Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

18.11.2015
środa

Łaskawy prezydent

18 listopada 2015, środa,

Nie, nie i jeszcze raz nie! Muszę trzymać moje pióro, a właściwie komputer na wodzy, bo prezydentowi należy się szacunek. A ja zamierzam pisać o tym, że prezydent Duda ułaskawił Mariusza Kamińskiego (i trzech funkcjonariuszy CBA), skazanego przez sąd pierwszej instancji za nadużycie władzy i przekroczenie kompetencji w czasie tzw. afery gruntowej.

Ze smutkiem patrzę, jak prezydent Andrzej Duda niszczy autorytet najwyższego urzędu w Polsce. Prawnicy nie są w tej sprawie jednomyślni. Większość (m.in. Zoll, Chmaj, Kalisz) uważa, że prezydent nie miał prawa ułaskawić Kamińskiego w tej fazie postępowania, to jest w czasie apelacji od wyroku I instancji, a więc kiedy Kamiński nie jest skazany wyrokiem prawomocnym, jest więc w oczach prawa osobą niewinną, a osoby niewinnej nie sposób ułaskawić.

Inni, np. prof. Kruszewski, Dera z Kancelarii Prezydenta, sądzą, że Konstytucja pozwala prezydentowi skorzystać z prawa łaski zawsze, w każdej fazie sprawy.

Ja nie jestem prawnikiem i nie mogę rozstrzygnąć tego sporu, ale bulwersuje mnie co innego. To mianowicie, że prezydent przerwał działanie wymiaru sprawiedliwości w sprawie Kamińskiego i innych, przeląkł się, bał się, że niezawisły polski sąd apelacyjny utrzyma w mocy wyrok skazujący I instancji – wyrok zdaniem prezydenta polityczny, niesprawiedliwy.

Chcąc być w zgodzie z prawem i z uczciwością, Andrzej Duda powinien był zaczekać na wyrok sądu apelacyjnego, pozwolić obracać się młynom sprawiedliwości, a gdy Temida wyda orzeczenie – wtedy zastosować prawo łaski (albo i nie, gdyby wyrok był korzystny dla polityka PiS). Ten pośpiech, ten brak zaufania do sądu II instancji, ten brak wiary w niezawisły sąd – to budzi mój niesmak i dezaprobatę. Ale i satysfakcję, że nawet pierwszy obywatel boi się orzeczenia niezawisłego sądu.

Andrzej Dera, prezydencki prawnik, w rozmowie z dziennikarzami powtarzał, że Mariusz Kamiński jest „kryształowo uczciwy” (temu nie przeczę, nie znam człowieka), z godną uznania cierpliwością powtarzał, że wyroki w sprawie Kamińskiego mają charakter polityczny i każde orzeczenie sądu II instancji byłoby podważane przez jedną ze stron jako polityczne.

Rzekomo dlatego prezydent postanowił przeciąć sprawę. To prawda, ale najbardziej polityczne zakończenie sprawy wybrał sam Andrzej Duda – wybrał interwencję władzy wykonawczej w działanie władzy sądowniczej, wykonał poważny krok w kierunku Budapesztu w Warszawie, a nawet – jak powiedział prof. Zoll – w kierunku władzy totalitarnej.

Nowa władza idzie szerokim frontem: pozbawia PSL wicemarszałka Sejmu, odbiera opozycji możliwość rotacyjnego przewodniczenia sejmowej komisji ds. służb specjalnych, a tym samym dopuszczenia do tajemnej wiedzy o służbach, nie dopuszcza do zaprzysiężenia nawet trzech spośród piątki sędziów TK już wybranych (w tym dwójki wybranych – co tu kryć – w wyniku machinacji PO). Tak działa osławiony pakiet demokratyczny PiS i tak wygląda poszanowanie opozycji zapowiadane przez prezesa Kaczyńskiego.

Dlatego dopóki nie jest za późno, powinniśmy powiedzieć gromkie „nie”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 94

Dodaj komentarz »
  1. Jak ten Falicz przewidzial, ze Gospodarz pod niego napisze nastepny wpis?

    Andrzej Falicz (4:35)

    „Czy Ty wierzysz naprawde, ze „wymyslona ” afera gruntowa stoi za samobojstwem twardo stojacego na ziemi i kutego na cztery nogi Leppera?”

    Po co ten cudzyslow przy „wymyslona” ? Tam absolutnie wszystko zostalo wymyslone w gabinecie prezesa. Tam nawet ‚grunt do odrolnienia’ nie istnial w realu! On byl z Ksiezyca wziety. Tego wczesniej ukradzionego przez parke tych cute blizniakow. A final po-wyborczy taki jest:

    „16 listopada 2015 prezydent Andrzej Duda ułaskawił 4 osoby związane z aferą gruntową: Mariusza Kamińskiego, Macieja Wąsika, Grzegorza Postka i Krzysztofa Brendela.”

    Leppera nie trzeba bylo ulaskawiac. On sam siebie ulaskawil. .. Zbydlecenie narodu to jest. Nikt juz nie kojarzy, ze ludzi mozna na smierc zatluc nie tylko nahajem, pejczem czy naganem. Mozna jeszcze tego dokonac przy pomocy naciskow tzw. politycznych.

    Kaczka rozjechala Leppera na smierc, na calkowiity ament. No bo Lepper sie poddal peer presji. I zaciagnal petle na wlasnej szyi.

    Jesli fakt ten dostarcza Faliczowi, czy innym jemu podobnym sku!wysynom, amunicji do czegokolwiek, to niech oni teraz sami zmierzaja do tego samego punktu samounicestwienia

  2. Dlaczego nie zachęcał pan do „nie” wtedy, gdy PO zmieniała ustawę, która nie zezwalała na wcześniejsze wytypowanie kandydatów do TK. Przecież zrobiono to tylko dlatego, żeby PiS uniemożliwić wybór swoich. Przetrzyjmy oczy (to mój apel i głośnie nie), bo za chwilę wszystkie instytucje państwowe, które miały służyć obywatelem, będą służyły tylko politykom. Nie bronię lokatora Pałacu, który wykonuje polecenia swojego niekonstytucyjnego przełożonego i nie zdaje sobie sprawy, że to on będzie kiedyś odpowiadał za swoje czyny. Kaczyński jest czysty jak łza, jest tylko prezesem partii rządzącej. Kaczyński i jego wyborcy nigdy nie kryli, że jest im po drodze z państwem demokratycznym, w którym istniej wyraźny podział władzy i wymaga od obywateli zaangażowania częstszego niż tylko w wyborach. Jeśli teraz ktoś się spodziewa, że obecny rząd będzie się zastanawiał nad prawem, to chyba był głuchy i ślepy. To, co obecnie się dzieje jest zaledwie tylko drobną przygrywką, przygotowaniami do przejęcia władzy w każdej instytucji i objęcia kontrolą tych ośrodków władzy obywatelskiej, które zdążyły się w Polsce wykształcić. Teraz moi mili będzie się lała z kranu na przemian woda zimna i gorąca.

  3. Kolonia czy półkolonia, to wszystko jedno. Teraz kolonia prawicowa. /fragment/
    „Musimy sobie uświadomić, że z perspektywy Niemiec upadek Unii nie jest żadnym problemem, mogą go przeprowadzić w każdej chwili na papierze, poza tym nic się nie zmieni, ponieważ wszyscy są od nich uzależnieni. Z tego względu NIC NIE RYZYKUJĄ pogrywając sobie z Polską, z którą właśnie muszą poznać nowy poziom „bólu”, we wzajemnych relacjach, stąd takie balony próbne jak ten ze strony pana Schulza. Jednakże bylibyśmy bardzo naiwni, gdybyśmy myśleli, że ich na nic więcej nie stać, niż tylko na następcze reagowanie na zmianę rządów w Polsce. Prawdopodobnie niemiecka ingerencja w nasz kraj jest o wiele głębsza. Przede wszystkim, znając ich pragmatyzm i to jak do tej pory załatwiano sprawy w Unii Europejskiej należy się bardzo zdziwić, że tak bardzo i w sposób jawny docisnęli Ewę Kopacz w kwestii przyjmowania przymusowych kwot nielegalnych imigrantów. Przecież doskonale wiedzieli, że w Polsce będą wybory, co więcej dokładnie wiedzieli, jakie są nastroje społeczne i co spotęguje lojalnościowa deklaracja pani Kopacz. Cena, jaką Platforma Obywatelska zapłaciła za kwestię imigrantów, to samodzielność rządów prawicy. Bez tego elementu – bez strachu ludzi, nie byłoby 235 prawicowych szabel w Sejmie. Nie ma możliwości, żeby Niemcy o tym nie wiedzieli, to zostało wkalkulowane i przewidziane. Naprawdę nie ma innej możliwości, chyba że założymy, że są nieracjonalni, a w całym tym postępowaniu dotyczącym uchodźców, czyli nowej taniej i pokornej siły roboczej dla niemieckiej gospodarki – nie ma żadnej nieracjonalności, wszystko jest przewidziane. Z takimi bonusami jak zdeklasowanie pozycji międzynarodowej Polski i wskazaniem naszemu nowemu rządowi jego miejsca włącznie.
    Jeżeli doszło do sytuacji w której Niemcy zaczynają nas, dla swojej własnej wygody atakować, ponieważ nie spełniamy – czegoś, co w istocie i tak ma znaczenie drugoplanowe, to właśnie kwestią fundamentalną jest to, co mają Niemcy ze zdewastowania naszej pozycji. Czy będziemy potulniejsi jeżeli chodzi o negocjacje w sprawie nowej Unii? Czy będziemy milczeć w sprawie Rosji? Czy też chodzi o to, o co zawsze Niemcom chodzi w relacjach z Polską, czyli o pogłębienie naszego uzależnienia do poziomu wykluczającego swobodę akcji i decyzji w Warszawie? Nie jest przypadkiem to, że w sposób tak bezwzględny Niemcy domagają się od Polski przyjmowania niechcianych imigrantów, chociaż to samo można było osiągnąć inaczej nazywając sprawy i z pewnym przełożeniem w kalendarzu. Jednak zrobiono wiele, żeby wygrała prawica. Jeżeli jesteśmy na tyle przewidywali dla decyzji w Berlinie, to co będzie dalej? Jakie są priorytety dla Polski w najbliższym czasie? Uwaga tu zderzamy się z murem niemieckiej przewagi, wynikającym z ich potęgi – być może, z czasem będą widoczne nowe elementy scenariusza. W tej chwili to wszystko wygląda na celową destabilizację systemu, do której dopuszczono – rękami samych „tubylców”. W polityce Niemiec nigdy nie było, nie ma i nie będzie przypadków zwłaszcza wobec Polski. Jeżeli czołowi politycy niemieccy, uważają że powinniśmy wykazywać wdzięczność państwową, po prostu się podporządkowując, to znaczy że tamtejsi decydenci biznesowi uważają nas za swoją własność, bo przecież u nas zainwestowali… Ciężką sprawą jest mieć dobre stosunki z Niemcami, okazują się bardzo kosztowne!”

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Mamy po raz kolejny demokrację przymiotnikową, po prostu,
    Ta jest pisowska…..
    Jedna nazwa, a ile odcieni może pomieścić w zależności od przymiotnika.

    Kubuś Fatalista mógłby sobie pod nosem zaśpiewać:
    „nie pomoże już nic, nic się nie zmieni
    nie pomoże już nic, tak musi być”…..
    Do następnych wyborów.
    A na razie trwa budowa ciągu technologicznego i odzyskiwania Państwa.

  6. Podobuje mi sie takie zdanie Gospodarza:

    ” Mariusz Kamiński jest „kryształowo uczciwy” (temu nie przeczę, nie znam człowieka),”

    Co za wyczucie sytuacji

  7. Passent pisze; „Ze smutkiem patrzę, jak prezydent Andrzej Duda niszczy autorytet najwyższego urzędu w Polsce.”
    A ja wprost przeciwnie, patrzę z radością. Glosowałem na większe zło, z nadzieją że to zło pognębi to mniejsze i razem pójdą na dno. Niestety pójdą razem z narodem i razem z państwem. Passent i ja tego nie doczekamy. Chyba, że wcześniej pizdnie to wszystko razem, razem z planetą.

  8. @Gospodarz

    Możemy sobie mówić nie na różne tony ale już jest za późno. Brak szacunku dla prawa i ludzi okazywany przez najwyższe osoby w państwie zrobi ze społeczeństwa po czterech latach kompletny motłoch (bo skoro oni mogą). Społeczeństwo obywatelskie dopiero się z trudem wykluwało ale teraz jest pozamiatane. Chyba że, i w tym ostatnia nadzieja, nastąpi wielki protest który zmiecie PiS.

  9. Pan Redaktor pisze:
    „Ze smutkiem patrzę,……..”
    I bardzo dobrze.
    Za to Polacy moga teraz patrzec z nadzieja.

  10. Funkcjonariusze CBA pod specjalną ochroną
    Redaktor Passent jest zdania, że prezydent wydając akt ułaskawienia „przerwał działanie wymiaru sprawiedliwości”.
    Otóż to, prezydent zaingerował w toczące się postępowanie.
    Nie wiem jaki jest stan postępowania odwoławczego. Czy odwołanie jest złożone, formalnie przyjęte, czy tez odwołanie nie jest złożone, lecz nie minął termin uprawomocnieni się wyroku.
    Sądzę, że w każdym przypadku sprawa z punktu widzenia prawnego trwa.

    Druga kwestia, to argumentacja jednego z konstytucjonalistów, który orzekł co następuje:

    1) Konstytucja pozostawia decyzję co do ułaskawienia w rękach prezydenta. To jest decyzja prezydenta. Zrobił co chciał.

    Sądzę, że konstytucja, to nie jest taki twór, który zawiera jedno czy dwa zdania o ułaskawieniu, a nic tam nie ma o szczególnych okolicznościach, więc z tego wypływa dyrektywa dla prezydenta – niech robi, jak uważa, zawsze będzie zgodny z prawem.
    To jest podejście bardzo luzackie do konstytucji, w ogóle do prawa. Konstytucja zawiera mnóstwo przepisów, których nagie brzmienie mało mówi laikom. Co nie oznacza, że te jedno, czy dwuzdaniowe przepisy nie mają szczegółowych interpretacji, wykładni, spójności, jednoznaczności, itd.

    2) W kontekście prezydenckiego ułaskawienia konstytucjonalista ten wygłosił następująca tezę prawną – pracownicy organu państwowego takiego jak CBA, walczący z korupcją są pod specjalną ochroną.
    Tu się przyczepię do słówka „ochrona” Co oznacza owa „ochrona”? Kto ją sprawuje, w czyim imieniu, na podstawie jakich przepisów, jakich wolności, czy wartości ta ochrona dotyczy? Czy poprzez „ochronę” można rozumieć, że pracownikom CBA więcej wolno, ze ci funkcjonariusze mogą łamać przepisy będąc na służbie, a szczególnie przepisy napisane dla nich?

    Rozumienie „ochrony” funkcjonariuszy jako uwalnianie ich od winy i kary uważam za pogląd szkodliwy, psujący państwo i prawo, obracający sprawiedliwość w niwecz. Dziwię się, że taki pogląd wypowiada ekspert prawny.
    Pzdr, TJ

  11. Mnie jeszcze bardziej od niszczenia autorytetu prezydenta (i tak nie było go zbyt wiele), martwi zupełny brak skruchy wyborców PISu. Przecież nawet uznając niewinność Kamińskiego powinni być głęboko zniesmaczeni stylem. Tak, przyjdzie się podpisać pod tezą NeferNefer…

  12. @Tejot:
    W internecie pewną popularność zdobywa zestawienie informacji o prawie łaski ze strony internetowej prezydenta RP z 15 i 18 listopada 2015. Wykładania z 15 listopada 2015 nie pozwalała na ułaskawienie Kamińskiego, z 18 listopada — już pozwala.

  13. Specjalnie dla Pana Passenta moge napisac kogos ulaskawil Kwasniewski.

    ale Pan Passent chyba pamieta chociaz wtedy milczal

    Z wyrokiem na Kaminskiego „niezawisle” sady sie sprawnie i „Na czas” uporaly.

    Na Kiszczaka 25 lat nie wystarczalo.
    Mafii pruszkowskiej tez te”niezawisle „sady nie skazaly.

    Trzeba byc naprawde naiwnym by wierzyc, ze przekonana sie ludzi iz wyrok na szefa CBA nie byl inspirowany politycznie tylko dlatego, ze teraz bedzie sie gromko krzyczec NIE!
    Raz utraconej wiarygodnosci latwo sie nie odzyska.

    Ortegowi gratuluje chamstwa.
    Dobrze, ze zdjal maske.
    Chociaz jedynie jako anonim..
    Swinia anonimowa.

  14. Panie Danielu,
    Napisał Pan „prawnik prezydencik”. Bój się Pan boga, przeciez oni zjawią się u Pana i zbadają Panu mocz, tak jak w takich przypadkach niebywałej agresji sędziów na Kamińskiego, dorzucą do moczu tych sprzedajnych sędziów kilo marihuany, kokainy, a na wszelki wypadek dla niedowiarków, w takim moczu pływać będą całe główki maku. A wariografy, a psychuszki…

  15. Traktowanie sojuszy przez PiSowców

    Wielu prominentnych polityków propisowskich i pisowskich wypowiedziało się ostatnio jednoznacznie o problemie uchodźców i współpracy w tej i innych dziedzinach z Unią. Jeden z ekspertów politycznych (Rak) powiedział, że państwa pomagają sobie tylko wtedy, gdy maja interes i przestańmy się łudzić, że nam pomogą, tym bardziej, ze zdradzali nas.
    Ta więc emigranci i w ogóle ta cała spraw nie jest nasza sprawa, to nie nasz interes, nie pomagajmy. Ten sam ekspert psioczył na państwa „zachodnie”, że nie pomagają Ukrainie, nie przeciwstawiają się, nie bronią pozycji Polski, itd.

    Ten sam trend myślenia króluje w polityce historycznej pisowskiej, gdy przypomina się, że państwa Zachodu w 1939 roku nie pomogły nam, chociaż zawarte były z nimi sojusze.
    Dzisiaj można odpowiedzieć tym trendsetterom – przecież wy wbijacie do głów od lat obywatelom, że państwa pomagają tylko wtedy, gdy maja w tym interes, Francja i Wielka Brytania nie pomogły Polsce we wrześni 1939 roku, bo nie miały interesu. Dokładnie wedle doktryny głoszonej przez was dzisiaj, dokładnie według waszych dzisiejszych wskazań, by nie współpracować z sojusznikami, jeśli nie mamy w tym interesu?
    To ja się pytam – to w czym mamy interes?

    Nawiasem mówiąc prominentny polityk PiSu, na ważnym stanowisku, na krytyczną wypowiedź szefa Parlamentu Europejskiego o polskiej polityce nie pomagania odpowiedział standardem antyniemieckim w kierunku Schulza – niemiecka buta. Niezbyt wyrafinowana odpowiedź. Odpowiedź ta przypomina okrzyk Rokity w samolocie – ratunku, Niemcy mnie biją. Na jakim podwórku się wychował ten polityk?
    Pzdr, TJ

  16. Falicz gratuluje Orteqowi chamstwa. No patrzcie państwo, patrzcie, prosie zniesmaczone smrodem, rozgląda się dookoła i szuka źródła brzydkiego zapachu. Oburzenie prosiaka podzielam, nie podzielam źródła pochodzenia brzydkiego zapachu

  17. Szanowny Panie Passent
    Jestem obecny na tym blogu od prawie 5 lat.
    To skandal, ze Panski moderatpr przepuszacza chamskie wpisy jak Ortega – cytuje:
    „Orteq
    18 listopada o godz. 9:13
    Jak ten Falicz przewidzial, ze Gospodarz pod niego napisze nastepny wpis?

    Andrzej Falicz (4:35)

    Kaczka rozjechala Leppera na smierc, na calkowiity ament. No bo Lepper sie poddal peer presji. I zaciagnal petle na wlasnej szyi.

    Jesli fakt ten dostarcza Faliczowi, czy innym jemu podobnym sku!wysynom,..”

    Jedynym wyjasniem moze byc fakt, ze Orteg dmucha w te sama polityczna trabe.
    Widac takie chamstwo uchodzi.

    Dla przypomnienia
    Za czasow rzadow PO (!!!)
    – bo w 30 sierpnia 2010 prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie przedstawił Lepperowi zarzuty składania fałszywych zeznań w postępowaniu prokuratorskim dotyczącym przecieku z tzw. afery gruntowej.
    5 sierpnia 2011 został znaleziony martwy w biurze partii w Warszawie. Andrzej Lepper popełnił samobójstwo poprzez powieszenie się.

    Wczesniej bo 4 grudnia 2006 w „Gazecie Wyborczej” ukazał się artykuł zatytułowany Praca za seks w Samoobronie, który zapoczątkował tzw. „Seksaferę”. Była radna sejmiku łódzkiego, Aneta Krawczyk, stwierdziła w nim, że otrzymała pracę na stanowisku dyrektora biura poselskiego w zamian za usługi seksualne świadczone Stanisławowi Łyżwińskiemu i Andrzejowi Lepperowi.
    Proces karny w tej sprawie rozpoczął się przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim w maju 2008.

    11 lutego 2010 nieprawomocnym wyrokiem tego sądu został skazany na karę 2 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności.
    W marcu 2011 Sąd Apelacyjny w Łodzi uchylił wyrok skazujący Andrzeja Leppera i skierował sprawę do ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy. We wrześniu 2011 postępowanie to zostało umorzone ze względu na śmierć oskarżonego.

    Pozostałe procesy sądowe

    Przeciwko Andrzejowi Lepperowi wszczęto różne procesy karne i cywilne, w związku ze znieważaniem funkcjonariuszy publicznych, pomówieniami, niszczeniem mienia, organizowaniem nielegalnych blokad dróg i przejść granicznych. Sam w 2007 stwierdził, że wytoczono mu łącznie 137 procesów sądowych i postępowań przed kolegiami do spraw wykroczeń. Do 2007 miał sześć prawomocnych wyroków skazujących.

    Sugerowanie, ze to Kaminski lub Kaczynski sa winni samobojstwa Leppera to paranoja

    Niejednokrotnie nie stawiał się na wyznaczane rozprawy sądowe. W 1999 po kolejnym niestawieniu się na rozprawie w sprawie znieważenia byłego wicepremiera Janusza Tomaszewskiego sąd wydał za nim list gończy, na skutek którego zatrzymano go na przejściu granicznym

  18. Czy ktoś może mi podpowiedzieć, dlaczego część linku jest „martwa” ( ta na czarno) i nie można go otworzyć?
    Zdarza mi się to po raz drugi, czy trzeci. Wcześniej było ok.

  19. Gdzie bylo gromkie NIE
    Pana Passenta
    gdy Walesa ulaskawial gangster Slowika
    a Kwasniewski bohatera korupcyjnej afery starachowickiej
    „Łaska dla „Słowika”, lidera „Pruszkowa”, to największy (znany) skandal związany z tym prawem. Jeden z najgroźniejszych polskich gangsterów – jak sam stwierdził w 2000 r. – w 1993 roku za 150 tys. dol. kupił sobie ułaskawienie od urzędników kancelarii Lecha Wałęsy..”

    Walesa ulaskawil rowniez… jednego z szefów gangu pruszkowskiego Zbigniew K., pseud. „Ali

    Kwasniewski ulaskawil Vogla
    brutalnego morderce bedacego administratorem tajnych kont polityków polskiej lewicy w Szwajcarii.

    W grudniu 2005 roku, na finiszu własnej kadencji, prezydent Aleksander Kwaśniewski zastosował prawo łaski wobec byłego wiceministra spraw wewnętrznych Zbigniewa Sobotki, łagodząc mu karę pozbawienia wolności do 1 roku, z warunkowym zawieszeniem na okres 2 lat. Naraził się tym na zarzut złamania prawa, bo nie znał akt sprawy, a do wyroku nie było jeszcze nawet napisane przez sąd uzasadnienie….

    Gdzie bylo wtedy Passentowe gromkie NIE?

    Obudzilo sie jak Duda ulaskawil Kaminskiego SZEFA CBA scigajacego zbyt gorliwie korupcje na szczytach wladzy….I skazanego na polityczne zamowienie PO.

  20. Wypowiedź prezydenta wskazując na jego intelektualną niezaradność – chciałem przeciąć sprawę
    Prezydent skomentował swoje ułaskawienie Kamińskiego et consortes następująco:

    „Postanowiłem uwolnić system sprawiedliwości od tej sprawy. Chciałem przeciąć ten problem na moją odpowiedzialność jako prezydenta Rzeczpospolitej – wytłumaczył Duda.”

    Wypowiedź ta wskazuje na dwie prerogatywy, które Duda sobie przypisał ot tak, z kapelusza.
    A mianowicie:

    1) Prezydent ma prawo „uwolnić wymiar sprawiedliwości od sprawy”

    Prezydent wyraził się jasno – ma prawo ingerować w wymiar sprawiedliwości, co samo w sobie jest niebywałym curiosum. Czym jest bowiem „uwolnienie wymiaru sprawiedliwości od sprawy”, jak nie ingerencją w postępowanie sądowe?

    2) Prezydent miał prawo „przeciąć problem”, czyli sprawę w toku.

    Skoro prezydent twierdzi, że coś przecina, to oznacza, że to coś się toczy, a prezydent to zatrzymał, przeciął. Tym czymś jest postępowanie wymiaru sprawiedliwości.

    Uważam, że prezydent jako prawnik i jako prezydent nie wykazał się dostateczną zaradnością intelektualną prawiąc takie krętactwa wszystkim Polakom.
    Pzdr, TJ

  21. POmysl przez chwile, AeFku.

    Jednego dnia lider partii Samoobrona jest vice premierem oraz ministrem w rzadzie premiera Jaroslawa Kaczynskiego. Nastepnego dnia premier zaklada na swojego vice premiera pulapke-prowokacje pn. Afera Gruntowa. Nic z pulapki nie wychodzi, vice premier nie daje sie w nia wciagnac. Mimo to premier wywala na zbita facjate swojego zastepce, rozwala koalicje po dwoch latach paskudnego rzadzenia. Rozpisane zostaja nowe wybory, w ktorych wygrywa PO. Z Samoobrony nie pozostaje nic.

    I teraz pytanie. Jak mial dalej zyc lider partii Samoobrona, vice premier, ktorego ‚zdradzono o swicie’ ? Zdradzono zastawiajac na niego pulapke jak na pospolitego przestepce.

    To byl polityczny lincz. Lincze zwykle koncza sie smiercia osoby linczowanej.

  22. Andrzej Falicz
    Wyszła z wora niczym Szydło jeszcze jedna twoja paskudna przywara – kapusiostwo.
    Tym razem donosisz na Orteqa. Jestem zbyt leniwa, by szperać w archiwum, a nawet szukać tylko najświeższych twoich postów, w których dopuszczasz się dokładnie tego samego, albo z nawiązką, w stosunku do konkretnych blogowiczów czy ogółu osób , które nie są pisolubne, a którymi głęboko gardzisz, czemu niejednokrotnie dawałeś wyraz na tym blogu.
    Dlaczego Gospodarz, który udostępnił nam piaskownicę, miałby ingerować w to, że ktoś sypie drugiemu piaskiem w oczy alko walnął go po głowie łopatką i wyrwał wiaderko?
    Siejesz wiatr, zbierasz burzę.
    Spodziewaj się, że będzie tylko gorzej bo teraz to ty „wysługujesz” się reżimowi, czyli jesteś lemingiem a rebours. Role się odwróciły.
    Twoi dotychczasowi adwersarze są teraz jak najbardziej „niepokorni” i „niezależni”.

  23. Pisze Daniel Passent – „Łaskawy prezydent”

    No ale nie daje odpowiedzi na pytanie: Jakie konkretne okolicznosci zmusiły prezydenta do zastosowania tak nieprzemyslanej, pospiesznej i politycznie ryzykownej łaskawości?

    Dwadziescia komentarzy w dyskusji też odpowiedzi na to kluczowe pytanie nie daje choć czołowi politycy rządu i opozycji już te okoliczności z rana zasugerowali.

  24. To będzie taka republika kolesiów i kamieni kupa że „ośmiorniczki” to małe miki.

  25. Odwołanie Tuska
    Otwieram rano komputer, klikam nagłówki portali, a tam, w GW, bije po oczach „PIS odwoła Tuska z szefa Rady Europejskiej?”
    Znaku zapytania nie zauważyłem, klikam dalej, czytam wytłuszczone „Partia Jarosława Kaczyńskiego na szefa Rady Europejskiej na razie się nie zamachnie.”
    Grozą wieje – pomyślałem.

    Przez 7 lat rządów PO pod Tuskiem, byłem jego cynglem na ‘en passant’. Dawałem mu szansę w kampanii 2011 wg zasady, że II kadencja, to kadencja odważnych, niepopularnych reform.
    Zrobił Tusk ważną, niezbędną reformę ‘67’, musze przyznać – niezgrabnie. Ale zrobił, ciągle mnie „uwodził” w rzadkich kontaktach z publiką, sam wypadał znakomicie.
    Ale trzymał w mediach obrazkowych najpierw pp Palikota i Niesiołowskiego, a potem pp Szejnfelda i Piterę!
    Z tej drugiej pary, pierwszy nosił bikiniarska plerezę i pretensjonalne koszule, jego eee niecierpliwiło, a druga osoba przypominała głosem i wyglądem nawiedzoną katechetkę.
    Te w końcu nieliczne postaci medialne, zniechęciły do PO moją brzydzącą się polityką żonę, stała się milczącym (ze strachu pewnie) zwolennikiem „zmiany”. Myślę, że moja T. nie była społecznym wyjątkiem.

    Tuska w życiu nie widziałem na żywe oczy, nie wiem czy jest naprawdę rudy, o jego zimnych oczach też nic nie wiem, bowiem ciągle się wdzięczył w wywiadach, robił słodkie miny z bezzębnym uśmiechem, zamiast odpowiadać na ataki „adekwatnie” (dla młodych – terminologia z wojska)

    Myślę ostatnio coraz częściej, już „po przełomie”, że taki brak fartu politycznego jest rzadki w historii.
    1. Przegrał z lenistwa dwie elekcje w 2005, kilka niezawinionych, niefartownych wydarzeń pominę.
    2. Po wygranej 2007, dopadł Tuska u koalicyjnej władzy światowy kryzys ekonomiczny.
    3. W 2009, część Polski nawiedziła wielka powódź, zalany Wrocław, Warszawa na „włosku”
    4. W 2010, spadł samolot z prezydentem i dostojnikami, w tym z Tuska przyjaciółmi i zaczęła się bezprecedensowa budowa mitu smoleńskiego, swoistego aktu założycielskiego antytuskowych ruchów.

    Myśl, że naczelnik będzie czynił starania (nie znam procedury powoływania) odwołania naszej dumy narodowej, Prezydenta Europy, Donalda Tuska, wywołuje u mnie uczucie wyjątkowego obrzydzenia.
    Po wczorajszych rewelacjach dot. ułaskawienia M. Kamińskiego, można sobie wyobrazić, że ten Największy Szkodnik 25lecia jest gotów to uczynić.

  26. Radze Panu Red.i towarzystwu (mniej) trzymac komputry przykrecone do czegos bo to dopiero poczatek a bedzie jeszcze o czym pisac oj bedzie dlatego ja o Napoleonie ( a po rewolucji przychodzi Napoleon) a dokl. jego czasach i nie tylko ..

    „Schuller przypomina, że w minionych 220 latach Polska była przez łącznie 173 lata okupowana przez obce wojska, a całe pokolenia Polaków musiały emigrować. „W polskiej świadomości głęboko zakotwiczona jest myśl, że emigracja jest po to, aby tworzyć armię na obczyźnie” – czytamy w „FAZ”.

    Schuller przywołuje liczne fakty z historii – począwszy od Legionów polskich pod koniec XVIII wieku, poprzez Wielką Wojnę 1914-1918 aż po II wojnę światową, gdy polskie wojsko walczyło na wszystkich frontach. Wymienia też walki pod Monte Cassino, Władysława Andersa, a także polskie armie idące na Berlin ze Wschodu.”
    Czyz to nie byly piekne czasy . Czy syryjscy uchodzcy moga sie czym podobnym pochwalic ? Nie wiem , przypuszczam , ze watpie .
    Ojczyzna byla w potrzebie a teraz ..
    „Duda ulaskawil Kaminskiego SZEFA CBA scigajacego zbyt gorliwie korupcje na szczytach”
    Zbyt gorliwie .. Szkoda mi czasu na F. i sasiadke żolprezia z nieust . problemami (sasiadka bo zolprez problemow to nie ma)

  27. @stasieku
    18 listopada o godz. 11:34

    Ja już pół roku temu o tym wspomniałam, ale nieważne. O ile się nie mylę (podkreślam), polska pac…premiera za podszeptem Naczelnika może zagłosować przeciw przedłużeniu kadencji podczas wyborów przewodniczącego Rady (wybierają premierzy państw członkowskich)
    Pytanie tylko czy Kaczyński chciałby mieć Tuska znowu w kurniku czyli w Polsce czyli nigdzie.

  28. BN w swoim zwyczaju szuka dziury w calym .
    „No ale nie daje odpowiedzi na pytanie: Jakie konkretne okolicznosci zmusiły prezydenta do zastosowania tak nieprzemyslanej, pospiesznej i politycznie ryzykownej łaskawości?”
    Tego chyba nie trzeba en-lemingom tlumaczyc . Musial sie spieczyc bo p. Kaminski i prezes zbyt (?) gorliwie przebierali nogami .

  29. Lewy, mag

    Dzieki za wstawiennicwo ws. hunwejbinstwa Falicza. Donoszacego Gospodarzowi na moj temat. To nie pierwszy raz on mnie rekomenduje gospodarzom blogow do uwalenia. Mag(us) nawet poszla dalej, w swoim wstawiennictwie. I wyciagnela mnie ze zbanowania na tym tutaj blou. Ponowne dzieki i za to skladam.

    Wcaz sa dobrzy lude na swiecie. Dlatego takie rozne Falicze to irunda. Nie warta ani jednej minuty zerwanego posrod nocy snu.

  30. Stasieku, podaję drugi przykład, tym razem zaradności w forsowaniu fobii i krętactw.
    Otóż minister Macierewicz zapowiedział, że trzeba powołać nową komisję do zbadania katatsrofy smoleńskiej, trzeba prześwietlić przy okazji sprawę od remontu samolotu Tu154M w Samarze (hipoteza zespołu parlamentarnego, którym kierował Macierewicz, bierze pod uwagę, że w Samarze zainstalowano ładunki wybuchowe w samolocie i ładunki przetrwały, bo nie sposób tego było sprawdzić).

    Najważniejszym warunkiem, zastrzeżeniem, które wygłosił Macierewcz, było – należy tak dobrać skład komisji, by wreszcie można było do końca wyjaśnić, poznać prawdę, itd.
    Wyobrażam sobie, jak Macierewicz tu kombinuje. Nie trudno wpaść na to – Macierewicz będzie chciał kontynuować sprawę w taki sposób, w jaki to robił w zespole parlamentarnym oraz z tymi ludźmi, którzy współpracowali z nim w tym Zespole. Czyż nie?
    Czy możemy oczekiwać jakichś rzetelności, bezstronności, czy braku nacisków chociaż od ministra? Przecież mówi wyraźnie, że skład musi być taki, by prawda, którą on z zespołem znalazł, była oficjalnie potwierdzona.
    Będzie weselej niż najodważniejsi blogowicze wieszczyli.
    Pzdr, TJ

  31. @Andrzej Falicz, 11:38
    Jak zwykle nie doceniasz czytelników en passant.

    „Precedens Kamińskiego” łamie zasadę trójpodziału władzy i w pewnym sensie zwalnia przyjaciół naczelnika od odpowiedzialności karnej. W sprawach moralnych mają spowiedź, Rydzyka i czekają, kiedy papież Franciszek odejdzie.

    Powiedz Andrzeju, czy jak u p. Biereckiego służby znajdą znamiona przestępstwa finansowego (do tej pory mówi się o „wątpliwej stronie moralnej” przewałki do Luksemburga), to będzie to sprawa polityczna?

    Czy mąż stanu Macierewicz odda pieniądze podatników wypłacone poszkodowanym? Prokurator uznał, że M. lustrował społecznie, poświęcał swój prywatny czas wielkiej sprawie.

    Lech Kaczyński zwrócił kiedyś uwagę, że jeśli ktoś przebywa w zgromadzeniu, w którym bierze udział osoba podejrzana, to nie oznacza, że inni uczestnicy zgromadzenia są też podejrzani.
    Ta dziecinna wykładnia LK, (dziecinna, bo wstyd o tym publicznie mówić) nie była szanowana przez PIS wielokrotnie.
    Nawet p. Komorowski ukradł wg PIS 3,2 mld złotych!

    Teraz p. Duda musi uważać, kto się ustawi za nim do zdjęcia. Całe 5 lat musi uważać.
    Też pierwsza dama i córka jedynaczka muszą uważać. A rodzice i teściowie?

    Kraj absurdu ta moja Polska…

  32. Daniel Passent
    Proszę się przestać dalej oszukiwać, że ,,Prezydent” Duda bał się, przeląkł niezawisłości polskiego sądu, utrzymującego w mocy wyrok I instancji.
    Trójpodział wady jest teraz następujący:
    Naczelnik
    Maliniak
    Pasztetowa (czasowo. do momentu a nie zastąpi jej Brudziński)
    więc nie ma się kompletnie czego bać.
    Nie wykazał się też żadną odwagą, w obawie przed Pańskim NIE!
    Całkiem nie przypadkowo, w przeddzień expose pasztetowej, głośno i wyraźnie powiedział:
    Jesteście bezkarni.
    Możecie teraz Wszystko bez oglądania się na cokolwiek.
    Spirala destrukcji mechanizmów demokratycznych, jaką właśnie rozkręcił, wydaje się być nie do powstrzymania i ma wszelkie znamiona Blitzkrigu.
    To, że min. Szyszko zdążył już wymienić generalnego dyrektora Lasów Państwowych na swojego czopka, to małe miki.
    Zawłaszczenie państwa i obsada kluczowych instytucji demokratycznego państwa aby nie przeszkadzały w ręcznym sterowaniu, szybko stanie się faktem a sprzyja temu nie tylko kalendarium kadencyjności większości z nich. Innym zmieni się umocowani i nie będzie tu żadnych skrupułów.
    I jeżeli nie jest jeszcze na coś za późno, to na totalną krytykę i jak najszybszą koalicję wszystkich sił szanujących demokrację. Ponad wszelkimi podziałami z jednym tylko celem.

  33. Szanowny Panie, chciałabym zwrócić uwagę na certyfikat bezpieczeństwa umożliwiający dostęp do ścisle poufnych informacji w państwie (nie wspominając o obrocie międzynarowowym – w obiegu EU czy NATO), który pan Kamiński nie mógł dostać ze względu na toczące się postępowanie. Szkoda, że nie zwraca się na to uwagi w komentarzach prasowych. Przecież ułaskawienie p. Kamińskiego było dla PIS nagląco konieczne – bez aktu ułaskawienia Kamiński nie mógłby realnie sprawować urzędu ponieważ nie spełniał warunków brzegowych co do dostępu do informacji ściśle poufnych (także w ramach EU a nie tylko na polskim podwórku). Czyż nie warto pokazywać, że PIS wybiera do rządu ludzi, którzy nawet warunków wstępnych nie spełniają i trzeba dla nich sztucznie i ręcznie czyścić pole? I jeszcze jedno – porównanie aktu ułaskawienia pana Dudy do kontrowersyjnego aktu łaski prezedenta Kwaśniewskiego (które pojawia sie w mediach) jest niesymetryczne z 2 zasadniczych powodów: w tamtym przypadku nie poszło o ułaskawienie przed skazaniem, a dalej – ułaskawiony kolega byłego prezydenta nie został ułaskawiony po to by zajmować kluczowe stanowisko w Państwie.
    A na koniec najciekawsze – co z panem Macierewiczem? Czy nasz minister obrony dostanie kiedykolwiek natowski cerifikat bezpieczeństwa (safety clearence)? Czy Polska (w tych niebezpiecznych czasach) będzie dopuszczana do strategicznych i wrażliwych informacji ? Czy też nasz znakomity minister (z wieloma przegranymi sprawami sądowymi) będzie wiedział akurat tyle co dziennikarze?

  34. @Orteq, 11:54
    Jeśli to był donos, to brak mi słów.
    Choć pamiętam, że zniknąłeś na jakiś czas.

    Ja odwrotnie – wczoraj zachęcałem ‘Falicza’ do zabrania głosu nt obecnie rządzących.
    Pamiętam masę głosów krytycznych, skierowanych do Platformy, od zwolenników PO.
    Ta zachęta miała charakter zaczepny. Zdaje sobie sprawę, że komisarze polityczni będą zawsze udowadniali, że czarne jest białe i że Tusk z Putinem zabili prezydenta.

    Słucham wystąpienia p. Szydło. Na merytoryczny komentarz za wcześnie.
    Polska, Polacy – słowa ‘obywatele’ nie słyszałem.
    Płaczliwie, bardziej niż p. Kopacz.

    Pozdrowienia

  35. IV RP nie bedzie.
    Falicz
    pisze , że Duda robi tylko to samo co już robili Wałęsa i Kwaśniewski i w ten sposób jego postępowanie znakomicie mieści się w normach polskiej polityki i zwykłej „przyzwoitości”, tak więc jest usprawiedliwione.
    Żegnaj odnowo moralna !

  36. @tejot, 11:59
    Podziwiam Ciebie, ‘tejocie’ za cierpliwość w polemice ze zwolennikami wersji zamachu.
    Od dawna przewijam to, co piszesz (wybacz, to nudne i często długie), bo moje zdanie „w temacie” jest brutalne i bezkompromisowe od dawna.
    Zwolenników wersji spiskowej dzielę na cyników politycznych i głupców.
    Pozdrowienia, 3msie

  37. mag
    18 listopada o godz. 11:22

    Andrzej Falicz
    Wyszła z wora niczym Szydło jeszcze jedna twoja paskudna przywara – kapusiostwo.
    Tym razem donosisz na Orteqa. Jestem zbyt leniwa, by szperać w archiwum, a nawet szukać tylko najświeższych twoich postów, w których dopuszczasz się dokładnie tego samego, albo z nawiązką,…”

    Mag

    Prosze bardzo postaraj sie mag znalezc moj wpis, w ktorym pisze o kims, ze jest

    skur.ysynem.

    Co zrobil Orteq w stosunku do mnie.
    Pod psudonimem oczywiscie.

    A Pan Redaktor przepuscil.

    Nie jestes zbyt leniwa by napisac, ze ja pisze takie rzeczy a nawet „z nawiazka”
    (jako JESZCZE jedna (?) moja przywara…)
    – ale jestes za leniwa by to uzasadnic.

  38. Miała być Dudapomoc – to i jest Dudapomoc. Republika kolesi ma się nadal dobrze.

  39. Panie Danielu,
    Przepraszam, że zamiast świeżyzny zacytuję swój tekst, który pomieściłam po sąsiedzku u red. Kowalczyka, ale tu będzie a propos tego, co pan napisał.

    Otóż z radością oświadczam, że nareszcie znowu jestem w opozycji. Jak za młodu.
    Biorąc pod uwagę całokształt dotychczasowego dorobku PAD-a oraz poczynań świeżo nominowanej premiery, mam ten komfort, że wyraziście uświadamiam sobie, jak łatwo przejść od wątłej jeszcze demokracji do jej karykatury, czyli demokratury, a tym samym do pełzającego zamordyzmu a la Orban.
    Gombrowicz chyba miał rację w „Tangu”. Przyjdzie Artur i wyrówna.
    Jeśli wierzyć ostatniemu sondażowi (nie pamiętam jakiej pracowni) 50% obateli zagłosowałaby dziś na PIS. Czyli połowa Polaków, (kontra tej drugiej połowie, która wybory ma w tyle).
    Wygląda na to, że ta pierwsza połowa populacji tęskni za tym, by wziąć ją za mordę.
    1980, 1989 to była pomyłka, jakiś humbuk? Po cholerę nam wolność, skoro nie potrafimy z niej roztropnie korzystać pro publico bono?

  40. Stasieku,

    Juz Ci odpowiedzialem pod poprzednim felietonem.

    Poprzedni prezydenci tez ulaskawiali.

    Uwazam, ze ulaskawienie Szefa CBA jest zdecydowanie bardziej uzasadnione niz szefow mafii jakich ulaskawial Walesa czy mordercow jak to robil Kwasniewski bo byli tajnymi skarbnikami lewicy czy kumpli z partii jak w wypadku Sobotki nawet przed przeczytaniem uzasadnienia wyroku.

    Kaminski zostal skazany przez politycznie umotywowany sad.
    Taki sam, ktory nie potrafil skazac Kiszczaka przez 25 lat czy czlonkow partii pruszkowskiej.

  41. @NeferNefer, o 11:46 napisała
    ”Pytanie tylko czy Kaczyński chciałby mieć Tuska znowu w kurniku, czyli w Polsce, czyli nigdzie.”
    Otóż to!
    Będą główkować, wydawać nasze pieniądze na badania publiki, kłamać.

    Tuska wybrano (na mój nos) między innymi dlatego, że VIPy UE wiedziały, że idą ciężkie, rozłamowe czasy i niewielu z nich chciało się zapisać na tę posadę.

    Pozdr

  42. Żegnaj Unio Europejska ! – to będzie hasło przewodnie referendum, jakie odbędzie się w Polsce za dwa-trzy lata. I zakończy się ono wygraną postulujących wyjście z Unii.

    Dlaczego ? Bo zasady unijne będą przeszkodą w realizacji IV-bis RP.

    Kościół poprze, PO w apatii, lewica… wiadomo, no a dodatkowo ci cholerni imigranci.

    Śpieszmy się kochać Europę, bo tak szybko odejdzie.

  43. O, o. Mamo! Ony bijo me! A jam taki malutki niewinny Falicz jest

  44. Wydaje mi sie oczywiste, ze Prezydent Duda ulaskawia Kaminskiego skoro moze.

    Skazywanie za nadgorliwosc w sciganiu korupcji a uniewinnianie przekupnych poslow PO jak wypadku Sawickiej swiadczy o instrumentalnosci polskich sadow, ktore sa narzedziem w rekach wladzy.

    Ulaskawianie mordercow bo ukrywali kase lewicy w szwajcarii czy partyjnych kumpli po aferze starachowickiej przez Kwasiewskiego czy mafiosow przez Walese uwazam za skandal.

  45. Andrzeju, ostatnie słowo zamieniam, ‚jak inżynier z inżynierem’.
    W ocenie ułaskawień, przeczytanie uzasadnienia wyroku, ma mało wspólnego z prawomocnym wyrokiem!
    W tamtych sprawach wyroki zapadły!

    Na giełdzie znowu spadek WIG20 poniżej 2000pkt!

  46. Jeszcze raz i ostatni raz na ten temat.

    Istnieje zasadnicza roznica miedzy nazwaniem kogos glupkiem,
    PO-paprancem czy PiS-zdzielcem a
    Nazwaniem kogos
    SKU.WYSYNEM!

    Redaktor ( moderator) widocznie to akceptuje skoro nie przeszkodzilo mu to w stosunku do mnie jedynie dlatego, ze mam zasadniczo inne poglady na temat polityki w Polsce.

    Uwazam, ze to mowi wiecej o przeciwnikach PiS niz dziesiatki felietonow.

  47. Korupcja ,to nadużycia piastowanego stanowiska ,dla uzyskania prywatnej korzyści, niekoniecznie osobistej.
    Działania Dudy niebezpiecznie pokrywają się z tą definicja, a najlepsze w tym wszystkim, że korzysta z nich osoba , ktora stara się przedstawić w Polsce jako główny łowca i nieprzejednany wróg korupcji.
    Decyzja Dudy, o ułaskawieniu Kamińskiego jest z perspektywy moralnej polityczną korupcją . Ze strony prawnej jest także kontrowersyjna.
    Czy ktoś może mi powiedzieć, czy zgodność tej decyzji z prawem podlega kontroli, albo Prezydent stoi tutaj ponad prawem ? Czy można w tym przypadku na przykład złożyć do prokuratury doniesienie , o podejrzeniu popełnienia przestępstwa ?

  48. Stasieku,
    Mozesz jako inzynier-prawnik dzielic wlos na cztery.
    Duda ulaskawil BO MOGL.
    I dobrze zrobil bo sady polskie to upolitycznione i przekupne bagno.
    Sawicka uniewinniaja, Kiszczaka przez 25 lat „nie moga” a szefa CBA z opozycyjnej partii chca wsadzic do kicia.
    To paranoja.

    Kwasniewski nawet nie zapoznajac sie z aktami sprawy uniewinnil partyjnego kumpla.

  49. Andrzej Falicz
    18 listopada o godz. 12:25

    Ale od „POpaprańców stojących w schizofrenicznym rozkroku” to można innym wymyślać.

  50. A za trzy i pół (bo niby po co wcześniej) lata, odpalą program 500 złotych na każ… Wróć! na jakieś tam* dziecko i znowu wygrają wybory, ustalając jednocześnie cenę za honor prawdziwego Polaka.

    * stawiam, że na chrzczone

  51. Falicz nie zna sie na metaforach. Nazwanie kogoś sku..synem wcale nie znaczy, że ma się jakieś podejrzenia co do prowadzenia sie szanownej mamusi. Jest to epitet który w sobie zawiera wszystkie ułomności owego ..syna: podłość, zakłamania,oszustwo, wredność. To slowo na „s” jest takim jokerem, wytrychem, który zastępuje całą gamę epitetów. Język polski rubaszny, zwięzły zna takie skróty w slowach na „ch” (co wcale nie znaczy, że jakby niekumaty Falicz myślał, że literalnie uwaza się takiego osobnika za ową atrybutywną część męskiego ciała).
    Jakby Falicz poczytał Rabelais, to natknąłby sie na setki takich jokerów. Ale jego obłudna duszyczka byłaby wstrząśnięta od mocy tych określeń. Takie już są te Świętoszki (gdyby Falicz poczytał Moliera !), że za językiem śliskim, pozbawionym rubaszności, ale pełnym krętactw, kryją swoją pustkę moralną.
    Och ! Jak on brzydko powiedział ! – wstrząsa się hipokryta i kapuje.

  52. Z inauguracyjnych fantazji sejmowych Pasztetowej, jasno wynika, że sztandarowe hasło wyborcze Pis-u: Polska w ruinie, szybkimi krokami wchodzi w stadium realizacji.
    Odnotować należy trzy akcenty kabaretowo- groteskowe.
    Bilion na rozwój, wynajęcie po niskich cenach trzech, wybudowanych wcześniej milionów mieszkań i sprowadzenie do roli naszego wasala, zachodniego sąsiada.
    Ale jak ja mam to sfinansować poprzez zakupy w marketach i korzystanie z bankowych usług jedynie, dociec nie sposób.

  53. Lewy
    „Wiesz, że optycznie można odróżnić oryginal od podróbki. Masz na myśli taśmy. A może to nie są taśmy”.
    Ustalmy, by nam się nie myliło: oryginał zapisu rozmów w kabinie pilotów jest w Rosji. To taśma magnetofonowa, czyli zapis analogowy z magnetofonu samolotowego, który podobno się popusł podczas katstrofy i nie mógł już posłuźyć do testów porównawczych. Szkoda, bo taki sam magnetofon jest w rejestratorze (CVR) bliźniaczego samolotu Tu154M-102, który stoi w Mińsku Mazowieckim.
    ” … bo mój poczciwcu, technika poszła do przodu i taśmy zostały zastąpione przez inne nośniki”.
    Dokładnie tak i z tego powodu mamy w Polsce osiem wersji kopii oryginalnej taśmy, a każda wersja ma inną długości – wszystkie są w wersji cyfrowej, czyli na płytach CD.
    „Ja tak się zastanawiam, czy metodą Sherlocka Holmes, oglądając płytę kompaktową można odróżnić oryginał od kopii”.
    Można zbadać to co się ma, a w zapis cyfrowy też można ingerować, choć tu łatwo o wpadkę. Poza tym, kto ma oryginał ten ma rację. Instytut Ekspertyz Sądowych (IES) w Krakowie pracował na tym co miał, czyli na kopiach.
    „Tylko ten Lasek i Miller nie mieli dostępu do laboratorium pana Antoniego”.
    Żart pyszny, doceniam, ale zanim IES opublikował stenogramy, które nie potwierdziły obecności gen. Błasika w kokpicie, już pan Lasek z panem Millerem opublikowali swój Raport (KBWL LP), bo takie było zapotrzebowanie polityczne. Tusk zaś stwierdził, że nie ma potrzeby zmieniać raportu.

  54. Andrzej Falicz
    Zachwyca mnie to rozumowanie : „Duda ulaskawil BO MOGL.”
    A zaraz potem pretensja że „Kiszczaka przez 25 lat nie mogą wsadzić do kicia”.
    Pytanie : ale za co ? Za stan wojenny ? Ależ wprowadził stan wojenny BO MÓGŁ – zupełnie tak, jak Duda.

    Zachwyca mnie takie rozumowanie, naprawdę.
    Kilka wątków temu napisałem o PiSie wszystko co mam o nich do powiedzenia i moje przewidywania się sprawdzają (i wcale mnie to nie cieszy, wolałbym się co do nich mylić) – ale zaskakuje mnie, że są tacy co nawet jak im śmierdząca ciecz podchodzi do nosa dalej mylą szambo z perfumerią…
    ps.
    A jak złodziej Ci ukradnie samochód, to się go bezsensownie nie czepiaj – ukradł BO MÓGŁ, a najlepszy dowód na słuszność jego działań, to fakt, że samochodu nie ma.

  55. Lewy
    Ponieważ moderator dwukrotnie wyciął dłuższą odpowiedz na twoje watpliwości w sprawie rejestratora głosowego, więc tylko w jednym zdaniu: orygnał zapisu z kokpitu to taśma (zapis analogowy) i jest w Moskwie, zaś jej cyfrowe kopie są w Polsce. Jest ich kilka i każda ma inna długość. Jednym słowem Pekin.

  56. @stasieku
    18 listopada o godz. 12:33

    Tusk zrobił na Europie dobre wrażenie jako polityk skuteczny i obliczalny. I rzeczywiście wziął tego gorącego kartofla – z różnych względów, okołopolskich też. W tej chwili (a jestem w Brukseli to widzę z bliska) zrobił się trochę niewidoczny a Juncker, stary wyjadacz, ustawia go jak chce. Tusk nie ma przebicia ALE i to zasadnicze ale, jego rola nie polega też na „przebijaniu się” Jest bardziej organizatorem i koordynatorem, mediatorem niż przywódcą którym w ramach pełnionej roli być nie może. Szkoda jednak że Unia jako całość nie ma jednej twarzy i głosu, kogoś kto huknąłby pięścią i powiedział „nie pozwalam”. To nidgy nie będzie możliwe, za dużo w tym zakulisowych rozgrywek silniejszych państw.
    Pozdrawiam.

  57. Pan Falicz przechodzi do porządku dziennego nad METODAMI stosowanymi przez pana Kamińskiego- szefa policji POLITYCZNEJ.
    Pomija też aspekt skuteczności zwalczania korupcji za jego kadencji.
    Można i tak…..

    Jeżeli wystawi się carte blanche Służbom, to dorobimy sie będących poza wszelką kontrolą oddziałów, wiernych jedynie zapewniającemu bezkarność wodzowi.
    Zezwolimy na terroryzowanie społeczeństwa, stosowanie tortur, zniknięć, niewyjaśnionych zgonów.
    Nie ma granic?
    Wszystko wolno?
    Historia magistra vitae….

  58. @Lewy, 13:12
    Na pożegnalnej kolacji, wydanej z okazji mojego przejścia na emeryturę, podszedł do mojego stolika (kadra) pracownik z grona moich bliskich przyjaciół i powiedział: „bywałeś sk…nem, ale sprawiedliwym”.
    Byłem po kilku kieliszkach, wstrząsnęła mną ta ocena, przecież gościu dostał u mnie życiową szansę pracowniczą, zaczął zarabiać b. dobrze – co on sobie myśli, swołocz jedna?!
    Uśmiechnąłem się głupio, to ostatnia, wspólna kolacja, ch… z nim – pomyślałem.

    Następnego ranka, przypomniałem sobie te słowa, pogadałem z żoną i zinterpretowałem je właściwie.
    To były wyrazy uznania!
    Oboje, zanurzeni w serialach amerykańskich, wiemy jak słownictwo uznawane za ordynarne jest wieloznaczne.
    Zresztą ten pracownik jest jednym z nielicznych, który dzwoni na Gwiazdkę z życzeniami.

    Mnie najbardziej porusza epitet „kłamczuch”.
    Kłamią ludzie, którzy się czegoś boją, mają coś za paznokciami.
    I wg swojej doktryny mogą się oczyścić w konfesjonale.

    Ściskam Cię najserdeczniej, Ty „zapluty karle z Lyonu”, żabojadzie przebrzydły.
    PS
    My, już trochę ‚podchodzeni’ goście, pamiętamy te „zaplute karły” z gazet PZPR.
    Ten ZBIG…

  59. Andrzej Falicz
    „Specjalnie dla Pana Passenta moge napisac kogo ulaskawil Kwasniewski”.

    Zbigniewa Sobotkę i Petera Vogla vel Filipczyńskiego, tzw. kasjera lewicy. To najbardziej znane przypadki. Zaś Wałęsa ułasakwił gangstera Słowika, później tłumaczył się, że nieświadomie.

  60. Jacek, NH
    18 listopada o godz. 13:39

    Wszyscy wymienieni byli SKAZANI prawomocnym wyrokiem…
    Przypuszczam że skoro pierwszy zięć siedzi, to tez zostanie ułaskawiony?
    Na razie toczy się co prawda postępowanie o wielomilionowe przekręty, ale pan prezydent MOŻE- precedens już jest…..

    Dawno temu pan Olszewski stwierdził:
    „zabawa w państwo prawa”……
    Zdaje się że właśnie skończyła się zabawa.

  61. @NeferNefer, 13:32
    Właśnie słabość, nieokreśloność polityczna UE, jest jedną z okoliczności wskazujących na rychły upadek idei zjednoczeniowej.
    Ile papież ma dywizji? – pytał podobno Stalin.
    Ja się idę zapytywowywać, ile batalionów ma Unia?
    Nara

  62. Czy jest wiadomym, kto złożył wniosek o ułaskawienie Kamińskiego ?
    Czy uczynił to sam skazany ?
    Czy wniosek został poparty przez sąd , albo prokuraturę generalną , albo uzyskał całkowicie wystarczalne szczególne poparcie Prezydenta Dudy ?

  63. Czy prezydent Duda ma rację mówiac, że wymiar sprawiedliwości jest w takim stanie, że należało uwolnić go od kompromitacji związanej z traktowaniem Mariusza Kamińskiego. Weźmy przykład wiceszefa UOP płk. Mieczysława Tarnowskiego. Oskarżony został o bezprawne zatrzymanie byłego prezesa PKN Orlen Andrzeja Modrzejewskiego w 2002. Ostatecznie uniewinniony został przez krystalicznie czysty i sprawny „wymiar sprawiedliwości” po … 13 latach, w roku 2015. Szmat czasu, aby komuś złamac karierę dość skutecznie. I tak się zresztą stało.

    http://www.wprost.pl/ar/491187/Plk-Tarnowski-ostatecznie-uniewinniony-Kilkanascie-lat-straconych/

  64. Ten dzielny, odważny ‘niepokorny’ z włoskim nickiem, nie użył o 13:41 słowa „ośmiorniczka”?!
    Idzie nowe!
    Teraz będzie powtarzał, kogo ułaskawił Kwaśniewski i Wałęsa.

    Pytam się – jeszcze ciągle płacą?
    Od post’u, czy od liczby znaków w post’cie?

  65. Bywalec2
    „Czy jest wiadomym, kto złożył wniosek o ułaskawienie Kamińskiego”?

    Prezydent może to uczynić mocą własną.

  66. Stasieku
    „Teraz będzie powtarzał, kogo ułaskawił Kwaśniewski i Wałęsa”.

    To jest kontarpunkt. Jeden ułaskawia policjantów, inny gangsterów. Każdy robi co chce, a ludzie wybierają kogo chcą mieć u władzy – w sumie to proste.

  67. Oj, łaskawego mamy prezydenta, co rusz kogoś ułaskawi.

  68. @Lewy, 13:12
    Jeszcze o metaforach.
    ‘Andrzej Falicz’, jako prawdziwy Polak, przebywa za granicą i tam pewnie płaci podatki.
    Mogę się domyślić, że wyczucie metafory w języku polskim zanika po pewnym czasie, jeśli czyta się tylko proste, żołnierskie przekazy dnia z Nowogrodzkiej.
    Nawet u inżynierów architektów, za moich czasów elity techniczno-artystycznej.

  69. O ile wiem wniosek o ułaskawienie musi złożyć skazany , albo członek rodziny.
    Wniosek ten musi poprzeć sąd , albo prokuratura generalne. Z poparcia tego można zrezygnować, jeśli Prezydenta łączą szczególnie głębokie i ścisłe związki z skazanym.
    Wniosek o ułaskawienie skazany musi ale złożyć już sam, inaczej przecież mogłoby sie zdarzyć , że Prezydent ułaskawi skazanych, którzy wolą siedzieć.

  70. Pan Falicz z nieukrywaną satysfakcją wypomina Prezydentom: Wałęsie i Kwaśniewskiemu ich wątpliwe co do subiektywnie obiektywnej 😉 zasadności ułaskawienia ( póki co na B. Komorowskiego w „tym temacie” jak dotąd jeszcze nic nie znaleziono – ale wszystko przed nami…. ).
    Rzeczywiście, takie przypadki miały miejsce i nie ma co „boksować się ” z faktami, gdyż jest to zajęcie bezsensowne. (Inna sprawa czy p. Falicz „ogarnia” wymowę takiego odwoływania się albowiem zdaje się traktować wymienione ułaskawienia dokonane przez Prezydentów Wałęsę i Kwaśniewskiego jako niecne i nie do pogodzenia się z elementarnymi odczuciami prawa i sprawiedliwości, choć obaj wymienienu ułaskawiali prawomocnie skazanych . )
    Tyle tylko, że za rządów PiS ma być inaczej i lepiej. Prawo ma znaczyc prawo a sprawiedliwość – sprawiedliwość.
    Co do prawnej zasadności decyzji o „ułaskawieniu” ( cudzysłów zamierzony) M. Kamińskiego możemy się zadyskutować na śmierć ale nie da sie ukryć – co trafnie zauważył jeszcze wczoraj TJ w jednym z swoich wpisów – że decyzja ta stanowi rozstrzygającą ingerencję Prezydenta w toczące się postępowanie karne a tego rodzaju działania nie mieszczą się w uprawnieniach konstytucyjnych Prezydenta, nawet tych zwanych dyskrecjonalnymi, tj.takich decyzjach, których Prezydent nie musi uzasadniać i publicznie wyjaśniać ich motywów.

  71. Były wicepremier w rządzie Naczelnika, podejmuje próbę osadzenia decyzji łaskawcy Maliniaka w konkretnych realiach postępowania karnego.
    Giertych zwraca uwagę, że postanowienie Maliniaka, zostanie przesłane do Sądu okręgowego w Warszawie a sąd ten, będzie musiał podjąć jakąś decyzję i ma trzy możliwości:
    1) uznać postanowienie Maliniaka za wiążące
    2) zadać pytanie Sądowi Najwyższemu, jak ma interpretować postanowienie
    3) uznać, że postanowienie jest nieskuteczne i procedować dalej.
    I tu, Giertych analizuje konsekwencje sytuacji w której sąd uznaje postanowienie Maliniaka.
    Jego zdaniem, sąd nie może uchylić ani zmienić zapadłego wyroku gdyż nie nastąpiło jego merytoryczne rozpoznanie i będzie musiał wydać postanowienie pozostawieniu apelacji bez rozpoznania i umorzeniu postępowania.
    Wtedy jednak w obrocie prawnym, pozostawał będzie wyrok I instancji, który się uprawomocni. Jedynie kar nie będzie mogła być wykonana, ze uwagi na akt łaski.
    Z chwilą zaś uprawomocnienia, zgodnie z kodeksem wyborczym, świeżo ułaskawiony, utraci prawo wybieralności….. i powinien utracić poselski mandat….
    Warto zapytać, czy człowiek z prawomocnym wyrokiem, może sprawować jakikolwiek wysokie funkcje państwowe i w jaki sposób PiS przeobrazi prawo, aby na tym odcinku było sprawiedliwie.
    A ktoś tu na blogu wychwala pod niebiesie, sprawność intelektualną doktora prawa, osadzonego na prezydenckim stolcu.

  72. wiesiek59

    „Pan Falicz przechodzi do porządku dziennego nad METODAMI stosowanymi przez pana Kamińskiego- szefa policji POLITYCZNEJ”.

    Skup się Wieśku, będzie nieco merytorycznie. Wiem, że za tym nie przepadasz, ale inaczej się nie da. Wręczanie łapówki kontrolowanej to procedura od dawna przewidziana w polskim prawie. Ma ona wiele zabezpieczeń, aby służby jej nie nadużywały. Zgodę wydaje sędzia na podstawie otrzymanych na piśmie informacji, a działania policyjne prowadzone są pod ciągłą kontrolą prokuratora. To nie policja tylko prawnicy (sędzia, prokurator) oceniają, czy na wniosek służby można takie działania podjąć – w świetle już zgromadzonego materiału. I wydają zgodę lub nie. W takich działaniach chodzi o zebranie dowodów działalności przestępczej, która już ma miejsce. Pierwsza instancja umorzyła sprawę Kamińskiego, aż trafiło do innego, dość specyficznego sędziego. O jego profesjonalizmie świadczy i to, że „odtajnił”, czyli włączył do jawnych akt informacje dotyczące nadal pracujących funkcjonariuszy CBA. Dane osobowe funkcjonariuszy służb specjalnych są ścisłe tajne, więc teraz sędzia sam będzie miał poważne kłopoty. I nie wiem, czy prezydent go ułaskawi.

  73. ~@Nasz poczciwy Rossi napisal: „Prezydent może to uczynić mocą własną”
    Znaczy, iz Duda zgłosił do Dudy wniosek o ułaskawienie niewinnego Kamińskiego , wniosek przyjął, i rozpatrzył pozytywnie.
    Prostota, przejrzystość, wręcz prostoduszność tej procedury zachwyca niczym owa „prosta krzywej leninowskiej” (Babel)
    O innym odkryciu wiejskiego jezuity Falicza,”BO MÓGŁ” wyczerpująco napisał @tomgt123.
    Jestem pełen podziwu, że te dwa krętacze, kłamczuszki(tego słowa na „s” nie użyję, żeby nie razić delikatnych faliczowych uszków) wyczyniają takie niezwykłe wygibasy i że nie zaplączą się we własne sznurówki. Jak to oni robią ?

  74. Czytajac dzisiejsze wpisy widze, ze chamstwo blogowe jest w rozkwicie pod patronatem Szanownego Gospodarza. Rozumiem, ze jest to mozliwe w GW, onet, wp, niezalezna, ale tutaj w Polityce, widze ze tez z kultura jest na bakier. To nie pierwszy raz gdy „ktos”
    robi personalne „wycieczki” i jest jescze brany w obrone przez „towarzyszy”.

  75. Lex
    ” …. decyzja ta stanowi rozstrzygającą ingerencję Prezydenta w toczące się postępowanie karne …”.

    To jest na pewno ingerencja, ale w zdegenerowany aparat sprawiedliwości. Zapoznaj się ze szczegółami, doceń rzeczy istotne, pomiń drugorzędne i bez znaczenia.
    Polecam ciekawą paralelę o której wspomniał Piotr Skwieciński. Jako prawnika powinno cię to zainteresować, pod pewnym względem to klasyka prawa. Chodzi o przypadek Dreyfusa.

    „I oto premier (jednocześnie minister spraw wewnętrznych), Rene Waldeck-Rousseau, przeforsował ustawę o powszechnej amnestii, przerywającej – niezależnie od ich dotychczasowego biegu i stopnia zaawansowania – wszystkie procesy, związane ze sprawą Dreyfusa. Obie strony były wściekłe, bo każda z nich liczyła że jej przeciwnicy zostaną przez sądy pognębieni, a jej bohaterowie – oczyszczeni. Ale Waldeck-Rousseau był nieugięty. Uważał, że amnestia jest konieczna, jeśli kiedykolwiek ma skończyć się wywołana przez sprawę Dreyfusa „wojna francusko-francuska”. „Amnestia nie osądza, amnestia uchyla” – mówił”.
    http://wpolityce.pl/polityka/272180-amnestia-konczy-sprawe-burza-oczyszcza-atmosfere-jeszcze-o-ulaskawieniu-kaminskiego

  76. Lewy
    Zapoznaj się z opiniami znanych konstytucjonalistów.
    Kalisz nie wystarcza, chyba że w żartach.

  77. Rossi kazał Wieśkowi się skupić, choć wie, że Wieśkowi przyjdzie to nie łatwo. Następnie napisał, że sprawa trafiła do „SPECYFICZNEGO” sędziego, no i ten specyficzny będzie miał teraz kłopoty.Po czym nasz Mauro kończy żartobliwie, że nie wie czy ów sędzia będzie ułaskawiony przez Dudę.
    Razem z Wieśkiem skupiliśmy się i zrozumieliśmy, że każdy specyficzny sędzia będzie rozliczony i nie będzie przeproś ze strony Dudy.

  78. xmax
    18 listopada o godz. 14:31
    Maxiu, wspólczuję wam kulturalnym kryształom.Ale dlaczego rozumiesz, ze GW, Onet itp jest chamska, a Polityka nie może. A kto powiedział, że nie może Czy to jakieś prawo przyrody ? Jak szukasz kultury idź na „Frondę”, do „Naszej Gazety”
    Tam wulgarnych słów nie zobaczysz, nie usłyszysz; tam sie ładną polszczyzną nazywa przeciwników zdrajcami, zaprzańcami, mordercami brata, tam znajdziesz white power, usłyszysz kulturalne buczenie, wyzywanie od złodzieji.
    Ale swoją drogą to straszne z was mimozy. Byłeś w wojsku ?Chyba nie bo tam kapral nauczyłby cie takich skrótów myślowych, od których panienkom z dobrych domów uszy więdną.

  79. Hulaj Duda, piekla nie ma!

  80. Andrzej Falicz
    ” …. jak Duda ulaskawil Kaminskiego SZEFA CBA scigajacego zbyt gorliwie korupcje na szczytach wladzy… „.

    Nie tyle gorliwie co tylko odważne. Przed powstaniem CBA zwykła policja mdlała ze strachu przed ludźmi ważnymi i ich grzeszkami. Jak w republikach bananowych – z całym szacunkiem dla Kostaryki. Samo powoływanie się współpracowników Leppera na możliwości „załatwienia” odrolnienia działki jest już przestępstwem. A CBA ich propozycje puszczane na lewo i prawo (najwyraźniej był to rodzaj akwizycji) miało udokumentowane. Oczywiście, jeśli aparat sprawiedliwości będzie chciał tę sprawę „skręcić” to musi utrzymywać, że oni tylko żartowali.

  81. xmax
    „Czytajac dzisiejsze wpisy widze, ze chamstwo blogowe jest w rozkwicie pod patronatem Szanownego Gospodarza”.

    Poskomunizm wniósł do III RP bardzo wiele negatywnych zjawisk, w tym styl. Elity PRL były całkiem świeże, w częsci powstałe poprzez selekcję wybitnie negatywną, a przecież klasę zdobywa się przez pokolenia. Ponieważ postkomunizm właśnie odchodzi w przeszłość, tyle tu resentymentu wobec nowej Polski w stylu często knajackim. Bo styl to człowiek.
    W czasach PRL jakiekolwiek kontakty z władzą, począwszy od milicjanta a skończywszy na urżędniku, były w takim właśnie stylu; ja wówczas nazywałem to komunistycznym chamstwem.

  82. Zapoznałem się ( na ile mogłem i były mi one dostepne ) ze szczegółami sprawy , doceniłem rzeczy istotne, pominałem drugorzędne i bez znaczenia i wszystko co wymieniłem – wziąłem pod uwagę pisząc co napisałem.
    Ze swej strony mogę tylko wyrazić ubolewanie, że zakończenie sprawy na tym etapie uniemożliwiło ustalenie na co „służby” w swej działalności mogą sobie pozwolić a czego robić nie mogą gdyż stanowi to przekroczenie prawa. W tym sensie wyrok sądu/sądów – ( obojętnie jaki on by był ) miałby kolosalne , podstawowe wręcz znaczenie skoro zapisy ustawy w tym zakresie nie są (dostatecznie ) precyzyjne .
    PS. Mam wątpliwość czy przywoływanie przykładu ustawy amnestyjnej Premiera Waldecka-Russeau w sprawie Dreyfusa jest trafne w kontekście ułaskawienia dokonanego przez Prezydenta Dudę.
    Dreyfus został fałszywie oskarżony i skazany/skazywany na podstawie sfałszowanych dowodów. Przeciwko M. Kamińskiemu nikt fałszywych dokumentów/dowodów nie fabrykował ( to właśnie podlegli M. Kamińskiemu funkcjonariusze fabrykowali fałszywki- jak się okazało na tyle nieudolnie, że nawet wójt w gminie się na nich poznał ) a i postawienie go ( Kamińskiego ) w stan oskarżenia o nadużycia prawa jakoś trudno mi kwalifikować w kategoriach fałszywego oskarżenia
    (nie każde nawet nawet bezzasadne (?) oskarżenie jest „fałszywe” ).
    A poza tym – o ile mnie pamięć nie zawodzi – i ta ustawa Waldecka -Russeau bynajmniej „sprawy” Dreyfussa w tzw. opinii publicznej nie zakończyła. Z tego co wiem to „sprawa Dreyfusa” zakończyła się dopiero w 1950 r jego ostecznym uniewinnieniem.
    Wątpię aby decyzja Prezydenta Dudy o „ułaskawieniu” M. Kamińskiego „załatwiła” sprawę. W obiegu prawno-sądowym niewątpliwie tak – bedzie jednak nadal dyskutowana w tzw. przestrzeni publicznej i to w kontekście dla PiS bardzo niekorzystnym: chronienia „swoich” za wszelką cenę i wszelkimi środkami.

  83. Swoją drogą ciekawe że nie pojawił się jeszcze cytowany jakiś przypadek trefnego ułaskawienia przez Komorowskiego, aby było do czego relatywizować.
    A tak równanie Dudy do Kwaśniweskiego i Wałęsy na tle Komorowskiego to jednek regres.
    A miało być tak dobrze i odmiana moralna …
    Może wypada napisać przynajmniej o jakimś zdjęciu Komorowskiego z WSI ? 😉

  84. Dziś prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie podróży posła Dudy (dziś prezydenta) do Poznania – chodziło o sprawę związku tych podróży z wykładami, które obecny prezydent prowadził na poznańskiej uczelni (wykłady nie były związane z mandatem poselskim, a za przejazdy do Poznania płacił Sejm).
    Uzasadnienie decyzji prokuratury było takie, że na uczelni zniszczono grafik wykładów pana Dudy, więc nie ma dokumentów i nie da się ustalić jak to tam było, choć prokuratura na pewno bardzo by chciała.
    Bez grafiku – ani rusz, przecież nikt nie może wiedzieć takich rzeczy, nikt nie pamięta, nikt nie brał udziału w wykładach, czarna dziura po prostu.
    I naszła mnie taka refleksja : czy jeśli ktoś się jednak przypadkiem dokopie do tych informacji o wykładach jeśli (załóżmy tak na chwilę) znajdzie się prokurator-kamikadze z kręgosłupem, który sprawę wznowi, to czy wtedy pan prezydent Duda przerwie tą sprawę tak samo, jak przerwał sprawę Kamińskiego ?
    Bo po prostu MOŻE … ? Czemu nie ? Po prostu odciąży sąd i uwolni wymiar sprawiedliwości od tej sprawy ( jak wyjaśniał swoje motywacje w sprawie Kamińskiego ) ?
    ps.
    Państwo, które rządzi się takimi zasadami powinno nazywać się : Czwarta Rzeczpospolita Bananowa. Jeśli PiS zdobędzie większość konstytucyjną, może niech zacznie od zmiany nazwy. 😉

  85. Niepokorny Rafał A. Ziemkiewicz, który spokorniał 25 października o godz. 21.00, napisał na swoim blogu, że miał wątpliwości, co do moralnej strony ułaskawienia Kamińskiego, zastrzegając się, że w kwestiach prawnych się nie wypowiada, bo nie jest prawnikiem, ale w moralnych i owszem. Ziemkiewicz szybko sobie poradził z wątpliwościami, ponieważ uznał, że, to, co robił Kamiński, czynił dla Polski, Ziemkiewicz jest zdania, że w takich sytuacjach, jak dobro ojczyzny, nie ma to, tamto, cel uświęca środki. Przede wszystkim jednak najważniejsze jest to, że Kamiński et cons. nie robili tego dla korzyści osobistych – podkreśla Ziemkiewicz i przytacza casus Olivera Northa, amerykańskiego pułkownika piechoty morskiej zamieszanego w głośną aferę „Iran-Contras”. Pułkownik ten, pomimo embarga nałożonego na dostawy broni Iranowi, brał udział w jej sprzedaży, a uzyskane pieniądze przekazywał nikaraguańskim rebeliantom. Gdy media ujawniły te machinacje, płk North został skazany na karę więzienia. Ułaskawił go Ronald Reagan, który stwierdził, że generalnie,to North przysłużył się ojczyźnie, ponieważ w owych czasach Iran walczył z Irakiem, a Irak -jak wiadomo -był prosowiecki , ponadto Northowi nie udowodniono, że miał z tego handlu jakieś osobiste korzyści.
    W sumie do ułaskawienia „Słowika”, czy Sobotki, też można coś dorobić, bo przecież nie wiemy, czy nie dostarczył on jakichś ważnych informacji służbom specjalnym, dzięki którym to informacjom udało się zapobiec jakiemuś wielkiemu nieszczęściu wiszącemu nad Polską. Podobnie rzecz mogłaby się mieć z Sobotką, czy kimkolwiek innym. A dlaczego o tym ani Wałęsa, ani Kwaśniewski nie wspomnieli? Ano dlatego, że ujawnienie ich mogłoby zagrozić ułaskawionym, ich rodzinom, a nawet bezpieczeństwu państwa.

  86. @jobrave
    „że Kamiński et cons. nie robili tego dla korzyści osobistych – podkreśla Ziemkiewicz”

    Rany boskie… Ziemkiewicz zgłupiał doszczętnie jeśli sam siebie potrafi oszukać takim argumentem (no chyba że on po prostu cynicznie rżnie głupa i pisze coś, w co sam nie wierzy ? Nie wiem).
    Całe masa przestępstw i zbrodni wynikała w historii ludzkości z postawy fanatycznej i bezinteresownej.
    Robespierre’a nazywano (słusznie) nieprzekupnym, a zgilotynował tysiące. Albo cała historia nazizmu i komunizmu to historia fanatyzmu milionów ludzi często wcale nie działających dla osobistej korzyści materialnej.
    Bezinteresowność nie jest ŻADNYM usprawiedliwieniem dla przestępstwa – czy jeśli , dajmy na to, SB-ek szczerze i z całego serca wierzyłby w komunizm, czy to znaczy, że w takiej sytuacji mógłby wyrywać „wrogom klasowym” paznokcie i nie ma sprawy ?
    To takiego samego typu argumentacja jaką sobie wymyślił Ziemkiewicz.

  87. @tomtg123,
    Jeszcze przed wyborami potrafił coś krytycznego napisać na PiS, ale po wyborach spokorniał, może liczy na to, że wskoczy do TVP zamiast Lisa 🙂
    W każdym razie ja też się nie spodziewałem tak karkołomnych i kretyńskich uzasadnień, takiego wpuszczania się w maliny, bo przecież intelektu nie można mu odmówić.

  88. tomtg123
    18 listopada o godz. 16:30

    Dziś prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie podróży posła Dudy (dziś prezydenta) do Poznania – chodziło o sprawę związku tych podróży z wykładami, które obecny prezydent prowadził na poznańskiej uczelni (wykłady nie były związane z mandatem poselskim, a za przejazdy do Poznania płacił Sejm).

    Co gorsza „dowody w sprawie” nie tylko będą mogły ulegać zniszczeniom, ale będą mogły się rownież – w magiczny sposob -pojawiać, umorzone postępowania będzie można wszcząć, a wcześniejsze ułaskawienia anulować, wszystko „ku chwale ojczyzny”, może właśnie w tej chwili NadNAczelnik przegląda plany jakiejś nowej Berezy Kartuskiej, do której będzie mógł wtrącać wspołoczesnych „wrogów ludu”, bądź „zaplute karły reakcji”?

  89. Każdy dzień przynosi kolejne (nie)spodzianki, bo przecież takich właśnie posunięć spodziewali się ci, którzy nieprawomyślnie oddali swój głos na partie inne niż PiS. Zakładam, że jeszcze nie raz kapcie nam spadną z wrażenia, a prezes zaskoczy nawet najlepiej przygotowanych, dlatego też proponuję usiąść wygodnie, obserwować i … pozwolić im kompromitować się w spokoju. Szybciej pójdzie 😉

  90. Panie Redaktorze darujmy sobie tę poprawność… Wystarczająca powinna być logika, że nie wybieraliśmy KRÓLA POLSKI, lecz prezydenta. Więc Pierwszy Obywatel MUSI przestrzegać prawa, w całej jego rozciągłości: procedury, k.p.k., etc.

  91. ha,a Pan Ziemkiewicz po dwudziestupieciu latach wolnej Polski nie
    zrozumial podstawowych tzw. mechanizmow panstwa demokratycznego ..
    Nie zna sie na prawie ? i zapewne jak Pis nie zna sie na
    sprawiedliwosci .

  92. Nie rozumiem zdziwienia decyzją Prezydenta
    Wiadomo chyba wszystkim dla kogo i w czyim interesie
    działał Kamiński.
    Wiadomo również w czyim interesie przekraczał przepisy prawa.
    Czemu wobec tego dziwną wydaje się decyzja o „uwolnieniu”
    sądów od rozpatrzenie sprawy karnej do końca.
    Po prostu zasada Babci Pawlakowej obowiązuje.
    Sąd – sądem , ale sprawiedliwość musi być nasza
    no może w skrócie T K M .
    ukłony

  93. T K M cd 9.40
    Idzie nowe.
    Możemy to nawet zobaczyć / posłuchać w internecie
    Ot choćby w retransmisji wypowiedzi pani Profesor Łętowskej
    gdzie zagłuszarka // gdzieś ja znależli//strała się wykluczyć możliwość
    zrozumienia jej i towarzyszącego Prezesa TK ich wypowiedzi .
    Myślę że zagłuszarkę pożyczono od Rydzyka wszak to on zgodnie z relacjami
    „prezesa” ma dostęp do nadajników gdzieś na Kaukazie.
    A to się porobiło .
    Nowe wraca
    ukłony

  94. Szanowny Panie, w dzisiejszej Loży Prasowej zabrakło w Pana wypowiedziach powołania się na jeden z art. Konstytucji , że organy państwa działają n a p o d s t a w i e i w granicach prawa.
    Gdy takie prawo nie istnieje, to organy nie mogą działać ( dotyczy ułaskawienia przed prawomocnym wyrokiem)
    Szkoda, że tak słabo znamy Konstytucję.
    Pozdrawiam. Norman

css.php