Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

30.01.2017
poniedziałek

Zawsze wierzymy w happy end

30 stycznia 2017, poniedziałek,

Dwa lata temu personel ogrodu zoologicznego w Kopenhadze zdecydował, że młody, zdrowy samiec żyrafy, znany jako Mariusz, ma zostać zastrzelony, sekcja jego zwłok ma być otwarta dla publiczności, a mięso oddane lwom na pożarcie. Wydarzenie to, które – za sprawą tajemniczego wycieku (uważa się, że ktoś zwiedzający usłyszał rozmowę pracowników) – dostało się do mediów i stało się międzynarodową sensacją. Żyrafa miała zostać zastrzelona w ramach „odsiewu” zwierząt niepotrzebnych. Chociaż podobna praktyka stosowana jest w wielu ogrodach zoologicznych (w 1903 roku w berlińskim zoo uśmiercono przez powieszenie rannego słonia), to raczej dyskretnie i bez rozgłosu. Tymczasem w Danii zwierzęta przeznaczone na śmierć traktuje się jako pomoc naukową dla ludzi oraz pokarm na przykład dla lwów.

Współczesne ogrody zoologiczne mają cztery funkcje: edukacja, konserwacja, badania naukowe i rozrywka (spacer zwiedzających z rodziną). Ogród zoologiczny ma się kojarzyć przyjemnie, z opieką i sympatią. Fakt, że zwierzęta są zabijane i poddawane publicznej sekcji, jest sprzeczny z taką „narracją” – pisze znany dziennikarz Ian Parker w tygodniku „The New Yorker”, na którym opieram tę relację.

Bengt Holst – dyrektor naukowy zoo w Kopenhadze i przewodniczący duńskiej Rady Etyki do spraw Zwierząt – wprowadza dziennikarza w temat. W 2012 roku w stadzie liczącym 7 żyraf urodziła się żyrafa płci męskiej. Zgodnie z polityką zoo nie nadano mu żadnego imienia, aby „nie uczłowieczać” zwierzęcia. Ze względów praktycznych pracownicy mówili o tej żyrafie Mariusz (na cześć jednego ze współpracowników). Stosunek ludzi do zwierzęcia w dużym stopniu określany jest przez ogród zoologiczny. Może ono być ulubioną maskotką i pupilkiem, a może też być siłą roboczą, której zadaniem jest przynieść i wychować potomstwo oraz umrzeć.

Pierwszy wariant (ulubiona maskotka mieszkańców i miasta) Bengt Holst nazywa „disneyowaniem” przyrody. „Uczłowieczanie” zwierząt czyni z nich błaznów. „Dobrze jest przywiązywać się do zwierząt – jak to robią nasi pracownicy. Ale trzeba też być realistami. To nie jest bajka, w której każdy się rodzi i nikt nie umiera” – mówi Holst. On sam podczas licznych wystąpień w mediach nigdy nie używał imienia Mariusz, zawsze mówił per „żyrafa”.

Żyrafa w niewoli może żyć około 25 lat. Problemem Mariusza było to, że urodził się jako samiec. Normalnie młodą żyrafę zabiera się ze stada i przenosi do innego, zanim osiągnie ona dojrzałość seksualną. Ponad 320 ogrodów zoologicznych i akwariów w Europie, zrzeszonych w stowarzyszeniu EAZA, wymienia się zwierzętami pomiędzy sobą. Niektóre zoo utrzymują stada złożone tylko z samców, ale większość ogrodów utrzymuje kilka samic i jednego dorosłego samca (podobnie w przypadku słoni). W rezultacie zapotrzebowanie na samce jest mniejsze. W ogrodach zrzeszonych w EAZA przebywa około 900 żyraf, dobranych według specjalnego klucza. Populacja żyraf na świecie stopniowo maleje (o 40 proc. w czasie 30 lat), dlatego rola ogrodów zoologicznych jest ważna. Ale Mariusz urodził się w czasie obfitości żyraf samców w EAZA, został uznany za „genetycznie nie niezbędnego” i skazany na śmierć, podobnie jak 20-30 innych zwierząt każdego roku w kopenhaskim zoo.

„Mogliśmy znaleźć dla niego miejsce gdzieś poza Europą, może w Chinach – mówi Holst – ale nie możemy rozglądać się po całym świecie za każdym razem, kiedy mamy nadliczbowe zwierzę, a to się dzieje stale. Każdego dnia!”. Największa rzeźnia w Danii jest otwarta dla publiczności. Dania jako pierwsze państwo europejskie zalegalizowała pornografię.

Kiedy wiadomość o zbliżającej się egzekucji (po angielsku używane jest słowo „culling”, tj. sortowanie, odsiewanie słabszych) trafiła do mediów, pojawiły się rozmaite oferty ratunku dla żyrafy, m.in. ze strony prywatnego zoo w Szwecji, rezerwatu w Wielkiej Brytanii oraz Clausa Hjelmbaka, milionera z Los Angeles, który na Facebooku oferował milion dolarów: „Ja was chcę wyciągnąć z tego g…, uratować żyrafę i dać wam furę pieniędzy. Jak śmiecie się nie zgodzić?!”.

9 lutego 2014 roku, przed otwarciem zoo, weterynarz Mads Bertelsen zwabił „Mariusza” kawałkiem żytniego chleba za dom żyraf i zastrzelił pojedynczym strzałem w głowę. Wideo z tego uśmiercenia zostało wyświetlone na konferencji weterynarzy skandynawskich. Ogród został otwarty jak zwykle o 10.00, przed wejściem stała grupka protestujących. Sekcję zwłok wykonał Bertelsen i pewna doktorantka w dziedzinie żywienia zwierząt, która uzupełniła swój zbiór kilkunastu żyrafich przewodów pokarmowych. Świadkami trwającej trzy godziny sekcji byli widzowie, w tym dzieci. Po zakończeniu podjechał wózek elektryczny, którym przewieziono mięso dla lwów i do lodówki.

Na stronie zoo na Facebooku przeważały głosy krytyczne. „Ludzie, którzy tam pracują, sami są »nadwyżką«, powinno się ich zamordować w podobny sposób” – pisał ktoś. Sergiej Donskoj, minister środowiska naturalnego i ekologii Rosji, napisał, że był to „niewybaczalny błąd i potworna zbrodnia”. Gospodarz programu BBC, którego gościem był Holst, zapytał: „Jeżeli pokazujecie małym dzieciom sekcje zwłok żyrafy, to dlaczego nie pokazujecie im zabijania?”. „Ponieważ oglądanie zabijania nie ma walorów edukacyjnych” – brzmiała odpowiedź. „Pokazujemy publiczności, czym jest zwierzę, jaki to jest cud pod każdym względem… I to, że w prawdziwym życiu lwy jedzą mięso, między innymi żyraf”.

Holst zniósł nagonkę z godnością. Poparła go większość duńskich polityków, w tym populistycznej i ksenofobicznej Duńskiej Partii Ludowej („W końcu ktoś zrobił coś dobrego dla Danii. W Kopenhadze większość ludzi uważa, że jajka pochodzą ze sklepu, a nie z kurzej pupy” – powiedziała rzeczniczka tej partii. Wkrótce czytelnicy gazety „Politiken” wybrali go człowiekiem roku. Nawet BBC przyznała, że Duńczycy nie muszą zmieniać świata w Disneyland, w którym nikt nigdy nie umiera.

Nie wszyscy byli jednak zachwyceni tym, co zrobiono z „Mariuszem”. „Dania jest małym krajem, który usiłuje zwrócić na siebie uwagę” – powiedział były attaché kulturalny tego kraju w Waszyngtonie. Rufus Gifford, były ambasador USA w Danii, napisał, że jest zaniepokojony, a wideo było trudne do oglądania. Bronił „disneyizacji”. Określił ją jako formę amerykańskiego optymizmu. „Zawsze wierzymy w happy end” – napisał, ale Departament Stanu polecił mu nie zabierać głosu w tej sprawie.

PS Zaproszenie
Co się dzieje? Dr Małgorzata BONIKOWSKA (dyrektor Centrum Stosunków Międzynarodowych) oraz znani publicyści – Andrzej STANKIEWICZ (Onet, przedtem „Rzeczpospolita”) i Igor JANKE, autor m.in. biografii premiera Orbána, będą naszymi gośćmi w Radiu TOK FM, wtorek, 31 stycznia, godz. 20.05. Zapraszam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 479

Dodaj komentarz »
  1. W szczęśliwe zakończenie trzeba wierzyć, bo taka jest logika dziejów tego świata. Nie dotyczy to jednak losów poszczególnych ludzi, ale całych narodów, chociaż nie zawsze. Naród polski z biedą, ale uniknął zguby w II wojnie światowej za cenę ofiary życia kilku milionów obywateli, natomiast zagłada dotknęła większość Żydów w Europie.

  2. Red Daniel Passent

    Ciekawa relacja. Zaczytałem się a to mi się ostatnio coraz rzadziej zdaża.

    Dzięki.

  3. @azur

    ” większość Żydów”

    To jest naprawde niesamowite.

    Nawet wpis redaktora Passenta na temat zyraf w kopenhaskim ZOO zostaje raz-dwa zwekslowany na „Zydow”. Polacy juz tak maja.

    Czy „dyskusja” ma dotyczyc zyraf w kopenhaskim ZOO, czy mitologii greckiej, czy kuchni chinskiej, czy mowa o analizie funcjonalnej czy chemii kwantowej, czy rozpatruje sie wlasciwosci trakcyjne Opla Astra czy tez przedmiotem debaty bedzie moda damska – zawsze raz-dwa dokona sie zmiana tematu. Na „Zydow”.

    ” życia kilku milionów obywatel”

    Bzdura. Brednia. Wlasnie tygodnik „Polityka” zamiescil byl w swoim czasie wywiad z profesorem Madajczykiem (seniorem), ktory to Madajczyk, juz stojac nad grobem, opowiedzial, jak rzeczona bzdure, z sufitu wzieta, upowszechniano tuz po wojnie.

    To tak a propos zyraf. Oraz Kopenhagi.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Happy endu nie będzie , tak samo jak końca historii.
    Wraz z nacjonalistyczną ofenzywą pozostaje nam prymitywna walka o byt, w której silniejszy wygrywa , a niepotrzebni są beznamiętnie eliminowani.
    Takiego „racjonalnego” postrzegania świata uczy publiczna egzekucja i wypatroszenie „Mariusza”.
    Uczcie się dzieci za młodu jaki świat wam pozostawiamy i niektórzy są nawet dumni ze swojego racjonalizmu.

  6. Podobno jesteśmy ludźmi, mamy przewagę nad zwierzętami dlatego, że mamy świadomość życia. A skąd wiadomo, że zwierzęta takiej świadomości nie mają? Jeśli łańcuch ewolucji wydłużył się gdzieś w kosmosie i …… Nie, nie żadna żywa istota tu nie dotrze, ale maszyna już tak. Więc maszyna. Jak ONI (poprzez tą maszynę) mogą postrzegać ludzi? Czy inteligencja wyższa będzie się w stanie z ludźmi skomunikować? Wątpię. Będziemy dla NICH zwierzętami, którymi coś tam nakarmią. OK. kończę.
    @BN polecam fascynującą książkę o drzewach: http://www.empik.com/sekretne-zycie-drzew-wohlleben-peter,p1131538691,ksiazka-p
    W świetle wiedzy przekazanej przez autora o drzewach, które są roślinami, historia z duńskiego zoo każdego zmusi do myślenia.

  7. Salto Mordal
    Twój pupilek Jedwabny pisze : ” Polacy już tak mają…”
    Jak ty i Jedwabny macie , to już wiemy , ale co będzie jak napisze , że ” Żydzi już tak mają …” he ?

  8. Waldek B

    Dzieki za namiar na „Sekretne życie drzew”.

    Ksiązka ma dobre recenzje. Zresztą z nieoczekiwanymi spostrzeżeniami.

    Jedna z recenzentek pisze np:

    „Trzeba przyznać, że drukowanie książki o tytule „Sekretne życie drzew”, ma w sobie coś perwersyjnego, mrocznego i okrutnego (całe szczęście, że czytałam ją w formie ebooka)”

  9. To miło, że pan Passent postanowił poświęcić jeden z wpisów na swoim blogu na coś ważnego i interesującego. To ogromna rzadkość, wręcz rarytas w dzisiejszych mediach.

    Myślę, że odrobina naturalizmu nikomu nie zaszkodzi. Jeszcze za mojego dzieciństwa większość ludzi przynajmniej okazjonalnie była świadkiem lub uczestnikiem patroszenia świeżo zabitej kury czy ćwiartowaniu właśnie ubitej świni. W dzisiejszym świecie multimediów najbardziej ostre i wielobarwne obrazy nie są w sumie realne. Są obrazem, wirtualnością, abstrakcją, efektem medialnym. Niczym więcej. To dotyczy nawet takich spraw jak katastrofy naturalne czy akty terroru. Cały świat nas otaczający staję się Hollywood czy Bollywood.

    Moim zdaniem, takie zdarzenia jak w zoo w Danii stają trochę naprzeciw tego trendu. Jest to chyba pożyteczne.

    Jeszcze lepszym i prawdziwszym zdarzeniem byłoby wpuszczenie żyrafy do sektora z grupami nieco wygłodzonych lwów. Dzieci by mogły się nauczyć, że lwy nie tylko jedzą żyrafy, ale również nie potrzebują człowieka dla przeprowadzenia jej sekcji. No ale to by może było nieco za dużo wiedzy i przeżyć na raz.

  10. Co się dzieje? Polska się śmieje. Z Autora

  11. Zawsze uważałem Duńczyków za ludzi rozsądnych i mądrych. a poza tym szczerych – czasem aż nadto (według naszych standardów). Przypadek z żyrafą potwierdza moją pozytywną ocenę Duńczyków a jednocześnie pokazuje jak my (my jako ogół społeczeństwa polskiego) odstajemy od krajów prawdziwie rozwiniętych i jacy jesteśmy zacofani. Brawo Panie Redaktorze , poruszył pan ważną kwestię, a ten kij włożony w mrowisko na pewno wywoła z ich mrocznych nor różnych radykałów którzy zaczną się prześcigać w prezentowaniu swoich skrajnych poglądów.

  12. Daniel Passent,

    Nie wierzę własnym oczom, 12 akapitów i ani słowa o Kaczyńskim.
    Czyżby już się nie liczył? 🙂

  13. „Jeszcze lepszym i prawdziwszym zdarzeniem byłoby wpuszczenie żyrafy do sektora z grupami nieco wygłodzonych lwów. Dzieci by mogły się nauczyć, że lwy nie tylko jedzą żyrafy, ale również nie potrzebują człowieka dla przeprowadzenia jej sekcji. No ale to by może było nieco za dużo wiedzy i przeżyć na raz.”

    – tak, to by bylo ciekawsze.

    https://www.youtube.com/watch?v=UbT5jGpm5Pk

  14. snakeiweb
    chciałby wpuścić żyrafę do sektora z wygłodniałymi lwami.
    A co będzie jak ta żyrafa tam dobrowolnie nie wlezie .
    Taka forma, ma sugerować, że tu mamy to czynienia z naturalnymi prawami natury, a nie ze sztuczną rzeczywistością kreowaną przez człowieka w ZOO.
    Ta żyrafa napewno dobrowolnie nie wlazłaby do zgłodniałych lwów. Tutaj trzeba napuścić zgłodniałe lwy na zamkniętą żyrafę, aby „prawom natury” stało się zadość i dzieci mogły się uczyć.

  15. a ja się zastanawiam jaki jest sens utrzymywania w 21 wieku ponad 300-tu zoo-parków w samej tylko Europie. ZOO w obecnej formie jak dla mnie to jest przeżytek. 16-to wieczny wynalazek pewnego próżnego angielskiego króla nadal służy, przede wszytkim, uciesze gawiedzi. Nie jestem nawet pewien, że konserwatyzm to taka sluszna idea. Gatunki zawsze powstawały i ginęły bez interwencji ludzi. Chcesz sobie koniecznie popatrzeć na żyrafy to sie wybierz do Kenii, a jak nie masz kasy, to idż na projekcję IMAXA 3D ( albo 4D). Trzymanie takich zwierząt jak chociażby orangutany w ciasnych klatkach, to według mnie barbarzyństwo.

  16. Wiesiek
    30 stycznia

    „Moim zdaniem, Niemcy są jednym z najbardziej obecnie moralnych krajów świata. Ich elity przerobiły lekcje z historii”.

    Raczej zostały wytresowane, a tym bardziej, że Niemcy są narodem perfekcjonistów i to we wszystkim. Jak samochód ― to mercedes. Jak lewica ― to do granic skrajności, łącznie z terrorystyczną partyzantką miejską. Jak feminizm to do granic absurdu. Perfekcyjne w swej bezrozumności są niektóre niemieckie lewicowe eurodeputowane, co widać podczas dyskusji w PE o sprawach polskich.

    https://www.youtube.com/watch?v=SntrpHA9y50

  17. Kompletne bydlęctwo. Dlaczego nie sprzedano tej „nadprogramowej” zyrafy osobie, która chciała ja kupic? Ze względów „edukacyjnych”? Trzeba mieć do cna wypaczona emocjonalność, żeby wpaść na taki pomysł…

  18. Bar Norte
    30 stycznia o godz. 15:32

    ” … słowa mają swoje znaczenia, pojęcia mają swe definicje. Po to im je nadano byśmy się mogli porozumieć ze sobą – również w interpretacji świata”.

    Ale jest jednak problem z definicją np. słowa kultura. Inaczej religię zdefiniuje marksista, inaczej fenomenolog.

    ” … ważne, że zmiękłeś w sprawie magii i już kategorycznie nie upierasz się by religię (w tym przypadku chrześcijaństwo) z tego waloru czy powabu odzierać”.

    Weźmy dla przykładu biblijne i palestyńskie Jerycho, mamy tam różne warstwy archeologiczne, najstarsze sięgają 10-11 tys. lat. Jednak cały czas mamy to samo Jerycho, choć w warstwie sprzed 7 tys. lat możemy natrafić na szczątki ofiar z ludzi, a w warstwie sprzed 1500 lat na pochówki szkieletowe, chrześcijańskie. To samo będzie w kulturze i tradycji. Polska została ochrzczona tysiąc lat temu, ale kiedy zobaczysz kominiarza chwytasz za guzik? Może ty już nie, ale z pewnością o tym słyszałeś. To zabieg magiczny, a dlaczego kominiarz to zapewne wiesz.

    Żadna kultura nie powstaje od zera dlatego takie warstwy istnieją i co ciekawe także w ludzkiej psychice, co odkryli psychoanalitycy. Największe zasługi ma tu Freud, a zwłaszcza jego najwybitniejszy uczeń, Carl Gustaw Jung. To w sumie nic szczególnie sensacyjnego, że o wiele więcej magii jest w religiach politeistycznych lub animistycznych, te warstwy leża dużo płycej.

    Judaizm i chrześcijaństwo oczywiście mają w sobie te najstarsze warstwy magii, co zawsze interesowało antropologów kultury, choć już mniej teologów. 🙂 Jednak najważniejsze, wręcz rewolucyjne, jest zupełnie co innego ― koncepcja czasu w judaizmie i chrześcijaństwie. O ile w religiach politeistycznych (pogańskich) czas był kolisty, powtarzał się cyklicznie, jak pory roku (Eliade pisał: „mit wiecznego powrotu”), to w religiach opartych na Biblii czas jest linearny, od stworzenia (świata) do jego końca, który nieuchronnie nastąpi, choć nie wiemy kiedy. Dopiero w ramach takiej koncepcji czasu możliwy był postęp i doskonalenie świata przez człowieka oraz samego człowieka. Nic dziwnego, że stało się to w świecie zachodnim. W religiach pogańskich wszystko wracało do punktu wyjścia i było zdeterminowane, należało tylko odczytać znaki (wróżby) lub pomóc losowi przez zabiegi magiczne i ofiary ze zwierząt, a wcześniej z ludzi.

    Nawisem mówiąc nasze zegarki pokazują czas linearny, ale w formie kolistej, wskazówki zataczają koła. To relikt, ale najwyraźniej pasujący do ludzkiej psychiki.

    „Przecież to co racjonalne, wytłumaczalne, zrozumiałe po prostu przestaje być wiarą”.

    Podobno 70 proc. astrofizyków to ludzie wierzący. Według ateisty Hawkinga materia powstała z energii, a skąd się wzięła energia to nie wyjaśnił. Dlaczego istnieje nieskończoność, np. w matematyce, dlaczego istnieje sama matematyka jako język opisu świata (właściwie to chyba mogłaby nie istnieć?), skąd się wzięły prawa fizyki?

  19. @ Bywalec 2

    Ludzie są zwykle kreatywni. Na przykład w starożytnym Rzymie w Colosseum wpuszczano na scenę najpierw gladiatorów a dopiero potem lwy.

  20. radzilowJedwabne
    30 stycznia o godz. 16:32

    „Grunt to wysoka samoocena. I dobre rezultaty w produkcji europalet”.

    Nie lekceważ europalet, w Izraelu nie ma lasów, a palety są niezbędne przy transporcie do Europy świetnych izraelskich ziemniaków.
    To przecież hit eksportowy kibuców.

  21. snakeinweb
    30 stycznia o godz. 20:29

    ” Na przykład w starożytnym Rzymie w Colosseum wpuszczano na scenę najpierw gladiatorów a dopiero potem lwy”.

    Nie, najpierw wpuszczano niedźwiedzie, a później lwy. Podobno niedźwiedzie bywały w tym lepsze i ogrywały lwy.

    Czasem igrzyska bywały w wersji hard i najpierw wpuszczano na arenę chrześcijan, a później lwy. W kocu chrześcijanie wygrali.

  22. Kalina
    30 stycznia o godz. 20:11

    „Kompletne bydlęctwo. Dlaczego nie sprzedano tej „nadprogramowej” zyrafy osobie, która chciała ja kupic”?

    Może zajęła byś się walkami byków w Unii Europejskiej? UE nie ma czasu, bo zajmuje się walkami politycznymi w Polsce.

  23. Bywalec 2
    30 stycznia o godz. 19:59

    http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/kaczynski-o-uchodzcach-cholera-dezynteria-pasozyty_703198.html

    Jesteś nie na bieżąco. Już nawet prasa niemiecka zaczyna zauważać, że uchodźcy przywlekają do Europy choroby na które Europejczycy są nieodporni i może się to stać większym problemem.
    Jak kiedyś syfilis.

  24. snakeinweb
    30 stycznia o godz. 18:52

    „Myślę, że odrobina naturalizmu nikomu nie zaszkodzi”.

    Jak z Danii to na pewno nie zaszkodzi.
    Jaki ty jesteś prostoduszny i szczery, jak Piętaszek.

  25. @ Mauro Rossi

    Odwal się ode mnie PiSdzielcu.

  26. „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!”
    Czyli wszystko w porządku.Nikt przecież żyrafy nie będzie pytał czy chce żyć.
    Fałszywe jest natomiast stwierdzenie,że „pokazywanie zabijania nie ma walorów edukacyjnych”.Ma.Tak jak stwierdzenie,że „jajko pochodzi z tyłka kury”.Ja dodam że kiełbaska pochodzi z zabijanych świń,stek z zabijanych wołów a w KFC jest mięsko z zarzynanych kurczaczków.Takie jest życie.To życie dotyczy też nas.Zawsze się mordowaliśmy a teraz w dobie coraz większego przeludnienia mordowanie idzie w miliony.Nikt przecież nie spytał jakiś Tutsi czy ludności Laosu ,ofiar I i II wojny czy chcą żyć.W każdym razie agresja wśród ludzi wzrasta .Pomału wszelkie hamulce puszczają i niezależnie od różnych ustrojów społecznych,gospodarczych ,państwowych i różnych religii.W Księdze Rodzaju mówi się,że człowiek jest ponad świat zwierzęcy.Kompletna bzdura.Jesteśmy zwierzętami.Happy endu nie będzie.Będzie normalnie.Dlatego pokazanie zabicia tej żyrafy ma walor edukacyjny.

  27. Mauro Rossi

    To nie jest tak, że w chrześcijaństwie uchowały się jakieś pradawne „warstwy magii” – jak piszesz jakoś tak wstydliwie.

    Przecież podstawowe źrodło tej religii czyli Nowy Testament obfituje w liczne opisy magii. Opisy tych rytuałów są zresztą kanonami wiary. I to jest wszystko praktykowane równiez współczesnie przez tych, którzy owo źródło czy fundament religijny traktują poważnie. Po prostu to jest wciąż inspirujące.

    Dodam, że praktyki te budzą czesto niepokój czy konfuzję księży, szczególnie tych słabej wiary. Jak np często praktykowane uzdrawianie przez nakładanie rąk i tzw modlitwę wstawienniczą pełniącą rolę zaklęcia – że się ograniczę do jednego z popularniejszych rytuałów.

    Mnie nie przeszkadza, że dowodzisz wyższości chrzescijaństwa nad innymi religiami – np politeistycznymi. To jest zrozumiałe u chrzescijanina. Ale nie rób tego przez racjonalizację tej religii bo jak podejrzewam bez energii, którą chrześcijanstwu daje zawarta w Piśmie magia ono do naszych czasów by nie dotrwało.

    Wiesz, religia bez magii to jak seks bez erotyzmu.

  28. @Mauro Rossi

    ” w Izraelu”

    /ciach/

    Ten wpis nie traktuje o „Izraelu”. Spuszczam z woda bez komentarza – chyba ze sie bedziesz upierac.

  29. @Mauro Rossi

    „biblijne i palestyńskie Jerycho,”

    Jasne, w czasach biblijnych Jerycho bylo „palestynskie”. Jozue mowil „po palestynsku”, podbnie zreszta jak Rahab. Ciezkie przeklenstwo samo cisnie sie na usta, ale i te smierdzaca prowokacje spuszczam z woda, bez komentarza. Wpis w koncu nie o tym.

  30. Samce, szczególnie w hodowli, mają ograniczoną przydatność.
    Idą pierwsze na rzeź…..
    Tyczy to i populacji ludzkiej……

    Zwierzęta sie zabija, dla mięsa.
    Żale nad ubojem foczek, wielorybów, żyraf, czy młodych byczków?
    Selekcja kurczaków?Hipokryzja osiąga coraz większe wpływy…..

    Kastracja samców jest lepszym wyjściem?

    Kreskówka z jelonkiem Bambi, niekoniecznie odzwierciedla rzeczywistość.

  31. @Mauro Rossi
    30 stycznia o godz. 20:38

    Niestety, ale UE nie zajmuje się PiS-owską grandą. W każdym razie nie tak, jakby należało, czyli nie ma zamiaru chyba przykrecić kurka z pieniędzmi dla rolników:)) Więc co ja wymagam od Duńczyków…

  32. Mauro Rossi o godz. 20:42

    – glownie: zapalenie płuc, HIV, malaria, gruzlica (w Niemczech 2015 – ~10 000), odra, krztusiec, tezec, zapalenie opon mozgowych, syfilis, spiaczka afrykanska ( „spiaczki”), cholera, denga, Onchocerkoza ( „slepota rzeczna”), Schistosomatoza, dur brzuszny, zolta febra;

  33. xmax
    30 stycznia o godz. 21:45

    To działa i w drugą stronę……
    Europejczycy wyjeżdzający do Orientu, są szczepieni na wiele endemicznych chorób.
    Nie sądzę, by ktokolwiek zadbał o szczepienie przybyszów przeciwko europejskim, endemicznym chorobom.
    To działa w obie strony, z tym że Europa jest nieco lepiej przygotowana.

    W Polsce, mamy Instytut Medycyny Tropikalnej.
    Kilku lekarzy i ze 30 łóżek…..

    Bagatelizowanie problemu, ze względu na poprawność polityczną, nie jest zbyt rozsądne.

  34. Igor Janke moglby porownac sytuacje klasy robotniczej pod wladza Orbana i pana jareczka.

  35. Szef dunskiego Zoo nie pobil rekordu dranstwa i glupoty.

    W Szwecji mial miejsce incydent znacznie bardziej obrzydliwy i wstretny – o wiele dlugosci konia (pun intended). Opis w zalaczonych ponizej cytatach z przekaziorow:

    „Swedes kill gift horses, Pakistan irked
    ….
    ISLAMABAD, Jan. 15 — Pakistanis Sunday expressed indignation at the Swedish authorities for killing three thoroughbred horses the Pakistani army chief had given his Swedish counterpart. The horses were killed because of Sweden’s quarantine regulations that prohibit the direct import of Asian horses.”

    „SWEDISH ARMY GENERAL APOLOGIZES FOR THE KILLING OF THREE HORSES

    ISLAMABAD, PAKISTAN ISLAMABAD, Pakistan (AP) _ Sweden’s army chief of staff, Gen. Ake Sagren, arrived in Islamabad today to apologize to his counterpart for the killing of three horses that were a gift from Pakistan.
    „He (Sagren) explained and regretted the unfortunate incident of the killing of three Pakistani horses in Sweden,” said a Pakistan army release.
    Pakistan’s army chief, Gen. Abdul Waheed, said he appreciated that Sagren made the trip to Pakistan to personally extend an apology.”

    Podarunek – piekne konie pelnej krwi, przyjeto („bo a nuz sie dzikus obrazi”) a potem raz-dwa zaszlachtowano. Bo a nuz jakies choroby.

    Interesy ponoc i tak ubito, miedzy innymi wyeksportowano latajace radary Ericssona typu Erieye. Do dzis malo kto na swiecie umie robic latajace radary – systemy wczesnego ostrzegania, w tamtych czasach taki radar na grzbiecie samolotu (i to czysto elektroniczny) to bylo cos. Szlo o duze pieniadze.

    A koni szkoda. Zyrafy takze.

    A paru tutejszym Pieknym Umyslom moznaby powiedziec, jak pan Michal Rochowi Kowalskiemu; „Cicho, ty konski lbie”.

  36. Daty nie podalem – rok 1995-ty.

  37. „culling”, tj. sortowanie, odsiewanie słabszych) ”

    Lto ciekawy – polecam krotkie i doskonale opowiadanie Roberta Sheckley’a
    „Wykaz wazniejszych epidemii”. Dostepne w sieci:

    http://royallib.com/read/Sheckley_Robert/Wykaz_waniejszych_epidemii.html#0

    „musisz na to patrzeć realistycznie. Rada Statystyczna dała im wiele szans. Dała im bombę wodorową.
    — To prawda.
    — Ale jej nie użyli. Rada zapewniła im też wszelkie możliwe środki do prowadzenia wojny bakteriologicznej na dużą skalę, ale i tego nie wykorzystali.”

  38. Ten Panski blog bardzo przypomina ogrod zoologiczny w tym potocznie pejoratywnym znaczeniu ( nawet zapachowo )
    ( Tak wiem , pieniadze z reklam nie smierdza ale przeczytalem ostatnio Panska definicje kultury i doszedlem do konkluzji , ze jeszcze nie wszystko zapomnialem czego kiedys tu i owdzie mnie uczono, troche do zapominania zostalo )
    Dlatego nalezalo by odstrzelic kilka zupelnie zbednych okazow .. wirtualnie . Sekcja ze lub bez swiadkow nie jest wymagana .

  39. Zwracam nieśmiało uwagę, że dziobak (to ukłon w stronę Antypodów) jest z natury – jako jedyny ssak pozbawiony napletka. Nie wiem co prawda co z tego wynika, ale uważam to za bardzo ważne.

  40. @Indoor prawdziwy

    „ukłon w stronę Antypodów”

    Wypada ostrzec – powyzsza wypowiedz nosi zapewne znamiona herezji. Nik Nadzwyczajna Komisja do Walki z Herezja zalomocze do drzwi o czwartej nad ranem – jest jeszcze czas porzucic zgubne mysli. Co do reszty – odsylam do „Przygod dobrego wojaka Szwejka”

    „był dziekan, który miał tylko posługaczkę, od czasu gdy mu stara gospodyni uciekła z jakimś młodym chłopcem i pieniędzmi. Ten dziekan na stare lata zabrał się do studiowania pism świętego Augustyna, o którym się mówi, że należy do ojców Kościoła, i wyczytał tam, że kto wierzy w antypody, winien być przeklęty. Więc przywołał posługaczkę do siebie i powiada:
    „Słuchajcie, mówiliście mi kiedyś, że syn wasz jest mechanikiem i że wyjechał do Australii. To byłby wśród antypodów, a święty Augustyn pisze, że każdy, kto wierzy w antypody, jest przeklęty.”
    „Ależ dobrodzieju — odpowiada kobieta — przecież mój syn pisuje do mnie i przysyła mi pieniądze z Australii.”
    „To jest złuda diabelska — odpowiada jej dziekan — żadna Australia nie istnieje, to antychryst was zwodzi.”
    A w niedzielę wyklął ją publicznie i krzyczał, że Australia nie istnieje.”

  41. Historia z nieszczęsną żyrafą, owszem, przysporzyła Danii dużo złej sławy parę lat temu.

    Dziwnym trafem, pewne kraje Północy, mają dar boży do wymyślania oraz precyzyjnej realizacji pomysłów na „Final Solution”. Złe, kundlowate geny idą precz, zostaje czysta, właściwa rasa, dla dobra ogółu.
    Zaproszenie dziatwy szkolnej na pokaz krojenia oraz obdzierania zwierzęcia ze skóry – potwierdza nordycką pasję do zboczeń.

    Nie bardzo wiem, skąd się bierze w PL apoteoza wszystkiego co nordyckie, zwłaszcza duńskie. Czego im bardziej zazdrościć – pozycji światowego lidera w zachorowalności na raka (338/100tys), czy też tytułu przodownika pracy na niwie eugeniki (1929)?

    Byc może, odbija im szajba z powodu uzależnień alkoholowych (20% populacji ma z tym kłopot). Albo z desperacji wynikającej ze 180 procentowago podatku za nowe samochody. Ten najszczęśliwszy kraj na świecie, wiedzie również prym w spożyciu anty-depresantów.

    Po kilku głebszych, zakąszonych garscią Prozacu – umysł jest jasny, pozwala precyzyjnie zaplanować genetyczne uzdrowienie rasy.

    Screw you, Denmark!

  42. Mauro Rossi

    „Niemcy są narodem perfekcjonistów i to we wszystkim. (…) Jak lewica ― to do granic skrajności, łącznie z terrorystyczną partyzantką miejską.”

    Nie wiem czemu łączysz istnienie partyzantki miejskiej akurat z lewicą. I na dokładkę z perfekcjonizmem.

    Na przykład Irlandczycy z upodobaniem tworzyli skrajne partyzantki miejskie (protestanckie i katolickie) a trudno ich chyba określać akurat jako społeczność perfekcjonistów.

  43. Bar Norte
    31 stycznia o godz. 0:29

    „Nie wiem czemu łączysz istnienie partyzantki miejskiej akurat z lewicą. I na dokładkę z perfekcjonizmem”.

    Ulrike Meinhof miała radykalnie lewicowe poglądy, w pewnym momencie uznała, że inaczej się nie da, należy porządnie wstrząsnąć tym faszystowskim i mieszczańskim światem. Łatwo znalazła pomocników po zamachu na Rudiego Dutschke i zorganizowała odbicie z więzienia Andreasa Baadera, który wcześniej podpalił dom towarowy w proteście przeciw wojnie w Wietnamie. Jak już coś robić to porządnie, dlatego nawiązali kontakt z KGB, STASI, terrorystami palestyńskimi. Baader, Meinhof, Ensslin wyszumieli się, porozniecali płomienie rewolucji antymieszczańskiej, po czym popełnili zbiorowe samobójstwo w więzieniu w Stuttgarcie, no czyż to nie perfekcjoniści?

    „Na przykład Irlandczycy”.

    To akurat konflikt na innym tle, sięgający XVII wieku.

  44. Okrucienstwa przyrody (w niej ludzi) trzeba byc swiadomym, ale po co do niego dodawac z powodow czasem frywolnych. Moja corka zostala w liceum (poza Polska) zmuszona do wiwisekcji uspionego co prawda krolika. Mialo to powiekszac wiedze mlodziezy o zywych organizmach. Zadaje sobie pytanie co mlodziez zapamietala z anatomii krolika. Nikt w klasie nie planowal studiow weterynaryjnych. Niektorzy chlopcy nadrabiali strach i odraze zawadiacka mina. Moja matka studiujaca biologie kilka dziesiecioleci wczesniej odmowila wiwisekcji zaby (nie uspionej) kosztem obnizenia oceny z przedmiotu. Nie przeszkodzilo jej to byc dobra nauczycielka biologii.
    Duzo mowi sie o zbytecznych badaniach, w ktorych w sposob okrutny poswieca sie tysiace zwierzat dla domniemanego dobra wiedzy. Moim zdaniem ogrodow zoologicznych tez mogloby byc mniej. Cierpienia zwierzat w wielu z nich nie usprawiedliwiaja pozytku, jaki mialyby miec z nich dzieci.

  45. Żyrafa.. wyraz zaczynający się na ż….

    Dyrektor zoo, w którym ma być uśmiercona żyrafa – nazwisko zaczynające się na H…

    Uff….

  46. @ radziwillowJedwabne
    Atakujesz @azura nie zastanawiajac sie o co mu chodzi. Z jego wpisu wynika, ze w przyrodzie liczy sie przezycie gatunkow, nie jednostek. A w historii przezywaja narody. Tu sie zmiarkowal, ze zdarzaja sie ludobojstwa i mowi o najlepiej nam znanym. To nie on ma obsesje na punkcie Zydow.

  47. radzilowJedwabne
    30 stycznia o godz. 23:52

    ” … na stare lata zabrał się do studiowania pism świętego Augustyna, o którym się mówi, że należy do ojców Kościoła, i wyczytał tam, że kto wierzy w antypody, winien być przeklęty”.

    Może jestes absolutnie przekonany, że Augustyn żył w czasach wojaka Szwejka?

    Plutarch (zmarł w II w. n. e.), spekulował, że Ziemia jest okrągła, podobnie jak wczesnochrześcijańscy ojcowie Kościoła: Bazyli, Grzegorz z Nazjanzu, Grzegorz z Nysy (wszyscy IV w. n. e.), z czego wynikałoby, że istnieją antypody, ale oczywiście nikt tego nie potrafił udowodnić. Te spekulacje wynikały z przeświadczenia, że Ziemia powinna być kulą, która już wcześniej uważana była przez Greków za figurą doskonałą. Trudno, aby Augustyn (IV w. n. e.) uznał za to za rzecz poważną, tysiąc lat przedtem zanim w końcu empirycznie dowiedziono, że Ziemia ma kształt kulisty.

    Nie próbuj ośmieszać św. Augustyna, bo zaraz zaczniemy wydziwiać nad chasydami. A wiesz jaki potencjał tkwi w tym temacie?

  48. Posluchajcie tlumaczenia „Dyrektor zoo” Bengt Holst i jego odpowiedzi na pytania.
    A wiec, teraz wiadomo dlaczego Dania jest „najszczesliwszym krajem na swiecie”. 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=ENnNNVOEDZ4

  49. @duende

    ” Czego im bardziej zazdrościć – pozycji światowego lidera w zachorowalności na raka ”

    Nieladnie, Mosci Duende. Pomijam juz fakt, ze malenka Dania jest jednym z najbogatszych krajow swiata (pozycja osma czy dziewiata jesli idzie o dochod na lba) i przechodze do meritum.

    Kojarzysz, Mosci Duende, bezblednie co to Nagra (Kudelski) reel-to-reel. Musisz zatem wiedziec, ze Nagra byla najlepsza na swiecie w dziedzinie urzadzen dla branzy filmowej, szpiegowskiej, studeyjnej – to juz najwyzej egzekwo (bo Studer/Revox). Ale nie dla prywatnych odbiorcow-uzytkownikow, bo o zero za droga.

    W domu i w zagrodzie przrz dziesieciolecia najlepszy sprzet na swiecie – to byl dunski Bang & Olufsen. Najlepsze telewizory na swiecie (az do pojawienia sie plaskich ekranow), najlepsze na swiecie zestawy dla melomanow. Pare dziesiecioleci przez standardem Bluetooth dunski koncern B & O umial zmajstrowac zestawy, ktorymi mozna bylo sterowac w zasiegu calej willi za pomoca jednego, jedynego pilota.

    A ze o „Nordykach” mowa, to przypomne, ze domowe, wysokiej klasy reel-to-reel to byl po trosze wyscig miedzy norweskim Tandbergiem a dunskim B & O. Mowie oczywiscie o zabawkach wysokiej klasy, trzy glowice (zeby na biezaco sluchac, co sie nagralo), 19 cm/s. Oczko lepsze byly chyba tylko Revoxy/Studery. Niemniej jednak Dunczycy (B&O) byli nie do pobicia, jesli szlo o dobra integracje systemu. Juz w latach 80.tych mozna bylo telewizory, samograje i co tylko kontrolowac z pomoca jednego pilota. Telewizory (z lampa kineskopowa) dzialaly po dwadziescia lat i dluzej. I trzymaly jakosc.

    Tak w ogole – chyba jeszcze ciagle najwiecej „naukowych” Nobli na lba – aczkolwiek licze, ze szybko zostana wykolegowani na druga pozycje.

  50. @kruk

    „na punkcie Zydow.”

    Gostek, wpis jest nie o tym. Moze jednak sie o..eb od tego. co ci w duszy gra? Na razie grzecznie prosze. Moze jednak trzymaj sie tematu, a od tej twojej obsesji sprobuj sie od..ic?

  51. @Mauro Rossi

    „Nie próbuj ośmieszać św. Augustyna, bo zaraz ”

    Facet, ja pozwolilem sobie zacytowac Szweejka. Znaczy expressis verbis. Jak tobie i twoim kolesiom nie pasuje Szwejk to go moze wciagnijcie na Indeks Ksiag Zakazanych?

  52. radzilowJedwabne
    30 stycznia o godz. 21:39

    „biblijne i palestyńskie Jerycho,”
    „Jasne, w czasach biblijnych Jerycho bylo „palestynskie”. Jozue mowil „po palestynsku”.

    Jozue żył w XIII lub XII w. p. n.e. Jerycho (to najstarsze miasto na świecie) istnieje od 9 lub 10 tys. lat p. n.e. Logiczne, że ktoś w nim przez ten czas mieszkał. Zapewne przodkowie Palestyńczyków. Jozue mówił po hebrajsku, czyli jednym z dialektów semickich, a mieszkańcy Palestyny innym dialektem języka semickiego i z pewnością mogli się porozumieć.

  53. Kalina
    30 stycznia o godz. 21:44

    „Niestety, ale UE nie zajmuje się PiS-owską grandą”.

    Musisz chyba tracić jakieś osobiste zdobycze uzyskane w III RP.
    Wypadasz z nomenklatury? 🙂

  54. kruk 31 stycznia o godz. 1:34

    „To nie on ma obsesje na punkcie Zydow.”

    – juz podpadles,….:-)

    Ludzie sami sobie wystawiaja swiadectwo i co najgorsze, ze nie tylko sobie bo i wspolziomkom i swoim dzieciom. Rozne sa sytuacje zyciowe, zdarza sie, ze potrzebujemy pomocy, …. obserwujac blogowe postawy ludzkie, niejeden czytajacy tutaj komentarze, zada sobie pytanie czy tej osobie/osobom „warto” pomoc?

  55. folwarkPn
    30 stycznia o godz. 22:16
    „Igor Janke moglby … „.

    Jankes jest specjalistą (zna węgierski), więc może porównać sytuacje klasy robotniczej pod władzą Orbana z sytuacją klasy robotniczej pod władzą jego postkomunistycznego poprzednika, tego, który „kłamał w dzień i w nocy”.

    Co zostało nielegalnie nagrane, więc było szczere do bulu.

  56. @Mauro Rossi

    „Logiczne, że ktoś w nim przez ten czas mieszkał. Zapewne przodkowie Palestyńczyków.”

    Takze i ten cuchnacy hejt spuszczam z woda, nie komentuje. Ograniczam sie do stwiedzenia, ze czy rzecz bedzie o zyrafie czy o szafie, czy o ogrodach zoologicznych czy o metodach analitycznych – spece od zagadnien narodowo-rasowych raz-dwa zweksluja „dyskusje” na ten jedyny temat, ktory ich umysly porusza,

  57. @xmax

    ” Rozne sa sytuacje zyciowe, zdarza sie, ze potrzebujemy pomocy”

    Ze skrajna nieciecia i tym razem powstrzymuje sie od repliki.

    Wpis jest o zyrafach.

  58. Tak sobie mysle, ze jakies 99% obywateli spoleczenstw zachodnich nigdy nie ogladalo sekcji zwlok zwierzat. I wyroslo na ludzi. Wiec nie dorabiajmy wielkiej ideologii do tego wydarzenia z zyrafa. Mnie zniesmaczylo nadawanie rozglosu wydarzeniu, ktore zapewne nie nalezalo do najbardziej slodkich. Czy po obejrzeniu sekcji zwlok zyrafy, czy innych zwierzat te dzieci stana sie lepsze?
    A szkodliwosc uczlowieczania pluszowego miska, pieseczka…z ktorymi dzieci spia, ktore wszedzie ze soba zabieraja to chyba jakies nieporozummienie. Filmy tez szkodliwe?
    .

  59. radzilowJedwabne
    31 stycznia o godz. 2:13

    MR: „Logiczne, że ktoś w nim przez ten czas mieszkał. Zapewne przodkowie Palestyńczyków.”

    „Takze i ten cuchnacy hejt spuszczam z woda, nie komentuje”.

    Ale tak mówi archeologia śródziemnomorska. Co ja na to poradzę? Ona cała jest hejterska? 🙂

  60. Mr.MR, 2:02
    Orban ciekawszy niz zyrafa.
    Nie czas zalowac roz, gdy plona lasy.

  61. Jak milo poczytac o czyms waznym i ze byl jeszcze jakis inny Mariusz….

  62. wiesiek59,18:35
    Bohater I Wojny Swiatowej na polecenie oligarchow zbudowal przepiekne autostrady i dal prace wyrzuconym na bruk przez nowojorskich lichwiarzy.
    Jednak inne nurty dzialalnosci doprowadzily kraj do ruiny.
    Obecny duda w Bialym Domu jest otoczony gromada scierwojadow, ktore beda doduszac spoleczenstwo, intensyfikujac dzialalnosc poprzednich administracji.
    Najciekawszym krytykiem panstwa korporacyjnego jest Chris Hedges, byly korespondent New York Timesa , wyrozniony Nagroda Pulitzera.
    Bardzo interesujacy jest ponad dwugodzinny wywiad z 2013 roku na kanale C-SPAN, dostepny w sieci.

  63. MR
    Jedwabnik mysli, ze Stary Testament jest rygorystycznym przekazem historycznym. A jest to zbior pogaduchow, ktorych wiarygodnosc trudno ustalic. Od tego jest nauka izraelska, ktora ma udowodnic, ze istnialo tysiacletnie imperium izraelskie na terenie obecnej Palestyny. Co jej sie nie udalo. A z tym panstwem, mityczny narod zydowski. Odwolalbym sie w tym miejscu do ksiazek Shlomo Sanda, wydanych rowniez po polsku.
    Dlatego wszystko, co nie sprawdza jego stereotypow, dla tego ignoranta-dogmatyka jest hejterstwem.

  64. Mauro Rossi
    30 stycznia o godz. 19:35
    Tym razem MR bardzo antyniemiecki. Passent sie pomylil. MR uwiera swiat i ludzie. najgorsze, ze on tego nie wymyslil, lecz przepisal z ksiegi anegdot. Tak pisza niektorzy felietonisci we Francji o Niemcach. Pisza tez roznie o Belgach i Szwajcarach. Pointa az do piety. Stereotypy gonia stereotypy, a MR nie potrafi zauwazyc, ze Niemcy sa socjalnei (spolecznie) inni, moze po prostu bardziej obywatelscy, progresywni. Krotko mowiac u nas spoleczenstwo obywatelskie jest postrzegane nie zawsze i nie przez wszystkch jako koniecznosc, w Niemczech owszem. MR nie zna Nimiec, nie zna Niemcow i przepisuje niedorzecznosci. Ponownie przyszlo mi tu sprzatac.

  65. Dla przemadrzalkow w blogosferze……

    Od czasow Magellana wiemy, ze zyjemy na globie (nie utozsamialbym jednak dziury z kula, chociaz obie moga byc okragle). Dlatego tez korzystajac z kolejnych zdobyczy, kolejnych odkrywcow z wieksza lub mniejsza ochota podskakujemy sobie w blogosferze, wypisujac wieksze lub mniejsze nonsensy. W ten sposob redukujemy nasza przestrzen percepcyjna do lokalnego kwadratu targowiska. Nadaje to poniekad naszym wpisom cechy folklorystycznego szarocienia. Chetnie twierdzimy, ze chodzi tu (nam) o targowisko mysli. Bylby to zacny cel, godny wpisow wspolblogujacych.

    Niestety mamy tu czesto, bardzo czesto z targowiskiem bezmyslnosci. Redukujemy swoje postrzeganie bowiem do kilku osob, czy incydentwow z przestrzenii politycznej, ograniczajac siebie i nasza rzeczywistosc do tych kilku, ciagle wymienianych postaci, czy rzeczy od rzeczy. Rzadko natomiast pojawiaja sie wpisy o programach, celach politycznych lub spolecznych.

    Prawie nigdy nie pojawiaja sie wpisy o mozliwosciach oraz srodkach niezbednych do ewentulanego osiagniecia owych celow. Blogujacy sadza w regularnych odstepach, ze samo uzurpowanie sobie prawa do wylacznosci bycia lewicowcem lub polityczno-ekonomicznym fachowcem po prawej stronie zupelnie wystarczy do adekwatnego opisu tejze rzeczywistosci. Nie widza natomiast postepujacego odstepu miedzy swoim postrzeganiem swiata, a samym nowoczesnym swiatem.

    Niestety musze stwierdzic, ze przeciwnie do oczekiwan piszacych, zatrzymujemy sie w miejscu i „dreptamy“ z wielka ochota w swiecie politycznych plotek. Nie byloby w tym nic niedorzecznego, gdyby niektorzy cierpliwie i pracowicie piszacy nie traktowali tego swojego pisania zbyt powazanie oraz nie utozsamiali go z powolaniem dziennikarskim lub powolaniem sie na sily wyzsze jak to czynilo sladowe juz Lizakowe Towarzystwo Wzajemnej Adoracji.

    Wracajac jednak do naszych baranow i problemu kuli, to mozliwosci i ograniczenia wynikajace z globalizacji przestrzenii kieruja nas bezposrednio do zajmowania sie swiatem wewnetrznym, zewnetrzny jest dla nas bowiem niezrozumialy, zbyt skomplikowany. Konsumujemy wiec codzienna prase, pracowicie przypominamy sobie prace sredniowiecznych klerkow i solennie przyprawiamy nasze wpisy atrybutami, ktore nam sie udalo w danej chwili wylowic na wspomnianym targowisku „mysli“ (przypomina mi sie SJL), nadajac im posmak przewaznie anty.

  66. cd. dla przemadrzalkow…..

    Nie udalo mi sie w ciagu kilku lat zauwazyc postawy pro. Idac duktem anty podazamy, ograniczeni w czasie i przestrzenii ku niedokladnie okreslonemu celowi, czesto uderzajac glowa w sciane Mainstream. Przestajemy po prostu odrozniac atrybuty tego, co jest wokol nas od tego, co jest w nas. Zatracamy kompetencje widzenia tego, co jest nasze. Nie znoszac obcych, powolujemy sie jednak na obce autorytety.

    Gubimy sie wiec w opisywaniu architektury nowego swiata nie tylko podczas ostatnich dwadziestu lat. Z owym problemem konfrontowani jestesmy od podrozy Magellana. Zniecierpliwieni probujemy otrzasnac sie “z myslenia figuratywnego” przy czym jednoczesnie wykluczamy myslenie globalne. Poruszamy sie permanentnie na osi MY vs ONI . Masowa wyobraznia w globalnym swiecie daje nam zludzenie rownosci, co prawie zawsze imputuje koniecznosc mozliwie sprawiedliwego podzialu dobr w kolorowym kulistym swiecie wirtualnym.

    Problem zaczyna sie wtedy, gdy zewnetrzny swiat ograniczony jest li tylko fo gamy kolorow, podczas gdy wewnatrz brakuje srodkow na przejscie do dialektyki podmiotu. MY natomiast pozostajemy nietykalni, to swiat wokol nas powinienen sie zmieniac. Jednoczesnie nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze nie tylko natura plata nam figle (nalezaloby jednak potrafic zauwazyc roznice miedzy pogoda, a klimatem), lecz rowniez otaczajace nas obiekty nabieraja cech podmiotowych.

    W ten sosob pozbawieni wiary w tzw. sile wyzsza stajemy sie coraz bardziej samotni i agresywni wobec wszystkiego, co nam sie wydaje inne, obce. Nie zdajemy sobie sprawy z zagrozenia, ktore niesie ciagle dazenie do wlasnego upodmiotowiania sie, ktore z kolei spycha drugich do roli li tylko przedmiotu. Jednoczesnie teskinmy ciagle za niezbednym regulowaniem naszej rzeczywistosci. Jedynie kierujac sie wlasnymi (przez nas samych stworzonymi) dogmatami jestesmy w stanie zaakceptowac czasy nowe. Niestety nieumiejetnosc akceptacji siebie niesie za soba nieumiejetnosc akceptacji drugich, co nas wszystkich spycha do miejsca w trzecim szeregu w tym kulistym nowym swiecie

    Stajemy sie o prostu irracjonalni w postrzeganiu siebie i otaczajacej nas rzeczywistosci. Zadowalamy sie poniekad atrapami, cyzelujemy nowe bozki lub polerujemy te juz istniejace. Tego rodzaju narracja opisujaca nasz swiat prowadzi nas bezposrednio do ukladu zakmnietego, stajemy sie autystami. Obecnosc w blogosferze rzuca na nas jedynie cien, co przeslania nam kryzys wewnetrzny. Zamrozonym marksistom nieodrozniajacych tego, co marksowskie od tego, co marksistowskie nie wystarczy humanistyczny moralizm, humanitaryzm, rozum. Zniewoleni teologicznie, czcza slowo pisane oraz powoluja sie ze zmiennym upodobaniem na wyczytane i z trudem zrozumiane argumenty felietonistow.

    W ten sposob poruszamy sie miedzy megalomanami i megalopatami. Posiadanie umiejetnosci samodzielnego myslenia jest niezrozumialym dla wiekszosci dobrem. Dobrem trudnym do zaakceptowania. Miesza nam sie bowiem kulisty swiat judeochrzescijanski z lacinskochrzescijanskim oraz dyskowym, pozornie plaskim swiatem starogreckim. Swiat trzeci i czwarty ida w zapomnienie.

  67. PA2155
    31 stycznia o godz. 5:45
    A MR oczywiscie nie jest stereotypowy…..

  68. Kolejna deska….

    Blogujacy poslugujac sie od lat roznymi “logosami” ulegaja urodzie szarocienia miedzy bialym i czarnym. Oczywiscie kazdy z nas (bez pomocy gospodarza oraz samozwanczych pseudolewicowych blogujacych) jest w stanie stwierdzic ewentualna przewage bialego czy czarnego jakiejkolwiek postawy, jakiegokolwiek zjawiska bez potrzeby podpierania sie kimkolwiek. Tzw. szara strefa (sfera) naszej dzialanosci lub aktywnosci spolecznej czy politycznej nie kwalifikuje nas wprawdzie do postepowania prokuratorskiego, ustawia nas jednak wyraznie po jednej stronie cienia (daltonisci pozostaja stojac na skrzyzowaniu), niezaleznie od tego, czy jestesmy significant lub signifié. Uleganie czarowi szarocienia jest kokieteria ze strony blogujacych lub niemoznoscia, moze niechecia powodujaca brak stanowiska w opisie naszej przeszlosci pod pretekstem szukania zlotego srodka. W ten wlasnie sposob pozostaniemy na nastepne lata na rozdrozu miedzy czarnym i bialym. Wbrew zalozeniu niektorych jestesmy zawsze odpowiedzialni moralnie oraz politycznie za nasze miejsce nawet pomiedzy tymi skrajnymi kolorami. Ludzkie tesknoty za zlotym srodkiem utrudniaja lub wykluczaja poniekad zajecie jakiegokolwiek stanowiska w ocenie naszej historii. Stwierdzamy wszakze prawie zawsze, ze zdanie oznajmujace z pozytywna konotacja, nas dotyczaca jest zdaniem prawdziwym. Gdy konotacja jest negatywna udajemy sie w daleka droge celem poszukiwania kontekstu i okolicznosci lagodzacych. Prowadzi to jednak do kompletnego zamazania ewentualnego problemu, chyba ze mamy zamiar kontynuowac nasze pisanie w stylu; les duperelles. Blogujacy wpadaja w pulapke niedorzecznosci w poszukiwania szarocieni przeciwstawiajac dobre i zle, biale i czarne jednoczesnie ( z akcentem na jednoczesnie). Prowadzi to do kolejnej sprzecznosci pod pozorem koniecznosci pelnego opisu. O wiele jasniejsze byloby opisanie/przedstawienie poszczegolnych postaci, zdarzen historycznych analizujac obie strony cienia (biala i czarna) oddzielnie. Pisanie o tzw. glebszej prawdzie relatywizuje prawde, jakakolwiek by nie byla. Faktow nie da sie zmienic, mozna oczywiscie badac ich przyczyny i jest to niejako koniecznoscia, chociaz moim zdaniem o wiele wazniejsza jest analiza oraz ocena moralna lub prawna ich skutkow. Rzadko bowiem znajomosc przyczyny wyklucza skutek (pedagodzy spoleczni ciagle w to wierza i prawdopodobnie maja racje w swojej wierze). Szukanie na sile okolicznosci lagodzacych ma sens w postepowaniu sadowym przy orzekaniu wyroku. Nie zwalnia to nas jednak od odpowiedzialnosci, niezaleznie od tego czy dzialalismy dobrowolnie lub pod czynnym czy biernym przymusem.. Mimo wszystko fokusowanie naszej historii i jej protagonistow wylacznie na problem mozliwosci skorzystania z laski prowadzi do nikad. Blogujacy uwierzyli w slowo pisanie i uzywaja je jako kolo ratunkowe w opisie naszej rzeczywistosci politycznej i spolecznej. W ten sposob wracamy do naszych baranow (proces ten prawdopodobnie sie nigdy nie skonczyl). Oscylowanie przy zlotym srodku troche z lewa, troche z prawa ma moze sens w sztuce (chociaz nikt dokladnie nie wie, gdzie on sie znajduje), w polityce i w historii prowadzi natomiast do gubienia faktow w kontrapunktowym szarocieniu. Prowadzi to bowiem do ich wykluczenia, co utrudnia znacznie ich niezbedna ocenie. Twierdze (zdajac sobie sprawe z posmaku anegdoty), ze popelniajacy bledy potrafia profesjonalnie wytykac je innym, bo maja doswiadczenie: Mieszamy w blogosferze wszystko bez postrzegania koniecznosci oddzielania osadow prawnych, politycznych, historycznych i moralnych,.
    Piszac o pseudolewicowych postawach w blogosferze nie neguje koniecznosci postaw lewicowych.

  69. @ Saldo mortale

    Blogi nie nadają się do pogłębionych dyskusji już choćby ze względów technicznych. Istota tego medium jest zbliżona do przygodnych spotkań na pogaduszkach u fryzjera czy do paplania w kolejce do rzeźnika (takiej z PRL-u). To są takie chwilówki, które nie nie istnieją już po dniu a nawet godzinie. Można tylko wypluć co się ma akurat na wątrobie, co i tak nie ma większego znaczenia.

    To dotyczy niemal całej internetowej sfery, chociaż poważne fora dyskusyjne są również w internecie do wyobrażenia, ale jak dotąd brakuje bardzo wartościowych narzędzi. Ale jak chcesz prowadzić strukturalne dyskusje w oparciu o fakty i argumenty, to musisz zorganizować grupy i użyć narzędzi jak np., http://www.debategraph.org (najlepsze otwarte narzędzie, jakie znam)

    To tylko o blogach. Jest jeszcze inny aspekt, który powoduje, że ludzie nie mają i tak wpływu na rzeczywistość i nie ma znaczenia co mówią. Ale tego nie chcę już tutaj rozwijać.

  70. snakeinweb
    31 stycznia o godz. 10:23
    Rowniez uwazam blogosfere za antybyt (niebyt).

  71. Zapomniawszy chwilowo , z premedytacja wiec sie nie liczy bo udawane (? jakby nie bylo posluguje sie cytatem) -o tym o czym powinienem pamietac .Wrony w ZOO …itd
    „Niszczenie LW jednego z ostatnich sreber rodowych Polski przypomina sytuację jak była żona, chcąc zaszkodzić swojemu zasłużonemu mężowi, który np. miał order Virtuti Militari pokazuje znajomym prześcieradło, które on wiele lat temu posikał po pijanemu.”
    Drugi byl o orle na scianie przemawiajacym do Bieruta , zebu sie nie meczyl wyrywaniem mu pior z d..y bo nie i tak nie przerobi go …
    Oba wydaja sie pasowac do enpassancianej atmosfery

  72. Saldo mortale
    31 stycznia o godz. 8:10

    Saldo mortale
    31 stycznia o godz. 8:12

    Saldo mortale
    31 stycznia o godz. 8:14

    Saldo mortale
    31 stycznia o godz. 8:14

    Saldo mortale
    31 stycznia o godz. 8:30

    Saldo mortale
    31 stycznia o godz. 10:40

    Ach, ta nieznośna,ale za to codzienna, narkotyczna lepkość niebytu (w blogosferze).

  73. Suanowni Panstwo,
    nie ma sie calej sprawie co dziwic.
    „Cywilizacja”, ktora jest w stanie masowo mordowac nienarodzone dzieci,
    nie bedzie sobie z pewnoscia robila ceregieli z jakas zyrafa.

  74. Saldo mortale;

    Nie wiem czy zauwazyles ze rJ; zjednoczyl wszystkie frakcje blogowe nawet
    te skrajne.Dla przykladu,Mauro Rossi; i Jacobsky; zawsze byli jak ogien i woda
    nie do polaczenia a tu prosze dzieki rJ;mowia jednym glosem.
    Chcecie Polski nie podzielonej jednomyslnej wiec huzia na Zyda i juz sa
    wszyscy razem,nawet religia nie jednoczy Polakow tak bardzo jak robi to Zyd.

  75. Lever’ku; skoro sa jeszcze nienarodzone to jak je mozna masowo mordowac ?
    oswiec mnie bo ja nie znaju.

  76. Bar Norte
    Aparat partyjny Front National jest obsadzony na kluczowych pozycjach przez doradcow o podobnej orientacji , co pan jareczek. Marine Le Pen lata temu zdecydowala sie ocieplic wizerunek parii.
    Pod wplywem ,, myslacych inaczej ” doradcow wyeliminowala swego ojca , liczac na glosy niezdecydowanych.
    Krytycy twierdza, ze sterylizacja wizerunku moze doprowadzic do przeczekania wyborow w domu przez zawiedziona czesc elektoratu .
    https://www.theguardian.com/world/2017/jan/31/florian-philippot-could-make-marine-le-pen-president-france
    W USA mialo to miejsce w przypadku internacjonalistycznego skrzydla Monopartii Korporacyjnej – polowa wyborcow ( 117 milionow ) nie wziela udzialu w ostatnich wyborach, nie widzac niczego dla siebie .

  77. Ted’dy bear
    31 stycznia o godz. 13:14
    To jest nie tylko ciekawe, lecz wrecz smieszne. Masz racje, nie zwrocilem na to szczegolnej uwagi. Eksperyment sie wiec powiodl. Nie sadze jednak, ze Jacobsky, to Jacobsky, chocíaz to nie ma znaczenia. Liczy sie bowiem sztuka. Imput, ze to RJ pro – wokuje antysemityzm i rasizm sklonil mnie do tego, ze zaproponowalem im milosc, pro – wokowanie milosci, lecz jak to prawdziwi umiesnieni mezczyzni nie mogli sie jakos zdecydowac. Empatyczne kolezanki, z moja rodaczka na czele, Zabka konajaca; nie dolaczyly do korowodu. Moglbym twierdzic, ze pogubieni, niedouczeni, lecz nie lubie domoroslej psychologii. W sumie jeden blogujacy byl w stanie rozgonic niemrawe TWA (za chwile wroca). Zdaja sobie sprawe, ze wielu naszych rodaczek i ropdakow níe wie, ze sa antysemitami, wpisy wielu owszem, typowo antysemickie, czesto wrecz wrogie. Zyd juz nie funkcjonuje spolecznie, jego role przejal „ciapaty” w laczeniu mas. Wylalem morze „atramentu” w obronie muzulmanskich uchodzcow. Nasi rodacy lacza sie majac kozla ofiarnego, wspolnego wroga. RJ slusznie to zauwazyl, bronia Palestynczykow, tratujac ciapatych Arabow, ktorzy jako uchodzcy wojenni potrzebuja wsparcia. Poza tym nie ma innej drogi, jak spoleczenstwo interkulturalne. W nim jest miejsce dla kazdego.

  78. Levar
    31 stycznia o godz. 13:11 albo nie wie co to jest cywilizacja, albo nie wie co to sa dziieci. Sa dzieci nienarodzone?

  79. „Chcecie Polski nie podzielonej jednomyslnej wiec huzia na Zyda i juz sa
    wszyscy razem,nawet religia nie jednoczy Polakow tak bardzo jak robi to Zyd.”

    – wszystko zalezy od ludzi, sa ludzie i ludzie wszedzie….ale taki tandem jak rJ & Sm to napewno.

    Ja rozumiem, ze na blogu znikaja moje komentarze, czy Mauro Rossi, ale ciekawe komu na blogu przeszkadzal wpis polskiego Zyda turpin 14 stycznia o godz. 20:12, komentarz jego wyparowal,…dlaczego? Moze komentujacy tandem pamieta tresc tego komentarza,…. no tak, zaraz uslysze bo „zdrajca” , „renegat”, lub cos w tm stylu. Co poniektorzy nie lubia jak im „SWOI” prawde powiedza, jak obcy to jest „ANTYSEMITYZM”.

    W 1938 ro­ku uka­za­la się w Pol­sce ksiazka „Po­la­cy-chrze­sci­ja­nie po­cho­dze­nia zy­dow­skie­go” autor Matthias Mieses.
    Au­tor po­ru­sza kwe­stie osob zy­dow­skie­go po­cho­dze­nia, przed wy­bu­chem woj­ny po­slu­gu­ja­cych sie pol­ski­mi na­zwi­ska­mi. Mie­ses oma­wiał m.​in. przy­pad­ki kon­tro­wer­syj­ne i trze­ba przy­znac, ze pod wzgledem hi­sto­rycz­nym swo­ja pra­ce dosc do­brze udo­ku­men­to­wal. Wy­punk­to­wal w niej „przy­pad­ki” na­zwisk ty­po­wo zy­dow­skich, cho­ciaz po­zor­nie pol­skich.

    Rozumiem, ze podczas WWII Polacy wielu Zydom zmieniali nazwiska, bo ich przechowywali zeby mogli przezyc i bylo to potrzebne do falszywych dokumentow.

    Pytanie do wybrancow: skoro jestescie Narodem Wybranym, dlaczego wielu z was zmienia imiona i nazwiska na polskie,….co wami kieruje, wstyd, biznes, chec ukrycia prawdy, czy jeszcze cos innego?

  80. Czy my przypadkiem nie ewoluujemy w kierunku społeczeństwa Eloyów?
    Nie zabijać, nie pokazywać dzieciom scen drastycznych, wyeliminować przemoc, zabijanie.
    Doprowadzi to do wytworzenia społeczeństwa owiec.
    Dekadencji.
    W efekcie, schyłku cywilizacji zachodniej.

    A poza tym, skąd będziemy brali chirurgów, rzeźników?
    Z tych mniej rozwiniętych cywilizacji?
    Nie mających takich kulturowych uwarunkowań?
    Skąd weźmiemy żołnierzy do obrony naszego poziomu życia, naszych kobiet?

    Wyeliminowanie agresji będzie miało konkretne skutki w przyszłości….

  81. wiesiek59
    31 stycznia o godz. 14:14
    „Skąd weźmiemy żołnierzy do obrony naszego poziomu życia, naszych kobiet?”

    Szanowny Panie,
    wlasnie o to chodzi, byscie nie bronili ani Waszych kobiet, ani Waszego poziomu zycia.
    Chodzi o to, byscie jak bydlo dali zagonic sie na rzez.
    Taki jest wlasnie cel kazdej wojny psychologicznej: odebranie potencjalnej ofierze
    woli i zdolnosci do samoobrony.

  82. Wiesiek59,

    – nie martw sie nie jest tak zle, to tylko w Europie i NA, …..a moze model afrykanski,…zaraz po urodzeniu z AK47 🙂

  83. xmax
    31 stycznia o godz. 14:28

    Upadek wielkich cywilizacji zawsze poprzedzała dekadencja elit, sybarytyzm.
    Jakie są długofalowe skutki multi- kulti, wychowania bezstressowego, braku norm moralnych, powszechnych norm zachowania, powoli się ujawnia.
    Jak dla mnie, to hodowla na ubój, wykastrowanych społeczeństw.

  84. Ujawniaja sie zjawy u wieska59. Wiesiek i multikulti, gdy spolecznie jestesmy na etapie interktulturalnym. Wiesie zostanie jedynym basem na swiecie. tylko kto go uslyszy i poslucha?

  85. W Europie zachodniej całkiem dobrze sobie radzono po II wojnie światowej, bez tej agresji , przynajmniej do czasu.
    Niestety wszystko wskazuje na to, że nacjonaliści wybiją europejskim społeczeństwom ten pacyfizm i wkrótce zaczniemy się znowu okładać, oczywiście wszyscy tylko w obronie.
    Cywilizacja to cieniutka powłoczką, pod którą siedzi taki mały Wiesiek, co to mu się nudzi i tłuc mu się chce.

  86. wiesiek59
    31 stycznia o godz. 14:41

    ej tam, ej tam, nie narzekaj, …juz tam Martin Schulz & company mysla jak ci zycie zabezpieczyc 🙂

  87. Salto Mordale
    znowu nie w pięć , nie w dziesięć , doświadcza blog zerżniętymi i zsiadłymi mądrościami, a na proste pytanie to nie odpowie, już tak ma ?

  88. Bywalec 2
    31 stycznia o godz. 14:54

    Jaka jest wartość bojowa pacyfistycznie nastawionych armii, czy policji?
    Bedzie się importować agresywnie nastawionych?
    Czy rekrutować z gangów, albo slumsów?

    Jaka była wartość bojowa holenderskiego batalionu bodajże, w Srebrenicy?

  89. Mauro Rossi

    W polemice z wieśkiem59 napisałeś (komentarz z 30-19,35):

    „Niemcy są narodem perfekcjonistów i to we wszystkim. Jak samochód to mercedes. Jak lewica to do granic skrajności, łącznie z terrorystyczną partyzantką miejską.”

    Niestety teza powyższa przez zastosowane uogólnienia jest nieprawdziwa. Chodzi mi głównie o zbitkę pojęciową – „naród”, „lewica” i „profesjonalizm/skrajność”.

    „Naród”

    Pod tym określeniem zapewne rozumiesz najogólniej mówiąc „wspolnotę o podłożu etnicznym ….”. Inaczej, ogół Niemców. W odniesieniu do „mercedesa” można się zgodzić, że jest to symbol niemieckiego „perfekcjonizmu”. No ale czy można ten symbol traktować jako osiągnięcie „narodu” czyli ogółu? Moim zdaniem nie, bo gdy nabierała prestiżu marka „mercedesa” ów niemiecki „naród”/ogół był podzielony i zamieszkiwał dwa izolujące się od siebie politycznie państwa – RFN i NRD. Jedna społeczność z RFN tworzyła markę „mercedesa” a druga społeczność z NRD, trzymając się symboliki samochodowej, tworzyła markę „trabanta”.
    Mauro, „trabant” budzi wiele skojarzeń ale chyba nie kojarzy się z „perfekcjonizmem”. Już prędzej ze „skrajnością” – choć też nie do końca.
    Tak więc podany przykład dowodzi, że twoja teza w częsci dotyczącej „perfekcjonizmu narodu” jest nieprawdziwa.

    „Lewica”

    Piszesz o niemieckiej „lewicy”, że doszła do „skrajności” tworząc „terrorystyczną partyzantkę miejską” (RAF). I znów przez uogólnienie, jak w przypadku „niemieckiego narodu”, brniesz w maliny. Głównie dlatego, że środowiska tworzące RAF były jedynie niewielką częścią niemieckiej lewicy. W szczytowym okresie popularności RAF dysponował bazą kilkudziesięciu (kilkuset?) zdolnych do zamachów terrorystów i kilkunastu (kilkdziesięciu?) tysięcy sympatyków umozliwiajacych trwanie w konspiracji.
    Natomiast wiekszość niemieckiej lewicy czyli SPD na skutek demokratycznego wyboru rządziła wówczas w Niemczech. Przypomnę, że w latach nasilonej działalnosci RAF tj 1974-82 kanclerzem RFN był socjaldemokrata Helmut Schmidt. I to przez niego, przez lewicę własnie zarządzane państwo definitywnie uporało się z problemem terroryzmu pozyskując do kooperacji w ramach politycznego systemu ugodowo nastawionych radykałów i pacyfikując za pomocą aparatu represji państwa radykałów „skrajnych”, którzy na kooperację nie mieli ochoty.
    Gdzie więc widzisz niemiecką „skrajność” lewicową?

    „Skrajność”

    Nocą ci zasugerowałem, że Irlandczycy (wedle ciebie „naród” czyli ogół) w latach gdy w Niemczech działał RAF (1970-80), wykazywali się dużo wiekszą „skrajnością” i „perfekcjonizmem” w działaniach „partyzantki miejskiej”. Wystarczy porównać ilość zangażowanych w konflikt (wojna domowa) terrorystów i ich ofiar.
    Zbyłeś to jednym zdaniem: „To akurat konflikt na innym tle, sięgający XVII wieku.”
    Oczywiście masz rację, że to konflkt społeczny wyrażający się akurat w konserwatywnych podziałach religijnych (protestanci-katolicy) i sięgający genezą aż do bitwy nad Boyne w 1690.
    Ale co ta uwaga ma do, jak twierdzisz, „narodowych” skłonnosci do „skrajności” i „perfekcjonizmu”?
    Przecież akurat na powyższym przykładzie widać, że biorąc pod uwagę kryterium „skrajności” i „perfekcjonizmu” w zakresie prowadzenia „terrorystycznej partyzantki miejskiej”, społeczność niemiecka jawiła się na tle irlandzkiej jak przysłowiowe „cienkie bolki”.
    Nie mówiąc już o tym, że z gruntu konserwatywne politycznie irlandzkie bojówki katolickie czy protestanckie „skrajnym perfekcjonizmem” w prowadzeniu terroru o niebo przewyższały niemieckich radykałów lewicowych.

  90. Wiesiek
    Wartość bojowa była żadna i niepotrzebnie tych Holendrów tam posłali .
    Tam słusznie zresztą i podług twojej orientacji rżnęli.
    Twoi proruscy , prawosławni Serbowie, mordowali muzułmańskich, natowskich , bośniackich sąsiadów, że tobie to akurat miałoby się nie podobać ?
    Jeszcze jeden przykład , ta Srebrenica i cała Jugosławia, czym sie kończy pacyfizm ?

  91. Spędź trochę czas w stolicy kraju, a zaczniesz postrzegać świat w określony sposób. To wszechświat koncentrycznych kręgów, rozciągający się wokół Białego Domu, z Kanadą, Wielką Brytanią i innymi anglojęzycznymi sojusznikami w pierwszym pierścieniu, pozostałymi potęgami NATO plus Japonią, Korą Południową i Izraelem w drugim, długoletnimi gospodarczymi i wojskowymi partnerami takimi jak Tajwan, Filipiny i Arabia Saudyjska w trzecim, itd. Poza tym rozszerzonym systemem relacji zależnych znajdują się rywale i przeciwnicy Ameryki: Rosja, Chiny, Iran i Korea Północna. Od dziesięcioleci amerykańska polityka zagraniczna miała na celu wzmocnienie więzi pomiędzy krajami przyjaznymi Waszyngtonowi, starając się jednocześnie osłabić i wyizolować państwa spoza tego kręgu. Czasami oznaczało to pójście na wojnę – by chronić te, w zewnętrznej sieci sojuszy i kiedy te w wewnętrznych kręgach były narażone na niebezpieczeństwo.
    https://wolnemedia.net/polityka-zagraniczna-wedlug-trumpa/
    ===========

    Kapitalna analiza.

  92. Duński minister spraw zagranicznych, Anders Samuelsen, poinformował, że powoła specjalnego urzędnika, który będzie odpowiadał za negocjacje z ponadnarodowymi koncernami, takimi jak Google, Facebook czy Microsoft. Polityk stwierdził, że korporacje są tak potężne, iż „ich polityka wpływa na Danię podobnie, jak polityka całych państw. Korporacje stały się nowym rodzajem państwa i musimy się z tym zmierzyć”.
    https://wolnemedia.net/dania-powola-ambasadora-ds-kontaktow-z-koncernami-it/
    =============

    Przyszłość ludzkości- o ile przetrwa……

  93. Uwaga
    na blogu to czy się lubi Jedwabnego , stało się papierkiem lakmusowym na antysemityzm.
    Ale wam się w łbach poprzewracało !!!

  94. Bywalec 2
    31 stycznia o godz. 15:28

    Nie chcę wracać do genezy rozpadu Jugosławii, sponsorów i motywatorów procesu.
    Propaganda mówi- źli Serbowie.
    Rzeczywistość jest nieco bardziej skomplikowana.
    Warto spojrzeć na to z innych niż zachodnie punktów widzenia.
    Bo przekaz jest jednostronny i skrajnie zmanipulowany.

  95. „Chińczycy płacą wysokie ceny, bo bardzo często za tym operacjami kryją się strategiczne interesy państwa chińskiego” – komentował sytuację w wywiadzie z agencją dpa prof. Kai Lucks, przewodniczący niemieckiego Związku Mergers & Acquisitions.

    Jedną z propozycji, która ma sprawić, że konkurencja z Chińczykami będzie bardziej uczciwa, jest utworzenie w Niemczech instytucji, która mogłaby sprawniej blokować przejmowanie kluczowych niemieckich firm przez chiński kapitał. Mogłaby być on wzorowana na działającej przy departamencie skarbu USA specjalnej komisji ds. inwestycji zagranicznych (Committee on Foreign Investment in the United States, CFIUS). Jest paradoksem, że teraz to właśnie ta amerykańska instytucja potrafi ochronić niemieckie przedsiębiorstwa przed wykupieniem przez Chińczyków. Dotyczy to tych firm z Niemiec, które posiadają w USA zakłady o istotnym znaczeniu dla amerykańskiego bezpieczeństwa narodowego. W 2016 r. interwencja CFIUS sprawiła, że chiński koncern nie mógł kupić firmy Aixtron z Bawarii, wytwarzającej urządzenia dla producentów półprzewodników.
    http://forsal.pl/artykuly/1015220,niemieckie-firmy-musza-sie-zmienic.html
    =========

    Wierzącym w Yeti, albo inny wolny rynek…..

  96. Wiesiek59

    „Propaganda mówi- źli Serbowie.”

    – oczywiscie, to jest oficjalna linia,…z Kosowem tez Serbow zalatwiono.

  97. folwarkPn

    Marynia Le Penówna jest swoistym fenomenem politycznym co przejawia się w problemach z jej identyfikacją ideową.

    Establishmentowa tzw „lewica” określa jej Fron jako skrajną prawicę.
    Natomiast establishmentowa tzw „prawica” zarzuca jej skrajną lewicowość.

    Na przykład francuski konserwatywny liberał Yvan Blot określił ją mianem „czerwonej Marine”, pisząc, że reprezentuje ona „czysty marksizm”, i według niej „kapitalizm przekształca się w globalny imperializm, jest prawdziwym wrogiem ludu pracującego”.

    A co na to lud roboczy? Ano wytrzeszcza oczy.

  98. Antysemityzm a Jedwabny Kominiarczyk- ciekawy temat.
    Gdyby Jedwabnik pisal w swoim stylu o demokracji i milosci do ludzi to wywolywaby podobne emocje. W jego przypadku jestem swiadomym antysemita.

  99. Wiesiek
    Nie o Jugoslawi rozmawialiśmy , ale o pacyfiźmie i porzytkach bitności, które przed nami rozpościerasz.
    Nie odpływaj przecież znowu.
    Dla ciebie przykład nie bitnych, było nie było natowskich Holendrów w Srebrenicy ,miał służyć jako krytyka niechęci do wojaczki .

  100. Interesujacym jest rowniez, ze Salto mortale, od lat piszacy o szarocienach i post-komuszej mentalnosci nagle znalazl wsparcie w pro-kremlowskiej i pro-sowieckiej tubie w osobie Ted’dy bear’a

    To jest nie tylko ciekawe, lecz wrecz smieszne.

  101. wiesiek59
    31 stycznia o godz. 15:53

    „… interwencja CFIUS (Committee on Foreign Investment in the United States) sprawiła, że chiński koncern nie mógł kupić firmy Aixtron z Bawarii, wytwarzającej urządzenia dla producentów półprzewodników”.

    No właśnie, znów Amerykanie ratują Niemców (jak kiedyś w ramach COCOM) , a tamtejsza lewica czująca miętę do Kremla jak zwykle zgrzyta zębami. 🙂

    To samo dotyczyło firmy Ledvance/Osram, cudem uratowanej, ale w 2011 inwestorzy chińscy przejęli Medion (elektronika), Putzmeister (technika budowlana), w 2014 kupili akcję firmy Avic (lotnictwo), w 2016 Krauss-Maffei (chemia) i EEW Energy (energia odnawialna). Wszystko to są firmy z dziedzin w których specjalizuje się niemiecka gospodarka. Cóż, Chiny najwyraźniej chcą zastąpić Niemców na tej trudnej ścieżce, a mówiąc inaczej wykosić.

  102. Bar Norte
    31 stycznia o godz. 15:23

    Mauro Rossi napisałeś:
    „Niemcy są narodem perfekcjonistów i to we wszystkim. Jak samochód to mercedes. Jak lewica to do granic skrajności, łącznie z terrorystyczną partyzantką miejską.”

    „Niestety teza powyższa przez zastosowane uogólnienia jest nieprawdziwa. Chodzi mi głównie o zbitkę pojęciową – „naród”, „lewica” i „profesjonalizm/skrajność”.

    Nie upieram się przy narodzie, może być społeczeństwie, to zresztą bez znaczenia dla reszty wywodu, aczkolwiek jak pamiętasz jesienią 1989 demonstranci w NRD krzyczeli na wiecach: Wir sind ein Volk.

    „Naród”. W odniesieniu do „mercedesa” można się zgodzić, że jest to symbol niemieckiego „perfekcjonizmu”. No ale czy można ten symbol traktować jako osiągnięcie „narodu” czyli ogółu? Moim zdaniem nie, bo gdy nabierała prestiżu marka „mercedesa” ów niemiecki „naród”/ogół był podzielony „.

    No to już mi przypomina wyrafinowane spekulacje metafizyczne na Sorbnie w XIII wieku. 🙂

    Mercedes był doskonałym samochodem i przed wojną. Przecież mógłbym jako przykład perfekcjonizmu przytoczyć sprawność i zaawansowanie techniczne (nieznane przedtem) Endlösung der Judenfrage, ale jako germanofil pewnie byś się obraził. Ale przecież coś w tym jest. Niemcy mają zwyczaj, że jak już coś robią to najpierw siadają, gadają i gadają i są to jakby nieustanne burze mózgów, więc później produkt wychodzi przemyślany. Polakom wydaje się, że kiedy Niemcy naradzają się to jakby się kłócili i za chwilę zaczną do siebie strzelać. A oni tymczasem dochodzą do porozumienia i zgody. Tego perfekcjonizmu powinniśmy się od Niemców uczyć.

    „Mauro, „trabant” budzi wiele skojarzeń ale chyba nie kojarzy się z „perfekcjonizmem”.

    Jak na warunki kraju komunistycznego oczywiście, że to produkt perfekcyjny w swej prostocie.

    „Lewica”. Piszesz o niemieckiej „lewicy” … brniesz w maliny … środowiska tworzące RAF były jedynie niewielką częścią niemieckiej lewicy”.

    To prawda, ale ja przecież nie twierdziłem , że jest inaczej.

    (” … w latach nasilonej działalności RAF tj 1974-82 kanclerzem RFN był socjaldemokrata Helmut Schmidt. I to przez … lewicę … zarządzane państwo definitywnie uporało się z problemem terroryzmu pozyskując do kooperacji w ramach politycznego systemu ugodowo nastawionych radykałów i pacyfikując za pomocą aparatu represji państwa radykałów „skrajnych”, którzy na kooperację nie mieli ochoty”.)

    „Gdzie więc widzisz niemiecką „skrajność” lewicową?

    RAF był prekursorem lewicowej partyzantki miejskiej w powojennej Europie, działał najdłużej i najsprawniej, zostawił najwięcej trupów za sobą. A że akurat lewicy przyszło zwalczać dużo bardziej radykalnych kolegów, cóż, taki ich pech. Gdyby tego nie zrobili już dawno byłoby po nich. Wprawdzie najbliższe wybory przegrali, ale istnieją do dziś.

  103. PA2155
    5:45

    jakze prymitywny ten komentarz na temat Starego Testamentu (w judaizmie istnieje tylko Tora a nie „Stary Testament”) – nigdy nie mowilem tak o Ewangelii , bowiem na tyle mam szacunek do wyznawcow (moze nie do wszystkich) chrzescijanstwa, ze nigdy nie uzyje slow, jakich posluzyles sie w rzeczonej wypowiedzi.

    PS na blogu u pana Kowalczyka, na ktorym bywalem czesto, nie moge akceptowac
    roznego rodzaju chamskich wypowiedzi o wierzacych i Biblii.
    Osobiscie nie jestem wierzacy.

  104. Bar Norte
    30 stycznia o godz. 21:19

    „To nie jest tak, że w chrześcijaństwie uchowały się jakieś pradawne „warstwy magii” – jak piszesz jakoś tak wstydliwie”.

    Pisałem dość otwarcie, nawet żartowałem z teologów.

    „Przecież podstawowe źródło tej religii czyli Nowy Testament obfituje w liczne opisy magii”.

    Jak wiesz Nowy Testament nie opisuje czasów współczesnych tylko tamtejszą warstwę kulturowa i religijną, przy pomocy ówczesnych pojęć. Poza tym istnieje wyraźne rozróżnienie między magią i cudami. Chrystus na pewno nie był magiem. Ale też współcześnie należy odróżnić cuda od cudaczności. Cuda mogą wyglądać całkiem zwyczajnie, jest kwestią wrażliwości, czy się je dostrzeże. To, że żyjesz teraz, a nie na Wołyniu lub getcie warszawskim w 1943 roku możesz określić jako przypadek, a kto inny podziękuje za to Bogu.

    Oczywiście są teolodzy, którzy powiedzą, że opis biblijny to raczej metaforyczny przykład Objawienia. Bóg jest kimś znacznie większym, przekraczającym wszystko, łącznie z ludzkim poznaniem. Też będzie miał rację.

    Kościół jest ostrożnie nastawiony do tzw. charyzmatyków, ale faktem jest, że oni niektórym pomagają. Jak się wydaje głównie tym, którzy mają do tego stosunek pozytywny, czyli mamy tu kontekst wiary. Na poziomie fizjologii można przyjąć, że jest to przekazywanie energii, do której zresztą przekonany jest cały Daleki Wschód. Mamy chińskie „chi” (tai chi quan ), analogicznie będzie z japońską „ki”. Tę energię ki (chi) czasem określa się też jako siłę witalną (co dla Europejczyka w pełni zrozumiałe), niezbędną w uprawianiu dalekowschodnich sztuk walki i byciu zdrowym.

    „Mnie nie przeszkadza, że dowodzisz wyższości chrześcijaństwa … „.

    Nie muszę niczego dowodzić, inni zrobili to wcześniej i dużo lepiej. Bez chrześcijaństwa nie byłoby kultury zachodniej. Popatrz na dzisiejsze Indie odejmując stamtąd to, co przynieśli Anglicy. Coś ci zostanie uniwersalnego?

    „Ale nie rób tego przez racjonalizację tej religii bo jak podejrzewam bez energii, którą chrześcijaństwo daje zawarta w Piśmie magia ono do naszych czasów by nie dotrwało”.
    W cesarstwie rzymskim religii było bez liku, magię można było uprawiać na wiele orientalnych sposobów, wszystkie dostępne i tolerowane. Jednak zwyciężyło chrześcijaństwo ze swoja etyką miłosierdzia i zdolnością do poświęceń. W chrześcijaństwie nawet niewolnicy stali się ludźmi. Jeśli ktoś zostawał chrześcijaninem to porzucał magię, wróżby, ofiary ze zwierząt. Musisz przyznać, że było to postępowe.
    W sytuacji, gdy Imperium Romanum było już miękkie ludziom bardzo imponowało, że chrześcijanie są twardzi, nie wyrzekali się swych przekonań, ryzykując, że zostaną rzuceni lwom na arenie. Pierwszy uniwersytet w Bolonii, powstał pod koniec XI w., od początku przyjmował na studia kobiety, ciekawe nie?

    „religia bez magii to jak seks bez erotyzmu”.

    Polecam zatem rastafarianizm, a ze starszych kultów to może bakchanalia, misteria eleuzyjskie. Jest w czym wybierać. Chrześcijaństwo jest nieco bardziej wymagające, to religia, filozofia, etyka miłosierdzia, racjonalizm i czas linearny ― od stworzenia do zbawienia. Ale też polecam.

  105. Saldo mortale
    31 stycznia o godz. 8:10

    „Tym razem MR bardzo antyniemiecki”.

    To jeszcze bardzie antyniemiecka jest specjalistyczna niemiecka prasa, która o tym coraz częściej pisze.

  106. Bywalec 2
    31 stycznia o godz. 16:55

    Upraszczając nieco- oczywiście.
    Żadni Amisze, czy Chasydzi, nie przetrwali by zbyt długo, gdyby nie armie bitnych i krewkich sąsiadów z okolicy, stające w ich obronie.
    Dobre slowo nie obroni przed bandą reketerów, czy bandytów napadających kupą na jednego.

    I stąd mój wniosek.
    Że nasza cywilizacja zmierza do samozagłady, eliminując w przekazie naturalne zachowania ludzi i zwierząt.
    Produkujemy kaleki psychiczne.
    I psychopatów…..
    To jeszcze nie ta epoka.
    Wyspa otoczona jest morzem ludzi wyznających całkiem inną filozofię, czy wartości. Inaczej kształtują swoje dzieci od maleńkości.
    Do walki, nie smęcenia o humanizmie.
    Ro kolejne Yeti……
    Wszyscy wierzą, nikt nie widział.

  107. Wiesiek
    Co się stanie z waszą cywilizacją wiesz napewno lepiej jak ja .
    Nasza , moja cywilizacja , ma się dobrze.
    Zapowiadanie końca świata pozostaje twoim ulubionym zajęciem.

  108. Mauro Rossi
    31 stycznia o godz. 17:13

    Istnieje moim zdaniem coś takiego jak INTERES NARODOWY.
    Można dla CHWILOWEGO zysku prywatnego, wyprzedać własność intelektualną, lata badań, doświadczenie.
    Patrząc w dłuższej perspektywie, spowoduje to atrofię dotychczas istniejących powiązań kooperacyjnych, likwidację miejsc pracy.
    A to odbije się na WSZYSTKICH.

    Niemcy to rozumieją.
    I choć nie jest to rozwiązanie „rynkowe”, to bywa często stosowane w krajach Zachodu.
    Pewnych właścicieli kapitału do głosu się nie dopuszcza w imię racji wyższych.

    O ile pamiętam, w latach 70′ zablokowano w ten sposób sprzedaż akcji Mercedesa jakimś arabskim funduszom.
    Sprzedać można raz.
    Dywidendy, miejsca pracy i podatki płynęły przez ostatnich 40 lat do skarbców landów, i kieszeni robotników.

    Nasza wyprzedaż za zaledwie dwuletnie zyski firmy, jawi się w świetle niemieckiej polityki sabotażem.
    A po roku 1990 sabotaż trwał permanentnie.

  109. Wiesiek
    Ty to nie masz pojęcia o tym, jak funkcjonują spółki akcyjne.
    Tobie tylko się wydaje , że coś wiesz , albo słyszałeś.
    https://www.daimler.com/investoren/aktie/aktionaersstruktur/

  110. @Mauro Rossi
    31 stycznia o godz. 1:59

    Tracę bardzo dużo. Przede wszystkim komfort, jaki daje świadomość, ze mieszkam w kraju europejskim, który staje się coraz bardziej podobny do tych zachodnich. Nastepnie poczucie bezpieczeństwa, ze mimo stałego zagrozenia nie wpadne razem z moim krajem w łapy Rosji, bo jesteśmy częścia Unii i NATO. Nie pracuje już na etacie, bo jestem emerytką, więc przynajmniej nie przezywam stresu, ze kontrahenci mojej instytucji w popłochu wycofują się ze współpracy i jeszcze uśmiechają się szyderczo

  111. Mauro Rossi z 17:45

    „Nie upieram się przy narodzie”

    To dobrze, pisząc miałem nadzieję, że skłonię cię do rezygnacji z narracji narodowej.

    „Mercedes był doskonałym samochodem i przed wojną”

    Zgoda, ale dopiero po wojnie stał się symbolem niemieckiego cudu gospodarczego i „perfekcjonizmu” zachodnioniemieckiego.
    W sensie motoryzacyjnym symbolem niemiec hitlerowskich był Volkswagen „Garbus”.

    „Niemcy mają zwyczaj, że jak już coś robią to najpierw siadają, gadają i gadają i są to jakby nieustanne burze mózgów, więc później produkt wychodzi przemyślany. …. ”

    Z tymi obserwacjami się zgadzam.

    „(Trabant) to produkt perfekcyjny”

    Nie wiem co na to powiedzą komentatorzy bloga piszący z Niemiec.

    „RAF był prekursorem lewicowej partyzantki miejskiej w powojennej Europie, działał najdłużej i najsprawniej, zostawił najwięcej trupów za sobą.”

    To nieprawda. Nie można RAF-u nazwać prekursorem bo powstał równolegle (1970) z włoskimi „Czerwonymi Brygadami”, które przeprowadziły wiecej aktów terroru a ich ofiary liczy się w setki. Co związane było z terrorystyczną wojną, która dotknęła Włochy w latach 70 – miedzy organizacjami skrajnie prawicowymi i skrajnie lewicowymi. Zaś państwo włoskie do dziś wyłapuje i sądzi kolejne generacje, które chcą reaktywować „Czerwone Brygady”.

    Ps. Nie jestem „germanofilem”. Po prostu nie jestem germanofobem.

  112. Bywalec 2
    31 stycznia o godz. 18:22

    Rząd większości krajów zachodnich, może zablokować sprzedaż znaczącego pakietu akcji przedsiębiorstw ważnych z punktu widzenia obronności, bądź strategicznego.

    Jak że nie znam się na wielu rzeczach, czytam to, co mają do powiedzenia fachowcy. I wyrabiam sobie własne zdanie.
    I nie sądzę, bym się w tym aspekcie mylił.
    Pewne rzeczy nie są na sprzedaż, bez względu na cenę.

    Nawiasem mówiąc.
    Ingerencja amerykańskiej instytucji w wewnętrzne decyzje Niemiec, o czym swiadczy?
    Niezależności tego kraju?

  113. 2017-01-31 11:42

    smieciu

    @Freeman
    Trump jest szybki 🙂

    Pamiętacie to „Clean the swamp”? Ludzie to odebrali po swojemu ale dzisiaj możemy chyba stwierdzić co Trump miał na mysli. Rodzaj czystki, w których największym rozmachem popisywał się Stalin. Nie chodzi o fundamentalne czyszczenie ale o czyszczenie taktyczne. Zwykle takie rzeczy robi się, są po prostu niezbędne, przy zmianie polityki. Chodzi o to żeby nowe ludki w lot wykonywały polecenia bez przepychania przez biurokrację, która rozpełza się błyskawicznie jeśli ludzie za długo siedzą na stołkach.
    Chodzi o to żeby nowy urzędas nie kombinował a wykonywał. Przy czym często rozkazy do wykonania wcale nie muszą wnosić czegoś pozytywnego. Przeciwnie. Czystki mogą często zwiastować jakąś rozwałkę, która zaburzy spokojne życie. Czyli zmiany, przed którymi każdy biurokrata zawsze będzie się bronić.

    Ostatnio na zerohedge był bardzo ciekawy artykulik, gdzie jakiś kolo, widać mający możliwość połażenia po ważnych miejscach Waszyngtonu podzielił się swoimi spostrzeżeniami. Niby nie było tam nic wielce odkrywczego poza jedną rzeczą: Widać było ogrom zmian jaki zamierza wprowadzić Trump. Była mowa o wielu wydziałach administracji gdzie każdy wydział dostawał swoje wytyczne mające dziesiątki jeśli nie setki stron. Ogromne zmiany personalne z wielkimi listami ludzi do wymiany czy zatwierdzenia a także wskazówki dotyczące nowej pracy.

    Oczywiste jest że tak szczegółowe i jednocześnie wielkie przewodniki działania nie mogły być opracowane w krótkim czasie jaki minął od zwycięstwa Trumpa. Który przecież miał przegrać. Dodatkowo oficjalnie Trump nie miał wielkiego zaplecza politycznego. Podobno improwizował itp. Wygląda na to że to była jednak, jak zwykle, ściema dla mas. Raczej można odnieść wrażenie że tak szczegółowe wytyczne, które znalazły się już w Waszyngtonie wymagały nie tylko szerokiego sztabu ale także dłuższego planowania.
    Ktoś miał pewność że Trump zasiądzie na stołku i zostało zainwestowane weń mnóstwo czasu i pracy.
    Pozostaje proste pytanie: kto to był?
    Odpowiedź jest równie prosta: Ci co zawsze.
    Kolejne pytanie to: czemu Trump?
    Odpowiedź: „Clean the swamp!”
    Trump ma naturalny pretekst by wypieprzyć ze stołków zasiedziałe, niepotrzebne pionki na różnych szczeblach. Teraz, jak można się domyślać, stołki te zajmą zaangażowani czekiści, którzy nie będą mieć oporów przed niczym.
    W dalszej kolejności oznacza to oczywiście zmiany. Trudne zmiany wymagające brutalnych działań, których celem będzie porządek. Specyficznie oczyszczone bagno. Elita sprowadzona do samej śmietanki oraz jej ludzi.
    Powinniśmy się spodziewać światowych wstrząsów gdy już Trump przeprowadzi czystki i przystąpi do czynienia Ameryki Wielką. Po oczyszczeniu bagna rzeczy powinny iść już szybko, zważywszy także na poparcie tych wszystkich czynników patriotyczno alternatywnych.

    Np. Demonstracje? Pieprzyć je! Sorki! Zakazać! To przecież Sorosowo sponsorowane lesbijki wymieszane z anarchistami…
    CNN? Kłamią! Zamknąć! Niech powstanie ministerstwo prawdy dbające o rugowanie „Fake News”.
    Itd. W ten deseń. W ten takt wszyscy w entuzjazmem rzucą się budować nowy świat.
    ===============

    Jeżeli rzeczywiście Trump miał przygotowane wcześniej dyspozycje dla różnych pionów administracji, to robi się ciekawie……

    Czy nasi „tamtejsi” mają jakieś informacje z tamtejszej prasy lokalnej?
    Bona główne media bym raczej nie liczył…..

  114. Wiesiek
    Mercedes nie jest strategiczny dla niemieckiej obronności .
    Jakich fachowców masz na myśli .
    U kogo informujesz się o stosunkach panujących w niemieckiej gospodarce ?

  115. Bywalec 2

    Specjalnie dla ciebie…..
    JAK to się robi…..
    ========

    2017-01-31 12:59

    gruby

    głupi zapytał:

    „praktykujesz czy teoretyujesz?”

    Jaja sobie robisz ? Mam zeznawać tutaj czy jak ?

    Poza tym spółki giełdowe kręcą te same lody ale na innym poziomie: na przykład „inwestując” w centrum R&D którego budżet idzie w 95% na wynajem pomieszczeń w biurowcu który należy do funduszu inwestycyjnego który z kolei ma udziałowca w postaci trustu który z kolei jest kontrolowany przez tego samego właściciela co firma zakładająca dział R&D. W ten sposób pompujesz sobie wydatki na R&D, wyprowadzasz kasę do trustu (zarejestrowanego na jakiejś cichej, niepozornej karaibskiej wyspie) inwestorzy się cieszą („R&D eksplodowało, znaczy się firma coś naprawdę nowego odkryła”), a audytorzy wszystko grzecznie przyklepują, bo przecież nikt normalny na umyśle nie będzie leciał gdzieś do Cork albo innego Lublina żeby sprawdzić ilu ludzi w tym supertajnym ośrodku badawczym pracuje.

    Audytor to zwierzę karmione papierem i tyle samo warta jest jego twórczość.
    ===================

    Cenię twoją wiarę w spółki akcyjne, walne zgromadzenia, itp.
    Masz tu PROZĘ ŻYCIA……
    Fikcja z wydumanego świata nijak ma się do prozy życia.

  116. Za Trumpem stoi Putin , tylko on on jest dostatecznie genialny , aby przygotować i przeprowadzić taką operację w Ameryce. Po wymianie biurokracji, elity politycznej i ologarchi , przyjdzie kolej na wymianę reszty narodu amerykańskiego, a jego miejsce zajmnie naród rosyjski i to będzie koniec gnuśneg i leniwego zachodu, któremu nie chce się wojować .

  117. Wiesiek
    Nie nadążam .
    Kto jest R&D i jaki związek ma z Mercedesem , albo Niemcami ?

  118. Flex

    Wraz z nowym prezydentem w USA zmienia się powoli również chłopak do bicia. Od początku wiadomo było, że zamiast Rosji będą to teraz Chiny ale prawdopodobnie również Niemcy:
    http://www.zerohedge.com/news/2017-01-31/euro-surges-after-trump-trade-advisor-accuses-germany-using-grossly-undervalued-curr
    Same oskarżenia są idiotyczne bo:
    1. QE FEDu było sporo większe niż ECB
    2. To ECB czyli Draghi (GS) decydował o luzowaniu ilościowym a przy protestach Niemiec.
    Obrzucanie błotem zawsze działa w mniejszym lub większym stopniu i może powodować wzajemne oskarżenia wewnątrz EU i jego osłabienie.
    =============

    Deficyt USA wynosi w stosunku do Niemiec jakieś 50 miliardów rocznie.
    Niemieckie 3 000 ton złota, jakoś pomimo prób, negocjacji, perswazji, nie może wyjechać z Fortu Knox.
    Kary na niemieckie firmy, nałożone przez różne amerykańskie instytucje, pod różnymi pretekstami, przekroczyły w ubiegłym roku wartość deficytu handlowego.

    Ktoś pieprzy o czymś, nie znając faktów?
    Albo nie jest w stanie ich połączyć?
    USA Obamy wypowiedziało wojnę Niemcom.
    Stosując metodę młotka.
    Najbardziej wystający ćwiek należy dobić…….

    Mylenie frazesów, deklaracji, z realiami ciągle trwającej wojny o rynki zbytu i wpływy, to raczej dość infantylny obraz świata.

    Ale, wierzących, moje wpisy i tak nie przekonają…..

  119. Bywalec…..

    Sporo o spółkach i Niemcach.
    Pasjonujący temat pod koniec tematu, pod linkiem.
    http://independenttrader.pl/jak-rozpoznac-tanie-drogie-rynki-akcji.html#comments
    ===============

    Kolejny interesujący głos:

    gruby

    głupi napisał:

    „Tak jak napisałem , sa wskaźniki których sie nie da bardzo manipulwoac:. Nie da się oszukać dywidendy, jej historii, dividend payout ratio, i jak i stanu zadłużenia, jak i cash flow.”

    Polecam Ci prześledzenie historii (nieudanej na szczęście) częściowej prywatyzacji firmy Deutsche Bahn przez jej właściciela, czyli rząd federalny RFN.
    W telegraficznym skrócie: kanclerzyca celem prywatyzacji Deutsche Bahn zatrudniła jako CEO takiego jednego wyciągniętego prosto z samolotu. Facet ten dzięki temu miał taką pozycję, że doradzał kanclerzycy kogo wstawić na stołek jako federalnego ministra od komunikacji (czyli tego urzędnika, który obsadzał nadzorującą Deutsche Bahn radę nadzorczą). Gość ten doskonale podrasował wyniki firmy Deutsche Bahn na przykład poprzez wydłużenie okresów między przeglądami w niemieckich ekspresach (ICE) albo żądając od spółek zależnych rocznej dywidendy w wysokości 50% przychodów (takie żądanie wysunął na przykład wobec spółki zależnej S-Bahn-Berlin GmbH, operatora systemu S-Bahn w Berlinie).

    Jednocześnie podgrzewanie zwrotnic zostało wyłączone, okresy pomiędzy myciem składów wydłużone, ilość konduktorów zdziesiątkowana, inwestycje w komputerowo sterowane nastawnie zamrożone, i tak dalej i tym podobnie.

    Ilość składów awaryjnych czekających na bocznicach została drastycznie zredukowana, to samo można powiedzieć o ilości lokomotyw zapasowych.
    Bocznice jako takie zostały sprzedane.

    No i stał się (na papierze) cud: Deutsche Bahn po raz pierwszy w swojej historii zaczęła przynosić zysk. W pośpiechu przygotowano prospekty emisyjne i już za chwileczkę, już za momencik późną jesienią 2008 roku 25% akcji firmy Deutsche Bahn, doskonale zarządzanego i przynoszącego zyski przedsiębiorstwa państwowego miała trafić na giełdę. Niestety, Lehman Brothers ośmielił się zbankrutować a zaniedbania oficjalnie „optymalizacją struktury kosztów” zwane zaczęły wyłazić na światło dzienne.

    Syf w niemieckich pociągach stał się nie tylko widoczny ale również nosem wyczuwalny. S-Bahny w Berlinie stanęły bo ile można na przeglądach oszczędzać ?
    ICE zaczęły stawać w środku trasy bo tu coś pękło a tam odpadło. W razie awarii lokomotywy pod Frankfurtem ściągano pierwszą dostępną stojącą w Hamburgu a pasażerowie przez te godziny w polu czekali.

    Krótko: nikt do tej pory nie poniósł za tą próbę oszustwa żadnej odpowiedzialności: ani karnej ani politycznej. Na papierze firma Deutsche Bahn wygląda wspaniale, wszystkie oficjalne wskaźniki grają. No i co z tego ?

  120. Wiesiek
    Kto i w co wierzy ?
    I może jednak trochę wolniej i jedno po drugim.
    Znowu odlatujesz, aby ukryć swoją całkowitą ignorancję ?

  121. „Interesujacym jest rowniez, ze Salto mortale, od lat piszacy o szarocienach i post-komuszej mentalnosci nagle znalazl wsparcie w pro-kremlowskiej i pro-sowieckiej tubie w osobie Ted’dy bear’a”

    Oto słowo moje.

    Fenomen tutejszych nalotów dywanowych paroksyzmów chamstwa i agresji, logicznie można tylko wytłumaczyć odbywającym się en vivo eksperymentem naukowym: jak najszybciej doprowadzić do wojny domowej, rozpieprzając nucleus danej społeczności, trzymając swoje psytutejszych chicznie chore .upsko daleko (oraz anonimowo) w fotelu.

    Tedzia bear, z uwagi na odległość, przyznaję – czytuję niezmiernie rzadko. W tym przypadku, doceniam jego ogromny wysiłek intelektualny, odkrycie, że brutalna, chuligańska agresja, zmienia behawior oraz alianse wewnątrz danej grupy.

    Czyli … przebudzenie duende pod wspólną kołderką z Giezem, Tedziem oraz żabką w nogach – nie jest niemożliwe. Brrr…

  122. Wiesiek
    Szkoda zajmować się tym co tu publikujesz i prostować to, zrobię tylko raz wyjątek.
    Z prywatyzacji DB zrezygnowano w wyniku kryzysu bankowego w 2008 roku. Wtedy nie uzyskano by przyzwoitej ceny za akcję DB.
    Reforma DB uczyniły z niej ale rzeczywiście przedsiębiorstwo rentowne, z przedsiębiorstwa , które chronicznie było na utrzymaniu budżetu. Stan przewoźnika i przewozów po reformach uległ poprawie , a nie pogorszeniu.
    S Bahn Berlin GmbH jest samodzielnym przedsiębiorstwem itd, itd, itd.

  123. @byk

    : )
    Pani Kanclerz Niemiec Angela Merkel z wizyta u nas.

  124. ”CNN? Kłamią! Zamknąć! Niech powstanie ministerstwo prawdy dbające o rugowanie „Fake News”. Itd. W ten deseń. W ten takt wszyscy w entuzjazmem rzucą się budować nowy świat.”
    Jesli gdzieś to czytałeś to autorowi coś pomerdało.
    Ministerstwo Prawdy powołał Obama, zaś ”Fake News” to wszytko co jest niezgodne z prawdą głoszoną danego dnia z tym co CNN trąbi. Nie wiedziałeś?

  125. jesli obchodzimy sie z ludzmi jak z bydlem (patrz i ten blog) to trudno zebysmy sie zajmowali zwierzetami inaczej; swiadectwem, ze kiedys bylo inaczej jest relikt dawno minionej epoki – swiete krowy w tej czesci indii, gdzie dominuje hinduizm;

  126. ozzy:
    szeryfowa szuka pewnie poparcia na wyprawe turecka, boss von bosforus to nielatwy sojusznik;

  127. wiesiek59, 19:39
    Rak neoliberalizmu zabija wszedzie tak samo.

  128. byk

    Jak czytałem wilczychod zdradził szeryfowa – a sprawie uchodźców.

  129. Bar Norte, 15:56
    Wrogowie populizmu zawsze skrzetnie pomijaja fakt, ze Mussolini, Hitler, pan jareczek i Mad Donald zyskali poparcie dzieki postulatom spolecznym.
    Igrzyska nie rozpoczynaja sie bez obietnicy chleba.

  130. norte:
    wilczyhod slynie z kuriozalnych wypowiedzi;
    szacuje sie, ze panstwo niemieckie zarobilo na uchodzcach ok 20 mld eur (ponad 6 procent ogolnego dochodu rfn w 2016!);

  131. folwarkPn

    „Wrogowie populizmu zawsze skrzetnie pomijaja fakt, ze Mussolini, Hitler, pan jareczek i Mad Donald zyskali poparcie dzieki postulatom spolecznym.”

    Trudno im się dziwić. Ostatecznie 100 kwiatów populizmu bujnie rozkwita na pozostawionym przez nich (wrogów populizmu) ugorze społecznym.

    Nie ma co oczekiwać od wrogów populizmu aż takiej politycznej samokrytyki.

  132. byk

    Wygląda więc na to, że wilczyhod na starośc dał się porwać tzw „populizmowi.”

    Poniżej stare dobre czasy

    https://www.youtube.com/watch?v=DQtyFcgDpf8

  133. @byk

    „mareczek cukiereczek wsadzi nas wszystkich do kieszeni”

    Chyba tylko tych, ktorzy chca w tej kieszeni siedziec?

    Nigdy nie slyszalem o tym, aby kogos sila zmuszano i na lancuchu ciagnieto, aby zalozyl konto na fb. Podoba sie – to zakladasz. Nie podoba sie – to nie zakladasz. Chyba proste. Nie podoba sie komus, ze Zuckerberg costam? No to niech nie korzysta z fb.

    A Niemcy rzeczywiscie lby podnosza – to inna sprawa. To podnoszenie lbow zreszta selektywne, do Iwana nadal czuja respekt.

  134. folwarkPn
    31 stycznia o godz. 20:49

    „Wrogowie populizmu zawsze skrzetnie pomijaja fakt, ze Mussolini, Hitler, pan jareczek i Mad Donald zyskali poparcie dzieki postulatom spolecznym”.

    Ale nie zapominaj o swoich, Lenin, Mao nie zyskaliby poparcia gdyby nie społeczne postulaty. Kwaśniewski (wybierzmy przyszłość) i Tusk (Zielona Wyspa) też programy społeczne. Masz w czym wybierać.

  135. wiesiek59
    31 stycznia o godz. 19:39

    „Na papierze firma Deutsche Bahn wygląda wspaniale, wszystkie oficjalne wskaźniki grają. No i co z tego” ?

    To potwierdzam, wsiadanie do pociągu w Niemczech to wielka niewiadoma, co się wydarzy i kiedy, choć wiadomo, że coś na pewno. Ale i tak przeżyłem kiedyś szok we Frankfurcie n/Menem udając się z walizką na dworzec. Okazało się, że pociąg do Berlina odjechał … godzinę wcześniej niż to widniało z rozkładu. Po sześciu tygodniach DB nawet zwrócił pieniądze. Z czymś takim nie spotkałem się nigdy i nigdzie.

  136. Mauro Rossi 30 stycznia o godz. 19:15 raczył był napisać do Gospodarza – „Daniel Passent,
    Nie wierzę własnym oczom, 12 akapitów i ani słowa o Kaczyńskim.
    Czyżby już się nie liczył?  „

    Mauro,
    otóż moim zdaniem jesteś w „mylnym błędzie” ponieważ Daniel Passent chciał być może pokazać, że „źle się dzieje w państwie duńskim” z tego m.in. powodu, że blisko „dwa lata temu” w pewnym „zoologu” podjęta została decyzja o odstrzeleniu (politycznym) nie żadnego tam Mariusza tylko „Bolka”, co personel Kaczyńskiego właśnie wykonał i teraz następuje, na oczach gawiedzi, też dzieci i młodzieży poznającej historię, sekcja politycznych zwłok ofiary polityki czyjej Mauro, no czyjej?

    W Danii odbyła się publiczna sekcja zwłok Mariusza natomiast u nas jest też coś innego. W „reżimówce” na przykład, to nie była żadna sekcja zwłok (politycznych) a raczej coś na wzór rozliczenia się Angoli ze swoim „bywszym” królem, Edwardem II. Czyli grzebano „Bolkowi” w tyłku (politycznym oczywiście) przy pomocy rozgrzanego do białości pogrzebacza. Celował w tym ten , taki jeden, co kiedyś przy pewnej okazji za wkład do prezerwatywy się przebierał uważając błędnie, że musi się przebierać, a uważający się za dziennikarza, niejaki Rachoń.

    Jeżeli Ty uważasz, że w felietonie Gospodarza nie ma nic o Kaczyńskim, to mnie rozczarowujesz.

    Zobacz co napisał Gospodarz – „Stosunek ludzi do zwierzęcia w dużym stopniu określany jest przez ogród zoologiczny. Może ono być ulubioną maskotką i pupilkiem, a może też być siłą roboczą, której zadaniem jest przynieść i wychować potomstwo oraz umrzeć. „

  137. Mauro Rossi

    Jeszcze w nawiązaniu do terrorystycznych organizacji skrajnej lewicy włoskiej … .

    Jeszcze przed „Czerwonymi brygadami”, od połowy lat 60, taką dzialalność we Włoszech prowadziły dwie organizacje z nurtu tzw „autonomistów”. Mam na mysli „Potere Operaio” (Władza robotnicza), której głównym teoretykiem był Antonio Negri oraz „Lotta Continua (Walka Trwa) na czele z Adriano Sofrim.

    Nazwisko Sofri nie powinno ci być obce bo współpracował z KOR a potem z „Solidarnością” – również w stanie wojennym. Sofri był współorganizatorem tzw „szlaku włoskiego”, którym do PRL i z PRL przemycano rozmaite, potrzebne do prowadzenia konspiracji rzeczy.

    Tak o Adriano Sofrim pisze Paweł Sowiński w tekscie „Podziemna z wody i powietrza”

    „Jednym z (kurierów) był Adriano Sofri, niewątpliwie barwna postać: sympatyk Solidarności, włoski dziennikarz, w młodości maoista, działacz skrajnie lewicowej Lotta Continua, potem Włoskiej Partii Socjalistycznej, w latach 90. skazany we Włoszech na wieloletnie więzienie za terroryzm. Przywoził również korespondencję, pieniądze i zakazane książki, zabierał zaś bibułę, listy i teksty do druku na emigracji. Oficjalnie jeździł do Polski jako przedstawiciel firmy handlującej dewocjonaliami. Pocztę krajową pakował Gebert. Kupował m.in. gromnice i wkładał do nich mikrofilmy. Listy przewożono w opakowaniach z pudrem, a bibułę w okładkach po płytach gramofonowych z muzyką klasyczną. Współpraca ta – zainaugurowana w początkach stanu wojennego – trwała do połowy 1988 r., kiedy to Sofri znalazł się w więzieniu (włoskim). Nic nie wiadomo, by trasa ta została rozszyfrowana przez policję.”

  138. Mauro Rossi

    Jeszcze notka o Sofrim z wiki

    https://en.wikipedia.org/wiki/Adriano_Sofri

  139. Mauro Rossi
    31 stycznia o godz. 22:17

    Na blogu Tradera wypowiada się kilku praktyków, stosujących opisywane mechanizmy w mikroskali rzędu powiedzmy kilkudziesięciu milionów.
    Nie jest tajemnicą, że podobne mechanizmy stosują gracze dysponujący kulkudziesięciu miliardami, czy wręcz bilionami $.
    Ich waga w skali globalnej decyduje o wszystkim.

    Można tego nie dostrzegać, bagatelizować.
    Tyle że jest to realna WŁADZA.
    Mająca dodatkową zaletę.
    Nikt nie ponosi indywidualnej odpowiedzialności za decyzje.

    Mechanizm pompowania kursów akcji, czyszczenia bilansów, fałszowania danych, z tygodniową regularnością co najmniej, pojawia się w przekazach medialnych.
    Tylko, kto to czyta, wyciąga wnioski, jest świadom konsekwencji?
    Wypromować czy zdołować można każdą firmę.
    W kompletnym oderwaniu od fundamentów.
    Tak samo jak każdą walutę narodową.
    A to spora wladza…….

  140. Mauro Rossi

    Znalazłem jeszcze jedno wspomnienie o Adriano Sofrim w tekście Marcina Łaszczyńskiego „”Krąg” i jego krąg. Wydawnictwo w świetle relacji”

    „Innym sposobem wywożenia informacji z Polski było wykorzystanie opakowań
    z płyt gramofonowych. W całej Europie Zachodniej wiedziano, że w krajach
    demokracji ludowej bardzo tanie są dobrej jakości płyty z muzyką klasyczną.
    Kupowano więc np. Koncerty brandenburskie Bacha w eleganckim, tekturowym
    etui i po wyjęciu płyt umieszczano tam „bibułę”. „To zresztą Adriano Sofri [wymyślił], który wciąż siedzi w więzieniu za jakieś Czerwone Brygady, czy coś
    takiego… Bo to byli tacy lewacy – wspomina Paczkowski. – I ten Adriano, to
    po prostu dwie torby wywoził i miał to zawsze jako taki podręczny bagaż”.
    Z zasady nie przewożono w ten sposób korespondencji, ponieważ w razie rewizji
    na granicy konwojent mógłby mieć duże nieprzyjemności. Inaczej było z prasą,
    która w przypadku wykrycia jej przez służby, była po prostu rekwirowana.
    Sofri był jednym z głównych konwojentów, którzy pośredniczyli w kontaktach
    z zagranicą. Dzięki Paczkowskiemu z jego usług korzystał także „Krąg”.
    Sofri przyjeżdżał do Polski najczęściej jako dziennikarz, chociaż bez akredytacji,
    dlatego też nie wjeżdżał razem z transportem, lecz korzystał z drogi lotniczej
    i dopiero tutaj zajmował się przesyłką.
    Sofri nie tylko zajmował się „zrzutami”, ale podejmował się także znacznie
    trudniejszych misji. To on wywiózł z Polski między innymi raport Komitetu
    Helsińskiego. Przyjechał wówczas jako akwizytor producenta świec kościelnych.
    Miał przy sobie wszelkie potrzebne dokumenty, wizytówki oraz próbki
    świec. Świece te były wydrążone w środku i właśnie tam zostały schowane
    mikrofilmy z raportem.”

    Całość poniżej

    http://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.desklight-a5dfe9d4-f442-4536-8785-9415adf59380/c/PIS_16_139-170_Laszczynski.pdf

  141. Niemieckie 3 000 ton złota, jakoś pomimo prób, negocjacji, perswazji, nie może wyjechać z Fortu Knox.
    Kary na niemieckie firmy, nałożone przez różne amerykańskie instytucje, pod różnymi pretekstami, przekroczyły w ubiegłym roku wartość deficytu handlowego.

    Ktoś pieprzy o czymś, nie znając faktów?

    Ano, jak zwykle, pieprzy ten sam wesoły Wiesiu, powielając bzdury za hotelem robotniczym udającym grupę traderów.

    „The Bundesbank this week issued an exhaustive list of every last of the 270,316 gold bars it has stored in vaults around the world on behalf of the German nation.
    The 2,300-page document revealed the detail and location of each of the bars, together containing 3,384,227.7893 kilograms or 108,805,421.213 troy ounces of gold worth just under $126 billion at today’s price.
    Paris still holds 308 tonnes, the 439 tonnes of bullion held by the Bank of England is staying put and the Fed is still sitting on 1,451 tonnes or 43% of the total.”

    Nieuleczalny, społecznie szkodliwy przypadek. Plus notoryczny kłamczuch.

  142. Bar Norte
    31 stycznia o godz. 18:38

    „Nie można RAF-u nazwać prekursorem bo powstał równolegle (1970) z włoskimi „Czerwonymi Brygadami”, które przeprowadziły wiecej aktów terroru a ich ofiary liczy się w setki”.

    No może masz rację jeśli chodzi o liczbę ofiar, ale włoskie BR mają w sobie coś z operetkowej lewicowości, przynajmniej jak dla mnie. A taki RAF to jednak czysty, terrorystyczny furor teutonicus.

    „Zaś państwo włoskie do dziś wyłapuje i sądzi …”.

    A oni uciekają do Francji. Taki Cesare Battisti, działacz lewicowej bojówki Proletariusze na rzecz Komunizmu (PAC), zabił dwóch policjantów, jubilera i rzeźnika, uciekł z więzienia (1981) i długo mieszkał w Paryżu pod ochroną tamtejszych lewicowych władz, później bronili go wszyscy święci lewicy, łącznie z nieszczęsnym Michnikiem. Pozwolono mu wyjechać do Brazylii. Włochy od lat starają się o jego ekstradycje, trudno powiedzieć jak to się zakończy.

    „Nie jestem „germanofilem”. Po prostu nie jestem germanofobem”.

    Ja zaś jestem germanofilem, zwłaszcza jeśli chodzi o Gotów i Herulów, częściowo to nasi przodkowie.

  143. Kalina
    31 stycznia o godz. 18:23

    „Tracę bardzo dużo. Przede wszystkim komfort, jaki daje świadomość, ze mieszkam w kraju europejskim ….”.

    Ale musisz i mnie zrozumieć. Kiedy minister Sienkiewicz mówił ukradkiem, choć szczerze, że żyjemy w państwie teoretycznym, a aferzyści z Amber Gold w poczuciu bezkarności czyścili ludzi z pieniędzy, a czyściciele kamienic w Warszawie czyścili ludzi z ich mieszkań, ty może miałaś komfort popierając tamten rząd, ale ja swego nie miałem.

    „Następnie poczucie bezpieczeństwa, że mimo stałego zagrożenia nie wpadnę razem z moim krajem w łapy Rosji …”.

    Musisz bardziej intensywnie narzekać i tupać na Macierewicza, że tworzy obronę terytorialną i powstają tu bazy amerykańskie, co tylko prowokuje Rosjan. Może Putin połknie Ukrainę i Białoruś, może jeszcze Łotwę i/lub Estonię, może nawet zażąda korytarza eksterytorialnego z Białorusi do Królewca przez Mazury, ale wtedy to już na pewno się zatrzyma, byle go nie drażnić. W czasach resetu i uścisków z Putinem na molo w Sopocie wszystko było proste i jasne, po prostu europejskie. Jakże europejskim projektem był Nord Stream 1, jak pięknie były kanclerz Schroeder zapewniał, że Putin jest szczerym demokratą.

  144. wiesiek59
    31 stycznia o godz. 18:39

    „Ingerencja amerykańskiej instytucji w wewnętrzne decyzje Niemiec, o czym swiadczy. Niezależności tego kraju”?

    No nie bądź taki z głupia frant. Jeśli technologia ma zastosowanie militarne, lub związane bezpieczeństwem, to zwykle stosowane są specjalne klauzule ograniczające daną firmę, np. w udostępnianiu know-how np. krajom spoza NATO. Jeśli firma nie zgadza się, to klauzuli nie podpisuje i wówczas nie sprzedaje. W Polsce ABW nie kupi nawet myszki komputerowej od firmy, która nie ma poświadczenia bezpieczeństwa przemysłowego. Zabraniają tego przepisy. Natowskie.

  145. „President Donald Trump on Monday fired Sally Yates, the acting attorney general of the United States.”

    https://ca.yahoo.com/news/justice-head-tells-staff-not-022151140.html

    – szybko,…., nie podobala sie jej polityka imigracyjna 7/90, ….na jej miejsce jest juz now prokurator generalny.

  146. Bar Norte
    31 stycznia o godz. 23:07

    Też w tamtych latach otrzymałem paczkę z Francji. W środku kawa i jakieś konserwy. W konserwach małe utopione w wodzie i dobrze zafoliowane książeczki, zminiaturyzowane wersje jakiegoś wydawnictwa trockistowskiego, IV lub V Międzynarodówki, świetnie zrobione i po polsku. Do dziś nie wiem kto przysłał (może Kowalewski), choć domyślam kto podał mój adres. Takie rzeczy zwykle dochodziły.

  147. Mauro Rossi

    „W konserwach małe utopione w wodzie i dobrze zafoliowane książeczki, zminiaturyzowane wersje jakiegoś wydawnictwa trockistowskiego (…) Takie rzeczy zwykle dochodziły.”

    Ale „Krąg”, którego kurierem włoskim był Sofri z „Czerwonych brygad” miał profil prawicowy.

    Przecież „Krąg” był kontynuacją „Głosu” Antoniego Macierewicza – jak sobie przypominam.

  148. Bialy Dom,

    W ubiegly piatek byl Miedzynarodowy Dzien Pamieci o Ofiarach Holokaustu, w oswiadczeniu wydanym w piatek nie bylo nic o Zydach i antysemityzmie, cos co zawsze bylo w oswiadczeniach poprzednich prezydentow. Reince Priebus broni oswiadczenia nt. Holokaustu, ze nie wspomnial Zydow.

    https://www.nytimes.com/2017/01/29/us/politics/reince-preibus-holocaust-remembrance-day.html

  149. wiesiek59,22:49
    Medrcy z ,, wyborczej ” twierdza, ze zapotrzebowanie na energie w kraju moga zapewnic jedynie elektrownie weglowe ( kopalnie zatrudniaja 90 tysiecy wyborcow ) albo elektrownie atomowe.Energia sloneczna ( jak w Niemczech ) czy wiatrowa ( jak w Danii ) zostala zupelnie pominieta milczeniem.
    Czy te 90 tysiecy gornikow nie mialo by lepiej na powierzchni, budujac turbiny wiatrowe i panele sloneczne ?
    Koszta nowych technologii sa coraz blizsze starych.
    http://wyborcza.pl/7,155287,21312296,sprawdzamy-ministra-energii-lepiej-budowac-trzy-elektrownie.html

  150. Mr.MR, 22:06
    Pelne zatrudnienie osiagnieto w Niemczech w 1936 roku. Do nowo otwartej fabryki VW w Wolfsburgu bratnie Wlochy musialy przyslac 1000 gastarbaiterow.

  151. Ktoś się w tekście Gospodarza zaczytał, ktoś inny pogratulował, a jeszcze inny ktoś się zdziwił, że ani słowa o Kaczyńskim.
    Jeśli miałbym się gdzieś sytuować pod względem rozmiarów”głębokości głębi” intelektualnej, to nieskromnie powiem, że może mielizna to nie jest, ale szelf pozwalający statkowi płynąć, już tak. Tą niezbyt wyszukaną metaforą, chciałem usprawiedliwić swoje niezrozumienie przesłania Autora, jakie zawarł był swoim tekście o Mariuszu.
    Czy tekst Pana Redaktora miał mi coś uświadomić, a jeśli uświadomił, to czy akurat to, co uświadomić zamierzał (oczywiście nie tylko mnie, bo nie tylko do mnie, to pisał).
    Jak mam rozumieć casus Mariusza, giną codziennie setki milionów zwierząt, na czym polega wyjątkowość przedstawionej przez Autora sytuacji. Ja nie widzę w tym nic niezwykłego, nawet w tym, że ludzie ronią łzy nad żyrafą śledząc jej losy w telewizji, obgryzając jednocześnie kurze udko, lub pieczołowicie układając na kromce chleba plastry szynki z wieprza, który mógłby pozazdrościć Mariuszowi, równie krótkiego, co prawda życia, ale w jakże godnych warunkach, czego „produkowany” drób, takaż rogacizna i nie, nigdy nie zazna.
    Nie o to chodzi? Może, więc bardziej rozgarnięci dyskutanci mi wyjaśnią?

  152. Racjonalne okrucieństwo. Widowiskowe okrucieństwo. Okrucieństwo.

  153. wyjaśnienie dla @jobrave – niepotrzebne okrucieństwo.

  154. @wiesiek59
    30 stycznia o godz. 22:07

    „Bagatelizowanie problemu, ze względu na poprawność polityczną, nie jest zbyt rozsądne.”

    Nie należy batelizowac problemu medycznego, ale tez nie należy wykorzystywać chorób endemicznych do celów politycznych …
    Obecnie nie mamy napływu do Polski imigrantów z krajów tropikalnych czy dalekowschodnich, za to mamy otrzeżenia przed chorobami, pasożytami itp
    Zdaje się, że nie zauważasz tego rozróżnienia.

  155. Obraz nienajlepszy ale kto mimo tego odkryje piękno ten szczęściarz
    https://www.youtube.com/watch?v=vGsz0SCQnwE&list=RDl-8lShZH3XI&index=5

  156. @kruk
    31 stycznia o godz. 1:34
    Zdaje się, że jesteś nowy na tym blogu, więc wyjaśniam na przykładzie:
    Na pytanie:
    – Jaka u Was pogoda?
    @rJ mógłby odpowiedziec:
    – Słońce świeci tak jak wtedy kiedy Żydzi byli paleni w krematorium. I dlaczego wy bez przerwy nawracacie do Żydów?

    Brak w tym logiki czy sensu…

  157. @zetus1

    „Żydzi byli paleni w krematorium”

    Gostek,

    ten wpis traktuje o zyrafach w kopenhaskim ZOO. A ty jednak z uporem maniaka wciskasz sie z tematem dosc odleglym, ale milym twojemu sercu („Żydzi byli paleni w krematorium”). Proponuje grzecznie – od..b ty sie, gostek, od tego co ci tak w duszy gra. WPis nie o tym – wiec badz laskaw sie od twego ulubionego tematu od..ic.

  158. Mauro Rossi
    31 stycznia o godz. 18:04
    Nie znasz Niemiec i nie poznasz z porannej prasy czytanej raz w tygodniu. Wlasnie przegladam SZ. Od 47 lat jeszcze trzy dodatkowo codziennie i nie napisalbym takiej bzdury o Niemcach. Nie czujesz anegdoty. Podobnie uogolniasz doswiadczenia z DB. Mam sluzbowa BC 100% i z komfortu ICE oraz RE jestem zadowolony (samochodu uzywam podczas week-endow, od wiosny do jesieni). Ty piszez o anegdotach, o zdarzeniach, a ja napislabym o 90% uslug na wysokim poziomie. Ty ograniczasz sie do swojego 10% poziomu. I tak mozna rozmawiac dookola swiata, dla Ciebie niestety obcego. Powiedz mi, gdzie mieszkasz, powiem Ci kim jestes.

  159. wiesiek59
    31 stycznia o godz. 18:17 Niedorzecznie pisze o sabotazu, zapominajac, ze wartosc okresla rynek, a nie sprzedajacy. Porownanie z Niemcami, swiadczy o glebokiej niewiedzy. Czyli jak zwykle naokoloswiata.

  160. wiesiek59
    31 stycznia o godz. 18:39 pisze w wiekszosci niedorzecznosci o wiekszosci rzadow europejskich i sprzedazy akcji……wiesiek59 w akcji….stop….

  161. Bar Norte
    31 stycznia o godz. 18:38
    Wiesiek59 nie ma pojecia o Niemcach i Niemczech. Trabanty pamietam z trnzytowej autostrady (stojace co pare km) do Berlina. Wracajac jednak do Mercedesa, to nie o limuzyny tu chodzi, lecz pojazdy dla wojska i policji, np. w APld. To bylby temat dla Wieska. Podobnie jest/bylo z Saabem (moj ulubiony…)

  162. folwarkPn
    1 lutego o godz. 3:00

    Ocieplenie to biznes, szczególnie opłaty za CO2.
    To kolejne generowanie kosztów produkcji przemysłowej, osłabiające konkurencyjność Europy w skali globalnej,

    Przemysł musi mieć zasilanie stabilne, niezależne od wiatru i słońca.
    Alternatywne źródła muszą być buforowane przez konwencjonalne, co całkowicie zmienia rachunek ekonomiczny.
    Zapłacą oczywiście końcowi odbiorcy- klienci.

    Religia ocieplenia ma wielu proroków, żyjących nieźle z jej głoszenia……

  163. Jacobsky
    31 stycznia o godz. 17:13
    Zrozum prosze, nie oceniam soby, lecz konkretne teksty i jak trzeba, to zamiatam. ostatnio czesto Twoje brudy (nie Ciebie). Gdy pisales o Beziers, bylo przyjemnie. odpowiedz prosze na pytanie, o co chodzilo w Beziers?

  164. wiesiek59
    31 stycznia o godz. 15:53 nie pojmuje, ze kluczowe niemieckie firmy, to sa srednie przedsiebiortstwa (one czynia Niemcy wiekszymi od drugich), ktore juz od dawna siedza w Chinach lub w Polsce……

  165. Saldo mortale
    1 lutego o godz. 10:35

    Oprócz Trabantow, były Wartburgi…..
    Wujek takim jeździł, przez 20 lat…..
    Niezawodny……

    Przemysł samochodowy ma powiązania z militariami, co oczywiste.
    Bez pojazdów nie ma możliwości istnienia współczesnej armii.
    Na dodatek, konstrukcje wojskowe muszą być trwałe, czego o cywilnych powiedzieć nie można.
    Tu redukuje się celowo trwałość.
    Mercedes mogący przejechać milion km, też już nie jest produkowany….

  166. Znalezione w sieci; dla domoroslych historykow blogujacych………
    Andamańczycy, archeologia i paleoantropologia Wielkiej Wędrówki z Afryki.
    „czy kulturę łużycką stworzyli Germanie, Slowianie, Ilirowie czy Celtowie”. A przynależność etniczną tworzy KULTURA I JĘZYK, nie zaś geny. Przynajmniej nie na kontynencie gdzie wielokrotnie garstka najeźdźców przynosiła język i kulturę wielkim masom podbitej ludności.
    Dowód w odniesieniu do Etrusków, czy oznacza on, że Etruskowie byli Semitami, tak jak Palestyńczycy? A czy to, że Palestyńczycy są Arabami (to znaczy mówią po arabsku i mają arabską kulturę) wyklucza, że większość z nich pochodzi od PRZEDARABSKICH i PRZEDŻYDOWSKICH Kananejczyków? Swoją drogą, jeśli Kananejczycy rzeczywiście ulegli semityzacji, to wskazuje, że te straszne rzezie opisane w Biblii chyba były trochę przesadzone, w rzeczywistości żenili się i krzyżowali z Żydami, a ludność kananejska nie została zastąpiona przez przybyszów, ale stała się demograficznym zrębem Izraela. Przykład rzadkich w Europie genów na ziemiach Etrusków pokazuje tylko, że pochodzili z Bliskiego Wschodu, gdzie mieszkały ludy indoeuropejskie, semickie oraz przedindoeuropejskie/przedsemickie (tzw. azjanickie, jak kiedyś o tym mówiono) i pewnie z tej ostatniej kategorii wywodzili się Etruskowie. Ale tego geny nie powiedzą, bo języki i kultura się zmieniały 100 razy w regionie – ale za tymi zmianami nie szła wymiana ludności. W tej chwili Bliski Wschód jest arabski i turecki (poza Kurdami, Asyryjczykami i Żydami) – czy wydaje Wam się że Arabowie i Turcy (GARSTKA koczowników) usunęli dawną ludność Bizancjum i tak się rozmnożyli, że zajęli ich miejsce? Nie! Większość tych ludzi to potomkowie owych „Bizantyjczyków”, tylko że mówią po arabsku i turecku. Geny powiedzą „tylko” o geografii.

  167. wiesiek59
    1 lutego o godz. 10:46 pisze….

    Saldo mortale
    1 lutego o godz. 10:35
    Oprócz Trabantow, były Wartburgi…..

    I komu one przeszkadzaly???

  168. wiesiek59
    1 lutego o godz. 10:40 postrzega swiat teologicznie, widzi li tylko to, w co wierzy. Wierzy w to, co rano, raz w tygodniu,przeczyta. Bledne Kolo naokoloswiata, zamknietego swiata, Wieska swiata.

  169. Zapomnialem dodac Wiesiek i ocieoplonego swiata. Proponuje Wieskowi pisanie na jeden tamat, moze bedzie lepiej.

  170. duende
    31 stycznia o godz. 23:28

    Z II światowej Niemcy wyszły z zapasem zlota rzędu 600 ton.
    Połowa została zwrócona krajom, z których je zrabowano.
    Od 1945 do 2015 zakupiono na rynku światowym 3 000 ton, z czego połowa spoczywa w USA.
    Do Niemiec z różnych kierunków sprowadzono 1200 ton, z wyjątkiem depozytu w FED- jakieś 1500 ton.

    Wniosek.
    Albo ten depozyt jest zastawem lojalności.
    Albo fizycznie go nie ma, i zwrot jest możliwy jedynie po zakupieniu na rynku fizycznym i przetopieniu, w ilości kilkudziesięciu ton rocznie.

    Złoto irackie, libijskie czy ukraińskie, błyskawicznie wyparowało z tych krajów….być może służy właśnie po przetopieniu regulowaniu zobowiązań?

  171. Salto Mordale
    Tym razem o genyologi.
    Ciekawostka
    DB sensacyjnie jeszcze jedzie.

  172. radzilowJedwabne
    1 lutego o godz. 9:43
    Na tych „polantysemitow” nie warto zwracac uwagi, nie sa warci ani glosza, a co dopiero zlotowki.
    Pozdrawiam.

  173. Plan Morawieckiego stawia na mocną ingerencję i mocne wspomaganie państwa w rozwoju gospodarczym. Ja tego, w odróżnieniu od wielu moich kolegów, nie odrzucam. Dzięki podobnej strategii Korea stanęła na nogi, Singapur stanął na nogi, a w dawniejszych czasach – Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. Obawiam się tylko dwóch rzeczy.

    Po pierwsze, żyjemy w określonym układzie, to znaczy mamy Unię Europejską. Może się okazać, że pewne posunięcia, które chciałby wdrożyć pan Morawiecki, będą traktowane jako niedozwolona pomoc publiczna. Nie możemy również, tak jak Korea, czy inne kraje azjatyckie, które się tak rozwijały, otoczyć się murem protekcjonizmu, chronić swoje powstające ośrodki przemysłowe przed wpływem konkurencji zagranicznej, pozwolić im się rozwinąć i dopiero potem zdjąć cła. Tego się nie da zrobić. Mamy WTO, mamy Komisję Europejską, które nam na to nie pozwolą.
    http://trybuna.eu/kuczynski-ewentualna-wojna-handlowa-usa-chiny-bedzie-grozna-dla-swiatowej-gospodarki-rozmowa-trybuna-eu/
    ————–

    I to jest problem……
    Starzy gracze nie pozwolą na wzrost nowych, i uszczknięcie jakiejś części rynku. Więc będą stosować wszelkie metody spowolnienia naszego wzrostu, ekspansji gospodarczej.

  174. Radykalna prawica wchodzi w pozostawione jej miejsce. Pamiętamy byłego włoskiego premiera, Mario Monti’ego, który w momencie największego bezrobocia młodych ludzi po studiach rozkładał ręce i mówił o „pokoleniach straconych”. Pamiętamy również, jak strasznie Komisja Europejska potraktowała Grecję upokarzając ją kompletnie niepotrzebnie. Te i wiele innych błędów uruchomiło aktualne procesy polityczne. Pytanie, czy dziś wiemy, jak z tego wybrnąć?

    To prawda. Nie jestem człowiekiem, który potrafi rozsnuwać wizje, dlatego nie powiem Panu, jak z tego wybrnąć. Patrząc już dość długo na rynki finansowe i gospodarkę od wielu lat mówię (choć wydaje się, że powtarzam się za Zygmuntem Baumanem, to akurat Baumana wtedy nie czytałem), że żyjemy w okresie interregnum. Na naszych oczach jeden system pada, a drugi system powoli się rodzi. Nie wiem, co to będzie za system. Według mnie, nikt tego teraz nie wie. On może być nawet bardzo „trumpowy”, co jest prawdopodobne. Może być jeszcze bardziej neoliberalny, co będzie gaszeniem ognia benzyną i dopiero potem, jak to wszystko się rozpadnie, na nowo coś się złoży. Nie widzę jednak dziś nic pozytywnego, co dałoby mi nadzieję na to, że da się z tego wybrnąć bezboleśnie.
    =============

    Pan Kuczyński kracze…..czy na zimno analizuje?
    W każdym razie, ma opinię zbieżną z moją.

  175. Ponizej Propaganda Wieska59…

    …I to jest problem……
    Starzy gracze nie pozwolą na wzrost nowych, i uszczknięcie jakiejś części rynku. Więc będą stosować wszelkie metody spowolnienia naszego wzrostu, ekspansji gospodarczej…

    Dla wieska59 wspolne reguly, prawa i prawidlowosci nie istnieja. Istnieje tylko gra i uszczkniecie czesci rynku. Dla wieska59m jest wazniejsze kolejne szczekniecie na UE. Podobnie dziala PiS, lecz niekonsekwentnie. Wiesiek pisze; mamy. Mozemy zawsze wystapic z UE. Lub zapytac mamy, co mamy zrobic, tak zrobi wiesiek589.

  176. Salto Mordale
    W myśl nadzieji : szukajcie , a znajdziecie
    Szuka dalej antysemityzmu, albo teraz „polantysemityzmu” , pod każdym łóżkiem i w wszystkich zakamarkach, ale zwykły własny i Jedwabnego rasizm, nie jest w stanie rozpoznać.

  177. „Współczesne ogrody zoologiczne mają cztery funkcje: edukacja, konserwacja, badania naukowe i rozrywka (spacer zwiedzających z rodziną).”

    Sposrod tych czterech funkcji zadna nie jest na tyle moralnie silna by uzasadnic istnienie zoologow (wiezienie w nich zwierzat).
    a/ jest wspolczesnie tyle metod edukacji, taka latwosc podrozowania ze przetrzymywanie zwierzat w niewoli by ktos sie wyedukowal nie wydaje sie konieczne.
    b/Czy hodowanie zwierzat jakie nie sa w stanie funkcjonowac na wolnosci to jest rzeczywiscie konserwacja czy tworzenie nowych, zaleznych od czlowieka gatunkow?
    Czy nie lepiej uznac ze ewolucja (ze swoimi negatywnymi skutkami- ginieciem gatunkow) ma jednak sens i nie trzeba ratowac na sile?
    c/no tak, badania naukowe, to nowy bozek-dla nich, dla wolnosci ich uprawiania mozna dokonywac kazdego zla. Jednak czy uzasadnia to istnienie ogrodow zoologicznych?
    Tych samych badan nie da sie przeprowadzac w naturze?
    d/Rozrywka w tym przypadku ma w sobie jakis bezwstyd. Przypomina ludzkie ogrody „zoologiczne”. Ich kres to lata `40 zeszlego wieku. Kiedy nadejdzie kres ogrodow w pelni zoologicznych?
    Kiedy rzady zakaza rozmnazania zwierzat zyjacych w zoologach?
    By ogrody wyginely smiercia naturalna?

    marcin lazarowicz

    PS. Szanowny autorze tekst jaki komentuje jest raczej tlumaczeniem, nie praca wlasna a skoro tak to jego miejsce jest nie w Polityce ale w Forum. Nie uwaza pan?

    m@B

  178. jobrave

    „Ktoś się w tekście Gospodarza zaczytał (…) Może, więc (…) dyskutanci mi wyjaśnią?”

    Ponieważ mnie wywołałeś spróbuję wyjasnić czemu „się zaczytałem”.

    Najkrócej – relacja Gospodarza dotyczy zderzenia świata realnego ze światem wyobrażeń (złudzeń). I w tym sensie jest jak najbardziej polityczna i aktualna.
    Na przykładze kopenhaskiego ZOO Daniel Passent wnikliwie zdefiniował podstawowy problem polityczny z którym aktualnie zmagamy się na różnych poziomach.
    Również na blogu.

  179. @Bywalcu,

    w zwiazku z twoim kolejnym cuchnacym klockiem („Jedwabnego rasizm,”) zwracam twoja uwage na fakt, ze wspis traktuje o zyrafach w kopenhaskim ZOO. Proponuje grzecznie – od..l ty sie, gostek od tego, ci ci w duszy gra, bo wpis nie o tym. Nie sadz kolejnych klockow.

    No chyba ze sie nie od..isz – ale to juz twoj wybor.

  180. Saldo mortale
    1 lutego o godz. 12:18

    ” … wazniejsze kolejne szczekniecie na UE. Podobnie dziala PiS, lecz niekonsekwentnie”.

    Jak w przypadku antysemityzmu piszesz o własnych wyobrażeniach i resentymentach, a nie realnym problemie.

    PiS jak najbardziej opowiada się za UE, ale w innym modelu, niż ten który właśnie przeżywa największy kryzys od początku wspólnoty europejskiej i dlatego powinien być zreformowany. Inaczej istnieje groźba rozpadu.

    Według jakich zasad powinna funkcjonować zdaniem PiS UE?

    1/ państwa narodowe, w ich gestii jest polityka migracyjna.
    2/ wspólna strefa ekonomiczna.
    3/ wspólna polityka bezpieczeństwa w oparciu przyjęte konwencje.
    4/ otwarte granice w strefie Schengen, swobodny przepływ ludzi.
    5/ Nie ma zgody PiS na lansowane przez lewicę i liberałów super państwo europejskie, w którym dominowałyby dwa największe organizmy, państwowe, reszta zostałaby sprowadzona do roli podwykonawców.

    Pozostałe partie w Polsce nie mają na ten temat zdania albo uwikłane są w jakieś zagraniczne zależności i boją się cokolwiek powiedzieć lub sądzą, że na kryzys najlepszym lekarstwem jest jeszcze więcej tego, co do kryzysu doprowadziło.

  181. neospasmin
    1 lutego o godz. 12:21

    Trudno się z tym nie zgodzić, co napisałeś. W przyszłości ogrody zoologiczne będą podawane jako przykład barbarzyńskiego zdziecinnienia naszych czasów.

  182. wiesiek59
    1 lutego o godz. 12:08

    „Plan Morawieckiego stawia na … mocne wspomaganie państwa w rozwoju gospodarczym … mamy Unię Europejską. … posunięcia, które chciałby wdrożyć pan Morawiecki, będą traktowane jako niedozwolona pomoc publiczna”.

    W przypadku unii suwerennych państw nie będzie takiego zagrożenia, w przypadku superpaństwa europejskiego, czyli dominacji Francji i Niemiec ― jak najbardziej. Niemieckie i polskie stocznie dobrym przykładem. Tzw. mechanizmy europejskie mogą być poręcznym narzędziem walki z konkurencją. W takim scenariuszu ci europejscy wielcy mogą nam mówić, stocznie to nie dla was, w stoczniach specjalizują się w Europie Niemcy, weźcie się za palety drewniane, macie dużo lasów. Czyż to nie Jedwabny ciągle opowiada o tych paletach?

  183. Mauro Rossi
    1 lutego o godz. 13:21
    Czyli tylko brac…..UE ma szanse z jednym rzadem…. jednym parlamentem, jako panstwo – federacja. Kryzys Unii, to kryzy prawicowych rzadow bylych demoludow, ktorz,y chcac. nie chcac, demoluja Unie, do czasu jak sadze. Sysetm federacyjny jest sprawdzony. PiSowski nibymodel UE jest bez przyszlosci, podobnie jak wsteczny PiS jest bez przyszlosci. Realny Problem UE jest mi znany nie z gazet, zapewniam. Ty widzisz podwykonawcow, ja widze pnastwa, czlonkow federacji, ktore jako slabsze korzystaja otrzymujac srodki na rozwoj.

  184. Bywalec 2
    1 lutego o godz. 12:21
    Powinienem byl napisac „polglowkow”, lecz nie smialem. Lub na sile rywalizujacych o medal intelektualisty , medal z zmiemniaka. Na jedno wychodzi. Nie przejmuj sie, tu nikomu nie chodzi o obraz realny, lecz o swoje piec minut. Napisze o tym za chwile, teraz musze opuscic kolejny ICE.

  185. Z dystansu…
    Od czasow Magellana wiemy, ze zyjemy na globie (nie utozsamialbym jednak dziury z kula, chociaz obie moga byc okragle). Dlatego tez korzystajac z kolejnych zdobyczy, kolejnych odkrywcow z wieksza lub mniejsza ochota podskakujemy sobie w blogosferze, wypisujac wieksze lub mniejsze nonsensy. W ten sposob redukujemy nasza przestrzen percepcyjna do lokalnego kwadratu targowiska. Nadaje to poniekad naszym wpisom cechy folklorystycznego szarocienia. Chetnie twierdzimy, ze chodzi tu (nam) o targowisko mysli. Bylby to zacny cel, godny wpisow wspolblogujacych.

    Niestety mamy tu czesto, bardzo czesto z targowiskiem bezmyslnosci. Redukujemy swoje postrzeganie bowiem do kilku osob, czy incydentwow z przestrzenii politycznej, ograniczajac siebie i nasza rzeczywistosc do tych kilku, ciagle wymienianych postaci, czy rzeczy od rzeczy. Rzadko natomiast pojawiaja sie wpisy o programach, celach politycznych lub spolecznych.

    Prawie nigdy nie pojawiaja sie wpisy o mozliwosciach oraz srodkach niezbednych do ewentulanego osiagniecia owych celow. Blogujacy sadza w regularnych odstepach, ze samo uzurpowanie sobie prawa do wylacznosci bycia lewicowcem lub polityczno-ekonomicznym fachowcem po prawej stronie zupelnie wystarczy do adekwatnego opisu tejze rzeczywistosci. Nie widza natomiast postepujacego odstepu miedzy swoim postrzeganiem swiata, a samym nowoczesnym swiatem.

    Niestety musze stwierdzic, ze przeciwnie do oczekiwan piszacych, zatrzymujemy sie w miejscu i „dreptamy“ z wielka ochota w swiecie politycznych plotek. Nie byloby w tym nic niedorzecznego, gdyby niektorzy cierpliwie i pracowicie piszacy nie traktowali tego swojego pisania zbyt powazanie oraz nie utozsamiali go z powolaniem dziennikarskim lub powolaniem sie na sily wyzsze jak to czynilo sladowe juz Towarzystwo Wzajemnej Adoracji.

    Wracajac jednak do naszych baranow i problemu kuli, to mozliwosci i ograniczenia wynikajace z globalizacji przestrzenii kieruja nas bezposrednio do zajmowania sie swiatem wewnetrznym, zewnetrzny jest dla nas bowiem niezrozumialy, zbyt skomplikowany. Konsumujemy wiec codzienna prase, pracowicie przypominamy sobie prace sredniowiecznych klerkow i solennie przyprawiamy nasze wpisy atrybutami, ktore nam sie udalo w danej chwili wylowic na wspomnianym targowisku „mysli“ (przypomina mi sie SJL), nadajac im posmak przewaznie anty.

    Nie udalo mi sie w ciagu kilku lat zauwazyc postawy pro. Idac duktem anty podazamy, ograniczeni w czasie i przestrzenii ku niedokladnie okreslonemu celowi, czesto uderzajac glowa w sciane Mainstream. Przestajemy po prostu odrozniac atrybuty tego, co jest wokol nas od tego, co jest w nas. Zatracamy kompetencje widzenia tego, co jest nasze. Nie znoszac obcych, powolujemy sie jednak na obce autorytety.

    Gubimy sie wiec w opisywaniu architektury nowego swiata nie tylko podczas ostatnich dwadziestu pieciu lat. Z owym problemem konfrontowani jestesmy od podrozy Magellana. Zniecierpliwieni probujemy otrzasnac sie “z myslenia figuratywnego” przy czym jednoczesnie wykluczamy myslenie globalne. Poruszamy sie permanentnie na osi MY vs ONI . Masowa wyobraznia w globalnym swiecie daje nam zludzenie rownosci, co prawie zawsze imputuje koniecznosc mozliwie sprawiedliwego podzialu dobr w kolorowym kulistym swiecie wirtualnym.

  186. cd.

    Problem zaczyna sie wtedy, gdy zewnetrzny swiat ograniczony jest li tylko fo gamy kolorow, podczas gdy wewnatrz brakuje srodkow na przejscie do dialektyki podmiotu. MY natomiast pozostajemy nietykalni, to swiat wokol nas powinienen sie zmieniac. Jednoczesnie nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze nie tylko natura plata nam figle (nalezaloby jednak potrafic zauwazyc roznice miedzy pogoda, a klimatem), lecz rowniez otaczajace nas obiekty nabieraja cech podmiotowych.

    W ten sosob pozbawieni wiary w tzw. sile wyzsza stajemy sie coraz bardziej samotni i agresywni wobec wszystkiego, co nam sie wydaje inne, obce. Nie zdajemy sobie sprawy z zagrozenia, ktore niesie ciagle dazenie do wlasnego upodmiotowiania sie, ktore z kolei spycha drugich do roli li tylko przedmiotu. Jednoczesnie teskinmy ciagle za niezbednym regulowaniem naszej rzeczywistosci. Jedynie kierujac sie wlasnymi (przez nas samych stworzonymi) dogmatami jestesmy w stanie zaakceptowac czasy nowe. Niestety nieumiejetnosc akceptacji siebie niesie za soba nieumiejetnosc akceptacji drugich, co nas wszystkich spycha do miejsca w trzecim szeregu w tym kulistym nowym swiecie

    Stajemy sie o prostu irracjonalni w postrzeganiu siebie i otaczajacej nas rzeczywistosci. Zadowalamy sie poniekad atrapami, cyzelujemy nowe bozki lub polerujemy te juz istniejace. Tego rodzaju narracja opisujaca nasz swiat prowadzi nas bezposrednio do ukladu zakmnietego, stajemy sie autystami. Obecnosc w blogosferze rzuca na nas jedynie cien, co przeslania nam kryzys wewnetrzny. Zamrozonym marksistom nieodrozniajacych tego, co marksowskie od tego, co marksistowskie nie wystarczy humanistyczny moralizm, humanitaryzm, rozum. Zniewoleni teologicznie, czcza slowo pisane oraz powoluja sie ze zmiennym upodobaniem na wyczytane i z trudem zrozumiane argumenty felietonistow.

    W ten sposob poruszamy sie miedzy megalomanami i megalopatami. Posiadanie umiejetnosci samodzielnego myslenia jest niezrozumialym dla wiekszosci dobrem. Dobrem trudnym do zaakceptowania. Miesza nam sie bowiem kulisty swiat judeochrzescijanski z lacinskochrzescijanskim oraz dyskowym, pozornie plaskim swiatem starogreckim. Swiat trzeci i czwarty ida w zapomnienie.

  187. Bar Norte
    31 stycznia o godz. 23:53

    „Przecież „Krąg” był kontynuacją „Głosu” Antoniego Macierewicza – jak sobie przypominam”.

    Tylko na samym początku, można powiedzieć wyjściowo. Później wydawnictwa szły swoją drogą, miały swoje interesy, bywały w praktyce przejmowane przez różne koterie polityczne emigracji na Zachodzie, poprzez zapewnienie pomocy sprzętowe i finansowej, która byli w stanie załatwić u różnych „sponsorów”. W latach 80. w radzie wydawnictwa „Krąg” masz np. Andrzeja Paczkowskiego i Ninę Smolar, których trudno łączyć z Macierewiczem. Tak wówczas jak i dziś.

  188. folwarkPn
    1 lutego o godz. 3:00

    „Medrcy z ,, wyborczej ” twierdza, ze zapotrzebowanie na energie w kraju moga zapewnic jedynie elektrownie weglowe”.

    Tu akurat „Wyborcza” ma rację.

    „Energia sloneczna ( jak w Niemczech ), czy wiatrowa ( jak w Danii ) zostala zupelnie pominieta milczeniem”.

    Taka energia sporo by kosztowała (Niemcy przykładem), a miałaby marginalne znaczenie w bilansie energetycznym. Polska nie leży na Saharze, ani nie ma tak dobrego położenia dla farm wiatrowych jak Dania. Przyszłość polskiej energetyki to węgiel (mamy go najwięcej w Europie) i energia atomowa, z niewielką domieszką energii odnawialnej, raczej słonecznej, głównie na prywatny użytek. W naszym przypadku więcej energii wiatrowej prowadziłoby do większej destabilizacji sieci przesyłowych (co jest zmorą w Niemczech) i wzrostu zużycia gazu. Nowoczesne systemy spalania węgla energetycznego nie emitują niemal żadnych zanieczyszczeń (jedynie CO2) i są nieporównanie bardziej wydajnie niż dawniej.

  189. jobrave, 1 lutego, godz. 6:28;
    neospasmin, 1 lutego, godz. 12:24:
    Podając (za tygodnikiem amerykańskim) historię żyrafy „Mariusza” kierowałem się przede wszystkim tym, że jest interesująca i zmusza do myślenia. Nie proponowałem jej tygodnikowi „Forum”, ponieważ redakcja „F” sama dobiera sobie materiały, a ja uznałem, że jako gospodarz mogę się nią podzielić na blogu „en passant”. Żadnego specjalnego przesłania nie sugerowałem – każdy ma swój rozum.
    Pozdrawiam!

    Pozdrawiam!

  190. Mauro Rossi
    1 lutego o godz. 14:05
    Ponownie plecie warkocze o niuemieckich problemach energetycznych. To nie GW wyboracza ma ewentualnie racje, lecz kolejny Autor w GW nie ma jednakoz racji. Wlasnie przykladem sa tu Niemcy odchodzacy od energii jadrowej i weglowej. MR naprawde nie ma pojecia o sytuacji w Niemczech. Nie brakuje mu energii, lecz czasu. Aby poznac dany kraj, trzeba dziesiatek lat. Nie tylko jezyk i prasa poranna.

  191. Po zmianach 89 mamy okazje na dowolne interpretacje wolnosci slowa etc. Okazuje sie, ze z obu przeciwnych stron negatywnie asocjowani Walesa i Jaruzelski nie celowali w politycznym grubianstwie (toutes proportions gardées).
    Fala grubianstwa przyszla wraz z szeregami (czyt.szereregowymi czlonkami) obu frakcji. Arywisci prawie zawsze sa bardziej papiescy, niz papiez. Przy okazji okazalo sie, ze kapitalizm, ktory przeciez zwyciezyl jest koniem na biegunach (czesto z plastiku). Krotko mowiac, w obecnej polityce pojawili sie epigoni szarocienia obu stron, bez politycznej instrukcji obslugi. Zamiast podejmowac proby budowania nowego, badz burzenia starego, czy tez proby kontynuacji jego fragmentow, politycy wszelkich kolorow zajeli sie soba, zapominajac przy tym o wyborcach.

  192. Sciaga dla „wietrznych” wczorajszych….
    Zabroniona socjaldemokracja w PRLu, przebrana po 1989; czyli grubianstwo arywistow…..
    Wraz z podjetymi probami wychodzenia z szarocienia po 89 zostalismy poddani probie bilansu, aby stwierdzic, ze oscylujemy obcnie przy „saldo mortale“. Okazalo sie bowiem, ze“ katolicko-reakcyjna“ Solidarnosc umozliwila Gorbaczowowi pozegnanie sie ze starym rezymem (nowego nie wytrzymal), a  wysilki Jaruzelskiego idace w kierunku utrzymania“ swiatowego pokoju“ poddane zostaly w biegu (pedzie) lat znacznej korrekcie, szczegolnie po lekturze dokumentow z Biura Politycznego o puczu wojskowym w Polsce. Tak wiec „swieci“ z Walesa (niedocenionego za jego, mimo wszystko, pragmatyzm polityczny) na czele dokonuja udanej proby zmian ustrojowych, a „udane“ dziecko zachodniej socjaldemokracji w osobie generala doznaje sromotnej porazki. Jego epigoni maja trudnosci z wlasna definicja po dzien dzisiejszy.

  193. cd.

    Alienacje politykow poglebila niemoznosc wyjscia z kryzysu mentalnego po przelomowych zmianach 89. Starego nie byli w stanie wyrugowac, a nowe wymagalo rzetelnej pracy nad soba. Brak czasu oraz zapalu do nauki cechowal wszystkie frakcje polityczne. Najwazniejsze bylo pozyskac wiekszasc parlamentarna, czesto za wszelka cene (nie jest pocieszajace, ze w wielu krajach dzialo i dzieje sie podobnie). Wszyscy jednak jednoglosnie, wlacznie z felietonem (Passent) wykluczaja opozycje pozaparlamentarna, tak przeciez konieczna, jako niezbedna sile korygujaca biezaca polityke. Nastapily czasy polemik, sporow, gwaltownych debat oraz wzajemnych oskarzen. Zmienil sie tenor politycznej debaty, czesto tlumaczony koniecznoscia szybkich zmian. Styl, czy brak stylu debaty pseudopolitycznej opanowal nasza scene polityczna. Polityka staje sie targowiskiem kolokwialnych wyczynow nibypolitykow, a nie intsrumentem tworzenia obywatelkom i obywatelom nowego miejsca w nowych przeciez czasach. Prasa bulwarowa znalazla swoich czytelnikow, natomiast miedia tzw. powaznerowniez nie maja klopotow ze zbytem swoich towarow. Informacja staje sie bowiem towarem chodliwym, niezaleznie , czy jest rzetelna, prawdziwa, czy tez nie. Pragnienie pointy za wszelka cene, przy braku doswiadczenia prowadzi prosto finambulicznych praktyk werbalnych. Zamiast polemiki, podaje sie nam (serwuje) obrazoborstwo tego, co nie nabralo jeszcze cech wzoru i wzorem byc nie moze. Etykiete zastepuja etykietki, osmieszanie, obrazanie konkurentow. Przeciwnikow traktuje sie jak wrogow. Wlasciwie nie chodzi o sprawe, lecz o medium (nadawca tekstu jest jednoczenie jednym i drugim), ktore sie usamodzielnia. Dbalosc o forme nie ma zadnego znaczenia przy braku wzorow.

  194. Saldo mortale
    1 lutego o godz. 13:47

    „Czyli tylko brac…..”.

    Kto mówi, że tylko brać? Polska za chwilę będzie płatnikiem netto. A dotychczas, jak się szacuje, 80 proc. środków pomocowych dla Polski trafiało w ten czy inny sposób na Zachód, choćby w postaci miejsc pracy. W Polsce przez ćwierć wieku robiono cudowne interesy. Tanio kupiony sektor bankowy, o wiele bardziej zyskowny niż na Zachodzie, spółki telekomunikacyjne, sklepy wielkopowierzchniowe w centrach miast ― masz coś takiego w Paryżu lub centrum Berlina? To tylko drobne przykłady, które należy zaliczyć do ogólnego bilansu.

    „Kryzys Unii, to kryzy prawicowych rzadow bylych demoludow”.

    Chyba coś ci się w głowie miesza. Czytasz czasem gazety, różne gazety?

    „Sysetm federacyjny jest sprawdzony”

    Kto i kiedy go sprawdził w całej Europie? Według mnie nikt nie sprawdził. Może myślisz o Republice Federalnej? To daleko nie cała Europa.

    „PiSowski nibymodel UE jest bez przyszlosci „.

    Ten model nieźle funkcjonował w ramach EWG i należy do niego wrócić jako podstawy rozważań i planów. Zwłaszcza że na świecie dobre czasy dla finansowych pośredników żyjących z obsługi globalizacji dobiegają końca. Trzeba się do tego przyzwyczaić.

    ” … podobnie jak wsteczny PiS jest bez przyszlosci”.

    Zrób sobie kukiełkę Kaczyńskiego i codziennie przekłuwaj szpilkami, co może okazać się niezłe na samopoczucie, choc raczej przejściowo. 🙂

    „Ty widzisz podwykonawcow, ja widze pnastwa, czlonkow federacji, ktore jako slabsze korzystaja otrzymujac srodki na rozwoj”.

    Czyli mentalność Piętaszka, ale udającego spryciarza.

  195. @Saldo mortale

    „Powinienem byl napisac „polglowkow”

    To chyba nadmierny zaszczyt – okreslac cwiercglowka mianem, ktore w/w cwiercglowka przecenia o rowniutkie sto procent?

    A szerzej kwestie omowil juz mistrz Wojciech:

    „Wpadł do mnie facet o wczesnej porze
    Miał jasne oko, miłą prezencję
    I szepnął cicho, panie doktorze
    Proszę mnie wyciąć inteligencję
    Ja odbąknąłem cicho – a ma pan
    Owszem doktorze, mam dosyć sporą
    I przez to ciężki kac mnie dołapał
    Jak w krąg spojrzę diabli mnie biorą
    Choć wokół niby piękne przemiany
    I Polska weszła na nowa drogę
    Z inteligencja moją, kochany
    Spokojnie na to patrzeć nie mogę
    Bo z jednej strony piękne wspomnienia
    Gdyśmy mądrości nieśli proporce
    Jesieni ludów będąc natchnieniem
    Iskrą, zarzewiem, pochodnią, wzorcem
    A z drugiej strony buźki jak z buszu
    Męty wszelkiego autoramentu
    Czas dla cwaniaków, raj dla chytrusów
    I dno dla pełnych inteligentów
    Ja na to patrzeć nie mogę, ach nie
    Z inteligencja mą nazbyt czułą
    Niech pan ją wytnie, niech pan ją ciachnie
    Bym dostosował się do ogółu

    Tu mu zadałem pytanie wartkie
    Rzekł chirurg, ciągnąc swą opowiastkę
    Mam wyciąć całą? Zostaw pan ćwiartkę
    Lub może jeszcze lepiej – szesnastkę

    Więc wykonałem zabieg udany
    Bez komplikacji, potknięć, kolizji
    Wkrótce mój pacjent zrobił się znany
    Często widuję go w telewizji
    Jak on gulgocze tam koncertowo
    Jak oponentów bezwzględnie kruszy
    Mówi, ja swoją mam podmiotowość
    I łatwo mnie się jej nie naruszy
    Rwie się do czynu, rwie się do głosu
    Mówi – pluralizm, mówi – dziedzictwo
    I z świetlistego czerpiąc etosu
    Założył właśnie nowe stronnictwo
    Tu chirurg skończył, pomilczał troszkę
    I dodał – patrz pan, na co nam przyszło
    A jam pomyślał – o rany boskie
    Oto chirurgia, która ma przyszłość
    I szybko wziąłem chirurga adres
    Bo ja też odkąd wiatr przemian zawiał
    Czuję wciąż nową psychiczną zadrę
    Gdy widzę co się wokół wyprawia

    U znajomego przeto chirurga
    Inteligencję mą puszczę kantem
    Zostawię jedną trzydziestodrugą
    By szans mieć więcej, jak pacjent tamten

    Lecz mi ten chirurg, wstrętny konował
    Darmo zefirkiem nadziei powiał
    Bo przedtem siebie sam zoperował
    I ma zostać wiceministrem zdrowia”

    http://liryka-liryka.blogspot.se/2013/01/ballada-o-przyszosci-chirurgii-wojciech.html

  196. @Mauro Rossi

    „Zrób sobie kukiełkę Kaczyńskiego i”

    Na razie ty i twoi kolesie odnosza ogromne sukcesy. Znaczy na skale europejska.

    ” Protesty Warszawy i Kijowa dot. budy gazociągu Nord Stream 2 na nic się nie zdają. Rosjanie są o kolejny krok bliżej zbudowania gazociągu idącego po dnie Bałtyku z Rosji do Niemiec … Szwecja zmienia front. Jednak udostępni port na potrzeby budowy”

    Jak zmusic Niemcy i Rosje do ustepstw w kwestii rury? A tu jeszcze Szwecja doszla.

    Chyba tylko sila mozna zmusic. Jest jednak pewien szkopul.

    Po pierwsze – nie macie armat…

  197. radzilowJedwabne
    1 lutego o godz. 14:33
    Masz racje, to beton nie wart prob jakiejkolwiek dysputy. Dlatego bede ponawial proby z dystansu…..MR nie zna Europy, a peroruje resztki z prawicowego recyklingu.

  198. @Mauro Rossi & folwarkPn,

    – sa kraje (Kanada, USA), ktore odchodza od energii wiatrowej.

    glowne powody:

    – wibracje, dzwiek – areodynamiczny (lopatek) mechaniczny (generatora) odpowiedzialne za problemy zdrowotne:

    – bole glowy, problemy ze snem, leki nocne lub trudnosci w uczeniu sie u dzieci, dzwonienie w uszach (tinnitus), problemy nastroju (drazliwosc, niepokoj), problemy z koncentracja i pamiecia, problemy z rownowaga, zawroty głowy i nudnosci;
    – zycie zwierzat (smierc ptakow, nietoperzy);

    – koszt;

    – „psuja” wyglad krajobrazu;

    http://science.howstuffworks.com/environmental/green-science/wind-turbines-health1.htm

  199. Saldo mortale
    1 lutego o godz. 14:16

    „Wlasnie przykladem sa tu Niemcy odchodzacy od energii jadrowej i weglowej. MR naprawde nie ma pojecia o sytuacji w Niemczech. Nie brakuje mu energii, lecz czasu. Aby poznac dany kraj, trzeba dziesiatek lat. Nie tylko jezyk i prasa poranna”.

    Płacisz dużo więcej za światło niż 25 lat temu? ― Na pewno.

    A wiesz dlaczego? Energia odnawialna jest zupełnie nieopłacalna, bo droga i dlatego trzeba do niej dużo dopłacać. Ty dopłacasz, a w zamian zamiast krajobrazu masz wiatraki, które dodatkowo masakrują ptaki i nietoperze. Energia z ferm wiatrowych powoduje niestabilność działania sieci przesyłowych, co odczuwalne jest także w Polsce i Czechach. Jeśli wieje to energii jest za dużo, a jak nie wieje to bilans może się nie domykać, więc wzrasta generacja gazowa, która do tanich nie należy. Energetyka atomowa jest tania i bezpieczna, zwłaszcza w kraju o tak wysokiej kulturze technicznej jak w Niemczech, ale tu pech, lewica boi się tsunami na Morzu Północnym, no że zdarzy się to co w Fukushimie. Tsunami nie jest znane w Europie od milionów lat, ale infantylna lewica boi się i Merkel nic na to nie można poradzić. Tymczasem w Niemczech coraz częściej mówi się, że rosnące koszty energii grożą niemieckiemu przemysłowi, jego produkty stają się mało konkurencyjne cenowo.

  200. radzilowJedwabne
    1 lutego o godz. 14:47
    kazdy Pisowski model jest bez przyszlosci, podobnie jak PiS jest bez przyszlosci. Model MR ma przyszlosc po przyszlosci.
    Pozdrawiam.

  201. @Saldo mortale

    „beton ”

    Slyszalem, ze na jednego z Najdrozszych, Ukochanych Przywodcow skrytobojca usilowal dokonac zamachu. Znaczy terrorystycznego.

    Zamach sie nie udal.

    Kula sie od glowy odbila.

  202. Mauro Rossi
    1 lutego o godz. 14:50
    Mieszkam w Szwajcarii, lecz moja rodzina mieszkajaca w stolicy Niemiec placi o wiele mniej za energie, niz 25 lat wczesniej (uwaga: wczesniej, przed prywatyzacja energia nalezala do gmin, miast… i byla czesciowo subwencjonowana), biorac rowniez pod uwage zmiane wartosci pieniadza, biorac pod uwage wzrost zarobkow. Poza tym idac Twoim duktem, najtansza (a jest najdrozdza) bylaby energia jadrowa. Dlaczego jednak nie jest? Za odpowiedz dziekuje, bo nie mam zamiaru kontynuowac tej pseudodyskusji dookola swiata. Ty naprawde nie znasz Niemiec i ja na to nic nie poradze. Dam Cie jednak przyklad, 60 m2 przy LED (tych nieszkodliwych dla oczu) koszty miesieczneca 18,00 €. Nie wiem czy to duzo, czy malo. Wiem natomiast, ze energia jadrowa bylaby o qwiele drozsza, dla ulatwienia dodam (odpady, odpady).

  203. radzilowJedwabne
    1 lutego o godz. 14:59
    Niedouczeni, zawsze jednak gotowi, nasi interlokutorzy, maja potencjal z recyklingu, wynikajacy z dziesiatek lat kopiowania. Nie potrafia generowac wiedzy.

  204. radzilowJedwabne
    1 lutego o godz. 14:47

    „Jak zmusic Niemcy i Rosje do ustepstw w kwestii rury? A tu jeszcze Szwecja doszla”.

    E tam doszła, chce tylko zarobić na logistyce, bo widzi, że opór nie zda się na nic. Jeśli starszy niemiecki brat coś chce, to zdanie innych się nie liczy. Już przy Nord Stream 1 niektóre mniejsze szwedzkie firmy (np. oceanograficzne) zarabiały, mimo że rząd szwedzki sporządzał duży i poważny raport o szkodliwości gazociągu na środowisko morskie, który opublikowany był w sieci. Tyle udało się Szwecji wówczas wynegocjować, że przy niektórych rezerwatach ptaków morskich i w rejonach tarła ryb gazociąg został zakopany pod dnem morskim. Czyli Szwedom udało się to, czego nie udało germanofilskiemu rządowi Tuska, aby gazociąg zakopany był pod dnem w rejonie toru podejścia statków do Świnoujścia. Mało kto wie, ale pierwotna wersja gazociągu bałtyckiego (jeszcze z lat 90.) zakładała poprowadzenie go przez południową Szwecję ― tak chcieli Rosjanie. Jednak Szwedzi wysłali wówczas Rosjan na drzewa, by się pobujali na gałęziach, tym bardziej, ze Szwecja używa gazu w znikomych ilościach i żadne proponowane odnogi gazociągu, czy pieremyczki ich nie interesowały.

  205. @Mauro Rossi

    ” Energetyka atomowa jest tania i bezpieczna,”

    … nie tam, gdzie zadania maturalne z matematyki to np okreslenie wierzcholka paraboli, ktorej rownanie ma wylacznie calkowite wspolczynniki.

    Nie tam, gdzie zadania maturalne z matematyki wyglada tak oto – i to nie jest prima aprilis:

    http://zdajmyrazem.pl/Main/TasksList/trygonometria-LTctLS03LTE%3d

    Pol biedy, jesli inzynier w ten sposb wyksztalcony zabierze sie za projektowanie „Syrenki”. W kolizji drogowej zycie traci jedna osoba, czasem dwie. „Syrenka” mniej grozna (i bardziej ekologiczna), bo to klasyczny samostój – zasadniczo stoi na kanale, jezdzi sporadycznie.

    Gorzej, jak sie wezmie za atom tak.. uczen czarnoksieznika.

  206. koszt energii w niektorych krajach:

    – wyglada na to, ze Kanada ma najtansza a Niemcy maja najdrozsza energie 🙂

    https://www.ovoenergy.com/guides/energy-guides/average-electricity-prices-kwh.html

  207. Saldo mortale
    1 lutego o godz. 14:59

    Dyrdymały opowiadasz. Energia elektryczna w Niemczech 25 lat temu należała do najtańszych w Europie, dziś należy do najdroższych. Możesz to łatwo sprawdzić. Mam sporo rodziny w Niemczech, pod koniec lat 80. oni w zasadzie nie wyłączali światła, kiedy wychodzili z domu, było to bowiem bez znaczenia, dziś jest nie do pomyślenia. Mimo żarówek LED.

  208. @Saldo mortale

    „Wiem natomiast, ze energia jadrowa bylaby o qwiele drozsza, ”

    Chyba sie nie zgodze, zreszta energia potrzebna gospodarstwom domowym to pikus w porownaniu z tym, czego potrzebuje przemysl. Inny rzad wielkosci. Naprawde nie da sie zaspokoic potrzeb stalowni czy huty aluminium za pomoca wiatrzaczkow i ogniw slonecznych.

    A jesli ktos sie znajdzie na stole operacyjmym (a kazdemu to moze byc pisane) – tez lepiej, zeby nagle prad nie zniknal, bo akurat wiatr przestal dmuchac.

    Ale to temat na rzeczowa dyskusje – a nie kosc do ogryzania przez tutejsze Piekne Umysly.

  209. Niemiecki Program Odnawialnej Energii jest odpowiedzialny za wysoki koszt energii w Niemczech:

    Niemcy $0.1921 kilowat/godzine
    Polska $0.1046
    USA $0.1000
    Kanada $0.0811

    http://www.worldatlas.com/articles/electricity-rates-around-the-world.html

  210. radzilowJedwabne
    1 lutego o godz. 15:20
    Zapewniam Cie, ze Twoje argumenty zostaly wziete pod uwage. Moj dotyczy kosztow recyklingu odpadow, o mozliwych awariach nie wspominam. Piekne umysly wszystko wiedza, ja natomiasz wiem, ze wiedza niewiele.

  211. xmax
    1 lutego o godz. 15:26
    A zarobki, inflacja etc.??? ´Nominalnie mozna sobie bajdurzyc. realnie? Prosze o dane.

  212. xmax
    Zapomnialem o kosztach niszczenia srodowiska.

  213. xmax
    1 lutego o godz. 15:13
    Nominalnie tak. realnie nie. Tak nie liczy sie kosztow. Poza tym energia odnawialna bedzia taniala w przyszlosci, fosylnej zabraknie. Wpadasz w pulapke propagandy.

  214. xmax
    1 lutego o godz. 15:13

    Czyli najdroższa energia elektryczna jest w Danii, drugie zaszczytne miejsce mają Niemcy.

    Czy przypadkiem Dania jest europejskim liderem w produkcji farm wiatrowych i ma ich zainstalowanych najwięcej? Niemcy pod względem liczby farm są na drugim miejscu. To tylko potwierdza jak droga jest „tania” energia odnawialna. Pomijając inne koszty, które wymieniłeś. Nie wiem, czy ma to związek z tym, że pod względem zachorowań na nowotwory Dania przoduje w Europie?

    Podczas kadencji komisarza Barroso unijną komisarz ds. energii była Dunka, Connie Hedegaard, absolwentka studiów literaturoznawczych i historycznych na Uniwersytecie w Kopenhadze. Urocza Pani Komisarz każdą konferencję prasową kończyła retorycznym pytaniem: „Czy chcecie państwo żyć w świecie czystej energii, czy zanieczyszczeń ? ― bo ja w czystej”. Co brzmiało mniej więcej tak, kupujcie do cholery te duńskie fermy wiatrowe, bo jeszcze bardziej zaostrzymy europejskie kryteria klimatyczne.

    Największe z duńskich wiatraków sięgają nieba, mają 200 m wysokości. Kto by nie chciał żyć w ich cieniu?

  215. xmax
    1 lutego o godz. 15:13

    Czyli najdroższa energia elektryczna jest w Danii, drugie zaszczytne miejsce mają Niemcy.

    Czy przypadkiem Dania jest europejskim liderem w produkcji farm wiatrowych i ma ich zainstalowanych najwięcej? Niemcy pod względem liczby farm są na drugim miejscu. To tylko potwierdza jak droga jest „tania” energia odnawialna. Pomijając inne koszty, które wymieniłeś. Nie wiem, czy ma to związek z tym, że pod względem zachorowań na nowotwory Dania przoduje w Europie?

  216. Podczas kadencji poprzedniego komisarza UE klimatem zajmowała się absolwentka studiów literaturoznawczych i historycznych na Uniwersytecie w Kopenhadze. Ta urocza pani każdą konferencję prasową kończyła retorycznym pytaniem: „Czy chcecie państwo żyć w świecie czystej energii, czy zanieczyszczeń ? ― bo ja w czystej”. Co brzmiało mniej więcej tak, kupujcie do cholery te duńskie fermy wiatrowe, bo jeszcze bardziej zaostrzymy europejskie kryteria klimatyczne. Największe z duńskich wiatraków sięgają nieba, mają 200 m wysokości. Kto by nie chciał żyć w ich cieniu?

  217. Saldo mortale o godz. 15:29

    „A zarobki, inflacja etc.??? ´Nominalnie mozna sobie bajdurzyc. realnie? Prosze o dane.”

    – wyglada, ze wszystko chcesz miec na talerzu poszukaj sobie dane ktore podalem byly z wrzesnia 2016 roku.

    z wczesniejszych danych z 2014 roku w zainteresowanych krajach koszt jednej kilowato/godziny kosztowal (w centach)

    Niemcy 29.81 (2013 -0.7%)
    Polska 14.21 (2013 -4%)
    Izrael 16 (2013 – rzad dotuje do ceny energii)
    Szwajcaria 25

    https://en.wikipedia.org/wiki/Electricity_pricing

  218. Mauro Rossi o godz. 15:44

    w komentarzu z 14:49 pisalem o problemach z energia wiatrowa

    – 29% energii w Danii jest energia wiatrowa, dunska energia jest najdrozsza na swiecie

    http://www.independent.co.uk/environment/denmark-produces-140-per-cent-of-its-electricity-needs-through-wind-power-10381648.html

  219. xmax
    1 lutego o godz. 15:51
    Mieszanie kosztow z cenami i ich utozsamianie wyklucza dalsza dyspute.

    Mieszanie kosztow (kosztow srodowiska rowniez) energii z cenami energii jest niedorzeczne. Prosze o odroznianie kosztow od cen. Biorac pod uwage koszty, koszty prcentowe energii i pradu na jedno gospodarstwo, zauwazymy, ze mowimy o 7% lub 2% dochodow. Poza tym wiadomo, ze do cen wliczane sa koszty budowy lini przesylowych etc.. O dziwo, gospodarstwa o mniejszych dochodach zuzywaja wiecej energii.
    Dunczycy sa wiec polglowkami, bo Maja 30% energii odnawialnej, Niemcy probuja ich dogonic. A blogujacy intélektualisci blogo sprzedaja ponizej wartosci i ceny swoje wypisanki w blogu.

  220. Dla „wietrznie” mysklacych…sciaga:
    sasiad kupil sobie buty za 300€, drugi natomiast za 30€. Ktore buty sá tansze? Moze dotzre do docierajacych sie.

  221. cd.
    Dominuje tenor spiskowy. Wlasciwie chodzi li tylko o efekty strun glosowych, a nie strun myslowych. Antyintelektualni przodownicy wiedza swoje, wiedza lepiej . Tendencja ta utrzymuje sie rowniez w blogosferze. Wiemy , co bylo oraz comialoby byc. Nie wiemy natomiast , co bedzie i nikt nie jest w stanie, takiego stanu rzeczy zaakceptowac. Kto przyznaje sie chetnie do porazki? Denuncjacja werbalna stala sie porzadkiem rzeczy (w rzeczy samej).
    Obelgi sa bagatelizowane wedlug zasady, ze gdy ktos czuje sie urazony, to zostal z cala pewnoscia trafiony (poruszony=trafiony). Poblazliwosc polityczno-werbalna widoczna jest w samousmiechaniu sie, czy tez wysmiewaniu sie z politycznej poprawnosci, z ekologow, feministek (przyklad Mag) etc..Grzubianstwo osiaga sprzezenie zwrotne ( z mas do klasy pseudoprzodownikow i z powrotem). Na wszelki wypadek kazdy pragnalby zatrzymac sie na przystanku na zadanie. Ci sami, ktorzy wysmiewaja porawnosc, jej brak krytykuja. Taka „spojnosc“ intelektualna zauwazylem u moich uulubiencow i ulubienczyn (tym sie tylko czasem cos chlapnie, jak pisala Mag).
    Grubianski styl ma bogata tradycje. Zainteresowanym polecam lektury z XVI wieku. Powstawanie socjalizmu w polowie XIX wieku mialo dostateczny wplyw na mowe oraz tendencje wykluczajace (Feuerbach, Bebel). Owa tradycja przezyla 89 rok i w formie turbo wymyka sie niektorym z pod kontroli wlasnego jezyka oraz mowy. Przyklady spotykamy codziennie w blogosferze i prasie, pozawarszawskiej szczegolnie. Przy okazji przewrotu/ powrotu Ukrainy, ostatnich wyborow w USA rowniez.
    Nowa przestrzen po 89 roku wywoluje, u niektorych leki, a historyczne oraz gospodarcze przyspieszenie budzi refleksy hamujace. Niestety nie w jezyku i mowie. Owe refleksy dotycza naszej strony mentalnej, korpulentnie odziani jestesmy bowiem w nowe garnitury z Krakowa i Bytomia, gorzej bywa z butami (problemy wynikaja prawdopodobnie z ceny i stanu naszych umy-slow).

  222. folwarkPn

    W nawiązaniu do wczorajszego komentarza o sukcesach Maryni Le Penówny …

    Francja, sprzedawanie politycznego produktu metodą „storytellingu”.

    „Kampania reklamowa Macrona, pomyślana jak wprowadzanie nowego produktu na rynek i skonstruowana według profesjonalnych zasad storytellingu, zaczęła się od wmawiania, że Macron jest obiektem powszechnego pożądania, szczególnie ze strony kobiet. Pojawiły się doniesienia o młodych kobietach, które wysyłają mu swoje nagie zdjęcia, a z drugiej strony prasa o celebrytach typu Paris Match publikowała romantyczne zdjęcia Macrona z żoną, wraz z opisami historii ich „zakazanej” miłości i wierności małżeńskiej. Małżonka finansisty jest starsza od niego o 24 lata, bo zakochała się w nim, gdy był jej uczniem w liceum – badania rynkowe wykazały, że to budzi zainteresowanie i rozczulenie starszych kobiet. Nawet takie gafy Macrona, jak nazwanie kobiet protestujących przeciwko zamknięciu ich zakładu pracy w Gad „analfabetkami”, nie zdołało naruszyć wrażenia jego „feminizmu”.

    W warstwie politycznej jego kampania rozgrywa się wokół kilku słów-kluczy: „ani lewica, ani prawica”, „antysystemowość”, „rewolucja”, „przedsiębiorstwo” i „nowoczesność”. Projekt polityczny, neoliberalny i neokonserwatywny (przez BFM TV nazywany socjo-liberalnym) Macrona ma konkretnie polegać na zjednoczeniu prawego skrzydła partii „socjalistycznej” (większościowego w rządzie i aparacie partyjnym) z partiami centrowymi i tymi Republikanami Fillona, którzy uważają go jednak za ekstremistę.
    Inaczej mówiąc, Macron pragnie ocalić trzeszczący w szwach układ naprzemiennego od kilkudziesięciu lat rządzenia „socjalistów” i parlamentarnej prawicy, który upodobnił obie partie, poprzez odrzucenie ekstremów, tj. lewicującej bazy PS i „twardej” prawicy Fillona. Macron różni się od Fillona m.in. słabszym atakowaniem ubezpieczeń od bezrobocia i zdrowotnych, innym kwalifikowaniem Frontu Narodowego (dla Fillona Le Pen to „niebezpieczna lewaczka”, a dla Macrona FN jest „skrajną prawicą”) i podejściem do Rosji (Fillon przychylny, Macron zdystansowany, choć pragnie zdjęcia sankcji).”

    Całoś francuskich perypetii poniżej

    http://strajk.eu/to-bedzie-prezydent-francji/

  223. Mauro Rossi
    1 lutego o godz. 14:50
    Przyznaje racje co do wiatrakow (nie zauwazylem wczesniej) . Linie przesylowe beda podziemnie i za to trzeba dzisiaj placic, aby moc zaplacic za energie jutro. Natomiast jutro za odpady radioaktywne nikt nie bedzie mogl zaplacic. Niemcy rowniez nie, bo nikt nie wie jak je bezpiecznie skladowac, Niemcy rowniez nie.

  224. Duńska energetyka odnawialna nie mogłaby istnieć bez stabilizatora w postaci szwedzkich siłowni jądrowych i wodnych.

    Nie sądzę też, by materiały potrzebne do konstrukcji wież, mogły powstać bez cięzkiego sprzętu na ropę, transportu, zasilania kopalni w energię.
    To zasilane wiatraczkami raczej nie będzie.

    Bardzo widowiskowi, wręcz zjawiskowi sa ekolodzy w pełnym stroju bojowym.
    Hełmy z kevlaru, kurtki z goretexu, liny poliamidowe, telefony satelitarne, szybkie łodzie motorowe, tudzież inne gadżety rodem z wysoko rozwiniętej technicznie cywilizacji.
    W takim rynsztunku walczą o co?
    Łapcie z łyka i lniane katany tkane na ręcznych krosnach?

  225. Dziwie sie dlaczego zaden z krytykujacych polityke energii odnawialnej nie napisal o koniecznosci oszczedzania tejze. W ten sposob bilans sie wyrowna. W Krakowie wydaje sie mniej na ogrzewanie mieszkan niz w Bazylei. Koszty w Krakowie sa jednak wyzsze, o wiele wyzsze. Biorac krakowskie koszty pod uwage, to jedynie oszczedzanie, tzn,. inwestowanie w nowoczesniejsze urzadzenia ogrzewcze etc,. koszty obnizy. I tak moznaby do jutra. Wysmiewanie sie z ekologow, w Niemczech druga sila polityczna, stanu rzeczy nie zmieni. W poniedzialek wroce do naszych baranow (nie chodzi tu o osoby). Biedny mistrz, w dalszym ciagu bedzie nawolywal … revenons à nos moutons……

  226. @Saldo mortale

    „Linie przesylowe beda podziemnie i za to trzeba dzisiaj placic, aby moc zaplacic za energie jutro.”

    Podziemne linie przesylowe maja nie tylko zalety. Technologia kontrowersyjna. Taka linia potrafi sie sfajczyc – i nie jest prosta rzecza dostac sie do uszkodzonego odcinka.

    Natomiast jutro za odpady radioaktywne nikt nie bedzie mogl zaplacic. ”

    To juz zahacza o fantastyke. Albo wrecz o czyste fantasy.

    Odpadow silnie radioaktywnych jest gabarytowo malo, latwo je umiescic tam, gdzie nikomu nie zaszkodza.

    Osobna kwestia to reaktory powielajace, reaktory nowych generacji itp. Wczorajszy odpad moze byc jutrzejszym paliwem.

  227. @danielpassent
    „Kierowałem się przede wszystkim tym, że jest interesująca (historia) i zmusza do myślenia.”

    Wiemy, wiemy panie Danielu. Marius był tylko pretekstem do przekazania głębszych treści.

    Wzorem Marcellusa, chciał pan zasygnalizować, że źle się dzieje w państwie duńskim. Blog to oczywiście natychmiast wyczuł, gdyż duch niepospolitej inteligencji Horacego krąży nad nami i ma nas w opiece.

    Gdyby jeszcze ustały te dywanowe naloty…

  228. @Saldo mortale

    „Wysmiewanie sie z ekologow, w Niemczech druga sila polityczna, stanu rzeczy nie zmieni. ”

    To jest raczej kiepski argument. Stosunkowo niedawno kazdy wiedzial, ze Ziemia jest plaska, czarownice odbreraja krowom mleko a bolesne sledztwo to jedyny sposob na wstretnych heretykow. Powszechnosc takiego czy innego pogladu nie swiadczy o jego slusznosci.

    A poza tym – nalezy odrozniac ekologow od „ekologow”, tj politycznych cwaniakow krecacych lody na swoiscie pojetej „ochronie srodowiska”. Inzynieria srodowiska to ciekawa dziedzina – ale to dziedzina _techniki_ a nie polityki.

  229. Seehofer udzielił wywiadu niemieckiej gazecie „Bild am Sonntag”. Jak stwierdził: „”Musimy skończyć z myśleniem w kategoriach bloków rodem z XX wieku. Najważniejsze jest udzielenie wspólnej odpowiedzi na terroryzm, migrację, zmiany klimatu”, w związku z czym zaproponował politykę „opartą na realiach zamiast wymachiwania szabelką”. Wyciągając konsekwencje ze swoich słów premier Bawarii zaporponował zniesienie sankcji wobec Rosji jeszcze w tym roku oraz ponownego zaproszenie jej do współuczestnictwa w szczytach klubu siedmiu rozwiniętych państwa świata – G-7.

    Seehofer chwalił też prezydenta USA Donalda Trumpa, który według niego „realizuje konsekwentnie i szybko swoje obietnice wyborcze punkt po punkcie. W Niemczech powołalibyśmy najpierw grupę roboczą, potem grupę kontrolną, a na koniec grupę do realizacji zadań”. Jego słowa padły w tym samym momencie, w którym amerykańskiego prezydenta, za jego antyimigracyjną politykę, potępiła kanclerz Niemiec Angela Merkel. Seehoffer jest szefem bawarskiej Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU), która jest trwałym koalicjantem Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU), na której czele stoi Merkel.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-zachodnia?zobacz/premier-bawarii-wezwal-do-zniesienia-sankcji-wobec-rosji
    ==========

    Lubię realistów……

  230. radzilowJedwabne
    1 lutego o godz. 16:31
    Mamy wiec rozne zdania, rozne doswiadczenia. Nie przeszaka mi to. Zdaje sobie sprawe z plusow i minusow energii odnawialnej. Zdaje sobie rowniez sprawe z jej koniecznosci. Oppadow radioaktywnych nie bagatelizowalbym jednak, w Niemczech jest to duzy Problem, nie tylko spoleczny, lecz rowniez techniczny. Jest ich juz dzisiaj duzo, o wiele za duzo. Wireze jednak w lidzki rozsadek i madrosc. Chetnie skorzystam z jednego lub z drugiego. Ba ciagle korzystam, bo energia (ogrzewanie i prad) ciagle stanowia niewelki procent w budzecie (moim). Chodzi mi jednajk nie o moja, lecz takze nasza przyszlosc. To jest podobna kwestia jak stosunek winy do odpowiedzialnosci uchodzacy w wspolodpowiezialnosc za przyszlosc.
    Pozdrawiam do poniedzialku.

  231. W najnowszej Polityce red. Władyka i Janicki besztają wyborców niepisu za chwiejność w poparciu dla PO i Nowoczesnej. Według panów redaktorów ja antypiswiec mam popierać, zatkać nos i popierać, bo tak zachowywali się wyborcy Jarosława K. Otóż jest zasadnicza różnica w mentalności wyborców PiS i antypis. Nie mam zamiaru popierać PO lub Nowoczesnej tylko dlatego, żeby usunąć dobrą zmianę. Chciałbym wiedzieć, co owe partie mają zamiar zrobić, gdy już zaczną rządzić. I nie mam tu na myśli jakichś grubych skoroszytów zapisanych bzdurami pod nazwą program rządu. Myślę, że nie tylko ja chciałbym to wiedzieć, a jak już się dowiemy, to możemy stanąć murem za dzisiejszą opozycją. Czy obydwu partiom tak trudno ustalić, czego chcieliby od nich wyborcy. Jeśli za trudno, to dajcie sobie panowie i panie spokój z polityką.

  232. radzilowJedwabne
    1 lutego o godz. 16:39
    Ciagle sie nie zgadzamy, lecz jak sadze, to przezyjemy. Mi sie dobrze wspolzyje z ekologami. Ze wszystkimi ekologami.

  233. ….Seehoffer jest szefem bawarskiej Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU), która jest trwałym koalicjantem Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU), na której czele stoi Merkel….i tenze Seehoffer – nawet nie geniusz alm – stoi pod nogawka Merkel. W sumie smieszna figura polityczna.

  234. @Saldo mortale

    ” koniecznosci oszczedzania tejze”

    Bo to sie dzieje samo? Z automatu?

    Wystarczy porownac zuzycie energii na oswietlenie mieszkania – dzis a dwadziescia lat temu. Czy tez zuzycie energii przez wspolczesny, plaski telewizow, szescdziesiatke – i porownac z pudlem sprzed lat 20-tu.

    Samochod, ktorym jezdze obecnie zuzywa mniej paliwa na setke niz zuzywal moj samochod sprzed lat 20-tu – pomimo, ze silnik ma dwustukonny (a tamten mial stukonny).

  235. @wiesiek59

    „W takim rynsztunku walczą o co?
    Łapcie z łyka i lniane katany tkane na ręcznych krosnach?”

    Walcza o to, zebys ty chodzil piechota.

    Z wnetrza klimatyzowanej Tesli popieraja chodzenie piechota.

    Samochodow jest za duzo. Zatruwaja srodowisko. I w ogole sa zle i niedobre. Nikt jednak nie widzial jak dotad ministra z partii Zielonych, ktory by sie poruszal inaczej, niz sluzbowa limuzyna.

  236. wiesiek59 o godz. 16:17

    – do tego co napisales dodam jeszcze:

    1. do instalacji „wiatrakow” potrzebny jest plaski niezamieszkany teren lub wybrzeze,…potrzebny tez jest wiatr (sa miejsca gdzie jest go wiecej lub mniej);
    2. „wiatraki” sa malo wydajne, tylko 59% energii wiatru moze byc przetworzone;
    3. problem ze skladowaniem wytworzonej energii. Wiatr wieje tylko zrywami, aby byc skuteczne, turbiny musza przechowywac te „wybuchy” energii wiatrowej;
    4.turbiny rowniez maja negatywny wplyw na sygnal radiowy i telewizyjny;
    5. wysoki koszt instalacji „wiatraka” >$2 000 000 + koszty wytwozenia, transportu, instalacji i utrzymania;
    6. o zdrowiu ludzkim pisalem wczesniej;

  237. xmax
    1 lutego o godz. 17:01

    Można jeszcze dodać, że wiatraki są instalowanie na północy Niemiec, bo tam wieje, ale jest duży problem z przesyłem nadmiarowej energii na południe Niemiec z powodu braku linii przesyłowych na osi północ ― południe. Zbudowanie tych linii nastręcza trudności, bo niemieckie gminy nie chcą się godzić na słupy najwyższych napięć, 220 i więcej kV. W Niemczech zbudowanie czegokolwiek jest bardzo problematyczne, bo ludzie uważają, że jest tam nadmiar infrastruktury, a brakuje leśnych ścieżek (niewybetonowanych). Niemcy próbują ten problem obchodzić korzystając z systemów przesyłowych Polski i Czech, czyli tworząc podobne problemy poza granicami swojego kraju. Czesi już informowali Niemców, że wolą, aby spaliły się niemieckie linie przesyłowe niż czeskie. Na północy Niemiec wielokrotnie dochodziło do sytuacji awaryjnych i automatycznego wyłączenia linii na całych obszarach. Podobno jest kwestią czasu, kiedy na północ Niemiec dojdzie do blackoutu na dużą skalę. Jednocześnie z pozycji brukselskich Dania i Niemcy naciskają na rozwój energetyki wiatrowej w Polsce, a ich firmy za tym lobbował. W Polsce zdarzały się przypadki korumpowania władz gmin przez firmy zajmujące się energią wiatrową, by wydawały zezwolenia na takie inwestycje, mimo sprzeciwu mieszkańców.

  238. xmax
    1 lutego o godz. 17:01

    Dlatego też sądzę, że prorocy nieźle żyją z religii…..
    Gdy policzy się WSZYSTKIE koszty, okazuje się że zarabiają jedynie oni.
    Wierni jak zwykle…..płacą.
    I zmuszają niewierzących do partycypacji w kosztach.

    Każdy człowiek dla celów bytowych musi korzystać z energii dostępnej w bezpośrednim otoczeniu.
    Dla przeważającej części populacji globu, będą to źródła tradycyjne.
    Począwszy od suszonych odchodów, tłuszczu zwierzęcego, drewna, skończywszy na nafcie czy gazie- co już związane jest z KUPNEM tego medium.

    W ten sposób żyje jakieś 4 miliardy ludzi co najmniej.
    Jakieś pomysły na to by „ekologicznie” gotowali, czy ogrzewali się dzięki panelom słonecznym?
    Może turbinki?
    Pieprzenie o ekologii, szkodliwości CO2, nie rozwiążą problemów bytowych przeważającej części populacji świata.
    Nie mówiąc już o tym, że gdyby ich zapotrzebowanie na energię elektryczną było równe europejskiemu, nasza planeta by nie wystarczyła.

  239. Saldo mortale
    1 lutego o godz. 16:13

    „Natomiast jutro za odpady radioaktywne nikt nie bedzie mogl zaplacic. Niemcy rowniez nie, bo nikt nie wie jak je bezpiecznie skladować”.

    W betonowych kontenerach i głęboko w ziemi na terenach niesejsmicznych. Zwykle takie składowiska robi się na terenie elektrowni atomowej. To lepsze niż wozić odpady pociągami po Europie.

    Dajmy szansę naszym potomkom, by mogli wykazać się przy neutralizacji odpadów atomowych. Pewnie zbudują roboty, które ten śmietnik usuną, mówiąc „no jakież to było łatwe”. My cały czas coś dla przyszłych pokoleń robimy, choćby podtrzymując cywilizację w której oni, jak już pojawią się na tym świecie, będą wygodnie żyć. Dlatego niech i oni zrobią coś dla nas, czy też za nas. Dość często minione pokolenia robią coś ― wprawdzie nie intencjonalnie, ale jednak ― co następne pokolenia wykorzystują, ba nawet z tego żyją. Przykładem piramidy, Koloseum, Partenon ― dla turystyki to przecież żyły złota.

  240. @Saldo mortale
    Energia odnawialna. W tym wypadku ta z „wiatraków”.
    Pytanie : ile trzeba wiatraków aby wyprodukować 1 tonę aluminium – na nią potrzeba ok. 16.000 kWh.
    Wiatraki to nie tylko postawić i niech dmucha wiatr. Te urządzenia trzeba konserwować , robić przeglądy techniczne przynajmniej raz do roku , każdy jeden.
    Co będzie, gdy wiatr słabiej zawieje albo za mocno? Bo jak za mocno, to może się zdarzyć,że się poprzewracają jak ostatnio w płn. Niemczech. Owszem są ciekawe rozwiązania tego problemu w Japonii. Jednak jeden dylemat wydaje się nie być dotychczas rozwiązany, mianowicie magazynowanie energii elektrycznej.

  241. folwarkPn

    Jeszcze w nawiązaniu do Maryni Le Penówny… .

    Problem z dentyfikacją polityczną Maryni mają również jej kontrkandydaci.
    Dla kandydata Fillona Le Penówna jest „niebezpieczną lewaczką” natomiast dla Macrona jest „skrajnie prawicowa”.

    W nawiązaniu do Macrona muszę dodać, że kapitał francuski (i nie tylko) postanowił sprzedać ten produkt polityczny za pomocą popularnej ostatnio metody marketingowej o nazwie „storytelling”.
    „Storytelling” wydaje się być ostatnią nadzieją establishmentu europejskiego. Tę metodę sprzedaży zastosowano wcześniej np w Hiszpanii w odniesieniu do partii Ciudadanos i w Polsce – w przypadku Nowoczesnej.

    Wiecej o wyborach we Francji i „storytellingu” w tekscie red Szczygła „To przyszły prezydent Francji?”

    Tekst smaczny, polecam. Niestety moderacja wywala mi jego najlepsze fragmenty

    http://strajk.eu/to-bedzie-prezydent-francji/

  242. ”Pytanie : ile trzeba wiatraków aby wyprodukować 1 tonę aluminium – na nią potrzeba ok. 16.000 kWh.”
    Pytanie jest bez sensu, bo nawet jeden wiatrak pracujący wystarczająco długo może wytwarzać tyle energii (bo to w kilowatogodzinach), a może nawet więcej (jeśli pracuje dłużej)
    Znając wagę wiatraka i wiedząc, że składa się m. in. aluminium można za to sformułować pytanie : ile wiatraków jest w stanie w ciągu godziny (sekundy) wytworzyć kolejny wiatrak (znaczy energię potrzebną do wyprodukowania kolejnego wiatraka) ewentualnie jak długo musi wiatrak się kręcić, by wyprodukować kolejnego wiatraka.

  243. ” do instalacji „wiatrakow” potrzebny jest plaski niezamieszkany teren lub wybrzeze,…potrzebny tez jest wiatr (sa miejsca gdzie jest go wiecej lub mniej);”

    Do instalacji nie jest potrzebny wiatr, nawet lepiej się instaluje gdy wspomniany wiatr nie wieje. Odpowiednia dyrektywa Konisji Europejskiej może problem rozwiązać.

  244. ”Duńska energetyka odnawialna nie mogłaby istnieć bez stabilizatora w postaci szwedzkich siłowni jądrowych i wodnych.”
    Alternatywą są turbiny gazowe (weglowe się nie nadają) stąd pomysł gazociągu Polska-Dania.

  245. „Alternatywą są turbiny gazowe”.

    Dania ma trochę swojego gazu no i blisko ma do Norwegii. Rosyjskiego brać nie będzie.

  246. Dunczycy sa wiec polglowkami, bo Maja 30% energii odnawialnej, Niemcy probuja ich dogonic.

    Saldo, przestań bawić się w Wieśka i publikować dane z sufitu. Przed opublikowaniem ekspertyzy – sprawdź.

    Zgodnie z danymi worldwatch/eu – jest to tylko 5 %, wytłumaczenie poniżej. Ponadto poczytaj więcej nt gdzie znika nadwyżka duńskiej brudnej energii.

    Czego oczy nie widzą… Znowu czepiam się za wszystko Duńczyków, włącznie ze złym traktowaniem dzieci z zapałkami.

    „In Denmark, 39% of the wind power in total electricity consumed in 2014 was responsible for only 5% of total energy produced. Notice that the units are different: consumption vs production. ”

    http://www.worldwatch-europe.org/node/304

  247. Bar Norte
    1 lutego o godz. 18:08

    Mnie podoba się ten akapit z bardzo dobrego tekstu, zresztą:

    „Prezydent na bank

    Macron, zanim został ministrem, zrobił błyskotliwą karierę i doszedł do wielkich pieniędzy w Banku Rothschilda. Bank ten odgrywa we Francji podobną rolę polityczną, co Goldman Sachs w USA i instytucjach europejskich. Pierwszym powojennym prezydentem z ramienia banku był Georges Pompidou, który w 1973 r. przeforsował historyczną dla Francji i Europy tzw. ustawę Rothschilda, która odebrała francuskiemu bankowi centralnemu możliwość pożyczania pieniędzy państwu, skazując je na banki prywatne, które oczywiście pobierają odsetki. Od tego momentu Francja zaczęła się zadłużać. Dziś dług publiczny osiągnął prawie 100% PKB. Ustawa Rothschilda została skopiowana w europejskim Traktacie z Maastricht.
    Rzutki finansista zaczął przejawiać aspiracje prezydenckie zimą zeszłego roku i od razu zyskał poparcie mediów, przede wszystkim prasy kobiecej i największej francuskiej telewizji informacyjnej BFM TV, zorientowanej na prawicę. Natrętna promocja w BFM TV ociera się o propagandową groteskę, lecz jest zrozumiała: kiedy Macron został ministrem, zezwolił izraelskiemu miliarderowi, magnatowi medialnemu Patrickowi Drahi nabyć tę telewizję (transakcję blokował poprzedni minister Arnaud Montebourg, w końcu usunięty przez Hollande’a).

    W kwietniu 2016 r. Mediapart ujawnił, że Macron został zaproszony do Londynu, do siedziby głównej europejskiego oddziału Goldman Sachs, gdzie uzyskał pełne poparcie w zbieraniu funduszy na kampanię. Bank poszedł za radą swego nowego dyrektora politycznego José Manuela Barroso, wcześniej długoletniego szefa Komisji Europejskiej. Były szef NATO Anders Fogh Rasmussen, również zatrudniony przez Goldman Sachs, był tego samego zdania.”
    ==========

    Pokrywa się z moją oceną polityki.
    KTO wyznacza marionetki mające grać rolę polityków…..
    Lalkarze są dość ograniczeni pod względem pochodzenia.
    Zwykle, sektor bankowy.

    Pan Petru jest zapewne z tego samego mianowania.
    Synekury Marcinkiewicza, Gronkiewicz, czy Lewandowskiego, kosztowały w stosunku do zysków promile.
    Figuranci mają prowadzić politykę kraju zgodną z interesem mocodawców.
    Koszty ludzkie nie grają roli.
    Cóż znaczą tubylcy z perspektywy GLOBALNYCH interesów?

  248. ”Dania ma trochę swojego gazu no i blisko ma do Norwegii.”
    Dania w 2018 kończy eksploatację własnego gazu. Norwegia ma jeszcze na kilka lat ( nawet dla całej Europy w razie czego). Rurociągi się nie buduje na kilka lat.

  249. Arcadio

    Bardzo ciekawy artykuł, na dodatek jak zwykle poparty danymi i wykresami.
    Zgadzam się oczywiście z tezą, że USA teraz stoją w zupełnie innym miejscu, niż to miało miejsce podczas rządów Reagana.
    Zgadzam się również z tym, że obniżka podatków przez Trumpa nie spowoduje przyspieszenia wzrostu gospodarczego.

    Bo obniżka podatków tylko wtedy przyspiesza wzrost gospodarczy, gdy wysokość podatków znajduje się po prawej stronie krzywej Laffera.
    Na pierwszym wykresie można łatwo zauważyć ile wynosiły podatki w czasach wielkiego rozwoju.
    W latach 50-80 podatek korporacyjny wynosił około 50%, zaś podatek od zysków kapitałowych wzrósł w latach 70-tych z 25% do 40%.

    I to właśnie taka wysokość podatków doprowadziła Amerykę na szczyty. Bogaci i tak się bogacili, a budżet nie musiał się zapożyczać.
    Bo to właśnie zadłużenie, a nie podatki są przyczyną niszczenia gospodarki.
    To nadmierne obniżanie podatków w stosunku do wydatków prowadzi do deficytów, a następnie do nadmiernego zadłużenia, które nie pozwala na rozwój.

    Napisano, że to oszczędności a nie dług są przyczyną rozwoju gospodarczego – tylko częściowo prawda.
    Jeśli oszczędności są reinwestowane to tak, jeśli natomiast są trzymane w złocie czy gotówce pod poduszką to raczej żadnego rozwoju nie wywołają, prędzej recesję z powodu zmniejszenia prędkości cyrkulacji pieniądza w gospodarce.

    A co się stanie, kiedy Trump obniży firmom podatki z 35% do 15% ? Otóż wzrosną dywidendy dla właścicieli, którzy następnie zamienią je na złoto i wycofają z obiegu.
    Firmy nie inwestują dlatego, że im obniżono podatki, inwestują wtedy kiedy widzą szansę na zbyt dla swoich produktów i usług. Wysokość podatków może jedynie zmienić payback danej inwestycji. Przy obecnym nasyconym produktami, nadmiernie zadłużonym i zglobalizowanym świecie nikt nie będzie inwestował, niezależnie od wysokości podatków.

    A propos, ciekaw jestem co powiedzą teraz zwolennicy niskich podatków patrząc na wykres przedstawiający ich wysokość w USA na przestrzeni stulecia, gdzie średnia dla Corporate Tax to około 40%, Capital Gains Tax to 35% a Top Marginal przekracza 50%. I w takich warunkach fiskalnych powstało najpotężniejsze państwo świata.

    Analizując przedstawione dane można wręcz powiedzieć, że to Reagan ze swoimi obniżkami podatków stał się grabarzem dobrobytu Amerykanów. To spowodowało wydrenowanie gospodarki z kapitału przez bogatych, deficyty budżetowe i wzrost zadłużenia kraju, który obecnie stał się nie do udźwignięcia.
    http://independenttrader.pl/czy-ameryka-znowu-bedzie-wielka-cz-2-gospodarka-i-rynki-finansowe.html
    =============

    Jeden z głosów pod POWAŻNĄ dyskusją ekonomiczną……

  250. wiesiek59

    To co zacytowałeś to jest abecadło.
    Politycy reprezentujący mniejszość czyli kapitał muszą za coś kupić wiekszość.
    Po prostu by kupno wiekszości za pomocą metody „storytellingu” było efektywne to trzeba mieć kasę. Stąd te wizyty i uzgodnienia z bankierami.

    Mnie sama metoda bardziej zafrapowała.

    Świetny jest ten numer z żoną kandydata Macrona – starszą od niego o 24 lata. No i na tej kanwie „story” o „zakazanej miłości” czyli o tym jak go potajemnie uwiodła przed laty w liceum bedąc jego nauczycielką. Jak wynika z tekstu to przychylnie nastawia do kandydata Macrona elektorat dojrzałych Francuzek, które o takiej romantycznej przygodzie (uwiedzenie niewinnego ucznia) marzą.

    A z drugiej strony ta „story” o dziewczynach, które już blisko 40 letniemu Macronowi podobno przysyłają masowo swoje nagie fotki.
    Co pewnie też odwołuje się do marzeń tym razem młodszych Francuzek. Może integruje wokół Macrona ten elektorat?

    Naprawdę ciekaw jestem jak wyjdzie sprzedaż produktu „Macron” za pomocą „storytellingu”.

  251. wiesiek59

    To co zacytowałeś to jest abecadło.
    Politycy reprezentujący mniejszość czyli kapitał muszą za coś kupić wiekszość.
    Po prostu by kupno wiekszości za pomocą metody „storytellingu” było efektywne to trzeba mieć kasę. Stąd te wizyty i uzgodnienia z bankierami.

    Mnie sama metoda bardziej zafrapowała.

    Świetny jest ten numer z żoną kandydata Macrona – starszą od niego o 24 lata. No i na tej kanwie „story” o „zakazanej miłości” sprzed lat, gdy w liceum była jego nauczycielką. Jak wynika z tekstu to przychylnie nastawia do kandydata Macrona elektorat dojrzałych Francuzek, które o takiej romantycznej przygodzie marzą.

    A z drugiej strony ta „story” o dziewczynach, które już blisko 40 letniemu Macronowi podobno przysyłają masowo swoje bezpruderyjne fotki.
    Co pewnie też odwołuje się do marzeń tym razem młodszych Francuzek. Może integruje wokół Macrona ten elektorat?

    Naprawdę ciekaw jestem jak wyjdzie sprzedaż produktu „Macron” za pomocą „storytellingu”.

  252. wiesiek59

    Przepraszam ale moderacja mi kolejny raz zawiesza odpowiedź.

  253. Niemcy Polska

    zasoby wegla kamiennego 82 961 Mt 48 225
    zasoby wegla brunatnego 36 500 22 584
    rezerwy w.k. 2 500 19 131
    rezerwy w.b. 40 400 1 591

    calkowita prod. energii pierwotnej 148.4 Mtce 101.1
    w.k. produkcja 10.8/11.6 Mt/Mtce 79.2/64.4
    w.b. produkcja 185.4/57.2 64.3/18.2

    konsumpcja w.k. 60.4 Mtce 60.4
    konsumpcja w.b. 50.1 18.1

    energia wyprod. z w. k. 106.7 TWh 84.5
    energia wyprod. z w. b. 148.2 55.6

    wg danych z 2012 roku

  254. wiesiek59,18:08
    Polityka w latach 70-tych i prasa w latach 80/81 prowadzila dyskusje na podobnie wysokim poziomie.
    Teraz wrocilismy do poziomu dyskusji z czasow Generalnej Guberni.
    Jesli nie obawia sie Pan zdjecia nastepnego komentarza przez cenzure, to prosze podac zrodla tych informacji. Wielu czytelnikow blogow Passenta i Wosia chetnie by doczytalo reszte.

  255. folwarkPn
    1 lutego o godz. 19:51

    Nie wiem do czego się odnosisz, bo komentarz z 18,08 nie mój…..

  256. Indoor prawdziwy
    1 lutego o godz. 18:16
    Pytanie jest bez sensu…. bo to w kilowatogodzinach
    Pobór lub podaż energii nie podaje się w godzinach tylko na godzinę (60 minut).

  257. zezem.

    Pytanie brzmiało nastepująco:
    ” ile trzeba wiatraków aby wyprodukować 1 tonę aluminium – na nią potrzeba ok. 16.000 kWh.”
    Kilowatogodzina to jednostka miary energii (i pracy oraz ciepła) – równa się 3,6 MJ (megadżuli w układzie SI)
    Ilość energii do produkcji aluminium podałeś słusznie w kWh (w kilowatogodzinach).
    16.000 kWh.
    Elektrownie wiatrowe mają różną moc – powiedzmy od 1 kW do 50 kW. Dla uproszczenia obliczeń weźmy dla przykładu wiatrak z turbiną o mocy 16 kW.
    Jeden taki wiatrak potrzebną energię (16.000 kWh) wytwarza w ciągu 1000 godzin pracy.
    Tysiąc takich wiatraków potrzebuję 1 godzinę pracy. (milion wiatraków – 3,6 sekundy)
    do wyprodukowania 16.000 kWh.

    Dlatego pytanie w ten sposób sformułowane jest bez sensu – potrzebną energię może wytworzyć nawet jeden wiatrak, ale potrzebuje więcej czasu lub wiele wiatraków – szybciej.

  258. zezem
    1 lutego o godz. 17:51

    Wystarczy sięgnąć do Wikipedii a tam stoi
    Na polskim wybrzeżu Bałtyku oddano do użytku w 2006 roku taką farmę w miejscowości Tymień (25 wiatraków o mocy 2 MW każdy = 50 MW).
    Czyli jeden wiatrak daje na godzinę 2000kw/h
    16000/2000=8 h
    czyli by wyprodukować tonę aluminium wiatrak z Tymienia potrzebuje 8 godzin pracy.
    Oczywiście produkcja energii elektrycznej z wiatru do najtańszych nie należy i znamy wiele tańszych sposobów uzyskiwania prądu. Najtańszą jest energetyka jądrowa, ale z na są problemy (głównie polityczne , choć koszt takiej inwestycji są ogromne)
    Energetykę „ekologiczną” dotuje się ze względu na zanieczyszczenie środowiska , bowiem energetyka oparta na spalaniu węgla jest tańsza, ale mocno zanieczyszcza środowisko.

  259. wiesiek59, 18:38
    Przepraszam, pomylka o 30 minut- to byl czas komentarza Bar Norte na ktory Pan odpowiadal..
    Prosimy o wiecej !

  260. folwarkPn
    1 lutego o godz. 21:15

    To cytat z tekstu linkowanego przez Bar Norte.
    O mechanizmach rzadzących polityką, wpływach sponsorów na politykę, lobbystach, czarnych kasach na wyborcze fundusze, łapówkach, korupcji politycznej, jest mnóstwo tekstów.

    To jedynie kwestia połączenia elementów w jakąś całość.
    Główne media nie zajmują się tym, ze względu na sponsorów.
    Natomiast te społecznościowe, są w swych konkluzjach dyskredytowane.
    Nie tylko przez główne, ale wierzących w ich przekaz ” jedynej prawdy” blogerów, licznie tu występujących.

  261. Bar Norte, 18:08
    Fillon jest rownie skorumpowany, co Clintonowie.
    Plutokracja w wojnie klasowej z 99% spoleczenstwa wprowadza do walki okrety, ktorych mechanizm samozatapiania mozna w kazdej chwili uruchomic.
    Artykol w ,, Strajku.eu” fantastyczny, jak i pozniejsze cytaty wieska59 o Macronie z tego artykolu
    byly bardzo ciekawe.
    ,,Macron, który ma niewątpliwe zdolności aktorskie, ściąga na swe mityngi tysiące ludzi. Budzi szczerą fascynację, choć nie ma na razie żadnego szczegółowego programu wyborczego (ma zostać opublikowany w lutym), ani żadnej partii, która by za nim stała.”.
    Wyglada na to,ze Macron bedzie francuskim Miltonem Friedmanem-Donaldem Trumpem.
    A potem sie go wymieni na innego mamisynka.

  262. folwarkPn

    Media hiszpańskie sporo miejsca poświęcają stosowaniu technik „storytellingu” przez neoliberalną partię Ciudadanos.
    A głównie przez jej szefa Alberto Rivierę.

    Myslę, że doświadczenie hiszpańskie i polskie (Nowoczesna) wpłynęły na to, że we Francji zdecydowano się na taką strategię sprzedaży produktu politycznego „Macron” – w wyborach prezydenckich.

    Najogólniej mówiąc „storytelling” polega na sprzedaży bez sprzedawania.

    Chodzi o to, że jesli ludzie są już zrażeni do jakiegoś produktu (politycznego), izolują się od niego to należy ukryć sprzedaż w innym przekazie.

    Poniżej link na stronę o tej technice marketingowej z motto:

    „Storytelling to sposób na dotarcie do ludzi i ich tajnej wrażliwości, zbudowanie mostu porozumienia i sprzedanie Twojej Sprawy, bez sprzedawania, w kontekście innego, atrakcyjnego przekazu – historii.”

    http://storytelling.com.pl/co-to-jest-storytelling/

  263. folwarkPn

    „Wyglada na to,ze Macron bedzie francuskim Miltonem Friedmanem-Donaldem Trumpem.
    A potem sie go wymieni na innego mamisynka.”

    Raczej, bankosynka.

    Ale trudno wyrokować jak się wybory we Francji zakończą. Jakoś mi się nie chce wierzyć, że Francuzi dadzą się nabrać na takie marketingowe sztuczki.

    Jak na razie zachowanie francuskich elit trochę przypomina zachowanie dworu Ludwika XVI – przed rewolucją.
    Jak widać osiągneli niesamowity poziom alienacji.

  264. ”Jak na razie zachowanie francuskich elit trochę przypomina zachowanie dworu Ludwika XVI – przed rewolucją.”
    Jeszcze wszystko przed nami. Jak znam życie – jeszcze poprowadzą lud na barykady i staną na czele rewolucji, która obali jakąś marionetkę, albo kogoś komu ustąpią władzę tuż przed upadkiem i kogo można obwinić za ten upadek.

  265. Dawno temu, chyba w Życiu Gospodarczym- nieistniejącym już zresztą, był artykuł na temat Pomnika Przeciętności.
    Wzięto całkowicie przeciętną modelkę, i za pomocą marketingu, w ciągu pół roku, wypromowano ją na TOP.
    Miał być to dowód na ,możliwości nowo powstającej branży.

    Kolejnym dowodem mocy tejże, była kampania prezydencka Jelcyna.
    Z człowieka o 8% poparciu stworzono prezydenta.

    Innym dowodem, było wypromowanie Serbii jako jedynego winnego.

    W miarę powtarzania schematu, system zaczął wykazywać ograniczenia.
    Nie wszystkich można zeszmacić, bądź wypromować.
    Schemat zaczyna być nieco zbyt zużyty, czytelny.
    Goście znikąd niekoniecznie będą kupowani przez publikę jako przywódcy.
    Muszą wykazywać się AUTENTYCZNOŚCIĄ.
    A tę mogą potwierdzić jedynie poprzednią, długoletnią działalnością.
    Której „diabełki z pudełka” mieć nie mogą.

  266. Indoor prawdziwy
    1 lutego o godz. 22:29

    Gdybyś prześledził biografie przywódców większości rewolucji, okazało by się, że lud na barykady prowadzili przedstawiciele wolnych zawodów- z przewagą prawników.
    Kontakt z ludem polegał co najwyżej na doborze kochanek.
    Ale, stawali na czele i wpływali na los Ludu, najczęsciej dla jego korzyści.

    Gdzieś czytałem, że całą drogę 8 Armii, liczącą kilkanaście tysięcy km, Mao przebył w….lektyce……
    Naturalną rzeczą było, by przywódca stopą nie kalał ziemi, albo odwrotnie.
    Z tytułu urodzenia w warstwie wyższej, pewne przywileje były NATURALNE…..

  267. @maciek.g

    „głównie polityczne , choć koszt takiej inwestycji są ogromne”

    Wylacznie polityczne.

    Energetyka jadrowa jest zla i niedobra w Danii. Albo w rajchu. W Szwajcarii jest politycznie obojetna. W Chinach jest oczywista oczywistoscia, ze Chinczykom wolno stawiac jeden reaktor po drugim.

    A w Iranie – wszyscy wiedza, ze prawo do Pokojowego Wykorzystywania Energii Jadrowej nalezy do Podstawowych Praw Czlowieka. Jesli ktos sie czepia praw Iranu do stawiania „silowni jadrowych”, to reprezentuje pazerny amerykanski/zachodni imperializm. A takze faszyzm.

    Jednym slowem – prawa fizyki, szkodliwosc odpadow radioaktywnych, okres polowicznego rozpadu tychze – w wysokim stopniu zalezy od wspolrzednych geograficznych. Czy raczej geopolitycznych.

  268. wiesiek59

    „Schemat zaczyna być nieco zbyt zużyty, czytelny.”

    Masz rację, że to wszystko już było. Dlatego mnie te stare sztuczki dla odświeżenia nazwane „storytellingiem” tak bawią.

    Z tym, że to już nie są narzędzia czy techniki ofensywne ale defensywne.

    Wykreowana w ten sposób z niczego „Ciudadanos” w Hiszpanii dała akurat tyle głosów prawicy Rajoya by mogła utrzymać rząd mniejszościowy. W ten sposób ubezwłasnowolniony politycznie Rajoy może co najwyżej trwac i bronić stworzonych przez siebie zdziczałych stosunków społecznych w Hiszpanii. Natomiast zdziczenia, tak jakby pragnął, nie może już pogłębiać.
    W związku z czym gorzkniejący w bezczynności coraz częsciej wspomina o przyśpieszonych wyborach parlamentarnych w maju.

    A te wybory mogą przynieść jeszcze bardziej przykrą niespodziankę niż tzw „populizm prawicowy” – mam na myśli czerwonych!
    A oni się w Hiszpanii pękać nie będą.

  269. Strachy Tuska:

    1. USA, Rosja, Chiny;
    2. nacjonalizm wewnatrz krajow UE;
    3. stan swiadomosci pro-europejskich elit;

    http://www.consilium.europa.eu/en/press/press-releases/2017/01/31-tusk-letter-future-europe/

  270. @Wiesiek59

    ” Rothschilda. … Goldman Sachs … ustawę Rothschilda, … Ustawa Rothschilda … Rzutki finansista ,,, izraelskiemu miliarderow”

    Smierdzacy, wariacki hejt bylby przerazal – ale przyprawia wylacznie o wesolosc. Ku..ska nienawisc, mordercza – i zupelnie bezsilna. I calkiem bezzebna.

    Hejterstwo jakos ciagle nie jest w stanie zajarzyc, ze wp..nie kocopalow na temat „Sorosa”, „Rotschilda”, „Goldmana”, „izraelskich miliarderow” i co tam jeszcze sie zalegnie w malych rozumkach oenerii zapalczanej – nikomu nawet kolo …y nie fruwa. Hejterstwo moze sie zapluwac z nienawisci – a i tak kominy nei zaczna dymic na nowo. Malo tego – zadne „wydarzenia” sie nawet nie wydarza.

    A swoja droga – hejterstwo tak juz ma, ze kazdy temat, czy o zyrafach czy o szafach, czy o samolotach czy o papilotach – wp..li w kwestie „Sorosa”, „Rotschilda”, „Goldmana”, „izraelskich miliarderow”. Tak juz maja te Piekne Umysly. I zaden nie jarzy ze juz po sezonie.

  271. @xmax

    „banderowcy maszeruja w Kijowie:”

    ;-)))

    „Ukrainiec dał mu w gębę,
    Litwin mu siedzenie sprał,
    Niemiec wybił wszystkie zęby,
    Potem kulę w łeb mu dał.

    Nad śmiertelnym go barłogiem
    Spytał ktoś, ciekawski zbyt:
    – Kto największym twoim wrogiem?
    Ów, nim skonał, charknął: …!”

    Za prawidlowe uzupelnienie wierszyka nagroda w postaci burzliwych oklaskow.

    O kim ten wierszyk – to moze sie okazac nazbyt trudne. Dla ulatwienia wyjasniam, ze nie o Eskimosie.

  272. Salto Mordale
    W sumie w moim subiektywnym odczuciu , mamy dość zbliżone doświadczenia życiowe i zbliżone poglądy polityczne i społeczne .
    Tak naprawdę jedyne co nas dzieli to twoja opinia , że jestem antysemitom, którą uwaźam za obraźliwą, no i niepodzielam twojej sympati dla Jedwabnego , który jest dla mnie szkodliwym ruskim trolem, ale tak poza tym widzę wiele zbieżności .

  273. @zakalcu

    „szkodliwym ruskim trolem”

    znowu ci sie owno wydobywa otworem gebowym i uszami jednoczesnie, W cyrku to bys kariere zrobil.

  274. Sradziu. Rob tak dalej, lej polaczkow po ich katolskich ryjkach .

  275. staniemy się tak subtelni i wyrafinowani, aż energię do drutów i krzeseł elektrycznych dostarczać nam będą tylko wiatraki i wodospady;

  276. radzilowJedwabne
    1 lutego o godz. 23:14

    Mnie nie mieszaj do hejtu……

    Twórcami królów/ rządów, bywają ostatnio niestety te trzy nazwiska.
    Szczególnie członkowie zarządu Goldman& Sachs mają predestynację do zajmowania wielu eksponowanych stanowisk rządowych w kilkunastu krajach,
    naszego kręgu kulturowego.
    To fakt bezdyskusyjny.

    Problem w tym że za tak wielką władzą polityczną nie idzie odpowiedzialność społeczna.
    Bankierzy wyrzucają dla poprawienia wskaźników na bruk, tysiące pracowników.
    Nie da się tak zrobić bez konsekwencji z obywatelami.
    Zbyt wielkie tłumy na ulicach nie poprawiają słupków, za to rodzą kłopoty.

    Przypuszczam, że przestawienie się z funkcji CEO na funkcję reprezentanta interesów społeczeństwa, może powodować rozdwojenie jaźni- co najmniej.
    To co było sensowne z punktu widzenia zarządzania firmą jest samobójcze z punktu widzenia ministra.

  277. Bar Norte
    1 lutego o godz. 12:58,

    Przepraszam, że nie wymieniłem Cię z nicka nazywając „ktosiem”, ale nie miałem siły przewijać komentarzy i szukać, kto się „zaczytał”.
    Dziękuję za wyjaśnienie, z którym nie sposób się nie zgodzić.

  278. danielpassent
    1 lutego o godz. 14:15

    jobrave, 1 lutego, godz. 6:28;

    Dziękuję Panie Redaktorze, zawsze udaje się Panu zmusić mnie do myślenia, więc i tym razem się to udało. :).
    Dziękuję i pozdrawiam również.

  279. 2017-02-01 20:56

    smieciu

    @Freeman, waldi053
    Eh, widzę że nie przypadł wam do gustu mój pomysł, który wszystkich pogodzi: Dwie Rosje i wszyscy będą mieć rację 🙂

    A tak ogólnie to bardzo wątpliwe by dzisiaj na tych naprawdę najwyższych szczeblach myślano w kategoriach jakichś państwowych imperiów. Nie ważne czy Rosja czy USA. Jeśli dzisiaj mamy jakieś imperia to są to imperia korporacyjne, rodzinne, globalne. Przejmowanie konkretnych dóbr bez względu na jakieś, tzw. granice państwowe. Tak naprawdę państwa narodowe są raczej świeżym i krótkotrwałym wymysłem. Przykładowo po rozpadzie Imperium Rzymskiego (wielonarodowego) powstawały królestwa, które były bardzo niejednolite narodowościowo.
    Kiedyś były takie czasy że rozwijano się obszarowo. Bo nie dało się inaczej. Ale nie było istotne kto tak naprawdę mieszka w jakimś królestwie. Weźmy np. Habsburgów. Ale Polska też jest dobrym przykładem.
    Dzisiejszy świat z jego techniką i ponadnarodową globalizacją możemy porównać do tego co się działo po upadku Rzymu. Czyli po upadku państw niezdolnych dzisiaj do samostanowienia. Co to za państwo USA, które nie ma prawa do emisji swojej waluty? Co to za państwa z EU, które także tego prawa nie mają. Państw więc nie ma i nie ma co sobie zawracać tym głowy.
    Powstają Imperia korporacyjne. Ewentualna walka jest bowiem możliwa tylko wśród elitarnych oligarchów, którzy od dawna kontrolują państwowe gospodarki.
    ZSRR nie dał rady ludkom z FED. Obecna Putinowska Rosja jest dużo bardziej żałosna. Jeszcze raz przypomnę to porównanie: 80mld €, które miesięcznie drukuje ECB podtrzymując działanie Europy i jej korporacji oraz Rosja, która sprzedaje 20% udziałów w absolutnie kluczowej firmie za 10mld € bo nie ma prawa do druku. Sprzedaje to Katarowi, któremu podobno chciała zablokować rurociąg przez Syrię.
    Ja naprawdę nie kapuję na jakiej zasadzie ludzie snują swoje wizję o tym że Putin i Rosja znaczy COKOLWIEK.
    Putin może walczyć tylko na takiej zasadzie że jakaś ważna oligarchiczna rodzina z zarządu FED postanowiła go przygarnąć a inna rodzina z zarządu FED ma inne zdanie na ten temat. I woli się spiknąć w Rosji z inną, nie putinowską rodziną. I takie tam mają właśnie waśnie i problemy rodzinne.
    Bez związku z jakąś Rosją czy USA. Rosjanie i Amerykanie mają tą samą rolę: roboli. Natomiast zarządcy nie należą do żadnego narodu. Chyba że jakiegoś wybranego… Tak czy siak co ich obchodzą jakieś wskaźniki zatrudnienia? Jaki procent motłochu musi dostawać dofinansowanie do miski żarcia? A nawet ile zostanie sprzedanych Iphonów?
    Nie ma to znaczenia żadnego. Nie ma znaczenia czy gospodarka będzie prosperować czy będzie siadać. Przecież im to w sumie wszystko jedno. Żarcia ani rozrywek im nie zabraknie.

    Dlatego uważam że tą całą geopolitykę z bardziej lub mniej oficjalnych mediów można sobie wsadzić wiadomo gdzie. Ludzie chwytają się iluzji, przebrzmiałych zasad, które są martwe ale które są na rękę globalnej elicie gdyż są świetnym sposobem na kontrolę tłumu. Tłum zrobi co każe Trump bo powie że Chińczyki są złe. PiS i Polacy zrobią co im się każe gdy Putin odpali jakieś fajerwerki. Itd.

    Czy naprawdę tylko ja tak to odbieram? Traktuję 99% medialnego przekazu jako fikcję opisującą nieistniejący świat. Świat, któremu zostawiono te wszystkie stare instytucję i pozwolono na naturalne tworzenie medialnej rzeczywistości bo jest to naprawdę wygodna zasłona zza której można pociągać za sznurki? Oraz prowadzić gierki, które byłyby niemożliwe do przeprowadzenia gdyby ludzie znali prawdę?
    ==========

    Coś w tym jest…….
    Spektakl dla motłochu….

  280. ” każdy ma swój rozum.”
    Na moj , Jedwabny Radziwill zamiast „lac polaczkow (….)” do konca enpa.. swiata
    moglby juz oddac klucze od,.. do Enpassanta komu innemu bo strasznie tu nudno sie zrobilo .
    Staniemy się subtelni i wyrafinowani ? Nieustanne spuszczanie wody jest malo wyrafinowane

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21323407,po-pozarze-meczetu-zydzi-dziela-synagoge-z-muzulmanami-przyszli.html#BoxNewsImg&a=66&c=61
    Na marginesie rozumu .. zastanawia wyrazne zainteresowanie pan’ blogowych panami o najbardziej wyrazistych , ekstremalnych pogladach (nawet na przymusowe golenie ).
    Jakas taka damska enpassanciana perwersja , jakby sie zarysowala .. ale moze mi sie zdaje .Staniemy się subtelni i wyrafinowani,? Albo jedno albo drugie

  281. Kolacja ( subtelna) i wcale nie wyrafinowana ,..moze lekko.. w Ameryce , na enpassie moglaby juz byc perwersyjna . Kolacja z kims dzwoniacym nieustannie kluczami .. zamykamy ! Zamykamy ! Conajmniej nerwowa i dlatego perwersyjna

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21321042,za-te-ameryke-warto-walczyc-dzieci-muzulmanow-i-zydow-na.html#BoxNewsLink&a=66&c=61

  282. Rasizm nie jest czymś nieznanym w Ameryce.
    Jeszcze przed 50 laty segregacja rasowa była W USA na porządku dziennym.
    Trump obiecuje białej chołocie powrót do dobrych, starych czasów.

  283. Pora juz na to zeby wyjawic sekret. Niniejszy wstepniak zamieszcono w celach eksperymentalnych. Celem eksperymentu bylo ustalenie czy piszac o smetnym losie wiekowej zyrafy poddaneuj eutanazji w Dunskim zoo uda sie, w przypadku niektorych blogierow, wywolac chec do zabrania glosu w kwestiach nie zwiazanych z tematem, ze szczegolnym uwzglednieniem problematyki zydowskiej. Ze wzgledu na pelen sukces jakim zakonczyl sie eksperyment, proponuje aby gospodarz blogu nie wysilal sie specjalnie przy doborze tematyki do wstepniakow poniewaz ich tresc nie ma zadnego znaczenia na przebieg dyskusji. Korzystajac z okazji pragne poddac kilka pomyslow do ostrej wymiany mysli.
    1. Pierwszoklasisci w Szkole Nr 3 w Boleslawcu uratowali sowe ze zlamanym lewym skrzydlem .
    2. Kroliki w Australii prawdziwa plaga.
    3. Syberyjskie komary znow w ataku

  284. wiesiek59,9:34
    Globalne korporacje zmusily Rosje do wyposazenia Chin w nowoczesna bron, zeby mozna bylo przygotowac wojne amerykansko-chinska, co planuje obecna administracja Mad Donalda.
    Prezydenta Rosji posadzono na tym stolku, zeby pozacieral slady po kradziezy majatku narodowego w czasach pijaczka Jelcyna przez nowojorskich lichwiarzy ( tak przynajmniej sugeruja biografie na youtube) .Ameryka jest takim samym bankrutem jak Rosja, wiec Rosja ma taka sama szanse trzymania sie na powierzchni , co Ameryka.
    Wymiana gospodarcza EU- Rosja ( nawet barter: gaz za technologie ) moze pozwolic obu na wzrost.

  285. Cena Wielkiego Muru na granicy USA moze byc 17 razy wyzsza, niz zapewniaja wladze ( 10 milionow dolarow za kilometr biezacy ).
    wyborcza pisze, ze wlasnie otwarta nowa Filharmonia Hamburska kosztowala 866 milionow euro, zamiast szacowanych 50 milionow. A w Niemczech mniej korupcji niz w Ameryce.
    http://wyborcza.pl/7,75410,21322754,elbphilharmonie-nowa-ikona-architektury-w-hamburgu-szklany.html

  286. Suddeutsche Zeitung w obszernej relacji z USA zwraca uwagę na powyborczy ferment polityczny w opozycji wobec Donalda Trumpa.
    Red Matthias Kolb swą utrzymaną w nastroju rewolucyjnym korespondencję zatytułował nieco pompatycznie „Na ich barkach spoczywa przyszłość”. No ale coś w tym jest, bo istotnie, ja sądzę, na młodej lewicy amerykańskiej a nie na liberalnym establishmentcie spocznie cięzar walki z nowym prezydentem.
    Kolb pisze:

    „Keeanga-Yamahtta Taylor (…) ucisza tłum. – Nie róbcie sobie złudzeń. Polityka Trumpa będzie mieć katastrofalne skutki dla klasy średniej – mówi. – Ale demokratyczny prezydent byłby tylko katastrofą w zwolnionym tempie. Taylor, wykładająca na elitarnym Uniwersytecie Princeton, chce wstrząsnąć ludźmi, by lewica nie szła na łatwiznę. Niebezpiecznie byłoby tłumaczyć wyniki wyborów tym, że to biali wyborcy chcieli wziąć odwet za prezydenturę czarnoskórego Obamy. To fałszywa teza sugerująca, że Afroamerykanie coś dzięki Obamie zyskali. Tymczasem 38 proc. ich dzieci w dalszym ciągu żyje w ubóstwie, a bezrobocie wzrosło dwukrotnie.
    (…)
    Rasizm nie jest wystarczającym wyjaśnieniem zwycięstwa Trumpa, skoro 40 proc. obywateli uprawnionych od głosowania pozostało w domach w przekonaniu, że system dwupartyjny nie oferuje im żadnej autentycznej alternatywy. Taylor podkreśla, że na Trumpa głosował jedynie co czwarty Amerykanin. – To nieprawda, że wszyscy biali tylko czekają, aż wyda on rozkaz do wymarszu. Badania opinii publicznej wykazują, że co drugi biały mieszkaniec USA uważa rasizm za poważny problem w kraju. Badaczka analizuje priorytety obywateli: 58 proc. chciałoby zastąpienia Obamacare przez finansowane przez państwo ubezpieczenie zdrowotne, a 61 proc. jest przekonanych, że bogaci płacą za niskie podatki. Demokraci ignorują te fakty. – Za porażkę Clinton wciąż wolą winić FBI, kanał Fox News czy Rosję – oskarża Taylor.

    Także ją zachwycił sukces „demokratycznego socjalisty” Berniego Sandersa. Senator pokazał, że miliony ludzi pragną „więcej sprawiedliwości”. Tyle tylko, że „Bernie” popełnił błąd. Wiążąc się z Demokratami „wykastrował” swoją polityczną rewolucję. Afroamerykanka nie ma wątpliwości: redystrybucja bogactwa, dobre szkoły publiczne i system opieki zdrowotnej dla wszystkich to rzeczy, których nie osiągnie się także z Demokratami u władzy. Opisuje nastroje społeczne podczas kampanii wyborczej w 2016 roku: argument, że trzeba zapobiec zwycięstwu niebezpiecznego Republikanina już nie wystarcza. Demokraci nazywają się przecież „Party of the People” – partią ludu, ale nie reprezentują już interesów robotników.”

    Całość poniżej

    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/na-ich-barkach-spoczywa-przyszlosc/58jvd2v

  287. Wiele uświadamia obserwowanie jak bardzo boją się te osoby społeczeństwa, które sami stworzyli i jak bardzo pragną ucieczki od niego; jak w sposób indywidualistyczny usiłują ratować się – gromadząc amunicję, prądnice, barykadując się w ufortyfikowanych apartamentowcach. Można to określić jako przedśmiertny spazm indywidualizmu amerykańskiego i ducha Dzikiego Zachodu, wraz z jego wozami zebranymi w krąg przeciwko Indianom.

    „Gdyby w przeszłości miała miejsce sprawiedliwsza dystrybucja dochodu, gdybyśmy byli zainwestowali więcej w szkoły publiczne, parki, zdrowie publiczne – uniknęlibyśmy tej wściekłości, jaka jest dziś wyczuwalna w społeczeństwie. Ale myśmy te wszystkie rzeczy zlikwidowali” – przyznaje Rob Johnson, założyciel Institute for New Economic Thinking, przy pomocy którego stara się zaproponować przerażonym amerykańskim bogaczom dziwne dla nich idee społeczeństwa rozumianego jako system współodpowiedzialności.
    http://ram.neon24.pl/post/136710,rothschild-company-strach-przed-swiatem-swego-autorstwa
    ===========

    Trochę o naszych bogatych milusińskich……..

  288. @Wiesiek59

    „ozumianego jako system współodpowiedzialności.
    http://ram.neon24.pl/post/136710,rothschild-company-strach-przed-swiatem-swego-autorstwa

    Z latryny powyzszej: „Nathan Mayer Rothschild. … Rothschildowie – 8 razy bogatsi od 8 najbogatszych ludzi świata razem wziętych … londyńskiej N M Rothschild & Sons Limited oraz szwajcarskiej Edmond de Rothschild Group – dynastia posiada niezliczoną ilość udziałów … Mark Zuckerberg – 44,6 mld
    Larry Ellison – 43,6 mld $ Michael Bloomberg – 4”

    Smierdzace brunatne hejterstwo fajda na prawo i lewo, kazdy temat ufajda ku..mi bredniami o Rotszyldach, Sorosach, Zuckerbergach i Bloombergach. I nie moze ludobojcze hejterstwo zajarzyc, ze juz po sezonie, ze darcie ryjka o Rotszyldach, Zuckerbergach i Bloombergach nie przelozy sie na nowa Treblinke i nowy Belzec.

    Hejterstwo zyje przeszloscia. Ze zbiorowej pamieci przyswoilo sobie, ze kiedys mozna bylo wzbogacic sie na „mieniu pozydowskim”, Zuckerbergow i Blumbergow przesiewac przez sitko i od cazu do czasu brylant znalezc w trupiej mazi albo przynajmniej zalapac sie na geszenk w postaci litra spirytusu i glowy cukru. No i dlatego uroilo sobie hejterstwo, ze jak bedzie drzec ryjki na wzor przedwojennej robaczywej zurnalii, to i tym razem sie zalapie na Zlote Zniwa 2.0.

    I nie jarzy ta formacja, pardon my French, _umyslowa_ ze stosunek sil jest nieco inny niz dajmy na to 1942. Ze dzis to moga co najwyzej skoczyc.

    Znaczy na sam czubek.

  289. @Wiesiek59

    „a miejsce sprawiedliwsza dystrybucja dochodu”

    Juz miala miejsce. W latach 1939 – 1945. Majatek Zukerbergow, Blumbergow i Rappaportow raz-dwa zmienial wlasciwiela („dawaj zydzie dolary albo idziemy na gestapo”).

    A dzis z ta redystrybucja dochodu rzeczywiscie bardziej pod gorke. Za to nie tylko jeden @wiesiek zajmuje sie dystrybucja odchodu. Czy raczej w liczbie mnogiej – odchodow. Nawet watek, ktory mial traktowac o zyrafach w kopenhaskim zoo upackalo hejterstwo gruba warstwa odchodow – Rotszyld, Zuckerberg i Blumberg. I Ellison.

    Przy okazji mozna zauwazyc, ze hejterstwo moze pozowac na „prawice” czy „lewice” czy costam – ale raz dwa wszyscy sie zgadzaja, ze najwazniejsze to dop..ic Zukerbergom i Blumbergom.

  290. radzilowJedwabne
    2 lutego o godz. 16:07

    Marudzisz…….

    Niewyobrażalne bogactwo daje niewyobrażalną władzę.
    A co z ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ?

    Te trzy biliony $ majątku, powinny jakąś odpowiedzialność za świat rodzić, czy nie? Naginać świat do własnych potrzeb, to dobrze.
    Zrobić coś dla świata, źle?

  291. @Wiesiek58

    „Zbyt wielkie tłumy na ulicach nie poprawiają słupków”

    Zeby nawet na ulicach Warszawy zebraly sie milionowe tlumy – to i tak nie beda w stanie dokopac Rotszyldom, Zukerbergom i Blumbergom.

    Po pierwsze – nie macie wiz.

    Po drugie – z porzadnym narzedziem do samolotu nie wpuszcza…

  292. @Wiesiek

    „Te trzy biliony $ majątku,”

    … to nie przejda na wlasnosc twoja i kolesi. Nawet rajchsdojcze to zrozumialy. Pamietaja, ze zabawy z gazem i piecem mialy przyry final w Hamburgu i Dreznie.

    A folksdojczeria glupia jak but z lewej nogi. Ciagle marzy o powtorce z rozrywki.

  293. @folwarkPn

    ” po kradziezy majatku narodowego w czasach pijaczka Jelcyna przez nowojorskich lichwiarzy”

    No widzisz, gostek, jak ty masz przegwizdane? Ci nowojorscy lichwiarze tacy zli i niedobrzy – a ty i mozesz skoczyc.

  294. @Wiesiek59

    ” Co to za państwo USA, które nie ma prawa do emisji swojej waluty? Co to za państwa z EU, które także tego prawa nie mają. Państw więc nie ma i nie ma co sobie zawracać tym głowy.”

    Jak USA takie zle i niedobre to ….a wypad z NATO.

    Jak UE taka zla i niedobra to ….a wypad z UE.

    Bo na razie to sie wyciaga lapska po szmal z UE, upycha swoja biede i bezrobocie do UE i wymachuje sie szabelka, wydajac grozne pomruki – bo za plecami NATO. Czyli USA. I jednoczesnie sie hejtoli i drze ryjki o tym, jakie zle i niedobre USA. A UE ze jeszcze gorsza.

    To juz nawet nie jest bezczelnosc. To cuchnaca, oeneryjna chucpa.

  295. Chociaż ukraińscy oficjele oskarżają Rosję o reżyserowanie zaognienia sytuacji, by wzmocnić swoją pozycję negocjacyjną względem Zachodu, to Kijów mógł wzniecić przemoc, by zwrócić uwagę na konflikt i zebrać wsparcie międzynarodowe na rzecz kontynuowania sankcji nałożonych na Moskwę – twierdzi Stratfor. Zwraca uwagę, że Ukraina znajduje się w bardzo niepewnej sytuacji.

    – Podczas gdy Waszyngton dąży do cieplejszych relacji z Moskwą, Kijów będzie zwracał się o większe wsparcie do swych europejskich sojuszników. Będzie też próbować zmienić percepcję konfliktu na wschodzie Ukrainy przeciwko Rosji, stosując zaognianie konfliktu by przekonać USA, by nadal opowiadały się za sankcjami. Starania te mogą nie powstrzymać administracji Trumpa przed szukaniem porozumienia z Kremlem, ale zapewniają, że sytuacja w Donbasie będzie bardziej niestabilną – pisze Stratfor.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpieczenstwo-i-obrona?zobacz/stratfor-wladze-w-kijowie-mogly-celowo-zaognic-konflikt-w-donbasie
    ============

  296. radzilowJedwabne
    2 lutego o godz. 16:34

    Tekst wielowątkowy i inspirujący do przemyśleń, szczególnie strach elit przed nadchodzącym……..
    Sami czują się niepewni, wiedząc że to oni posiali źródła destabilizacji społecznej. Boją się plonu który wzrósł…..
    =============

    A na teksty rodem z szamba, język bydła stadionowego, radziłbym zwrócic ci baczniejszą uwagę.
    Przeginasz…..

  297. Bar Norte
    2 lutego o godz. 15:27 cytuje:

    ” Także ją zachwycił sukces „demokratycznego socjalisty” Berniego Sandersa. Senator pokazał, że miliony ludzi pragną „więcej sprawiedliwości”. Tyle tylko, że „Bernie” popełnił błąd. Wiążąc się z Demokratami „wykastrował” swoją polityczną rewolucję.”

    Senders poczul won mamony w „charytatywnej Fundacji WOŚP” Clintonow …

    http://www.paulcraigroberts.org/2017/01/30/left-self-destructing-paul-craig-roberts/

  298. W Rzeczpospolitej ciekawy tekst prof Lewickiego o realnych kompetencjach dzięki którym prezydent Trump może prowadzić wojny handlowe nie zawracając sobie specjalnie głowy Kongresem.

    Warto przeczytać, polecam. Fragment poniżej:

    „Konstytucja amerykańska stosunkowo wąsko definiuje zakres kompetencji prezydenta USA i daje mu uprawnienia przede wszystkim z zakresu polityki zagranicznej. W praktyce jednak Kongres stopniowo rozszerzał pole prerogatyw prezydenckich. Nawet jeśli postanowienia takie miały jedynie zaradzić konkretnemu zagrożeniu, to specyficzna formuła kodeksu amerykańskiego sprawiła, że można z nich skorzystać także w zupełnie innej sytuacji i dla osiągnięcia innego celu. W ciągu ostatnich 100 lat Kongres uchwalił wiele praw, które Trump może wykorzystać, by w zgodzie z prawem wprowadzić dramatyczne zmiany zasad prowadzenia przez USA wymiany handlowej z innymi państwami.

    Pierwsze z nich pochodzi z 1917 r. i nosi nazwę ustawy o handlu z wrogiem (TWEA). Pozwala ona prezydentowi wprowadzić wszelkiego typu ograniczenia handlowe i przejąć znajdujące się w USA aktywa należące do każdego państwa nieprzyjaznego Stanom Zjednoczonym – a nie tylko do państwa, z którym USA prowadzą wojnę. Jedynym formalnym warunkiem skorzystania z postanowień tej ustawy jest, by sama Ameryka toczyła wojnę – co w ciągu ostatnich 100 lat miało miejsce niemal nieustannie.
    Rutynowe zagrożenie

    Nawet tego ograniczenia nie traktowano zresztą zbyt poważnie. Na przykład F.D. Roosevelt odwołał się do tej ustawy w swoich decyzjach gospodarczych, choć na początku 1933 r. USA nie były z nikim w stanie wojny. Ale już w 1962 r., za kadencji prezydenta Johna F. Kennedy’ego, uchwalono ustawę o rozwoju handlu. Jej artykuł 232 (b) nie odwołuje się już do uwikłania państwa w wojnę, ale jedynie do zagrożenia bezpieczeństwa narodowego. Gdy ma ono miejsce, prezydent „podejmie takie działania i na taki okres, jakie uzna za niezbędne, dla takiego dostosowania importu danego artykułu i jego pochodnych, by nie stanowił zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego”.

    Prezydent musi wprawdzie w tym celu ogłosić stan zagrożenia narodowego (national emergency), ale jest to decyzja rutynowa. Na przykład w 1971 r. prezydent Nixon wprowadził 10-proc. dopłaty importowe, powołując się na stan zagrożenia narodowego wprowadzony w związku z wojną koreańską. Zakończyła się ona wprawdzie w 1953 r., ale proklamacji o zagrożeniu nigdy nie odwołano”

    Całość pod linkiem

    http://www.rp.pl/Publicystyka/302019880-Lewicki-Prawo-stoi-po-stronie-Trumpa.html#ap-2

  299. Bar Norte,17:20
    Nowy rzad amerykanski w pierwszych dniach po Rewolucji ustanowil cla na towary importowane.
    Zniosl je dopiero plutokratyczny pajac RR.
    George Waszyngton wystapil na inauguracji w ubraniu uszytym w Ameryce, mimo ze angielskie ubrania byly lepsze.
    Cla zaporowe pozwolily mlodej republice zbudowac WLASNA potege przemyslowa.

  300. Indoor prawdziwy
    1 lutego o godz. 21:04
    maciek.g
    1 lutego o godz. 21:09
    Znane są już wiatraki o mocy nominalnej 8MW. Byłoby pięknie ,ale trzeba uwzględnić tzw. pełne obciążenie urządzenia w czasie. To jest b. istotne.
    Przy silnym i słabym „dmuchu” urządzenie jest bezczynne lub wyłączane. Owe pełne obciążenie ocenia się na ok. 2000h/rok.
    Przy produkcji np. aluminium potrzebne są wysokie tempertury – bodaj 1200 C (energia cieplna),która musi być dostarczana w sposób stały(!) przez określony czas. I tu widzę problem. Tak więc podany przykład:dostarczanie 16 tys. kWh w ciągu 8 godzin nie jest żadnym rozwiązaniem dla 1 tony Al a tym bardziej przy stałej produkcji tego metalu.

  301. Bar Norte, 15:27
    Amerykanie chca DRUGIEJ KANADY- zdrowy system bankowy, darmowe wyksztalcenie wyzsze i powszechna sluzba zdrowia.

  302. wiesiek59 o godz. 16:43

    Wiesiek59,

    Poroszenko marzy sie przynaleznosc do NATO,….54% Ukraincow jest na tak,…trzeba niedzwiedzia troche polechtac.

    http://www.presstv.ir/Detail/2017/02/02/508764/Ukraine-Poroshenko-NATO-membership-referendum

  303. folwarkPn o godz. 20:26

    „Amerykanie chca DRUGIEJ KANADY- …. darmowe wyksztalcenie wyzsze”

    – ha, ha,….to chyba na ksiezycu 🙂

  304. folwarkPn

    „Amerykanie chca DRUGIEJ KANADY- zdrowy system bankowy, darmowe wyksztalcenie wyzsze i powszechna sluzba zdrowia.”

    Ale którzy Amerykanie?

    Wszyscy to chyba jednak nie chcą, bo nawet na blogu widać zasadnicze róznice zdań w tej sprawie.

  305. Iran planuje porzucic dolara, gniew rosnie po wprowadzeniu przez Trumpa zakazu wjazdu do USA,….czy w celach handlowych Iran wybierze Euro, chinski Yen, czy UAE Dirham?

    Kto wie czy nie szykuje sie nowa wojna, S.Hussejn jak porzucil dolara to „znalezli” u niego WMDs,… ciekawe co „znajda” w Iranie?

    http://presstv.ir/Detail/2017/01/31/508508/Iran-to-ditch-dollar-as-Trump-anger-builds

  306. xmax
    2 lutego o godz. 20:32

    Poroszczenko chce do NATO.
    A co NATO na to?

    Jakoś nie sądzę, by wzbudzało to szczególny aplauz…..
    Do tanga trzeba dwojga…..

    Co do Iranu….
    Przez lata posługiwał się w wymianie handlowej barterem, albo złotem.
    W obecnej sytuacji- zacieśnienia związków z Turcją, Rosją, czy Chinami, nie ma żadnego problemu.

    Ale, dalej jest na celowniku jako kolejna ofiara planowanej destabilizacji.
    Do hegemonii brakuje jedynie zwycięstwa nad Chinami i Rosją.
    Potem, będzie można wszystkim nakładać podatki, czy reguły wymiany.
    Tyle że to plan sprzed lat 50, stopniowo modyfikowany.
    Realizacja uległa przyspieszeniu za Obamy.
    Obecna wykonalność, zerowa- moim zdaniem.

  307. Iran z dniem 21 marca 2017, przestanie uzywac USD,….wczesniej, Kongres po cichutku przepchnal ustawe „o uzyciu sily przeciwko Iranowi” (H.J.Res.10 — 115th Congress (2017-2018)

    https://www.congress.gov/bill/115th-congress/house-joint-resolution/10

  308. wiesiek59
    2 lutego o godz. 21:30

    z NATO,…..napisalem, ze chodzi o polechtanie niedzwiedzia, rozumiesz, „pod wlos” :-), ……”not in our lifetime” 🙂

  309. @xmax

    „Kto wie czy nie szykuje sie nowa wojna, S.Hussejn jak porzucil dolara to „znalezli” u niego WMDs,… ciekawe co „znajda” w Iranie?”

    Rozumiemm ze to na temat zyraf a kopenhaskim ZOO. W takim razie odpowiadam takze na temat:

    W Iranie niczego nie musza „znalezc”. Iran obnosi sie ze swoimi ludobojczymi zamiarami publicznie i na pokaz. Iran w obecnej formie zaczal swoje istnienie od uwiezienia amerykanskich dyplomatow, w ktory to sposob zlamal wszelkie normy obowiazujace pomiedzy cywilizowanymi narodami. Iran publicznie i otwarcie obnosi sie z tym, za po prostu nafajdal na podpisany wczesniej Uklad o Nierozprzestrzenianiu Broni jadrowej.

    Ludobojcze zamiary i zapowiedz atomowej treblinki 2.0 mogla sie podobac Barakowi Wussajnowi Osamie czy Obamie czy jak mu tam bylo. Mogla sie podobac w Europie. Na pewno wzbudzala – i wzbudza na dal – totalny zachwyt wsrod smierdzacego naziolskiego hejterstwa.

    Coz – moze sie tak zlozyc, ze Trump nie bedzie chronil Iranu tak, jak to robil jego poprzednik. Amerykanie nie musza w koncu palcem kiwnac. Wystarczy w zupelnosci, ze nie beda sie wtracac. Warto przypomniec, ze wojna w Zatoce Perskiej to jzu bylo tylko sprzatanie. Zasadnicza robota odbyla sie wczesniej, w ogole bez udzialu Ameryki. Bylo troche pisku i wrzasku. A takze co nieco oburzonego gulgotu.

  310. @Wiesiek59

    „le, dalej jest na celowniku jako kolejna ofiara planowanej destabilizacji.
    Do hegemonii brakuje jedynie”

    Hejterstwo chyba serio sobie wyobraza, ze ludzie, ktorym ich ukochany Iran otwarcie zapowiada atomowa treblinke, starcie z mapy – beda grzecznie czekac, az bomby atomowe posypia sie im na glowy.

    Swoja droga – przy takim scenariuszu (tzn perskie bomby atomowe na „syjonistyczny twor”) z tzw „Palestynczykow” nawet mokrej plamy by nie zostalo, tylko troche radioaktywnych obloczkow. Na tym przykladzie widac swietnie, ze brunatne hejterstwo los tzw „Palestynczykow” ma glebiej niz gleboko. Jakos hejterstwu nie przeszkadza, ze „palestynczycy” przy takim scenariuszu zostaliby odparowani tak samo jak Zydzi.

  311. @folwark

    „DRUGIEJ KANADY”

    Jakby byla „druga Kanada” to mnie by nie bylo na swiecie – ale i ciebie by nie bylo. Moze was teraz w szkolach ucza, ze hitlerowskie Niemcy rozgromila ta wasza waleczna Armia Krajowa i Zolnierze Wykleci – ale to niezupelnie tak bylo.

  312. @rJ

    „Amerykanie nie musza w koncu palcem kiwnac. Wystarczy w zupelnosci, ze nie beda sie wtracac.”

    – tak, zdaje sobie sprawe, ze tak moze byc.

    – ile mozna o zyrafie? 🙂

  313. @xmax

    „– ile mozna o zyrafie?”

    „Żyrafa tym głównie żyje,
    Że w górę wyciąga szyję.
    A ja zazdroszczę żyrafie,
    Ja nie potrafię”

  314. @xmax

    „– ile mozna o zyrafie?”

    „Przyszła pewna żyrafa do fotografa.
    – Czy to pan robi zdjęcia?
    – Ja.
    – A ładne są te zdjęcia?
    – Ba!
    – I tak sam pan je robi?
    – Sam.
    – A ma pan aby kliszę?
    – Mam.
    – A nie pęknie ta klisza?
    – Niw ma mowy.
    – A objął mnie pan całą?
    – Nie, do połowy.
    – A co będzie z drugą połową?
    – zdejmę osobno.
    – Czy za tę samą cenę?
    – Nie, za dopłatą drobną.
    – A na jednym zdjęciu się nie da?
    – Wykluczone.
    – To niech pan robi.
    – Pstryk! Pstryk! Zrobione.
    – A teraz ?
    – Teraz zlepię te zdjęcia najlepiej jak potrafię.
    I wręczę za chwilę pani tę wspaniałą fotografię”

  315. @Bar Norte

    Pozwole sobie zauwazyc, ze w PRL jak najbardziej byl zdrowy system bankowy, darmowe wyksztalcenie wyzsze i powszechna sluzba zdrowia. Zaden wlasciciel ksiazeczki PKO nei obawial sie, ze PKO zbankrutuje. A jak sie ktos obawial inflacji, to byly konta „A”. W dolarach czy frankach czy co sobie kto zazyczyl.

    Wyglada na to, ze zdrowy system bankowy, darmowe wyksztalcenie wyzsze i powszechna sluzba zdrowia to warunek konieczny, ale nie dostateczny zeby wszyscy byli zadowoleni.

  316. To może korzystając z tematu podjętego przez Gospodarza sprawa interwencyjna.

    Chodzi o wilka Pumpaka.

    Pumpak to półtoraroczny wilk, który przyszedł na świat w Borach Dolnośląskich. Jesienią ubiegłego roku, wiedziony instynktem odłaczył się od swej watahy by zalożyć wlasną. Potem samotnie przekroczył granicę niemiecką i aktualnie wedruje po Saksoni.
    Niestety Pumpak w poszukiwaniu łatwego żarcia zbliża się do siedlisk ludzkich i wywołuje panikę. W związku z tym władze niemieckie nakazały jego odstrzał.
    Z tym, że Pumpak wcześniej był monitorowany przez polski i niemiecki oddział WWF (World Wide Fund for Nature), nawet miał obrożę z nawigacją (zgubił ją niestety). Z obserwacji wynikało, że wilk jest nieszkodliwy, nie stanowi niebezpieczeństwa dla ludzi. Jego problemem jest po prostu ufność.

    Od kilku dni w Niemczech i w Polsce trwa zbiórka podpisów pod petycją do władz by oszczędziły tego sympatycznego wilka.
    Pod petycją zebrano ponad 70 tysięcy podpisów.

    Zachęcam do podpisu, bo szkoda wilka.

    Poniżej link na petycję.

    https://www.change.org/p/wolf-pumpak-muss-weiterleben

  317. radzilowJedwabne

    „Wyglada na to, ze zdrowy system bankowy, darmowe wyksztalcenie wyzsze i powszechna sluzba zdrowia to warunek konieczny, ale nie dostateczny zeby wszyscy byli zadowoleni.”

    Trafna myśl. Istotnie tak jest.

    Problemem dyskusji politycznej w Polsce jest to, że miota się ona między widmem tzw „realnego socjalizmu”(PRL) a dość zdziczałą, bezwględną formą kapitalizmu, która po nim nastąpiła.
    Tak więc dyskusja przypomina obijanie się o ściany.

    Zastanawiam się kiedy nastapi taki moment (refleksja) w którym będzie można coś wypośrodkować między tymi ekstremami.

  318. radzilowJedwabne
    2 lutego o godz. 21:46

    Z kim to waść na głowy się pomieniał?
    Jakimś Incitatusem?
    Bo na pewno nie z Giertychem.
    Ten ma duży łeb i MYŚLI.
    A z waszmością, od przypadku do przypadku ta koincydencja.
    Prawie jak w rosyjskiej ruletce……

    Moim zdaniem, użycie broni atomowej do ataku, przez jakikolwiek kraj świata, jest wykluczone. Bycie pariasem nikomu się nie uśmiecha.]
    Użycie tej broni w ataku na miejsca kultu religijnego jakiejkolwiek religii, nie mówiąc już o trzech- a taki status ma Jerozolima- tym bardziej.

    Natomiast posiadanie broni atomowej jako czynnika odstraszania, niestety, ale chroni przed eskalacją działań.
    Czego dobitnym przykładem sa Indie i Pakistan.
    Ta ponoć jedyna w rękach islamu zbrojownia, jakoś nikomu z wielkich tego świata snu z powiek nie spędza.

    Moim prywatnym zdaniem, straszenie Koreą czy Iranem, propagandowe skoordynowane oczernianie, to objaw bezsilności wobec niezależnej, pozablokowej egzystencji tych krajów.Leżących w bardzo strategicznych punktach globu, umożliwiających dostanie się do zasobów Azji.
    Kłania się stary Mackinder, czy Kagan z Brzezińskim.
    Zagrożenie dla świata?
    Chyba anglosaskiej supremacji…….

    Gdyby z tymi krajami normalnie handlować, a nie sekować embargami, sankcjami, propagandowymi atakami, można by uzyskać znacznie więcej.
    Tyle że dlaświata zachodniego konieczne jest istnienie dyżurnego wroga.
    Widocznie, dla Izraela również……

    Ale, to nie jest mój problem.

  319. Bar Norte
    2 lutego o godz. 22:54

    W dziedzinie klonowania zachodnich rozwiązań, jesteśmy nieźli.
    Mamy bezdomnych, grzebiących w śmietnikach, bezrobotnych, wysoką przestepczość, segmentację edukacji, służby zdrowia, mafie kryminalno- polityczne, korupcję sięgającą szczytów władzy.

    Brakuje nam do kompletu chyba jedynie slumsów z prawdziwego zdarzenia.
    Może UE wyłoży kasę?
    Przecież to prorozwojowy projekt, idealny dla kompletnej mimikry……

    W czym jeszcze będziemy Zachód naśladować?

  320. @Wiesiek59

    „Moim zdaniem, użycie broni atomowej do ataku, przez jakikolwiek kraj świata, jest wykluczone.”

    Przeciekawe. Bo jak Amerykanom pasowalo, to jakos nie bylo „wykluczone”. Grzmotneli jedna bomba, druga bomba – i szalenie waleczni potomkowie samurajow przyniesli w zebach bezwarunkowa kapitulacje.

    „Użycie tej broni w ataku na miejsca kultu religijnego jakiejkolwiek religii, nie mówiąc już o trzech- a taki status ma Jerozolima- tym bardziej.”

    Dziwnym tarfem twoj ukochany Iran otwarcie zapowiada atomowa Treblinke i scieranie z mapy, wirowki warcza materialow rozszczepialnych przybywa. Rozumiem, ze to wzbudza totalny zachwyt hejterstwa. Ludzie, ktorym sie te bomby maja posypac na glowy, jakos mniej sie ciesza.

    ” Pakistan … snu z powiek nie spędza.”

    Pakistan nie podpisal Ukladu o Nierozprzestrzenianiu. Wiarolomstwo (najpierw uklad podpisac, zeby pozyskac jadrowe technologie, potem spokojne na ten Uklad nafajdac) moze sie podobac brunatnemu hejterstwu. A sa tacy, ktorym sie nie podoba.

    ” Koreą czy Iranem, propagandowe skoordynowane oczernianie,”

    Wal sie.

    „Zagrożenie dla świata?”

    Zadne zagrozenie, po propstu maja zamiar „zetrzec z mapy” szesc i pol miliona zneinawidzonych i pogardzanych w tym twoim kraju „zydkow”. Trudno, zeby sie ktos przejmowal. Zeny to o ludzi chodzilo… Ale to przeciez tylko „zydki”.

    „Gdyby z tymi krajami normalnie handlować,”

    Chyba ciebie pogielo w szesciu stopniach swobody. „Normalnie handlowac” raczej trudno z dzikusem-morderca, ktory nei respektuje nawet immunitetu dyplomatycznego, nawet eksterytorialnosci. Nie ciebie jednego pogielo. Pol swiata sie kiedys zachwycalo „kanclerzem Hitlerem”, a w tym twoim kraju zachwytom nie bylo konca, ze tak sprawnie rozwiazuje „kwestie zydowska”.

    Potem sie okazalo, ze aryjczycy tez obrywaja. Oczywiscie dziesiejsze hejterstwo tez nie wyobraza sobie, ze walczacy islam wyposazony w rakiety balistyczne i glowice jadrowe moze nie tylko znienawidzonym „zydkom” przywalic. Rozmowa i tak o pietruszce, ten twoj ukochany Iran dopiero „ma miec” atom. A Zydzi juz od dawna maja taki arsenal jadrowy, ze jakby co, to by hejstrstwo ocipialo z wrazenia.

  321. wiesiek59

    To nie jest tak, że zło wynika z bezkrytycznego przyjmowania wzorców zachodnich.

    Jest wiele opracowań mówiących, że np stosunki pracy są lepsze w wielu firmach zachodnich zlokalizowanych w kraju niż w rodzimych. O ile oczywiście właściciel zachodni się tymi sprawami interesuje.
    Tak więc na to zdziczenie polskiego kapitalizmu wpływ ma polska specyfika. Kilka razy na blogu był zresztą ciągnięty wątek owej polskiej „folwarczności”.

    Ale symptomatyczne jest to, że jeśli podnosi się w dyskusjach potrzebę zaszczepienia w kraju jakiś prospołecznych rozwiązań zachodnich (choćby socjaldemokratycznych) to od razu podnosi się kwik o „komunie”, która jakoby wraca.
    To co w zachodniej Europie jest traktowane jako pewien standard tu jest traktowane jako przejaw tej mitycznej „komuny”.

    To jest własnie przejaw tego „obijania się o ściany” o ktorym wczesniej pisałem.

  322. @Wiesiek & Co

    Wypowiedzi Polakow/internautow. Takie ze szczerego serca. Na moderowanych witrynach”

    „Zgadzam się w 100%. Izrael (oraz całe żydostwo) to święte krowy współczesnego świata. Mogą robić, co chcą, ale uchowaj Boże jakakolwiek krytyka, bo to będzie ,,mową nienawiści”. Wredna, antypatyczna, chciwa, egoistyczna, zdradziecka grupa etniczna, znienawidzona przez cały świat. Dlatego właśnie przestałem się dziwić wujkowi Adolkowi, że zapragnął zrobić z tym porządek”

    „Powodzienia, Tylko Iran zrobi porządek z pejsatymi. Naród polski liczy na Iran.”

    „Ludzie ! Iranczycy to nasi przyjaciele nic nam nigdy zlego nie zrobili a podczas 2 wojny bardzo pomogli ! kapujecie czy polykacie zydowska propagande bez krytyczneggo pomyslunku ”

    Nikogo nie dziwi gleboka sympatia i wyrazy poparcia dla Iranu. Jesli sie komus podoba, co zrobil w swoim czasie „wujek Adolf” to dosc oczywiste, ze marzy mu sie, aby „Iran” „zrobil porządek z pejsatymi”.

    Tyle, ze ten wasz ukochany Iran to dopiero „ma miec” atom. Na „zrobienie porzadku” przyjdzie zaczekac dlugo. A nawet jeszcze dluzej.

  323. @wiesiek & co

    „propagandowe skoordynowane oczernianie”

    Klamczuchom i brunatnemu hejterstwu, skoro usiluja odwracac kota ogonem:

    „Iran’s new president created a sense of outrage in the west yesterday by describing Israel as a „disgraceful blot” that should be „wiped off the face of the earth”. .. „Israel should be wiped off map, says Iran’s president”

    https://www.theguardian.com/world/2005/oct/27/israel.iran

    Ale by sie hejterstwo cieszylo! Mozna ponownie przytoczyc szczere az do bolu wypowiedzi Polakow-internautow:

    „Wredna, antypatyczna, chciwa, egoistyczna, zdradziecka grupa etniczna, znienawidzona przez cały świat. Dlatego właśnie przestałem się dziwić wujkowi Adolkowi, że zapragnął zrobić z tym porządek”

    „Powodzienia, Tylko Iran zrobi porządek z pejsatymi. Naród polski liczy na Iran.”

  324. @Wiesiek59

    facet, jakis twoj koles glos daje:

    „żydzi to zdrajcy, łachudry, śmierdziele, lichwiarze, oszuści itd…..aczkolwiek nie jestem za tym by ich gładzono bo i tak już są skazani na wieczne potępienie. Sam Pan Bóg świadkiem że dostali wpier i paszli z ziemi sojej i do dziś tułają się po całym świecie i mają pretensje do każdego, a w szczególności do nas Polaków. Niech ich gęś w dupe kopnie i spieprzają do izraela gdzie iran zrobi z nimi porządek,”

  325. „Zgodnie z polityką zoo nie nadano mu żadnego imienia, aby „nie uczłowieczać” zwierzęcia. Ze względów praktycznych pracownicy mówili o tej żyrafie Mariusz (na cześć jednego ze współpracowników). Stosunek ludzi do zwierzęcia w dużym stopniu określany jest przez ogród zoologiczny. ”

    To fascynujacy passus. Niejako ukoronowanie tayloryzmu: pracownik jest tylko zywa czescia procesu produkcji, wiec musi wyzbyc sie emocji zwiazanych z praca. One zle wplywaja na jej efektywnosc.
    W przypadku pracownikow domow starcow, szkol, domow opieki, zlobkow, przedszkoli, zoologow, schronisk dla zwierzat, szpitali, wiezien, zakladow poprawczych wreszcie, jakikolwiek stosunek emocjonalny personelu do „obiektu opiekowanego” jest niewskazany.
    Stad nienadawanie imion zwierzetom w zoo czy nadawanie numerow wiezniom, numerow zastepujacych ich imiona i nazwiska.

    Calym swym zawodowym zyciem sprzeciwialem sie takiemu podejsciu.
    Nie przegralem i chyba juz, z racji wieku wlasnego, nie przegram, ale pesymistycznie sadze ze ewolucja stosunkow pracy (tu opiekunow) potoczy sie w przeciwnym wobec mego, kierunku.

    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl

    PS. Czy dzis wypadaloby nazwac psa „Murzyn”? Jesli nie to komu to by szkodzilo?

    m@B

  326. @Daniel Passent

    Gratuluję doskonałego felietonu w ostatniej POLITYCE.
    Tekst Ludwika Stommy również przedni.

  327. radzilowJedwabne
    3 lutego o godz. 0:22

    Poczytaj sam swoje niektóre wpisy.
    Dla mnie nie różnią się specjalnie od cytowanych przez ciebie, pełnych nienawiści skierowanej wobec twojej nacji.
    Tyle że ty piszesz generalizując o moim kraju i jego mieszkańcach.
    Czyżby ci wolno było więcej?
    Kali nienawidzić- dobrze.
    Kalego nienawidzić- źle?

    Można by w jednym szeregu postawić Libermana, Mac Caina, Żyrynowskiego, i Chamenei’ego.
    Pod względem ekspresji, nienawiści do jakiejś nacji czy idei, są równi sobie.
    Skrajność poglądów występuje w każdym kraju.
    I każdy ma swoich oszołomów……

  328. „Zgodnie z polityką zoo nie nadano mu żadnego imienia, aby „nie uczłowieczać” zwierzęcia. Ze względów praktycznych pracownicy mówili o tej żyrafie Mariusz (na cześć jednego ze współpracowników). Stosunek ludzi do zwierzęcia w dużym stopniu określany jest przez ogród zoologiczny. ”
    To fascynujacy passus.
    Fascynujacy bo przebywajac ciagle na marginesie rozumu pozwala zastanowic sie jak wygladal pierwszy w ten sposob uczlowieczony (wg enpass. jezyka- gostek) czlowiek , kim byl ten uczlowieczajacy innego „czlowieka ” czlowiek (?) i czy wzgledy jego tez byly praktyczne .. czy raczej ten ktos zapragnal sie komus podlizac .
    Nazywajac cos na cześć kogos nie wiedzac o tym (!?) podlizujemy sie chyba automatycznie ?
    To , ze oddawano w ten sposob komus cześć , nazwano go na cześć kogos , wydaje raczej malo prawdopodobne bo chyba nie bylo w tamtych czasach prezesow a „tym bardziej napewno ” prezesow specjalnej troski .
    Pamietam nie tyle tych … ee te wszystkie Murzyny radosnie merdajace co fakt , ze nikt nie wpadal na pomysl , ze to moze w czyms komus przeszkadzac ( Tuwim)

  329. @Wiesiek59

    „Dla mnie nie różnią się specjalnie od cytowanych przez ciebie, pełnych nienawiści skierowanej wobec twojej nacji.”

    Klamiesz. Lzesz. Twoje ziomy otwarcie gloryfikuja masowe mordowanie milionow Zydow w komorach gazowych. Twoje ziomy otwarcie domagaja sie likwidacji kolejnych milionow Zydow za pomoca bomb atomowych. To ci jakos, pudlu zupelnie nie przeszkadza – tylko se doszukujesz rzekomej „nienawisci” w moich wpisach. Jak na razie ja sie nie obnosze z ludobojczymi pogrozkami ani wie wyrazam radosci z dajmy na to masowego mordowania Polakow w Palmirach czy na Wolyniu.

    Jak zatem widac – klamiesz.

    „Czyżby ci wolno było więcej?”

    Zdaniem twoich ziomali – mnie nie wolno w ogole istniec i oddychac. Twoje ziomy otwarcie zachlystuja sie radoscia z tego, co „wujek Adolf” zdzialal. I nie moga sie doczekac, ze Iran „zrobi porzadek z pejsatymi”, tzn usmierci wszystkich za pomoca bomb atomowych.

    „Można by w jednym szeregu postawić Libermana, Mac Caina, Żyrynowskiego, i Chamenei’ego.”

    Moznaby, pudlu. Tylko raczki masz za krotkie, zeby „Libermana” gdziekolwiek „postawic”.

    „Pod względem ekspresji, nienawiści do jakiejś nacji czy idei, są równi sobie.”

    Klamiesz. Lzesz. Liberman uwaza, podobnie jak ja, ze Zydzi maja prawo zyc i oddychac na tym malenkim kawaleczku pustyni, na ktory ich wypedzono – albo na ktory sami musieli uciekac przed wariacka nienawiscia.

    Twoi kolesie z Iranu (i calkiem sporo twoich ziomow) uwaza, ze Zydow trzeba „zetrzec z mapy” za pomoca bomb atomowych.

    Probujesz tak naklamac, zeby „w jednym szeregu” stawiac ludzi, ktorzy po prostu chca zyc i przezyc – i amatorow ludobojstwa, masowego mordowania, z czystej, wariackiej nienawisci.

    „Skrajność poglądów występuje w każdym kraju.”

    Ale tylko niektore kraje otwarcie obnosza sie z zamiarami dokonania ludobojstwa na hitlerowska skale, wylacznie z wariackiej nienawisci. No i tylko w niektorych krajach mozna otwarcie zachwycac sie hitlerowskim ludobojstwem (” przestałem się dziwić wujkowi Adolkowi, że zapragnął zrobić z tym porządek”) i planami kolejnego ludobojstwa („Powodzienia, Tylko Iran zrobi porządek z pejsatymi. Naród polski liczy na Iran”).

  330. @olborski

    „moze w czyms komus przeszkadzac ( Tuwim)”

    Znaczy Tuwim zalecal, zeby psa nazywac „Murzyn”? Klamiesz.

    Ale najwyrazniej w twoim kraju nikt sie z Murzynami nie cacka:

    „zarnoskóry nauczyciel języka angielskiego ze Skarżyska-Kamiennej został pobity w biały dzień na ulicy. Napastnicy krzyczeli „zaje… cię, bambusie”, a prym w rasistowskich wyzwiskach wiodła 24-letnia kobieta”

    „Wyzywali nas od bambusów, czarnuchów. Zaczęli nas bić, trochę się broniliśmy – mówił nam rok temu czarnoskóry piłkarz LZS Piotrówka. (http://www.tvn24.pl)”

    „Kolejny rasistowski incydent w Strzelcach Opolskich. Grupa chuliganów napadła na lokal, gdzie po meczu, przebywali akurat czarnoskórzy piłkarze LZS Piotrówka. O mało co nie skończyło się wielką tragedią, bo pochodzący z Kamerunu 26-letni Eric Tala został pobity do nieprzytomności i z licznymi obrażeniami, w tym głowy, wylądował w szpiatalu.”

    „Sześciu czarnoskórych piłkarzy LZS-u Piotrówka zostało pobitych przez kibiców Odry Opole”

    Tyle na temat Tradycyjnej Polskiej Goscinnosci.

  331. Nie daje mi spokoju pytanie czyli nurtuje , jakie musialo by byc to zwierze , zeby mozna by bylo je z czystym sumieniem ( w obie strony ) nazwac Jaroslaw ?
    Kot ? To za latwe .. moze jakis pudel ( „To ci jakos, pudlu zupelnie nie przeszkadza” )
    Kot , bo one sa wredne . Znam takiego jednego , na szczescie tylko ze slyszenia w Amsterdamie

  332. JR
    Wyjatkowo Cie zaszczyce .
    Jestes :”albo” wyjatkowo nudnym albo platnym palantem. W tym drugim przypadku jezeli zapomnisz wszystko czego Cie nauczono nie zostanie z Ciebie nic . B.o.

  333. @olborski

    „Wyjatkowo Cie zaszczyce .
    Jestes :”albo” wyjatkowo nudnym albo platnym palantem.”

    Wyjatkowo cie zaszczyce:

    Jestes durnym klamczuchem i totalnym palatntem.

    ” jezeli zapomnisz wszystko czego Cie nauczono”

    Nie wykorzystasz niczego, czego ciebie nauczono – bo nie masz komu dokopac.

    A teraz spadaj.

  334. @byk

    „wierzymy, ale czy to wystarczy?”

    Bardzo wielu ludzi, nie tylko Niemcow, postrzegalo to, co wkleiles (rampa, piece, kominy) wlasnie jako happy-end.

  335. Bar Norte,21:18
    99 %.

  336. folwarkPn, 20:26
    nie wprowadzaj ludzi w blad, Kanada nie ma darmowego wyksztalcenia wyzszego.

  337. Jedwabnego
    mocodawcy przejżeli wreszcie na oczy i dlatego powołali tą kreaturę do egzystencji.
    https://deutsch.rt.com/der-nahe-osten/38500-extremisten-haben-israel-ubernommen/

  338. folwarkPn

    „99 %.”

    Przykro mi ale nie mogę się z tym zgodzić.
    Gdyby tak było to przecież owe dobrodziejstwa czyli „zdrowy system bankowy, darmowe wyksztalcenie wyzsze i powszechną sluzbę zdrowia” byście mieli.

  339. „Włamania do kilku banków skutkiem poważnego ataku na polski sektor finansowy”

    https://zaufanatrzeciastrona.pl/post/wlamania-do-kilku-bankow-skutkiem-powaznego-ataku-na-polski-sektor-finansowy/

  340. radzilowJedwabne
    3 lutego o godz. 11:25

    Poza chamskim, insynuacyjnym językiem, obiektywizmu też nie można ci zarzucić……

    Każdy człowiek jest indywidualnoscią.
    I odpowiada za swoje jedynie czyny.
    Obarczanie go zbiorową odpowiedzialnością za czyny przodków, to aberracja.

    Raczej nikt nie będzie stosował twojej metody oceny.
    I wyciągał wniosków na podstawie twoich wpisów, o całej twojej nacji.
    No chyba że jest dość prymitywnym typem, nie mającym związku nawet z półinteligencją……

    Dostosuj język do otoczenia w którym przebywasz, bo i tak nie przerobisz go na swój obraz i podobieństwo.
    To nie jest wzorzec godny propagowania……

  341. gruby

    3r3 napisał:

    „Postrzegasz wojnę z punktu widzenia ekonomii.
    To całkowicie błędne postrzeganie.
    Wojna jest u naczelnych oparta o emocje wynikające z ujawnienia hierarchii i przeciwstawienia jej obcej hierarchii. Wojny toczymy bo nas to kręci, a zabawa droższa od pieniędzy.”

    To jest blog o ekonomii, więc patrzenie przez okulary ekonomisty na zagadnienia wojny jest tutaj jak najbardziej na miejscu.

    Wojny przez Ciebie opisywane to wojny w afekcie, to konflikty wywoływane przez obrażone indywidua ze zbyt dużym ego. Dzisiejsze wojny planowane są na zimno i są ostatecznością. Schemat podboju stosowany przez świat zachodni wygląda inaczej: najpierw wysyła się pomoc humanitarną, przekupuje lokalną elitę bardzo korzystnymi i bardzo wysokimi kredytami zawierając dwustronne umowy o „wolnym” handlu. Kiedy to nie zadziała destabilizuje się taki kraj organizując w nim i wspierając opozycję, ewentualnie podżegając i wywołując w nim rewolucję (kto finansował „Solidarności” powielacze i farbę przemycane z zachodu ?) a wreszcie na samym końcu angażując armię do dokonania formalnej napaści.

    Jeśli chcesz się dowiedzieć gdzie wojna wybuchnie jutro sprawdź gdzie dziś amerykanie wspierają „dążenia wolnościowe uciskanych społeczeństw”,
    jeśli chcesz wiedzieć gdzie wojna wybuchnie pojutrze zorientuj się z kim Trump zawiera bilateralne umowy handlowe.

    Plastic Tofu zacytował z artykułu tradera:
    „Nowy prezydent USA zdążył już nawet podpisać dekret, zgodnie z którym wprowadzenie nowego prawa jest możliwe dopiero po usunięciu dwóch starych przepisów. Bajecznie proste i wciąż niewykonalne dla każdego kolejnego polskiego rządu.”

    Oczywiście prezydent USA dał dobry przykład i na 10 (na ślepo strzelam, nie liczę wydajności jego drukarki) dotychczas podpisanych dekretów unieważnił 20 dotychczas obowiązujących, nieprawdaż ? Ja wiem tylko o jednym: o skasowaniu pomocy dla NGO które wspierają aborcję. Pozostaje zatem 19 innych edyktów prezydentów USA które Trump unieważnił i skasowaniem których zapomniał się pochwalić. Zapewne przez skromność 🙂

    ===============

    Ktoś ma coś do dodania?

    Gdzie ostatnio bawią jakieś NGO?
    Albo inne „misje humanitarne”?

  342. @Wiesiek58

    „Każdy człowiek jest indywidualnoscią.
    I odpowiada za swoje jedynie czyny.
    Obarczanie go zbiorową odpowiedzialnością za czyny przodków, to aberracja.”

    Serio? Bo dziwnym trafem dziwnym trafem ja i moje dzieci jestesmy kolektywnie odpowiedzialni za jto, ze „zydzi ukrzyzowali Pana Jezusa”. A moje dzieci podobnie. A poza tym ja i moje dzieci odpowiadamy za Wolinska/Morela/Stefana Michnika, za „zydowskich zbrodniarzy z UB”, za „zydokomune”, za „banksterow” i w ogole za caloksztalt. I trzeba z nami „zrobic porzadek”, co twoje ziomy otwarcie zapowiadaja („Tylko Iran zrobi porządek z pejsatymi. Naród polski liczy na Iran.”).

    Dziwnym trafem twoje ziomy sa totalnie zachwycone sposobem, w jaki „wujek Adolf” przeksztalcil twoj piekny kraj w „jednolity rasowo” ((c) twoja rodaczka @Muszynianka):

    ” przestałem się dziwić wujkowi Adolkowi, że zapragnął zrobić z tym porządek”

    „podstawie twoich wpisów,”

    Klamiesz. Lzesz. Pod oczy ci podsuwam wpisy nie „moje”, tylko opinie twoich rodakow. A jesli nadal zamierzasz klamac i lgac, ze ten wasz ukochany Iran ktos „oczernia” – to ponownie pos nos ci podsuwam:

    „„Iran’s new president created a sense of outrage in the west yesterday by describing Israel as a „disgraceful blot” that should be „wiped off the face of the earth”. .. „Israel should be wiped off map, says Iran’s president”
    https://www.theguardian.com/world/2005/oct/27/israel.iran

    „Dostosuj język do otoczenia w którym przebywasz”

    Ja juz od bardzo dawna nie przebywam w takim otoczeniu, w ktorym tacy jak ty moga mi cos _kazac_, specu od Sorosow i Rotszyldow.

    „To nie jest wzorzec godny propagowania…”

    Wiem, wiem. Wzorzec godny do propagowania to na przyklad Korczak. Malo ze sam poszedl do gazu to jeszcze gromadke dzieci do gazu zaprowadzil. Takich to sie lubi.

    Gorzej z takimi, co zyja i oddychaja. Takim to sie by chcialo dokopac – i liczy sie na Iran:

    „moze Iran zrobi porządek z tą pejsatą zarazą, tylko jak tam będzie wojna to ten cały ,,waleczny” naród pojawi sie w Polsce przecież zdradek już rozdaje im polskie paszporty!!!!!”

    „To jest żałosne, ile Polacy wycierpieli przez Żydów a oni nie potrafią nawet przeprosić. Dlatego liczę że Iran zrobi porządek z pejsatymi lichwiarzami oraz że Amerykanie obudzą się i zrobią porządek u siebie z tym dziadostwem.”

    Przynajmniej twoi rodacy wypowiadaja sie szczerze i od serca.

  343. @zakalec

    …znowu napackal ..nem z jakiegos cajtungu.

    Zawsze to przyjemnie popatrzec, jak dobrzy i szlachetni Niemcy ucza zlych Zydow etyki.

  344. Jedwabny
    RT , to żaden „niemiecki cajtung” jak insynuujesz , ale rosyjski organa rządowy, a wiec twoi mocodawcy .

  345. PO OWOCACH ICH POZNACIE!
    To naczelna zasada, którą daje nam Ewangelia. Współpraca z Rosją (ZSRR), to czas PRL-u, a dla mnie przeciętnego zjadacza chleba owoce PRL-u są już (dopiero od niedawna!) oczywiste, są one słodkie i pożywne. Wyrosło na nich wiele wspaniałych i zdrowych pokoleń ludzi wykształconych, mądrych, takich, co to nie znali jarzma kapitalizmu, knuta oprawców, dominacji pana i plebana. Nie wiedzieliśmy, co to lęk przed utratą pracy i bezrobociem, przed bezdomnością, nierównością klasową (finansową), głodem, komornikiem czy brakiem opieki lekarskiej. Przybywało nas po pół miliona rocznie!

    A obecne owoce współpracy z Zachodem, tak wyczekiwanym Zachodem są wbrew naszym oczekiwaniom… zgniłe, ba, są cuchnące! (tu naprawdę dłuuugo należałoby mówić o całej tej lewackiej kolorowej zgniliźnie, genderyzmie, globalizmie, banksterce, lichwie etc, etc.., o całej tej deprawacji, dewiacji i degradacji zwłaszcza naszej duchowości i kultury, o tych wszelakich „dobrach”, których doświadczamy)
    Ameryka zaś jest dokładnie taka, jaką przedstawiały ją jeszcze PRL-owskie media i propaganda, co samo w sobie jest zdumiewające! (tu szkoda mi języka strzępić na inwektywy określające USA, a w zasadzie Usrael, wielu to robi znacznie lepiej ode mnie, a i sam Jabłonowski także)
    ============

    Takie zgrabne podsumowanie, znalezione w sieci…..

  346. @zakalec wkleja rozne rewelki, ktorych chyba sam nie rozumie. To co ponizej to wklejone przez @zakalca wlasnie. Jakby rozumial to by przeciez sobie sam w kolano nie strzelal:

    „Sie ist Muslimin und wohnt in einem Kibbuz – und bei den Neuwahlen in Israel kandidiert Anett Haskia für eine rechte Siedler-Partei.

    Anett Haskia hat in den vergangenen Wochen viel Zeit darauf verwendet, darauf eine Antwort zu liefern – in Ansprachen, Interviews und ihren Social-Media-Kanälen. Einen Satz wiederholt sie öfter als alle anderen, vielleicht, weil er so schwer zu glauben ist: „Ich bin stolze Zionistin.“ Auf Facebook schreibt sie: „Ich unterstütze das ‚Jüdische Haus’, weil es zionistischer ist als alle anderen Parteien.“

    Anett Haskia lebt sie in einem jüdischen Kibbuz, sie ist geschieden und arbeitet als Friseurin. Sie habe immer davon geträumt, Ärztin zu werden, sagte sie in einem ihrer Interviews, doch ihr Vater verbot ihr das Studium. Bis heute habe sie ihm das nicht verziehen. An der israelischen Kultur schätze sie vor allem eins: „Die Freiheit. Niemand sagt mir, was ich zu tun habe.“

    Arabische Abgeordnete werfen Haskia vor, sich den Nationalisten aus purem Geltungsdrang anzudienen. Doch sie hat den denkbar stärksten Beweis geliefert dafür, dass sie ihren Patriotismus ernst meint: Ihre drei Kinder dienen in der israelischen Armee, freiwillig. Dabei sind Muslime in Israel vom Wehrdienst befreit”

    @Zakalec wprawdzie sie kiedys do rajchu na azyl i auszwajs zalapal – ale po ichniemu najwyrazniej do dzis nie szprecha. Opanowal jednak nielatwa obsluge klawiszy Crtl-C/Ctrl-V.

  347. @Wiesiek59 nafajdal

    „(tu szkoda mi języka strzępić na inwektywy określające USA, a w zasadzie Usrael ”

    Szkoda strzepic jezyka na inwektywy okreslajace gostka, ktory nawoluje do nienawisci w systemie 24/7 (Usrael/Soros/Rotszyld). Wystarczy to, co hejter nafajdal – spuscic z woda.

  348. @wiesiek59
    16:25

    Jerzy Urban by tego nie wymyslil …..a moze kto to inny napisal?

  349. Na liscie bestsellerow amer.Amazons nr 1 to „1984” Georga Orwella a takze ksiazka Sinclaira Lewisa „It can´t happen here” z 1935 r. Orwell, sympatyk Labour, napisal te
    ksiazke (smiertelnie chory na TBC) w okresie kiedy Wielka Brytania po wojnie przezywala kryzys ekonomiczny, chroniczny brak artykulow spozywczych i doslownie wielu Brytyjczykow cierpialo biede. Wowczas istnialo realne zagrozenie, ze duza czesc spoleczenstwa z entuzjazmem moze ptzyjac totalitarne idee jako „quick fix”. Faszyzm juz byl przerobiony. ZSRR byl wowczas w koncowej fazie II wojny swiatowej bardzo atrakcyjny, oczywiscie niezasluzenie ale to bylo jeszcze daleko do nowych pomyslow
    totalitarnej lewicy – zmienilo sie to po tzw. praskim przewrocie 1948 roku (wtedy powstalo dzielo Orwella „1984”).
    Jezyk decyduje o naszych mozliwosciach myslenia. Niegdys mowil Wittgenstein, ze granice mego jezyka sa takze granicami mego swiata. I tak funkcjonowala propaganda zarowno sowiecka jak i nazistowska.
    Victor Klemperer, niemiecki lingwista, autor dziennikow „LTI” (1947) o jezyku Trzeciej Rzeszy, ktorych Orwell nie znal ale mysli obu bardzo ze soba koresponduja. Obaj sa zgodni co do tego, ze walka propagandy o jezyk jest dosc czesto roztrzygajaca o tym co
    mozna myslec i mowic.
    Do powyzszego zgadnienia George Orwell powraca w swoich pracach, zwlaszcza w esejach. „Wspolczesny jezyk polityczny to duzej mierze sprawa obrony tego co jest nie do obronienia” („Politics and the English language”, 1946). Doskonale autor wiedzial o znaczeniu posiadania wladzy nad wlasnym jezykiem, bowiem nie zawsze to samo slowo,
    jakiego wydzwiek odczuwalismy lat temu dziesiec mozna odbierac dzisiaj.

  350. radzilowJedwabne
    3 lutego o godz. 16:34

    Nie znam się na koprofagii, wielbiciele fekaliów też mnie nie ekscytują….
    Ale, takie obsesje możesz przecież leczyć?
    Czy tez w twoim kraju za drogo cię by to kosztowało?
    Firma nie pokryje kosztów?

  351. ozzy
    3 lutego o godz. 18:01

    W następnym wpisie, odniosłeś się do propagandy i języka jako sposobu opisu świata.
    Czego nie nazwiesz, tego nie ma……

    Notka z jakiegoś blogu- zgodna zreszta z moimi obserwacjami- odnosi sie właśnie do tego.
    27 lat propagandy sukcesu, grzmienia o przewadze kapitalizmu nad socjalizmem, od lat chyba 60, triumf wolności, opluwanie dorobku przemysłowego i kulturowego PRL.
    No i straciliśmy związki zawodowe, służbę zdrowia, tanie wczasy, jednolity system szkolnictwa.
    I co najważniejsze- więź społeczną…..

    Porównaj stosunki międzyludzkie w Szwecji i Polsce.
    Rozdźwięk jest dość spory.
    I będzie się powiększał.
    Dzięki takiej propagandzie właśnie, w Polsce człowiek człowiekowi zaczyna być wilkiem…..

  352. ozzy

    „Wspolczesny jezyk polityczny to duzej mierze sprawa obrony tego co jest nie do obronienia”

    To optymistyczna myśl.

  353. @Wiesiek59

    „Porównaj stosunki międzyludzkie w Szwecji i Polsce.”

    Roznice sa dosyc istotne:

    – W Szwecji nie odnotowano przypadkow zapedzenia „zydkow” do oblanej nafta stodoly i podpalenia tejze, celem „zrobienia porzadku” z „zydkami” i przejecia „mienai pozydowskiego”

    – Szwecja nie zerwala stsunkow dyplomatycznuch i handlowych z Izraelem po wojnie szesciodniowej, w charakterze kary za to, ze „zydki” nie daly sie „zepchnac do morza”

    – Szwecja nie rozpetala cuchnacej antysemickiej czystki etnicznej w koncu lat 60-tych, celem pozbycia sie resztek „zydkow”-niedobitkow

    – W Szwecji zadna formacja polityczna nie uzywala kastetow, szpandryn, okutych palek ani zyletek celem zniechecenia studentow-Zydow do uczeszczania na zajecia

    – W Szwecji zadna formacja polityczna nie uzywala kastetow, szpandryn, okutych palek ani zyletek celem wyegzekwowania bojkotu gospodarczego, zgodnie z haslem „nie kupuj u zyda”.

    Po co brunatne hejterstwo podpiera sie Szwecja – zrozumiec trudno. Brunatne hejterstwo ma przeciez swoj ukochany Iran, gdzie takze nie lubi sie Rotszyldow, Sorosow i Zuckerbergow.

  354. radzilowJedwabne
    3 lutego o godz. 19:56

    wybacz, ale g… obchodzą mnie stodoły sprzed lat 70…..
    albo twoje jednostkowe, indywidualne traumy,
    Minęły trzy pokolenia, żyjemy w innych realiach.
    Średnio mnie również obchodzą winy dziadków, czy rodziców.

    Tym bardziej, że uciekli spod kos, orczyków i sierpów z Wołynia.
    Nie mam tez pretensji do obecnych Ukraińców za przeszłe czasy.
    Choć nie wszyscy zdążyli…..
    Interesuje mnie teraźniejszość.

    Szwecja ma niewiele, ale własnych szkieletów w szafach z tamtych lat.
    Nieco innych co prawda niż nasze.
    Takie same szkielety wyprowadzić można z szaf każdej nacji europejskiej.

    Twoje namolne pieprzenie zaczyna mnie w..wiać.
    Budować poczucie winy możesz zacząć u kogokolwiek, najlepiej mniej zorientowanego w historii swiata.

  355. @Bar Norte

    „To optymistyczna myśl.”

    Mysl nie jest nowa.

    A aneksie do powiesci „1984” Orwell dokonuje analizy pojec „nowomowy” oraz „myslozbrodni”. Uczeni, ktorzy zajmuja sie w fikcyjnej orwellowskiej przyszlosci inzynieria spoleczna. maja ambitne cele. Za przyklad moze zlusyc amerykanska deklaracja niepodleglosci. Dzialania inzynierii jezykowej i spolecznej maja doprowadzic do sytuacji, w ktorej w ogle nie na sie prztlumaczyc w/w deklaracji na Newspeak inaczej niz jednym slowem „thougtcrime” (zakladam, ze po polsku to odp „nowomowa” i „myslozbrodnia”).

    Siegajac do Boy’a-Zelenskiego – „gdzie zatraca sie pojecie / tam i sama rzecz umiera”. Nota bene – podpieranie sie cytatem z Boy’a to chyba wlasnie myslozbrodnia?

    Posluze sie przykladem: jesli ktos by sprobowal uzyc okreslenia „usunac ciaze”, to by tym samym popelnil myslozbrodnie. Nie ma czegos takiego jak „usuniecie ciazy”, zdarzaja sie natomiast zbrodnicze przypadki Mordowania Dzieci Nienarodzonych.

  356. Bar Norte ,19:52
    Mad Donald otrzymal caly aparat polityczny od oligarchy o wiekszych zyskach niz Soros i Buffet.
    Robert Mercer finansowal przedtem skrajnego religianta Teda Cruza.
    https://www.youtube.com/watch?v=uQUkaEVe7II

  357. W ZOO w Iraku przez miesiąc nikt nie karmił zwierząt. Przeżyły tylko lew i niedźwiedź [ZDJĘCIA]
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114871,21330612,w-zoo-w-przez-miesiac-nikt-nie-karmil-zwierzat-przezyly-tylko.html#TRNajCzytSST
    ==========

    Karny by nie zabrakło.
    Zacząłbym od Busha jako pierwszego sprawcy.
    Kolejni, jako karma…..

  358. Wiesiek59

    „wybacz, ale g… obchodzą mnie stodoły sprzed lat 70…..”

    No prosze, jak to-to g..nem chlusta. A dopiero co sie zarzekalo, ze nie zna sie na „koprofagii” i na „fekaliach”. Niby sie „nie zna” – ale g..nem chlusta ze hej.

    „Minęły trzy pokolenia, żyjemy w innych realiach.”

    Zgadza sie, twoj piekny kraj jest juz od dawna judenrein jak u Adolfa na urodzinach. Tak wiec ludobojcze hejterstwo nawoluje do nienawisci globalnej. I drze ryjki na temat Rotszyldow/Sorosa/Zuckerberga/Usraela. Brunatne hejterstwo marzy o tym, zeby doprowadzic do jakiejs Treblinki 2.0. I poklada nadzieje w Iranie.

    A wracajac do wypowiedzi o tym, ze „g… obchodzą mnie stodoły sprzed lat 70…” – to zaszlosci sprzed 70 lat jakos bardzo interesuja twoich ziomali, pod warunkiem oczywiscie, ze mozna dokopac „pejsatym”. Jak sie rozpisuje wnioski o ekstradycje i Europejskie Nakazy Aresztowania pod adresem Morela, Wolinskiej czy Stefana Michnika, jak sie hejtoli i nakreca nienawisc w systemie 24/7 na temat „zydowskich zbrodniarzy” ktorzy jakoby „mordowali polskich patriotow” w „UB” – to znaczy, ze wydarzenia sprzed lat bardzo, ale to bardzo obchodza. Oczywiscie obchodza tylko wtedy, jesli sie komus wydaje, ze „dokopie pejsatym”.

    „Nie mam tez pretensji do obecnych Ukraińców za przeszłe czasy.”

    No pewnie ze nie. Do Niemcow tez nie („Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”). Pretensje to masz wylacznie do Rotszyldow, Sorosow, Zukerbergow, Rapaportow i Szechterow – ze darnie jedne zyja i oddychaja. Jak nie walniesz czegos o „rotszyldach” to o „sorosie”. Albo o „USraelu”.

    „Twoje namolne pieprzenie zaczyna mnie w..wiać.”

    No to masz przegwizdane, bo twoje jejtolenie na temat Rotszyldow, Sorosow, Zukerbergow i „USraela” nadal bedzie komentowane.

  359. @wiesiek59

    „Zacząłbym od Busha jako pierwszego sprawcy.”

    No pewnie.

    Ale po pierwsze – nie masz wizy.

    Po drugie – z porzadnym argumentem do samolotu nie wpuszcza.

  360. @Wiesiek59

    „27 lat propagandy sukcesu, grzmienia o przewadze kapitalizmu nad socjalizmem, od lat chyba 60, triumf wolności, opluwanie dorobku przemysłowego i kulturowego PRL.
    No i straciliśmy związki zawodowe, służbę zdrowia, tanie wczasy, jednolity system szkolnictwa.”

    Glupiutkie to hejterstwo.

    Z jednej strony obnosi sie z zachwytami na temat PRL – jak to w PRL bylo doskonale i wspaniale.

    Z drugiej strony – jednoczesnie – obnosi sie z cuchnacym hejtem na temat „zydokomuny”, „zydowskich zbrodniarzy” itp za to, ze rzekomo „zydokomuna” zainstalowala ten wlasnie PRL.

    Oczywiscie to juz nie na male rozumki hejterkow, ze sami sobie przecza.

  361. @folwark

    „Bar Norte ,19:52
    Mad Donald otrzymal caly aparat polityczny od oligarchy o wiekszych zyskach niz Soros i Buffet.
    Robert Mercer finansowal przedtem skrajnego religianta Teda Cruza.”

    Przechlapane.

    Jakby wygrala Hillary – to by bylo zle i niedobrze.

    A jak wygral Trump – to jest niedobrze i zle.

    Tak zle – i tak niedobrze,

    Mozna oczywiscie pokladac nadzieje w Iranie, ze „zrobi porzadek”.

    Jest nawet przyslowie o nadziei.

  362. jako lekture uzupelnijaca (zapewne znana wiekszosci) polecam prace Jakuba Karpinskiego „Mowa do ludu. Szkice o jezyku polityki” (Puls, Londyn 1984) – dosc bogaty wybor prasowej propagandy PRL z marca 68.

    ; )
    a na pozny wieczor: rewizjonisci niemieccy zapieli z radosci, czyli swoj swojego zawsze znajdzie (tow.Wieslaw)
    https://www.youtube.com/watch?v=Godb2tIffrk

  363. xmax ,13:56
    Ma Pan racje, nawet tanie uniwersytety w Kanadzie kosztuja 3 tysiace dolarow za semestr.

  364. @ozzy

    „jako lekture uzupelnijaca ”

    A ja jako lekture uzupelniajaca dla ciebie polecam to, co sie obecnie lansuje jako historie:

    „Żydzi w bezpiece …Piotr Gontarczyk … Żydowska Nadreprezentacja w UB była konsekwencją nadreprezentacji w ruchu komunistycznym przed wojną … W Komunistycznej Partii Polski „aktyw” w większości składał się z osób pochodzenia żydowskiego, które na przykład w tak zwanej technice (drukarnie, łączność kurierska itp.) stanowiły ok. 75 proc. członków. Wyraźna nadaktywność osób pochodzenia żydowskiego w ruchu komunistycznym … Wielu z nich urosło do symboli stalinowskiego systemu represji i zbrodni. Należą do nich Mieczysław Mietkowski (Mojżesz Bobrowicki), Salomon Morel, Roman Romkowski (Natan Grynszpan-Kikiel) czy Józef Różański (Goldberg) – psychopatyczny oprawca … Sytuacja zmieniła się po 1956 r., kiedy sekretarzem partii ponownie został Władysław Gomułka”

    Jak widzisz – Gomulka byl cacy i oki, Gomulke sie chwali. PRL jako taki tez sie chwali, nawet na tym blogu, bo „dorobek przemysłowy i kulturowy PRL.
    związki zawodowe, służbę zdrowia, tanie wczasy, jednolity system szkolnictwa.” PTL tez byl chyba cacy i oki, zli byli tylko Zydzi, bo „reprezentowali” „stalinowski system represji i zbrodni”.

  365. ozzy:
    Musisz miec powazne nieprzezwyciecone traumy psychologiczne, jezeli wracasz do Marca raz za razem.
    Jezeli analizujesz jezyk polityczny Marca 1968 zanalizuj jezyk twojej ukochanej GW z okresu wojny irackiej 2003 i poczatkow konfliktu ukrainskiego. Tylko zdabadz sie na odrobine uczciwosci i zdrowego rozsadku jak na profesora szwedzkiego uniwersytetu przystaje.

  366. folwarkPn

    „Mad Donald otrzymal caly aparat polityczny od oligarchy ….”

    Rozmiem pańską sugestię.

    Tym niemniej, moim zdaniem, ten cały aparat polityczny nie powinien mieć większego wpływu na decyzje ludzi, którzy wiedzą czego chcą.
    Ten aparat jest skuteczny jedynie w przypadku społeczności rozbitej, która nie wie czego chce. Ten aparat może politycznie ustawiać tylko takich ludzi.

    A pan wcześniej napisał, że 99 procent Amerykanów wie czego chce. W tym przypadku „zdrowego systemu bankowego, darmowego wyksztalcenia wyzszego i powszechnej sluzby zdrowia”.

    Tak więc pozwolę sobie powtórzyć, że gdyby w tak zdecydowanej wiekszości wiedzieli czego chcą to by to sobie po prostu wzięli – olewając ten cały polityczny aparat od oligarchów.
    Jesli nie drogą wyborczą to przemocą.

  367. @PA2155

    „yk twojej ukochanej GW ”

    Gostek,

    o GW czepiasz sie ludzi, ktorzy z twojego pieknego kraju zostali wypedzeni na pare dziesiecioleci, zanim w ogole ta GW zaistniala.

    „Ukochana” to jest GW przez swoich czytelnikow. I swoich redaktorow. Mowiac krotko – przez mieszkancow twojego pieknego kraju.

    Wyglada zatem, ze czepiasz sie o „GW” nie tych, co trzeba. Nie pasi? To nie kupuj! Nie pasi? To se bojkotuj. Albo costam.

    Jesli jednak usilujesz sie przyswiergolic z zalami za „GW” do ludzi, ktorych przepedzono wiele lat, nim ta „GW” powstala, to robisz z siebie… kogos nie bardzo madrego, ujmujac rzecz delikatnie.

  368. Antysemicka Szwecja.
    Za „Wprost” z sierpnia 2009:
    „Przedstawiciele władz Izraela ze wzburzeniem zareagowali na artykuł w szwedzkim dzienniku „Aftonbladet” sugerujący, że armia izraelska zamieszana jest w handel organami pobranymi od zabitych Palestyńczyków.
    …Rasistowska publikacja
    „Zaprotestowaliśmy przeciw temu artykułowi podczas spotkania z ambasador Szwecji w Izraelu Elisabet Borsiin Bonnier” – powiedział rzecznik izraelskiego MSZ Jigal Palmor. Określił publikację jako rasistowską… Wiceminister spraw zagranicznych Izraela Daniel Ajalon zażądał od rządu szwedzkiego, by potępił artykuł i określił go jako bezpodstawny.
    Handel za przyzwoleniem władz
    Według „Aftonbladet”, który ma największy w Szwecji nakład, nielegalny handel organami odbywał się za przyzwoleniem władz izraelskich. Publikację opatrzono zdjęciem martwego mężczyzny – Palestyńczyka, na którego klatce piersiowej widoczny jest szew chirurgiczny, prawdopodobnie pozostałość po sekcji zwłok. Inne zdjęcie pokazuje młodych ludzi rzucających kamieniami. Na kolejnym figuruje Levy Izhak Rosenbaum, nowojorczyk oskarżony o próbę nielegalnego kupienia nerki od obywatela Izraela w celu sprzedania jej pacjentowi z USA za 160 tys. dolarów.
    Bostrom opisuje niedobór organów do przeszczepów w Izraelu i wspomina, że w 1992 roku rząd tego kraju rozpoczął kampanię, by pozyskać dawców. „W tym samym czasie, gdy trwała kampania na rzecz organów, znikali młodzi Palestyńczycy. Pięć dni później, nocą, dostarczano ich do ich wsi – martwych i rozkrojonych” – pisze Bostrom. Cytuje przy tym rzecznika armii izraelskiej, który przeczy tym oskarżeniom i mówi, że Palestyńczycy zabici przez armię izraelską rutynowo poddawani są sekcji zwłok. …

    Opisując reakcje izraelskie agencja Reutera zauważa, że w tym kraju często krytyka ze strony Europy dotycząca polityki wobec Palestyńczyków odbierana jest jako wyraz antysemityzmu…. Przedstawiciele władz i komentatorzy przywołali historyczne zarzuty wobec krajów europejskich i w szczególności Szwecji, w tym jej neutralność wobec hitlerowskich Niemiec w czasie II wojny światowej. Jako „szwedzką produkcję” i „pornografię nienawiści” określił publikację przedstawiciel MSZ Jossi Lewi.”

  369. stoja obok,zaciskaja prawe rece i patrza w strone kamer
    boss znad bosforu: garnitur – ciemny braz, koszula – biel, krawat – soczysta czerwien(ten z flagi narodowej)
    szeryfowa: wdzianko – malwa z odcieniem niebieskim, guziki – macica perlowa;

  370. Jedwabny Kominiarczyk.
    Ty jak zawsze pelen belkotu nie na temat. Radze wizyte u dobrego psychiatry, dopoki nie za pozno.

  371. kazdy ma swoje problemy: islandia narzeka na 500 lat okupacji dunskiej;

  372. @PA2155

    „belkotu”

    Spoko, specu od bredni.

  373. istnieje zdecydowana przewaga hejtu w internecie;

  374. byk

    „boss znad bosforu: garnitur – ciemny braz, koszula – biel, krawat – soczysta czerwien(ten z flagi narodowej)”

    Ale na fotkach z szeryfową wyglądał na znudzonego.

  375. @legat

    „Według „Aftonbladet”, który ma największy w Szwecji nakład, nielegalny handel organami odbywał się za przyzwoleniem władz izraelskich. ”

    Zgadza sie. W efekcie Szwecja zerwala stosunki dyplomatyczne i handlowe ze zlym i niedobrym Izraelem, oglosila bojkot izraelskich towarow, nakazala mieszkancom-Zydom noszenie pasiakow z zolta lata, a potem zapedzila wszystkich za kolczaste druty….

    czy jednak nie zerwala i nie zapedzila? Bo ja jakos o tym nie slyszalem. A w takim razie pieprzysz jak potluczony. W twoim kraju hejterskich artykulow, oskarzajacych „zydow” o wszelkie mozliwe zbrodnie i podlosci, sa setki. W Szwecji ukazal sie jeden. Slownie jeden. A gazetka, o ktorej ..rzysz, zyskala sobie ksywke „Antisemitbladet”.

  376. Jedwabny Kominiarczyk
    Czy mam spuscic wode po twoim komentarzu.

  377. radzilowJedwabne
    3 lutego o godz. 20:37

    Słuchaj koprofagu,,,,

    Żyjemy tu, i teraz.
    Konkretni ludzie, wymienieni z nazwiska, kształtują naszą rzeczywistość.
    I niestety, są to Sorosy, Sachsy, Rotszyldy……
    Kształtując świat według własnych wizji, raczą nie zauważać jego mieszkańców……
    Jak myslisz, interesuje ich mierzwa ludzka?
    Na której zresztą można zrobić miliardowe interesy?

  378. @legat

    „Opisując reakcje izraelskie agencja Reutera zauważa, że w tym kraju często krytyka ze strony Europy dotycząca polityki wobec Palestyńczyków odbierana jest jako wyraz antysemityzmu…. ”

    Rzecz ciekawa, ze jak twoje ziomy wzdychaja do tego, zeby Iran „zrobil porzadek z pejsatymi” za pomoca bomb atomowych – to tym twoim ziomom jakos zwisa zwiedlym kalafiorem fakt, ze w takim wypadku twoi ukochani „palestynczycy” zostaliby odparowani tak samo jak Zydzi. Nawet bratni Iran nie wymyslil jeszcze takich bomb atomowych, zeby zabijaly tylko Zydow.

  379. @Wiesiek

    „Słuchaj koprofagu,,,,”

    Wal sie, prymitywny durny chamie.

    „Żyjemy tu, i teraz.”

    Ano masz prze..ne, bo tu i teraz zyja takze ci, ktorych nie lubisz.

    „Konkretni ludzie, wymienieni z nazwiska, kształtują naszą rzeczywistość.
    I niestety, są to Sorosy, Sachsy, Rotszyldy…”

    Rozumiem, ze to boli. Chodza sobie cali, zdrowi i nieprzerobieni na mydlo. I zebys sobie ryjek zdarl od hejtolenia w systemie ciaglym – to zadna Treblinka 2.0 od tego nie zaistnieje.

  380. norte:
    miodowe miesiace minely(tak, tak, to juz rok jak szeryfowa padla przed nim na kolana), a drobne wniesione w posagu dawno wydane (pucz, i.t.d.), wiec z czego tu sie cieszyc?
    ;

  381. @legat

    „Publikację opatrzono zdjęciem martwego mężczyzny – Palestyńczyka, na którego klatce piersiowej widoczny jest szew chirurgiczny, prawdopodobnie pozostałość po sekcji zwłok. ”

    Gostek, to wasz prezydent, Pani premier, ministrowie – wiedzac o tym wszystkim – jezdza do zbrodniczego kraju, ktory „morduje Palestynczykow” celem „pozyskania organow”? I licencje od nich kupuja? I mowia o „wspolnych wartosciach”? No zgroza! Ze Zydy zle i niedobre a nawt jeszcze gorsze, to „wszyscy wiedza” – ale ze Jego Ekscelencja Pan Minister??

    „Minister Macierewicz w Izraelu. „Mamy nie tylko wspólne wartości, ale też wiele wspólnych celów”. ,,, ”

    „Polska i Izrael mają nie tylko wspólne wartości, ale też wiele wspólnych celów w dziedzinie bezpieczeństwa. Bezpieczna Polska to bezpieczna Europa, której ład jest dzisiaj zagrożony rosyjską agresją na Ukrainę i okupacją części terytorium tego kraju. Wysiłki na rzecz bezpieczeństwa musimy postrzegać w kategoriach długoterminowych.
    Ministrowie obrony poruszali w trakcie rozmów także kwestie związane z kryzysem migracyjnym i obecną sytuacją w Syrii.”

    Czy ten wasz Pan Minister nie wie, ze wredne syjonisty „kradna organy”??

  382. @PA2155
    „yk twojej ukochanej GW ”

    Facet,

    o GW czepiasz sie ludzi, ktorzy z twojego pieknego kraju zostali wypedzeni na pare dziesiecioleci, zanim w ogole ta GW zaistniala.

    „Ukochana” to jest GW przez swoich czytelnikow. I swoich redaktorow. Mowiac krotko – przez mieszkancow twojego pieknego kraju.

    Wyglada zatem, ze czepiasz sie o „GW” nie tych, co trzeba. Nie pasi? To nie kupuj! Nie pasi? To se bojkotuj. Albo costam. Jesli jednak usilujesz sie przyswiergolic z zalami za „GW” do ludzi, ktorych przepedzono wiele lat, nim ta „GW” powstala, to robisz z siebie idiote.

  383. delaicyzacja postepuje w szybkim tempie, jeszcze pare lat i bedzie tak jak w polsce – krolestwo;

  384. na big donalda mozesz pluc ile wlezie, ale na bossa jakos sie nikt nie kwapi (niemcy);

  385. ta kwasna mina, to dlatego, ze czterdziestu oficerow armii, ktorzy wystapili o azyl w rfn, szeryfowa nie oddala;
    pamietacie blokade bazy nato w incirlik latem u.r.?

  386. byk

    Jeszcze wracając do:

    „boss znad bosforu: garnitur – ciemny braz, koszula – biel, krawat – soczysta czerwien(ten z flagi narodowej)”

    Tu media tzw „narodowe” piszą, że Erdogan celowo kazał postawić w tle tej fotki trzy, po byku, flagi tureckie i jedną maleńką niemiecką.
    Interpretują to jako celowy afront.

  387. I nie tylko kradną, bo chodzi też o pewną mentalność:
    https://www.youtube.com/watch?v=9NPQC-ZIvbo
    Na temat Solomona Dweka, który zgodził się zeznawać, w ” The Jewish Week” poinformowano, że niejaki Sam Hirsch, były członek stanowego parlamentu, przedstawiciel żydowskiej brooklyńskiej dzielnicy Borough Park, powiedział w żydowskim programie radiowym, , że Solomona Dweka powinna spotkać “zasłużona kara wobec przyjęcia roli donosiciela, określanego przez prawo Halachy jako Moser.” “Osoba ta powinna była być zabita.” Tak uważa lokalny żydowski polityk – ty też?

  388. wtedy chodzily sluchy, ze wielu zolnierzy, na wiesc o czystce, tam wlasnie ucieklo;

  389. norte:
    zemsta nietoperza; to straszny wsiok, big donald to przy nim obama;

  390. a donald the little stoi na czele europy!
    ludzie! znowu przechodzimy do historii 🙂

  391. setki tysiace towarzyszow wieslawow prze teraz przez fora i blogi po kielbase najwieksza, a cena jej czterdziesci i cztery;

  392. byk

    Recept miał burzliwą młodość. Wychował się w portowej dzielnicy, potem pracował jako doker. No i jak wspominają odznaczał się krewkim charakterem i wdawał się w liczne bijatyki.
    Kres połozyło temu nagłe nawrócenie religijne (islam). Tak wkroczył na scieżkę polityki.
    Teraz nie musi już sam bić bo inni biją za niego.

  393. No i dobrze, że wierzymy w happy end

    W PRL-u różnie było z uprawianiem tego seksu, jedni uprawiali – a jakże, i teraz się z tym nie kryją, żeby nie powiedzieć – obnoszą, reszta – jak to Polacy – nadal siedzą w podziemiu, i co? PRL zakończył się happy endem. Komunistów na drzewach nie powieszono (zamiast liści). Sztandar wyprowadzono na czas, przyszła wiosna, soki puściły, pąki neoliberalne pękły i po latach mówiono nawet, że jest zielono …

    I jak nie wierzyć, że dobra zmiana nie zakończy się szczęśliwie. A będzie co kroić, przewód pokarmowy i układ wydalania, i trzustkę, która odpowiada za metabolizm, czyli przemianę materii. Przemiana materii ma być zrównoważona, wzrost organizmu ma być odpowiedzialny – czy żyrafa, pardon, dobra zmiana da radę? Jakiej właściwie płci jest dobra zmiana, bo od płci zależeć będzie jej przeżycie. Z genderowych studiów nad zachowaniem wynika, że raczej jest płci brzydkiej, że tak powiem, nawet broszka tego nie przysłoni. Cóż tu dużo prognozować, znajdzie się weterynarz, zwabi dobrą zmianę kawałkiem żytniego chleba i pif paf. Happy end. Tylko takiego sensu się dopatruję i żadnego okrucieństwa.

  394. rJ; 15:30 pisze.

    …………..dziwnym trafem ja i moje dzieci jestesmy kolektywnie odpowiedzialni za jto
    ze zydzi ukrzyzowai Pana Jezusa……………………….

    No wlasnie, tego nigdy nie moge zrozumiec w czym rzecz,przeciez swoi ubili
    swojego i to Polakow w ogole nie powinno obchodzic.
    Polacy zamiast trzymac sie korzeni i wiary swoich przodkow przyjeli wiare jakiegos
    oblakanego i chorego psychicznie Zyda Jezusa ktory im obiecal zycie pozagrobowe
    czyli niebo.Ten genialny protoplasta naszego blogowego rJ; stworzyl
    najgenialniejszy geszeft w historii ludzkosci i od tego czasu najlepiej sprzedajacym
    sie towarem jest wyimaginowany bilet do raju.
    Polacy i Polki,stuknijcie sie w ten durny zakuty leb,przeciez z tamtej strony
    jeszcze nikt nie wrocil i nie powiedzial jak tam jest.

  395. „Trump realizuje obietnice wyborcze”????

    Give me a break. Trump wydaje dekrety jak z karabinu maxima, twitty wysyła na ogół z rana, coś komentuje, chełpi się tym co zrobi, dwa tygodnie chaosu to jest jego osiągnięcie. Wszyscy, od wrogów i przeciwników, po sojuszników, którzy zastanawiają się czy już nie stali się wrogami, oraz tych, którzy czekają kiedy oni się staną, niepewnością zaciągnęła się ziemia od Teheranu po Londyn i Mexico City, od Władywostoku po Vancouver i Tokio. To dopiero dwa tygodnie minęły, a czuje się jakby ze dwa kwartały. Tymczasem wskaźnik akceptacji/poparcia Trumpa faktycznie jest 44, najniższy w historii, tylko Ronald Reagan miał tak niskie poparcie, tj. 51 procent. ale Trump ma go prześcignąć, nie wiadomo tylko w czym, jak i dlaczego.

    Jak twierdzą analitycy, Trump jako prezydent, ale tak samo jak w kampanii wyborczej i jeszcze dawniej, stosuje cztery proste wskazówki:
    1 – świadomie kłamać i oszukiwać prosto w oczy,
    2 – oczerniać swoich przeciwników robiąc z nich karykatury,
    3 – zalewać media swą bombastyczną osobą,
    4 – przenigdy nie przestawać przestrzegać tylko tych trzech wskazówek.

    Pomijając kiwkę Trumpa, co on takiego zrealizował ze swych obietnic. Nie zamknął Hillary do kicia, nawet nie ma o tym mowy. Nie zbudował muru z Meksykiem, nawet nie wiadomo, czy Kongres da na to forsę. Nie zakazał muzułmanom wjazdu do USA, bo to co zrobił to była namiastka zakazu, która wprowadziła kilka dni zamieszania w terminalach lotniczych i na placach przed nimi. Nie odrzucił umowy z Iranem, i nie wiadomo czy kiedyś to zrobi. Nie odstąpił od NAFTA, nie wiadomo co z tym fantem poza tym, że doda jeszcze jedno „F” do nazwy. Nie odwołał i nie wymienił Obamacare (program opieki zdrowia), na razie Paul Ryan i inni republikańscy kongresmeni mają pełne usta sloganów, z których nic nie wynika. Itd, itp. Nie rzucił się w objęcia Putina …

    Zgadza się, dopiero 14 dni minęło, rozgardiasz wielki, ale kierunku działań nie widać. Donald I lubi powtarzać fraszkę na polityków obu partii – dużo gadania, zero działania. Szczegóły całego tzw. programu wyborczego prezydenta jak widać wypełnione są diabłami z piekła rodem. Za to krąży pełno dykteryjek, np. o ustawie Dodd-Frank (regulacja banków za Obamy wprowadzona po Wielkiej Recesji 2008/9), którą zamierzają zlikwidować – taka jest propagandowa linia, prawdopodobnie ją zrewidują, co ma sens – tak mówi Trump:

    „Mam tak wiele ludzi, moich przyjaciół, który mają ładne firmy, i nie mogą pożyczyć pieniędzy w banku”.

    I podobnymi bajdurkami Donald karmi swoje 44 procent ciemnego ludu, różnych ewangelików zatopionych w Biblii, farmerów z „czerwonymi karkami”, białych blue collar workers, którym odebrano robotę po 25-30 dolców za godzinę. Czyli Trumpa popiera ta część Ameryki, która stanowi o jej wielkości, sile, dynamizmie ekonomicznymi, o tym, że Ameryka jest wzorem dla świata i magnesem dla milinów imigrantów????

    Give me a break!

  396. Bar Norte, 22:21
    Spoleczenstwo glosowalo na Sandersa i Trumpa , chcac sie wyrwac ze smiercionosnego uscisku neoliberalizmu.
    Mad Donald wydaje sie nastepnym wcieleniem W ( dzisiaj zaczeto nagonke wojenna na Iran- ktory nie da sie zalatwic jak Irak ) a Sanders moglby sie okazac kolejnym Berkiem Obama .
    To czego chce ludnosc, a to czego chca ich kapo, to dwie rozne sprawy.
    Amerykanskim odpowiednikiem profesora Leszka Kolakowskiego jest Chris Hedges ( byly korespondent New York Timesa, nagrodzony Pulitzerem ) , ale nasza kanapowa lewica z ,, Razem ” nie zdobyla sie na tlumaczenie jego wywiadow i ksiazek .
    Moze na niemieckiej youtube cos moglby Pan znalezc ?
    To moze na poczatek :
    https://www.youtube.com/watch?v=KjMYu6_YnBQ

  397. Nezbyt byste . uje, razem wziente. Ten oblakany zyd wziol ziemsko kulem przebojem.
    Od Maryji Panny paczowszczy, zarzadzal i prowokowal ludzkkimi uczuciamy,dzien swienty swiecil. A co my stego mamy ?
    Wielkiego luja.

  398. A Passent tez lujem jest. Chyba ze radzio nie jest .

  399. Ted’dy bear 3:56
    Gratuluje wyjątkowo trafnego posumowania blogowych aktywności.

  400. Zyrafa a Sprawa Polska…

    Degeneracja zachodniej cywilizacji siega glebiej, pare lat temu brytyjska telewizja przygotowala caly serial poswiecony sekcjom zwierzecych zwlok. Na oczach kamer i milionow telewidzow krojono nie tylko zyrafe ale i slonia, konia, wielblada, krokodyla i wiele innych stworzen biskich (https://en.wikipedia.org/wiki/Inside_Nature's_Giants).

    Jakby nie bylo temu dosc posunieto sie dalej. Sporzdzono cykl programow w ktorych poddawano dyssekcji prawdziwe ludzkie nieboszczyki, ilustrujac jednoczesnie (calkiem literalnie) rozmaite procesy zyciowe na zywych osobnikach roznych plci dokumentnie w tym celu rozebranych. Programy te zapewne wciaz sa dostepne i poglebiaja degeneracje naszej globalnej internetowej wioski.
    (http://www.channel4.com/programmes/anatomy-for-beginners)

    W tym miejscu wypada chyba powtorzyc pytanie postawione dawno temu przez wiekiego Stanislawa Jerzego Leca: „Jezeli sodomita podnieca sie ogladaniem podrecznika zoologii to czy nalezy te ksiazke uznac za wydawnictwo pornograficzne?”.

    Zdaje sobie sprawe z tego, ze wspomnienie osoby S.J. Leca moze stworzyc okazje do wielu komentarzy niewiele majacych wspolnego z tematem ale tak to juz jest, ze stary zolnierz zawsze zweksluje na wojne…

    Pozdrawiam bardzio serdecznie.

  401. Bywalec 2; 7:04.

    Skoro sie odniosles wiec prostuje,nie gratuluj i nie ciesz sie,wpisy z godz 3:43
    i 3:56 nie sa moimii wpisami to Jedrus;antysemita znowu nabazgral pod moim
    nickiem.Skoro gospodarzowi bloga to nie przeszkadza i niechce nic z tym zrobic
    to mnie tez nie,nawet potrafie to Jedrusiowe pisanie wykorzystac.

  402. Bawcie sie dalej beze mnie,jest sobota minela godz 20.00 ja musze jusz wyjsc.

    https://www.youtube.com/watch?v=HdY0CslblwM

  403. W oświadczeniu odnośnie Międzynarodowego Dnia Pamięci Holokaustu, które Prezydent USA wydaje co roku 27 stycznia, tym razem zabrakło nawet wzmianki, że pamięć na dotyczyć Żydów, w szczególności osławionych „6 milionów żydowskich ofiar”. Co więcej, projekt oświadczenia przygotowany przez Departament Stanu (który jak wiadomo jest opanowany przez syjonistycznych Żydów), w którym Żydzi jako naród byli wymienieni w pierwszej kolejności został zignorowany przez Donalda Trumpa, który podpisał całkiem inne oświadczenie, przygotowane przez specjalnego asystenta Prezydenta Borisa Ephsteyna. Nawet w takim niby drobnym incydencie widać wojnę jaka się toczy w rządzie amerykańskim – Departament Stanu przygotował projekt oświadczenia, mimo że nikt z Białego Domu ich o to nie prosił, a nawet zaznaczono szczególnie by takiego projektu nie przygotowywać![MP]
    https://wolnemedia.net/donald-trump-ignoruje-zydow/
    ===========

    Mało sterowny ten Trump?
    Kieruje się własnymi priorytetami, rozumem?

  404. Dla neokonów określenie „koniec historii” oznacza, że kończy się rywalizacja między systemami społeczno-ekonomiczno-politycznymi. Historia wybrała „amerykański kapitalizm demokratyczny”. Waszyngton odpowiada za sprawowanie hegemonii nad światem danej Waszyngtonowi przez historię i doprowadzenie świata do linii z wyborem historii amerykańskiego kapitalizmu demokratycznego.

    Inaczej mówiąc, udowodniono iż Marks się mylił. Przyszłość nie należy do proletariatu, a do Waszyngtonu.

    Ideologia neokonserwatywna podnosi Stany Zjednoczone do wyjątkowego statusu „wyjątkowego kraju”, a amerykański naród otrzymuje status „niezastąpionego narodu”.

    Jeśli kraj jest „krajem wyjątkowym”, to oznacza, że wszystkie inne kraje nie są wyjątkowe. Jeśli naród jest „niezastępowalny”, to oznacza, że inne narody są zastępowalne. Tę postawę widzieliśmy w akcji w 14 latach agresywnych wojen Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie. Te wojny zostawiły kraje zniszczone i miliony ludzi martwych, okaleczonych i przesiedlonych. Ale Waszyngton nadal mówi o tym, że zobowiązał się chronić mniejsze kraje przed agresją większych. Wyjaśnienie tej hipokryzji jest takie, że Waszyngton nie uważa swojej agresji za agresję, ale cel historyczny.
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/paul-craig-roberts-grozba-unicestwienia-swiata-zniszczone-zaufanie-miedzy-rosja-i-ameryka-2015-03
    ============

    Za dużo coś tych narodów wybranych……

  405. „Zanim kontrola nad emisją pieniędzy i kredytu nie zostanie przywrócona rządowi i uznana za jego nadzwyczajną i świętą odpowiedzialność, wszystkie dyskusje na temat niezależności parlamentu i demokracji są puste i daremne. Kiedy naród odrywa się od kontroli nad własnym kredytem, nie ma znaczenia kto tworzy w państwie prawo. Lichwa poza kontrolą zniszczy każde państwo.” – William Lyon Mackenzie King, Premier Kanady.

    „Kreowanie i wypuszczanie pieniędzy jest największym przywilejem rządu. Zaadoptowanie tych zasad pozwoli zaoszczędzić bajońskie sumy wydawane przez podatników na odsetki (dla prywatnych banków), zaś pieniądz przestanie być panem, a stanie się sługą ludzkości.” – Abraham Lincoln.

    „Ktokolwiek kontroluje ilość pieniądza w naszym kraju jest absolutnym władcą całego przemysłu oraz handlu, a gdy uzmysławiasz sobie, że cały system jest z łatwością kontrolowany, w ten czy inny sposób, przez kilku potężnych ludzi na górze, nie trzeba Ci już mówić skąd biorą się okresy inflacji i kryzysów.” – James Abram Garfield, Prezydent Stanów Zjednoczonych.

    „Gdy rząd jest zależny od bankierów, to nie rządzący są u władzy, ponieważ ręka, która daje, jest ponad ręką, która bierze. Pieniądz nie ma ojczyzny; finansjera jest wyzbyta patriotyzmu i przyzwoitości; jedyne co ich obchodzi to zysk.” – Napoleon Bonaparte.

    „Mam dwóch wielkich wrogów: armię Południa przed sobą i bankierów z tyłu. Z tych dwóch największym wrogiem są bankierzy.” – Abraham Lincoln, 16 Prezydent Stanów Zjednoczonych, przemówienie w Kongresie.
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/kazdy-kto-wierzy-w-autentycznosc-wyborow-demokratycznych-powinien-leczyc-sie-na-glowe-2017-01

  406. witam,
    jestem stalym czytelnikiem na tym blogu, jest interesujacy, pozwole sobie zwrócić uwagę blogowiczow na fakt

    PIS nie zgodził się, żeby Sopot przyjął 10 sierot z Aleppo:

    http://wiadomosci.radiozet.pl/Wiadomosci/Kraj/Rzad-nie-zgodzil-sie-zeby-Sopot-przyjal-do-siebie-10-sierot-z-Aleppo-00036308

    Nie ma to jak dobra chrzescijanska postawa i to w kraju, z którego tabuny wyjechały do Niemiec, Austrii, Włoch, Francji. W większości byli oni ponoć uciskani przez komunę, bojownicy „S”, którym w kraju miała grozić śmierć. Jak było, sami wiedzą.

    Dziś ich dzieci i oni sami odwracają się od biedy innych w kraju z ktorego podczas II Wojny Światowej Syryjczycy przyjęli polskie sieroty, wstyd dla Polski.

  407. „Nie wykorzystasz niczego, czego ciebie nauczono – bo nie masz komu dokopac.”
    Wszystko czego mnie nauczono nie nadaje sie do niczego (!) ( bo nie mam komu dokopac ) . Wszystko to – to bezuzyteczne smieci . Czyz mozna przeczytac lepsza wiadomosc dzien po swoich kolejnych urodzinach !?Znow moge sie zaczac of poczatku ! Byle by tylko nie napatoczyl sie ktos komu trzeba bedzie dokopac ..
    Tymczasem moge otworzyc nieotwierana od (…) lat ksiege ale ktora byla zawsze pod reka na wypadek .. a tam..

    Z kazania innego magida:
    – Do konia w rydwanie Faraona ..- jak czytamy w „Piesni nad piesniami”.Do konia, o moi nabozni, mozna przyrownac kazdego Zyda.
    Sa konie, ktorym starczy sam krzyk woznicy i galopem ruszaja z miejsca – to bardzo dobre konie ! Sa tez koine, ktore, ktore co prawda, trzeba chlasnac batem, ale potem one biegna truchcikiem i ciagna woz – to tez dobre konie. Ale sa takie konie , ktore nie sluchaja sie ani bata , ani przeklenstw furmana – to wogole nie sa konie !
    To samo dzieje sie z wami , synowie Izraela ,wybrancy Boscy ! Sa Zydzi , ktorzy sami nad ranem wstaja z poslania i pedza, pedza do boznicy – to bardzo dobre konie . Sa Zydzi , ktorym szames i malzonka musza przypominac o obowiazku odmawiania modlitwy porannej – to takze dobre konie . ale sa i Zydzi , ktorzy z rana wyleguja sie w pierzynach i ani pomysla o pojsciu do boznicy – tacy Zydzi , moi nabozni , to wogole nie sa konie ..
    Horacy S.

  408. W piekna, nieco sniezna sobote, witam

    Ja tam nikogo nie bede spuszczal z woda – po prostu nie reaguje na zaczepki i to w dodatku marnej jakosci. @JR odpowiedzial za mnie w sprawie rzeczonej sensacji „Aftonbladet” ( a sama nazwa z prefiksem „Antisemit-” nie jest bez powodu – pismo znane z sympatii pronazistowskich z brunatnych lat). I rzeczywiscie skonczylo sie na tej jednej bazgraninie.

    Duzo o Aleksandrze Duginie, glownym ideologu tzw. alternatywnej prawicy i jego
    profetycznemu zonglowaniu. Zadowolony z wyboru Trumpa Dugin snuje swoje wizje
    i uwaza, ze wraz z nastaniem antyglobalisty Trumpa Rosja nie bedzie juz pelnila roli „ofiary”. Dugina fascynuje Szwecja, zreszta ma tu bliskich sponsorow i wspolpracownikow a takze tutaj prezentowal swoja pierwsza ksiazke „Fourth political theory”. Niebawem wychodzi nastepna.
    Mozna rzec, ze jest w trakcie tworzenia „miedzynarodowka” na czele z Aleksandrem Duginem ( ze Szwecji czynny tu jest Daniel Friberg) jako glownym ideologiem, ktory oglasza, ze n i e b a w e m przestanie istniec Unia Europejska i NATO a konflikty miedzy Rosja a ulegna zatarciu albo zlagodnieja do minimum jako efekty upadku
    tych dwu globalnych osrodkow wladzy, ktore te konflikty generowaly i podsycaly.
    Tak to wyglada wedlug Dugina o czym czesto mowi na swoim kanale tv „Cargrad” (Moskwa).
    Dzisiejszy szwedzka gazeta „Dagens Nyheter” (4.02) zamieszcza dluzsza rozmowe z Aleksandrem Duginem, ktory wieszczy rychly upadek kapitalistycznych osrodkow i
    tworzenie sie antyglobalnych narodowych panstw – przytacza analogie do upadku Zwiazku Sowieckiego a jednoczesnie twierdzi, ze zwiazek antyglobalistow wychodzi poza platforme politycznych partii partykularnych interesow. Wszyscy, ktorzy sprzeciwiaja sie
    globalnym auktorytetom, niezaleznie jaki odcien koloru bruntanego rezprezentuja, sa jego sojusznikami.
    Trump jako prezydent USA i Putin jako prez.Rosji to najwazniejsze atuty dla Dugina, by
    snuc swoje wizje. Uspokaja Polske i kraje baltyckie, ze Putin „nie ma zamiaru” (mowi „my”) by szkodzic tym panstwom. Ciekawe, ze Dugin mowi o niemozsnosci finansowej, by te zaatkowac te panstwa.
    Rosyjska dusza jest blizsza Euroazji anizeli zachodniej Europie. Moze dusza tak ale
    cialo jest bardzo prozachodnie. Taka mysl wpadla mi w tej chwili. „Zasady geopolityki”,
    „Czwarta polityczna teoria” ksiazki Dugina a w nich duzo juz znanych uprzednio mysli
    z niegdysiejszych organizacji „Pamjat” czy belkotu partii Narodowych Bolszewikow. Teoria „euroazjanizmu” Dugina i inkorporacja duszy rosyjskiej w cywilizacje bizantyjska
    /cargrad – Konstantynopol/ jest takim misz maszem populistycznym. Antyglobalizm, finansjera miedzynarodowa i liberalizm ( Soros et co —jak tu wielu przytacza na tym blogu –macie wreszcie bratnia dusze). Odzegnuje sie od nacjonalizmu i jak demiurg
    chce stworzyc nowa cywilizacje – bez owych -izmow (liberalizm, faszyzm, komunizm).
    To ta „czwarta polityczna teoria”.
    I jak sie wydaje: na tej teorii wszystko sie skonczy.
    W kazdym badz razie wole (?) juz posluchac, od czasu do czasu, szefa LDPR Wladmira Wolfowicza Zyrynowskiego, ktory przynajmniej nie jest nudziarzem. A Dugin moze sobie pomarzyc o takiej popularnosci „narodnowo szuta”.

  409. 🙂

    Wladimir Wysockij, ” O zyrafie”
    https://www.youtube.com/watch?v=75gmzQ4PZpw

  410. @wiesiek59
    10:45

    o s l a w i o n y c h „6 milionow zydowskich ofiar”
    ______________________

    sformulowanie, delikatnie mowic: paskudne. Frazeologia skadinad…

  411. Bar Norte
    2 lutego o godz. 22:45

    – odnosnie petycji, podpisalem, dzisiaj dostalem info, ze jest 80 000 podpisow, ale czy to wystarczy aby ocalic Pumpaka?

    „Pumpak lebt noch – Kein Einsehen der Landesregierung – wir machen weiter.

    Guten Morgen, ganz, ganz herzlichen Dank für Euren Einsatz für Pumpak. Unsere Petition hat über 80.000 Unterstützer. Immer noch zu wenig, befindet der Landrat. Außerdem seien die Bürger nicht berechtigt zu entscheiden, sondern Fachleute. Leben die dort gedanklich noch in der DDR? Wer anderes als Fachleute haben bei der Gesellschaft zum Schutz der Wölfe, Nabu, WWF, IFAW und Freundeskreis…”

  412. wiesiek59 4 lutego o godz. 10:47

    pisalem o tym, xmax 1 lutego o godz. 0:51

  413. ozzy
    4 lutego o godz. 12:41

    Lekko licząc, w samej Europie w czasie II światowej, zginęło 55 milionów.
    W Azji, co najmniej drugie tyle, choć nikt tam tubylców nie liczył.
    Wyczyny japońskich wojsk w Chinach, czy podczas okupacji wielu krajów wyspiarskich, do dziś kładą się cieniem na stosunkach między Japonią a sąsiadami.

    Na tym tle- powiedzmy 100 milionów, te 6 wyglądają nieco inaczej.
    Nie są nieistotne, nieważne, ale przestają być CENTRALNE.
    Stają się częścią składową…..

    I tak na to patrzę.
    To jedynie część procesu ludobójstwa, jakiemu oddawał się ponoć homo sapiens.
    I robi to nadal, dodając co roku kolejne miliony do listy.
    Od 1945 roku, nie ma chyba roku bez wojny.
    Dla chorych ambicji i geopolitycznych interesów, przybywa na niej kolejnych ofiar.

  414. folwarkPn

    Ma pan rację, że ksiązki Chrisa Hedgesa nie były tu tłumaczone ale czytelnikowi polskiemu to nazwisko nie jest obce bo przetłumaczono kilka artykułów i w dyskusjach publicyści powołują się na niego.
    Choćby w przypadku głośnego tekstu z jesieni w którym określił rządzących krajem jako „protofaszystów”. Zresztą tekstu słabego – moim zdaniem.

    Tutaj ograniczenia na tle ideologicznym jak na razie dotykają masowych mediów i twórców z nimi związanych. Ta mniej lub bardziej „aksamitna” (auto)cenzura dotyczy zarówno mediów pisowskich jak i mediów opozycji liberalnej.
    Natomiast praktyki cenzorskie nie dotykają np sektora wydawniczego czy dystrybucji (produkcji) filmów. W tym przypadku jakieś ograniczenia mogą wynikać jedynie z przesłanek rynkowych. Tak więc o dostępnosci literatury czy filmów niosących przekaz polityczny decyduje ich atrakcyjność.
    Czasem o atrakcyjnie podanej twórczości artystyczno-politycznej zresztą piszę – też w komentarzach adresowanych do pana.

    Ps. George Orwell o ktorym pan ostatnio wspominał w kontekście zestawienia z Guardiana jest od lat w kanonie lektur szkolnych (1984, Folwark zwierzęcy). Reszta jego dzieł była wydawana i jest dostępna zarówno na rynku, w bibliotekach jak i po częsci w internecie.
    Zresztą chyba do wszystkich dystopii z zestawienia Guardiana czytelnik polski ma swobodny dostęp.

  415. @Wiesiek @ Co

    „Na tym tle- powiedzmy 100 milionów, te 6 wyglądają nieco inaczej.
    Nie są nieistotne”

    Chyba jednak sa „istotne”, przynajmniej w takich krajach, ktorych mieszkancy zasmiewaja sie z „dowcipow” o „wartosci opalowej” „zydkow” czy tez z „dowcipow” takich jak te oto, umieszczone w sieci przez twojego znakomitego rodaka:

    http://jerzy.friko.pl/zyd.html

    „Gryps na kominie w oswiecimiu?
    – Zydzi gora.
    Ile zydow miesci sie w butelce?
    – Full.
    Czym sie rozni zyd od chleba?
    – Chleb w piecu nie piszczy. ”

    „ale przestają być CENTRALNE.”

    Chyba jesnak sa centralne, , przynajmniej w takich krajach, ktorych mieszkancy obnosza sie z duma, ze ich kraj jest „jednolity rasowo”, ciesza sie z tego, co zaszlo („Wredna, antypatyczna, chciwa, egoistyczna, zdradziecka grupa etniczna, znienawidzona przez cały świat. Dlatego właśnie przestałem się dziwić wujkowi Adolkowi, że zapragnął zrobić z tym porządek”) i wlasnymi rekami wyczyscili etnicznie prawie 300 tys niedobitkow – juz po wojnie.

    „Nie są nieistotne, nieważne”

    Chyba jednak sa istotne i wazne w takich krajach, ktorych mieszkancy marza otwarcie o powtorce („„Powodzienia, Tylko Iran zrobi porządek z pejsatymi. Naród polski liczy na Iran.”)

    Jak ktos otwarcie obnosi sie z uwielbieniem dla „wujka Adolfa”, „liczy na Iran” w kwestii atomowej Treblinki 2.0 a za uszami ma masowe mordowanie Zydow w pogromach, szmalcownictwo i kolaboracje – to sam sobie swiadectwo wystawia.

    „a tym tle- powiedzmy 100 milionów, te 6 wyglądają nieco inaczej.”

    Dziwnym trafem ta, przepraszam za wulgaryzm, _logika_ nie odnosi sie do Polakow wymordowanych w Katyniu.

    No ale co innego Polacy, ludzie, oficerowie – a co innego jakies tam szesc milionow „zydkow”. Zeby to chociaz o ludzi chodzilo… Zeby to chodzilo o bezpanskie psy czy koty – to by protestowala jakas Liga Obrony Przyrody, vide listy w obronie wilka Kumpaka czy jak mu tam.

    Ale przeciez chodzilo tylko o „zydkow”, kto by sie przejmowal… Przejmuja sie tylko tym, ze jakies niedobitki jeszcze ciagle zyja i oddychaja na odleglym kontynencie. Wiec hejtola i plugawia, nakrecaja nienawisc 24/7 naziolskimi bredniami o „Rotszyldach”. I licza na to, ze „Iran” „zrobi porzadek z pejsatymi”.

  416. Czy Europe czeka wojna domowa/secesyjna w ciagu najblizszych 30 lat?….tak, twierdzi belgijski historyk David Engels, widzi on podobienstwo miedzy Europa i upadkiem rzymskiej republiki.

    http://www.breitbart.com/london/2017/02/03/historian-european-civil-war-inevitable/

  417. xmax

    „czy to wystarczy aby ocalic Pumpaka?”

    To już zależy od determinacji niemieckich organizacji ekologicznych. A tego im chyba nie brakuje.
    W jednym z tekstów o Pumpaku opisano historię niemieckiej gospodyni z jakiegoś przysiółka, która upiekła ciasto i wystawiła je na ganek by ostygło. Gdy po jakimś czasie wróciła na ganek zastała nad resztkami ciasta Pumpaka. Wilk zeżarł ciasto i uciekł.

    Jakby tego występku nie oceniać to na pewno nie jest powód by zabijać wilka.

  418. Saudyjska fregata klasy Al Madina trafiona wystrzelonym przez Houthis z wybrzezy Jemenu pociskiem rakietowym C – 802 chinskiej produkcji.
    VIDEO.

    http://defense-watch.com/2017/01/30/saudi-al-madinah-class-frigate-targeted-anti-ship-missile-off-coast-yemen/

  419. „wojsko” w klapkach,….wcale nie jest lepiej wyposazone i przeszkolone niz OT Macierewicza.

    http://defense-watch.com/2017/02/03/houthis-ambush-saudi-army-position-jizan/

  420. Dobre te kawały, Radziwił ! Dawaj jszecze ! Gdyby nie ty, to nigdy bym ich nie poznał.
    Dzięki ! Roześlę znajomym !

    Przy okazji, znalazłem w sieci więcej tutaj:
    http://www.funnycaptions.com/tag/jewish-racist-jokes/

    Niestety, jakoś nie ma po polsku.

  421. @Bar Norte

    Z francuskich wyborow, Francois Fillon skandal, fikcyjna posada zony 🙂

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-4160676/French-candidate-Fillon-fights-wife-fake-jobs-claim.html

  422. Nie wiem czy wiecie?
    Wysoki poziom promieniowania w reaktorze Fukushima jest zla, zla wiadomoscia.

    Odczyt 530 Sieverts na godzine reprezentuje najwyzszy poziom promieniowania reaktora od marca 2011, jest ON wystarczajaco wysoki, aby okazac sie smiertelnym nawet podczas krotkotrwalego „exposure”

    http://www.sciencealert.com/radiation-levels-in-the-fukushima-reactor-have-started-unexpectedly-climbing

  423. @Jakupski

    „nie poznal”.

    Klamiesz. Lzesz.

    Wystarczy wrzucic w wyszukiwarke „dowcipy” i „zydzi” a wyskakuja setki witryn z ludobojczymi „dowcipami”, traktujacymi masowe mordowanie Zydow w komorach gazowych jako cos szalenie fajnego i wesolego.

    Jak zatem widac – klamiesz.

    A przy okazji – pogratulowac naziolskiego, ludobojczego „poczucia humoru”.

  424. 530sv/h jest jednym z najwiekszych niekontrolowanych stezen promieniowania, ktore wystapily na swiecie, dla porownania Czarnobyl wyemitowal 300sv/h przy rdzeniu.

    https://en.wikipedia.org/wiki/Comparison_of_Fukushima_and_Chernobyl_nuclear_accidents

  425. mag o godz. 15:09

    „co tam, panie” mur,…motorowka przeplynie 🙂

  426. Wspolpraca.
    Ukrainska wojna wcale nie przeszkadza, a wrecz odwrotnie, rosyjski import miesa,… w 2015 wzrost o 84% i to bez cla (0%!).

    http://www.rusexporter.com/research/industry/detail/4910/?sphrase_id=9602

  427. jedwabny Radziwil

    Kłamię, łże, mówie nieprawdę, hehehe. Naprawdę jesteś komiczny.

    I chyba masz spory kłopot z czytaniem ze zrozumieniem. Pod wskazanym przeze mnie adresem nie ma dowcipów po polsku, co nie znaczy, że w całej sieci nie ma dowcipów po polsku. Tam akurat są po angielsku. I po arabsku. Wychodzi na to, że cały świat opowiada dowcipkuje sobie na ten temat, a nie tylko Polacy.

    Po co mam wrzucać twoje ulubione hasła, skoro mnie te dowcipy do tej pory nie interesowały, a więc nie wrzucałem tych haseł. Teraz też nie muszę ich wrzucać, bo ty mi wyszukujesz znakomite kąski z sieci.

    Dzięki raz jeszcze 🙂

  428. Polecam:

    nie wiem czy byl polski przeklad ksiazki Sashy Batthyany´ego, ktora niedawno ukazala sie w ksiegarnich szwedzkich a mianowicie „Och vad har det med mig att göra” (Ale co ja mam z tym wspolnego” (wyd.Weyler 2017)
    Sasha Batthyany, ur.1973, dziennikarz szwajcarski (mieszka w Waszyngtonie obecnie) publikujacy w dziennikach niemieckojezycznych m.in. do Süddeutsche Zeitung.
    Ksiazka to odkrycie przez autora rodzinnej historii z czasow brunatnych, w ktorych jeden z jego krewnych bral udzial w ludobojstwie 180 Zydow(24-25.03.1945, czyli massakra z Rechnitz). Jest to obraz, w ktorym nienawisc rasowa i przesladownia Zydow byl wewnetrznym rodzinnym tlem.
    Ta historia rodzinna do dzisiaj wiezi go niczym w okowach i nic w zyciu autora nie jest takim nieznosnym brzemieniem jak ta historia.
    ________________
    „Un was hat das mit mir zu tun?”, Sasha Batthyany (Kiepenheuer & Witsch, 2016)

  429. @Jakupski

    Klamiesz. „Pod wskazanym przez ciebie adresem” mozna znalezc dowcipy takie jak

    „What’s the point of Jewish football? . To get the quarterback. ”

    Nie ma to nic wspolnego z ludobojczymi „dowcipami”, w ktorych twoi rodacy traktuja masowe mordowanie Zydow w komorach gazowych jako cos fajnego, smiesznego i wesolego.

    „”Pod wskazanym przez ciebie adresem” mozna znalec wypowiedzi takie jak

    „Of course I support the Jews in Israel .I don’t want em livin’ here”

    Nie ma to nic wspolnego z postawa ludzi, ktorzy najpierw wypedzili wszystkich Zydow ze swojego kraju („Zydzi wynocha do Izraela”, „Polska dla Polakow”) – a jak juz wypedzili, to otwarcie domagaja sie atomowej Treblinki, zeby wymordowac Zydow w Izraelu („„Powodzienia, Tylko Iran zrobi porządek z pejsatymi. Naród polski liczy na Iran.”).

    Jak zatem widac – klamiesz, lzesz i hejtolisz. Licho wie po co – bo i tak sie na zadne Zlote Zniwa 2.0 nie zalapiesz.

  430. @Jacopsky

    ” Wychodzi na to, że cały świat opowiada dowcipkuje sobie na ten temat,”

    Klamczuchu i hejterze, witryna „.pl” to jako zywo nie „caly swiat”.

    Ludobojcze „dowcipy” traktujace masowe mordowanie Zydow w komorach gazowych to lokalny koloryt, podobnie jak trzy (czy juz piec, nie chce mi sie sprawdzac) lata pierdla za „zniewazenie Narodu Polskiego” albo za „zniewazenie Prezydenta”.

    No dobra, ja do swoich zajec, a ty zapindalaj hejtolic. I zasmiewaj sie z „dowcipow” na temat komor gazowych i zaglady Zydow.

  431. JedRadziwil,

    prosiles, to masz. Nie dziekuj.

    https://memegenerator.net/instance/37439954

  432. @ozzy

    Nie wiem, czy byl przeklad czy naklad. A moze wyklad. Zamiast podsuwac hejterom pod oczy takie czy inne ksiazki – chyba sensowniej podwazac brunatny belkot naziolstwa, zanim ten belkot zyska sobie range, przepraszam za wulgaryzm, _prawdy historycznej_.

    Brunatni i tak nie czytaja niczego. A zwlaszcza kziazek. Wariacki, ludobojczy hejt zasadniczo sprowadza sie do tego, ze antysemici cytuja antysemitow. Naziolstwo cytuje naziolstwo. „Cytaty” prawie zawsze z brunatnych latryn internetowych, metoda kopiuj-wklej. Nie umieja dwoch zdan sklecic do kupy, kilometr wklejki z naziolskiej latryny i linijka wlasnego komentarza.

  433. Hej JebRadziwil !

    Podeslij jeszcze kilka kawalow z twojego archiwum. Ide dzis na party, a wiec bedzie czym rozbawic towarzystwo 🙂

  434. JeBradziwl,

    A tutaj, zapluty wlasnym jadem pokurczu mozesz sobie poczytac wiecej o antysemickim hejcie, ktory nie koniecznie pochodzi z Polski:

    https://elimihate.wordpress.com/our-inspiration/anti-semitic-memes/

  435. @jakupski

    … wkleja linki do neonazistowskich witryn.

    https://memegenerator.net/instance/37439954

    „Fuck you America! You got your „payback” from a false flag operation yet you dumb cunts Have no fucking brains to realize what you did in the Middle East is 100 times worse – Scumbag America2″

    „I agree. America is worse than ISIS.”

    W Ameryce rzeczywiscie istnieje wolnosc slowa. Naziol, ktory prowadzi ulubiona witryne Jakupskiego, nie ryzykuje trzech czy pieciu lat pierdla za „zniewazenie Narodu Amerykanskiego” czy za „zniewazenie Prezydenta”.

  436. Och, i jeszcze tutaj (wystarczy wygooglowac anty-semitic jokes on-line):

    http://funniest-jokes.com/jew-jokes

  437. @jakupski

    „snym jadem pokurczu mozesz”

    Sprobuj zajarzyc, zafajdany durny smrodzie, ze jak nie masz Hansa czy chociaz paru granatowych do pomocy, to plugawy bluzg nie jest dobrym pomyslem. Jak chlustasz ownem, to ta sama substancja dostajesz w ryjek, tyle ze z nawiazka.

    A teraz zapindalaj na skarge do „moderacji”, palancie.

  438. No widzisz, JebRadziwil: ja ma swoje ulubione naziolskie witryny, a ty pewnie odwiedzasz ulubione portale skupiajace potomków „jamników” i „grajków”, i tam dzielicie się wspominkami ze starych, dobrych czasów, kiedy miało się władzę i drewnianą pałkę w ręku.

    Podeślij kilka dowcipów, co ?

  439. JebRadziwil,

    słyszysz ten szum ? To szumi woda, z którą cię spuszczam 🙂 Umiesz pływać ? Ach nie muszisz umieć, ta materia pływa sama z siebie.

  440. @mag, @puszynianka

    Co tam w twojej ojczyznie? Wypowiedzi ze szczerego serca:

    „”mam nadzieje ze Iran zrobi porzadek z zydami ! a zydowskie pacholki tusk , klich , sikorski i inni zdrajcy odpowiedza za to kiedys przed narodem !”

    „Eeee…Że trzeba zrobić porządek z żydami ?”

    „Hitlerowi nie wyszło. Ale do 3 razy sztuka.”

    „Atom dla Iranu! Atom na Izrael!”

    ” Kibicujemy tym którzy przetrzebią żydomocarstwu tyłek. Polacy popierają Persów przeciw Żydom.”

    „„Powodzienia, Tylko Iran zrobi porządek z pejsatymi. Naród polski liczy na Iran.””

    Fajnie wiedziec, na co „Narod polski” liczy. I co komu w duszy gra.

    Fajnie, ze sie twoja kumpela obnosi z tym, ze juz macie kraj „jednolity rasowo”.

    Teraz biore sie za tlumaczenie.

  441. „– Iran igra z ogniem. Nie doceniają jak miły był dla nich prezydent Obama. Ja nie będę! – napisał prezydent USA Donald Trump na Twitterze.”

    „The days of turning a blind eye to Iran’s hostile and belligerent actions toward the United States and the world community are over.”

    https://www.whitehouse.gov/the-press-office/2017/02/03/statement-national-security-advisor-michael-t-flynn-iran

    – kiedy ??? ….i kto to zrobi?

  442. Walka z lewactwem i liberalizmem się zaostrza w 3. tygodniu

    Karykaturzysta New Yorkera kontratakuje:

    http://www.newyorker.com/culture/cultural-comment/how-to-stay-sane-as-a-cartoonist-in-trumpland

    Podpis: „moje pragnienie, aby być dobrze poinformowany jest obecnie w sprzeczności z moim pragnieniem, aby pozostać przy zdrowych zmysłach”

  443. @ozzy (16:26)

    Już czytam, po niemiecku: Und was hat das mit mir zu tun? Kiepenheuer & Witsch, Köln 2016, ISBN 978-3-462-04831-5.

    A masz coś do polecenia na temat islamofobii? Szczególnie o Plastelinofobii (dzieciaki maszerują z kibucu do morza, czwórkami czy gęsiego)?

  444. @puszynianka, @jakupski

    „To szumi woda, z którą cię spuszczam”

    „dzieciaki maszerują z kibucu do morza, czwórkami czy gęsiego”

    Marzenia sa rzecza piekna i nic nie kosztuja.

  445. Szumi woda szumi

    Nazista i izraelski militarysta wyznają te same teorie rasowe, tego już się nauczyłam na blogu przy okazji. Ale że tak samo cieszą się z tego, że Obama jest bezrobotny, to moja dzisiejsza lekcja. Wystarczy tej nauki, jak na jeden weekend.

    Chyba że nowy wpis się zajawi. Może być o uwieraniu jednych przez drugich. Dzisiaj bez uwierania kogoś nie ma życia, każdy czerpie radość jak umie.

  446. Bar Norte,13:32
    Imperium Dobra doczekalo sie bardzo wnikliwej analizy w jezyku polskim w postaci ,, Ludowej historii Stanow Zjednoczonych” z 36-letnim OPOZNIENIEM od wydania w oryginale.
    Chyba w czasach zaborow bylo lepiej !
    Medrcy Okraglego Stolu mieli wiec 9 lat na nowe spojrzenie na kraj beatyfikowany codziennie przez RWE, zanim zachecili warszawskiego wampira, Leszka B. do upuszczania gospodarce krwi.
    Nowe zainteresowanie Orwellem i Huxleyem we wszystkich krajach podleglych centrali swiadczy, ze jeszcze nie wszyscy maja wyprane mozgi.

    Po czesci mozna by o to oskarzyc Chrisa Hedgesa, ktory dal sie naciagnac na ten bardzo mialki artykol przez wierchuszke ,, gazety wyborczej ”, ale niestety nasze kontakty ze swiatem sa kontrolowane jedynie przez kilka wybranych osrodkow.
    http://www.truthdig.com/report/item/the_new_european_fascists_20160724
    Jest bardzo znamienne, ze po krotkiej krytyce obecnej wladzy prawie cale sprawozdanie poswiecone jest tematowi walkowanemu przez ,, wyborcza” od poczatku istnienia, czyli relacjom wiekszosc- mniejszosc.

    Mimo tego krytyka Imperium , prowadzona w ksiazkach a takze programach w rosyjskim odpowiedniku DW ,VOA i BBC – RT -wydaje sie bardzo wazna.
    Dopoki niektore tytuly nie zostana przetlumaczone na polski, obszerne fragmenty moglyby sie pojawic w Przegladzie, Kulturze Liberalnej a nawet w Przekroju, ktory musi znalezc sobie miejsce.
    Polacy musza poslugiwac sie angielskim jak Szwedzi czy Norwegowie, bo bez tego nie ma szansy na szersze widzenie swiata.

  447. Jakiego wyznania byla ta zyrafa ?. Afrykanskie pochodzenie wskazuje ewentualnie na islam….?

    Dunczycy sa konsekwentni – nie chca spoleczenstwa hipokrytow, ktore repezentuje Passent czy jego kolega Stomma.
    Smierc zwierzat jest czescia otaczajacych nas realiow – nie tylko zwierzat zreszta. Dobrze, ze na razie Daniel Dulszczyzna Passent i Ludwik Dulszczyzna Stomma nie uzalaja sie nad losem polskich dzieci prowadzanych do Kosciolow, gdzie te moga zobaczyc replike pana dziabanego dzida w bok. Pana przybitego na dodatek zardzewialymi gwozdziami do dwoch kawalkow drewna. Ale jestesmy na najlepszej drodze – obaj Panowie moga w miedzyczasie pouzalac sie nad radna PIS z Poznania, ktora co prawda nie protestowala przeciw patroszonym oslom, ale przeciw kopulujacym. Wspaniale trio byloby. Szkoda, ze Partia poslala Pania Lidie do garow i kuchni.

css.php