Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

24.02.2017
piątek

60 lat POLITYKI

24 lutego 2017, piątek,

Pozdrawiam wszystkich z okazji 720. miesięcznicy powstania POLITYKI!

Taki wieczór jak dziś zdarza się raz w życiu. Większości z Państwa nie było chyba jeszcze na świecie, kiedy mój przyjaciel, Marian Turski, i ja trafiliśmy do POLITYKI. A wtedy nie była ona pismem numer jeden. Wręcz przeciwnie – była podejrzana jako pismo poczęte na gruzach „Po Prostu”.

Co prawda tym razem nie dostaliśmy listu od prezydenta ani nie spadł na nas deszcz orderów, jak 20 lat temu, ale i tak mamy powody do satysfakcji. W Polsce, w której tyle inicjatyw oraz instytucji trwa krótko, nieraz bezmyślnie likwidowanych przez komunistów, jak „Przegląd Kulturalny” czy „Nowa Kultura”, lub zaprzepaszczonych przez antykomunistów, jak „Życie Warszawy”, stworzyliśmy instytucję trwałą. Już trzecie pokolenie dziennikarzy i czytelników tworzy POLITYKĘ.

Co nas trzymało i trzyma przy życiu, to nasi przeciwnicy. Pomógł nam stały ostrzał, pod jakim się znajdowaliśmy: oskarżenia na zmianę o rewizjonizm, dogmatyzm, oportunizm, technokratyzm, syjonizm, obiektywizm, antykomunizm, postkomunizm.

Kiedy w 1958 roku, prawie 60 lat temu, przyniosłem swój pierwszy artykuł do POLITYKI, nie zdawałem sobie sprawy, że przekraczam progi Redakcji na zawsze, na całe życie zawodowe. Tytuł mojego artykułu brzmiał: „Czy ekonometria jest nauką burżuazyjną?”. Po październikowej odwilży zaczęły powracać do łask nauki wyklęte, takie jak ekonometria czy socjologia, podobnie jak jazz czy sztuka abstrakcyjna. Byłem studentem III roku. Marksiści uważali, że ekonomia jest nauką polityczną, klasową, dla nich liczyła się własność środków produkcji, wartość dodatkowa, reprodukcja kapitału i tp. Zwalczali ekonometrię jako matematyczne zboczenie, wymyślone przez burżuazyjnych uczonych, żeby ukryć klasowy charakter gospodarki.

W tygodniku POLITYKA toczyły się równolegle inne dyskusje: spór o granice swobód politycznych (już w pierwszym numerze pisma), polemiki czy mianowicie socjologia może się posługiwać badaniami ankietowymi? Tak zwani „poszukiwacze nowinek z Zachodu” na każdy temat zalecali badania ankietowe. Natomiast profesor Adam Schaff, naczelny filozof epoki, uważał, że ankiety tylko zaciemniają walkę klas. Był to czas gorących debat w każdej dziedzinie, np. Zygmunt Kałużyński i Roman Szydłowski (z „Trybuny Ludu”) wiedli spór o to, czy Bertold Brecht jest dla komunistów do przełknięcia czy nie.

Jak widać, od początku był to tygodnik, na łamach którego toczyły się spory uczonych, krytyków, ekonomistów, inżynierów, a nawet studentów. Było to i jest pismo inteligencji dla inteligencji. Tacy ludzie jak Michał Radgowski czy Tadeusz Drewnowski podciągali nas kulturowo na wyższy poziom, rośliśmy z tym pismem wszyscy, na czele z Mieczysławem Rakowskim, który w POLITYCE rozwinął się niepomiernie – od wsi Kowalewko po gabinety i salony Europy i Ameryki. Urodził się w roku 1926, a już w roku 1962 jako redaktor naczelny POLITYKI gościł na weekendzie u prezydenta Kennedy’ego. Spotkałem się wtedy z Mietkiem w Nowym Jorku. Założył się ze mną o butelkę koniaku, że w ciągu roku zostanie zdjęty ze stanowiska. Jak wiemy, w końcu nikt go nie zdjął – odwołał się, niestety, sam.

Dzisiaj mamy inne spory: czy Polska jest demokratycznym państwem prawnym, czy polityka historyczna ma sens, kto obalił komunizm – „Solidarność” czy bezpieka? Lech Wałęsa czy Bolek? Ważne, żeby polski inteligent chciał, a nawet „musiał” sięgać po nasze pismo, żeby to go nobilitowało, żeby POLITYKA na stoliku do kawy czy w przedziale kolejowym była sygnałem, wizytówką człowieka myślącego, bo tu są najlepsi autorzy, najciekawsi rozmówcy, a także te wartości, które POLITYKA przez 60 lat reprezentowała, co w sumie złożyło się na jej niezwykłą pozycję.

Pełniłem w tej redakcji wszystkie funkcje z wyjątkiem redaktora naczelnego. Jako senior, którego nie oczekują już żadne awanse, chciałbym oddać sprawiedliwość naszym kolejnym redaktorom naczelnym. Mieliśmy niebywałe szczęście. Mieczysław Rakowski jest postacią historyczną, nie będę się rozwodził. Stworzył pismo, które ma już swoje miejsce w historii prasy polskiej. Nie sposób zrozumieć czy napisać historii Polski powojennej bez POLITYKI. Przy pomocy zespołu, który sobie dobrał, Rakowski uczynił w swoim czasie z POLITYKI najlepsze pismo od Berlina do Pekinu. Nie było zagranicznego dziennikarza, który przyjeżdżając do Polski, nie wstąpiłby do POLITYKI. Drzwi do gabinetu Rakowskiego się nie zamykały. Wielu z nas po prostu pomógł, wybronił, załatwił paszport, a wszyscy korzystamy z marki, która powstała pod jego kierownictwem. Nie raz nadstawiał za nas karku i zbierał reprymendy bossów partyjnych.

Jego następca, Jan Bijak, świetny reporter, przeprowadził POLITYKĘ przez trudne lata 80. Janka cechowały spokój, kultura, rozwaga, poczucie humoru, świetny gust w ocenie tekstów, rysunków i fotografii (którą sam amatorsko uprawiał), ciepło, solidność, cierpliwość, tolerancja i skromność. (W odróżnieniu od MFR, który jeździł po kraju i po świecie, Bijak nie cierpiał wyjazdów, nieomal siłą wypchnęliśmy go do Chin). Był wielkim atutem, który w trudnym okresie skupiał ludzi wokół pisma. Do końca mu się to nie udało, podziały w czasie stanu wojennego były zbyt głębokie, część zespołu odeszła, ale gdyby nie on – POLITYKI by dzisiaj nie było, nie mielibyśmy czego świętować.

No i wreszcie Jerzy Baczyński, nasz prezes i redaktor naczelny, który kierował historyczną transformacją POLITYKI od czarno-białej płachty w starym stylu, także politycznym, do kolorowego, nowoczesnego magazynu, który łączy poważną, czasami ołowianą publicystykę i lekkie jak piórko muśnięcia Sławka Mizerskiego czy Kuby Wojewódzkiego. Baczyński dźwiga ogromną odpowiedzialność za cały koncern wydawniczy, za okręt flagowy, jakim jest nasz tygodnik, za dodatki historyczne, psychologiczne, inteligenckie, za tygodnik FORUM, za nasz udział w Radiu TOK FM, za POLITYKĘ Insight, za wydanie internetowe, za wydawnictwo książkowe i Bóg wie za co jeszcze.

Najwyższe uznanie budzi fakt, że Jurek już ponad 20 lat jest w tajnym głosowaniu jednomyślnie wybierany na swoje stanowisko. Tak głosuje redakcyjny suweren.

W odmłodzonej redakcji jest tyle nowych twarzy, że na zebraniach zespołu muszę pytać moich sąsiadów przy stole, jak nazywa się osoba, która zabiera głos, albo proszę, żeby mi wskazać Iksa lub Ygreka, których znam z czytania, ale nie osobiście. Podejrzewam, że w podobnym stylu młodzi pytają o mnie. Jak śpiewali Trubadurzy: „Znamy się tylko z widzenia/A jednak lubimy się trochę…”. Jest niekwestionowaną zasługą Jurka Baczyńskiego, że scalił w jeden zespół ludzi rożnych pokoleń, różnych biografii, różnego formatu.

Dziękuję wszystkim Czytelnikom i Blogowiczom za kawał życia, jaki Wam zawdzięczam.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 846

Dodaj komentarz »
  1. Ekonometria jest nauką neoliberalnych globalistów

    Najsłodsze uczucie jest z bycia w mniejszości. Zaraz nazwą cię wyrzutkiem, elitą, klasą średnią … sama rozkosz.

  2. p.s. Gratulacje redakcji najbardziej poczytnego tygodnika opinii w III RP, z redaktorem Baczyńskim, oraz z Seniorem Brawurowego Felietonu – red. Bywalcem.
    STO LAT!

  3. Odwzajemniam życzenia !. Jestem dumny, że już 46 lat czytam Politykę. Zaczynałem od ostatniej strony i Bywalca. Przekazałem pasję i nawyk czytania pisma na dzieci. Nienachalnie podtykam 10-letniej wnuczce/ artykuł o firmie Lego dosłownie połknęła/. Trzymajcie się w tych najtrudniejszych, od stalinizmu, czasach. Aktualnie są przy rasie panów, co następne ?.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Tyle lat z „Polityka”: od dziecinstwa z lat 60 az po rok 2017

    Cenic wlasna i cudza odrebnosc to powinnosc wazna
    i 60 latek dzisiejszy zawsze promowal poznanie i zrozumienie
    siebie samego, potrzebe poznania i zrozumienia innych ludzi.

    Ad multos annos

  6. Również wszystkiego najlepszego. No i powodzenia w trudnych czasach.
    Tyle pociechy, że trudniejsze bywały.

    Dzięki za inspirujący do przemyśleń, ciekawy tekst wspomnieniowy. I co krzepiące „lekko, jak piórkiem musnięty”, na szczęscie nie „ołowiany”.

  7. @Daniel Passent & Redakcja,

    Gratuluje, dziekuje rowniez za tolerancje i mozliwosc komentowania, tym bardziej, ze poglady moje odbiegaja od nurtu Polityki.

  8. Pozdrawiam Panie Redaktorze!

  9. Polityka to i dla wielu z nas kawal zycia. Gratulacje.

  10. Gratuluję jubileuszu, tak trzymać. Lubię czytać ten tygodnik, cenię jego autorów.

  11. Piekny jubileusz ale ekonometria jest mi znana tylko ze slyszenia i widzenia w osobach profesora U. Lodzkiego (..) Welfe i jego syna Aleksandra (?) tez ekonometrysty ktorzy kiedy ich widywalem przed wielu laty ( stad niepewnosc ich imion ) nie wygladali podejrzanie . Syn zupelnie nie , choc doktorat zrobil „gdzies w Ameryce „zdaje sie w wieku 22-lat o ile pamietam .

    Tymczasem w Ameryce teraz nasladuja zoliborskie ludzkie panstwo i nie wpuszczaja byle kogo do Bialego Domu
    „Kabotynowi z pakułami na głowie gotuje się pod tupetem. Najlepszy dowód, że nie ma pojęcia co dalej robić. Prezydentura to nie reality show z dmuchanymi cyckami.”

  12. Celebrując piękny jubileusz, wplatający się na trwale w życiorys niejednego czytelnika, dziś też forumowicza, warto, obok życzeń, zauważyć, jak „Polityka” wpisywała się w politykę. Przykładem niech będzie to zdjęcie, zamieszczone w Wiki: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/18/Ranking_najlepszych_pos%C5%82%C3%B3w_tygodnika_Polityka_2013.JPG
    Od dnia zrobienia fotki, tj. od września 2013 r. zmieniło się wiele, tak wiele, że co niektóre uwiecznione osoby dałyby dużo, by ich tam nie było. Pomijając, że skoczyłyby sobie do gardeł.
    Warto też, uczestnicząc w 720 miesięcznicy tygodnika, wspomnieć wielkie dzieło szefa zespołu redakcyjnego p. Rakowskiego, a którym była ustawa Wilczka, niedościgły niestety wzór prostoty i jasności działalności gospodarczej.
    Przymiarki do ustawy, publikowane w tygodniku, pamiętam jako żywo – teza, że co nie jest zakazane, jest dozwolone była w 1988 r. tak nowatorska, jak szokująca. W tym miejscu nie sposób nie wspomnieć o red. Zygmuncie Szelidze, dziennikarzu gospodarczym zespołu – jednym z ojców przewodniej tezy ustawy – wielu tuzów obecnej gospodarki rozwinęło skrzydła pod jej działaniem. Może nawet tego nie pamiętają?
    Szanowny Panie Redaktorze – śmiem twierdzić, że stanowiąc od zarania tygodnika jego immanentną, ważną pozycję, przyczynił się Pan do tego, czym jest „Polityka” roku 2017 – silnie opiniotwórczą gazetą nie tylko w tej części Europy.
    Gratuluję Panu jubileuszu.

  13. A wszystko za sprawą wyzwolenia przez Armię Czerwoną spod okupacji przez katolicki wehrmacht nasłany z błogosławieństwem Piusa XII w ramach Drang nach Osten ! Z logo Gott mit uns ! Dzięki czemu Polityka jest w po polsku ! i oparła się siermiężnemu komunizmowi w przekazie nawet jeżeli to było pod kontrolą.To był lufcik w kiblu typu sławojka. Taka pierwsza Solidarność-gazeta.Przełomowe gazety. Teraz w dobie siermiężnego katolicyzmu Polityka odzyskuje wigor.Popieram i gratuluję.Nie spotkałem się z bojkotem jak wieszanie zdjęć z Cyrankiewiczem w Trybunie Ludu w kiblach zamiast papieru toaletowego co ściągało SB do firmy i szukanie z czyjej gazety pochodzi Cyrankiewicz. Tak sobie myślę,że ludzie normalni czytają Politykę dla normalności.Pozdrawiam !

  14. „nie ma zgody na wielkie zamazywanie”

    Slawomirski

  15. Gratulacje!
    Jesteście trochę młodsi ode mnie o 7 lat. Pierwszy raz miałem Was w ręku w 1964 roku i od tego czasu ze zmienną częstotliwością (intensywną w „ciekawych czasach”, podobnie jak obecnie) czytam.
    W całej Waszej historii byliście i jesteście najlepszym tygodnikiem opinii, głównie politycznej. Tak wysoki poziom był i jest dzięki wspaniałym dziennikarzom, redaktorom i kierownictwu pisma.
    Życzę dalszej niezmiennej drogi do 100 jubileuszu w dziele kształtowania rozsądnej opinii politycznej..
    Pozdrawiam!

  16. Szanowny Solenizancie,

    uklony z Toronto – many returns of the day!

    NiEstete, nie mogleM kupic Polityki w Toronto – bo kanaly dystrybucjeIogramiczja „Poltyke „, NEWSWEEK” dla Polonii.

    pODAM ICH DO http://www.chrc-ccdp.gc.ca/index.html

    I POWIADOMIE REPORTEROW BEZ GRANIC.

  17. POLITYKA to zauroczenie Zachodem

    Te socjologie, te ekonometryczne jazzy … to się ciągnie za POLITYKA po dziś dzień.
    I ja się daje nabierać na to, tydzień w tydzień.

    Mnie z przedpotopowej POLITYKI utkwiły w pamięci działki przyzagrodowe. W słynnym ZSRR zajmowały one kilka procent areału, ale produkowały kilkadziesiąt procent zboża i żywca na konsumpcję krajową, w czym zmniejszały import z Kanady i USA. Albo wzrost roli państw islamskich – też był artykuł o tym, o rewolucjach i jak socjalizm się zagnieździ w organizacji i w kulturach tych narodów. Felietony Bawalca, finezyjne zapewne, ale jakieś lokalne, prowincjonalne. To ja byłam zauroczona Zachodem. POLITYKĘ zostawiałam w tyle …

  18. Panie Redaktorze – odkąd pamiętam lubiłem Pana czytać, choc nie zawsze się zgadzałem, zwłaszcza zaś w stanie wojennym. Nieodmiennie jednak cenię, szanuję i staram się zrozumieć Pański punkt widzenia i kunszt dziennikarski, oraz swoiste dystyngowane poczucie humoru. Na Pańskie ręce ukłony dla całej Redakcji z życzeniami kolejnych 60 lat w Polsce, oby nadal niepodległej.

  19. Gratulacje z okazji wspanialego jubileuszu!
    Wielu kolejnych udanych lat!
    Vivat ‚Polityka’!

    Regularny (prawie) i wierny czytelnik od wczesnych 70-tych lat.

  20. Polityka , tak samo jak Kultura Paryska, pozwala nam trzymac glowe nad woda.
    Panu Redaktorowi polecamy codzienne spacery i zdrowa diete dla utrzymania zdrowia na wieki.
    GRATULACJE !!!
    Rafal Wos i Grzegorz Sroczynski powinni byc szkoleni na przyszlych naczelnych.

  21. Moje gratulacje! Szczere!

    „Politykę” czytałem dosłownie od dziecka, przez prawie całe moje dorosłe życie – wliczając w to kilkanaście lat na emigracji.
    „Polityka” przez kilkadziesiąt lat była w moich oczach instytucją i to instytucją ważną – bez wątpienia najlepszym polskim tygodnikiem (dumą więc napawało mnie to, kiedy ukazywał się w niej mój tekst).

    Lecz – chcąc być do końca szczerym – muszę do tej beczki miodu dodać łyżkę dziegciu, bo parę lat temu przestałem „Politykę” kupować i czytać. Zaczęły się w niej bowiem ukazywać artykuły, których poziom był według mnie bez mała żenujący. Nie mogłem też już dłużej znieść fanatycznego wręcz trzymania się jednej opcji politycznej – moim zdaniem „Polityka” z tygodnika opinii zamieniła się niemalże w pismo propagandowe, niezmiernie stronnicze, atakujące na dodatek dość niewybrednie swoich (wybranych przez siebie) adwersarzy.
    Trwa to niestety do dzisiaj – a proces ten dodatkowo się ostatnimi czasy nasilił.

    Odnoszę też wrażenie, że niemal wszyscy w „Polityce” piszą obecnie „po linii” i wedle jedynie słusznych, ustalonych dyrektyw – sądzę, że obecnie istnieje w niej o wiele mniejszy pluralizm (poglądów i opinii dopuszczanych do publikacji), niż to było za PRL-u.

    Dziękuję za lata, kiedy czytanie „Polityki” było dla mnie nie tylko przyjemnością, ale i czymś pouczającym, poszerzającym moje widzenie świata i wzbogacającym wiedzę o nim.

    Zdrowia życzę,
    S.

  22. Wielkie gratulacje z okazji jubileuszu!
    Czytelnik kazdego numeru od konca lat 60-tych

  23. Rafal Wos jak Kultura Paryska?

    Chyba jak peerelowska buła paryska.

  24. Gratulacje i najlepsze życzenia.

  25. Polityke i Tygodnik Powszechny czytalem od zawsze i nadal nie moge sie z nimi rozstac. Polityke zaczynalem od felietonow naszego Gospodarza, a Tygodnik Powszechny – od Kisiela. I tak ksztaltowal sie moj troche anarchiczny poglad pilityczny. Pol wieku temu i dzis jestem w opozycji.

    Dziekuje Polityce i jej tworcom za wiedze o skomplikowanej scenie politycznej w Polsce. Zycze dalszych sukcesow w pracy z nastepnymi pokoleniami.

  26. UNIA EUROPEJSKA, czyli 60 lat i co dalej?

    Juz niebawem, 25 marca minie 60 lat, jak zostal podpisany w 1957 roku zostaly podpisane Traktaty Rzymskie o ustanowieniu Europejskiej Wspolnoty Gospodarczej w Muzeum Kaptolinskim. Tak narodzila sie pozniejsza Unia Europejska (UE). Szesc panstw, czyli Francja, RFN, Belgia, Holandia, Luksemburg i Wlochy, bylo sygnatariuszami tego aktu zalozycielskiego. Byla to kontynuacja wczesniejszego porozumienia sprzed 6 lat, czyli Europejskiej Wspolnoty Wegla i Stali (do 2002 r).
    Za miesiac wiec jubileusz ale do fetowania uroczystego zbyt daleko. Uroczystosci odbeda sie w Rzymie i juz papiez zaprosil gosci na uroczysty obiad. Oczywiscie bedzie wydana jakas jubileuszowa deklaracja z nawiazeniem do historii. Ale przyszlosci nie jawi sie zbyt optymistycznie przed UE. Dowodem tego sa liczne spory i dosc ekstremalne kontrowersje panstw czlnkowskich UE w sprawie polityki emigracyjnej i zasad funkcjonowania instytucji praworzadnych w panstwach unijnych (np Polska).
    Wielka Brytania na drodze Brexit, co z pewnoscia wplynie na bardziej minorowy charakter jubileuszu. W wielu panstwach UE dosc zywiolowo prowadzone sa dyskusje w sprawie przyszlosci unii np w Niemczech i Francji.
    Na poczatku marca w Wersalu odbedzie bardzo wazne spotkanie w sprawie poglebienia wspolpracy w UE, na ktore Francois Hollande i Angela Merkel zaprosili przywodcow Hiszpanii i Wloch.
    Niedawno przew. komisji UE Jean-Claude Juncker w swoim wystapieniu na beligijskim uniwersytecie oznajmil kategorycznie: ” Najwyzszy juz dla nas czas, by odpowiedziec na historyczne pytanie: czy mamy pozowlic tym, ktorzy chca isc szybciej i nie zwazac na pozostalych?”
    Jest w przygotowywana tzw. biala ksiega w sprawie przyszlosci UE. Proponuje sie, by
    przed szczytem europejskim UE (grudzien 2017) w ciagu calego roku wypracowac jednolite stanowisko w sprawie poglebienia wspolpracy wojskowej i bezpiecznstwa a takze ekonomicznej i polityki socjalnej. Panstwa unijnej, ktore nie przystapia do wspolpracy w/w sprawach pozostana poza. Ale to chyba zadna nowosc i czy rzeczywiscie nastapia jakies wieksze zmiany. Juz teraz wiele panstw unijnych jest poza wieloma sferami ogolnych porozumien. By cokolwiek moglo sie zmienic, nalezy dokonac zmian w samym traktacie a temu sprzeciwiaja sie obecnie Niemcy.
    Tak wyglada w duzym skrocie jubieleuszowa atmosfera unijna. Problemy, ktore bardzo poroznily panstwa czlonkowskie jakos niewidoczne sa na agendzie unijnej i odkladane sa na przyszlosc. Wielka Brytania oficjalnie, w tym roku jublleuszowym, ma przekazac formalny wniosek o wystapieniu z Unii Europejskiej, co nie wyglada na „prezent” urodzinowy? Zaproszono pania premier Therese May na szampana i tort do Rzymu, co zostalo przez pewnego dyplomate brytyjskiego skomenetowane jako „niespecjalnie” odpowiednie do przyjecia zaproszenie. Niektorzy, bardziej zlosliwie, mowia ze wizyta
    pani premier W Brytanii, by popsula atmosfere tego festynu.

  27. Don Corleone nie wpuscil New York Timesa i Guardiana na konferencje prasowa.
    Sutener zoliborski pewnie zacznie podobnie wobec wyborczej i Polityki.
    https://www.theguardian.com/us-news/2017/feb/24/media-blocked-white-house-briefing-sean-spicer

  28. Gratulacje.
    To, że „Polityka” przetrwała tyle lat, jest najlepszym dowodem jej jakości .

  29. Oczywiście „z okazji 720. miesięcznicy powstania” POLITYKI życzę redakcji kolejnych 60 lat.
    Z tym, że byłoby fajnie aby tygodnik miał tak wysoki poziom jak np. w drugiej połowie lat 1960. i pierwszej połowie lat 1970. – chyba najlepszym okresie POLITYKI.
    Aby był na poziomie choćby odrobinę zbliżonym do czołówki zachodniej – np. DIE ZEIT, THE NEW YORKER czy THE ECONOMIST – możemy sobie chyba tylko pomarzyć
    W kraju wtórnego analfabetyzmu, wszechobecnej chały i rozrywki na najniższym, niewyobrażalnie prymitywnym wprost poziomie – a uchodzącej za kulturę – i najlepszych szkół wyższych lokujących się w piątej (ranking szanghajski) albo nawet szóstej (Times Higher Education World University Ranking) setce światowych rankingów nie byłoby już komu pisma na takim poziomie redagować. Zresztą nie byłoby też komu go czytać…

  30. Wyborcza publikuje panegiryk jubileuszowy. Nie wspominając Rakowskiego. Jak zwykle podły fałsz i manipulacja.

  31. Socjaldemokraci (SPD) na topie

    po raz pierwszy od 10 lat SPD, wedlug badan opinii publicznej:

    Infratest dimap (1047 osob, na zamowienie public service ARD, w nawiasie liczby z 2 lutego)
    SPD 32% (+4)
    CDU/CSU 31% (-3)
    AfD 11% (- 1)

    Emnid (2042 osoby, badanie 9-15 lutego, na zamowienie Bild am Sonntag)
    SPD 33%
    CDU/CSU 32%
    AfD 9%

    Sukces SPD to bezsprzecznie przyodztwo Martina Schulza. 7 miesiecy przed wyborami
    parlamentarnymi niemiecka socjaldemokracja swietuje ten maly sukces, bowiem od roku 2006 SPD wyprzedzila partie pani kanclerz Merkel. Roznica niewielka ale wydarzenie bardzo spektakularne w polityce Niemiec. „Efekt Schulza”, bo tak mozna nazwac to zdarzenie dekady takze ubieganie sie Schulza o fotel kanclerski w we wrzesniu tego roku. Jego popularnosc z jednej strony a z drugiej brak programu i oskarzenia o….populistyczne hasla. Obiecuje zmiany w pakiecie reform zwanych
    Agenda 2010, wowczas zwiazanego ze Schröderem w ktorym bardzo stanowczo redukowano system ubezpeiczen spolecznych.
    Schulz mowil: „Rowniez i my popelniamy bledy, ktore bedziemy naprawiac”. Agenda 2010 to byl projekt nieudany i wielu socjaldemokratow zrezydgnowalo z SPD a notowania byly tak niskie jak 20%. Schuzl obiecuje przedluzenia zasikow dla bezrobotnych i zmniejszenia zatrudnienia ograniczonego. 65% popiera a 27% jest przeciw tym propozycjom.
    Ale sukces Martina Schulza nie jest taki jasny. Oskarza sie go, ze jako rzecznika parlamentu Unii Europejskiej o korupcje – faworyzowanie przyjaciol w UE, ktorzy jako jego wspolpracowanicy otrzymywali „dobrze platne i prestizowe funkcje w UE”. Oskarzeniami zajmie sie biuro antykorupcyjne UE a partyjni koledzy Schulza nazywaja je „brudna kampania prawicy”.
    Koalicja SPD-Die Linke-Die Grünen wyglada calkiem dobrze ale na papierze-

  32. Nie jestem regularnym czytelnikiem ale odkąd pamietam(mam 66 lat) Polityka była zawsze obecna w moim zyciu.Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  33. Czytałem od 1962 ( Wrocław ) do 2012 ( Szczecin ) gazetę PO Prostu ( średnia szkoła ) też czytałem . Napisałem o powodach zakończenia kupowania papierowego tygodnika „Polityka ” …… patrzę po godzinie moderacja usunęła . No To poddaje się
    Serdeczne gratulacje panu Danielowi Passentowi za znaczący udział w jubileuszu .
    Okres Mieczysława Rakowskiego uznaje za wybitny .

  34. ozzy

    „UNIA EUROPEJSKA, czyli 60 lat ”

    Ciekawy komentarz, na dokładkę uzupełniający problematykę rocznicową podjętą przez red Passenta.
    Tak jak polityczne ruchy tektoniczne i tąpnięcia w bloku wschodnim określały linię polityczną pisma do 1989 (wspomina o tym Gospodarz) tak i podobne wstrząsy w UE (pochodne globalnych) bedą ja określać w przyszłości.

    Można powiedzieć, że „Polityka” wkracza w trzecią epokę polityczną – ale po raz pierwszy w nieznane.

  35. 60 lat „Pölityki”: a bylo roznie – jak to w rodzinie

    ot, chocby tekst-pamflet Leopolda Tyrmanda, ktory sobie odswiezylem z mojego bardzo duzego zbioru (jeszcze troche brakuje do pelnego) paryskich „Kultur” ( o warszawskiej
    nie pamietam zbyt wiele dobrego) – a wiec KULTURA, pazdziernik 1967 i „Fryzury Mieczyslawa Rakowskiego” Tyrmanda, ktory obdarzony swoim szalenczym humorem
    opisuje Rakowskiego i srodwisko „Polityki”: „Cicha tragedia „Polityki”, jest ze ma sie ona
    za pismo gomulkowatych Judymow i Silaczek, zbrojnych w telewizor o motocykla marki „Junak”. Tyrmand nazwal utworzenie „Polityki” jako „nieudolna proba kradziezy:mialo ukrasc „Po prostu” jego znaczenie i to sie nie udalo.Niemniej nie stalo sie imitacja”
    Przypomne,ze rok 1967 i niebawem nastepny, o ktorym warto poczytac w dziennikach
    MFR.
    Ale pamflet Tyrmanda nalezy przeczytac in extenso, bowiem kazde zdanie to perelka humoru a autor byl tam, gdzie trzeba a trudno bylo to powiedziec o samym szefie
    „Polityki”. Dodam, ze Tyrmanda nalezy czytac bardzo uwaznie, bowiem zawsze kreowal siebie, swiadomie lub nie, ale zawsze jego postac to nimero uno. „Bylismy ideowymi wrogami, lecz nie laczyla nas nienawisc” tak konkluduje Leopold Tyrmand o MFR.

    Od wielu lat , tzn od 70, gdy cokolwiek zaczalem pojmowac: co tam panie w „Polityce”?
    poczytuje sobie za wielki zaszczyt miec Przyjaciela, czyli Wasz tygodnik obok tak
    zasluzonych tytulow jak „Gazeta Wyborcza” czy tez „Tygodnik Powszechny”

  36. Czytam Politykę pół wieku i będę czytać do końca. Wprawdzie wierności Wam nie ślubowałam ale nic lepszego nie znalazłam. Podczytywałam inne tygodniki opinii ale kudy im do Polityki…Ja i Polityka (papierowa, oczywiście!) jesteśmy jak stare, dobre małżeństwo i niech tak zostanie.

  37. Politykę czytam od samego początku, najpierw z odrobiną ciekawości, następnie z przekonaniem, że coś po ludzku napisanego przeczytam. Nie to co w Trybunie Ludu, którą studiowałem od najmłodszych lat jako gazetę rządzących nasłańców by być na czasie, dowiedzieć się, co oni (władza) oficjalnie zamierzają i jak to komunikują czytelnikom. Męczarnią intelektualną było odczytywanie w TL, co się za tym kryje.

    „Polityka” była poza epizodem trochę rozwichrzonego „Po prostu” pierwszą gazetą (tygodnikiem), w której wiadomości o państwie, co się w nim dzieje, jakie kierunki obrać, itd., mimo że obarczone naleciałościami żargonu totalitarno-komunistycznego, była podawane w formie najbardziej strawnej, przystępniejszej od wszystkich innych, autorzy”Polityki” przemawiali jakoś cieplej do czytelnika, bez większego fałszu i obłudy ideowej.

    Pamiętam jak przez mgłę artykuł o ekonometrii Passenta. Cóż mogłem wtedy zrozumieć? Mało. Lecz otoczenie naginało, inspirowało mnie do poznania szczegółów, jako że było to wtedy obrazoburcze, śmiałe i niekonwencjonalne pisanie o równości idei zrodzonej za żelazna kurtyną w kapitalistycznym świecie wyzysku i terroru z osiągnięciami świata socjalistycznego (Rakowskiego pomysł – uczyć się choćby od diabła, czy jakoś tak). Nie rozumiałem do końca o co chodzi, ale po lekturze tego artykułu byłem przygotowany do dalszych dyskusji, które przewijały się przez sektor medialny sterowany ręcznie przez aparatczyków, trafiały z trudnymi i pobudzającymi wyobraźnię pytaniami do obywateli walczących ręka w rękę o pokój, dobrobyt i jasną przyszłość.

    Dyskusji, jak ta o cybernetyczne, było więcej – o socjologii jako nauce burżuazyjnej, o ekonomii jako tylko politycznej, a nawet zasadzie nieoznaczoności Heisenberga jako wykorzystywaniu fizyki do celów ideologicznych, itd. Schaff pod wpływem tych dyskusji ewoluował, przechodził z rzeczywistości równoległej do realu.

    Polityka w to wszystko się wikłała i wychodziła nieraz pokiereszowana ale trwała dalej. Redaktor Rakowski doskonale odczytywał mody, trendy, bieżące potrzeby oraz Gomułkę. On doskonale wyczuł formację komunistyczną jako skostniałą pochodną porządków porewolucyjnych w Rosji, najpierw zastygłych w postaci rządu dusz nad ludem aparatu partyjnego wykarczowanego przez czystki, zglajszchtowanego, ogłupionego przez propagandę i odcięcie od świata, porządków przekształconych przez Chruszczowowską odwilż w doktrynę praktycznego, nie zabijającego za friko komunizmu.

    Moim zdaniem nikt tak dobrze nie czaił Gomułki i jego siermiężników, jak Redaktor Polityki. To był mistrz dialogu zaangażowanego w bieżące potrzeby, ubieranego w dekoracje tradycyjnego przaśnego komunizmu, wybitny analityk psychologicznych mechanizmów władzy w realnym socjalizmie, doskonały pośrednik między mediami, a władzą, trudny dla jednych i drugich, ale niebywale efektywny. Wykorzystał i uzyskał niemal wszystko, co możliwe było w tamtych warunkach do uzyskania. Wytworzył pęk idei praktycznego socjalizmu, które przeorały polską świadomość, przygotowały ją na przyjęcie najtrudniejszego – demokratycznego państwa prawa, dziś w budowie z chwilową przerwą na awarię – ludzie Prezesa poprzepalali bezpieczniki.
    Pzdr, TJ

  38. : )
    a gdy juz wspomnialem , ze od lat 70 czytam „Polityke”, to male retro humorystyczne z tamtych lat, czyli Salon Niezaleznych i „Telewizja” (muz/slowa Jacek Kleyff)
    https://www.youtube.com/watch?v=4j_o-F9Mv7Q

    milej soboty ( u nas bardzo slonecznie)

  39. „Baczyński dźwiga ogromną odpowiedzialność za cały koncern wydawniczy, za okręt flagowy, jakim jest nasz tygodnik, za dodatki historyczne, psychologiczne, inteligenckie, za tygodnik FORUM, ”

    Dziękuje za przyznanie się do winy w imieniu red. B. Teraz już wiem, kto ponosi odpowiedzialność za obecne tzw. FORUM.
    No i za odrobinę wesołości, te ‚historyczne, psychologiczne i inteligenckie dodatki’. Zwłaszcza dodatek Kałużyński wywołał nostalgię za prawdziwym dziennikarstwem. To se juz nie wrati!

  40. Ja z wami jestem z powodu szczepienia-rodzice mi was zaszczepili na początku lat 70-tych jako 10-12-latkowi . Pozdrawiam

  41. Ja dziękuję Panu bo od Pana zaczynałam czytać Politykę, Pan mnie tu zwabił i pierwszym blogiem na jaki przyszłam był właśnie ten.

    Wszystkiego dobrego dla Polityki i jej Twórców 🙂

  42. Jak bardzo potrzebne były mi teraz te słowa: „To co nas trzymało i trzyma przy życiu to przeciwnicy.” Tak, brak przeszkód usypia, nie rozwijamy się wtedy tak jak powinniśmy. Jestem już zmęczona tym, z czym się od paru lat mierzę. Dziękuję za słowa jak wyżej oraz za Politykę.
    Redakcji życzę 100 lat i więcej.

  43. POLITYKO, Panie Passent ! Jestescie Dze Besciaki! I juz niech tak zostanie!

    Jak przeczytam numery Polityki i The Economist to jestem na biezaco z tym co wazne.

  44. Jak już tak wspominamy , to oczywiście nie wypada nie wspomnieć „Zamiast felietonu” Michała Radgowskiego , także z ostatniej strony „Polityki” , w których Docent W. z stoicką cierpliwością i wytrwałością , znosił i przyswajał sobie, wszelkie niuanse i wynalazki „socjalistycznej rzeczywistości”, stając się w ten sposób nie rzadko przedostatnią ostoją PRLowskiej inteligencji.

  45. Gratulacje z okazji jubileuszu ! Dalszych lat produktywnych i twórczych !

    Tutaj ciekawa dyskusja, w której jest również o ekonometrii:

    http://www.cbc.ca/radio/ideas/it-s-the-economists-stupid-1.3219471

    Jeszcze raz wszystkiego najlepszego !

  46. Ekonometria , w tym amerykanska , i wszelkiego rodzaju jubileusze niezaleznie od waznosci wydaja sie byc odporne na wy- cinanie , wyrzynanie , korniki itp ale drwale sa juz zaniepokojeni ludzkoscia klasy panow .
    Dla drwali nawet , jest juz zbyt ludzka ..
    „Drwale: – Ludzie popadli w szał. Chcą wyrżnąć wszystko. ”

    Gdzies w Ameryce w latach 60-tych jakis geolog wycial 4.9 tys – letnie , najstarsze drzewo na swiecie . Do dzis jego imienia nie wolno wspominac .
    Wyrzynanie i wycinanie co prawda jest bardzo ludzkie a ekonometria mniej albo wcale (?) a szansa , ze jakis drwal bedzie pamietal o jakims ekonometryscie jest mizerna co najmniej . Odwrotnie sporo wieksza .
    Nie slyszalem aby jakis ekonometrysta zerżnął drzewo.

  47. „Polityka” inspirowała, kontestowała, informowała, kształtowała pokolenie ludzi MYŚLĄCYCH.
    I oby, nie było to w czasie przeszłym…..
    Dzięki za 60 lat wpływu na Polaków.

  48. Ludzie mówią,że Polityka będzie repolonizowana a naczelnego wybierze Sejm po rekomendacji miejscowego proboszcza.Tak sobie myślę,że to kończenie lustracji bo środowiska medialne były pominięte.Potem duchowieństwo też zostanie repolonizowane bo katolicyzm to nie polski wynalazek jak Kufland ?

  49. Co nas trzymało i trzyma przy życiu, to nasi przeciwnicy

    Hehe, to tak jak z kapitalizmem. Jest taki jeden profesor z Instytutu Maxa Plancka, który twierdzi, że kapitalizm był w zdrowiu tak długo, jak długo trwało przy życiu jego alter ego.

    Życzmy więc jak najwięcej zdrowia przeciwnikom. Oczywiście mowa o przeciwnikach Polityki. Przeciwnik kapitalizmu gryzie ziemię historii i jakoś nikt nie kwapi się do jego wskrzeszenia, zaś niedobitki kubańskie czy koreańskie to żadna przeciwwaga. I dlatego kapitalizm upadnie – deklaracja zawsze mile widziana na En passant 🙂

  50. haslo: „Poltyka”
    (Polska.Komunizm.Opozycja. Slownik.
    Polonia. Londyn 1985)
    i moj ulubiony autor Jakub Karpinski
    _________________
    „Polityke” redagowano jako pismo bliskie linii partyjnej, ale niekiedy odchylajace sie
    od niej w strone rozsadku. W ostrych kampaniach propagandowych (jak w roku 1968)
    „Polityka” brala udzial z opoznieniem i z pewna wstrzemiezliwoscia”

  51. Ja tez Polityke bardzo lubie bo ona mi dala podstawy do logicznego myslenia politycznego oras do polskiej gramatyki ktora sobie mocno ceniem. Gratulacje.

  52. Panie Danielu kochany, mistrzu number one polskiego (nie tylko „politykowego”) felietonu, Tobie i redakcyjnemu Koleżeństwu życzę przede wszystkim zdrowia, mocnych nerwów do „podłej zmiany” i wspaniałych tekstów.
    Tak wyszło, że prawie całe życie jestem – ostatnio, chcąc nie chcąc – w opozycji. Miedzy innymi, a może nawet głównie, dzięki „Polityce”, na której się wychowałam i którą „zaraziłam” moje dzieci, tak jak wcześniej mnie – moi rodzice.
    Trzeźwe, jak sądzę, spojrzenie, umiarkowany sceptycyzm, niechęć do pustych słów i patetycznych gestów, szczery antyklerykalizm w dużej mierze zawdzięczam lekturom świetnych autorów „Polityki”.
    Wielu już tu wspomniano, ja chcę przywołać jakże malowniczą postać niesamowitego maniaka kina, Zygmunta Kałużyńskiego. Nikt tak nie potrafił pisać o filmach i nikt nie był dla mnie tak wielkim autorytetem w tej materii.

  53. Mieczyslaw F.Rakowski o ekipie Gomulki w Marcu 68 ( w swoich pamietnikach):
    „Tacy to internacjonalisci.Nieustannie deklamuja o rownosci ras etc etc, a w rzeczywistosci nie znosza Zydow”

  54. mamy 500+, czy nie byloby milo, gdyby do tego PIS wporwadzil pracownikom platny czas wolny za uprawianie sexu?

    http://www.independent.co.uk/news/world/a-swedish-town-could-give-employees-paid-time-off-to-have-sex-a7599391.html?utm_source=dlvr.it&utm_medium=twitter

  55. Bar Norte, 10:39
    ,,Schulz is a fan of Bill Clinton…”.
    http://www.spiegel.de/international/germany/martin-schulz-could-present-serious-challenge-to-angela-merkel-in-german-election-a-1132362.html
    Billy Clinton zlikwidowal przemysl ( NAFTA ) ,zlikwidowal panstwo opiekuncze ( Welfare Bill 1996 )
    odgrzal Zimna Wojne ( nowe kraje NATO na granicy Rosji ) na polecenie 1%.
    Byly pijaczek zbuduje w Niemczech Druga Ameryke.

  56. Panie Danielu! Gratuluję jubileuszu! Politykę wiernie czytam od 20 lat dokładnie a czytanie pierwszych papierowych numerów zaczynałam zawsze od pana felietonów (ten blog był również jednym z pierwszych które regularnie śledziłam).Robicie świetna robotę i oby tak dalej!

  57. folwarkPn

    „Schulz is a fan of Bill Clinton…”.

    Kiedyś pewno tak, jak cała „stara” lewica europejska.

    No ale realia polityczne się zmieniły i skłaniają Schulza do poddania krytyce owego zauroczenia Clintonem, które przed laty przeżyli niemieccy socjaldemokraci – w tym przypadku tzw „Agendą 2010”. Co mu przynosi popularność.

    Tak o tym pisze Deutsche Welle:

    „Niemieccy komentatorzy przypisują wzrost poparcia dla niemieckich socjaldemokratów tzw. efektowi Schulza. Przedstawione przez kandydata SPD na kanclerza plany poddania korekcie niepopularnej i bolesnej reformy systemu socjalnego i rynku pracy Agenda 2010 cieszą się wśród ankietowanych dużym uznaniem. Z ostatniego sondażu wynika, że 65 proc. Niemców popiera wydłużenie okresu przyznawania zasiłków dla bezrobotnych zanim zostaną zamienione na zasiłki socjalne tzw. Hartz IV. Przeciwnych planom zmian w Agendzie 2010 jest 29 proc. respondentów.

    Jeśli chodzi o umowy na czas określony, to 67 proc. ankietowanych wyraziło opinię, że powinny one mieć zastosowanie tylko z „obiektywnych powodów”. 25 proc. jest innego zdania.”

    http://www.dw.com/pl/spd-wysuwa-się-na-czoło-efekt-schulza/a-37701213

  58. „Tylko koni żal”
    MFR stworzył zespół który pobudzał Polaków do samodzielnych ocen i polemicznych dyskusji w ramach pluralizmu w realnym socjalizmie. „Polityka” to był znak firmowy Ostblocku. Większym uznaniem cieszyła się jedynie belgradzka „Politika” ale tam też pluralizm był większy. W tej stajni Rakowskiego D. Passent był źrebięciem któremu naczelny dał kącik na ostatniej stronie z uwagi na jego „lekkie pióro”, obok KTT, ukrywanego przed Gomułką ‚Jerzym Kibicem’ i innych zmieniających się z biegiem lat. Do twarzy Polityki należeli również J.Waldorff z jego wspaniałą polszczyzną i Szymon Kobyliński. Ale największym kalibrem był sam Rakowski który artykułami jak na ten przykład „Dobry fachowiec ale bezpartyjny,” wywoływał dyskusje trwające miesiącami i obejmującymi cały kraj i wszystkie środowiska. Kałużyński który śmiał obalać z cokołu „Człowieka z marmuru” lub, już pod swoim prawdziwym nazwiskiem, J. Urban prowokujący swoim artykułem do zatrudnienia wojska w kopalniach w czasach strajku.
    Kto jeszcze pamięta wspaniały esej Kałużyńskiego opisującego stosy książek posłanych kurzem i pajęczyną pomiędzy którymi lawirował w swoim mieszkaniu. To były majstersztyki dziennikarstwa. Przytoczyć wszystkie nie sposób i łezka w oku się kręci patrząc na współczesne dziennikarstwo. Po odejściu artystów otrzymaliśmy technokratów dla których szkoda czasu na czytanie. Polityka która w czasach trudnych płynęła pod prąd, płynie obecnie w mainstreamowym nurcie. Czasy świetności Polityka ma już za sobą i odwoływanie się do sukcesów minionych nie dodaje jej splendoru. Obecna Polityka to bylejakość, fałszywie pojęta poprawność polityczna i brak obiektywizmu w sporach politycznych.
    Gdy swego czasu sportowy świat dziennikarski wył peany na temat krakowskiej gwiazdki piłkarskiej, jeden z trzeźwiejszych dziennikarzy pisał: Jedna jaskółka wiosny nie czyni a Wróbel to jeszcze nie Lato.
    Gdy czyta się mizerne próby profesorów podejmujących polemiczne próby to trzeba stwierdzić: kudy Hartmanowi do Urbana.
    Nie mniej życzę redakcji powrotu do lat świetności jako że, nie mów nigdy, nigdy.

  59. @folwarkPn,

    „Billy Clinton zlikwidowal przemysl ( NAFTA ) ,zlikwidowal panstwo opiekuncze ( Welfare Bill 1996 )”

    Tak z ciekawosci – jaka droga mozna dojsc do arcyciekawego wniosku, iz „Billy Clinton zlikwidowal przemysl”?

    Wydawalo mi sie do tej pory, ze amerykanski przemysl samochodowy ma sie calkiem niezle (siedemnascie i pol miliona samochodow wyprodukowanych w ubieglym roku), ze przemysl lotniczy tez ma sie nienajgorzej – czy mowa o Jumbojetach i Dreamlinerach czy tez o helikopterach firmy Sikorsky. Elektronika z Doliny Krzemowej chyba nadal cieszy sie jakim-takim powodzeniem, podobnie jak oprogramowanie marki Microsoft czy Oracle. IBM tez jakos sobie radzi, General Electric jakos nie oglasza upadlosci. Nie po raz pierwszy warto przypomniec madra zasade: Nie sadz, szewcze powyzej kopyta.

    „odgrzal Zimna Wojne ( nowe kraje NATO na granicy Rosji ) ”

    Dziwna sprawa, bo podczas prezydentury Clintona nikt takich zarzutow nie stawial, w 95-ym roku Clinton spotkal sie z Jelcynem, wlasnie Clinton doprowadzil do dobrych stosunkow z komunistycznymi Chinami (the U.S.–China Relations Act of 2000).

    Nie po raz pierwszy mozna zauwazyc, ze tutejsza konfraternia dlugich nozy zyje w jakiejs zupelnie odmiennej rzeczywistosci. Tak jakby na innej planecie.

  60. folwarkPn

    „Efekt Schulza” chyba wpłynął na to, że okołokanclerska Deutsche Welle zaczyna zmieniać narrację.
    Gdzieś zniknęły opowieści o siejących polityczny zamęt ruskich trollach, genetycznej skłonności Europy Wschodniej do autorytaryzmu, demonicznym charakterze burzyciela Kaczyńskiego itp – tłumaczące narastające problemy polityczne.

    Dzisiejszy wstępniak DW zaskakująco przypomina to co się ukazuje w polskich niszowych portalach lewicowych.

    Można w nim np przeczytać, że:

    „Znaczne części pracowników przemysłu odwróciły się już od partii socjalistycznych i socjaldemokratycznych, skłaniając się na prawo. Niemal w całej Europie. Potwierdzają to analizy wyborcze. Czy są to Stany Zjednoczone, Polska czy Węgry – pracownicy, wśród nich wielu związkowców – od dawna już wybierają nacjonalistyczne partie. Przyczyną tej radykalnej zmiany orientacji politycznej jest deregulacja rynków pracy i wynikający z niej sektor niskich płac. W efekcie miliony zatrudnionych, choć pracując, nie są w stanie zarobić na życie. Wobec tak rozpowszechnionej obiektywnej, a przede wszystkim subiektywnej biedy, szuka się kozłów ofiarnych: politykę, elity, media i przede wszystkim: cudzoziemców. Sektor niskich płac stworzył zagrożone degradacją nowe społeczeństwo, które próbuje teraz powstania – przy pomocy kartki wyborczej.”

    Co prawda DW z pewnym niesmakiem i asekurancko o powyżej wymienionych grupach społecznych pisze tym niemniej ważne, że pisze.
    Ważne, że zaczęła je zauważać. To znaczy zaczęła zauważać, że mają prawo głosu.

    Jak napisałem wcześniej zacna jubilatka „Polityka” wkracza w kolejną, po realnym socjaliźmie i tutejszej mutacji neliberalizmu, polityczną epokę – tym kompletnie nieznaną.

    Czy stać będzie ją na nowej drodze na, w gruncie rzeczy samokrytyczną, szczerość Deutsche Welle?
    Bo jakby nie patrzeć, jeden Woś wiosny nie czyni.

  61. @Bar Norte

    „miliony zatrudnionych, choć pracując, nie są w stanie zarobić na życie. ”

    W jakich zawodach sa czynni ci, ktorzy „choć pracując, nie są w stanie zarobić na życie.”?

    Jak popatrzec na nawet nisko platne zawody

    https://www.lohnspiegel.de/html/weitere_gehaltsinformationen.php

    kasjerka w sklepie, sprzataczka – to widac jakies 1800 – 2000 euro miesiecznie. Jakikolwiek konkretny zawod – pielegniarka, mechanik, slusarz – to juz sporo wiecej.

    Czym sie zatem zajmuja ci, ktorzy nie sa w stanie zrobic na zycie? Co to za jedni?

  62. Profesor jednego ze stambulskich uniwersytetów mówi PAP, że za granicę wyjeżdża też wielu tureckich pracowników naukowych. „Niemcy, Republika Czeska, Francja, Stany Zjednoczone – wylicza. – Kto może, szuka sobie pracy za granicą. Szczególnie Czesi i Niemcy są bardzo gościnni. Przyjmują w tej chwili cały kwiat naszej akademii”.

    Inny stambulski intelektualista poinformował PAP, że od kilku miesięcy mieszka w Grecji. Do Turcji na razie nie zamierza wracać. „Na pewno nie przez następne 20-30 lat. Ci, którzy łudzą się, że system prezydencki zostanie odrzucony w referendum, są ślepi. Ich świat się rozpada, a oni wciąż mają nadzieję, że coś się polepszy” – napisał w e-mailu.
    http://forsal.pl/artykuly/1022674,turcja-referendum-ws-zmiany-ustroju-panstwa-erdogan.html
    =========

    ZMIANY…..
    Od epicentrum, do peryferiów.
    Stare jeszcze nie umarło.
    Nowe jeszcze się nie narodziło.
    Ale, fale tsunami przynoszą zmiany.

  63. radzilowJedwabne

    Zwróć uwagę, że we wstępniaku DW się zastrzega:

    „Wobec tak rozpowszechnionej obiektywnej, a przede wszystkim subiektywnej biedy”

    Polityka społeczna tak definiuje ową subiektywną biedę (ubóstwo):

    „Subiektywna granica ubóstwa – odpowiada w przybliżeniu poziomowi dochodów deklarowanych przez respondentów jako ledwie wystarczające.”

    Niestety nie wiem jak w Niemczech wyznaczono granice obiektywnej biedy czy ubóstwa. Natomiast ta subiektywna, jak wynika z samej nazwy, jest dość płynna, trudna do uchwycenia.
    Zresztą tekst w DW przecież nie dotyczy samych Niemiec a inaczej te granice przebiegają w Polsce, USA czy np Francji.

    Nie wiem też jak wygląda stratyfikacja społeczeństwa niemieckiego pod tym kątem.
    Informacje na ten temat są rozstrzelone. Na przykład w wywiadzie dla „Bild” Martin Schulz stwierdził, że pracowników tymczasowych (grupa najbardziej zagrożona socjalnie) jest prawie 40 procent natomiast biznes niemiecki twierdzi, że tylko 12 procent.

    Tym niemniej są poważne symptomy polityczne, że owe granice biedy czy ubóstwa przekroczono – o tym jest tekst Volkera Wagenera.

    Realizm polityczny nakazuje więc coś z tym problemem zrobić konkretnego. Nie wydaje mi się bowiem, że drogą perswazji czyli tłumaczenia ludziom a raczej ważacym na wynikach wyborów grupom społecznym, że jest inaczej niż odczuwają coś się osiągnie.

    Niestety wstepniak DW ogranicza się jedynie opisu i nie formłuje wniosków.

  64. @wiesiek59

    „Szczególnie Czesi i Niemcy są bardzo gościnni. ”

    Co kraj to obyczaj:

    „Wiadomo, że obywatele Turcji zostali dotkliwie pobici, na tyle, że jeden z nich z wstrząśnieniem mózgu i potłuczeniami trafił do szpitala. Jego życiu na szczęście nic nie zagraża.”

    „Student z Turcji pobity w Toruniu … Nieznani sprawcy pobili studenta Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, gdy chciał zrobić zakupy.”

    „Lublin: Brutalne pobicie studenta z Turcji”

    „Od epicentrum, do peryferiów.”

    To bardzo madrze brzmi. A w ogole to wredni Anglicy bezczelnie ingeruja i utrudniaja:

    „Jacek Międlar został zatrzymany na lotnisku w Londynie. Może nie zostać wpuszczony do Anglii”

    Na cale szczescie Patrioci daja odpor:

    „goli! Zatrzymywać na lotniskach np.Grossów czy funkcjonariuszy ZDF i podobnych.W skrajnych przypadkach aresztować do wyjaśnienia i wyjaśniać 17 lat.Korzystać z dobrych przykładów! Zero syfu w Polsce!”

  65. To my dziekujemy i trzmamy kciuki !!!

  66. @Bar Norte

    „„Subiektywna granica ubóstwa – odpowiada w przybliżeniu poziomowi dochodów deklarowanych przez respondentów jako ledwie wystarczające.”

    W takim razie znam wielu poszkodowanych.

    Mialem kiedys znajomego, ktory posiadal calkiem przyzwoity dwusilnikowy samolocik. Juz nie pamietam dokladnie, jaki – chyba Piper Seminole. Pogadalismy dluzej i okazalo sie, ze gosc uwaza, iz jest poszkodowany przez zly i niesprawiedliwy los. Otoz nie mogl sobie pozwolic na zakup malego odrzutowca. Wyliczyl mi, kto z jego „business associates” takowy posiada – a on jeden nie, jemu biednemu zawsze wiatr w oczy…

    „prawie 40 procent … tylko 12 procent.”

    Jednym slowem – ktos klamie. Ale kto?

  67. Okazuje się, że przeciętny Polak za swoje wynagrodzenie kupi jedynie 46,6 procent tego co może kupić przeciętny Europejczyk. W ciągu ostatniego roku siła nabywcza polskich wynagrodzeń wzrosła jedynie o 1,1 proc. Jeszcze gorzej prezentujemy się jeśli chodzi o nominalne kwoty wynagrodzeń – średnia pensja w Polsce to zaledwie 34 proc. średniej pensji w Unii Europejskiej, mimo iż nasza wydajność wynosi już 74 proc. unijnej średniej.
    https://wolnemedia.net/statystyczny-europejczyk-kupi-2-razy-wiecej-niz-polak/
    ===========

    Bantustan, i jego prawa….

  68. @Wiesiek59

    „średnia pensja w Polsce to zaledwie 34 proc. średniej pensji w Unii Europejskiej”

    Straszne. A takze okropne.

    Przeciez to oczywista oczywistosc, ze specom od konstruowania europalet SIE NALEZY. Maja zarabiac tyle samo, co ludzie umiejacy zaprojektowac Mercedesy, Volva, samoloty Airbus, rakiety kosmiczne Ariane, helikoptery Agusta i systemy telekomunikacyjne Ericsson. Dlaczego? Bo sie k… nalezy! Dawac kase! Znaczy szmal! Bo my tak k.. chcemy! Znaczy ja ze szwagrem!

    „Bantustan”

    Coz generalnie tak juz jest, ze kilogram ukladow scalonych jest wart ciutke wiecej niz kilogram europalet.

  69. Daniel Passent: „Co prawda tym razem nie dostaliśmy listu od prezydenta, ani nie spadł na was deszcz orderów, jak 20 lat temu …”.

    Wówczas to pewnie dostaliście ordery od Kwaśniewskiego za wsparcie stanu wojennego, a dziś to niby za co miałoby być?

  70. radzilowJedwabne

    „Jednym slowem – ktos klamie. Ale kto?”

    Ja bym postawił pytanie inaczej – czyja wersja się jest oceniana jako bardziej wiarygodna, bardziej zgodna z odczuciami społecznymi – w Niemczech.

    Niewątpliwie Martina Schulza, bo jego popularność po zaprezentowaniu tej wersji przewyższyła popularność Angeli Merkel.

  71. 60+
    Gratulacje, udanego dalszego ciągu.

  72. Skąd student Passent wytrzasnął tę dętą ekonometrię?

    Od Oskara Langego zapewne. Na wydziale Ekonomii Politycznej UW Lange wykładał „ekonometrię”, a jego asystent Antoni Banasiński spisywał i tak powstał podręcznik „Wstęp do ekonometrii” (I wyd, 1961). Gdzieś się zapodział mój egzemplarz. Pamiętam jeden rozdział o wyborze optymalnego programu budowy elektrowni trzech typów, każdy type miał specyficzne kosztach i parametry – typowy model programowania liniowego. Całość poświęcona była modelom i metodom badań operacyjnych (operations research), dyscyplinie rowniniętej przez Amerykanów w czasie II wojny na potrzeby alokacji ograniczonych środków wojennych, nadal rozwijanej w ramach teorii zarządzania. Ekonometrię, czyli statystyczne metody w modelach ekonomicznych, głównie liniowej regresji, wykładano dopiero od circa 1968 roku na podstawie podręcznika Johnstona. Pierwsi nobliści z ekonomii to Ragnar Frisch i Jan Tinbergen za pionierskie zastosowania ekonometrii.

    Dylematy typu – czy ekonometrią jako nauką burżuazyjną, zatem należy ją odrzucić jako nieprzydatną w budownictwie socjalizmu były początkiem zmagań nauk społecznych w PRL z gorsetem oficjalnej doktryny partyjnej. Po Październiku 1956 roku, gdy stalinowska kontrola nad akademikami osłabła, to mogli sobie pohasać, przywozić i ściągać „burżuazyjne” nowinki psychologii, a nawet filozofii i socjologii. Ekonometria i kilka innych branż ekonomii można było uprawiać jedynie teoretycznie, aby w 1990 roku doczekać się ostatecznej normalizacji.

  73. @Mauro Rossi

    „za wsparcie stanu wojennego”

    Za wsparcie stanu wojennego to medale i ordery nalezalyby sie chyba przede wszystkim katolickiemu pisarzowi Janowi Dobraczynskiemu. Dobry katolik i znany dzialacz-narodowiec Maciej Giertych tez sie powinien lapac na jakis order z tego tytylu. Nagrody nie powinny tez ominac zacnych nomen-omen _czlonkow_ Prymasowskiej rady Spolecznej, ktora tak swietnie umiala sie dogadywac z wladza.

  74. radzilowJedwabne
    25 lutego o godz. 20:24

    @Wiesiek59 „średnia pensja w Polsce to zaledwie 34 proc. średniej pensji w Unii Europejskiej”

    „Przeciez to oczywista oczywistosc, ze specom od konstruowania europalet SIE NALEZY”.

    A jaka jest średnia pensja w Izraelu, w porównaniu z UE? Czy produkcja ziemniaków w kibucach (przyznaję że nawet smacznych) jest taka dochodowa?

  75. Jacobsky
    25 lutego o godz. 15:11

    „Jest taki jeden profesor z Instytutu Maxa Plancka, który twierdzi, że kapitalizm był w zdrowiu tak długo, jak długo trwało przy życiu jego alter ego”.

    Coś jest na rzeczy. Kapitalizm był zdrowy dopóki nie poparli go marksiści (neomarksiści), co się ostatecznie stało na Zachodzie w latach 80. Wyzwolony z tradycji i „przesądów” moralnych kapitalizm stał się turbokapitalizmem, określanym czasem jako neokapitalizmem (liberalizmem). Marksiści już nie zwalczają kapitalizmu (raczej z niego żyją), ale nadal toczą swoją rewolucyjną walkę, tak że chyba kamień na kamieniu nie zostanie z zachodniej cywilizacji. Niektórzy zaś twierdzą, że kapitalizm (liberalizm) stał się wręcz … nurtem antyfaszystowskim. Oczywiście, chodzi o faszyzm w rozumieniu uniwersalnej klątwy rzucanej na przeciwników.

  76. @Mauro Rossi

    „A jaka jest średnia pensja w Izraelu”

    Juz wyjasniam, katoliku.

    Otoz frowno to ciebie obchodzi, jaka jest „średnia pensja w Izraelu” a jaka nie jest „średnia pensja w Izraelu”.

    Nie twoj zafa..strygowany interes. Nie twoja zafa..na brocha.

    „Czy produkcja ziemniaków w kibucach (przyznaję że nawet smacznych) jest taka dochodowa?”

    Dochodowa jest produkcja rakiet ppanc typu Spike (twoj kraj kupil licencje za poltora miliarda zielonych), dochodowa jest produkcja lekarstw – dlatego Teva ma dwadziescia duzych baniek rocznego przychodu. Dochodowa jest produkcja dronow, elektroniki, awioniki, oprogramowania.

    No dobra, zap…j drzec ryja o „czystkach etnicznych” i „apartheidzie”.

  77. Leniniści-Bannoniści pławią się w chaosie

    Bannon, Steve Bannon – wiadomo kto zacz. Naczelny doktryner Trumpa, ten od „dekonstrukcji administracji państwowej” i „patriotyzmu ekonomicznego”, były leninista (wieczorowy).

    Kilka z punktów analizy Bannona przytacza @folwarkPn (16:57) – umowa handlowa NAFTA z Kanadą i Mkesykiem i PRWORA z 1996 roku. Oba są dziełem partii republikańskiej, NAFTA, najpierw FTA z Kanadą (1988) zostały uzgodnione przez republikanów, partia demokratyczna była bardziej protekcjonistyczna. PRWORA (welfare bill) ułożyli republikanie pod przewodnictwem Gingricha mając większość w obu izbach Kongresu.

    Zniszczenie przemysłu w USA jest alt-faktem, czyli łgarstwem. Można oczywiście mówić o zmniejszeniu zatrudnienia w przemyśle. Ale wartość produkcji nieustannie rośnie, skokowe wzrosty wydajności zapewniają to. W ostatnich 8 latach wzrosła produkcja energii, ropy i gazu, w końcu staniała, co poprawia konkurencyjność amerykańskiego przemysłu.

    Prostowanie informacji wrzucanych z rozkoszną premedytacją w en passant bynajmniej nie jest moim powołaniem. Niemniej zauważę, że tworzenie chaosu w rozumieniu świata ma swój cel. RT ma swój cel także. Trumpiści swój. Trudno utrzymać głowę ponad powierzchnią, tak zalewają. I do tego ten poczciwy @folwarkPn.

  78. xmax
    25 lutego o godz. 16:31

    ” …. czy nie byloby milo, gdyby do tego PIS wprowadzi pracownikom płatny czas wolny za uprawianie sexu”?

    No byłoby miło.

    http://www.independent.co.uk/news/world/a-swedish-town-could-give-employees-paid-time-off-to-have-sex-a7599391.html?utm_source=dlvr.it&utm_medium=twitter

    Ale w Szwecji będą z tym problemy, płatny seks jest tam nielegalny, choć ścigani są tylko mężczyźni (nie wiem jak w przypadku prostytucji męskiej).

    W postępowej Szwecji może być i tak, że ścigać się będzie facetów, a kobiety otrzymywać będą zasiłek.

    Że też lewica w Grecji na to nie wpadła?
    Wymyśliła rożne interesujące dodatki, ale o seksie nie pomyślała.

    Dopłaty dla pracowników:
    mycie rąk – 420 euro miesięcznie
    brak spóźnienia – 600 euro na miesiąc
    korzystanie z darmowej stołówki (aby zwiększyć w niej ruch) – 120 euro miesięcznie
    870 euro miesięcznie dla pracowników administracji – za wysyłanie faksów
    595 euro miesięcznie dla wymiaru sprawiedliwości – za skuteczne prowadzenie spraw
    69 euro dla kierowców w budżetówce – za rozgrzanie silnika
    310 euro – za punktualne przyjazdy
    450 euro – za przejmowanie i zdawanie samochodów.

    Dodatki do pensji:

    50 proc. pensji za ciągłość pracy (min. 10 miesięcy u jednego pracodawcy)
    15 proc. pensji za pracę przy komputerze przez cały dzień
    10 proc. pensji – dodatek za wysługę lat (po 3 latach pracy)
    10 proc. pensji za znajomość języka obcego (nieudokumentowaną)
    15 proc. pensji za uciążliwe warunki pracy (m.in. sprzątaczki)
    5 proc. pensji za każdy rok nauki po szkole średniej
    13. i 14. pensja na Boże Narodzenie i Wielkanoc
    10 proc. podstawy wynagrodzenia i 5 proc. na każde dziecko – dodatek rodzinny dla małżeństw
    50 proc. miesięcznej pensji – dodatek urlopowy.

    Bar Norte zaraz napisze, że to są przecież „prawa podstawowe”. 🙂

  79. Mauro Rossi

    „Kapitalizm był zdrowy dopóki nie poparli go marksiści (neomarksiści), co się ostatecznie stało na Zachodzie w latach 80.”

    Masz na myśli parę znanych marksistów (neomarksistów) – Ronalda Reagana i Margaret Thatcher?
    Chwała Bogu, że na gruzach tego marksizmu wyrasta turbocesarstwo rzymskie pod przewodem turbocesarza Kaczyńskiego.

  80. Muszynianka
    25 lutego o godz. 21:08

    „Zniszczenie przemysłu w USA jest alt-faktem, czyli łgarstwem. Można oczywiście mówić o zmniejszeniu zatrudnienia w przemyśle”.

    Jasne Palestynianko, wystarczy przejechać sie do Detroit, aby przekonać się o rozmiarach tego kłamstwa. Detroit kwitnie.

    Czy w USA produkuje się jakieś telewizory lub telefony komórkowe? Kiedyś miałem Motorolę, świetny telefon w przystępnej cenie, teraz SrajPhona od Apple (wyprodukowanego w Chinach) można kupić w cenie używanego samochodu.

  81. Mauro Rossi

    Greckie benefity w sektorze publicznym Syriza przejęła po poprzednikach.
    Tak jak wy 14 pensje w górnictwie.

    Pamiętasz jak przed wyborami Szydło z Dudą bronili tych 14? Jak niepodległości.

    Ps. Cieszę się, że po zamieszkach pod siedzibą Katowickiego Holdingu Węglowe jednak wypołciliście te 14.

  82. @MR

    alez glupoty opowiadasz; bardzo byloby dobrze, by w katolickiej Polsce, gdzie pedofilia wsrod duchowienstwa sie szerzy bezkarnie, taki system penalny wprowadzono, by karac klientow prostytutek.
    Polecam dokladniejsze przeczytanie informacji z Independent.

    PS widze, ze lubisz bardzo prowokowac niektorych uczestnikow tego bloga.

  83. @Bar Norte

    z tym turbocesarzem Kaczynskim i jego cesarstwem, brawo!
    Tak trzymac!

  84. @Mauro Rossi

    „Detroit kwitnie.”

    Przemysl samochodowy w USA rzeczywiscie kwitnie. Siedemnascie i pol miliona samochodow wyprodukowanych w ubieglym roku.

    ” telefony komórkowe”

    Telefony komorkowe juz od dawna moze kazdy tluc, za pare groszy dostepne sa gotowe zestawy czipow. Dzieki temu calkiem niezle i niedrogie sa polskie telefony komorkowe, np MyPhone. To juz od dawna nie „hi tech” tylko commodity.

    „SrajPhona ”

    Poslugujac sie twoim jezykiem – masz ciezko nasrane pod sufitem. Jak sie tobie i twoim ziomom nie podobaja „”SrajPhony ” to se zrobcie embargo. Jak kiedys Jaruzel.

  85. radzilowJedwabne
    25 lutego o godz. 20:56

    „Dochodowa jest produkcja rakiet ppanc typu Spike (twoj kraj kupil licencje za poltora miliarda zielonych) …”.

    Podobno te Spike LR (na uzbrojeniu od 2004) miały kłopoty z trafianiem w polskich warunkach (niepustynnych). W 2019 Spike LR będą zastąpione nowszym systemem, choć wcześniej były przewidziane na 30 lat. SLD jak zwykle zrobiła niezły interes (chodziły o tym plotki).

  86. Bar Norte
    25 lutego o godz. 21:11

    Mauro Rossi

    „Kapitalizm był zdrowy dopóki nie poparli go marksiści (neomarksiści), co się ostatecznie stało na Zachodzie w latach 80.”

    „Masz na myśli parę znanych marksistów (neomarksistów) – Ronalda Reagana i Margaret Thatcher”?

    Oboje zakończyli swoje urzędowanie pod koniec lat 80. Przecież sojusz marksizmu z kapitalizmem to rzecz dość oczywista. Popytaj w Krytyce Politycznej, wyjaśnią ci szczegóły.

  87. Bar Norte

    Takie sarkastyczne pojęcia jak gauche caviar, radical chic, limousine liberal nie biorą się znikąd. 🙂

  88. Rozmarzyłem się. „POLITYKĘ” zacząłem czytać w roku 1966. Ciekawsze artykuły omawiałem w szkole podczas lekcji poświęconych na „przegląd prasy”.

    Szczególne podziękowania za wzmiankę o Michale Radgowskim. Jego felietony cechowały wyczucie nastrojów i dyskretny humor.

    Panie Danielu!

    Towarzyszy mi Pan niemal od dziecka. Niektóre Pańskie teksty znam na pamięć („Bezpieka nie wie co to elegancja”). Na półce w mojej biblioteczce stoją Pańskie książki.

    Życzę Panu stu lat (trochę jeszcze zostało)! Prezentowaliśmy podobne poglądy (nie zawsze identyczne). Pan oczywiście miał większe możliwości w tym zakresie i dostawał Pan większe baty.

    Wierzmy obaj, że będziemy mogli towarzyszyć „POLITYCE” jeszcze długo.

    S.J.

  89. Bar Norte
    25 lutego o godz. 21:21

    „Pamiętasz jak przed wyborami Szydło z Dudą bronili tych 14”?

    Pamiętam, jak i to, że dotyczą nie pracowników biurowych, nawet nie policjantów (oni mają tylko „13” ), a górników, którzy codziennie ryzykują życiem. Im się należy. Zandberg by im to odebrał?

  90. @Mauro Rossi

    „odobno te Spike LR (na uzbrojeniu od 2004) miały kłopoty z trafianiem w polskich warunkach (niepustynnych)”

    Podobno zafaj..ne durne hejterstwo ma ..wno do gadania takze w Polsce. Obecne polskie wladze nie tak dawno zdecydowaly sie na zakup dodatkowego tysiaca rakiet SPike, produkowanych w Mesko na izraelskiej licensji. Plugawe hejterstwo umie jednynie chlustac bluzgiem („SrajPhony”) – tyle wie i rozumie ile wysra.

    Niech zatem hejterstwo produkuje .owno, ile odbyty dadza.

    ” 2019 Spike LR będą zastąpione nowszym systemem,”

    Klamie to durne hejterstwo glupio i nieudolnie.

    „Na podstawie podpisanej w grudniu 2015 roku umowy, w tym roku powinny trafić do wojska pierwsze partie przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike LR DUAL. Przez pododdziały WP będą użytkowane na przenośnych wyrzutniach oraz montowane na KTO Rosomak.” (www.pch24.pl)

    Rakiety Spike kupilo ze dwadziescia krajow, w tym Niemcy, WB, Finlandia, Indie w wielkich ilosciach, Hiszpania, Korea, Singapur, Rumunia. Prymitywne buraczane hejterstwo niech sie dalej popisuje bluzgiem („SrajPhony”) – tyle hejterstwo wie i rozumie ile wysra.

  91. ozzy
    25 lutego o godz. 21:21

    ” bardzo byloby dobrze, by w katolickiej Polsce, gdzie pedofilia wsrod duchowienstwa sie szerzy bezkarnie, taki system penalny wprowadzono, by karac klientow prostytutek”.

    Co ma pedofilia do prostytucji jako takiej?

  92. @Mauro Rossi

    Poniewaz smierdzace hejterstwo usiluje klamac i lgac;

    „W 2019 Spike LR będą zastąpione nowszym systemem, choć wcześniej były przewidziane na 30 lat.”

    to warto klamstwa skonfrontowac z konkretna informacja:

    „eszcze w grudniu 2015 r. MON podpisało kilka znaczących umów, w tym na dostarczenie (w latach 2017-2022) samobieżnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego Poprad (77 zestawów wraz z pakietem szkoleniowym), umowy na pozyskanie 1 tys. sztuk przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike, a także na modernizację 128 czołgów Leopard 2A4.”

    No dobra, zap..aj drzec ryjka o „czystkach etnicznych” i „apartheidzie”, klamsczuchu i mitomanie.

  93. @Mauro Rossi

    „Nie twoja zafa..na brocha.”

    – popatrz, popatrz, nie wiedzialem, ze masz broche. 🙂

    Prawda, ze na blogu byl blogi spokoj, ale co dobre nie trwa wiecznie, ze tez chce ci sie z tym durniem walic na kije, chociaz musze przyznac, ze tez czasem to robilem, to wciaga, ten prostak i troll tym zyje. Nie karmic TROLLA!

  94. @xmax

    „durniem ” „prostak”

    Spoko, zafajdany durny smrodzie. Jak nie masz Hansa do pomocy to bluzg stanowi kiepski pomysl, tylko w ryjek zarobisz tym samym guanem ktorym usilujesz paskudzic.

  95. Mauro,

    Wiadomości o zniszczeniu przemysłu w USA są oczywistym łgarstwem. Detroit, jako miasto, owszem, dostało potężnego kopu w żopu, niemniej okoliczności wpadki są bardziej skomplikowane aniżeli retoryka folwarcznych smsów. Z kolei Detroit jako region, rzekłbym – kwitnie.

    Mądrzejsi od nas powiadają, że…

    …not only is the Detroit region the birthplace of the automotive industry, it currently produces more cars and trucks than any other state in the country. In 2014, more than 2.3 million cars and trucks rolled off Michigan assembly lines – over 1.5 million from assembly plants located in the Detroit region. The state is home to 13 original equipment manufacturer (OEM) assembly plants and 35 OEM component plants. Including suppliers, there are over 1,700 automotive-related manufacturing establishments in Michigan.

    Michigan is uniquely positioned to lead the world in the development and integration of automotive technology that will define 21st century intelligent mobility.

  96. radzilowJedwabne
    25 lutego o godz. 20:40

    „Za wsparcie stanu wojennego to medale i ordery nalezalyby sie chyba przede wszystkim katolickiemu pisarzowi Janowi Dobraczynskiemu. Dobry katolik i znany dzialacz-narodowiec Maciej Giertych”.

    Nie przemyślałeś tego Radziu no i wpadłeś we własne sidła. Jan Dobraczyński od zawsze związany był z PAX ― sygnatariuszem PRON, a od 1945 roku cały czas popierał komunę. Tak jak nieźle ci znany Szymon Szurmiej, poseł na Sejm PRL IX kadencji z ramienia PZPR (1985-89), członek Rady Krajowej PRON. 🙂 W 1982 FJN został zastąpiony przez PRON, a rok później zostało to zapisane w konstytucji PRL. Giertychów od zawsze skłonny byłbym wam odstąpić i to całkiem gratis. Mógłbyś ich trzymać np. w ZOO w Tel Awiwie. Co tam zresztą Giertych i Dobraczyński znaczyli w stanie wojennym? Null, nic, to byli figuranci, niezależnie od tego co sami o tym sądzili. Nieporównanie ważniejsi byli np. J. Urban i D. Passent.

  97. Mauro Rossi

    „Oboje zakończyli swoje urzędowanie pod koniec lat 80.”

    Reagan w 1989 a Thatcher w 1990. No to co z tymi marksistami (neomarksistami) co brakiem moralności popsuli kapitalizm w latach 80 – jak napisałeś?

    Znów gdzieś ci coś dzwoni ale nie wiesz w którym kościele.

    „(14)dotyczą nie pracowników biurowych”

    Jak nie? Przecież pracowników biurowych na kopalniach dotyczą.
    Mauro, wy nawet nie wiecie komu i ile płacicie.

  98. radzilowJedwabne
    25 lutego o godz. 22:07

    „ryjek”, „guanem”

    – czyzbys robil za swiniopasa?

  99. @Mauro Rossi

    „”Rada Konsultacyjna przy Przewodniczącym Rady Państwa – kolegialny organ doradczy przy przewodniczącym Rady Państwa Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej Wojciechu Jaruzelskim, … W powołaniu Rady zaangażowana była także strona kościelna, poparcie dla inicjatywy wyraził prymas Polski Józef Glemp, aczkolwiek Kościół oficjalnie nie delegował tam swoich kandydatów.”

    Kiedy wraze Michniki i Kuronie ryly i spiskowaly przeciwko Narodowi Polskiemu (wrazy Michnik-Szechter do dzis czynszu nie zaplacil za zajmowany wowczas apartament przy ul Rakowieckiej), poparcie dla Inicjatywy ” wyraził prymas Polski Józef Glemp”. A takze wybitni dzialacze narodowo-katoliccy jak Jan Dobraczynski, Maciej Giertych czy jakmutam Poreba.

    „J. Urban i D. Passent.”

    Na pewno Passent, felietonista „Polityki” byl „nieporownanie wazniejszy” niz szef tej waszej Patriotycznej Rady Dobraczynski.

  100. @Mauro Rossi

    „Trzech urzędujących biskupów współpracowało z tajnymi służbami PRL. Dwóch kardynałów i
    czterech biskupów oparło się werbunkowi – wynika z książki ks. Isakowicza-Zaleskiego. Najwięcej
    komentarzy wywołała opisana w książce sprawa współpracy z polskim wywiadem w Rzymie ks.
    Juliusza Paetza (miał być kontaktem informacyjnym o pseudonimie Fermo) oraz współpraca z SB
    księdza, a dzisiaj biskupa rzeszowskiego Kazimierza Górnego”

    To z waszego IPN-u. Znaczy ze „Trzech urzędujących biskupów współpracowało z tajnymi służbami PRL. ”

    A teraz zap..j drzec ryjka o „czystkach etnicznych” i „apartheidzie”.

  101. Polityka była jedyną chyba gazetą „komunistyczną”, którą czytałem w miarę systematycznie, szanowałem, ceniłem i nawet kupowałem „spod lady” (kupienie Polityki bywało trudne). Podobnie zresztą jak Mieczysława Rakowskiego, który był jedynym znanym „komunistą”, do którego odczuwałem jakiś szacunek i respekt. W sumie był to socjaldemokrata typu niemieckiego, który w Niemczech zrobiłby niewątpliwie dużą karierę polityczną.

    Szkoda, że dzisiaj Polityka nie potrafi utrzymać odrębności, klasy i poziomu tylko w pewnym stopniu równa do dołu do prasy hejtingowo-bulwarowej, aczkolwiek nie mówię, że jest „na dnie”, ale jakoś w tym kierunku ciąży. Szkoda, bo w Polsce brakuje prasy na nieco wyszukanym poziomie, właśnie wyodrębniającej się i wystającej ponad bulwarowy poziom. W innych krajach sobie z tym segmentem nieco lepiej radzą, chociaż też nie mają łatwo. Polityka z tytułu tradycji i historii powinna mieć więcej ambicji by trzymać poziom.

  102. @Mauro Rossi

    … jakos czepia sie wylacznie wedlug klucza rasowego. Taka moda. Przypomnijmy zatem:

    „Biskup włocławski Wiesław Mering był regularnie wynagradzany przez Służbę Bezpieczeństwa – tak wynika z raportów kasowych SB z lat 1985-1987, do których dotarły „Fakty” TVN. Współpracę Meringa jako tajnego współpracownika SB o pseudonimie „Lucjan” potwierdzają także akta Instytutu Pamięci Narodowej. Duchowny nie przyznaje się do współpracy. (http://www.tvn24.pl)”

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/od-sb-bral-napoleona-teraz-jest-biskupem,57482.html

  103. @Mauro Rossi
    … jakos czepia sie wylacznie wedlug klucza rasowego. Taka moda. Przypomnijmy zatem:
    „Biskup włocławski Wiesław Mering był regularnie wynagradzany przez Służbę Bezpieczeństwa – tak wynika z raportów kasowych SB z lat 1985-1987, do których dotarły „Fakty” TVN. Współpracę Meringa jako tajnego współpracownika SB o pseudonimie „Lucjan” potwierdzają także akta Instytutu Pamięci Narodowej. Duchowny nie przyznaje się do współpracy

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/od-sb-bral-napoleona-teraz-jest-biskupem,57482.html

  104. @Mauro Rossi i jego durny hejt („Czy produkcja ziemniaków w kibucach (przyznaję że nawet smacznych) jest taka dochodowa?”)

    Ziemniaki, pierwszy worek:

    „Why Mobileye Shares Are Soaring Today
    Kirsten Korosec
    Feb 13, 2017
    Mobileye, a leading automotive supplier of sensor systems that help prevent collisions, landed its second major deal for self-driving cars sending its shares soaring more than 8% on Monday.
    Volkswagen announced that it will integrate Mobileye’s camera-based mapping and localization technology in its cars beginning in 2018. The system will let the companies jointly collect and share real-time data from the tens of thousands of new Volkswagen vehicles equipped with the technology.”

  105. @Mauro Rossi i jego durny hejt („Czy produkcja ziemniaków w kibucach (przyznaję że nawet smacznych) jest taka dochodowa?”)
    Ziemniaki, drugi worek worek:

    „One Israeli Company Is Changing The Way We Drive

    Timing is usually everything when it comes to initial public offerings (IPOs), as the company going public and the underwriters do not want anything to negatively impact demand. But that didn’t seem to matter for Mobileye NV (NYSE:MBLY), the global leader in auto-collision avoidance systems. As fighting raged in the Gaza Strip, the Israeli company debuted on the NYSE a couple weeks ago, raising close to $1 billion. ”

    https://www.forbes.com/sites/agoodman/2014/08/19/one-israeli-company-is-changing-the-way-we-drive/#10ee10a85eb4

    A teraz zap..j drzec ryjka o „czystkach etnicznych” i „apartheidzie”.

  106. @Mauro Rossi i jego durny, cuchnacy hejt („Czy produkcja ziemniaków w kibucach (przyznaję że nawet smacznych) jest taka dochodowa?”)
    Ziemniaki, trzeci worek:

    „Czech Republic has purchased eight Israel made multimission Radar (MMR) systems—used in Iron Dome and David’s Sling missile-defense systems, to replace its Soviet-era radar systems.
    The IAI Elta Systems made systems estimated to cost CZK2.9 billion (USD112.3 million)”

  107. Mauro Rossi

    Choć muszę przyznać, że masz dużo racji pisząc, że kiedyś „kapitalizm był zdrowy”. Masz też dużo racji, że popsuto go „w latach 80 wyzwolając z tradycji i „przesądów” moralnych” – jak to ujmujesz. Co prawda sceptycznie podchodzę do moralizowania ale coś w tym jest.
    Z tym, że jak napisałem wcześniej to ostateczne jego stadium rozpoczeli Reagan i Thatcher.
    Dopiero później, w drugiej połowie lat 90, robiąc w ciula swych wyborców ich model przyjęła tzw „stara lewica” czyli amerykańscy demokraci (Clinton) i europejscy socjaliści oraz socjaldemokraci (Blair, Schroder, Hollande, tutaj Miler). Z tym, że mylisz się określając ich jako „marksistów”. Gdyby nimi byli to by przecież tego błędu nie zrobili.
    Teraz, po ich upadku, drgawki przedśmiertne tej rozpoczętej w latach 80 epoki wyłoniły was. Jesteście ostatnią zmianą tej sztafety – zmianą, ktorą symbolizuje Trump. Facet będący nieodrodnym dziecięciem epoki reaganowskiej.

    I tak wraz z nim historia zatoczyła koło. Wkrótce będziecie jej wagnerowskim finałem.

  108. Nie tylko ekonometria czy cybernetyka. Burżuazyjna wówczas była genetyka czy ekologia populacyjna. Nawet ewolucjonizm, choć oficjalnie wychwalany, miał tyle wspólnego z Darwinem, ile demokracja ludowa z demokracją.

  109. Za PAP – Partia Demokratyczna w USA opowiedziała się za polityką kontynuacji.

    „Podczas dzisiejszej konferencji w Atlancie Krajowy Komitet Partii Demokratycznej (DNC) wybrał na swego szefa b. ministra pracy Thomasa Pereza.
    (…)
    Perez był jednym z najbardziej zaufanych współpracowników prezydenta Baracka Obamy, który uczynił wszystko, co możliwe, by ułatwić jego nominację na ministra pracy w 2013 r.
    Kontrkandydatem Pereza – syna imigrantów z Dominikany – był w dzisiejszym głosowaniu Keith Ellison z Minnesoty, który uzyskał 200 głosów. Kandydaturę Elissona, który jest pierwszym muzułmaninem wybranym do Kongresu USA, poparł liberalny senator z Vermont Bernie Sanders.
    Obie kandydatury – i poparcie dla nich ze strony prominentnych Demokratów – wskazują wyraźnie, że podziały, jakie zarysowały się podczas walki o nominację kandydata Demokratów w wyborach 2016 r. między Hillary Clinton a Sandersem, nadal się utrzymują i są wciąż głębokie – zauważa Reuters.”

  110. Bar Norte
    Jozef Goebbels obecnej plutokratycznej administracji nowoluje, na wlasnie zakonczonym Parteitagu ,
    do likwidacji panstwa.
    http://www.truthdig.com/report/item/steve_bannon_says_deconstruction_of_administrative_state_20170224

  111. Na „Polityce” uczyłem się pierwszych liter. Była wtedy drukowana na papierze gazetowym, cała czarno-szaro-biała, ale tytuł miała napisany wielkimi, czerwono-różowymi literami, które przykuwały moją – jako kilkulatka – uwagę, więc wskazywałem na nie palcem i pytałem, co to. Do dziś mam gdzieś z tyłu głowy zakodowane, że duże „P” ma kształt i kolor jak z tamtej „Polityki” sprzed lat…

    Szanowny Panie Redaktorze, niedawno przeczytałem „Passę”, w której wiele opowiada Pan o ekipie „Polityki” z jej najlepszych lat. Dziś bardzo brakuje takich ludzi. Ostatnio nawet Korwin-Mikke nazwał Rakowskiego „mężem stanu klasy europejskiej”, przy którym Wałęsa podczas rozmów w stoczni był zerem (choć wtedy oczywiście Korwin nie odważył się tego głośno powiedzieć)… Chodzi mi jednak nie tyle o konkretne osoby, co o podejście – pragmatyzm, obiektywizm, racjonalność, kulturę i odwagę. Wielu Polaków miało nadzieję, że po 1989 roku zwycięży w Polsce taki styl myślenia i działania, ale niestety, stało się inaczej.

    Życzę więc Panu, „Polityce” i sobie samemu, aby – choć pewnie zabrzmi to pompatycznie – tamten duch się odrodził i odnowił oblicze ziemi. Tej ziemi.

  112. Rozłam w partii w Atlancie?

    Na sali obrad po ogłoszeniu wyniku Tom Perez zaproponował Ellisonowi symboliczną rolę zastępcy i kongresman z Minnesoty wygłosił krótkie przemówienie apelując do swoich zwolenników do pozostania z partii i uniknięcia wzajemnych oskarżeń. „Nie jesteśmy w luksusowej sytuacji, aby wyjść z tego pomieszczenia podzieleni” – powiedział Keith Ellison.

    Hillary Clinton na twitterze wyraziła poparcie zarówno dla Pereza jak i Ellison jako przedstawicieli „zjednoczonej partii”, a były prezydent Barack Obama pogratulował swojemu przyjacielowi Perezowi.

    Sanders, który wspierał Ellisona, oświadczył, że „konieczne jest, aby Tom odrzucił stare i te same metody, które nie sprawdziły się i że partia demokratyczna musi otworzyć się na ludzi pracy, na młodych ludzi tak szeroko jak nigdy wcześniej. ”

    Tradycyjnie zatwittował Trump jednocześnie gratulując i naśmiewając się z Pereza: „Nie mógłbym być szczęśliwszy, z uwagi na jego wygraną i dla dobra Partii Republikańskiej”.

    https://www.washingtonpost.com/powerpost/tom-perez-elected-as-first-latino-leader-of-democratic-party/2017/02/25/1fd76f52-fad7-11e6-9845-576c69081518_story.html?hpid=hp_hp-top-table-main_dncelection-330pm%3Ahomepage%2Fstory&utm_term=.6752b7404c8a

  113. Płonie Walhalla – czyli koniec rozpasanej opiekuńczości

    Żaden system w historii nie doszedł do tego poziomu, do rozległości transferów i wyrównywania nierówności jak w rozwiniętych krajach kapitalistycznych w końcu XX wieku. Sfera gospodarcza nie była w stanie unieść tego ciężaru.

    Czyli Zygfryd umiera, Hagen zabija Gunthera, Brunhilda rzuca się na stos, Córki Renu odzyskują Pierścień, Hagen tonie w odmętach, Walhallę obejmują płomienie …
    https://www.youtube.com/watch?v=hjVbF62fSKk

  114. Bar Norte, 0:32
    Partia z narodem, narod z partia.

  115. Mauro Rossi ,21:41
    Ma Pan racje , co do sojuszu leninizmu z neoliberalizmem.
    W pazdzierniku 2008 Cheney i W zagrozili parlamentowi wprowadzeniem stanu wojennego , jesli nie zaaprobuja 700 miliardowego haraczu dla banksterow.

  116. Relacje Trumpa z Putinem intrygują Amerykanów – vox populi vox dei

    Jak donosi WSJ na podstawie sondaży, 53% Amerykanów uważa, że Kongres powinien powołać niezależną komisje i zbadać czy w czasie kampanii ekipa Trumpa kontaktowała się z Rosjanami, 25% uważa, że nie ma takiej potrzeby.

    Wśród „white, working class”, którzy gremialnie poparli Trumpa 34% uważa te związki są zbyt przyjazne i niewłaściwe, wzrost o 15 pkt proc. w ciągu miesiąca.

    Co robi RT? Odwalankę chyba.

  117. „700 miliardowy haracz dla banksterow”

    Chodzi o TARP, czyli program wsparcia instytucji finansowych.
    Faktycznie wydano 426,4 mld USD. W końcu 2014 program zamknięto zyskiem dla budżetu w wysokości 15 mld USD.

    Breitbart News, RT i inne czasopisma prześcigają się w rozpowszechnianiu leninowskich prawd wkoło, aż dotarły na en passant.

  118. Bar Norte
    Przyszly premier Niemiec nie zamierza reformowac gospodarki na wzor Roosevelta. Nie bedzie zwiekszania podazy pieniadza na tworzenie nowych miejsc pracy.
    ,,..But there are limits to how far even Schulz will go. He is not considering a rethink of the Schuldenbremse, or “debt break”, that the Social Democrat finance minister Peer Steinbrück introduced in Germany in 2009 and has since been imposed on the entire eurozone to limit deficit spending.”
    https://www.theguardian.com/commentisfree/2017/feb/26/germany-schulz-spd-elections-merkel

  119. Dołączam się do gratulacji dla Tygodnika i Naszego Gospodarza.

    200 lat!

    No i nie zapominajmy o pierwszej radosnej miesięcznicy (to było wczoraj!) cudownego ocalenia Naszego Niezwykle Patriotycznego Ministra od Wszelkiej Obrony, w tym Narodowej też.

    To 25-go stycznia 2017 roku na szosie w okolicach Torunia nie udał się wielce prawdopodobny zamach na Pana Ministra.

    Chociaż jedna miesięcznica „próby zamachu” wobec 720 tygodnika „Polityka” to mały pikuś.

    I niech tak już zostanie.

    Na wieki wieków amen.

  120. Lepiej z „Polityką” zgubić niż z jakimiś tam znaleźć.

  121. Lektura najnowszego felietonu (zwanego dziś „postem”) na blogu redaktora Daniela Passenta oraz oraz wydania jubileuszowego tygodnika „Polityka” z 22 lutego 2017 r. (nr 8; 3099) uświadomiła mi, że jestem o 10 lat starszy od „Polityki”. Pierwszy raz ten znakomity tygodni trafił mi do rąk w 1964 r., gdy byłem uczniem 10. klasy liceum dzięki mojej mamie, która od jego pierwszego numeru w 1957 r., aż do śmierci była wierną czytelniczką. „Polityka” jest najlepszym tygodnikiem na polskim rynku prasowym. Wielu jego autorów pisze w niej swoje teksty od początku istnienia tego tygodnika. Ja osobiście uważam, że współczesny inteligent (jak kiedyś pisano: „pracujący”, ale również emeryt) nie będzie rozumiał współczesnego świata i dzisiejszej sytuacji w Polsce bez artykułów dziennikarzy „Polityki”. Cieszy mnie to, wiernego jej czytelnika, że ten tygodnik przez 60 lat swego istnienia jest stale na czele tygodników politycznych, które wydawane są w naszym kraju.
    Panie Redaktorze Danielu Passent, na pańskie ręce składam serdeczne życzenia dla wszystkich starych, młodych i najmłodszych redaktorów „Polityki”. Tak dalej trzymać!

  122. cytat na niedziele ( i nie tylko)
    ___________________

    „Uwazam, ze tak jak od Polski zaczal sie koniec komunizmu, tak od Polski
    zacznie sie koniec ´dobrej zmiany´ ”

    (Adam Michnik, Kielce, 22.02.2017)

  123. ozzy
    26 lutego o godz. 10:02

    „cytat na niedziele ( i nie tylko)”

    „Adam Michnik: Komorowski przegra wybory tylko, jeśli pijany przejedzie na pasach zakonnice w ciąży”

    – powodzenia 🙂

  124. Lektura obowiazkowa
    __________

    na blogu prof. Jana Hartmana
    „Kaczynski gejem? Cudownie! Kocham!”

    Czekamy na coming out, panie Prezesie
    Cudownie!

  125. Muszynianka ,5:38
    Wy, Muszynianka, zamiast sluchac korporacyjnej propagandy, sluchajcie PBS, ktore oparlo swoje wiadomosci na nowojorskim Bloomberg News.
    http://www.pbs.org/wnet/need-to-know/economy/the-true-cost-of-the-bank-bailout/3309/

  126. ozzy
    26 lutego o godz. 10:24

    „Czekamy na coming out, panie Prezesie
    Cudownie!”

    – jeszcze jeden nawiedzony, coz innego zostalo?…tylko rzucanie gownem 🙂

  127. Odpowiedź jest oczywista. Szykuje się coś poważnego przeciwko Trumpowi i w związku z tym najmocniejsze głosy pro-Trump są uciszane – jeden po drugim – tak by w przyszłości żadne z niezależnych mediów nie mogło sprzeciwiać się oficjalnej narracji, rozpowszechnianej przez fake news media (CNN, Washington Post, NYT, itd.)
    http://ram.neon24.pl/post/137192,google-adroll-i-soros-atakuja-witryny-internetowe-pro-trump
    ==========

    Parę odnośników do cenzury internetu…..
    Mysia ma globalnych naśladowców.
    Nic zresztą dziwnego.
    Kontrola informacji to podstawa każdej władzy…..

  128. Prezydent Donald Trump, 29 kwietnia nie wezmie udzialu w obiedzie dla korespondentow w Bialym Domu, ostatni raz podobne wydarzenie mialo miejsce 36 lat temu gdy prezydentem byl Ronald Regan.

    „I will not be attending the White House Correspondents’ Association Dinner this year. Please wish everyone well and have a great evening!” Trump tweeted.

    http://www.npr.org/2017/02/25/517257273/trump-will-be-first-president-in-36-years-to-skip-white-house-correspondents-din

  129. : )
    dorzuce jeszcze do Jubileuszu 60.lecia POLITYKI
    perle zurnalistyki i felietonu, a mianowicie pana JERZEGO URBANA, bez ktorego nie sposob
    wyobrazic Waszego zacnego pisma

  130. Bezrobocie nie jest akurat największym problemem socjalnym i gospodarczym Niemiec i może też dlatego Schulz nie kładzie akurat największego nacisku na jego zwalczanie . Niemcy są jednym z tych krajów wysoko rozwininiętych z najbardziej rozbudowanym sektorem niskich płac i to na walkę z tym co w Polsce nazywa się popularnie „umowy śmieciowe” Schulz kładzie o wiele większy nacisk . Wiarygodność SPD w tej dziedzinie jest jednak mocno nadwyrężona , bo to właśnie reformom przeprowadzonym pod ostatnim rządem SPD ( Agenda 2010) , Niemcy zawdzięczają rozkwit tej formy zatrudnienia .
    https://de.statista.com/statistik/daten/studie/1224/umfrage/arbeitslosenquote-in-deutschland-seit-1995/

  131. folwarkPn

    „Przyszly kanclerz Niemiec nie zamierza reformowac gospodarki”.

    Pan toczy ze mną spór o Schulza podnosząc nieszczerość jego intencji.
    Z tym, że jestem z przeżywania tego typu dylematów zwolniony bo niemieckiego kanclerza nie wybieram. Ocena szczerosci jego intencji jest sprawą Niemców.

    Mnie zainteresował w tej całej sprawie jedynie tzw „Efekt Schulza” czyli jego niespodziewana popularność po podjęciu krytyki „Agendy 2010”. To dowodzi, że to społeczne skutki tej neoliberalnej koncepcji rozwoju są kluczowym problemem politycznym Niemiec – co dotąd starannie ukrywano.
    Schulz w tym kontekscie trochę przypomina dziecko wołające „Król jest nagi” z bajki Andersena „Nowe szaty cesarza”.

    To o czym piszę potwierdza reakcja kanclerz Merkel – za DW „Nie ma odwrotu od Agendy 2010”:

    „W opinii kanclerz Angeli Merkel zachowanie Agendy 2010 w jej obecnej postaci, jest „podstawową przesłanką dla dalszego sukcesu gospodarczego i równowagi społecznej Niemiec”. Merkel zaznaczyła w sobotę (25.02.17) w Stralsundzie, że sukcesy jej dwunastoletniej kadencji jako kanclerz przypisuje także reformom rynku pracy jej poprzednika Gerharda Schroedera (SPD). CDU poparła te reformy z ław opozycji. – Gerhard Schroeder przysłużył się Niemcom Agendą 2010 – podkreśliła przewodnicząca CDU. Tym samym dała do zrozumienia, że odrzuca propozycję reform, jakie zaproponował jej kontrkandydat w wyścigu o fotel kanclerski, Martin Schulz.”

  132. @snakeinweb
    25 lutego o godz. 22:38 napisał
    „W sumie był to (Rakowski) socjaldemokrata typu niemieckiego, który w Niemczech zrobiłby niewątpliwie dużą karierę polityczną.”

    Masz rację, ale w tym sensie, że było to sowiecki agent, wysługujący się Moskwie podobnie jak czyniła to wierchuszka ówczesnych socjaldemokratów w Niemczech.

    POLITYKA to było pismo wydawane przez zdrajców. Bardzo szkodliwe, bo to byli zdolni i inteligentni sprzedawczycy – elita agentury. Podawali truciznę atrakcyjnie.

  133. @wiesiek59

    widze, ze masz upodobanie do czestych odjazdow na stronice blogowe neon24.pl – alez
    tam menazeria!

    Bez dominacji Ruperta Murdocha nie byloby prezydenta Trumpa. Wielkie komercyjne media amerykanskie wplywaja na polityke i wydaja na to olbrzymie finanse. Wszystkie kampanie przeciw public service nie tylko maja charakter komercyjny ale i ideologiczny: rynek przed demokracja, czyli t r u m p i z m („The market first”). A ma byc odwrotnie.
    Ameryka wybrala prezydenta, ktory wezwal na pojedynek wszystkie istniejace wyobrazenia o postepie i racjonalnosci. To jest katastrofa otwartych mediow, ktora
    zatacza coraz szersze kregi.

  134. @xmax

    „wygrana Marine Le Pen”

    Byloby ciekawie:

    „Najmocniejszą tezą, jaka wyłania się z rozmowy z Moisim, jest ta, że zwycięstwo Marine Le Pen oznaczałoby w dalszej konsekwencji rozpad Unii Europejskiej. Moisi przedstawia tu swoisty sylogizm – Le Pen jest za wyjściem Francji z Unii Europejskiej, a wyjście Francji z UE to koniec istnienia Wspólnoty. – Wyjście Francji z Unii Europejskiej oznaczałoby śmierć tej ostatniej. Nikt bowiem nie zgodzi się na otwartą dominację Niemiec – tłumaczy Moisi w rozmowie z RMF FM”

    Z trzech milionow twoich ziomow jakies dwa – cii co sie jeszcze nie zalapali na drugi paszport – wrociloby dumnie i patriotycznie do tych pagorkow lesnych i tych lak zielonych. Nie ma Unii – to i nie ma unijnego rynku pracy. Nie ma Unii – to i nie ma poteznej rzeki unijnego szmalu, z ktorego w duzej mierze twoj kraj zyl. A twje ziomy poprzesiadaly sie z furmanek na Ople.

    Jak to babsko wygra to ja na pewno nie bede sie martwil. Ciekaw jestem jak te twoje ziomy beda wracac tlumnie i licznie ze zmywakow w Kopenhadze i zasilkow dla „bezrobotnych” w Szwecji. Podobno na kazdego czeka posada informatyka za pietnascie tysiecy zeta miesiecznie, twoj kumpela @puszynianka wyliczyla.

  135. @xmax

    „raport policji szwedzkiej”

    Serio? Bo ten twoj link jakos nie dziala.

  136. @zakalec

    „Bezrobocie nie jest akurat największym problemem socjalnym i gospodarczym Niemiec ”

    No fakt, kazdy cajtung jakos uwypukla inny problem:

    „Polizei Augsburg285a – Polnische Diebe festgenommen — Ein guter Fang gelang einer Streife der Polizei Friedberg gestern Abend im Stadtgebiet gegen 2130 h”

    „Clever, aber doch nicht schlau genug | Polnische Diebe …”

    „Diebe laufen der Polizei direkt in die Arme
    Zweimal hatten sich Diebe bei „Kaufland“ in Oranienburg umgesehen, beim dritten Mal griffen sie zu: Zwei Polen sind am Dienstag von einem Ladendetektiv beobachtet worden, wie sie Reisetaschen mit Kosmetikartikel vollpackten und durch den Hintereingang verschwinden wollten. Doch dort wartete schon die Polizei auf sie.”

    „In Görlitz flüchten polnische Diebe auch über die Altstadtbrücke. Hier haben Polizeibeamte die Verfolgung trainiert”

    Narobily sobie Szkopy klopotow.

  137. @rJ

    Twoja riposta @xmax dodala nieco swiatla w te niedziele szara i mglista wokol mego domu , nawet ptaki w moim ogrodzie cos tam zaczynaja swiergotac o wiosnie.
    Widze, ze jestes bardzo obeznany z tematyka krajowa. Nie bylem nad Wisla juz jakies
    12 lat temu i tak juz pozostanie, chyba ze „nowa zmiane” szlag trafi.
    Pozdrawiam

  138. Skradzionyw grudniu 1939 roku przez Austriaczke Lore Waechter (zone hitlerowskiego gubernatora Krakowa: SS Gruppenführera Otto Waechtera) „Obraz Palacu Potockich w Krakowie namalowany w XIX w przez hrabine Julie Potocka, dzieki staraniom i negocjacjom pani Magdaleny Ogorek, powrocil do Polski.

    https://www.theguardian.com/artanddesign/2017/feb/26/nazi-art-stolen-poland-returned-horst-waechter?utm_source=dlvr.it&utm_medium=twitter

  139. radzilowJedwabne
    26 lutego o godz. 11:48

    „Serio? Bo ten twoj link jakos nie dziala.”

    – to nie moja wina, ze masz „piece of crap”, a nie komputer 🙂

  140. ozzy
    26 lutego o godz. 11:58

    – wniosek, na samodzielne riposty cie nie stac, nie wiedzialem tez, ze prostactwo potrafi tak cieszyc. 🙂

  141. Rocznica smierci BORYSA NIEMCOWA, opozycyjnego poityka rosyjskiego, zamordowanego dwa lata temu w centrum Moskwy, wladze stolicy wydaly pozwolenie na organizacje „marszu pamieci” Niemcowa w dniu 27 lutego 2017
    http://www.svoboda.org/a/28332228.html

  142. ozzy
    26 lutego o godz. 11:16

    Nie sądzę, by były to „odjazdy”…..

    Wybieram to, co mnie interesuje i jest sensowne.
    Pełen pluralizm światopoglądowy i wolność wyboru autorów i tekstów, przetrwała moim zdaniem jedynie w niszowych mediach.
    Te głowne, służą wielkim interesom…..

    Nie traktuję też tych wszystkich establishmentów narodowych, jako jednego bloku.
    To są jedynie ludzie, o sprzecznych często interesach, służący jedynie sobie.
    I oczywiście, traktujący instrumentalnie całą resztę świata.
    A Trump mi się podoba, ma plus za szczerość i małe dawki hipokryzji…..w stosunku do poprzedników
    Jak na razie, kontestacja jego poczynań, uwalanie potencjalnych współpracowników, przybrało niesamowite rozmiary.
    I przodują w tym główne media…..

  143. Nie uważam, by kolorowy magazyn pod nazwą ”Polityka” wydawana przez POLITYKĘ Sp. z o.o. S.K.A. miało poza osobą pana redaktora (Passenta) i nazwą cokolwiek wspólnego z TAMTĄ Polityką. Szkoda, bo był to świetny tygodnik. Tak jak cała lewica przekształciła się w ”lewice Sp. z o.o.” tak Polityka w ”Politykę Sp.z o.o.”

  144. ”Ameryka wybrala prezydenta, ktory wezwal na pojedynek wszystkie istniejace wyobrazenia o postepie i racjonalnosci. ”
    Przepraszam, ale jeśli obowiązkowo koedukacyjne ubikacje mają być miarą postępu, to ja chrzanię taki postep i taką racjonalnośc. Nie ma narodów, nie ma państw, nie ma moralności. Rynek wszystko załatwi. Uber Uber uber alles in der Welt. Niech się pałują . Pajace. Postęp.

  145. Bar Norte, 11:09
    ,,… toczy ze mną spór…”.
    Kazdy doklada swoje trzy grosze, probujac analizowac kierunek nie tylko Panstwa Polskiego, ale majacych na Nie wplyw innych krajow.
    Jestesmy jednym z kilku podwykonawcow dla niemieckiej gospodarki i nalezy sobie zyczyc, zeby sekta neoliberalna nie pogorszyla tamtejszej sytuacji.
    Hillary Clinton publicznie obiecywala biedniejacym obywatelom postepowe reformy, tymczasem ujawnione przez WikiLeaks prywatne maile dowiodly czegos zupelnie przeciwnego.
    Plutokracja zatrudnila roznych podwojnych agentow jak Millera, Blaira i Obame, zeby przywrocic niewolnictwo.

  146. „Lepiej z „Polityką” zgubić niż z jakimiś tam znaleźć.”
    „dorzuce jeszcze do Jubileuszu (..) perle zurnalistyki i felietonu, ”
    Perla to on byl w Kulisach ( Co sie stało panie Zełondek ? )

    Czy nie mozna by z ok . Jubil. zgubic cuchnacej szlamem jedwabnej perly .
    Perły na jubileusz .. kiczowate to jakies !
    Jubileusz z jakims tam Hartmanem . Co tez tam mozna znalezc ?
    Ekonometrie por favor ??

  147. Będę już w komentarzach gdzieś na samym dole, więc trochę poswawolę. W komentarzach przeczytałem, jak jeden z piszących napisał, że czyta politykę od 70 lat. Pomyślałem jaja sobie robi. Gdy nałożyłem okulary zobaczyłem, że jest tam napisane od lat 70-ych. Widać, więc od ilu lat muszę czytać Politykę jak już tak czytam. Przede wszystkim gratulacje i jeszcze raz gratulacje. Z czytaniem Waszego tygodnika mam też zabawne zdarzenie i przy czytaniu Polityki kolega Karol K. wymyślił najlepszy dowcip świata i gdyby za dowcipy przyznawano Oscary to on powinien go otrzymać. Na początku lat 70-ch, gdy mieszkałem w akademiku Politykę, Przekrój i Piłkę Nożną na moim piętrze kupowałem chyba tylko ja. Ciągle mi te tygodniki ginęły i musiałem szukać ich po innych pokojach, w końcu je chowałem a gdy ktoś przychodził i chciał pożyczyć to kazałem czytać na miejscu. Udrękę mieli ci, co nie palili, bo w moim pokoju namiętnie grano w kierki, (4 rozbójniki i 4 odgrywki, gra była szybka, przegrywający odpadał), kopcąc przy tym niemiłosiernie, był to czas „Popularnych”. Kiedyś, więc zaraz po Świętach Wielkanocnych, gdy wróciliśmy do akademika trzeba było nadrobić zaległości w kierkach. Karol K. mieszkający w sąsiednim pokoju chciał poczytać Polityki, wiec kazałem mu siedzieć na łóżku i czytać. Karol zresztą nigdy nie grał z nami, nie palił ani nie pił piwa. W czasie zaciętej gry ktoś rzucił; wiecie, że Fakir (ksywa kolegi z innego pokoju) na Święta się ożenił. Po kilku rozdaniach ktoś rzucił: pewnie zamoczył to musiał. Po następnych kilku rozdaniach Karol mający nos w Polityce, oczadzony dymem ni to do siebie ni to do nas: no tak z ch… nie ma żartów. Dotarło to do nas dopiero po zakończeniu rozgrywki i wszyscy ryknęli śmiechem. Na koniec muszę niestety użyć pewnej krytyki, nie podobało mi się i mogę nawet powiedzieć, że tęsknię za Polityką w starym formacie. Uważałem, że błędem było zmienienie formatu tygodnika. Wiele zagranicznych gazet szczyci się tym, że mają niezmienne formaty od właśnie kilkudziesięciu lat, choć są ogromnymi płachtami. Gdzieś w piwnicy mam kilka roczników z lat 80-ych w starym formacie i muszę pewnie do nich zajrzeć dla poprawy samopoczucia.

  148. Zwolennicy głównych partii politycznych w Niemczech zostali zapytani czy prawo wyborcze powinno zostać zmienione w celu umożliwienia oddawania głosów w wyborach obywatelom spoza UE mieszkającym na stałe w Niemczech.

    Wśród zwolenników, są socjaldemokraci (SPD) – 63,7% popiera wniosek. 64,8% wyborców Partii Zielonych również popiera takie rozwiązania. Wśród partii centrowych istniał umiarkowany sprzeciw wobec propozycji, natomiast zwolennicy walki z imigracją AFD, są przeciwni idei w 96,9%.

    Ostatnie sondaże pokazują, że lider socjaldemokratów Martin Schulz został by kanclerzem pokonując Angelę Merkel, jeśli głosowanie byłoby oparte na bezpośrednim głosowaniu na przywódcę. Niemieckie wybory federalne odbywają się w dniu 24 września br.
    http://www.prisonplanet.pl/polityka/niemiecka_lewica_chce_dac,p1834954252
    ===========

    Nie wiem, z kim przywódcy tzw. lewicy się na głowy pozamieniali….
    W każdym razie, Nagroda Darwina im się bezsprzecznie za samobójcze decyzje należy.

  149. U Hartmana szlam z akwarium
    „Panie Jarosławie, niech Pan będzie mężczyzną i powie, czy jest Pan gejem!”.
    Gdyby zgubic ‚czy’ ( z ok. jubileuszu ) i zdac sie na wyczucie specjalisty B. ….
    Ale jedna .. czy jedna perelka ( nie mylic z peerelka ) moze uczynic wiosne ?

  150. Wiesiek
    Nie rozumiem twojej konkluzji, z kim albo czym ty się na łby pozamieniałeś ?
    AfD osiąga około 10% w federalnych sondażach.

  151. radzilowJedwabne
    25 lutego o godz. 23:13

    „Mauro Rossi i jego durny, cuchnacy hejt …”.

    Mimo wszystko postaram się uprzejmie.

    „Czech Republic has purchased eight Israel made multimission Radar (MMR) systems—used in Iron Dome and David’s Sling missile-defense systems, to replace its Soviet-era radar systems.The IAI Elta Systems made systems estimated to cost CZK2.9 billion (USD112.3 million)”.

    Nie twierdziłem, że mały Izrael nie produkuje dużo nowoczesnej broni. Produkuje, ale trudno wyżywić się jedząc granaty z zawleczkami, bardziej strawne są doskonałe izraelskie ziemniaki popijane sokiem z granatów. Dlatego Izrael MUSI sprzedawać broń. No i to robi, nie przebierając w środkach. Nie jest tajemnicą, że żaden kraj nie wydaje na łapówki przy transakcjach zbrojeniowych tyle co Izrael. W latach 90. prasa czeska odnotowała kilka dużych afer przy zakupie uzbrojenia w Izraelu, również z obyczajowym wątkiem w tle ― na ogół oznacza to prawdopodobieństwo szantażu. Później przyjęto zasadę, że oficerowie wyjeżdżający służbowo do Izraela nie mogą nocować w hotelach tylko na terenie czeskiej ambasady. Drugą metodą jest kampania w światowych mediach na temat danego kraju, często z wątkiem antysemickim w tle, zwykle dotkliwa i prowadzona cierpliwie aż do uzyskania pożądanego efektu. W latach 50. i 60. metoda ta stosowana było wobec Niemiec z niezłym skutkiem. Jeśli chodzi o Polskę to zawsze może pojawić sie w obiegu światowym jakieś metaforyczne nowe czy nawet stare Jedwabne albo też Gross napisze nową książkę „historyczną”. Ale jak kupimy trochę rakiet u Rafaela to się zobaczy …. No przecież tak to działa. Na koniec konstatujemy, że kupując izraelskie rakiety przyczyniamy się do obrony Izraela spłacając przy okazji stare grzechy, faktyczne lub domniemane.

  152. Radzio czy to bez poczucia humoru czy tez bez calego kocotka ale zawsze seksowny.

  153. olborski
    26 lutego o godz. 13:25

    „U Hartmana szlam z akwarium …”.

    Trzeba się Hartmana pytać, czy i z kim żyje w związku kazirodczym, jak pisał jest tego zwolennikiem.

  154. Szwecja, schronisko dla azylantow w Vanersborg dotkniete pozarem

    http://www.bbc.com/news/world-europe-39095173?utm_source=dlvr.it&utm_medium=twitter

  155. „Wiele zagranicznych gazet szczyci się tym, że mają niezmienne formaty ”
    Mozna by z rozrzewnieniem pisac o znaczacych spojrzeniach ( co dokladnie one wyrazaly nie pamietam ale byly) ludzi w tramwaju kiedy komus wystawala z kieszeni jesionki tamta P. Na czytanie mozna bylo sobie pozwalac tylko w niedziele kiedy nie bylo tloku
    Nie pamietam , zeby komus zawinieto w taka Pol. plachte karpia na swieta co zdarzylo sie jakiemus starozytnemu egz. biblii , czy tez jakiejs innej czcigodnej ksiazce odp. formatu i dzieki tamu uratowanej od zaglady , choc cuchnacej zapewne przez jakis czas jeszcze szlamem . Stracila zaledwie kilkanascie stron .
    Z jakiego powodu Polityka stracila swoj format kiedy skonczyly sie przydzialy papieru i straszenie nimi . Czyzby dlatego aby wyeliminowac raz na zawsze … przestac straszyc karpie i nie zalatywac szlamem ??

  156. @Mauro Rossi

    Nadal generuje smierdzacy hejt:

    Na zaf..ny smierdzacy hejt najprosciej zareagowac publikujac sprawdzalne fakty.

    Ziemniaki z kibucu – czwarty worek:

    „Delivery of the first airborne early warning and control (AEW&C)-configured Gulfstream G550 for the Italian air force is expected soon, under the terms of a contract signed in 2012.

    According to this agreement, Israel Aerospace Industries (IAI) was contracted to supply the Italian air force with two G550 conformal AEW&C aircraft, ground support systems and a logistical support package, worth some $750 million.

    Under an additional agreement with Telespazio, IAI is developing an observation satellite for the Italian company worth $182 million.”

    Informacja, jakby sie zaf.. hejterstwo chcialo przyp..alantowac – z aryjskich zrodel. Z http://www.flightglobal.com.

    Kto potrafi budowac sztuczne satelity i konstruowac latajace radary – systemy wczesnego ostrzegania – to moze zarobic duza banke. Znaczy miliard. Tyle wybulila sloneczna Italia na w/w produkty. Dlaczego? Pewnie sie bali, ze „Gross” cos o nich napisze.

    A jak ktos potrafi konstruowac europalety i polityke historyczna, to ma przechlapane. Do tej pory jeszcze mozna bylo sie zalapac na zmywak do Londynu. Ale Anglicy powiedzieli: Dosc.

    A przejmowanie „mienia pozydowskiego” w ramach „wydarzen” – to jednak sztuka na raz.

    A teraz zapitalaj fa..c na temat Grossa/Szechtera/Sorosa/Rotszylda/”apartheidu”/ oraz „masakry” w „Deir Yassin”/”w Koniuchach”. No zapitalaj, hejterze bo normy nie wyrobisz.

  157. @Mauro Rossi klamie tylez bezczelnie co glupio i nieudolnie:

    „podobno te Spike LR (na uzbrojeniu od 2004) miały kłopoty z trafianiem w polskich warunkach (niepustynnych)”

    Podobno zafaj..ne durne hejterstwo ma ..wno do gadania takze w Polsce. Obecne polskie wladze nie tak dawno zdecydowaly sie na zakup dodatkowego tysiaca rakiet SPike, produkowanych w Mesko na izraelskiej licensji. Plugawe hejterstwo umie jednynie chlustac bluzgiem („SrajPhony”) – tyle wie i rozumie ile wysra.

    Niech zatem hejterstwo produkuje .owno, ile odbyty dadza.

    ” 2019 Spike LR będą zastąpione nowszym systemem,”

    Klamie @mauro Rossi obrzydliwie – i glupio. W koncu polskie media nie ukrywaja, iz

    „Na podstawie podpisanej w grudniu 2015 roku umowy, w tym roku powinny trafić do wojska pierwsze partie przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike LR DUAL. Przez pododdziały WP będą użytkowane na przenośnych wyrzutniach oraz montowane na KTO Rosomak.” (www.pch24.pl)

    Rakiety Spike kupilo ze dwadziescia krajow, w tym Niemcy, WB, Finlandia, Indie w wielkich ilosciach, Hiszpania, Korea, Singapur, Rumunia. Prymitywne buraczane hejterstwo niech sie dalej popisuje bluzgiem („SrajPhony”) – tyle hejterstwo wie i rozumie ile wysra. A czemu rakiety „Spike” kupila WB, Finlandia, Singapur? Pewnie sie bali, ze „Gross” cos o nich napisze.

    Kto potrafi budowac rakiety wszystkich typow, od rakiet ppanc po antyrakiety do zestrzeliwania rakiet balistycznych – to raczej glodny nie chodzi.

    A jak ktos potrafi konstruowac europalety i polityke historyczna, to ma przechlapane. Do tej pory jeszcze mozna bylo sie zalapac na zmywak do Londynu. Ale Anglicy powiedzieli: Dosc

  158. @zakalec, @MR

    „‚POLAND RULE THE WORLD!’ Two racist Polish sisters who yelled ‘English sl*t bitches’ as they beat-up three women in the street escape jail
    Aleksandra Mut, 23, and younger sibling Angelika Mut, 20, went berserk at the end of a night out in Rochdale, Gtr Manchester

    TWO sisters who declared: ”Poland rule the world” as they battered three English girls in a brutal racist attack have walked free from court.”

  159. @zakalec @mr @puszynianka

    Gratuluje przejawow patriotyzmu:

    „WARSAW — In Poland, hatred is clearly fueling violence. But after six racist attacks were registered in a four-day period, this was the reaction from the country’s Interior Minister: ”There is no racism in Poland.”

    The victims of these attacks are foreigners from the Polish cities of Wrocław, Legnica. Lublin and Ozorków. Four kebab bars were attacked.”

    Tak trzymac. I drzec japy ze Gross, Soros, „apartheid” i Szechter.

  160. @puszynianka @MR

    „Dziś ci, którym w głowie wciąż rozbrzmiewa powojenne hasło „Danzig, Breslau und Stettin sind deutsche Städte wie Berlin” szansę na spełnienie marzeń o odzyskaniu rodzinnych ziem zaczynają wiedzieć w zyskującej popularność Alternatywie dla Niemiec. Nic w tym dziwnego, skoro okazuje się, że jedna z liderek formacji dążącej do wywrócenia do góry nogami niemieckiego ładu politycznego okazuje się być wnuczką hitlerowskiego ministra ”

    Zalecam darcie japy jeszcze glosniej na temat „dawno zagrabionych ziem Palestyny”, „apartheidu” i „zbrodniczych osiedli na terenach okupowanych” czy jak to sie tam u was nazywa.

    Historia sie rzeczywiscie powtarza jako farsa. Silni, zwarci, gotowi. Jak AfD zdobedzie 40 czy 50 procent to sie zrobi ciekawie.

  161. folwarkPn

    „Jestesmy jednym z kilku podwykonawcow dla niemieckiej gospodarki i nalezy sobie zyczyc, zeby sekta neoliberalna nie pogorszyla tamtejszej sytuacji.”

    Tak, jesteśmy.
    Wiele starań rozmaite rządy RP podjęły by przyjąć uciekającą z Niemiec produkcję – głównie tłumiąc tutaj wzrost kosztów pracy (wynagrodzeń) oraz dopłacając do niej z budżetu.
    W tym sensie staliśmy się dla Niemiec czymś na podobieństwo Meksyku dla USA.

    Rządzący PiS, który przejął władzę na fali frustracji socjalnej między innymi spowodowanej tą polityką z zapałem ją kontynuuje.
    Niedawna wizyta kanclerz Merkel była okazją do oswojenia krajan z realiami tzw „Europy dwóch prędkości” bo z tym już mamy doczynienia. Oczywiście sprowadzało się to głównie do bełkotu o ochronie Wartości Narodowych itp. Tylko minister Waszczykowski w swej prostocie wyznał, że Polska nie może się zgodzić np na lansowaną w Europie Zachodniej koncepcję UE socjalnej (minimalna unijna stawka godzinowa), bo polską Wartością Narodową jest tania praca. W związku z czym pisowska RP podąży swoją drogą – podązy z „drugą prędkością.”

    Dla Niemców kontynuacja tej polityki oznacza dalszą utratę pracy albo zaniżanie jej kosztów co krytykuje Martin Schulz. A więc kryzys polityczny z którego symptomami mają już doczynienia.
    Dla podbierającej niemiecką pracę Polski zaś oznacza to dalsze rekompensowanie niskich płac coraz bardziej rujnującymi budżet transferami socjalnymi. Przy równoczesnym konserwowaniu anachronicznego modelu gospodarczego („podwykonawcy”). Konsekwencje polityczne takich praktyk też są jasne.

    Spirala się więc sama nakręca – co tu można jeszcze pogorszyć?

  162. ?!

    Dziwny ten narod , Polacy? Jak oni siebie nawzajem nienawidza
    Przekonani, ze tak jest i ze tak byc powinno i
    jeszcze, ze tak bylo zawsze.

  163. ozzy
    26 lutego o godz. 14:46

    no nie mów mi, kolego, że inne nacje (w tym i … OK, wszyscy wiemy) to przykład harmonii i miłości wzajemnej, bez wzajemnych animozji, nawet nienawistek wewnętrznych i przekonania, że racja jest po ich stronie 😉

  164. Bar Norte
    26 lutego o godz. 0:05

    „Z tym, że jak napisałem wcześniej to ostateczne jego stadium rozpoczęli Reagan i Thatcher”.

    Nie, to był w zasadzie stary i poczciwy liberalizm, jeszcze niezglobalizowany, jako reakcja na kryzys lat 70. i ówczesne bezrobocie. Stary mechanizm uruchomiony do walki z nowymi wyzwaniami. Prawdziwa jazda po bandzie zaczęła się w latach 90. Leszek Kołakowski już w latach 70. zauważył, że podstawy egzystencji materialnej zostały przecież przez współczesny kapitalizm w zasadzie rozwiązane. Marcuse jako prorok kontrkultury lat 60. już wcześniej twierdził, że dotychczasowe zakazy moralne nie są już istotne. Kapitalizm przyjmował te słowa z prawdziwym entuzjazmem, przecież zawsze miał na to ochotę, na rezygnację z etyki na rzecz większych zysków. Drogą do sojuszu marksistów (teraz już neomarksistów) z kapitalizmem (teraz już liberalnym i zglobalizowanym neokapitalizmem) została otwarta. Ponieważ robotników ubywało, a już wcześniej byli oni przez szkołę frankfurcką uznani za siłę w zasadzie wsteczną, to należało zrezygnować z bazy, zostawić ją neokapitalistom i zając się rewolucją w nadbudowie. Czyli rekonstruować „wsteczną” religię, propagować ateizm, robić rewolucję w kulturze i obyczajach, ściągać do Europy imigrantów w celu uzyskania homogenizacji społeczeństwa etc. Cały czas to trwa (8 marca będziemy mieli w Warszawie ciąg dalszy „czarnego marszu”, Zandberg oczywiście też tam będzie). Jakże nieskuteczni w tych sprawach byli wschodni marksiści, no ale oni mieli problem z podstawami egzystencji o których pisał Kołakowski. Kto powiedział, że byt na pewno określa świadomość? Może jednak odwrotnie? Także w chrześcijaństwie duch jest pierwotny wobec materii. 🙂 Czy Gramsci nie miał racji? Już przed wojną nawoływał marksistów do zajęcia przyczółków w kulturze i mediach? Oczywiście, prócz wpływu na środki produkcji należało też pozbyć się całej dotychczasowej marksistowskiej ezoteryki związanej z koncepcją komunizmu, ale to nie stanowiło problemu. Wraz z upadkiem bloku wschodniego pod koniec lat 80. marksizm ostatecznie przesunął się ze Wschodu na Zachód i miał się całkiem dobrze. Czy istotnie teraz ma się dobrze? Ostatnio zaczął tracić kontakt nawet ze zwykłymi ludźmi, o robotnikach nie wspominając i dlatego w świecie zachodnim mamy nową sytuację.

    „Trump. Facet będący nieodrodnym dziecięciem epoki reaganowskiej”.

    Trump to jest powrót na pozycje wcześniejsze, sprzed sojuszu marksizmu i kapitalizmu, choć sam jestem ciekaw, czy rzekę można zawrócić?

  165. „60 lat minęło jak jeden zły dzień”. Powodów do świętowania sukcesów w tym okresie niewiele. Transformacja w wykonaniu „przebierańców” z PZPR marnuje niepowtarzalną szansę na odzyskanie polskiej suwerenności.
    W kulturze disco polo. W ekonomii Balcerowicz. Dług zewnętrzny i wewnętrzny rośnie. Sprowadzenie do Polski wojsk okupacyjnych, czyli powtórka z rozrywki w wykonaniu nowych wasalnych elit.
    Rzecz się dzieje w Polsce czyli nigdzie.
    Nikodem Dyzma zostaje nieformalnym naczelnikiem państwa.
    Pan redaktor Passent jako obserwator i współtwórca nadbudowy skrywa umiejętnie przed czytelnikami moralnego kaca, a Polska gore.
    Na tle upadku Ukrainy wystawionej na sprzedaż dla oligarchów, to pozorny sukces, ale to dopiero początek globalnych eksperymentów w wykonaniu karykatury komunizmu jakim jest wszechwładny globalizm.

  166. ‚Nie pamietam , zeby komus zawinieto w taka Pol. plachte karpia ”

    A masz pamięć uniwersalną co obejmuje dowolne zawinięcie czegokolwiek w cokolwiek przez kogokolwiek? Więc co znaczy dla sprawy czy Ty pamiętasz czy nie?
    A ja mam w piwnicy pośród pamiątek różnych – zakrwawiony egzemplarz Tygodnika Solidarność datą 15. grudnia 1981 roku. W sprzedaży się nie ukazała a ja go mam (gdzieś. W piwnicy).
    Stukilowy drab co mieszkał nade mną na poddaszu rano pracował w drukarni a po południu w masarni – to co po południu ukradł zawijał w to co rano ukradł. A jak w domu odwinął to gazetę wyrzucił na korytarzu. Stąd ta pamiątka historyczna. Krew jest zapewne bydlęca, ale co tam.

  167. Biskupi juz z ambon w sprawie spektaklu z Teatru Powszchnego „Klatwa” nawoluja do „wynagradzania modlitwnego”

    Znalezione w „sieci”:
    „Wiekszosc protestujacych spektaklu nie widziala. Tak, jak nigdy nie widziala Boga.
    Wystarczy uwierzyc, by zglupiec”

    PS @Jacobsky ( w tym i …? Lankijczycy)

  168. ozzy
    26 lutego o godz. 15:10

    Marsjanie

  169. @Mauro Rossi

    „Nie, to był w zasadzie stary i poczciwy liberalizm, jeszcze niezglobalizowany, jako reakcja na kryzys lat 70. i ówczesne bezrobocie”

    … sadzi chyba, ze ktos „nie zauwazy” jego wczesniejszych, obrzydliwych klamstw. Przypomnijmy zatem klamczuchowi jego wlasne klamstwa:

    „„W 2019 Spike LR będą zastąpione nowszym systemem, choć wcześniej były przewidziane na 30 lat. … SLD jak zwykle zrobiła niezły interes (chodziły o tym plotki)”

    Otoz @Mauro Rossi klamie tylez bezczelnie, co glupio:

    „Jeszcze w grudniu 2015 r. MON podpisało kilka znaczących umów, w tym na dostarczenie (w latach 2017-2022) samobieżnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego Poprad (77 zestawów wraz z pakietem szkoleniowym), umowy na pozyskanie 1 tys. sztuk przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike, a także na modernizację 128 czołgów Leopard 2A4.”

    W ramach maskowania swoich durnych klamstw zaleca sie gostkowi o ksywie @MR, zeby naf..l cos odkrywczego na temat Grossa/Sorosa/”apartheidu” oraz neomarksizmu.

  170. AfD wygrywa wybory i odbija „Ziemie Odzyskane”, co oczywiście ta partia obiecuje po wygranych wyborach
    http://www.wahlrecht.de/umfragen/

  171. Bar Norte

    „Tylko minister Waszczykowski w swej prostocie wyznał, że Polska nie może się zgodzić np na lansowaną w Europie Zachodniej koncepcję UE socjalnej (minimalna unijna stawka godzinowa)”.

    Prawdziwa krytyka cnoty się nie boi, absolutnie. 🙂

    Widocznie jesteś neomarksistą-maksymalistą, działającym na zasadzie: wszystko (czyli stawki niemieckie) albo nic. Gdyby małe polskie firmy przewozowe (a mamy ich bez liku) nagle podniosły stawki kierowcom do poziomu niemieckiego to w tym momencie powinny dokonać samolikwidacji. Waszczykowski realistycznie sądzi, że dużo lepiej jest, gdy kierowcy mają pracę i przytulają co miesiąc 4-5 tysięcy na rękę niż jak nie mają pracy i lądują na bezrobociu. W przyszłości może im być lepiej, jak polskiej gospodarce będzie lepiej, ale pod warunkiem, że dziś te firmy w ogóle przetrwają.

  172. @Mauro Rossi

    ” neomarksistą-maksymalistą,”

    Klamczuchu, naklamales ze „„W 2019 Spike LR będą zastąpione nowszym systemem, choć wcześniej były przewidziane na 30 lat. … SLD jak zwykle zrobiła niezły interes (chodziły o tym plotki)”

    A jak ci podsunieto pod oczy dowody, ze klamiesz – to oczywiscie „nie zauwazasz”.

    Taki maly petak z ciebie. Jak szczeniak – naf..da w kacie i udaje, ze to nie on.

  173. radzilowJedwabne
    26 lutego o godz. 15:17

    Jedyny sensowny zarzut do rakiet Spike, to pozostawianie smugi kondensacyjnej po wystrzale, umożliwiające namierzenie pozycji.
    Nie występuje to w klimacie pustynnym, ale w naszych warunkach klimatycznych.

    Problem czysto techniczny, do rozwiązania poprzez modyfikacje materialu pędnego używanego w silniku…..

    Masz u mnie piątkę, za gorliwy marketing wyrobów izraelskiego przemysłu, ale chyba nie na tym polega zabieranie głosu na blogu?

  174. Indoor prawdziwy
    26 lutego o godz. 15:08

    ” … mam w piwnicy pośród pamiątek różnych – zakrwawiony egzemplarz Tygodnika Solidarność datą 15. grudnia 1981 roku. (…) Krew jest zapewne bydlęca, ale co tam”.

    Po latach nie będzie to miało znaczenia. Podrzuć do jakiegoś archiwum. 🙂

    Fałszerze średniowiecznych monet podrzucają swoje wyroby do stanowisk archeologicznych. Nagle znajdowane są ciekawe monety o których nikt dotąd jeszcze nie słyszał, no ale skoro było ich mało to zrozumiałe. Powstają nowe opracowania, doktoraty … Później monety te pojawiają się na ebayu.

  175. wiesiek59
    26 lutego o godz. 15:31

    „Jedyny sensowny zarzut do rakiet Spike, to pozostawianie smugi kondensacyjnej po wystrzale, umożliwiające namierzenie pozycji.Nie występuje to w klimacie pustynnym, ale w naszych warunkach klimatycznych”.

    Przykład obrzydliwego hejtu. Przeciez nie można hejtować rakiet. 🙂

  176. @Jacobsky

    Marsjanie, powiadasz,,,
    a maja dostep do morza? W przeciwnym razie nie sa „nacja” (jak mawial pewien
    politruk sowiecki)

  177. Marksizm zaczyna być używany jako klątwa.
    I zmienia się znaczenie terminu, na całkowicie odbiegające od pierwotnego.
    W dyskredytację zaangażowane sa spore pieniądze.

    Tyle że nie sadzę by pompowanie aż do absurdu propagandy antymarksistowskiej, antysocjalistycznej, pomogło sponsorom.
    Jak wszystkie dotychczas schyłkowe elity, żyjąc w bańce luksusu i nie mając styczności z codziennymi problemami, chcą wstrzymać zmiany.
    Tyle że to na czym oni korzystają w systemie dotychczasowym, jest nie do zniesienia dla coraz więszej ilości zwykłych obywateli.

  178. @Wiesiek59, @MR

    „Jedyny sensowny zarzut do rakiet Spike, to pozostawianie smugi kondensacyjnej po wystrzale, umożliwiające namierzenie pozycji.
    Nie występuje to w klimacie pustynnym, ale”

    Gostek jeden i drugi, powiedzcie to temu waszemu Panu Ministrowi Macierewiczowi. On najwyrazniej nie wie, ze te rakiety takie zle i niedobre – i dopiero co kazal waszemu wojsku zakupic dodatkowy tysiac:

    „„Jeszcze w grudniu 2015 r. MON podpisało kilka znaczących umów, w tym na dostarczenie (w latach 2017-2022) samobieżnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego Poprad (77 zestawów wraz z pakietem szkoleniowym), umowy na pozyskanie 1 tys. sztuk przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike, a także na modernizację 128 czołgów Leopard 2A4.”

    Rakiety Spike kupila Finlandia, Bundeswehra, Chorwacja, Czechy, Chile, Litwa, Filipiny, Rumunia, Slowenia .. moge tak jeszcze dlugo wyliczac. Najwyrazniej nie slyszeli, ze te rakiety „smuza”. Albo Finlandia lezy w klimacie pustynnym.

    Walnijcie lepiej cos o Grossie i Sorosie.

  179. @MR

    „Przykład obrzydliwego hejtu. Przeciez nie można hejtować rakiet”

    Pzryklad twojego durnego klamstwa. Naklamales, ze:

    „„W 2019 Spike LR będą zastąpione nowszym systemem, choć wcześniej były przewidziane na 30 lat. … SLD jak zwykle zrobiła niezły interes (chodziły o tym plotki)”

    A jak ci podsunieto pod oczy dowody, ze klamiesz – to oczywiscie „nie zauwazasz”.

    Taki maly petak z ciebie. Jak szczeniak – naf..da w kacie i udaje, ze to nie on.

  180. Mauro Rossi
    26 lutego o godz. 15:37

    Hejtować raczej się nie da.
    Elaborować, jak najbardziej…….

    A na poważnie.
    Jest tyle konkurencyjnych rozwiązań, że grube łapówki są nagminne.
    Czysty kapitalizm.
    Nie sztuka wyprodukować, sztuka SPRZEDAĆ…….

    Dekompozycję naszego przemysłu obronnego zawdzięczamy naszym obecnym sojusznikom.
    Co umożliwia im dyktowanie nam swoich cen na byle bzdet, który poprzednio produkowalismy sami.
    Jak wygląda nasz dostęp do licencji, technologii, wyników badań?
    To są sojusznicy, czy wycinający konkurencję bezwzględni kupcy?
    Rozwalić, było łatwo.
    Dziesięciolecia potrwa odtworzenie poprzedniego potencjału produkcyjnego, czy badawczego.
    Przy eksporcie siły roboczej, nie uda się to nigdy….

  181. @Wiesiek59

    „Masz u mnie piątkę,”

    Gostek, sprobuj zajarzyc, ze nikomu nawet kolo ..py nie fruwa, czy ma u takiego potentata jak ty „piatke”, „siodemke” czy „trzynastke”, specu od cuchnacego hejtu na temat „Sorosa” i „Rotszylda”.

  182. radzilowJedwabne
    26 lutego o godz. 15:47

    Przecież uwalić ten kontrakt chciano chyba za AWS?
    Łącznie z oskarżeniem o łapówkarstwo chyba Siemiątkowskiego?

    Głowy nie dam, bo nie śledziłem problemu specjalnie.
    Ale w tle była rozgrywka o kontrakt z jakąś brytyjską, czy amerykańską firmą.
    Tam gdzie w grę wchodzą miliardy, tam nie ma sentymentów, czy moralności.
    SZCZEGÓLNIE w krajach demokratycznych, z wybieralnymi decydentami.

  183. „no nie mów mi, kolego, że inne nacje „czyli troche szlamu ale jubileuszowego

    O 9-tej rano na Parker Drive o zadnym szlamie nie ma mowy, nawet sladu.
    Moze dlatego , ze jedno o drugim nic nie wie a tylko (ale) pozdrawiaja sie ‚dzien dobry’ a nawet usmiechaja przy tym nie pytajac czy jeden z drugim ma w domu akwarium , bo pewnie ma , a nuz .
    Wszyscy z wyjatkiem chinczykow z wygladu . Oni sa znani z chinskich rybek , wiec po co pytac ? Poza tym nie reaguja nawet na zaczepki typu ‚hello’. Zadnych plastikowych torebek ,na wypadek’ , choc psy maja w wiekszosci alzackie .
    Starozytna mozna by napisac , kultura taka . Niemiecki albo jap. SUW-es i alzacki pies ktory zostawia za soba tylko powietrze .
    Czasem tylko jesionowym albo sosnowym dymem zaleci . Nuda . Zadnych malych i duzych petakow . Szlam jednak

  184. @Wiesiek59

    „Ale w tle była rozgrywka ”

    W tle byla przykrywka. Albo cos na ksztalt prawdziwka. A wasza wladza w osobie Pana Ministra Antoniego Macierewicza wlasnie kazala dokonac zakupu dodatkowego tysiaca rakiet. Pewnie dlatego, ze takie zle i niedobre i ze „zostawiaja smuge” albo costam.

    Rakiety Spike kupila Finlandia, Bundeswehra, Chorwacja, Czechy, Chile, Litwa, Filipiny, Rumunia, Slowenia .. moge tak jeszcze dlugo wyliczac. Najwyrazniej nie slyszeli, ze te rakiety „smuza”. Albo Finlandia lezy w klimacie pustynnym.

    Walnij lepiej cos o Grossie i Sorosie. Sam oczywiscie trzech zdan nie sklecisz, ale umiesz wklejac hejt metoda kopiuj-wklej z neonazistowskich latryn. Znaczy witryn.

    „średnia pensja w Polsce to zaledwie 34 proc. średniej pensji w Unii Europejskiej”

    Straszne. A takze okropne.

    Przeciez to oczywista oczywistosc, ze specom od konstruowania europalet SIE NALEZY. Maja zarabiac tyle samo, co ludzie umiejacy zaprojektowac Mercedesy, Volva, samoloty Airbus, rakiety kosmiczne Ariane, helikoptery Agusta i systemy telekomunikacyjne Ericsson. Czy tez radary, drony, rakiety wszelkich typow, unikatowe lekarstwa i uklady scalone.

    Dlaczego? Bo sie k… nalezy! Dawac kase! Znaczy szmal! Bo my tak k.. chcemy! Znaczy ja ze szwagrem!

    „Bantustan”

    Coz generalnie tak juz jest, ze kilogram ukladow scalonych jest wart ciutke wiecej niz kilogram europalet.

  185. Mogę co prawda dostosować swój język do twojego.
    Tyle że wymiana poglądów dwóch obszczymurów na tym blogu, raczej zabawna by nie była…..

  186. Heiter Saakaszwil ( na podstawie wiadomosci.dziennik.pl)i:

    – „Micheil Saakaszwili oskarża Izrael, że tuż przed wojną z Rosją, władze w Jerozolimie dobiły targu z Moskwą i przekazały rosyjskiej armii kody obsługi do broni, którą Gruzja zakupiła w Izraelu.

    Gruzja oskarża Izrael o sabotaż w trakcie wojny z Rosją w 2008 roku. Według prezydenta Micheila Saakaszwilego, przed wojną pięciodniową Moskwa otrzymała od Izraela kody do zakupionych przez Tbilisi dronów. W zamian za to przekazała Tel-Awiwowi kody do zakupionych przez Iran systemów obrony przeciwlotniczej.
    Saakaszwili mówił o tym podczas spotkania z profesorami Politechniki Gruzińskiej w Tbilisi. Wcześniej informacje o działaniach Izraela przekazywał portal WikiLeaks. Gruzini kupili 40 dronów od Izraela w 2007 roku. Przynajmniej trzy z nich zostały zestrzelone podczas lotów rekonesansowych nad Abchazją. Władze Abchazji twierdzą, że Gruzja straciła 7 tego typu samolotów. W ubiegłym roku Saakaszwili zaprzeczał doniesieniom WikiLeaks, że Rosjanie otrzymali kody do tych maszyn.
    Prawdopodobnie w związku z tym wydarzeniem Gruzja rozpoczęła produkcję własnych bezzałogowców. Pod koniec czerwca podczas wizyty w Izraelu premier Gruzji Bidzina Iwaniszwili powiedział, że jego kraj nie potrzebuje w tej chwili zakupu uzbrojenia z tego kraju.”

  187. @wiesiek59

    bardziej na miejscu Polakow obawialbym sie nie „smugi” po Spike´ach a s m o g u
    w stolicy ( i nie tylko ) opalanej jeszcze weglem i czymkolwiek popadnie a takze spozywanego miesa w Polsce, naszprycowanego antybiotykami (czolowka europejska po EU paletach, probably).

    Od smogu…libera nos Domine

  188. Nagle pojawienie sie na blogu Jedwabnego Kominiarczyka jest wlasciwym uczczeniem 60-lecia Polityki.
    Nie musimy czytac, przynajmniej Polski Zbrojnej, bo z pierwszej reki dowiadujemy sie, jaka bron kupila III i IV RP od naszego Bliskiego Przyjaciela. Nie wspominajac troski o naszych rodakow, ktorzy wyemigrowali za chlebem. 🙂

  189. ozzy:
    Ze smogiem to maja problem rowniez w innych miastach europejskich, chocby w Paryzu. Jak zawsze wyrazasz troske nie tam, gdzie trzeba. Moze tylko w Tel Awiwie rozwiazano to do konca.

  190. ozzy,

    wszyscy mają dostęp do morza, tylko nie wszyscy o tym wiedzą. Podobnie z dostępem do gór i do wzgórz.

  191. ozzy
    26 lutego o godz. 16:21

    Jeszcze żaden kraj na świecie, nie przeskoczył kolejnych etapów industrializacji, czy rozwoju energetyki.
    Wraz z towarzyszącym temu poziomem zanieczyszczeń…..

    Smog jest efektem nie tyle- obecnie- nieuchronności, czy braku alternatyw, co poziomu dochodów społeczeństwa.
    Tona węgla to jakieś 800 zł.
    Pół pensji najmniej zarabiających.
    W naszym klimacie niestety, ogrzewanie jest niezbędne.

  192. PA2155

    a trzeba brac przyklad od najlepszych – na przyklad od Szwedow – powietrze czyste, mozna sie kapac w centrum Sztokholmu i zdrowa zywnosc. A jezeli rozwiazano ten problem w Tel Awiwie czy tez Oslo, to mnie cieszy.
    Mieszkalem niegdys w Warszawie i zal, ze zamiast mieszkancy protestowac w sprawach ekologii, to krucjaty rozancowe prowadza przed Teatrem Powszechnym ( zreszta zawsze dobry repertuar miala tutaj scena pod wieloletnim kierownctwem Zygmunta Hübnera)

  193. Czechy miały swego czasu sporą morską flotę handlową….
    Brak dostępu do morza nie jest przeszkodą.
    Co najwyżej głupota decydentów.
    Myśmy sie statków pływających pod naszą banderą pozbyli dzięki regulacjom podatkowym.

  194. @wiesiek59

    a i Wegry tez mialy…adm.Miklós Horthy, ein österrreichisch-ungarischer Admiral

  195. @wiesiek59

    a zamiast swiatyn katolickich, smolenskich cyrkow, czyz nie lepiej sie zajac tymi najbardziej potrzebujacymi —najmniej zarabiajacymi

  196. Alternatywne fakty z Alternative Facts FOX Factory (a.k.a Trump’s Völkischer Beobachter)

    Fox News’ Swedish ‚security advisor’ has heads scratching: a man identified on screen and verbally as a „Swedish defence and national security advisor,” Nils Bildt.

    The Swedish Defence Ministry and Foreign Office told the newspaper Dagens Nyheter they knew nothing of him.

  197. ozzy:
    a trzeba brac przyklad od najlepszych

    Tego rodzaju inferiority complex maja nie tylko Polacy, ale i Amerykanie i Kanadyjczycy, stojaca duzo wyzej ekonomicznie niz Polska.
    Wspominasz niezyjacego juz Z. Huebnera. Swego czasu tez bylem tymczasowym, ze tak sie wyraze, warszawiakiem i uczeszczalem na spektakle do jego teatru (pamietam jako zywo Wroga ludu Ibsena i adaptacje blhakowskiej Bialej Gwardii). Tylko, mowiac delikatnie, mieszasz przyslowiowe jablka z pomaranczami. To bylo w czasach pogardzanej komuny i jej mecenatu; nie wiem, czy wspolczesny polski teatr siega do piet temu komuszemu. Zreszta, jak pamietasz, Z. Huebner nalezal do PZPR, a z komuna walczyli wszyscy.
    Lata 70-te to byl zloty okres polskiego teatru. Milo wspominam rownie Teatr Dramatyczny i Teatr Ateneum. No i co z tego zostalo.
    Kuzynka mojej zony jest jedna z gwiazd Teatru Slowackiego w Krakowie. Kiedys, z ciekawosci obejrzelismy na YouTube jedna z jego produkcji. Teraz rozumiem, dlaczego Lion King jest w repertuarze Michigan Opera Theatre.

  198. ”a i Wegry tez mialy…adm.Miklós Horthy”
    Ale przynajmniej nie pozdrawiają się (i żegnają) ”ahoj”.

  199. ”mozna sie kapac w centrum Sztokholmu i zdrowa zywnosc.”
    Twierdzisz zatem że wobec kapania się w centrum Sztokholmu żywność staje się zdrowsza?

  200. ozzy
    26 lutego o godz. 17:05

    Komu jak kom, ale tobie nie trzeba raczej tłumaczyc mechanizmów zdobywania władzy.
    Polityk obieca wszystko.
    A potem na ogół wystawi do wiatru wierzących w jego obietnice.

    Cyrki, objawienia, dogmaty, nowa historia, religia, do opium dla części ludu, zastępujące chleb.
    Potrzeba WIARY jest w cześci naszej populacji dominujaca.

    Żeby było gorzej dla opozycji, część obietnic zaczął jednak PiS realizować, znacznie poprawiając pozycję materialną najuboższych.
    Mniej głodnych dzieciaków, wyjazd na pierwsze w życiu kolonie, czy wczasy, to spore osiągnięcie tej polityki.

    Mnie forma wprowadzania swojej władzy zbrzydza.
    Bezczelność, tupet, brak klasy, kompetencji, wkurza.
    Ale jednocześnie, odważyli się wbrew neoliberałom i ich koncepcjom, postawić się dyktatowi bzdurnych założeń ekonomicznych.
    I wbrew kassandrycznym przepowiedniom, odnoszą sukcesy.

    Ja obserwuję jedynie zdarzenia.
    Na zimno….
    I dostrzegam plusy i minusy.
    Nawet, w długofalowej perspektywie.
    Na podstawie historii, można wysnuwać dość trafne prognozy.
    WSZYSTKO już było……

  201. Zagadka. Właściwie żadna zagadka, raczej aksjomat.

    Jaki wspólny mianownik łączy mistrzów pióra rangi KTT, Kałużyńskiego, Waldorffa oraz im podobnych?

    Ktokolwiek z blogowiska pamięta indywidualną klasę „przedwojennych” belfrów, ich merytoryczną wiedzę, nierzadko ekstrawagancję, znajomość greki/łaciny, znajomość świata – bez trudności tenże wspólny mianownik określi.

    Pokoleniowa wymiana kadry nauczycielskiej, obniżona ranga tego zawodu, niskie progi kwalifikacyjne przyjęć na SNy w latach 70-tych, przyniosły rezultaty jakie widzimy dzisiaj, na przykład, czytając mało gramotne wystepy młodego pokolenia na stronach krajowych social media. Zamiast języka KTT, mamy słownik obejmujący raptem 40 słów, m.in: ekstra, fajowo, szacun oraz zazayebiście.

    Otwieram dzisiaj przy kawie pismo Polityka …i również widzę cały pokój w wodzie: „Pierwsza kobieta na czele londyńskiej policji”.

    A co z drugą i trzecią kobietą?
    Natychmiast przypomniało mi to złote myśi prof. W.Rudzińskiego, zawsze kładącego nam, studentom do głowy:

    „Tłumacząc jakiekolwiek treści z języka obcego, rzeczą niezwykle ważną jest gruntowna znajomość co najmniej 2 języków, włączając w to język z którego tłumaczymy.”

  202. Mauro Rossi

    „to był w zasadzie stary i poczciwy liberalizm, jeszcze niezglobalizowany, jako reakcja na kryzys lat 70. i ówczesne bezrobocie. Stary mechanizm uruchomiony do walki z nowymi wyzwaniami. …”

    Mauro, imponujący wywód, rzekłbym kazanie natchnione. Można powiedzieć „strumień świadomości” napędzony widmem marksizmu – nieskażony refleksją i przez to kompletnie oderwany od rzeczywistości. Nawet w sensie chronologicznym.

    To może kilka cytatów z lat lat 80 i współczesnych – w odpowiedzi.

    1979 – Milton Friedman, noblista, lider chicagowskiej szkoły ekonomistów, który za moment zacznie doradzać Ronaldowi Reaganowi i Margaret Thatcher – programie Phil’a Donahue:

    „Donahue: Kiedy widzi pan nierówności na całej planecie, nędzę milionów ludzi, tak wielu biednych i tak niewielu bogatych, ich chciwość i władzę, nie miewa pan wątpliwości co do kapitalizmu?”

    Friedman: „Czy zna pan jakieś społeczeństwo, którego paliwem nie jest chciwość? Myśli pan, że w Rosji nie rządzi chciwość? W Chinach nie rządzi chciwość? Czym jest chciwość? Oczywiście nikt z nas nie jest chciwy, tylko ci inni ludzie” są chciwi. Świat rozwija się dzięki jednostkom napędzanym potrzebą zysku.”

    1987, „Wall Street”, kultowy film epoki reaganowskiej, kwestia Gordona Gekko: „Chodzi o to, panie i panowie, że chciwość – z braku lepszego określenia – jest dobra. Chciwość jest słuszna. Chciwość jest skuteczna. Chciwość oczyszcza, chwyta istotę ducha ewolucji. Chciwość w każdej formie: chciwość życia, pieniędzy, miłości, wiedzy odznaczyła się rozwojem ludzkości. I chciwość, zapamiętajcie sobie, nie tylko ocali Tedlar Paper, ale też inną niesprawną firmę, która nazywa się USA.

    „2016, Donald Trump w Iowa: „Coś wam powiem. Jestem w tym dobry, w zagarnianiu pieniędzy. Lubię pieniądze. Jestem bardzo chciwy. Bardzo. Zawsze taki byłem. Kocham pieniądze. I wiecie co? Chcę być chciwy dla Ameryki. Bardzo chciwy. Zagarnę dla nas wszystko”.

    Miesiąc później Donald Trump w Nevadzie: „Jesteśmy chciwi. Teraz będziemy chciwi dla Stanów Zjednoczonych. Będziemy brać, brać i brać. Pieniądze, wszystko. Ameryka znów będzie wspaniała”.

    I znów w Iowa: „Całe życie byłem chciwy, chciwy, chciwy. Zdobyłem tyle pieniędzy, ile tylko mogłem. Teraz będę chciwy dla was. Dla nas”.

    Mam nadzieję, że ci starczy tej pornografii.

    —————

    „W przyszłości może im (firmom transportowym) być lepiej, jak polskiej gospodarce będzie lepiej”

    Jak może być im lepiej skoro ich strategią rozwojową jest jedynie cięcie kosztów pracy?
    Jak może polskiej gospodarce być lepiej skoro skupia się jedynie na cięciu kosztów?
    Jak może być lepiej w kraju w którym rząd tanią pracę (jak najtańszą) traktuje jako Wartość Narodową?

  203. PA2155,

    co zostalo, nie wiem. Znam tylko z mediow polskich dostepnych mi w przerozny sposob.
    Nie mam stycznosci bezposredniej z jezykiem polskim poza mediami. W domu w rodzinie j.szwedzki i dosc czesto rosyjski poza i w pracy.
    Interesowal mnie niegyds teatr alternatywny z Kraju, ten bardziej nieformalny, czyli to robil Leszek Madzik z Lublina (KUL) czy tez teatr Kana, Teatr Osmego Dnia albo z moich rodzinnych stron tworca teatru Tadeusz Slobodzianek i jego grupa Wierszalin – czesci goscie festiwalu w Edynburgu.

  204. @PA2155

    i oczywiscie cala tworczosc plastyczna i teatralna Tadeusza Kantora, ale to juz rozdzial sam w sobie i nie miejsce o tym na tym blogu – podczytuje sobie „Dziennik podrozy z Kantorem” braci-blizniakow Waclawa i Leslawa Janickich, diariusza wydanego przez „Znak”. Kantor to moja stara milosc. Scenografie, embalaze, performance, manifesty i cala historia Grupy Krakowskiej. Moj szwedzki kolega, pisarz i tlumacz llit.ang, fr. niem, zafascynowal sie niegdys tetarem Cricot i tak juz mu pozostalo.
    Ale to nie dotyczy Jubileuszu POLITYKI, w ktorej tez pisywal moj kolega szkolny (nazwiska nie ujawniam).

  205. @legat

    „Gruzja oskarża Izrael o sabotaż w trakcie wojny z Rosją w 2008 roku. Według prezydenta Micheila Saakaszwilego, przed wojną pięciodniową Moskwa otrzymała od Izraela kody do zakupionych przez Tbilisi dronów. W zamian za to przekazała Tel-Awiwowi kody do zakupionych przez Iran systemów obrony przeciwlotniczej.”

    Dziwna sprawa. Ty wiesz, ze „”Gruzja oskarża Izrael o sabotaż”, ten wasz nocnik.pl wie, ze „””Gruzja oskarża Izrael o sabotaż”, „wszyscy wiedza”, ze wiarolomni Zydzi udostepnili Sowietom kody do dronow – tylko wasz minister obrony narodowej jakos tego nie wie. I w efekcie wasze wojsko zamowilo dodatkowy tysiac zlych i niedobrych rakiet Spike, ktore tluczecie w Mesko na izraelskiej licencji. Wszyscy wiedza – a Pan Minister Macierewicz jakos i tak nakazal ten tysiac Spike’om dokupic:

    „„Na podstawie podpisanej w grudniu 2015 roku umowy, w tym roku powinny trafić do wojska pierwsze partie przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike LR DUAL. Przez pododdziały WP będą użytkowane na przenośnych wyrzutniach oraz montowane na KTO Rosomak.” (www.pch24.pl)”

    Jeszcze dziwniejsze, ze juz po tym, jak to rzekomo wiarolomne Zydy udostepnily zlym Sowietom kody do dronow – to drony na Zydach kupila Finlandia. Tez z Rosja graniczy. Od razu spora ilosc, 55 bsl-ow typu „Orbiter”:

    „Flight International reports external link that Finland has picked Aeronautics Defence Systems’ Orbiter 2 UAV external link as its future tactical UAV, …, 55-system contract. The contract signing is expected soon, and once that happens, Finland will join its Baltic Sea neighbor Poland as an Orbiter UAV customer.”

    Czemu Finlandia kupila bsl-e od wiarolomnych Zydow? Ja mysle, ze sie boi, ze Gross cos o nich napisze. Albo dlatego, ze Soros im kazal. Malo tego – Azerbejdzan, takze w poblizu Rosji – tez kupuje bsl-e od wiarolomnych Zydow:

    „Azerbaijan requires more Israeli UAVs for border conflict

    27 APRIL, 2016 SOURCE: FLIGHTGLOBAL.COM BY: ARIE EGOZI TEL AVIV
    As the conflict continues with neighbouring Armenia, Azerbaijan has expressed its intention to buy additional Israeli unmanned air vehicles.

    Azerbaijan and Armenia are in conflict over the disputed Nagorno-Karabakh region and in recent years Azerbaijan has become a major client of the Israeli defence industry. Baku operates the Elbit Systems Hermes 450, the Israel Aerospace Industries (IAI) Heron and Searcher”

    A tak serio – kto umie zaprojektowac i sprzedawac bsl-e, ten zarabia ciezka forse. Znaczy szmal.

    A kto umie zaprojektowac i sprzedawac europalety, polityke historyczna i smierdzcacy, parszywy hejt – ten steka i jeczy, ze krzywda wielka mu sie dzieje. Znaczy z winy Sorosa i Rotszylda. A takze wskutek knowan neomarksistow, trockistow i filatelistow.

    Nawaliles w gacie, Szanowny Legacie. To nie kody sa do dronow tylko smrody do andronow.

    A jakby kto sie chcial czepiac – NIE JA ZACZELEM TEMAT. W tym watku na temat „Izraela” zaczal drzec jape @mauro Rossi, 25 lutego o godz. 20:24. Otoz jak brunatne hejterstwo koniecznie chce kazdy watek sprowadzac do tego wlasnie tematu – to juz hejterstwa wybor.

  206. @PA2155

    „Nie musimy czytac, przynajmniej Polski Zbrojnej, bo z pierwszej reki dowiadujemy sie, jaka bron kupila III i IV RP od naszego Bliskiego Przyjaciela”

    Was jest raz, farfoclu. A jak chcesz sie czepiac – to NIE JA ZACZELEM TEMAT. W tym watku na temat „Izraela” zaczal drzec jape @mauro Rossi, 25 lutego o godz. 20:24. Otoz jak brunatne hejterstwo koniecznie chce kazdy watek sprowadzac do tego wlasnie tematu – to juz hejterstwa wybor.

    „Bliskiego Przyjaciela”

    Nie pasi? To nie kupujcie. Juz ten wasz Wladyslaw Gomulka zerwal byl stosunki dyplomatyczne i handlowe tudziez oglosil bojkot i embargo na wrogie i zlowrogie syjonistyczne towary. Nie mozecie isc za jego przykladem?

  207. ozzy
    wroce do watku wspomnieniowego. Wyjezdzajac z Polski 30 lat temu zostawilem moje ksiazki, prawie 5 tys. tomow, ktore odzyskalem tylko czesciowo. Reszta zaginela. Od czasu do czasu szukam na stronach internetowych niektorych tytulow, ktore utkwily mi w pamieci. To dziwne, jak zmienil sie krajobraz kulturalny Polski. Niektore tytuly wyparowaly bezpowrotnie z pamieci i rynku wydawniczego. Co sie stalo z Seria Skandynawska. Albo Seria Pisarzy Jugoslowianskich. Na szczescie pisarze skandynawscy sa tlumaczeni na angielski.
    Pamietam Kantora i caly swiat teatralny Krakowa lat 70-tych. Moi przyjaciele zyli w srodowisku kulturalnym Krakowa i pomogli mi zobaczyc kilka naprawde dobrych rzeczy.

  208. radzilowJedwabne
    26 lutego o godz. 14:22

    najbardziej rasistowskie kraje na swiecie 2016 rok

    Israel 7 miejsce
    Polska 18 miejsce

    https://www.thetoptens.com/most-racist-countries/

  209. „A kto umie zaprojektowac i sprzedawac europalety …”
    Nie wiem, ja tylko je sobie zbijam. Bierze się drzewo, drzewo się rżnie na deski i się robi z nich palety ale nie w „ki”- bucu, tylko na własnym gumnie.

  210. Jedwabny Kominiarczyk
    nie pasi

    Juz kiedys wyrazilem opinie, ze miales w przeszlosci szczescie wyjechac z antysemickiego piekla jakim jest Polska i znalezc ojczyzne, ktora spelnia twoje marzenia. Ta ktora produkuje uklady scalone zamiast palet i bomby atomowe. Czy nie warto raz na zawsze cieszyc sie szczesciem zamiast wracac uporczywie do przeszlosci.
    Ponawiam rade o wizycie u psychiatry.

  211. @duende

    „Ktokolwiek z blogowiska pamięta indywidualną klasę „przedwojennych” belfrów, ich merytoryczną wiedzę, nierzadko ekstrawagancję, znajomość greki/łaciny, znajomość świata – bez trudności tenże wspólny mianownik określi.”

    Przedwojenni nauczyciele niewatpliwie umieli uczyc mlodziez patriotyzmu tudziez postawy obywatelskiej. Przejawial sie ten patriotyzm w sposob tylez jaskrawy co bezposredni:

    „„Aleksander Lewin, jeden z wychowawców współpracujących z Korczakiem wspominał: Lata 30. pogłębiły jeszcze bardziej tragizm losów Korczaka. … Coraz brutalniej uzewnętrzniały się nastroje antysemickie. Dotykały one boleśnie zarówno Korczaka, jak i dzieci, którymi opiekował się. Pamiętam, że ilekroć w tym czasie (mam na myśli lata 1937–1939) musiałem wyjść z grupą dzieci poza teren Domu Sierot, trzeba było to czynić niemal w ordynku bojowym – straż przednia i straż tylna, złożona ze starszych chłopców, by uchronić się przed zaczepkami, napaściami i pobiciem. Oczywiście, nie zawsze wychodziliśmy z tych opresji bez szwanku. Ale są to zaledwie drobne ilustracje pewnej sytuacji ogólniejszej.”

  212. @PA2155

    „przeszlosci szczescie wyjechac ”

    Ja nie „wyjechalem” tylko zostalem wypedzony przez takich jak ty, przy akompaniamencie wrzaskow „Zydzi wynocha do Izraela”, „Polska dla Polakow”, po uprzednim pozbawieniu mnie polskiego obywatelstwa i de facto konfiskacie mienia. Fajnie jednak, ze nadal usilujesz grozic i pyszczysz, ze „mialem szczescie”.

  213. @xmax

    Na tej twojej zaf..nej liscie numer jeden, „the most racist country” – to jakoby USA.

    Amerykanie zafundowali sobie niezla piata kolunne, wpuszczajac do NATO kraje, w ktorych sie Ameryki nienawidzi i uwaza Ameryke za kraj „rasistowski”.

    W koncu sie kapna. Chyba dosc niedlugo.

  214. Jedwabny Kominiarczyk
    Ja nie „wyjechalem” tylko zostalem wypedzony…
    To twoja projekcja swiata. Etos meczennika to cos pokutujacego wsrod Zydow. Poza tym, ta projekcja swiata o wypedzeniu z Polski nie jest do konca koherentna. Niektorzy zostali, czyli ICH nie wypedzono. Musisz wyjasnic mi zasady klucza wypedzenia.
    W tamtych czasch dostanie paszportu na wyjazd na tzw. Zachod (nie wspominajac o wizie do USA) wymagalo duzo staran i szczescia.
    Piszac o twoim szczesciu mialem na mysli twoj obecny stan ducha, ze zyjesz w kraju, ktory kochasz i z ktorego jestes dumny. Nie musisz przekrecac moich intencji, czytaj ze zrozumieniem.
    Ja tez wyjechalem z Polski 30 lat temu.

  215. wiesiek59

    „Marksizm zaczyna być używany jako klątwa. (…) nie sadzę by pompowanie aż do absurdu propagandy antymarksistowskiej, antysocjalistycznej, pomogło sponsorom”

    Też nie sądzę. Tym bardziej, że jak na razie, wbrew tej propagandzie a może własnie na jej skutek, marksizm przeżywa renesans. Jak zauważam zaczyna dominować wsród różnych form opisu rzeczywistości politycznej.

    W tym miejscu trzeba podnieść zasługi Mauro Rosiego w tym zakresie na blogu.

    Jego komentarze z rozmaitych powodów stanowią bowiem doskonały pretekst do upowszechniania tutaj marksizmu.

  216. Glupota i debilizm nie zna granic!!!

    No, ale coz kazdej sztuczki trzeba sprobowac, a noz sie uda, …moze powinni wystawic na Broadway w NY „Klatwe”?

    Czarownice „rzucaja masowe” zaklecia przeciwko Donaldowi Trump w dazeniu do usuniecia go z urzedu.

    „Magiczny Opor” rytual wymaga spiewania zaklec i palenia swieca niepochlebnej fotografii prezydenta.

    http://www.independent.co.uk/news/world/americas/witches-mass-spell-donald-trump-magic-resistance-a7600646.html?utm_source=dlvr.it&utm_medium=twitter

  217. Bar Norte
    26 lutego o godz. 17:27

    Na wszelkie wypadek w ogóle się nie odniosłeś do istoty rzeczy, ale poniekąd rozumiem twoją trudna sytuację neomarksisty.

    Podałeś kilka przykładów na chciwość kapitalistów. Nic nowego, ta chciwość była zawsze, ale wcześniej nie doprowadziła do takiego rozwarstwienia społecznego. Dopiero niedawno zaczęto bezwstydnie mówić, że chciwość jest dobra. Skoro marksiści sprzymierzając się z kapitalizmem siłą rzeczy oddali burżujom w pacht środki produkcji, to nie ma się co dziwić. Przecież zawsze uważali, że tradycyjna moralność jest szkodliwa i prowadzi do alienacji. Burżuje porzuciwszy dawną moralność, na co przeciez zawsze mieli ochotę, też już nie muszą się alienować i krygować, mogą mówić otwartym tekstem, że chciwość jest dobra. Zwłaszcza dla nich. No i tak działać. Nowej Lewicy wydawało się kiedyś, że walczy z burżuazyjnymi przesądami i mieszczańską moralnością w celu wyzwolenia ludzi z alienacji, ale faktycznie walczyła z zasiekami chroniącymi ludzi przed chciwością kapitalistów. Teraz, po „końcu historii”, mamy kapitalizm w wersji turbo, zglobalizowany i liberalny do granic absurdu, sprzymierzony ze współczesnym neomarksizmem. Potęga chyba nie do ruszenia. Co ciekawe i dziwne, wraz z postępami marksistowskiej lewicy w walce z alienacją owa alienacja na Zachodzie cały czas się pogłębia. Jedyne co teraz można zrobić w tej sprawie to chyba zalegalizować narkotyki?

  218. radzilowJedwabne
    26 lutego o godz. 18:52

    „Na tej twojej zaf..nej liscie…”

    – czy udajesz, czy nie widzisz, ze ta lista nie jest moja 🙂

  219. Juz anonsowalam tu film, „Hidden figures” o matematyczkach w latach 60-tych pracujacych w NASA. Film latwy w odbiorze, a zarazem wielce poruszajacy i uswiadamiajacy. Oczywiscie dotyczy to tych, ktorzy chca byc poruszeni i uswiadomieni „na danym odcinku”. O…. chyba nie na tym blogu go wspominalam. jesli nie, to teraz wspominam.
    Nie wiem, czy film ten kiedykolwiek bedzie w dystrybucji w Polsce, a tym bardziej nie wiem, czy ktokolwiek z zaangazowanych w walke z korporacjami, globalizacja, Sorosem, ksenofobia w wersji wybiorczej… go zauwazy.
    Teraz anonsuje film ” I am not your Negro” na podstawie ksiazki Jamesa Baldwina. Trudny i przykry film. Niestety uswiadamia on inne amerykanskie problemy niz ciagle tu przywolywany film rezysera Oliver Stone (oj, moznaby juz w koncu uzupelnic ta baze).
    Ciekawe,, czy wpis ukaze sie , czy go zmoderuja, czyli pochowaja na zawsze.

  220. @Bar Norte

    „Jak może być im lepiej skoro ich strategią rozwojową jest jedynie cięcie kosztów pracy?
    Jak może polskiej gospodarce być lepiej skoro skupia się jedynie na cięciu kosztów?”

    Ja jestem przekonany, ze firmom transportowym bedzie lepiej. I to niedlugo. Za lat pare nie bedzie trzeba kierowcow, TIR-y same beda jezdzily i trafialy gdzie trzeba. Polecam filmik ukazujacy technike, ktora juz istnieje i dziala:

    https://www.youtube.com/watch?v=Qb0Kzb3haK8&t=15s&list=PLnSLdTfBoKR2bALx–jZYxuOB20uBjl5l&index=5

    Kto zarobi na TIR-ach bez kierowcow? Firma OTTO juz zarobila, bo ja wykupil Uber. Znaczy za 680 baniek. Konkurencyjny Mobileye wprowadza swoje rozwiazania, na razie glownie semi-autonomiczne. Jak zwykle, zarobia projektanci, inzynierowie, programisci – i biznesmeni, ktorzy finansuja tworczy wysilek tych pierwszych.

  221. Bar Norte
    26 lutego o godz. 19:00

    „Tym bardziej, że jak na razie, wbrew tej propagandzie a może własnie na jej skutek, marksizm przeżywa renesans”.

    Oj tak, przegrał na Wschodzie, poszedł po rozum do głowy i zaczął wygrywać na Zachodzie. Musiał tylko zmienić sojusze i przestać zajmować się takimi dyrdymałami jak równość i sprawiedliwość. Ważniejsza jest rewolucja w antropologii. Teraz świadomość określa byt. Czy przypadkiem „Polityka” wyrzuciła z winiety „Proletariusze wszystkich krajów łączcie się”? Co nie znaczy, że porzuciła internacjonalizm. Zdefiniowała go tylko wokół innych celów. Przekształcenie się „Polityki” w spółkę było miarodajne i poniekąd symboliczne dla tego o czym wyżej pisałem

  222. @Mauro Rossi

    „trudna sytuację neomarksisty.
    Podałeś kilka przykładów”

    Klamczuchu @Mauro Rossi,

    naklamales tutaj publicznie, ze jakoby

    „Podobno te Spike LR (na uzbrojeniu od 2004) miały kłopoty z trafianiem w polskich warunkach (niepustynnych). W 2019 Spike LR będą zastąpione nowszym systemem, choć wcześniej były przewidziane na 30 lat. SLD jak zwykle zrobiła niezły interes”

    A jak ci podsunieto pod oczy dowody, ze klamiesz – to oczywiscie „nie zauwazasz”.

    Taki maly petak z ciebie. Jak szczeniak – naf..da w kacie i udaje, ze to nie on.

  223. xmax
    26 lutego o godz. 19:07

    „Glupota i debilizm nie zna granic”!!!
    „Czarownice „rzucaja masowe” zaklecia przeciwko Donaldowi Trumpowi.”

    Zaklęcia i nomen-omen Klątwy. 🙂

    Nie ma się co dziwić renesans przeżywają też horoskopy. Trudno o parzcież o konsekwentny ateizm nawet marksistom. Jak śpiewali Skaldowie do tekstu Agnieszki Osieckiej:

    „Życie jest formą istnienia białka,
    ale w kominie coś czasem załka.
    Czasem coś świśnie, czasem coś gwiźnie,
    coś się pokaże w samej bieliźnie”.

  224. Mauro Rossi
    26 lutego o godz. 19:08

    Neomarksizm dla mnie jest łatką, bez konkretnej treści.
    Nazwą bez desygnatu, powstałą jedynie w celu szkalowania przeciwników.
    Swego czasu, komunistów wyjęto spod prawa, wybijając w wielu krajach do nogi, bądź sekując na wszelkie sposoby.

    Czy termin neomarksista ma służyć temu samemu celowi?
    Usprawiedliwić pogromy inaczej myslących, na modłę tych z Indonezji, czy Ameryki łacińskiej?
    Wywołać społeczne przyzwolenie na masakrę?

    Lewica w krajach zachodnich stała się „kawiorowa”.
    Jej przywódcami stali się milionerzy.
    Baza lewicy- pracujący- ulegli atrofii.
    Równiez dzięki działaniom przywódców partii lewicowych, oderwanych od problemów tych, których ponoć reprezentowali.

    Jakoś, nie mieli ochoty cierpieć za miliony.
    Raczej, bawić się za MILIONY……

    Autentyczna lewica, ruchy oddolne, ludzie zajmujący się realiami społecznymi, to lewicowy margines.
    Często nie mający nawet reprezentacji w gremiach decyzyjnych większości krajów zachodnich.
    Skuteczność propagandy jest momentami zdumiewająca…..
    Cóż, miliarderzy kontrolujący wszelkie propagandowe tuby, sporo płacą fachowcom za skuteczny wpływ na odbiorców…..

  225. @PA2155

    „o twoja projekcja swiata. Etos meczennika”

    Etos meczennika to etos Polaka. Polityka historyczna w wydaniu Polakow to glownie „MĘCZEŃSTWO POLAKÓW NA WSCHODZIE”, „Męczeństwo naszych rodaków na Kresach to dramat, który ciągle przeraża. Historii nie można zmienić, ale to, co należy zrobić, to walczyć o pamięć o Polakach, mieszkańcach tych ziem, z których prawie każdy przeszedł swoją Golgotę”… „11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian” „”Martyrologia narodu polskiego ” etc etc. Znajomosc jezykow obcych taka wlasnie, jaka jest, znajomosc matematyki podobnie – ale Martyrologii juz w szkole sie uczy: „Martyrologia narodu polskiego – opracowanie zagadnienia. Podaj przykłady z literatury”

    „Musisz wyjasnic mi”

    Gostek, sprobuj zajarzyc, ze ja przynajmniej od konca lat szescdziesiatych nic nie _musze_. Ty wiesz co ty mi mozesz?

    „Ja tez wyjechalem z Polski 30 lat temu.”

    Nie zadne „tez” – ja nie wyjechalem, tylko zostalem wypedzony przez takich /…/ jak ty. A ze ty dales dyla z tej twojej Ukochanej Ojczyzny? Nie ty jeden, miliony daly dyla. Jak juz nie ma „mienia pozydowskiego” do „przejomowania” w ramach takich czy innych wydarzen, to nie bardzo jest sie jak wyzywic. Ojczyzne porzucic trzeba – dla chleba, panie, dla chleba.

    Ale, ale. Czy to prawda, zescie sie dogadali? Znaczy ze ostatni gasi swiatlo?

  226. radzilowJedwabne
    26 lutego o godz. 19:22

    Nie z trafieniem, tylko SKRYTOŚCIĄ……

    Kombinujesz jak koń pod górę….

  227. @Wiesiek59

    „Kombinujesz jak koń pod górę….”

    No przeciez mowie, ze wasz minister Macierewicz kazal zakupic jeszcze tysiac rakiet Spike dlatego, ze sa takie zle i niedobre. Znaczy do .upy sa te rakiety. Niemniej jednak Macierewicz kazal dokupic jeszcze tysiac. Widac zapomnial ciebie wziac na konsultanta, Piekny Umysle.

    Rakiety Spike kupilo ze dwadziescia krajow, w tym Niemcy, WB, Finlandia, Indie w wielkich ilosciach, Hiszpania, Korea, Singapur, Rumunia. Pewnie dlatego, ze „pozostawiaja smuge”. Trzymaj sie lepiej tematyki Sorosa i Rotszylda, cieniasie.

  228. Mauro Rossi
    26 lutego o godz. 19:21

    Marksizm przegrywa na Wschodzie?
    Jakieś przykłady?

    Został twórczo dostosowany do lokalnych warunków.
    Zmodyfikowany, by spełniał oczekiwania.
    To nie jest wiara, tylko jedna z koncepcji ekonomicznych, czy opisu świata, ulegająca przekształceniom w miarę napływu nowych danych, czy zmian w procesach produkcyjnych czy społecznych.

    To nie jest WIARA, aksjomat, czy Prawda Objawiona.

    Jak na razie, Chiny czy Wietnam, mają się nieźle.
    Startując z poziomu krajów rolniczych, feudalnych, sporo zrobiły dzięki koncepcjom marksistowskim.
    Czyli, sprawdza się system mieszany.

    Natomiast z przykrością stwierdzam, że neoliberalizm nie sprawdził się jak dotychczas nigdzie na świecie……
    Ciekawe, co przyniesie USA?
    Bo tam będzie ponoć testowany pełnoskalowo.
    Dotychczasowe eksperymenty w innych krajach przyniosły wynik negatywne.
    Ale, może zależy to od wielkości osobnika poddanego testom?
    Kraje 30 milionowe nie przeżyły.
    Czy przeżyje 300 milionowy?

  229. Jedwabny Kominiarczyk
    Nie zadne „tez” – ja nie wyjechalem, tylko zostalem wypedzony przez takich /…/ jak ty.

    Mam wrazenie, ze cierpisz na syndrom podstarzalej nastolatki, ktora po 40 latach jest wciaz na podworku szkolnym i przezywa wciaz na nowo te sama traume, ze nie byla zapraszana na sex parties przez elite klasowa. Liczenie u ciebie na jakakolwiek nute racjonalizmu jest bezsensowne.
    Jak bedziesz mial troche wolnego czasu to siegnij po powiesc pisarza kanadyjskiego Mordecaia Richlera- Choice of enemies. Moze zrozumiesz jej sens.

  230. radzilowJedwabne
    26 lutego o godz. 19:45

    Słuchaj baranie- w odwdzięce za cieniasa……

    Macierewicz jest durniem politycznym.
    Ale ten zakup jest dość sensowny.
    Choć ze względu na parametry i sentymenty, wolałbym wyrzutnie Carl Gustav…..

    Pierwotnym celem zakupów Spike była integracja z helikopterami bojowymi- o ile wiesz.
    Nasza piechota była w kolejce następna.
    Pan Macierewicz, tak jak poprzednie rządy zresztą, ten program jednak uwalił na bliżej nieokreślony czas.
    Więc „szara piechota” dostanie swoje zabawki……

    Ps.
    Któraś z izraelskich firm zabrała się za remonty i unowocześnianie porosyjskich helikopterów.
    Lata ich w różnych konfiguracjach, po świecie z 1000.
    Właścicielami sa firmy prywatne i wojsko w Azji, Afryce, Indonezji.

    To byłby sensowny dla nas kontrakt- dokonać upgrade’u tego co mamy.
    Z przyczyn politycznych jednak, jest to niemożliwe.

    Ten milion Ruskich który do Izraela napłynął, w sporej części pracował w branży zbrojeniowej.
    Wiatraki z rodziny MI znają od podszewki……

  231. „… nie zamierza reformowac gospodarki na wzor Roosevelta. Nie bedzie zwiekszania podazy pieniadza na tworzenie nowych miejsc pracy” – @folwarkPn (5:52)

    Słowo „reformy” ma jak powszechnie wiadomo kilka znaczeń. Ale żeby zwiększanie podaży pieniądza nazwać „refomowaniem gospodarki”, tego jeszcze nie słyszałam. Ileż tu namieszane w cytowanym stwierdzeniu. Podaż pieniądza to polityka monetarna, Roosevelt luzował głównie politykę fiskalną, deficytem i zadłużaniem, po keynesowsku starał się nakręcić krajowy popyt. Czyste działanie antycykliczne – ktoś słyszał o cyklu koniunkturalnym? – żadne „reformy”.

    Niemniej fascynacja Schulzem i jego wyjściem do przodu, rzekomo jedynie z powodu obalenia Agendy 2010 jest frapująca. Po pierwsze, ta reforma rynku pracy i świadczeń socjalnych fundamentalnie wzmocniła gospodarkę Niemiec i zagwarantowała liczne miejsca pracy. Niemcy od lat słusznie szczycą się jednym z najniższych wskaźników bezrobocia wśród krajów rozwiniętych. Nota bene wprowadzono ją w latach 2003-5. Do zakutych łbów udających znafców gospodarki, dla których ostatecznym argumentem jest to, że „mają serduszko po lewej stronie”, nie dociera, że ceteris paribus, tj. w danych warunkach rozwoju, inwestycji, handlu zagranicznego i w danej fazie cyklu wszelkie usztywnianie rynku pracy, podnoszenie płac, socjał, cokolwiek socjalistycznego natychmiast zwiększa bezrobocie. Tej zależności nikt przy zdrowych zmysłach i niewielkim choćby rozeznaniu nigdy nie podważa.

    Wracając do polityki, wiadomości z Niemiec są pomyślne. Są trzy moźliwości: (1) Albo CDU/CSU utrzyma przodownictwo i zbierze koalicję (Zieloni, ew. FDP), albo (2) SPD wyjdzie na czoło i zbierze koalicję, albo (3) będzie wielka koalicja jak obecnie i dwie kadencje wcześniej z kanclerzem Merkel lub Schulzem. Zatem centrum będzie rządzić, z większym lub mniejszym deficytem, gmeranie przy Agendzie 2010 i otwieraniu się na sojusz atlantycki (przede wszystkim w wydatkach na obronę).

    Jakoś ucichł temat wyborów we Francji, a te są przecież za pasem. Rozumiem – wieści są niepokojące: szanse M. Le Pen (FN) na prezydenturę raczej spadają, mimo wzrostu sondażowego popracia w I turze – 26%. Rozumiem – na drugie miejsce w I turze wyszedł En Marche!, czyli Macron (EM). Ubawił mnie Ludwik Stomma felietonem w zeszłym tygodniu:

    Zacznijmy od tego ostatniego (E. Macron, nazwany przez LS „centrystą”). Jest to przystojny chłopak, który każdemu powie coś miłego, choćby było to sprzeczne ze zdaniem poprzednim. Sprzeczne jest jednak rzadko, gdyż doszedł Macron bez mała do mistrzostwa świata w zastępowaniu jakichkolwiek konkretów poprawnymi i patriotycznymi, nic za to nieznaczącymi formułkami. Jest na lewo (nie da się jednak ukryć, że był ministrem u Hollande’a, którego mało elegancko porzucił) i na prawo (pełne poparcie wielkiego kapitału), jednocześnie ani na lewo, ani na prawo. Głupi piskorz (Misgurnus fossilis) to przy nim stwór toporny i niezdarny. Pech w tym, że prędzej czy później będzie się musiał wypowiedzieć, czego tak naprawdę chce, a tego przypuszczalnie sam nie wie, poza żądzą władzy samej w sobie oczywiście.
    (…)
    O Macronie nie wspominajmy, gdyż on jak będzie trzeba, z każdego pieca chleb zje, acz z Lepenowego chętniej.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1694074,1,wszystko-sie-poplatalo.read

    Stek bezpodstawnych oskarżeń i żałosnych epitetów to nic w porównaniu z tym paszkwilanckim atakiem na Marcona. „Kto wygra?” – udaje Stomma, że poważnie rozważa sytuację. Zaraz dalej swoją rozmarzoną wyobraźnią czuje jak zefirek, który dmie w żagle Le Pan i Melanchona (FI) – tego mitterandysty wojującego o jeszcze bardziej rozbudowany socjał w upadającym gospodarczo kraju, zefirek przechodzi w wiatr, w huraganowy szkwał … czy ten etnolog z Sorbony kompletnie stracił rozum, o kontakcie z rzeczywistością polityczne we Francji nie wspominając. Melanchon jest w sondażach na 5. miejscu, jeszcze za Fillonem i Hamonem, ze swoimi 11%, nieustannie w przedziale 10,5-13%, czyli żadnego zefirka nie czuję.

    Czy Stomma nie rozumie, że ratunkiem dla Europy jest centryzm, z odpowiedzialną, pardon – to słowo już zajął Morawiecki – z wyważoną polityką społeczno-gospodarczą połączoną z liberalizmem obyczajowym, że Marcon jest najlepiej rokującym murem przed zalewem trumpizmu i wszelkiego szalonego populizmu.

    Stomma tak konkluduje swój felieton pt. „Wszystko się poplątało”:
    Narastający zaś cichy protest nie jest nawet wymierzony w gospodarczy czy polityczny establishment. To przede wszystkim niechęć wobec tych, którym wydaje się, że wiedzą lepiej, przedkładają nam obowiązkowe poglądy i autorytety. To spontaniczny bunt przeciw narzucaniu jedynie słusznej poprawności z całą jej tęczą pozorów.
    Zaiste poplątało się Ludwisiowi wszystko i zwariował.

    Nie tylko jemu, co też nie jest pocieszające.

  232. Muszynianka
    26 lutego o godz. 20:04

    „Jakoś ucichł temat wyborów we Francji, a te są przecież za pasem.”

    – zamiescilem ciekawy link w komentarzu:

    xmax
    26 lutego o godz. 11:37

  233. Mauro Rossi

    „Na wszelkie wypadek w ogóle się nie odniosłeś do istoty rzeczy”

    Mauro, odniosłem się pisząc, że twoje wywody mają charakter „kazania natchnionego, strumienia świadomości”. W moim przekonaniu to było istotą twego wywodu.
    Twoja odpowiedź jest zresztą równie mętna. No ale spróbujmy ją jakoś zracjonalizować.

    Piszesz:

    „Podałeś kilka przykładów na chciwość kapitalistów”

    Nie, podałem dosłowne wypowiedzi Friedmana (doradcy Reagana i Theatcher) sprzed 38 lat oraz korespondujące z nimi współczesne wypowiedzi Trumpa. Wszystkie te postacie są ze skrajnej prawicy.

    Mógłbyś mi wskazać kto z lewicy w tamtym czasie (1970-80) wspierał tego typu poglądy. Ale konkretnie, bez ogólników.
    Jak również czy mógłbyś mi konkretnie wskazać, które z doktryn „neomarksistowskich” miały wpływ na reaganomikę i taczeryzm.

    Ps. Mauro, jak możesz rzucać gromy na globalizm, który jest twoim zdaniem odpowiednikiem internacjonalizmu, skoro twój rząd ochoczo zgodził się na umowę CETA? Przecież ta umowa to czysty „turboglobalizm” – jak to określasz.

  234. @Wiesiek59

    ” wolałbym wyrzutnie Carl Gustav…..”

    Jasne, Piekny Umysle. Rzecz w tym, ze Carl Gustav to w ogole nie rakieta ppanc tylko dzialko bezodrzutowe. Inny rodzaj broni. W zasadzie nie nadaje sie w ogole do niszczenia wspolczesnych czolgow, choc moze swietnie sluzyc do niszczenia innych celow umocnionych, np bunkrow czy slabiej opancerzonych pojazdow.

    „Ten milion Ruskich który do Izraela napłynął, w sporej części pracował w branży zbrojeniowej.”

    Ciekawe, bo Izrael produkowal i eksportowal doskonale uzbrojenie na dlugo, nim ten „milion ruskich” „naplynal”, w czasach wielkosci i triumfow Ukladu Warszawskiego. Od peemow „Uzi” i karabinow szturmowych „Galil” poprzez mozdzierze „Soltam”, rakiety woda-woda „Gabriel” az po samoloty bojowe „Kfir”. Ruscy to m in z tego zaslyneli, ze zle i niedobre syjonistyczne rakiety „Gabriel” zatopily piec syrysjkich scigaczy Made in USSR w ramach bitwy pod Latakia. W 73-cim roku.

    Trzymaj sie lepiej tematyki Sorosa i Rotszylda, Piekny Umysle.

  235. Wy, Muszynianka … – zwraca się do mnie panisko na folwarku (@folwarkPn, 10:35). Co za zaszczyt, jaki awans! – tak zwracano się do ekonoma, ew. powożącego pańską bryczką …

    … zamiast sluchac korporacyjnej propagandy, sluchajcie PBS, ktore oparlo swoje wiadomosci na nowojorskim Bloomberg News – co za brak pomyślunku, co za poplątanie pojęć! przecież Bloomberg News nie zajmuje się niczym innym jak sianiem „korporacyjnej propagandy”.

    Ale poza folwarczną formą mamy jeszcze dziadowską treść. Oto rząd USA wydatkował lub odłożył w formie gwarancji stabilizujących system finansowy kraju ponad 12 bilionów USD na – uwaga! – ratowanie gospodarki (to rescue the economy). Czyż to nie jest rooseveltowski interwencjonizm?

    Ach rozumiem, Roosevelt był dawno i nie już większego znaczenia dla obecnej sytuacji, więc można tamtą interwencję stawiać za wzór, a Bush, a szczególnie Obama są tuż za rogiem historii i do uprawiania agitki RT nadają się jak ulał.

    https://www.youtube.com/watch?v=-UqD-l4CL5g

  236. Co do wyborow przewodniczacego Partii Demokratycznej, to nie mozna przykladac miary co to jest partia w Ameryce na podstawie wspomnien krajowych. Nigdy w zyciu nie mialam pojecia, kto tu jest prezesem jakiejkolwiek partii. To sa ruchy na okolicznosc wyborow. Pierwsze nazwisko jakie mi utkwilo to pani „od” partii Zielonych – zreszta juz po obecnych wyborach. A nie interesujac sie wlasciwie polityka w Polsce wymienie przezesow wszystkich partii zasiadajacych w Sejmie, a takze walczacych o wejscie.
    Gwiazda demokratow w szerokim tego slowa znaczeniu jest obecnie Berni Sanders, ktoremu z partia po drodze, ale wie, ze oprocz dyskusji o przyczynach kleski ( nie tylko w wyborach prezydenckich, ale i innych) trzeba dzialac juz. I dziala sie. Czy beda tego efekty? Tylko wtedy, kiedy na bazie naglasniania niezadowolenia prostego ludu i naukowcow, komentatorow, celebrytow, medii…mozna podjac stosowne kroki w ramach ciagle obowiazujacego systemu. Czy zlekna sie republikanscy ustawodwawcy wszystkich szczebli i zaglosuja inaczej niz dotychczas? Powtorka z Nixona chociaz w przyblizeniu?
    Zapewne na bazie Sandersa z czasow walki o nominacje w sobote w ponad 130 miejscach organizowanio spotkania wyborcow z kongresmenami , czy senatorami w celu uswiadomienia ustawodawcom, ze nie sa nietykalni, ze moze sie zdarzyc, ze za dwa lata pojda w odstawke. Takich spotkan wlasciwie n ie bylo dotychczas. Niektore naglosnione spotkania i wystapienia przynosza znekanym ( takim jak ja) duzo satysfakcji. Not my president i ska nazywa ich „so-called paid angry crowd”. Skad my to znamy???
    Chyba zaczynaja sie chlopaki bac. W osiemnastu stanach wnoszone sa projekty o wielkich ograniczeniach wszelakich demonstracji, karanie nie tylko za najmniejsza niesubordynacje w czasie ich trwania, a nawet za chec udzialu w organizowaniu.
    Z ciekawostek: syn ikony amerykanskiej Muhameda Ali, jak mozna sie domyslac potomek w osmej, czy ktorej generacji niewolnikow, o imieniu tez Muhamed zostal zatrzymany na lotnisku w Kalifornii z zapytaniem dlaczego ma takie brzydkiem imie i czy jest muzulmaninem. Widze, po kilku latach procesu cywilnego, wygranie przez delikwenta ladnych kilku milionow dolarow od govermentu.
    No i przed chwila dowiedzialam sie, ze w jakis lokalnych wyborach stanowych w Kolorado wygrali demokraci. Przed ruchem oporu duzy test – w stanie Georgia ( bastion republikanow) wybory na stolek po wywolanym do Waszyngtonu republikanskim kongresmenia.

  237. Osobiście jestem za

    @xmax (11:37 & 20:16)

    Za link dziękuję bardzo – jak to mówią teraz w Polszcze – „dziękuję z serca”.
    Faktycznie, szacowane szanse/ryzyko, że Le Pen wygra wzrosło nieco z 26 do 34%, takoż tanieją francuske obligcje rządowe.

    Najprościej, i najsłuszniej rzecz ujmując – mamy walkę nacjonalizmu przeciw globalizmowi. Wahadło historii wychyla się coraz bardziej ku nacjonalizmowi przez ostatnie kilka lat. Co ciekawe, acz przypadkowe, w czołówce tego ruchu jest Polska i Europa Środkowo-Wschodnia. Mam nadzieję, że za daleko się nie wychyli. Trump na jednym z ostatnich wieców powiedział – „ten nasz ruch, którego nawiasem mówiąc jestem tylko posłańcem, ten ruch jest jak nigdy przedtem w historii”. Skromnie powiedział, acz czy nie przesadził ze swoją nieznajomością historii. Takie nacjonalistyczne ruchy już były, nie raz, z różnym skutkiem.

    Mnie osobiście nie przeraża powrót Rosji ku liniom wyznaczającym zasięg nie tak dawnego jeszcze Imperium. Oczywiście Rosja jest za słaba, aby posunąć się daleko, od razu. Ale mnie długo, oj długo nie dosięgnie. W krótkim okresie natomiast spadek wartości euro mnie wprost pcha do odwiedzenia Paryża. Nie jestem jak przyjaciel Trumpa, niejaki Jim, który pięć lat temu już przestał odwiedzać Miasto Świateł w celach turystycznych, bo się boi terrorystów. Tanie euro, to szansa na częstsze podróże po Europie.

    Ale wtedy polityka handlowa Trumpa ucierpi. Steve Bannon już się szykuje ze swoją agitacją i poparciem dla Le Pen na jej przywództwo i rozpad UE. Ale to zmanipuluje kurs euro w dół. Czy oni aby wiedzą co robią w tym Białym Domu?

  238. @xmax

    „szwedzka historia”

    .. czyli xmax klamie. A poza tym wkleja niekompletne linki.

    26 lutego o godz. 11:15 wkleil @xmax cos jakby link – ale nie caly. Caly wyglada tak:

    https://polisen.se/Global/www%20och%20Intrapolis/%25C3%2596vriga%20rapporter/Utsatta%20omr%25C3%25A5den%20-%20sociala%20risker%20kollektiv%20f%25C3%25B6rm%25C3%25A5ga%20och%20o%25C3%25B6nskade%20h%25C3%25A4ndelser%20(2).pdf

    W jaki sposob @xmax ustalil, ze w „raporcie” mowa jest o „no go areas” – wiadomo wylacznie Przedwiecznemu. Czy ustalenia wyssal z palca, czy wywachal z kleju – pozostanie jego (xmaxa) tajemnica.

  239. Muszynianka, 20:25
    Zwracalismy sie do Was jako jeden partyjny towarzysz do drugiej partyjnej towarzyszki, zahipnotyzowanej propaganda korporacyjnych stalinowcow.
    Haracz zsciagniety przez W jedynie splacil dlugi szulerow z Wall Street, zeby mogli od nowa grac w ruletke majatkiem kraju.
    Sytuacja gospodarki nie tylko sie nie polepszyla, ale nawet sie pogorszyla.
    PBS to nie Breitbart czy Fox?News.

  240. @puszynianka

    ” Steve Bannon już się szykuje ze swoją agitacją i poparciem dla Le Pen na jej przywództwo i rozpad UE.”

    Byloby ciekawie:

    „ zwycięstwo Marine Le Pen oznaczałoby w dalszej konsekwencji rozpad Unii Europejskiej. Moisi przedstawia tu swoisty sylogizm – Le Pen jest za wyjściem Francji z Unii Europejskiej, a wyjście Francji z UE to koniec istnienia Wspólnoty. – Wyjście Francji z Unii Europejskiej oznaczałoby śmierć tej ostatniej. Nikt bowiem nie zgodzi się na otwartą dominację Niemiec – tłumaczy Moisi w rozmowie z RMF FM”

    Z trzech milionow twoich ziomow jakies dwa – ci co sie jeszcze nie zalapali na drugi paszport – wrociloby dumnie i patriotycznie do tych pagorkow lesnych i tych lak zielonych. Nie ma Unii – to i nie ma unijnego rynku pracy. Nie ma Unii – to i nie ma poteznej rzeki unijnego szmalu, z ktorego w duzej mierze twoj kraj zyl. A twoje ziomy poprzesiadaly sie z furmanek na Ople.

    Jak to babsko wygra to ja na pewno nie bede sie martwil. Ciekaw jestem jak te twoje ziomy beda wracac tlumnie i licznie ze zmywakow w Kopenhadze i zasilkow dla „bezrobotnych” w Szwecji. Podobno na kazdego czeka posada informatyka za pietnascie tysiecy zeta miesiecznie, @puszynianka wyliczyla.

  241. Muszynianka
    26 lutego o godz. 20:58

    „Najprościej, i najsłuszniej rzecz ujmując – mamy walkę nacjonalizmu przeciw globalizmowi.”

    Prezydent Trump:

    – „global cooperation is good, but there is no such thing like: global anthem, global currency, global flag.”

    – wczesniej tez nie jeden raz mowil, ze „America first”, umowy handlowe beda zawierane z poszczegolnymi krajami, jeden na jeden, a nie zadne kolchozowe;

    – mozna wiec smialo powiedziec, ze Prezydent Trump jest nacjonalista;

    – w linku 44’11” do 44’42”

    https://www.whitehouse.gov/featured-videos/video/2017/02/24/president-trump-delivers-remarks-cpac

  242. Muszynianka
    26 lutego o godz. 20:58

    „Mnie osobiście nie przeraża powrót Rosji ku liniom wyznaczającym zasięg nie tak dawnego jeszcze Imperium”.

    Od kiedy cię to przeraża? I dlaczego od dziś? Przerażało cię, kiedy Obama robił reset z Rosją w 2009 roku, rok po Gruzji? Trump ma rację kiedy mówi, że Obama jest odpowiedzialny za agresję Rosji na Krym.

  243. Muhammad Ali junior został zatrzymany na lotnisku na Florydzie

    W Fort Lauderdale-Hollywood International Airport, na dwie godziny, do wyjaśnienia.
    Ameryka robi się wolnoamerykańska, że tak to ujmę, strach tam jechać, jak się ma nazwisko inne niż Smith czy Jones, czyli ze zbyt dużą liczbą spółgłosek zbitych razem i służących do połamania sobie języka. Z wojażami czekam na upadek waluty euro.

    Co tu dużo gadać. W mediach dochodzących z USA pada słowo impeachment. Jedna pani redaktor z Rzepy, co była w Gościach Passenta, która Trumpa tytułowała – Pan Trump, z szacunkiem wielkim, uważa że impeachment w USA to sprawa jedynie prawna. Wbrew opiniom historyków i analityków, że jednak bradziej polityczna. Aby wywalić prezydenta trzeba zdobyć większość głosów w Izbie Reprezentantów (co zrobiono Billowi Clintonowi), oraz 2/3 głosów w Senacie. Najpierw musi być dochodzenie, dowody zebrane i przedstawione … jesteśmy na początku drogi. Wszystko zależy jak partia republikańska się ustosunkuje, wiadomo, że Trumpa ma sporą liczbę żelaznego poparcia w obu izbach. Wiele się może zmienić w następnych tygodniach i miesiącach. Walka polityczna trwa i rozkręca się w najlepsze. Dochodzenie w sprawie kontaktów z Ruskimi trwa w różnych organach, na tym etapie ostry spór się toczy, czy ma je nadzorować Jeff Sessions, bliski kumpel Trumpa z kampanii wyborczej i szef DOJ (minister sprawiedliwości i generalny prokurator).

    https://www.washingtonpost.com/news/the-fix/wp/2017/02/25/the-attorney-who-defended-nixon-sees-echoes-of-watergate-in-president-trumps-first-month/?utm_term=.6a353d177c8e

    Faktycznie w 6-tym okręgu w Georgii wybory uzupełniające na miejsce Toma Price, nowego ministra zdrowia. Wg. sondażu sprzed tygodnia Jon Ossoff prowadzi z Karen Handel 32-25%, aczkolwiek są inni kandydaci republikańscy i 18% niezdecydowanych. W październiku Price otrzymał ponad 61 procent głosów.

    W wyborach na szefa DNC, Perez kontra Ellison, personalia nie są bardzo istotne. Różnice programowe i ideologiczne między obu kandydatami są nieznacznie, Perez jest wszechstronniejszy, popiera tematy obyczajowe typu „identity”, Ellison jest skupiony tylko na klasie pracującej. Partia odnowiaona potrzebuje organizacji, musi najpierw przejść chrzest w wyborach lokalnych, odzyskać miejsca w legislaturach (sejmikach) i radach miejskich. Potrzebuje młodych aktywistów i najstarszej w świecie oliwy do politycznej machiny, tj. pieniędzy. Ale program i ideologia liczą się jeszcze bardziej. Nota bene, Bernie Sanders nie jest w partii demokratycznej, jest senatorem niezależnym (independent) ze stanu Vermont.

    We wtorek Trump (nie-wszystkich-prezydent) przemawia do Kongresu. Spodziewam się kolejnej, nowej, przepoczwarzonej postaci Trumpa. W środę „townhall” z McCainem i Grahamem (tym od kopania ruskich w zadek), organizowany przez CNN.

  244. „Pomógł nam stały ostrzał, pod jakim się znajdowaliśmy”

    Dla mnie polityka to było Źródło pozytywnych bodźców. Ciekawe że tak bardzo pochłaniała mnie treść i motywujące przesłanie artykułów, że nigdy jakoś nie zwróciłem uwagi na warsztat. Bardziej podobał mi się w tej kwestii Wprost w latach 2009-2011. Ale mam tylko 37 lat i wąskie pole odniesienia.
    Szkoda że od wyborów prezydenckich 2015 coraz mniej było tej pozytywnej energii w Waszych artykułach, a po wyborach parlamentarnych 2015 już nie dawałem rady Was czytać.

    TL;DR: dodatkowo oskarżam POLITYKĘ o hejtowanie po wyborach w 2015 i życzę kolejnych 20 lat.

  245. @Mauro Rossi

    „Od kiedy cię to”

    /ciach/

    Klamczuchu, naklamales tutaj publicznie. Zostales przylapany na klamstwie.

    A jak ci podsunieto pod oczy dowody, ze klamiesz – to oczywiscie „nie zauwazasz”.

    Taki maly petak z ciebie. Jak szczeniak – naf..da w kacie i udaje, ze to nie on.

  246. radzilowJedwabne
    26 lutego o godz. 21:21

    „.. czyli xmax klamie. A poza tym wkleja niekompletne linki.”

    1- sadzisz wszystkich wg siebie,… ja nie mam potrzeby;
    2 – link wkleilem caly, sprobuje jeszcze raz;

    xmax
    26 lutego o godz. 11:15

    Raport policji szwedzkiej, specjalnie polecam strone 29 raportu, „No Go Zones”

    https://polisen.se/Global/www%20och%20Intrapolis/%25C3%2596vriga%20rapporter/Utsatta%20omr%25C3%25A5den%20-%20sociala%20risker%20kollektiv%20f%25C3%25B6rm%25C3%25A5ga%20och%20o%25C3%25B6nskade%20h%25C3%25A4ndelser%20(2).pdf

  247. xmax

    „mamy walkę nacjonalizmu przeciw globalizmowi”

    Zdaniem Mauro pierwszą globalną umowę (Północnoamerykański Układ Wolnego Handlu) negocjował neomarksista Ronald Reagan a podpisał neomarksista George Bush.

    A skłoniła ich do tego lektura marksisty Gramsciego.

  248. widze, ze link jest obciety, sprobuje podac go na raty, moze przejdzie, pierwsza czesc ponizej, za chwile podam druga

    https://polisen.se/Global/www%20och%20Intrapolis/%25C3%2596vriga%20rapporter/Utsatta%20omr%25C3%25A5den%20-

  249. prosze to polaczyc, w miejscu gdzie jest myslnik

    -%20sociala%20risker%20kollektiv%20f%25C3%25B6rm%25C3%25A5ga%20och%20o%25C3%25B6nskade%20h%25C3%25A4ndelser%20(2).pdf

  250. Mauro (21:35)
    „Mnie osobiście nie przeraża powrót Rosji ku liniom wyznaczającym zasięg nie tak dawnego jeszcze Imperium”.
    Od kiedy cię to przeraża?

    No to mnie przeraża, ale nie dotyka.

    Widzę Mauro, że jesteś au courant przekazów dziennych obu prezesów, proroków nacjonalizmów. Ja nie nadążam ani za jednym ani za drugim.

    Ja pisałam o Le Pen, o Europie i jej nacjonalizmach i prokremlowskich popędach. A ty tylko Obama i Obama i Obama, obsesje masz?

  251. kiedy Obama robił reset z Rosją w 2009 roku, rok po Gruzji? Trump ma rację kiedy mówi, że Obama jest odpowiedzialny za agresję Rosji na Krym.
    ===========

    Ten „reset” polegał na uzbrojeniu armii gruzińskiej i podpuszczeniu do ataku na Osetię?

    Widzę ze medialna prawda przeważa nad obiektywną….
    Siła propagandy jest zaiste wielka……

    Nasz pokojowy noblista rozpętał trzy kolejne wojny, w których zginęło z milion ludzi.
    I jest to prawda OBIEKTYWNA.
    Tak samo jak obiektywnym faktem jest, że kilka krajów zachodnich od 60 lat toczy nieustanne wojny.
    Podyktowane interesami własnych korporacji- jedynie.
    Jaki jest ich cel?
    Na ogół, kontrola rynku paliw.
    Niestety, nie da sie dla pełnej kontroli przejąć Iranu, czy nieźle uzbrojonej „stacji benzynowej”.
    A bez tego monopol jest niepewny i niepełny.

  252. 3 czesc poniewaz ciagle brakuje, po ostatnim 25 prosze wstawic to co ponizej:

    B6nskade%20h%25C3%25A4ndelser%20(2).pdf

  253. tak, teraz link jest kompletny

  254. @xmax

    „No Go Zones””

    Klamczuchu, raport jest w jezyku szwedzkim. Nie zawiera sformulowania „No Go Zones”. Sformulowanie ” „No Go Zones” pochodzi wylacznie od ciebie, klamczuchu i hejterze.

    Kto ciekaw – moze wrzucic w wyszukiwarke kawalek tytulu, na przyklad

    „Utsatta områden -sociala risker, kollektiv förmåga”

    „Exposed areas -Social risks, collective abilities and adverse events”

    „No go areas” to juz wytwor fantazji klamczucha-hejtera.

  255. @xmax (21:30)

    Wiem, pamiętam, co tam Trump powiedział CPAC-owi.
    Trump ma przywiązanie do emblematu, do marki, do szyldu, zatem i do flagi narodowej. Natomiast nienawidzi reguł i potrzeby ich przestrzegania. Tu leży różnica między nacjonalizmem (emblemat) i globalizmem (reguły).

    To jest wojna kultur, kto wie czy nie zderzenie.

  256. No Go Zones, czyli zaklej sie sam

    szwedzka historia „wklejona” przez @xmaxa, to kolejna bzdura i juz sie skonczyla
    bowiem ow „Nils Bildt” ( Carl Bildt to ex-premier) to postac bardzo szemrana – nikt go tu nie zna a na dodatek siedzial. Taki ekspert jak sam wklejacz @xmax i zadnych raportow policja nie umieszcza na swojej stronie. I jeszcze dziennikarz amer. (korespondent wojenny?) Tim Pool byl w Malmö (vide timcast/twitter) i Trumpowe larum to mozna miedzy bajki wlozyc.

  257. @ozzy

    ” zadnych raportow policja nie umieszcza na swojej stronie.”

    Alez zamieszcza. Oto link>

    https://tinyurl.com/jtcarqs

  258. wiesiek59
    26 lutego o godz. 19:34

    „Neomarksizm dla mnie jest łatką, bez konkretnej treści”.

    Z historii idei XX wieku:
    1/ Przedwojenny jeszcze pomysł Gramsciego, niewątpliwie bardzo łebskiego faceta: nakaz zajmowanie przez lewicę ważnych pozycji w mediach i kulturze. Stało to się? No stało.
    2/ Szkoła Frankfurcka (marksizmu, socjologia, psychoanaliza) po wojnie i jej wpływ na to co działo się w Niemczech. Efekt? Duży przechył na lewo społeczeństwa niemieckiego, wcześniej o cechach „faszystowskiego i autorytarnego” (tak diagnoza).
    3/ Nowa Lewica i kontrkultura lat 60.
    4/ Marsz przez instytucje pokolenia’68.
    5/ Kołakowski ogłasza: kwestie egzystencji materialnej zostały przez współczesny kapitalizm rozwiązane. Zatem nie ma sprzeczności miedzy marksizmem i kapitalizmem.
    6/ Marksizm przegrał w latch 80. na Wschodzie Europy i wygrywa na Zachodzie, w przymierzu z kapitalizmem w wydaniu skrajnie liberalnym.
    7/ Zwycięski marksizm zajmuje się rewolucyjną dekonstrukcją dotychczasowej antropologii i progresizmem obyczajowym w celu zmniejszenia alienacji człowieka, faktycznie ją pogłębiając.

    ” … powstałą jedynie w celu szkalowania przeciwników”.

    Znaczy nie rozumiesz o czym mowa, a przecież tyle czytasz. Czytaj lepsze rzeczy.

  259. Antyobamizm wyssany z mlekiem matki

    Ludzie – znam dwa przyoadki, nicków nie podaje – skrajnej obsesji na punkcie Baracka Obamy.
    No już go nie ma, już nie wywoła, nie wywoła, nie wywoła wojny przeciwko żadnemu państwu czy przywódcy, wybranemu w rzekomo wolnych wyborach. Ludzie, czy wy nie spoczniecie jak nie ujrzycie Obamy przed sądem dla zbrodniarzy wojennych. Jak nie odbiorą mu tego medalu z Noblem, jak nie wymarzą jego nazwiska z listy laureatów. Ile jeszcze będziecie musieli pisać WIELKIMI LITERAMI co wam leży na wątrobie czy innych organach w sprawie Obamy.

  260. Wiesiek59

    „Niestety, nie da sie dla pełnej kontroli przejąć Iranu,”

    Piekny Umysle, jak w czasie IIWS ten wasz ukochany Iran probowal fikac, to sie go jakos bardzo latwo dalo przejac. Znaczy dla pelnej kontroli. Twoi ukochani Persowie nawet nie zdazyli pierdnac – a juz byli pod okupacja wojskowa. Znaczy wspolna, radziecko-brytyjska.

    A teraz tobie i twoim ziomom chyba serio sie wydaje, ze Zydzi w Izraelu beda grzecznie czekac, az Iran spelni obietnice i „wymaze Izrael z mapy” za pomoca bomb atomowych.

    Nie nazwe ciebie baranem – bo nie chce pozytecznym w koncu czworonogom uwlaczac.

  261. @Mauro Rossi

    „Kołakowski ogłasza: kwestie egzystencji”

    /ciach/

    Klamczuchu, naklamales tutaj publicznie. Zostales przylapany na klamstwie.

    A jak ci podsunieto pod oczy dowody, ze klamiesz – to oczywiscie „nie zauwazasz”.

    Taki maly petak z ciebie. Jak szczeniak – naf..da w kacie i udaje, ze to nie on.

  262. ”szwedzka historia „wklejona” przez @xmaxa, to kolejna bzdura”
    http://dziennikbulwarowy.pl/artykuly
    Jest takie coś. Fake News Generator.
    Pamiętam takie coś z nowego wówczas TVN (autentyczne. Na własne uszy słyszałem)
    ”Podajemy najważniejsze wiadomości: Jak donoszą agencje informacje serbskie oddziały paramilitarne wczoraj zamordowały Ibrahima Rugowę, znanego przywódcę kosowskich Albańczyków …
    A teraz łaczymy się z naszym korespondentem z Prosztiny. Cześć Tomku! Co słychać?
    Tomek: Witam! Własnie wróciłem ze spotkania z Ibrahimem Rugową.
    Tomek (inny): Jak to! Jak donoszą – nie zyje
    Tomek(tamten): No godzinę temu udzielał wywiad zagranicznym dziennikarzom. Też byłem. Wyglądał na żywego.
    A teraz powtarzamy najważniejsze wiadomości: Jak donoszą agencje informacje serbskie oddziały paramilitarne wczoraj zamordowały Ibrahima Rugowę, znanego przywódcę kosowskich Albańczyków …”

  263. @JR

    alez to jest normalny raport/sprawozdanie, ktore grupa operatywna sporzadzila razem
    z pracownikami naukowymi szkoly wyzszej w Malmö (2015), ktory niest zadna sensacja.
    Takich raportow nikt nie czyta, procz studentow kryminalistyki, pracownikow socjalnych
    etc etc.
    Moge tylko dodac, ze w Szwecja przestepczosc kryminalna jest 10.krotnie nizsza, anizeli
    w USA.

  264. „Politykę” zacząłem czytać z braku wyboru. W czytelni, z której korzystałem odbywając staż na zagranicznym uniwersytecie, były tylko dwa polskie tytuły – „Trybuna Ludu” i właśnie „Polityka”. Wkrótce wybór jeszcze bardziej się skurczył, bo przy okazji likwidacji PZPR zlikwidowano za jednym zamachem „Trybunę”. Myślałem, że „Polityka” też już niedługo będzie dychać i zupełnie stracę kontakt z ojczyzną. Ale nie, dotrwała razem ze mną do końca stażu i trwa do dzisiaj. Tak trzymać!

  265. radzilowJedwabne
    26 lutego o godz. 21:56

    „Klamczuchu, raport jest w jezyku szwedzkim.”

    – a w jakim jezyku chciales miec raport szwedzkiej policji?

    – „Särskilt utsatt område” – „szczegolnie narazony obszar” , „no go zone” (english)

    – napisalem o strona 29

  266. i jeszcze

    przestepczosc jednostek kryminalnych (skazanych) z grup etnicznych mozna jedynie porownywac z tymi grupami i jak sie okazuje sa jedynie znikomym procentem, ale jak
    to bywa z Polakami: wiedza lepiej kto Zyd a kto prawdziwy Polak- katolik.
    Ok
    tyle na zakonczenie niedzieli – jutro do pracy a emerytom blogowym przypominam, by nie zapomnieli o paciorku i cos tam wiecej

  267. @ozzy

    „Takich raportow nikt nie czyta”

    Alez Polacy czytaja, tyle ze chyba na wspak – bo skad bzdety o „No go Zones”?

    Polacy krzycza, jaka Szwecja zla i niedobra – i pchaja sie do tej zlej Szwecji drzwiami i oknami:

    „Over eleven percent (11.1) of the foreign-born women in Sweden were born in Finland, amounting to 94,077 people and the biggest group by a clear distance.

    The second-largest group of women came from significantly further away (Iraq, 7.2 percent), but the third were also near neighbours, with Poles making up 5.5 percent.”

    http://www.thelocal.se/20160912/heres-where-swedens-foreigners-come-from

  268. Prosze mi wybaczyc te smialosc , (pod wplywem .. per favor itd ), ale czy po tych 60-ciu latach nie moze sie Pan rzeczywiscie obyc bez tych „malych petakow”.
    Osmielil mnie „kawal zycia jaki Wam zawdzieczam „

  269. @xmax

    „„szczegolnie narazony obszar” „no go zone” (english)

    Chyba „sringlisz” a nie „english”, klamczuchu. Google ma dziwnym trafem inna opinie niz ty, klamczuchu. Daje „Exposed areas” albo „particularly vulnerable areas”. A ty se mozesz „tlumaczyc” na „no go zone”, „war zone” czy cos tam. Tyle ze to wylacznie twoj durny hejt a nie zaden „english”.

  270. dobrej nocy:
    bym mogl zasnac (mam cicha nadzieje), ze znikna poniektorzy krajanie-Polanie, ktorzy okupuja lawki, bowiem ma byc wprowadzony priorytet zatrudniania azylantow i jakos tak dziwnie, ze nie widze tych muzulmanow – zapijaczonych i smierdzacych – a tylko dosc czesto slysze bardzo swojskie, literacko-intelektualne krotkie: ku…, chu..,zapie…,odpie…

    PS
    Zawsze zaplace wiecej szwedzkiej firmie i zrobi mi solidnie w domu i czysto. Moja nawet nie chce slyszec o „polskich hydraulikach”

  271. @olborski

    „e obyc bez tych „malych petakow”.”

    Facet, to chyba o tobie w tej waszej piosence. Znaczy ludowej:

    „…ty petaku!
    Weź sznura i wieszaj się na haku, weź sznura i wieszaj się na haku.”

    Bo ´pasuje jak znalazl.

  272. Bar Norte

    „Zdaniem Mauro pierwszą globalną umowę (Północnoamerykański Układ Wolnego Handlu) negocjował neomarksista Ronald Reagan a podpisał neomarksista George Bush. A skłoniła ich do tego lektura marksisty Gramsciego”.

    Widzę, że polemizujesz metodą tejota o Trybunale Konstytucyjnym, czyli zamiast argumentów toporny sarkazm. Przecież stać cię na więcej.

    ” … podałem dosłowne wypowiedzi Friedmana (doradcy Reagana i Theatcher) sprzed 38 lat … ”

    „Mógłbyś mi wskazać kto z lewicy w tamtym czasie (1970-80) wspierał tego typu poglądy”.

    Werbalnie, czy faktycznie? Pewnych rzeczy nikt nie ogłasza, one się stają. Ktoś ogłaszał, uwaga, uwaga, za chwilę upadnie komunizm? No nie, a to się stało. Kapitaliści z marksistami przerobili ludzi na serek homogenizowany, idealnie upodmiotowionych konsumentów, ale nikt nie ogłaszał, że tak się stanie.

    „Jak również czy mógłbyś mi konkretnie wskazać, które z doktryn „neomarksistowskich” miały wpływ na reaganomikę i taczeryzm”.

    Atak przeciw Reaganowi i Thatcher nie szedł w kierunku o jakim myślisz. Masz na to prosty dowód. Już w następnej dekadzie, w latach 90., kapitalizm zrobił się jeszcze bardziej bezalternatywny, bezczelny, liberalny i zglobalizowany, w sumie opresyjny. Gdzie wówczas podziała się marksistowska lewica? Protestowała, krzyczała, że to koniec świat? No przecież nie. A co robiła? Szła przez instytucje, aby zajść tam gdzie jest dziś. A wiesz dlaczego? Bo marksiści nie znosili Reagana i Thatcher, ale nie za kapitalizm z którym sami już byli po słowie, tylko za konserwatyzm, co uniemożliwiało im robienia tego co lubią najbardziej, czyli tworzenia nowego pozbawionego alienacji człowieka.

    Tak wiec Bar Norte nie powinieneś obruszać się, kiedy zaliczam ciebie do establishmentu. Przecież marksizm odniósł w skali świata zachodniego duży i niespodziewany sukces, nie powinieneś się tego wstydzić.

  273. Muszynianka
    26 lutego o godz. 22:07

    „Antyobamizm wyssany z mlekiem matki”.

    Do tej pory tak mówiono o antysemityzmie (copyright by Icchak Szamir). Widzę, że teraz obamizm dostaje podobna ochronę. Panowanie nad językiem to stary pomysł marksistów.

  274. Muszynianka, 22:07
    Niezaleznie komu plutokracja wyznaczy miejsce w Bialym Domku,
    wytyczne Wall Street sa bezwzglednie realizowane.

  275. @Mauo Rossi, @puszynianka

    ” Panowanie nad językiem to stary pomysł marksistów.”

    Ee tam.

    O jezyku w pamietniku. Znaczy w pamietniku jednego waszego Zolnierza Wykletego, nawet mu pomnik postawiono w waszym pieknym kraju:

    „3 maja 1946. Witaj majowa jutrzenko! W nocy samochód z Żydami. 12. Mieli być przeprowadzeni przez granicę. 50.000 zł. Przed Krościenkiem do rowów. Salci krzyczy: „Panie Ogień! Taką nieładną demokrację pan robi?”. Ucięto język”.”

    Pomnik sie chyba nalezy – w efekcie wasza Ojczyzna jest „jednolita rasowo”.

  276. ozzy:
    bym mogl zasnac (mam cicha nadzieje), ze znikna poniektorzy krajanie-Polanie, ktorzy okupuja lawki, bowiem ma byc wprowadzony priorytet zatrudniania azylantow i jakos tak dziwnie, ze nie widze tych muzulmanow – zapijaczonych i smierdzacych – a tylko dosc czesto slysze bardzo swojskie, literacko-intelektualne krotkie: ku…, chu..,zapie…,odpie…

    Widzialem w pazdzierniku w Paryzu tych muzulmanow, wiekszosc pochodzenia arabskiego na ulicy, zebrzacych calymi rodzinami. W okolicy wiezy Eiffla cale zatrzesienie, nawet na Champs Elysee, w okolicach tych b. drogich sklepow przy Luku Triumfalnym. Niektorzy mnie zaczepiali, byli agresywni.
    Polakow nie widzialem. Podejrzewam ciebie o fobie antypolska, nie po raz pierwszy. Moze z tymi zapijaczonymi kojarzy ci sie kazdy Polak, rowniez ja. Stereotyp to silny odruch.
    Coz, zycze ci troche fundamentalizmu muzulmanskiego i troche nepotyzmu w ich wydaniu.

  277. @PA2155

    „odejrzewam ciebie o fobie antypolska, nie po raz pierwszy.”

    Ty to jednak masz prze.e.ne, katoliku. A te twoje ziomy podobnie.

    Te Zydy takie zle i niedobre, podejrzewasz je o „fobie antypolskie” i w ogole – i nie ma za bardzo jak im dop..lic. Po prostu nie ma jak.

    Stodol ci u was dostatek, benzyna bez kartek, zapalki w gazdym geesie – ale tego najwazniejszego brak. Brak wsadu do stodoly.

    „”Nie czysc etnicznie zbyt zajadle, bo potem nie bedzie komu do…ic””.

    (stare przyslowie rurytanskie)

  278. Mauro Rossi

    Moje pytanie: ” … podałem dosłowne wypowiedzi Friedmana (doradcy Reagana i Theatcher) sprzed 38 lat … (…) Mógłbyś mi wskazać kto z lewicy w tamtym czasie (1970-80) wspierał tego typu poglądy”.

    Twoja odpowiedź: „Werbalnie, czy faktycznie? Pewnych rzeczy nikt nie ogłasza, one się stają.”

    Jak rozumiem nie potrafisz odpowiedzieć na moje pytanie.

    „Kapitaliści z marksistami przerobili ludzi na serek homogenizowany, idealnie upodmiotowionych konsumentów”

    Jacy marksiści? Przecież pisałeś o neomarksistach. A akurat oni silnie krytykowali konsumpcjonizm. Choćby wspomniana przez ciebie wcześniej „szkoła frankfurcka”. Klasyką tej krytyki jest choćby „Człowiek jednowymiarowy” Marcusego. Wiem, że cię takie lektury odstręczają tym niemniej, skoro podejmujesz się dyskusji to jednak poczytaj.

    „Atak przeciw Reaganowi i Thatcher nie szedł w kierunku o jakim myślisz. Masz na to prosty dowód. Już w następnej dekadzie, w latach 90., kapitalizm zrobił się jeszcze bardziej bezalternatywny, bezczelny, liberalny i zglobalizowany, w sumie opresyjny. Gdzie wówczas podziała się marksistowska lewica? Protestowała, krzyczała, że to koniec świat? No przecież nie. A co robiła? Szła przez instytucje, aby zajść tam gdzie jest dziś.”

    Nie rozumiem o co ci chodzi w tym ataku przeciw Reaganowi i Thatcher w latach 90. Przecież oni już byli poza polityką. Atak na neokonserwatyzm, który po nich pozostał? Przecież on się wyrażał jedynie w apoteozie chciwości.
    Trudno też powiedzieć, że po nich lewicę do władzy doprowadził jakiś „marsz przez instytucje”. Ona po prostu wygrywała wybory. I to nic zaskakującego bo istniała w formie instycjonalnej w wielu przypadkach od początku XX wieku wygrywając lub przegrywając wybory. Nie wiem też dlaczego nazywasz ją marksistowską. Co wspólnego w latach 90 z marksizmem mieli Demokraci Clintona, Partia Pracy Blaira, francuscy socjaliści Hollande’a, szwedzcy socjaldemokraci Perssona ? Czy np Leszek Miller i jego SLD?
    Gdyby byli marksistami to by coś zrobili z opresyjną, neokonserwatywną formą kapitalizmu, który zastali obejmując władzę. Czyli z chciwością o której wyżej pisałem.
    Oni odrzucili marksizm wybierając tzw „Trzecią drogę”. Niejednokrotnie na blogu jest to temat krytycznej dyskusji między komentatorami z lewicy.

    „tworzenia (przez lewicę) nowego pozbawionego alienacji człowieka”

    Mnie się wydaje, że to dobrze gdy ludzie są niewyalienowani. Przecież alienacja to wyobcowanie. Dlaczego twoim zdaniem ludzie powinni być wyobcowani?

    „Tak wiec Bar Norte nie powinieneś obruszać się, kiedy zaliczam ciebie do establishmentu”

    Ależ się nie obruszam. Czemu miałbym to traktować poważnie skoro to ty należysz do establishmentu, bo przecież twoi rządzą.

  279. @Mauro (22:07)

    Dobrze widzisz. Nie wiem jak nazwać spostrzeżenie posła PiS, słów mi na to brak, tego co powiedział o wyniku wyborów w 2008 roku – Obama to koniec cywilizacji białego człowieka. A ty jesteś PiSowiec, zdaje mi się.

    Napisałeś:
    Trump ma rację kiedy mówi, że Obama jest odpowiedzialny za agresję Rosji na Krym.

    Trump miał też rację zaprzeczając, że Obama urodził się w USA, czyli twierdził, że nie ma prawa być prezydentem. Kiedy ktoś mówi, że Trump ma rację kiedy coś tam powiedział … to szanse na prawdziwość są 1:5.

    Uzasadnij Mauro, jak Obama jest odpowiedzialny za agresję Rosji na Krym. Bo nie umówił się z nim na spotkanie w Soczi? Czy że nie wysłał lotniskowca na Morze Czarne? Albo nie zrobił sobie zdjęcia z nagim torsem? Każda odkrywczo-spekulatywna teza wzbudza we mnie niemożebny głód wiedzy, szczególnie jeśli nie jest ona marksistowska.

  280. Jedwabny Kominiarczyk
    Podsumowujac twoja dzialalnosc na tym blogu mozna dojsc tylko do jednego wniosku, ze jestes klasycznym przykladem rasisty i ksenofoba, Zyd czy nie Zyd. Zastanawiam, jaka role przydzelil ci Gospodarz blogu. Jako prowokatora.
    Kazdy inny bylby wywalony stad po pierwszym wpisie.

  281. radzilowJedwabne
    26 lutego o godz. 22:44

    – moze wiesz co znaczy kolor czerwony?

    – „To be considered a no-go zone, the area usually has to be marked by a dangerous incidence of muggings, robberies, harassment, and sexual assault. In September 2016, the number reportedly rose to 55 areas.”

    https://www.rt.com/news/373853-sweden-no-go-zones-gangs/

    – jak masz ochote to poszukaj w internecie sam wiecej na ten temat

  282. Druga rocznica śmierci Borysa Niemcowa

    Sprawdza się moje przewidywanie z pierwszych dni, tuż po oświadczeniu Putina, że nie spocznie aż nie wyjaśnią, kto jest odpowiedzialny za zabójstwo. Nie wyjaśnili i nie wyjaśnią.

    Ale to było łatwe do przewidzenia. Niemcow krytykował kremlowską korupcję i zabór Krymu.

    Znowu w Moskwie aresztują demonstrujących w obronie prawdy:
    http://www.independent.co.uk/news/world/europe/boris-nemtsov-murder-anniversary-russians-march-moscow-vladimir-putin-a7600516.html

  283. Mauro Rossi

    W uzupełnieiu podnoszonego przez ciebie „marszu lewicy przez instytucje”

    Partia Demokratyczna w USA „idzie przez instytucje” od 1828 roku

    Socjaldemokracja niemiecka od 1863

    Socjaldemokracja szwedzka od 1889

    Francuska Partia Socjalistyczna od 1905

    Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza od 1879, z tym, że w latach 1939-1977 „szła przez instytucje” nielegalnie.

    Mauro, a od kiedy PiS „maszeruje przez instytucje”?

  284. ozzy
    26 lutego o godz. 21:57

    ” @xmax i zadnych raportow policja nie umieszcza na swojej stronie. ”

    – poskladaj z trzech komentarzy tak jak podalem, a wtedy zobaczysz co to jest, czy to jest „raport”, chodzi o to co tam pisze, mysle, ze nie bedziesz zdziwiony, ze jest po szwedzku (bo twoj kumpel, myslal ze jest po angielsku) 🙂

  285. Muszynianka
    26 lutego o godz. 21:56

    „To jest wojna kultur, kto wie czy nie zderzenie.”

    – jest pewne, ze zyjemy w bardzo ciekwych czasach 🙂

  286. @PA2155

    ” ze jestes klasycznym przykladem rasisty i ksenofoba,”

    Jestes klasycznym przykladem faszysty i naziola.

    ” wywalony stad”

    Mam nadzieje, ze nikt ciebie nie wywali. Taki klasyczny przyklad faszysty-naziola jest nader przydatny. Wspoltworzysz ten wasz autoportret. Keep up the good work.

  287. PA2155
    26 lutego o godz. 23:55

    – jest ich trzech, oni zawsze sprowadza dyskusje, na jeden, jedyny dla nich temat,….ten o ktorym piszesz jest wyjatkowym prostakiem, wszystkich sadzi wg siebie, w kulurze obcowania z innymi, klamstwie, hejcie itd.

  288. Jedwabny Kominiarczyk
    Moze ty jestes syjonistycznym naziolem, z tymi Plastelinczykami i ukochaniem broni.
    Byloby smutne, gdyby kojarzono ciebie jako model Zyda.

  289. @xmax

    Znaczy nie „szwedzka policja” tylko RT czyli Russia Today zamieszcza te smrody o rzekomych „no go zones”?

    Fajnie, ze nawet sowiecka propaganda pasuje durnemu hejterstwu, zeby tolko cos obfajdac.

    Mnie to rybka – ale fajnie zaobserwowac, jak Polak-katolik najpierw klamie, ze „raport szw policji” costam a potem z niego wylazi, ze to „Russia Today”.

    RT jakos nie lubi waszego Pana Ministra:

    „Moscow described as “irresponsible” and “Russophobic” the statements of Poland’s defense minister”.

    Kutafonom z brunatnego hejterstwa ciezko bedzie siedziec jeda zopa na dwuch stolkach.

  290. xmax
    Rano da glos w sprawie antysemityzmu Saldo Mortale. 🙂

  291. @PA2155

    „syjonistycznym naziolem, z tymi Plastelinczykam”

    Jestes smierdziel i gnida. Ale czasy takie, ze nikogo przez komin nie przepuscisz. I nikogo do stodoly nie zagonisz. Mozesz tylko drzec ryja.

    A teraz zapitalaj na skarge to tej waszej „moderacji”.

  292. Jedwabny Kominiarczyk
    Jestes smierdziel i gnida. Ale czasy takie, ze nikogo przez komin nie przepuscisz. I nikogo do stodoly nie zagonisz. Mozesz tylko drzec ryja.
    Moglbys zmienic plyte, bo sie powtarzasz.
    Ponawiam rade o wizycie u psychiatry. Jak najszybciej.

  293. ozzy
    Nie wiadomo, czy twoi obecni krajanie podzielaja twoje poglady na temat azylantow
    http://www.bbc.com/news/world-europe-39095173
    Moze BBC klamie.

  294. radzilowJedwabne
    27 lutego o godz. 0:20

    „Znaczy nie „szwedzka policja” tylko RT czyli Russia Today zamieszcza te smrody o rzekomych „no go zones””

    – wiem, ze lotnoscia umyslu nie grzeszysz, widac, ze do ciebie nic nie dociera, Szwedzi inaczej okreslaja te zony inaczej inni,….pisalem o „no go zone”, dlatego ze takie pojecie jest uzywane na Zachodzie (nie tylko w RT, to byl tylko PRZYKLAD!)

  295. PA2155
    27 lutego o godz. 0:21

    – tak, oni wymieniaja sie, maja zadanie do wykonania, dobrze wykouja swoje zadanie.

  296. Bar Norte
    26 lutego o godz. 23:49

    „Klasyką tej krytyki jest choćby „Człowiek jednowymiarowy” Marcusego”.

    Ale chyba nie z tego powodu powstała rewolucyjna „trójca”: Marks – Mao – Marcuse? 🙂

    „Nie rozumiem o co ci chodzi w tym ataku przeciw Reaganowi i Thatcher w latach 90. Przecież oni już byli poza polityką”.

    Ależ rozumiesz, w latach 80. oni byli jak najbardziej w polityce, a cała zabawa z przyśpieszaniem kapitalizmu zaczęła się już za chwilę, na początku lat 90. Właśnie wtedy upadł na Wschodzie komunizm i zwyciężył na Zachodzie marksizm. No i wtedy lewica już nie atakowała burżujów tylko zaczęła żyć z nimi w symbiozie.

    Trudno też powiedzieć, że po nich lewicę do władzy doprowadził jakiś „marsz przez instytucje”.

    We wpływowych mediach są jakieś wybory? Po latach marszu przez instytucję doszło i do tego, że wygrana w wyborach nie-lewicy to skandal, armagedon i natychmiastowe żądanie impeachmentu. Albo powtórzenia referendum jak w Irlandii. Właściwie można to zrozumieć, o ile się wie, że na Zachodzie panuje marksizm sprzymierzony z kapitalizmem. Dlatego szok po wygranej Trumpa w USA jest taki jaki wywołało powstanie Solidarności w bloku komunistycznym. Jedno nie psuje do drugiego.

    „Co wspólnego w latach 90 z marksizmem mieli Demokraci Clintona, Partia Pracy Blaira, francuscy socjaliści Hollande’a, szwedzcy socjaldemokraci Perssona ? Czy np Leszek Miller i jego SLD”?

    Czymś Kwaśniewski różni się od Clintona? Nawet mają podobne hobby (luksusowe zegarki). 🙂 Wszyscy akceptowali globalistyczny, skrajnie liberalny kapitalizm i przerobienie człowieka według marksistowskich recept. Marksiści na tym się skupili, jak też utrzymaniu pozycji w mediach i kulturze (wiadomo – nadbudowa), resztą się mniej interesowali. Zaczęli nerwowo oglądać się w czasie kryzysu finansowego w Grecji, bo okazało się, że „I śmierć w Arkadii” (jak na obrazie Nicolas Poussina) i europejska gospodarka może okazać się wydmuszką.

    „Gdyby byli marksistami to by coś zrobili z opresyjną, neokonserwatywną formą kapitalizmu, który zastali obejmując władzę. Czyli z chciwością o której wyżej pisałem”.

    A dlaczego mieliby to robić? Kapitalizm to ich sojusznik w walce o nadbudowę. Przecież oni już w latach 80. w praktyce odwrócili wektor: byt określa świadomość zamienili na świadomość określa byt. Wielu z nich sądziło zapewne, że w czasach globalizmu, zaniku klasy robotniczej stare marksowskie dogmaty trzeba rewidować.

    „Przecież alienacja to wyobcowanie. Dlaczego twoim zdaniem ludzie powinni być wyobcowani”?

    Też oczywiście sądzę, że ludzie nie powinni być wyalienowani, ale jednak na Zachodzie od dekad obserwujemy tendencję uporczywie odwrotną. Marksizm na Zachodzie ze swoja nową antropologią wcale nie złagodził alienacji tylko ją pognębił. Źle rozpoznał potrzeby człowieka. Więcej skrobanek wcale nie przekłada się na szczęście kobiet. Walka z tzw. piekłem kobiet de facto toczyła się w imieniu piekła. To jedna drobna rzecz, temat jest jak rzeka, więc na tym poprzestanę.

    MR: „Tak wiec Bar Norte nie powinieneś obruszać się, kiedy zaliczam ciebie do establishmentu”

    BN: „Ależ się nie obruszam. Czemu miałbym to traktować poważnie skoro to ty należysz do establishmentu, bo przecież twoi rządzą”.

    No dobrze, przyjmijmy, że obaj należymy do różnych awangardowych establishmentów. 🙂

  297. Saldo mortale;

    Adaptacia multi kulti w Paryzu w Israelu na cos takiego z pewnoscia by nie
    pozwolono i miano by racje,zreszta tam te i inne problemy wiedza jak rozwiazac.
    Przypominam po raz ktorys,uczta sie wszystkiego od Zydow zamiast warcholic.

    https://www.youtube.com/watch?v=HJH4vtPA3TY

  298. Bar Norte
    27 lutego o godz. 0:07

    „W uzupełnieiu podnoszonego przez ciebie „marszu lewicy przez instytucje”
    Partia Demokratyczna w USA „idzie przez instytucje” od 1828 roku
    Socjaldemokracja niemiecka od 1863 …”.

    Znów ironizujesz, a mnie chodziło o hasło jakie powtarzał Rudi Dutschke.

  299. @xmax, @Mauro Rossi

    „When the police authority a few years ago identified over 50 areas that needed prioritising, it was turned into a story about ‚no-go zones’ in Sweden. There is no such thing, says local police chief Erik Åkerlund.”

    http://sverigesradio.se/sida/artikel.aspx?programid=2054&artikel=6630452

    Mnie to akurat rybka – ale przyjemnie zauwazyc, ze smierdzace brunatne hejterstwo lze, klamie, zmysla i powoluje sie nawet na postwowieckie zrodla, zeby tylko swoje bzdety uwiarygodnic. I oczywiscie klamie, ze „szwedzka policja” costam. Szwedzka policja mowi wyraznie: „There is no such thing, says local police chief Erik Åkerlund.” ALe cuchnace hejterstwo wie lepiej. Bo „Russia Today” dala glos.

    @MR, klamczuch i hejter:

    „Więcej skrobanek wcale nie przekłada się na szczęście kobiet”

    Durny hejter @MR kobiete widzial chyba tylko w atlasie anatomicznym. Bo kazdy normalny facet wie swietnie, ze w normalnym swiecie skrobanki zdarzaja sie wyjatkowo rzadko. W normalnym swiecie kobiety zabezpieczaja sie. I zachodza w ciaze wtedy, kiedy chca miec dzieci. Jedyny wyjatek, nader rzadki – to niedudane ciaze, np z zespolem Downa.

    No dobra, ja do swoich zajec, a zaf..ne hejterstwo niech drze ryja. Na temat „apartheidu” czy costam. No i zapitalac do „moderacji” o pomoc! Bo bez cenzury i knebla to hejterstwo wiele nie ugra.

  300. @Ted’dy bear

    „Przypominam po raz ktorys,uczta sie wszystkiego od Zydow”

    Bedzie pod gorke, katoliku:

    ” zaproszenie do odwiedzenia ośrodków Intela znajdujących się w Izraelu było dla naszej redakcji prawdziwą ciekawostką, zwłaszcza, że byłem jedynym Polakiem w grupie kilkunastu europejskich dziennikarzy. Intel jeszcze nigdy nie udostępnił zwiedzającym swoich izraelskich laboratoriów. Dzięki naszemu fotoreportażowi macie więc okazję zobaczyć je po raz pierwszy. Smaczku dodawało miejsce wizyty, które dla większości z nas jest dość egzotyczne, nieznane i co tu ukrywać – intrygujące. W Izraelu powstały też kluczowe produkty – platforma Centrino oraz m.in. procesory Pentium MMX.”

    http://www.pcworld.pl/news/Sekrety.kuzni.procesorow,88329.html

    Nie chce ciebie martwic – ale fizyka ciala stalego, elektronika fizyczna, mikrokod implementujący listę rozkazów CPU to sprawy nieco bardziej zlozone niz na przyklad pozyskanie „mienia pozydowskiego” za pomoca pogromu, stodoly, siekiery i benzyny czy nafty.

  301. @xmax

    „lotnoscia umyslu nie grzeszysz”

    Za to ty i twoje ziomy przejawiacie zaje..fajna lotnosc umyslu. Daletgo tyle wsrod twoich ziomow laureatow naukowych nagrod Nobla. I medalu Fielda. Z tego samego powodu ten wasz slynny Uniwersytet Jagiellonski juz w szostej setce sie lapie, tylko ciut za Uganda.

  302. Coś mi się obiło o uszy

    Chyba Beata Broszka, słynna polska BB napadłszy w debacie wyborczej na Panią Doktor Ewę z Radomia obiecywała reformy. Nie jakieś reformy, tylko te w teczce z ustawami. Jakąś likwidację NFZ, już nie idę w szczegóły, bo pamięć wydaje się być zawodna wobec tych cudów niewidów jakie miały spotkać pacjentów. A tu już 16 miesięcy mija od otworzenia tej teczki z gotowymi ustawami … nawet mi się nie chce czytać tych narzekań na księcia Radziwłła Pani Kochanko …

    http://wyborcza.pl/7,155287,21416402,malo-pieniedzy-malo-pielegniarek-reforma-ministra-radziwilla.html

  303. radzilowJedwabne;1:21.

    Po pierwsze jestem skrajnym ateista,po drugie piszesz nie na temat
    po trzecie rob swoje a ja swoje, OK.

    https://www.youtube.com/watch?v=CjiKr1NiSvY&feature=related

  304. radzilowJedwabne
    27 lutego o godz. 1:16

    „ALe cuchnace hejterstwo wie lepiej. Bo „Russia Today” dala glos.”

    – moze to dotrze do ciebie, to nie jest RT

    http://www.express.co.uk/news/world/766057/Three-police-officers-injured-attacked-thugs-Stockholm-no-go-zone

  305. Druga wydmuszka prezesa – Mateusz, słynny polski MM

    http://wyborcza.pl/7,155290,21422783,pulapki-nowej-ekonomii-strukturalnej.html

    Po 16 miesięcznicach już powinno być widać jakieś efekty w gospodarce. Jakieś szarpnięcie, przyspieszenie, jakiś strukturalny przełom. Nie było mnie dawno w kraju – czy państwo dostrzegają nową jakość w gospodarce, jakiś ślad nowej jakości?

    W załączonym artykule Witek Gadomski (on ekonometrii nie liznął, bo był na kierunku teorii, nota bene) pastwi się wręcz nad ekonomią strukturalną chińskiego ekonomisty (uciekiniera z Taiwanu) niejakiego Lina. Ta nowa cudowna teoria ekonomiczna wiedzie MM na kolejne manowce, jak Bolesława Jaszczuka za Gomułki, czy Pawła Bożyka za Gierka. Na czym ona ma polegać:

    Urzędnicy, z pomocą naukowców mają wybrać branże rozwojowe i wystarczy tylko w nie inwestować ile sił i środków. Państwo będzie miękko stymulować te branże, a jak nie, to przejdzie do twardych środków. A przedsiębiorcy, d. prywaciarze, muszą podążać, bo jak nie to prezes ich napiętnuje, a US-y wyłuskają i puszczą w skarpetkach. To dopiero początki, powijaki można powiedzieć robienia Drugiej Korei i Drugiego Taiwanu w Polsce. Wałęsa ze swoją Drugą Japonią to był Cienki Bolek.

  306. Jedwabny Kominiarczyk
    Z tego samego powodu ten wasz slynny Uniwersytet Jagiellonski juz w szostej setce sie lapie, tylko ciut za Uganda.

    Reputacje UJ ratuje tylko prof. Hartman, bioetyk i chorazy Bnai Brith w Polsce. Cala reszta to ziomy buraczano-pszenne. 🙂

  307. 60 lat, kawal zycia!

    Nb. czy pamietasz, Autorze, ostatnia dyskusje jaka toczyla sie na lamach „Polityki”?
    A z tego pytanie: ta dzisiejsza „Polityka” lepsza od tej PRL-owskiej czy wrecz odwrotnie?

    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl

  308. @folwarkPn (23:09) pisze:
    Niezaleznie komu plutokracja wyznaczy …

    . Plutokraci, panowie, prałaci
    . My, ludzie Prawdziwej Północy
    . Nie poddamy się waszej niecnej mocy.

    Christia Freeland jest nasz@folwarkPn (23:09) pisze:
    Niezaleznie komu plutokracja wyznaczy …

    . Plutokraci, panowie, prałaci
    . My, ludzie Prawdziwej Północy
    . Nie poddamy się waszej niecnej mocy.

    Wyślemy Christie Freeland jest naszą specjalistką od plutokratów i wtyczką do Waszegogtonu.

    Hej, Kalafonia, jeśli macie ochotę na bycie 11. prowincją Kanadyjskiej Federacji, albo 5. terytorium, Południowo-zachodnim, to dajcie znać. Plutokratów podjedziemy razem, nawet się nie spodzeiją z której strony. Razem filmy będziemy robić jeszcze lepsze.

  309. @@folwarkPn (23:09) pisze:
    Niezaleznie komu plutokracja wyznaczy …

    . Plutokraci, panowie, prałaci
    . My, ludzie Prawdziwej Północy
    . Nie poddamy się waszej niecnej mocy.

    Christia Freeland jest naszą specjalistką od plutokratów i wtyczką do Waszegogtonu.

    Hej, Kalafonia, jeśli macie ochotę na bycie 11. prowincją Kanadyjskiej Federacji, albo 5. terytorium, Południowo-zachodnim, to dajcie znać. Plutokratów podjedziemy razem, nawet się nie spodzeiją z której strony. Razem filmy będziemy robić jeszcze lepsze.

  310. „Panowanie nad językiem to stary pomysł marksistów”

    Przejęty ostatnio i z sukcesem wdrożony przez PostmarksIStów, w skrócie – PIS.
    Oto słowem roku jest „500 plus”. Ależ to nie słowo – nie jeden/a się oburzy – to jest kwota!
    Na drugim miejscu znalazł się „trybunał”. Ależ to nie jest słowo, lecz symbol agresji na Konstytucję RP.

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/500-plus-i-trybunal-zwyciezyly-w-plebiscycie-na-slowa-roku-2016/ecq73x7

  311. kim jestescie dzis ? jednym z najbardziej cenzurowanych tygodnikow w Polsce . Czlowiek nie jest was w stanie wziasc do reki bo sie boi ze sie pobrudzi , wstyd , wstyd , wstyd . Przy waszym „wolnosciowym ” okresie socjalizm wydaja sie OAZA wolnosci .

  312. Mauro Rossi , 0:52
    ,,..na Zachodzie panuje marksizm sprzymierzony z kapitalizmem.”
    Profesor ekonomii Michael Hudson , doradca bylego socjaldemokratycznego kandydata na stanowisko prezydenta USA Dennisa Kucinicha, twierdzi, ze podobnie jak Kreml steruje ruchami prawicowymi, tak Wall Street steruje ruchami lewicowymi.
    Pozwolilo to skierowac dzialalnosc ruchow lewicowych z zagadnien bytowych ( zatrudnienie, opieka zdrowotna, szkolnictwo ) na zagadnienia kulturowe- prawa mniejszosci etnicznych i innych, poprawnosc polityczna itd.
    Sama walka miedzy zwolennikami i przeciwnikami praw kobiet pozwala plutokratom cichaczem i bez przeszkod cofac spoleczenstwa o sto i wiecej lat.

  313. U nas na Zachodzie … wiadomo, panuje to i owo

    Mnie wzrusza najbardziej to, że nami chcą sterować ze wszystkich stron, nawet pochlebia mi to.

    Ruchami prawicowymi steruje Kreml. Ruchami lewicowymi – Wall Street.
    Dlatego ja trzymam się centrum, i tyle.

  314. Dzien dobry,

    moi faworyci, przynajmniej niektorzy i niektore filmy, nagrodzeni Oscarami. Gratulacje.
    (rewelacyjny film iranski „The Salesman”, „Moonlight”, Ben Afleck)

    PS przegladam te wpisy i widze, jak szczuja niektorzy …prawde mowiac juz wole RT, ktora ma bardziej wywazone komentarze anizeli panowie powyzej w sprawie Szwecji.

  315. Była nominacja w kategorii ”Najlepszy Fake News?” Bo słyszałem, że Białe Hełmy coś wygrały.

  316. Jacobsky donosi…….

    ….Ale Niemczury też to potrafią, kiedy sąsiedzi nie widzą (np. na wakacjach w tropikach). I Angole….
    Oczywiscie uogolnia niemozliwie opisuja pewna grupe ludzi lubiaca spedzac wakacje w betonowych silosach; tam pewnie ich Jacobsky spotkal. Zachowanie tychze, püewnie Jacobsky’ego nie, oraz przywiazanie do betonu wynika z ich stylu zycia oraz zasobow finansowych, wyksztalcenia etc.. Tacy osobnicy sa w kazdej populacji, stad powodzenie hoteli na 1500 osob. Tacy jak Jacobsky, ktory uogolnia bez umiaru rownie sa widocznie w kazdej populacji. Polecam i zycze Jacobsky’emu wakacje bardziej ekskluzywne.

    Czeladnik z recykilngu nie znosi filmow Holland, ktora opowiada o jego okrutnej prowincji. Moze MR nie lubi prowincji. Szkoda bowiem bukolicznych opisow w wielu innych filmach. Dla czeladnika jest jednak wazne zachowanie twarzy ruralnej.

  317. Czeladnik z recykilngu nie znosi filmow Holland, ktora opowiada o jego okrutnej prowincji. Moze MR nie lubi prowincji. Szkoda bowiem bukolicznych opisow w wielu innych filmach. Dla czeladnika jest jednak wazne zachowanie twarzy ruralnej.

  318. Sciaga dla antysemitek i antysemitow…………………………

    Problem wielostronnie zlozony postrzegamy przewaznie jednostronnie. Niepodzielnie dyskutujemy na temat sprzecznosci zlozonych problemow polityczno-spolecznych bladzac w blogosferze do nikad. Pytania zasadnicze o konlikt arabsko-arabski, palestynsko-palestynski, izraelsko-izraelski etc. pozostaja bez odpowiedzi. Podobnie jest przy dyskusjach o lewicowej Europie. Mowimy wprawdzie o wybranych prawicowych rzadach, zapominajac o drugiej polowie spoleczenstwa. Pomijamy spoleczno-polityczny mainstream. Jest to typowe dla myslenia “wykluczajacego”.

    Natomiast irracjonalna niechec do Zydow prawie nigdy nie wynikala z osobistego doswiadczenia, lecz niejako ze stereotypowej niecheci. Podobnie w dzisiejszej Polsce, obecny jest antysemityzm przy nieobecnych Zydach. Oczywiscie niedorzecznoscia byloby mowienie, ze wszyscy Polacy sa antysemitami. Mozna jednak analizowac skale zjawiska. Irracjonalne postawy prowadza czesto do irracjonalnych dzialan.
    Blogujacy czesto uzywaja kola ratunkowego w postaci bylego zydowskiego przyjaciela z dzieciecego podworka lub placu zabaw. Kolem ratunkowym moze byc rowniez polityka Izraela lub tesciowa, co nabiera cech humoru rodzinnego. Jakkolwiek wiara nie zawsze jest podstawa okreslenia bytu zydowskiego, to dla wielu wazna jest ilosc przodkow, ktorzy byli jej wyznawcami. Takie perwersyjne kalkulacje mialy miejsce w polskiej polityce po 1989 roku.
    Zapominamy przy tym wlasna historie, mianowicie fakty, ze spiskowe podejrzenia doprowadzily do wyniszczenia Zydow, wyniszczenie poprzedzila izolacja i wykluczanie z danej spolecznosci. Zmiana paradygmatu spolecznego i narodowego oraz dominacja czystosci rasowej nadaly celowi, ktorym byla zaglada pewna spojnosc w realizowaniu niemieckiej doktryny narodowosocjalistycznej. Obecnie, niestety czesto sie o tym zapomina i przesuwa odpowiedzialnosc spoleczna na osobe wodza. Podobnie jest w opisach czasow stalinowskich. Tak reagujemy przy opisywaniu naszej historii powojennej. Nasuwa mi sie tu przyklad Jaruzelskiego i nasze oraz jego stanowisko wobec stanu wojennego.

  319. Muszynianka
    27 lutego o godz. 6:00
    Trzyma sie zachowawczo w Centrum, mam nadzieje ze politycznym, chociaz Muszynianka nie definiuje, co to moze znaczyc. Mam rowniez nadzieje, ze Centrum trzyma sie Muszynianki.

  320. Ted’dy bear
    27 lutego o godz. 0:53
    Od Multi kulti przechodzímy do spoleczenstwa interkulturalnego i to sie staje niezaleznie od nas. Przynajmniej w Niemczech i we Francji. A profesorowie w Polsce ciagle bredza o asymilacji. Zauwaz prosze, ze w Izraelu funkcjonuje 38 gmin religijnych /religii. Poza tym trudne sa procesy integracyjne zydow migrantow z Rosji czy z Etiopiii. Widze to rowniez, bedac czesto w Berlinie (chodzi o zydow z Rosji, ktorych Niemcy ciagle przyjmuja w ramach kontyngentu (kiedys czytalem zabawne tlumaczenie na francuski i wyszlo, ze chodzi o wojskowych). MR chyba potafi to wytlumaczyc…..

  321. xmax
    27 lutego o godz. 0:35 pisze Szwedzi, zamiast, niektorzy Szwedzi. Tak moglby pisac rowniez o faszystach szwedzkich, bylyvby to oczywiscie bzdury. Piszac niedorzecznie, bo wierzy w slowo pisane, powatrza niektorych Szwedow. Uogolnia incydenty tworzac mity, tym razem szwedzkie.

  322. Panie Redaktorze,
    proszę przyjąć gratulacje i najlepsze życzenia z okazji jubileuszu POLITYKI.
    Dziękuję za już. Proszę o więcej.

  323. xmax
    24 lutego o godz. 23:47 pisze, ze ma poglady. Dotychczas nie bylo to jasne.

  324. SŁOWIANIN STANISŁAW
    25 lutego o godz. 1:10
    Nie pisze, co czytaja ludzie „nienormalni”. prosze o defibnicje „nienormalnosci”.

  325. folwarkPn
    25 lutego o godz. 3:24 Jesli, to pozwalala, toutes proportions gardées.

  326. Hiding behind nom de plume radzilowJedwabne the most erudite victim of the traditional Polish anti-Semitism with the usual chutzpah once again demonstrates superior linguistic skills quoting his Google Yahweh.

    This time, it is about “ett särskilt utsatt område”:
    “@xmax
    „„szczegolnie narazony obszar” „no go zone” (english)

    Chyba „sringlisz” a nie „english”, klamczuchu. Google ma dziwnym trafem inna opinie niz ty, klamczuchu. Daje „Exposed areas” albo „particularly vulnerable areas”. A ty se mozesz „tlumaczyc” na „no go zone”, „war zone” czy cos tam. Tyle ze to wylacznie twoj durny hejt a nie zaden „english”.”

    Here is the definition Swedish police uses:
    “Ett särskilt utsatt område kännetecknas av att de boende upplever att det finns en potentiell hotbild från de kriminella i området vilket har lett till en allmän obenägenhet att delta i rättsprocessen. Det kan även förekomma systematiska hot och våldshandlingar mot vittnen, målsägare och anmälare i området.
    Situationen i området innebär att det är svårt eller nästintill omöjligt för polisen att fullfölja sitt uppdrag vilket kräver regelmässig anpassning av arbetssätt eller utrustning.”

    Perhaps some circles in Israel find referring to the areas nearly impossible to police as “vulnerable” or “exposed”, fashionable. However, in general such areas are known as “lawless”, or “no go zones”.

    There are those stupid like a hole in the ground when deprived access to Google. Evidently, in some cases even Google can’t help.

  327. What a 60 years!
    From Putrament and Shaff to Passent and radzilowJedwabne.

  328. Sami kreujemy nasza socjoontyczna nieobecnosc. Antymiejsce, ktorym jest blogosfera pozwala nam zachowywac pozory suwerennosci bez koniecznosci reagowania na drugiego lub nas samych. Samowykluczanie z czasoprzestrzenii jest srodkiem do tworzenia czy obalania mitow. Podawanie tozsamosci, informacji o zawodzie i czesci zyciorysu nie tworzy bowiem zadnego bytu fizycznego.

    W ten sposob stapamy w miejscu. Jedyny kontakt, ktory jest mozliwy, to kontakt z samym soba. Mozna go oczywiscie powielac tworzac kolejne wpisy pod kolejnym pseudonimem. Nie mamy jednak szansy na dialog i mam nadzieje, ze wielu z nas zdaje sobie z tego sprawe. Tym bardziej interesuja mnie motywy naszych „wystepow“ w blogosferze, w ktorej tak czy owak skazani jestesmy na niebyt (pomijam tu nudzace sie emerytki i emerytow, ktorzy tesknia za przeszloscia…..) . Tak wiec pozbawieni tozsamosci generujemy informacje wlasciwie nikomu niepotrzebne traktujac interlokutorow przewaznie instrumentalnie.

    Nie postrzegajac realnych znakow czy nie otrzymujac realnych sygnalow tracimy orientacje w wirtualnym nibybycie. Swiat, w ktorym brakuje tozsamosci, relacji spolecznych, w ktorym poruszamy sie spotykajac stereotyp pozbawiony jest historii oraz archetypu pamieci spolecznej. Ona bowiem jest niezbedna w tworzeniu przyszlosci. Blogosfera daje nam tylko zludzenie bycia razem. Zajmujemy sie niby tym samym, znajdujemy sie jednak w totalnej izolacji podczas pozornych lub pozorowanych dialogow, najczesciej jednak monologow. Tworzymy wiec pozorna wspolnote, ktora swoj poczatek i koniec znajduje we wspomnianej izolacji.

    Molekuly niezbedne do spolecznego zaistnienia tak czy owak niewidoczne nie wystarcza na tworzenie realnego, wspolnego miejsca. Musimy sie wiec pozegnac z opisem przestrzenii fizycznej, bo w blogosferze jest to niemozliwe. Pozostaje nam wiec li tylko mozliwosc kreowania miejsc w naszym swiecie wewnetrznym, pelnym egotyzmu, narcyzmu oraz melancholii. Zaslaniamy sie szarocieniem, bo tak jest nam wygodnie. Niezadowoleni oraz niepogodzeni z faktem braku czasu i przestrzenii godzimy sie na nasz intelektualny i fizyczny niebyt. Faktycznie widzimy w blogosferze jedynie odbicie wlasne (doslownie) lub odbicie wlasnej twarzy. Traktujemy ja narcystycznie rugujac z resztek swiadomosci czas i miejsce na intelektualna refleksje. Zamykamy sie niejako w swojej nibyfizycznosci i to wlasnie prowadzi nas do niebytu. Reasumujac, niby ludzie w niby miejscach.
    Saldo mortale

  329. Zmaganie sie z przeszloscia oraz kultura pamieci spolecznej ( na marginesie rocznicowym Polityki).

    Kazda nagla zmiana zmusza nas niejako do stawiania kwestii zwiazanych z pamiecia. Nie znaczy to jednak, ze nasze czesto krytyczne uwagi dotyczace przeszlosci utozsamiane sa z jej kwestionowaniem, a jej kwestionowanie z negacja etc.. Pozostaje wiec podjecie proby tworzenia kultury pamieci, kultury przypominania. Jakiekolwiek relatywizowanie zjawisk oraz faktow z przeszlosci, projektowanie ich na drugich lub co gorsze, w przyszlosc jest conajmniej mitogenne, nawet dla tych, kotrzy sie przed mitami przynajmniej werbalnie bronia.

    Rozliczenie sie z przeszloscia jest niezbedne, bo tylko w ten sposob mozemy budowac przyszlosc oraz porozumienie spoleczne na bazie solidarnosci. Zmagania sie z wlasna hostoria implikuja niejako koniecznosc zmagania sie ze soba samym. Prowadza jednak bardzo czesto do twierdzen subiektywnych. Niektorzy z nas zaslaniaja sie podjetymi probami w ramach instytucji panstwowych, spolecznych i to im zupelnie wystarczy. Drudzy z kolei nawoluja do dokonania proby analizy wlasnej, jeszcze inni pragna tabula rasa i nowego poczatku. Zadaje sobie wowczas pytanie, poczatku czego? Poczatku do czego? Nie sadze bowiem, ze ow poczatek umozliwi nam rowne szanse. Tylko spoleczne rozliczenie sie z przeszloscia oraz rozliczenie sie kazdego z nas osobno umozliwi nam zaistnienie w przyszlosci niezaleznie od obecnego miejsca zamieszkania.

    Waznym elementem kultury pamieci sa wystapienia politykow oraz historykow. Panstwowa kultura pamieci kostnieje dosc szybko, bo posluguje sie rytualami oraz pusta forma dwu kolorow. Jej przeciwnicy natomiast uciekaja do szarocienia, blednie sadzac, ze znajduja w nim adekwatne schronienie. Permanentne prezentowanie poczucia wstydu oraz winy za przeszlosc moze powodowac taki odruch odrzucenia. Trudne do zaakceptowania, lecz jakze niezbedne jest poczucie wspolodpowiedzialnosci (nie winy) za nasza wspolna przeszlosc (dotyczy to zarowno czasow wojny, jak rowniez nasze zmagania z narzucona rzeczywistoscia po wojnie). Odrzucamy zarowno role ofiar jak i katow. Najchetniej chielibysmy podazac ku nowemu w calkowitym zapomnieniu. W ten sposob spychamy jednak siebie do antymiejsc pozbawiajac sie jakichkolwiek atrybutow umozliwiajacych nam funkcjonowanie w przyszlosci.

  330. Marginesu cd.

    Wyszukiwanie kolorowych plam w przeszlosci niewiele pomoze, bo nie jestesmy w stanie unikac czasu przeszlego oraz rozbitej przestrzenii jednoczesnie. Osobnicy o pogladach prawicowych posluguja sie w spoleczno-politycznej debacie nieustannie argumentem grubej kreski i postrzegaja ja jako katalizator spoleczny oraz argumentem maczugi jako przeszkody w postrzeganiu i kreowaniu przyszlosci. Lewicowcy natomiast chcieliby uchronic jak najwiecej atrybutow z przeszlosci oraz umozliwic ich funkcjonowanie obecnie. W ten sposob, zachowujac pamiec spoleczna z przeszlosci umozliwiaja sobie wlasny transfer do przyszlosci, przynajmniej im sie tak wydaje. Burzac mosty konstruuja intelektualny pomost ku przyszlosci, ktorej po prostu nie ma. Ulegaja zludzieniu, ze unikajac antyniejsc zachowaja swoja tozsamosc tu i teraz oraz w przyszlosci. Zapominaja jednak, ze w przeszlosci nie bylo miejsca na lewice, ktora nalezaloby dopiero stworzyc od podstaw.

    Mieszczanskie natomiast elementy w polityce PRLu byly niemozliwe do transplantacji w jakikolwiek inny (drugi) byt polityczny. Polityczna oraz obywatelska reedukacja odbierana jest negatywnie i asocjowana jako kara, a nie obowiazek. Poslugujemy sie przy tym, prostym archetypem ONI. Chetnie relatywizujemy nasza role jako wspoluczestnikow, niechetnie natomiast relatywizujemy nasza role, jako ofiary. Bycie ofiara nie uraga nam i w ten sposob godzimy sie na jakikolwiek handicap upiekszajacy nam zyciorys.

    Dorabiamy sobie jednak kolejna maske, zapominajac maski z czasow zaprzeszlych. Dlatego tez wyszukujemy bez jakiekgokolwiek oporu wewnetrzenego argumenty z niedalekiej przeszlosci koloryzujac zapamietane obrazy. Jako ze sa to obrazy czesto z dziecinstwa lub mlodosci (prawie zawsze asocjowane pozytywnie), to proces ten przebiega w miare latwo. Niestety nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze nasza psychika nie jest w stanie permanentnie rugowac z nieswiadomosci doznania negatywne. Kierujemy sie przy tym lekiem przed utrata tozsamosci. Lekiem przed utrata odzyskanej z trudem suwerennosci. Gdy wiekszosc spoleczna uznaje zmiany po 89 roku jako zmiany niezbedne i pozytywne, to po dwudziestu pieciu latach nie cichna glosy relatywizujace te nasza przeszlosc (tu podejmujemy sie uogolnienia bez jakiegokolwiek ryzyka, wydawaloby sie).

    W ten sposob stapamy w miejscu zamiast wykorzystac szanse na dalsze zmiany prowadzace do emancypacji obywatelek i obywateli, w kraju i na emigracji. Owa postepujaca emancypacja drazni dzisiejsza „dierrière garde“, ktora w czasach zaprzeszlych zajmowala miejsca w pierwszym szeregu, ba uzurpowala sobie prawo do tytulu avant garde lub im sie tak przynajmniej wydawalo. W swoim rzekomym postepie znajdujemy bez skrupulow dyzurnych do bicia.

    Nie mamy przy tym zamiaru tworzyc memorialow kultury, chociaz pamietamy protagonistow przeszlosci czyniac z nich bohaterow (Stalin) i mordercow jednoczesnie. Podobna role odgrywa w procesie tworzenia kultury pamieci Jaruzelski. Fokusowanie krytyki czasow zaprzeszlych na pojedyncze osoby nie ma zadnego sensu, bo chodzi glownie o krytyke systemowa. Na rozliczenie pojedynczych osob jest juz niestety za pozno. Radykalne odciecie sie od przeszlosci nie pasuje kazdemu z nas, bo oznaczaloby dla niektorych niebezpieczenstwo suicydalnosci spolecznej.

    Zapominamy przy tym o wartosci nadrzednej, ktora jest wolnosc kazdego z nas. Jako, ze wolnosc wymaga niejako poczucia odpowiedzialnosci, niechetnie z niej korzystamy poddajac sie nostalgicznym nastrojom. To prowadzi nas na trop tematow drugorzednych i zastepczych, a proces oraz kulture pamieci redukujemy do kultury piknikowo-wspominkowej.

  331. 60 lat, w tym cale lata w roli listka figowego…..

  332. W tworzeniu planu reform gospodarczych po odejściu od komunizmu w 1979 r. Chińczykom pomagał polski ekonomista Włodzimierz Brus – wynika z wydanej w USA książki „Unlikely Partners. Chinese Reformers, Western Economists and the Making of Global China” autorstwa Juliana Gerwitza.
    http://forsal.pl/artykuly/1022060,jak-polski-ekonomista-zainspirowal-chinski-cud-gospodarczy.html
    ===========

    Neomarksizm tu i ówdzie się sprawdza.
    I termin zgodny jest z działaniami.

    Bajki o neomarksistach zachodnich, tnących płace, zabezpieczenia socjalne, poziom bezpieczeństwa populacji, to wyjątkowa aberracja.
    Zmiana znaczenia słów na przeciwstawne, to jakaś moda?

  333. wiesiek59, 11:02
    Chyba sie Pan Szanowny myli, piszac:
    ”Bajki o neomarksistach zachodnich, tnących płace, zabezpieczenia socjalne, poziom bezpieczeństwa populacji, to wyjątkowa aberracja.”, bo przeciez dzialania Leszka Millera, Tony Blaira i Gerharda Schrodera mialy dokladnie taki cel.
    Dodatkowo Paul Krugman z dziennika, ktory dal nam napasc na Irak – New York Timesa,
    popiera polprawdy promowanego przez tygodnik neoliberalow Economist Thomasa Piketty .
    Piketty liczy nierownosc miedzy 1% a reszta spoleczenstwa biorac pod uwage zarobki a nie majatek.
    https://www.youtube.com/watch?v=uv6kEd9C9CM

  334. wiesiek59
    26 lutego o godz. 13:14 tracac glowe nie ma nic do zamiany i nie rozumie postaw lewicowych politykow niemieckich. Jest bowiem oczywiste, ze majac staly pobyt, placac podatki w danym kraju powinno sie moc wspoldecydowac o tymze.

  335. Zamienianie glow……

    I n t e r k u l t u r a l n e otwarcie organizacji politycznych w Niemczech i w innych krajach UE

    Nie wszystkie partie polityczne, organizacje polityczne sa przygotowane oraz gotowe na interkulturalne otwarcie. Pozostaje pytanie czy owo otwarcie staje sie koniecznoscia i jest niezbedne w zyciu polityczno-spolecznym. Gdy zastanowimy sie ile glosujacych do Bundestagu nie bylo „autochtonami“, to jedyna opcja jest wlasnie interkulturalne otwarcie wszystkich organizacji politycznych gotowych na partycypacje w owym procesie. Chodzi bowiem o 10% populacji glosujacych. Zakladajac, ze polityczne organizacje sa rownoczesnie potencjalnymi pracodawcami, to powyzsza kwestia staje sie podwojnie aktualna. Chodzi przede wszystkim o partycypacje migrantek i migrantow we wszystkich obszarach (spolecznym, politycznym, kulturalnym, gospodarczym) europejskiej rzeczywistosci.

    Faktem jest, ze ruchy migracyjne bogaca Niemcy spolecznie (rowniez gospodarczo i nie tylko z perspektywy inwestycyjnej) oraz je „odmladzaja“ . Migrantki oraz Migranci (takze
    pierwsza i druga generacja ich dzieci socjalizowane w Niemczech ) stanowia obecnie ok. 20% populacji. W niektorych dzielnicach aglomeracji miejskich ich kwota osiaga 30%. W konsekwencji musza wszystkie instytucje zmienic stosunek do ruchow migracyjnych, co jest rownoczesnie warunkiem dalszego rozwoju spolecznego. Zmiany nie dotycza oczywiscie odwrotu od polityki proimigracyjnej, bo wlasnie polityka antyimigracyjna byla/jest przyczyna problemow integracyjnych migrantek i migrantow.

    Kwestia otwarcia interkulturalnego duzych firm/koncernow jest postrzegana pozytywnie jako immanetny oraz niezbedny proces w globalnej gospodarce. Nacisk i rola rynku sa w tym przypadku motorem zmian.Tempo owych zmian nie przeklada sie jednak jednoczesnie na prace i funkcjonowanie administracji panstwowej oraz organizacji politycznych czy pozarzadowych (NGO z racji ich funkcji sa bardziej otwarte interkulturalnie). „Zadaniem“ partii oraz organizacji politycznych jest bowiem przyspieszanie procesu otwarcia interkulturalnego. Owo otwarcie odgrywa znaczna i znaczaca role w umacnianiu i rozwijaniu demokratycznych struktur.

    Interkulturalne owtarcie jest wazne strategicznie, wazne jest rowniez z praktycznego punktu widzenia. Chodzi przy tym o redukowanie przeszkod integracyjnych migrantek i migrantow. Warto byloby zastaniowic sie nad ewentualnym wprowadzeniem odpowiednich kwot w pracy organizacji politycznych, nie tylko podczas wyborow, lecz w ramach permanentnego ksztalcenia politycznego.
    Faktem jest spora luka w tym obszarze.

    Organizacje polityczne sa niejako zmuszone do dzialania, gdy chca aktywnie uczestniczyc w dynamicznym i zlozonym procesie integracji. Przy czym kierunek owej aktywnosci ma dwa wektory.

    Siedem niezbednych milowych krokow w kierunku interkulturalnego otwarcia:

    -organizacje polityczne chcace partycypowac w tym procesie musza podjac konkretne decyzje przy wspoludziale ich czlonkow oraz personelu.
    -jednoczesnie przeprowadzic analize rozwoju/przeszkod na plaszczyznie konceptualnej, instytucjonalnej, proceduralnej i personalnej
    -wyznaczyc konkretne cele do osiagniecia przy wielu opcjach
    -organizacja interkulturalnej polityki personalnej
    -management jakosci
    -kwestia nauki jezyka jako warunku dlaszego rozwju w procesie otwarcia
    -kontrolling i ewaluacja ww procesow
    -deskrypcja prognozy przy zalozeniu ze signifiant i signifié dzialaja na zasadzie rownouprawnienia

    Jako ze spoleczenstwo jest faktycznie interkulturalne, zmiany ktore ow fakt imputuja sa od dawna nieodzowne. Kultura otwarcia powstaje wowczas, gdy organizacje polityczne sa wiarygodne w swoim dzialaniu. Tylko w ten sposob mamy szanse na Diversity Mainstreaming i dalszy rozwoj w polityce interkulturalnego owtarcia oraz integracji migrantek i migrantow.

  336. Liliana Sonik w Rzeczpospolitej o „Klątwie” w teatrze Powszechym.

    http://www.rp.pl/Publicystyka/302239832-Sonik-Klatwa-teatru-totalnego.html#ap-1

  337. Tomasz Lis (naTemat). „Nasz Pan,[to jest Kaczyńśki] niezależnie od całego chaosu, plan ma całkiem spójny. Zniszczyć to, co było, zamieszać w kotle tak, żeby ludzie się całkowicie pogubili, pognębić wszystkich domniemanych wrogów, promować miernoty, byle tylko zachować kontrolę nad całością”.

    Mateusz Morawiecki (wPolityce). „Po ponad ćwierćwieczu wolnego rynku, 2/3 Polaków zarabiało mniej niż 2 tys. złotych „na rękę”, uzależniliśmy się od kapitału zagranicznego jak narkoman. (…) Nie mamy oszczędności, a inwestycje są daleko niewystarczające. Za bardzo ekscytowaliśmy się rosnącym PKB zapominając, że ten wskaźnik nie pokazuje, kto posiada własność w społeczeństwie, jakie są transfery netto za granicę albo jaka jest sprawność w ściąganiu podatków. I wiele innych słabości strukturalnych i instytucjonalnych. Jak niesprawność sądów. My to fundamentalnie zmieniamy”.

  338. @wiesiek59

    „-polski-ekonomista-zainspirowal-chinski-cud-gospodarczy.html”

    Jaki ekonomista, specu od straszenia Iranem? „Polski”? Zyd wypedzony podczas obrzydiwej polskie, antysemickiej czystki etnicznej – nagle sie stal „polski”?

    Twoje ziomy o Brusie:

    „Dobrana para: stalinowski prokurator-zbrodniarka Helena Wolińska-Brus i jej mąż Włodzimierz Brus, stalinowski politruk, ekonomista, wreszcie agent Stasi”

    „Na łamach „Walki Młodych” Brus został postawiony w jednym rzędzie z Bermanem, Różańskim i Światłą. Prowokacja wobec profesora zawierała jednak źdźbło prawdy – komunistyczny politruk Brus przybył razem z nimi z ZSRS, żeby instalować w Polsce nową władzę, a rewizjoniście Brusowi jakoś nigdy nie przeszkadzało, że prywatnie związał się ze stalinowską inkwizytorką.”

    „” Włodzimierz Brus – (polonofob, dywersant, stalinowiec,
    komunista, zbrodniarz PZPR; mąż ppłk. Heleny Wolińskiej-Brus – Ochsmann
    – zbrodniarka, ludobójczyni, polonofob, polakożerca, prokurator i
    morderca sądowy, ””

    Jak kogos obrzucacie ownem – to moze nie chwalcie sie, ze go Chinczycy zaprosili do wspolpracy?

    Jak kogos wypedzono z tego twojego kraju, przy wrzaskach „Polska dla Polakow”, to dosc zalosne chwalic sie wypedzonym w ramach czystki etnicznej, ze to „polski ekonomista”. Podp..asz z cudzego.

    No dobra, idz postrasz Iranem. Cieniasie.

  339. Mauro Rossi

    „Ale chyba nie z tego powodu (krytyka konsumpcjonizmu) powstała rewolucyjna „trójca”: Marks – Mao – Marcuse?”

    Dokładnie z tego. Zajrzyj do ksiązki albo choć do straszczenia to zrozumiesz.

    „w latach 80. oni (Reagan, Theatcher)) byli jak najbardziej w polityce, a cała zabawa z przyśpieszaniem kapitalizmu zaczęła się już za chwilę, na początku lat 90. Właśnie wtedy upadł na Wschodzie komunizm i zwyciężył na Zachodzie marksizm. No i wtedy lewica już nie atakowała burżujów tylko zaczęła żyć z nimi w symbiozie.”

    Powtarzam do znudzenia – zabawa z przyśpieszaniem kapitalizmu zaczęła się w latach 80. Robili to neokonserwatyści o czym sam piszesz. To oni negocjowali pierwsze umowy globalne o wolnym handlu, łamali związki zawodowe, wyprowadzali produkcję ze swych krajów tnąć koszty pracy i demontowali państwa opiekuńcze. Owszem, ośmielał ich w tych destrukcyjnych działaniach upadek bloku wschodniego.
    Natomiast systemowa lewica (tzw „stara lewica”) „nie atakowała burżujów” przynajmniej od końca II Wojny. Nie musiała, bo partycypowała w sprawowaniu władzy. Zestawienia wybranych parti reformistycznych („stara lewica”) wraz z ramami czasowymi ich działania podałem ci we wcześniejszym komentarzu.
    Polecam notkę „Reformizm”, o Bernsteinie kiedyś ci zresztą wspominałem.

    „We wpływowych mediach są jakieś wybory? Po latach marszu przez instytucję doszło i do tego, że wygrana w wyborach nie-lewicy to skandal”

    Bzdura. Czy histerię w mediach wywołała wygrana Busha, Merkel, Rajoy’a, May – że wspomnę tylko niektórych znaczących polityków nie-lewicy z ostatnich dwudziestu kilku lat?

    „Wszyscy (z lewicy) akceptowali globalistyczny, skrajnie liberalny kapitalizm”

    Tak, wszyscy z tzw „starej lewicy” – od końca lat 90. Wtedy na dobre zerwała ona z marksizmem. To się nazywało eufemistycznie wyborem „Trzeciej drogi” – niejednokrotnie o tym błędzie na blogu pisano, ja również. W Europie jej dokumentem programowym był manifest Blaira i Schrodera „Europa: trzecia droga – nowy środek” z 1999. Jego efektem np w Niemczech była np neoliberalna „Agenda 2010″z roku 2004, którą teraz zapamietale broni kanclerz Merkel. A w kraju symboliczne „zegarki” Kwaśniewskiego z jego drugiej kadencji o których wspominasz.
    Ten proces przejmowania przez kapitał „starej lewicy” na początku XXI wieku tłumaczy ci też wyczerpująco folwarkPn w komentarzu z godz. 4:56.

    „ludzie nie powinni być wyalienowani, ale jednak na Zachodzie od dekad obserwujemy tendencję uporczywie odwrotną.”

    Nie tylko na zachodzie i nie tylko za sprawą lewicy. Polecam notkę „Alienacja”, bo skoro się już nim posługujesz (brawo!) to powinieneś wiedzieć co ono w marksistowskim ujęciu znaczy.

  340. wiesiek59

    Neomarksizm to po prostu wszystko to (zbiór metod analitycznych i doktryn) co na gruncie marksizmu w latach 60 XX wieku odrzucało praktykę polityczną bloku wschodniego i reformizm II Międzynarodówki – w politycznych realiach państwa opiekuńczego.

    To nie ma żadnego przełożenia na to co wyprawiała „stara lewica” na początku XXI wieku w obliczu neoliberalizmu. Blair, Schroeder, Clinton, Obama, Zapatero, Hollande, Kwaśniewski … nie byli żadnymi „neomarksistami”. Oni wogóle nie byli marksistami.

  341. supertramp – Niestety, mylisz pojęcia. Polityka nie jest za jedną opcją polityczną, raczej jest przeciw dzikiemu niszczeniu RP, przeciw wulgaryzacji życia politycznego, przeciw skłócaniu społeczeństwa, przeciw akceptacji faszystów i narodowców w życiu publicznym przez władzę.
    To tylko kilka spraw które ostatnio pojawiają się na łamach.
    Dla mnie jest to głos inteligenta na rzecz normalności życia społecznego i politycznego.
    To obrona społeczeństwa obywatelskiego przed chorą dyktaturą, niezależnie od tego, kto rządzi.
    Poza tym – „supertramp” – Polityka to pismo dla intelektualistów.

  342. Bar Norte
    27 lutego o godz. 13:02

    Jestem przyzwyczajony do starego znaczenia terminów.
    To co się obecnie wyprawia z terminologią w naukach społecznych, woła o pomstę.
    Ale, na użytek propagandy, niejedna wolta będzie jeszcze wykonana.
    Wszystko zgodnie z kierunkiem określonym przez Orwella…..
    Nie przewidział tylko, że na dwójmyśleniu się nie skończy.
    Przydatne- i niektórzy politycy już w tym są dobrzy- byłoby co najmniej czwórmyślenie.

    Moim zdaniem, zerwanie z welfare state nastąpiło nieco wcześniej.
    W momencie zerwania z parytetem złota i konwencją z Bretton Wood.
    Rozpieprzanie dorobku nabierało potem ciągłego przyspieszenia.
    Turbokapitalizm na kredyt i dodruk.
    Czekające nas zakręty gwarantują wypadnięcie z trasy, siły odśrodkowe są zbyt duże w porównaniu z możliwościami kontroli.

  343. ” Oni wogóle nie byli marksistami.”
    Kwaśniewski był (od zawsze moim zdaniem) bezideowym oportunistą. Klient nasz Pan.
    Tu raczej pytaniem są lata rządów SLD i postawa Millera. W zasadzie gospodarowali na zastanym (niemrawe próby Kołodki po tragicznym spowolnieniu II Balcerowicza) i nie kwestionowali żadnych ówczesnych tendencji światowych (globalizacja, rozszerzenie się NATO) W zasadzie dużego wyboru nie mieli.

  344. Saldo mortale;8:44.

    Rozumiem twoje podejscie do zagadnienia i nie mam zamiaru tego negowac
    ale swiat jest juz religia zmeczony i trzeba cos z tym gownem zrobic.

    http://www.fronda.pl/a/premier-australii-do-muzulmanow-jesli-wam-sie-nie-podoba-to-wyjezdzajcie,26004.html

    To tylko takie sobie gadanie ale przeciez od czegos trzeba zaczac.

  345. Saldo mortale
    27 lutego o godz. 8:51

    „Piszac niedorzecznie, bo wierzy w slowo pisane, powatrza niektorych Szwedow. Uogolnia incydenty tworzac mity, tym razem szwedzkie.

    – wstaw sobie tam gdzie potrzebujesz do pierwszego zdania – Talmud i gra muzyka.
    – w komentarzu na ktory powolujesz sie, nic nie pisze o „incydentach”;

  346. Saldo mortale
    27 lutego o godz. 9:40

    xmax
    24 lutego o godz. 23:47 pisze, ze ma poglady. Dotychczas nie bylo to jasne.

    – duzo czasu ci zabralo, zeby to przeczytac i zrozumiec 🙂

  347. alamakotalive
    27 lutego o godz. 9:53

    Thanks, for your explanation, but I doubt, people like @radzilowJedwabne will understand, in addition he is very rude person.

  348. radzilowJedwabne
    27 lutego o godz. 12:59

    Wolińska robiła dokładnie to, co powinna.
    Skazywała morderców, gwałcicieli, szmalcowników, dywersantów, przywracając elementarny porządek w kraju, po długiej wojnie- w tym i domowej.

    Dokładnie to samo działo się w Europie będącej pod kontrolą zachodnich aliantów.
    Też mieli dezerterów, bandytów, grupy zbrojne napadające dla rabunku na ludzi.

    Idiotyczna narracja panująca obecnie, jest czysto ideologiczną konstrukcją, opracowaną dla czysto koniunkturalnych celów politycznych.
    Z powojennymi realiami kłóci się w stopniu niewyobrażalnym.

  349. Czeladnik z recyklingu intelektualnego, niejaki Mauro R. napisal……………………………
    Niemcy nie lubia lewicowcow……………………….
    Napisal oczywiscie bledne……bo gdyby sprawdzil w ilu Krajach zwiazkowych oraz miastach rzadza lub wspolrzadza partie lewicowe , wlacznie z postkomunistami, to zwiedlo by mu pioro lub klawiatura…………………………………………………………..
    Poza tym od dawna mialaby Lewica z Zielonymi wiekszosc parlamentarna, Problem polegal na tym, ze Socjaldemokraci niechetnie akceptowali koalicje z „postkomunistami”.

    MR nie ma jak zwykle pojecia o 68 i roli DCB oraz JF w Niemczech.
    Na miejscu czeladnika zaczalbym od Berlina i Hamburga…………….

  350. Ted’dy bear
    27 lutego o godz. 13:46
    Zaloz prosze, ze nie jest to problem religijny, lecz problem postrzegania religii i wykorzystywania tejze w celach politycznych. Przy czym nie jest jasne gdzie widzimy signifiant, a gdzie signifié. Dlatego tez probuje sie regulowac migracje i jednoczesnie unikac zarzutu selekcji. Byloby niepoprawne politycznie, niehumanitarne i niezgodne z KG etc..Wowczas uzywa sie kola ratunkowego jakim jest Islamizm, dla niektorych Islam. Politycy sa opprtunistami i posluguja sie chetnie tym kolem ratunkowym, a my powtarzamy bezwiednie brednie o no go Areas etc.. To jest Problem indolencji policji, podobnie bylo przed katedra kolonska. Gdy w hamburskim Kiez „wladze” sprawowali np. Albanczycy z Kosowa, to nie mialo to nic wspolnego z religia i zadaniem policji bylo sprawe „ureguilowac”. Gdy w Berlinie pare rodzin libanskich sprawia klopoty berlinskiej policji i spolecznosci, to nie ma to nic wspolnego z religia, lecz z indolencja policji. Moglbym mowic o Pruszkowie …lecz byloby nie na temat.

  351. …To tylko takie sobie gadanie ale przeciez od czegos trzeba zaczac….
    Wlasnie zaczac nalezy od konkretnych, rzeczowych i solidnych programow integracyjnych oraz , jesli konieczne i niezbedne dla obu stron, programy reintegracyjne. Ogranizanie problemu do religii i droga na skroty takim sobie gadaniem, jest rozwiazaniem zerowym, bo…..

    co czynic, jesli dany obywatel urodzil sie w Australii, jest muzulmaninem, obywatelem australijskim i jest krytyczny wobe spoleczenstwa australijskiego, jak wielu zreszta innych Australijczykow. takie sobie gadanie jest swiadectwem braku swiadectwa politykow, ktorzy nie potrafiac rozwiazywac problemow prekariatu, bo przewaznie o te grupe chodzi, powoluja sie lub odwoluja sie do religii i krajow pochodzenia, co jest smieszne, nie tylko w Australii, lecz szczegolnie w Australii. Od czegos jednak trzeba zaczac, Fakt. zaczac od zaprzestania wykluczania mlodych ludzi wyrastajacych w prekariacie. Pozostaje pytanie co zrobic z niezadowolonymi mlodymi krytycznymi autonomistami na Kreuzberg, wyslac ich dokad. Co zrobic z chorymi, gejami …..to juz przerabialismy. Krotko mowiac. nie ma dzisiaj wolnych obszarow w antropologi i polityce migracyjnej na rozwiazania latwe, natychmiastowe. Glosy pisowskie MR sa populistyczna propaganda.

  352. Cyrk jednego akrobaty i jednego numeru,

    Cieszy mnie, że coraz bardziej degraduję sie w opinii blogowego Freislera. Myślę, że najlepsze wakacje to byłoby południe Francji, ale rodzina mojej żony (rodowici F) donosi, że tam teraz tyle imigrantów z Afryki, że żyć ciężko, że jest głośno, a miejscami niebezpiecznie. Ja ich rozumien, bo ich miasto do niedawna było ciche, spokojne i senne. Jak nic będą głosować na Marynę i nawet milion blogowych Freislerów, pisząc kilometrowe homilie, nic tutaj nie zmieni.

    Pozostaje nic innego jak wakacje w domu lub wakacje z duchami, np. w lasach łochowskich lub w nadbużańskich lasach w okolicach Włodawy.

  353. Czy mozna powiedziec w panstwie prawa, szanujac prawo i prawa czlowieka, godnosc czlowieka, wolnosc kazdego oraz wolnosc religijna, wspolobywatelom i obywatelom, ….gdy wam sie tu nie podoba, to wynoscie sie….

    Mozna, lecz takie „gadanie“ jest apolityczne, aby nie powiedziec postpolityczne i jest swiadectwem indolencji politykow.

  354. W Ameryce historia Hester Prynne i księdza działa się w roku 1622. W Polsce historia Młodej i księdza działa się całkiem niedawno, w roku 1899.

    Ksiądz bezpiecznie zatrzaśnięty na parafii, w modłach i na kolanach o swoje bezpieczeństwo wypraszał boga, gdy przed kościołem kolejny kamień, łup, pac, łubudu, spadał na głowę, na piersi, na łono Młodej, które ksiądz tak jeszcze niedawno, bo noc wcześniej pieścił, całował i sobą przenikał, a matce swojej tłumaczył, że Młodą kocha. Na strzępy wieś Młodą kamieniami ubiła i przez to wieść o tym w kraj poszła i się rozniosła. Usłyszał to Wyspiański. Co się dziwić, że przez ten romans księdza, co tak ciała potargał i dusze, Wyspiański sięgnął po pióro i sztukę stworzył. Jego „Klątwa” powstała w 1899 roku.
    http://mediumpubliczne.pl/2017/02/wyspianski-bylby-zachwycony-o-klatwie-teatru-powszechnego/
    ==========

    Pani profesor ma wiele talentów, jak się okazuje…..
    Literacki, również.

    Szkoda, że nie ma talentu politycznego.
    Ludzi z KLASĄ nam trzeba jak tlenu….

  355. Ten wściekły z rozmodlenia hałas zagłuszyć ma pytanie, które wciąż przez Teatrem nie padło: zaraz, zaraz – zastanówmy się; jak to się dzieje, że w Stanach był „Spotlight”, w Irlandii, kościół musiał przeprosić, zapłacić i wyznać, w Austrii wyraźnie powiedziano – 7 procent kleru molestuje dzieci i osoby w kościele; przeproszono i płacą; w Stanach przyznano, ten procent jest wyższy i zapłacono za zbrodnie księży na dzieciach; w Australii przestano ukrywać, zaczęto płacić.

    A w Polsce?!… hałas ma z całą mocą nie dopuścić do pytań i do jawnego postawienia problemu?

    W Polsce od lat wiadomo, że to było, że jest, że się dzieje; i? …Był Wyspiański, była „Klątwa”, była próba, by nazwać po imieniu ludzi, co przerzucają winę na molestowanych krzycząc, że to same dzieci lgną, prowokują, że to one są winne i gubią i siebie i księdza. Ale tak jak w „Klątwie” antyczny chórek wieśniaków nie zniósł, że robiąc zarzut Młodej trzeba by było przyznać, że się na to godzimy, tak i my murem stajemy za księdzem, razem z księdzem i całą hierarchią kościelną, obwiniając przez księdza zgwałconych.
    =========

    Link nie przechodzi.
    A tekst pani profesor przedni.
    szukać w medium publiczne….

  356. Jacobsky
    27 lutego o godz. 14:40
    Wspolczuje rodzinie i jest mi przykro, ze nie moge pomoc. Atrybut „rodowici Francuzu” nic tu nie zmieni, bo nie ma zadnego znaczenia, chociaz Jacobsky owo sugeruje. Rowniez wsrod Francuzow „rodowitych” ; ladne rasistowskie okreslenie, cokolwiek znaczy sa ludzie pelni obaw. Nie sadze jednak ze Marianne uratuje Marine, raczej jednak Macron.

    Zastanawiam sie skad ten gwaltowny skret na prawo u Jacobsky’ego???

  357. Saldo mortale
    27 lutego o godz. 14:52

    Strasznie dużo tekstu płodzisz…..

    Ale to co piszesz, jest NIELOGICZNE.
    Europa nie przyjmie miliarda czy dwóch, biedaków z różnych stron świata.
    Bo konsekwencją będzie „zniknięcie” Europy jako krainy nadającej się do życia, funkcjonujacej według reguł które są obce innym kulturom.
    O zniknięciu standardu życia już nie mówiąc.

    Niepopularne, wbrew obowiązującej narracji, ale niestety prawdziwe.
    Politycy proponujący takie rozwiązania to…..jełopy?
    By brzydziej nie nazwać.

    Jedyne racjonalne podejście, to wygaszenie wojen o surowce i budowa gospodarek industrialnych w krajach biednych, rolniczych.
    To zmniejszy migrację.
    Ale i tak będzie ciosem w świat bogaty.
    Budując TAM, jednocześnie tworzylibyśmy konkurencję wobec własnych firm, musielibysmy dzielić się rynkami zbytu.
    Ale, to mniejsze i długookresowe zło- w porównaniu z tym co nas czeka w ciągu najbliższych lat….

  358. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani opowiedział się w poniedziałek w wywiadzie dla niemieckiej prasy za utworzeniem w Libii obozów przejściowych dla imigrantów planujących ucieczkę do Europy; chce też planu Marshalla dla Afryki.
    http://forsal.pl/artykuly/1022895,jak-zapobiec-masowej-migracji-z-poludnia-szef-pe-chce-planu-marshalla-dla-afryki.html
    =========

    Przykłąd kompletnie oderwanego od rzeczywistości idioty, na wysokim stanowisku….

  359. wiesiek59

    „Jestem przyzwyczajony do starego znaczenia terminów.
    To co się obecnie wyprawia z terminologią w naukach społecznych, woła o pomstę.”

    Zgadzam się, że woła o pomstę. Z tym, że nie ma „starego znaczenia terminów”.

    Słowa mają określone, zobiektywizowane znaczenia zawarte w słownikach. Terminy, pojęcia mają określone definicje zawarte w leksykonach czy encyklopediach. Teksty źródłowe są dostępne, podobnie jak jak inne materiały potrzebne do tego typu dyskusji – w przypadku dyskusji o marksizmie są to historie idei czy doktryn.

    Z tym, że przewodnikiem po takiej tematyce jak marksizm nie może być ks Oko – jak to się dzieje w przypadku Mauro.

  360. wiesiek59
    27 lutego o godz. 15:04
    Nikt, nigdzie nie mowi i nie mowil o przyjeciu miliarda lub dwu w Europie. Obawiam sie, ze obozy przejsciowe w Afryce stana sie rzeczywistocia. Kwestia obnizenia standardow zycia, jest kwestia czasu. Poza tym Afryka nie jest takim Problem, jakim staje sie Azja, wlacznie z Chinami. Czekam na logiczne rozwiazania.

  361. Indoor prawdziwy

    „Kwaśniewski był (od zawsze moim zdaniem) bezideowym oportunistą. Klient nasz Pan.
    Tu raczej pytaniem są lata rządów SLD i postawa Millera.”

    Podobnie oceniam Kwaśniewskiego.
    Miller nigdy nie przyznał się do politycznego błędu z 2001 roku jakim był wybór strategii neoliberalnej – w ślad za „starą lewicą” europejską. Mozna powiedzieć, że w tym przypadku konsekwentnie „szedł i idzie w zaparte”. Nawet gdy podczepiał się pod Samoobronę, wyrosłą przecież z protestu wobec tej polityki. Nie wiem czy to wynika z braku refleksji czy z cech osobowościowych.
    Podobnie „szła w zaparte” reszta ówczesnego kierownictwa partii, w wiekszości już kompletnie zapomniana.

  362. Saldo mortale
    27 lutego o godz. 15:19

    nie wydaje mi się, żebym gdzieś skręcał. Walę cały czas na wprost, w mur, który robi się coraz wyraźniejszy. Nic, tylko przyśpieszać. A potem będą ciche wakacje.

    A tak na serio: pisanie na blogach ma to do siebie, że czasem wychodzi skrótowo. Oczywiście, że nie wszyscy Niemcy (Niemczury), nie wszyscy Anglicy (Angole), nie wszyscy Polacy (nazo-antysemici), nie wszyscy Żydzi (er-joty). Czy trzeba z tego robić aż takie wielkie widły ?

    Jest poprawność polityczna, i upiedliwa poprawność polityczna, homolog bigoterii. Czasem dobrze jest powściągnąć parcie na klawiaturę, żeby nie skręcić innych.

    MIłęgo dnia.

  363. Byly grecki minister finansow Varoufakis opisuje jak Merkel poswiecila Grecje dla ratowania francuskich i niemieckich bankow.

    Krotka opowiesc o tym jak caly narod zostal poswiecony aby ratowac bankierow.

    http://failedevolution.blogspot.ca/2017/02/varoufakis-describes-how-merkel.html

  364. folwarkPn

    Pisał pan o braku wiarygodności Schultza. Potwierdzają to niemieckie badania opinii publicznej. Za DW:

    „Większość ankietowanych przez instytut Emnid nie zakłada, że Martin Schulz zwycięży w jesiennych wyborach i zastąpi Angelę Merkel – 50 procent wyborców wątpi w to, 36 proc. jest przekonanych o zwycięstwie kandydata SPD. Większość uczestników sondażu nie wierzy też zapowiedziom kandydata socjaldemokratów na kanclerza, że zatroszczy się on w sposób szczególny o „ciężko pracujących ludzi”. 57 procent uważa, że Schulz jest „niewiarygodny”, 36 proc. uważa go za „wiarygodnego” polityka.”

    Czyli Niemców problemy socjalne bolą (Agenda 2010) ale nie wierzą, że Schultz się z nimi upora.

  365. Panowie ideologowie, znawcy kapitalizmu, konserwatyzmu ze stosownymi przymiotnikami, tez Theatcher, Reagana, czy chlopcow z Chicago czas zaczac interesowac sie wspolczesnoscia. A tu zadnych aktualnych dociekan, nawet sciagi, z ktorych korzystaja niektorzy tez nieaktualizowane.
    Teraz na tapecie jest ideologia konserwatyzmu reakcyjnego reprezentowana przez wielkie nazwiska Steve Bannona tworcy Breitbarnews, czy Richarda Spencera sekretarza WH – najwazniejszych ideologow tego kierunku. To oni i ich ideologia kreuja nowa Ameryke. Im nie przeszkadzaja wpadki i wyskoki ich pupila, podsuwaja mu co nalezy do podpisania, czasem polechtaja. Cale odium wscieklosci publiki bierze na klate rzecznik prasowy Cartney- Spicer a oni dzialaja, dzialaja.
    Nieformalny, a coraz silniejszy ruch alt – right movement ( ruch bialych nacjonalistow) jest znacznie bardziej przerazajacy niz ruch Tea Party, kiedy to po prostu chciano zdyskredytowac czarnego prezydenta i utracic demokratow ( to ostatnie udalo sie swietnie). Tamto to byl ruch populistyczny, ten niekoniecznie. Teraz otwarcie mowia, ze sa ruchem bialych nacjonalistow, nacjonalistycznego kapitalizmu czy co tam, ktorzy chca chronic zachodnia cywilizacje.
    To tam wystepuja tak zlowieszcze postacie jak oslawiony Milo ( za skomplikowane ma nazwisko), czy prezes NRA ( zwiazek posiadaczy broni) o pieknym nazwisku Wayne Pierre…. A wy tu na okraglo zdarta plyte puszczacie.
    A tak bylo kiedys pieknie. To paria konserwtywna te 160 lat temu zniosla niewolnictwo, to Theodore Roosevelt konserwatywny prezydent za wszystko co zrobil dla Ameryki ma swoje miejsce w Panteonie… co teraz zostalo?
    Ps krotka notka o T. Roosevelt: autor, odkrywca, zolnierz, przyrodnik, reformator, o ogromnej wiedzy, ktorego uczciwosc, madrosc i inne talenty kwalifikowaly na najwyzsze stanowiska panstwowe.
    A o obecnym prezydencie mozna napisac deweloper, utalentowany showmen i sprzedawca ( swojego logo) producent showu tv „Apprentice” i organizator wyborow „Miss swiata”, a moze Uniwersum?
    Ze swej strony dodam, czterokrotny bankrut, ignorant, ktorego brak wiedzy, moralnosci nie kwalifikuje na stanowiska w govermencie.

  366. Jacobsky
    27 lutego o godz. 15:31
    Wreszcie sie zgadzamy, bo nie taki straszny … jak go maluja. Zapewniam Cie, ze mi sie jakos udaje i nie przyszloby mi do glowy pisanie Angole…Unikanie uogolniania jest niejako koniecznoscia, szczegolnie w blogosfeze, bo wiele sugeruje, wiele jest rozumiane na opak, swiadomie lub nie. Brakuje tu bowiem elementow niewerbalnych. Nie jestem rowniez skonczonym marzycielem, lecz pamietam haslo Che. Poprawnosc nie jest upierdliwa, to my stajemy sie nieznosni, nie znoszac samych siebie czepiamy sie poprawnosci. Ty jako prawnik wiesz o tym najlepiej, ze prawidlowosci sa podstawa naszego”wspolzycia”. Inaczej wyzywamy sie w blogosferze i mieszamy signifiant z signifié. Piszac o widlach, myslisz o sobie, bo nie ja robie z igly widly, lecz to Ty probujesz z widel zrobic igle. Podobnie jest ze skora tygrysa. mam nadzieje, ze te iche wakacje nie sa wynikiem (powaznie) depresji zwiazanej z wiekiem, czeka nas wszystkich. Ratuj sie wiec praca, co czynie bedac od lat na emeryturze. Robie to samo od lat calych i wcale sie nie nudze. Obecnie korzystam ze slonecznego dnia w Berlinie siedzac w Mon Bijou Park na lawce nad Szprewa. Za chwile jednak na dworzec i podroz do B. Zycze, mimo utarczek, powodzenia, pamietam dokladnie nasza ciekawa korespondencje z przed lat.

  367. xmax
    27 lutego o godz. 15:33

    powiedz dlaczego mam nagle wierzyć Varufakisowi, a potem nie wierzyć Trumpowi, lub wierzyć Trumpowi, a nie wierzyć Le Penównie, ale wierzyć Varufakisowi, lub wierzyć Le Penenównie i Varufakisowi, ale nie wierzyć Putinowi, ale za to wierzyć Macierewiczowi, lub… i tak dalej.

    Kto zweryfikowal opowieści Varufakisa ? To jest publikacja bez linków, bez odnośnikow. Varufakis jak Max Kolonko: mówi do szkielka, jak było.

    Hm… Trump tweetuje, ze NYT to chyląca się ku upadkowi gazeta, mimo że od ostatniego roku liczba czytelników (papier i internet) rośnie. Trump mówi, jak jest, co ?

    Varufakis opowiada, Trump świergoli…

    A bezkrytyczni blogerzy jak ten wiatr, co pyłkii roznosi…

    Allergii można się nabawić !

  368. Drogi ozzy:
    Pomyliles Bena Afflecka z jego mlodszym bratem Caseyem.

  369. Jacobsky
    27 lutego o godz. 15:51

    Tak, „Allergii można się nabawić !” 🙂

    – ale odnosnie bankow Varoufakis ma racje. Banki zostaly uratowane nie Grecja.

    – cos w tym jest;

    http://uk.reuters.com/article/uk-greece-attack-idUKKBN1661GN?feedType=RSS&feedName=worldNews&utm_source=dlvr.it&utm_medium=twitter

  370. Saldo mortale
    27 lutego o godz. 15:19

    Chiny są problemem?
    CZYIM?

    Ponoć, kapitalizm to konkurowanie na wolnym rynku.
    Dzięki zachodnim technologiom, pracowitości, dyscyplinie społecznej, planowaniu gospodarczemu, stały się wzorcowym przykładem sukcesu gospodarczego.
    Zaczęły skutecznie konkurować, wypierać z rynku innych.

    I to sie nie podoba kapitalistom…..

    Racjonalnie rzecz biorąc, nie napadaja nikogo, nie wymuszają militarnie koncesji, nie mieszają się specjalnie w politykę wewnętrzną odległych rejonów świata.
    skąd więc to zagrożenie?

    Konkurencja się nie podoba?
    Inna kultura?
    System społeczny?
    Wzorce są groźne, sprawdzające się w ich społeczeństwie a tak obce nam- Europejczykom?

    Przecież oni nie chcą wojować, tylko handlować….

  371. xmax
    27 lutego o godz. 16:18

    Zdaje mi się, że Grecja nadal istnieje i jej mieszkańcy wciąż oddychają, a nie leżą rozkładając sie na ulicach w świetle śródziemnomorskiego słońca. Aaaaa…., a że nie żyje się tak, jak się żyło przed kryzysem ?

    Różnie ludzie gadali o tym, jak się żyło w Grecji przed kryzysem. I za czyje pieniądze. Być może ratując banki jednocześnie uratowano Greków przed samymi sobą ?

    Hmmm…. Podoba mi się to ostatnie zdanie. Coś w tym musi być.

    Chyba zacznę tweetować.

  372. Jacobsky
    27 lutego o godz. 16:31

    – juz ostatni, zeby nie zanudzac;
    – siedmiodniowe, ale aktualne,… czy nie przyszedl czas aby Grecy powiedzieli UE good bye?

    http://www.euronews.com/2017/02/20/greece-s-bailout-obligations

  373. Również przyłączam się do gratulacji, a jest czego gratulować, choćby tego, że „Polityka” przetrwała zakręty historii, oraz tego, że jest jednym z nielicznych mediów, które pod względem „polskości” mogą się równać z „Naszym Dziennikiem”, „Gazetą Polską”, „Frondą”, „Do Rzeczy” i innymi prawdziwie polskimi. Mam na myśli nie tyle treści, ile fakt, że „Polityka” finansuje się sama, bez udziału obcego kapitału, dzięki czemu pisowstwo nie może jej wytykać, że jest medium polskojęzycznym, żmiją na piersi naszej Umęczonej, dywersantem finansowanym przez odwiecznych wrogów Najjaśniejszej. 🙂
    W uzupełnieniu listy, już wymienionych, wybitnych postaci „Polityki”, pozwolę sobie dodać Macieja Iłowieckiego, Zygmunta Kałużyńskiego, Hannę Krall i Jerzego Urbana.

    Zasady kindersztuby nakazują, by o solenizantach wyrażać się tylko dobrze, ale skoro już przebrzmiały hymny pochwalne, to można sobie pozwolić już na głos konstruktywnie krytyczny.
    Nie zapędzając się w prehistorię, pozwolę sobie wytknąć brak sensownych, poważnych, wyważonych materiałów na temat polskiej polityki wschodniej, a ściślej: relacji z Rosją i Ukrainę. To, co od czasu pierwszego Majdanu, aż po dziś dzień wypisuje się na ten temat w „Polityce”, niczym nie różni się od tekstów w „Gazecie Polskiej” i innych pisowskich mediach. Mamy więc zbrodniczą, Putinowską Rosją i umęczoną, heroiczną Ukrainę, miłującą wartości europejskie i kierującą się nimi. Nie uchodzi „Polityce”, tak jednostronne, powierzchowne traktowanie istotnych zagadnień, szczególnie w sytuacji, gdy dotyczą Polski. Brakuje mi również artykułów dotyczących naszych relacji z Rosją, ich oceny oraz tego, jak powinny wyglądać, żeby przynosily nam korzyści.

  374. @jobrave

    „To, co od czasu pierwszego Majdanu .. wypisuje się na ten temat w „Polityce”, niczym nie różni się od tekstów w … pisowskich mediach. ”

    No wlasnie. Proponuje zatem umiar w zachwytach i gratulacjach.

    Dodac nalezy, ze kazdy, komu pamiec dopisuje, wie swietnie, co tenze tygodnik „Polityka” publikowal np po wprowadzeniu stanu wojennego. Ja akurat pamietam swietnie, podobnie jak felietony o imperialistycznej Ameryce, zbrodniach wojennych w Wietnamie, o nic nie wartej amerykanskiej sluzbie zdrowia etc ad absurdum. Nie tylko Marcin Wolski doznal cudownej metamorfozy (mam jego szopke z noworocznego numeru „Zolnierza Wolnosci”).

    Moze dziwic, ze niektorzy tak zgrabnie, plynnie i bezbolesnie zmienli barwy z czerwonych na bialo-czerwone. Wolskiemu mozna co nieco wybaczyc, bo facet ma rzeczywiscie talent, potrafi majstersztyki wykonac w wazelinie. Generalnie jednak kameleon to nie lew i nie orzel. Skoro to jednak nikomu nie przeszkadza, to i mnie nie musi.

  375. Bar Norte
    27 lutego o godz. 15:23

    „Miller nigdy nie przyznał się do politycznego błędu z 2001 roku jakim był wybór strategii neoliberalnej – w ślad za „starą lewicą” europejską”.

    Przecież Miller widział na Zachodzie przymierze marksistów z kapitałem, sam był za młodu marskistą, choć i pragmatykiem. Uznał, że taki jest duch czasów, a z koniem nie zamierzał się kopać. Miller uważa, że tu błędu nie popełnił, popełnił za to inne, ale później. Błędem był oczywiście, nieco wymuszony, sojusz z Palikotem.To Millera politycznie dobiło, nie przewidział, że świat już się zmienia.

    ” … przewodnikiem po takiej tematyce jak marksizm nie może być ks Oko – jak to się dzieje w przypadku Mauro”.

    ???
    Nie znam tego księdza, tylko o nim słyszałem. Chyba zanadto ułatwiasz sobie polemikę.

    A propos marksizmu, opowiadali mi znajomi, że uważający się od zawsze za marksistę Seweryn Blumsztejn, którego po marcu’68 wyrzucono z UW, ale przyjęty został na socjologię na KUL, regularnie zawstydzany był ze znajomości marksizmu przez prof. Zofię Zdybicką … zakonnicę.
    Wiec nie wykluczam, że ks. Oko jest ok. Ale prawdę mówiąc nie wiem.

  376. radzilowJedwabne
    27 lutego o godz. 17:13

    „Ja akurat pamietam swietnie, podobnie jak felietony o imperialistycznej Ameryce, zbrodniach wojennych w Wietnamie, o nic nie wartej amerykanskiej sluzbie zdrowia etc ad absurdum”.

    O właśnie, tu się możemy zgodzić. Pamiętam peany „Polityki” na temat Nowej Lewicy w latch 60. i te słabo kamuflowane nadzieje, że ona rozwali Zachód od środka. Pamiętem w latch 70. nieprzyjemny feliton Passenta na temat Marka Edelmana, którego wypuszczono do Paryża, gdzie udzielił wywiadu w tamtejszej TV. Te papierowe egzemplarze „Poliytyki” leżą w bibliotekach i milcząco dają świadectwo.

  377. @ozzy, to przykre, ze twoja zona tak sie zawiodla na polskich wykonawcach , ze za diabla zadnego takiego nie zatrudni. Moze rownie przykre jest, ze ciagle oceniasz jacy sa Polacy. Obsesja jakas w weszeniu, czy co? To nawet ja – kobieta prosta wiem, ze wszelakie uogolnienia lubia byc niebezpieczne. Oczywiscie robie to, kiedy jestem zla, na rodakow, czy amerykanow albo po prostu gdy kogos nie lubie z definicji.
    Przerzucanie sie historiami, ze gdzies podpalono osrodek uchodzcow, a na ulicach Paryza zebrza cale rodziny arabskie (jeszcze n iedawno mowiono o calych rodzinach rumunskich, czy cyganskich uprawiajacych ten proceder) niewiele mowi.
    Ciekawe, ze kilkanascie milionow nielegalnych w Ameryce z ulubionymi przez so- called president Meksykanami nie zebrza na ulicy, ani pojedynczo, ani calymi rodzinami. To tez sa uchodzcy, czesto ekonomiczni, albo tacy, ktorzy sie boja z powodu przemocy zyc w swoim kraju. Niekoniecznie w Meksyku, ale so-called… nie rozroznia innych narodowosci latynoskich.
    Na ulicach mojego miasta ci co „dekoruja” ulice to glownie tzw, boomy. Nawet niekoniecznie domagaja sie „zasilku”, czesto se po prostu spia na kartonie z wozeczkiem sklepowym przy glowie. W calosci sa w dwoch kolorach skory – bialym i czarnym. Czyli lokalsi, a czesciowo wyzsza rasa biala z Europy przybyla ostatnio. Nie mozna spotkac Latynosa, Araba, Azjaty ( nie tylko z tych uwielbianych przez Europe Chinczykow,ale tez przedstawicieli Pakistanu, Bangladeszu, Oceanii..). Jak wiadomo 80% tych z ulicy to ludzie z problemami mentalnymi, wsrod bialych wiekszosc to narkomanii, duzo mlodych z dalekich stron, bo w miescie latwiej przetrwac. Czemu te cale rodziny w Europie zebrza, nie wiem.
    W sobote bylam na wielkim reunion. Po latach spotkalam tam sympatyczna pare rumunska. Pamietam jak przed laty ciagle musialam uzupelniac Polakom, ktorzy na wikadomosc o takich sasiadach robili przerazona mine, ze Rumuni to normalni ludzie, a nie zlodzieje i brudasy, czy co tam. Teraz na oklicznosc emigracji przyszlo mi do glowy zapytac, a skad sie wzieli w Ameryce. Dawniej nie zastanawialam sie. Wiec przeszmuglowali sie w polowie lat 90-tych z Rumunii. Odyseja ich trwala pol roku, najpierw kilka miesiecy na Dominikanie, szukanie dojsc na „przez Meksyk”. Nie wyszlo. Potem przerzut, do Porto Rico, bo moze bedzie stamtad latwiej. Nie bylo. Wreszcie legalny stamtad wyjazd do Kanady. On przekroczyl granice z USA z przemytnikiem, ona ukryta w samochodzie. Za dwa dni juz zglosili sie w stosownym biurze po azyl polityczny. Jak sami mowia ,czas byl dobry – dostali go w ciagu dwoch miesiecy. Zapytalam o koszty tego przedsiewziecia, usmiechnal sie malzonek – 30tys. dolarow. ( te 20 lat temu) Skad mieli, ujsmiechnal sie drugi raz. Moj ziec zapytal, czy teraz czy sa za banem na emigrantow i uchodzcow , czy przeciw. Oczywiscie sa za banem. Naiwny ziec powtorzyl pytanie, ze moze nie zrozumieli. Zrozumieli. No to zapienilam sie, „zjechalam” Ozane, czyli malzonke i odeszlam.
    Tym razem do grupy Polakow. Nie wiem w jaki sposob znalezli sie w Ameryce, nigdy wczesniej ich nie znalam. Jednak wiem, ze dwa malzenstwa z towarzystwa ciagle jest nielegalnie. Rozmawiali o tym, ze Ameryka n ie moze przyjac tylu emigrantow i usuniecie n ielegalnych jest jedynym sposobem na rozwiazanie problemum przeludnionej juz Ameryki. Oczywisciem tych niebialych. W tym momencie moja corka uslyszala i dala glos: pracuje w stosownych sluzbach i wiem jakim obciazeniem dla miasta jest ogromna ilosc Polakow, niekoniecznie alkoholikow, czy boomow. Bardzo duzo mamy takich co sa nielegalnie i w sposob bezwstydny wykorzystuja opieke zdrowotna i nie tylko, naciagajac platnika nowojorskiego na straszliwe wydatki. Oczywiscie dodala ulubiona wrzutke, ze peleton polskich alkoholikow, z ktorymi zmaga sie miasto nawet nie ma zadnych scigajacych go narodowosci. Czego dowodem, ze w potocznym znaczeniu na alkoholika mowia stosowne sluzby – Drinkowski. Dodala: tak, jestem jak najbardziej za tym, zeby tych wszystkich nielegalnych Polaczkow wywalic do Polski. Juz. Panowie zamilkli usmiechajac sie delikatnie, z kultury, czy nie majac silnych argumentow. Bez znaczenia.
    PS A tak poza tym, polscy fachowcy sa tu bardzo cenieni, ale zapewne innych standartow oczekuje zona @ozzyego. Poza tym polskie domy i ich otoczenie naleza do najbardziej wypieszczonych i zadbanych, tez zapewne nie na standarty szwedzkie. No bo nie wszyscy sa tacy jak opisalam powyzej. Co bylo do udowodnienia.

  378. Ocena tygodnika Polityka nie jest taka jednostronnie chwalebna, jak to niektorzy z blogowiczow napisali. Byl to lufcik polskiej inteligencji na Zachod i bardziej racjonalna propaganda komunistyczna dla tych, ktorych nie ruszala prostota i doslownosc hasel Trybuny Ludu. Polska inteligencja byla odcieta od innych zrodel informacji, fizycznie i logistycznie (brak znajomosci jezykow obcych), stad byla skazana na Polityke. Tygodnik dobrze objasnial cele PZPR, mial dobrze piszacych dziennikarzy, ale nigdy nie dostrzeglem opozycji, nawet polemiki z wersja oficjalna. Byly hasla Dobry fachowiec, ale Bezpartyjny i inne, ale wersja menedzerska komunistycznej ekonomii nie zmieniala modelu. Byla jedynie proba wycisniecia z niemrawego molocha troche wiecej. Nie warto wyliczac
    Zgadzam sie, ze po krotkim okresie niezaleznosci po 1989r. tygodnik jest we wszystkich sprawach jednolitofrontowy z GW . Chyba bardziej niz w czasach komuny.

  379. xmax
    27 lutego o godz. 16:44

    całkiem możliwe. Grecy zadecydują jeśli zechcą. Skoro i ponoć socjalizm miał pasować Polsce jak krowie siodło, a mimo to krowa nosiła siodło przez 45 lat, to być może Unia pasuje do Greków jak koza do karocy, a mimo to koza wciąż stoi w zaprzęgu.Np. dlatego, że dostaje wystarczająco siana w zamian. Polska nie miała większego wyboru aż do 1989 roku, aż w końcu czasy się zmieniły na tyle, że Umęczona wybrała, i to z całym dobrodziejstwem inwentarza. Grecy nie mają nad sobą żadnego Sojuza (poza plutokratami z Wall Street i londyńskiego czy z frankfurckiego City 😉 ), nie czują na plecach palącego oddechu bratnich armii, a więc choćby i jutro mogliby zacząć kampanię w sprawie stosownego referendum. Trzeba tylko chcieć !

    Tylko komu by się cokolwiek chciało pod piekącym słońcem Grecji ?

  380. zyta2003
    Moje spostrzezenia z ulic Paryza sa moze jednostkowe, ale opisale, co widzialem na moje wlasne oczy. Moze byl to tylko wycinek rzeczywistosci, nie wiem. Mozesz dostarczyc blogowiczom pelniejszy, bardziej socjologiczny obraz.
    Prof. ozzy, jak zauwazylem, ma alergie na Polakow i to, co polskie. Z perspektywy kanadyjskiej nie sadze, aby polscy imigranci sprawiali klopoty. Sa inni, bardziej kryminogenni. Poza tym, w Polsce wciaz ucza dobrze podstaw roznych zawodow, ktore zanikly w innych spoleczenstwach.

  381. @PA2155
    @ozzy

    „Wspominasz niezyjacego juz Z. Huebnera. Swego czasu … uczeszczalem na spektakle do jego teatru (pamietam jako zywo Wroga ludu Ibsena i adaptacje blhakowskiej Bialej Gwardii)….
    Lata 70-te to byl zloty okres polskiego teatru. Milo wspominam rownie Teatr Dramatyczny i Teatr Ateneum. No i co z tego zostalo”.

    Rozmawiacie panowie o teatrze i wielkiej postaci jaką był Zygmunt Hübner.

    Ja z Teatru Powszechnego pamiętam szczególnie „Sprawę Dantona” w reżyserii Wajdy z Pszoniakiem i Pawlikiem w rolach głównych.
    Obok Teatru Dramatycznego Holoubka i Teatru Współczesnego Axera, Teatr Powszechny Hübnera to był mój ulubiony teatr warszawski.
    A w Krakowie mieliśmy przecież Stary Teatr, chyba nasz najlepszy dopóki żył Konrad Swinarski.
    Aby nawiązać do POLITYKI, przypomnę, że pod koniec lat 1960. recenzje teatralne pisywał tam sam Konstanty Puzyna a w pierwszej połowie lat 1970. inny mistrz – Marta Fik.
    Mieliśmy wtedy doskonały teatr i świetną krytykę.

  382. Saldo mortale
    27 lutego o godz. 15:01

    „Zastanawiam sie skad ten gwaltowny skret na prawo u Jacobsky’ego”.

    Przecież napisał 21 minut wcześniej, cytuję: „Myślę, że najlepsze wakacje to byłoby południe Francji, ale rodzina mojej żony (rodowici F) donosi, że tam teraz tyle imigrantów z Afryki, że żyć ciężko, że jest głośno, a miejscami niebezpiecznie”.

    Jako stary lewicowiec w ultralewicowym Berlinie chyba wiesz, że byt określa świadomość. Książkowe mądrości i skostniałe poglądy werfikuje samo życie. Nie miej pretensji do Jacobskyego, że nie chce ryzkować, nie każdemu zastrzyk adrenaliny dobrze służy, zwłaszcza podczas urlopu.

  383. Pozazdrościć tym wszystkim, którzy chodząc po Paryżu mają odwagę patrzeć na miasto i na życie na ulicy zamiast patrzeć pod nogi, żeby nie wejść w psie g…o. 😉

  384. PA2155
    27 lutego o godz. 17:41

    Okładnie tak.

  385. @PA2155
    27 lutego o godz. 17:41

    „Ocena tygodnika Polityka nie jest taka jednostronnie chwalebna, jak to niektorzy z blogowiczow napisali. Byl to lufcik polskiej inteligencji na Zachod i bardziej racjonalna propaganda komunistyczna dla tych, ktorych nie ruszala prostota i doslownosc hasel Trybuny Ludu. Polska inteligencja byla odcieta od innych zrodel informacji, fizycznie i logistycznie (brak znajomosci jezykow obcych), stad byla skazana na Polityke”.

    Absolutnie się nie zgadzam. „Bardziej racjonalna propaganda” oczywiście tak, ale zespół POLITYKI był wyborny. Felietoniści pierwsza klasa (Passent, Radgowski), dział kultury to marzenie no i Hanna Krall…
    Co do odcięcia od źródeł informacji i nieznajomości języków obcych to tylko powiem, że przez wiele lat prawie wszystkie soboty spędzałem w Klubie Międzynarodowej Prasy i Książki przy Placu Unii Lubelskiej oddając się lekturze prasy zachodniej…

    „Zgadzam sie, ze po krotkim okresie niezaleznosci po 1989r. tygodnik jest we wszystkich sprawach jednolitofrontowy z GW . Chyba bardziej niz w czasach komuny”.

    A tu pełna zgoda…

  386. @PA2155

    „Prof. ozzy, jak zauwazylem, ma alergie na Polakow i to, co polskie.”

    Z punktu widzenia folksdojczerii kominowo-gazowniczej kazdy Zyd, ktory zyje, oddycha i pozostaje nieprzerobiony na mydlo, ma „alergie na Polakow i to, co polskie.” Z punktu widzenia folksdojczerii kominowo-gazowniczej sam fakt, ze gdzies daleko zyja i oddychaja jacys Zydzi nadal nieprzerobieni na mydlo, stanowi Potworna Zbrodnie Przeciw Ludzkosci tudziez Zbrodnicza Antypolska Prowokacje.

    „Z perspektywy kanadyjskiej nie sadze, aby polscy imigranci sprawiali klopoty.”

    Z perspektywy szwedzkiej „ozzy” nie musi obawiac sie „klopotow” ze strony polskich imigrantow. Ani ze strony polskich wladz. Polskie wladze usilowaly nakazac Szwedom, zeby w trymiga wydali niejakiego Stefana Michnika, desygnowanego w ostatnich latach na „zydowskiego zbrodniarza”. Szwedzkie wladze potraktowaly Europejski Nakaz Aresztowania sikiem stromym. I na tym sprawa sie zakonczyla.

  387. Mauro Rossi

    „Nie znam tego księdza, tylko o nim słyszałem.”

    Wyszkiwanie internetowe wskazuje, że ksiądz Oko jest owładnięty tym nieco już zapomnianym nurtem marksizmu. Myślę oczywiście o neomarksiźmie.
    Śmiało można powiedzieć, że jest nim zafascynowany.

    Ksiądz Oko podobnie jak ty uważa, że neomarksizm ma na celu podstępne zniszczenie kultury łacińskiej przez stworzenie „nowego człowieka”.

    No ale być może obaj, niezależnie od siebie, doszliście do podobnych wniosków.

  388. Mauro Rossi pisze: …Te papierowe egzemplarze „Polityki” leżą w bibliotekach i milcząco dają świadectwo.

    Mauro, a internetowe egzemplarze „wPolityce” też dają świadectwo, np. lider Solidarnej Polski, Zbigniew Ziobro mówi
    Nie ma mowy o powrocie na łono PiS nawet w przypadku porażki. Wady Jarosława Kaczyńskiego uniemożliwiają współprace. On dzieli ludzi

    Ziobro nie krowa? -znaczy 😉

  389. @PA2155

    „Polska inteligencja byla odcieta od innych zrodel informacji, …(brak znajomosci jezykow obcych),”

    … i tak pozostalo do dzisiaj. To jest zreszta swego rodzaju wspolny mianownik, ktory obejmuje polska inteligencje, lud pracujacy miast i wsi, rolnikow, hutnikow, gornikow, kelnerow i fryzjerow.

    Niemniej jednak ci co sie w rajchu na azyl, socjal i auszwajs zalapali w latach 80-tych, to dzis co nieco kumaja, przynajmniej proste teksty („Hier putzen!”, „Schneller machen!”).

  390. zyta2003
    27 lutego o godz. 17:35

    „PS A tak poza tym, polscy fachowcy sa tu bardzo cenieni, ale zapewne innych standartow oczekuje zona @ozzyego. Poza tym polskie domy i ich otoczenie naleza do najbardziej wypieszczonych i zadbanych, tez zapewne nie na standarty szwedzkie.”

    Mialem okazje pracowac z irlandzkim emigrantem, mial bardzo dobra opinie o Polakach pracujacych na Wyspie, opowiadal mi, ze czesto pracowali oni w warunkach pogodowych przy ktorych Irlandczycy siedzieli w domu i nie bylo dla Polakow rzeczy niemozliwych.

    Moje miejsce pracy, firma „matka” okolo 400 osob, okolo 50 roznych narodowosci (razem z filiami po calym kraju przeszlo 5000), pracuje przeszlo 20 Polakow, jestesmy trzecia co do wielkosci grupa etniczna, po Hindusach i Chinczykach i mamy bardzo dobra opinie w firmie, wiekszosc z nas pracuje jako analitycy.

  391. @zyta2003

    „ym polskie domy i ich otoczenie naleza do najbardziej wypieszczonych i zadbanych,”

    Jasne. „wypieszczonych i zadbanych,”:

    http://lodz.wyborcza.pl/lodz/56,35136,19241798,rewolucji-1905-r-nr-15,,2.html

    Widac, jak te wasze kamienice sa „wypieszczone i zadbane”. Az dziw bierze – kraj jest juz od dawna „jednolity rasowo” ((c) twoja kumpela @puszynianka) – a dziadostwo tak sakramenckie, ze sie niedobrze robi.

    „Decyzja o wysiedleniu kamienicy bardzo często jest dla niej wyrokiem śmierci. Po tym, jak wyprowadzą się lokatorzy, zaraz wprowadzają się złomiarze i bezdomni. Nie są ich w stanie powstrzymać ani zamurowane drzwi, ani okna. Znika wszystko, co tylko da się sprzedać na złomie. Degradacja budynku następuje dużo szybciej, niż wtedy, gdy mieszkali tam ludzie.

    Na zdjęciach kamienica przy ul. Legionów 90. Zarówno budynek frontowy, jaki i lewa i prawa oficyna wysiedlone zostały w 2009 r. Nieruchomość przygotowywana jest do sprzedaży. Pytanie, czy wcześniej się nie zawali?”

    ” polscy fachowcy sa tu bardzo cenieni”

    Polscy fachowcy fachowo postawili te hale targowa, w Katowicach bodajze, ktora p..rdyknela. Jak sie zawalila, to 66 osob stracilo zycie. Jak dwa albo trzy zamachy, nawet terrorystow nie trzeba bylo.

    No dobra, idz sie dalej sadzic i puszyc.

  392. 05.09.16
    „Osiemnaście osób zostało rannych, a trzy są uwięzione pod gruzami budowanego wielokondygnacyjnego garażu, który zawalił się w poniedziałek w Tel Awiwie – poinformowały izraelskie służby ratunkowe. Według nich z dwiema uwięzionymi osobami nawiązano już kontakt. ”
    http://www.budownictwo.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/katastrofa-na-budowie-garazu-w-izraelu

  393. Cement ukradły i piasku dosypano?

  394. Wedlug raportu, Izrael ma jeden z najwyzszych wskaznikww wypadkow budowlanych na Zachodzie, zrodlo gazeta Haaretz.com Israel

    http://www.haaretz.com/israel-news/.premium-1.718460

  395. Bar Norte
    27 lutego o godz. 13:00

    „Ale chyba nie z tego powodu (krytyka konsumpcjonizmu) powstała rewolucyjna „trójca”: Marks – Mao – Marcuse?”

    Dokładnie z tego. Zajrzyj do ksiązki albo choć do straszczenia to zrozumiesz”.

    W młodości zaglądałem, teraz to stara ramota ten Marcuse, szczerze mówiąc nie bardzo mi się chce. Istnieje ograniczona liczba zdań, które człowiek w życiu przeczyta. Ciekawe że w PRL Herbert Marcuse był wydawany, podobie jak inna gwiazda szkoły frankfurckiej Erich Fromm, no ale w końcu oni byli przyszłymi sojusznikami. 🙂

    ” … zabawa z przyśpieszaniem kapitalizmu zaczęła się w latach 80. Robili to neokonserwatyści o czym sam piszesz. To oni negocjowali pierwsze umowy globalne o wolnym handlu …. ośmielał ich w tych destrukcyjnych działaniach upadek bloku wschodniego”.

    Już to pisałeś, ale faktem jest, że po kryzusie lat 70. bezrobocie w latach 80. spadło niemal do zera w USA, a jednocześnie wścikłość lewicy na Reagana sięgała zenitu. Ludzie może nie mieli wysokich zasiłków ale mieli pracę. W latch 90. proces ten uległa gwałtownemu przyśpieszeniu, pojawiło bezrobocie i to permanentne, a lewica nagle stuliła uszy po sobie. Coś się stało? No tak, doszedł do włądzy Clinton, który dał zielone światło lewicy na „róbta co chceta” z tą nadbudową. Aby być dobrze zrozumiany sam dał przykład fachowej roboty z panią Lewiński. Marksizm nie widział już wroga w kapitale, bo zawarł z nim sojusz, nie oburzał się na brak pracy, choć niekórzy upominali się o zasiłki. Tylko że zasiłki w sytuacji permanentnego bezroboicia są degradujące.

    „Bzdura. Czy histerię w mediach wywołała wygrana Busha, Merkel, , May – że wspomnę tylko niektórych znaczących polityków nie-lewicy z ostatnich dwudziestu kilku lat”?

    Wygrana Busha owszem, histeria tak na 50 proc. tego co w przypadku Trumpa. Rajoy to nie wiem, nie znam się na Hiszpanii. Dalej Orban, Kaczyński, Tramp, referendum irlandzkie, Maryna le Pen ― histeria w tym przypadku już na zapas.

    MR: „Wszyscy (z lewicy) akceptowali globalistyczny, skrajnie liberalny kapitalizm”.

    BN: „Tak, wszyscy z tzw „starej lewicy” – od końca lat 90. Wtedy na dobre zerwała ona z marksizmem”.

    Podtrzymuję swoje zdanie, że oni nie zerwali z marksizmem sprzymierzonym z kapitalizmem, ani z jego antropologią, czyli stworzeniem nowego homogenizowanego człowieka pozbawionego alienacji, tak jak oni rozumieli to słowo. Panowanie marksistów w kulturzez miało wyzwolić człowieka z wszelkich sentymentów i opresji, przesądów kulturowych, religijnych, skłonności autorytarnych, choć wiadomo, co to w praktyce oznacza. Nowy totalitaryzm.

    ” To się nazywało eufemistycznie wyborem „Trzeciej drogi” – niejednokrotnie o tym błędzie na blogu pisano, ja również”.

    Być może Bar Norte ty jesteś dysdentem, tak jak komunistyczny marksizm miał swoich dysydentów to wspłczesny marskiszm sprzymierzony z kapitałem może mieć swoich. Ale to nie zmienia stanu rzeczy i ogólnego obrazu. Naturalnie ja kreślę obraz generalny i przy dużym powiększeniu moga wyjść odstępstwa od reguł, ael to nie ma znaczenia dla całości.

    „ludzie nie powinni być wyalienowani, ale jednak na Zachodzie od dekad obserwujemy tendencję uporczywie odwrotną.”

    „Nie tylko na zachodzie i nie tylko za sprawą lewicy”.

    No dobrze, ale to marksizm obiecuje zmniejszenie alienacji jeszcze za życia, dlatego można i trzeba mówić: sprawdzam.

    Może marksizm powinien przyjąc perspektywę eschatologiczną? 🙂

  396. Mauro Rossi

    „to stara ramota ten Marcuse, szczerze mówiąc nie bardzo mi się chce.”

    Mauro, zastanów się. Skoro ten Marcuse „to stara ramota” to czemu nadajesz mu nadzwyczajne znaczenie, czemu go politycznie demonizujesz?
    Zresztą zgadzam się, że to „stara ramota” – zapis świadomości politycznej środowisk uniwersyteckich z 1968.

    „doszedł do władzy Clinton (…) Marksizm nie widział już wroga w kapitale, bo zawarł z nim sojusz, nie oburzał się na brak pracy, choć niekórzy upominali się o zasiłki. Tylko że zasiłki w sytuacji permanentnego bezroboicia są degradujące.”

    Nie marksizm tylko lewica – lewica niemarksistowska. Manifest Blaira i Schrodera „Europa: trzecia droga – nowy środek” z 1999, który ci poleciłem jest neoliberalnym bełkotem, nowomową. W nim nie ma najmniejszego odniesienia do marksizmu. „Trzecia droga” o której wcześniej pisałem była definitywnym zerwaniem europejskiej „starej lewicy” z marksizmem. Ona przeszła w tym czasie na pozycje neoliberalne. To, że partie „starej lewicy” zachowały swe historyczne nazwy (socjaldemokraci, socjaliści) nie miało najmniejszego znaczenia.
    Oczywiście ten zwrot wyrażał się w obojętności na negatywne społeczne zjawiska o których piszesz. No bo oni w swej głupocie swój dotychczasowy elektorat przeznaczyli na straty. Tak jakby odpiłowali gałąź na której siedzieli.

    Krytyka „Orbana, Kaczyńskieg, Trampa”

    Krytyka tych postaci politycznych dotyczy głównie demontowania przez nich tzw „demokracji liberalnej” czy innych wynalazków tej epoki. Prowadzona jest więc z pozycji (neo)liberalnych a nie lewicowych. To głównie liberalne media flekują tych trzech ekscentryków.

    „Podtrzymuję swoje zdanie, że oni nie zerwali z marksizmem”

    Twoja sprawa. Na to odpowiedziałem ci już wyżej.

    „Być może Bar Norte ty jesteś dysdentem”

    Ale skąd? Jestem spokojny o lewicę, bo marksizm w sensie metody analitycznej, jak napisałem wcześniej, przeżywa renesans. Tyle, że on kwitnie akurat tam gdzie go nie zauważasz.
    No ale go zauważysz gdy dojdzie do wagnerowskiego finału epoki, którą politycznie zamykacie.

  397. ciekawa statystyka dotyczaca kiboli „wystepujacych” w berlinie (pierwsza liczba okresla osoby „gotowe” do przemocy, druga – osoby przemocy „szukajace”):

    Hertha BSC: 512 (65).

    1. FC Union: 420 (43)

    BFC Dynamo: 465 (125)

    Tennis Borussia: 21 (2)

    Babelsberg 03: 4 (0)

    Energie Cottbus: 9 (2)

    Eintracht Frankfurt: 4 (0)

    Hamburger SV: 1 (0)

    Schalke: 3 (0)

    Magdeburg: 5 (3)

    Lichtenberg: 1 (0)

    Adlershofer FC: 1 (0)

    Pogoń Stettin: 13 (5)

    Eisbären Berlin: 1 (0)

    Alba Berlin: 7 (7).
    ——————————-
    zrodlo: senat berlinski, jesien 2016

  398. Don Corleone zabiera biednym, a daje bogatym :
    ,,Donald Trump will seek a $54bn hike in military spending while cutting foreign aid, environmental programmes and domestic agencies by the same amount, the White House said on Monday.”
    amerykanski odpowiednik PO protestuje :
    “Most Americans didn’t vote to ease up on polluters, or to give Wall Street the green light to rip them off. They certainly didn’t vote to make all these cuts so that President Trump can hand out a tax break to the wealthiest Americans.”
    To w dzisiejszym Guardianie.

  399. @Bar Norte,

    udalo Ci sie z tym ksiedzem Oko (wyjatkowa kanalia in Ecclesia) – a ten mlodzik byly ks. Miedlar, oeneru kapelan, ktorego „zydowskie” sluzby nie wpuscily do Anglii. Potega Kosciola polskiego i opoka.
    Rozumiem, ze pan Gospodarz jest cierpliwy i znosi te komentarze, ktorymi trubadurzy rezimu PiSowego oraz akrobaci i szakale klawiatury wypelniaja En Passant jubileuszowy.
    Pamietam jak kiedys ojciec Ludwika Stommy, felietonisty Polityki, czyli Stanislaw Stomma wyznal w rozmowie z Jaroslawem Kurskim (GW, 18.VI.1999):

    Jaroslaw Kurski: Sa tacy, ktorzy sadza przeciwnie, gdyby nie „Gazeta”, zycie w Polsce
    byloby lepsze.
    Stanislaw Stomma: To ludzie, z ktorymi, nie chce miec nic wspolnego.

    PS A zycie bez Polityki? Ach, jak wielu o tym marzy.”Psy goncze IPNu” czuwaja!
    Rozmawialem z moim tesciem (pracowal w MON wowczas) o jego spotkaniu z Mieczyslawem Rakowskim w 1958 (wowczas redakcja „Polityki” miescila sie w PKiN na 11 pietrze).

  400. Smierc Czy

    However, Pravda reported, “According to ABS-CBN, a post-mortem examination of Churkin’s body showed the presence of poison in his kidneys. Allegedly, the diplomat had had late supper, at around midnight, hours before his death. Perpetrators could have added an unknown substance in his food.”

  401. To był pierwszy blog, na którym zaczęłam pisywać i ostatni, który opuściłam. Aktualnie już tylko czytuję pańskie teksty, ale regularnie.
    Oczywiście czytam też moją ulubioną Politykę i tak zostanie, bo to już nawyk i nie będę go zmieniać.
    Wielu kolejnych lat Polityce życzę.

  402. ozzy

    Ksiądz Oko czy suspendowani księża Międlar i Natanek to w moim odczuciu współcześni odpowiednicy średniowiecznych kaznodziei wędrownych.

    Z tym, że teraz nie muszą już w roli żywych katastroficznych gazet wędrować po świecie i wygłaszać na placach budzących lęki kazań o czychającym szatanie – na kanwie aktualnych wydarzeń politycznych.
    Internet stworzył im wygodniejsze warunki do wypełniania misji.

    Ale historycy piszą, że aktywność średniowiecznych kaznodziei wędrownych nasilała się w momentach przełomowych – w czasie zaraz, epidemi, buntów, krucjat i wojen.
    Najwyraźniej w takich momentach popyt na usługi wzrastał więc całe ich tabuny krążyły po Europie strasząc szatanem.

    W tym kontekście własnie widzę księdza Oko.

    Ps. Kaznodzieje wędrowni są też często drugoplanowymi bohaterami westernów.

  403. Na FB prof. Cenckiewicza dzisiaj fotokopia fajnego listu D. Passenta do generała Baryły odkrtyta w aktach Głównego Zarządu Politycznego LWP. Passent skamle i oburza się, że przypisano mu sympatię do Jana Józefa Lipskiego i – jak pisze – ,,profesora” Leszka Kołakowskiego. A on, Passent jest przecież prawomyślny i wiery linii Partii, co udowadnia m.in. argumentem, że ,,przeszedł przeszkolenie wojskowe” pod rozkazami tow. generała Baryły.

    Piękne przekłucie zakłamanego i zmistyfikowanego balonu rocznicowego.

  404. @xmax

    ” wypadkow budowlanych na Zachodzie, zrodlo gazeta Haaretz.com Israel”

    Dobra, dobra, „analityku”. W szmatlawcu znajdziesz wiecej rewelacji, o „apartheidzie” etc. Na razie jednak to w twoim pieknym kraju projektuje sie hale targowe tak swietnie, ze dach sie zawala i zabija od razu szescdziesiat kilka osob. Przypadkowych osob. Probujesz sprawe rozmydlic i zaklamac, zmieniajac temat na „Izrael” i na wypadki na budowie. Otoz wypadki na budowie i u ciebie sie czesto zdarzaja – zawod robotnika budowlanego jest niebezpieczny.

    A zawalenie sie hali targowej, zaprojektowanej i tak wspaniale wykonanej przez waszych wysokiej klasy specjalistow, pozabijalo szescdziesiat pare zupelnie przypadkowych osob. Nie budowlancow, tylko ludzi, ktorzy przyszli zakupy robic.

    Jak znam zycie, to na pewno wine za to ponosi Soros z Rotszyldem. Albo jakos podobnie. W kazdy razie twoja kumpela @zyta ustalila, ze ” polscy fachowcy sa tu bardzo cenieni”.

  405. @Erykko

    „Piękne przekłucie”

    Szkoda, ze nie mam w swoim archiwum tekstu z pierwszego numeru po wprowadzeniu stanu wojennego. Pelna akceptacja, cos w stylu „czujemy sie jak uczniacy, ktorzy zostali wytargani za uszy” czy jakos podobnie.

    Ksiazkowe wydanie felietonow chyba gdzies mam. Tam jest na pewno o imperialistach w Wietnamie i wietnamskich dzieciach. Musze sobie przypomniec, gdzie sie ukazal tekst o tym, jak zle trafic do amerykanskiego szpitala.

    Jak juz wspominalem – kameleon to nie lew i nie orzel. Ciekawe zagadnienie dla historykow literatury: Czy kameleon moze miec lwi pazur?

  406. @xmax

    „wiekszosc z nas pracuje jako analitycy.”

    Kazdy Polak na Internecie jest chirurgiem, projektantem silnikow odrzutowych, informatykiem-specjalista od programowania obiektowego, kapitanem zeglugi wielkiej, dyrektorem firmy notowanej na gieldzie albo co najmniej astronauta.

  407. @xmax

    Tu masz autoportret:

    https://www.youtube.com/watch?v=8Cq0yxVxpN0

    Budowa, lampka wina i BHP.

  408. @xmax
    27 lutego o godz. 18:16

    „Mialem okazje pracowac z irlandzkim emigrantem, mial bardzo dobra opinie o Polakach pracujacych na Wyspie, opowiadal mi, ze czesto pracowali oni w warunkach pogodowych przy ktorych Irlandczycy siedzieli w domu i nie bylo dla Polakow rzeczy niemożliwych”.
    ===

    Znaczy Polacy godzili się na pracę w trudniejszych i bardziej niebezpiecznych warunkach za te same pieniądze. Dlatego robotnik w Irlandii jest w stanie utrzymać rodzinę, a jego odpowiednik w Polsce – nie. Z tego samego powodu mieszkańcy Wysp Brytyjskich coraz częściej mają ochotę odesłać Polaków do domu.

    A to, że dla Polaków nie ma rzeczy niemożliwych to prawda. Taki Anglik czy Irlandczyk za cholerę nie lądowałby tupolewem na polowym lotnisku pod Smoleńskiem w gęstej mgle. A Polacy lądowali.

  409. @remm

    „Znaczy Polacy godzili się na pracę w trudniejszych i bardziej niebezpiecznych warunkach za te same pieniądze.”

    Te niebezpieczne warunki to czesto wylacznie na wlasne zyczenie.

    Spedzalem kiedys wieczor w polskim towarzystwie, panowie typu „zlota raczka”. Dwaj sposrod nich zasmiewajac sie opowiadali, jak sie poznali. Mieli bodajze odsniezac dach czy cos na tym dachu reperowac, w kazdym razie poszli na ten sliski, stromy dach bez zadnego ubezpieczenia. Nagle ten bardziej doswiadczony, w trakcie objasnien co i jak, poslizgnal sie i zjechal w dol. Zawisnal na rekach. Ten drugi, na szczescie bardzo sprawny fizycznie, jakos kolege wyciagnal i wyratowal.

    Nie wypadalo pukac sie w czolo, tym bardziej, ze opowiessc nikogo nie dziwila. Asekuracja_ Chocby w postaci kawalka liny? To dobre dla cieniasow a nie Prawdziwych Mezczyzn.

  410. @zakalec

    … ciekawe teksty wkleja:

    „Erst die Wüste, dann die Korallen
    Von Inge Günther 08. Dezember 2014 – 17:17 Uhr
    Im Negev wächst die Angst vor dem nächsten Regen. Er könnte das Öl aus der leckgeschlagenen Pipeline ins Rote Meer schwemmen. Die Behörden sprechen schon jetzt von einer der größten Umweltkatastrophen in der Landesgeschichte.”

    To bylo dwa lata temu. Do tej pory to zle i niedobre Zydy pewnie cala pustynie Negew juz popsuly. No bo chyba do tej pory to padalo niejeden raz…

    Ale zawsze to cieszy – z jaka troska Niemcy obserwuja zydowskie panstwo. I jak Niemcy ucza Zydow etyki albo ordnungu.

  411. radzilowJedwabne
    27 lutego o godz. 22:35

    „W szmatlawcu znajdziesz wiecej rewelacji”,

    – a myslalem, ze tam u was nie ma „szmatlawcow”;
    – ponizej masz link do najprzerozniejszych wypadkow na swiecie, wypadki konstrukcyjne maja miejsce w wielu krajach: USA, Italy, Spain, France, Japan, China, Germany, itd., lista jest bardzo dluga, polecam 🙂

    https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_accidents_and_disasters_by_death_toll

    PS. od analityka dla „dracego ryjka”

  412. Erykko,
    ja tam nie mam żadnego interesu by akurat bronić red. Passenta a poza tym, to wątpię by akurat sobie tego życzył, tym niemniej pozwolę sobie na następującą uwagi:

    – po pierwsze list został napisany w stanie wojennym a więc w czasie gdy „nadzorcą” „Żołnierza wolności” był gen. Baryła, przełożony osobnika odpowiedzialnego za pisanie nieprawdy o Passencie i odmawiającego sprostowania;
    – w liście widzę sporo jasno wyrażonych pretensji do podwładnego Baryły;
    – wydaje mi się, że słowo „skamlał” jest nadużyciem, no chyba że się nie potrafi odróżnić kulturalnej formy domagania się czegoś od „skamlenia” – to już problem czytającego;
    – ok 50% dorosłych tubylców ocenia, że stan wojenny był wprowadzony słusznie i pewnie Daniel Passent należał do tych, którzy tak uważali i nie musiało to dowodzić jego konformizmu a najwyżej może być tylko jedną z przesłanek do takich ocen, choć niekoniecznie;
    – red. Passent PRL akceptował a z poglądami JJ Lipskiego czy Kołakowskiego się wtedy np. nie zgadzał (a co, musiał?) a poza tym, jak znaczna część społeczeństwa mógł uważać, że jeszcze długo przyjdzie czekać na okazję do zmian w systemie politycznym;
    – końcówkę traktuję jako zwrot grzecznościowy mający niejako złagodzić formę listu, która wcale nie wyglądała na „skamlenie” a raczej domaganie się, by „ŻW” zaprzestał posługiwania się nieprawdą na jego temat.

    A co miał niby wtedy zrobić? – mógł jedynie położyć uszy po sobie bo z „antysocjalistycznym środowiskiem” się nie identyfikował.
    Nie położył.
    Ajajaj, jaki brzydki Passent bo żył w PRL i nie walczył z „komuną”? – a tatuś Jarosława Kaczyńskiego walczył? – a faworyci Jarosława, Jasiński czy Piotrowicz walczyli? Ostatnio obchodziliśmy 35 rocznicę nieinternowania Jarosława Kaczyńskiego bo co, bo się może ukrywał?

    A w ogóle to ładnie tak cudze listy czytać i na dodatek je potem komentować? A fe.

  413. „Kazdy Polak na Internecie jest…”
    Przecież pisałem, że zbijam palety … chociaż nie w ki-bucu. ( a echo – …. ; ….; ….;).

  414. @radzilowJedwabne

    – jakos nie zauwazyles, ciekawego komentarza na temat „no go zones” w Szwecji, polecam alamakotalive 27 lutego o godz. 9:53 i jako uzupelnienie alamakotalive 27 lutego o godz. 10:11 (to jest podsumowanie twojej tworczosci blogowej). 🙂

  415. radzilowJedwabne
    27 lutego o godz. 22:49

    – czyzbys wstydzil sie swojej pracy w kibucu?

  416. @legat

    „rzecież pisałem, że zbijam palety …”

    Ee tam. Klamiesz.

    Kompletny duren nie moze zbijac palet. Cienias albo wbije sobie gwozdz w … no wlasnie, albo trafi mlotkiem w palec. Poslugiwanie sie mlotkiem i gwozdziami (albo pistoletem do wbijania gwozdzi) to nie zajecie na mozliwosci hejtera-oenera.

  417. @xmax

    „czyzbys wstydzil sie swojej pracy w kibucu?”

    Ówno wiesz o mnie i o mojej pracy, „analityku”.

    Lepiej podziwiaj efekty pracy twoich ziomow, ktorzy tak morowo zaprojektowali hale targowa, ze sie zawalila i pogrzebala pod soba, od razu na smierc, 62-och twoich rodakow.

    Tam u was to nie trzeba terrorystow, wystarczy, ze snieg spadnie.

    „Wam nie trzeba Bundeswery, wam wystarczy minus cztery”.

  418. Ee tam. Klamiesz.
    Kompletny duren nie moze zbijac palet.

    Złapałeś mnie, fakt, kłamię jestem dureń i nie potrafię zbijać palet. Zbijam bąki.
    Cieszysz się?
    Jutro też uda ci się pożyczyć laptoka?
    No to fajnie.

  419. Saldo mortale; 14:36.

    Teoretycznie masz racje ale w praktyce to nie dziala.
    Jm juz nie wystarcza nasza tolerancia oni zadaja naszej akceptacji
    a to juz tylko maly krok do tego abysmy dla wlasnego spokoju i bezpieczenstwa
    przyieli ich zwyczaje i ,,kulture” a na to zgody nie ma i byc nie moze.
    Zyj jak chcesz ale tak aby to nie przeszkadzalo innym,na tym polega chyba
    demokracja i tych wartosci nalezy bronic.

  420. @xmax

    „a myslalem”

    Dowcip przedni. Prawdziwy (choc niezamierzony) Polish Joke.

  421. @Mauro @ puszynianka i reszta sm..cego hejterstwa

    „Jak sze zrobi _geszeft_ to sze ma _piniondze_”

    (stare przyslowie rurytanskie)

    „Today, Cisco announced it plans to pay $293 million in a mix of cash and equity to acquire CloudLock, a cloud-based security provider that ”

    (techcrunch.com)

    „Cisco to acquire Israeli startup CloudLock for $293 million” (geektime)

    http://www.geektime.com/2016/06/29/cisco-to-acquire-israeli-startup-cloudlock-for-293-million/

    Prawie trzysta baniek zawsze sie przyda. Znaczy zielonych.

    A sm..ce hejterstwo moze sie cmoknac. Znaczy w numerus. A takze w clausus.

  422. @Mauro Rossi & @xmax i reszta hejterstwa

    „Mija osiem lat od katastrofy samolotu CASA pod Mirosławcem

    Przed pomnikiem poświęconym ofiarom wypadku wojskowego samolotu transportowego CASA odbędą się w sobotę uroczystości upamiętniające rocznicę katastrofy.”

    To tez pewnie byla zbrodnia? Znaczy zamach?

    Kto popelnil Zbrodnie Mieroslawiecka?

    „Polscy piloci na czele światowego rankingu FAI
    Polacy prowadzą w światowym rankingu”

    http://lotniczapolska.pl/Polscy-piloci-na-czele-swiatowego-rankingu-FAI-,26138

    Czy juz ujawniono podejrzanych?

  423. Bar Norte , 22:02
    Dobrze bedzie , jak ksieza zamiast ministrantami zajma sie ksiazkami i zaprezentuja pelen wachlarz pogladow od socjalizmu Jezusa na wzor Papieza Franciszka po nacjonalizm kontynuujacy tradycje Kolbego.

  424. No to sie nam Jedwabny Kominiarczyk rozpisal. A jaki on elokwentny. Musial on wyjechac (byc wygnanym) z tej buraczano-pszennej Polski bo odstawal od innych elokwencja i inteligencja.Pewnie teraz jest posiadaczem przynajmniej dwoch noblow, bo otarl sie nieco o swiecie. No i prof. ozzy pozwala mu odzywac sie w jego imieniu.
    Chyba, ze zamiata podlogi w magazynie w Dimonie i poprawia na polkach glowice atomowe swiezo wyprodukowane, aby straszyly hansow i innych Arabow granatowych. Troche syjonistyczny naziol, ale swojski jak Solomon Morel.

  425. bede nieco przyjacielski i zadedykuje mu clip, aby uronil lezke nad przeszloscia
    https://www.youtube.com/watch?v=88pCBld3TVk

  426. Dzien dobry,

    nie myslem, ze na tym blogu jest tylu oszolomow, ktorzy przejawiaja specjalna atencje pod moim adresem… z tego samego wychodka co Zebrowski, Wrzodak i dalej….jak niegdys Siwak, Poreba, Moczar —

  427. Ted’dy bear
    28 lutego o godz. 0:38
    Dlatego tez bronie. Zapewniam Cie, ze rowniez w praktyce to dziala. Oszolomow oczywiscie nie brakuje, wsrod swoich i „obcych”. Poza tym ciagle”trzepiamy”sie ofiar, a nie czyncow, katow. W tym przypadku PI. Zabili wiecej muzulmanow niz drugich, a my obawiamy sie muzulmanow, ktorzy sa tu ofiarami. Rozumiem leki ludzi, ktorzy sa niepoinformowani, nie zyja w spoleczenstwach interkulturalnych, nie rozumiem jednak rasistow. Wiec rozmawiajmy o muzulmanach, zwyczajnych ludziach, stanowia wiekszosc w poltoramiliardowej populacji, rozmawiajmy rownioez o terrorystach, przestepcach etc..

  428. @radzilowJedwabne
    27 lutego o godz. 22:44

    Wielki i nieżyjący niestety już Artysta pięknie opisał tego giganta myśli i ducha zanim liściki do towarzyszy wyszły na jaw w utworze dedykowanym ,,Danielowi Passentowi i innym” pt. ,,Marsz Intelektualistów”.

    https://www.youtube.com/watch?v=lugZjWKg0Os

  429. remm
    27 lutego o godz. 23:20 powtarza mity, tyma razem nie greckie………..

    RJ zgadzam sie calkowicie co do tzw. zlotej raczki.

  430. Mauro Rossi
    27 lutego o godz. 17:51
    Na poludniu Francji jestem kilka razy w roku i nie postrzegam ludzi jako rodowitych i nierodowitych. Sam wiesz, ze rodowity nie zqawsze jest atrybutem. pozytywnym…przykladow w bloosferze niemiara.

  431. Jacobsky
    27 lutego o godz. 17:53
    Gorzej jest gdy czkowiek wpada i nie wiadomo co jest co………Z Paryzem jest jak z ryzem. Tam gdzie spozywa sie basmati oraz regularnie sparzata, to….
    Biedne Paryzanki i Paryzanie. Kiedys mowilo sie w PRLu, ze na Zachodzie ludzie umieraja na ulicach.

  432. Mauro Rossi
    27 lutego o godz. 17:17
    Jak zwykle niedoinformowany i ahistoryczny ocenia Millera, ktory nie byl wpatrzony w lewicowa Europe. Przeszkadzaly mu Niemcy (nie doslownie) i dlatego probowano (cala ekipa) flirtowac z USA. Efekt……

  433. Sciaga dla antysemitek i antysemitow…..

    Debaty takie sa bezsensowne, bo powoduja zaniki pamieci przy analizie czasow przed i po stanie wojennym. Motyw eliminacyjny pokrywa sie niejako z chrzescijanskim porzadkiem moralnym, w ktorym Zydzi wystepuja jako jego wrogowie oraz ci, ktorzy zamordowali Chrystusa.

    Istotne jest przy tym, ze sam antysemityzm nie tylko opisuje Zydow, jest on rowniez nosicielem informacji o antysemitach, z czego antysemici rzadko zdaja sobie sprawe.

    Tendencje eliminowania Zydow z zycia spolecznego byly (sa) obecne w naszym postrzeganiu swiata. Postulaty masowej emigracji byly wyraznym wariantem antysemityzmu eliminacyjnego. Nie mozna rowniez twierdzic, ze los Zydow w Polsce byl spolecznie obojetny. Najchetniej widzianoby ich poza granicami kraju.

    Podobnie myslano po ostatniej wojnie, gdy nie chodzilo juz o 10%, lecz o 1 %. populacji. Mowienie przy tym o dominacji Zydow w polskiej polityce po wojnie oraz o antypolonizmie jest conajmniej niedorzecznoscia. Stereotyp dominacji politycznej Zydow funkcjonuje i nikomu nie przyjdzie do glowy (oka), aby to po prostu sprawdzic.

    Swiat opisywany przez Milosza “Zydzi-lata dwudzieste”, Zdziechowskiego “W obliczu konca”, Bergmanna “Narodowa Demokracja wobec problematyki zydowskiej w latach 1918-1929”, Lipskiego “Katolickie panstwo narodu polskiego”, Czajke “ “W jednym stali domu”, Natkowska “Numerus Clausus” przedstawia koncepcje rozwiazania kwestii zydowskiej w latach 1933-1939.

    Owa rzeczywistosc nie ma nic wspolnego z arkadia oraz przywilejami Zydow w owczesnej Polsce. Wedlug endekow dobry katolik powinienen byc antysemita. Zyd pozostaje zawsze i wszedzie Zydem, asymilacja wiec moze byc tylko pozorna. Nie wspomne tu o czesto podkreslanej tzw. solidarnosci zydowskiej. Podkreslanie takie, nawet bez zlych zamiarow jest typowo antysemickie.

    Dla niewtajemniczonych; jakiekolwiek uogolnianie jakichkolwiek cech, czy postaw na caly narod, grupy wyznaniowe, spoleczne jest postawa conajmniej ksenofobiczna, jesli chodzi o Zydow, z pewnoscia antysemicka. Nie chodzi przy tym o to, czy postrzegamy ich pozytywnie, czy negatywnie.

    Zalosne jest zawsze, gdy poslugujemy sie wyzej wspomnianym wyzej kolem ratunkowym.

  434. ozzy:
    A moze problemem jestes ty i twoje poglady polityczne. Moze wmowiles sobie, ze jestes ofiara szowinistow polskich (tylko kto tu jest twoim zdaniem nie-szowinista). Rozmowa z kims z pozycji wyzszosci i besserwisera to nie jest najlepszy punkt wyjscia.
    Nie musisz straszyc tymi panami, bo to przejaw pogardy.
    Moze podyskutujemy o pogladach Ljebermanna i jak cywilizowany swiat patrzy na niego. Pamietam, ze zarowno Sarkozy, jak i jego min. spraw zagr. (nie wlaczam w to dziennikarzy NYT) nazwali go rasista.
    Jestem pesymista. Nie stac cie na to.

  435. P o r z a d k i w b l o g o s f e r z e…….sciaga dla ludzi historycznie politycznych……

    Od lewicy do prawicy. Komu jest po drodze ku lewackim tendencjom, czyli obowiazujacy antyamerykanski (dzisiaj jakze usprawiedliwiony-tylko ze obecny prezydent, to li tylko polowa Amerykanek I Amerykanow) i antyizraelski mainstream wsrod dzisiejszych mlodych oraz gniewnych w Europie i w Polsce.

    Szyld antyfaszysty jako tarcza obronna niektorych antysemitow? Jedno drugiego jednak nie wyklucza. Postawy antysemickie mozna bowiem zauwazyc na margineseie kazdego ruchu lewicowego, w lewicowych dziennikach, czy przedpokojach mieszczanskich salonow. To co kiedys bylo marginesem przechodzi do centrum spoleczenstwa. Nie wiem jednak czy centrum zainteresowania. Pamiec spoleczna graniczy czesto z obledem budowania pomnikow oraz rownoleglego swietowania ofiar. Dochodzi do tego, ze w jednym miescie trudno odroznic Narodowe od Miedzynarodowego. Porownanie Trzeciej i Czwartej Miedzynarodowki jest dla wielu mozolnym zadaniem. Podobnie mozolne jest szukanie odpowiedzi, dlaczego trockisci z drobrych domow potrafia dobrze grac na fortepianie. Oraz dlaczego Dmowski spoglada na nas z gory?

    Podobnie mozna sie zastanawiac czy masakra monachijska w 1972 roku byla skutkiem polityki owczesnego izraelskiego rzadu wobec Palestynczykow czy byla zagrozeniem dla swieta sportowcow czy li tylko wypadkiem przy pracy niemieckiej policji. Gdy Izraelczycy odbili pasazerow porwanego samolotu Air-France w 1976 roku, nastapila po tym goraca dyskusja o prawie miedzynarodowym i naruszeniu terytorium Ugandy. Kurt Waldheim ostro skrytykowal przedsiewziecie Izraela. Porwanie samolotu nie spotkalo sie z ostra krytyka. Ci sami politycznie zaangazowani , krytycznie myslacy (nie mam tu na mysli Waldheima), ktorzy zastanawiali sie dlaczego Zydzi nie stawiali oporu podczas wojny, krytykowali 21 lat po wojnie opor Zydow.

    Czlonkowie KPD solidaryzowali sie z prezydentem Ugandy, ktorego ludzie zamordowali pozostawiona w szpitalu obywatelke Izraela oraz ugandzki personel ja broniacy. Mam nadzieje, ze niektorzy bladzacy w blogosferze pamietaja tytuly polskich gazet dotyczacych agresji izraelskiej na Ugande. Do 1989 polska prasa dzielnie maszerowala z pradem owczesnych zachodnich komunistow. Fakt, ze komunisci w Zachodniej Europie byli utrzymywani przez tzw. KDL (Polska finansowala francuska partie kumunistyczna) jestczesto pomijany przy analizie tzw. stosunkow wschodnich. Zastanawiam sie przy okazji czy polska lewica postkumunistyczna miala szanse na polityczny byt, dluzszy niz dwie kadencje. Oczywiscie nie miala szansy bez pomocy socjaldemokratycznej czesci Europy.

    Pozorna sprzecznoscia jest natomiast proamerykanska postawa lewicy postkomunistycznej przy jednoczesnym popieraniu drogi europejskiej (UE). Linia proamerykanska lewicowej polityki po 1989 kosztowala polska lewice brak poparcia ze strony zachodnich partii socjaldemokratycznych, ktore per se sa antyamerykanskie. Nie pomogly tu rowniez dobre kontakty towarzyskie bylego” lewicowego” prezydenta. Tendencje proamerykanskie byly prawdopodobnie swoista proba protestu wobec prob ingerencji (pomocy) niemieckich socjaldemokratow w polska polityke. Byly rowniez proba drogi rownoleglej do korytarza moskiewskiego. Prawdopodobnie nie bylo innej drogi. Jednoczesnie (tu widoczna jest sprzecznosc) jedyna droga do spoleczenstwa obywatelskiego po 1989 byla droga przez Bruksele. Gdy t abliczki znamionowe na produktach sa czescia prawdy o produkcie (zrodlem informacji), to hasla na sztandarach postkomunistycznych ograniczaly sie do sloganow podobnych to tych rodem z PRLu. Roznica polegala na tym, ze drukowane byly one w codziennych gazetach na zamowienie lub jako komentarze polityczne,a nie z duma noszone na ramionach podczas uroczystosci pierwszomajowych.

    Ci sami ludzie, ktorzy przed 89 popierali ruch palestynskich “wyzwolicieli” udali sie w daleka (oddalona od Europy) droge pod amerykanska kuratele. Taka postawa nie byla wowczas w Europie “trendy”. Z drugiej strony postawienie na polityke wschodnia przy pomocy Rosji skazaloby polska lewice na polityczny margines

  436. Saldo mortale
    28 lutego o godz. 8:55

    Lewica popierała do niedawna ruchy emancypacyjne narodów.
    Prawica, dyktatury, monarchie absolutne, oligarchie.

    Porównaj, co przynosiło większe straty ludzkie.
    Powiedzmy, popieranie Arafata, czy Pinocheta?

    Terroryzm palestyński nigdy nie miał skutków podobnych w skali do obecnej jatki czynionej przez różnej maści fanatyków.
    Być może dlatego, że skala pomocy materialnej krajów socjalistycznych, nigdy nie osiągnęła wielkości zaopatrzenia materiałowego słanego przez kraje zatoki i niektóre państwa zachodnie.
    Do niedawna, były to dziesiątki miliardów….
    Nie wiem, czy inwestowanie w hodowlę Talibów było dla Zachodu opłacalne……

  437. Ekonometria por favor czyli statystyki nie klamia ( Drapane pazurami dyzych … malych ale takich co chcieliby byc znacznie wiekszymi – petakow . Duzych w marzeniach , jak tu dopchac sie do buffetu)
    „- Podczas kiedy inwestorzy na Wall Street pobierają sowite opłaty za zarządzanie bilionami dolarów, zwykle to właśnie oni osiągają najlepsze zyski, nie ich klienci – napisał W. B. w swoim dorocznym piśmie do udziałowców holdingu Berkshire Hathaway. – Zarówno wielcy, jak i drobni inwestorzy powinni trzymać się funduszy o niskich opłatach – dodał. „

  438. Cytat: „W Polsce, w której tyle inicjatyw oraz instytucji trwa krótko, nieraz bezmyślnie likwidowanych przez komunistów, jak …“.

    Ubawilem sie ta panska koketeria panie Redaktorze.
    Troche mi to przypomina rozmowe Wolf Biermann z Marcel Reich-Ranicki. Po ukazaniu sie arytukulu na temat kolabroacji „papierza“ literatury niemieckiej z polskimi wladzami komunistycznymi i jego szpiegowskiej dzialalnsci na szkode Polakow w UK w latach 50tych.
    Wolf zapytal sie dytekt Ranickiego czy to prawada na co M.R. energicznie zaprzeczyl i nazwal to:
    anty-semicka checa!.

    Pozniej okazalo sie, ze to prawda.

    Pan panie Redaktorze jest osoba skompromitowana jako piewca PRLu i jako kolaborant wladzy … obojennie jakiego wymiaru.

    To tez nalezy do 60 lat POLITYKI.

  439. Borgenicht
    28 lutego o godz. 12:09 pierze pierze „papierza” krytyki literackiej w Niemczech i insynuuje sobie znana prawde, gdy MRR oraz inni dokladnie o tym pisali.

  440. @legat
    27 lutego o godz. 23:39

    Napisałem ,,skamlał” bo w liście, który ma charakter adresu przebłagalnego, autor jest ewidentnie przerażony, że ktoś z władzy mógłby pomyśleć, że autor tej władzy nie dość gorliwie służy czynem i myślą i ze strachu że mu zabiorą tzw. lepszą miche – no właśnie – skamle. Odcinanie się od gigantów myśli (Kołakowski) i charakteru (Lipski) w liście do bandyty w mundurze ten efekt skamlania potęguje po latach.

    A list nie miał charakteru prywatnego. To jest oficjalne pismo jednego funkcjonariusza do drugiego ze skargą na trzeciego. Całkowicie zasadne jest ujawnienie.

  441. Dzień dobry,
    Życzenia, życzenia i jeszcze raz życzenia dalszych sukcesów i utrzymania niedostępnego dla innych poziomu.
    Czytam Was już od 1974 roku ( z krótką przerwą na czas wojenny) i nie zawiodłem się nigdy. Brakuje mi Janiny Paradowskiej, lecz na to nie ma rady
    Czytając komentarze z inwektywami i argumenty przywołujące PRL, aż chce mi się potrollować. To co było niezaprzeczalnym dobrem tamtych czasów? Na pewno umiejętność finezyjnej i dowcipnej krytyki. Inteligentne poczucie humoru pozwalało zachować dystans do głupoty. Teraz wobec głupoty jestem po prostu bezsilny i bezradny i rodzą się uczucia, których się wstydzę. Komuna upadła 28 lat temu, a ludzie którzy urodzili się w wolnej Polsce wiedzą o niej więcej niż choćby ja rocznik 1959.
    Dożyłem czasów gdy w dyskusji wygrywa ten co ma kij baseballowy ( ze znakiem Polski Walczącej i jest to niekiedy jedyny argument merytoryczny) Cóż ale w sprawach seksu najwięcej do powiedzenia ma Kościół, w sprawach kobiet faceci w wieku 60+, ochrony przyrody myśliwi, na temat prawa nie bierze się pod uwagę zdania prawników z dorobkiem tylko oświeceni magistrowie i nadprezes wiedzą lepiej, itd….
    to i o komunie najwięcej wiedzą nastolatkowie.
    Miało być inaczej a wyszło jak zwykle
    Pozdrawiam całą Redakcję

  442. Saldo mortale; 7:50.

    Nie mam juz argumentow dla Ciebie,wszystko potrafisz ladnie rozmydlic
    pozostalo tylko usiasc wziac fujarke i grac.

  443. ciąg dalszy poprzedniego
    Może Pan będzie w stanie wytłumaczyć taką sytuację.Jak ktoś nazywa mnie w dyskusji lewakiem i komuchem to wszystko jest w porządku, a jak ja kogoś faszystą to jestem trollem, chamem, piewcą Stalina, kundlem, bękartem (można jeszcze sporo dodać).

  444. https://pp.vk.me/c836328/v836328742/220d9/4PtBffOgYE8.jpg

    Litwa,Lotwa,Estonia i dumna Ukraina.Polski brak co daje do myslenia.

  445. Wiesiek59

    „Porównaj, co przynosiło większe straty ludzkie.
    Powiedzmy, popieranie Arafata, czy Pinocheta?
    Terroryzm palestyński nigdy nie miał skutków podobnych w skali do obecnej jatki czynionej przez różnej maści fanatyków.”

    Chyba tego „Wieska” pogielo. W szesciu stopniach swobody.

    Co ten czlowiek pali wzglednie wacha?

    Muzulmanski, arabski terroryzm (nie zaden „palestynski”) i muzulmanskie zbrojenia byly przez dziesiatki lat finansowane i wspierane – bo spora czesc swiata nie mogla sie pogodzic z tym, ze Ostateczne Rozwiazanie nie bylo calkiem „ostateczne”.

    Nie tylko Uklad Warszawski wysylal Arabom wszystko, co fabryka dala.

    No i ówno z tego wyszlo. Izrael jest i ma sie dobrze. A Arabowie, jak nie moga mordowac Zydow – to morduja sie na wielka skale miedzy soba. Ale i morduja „niewiernych” w Europie.

    Najsmieszniejsze, ze obWiesio i pozostale Piekne Umysly nie moga sie doczekac broni jadrowej w rekach islamistow w Persji.

    Zydzi w Izraelu sobie poradza. Jakby co – to maja czym odplacic pieknym za nadobne.

    Za to Europa bedzie musiala sluchac dyktatu. Nie pomoga ploty na ultimatum: Wasz kraj ma w tym roku przyjac milion „uchodzcow”. A wasz – dwa miliony. Bo inaczej wiecie co bedzie.

  446. Kolaborowanie z władzą ludową jest naganne.
    Kolaborowanie z „wolnym swiatem” jest na topie…..
    Czyli, nie mozna mieć innego zdania na temat PRL?
    Totalitaryzm bogoojczyźniany?

    Teksty w Trybunie Ludu czy innym Żołnierzu Wolności były czołobitne i zakłamane….
    Obecne, w GW czy Polityce sa krynicą prawdy?
    Czyżby?

    Najbardziej bawi mnie fakt, że stare teksty o imperializmie są prawdziwe do bólu……
    Gdyby prawdziwe nie były, kraje zachodnie nie toczyłyby od 1945 roku nieustannych wojen na całym globie.
    Jeżeli to nie jest imperializm, to jak to nazwać?

  447. @Saldo mortale

    ” Kurt Waldheim ostro skrytykowal przedsiewziecie Izraela. Porwanie samolotu nie spotkalo sie z ostra krytyka. Ci sami politycznie zaangazowani ”

    Waldheim to niemiecki, hitlerowski zbrodniarz wojenny. Chyba oczywiste ze sie wsciekl. A juz selekcja sie odbyla, juz aryjczykow odeslano do domu…

    A tu jajo.

  448. radzilowJedwabne
    28 lutego o godz. 13:08

    Spróbuj być nieco obiektywny, zdystansowany.
    Doskonale wiesz, kto finansuje różnych rzezimieszków, czy wręcz prywatne armie najemników.
    I jakim celom to służy.
    Jak dla mnie- stare dobre- divide et impera.
    Polityka to nie zabawa dla pięknoduchów.
    Szczególnie ta globalna.
    A pionki?
    One się w rozgrywce nie liczą…..

  449. @Wiesiek59

    „Doskonale wiesz, kto finansuje różnych rzezimieszków”

    Doskonale wiem, ze do polowy lat 80-tych ten wasz Uklad Warszawski finansowal arabski terroryzm, finansowal bezprzykladne zbrojenia Egiptu, Syrii, Iraku i Libii, szkolil pilotow i czolgistow, szkolil takze „komandosow” (jak ich nazywano za Gomulki), tj mordercow, ktorych zadaniem bylo przeniknac na druga strone granicy i mordowac spiacych ludzi w ich domach.

    Doskonale wiem, ze sporo panstw zachodnuch podazalo dokladnie ta sama droga, mniej lub bardziej otwarcie.

    No i wyszlo jajo. „Syjonistyczny twor” jakos nie zostal „zepchniety do morza”. Za to Waleczni Szachidzi morduja sie miedzy soba – ale morduja takze kogo sie da w USA czy w Europie. Tu wymorduja trzy tysiace ludzi w WTC, tam bombe odpala w Londynie czy w Madrycie.

    Milo zauwazyc, jak smierdzaca, ludobojcza nienawisc ludziom totalnie rozum odbiera – takze w krajach, w ktorych wybuchaja bomby, autobusy i wiezowce.

    Wariacka nienawisc to uczucie znacznie silniejsze niz instynkt samozachowaczy.

    Zalecam dalsze hejtolenie o Sorosie i Rotszyldzie. I modly o bombt atomowe w rekach islamistow z Teheranu.

    Mozesz sie zdziwic, jesli sie okaze, ze wycelowane sa nie tam, gdzie sie tobie marzy.

  450. radzilowJedwabne
    28 lutego o godz. 13:10
    Oczywiscie KW to zaklosna postac. Niejaki Wiesiek ciagle szuka drogi (wyjscia zc wejscia, nie wiem), pojecia o polityce nie ma zadnego, konsumuje samizdaty,a jak wiesz papierem sie czlowiek nie wyzywi. Tacy osobnicy krytykujac mysla, ze zblizaja sie do sztuki. MR i nasze empatyczne wspolblogerki zabijaja czas i siebe.

  451. Odrozniaj islamistow od islamu, radykalnych od „normalnych” ludzi. Nie unaradawiaj prosze religii, bo religia jest czesto narzedziem. To wystarczy. Mozesz tez sluchac Wieska lub MR. Jak wolisz. Mosze tez wyraraz obawy, lek, unikaj jednak postawy rasistowskiej.

    Slusznie pisze RJ, ze przede wszystkim islamisci morduja samych siebie. Z Palestynczykami bylo podobnie, tylko nasze Empatyczki tego nie widzialy lub widziec nie chcialy. Raczej chodzi to o brak wiedzy, dostepu do informacji. Jedno jest pewne, nikt nie jest w stanie zahamowac rozwoju spoleczenstwa interkluturalnego, zreszta ono jest w wielu krajach faktem, niezaleznie od tego co mowi rodowita rodzina niektorych.

  452. @Saldo mortale

    „Raczej chodzi to o brak wiedzy, dostepu do informacji.”

    Ee tam.

    Chodzi o wariacka, mordercza nienawisc. Nienawisc starannie pielegnowana, bo zeby zebrac burze – trzeba najpierw starannie siac wiatr. Nienawisc to nie chwast tylko roslina uprawna. Sama nie wyrosnie.

    Tuwim opisal, jak Polacy gnoili i mieszali z lajnem Zydow – w przededniu drugiej wojny swiatowej. I jak polska prasa upowszechniala ludobojcza nienawisc:

    “…Kiedy w zurnalii robaczywej
    Nic tylko grzmialo i migalo
    Zyd, Zyda, Zydom, Zydów, Zydzie,
    Zyd jest najwiekszym naszym wrogiem,
    Zyd z nozem czeka przed twym progiem,
    Przez Zyda glód, przez Zyda nedza,
    Zyd okradl, Zyd zniewazyl ksiedza,
    Bialego orla Zyd podeptal,
    Zyd z niemowlecia krew wychleptal,
    Zyd otrul, zgwalcil, zdradzil, wydal,
    Zbezczescil Zyd, splugawil, splamil,
    I znowu Zyd, Zydowi, Zyda,
    Zydom, o Zydach i Zydami”

    Nic sie nie zmienlo po dzis dzien, cbdu.

  453. Według „Le Figaro” Marynia Le Penówna jest u progu zdobycia władzy.
    Najnowsze badani opinii publicznej wskazują, że w ciągu miesiąca przybyło jej 5 – 7 procent sympatyków co oznacza, że dysponuje poparciem niemal połowy elektoratu. Jak pisze „Le Figaro” to bez problemu powinno przełożyć się na jej zwycięstwo w drugiej turze. Tak więc wygląda na to, że nastrój wyborców francuskich, który dotąd eufemistycznie określano jako „rozedrganie” przekłada się na stabilne poparcie dla Frontu Narodowego.
    Coś musi być na rzeczy z tym badaniem, bo dzisiejszy komentarz redakcyjny Deutsche Welle poświęcony wyborom francuskim jest utrzymany w nastroju panicznym.

    Przyznam, że coraz bardziej ciekaw jestem wyników wyborów we Francji. Głównie chodzi mi o to czy wysiłek, który francuskie, unijne i globalne elity włożyły w poparcie dla Maryni nie pójdzie na marne.

    W pierwszym rzędzie mam na myśli rządzącą lewicę francuską (PS), która zrobiła chyba wszystko co mogła by skłonić swój elektorat do poparcia Frontu Narodowego. W tym kontekście na szczególną uwagę zasługuje jej kampania „uelastyczniania” tamtejszego prawa pracy zakończona największymi od 1968 zamieszkami, wprowadzenie bezterminowo stanu wyjątkowego umozliwiającego tłumienie permanentnych rozruchów w gettach imigranckich oraz wybór na kontrkandydata Maryni – lewicowego (ateistycznego) „taczerysty”.
    Podobną roztropnoscią i ofiarnością na rzecz wyboru Maryni wykazała się również francuska prawica typując na jej kontrkandydata prawicowego (katolickiego) „taczerystę”.
    Trzeba też podkreślić zasługi francuskiej lwicy lewicy z salonów globalnych czyli pani Lagarde, która z ramienia MFW patronowała kampani na rzecz wyboru Le Penówny prowadzonej energicznie przez jej partyjnego towarzysza – prezydenta Hollande.
    W koncu docenić też należy zasługi prawicowca, chadeka, szefa KE Junckera, który ze swej brukselskiej wieży wspierał jak mógł wysiłki francuskich lewicowców wyrąbujące Maryni drogę do prezydentury.

    Ciekaw jestem czy ten wspólny trud, tak niby odmiennych politycznie środowisk, w kwietniu przyniesie wymarzone przez nie owoce

  454. Erykko 28 lutego o godz. 12:54 pisze do mnie: –Napisałem ,,skamlał” bo w liście, który ma charakter adresu przebłagalnego, autor jest ewidentnie przerażony, że ktoś z władzy mógłby pomyśleć, że autor tej władzy nie dość gorliwie służy czynem i myślą i ze strachu że mu zabiorą tzw. lepszą miche – no właśnie – skamle. Odcinanie się od gigantów myśli (Kołakowski) i charakteru (Lipski) w liście do bandyty w mundurze ten efekt skamlania potęguje po latach.

    Erykko,
    przekonałeś mnie, nie umiem czytać bo czytając jeszcze raz nie dostrzegłem żadnego „adresu przebłagalnego”. Dla mnie, znającego tamte czasy widzę po tekście, że Passent nie tylko że nie był „przerażony” a wręcz był bezczelny i arogancki, bo wobec – jak to twierdzisz – „bandyty” – zapowiedział dalsze kroki jeśli list nie przyniesie skutku, co mogło oznaczać, że skompromituje podwładnego Baryły, co chluby Baryle nie przyniesie. To chyba jakiś głupek jestem, bo jak się użyje słowa „proszę” to znaczy że chodzi o „przebłagiwanie”i „skamlenie”. Teraz jasne się dla mnie zrobiło.
    Ale przekonałeś mnie też, że to strach o michę spowodował, że Passent „skamlał”.
    Rozumiem też dlaczego wyzwałeś Baryłę od bandytów. Słusznie, bo jak np. inaczej nazwać żołnierza który uganiał się i walczył z UPA? – no jak?
    Baryła ma dopiero 93 lata, to swoje informacje o jego bandyckich wyczynach proponuję dołączyć do materiałów IPN żeby nie tylko zabrać mu emeryturę ale i wsadzić do kicia jak niektórych mniej więcej w jego wieku bo już prokuratorzy z IPN skutecznie oskarżali takich którzy to wykorkowali za kratami np. umierając na terminalnego raka.
    Tak teraz już popieram cię całkowicie, do domu (bloga) Passenta należy przychodzić i defekować mu na wycieraczkę. Niech sobie nie myśli.

    Proszę przyjąć wyrazy szacunku
    legat

  455. @zakalec

    „Nienawiść i fanatyzm to tylko Polska specjalność ?
    „www.spiegel.de … israel-juedischer-terrorismus”

    Robienie porzadku z Zydami i rozwiazywanie „kwestii zydowskiej” to przede wszystkim niemiecka specjalnosc.

    Fajnie, jak nastepcy wachmanow z Treblinki, esesmanow z Oswiecimia i z Sobiboru, dugie czy trzecie pokolenie narodu, ktory dal swiatu komory gazowe i piece krematoryjne – dra ryje i ucza Zydow etyki.

  456. radzilowJedwabne
    28 lutego o godz. 14:15
    Wiec jest wiecej niz myslalem, znam sytuacje bardzo dobrze, tych zalosnych postaci. Slysze je, gdy w drugim zdaniu pada….tak, owszem….ale……i wszystko wiadomo.

  457. radzilowJedwabne
    28 lutego o godz. 15:09

    Może nie wszystkich, ale ciebie na pewno, warto by nauczyć kultury i szacunku dla cudzego zdania.
    Posługujesz sie językiem który niekoniecznie jest do strawienia w kulturalnym towarzystwie.
    Stek obelżywych insynuacji stosujesz na co dzień?
    W kontaktach z rodziną, współpracownikami?
    Gratuluję towarzystwa, musi być wysokiego lotu……

  458. Bar Norte,14:59
    Wczoraj minela rocznica podpalenia parlamentu niemieckiego,co dalo pajacowi finansowanemu przez nowojorskich lichwiarzy pretekst do wprowadzenia stanu wyjatkowego i likwidacji wszystkich wolnosci obywatelskich.
    Proces powtarza sie w krajach rozwinietych na nowo , ale w zwolnionym tepie.

  459. @Wiesiek59

    „warto by nauczyć kultury i szacunku dla cudzego zdania.”

    Cos w tym jest. Jakas gleboka prawda.

    Problem w tym, ze ja nie siedze u ciebie na malym stoleczku, nei mam rak skutych za plecami i zadna lampa nie wieci mi w oczy. A ty nie dysponujesz pomocnikiem wyposazonym w palke. Gdyby tak bylo – to szybko bym zostal przez ciebie „nauczony kultury i szacunku”. Znaczy zeby nie wypluwac kolejnych zebow.

    Poniewaz jednak nie dysponujesz niezbednymi pomocami naukowymi, to bedziesz mial raczej pod gorke.

    Generalnie to jest tak, ze jak sie zbyt dokladnie czysci etnicznie to potem nie ma komu dokopac. Ostatnio w waszym Wroclawiu kukle spalili – no bo skad wziac prawdziwy objekt?

  460. @Wiesiek59

    „w kulturalnym towarzystwie.”

    Posluguje sie jezykiem adekwatnym w odniesieniu do rozmowcow, ktorym sie marzy, ze Iran uzbroi sie w bron jadrowa i dzieki bombom atomowym „zetrze” „syjonistyczny twor” „z mapy”.

    Sa kraje i srodowiska, a ktorych marzenia o atomowej Treblince 2.0 postrzegane sa jako comme il faut i stanowia przejaw, przepraszam za wulgaryzm, _kultury_.

    Z punktu widzenia takich Kulturträgerow Zyd, ktorzy zyje, oddycha i pozostaje nieprzerobiony na mydlo to anomalia, skandal oraz Zbrodniarz Wojenny.

  461. radzilowJedwabne
    28 lutego o godz. 15:27

    W odpowiednich warunkach i za przyzwoleniem politycznym, bardzo łatwo nawet współczesnego człowieka przerobić na oprawcę, czy kata.
    Eksperyment Zimbardo mówi sporo o naturze człowieka.
    Abu Gharib potwierdza w praktyce, jak może człowiek człowiekowi dopiec, dla własnej sadystycznej satysfakcji.

    Wyciągnij wnioski.
    I przestań być osobnikiem namolnym, skoro posiadasz sporą wiedzę na różne tematy. Potrafisz być konstruktywny, ale „wszystko ci się kojarzy”…..niestety…..
    A to bywa męczące na dłuższą metę.

  462. Bar Norte
    28 lutego o godz. 14:59

    – tego typu sytuacje pomoga Marine Le Pen wygrac wybory 🙂

    Paris Riots 2017 | Leftist gangs and migrants vandalize shops in Nantes

    https://www.youtube.com/watch?v=2tNBsjflLkQ

  463. folwarkPn

    „Dobrze bedzie , jak ksieza zamiast ministrantami zajma sie ksiazkami i zaprezentuja pelen wachlarz pogladow od socjalizmu Jezusa na wzor Papieza Franciszka po nacjonalizm kontynuujacy tradycje Kolbego.”

    Jezusowy socjalizm papieża Franciszka tutaj nie dociera. To znaczy dociera ale potem ginie w kk jak w czarnej studni. Jeśli więc występuje to co najwyżej w jakiś eremach zakonnych o surowych regułach. Natomiast trudno się go dopatrzeć w nauczaniu kościoła polskiego.
    Sposród siedmiu grzechów głównych (septem peccata capitalia) przedmiotem krytycznego nauczania jest głównie „nieczystość” czyli wszystko co wiąze się z seksem.
    „Chciwość” jest w nauczaniu krytycznym tolerancyjnie pomijana.

    Co oczywiście nie oznacza jakiejś apoteozy chciwości charakterystycznej dla współczesnych, amerykańskich ewangelikan.
    Kościół polski, nie skażony Kalwinem, po prostu w tych sprawach milczy – jak Sfinks.

  464. Właściwie to nie można stwierdzić z całą pewnością, że autor artykułu o rosnącym fanatyźmie i nienawiści na Bliskim Wschodzie jest potomkiem „wachmanów z Treblinki i ssmanów z Oświęcimia i Sobiboru”, tak jak każdy Niemiec, miałoby tak ale być , to w czasach kiedy przecież fanatycy i nacjonaliści wszystkich krajów się łączą, u niego można mówić o pewnej rodzinnej emancypacji i reedukacji ?

  465. Bar Norte,

    c.d. France, tego nie znajdziesz w glownych mediach,….”zadymiarze” praktycznie robia co chca.

    https://twitter.com/OpTrusteeLG/status/836056878522191873

  466. @zakalec

    „że autor artykułu o rosnącym fanatyźmie i nienawiści na Bliskim Wschodzie jest potomkiem „wachmanów z Treblinki i ssmanów z Oświęcimia i Sobiboru”,”

    Artykul nie jest, klamczuchu, o „rosnącym fanatyźmie i nienawiści na Bliskim Wschodzie” tylko o tym, ze Zydzi sa zli i ze Zydzi to „terrorysci”. Niemcy jako narod sa odpowiedzialni za Treblinke, Oswiecim i Sobibor, za komory gazowe i piece krematoryjne. Nie „autor artykulu” tylko narod niemiecki. Fajnie zaobserwowac, jak nastepcy wachmanow z Treblinki, esesmanow z Oswiecimia i z Sobiboru, dugie czy trzecie pokolenie narodu, ktory dal swiatu komory gazowe i piece krematoryjne – dra ryje i ucza Zydow etyki.

  467. Saldo mortale
    28 lutego o godz. 13:45

    Obawiam się, że popełniasz gruby błąd zakładając, że społeczeństwa multikulturalne staną się normą.

    Moim zdaniem, jest to prawdziwe jedynie w stosunku do elit.
    One nie mają problemów z adaptacją do innego- podobnego środowiska.
    Są pozbawione przesądów, niespecjalnie religijne, posiadają majątek albo wysokopłatny zawód.
    Strzeżone osiedla, prywatne kluby, szkoły, integrują różnokulturowe elity szybko i w znacznym stopniu.

    Stąd też politykom zdaje się, że sprawa jest prosta.

    Integracji w dołach społecznych nie było, nie ma i nie będzie.
    Oni walczą o byt.
    Jest jakaś integracja gangów meksykańskich, portorikańskich, włoskich i irlandzkich?
    Jeżeli będzie, daj znać……to będzie oznaka zmiany.

  468. legat
    28 lutego o godz. 15:06
    Erykko…

    Mój komentarz
    Legat, adres na Passenta autorstwa Erykko wniesiony na EP, to wyjątkowo nierzetelna, kłamliwa i krętacka interpretacja listu Passenta do gen. Baryły ociekająca oburzeniem moralnym, epitetująca Passenta jako sprzedawczyka, nie zawierająca poza tym żadnych innych odniesień, całkowicie wypreparowana z kontekstu dziś historycznego, dla podłych celów propagandowych, dla fałszowania historii. Dla podtrzymania mitu o drugim sorcie, komunistach i złodziejach, których Kaczyński oderwał od koryta – Passent, Michnik, Tusk, itd., lista jest długa, bo to lista chwały Jarosława K.
    Pzdr, T

  469. @radzilow. Jedwabne,
    Często miewam trudności z ocenianiem ludzi w kategoriach czarno-białych, ich postawy moralnej, dlatego nie wypowiadałem się na temat postawy Red. Passenta na poszczególnych etapach jego życia.
    „Politykę” zacząłem czytać w okresie, kiedy wychodziłem z dzieciństwa, kiedy stawałem się nastolatkiem (lata 70.). Był to czas, kiedy myślałem, że jesteśmy na właściwej drodze do dobrobytu, takiego, jak na Zachodzie, że owo dochodzenie przebiega tak wolno, ponieważ Polska ciągle jeszcze dźwigała się ze zniszczeń wojennych. Oczywiście drażniąca była ta, otaczająca mnie, siermiężna rzeczywistość, prymitywna, totalna propaganda, towarzysze ze słomą wyłażącą z butów, a „Polityka” dawała coś, co sprawiało wrażenie obcowania z inteligenckością, tzn. z kręgami inteligenckimi, ludźmi o szerszych horyzontach, intelektualistami itp. „Polityka” była dla mnie, czymś w rodzaju opozycji wobec ortodoksyjnego komunizmu, partyjniackiego jęyka, owej słomy wystającej z butów, kojarzyła mi się z elegancją, reformatorstwem itp. wysokim poziomem publikacji. Dopiero później, kiedy nabyłem trochę więcej wiedzy z dziedziny nauk politycznych, społecznych zdałem sobie sprawie, że „Polityka”, za sprawą MFR, choć nie tylko, próbowała-na tyle, na ile było to możliwe – socjaldemokratyzować Polskę. Być może były to działania zbyt ostrożne, ale przeciwnym wypadku podzieliła los „Po Prostu”. Prywatne postawy jej dziennikarzy trudno ocenić, albowiem zmiana poglądów niekoniecznie musi wynikać z oportunizmu – może być również rezultatem ewolucji poglądów, o czym często przekonujemy się na własnej skórze. Abstrahując od tego, jak się zachował Gospodarz wtedy, a wtedy albo innym razem, nie ulega wątpliwości, że jego publikacje miały pozytywny wpływ na wielu czytelników, poszerzyły im horyzonty, może nawet inspirowały do jakichś dobrych działań. Ponadto, jeśli chodzi o „inkryminowanego” Gospodarza, brak jest jakichś jednoznacznych dowodów, na podstawie których można się ważyć na ocenianie jego postawy moralnej.

  470. Izrael to geograficznie także Bliski Wschód.
    Sydof jest specjalistą od tego regionu.
    Niemcy są jednak chyba dojść świadomi swojej historycznej odpowiedzialność za popełnione zbrodnie , a szczególnie tej na Żydach. Te własne doświadczenia z nacjonalizmem i rozrachunek z nimi ,powinien Niemcom według niektórych , raz na zawsze zamknąć mordę .
    Nie podzielam tej opini i uważam , że współczesne pokolenie Niemców w świadomości swojej historycznej jest tak samo predysponowone do krytykowania odradzającego się nacjonalizmu i fanatyzmu, jak wszyscy inni demokraci na świecie.
    Odmawianie im tego prawa po 70 latach po zakończeniu II wojny światowej, to faszystowska sippenhaft

  471. @tejot 16:35

    podpisuje sie pod Twoim komentarzem
    pozdrawiam

  472. xmax

    „.”zadymiarze” praktycznie robia co chca.”

    Jak to na zadymach.

  473. @Wiesiek59

    „Integracji w dołach społecznych nie było, nie ma i nie będzie.”

    Jasne. I dlatego nigdy nie powstaly i nie zaistnialy Stany Zjednoczone.

    Przeciez to oczywista oczywistosc, ze nie mogl powstac i zaistniec kraj, ktory wchlonal miliony imigrantow ze wszystkich mozliwych stron swiata. Z Irlandii i z Polski, z Sycylii i z Niemiec, ze Szwecji i z Rosji.

    No i wiadomo, ze nikt nigdy nie awansowal z dolow spolecznych. A juz na pewno zaden imigrant. Przykladem Sikorski, Boeing, Mayer (ten od kina), Helena Rubinstein, Felix Zandman (Vishay Electronics), Pfizer, Tesla, Levi Strauss, Elon Musk (Tesla/SpaceX), Sergey Brin (Google).

    Przeciez wiadomo, ze „zawod sie dziedziczy”, @wiesiek juz kiedys wyjasnil. A jesli ktos ma _piniondze_ do dlatego, ze jest bogaty. A dlaczego jest bogaty? Bo ma _piniondze_. Maslo jest maslane.

  474. @zakalec

    „Niemcy są jednak chyba dojść świadomi swojej historycznej odpowiedzialność za popełnione zbrodnie , a szczególnie tej na Żydach. Te własne doświadczenia ”

    … wykorzystuje nowe pokolenie Niemcow do tego, zeby dzielo Adolfa dalo sie doprowadzic do konca. Niemieccy pismacy dra ryje o tym, jakie te Zydy zle i niedobre.

    Trzeba przyznac, ze decydenci, klasa polityczna – sa madrzejsi. Wiedza, ze raczej trudno zorganizowac Treblinke 2.0 na BW. Wiedza, ze Zydzi maja od ciezkiego zarabania i ciut-ciut glowic jadrowych, calkiem sporo termojadrowych. I bardzo porzadne rakiety balistyczne. Decydenci wiedza tez, ze na Arabow nie ma co liczyc – malenki Izrael rozgromil raz i drugi polaczone armie arabskie w ciagu niewielu dni.

    Nastepcy wachmanow z Treblinki i esesmanow z Sobiboru sa zatem za – a nawet przeciw. Cajtungi hejtola o zlych Zydach i okropnym Izraelu – w koncu pokolenie, ktore dostalow ..pe juz wymarlo. A decydenci finansuja kolejne okrety podwodne i kolejne korwety. Wiedza, ze dzieki temu nie lapia sie na opcje Samsona.

    „Jak nie chcesz isc do gazu, to miej pod reka duzo bomb wodorowych”

    (stare przyslowie rurytanskie)

  475. @zakalec

    „współczesne pokolenie Niemców w świadomości swojej historycznej jest tak samo predysponowone do krytykowania odradzającego się nacjonalizmu i fanatyzmu, ”

    Wspolczesne pokolenie rajschsdojczow nie bedzie mialo okazji zadnego Zyda przepuscic przez zaden komin.

    A wspolczesne pokolenie folksdoczow moze sie cmoknac w numerus. A takze w clausus.

  476. Te bombkowa szczęscie , to typowe sowieckie szczęście i to źle opłacanego ruskiego trola.

  477. radzilowJedwabne
    28 lutego o godz. 17:16

    Elity były wyłącznie anglosaskie- do niedawna.
    Do lat 50′ obowiązywała segregacja rasowa.
    Pewne nacje były wykluczone z pewnych zawodów.
    Więc o czym dyskutujesz?
    O szklanym suficie?
    Kennedy omal nie został wybrany, bo był katolikiem.
    Kraj równych szans jest mitem, a ja w mity nie wierzę.

    Ostatnio rozdano Oscary.
    Przesledź, kiedy dostawały go kobiety, kolorowi i jaka jest proporcja do WASP.
    Tu akurat, powtarzasz komunałki, nie trzymając się faktów.
    Oczywiście zachodzą zmiany.
    Tyle że niektóre z tych zachodzących są bardzo świeżej daty.
    Integracja w slumsach raczej nie istnieje.

  478. fejk fejka fejkiem fejkuje
    denuncjacje
    donosy
    prowokacje
    i normalne bzdury

  479. no, to big don da nam popalic – 54 bilions $ na wydatki zbrojeniowe (dodatkowo);

  480. „nie ma to jak w wojsku, nie ma to jak w armii,
    armia cię odzieje, armia cię nakarmi…”

  481. szeryfowa przyrzekla tez niedawno, na konferencji w monachium, 2 miliardy euro; ciekawe, ze bundeswera skupuje teraz uzywane leo 2, glownie z krajow arabskich i azjatyckich, i wprowadza je, po remoncie, do sluzby czynnej;

  482. byk
    28 lutego o godz. 18:17

    Czasami należy mierzyć siły na zamiary.
    Kontrola globu jest dość kosztowna.
    Przekracza możliwości każdego państwa.
    Nawet kontrola zaoceanicznych kondominiów okazała się nieopłacalna.
    Z limesów wycofywały siły i Rzym, i Bizancjum, i Wielka Brytania, pomniejszych nie licząc sępów.
    Dokładnie to samo czeka i USA.
    Kwestia czasu.

  483. byk
    28 lutego o godz. 18:34

    Z kim Niemcy chcą walczyć?
    Rosją, terrorystami, czy okupantem?

  484. TBTFail
    Na chwilę do starego tematu: O ludziach. Informowałem tutaj,że około dwóch milionów rodaków ubezpieczonych jest w prywatywnych klinikach, płacąc za lichą obsługę około 10 miliardów złotych. Oprócz tego płacą na ZUS, są więc podwójnie ubezpieczeni. Podano dziś,że rząd nie wierząc w państwową służbę sam także ubezpiecza się w prywatnych klinikach. Poszczególne ministerstwa płacą za to: Min. Zdrowia 52 tys, min. Środowiska 40,7, min. Infrastruktury 125 tys, min, Skarbu 41 tys, min. Energii 34 ty. min. Nauki 31 tys. ZA Dudą bez przerwy jeździ karetka za 500 tys rocznie. Także tutaj. http://viralka.pl/wp-content/uploads/2016/09/1-14.jpg. ZA mną nikt nie jeździ, a miała być demokracja. Rząd więc sam się wyżywi i wyleczy. Za co pomstowano Urbana.
    =================

    Hmm……
    Nasi DRODZY politycy…….

    Urban prawdę mówił, ale obecni beneficjenci byli wówczas po drugiej stronie biurek.
    I benefitów…..

  485. wiesiu, jak zwykle jest to splot okolicznosci i oczekiwan ( nie najgorzej miec brygade w rezerwie, kiedy jedna wyslano na litwe na „odstrach”);

  486. ”ZA mną nikt nie jeździ, a miała być demokracja. ”
    Nie martw się. Znając tendencje za niedługo kiedyś nie wyhamuje i tyle. Ja bym za karetką na wszelki wypadek (odpukać) jeszcze puścił karawan.

  487. wiesiek59, 19:12
    Znany angielski rezyser filmowy, wyznawca demokratycznego socjalizmu Ken Loach, pisze w dzisiejszym Guardianie ze nie ma wielkiej roznicy miedzy pogruchotana przez Tony Blaira Partia Pracy a partia troglodytow Theresy May.
    Zwykli ludzie sa rownie zawiedzeni obiema organizacjami.
    https://www.theguardian.com/commentisfree/2017/feb/28/dont-blame-corbyn-sins-blair-brown-new-labour
    Finlandia znalazla sposob na usprawnienie uslug publicznych- szkoly prywatne zlikwidowane, i bogaci musza dbac o stan oswiaty ( najlepszej na swiecie ) aby ich dzieci mialy odpowiednie wyksztalcenie.
    Podobnie mozna zrobic u nas ze sluzba zdrowia.

  488. legat,23:39
    Passent nie gorszy od Pana Boga.
    Jak sympatycy kaczyzmu zaczna kazdemu znajdowac dziure w calym, to zamiast Passenta
    bedziemy zmuszeni do czytania wypocin Szostkiewicza i Celinskiego.

  489. folwarkPn
    28 lutego o godz. 21:47

    Proces alienacji elit zaczyna sie od kształcenia ich progenitury.
    I pogłębia z każdym pokoleniem.
    Tego procesu zdaje się większość nie dostrzegać.
    A ma to bezpośrednie przełożenie na funkcjonowanie państwa jako całości.

    Przecież to POTOMKOWIE decydentów na ogół zostają przyszłymi decydentami, dziedzicząc majątki i wpływy polityczne, w kompletnym oderwaniu od realiów.
    Juz po kilku latach kadzenia pochlebców, wysokich pensji, autorytetu przysługującego niejako z urzędu, widać zmiany osobowościowe w dawnych gołodupcach.
    Ich dzieci już sie w tej bańce urodziły….

    Nasze buce partyjne są najlepszym przykładem deformacji osobowościowych.
    Nic nie jest dla nich zbyt dobre, zbyt kosztowne…..

  490. folwarkPn

    „Wczoraj minela rocznica podpalenia parlamentu niemieckiego”

    Tak, wczoraj tj 27 lutego, była rocznica podpalenia Reichstagu.

    Już następnego dnia tj 28 lutego 1933 rząd Rzeszy przyjął a prezydent Hindenburg wydał dekret: „Zum Schutz von Volk und Staat” („O ochronie narodu i państwa”) zawieszający „czasowo” prawa obywatelskie gwarantowane przez konstytucję weimarską.
    Tego samego dnia przystąpiono do masowych aresztowań członków opozycji antyhitlerowskiej w tym Carla von Ossietzkiego, Ericha Muhsama, Ludwiga Renna, Egona Erwina Kischa, Maxa Hodama, Hansa Littena, Ernsta Thalmanna… .
    Równocześnie przystąpiono do organizacji pierwszych obozów koncentracyjnych. W tym obozu w Dachau utworzonego rozkazem Himmlera, ówczesnego szefa policji landu Bawaria, w marcu. Wedle rozkazu obóz miał pomieścić 3-5 tysięcy więźniów politycznych rozlokowanych w 18 barakach.
    Koncówka kampanii wyborczej do Reichstagu odbywała się więc w atmosferze terroru. Tylko 5 marca, tj w dniu wyborów, bojówki hitlerowskie zatłukły 69 osób.
    NSDAP wygrała te wybory uzyskując 44 procent głosów.
    Na pierwszym posiedzeniu Reichstagu (odbyło się poza spaloną siedzibą), 24 marca, po unieważnieniu mandatów deputowanych komunistycznych, przy nieobecności deputowanych socjalistycznych (w obozach lub na emigracji) i przy wsparciu chadeków rząd uzyskał nadzwyczajne pełnomocnictwa do wydawania rozporządzeń z mocą ustawy. Pozwoliło to Hitlerowi sprawować władzę bez kontroli palamentu.

    Do czerwca 1933, czyli w przeciągu trzech miesięcy od podpalenia Reichstagu, w obozach koncentracyjnych znalazło się 50 tysięcy antyfaszystów z rozmaitych środowisk politycznych.

  491. @Wiesiek59

    „28 lutego o godz. 17:16
    Elity były wyłącznie anglosaskie- do niedawna.
    Do lat 50′ obowiązywała segregacja rasowa.
    Pewne nacje były wykluczone z pewnych zawodów.
    Więc o czym dyskutujesz?”

    … jak zwykle odlecial daleko w przestrzen kosmiczna. To chyba musi byc proszek bielszy niz najbielsza biel.

    „Elity były wyłącznie anglosaskie- do niedawna.”

    Ta, jasne.

    Boeing – samoloty – imigrant z Niemiec.

    Sikorsky – helikoptery – imigrant z Rosji.

    Piasecki (tez helikoptery) – Polak.

    Helena Rubinstein. Krakowianka.

    Tesla – z Jugoslawii. Nie chce mi sie szukac czy Serb czy Chorwat czy najmy na to z Czarnogory.

    Louis Burt Mayer (znaczyLazar Meir), wspolzalozyciem amerykanskiego przemyslu filmowego: Czysciutki WASP. Znaczy z Minska. MGM. Metro Goldwyn-Mayer.

    Asmuel Goldwyn (literka G w MGM) to tak naprawde Szmul Gelbfisz, najstarszy z szóstki dzieci Abrahama i Hanny Gelbfisz. „Urodził się w Warszawie … W domu panowała bieda.”

    Levi Strauss. To dopiero WASP, Znaczy niemiecki Zyd.

    Amerykanska telewizja zaczela sie od genialnego duetu: biznesmen Sarnoff i znakomity inzynier Zworykin.

    Elity amerynskiego biznesu zupelnie, ale to zupelnie nie byly „anlosaskie” do „nienawna”. Ludzie z pomyslami, zdolnosciami i zylka do techniki albo do biznesu robili ciezka forse, zakladali biznesowe imperia, dawali prace tysiacom Amerykanow, choc pochodzili z Rosji, z Niemiec czy z dzisiejszej Polski. „Szklany sufit” to istnial i nadal istnieje dla cieniasow, ktorzy nic nie umieja – i tylko sie madrza.

    „Kraj równych szans jest mitem, a ja w mity nie wierzę.”

    Frowno kazdego obchodzi, w co „Wiesiek” wierzy a w co nie wierzy. Wiecej jest „krajow rownych szans”. Dlatego na przyklad Marcel Bloch (pozniej juz Marcel Dassault) zalozyl we Francji imperium lotnicze, o ktorym chyba kazdy slyszal (np samoloty Mirage). Francja to nie .. rurytania, powiedzmy, wiec Marcel Bloch/ Dassault nie zostal zakaptrupiony w zadnym pogromie ani nawet przerobiony na niebieski dymek w zadnej stodole – tylko zalozyl i rozkrecil firme, znana pozniej jako Dassault Aviation.

    „Pewne nacje były wykluczone z pewnych zawodów.”

    Zgadza sie. Jak przedstawiciele jakiejs nacji nie maja ochoty nauczyc sie jezyka tubylcow, to raczej ciezko zostac chirurgiem albo astronauta.

    „Przesledź, kiedy dostawały go kobiety,”

    Od zawsze.

    „kolorowi ”

    Chyba od 39-go albo 40-go roku (Oscar dla czarnej aktorki, nie pamietam nazwiska, za role w „Przeminelo z wiatrem”).

  492. @Bar Norte

    „Równocześnie przystąpiono do organizacji pierwszych obozów koncentracyjnych. W tym obozu w Dachau utworzonego rozkazem Himmlera, ówczesnego szefa policji landu Bawaria, w marcu. Wedle rozkazu obóz miał pomieścić 3-5 tysięcy więźniów politycznych rozlokowanych w 18 barakach.”

    nalezy stanowczo podkreslic, ze sanatorium dla nikczemnikow uprawiajacych Dzialalnosc Antypanstwowa lub Paskarstwo, ktore to sanatorium powstalo mneij wiecej roznoczesnie w Berzezie Kartuskiej, nie mialo nigdy nic wspolnego z obozami koncentracyjnymi. Kidy oboz nie jest oboz? Kiedy lobuz nie byc lobuz? No jak to kiedy: Wtedy, kiedy Kali zakladac..

  493. „Przecież to POTOMKOWIE decydentów na ogół zostają przyszłymi decydentami, dziedzicząc majątki ”

    Zgadza sie. Na przyklad Rajmund Kaczynski byl decudentem. I dlatego jego synowie zostali decydentami. Znaczy dziedziczyli majatek.

    Jak zostal decycentem Walesa? No jak to jak: Jego tatus byl decydentem. I Walesa odziedziczyl _piniondze_.

    Co ten Wiesiek wacha wzglednie pali?

  494. „jobrave
    28 lutego o godz. 16:48”

    Odpowiem jutro, temat ciekawy.

  495. @wiesiek59

    „Integracja w slumsach raczej nie istnieje.”

    Z tego co widzialem – od Madrytu na Poludniu do Stavanger na Polnocy . to intergacja w slumsach postepuje tak, ze az furczy.

    Mariolki z lomzynskiego swietnie sie integruja a Ahmedami. Nawiazuja _stosunkowo_ dobre relacje. Dzieki ktoym to relacjom zwawo przybywa malych wyznawcow Religii Pokoju.

  496. Bar Norte ,22:37
    Don Corleone we wtorkowej mowie do amerykanskiego parlamentu potwierdzil, ze 43 milionow obywateli zyje ponizej granicy ubostwa ( roczny dochod 4-osobowej rodziny brutto ponizej 24 tysiecy dolarow ), ale na zlecenie swych mocodawcow zmniejszy wydatki na programy socjalne, zeby obciac podatki magnaterii i zwiekszyc wyrzucanie pieniedzy na niepotrzebne zbrojenia.
    Dziennik Guardian , transmitujac przemowienie na zywo na swojej bezplatnej stronie internetowej, rownoczesnie sprawdza prawdziwosc podawanych faktow.
    ”Trump: “Over 43 million people are now living in poverty, and over 43 million Americans are on food stamps.”
    Fact-check: Trump is correct that about 43 million Americans are classified as living in poverty, according to the Census Bureau, after a small decline last year. He is also correct about 43 million people using food stamps, according to the Supplemental Nutrition Assistance Program. That number reached as high as 47.6 million people in 2013, during the slow recovery.”

    Oklaski towarzyszy partyjnych mowcy tworza atmosfere histerii przypominajaca pierwsze posiedzenie wladzy w budynku opery po spaleniu niemieckiego parlamentu.

  497. W przemówienie Trumpa nasilenie ataków w normie, znacznie poniżej tweetów i wieców dla żelaznych wyborców

    Czy po 40 dniach od objęcia prezydentury Trump rozpocznie 40-dniowy post bez twittera?

    Jeśli tak, to notowania Trumpa mogą wzrosnąć do 55 procent, co będzie w historycznej normie na tym etapie rządzenia. Dalej czeka go szereg prawdziwych wyzwań: opieka zdrowotna, reforma podatków i ew. reforma systemu imigracji. We wszyskich sprawach niezbędna jest współpraca z większością republikańską w obu izbach Kongresu. Z założeń przedstawionych w 70-minutowym (licząc wraz z częstymi przerwami na oklaski) przemówieniu we wtorek wieczorem wynika, że wydatki budżetu wzrosną o setki miliardów dolarów, świadczenia społeczne (entitlements) nie ulegną cięciom, podatki dla firm i klasy średniej znacznie spadną, zaś deficyt jakimś cudem nie wzrośnie. Dziurę budżetową częściowo ma pokryć wzrost gospodarczy, oraz redukcje marnotrawstwa w administracji. Nikt w komentarzach nie wchodzi w detale tej arytmetyki Trumpa, bo nie wiadomo, czy i kiedy dogada się on z własną partią w sprawie realizacji tych obietnic, ani nawet jak to będą robić, bo szczegółów jest tyle co kot napłakał. Pożyjemy, to zobaczymy co uda się im razem dokonać.

    Póki co śledztwo w sprawie kontaktów ekipy wyborczej Trumpa z „dyplomatami” rosyjskimi trwa.

  498. Muszynianka
    1 marca o godz. 6:23
    Powtarza powtorzone, niewiadomopoco….

  499. radzilowJedwabne
    28 lutego o godz. 23:19
    Nasi przodownicy juz tak maja, chetnie powtarzaja przeczytane w samizdatach postpolitycznych. Przodowniczki rowniez.

  500. jobrave
    28 lutego o godz. 16:48 nie wie, ze Polityka li tylko udawala, ze cokolwie probuje probowac, a Rakowski zmienial poglady jak fryzury wlasne (MRR). Polityka byla listkiem figowym i zludzeniem (reglamentowanym zreszta – teczki…) dla tzw. inteligentow, cokolwiek to znaczy. Passent bral w tym teatrze cieni czynny udzial. Jest jednak niewatpliwie dobrym felietonista, politycznie w szarocieniu owczesnych troglodytow. Przyszywanuie sobie latki socjaldemokratow stalo sie nagminne po 89 roku. Latwo zapominamy, ze wczesniej socjaldemokracja byla zabroniona.

  501. wiesiek59
    28 lutego o godz. 16:19
    Masz zupena racje, poraz pierwszy, poraz drugi….sprawa nie jest prosta i bedzie trwala trzy pokolenia. Jesli chodzi o postawe elit, to poszerzylbym je na wszystkich (lub prawie wszystkich) akademikow. Czyli jak chcesz, to potrafisz……

  502. cd.
    Sciaga dla antysemitek i antysemitow…….

    Milosz pisal, ze polskie antysemickie obsesje siegaly psychozy, a w poznych latach trzydziestych wrecz obledu, uniemozliwiajacego jasne uswiadomienie sobie niebezpieczenstwa wojny. Obecnie lepiej rozumiem konflikt przy pogrzebie Milosza. Antysemityzm ludowy stanowi wizerunek postawy niechetnej wobec tego, co obce. Ow utrwalony w wyobrazeniach ludowych obraz Zyda jest semantycznie modyfikowany w zaleznosci od potrzeb. Jest to jednak obraz zawsze negatywny. Dzisiejszy Zyd to juz nie tylko karczmarz, sklepikarz, lichwiarz, szachraj, czlowiek przebiegly, chciwy, smieszny, zabawny, z dlugim nosem, broda, czapeczka, ubrany w chalat, lubiacy czosnek i cebule, innowierca, meczychryst, lecz czesto bankier, miedzynarodowy finasista, miedzynarodowy spiskowiec, mason, komunista, bolszewik, sila rozkladowa, wrog wewnetrzny, wrog podstepny. Zyd jest nie tylko gorszy i smieszny, lecz grozny i agresywny. Do jego natury nalezy bycie bankierem i lewicowcem.

    Oczywiscie obecnie nie uzywa sie juz argumentow czosnkowo- zapachowych. Dzisiaj chetnie krytykujemy rasizm drugich, przyproszajac jedno oko w naszej percepcji rzeczywistosci, co prowadzi bezwiednie do wykluczania z niej drugich. Czytajac prase postendecka mozna przewidziec, ze obok okreslen typu rasa, intryga, nienawisc, masoneria, finansjera pojawi sie atrybut “zydowska”.

    Dominacja w narodzie polskim Polaka-katolika jako jedynego reprezentanta wyklucza wieloetnicznosc Polski oraz kultury polskiej. Dlatego wazne sa aspekty pamieci w historii spolecznej naszego kraju. Polacy nie przestaja uwazac Zydow za politycznych, gospodarczych i ideowych wrogow Polski, ktorzy nienawidza Polakow bardziej niz Niemcow. Niechetnie burzymy nasz wlasny obraz postrzeganych wylacznie jako ofiary. Faktem jest, ze tysiace Zydow emigrowalo z powojennej Polski do Niemiec. Przyczyny owej emigracji nie byly jednak natury ekonomicznej (w powojennych Niemczech cala populacja cierpiala na biede).

    Warto zauwazyc, ze zydowska i polska tragedia mialy miejsce obok siebie. Sytuacja nie byla jednak symetryczna, mimo ze tak jest przez wiekszosc „postrzegana“. Spoleczenstwo, ktore jest zaobsorbwane jedynie tragedia wlasna nie jest w stanie postrzegac tragedii drugiego.

    W naszym przypadku nie chodzi o przekazywanie winy na nastepne pokolenia. Chodzi li tylko o poczucie odpowiedzialnosci, za wczoraj i jutro.

    Podczas wojny Polacy byli uwazani przez okupanta w dalszym ciagu jako ludzie. Mieli do konca mozliwosc wyboru, Zydzi tej mozliwwosci nie posiadali. Polacy, ktorzy walczyli z Niemcami nie potrzebowali Zydow. Zydzi natomiast nie mieli szans na przezycie bez pomocy Polakow.

  503. Moja reakcja na Passenta przed laty w blogosferze….ciagle aktualna…..

    1. Dojrzala wiara Daniela Passenta lub czary mary umykajace z „szapoklaka“
    Z ciekawoscia przyczytalem wywiad Pana Passenta z przedstawicielem kroliczarni. Jednak nie ochrona zwierzat mnie w tym wywiadzie poruszyla. Stwierdzilem mianowicie, ze Pan Passent, jak wiekszosc probujacych sie poruszac w blogosferze telogicznie postrzega otaczajaca nas rzeczywistosc. Z obruszeniem stwierdzil nasz „gospodarz“, ze nie wierzyl w komunizm, wierzyl bowiem w swoich PRLowskich latach w socjalizm (podobnie twierdzil ulubiony przez Pana Passenta general). Zawsze myslalem, ze chodzi o polityczne przekonania, zamiary, sprawe oraz w zaangazowanie, nie tylko bierne. Mialem jednak okazje dowiedziec sie, ze chodzilo rowniez o wiare. Wiare w czasach, w ktorych komunizm nie zawsze byl postrzegany jako zaraza. Przypomne tu tylko francuskich socjalistow kohabitujacych z komunistami. Nie nalezy zapominac o aktywnych komunistach niemieckich, oczywiscie w Niemczech zachodnich, po wschodniej stronie Laby wierzono bowiem „tylko“ w socjalizm. W PRL socjalizm, socjaldemokracja kojarzyla sie owczesnym pryncypalom z dekadencja, socjalizm by nie tylko niemile widziany, byl zabroniony. Wobec tego nalezaloby pogratulowac Panu Passentowi, jesli nie dzialalnosci, to przynamniej opozycyjnej wiary; pozostaje pytanie, w co?. Krotko mowiac, Pan Passent znajdowal sie w ciaglym stanie opozycji, zawsze myslalem, ze w stanie dyspozycji. Mimo wszystko owa postawa; pracowac dla komunistow, wierzyc w socalizm w porownaniu do antyzielonych harcow niektorych jest postawwa poniekad dzisiaj zrozumiala. Paradoks Pana Passenta polega jednak na tym, ze artykulujac swoja socjalistyczna wiare staje sie jednoczesnie niewiarygodny lub przynajmniej postpolityczny. Psuje w ten sposob „robote“ dzisiejszym lewicowcom, a daje pare bialych kroliczkow pseudolewicowym filozofom, obecnym w blogosferze.
    PS
    Zastanawiam sie jak udaje sie zdejmowac cylinder pelen kroliczkow.

  504. Niektórzy nie mogą zapomnieć, że Passent olał ich umizgi o spotkanie. „Ta zniewaga krwi wymaga”, prawda? – Santo Mentale?

  505. Jeszcze raz o Passencie…..

    Uwagi o znaczeniu kultury zastepczej w wstepujacym swiecie.
    Kolejne wpisy nie tylko domoroslych psychologow oraz politologow w blogosferze ilustruja fakt, ze poruszamy sie w obszarze kultury zastepczej. Gdy do niedawna wystarczyly nam przez lata li tylko hasla (moze stad bierze sie dzisiejsza fascynacja blyskotkami technicznymi). Tak tworzylismy mozolnie przestrzen dla obecnosci mitu, ktory w naszym zyciu staje sie skad inad imperatywem. Zastepuje on bowiem sztuczny oraz wszechobecny patos czasow zaprzeszlych. Mitem posluguja sie historyczni psycholodzy oraz poganiajacy ich historyczni politolodzy wypisujacy kolejne „les duperelles“ w blogosferze. Nawet nasz pryncypal, felietonista z ograniczonymi pryncypiami odwoluje sie do wiary piszac o swojej przeszlosci politycznej (nie wierzyl w komunizm, wierzyl natomiast, rzekomo w socjalizm, co bylo mu i nam zakazane).

  506. „Wielki i nieżyjący niestety już Artysta pięknie opisał tego giganta myśli i ducha zanim liściki do towarzyszy wyszły na jaw w utworze dedykowanym ,,Danielowi Passentowi i innym” pt. ,,Marsz Intelektualistów”.”
    Sprwawa honoru wraca na Enpassie jak boooo..merang
    W czasach gdy nic tak nie plamilo honoru mezczyzny jak atrament pisano prawie wylacznie powiesci z bohaterami ( ale i potem o tamtych czasach) ktorzy honor mieli ciagle przed oczami a i czynna byla ciagle instytucja pojedynkow . Najwidoczniej deficit jakis honoru wystepowal . Wystarczylo przeczytac cudzy list .
    Wstawac co drugi dzien przed switem aby jezdzic do pobliskiego lasu ..
    Przez ten deficit byc moze wynaleziono maszyne do pisania ale problem nie zniknal a nawet przeciwnie .
    ” twarz syna w plutonie ”
    Szukanie honoru w internecie w tym atramentu na Enpassie .. eech, dobrze , ze istnieje milosierna instytucja „nickow”
    W honorowych czasach opisywanych w powiesciach niehonorowo bylo przyjac darowizne . Stad wiadomo jaka ksywe mial prawdopodobnie na podworku wyjatkowo honorowy przezes ktory byc moze dotad .. , zawsze nie chcial miec konta bankowego , aby nikt niczego tam nie wplacil .
    Niechcic polskiej polityki.
    „Wielki i nieżyjący niestety już Artysta ” .. wydaje sie , ze byl wyjatkowo honorowy bo wystepowal pod wlasnym nazwiskiem
    Honor .. jego resztki nie pozwalaja mi napisac ( nazwisko cudze ale nie calkiem ), ze wyjechal w poszukiwaniu honoru do Australii ( potomkowie honorowych ludzi ) a tam trafil go boomerang nalogu .
    Ktos piszacy o honorze ( cudzym) poslugujacy sie nickiem ( wlasnym) chyba nie wie o czym pisze bo gdyby wiedzial bylby wielkim artysta i moglby spokojnie podpisac sie wlasnym nazwiskiem .
    Tego nie nalezy rzucac tak sobie byle gdzie ..

  507. Po każdym przełomie historii , nie mówiąc już o rewolucjach liczba honorowych z czasem rośnie conajmniej w postępie arytmetycznym, szkoda tylko , że w tym samym tempie zanika zwykła , historyczna przyzwoitość.
    Przykro patrzeć jak pojawiający na blogu od czasu do czasu kundle starają sie ostatnim wysiłkiem woli, tak wysoko unieść nóżkę, aby z czystej zawiści ,nascać Passentowi przynajmniej na nogawkę.
    Definicja zawiści :
    Szewc z Zamościa zazdrości proboszczowi z Sandomierza, że ten został biskupem.
    Nie ma chyba bardziej bezinteresownego uczucia.

  508. Rozdanie geopolityczne, niezależne od naszej woli, spowodowało powstanie takiej, a nie innej Polski.
    Wiekszość z braku innej mozliwości, pracowała dla niej.
    Piórem, rękami, umysłem- kazdy jak potrafił.

    Na tle innych krajów, pod inną protekcją, osiągnęliśmy znacznie więcej.
    I to startując z ruin wojennych.

    A teraz, ludzie z piątego szeregu, plują na to, co wyniosło ich z chałup krytych strzechą, rozjaśnianych karpiami, z klepiska podniesionych.
    Z chama pana zrobić trudno.
    Wyszli ze wsi, wieś z nich nie wyjdzie nigdy.

    Rakowski twierdząc- „realia panowie, realia” był realistą do szpiku kości.
    Snujący jakieś fantasmagorie o innych możliwościach, tworzą inne realia na naszych oczach.

  509. Saldo mortale; jeszcze cos dla Ciebie.

    Jezeli jacys brodaci i szmaciane glowy na ulicy jawnie demonstruja domagajac
    sie prawa szariatu to ktos im musi przeciez powiedziec aby wypie…..li tam
    gdzie takie prawo obowiazuje i nie ma to nic wspolnego z rasizmem czy
    dyskryminacia.I tu premier Australii Kevin Rudd okazal sie byc przyslowiowym
    chlopem z jajami,powiedzial to co wiekszosc mysli.
    Twoje dzielenie wlosa na czworo nic tu nie zmieni jestes poprostu
    w mniejszosci a mniejszosc jak sam wiesz w demokracji nie ma racji
    twuj glos w wyborach laduje w smietniku.

  510. folwarkPn

    Dziś szósta rocznica bestialskiego zabójstwa Jolanty Brzeskiej, aktywistki ruchów lokatorskich z W-wy. Przypomnę, że stała się ona ofiarą tzw „mafii reprywatyzacyjnej” czyli nieformalnej organizacji biznesu, polityków, urzędników, prawników – w tym sędziów. Oraz oczywiście gangsterki. Mafia ta od lat żeruje na tzw „reprywatyzacji” czyli powolnym przywracaniu stanu własnościowego sprzed peerelowskich reform społecznych – powojennej nacjonalizacji mienia warszawskiego tzw dekretem Bieruta, nacjonalizacji mienia w innych miastach oraz reformy rolnej.
    Wiele się ostatnio mówi o tzw „dekomunizacji”. Sprowadza się to głównie do snucia opowieści w konwencji narodowo-symbolicznej.
    Tymczasem taką realną „dekomunizacją” jest własnie działalność „mafii reprywatyzacyjnej”, która wedle szacunków w samej W-wie doprowadziła do wywalenia z mieszkań komunalnych i własnościowych około 40 tysięcy ludzi – w tym częsci z nich na bruk.

    W Krytce Politycznej, z okazji rocznicy morderstwa Jolanty Brzeskiej ukazała się rozmowa red Przemysława Witkowskiego z Piotrem Ciszewskim i Robertem Nowakiem, działaczami lokatorskimi i autorami ksiązki „Wszystkich nas nie spalicie”.

    Polecam tę ciekawą rozmowę. Fragment poniżej:

    „W latach 80. bardzo wielu działaczy prawicowych z nostalgią mówiło o II RP. Taką rolę, wielkiego mówcy historycznego, odgrywał na przykład Andrzej Wielowieyski, późniejszy senator, który mówił o zwrotach jako o sprawiedliwości i zadośćuczynieniu. To była wtedy bardzo popularna narracja, która pozwalała usprawiedliwić reprywatyzację jako przekreślenie 45 lat komunizmu, w którym „wszystko rozdawano niemalże za darmo”. Jak gdyby Polacy nie pracowali na majątek kraju od 1945 do 1989 roku, tylko leżeli bykiem.
    (…)
    Druga wojna światowa była totalnym kataklizmem, także infrastrukturalnym. Warszawa lewobrzeżna, tam gdzie były wszystkie centralne obiekty, w praktyce przestała istnieć. Mieszkańcy odbudowywali te budynki sami, za darmo, za przysłowiową miskę zupy, kamień po kamieniu. Wśród tych budowniczych Warszawy był m.in. ojciec Joli Brzeskiej. Przydział na mieszkanie dostał jako podziękowanie za swój trud pracy. Jego sąsiedzi również. Dla Joli, która pamiętała jak Warszawa wyglądała w latach 50. i 60. i wiedziała doskonale, że jej ojciec odbudowywał kamienicę, w której mieszka, było to (doświadczenie tzw „reprywatyzacji”) wyjątkowo trudne. Nagle zjawia się człowiek znikąd, który przychodzi ze swoim pełnomocnikiem, mecenasem i księciem, rozsiada się u niej w fotelu i pyta „No, jak się pani u mnie mieszka?”.”

    Całość poniżej:

    http://krytykapolityczna.pl/kraj/dzis-6-rocznica-zabojstwa-jolanty-brzeskiej/

  511. Może nie na temat <ale intryguje mnie casus Syriusz _Wolski a sprawa Polska ,
    Aktor Pyrkosz nazwał kiedyś kogoś * Gnidą Dworską * Od lat ten facet nie pasuje mi do niczego , .Pani Premier Szydło telefonuje do Kanclerz Merkel ,To świadczy o pełnym poddaństwie wobec tego dziwnego pana Jarosława co każe ścigać obywatela Stonoge ( bo ma wiedzę i dokumenty wrażliwe ).
    Ach Ta Polska i jej problemy .

  512. @puszynianka z @zakalcem & @MR

    Aj-waj wyszlo jajo?

    „Polscy naukowcy mieli zostać multimilionerami. Dziś walczą, żeby dzieło ich życia nie skończyło na złomie
    ….
    Polacy mieli doprowadzić do rewolucji w elektronice. Prestiżowy amerykański magazyn pisał o nich, że to przyszli multimilionerzy. To był 2010 rok. Dziś ich dziecko – Ammono – walczy o życie.

    A mialo byc tak pieknie

    „Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego i Wydziału Chemii Politechniki Warszawskiej, był największy i najwyższej jakości na świecie. … Olśnienie młodego doktoranta, które przyciągnęło noblistów”

    Ale wyszlo jak zwykle:

    „To już ostatnie tchnienie. Za kilka miesięcy prawdopodobnie firma zostanie rozebrana na części, budynki sprzedane, unikalne na skalę światową maszyny wylądują na złomie, a patenty zostaną sprzedane za granicę. Nadzieją przez chwilę była Grupa Azoty, ale… – Byliśmy naiwni. Ludzie zarządzający kluczowymi spółkami Skarbu Państwa nie potrzebują nowych wyzwań – mówi WP money dr Robert Dwiliński, współzałożyciel Ammono.”

  513. @puszynianka z @zakalcem & @MR

    „Jak sze zrobi _geszeft_ to sze ma _piniondze_”

    (stare przyslowie ryrytanskie)

    „India approves $2.5bn missile deal with Israel … India on Friday approved a $2.5 billion deal with Israel to develop medium range surface-to-air missiles for the Indian army, The Hindu reported.

    The deal to build the missiles, reported to have a range of 50-70 kilometres, was approved during a meeting of the Cabinet Committee on Security, chaired by Indian Prime Minister Narendra Modi, the daily reported. … Five regiments, which consists of 40 units and 200 missiles, are to be developed under the deal.”

    Najwyrazniej Hindusi nie wieli blogowych ekspertow na konsultantow. A jakby powolali @puszynianke do ekspertyzy, to by sie na pewno wycofali, bo przeciez nie placiliby wstretnym syjonistom, ktorzy „zagarneli” „dawno zagrabione ziemie Palestyny”.

    Tak czy owak – dwie i pol duzej banki zawsze sie przyda. Znaczy beda _piniondze_.

  514. Waldemarze,
    bardzo trudno zgadnąć o co Ci tak naprawdę chodzi, szczególnie z tym Saryuszem-Wolskim. Bardziej kompetentnej postaci w odniesieniu do pracy począwszy od starań w przyjęciu Polski do Unii, oblatanego w unijnych niuansach, grach, funkcjonowaniu grup nacisku, lobbingu, kuluarowych negocjacji to naprawdę ciężko znaleźć, to po pierwsze a po drugie, to przy swoich wadach jakimi są, powiedzmy, lekka megalomania i przerost ambicji, to zawsze miał i ma na względzie interes RP. Znany jest też jako twardy i rzeczowy adwersarz i cieszy się sporym respektem jeśli chodzi o parlamentarzystów z innych krajów a nie jest skandalistą jak np. JKM.
    Tobie „nie pasuje do niczego” no i bardzo dobrze, że nie masz żadnego wpływu na jego polityczną pozycję i losy.

    „Dziwny pan Jarosław” ponieważ traci realną władzę i autorytet każdego dnia (patrz jak pokazują mu środkowe palce Macierewicz, Szyszko czy Jurgiel), na ochotnika finanse i gospodarkę oddał Morawieckiemu w pacht, bo się na ty nie zna, to jego znaczenie realnie niknie. W tej sytuacji może się „pokazać” np. w intrygowaniu czy raczej mieszaniu w kociołku unijnym. Robić minę tajemniczą i sprawiać wrażenie, że gra o ważne sprawy ale nawet sam nie może się tam pokazać bo po jakiemu będzie dialogował? – no chyba że rosyjskiego jeszcze nie zapomniał to z Angelą na przykład, no może z Orbanem czy z reprezentantami republik bałtyckich ale czy oni by chcieli po rusku? – wątpię.
    Doceniany, nieco bezzasadnie w Kraju, bo pełno o nim w meNdiach a też i np. Gospodarz dość często ma coś do powiedzenia w kwestii Pana Jarosława a jak nie ma weny twórczej, to Mauro go bodnie i red. Passent – „o już jestem” – i w ten sposób notowania „dziwnego” (wg Ciebie) Pana Jarosława utrzymują się na wysokim poziomie.

  515. Ted’dy bear
    1 marca o godz. 13:09
    To chodzi o incydent, ktorym nie powinien zajmowac sie premier lub inny polityk, lecz policja i prokuratura, nastepnie po wyroku sadowym odpowiedni dzial policji dla obcokrajowcow. Glos polityka jest wprawdzie slyszalny, lecz pusty, bo bez wyroku sadowego faktycznie bez znaczenia. Z drugiej strony czesto chodzi w takich sytuacjach, jesli wogole maja miejsce o osoby posiadajace obywatelstwo danego kraju. Bladz dalej, jesli przestrzeganie prawa, rowniez przez premiera, jest dla Ciebie czykolwiek dziwnym, to mowimy dookola swiata.

  516. Melania Trump idzie do roboty

    Jej mąż powiedział wczoraj wieczorem, że 94 miliony Amerykanów w wieku produkcyjnym nie pracuje. I on chce to naprawić. A co Melania będzie robić, nasuwa się pytanie. Jej mąż powiedział, że system imigracyjny się naprawi, nielegalnych imigrantów deportuje co do jednej, jakieś 11 do 14 milinów, i od razu płace wzrosną. Więc Melanie będzie pracować jako sprzątaczka, opiekunka do dzieci, albo po prostu na farmie lub przy zbiorze grejfrutów. Melania ma ambitnego męża na bardzo wysokim stanowisku i nie może się obijać (całymi dniami na 55-tym piętrze Trump Tower) i zajmować synem, pomagać mu w odrabianiu lekcji. Tym zajmie się szkoła, która wreszcie stanie na nogi po latach zaniedbania. A Melanie stanie o własnych nogach i zacznie zarabiać swoje pieniądze. Miliony Amerykanów staną na nogi i przestaną pobierać welfare, food stamps i inne zasiłki. A może Melania będzie układać rurociąg z Kanady do Teksasu? Nauczy się ją jak operować tymi wielkimi maszynami, jak drążkami poruszać, jak dźwigać te stalowe rury??

  517. Bar Norte,
    lepiej późno niż wcale, „Sorosowe stadko się przebudziło? – bo PiS ma ma super jazdę na sprawie reprywatyzacji? Dobrze, że chociaż nie bronią hipotezy śledczej, że Jolanta Brzeska popełniła samobójstwo w ten sposób, że polała się benzyną z bańki, którą po podpaleniu się odniosła ze 20 metrów i wróciła na miejsce samospalenia.

    HGW zamiast dziś sypać sobie tony popiołu na główkę, (jako gorliwa katoliczka we Środę Popielcową, czyli dzisiaj), to recenzuje Saryusza-Wolskiego i informuje, że już dwa lata temu powiedziała mu, że powinien był wystąpić z PO. No i tu trzeba jej przyznać rację, powinien był wystąpić z tej uczciwej i z wielkim autorytetem partii politycznej, której ona jest wybitnym, wyróżniającym się członkiem.

  518. Muszynianka
    1 marca o godz. 16:41

    Ty się od tej laski odstosunkuj.
    Nie po to wybrała sobie faceta, by pracować.
    Jest stworzona „do innych, wyższych celów”.
    Na przykład, ukojenia wojownika powracającego z pola bitwy.

    „Kobiety ozdobne” mogą, ale nie muszą zajmować się czymkolwiek.
    Tak to na ogół w elitach bywa, na całym swiecie.

  519. Tymczasem mąż Melanii Trump, Donald uczy się w robocie

    Kwalifikacje zdobył nie najgorsze jako prowadzący telewizyjny reality show i czytać dłuższe teksty do kamery i dużej widowni potrafi. Oraz powiedzieć pracownikom jak mowę napisać, kogo ściągnąć na widownię dla lepszego efektu działającego na emocje widowni, a nawet na podświadomość. Kumple Trumpa odetchnęli z ulgą po tej wczorajszej mowie, z giełdą papierów przewartościowanych na czele. Jak inflacja nadciąga, to trzeba kupować na gwałt – tę regułę zna każda gospodyni domowa. Donald nauczył się wreszcie, że nie warto cały czas iść na udry, tylko w końcu pójdzie na współpracę. Ze wszystkimi politykami, z całym tym przegniłym waszyngtońskim grzęzawiskiem. Które niebawem go powoli wciągnie. To nie było trudne do przewidzenia. Ale wszyscy się cieszą. Oczywiście do czasu, zanim te obrzydliwe „fake news media” nie znajdą kogoś skwaszonego tą mową, albo kogoś kogo przystąpienie jego prezydenta Trumpa do klasy politycznej zniesmaczy, o apopleksjach nie wspominając. Napewno znajdą, nie dziś to jutro. No i te przecieki z dochodzenia w sprawie ruskiej się pojawią. I kto może zaprzeczyć tezie, że historia kołem się toczy. Ale trzeba zauważyć, że za każdym razem zatacza coraz węższe koło, zaciska się wokół dziuru. Czarno widzę tę prezydenturę, aczkolwiek delikwent uczy się, uczy się, tego nie można mu odmówić.

  520. legat
    1 marca o godz. 16:51

    W artykule masz wyraźnie podane, że system wyłudzeń zaczął funkcjonować na pełnych obrotach od 2005-6 roku.

    Przydatna jest również informacja, jak to nasi rodzimi magnaci i ich potomkowie swych roszczeń dochodzili.
    A już cymesik, że polski podatnik zapłacił za majątek w Nieświeżu, leżący na Białorusi…….
    Przepchnięcie takiego wyroku wymagało ślepoty Temidy kupionej za okrągłą sumkę.

  521. Saldo mortale
    1 marca o godz. 8:12
    Twierdzenie, że „Polityka” była listkiem figowym i wszystkie Twoje pozostałe konstatacje mogą być słuszne, ale mogą być niesłuszne, lub tylko po części słuszne. Być może była to jakaś przykrywka, jakiś wentylek, jakieś oszustwo mające na celu zagospodarowanie tzw. inteligenta -jak to ładnie ująłeś. Zagospodarowanie po to, żeby nie „błądził ideowo”, żeby nabrał przekonania, że „socjalizm tak -wypaczenia nie” albo -jeśli je miał -w takim przekonaniu się utwierdził, że system jest OK, że partia się nigdy nie myli, lecz jedynie człowiek, który „nie zrozumiał”, „nie dojrzał” i to on miał być sprawcą owych wypaczeń.
    Ale można się też do „Polityki” odnieść inaczej – że będąc tym „listkiem figowym” pokazywała patologie realnego socjalizmu pomagając wywodzić właściwe wnioski, pokazując w zawoalowany – co prawda – sposób przejawy tej patologii, a w ślad za tym, pojawiały się -szczególnie w felietonach i artykułach MFR, sugestie, rady -jak system naprawiać, czy poprawiać.
    Można postawić zarzut, że „Polityka” nie wychylała się poza system, nie proponowała pójścia w stronę innego ustroju niż ten istniejący, albo jakiś form hybrydowych, chociaż przypominam sobie, iż – z rzadka -pojawiały się – artykuły sugerujące nieśmiało, by partiom satelickim dać więcej swobody, by Sejm nie był tak do końca fasadą. Sporo na ten temat pisał Rakowski w swoich „Dziennikach”, przedstawiając się tam, jako pomysłodawca takich rozwiązań i twierdząc, że ta koncepcja spotkała się ze znaczym oporem. Może więc Rakowski chciał demokratyzować Polskę, na tyle, na ile było to możliwe, czyniąc to również przez „Politykę”, ale delikatnie, powoli. A to, że zmieniał poglądy? No cóż, być może niektóre zmieniał, niektóre nie, choćby po to, żeby się utrzymać na powierzchni, a po cichu, na spokojnie próbować realizacji swoich prawdziwych koncepcji. Politycy zawsze tak postępują, a może wynikało to z jego dojrzewania, lepszego – z czasem – rozumienia świata?

  522. Z tymi elitami, to nie jest tak

    Ludzie snują bezsensowne teorie, obrzydliwości i smaczki im na usta wychodzą, oblizują się, mlaskają, bo konsumeryzm i elity siedzą im w głowie w tej samej okolicy tej samej półkuli mózgowej. Otóż mnie teorii elit nauczył pewien egipski profesor, mikrobiolog nota bene. Mówił mi tak – ludzkość dzieli się na dwie połowy. Nierówne połowy? – zapytałam dla ścisłości. Oczywiście, że nierówne – odpowiedział bez namysłu profesor – mniejsza połowa żyje sobie jak ludzie, chodzi do teatru, na kolacje, podróżuje w atrakcyjne miejsca, dzieci ma ładne, a w międzyczasie jest zrelaksowana. O drugiej połowie ludzkości szkoda gadać – ciągnął profesor – ja mam krewnych na wsi, żyją jak bydło, nie widziałem się z nimi od czasu wyjazdu na uniwersytet, raz im przysłałem kartkę z Moskwy, bo tam robiłem doktorat … itd … a teraz muszę wszelkimi siłami utrzymać się w tej górnej połowie ludzkości i dlatego przyjechałem pracować do tego grajdoła, do tego buszy, tak jak ty, bo jakbym zrobił doktorat w Ameryce, to bym teraz wykładał na uniwerku w Rijadzie albo w Emiratach, a ty musisz się dopiero dopchnąć do tej połowy, bo ja znam stosunki w waszych krajach sowieckich, ty aspirujesz do tego, aby jadać w eleganckich restauracjach, chodzić do opery, elegancko się ubierać i pachnieć, i podróżować beztrosko po całym świecie …

    Tak mi opowiadał profesor biologii z Kairu o podziałach ludzkości na dwa gatunki. Ani razu nie użył słowa „elity”. Ja też nie znałam sensu tego słowa, ale teraz ono nabiera, oj nabiera, niejednego sensu uczy.

  523. legat
    1 marca o godz. 16:51

    „No i tu trzeba jej przyznać rację, powinien był wystąpić z tej uczciwej i z wielkim autorytetem partii politycznej, której ona jest wybitnym, wyróżniającym się członkiem.”

    – do tej pory przeciez JSW byl swietnym dyplomata,….powod jest banalny, PIS chcial wystawic jego kandydature na „krola” Europy, teraz kubly pomyj wylewaja na europosla partyjne kolezanki i koledzy.

    Dziwi mnie tylko jedno, ze HGW jeszcze nie ma postawionych zarzutow.

  524. Wieśku 59,
    odniosłem wrażenie, że napisałeś do mnie w tonie wskazującym, że jednym z politycznie odpowiedzialnych za taki stan rzeczy jest i PiS ( w domyśle, że może jestem jego sympatykiem). Masz rację, wszystkie rządzące po 89 ekipy mają coś za uszami. Na razie nie dojrzałem jeszcze do bycia elektoratem PiS ale powiem szczerze, jeśli np. Morawiecki doprowadziłby do tego, że nasze zadłużenie za granicą zmniejszyłoby się za dwa lata o połowę, rabusie reprywatyzacyjni będą w kajdankach, podobnie jak VATownicy a RP przestanie być krajem gdzie najwięcej się produkuje i eksportuje telefonów komórkowych, mafia farmaceutyczna dostanie w łeb, to może i założę moherowy beret. A co?

  525. Polityka grała jak przeciwnik pozwalał

    Bo Rakowski oraz redaktorzy jego, każdy na swój sposób tych genseków i ich przydupasów uważał za przeciwników. Zamiast budować socjalizm, jak Pan Bóg – pardon, jak Lenin i Marks i Engels przykazał (o Stalinie w 1957 roku już się nie mówiło), to oni artykuły pisali z myślą o ulżeniu ludowi pracującemu z inteligencją włącznie. I te artykuły trafiały do przydupasów na Mysiej, a ci sobie myśleli, o ku*** ale się rozpisał, co na to szef gensek powie, gdy mu ktoś usłużny podsunie ten artykuł, to się wścieknie i skroi mi du*** i wywali na zbitą mor**** z tej roboty. I tak w krótkich abzugach powstały dwie drużyny, które grały wg. reguły trenera Górskiego. W innych redakcjach nie było takiego ducha rywalizacji. Oni stanowili III ligę, a większość z nich nie dostawała się nawet do ligi okręgowej.

    Teraz pytanie: po co władza pozwalała na takie rozgrywki I-ligowe, już wtedy tę ligę zwano ekstraklasą? Takie pytania można mnożyć bez końca. A dlaczego zwolniono kardynała Wyszyńskiego? A dlaczego zaprzestano kolektywizacji i tworzenia kołchozów zwanych spółdzielnie produkcyjne? Po co komu potrzebna była ekonometria na uniwersytetach i w SGPiSie? A po co biskupowie krakowskiemu pozwolono kazania prawić robotnikom w Nowej Hucie? A po co grano sztuki w STS-ie? A po co, a po co … a po co Gerard Cieślik strzelił gola Jaszynowi?

    Historii nie da się tak łatwo wyjaśnić bez głębokiego przestudiowania filozofa Hegla. Szczególnie historii takiego kraju jak Polska.

  526. @puszynianka

    „profesor biologii z Kairu”

    Przypomina sie opowiastka o tym Marcinie, co uczyl Marcina.

    Jaka @puszynianka – takie i „elity”.

    Uniwersytet w Kairze lapie sie juz w piatej setce w szanghajskim rankingu.

    Najlepsze polskie uczejnie (UW, UJ) – tez w piatej setce.

    W tym przypadku chyba Marcin z Marcinem mogl rozmawiac jak rowny z rownym.

    Pod kazdym zreszta wzgledem – Egipt tez jest „jednolity rasowo”, sprawe zalatwily pogromy w Kairze i w Aleksandrii, potem jeszcze pare zamachow bombowych. I zrobilo sie zupelnie „jednolicie rasowo”.

  527. Teraz odpowiedzialnym politycznie za wszystko jest PiS

    W każdym razie, coraz bardziej odpowiedzialnym i za coraz więcej. A niech tylko wzbiorą prawe dopływ Wisły, albo lewe Odry, to dopiero premier BB, będzie miała blisko do domu z pola walki politycznej. Będzie przez pięć, albo nawet sześć dni w tygodni jeździć po wałach przeciwpowodziowych, ludzi popędzać aby worki z piaskiem szybciej kładli na wierzch oraz w przeciekające szczeliny, a siódmego dnia będzie miała blisko do domu do męża w Brzeszczach. Bliżej niż z Urzędu w Alejach Ujazdowskich.

    Prezydent za nią orędzia do narodu zacznie wygłaszać, a prezes z Merkel pomoc dla powodzian w tajemnicy negocjować. 500 plus rozdane, trzeba przyznać, że podwójnie rozdane bo szybko – bis dat qui cito dat – ale już rozdane, nic nowego rozdać tak szybko się nie da. PiS odpowiada za rozdawanie, za pogodę, za wypadki, nawet za Macierewicza – toż to jest zesłanie niebios na ten poczciwy PiS. I czy to jest sprawiedliwe? Bo o tym, czy w wolnym kraju takim jak Polska, to jest prawne, lepiej nie mówić.

  528. legat
    1 marca o godz. 17:32

    To wtedy będę uważał, że myslisz podobnie jak ja- RACJONALNIE.
    Z każdego systemu sprawowania władzy można wycisnąć coś pozytywnego.
    Bo system to LUDZIE.
    Opozycja totalna to nie jest polityka.
    To samobójstwo.

    A czy topie z PiS po drodze, czy nie, to twoja prywatna sprawa.
    Liczy się co innego.
    Sposób interpretacji faktów, własne przemyślenia, wiedza jaką każdy posiada.
    No i osobista kultura w dyskusji.
    Chyba żadnego elementu ci nie brakuje….

  529. Muszynianka
    1 marca o godz. 17:34

    Dziecię drogie- czy w kwiecie wieku…

    Od roku 1956 budowaliśmy POLSKĄ drogę do socjalizmu.
    Od roku 1970- socjalizm z ludzką twarzą.

    Marks, Engels, Lenin, to takie inwokacje, zwroty retoryczne były, nie praktyka dnia codziennego.
    Analogicznie, co kraj to inny kapitalizm, socjalizm, system rządów, wyborów przedstawicieli, system prawny, podatkowy.
    Unifikacja tego jest w zasadzie niewykonalna.

    O czym przekonujemy się i obecnie w ramach UE…..

  530. Kobiety dzieli się na „ozdobne” i na „zdobyczne”. Reszta to nie kobiety

    Zaś samca zawsze poznać po osobistej kulturze w dyskusji. Samców nie ma co dzielić na kategorie. Z daleka widać na co ich stać. Jak się taki wzmoże w dyskusji, jak z takiego tryśnie osobista kultura, to …
    No to będziemy wtedy myśleć racjonalnie. Obiektywnie będziemy patrzeć, coś pozytywne może uda się z samca wycisnąć. Tylko po kiego? Lepiej się odstosunkować od takiego.

  531. I ostatnia już tutaj uwaga. Kraj rozwinięty, potężny, bogaty i bardzo sprawny oraz skuteczny w stosunkach międzynarodowych, to coś, do czego każdy z nas i na swój sposób powinien dążyć. Jednak to nie oznacza tworzenia imperiów i ingerowania w sprawy innych, lub uzależniania tych, którzy są słabsi od nas samych. Głęboko wierzę w to, że ziemia Stanów Zjednoczonych, cieszy się wystarczającą liczbą, danych jej przez Boga zasobów naturalnych, by amerykański naród mógł wieść dostatnie, dobre i zrównoważone życie, bez potrzeby sięgania po zasoby należące do innych ludzi. Wasza Ekscelencja może być pewna, że pańskie wysiłki i działania na rzecz rozpowszechnienia ludzkiego myślenia, poszanowania praw innych narodów i powszechnej sprawiedliwości będą zawsze należycie podziwiane. Tworzenie możliwości dla konstruktywnego zatrudnienia amerykańskiej młodzieży, rozwiązywania problemów zwykłych ludzi, czy reform strukturalnych, będą mile widziane przez społeczność międzynarodową, wśród której będzie stał wtedy także i Iran.
    https://wolnemedia.net/list-mahmuda-ahmadinezada-do-donalda-trumpa/
    ============

    Marzyciel z niego…..

  532. Wcześniej już krytykował tę fundację, która opłacana jest de facto przez Georga Sorosa poprzez Open Society Foundation (OSF), a kierowana przez Maartje Eigeman pracującą dla OSF. Według Brendela OSF to po prostu kolejna próba wpłynięcia na wyniki wyborów w Holandii – dotacje, przeznaczone rzekomo na walkę z dyskryminacją muzułmanów, zaproponowano w pierwszej kolejności i z przyśpieszoną procedurą przyznawania dla tych organizacji, które skupiają się na nadchodzących wyborach.

    Konkluzja Brendela jest taka, że „projekty, które nie są powiązane z nadchodzącymi wyborami mają znacznie mniejsze szanse na przyznanie funduszy, ponieważ te zostały już w znacznym stopniu wykorzystane do finansowania politycznej krucjaty przeciwko PVV i Geertowi Wildersowi oraz innym partiom i politykom, którzy są nie w smak OSF i SDM”.
    https://wolnemedia.net/bractwo-muzulmanskie-dostaje-fundusze-od-sorosa-i-ue/
    ============

    Jednym wolno ingerować w wybory w innych krajach, innym nie wolno…..
    A przecież finansowanie odbywa się przy pomocy tej samej waluty….
    Rasizm?

  533. legat

    „lepiej późno niż wcale, „Sorosowe stadko się przebudziło?

    Oni (KP) akurat coś tam pisali o „reprywatyzacji”.

    Ale, jesli masz ochotę poczytać jak to wyglądało to poniżej wywiad z emerytowaną dziennikarką Ewą Andruszkiewicz, która z „mafią reprywatyzacyjną” miała do czynienia. Z tego powodu, że akurat miała nieszczęscie mieszkać w kamienicy, którą zainteresowała się ta „mafia”.
    Ona też mówi kto i dlaczego odmawiał podejmowania tej tematyki. I jak ludzie należący do warszawskiej inteligencji (klasa średnia) z tego rodzaju problemami byli przez swe środowisko odrzucani i zaliczani do tzw „patologii”.
    To tłumaczy dlaczego ten proceder mógł przez lata być prowadzony bez prób oporu i dlaczego teraz warszawska klasa średnia stowarzyszenia lokatorskie traktuje jak coś politycznie wrogiego.
    Wywiad jest długi ale bardzo ciekawy. Warto przeczytać

    http://nowyobywatel.pl/2017/01/13/oskarzam/

  534. dodatek do komentarza 18:01

    „Here’s to you” 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=NxO2RCxs2Ok

  535. Szanownych Panów skleroza chyba rypie, gdy rozprawiają o reprywatyzacji

    W roku 2001 prez. Kwaśniewski zawetował, na fali lewackiego oburzenia, ustawę o reprywatyzacji z 7 marca. Przygotowywana była przez lata, rząd AWS/UW ją spisał i lewica ją zawaetowała. Oburzenie socjalnie nabuzowanego ludu było ogromne. Pamiętam tę aferę. I teraz się ciągnie jak smród. Polska jest jedynym post-demoludem bez takiej ustawy. Do tego prawo lokatorskie jest co najmniej do uporządkowania.

    Ale serduszka lewoskośne nie pozwalają na … racjonalność.

  536. Racjonalne byłoby NIE RUSZANIE stanu prawnego…..

    Jak zrobiło to kilka innych krajów naszego regionu.

    Niestety, władcy marionetek zwietrzyli BIZNES.

  537. Muszynianka pisze: – „Polityka grała jak przeciwnik pozwalał”.

    Muszynianko, jaki „przeciwnik”? – o czym Ty z przeproszeniem?

    Był kiedyś taki film z „Brudnym Harrym”, który powiedział – „Każdy musi znać swoje ograniczenia” i raczej o to chodziło – moim zdaniem.

    Raz w życiu miałem okazję pogadać jakąś godzinę z hakiem z MFR, który krótko przed północą zatelefonował „z powodu tekst” jaki byłem popełniłem i zatargałem do „Polityki”. Zatelefonował po to, by mi wyłożyć jak krowie na granicy, dlaczego go nie zamieści. Chodziło o to, że granicę tolerancji, którą wprawdzie Polityka ciągle narusza i na niej balansuje ale nie może „przegiąć”, bo groziłoby to „śmiercią lub kalectwem” gazety, że tak się wyrażę w skrócie.

    Ten balans w różnych momentach mógł być raz z mocniejszymi a czasami słabszymi odchyleniami. Pryncypialni mogą dzisiaj zarzucać np. konformizm i wyżywać się ale jeśli chodzi o mnie to otwarcie mogę wyrazić pogląd – dobrze, że byłaś wtedy „Polityko”, dobrze że byłeś wtedy red. Rakowski – (jeśli tam gdzieś jesteś może w „lepszym świecie” i patrzysz z góry).

    Muszynianko, kto to dla MFR przeciwnikiem był? – czy chodzi Ci generalnie o zjawisko, które MFR zakończył słowami – „Sztandar wyprowadzić”? Znaczy wygrał grę z przeciwnikiem?

    Jednym słowem – „wszystko gra i koliduje”.

  538. legat
    1 marca o godz. 18:55

    Toś ty tuz jakiś…….

    Nie odczuwasz swoistego deja vu?
    Przedtem obowiązywała poprawność ideologiczna.
    Obecnie, poprawność polityczna…..

    Ciąg decyzji różnych demokratycznych rządów, ograniczających wypowiedzi na różne tematy ważne dla „populos”, świadczą o chęci kontroli mediów społecznościowych.
    I przekazywanych treści.
    Czym się to różni od zadań „Mysiej”?

  539. wiesiek59

    „Racjonalne byłoby NIE RUSZANIE stanu prawnego…..
    Jak zrobiło to kilka innych krajów naszego regionu.”

    Ale to by nie było interesu.

  540. Muszynianka
    1 marca o godz. 18:02

    Nie znasz się na kobietach.
    Są jeszcze
    -użytkowe
    -matki dzieciom
    -towarzyszki zycia
    -muzy
    -dmuchawce
    -antrakty
    i parę innych typów.

    Ten temat nie jest mi obcy.
    Ale „Matek Polek” jakoś nie trawię jako podgatunku….

  541. @legat (18:55): Bardzo dobrze, że była wtedy POLITYKA

    Po drugie, mam wrażenie, że byłeś na meczu piłkarskim w życiu, a jak oglądałeś w tv to z wyłączonym dźwiękiem, ani wywiadów nie odbierałeś. Zero.

    Po trzecie, myślę, że reguły gry pod bacznym okiem arbitra wtedy były, ale kopanie po kostkach i łokciem w zęby też odchodziło w Polsce Ludowej. Przeciwnik, metaforyczny rzecz jasna, tracił siły. Z roku na rok. Co innego było wolno w 1957, 1968, 1972, 1978 itd. I chyba o tym MFR wykładał Ci, nie byłam przy tym, przecież nie wiesz, czy wszystko z tego zrozumiałeś, o wiernym zapamiętaniu zapomnijmy.

    Ze swej osobistej strony osoby doświadczonej PRL-em powiem, że do pewnego wieku żyłam w przekonaniu, może nawet wyniesionym z domu, w którym bardzo o mnie dbano i martwiono się, iż z władzą lepiej jest nie zadzierać i nie próbować, jak daleko posunąć się można. Ale potem się okazało, jeden pisarz, żyjący więc nie podaję nazwiska zademonstrował i objaśnił mi, że na ówczesnym etapie z władzą można wiele. Oczywiście trzeba mieć flaki, ale przede wszystkim rozeznanie sytuacji. Trener Górski mówił o przeglądzie sytuacji.

    Nie przechwalam się chyba, raz dostałam ostro w de**, aż ledwo się wykaraskałam. Właściwie to dwa razy. Ale per saldo, poznawszy swoje ograniczenia, dawałam sobie jakoś radę nie najgorzej. Polska biurokratyczno-aparatowa, zwana Ludową, podlegała określonym prawom nieformalnym, przy zachowaniu różnic kulturowych, prawom Parkinsona.

    Zresztą teraz też dobrze, że jest POLITYKA.

  542. Bar Norte
    1 marca o godz. 18:17
    „Wywiad jest długi ale bardzo ciekawy. Warto przeczytać”.
    http://nowyobywatel.pl/2017/01/13/oskarzam/

    Tak, masz rację. Czytamy tam …

    Ewa Andruszkiewicz: „Próbowaliśmy – bezskutecznie – zainteresować sprawą Helsińską Fundację Praw Człowieka”.

    Rada Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka:
    Janusz Grzelak (psycholog, wiceminister w rządzie T.Mazowieckiego)
    Marek Antoni Nowicki (prawnik – ekspert w dziedzinie społecznie zaangażowanego filmu)
    Halina Bortnowska (teolog, publicystka Tygodnika Powszechnego, Przy Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka prowadzi grupę “Horyzont – przeciw karze śmierci”).
    Jerzy Ciemniewski (prawnik, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku).
    Michał Nawrocki (dobry znajomy J. Grzelaka, fizyk z UW, znający całą „warszawkę” i okolice).
    Teresa Romer (prawnik, sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku).
    Mirosław Wyrzykowski (prawnik z UW, sędzia Trybunału Konstytucyjnego 2001-2010).

    Odjazdowa grupa.

  543. „Racjonalne byłoby NIE RUSZANIE stanu prawnego…..
    Jak zrobiło to kilka innych krajów naszego regionu.”

    I teraz nie wiadomo z powyższego stwierdzenia, czy inne kraje d. demoludy ruszały, czy nie ruszały. I co tym może wiedzieć autor.

    Wg. mnie w Czechach reprywatyzację zrobiono b. szybko. Mój bliski znajomek ma żonę Czeszkę, a ona miała dziadka, a ten dziadek … itd.
    Bez rewelacji to się zakończyło, nota bene.
    Tak podobno zrobiono we wszystkich byłych demoludach z wyjątkiem PRL-bis.

    Przecież te wszystkie informacje leżą w sieci do sprawdzenia, wręcz odłogiem, aby zebrać je do kupy, przeanalizować i napisać sensowny komentarz na en passant. A nie pieprzyć w ideologicznym sosie.

    Interes i biznes, biznes i interes … w koło Macieju. Ale cóż, każdy ma swoje koło i swój krzyż z nim.

  544. Bar Norte
    1 marca o godz. 19:22

    Przez dłuższy już czas forsuję tezę, że uchwalane prawa służą INTERESOM warstwy rządzącej, czy sławetnej „grupy trzymającej władzę”.

    I tak jest w KAŻDYM ustroju funkcjonującym na Ziemi.
    Luki w prawie są kierowane przez zainteresowanych, i w momencie dla nich korzystnym.

    Takich luk w prawie, czy ustaw, mieliśmy multum w naszej historii po roku 1990.
    Nawet jakaś książka powstała i portal, na ten temat.
    Chciwość indywidualna a dobro Państwa- to temat rzeka.
    I przewija się przez całą historię ludzkości.

    W dłuższej perspektywie, i tak przegrywają elity, poprzez swoją krótkowzroczność i pazerność.
    Co jest pewnym pocieszeniem…..
    Wymiana ich jest nieuchronna.
    A symptomy widać w całej judeo- chrześcijańskiej zonie.
    Forma wymiany- ewolucja czy rewolucja- właśnie jest uzgadniana…
    Margines wyboru zdaje się coraz mniejszy.

  545. Dziecię drogie.

    Przecież CHCIWOŚĆ JEST DOBRA?

    A że dla jednostek zawłaszczających dobro wspólne?
    Pierwszy milion trzeba ukraść……

  546. Wiesiek 59 – „Toś ty tuz jakiś …”

    No a jak,
    telefon miałem i jak sąsiadka „pernamentnie” na pandę była mejkapowana przez współmałżonka, to zawsze było skąd „zadzwonić na milicję” bez latania do automatu na ulicy.

  547. potrwajaca miesiac azjatycka podroz monarchy saudyjskiego krola Salmana, 1500 osob otoczenia, w tym 25 ksieciow, 10 ministrow i ponad 100 ochroniarzy.
    Podroz krol Salman rozpoczal od Indonezji, przylatujac 6 Boeingami i jednym C-130 Hercules ktory na pokladzie mial 506 ton ladunku, w tym 2 mercedesy S600, swita krolewska to 620 osob.

    https://www.nytimes.com/2017/03/01/world/middleeast/saudi-king-indonesia-wealth.html?partner=rss&emc=rss&utm_source=dlvr.it&utm_medium=twitter&_r=0

  548. PRL-owych inteligentów wszystkie drogi prowadzą na Mysią

    Wyobrażają sobie, po pierwsze, że wszędzie INTERES & BIZNES & sp. zoo. Tam gdzie ich nie ma, tam kupa interesu, pieniędzy … i to jest prawda (nb. relatywna kupa pieniędzy, dla nich niestety nie wyobrażalna).

    Po drugie, jak Passent, albo inna dziennikarzyna, gryzipiórek w POLITYCE coś napisze, to jest za niesamowite pieniądze, na nieczyste zlecenie, oraz wycenzurowane do białego. Punkt widzenia/siedzenia decyduje o wszystkim. W tym nieszczęsnym przypadku ich punkt siedzenia.

    Napisałam o ustawie o reprywatyzacji z marca 2001, jako właściwej drodze. Nikt z PRL-owych inteligentów nie zadał sobie trudu rzeczowo spojrzeć i skomentować. Z blogu się robi sanatorium dla psychicznych.

    Jak ktoś ma marny interes, to ma marny horyzont, i daje marny komentarz. Cóż tu dużo dywagować?

  549. U Jurasza, wywiad z Juszczenką.
    Warto posłuchać.

  550. Muszynianka
    1 marca o godz. 19:57

    „Z blogu się robi sanatorium dla psychicznych.”

    – masz w zupelnosci racje, ale to nie masz na to zadnego wplywu 🙁

  551. wiesiek59

    „Przez dłuższy już czas forsuję tezę, że uchwalane prawa służą INTERESOM warstwy rządzącej”

    Dokładnie, państwo jest jej narzędziem.

    Zresztą w dyskusjach na blogu ta teza pięknie wychodzi.

  552. Mauro Rossi

    Dlatego właśni poleciłem ten wywiad. Jest z wielu powodów bardzo ciekawy.

  553. Bar Norte, dziękuję za linka choć nastrój mi popsułeś a Mauro Rossi uzupełnił a Muszynianka postawiła diagnozę, że jako uczestnik bloga mam nie po kolei pod sufitem.
    Opuszczam blog – na razie znaczy. Muszę odtajać.

  554. Mauro Rossi

    Pewnie ten tekst cię też zainteresuje. O sędziach.

    http://kulturaliberalna.pl/authors/adam-czarnota/

  555. legat

    Przepraszam, zapomniałem uprzedzić, że to jest dość przejmujący wywiad.

  556. legat (20:24)

    Co Ci?

    Przecież brak kontaktu intelektualnego z piłką nożną bynajmniej nie jest jednostką psychiatryczną. Nie każdy musi być G. Holoubkiem czy Jerzym Pilchem od razu.

    Mam w rodzinie starszego kuzyna, który ma wręcz obrzydliwy stosunek do tej dyscypliny. Jak on się uchował na podwórkach wojewódzkiego miast bez umiejętności kopania? Poza tym nie jada ryb i owoców morza. Podwójna dyskwalifikacja, a jednak nigdy nie był stracony.

    Przeczytałam wszystkie Twoje wpisy od dechy do dechy i są to strzały w okienko, pardon – w same dziesiątki. Od takiego strzelania można dostać zawrotu głowy, ale żeby zaraz po prochy lecieć, na odtajanie.

    Ale sam powiedz, w sprawie przyciskania biurokratycznego systemu do muru przez FRaka w ramach wyciskania z nich potów dla socjaldemokratycznej idei to miałam trochę racji. No powiedz!?

  557. BBC debatuje, kto Trumpowi napisał takie super przemówionko na wczoraj

    KKay słyszała, że wice Pence maczał palce, oraz Ivanka i jej personel dorzuciły co nieco. Nawet o kobiecym forum z Kanadyjkami wtrąciły. W ogóle z krajów obcych Kanada wymieniona była dwa razy, a Australia i Izrael tylko po jednym razie. Justin uwiódł Ivankę i tyle. Najpierw Jareda znokautował jednym sierpem …

    Ale najważniejszy w tym wszystkim jest interes. Wszystkie giełdy poszły w górę jak Donald ten swój hel w nie wpompował, ponad 1,5 procent każda. Niemiecki DAX najbardziej. Zaś EUR spikowało do „zielonego”, CAD jeszcze bardziej.

    W akcjach banki ostro, WFC o ponad 3%. Jedna dobra mowa, odsunięcie tego Stefka Bannona w kąt i już mamy wielkie szaleństwo. Kochajmy się. NATO dostało pochwałę jakby wygrało wszystkie wojny od czasów I punickiej. Tylko baza demokratów jest ostro na NIE. Nie ma przebacz dla Donalda. Chodzi im o sprawy „tożsamościowe”, prawa kobiet i LBJT. Czy raczej o to, że Bernie Sanders nazwał Trumpa „patologicznym kłamcą” i nie można tego odkręcić?

    Ale to wszystko się wyjaśni, o co na lewicy chodzi. Zanim na nowo nie pokiełbasi.

  558. @puszynianka & Co

    Jak kto pali glupa w sprawie ustawy reprywatyzacyjnej z 2001-go – to mozna przypomniec, dlaczego Kwasniewski ja zawetowal. Projet ustawy byl obrzydliwie antysemicki, uorawnieni do ubiegania sie o zrot mienia mieli byc wylacznie ludzie posiadajacy polskie obywatelstwo w 1999-ym roku. Piekny przyklad prawa dzialajacego wstecz i pisanego specjalnie tak, zeby aryjczycy dostali kasiore – a Zydzi frówno. Znaczy w plasterkach.

    Kwasniewski rozumial doskonale, ze uchwalenie takiej ustawy bedzie w szerokim swiecie rownie popularne, co wydarzenia marcowe. Rozumial tez, ze otwarcie antysemicka nie jest specjalnie dobrym sposobem na zalapanie sie do Unii. W okresie przedunijnym trzeba jednak bylo zachowywac jakies pozory. Smierdzace brednie o „zagrabionych ziemiach Palestyny” i otwarty, morderczy hejt – to wszystko nastapilo dopiero po zalapaniu sie do UE.

    A poza tym Kwasniewski, choc czerwony – byl po prostu przyzwoitym czlowiekiem.

  559. Muszynianka
    1 marca o godz. 19:37
    Co innego było wolno w 1957, 1968, 1972, 1978..
    Te daty to przypadkowe czy szczególne. Jeżeli to drugie to co było wówczas wolno?

  560. Deutsche Welle o wczorajszym orędziu Trumpa

    „W czasie wygłaszania orędzia w Kongresie oczy Trumpa były wpatrzone w prompter. To było jego pierwsze wystąpienie, w którym zaprezentował się prawie jak prezydent. Przeważnie uderzał we właściwy ton. Nie przytrafił mu się żaden duży błąd. Republikanom spadł kamień z serca.
    (…)
    Największą słabością jego orędzia było brak szczegółów, na przykład o tym, jak zamierza on obniżyć składki na ubezpieczenie zdrowotne. Równie ogólnikowa była jego wypowiedź o źródłach pozyskania środków na sfinansowanie planów poprawy infrastruktury i modernizację wojska. Trump prognozował obniżkę podatków, ale nie podał żadnych liczb. A to jest typowe dla „dawnego Trumpa”. Dla tego, który obiecuje wszystko, ale zataja, jak chce dochować swojej obietnicy.

    Jeśli chodzi o stronę merytoryczną, orędzie nie wniosło niczego nowego. Prezydent pozostanie w swoich poglądach narodowym konserwatystą w polityce wewnętrznej i gospodarczej. Jego izolacjonistyczne pomysły w dalszym ciągu wpływają na kształt polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Ale ton Trumpa stał się bardziej pojednawczy, a on sam robi wrażenie bardziej obliczalnego. Przynajmniej tyle.”

    Poza tym DW zwraca uwagę, że Trumpowi popularność spadła do rekordowego poziomu 43,7 procenta. Redakcja tłumaczy to narastającym zniecierpliwieniem jego elektoratu, który się nie może doczekać poprawy warunków życiowych (obietnice wyborcze).

    Jeszce ciekawostka – Niemiecki koncern budowlany Hochtief rozważa ubieganie się o zlecenie na budowę muru granicznego, który ma odgrodzić Stany Zjednoczone od Meksyku.

    – Do końca nie jest jeszcze jasne, jakie konkretne plany ma amerykański rząd Donalda Trumpa – powiedział szef koncernu Marcelino Fernandez Verdes we wtorek w Düsseldorfie. Zaznaczył przy tym, że jego koncern jest otwarty na wszelkie zlecenia w Stanach Zjednoczonych. Donald Trump kilkakrotnie zapowiadał wzniesienie muru na granicy z Meksykiem. To, że niemiecki koncern Hochtief akurat teraz przejawia gotowość, by ubiegać się o to zlecenie, może mieć względy taktyczne. Hochtief może próbować już możliwie jak najwcześniej uzyskać przychylność amerykańskiego prezydenta.
    (…)
    – Ten rynek jest dla nas lukratywny, dlatego będziemy startować do wszystkich przetargów – powiedział menedżer. Hochtief zainteresowany jest przede wszystkim projektami infrastrukturalnymi jak np. budową tras komunikacyjnych. W ubiegłym roku obroty koncernu wyniosły prawie 20 mld. euro, z czego 11 mld pochodziło z Ameryki Północnej, przede wszystkim z USA.

  561. @puszynianka & Co

    … chyba beda musieli jakas zrzutke zrobic. marne czasy ida dla Plasteliny:

    „Trump Admin, Congress Behind Effort to Cut U.S. Aid to Palestinians
    Bill would stop taxpayer support to Palestinian government
    ..
    The White House is signaling its support for a new congressional effort to cut all U.S. funding to the Palestinian Authority due to its continued support of terrorism against Israelis and Americans, according to senior lawmakers and senior White House officials.

    Leading lawmakers in the House and Senate gathered Tuesday on Capitol Hill to introduce legislation that would cut all U.S. funding to the Palestinian government, which has been criticized for providing financial incentives to terrorists who kill American and Israeli civilians.

    The White House signaled its support for the legislation in a vast departure from the Obama administration, which worked against similar efforts when in power.”

    Ciezkie czasy nadchodza. Na najbardziej niezbedne potrzeby – np na Semtex i giwery typu AK47 – paskudny Wuj Sam juz nie da kasy. Co to teraz bedzie?

  562. @puszynianka & Co

    „Jak sze zrobi _geszeft_ to sze ma _piniondze_”

    (stare przyslowie rurytanskie)

    „Vietnam took delivery last month of a second batch of Rafael Python and Derby (SPYDER) surface-to-air missiles. The first batch was delivered last July, but that was not the first time the communist state had sourced defense equipment from Israel. And Vietnam could be the customer for a $110 million upgrade of Mil Mi-17 helicopters that Elbit Systems has recently secured from “an Asia-Pacific country.

    Hanoi has bought Western military equipment, and in the last five years, Israeli products. The latter have included the IAI-Elta EL/M-2288 air defence radar and EL/M-2022 airborne radar

    The Mi-17 contract that Elbit Systems announced on February 8 includes upgrading and maintaining of “dozens” of Mi-17 helicopters over a five-year period. With a value of $110 million, it is much larger than the $30 million deal that Elbit struck a week later with Indian firm Alpha Design for work on 90 Indian Air Force Mi-17s. The upgrade for the “Asia-Pacific country” could include new cockpit displays, digital voice recorder and missile-launch-detection systems.”

    Sto dziesiec baniek zawsze sie przyda. Tak to juz bowiem jest, ze kto potrafi zmajstrowac dobra elektronike czy przyzwoite radary, to raczej glodny nie chodzi.

  563. Bar Norte ,22:34
    Wielki Mur to konfitury dla wspolnikow Dona Corleone.
    Wstrzymac zatrudnienie nielegalne mozna bez zadnych kosztow . Zaniechano wtracania do wiezienia przedsiebiorcow zatrudniajacych na czarno od czasu objecia prezydentury przez znachora Ronalda Reagana.
    Te chore praktyki sa kontynuowane przez partie korporacyjne R i D.
    Zamiast muru, Ameryka potrzebuje szybkiej kolei, ktora Niemcy z wielkim sukcesem buduja w Chinach.
    DW jako agencja rzadowa pod kierunkiem neoliberalnej Merkel nie dziwi swoimi pozytywnymi komentarzami.

  564. Czy Trump jest jak chorągiewka na wietrze? Czy trumpologia korzysta z doświadczeń kremlologii?

    W tej drugiej, ogólniejszej kwestii – to są dwa odmienne systemy. Niektórzy Kremlologowie wyciągali daleko idące wnioski nt. przewagi jednej koterii nad drugą w ramach Biura i Prezydium. Jednak z pozy w jakiej siedzi Kellyanne Conway na kanapie w Gabinecie Owalnym Białego Domu, w obecności szefa i zgrai gości niczego jak dotąd nie wywnioskowano:
    http://www.hollywoodreporter.com/news/kal-penn-spoofs-kellyanne-conway-couch-photo-designated-survivor-set-982130

    Co innego treść wczorajszego przemówienia, ono daje wiele do myślenia. Czy osłabienie pozycji Stefka Bannana jest trwałe, czy tylko na okres kilku dni początkowych negocjacji z gangami i ugrupowaniami Kongresu? No i jak długo te rokowania trwać będą? Komu „zmięknie rura”, a komu spadnie ochota na dalsze przepychanki. Dziesiątki i setki miliardów dolarów w te lub we wte, to jest łatwo powiedzieć w godzinnym orędziu na początek niezbyt jak dotąd udanej prezydentury. Ale każdy senator i każdy poseł (congressman/-woman) umie liczyć, w odróżnieniu od parlamentarzystów IV RP, wie co każda pozycja może przynieść jego stanowi czy okręgowi, a to odbija się na szansach reelekcji. Oczywiście ich polityczna fortuna w tej chwili zależy w dużej mierze od Trumpa, ale nie tylko od niego.

    Jeden z kongresmanów powiedział, że w przemówieniu brak było szczegółów, bo było krótkie, raptem 4800 słów (ani razu „tremendous”, trzy razy „disaster”, ani słowa o „Hillary”). Więc na szczegóły trzeba czekać. Pierwsze komentarze były pełne podziwu, a po stronie fake news media – nie ukrywanego niedowierzania. Trump odpowiedział na nie krótko w porannym tweetcie: THANK YOU. Ale zaraz koło 9-tej, po kurtuazyjnych wzmiankach nt „duszoszczypatielnych scen”, rozpoczęły się spekulacje o szczegółach. Tego nie da się opisać proszę państwa, to trzeba obejrzeć na własne oczy. Czy Trump nie naraził się konserwie mówiąc o szerokiej reformie imigracyjnej? Ale przecież nie powiedział o przyznawaniu nielegalnym stałego pobytu jeszcze! za to NATO wsparł bardzo mocnymi słowami. Do tego nie wspomniał o Rosji, nawet aluzji nie było. Ani o Chinach. Zaś marszałek Ryan potakiwał, nawet jak padła kwota 1,3 biliona dolarów na infrastrukturę, podczas gdy kiedyś sam wyśmiał nawet 500 miliardów. A czy wydatki na „Obamacare” to są świadczenia socjalne? I czy konserwa się zgodzi na podniesienie wydatków na medicaid przelewanych do budżetów stanowych? A czy fakt iż Ryan i Pence mieli garnitury i krawaty takiego samego koloru, to znaczy, że konserwa fiskalna porozumiała się z konserwą obyczajową? … takim i śmakim dywagacjom nie ma końca, czyli interes polityczno-gospodarczy się kręci; wszystkie szczegóły uzgodnień poznamy za cztery lata. Jak dobrze pójdzie.

  565. folwarkPn

    „Zaniechano wtracania do wiezienia przedsiebiorcow zatrudniajacych na czarno od czasu objecia prezydentury przez znachora Ronalda Reagana.”

    Dziś duże ożywienie na portalach związanych z pozaparlamentarną lewicą wywołał wyrok sądu w Kielcach, który skazał biznesmenkę (gastronomia) na pół roku więzienia w zawiasach, grzywnę, zapłatę kosztów sądowych itp za uporczywe naruszanie praw pracowniczych – zawiązywania z pracownikami długotrwałych umów ustnych, braku zgłoszeń do ubezpieczenia społecznego, fałszowania świadectw pracy, wypłacania mniejszych pensji niż minimalne wynagrodzenie oraz pozbawienia prawa do dwutygodniowego urlopu w ciągu roku.
    Sąd w uzasadnieniu napisał: „Oskarżona korzystała z trudnej sytuacji na rynku pracy. Pokrzywdzone godziły się na proponowane warunki, bo bały się utraty pracy. Ten wyrok powinien być przestrogą dla innych przedsiębiorców”.

    Ponieważ wyrok skazujący na odsiadkę w takich sprawach jest ewenementem w realiach polskich wzbudził duże zainteresownie.

    Tym bardziej, że sprawa naruszania praw pracowników wyszła na jaw w czasie cieszącego się dużą oglądalnością programu „Kuchenne rewolucje”, który na skutek tego skończył się skandalem.

    Co ciekawe sprawę pracownic okradanych przez biznesmenkę do prokuratury zgłosiła kielecka posłanka PiS Anna Krupka.

    W tym kontekście wielu internetowych dyskutantów zaczynało swe wypowiedzi od „Po raz pierwszy mogę coś pozytywnego napisać o PiS-ie”

  566. @zezem (22:27)

    Nie wdając się w czczy spór o to, że wg. Konstytucji (z 1953 r.) na wszystko było pozwolenie, śmiało można powiedzieć o historii PRL, że okres 1956-1980 dawał znacznie więcej swobody niż lata go poprzedzające, a nawet szanse na wyjście na wolność, niekiedy na rehabilitiację. A w miesiącach po nim, dokładnie po Sierpniu, wolno było nieco więcej, ale krótko.

    Skupiłam się zatem nieprzypadkowo na okresie 1956-80. Te cztery daty trochę przypadkowe, ale chyba dały się zauważyć różne epoki i możliwości oponowania wobec władzy. Po Październiku utemperowano zapędy wolnościowe dość szybko. Marzec i cały 1968 rok był ostrą nauczką i to w skali międzynarodowej. Potem Grudzień przypomniał o ograniczeniach „realnego socjalizmu”, tym bardziej Czerwiec 1976, i wtedy już było relatywnie swobodnie, acz coraz biedniej. Swobodnie, bo wielu mogło mówić, wiele materiałów można było przemycać i czytać – niby ustrój miał nigdy nie upaść, a upadał. A nawet sprowadzono przywódcę wrogiego państwa (bez ani jednej dywizji), któremu pozwolono przemawiać do wielotysięcznych tłumów nt. stępowania ducha ziemi, tej ziemi. W tvp pokazywano, jak gensek tego gościa przyjmuje z namaszczeniem. Nie wybrałam roku 1979 przez przypadek, to fakt.

    Sumując, historia polityczna PRL była pełna zwrotów, uniesień i zjazdów (nie tylko partyjnych), jak rollercoaster. Czyż nie? A w moim, niewątpliwie subiektywnym odczuciu, nabieraliśmy większego dystansu do socjalizmu, większej śmiałości wobec władzy, uczyliśmy się obchodzić z nią w zależności od okoliczności. No i chlało się w przerwach, zdaje mi się.

  567. @zakalec

    Hejtoli i hejtoli. Cytuje swoich panow. Znaczy Herrenvolkow.

    Herrenvolki chetnie hejtola i gryza reke, ktora ich przez dziesieciolecia karmila:

    „In den USA kehren die Slums zurück
    In den USA leben so viele Menschen in extremer Armut wie noch nie. Schuld ist ein Geflecht aus wirtschaftlichen Interessen, Diskriminierung ”
    ..
    „Die ungleichen Staaten von Amerika
    Im Schatten der Armut und im Licht des Reichtums”

    „A(r)merika: 21 Fakten über die explosive Zunahme der Armut in Amerika”

    Smierdzace folksdojczeryjne hejterstwo jk zwykle rozbblysjuje jedynie swiatlem odbitym. Dorasta trzecie pokolenie rajchsdojczow. Podnosi lby. Hejtoli na Ameryke, bo pamiec o zbitym …sku na ogol nie trwa dluzej niz trzy pokolenia.

    „Umverteilung in den USA
    Das Land der Ungleichen”

    Jak wierzyc Hansom i Helmutom, to w Ameryce jest bardzo zle i zupelnie niedobrze.

    Niemniej jednak decydenci – klasa polityczna – sa grubo madrzejsi od pismakow.

    Finansuja kolejne okrety podwodne. I kolejne korwety. I dzieki temu nie lapia sie, jakby co, na Opcje Samsona.

  568. folwarkPn

    Ale wyrok w Kilecach to mało.

    Niech pan sobie wyobrazi, że prezydent Duda celebrując dziś uroczystości poświęcone tzw „Wyklętym” nieoczekiwanie rozgadał się na temat Kaziemierza Pużaka, który na skutek szykan zmarł w stalinowskim więzieniu.

    Powiedział ni mniej, ni wiecej:

    „„On wprawdzie zmarł, jak mówią świadkowie, ale tak naprawdę został zabity, bo był poniżany i katowany przez komunistycznych oprawców. Wiecie dlaczego? Bo był bardzo niewygodny. Był często dużo bardziej niewygodny, niż ci żołnierze niezłomni, którzy walczyli z bronią w ręku. Był bardzo niewygodny, bo był politykiem polskiej lewicy, był socjalistą. Razem z Józefem Piłsudskim zakładał PPS – Frakcję Rewolucyjną w 1906 roku. Razem walczył o niepodległą Polskę i walczył o tę niepodległą Polskę do samego końca”.

    Ta wypowiedź o Pużaku, o polskim socjaliźmie została przyjeta przez pozaparlamentarną lewicę ze zdumieniem.
    Nawet ostre dziewczyny z Razem twittowały: „No w tym przypadku muszę się z prezydentem zgodzić”.

  569. Radzik Zajebisty.
    Nie wiesz jak sie ciesze ze jestes i piszesz.
    Jak bym mukl to chetnie bym cie ucalowal w twoj koszerny anus tak sie ciesze . Mortadeli raczej juz tak serdecznym caluskim nie potraktuje, ona trochu za stara. Twoj zawsze chetny. Tadek z Australii.

  570. Ted’dy bear
    2 marca o godz. 6:43
    Obnazyl sie…..i nie wie o co tyle halasu. Nie wie rowniez jakimi atrybutami cechuje sie demokracja. Oczywiscie mozna byc politycznie konserwatywnym, czy mozna jednak byc na poziomie zrozumienia Zero.

  571. …tym bardziej Czerwiec 1976, i wtedy już było relatywnie swobodnie,…pisze niedorzecznie Muszynianka. Swobodnie, szczegolnie po zmianie Konstytucji i….

  572. Muszynianka
    1 marca o godz. 19:57
    skarzy sie, ze nikt nie postrzega Muszynianki jalowych podbiego w blogosferze.

  573. jobrave
    1 marca o godz. 16:59
    „Pokazywala” to Kultura paryska, dostepna dla chcacych lub podrozujacych. Intelektualnie „pokazywala” wroclawska Odra, pokazuje po dzien dzisiejszy; obecnie jedyny miesiecznik na poziomie (zachecam). Tygodniki nabieraja koloru zoltego, o dziennikach nie wspominam, chyba ze GW od czasu do czasu. O Rakowskim ciekawie napisal MRR.

  574. Muszynianka
    1 marca o godz. 17:34 zapomniala, ze Polityka grala, jak „przeciwnik” chcial, aby Muszynianka mogla sie cieszyc „wolnoscia”. Na deser byly konfrontacje filmowe, podroze z Almaturem i tak do 89, gdy tzw. intelektualisci zorientowali sie, ze w Polsce bywaja rowniez politycznie zainteresowani robotnicy.

  575. jobrave
    1 marca o godz. 16:59
    Gwoli wyjasnienia, to byli ludzie cieszacy sie dlugopisem bic i mydelkiem fa. Z socjaldemoktacja nie mieli nic wspolnego. Chyba tylko to, ze dali sie „rozmyc” niemieckiej socjaldemokracji.

  576. Sciaga dla empatycznych antysemitek i antysemitow tokujacych w blogosferze

    cd.

    Zydzi byli poniekad wydani na laske sasiadow, na ich milosc blizniego, na ich gotowosc do pomocy, wspolczucie i nienawisc, na obojetnosc i zachlannosc. Haslo Polska dla Polakow przetrwalo okupacje i jest czesto powtarzane. Wystarczy zastanowic sie nad logika aktualnych napisow na budynkach warszawskich, czy krakowskich. Napisow czesto w jezyku niemieckim. Owe napisy nie budza zadnej debaty politycznej, debaty jednak niezbednej. Oczywiscie Polska nie jest tu wyjatkiem. Wyjatkowe w Polsce jest jednak milczenie i pozostawianie owych napisow na scianach budynkow.

    Paradygmat; Niemcy dokonali zbrodni, to maja obowiazek o niej myslec, a Polacy byli ofiarami i zadnego obowiazku winy oraz odpowiedzialnosci nie maja jest intelektualnym bladzeniem. Tak postrzegamy wspolczesny swiat. Wlasny swiat. Kieszonkowy swiat „noszacy“ atrybuty autystyczne. W Polsce panuje klimat tolerancji i przyzwolenia dla antysemityzmu, ksenofobii, bo kto toleruje pisanie na murach, ten sprzyja temu zjawisku i staje sie za nie wspolodpowiedzialny.

    Nie bylo symetrii miedzy losami Zydow i Polakow podczas ostatniej wojny, jest natomiast symetria wspolodpowiedzialnosci, szczegolnie za przyszlosc. W ostatnich latach zmienil sie styl polityki zagranicznej i spolecznej w Polsce, nie zmienil sie natomiast jezyk resentymentu i antysemityzmu. Jezyk dyskryminacji. Swiadcza o tym wypowiedzi kardynala Glempa, Dziwisza, arcybiskupa Nycza, Jana Kurtyki, Pawla Lisiciego, Tomasza Terlikowskiego i Piotra Semki. Z jednym sie zgadzam, niepotrzebny jest nam rachunek sumienia oparty o jakakolwiek wiare.

    Nie zgadzam sie jednak, ze Polacy powinni sie obawiac postaw antypolskich. Zmiana pradygmatu postrzegania Polakow jako ofiary jest niewygodna prawda i trudna do uniesienia przez spoleczenstwo, opisywane dotychczas z heroicznych pozycji.

    Tragedia Zydow jest tragedia absolutna, bo byla ludobojstwem. Dlatego tez zydowska pamiec zaglady jest pamiecia powszechna, dotyczaca nas wszystkich. Postrzeganie zaglady i rola ofiary oraz koniecznosc zachowania symetrii miedzy Zydami, a Polakami (jakby Zydzi polscy nie byli Polakami) wygenerowalo termin “antypolonizm”.

    Piszacy zapominaja jednak, ze rzekomy, czy faktyczny antypolonizm nikogo nie niszczy, antysemityzm natomiast powodowal ofiary i w koncu zaglade. Gdyby Polacy (ci „wietrznie“ watpiacy) chcieli zrozumiec na czym polegala ostatecznosc losu Zydow nie dochodziloby do falszywych porownian i rzekomego podobienstwa. Pozostaje pytanie, czy Polacy (ci….) mieli szanse zauwazyc jako swiadkwie te niewyobrazalna zbrodnie, czy wogole byli w stanie ja zauwazyc. Z pewnoscia nie zauwazyli lub nie przejeli sie zniknieciem 10% populacji Polski przedwojennej.

  577. O Rocznicy…..Polityki….

    Kolejna rocznica moze byc kolejnym pretekstem do zabawy w „teatr cieni“. Zdaje sobie sprawe z prawa felietonisty do pisania o odcieniach naszej historii. Lubie czytac wpisy gospodarza, chociaz nie zawsze sie z nim zgadzam (przewaznie nie). Z cala pewnoscia szanuje Daniela Passenta i traktuje powaznie jego pisanie. Z owego szacunku wynikaja kolejne slowa, kolejnej krytyki. Otoz Daniel Passent poslugujacy sie od lat roznymi “logosami” ulega urodzie szarocienia miedzy bialym i czarnym. Ulega czarowi “slowa pisanego. Oczywiscie kazdy z nas (bez pomocy gospodarza oraz samozwanczych pseudolewicowych blogujacych) jest w stanie stwierdzic ewentualna przewage bialego czy czarnego jakiejkolwiek postawy, jakiegokolwiek zjawiska bez potrzeby podpierania sie kimkolwiek. Tzw. szara strefa (sfera) naszej dzialanosci lub aktywnosci spolecznej czy politycznej nie kwalifikuje nas wprawdzie do postepowania prokuratorskiego, ustawia nas jednak wyraznie po jednej stronie cienia (daltonisci pozostaja stojac na skrzyzowaniu), niezaleznie od tego, czy jestesmy significant lub signifié. Uleganie czarowi szarocienia jest kokieteria ze strony Daniela Passenta lub niemoznoscia, moze niechecia powodujaca brak stanowiska w opisie naszej przeszlosci pod pretekstem szukania zlotego srodka. W ten wlasnie sposob pozostaniemy na nastepne lata na rozdrozu miedzy czarnym i bialym. Wbrew zalozeniu Daniela Passenta jestesmy zawsze odpowiedzialni moralnie oraz politycznie za nasze miejsce nawet pomiedzy tymi skrajnymi kolorami. Ludzkie tesknoty za zlotym srodkiem utrudniaja lub wykluczaja poniekad zajecie jakiegokolwiek stanowiska w ocenie naszej historii. Stwierdzamy wszakze prawie zawsze, ze zdanie oznajmujace z pozytywna konotacja, nas dotyczaca jest zdaniem prawdziwym. Gdy konotacja jest negatywna udajemy sie w daleka droge celem poszukiwania kontekstu i okolicznosci lagodzacych. DP profesjonalnie “lawiruje” miedzy skrajnymi postaciami znajdujac w kazdej cos pozytywnego. Prowadzi to jednak do kompletnego zamazania ewentualnego problemu, chyba ze mamy zamiar kontynuowac nasze pisanie w stylu; les duperelles. DP wpada w pulapke niedorzecznosci w poszukiwania szarocieni przeciwstawiajac dobre i zle, biale i czarne jednoczesnie ( z akcentem na jednoczesnie). Prowadzi to do kolejnej sprzecznosci pod pozorem koniecznosci pelnego opisu. O wiele jasniejsze byloby opisanie/przedstawienie poszczegolnych postaci, zdarzen historycznych analizujac obie strony cienia (biala i czarna) oddzielnie. Sladem felietonisty/gospodarza postepuja obecni wblogosferze i jest to widoczne prawie w kazdym sporze (najbardziej widoczne bylo w debacie o antysemityzmie i antyplonizmie). Ewidentny infantylizm takich zamierzen prowadzi nieuchronnie do pseudodyskusji o problemach, ktore moim zdaniem nalezaloby badac i dyskutowac jak wspomnialem wyzej, oddzielnie. Pisanie o tzw. glebszej prawdzie relatywizuje prawde, jakakolwiek by nie byla. Faktow nie da sie zmienic, mozna oczywiscie badac ich przyczyny i jest to niejako koniecznoscia, chociaz moim zdaniem o wiele wazniejsza jest analiza oraz ocena moralna lub prawna ich skutkow. Rzadko bowiem znajomosc przyczyny wyklucza skutek (pedagodzy spoleczni ciagle w to wierza i prawdopodobnie maja racje w swojej wierze). Szukanie na sile okolicznosci lagodzacych ma sens w postepowaniu sadowym przy orzekaniu wyroku. Nie zwalnia to nas jednak od odpowiedzialnosci, niezaleznie od tego czy dzialalismy dobrowolnie lub pod czynnym czy biernym przymusem. Mimo wszystko fokusowanie naszej historii i jej protagonistow wylacznie na problem mozliwosci skorzystania z “laski” prowadzi do nikad .

    Oscylowanie przy zlotym srodku troche z lewa, troche z prawa ma moze sens w sztuce (chociaz nikt dokladnie nie wie, gdzie on sie znajduje), w polityce i w historii prowadzi natomiast do gubienia faktow w kontrapunktowym szarocieniu. Prowadzi to bowiem do ich wykluczenia, co utrudnia znacznie ich niezbedna ocenie.

  578. PRL byl tworem, w ktorym wszystko co panstwowe podlegalo ostrej “obywatelskiej” krytyce. Krytyka owa byla oczywiscie ukryta i polegala na totalnym ignorowaniu pozornych wysilkow tworzenia pozorow panstwowosci. Ignoracja obywateli wynikala poniekad z leku przed urzedem i symbolami panstwowosci.

    W latach “odwilzy” ignoracja byla bardziej refleksyjna i wynikala po prostu z niecheci do propozycji “panstwowych”. Ignoracja urzednikow (przedstawicieli panstwowosci) wynikala natomiast z braku wyksztalcenia, proporcji (raczej ich braku) partyjnych oraz panujacego wowczas mainstream, ktory byl antyspoleczny w panstwie quasi spolecznym (pozbawionym prywatnosci oraz wlasnosci). Traktowalismy wiec “realnosocjalistyczny” Disneyland jako Ogrodek Jordanowski. Panstwo nie pozostawalo w tyle i odwzajemnialo sie adekwatnym traktowaniem “wlasnych” obywateli redukujac ich do przedmiotu.

    Oczywiscie wstep na plac zabaw byl bezplatny. Cene za dekady darmowej zabawy przyszlo nam uiscic po zmianach 89. W PRL ograniczone bylo jednak wejscie do eksluzywnego salonu gier, ktorym byla PZPR, stad poniekad nikla ilosc jej czlonkow w stosunku do calej populacji. W te interpretacje trudno uwierzyc nawet bylym czlonkom partii. Slady “prlowskiej” rzeczywistosci widoczne sa natomiast po dzien dzisiejszy nie tylko w architekturze, mediach, naszym zachowaniu etc.. Dlatego tez nawet najglebsze tesknoty za czasami zaprzeszlymi nie sa w stanie ich, nawet w rytmie turbo wyrugowac.

    Od lat cierpimy na brak wiary w wartosc obywateli jako podmiotu. Sluzby panstwowe natomiast cierpia na permanentny brak poczucia roli sluzebnej wobec wyemancypowanych obywateli. I tak tkwimy w permanentnym konflikcie wobec panstwa i poniekad wobec siebie samych. Podobne zjawisko widoczne jest w blogosfere. Kazdy piszacy “ponadprzecietnie” poddany zostaje krytyce. Slusznie, ze mamy taka mozliwosc, nieslusznie sie jednak dzieje, ze owa krytyka ograniczona jest czesto do injurii oraz prymarnych argumentow generowanych na bazarze. Zdaje sobie jednak sprawe z zalet spolecznej subkultury bazaru, dlatego tez w nim chetnie uczestnicze. Nasza niechec do urzedow oraz instytucji panstwa pozostaje nienaruszona, mimo wysilkow ze strony NGOs w ostatnich latach. Kierujac sie zasada subsydiarnosci probuja czlonkowie oraz pracownicy NGOs nieustannie usuwac pozostalosci mentalne i instrumentalne, ktore wykreowali pryncypalowie PRLu. Jako ze naszym owczesnym pryncypalom brakowalo jakichkolwiek pryncypiow, pozostaje nam wiec czekac na mozolne i wydluzone w czasie przejmowanie wzorow UE, dzisiaj ponownie prawie niemozliwe..

    Mozolne, bo nie wszystkie sa mozliwe do rychlego zaadaptowania w nowych realiach. Poza tym niechec do instytucji UE ma swoje zrodlo w tym samym miejscu, z ktorego wyrasta nasza zasadnicza antypanstwowosc. Zrodlem tym byla oczywiscie PRL, wczesniej warunki historyczno-spoleczne. W niniejszym wpisie ograniczam sie do lat powojennych, bo owe lata zachowalismy najbardziej w pamieci, wielu z nas mialo okazje je tworzyc, wielu z nas z nich korzystalo, natomiast wszyscy bylismy ofiarami czasow zaprzeszlych. Dotyczy to rowniez uprzywilejowanych w tamtych latach.

    Tragiczny jest fakt, ze wielu z nas nosi je w sobie lub na sobie ( przypomina mi sie tu przywieziony z USA Garb-us Passenta). Wielu probuje odegrac swoja ostatnia role. Wiekszosc z nas na szczescie ograniczona jest do blogosfery, bo scena polityczna ulegla gwaltownemu skurczeniu, od kiedy czytelniczki iczytelnicy decyduja o tym, co chca czytac (czytaj rynek). Pisac na szczescie moze kazdy. Na nieszczescie prawie kazdy podchodzi teologicznie do prawdy i wierzy li tylko w slowo pisane, co wywoluje kolejne sprzecznosci.
    PS
    Wielbicielom Wikipedii polecam lekture Jay Andrew Alle lub Tim O’Reilly.

  579. Niestety jezyk zawsze rozni sie od mowy, co czesto prowadzi do nieporozumienia oraz konfliktow zen wynikajacych. Twierdze, ze wszechobecne zniewolenie po 45 roku i jego perwersyjnosc polegalo oraz wynikalo poniekad z niezauwazalnosci zjawiska przez wiekszosc (jedni zrezygnowali i pogodzili sie z takim stanem rzeczy, drudzy z niego korzystali, a pozostali wierzyli w jego nieodwracalnosc) malo kto wierzyl w sama „sprawe“. Oczywiscie nikt takiego perfidnego ukladu nie planowal z gory, bo w takie zdolnosci bylych pryncypalow trudno byloyby mi uwierzyc. Ow porzadek wynikal raczej z ich indolencji i braku koncepcji na panstwo obywatelskie lub braku koncepcji na jego wykluczenie z samego zalozenia (chodzilo przeciez o dyktature proletariatu; dyktowana przez kilku zwalczajacych sie wzajemnie facetow). Oni mieli jednak jeden cel; podporzadkowac sie Rosji i przy okazji podporzadkowac sobie obywateli. Nie wykluczam, ze wsrod nich znalezli sie pojedynczy tzw. porzadni ludzie, przekonani, przynajmniej w pierwszych latach po wojnie (wojna naznaczeni), o swojej racji. Byli wsrod nich rowniez profesorowie prawa, historii, jezykow etc..trudno zapomniec stara lwowska kadre naukowcow zywotna do lat siedemdziesiatych (w koncu przedstawiciele nauki drugiego miasta w Polsce przed 39 rokiem. Dominowali jednak karierowicze i oportunisci. Poza tym nie chodzi o konkretne dzialania zniewalajace wszedzie, zawsze, wszystkich. Interesujace bardziej skutki dzialanosci bylych pryncypalow, wynikajace czesto z braku ich dzialania. Powszechna inercja czesto prowadzi do powszechnego zniewolenia polegajacego na wybraniu drogi w jednym tylko kierunku. Kierunkiem tym byla Moskwa (mimo rzekomch prob MR w kierunku niemieckiej socjaldemokracji). Skutki owej inercji, szczegolnie z dzisiejszej perspektywy sa ledwie dostrzegalne, lecz widoczne. Twierdzimy czesto koloryzujac wlasna przeszlosc: …przeciez tak naprawde;… nikomu sie krzywda nie dziala, a jesli nawet, to niewielu (stosunkowo) ucierpialo. Coz, w takim razie nalezaloby ponownie zdefiniowac pojecie zniewolenia.

    W naszej debacie o roli tygodnika Polityka mowilem o tym dosc wyraznie. Nie zadawala mnie, ze wowczas Polityka byla dobrym tygodnikiem, zauwazam raczej, ze jej obecnosc jako filtra dla tzw. intelektualistow wykluczala obecnosc wielu innych, rownie dobrych lub lepszych tygodnikow. Ba, nie bylo na nie przyzwolenia nawet w zalozeniu. Stwarzano nam pozory wolnosci, z ktorych rowniez korzystalem podrozujac intensywnie, czytajac, etc..

  580. cd.
    Jednoczesnie decydowano za nas faktycznie przy kazdym stawianym kroku. Przydzial do przedszkola, szkoly, pracy, miasta (ktop pamieta miasta wydzielone?), rejonizacja studiow, punkty etc… To wystarczyloby w zupelnosci, aby owczesny porzadek (raczej nieporzadek) zanegowac i traktowac go postpolitycznie bez zadnych ponawianych prob przy kazdej okazji, prowadzacych prosto do relatywizowania przeszlosci. Wielu z nas korzystajac z chaotycznego rezimu poruszalo sie dosc zwawo w owczesnej przestrzenii i czasie nazywajac to wolnoscia. Niewielu z nas zas mialo ochote, przytomnosc umyslu, aby walczyc o dostep do informacji (w pojedynczych, wyjatkowych przypadkach bylo to mozliwe – Kultura za przyzwoleniem dziekana).

    Panstwo, w ktorym pierwszy sekretarz partii decydowal o uwolnieniu wieznia nie bylo panstwem prawa, bo on mogl rowniez decydowac o jego uwiezieniu.

    Idac dalej, Polska nie byla Panstwem prawa, chociaz wielu z nas temu zaprzecza twierdzac, ze nie bylo bezprawia. Imputuje sie w ten sposob istnienie systemu spoleczno-prawnego. Taki wszakze istanial, lecz nie mial z panstwem prawa nic wspolnego. Porownywanie, dla niektorych wesolego zniewolenia PRLu z obecnymi wynaturzeniami spolecznymi w USA, Azji i Europie (mniej) nie ma sensu, bo nalezaloby porownywac zjawiska porownywalne. Podobnie reagujemy na rok 1945 postrzegajac go jako poczatek nowego zniewolenia lub jako wyzwolenie. Jedni twierdza, ze mogloby byc gorzej, drudzy, ze lepiej. Ja twierdze, ze mogloby byc lepiej; mamy w Europie wystarczajaco wiele pozytywnych przykladow. Poza tym czasy obecne potwierdzaja te teze. W zasadzie owe prowniania w obie strony nie maja sensu. Nie mam zamiaru wdawac sie w wyliczanki ofiar, chociaz kazda pojedyncza ofiara byla o jedna za duzo. Chodzi mi raczej o traume narodowa, do ktorej jakze trudno nam sie przyzwyczaic (przyznac). Czesto jest ona niezauwazalna przez dziesiatki lat i odzywa sie w nastepnych pokoleniach. Jesli mowie o opoznieniu cywilizacyjnym, to mam na mysli panstwo obywatelskie, upodmiotowienie obywateli. Ten proces jest zmudny i dlugi, dlatego wymaga cierpliwosci oraz zrozumienia, zrozumienie porozumienia, porozumienie rozliczenia. Wiem, ze w obecnych czasach nie wszyscy sa wystarczajaco wolni i jest to oczywiste. Takie porownania prowadza jednak do relatywizwania czasow zaprzeszlych.

    Zasadnicza roznica w stosunku do czasow zaprzeszlych polega na tym, ze dzisiaj w spoleczenstwach mniej lub bardziej obywatelskich mamy wieksza szanse na obrone swojego ja, dostep do informacji, ktory w zasadzie stanowi o tym czy jestesmy suwerenni. To wlasnie wolny dostep do informacji decyduje o naszej przyszlosci i „bogactwie“.Zgadzam sie, ze summa poczynan specjalistow od marketingu (czyt. PR) jest ta sama, lecz poziomy zupelnie rozne. Czesto tlumacze drugim, ze w zasadzie nie ma (bylo) roznicy w bycie na Zachodzie i Wschodzie, bo summa klopotow i problemow byla i pozostaje ciagle taka sama, ich poziom byl i nadal pozostaje calkowicie rozny (byla jednak roznica w byciu i bycie). To jednak wynika z naszych tesknot z przeszlosci i tesknot pobudzanych lub budzonych obecnie. Zdaje sobie rowniez sprawe z utozsamiania konsumpcji z ideologia, ktorej mniej lub bardziej dobrowolnie ulegamy. Roznica polega na tym czy sie na nia zgadzamy czy nie. Czy dzialamy swobodnie czy nie. W czasach zaprzeszlych nie moglismy dzialac dobrowolnie. Zredukowano wiekszosc obywateli do mydelka Fa i dlugopisu Bic. Dzis niektorzy redukuja sie sami i na to nie mamy totalnego wplywu. Niektorzy unikaja swiadomie wykluczenia. Niezbednym natomiast dla zdrowia jest stan postrzegania doznanego traumatycznego przezycia, niezaleznie od tego, ze oswojenie sie z nim predzej czy pozniej nastapi. Bedzie mialo postac zaleczenia, bo z tego syndromu nie mozna sie wyleczyc. Poza tym nowego nie da sie stworzyc bez rozliczenia ze starym. Wiemy bowiem, ze dziecko nie ma szans na rozwoj i stania sie suwerennym czlowiekiem bez proby negacji rodzicow. Dla wielu z nas jest to ze wzgledu na wiek niemozliwe, jakze czesto widoczne w blogosferze

  581. Pieprzy Salto bez sensu.
    Polska nie była państwem prawa w porównaniu z jakim krajem?

    Grecją „czarnych pułkowników”?
    Francją masakrującą Algierię, czy Wietnam?
    Holandią, Belgią, Portugalią, kurczowo walczącą o utrzymanie kolonii?
    Hiszpanią Franco?

    Zlasował ci chyba IPN i przekaz Wolnej Europy mózg, czy co?

    Radziłbym polskie przypadki użycia siły, czy ograniczania wolności, porównywać z prawie równoczesnymi zdarzeniami z krajów europejskich.
    I nasz brak demokracji i niezależności, ze stanem tejże w zachodniej europie.
    Bo może się okazać, że wyglądamy źle jedynie w ramach propagandy, nie faktów.

    Dysponując szczupłymi zasobami materialnymi i ludzkimi, dokonano w PRL skoku jakościowego, niemozliwego w innym systemie.
    Niewielu krajom swiata udała się ta sztuka.

  582. Wiesiek nie odroznia panstwa bezprawia (takim Polska nie byla) od panstwa prawa (takim Polska rowniez nie byla).
    Skok jakosciowy PRLu widoczny jest po dzien dzisiejszy. Jeszcze nie zdazylismy zbudowac demokratycznego spoleczenstwa obywatelskiego, a juz je burzymy. Obce sa niuanse Wieskowi, bo o nich nie pisza autorzy wspolzesnych samizdatow.

  583. Sciaga dla Wieska….

    Jednoczesnie decydowano za nas faktycznie przy kazdym stawianym kroku. Przydzial do przedszkola, szkoly, pracy, miasta (ktop pamieta miasta wydzielone?), rejonizacja studiow, punkty etc… To wystarczyloby w zupelnosci, aby owczesny porzadek (raczej nieporzadek) zanegowac i traktowac go postpolitycznie bez zadnych ponawianych prob przy kazdej okazji, prowadzacych prosto do relatywizowania przeszlosci. Wielu z nas korzystajac z chaotycznego rezimu poruszalo sie dosc zwawo w owczesnej przestrzenii i czasie nazywajac to wolnoscia. Niewielu z nas zas mialo ochote, przytomnosc umyslu, aby walczyc o dostep do informacji (w pojedynczych, wyjatkowych przypadkach bylo to mozliwe – Kultura za przyzwoleniem dziekana).

    Panstwo, w ktorym pierwszy sekretarz partii decydowal o uwolnieniu wieznia nie bylo panstwem prawa, bo on mogl rowniez decydowac o jego uwiezieniu.

    Idac dalej, Polska nie byla Panstwem prawa, chociaz wielu z nas temu zaprzecza twierdzac, ze nie bylo bezprawia. Imputuje sie w ten sposob istnienie systemu spoleczno-prawnego. Taki wszakze istanial, lecz nie mial z panstwem prawa nic wspolnego. Porownywanie, dla niektorych wesolego zniewolenia PRLu z obecnymi wynaturzeniami spolecznymi w USA, Azji i Europie (mniej) nie ma sensu, bo nalezaloby porownywac zjawiska porownywalne. Podobnie reagujemy na rok 1945 postrzegajac go jako poczatek nowego zniewolenia lub jako wyzwolenie. Jedni twierdza, ze mogloby byc gorzej, drudzy, ze lepiej. Ja twierdze, ze mogloby byc lepiej; mamy w Europie wystarczajaco wiele pozytywnych przykladow. Poza tym czasy obecne potwierdzaja te teze. W zasadzie owe prowniania w obie strony nie maja sensu. Nie mam zamiaru wdawac sie w wyliczanki ofiar, chociaz kazda pojedyncza ofiara byla o jedna za duzo. Chodzi mi raczej o traume narodowa, do ktorej jakze trudno nam sie przyzwyczaic (przyznac). Czesto jest ona niezauwazalna przez dziesiatki lat i odzywa sie w nastepnych pokoleniach. Jesli mowie o opoznieniu cywilizacyjnym, to mam na mysli panstwo obywatelskie, upodmiotowienie obywateli. Ten proces jest zmudny i dlugi, dlatego wymaga cierpliwosci oraz zrozumienia, zrozumienie porozumienia, porozumienie rozliczenia. Wiem, ze w obecnych czasach nie wszyscy sa wystarczajaco wolni i jest to oczywiste. Takie porownania prowadza jednak do relatywizwania czasow zaprzeszlych.

    Zasadnicza roznica w stosunku do czasow zaprzeszlych polega na tym, ze dzisiaj w spoleczenstwach mniej lub bardziej obywatelskich mamy wieksza szanse na obrone swojego ja, dostep do informacji, ktory w zasadzie stanowi o tym czy jestesmy suwerenni. To wlasnie wolny dostep do informacji decyduje o naszej przyszlosci i „bogactwie“.Zgadzam sie, ze summa poczynan specjalistow od marketingu (czyt. PR) jest ta sama, lecz poziomy zupelnie rozne. Czesto tlumacze drugim, ze w zasadzie nie ma (bylo) roznicy w bycie na Zachodzie i Wschodzie, bo summa klopotow i problemow byla i pozostaje ciagle taka sama, ich poziom byl i nadal pozostaje calkowicie rozny (byla jednak roznica w byciu i bycie). To jednak wynika z naszych tesknot z przeszlosci i tesknot pobudzanych lub budzonych obecnie. Zdaje sobie rowniez sprawe z utozsamiania konsumpcji z ideologia, ktorej mniej lub bardziej dobrowolnie ulegamy. Roznica polega na tym czy sie na nia zgadzamy czy nie. Czy dzialamy swobodnie czy nie. W czasach zaprzeszlych nie moglismy dzialac dobrowolnie. Zredukowano wiekszosc obywateli do mydelka Fa i dlugopisu Bic. Dzis niektorzy redukuja sie sami i na to nie mamy totalnego wplywu. Niektorzy unikaja swiadomie wykluczenia. Niezbednym natomiast dla zdrowia jest stan postrzegania doznanego traumatycznego przezycia, niezaleznie od tego, ze oswojenie sie z nim predzej czy pozniej nastapi. Bedzie mialo postac zaleczenia, bo z tego syndromu nie mozna sie wyleczyc. Poza tym nowego nie da sie stworzyc bez rozliczenia ze starym. Wiemy bowiem, ze dziecko nie ma szans na rozwoj i stania sie suwerennym czlowiekiem bez proby negacji rodzicow. Dla wielu z nas jest to ze wzgledu na wiek niemozliwe, jakze czesto widoczne w blogosferze