Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

22.02.2017
środa

Jesteśmy ludzkimi panami

22 lutego 2017, środa,

Proszę wybaczyć dłuższą nieobecność na blogu, ale my – panowie – nie musimy się nigdzie spieszyć. Zaczytałem się w najnowszym numerze tygodnika „wSieci” – ulubionej lekturze Jaśnie Pana, człowieka wolności. Jaśnie Pan ma teraz dwa zmartwienia. Pierwsze – jak utrącić Tuska. Drugie – jak przegonić aktorki i aktorów ze sceny politycznej – za kulisy, do garderoby, tam, gdzie jest ich miejsce.

Jeśli chodzi o Tuska, to my, ludzkie paniska, nie raz dawaliśmy mu odczuć, że jest z warstwy niższej, że wychowała go ulica i podwórko. Jak pisze red. Janecki, Donald Tusk „prywatnie załatwił sobie poparcie kanclerz Angeli Merkel, a ona przekonała” innych. „Sam Donald Tusk nie kieruje się żadną lojalnością wobec rządu RP, więc de facto funkcjonuje jako bezpaństwowiec”. „Brukselski dwór broni Tuska, nawet jeśli go nie lubi i nie ceni”. Styl pracy Tuska w Brukseli to „lenistwo, pozoranctwo, upodobanie do luksusu i spektakularne porażki…”, nic dziwnego, że krążą plotki o jego „sybaryckim sposobie funkcjonowania”. Że też nikt na miejscu nie zobaczył, jak się Tusk sprawuje i dopiero red. Janecki musi zdjąć im bielmo z oczu.

Na dworze Jarosława Kaczyńskiego mówi się o Tusku z nieukrywaną złością i zazdrością. Wściekła bezsilność. Chociaż, jak wiadomo, cały świat liczy się ze zdaniem prezesa, który jest jedną z najważniejszych postaci w Europie, Unia Europejska lekceważy opinię „człowieka wolności”. Mimo licznych ostrzeżeń, że Tusk jest kimś w rodzaju Paramonowa Europy, że czekają go rozmaite zarzuty i może stać się obciążeniem dla Unii, Bruksela wie swoje.

Wygląda na to, że opryszek z Polski może zostać wybrany na drugą kadencję, jeszcze Malta się waha, ale nawet Malta i San Escobar mogą nie wystarczyć. Może stać się prawdziwe nieszczęście: Polak zostanie wybrany na drugą kadencję. A najgorsze, że nie poprosił premier Szydło o poparcie.

Chyba od czasu, kiedy władze PRL usiłowały utrącić kandydaturę Wałęsy do nagrody Nobla, żaden polski rząd nie prowadził tak intensywnej kampanii oszczerstw wobec żadnego Polaka, który jest o krok od zwycięstwa. Oczywiście, gdyby do urzędu kandydowały ludzkie paniska – panowie Legutko, Szczerski czy pani Fotyga – wtedy byłby to wielki sukces naszego kraju.

Inne zmartwienie à la PRL to mieszanie się aktorek i aktorów do polityki. Redaktor Mazurek jest niezadowolony, że zapraszani do TVN artyści, zamiast mówić o sztuce, reżyserii, o filmie czy reklamie – sorry, ale są zapraszani na rozmowy o polityce. „Stuhr/Radziwiłowicz/Peszek/ Janda/Holland etc. zapraszani są po to, żeby mówić o polityce. Czytaj: o tym, jak parszywa jest prawica, ze szczególnym uwzględnieniem Kaczafiego, który czyha”.

Szkoda tylko, że wielcy aktorzy „dają się sprowadzać do roli pupy pani Kardashian” („posiadaczka największej pupy na Drodze Mlecznej, co dało jej prawo do komentowania wszystkiego”).

Niezadowolenie władzy z rozpolitykowanych aktorów nie jest w Polsce niczym nowym. W 1968 r. do polityki mieszał się Holoubek i w ogóle „Dziady”, w pierwszych wolnych wyborach aktorzy kandydowali do parlamentu i fotografowali się z Wałęsą, organizowali bojkot telewizji, podczas gdy minister Dejmek był zdania, że aktorzy są do grania, a d… do … itd.

Moim zdaniem Janda, Stuhr, Olbrychski, Radziwiłowicz i wszystkie te pupy powinny się odwalić od polityki, od tego są panowie Brudziński, Błaszczak, panie Mazurek, Szydło, Witek – to są osoby świetnie obsadzone w swoich rolach, świetnie wyreżyserowane i doskonale obsadzone – vide poseł Sasin. Niepotrzebnie więc pani Janda ze swoją pupą pcha się tam, gdzie redaktor „wSieci” jej nie oczekuje.

Jedyny wyjątek stanowi Katarzyna Łaniewska, która na stronie obok felietonu Mazurka pisze: „Pod nową prezesurą najpierw pełniącego obowiązki, a następnie po wygranym konkursie, prezesa pana Jacka Kurskiego, telewizja zaczęła zmieniać swój program na zdecydowanie lepszy”.

To ja rozumiem – to jest aktorka, która nie wychodzi z roli, trzyma się z dala od wszelkiej polityki i na każdej miesięcznicy stoi dwa kroki od prezesa. Panie redaktorze – proszę jej wybaczyć! Wszak jesteśmy ludzkimi panami…

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 220

Dodaj komentarz »
  1. Po pierwsze primo to ponizej w swietle najnowszych odkryc moze juz byc nie aktualne

    („posiadaczka największej pupy na Drodze Mlecznej, co dało jej prawo do komentowania wszystkiego”).
    Po drugie primo druga kadencja Tuska oznacza nastepne cztery lata milosciwego panowania Jasnie Pana spec troski , czytaj specjalnie troskliwego . Wtedy moglby przejsc do historii jako Jaroslaw Spec Troskliwy .
    Po trzecie primo to nie zapomne Tuskowi dlugo , ze zostawil ten kraj na pastwe Jasnie Pana i jego niedobitej watachy . Zachcialo sie temu T.( pani T.) wiekszej kasy ..
    „Na dworze Jarosława Kaczyńskiego mówi się o Tusku z nieukrywaną złością i zazdrością ”
    Co za glupcy , gdyby ten Tusk zostal w kraju nie bylo by zadnego dworu i dworzan a czworaki jak przed tym . Zakonnice zachodzily by gromadnie w ciaze i spacerowaly w te i we wte po pasach w okolicach Rady Ministrow , Belwederu itd

  2. kim
    komu
    kak
    wsio
    rawno

  3. Tusk wanted!

    Propaganda PiS – zaciekła i „wymyślna” – nie jest czymś nowym, ani wyjątkowym w skali globalnej. Na Tuska w szczególności. Ale faktycznie użycie „pan/pani” ostatnio PiS odwrócił. Dawniej o premierze RP mówiło się pan Tusk, o innych pani Kopacz, czy pan Komorowski – tylko dygnitarzom PiS przysługiwała pełnia tytułów – prezydent RP profesor doktor habilitowany Lech Kaczyński …

    Teraz pan/pani już Tuskom i Schetynom już nie przysługuje, o towarzyszu Pet.ru nawet szkoda gadać. Ale na ludzi to działa, pozytywnie, to znaczy negatywny przekaz do nich dociera o wrogach Polski i szkodnikach nie broniących narodowego interesu.

    Tusk jak Wałęsa (wspominał Wałęsę wiceprezydent Pence w czasie swej przejażdżki po Europie), jest obiektem wściekłej nagonki zagrożonego reżimu. Podobno list gończy mają wydać za Tuskiem.

    W sprawie aktorów, pamiętam też ich rolę, jej masowość zadziwiała, jaką odgrywali w zimie 1982 roku i w następnych miesiącach – to wtedy organizowali bojkot telewizji, zdaje mi się, o którym wspomina red. Passent.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Bar Norte
    22 lutego o godz. 23:31

    ” …. tryper miał u niego wyjątkowo uciążliwy przebieg i w końcu uniemożliwił mu pisanie”.

    Nie miał litości nad czytelnikami, jak tryper nad nim.

    „Naziści czerpali z Nietzschego pełnymi garściami”
    „Akurat takie pojęcie mieli o Nietzschem co ty o lewicy”.

    Nie zapominaj Bar Norte, że młody Antonio Gramsci zanim założył komunistyczną partię był wielkim zwolennikiem Mussoliniego. Przypadek?

  6. Czyż nie jestem prorokiem?

    Napisałem (22 lutego o godz. 21:09), że ….

    … „Skoro temat zszedł na kiłę to red. Passent zaraz napisze nowy felieton. Co tam dziś Kaczyński powiedział? Aha, już wiem …”.

    No i czyż red. Passent nie napisał? Z góry wyjaśniam, nie jestem w zmowie z Redaktorem.

  7. Znalezione calkiem blisko
    „Tam: Kosmos, Planety, Nauka, Ciekawość i Przyszłość.
    U nas: PiS, Człowiek Ludzki Prezes i Nieludzka Pawłowicz… ”
    O p…e na razie nic nie znaleziono czyli komentuje wszystko samozwanczo i bezprawnie

  8. D. Passent: „Chyba od czasu, kiedy władze PRL usiłowały utrącić kandydaturę Wałęsy do nagrody Nobla, żaden polski rząd nie prowadził tak intensywnej kampanii oszczerstw wobec żadnego Polaka”.

    Chciałoby się zapytać, co Pan Redaktor wówczas zrobił, by dać odpór tej kampanii oszczerstw? Przecież był w środku obozu oszczerców?

    A zostaje jeszcze taki drobiażdżek jak Amber Gold, z dotychczasowych zeznań świadków komisji sejmowej wynika, że rola „tego Polaka” rysuje się co najmniej niezbyt ciekawie w sprawie złotego szwindlu w Gdańsku. Urzędnik z zarzutami raczej nie powinien pełnić żadnej funkcji. Negatywnym przykładem jest pewna radna we Wschowie, która mając zarzuty za handel narkotykami nadal pełni swoją funkcję w komisji rewizyjnej, bo sąd uchylił areszt tymczasowy.

  9. Co tam dziś Kaczyński …
    Wystarczyloby aby Kaczynski zaniemowil , ale tak definitywnie , zadnych miesiaczek , zadnego panowania ludzkiego czy innego w Sejmie czy gdzieindziej i po Passencie ..
    To byloby ze strony Kaczynskiego nieludzkie a to jest niemozliwe

  10. Muszynianka
    23 lutego o godz. 0:15

    „W sprawie aktorów …. – to wtedy organizowali bojkot telewizji, zdaje mi się, o którym wspomina red. Passent”.

    W ramach bojkotu występowali wówczas w Kościołach. Po latach odwdzięczają się urządzając antychrześcijańską i antycywilizacyjną jatkę w Teatrze Powszechnym.

  11. „Urzędnik z zarzutami raczej nie powinien pełnić żadnej funkcji ”
    Jeszcze jest ludzki , poza wszelkimi podejrzeniami o nieludzkosc , prezydent . Potrafi ulaskawic kazdego niezaleznie od zarzutow i z jego palacu nie zginal zaden obrazek czy radio i ani jeden widelec .
    Te ktore wyslano swego czasu do Francji wrocily co do jednego

  12. Mauro,
    23 lutego o godz. 0:49

    „W ramach bojkotu występowali wówczas w Kościołach. Po latach odwdzięczają się urządzając antychrześcijańską i antycywilizacyjną jatkę w Teatrze Powszechnym.”

    A moze to nie aktorzy sie zmienieli ale nasz Kosciol?

  13. Mauro Rossi

    Rozumiem, że ci temat podjęty przez red Passenta nie pasuje i wołałbyś o czymś innym – choćby o Gramscim.

    No ale zasada jest taka, że temat podjety przez Gospodarza, w tym przypadku temat żenady pisowskiej, musi być wyczerpany. Dopiero wówczas tutejszy zwyczaj pozwala podejmować tematy inne.

    Ale obiecuję, że gdy komentatorzy temat waszej żenady już wyczerpią to wrócę do Gramsciego i Mussoliniego.
    Tym bardziej, że potrzebujesz wyjasnień bo jak zwykle coś ci dzwoni ale nie wiesz w jakim kosciele.

  14. olborski
    23 lutego o godz. 0:48

    „Wystarczyloby aby Kaczynski zaniemowil , ale tak definitywnie , zadnych miesiaczek , zadnego panowania ludzkiego czy innego w Sejmie czy gdzieindziej i po Passencie .. ”

    Gdyby Kaczynski zaniemowil… ech, piekna mysl… rozmarzylem sie…

    A co do Red. Passenta to nie ma obawy, surfuje niepodzielnie na szczycie fali od wielu lat, i dalej tak bedzie…

    pozdr.

  15. mirus
    23 lutego o godz. 1:10

    „A moze to nie aktorzy sie zmienieli ale nasz Kosciol”?

    Pamiętasz może, żeby kiedyś takie cywilizacyjne jatki się odbywały jak teraz w Teatrze Powszechnym?

  16. Bar Norte
    23 lutego o godz. 1:37

    ” … obiecuję, że (… ) wrócę do Gramsciego i Mussoliniego. Tym bardziej, że potrzebujesz wyjaśnień bo jak zwykle coś ci dzwoni ale nie wiesz w jakim kościele”.

    Bar Norte, bez fałszywego wstydu, w końcu jesteśmy ludźmi dorosłymi i z niejednego pieca chleb jedliśmy. Był Gramsci młodym mussolinistą (po włosku: mussoliniani), czy nie był?
    Nie twierdze, że całe życie śpiewał, „Giovinezza, giovinezza, primavera di bellezza”, bo później w więzieniu to raczej nucił „Międzynarodówkę”, ale jednak najpierw przeżył ukąszenie faszystowskie, a dopiero później heglowskie.

  17. mirus
    23 lutego o godz. 1:42

    „Gdyby Kaczynski zaniemowil… ech, piekna mysl… rozmarzylem sie…”.

    Na takie marzenie najlepsze jest wysłuchanie ćwierćinteligenckiej mowy-trawy (w dodatku z kartki) G. Schetyny.

  18. Jeśli pisowcy są „ludzkimi panami” to kto jest „chamem”? Kto jest Polakiem „gorszego sortu”? Kogo mieli na myśli posłowie Kaczyński i Brudziński, gdy wołali „komuniści i złodzieje”? Kim są „resortowe dzieci”? Kogo miał na myśli pan prezydent A.Duda mówiący o „jazgocie”?

  19. Mauro (0:49)
    W ramach bojkotu (aktorzy) występowali wówczas w Kościołach

    W kościołach? Być może – nie uczestniczyłam. Natomiast wiersze, m.in. Miłosza recytowali w restauracjach, w klubie SPATiF.

    Po latach odwdzięczają się urządzając antychrześcijańską i antycywilizacyjną jatkę w Teatrze Powszechnym.

    Czy kościelni im się odwdzięczyli za wolność?
    W swym przykruchtowym zapale zapomniałeś Mauro po co ludziom potrzebna jest sztuka.

  20. Sutener z Zoliborza woli, zamiast o Kardashian, myslec o ksztaltach Misiewicza.
    W miedzyczasie Krzyzacy w Orzyszu zaczynaja nas wystawiac na przynete dla milujacych pokoj kapitalistow rosyjskich.

  21. Idea czytania czasopism strony przeciwnej jest sprawdzona i niezawodna. Robilem to w czasach Polski Ludowej, robie to teraz. Na poczatku trudno jest przebic sie przez zapore dialektyczna. Odnosi sie wrazenie, ze nasi przeciwnicy mowia innym jezykim, a tak precyzyjniej – slowa przez nich uzywane maja inne znaczenia. Wtedy przypominamy sobie madrosc, ze nalezy uczyc sie jezyka wrogow. Stwierdzamy, ze nasz trud nie idzie na marne i kontynuujemy nauke.

    Kiedy w koncu przebrniemy przez poczatkowe trudnosci, uzyskujemy dostep do cennych zasobow wiedzy na temat osob po drugiej stronie barykady. Zeby nie ulec propagandzie, piszemy w rogu ekranu telewizora: „TV klamie”, a w rogu monitora naszego komputera: „Internet.lze”.

  22. Dzien dobry,

    ja dobrze jest rozpoczac nowy dzien od tak wspanialego tekstu-komentarza rzeczywistosci
    krajowej.

    Tak trzymac, szanowny Panie Gospodarzu

  23. Na moje dzień dobry Daniel Passent dostarczył świetne ” PĄCZKI ” .
    Ludzi partii PiS dotkniętych pospolitą brzydotą ( wielowymiarowo ) , widoczną a i krępującą nawet towarzysko – pomijam i jest mi dobrze z tym .Ich niema dookoła mnie ,szkoda tylko polskiego państwa ,ze jednak są .
    Dziś premier Beata w Krakowie usiądzie przed prokuratorem jako świadek ,oby zeznawała prawdę .
    Wczoraj inna Krakowianka ( sportowa ikona PiS ) Agnieszka przegrała z 17 -letnia drobną urodziwą Amerykanką .Idą niepewne czasy PiS-u w Europie , dalej nie sięgają , tylko opowiadają .

  24. Stuhr(młody i stary), Janda, Holland, Peszek (ojciec i córka), Radziwiłowicz.
    Lubię bardzo obracać się w tym towarzystwie, nawet jeśli to „obracanie się” jest tylko wirualne.

  25. Wściekła bezsilność , jad…Trole i hejterzy przechodza z „Wprost” do „Polityki” . Pewnie lepsze stawki „ga(o)dzinowe” To tak wyraznie widoczne w niektorych postach …szczegolnie pod tym swietnym blogiem D.Passenta.

  26. Za „występy w kościołach” kler wystawił słony rachunek, który jest przez wszystkie rządy bez końca płacony, a to co się teraz dzieje to już jakiś horror (te spotkania u Rydzyka). No cóż, ja może lepiej to widzę, bo stoję i mogę patrzeć z boku i nie ma szans, żeby podać mi „opium”.

  27. Identyfikujmy tzw.prawicę do korzeni czyli nazywajmy po imieniu z chrztu- to katolicy ! Katolicyzm sprawcy jest ukrywany w statystykach kryminalnych.W kraju katolickim żródłem patologii są katolicy co jest ukrywane ze względów ideologicznych.Bo nawet biskupi sugerują,że katolicy są grzesznikami od poczęcia.W czym ma swój udział Bóg jak sugeruje Rydzyk. Skoro katolicy atakują też katolika to jest to problem wewnętrzny Watykanu bo Polska staje się jego parafią. I wara obcym jak mawia Czarnecki z b.Samoobrony,której prezes został zaszczuty przez PiS i powiesił się.Co spowodowało przejście do obozu pomawiaczy bo z czegoś trzeba żyć.Tak sobie myślę czy PiS w stosunku do Tuska też uprawia miałeś chamie złoty sznur cytowany z Wesela przez Dudę jako lekturę na trudne czasy siekierezady.

  28. Złość ich skręca, bo Tuskowi do pięt nie dorastają.

  29. Szanowny Panie redaktorze. Jestem nieco zniesmaczony pańskim napomknięciem o „Dziadach” z 1968 roku. Pisze Pan: …w 1968 r. do polityki mieszał się Holoubek i w ogóle „Dziady”…, aby w następnym zdaniu zdezawuować opinie niejakiego „ministra Dejmka” o aktorach bojkotujących TV, i startujących w wyborach do sejmu kontraktowego.
    Doskonale wiadomo, że autorem zdjętego przez władze spektaklu „Dziady” w warszawskim Teatrze Narodowym w 1986 roku, był Kazimierz Dejmek. Zrewoltowana publiczność skandowała: „Chcemy Dziadów!”, „Dejmek!, Dejmek!”. Z czasem zaczęło funkcjonować określenie „Dziady Dejmka”. Gustaw Holoubek był w tej sztuce obsadzony – i tyle. Ale o jego działalności politycznej w tamtym okresie kroniki milczą. Co do postawy Kazimierza Dejmka w czasie stanu wojennego i później, to można w skrócie skwitować: siedzenie okrakiem na barykadzie – określenie Panu Redaktorowi chyba bliskie.
    Dzisiaj, kiedy słusznie przeciwstawiamy się podjętej przez PiS próbie marginalizacji historycznej roli Lecha Wałęsy i podmiany na jego miejsce Lecha Kaczyńskiego, nie wypada robić małych szwindelków umniejszających zasługi nie lubianych postaci.

  30. Slowa Prezesa przypomnialy mi zwrot uzywany przez Rosjan, kiedy chca okazac pogarde dla Polakow. Mowia wtedy: polskije pany.

  31. Po takim „panu”, jak ten z metra cięty pokurcz, to mój dziadek na konia wsiadał.

  32. Ja w sprawie zmienionej nazwy PiS – Piły i Siekiery – zgadzam się. Za moim oknem wyrzynają w pośpiechu polskie drzewa.
    Panie Prezesie – smog w miastach to wymysł lewactwa?
    Dlaczego Prezes nie kochający Niemców, jeździ niemieckimi autami?
    Krawat Prezesa to element stroju nie sarmackiego, a przebrzydle francuskiego!
    Całowanie w rękę, panie Prezesie, to starofrancuszczyzna i starowłoszczyzna!
    Panie Prezesie, gdzie dbałość o polskość???

  33. Dlaczego katolicy w Polsce są dla siebie tacy wredni.Czy czytanie o poranku 10 przykazań nie powinno nastrajać do miłości bliżniego i nadstawianiu drugiego policzka kiedy jest pomawiany a nawet policzkowany w mediach publicznych. Wszak katolik nie może być agresywny nawet w debacie publicznej i wybacza a nie nasyła CBA czy Ziobrę. Tak sobie myślę,że w sprawie Smoleńska katolicy wyparli się udziału Boga i wolą gnoić Tuska bo to wynika z siermiężnego katolicyzmu prawicy. Bóg zamachowcem !

  34. anur 23 lutego o godz 10.03
    Nawet piosenkę śpiewali „pomniat psy atamany, pomniat polskije pany konarmiejskije naszi klinki”

  35. Mauro
    Jak mawiają starzy Polacy, smoking leży dobrze dopiero w trzecim pokoleniu. Taki ci to pan z prezesa.

  36. Wczoraj w Sejmie przebili -ucho prezesa.Jak oni usłużnie i z miłością czyścili krawat cysorza.!!.Jak czyścili marynarkę!!Otaczali i osłaniali.Ich potomkowie ,będą to oglądąć w sieci i się wstydzić.

  37. slima11
    ale butów mu nie wyczyścili! Straszne niedopatrzenie!

  38. Troche (odrobine) jadu cudzego na codzien, bez ruszania sie miejsca i bez entuzjazmu , bezinteresownie . Prosto z Ludzkiego panstwa . Zadnych stawek godzinowych , bezgroszowa sluzba prawie zakonna . Enpass- zakon
    „Pismo Święte nie wspomina o potrzebie wierceń geotermalnych, organizowania konferencji szkoleniowych dla dyplomatów, budowy parków rozrywki, handlu samochodami, przyjmowania procesji z darami, prowadzenia świeckich „wyższych uczelni”, itd., dla zbawienia duszy. „

  39. Drodzy państwo, z tytułu „człowieka wolności” dla Prezesa Tysiąclecia nie kpijmy, bo – jak ktoś wczoraj zauważył na forum GW (chyba że ktoś inny zauważył to wcześniej, ale tego nie wiem) – kiedy w stanie wojennym tylu ludzi szło do więzienia lub do ośrodka internowania – Jarosław pozostał na wolności. No to czyż nie jest on prawdziwym CZŁOWIEKIEM WOLNOŚCI? 🙂

  40. Pan Wojtek
    „… kiedy w stanie wojennym tylu ludzi szło do więzienia lub do ośrodka internowania – Jarosław pozostał na wolności”.

    Niech Pan Wojtek wyobrazi sobie, że także Tusk pozostał na wolności, o red. Passencie nie wspominając.

  41. Ludzkie pany czy też nieludzkie, faktem pozostaje, że PiS-owi słupki wciąż rosną, a opozycji maleją. Tusk dostanie swoją drugą kadencję, Janda nadal będzie pierwszą gwiazdą III RP. Tylko jakie to ma w ogóle znaczenie?

  42. Ale Tusk nie robe z siebie legendy i weterana, w przeciwieństwie do paniska kaczyńskiego. Tusk nie gnoi prawdziwych legend, żeby stworzyć swoją.

    Zimny Lech pod Wawelem i tworzenie mitów wokół własnego kadłubka ma być przepustką paniska kaczyńskiego do wieczności ?

  43. @Mauro- ale ani Tusk, ani tym bardziej Passent nie robi z siebie wielkiego bojownika o wolność, ani tym bardziej jednej z pierwszych postaci Solidarności. Nota bene Tusk też był szykanowany za komuny, bo jak kiedyś mówiła w telewizji jego córka w tym nieludzkim ustroju musiał pracować fizycznie, by utrzymać rodzinę . Że pracował przy robotach wysokościowych, za stawki kilkakrotnie wyższe niż przeciętny pracownik tego panna nie powiedziała (może tatuś też jej o tym nie mówił ?)Ale za jednego z twórców Solidarności się nie uważał mimo wszystko…..

  44. Muszynianka
    23 lutego o godz. 3:06

    „W kościołach? Być może – nie uczestniczyłam”.

    Nie „być może” tylko na pewno. Oczywiście nie wszyscy, niektórzy poparli stan wojenny, deklarując to w TV, jak W. Siemion, J. Kłosiński. I słono za to zapłacili tracąc popularność.

  45. „Na rzuconą z ław opozycji zgryźliwą uwagę, że PiS to „ludzkie pany”, bo siły nie użyje, prezes odpowiedział:

    „tak, jestesmy ludzkimi panami, bo jestesmy panami w przeciwienstwie do niektorych.”

    – z wczorajszego 36 posiedzenia sejmu, 03:45:58

    http://wpolityce.pl/polityka/328571-sejm-obrady-i-dyskusja-nad-wnioskiem-o-odwolanie-marka-kuchcinskiego-czy-pis-obroni-marszalka

    No, ale spin doktorzy juz zajeli sie obrobka tego co powiedzial Kaczynski.

  46. Jacobsky
    23 lutego o godz. 12:20

    „Ale Tusk nie robe z siebie legendy i weterana, w przeciwieństwie do paniska Kaczyńskiego”.

    To ja sprawdzam, przytocz koniecznie z podaniem źródła, wypowiedź Kaczyńskiego w którym mówi o sobie jako legendzie „Solidarności” lub opozycji.

    Choć kartę ma nienajgorszą, vide Encyklopedia Solidarności.

    „W III 1968 uczestnik wieców studenckich na UW. 1970-1980 uczestnik nieformalnego seminarium prof. Stanisława Ehrlicha nt. zależności Polski od ZSRS. Od 1976 współpracownik KOR, następnie KSS KOR, w 1976 zbierał informacje o represjach wobec uczestników wydarzeń Czerwca, uczestnik akcji pomocy, w czasie wyjazdu do Płocka zatrzymany. Od 1977 współpracownik Biura Interwencyjnego KOR, następnie KSS KOR, badał m.in. przypadki morderstw popełnionych przez funkcjonariuszy MO i SB. Uczestnik akcji ulotkowych w 1978 w związku z procesem Kazimierza Świtonia, następnie w 1980 w obronie Edmunda Zadrożyńskiego. W 1978 przez kilka miesięcy p.o. kierownik Biura Interwencyjnego w zastępstwie Zofii Romaszewskiej. Od 1979 w redakcji niezależnego pisma „Głos”. W 1980 uczestnik opracowywania dokumentu Raport Madrycki. O przestrzeganiu praw człowieka i obywatela w Polsce.
    W VIII 1980 przyjechał do Wrocławia i spotkał się z przedstawicielami MKS; następnie aresztowany, zwolniony 1 IX 1980 na mocy Porozumień Sierpniowych; od IX 0180 w „S”, kierownik sekcji prawnej Ośrodka Badań Społecznych przy MKZ, następnie Regionie Mazowsze. We IX 1981 sygnatariusz deklaracji założycielskiej Klubów Służby Niepodległości.
    Po 13 XII 1981 współorganizator (z Ludwikiem Dornem) podziemnej edycji pisma „Głos”. Od 1982 członek Komitetu Helsińskiego w Polsce, od 1983 współpracownik TKK „S”, m.in. od 1986 kierownik biura społeczno-politycznego TKK, od jesieni 1987 sekretarz KKW „S”. W V i VIII 1988 doradca strajkujących w Stoczni Gdańskiej im. Lenina”.

    http://www.encysol.pl/wiki/Jaros%C5%82aw_Kaczy%C5%84ski

  47. Mad Marx
    23 lutego o godz. 12:22

    ” …. ani tym bardziej Passent nie robi z siebie wielkiego bojownika o wolność …”.

    No nie masz litości, o mało co nie zakrztusiłem się poranną kawą. 🙂
    Gdybyś napisał o D. Passencie jako bojowniku o modernizację, ale ty o wolności?
    Chyba że o czymś nie wiem?

  48. Jacobsky
    23 lutego o godz. 12:20

    „Ale Tusk nie robe z siebie legendy i weterana, …. Tusk nie gnoi prawdziwych legend, żeby stworzyć swoją.”

    – razem z Bolkiem robili „Nocna Zmiane”, to wystarczy jesli chodzi o obydwie „legendy”.

    https://www.youtube.com/watch?v=yJrOt3wPcxE

  49. @Mauro Rossi
    „Niech Pan Wojtek wyobrazi sobie, że także Tusk pozostał na wolności, o red. Passencie nie wspominając.”

    Dziękuję za uświadomienie, bo po prostu bladego pojęcia o tym nie miałem. A teraz już będę wiedział, jak zareagować, gdy jakiś tygodnik przyzna Tuskowi lub red. Passentowi tytuł „człowieka wolności”.

  50. Mauro Rossi,

    I czy jest powód, żeby gnoić innych ? Powiedzmy sobie szczerze: wielu działaczy z tamtej epoki ma podobne karty pracy w opozycji, a więc tak Kaczyńskiego jest średnia.

  51. @xmax
    No i co takiego strasznego stało się w tej „nocnej zmianie”? To że politycy postanowili zagłosować za odwołaniem jednego rządu i powołaniem innego? To w demokracji takie nienormalne? Jakieś prawo zostało tu złamane? A jeśli tak – to który konkretnie paragraf Kodeksu karnego?

  52. @Mauro Rossi
    „To ja sprawdzam, przytocz koniecznie z podaniem źródła, wypowiedź Kaczyńskiego w którym mówi o sobie jako legendzie „Solidarności” lub opozycji.”
    A Ty z kolei przytocz, też konieczne z podaniem źródła, wypowiedź Stalina, w której mówił o sobie jako legendzie walki z caratem. Albo… przestań udawać, że nie wiesz, o co chodzi.
    Bo jeśli chodzi o kartę opozycjonisty, to jest tak jak mówił Jacobsky – nie można zanegować faktu, że Kaczyński działał, ale co najmniej kilkadziesiąt osób jest pod tym względem nie mniej zasłużonych niż on.

  53. Tusk jest niewątpliwie wrogiem nr 1. Dodajmy do tego, że Telewizja Kaczy… pardon… Polska próbuje go obsadzić w roli głównego winowajcy w aferze Amber Gold.

  54. Pan Wojtek
    23 lutego o godz. 12:51

    „No i co takiego strasznego stało się w tej „nocnej zmianie”?”

    – a chociazby to, ze zahamowala ona lustracje i dekomunizacje, nastapil powrot do zlodziejskiej prywatyzacji.

  55. @xmax
    Dekomunizację czy rekomunizację? Bo widząc, co teraz wyczynia sukcesor ówczesnego Porozumienia Centrum – mam wrażenie, że raczej to drugie.
    I pytam jeszcze raz: czy podczas owej „nocnej zmiany” nastąpiło jakieś złamanie prawa? Ach! Zapomniałem! Przecież PiS-u prawo nie obowiązuje. Z prawami fizyki włącznie (co widać po zachowaniu rządowych samochodów na drogach).

  56. Tusk w stanie wojennym miał 23 lata.Prezes więcej i mógł zasłużyć się wolności i być internowanym.Urban swego czAsu pokazał na prezesa.kwit ,jak się podobno okazało sfałszowany.A może te z Krakowa ,jeszcze raz ten kwit sprawdzą?

  57. Od lat pisowcy oczerniają, pomawiają, insynuują itd. bezkarnie kogo tylko zechcą.
    Peowcy przez lata nie reagowali – nie zniżali się do takich zachowań i usprawiedliwiali Kaczyńskiego – jakby on jeden na świecie stracił brata.
    Efekty polityki miłości mamy dzisiaj i seans pomówień i oszczerstw trwa w najlepsze.
    Właśnie jakiś pisowiec stwierdził, ze PO ma na rękach krew 96 osób.
    I co? I nic. Jeśli komuś pluć w gębę, a on na to, że deszcz pada, nie powinno się mu współczuć.
    Niech szlag trafi taką zeszmaconą opozycję.

  58. PS
    To dopiero ludzcy panowie ci peowcy.

  59. Przy okazji „repolonizacji” Kauflandu warto pamiętać o katolicyzmie bo to też nie polski wynalazek i Jezusie,który nie był polskim żołnierzem wyklętym.A tak przy okazji czy pisowców nie stać na pisowską religię w ramach totalnej repolonizacji bo Watykan obsadzony faszyzującymi papieżami Piusem XII czy służącym w wehrmachcie Bendyktem przypomina PiS z prokuratorem stanu wojennego.A ustawa o ubekach milczy o odcięciu się od korzeni również obcych religii.Tak sobie myślę,że nowy obywatel PiS panem zwany zwiastuje nową cywilizację stojącą nad prawem,które zniewala suwerena. Jak mawia stary Morawiecki.Anarchista to ma klawe życie !

  60. ..kazda dobroc ,milosc ,wybaczenie ,pojednanie itd. nie jest znane panu prezesowi i jego dworakom .Juz Marks i Engels pisali ze ,aby stworzyc nowe trzeba zniszczyc stare …wiec wracamy do kamienia lupanego i lupiemy kazdego kto nie jest z PISmenami z nami krzyz i ojciec dyrektor ktory ,,blogoslawi ,, nasza walke & krucjate !!!

  61. Pan Wojtek
    23 lutego o godz. 13:26

    „Przecież PiS-u prawo nie obowiązuje. Z prawami fizyki włącznie (co widać po zachowaniu rządowych samochodów na drogach).”

    – prawa fizyki za rzadow PO/PSL: bardzo często dochodziło do wypadków, nawet z udziałem pijanych funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu.
    W 2016 było 24 kolizje. W 2015 również. W 2014 było 26. Np. kolizja samochodu z prezydentem Komorowskim.

    „5 czerwca 2012 r. w okolicach Budy Ruskiej na Podlasiu, gdzie prezydent Bronisław Komorowski miał działkę, funkcjonariusze BOR, którzy kierowali autem pod wpływem alkoholu rozbili rządowe auto na drzewie.”

    – wiecej mozesz znalezc w mediach.

  62. @xmax
    A ile z tych kolizji za czasów PO/PSL skończyło się pobytem członka rządu w szpitalu? W ilu z nich sam prezydent mógł stracić życie?

  63. I czy w którejś z nich ucierpiał więcej niż jeden cywilny samochód, tak jak to miało miejsce, gdy min. Macierewicz pędził z jednej „państwowej” uroczystości na drugą?

  64. Mauro Rossi

    „bez fałszywego wstydu, w końcu jesteśmy ludźmi dorosłymi i z niejednego pieca chleb jedliśmy. Był Gramsci młodym mussolinistą (…), czy nie był?”

    No to bez fałszywego wstydu o relacjach między Gramscim a Mussolinim – tym bardziej, że mogą być one przyczynkiem do dyskusji na temat, który podjął red Passent.

    To prawda, że przed I Wojną Gramsci współpracował z Mussolinim. Obaj byli we Włoskiej Partii Socjalistycznej, w jednej frakcji radykalno-pacyfistycznej. Mussolini był wówczas marksistą, żarliwym antyklerykałem i przeciwnikiem wojen imperialistycznych. W czasie wojny trydenckiej Włoch z Turcją o Libię (1911-12) antywojenna frakcja Gramsciego i Mussoliniego zyskała na znaczeniu i Mussolini został nawet redaktorem naczelnym partyjnej gazety „Avanti!”.
    Ale już w 1914, przekupiony przez rząd francuski, wbrew stanowisku socjalistów, zaczął gardłować za przystąpieniem Włoch do wojny światowej. Wylano go więc z hukiem z partii za zdradę – również głosem Gramsciego.

    Rozżalony, pozostawiony pozostawiony przez socjalistów „na lodzie” Mussolini w pierwszym rzędzie wrócił na łono kościoła. Ostentacyjnie wyrzekł się marksizmu a inspirację ideową począł czerpać z encykliki Leona XIII „Rerum Novarum” – głównie solidaryzm go w niej pociągał. Nową drogę polityczną wyrażał w haśle: „dla Włochów nie ma innej drogi duchowej jedności niż katolicyzm”.
    Pozostał też wierny konserwatywnej prawicy francuskiej, która go po kryjomu nadal opłacała. Przede wszystkim Maurrasowi („demokracja jest mistyfikacją woli ludu”) i Sorelowi, którego idea „idea wojującego katolicyzmu” uzasadniała użycie w walce o władzę pozapaństwowej siły (bojówki). Do tego dokleił ideę „ciągłej walki między narodami” Corradiniego (imperializm) i już miał faszyzm w zarysie.
    Nabuzowany tą konserwatywną wizją w 1915 ruszył na wojnę. W okopach ją sobie we łbie zlasował w beton za sprawą tyfusowej gorączki i cztery lata później objawił się Włochom jako przyszły „Duce”. Po czym na czele „Związków (wiązek – fasci) Kombatanckich” zaczał je wprowadzać w życie rozpieprzając demokrację.
    W pierwszym rządzie jego ofiarami padali politycy lewicy, z którymi w poprzednim wcieleniu politycznym współpracował. Przywódca Włoskiej Partii Socjalistycznej Matteotti, antyfaszysta, poseł, został zasztyletowany na jego rozkaz przez bojówkę w 1924. Gramsci, już wtedy komunista, w 1926 za działalność antyfaszystowską został skazany na 20 lat ciężkiego więzienia przez podporządkowane Mussoliniemu sądy. Wytrzymał w nim 11 lat i umarł.

    Mauro, napisz mi „bez fałszywego wstydu” czy droga ideowa Benito ci czegoś nie przypomina?
    Oczywiście pomijając w wątku kombatanckim epizod „w okopach”.

  65. Mauro Rossi

    W uzpełnieniu komentarza o Gramscim i Mussolinim, tym razem w kontekście „ukąszenia” faszyzmem włoskim – akcenty polskie

    Roman Dmowski tak w 1926 mówił o Benito Mussolinim, trzy lata wcześniej odznaczonemu Orderem Orła Białego* przez prezydenta Stanisława Wojciechowskiego:

    „Gdybyśmy byli podobni do dzisiejszych Włoch, gdybyśmy mieli taką organizację jak faszyzm, gdybyśmy wreszcie mieli Mussoliniego, największego niewątpliwie człowieka w dzisiejszej Europie, niczego więcej nie byłoby nam potrzeba.”

    * nie przypominam sobie by prezydenci III, IV lub V(?) RP czy kapituła pozbawili pośmiertnie Benito tego orderu. No ale może się mylę.

  66. Och, no to może trzeba będzie przestać korzystać z radia i z TV, a tak w ogóle to z każdego sposobu komunikacji opartego na przekazie fal elektromagnetycznych.

    Marconi był zwolennikiem Mussoliniego, był pieszczoszkiem faszystkowskiej Italii.

    Aha, Mussolini miał na dodatek kiłę….

  67. Mauro Rossi

    W uzpełnieniu komentarza o Gramscim i Mussolinim, tym razem w kontekście „ukąszenia” faszyzmem włoskim – akcenty polskie

    Dmowski tak w 1926 mówił o Benito Mussolinim, trzy lata wcześniej odznaczonym Orderem Orła Białego* przez prezydenta Wojciechowskiego:

    „Gdybyśmy byli podobni do dzisiejszych Włoch, gdybyśmy mieli taką organizację jak faszyzm, gdybyśmy wreszcie mieli Mussoliniego, największego niewątpliwie człowieka w dzisiejszej Europie, niczego więcej nie byłoby nam potrzeba.”

    * nie przypominam sobie by prezydenci III, IV lub V(?) RP czy kapituła pozbawili pośmiertnie Benito tego orderu. No ale może się mylę.

  68. A czym się różnią słowa Dmowskiego od dzisiejszych kreatur popierających szamana..?

  69. Drodzy państwo, Mussolini Mussolinim, ale wzorce wielkiego wodza ze Wschodu też pewne skojarzenia budzić muszą. Przyjrzyjmy się głównym cechom Josifa Wissarionowicza Stalina:
    1) żądza władzy
    2) podtrzymywanie kultu swojej osoby
    3) kompleks z powodu niskiego wzrostu
    4) kompleks z powodu nieodegrania głównej roli w obaleniu poprzedniego ustroju
    5) wynikający z tego, co wzmiankowano w punkcie 4 – fałszowanie historii w celu wyolbrzymienia swych zasług w obaleniu poprzedniego ustroju.

    No i – jak mawiał Kisiel – zgadnij to koteczku, do kogo w Polsce pasuje jak ulał te 5 wyżej wymienionych cech tow. Stalina?

  70. Dzięki pisowi wehrmacht zostanie zapewne zaliczony do żołnierzy wyklętych bo w ramach Drang nach Osten ! walczył z komunistami na Wschodzie.Z Bogiem na ustach i pozdrowieniem papieża w geście białostockim. Walka z komunizmem rehabilituje ! Dzięki tej zasadzie Piotrowicz przejdzie do historii jako syn marnotrawny ale politycznie użyteczny. Tak sobie myślę dlaczego Białystok staje się matecznikiem pozdrowień ze swastytką i polskich banderowców w tle z opcją herbu miasta.

  71. Krew na rękach ma Platforma czy Lech Kaczyński głowa państwa,zwierzchnik lotnictwa, które spartaczyło lot.A wystarczyło zawrócić niż walnąć w drzewo jak Szydło.Co może sugerować,że wycinanie teraz drzew przez Szydło to sprawa wyjścia z klątwy smoleńskiej. Tak sobie myślę,że jaka głowa takie skutki.Już Kownacki sugerował,że w kancelarii mają bajzel decyzyjny.

  72. Czeladnik z recyklingu intelektualnego, niejaki Mauro R. napisal……………………………
    Niemcy nie lubia lewicowcow……………………….
    Napisal oczywiscie bledne……bo gdyby sprawdzil w ilu Krajach zwiazkowych oraz miastach rzadza lub wspolrzadza partie lewicowe , wlacznie z postkomunistami, to zwiedlo by mu pioro lub klawiatura…………………………………………………………..
    Poza tym od dawna milaby Lewica z Zielonymi wiekszosc parlamentarna, Problem polegal na tym, ze Socjaldemokraci niechetnie akceptowali koalicje z „postkomunistami”.
    Na miejscu czeladnika zaczalbym od Berlina i Hamburga…………….

  73. Sciaga dla antysemitek i antysemitow, swiadomych lub bnieswiadomych, ukrytych lub……
    Takie uogolnienia ocieraja sie o antysemityzm i ksenofobie. Antysemityzm jest trudny w racjonalnym postrzeganiu, gdy z religii przenoszone sa akcenty na rase. Gdy lek zamienia sie w niechec. Gdy koincydencja staje sie regula. Najbardziej ostra forma antysemityzmu jest nienawisc do Zydow i jednoczesne oskarzanie ich o spisek, chec opanowania swiata, dominacje nad narodami arabskimi, a nie np. pragnienie bezpieczenstwa i pokojowej egzystencji, co przeksztalca ich w pierwszoplanowych wrogow kazdego czlowieka. Zrzucanie winy na wszystkich Zydow za dzialanosc poszczegolnych rzadow izraelskich oraz wyrazanie przy kazdej okazji, jednostronnej krytyki Izraela swiadczy li tylko o przyproszeniu oczu. “Protokoly medrcow syjonu” odwoluja sie do paradygmatu oportunistycznej teorii trwajacego od tysiecy lat spisku. Zydzi kryja sie w kazdej organizacji i instytucji. Podporzadkowani sa swojej “centralnej” wladzy. Odnosza sukces. Sa oszczedni, majetni, solidarni etc.. Dziwi mnie rowniez niecierpliwosc moich interlokutorow piszacych o sytuacji w Palestynie i Izraelu, zapominajac calkowicie o roli Jordanii. Pozostalych krajow nekanych przez konflikty wewnetrzne i zewnetrzne nasi blogowi przodownicy intelektualni nie wymieniaja. Zapominamy przy tym czesto, ze Europa potrzebowala na tworzenie struktur obywatelskich prawie tysiaca lat. Pamietamy natomiast, opisujac “wystepki” Zydow o trwajacym tysiace lat “spisku” oraz konflikcie.
    Podobnie jest z krytyka Izraela, czesto niezbedna i sluszna. Zapominamy przy tym, ze Izrael jest jedyna “demokracja”na Bliskim Wschodzie. Zapominamy rowniez, ze polityka rzadu izraelskiego, popierana wprawdzie przez uzyskana wiekszosc w Knesecie, krytykowana jest przez mniejszosc, ktora moze stanowic prawie polowe populacji.

  74. Czerepczerpieniewyczerpanie…..

  75. Zawszec to lepszy ludzki pan, niz nieludzki dziad.
    Nieludzkie dziadostwo dreczy Polske co najmniej od roku 1944.
    Czyz mozna sie ludziom dziwic, ze zatesknili wreszczie za ludzkim panem?

  76. ”Dzięki pisowi wehrmacht zostanie zapewne zaliczony do żołnierzy wyklętych bo w ramach Drang nach Osten ! walczył z komunistami na Wschodzie”
    Przecież to by była normalka i tylko kwestia potrzeb politycznych. Jeśli 29. Dywizję Armii Bośni i Hercegowiny (5700 żołnierzy, podoficerów i oficerów) można traktować jako ”grupę młodych mężczyzn powyżej 15. roku życia oddzielonych uprzednio od swoich rodzin” to dlaczego np. 6. Armii Paulusa nie można traktować jako ”grupę mężczyzn powyżej 18. roku życia oddzielonych uprzednio od swoich rodzin”? Zostali oddzieleni? Zostali. Wraz z zaciągnięciem do wojska.Mieli powyżej 18 lat ? Mieli. Byli mężczyznami? Byli.

  77. @Mauro- kariera Jarosława K w opozycji imponująca nie jest- „współtworzył” „działał w…” itd, żadnych konkretów przed 1980 rokiem. Po Sierpniu zaś prawie wszyscy w środowisku akademickim byli zaangażowani w jakiś sposób przeciw władzy PZPR, bo tak wypadało. Pomijając już fakt, że podobnych działaczy były setki, to podane przez „encyklopedię solidarności” fakty są trudne do zweryfikowania. Nie wiem jak Ty ale ja o Kaczyńskich usłyszałem w 1989 roku; gdyby któryś z nich odgrywał jakąś istotną rolę w środowisku opozycji, to zapewne nazwisko Kaczyński z czymś by mi się kojarzyło….

  78. Pamiętne oświadczenie Kaczyńskiego, że Tusk wychował się na podwórku, a on z bratem na salonach, było dla mnie zaskoczeniem. Bo Tusk zawsze robił wrażenie człowieka z lepszego, tj. lepiej wykształconego i obytego środowiska niż Kaczyńscy: Jarosław zawsze kipiący negatywnymi emocjami, Lech wycofany, obaj jacyś tacy zakompleksieni.

    Gdy Jarosław z dumą używa kolejnego słowa, którego szukał całą noc w słownikach archaizmów i wyrazów obcych, to kojarzy mi się z bohaterką starego brytyjskiego serialu komediowego, która za wszelką cenę chciała uchodzić za „urodzoną wyżej”. Wielu inteligentów w pierwszym pokoleniu ma większą klasę niż Kaczyński. W dodatku otoczył się prymitywami i chamami, których z upodobaniem wystawia w mediach jako swoich reprezentantów.

  79. Saldo mortale
    23 lutego o godz. 16:12

    “Protokoly medrcow syjonu” odwoluja sie do paradygmatu oportunistycznej teorii trwajacego od tysiecy lat spisku. Zydzi kryja sie w kazdej organizacji i instytucji”.

    Daniel Cohn-Bendit, kiedyś czerwony Danny.

    Izrael Shamir do Daniela Cohn-Bendita: „Czy nie zbiera ci się na wymioty, pytam go, z powodu wywoływania antysemityzmu jak Bush i Ashcroft, Friedman i Foxman? ― To postawa bolszewicka, mówi, „trzeba potrafić wyrazić swój pogląd nawet, jeśli podobna opinia jest wypowiadana przez ludzi niesympatycznych”. Brawo, Danny! Ale dlaczego on nie myślał w ten sam sposób, kiedy usuwał ze swej partii Karsli’ego za „powtarzanie nazistowskiej plotki o żydowskiej kontroli” nad niemieckimi mediami? Dlaczego ta błyskotliwa myśl nie powstrzymała jego samego ani innych Żydów – od nieustannego odwoływania się do Protokołów Mędrców Syjonu jako najlepszej metody swojej obrony: jeśli Protokoły mówią, że Żydzi powinni opanować media, ipso facto nikomu nie wolno odnotować stałego podporządkowania europejskich mediów żydowskim interesom. Dlaczego nie możemy stosować tej samej maksymy, mówiącej, że „trzeba potrafić wyrazić swój pogląd nawet, jeśli podobna opinia jest wypowiadana przez ludzi niesympatycznych”?

    http://suwerennosc.blogspot.com/2008/12/israel-shamir-biao-niebieski-danny.html

  80. Od dawna twierdzę, że Kaczyńskiego w dużej części wykreowali jego wrogowie – ci, którzy przy każdej okazji z niego kpili, wyszydzali i go poniżali. Mimo tego (a może raczej dzięki temu) wyrósł on obecnie na najbardziej skutecznego i wpływowego polityka w kraju – na dobre i na złe. Jest Kaczyński, a za nim… długo, długo nic. Jednakże jest to tylko po części jego zasługa, a tym bardziej – nie jego wina.
    To również świadczy o klęsce i małości dotychczasowej tzw. „elity”, która nie może się pogodzić z odejściem na dalszy plan, na co reaguje często wręcz histerycznie (co uosabiają choćby pamiętne gardłowanie Lisa i groteskowe podskoki Giertycha).

    Dla mnie osobiście przykre jest to, że w ten nurt fanatycznej anty-pisowskiej narracji wpisują się osoby, które skądinąd cenię i szanuję (Holland, Janda, Stuhr, Peszek…). Tutaj podzielam pogląd, że rozpolitykowanie tych artystów jest przesadne. Niekiedy odnoszę wrażenie, że im również polityka odbiera rozum (przykłady mógłbym mnożyć) i lepiej byłoby, żeby zajęli się tym, co im wychodzi najlepiej, czyli sztuką i swoim rzemiosłem.

    Niestety, stało się to, co przewidziałem kilka dni po katastrofie smoleńskiej: siły polityczne w Polsce spolaryzowały się tak, że działają teraz w jakby dwóch zupełnie odmiennych światach działań, poglądów i opinii. Na szczęście większość ludzi tego spolaryzowania nie odczuwa na co dzień – żyjąc swoimi sprawami w miarę normalnym i stabilnym społeczeństwie… Tylko od czasu do czasu, sprowokowani do opowiedzenia się po którejś ze stron, opowiadają zwykłe farmazony, które z poważną polityką niewiele mają wspólnego – poddając się (zazwyczaj złym) emocjom, ograniczonemu widzeniu rzeczywistości i własnej ignorancji.
    A teksty takie, jak np. ten ostatni, małostkowy raczej felieton… przepraszam za sformułowanie… niewątpliwie „ludzkiego” pana Passenta, tylko te głupie i złe resentymenty podsycają.

  81. Mad Marx
    23 lutego o godz. 17:16

    „@Mauro- kariera Jarosława K w opozycji imponująca nie jest- „współtworzył” „działał w…” itd, żadnych konkretów przed 1980 rokiem”.

    Konkrety są w materiałach operacyjnych SB, Kaczyński rzadko o tym mówił.

    14 II – 10 IX 1979 rozpracowywany przez Wydz. III KW MO w Płocku w ramach SOR [SOS] krypt. Pomoc; 18 II 1980 – 24 IX 1982 przez Wydz. III KW MO w Białymstoku w ramach SOS krypt. Prawnik; 20 I – 9 VIII 1982 przez Wydz. IX Dep. III MSW w ramach KE krypt. Jar; 1981-1984 przez Wydz. III-2 SUSW w ramach SO krypt. Klub.

  82. Indoor prawdziwy
    23 lutego o godz. 17:16

    Głupiejesz na starość.

  83. Saldo mortale
    23 lutego o godz. 16:12

    „Czeladnik z recyklingu intelektualnego, niejaki Mauro R. napisał … Niemcy nie lubią lewicowców”.

    W rzeczywistości napisałem, że nie lubią skrajnej lewicy. Widzisz różnicę, czy tłumaczyć dalej?

  84. @Mauro Rossi

    W ramach bojkotu występowali wówczas w Kościołach. Po latach odwdzięczają się”…

    To nie oni pchali się do kościołów. To kościoły ich zapraszały. Aktorów od Wajdy, którzy recytowali wiersze Miłosza, i opozycjonistów z KOR. Cel uświęcał środki – Kościołowi bardzo zależało na tym, żeby obalić PRL, a następnie zająć miejsce PZPR, choć bardziej trafne byłoby tu porównanie z NSDAP.

    Po latach Kościół „odwdzięczył się” ― gdy zmarł Miłosz, biskupi kazali moherowym babciom protestować przeciwko jego pochowaniu na Skałce, a aktorzy od Wajdy i opozycjoniści z KOR służą dziś katolikom polskim do straszenia dzieci.
    ====

    Pamiętasz może, żeby kiedyś takie cywilizacyjne jatki się odbywały jak teraz w Teatrze Powszechnym?

    Kościół organizuje dziś znacznie gorsze „cywilizacyjne jatki”. Na przykład tzw. wystawy antyaborcyjne ze zdjęciami pokawałkowanych płodów, i to nie w zamkniętej sali za biletami, ale w miejscach publicznych, na ulicach. Albo zmuszanie dzieci na katechezie do oglądania zmanipulowanych i kłamliwych, ale bardzo drastycznych filmów na ten sam temat.

  85. @xmax
    23 lutego o godz. 14:18

    Tylko że w odróżnieniu od PiS, PO i PSL (jak również SLD – zob. katastrofa helikoptera z Millerem) nigdy nie twierdziło, że taki czy inny wypadek był zamachem zorganizowanym przez Kaczyńskiego do spółki z Rydzykiem.

    A co do wypadków BOR z przeszłości, to najbardziej obiektywnie odniósł się do tego Dziewulski:
    http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/542498,wypadek-premier-szydlo-audi-oswiecim-bor-jerzy-dziewulski.html

    Wypadki te są wynikiem polityki kadrowej w BOR, która od lat 90. jest oparta na kryteriach politycznych, nie merytorycznych. PiS tej niechlubnej tradycji nie zmienił, a jeśli nawet, to tylko na gorsze.

  86. Kościół organizuje dziś znacznie gorsze „cywilizacyjne jatki”. Na przykład tzw. wystawy antyaborcyjne ze zdjęciami pokawałkowanych płodów…

    Można się tutaj zapytać: co jest gorszą „cywilizacyjną jatką” – kawałkowanie żywych płodów, czy pokazywanie zdjęć z nimi?

  87. Pan Wojtek
    23 lutego o godz. 15:08

    „Drodzy państwo, Mussolini Mussolinim, ale wzorce wielkiego wodza ze Wschodu też pewne skojarzenia budzić muszą. Przyjrzyjmy się głównym cechom Josifa Wissarionowicza Stalina”:
    1) żądza władzy
    2) podtrzymywanie kultu swojej osoby
    3) kompleks z powodu niskiego wzrostu
    4) kompleks z powodu nieodegrania głównej roli w obaleniu poprzedniego ustroju
    5) wynikający z tego, co wzmiankowano w punkcie 4 – fałszowanie historii w celu wyolbrzymienia swych zasług w obaleniu poprzedniego ustroju.

    „No i – jak mawiał Kisiel – zgadnij to koteczku, do kogo w Polsce pasuje jak ulał …”.

    Nie do Tuska przypadkiem?

    1/Jaką trzeba mieć żądzę władzy, aby porzucić fotel premiera dla posady króla Europy w Brukseli? No chyba niemałą.
    2/ Słońce Peru, mąż stanu, opatrznościowy rzecz jasna, krajową kapłanką kultu Słońca jest Ewa Kopacz …
    3/ Tusk o 2 cm jest wyższy od Kaczyńskiego. Ma kompleksy, bo farbuje sobie rude włosy.
    4/ Jest coś na rzeczy w przypadku Tuska, który „narodził” sie jako Pan Nikt w 1989 roku, podczas gdy Kaczyński latem 1989 roku skonstruował rząd Mazowieckiego, wyciągając z koalicji z PZPR jej dwie przybudówki: ZSL (później PSL) i SD.
    5/ Kompletna brednia, musisz sobie z tego zdawać sprawę. O ile w ogóle myślisz?

  88. supertramp
    23 lutego o godz. 17:42

    „Kościół organizuje dziś znacznie gorsze „cywilizacyjne jatki”. Na przykład tzw. wystawy antyaborcyjne ze zdjęciami pokawałkowanych płodów …”.

    „Można się tutaj zapytać: co jest gorszą „cywilizacyjną jatką” – kawałkowanie żywych płodów, czy pokazywanie zdjęć z nimi”?

    Typowa hipokryzja lewicy. Ciekawe, kiedy powiedzą, że nie wolno mówić o gazowaniu Żydów? Samo gazownie to już ― uznają ― jest co innego.

  89. Supertramp! Witaj.

  90. remm
    23 lutego o godz. 17:36

    „W ramach bojkotu występowali wówczas w Kościołach. Po latach odwdzięczają się”…
    „To nie oni pchali się do kościołów. To kościoły ich zapraszały”.

    Mogli nie przyjąć zaproszeń tylko występować w reżimowej TV, co przecież było znacznie łatwiejsze.

  91. supertramp
    23 lutego o godz. 17:28

    Mój komentarz
    Supertramp, piszesz nie wiadomo o czym. Krążysz, uznajesz, przyznajesz, deklarujesz, że sytuacja jest trudna, ale to było do przewidzenia, teraz jest również trudna, a Kaczyński wykreowany w niej błyszczy, a to wina polityków (Vinatusca?), którzy nie chcieli, nie wiadomo czego nie chcieli, Passent podsyca złe resentymenty małostkowym felietonem, itd.
    Tekst supertrampa jest typu wicie rozumicie.
    Pzdr, TJ

  92. Jacobsky
    23 lutego o godz. 14:55

    „Aha, Mussolini miał na dodatek kiłę ….”.

    Jeśli chodzi o choroby weneryczne znanych ludzi to jesteś naszym idolem. 🙂

  93. Bar Norte
    23 lutego o godz. 14:57

    ” … o Benito Mussolinim, trzy lata wcześniej odznaczonym Orderem Orła Białego …”.

    Chyba jeszcze tylko kosmici i ludożercy nie zostali odznaczeni nieszczęsnym Orderem Orła Białego. 🙂

    Nawet Adam Michnik nie obraził się na towarzystwo Mussoliniego. Jeśli jakiś kraj popada w nieszczęścia to także jego ordery.

  94. remm
    23 lutego o godz. 17:38

    „A co do wypadków BOR z przeszłości, to … PiS tej niechlubnej tradycji nie zmienił, a jeśli nawet, to tylko na gorsze”.

    Przez 1,5 roku PiS zmienił na gorsze to, co przez 8 lat PO nie udało się zmienić na lepsze?
    No to jest genialne, co piszesz.

    Wiesz ile czasu przyjmowany jest człowiek do służb mundurowych, czyli także do BOR? 6 miesięcy jeśli w ekspresowym tempie. Jeden rok standardowo, czasem dłużej.

  95. Tyle już było o cynikach, rewolucjach które pożerają własne dzieci, walkach frakcyjnych, kulcie jednostki, psychopatach u władzy….

    Natomiast niezbyt często zwraca się uwagę na skutki zamiany lojalności wobec Państwa, na lojalność wobec „szafarza łask wszelkich”.

    Nawet umiarkowana partiokracja która panowała niepodzielnie dotychczas w naszej pszenno- buraczanej, nie zrodziła takich skutków, jak niepodzielna władza szarej eminencji, szeregowego posła.
    Choć była podglebiem które taki plon wydało.
    Nawet po zmianie wodza, nic nie będzie już takie samo jak przed nim.

    „Swoi” generałowie, policjanci, sędziowie, prokuratorzy, media, kluczowe spółki, szefowie administracji.
    Do pełni szczęścia brakuje jedynie samorządów.
    Wszyscy, czekający na skinienie wodza, drżący na zmarszczenie brwi.
    Takiego „skundlenia narodu” chyba nikt się nie spodziewał.
    I to w Polsce, słynnej z oportunizmu i samowoli…..

  96. @ Mauro Rossi
    23 lutego o godz. 17:52

    Mogli nie przyjąć zaproszeń tylko występować w reżimowej TV, co przecież było znacznie łatwiejsze.
    =====

    Tak, ówczesna telewizja na pewno przyznałaby im stały program w najlepszym czasie antenowym. Zwłaszcza opozycjonistom z KOR.

  97. Mad Marx
    23 lutego o godz. 17:16

    „Nie wiem jak Ty ale ja o Kaczyńskich usłyszałem w 1989 roku”.

    Ja w 1987, choć film „O dwóch takich …” oglądałem w dzieciństwie, ale to nie ma nic do rzeczy.

    „gdyby któryś z nich odgrywał jakąś istotną rolę w środowisku opozycji, to zapewne nazwisko Kaczyński z czymś by mi się kojarzyło ….”.

    W opozycji działały tysiące ludzi, ja znałem kilkudziesięciu, na pewno nie więcej niż setkę, słyszałem z nazwiska o dalszych kilkudziesięciu, może setce. Zobacz ile nazwisk jest w Encyklopedii Solidarności, a to tylko fragment, zresztą w dużej mierze warszawocentryczny. Tymi biogramami i ich weryfikacją zajmuje się IPN.

  98. remm
    23 lutego o godz. 18:20

    „Tak, ówczesna telewizja na pewno przyznałaby im stały program w najlepszym czasie antenowym. Zwłaszcza opozycjonistom z KOR”.

    Redaktor Passent mógłby to załatwić. 🙂

  99. Największą rzeczywistą zasługą Kaczyńskich dla Polski, była bohaterska śmierć Lecha Kaczyńskiego i ta najwyższa ofiara z własnego życia tego Wielkiego Prezydenta , jest podwaliną sukcesu politycznego Jarosława Kaczyńskiego.

  100. Mauro Rossi
    23 lutego o godz. 17:56

    Wikipedia, francuska wersja artykulu o kile.

  101. Bywalec 2
    23 lutego o godz. 18:25

    nie Lecha Kaczyńskiego, ale pana Lecha Kaczyńskiego.

    Skoro Komorowski jest panem, no to niech to samo będzie dane Kaczńskiemu. To samo i tylko tyle.

  102. Odnośnie kompleksu wielkości-niższości Prezesa

    Bardzo dawno temu (mniej niż 28 lat) auto, którym jechał Kaczyński, uległo wypadkowi. Kaczyński z otoczeniem momentalnie wpadli na pomysł zamachu jako przyczyny wypadku – ktoś chciał zamordować Jarosława.
    Taka hipoteza dodawała powagi działaniom Jarosława i ważności jego osobie. Skoro tajne siły dokonują zamachu na kogoś, to ten ktoś jest bardzo znaczącym przeciwnikiem, tym z którym trzeba się liczyć. Teoria zamachowa mówiła o tym, że ktoś podpiłował przewody w układzie hamulcowym auta, którym jechał Kaczyński.
    Auto oddano do warsztatu, który stwierdził prozaiczną wadę. A mianowicie samochód był stary i przewody hamulcowe, jak to się kiedyś mówiło w żargonie mechaników – były już przegnite, płyn hamulcowy znalazł ujście, wyciekł z układu i hamowanie było coraz gorsze.

    Kaczyński nadal jako ważna osoba przeznaczona do likwidacji przez zamach upierał się, że przewody były przepiłowane przez tajnych agentów.
    I tak już zostało. W Smoleńsku – tajni agenci Tuska nafaszerowali samolot Tu-154-M trotylem, który w locie kawałek po kawałku rozrywał samolot. Macierewicza terminologia – samolot rozpadał się w powietrzu jest odnogą teorii zamachowych Prezesa.

    Drugi przykład myślenia hipotezami zamachowymi – myślenia spiskowego.
    Jakieś nieznane siły założyły sparciałą oponę do samochodu prezydenckiego i ta opona tak fachowo była założona, że pękła przy szybkości 200 km /godz. Z pewnością prezydent jest niebezpiecznym przeciwnikiem dla sił zła (NKWD, KGB, FSB i ich filie w Umęczonej), wszelkiego rodzaju komunistów i lewaków, skoro organizują takie przemyślne zamachy na niego. Zamach oponowy wywyższył prezydenta.

    Sny o wielkości, której symptomami są działania przeciwników, nie opuszczają Prezesa. On ma przeciwko sobie:

    – potężne pododdziały Schetyny – ci którzy wskutek swoich negatywnych cech społecznych przebili się

    – korpus generalski w WP mianowany przez Platformę (na szczęści neutralizowany przez Antoniego)

    – zdalnie sterowane pododdziały Tuska rozrzucone po całej Polsce

    – brygady komunistów i złodziei stojące w gotowości w odpowiednio zamaskowanych bazach i szereg innych formacji lewackich.

    Dziś trudno znaleźć w Europie kogoś, kto nie byłby przeciwko Prezesowi (może Orban i Putin jeszcze są za). A ten dzielnie się trzyma i potrafi, gdy zajdzie potrzeba, zaorać przeciwników, np. w Sejmie, kilkoma wykwintnymi zdaniami kładącymi ich na łopatkach, czyniącymi bezsensownym opór sił zła przed pochodem dobrej zmiany.

    Farbowanie włosów przez Tuska, to ćwierćśrodek, taki lewacki chwyt-wychodek, to dla ruska, dla Putina. Zamach w Smoleńsku, to Tuska wina. Nie pomoże Angela, pusta będzie Bruksela, nie pomoże Kremla sznyt, na Donalda będzie kwit. Tusk, doszedłeś już do ściany, nakaz będzie rozesłany.
    Pzdr, TJ

  103. Nie chce mi się już śmiać ani ironizować, ogarnia mnie coraz większy gniew.

  104. Byla taka jedna POslanka, co to powiedziala, ze tylko „idiota pracuje za 6 000 zl, a teraz nastepna z „nadzyczajnej kasty ludzi” i zlodzieji twierdzi:

    „Przeciętny radca prawny zarabia więcej, niż sędzia sądu rejonowego. 7 tys. to straszne pieniądze? Na tym szczeblu 70 proc. nominacji to kobiety. Zarobki nie są wystarczające, by mężczyźni podejmowali ten zawód. Nieco lepiej jest w sądach okręgowych, ale za te ok. 10 tys. brutto dobrze żyć można tylko na prowincji. A co jest na samym szczycie? Dobry adwokat ma się lepiej, niż sędzia Sądu Najwyższego.

    Władza chce, by społeczeństwo myślało o sędziach, jako o „tłustych kotach”. (…) Przecież w tej chwili sędziowie składają takie oświadczenia do swych prezesów i urzędów skarbowych, a ja składam do prezydenta i urzędu skarbowego. Są niejawne, ale służby wszystko mogą sprawdzić. Po co zatem ujawnienie? Żeby ludzie się rzucili na te oświadczenia i zaczęli dysputy: „Skąd on ma?”. Sędzia rozstrzyga konflikt i nie może być wystawiany na odwet i zemstę przegranych.” zrodlo Onet.pl

  105. @Mauro Rossi
    23 lutego o godz. 18:11

    „Wiesz ile czasu przyjmowany jest człowiek do służb mundurowych, czyli także do BOR? 6 miesięcy jeśli w ekspresowym tempie. Jeden rok standardowo, czasem dłużej”.
    ====

    No to poszukajmy, jak to z tym BOR-em było.

    Już 3 grudnia 2015 roku, czyli niespełna 2 tygodnie po zaprzysiężeniu rządu PiS, nowym szefem BOR został Andrzej Pawlikowski, który wg Wikipedii był już szefem BOR w latach 2006–2007, następnie w czasach PO przechował się w CBA, aby 24 września 2015 zostać doradcą społecznym prezydenta RP Andrzeja Dudy. Krótko mówiąc, SWÓJ.

    Co dalej? Zajrzyjmy do „Rzeczpospolitej” (żeby nie było, iż powołuję się na jakieś wrogie PiS-owi media):

    „Pawlikowski we wrześniu został mianowany generałem brygady zaledwie po dziewięciu miesiącach pracy w BOR. Miała być to nagroda za „audyt smoleński”, jaki wykonał. Jak pisała „Rzeczpospolita”, został szefem BOR w grudniu 2015 r. w niecodziennych okolicznościach, dzięki decyzji ministra spraw wewnętrznych o wycofaniu wcześniejszego zwolnienia Pawlikowskiego z BOR, które miało miejsce w 2009 r. Szef MSWiA tłumaczył to „interesem społecznym”.

    (…) Andrzej Pawlikowski już raz uniknął dymisji po wypadku prezydenta RP Andrzeja Dudy pod Opolem (…) wyrzucił cały zespół działu logistyki. Jednak pracy nie stracił ani szef ochrony prezydenta Andrzeja Dudy Bartłomiej Hebda, który był wtedy w samochodzie, ani kierowca, choć komputer pokładowy pojazdu dawał trzykrotnie sygnały na pulpit o niskim ciśnieniu w oponach.

    (…) Za gen. Pawlikowskim ciągnie się też niejasna sprawa zlecenia PKP na ochronę dworców kolejowych podczas Światowych Dni Młodzieży”

    W końcu jednak miarka się przebrała i mimo „swojskości” Pawlikowski został zwolniony „ze względów zdrowotnych”. Na jego miejsce wstawiono Tomasza Kędzierskiego, byłego osobistego kierowcę matki prezesa. To było niespełna 2 tygodnie przed zamachem oświęcimskim.

    No i przy okazji się wyjaśniło, kto za tym zamachem stał. Na pewno ten Pawlikowski, bo zwolnieni pracownicy często się mszczą na szefach. Zwłaszcza że – jeśli wierzyć „Faktowi” – „jak przyznał w rozmowie z tvn24.pl jeden z czołowych polityków PiS, do Jarosława Kaczyńskiego i najważniejszych osób w państwie trafił „nowoczesny anonim”: doskonale przygotowana prezentacja na jego [Pawlikowskiego] temat. Generał pokazany jest w nim jako dobry znajomy Mieczysława Wachowskiego, „szarej eminencji” kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy”.

  106. @supertramp
    23 lutego o godz. 17:42

    Pokazywanie zdjęć lub filmów ilustrujących przebieg zabiegów i operacji medycznych w celach innych niż szkolenie lekarzy i pielęgniarek jest niczym innym jak epatowaniem krwawą jatką. Zwłaszcza gdy naraża się na takie widoki dzieci. A w tym przypadku cel jest wyjątkowo podły – wmawianie Polakom od najmłodszych lat, jakoby przerwanie ciąży było zabójstwem.

  107. Teraz już wiem skąd afera drzewna Syszki. Aby być ludzkim panem, trzeba mieć wolne środki na jaśniepańskość i łagodne traktowanie poddanych.
    Ciekawe tylko na ile partia Jaśnie Pana J.K. skasowała zainteresowanych wycinkami drzew? Pewno się nie dowiemy, bo potem, kiedy przywrócą stan poprzedni, będzie zmowa milczenia w partii jaśnie panów.

  108. Kaczyński, Macierewicz i spółka codziennie dostarczają wiadro gówna, żeby media miały się w czym babrać i pluskać od rana do wieczora.

    I ten trick ciągle funkcjonuje. Ci babrający się w gnoju nie widzą, że to oni są spostrzegani jako najgłębiej umoczeni w tym gnoju.

    Pisowiacy mają zabawę i uciechę, a ktokolwiek ma resztki poczucia smaku i szacunku dla państwa odwraca się coraz mocniej od całej polityki i państwa.

  109. Pozwolę sobie poprawić autora: Kazimierz Dejmek był w 1968 reżyserem „Dziadów”, a nie ministrem kultury, który je zdjął z afisza. Ministrem tym był Lucjan Motyka.

  110. @Mauro- to z podanych przez Ciebie dokumentów nt Jarosława K wynika, że pisząc o braku konkretów sprzed 1980 roku pomyliłem się o jeden przypadek, z końcówki 1979. Nie umniejszając jego zasług, które jakieś tam pewnie były, to nie był on ani jego brat działaczem z pierwszego szeregu. Być może dla tego teraz usiłuje umniejszyć zasługi innych, bardziej od niego znanych z działalności „antypaństwowej” . A już na pewno jego działalność w tzw podziemiu nie usprawiedliwia próby restytucji systemu sprzed 1989 roku, w którym jedna partia miała rację i władzę, zaś jej krytycy byli wrogami Narodu

  111. O ile sobie dobrze sobie przypominam, to „pańskością” epatowali tacy luminarze polskiej polityki – i mężowie stanu – jak np. Komorowski czy Sikorski.
    Kaczyńscy zaś wywodzą się z arystokracji… nazwałbym ją… patriotycznej.
    Niestety, kiedyś patriotyzm był wartością wyższą, z czasem jednak coraz bardziej usiłowano ów patriotyzm skompromitować – co się nowej „elicie” w zasadzie udało, bo wmówiono ludziom, że jest on tożsamy z nacjonalizmem (a stąd, jak wiadomo, blisko już do nazizmu – stąd absurdalne pomówienia o faszyzm).

    Liberalna „elita” obudziła się z ręką w nocniku, bo przespała to, zaczęło zmieniać europejskie społeczeństwa. Okazało się, że nie ma ona do zaoferowania ludziom niczego, oprócz konsumpcjonizmu – co było frustrujące zwłaszcza dla wszystkich ludzi „zbędnych” (czyli tych, których system nie zasymilował, czyli de facto odrzucił).
    Dlatego, jak się wydaje, po europejskim „rozwolnieniu” nadchodzi czas „obstrukcji”.

  112. Errata. Winno być:
    Liberalna „elita” obudziła się z ręką w nocniku, bo przespała to, co zaczęło zmieniać europejskie społeczeństwa. Okazało się, że nie ma ona do zaoferowania ludziom niczego, oprócz konsumpcjonizmu – co było frustrujące zwłaszcza dla wszystkich ludzi „zbędnych” (czyli tych, których system nie zasymilował, czyli de facto odrzucił).
    Dlatego, jak się wydaje, po europejskim „rozwolnieniu” nadchodzi czas „obstrukcji”.

  113. norte:
    notowania schulza juz spadaja, szeryfowa moze spac spokojnie;
    tak samo bedzie zapewne z donald’em the little jak wroci z brukseli na rodzima scene polityczn;a

  114. byk

    Dziś czytałem, że dochodzenie ma być wszczęte w Brukseli wobec Schulza. Zarzuty dotyczące nadużycia stanowiska szefa PE przez Schulza ujawniły „Stern” i „Spiegel”.

    Widzę, że walka polityczna u ciebie nabiera dynamiki.

    Co do „donalda the little” … . Podzielam twoją opinię. „Coś pękło, coś się skończyło” – nie ma doczego wracać. Spór o niego to takie bicie piany.

  115. byk

    Kurcze, oczywiście miało być „nie ma do czego wracać”

  116. byk

    Co do „donalda the little” – ciąg dalszy

    „Wierz mi, panie Klejn, bonapartyzm to potęga!…”

  117. Osiedle Clos des Roses w podparyskim Compiegne zostało przejęte przez gangi Władze postanowiły ewakuować mieszkańców.

    http://www.leparisien.fr/faits-divers/compiegne-la-cite-abandonnee-aux-dealeurs-22-02-2017-6700551.php

  118. no tak, ale nie ma tez gdzie uciekac, chyba, ze ktos lubi disneyland;

  119. nie ma alternatywy; jak tak dalej pojdzie, to szeryfowa bedzie rzadzic jak wladimir wladimirowicz – do „usr…. smierci”( tzw. mniejsze zło);

  120. za mlodu maoista, dzisiaj – goldmansachs;
    tak naprawde ciekawie to zacznie sie dopiero jak albania wstapi do ue;

  121. byk

    „jak albania wstapi do ue”

    Już nikt nie wstąpi, nabory zamknięte. Można co najwyżej wystąpić.

  122. Bar Norte
    23 lutego o godz. 22:33

    W zasadzie, zasoby ludzkie „rasy kaukaskiej” zostały zintegrowane w UE i NATO.
    Poza tymi organizacjami pozostało niewiele krain.
    Przy korzystnych rozwiązaniach prawnych, wyemigrują na Zachód te resztki które pozostały.
    To kwestia czasu w przypadku Armenii, Ukrainy, Gruzji.
    Wielki exodus z Litwy, Polski, Łotwy, Estonii, się cały czas odbywa.

    Pozostaje jedynie okopać się, umocnić granice, odpierać ataki z zewnątrz, likwidować V kolumny……
    Co zreszta w całym białym swiecie zaczyna mieć miejsce.

  123. Z tego co czytam, wszyscy maja za złe Niemcom rekordową nadwyżkę w handlu zagranicznym….
    To dla Polski- jako poddostawcy- niezła wiadomość.
    Niemcy PRODUKUJĄ, co wzbudza zawiść konkurencji….
    I znajdują rynki zbytu, co konkurencję blokuje.
    Niemieckie miejsca pracy likwidują inne, co w dobie dbania o narodowe interesy może być kłopotliwe.

    Cóż, produkty materialne są globalne.
    Ci co postawili na usługi, skazani sa w dużej mierze na lokalny rynek, ubożejący w dobie dezindustrualizacji.

  124. wiesiek59

    „Pozostaje jedynie okopać się, umocnić granice, odpierać ataki z zewnątrz, likwidować V kolumny……”

    Dobrze to ująłeś.

  125. Milosnikom gatunku ‚sztuki’ teatralnej do ktorej zalicza sie ‚Klatwa’ zalecam wycieczke na najblizszy cmentarz chrzescijanski. Jest szansa. ze zauwaza, ze nad grobami stoja krzyze. Moze najdzie ich wtedy refleksja, ze to te same symbole sponiewierane w przedstawieniu.

  126. Bar Norte,

    odnosnie tego co napisales w komentarzu do mnie Bar Norte
    21 lutego o godz. 23:22, polecam ci komentarz panjanek
    23 lutego o godz. 23:48,… a moze ty nie bedziesz mial krzyza, chyba, ze ten twoj to bedzie ten z „Klatwy”.

  127. Mad Marx
    23 lutego o godz. 21:01

    „to z podanych przez Ciebie dokumentów …”

    Nie podałem ci dokumentów tylko informacje. Informacje są w IPN, w relacjach uczestników także. Tam jest zwykle najwięcej szczegółów.

    „nt. Jarosława K wynika, że pisząc o braku konkretów sprzed 1980 roku pomyliłem się o jeden przypadek, z końcówki 1979”.

    W ogóle się pomyliłeś, jakby nie rozumiesz o czym mowa. Jeśli ktoś przez kilka lat widywał np. podziemne pismo, lub był w kilkuosobowym zespole, który to robił, to w biogramie Encyklopedii Solidarności będzie o tym jedno zdanie. A taki człowiek niemal codziennie wykonywał ileś tam czynności, za wiele z nich mógł usiąść na kilka lat. Zajmowanie się ludźmi prześladowanymi po tzw. wydarzeniach radomskich też nie było sielanką. Ludzie wyjeżdżając do Radomia lub Ursusa, ale nie byli pewni, czy i kiedy wrócą. Między pobiciem a zabiciem przez SB była cienka linia, ot wypadek przy pracy. Tzw. pierwszy szereg zwykle mniej ryzował, a częściej bywał na przyjęciach w zachodnich ambasadach lub biurach korespondentów zachodnich. Bardziej ryzykowali młodsi (do których Kaczyński należał), oraz ci z drugiego i następnych szeregów.

    „A już na pewno jego działalność w tzw podziemiu nie usprawiedliwia próby restytucji systemu sprzed 1989 roku, w którym jedna partia miała rację i władzę”.

    Przecież dokładnie to chcieli zrobić w 1989 ci, których zapewne lubisz, czyli późniejsi ojcowie, założyciele i beneficjenci Unii Wolności i ich kolejnych mutacji. Stworzenie z Solidarności i Komitetów Obywatelskich jednej wielkiej partii (później mieli do niej doszlusować tzw. porządni czerwoni), która by już zawsze i w cuglach wygrywała każde kolejne wybory, jak w Meksyku Partia Rewolucyjno-Instytucjonalna. Kaczyńscy korzystając z Wałęsy ukatrupili ten genialny pomysł i tym sposobem zyskali już na zawsze śmiertelnych wrogów. Zemsta jest ważna i obowiązuje do dziś, wystarczy poczytać Celińskiego, oczywiście między wierszami, bo on mało precyzyjnie i emocjonalnie pisuje.

    Za to powstał normalny system partyjny, w miarę otwarty.

  128. xmax

    Jak rozumiem twój komentarz dotyczy tzw urażania uczuć religijnych.

    Przypomnę więc, że św Paweł w liście do Efezjan pisze :
    „W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego.”

    Skoro wiara jest tarczą wierzącego to jak można urazić jego uczucia religijne?

    Skoro jest wierzący jest tak podatny na urazy, że go boli jakiś spektakl, którego nawet nie widział to chyba z jego wiarą (tarczą) jest coś nie tak.

  129. remm
    23 lutego o godz. 19:36

    Twoje uwagi są ni priczom, Pawlikowski już wcześniej pracował w BOR, a wówczas obowiązują inne reguły. Pisałem o nowo przyjmowanych funkcjonariuszach, bo to nie szefostwo jeździ w konwojach z vipami tylko własnie oni, po przeszkoleniu. Często wysocy funkcjonariusze służb pracują w NIK i są rezerwą kadrową dla poszczególnych partii. Każda ma swoich zaufanych, bo materia jest delikatna, sam rozumiesz.

  130. Bar Norte
    24 lutego o godz. 0:37

    „Skoro jest wierzący jest tak podatny na urazy, że go boli jakiś spektakl, którego nawet nie widział to chyba z jego wiarą (tarczą) jest coś nie tak”.

    Oj Bar Norte nie dokazuj. Przeciez neomarksizm chce zająć miejsce zdekonstruowanej wcześniej religii, aby zbawiać ludzi. Nie lepiej ogłosić: albo zamkniecie te kościoły i wyrzekniecie przesądów religijnych, albo takie jatki będziemy wam robić codziennie.

  131. Bar Norte
    „Skoro wiara jest tarczą wierzącego to jak można urazić jego uczucia religijne?
    Skoro jest wierzący jest tak podatny na urazy, że go boli jakiś spektakl, którego nawet nie widział to chyba z jego wiarą (tarczą) jest coś nie tak.”

    – nie kpij sobie;
    – tak, moj „komentarz dotyczy tzw urażania uczuć religijnych.”, ktore wiarze sie z wiara (tarcza);
    – a co do „sztuki”, nie widzialem i nie sadze azebym wybral sie, wystarczy mi to co pisza.

  132. Bar Norte,

    i jeszcze jedno, ciekawe jak by wygladala twoja dyskusja o „sztuce” gdyby w niej byly inne symbole, a twoimi dyskutantami by byli: rJ, salto mortale, ozzy? (kolejnosc dyskutantow celowa) 🙂

  133. Dzien dobry (mrozny poranek – 4C)

    podzielam @Bar Norte spojrzenia na sztuke, niezaleznie od symbolow etc etc,
    sztuka nie jest demokratyczna ani tez do niczego nie zobowiazuje.

    PS polecam np akcje-performance Hermanna Nitscha, Eugena Schönebecka, Otto Mühla, Elle Krystufek.
    Albo: http://whyart.pl/artysci/5-najbardziej-kontrowersyjnych-przedstawien-jezusa-w-sztuce/

  134. Żałośni hagiografowie Kaczyńskiego…
    jedna kpiarska odpowiedź prezesa na glupawą prowokację z ław sejmowych wystarczy by napisać psychoanalizujacy elaborat
    co prezes ma na myśli…a on nawet nie wie o waszym istnieniu.

  135. Z abstrakcyjnych „uczuć religijnych” można uczynić poręczną maczugę do zdzielenia przeciwnika bez względu na rzeczywiste wierzenia „obrażonego”.
    „Święte oburzenie” należy manifestować, gdy się nadarza okazja – to nic nie kosztuje, a jest takie przyjemne i bez ryzyka.
    Kiedy Polak Polakowi niszczy źródło tlenu albo truje powietrze do oddychania skracając całkiem konkretnie życie i przyspieszając spotkanie z bozią jego dzieciom, jakoś wątłe są protesty i skargi.
    Może wściekłość na sąsiada spalającego śmieci i zasmradzającego całą okolicę sublimowana jest na przykład w zastępcze ataki na nieoglądane spektakle w teatrze, do którego nigdy się nie chodzi?
    Kiedy trzeba stanąć twarzą w twarz z konkretnym człowiekiem, Polakowi mięknie rura i zasycha w gardle?

  136. @ Mauro Rossi
    23 lutego o godz. 17:46
    […]
    „Nie do Tuska przypadkiem?”

    Przypadkiem nie. Bo najpierw musiałeś się nawysilać, żeby moje pierwsze cztery punkty dopasować do Tuska, a w punkcie piątym zupełnie poległeś, bo żadnymi wygibasami nie byłeś już w stanie wykazać, że Tuska też da się pod to podciągnąć i byłeś w stanie tylko wydusić z siebie: „Kompletna brednia”, co w tym kontekście zabrzmiało tylko jako skowyt bezradności sfrustrowanego polemisty.

  137. Krucjata różańcowa Młodych broni urojonego Boga pod teatrem…
    „Jako katolicy jesteśmy zobowiązani wynagrodzić Bogu za ten grzech publicznie”
    A potem poślemy nasze dzieci prosto w lepkie łapki jego ziemskich urzędników i pozwolimy napełniać ich główki ksenofobią, nietolerancją, ciemnotą, nienawiścią do bliźniego…

  138. wiesiek59,23:25
    Obecny rezydent Bialego Domku buduje w duzej czesci swoj swiatopoglad na tezach tworcy filmu ,, Kres Republiki ” ( Fall of the Republic ) dostepnego za darmo w sieci.
    https://www.youtube.com/watch?v=VebOTc-7shU

  139. Mauro Rossi, 0:32
    Jak Pan chce, to potrafi pisac do rzeczy !
    Jedyna uwaga : Alfons z Zoliborza buduje obecnie na zlecenie system jednopartyjny,
    wzorujac sie na dokonaniach Dzwonnika z Czerskiej.

  140. Dziś trudno znaleźć w Europie przyjaciół Prezesa, (może Orban i Putin jeszcze są za). A ten dzielnie się trzyma i potrafi, gdy zajdzie potrzeba, zaorać przeciwników, np. zbesztać w Sejmie kilkoma wykwintnymi zdaniami kładącymi lewaków na łopatkach, czyniącymi bezsensownym opór sił zła przed pochodem dobrej zmiany.
    Farbowanie włosów przez Tuska, to ćwierćśrodek, taki lewacki chwyt-wychodek, to dla ruska, dla Putina. Zamach w Smoleńsku, to Tuska wina. Nie pomoże Angela, pusta będzie Bruksela, nie pomoże Kremla sznyt, na Donalda będzie kwit. Tusk, doszedłeś już do ściany, nakaz będzie rozesłany.
    Pzdr, TJ

  141. Rossi niemiłosiernie fanzoli o Jarosławie K., który więcej ryzykował, bo nie był w pierwszym szeregu i o tym, że Kaczyński sprytnie z pomocą Wałęsy zlikwidował, rozwalił system partii rewolucyjno-instytucjonalnej w Polsce, dzięki czemu mamy dzisiaj normalkę – prawdziwych Polaków i lewaków.
    Moja klasyfikacja jest następująca – Lech był działaczem drugoplanowym, Jarosław trzecioplanowym.

    Podpięcie się pod Wałęsę (w ostatniej chwili) wyniosło obu błyskawicznie w górę, najpierw do rozmów okrągłostołowych. Tutaj Jarosław miał nosa, bo był zagorzałym przeciwnikiem rozmów, lecz przeważyła kalkulacja i upatrzona szansa – Wałęsa. Przez tą upatrzoną szansę stał się zwolennikiem rozmów.
    Wykorzystali ją obaj, wzięli entuzjastycznie udział w kampanii prezydenckiej nie stroniąc od grubych haseł konotowanych etnicznie. Po wyborze Wałęsy na prezydenta znaleźli się w kancelarii prezydenckiej, gdzie zaczęli bałaganić (Jarosław nadawał ton), nakręcać kogo się da, naciągać fakty, podpuszczać, aż Wałęsa głowę się łapał – o co chodzi, tacy wierni byli, takie chwalby na ustach o mnie, a teraz? Za kogo oni mnie mają?
    Bolek się długo nie zastanawiał, bez zbędnych ceregieli wyrzucił ich obu na ulicę.

    Tak wyglądało obalenie przez Kaczyńskiego z pomocą Wałęsy systemu partii rewolucyjno-instytucjonalnej w Polsce. Jarosław spalił na ulicy kukłę Bolka.
    Pzdr, TJ

  142. I oto mamy kolejny odcinek serialu pt. „Co wolno rasie panów”:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21412560,po-publikuje-film-i-uderza-w-pis-bedzie-z-tego-polityczna-burza.html
    Zanim ciąg dalszy nastąpi (a pewnie nastąpi), zawrzyjmy, drodzy państwo, z oburzenia, że autorzy powyższego filmiku (nie było ich widać, ale na pewno siedzieli w futrach z norek) wygadywali jakieś niecne obelgi pod adresem wybrańców narodu, zamiast błyskawicznie wysiąść z auta, przykładnie uklęknąć i oddać należyty hołd Jaśnie Wielmożnemu Panu Ministrowi.

  143. Pan Wojtek
    24 lutego o godz. 11:00

    Mój komentarz
    Władza deprawuje, demoralizuje. Jednych mniej drugich więcej. Reguła ta dotyczy polityków wszystkich partii. PiS od lat się wybrania, ze oni w PiSie są inni, a przypadki demoralizacji są wyjątkowo rzadkie i potwierdzają regułę – PiS jest partią ludzi uczciwych, bo z innej gliny ulepionych, na innych podwórku wychowanych.
    Trala lala. Generalnie tak, ale przecież grzesznych, jak inni, czyż nie?
    Pzdr, TJ

  144. ozzy
    24 lutego o godz. 7:04

    ozzy & Bar Norte

    „podzielam @Bar Norte spojrzenia na sztuke, niezaleznie od symbolow etc etc,
    sztuka nie jest demokratyczna ani tez do niczego nie zobowiazuje.”

    http://metro.co.uk/2017/01/19/powerful-images-that-show-why-holocaust-selfies-are-so-disrespectful-6391091/

    – rozumiem, ze dla panow to jest tez ok?

  145. tejot
    24 lutego o godz. 11:36

    „Władza deprawuje, demoralizuje.”

    100% zgody. Pycha zgubiła duet PO-PSL i gdyby nie ona – myślę, że w obecnym parlamencie mieliby jeśli nie większość, to w każdym razie o kilkadziesiąt miejsc więcej, niż mają. Aczkolwiek uważam zarazem, że PiS w ciągu pierwszych 8 minut swoich rządów osiągnęło wyższy poziom pychy niż PO-PSL w ciągu 8 lat swoich. I cały czas po tej drabinie pychy wspina się coraz wyżej i… coraz szybciej.

  146. xmax
    24 lutego o godz. 12:40

    Nie ma takiej opcji, by w walce o wpływy polityczne, czy władzę, nie wykorzystano mniejszości religijnych, czy narodowościowych.
    A to ma teraz miejsce wszędzie.

    Prawo gospodarzy do kultywowania własnych tradycji, jest w demokracji systematycznie naruszane przez napływową mniejszość.
    To ICH ZWYCZAJE zaczynają mieć priorytet, dzięki politycznej poprawności.
    Niekoniecznie podobać się to musi zwykłym ludziom.
    Ale, politykom jak najbardziej.

  147. Polnocna Dakota, rezerwat indianski Standing Rock

    https://www.youtube.com/watch?v=xH9ZAgv8ZzM

  148. xmax

    „nie kpij sobie”

    Zastanów się co piszesz, bo odnosisz się w ten sposób do kanonu religii czyli słów św Pawła z listu do Efezjan, które zacytowałem – „W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę …”.
    Paweł list podyktował w rzymskim więzieniu w którym doznawał prześladowań. Adresatem listu są Efezjanie czyli wspólnota chrześcijańska również doznająca prześladowan. List był zresztą kolportawany w innych prześladowanych wspólnotach. Mało, autor listu sam zapamietale prześladował aż do momentu doświadczenia religijnego, które nakazało mu stanąć po stronie prześladowanych. Więc wie co pisze. Dlatego właśnie ten list znalazł się w Piśmie.
    Zaznaczam, że w liście chodzi o dramatyczne prześladowania a nie odczuwanie jakiegoś dyskomfortu psychicznego zwanego „naruszaniem uczuć”.

    Słowa, zalecenia św Pawła o tym, że porządna tarcza wiary uniemożliwia zranienie są tak jasne, że nie widzę powodu by je tłumaczyć.

    W następnym komentarzu pytasz jak bym na ten temat rozmawiał z ludźmi innych religi.
    Odpowiadam: Tak samo. Poleciłbym im ten sam cytat o wierze/tarczy.

    Jeszcze jedna sprawa. Nie uważasz, że chrześcijańskiego punktu widzenia lepiej by było zamiast biadolić nad swymi zranionymi uczuciami, złorzeczyć na raniących, napuszczać na nich państwo, zastanowić się co ich do takiego buntu artystycznego przeciwko religii skłania – w ramach ewangelicznej troski o bliźniego. Ten bunt wskazuje, że coś im lezy na sercu, coś ich boli. Sumienie powinno nakazywać by im jakoś ulżyć, ale aby zrozumieć o co im chodzi to trzeba najpierw obejrzeć spektakl. Albo choć przeczytać dramat.
    W związku z tym przesyłam ci link na tekst dramatu „Klątwa”. Lektura uświadamia co w kwestiach religi katolickiej bolało Wyspiańskiego

    http://docer.pl/doc/ns1sxx

  149. Drone footage: Raid On Oceti Resistance Prayer Camp Part 1 (2/23/2017) Live From Standing Rock

    https://www.youtube.com/watch?v=U3EvvpY2rBc

  150. Mauro Rossi

    „Przeciez neomarksizm chce zająć miejsce zdekonstruowanej wcześniej religii, aby zbawiać ludzi”

    Skąd ci to wpadło do głowy? Jak na razie to najtaktowniej jak umiem staram się zachęcić xmax’a do lektury Pisma. Przecież powrót do źródeł nie jest dekonstrukcją.

  151. Może rzeczywiście po ponad dwóch tysiącach lat ta zużyta do cna religia, ciągnięta przez zdemoralizowaną instytucję, jaką jest kościół, powinna być czymś zastąpiona. Nie koniecznie przez marksizm czy neo-co-innego, ale zastąpiona.

    Krzyż… mam jeden, jak każdy z nas, zaraz zadkiem patrząc od dołu w górę, w stronę głowy. To jedyny krzyż, który taj naprawdę mnie ibtersuje i czasem daje znać o sobie, być może w odpiwiedzi na mój brak szacunku dla niego.

    Ale żeby proponować coś takiego jak obraza symbolu ?

    Dla animistów drzewo bywa symbolem. Czy jak obsika je pies lub facet, to też trzeba kwiczeć z tego powodu ?

  152. Bar Norte
    24 lutego o godz. 14:45

    „W następnym komentarzu pytasz jak bym na ten temat rozmawiał z ludźmi innych religi.
    Odpowiadam: Tak samo. Poleciłbym im ten sam cytat o wierze/tarczy.”

    – ja nie pytalem o sztuke „Klatwe”.
    – w moim pytaniu bylo „sztuka” i „inne symbole” (innych religii), … ha, ha, ha, juz widze ta dyskusje na blogu z @rJ lub @salto mortale.

    moj komentarz xmax 24 lutego o godz. 11:41, byl rowniez adresowany do ciebie, ….tam tez jest „sztuka” – art.

  153. @Mauro Rossi
    „Niech Pan Wojtek wyobrazi sobie, że także Tusk pozostał na wolności, o red. Passencie nie wspominając.”
    Pan redaktor awansował nawet na sekretarza redakcji gdy część zespołu odeszła na znak protestu.
    Dzisiaj Pan redaktor stoi w awangardzie demokracji zgodnie ze swoim konformistycznym credo życiowym.

  154. Doczytalam tutaj, na okolicznosc jakiejs obrazoburczej sztuki wystawianej w teatrze warszawskim, ze sztuka nie musi byc demokraryczna. Czyli nie musi podobac sie wiekszosci ( czytaj prostemu, religianckiemu ludowi). Oczywiscie, ale tez w ramach innego aspektu demokracji czyli wolnosci inni maja prawom odmawiac „koronke” pod teatrem, czy w prasie miec inna opinie.
    Osobiscie uwazam, ze bardziej wazne byloby kruszenie kopii, tworzenie gleby pod sprzeciw wobec nietolerancji dla wszystkich religii, wszystkich „innych”, zwlaszcza kolorowych z nie-caucasian rysami. Jaki procent Polakow pisze, demonstruje, dyskutuje publicznie na takie okolicznosci? I jaki nurt reprezentujac, he, he.
    Nie musze wyjasniac, ze w USA, na nawet najbardziej awangardowych off-off -off broadwayowskich scenach takich sztuk sie nie wystawia. Mozna z tego drwic i dziwowac sie. Za to na odcinku tolerancji wobec innych to jednak ponad polowa tutejszego spoleczenstwa (a nie 5%) jest za przyjmowaniem emigrantow., uchodzcow i prawem do wlasnej religii.
    Nie wiem, czy cytowaly polskie media fragmenty wystapienia papieza na prywatnej mszy w zeszlym tygodniu. Cytatow mozna przytoczyc wiele najwazniejszy jest: „it’s better to be an atheist than a bad Christian”.
    Biedny Franciszek rewolucjonista. Wkrotce minie i juz konklawe nie zaryzykuje wyboru takiego odstajacego od doktryny panstwa Watykan przywodce.

  155. Bar Norte
    24 lutego o godz. 14:45

    Co ma wspólnego „Klątwa” Wyspiańskiego z jatką w Teatrze Powszechnym, poza formalnym nawiązaniem.

  156. Nie zbliżamy się zanadto do fundamentalizmu religijnego?
    Obraza symboli- martwych z natury rzeczy- zaczyna być karana i w Koranie i w Katolicyzmie, z mocy prawa.
    Za moment może się okazać, że karana będzie niewiara, czy apostazja.

    Przerabialiśmy już to w średniowieczu.
    Chcemy powtórki z rozrywki, z wszelkimi tego skutkami?
    Raz rozhuśtane nastroje uspokajają się przez pokolenie co najmniej.
    Potrzebna nam do szczęścia wojna religijna?

  157. Mauro Rossi

    „Co ma wspólnego „Klątwa” Wyspiańskiego z jatką w Teatrze Powszechnym, poza formalnym nawiązaniem.”

    Nie wiem, jak wielokrotnie zastrzegałem w tej dyskusji spektaklu nie widziałem. Dlatego też go oceniałem.
    Znam natomiast treść dramatu Wyspiańskiego – niewątpliwie bardzo krytyczną wobec kościoła katolickiego.

    Natomiast dyskusja z xmax,em dotyczy tzw „naruszania uczuć religijnych”.

  158. Ludzkie paniska czy też nieludzkie, faktem pozostaje, że PiS-owi słupki wciąż rosną, a opozycji maleją. Tusk dostanie swoją drugą kadencję, Janda nadal będzie pierwszą gwiazdą III RP. Tylko jakie to ma w ogóle znaczenie?

  159. @Bar Norte
    24 lutego o godz. 16:17

    Mauro też nie widział, ale wie, że była jatka.
    Czyżby w trakcie seksu oralnego z figurą papieża zostało mu coś odgryzione i chlusnęła papieska jucha?

  160. xmax

    „moj komentarz xmax 24 lutego o godz. 11:41, byl rowniez adresowany do ciebie, ….tam tez jest „sztuka” – art.”

    Wystawa izraelskiego artysty mówi o tym, że ludzie miejsca kultu czy pamieci często traktują beztrosko jako atrakcje turystyczne. I to jest prawda, bo sam takie zachowania zauważałem.
    On uświadamia widzom zestawiając ze sobą w tych samych ujęciach okrutną historię i teraźniejszość, że trzeba pamietać odwiedzając takie miejsca gdzie się jest.

  161. zyta2003
    24 lutego o godz. 15:28

    „Doczytalam tutaj, na okolicznosc jakiejs obrazoburczej sztuki wystawianej w teatrze warszawskim, ze sztuka nie musi byc demokraryczna. Czyli nie musi podobac sie wiekszosci ( czytaj prostemu, religianckiemu ludowi)”.

    „Prosty religiancki lud”? Też chyba powonieniem założyć, że jesteś przedstawicielką bardzo prostego ludu, zakładając, że jesteś przy zdrowych zmysłach. Czy w ogolę wiesz o czym mowa? Co by się stało w USA gdyby w teatrze aktorka powiedziała, że teraz miałam wygłosić kwestię o zbieraniu pieniędzy na zabicie Trumpa, ale ze względu na paragrafy nie wygłoszę. Sztuczka z metajęzykiem, ale marzenie o zabójstwie Kaczyńskiego zostało zwerbalizowane. Ludzie może powinni zamanifestować teraz pod Zachętą, czyli tam, gdzie przed wojną po podobnych seansach nienawiści jak ostatnio w Teatrze Powszechnym, zabito prezydenta Narutowicza. Po zabójstwie napisali: ciszej nad tą trumną.

    ” … inni maja prawom odmawiac „koronke” pod teatrem, czy w prasie miec inna opinie”.
    Odmawianie różańca jest modlitwą o znaczeniu egozrcystyczym. Diabeł to raczej nie facet z rogami i ogonem. Zło manifestuje się całkiem zwyczajnie, czasem banalnie.

  162. Jacobsky
    24 lutego o godz. 15:02

    „Może rzeczywiście po ponad dwóch tysiącach lat ta zużyta do cna religia, ciągnięta przez zdemoralizowaną instytucję, jaką jest kościół, powinna być czymś zastąpiona”.

    Zapytaj RJ może w przypływie szczerości powie ci czym „ta zużyta do cna religia” powinna być zastąpiona. Wielu z jego ziomków poważnie sądzi, że chrześcijaństwo skradło im rząd dusz i oni teraz muszą żyć na marginesie cywilizacji łacińskiej. Co prawda dają sobie radę (nie dopłacamy do nich, mówiąc w żartach), ale różne ceny za to czasem płacili. A przeciez teoretycznie mogła panować cywilizacja judejska. Resentyment jest skrywany, ale co jakiś czas wychodzi, neomarksiści są stosunkowo najbardziej szczerzy w chęci zastąpienia chrześcijaństwa jakaś „świecką religią”. Nota bene istnieją tzw. żydzi mesjanistyczni, którzy wierzą w Jezusa jako Mesjasza, ale dystansują się od chrześcijaństwa. Izrael nie uznaje ich za Żydów.

    Usunięcie chrześcijaństwa ze świata zachodniego oznaczałoby likwidację fundamentów budowli na której stoi świat zachodni. Kościół ma oczywiście swoje grzechy, ale wskaż instytucję bezgrzeszną i idealną. Ksiądz-pedofil to rzecz straszna (efekt licznych błędów), ale czy będziesz postulował likwidację szkół, bo zdarzaja się nauczyciele pedofile? Lub likwidację szpitali, bo przyłapano pielęgniarkę na celowym uśmiercaniu pacjentów?

  163. GajowyM

    Widziałem w miejscach kultu średniowieczne rzeźby świętych z naturalnymi ludzkimi włosami (peruki) i pokryte naturalną skórą – z tym, że jak zastrzegali czasem pytani przewodnicy nie była to skora ludzka.
    Choć głowy sobie nie dam za to odciąć.
    Ich twórcy starali się więc przekroczyć granice między swą wizją religijno-artystyczną a realem.

    No ale nie zmienia to faktu, że to inscenizacja.

  164. GajowyM.
    24 lutego o godz. 16:31

    „Mauro też nie widział, ale wie, że była jatka”.

    Znam dokładny opis, widziałem zdjęcia, film. W końcu archeolodzy z dużo gorszych źródeł wyciągają wnioski. Nie trzeba wszystkiego pomacać, by mieć zdanie. Doświadczenia mogą myślowe i empiryczne.

    Przypomina mi się scena z filmu „Niebezpieczna metoda” („A Dangerous Method”, 2011) reż. David Cronenberg, o wielkim antropologu i psychoanalityku C. G. Jungu. Jego asystentka próbując zaciągnąć żonatego Junga do łóżka, wskazuje jako argument, dość kobiecy i praktyczny, że w końcu oboje zajmują się ludzką seksualnością. Jung odpowiedział bystrze, że przecież studenci prawa nie robią skoków na bank.
    Aby dowiedzieć się, poszli czy nie poszli, należy obejrzeć film lub znać biografię Junga. 🙂

    „Czyżby w trakcie seksu oralnego z figurą papieża zostało mu coś odgryzione i chlusnęła papieska jucha”?

    Ooopps. Chyba na wyrost potraktowałem cię jak inteligenta.

  165. Nie, nie ma instytucji doskonałych, bez grzechu, podobnie jak nie ma fundamentów, które kiedyś nie skruszeją czy nie zbutwieją. Nawet fundamenty, na których wpierają się góry i całe kontynenty idą na przemiał. Powoli, ale idą.

    Póki co ludzie nie potrafią żyć bez dogmatów, czy to religijnych, czy ekonomicznych lub np. społecznych, tudzież ekologicznych lub nawet naukowych. Co nie znaczy, że dogmaty religijne mają jakąś wartość nadrzędną wobec pozostałych wymienionych. Moim zdaniem nie mają. Wszystko jest kwestią indywidualnego wyboru i tak powinno pozostać. Wiara w to czy w owo to jest właśnie kwestia indywidualnego wyboru i narzucanie innym stosunku do dokonanego prywatnie wyboru, sakralizacji tego wyboru (czytaj: jego ochrona normami prawa, w tym konstrukcją w postaci tzw. obrazy uczuć religijnych) to jest jakieś nieporozumienie, z pewnością wynikające z faktu, że pewne dogmaty uzurpują sobie pozycję uprzywilejowaną.

  166. folwarkPn
    24 lutego o godz. 9:59

    Opozycja jest na najlepszej drodze do z samozaornia. Ale czy to będzie wina Kaczyńskiego, spójrz trzeźwo?

    Ostatni przykład, ekstatyczna posłanka Scheuring-Wielgus wprost nie może nachwalić się przedstawienia w Teatrze Powszechnym, była już kilka razy i zachęca wszystkich do obejrzenia. To skrajny przykład oszołomienia. W najbliższych wyborach pewnie będzie się starała się o mandat poselski i na co może liczyć, realnie patrząc? Inna sprawa, że ona jest w tym wszystkim jakoś tam szczera, najwidoczniej to jej imponuje.

  167. Bar Norte
    24 lutego o godz. 16:17

    Mauro Rossi

    „Co ma wspólnego „Klątwa” Wyspiańskiego z jatką w Teatrze Powszechnym, poza formalnym nawiązaniem.”

    „Nie wiem, jak wielokrotnie zastrzegałem w tej dyskusji spektaklu nie widziałem. Dlatego też go oceniałem.
    Znam natomiast treść dramatu Wyspiańskiego – niewątpliwie bardzo krytyczną wobec kościoła katolickiego.”

    Bar Norte,

    dziekuje za link do „Klatwy” Wyspianskiego, czytalem, tam nie bylo tego co jest w linku ponizej, polecam, ta osoba byla na tej „sztuce”.

    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/328520-frljic-jego-promotorzy-i-sponsorzy-nie-sa-blaznami-frljic-i-jego-klaka-to-wspolczesni-nazisci

  168. @Mauro Rossi
    24 lutego o godz. 17:08

    Nie przejmuj się. Ja cię nigdy za inteligenta nie miałem. Co najwyżej za obłudnego manipulanta.
    jatka – (pot.) krwawa bójka
    jatka – (dawn.) sklep z mięsem

  169. „Prośmy także o łaskę nawrócenia dla wszystkich, którzy przyczynili się do powstania tej bulwersującej inscenizacji.”
    😆

  170. Bar Norte
    24 lutego o godz. 16:32

    – sa miejsca, sa symbole, wiara, ….z ktorych nie mozna szydzic, nawet jak sie jest ateista.

  171. PIERWSZE PRZYKAZANIE

    Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył (Wj 20, 2-5) 1 .

    Jest… napisane: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz” (Mt 4,10).
    ========

    W swietle tego, dyskusja jest o niczym…..
    Rzeźby, obrazki, swięci, to folklor nir mający nic wspólnego z wiarą.
    Raczej- z KASĄ…..
    =======

    Przed Wyspiańskim było kilku obrazobórców, nawet kapłańskiego stanu.
    Niektórzy, też parali się poezją.

    I śmiech niekiedy może być nauką,

    Kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa;

    I żart dowcipną przyprawiony sztuką

    Zbawienny, kiedy szczypie, a nie kąsa;

    I krytyk zda się, kiedy nie z przynuką,

    Bez żółci łaje, przystojnie się dąsa.

    Szanujmy mądrych, przykładnych, chwalebnych,

    Śmiejmy się z głupich, choć i przewielebnych.
    ==========

    To było zdrowe podejście do problemu.
    Obecnie, na klęczkach.
    Cóż, od poparcia z ambony zależy niejedna kariera polityczna.

    Ps.
    Charlie Hebdo wkurzyło kilku brodatych.
    Sztuka której nie widzieli, wkurzyła kilku świętoszkowatych.
    Co najgorsze, nie mających pojęcia o tym, W CO WIERZĄ.
    Nieznajomość kanonów własnej wiary nie przeszkadza narzucać innym własnych wyobrażeń o niej.

    Naprawę świata mogliby zacząć od chrześcijańskiego traktowania pracowników, płacenia tego co cesarskie cesarzowi….

  172. „K..wy, ch..e, pi..y, najgorsze wyrazy powtarzane wiele razy przez aktorów, których dykcja jest tak słaba, że aż trzeba im podtykać pod nos mikrofon, a i tak bełkoczą, to tylko powierzchnia chamstwa”
    Autor recenzji jednak ucha natęża ciekawie i (mimo bełkotliwej ekspresji aktorów) bezbłędnie wyłapuje najbardziej plugawe wyrazy uchem wytrenowanym na polskiej ulicy, stadionie, w szkole, domu rodzinnym (?) aby je zacytować z lubością i bez kropek.

    Filtr „Polityki” połknął mój pierwszy niekropkowany cytat.

  173. xmax

    Dzięki za link ale nie potrafię na podstawie tego tekstu ocenić spektaklu. Piszę „tekstu” bo moim zdaniem nie spełnia on kryteriów recenzji.

    Zresztą nawet na podstawie profesjonalnych recenzji moim zdaniem nie powinno się dokonywać ocen recenzowanych dzieł. Recenzja może co najwyżej skłonić do kupienia biletu albo odstręczyć od tego – jesli się ma zaufanie do kompetencji i gustu recenzenta.
    Dodam, że w tym przypadku jest to trudne, bo obok recenzji czy opinii krytycznych ukazują się entuzjastyczne. To rozstrzelenie opinii powoduje, że publika wali na spektakl jak w dym bo sama się chce przekonać ile jest wart. Bilety wykupiono chyba na cały sezon.
    Na dokładkę jest obawa, że państwo pod jakimiś pretekstami zdejmie dramat z afisza jak Gomułka „Dziady” w 1968 co też pobudza zainteresowanie.
    No ale w takim wypadku „Klątwa” będzie grana poza granicami kraju a do netu trafi pełny, profesjonalny zapis inscenizacji. Czyli przedstawienie trafi pod strzechy – do masowego odbiorcy. I już każdy kto chce, bez żadnych ograniczeń będzie mógł sobie wyrobić pogląd.

    Natomiast moją interpretację wystawy izraelskiego artysty zawarłem w komentarzu z 16,32.

  174. Są kłopoty z czarną skrzynką z audi, którym jechała premier
    Dodatkowy specjalista potrzebny jest w zespole biegłych z Instytutu Pojazdów Samochodowych i Silników Spalinowych Politechniki Krakowskiej. Zespół ten bada rejestratory w samochodzie audi A8, w którym jechała premier, w tym tzw. czarną skrzynkę – urządzenie UDS. Jak się okazało, jest to niezwykle czułe i bardzo zaawansowane technologicznie urządzenie. Pierwsza próba demontażu i odczytania nie powiodła się.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sa-klopoty-z-czarna-skrzynka-z-audi-ktorym-jechala-premier,wid,18711362,wiadomosc.html?&ticaid=118af4
    ========

    „Bo dobry bóg, zrobił co mógł
    tera trzeba zawołać fachowca”…….

    Indolencja naszych służb jest wynikiem czego?

  175. Sześć lat więzienia grozi antyislamskiej aktywistce na Słowacji za opublikowanie w internecie filmu pokazującego zbezczeszczenie Koranu. 24-letnia Adriana Melekova oskarżana jest o propagowanie ekstremistycznych poglądów i nawoływanie do przemocy wobec muzułmanów. Film stał się hitem internetu i zmobilizował sympatyków antyislamskich organizacji na Słowacji i w Czechach.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027191,title,Slowaczka-spalila-Koran-Teraz-grozi-jej-szesc-lat-wiezienia,wid,18710542,wiadomosc.html
    ============

    Czy można zbezcześcić kartki papieru?

  176. ~abcd- 1 godz. 41 min temu
    Węgry: Premier Węgier Viktor Orban powiedział, że rozumie, iż USA mogą uważać imigrację za coś pozytywnego, bo w ten sposób powstały. „Ale musimy zdawać sobie sprawę, że w tej historii to my jesteśmy Indianami” – dodał.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/swiat/news-parlament-europejski-znowu-zajmie-sie-sytuacja-na-wegrzech,nId,2358728#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    =============

    Niezła konkluzja.
    To co jest dobre dla USA, czy UE, niekoniecznie jest dobre dla innych.

  177. Czy są jakieś granice obłędu?

    Jak donoszą mendia, w sprawie wypadku kolumny rządowej z seicento, jeden z pasażerów kolumny rządowej, w randze premiera rządu, zeznawał przez trzy godziny przed prokuraturą – w trybie tajnym.

    „Zeznania pani premier zostaną poddane analizie nie tylko przez prokuratorów prowadzących śledztwo, ale także biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych, którzy mają za zadanie dokonać rekonstrukcji wypadku”

    Czym się zajmowała Pani Premier naszego państwa w czasie, gdy była wieziona, że przez trzy godziny odpowiadała na pytania dotyczące tego zdarzenia? Gdybym to ja był pasażerem, byłbym tylko zdolny odpowiedzieć, zgodnie z prawdą – nie wiem, nie wiem, nie wiem. Przecież uwagę na to, co się dzieje, zwróciłbym dopiero w momencie, gdy audi wykonało skok w bok.

    Czy nasza Pani Premier jest poważna? Trzy godziny z harmonogramu szefa rządu na takie bzdety?
    http://interesariusz.neon24.pl/post/137178,quo-vadis-24-2-2017r-wojna-o-nasze-dusze
    ===========

    Rzeczywiście……
    Co konia obchodzi, jak się wóz przewróci?
    Przecież to wina woźnicy…..

  178. GajowyM.
    24 lutego o godz. 18:07

    Generalnie rzecz biorąc rynsztok językowy płynący ze sceny lub z ekranu zupełnie do mnie nie przemawia i nie przepadam za przekleństwami użytymi przez artystę, żeby dodać jakiegoś dodatkowego wymiaru swemu dziełu. Być może inne wymiary są za mało wyraziste, a więc z braku laku…

    Kiedyś znajomi zaprosili mnie na oglądanie Dnia Świra, pozyczonego z lokalnej kiełbasiarni polskiej. Oni zatykiwali się ze smiechu, mnie ten film mierził dlatego, że chyba cały ten film został nakręcony po to, żeby sobie pobluzgać z ekranu. Ta sama historia mogłaby byc opowiedziana – nie mówię, że bez „panienek” i innych bluzgów, ale uzywając może 10% – 20% tego, co zostało zapisane w scenraiuszu i wtłoczone w usta Adasia Miałczyńskiego.

    Jednak z drugiej strony pomyslałem sobie, że tak własnie rozmawia współczesna Polska. Odwiedzam ten kraj co roku, rozumiem jego mowę, ale nie jestem codziennie wystawiony na codzinną polszczyznę i kiedy już jestem w Umęczonej, to ta polszczyzna wali we mnie jak obuchem. W autobusie, na ulicy, w sklepie, przez komórkę – k…a ch…em pogania. Nie wiem jak jest pod kościołem, bo do kościoła nie chodzę, ale skoro w innych miejscach publiczych leje się rynsztok językowy, to czemu nie przed albo po mszy ?

    Wobec powyższego Adaś Miałczyński czy aktorzy grający w Klątwie mówią współczesną polszczyzną, językiem Umęczonej, umęczonego ludu, a więc w języku, jakim sie posługują nie ma niczego nagannego, a wręcz przeciwnie: byłoby czymś sztucznym oderwanym od rzeczywistości, gdyby aktorzy mówili inaczej w sztuce czy w filmie o tematyce współczesnej.

    Czy słowo k…a może stać obok drewnianego krzyża ? Skoro słowo to może stać obok małego, żywego dziecka, to chyba nie ma nic zdrożnego w tym, że tam sama k… towarzyszy krzyzowi. Po prostu polska normalka, co nie ?

  179. Wiesiek59,

    kto oprocz ciebie to (Neon24) czyta?, co to jest?,…moskiewska V kolumna?

  180. xmax ,14:07
    Standing Rock to jak likwidacja lubelskiego getta.
    Wladze zawsze najpierw cwicza na najslabszych.

  181. xmax
    24 lutego o godz. 20:22

    Nie wszystkie, ale sporo tekstów tam zamieszczanych, jest RACJONALNYCH…….

    No i sporo z nich, odpowiada prawdzie, której nie uświadczysz w głównym ścieku medialnym.

    Dlatego też, dobieram sobie źródła autonomicznie.
    Te kanoniczne są skażone interesownością sponsorów.

  182. Wokół Hillary Clinton skupił się establishment finansowy, liberalny i globalistyczny – należący do grupy Bilderberg i Komisji Trójstronnej, sterujący Unią Europejską i NATO, propagujący dziką globalizację i należący do miliarderów z Silicon Valley, pragnący jedynego rządu światowego – ten sam, który w jesieni ubiegłego roku był gotów wciągnąć Zachód w wojnę z Rosją, aby tylko utrzymać supremację angloamerykańską.

    U boku Trumpa zbierają się natomiast narodowcy amerykańscy, którzy podobnie jak w przypadku Brexit’u buntują się przeciwko establishment’owi, uważając go za obcy element w organizmie kraju. Sa to ludzie, którzy stracili na deindustrializacji USA, działacze „old party”, patrioci sprzeciwiający się „rozcieńczaniu” Stanów Zjednoczonych w jakiejkolwiek strukturze ponadnarodowej, paladyni amerykańskiej wyjątkowości, przeciwni społeczeństwu zglobalizowanemu.
    http://ram.neon24.pl/post/137151,trump-zmierzch-oligo-demokracji-i-powrot-swiata-narodow
    ========

    Na przykład…..
    Nieschematyczna analiza…..

  183. „Panie ministrze, proszę z tej mównicy nie mówić prawdę, to po pierwsze… po drugie… ”

    – z kim ona na glowe sie zamienila?…..czy jej tez slonce przygrzalo szare komorki?

    https://twitter.com/hashtag/wszyscywszystkowiedz%C4%85?src=hash

  184. French magistrate to investigate Francois Fillon

    http://www.bbc.com/news/world-europe-39084865?utm_source=dlvr.it&utm_medium=twitter

    – nic tylko kasa i kasa

  185. Jacobscy

    ” z drugiej strony pomyslałem sobie, że tak własnie rozmawia współczesna Polska”.

    Każda generalizacja pozbawiona jest większego sensu. Na przykład ja tak nie rozmawiam, ty pewnie też. Lewicowy dziennikarz Piotr Najsztub znany jest z tego, że nigdy nie przeklina itd.

  186. U Wieśka przeczytać można „nieschematyczną analizę”, jak on sam twierdzi, czyli banialuki o rządzie światowym miliarderach z Silicon Valley, którzy rządzą Unią Europejską i NATO.
    Takich nieschematycznych analiz znajdziemy na pęczki w różnych witrynach narodowych, półnarodowych, nacjonalistycznych, nacjonalkomunistycznych, różnych agendach poradzieckich, w których produkują się skuszeni nawiedzeni oraz pieczeniarze.
    Pzdr, TJ

  187. Wyobrażam sobie, jak bliźniacy, może już jako uznani artyści filmowi snuli marzenia: wiesz, jak dorosnę będę Przewodniczącym Rady Państwa jak Jabłoński , a ty zostaniesz Pierwszym Sekretarzem i właściwie marzenia się spełniły, chociaż sen o prezydenturze zakończył się tragicznie . Jest jednak zadra : ten rudy co nas tłukł, nie siedzi w więzieniu, tylko sobie buja na zgniłym zachodzie, tam gdzie nie szanują naszych pańskich manier : całowania dam w rękę; nie doceniają naszego wkładu w kulturę i technikę:wynalezienia widelca.

  188. @Jacobsky
    24 lutego o godz. 20:06

    W takim razie, koniecznie powinieneś zapoznać się szerzej z twórczością artysty Tadka, który podczas niedawnej gali w Pałacu Prezydenckim, z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego, był jednym z głównych bohaterów (obok odznaczonego artysty Wencla). Artysta Tadek apelował tam o kulturę języka i dobrą edukację polonistyczną.

    A oto próbka możliwości Tadka
    Mam wyj.bane:

    Ch.jże z nimi, oni mają tak padakę
    Własnym ch.jem się wyj.bią w końcu we własną srakę
    Jednak wielu dobrych ludzi jest dalej z nami
    Na koncertach widzę, że nie jesteśmy sami!

    Podmiot liryczny opisuje w powyższym utworze walkę dobrych ludzi o edukację polonistyczną. Chyba 🙂

  189. Jacobscy

    ” z drugiej strony pomyslałem sobie, że tak własnie rozmawia współczesna Polska”.

    – nie zapomne, jak bardzo wstydzilem sie, bylo to w tramwaju we Wiedniu,
    jechalo dwoch „naszych”, kleli na glos, ze cos okropnego, pierwsze co mi przyszlo na mysl, to to, ze moze ktos z jadacych tam zna jezyk polski.

  190. GajowyM.
    24 lutego o godz. 17:50

    „jatka – (pot.) krwawa bójka
    jatka – (dawn.) sklep z mięsem”.

    … dalej i metaforycznie
    1/ „tania jatka” sklep z tanimi książkami (z czasów studenckich); 🙂
    2/ „jatka” widowisko quiasi-artystyczne z elementami obsceniczności i pornografii.

  191. wiesiek59
    24 lutego o godz. 19:37

    „Są kłopoty z czarną skrzynką z audi, którym jechała premier. Dodatkowy specjalista potrzebny jest w zespole biegłych ….. Indolencja naszych służb jest wynikiem czego”?

    Przecież sam piszesz, że chodzi o dodatkowego biegłego, czyli nie może być to „ktoś ze służb”, tylko ktoś z listy biegłych sądowych. Widocznie ci biegli nie są aż tak biegli, a urządzanie zapewne jest najnowszej generacji.

  192. tejot
    24 lutego o godz. 20:58

    Zdaje się, że się zaczynamy organicznie nie trawić….

    Grup interesów szanowny panie, jest w świecie bez liku.
    Tyle że jedne mają wpływy polityczne ogromne, inne mikre.
    A to ci potentaci dyktują kierunek, gołodupcy mogą co najwyżej zrobić rewolucję.

    Kwestionujesz sukcesywnie moje zdanie, bez grama argumentów.
    I tak trzymać.
    Jeżeli jakieś przytoczysz, z chęcią się do nich odniosę.

  193. @Jacobsky
    Święta racja. mnie to razi. Ale może tak musi być. Podobno słowo kobieta było kiedyś słowem wulgarnym.Kiedyś pojechałem odwiedzić moją porządną , kulturalną ,poznańską rodzinę , skąd pochodzę po mieczu i dowiedziałem się,że słowo p…..lić oznacza mówić, nie zapytałem tylko jak nazywają odbywanie stosunku seksualnego.
    Na zakończenie stary kawał: oprowadza gazda cepra po okolicy i nazywa poszczególne przedmioty po góralsku, w końcu wskazuje na tylna część ciała i mówi-” po naszemu to rzyć, a po waszemu ?” „dupa” odpowiada ceper. „Tyż piknie ” mówi gazda

  194. Mauro Rossi
    24 lutego o godz. 21:09

    Dla mnie, „oczywistą oczywistością jest” że ściąga się specjalistów od producenta do badania niestandardowych rozwiązań technicznych.
    Wszystkie skrzynki tutki badane były w miejscu powstania- Polsce, USA, Rosji.
    Tu masz pełną analogię.

    Firmy produkujące taki sprzęt, stawiają na szali swoją REPUTACJĘ- termin dość zapomniany w naszej pszenno- buraczanej.
    Ale, na zachodzie rozumianej dosłownie.
    Reputacja przekłada się na renomę, wiarygodność, KASĘ.

  195. tejot
    24 lutego o godz. 10:02
    w polityce przyjaciol nie ma; najwiekszym sojusznikiem prezesa jest watykan, a na nowym martyrologicznym kulcie punktuje zarowno rosja jak i niemcy , a do pub’u nie wejdziesz, bo zaraz sie z ciebie nabijaja – hi, airborn
    ( mowilem, ze grzebanie w kosciach sikorskiego szczescia nie przyniesie, chyba dziesiec lat temu);

  196. @Mauro Rossi

    „u Agnieszki Holland, nag”

    /ciach/

    Podobne „recenzje” Agnieszce Holland nawet kolo .upy nie fruwaja.

    W USA Holland rezyserowala pierwszorzedne, kasowe seriale, prawdziwe hity. Na przyklad szereg odcinkow serialu „Prawo ulicy” (ang „The Wire”), dwa odcinki „House of Cards”, remake „Rosemarys Baby”. Cala filmografia Holland jest tak dluga, ze nie ma sensu wszystkiego przytaczac. Zawiera filmy znane na swiecie, jak „Europa, Europa”. Zawiera filmy kasowe w Polsce i znane na swiecie (np „W ciemnosci”).

    Warto przy okazji przypomniec, ze Holland nakrecila film o zamordowaniu ksiedza Popieluszki w czasach, kiedy tutejsi, blogowi Prawdziwi Patrioci razno tupotali w piewszomajowych pochodach, dzierzac w lakpach czerwone szturmowki. Film „Zabic ksiedza” nakrecony zostal w roku 1988-ym.

    Poniewaz tutejsze hejterstwo sadzi sie i puszy („ja znałem kilkudziesięciu, na pewno nie więcej niż setkę, „) – to warto zauwazyc, ze ” kilkudziesięciu, na pewno nie więcej niż setkę,” znac mogl w tamtych czasach chyba tylko prokurator albo funkcjonariusz SB. Ludzie rzeczywiscie dzialajacy w podziemiu z oczywistych wzgledow nie mnozyli znajomosci ponad konieczna potrzebe. To zupelnie podstawowa zasada wszelkiej konspiracji. Wyglada na to, ze sm..ce hejterstwo pozmienialo skore w wielkim pospiechu, czasem sie niechcacy sypnie.

  197. profanacja sacrum ( w tym wypadku krzyż) prowadzi tylko do jego wzmocnienia;

  198. @wiesiek z numerkiem

    „szystkie skrzynki tutki badan”

    Tak sie zastanawiam – czy tutejsze hejterstwo od fa..nia na „Sorosa” i „Rotszylda” widzialo kiedy z bliska prawdziwe, niepodrobione prawo jazdy? Bo chyba za kierownica nigdy nie siedzialo.

    Kazdy jako-tako kompetentny automobilista instaluje w aucie kamerki z atomatyczna rejestracja przebiegu jazdy (tzn z GPS-em i akcelerometrem), chocby po to, zeby nie bylo dyskusji, kto spowodowal stluczke, jesli do stluczki dojdzie. „Analizy” jest w stanie dokonac kazdy laik na domowym komputerze i oczywiscie kazdy rzeczoznawca dowolnej firmy ubezpieczeniowej.

    Dlaczego zatem nie da sie odczytac rejestratorow pechowego samochodu? Podsuwam hejterstwu rozwiazanie: Pewnie na drzewie siedzial zakamuflowany agent „Sorosa”, zeskoczyl, popsul rejestrator a potem uciekl.

  199. radzilowJedwabne
    24 lutego o godz. 22:08

    Skwituję krótko.
    GŁUPOTA jest TAJEMNICĄ STANU.
    A cechą naszych elit, jest IMMANENTNA głupota.
    Utajnianie jej, stało się nałogiem.

  200. Se oglądam właśnie….

    Tych Soroków, i Kiemliczów, nigdy dość dla RZĄDZĄCYCH…..
    Nad ich produkcją, należy się zastanowić.

  201. @xmax niech sie czuje dumny…

    … bo jest jedno polskie slowo, po ktorym sie rozpoznaje rodakow @xmaxa na kazdym kontynencie. Nawet ze sporej odleglosci. A teraz oddaje glos mistrzowi Ludwikowi Jerzemu:

    „Gdzie człowiek się ruszy,
    Czy tam, czy też tu
    Wciąż wpada mu w uszy
    To słówko na Q.

    Bez Q, że tak powiem,
    By była nam bieda,
    Bez niego się bowiem
    Wyrazić nic nie da.

    I rozpacz, i radość,
    I nastrój ze snu,
    To wszystko nam wzmacnia,
    Podkreśla nam Q.

    Do Q jest zmuszony
    Odwołać się dziś,
    Kto z pewną precyzją
    Wyrazić chce myśl.

    Szpikuje więc mowę,
    Szpikuje bez końca,
    Niegodna, a modna
    Przydawka zdobiąca.

    Tysiącem rozmaitych
    Odcieni się mieni,
    Rozrasta się w zdaniach
    Tysiącem korzeni.

    Już dziecię, gdy musi
    Dwa odjąć od dwu,
    Natychmiast na pomoc
    Przyzywa to Q.

    I w końcu, jeżeli
    Ktoś tego nie zmieni,
    Tym słowem się zaczną
    Podpierać uczeni.

    Jak coś nie dość jasno
    Wywiedzie się mu,
    Uczony w przypisie
    Dołoży to Q.”

  202. it was too good to be a true 🙁

  203. ups, forget „a”

  204. @xmax

    „-holocaust-selfies-a ..
    – rozumiem, ze dla panow to jest tez ok?”

    Katoliku,

    Holocaust jest super, cacy i oki dla twoich ziomow. Zupelnie sie te twoje ziomy z tym nie kryja. W tym twoim kraju smierdzace, ludobojcze „dowcipy” z milionow Zydow wymordowanych w komorach gazowych to norma i standard, witryn z takimi „dowcipami” jest pelno. I caly czas przybywa. Co te twoje ziomy mowia miedzy soba – to jeden z nich na tym blogu uczciwie zacytowal:

    @jobrave, wpis 27 grudnia o godz. 18:46. Cytuje expressis verbis:
    „Nie raz i nie dwa spotykałem się ze stiwerdzeniami w rodzaju: „Wie pan, jaki Hitler był, ale trzeba przyznać, ze z żydkami zrobił porządek, tylko szkoda, że nie do końca.”

    Nie wycieraj sobie zatem ryjka tym, co sie tak bardzo podoba twoim ziomalom-wspolwyznawcom.

  205. @Wiesiek59

    ” należący do miliarderów z Silicon Valley,”

    Facet, jak wam tak przeszkadzaja miliarderzy z Silicon Valley to chyba musicie oglosic bojkot ich towarow i uslug.

    Chybna poradzicie sobie o wlasnych silach? Polak potrafi.

    Wystarczy zakazac importu amerykanskiej elektroniki, amerykanskiego oprogramowania, komputerow, smartfonow i tabletow zawierajacych czipy albo oprogramowanie z Silicon Valley.

    Zajefajnie uciesza sie wowczas polscy robotnicy w „waszych” fabrykach samochodow czy plaskich telewizorow, jak sie tym fabrykom odetnie mozliwosc korzystania z amerykanskich podzespolow. Na pewno w krotkim czasie zmajstrujecie wlasne – duzo lepsze.

    Juz kiedy ten wasz Towarzysz General oglaszal bojkot amerykanskiej nauki i kultury Tak jakos w latach osiemdziesiatych. Jak wiadomo, w PRL-u bylo wowczas wspaniale i doskonale.

    A Ameryka po takim strasznym ciosie nigdy sie na dobre nie podniosla.

  206. @Mauro Rossi

    „Wielu z jego ziomków poważnie sądzi, że chrześcijaństwo skradło im rząd dusz ”

    Ee tam.

    Nie brak natomiast ludzi, ktorzy powaznie sadza, ze folksdojczeria szmalcownicza ukladla, zrabowala i zagarnela nie zaden tam „rzad dusz”, tylko caly majatek ruchomy i nieruchomy pogardzanych i znienawidzonych „zydkow”, mordowanych w pogromach czy wywozonych do gazu. Folksdojczeria i jej progenitura nawet sie nie wstydzi swojego megarabunku – jest z niego dumna. Drugie pokolenie panoszy sie w pozydowskich domach, sadza zady na pozydowskich meblach, babsztyle nosza na paluchach zrabowane pozydowskie zloto.

    A najdziwniejsze – ze ten megarabunek jakos nie spowodowal ogolnego dostatku i powszechnej szczesliwosci. Aczkolwiek na razie jeszcze jest co jesc. Znaczy poki Unia kurka z gigaszmalem nie zakreci.

  207. @Jacobsky
    24 lutego o godz. 20:06

    Otóż to. Małe dzieci mogą słuchać (i mówić już tak między sobą), ale dorośli widzowie w teatrze już nie.
    Prymitywizm i wulgarność polszczyzny spotykanej już wszędzie, gdzie tylko nasi obrotni rodacy zdołają dotrzeć (słyszałem w rzymskim autobusie, porcie liparyjskim, Stonehenge etc.) ma jeszcze dodatkowy atut – głośność i donośność, bo towarzyszy im przekonanie, że jak ja nie rozumiem otoczenia, to ono mnie też nie, więc mogę być sobą na cały regulator.

  208. GajowyM.
    24 lutego o godz. 23:45

    o tym samym pisalem w swoim komentarzu

    xmax
    24 lutego o godz. 20:59

  209. Mauro Rossi
    24 lutego o godz. 20:51

    oczywiście, że generalizacje powinny być stosowane z umiarem. Także te, które z reakcji bigotów (nie mylić ze wszystkimi wierzącymi) robią normę, ujętą potem przez prawo w paragraf postaci obrazy uczuć religijnych. Bo są i tacy wierzący, a nawet praktykujący, który być może są zniesmaczeni przedstawieniem, ale jednocześnie są dalecy rwania sobie włosów z głowy i bolesnego skowytania.

    Maciej2
    24 lutego o godz. 20:59

    dzięki za próbkę tej przykładnej polszczyzny, uszanowanej przez dobrą zmianę w formie nagrody wręczonej przez pana Dudę. Czy przy okazji wręczania Tadek sypnął paroma strofami ku uciesze gospodarza imprezy ?

    xmax
    24 lutego o godz. 20:59

    Wiele razy miałem takie bliskie spotkania III stopnia z rodactwem. Najczęściej na lotniskach tranzytowych, w oczekiwaniu na samolot do Warszawy. Obciach, po prostu uszy więdną.

    Stachu39
    24 lutego o godz. 21:19

    całkiem możliwe, że tak musi być, a więc tym bardziej ta walka ze spektaklem, która to walka jako żywo przypomina niektóre opowiadania Mrożka, a więc ta walka jest zupełnie bezsensowna. Zresztą w swoich pamiętnikach Mrożek pyta wręcz dlaczego w konstytucji nie ma zapisanego słowa „k…wa”, skoro jest ono tak wszechobecne i popularne ?

    GajowyM.
    24 lutego o godz. 23:45

    To prawda, potrafimy być głośni jako naród. I bez zahamowań. Jak to się mówi: wypełniamy przestrzeń bezwględnie.

    Ale Niemczury też to potrafią, kiedy sąsiedzi nie widzą (np. na wakacjach w tropikach). I Angole.

  210. Widać, że Szabat się zaczął, bo nasz blogowy, dyżurny, niby żyd , wziął się do roboty, zamiast do świętowania.

  211. Prowokacja w sztuce jest tak starym sposobem ekspresji artystycznej , jak sama sztuka .
    Sama prowokacja nie decyduje jeszcze o tym czy coś jest dobre , albo złe , ale jak to dobitnie słychać na blogu, ma niebagatelny wpływ na popularyzację całego wydarzenia artystycznego .
    Nie zrozumiałym dla mnie jest tylko, że powszechnie atestuje się polskiemu językowi potocznemu pogłębiającą się wulgaryzację, a ta sama w teatrze , wywołuje jeszcze jakieś emocje i widziana jest jako skandal.
    Jak skandal może uczynić z dojść tradycyjnego przedstawienia teatralnego, wydarzenie artystyczne , otwierające nową formę wyrazu, jak zawsze znakomicie, pokazał Ińàrritu w swoim filmie „Birdman”

  212. Czytelnikiem „Polityki ” byłem przez 50 lat od Wrocławia z 1962 do 2012 w Szczecinie . Zaprzestałem z prozaicznego powodu ,totalnie polskie państwo zlekceważyło ca. 800 tysięcy Ślązaków uznając ich deklaracje w spisie GUS z 2011 za nie byłe , NAS nima .
    Oczywiście ,czytam komentarze na blogu Daniela Passenta , któremu Serdecznie dziękuję za te moje 50 lat papierowej Polityki .

  213. @xmax
    24 lutego o godz. 0:09
    Bar Norte,
    odnosnie tego co napisales w komentarzu do mnie Bar Norte
    21 lutego o godz. 23:22, polecam ci komentarz panjanek
    23 lutego o godz. 23:48,… a moze ty nie bedziesz mial krzyza, chyba, ze ten twoj to bedzie ten z „Klatwy”.

    Dzieki ale czasem szkoda gadac po proznicy do takich, ktorzy nie chca sluchac.

    Roznie ludzie przezywaja emocje zwiazane z krzyzem. Np wydaje sie, ze Bar Norte-emu krzyz jest potrzebny do wyladowania negatywnych emocji. Moze ma zle doswiadczenia? Moze chce byc nowoczesny? Nie wiemy bo nie powiedzial.

    Innym krzyz jest potrzebny do refleksji nad zyciem, zachowania nadziei w trudnych momentach, czasem dzieciecych wzruszen, poczucia wspolnoty, czy pamieci o Bliskich co odeszli. Ci krzyza nie beda poniewierac. Czasem moga sie od niego odwrocic. Jedni powroca, inni nie.

    Zadziwiajaca jest tylko ta potrzeba nieustajacego ataku. W sumie bez sensu bo nie przynosi atakujacemu zadnych ‚korzysci’. Chyba, ze chodzi o satysfakcje – tzw ‚dokopanie’. Moze pomaga wieczorem w zasnieciu i zastepuje srodki farmakologiczne?

css.php