Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

2.11.2017
czwartek

Dobry kandydat, ale partyjny

2 listopada 2017, czwartek,

Rafał Trzaskowski to chyba dobry kandydat na prezydenta Warszawy – inteligentny, wykształcony. Mimo stosunkowo młodego wieku – polityk doświadczony, zdążył być ministrem, posłem, deputowanym do Parlamentu Europejskiego, co dało mu niezbędne obycie. Nie jest to osoba, która – jak np. zainteresowany Warszawą poseł Jacek Sasin – antagonizuje część wyborców, przynajmniej niżej podpisanego.

Kandydatura ta, jak każda inna, ma jednak swoje słabości. Trzaskowski, jako działacz Platformy i były szef kampanii Hanny Gronkiewicz-Waltz, będzie przez PiS utożsamiany z odchodzącą prezydent Warszawy, będzie do niej przyszywany. Mało tego – będzie także musiał odpowiadać za (w dużym stopniu) nieswoje grzechy, przede wszystkim za skandaliczną reprywatyzację. „W dużym stopniu”, a nie całkowicie, ponieważ jako członek kierownictwa Platformy, związany ze stolicą, musiał przecież wiedzieć, co się dzieje, że narasta megaafera.

Drugą słabością kandydatury PO jest sposób jej zgłoszenia, a właściwie ogłoszenia. Wiadomo, że Platforma jest zdecydowanie największą partią opozycyjną w Warszawie i – jeśli opozycja się zjednoczy – kandydat opozycji musi się wywodzić z jej szeregów. A mimo to postawienie Nowoczesnej i innych przed faktem dokonanym nie wróży dobrze. Świadczy o tym, że opozycja jest jeszcze daleka od porozumienia. Tym razem Nowoczesna i inni nie mają wyboru – kandydat Platformy jest najsilniejszy, wyborcy nastawieni krytycznie do PiS, w wyborach samorządowych w stolicy nie będą mieli wyboru. Ale jak poradzi sobie z doborem kandydatów (-ek) opozycja w innych miastach?

Kandydaturę Trzaskowskiego trzeba rozpatrywać na tle potencjalnych rywali ze strony PiS: Stanisława Karczewskiego i Patryka Jakiego. Obaj noszą silne piętno Zjednoczonej Prawicy, żaden nie jest bezpartyjny. Marszałek Senatu, Karczewski, to typ działacza starszego pokolenia, subordynowany, uładzony, raczej typ administratora i wykonawcy niż pełnego energii wizjonera i gospodarza miasta. Natomiast Patryk Jaki – odwrotnie, to szeryf i pistolet, który zyskał rozgłos i uznanie jako bezkompromisowy czyściciel reprywatyzacji.

Widać przy tym, że temperament i ambicje go rozsadzają. Jedną z pierwszych jego decyzji jako wiceministra sprawiedliwości był zakaz prenumeraty m.in. „Newsweeka” i POLITYKI przez sądy. To drobna zemsta, która świadczy o autorze.

W starciu z oboma potencjalnymi kandydatami PiS Trzaskowski ma szanse, chociaż jest to kandydat partyjny, a reprywatyzacja w dużym stopniu przesłoniła dorobek stolicy pod rządami Hanny Gronkiewicz-Waltz i Platformy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 272

Dodaj komentarz »
  1. To będzie test, jeden z testów wyborczych w nachodzących latach – czy populiści trzymają się mocno. Polscy populiści mają na ustach odmianę słowa ZŁODZIEJ. W złodziejskiej, skandalicznej reprywatyzacji palce maczały partie od lewa do prawa, z PiSem włącznie, choć Nowoczesna chyba nie. Platforma z taką reprywatyzacją jest kojarzona najbardziej, bo ona rządziła w Warszawie. Czy warszawia(n)ki to rozsądzą? Czy zagłosują negatywnie, czy na pozytywny program dla miasta?

    Najciekawsze jeszcze przed nami.

  2. Jakoś mało mnie obchodzi przepychanka do stanowiska burmistrza Warszawy. Jest to moloch różniący się od reszty kraju.

  3. Największą słabością kandydatury Trzaskowskiego nie jest, bynajmniej, jego partyjność, lecz to, że jest to człowiek bez właściwości.
    Jeden z blogerów określił jego sylwetkę dość jednoznacznie, choć brutalnie:
    „Strzyże,goli i p@doli,krawaty wiąże i przerywa ciążę”

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @tejot

    http://passent.blog.polityka.pl/2017/10/25/sila-zlego/#comment-782695

    „Wiesiek, pomieszanie z poplątaniem … Zamulasz głowy blogowiczom mądrą terminologią”.

    Nie da się ukryć, Wiesiek miesza znaczenia terminów i plącze wątki. Ale komu zamula, to tego wina. Mi nie zamula, bo na ogół przewijam. W przeciwnym razi musiałby prostować Wieśka wywód, definicje słów wyciągać, konfrontować fantasmagorie z faktami. Wiesiek leci skojarzeniami, ma pęczek świeżych wizji i wplata w nie co mu się zajawi. Po kilku dniach napisze, że ekonomia to nie nauka – bingo! W jego wydaniu absolutnie nie.

    Opodatkowanie – na przykład – wszystko można opodatkować, mniej lub bardziej skutecznie, bo nikt nie lubi płacić podatków; ale nie wszystko jest opodatkowane, podatki mają cele polityczne, są ingerencją państwa naszego w gospodarkę na ogół prywatną. Ale Wieśkowi podatek kojarzy się z wyciąganiem jemu z kieszeni, co jest skojarzeniem z peerelu. Kto wie, może Wiesiek żyje w tamtej otoczce, przez którą przenika doń wiek XXI. I stąd iluzja. I prestidigitatorstwo. Np. za @krakaurem przyciąga na enpassanta tezę, że „ilościowe luzowanie” pieniądza „w kapitalizmie” (faktycznie tylko przez 4 banki centralne: Fed, BoJ, BoE, ECB) tworzy nieskończone ilości pieniądza. Nieskończone? Wszak dokładne kwoty banki podały i operacje są już skończone, z wyjątkiem EBC, gdzie zwalnia i jest na ukończeniu. Czyli jednak słowo „nieskończone” użyli obaj na wyrost. Itd, itp.

    Mnie Wiesiek nie zamula. Ale są enpassanci, którym zamula niewątpliwie. Czy mnie to martwi?

  6. Ech, polscy populiści mają bogatsze słownictwo: p@doli i przerywa ciążę

    Nie doceniałam. I to mi się nie zmieni.

  7. Fakt. Sama partyjność już wystarczająco kandydata dyskwalifikuje. W samorządach ludzie bezpartyjni powinni z zasady dołować funkcjonariuszy partyjnych.

    Miałbym radochę, gdyby Gronkiewicz-Walc wystąpiła oficjalnie z PO i wystartowała w wyborach na prezydenta Warszawy jako kandydat niezależny. Pięknie by namieszała w kurniku.

  8. Moja spekulacyjna teoria nt. zachowania opozycji przed wyborami samorządowymi jest taka, że w mianowaniu kandydatów na prezydentów dużych miast partie nie posłuchają przewodniczącego Petru (1/3 dla .N, 2/3 dla reszty świata). Raczej będzie przewalanka, aż do 2. tury.

    Inaczej w wyborach do sejmików wojewódzkich, które tracą na znaczeniu, gdy władza centralna im ukróca. Pytanie, czy reguły gry, tj. ordynacje mogą być jeszcze zmienione? Legalnie już za późno. Ale w państwie PiS coraz mniej jest legalności. Jak prezes zmieni reguły gry, to opozycja może inaczej zagrać.

  9. Dobry kandydat ale też katolik. Tak sobie myślę,że nie ma już świeckich naprawiaczy tego co zepsuto po obaleniu tzw.komuny.

  10. W reprywatyzowanej stolicy ruszyła batalia o stołek prezydenta. Kandydata PO już znamy. Jest nim inteligentny, wykształcony i doświadczony młody polityk. Kandydatów PiS póki co jest dwóch – starszy subordynowany, uładzony typ i szeryf z pistoletem. Ale niezależnie od tego, czy przeważy wzmiankowany typ czy szeryf, w ostatecznej rozgrywce staną przeciwko sobie Marek M. o ksywce Odmawiam Odpowiedzi Na To Pytanie, i Jolanta Brzeska, która ZA wszystkie pytania już odpowiedziała. Wybór należy do mieszkańców Warszawy.

  11. Jaki jest Jaki to widac i slychac. Widza to i slysza nie tylko rodowici Warszawiacy ale i „Sloiki”. Wygrana w drugiej rundzie Trzaskowski ma raczej na wyciagniecie reki, chocby PISzczujnia przeswietlila jego przodkow do 10go pokolenia.

  12. ” Wygrana w drugiej rundzie Trzaskowski ma raczej na wyciagniecie reki”

    No, chyba, że po pijanemu przejedzie na pasach zakonnicę w ciąży:)

  13. a propos kandydatury, bloger MaSZ na s24:

    „Gdyby wybory wygrywały wyłącznie media, Trzaskowski łatwo zwyciężyłby w stolicy. Problem w tym, że gdyby ta teoria była prawdziwa, PIS nie miałby szans w wyborach parlamentarnych w 2015 roku. Jednak stało się inaczej.”

    Trafne, jak cholera.

  14. GE: Dlaczego pan tak uważa?

    GG: Bo gdy tylko przybysze staną się obywatelami, pozakładają partie islamskie ze wszystkimi tego konsekwencjami. Obecnie obcokrajowiec podejrzewany o kontakty lub sympatie z grupami terrorystycznymi może zostać wydalony z Włoch, nawet jeśli przebywa tu legalnie. Dokąd będziemy go deportować, gdy nabędzie on włoskie obywatelstwo? Sedno sprawy polega na masowym praniu mózgów, któremu zostaliśmy poddani w Europie Zachodniej odnośnie „społeczeństw wielokulturowych”. Muzułmanów wielokulturowość nie interesuje w najmniejszym stopniu. Oni dążą do narzucenia własnego sposobu na życie, własnych wartości, własnej kultury. Kiedy wreszcie przeciętny Włoch uświadomi to sobie, będzie już za późno.

    GE: Może jakiś promyk nadziei na koniec?

    GG: Nadzieją napawają kraje Europy Środkowej: Węgry, Słowacja, Czechy a teraz także Austria. Bronią one swych społeczeństw, swych obywateli, swych wartości przed wszechobecnym w Europie Zachodniej praniem mózgów. Właściwie kraje te są ostatnim punktem oporu naszej cywilizacji. Mam tylko nadzieję, że wspomniane państwa – właściwie cała grupa wyszehradzka – zdoła oprzeć się potężnemu naciskowi z zewnątrz.
    https://gefira.org/pl/2017/10/27/wloski-kryzys-migracyjny-spojrzenie-calosciowe/#more-22150
    =========

    Logiczny facet….

  15. „Mimo stosunkowo młodego wieku…”
    Nooo, bo powinien może startować po 60-tce…
    Kiedy zrozumiecie, że żeby wlać nieco cywilizacji w ten kraj trzeba oddać pola młodym.

  16. Alki 2 listopada o godz. 20:19 pisze: –„Mimo stosunkowo młodego wieku…”
    Nooo, bo powinien może startować po 60-tce…
    Kiedy zrozumiecie, że żeby wlać nieco cywilizacji w ten kraj trzeba oddać pola młodym.

    Szanowna(y) Alki,
    nie wydaje mi się aby kryterium wieku w kwestii „wlewania nieco cywilizacji” było sensowne.
    Moim zdaniem wiek nie ma tak wielkiego znaczenia jak np. to, czy ktoś jest mądry czy głupi lub czy jest człowiekiem porządnym czy łajdakiem.

    Generał Sokrat Iwanowicz Starynkiewicz, który z Warszawy, miasta śmierdzącego odchodami uczynił miasto cywilizowane będąc w wieku dojrzałym i zakończył pełnienie obowiązków prezydenta Warszawy w wieku 72 lat. To taki młody był? 😉

  17. Ta walka w kisielu w świetle reflektorów o warszawę ma wiele planów.
    -prestiż
    -kasa
    -wpływy polityczne
    -kontrola jednego z większych i bogatszych miast Europy
    -elektorat do wzięcia

    Co z tego mogą mieć Warszawiacy, trudno powiedzieć.
    Sprawne zarządzanie?
    Jakąś koncepcję rozwoju miasta?

    Na ogół, polityczne nominacje się nie sprawdzają.
    Ci bezpartyjni rządzą dłużej.
    Może dlatego, że zajmują się sprawami miasta jedynie, nie polityką?

  18. „Ci bezpartyjni rządzą dłużej.
    Może dlatego, że zajmują się sprawami miasta jedynie, nie polityką?”

    Kompletna bzdura. Pozorni bezpartyjni nie mają żadnych skrupułów i zajmują się przede wszystkim własną kiesą.
    Ale bezcenny wiesio zapewne ma na myśli „bezpartyjnego” Majchrowskiego.
    Na zdrowie.

  19. quentin t.
    2 listopada o godz. 21:15

    Większość prezydentów dużych miast Polski rządzi już 4-6 kadencji.
    I ma dość małe zabarwienie partyjne.
    Ci którzy pierwotnie mieli, polegają obecnie na wsparciu ruchów miejskich, czy organizacjach wspierających ich kandydatury.
    Więc może zapoznasz się ze statystykami, czy listami?

  20. „Myślę, że powinniśmy być zaniepokojeni, że seryjny gwałciciel nie uwzględnia różnorodności rasowej wśród swoich ofiar” – o Harveyu Weinsteinie napisała Bim Adewunmi, od lat działająca na rzecz praw kobiet i równouprawnienia.
    „On zapewne jest przekonany, że „piep*zona” przez niego kobieta dostępuje zaszczytu, a czarnoskóra nie zasługuje na taki honor – uważa Bim. „To jest głęboko zakorzenione w głowach jakich jak on, białych samców”.

    No nie. Nie dość, że świnia, to na dodatek rasista, bo niedostatecznie molestował ciemnoskóre aktorki i modelki.
    Dlaczego nie #metoo, tylko białaski?
    I co na to Zyta z NYC?
    Czemu jeszcze nie grzmi?

  21. Jasne, wiesiu, prezydenci dużych miast nie mają „zabarwienia partyjnego”.
    Nikt Gronkiewicz – Waltz nie kojarzy z Platformą, takoż Dutkiewicza, a Majchrowskiego nikt nie łączy z SLD.
    Oni się wzięli prosto z chmur, jak napisał pewien poeta.

  22. @Guzdra
    A tu jak Quentinieto próbujeje rządzić
    https://www.youtube.com/watch?v=3k84GI-AgB4

  23. „polegają obecnie na wsparciu ruchów miejskich”

    wiesiu, co rozumiesz pod „ruchami miejskimi”?
    Tupamaros?
    A może chodzi ci o ruchy frykcyjne wykonywane w miastach?

  24. 404:
    no cóż, pozostało jedynie wirtualne mizianie ze staruszkiem.
    Na real love brakuje okazji, odwagi i ochoty.

  25. @Quentinieto
    Jak chcesz zaimponować Zycie ….. To weź przykład z tych wymuszkowanych panów.. Twierdzą, że metody sprawdzone
    https://www.youtube.com/watch?v=12Wg-S1MZG0

  26. quentin t.
    2 listopada o godz. 21:53

    Jeżeli nie znasz terminu, to o czym mamy gadać?
    To abecadło…..

  27. @quentin t.
    2 listopada o godz. 21:57

    Wiem, że Ci się marzy to i owo. Dobrze, że przynajmniej prawa i sprawiedliwości się boisz. Niby do tanga trzeba dwojga, ale znacznie lepiej jak drugiego weżmiesz z prawem do paszportu.
    Tak trzymaj
    BTW, Ochota, to nie wszystko. Czas i miejsce okazuje się czasem jest jeszcze ważniejsze
    https://www.youtube.com/watch?v=4QnPNleGIgE

  28. wiesiu, z tobą jest ten odwieczny problem, że nie chwytasz.
    No i zgodnie z prawem Murphy’ego – już nie chwycisz.
    Ale pisz, pisz. Pisać każdy może.
    W twoim wypadku nigdy lepiej, tylko gorzej.

  29. Pierwsza salwa portalu braci Karnowskich w Trzaskowskiego:
    Osikowy kołek wbity w plan budowy Zjednoczonej Opozycji. (M. Karnowski).
    Strzał w kolano. (Mosiński).
    Nie jest to człowiek, który może zapewnić Warszawie nową jakość. (. Sasin).
    Testament polityczny. (Szewczak).
    To jemu zawdzięczamy nasze nieszczęścia. (E. Andruszkiewicz).
    Groteskowy. Wymarzony kontrkandydat dla Patryka Jakiego. (R. Markowski).
    Kandydat z układu. (Jan Śpiewak).
    Czwarta kadencja Gronkiewicz-Waltz. (B. Mazurek).
    Ciekawe, jak raczej kameralny i bywały na dyplomatycznych salonach Trzaskowski, sprawdzi się w warszawskiej bijatyce.

  30. W Polsce jest 107 miast prezydenckich. Prezydentów w wyborach bezpośrednich wybieramy od 2002 r., ich kadencja trawa 4 lata. Obecnie władzę sprawuje 106 prezydentów wybranych przez obywateli. Nietypowa sytuacja ma miejsce w Oświęcimiu – obowiązki prezydenta sprawuje mianowany przez premiera w 2011 r. Janusz Chwierut. W wyborach 2010 r. na prezydenta Oświęcimia wybrano Jacka Grossera, który nie złożył ślubowania z powodu złego stanu zdrowia.

    Prezydent miasta – wykształcony mężczyzna w średnim wieku. Urząd prezydenta miasta sprawuje 100 mężczyzn i 7 kobiet. Ich średnia wieku wynosi 55 lat. Najmłodszym prezydentem jest 33 letni Łukasz Komoniewski, prezydent śląskiego miasta Będzin. Najstarszym – Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa (74 lata). Prawie wszyscy obecni prezydenci mają wyższe wykształcenie, wyjątkiem są Adam Fudali, prezydent Rybnika oraz Adam Rams, prezydent Knurowa, obaj z wykształceniem średnim.
    http://serwis.mamprawowiedziec.pl/analiza/2014/08/Prezydent-na-lata-Kto-rzadzi-w-miastach.html
    =========

    Trochę statystyki- dla porządku….

    Nie chce i się szukać, ale było takie ujęcie w którym wyszczególniono staż prezydentów miast.
    Przeważali ci, co sprawowali władzę 3-6 kadencji.

  31. Refleksja po komentarzu o salwach:
    Trzaskowski – ostatnia nadzieja białych (czerwonych?!)

  32. @Daniel Passent
    2 listopada o godz. 22:21
    Już pod poprzednim tematem wspominałam, że Prawo i Sprawiedliwość uwzieło się na kabareciarzy i im chleb odbiera. Wcześniejsza emerytura w tej sytuacji .. to opcja ratująca przed przymusową głodówką
    Pozdrawiam
    https://www.youtube.com/watch?v=LWqFaGwNCMU

  33. Rafal Trzaskowski ma hultajski usmiech Roberta Biedronia, ale bedzie kontynuowac gangrene administracji stolicy, bo bez protestow wobec korupcji kierowal kampania wyborcza’
    Hani ,, sto tysiecy bezdomnych” Walec- Gronkowiec
    i konsultowal posuniecia polityczne patrzacej na zlodziejstwo przez palce wierchuszki PO.
    Patryk Jaki jest ,, mlotem na czarownice” i w trakcie przejmowania wladzy przez PiS na wszystkich poziomach ma szanse na zatrzymanie rabunku nieruchomosci, chocby z tego wzgledu, ze ”wyborcza” bedzie patrzec na Niego krzywo, jako faszyste.

  34. Panie redaktorze D. Passent,
    dziękuję, że nawiązał Pan w tytule tego felietonu do artykułu sprzed ok. 40 lat pt.” Dobry fachowiec, ale bezpartyjny” z tygodnika POLITYKA. Dzisiaj mówimy: „Dobry kandydat, ale partyjny”. Takie mamy dzisiaj czasy!

  35. „Pierwsza salwa portalu braci Karnowskich w Trzaskowskiego”

    Teraz trzeba cierpliwie poczekać na salwę z Aurory… najserdeczniej przepraszam, oczywiście z Agory, gdy PiS wysunie swojego kandydata.

  36. @ Guzdra
    Jegomość podsumowuje wiedzę obecnego polskiego (niestety) ministra KULTURY. Zapomniałam jego nazwisko, ale dla ułatwienia rozpoznania to powiem, że jak mówi to jakoś tak skrzeczy. Zdaje się, że założył Collegium Invisibile. Ciekawa sprawa, bo po angielsku „invisible” znaczy NIEWIDZIALNY. Chyba w harcerstwie mocno się udzielał. Niewidzialna ręka (taka akcja) tak mu się spodobała, że i uniwerek niewidzialny też założył. Co by, będąc „niewidzialnym” szkolić polskich zatwardzialców z kultury i sztuki.
    Ale ja tu gadu gadu.. a czas leci. Oddaję mikrofon Mistrzowi, który znacznie lepiej przedstawi poglądy .. OH! już wiem…. zacnego Piotra Glińskiego
    Pozdrawiam serdecznie
    https://www.youtube.com/watch?v=AEMEkNhulsI

  37. Red Passent zauważa, że Rafał Trzaskowski będzie się musiał zmierzyć „w dużym stopniu” z politycznymi skutkami „skandalicznej reprywatyzację” czy nawet „narastającej megaafery” reprywatyzacyjnej – jak to ujmuje.

    Przyznam, że nie wiem czy ta „megaafera” może przełożyć się na wynik wyborczy w Warszawie a więc czy Rafał Trzaskowski będzie musiał się z tym problemem zmierzyć. Tym bardziej nie wiem, bo gdy latami „narastała” nikt się nią specjalnie nie przejmował. Oczywiście poza dotknietymi nią ludźmi (eksmitowani, wywłaszczani) i dość wąskimi grupkami aktywistów, którzy tych ludzi wspierali przy okazji obnażając zarówno zasięg jak i mechanizmy tej „megaafery”.
    Nie wiem czy coś się zmieniło w podejściu mieszkańców Warszawy do tego problemu – mimo jego nagłego rozgłosu.

    To jest o tyle ciekawe, że zwykle masowe eksmisje budzą silne emocje, poczucie solidarności i tym samym są wydajnym politycznie paliwem niosącym do władzy. Przykładem może być kariera polityczna hiszpańskiej/katalońskiej polityk Ady Colau, która dzięki swej kilkuletniej działalności w ruchach antyeksmisyjnych („Platforma Dotkniętych Hipoteką”) tworzonych w trakcie tzw „kuracji ozdrowieńczej” po tamtejszym kryzysie, została burmistrzem Barcelony*. Zresztą oddolne ruchy antyeksmisyjne nie tylko ją doprowadziły do władzy w prowincjach czy miastach hiszpańskich.

    Poniżej fotki Ady Colau – zarówno w okresie hiszpańskiej „kuracji ozdrowieńczej” tj wywlekanej z blokad przez policję jak i już w roli pani burmistrz:

    https://qz.com/425057/barcelonas-lefty-activist-ada-colau-ran-on-an-anti-eviction-platform-and-she-just-became-mayor/

    * Dziś Rada Barcelony przyjęłą uchwałę, że zachowa lojalność wobec odwołanego rządu prowincji. Ada Calou poparła tę uchwałę. Być może więc trafi za niesubordynację wobec Madrytu do pudła.
    Myślę, że prawica hiszpańska marzy o tym by ją zamknąć. I to nie tyle z powodu tej uchwały co właśnie blokowania eksmisji, które przez kilka lat utrudniało jej interesy – mam na myśli przejmowanie za pół darmo setek tysięcy domów i mieszkań ludzi, których kryzys na tle spekulacyjnym puścił z torbami.

  38. Salwa z krążownika Zandberg:

    „Rafał Trzaskowski, posiadacz rekordowej kolekcji zdjęć z Hanną Gronkiewicz-Waltz. Chcecie zatrzymać PiS, panowie z PO? Jest na to prosty sposób. Posypcie głowy popiołem – macie za co – i wycofajcie się z wyborów prezydenckich w Warszawie. Pozwólcie, by z PiSem zmierzyła się nowa lewica i ruchy miejskie. Ludzie, którzy w przeciwieństwie do was stali po stronie lokatorów i wiadomo, że nie siedzą w kieszeni deweloperów.”

    Aurora wysiada!

  39. Nie ujmując nic Rafałowi Trzaskowskiemu… Ja, gdybym mogła głosować..
    ZDECYDOWANIE na Gasiuk-Piechowicz głos bym oddała.
    Moim zdaniem PO też powinna ją poprzeć Ma wszystkie zalety potrzebne na to stanowisko, a jednocześnie nie można jej kojarzyć z żadną „aferą”.
    Jest młoda, zdolna, energiczna, wygląda na uczciwą, prawniczka z wykształcenia, wrażliwa na ludzki los, inteligentna…..
    Moim zdaniem to ona powinna startować przy poparciu CAŁEJ opozycji.
    Schetyna niech to przemyśli jeszcze raz. Inaczej przegra.

  40. Dodam jeszcze, że pomimo wręcz wstrętu jaki żywię do pisowsczyków….
    To złodziejstwa wykrywane dzisiaj, a skądinnad wiadome od lat przy tzw. reprywatyzacji budzą jeszcze większe obrzydzenie. Co prawda niedawno widziałam fragment zeznań jakiegoś pisowskiego bufonka (mocno umoczonego w te przekręty), a dzisiaj kosi forsę jako wiceprezydent zdaje się Orlenu (a może podobnie dużej spółki). Jednym słowem ….
    PIS ściga złodzieji z wyłączeniem swoich. Swoich nagradza dobrze wypełnionym korytem.

    PO jest umoczona w te przekręty, bez względu jak się będą bronić. To jest FAKT.
    Bo jeżeli tylko oni o tym nie wiedzieli …. to znaczy że są tak głupi, że chociażby dlatego nie zasługują na zaufanie.
    Ani złodziejstwo, ani pomaganie w nim, ani GŁUPOTA nie powinny być tolerowane, a tym bardziej wynagradzane.

    Dlatego pani Gasiuk Piechowicz powinna być kandydatką całej opozycji!!!!!!

  41. Odnośnie potencjalnych kandydatów PISu, to Brrrrrr
    Starszy przypomina wijącego się owsika, tylko tyłek może przez niego swędzieć, a poza tym to nic więcej nie ma do zaoferowania.
    Młodszy… może nawet ma jakieś skłonności do naprawiania świata, ale ponieważ inteligencją i wiedzą nie grzeszy .. to to „leczenie” w jego wydaniu może być gorsze od choroby

  42. Jeszcze jedno . Czytałam w poprzednich wpisach o wątpliwościach związanych z dzieleniem funkcji Prezydenta Warszawy z aktywnym członkostwem partyjnym.
    Muszę przyznać, że zgadzam się z tymi głosami. Jeżeli nawet ktoś kandyduje z tej, czy innej listy partyjnej, to po dokonanym wyborze takie członkostwo powinien powiesić jak kapelusz w przedpokoju. Prezydent ma reprezentować wszystkich mieszkańców, bez względu na orientację. Interes miasta i jego obywateli, żeby o niego rzeczywiście zadbać … wymaga ogromnego poświęcenia uwagi i czasu. Doba nie jest z gumy.
    Obecna Prezydent niewątpliwie dużo zrobiła, ale jednocześnie zajmując się i wykładami na uniwerkach i pracą partyjną, domem, rodziną… to niezbyt dużo uwagi mogła poświęcić prezydentowaniu. To i kradli pod jej nosem co się dało, ludzi na bruk wyrzucano, niektórych, co niechcieli się wyprowadzić spalano w lasku nieopodal, policja, ABW udawały bezradne…. itd, itd.
    Pełny fokus na niebywale odpowiedzialne stanowisko Prezydenta powinno być warunkiem podstawowym i zwyczajnie uczciwym.

  43. Polski prawicowo – klerykalny grajdolek.

  44. Saldo mortale
    2 listopada o godz. 16:21

    „dandy 2 listopada o godz. 14:48 udaje sie na sciezke unaradawiania religii …”.
    Dandy nigdzie nie udaje się, choćby dlatego, że nie ma takiego czasownika jak „unaradawiać”. Natomiast istnieje taki czasownik jak unarodowić, co polecam. Co prawda „polska język, trudna język”, ale to akurat już chyba sobie wyjaśnialiśmy, a może twoja saldomortlaska pamięć jest dobra, ale zbyt krótka? 🙂

    Do unarodowienia religii katolickiej najwięcej przyczynił się uwielbiany zwlaszcza przez kosmopolitycznych liberałów Sobór Watykański II, wprowadając języki narodowe do liturgii.

  45. lspi
    2 listopada o godz. 22:50

    „Dzisiaj mówimy: „Dobry kandydat, ale partyjny”. Takie mamy dzisiaj czasy”!

    Bezpartyjny był np. słynny senator Stokłosa. Jaki był z niego pożytek? Rzeczywistość jest bogatsza niż schematy myślowe, może być kandydat w stu procentach bepartyjny i po cichu reprezentować bardzo dziwne i podejrzane inteteresy.
    Kandydat partyjny ma tę zalete, że w razie czegoś ktoś za niego odpowie, tak jak PO odpowie za HGW. To niezły bezpiecznik. Po to zresztą wymyślono system przedstawicielski, by każdy obywatel nie musiał przeprowadzać na własną rękę śledztwa przed wyborami.

  46. Warto zapytać kandydata co sądzi o banderowcach i Akcji Wisła.Warto pytać też o powrót Przemyśla do „macierzy”. Czy banderowcy to ichni tzw.wyklęci bo mordowali sąsiadów w ramach dekomunizacji.Tak sobie myślę,że Ukraińcy w PO nadają ton polskiej racji stanu z podejrzanymi śladami. Wolą banderowców od żołnierzy Armii Czerwonej wyzwalających z łap katolickiego wehrmachtu w ramach Gott mit uns !

  47. Kandydata warto zapytać co sądzi o torturach i odsiadkach bez wyroków w Guantanamo.Warto zapytać też co sądzi o okupacji Cypru przez Turcję i aneksji Kosowa na tle Krymu. Ponadto czy oderwanie Śląska od Niemiec po Powstaniach to była wewnętrzna sprawa Niemiec. Jak teraz Waszczykowski ocenia problem Katalonii. Tak sobie myślę o integralności terytorialnej po uważaniu polityków gdzie nie ma logiki zwanej sprawiedliwością dziejową.

  48. „Jest młoda, zdolna, energiczna, wygląda na uczciwą, prawniczka z wykształcenia, wrażliwa na ludzki” los, inteligentna…..

    Byłem pewien, że czterystkaczwórka bredzi o Hilary Clinton.
    A tu masz!
    To opis właściwości kogoś, kto znany jest tylko 404.
    Czy to jakaś wnuczka generała Boruty – Spiechowicza?
    Piechowicz, Piechowicz… a może to ta rodaczka z Radomia, z którą kiedyś wspólnie 404 zaczynała przed laty oszałamiającą karierę babysitter za oceanem?

  49. Typ na lekturę dla Szanownych:

    jakiś czas temu wydawnictwo czarne wydało „Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka”.
    Recz nie tylko okolicznościach jego śmierci, lecz przede wszystkim o roli esbeków w matactwach związanych z prowadzonym śledztwem, o pobiciach, zastraszaniu świadków, realnych groźbach stosowanych wobec członków ich rodzin.
    Tych biednych esbeków, towarzyszących wam w marszach KOD.
    Zaś wszystko osobiście, ręcznie sterowane przez super policjanta Kiszczaka przy wiedzy i aprobacie Jaruzelskiego. Ludzi honoru.

    Jest też o roli redakcyjnego kolegi Gospodarza – J. Urbana, który pod pseudonimem „Jerzy Nowomiejski” pisywał paszkwile na adwokatów Nowickiego i Bednarkiewicza, wypełniając zlecenie MSW.
    Szambo.
    Które opisał żaden tam Sumliński, ani Karnowski, tylko Grzegorz Łazarewicz – były dziennikarz Wyborczej i Polityki.

  50. Halo @404! Halo404!

    Mam problem ze zrozumieniem historyjek opowiadanych przez proboszcza z pasa biblijnego mających zapobiec usypianiu parafian. Ja skądinąd.

    Nasze stosunki – moje z Nowakiem – nigdy nie polegały na pieprzeniu. Ot! sąsiedzki obowiązek obywatelski. Roztosunkowanie nastąpiło po pewnym kwadransie. Nowak postanowił podzielić się ze mną radością i nakłonił mnie na przyjrzenie się temu odcinkowi serialowemu opowieści o Ferdynandzie Kiepskim na którym miał fokus. Na początku jedenastej minuty Nowak widząc nieruchome mięśnie mej twarzy zapytał: Zrobić głośniej?

    Odpowiedziałem, że słyszę dobrze, ale czekam na usłyszenie i zobaczenie czegoś zabawnego. Po moim wyraźnym stwierdzeniu, że nie bywam w publicznych toaletach ludowych jego wyspa odpłynęła. Nie! Nie obraził się! Nie zrozumiał i przy okazji zasięgnął języka u mojej żony. Powiedziała, mu że całkowania ona też nie zna.

    Kłaniamy się sobie, a on nigdy nie wysypywał śmieci na naszą wycieraczkę.

    Bardzo wielu i wiele lubi tam bywać, bo lubią czytać ciemnym na białym prawdę o rzyciu. A ja jestem z innej parafii i kiepsko znam ludową polszczyznę i nie tylko jom.
    Schody też mi do śmichu nie pomagają.

    Pozostanie dla mnie tajemnicą co to jest mniezianie.

  51. 5 dni temu portal gazeta pl. opublikował zdjęcie młodego Patryka Jakiego w dresie, przed blokiem z ujmującym komentarzem:
    „Kto był harcerzem, a kto hippisem? Zobacz zdjęcia polityków sprzed lat. W ostatnich dniach w sieci pojawiły się zdjęcia sprzed lat wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego. Nie jesteśmy pewni, czy minister chciałby je pokazywać, ale wielu polityków chętnie i przy różnych okazjach publikuje swoje zdjęcia z młodości”

    Dziś szczujnia, sorry, gazeta pl. załamuje ręce:
    „PiS rozpoczęło kampanię przeciwko Trzaskowskiemu”.

    Hipokryzja, to termin nieznany na Czerskiej.

  52. @legat

    Teoretycznie masz rację. Też kiedyś miałam takie marzenia.
    Ale obserwując od lat styropianowy beton starszych pań i panów, zgiętych w pół przed byle sukienkowym, wijących się jak piskorz przed jakąkolwiek oznaką nowoczesności, obłudnie niosących na ustach Polskę i Polaków, a nie zauważających człowieka… to dochodzę do wniosku, że tylko w nowym pokoleniu mogę pokładać nadzieję. Nie gwarantuje to mądrości. Ale muszę mieć choć cień nadziei…

    Pozdrawiam

  53. Daniel Passent
    2 listopada o godz. 22:21
    A co Pan powie, jeżeli w Krakowie na prezydenta proponują komsomołkę Wasserman. Wypisz wymaluj cały tatuś, który na szczęście poległ bohatersko pod Katyniem. Nieszczęście dla tego miasta, znieważonego już przez truchła na Wawelu oraz Adriana i Ziobrę przynoszącym dla niego hańbę i wstyd. Na szczęście jeszcze mamy cud Prezydenta Majchrowskiego, wzór kultury, taktu i mądrości. Niech mu Bóg da zdrowie.

  54. Wolna i demokratyczna Syria. Marzenie amerykańskich demokratów. https://cdni.rt.com/files/2017.11/article/59fb5dd9fc7e93ac198b456a.jpg

  55. symetryczny stawał wyprężony na baczność przed Dżugaszwilim, stawał przed Gomułką i Gierkiem, teraz melduje się Majchrowskiemu.

    Co z tego, że tamci krwistoczerwoni, następni nieco wyblakłej czerwonej barwy, a ten ledwie różowy.
    Z braku laku…

  56. Dalszy ciąg wkopywania Wałęsy w szambo. https://pl.sputniknews.com/opinie/201711036609878-Walesolenie-Agnieszka-Wolk-Laniewska/
    Hołota robi w Polsce za elitę.

  57. Czy dobrze czytam, czy tu cała masa trolli rodem z Rosji, już wtrąca nam się w wybory?

  58. Wybór posła Trzaskowskiego na prezydenta Stolicy byłby dla mnie Honorowym wyjściem dla powagi Warszawy .
    Szczerze ,jest mi chłodno do sprawy kandydatury na urząd prezydenta Stolicy .
    Emocjonalnie jestem związany z Krakowem .
    Kraków został już dostatecznie pokaleczony sarkofagiem LK na Wawelu , Obecnością Ziobry w Ministerstwie Sprawiedliwości ,czy „twarzyczką ” szefa klubu PiS i innymi .Niech wystawią panią Wasserman , mieszkańcy Krakowa przejdą egzamin przyzwoitości.
    Słucham (Oglądam ),codziennie internetowego radia Kraków – na Salwatorze rodzina postawiła Pomnik Andrzejowi WAJDZIE ,to miasto traci ostatnio wybitnych swoich obywateli ,ktoś powiedział ,widocznie Piotr Skrzynecki organizuje Tam „Piwnice pod Baranami ”
    Kibicuje Królewskiemu Krakowowi – to wyjątkowe miasto z unikalną historią i niepowtarzalna atmosfera dla każdego przybysza .

  59. A a ten blog ledwie różowy. Z braku laku… cos jakby (?) nie na temat . Nie ma przed kim sie wyprężyc ?

    „Bo po proszę pamiętać o jednym. Tę wojnę zaczęli Niemcy. Nie żadni naziści czy hitlerowcy. To zrobili ogłupieni przez Hitlera Niemcy, którzy wybrali go na kanclerza, a później poszli za niego walczyć „

  60. quentin t.
    3 listopada o godz. 7:39
    Twój jadowity bełkot powinien w pierwszym rzędzie uwzględniać fakt, że obowiązywało wtedy prawo stanu wojennego. Prawo legalnego państwa chroniącego swoich obywateli przed nierządem i agresją chuliganów. Pani Sadowska , poetka, jeżeli chciała chronić swojego syna nie powinna puszczać go na miasto, w miejsce szczególnie wrażliwe i chronione. Do tego w stanie podniecenia egzaminacyjnego, i jak piszą pod wpływem różnych środków. Agresywne zachowanie młodzieńca, syna walczącej bohaterki musiało mieć jakiś wpływ na milicjantów, też ludzi, polaków, na swój sposób wrażliwych. I stało się nieszczęście, typowe w takich okolicznościach. Przedmiot nowego mitu. I zaraz trzeba zaczynać nowy mit, Piotra Szczęsnego, pochodni Solidarności.

  61. Wynik pewnie nie będzie taki jak w referendach przeciwko szaleństwom PiS-u – 90-kilka procent do kilku, ale warszawiacy pamiętają marazm rządów pisowskiego prezydenta i komisarzy. Tylko podejrzane reprywatyzacje kamienic szły wtedy dobrze – ok. 400 w tamtej kadencji.

  62. quentin t.
    3 listopada o godz. 9:59

    Na wycieraczce Prezesa niejeden bohater prężył już grzbiet, rywalizując o miejsce i uwagę z kotem…….
    Też rywalizujesz?

  63. symetryczny:
    – jesteś kimś, stary komunistyczny bęcwale, kogo w żadnym razie nie powinno się wpuszczać do przedpokoju, nie mówiąc już o podjęciu jakiejkolwiek merytorycznej rozmowy.
    Przecież to jest ten sam ton, którego używała wówczas, po zabójstwie Przemyka, Trybuna Ludu. A także Życie Warszawy, gdzie pisywał Urban jako Nowomiejski oraz Żołnierz Wolności.
    Miarą upadku Polski jest fakt, że obecnie otwarcie wciąż można głosić pochwałę zbrodni stanu wojennego i czasów po nim bezpośrednio.

    Więc pisuj, pisuj, nadal, pod kolejnym nickiem, czerwona żulio.

  64. Symetryczny
    3 listopada, g.11:02
    Jak mama może zabronić wyjścia „na miasto” dorosłemu synowi, niedoszłemu maturzyście? Zamknąć go na klucz?
    Usprawiedliwiasz za to „na swój sposób wrażliwych” milicjantów?
    Na jaki sposób?
    Nawet jeśli młodzieniec był agresywny, bo coś wypił, czy zajarał to chyba nie powód, żeby go zakatować i jeszcze potem cynicznie zwalać winę na ekipę pogotowia ratunkowego.
    Wystarczyło chłopaka wrzucić na tzw. dołek, by się uspokoił, przespał itd. zamiast bić go tak, by nie było śladów, ale masakrując narządy wewnętrzne.
    Wstydź się @Piez.
    Smierć zadana lub samobójcza staje się mitem, jeśli stoi za nią polityka.
    Nic na to nie poradzisz.

  65. mag
    3 listopada o godz. 11:59

    Polacy lubią tworzyć mity oparte na trupach.
    Produkują hurtowo męczenników.
    Ot, taka narodowa przypadłość…..
    Jednostkowe przypadki są rozdmuchiwane do skali wręcz monstrualnej.
    Tymczasem, udowodniono niecałych sto ofiar ewentualnie będących ofiarami działań różnych służb zwalczających opozycję.
    Jak się ją zwalcza w innych krajach, gdzie ofiar było dziesiątki, czy setki tysięcy, o tym nasi prawicowi szczwacze wolą pomilczeć.

  66. @404
    3 listopada o godz. 0:51

    Zgadzam się w stu procentach. Trzaskowski jak na Platformę to nie najgorszy wybór, ale fakt współpracy z HGW znacznie zmniejsza jego szanse, a poza tym jest… za grzeczny. Brakuje mu temperamentu i „pazura” potrzebnego do walki z pisowską chuliganerią. Gasiuk-Pihowicz byłaby idealna. Ona w ogóle ma predyspozycje na politycznego lidera i mam nadzieję, że kiedyś zajmie należne jej miejsce.

    Platforma powinna posłuchać Zandberga zacytowanego wyżej przez @dandy, posypać głowę popiołem i ustąpić miejsca nowym siłom i ludziom, a przynajmniej zrobić porządne czystki we własnych szeregach. Kurczowe trzymanie się koryta przez wierchuszkę PO szkodzi i wierchuszce, i całej partii, a przede wszystkim pomaga PiS-owi.

  67. @Ted’dy bear
    3 listopada o godz. 2:27

    „Atak” na Kochalskiego to po prostu kolejny punkt kampanii wyborczej Jakiego. Pierwszym punktem było przedstawienie projektu ustawy reprywatyzacyjnej (w lud poszedł przekaz: „on się na tym zna, on wie, jak to rozwiązać, on nie dopuści do kolejnych nadużyć i będzie je tępił w zarodku”). Teraz lud ma wyciągnąć wniosek, że Jaki nie oszczędza nawet „swoich”, a praworządność i sprawiedliwość stawia ponad układy partyjne.

    Po raz kolejny stwierdzam, że w tej kadencji PiS ma speców od piaru i manipulacji najwyższej światowej klasy. Znacznie lepszych niż miała Platforma, choć Tusk też całe swoje rządy opierał na ściemie.

  68. @quentin t.
    3 listopada o godz. 8:17

    „Wyborcza” jeszcze się niczego nie nauczyła? Wyśmiewanie przez „salonowe” media biedniejszej części społeczeństwa bardzo pomogło PiSowi w wygraniu ostatnich wyborów. Ten artykuł o Jakim już wywołał reakcję w necie pod hasłem „też jestem z bloku”. Jeśli PiS będzie regularnie o tym przypominał, może zachęcić do głosowania na Jakiego sporo „blokersów”, którzy dotychczas nie brali udziału w wyborach. Oni są bardzo wyczuleni na każdą sytuację, w której „biją naszych”.

  69. A kościół? Odgrywa coraz mniejszą rolę. Dalej trudno wyobrazić sobie miejską uroczystość bez księdza, ale wraz z wymianą pokoleniową na stanowiskach burmistrzów zmienia się też podejście do kościoła. Ksiądz jest jedną z osób przy stole, ale już rzadko kiedy najważniejszą. Miejskie władze przestają pytać proboszcza o pozwolenie na dokonywanie inwestycji. Kościół zaś, jeszcze bardziej niż kiedyś, staje się przestrzenią służącą pokazaniu się, a nie miejscem nabożeństwa.

    Choć i tak władza boska ma większą siłę niż ta świecka ze stolicy. Wielka polityka, którą pasjonują się w Warszawie czy Krakowie, w ogóle nie obchodzi większości mieszkańców miasteczek. Interesuje ich bowiem to, co dotyczy bezpośrednio. Mało ważne więc jest to, co powiedzą Kaczyński i Schetyna. Istotne, co zrobią.
    http://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1082473,swiatla-i-cienie-malego-miasta-jak-sie-zyje-poza-metropolia.html
    ===========

    Polska prowincjonalna, czyli zagłębie „słoików” i emigrantów…..

  70. Salwa z kajaka Nowoczesna:

    TOK FM: Nowoczesna od jutra rządzi. Pierwsza decyzja gospodarcza?

    Petru: Eee… yyy… podatek liniowy… yyy… podwyższenie z powrotem wieku emerytalnego…

    Trafiony, zatopiony!

  71. Pan Grzegorz ,,uczył się polityki jako działacz koszykarski.Czyli zrobić unik i hula do kosza.Gdyby był opiekunem Szurkowskiego ,dziś nie sypał by piasku w szprychy.Czy oni z tej PO powariowali?Ale być może nie mam racji.Bo nad stolem z Rychem gra w cymbergaja ,a rezultat będzie taki.Wystartuje pan z PO i z Nnowoczesnej.I to da szanse drugiej rundzie panu z PO ,-bo zadecydują Warszawiacy -chyba że odbija szajba panu Rychowi,Bo oni tak sobie bawią się w piaskownicy ,obszczanej przez kota Alika.

  72. Bardzo dobry kandydat. Partyjność jest wadą tylko wg propagandy rządzących.

    Na dodatek jest to papierek lakmusowy resztek naszego zdrowego rozsądku: wykształcony i doświadczony polityk staje w szranki z dyspozycyjnymi i niedouczonymi kandydatami.

  73. quentin t.
    3 listopada o godz. 11:36
    Na chamstwo nie reaguję. Dostąpiłbyś zaszczytu.

  74. Szanowni Panstwo,
    biorac pod uwage fakt, ze coraz wiecej „dokonan” tzw. „Platwormy Obywatelskiej”
    wychodzi na swiatlo dzienne, nalezy wyrazic watpliwosc, cza jakikolwiek kandydat
    wystawiony przez te organizacje w jakich kolwiek wyborach moze miec choc cien szansy na sukces.

  75. Wiesiek59
    3 litopada,g.12:15
    I tak to jest, ale z drugiej strony patrząc, jak wszystko u nas, powierzchowne i na pokaz.
    Gdzieś w necie wyczytałam, ze w Polsce panuje nie tyle kult zmarłych, co grobów.
    Powinny być okazale, zadbane itd. Nie raz widziałam kobiety, ale i czasem facetów, szorujących do kości nagrobki, polerujących je specjalnymi pastami itd.
    Morze kwiatów sztucznych i prawdziwych, morze świateł. Nie mam nic przeciwko temu.
    Ale potem czytam statystyki wypadków, czyli śmiertelne żniwo Wszystkich Świętych i Zaduszek.
    Nie lepiej było zostać w domu, pojechać na groby w najbliższy weekend, albo weekend wcześniej, by doczekać przyszłych świat?
    Ja tak robię i nie sądzę, by moi bliscy „po tamtej stronie” mieli pretensje.

  76. Wiesiek59
    Zapomniałam dodać, ze policja zatrzymuje mnóstwo nietrzeźwych (w te dni listopadowe), którzy jeszcze nie zdążyli się zabić, lub co gorsza zabić innych. Dlatego wole nie ryzykować wtedy jazdy, bo co z tego, że jadę prawidłowo i nie na podwójnym gazie.

  77. Jakbym był z Wawy to głosowałbym na niego.

  78. mag
    3 listopada o godz. 14:13

    Przynależność do stada zobowiązuje.
    Nikt się nie wychyli, poza dość nielicznymi outsiderami.

    Rodzą się „nowe, świeckie tradycje” z nadzwyczajną łatwością w naszym kraju. Można chyba ustanowić dowolny kult.
    Kwestia czasu i pieniędzy, a kanonizują Lecha Kaczyńskiego?
    Pomniki miernoty już są dość liczne……choć mało estetyczne….

  79. Syn Edwarda Gierka wzruszony. Grób jego rodziców tonął w kwiatach i zniczach
    Edward Gierek z pewnością był postacią kontrowersyjną, która miała zarówno wielu sympatyków, jak i przeciwników. Jednak patrząc na zdjęcia jego grobu tuż po Wszystkich Świętych, nie da się nie zauważyć, że pomimo upływu kilkunastu lat od jego śmierci, ludzie wciąż o nim pamiętają.
    https://wiadomosci.wp.pl/syn-edwarda-gierka-wzruszony-grob-jego-rodzicow-tonal-w-kwiatach-i-zniczach-6183795763598977a
    =====

    Wielkość czy małość można zmierzyć, choćby w ten sposób…..

  80. levar
    A co zrobić, skoro coraz więcej „potworności” PIS wychodzi na jaw, a obecne przekręty wysoko przebijają te platformiane?
    Kiedyś były głupie ośmiorniczki, dziś miliardy utopione np. przez ministra wojny szalonego Antoniego, czy wytransferowane przez pisowskie SKOKi do Luksemburga.
    Ech to źdźbło widziane w cudzym oku, gdy w swoim choćby puszcza, wycinana przez nomen omen Szyszkę, nie przeszkadza.

  81. Levar 3 listopada o godz. 13:59 pisze: –Szanowni Panstwo, biorac pod uwage fakt, ze coraz wiecej „dokonan” tzw. „Platwormy Obywatelskiej”
    wychodzi na swiatlo dzienne, nalezy wyrazic watpliwosc, cza jakikolwiek kandydat
    wystawiony przez te organizacje w jakich kolwiek wyborach moze miec choc cien szansy na sukces.

    Szanowny Levarze,
    moim zdaniem to nie jest trafne spostrzeżenie bowiem błędne jest mniemanie, że tzw elektorat głosuje zwykle „za” . Bardzo często elektorat idzie do głosowania (jeśli idzie) „przeciw”.
    Moim zdaniem było tak np. w przypadku wyboru Dudy, którego na kandydata prezes sobie wystrugał na chwilę przed terminem wyborów i pewnie sam się zdziwił, że to się udało. Elektorat zagłosował przeciw „Bulowi” a nie za Dudą.
    Szczególnie to zjawisko uwypukliło się podczas wyborów parlamentarnych. Głosowano nie tyle „za” PiSem a przeciw dalszemu sprawowaniu władzy przez PO-PSL. Stąd taka niska frekwencja zresztą. Niechęć do obu stron i żałosne frekwencyjnie zwycięstwo PiS.

    W Warszawie „niechęć” do PiS jest znacznie wyższa niż w innych miastach czy regionach RP stąd mający realnie przeciwnik kandydata PiS, nawet wywodzący się z PO, będzie miał spore szanse. Kandydatura Jakiego, Warszawiaków może obrażać chociażby z tej przyczyny, że będzie postrzegany jako ambicjoner z Pierdziszewa. Będący „przeciw” zagłosują nawet na Trzaskowskiego.
    Tak mi się wydaje. Będę to z ciekawością obserwował.

    Jak na razie to komisja Jakiego nie dokonała niczego poza wyjęciem na wierzch zabrudzonych gaci bez koncepcji jak je wyprać. Oglądanie tego łajna na okrągło już nudzi, gniewa i napawa niesmakiem. Jak długo można epatować szambem i widokiem babrania się w nim? Oczywiście potrzebni są i szambelani, którzy to szambo czyszczą ale czy to właśnie tacy jak oni nadają się by obsadzać nimi wysokie stanowiska? Czy cała Warszawa to szambo? No, bez przesady.

    Karczewski jest z kolei człowiekiem „bez właściwości”. Wydaje się, że nie byłby w stanie wygrać z nikim.
    Sasin jest wyjątkowo antypatyczny a przy tym skompromitowany niewydarzonym pomysłem przejęcia Warszawy metodą wcielania do niej okalających ją miasteczek i wiosek, czym zraził sobie do siebie i „wianuszek” podwarszawski i Warszawiaków też.
    W tej sprawie okazało się, że elektorat raczej sobie życzy, by było tak jak było – niestety dla Sasina.

    Nie bardzo widzę mocnego kandydata ze strony koalicji rządzącej. Nic też nie wiemy (przynajmniej ja) o sile, jaką reprezentują stowarzyszenia samorządowe, takie jak „Miasto jest nasze” czy „Wolne miasto Warszawa” i jak znaczący będą miały wpływ na rezultat wyborów.

  82. Na temat już się wyjęzyczyłem, to teraz nie na temat.

    Zamulacze blogowi. Można ich z grubsza podzielić na cztery grupy: archiwiści, encyklopedyści, egomaniacy i świry. Archiwiści są najbardziej męczący z ich ambicją przeniesienia na blog całej krajowej prasy. Encyklopedyści potrafią na śmierć zanudzić kopiowaniem zapisanej wiedzy i dzieleniem włosa na czworo, na kilometr szeleszczą papierem, nic własnego, zero ludzkich emocji. Egomaniacy są ich odwrotnością, zero wiedzy nabytej, za to hektolitry wylewanych informacji o sobie. Świry dołują uporczywością narzucania innym swojego fiksum dyrdum, najjaskrawszy przykład – antysemityzm. Każdy z blogowiczów grzeszy od czasu do czasu wyżej spisanymi przypadłościami. Ale to jest od czasu do czasu, nie bez przerwy. A tak poza tym, to blog jest w porząsiu.

  83. dandy
    3 listopada o godz. 17:16,

    Brawo!!! 🙂

  84. Imigranci z Ukrainy mordują na ulicach IV RP.A rząd milczy jak KK w czasie okupacji.O migrantach muzułmańskich statystyki policyjne milczą.A nawet raczej są ofiarami.Takie strachy na lachy.Choć Lachom chcą tryzuby napluć w twarz jak głoszą koledzy naczelnego banderowcy Szu… jakoś tam.Dwa miliony przeszło bez pontonów czy raczej uciekło przed poborem.Tak sobie myślę,że IV RP dekuje i osłabia zdolność obronną Ukrainy przez drenaż bijącej części samostiejnej.

  85. Kolega @dandy wymienił tylko odmiany komentatorów będące nielicznymi podkategoriami mistyków słowa.
    A przecież najliczniejsi są <pedagożki i pedagogowie o specjalizacji androgenika.

    Jak blog może być w porządku, skoro zaniedbuje się tu podstawową kwestię cywilizacyjną:
    Czy Jezus był trokistą i mizogynikiem?

    Najnowsze doniesienia są takie, że był kiepski w iIshigokoro.

  86. SŁOWIANIN STANISŁAW
    3 listopada o godz. 6:53

    W Guantanamo siedzi Pakistańczyk Chaled Szajch Muhammad. Ma bogate bandyckie CV, związane z organizowaniem ataku na WTC, ale znany jest i z tego, że jako pierwszy wpadł na pomysł poderżnięcia gardała Danielowi Pearlowi, amerkańskiemu dziennikarzowi, nagraniu tego kamerą i wrzuceniu filmu do sieci. Osobiście więc poderżnął gardło dzienikarzowi, z tym większą przyjemnoscią, że był on pochdzenia żydowskiego. Jaka tam tortura, prawda? W Guantanomo, to są tortury, a w Kiejkutach jeszcze większe. Podrzynał ci ktoś kiedyś gardło czerwony szmondaku?

    A może wolałbyłś posiedzieć u swoich, u tow. Honeckera na przykład, którego bezpieka STSI wpadła na równie doskonały pomysł. Jednego z dysydentów posazono do paki, napromieniowano urządzeniem zainstalowanym w sąsiedniej celi, po czym pozwolono wyjechać na Zachód, gdzie oczywiście szybko zmarł na raka.

  87. rzm
    3 listopada o godz. 11:18

    „ale warszawiacy pamiętają marazm rządów pisowskiego prezydenta i komisarzy …”.

    Wystarczy, że zabrakło „pisowskiego prezydenta” i natychmaist po „marazmie” rozpoczeły się żniwa dla czyścicieli kamienic. Nie jest przypadkiem, że za rządów Bufetowej, wiceprzewodniczącej PO. Ludzie mają uwierzyć że Czaskowski będzie lepszy? Bufetowa też źle się nie zapowiadała.

  88. mag
    3 listopada o godz. 16:22

    ” czy wytransferowane przez pisowskie SKOKi do Luksemburga”.

    Chcesz sadzać ludzi za dokonanie przelewu za granicę? Za korzystanie a PayPala chłosta będzie, czy 48 godzin na dołku? Jak dobrze, że nie ty rządzisz. Napisz jak zakończyła się sprawa z Luksemburgiem, ile lat dostał za tę finansową zbrodnię Bierecki? Poszukaj w sieci, bo z pewnością nic o tym nie wiesz. Na przszłośc pisz na czym się choć trochę znasz. Np. byłaś w sklepie przy ul. Lisa Kuli na Żoliborzu i kupiłaś sobie doskonałego pączka.

  89. Franciszek zajął stanowisko w sprawie dużo większej dynamiki demograficznej islamu.
    Celibat szkodzi najbardziej niewyżytym gościom tego bloga.
    I żadnego buddysty nie przywiedli na to łono.

  90. Durni politycznie są biskupi,którzy wyrażają partyjny watykański stosunek do Słowian nazywając Poganami ludzi rdzennego pochodzenia.Katolicyzm to szwabski wynalazek na Słowian.Choć Jezus był ŻYDEM co obozy koncentracyjne potwierdziły,że był straszakiem na ciemny lud.Słowianie nie budowali obozów koncentracyjnych i nie mordowali to robiła pańska rasa panów pod znakiem krzyża teraz sprowadzanego przez broszkę.Kadłuby luft z krigs też wrócą.Tak sobie myślę,że dzięki Armii Czerwonej w tym wcielonym z Wołynia Polakom, komunista ojciec Kaczyńskiego począł go bez łapanki.

  91. Dorzucę swoje 3 grosze do debaty jak kategoryzować osobników tu występujących.
    What Is Your Tolerance For Bullshit?
    To pytanie (po angielsku, bo po polsku gorzej brzmi) moim zdaniem jeszcze lepiej z kwestią tą się rozprawia.

  92. @Quentin T.

    Chyba jednak przesadzasz, czyniąc- akurat- z „Gazety Wyborczej” symbol szczujni i hipokryzji. Nie zgadzam się z Tobą nie dlatego, że jestem antypisowcem, lecz z tego powodu, że jestem -wbrew pozorom -obiektywnym obserwatorem, a to, że tego obiektywizmu za bardzo w moich wpisach nie widać wynika z kategoryczności sądów występujących na tym blogu zwolenników PiS. Występuję tu nie jako zwolennik, obrońca „ancien regime”, lecz zwolennik pewnych wartości, które PiS zwalcza, czyli jestem przeciwnikiem pełzającej hitleryzacji/ stalinizacji Polski, która dokonuje się w najlepsze. Nie kwestionuję tego, że PiS właściwie zidentyfikował, zdiagnozował problemy społeczne Polaków, natomiast potępiam metody jakimi do rozwiązywania tych problemów dąży i jedną z tych metod jest szczucie jednych na drugich.
    Jesteś przecież człowiekiem myślącym, a zakładam, że również widzącym i słyszącym, więc jeśli czytujesz „Gazetę Wyborczą”, to musisz dostrzec, że język używany w tym medium jest daleko bardziej wykwintny niż ten używany w pisowskich oraz b. publicznych. Kiedy wczoraj oglądałem wiadomości w TVPinfo usłyszałem np.:”…tymczasem winna złodziejskiej prywatyzacji Hanna Gronkowicz-Waltz, właścicielka bezprawnie zagarnietej kamienicy przy Noakowskiego, znów nie stawiła się na wezwanie komisji weryfikacyjnej…” albo „Zamieszany w aferę Amber Gold, były premier Donald Tusk”, albo „Były działacz komunistyczny Marcin Święcicki, obecnie aktywista PO i KOD…”, to i tak jeszcze nic, w porównaniu z językiem z „Gazety Polskiej”, „Sieci Prawdy”, czy pozostałych pisowskich tabloidów. Tam nawet w tekstach depeszowych wszystkich niepisowców określa się mianem złodziei, ubeków, komuchów, sowieckich agentów, morderców L:echa Kaczyńskiego, promotorów pedalstwa, islamu itp. Wprost i po nazwiskach, nie przejmując się, że z prawdą nie ma to nic wspólnego. Język żywcem wzięty z „Völkischer Beobachter”, sowieckiej „Prawdy” czy „Trybuny Ludu”, tudzież Polskich Kronik Filmowych z lat 1944-70. Język tak samo nachalny, kłamliwy, prostacki, szczekliwy.
    Tymczasem z „GW” i jej brzydszej siostry „Gazety.pl” dowiaduję się, że bezrobocie spada, że spadło do rekordowego poziomu, że uszczelniono VAT, że jest nadwyżka budżetowa, że zrezygnowano z MFW, że agencje ratingowe zwiększyły notowania Polski, dwa miesiące temu przeczytałem obszerny reportaż o pożytkach jakie niesie program „500+”, o tym jak diametralnie poprawiła się sytuacja milionów Polaków, że stać ich na lepsze jedzenie, ubranie, remont mieszkania, komputery, rowery, kolonie dla dzieci, wspólne wczasy nad morzem, za granicą. Przecierałem oczy ze zdumienia, bo ciągle miałem wrażenie, że czytam jakąś pisowską agitkę. Owszem są publikacje krytyczne, ale krytyczne nie oznacza obraźliwe, oczerniające, a przecież ileż to roboty napisać np. „Lech Kaczyński ginąc w Smoleńsku uniknął odpowiedzialności za złodziejską reprywatyzację” albo „Ojciec Kaczyńskich, komunistyczny kolaborant otrzymał za swoje zasługi luksusową willę od Bieruta”, „Wczoraj zatwardziały komunista, dziś zatwardziały pisowiec” (np. o Czabańskim, Targalskim i innych byłych pezetpeerowcach w pisowskim gronie), „Czerwony zbrodniarz, prokurator stanu wojennego, przewodniczącym sejmowej komisji sprawiedliwości z ramienia PiS.”, „Zbigniew Ziobro syn komunisty pisowskim ministrem sprwiedliwości”, można tak bez końca pluć takim jadem, można pastwić się nad Jadwigą Kaczyńską, że „bezczelnie kłamała chwaląc się, iż brała udział w Powstaniu Warszawskim”, można też, że „wnuk ubeka Cenckiewicz”, że „agent ukraińskiej bezpieki, naczelny „Gazety Polskiej” -Piotr Sakiewicz…”. Można, ale ani „Wyborcza”, ani „Polityka”, ani „Newsweek”, ani TVN, Polsat, tego nie robią, trzymają klasę.
    Język pis(s)mediów krytykuja nawet propisowscy publicyści: Bronisław Wildsztajn oraz Łukasz Warzecha twierdząc, że przypomina najgorsze czasy PRL.
    3 listopada o godz. 17:16 widać

  93. @Guzdra
    Należą Ci się przeprosiny z mojej strony. Chociaż o tym nie wiesz (bo jak mógłbyś?).
    W ramach już wcześniej wypracowanych metod chronienia swoich resztek zdrowego rozsądku …. wyobrażałam sobie golutkiego Qintinieto, który w ramach umilania życia osobom płci przeciwnej wypada zza węgła machając fiutem jak maczugą………………..
    A tu czytam tekst, sądząc, że to ten rozrywkowiec go spłodził, tylko zamiat w doniczkę z kwiatkiem, to on na ten blog….. Czytam, czytam.. i zaczyna mi obrazek z wyobraźni uciekać. Jeszcze do tego śmiać się zaczęłam.
    Myślę sobie… Czy coś mu się odkorkowało? Czy z gąsiorka pociągnął łyk za dużo?
    Czytam jeszcze raz… i zaczęłam brać poważnie pod uwagę, żeby już przestać te w/w metody obronne stosować do niego.
    Zrobiłam przerwę (w czytaniu), po czym znowu ten sam tekst wziełam pod lupę….
    Patrzę! A to Guzdra napisał, a nie jakiś tam tego wie pan.
    Teraz wreszcie mam spokojną głowę i bez niepotrzebnej konfuzji mogę sobie wyobrażać każdego jak należy.
    Pozdrawiam serdecznie

  94. Towarzysz X (finansista uspółdzielczający bankowość) zawinął się dobrze wokół interesu wspólnotowego, samopomocowego i oficjalnie, prawnie wprowadził do swojej firmy (nie „za granicę”, tylko do swojej własnej firmy za granicę potężną kasę jak na dokonania finansowe, które mu przyszło ziścić w Umęczonej.
    Społeczna praca przy którą organizował tutaj, pozwoliła wyłonić z niej mnóstwo banków spółdzielczych. A w bankach jest kasa. Tzn. była, bo dziś są tam pustki i państwowy fundusz gwarancyjny wpłaca zawrotne sumy do tych okradzionych banków na miejsce znikniętych depozytów i niespłaconych pożyczek

    Animator tego interesu odczekał, ponadzorował ściśle i niechybnie co do złotówki wszystkie banki, po czym gdy po rozejrzeniu się wokół nie dostrzegł wrogich oczu, uruchomił złoty interes, który przyniósł mu prywatne profity wg stanu na r. 2015 więcej jak 100 mln PLNów. Profity te płynęły dalej ciurkiem do prywatnej firmy poprzez sieć firm-słupów niezmącenie, pewnie i prawnie.

    Zgarnąć za friko około 200 mln, to nie jest przekręt, czy interes, to jest koronkowa robota, sztuka obrobienia kilkunastu spółdzielczych instytucji na kilkaset baniek zgodnie z prawem, zgodnie z intencjami, zgodnie z własnym zapotrzebowaniem.
    Pzdr, TJ

  95. Ona: madeleine peyroux-I am allright
    A ja: ile ci trzeba tłumaczyć Magdaleno, że jak niema draki, to nie mażycia i jest smętnie!

    https://www.youtube.com/watch?v=FwT12wF_iUA

  96. W stawie skwaśniałego kompotu pretensji do gospodarza znalazłem buteleczkę z jakąś dziwną zawartością. Otworzyłem prawoklikiem, a tam …
    On nie ma zamiaru zabrać tego bloga dla siebie.
    Słychać tu zadowolenie z sitwy!

    https://www.youtube.com/watch?v=2fDNhqzqHkA

  97. „Mimo stosunkowo młodego wieku” – pisze red. Passent o Rafale Trzaskowskim, od wczoraj kandydacie rekomendowanym przez PO na prezydenta Warszawy. Chodzi – nie bądźmy gołosłowni – o wiek 45 lat. Czy nie szkoda talentu i doświadczenia tego polityka na dwu-milionowe zaledwie miasto?

    Trzaskowski na premiera III RP!
    On powinien być konkurentem Be Straszydło i tego kierowcy z tylnego siedzenia. Tyle jest młodzieży (stosunkowej) w przedziale wieku 34-50, nie tylko w Platformie. PiS miałby mniej punktów zaczepienie, tzw. grillowanie opozycji śmierdziałoby jeszcze bardziej. A ludzi ci – nie podaję nazwisk, bo każda/y kumata/y wie o kogo mi chodzi – są świetni przygotowani, z dorobkiem w rozlicznych dziedzinach, godni zaufania … Jedno co stoi na przeszkodzie to przywiązanie starej gwardii do stanowisk.

  98. Ilość i szkodliwość przekrętów PiSowskiej sfory przekracza wyobrażenie. Kto się tym zajmie?
    Macierewiczem z jego demobilizacją wojska, SKOK-ami z sen. Biereckim, „deformą edukacji”, z powodu której cierpi młodzież szkolna i nauczyciele, a w dalszej perspektywie pomyślność Polski, demobilizacja kapitału ludzkiego także w wieku powyżej 65/60, o skandalicznej polityce zagranicznej prowadzonej w interesi partii destabilizującej ustrój demokratyczny kraju?
    Kto, jak nie wy?

  99. Aby R. Trzaskowski wygral juz w pierwszej turze potrzeba aby oslice i osly trajanskie roznej masci uwaznie przeczytaly wyniki dzisiejszego sondazu. A pozniej zdrowo puknely sie we lby.

  100. Dziewczyna ma głos, oczy i filiżanki. I bez egzorcyzmów nie dadzą rady.

    https://www.youtube.com/watch?v=Vj0Yz6q3zEk

  101. Kilka kropelek Doroszewskiego:
    krąg uporczywości namolnej zdobionej bitą śmietaną.

    https://www.youtube.com/watch?v=KxKodJjBrdQ

  102. WAW
    3 listopada o godz. 20:51

    „Ilość i szkodliwość przekrętów PiSowskiej sfory przekracza wyobrażenie. Kto się tym zajmie?
    Macierewiczem z jego demobilizacją wojska, SKOK-ami z sen. Biereckim […]”

    Podasz jakiś przykład na pisowski przekręt, przedstawisz 200. procentowe dowody, wtedy -jak diabeł z pudełka – wyskoczy Mauro Rossi i udowodni Ci, bez dowodów, że pisowski przekręt nie był przekrętem, lecz czymś zupełnie normalnym i zgodnym z prawem. Podobna zasada obowiązuje nie tylko w tej, lecz każdej sferze życia. Kiedy PiS kradnie, to nie kradnie, kiedy PiS łże, to nie łże. PiS jest Barankiem Bożym, który gładzi grzechy, ubecki kapuś przystępując do PiS nie tylko przestaje być „komunistycznym agentem”, „sprzedawczykiem”, ale zyskuje status antykomunistycznego bojownika, komunistyczny prokurator i jednocześnie „pezetepeeryjny” aktywista, wrzeszczy podczas debaty sejmowej transmitowanej na cały kraj: „Precz z komuną”, inny aktywny komunista i sędzia, zasada w rządzie jako wiceminister sprawiedliwości, natomiast ubekiem okazuje się b. bibliotekarka w milicyjnej bibliotece, lekarz w lecznicy MSW, czy piłkarz grający w gwardyjskim klubie. No, ale wg PiS, to nie są podwójne standardy, podwójna moralność, relatywizm.

  103. Jazusa,
    pukać się w głowę na rok przed wyborami samorządowymi powinni się ci, którzy poważnie traktują aktualne sondaże.
    Poza tym sondaże tak naprawdę nie świadczą o niczym ( vide wybory prezydenckie) nie tylko w Polsce. Poważnie traktować sondaże i na ich podstawie przewidywać wyniki wyborów, np. prezydenckich czy innych to można w Rosji a w Polsce dopiero wtedy, gdy władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą będzie w końcu rozdzielał „rukowoditiel i jewo komanda”. Krok po kroku wszystko do tego zmierza i dopiero wtedy będzie porządek i przewidywalność godna tego by poważnie traktować sondaże.

  104. Sondaż radia ZET wskazuje na wygrana juz w pierwszej turze Kandydata PO
    „http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/561690,wybory-w-warszawie-trzaskowski-wygrywa-w-i-i-ii-turze-z-jakim-i-karczewskim.html
    może więc zrewidujesz swój pogląd

  105. Zrobiło się głośno na amerykańskim kontynencie w sprawie sędziów.
    Zapoczątkował całą hecę niejaki Judge (Sędzia) Jean-Paul Braun z Quebecu.
    Prezydował on w sprawie gdzie taksówkarz był oskarżany o molestowanie 17-to letniej dziewczyny. Sędzia po uważnym przyjrzeniu się dziewczynie powiedział, że pomimo otyłości to ma nawet ładną buzię i że powinna się poczuć „a little flattered” zalotami taryfiarza. O tym ostatnim też się wypowiedział, że zadbany, czysty, odpowiednio wyperfumowany. Ponieważ młódka zarzucała, że na chama ją całował i oblizywał jej twarz, po czym przez ubranie obmacywał biust i między nogi łapy pchał….. To sędzia zapytał: czy napewno, jak i ile ona uważa człowiek powinien pytać o pocałunek.
    Baby i jak to baby wzięły się i wściekły i awantura powstała. Teraz żądają przeszkolenia wszystkich sędziów z molestowania seksualnego, co by bardziej wrażliwi byli w tym względzie. Słyszałam, że w Ontario już ich szkolą.
    Przypomniał mi się epizod, w którym nawet trochę uczestniczyłam.
    Pewien młody mężczyzna, oskarżony o gwałt 4-ro letniej dziewczynki…… został UNIEWINNIONY, a sędzia tłumaczył to tym, że mała zadzierając sukienkę, pokazując tym sposobem majtki SPROWOKOWAŁA nieszczęśnika (i nie wytrzymał posłuchał złego ducha) To w nawiasie to już od siebie dodałam.
    Moje uczestnictwo w tym wydarzeniu, to obecność wraz z mnogością innych kobiet pod sądem i głośne domaganie się usunięcia dziada (o sędziego chodzi) z ławy sądowej.
    Zdaje się jednak, że to się wtedy nie udało.

    Dołączam filmik o innym sędzi, który ma ciekawe poczucie sprawiedliwości i wszyscy go lubią. Nawet osoby, które osądza. Jest to Judge Michael Cicconetti z Painesville, Ohio.
    https://www.youtube.com/watch?v=pZSTu98-Cus
    Przykład #1. Porządny gość złapany na podrywaniu prostytutki….w tym sądzie stanął przed wyborem: więzienie, albo występowanie w publicznym miejcu w stroju koguta, trzymając w reku znak drogowy z namalowaną kurą, która jest przekreślona (chyba znaczy niedozwolona?)

    Przykład #2. Młódka uciekła i nie zapłaciła za taksówkę. Sędzia zapytał: co by zrobiła, gdyby nie złapała taxi? to ona na to: Musiałabym Iść piechotą. To sędzia: masz wybór albo 30 mil przejdziesz pod nadzorem, albo 30 dni więzienia.

    Przykład #3. gołowąs ukradł taśmę/płytę z pornusem z wypożyczalni. Dostał wybór. Albo więzienie, albo będzie siedział przed tą pornograficzną wypożyczalnią z dużym napisem: SEE NO EVIL
    itd, itd, itp

  106. @404
    Stworzyciel się wygłupił.
    Powinien cierpiącemu na samotność Adamowi sprawić kolegę o imieniu Bożydar.
    Ale stało się i teraz biskupi muszą główkować nad tym, jak wytłumaczyć miłość do bliźniego.

  107. Rezym STASI moglby tylko pozazdroscic technik kontroli nad obywatelem , ktore Google i Amazon opracowuja dla rezymu CIA.
    Popularny amerykanski dysydent, Gary Null,opisal wlasnie w swoim programie radiowym, ze wchodzaca niedlugo technologia komunikacyjna 6G pozwoli na zdalne programowanie mozgu bez koniecznosci wszepiania mikroprocesora. Wladza bedzie mogla przeprogramowac wszystkich potencjalnych przeciwnikow.

  108. Mauro Rossi
    3 listopada o godz. 18:34′
    Elon Musk od samochodow Tesla twierdzi, ze sztuczna Inteligencja jest najwiekszym obecnie zagrozeniem ludzkosci.Moj poprzedni wpis tez byl do Pana.

  109. Chwała żołnierzom Armii Czerwonej za wyzwolenie Warszawy.Dzięki czemu różne dupki polityczne teraz walczą o spóściznę czerwonoarmiejską.Tak sobie myślę,że komunizm dał światełko w tunelu katolickiej III Rzeszy.

  110. SŁOWIANIN STANISŁAW
    3 listopada o godz. 22:17

    „Chwała żołnierzom Armii Czerwonej za wyzwolenie Warszawy”.

    Warszawy nikt nie bronił, nie było to wyzwolenie tylko wkroczenie.

  111. jobrave
    3 listopada o godz. 21:35

    „Ilość i szkodliwość przekrętów PiSowskiej sfory przekracza wyobrażenie. Kto się tym zajmie? Macierewiczem z jego demobilizacją wojska”.

    Masz kłopoty z prostą oceną rzeczywistości. Każdy ruski troll zaczyna od tego, że PiS działa na rzecz Putina, a Macierewicz jego agentem, natomiast ty jestes za słabo przygotowany jak na ruskiego trolla. Pozostaje pierwsza opcja.

    Macierwicz realizuje politykę:
    1/wzrostu wydatków budżetowych na armię z obecnych 2.01 do 2,5 proc. w 2030. W latach 2018–2026 będzie 76 mld zł więcej dla wojska.
    2/ instalacji amerykańskich baz w tej części Europy, te bazy będą powiekszane, do Europy właśnie płynie 1,5 tys. czołgów Abrams.
    3/ utworzenia 50 tys. sił obrony tarytorialnej na wschodzie kraju (juz częściowo zrealizowane), zintegrowanej z resztą armii i wyposażnej w najnowszej generacji broń (karabinek automatyczny Grom rodzimej produkcji).
    4/instalacji rakiet Patriot począwszy od 2019 roku z najnowcześniejszym systemem dowodzenia.
    5/planów zakupu (pewnie we Francji ) okrętów podwodnych z rakietami manewrującymi.
    6/Konsolidację i rozwój Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

  112. folwarkPn
    3 listopada o godz. 22:09

    „Rezym STASI moglby tylko pozazdroscic technik kontroli nad obywatelem , ktore Google i Amazon opracowuja dla rezymu CIA”.

    Według twojej sztucznej inteligencji, u ilu ludzi Amazon i Gooogle spowodwały raka poprzez napromieniowanie?

  113. maciek.g 3 listopada o godz. 21:42: –Sondaż radia ZET wskazuje na wygrana juz w pierwszej turze Kandydata PO …może więc zrewidujesz swój pogląd

    Maćku G.,
    może zrewiduję. Ale jeszcze nie teraz. Teraz, to Grzesiek z Chetyna „wystawił” Trzaskowskiego na strzał, bo stanowił widać poważne dla Grześka zagrożenie wewnętrzne. To jest być może falstart taktyczny.
    Poza tym, jak już za rok będzie pełny trójrozdział władz dokonany przez prezesa i w końcu będzie on mógł się wziąć za zdradzieckie mordy, które zabiły mu brata to wybory wyborami a zarządzać Warszawą będzie komisarz.

  114. WAW
    3 listopada o godz. 20:51

    „Ilość i szkodliwość przekrętów …. „deformą edukacji”, z powodu której cierpi młodzież szkolna i nauczyciele”.

    Cierpienia uczniów zmuszanych do nauki to faktycznie tortura, najwyraźniej sam przez to przechodzłeś, a że nie chciałeś ciepieć za bardzo to dziś głupstwa piszesz. Powinienś wówczas cierpieć bardziej, dziś cierpiałbyś mniej.

  115. SŁOWIANIN STANISŁAW
    3 listopada o godz. 18:37

    „Słowianie nie budowali obozów koncentracyjnych”.

    A GUŁAG kto wybidował? Czukcze, Eskimosi?

  116. niemcy; szeryfowa znowu w formie i, cytat, „ostroznie zawiazuje koniuszki koalicji”; im blizej „jamajki” ( czarni/zieloni/złociutcy) tym lepiej widac, kto w tym politycznym thresome nosi spodnie;

  117. prawdopodobny podział pracy:
    czarni – bagnety i bezpieka
    złociutcy – kasa
    zieloni – zagranica i prokreacja

  118. Mauro 23:05 & 23:13

    Każda rozgarnięta b. gimnazjalistka rozumie, że czołgi US Army są w Polsce nie dzięki Macierewiczowi, ni Dudzie, lecz mimo Macierewicza. Reszta bajdurek o przyszłości polskiej armii, wydatków i siły bojowej są jak opowieści o helikopterach, które miały być już tuż za kilka miesięcy w 2016 roku, potem w 2017 roku, może w grudniu …
    Konsolidacja PGZ powoduje, że rosomakami nie ma kto kierować na polu walki. Siła OT jest zerowa, bez cieżkiego sprzętu i wyszkolenia. Rakiety, tomahawki, okręty podwodne – to są macie-opowieści, zacznijmy od tego, że kilka formacji woła o helikoptery, które Macie skasował w skandaliczny sposób i niczym nie zastąpił przez dwa lata. To jest SKANDAL.

    Skandalem cywilnym jest to, że uczniowie szkół nie otrzymali podręczników. Nie na czas, ale przez pierwsze 5, 8 tygodni roku szkolnego. Skandalem jest, że nauczyciel musi jeździć między czterema szkołami w pogoni za pensum, aby utrzymać się w robocie. To wiem nie tylko z GW i innych gazet, ale z relacji postronnie spotkanych ludzi. Bajzel. Skandal. Be Straszydło łże na ten temat prosto do kamery. Kamery mogą widać znieść wszystko ze złotych ust PiSowskich czynowników.

  119. guzdra:
    – na poszontek jezd chutcz! – dagny do stacha (zdejmuje reformy i rzuca w publike);
    – a potem alimenty! – zielony jak absynt stach siada do pianina i wali w klawisze;

  120. – Putin zaciera ręce, bo aby poróżnić Warszawę z sąsiadami, nie musiał sięgać po sprawdzone metody różnych prowokacji:
    http://wyborcza.pl/7,75399,22602735,waszczykowski-ratuje-sie-przez-atak-kosztem-polskiej-racji.html

  121. – W maju 2016 r. koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński oświadczył w Sejmie, że w czasach rządów PO-PSL służby inwigilowały 52 dziennikarzy, organizatorów „miesięcznic smoleńskich” i działaczy PiS. Szybko przebił go nowy szef MON Antoni Macierewicz, informując, że ofiar inwigilacji było ponad 80. Dowodów nigdy nie pokazali, a trwające w tej sprawie śledztwo (prowadzi je prokuratura w Krakowie) na razie niczego nie wykazało.

    http://wyborcza.pl/7,75398,22600830,abw-sciga-wlasnego-oficera-na-polecenie-prokuratora-krajowego.html

  122. a klawisze krzyczą
    – zawsze na nas!

  123. Gułagi budował Gruzin ulubieniec Kaczyńskich zwany stalinem.Zwany też kałmanawardze jak posłanie do Moskali Lecha samobójcy co wysadził samolot. Bo tak kazał Bielan w ramach wyborczej promocji o Małym Rycerzu co też się wysadził. Kaczyński z twórcą Katynia w jednej alei w Tbilisi to polityczny syf. Tak sobie myślę,że stalinizm gruziński jest bliski Kaczyńskiemu.

  124. WAW
    4 listopada o godz. 0:31″

    „W maju 2016 r. … Mariusz Kamiński oświadczył w Sejmie, że w czasach rządów PO-PSL służby inwigilowały 52 dziennikarzy, organizatorów „miesięcznic smoleńskich” …przebił go … szef MON … Macierewicz, …. że ofiar inwigilacji było ponad 80. Dowodów nigdy nie pokazali”.

    Komu mieli pokazać? Tobie? Really? To dokumeny ściśle tajne, masz poświadczenie bezpieczeństwa z dostępem do takich informacji? Dowody mogą pokazać sejmowej komisji spraw wewnętrznych, o ile jej członkowie mają stosowne poświadczenia bezpieczeństwa.

    ” … śledztwo (prowadzi je prokuratura w Krakowie) na razie niczego nie wykazało”.

    A skad wiesz? „Wyborcza” doniosła? Traktuj ten organ jako śmietnik informacyjny.

  125. SŁOWIANIN STANISŁAW
    4 listopada o godz. 1:07

    „Gułagi budował Gruzin”.

    Ten mu nie pomagał? Z łopatą stoi. 🙂

    http://niezlomni.com/wp-content/uploads/2014/02/bierut1.jpg

    PS. Gułagi zaczęły powstawać w 1918 r., a wówczas Gruzin wśród kamaryli czerwonych gangsterów znaczył mniej wiecej tyle co nic. Ale to jeszcze nic, dwa lata później Stalin do spółki z Budionnnym tak się skompromitowali na froncie polskim, że notowania Gruzina spadły jeszcze bardziej (Trocki uznał go za kretyna wojskowego), a gułagi (obozy koncentracyjne) w tym czasie nadal powstawały.

  126. Mauro 1:32

    Sugerujesz nam, że smoleńskie miesięcznice wynikłe z bitwy pod Smoleńskiem w dniu 10 kwietnia, w której poległ brat prezesa są objęte tajemnicą? A protokół WSI nie zawiera żadnych tajemnic ważnych dla państwa RP?

    Więc co wykazało śledztwo prokuratury w Krakowie?

    Wszystko jest tajne, dowody na to, że Polska była w ruinie w 2015 roku też? I jak prezes zechce to je odtajni? Tobie się już miesza, co ściśle tajne, co chce prezes, co Wyborcza pisze, co ja mam traktować jako informacyjny śmietnik.

    Poproś prezesa o oddelegowanie na inną placówkę, bo na enpassancie jesteś spalony, że aż spalenizną skwierczy.

  127. WAW
    4 listopada o godz. 0:07

    Mauro 23:05 & 23:13

    „Każda rozgarnięta b. gimnazjalistka rozumie, że czołgi US Army są w Polsce nie dzięki Macierewiczowi, ni Dudzie, lecz mimo Macierewicza”.

    To oznacza, że jesteś jeszcze mniej rozgarnięty niż owa gimnazjalistka. Opcja niemiecka (Tusk i koledzy) oddała władzę podczas ostatnich wyborów, poprzez własne błędy, ale również i dlatego, że taki jest duch czasów, mówąc oględnie i nie wchodząc w szczegóły. Opcja atlantycka w Niemczech jest na wymarciu, a powinieneś też pamiętać w jakim kraju UE był największy opór przeciw wojskowej obecności Amerykanów w Europie Środkowej. Dobrze się domyślasz ― w Niemczech. Oficjalnie, by nie drażnić Putina, nieoficjalnie, by nadal robić z nim interesy. Tak naprawdę lewicowe Niemcy niezbyt lubią Amerykanów, może dlatego, że sporo im zawdzieczają? Zanosi się na to, że Berlin już wkrótce będzie musiał zastanowić się, kto jest bardziej atrakcyjnym partnerem gospodarczym, zacofana i surowcowa Rosja, czy USA?

  128. „Sytuacja jest więc patowa”.
    Prezydent nie zgodzi się na wybór dający rządzącym znaczącą przewagę. Z kolei prezes Kaczyński nie wyobraża sobie przyjęcia ustawy o KRS, w której nie będzie miał gwarancji wyraźnej przewagi członków wybranych przez PiS.

    Co to będzie, co to będzie, jak wyzdrowieje prezes i usiądzie na grzędzie????

    Unieruchomiona KRS, totalny chaos i anarchizacja państwa polskiego – tak oceniają eksperci niePiSowi. Ale przecież jest tajemnica negocjacji. Kto jej nie przestrzega, na tego bęc. Prezes nazwał to najlepszą demokracją w Europie … niech trwa.

    http://wyborcza.pl/7,75398,22602313,choroba-kaczynskiego-opoznia-rozmowy-z-ludzmi-prezydenta-o-zmianach.html

  129. Mauro 2:09

    „Opcja atlantycka w Niemczech jest na wymarciu” – pociągnę za język, a skąd takie wieści? Z „Gościa Niedzielnego”? Jeśli WW, ostatni wieszcz PiSowskiej racji stanu zesłał cię na enpassanta, to wybacz … „lewicowe Niemcy niezbyt lubią Amerykanów” … w Niemczech nie rządzą żadne lewicowe Niemcy. Jeśli Merkel nie lubi Trumpa, pardon – ma go za gówniarza, to nie znaczy, że USA nie są naturalnym sojusznikiem Niemiec. Szczególnie pod jej rządami, póki co.

    Spekuluj dalej, jeśli nie wychyniesz ponad poziom intelektu Waszcza.

  130. Prezes w gorączce, a tu rekonstrukcja za pasem, wręcz na dniach.
    43 procent liczą zwolennicy rządu, a tu rekonstrukcja ma być głęboka. Od 3 tygodni z górą nic tylko rekonstrukcją rządu Polska żyje. Nic dziwnego, że masło już nie drożej, o jajach szkoda gadać.

    Te pomocne wypowiedzi sojuszniczego stronnictwa są jak z PRL. Tam PZPR prowadziło do socjalizmu ZSL i SD. Teraz PiS prowadzą dwa stronnictwa zjednoczone z nimi na drodze do kaczyzmu (nazwa robocza i nieoficjalna).

    http://wyborcza.pl/7,75398,22603218,adam-bielan-o-rekonstrukcji-rzadu-beaty-szydlo-mysle-ze-bedzie.html

  131. remm; 12:25.

    Pewnie masz racje w tym co piszesz,ale ze wzgledu na odleglosc jaka mnie
    dzieli od Polski przepychanki personalne na dole niezbyt mnie interesuja
    wiec nie bede na ten temat sie wypowiadal.
    Robi to bardzo dobrze i zazwyczaj trafnie mieszkajacy na miejscu nasz
    kolega blogowy Bar Norte;

  132. @Mauro Rossi

    Mający rację zawsze, wszędzie i w każdej sprawie brygadzista trollowi wskazał; że kto nie cierpi ten jest polskojęzycznym agentem.
    Narodowy Fundusz Zdrowia nie zawarł dotychczas kontraktów zostawiając miliony Polaków na listopadowym mokrym poszukiwaniu rehabilitantki (lub rehabilitanta), który przypomniałby jak wstaje się z kolan.

    Już na tydzień przed kwitnieniem rosnących w Polsce kasztanów polscy uczniowie dowiedzą się, że na maturze będzie egzamin z wiary katolickiej, a stopień z religii na świadectwie kończącym to stadium nauki będzie liczony do średniej oceny ważącej o przyjęciu do szkoły dającej licencjat z zarządzania czyszczeniem powierzchni płaskich, w tym chodników.

    Nie chciało się nauczyć jedenastego przykazania:
    Zaprawdę powiadam wam: Naczelnik ma rację.
    to będzie się cierpieć.

  133. Nie można ot tak po prostu przewijać komentarzy @Mauro Rossi nie czytając ich i spokojnie przyjmować jego stwierdzeń w których miejscach ewangeliści wstawiali hasztagi.

    Tylko oportunistyczne mendy pominą przewijaniem błędy jakie w egzegezie popełnia brygada dowodzona przez @Mauro Rossi. To chyba Lenin orzekł, że nie czas na objaśnianie pism świętych, teraz trzeba je zmieniać.

    Niech Naród zrozumie, że zesłano nad Wisłę potomka Świętego Piotra.
    Wszak on daje obietnicę otwarcia Drzwi Niebieskich do Prawdy Wiekuistej.

    W zamieszaniu zapomniano o parafce stawianej przez Zbigniewa Ziobro.

  134. Uroki kapitalizmu i proste do drogi do Hitlera i zbrodniczego kartelu AngloZionist.
    „Przełom XIX i XX wieku to okres kulminacji pierwszej globalizacji i rywalizacji imperialistycznej mocarstw europejskich, a także moment szczytowy horrorów nowoczesnej fazy kolonializmu. Ludobójstwo w Kongo belgijskim z 10 mln ofiar, systematyczna zagłada ludów Afryki Południowo-Zachodniej, Tasmanii i zachodniej części Stanów Zjednoczonych, zagłodzenie dziesiątek milionów ludzi przez brytyjską koronę w Indiach, eksterminacja 75% ludności Sudanu, 90% ludności Wybrzeża Kości Słoniowej, 500 tys. ofiar amerykańskiej wojny totalnej na Filipinach, to zaledwie część wypartego z pamięci zachodniej tła epoki zwanej niewinnie fin de siecle’m. Tylko nieliczni, jak Róża Luksemburg, dostrzegali wówczas, że I wojna światowa przeniosła jedynie do europejskich metropolii masową i uprzemysłowioną przemoc stosowaną od lat w koloniach”
    http://www.monde-diplomatique.pl/index.php?id=1_2

  135. Kondycja ludobójców.
    „Jeśli przyjrzymy się temu, co dzieje się na najwyższym szczeblu władzy w USA, to chce się po prostu śmiać, a czasem nawet robi się przykro… Ameryka jest obecnie państwem, w którym nie ma władzy. Wszystkimi procesami kierują pewne siły spoza amerykańskiej administracji, które są żądne krwi i nie mają żadnych zasad, a ich działalność jest sprzeczna ze wszystkimi normami międzynarodowego prawa. Ameryka jest obecnie w rozterce, Trump jako prezydent praktycznie nie ma możliwości rządzenia, a działania podejmują ludzie pokroju Johna McCaina i neokonserwatyści, którzy od samego początku dążyli do takiej sytuacji na Bliskim Wschodzie” — https://pl.sputniknews.com/swiat/201711036627446-Sputnik-usa-syria-wojna-terroryzm-panstwo-islamskie-umiarkowana-opozycja-ludobojstwo/

  136. Blog w porząsiu różowy
    Mialo byc o trojkolorowej żulii ( i tej czwartej brunatnej ) , o dreptaniu z przyzwyczajenia za Kieslowskim
    -„Więc pisuj, pisuj, nadal, pod kolejnym nickiem, czerwona żulio.”
    ale jeden klawisz pekl mi na czworo ( wczesniej mocno szelescil , moze jakis wlos uueeech .. sie dostal ) i odechcialo mi sie ( jakies ludzkie emocje czy cos ?)
    „pisuj , pisuj ” zamiast pisz, pisz nie bedzie rozpracowane tak samo jak marne szanse trojkolorowej z brunatna (trojkolorowa najpierw zawsze dyskutuje a potem dopiero ew. wali w morde a brunatna odwrotnie )

  137. Rafał Trzaskowski pochodzi z Krakowa a mieszka wWarszawie – informowało przed chwilą radio Krakow w czasie sobotniej audycji politycznej ( jest posłem wybranym w Krakowie ) .Informuje o tym z sympatią dla jego osoby .

  138. Z encyklope.. dysty do archiwisty (?!) Doroszewskiego .. czyli pokątne różdżki ( żulia musi poczekac)
    „Celnicy z lotniska w Gdańsku w Halloween przechwycili 100 sztuk różdżek, które były sygnowane znakiem Harry’ego Pottera. Okazało się, że nie pochodzą z ulicy Pokątnej od słynnego twórcy różdżek, Garricka Ollivandera, a… z chińskiej fabryki.”
    Tegom scigal ktory blizniemu pokatnie czynil krzywdy zlosliwe ..
    http://doroszewski.pwn.pl/haslo/pok%C4%85tnie/

  139. Waldemar
    Jako warszawianka na pewno zagłosuję na Rafała Trzaskowskiego. Czy wiesz, że jest synem legendarnego jazzmana Andrzeja Trzaskowskiego?
    Za to ma u mnie dodatkowy plusik.

  140. SKOK Pińczów nie nadąża za świtem zwycięstwa i odmówił finansowania najmłodszego tomiku (na ostatni za wcześnie) wznowienia poezji Marka Jarosława Rymkiewicza. Oburzony literat postanowił napisać scenariusz do dzieła wartego Oscara nadając mu tytuł:
    Piknik pod wiszącym Brudzińskim

    Naczelnik się zdenerwował już samym tytułem, a że wszystkie choroby biorą się z nerwów … to odwołano kasting na spontan klaskania.

    Zanim Radziwiłł postawi diagnozę, niech obdarzony łaską Mariuszek znajdzie coś na Trzaskowskiego z pomocą Jędraszewskiego

    A Waszcz niech poprosi Franciszka, aby ten przestał się wygłupiać z tą debatą nad bezżeństwem Zbawwolske.

    W ramach przeformowania szyku polskie dzieci podczas Wigilii zjedzą cudzą rewolucję i Lech Wielki uzurpator oraz Lech Największy Właściwy zostaną ośmieszeni klawiaturą nauczyciela z matką niebiańską rozkawałkowaną na alfabet łaciński z tyldą włącznie.

  141. Waldemar
    4 listopada o godz. 10:17
    I co z tego? Mamy tutaj więcej takiej hołoty uznawanej się za elity. Od Adriana począwszy, Ziobro, Terlecki, Szczerski, Rokita /premier/ i ten Trzaskowski. Wlepili nam także nowego klechę, biskupa. Na szczęście mamy dobrego prezydenta.

  142. Francuzki pomnik JP2 chce „przytulić „miasto Sochaczew, słynące z zachwytów nad „dobrą zmianą”.
    http://natemat.pl/221839,mamy-bliski-kontakt-z-tym-rzadem-popieramy-go-z-calego-serca-oto-sochaczew-miasto-ktore-chce-przyjac-pomnik-jpii

  143. Olborski
    4 listopada, g. 9:53
    Głowa do góry!
    „Trzy kolory: czerwony” Kieślowskiego zajął drugie miejsce w rankingu najlepiej ocenianych filmów wszech czasów (według amerykańskich krytyków filmowych).

  144. guzdra
    Jakoś te nasze arystokraty marnie spełniają się w polityce.
    Weźmy takiego Radziwiłła, ministra od zdrowotności. Masakra.
    Był też taki ksiundz, nie pomnę w tej chwili zacnego rodowego nazwiska, co odkrył bruzdy u dzieci z in vitro.

  145. Na pocieszenie rozstroj psychiczny na podkladzie ( jednak !) estetycznym – kabotyni i kabotynki w kacabajach ( na prowincji dlatego moze byc pewnym pocieszeniem )
    http://doroszewski.pwn.pl/haslo/kabotyn/

  146. Suweren jako zwolniony z podlegania mechanice kwantowej powinien zrozumieć proste przesłanie Jarosława Kaczyńskiego, że pelowskie elity swymi zdradzieckimi mordami tak namieszały, że w procesie anihilacji powstawał nadmiar antyfotonów umacniających rację i oddziaływanie dobrej zmiany. Szatan jest przeciwny dobrej zmianie i oślepia połowę obywateli polskich ąntyświatłem.

    Decyzję o tym czego chce suweren powinny zapadać po konsultacjach z biretami z UKSW (niedźwiadku! zajrzyj do ciotki wiki, tam są opisani wszyscy członkowie Prawa i Sprawiedliwości już wymierzonej i tej oczekującej ognia diabelskiego) oraz z tymi, którzy byli wtykami na WUML i na dowód mają k.u.t.a.s.k.i

    A ci którym szatan poplątał interpretację Konstytucji Rzeczpospolitej Jednego Prawdziwego Narodu niech za miesiąc udadzą się na rekolekcje do świątyni pod wezwaniem Świętej Barbary, bo inaczej będzie najazd tych, którym próbuje się odebrać deputat.

    Zwracam uwagę, że ten podstępnie wywyższający się nad Świętą Barbarę budynek zwany mariotem ma niewiele wspólnego z Mariuszem przyssanym do Ucha i jest placówką zbudowaną przez mormonów. A ci uwielbiają rozdziewiczać bielanki i ministrantów

    Idą trudne czasy, masło z petrochemii nie chce jełczeć, birety jak jaja.

  147. Życzenia soboty z Marisą Monte. As melhores jak mówią Brazylijczycy
    https://www.youtube.com/watch?v=Mk3W_agEzRQ

  148. Choroba to kara boska za grzechy.Tym sposobem wiemy,że Kaczyński grzeszy.Tak sobie myślę,że nie ma mocnych.Wystarczy nie grzeszyć.

  149. Symetryczny
    4 listopada o godz. 9:36
    Kapitalizm wymazuje prawde nawet w sieci- Google i youtube pozmienialy algorytmy kierujac czytelnikow w kierunku ,, jedynie slusznej” interpretacji rzeczywistosci. Niezalezne strony internetowe sa usuwane na dalszy plan. Prawde przekazuja nam tuby propagandowe globalnych korporacji , (jak siec telewizyjna NBC w posiadaniu producenta bomb atomowych, korporacji General Electric czy np.sponsorowany 600 milionowym kontraktem z CIA poganiacz niewolnikow i wlasciciel Amazon oraz The Washington Post).

  150. Bar Norte
    Ciekawy glos o szabrowaniu majatku stolicy w Le Monde Diplomatique.

    http://www.monde-diplomatique.pl/index.php?id=6_0

  151. @olborski
    4 listopada o godz. 11:39

    Z podanego przez Ciebie źródła (dziękuję):

    „Aktor najłatwiej zmienia się w kabotyna, a kabotynizm jest jednym z wielu chorobliwych objawów, towarzyszących rozstrojowi psychicznemu na podkładzie estetycznym”

    Jeżeli zechcemy zobaczyć bardziej współczesną, polską wersję kabotynizmu..
    to wystarczy zastąpić słowa: aktor i podkład estetyczny
    na przedstawiciela elit politycznych i motywacji jego wiary (w szerokim rozumieniu)

  152. @folwarkPn
    4 listopada o godz. 13:21

    Ciekawy artykuł. Zgadzam się z nim całkowicie. Prywatyzowanie, zwłaszcza w taki haniebny sposób powinno być piętnowane. Dziwi mnie jednak, że dorośli ludzie, którzy muszą być świadomi jaką ruiną Warszawa była i że praktycznie cały naród ją odbudowywał…… a teraz jakichś właścicieli/oszustów/oportunistów się znajduje i na chama tworzy się „właścicieli” kamienic.
    A te głodne dzieci… to się w głowie nie mieści.
    Tutaj każą rodzić bezmózgowców… bo niby po bożemu, a urodzone już dzieci głodne.
    Pensje dla tępaków w spółkach państwowych… absurdalnie wysokie. Podwyżki dla posłów (też w większości tępaków).. itd
    A to wszystko w ramach sprawiedliwości, prawa, Boga, Ojczyzny, Narodu…..
    To zresztą nie tylko dotyczy dzisiejszych dyplomatołków.
    To jakaś zaraza, atakująca głównie tych co parcie na koryto mają największe.

    Pozdrawiam

  153. mag
    godzina 10 :17
    Nie wiedziałem ,że Rafał Trzaskowski jest synem Andrzeja
    Pozdrawiam

  154. 404
    Mnie sie zdawalo , ze przez zoliborskiego nerona , slawnego dekadenta i kabotyna z krwi i kosci bedzie mozna dotrzec ( klikac coraz nizej) do nich .. tych prawdziwych bo naszych .Wyjasnianie tego co mi glowie chodzilo sprawia mi przykrosc wiec robie to wyjatkowo .Pozdr.

    http://doroszewski.pwn.pl/haslo/kacabaja/

  155. Niechcacy ” do szpiku ” zamienilem na ” z krwi i” co zmienia jakby powod bycia . Podzielilem zaledwie jeden ( dwutygodniowy ) wlos z brody i na dzisiaj wystarczy

  156. Co zostało jeszcze do rozszabrowania?
    -tereny poprzemysłowe, resztówki
    -lasy państwowe
    -ziemie kolejowe i tereny pogarnizonowe
    -ziemia po PGR- nadal

    Bourbonowie byli mądrzy, nadań Napoleona nie ruszali, akceptowali nawet tytuły szlacheckie i stopnie wojskowe.
    Nasi geniusze dokonują właśnie rekonstrukcji historycznej stosunków przedwojennych, wraz z odtworzeniem struktury własności.
    Beneficjentom wyjdzie to na dobre.
    Co z resztą?
    Wyjadą?

    Tyle razy w obiegu publicznym pojawiały się wątki przekrętów prywatyzacyjnych.
    Coś z tego wynikło?
    Łupy zostały tak podzielone, by nikt nie kwestionował podstaw prawnych. Łącznie z prawnikami w to zaangażowanymi…..
    Mafia, po prostu.

    Dla ciekawych:


    Jest to książka o narodzinach idei i doktryny prywatyzacyjnej od momentu jej powstania i zastosowania w Polsce. Opisany w książce okres obejmuje lata 1988-1994, później nazwane czasem transformacji ustrojowej, w trakcie której zmieniające się rządy przeprowadziły pierwszy etap prywatyzacji. W pracy zaprezentowano w pełni szczegółowy i wynikowy proces sprzedaży i likwidacji poszczególnych przedsiębiorstw państwowych w tym okresie. Zaprezentowanie w książce tych wyników stało się możliwe dzięki pozyskaniu dostępnych szczegółowych informacji i danych liczbowych, w szczególności tych o charakterze finansowym. Proces zbierania, gromadzenia, uaktualniania czy wreszcie permanentnego przyporządkowywania zgromadzonych danych liczbowych odnoszących się do poszczególnych przedsiębiorstw był bardzo czasochłonny i trwał parę lat. Natomiast wyszukiwanie nazw zagranicznych firm doradczych, podmiotów, którym doradzały, oraz kwot, jakie za to pobierały, było najżmudniejszą pracą w moim życiu zawodowym. ”
    https://www.swiatksiazki.pl/czarna-ksiega-prywatyzacji-1988-1994-6222412-ksiazka.html

    Ps.
    W sprawie prywatyzacji, komisji majątkowej, nie zrobiono nic.
    W sprawie Macierewicza również.
    Nie ma siły na brak woli politycznej.

  157. @mag

    Wdepnę w banał i przypomnę, że gładź pod czaszką jest przepustką do wiary w dobroć zmiany.

  158. Taktycznym i strategicznym wojakom nie dano zaznać sztuki piwnej.

    A przecież gdyby Sobieski żył, też by pił.

  159. Kandydat Trzaskowski nie pozostawił salwy portalu Karnowskich bez odpowiedzi i sam oddał salwę – w Hannę Gronkiewicz-Waltz.

    Olejnik: Czy nie uważa pan, że to, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie stawiła się przed komisją reprywatyzacyjną, będzie dla pana obciążeniem?

    Trzaskowski: Uważam, że to był błąd i to też pokazuje, że nie mam wpływu na panią prezydent, bo ja jej bym doradzał, aby się stawiła przed komisją.

    Olejnik: Myśli pan, że jak ludzie oglądają przesłuchania przed komisją reprywatyzacyjną, kiedy widzą zrozpaczonych ludzi, kiedy słyszą…

    Trzaskowski: To są wkurzeni.

    Olejnik: No właśnie. A wkurzeni są na co?

    Trzaskowski: Ale ja też jestem wkurzony!

    Olejnik: A pan jest wkurzony na Hannę Gronkiewicz-Waltz?

    Trzaskowski: Jeżeli chodzi o to, co się działo z reprywatyzacją, to oczywiście, że jestem!

    Olejnik: A kiedy pan się dowiedział, co się dzieje w sprawie reprywatyzacji?

    Trzaskowski: Ja się dowiedziałem z artykułów prasowych. Ile to było? Rok temu!

    Olejnik: Nie, więcej.

    Trzaskowski: No, zgoda. Dlatego żeśmy od razu pytali pani prezydent, czy będzie wyjaśniać tę sprawę. Obiecała, że będzie, że sprawy są kierowane do prokuratury, do CBA…

    Olejnik: Przepraszam, ale CBA podlegało przecież rządowi Platformy Obywatelskiej i CBA jakoś nie dotarło do tych informacji, do których dotarli dziennikarze, nie zainteresowało się tym…

    Trzaskowski: Ale to już się się działo za rządów pani prezydent Gronkiewicz-Waltz.

    Olejnik: No właśnie.

    Koniec salwy. Szalupa ratunkowa HGW trafiona i zatopiona. Przez swoich.

  160. folwarkPn

    Dzięki za tekst. Autor sporo pracy włożył w opis warszawskiej (i nie tylko) prywatyzacji.

    Tymczasem można prościej, bo to nic innego niż prawo rosnącej koncentracji i centralizacji kapitału w działaniu – akurat w wersji warszawskiej. Z tym, że w tym kontekście pretekst jakim była (jest) prywatyzacja dla działania tego prawa nie ma znaczenia. Równie dobrze mógłby nim być kryzys spekulacyjny jak w Hiszpanii czy np kataster nad którym od lat poufnie dłubią kolejne rządy. Czy jakikolwiek inny pretekst do masowych wywłaszczeń służacych koncentracji. Historia dostarcza wiele przykładów rozmaitych ku temu pretekstów – również religijnych czy etnicznych.
    To, że w kraju pretekstem do tego był dekret Bieruta wynikało jedynie z dogodności ideologicznej po 1989. Myślę, że gdyby z dekretem Bieruta wyszło to po koncentracji nieruchomości w miastach przyszła by kolej na koncentrację ziemi uprawnej i nie tylko – pod pretekstem likwidacji skutków reformy rolnej, która przecież niosła to samo społeczne przesłanie co dekret Bieruta.

    Z tym, że ruchy antyeksmisyjne i antyprywatyzacyjne w Warszawie i innych miastach moim zdaniem nie miały chyba świadomości, że mają doczynienia z uniwersalną tendencją. Hiszpanie o których wspomniałem w komentarzu o Adzie Colau jaśniej to widzieli walcząc również z tymi którzy drogą wywłaszeń dokonywali koncentracji. Dlatego blokowali zarówno zagrożony majątek eksmitowanych jak i majątek eksmitujących – głównie banków. W ten sposób wyznaczali front i definiowali przeciwnika tej politycznej walki. Na zdjęciach, które zalinkowałem Colau jest akurat wywlekana przez policję z blokad budynków bankowych.
    W Warszawie zarówno Śpiewak jak i Ikonowicz jednak nie decydowali się na spektakularne blokady kancelarii adwokackich, sądów, administracji czy inwestorów dokonujących owej koncentracji. Tak jakby jednak wiązali jakieś nadzieje z państwem i prawem widząc w tym procederze jakąs lokalną patologię a nie sprawę systemową czyli po prostu efekt prawa koncentracji i centralizacji kapitału.
    Hiszpanie tych złudzeń nie mieli.

  161. wiesiek59
    4 listopada o godz. 14:45
    dziękuje za informację; bardzo interesująca praca;

  162. >> Mauro Rossi
    3 listopada o godz. 23:05

    jobrave
    3 listopada o godz. 21:35

    „Ilość i szkodliwość przekrętów PiSowskiej sfory przekracza wyobrażenie. Kto się tym zajmie? Macierewiczem z jego demobilizacją wojska”.

    Masz kłopoty z prostą oceną rzeczywistości. Każdy ruski troll zaczyna od tego, że PiS działa na rzecz Putina, a Macierewicz jego agentem, natomiast ty jestes za słabo przygotowany jak na ruskiego trolla. Pozostaje pierwsza opcja. <<

    ==============================
    Zwracasz się do mnie, a cytujesz niejakiego (niejaką?) WAW. Co prawda ja również zacytowałem fragment jego (jej) komentarza, ale jedynie po to, żeby zwrócić uwagę, po raz któryś zresztą, na stosowanie przez pisowstwo podwójnych standardów, na ich relatywizm moralny. No, ale mniejsza o to.

    To miłe, że nie sytuujesz mnie w – mało zaszczytnym- gronie ruskich trolli, które zaczynają "od tego, że PiS działa na rzecz Putina, a Macierewicz jego agentem", chociaż nie wiem, bo w dalszej części piszesz:"natomiast ty jestes za słabo przygotowany jak na ruskiego trolla.", co może oznaczać, że jednak uważasz mnie za ruskiego trolla, tyle że gorzej przeszkolonego od pozostałych.
    Bez względu na to, co sądzisz o mnie, ja nie uważam, że Macierewicz jest ruskim agentem, tylko że to wcale nie musi oznaczać, że nie działa on rzecz Rosji. Macierewicz jest wariatem i na dodatek – co widać gołym okiem – niebiorącym leków, czyli niebezpiecznym i właśnie już samo to wariactwo Macierewicza musi podobać się w Moskwie – wariat na czele resortu obrony wrogiego państwa, wariat na czele armii będącej ważnym ogniwem sił NATO i wszystko to uzyskane bezinwestycyjnie – czy nie jest to dla Rosji wymarzony stan rzeczy?

    Wiele wskazuje na to, że Antoś Szajbus tworzy coś na kształt prywatnej armii, nie wiem tylko, czy pisowskiej, czy własnej – świadczą o tym bezprzykładne czystki w armii. Prywatna armia będzie przydatna, gdy PiS-owi karta przestanie iść i trzeba będzie wprowadzić stan wojenny, albo przynajmniej "stanik". Ta rewolucja kadrowa ma również inny cel – zapewnienie sobie absolutnej swobody na okoliczność różnego rodzaju przekrętów, do czego niezbędna jest lojalna, całkowicie uzależniona od ministra kadra.
    Trzeba być naprawdę osobnikiem mało rozgarniętym, by przypisywać Szajbusowi zasługi w sprawie ściągnięcia do Polski żołnierzy amerykańskich. Jeśli zostali tam wysłani, to wyłącznie dla tego, że pasuje to Amerykanom, a nie dlatego, że Tośku miał takie życzenie.
    Wymieniłeś w punktach, jaką politykę realizuje ww., że osiągnie zakładane cele, gdy osiągnie wiek prawie stuletni. Dziwi mnie, że te zamierzenia są tak mało ambitne – kasa się pcha drzwiami, oknami, kominami i wszelkimi innymi otworami, dlaczego więc nie uczynić |Polski mocarstwem atomowym, bo przecież jest za co, no i przecież Polak potrafi.

    Czy PiS działa na rzecz Putina? Trochę tak, trochę nie. Realizując politykę amerykańską działa przeciw Putinowi, ale antyunijna polityka PiS, jest na rękę Rosji i chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego.

  163. szostakowicz na sniadanie:
    hertha mueller, noblistka, rozszarpana na targach książki w belgradzie;
    sama sobie winna, w domu powieszonego nie wspomina się o sznurze;

  164. Po sąsiedzku, ukazał się nowy blog, pana Marcina Celińskiego.
    Muszę przyznać że ma bardzo mocne wejście. Być może, jest to pierwsza osoba której wiadomości z historii ukształtował w całości IPN….

  165. ” (…)ale antyunijna polityka PiS, jest na rękę Rosji i chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego.” – zgadza sie;

  166. Trzaskowski u Olejnik … Glupota tej tzw gwiazdy dzennikarstwa i tzw opozycji nie ma granic ale jest to glupota wymuszona ( RT do tv Trwam i RM raczej nie pojdzie ) ktora nadziewa sie na niewymuszona i efekt latwy do przewidzenia . Po wyjsciu potracanie zakonnic na pasach

  167. byk
    4 listopada o godz. 16:29

    ” (…)ale antyunijna polityka PiS, jest na rękę Rosji …”.

    Antyunijna polityka to jest sojusz energetyczny Niemiec z Rosją (Nord Stream 1 plus Nord Stream 2) wymierzony w kraje Europy Środkowej należące do UE oraz w Ukrainę. Jak można, mimo sankcji nałożnych na Rosję za atak na Krym i wschodnią Ukrainę, dalej robić deal z Kremlem jednoczesnie oskarżając Polskę o antyunijność? Można jeśli traci się kontakt z rzeczywistością.

  168. Kto korzysta na obecnym kursie polityki zagranicznej Polski?
    Ja widzę jedynie dwóch beneficjentów.
    Ukrainę i USA.
    Po prostu, to tam płyną polskie kredyty, bądź pieniądze na zakupy wegla, gazu, uzbrojenia.
    To nie deklaracje słowne ale realna kasa świadczy o realizowaniu WŁASNYCH interesów.

  169. Mauro Rossi
    4 listopada o godz. 16:53

    Nie bądź dzieckiem….
    To co dobre dla niemieckiego przemysłu- tanie surowce i energia, jest dobre dla Niemiec.
    w pakiecie, rynek zbytu.
    Duży i WYPŁACALNY.
    Choćby na zasadzie barteru.
    Nie wszystkim się to podoba, bo wzmacnia niemiecką konkurencyjność.

    Dlatego każda akcja torpedująca powiązania Rosji z zachodem będzie z punktu widzenia USA sensowna.
    Bo przecięcie takich powiązań jest dobre dla amerykańskich z kolei firm.
    Które konkurują o rynki zbytu z europejskimi, a nie mają tak krótkich linii logistycznych….

    Czytałem dziś o problemach NASA.
    Rosja przestala sprzedawać pluton niezbędny do generatorów prądu w sondach kosmicznych.
    Amerykanie zaprzestali produkcji w latach 80″
    I klapa…..
    Złapał Kozak Tatarzyna…..

  170. Zamiast czytania pierdół na blogu polecam oglądanie postępu w budowie Mostu Krymskiego.Tak sobie myślę,że kozacy kubańscy będą mieli fajnie. Pozdrawiam Piereprawną.

  171. jobrave
    4 listopada o godz. 15:54

    „Wiele wskazuje na to, że Antoś Szajbus tworzy coś na kształt prywatnej armii, nie wiem tylko, czy pisowskiej, czy własnej – świadczą o tym bezprzykładne czystki w armii”.

    Nie jest tejmnicą, że były prezydent B. Komorowski usiłuje o cichu spotykać się z generałami, te czystki dotyczą głównie takich właśnie oficerów. Armia natowska działa według jasnych zasad, kierowana jest przez cywilów i powinna być apolityczna. Co oznacza, że jej generałowie powinni spotykać się jedynie z politykami, kótrzy mają aktualny mandat społeczny do kierowania siłami zbrojnymi potwierdzony w ostatnich wyborach. W drugiej kolejności czystki dotyczą tychw armii, którzy nie chcą sił obrony terytorialnej. Jeśli oficer WP nie akceptuje polityki MON i strategicnego sojusz atlantyckiego to powinien jak najszybciej wystąpić za armii. Opcja rosyjska w Polsce jest ostatnio bardzo aktywna, co zresztą widać w twoim wpisie: „Antoś Szajbus”, „jest wariatem … niebiorącym leków”, „tworzy coś na kształt prywatnej armii”.

    Możliwe że jesteś ruskim agentem nie zdajcym sobie z tego sprawy, to przypadek useful idiot. Lub piszesz, bo ktoś ci czegoś do głowy nakładł, a trafiło na bezkrytycznego.

  172. wiesiek59
    4 listopada o godz. 17:09

    „Nie bądź dzieckiem…. To co dobre dla niemieckiego przemysłu- tanie surowce i energia, jest dobre dla Niemiec”.

    Od roku 2000 do 2008 ceny surowców bez przerwy rosły, Rosja zarobiła na ropie i gazie jak niegdy przedtem. Kiedy w 2008 ceny surowców przestały wzrastać, Niemcy byli już dogadani z Kremelem na budowę Nord Stream 1. Te dodatkowe środki w budżecie poszły w Rosji na to co zwykle. Dobrze uzbrojona i opłacana armia Putina zaatakowała Gruzję, skutecznie. Później był Krym i Ukraina. To była zupełnie inna armia niż ta, która w latach 90. została zmasakrowana przez Czeczeńców podczas szturmu na Grozny. Teraz powtórz sobie raz jeszcze co napisałeś: „Tanie surowce i energia, są dobre dla Niemiec”. I to jest ta solidarność europejska? To my rozbijamy UE? Na pewno? My destabilizujemy Europę rosyjskimi rękami, czy Niemcy?

  173. Trzeba przyznać, że Ruscy chronią swoich agentów, przynajmniej na razie.

    Sputnik: „W Warszawie 25 kwietnia 2017 roku, podczas przewożenia więzionego … Mateusza Piskorskiego do prokuratury, jeden z funkcjonariuszy ABW pobił go dotkliwie”.

    https://p201704265337999-Mateusz-Piskorski-zostal-dotkliwie-pobity/l.sputniknews.com/polska/

    Jeśli agent Piskorski uważa, że ABW mocno bije to nigdy nie był pobity przez francuskiego żandarma. Czego mu życzę po wyjściu na wolność.

  174. Waldemar
    4 listopada o godz. 14:28

    „Nie wiedziałem, że Rafał Trzaskowski jest synem Andrzeja”.

    Nie Trzaskowski tylko Czaskoski, rodzina pochodzi z Krakowa. 🙂

  175. 404
    4 listopada o godz. 12:36

    „Życzenia soboty z Marisą Monte. As melhores jak mówią Brazylijczycy”.
    https://www.youtube.com/watch?v=Mk3W_agEzRQ

    Portugalski nie nadaje się do śpiewania, podobnie jak polski, za duży tych szzszyy, czczyy … Co innego włoski. Włochom podoba się tylko jedno polskie słowo: cielęcina ― przypomina im rodzimy język. 🙂

    A sama Marisa ładniutka, albo tylko zdjecie ładne.

  176. Mauro Rossi
    4 listopada o godz. 17:36

    My mamy wydawać kasę w USA.
    Ewentualnie, głośno szczekać na komendę.

    Zauważ, że każdy normalny kraj gra na siebie- Słowacja, Węgry, Czechy.
    Ich interesy gospodarcze budują dobrobyt ich obywateli.
    I jakoś dzięki ich elitom, nieźle im to wychodzi, bo współpracują ze wszystkimi, bez specjalnych preferencji.

    W mit solidarności europejskiej nie wierzę.
    Zbyt duży rozziew pomiędzy propagandą a decyzjami poszczególnych rządów, zasadami które jedni mogą łamać, inni są za to ganieni przez tych najważniejszych graczy.
    Lecą z nami w kulki, i Francja, i Niemcy, w sprawach realnych, takich jak na przykład przepływ towarów i usług, obciażenia podatkowe, dostęp do rynków.

    Nie wątpię, że odcięcie Rosji od europejskiego rynku zbytu i przejęcie go, marzy się niejednej amerykańskiej korporacji.
    Szczególnie amerykańskiej, cierpiącej na wysokie koszty produkcji.
    Obniżyć przepływy finansowe, by rosjanie zbankrutowali?
    Fantastyczny, choć trudno wykonalny pomysł.
    Tyle że to niewykonalne choćby z tego względu, że Niemcy muszą mieć alternatywne elektrownie gazowe dla zamykanych właśnie atomowych.
    No i tych wiatraczków…..
    Rura zawsze poza sabotażem będzie tańsza, a dostawy z kraju stabilnego pewniejsze.

    O Czeczenii, Gruzji i Ukrainie możemy w nieskończoność, co było pierwsze- jajo czy kura, kto szkolił i finansował, od kiedy, w jakim celu.
    Prawo narodów do samostanowienia jak widać po ostatnich wypadkach, działa jedynie w jedną stronę- wolno się przyłączyć do NATO i zainstalować bazę, nie wolno się odłączyć i zainstalować innej bazy.

    Kwestię korytarzy transportowych, punktów strategicznych, mniejszości etnicznych i religijnych pomijam.
    Jaka geopolityka i gracze są, każdy widzi.
    Kłania się długa lista.
    Począwszy od Mackindera, skończywszy na Brzezińskim.

    Ostatnio mieliśmy rocznicę deklaracji lorda Balfoura.
    Okrągłe 100 lat.
    Wojen i nienawiści.
    Jest co świętować?
    Te rzeki krwi?
    Osiąganie celów politycznych sporo kosztują.
    Najczęściej, przelewa się krew tubylców.
    Czy to Czeczen, Gruzin, Ukrainiec, czy Kurd, dla wielkich tego świata nieistotne. Zginął najemnik?
    Zwerbuje się nowych…..

  177. Każdy światły obywatel, zwykły szary człowiek chciałby się dowiedzieć dokąd wiedzie nas prezes i jego stronnictwa sojusznicze. Oczywiście po teksty bez satanizmu, okultyzmu, bluźnierstwa i antykatolicyzmu sięgniemy w Gościu Niedzielnym. Lecz by znaleźć jakiś konkret w temacie kaczyzmu musimy jednak udać się na śmietnik informacyjny, czyli do GW. Tam znajdziemy dyskusję, czy prezes chciałby wprowadzić Drugie Chiny, czy Drugą Syrię nad Wisłą. Dokąd kroczysz PiSowska Polsko? Nie banalnej odpowiedzi na tak postawione pytanie media Rydzyka, Macierewicza czy Kamińskiego nie podają.

    Ale enpassant rąbek tajemnicy odsłania nam Mauro 1:32:
    „W maju 2016 r. … Mariusz Kamiński oświadczył w Sejmie, że w czasach rządów PO-PSL służby inwigilowały 52 dziennikarzy, organizatorów „miesięcznic smoleńskich” …przebił go … szef MON … Macierewicz, …. że ofiar inwigilacji było ponad 80. Dowodów nigdy nie pokazali”.

    Odpowiada Mauro: Komu mieli pokazać? Tobie? Really? To dokumeny ściśle tajne, masz poświadczenie bezpieczeństwa z dostępem do takich informacji? Dowody mogą pokazać sejmowej komisji spraw wewnętrznych, o ile jej członkowie mają stosowne poświadczenia bezpieczeństwa.

    ” … śledztwo (prowadzi je prokuratura w Krakowie) na razie niczego nie wykazało”.

    Podpowiada Mauro: A skad wiesz? „Wyborcza” doniosła? Traktuj ten organ jako śmietnik informacyjny.

    Bo działania prokuratorów i służb kaczystowskich są już tajne i będą coraz ściślej tajne. Nikt bez upoważnienia partii i jej organów bezpieczeństwa nie ma prawa o nic pytać.

    Mauro, dziękuję za wiarygodną informację, że kaczyzm = II PRL.

  178. http://3droga.pl/polityka/ahmed-ashfaque-ropa-naftowa-i-polityka/
    ========

    Masz do poczytania, z punktu wideznia Araba.
    Nieco odmienny niż serwowany przez nasze media.

  179. Minister ON jest wiarygodny, dziesiątki obietnic jego przytacza nam Mauro (23:05).
    I co z tego, skoro prawda o tzw. zamachu w smoleńsku wymyka się jak słynny króliczek, którego gonimy.
    Podobną fata-macie-mruganą są helikoptery, których wojsku bardzo trzeba na kilku frontach, minister ON podaje liczby i terminy, które mijają, jak uciekający króliczek.
    Patrioty, łodzie podwodne, tomahawki – cud na kiju, macie-wicie-rozumicie.

  180. Rzadko zaglądam na inne blogi, ale dzisiaj to zrobiłam z ciekawości, czy ktoś porusza temat tzw. wstydliwy, czyli nachalne zaloty…..
    Okazało się, że na blogu Kowalczyka coś się dzieje w tym względzie.
    W trakcie czytania różnych komentarzy.. odkryłam, że nasz wiesio59 tam też się udziela i to z wyraźną odwagą prawdziwego faceta, co to wie o czym gada. Żeby nie być gołosłowną przytoczę jedno z jego zwierzeń.

    „wiesiek59
    2 listopada o godz. 22:41
    Ujmijmy to tak.
    Pieprzę tylko te kobiety, w których oczach dostrzegam przyzwolenie.
    „Łóżkowe spojrzenie”.
    I jak na razie, sie nie pomyliłem.
    Samce emanujące władzą i bogactwem, zawsze będą miały w otoczeniu uległe samiczki, które będą chciały dzielić ten nimb.
    To jedna ze scieżek kariery- dobrze się sprzedać
    Że samce wykorzystują taką sytuację?
    Cóż w tym dziwnego?
    Dla odprężenia, poczytaj Balzaca.
    Lub Młodego Dumasa.
    Coś się zmieniło w układach damsko- męskich?”

    I co wy na to? Niektórzy to czasem w sądzie się tłumaczą, że widzieli to „Łóżkowe spojrzenie” i dlatego próbowali (czasem ze skutkiem) „pieprzyć”.
    Znana napewno wieśkowatym jest też legenda nie tylko ludowa, ale i urbanistyczna, jakoby baby mają tak pomieszane, że jak mówią NIE …. to trzeba rozumieć TAK
    i prawdziwy facio powinien usłyszawszy to ….. natychmiast zaczynać z ochotą „pieprzyć”

  181. WAW
    4 listopada o godz. 2:21

    Mauro 2:09
    WAW: „Opcja atlantycka w Niemczech jest na wymarciu” – pociągnę za język, a skąd takie wieści? Z „Gościa Niedzielnego”?

    WAW: „w Niemczech nie rządzą żadne lewicowe Niemcy”.

    Widzisz różnice między CDU a SPD, bo ja nie. Sami Niemcy w większości też nie widzą. AfD jest dziś tym czym była CSU 25 lat temu, to wyjaśnia wszystko.

    Schulz chciał wycofania z Niemiec amerykańskiej broni atomowej.

    WAW: „a skąd takie wieści? Z „Gościa Niedzielnego”?
    Nie, TVN24.

    „Niemcy nie chcą amerykańskich czołgów w Polsce. Lewica zapowiada protesty na trasie ich przejazdu”.

    WAW: „a skąd takie wieści? Z „Gościa Niedzielnego”?

    Nie, z Newsweeka.

  182. wiesiek59
    4 listopada o godz. 18:25

    Mój komentarz
    Wieśka komentarz pokazujący jaki ten Zachód, a w nim anglosasi, jest wstrętny, wykorzystujący, zniewalający i zagarniający małe państwa w Europie do siebie (przykładem koronnym pewnie jest wystąpienie anglosaskiej Wielkiej Brytanii z UE), a jednocześnie szkodzący innym, bo usiłujący zagarnąć rynek europejski dla siebie ( kluczowym przykładem jest pewnie zerwanie rokowań traktatu handlowego TTIP przez Trumpa).
    Komentarz Wieśka pełen jest innych sprytnie podsuwanych pod nos stereotypów pachnących na milę poradziecką analizą rzeczywistości, pełen niechęci do tzw. Zachodu, obrzydzający pozycję Polski w Europie jako niepotrzebnie usłużną i prozachodnią i ma się rozumieć antyrosyjską poprzez pronatowskość, progruzinskośc i proukraińskość, sugerujący, że każdy kraj „powinien grać na siebie”, (dziwnie znane śpiewki), niepodlegle i swabodno dyszit czeławiek, itd.
    Pzdr, TJ

  183. 404
    4 listopada o godz. 18:49

    Sama widzisz ile Wiesio jest w stanie przczytać. Poza mętnymi portalami, także Balzaka. Na razie nie kopiuje tu Blazaka, bo nie umie, ale jak się nauczy …. to brrr.

    Wiesio to jak w znanym dowcpie.

    ― Jestem impotentem, panie doktorze.
    ― A jakie pan ma objawy?
    ― W nocy z żoną raz tylko tylko mogę?
    ― I co z tego?
    ― Wiadomo że można 5-10 razy.
    ― Skąd pan wie, że można?
    ― No, koledzy opowiadają.
    ― To i niech pan opowiada.

  184. 404
    4 listopada o godz. 18:49

    Skoro już zeszłaś na takie tematy…..
    Moim- i nie tylko- zdaniem, istnieje spora różnica pomiędzy miłoscią, kochaniem się a pieprzeniem.
    „Humanum est” zapewne i ciebie dotyczy?
    Patrz, kultowy prawie serialik „Seks w wielkim miescie”……
    Czyto wyjaśnia problem z jakim się zetknęłaś?

    Z dedykacją, staroć…..dla przypomnienia od starego rocznika.
    Możesz tego nie znać?

    I czegóż chcieć od tego Wani?
    Toć jego winy nie ma w tym
    Wszystkiemu winna tamta pani
    Że poszedł za nią tak jak w dym

    A pasowałoby mu wszystko
    Już wszystko prędzej niż ten traf
    Że z cyrku złapie go artystka
    Na linie tańcząc pośród braw

    Gdy w pierwszym geście powitania
    Nad głową wzniosła białą dłoń
    Wciągnęło Wanię pożądanie
    Bez reszty w swą przepastną toń

    Marusię swą porzucił najpierw
    A potem co noc aż do dnia
    Z artystką szalał w chińskiej knajpie
    A ta Marusia z żalu schła

    A Wania tamtej na stół ciskał
    Meduzy i w trzech smakach drób
    Nie wiedząc nic, że ta artystka
    Wciąż wodę z mózgu robi mu

    Bo nie wierzymy w czas kochania
    Że miłość biedy przyda nam
    Ech, Wania, Wania, biedny Wania
    Ot, spójrz – po linie idziesz sam
    http://www.tekstowo.pl/piosenka,wojciech_mlynarski,wanka_morozow.html

  185. WAW
    4 listopada o godz. 18:40

    „Minister ON jest wiarygodny, dziesiątki obietnic jego przytacza nam Mauro (23:05). I co z tego, skoro prawda o tzw. zamachu w smoleńsku wymyka się jak słynny króliczek, którego gonimy”.

    „Komisja z pewnością opublikuje wiosną raport ukazujący przebieg wydarzeń i przyczyny tragedii smoleńskiej. Wiemy już dziś tak dużo, że mogę o tym zapewnić. Ale rzeczywiście nie będziemy dysponowali pełnym materiałem, bo np. nie ma jasności, czy prokuratura zakończy do tego czasu analizy związane z ekshumacjami. Być może też nie odzyskamy do tego czasu wraku i nie przeprowadzimy badań archeologicznych na tej części wrakowiska, która została przez Rosjan natychmiast po katastrofie zalana betonem, i której powierzchni nigdy nie badano. Nie odzyskamy też czarnych skrzynek, w tym tzw. polskiej skrzynki, której oryginał wraz z pozostałymi Rosjanie wciąż bezprawnie przetrzymują. A te dane byłyby z pewnością niezwykle wartościowe dla komisji.

    To na jakich dowodach opiera się komisja?

    Dokonaliśmy rekonstrukcji Tu-154 (w tym lewego skrzydła i centropłatu) i przeprowadzamy symulacje katastrofy. Odzyskaliśmy ukryte zapisy polskiej czarnej skrzynki i wykorzystujemy zapisy systemu TAWS oraz FMS dotychczas zlekceważone. Odzyskaliśmy też nieznane zdjęcia wraku i setki relacji świadków. Bardzo pomocne są zapisy dyskusji komisji Millera zawierające cenny, a ukryty później materiał dowodowy. Tak więc dowody, którymi dysponujemy, mają przesądzające znaczenie. Są jednak kwestie, nad którymi trzeba będzie pracować dłużej. To np. sprawa identyfikacji wszystkich odpowiedzialnych za tragedię. Już dziś możemy wskazać oficerów rosyjskich odpowiedzialnych za świadomie fałszywe naprowadzanie Tu-154M do lądowania. Ale to zapewne nie oni doprowadzili do eksplozji samolotu. Czy więc mogło do tego dojść na skutek awarii, przypadku? Dzięki pracy komisji wiemy np., że w 2009 r. doszło do dwóch katastrof na skutek wady technicznej silników samolotów typu Tu-154. Wiemy, że nie zbadano na tę okoliczność silników polskiej maszyny, a całą sprawę ówczesna prokuratura wojskowa, ministrowie Bogdan Klich i Tomasz Siemoniak oraz szefowie wywiadu i kontrwywiadu wojskowego skrzętnie ukryli. Być może odpowiedź na te pytania zajmie trochę więcej czasu. Ale z pewnością wiosną będziemy znali przebieg wydarzeń i bezpośrednią, techniczną przyczynę tragedii.

    Co pana zdaniem dotychczas udowodnił zespół smoleński?

    Komisja stwierdziła, że zarówno centrum kierowania lotami w Moskwie, jak i nawigatorzy kierujący Tu-154M w Smoleńsku świadomie naprowadzali samolot tak, by uderzył w ziemię przed pasem lotniska. Komisja wykazała, że pierwsza awaria samolotu – spadek ciśnienia 1. instalacji hydraulicznej – nastąpiła ok. 3,5 km od pasa lotniska, pierwsze szczątki samolotu spadły na ziemię ok. 40–50 m”.

  186. tejot
    4 listopada o godz. 19:02

    Jak rozumiem, Szcześniak to nie analityk o pewnej renomie, tylko ruski agent?
    Jesteś osobnikiem nie dość że niewielkiej wiedzy, to jeszcze niezwykle odpornym na argumenty.
    Prawie jak rycerz….
    Masz, do poczytania, po przeczytaniu możemy dyskutować.
    Ewentualnie, przedstaw własną wersję zdarzeń i logicznych związków przyczynowo skutkowych.
    http://nowadebata.pl/2017/05/17/amerykanska-gra-energetyczna-o-europe-czesc-2/

  187. Coś jakby na zwierzanie mi się zebrało.
    No to w ich ramach przytoczę skądinnad zabawny (choć nie dla wszystkich) epizod.
    Siędzę sobie na pewnych zajęciach, Kiedy jakaś osoba wywołuje mnie z nich i mówi, że kierownik katedry, będący jednocześnie w tym czasie dziekanem mojego wydziału…… chce mnie widzieć. Zostałam skierowana na odpowiednią ścieżkę i kierunek. Zapukałam. Słyszę grzeczne: proszę wejść. To weszłam. A tu cały czas myślę: o co mu chodzi?
    Pan wyszedł zza biurka, zaprosił żeby siąść.
    A on mówi, że kolega mój (który potem okazało się że zwariował) był u niego i prosił o pomoc. Bo niby ja z nim chcemy być razem, a rodzice nie pozwalają i tym podobne brednie. Nieszczęsny chłopak coś sobie w chorej głowie wydumał i chodził wszędzie gdzie się dało bredzić o „naszej” kompletnie urojonej miłości. Nachodził mnie w domu, musiałam uciekać na ulicy, itd.. Dzisiaj to się nazywa Stalking, a wtedy to ludziska miały niezłą zabawę głównie moim kosztem, ponieważ inni też już podejrzewali biedaka o pomieszanie zmysłów.
    No dobra. Wyjaśniłam profesorowi jak naprawdę się sprawy mają i że mam prawdziwą udręke. On niby zrozumiał, ale w ramach solidaryzowania się z moim kłopotem…. zaczął jak jakiś kot marcowy do mnie już nawet nie cholewki, ale Holewy smalić.
    Doszło do tego, że zaczęliśmy się ganiać wokół biurka (całe szczęście, że duże było).
    Po pewnym czasie.. ja będąc w stanie, który nawet trudno nazwać, bo oszołomiona, zdezorientowana … tu zajęcia poważne, tu nagła zabawa w berka z dziekanem…
    Myślę sobie: pewnie mnie za nieposłuszeństwo wywalą… Ale co robić?
    Wtedy chyba Opatrzność nade mną czuwająca… bo tak STRASZNIE zaczęło mu burczeć w brzuchu, że ja nigdy ani wcześniej, ani później nie słyszałam.
    Próbował to jakoś pokrywać, popijać jakąś wodę, tłumaczył się uśmiechając.
    Ja stałam, nie bardzo wiedząc jak stamtąd uciec, nie obrażając pana profesora. Milion myśli.. W końcu grzecznie powiedziałam: pan profesor za dużo pracuje, wydaje mi się, że pan coś powinien zjeść, a ja to sobie pójdę teraz. I dałam nogę. Na zajęcia spowrotem szłam jednak na dwóch miękkich.
    Po powrocie, ktoś zapytał: co on od ciebie chciał?
    Szczerze mówiąc nie pamiętam co na to odpowiedziałam, ale wiem jedno.. napewno nie była to prawda!

  188. Historyjka, którą powyżej opowiedziałam jest jedną z bardzo wielu, które mnie osobiście dotyczyły. Zmieniały się okoliczności, scenario, ludzie , pozycje, stanowiska…
    Jedno miały wspólne. Nachalne zaloty wbrew woli zainteresowanej.
    Jeszcze jedno warte uwagi. Jeżeli nawet zostało to komuś opowiedziane, to często reakcją były żarty typu Wiesia, który o Waninej miłości zaśpiewał.
    Rzecz jest bardzo poważna, bo WIEM, że podobne „przygody” spotykają prawie wszystkie kobiety już od wczesnej młodości i reakcje przeważnie niestety są też lekceważące, zaniżające prawdziwy problem. Nawet władze w postaci policji, prokuratorów nie widzą często nic złego w tym, że facet się stara, a baba zamiast się cieszyć, że ma branie, to jak to baba narzeka.

  189. Rossi, nie ściemniaj……

    Niedawno polski pilot próbował lądować bodaj w Hamburgu, podczas orkanu.
    Dokonał przyziemienia i odleciał na drugi krąg, a potem do innego miasta, gdzie warunki były lepsze.
    Ale, to był CYWILNY PILOT.

    Nikt nie ma wpływu na kapitana statku powietrznego i jego decyzje.
    No, chyba że ma przełożonych na pokładzie i szanse na awans.
    Czasem nadgorliwość jest gorsza niż faszyzm.
    I równie skutecznie zabija…..

  190. Jeszcze jeden epizod, który pomimo, że niezbyt ważny, ale jakoś obrazujący mentalność tych co za nic pojąć nie potrafią.
    Przyszli znajomi mojego pierwszego męża. Jeden nawet z żoną. On twierdził, że był nauczycielem biologii. Ona bibliotekarką.
    Podałam kawę i trzymając w ręku tacę z ciaskami próbowałam częstować gości.
    Nauczyciel wziął ode mnie tacę, postawił przed sobą, odsuwając wcześniej talerzyk….
    W tym momencie żona bibliotekarka zaszczebiotała: Oj, zrobiłaś bład. On już je wszystkie sam zje i nikomu nic nie da. Poczym wdzięcznie zachichotała. On się uśmiechnął z aprobatą na jej reakcję…. A ja jak to się mówi zbaraniałam. Bo faktycznie zaczął w szybkim tempie WSZYSTKIE ciastka konsumować. Reszta gości tylko potrzyła, taktownie ukrywając połykanie ślinki. Jak już spałaszował, to na zwierzenia mu się zebrało. I mówi tak: Dlaczego Szwajcarja tak dobrze przędzie? i nie czekając na odpowiedź perrorował dalej. Bo do niedawna kobiety nie miały prawa do głosowania. Mężczyżni rządzili, itd, itd, Wszyscy słuchają (żona też) z uwagą pana nauczyciela biologii….. Tylko we mnie jakiś diabeł wstąpił (chyba przez te ciastka) i pytam:
    To w czym Waść uważasz jesteś bardziej kompetentny ode mnie w stanowieniu o przyszłości mojej i mojego dziecka? Co powoduje, że takie prawo sobie uzurpujesz. W czym jestem od ciebie głupsza?
    To on na to: Ja nie miałem ciebie na myśli.
    A ja: To uważasz, że ja jakaś wybrakowana kobieta jestem? Nawet do kobiet mnie nie zaliczasz?
    Wtedy żona/bibliotekarka próbować zaczęłą z kobiecego punktu widzenia co mąż miał na myśli i że w sumie to on ma rację, ale trudno mu wytłumaczyć.
    Nie będę opisywać dalszego ciągu..
    W każdym razie, jak niedługo potem wychodzili …. to biolog szeptem poliszynela do w tym czasie męża mojego, wyksztusił: współczuję ci stary. Trzeba dodać towarzyszyła temu pełna zrozumienia mina

  191. @Mauro Rossi
    4 listopada o godz. 18:14 i o godz. 19:04

    To odpowiem na dwa w jednym. Jak w sklepie tzw good deal.
    Każdy język jest dobry do śpiewania. Ważne żeby to robił ten co mu nikt na ucho nie nadepnął. Odbiór właściwy też wymaga tego warunku.
    Odnośnie uwagi o 19:04
    Cieszę się, że przeczytałeś moje zwierzenia, ale chyba bez zrozumienia. Bo fakt, że Wiesiek dla relaksu namawia do czytania Balzaka… był najmniej istotnym szczegółem w jego całym wywodzie. Proponuję jeszcze raz to przeanalizować. Ciekawa jestem Twoich refleksji potem.
    Pozdrawiam

  192. 404
    4 listopada o godz. 20:24

    Banalne…..
    Wspólnota jajników jest słabsza niż wspólnota plemników…..
    Poza tym, w jakim środowisku kulturowym żyjesz, ma istotne znaczenie, w zależności czy to wybrzeża czy Pas Biblijny, odzewy są różne.

    Przypomniała mi się inna anegdotka prawie, z badań Mac Kinley’a bodaj, gdzieś wyczytana.
    1/3 pierwszych dzieci urodzonych w związkach małżeńskich w USA nie pochodzi od męża matki.
    Drugie są w 90% małżeńskie.
    Trzecie, w 50%
    Opisano to jako „korsarstwo seksualne”.
    Ja nazwałbym to Krajem Rogaczy……

  193. @wiesiek59
    4 listopada o godz. 21:14

    Słyszałam, że młodzież czegoś uczyłeś.
    Zechciej przypomnieć, co to było?

  194. wiesiek59
    4 listopada o godz. 20:23

    „Niedawno polski pilot próbował lądować bodaj w Hamburgu, podczas orkanu”.

    Czy ja dobrze czytam, podczas orkanu!? To chyba jakiś kamikadze lub może ktoś z pasażerów mu kazał? „Ląduj dziadu”. Albo szaleniec. 🙂

    „Dokonał przyziemienia i odleciał na drugi krąg …”.

    I co, chciał drugi raz podczas tego orkanu próbować? Kompletny wariat.

    „a potem do innego miasta, gdzie warunki były lepsze”.

    I sam widzisz, że załoga wykorzystała tu typowe procedury w lotnictwie próbując wylądować. A przecież podczas orkanu w ogóle nie powinna wylecieć z Warszawy, prawda? Pamiętasz swoje i tejota durne argumenty, dokładnie takie? Zamień orkan na mgłę i już jesteś w domu. Tego samego próbowała załoga rządowego Tu-154M w dniu 10 kwietnia 2010 w Smoleńsku, ale jeszcze przed brzozą z samolotu części zaczęły odpadać. Gdyby to samo spotkało załogę lądujacą w Hamburgu też by nigdzie nie odleciała, domyślasz się z jakiego powodu?

    „Ale, to był CYWILNY PILOT”.

    Wojskowy pilot zachwuje się tak samo, bo procedury dotyczące lądowania i odejścia go-around są podobne. A jeśli to był wojskowy pilot, jak słusznie piszesz, to dlaczego po katastrofie zastosowano Konwencję Chicagowską o międzynarodowym lotnictwie cywilnym? Czy dlatego, że według tej konwencji śledztwo prowadzi samodzielnie kraj na którego terenie rozbił się samolot? Co chciał ukryć rząd Tuska oddając śledztwo Rosjanom?

    „Czasem nadgorliwość jest gorsza niż faszyzm. I równie skutecznie zabija …”.

    Dłużej i znacznie bardziej skutecznie niż faszyzm zabijał komunizm. W Korei Północnej nadal zabija.

  195. Ten głos ktoś nazwał Bolesna Rozkosz

    Pieśń ta jest związana z kangurzym krajem.
    Może niedźwiadek się wzruszy …

    https://www.youtube.com/watch?v=_E9Nu8JinM0

  196. Mauro Rossi
    4 listopada o godz. 21:38

    Informacja była z Rzepy, samolot wiózł cargo.
    Nie chce mi się szukać więcej danych w tym momencie.
    Ważne jest skąd leciał i od kiedy.
    Niekoniecznie z Warszawy.
    Liczą się PROCEDURY i zachowanie pilota.

    Zabawa w Smoleńsk, jakie procedury dochodzeniowe można było zastosować- wybacz, ale bezemnie.
    Nie ma innych niż ta Chicagowska.

    Antykomunizm zabił według mojej wiedzy znacznie więcej ludzi, i jest to poza dyskusją.
    No i szczegół, zabijanie trwa nadal…
    Więc licznik bije…..

  197. 404
    4 listopada o godz. 21:35

    Eskapizm czy psychoterapia, nie wchodzi w zakres blogu.
    PRYWATNOŚĆ.

  198. @ Mauro z Rosji :
    „Armia natowska działa według jasnych zasad, kierowana jest przez cywilów i powinna być apolityczna. Co oznacza, że jej generałowie powinni spotykać się jedynie z politykami, kótrzy mają aktualny mandat społeczny do kierowania siłami zbrojnymi potwierdzony w ostatnich wyborach.”
    Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać….. Jak powszechnie wiadomo za prezydentury Trumpa z amerykańskiej armii wyrzuca się generałów rozmawiających prywatnie z politykami Partii Demokratycznej a za Obamy wyrzucano tych, którzy rozmawiali z republikanami…… A z Bundeswehry będą teraz wyrzucać oficerów kontaktujących się z politykami SPD…. Wy z Antkiem jesteście po jednych pieniądzach…. chociaż nie zupełnie. Antek, choć wariat jest inteligentny.

  199. @guzdra
    4 listopada o godz. 21:49

    Nie wiem jak niedzwiadek, ale mnie ta interpretacja Joan Baezy ogromnie wzruszyła.
    W rewanżu wysyłam:
    https://www.youtube.com/watch?v=kRiTCIRaLhU

  200. wiesiek59
    4 listopada o godz. 19:19

    „Jak rozumiem, Szcześniak to nie analityk o pewnej renomie, tylko ruski agent”?

    Jedno nie wyklucza drugiego, a z tą renomą to spora przesada. Jeśli zapraszają Szczesniaka do studia TV to wiedzą, że przedstwi rosyjski punkt widzenia i nigdy się nie mylą. W każdym Szcześniak jeszcze niczego nie powiedział i nie napisał, co by się Ruskim nie spodobało.

    Pod tekstem Sześniaka, który linkujesz, jest taki wpis:

    „Cóż za jednostronny tekst. Czy ten super tani rosyjski gaz to ten sam za który płaciliśmy najwyższe stawki w Europie (do czasu wybudowania alternatywy dostaw, czyli gazoportu)? Czy ten anty-ekonomiczny gazoport to już po wliczeniu zysków z obniżki cen gazu z Rosji (lepsza pozycja negocjacyjna) czy tylko taki epitet? Argument zakręcania kurka przez Rosję jest dla Pana nieistotny (przecież już tak Rosja robiła więc nie mówimy o scenariuszach tylko o faktach)? Cykliczne kryzysy – to chodzi Panu o agresję na dwa sąsiednie dla Rosji kraje, którym odebrano część ich terytoriów w ciągu ostatnich 7 lat? I w nawiązaniu do ostatniego pytania – w Panskim tekście nie ma słowa o przewidywalności strony rosyjskiej (a w sumie to rosyjskiej dyktatury), czyli jak rozumiem w tej kwestii wszystko ok. I takich pytań po przeczytaniu można postawić więcej. Generalnie jeżeli miała to byc analiza tak kluczowego zagadnienia to wyszła Panu ona bardzo jednostronna. Taka pół analiza, jeszcze druga połowa i będzie całość tylko pytanie, czy jest Pan zdolny do rzetelnej oceny zachowania/polityki i celów Rosji. Po przeczytaniu powyższego śmiem wątpić”.

    Albo taki wykwit umysłu Szczęśniaka, przytoczony jako „poważny” argument: „Pani kanclerz Merkel przedstawiła argumenty nie do podważenia, twierdząc, że „to jest projekt biznesowy, tam są prywatni inwestorzy”. Logika biznesowa jest bowiem po stronie Nord Stream 2”.

    Logka wyłącznie biznesowa nakazywałaby sprzedawnie broni terrorystom, przecież na tym można zarobić i to całkiem nieźle.

  201. Mad Marx
    4 listopada o godz. 22:06

    „Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać ….”.

    Możesz się pochlastać z rozpaczy. 🙂 Nie wiem, co radzieccy lub rosyjscy mają w zwyczaju, ale w krajach NATO jednak dba się o to, by oficerowie nie angażowali się w politykę. Dlatego na czele resortów obrony krajw natowskich stoją cywile. Może pamiętasz tzw. obiad drawski Wałęsy i gen. Wileckiego oraz rekację na to wyadarzenie „Gazety Wyborczej”? Coś się zmieniło ostatnio? Już generalicja może buntować się przeciw cywilom na czele MON i wypowiadać im posłuszeństwo, do czego rok temu zachęcała gazeta Michnika? Jakieś wschodnie zwyczaje tu proponujesz, con amore, czy z innego powodu?

  202. Mauro Rossi
    4 listopada o godz. 22:21

    Moim zdaniem, punkt widzenia Szcześniaka jest RACJONALNY.
    Nie przytoczyłeś riposty Szcześniaka.
    Że on nie reprezentuje amerykańskiego punktu widzenia, tylko własny, oparty na rachunku ekonomicznym.
    A ten jest raczej dość bezwzględny i obiektywny.

    Możemy oczywiście przepłacać, tracić konkurencyjność.
    Tylko w imię czego?
    Jakichś słow, papierów, iluzji?
    Ile razy już to w historii przerabialiśmy?

    Pani Merkel umie liczyć.
    W przeciwieństwie do nas…..

  203. Co do różnych generałów.
    Rzeczywiście, oni nie tworzą polityki, nie definiują celów.
    oni jedynie wykonują rozkazy polityków.
    Mówią, co jest możliwe do osiągnięcia dostępnymi środkami.
    I oczywiście planują scenariusze.
    Więcej do powiedzenia mają po przejściu do cywila.
    Jedyną metodą wpływania na decyzje polityków w krajach demokratycznych, jest podanie się do dymisji.
    Co zrobił ostatnio francuski głównodowodzący.
    Zapewne dlatego, że politycy wyznaczyli nierealne cele.

  204. wiesiek59
    4 listopada o godz. 21:53

    „Liczą się PROCEDURY i zachowanie pilota”.

    Zachowanie załogi samolotu cargo przed Hamburgiem było podobne i wynikało z tych samych przesłanek oraz porcedur lotniczych. Warunki są trudne, ale próbujemy, w razie niemożności wylądawania robimy go-around po czym próbujemy raz jeszcze i/lub odlatujemy na lotnisko zapasowe. Te same procedury realizowała załoga rządowego tupolewa.

    „Nie ma innych niż ta Chicagowska”.

    Jeszcze raz: ta konwencja nie dotyczy samolotów wojskowych. Rządowy Tu-154 oznaczony był biało-czerwoną szachownicą. Domyślasz się co to oznacza?

    „Antykomunizm zabił według mojej wiedzy znacznie więcej ludzi” [niż komunizm – MR].

    Zmień źródła informacji na pozbawione idiotycznej i kłamliwej propagandy. Ilu ludzi zabili dysydenci sowieccy, na pewno byli to zadeklarowani antkomuniści?

  205. Widzę, że dyskusja schodzi na tematykę wojskowości. To mi przypomniało tekst sprzed kilku dni, który mnie rozbroił – na temat manewrów „Dragon 17”.
    Tekst pt „Dragon 17, czyli największa kompromitacja w dziejach MON. część 1” ukazał się na portalu mpolska24.pl z którego nigdy wcześniej nie korzystałem. Nie znam więc tego źródła. Trafiłem na relację z manewrów przez przypadek, bo polecali go sobie na twitterze konserwatywni publicyści.
    Trzeba przyznać, że zarówno tekst jak i zdjecia ilustracyjne zrobily na mnie wrażenie. Tak więc niecierpliwie czekam na kolejne częsci relacji.

    https://www.mpolska24.pl/post/15381/dragon-17-czyli-najwieksza-kompromitacja-w-dziejach-mon-czesc-1

  206. Rossi zacytował Macierewicza

    „Dokonaliśmy rekonstrukcji Tu-154 (w tym lewego skrzydła i centropłatu) i przeprowadzamy symulacje katastrofy. ”

    Mój komentarz
    1) Gdzie jest ten zrekonstruowany Tu-154M?

    2) Co oznacza termin „symulacja katastrofy?
    Jak wyglądała symulacja katastrofy TU-154M przez podkomisję smoleńską?
    Zrekonstruowany samolot wystartował, poleciał gdzieś nad Smoleńsk i tam się rozbił? To wszystko zostało zasymulowane? Jak? Komputerowo? Wg jakiego programu, algorytmu, pomysłu, scenariusza?

    Czy może model samolotu Tu-154M w jakiejś skali (taki większy dron) wypuszczono nad poligonem w powietrze, nadano mu odpowiednią szybkość i kurs po czym modelowi temu coś urwało część skrzydła, następnie drugie coś urwało drugą część skrzydła, następni trzecie coś rozwaliło na grubsze i całkiem drobne (60 000) części kadłub i szczątki kadłuba (cały czas symulowane!) rozleciały się by spaść na symulowane bagno, gdzieś na poligonie smoleńskim podkomisji Macierewicza?

    Pan minister raczy sobie fantazjować, palić głupa i robić idiotów ze słuchaczy. W szczególności mówiąc:

    „Aleksiej Morozow z MAK przyznał publicznie, że faktycznie samolot zaczął rozpadać się w powietrzu i że wymienione awarie nastąpiły jeszcze przed uderzeniem samolotu w ziemię. ”

    Co powiedział Morozow w wywiadzie dla agencji sputnik?

    „Podczas katastrofy w Smoleńsku ani charakter rozrzucenia szczątków, ani ich stan (zadane uszkodzenia), ani charakter zapisów środków obiektywnej kontroli nie potwierdzają wersji wybuchu na pokładzie samolotu, ani jego rozpadu w powietrzu przed uderzeniem w przeszkodę.”

    Pan minister nie tylko pali głupa (raczej się wygłupia) i stara się robić w balona słuchaczy swoimi naiwnymi kłamstwami, lecz stawia w przykrej sytuacji rosyjski MAK, o którym powiada wysoce insynuująco, ze przyznał się ustami swojego eksperta – Morozowa, że to co podkomisja smoleńska twierdzi o rozpadaniu się samolotu przez wybuchy wielopunktowe, to jest szczera prawda.

    Macierewicz nie jest zwykłym łgarzem. To paranoja. Stan umysłu, w który minister się wprowadza każdorazowo podejmując problem katastrofy smoleńskiej obmyślanej i wyinterpretowanej przez niego jako zamach wielowybuchowy termobaryczny.

    Dzisiaj w TVN Joanna Kluzik-Rostkowska ze współczuciem oceniła sytuację, w której znalazł się Macierewicz. Ta sytuacja, to ślepa uliczka. Macierewicz lekceważy prezydenta Dudę, lekceważy premier Szydło, robi uniki przed Prezesem, nieustannie głosi swoje fantazje smoleńskie, które coraz mniej słyszalne są w elektoracie PiSu, co powoduje spadek jego notowań politycznych, erozję jego wizerunku politycznego oraz upowszechnianie się coraz szerzej wśród ludu przeświadczenia, że gość gada i gada, obiecuje i zapowiada, a dowodów nie ma, są tylko symulacje.
    Nawet sam Prezes w ostatniej mowie na spotkaniu modlitewnym miesięcznicowym smoleńskim stwierdził:

    „ I będzie prawda , której jeszcze dzisiaj nie znamy i ja jej nie znam. Prawda albo stwierdzenie, że dzisiaj, w tych okolicznościach, które mamy, tej prawdy do końca ustalić się nie da.”

    Prezes wygłosił w ten sposób publicznie votum nieufności dla Macierewicza w formie „prawdy, której do końca ustalić się nie da”. BTW jest to bardzo chytra narracja – prawda jest, my jej nie znamy, ja jej nie znam, ale poznamy, a być może taką prawdę poznamy, której do końca się nie da ustalić (?). Z czego wynika, że da się ustalić taką prawdę, ale nie „do końca”.

    Prezes jako mistrz gładkich i nośnych insynuacji tutaj ugrzązł w całkowicie w swojej retoryce, nie pozostawiając złudzeń, ze istnieje jakaś prawda o katastrofie smoleńskiej inna niż o wypadku CFIT.

    Katastrofa smoleńska, to był wehikuł polityczny, na którym Macierewicza zajechał wysoko i ten wehikuł zaczyna się rozpadać w powietrzu. Ktoś rozpyla sztuczną mgłę?
    Pzdr, TJ

  207. wiesiek59
    4 listopada o godz. 22:37

    „Moim zdaniem, punkt widzenia Szcześniaka jest RACJONALNY.
    … on nie reprezentuje amerykańskiego punktu widzenia, tylko własny”.

    Nie, rosyjski, zakładam, że Szczęśniak nie jest kompletnym kretynem tylko powiedzmy specyficznym biznsemenem (lobbystą). Ty jesteś ślepy na jedno oko i widzisz tylko lobbystów z jednej strony.

    „Pani Merkel umie liczyć”.

    No wreszcie mnie przekonałeś mnie. 🙂 Merkel pokazała jak się liczy emigrantów i jak na nich liczy (mieli zamiatać niemieckie ulice), ale to pech, bo niemieckie MSW twierdzi, że nic się nie zgadza i nie może doliczyć się ich kilkunastu tysięcy. Pewnie rozpłyneli się między Schwarzwaldem a Lasem Bawarskim i teraz robią za Nibelungi, a jak dotarli do DDR to i za krasnali. 🙂

  208. tejot
    4 listopada o godz. 23:05

    Powinieneś tejocie nieco się miarkować w pisaniu pure-nonsenseów, bo prócz Laska/Millera była jeszcze dość liczna reszya KBWL LP, a niektórzy z nich już zaczeli sypać na temat „wyjaśniania” katastorofy.

  209. tejot
    4 listopada o godz. 23:05

    „Co powiedział Morozow w wywiadzie dla agencji sputnik?
    „Podczas katastrofy w Smoleńsku ani charakter rozrzucenia szczątków, ani ich stan (zadane uszkodzenia), ani charakter zapisów środków obiektywnej kontroli nie potwierdzają wersji wybuchu na pokładzie samolotu, ani jego rozpadu w powietrzu przed uderzeniem w przeszkodę”.

    Powiedział, to smo co 7 lat temu, że Ziemia jest płaska, ale nie przedstawił na to dowodu.

    Mógłby chociaż przytoczyć jakieś prawa fizyki o częściach spdających na ziemię z lecącego samolotu, które poruszają się do tyłu. 🙂 Do tej pory tylko „latające spodki” kosmitów mogły tak mieć. Morozow zasugerował ci, że samolot uderzył w przeszkodę, rozumie sie, że czołowo, kadłubem, kokpitem itd. Od dziś musisz tak utrzymywać jako łatwowierny i prawowierny tejot. Nie myślałeś, by postarac się o status lobbysty smoleńskiego?

  210. „Co pana zdaniem dotychczas udowodnił zespół smoleński?” – oto jest pytanie (Mauro 19:11)

    Moim skromnym zdaniem niczego nie udowodnił, ale wkrótce wszystko udowodni, znaczy na wiosnę. Bo o ile chodzi o „zespół smoleński”, kogokolwiek to oznacza, to dowodzi i dowodzi latami, zatem za 5 miesięcy wiosna, czyli wkrótce. Zadam więc swoje pytanie:

    „Dokąd pana zdaniem zespół PiS z prezesem i maciem doleci na smoleńskim paliwie?”

    „Widzisz różnice między CDU a SPD?” – pyta wcześniej Mauro 18:50. I zaraz potem pisze o Schultzu, który chciał – proponował, bo chcieć a móc to nie to samo – wycofania broni nuklearnej USA. Ale Merkel nie chciała – ot drobna różnica między CDU a SPD i ich liderami na podorędziu, jak mówią – petit difference. Niemcy też ją dostrzegają, dość wyraźnie w niedawnych wyborach postawili na Merkel, a nie na Schulza. Merkal czołgi przepuszcza, a to że marginalni anarchiści nie chcieliby przepuścić amerykańskich czołgów to jest faktycznie … woda na młyn PiSowskiej polityki zagranicznej.

    I co z tymi helikopterami, śmigłowcami dla marynarki i wojska, które wódz Macie obiecał wielokrotnie podawszy dawno minione terminy. Macie strzela z grubej rury, a Mauro jego kulki nosi. I tak ma być ze wszystkimi pozostałymi buńczucznymi Macie-obietnicami?

  211. Bar Norte
    4 listopada o godz. 22:59

    Tekst jest tendencyjny, ale trochę pokazuje, sam widzisz w jak zaniedbanym stanie może być infrastruktura bytowa żółnierzy, przynajmniej tu i ówdzie, w zasięgu obiektywu kamery i wzroku obserwatora (informatora). Chociaż w czasie wojny bywa różnie, czyli i znacznie gorzej, a trening czyni mistrza. Ale rozumiem potrzebę chwili, książka Piątka to bzdet i za mało, teraz trzeba cokolwiek i oraz wszystko zwalić na Macierewicza, bo wiadomo że on rządzi w MON od 1989 rok do dziś. A tak w ogóle przydałby się jakiś bardziej prorosyjski szef MON, może Komorowski by kogoś polecił? Albo ktoś kto zlikwiduje armię, jako całkiem zbędną. To nic, że Putin się tym zmartwi, przeżyjemy. Może Zandberg by się podjął przekuć miecze na lemiesze, jak to zaleca Biblia w Księdze Izajasza?

  212. Mauro Rossi

    Trudno mi powiedzieć czy ten tekst jest tendencyjny. Coś musi być w każdym razie na rzeczy skoro MON po opisanych manewrach wydał następujący komunikat:

    http://www.mon.gov.pl/aktualnosci/artykul/najnowsze/komunikat-mon-02017-11-03/

    Oczywiście trudno się nie zgodzić z tym, że opisane realia są efektem wieloletnich zaniedbań. Pewnie dlatego zarówno pisowskie media głównego nurtu jak i media opozycji liberalnej go skrzętnie pominęły.

    Jedynie publicysta Salonu24 zreferował ten tekst pod znamiennym tytułem – „Dragon-17 czy Monty Python-17? Kompromitacja armii PiS?”

  213. W Arabii Saudyjskiej pucz (próba?) jak niedawno w Turcji.
    Imponująca liczba i ranga aresztowanych – 10 książąt i 38 ministrów, w tym dowódcy floty i gwardii.
    Siedzi prawnuk króla Sauda miliarder Waleeda bin Talal, udziałowiec Twittera. Z bardziej znanych – jeszcze Bakr bin Laden, szef grupy bin Laden.
    Jednym słowem sama śmietanka tego dziwacznego kraju.

  214. Mauro Rossi
    4 listopada o godz. 23:21
    tejot
    4 listopada o godz. 23:05
    „Co powiedział Morozow w wywiadzie dla agencji sputnik?
    „Podczas katastrofy w Smoleńsku ani charakter rozrzucenia szczątków, ani ich stan (zadane uszkodzenia), ani charakter zapisów środków obiektywnej kontroli nie potwierdzają wersji wybuchu na pokładzie samolotu, ani jego rozpadu w powietrzu przed uderzeniem w przeszkodę”.
    Powiedział, to smo co 7 lat temu, że Ziemia jest płaska, ale nie przedstawił na to dowodu.
    Mógłby chociaż przytoczyć jakieś prawa fizyki o częściach spdających na ziemię z lecącego samolotu, które poruszają się do tyłu. Do tej pory tylko „latające spodki” kosmitów mogły tak mieć. Morozow zasugerował ci, że samolot uderzył w przeszkodę, rozumie sie, że czołowo, kadłubem, kokpitem itd. Od dziś musisz tak utrzymywać jako łatwowierny i prawowierny tejot. Nie myślałeś, by postarac się o status lobbysty smoleńskiego?

    Mój komentarz
    Rossi, palisz głupa równolegle z Macierewiczem, pleciesz jak Piekarski na mękach o prawach fizyki, które „nie pozwalają lecieć do tyłu”.

    Rossi, Morozow powiedział, ze nie ma dowodu na to, że w samolocie były wybuchy i że samolot się „rozpadał” przed uderzeniem w przeszkodę (brzozę), bo samolot przed uderzeniem skrzydłem w brzozę się nie rozpadał ino zaczepiał o korony drzew i tracił elementy te, które najłatwiejsze były do oderwania, czyli w pierwszym rzędzie uruchomione (wysunięte) do lądowania elementy mechanizacji skrzydła, które były najbardziej wrażliwe na uderzenia.

    Macierewicz zaś mówi, ze samolot rozpadał się przed brzozą, bo znaleziono fragmenty samolotu przed brzozą. Znaleziono kilka fragmentów przed brzozą, lecz ten fakt nie ma nic wspólnego z „rozpadaniem się samolotu”. To był skutek tego i dowód na to, ze samolot leciał bardzo nisko i zaczepiał przed brzozą o korony drzew tracąc przy tym m.in. niektóre wysunięte elementy skrzydeł.

    Rossi, Morozow powiedział, że nie ma dowodu na wybuchy.
    Macierewicz zaś twierdzi, sugeruje, insynuuje, że jest mnóstwo dowodów na wybuchy i między innymi takim dowodem był wybuch przeprowadzony przez podkomisję smoleńską na poligonie, rozsadzający szopkę z blachy symulującą lecący samolot, wybuch nie byle jaki, bo bomby termobarycznej o rozmiarach 1m x 1m x 1m, która zapewne była składana i była przemyślnie umieszczona w podwójnej ściance kadłuba podczas remontu samolotu w Samarze.
    Wybuch na poligonie dowodem na wybuch w lecącym samolocie w Smoleńsku. O bogowie!

    Rossi, żadne części oderwane z mechanizacji samolotu nie poleciały do tyłu w Smoleńsku, tylko upadły tam, gdzie zostały oderwane przez korony drzew, czyli przed brzozą i za brzozą.

    Niestety Rossi, rozpaczliwe machinacje Nowaczyka z odczytywaniem wciąż na nowo i nowo tajemniczych zapisów w systemie nawigacji i sterownia lotem Tu-154M niczego tu nie wnoszą. Nowaczyk liczy na to, ze ten system jest odczytany w USA i nikt inny go nie odczyta prawidłowo poza jedną wyjątkową osobą – nim samym.
    Nowaczyk przy tym naiwnie wierzy, że czytelnicy i słuchacze jego oświadczeń nie pójdą po rozum do głowy i nie zagadną go o to, dlaczego zapisy parametrów lotu w dwóch czarnych skrzynkach oraz rejestrator głosowy z kokpitu ( parametry lot notowane były dwoma oddzielnymi metodami na dwóch różnego typu nośnikach) są tożsame i wykazują w sposób spójny drogę samolotu i parametry lotu dokładnie, po kolei i bez wątpliwości prowadzącą do wypadku CFIT – od krzyków TAWS „Terrain ahead, pull up” do krzyków przerażenia w kokpicie, gdy samolot po zderzeniu z brzozą zaczął rotować w lewo, co jest także zapisane w czarnych skrzynkach i zgodne z prawami fizyki.
    Pzdr, TJ

  215. „Zanosi się na to, że Berlin już wkrótce będzie musiał zastanowić się, kto jest bardziej atrakcyjnym partnerem gospodarczym, zacofana i surowcowa Rosja, czy USA?” – oto jeszcze jedna, jakże śmiała teza Mauro (2:09), chyba podwalina PiSowskiej polityki zagr.

    „Zanosi się na to …” – tajemniczo, acz bez przywołania klauzuli „ściśle tajne” zaczyna Mauro – „… Berlin będzie musiał się zastanowić” … „wkrótce”! – nic tylko chłonąć tę rewelację. Otóż, po zastanowieniu, krótkim, wymuszonym przez sytuację, Berlin weźmie sobie za partnera gospodarczego Rosję, 40-krotnie zwiększy doń eksport bmw, aparatury medycznej i innych cudów niemieckiej techniki, do kraju o 3 razy mniejszej ludności niż USA, o 4-krotnie niższym PKB na głowę i machnie ręką na Trumpa i jego kraj. Owszem, Niemcy zwiększyły w 2016/7 eksport do Rosji o kilkanaście procent, bo zapaść już się tam dokonała, światowe ceny ropy dźwigają się mozolnie, ale daleko im jeszcze do zbilansowania budżetu i zahamowania redukcji rezerw walutowych. Rosyjski rubel nie jest walutą rezerwową, wszystko co kupują jest za gotówkę, kredytu jak na lekarstwo … itd.

    Musiał się Mauro naoglądać za młodu filmów o durnych Niemcach z Brunerem na czele i aż do dziś zanosi się od śmiechu z ich głupoty, że muszą nieustannie się zastanawiać jak zrobić z siebie idiotów. PiSowska polityka zagr. Waszcza trzyma się jeszcze, ale jak wirus prezesowi popuści …

  216. Bar Norte
    4 listopada o godz. 23:53

    Coś naprawdę poważnego na ten temat to masz tu:

    Zapad kontra Dragon. 1:0 dla Rosji w wojnie propagandowej

    http://www.defence24.pl/674867,zapad-kontra-dragon-10-dla-rosji-w-wojnie-propagandowej-opinia

  217. tejot
    5 listopada o godz. 0:34

    „Morozow powiedział, ze nie ma dowodu na to, że w samolocie były wybuchy i że samolot się „rozpadał” .

    Nie licz, że ten gość będzie szukał prawdy i podważał ostateczny raport MAK, gdyby to zrobił nagle by znikł i już nigdy by się nie odnalazł.

    wp.pl: „Według opublikowanych przez MAK rosyjskich stenogramów z odczytów rejestratora lotu CVR, czas trwania sygnału radiolatarni NDB bliższej wynosił 2,1 s. To oznacza, że według charakterystyki systemu radiolatarni, karty lotniska oraz instrukcji Tu-154 – samolot był wówczas na wysokości ok. 80–100 m. Komisja MAK twierdzi jednak, że samolot leciał wówczas na wysokości ok. 8 m obok bliższej NDB. Te dwie informacje są wzajemnie sprzeczne. Jeśli by tak było – jak twierdzi MAK – to nie mógłby odbierać sygnału tej radiolatarni aż przez 2,1 s. To niemożliwe”. za wp.pl (12.01.2011)

    „samolot przed uderzeniem skrzydłem w brzozę się nie rozpadał ino zaczepiał o korony drzew i tracił elementy”.

    Lecąc nad bliższą radiolatarnią (NDB) umiejcowioną 1100 m od progu pasa na wysokości 80-100 m? Spójrz na dostępne mapy satelitarne okolic lotniska z 10 kwietnia. Zobaczysz, że między radiolataranią bliższą (1100 m od progu pasa), a brzozą (850 metrow od progu pasa) nie ma wysokich drzew; są niższe pojedycze i dużo krzaków. To tylko 250 metrów. Brzoza była jednym z wyższych drzew w okolicy, miała ok. 12 m wysokości. Spójrz teraz przez okno i zobacz jak wyglądajaą gałęzie na czubku kilkunastometrowego drzewa. Przypomnają gruby pień przy ziemi, czy może raczej cienkie gałązki krzewów? Tak, zgadłes. Więc gdyby nawet 80 tonowy samolot ocierał się o te gałązki, no chyba podwoziem, bo czym, to co by się stało? Ano nic.

    Rejon brzozy (działka Bodina) jest niżej położony względem początku pasa startowego o ok. 10-12 m. To był prosty trik ruskiej propagandy skierowanej do co słabszych na umyśle, by twierdzić, że samolot leciał tak nisko, że poniżej progu lotniska. No i dlatego „się ocierał o drzewa”. Tyle że od działki Bodina do progu pasa jest 850 metrów i łatwo policzyć, że teren powoli wznosił się, średnio o ponad metr na każde sto metrów. Potworna górka i dolina, prawda? Sam będąc ofiarą ruskiej propagandy pisałeś, że samolot leciał poniżej progu pasa. Jak wiesz załoga samolotu używa wysościomierzy (radiowych, barycznych), by lecieć równolegle do ziemi na kontrolowanej wysokości. Teren nemal nigdy nie jest idealnie płaski.

    „Znaleziono kilka fragmentów przed brzozą, lecz ten fakt nie ma nic wspólnego z „rozpadaniem się samolotu”. To był skutek tego i dowód na to, ze samolot leciał bardzo nisko i zaczepiał przed brzozą o korony drzew tracąc przy tym m.in. niektóre wysunięte elementy skrzydeł”.
    🙂 🙂

    Tejot, wymyśl jakąś bardziej inteligentną bajeczkę, kłamanie jest sztuką, naprawdę. Postaraj się.

    „Rossi, Morozow powiedział, że nie ma dowodu na wybuchy”.

    Morozow za to bierze kasę, a ty co?

  218. @Bar Norte
    4 listopada o godz. 22:59

    „Dragon 17, czyli największa kompromitacja w dziejach MON. część 1”
    https://www.mpolska24.pl/post/15381/dragon-17-czyli-najwieksza-kompromitacja-w-dziejach-mon-czesc-1

    Przeczytałam z dużą uwagą artykuł, który przytaczasz.
    Wiedziałam, że jest źle, ale to przekracza nawet moje wyobrażenia.
    Komendy WKO wykazałay nieprawdopodobny brak kompetencji.
    Niewystarczający werbunek rezerwistów, skierowania ich do kompletnie innych niż mają specjalności.
    1. „marynarze trafiali do rozpoznania, lotnicy do wojsk zmechanizowanych, zaś np. artylerzyści do … logistyki (!) Wielu kierowcom wozów bojowych, WKU zapomniało wydać wojskowych poświadczeń uprawniających do kierowania danym pojazdem (tzw. „zielone druki”). Co drugi żołnierz nie miał przydziałów zgodnych z jego specjalnością” itd.
    Wsadzano też do nich ludzi przed przysięgą (czyli jakichś partyzantów?), dając im legalnie broń.
    2. Brak informacji. Np. żołnierzy nie informowano co mają wziąć, jak długo nie będą widzieli rodziny……
    3. PO w latach 2007-2015, całkowicie zrujnowały nasz system mobilizacyjny, a Macierewicz jeszcze pogłębił kryzys. Zatrudnia się cywili na stanowisku ministra MON, ale szukają przemądrzałych głupków i są efekty.
    4. Wcześnie sorty wydawało dowóctwo jednostki, a braki można było uzupełnić w kantynie. Teraz NIE.
    ” ten model to już historia. Według szefostwa MON, to siedzący w Warszawie Gestor decydować ma jaka będzie pogoda i co wydać żołnierzowi na planowany poligon. Zaś dowódców jednostek uzależniono od WOG-ów (Wojskowy Oddział Gospodarczy), które stały się państwem w państwie. I to one wiedzą lepiej od dowódców batalionów, pułków czy brygad co im będzie potrzebne na poligonie.”
    Wydano więc część pustynnego i część zimowego upsarzenia. „Wg Antoniego Macierewicza dla żołnierza Rezerwy na miesiąc ćwiczeń w polu (29 dni) wystarczał tylko: 1 mundur, dwie pary skarpet, dwa podkoszulki, koszulka i spodenki gimnastyczne, dwa ręczniki. A to wszystko bez faktycznej możliwości przeprania w/w rzeczy” Buty jak się popsuły… zamiana niemożliwa, więc w cywilnych adidaskach ganiali po poligonie. Brak ochrony przed deszczem, brak namiotów, brak ciepłego odzienia, itd.
    5. Kantyny zlikwidowali, żeby żołnerz polski piwska nie żłopał, ale nie mógł też mydła, czy pasty do zębów kupić. Macior tylko dla natowskich obcych organizuje kantyny. Polacy mają na dziko się rozrywkować.
    6. Sraczyków zdecydowanie za mało. Kolejki do nich niesamowite, kłótnie.
    Kilka dni przed zakończeniem.. nawet te, które były… WYWIEŹLI i ludzie po krzakach musieli się załatwiać.
    Co prawda jak Macior przyjechał i Duda.. to dla nich DWA każdemu osobny kibel pancerny przywieźli. Liderzy ci jednak nie odwiedzili rezerwistów, bo ci strasznie śmierdzieli już i wyglądali jakby ukraińska partyzantka na wycieczkę przyjechała.
    7. Rodziny żołnierzy barykadowały drogi, chcąc swoim bliskim dowieżć ciepłe łachy, lekarstwa, peleryny przeciwdeszczowe, itd.
    8. Służba medyczna przygotowała się jak za Franca Josefa. Brak podstawowych leków, chociażby przeciw gorączkowych, syrop na kaszel itp. Około 10-15% wojska leżało z gorączką.

    Jest jeszcze więcej info w tym artykule. Są też zdjęcia naszych żołnierzy, którzy w czasie pokoju na tych manewrach wyglądają rozpaczliwie. Aż żal patrzeć.
    Przeczytajcie ten tekst. Ja jeszcze raz ten adres na początku umieściłam.
    A Ty Mauro czep się innego tematu, bo Smoleńsk i Tutka już nie do wytrzymania.
    Pozdrawiam

  219. Bar Norte
    5 listopada o godz. 0:01

    „W Arabii Saudyjskiej pucz (próba?) jak niedawno w Turcji”.

    Widmo nieudanych puczy krąży po świecie. W przyszłym misiącu niezupelnie zjednoczona opozycja obdchodzić będzie rocznicę grudniowego puczu, nieudanego. A może powtórka? To już trzeba kosy kuć, a nie pieprzyć się na Maderze.

  220. 404
    http://www.defence24.pl/674867,zapad-kontra-dragon-10-dla-rosji-w-wojnie-propagandowej-opinia

    Z tekstu (linki wyżej) można dowiedzieć sie, że równolegle z manewrami trwa wojna propagandowa i na razie 1:0 dla Ruskich. Ty zaś walczysz na tym froncie w szergach dawnej Armii Czerwonej, gratulacje. Może to jakaś tradycja rodzinna? 🙂

  221. @Mauro Rossi
    5 listopada o godz. 2:39

    piszesz do mnie: „Ty zaś walczysz na tym froncie w szergach dawnej Armii Czerwonej, gratulacje. Może to jakaś tradycja rodzinna?”

    Co Ty wypisujesz od rzeczy?
    To, że nie mogę patrzeć, że naszych żołnierzy traktuje się w sposób urągający wszelkim normom, to to jest Twoim zdaniem walka o Armię Czerwoną?
    Did you take a damn pill today?

    BTW, w ramach „Dragon 17” polscy żołnierze mieli rację wody dzienną 1,5 litra na dzień.
    Jeżeli ktoś chciał wziąć na stołówce dodatkową butelkę z wodą…. to mu wydzierali.
    W myśl rozkazu Maciora. Jedzenie też mieli okropne. Może i na tym centrala chciała się wzbogacić?

  222. @Mauro
    Ty sądzisz, że jak struś schowa głowę w piasek, to go nie ma?
    Uważasz, prawdopodobnie jak i media, że to nie patriotycznie głośno o tym mówić, bo przeciwnik się o tym dowie. Naiwności, O naiwności!
    Przeciwnicy już dawno o tym wiedzą. A my jak nie zaczniemy protestować… to bedzie jeszcze gorzej. Jeżeli to możliwe.

  223. norte:
    to nie próba puczu (arabia s.) , a raczej przewrotu pałacowego (tez dobry pretekst do gruntownej „czistki”);

  224. ciekawe rzeczy sie tam ostatnio dzieja, kobiety moga teraz prowadzic pojazdy mechaniczne, niech wszechmogacemu beda dzieki!, a android ( tez kobiecy) otrzymal nawet w arabii felix obywatelstwo;

  225. ciagle to samo: namioty kontra piramidy;

  226. niewolnik wenecki, katolik psia jucha, kosy kuje i rozdaje bagnety, jakby nam wojen mało było!

  227. Są niewidoczni, którzy nami rządzą.
    Wysłałem mój rękopis do wszystkich głównych wydawnictw (francuskich, belgijskich, szwajcarskich, kanadyjskich i odpowiedzieli chórem, że moja praca nie mogłaby się zmieścić w ich redakcji, ponieważ nie jest to ta linia myślenia. ​​Wolność wypowiedzi w demokracjach zachodnich zatem, to świetny wabik. Ogromna mistyfikacja. Pawła Sethe, redaktor niemieckiego dziennika Frankfurter Allgemeine Zeitung , przedstawił swoją rezygnację w tych słowach: „Wolność prasy jest wolnością około 200 osób rozprzestrzeniajacych ich opinie”. Wraz z nadejściem systemu bankowego, wszystkie minione konflikty, a ostatnio „rewolucje” w krajach arabskich – służą jedynie zaspokoinu chciwości bez granic małej kasty międzynarodowego kapitału. Ponadto, należy pamiętać, że zachodnie banki centralne porzuciły swoją suwerenność dla światowych finansów. Planeta jest dla bogatych. Wszystkie kryzysy od czasów Wielkiego Kryzysu z 1929 roku do bankructw wpływających na Grecje, Hiszpanie, Portugalie, Francje, jutro i w całej Europie, znajdują swoje źródło w ostrych wzrostach stóp bez powodów procentowych, decyduje międzynarodowa mafia finansowa. Liderzy tradycyjnych politycznych sił, które na przemian są u władzy w demokracjach na rozkazy kartelu mafii, jako organizacji terrorystycznej (lewej i prawej strony od 1970 roku, islamiści od końca XX wieku); Ich celem jest, zmusić ludzi do zgody i poddania się pojedynczo globalnej sile, która rzekomo ma ich chronić, a której przywódcami będą oczywiście sponsorzy mafii finansowej. Żołnierzami tej armii cieni są organizacje międzynarodowe (ONZ, MFW, NATO, …) pracujący w kierunku dezintegracji suwerennych kompetencji państw.
    Poprzez uczestnictwo w pogrzebie króla Hassana II Maroko, 23 lipca 1999 roku, dokonano podwójne niepokojącego odkrycia… Po pierwsze, była to ceremonia, w której uczestniczyli wszyscy „możni” polityki planety (George Bush, Bill Clinton, Jacques’a Chiraca, Giscard, Jaser Arafat, Ehud Barak, …), tak niesamowite, jak może sie wydawać, nie posiadali żadnej szczególnej ochrony. Szefowie państw doszli do wniosku i byli pewni, że żadngo ataku terrorystycznego nie odbędzie tego dnia. Amerykański prezydent Franklin Delano Roosevelt, mówił: „W polityce nic nie dzieje przez przypadek. Gdy wystąpi zdarzenie, to jest pewne, że zostało zaplanowane… Wielkie wydarzenia z historii: rewolucja francuska, wojny napoleońskie, wojna o niepodległość Stanów Zjednoczonych, pierwsza i druga wojny światowe, konflikty na Bliskim Wschodzie, ataki terrorystyczne, wojny w Iraku i Afganistanie, Traktat z Maastricht, globalne systemy finansowe… Badania, wzmocnione wypowiedziami wielu polityków, doprowadziły do postawienia się po stronie zwolenników „teori spiskowych.” Np. spisek w celu osłabienia państwa i ustanowienie ponadnarodowego rządu. Polityka na Bliskim Wschodzie, celowo nieuczciwie i arogancko, lecz nieuchronnie doprowadzi do wzrostu liczby okrucieństw i ataków islamskich. Wszystkie kraje arabskie, część Afryki i Azji, spadnie pod parasol islamskich fundamentalistycznych reżimów. Pojawienie się rządu światowego będzie wynikiem globalnej wojny cywilizacji między Zachodem a światem muzułmańskim. I oczywiście nie będą powoływać się na szalone, lub rasistowskei teorie, które obfitują w internecie, ale na obiektywne analizy faktów, chronologii, które nie mogą być zbiegiem okoliczności, a przede wszystkim na badaniach setek dokumentów urzędowych i książek napisanych wcześniej przez dziennikarzy śledczych.

    – „Żydzi i muzułmanie”…
    Z wywiadu z Hakam Guedira.
    ===========

    Cóż, wszystkie fakty są zgodne z tym kierunkiem działań.
    Teoria spiskowa?
    To proszę podać jakieś przykłady z życia które jej przeczą……
    ===========

  228. Do Wieśka 59 i innych ciekawych. — do przemyślenia i wniosków! ‚”http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/list-otwarty-wojciecha-sawickiego-do-wladz-iii-rp-i-skarga-do-komisji-europejskiej-w-sprawie-bezprawia-i-przemocy-prawno-kredytowej/”

  229. lecher
    5 listopada o godz. 9:49

    Wystarczy przejść się po głównej ulicy miasta, bądź obejrzeć blok reklamowy w jakiejkolwiek stacji, by zorientować się, kto jest głównym właścicielem kraju.
    Nic nie odbędzie się wbrew woli właściciela, zmiana prawa w szczególności.
    Nie po to buduje się pałace lichwy, czy wydaje krocie na reklamę.

    Dla mnie sprawa jest oczywista.
    Dla naszych legislatorów mogących liczyć na korzystną pożyczkę na kampanię przedwyborczą, również…..
    I tak mamy zamknięty krąg wzajemnie wspierających się kast, dobrze żyjących na koszt szarego obywatela i drenujących zasoby kraju na własne- głównie zagraniczne konta.

    Jak się pozbyć tych pijawek?
    Jedyna droga to niestety rewolucja, albo dyktatura z wszelkimi wadami obu rozwiązań.
    Banki władzy zdobytej raz, nie oddadzą nigdy- po dobroci……

  230. Mauro Rossi

    Usiłujesz dyskredytować relację z manewrów jakimiś ogólnymi rozważaniami o propagandzie. Inaczej – dyskredytujesz źródło.

    Tymczasem popularyzacją relacji z manewrów zajmuje się osobiście współzałożyciel portalu mpolska24.pl Mariusz Gierej, który jednocześnie publikuje w Salonie24 jak i komentuje w Telewizji Republika. To on zamieścił na swym portalu stanowisko MON dotyczące opisanych przez rezerwistę manewrów, które pominąleś milczeniem.
    Dziś zresztą zamieścił kolejną relację na ten temat.

    Jak rozumiem jest to więc publicysta o akcepowanych w waszym środowisku poglądach. Jaki miałby mieć interes by uprawiać ruską propagandę?

    Mauro, tematyka wojskowa nie jest wyjęta spod kontroli społecznej, którą sprawują również media. Dziennikarze, nie tylko w Polsce, zajmują się także przebiegiem manewrów czy wyposażeniem żołnierzy – również krytycznie.
    Chyba nie ma sensu opędzać się od tej krytyki jakimś zimnowojennym pohukiwaniem.

  231. byk

    No tak, wygląda, że to czystki pałacowe.

  232. Bar Norte
    5 listopada o godz. 11:27

    Swego czasu, mieliśmy 450 000 armię, ze stosowną bazą logistyczną, zamówieniami dla firm, wielokrotnie sprawdzonymi procedurami alarmowymi.
    Machina może ociężała, kosztowna, ale działająca w miarę bezbłędnie.
    Docierała sie wszak przez 45 lat.

    Co z niej zostało obecnie, może wie Agencja Mienia Wojskowego, wyprzedając przez lata tereny i zasoby.
    Nowe zamówienia według kryterium najniższej ceny, na pewno nie zastąpią stałych dostaw z pewnego żródła.
    Tyle że to KOSZTUJE…..

    Wcale nie zdziwiłbym się, jako parokrotnie na takie ćwiczenia dawniej powoływany, że obecnie nie jest się w stanie zaopatrzyć nawet niewielkich pododdziałów w stosowne zabezpieczenie materiałowe.
    Nie ma tego na składach zapasów nienaruszalnych, a przetargi wygrywają krewni i znajomi królika.
    I trwają dłuuuugo…..

    Ps.
    Ciekawe, jak sytuacja w AS wpłynie na ceny ropy?
    Putinowi nawet diabeł dziecko kołysze?

  233. Mauro Rossi
    5 listopada o godz. 2:30
    „To już trzeba kosy kuć”

    Wydelikacone elity, kosy kuć? Powymachiwać konstytucją, nóżkami potupać na leżąco w barierki, ewentualnie pomędrować sobie słodziusio przy latte o jednym takim, co ukradł historię – owszem, do tego są w pełni kwalifikowane. Ale kosy w ręce brać? Może jeszcze cepy? A fe!!!

    Tymczasem:

    Idut mużiki, niesut topory, szto-to strasznoie budiet.

    Rozpacz! Cała nadzieja w Adrianie…

  234. pomędrkować

  235. Marny to kraj, który zakłamuje własną historię.
    Ups… nie kraj, ale aktualnie „trzymający władzę”

    http://natemat.pl/222001,gorzkie-slowa-ambasadora-rosyjski-o-rozmowach-z-polska-w-obecnych-warunkach-nie-ma-to-sensu

  236. Mauro Rossi
    5 listopada o godz. 2:14
    „Według opublikowanych przez MAK rosyjskich stenogramów z odczytów rejestratora lotu CVR, czas trwania sygnału radiolatarni NDB bliższej wynosił 2,1 s. To oznacza, że według charakterystyki systemu radiolatarni, karty lotniska oraz instrukcji Tu-154 – samolot był wówczas na wysokości ok. 80–100 m. Komisja MAK twierdzi jednak, że samolot leciał wówczas na wysokości ok. 8 m obok bliższej NDB. Te dwie informacje są wzajemnie sprzeczne.”

    „Lecąc nad bliższą radiolatarnią (NDB) umiejscowioną 1100 m od progu pasa na wysokości 80-100 m? Spójrz na dostępne mapy satelitarne okolic lotniska z 10 kwietnia. Zobaczysz, że między radiolataranią bliższą (1100 m  od progu pasa), a brzozą (850 metrow od progu pasa) nie ma wysokich drzew; są niższe pojedycze i dużo krzaków. To tylko 250 metrów. Brzoza była jednym z wyższych drzew w okolicy, miała ok. 12 m wysokości. Spójrz teraz przez okno i zobacz jak wyglądajaą gałęzie na czubku kilkunastometrowego drzewa. Przypomnają gruby pień przy ziemi, czy może raczej cienkie gałązki krzewów? Tak, zgadłes. Więc gdyby nawet 80 tonowy samolot ocierał się o te gałązki, no chyba podwoziem, bo czym, to co by się stało? Ano nic.”

    Mój komentarz
    Rossi, tym razem w kłamstwie zabrnąłeś w okolice opowiastek Macierewicza o wciąganiu samolotu Tu-154 M w Smoleńsku w pułapkę (chyba poprzez komunikat z wieży – warunków do przyjęcia samolotu nie ma) oraz przez miłą radę od kapitana Jaka nadaną z lotniska w Smoleńsku do kapitana Tu-154M – tu p..a jest, ale bo ja wiem, możecie spróbować. Twoje kłamstwa o raporcie MAKU są brawurowe.

    W raporcie MAKU stoi wyraźnie, że:
    „Załoga Tu-154M kontynuowała podejście i zniżanie na prostej do lądowania.
    W odległości około 1100 metrów od progu WPP 26, ~35 metrów z lewej strony względem
    przedłużonej osi WPP, na wysokości około 11 metrów od powierzchni ziemi, doszło do pierwszego
    zderzenia z czubkiem drzewa. Zderzenie miało miejsce przed bliższą radiolatarnią (BPRM)

    (usytuowaną w odległości 1050 m od progu WPP 26). Przewyższenie terenu w rejonie BPRM
    wynosi 233 m, przewyższenie progu WPP 26 wynosi 258 m. A zatem, w chwili zderzenia samolot znajdował się o ~15 metrów poniżej progu WPP 26.”

    A zatem MAK napisał w swoim raporcie:
    a) Tu-154 M leciał w bok 35 m od osi pasa
    b) Tu-154M przez radiolatarnią bliższą zderzył się z czubkiem drzewa na wysokości około 11 m od ziemi, na wysokości 15 m poniżej poziomu lotniskowego pasa.

    MAK napisał w raporcie, że samolot leciał 15 m poniżej progu pasa, 11 m nad ziemią. Wiec nie było tak jak cytujesz, że MAK podał sprzeczne informacje i ze samolot musiał lecieć na wysokości 80-100m nad radiolatarnią. Kłamiesz w żywe oczy i twierdzisz, ze tylko przepisujesz wiadomość z wp.pl sprzed 6 lat.

    Pierwsze Twoje kłamstwo:
    Radiolatarnia bliższa stała w Smoleńsku 1100 m od progu pasa, a nie 1050 m. Drobne kłamstwo, lecz kłamstwo.

    Drugie Twoje kłamstwo:

    Bliższa radiolatarnią (NDB) umiejscowiona była na wysokości 80-100 m.
    Sprytne kłamstwo, bowiem sugeruje, że Tu-154 M przelatując nad tą latarnią był co najmniej 80 – 100 m nad progiem pasa.

    Otóż:
    a) Tu-154M nie leciał w Smoleńsku nad latarnia bliższą na wysokości 80 – 100 m. Samolot Ti-154M na 50 m przed bliższa radiolatarnią znajdował się na wysokości około 11 m nad ziemią, 15 m poniżej progu pasa. Tak jest napisane w Raporcie MAK.

    b) Tu-154M w Smoleńsku nie leciał dokładnie nad radiolatarnią bliższą jak powinien, bowiem latarnia ta wraz z latarnią dalszą są ustawione dokładnie w osi pasa, aby dokładnie wskazywać drogę zniżania, by samolot trafił w pas.
    Samolot Tu-154M nie przeleciał dokładnie nad latarnia bliższą, tylko 35 m z boku, stąd sygnał z przelotu nad radiolatarnią był nietypowy

    c) Trzecie Twoje kłamstwo, to zasugerowanie nie wiadomo na jakiej podstawie, że na zdjęciach satelitarnych można odczytać wysokość drzew w Smoleńsku rosnących przed pasem lotniska.
    Nie można odczytać, bowiem największy specjalista od drzew, leśnik członek zespołu Macierewicza odczytał współrzędne rzekomo złamanej przed lotem Tui-154 M brzozy tam, gdzie była sterta rupieci przy działce Bodina. Co zweryfikował na miejscu w Smoleńsku członek zespołu Macierewicza.

    Rossi napisał:
    „Potworna górka i dolina, prawda? Sam będąc ofiarą ruskiej propagandy pisałeś, że samolot leciał poniżej progu pasa. Jak wiesz załoga samolotu używa wysokościomierzy (radiowych, barycznych), by lecieć równolegle do ziemi na kontrolowanej wysokości. Teren niemal nigdy nie jest idealnie płaski.”

    Rossi, załoga Tu-154M w czasie próbnego podejścia do lądowania w warunkach niewidoczności miała obowiązek używać wysokościomierza barycznego do momentu, gdy ten wysokościomierz pokazuje wysokość nieco większą niż 100 m. Jeśli do tego momentu załoga nie zobaczyła ziemi z powodu gęstej mgły, to miał obowiązek odejść natychmiast na drugi krąg, a nie „używać radiowysokościomierza” o czym świadczą odczyty nawigatora w kokpicie podającego wysokości z radiowysokościomierza – 80, 60, 40, 20. Wysokości zgodne z zapisami w czarnych skrzynkach wartości pobieranych z tegoż wysokościomierza.

    Kapitan Tu-154M w locie o statusie HEAD nie miał prawa podejmować próbnego podejścia do lądowania po komunikacie wieży lotniskowej, że warunków do przyjęcia samolotu nie ma. Ale to już jest inna sprawa świadcząca o nie byle jakich naciskach i zamęcie wywołanym w kokpicie przez następujące czynniki:

    a) musimy zdążyć
    b) jeszcze nie ma decyzji prezydenta co robimy dalej
    c) tu p..da jest, ale bo ja wiem możecie spróbować, nam się udało
    d) witamy panów generałów
    e) siadaj, siadajcie!

    Czym się mogą skończyć tego rodzaju naciski podczas lotów samolotów pasażerskich wiadomo jest od dawna.

    Rossi na blogu EP stale próbuje sugerować rzekome sprzeczności w raporcie MAK, następnie peroruje z moralną przyganą, ze to ruska propaganda i kto za nią powtarza, to jest hmmm, wiadomo kim (ofiarą ruskiej propagandy), następnie idąc za ministrem M. próbuje podważyć całościowo raport MAK, jako napisany przez nieprzyjaciół z polecenia wspólników zamachu by w końcu zasugerować, zainsynuować podjecie decyzji o wykonania zamachu przez polityków na literę T i na literę P przy pomocy dwóch dowodów – zdjęcia przedstawiającego umawianie się tych dwoje na zamach na molo w Sopocie oraz zdjęcia tych dwoje przybijających sobie w Smoleńsku piątkę na znak, że się udało.
    Pzdr, TJ

  237. wiesiek59

    „Machina może ociężała, kosztowna, ale działająca w miarę bezbłędnie.”

    To trudno powiedzieć, bo przecież nie było takiej sytuacji by armia musiała uzyskać pełną gotowość bojową. Nie mam tu na myśli jakiś działań ograniczonych w rodzaju misji czy paramilitarnych typu stan wojenny.
    Tę zdolność co najwyżej prognozowano na podstawie ćwiczeń – mniej lub bardziej udanych.

    Zresztą ocena gotowości bojowej armii na podstawie ćwiczeń nie tylko w kraju bywa krytyczna. Na przykład media niemieckie sporo miejsca poświęcają temu tematowi w odniesieniu do Bundeswehry. Bez unikania tematów bardziej kontrowersyjnych aniżeli przemakające buty czy brak żołnierskiech gaci. Przypomnę chocby przypadki śmierci czy omdleń żołnierzy w czasie forsownych marszy o których pisała tamtejsza prasa.
    Z tym, że te dyskusje mają charakter merytoryczny – bez wymachiwania maczugą ruskiej propagandy.

  238. Siergiej Andriejew: „Polska została ocalona przez Armię Czerwoną,istnieje dzisiaj dzięki tym ludziom, dla uczczenia których postawiono te pomniki. I wojna z pamięcią historyczną jest dla nas absolutnie nie do przyjęcia. My z taką logiką nigdy się nie zgodzimy.”

    Wspaniała recepta na ocalenie Polski. Najpierw ją na spólkę z Hitlerem napaść, zagarnąć połowę kraju, wymordować jego elity, resztę w bydlęcych wagonach wysłać na Syberię i wytępić nieludzką pracą i głodem, potem za amerykańskie pieniądze przegonić Hitlera, zagarniętej połowy nigdy nie zwrócić, na odczepne obdarować drugą połowę cudzymi ziemiami, upstrzyć ten zlepek sowieckimi pomnikami, zrobić sobie z niego tarczę przeciwatomową, następnie rozpizgać własny kraj i na koniec domagać się od ograbionych wdzięczności i szacunku dla pomników własnego łajdactwa. Wot logika!

  239. Mauro Rossi
    4 listopada o godz. 17:23

    jobrave
    4 listopada o godz. 15:54
    „[…]
    Nie jest tejmnicą, że były prezydent B. Komorowski usiłuje o cichu spotykać się z generałami, te czystki dotyczą głównie takich właśnie oficerów. […].”

    „Nie jest tajemnicą”, no więc skoro nie jest to tajemnicą, to chyba do dobrze, bo znacznie gorzej byłoby, gdyby te -rzekome( lub nie) – spotkania – miały charakter tajny. Nie widzę nic złego w pogaduszkach generałów z byłym zwierzchnikiem, a nawet w zażyłych kontaktach towarzyskich, generałowie nie składają przecież przysięgi na wierność Antkowi Przygłupowi, lecz na wierność Polsce, niepisowskiej, nie peowskiej, lecz po prostu Polsce, takiej, w której oprócz pisowstwa żyje całkiem pokaźna grupa niepisowców ( co pokazują nawet sfałszowane przez CEBOS sondaże).

    Śmiech pusty mnie ogarnia, kiedy czytam to Twoje: „Armia natowska działa według jasnych zasad, kierowana jest przez cywilów i powinna być apolityczna. Co oznacza, że jej generałowie powinni spotykać się jedynie z politykami, kótrzy mają aktualny mandat społeczny do kierowania siłami zbrojnymi potwierdzony w ostatnich wyborach.”
    Generał jest żołnierzem, a żołnierz wykonuje rozkazy, a to, czy one mu się podobają, czy nie, to wyłącznie jego prywatna sprawa. Istotne jest, czy je wykonuje – jeśli nie, wówczas ponosi stosowne konsekwencje. Potrafię zrozumieć, że w związku ze zmianą np. doktryny wojennej, lub reformami w armii zmiany kadrowe bywają konieczne, ale w tym celu nie robi się masakry w wyższym korpusie oficerskim, lecz dokonuje się precyzyjnych cięć, bo inaczej wali się morale, w szeregi wojska wkrada się niepewność, a wojsko nie lubi chaosu. Dodam, że to pierwsza czystka w armii od 1989 roku.

    Po drugie: tylko ktoś bardzo, bardzo głupi albo bardzo, bardzo bezczelny, może twierdzić, że świrnięty Antoś odpolitycznia armię.
    Owo odpolitycznianie odbywa się na podobnej zasadzie, jak odpolitycznianie mediów publicznych, czy sądownictwa. Kurski szybko i sprawnie „odpolitycznił” już TVP – dokonał czystki, niemal z dnia na dzień wymiótł wszystko, co niepisowskie, Tośku postępuje dokładnie tak samo, więc jak można twierdzić, że usuwanie generałów mianowanych przez poprzednich prezydentów, rekomendowanych przez poprzednie rządy nie ma charakteru politycznego, a nawet jest wręcz apolityczne?

    Prędzej, czy później PiS władzę straci – wg mnie skończy się na tej kadencji- przyjdzie nowy minister obrony, kopnie w dupę pisowskich generałów i „apolitycznie” wstawi swoich, rozwiąże partyzantkę terytorialną, wyśle Tośka do Tworek, znacjonalizuje „Gazetę Polską” i innych Karnowskich, unieważni prezydenturę Dudy i wybór pisowskich sędziów do TK, unieważni decyzje w sprawie pomników, zwiększy liczbę rządowych imprez cyklicznych itd. itp.
    I tak, co kadencję, czasem co dwie, odbywać się będzie zawłaszczanie państwa przez jednych, drugich albo trzecich, ale przede wszystkim dokonywać się będzie zemsta i dojdzie do tego, że ten burdel nie spodoba się komuś z zewnątrz i przyjdzie i złapie za mordę, i znów będzie „Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie”.

    Piszesz m.in. ‚Opcja rosyjska w Polsce jest ostatnio bardzo aktywna, co zresztą widać w twoim wpisie: „Antoś Szajbus”, „jest wariatem … niebiorącym leków”, „tworzy coś na kształt prywatnej armii”.’

    A gdybym napisał np. „Tusk Szajbus”, to już nie byłaby to „opcja rosyjska”? Byłbym już „swój chłop”? Nieśmiało przypomnę, że za rządów Tuska Polska najgłośniej i jako pierwsza domagała się sankcji dla Rosji, za przejęcie Krymu.

    Napisałeś też: „Możliwe że jesteś ruskim agentem nie zdajcym sobie z tego sprawy, to przypadek useful idiot. Lub piszesz, bo ktoś ci czegoś do głowy nakładł, a trafiło na bezkrytycznego.”

    No pewnie, wszystko jest możliwe, również i to, że to Ty „jesteś ruskim agentem nie zdajcym sobie z tego sprawy, to przypadek useful idiot. Lub piszesz, bo ktoś ci czegoś do głowy nakładł, a trafiło na bezkrytycznego.”, albo zdającym sobie sprawę 🙂

  240. Dyskusja zeszła na tematy wojskowe nie tylko tutaj. Dworczyk wściekł się na Stefaniaka, że ten śmiał krytykować terytorialsów, oczko w głowie Macierewicza. Macierewiczowi świetnie idzie rozwalanie polskiej armii.Jak tak dalej pójdzie to na następne ćwiczenia Macierewicz wyśle kosynierów.Będzie piękne nawiązanie do tradycji historycznej. Kosy się wyklepie, postawi na sztorc, a potencjalni wrogowie padną trupem…ze śmiechu.

  241. handzia55
    5 listopada o godz. 16:50

    Znalezienie obecnie dobrej kosy, może naprawdę być trudne.
    O ile jeszcze się je w Polsce produkuje.
    W muzeach trzeba szukać…..
    Albo zaimportować- Chiny zrealizują KAŻDE zamówienie……
    Dostawa maczet do Rwandy została zrealizowana sprawnie.
    Dostawą kos do Polski można spowodować podobne skutki.
    To jedynie kwestia treści medialnych będących w gestii rządu.

  242. mag
    5 listopada o godz. 13:06
    Cieszy mnie powrót rozumu do Twojej głowy i rzetelna ocena faktów historycznych. Tak ! oni nas wyzwolili i przywrócili do istnienia. Kiedyś niestety nosiłaś opornik na piersi, wtedy ja nosiłem go na dupie. Czas się na szczęście zmienia

  243. Alexander Graf Lambsdorff, polityk FDP – partii uczestniczącej w rozmowach o utworzeniu nowego niemieckiego rządu – powiedział w niedzielę w wywiadzie dla radia, że realizacja celów klimatycznych wyznaczonych przez UE do 2020 r. byłaby „samobójstwem” przemysłu.

    „Nikt nie jest w stanie zrealizować celów wyznaczonych (przez UE) do roku 2020 bez zamykania przedsiębiorstw, nie tylko wytwarzających energię, lecz także przemysłowych, w Niemczech na tak dużą skalę, że byłoby to równoznaczne z samobójstwem przemysłu” – powiedział Lambsdorff w rozmowie z radiem Deutschlandfunk.
    http://forsal.pl/swiat/unia-europejska/artykuly/1082781,fdp-realizacja-unijnych-celow-klimatycznych-bylaby-samobojstwem-przemyslu.html
    ===========

    Zdrowy rozsądek reprezentowany jest przez nielicznych polityków.
    Niestety….

  244. tejot
    5 listopada o godz. 13:46

    „W raporcie MAKU stoi wyraźnie, że: Przewyższenie terenu w rejonie BPRM wynosi 233 m, przewyższenie progu WPP 26 wynosi 258 m. A zatem, w chwili zderzenia samolot znajdował się o ~15 metrów poniżej progu WPP 26.”

    No i co z tego? Lotnisko w Smoleńsku jest na wys. 258 metrów nad poziomem morza. Działka Bodina gdzie rosła brzoza był 12 m niżej, a położony 250 m dalej rejon radiolatarni (BNDB) 15 m niżej względem poziomu pasa. Oznacza to tyle, że odcinek od radiolatarni do początku pasa wznosił się przecietnie ok. 1,5 m na każde sto metrów. To są te twoje „góry i doliny” przed lotniskiem, gdzi samolot „leciał pod ziemią”. Reszta to śmieci wykorzystywane przez ruską propagandę i ciebie na tym blogu.

    „A zatem MAK napisał w swoim raporcie:
    a) Tu-154 M leciał w bok 35 m od osi pasa”.

    Por. Wosztyl, pilot Jaka-40. też twierdził, że radiolatarnia znosiła ich na lewo. Możliwe że była uszkodzona lub (raczej) celowo tak ustawiona. W końcu po coś ten ruski Ił-76 trzy razy tego dnia z rana podchodził do lądowania, mimo że był precyzyjnie naprowadzany to zawsze znosiło go na lewo. Po prostu ni ezamierzał lądować tylko sprawdzał, czy dobrze znosi na lewo.

    „Tu-154M przez radiolatarnią bliższą zderzył się z czubkiem drzewa na wysokości około 11 m od ziemi, na wysokości 15 m poniżej poziomu lotniskowego pasa”.

    Sugerujesz, że to drzewo rosło pod ziemią? 🙂 Jeśli rosło normalnie, korzeniami do dołu, a wszystko na to wskazuje, na dole był grubszy pień, a na górze, 11 metrów wyżej, cienkie gałązki jak na krzakach w parku. I to one, te cienkie gałązki, zdewastowały 80 tonowy samolot. Takie rzeczy to tylko w Rosji, krainie kłamstwa.

    ” ..nie było tak jak cytujesz, że MAK podał sprzeczne informacje i ze samolot musiał lecieć na wysokości 80-100m nad radiolatarnią”.

    Tak wskazywał sygnał akustyczny, który nagrał się kabinie pilotów. Długość tego syganłu (2,1 s.) wskazuje na wysokość na jakiej przelatywał samolot, co związane jest z charakterystyka pracy radiolatarni (odwócony stożek). Czyli im wyżej samolot przelatuje tym dłużej to trwa, więc sygnał będzie dłuższy. Jeśli samolot faktycznie przelciał bardzo nisko, 11 metrów nad bliższą radiolatarnią, to znaczy, że ostatnie fragmenty taśmy z nagranami z kabiny (CVR) zostały sfałszowane. Np. dograno w pośpiechu fragmenty taśmy z innego lotu, np. z 7 kwietnia 2010 i nie zadbano o spójność przekazu.

  245. tejot
    5 listopada o godz. 13:46
    „o czym świadczą odczyty nawigatora w kokpicie …”.

    Że procedury były dochowane, taka jest rola nawigatora w ostatniej fazie podejścia. Załoga kontrolowała oba rodzaje wysokściomierzy, radiowe i barometryczne ― ustawione względem poziomu lotniska.

    „Kapitan Tu-154M w locie o statusie HEAD nie miał prawa podejmować próbnego podejścia do lądowania po komunikacie wieży lotniskowej, że warunków do przyjęcia samolotu nie ma”.

    Mylisz się, nawet Lasek przyznaje, że załoga miała prawo spróbować próbnego podejścia. Lasek kłamie w innych miejscach, ale nie w sprawach procedur, bo to łatwo sprawdzić.

    Reszta twego wpisu to łupież słów i nawijanie makaronu na uszy, nie nadeje się do polemiki.

  246. 404
    5 listopada o godz. 4:21

    ” … w ramach „Dragon 17” polscy żołnierze mieli rację wody dzienną 1,5 litra na dzień. Jeżeli ktoś chciał wziąć na stołówce dodatkową butelkę z wodą…. to mu wydzierali. … Jedzenie też mieli okropne”.

    No tak, nawet sojowego latte nie było, skandal i łamanie praw człowieka. Ale żołnierz powinien być twardy. W niekórych stylach karate ćwiczy się otrzymywanie kopnięć w krocze. Ale rozumiem twoja amazońską tęsknotę do wojowania w godnych warunkach. Szlachata na wojnę Szwedami wybrała się z porządnym rynstunkiem, w tym pierzynami puchowymi. I oczywiście przy pierwszej okazji dała dyla, zwąłszcza że akurat żniwa się zaczynały.

    Ale co tam nasza nienowoczesna szlachta, przenieśmy się do czasów współczesnych.

    Nowoczesna Bundeswehra i nagodziny. 🙂

    „Niemieckie siły zbrojne są zmuszone do ograniczenia prowadzenia ćwiczeń i szkoleń, z uwagi na nowe reguły dotyczące czasu służby żołnierzy, wprowadzone przez minister Ursulę von der Leyen (…) W ramach codziennej służby w szczególnych przypadkach żołnierze mogą prowadzić działania w nadgodzinach, ale ich liczba nie może przekroczyć 48 godzin w tygodniu w ciągu roku”.

    http://www.defence24.pl/345786,bundeswehra-do-1630-prawo-pracy-wazniejsze-niz-zobowiazania-nato

  247. Symetryczny
    g.17:09
    Kiedyś to były inne czasy. I nie wstydzę się tego, co kiedyś robiłam, bo robiłam w najlepszej wierze. Podobnie jak podobni mi ludzie.
    Nie czuję się też „oszukana” przez obecnych cynicznych gówniarzy (nie w sensie wieku, lecz mentalności), którzy przeminą prędzej niż się im wydaje.
    Miałam świadomość że budowanie demokracji (bezprzymiotnikowej, w rodzaju socjalistyczna) i obywatelskiego społeczeństwa wymaga nawet nie dziesiątków lat, ale i stuleci co najmniej dwóch. Chyba szybciej się nie da, by wyrobić pewne nawyki, zachowania itp.
    Poprzednie ekipy lepiej lub gorzej, ale dbały o polską rację stanu, dobre stosunki z wszystkimi sąsiadami. To był cały proces zmierzający w dobrym kierunku.
    Teraz mamy totalne obrażalstwo, żenującą niekompetencję i niefrasobliwość. Skąd PIS bierze takie niemoty i podejrzane typy.
    Czy potrafisz wymienić choć jednego ministra/ministrę w tym rządzie, no może poza panią Streżyńską, który/a powinien/nna nadal pełnić swoja funkcję? Bo ja nie.

  248. Mauro Rossi do 404

    „No tak, nawet sojowego latte nie było, skandal i łamanie praw człowieka”

    W tym przypadku nie chodzi o komfort ale o wydolność organizmu. Forsowne ćwiczenia poligonowe wiąża się z utratą wody przez organizm. A odwodnienie osłabia wydajność organizmu. Żołnierze mają być na ćwiczeniach wydajni a nie odwodnieni. W tym kontekście przydział 1,5 litra wody na dobę jest śmieszny. No chyba, że to są kpiny a manewry.

    Podobnie jest np z butami. Nikt dla komfortu żołnierzy nie obstalowuje im butów. Ale buty nie mogą chłonąć wody bo to grozi tzw stopą okopową.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Stopa_okopowa

  249. Jeszcze się pochylę nad denuncjacją-rewelacją Mauro (17:23):

    „Nie jest tejmnicą, że były prezydent B. Komorowski usiłuje o cichu spotykać się z generałami, te czystki dotyczą głównie takich właśnie oficerów. Armia natowska działa według jasnych zasad, kierowana jest przez cywilów i powinna być apolityczna. Co oznacza, że jej generałowie powinni spotykać się jedynie z politykami, kótrzy mają aktualny mandat społeczny do kierowania siłami zbrojnymi potwierdzony w ostatnich wyborach.”

    A gdzie miał się spotykać – Mauro tego nam nie podaje do wiadomości – w Budzie Ruskiej. Na ruską agenturę to zakrawa, co nie jest tajemnicą. Tę frazę – „nie jest tajemnicą” – można by pominąć, starzy y mocni w polszczyźnie sarmaci zaczynają tak mocne oznajmienia niezbitych faktów. Acz może to znaczyć tyle co – jak donoszą od miesięcy „niepokorne” media i blogi. Nie przywiązuje nadmiernej wagi. Ale to, że Komorowski (w oryginałach doniesień – Komoruski) usiłuje coś zrobić, to kto ma na to dowody? Ja usiłuję się spotkać z … Macie i dać mu fangę w nos – tylko cicho, ścisła tajemnica, ani mru mru. Czy są dowody na to, że Komorowski spotkał się z generałem X czy Y i knuł nad obaleniem siłą tej władzy (która ma dość mikry mandat ledwo 37% głosów). A może Komorowski powinien się spotkać z kierownictwem MON i generałami i przekazać im nieco wskazówek na różne NATO-wskie tematy i koncepcji dowodzenia armią? Ale nie! Obowiązuje jedna doktryna PiS – poprzednie rządy to „Polska w ruinie” i totalne błędy w dowodzeniu obronnością kraju. Dlaczego? Bo taki jest przekaz prezesa i polityczna doktryna totalnej krytyki, aby broń boże się komuś nie przyśniło wracać do tamtej „splugawionej” opcji politycznej III RP.

    Ta władza antagonizuje, zaś Mauro stara się insynuować i obciążać zdradą Komorowskiego, jednocześnie wybielić prawdziwe intencje ministra Macie. On nie wywala generałów, którzy mogą dyskutować z nim o nowej doktrynie, bo mają do tego prawo i predyspozycje, on nie mianuje dowódców zależnych od niego w pełni zawdzięczając tylko jemu awanse … Macie najzwyczajniej w świecie odsuwa zdradzieckich generałów knujących z Komorowskim przeciw legalnej władzy. Porządkuje i dyscyplinę wzmacnia.

    Kto wierzy w takie tajemnicze nie-tajemnice? Na enpassancie jeszcze nie widać, aby ktoś w to wierzył w to, że Komorowski po cichu (sic!) usiłował (sic!) spotkać się (sic!) … i co dalej … dymisja generalska. Nie jest tajemnicą, że Mauro jeszcze nie jedną tajemniczą bajdurkę puści w ruch, aż zaiskrzy, hahahaha, od powszechnego śmiechu. PiS coraz gorszych propagolli puszcza w Polskę. Co to będzie dalej?

  250. Od miesięcy Kanfach i jego ludzie angażują się w demonstracje katalońskich separatystów i wspierają działania na rzecz oderwania Katalonii od Madrytu twierdząc m.in., że niepodległość będzie sprzyjać lepszej integracji tutejszych muzułmanów. Jeden z salafickich kaznodziejów, sympatyzujący z separatystami wyjaśnił to jeszcze dobitniej: „Muzułmanie powinni popierać partie niepodległościowe, tak długo jak te będą potrzebować naszych głosów. One jeszcze nie wiedzą, że w przyszłości wszyscy i tak będziemy głosować tylko na partie islamskie, gdyż dla muzułmanów podział na lewicę i prawicę nie ma żadnego znaczenia. Gdy nasze ugrupowania wygrają wybory lokalne, rozpocznie się proces „implementacji islamu w autonomicznym regionie Katalonii”.

    Gdy w lutym tego roku ulicami Barcelony tego przeszedł wielotysięczny tłum (wg różnych szacunków od 160 tys. do 300 tys.) demonstrujący na rzecz otwarcia się Hiszpanii na nielegalną migrację, szli w nim obok siebie zwolennicy separatystów z flagami Katalonii i prominentni przedstawiciele stowarzyszeń muzułmańskich.
    https://wolnemedia.net/katalonska-niepodleglosc-z-islamem-w-tle/
    =========

    Tak niestety będzie.
    Wsparcie ekonomiczne wiąże się z koncesjami politycznymi.
    Religia jest dość wygodnym narzędziem ekspansji.

  251. wiesiek59

    W Hiszpanii toczy się bardzo ostra walka polityczna – w tym propagandowa. W tym kontekście nie tyle ważne jest co się pisze ale po co się pisze.
    Dlatego warto sprawdzać źródła.

    Jak ci kiedyś pisałem w Katalonii mieszka 6,4 procenta muzułmanów w stosunku do ogółu. A salafidzi stanowią niewielki odsetek tej populacji.
    Dodam, że muzułmanie nie mają żadnej reprezentacji politycznej.

  252. Bar Norte
    5 listopada o godz. 19:45

    Zaciekawił mnie wątek wymuszania na kobietach pochodzenia arabskiego chodzenia w tradycyjnych strojach, zamiast jak poprzednio- europejskich, w tym dżinsach.
    Tak się to zaczyna, od drobnych wymuszeń, i zastraszania inaczej myślących.
    To że wspólnota salaficka jest niewielka, nie ma znaczenia.
    Ważne jest że jest finansowana, sterowana centralnie, zorganizowana.
    Organizacja zapewnia przewagę nad zdezorientowanymi masami.

    Moim zdaniem, jest to plan obliczony na dziesięciolecia i konsekwentnie realizowany.
    Przypomnę ci Bośnię jeszcze 30 lat temu, i jej porównanie z obecną.
    Jedno pokolenie wystarczy by zmienić kraj w coś innego.
    Czy będzie to dobra zmiana?
    Nie sądzę.
    Bo za zmianą stosunków międzyludzkich spowodowanych wpływami religijnymi, idą zmiany stosunków społecznych.
    A ich upodobnienie w Katalonii do krajów Maghrebu niesie określone konsekwencje ekonomiczne dla mieszkańców tego kraju.

    Ten mułła dobrze mówi.
    Muzułmanie będą kiedyś głosować na partie islamskie, a nie lewicę czy prawicę. Myśli długofalowo, czego o politykach powiedzieć nie można.

  253. wiesiek59

    Popatrz na relacje hiszpańsko-arabskie historycznie bo to w dużej mierze charakteryzuje tamtejszą politykę.

    https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/moryskowie;3943644.html

  254. Pojawiło się obecnie w Polsce pytanie: czy słuszną jest decyzja, żeby nie dawać wiz nacjonalistom ukraińskim, sławiącym banderowców? i czy Duda ma jechać z oficjalną wizytą na Ukrainę?
    Szef ukraińskiego IPNu (czołowy chwaliciel banderowców) odmówił prośbie polskiego ministra Piotra Glińskiego, o badanie zwłok Polaków pomordowanych przez „bohaterów” ukraińskich na Wołyniu. Dodatkowym dla Wołodi powodem, był fakt rozebrania przez Polaków nielegalnie postawionego pomnika w przemyskim, a poświęconego „bohaterskim” upowcom/banderowcom.

    Obejrzałam „Fakty po Faktach” i tam były minister MSW Bartłomiej Sienkiewicz twierdzi, że Polacy powinni udawać, że nic się nie stało, bo to było dawno i trupy pomordowanych nie mogą przesłaniać interesów dzisiejszych nas. Poza tym jak twierdził jako silniejsi… powinniśmy mieć więcej dla nich wyrozumiałości. Poza tym oni właśnie tworzą swoją tożsamość …. BTW. red Szostkiewicz też tak myśli.
    Z kolei obejrzałam również „Kawę na Ławę”, gdzie przedstawiciel PSL wyraził pogląd, że jest zdecydowanie za utrzymaniem dobrych stosunków z Ukrainą, ale nie jest za udawaniem, że nic się nie stało, a tym bardziej za szerzeniem mitów o „bohaterstwie” bandytów z pod znaków UPA, czy Bandery.
    Muszę przyznać, że ja się zgadzam ze zdaniem pana z PSL. W tym wypadku.. też nie dawałabym vizy dla wrogów mojego kraju. Co do wizyty Prezydenta.. to jednak byłabym za tym, żeby tam pojechał.
    Nie jestem w stanie udawać, że jest OK śmierć np. mojej Mamy Stryja, któremu ci „bohaterzy” ukraińscy obcieli nogi i ręce, a żywy kadłub ciągnęli za koniem po bruku.
    Oni DOMAGAJĄ się, żebyśmy „wybaczali i prosili o wybaczenie”.
    Niestety, ale odnośnie ludobójstwa na Wołyniu to jeśli chodzi o mnie … to nie wchodzi w rachubę. Trudno to przyznać, ale w tym konkretnym przypadku .. jestem za Waszczem.

  255. Jeszcze jedna uwaga odnośnie tematu poruszonego przeze mnie wcześniej.
    Niebywale irytują mnie święto-jebliwi, którzy w imię miłości do Wszechmogącego wybaczają zbrodniarzom, którzy w bestialski sposób zakatowali nawet ich dzieci, czy rodziców.
    Dla mnie to obraz obrzydliwej hipokryzji. gdzie brak uczuć wyższych przykrywa się miłością do Boga. A w sumie po to, żeby otoczenie, a zwłaszcza oglądacze TV ich podziwiali… jacy to oni dobrzy.
    Ja wiem jedno, że nawet dzisiaj, tych łobuzów/morderców/katów.. sadzałabym do ciężkich więzień, nie bacząc na siwe włosiska.

  256. Tłumaczenie, że budują świadomość narodową z braku laku na bandytach banderowskich… samo w sobie jest przerażające. Ignorowanie tego, to tak, jakbyśmy ignorować mieli sławienie „bohaterstwa” SS przez Niemców.
    A przecież to nie wchodzi w rachubę. Jaka więc jest tu różnica?

css.php