Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

5.11.2017
niedziela

Terapia ideologiczna

5 listopada 2017, niedziela,

Determinacja władz w formowaniu nowego człowieka jest widoczna na każdym kroku. Nie przepuszczają niczego. Podręczniki i programy szkolne, lektury, muzea, teatry, festiwale, kinematografia, wystawy, media publiczne, polityka historyczna, obchody, uroczystości, nagrody, zaszczyty, odznaczenia – cała sfera ideologii i świadomości ma realizować program partii i rządu. Program narodowy, konserwatywny i zarazem – jeśli chodzi o samoświadomość – szkodliwy, megalomański.

Od czasu rewolucji kulturalnej w Chinach nie było chyba kraju, w którym władza z taką energią przystąpiłaby do budowy nowego człowieka, z takim lekceważeniem traktowała stare elity i tak bezpardonowo mianowała nowe – w wojsku, w wymiarze sprawiedliwości, w oświacie. Generałów się wyrzuca, wybitnych prawników, takich jak prof. Adam Strzembosz, się lekceważy. Na ich miejsce przychodzą swoi, nawet magister z kiepskimi opiniami jako sędzia może zostać prezesem Trybunału.

Nowy obywatel ma czytać „słuszne” gazety i czasopisma. Jedną z pierwszych decyzji wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego był zakaz prenumeraty niektórych gazet i czasopism przez sądy („Gazety Wyborczej”, „Newsweeka”, POLITYKI). Poza względami ideowymi ma to zmniejszyć sprzedaż tych czasopism w trudnych dla prasy papierowej czasach. Także ogłoszenia, komunikaty instytucji publicznych, spółek Skarbu Państwa – rozdzielane są na zasadzie kija i marchewki. Media słuszne otrzymują ogłoszenia, media niegrzeczne – figę. Jest to silna broń, ponieważ w czasach spadającego czytelnictwa i rywalizacji o widzów i słuchaczy znaczenie wpływów z reklam jest bardzo istotne.

W zamian za państwowe wsparcie media nie tylko dostają ogłoszenia, ale pieniądze na całe dodatki tematyczne, wspierane przez instytucje państwowe. Niektóre spółki Skarbu Państwa (np. Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych) są bardzo aktywne w krzewieniu obowiązującej polityki historycznej. Przoduje w tym, oczywiście, IPN – potężne ministerstwo historii. Temu służą nawet nazewnictwo ulic i placów czy dobór patronów szkół.

Nowy człowiek ma nie znać pewnych postaci, w ich miejsce przyswoić sobie bohaterów wyklętych. Ma słuchać Radia Maryja, cieszącego się specjalnymi względami państwa, oglądać prawicowe telewizje, czytać gazety, którym udziela wywiadów prezes. Utrudniając innym mediom kontakt z władzami i dostęp do informacji, państwo wskazuje, co i kogo ma czytać, słuchać, oglądać nowy człowiek. Festiwal opolski czy zmiany w publicznej TV i w radiu nie pozostawiają wątpliwości. Słuszne organizacje pozarządowe mogą liczyć na państwowe subwencje i wykuwać nowego człowieka, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy czy Woodstock nie mogą już liczyć na wsparcie instytucji państwowych, jak np. wojska czy Banku PKO SA.

Od kilkudziesięciu lat nie było w Polsce takiej ofensywy ideowowychowawczej i przemysłu, który się na tym rozwijał. W PRL przynajmniej od lat 70. nacisk ideologiczny słabł. Wraz z upadkiem mitu komunistycznego państwo było coraz mniej ideologiczne, coraz bardziej pragmatyczne, świadome, że społeczeństwa nie da się nakarmić ideologią. W latach 80. żadnej panującej wiary nie było, bo i nie mogło być. Król był nagi. Lata 90. i początek XX wieku to odkrycie gospodarki rynkowej, wiara w cudowną moc liberalizmu, ale wiara nienarzucana dzieciom w szkołach i widzom w kinach, teatrach i muzeach.

Intensywna terapia ideowa stosowana jest dopiero od kilku lat. Kiedy „Polska w ruinie” zaspokoiła najpilniejsze potrzeby, a nawet dorzuciła 500+, kiedy państwo nie musi już importować zboża i cytryn – przyszła pora na „pieriekowkę”, kształtowanie nowego człowieka, zadowolonego z siebie, ze swojego państwa i Kościoła, nieufnego wobec sąsiadów i zachodniej Europy, a przede wszystkim kanalii, którym się nie podoba i które szczerzą swoje zdradzieckie mordy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 277

Dodaj komentarz »
  1. Oni dalej pamiętają. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,22606938,chociaz-jego-imperium-dawno-upadlo-to-nie-ma-w-rosji-miasta,,1.html#Czolka3Img
    Widocznie mają ku temu powody i nie maja IPN

  2. Od terapii ideologicznej jeden krok do totalitaryzmu.
    Po prostu się boją PiSiaki z inną ideologią, bo wiedzą, że ich jest dobra tylko na krótką metę. Na zdobycie władzy, na niespodziewany atak na „suwerena” i jego umysł. Potem nic innego nie ma, aby nie oddać raz zdobytej władzy, jak ogłupiająca terapia odwykowa od realności i rozsądnego myślenia.

  3. Autor blogu zaprezentował swoim czytelnikom długą litanię niecnych zabiegów składających się na rządową terapię ideologiczną. Im bliżej końca, tym większe napięcie, jak w filmach Hitchcocka – upomni się Pan Redaktor o pomniki sowieckie, czy się nie upomni? Nie upomniał się. Ufff!!! Blog wciąż jest jednak w porząsiu…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jak widać Kaczoidy niczym nie ustępują, a nawet przewyższają Michnikoidów.

    Co Kaczyoidów i Michnikoidów łączy, to to że stoją ponad prawem, zawłaszyczyli państwo i madia jak prywatny chlew i panicznie boją się społeczeństwa obywatelskiego bojąc się stanąć do powszechnych, równych i wolnych wyborów naprzeciw wolnym obywatelom.

    Dlatego podstawą egzystencji Kaczoidów i Michnikoidów jest komunistyczna zasada monopolu i przewodniej roli koncesjonowanych partii politycznych oraz systemowe wykluczenie polskich obywateli z procesów politycznych i możliwości udziału w wyborach do Sejmu.

    Spory Michnikoidów i Kaczoidów to wewnętrzne spory z jednej rodzinie. Braciszkowie Kurscy ten układ najlepiej symbolizują.

  6. Terapia? Z jakiej jednostki chorobowej kaczyzm ma wyleczyć naród?

    Ano z bolszeliberalizmu. Permiwisizmu. Relatyrozwiązłości. Z aborcyjnej „eugeniki” i innych plag.
    Red. Passent diagnose nie stawia.

    A co z tymi pomnikami czerwonoarmistów? Znowu ktoś wcisnął guzik, pokrętłem ruszył do oporu i buchnęło setkami decybeli. Terapia jakaś, na ból zęba czy kiszek?

  7. Parafrazując….

    Moim zdaniem, nieważne jest w krótkiej perspektywie to, czy kaczyzm jest czarny czy biały, na razie kaczyzm łowi myszy, i to dość skutecznie.

    W długiej perspektywie jest to groźne.
    Bo pewne gatunki mysz toleruje bądź celowo rozmnaża i pasie.
    Na przykład, te kościelne.
    Plaga myszy opróżni każdy spichlerz……

  8. Niepotrzebnie się Gospodarz przejmuje – nic z tej „terapii” nie wyjdzie, a to dlatego że NarUd Polski, jeśli cośkolwiek czyta, to „Fakt”, „Twoje Imperium”, „Pudelka”, „Plotka”. Że taki a nie inny zestaw lektur szkolnych- również żaden problem, uczniowie, z nielicznymi wyjątkami, nie czytają lektur, lecz streszczenia i pod odpytaniu przez nauczyciela natychmiast zapominają „o czym to było”. Czy to Gombrowicz, Witkacy, Szymborska, czy to Rymkiewicz, Herbert lub ten pan, co wiersz smoleński wypocił, znika z uczniowskich głów jak kamfora. Podobnie jest z historią – po odpytaniu uczeń zapomina faktów, dat, postaci. Bo nudne to jest.
    Przez 45 lat PRL wbijano narodowi do głów różne niepotrzebne rzeczy, próbowano wychować nowego, socjalistycznego człowieka. Władza dysponowała wszelkimi instrumentami potrzebnymi do osiągnięcia tego celu, a i czasu na to miała sporo. A naród tego nie słuchał, nie czytał, nie uczył się. No i nie udało się. Nie tylko w Polsce, bo nawet w Korei Płn. to nie wyszło. Naród lubi seriale, grille, pieniądze, lubi się napić, ładnie się ubrać do kościoła, auto sobie kupić, o cyckach Dody poczytać (czy sztuczne), o ciąży Steczkowskiej, Martyniuka Zenka posłuchać, ideologiczne pierdoły go nie interesują – bo nuda. A taki Kościół np., to już przeszło 2 tys. ludzi uczy, żeby nie kradli, nie zabijali, nie cudzołożyli, nie kłamali, piekłem straszy – i kto się tym przejmuje? No kto. Nie idee, a kiełbasa się liczy.

  9. Powinno być: „A taki Kościół np. to już przeszło 2 tys. lat ludzi uczy,,,,”, zabrakło „lat”.

  10. D. Passent: „Jedną z pierwszych decyzji wiceministra Sprawiedliwości, Patryka Jakiego, był zakaz prenumeraty Gazety Wyborczej”.

    To była reakcja na wcześniejszy nakaz prenumeraty Gazety Wyborczej w Ministerstwie Sprawiedliwośći, nie tylko zresztą tam. Na przykład Kancelaria Prezesa Rady Ministrów za czasów Tuska kupowała plik Gazet Wyborczych na metr wysoki. W ten sposób Tusk kupował polityczne poparcie, a Agora do łatwych pieniędzy tak się przyzwyczaiła, że do dzś jest w głębokim szoku i nieutulonym żalu.

    Kto jaka bronią wojuje od takiej ginie.

    PS. Należy wygrać wybory, wówczas tyg. Polityka będzie trafiał do każdej gminy i szkoły. 🙂

  11. Mauro
    Nie mogę się doczekać, kiedy wróci normalność i „Polityka” będzie nie tylko w każdej szkole, gminie, ale i parafii.
    Ty natomiast niezmiennie będziesz ujadać na blogu Passenta, bo na tym polega wolność słowa.

  12. Symetryczny
    Odpowiedziałam ci jeszcze pod poprzednim wpisem Gospodarza.
    Pozdro

  13. Passent pisze: „Podręczniki i programy szkolne, lektury, muzea, teatry, festiwale, kinematografia, wystawy, media publiczne, polityka historyczna, obchody, uroczystości, nagrody, zaszczyty, odznaczenia – cała sfera ideologii i świadomości ma realizować program partii i rządu.”
    Czyli jest gorzej niż za komuny. A miało k..wa być inaczej. Jakiś matoł pier…ił o pluralizmie. Inni o wolności. Czy potrzeba więc było latać do św Marcina , podnosić paluchy w V lub nosić oporniki. Z tego wszystkiego brzuch boli od śmiechu.

  14. Passent: „Podręczniki i programy szkolne, lektury, muzea, teatry, festiwale, kinematografia, wystawy, media publiczne, polityka historyczna, obchody, uroczystości, nagrody, zaszczyty, odznaczenia – cała sfera ideologii i świadomości ma realizować program partii i rządu”.

    Nie, ma być mniej przechyłu w liberalne lewo. W końcu ktoś te wybory wygrał (i raczej nie była to lewica), a ktoś przegrał. PO redukowała historię w szkołach, PiS przywraca itd. itp.

  15. @dandy
    5 listopada o godz. 19:16
    W sumie Ciebie już to nie powinno niepokoić – Tobie to jest niepotrzebne – Ty już jesteś uformowany.
    Polak na być uformowany na prezesią miarę (znaczy się na miarę jego potrzeb i kompleksów) Pokorny cham i prostak czyniący ze swojej indolencji broń. Kompleksy mają być pokrywane megalomanią narodową. Tchórzliwy wobec silniejszych bezwzględny wobec słabszych, egoista dbajacy tylko o to co tu i teraz. Wypisz-wymaluj Prezes. Gnida polska

  16. mag
    5 listopada o godz. 21:29

    „Nie mogę się doczekać, kiedy wróci normalność …”.

    Mag, tzw. normalność to już była, dziś ludzie już wiedzą, że to była nienormalność.

    „Polityka” będzie nie tylko w każdej szkole, gminie, ale i parafii”.

    O tak, zwłaszcza parafii. Może u ks. Lemańskiego? Ale, twój pech, relegowany z parafii za niesubordynację. Może u ks. Charamzy? Też nie, poszedł w Sodomę i Gomorę i już nie jest księdzem. No to może u ks. Sowy z parafii TVN? Ma kłopoty za taśmy kelenerów, dał się nagrać, bynajmniej nie podczas nabożeństwa. Ks. Boniecki? Słuszny wybór, ale nie ma parafii, jest zakonnikiemi i na emeryturze. Na twoim miejscu nie liczyłbym na wiele. Pozostaje bp Pieronek, też emerytowany, więc bez diecezji. Ktoś jeszcze? Może były ksiądz Obirek, obecnie niewierzący?

    Jak widzisz mag łatwo z tymi parafiami nie będzie. 🙂

  17. Bar Norte
    5 listopada o godz. 20:31

    Wiele narodów pod wpływem podbojów, decyzji władców, bądź koniunkturalizmu, zmieniło wiarę na modłę zdobywców bądź panujących.
    Proces dość długi, ale…..
    Czy może dojść do tego w czasach współczesnych?
    Nie wykluczałbym takiej możliwości.
    Nawet w nowoczesnych- tak jak Hiszpanie- narodach, da się to przeprowadzić, pod odpowiednią presją.

    Tym bardziej, że mamy przykłady z najnowszych czasów.
    Algieria, Turcja, Egipt, Rosja, Polska.
    Że fasadowe często powroty do korzeni?
    Ważne żeby WAADZA dostrzegła gorliwość w wyznawaniu!

    Ten poprzedni wątek koresponduje z obecnym.
    Za pomocą bodźców ekonomicznych, szantażu, konformizmu, uzależnienia awansu od czołobitności, da się osiągnąć wiele.
    Na tej samej metodzie działania polegało PRL.
    Konformiści zostaną, nonkonformiści wyjadą.
    I na to liczy Kaczyński, jak mi się zdaje.

  18. Nieboszczka komuna w grobie kwiczy i podskakuje z radosci.Takich wiernych naśladowców sie doczekała! Toczka w toczkę jej metody stosują! Taki Mauro Rossi, chociaż się brzydzi, to POLITYKĘ czyta, a i WYBORCZĄ pewnie też. Jak prawdziwy stachanowiec klepie w klawiaturę zwalczając Passenta, Michnika i całe peło. Chłopie, ty to masz zdrowie! Powinni to docenić i dać ci order przy najblizszej okazji.

  19. Ciekawe zjawisko. Na rehabilitację żołnierzy wyklętych opozycyjni mędrkowie patrzą z bólem, napawa ich ona przerażeniem, natomiast kult UPA usprawiedliwiają jako element budowania ukraińskiej tożsamości. Do pomników czerwonoarmistów też nic nie mają, źle znoszą jedynie wybuchające wokół nich hałasy. Innym znowu myślicielom słodziusio kojarzą się Polacy. Jak nie ze śrubkami w magazynie, to z myszami w spichlerzu, lub zgoła z gnidami. Po co nam nowy człowiek, gdy stary tak dobrze jeszcze funkcjonuje?

  20. Hej, nie masz „polityki” w szkole, ni w urzędzie.
    Boć PiS ją zakazał, więc już jej nie będzie!
    I „wyborczej” nie stało, juści – jest na aucie,
    jeno Miauczyńskiemu służy w samogwałcie…
    Hej!…

  21. Jakos nie widzę Kaczyńskiego, jako Mieszka I wprowadzającego nową religię- Smoleńską.
    Choć może spróbować….
    IPN może wprowadzać różne śmieszne kulty, różnych świętych z NSZ, czy WIN.

    Ale, jak ktoś stwierdził, liczy się kiełbasa.
    I to jej brak obali system, na co się nie zanosi jak na razie.
    Konsolidacja religii i wyparcie poprzedniej z jakiegoś terenu, to kwestia wieków, nie kadencji wyborczych,

  22. quentin t.
    5 listopada o godz. 22:15
    Hej, p. Rysiu, co pan robi na forum tak plugawego tygodnika?
    Boga w sercu pan nie ma?
    Łany jedynie słusznych portali czekają na pana pełnej patriotycznej głębi komentarze, a pan szlaja się w błocie antypolskiej żydokomuny?
    PS. Na Pradze mówiło się: spadaj frajerze w mordę gdakany – znakiem tego wal się na ryj pisowska prostytutko.
    Poszła ty won ruro.

  23. @snakeinweb
    5 listopada o godz. 19:51

    O JEDNOMANDATOWYCH OKRĘGACH WYBORCZYCH:
    http://www.isp.org.pl/uploads/filemanager/pdf/Markowskiojednomandatowychokrgachwyborczych.pdf

    A ktora system ty proponujesz?

  24. A cóż tam panie w POLITYCE?

    W POLITYCE red. Woś atakuje PiS z pozycji „Solidarności” i jest za – cytuję – „uwolnieniem niedzieli spod buta kapitalizmu” i „znajdowaniem czasu na pielęgnowanie swojego rozwoju duchowego”. Już to widzę, jak naród przez 1/5 roku, wliczając święta, kiedy sklepy i markety są teraz zamknięte na cztery spusty, naród jak jeden mąż i żona z czworgiem dzieci pielęgnują i rozwijają ducha polskości, różaniec odkładają tylko aby sięgnąć po pilota tv lub buteleczkę piwka, lub po niewinne ciacho, czy kromeczkę chlebka z kiełbachą …
    Naród nawet na utrzymanie sprawności ciała nie ma czasu o jego rozwoju nie wspominając.

    Idee red. Bosia i idee „Solidarności” są mi bliskie, pójść do kina, na koncert, poczytać książkę lub czasopismo … last but not least … zajrzeć na enpassanta. Pojechać na grzyby, ryby, popedałować choćby na niby. Walka z konsumeryzmem, bez którego kapitalizm padłby już trzy razy w tym wieku i PiSperity nie doszłoby do skutku, jest moim ideałem. Karol Marks dałby na mszę – jak sugeruje red. Woś w swym artykule – w intencji zwycięstwa nad pogańskim konsumeryzmem.

    Ale gdyby przyłożyć do tych słodkich idei kryterium prawdy, tj. praktykę to co ludzie robiliby w długie niedzielne listopagrudniowe wieczory? Spójrzmy prawdzie w oczy, spójrzmy na tłumy łażące po galeriach handlowych, szukające natchnienia i sensu codziennego życia. Szukające duch nawet w konsumeryzmie.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1726294,1,praca-w-niedziele-to-zgoda-na-obecnosc-poganstwa-w-polsce.read

  25. „Hej, nie masz „polityki” w szkole, ni w urzędzie.
    Boć PiS ją zakazał, więc już jej nie będzie!”
    Sz. Panie Red . powinien Pan jak najszybciej jako jeden z wielu sygnalistow wedrzec sie sila do ich awangardy , poki jeszcze mozna sie wedrzec, i zasygnalizowac ( Pan juz wie komu) fanatycznie czeste uczeszczanie w Panskim nieprawomyslnym blogu , (a nawet pisanie wierszykow !) takich przodownikow podejrzanego blogowania jak MR , quentin-te , itp ktorzy omijajac „sprytnie” zakaz czytania Polityki mocza swoje tu d….ska ( email-e). Napewno kogos .. o kims zapomnialem ale Pan sobie poradzi. Pozdrawiam

  26. A imperialiści chcieliby to co niżej zamiast oberka:

    https://www.youtube.com/watch?v=b_30DqL1cYw

  27. Mauro
    Przyjdzie czas, że i parafie szlag trafi.

  28. @mały fizyk
    Czy ja may durniu pisałem coś o Jednomandatowych Okręgach Wyborczych. Ja piszę o swobodzie kandydowania i o podstawowym w demokracji biernym i czynnym prawem wyborczym. I o powszechności, wolności i równości wyborów.

    JOW-y to tylko jeden z systemów wyborczych, które w normalnych warunkach to najlepiej umożliwia. Ale tylko w normalnych warunkach. Na Białorusi też są JOW-y, ale żaden obywatel bez pozwolenia tamtejszej władzy i służb bezpieczeństwa nie może zgłosić własnej kandydatury. Dokładnie tak jak w Polsce w systemie proporcjonalnym.

    Dlatego Białoruś i Polska nie ma rzeczywistej demokracji. I nie mieszaj do tego JOW-ów i tego koncesjonowanego pseudointelektualisty Markiewicza, mały głupku.

  29. olborski:
    kabel, kabel, kabel!..

    To gwoli przypomnienia tobie twoich młodych lat.
    Nie mam wątpliwości co do twojej proweniencji i twojej wśród kolegów ksywy na podwórku.

  30. Wysocki:
    nie uwierzę, że nawet twoja ślubna nie nazwała ciebie prymitywem.
    Masz coś takiego w sobie, że nawet, jak coś napiszesz (przeważnie chamsko albo głupio), to nawet z tekstu przebija woń meliny, której woń kołysała cię do snu na Brzeskiej.

  31. „z tekstu przebija woń meliny,” Och ty Ouentiniete ! Wierzymy ci na slowo .

  32. Dla każdego coś miłego
    https://www.youtube.com/watch?v=dvq2iAoSe20

    Ps. Z jakichś powodów wyświetlała mi się dotychczas tylko strona z poprzednim tematem.
    Tym razem wiem napewno, bo sprawdzałam. Napisałam tam coś, a teraz już nikt tego nie przeczyta. Jeżeli mi się uda, to spróbuję to przekalkować tutaj

  33. Pojawiło się obecnie w Polsce pytanie: czy słuszną jest decyzja, żeby nie dawać wiz nacjonalistom ukraińskim, sławiącym banderowców? i czy Duda ma jechać z oficjalną wizytą na Ukrainę?
    Szef ukraińskiego IPNu (czołowy chwaliciel banderowców) odmówił prośbie polskiego ministra Piotra Glińskiego, o badanie zwłok Polaków pomordowanych przez „bohaterów” ukraińskich na Wołyniu. Dodatkowym dla Wołodi powodem, był fakt rozebrania przez Polaków nielegalnie postawionego pomnika w przemyskim, a poświęconego „bohaterskim” upowcom/banderowcom.
    Obejrzałam „Fakty po Faktach” i tam były minister MSW Bartłomiej Sienkiewicz twierdzi, że Polacy powinni udawać, że nic się nie stało, bo to było dawno i trupy pomordowanych nie mogą przesłaniać interesów dzisiejszych nas. Poza tym jak twierdził jako silniejsi… powinniśmy mieć więcej dla nich wyrozumiałości. Poza tym oni właśnie tworzą swoją tożsamość …. BTW. red Szostkiewicz też tak myśli.
    Z kolei obejrzałam również „Kawę na Ławę”, gdzie przedstawiciel PSL wyraził pogląd, że jest zdecydowanie za utrzymaniem dobrych stosunków z Ukrainą, ale nie jest za udawaniem, że nic się nie stało, a tym bardziej za szerzeniem mitów o „bohaterstwie” bandytów z pod znaków UPA, czy Bandery.
    Muszę przyznać, że ja się zgadzam ze zdaniem pana z PSL. W tym wypadku.. też nie dawałabym vizy dla wrogów mojego kraju. Co do wizyty Prezydenta.. to jednak byłabym za tym, żeby tam pojechał.
    Nie jestem w stanie udawać, że jest OK śmierć np. mojej Mamy Stryja, któremu ci „bohaterzy” ukraińscy obcieli nogi i ręce, a żywy kadłub ciągnęli za koniem po bruku.
    Oni DOMAGAJĄ się, żebyśmy „wybaczali i prosili o wybaczenie”.
    Niestety, ale odnośnie ludobójstwa na Wołyniu to jeśli chodzi o mnie … to nie wchodzi w rachubę. Trudno to przyznać, ale w tym konkretnym przypadku .. jestem za Waszczem.

    Jeszcze jedna uwaga.
    Niebywale irytują mnie święto-jebliwi, którzy w imię miłości do Wszechmogącego wybaczają zbrodniarzom, którzy w bestialski sposób zakatowali nawet ich dzieci, czy rodziców.
    Dla mnie to obraz obrzydliwej hipokryzji. gdzie brak uczuć wyższych przykrywa się miłością do Boga. A w sumie po to, żeby otoczenie, a zwłaszcza oglądacze TV ich podziwiali… jacy to oni dobrzy.
    Ja wiem jedno, że nawet dzisiaj, tych łobuzów/morderców/katów.. sadzałabym do ciężkich więzień, nie bacząc na siwe włosiska.

    Tłumaczenie, że budują świadomość narodową z braku laku na bandytach banderowskich… samo w sobie jest przerażające. Ignorowanie tego, to tak, jakbyśmy ignorować mieli sławienie „bohaterstwa” SS przez Niemców.
    A przecież to nie wchodzi w rachubę. Jaka więc jest tu różnica?

  34. Bar Norte
    31 października o godz. 16:57
    Fantastyczna historia Francji zostala wydana w 1948 roku przez amerykanski ,, Harpers Magazine ” pod tytulem ,, Miracle of France”. Napisal ja francuski przedsiebiorca , ktory zostal pisarzem i wykladowca, sluzac w dwu wojnach swiatowych jako lacznik z silami brytyjskimi.Andre Maurois pisze , ze Vauban ( genialny architekt fortyfikacji ) zreformowal armie Ludwika XIV , zastepujac na przyklad piki bagnetami ( pierwsze wojsko tak wyposazone),co dalo armii przodujace miejsce.
    Maciorkiewicz tymczasem wyposaza nasze pospolite ruszenie w cepy, wyprowadzajac pewnie zaoszczedzone srodki do Panamy czy tam, gdzie wyprowadza je angielska krolowa.

  35. Bar Norte
    31 października o godz. 16:57
    W 1946 roku wydano w Warszawie druga edycje ,, Historii Anglii” Andre Maurois- jej pierwsze wydanie ukazalo sie w 1937 roku.

  36. Zostały jeszcze ruskie pierogi do repolonizacji. Tak sobie myślę czy w tym amoku nazwa Rosja zostanie też zakazana.

  37. Jak PO rządziła to Passent nie biadolił, że prawicowe media nic nie dostają. To się nazywa moralność Kalego. A ofensywa ideologiczna za PO była i to spora (propaganda prounijna, genderowa).

  38. Sprawca strzelaniny to terrorysta,wyklęty czy banderowiec.A może po prostu bandzior.Czy dorabianie ideologicznej gęby do instynktu zabijania ma sens.Pozdrawiam myśliwych tajną broń Macierewicza i Szyszki. Tak sobie myślę czy tzw.cywilizacja to nie jest wielki szajs i wymaga terapii.

  39. IV RP staje się przechowalnią dezerterów z Ukrainy.Zamiast walczyć podżegają NATO i jankesów aby walczyli za nich o samostiejną.Drenaż ekonomiczny odbiera chęć ginięcia za banderaland. Tak sobie myślę o ideologicznej pustce w dawnej republice ZSRR. Do IV RP wpuszczać osoby po odbyciu 5 letniej służby w Donbasie i wyrzeczeniu się kultu własnego bandery,który zastąpił Gruzina stalina. Takie jest przesłanie Waszczykowskiego.

  40. 1. wiesiek59
    5 listopada o godz. 12:31
    Swego czasu, mieliśmy 450 000 armię, ze stosowną bazą logistyczną, zamówieniami dla firm, wielokrotnie sprawdzonymi procedurami alarmowymi.
    Machina może ociężała, kosztowna, ale działająca w miarę bezbłędnie.
    Docierała sie wszak przez 45 lat.
    Docierala sie i starla sie w mial. Wiesiek jednak nie mial i nie ma pojecia o PRLowskiej armii, ktorej pojazdy nie byly w stanie wyjechac z koszar, chyba ze w stanie wojennym przeciw cywilnej ludnosci.

    Podobnie ze znajomoscia politycznej sceny w Niemczech, gdy Wiesiek ochoczo cytuje utytulowanego wprawdzie polityka partii marginesowej, partii, ktora jest przedstawicielem m. innymi koncernow energetycznych.

    Ponizej przyklad rewolucyjnej mowy Wieska…..drukarza pieniedzy…….
    Jak się pozbyć tych pijawek?
    Jedyna droga to niestety rewolucja, albo dyktatura z wszelkimi wadami obu rozwiązań.
    Banki władzy zdobytej raz, nie oddadzą nigdy- po dobroci……

    wiesiek59
    5 listopada o godz. 9:20

    Dobrze sie czuje przy PC i teoriach spiskowych. W sumie ma racje, tylko rewolucja, rewolucja kulturalna moze uratowac Wieska.

    Wiesiek pisze, jak czesto nioedorzecznie i pisze nieprawde……
    Antykomunizm zabił według mojej wiedzy znacznie więcej ludzi, i jest to poza dyskusją.
    No i szczegół, zabijanie trwa nadal…

    1. wiesiek59
    4 listopada o godz. 14:45
    Co zostało jeszcze do rozszabrowania?
    -tereny poprzemysłowe, resztówki
    -lasy państwowe
    -ziemie kolejowe i tereny pogarnizonowe
    -ziemia po PGR- nadal
    Wczoraj u ogrodnika widzialem polska ziemie do sperzedazy w workacjh po 20kg……co na to Wiesiek????

    Wiesiek poplakuje listopadowo za Gierkiem.stoczniami, hutami, fabrykami samochodow oraz zatrutym powietrzem….

    Mauro Rossi
    3 listopada o godz. 3:28

    Unaradawia siebie samego, sobie samemu???

  41. Red Daniel Passent w fragmencie ocenia To co PiS z Polską wyrabia –
    program *szkodliwy i megalomański *
    Wczoraj wieczorem przeczytałem i miałem zamiar nie odnosić się ,tym bardziej do niektórych „Patriotycznych” komentarzy .
    Dopóki argumentacja @Tejota choć w małym fragmencie nie przekonuje Mauro Rossiego – ( dot .katastrofy ) ta idiotyczna formacja będzie miała swoich „żołnierzy ”
    Przyszłość Polski po 2 latach Rządów Jarosława Kaczyńskiego rysuje się bardzo mglisto ,propaganda ta śmierdzi ,cuchnie starymi szmatami .
    Rosjanie ( jeden z ich politykow ) mówi przy okazji rocznicy z 1612 roku mniej więcej tak >*
    Polska w tamtym czasie była silnym państwem i mogliśmy stać się polską prowincją ale ponad 100 lat później Polska stała się Rosyjską prowincją *

    Ten defekt psychologiczny ( pomijam lata 1918 – 1939 ) pokutuje do dziś .
    PiS nie chce uznać ze To RUSCY podarowali Nam granice z Piastowskimi wpływami a nawet istotnie więcej . Nie było WAS stać na obronę w 1939 – to zmilczcie na zawsze – nie widzicie mgły, nie macie umiejętnosci nawigacji , to i będzie katastrofa tylko na większą skale niż 10 kwietnia 2010 roku

  42. Saldo mortale
    6 listopada o godz. 8:31

    Dziękuję ci za czas poświęcony na zebranie cytatów z moich wpisów.
    Zostaniesz kronikarzem?

    Te moje rozproszone myśli składają się w pewną całość, wprost odnoszącą się do pozycji jakiegoś Państwa na świecie.
    Jedynie te się liczą, które mają:
    – silną armię,
    – przemysł będący w stanie ją wyposażyć,
    -długofalową politykę gospodarczą,
    – kontrolują swój rynek wewnętrzny,
    – chronią przed napływem obcych inwestycji w newralgicznych sektorach.

    A najważniejsze, mają niewielki udział obcego kapitału we własnym sektorze bankowym.

    Z którąś z tez się nie zgadzasz?

  43. Oto Ameryka. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/sprawca-strzelaniny-w-kosciele-to-byly-zolnierz/fhmgqnw
    Tym razem tylko 26. Drobiazg w stosunku do codziennie zabijanych setek Syryjczyków, Afganów lub Jemeńczyków. Ale dobre i to.

  44. @snakeinweb
    5 listopada o godz. 23:18

    „JOW-y to tylko jeden z systemów wyborczych, które w normalnych warunkach to najlepiej umożliwia. Ale tylko w normalnych warunkach. ”

    Szybko czytasz, ale chyba bez zrozunienia. No, bo chyba nie chcesz powiedziec, ze w UK nie ma „normalnych warunkow”? A tam JOWY-y nie spelniaja pokladanych w nich nadziejach 🙁

    Wiec pytam jeszcze raz: Jaki system wyborczy proponujesz?

    PS. Przypuszczam, ze:
    a) nie masz przykladu z realnego swiata
    b) nie masz linka gdzie moglbym poczytac jak twoj system ma konkretnie wygladac (ze szczegolami, czyli Ustawa o Wyborach)

  45. Brzmi pan jak przedstawiciele Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W tym roku organizacja dała bardzo jasny przekaz – należy zacząć ostro walczyć z nierównościami dochodowymi, które niszczą nasz potencjał i zagrażają wzrostowi gospodarczemu.

    Bo tak jest. Najwyższy czas powiedzieć sobie to wprost – przez ostatnie lata zmalała rola związków zawodowych, a firmy przechodziły liczne optymalizacje. Nasz świat się zmienił. Ale to niebezpieczna droga. Musimy inwestować w kapitał społeczny, w edukację, dać ludziom siłę i poczucie, że mogą coś zmienić. Są kraje pozbawione surowców naturalnych, takie jak Japonia, Singapur czy np. Hongkong, a jednak im się udało. Dlaczego? Bo inwestowały we własnych rodaków. To jest klucz do sukcesu. Nie chodzi jedynie o drogi, o infrastrukturę, o rzeczy fizyczne. Nie. Należy przede wszystkim inwestować w ludzi.
    https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/polacy-przed-wami-powazne-zadanie-apeluje-nouriel-roubini-wywiad/dvg1mfq
    ============

    Bla, bla, bla…..

  46. wiesiek59
    6 listopada o godz. 9:27

    Wiesiek,
    niechetnie przejmuje role kronikarza, tylko wowczas, gdy kos przyprosza mi oczy swiatem, ktory nie istnieje. Ty ciagle bowiem marzysz o silnej:
    armii
    przemysle
    dlugofalowej polityce gospodarczej (masz na mysli prawdopodobnie strategie)
    regulacjach rynku
    „autystycznej” gospodarce „chronionej” w „newralgicznych” sektorach
    brak udzialu obcego kapitalu w sektorze bankowym

    Podziwiam twoj jezyk z czasow zaprzeszlych, PRLu. Nie mniej jednak oprocz jezyka podziwiam kolejne niedorzecznosci, bo w gospodarce globalnej nie jest mozliwe, to co opisujesz powyzej.
    Pdadam Ci wyrywkowo pare przykladow, ze mozna rowniez inaczej:
    Luxemburg
    Austria
    Szwajcaria
    Poza tym wez prosze pod uwage, ze w wiekszosci krajow minimalizuje sie wydatki na zbrojenia i wlasna armie. Jesli maja miejsce inwestycje w tych obszarach, to celem sprzedazy broni, bardzo zaszczytne cele?
    Wracajac jednak na wlasne podworko; po co nam silna armia, przed kim i jak mialalyby nas obronic? Zakladajac, ze stworzymy za trzydziesci lat taka armie, to jaki sens mialyby te inwestycje? Ciagle bedziemy o trzydziesci lat opoznieni.

    Po co nam silny przemysl, gdy nie jestesmy w stanie byc konkurencyjni?

    Strategia gospodarcza jakze konieczna; kto bylyby w stanie dzisiaj, kto byl w stanie wczoraj nad tym efektywnie pracowac; szczegolnie dzisiaj, gdy politycy nie nadazaja za zmianami w gospodarce globalnej.

    Regulacje dotyczace rynku sa oczywiscie mozliwe, czesto konieczne, pozostaje pytanie czy maja dzisiaj sens, gdy jednoczesnie tworzymy specjalne strefy ekonomiczne godzac sie na wiele „ustepstw” za cene tworzenia miejsc pracy.

    Rugowanie obcego kapitalu z systemu bankowego, gdy nie mamy jednego banku systemowego i brakuje nam kapitalu, prowadzi prosto do najblizszej drukarni pieniadza.

    Sam widzisz, jak niedorzeczne, nierealne sa Twoje pomysly, pomysly ciagle na poziomie PRLu. Mozliwe czesciowo jednak w krajach bogatych, ktore wszystkie dziwnym trafem od nich odchodza, a szkoda. Chodzi oczywiscie o czesciowe regulacje rynkowe.

  47. Wieskie,
    zapomnialem o najwazniejszym:
    Inwestujmy w nauke, w mlodych ludzi etc..Tu sie z pewnoscia zgadzamy.

  48. Wrog wewnetrzny Maciarewicza juz jest ..
    „Wy jesteście powołani do największego zaszczytu, jaki może spotkać człowieka. Do przelewania krwi za Ojczyznę. Będziecie bronić Polski przed wrogiem zewnętrznym, jeśli na nas napadnie. I będziecie bronić Polski przed wrogiem wewnętrznym, który już jest!”.
    Trzeba juz chyba zaczac sygnalizowac .. gdzie , czy juz nie trzeba ?

  49. Przelewanie za Ojczyzne , sluzbowymi kartami – sygnalizowac czy nie sygnalizowac ?

    „Drogo jak Mongolii ”
    „Ech, ty suwerenie sqrwialy za pincet, zeby ci te slynne osmiorniczki w gardle stanely.”

  50. Nius dla @Mauro
    „Cała produkcja długich nosów u niejakiego Gepetto została wykupiona przez prominentnych działaczy pewnej partii rządzącej.
    Gepetto ma zamówienia na te nosy na kilka lat do przodu.
    Do tego wazelina i interes się kręci.”
    (przeczytane w necie)

  51. @jobrave
    5 listopada o godz. 20:52
    Słusznie prawisz @jobrave, tylko jedno zastrzeżenie na narUd czy naród nie wolno się obrażać. Jaki koń jest każdy widzi. Ale to nie tylko na tym polskim łez padole, bo Twoi przybrani host’owie też nie są tacy wspaniali – popędzili jak owce za Farage’em i Borisem Johnsonem (pewnie z pomocą wschodnich trolli) i wybrali źle albo nawet bardzo źle. Ostatnio jak widziałem Theresę May to wyglądała żałośnie w Brukseli. Cały czas mam nadzieję, że ten tragiczny krok (brexit) da się odwrócić.

    Abraham Lincoln:
    „You can fool all the people some of the time, and some of the people all the time, but you cannot fool all the people all the time. „

  52. @Mauro Rossi
    5 listopada o godz. 21:00

    To co piszesz jest oszałamiająco głupie. Każdy normalny rząd czyta ważne, opiniotwórcze dzienniki i tygodniki ze wszystkich stron politycznego spektrum. Inaczej zamyka się na własne życzenie w bańce informacyjnej, gdzie odbiera tylko głosy popleczników i nie zapoznaje się z krytyką. A to krytyka pozwala na korektę błędów na wczesnym etapie.

  53. zetus1
    Niestety, nie każdy widzi, jaki jest koń.
    Dlatego mamy co mamy. I w Wielkiej Brytanii, i w Polsce.
    A zresztą kto by tam słuchał jakiegoś Lincolna.

  54. Saldo mortale
    6 listopada o godz. 10:47

    Małe kraje takie jak Luksemburg, mogą postawić na usługi finansowe i nieźle z tego żyć. Tudzież, sprzedaży nieruchomości i paszportów.
    Tyle że my jesteśmy na to ZA DUZI.
    No i ta nisza rynkowa zdaje się być już zapełniona.

    Zerknij na Szwajcarię.
    Pomimo sektora bankowego, ma jeszcze tradycyjny przemysł.
    No i armię, ze sporym budżetem, choć niezawodową.

    Nie da się dobrze żyć wszystkim z rolnictwa, turystyki, czy innych usług.

    A od PRL, bądź łaskaw się odstosunkować.
    Wbrew propagandzie Styropianu, miało to sens, patrząc na osiągnięcia krajów azjatyckich.
    Tyle że naszą drogę przerwano tuż przed pierwszymi efektami jakie po 45 latach delikatnego zamordyzmu zaczynano osiągać.
    Z wyprzedaży majątku pozostałego po tym systemie łatano jeszcze długo budżet.
    KGHM i Orlen radzą sobie jakoś, jak widzisz, a to za PRL powstały te kombinaty.
    Bezrefleksyjny jesteś momentami, czy też ulegasz propagandzie?

    Inwestujemy na przykład w młodych lekarzy, i co dalej?
    Ostatni zgasi światło?

  55. Sorry, ale pisowi nie formują żadnego nowego czlowieka, bo nie muszą. Pisowi hodują troskliwie to, co w wielu Polakach wciąż tkwi: kołtunerię i zaściankowość, nie wspominając o indywidualizmie. Nowego człowieka, to chciał wyhodować peerel, ale ten system robił to tak, jakby chciał, a nie mógł, skoro nie stać było peerelu na przetrącenie krzyża krzyżakom, czyli kościelnym, którzy polskiego kołtuna zakutago hołubili i pieścili. Inteligencja skupiona przy kk też jakoś bardziej wierzyła w inteligencję ludu bożego i jego pastuchów. niż w inteligencję własną, tak więc zamiast starać się odegrać swoją wiodącą rolę, między innymi w kształtowaniu myślenia obywatelskiego i prawdziwie demokratycznego, ówczesna inteligencja zagrała rolę statysty w scenografii parafialno-ojczyźnianej z portretem papieża rodaka na honorowym miejscu. Magiczna wiara w to, że jak się zniesie komunę, to już, tu i teraz będzie demokracja, tak jakby demokracja mogła istnieć bez rozumiejących ją obywateli.

    I tak oto jest w Polsce to, co jest. Nawet jeśli większość Polaków nie głosuje ns pisowych, to co z tego, skoro ta większość jest rozbita, zaś prawica niepisowska też nosi w sobie ten parafialny pierwiastek. Pisowi grają dla swoich. Przejęli to, co odziedziczono w spadku po nieboszczce i kupili sobie elektorat tym ogólnopolskim TKM : „my” w znaczeniu postaey, których nie trzeba formować na nowo.

  56. @mag
    6 listopada o godz. 11:37
    Mimo wszystko Lincoln dobrze brzmi nawet po tylu latach. Wyobraź sobie co będziemy cytować po Donaldzie Trumpie:

    „I went to an Ivy-League collage, I was a nice student
    I did very well, I’m a very intelligent person”

    (I have) „One of the greatest memories of all time.”

  57. Ropa drożeje, rubel tanieje. Czy to normalne? Dotychczas rubel przy najdrobniejszym drgnięciu cen ropy w górę automatycznie zwyżkował. Teraz dołuje. Co to może znaczyć? Sankcje wreszcie zadziałały? Putin zapomniał dokupić złota? Kolejna machinacja Sorosa? A może jakaś międzynarodowa zmowa? Rosja znowu nie wytrzymuje wyścigu zbrojen? Za bardzo spłukała się w Syrii i Donbasie? Dostała zadyszki od pogoni za innymi źródłami dochodu? Tyle pytań, a żadnej odpowiedzi. Czy jest na blogu jakiś ekonomista, któremu jeszcze nie przedawnił się dyplom? Niech będzie nawet ekonomistka. Żeby nie było, że na blogu szerzy się seksizm. Jeśli ktoś taki jest, to może spróbuje wytłumaczyć to zjawisko. Jacek Bartosiak by wytłumaczył, choć jest tylko prawnikiem. Ma ktoś jego numer telefonu? Może przynajmniej adres email? Nie? Szkoda.

  58. @ wiesiek-
    Inwestujemy w młodych lekarzy ? Dając im takie wynagrodzenie, za jakie ciężko znaleźć murarza, spawacza czy innego wykwalifikowanego robotnika, chyba że z zza Buga ?
    „kraje, które mają silną armię”
    Np Niemcy. Bundeswehra ma mniej czołgów niż Wojsko Polskie….. Niemcy wydają na cele militarne mniejszy procent PKB niż Polska, podobnie inne wysoko rozwinięte kraje Europy. Za to wydają znacznie więcej na naukę i ochronę zdrowia.
    „mają niewielki udział zagranicznego kapitału w sektorze bankowym”
    Po co tzw dobra zmiana wprowadziła „podatek bankowy”? W jego wyniku pozycja drobnych banków i towarzystw ubezpieczeniowych (przeważnie z kapitałem krajowym) wobec wielkich (z większym udziałem kapitału zagranicznego) uległa osłabieniu i są one przejmowane przez te większe.
    Nota bene, przez cały czas rządów „opcji niemieckiej” spod znaku PO udział krajowego kapitału w całej gospodarce systematycznie rósł (rósł zresztą wcześniej, również za poprzednich rządów AWS, SLD i PiS)

  59. Zyd gdziekolwiek mieszka o ile chce moze zawsze wrocic do swojego
    kraju i otrzyma od rzadu stosowna pomoc.
    Z Niemcami jest to samo po rozpadzie ZSRR do Niemiec wrocilo ponad
    2 miliony Niemcow miejsce I pieniadze dla nich sie znalazly.
    A katolicka Polska to wredny kraj wyrzekla sie swoich obywateli mieszkajacych
    poza granicami,malo tego daje im do zrozumienia ze w Polsce nie ma dla
    nich miejsca,woli z Ukrainy sprowadzac banderowskich potomkow ktorzy
    kiedys mordowali Polakow,dla nich miejsce praca i pieniadze sie znalazly.
    Czy taki krai z taka moralnoscia ma przyszlosc ? z pewnoscia nie.
    Byc moze na jej gruzach zbuduje sie kiedys Judeopolonie albo rozparceluje
    to dziadostwo miedzy Niemcy i Rosje i tak to sie zakonczy.
    Polska to jednak sezonowy kraj i zadna terapia mu juz nie pomoze.
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10210553711260322&set=a.10201511210603457.1073741827.1272316029&type=3&theater

  60. Zetus1
    6 listopada, g.12:33
    Masakra!

  61. Zbudowanie nowego człowieka będzie niezwykle trudne. Dla sporej grupy ludzi oferta ta bowiem to regres cywilizacyjny.

    Jednak walka o nowoczesna Polskę w Europie będzie długa i wcale nie musio być wygrana. Możemy równie dobrze stoczyć się do pozycji zapyziałego kraiku nadętego własna wydumaną wielkością.

  62. Akurat mnie Kaczyński obchodzi, mam ważniejsze sprawy na głowie.

  63. olborski
    6 listopada o godz. 11:10
    Wrog wewnetrzny Maciarewicza juz jest ..
    „Wy jesteście powołani do największego zaszczytu, jaki może spotkać człowieka. Do przelewania krwi za Ojczyznę. Będziecie bronić Polski przed wrogiem zewnętrznym, jeśli na nas napadnie. I będziecie bronić Polski przed wrogiem wewnętrznym, który już jest!”.

    Mój komentarz
    Styl tej przemowy jest charakterystyczny dla osobowości paranoidalnych – wróg czyha, o tam, już jest, musimy się bronić.
    Nie ważne czy to jest szatan, czy zamachowiec smoleński, musimy być czujni.
    Pzdr, TJ

  64. @ted’dy
    Link obejrzałem. Ale najlepsze jest dalej. Otóż Gówin zakłada nową partię, czyli można przypuszczać , że dni PiSu są policzone. Gówin jest jak szczur, żyjący w zęzie i bezbłędnie wyczuwa, kiedy okręt na którym płynie zaczyna nabierać wody i czas się z niego wynosić…..

  65. Zaproszenie
    Co tam, panie, w polityce?
    Piotr Kuczyński – główny analityk Domu Inwestycyjnego XELION,
    dr Renata Mieńkowska Norkiene – politolożka, UW,
    Adam Szostkiewicz – publicysta „Polityki”, będą naszymi gośćmi w Radiu TOK FM, wtorek, 7 listopada, godz. 20.05.

  66. Mad Marx
    6 listopada o godz. 12:45

    Zachodnie banki „przelewarowały”, udzielały kredytów mając kapitał własny na poziomie 2,5- 4% kwoty udzielonych pożyczek.
    Te kredyty poszły między innymi na wykupywanie polskich firm, czy giełdowe przejmowanie.
    Po 2008 roku, zmieniły się regulacje prawne, podwyższono wymogi kapitałowe.
    Więc zaczęto wyprzedawać po korzystnych cenach zagraniczne aktywa.
    Odkupować zaczął Tusk, Morawiecki kontynuuje.
    I o to chodzi….

    Jako że polski system bankowy dzięki regulacjom jeszcze Balcerowicza jest konserwatywny, nasze wymogi kapitałowe były znacznie wyższe.
    Więc mamy znacznie lepszą sytuację.
    Oni mają spore problemy, które usiłuje Draghi rozwikłać, drukując z powietrza na potęgę i wykupując korporacyjne obligacje.
    Zobaczymy czy ten domek z kart się utrzyma.
    Amber Gold to pikuś przy tej skali piramidy bankowej w Europie.

  67. Autor blogu już przedtem trochę flirtował z profesor Staniszkis, ale teraz między nimi zapanowała pełna jednomyślność co do PiS. Nikt nie przystawiał pani profesor pistoletu do głowy, mimo to w wywiadzie dla „Wprost” wygłosiła ona następujące słowa:

    „PiS dąży do zmiany całego społeczeństwa. Na tym niestety polegał totalitaryzm, nie ograniczał się do sfery państwa, ale chciał ulepić nowego człowieka. Na dodatek PiS utrzymuje pozory demokracji i jednocześnie łamie konstytucję. Przypomina mi to późne lata 40. poprzedniego stulecia, kiedy przechodziliśmy z pozornej powojennej demokracji, z systemu wielopartyjnego, do komunizmu. Wtedy też odbywało się to krok po kroku”.

    I tym sposobem, po latach sympatyzowania z PiS, Staniszkis „krok po kroku” wylądowała z Passentem w łóż… pardon, w jednym obozie. Co się stało? Według mojej teorii spiskowej, pani profesor po prostu doszła do wniosku, że dziewczyna Iredyńskiego nie powinna przejść do historii jako zwykła pisówa. O wiele bardziej będzie jej do twarzy z księciem felietonu. Oczywiście mogę się mylić, ale czy ktoś ma lepszą teorię?

  68. dandy
    6 listopada o godz. 12:44

    Odpowiedz sobie na pytanie analogiczne, czy dla Chin lepszy jest słaby, czy silny yuan?
    Co jest lepsze dla krajów- eksporterów mających sporą nadwyżkę handlową ze światem?

    Nawiasem mówiąc, śmieszy mnie przeliczanie wewnętrznych dochodów i wydatków, wyrażonych w walucie krajowej, na $.
    Liczy się to, co można za nią kupić.
    A podrożenie importu poprzez osłabienie własnej waluty, sprzyja budżetowej równowadze.
    Własne znaki skarbowe zawsze można dodrukować….
    Co zresztą kilka krajów czyni notorycznie.

  69. Blisko sto mediów na całym świecie ujawniło tzw. Paradise Papers. Z zaprezentowanych ponad 13 mln dokumentów wynika, że wiele najważniejszych osób na świecie transferowało pieniądze do rajów podatkowych. Dotyczy to m.in. członków gabinetu i doradców prezydenta USA Donalda Trumpa, rodziny prezydenta Rosji Władimira Putina czy współpracowników premiera Kanady Justina Trudeau.
    http://forsal.pl/swiat/unia-europejska/artykuly/1082921,paradise-papers-morawiecki-proponuje-umowe-miedzynarodowa.html
    ==========

    Nie przejdzie, zbyt wielu brukselskich biurokratów siedzi w kieszeni bogaczy….

  70. Trafione……………………

    Jacobsky
    6 listopada o godz. 12:26

    Sorry, ale pisowi nie formują żadnego nowego czlowieka, bo nie muszą. Pisowi hodują troskliwie to, co w wielu Polakach wciąż tkwi: kołtunerię i zaściankowość, nie wspominając o indywidualizmie. Nowego człowieka, to chciał wyhodować peerel, ale ten system robił to tak, jakby chciał, a nie mógł, skoro nie stać było peerelu na przetrącenie krzyża krzyżakom, czyli kościelnym, którzy polskiego kołtuna zakutago hołubili i pieścili. Inteligencja skupiona przy kk też jakoś bardziej wierzyła w inteligencję ludu bożego i jego pastuchów. niż w inteligencję własną, tak więc zamiast starać się odegrać swoją wiodącą rolę, między innymi w kształtowaniu myślenia obywatelskiego i prawdziwie demokratycznego, ówczesna inteligencja zagrała rolę statysty w scenografii parafialno-ojczyźnianej z portretem papieża rodaka na honorowym miejscu. Magiczna wiara w to, że jak się zniesie komunę, to już, tu i teraz będzie demokracja, tak jakby demokracja mogła istnieć bez rozumiejących ją obywateli.
    I tak oto jest w Polsce to, co jest. Nawet jeśli większość Polaków nie głosuje ns pisowych, to co z tego, skoro ta większość jest rozbita, zaś prawica niepisowska też nosi w sobie ten parafialny pierwiastek. Pisowi grają dla swoich. Przejęli to, co odziedziczono w spadku po nieboszczce i kupili sobie elektorat tym ogólnopolskim TKM : „my” w znaczeniu postaey, których nie trzeba formować na nowo.

  71. Okej, wiesiek59 już odpowiedział: Putin celowo osłabia rubla przez jego dodruk. Czy jest tu jeszcze jakiś inny ekonomista?

  72. wiesiek59 z 22,05

    „Ten poprzedni wątek (Moryskowie) koresponduje z obecnym.”

    Tak, to jest dobry przykład na skutki „formowaniu nowego człowieka” – jak to ujął red Passent.

    W przypadku muzułmanów w Hiszpani owo „formowanie” po rekonkwiście trwało ponad 100 lat. Na mocy układów kapitulacyjnych z 1491 ci, którzy chcieli pozostać na półwyspie mieli zagwarantowane bezpieczeństwo osobiste i majątkowe oraz swobody wyznawania kultu czyli status podobny do chrześcijan pod panowaniem muzułmańskim – chodzi o tzw mozarabów. Z tym, że już 10 lat poźniej postawiono ich przed alternatywą: albo konwersja albo deportacje. Konwersję wybrała grupa związana interesami ekonomicznymi z miejscem zamieszkania czyli głównie rolnicy i rzemieślnicy. Stanowili oni społeczność niezbyt majętną, coć produktywną czyli ważną dla gospodarki państwa. Ponieważ konwersja była wymuszona to traktowano ją jako formalność czy swoistą deklarację lojalności, kultywując mniej lub bardziej otwarcie dawne praktyki i obyczaje religijne utrzymujace w spójności wspólnoty. Morysków w liczącej około 7 milionów mieszkańców Hiszpanii (z tego 5 milionów w Kastylii) było około 500 tysięcy.
    Z tym, że przyjęcie chrześcijaństwa w niczym nie poprawiło ich sytuacji społecznej. Wręcz przeciwnie – byli coraz intensywniej eksploatowani, prześladowani i wykluczani. I to zarówno przez administrację państwa jak i swych chrześcijańskich sąsiadów korzystających z tworzonej przez państwo atmosfery bezkarności. Oczywiście eksploatacja i przesladowania odbywały się pod politycznie rozgrzeszającymi pretekstami religijno-obyczajowymi – typu noszenie kwefów itp. Skutkiem tego były bunty i powstania Morysków.
    Ostatecznie niemal całą ich populację wypędzono na przełomie XVI i XVII wieku konfiskujac im ziemię i inny majatek co miało poprawić sytuację pogrążajacego się w kryzysie państwa. Zresztą wywłaszczenia były logicznym skutkiem wcześniejszej eksploatacji. Jedynie w regionie Walencji, gdzie Moryskowie stanowili ponad połowę ludności pozwolono częsci z nich zostać z uwagi na potrzebę utrzymania siły roboczej w majatkach ziemskich chrześcijan. Ta grupa później rozpłynęła się w tym śródziemnomorskich tyglu etnicznym.
    Efektem deportacji Morysków było wyludnienie prowincji hiszpańskiej, upadek rolnictwa wymagającego szczególnych kwalifikacji (systemy nawodnieniowe) i rzemiosła. Tym samym Hiszpania stała się krajem o stałym deficycie żywnościowym dotyczącym głównie produkcji roślinnej.
    Reasumując – efekty „formowania” ludnosci muzułmańskiej dla „formujących” okazały się niespodziewane i przykre. Hiszpański interior, będacy głównym źródłem wyżywienia, zamienił się w opustoszałe ugory a sami Hiszpanie, ujmując to ironicznie, pozostali nie dość, że bez bez własnego wina to i bez własnych butów, bo Moryskowie specjalizowali się również w ich produkcji.
    Zresztą podobnie nieoczekiwane i zgubne skutki w kluczowych dla działania państwa obszarach przyniosły równolegle dziejące się zabiegi „formacyjne”. Chodzi o „formowanie” hiszpańskich Żydów drogą konwersji (Marrani) czy „formowanie” protestantów w okupowanych przez Hiszpanię Niderlandach – że się ograniczę tylko do Europy.

  73. 1. wiesiek59
    6 listopada o godz. 11:54
    Saldo mortale
    6 listopada o godz. 10:47

    Chciales jeden przyklad; podalem kilka. Wiedzialem oczywiscie, ze sa to male, lecz „potezne” kraje.
    Podam Ci rowniez przyklad Danii, ktora moglaby wyzywic cala Europe: infomacja wazna dla tych, ktorzy tesknia jak Ty za PGRami.
    ZA DUZI: to podziel prosze Polske na regiony (male kraje) i zauwazysz, ze tez sie nie uda. Zauwazysz jak absurdalne jest Twoje myslenie. To sa procesy trwajace setki lat.
    Szwajcaria ma niby wszystko, lecz nie piszez, ktory Kanton ma ten przemysl i kto do tego doplaca.
    Armia bawia sie wszyscy Szwajcarzy, wszyscy tez za te zabawe placa.
    KGHM oraz Orlen funkcjonuja faktycznie, bo jest na ich wyroby popyt, dlatego przezyly PRL, lecz nie dlatego, jak sugerujesz, ze powstaly w PRLu.

    Z PRLu zostaly slady jego epigonow takich ja Ty, jak ja etc..PRLnie mial zadnego sensu. Socjalizm w wydaniu socjaldemokratycznym mialby szanse, tylko ze na tym nikomu nie zalezalo. Szczegolnie nie, facetom przywiezionych w teczkach z Moskwy. Socjaldemokracja byla wrecz zabroniona. Socjaldemokraci zamykani w wiezieniach.
    Tak naprawde piszac inwestujmy, bo nie mamy innego wyboru, nie sadzilem, ze to co jest niewatpliwie konieczne, koniecznie sie uda. Niektore amerykanskie uniwersytety maja bowiem wiekszy budzet od naszego ministerstwa edujacji.
    Czyli ciagle oscylujemy na granicy poboznych zyczen. Zycze Cie wiec powodzenia w rozwoju przemyslu i rolnictwa. Ja ciesze sie z tego, co polska gospodarka w tak krotkim czasie osiagnela, wedlug Ciebie zniewolona gospodarka.

    Wolna gospodarkaPRLu nie osiagnela polowy tego. Bo byla wlasnie wolna, powolna i taki stan rzeczy trwa poniekad do dzisiaj, z wyjatkami na szczescie.

  74. Etykiete zastepuja etykietki, osmieszanie, obrazanie konkurentow. Przeciwnikow traktuje sie jak wrogow. Wlasciwie nie chodzi o sprawe, lecz o medium (nadawca tekstu jest jednoczenie jednym i drugim), ktore sie usamodzielnia. Dbalosc o forme nie ma zadnego znaczenia przy braku wzorow.

    Dominuje tenor spiskowy. Wlasciwie chodzi li tylko o efekty strun glosowych, a nie strun myslowych. Antyintelektualni przodownicy wiedza swoje, wiedza lepiej . Tendencja ta utrzymuje sie rowniez w blogosferze (MR oraz z nim polemizujacy). Wiemy , co bylo oraz comialoby byc. Nie wiemy natomiast , co bedzie i nikt nie jest w stanie, takiego stanu rzeczy zaakceptowac. Kto przyznaje sie chetnie do porazki? Denuncjacja werbalna stala sie porzadkiem rzeczy (w rzeczy samej). Obelgi sa bagatelizowane wedlug zasady, ze gdy ktos czuje sie urazony, to zostal z cala pewnoscia trafiony (poruszony=trafiony). Poblazliwosc polityczno-werbalna widoczna jest w samousmiechaniu sie, czy tez wysmiewaniu sie z politycznej poprawnosci, z ekologow, feministek (przyklad Mag) etc..Grubianstwo osiaga sprzezenie zwrotne ( z mas do klasy pseudoprzodownikow i z powrotem). Na wszelki wypadek kazdy pragnalby zatrzymac sie na przystanku na zadanie. Ci sami, ktorzy wysmiewaja porawnosc, jej brak krytykuja. Taka „spojnosc“ intelektualna zauwazylem u Mag i 404dozacych do postrzegania swiata w HD.

    Grubianski styl ma bogata tradycje. Zainteresowanym polecam lektury z XVI wieku. Powstawanie socjalizmu w polowie XIX wieku mialo dostateczny wplyw na mowe oraz tendencje wykluczajace (Feuerbach, Bebel). Owa tradycja przezyla 89 rok i w formie turbo wymyka sie niektorym z pod kontroli wlasnego jezyka oraz mowy. Przyklady spotykamy codziennie w blogosferze i prasie, pozawarszawskiej szczegolnie. Nowa przestrzen po 89 roku wywoluje, u niektorych leki, a historyczne oraz gospodarcze przyspieszenie budzi refleksy hamujace. Niestety nie w jezyku i mowie.

    Owe refleksy dotycza naszej strony mentalnej, korpulentnie odziani jestesmy bowiem w nowe garnitury z Krakowa i Bytomia, gorzej bywa z butami (problemy wynikaja prawdopodobnie z ceny i stanu naszych umyslow).

    Pesymizm kulturalny oraz wstecznictwo mentalne prowadza prosto do nacjonalizmu, przez niektorych okreslanego jako niezbedny patriotyzm. Niezbedny do czego? Wzajemne oskarzane lewicy o wystepy prawicowe sprzyja arywistom politycznym, bo innych po prostu nie ma.

    Dlatego tez zycze uniesmacznionym wiele cierpliwosci i dlugich lat zycia. Problemen jest brak lewicowego konsensusu. Lowczy w blogosferze racza zapominac, ze z tygrysa latwo sporzadzic wykladzine przed lozkiem, z wykladziny natomiast stworzyc tygrysa sie po prostu nie da.

    Nalezaloby skonczyc z obelgami lewicowcow opisujac ych ich jako „komunistow“ bez przyszlosci i z ciemna przeszloscia, a prawicowco okreslac jako faszystow, chyba ze sie sami o to prosza. W ten sposob zabawa w berka trwa nadal. Problem polega na tym, ze wielu z nas sie o to prosi. O co? O swoje piec minut w blogosferze. Pozdrawiam wiec przodownikow I przodowniczki (MR, Zetus, Mag=Magrud, 404).

  75. Zastanawiam sie, czy piszacy i blogosfera pozostaja nadal w dialektycznej zaleznosci podmiotowo-przedmiotowej. Uznajac komputer za przedmiot codziennego uzytku stawiamy sie poniekad na pozycji pana traktujac uzywany przedmiot wlasciwie jak pokornego sluge. Pokora komputera wiernie wykonujacego nasze polecenia nabiera wrecz cech wystepujacych w relacjach „sado-maso“. Nasze panowanie nad przedmiotem jest (z naszego punktu widzenia) nieograniczone. Zarowno czas jak i przestrzen nie odgrywaja tutaj zadnej znaczacej roli. Owo otwarcie w czasie i przestrzeni stwarza pozory nieograniczonej wolnosci. Ta wiec ulegamy powszechnemu zludzeniu, ze komputer oraz blogosfera nam li tylko sluza, umozliwiajac dostep do drugich, do informacji oraz do informacji o drugich etc.. Zajmujemy wiec pozycje pana lub wladcy traktujac przedmiot jak naszego sluge. Zapominamy przy tym jednak, ze komputer zbiera przy okazji informacje o nas samych, co prowadzi bezposrednio do postawienia kwesti ochrony danych osobowych (pseudonim i kody jej nie gwarantuja) oraz wplywu przedmiotu na podmiot, przy znacznym niwelowaniu naszej podmiotowosci. Bladzac w blogosferze pozwalamy oraz wrecz umozliwiamy zbieranie informacji, ktore w kazdej chwili, odpowiednio przetworzone przy pomocy algorytmow, moga byc wykorzystane do zmiany wspomnianej wyzej dialektycznej relacji na przedmiotowo-podmiotowa, przy czym komputer i blogosfera staja sie podmiotem, a my zajmujemy dotychczasowa pozycje przedmiotu. Fakt znalezienia sie w sieci (doslownie w sieci) czyni z nas nie tylko niewolnikow tejze , uniemozliwia nam rownoczesnie odpowiedz na otwarte pytanie, kto jest kim?

    Zauwazylem, ze uzytkowniczki i uzytkownicy hulajnogi z recyklingu podnosza glowy. Moze wezma zabawki i udadza sie w przestrzen na poziomie trzepaka na podworku razem z Towarzystwem Wzajemnej Adoracji, czyli oczyszczeni etnicznie pozostaja nieumyci. Zastanawiam sie, jak sobie z tym radzi plecaca trzy po trzy czterystacztery?

  76. PRL byl i dla niektorych nadal jest sexy……………….

    O poziomie naszej edukacji, w tym edukacji seksualnej (stanowiacej wazna czesc edukacji ogolnej) w PRLu swiadczyl symbol polskiej i wschodniosasiedzkiej seksualnosci oraz edukacji w tym obszarze,

    W latach powojennych jej poczatkiem, poczatkiem i koncem zarazem byl
    b r a t e r s k i p o c a l u n e k moskiewskich pryncypalow udajacych sie na wizytacje po Europie Wschodniej. W czasach zaprzeszlych dominowala estetyka zdefiniowana przez towarzyszy radzieckich z owym pocalunkiem jako znaczacym predykatem tamtych czasow.

    W socjalrealizmie malo bylo miejsca na seks (plec). Kobiety w chustkach, mezczyzni w kombinezonach. Nie wspominam o okresie zimowo-kufajkowym, bo ani klimat wschodnio-europejski, ani owczesna moda, brak mieszkan nie sprzyjaly praktycznej edukacji seksualnej.

    Kobiety w swoim przebraniu upodabnialy sie do mezczyzn, ci z kolei tracili (pocili) swoje partnerskie atrybuty przy piecach hutniczych. Do tego dochodzily fobie z powodu calkowitego braku skutecznej antykoncepcji. Krotko mowiac, nie bylo po wojnie miejsca w Europie Wschodniej na plciowosc. Calkowity brak edukacji w tak waznym obszarze dla przyszlosci ludzkosci i jej zdrowia psychicznego cechowal czasy zaprzeszle. Seks (plciowosc) skrzetnie ukrywano.

    Dominowala socjalistyczna, l e w i c o w a (a)moralnosc, wlasciwie pozbawiajaca nas mozliwosci uczenia sie oraz poznawania wlasnego ciala i plci oraz ciala i plci drugich. Amoralnosc bylaby wlasciwym okresleniem opisujacym czasy zaprzeszle. Po dominujacej pruderii nastapila gierkowa odwilz umozliwiajaca nam (wybralem sie specjalnie do Krakowa) obejrzenie kilku aktow plci odmiennej (ciekawe okreslenie).

  77. Saldo mortale
    6 listopada o godz. 15:43

    Jesteś jak dziecko…..
    Gdybyś urodził się w biednej dzielnicy powiedzmy Paryża, nie narzekałbyś na PRL.
    Nie mówiąc już o 150 innych krajach świata, dla których PRL byłby rajem również obecnie.

    Ponoć wykładasz.
    Kafelki na uczelni?
    Czy jesteś tak niezorientowany w realiach świata?

  78. Przeczytałem słowo wstępne. Prześliznąłem się po komentarzach, które były łatwe do przewidzenia i poczułem po raz pierwszy od zdobycia władzy przez PiS obojętność. To o czym pisze red. Passent to wy tego w zasadzie chcecie. Chcecie siedzieć w tej śmierdzącej „chacie z kraja”, bo jest swojsko, bez obcych i wydaje się bezpiecznie z dała od świata i jego problemów. Jest co pić i zjeść, a jak żyć to powiedzą z ambony.

  79. Witold
    6 listopada, g.16:30
    Nie przesadzaj. W tej „śmierdzącej chacie z kraja”, chce mieszkać plus minus 30% dorosłej populacji. Na PIS głosowało w ostatnich wyborach niespełna 19% wyborców. Połowa w ogóle olała wybory, a reszta obudziła się z ręką w nocniku.
    Wszystko to nie usprawiedliwia gnuśności i głupoty – niestety- bardzo, bardzo wielu Polaków.

  80. Waldemar
    6 listopada o godz. 9:10
    to i będzie katastrofa tylko na większą skale niż 10 kwietnia 2010 roku
    W dalszej perspektywie wcale niewykluczone.

  81. @ saldo mortale :

    Dominowala socjalistyczna, l e w i c o w a (a)moralnosc, wlasciwie pozbawiajaca nas mozliwosci uczenia sie oraz poznawania wlasnego ciala i plci oraz ciala i plci drugich. ”
    Dobrze, że wreszcie ktoś otwarcie powiedział, że Korporacja Katolicka jest socjalistyczna i lewicowa……

  82. „W socjalrealizmie malo bylo miejsca na seks (plec). Kobiety w chustkach, mezczyzni w kombinezonach. Nie wspominam o okresie zimowo-kufajkowym, bo ani klimat wschodnio-europejski, ani owczesna moda, brak mieszkan nie sprzyjaly praktycznej edukacji seksualnej. ”
    =========

    Edukacji może to nie sprzyjało, ale przyrostowi ludności o 10 milionów, jak najbardziej…….

    Szanowny pan nie bywał w akademikach, hotelach robotniczych, wczasach pracowniczych, obozach harcerskich, koloniach?
    Cóż, niektórym ruja i poróbstwo jest obce…..

    Obecnie mamy sex.
    Na telefon, domy publiczne, sponsoring.
    O taki sex chodziło?

    Szanowny pan nie wie zapewne co to TKKŚ, TPR?
    Toś pan chyba nie w tym kraju się urodził, bądź jako dziecko wyemigrował.
    W ostateczności, pamięć zawodzi.

    W sumie, teoria jest nieistotna, liczy się praktyka.
    Ubywa nas.
    Ocet był wspaniałym afrodyzjakiem, nie to co korposzczury jedzą obecnie.

  83. dandy
    6 listopada o godz. 14:32

    „Staniszkis „krok po kroku” wylądowała z Passentem w łóż… pardon, w jednym obozie”. … Oczywiście mogę się mylić, ale czy ktoś ma lepszą teorię”?

    Została tam wysłana przez Kaczyńskiego, jest bardzo inteligentna i zawsze czegś się dowie. Sam pomysł wygląda naturalnie, córka Staniszkis zapisała się do partii Petru, nawet kandydowała do Sejmu, choć bez rezultatu. Kolejnym powodem (kamuflażem w zasadzie) jest autystyczna psychika Staniszkis. Ona zdaje sobie z tego sprawę i walcząc z własnym autyzmem raz na jakiś czas musi w swym życiu coś zmienić, choćby pozornie.

  84. Bar Norte
    6 listopada o godz. 15:24

    Bardzo interesujący wątek.

    Przegnanie nosicieli wyższej kultury jest łatwe, tyle że samemu się na tym wiele traci jako społeczeństwo.
    Ale, można zrobić to szybko.
    Przegnanie Morysków, Żydów, Hugenotów, Arian, nie przysłużyło się krajom dokonującym takiej czystki.

    Niestety, znacznie trudniej jeżeli chodzi o asymilację kultur stojących niżej, bądź kierujących się innymi wartościami, które chcą narzucić większości.
    Przerabiając Katalonię, czy Włochy na swoją modłę, sporo mogą stracić.
    Politycy i religijni działacze są krótkowzroczni, lubią podcinać w imię czegoś gałąź, na której siedzą wszyscy.

  85. Mad Marx
    6 listopada o godz. 14:15

    „Gowin zakłada nową partię, czyli można przypuszczać , że dni PiSu są policzone”.

    Mówiąc najprościej, chodzi o to, aby wyborcy mieli do wyboru dwie dobre zmiany: Gowina i Kaczyńskiego (a antsystemowcy Kukiza). Pozostałe partie i partyjki, śmieszne lub szkodliwe, w oczach więdną.

    Tak że z góry możesz się cieszyć. 🙂

  86. Spór jest o to, czy władza jest zdeterminowana w formowaniu nowego człowieka – red. Passent, czy raczej „Pisowi hodują tkwiącą wciąż w wielu Polakach kołtunerię i zaściankowość” – Jacobsky (12:26). Jest to po części spór o słowa, o sformułowania. Niemniej stanę po stronie Passenta.

    Oczywiście rządzący PiS sięga po k. & z. zamrożone i przechowane w PRL-u, ale jest to argument czystego antyklerykała. PiS wszczepia chłonnej części społeczeństwa plemienność, wąską narodową identyfikację, przywiązanie do symboli i machnięcie ręką na treści, umiłowanie tradycji bez względu na jej wartość, disco-polowość, anty-elitaryzm, niechęć do intelektu, do edukacyjnego wysiłku, do nowoczesności, do odmienności, do obcego, jednocześnie krzewi konsumencką zachłanność i marzenie o potędze tego plemienia, chłonącego wszelkie wyrazy uznania z zewnątrz (nawet od Donalda Trumpa, który okazał się znawcą historii Polski). To jest skomplikowany twór tożsamościowy Polaka, przebogaty i każdy się w nim odnaleźć może.

    W ostatniej dekadzie czy dwóch takie twory powstają w wielu krajach, gdzie lud potrzebuje się dowartościować i mega ambitni politycy przy okazji też. To jest formowanie nowego człowieka, o którym pisze red. Passent. A że przy okazji sięga się do kilku starych, wydawałoby się zużytych kalek rozpracowanych przez Boya czy Gombrowicza, to nie trąci myszką. To jest świeże, tylko starszym wykształciuchom się z czymś znanym kojarzące.

    Jeszcze pytanie do Jacobsky’ego: „nie wspominając o indywidualizmie”. Niejasne to. Czy ideologia PiS stawia na indywidualizm Polaków, lub go z nich wyciąga? Jeśli tak, to w jakim sensie? Chyba bardzo wąskim, specyficznym, może peerelowskim? Czy raczej indywidualizm dławi i w ten sposób uzależnia od władzy swojej?

  87. wiesiek59
    6 listopada o godz. 17:57

    „Przegnanie … Arian, nie przysłużyło się krajom dokonującym takiej czystki”.

    Jaką wartość dodaną straciliśmy w XVII przeganiając Arian (choć mieli wybór: przejście na katolicyzm) wspierających Szwedów w inwazji na Polskę. Niektórzy z Arian (braci polskich) uczestniczyli w przygotowaniu rozbioru Polski ― traktat w Radnot (1656). Arianom zapewne bliżej było do luterańskich Szwedów niż katolików, ale to ich nie tłumaczy. Na przykład polscy Tatrzy, mimo że muzułmanie, przez całe stulecia zachowywali się wobec RP bardzo lojalnie, więc nikt ich nie wypędzał. Przeciwnie, cieszyli się dużym zaufaniem, w II RP znów chętnie przyjmowano ich do armii oraz służb specjalnych.

  88. Mauro Rossi
    6 listopada o godz. 17:52
    „Staniszkis… raz na jakiś czas musi w swym życiu coś zmienić, choćby pozornie.”

    Polityka jest jak dwukierunkowa szosa. Staniszkis puściła się… wróć, zawarła sojusz z Passentem, za to Olejnik oddała się, oczywiście jedynie w sensie figuratywnym, Kaczyńskiemu:

    „Prezes Jarosław Kaczyński pokazał, że jest twardzielem, pokazał opozycji, gdzie jest jej miejsce, rozprowadził ją jak marmoladę.”

    Ach te kobiety!

  89. Jacobsky
    6 listopada o godz. 12:26

    ” … pisowi nie formują żadnego nowego czlowieka, bo nie muszą. Pisowi hodują troskliwie to, co w wielu Polakach wciąż tkwi: kołtunerię i zaściankowość …”.

    Musisz to wierzyć i z tym żyć, inaczej się nie da. 🙂 Tylko widzisz, to jest dokładna projekcja tego co odłogiem zalega w tobie. A jeszcze wzbogacona o mentalność Piętaszka. Nie da się, jak w twoim przypadku, przeskoczyć wprost z komuny na Zachód, no fizycznie się nie da i już. Po drodze trzeba zaliczyć etap Piętaszka. Ty jesteś mentalnie na tym etapie, ale dalej się nie posuniesz, życia ci nie starczy. Musisz tu na tym blogu siedzieć i złorzeczyć za swój parszywy los. Cóż, psychoterapia.

  90. dandy
    6 listopada o godz. 18:30

    Olejnik być może gra pod zmiany własnościowe w TVN. Może myśłi, że dobra zmiana ją weźmie i „odwróci”. 🙂

    W polityce wszystko jest możliwe. W końcu komuna, a konkretnie gen. Iwan Sierow, odwróciła Bolesława Piaseckiego, przed wojna wodza ONR Falanga, w czasie okupacji strzalającego do komunistów jak do kaczek, robiąc z niego socjalistycznego działacza państwowego i członka Rady Państwa.

  91. wiesiek59

    Trudno mówić o definitywnym przegnaniu bo w ich przypadku historia się kołem potoczyła.

    Większość z nich wywodzącą się z południowej Hiszpanii deportowano na tereny dzisiejszego Maroka gdzie już otwarcie mogli wyznawać islam. Wygnańcom wywodzącym się z Andaluzji bliski był sunnizm dzieki czemu bez problemów wtapiali się w tamtą spoleczność – równiez w rozmaite wojskowe elity.
    To między innymi z ich potomków w hiszpańskim protektoracie Maroka Caudillo Franco w 1933 montował tzw Afrykańską Armię z ktorą ruszył przeciwko Republice. Co prawda po wojnie ich wycofano do Maroka ale pozostawili po sobie licznych zstępnych, bo gwałcili na potęge.
    Potem Franco zaczał ściągać marokańskich muzułmanów w latach 60 gdy Hiszpania potrzebowała taniej siły roboczej. W tej chwili są dominującą grupą wśród muzułmanów hiszpańskich.

  92. Mauro Rossi
    6 listopada o godz. 18:21
    wiesiek59
    6 listopada o godz. 17:57
    „Przegnanie … Arian, nie przysłużyło się krajom dokonującym takiej czystki”.
    Jaką wartość dodaną straciliśmy w XVII przeganiając Arian (choć mieli wybór: przejście na katolicyzm) wspierających Szwedów w inwazji na Polskę. Niektórzy z Arian (braci polskich) uczestniczyli w przygotowaniu rozbioru Polski ― traktat w Radnot (1656). Arianom zapewne bliżej było do luterańskich Szwedów niż katolików, ale to ich nie tłumaczy. Na przykład polscy Tatrzy, mimo że muzułmanie, przez całe stulecia zachowywali się wobec RP bardzo lojalnie, więc nikt ich nie wypędzał.

    Mój komentarz
    Rossi popisał się niedokładną znajomością historii Umęczonej pisząc o wierności Tatarów. Gdy była okazja, to wierność ta stawała się obrotowa. Niemniej w sumie byli wierniejsi RP niż niejeden gente Polonus.
    Pzdr, TJ

  93. wiesiek59

    Korekta do komentarza.
    Oczywiście nie w 1933 ale w 1936 Franco montował Afrykańską Armię przeciw Republice.

  94. >> zetus1
    6 listopada o godz. 11:30

    @jobrave
    5 listopada o godz. 20:52
    Słusznie prawisz @jobrave, tylko jedno zastrzeżenie na narUd czy naród nie wolno się obrażać. Jaki koń jest każdy widzi. Ale to nie tylko na tym polskim łez padole, bo Twoi przybrani host’owie też nie są tacy wspaniali – popędzili jak owce za Farage’em i Borisem Johnsonem (pewnie z pomocą wschodnich trolli) i wybrali źle albo nawet bardzo źle. Ostatnio jak widziałem Theresę May to wyglądała żałośnie w Brukseli. Cały czas mam nadzieję, że ten tragiczny krok (brexit) da się odwrócić.<<

    Toteż ja się nie obrażam i zgadzam się, że taki narUd spotkać można wszędzie, że nie jest to jakaś polska specyfika. Mnie chodziło raczej o podkreślenie, jak nieskuteczne były, są i będą próby ulepienia nowego człowieka, nowego narodu, nowego społeczeństwa. Próbowano tego wszędzie, ale sukcesy zawsze okazywały się pozorne, do dziś kontynuuje się te próby w Korei Płn., a od dwóch lat próbuje się ponownie dokonać tego w Polsce. No, więc nigdy się to nie udało, ale Kaczyński, jak każdy szaleniec uważa, że właśnie jemu się to uda, że stworzy jednakowo myślących Polaków, czczących Lecha Kaczyńskiego i Jadwigę Matkę Jego, karnych, dumnych z historii napisanej przez PiS, pasjami uczęszczających na wyklęciorskie filmy, słuchające Pietrzaka Jana, napawających się smoleńską poezję Wencla i festiwalami pieśni nabożno-patriotycznych, Polaków gotowych oddać życie za pisowskie państwo.

    W 1956 roku mało kto nie pokochał Gomułki, o takim tłumie, jaki pojawił się 24. października pamiętnego roku na Pl. Defilad mógł marzyć chyba tylko JP II. NarUd pokochał, pokochał i… rzucił, ale nawet wtedy, kiedy kochał, kiedy na pochody pierwszomajowe i wiece 22. lipcowe chodził, prezenty od Dziada Mroza brał, to i do kościółka uczęszczał, Wyszyńskiego wielbił, komuny nienawidził i Moskali itd. itp. A przecież od dziecka uczyli, że komuna dobra, kapitalizm zły, Ruskie dobre, Hamerykany złe. 39 mln luda było, a tylko trzy mln do partii należało, ale nawet z tych trzech milionów większość do kościółka uczęszczała, dzieci chrzciła, do komuni pierwszej posyłała, śluby kościelne brała, krzyże na grobach stawiać se kazała. Ww. byli kochani, gdy koryto było pełne, gdy żarła zaczęło brakować, miłość zmieniała się w nienawiść, czyli całe to tworzenie nowego człowieka szło w piz*du.

    Współcześnie wszystko dzieje się szybciej, więcej chaosu też jest, motylek machnie skrzydełkami w Papui, a w Polsce, od tego, PiS może paść na ryj.
    Nachalna i bezczelna pisowska propaganda znudzi się,( tak, jak za komuny komunistyczna, nawet dotychczasowym entuzjastom PiS, ludzi przestaną juz kręcić peowskie afery, złodziejskie reprywatyzacje, sędziowie -złodzieje i do kolejnych wyborow stan poparcia dla PiS wróci do rozmiarów higienicznych, czyli 17-20 proc. No cóż, tak to bywa, gdy amunicji się nie oszczędza.

    Sorry za potknięcia, ale jadę w metrze, tłok jak cholera i niewygodnie się pisze.

  95. tejot:
    „Rossi popisał się niedokładną znajomością historii Umęczonej pisząc o wierności Tatarów. Gdy była okazja, to wierność ta stawała się obrotowa”

    Ponieważ kiedyś się tym interesowałem, pamiętam, że Tatarzy osiedlali się w Polsce między końcem 14 a początkiem 16 stulecia – precyzyjnie zaś na Litwie, nie w Koronie.
    Byli to albo jeńcy, albo uciekinierzy.
    Uzyskali od Rplitej szereg przywilejów i począwszy od Grunwaldu aż po Potop szwedzki Jej służyli. Zdrada Lipków w latach najazdu tureckiego w latach 70-tych 17 wieku była czymś wyjątkowym . Opisał ją beletrystycznie Sienkiewicz, który sam był Tatarem po mieczu.
    Pytam więc znawcę każdego problemu – tejota – jak to z owymi Tatarami bywało, że niby z ich wiernością różnie się działo.
    Może by nie obrażać tych zwłaszcza, którzy za Polskę oddawali życie jeszcze ponad 70 lat temu, jako Jej lojalni obywatele?
    O może tejot wie coś więcej, niż o polskich Tatarach wiadomo, poza tym, że rzuca coś mimochodem merdając ogonkiem do Wieśka?

  96. Lider4
    6 listopada o godz. 6:13

    „Jak PO rządziła to Passent nie biadolił, że prawicowe media nic nie dostają”.

    Ostatnio „wyrzucono” z radiowej Trójki dwóch znanych dziennikarzy. Tyle legenda …. że ich wyrzucono. W rzeczywistości starali się o dodatkową pracę w TVN. Radio nie zgodziło się na podwójne zatrudnienie, dając do wyboru: albo tu albo tam. No więc więc odeszli do bardziej ambitnego zajęcia, czyli szkła kontakowego. Teraz robią za ofiary reżimu pisowskiego.

  97. Art63
    6 listopada o godz. 13:43
    „walka o nowoczesna Polskę w Europie będzie długa ..”.

    Myślisz , że „ch … dupa i kamienia kupa” za poprzedniego reżimu to już był ten etap nowoczesności w Europie, czy jeszcze nam brakowało?

  98. folwarkPn
    6 listopada o godz. 2:43

    „Vauban … zreformowal armie Ludwika XIV , zastepujac na przyklad piki bagnetami (pierwsze wojsko tak wyposazone)”. Macierewicz „tymczasem wyposaza nasze pospolite ruszenie w cepy”.

    Chyba już dostałeś tym cepem lub cierpisz na murzyńskość, bo konkretnie będzie to bardzo dobry karabinek automatyczny Grot, rodzimej produkcji …

    https://i.wpimg.pl/O/392×330/d.wpimg.pl/1773886418–1958044838/msbs-grot.jpgKarabinek

    … wytwarzany tam, gdzie przed wojną pistolet Vis wz. 35.

    Może to uleczy twój egzystencjalny ból, pomysł tej broni powstał w 2003, za rządów SLD.

  99. jobrave:
    „Współcześnie wszystko dzieje się szybciej, więcej chaosu też jest, motylek machnie skrzydełkami w Papui, a w Polsce, od tego, PiS może paść na ryj”

    Jeśli jest nagradzany orderami z kartofla ranking najbardziej banalnych wypowiedzi blogowych – masz miejsce w czołówce.
    Nie tłumacz się metrem, poza nim też nie napisałeś niczego oryginalnego.

  100. @Jobrave
    Dzięks za autopodsumowanie twojej dłuższej epistoły do @zetusa1 adresowanej. Ku pamięci i raz jeszcze wybrzmieniu, ją przywołam.
    „Nachalna i bezczelna pisowska propaganda znudzi się( tak, jak za komuny komunistyczna) nawet dotychczasowym entuzjastom PiS, ludzi przestaną juz kręcić peowskie afery, złodziejskie reprywatyzacje, sędziowie -złodzieje i do kolejnych wyborow stan poparcia dla PiS wróci do rozmiarów higienicznych, czyli 17-20 proc. No cóż, tak to bywa, gdy amunicji się nie oszczędza. ”
    Złociutki, niech się tak stanie.

  101. marzenia mag na kanwie bredzenia jobrave (jobredze?!) w metrze:

    „PiS wróci do rozmiarów higienicznych, czyli 17-20 proc. No cóż, tak to bywa, gdy amunicji się nie oszczędza. ”
    Złociutki, niech się tak stanie.”

    A jak się nie stanie, to co? Emigracja, którą mag już zapowiedziała kiedyś na blogowisku, będąc w depresji po nieudanym KODowaniu?
    Mam takich w rodzinie: oboje emeryci, miesięcznie ponad 10 koła dochodu, nieruchomości – i co rusz gadka o emigracji wynikła z ciśnienia spowodowanego 24 godzinnym oglądaniem tvn24.

    Uczucie, które mną miota i którego się wstydzę, to satysfakcja, by ich oglądać żyjących z socjalu w Westfalii lub Dolnej Saksonii.

    A ciebie, mag, sytej bytowania w jednej z brukselskich dzielnic, do których jeszcze ma odwagę wejść brukselska policja.

  102. Mauro Rossi
    6 listopada o godz. 18:49

    Z tym odwracaniem coś jest. Taki Jaruzelski odwracany był dwa razy, raz przez sowietów, raz przez samego siebie. Facet, który przez cały PRL szykanował oficerów za pokazanie się w kościele czy wysłanie dziecka do komunii, na koniec się spietrał i zażyczył sobie kościelnego pogrzebu. To samo było z Kiszczakiem. Wot ludzie honoru. A jak było z Tuskiem? Nie odwrócił go Putin przed Smoleńskiem? Nie odwrócili go Merkel i KE w sprawie sankcji dla Polski i wpuszczenia terrorystów? Nie zaczął później inaczej śpiewać ten mąż stanu, gdy spietrał się przed suwerenem? Albo Schetyna i Trzaskowski. Latami stali murem za HGW. Ale gdy interes przestał się kręcić po prostu wrzucili ją pod autobus, z Olejnik na spółkę. I jak tu nie pomyśleć o zdradzieckich mordach, jak się patrzy na takie towarzystwo?

  103. Bar Norte
    6 listopada o godz. 19:10

    Usiłuję doszukać się jakiejś reguły- na razie bezskutecznie- kierującej zachowaniem się mniejszości narodowych, ich lojalności, wobec państwa w którym żyją, bądź które ich przygarnęło.
    Nie sposób dokonać jakiejś ekstrapolacji, wyczuć trendu.

    Podbici Gurkhowie, wiernie służą dotąd Anglikom.
    Podbici Czeczeni sprawdzają się jako najemne oddziały Rosji.
    Druzowie służą Izraelowi.
    Oddziały marokańskie służą Francji i Hiszpanii jako pacyfikatorzy.
    Kurdowie przestali służyć Turkom, Abchazowie Gruzji, różne plemiona staja się obrotowe w zależności od sytuacji.
    Skomplikowane to…..

  104. Mauro Rossi
    6 listopada o godz. 18:21

    Ten problem jest akurat banalny, czym groziła reformacja?
    Utratą majątków przez KK.
    Więc na konto Arian dopisano wszystko co mogłoby ich pogrążyć.
    Kolaboracja ze Szwedami?
    A który polski magnat został za to ukarany?
    Nawet przez dłuższy czas, kolaborował Czarniecki…..

    Dynastia szwedzka- Wazowie, walczyła z inną szwedzką, a tron był elekcyjny. Polskim panom było obojetne, kto na nim zasiądzie.
    Byle nie był to któryś z nich…..

    Reformacja była szansą.
    Jeszcze większą, schizma której mógłby dokonać Zygmunt August.
    Niestety, Kościół Polski na wzór anglikańskiego nie powstał.
    A były to te same czasy.
    Jak wykorzystała to Anglia wiadomo, Polska straciła okazję.

  105. Dandy, Mauro Rossi,
    jeździcie po Staniszkis jak po łysej kobyle udając po frajersku, że nie wiecie i nie widzicie co się dzieje a sprawa jest prosta jak cep. Jadwiga Staniszkis jest głęboko rozczarowana tym, co PiS, Kaczyński i Duda wyrabiają. Różnica między nią a Wami jest taka, że ona ma odwagę się do tego rozczarowania przyznać a Was albo na to nie stać albo do tego jeszcze nie dojrzeliście albo też po prostu nie można od Was tego wymagać, bo to by znaczyło, że można wymagać od wielbłąda by wyglądał jak Gioconda. No, chyba, że jesteście funkcjonariuszami prezesa. Wtedy to inna sprawa, zupełnie zrozumiała byłaby.

    A w ogóle to macie może jakieś argumenty poza powiedzmy jej kobiecą naturą, rzekomym autyzmem i robieniem przeglądu historycznego jej łóżka? – macie?
    Takie to jakieś cieniutkie argumenty jak na funkcjonariuszy.

  106. Facet, który … na koniec się spietrał i zażyczył sobie kościelnego pogrzebu. To samo było z Kiszczakiem. Wot ludzie honoru.

    No tak, szalony wstyd i dyshonor, gdy 90 letni gość, schorowany, ze zlasowanym już mózgiem i robiącym pod siebie,na łożu śmierci „się spietra”. Pełen honoru i szlachetności, to taki, który „spietrany” lata całe życie skamląc co niedziela o łaskę.

  107. Pozdrowienia dla mięsa armatniego. https://www.globalresearch.ca/six-things-you-should-know-about-the-u-s-nuclear-weapons-arsenal/5616881
    Co każdy wolny Polak powinien wiedzieć.

  108. wiesiek59

    Dwie sprawy trzeba rozgraniczyć.
    Czym innym są wojska najemne składające się ze zwerbowanych członków aktualych czy dawnych mniejszości (np kolonialnych) a czym innym wojska wystawiane przez mniejszości w swoim interesie politycznym.

    W pierwszym przypadku kluczową rolę gra żołd i inne materialne profity. Dziennikarze dotarli do weteranów ze 130 tysięcznego korpusu sformowanego w hiszpańskim protektoracie Maroka, którzy walczyli z Republiką po stronie Franco. Oni twierdzili, że zaciagneli się z uwagi na zołd. Natomiast w sensie ideowej motywacji uczestnictwo w kampanii hiszpańskiej było dla nich wojną z niewiernymi, bo kompletnie nie rozumieli politycznego tła tego konfliktu. Tak więc jak nakazywała religijna tradycja ostrzyli noże, odmawiali modlitwę o pomyślność w walce z niewiernymi i ruszali do boju.

    Natomiast w drugim przypadku tj gdy mniejszości wystawiają swoje siły zbrojne kluczową rolę jak napisałem gra ich interes polityczny. To on decyduje jak te siły zbrojne są wykorzystywane – czy wspierają panującą większość czy z nią walczą.
    Żadnych prawidłowosci poza interesem politycznym nie ma.

    Ps. Hiszpanie mimo, że od dawna mają swoją Legię Cudzoziemską i garnizony w Afryce po zamachach na dworcu Atocha rozwiązali kontrakty z żołnierzami – muzułmanami.

  109. Mamy 240 tysięcy marines w 172 krajach. https://www.globalresearch.ca/the-us-has-soldiers-deployed-in-almost-every-country-on-earth/5616857
    Można spać spokojnie. Tylko gdyby nie ten Putin.

  110. Najlepiej aby się wszyscy podpalili. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,22612110,obudzcie-sie-jeszcze-nie-jest-za-pozno-upamietnili-piotra,,1.html#MT2 Byłoby wielu bohaterów i PiS przegrałby wybory.

  111. legat
    6 listopada o godz. 20:31

    „Dandy, Mauro Rossi, jeździcie po Staniszkis jak po łysej kobyle …nie wiecie … a sprawa jest prosta jak cep. Jadwiga Staniszkis jest głęboko rozczarowana …”.

    Rozumiem, że ona może być osobiście rozczarowana (może na coś liczyła), ale głoszenie przez nią, że Polska w epoce kaczyzmu zmierza do totalitaryzmu wskazuje na niezły odjazd. Jako profesor socjologii Staniszkis musi wiedzieć, co znaczy słowo totalitaryzm.

  112. logika w/g legata:

    Pani w wieku, no, ok. 80 jest OK, bo twierdzi, że PiS to faszyzm i samo zło. Dwa lata temu twierdziła wprawdzie całkiem co innego.

    Pan w wieku 90, który woła księdza i żąda katolickiego pogrzebu ma „zlasowany mózg” i coś tam jeszcze.
    Mimo, że rok wcześniej jeszcze widywano go publicznie i mówił całkiem do rzeczy.
    No, a najlepszy jest kawałek o tych, co to w niedzielę do kościoła, by „slamleć o łaskę”.

    Dobrze zna legat ludzi, znakomicie zaś chrześcijan. Ostatnio o takich czytał. Pewnie w „faktach i mitach.”
    Zakładam, że nikt, nigdy legata „skamlącego” nie zobaczy.
    Nawet na łożu śmierci będzie tak samo chrzanił, jak obecnie.

  113. >> quentin t.
    6 listopada o godz. 19:32

    jobrave:
    „Współcześnie wszystko dzieje się szybciej, więcej chaosu też jest, motylek machnie skrzydełkami w Papui, a w Polsce, od tego, PiS może paść na ryj”

    Jeśli jest nagradzany orderami z kartofla ranking najbardziej banalnych wypowiedzi blogowych – masz miejsce w czołówce.
    Nie tłumacz się metrem, poza nim też nie napisałeś niczego oryginalnego. <<

    W pierwszych słowach mego wpisu pragnę wyrazić podziw i szacunek dla Ciebie, za to, że Twoje blogowe wypowiedzi skrzą się od oryginalności, niczym smarki na rękawie pisowca.
    W kolejnych słowach pragnę wyrazić podziękowania za to, że -mimo wszystko – przyznajesz mi rację i nie szkodzi, że pośrednio. Bo czymże jest banał, jeśli nie "oczywistą oczywistością", "banalną prawdą", czyli czymś, o czym każdy wie.
    To napisawszy, czekam z niecierpliwością na kolejne Twoje niebanalne wpisy odkrywające zarówno przede mną, jak i innymi autorami banalizmów, światy, które bez Ciebie nie byłyby nam dostępne.

    Aha – i uważaj z tym kartoflem, bo swego czasu Szwaby napisały coś o kartoflach i spotkało się to z bardzo ostrym demarche pisowskiego rządu nr1. W Twoim przypadku deprecjonowanie kartofla może skończyć się tym, że Mauro Rossi zakwalifikuje do sortu "zdradzieckich mord".

  114. Mauro Rossi,
    a może jest i tak, że to właśnie ona doskonale wie „co znaczy słowo totalitaryzm” i dlatego głosi, co głosi?

    Wiesz, dla Ciebie przesłanką, że ona jest w „mylnym błędzie” może być to, że w ramach – jak to mówisz – „kaczyzmu” Duda się żre z Macierewiczem, „Szczęść Boże” Szyszko może mieć w głębokim poważaniu prezesa nawet z Szydłem w ręku z wiadomych przyczyn, Kamiński też się żre z Macierewiczem, Macierewicz na dodatek z „Mariuszem” Błaszczkiem i Streżyńską, Morawiecki z Adamczykiem, Gowin z Terleckiem itd. itd. i z tego pewnie dla Ciebie wynika, że jest pełna „demokracja”. To tak nie jest, bo to stado walczących ze sobą gryzoni pod nogami prezesa stanowi pewną swoistą całość dążącą do totalnego zawłaszczenia każdej dziedziny życia a więc określenie zbioru tych gryzoni władzą dążącą do tego by być ‚totalitarną’ nie jest obarczone wcale tak dużym błędem. Zaznaczają się ujawniać coraz szersze pokłady serwilizmu wielu grup społecznych, które stawiają coraz słabszy opór bezczelnemu zawłaszczaniu państwa. To nie nastraja optymistycznie.
    Tak to widzę.

  115. jobrave:
    Tak, przyznaję ci pośrednio rację.
    Banał to coś, co jest oczywistością.
    I dlatego tak odniosłem się do twojej pisaniny o efekcie motyla. O którym to efekcie enuncjował już każdy rozgarnięty przedszkolak, pijak spod obszczanego murku i zapewne wiesiek (wiesiek pisze o wszystkim).
    Efekt motyla to coś, co ekscytuje jeszcze tylko ciebie, mag i Rysia Petru.

    P.S. Zważywszy na to, jak się inteligentnie rozwijasz w kolejnym wpisie, sądzę, że wysiadłeś już z metra i z pisarskiego wzmożenia odmawiasz sobie posiłku. A że prawdopodobnie czeka na ciebie mało wykwintne puree – latają ci po głowie kartofle. No i jak zwykle, wszystko kojarzy ci się z Kaczyńskim; gotów jestem uwierzyć, że nawet jako rekrut byłbyś dziwolągiem – myśląc ciągle o nim, a nie o d.pie.

  116. wiesiek59
    6 listopada o godz. 20:16

    ” … czym groziła reformacja? Utratą majątków przez KK”.

    Znow głupstwa piszesz. Reformacja w Polsce niespecjalnie się przyjęła, pewnie dzięki temu nie było u nas wojen religijnych. W istocie tak zwanych religijnych, bo na ogół nie chodziło o kwestie doktrynalne (jak w pierwszych wiekach chrześcijaństwa) tylko przejmowanie majątków. Co tam majątków ― państw całych. Kiedy ostatni mistrz krzyżacki, Fryderyk, przeszedł na protestantyzm to przeciez nie z pobożności. W konsewencji rodzina Hohenzollernów przejeła na własność całe katolickie Prusy, czyli państwo krzyżackie. Dzierżąc je przez cztery wieki ― aż do przegranej wojny światowej w 1918 roku z milionami trupów na sumieniu. Jakie były intencje w 1525 roku taki ostateczny efekt w 1918.

  117. Wiesiek
    cd
    „Kolaboracja ze Szwedami”? „A który polski magnat został za to ukarany”?

    Cała liczna rodzina rodzina Lubienieckich, Aleksander Mierzeński, Zbigniew Morsztyn, Seweryn Morsztyn, Krzysztof Taszycki, Piotr Królewski, Andrzej Gnoiński, Wespazjan Schlichting, Stefan Przypkowski etc. Arianie mieli postawione ultimatum: przejdą na katoliczym albo wyjadą z Polski. Radziwiłłowie byli zbyt potężni, więc się wybronili. Może dlatego, że nie byli luteranami, jak Szwedzi, czy arianami tylko kalwinami.

    „Dynastia szwedzka-Wazowie, walczyła z inną szwedzką, a tron był elekcyjny. Polskim panom było obojetne, kto na nim zasiądzie”.

    Dokładnie odwrotnie, nigdy nie było im obojętne. W Polsce szlachta wybierała króla (magnat formalnie był tylko szlachciem, tyle że bogatym) i często były to gorące spory na pograniczu wojny domowej lub zbrojnego rokoszu.

    „Niestety, Kościół Polski na wzór anglikańskiego nie powstał”.

    uwielbiam te twoje soczyste dyrdymały. 🙂

    Kościół Polskokatolicki oczywiście powstał, choć dużo później i po 1945 roku był bardzo popierany przez pobożne władze PRL. Dziś z braku owych władz jest w zaniku.

  118. Krew się nie leje – nudy na pudy.
    .
    .
    .
    Wyobraźcie sobie taką przygodę”

    @tejot potyka się i uderza głową w kostkę Bauma.
    Po kilku godzinach na izbie przyjęć wiozą go na blok i tam wprowadzają w śpiączkę farmakologiczną.

    Po kilku minutach @tejot widz mężczyznę w sukni do kostek i z przerzuconym przez kark cienkim białym szalikiem.

    I słyszy: Czy chcesz synu pogodzić się z rosówką?

    @tejot się zrywa i biegnie do izolatki.
    Książe Konstanty Radziwiłł ogłasza cud ozdrowienia i zachowuje stołek i służbową kartę płatniczą.

    Brat Tadeusz ogłasza, że Książe jest przemęczony i że jest gotowy odprawić egzorcyzmy.

    Nic czego nie wymyślił On, nie może być potraktowane jako wrogie Ojczyźnie pogarszanie zmiany. Co i kiedy – to on decyduje.
    Gwiazdka zaświeci rano, po expose wśród barierek.

    Jam jest ten, na którego czekacie!

    Fińska straż graniczna potwierdza, że Adrian na biegówkach szusuje do Laponii.
    A TWP1 dementuje, że to Ziemiec go tam wysłał.

    Naród cieszy się cudami i pierogami z soczewicą na maśle z Orlenu …

  119. guzdra 6 listopada o godz. 22:12: – Wyobraźcie sobie taką przygodę”
    @tejot potyka się i uderza głową w kostkę Bauma.
    Po kilku godzinach na izbie przyjęć wiozą go na blok i tam wprowadzają w śpiączkę farmakologiczną.

    Guzdra,
    ja apeluję do Ciebie, żebyś się zastanowił i może zmienił wersję, bo jeżeli Tejot przyrżnie łbem Baumowi w w kostkę, to Baum najwyżej będzie ją miał zwichniętą. Pierwsze słyszę, by w rezultacie zwichnięć kogokolwiek wprowadzano w śpiączkę farmakologiczną. Chyba przesadziłeś, jednak.

  120. legat
    6 listopada o godz. 20:41
    *No tak, szalony wstyd i dyshonor, gdy 90 letni gość, schorowany, ze zlasowanym już mózgiem i robiącym pod siebie,na łożu śmierci „się spietra”.*
    quentin t.
    6 listopada o godz. 21:18
    *Mimo, że rok wcześniej jeszcze widywano go publicznie i mówił całkiem do rzeczy.*

    Jacek Pałkiewicz był ostatnim człowiekiem, który rozmawiał z Generałem przed utratą przez niego świadomości:
    Wiem dobrze, że ze względu na wylew Wojciech Jaruzelski, nawet gdyby chciał, nie był w stanie wyrazić życzenia przyjęcia sakramentów. Kapłan nie zdążył więc z celebracją w formie nadzwyczajnej, stosowanej w bliskim niebezpieczeństwie śmierci.
    Kodeks prawa kanonicznego mówi, że nie udziela się sakramentu chorych osobom, które utraciły przytomność, a które nie wykazywały kiedykolwiek pozytywnych dowodów przyjęcia pomocy, jaką daje Kościół. Jednak, jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że jako wierzący prosiliby o to, gdyby byli przytomni, można takiego sakramentu udzielić, a to staje się nawet dla osoby, która żyła bezbożnie, istnym filarem zbawienia. Po rozmowie z generałem mam prawo przypuszczać, że przed przekroczeniem granicy egzystencji takie prawdopodobieństwo oczywiście istniało i kapłan, zgodnie ze swoim sumieniem, to wykorzystał. Niestety, udzielony w ten sposób prawomocny sakrament nie ma nic wspólnego z pokrętną wersją ogłoszoną przez kurię polową WP. Czułem się w obowiązku złożyć relację ze swojego spotkania z generałem, świadom tego, że prawda nie szkodzi, tylko wyzwala –

    http://www.polskatimes.pl/artykul/3495443,tajemnica-spowiedzi-jaruzelskiego-jacek-palkiewicz-o-ostatniej-rozmowie-z-generalem,4,id,t,sa.html

  121. Maria Baring,
    dziękuję za tę relację. Nie znałem szczegółów dot „odejścia” gen. Jaruzelskiego.

  122. quentin t.
    6 listopada o godz. 21:42
    jobrave:
    Tak, przyznaję ci pośrednio rację.
    Banał to coś, co jest oczywistością.
    I dlatego tak odniosłem się do twojej pisaniny o efekcie motyla. O którym to efekcie enuncjował już każdy rozgarnięty przedszkolak, pijak spod obszczanego murku i zapewne wiesiek (wiesiek pisze o wszystkim).
    Efekt motyla to coś, co ekscytuje jeszcze tylko ciebie, mag i Rysia Petru. <<

    Najpierw to miałem zamiar sobie zakpić z Ciebie, boś taki niby niebanalny i wyrafinowany, a tu proszę – nie dość, że zgadzasz się z moimi banałami, to jeszcze sam je wypisujesz. I już – usmiechając się złosliwie – zasiadłem przed kompem, by Ci – w moim mniemaniu – blyskotliwie dopiec, kiedy coś mnie tknęło, myśl taka mi się wkradła, że może tam jest coś między wierszami, jakieś drugie dno abo i trzecie. No, bo przecież to niemożliwe, żebyś Ty tak prosto, prymitywnie, jak Jezusek jakiś ("Wasza mowa niech będzie: "Tak – tak, nie – nie". – <Mt.5,33 -5,37). Wieczory teraz długie, więc i czasu sporo na zgłębianie Twoich myśli, które tak obficie wylewasz na blogu. Może być i tak, że nigdy mi się to nie uda, że nie pojmę rzeczywistego przesłania ukrytego pod prostą frazą. I godzę się z tym pokornie, albowiem Niebiosa nie wszystkich obdarzyły po równo.
    Co do "efektu motyla", to -uznając Twoje górowanie intelektem nade mną, to pozwolę się z Tobą nie do końca zgodzić. Otóż obecny ambasador RP w UK, kiedy był jeszcze zwykłym profesorem UJ o efekcie motyla nie słyszał, a dzisiaj, po przeczytaniu Twojego wpisu, zagadnąłem na FB pewnego Sławka, też pisowca, socjologa zresztą, o "motyla", to spytał mnie, czy chodzi o "motyle w brzuchu"? No, ale może dla Ciebie menele, obszczymurki i pozostała hołota, to niepisowcy, a oni wiedzą to, czego nie wiedzą pisowcy.

    Domyślam się, że gdy ktoś na ulicy zapyta Cię o godzinę, to nie odpowiadasz banalnie np.: "Czwarta", lecz Twoja odpowiedź jest znacznie bardziej oryginalna (ciekawe jak bardzo?).

    Kartofli nie jadam od czasu, jak zaczęły mi się kojarzyć z braćmi K. i nic nie poradzę – obrzydliwy jezdem.

  123. jobrave
    6 listopada o godz. 23:29

    „Kartofli nie jadam …. – obrzydliwy jezdem”.

    Spodziewasz się, że będziemy zaprzeczać?
    PS. W UK kuchnia nie jest nadzwyczajna, taki twój los.

  124. Maria Barring
    6 listopada o godz. 23:00

    „Wiem dobrze, że ze względu na wylew Wojciech Jaruzelski, nawet gdyby chciał, nie był w stanie wyrazić życzenia przyjęcia sakramentów”.

    Istnieje sakrament ostatniego namaszczenia (chorych), można go przyjąć wcześniej. Ale faktycznie, grób Jaruzelskiego na Powązkach nie ma krzyża, ale to może być decyzja rodziny.

  125. Mauro Rossi
    7 listopada o godz. 0:09
    *Istnieje sakrament ostatniego namaszczenia (chorych), można go przyjąć wcześniej*

    Ale stworzono i kolportuje się plotkę o spowiedzi – a to taka sama prawda jak z zamachem smoleńskim, obrzydliwe.

  126. W „Faktach po Faktach” Anita Werner dzisiaj wałkowała Błaszczykowskiego.
    Co czuje na temat trenera? Czy ważne jest dla niego zdanie tego trenera? Czy go lubi? Kto ma autorytet w szatni? kto jest lepszy od kogo? Co by było gdyby Lewandowski miał kontuzję, czy to byłby koniec dla drużyny? W przypadku kontuzji Lewego, kto jest szykowany na jego miejsce? Czy Malik wylizie z problemów zdrowotnych? jakie i czy ma szanse przed mistrzostwami? Czy Błaszczykowski boi się kontuzji i co zrobi w przypadku jakby do niej doszło? Czy ma kolegów w drużynie, bo jakoś się z nimi nie pokazuje? Znaczy czy jest tam lubiany? i tym podobne kwestie poruszała.
    Ja siedząc przed komputerem, próbowałam podpowiadać Błaszczowi mniej więcej tak: nie cierpię go, kompletnie nie liczę się z jego zdaniem, Malik nie ma szans, Co mnie Lewy obchodzi i kto by go zastąpił, G…. mnie obchodzi czy mnie lubią, itd.
    Czy ona sądzi, że ma doczynienia z debilem? a debile siedzą przy ekranie i te idiotyczne pytania uważają za OK?
    Jedno jest pewne. Podziwiałam spokój Błaszczykowskiego. Szczerze mówiąc, nie jestem pewna własnych odpowiedzi gdybym była na jego miejscu. Chyba, że wcześniej jakąś tableteczkę na zwolnienie myslenia zaaplikowałabym sobie.

  127. W „Faktach zza Granicy” jakiś dyżurny profesorek i prowadząca ścierali się na temat czy i jak jest możliwe przynajmniej ograniczenie dostępu do broni w USA. Cały czas w kółko i to samo mówili, czasem tylko innymi słowami.
    Szczegół typu, że Tramp jako jeden ze swoich telewizowanych podpisów złożył pod zniesieniem wcześniej przez Obamę wprowadzonej restrykcji dla umysłowo challenged …… nic nie wspomnieli. Wygląda na to, że nie mają o tym pojęcia.
    Ot, gadka, dla gadki. Coś jak niektórzy na blogu. Tzw. przymus mówienia mieli i sobie dali upust.

  128. Interesujący współczynnik Pisowcy, a w tym wypadku ich przedstawiciel niejaki Zybertowicz odkrył dla świata. Jest to współczynnik charyzmy Trzaskowkiego.
    Pracuje on tak:
    Jeżeli przyjmiemy, że współczynnik Trzaskowskiego=1
    to Schetyny =0.14 Trzaskowskiego.
    Wynika stąd wg. Andrzeja Zybertowicza .. Schetyna ma 1/7 charyzmy Trzaskowskiego
    Ciekawe od czego specjalistą jest ten następny PAN A.Z.?

    Trudno mi przejść do porządku dziennego nad odejściem mojego ulubionego Grzegorza Miecugowa. Zawsze czekałam na spotkania z Nim….
    Kiedyś powiedział coś, co pozwolę sobie teraz użyć, chociaż sparafrazuję (niestety pamięć szczegółowa szwankuje).
    —W języku nie ma brzydkich słów, wszystko zależy jak i gdzie się ich używa—-
    Ktoś tu wcześniej bzyczał mi koło tyłka, że słówka moje to wg. niego nie eleganckie wystarczająco. Dlatego przywołałam autorytet pana Miecugowa na sędziego.
    https://szklokontaktowe.tvn24.pl/miara-charyzmy-wedlug-zybertowicza,787653.html

  129. W związku z tematem przewodnim, to jeszcze dorzucę, bo niechcący pominęłam…
    A. Zybertowicz również uhonorował współczynnikiem Trzaskowskiego jednego ze swoich interlokutorów, którym okazał się Bartosz Arłukowicz.
    Okazuje się, że Arłukowicz ma współczynnik 1/25 Trzaskowskiego.
    Niestety nie wyjaśnił ile to jest charyzmy Trzaskowskiego w Arłukowiczu.
    Ponieważ, kilka osób na tym blogu gardłuje, że są najmądrzejsi, a zwłaszcza jeden, to oczekuję rozwiązania tej matematyczno -filozoficznej zagadki (może jeszcze logiczno- jakiejśtam?)
    A wszystkie te nowości natury naukowej to w „Kawie na Ławie”

  130. Sorry,
    Konieczna errata do poprzedniego postu.
    Zybertowicz powiedział, że Arłukowicz ma współczynnik =1.25 Trzaskowskiego
    Szczerze mówiąc to bardzo skomlikowane.
    Pomoc od tego najmądrzejszego zdecydowanie konieczna.
    Bo Ile Arłukowich ma charyzmy Trzaskowskiego?????

    BTW, zastanawiają się nad stworzeniem współczynnika nudy.
    Teraz pytanie: np. na tym blogu.. kogo wziąć jako podstawę?
    My też możemy sobie stworzyć swoje własne aksjomaty i potem je permutować w te i wewte.

  131. Maria Barring
    6 listopada o godz. 23:00

    Bajki o bajkach………………….

  132. Mauro Rossi
    6 listopada o godz. 18:37
    Projektuje tym razem na J.

  133. Wieskowi……luminatorowi,,,,,,

    Wyrazny byl jednak brak aktow meskich, bo to przekraczalo granice postrzegania sztuki. Waznym “momentem” w naszej aseksualnej edukacji bylo specjalne wydanie Literatury na swiecie (kupilem na Lubelskiej przeplacajac wielokrotnie). Wczesniej zdjecia w itd oraz Panoramie , chetnie kupowane “w teczkach” przez przedstawicieli stacjonujacej w Polsce przyjaznej nam radzieckiej armii wyzwolenczej. Potem byly juz li tylko momenty w programach kabaretowych.

    Zastanawiam sie, dlaczego akt kobiecy uwazalo sie wowczas (pewnie po dzien dzisiejszy) za bardziej wysublimowany oraz godny pokazania. Cialo bylo tabuizowane, homoseksulalizm, trawestyci byli nie tylko wysmiewani, byli ofiarami szykan i przesladowan.

    Pozostaje pytanie czy byl to przyczynek do ksenofobii czy reakcja ksenofobiczna wynikajaca z braku znajomosci rzeczy, braku edukacji i kultury seksualnej. Wladza w latach powojennych zaborczo traktowala kwestie naszej seksualnosci. Kiedys pisalem o “Sekwencji sw. Eulalii” i zaznaczonym tam (IX wiek) dualizmie ciala i duszy. Niestety nie moge napisac o powojennych prynycypalach (bez zasad) politycznych, ze nie ograniczali nam naszego zycia plciowego, redukujac je do indywidualizmu (o dualizmie nie bylo przez cale lata mowy).

    Ow indywidualizm prowadzil podobno do slepoty. Kolonijni pedofile nie byli jednak odprowadzani do prokuratury, bo “cisza” wokol plci (seksu) byla najwazniejsza. “Zagospodarowano” wprawdzie tzw. Ziemie Zachodnie, zatrzymujac nasza edukacje seksualna na Wschodzie. Na szczescie sztuka niejako antycypuje nasze zycie i dodaje mu niezbednego uroku, rowniez w tej plaszczyznie.

  134. Wieskowi…….

    Zastanawiam sie, dlaczego nikogo z blogowych pseudolewicowcow nie dziwi pruderia oraz zaklamanie czasow zaprzeszlych w kwestiach seksu, obecne po dzien dzisiejszy. Polska i Europa Wschodnia sa aseksualne i pozbawione erotyki, rzadko widocznej (pokazywanej) w sztuce przez kolejne lata az po rok 89. Rzeczywistosc pozostaje daleko w tyle za sztuka. Przypominam sobie dywagacje bylego ministra kultury czy edukacji na temat edukacji seksualnej. Dlaczego dominuje Mainstream beretowy wykluczajacy nasza seksualnosc z zycia spolecznego. Widoczny jest problem naszej seksualnoci rowniez w blogosferze.

    Nasz kraj, w ktorym feminizm jest okresleniem obrazliwym, homoseksulalizm uwazany za zboczenie, pedofilia pojeciem obcym, nieobecnym w rodzinie, a “wszechobecnym” w kosciele, postrzegana jest jako problem trzech liter ONI, jest krajem pustyni seksulanej. Trwajaca dyskusja o koscielnych pedofilach (samo okreslenie “molestowanie” jest eufemizmem) jest typowa dla naszej pruderyjnej mentalnosci.

    My nie mamy z tym nic wspolnego. Winni sa paryscy “rewolucjonisci” z 68 roku, gdy byl to ruch (rowniez w USA) wyraznie polityczny, a jego protagonisci okreslani poblazliwie jako dzieci kwiaty, winne sa sprywatyzowane – sprzedane media (media bez czytelniczek i czytelnikow nie moglyby zaistniec), winni sa drudzy oraz klerycy, jakby oni przychodzili do kosciola prosto z nieba .

    My natomiast oczyszczeni pudrem pruderii ostatnich 70 lat udajemy slepych i gluchych nasladujac oczywiscie kosciol, ktory chetnie “zalatwilby” swoj i nasz problem za zamknietymi drzwiami.
    Saldo mortale
    PS
    Prosze nie pisac kontrowersyjnych komentarzy o Europie Zachodniej, do 1968 roku bylo podobnie.

  135. Nie wiem dlaczego Wiesiek teskni namietnie za miernym, bezmiernym czasem zaprzeszlym, cytujac wumlowskie satelity……

  136. Wiesiek tlumaczy niemozliwosc rozwoju Polski jej wielkoscia……….tlumaczy, ze to co udaje sie w malych krajach (Austria, Szwajcaria) w Polsce jest niemozliwe. Na moja propozycje podzielenia Polski na male kraje, miodem oplywajace, Wiesiek nie raczyl odpowiedziec. Szkoda.

  137. wiesiek59
    6 listopada o godz. 16:14

    Saldo mortale
    6 listopada o godz. 15:43
    Jesteś jak dziecko…..
    Gdybyś urodził się w biednej dzielnicy powiedzmy Paryża, nie narzekałbyś na PRL.
    Nie mówiąc już o 150 innych krajach świata, dla których PRL byłby rajem również obecnie.

    Pisze niedorzecznie Wiesiek….

    zapomina przy tym, ze w czasach PRLu marzylismy o bogactwie biednych dzielnic Paryza, za dlugopisem bic i mydelkiem fa. Zapomina rowniez o seksie za pare rajstop. Zapomina rowniez, ze w czasach PRLu biedni Paryzanie mieli zapewniona place minimalna o raz rozne „allokacje” socjalne, mieszkania w HLMach, niektore po dzien dzisiejszy.

    Wiesiek zadzumiony propaganda o umierajacych kloszardach na ulicach Paryza nie wie, ze bogaci Polacy i bogate Polki chetnie wyjezdzali w czasach PRLu na „studia” i do „pracy” w Paryzu.

    Wiesiek, zapewniam Cie, ze w Paryzu nie robia wprawdzie zlota z ryzu, lecz ryzu z Kamargii nigdy tam nie brakowalo. Znam niechcacy Paryz od 1970 roku. Pracowalem tam i zylem wielokrotnie, biedy jednak nie zaznalem, chyba ze Wiesiek ciagle pamieta czasy Zoli….

    Mimo ze niechcialbym korzystac z zasilkow na tzw. Zachodzie, to porownanie Wieska PRLu z biednymi dzielnicami Paryza jest conajmniej niefortunne. Tak bywa, gdy ma sie informacje z trzeciej reki lub zlej literatury.

  138. Czesi mają jednak problemy z umacniającą się koroną. Nie mogą tego procesu zatrzymać.

    Na krótką metę jest to dla gospodarki ewidentnie niekorzystne, ale na dłuższą… I nie zmienia mojej opinii na temat tego, że przeceniamy korzyści, jakie płyną z osłabienia złotego. To, co nastąpiło w latach 2006–2009, nie jest u nas dobrze interpretowane. Bierzemy to, co się wydarzyło po wybuchu kryzysu w 2008 r., i pokazujemy, jak fantastycznie słaby złoty ochronił nam eksporterów. Rzeczywiście tak było, ale było też wiele innych czynników. Mieliśmy mały i dobrze skapitalizowany sektor bankowy. Gospodarka nie była wysoce zależna od kredytów. No i zapominamy o specyficznym epizodzie związanym z polityką podatkową. Mieliśmy dramatyczną obniżkę składki rentowej i PIT. W sumie to kosztowało nas 2,4 proc. PKB. To był wielki błąd. Jak można obniżać podatki, kiedy gospodarka rośnie powyżej potencjału. Jacek Rostowski jako minister finansów musiał się z tym pogodzić, co miał zrobić. Dopuścił do zwiększenia deficytu i obronił nas przed recesją. Osłabienie złotego też miało znaczenie. Jednak nie byłoby go, gdyby nie wcześniejsze bezprecedensowe jego umocnienie. Dziwię się zresztą, dlaczego bank centralny i Rada Polityki Pieniężnej do tego i w takiej skali dopuścili.
    http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/561940,marek-belka-zamknijmy-oczy-i-wskoczmy-do-basenu-z-euro.html
    ============

    Interesująca zmiana poglądów.
    No cóż, pan Belka nie jest krową, tylko inteligentnym człowiekiem.

  139. norte:
    „Oni twierdzili, że zaciagneli się z uwagi na zołd.”
    jasne, przeciez zolnierz to byl do konca XVIII w. „normalny” zawod, dopiero od XIX w. zaczela sie robic moda, a raczej przeklenstwo, umierac dla idei (nacjonalizmy, socjalizmy), no i, oczywizda, za frico, bardzo to wygodne dla rzadzacych;
    przypomne, ze NIKT w chrzescijanskiej europie, krzyzakow nie chcial, tylko konrad mazowiecki wpadl na taki wspanialy pomysl aby ich u siebie zadomowic, za co placimy wlasciwie do dzisiaj;

  140. Jako odtrutka na Saldo mortale, 404, byka i innych trucicieli.

    „Kryzys neoliberalnego modelu rozwoju społeczno-gospodarczego zniszczy naszą cywilizację
    Written by krakauer, 7 listopada

    Kryzys neoliberalnego modelu rozwoju społeczno-gospodarczego zniszczy naszą cywilizację, chyba że pan Donald Trump zdepcze odrastające łby tego lewiatana! Tylko Prezydent najbogatszego kraju na świecie może powstrzymać to, co ten kraj rozpoczął. Globalizacja w wydaniu neoliberalnym jest złem. Niszczy gospodarki, wyjaławia klasę średnią, biedni stają się jeszcze biedniejsi a bogaci – jeszcze bogatsi. Ten system nie ma sensu, nie sprawdził się. Państwa zachodnie, które uczynił bogatym, funkcjonują tylko dlatego, ponieważ pracujący Chińczycy, albo sprzedający surowce Rosjanie i Arabowie – akceptują ich bezwartościowy dług, wirtualne pieniądze drukowane bez ograniczeń.

    To nie będzie trwało wiecznie, ponieważ wszyscy inni nie są frajerami i doskonale wiedzą, że Zachód oszukuje. Co prawda są kraje wyjątkowo naiwne, które uczyniły z dążenia do integracji z Zachodem i wyprzedania się mu swoją rację stanu. Jednak to tylko nieliczne dobrowolne kolonie w Europie Środkowej i Wschodniej. Proszę zwrócić uwagę, że tam gdzie jeszcze odrobinę się myśli – jak w Korei Południowej, czy na Tajwanie, pomimo zależności od USA udało się zbudować bogate i silne państwa. Przede wszystkim posiadające technologie i możliwości wytwórcze już pod własnymi markami lub praktycznie jako monopoliści dla obcych marek.

    To jak bardzo neoliberałowie okłamali społeczeństwa wielokrotnie wykracza ponad to, jak okłamali je Komuniści! To do czego doszło, także na Zachodzie, ponieważ wyzysk dotyczy wszystkich na rzecz nielicznych, jest rzeczą bez precedensu w historii świata. Najbardziej dziwne jest to, że zarówno Komunizm jak i neoliberalizm nabrały ludzi na to samo – nadzieję lepszego życia. Przy czym Komunizm rzeczywiście to zrealizował dla bardzo wielu pogrążonych w nędzy przez kapitalistów. To było za dużo i doprowadzono do upadku tego systemu, przy czym trzeba uczciwie przyznać, że nie trzeba było nadzwyczajnie dużo.

    Społeczeństwo na Zachodzie stopniowo zaczyna rozumieć, że model społeczno-gospodarczy, w którym ich miejsca pracy zostały wysłane do Azji, a dzisiaj każe się im przyjmować ludzi z całego świata i płacić za ich utrzymanie, chociaż nie ma pracy jak dawniej – jest nieudany. To samo dotyczy krajów Europy Środkowej i Wschodniej, które weszły do Unii Europejskiej. To, że pracownicy z tych państw odbierają pracę ludziom na Zachodzie, to nic w porównaniu z tym jak firmy z Zachodu zdominowały wschodnie rynki. Przy czym dają tak mało pracy i jest tak słabo płatna, że pomimo tylu lat dyfuzji i transformacji, nadal bardziej opłaca się myć kible w Niemczech, niż być w Polsce urzędnikiem średniego szczebla, czy nauczycielem. Sytuacja w której 4 Euro za godzinę pracy w Polsce czy na Węgrzech to pensja za jaką trzeba żyć, a w Niemczech 24 – to mało, jest nie do utrzymania na dłuższą metę.

    Ludzie nie są w tym winni, winny jest system stworzony przez chytrych bandytów i ich popleczników. Całość podlano sosem słuszności i triumfu nad Komunizmem, tylko milczano o Chinach. Oto mamy przykład kraju, który połączył komunistyczne scentralizowane zarządzanie z kapitalistyczną organizacją produkcji i odniósł chyba największy sukces we współczesnej historii. To czego dokonano w Chinach, dzięki pozostaniu przy Komunizmie, jest wielką lekcją pokory dla krajów byłego ZSRR i RWPG. Można było inaczej zmieniać system, tak żeby zostawić godność ludziom i możliwość samorozwoju. System w którym cała twoja szansa na karierę, to wysługiwanie się obcym, a cała kariera to piętro wyżej w outsourcingu jest nienormalny. W konsekwencji nie rodzą się dzieci, ponieważ mamy do czynienia ze straconym pokoleniem – prawdziwymi ofiarami transformacji.

    Neoliberalni piewcy słuszności, nie mówią jednak nic o przyszłości. Dalej upatrują w „wolnym” handlu, popieraniu inno-kulturowej imigracji, niskich płacach i wyzysku – recepty na normalność. Co więcej, neoliberalne dogmaty wykluczają w ogóle inne myślenie. Nie da się być obiektywnym w sprawach społecznych i gospodarczych, jeżeli hołduje się wielkiemu neoliberalnemu kłamstwu. Ostatnim weryfikatorem jednak jest dzietność. Obecny model funkcjonalny państw zachodnich się nie sprawdza. Widać, to nawet po USA, gdzie biali, którzy założyli ten kraj stają się mniejszością.

    Wniosek jest jeden – neoliberalne kłamstwo to zło, ponieważ zawsze lansuje żeby lepiej było bogatym. Reszta ma się podporządkować, a jak nie stać jej na jedzenie, lekarstwa, posiadanie potomstwa czy akumulowanie kapitału – to jej problem, bo… Oczywiście tak można wszystko uzasadnić. Szczególnie szkodliwe jest opowiadanie idiotyzmów o tym, że mogli się „uczyć i oszczędzać”. Być może i „by mogli”, gdyby mieli na to szanse, ale przeważnie nie mają. Właśnie dlatego Socjalizm jest lepszy, chociaż mniej efektywny. Życie w biedzie zniszczy naszą cywilizację, kolejnego pokolenia już nie będzie stać na elektroniczne zabawki z Chin…

  141. @legat

    1.
    Kostka baumowa jest dobra na wszystko.
    2.
    Szczęściarz z ciebie, bo kuku doznawałeś tylko na salach rozpraw, a nie na blokach operacyjnych. Są na świecie rzeczy, które się Hammurabim i Katonom nie śniły.
    19/20 obywateli Rzeczpospolitej mających czynne prawo wyborcze nigdy nie miało grasicy, i tylko połowa polskich pań twierdzi że nie miała kontaktu z prostatą, bo się regularnie szczepi. A Arłukowicz cierpi ponoć na cerber plato.

  142. jesli nawet w.j. absolucji nie chcial, to jednak na nia ZASLUZYL;
    moim zdaniem ma wiele szans na to, aby zostac uznanym za blogoslawionego*), bo to, ze polska jest dzisiaj w 98 % katolicka takim jak on wlasnie zawdzieczamy;
    ——————————————–
    *) oczywizda subito nie bedzie, ale braciszkowie juz pracuja;

  143. nie wiem jak w polsce, ale w niemczech, w miedzyczasie, cicho sza, trzy czwarte populacji owadow wymarlo, ale na roundup tego sie zwalic nie da, choc ma za uszami;
    myslalem, ze umieram, bo komarzyce nie maja na mnie apetytu, a jest wrecz odwrotnie 🙂

  144. Polska jest szczególnie narażona na skutki globalnego załamania koniunktury ze względu na silne uzależnienie od obcych rynków i walut. Światowy kryzys w każdej chwili może pogrążyć polską gospodarkę.

    Polska jest krajem wyjątkowo uzależnionym od rynku kapitałowego. Jesteśmy państwem opanowanym przez zagraniczne instytucje. Inwestorzy zagraniczni mają w Polsce ponad 2 bln zł, w efekcie czego wysoki produkt krajowy brutto nie przekłada się na dochody rodzin, przedsiębiorstw czy budżetu państwa, gdyż wzrostem gospodarczym musimy się dzielić z zagranicznymi inwestorami.
    Zagraniczne grupy kapitałowe wymuszają utrzymywanie w Polsce niskich wynagrodzeń i wysokiego obciążenia pracą. Widać to w debacie o pracy hipermarketów w niedzielę i w sprowadzaniu do Polski milionów Ukraińców.
    Polska ma też największe w świecie zadłużenie w obcych walutach w przeliczeniu na PKB. Chodzi tu zarówno o kredyty hipoteczne we frankach rodzin, jak i emitowane w obcych walutach obligacje Ministerstwa Finansów. Gdy złotówka się załamie, wierzyciele staną się raptem niewypłacalni.

    Można by powiedzieć, że to nic nowego. O wielu tych zagrożeniach media, w tym portale nczas.com i wolnosc24.pl informują od dawna. Okazuje się jednak, że polityka gospodarcza Morawieckiego ma zdecydowanych przeciwników również w tych środowiskach, które – jak się dotąd wydawało – mocno wspierały PiS.
    http://wolnosc24.pl/2017/11/06/z-tej-strony-ciosu-sie-nie-spodziewal-od-prawicy-do-lewicy-wszyscy-zdziwieni-bezprecedensowym-atakiem-na-morawieckiego/
    ==========

    Morawiecki nie Herkules.
    Nie uprzątnie tej stajni w jedną kadencję…..

  145. Symetryczny
    7 listopada o godz. 9:06
    Zle pisze o zachodnim marazmie globalizacji nie podajac alternatywnych opcji. Czyli pisze, o czym wszyscy wiedza od lat i z czego nic nie wynika.

    Podobnie Wiesiek gaworzy o globalizacji…..

    Symetryczny nie wie jednak, ze Mainstream w zepsutej Europie jest jednak lewicowy. Brak okrzykow antyneoliberalnych nie swiadczy o postawie neoliberalnej, tego Symetryczny nie pojmuje.

  146. szczekaj, szczekaj, jasna symetrio;

  147. Symetryczny
    7 listopada o godz. 9:06
    raczy nie wiedziec, ze komunizmu i socjalizmu dotychczas nigdzie nie bylo. Definiowanie Chin jako porzadku komunistycznego jest nie tylko nieporozumieniem, jest hiostorycznym naduzyciem, Symetryczny postrzega swiat niesymetrycznie.

  148. Saldo mortale

    Jak na razie, nastawionym prospołecznie dyktatorom, udało sie wyrwać z nędzy setki milionów ludzi.
    Liberalnym demokracjom ta sztuka się nie udała nigdzie.
    Smutne, ale takie są fakty, raczej nie podlegające dyskusji.

    Możesz oczywiście WIERZYĆ w co chcesz.
    Ja osobiście wolę WIEDZIEĆ.
    Propaganda wypacza stan faktyczny, wykrzywia odbiór rzeczywistosci.
    Niestety, jesteś ofiarą tej przypadłości.

  149. Poniżej jest mój tekst, który czeka na moderację u red. Szostkiewicza, ale to raczej sprawa beznadziejna, że się ukaże, więc……… dlatego tutaj pozwolę sobie go wkleić (co by robota na marne nie poszła)

    Przypuszczam, że znowu pan nie pozwoli mojemu wpisowi zaistnieć na tym blogu. Ale jeszcze raz spróbuję.
    Nie zgadzam się z punktem widzenia zaprezentowanym w tym wstępniaku z kilku względów.
    Po pierwsze jestem za tym, aby cmentarze wszystko jedno czyje i gdzie były szanowane.
    Jednak to, że zrównuje pan cmentarze niemieckie z polskimi grobami pomordowanych na Wołyniu, jest dla mnie nie do przyjęcia. Rozumiem pańskie sentymenty do Ukraińców, ja też im dobrze życzę, ale nigdy nie będę w stanie przyjąć do wiadomości, że mam udawać, że jest OK ich budowanie tożsamości narodowej na mitach bandytów spod znaków UPA, czy bandery.
    Jeżeli oni zakazują wstępu prezydentowi miasta Przemyśla na Ukrainę, nie pozwalają na skshumację naszych pomordowanych, bez pozwolenia stawiają pomniki upowcom na polskiej ziemi…… To dlaczego my mamy dać pozwolenie na wjazd do Polski głosicielowi sławy banderowskiej?
    Starajmy się o dobre stosunki z nimi, ale nie pozwólmy robić z siebie wariatów. Nie udawajmy, że jest OK chwalić zbrodniarzy.
    https://www.tvn24.pl/tak-jest,39,m/ochlodzenie-w-relacjach-warszawa-kijow,787843.html

    Ps. Widziałam, ktoś poprzednio żałował, że Krzesimir Dębski mówił w TV o tragedii swojej rodziny wołyńskiej, jakoże to może niezadowolić Ukraińcow i przypomnieć Polakom o tragedii, której sprawcami byli bandyci banderowscy, ich dzisiejsi „bohaterowie”.
    To straszne, ci co uciekli z tego koszmaru, po wojnie nie mogli mówić, bo ZSRR to przyjaciel. Dzisiaj też nie można … bo wrażliwość ukraińskich potomków zbrodniarzy może być nadwątlona? Przyzwoici ludzie, bo tacy też są na Ukrainie nie będą czcili upowców, czy SSmanów. Więc o czyją wrażliwość tak naprawdę zabiegamy?

    Ps. Marcin Celiński na swoim blogu pisze, krytykując postanowienie(?) Waszczykowskiego:
    —przyszedł czas na połechtanie silnej w PiS i okolicach frakcji „antybanderowskiej”.
    Ukraina nie jest państwem tak stabilnym jak nasz zachodni sąsiad, a na pewno Ukraińcy są nieporównanie wrażliwsi w kwestiach tożsamościowych i historycznej dumy—-

  150. 100 LAT OD REWOLUCJI ROSYJSKIEJ, zwanej kiedyś Wielką lub Socjalistyczną. Zmieniła świat ! Dwukrotnie przyniosła Polsce niepodległość. W roku 1918 i w roku 1945 wraz z pięknymi granicami i pokojem. Rocznica w Moskwie celebrowana, skromnie ale uroczyście, w Polsce znieważana, opluwana i przemilczana. Słusznie , bo przyniesioną wolność i pokój przekształcono w ich karykatury. Gdyby nie Rewolucja żylibyście dalej w Priwiślańskim Kraju.

  151. Asymetryczny
    7 listopada o godz. 9:06

    nie pisze w jakim kraju sam zyje, moze w raju?????

  152. wiesiek59
    7 listopada o godz. 10:17
    Ty naprawdenie masz pojecia o zyciu poza Polska; dla przykladu:

    Nedza/ bieda w Niemczech definiowana jest nastepujaco:

    dochody ponizej polowy sredniej netto spychaja nas do kategorii biednych/nedzarzy.

    Poza tym kazdy ma prawo do zasilku, jesli potrzebuje wsparcia: obecnie to ca 400€ plus oplata czynszu , sredni 350 do 400€. Plus mozliwosc korzystania z pomocy organizacji charytatywnych, zywnosc, ubranie, stypendia dla dzieci z roznych fundacji etc..
    W takiej sytiacji dziekuje w imieniu potrzebujacych za wsparcie prospolecznych dyktatorow.

    Wiesiek nie wie, ze piszac niedorzecznosci o prospolecznych dyktatorach staje sie aspoleczny. Dziekuje jednak Wieskowi, bo dotychczas nie wiedzialem, ze dinozaury postpolityczne prezyly…..

    Jak Maja sie

  153. 404
    7 listopada o godz. 10:21 grozi, ze nie bedzie udawac, ze jest OK. tylko kogo to obchodzi. Cztery po cztery czterystacztery.

  154. Wiesiek donosi, niesie go i niesie…

    ..
    ..

    Gdybyś urodził się w biednej dzielnicy powiedzmy Paryża, nie narzekałbyś na PRL.
    Nie mówiąc już o 150 innych krajach świata, dla których PRL byłby rajem również obecnie.
    Pisze niedorzecznie Wiesiek….
    zapomina przy tym, ze w czasach PRLu marzylismy o bogactwie biednych dzielnic Paryza, za dlugopisem bic i mydelkiem fa. Zapomina rowniez o seksie za pare rajstop. Zapomina rowniez, ze w czasach PRLu biedni Paryzanie mieli zapewniona place minimalna o raz rozne „allokacje” socjalne, mieszkania w HLMach, niektore po dzien dzisiejszy.
    Wiesiek zadzumiony propaganda o umierajacych kloszardach na ulicach Paryza nie wie, ze bogaci Polacy i bogate Polki chetnie wyjezdzali w czasach PRLu na „studia” i do „pracy” w Paryzu.
    Wiesiek, zapewniam Cie, ze w Paryzu nie robia wprawdzie zlota z ryzu, lecz ryzu z Kamargii nigdy tam nie brakowalo. Znam niechcacy Paryz od 1970 roku. Pracowalem tam i zylem wielokrotnie, biedy jednak nie zaznalem, chyba ze Wiesiek ciagle pamieta czasy Zoli….
    Mimo ze niechcialbym korzystac z zasilkow na tzw. Zachodzie, to porownanie Wieska PRLu z biednymi dzielnicami Paryza jest conajmniej niefortunne. Tak bywa, gdy ma sie informacje z trzeciej reki lub zlej literatury.

  155. 404
    7 listopada o godz. 10:21

    Niestety nie zrozumiala

    Adama Szostkiewicza

    404 woli swoje plecenie 4×4. Na szczescie daleko 404 do walizki dyplomatycznej.

  156. Saldo mortale
    7 listopada o godz. 11:04

    Powtarzasz się.
    W PRL miałeś dostęp do bezpłatnego leczenia, szkół na wysokim poziomie za darmo. Kloszardów, kurew, bezdomnych, dzielnic no go zone, nie było.
    To wszystko uległo zmianie- oczywiście na lepsze.
    Zaimportowaliśmy patologie, wykluczyliśmy społecznie sporą część populacji. Taki import nie był nam potrzebny.
    Ani eksport naszej wykształconej młodzieży.

    Niestety, kapitalizm dostaje się w pakiecie, bez wyjątków.
    Czuwa nad tym parę instytucji, by nikt się nie wyłamał.

    Co do dzielnic Paryża, na pewno nie chodzi o XVI.
    Urodzenie się w tej opanowanej przez emigrantów z Maghrebu ustawiłoby twoje całe przyszłe życie całkowicie inaczej.
    Determinizm urodzenia za PRL znikł.
    Obecnie jest sukcesywnie odtwarzany.
    I to uważam za największą klęskę przemian.

  157. @404

    Nie złapano złodzieja i nie odzyskano roweru.

    Prokuratura teraz przesłuchuje Arłukowicza, Trzaskowskiego i Zybertowicza jako zamieszanych w sprawę.

    ***

    Najlepiej uzdrawia się ojczyznę, gdy dzieli nas od niej co najmniej Kanał Angielski.

  158. Istnieją trzy rodzaje krajów bogatych- według mnie przynajmniej:

    1-surowcowe, w których elity dzielą się zyskiem ze społeczeństwem. takie jak AS, Norwegia, Australia, ale koniunktura zależy od cen surowców.
    2-uprzemysłowione, gdzie wysoka wartość dodana produktów zapewnia dostatnie zycie, takie jak Francja, Niemcy.
    3-kraje oparte na usługach bankowych, bogactwo pochodzi z dodruku i kredytów.

    Łącznie, to może 40 krajów świata na dwieście bodaj.
    Bogate w tych krajach są jedynie elity i politycy- dzięki korupcji.

    Nie sądzę, by w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat coś się zmieniło.
    Poza może chińskim, czy wietnamskim eksperymentem, gdzie za cenę zamordyzmu, planowo buduje się dobrobyt.

    Na rolnictwie, turystyce, rękodziele, hodowli, bogactwa zbudować dla wszystkich się nie da.
    ===========

    Co do molestowania.
    Trafnie oceniłeś, że jest to jedynie problem BIAŁYCH zamożnych kobiet.
    Dla całej reszty świata jest to norma kulturowa.
    Przypuszczam, że nie ma w wielu językach nawet słowa na określenie takich samczych zachowań
    ========

    To odpowiedź na wpisy pewnego zbanowanego tu.
    Jako że sam zostałem przez pewnego polonistę z aspiracjami zbanowany…..

  159. Symetryczny
    7 listopada, g.10:43
    Bój się boga, @Symetryczny Pzie!
    Jak można z jednej strony potępiać zbrodnie USA, a z drugiej chwalić czołobitnie Rewolucję Październikową i jej owoce? Te owoce to także miliony ludzkich ofiar. A w dłuższej perspektywie krwawe reżimy totalitarne w różnych miejscach świata.
    Podwójna moralność u pana zachodzi?
    Bardzo głębokie „ukąszenie heglowskie”, nabyte za młodu i nie dające się przezwyciężyć?
    Ku pamięci podsyłam link. Same gołe fakty
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_ksi%C4%99ga_komunizmu

    P.S. To prawda, ze dwukrotnie odzyskaliśmy niepodległość poniekąd za sprawą naszego Wielkiego Sąsiada, ale przecież nie tylko (był cały splot okoliczności – nasi dotychczasowi zaborcy lizali rany po I światówce) Za pierwszym razem omal jej nie utraciliśmy (mimo obietnic Lenina) i gdyby nie zwycięska wojna polsko-bolszewicka… to kto wie. Rewolucja miała ogarnąć cała Europę.
    Za drugim razem faktycznie nas wyzwolili, ale w ramach jałtańskich porozumień mogliśmy liczyć jako państwo satelickie tylko na „ograniczoną suwerenność”.
    Dobre i to. Z perspektywy czasu, uważam że PRL miała swoje zalety.
    Ale to odrębny temat.

  160. Jankesi wywożą z Syrii dowódców IP na z góry upatrzone pozycje.Pewnie do Szyman.Tak sobie myślę o pączkującym terroryzmie pod patronatem a właściwie sterowanym.Gdzie tzw.terroryści kupują np.samochody japońskie w celach zbrojnych. O broni nie wspomnę.Czyli wielki pic a ONZ milczy jak KK w czasie okupacji.

  161. Wielu odwiedzających tę nekropolię rodaków bulwersuje, że okazałe grobowce komunistycznych zbrodniarzy sąsiadują z mogiłami ludzi, którzy całe życie poświęcili walce o wolność, całość i niepodległość Rzeczypospolitej krwawo zwalczaną przez prominentnych funkcjonariuszy PRL. Jest to także demoralizujące dla młodzieży otrzymującej na Powązkach fałszywą lekcję historii. Nadszedł czas na dokonanie na tym cmentarzu takich zmian, aby Julian Marchlewski, Bolesław Bierut, Karol Świerczewski, Władysław Gomułka, Wojciech Jaruzelski nie spoczywali obok generała Tadeusza Bora-Komorowskiego, pułkownika Ryszarda Kuklińskiego i wielu innych bohaterów” – apelował już w zeszłym roku rzecznik POKiN do Jarosława Szarka.

    Haniebna walka z grobami staje się znakiem rozpoznawczym IPN.
    http://strajk.eu/ipn-groby-bieruta-i-marchlewskiego-znikna-w-ciagu-2-lat/
    =============

    Dziwne……
    Bor- Komorowski zasłużył się czym?
    200 000 trupów?
    Kukliński czym?
    Wskazaniu celów do atomowego ataku w Polsce?

  162. guzdra 7 listopada o godz. 11:31

    Im dalej większy horyzont widać.
    Arłukowicza nie podejrzewałabym o taki kłopot. Widziałam go ostatnio to wygladał nawet, nawet. Zwłaszcza fryz mi się podobał. Teraz w Europie ten fryz, jak kiedyś spódnice bananowe. Tak zwany obowiązek mieć. Swoją drogą… to fryzjerzy muszą się zdrowo nudzić…. cały czas to samo. Chociaż ładnie, trzeba przyznać. Tak trochę na Sarmatę ze współczesnym flavour
    Odnośnie prostaty to znam kilku rodaków, co zapierali się, że są bardzo uczciwi i żadnej prostaty też nigdy nie mieli.
    pozdrawiam

  163. @404
    7 listopada o godz. 3:38
    „W „Faktach zza Granicy” jakiś dyżurny profesorek i prowadząca ścierali się …”
    Ten „dyżurny profesorek” nazywa się Zbigniew Lewicki (amerykanista) i cechuję się bezkrytycznym stosunkiem do Donalda Trumpa. Może w studiu telewizyjnym jest potrzebny jako przedstawiciel trumpofilów, ale ja oglądam go z frustracją. Pan profesor twierdzi, że w USA nic się nie da zrobić z bronią bo sprawy zaszły za daleko (wymieniał różne liczby od 300 do 800 mln sztuk). Jest tak dużo broni i tak łatwo jest kupić broń z drugiej ręki, że zakazy lub ograniczenia nie mają sensu. No to niech ginie te 35 000 ludzi rocznie i po co wspominać jakieś marne 3 tys z 9/11. Można było wymyśleć „War on terror” to można też „War on guns” tylko czy znajdzie się tylu senatorów, którzy nie „lubią” NRA (i ich pieniędzy) ?

    Pana profesora widziałem kilkakrotnie w TV i dziwnym trafem zawsze bronił poglądów zgodnych z aktualną linią rządu DT – coś takiego jak MR w stosunku do obecnego rządu RP na tym blogu. Może jest na jakimś grancie z US – tylko wtedy warto byłoby to powiedzieć na wstępie …

    Przyszła mi do głowy jeszcze jedna refleksja a propos zapraszanych do TV naukowców w programach nt polityczne. Jest coś niestosownego w tym, że przedstawiani są jako naukowcy ( kojarzy się z obiektywnym analizowaniem faktów ) gdy tymczasem wygłaszają ewidentnie stronnicze opinie ( partisan ). Dla mnie pozytywnym przykładem naukowca może być Ryszard Piotrowski ( konstytucjonalista ). Nie zauważyłem u niego stronniczości niezależnie od tego kto rządził ( chociaż jego analizy nie były szczególnej urody ) Wygląda na to, że naukowcy też ubierają się w barwy partyjne, ale wtedy powinni nie podawać się za naukowców.

  164. Wiesiek pisze nieprawde:

    ….W PRL miałeś dostęp do bezpłatnego leczenia, szkół na wysokim poziomie za darmo. Kloszardów, kurew, bezdomnych, dzielnic no go zone, nie było…
    Dostep do bezplatnego leczenia na poziomie zero byl : Mialo tez miejsce wykluczanie mozliwosci leczenia poza Polska na wlasny koszt (kwestia paszportu i dobrego imienia Polski). Brak lekow i rownolegly rynek (prywatny rynek, leki sprzedawane prywatnie przez profesorow klinik) lekow do lat 70.
    Szkoly na wysokim poziomie, na poziomie poziommnicy chyba (podam li tylko dwa przyklady; nieznajomosc jezykow obcych, indoktrynacja polityczna). Skad biora sie wierzacy w duchy i szatana osobnicy popierajacy PiS. Sa ich miliony. Polecam wywiad ze Stasiukiem w GW z 28.10.17. To sa wlasnie ci dobrze wyksztalceni w PRLu.
    Fakt niedostrzegania prostytucji, kloszardow, dzielnic z no go zone nie swiadczy o tym, ze te zjawiska nie mialy miejsca. Owszem mialy. W kazdym polskim miescie byly takie dzielnice. Wiesiek raczy o tym nie pamietac. Zjawiska obecne do 89 roku, po oczywiscie rowniez, jak Wiesiek pisze.

    Wiesiek nie wie, ze obecnie eksportujemy patologie: bezdomne Polki i Polacy w Berlinie oraz Paryzu, o prostytucji nie wspominam.Owe zjawiska mialy oczywiscie miejsce przed 89 rokiem. Wiesiek nie ma o tym pojecia.
    O eksporcie wyksztalconej mlodziezy mozemy mowic od niedawna. Tego Wiesiek rowniez nie wie. Wie jednak o spisku i „czuwajacymi” nad takim stanem rzeczy. Wiesiek wierzy w sterowalnosc ruchow spolecznych, sam jednak pozostaje w sferze inercji intelektualnej.
    Wiesiek konfabuluje o dzielnicach paryskich pelnych biedy. Wiesiek nie wie, ze znam doskonale Barbes okolice dworca Paris Pajol i pozostale „ciekawe” dzielnice Paryza. Znam studentow z tych dzielnic, ktorzy otrzymali stypendia i otrzymali rowniez doskonale wyksztalcenie. Znam rowniez przyklady negatywne z „biednych” dzielnic. Znam problematyke wspolczesnego prekariatu. Problematyka, ktora w PRLu byla obecna pod inna nazwa,a problemy nie zostaly wyrugowane mimo systemu punktowego, bo poczatki socjalizacji maja przewaznie miejsce w rodzinie.
    Wiesiek jest epigonem idealnego porzadku, jakim byl PRL. Urojonego raju PRL.
    ….Urodzenie się w tej opanowanej przez emigrantów z Maghrebu ustawiłoby twoje całe przyszłe życie całkowicie inaczej….

    Piszac powyzsze zdanie o opanowaniu dzielnicy przez migrantow daje Wieseik swiadectwo o calkowitej nieznajomosci tych dzielnic. Nie pisze slowa o przedsiebiorcach w tych i z tych dzielnic. One tetnia zyciem, a w zyciu….Wiesiek zna swiat z internetu i jest mu dobrze i dobrze mu tak.
    Wiesiek postrzega problemy wielostronne jednostronnie. Nie znajac realiow wypisuje niedorzecznosci, kolejny juz raz. Zaskoczony jestem indolencja Wieska. Wystarczyloby wziaac ksiazke telefoniczna do reki i przeczytac ilu lekarzy w Paryzu ma nazwiska Maghrebu. Wiesiek widzi li tylko problemy, nie widzi alternatywy i podejmowanych prob. Porownania Wieska z PRLem sa bezsensowne. Bialy PRL, czyrny Paryz i jego dzielnice nedzarzy. Jedno bylo lepsze w PRL. Propaganda nie byla tak prymitywna, jak ta w wydaniu Wieska. Przykro mi Wiesiek, nie mozna udawac antropologa z trzeciej reki.

  165. wiesiek59
    7 listopada o godz. 13:12
    Oplakuje bohaterow PRLu.

  166. @404
    7 listopada o godz. 3:38
    „W „Faktach zza Granicy” jakiś dyżurny profesorek i prowadząca ścierali się …”
    Ten „dyżurny profesorek” nazywa się Zbigniew Lewicki (amerykanista) i cechuję się bezkrytycznym stosunkiem do Donalda Trumpa. Może w studiu telewizyjnym jest potrzebny jako przedstawiciel trumpofilów, ale ja oglądam go z frustracją. Pan profesor twierdzi, że w USA nic się nie da zrobić z bronią bo sprawy zaszły za daleko (wymieniał różne liczby od 300 do 800 mln sztuk). Jest tak dużo broni i tak łatwo jest kupić broń z drugiej ręki, że zakazy lub ograniczenia nie mają sensu. No to niech ginie te 35 000 ludzi rocznie i po co wspominać jakieś marne 3 tys z 9/11. Można było wymyśleć „War on terror” to można też „War on guns” tylko czy znajdzie się tylu senatorów, którzy nie „lubią” NRA (i ich pieniędzy) ?

    Pana profesora widziałem kilkakrotnie w TV i dziwnym trafem zawsze bronił poglądów zgodnych z aktualną linią rządu DT – coś takiego jak MR w stosunku do obecnego rządu RP na tym blogu. Może jest na jakimś grancie z US – tylko wtedy warto byłoby to powiedzieć na wstępie …

    Przyszła mi do głowy jeszcze jedna refleksja a propos zapraszanych do TV naukowców w programach nt polityczne. Jest coś niestosownego w tym, że przedstawiani są jako naukowcy ( kojarzy się z obiektywnym analizowaniem faktów ) gdy tymczasem wygłaszają ewidentnie stronnicze opinie ( partisan ). Dla mnie pozytywnym przykładem naukowca może być Ryszard Piotrowski ( konstytucjonalista ). Nie zauważyłem u niego stronniczości niezależnie od tego kto rządził ( chociaż jego analizy nie były szczególnej urody + twarz pozbawiona mimiki ) Wygląda na to, że naukowcy też ubierają się w barwy partyjne, ale wtedy powinni nie podawać się za naukowców.

  167. mag
    7 listopada o godz. 12:36
    Chyba nieboże coś Ci się pomyliło i nie mnie odpowiadasz. Ja pisałem tylko o skutkach Rewolucji dla Polaki. A Ty od razu cały arsenał IPN, nienawiści, kłamstwa, manipulacji i wredności.

  168. Proszę moderacje o usunięcie zdublowanego wpisu – to jakieś przekłamanie net-u 🙂

  169. Saldo mortale
    7 listopada o godz. 13:31

    Dzielnice paryskie tętnią życiem, szczególnie nocą.
    Przejdź się przy okazji bytności po takiej dzielnicy……

    Pozostaniemy przy swoich opiniach, bez specjalnych animozji- mam nadzieję.
    Po prostu, z różnych perspektyw oceniamy różne środowiska.
    Z twojej perspektywy, pewnych zjawisk po prostu nie dostrzegasz.
    Za wysokie progi jak na moje nogi.
    Ten sam błąd myślenia tyczy elit, nie tylko europejskich.

  170. zetus1 7 listopada o godz. 13:25
    Ten facet też mi zawsze działa na nerwy. Wydaje mi się jednak, że oprócz nastrojenia partyjnego, to ma wyrażne braki z wiedzy co się dzieje w Ameryce. Ja wielokrotnie go na tym łapałam. Nie przypuszczam, że ukrywa co wie w celach upiększania Trumpa. Jest zbyt narcystyczny, żeby coś wiedząc nie próbował się tym pochwalić, oczywiście z już odpowiednim partyjnie ukierunkowanym wyjaśnieniem.
    Dlaczego zapraszają takich fachowców? Też sobie zadawałam to pytanie.
    Może mądrzejsi nie chcą przychodzić, albo ci co aranżują te spotkania są leniwi i uczepili się już sobie znanym, jeszcze w rączkę cmoknie elegancko i szafa gra.
    Z brak laku.. jak to mówią
    Ale szkoda, bo ta TV ma potencjał. Niektóre programy (przynajmniej mnie dostępne) są b. dobre.
    Pozdrwiam

  171. Teatr Polski w Poznaniu pozazdrościł twórcom filmu „W” o młodszym Bushu i wystawł sztukę „K” o Kaczyńskim. W przeciwieństwie jednak do filmu „W”, który ogląda się w przeszłość, sztuka „K” przenosi widownię w przyszłość. „Jest wieczór wyborczy [rok 2019], cała Polska czeka, czy PiS porządzi kolejną kadencję. Wyniki opóźniają się, a ludziom po obu stronach barykady puszczają nerwy – na ulicach wybuchają zamieszki.” Nie jest to co prawda inwazja na Irak, ale i tak ciarki chodzą po grzbiecie. Dalej nie wiem, co będzie, powyższa informacja pochodzi z płatnego portalu GW i urywa się w naciekawszym miejscu. Niemniej sądząc z tytułu udostępnionego fragmentu wymowa sztuki jest optymistyczna: „”K.”: gorzki spektakl Strzępki i Demirskiego o Kaczyńskim. Prezes jako przystojniak, którego geniusz ma jednak swoje granice.” I chwała Bogu. Wszystko dobre, co się dobrze kończy. Choćby tylko w teatrze.

  172. Symetryczny
    Jakie IPN, jakie kłamstwa?
    Zapodałam ci tylko fakty i okoliczności uzyskania przez Polskę niepodległości niejako z rąk Rosjan radzieckich (obie wojny światowe).
    Dlaczego nie dajesz mi odporu, gdy piszę o dziesiątkach milionów ofiar, jakie były następstwem rewolucji 1917 roku? Bo nie ma usprawiedliwienia i powodów do zachwytu nad dziełem Lenina, a później Stalina?
    Stąd moje pytanie, kiedy i czy w ogóle wyleczysz się z „ukąszenia heglowskiego”?

  173. mag
    7 listopada o godz. 14:08

    Ilość bezkrwawych rewolucji jest znikoma.
    Tak samo jak secesji, czy wyzwolenia się spod władzy dyktatorów.

    Szczególnie krwawe są rewolucje w krajach feudalnych, ludowe.
    Rewolucja francuska czy meksykańska była przedkomunistycznym tworem.
    A pochłonęły one setki tysięcy ofiar.
    Pacyfikacje buntowników w Wandei mogłyby byc pierwowzorem dla pacyfikacji Guberni Tambowskiej.
    System zdobycia i utrzymania władzy nie rozróżnia ideologii w wyborze metod. Liczy się skuteczność i wybicie opornych w celu zastraszenia reszty.

    Ostatnio miałaś czystki obejmujące kilkadziesiąt tysięcy osób w Egipcie, czy Turcji.
    Kar śmierci tysiące.
    I co?
    Ktoś się przejął?
    A to nie rewolucje, tylko konsolidacja władzy, bez rozprzężenia struktur państwowych.
    Ciekawe, jak będzie u Saudów przebiegał proces.
    Jak w „Grze o tron”, czy „Tronie we krwi”?

  174. Wiesiek59
    Ja mam tylko pretensję do @Symetrycznego, że sławi pod niebiosa jedną krwawą (bo inna być nie może) rewolucję, łącznie z jej reperkusjami, a potępia z całą mocą „zbrodniczy imperializm amerykański”. Ty zresztą chyba też tam masz.

  175. Wiesiu
    Powinno być „chyba tez TAK masz”

  176. Zastępowanie prawdziwego pieniądza przez fałszywy zajęło bardzo dużo czasu. Początki tego procesu zaobserwowaliśmy podczas czterech krucjat zorganizowanych przez Zachód. Potem byliśmy świadkami jeszcze bardziej złowieszczych zjawisk: rewolucji naukowo-technicznej, która ciągle się dzieje, unikalnej w całej ludzkiej historii, która zapewniła Zachodowi przewagę wojskową, której nie można przezwyciężyć, oraz potęgę przemysłową. Obydwie dały Zachodowi władzę nad całym światem.

    Zachód skolonizował krwawym mieczem resztę świata. Bez tego nie można było zmienić pieniądza. Dopiero potem stopniowo wycofali prawdziwy pieniądz z obiegu i zastąpili go swoim, fałszywym. Do czasu II wojny światowej, do 1944 roku Zachód stał się gotowy, aby zinstytucjonalizować nowy system pieniężny według reguł ustanowionych w Bretton Woods. Fundamentem tego systemu był fałszywy, fikcyjny pieniądz.
    http://zygumntbalas.neon24.pl/post/140926,co-sie-dzieje-na-swiecie-06-11-2017
    ==========

    Wykład ekonomii z punktu widzenia Islamu….
    Interesujące, z mojego punktu widzenia.
    I bardzo celne spostrzeżenia.

  177. @404

    Zwolennicy płaskiej planety o nazwie Ziemia mają horyzont o większym promieniu.

    Sądziłem, że wyczytasz w moim komentarzu iż modlitwa o dobrostan ojczyzny odmawiana w otoczeniu słabiej nasyconym ABW, Mariuszem, Antonim, Tadeuszem, Mateuszem i powróconymi na łono matki boskiej nie jest tak intensywnie badana na obecność w niej relacji faktu socjologicznego: Partia z Narodem! Pies z Nią!

    Matka boska spowszedniała i skarlała po tym, jak Instytut Pamięci Narodowej odkrył, że ją w klapę Lecha Wałęsy wpiął Czesław Kiszczak.

  178. mag
    7 listopada o godz. 15:00

    Ilość tendencyjnych tekstów ustawiających odbiór publiczny, jest gigantyczny.
    Znalezienie INFORMACJI, jest prawie niemożliwe.
    Wszystkie są sprofilowane pod kątem przekazania „jedynie słusznej prawdy”

    Nawet BBC straciło na wiarygodności, poprzez podsuwanie jej tekstów pisanych na zamówienie, bądź poprawnych politycznie…..

    To co widzisz na polskim podwórku, jest odbiciem procesu zachodzącego w całym zachodnim świecie.
    Urabia się opinię publiczną, i to w sposób wyjątkowo moim zdaniem prymitywny.
    No i „Joe sixpack” łyka to jak Pelikan….
    Polski Kiepski, również.

    Dlatego też jestem coraz bardziej uprzedzony do mediów głównego nurtu, czy manipulowaniu historią.
    Fałszowanie danych wejściowych, spaczenie odbioru rzeczywistości, daje fałszywe przesłanki do działania politykom.
    A więc będą i błędne decyzje, podejmowane na ich podstawie.
    Z tymi tyczącymi wojny, na czele.

  179. guzdra
    7 listopada o godz. 15:22

    Kardynał wzywa o modlitwę o deszcz w Portugalii.
    Ciekawe, jaki będzie odzew z Niebios i kiedy….

  180. wiesiek59
    7 listopada o godz. 13:47
    masz racje, pozostaniemy, kazdy z nas za swopim progiem. Nie mmniej jednak kazda replika wymaga pewnego wysilku i dlatego bylo warto. Pozdrawiam Cie i oczywiscie gdy nie wytrzymam, pozwole sobie na kolejna replike. Brakuje mi sil coraz bazdziej.

  181. 404
    7 listopada o godz. 13:54
    gaworzy o inteligencji i wiedzy TV.

  182. wiesiek59
    7 listopada o godz. 13:47
    zapomnialem dodac, ze znam nocny Paryz , nie tylko z klubow. Znam rowniez nocny Berlin oraz Frankfurt/Main, pare innych metropolii rowniez. Mylisz sie co do Paryza i innych miast. Problem turystow i ich klopotow polega na tym, ze nie wiedza jak sie po takich maistach i gdzie poruszac noca. Lubie piesze wedrowki po miastach, rowniez nóca i nocne spotkania. Szczerze jednak coraz mniej.

  183. Wiesiek59
    A z jakich że wiarygodnych źródeł ty korzystasz? Nie głównego nurtu?
    Bo coś mi się zdaje, że masz dzięki nim bardzo jednostronny ogląd rzeczywistości. I mocno uproszczony.

  184. W lipcu 2012 roku francuski rząd ogłosił plan odzyskania kontroli państwa nad piętnastoma najbardziej znanymi „zakazanymi strefami”. Dzielnice opanowane przez przestępczość, które francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych wyznaczyło jako priorytetowe strefy bezpieczeństwa (Zones de Sécurité Prioritaires,ZSP), to gęsto zamieszkane przez muzułmanów części Amiens, Aubervilliers, Avignonu, Béziers, Bordeaux, Clermont-Ferrand, Grenoble, Lille, Lyonu, Marsylii, Montpellier, Mulhouse, Nantes, Nicei, Paryża, Perpignan, Strasbourga, Tuluzy i wielu innych miast. Liczba stref ZSP wynosi obecnie 64, a ich pełną listę można znaleźć tutaj:
    https://gloria.tv/article/4WLtPuc8DfMn3dgDzYJeoCzqm
    =============

    Niezły tekst, z odniesieniami do innych materiałów i filmami.
    Być może tendencyjny i wybiórczy, ale składający si e z OFICJALNYCH raportów i badań.

    mag
    7 listopada o godz. 16:29

    Jeżeli jakiś temat mnie frapuje, szukam informacji.
    Jako że nie zgadzam się ze zdaniem Salto, znalazłem przed chwilą taką publikację, wyglądającą mi na wiarygodną kompilację, przedstawiającą stan FAKTYCZNY.

    Czy mój ogląd świata jest uproszczony, nieobiektywny?
    Niewykluczone.
    Ale jest mój osobisty, a nie narzucony z zewnątrz.
    Subiektywizm jest zresztą immanentną cechą ludzkiej psychiki, czy rozumowania.

  185. Ilanga opowiada bez emocji, właściwie nawet bez skargi. Mieszka z żoną i czworgiem dzieci na 30 m kw., w pokoju z wnęką kuchenną. Wszędzie wilgoć i pleśń, na ścianach ogromne grzyby. Z sufitu tynk leci na głowę. Dzieci śpią na podłodze, bo zmieściło się tylko jedno łóżko. Telewizji nie oglądają – nie ma prądu. – Popatrzcie, jak to wszystko wygląda. W lodówce trzymamy różne rzeczy jak w szafie, bo przecież i tak nie chłodzi.

    Wszędzie świece. Gotuje się tu na gazie z butli, które litościwie dostarcza miasto. Ale i to pewnie wkrótce się skończy. Ilanga nie ma złudzeń. – Miasto dało mi nakaz zajęcia tego lokalu osiem lat temu. Miał być tymczasowy, dopóki nie znajdą dla mnie mieszkania socjalnego. I tak czekam. A miasto niczego nie zrobiło. Za to kolejno odcinało prąd i wodę, bo uznało, że to nie nadaje się do mieszkania. Ale innych mieszkań nam nie znaleźli.
    http://www.kurkiewicz-family.com/tajemnice_paryza.htm
    =========

    Kapitalizm „na bogato”.
    Komunizm, czy polska droga do socjalizmu się nie podobały, to zmierzamy do tego modelu….

  186. Na posiedzeniu kolegium resortu obrony Gierasimow poinformował, że siły lotnicze i powietrzno-desantowe, stacjonujące w Zachodnim Okręgu Wojskowym, zostały wyposażone od 2012 roku w 185 samolotów i śmigłowców. Flota Bałtycka otrzymała 19 okrętów i kutrów, w tym korwetę Stojkij i małe okręty rakietowe Zielonyj Doł i Sierpuchow, uzbrojone w pociski manewrujące Kalibr – podał szef sztabu.
    http://www.rp.pl/Polityka/171109381-Rosja-Utworzylismy-na-zachodzie-cztery-nowe-dywizje.html
    ==========

    Biedna, zmagająca się z kryzysem Rosja……
    Kraj upadły, przepompownia jedynie ropy i gazu…

    Bogata Polska w tym czasie zakupiła……
    ZAKUPIŁA COKOLWIEK?
    Przecież jesteśmy bogatsi od „kacapów”?
    Demokracja nie pozwoliła?

    Straszyc rosyjskim zagrożeniem można, tylko jakoś działań naszych rządów w formie materialnej nie widać.

  187. Zdaniem 42 proc. ankietowanych Węgrom było najlepiej w epoce rządów Kadara. Okres po zmianie ustrojowej 1989 r. wskazało tylko 20 proc. respondentów. Trzecie miejsce zajęły czasy monarchii austro-węgierskiej z 5 proc. wskazań. 29 proc. zapytanych nie potrafiło powiedzieć, który z okresów XX wieku był dla Węgrów najlepszy.
    http://www.rp.pl/Spoleczenstwo/171109520-Sondaz-Wegrzy-tesknia-za-czasami-komunizmu.html
    =========

    Interesujące wyniki……

  188. Maria Barring
    7 listopada o godz. 0:14

    ” stworzono i kolportuje się plotkę o spowiedzi [Jaruzelskiego] – a to taka sama prawda jak z zamachem smoleńskim, obrzydliwe”.

    W twoim przypadku istnieje wiara, że do zamchu nie doszło, w moim wiedza empiryczna, że doszło.

  189. 404
    7 listopada o godz. 4:06

    „Trudno mi przejść do porządku dziennego nad odejściem mojego ulubionego Grzegorza Miecugowa. Zawsze czekałam na spotkania z Nim.”

    Pewnie to cię zainteresuje o Miecugowie, rzadki przypadek sympatii poza podziałami.

    https://www.salon24.pl/u/1maud/804535,grzegorz-miecugow-oraz-student-prawnik-i-1-maud

  190. wiesiek59
    7 listopada o godz. 13:12

    „Haniebna walka z grobami staje się znakiem rozpoznawczym IPN”.

    Moralność publiczna nakazuje odrózniać bohaterów od zdrajców. Tak było i jest wszędzie tam, gdzie normalnie.

    „Bor- Komorowski zasłużył się czym? 200 000 trupów”?

    Zapisz te trupy na konto Stalina i Hitlera. Nie Polska wywołała II wojnę światową tylko ci dwaj i to w zmowie. Określenie cię kretynem historycznym w zasadzie by cię uszlachetniło.

    „Kukliński czym? Wskazaniu celów do atomowego ataku w Polsce”?

    Te cele były w Polsce ze względu na to gdzie ona leży, między Rosją a Niemcami. Polski bufor w przypadku wojny z użyciem atomowej broni taktycznej to był dla Kremla pomysł znakomity, dzięki temu mniej ucierpiałyby ich własne ziemie, świętej Rosji. Jak mówił później Kukliński, co bardziej inteligentni czerwoni generałowie, zdawali sobie z tego sprawę, tyle że bali się coś z tym zrobić. Kuklińki nie bał się i dlatego to on przeszedł do historii. Informacje Kuklińskiego przekazywane Amerykanom o agresywnych zamiarch Sowietów były precyzyjne, bo z samego środka (sztabu) Układu Warszawskiego. Dlatego uruchomiły kolejny wyścig zbrojeń zimnej wojny, już w epoce komputerów, którego bankrutujący Kreml nie mógł wygrać, ani nawet zremisować.

    No i dzięki temu taki czerwony pacan jak ty ma dziś w domu interent, a za oknem nie straszy go Korea Północna.

  191. Saldo mortale
    7 listopada o godz. 7:42

    „Przypominam sobie dywagacje bylego ministra kultury czy edukacji na temat edukacji seksualnej. Dlaczego dominuje Mainstream beretowy wykluczajacy nasza seksualnosc z zycia spolecznego”.

    Nikt nie wyklucza seksualnośc z życia społecznego. Mylisz dwie rzeczy, życie społeczene i forum publiczne. W życiu społecznym seksualność kwietnie, czego dowodem są choćby dzieci i produkcja prezerwatyw. Tłumienie popędu nie występuje w naturze, np. w świecie zwierząt, one kopulują „publicznie”. W cywlizacji seksualizm jest tłumiony, moderowany, podany konwenasom, tradycji, prawu, regułom społecznym, niekiedy sankcjom plemiennym czy religijnym. W wymiarze osobistym jest także sublimowany („zamieniany” na coś innego), dzięki czemu istnieje np. sztuka erotyczna jak i sztuka w ogóle. Slyszałaś, żeby aktorzy występujący w filmach porno pisywali wiersze miłosne? Freud jest autorem do dziś czytanej książki: „Kultura jako źródło cierpień”. Płacimy cierpieniem za to, że nie ulegamy natychmiast każdemu popędowi, w tym seksualnemu, czyli za to, że jesteśmy ludźmi cywilizowanymi. Dmaganie się sekualności („leczenia źródła cierpień”) w życiu publicznym jest antycywlizacyjne. Zostawmy to zwierzętom, one inaczej nie potrafią.

  192. Co za ofiarność!

    Doprowadzić do kilku brutalnych przyziemień z setką pasażerów,
    aby wykazać błędy logiczne jakie upowszechnia @tejot.

    FAKT królem chociaż tani: 0,99 PLN

  193. „No i dzięki temu taki czerwony pacan jak ty ma dziś w domu interent, a za oknem nie straszy go Korea Północna.”
    =========

    Taki PACAN łykający jak małpa kit każdą „prawdę”: zamieszczoną w przekazie dnia, jest w stanie uwierzyć we wszystko.
    Uważaj, zmienią się dyspozycje, i wyjdziesz na durnia….

    Zdrajcy Polski, mordercy kobiet i dzieci, niekompetentni dowódcy.
    To ma być wzorzec stawiany na pomniki?
    To mają być PATRIOCI?
    Chyba dla kretynów….

  194. Wiesiek59
    Nie odpowiedziałeś mi na pytanie – z jakich źródeł informacji, które uważasz za miarodajne/wiarygodne, korzystasz?
    A nuż pójdę w twoje ślady.

  195. W Polsce nie ogłoszono żadnej mobilizacji. Dwa dni przed wybuchem wojny, tj. 29 sierpnia 1939 r. rozważano taką możliwość, ale w końcu zrezygnowano. Plakaty, które zaczęto rozwieszać na murach polskich miast i wsi wzywające do wojskowej mobilizacji, zostały zerwane. Dlaczego polscy przywódcy postąpili w taki sposób? Ponieważ ambasadorzy brytyjski i francuski oficjalnie zażądali od Polski rezygnacji z jakichkolwiek działań mobilizacyjnych do 31 sierpnia. Oczywiście, rządy zachodniej demokracji dobrze wiedziały, że do inwazji niemieckiej dojdzie 1 września rano. Żądanie to miało jeden cel: umożliwić niemieckiej armii zadanie pierwszego ciosu.
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/09/01/zdradzona-polska/
    =========

    Trochę inne spojrzenie…

  196. Ło matko! Już za kwadrans ósma, a ja jeszcze nie złożyłem Państwu życzeń z okazji setnej rocznicy wybuchu Wielkiej Rewolucji Październikowej, która przyniosła nam komunizm, po raz pierwszy w dziejach ludzkości! Wszystkiego najlepszego! Zdrowia, szczęścia, pomyślności! Wprawdzie ten komunizm wyszedł trochę taki nie tego, no ale pierwsze śliwki robaczywki.

  197. mag
    7 listopada o godz. 18:38

    Już tłumaczę.
    Oprócz kilkunastu głównych linków, które ci wpisałem, istnieje jeszcze jeden prosty sposób.
    Do wujka Google wpisujesz frazę.
    Na przykład- niebezpieczne miasta, czy strefy no go zone.

    I masz kilkaset pozycji do przeglądnięcia…..

    Niektóre są interesujące, niektóre to zbiorcze analizy- jak w tym przypadku, odsyłające do tekstów, reportaży, filmów video.
    Wystarczy godzina, by zorientować się w temacie i wyrobić sobie WŁASNĄ opinię na jakiś temat.

    W tej metodzie nie ma problemu nawet z barierą językową.
    Moja średnia znajomość angielskiego umożliwia sformułowanie pytania.
    Najciekawsze bywają te dalsze strony wyników Googla, pozycjonowane według różnych kryteriów przez administratora.
    Net to kopalnia informacji- o ile ma się czas i cierpliwość.
    Oraz oczywiście, zainteresowania…….

    Ta „niepoprawność polityczna” oczywiście w niedługim czasie się skończy, w miarę zaciskania kagańca i skracania smyczy.
    nie tylko w chińskich mediach, ale i tych „wolnego świata”.
    Ale, na razie buszuję……
    Wiedząc zresztą, że większości wygrzebanych tekstów i tak nikt nie czyta.
    Formowanie bezmózgiej małpy trwa.
    Lemingi nie mają myśleć.
    Mają kupować.

  198. Morski Fundusz Inwestycyjny – taki kolejny nowy twór w obecności kamer TVP Szczecin powstał dziś , podobno wzorowano się na Holendrach .
    Koncepcje narzędzi prawnych do tego MFI opracowało o ministerstwo Gospodarki Morskiej – ministra Gróbarczyka -Komisarz Brzezicki z PiS ( PŻM ) prezentował ten pomysł.
    Widz nie otrzymał informacji z jakiego źródła miałyby pochodzić pierwsze fundusze ( nie mogą pochodzić z budżetu ).Dalej nie wiadomo czy i kiedy rozpocznie się budowa PROMU dla PŻB co to z taka pompa PiS położył stępkę w II kwartale br
    .Wtedy
    obiecałem @ Mauro Rossiemu informacje na październik br ,co z tą sztandarową odbudowa przemysłu stoczniowego .
    -Puki co kolejne pokazują kolejne wirtualne plansze .
    Enigmatyczność tej całej morskiej inwestycji ( statki ,promy , okręty podwodne ) jest zastanawiająca – A Tyle napyszczal Joachim Brudziński co to będzie za Koło zamachowe gospodarki .
    ps.
    W TVP Szczecin trwa program morski i kamera akurat pokazała ta rzeczona STEPKĘ
    Czeka samotnie – ktoś tam mówi , że trwają rozmowy o finasowaniu inwestycji _Skandal Polski .Zapowiadali propagandowo budowę ,a niemieli projektu ,Ludzi do wykonania .
    Ta sama kamera pokazała zwodowany kadłub promu na 30 samochodów ,będzie przeholowany do Dani ,gdzie go wyposażą do pływania -Armator nie polski .
    ps . napisałem na inny gospodarski temat bo to konkret ,
    Budowa surowych kadłubów – to jest to panowie z PiS brawo

  199. wiesiek59
    7 listopada o godz. 18:56
    Tlusty kot z Hollywoodu do zacierania sladow po gwaltach na mlodych aktorkach wynajmowal bylych agentow tajnych sluzb Jedynej Demokracji Na Bliskim Wschodzie ( tak podala wlasnie neoliberalna telewizja w Polsce , tvn24 ).
    Wszystko zostaje w rodzinie.

  200. Waldemar
    7 listopada o godz. 19:38

    „Morski Fundusz Inwestycyjny – taki kolejny nowy twór w obecności kamer TVP Szczecin powstał dziś , podobno wzorowano się na Holendrach. Koncepcje narzędzi prawnych do tego MFI opracowało o ministerstwo Gospodarki Morskiej – ministraGróbarczyka -Komisarz Brzezicki z PiS (PŻM) prezentował ten pomysł. Widz nie otrzymał informacji z jakiego źródła miałyby pochodzić pierwsze fundusze”.

    Porady dla widza:

    1/ Google
    2/ Morski Fundusz Inwestycyjny
    3/ Klik
    4/ Około 128 000 wyników (0,51 s)

  201. folwarkPn
    7 listopada o godz. 20:22

    „Tlusty kot z Hollywoodu do zacierania sladow po gwaltach na mlodych aktorkach wynajmowal bylych agentow tajnych sluzb Jedynej Demokracji Na Bliskim Wschodzie (tak podala wlasnie neoliberalna telewizja w Polsce, tvn24”).

    Zaraz pojawi się tu Radzio Jedwabny i określi TVN24 oenerostwem i hejterstwem. 🙂

  202. Mauro Rossi
    7 listopada o godz. 17:28
    Maria Barring
    7 listopada o godz. 0:14
    ” stworzono i kolportuje się plotkę o spowiedzi [Jaruzelskiego] – a to taka sama prawda jak z zamachem smoleńskim, obrzydliwe”.
    W twoim przypadku istnieje wiara, że do zamchu nie doszło, w moim wiedza empiryczna, że doszło.

    Mój komentarz
    No kurde, wiadomo, że doszło. Symulacja zamachu wykazała, ze wybuch bomby termobarycznej o rozmiarach 1m x 1m x 1m rozsadził, pokruszył na 55 889 kawałków szopkę z blachy aluminiowej, co jest doskonale zgodne z ilością odłamków na wrakowisku w Smoleńsku – 60 000 łącznie z tymi, które ruskie zalali betonem, a których nie odnalazła ekipa Kopacz przekopując na 1 m głęboko teren na i wokół wrakowiska.

    Kurde i jeszcze ludzie nie chcą uwierzyć, że to był zamach wybuchowy, a nie żadna katastrofa CFIT. Jakieś cudzoziemskie nazwy nam wciskają, cfity-kity. Zamach, to jest zamach.

    Przecież to jest fakt, czysta empiria, eksperyment w przestrzeni równoległej. Symulacja uczestnicząca, wymodelowana, wyskalowana interoperacyjnie, adekwatnie, wykazała, że w Smoleńsku odbył się finalnie wybuch bomby termobarycznej.
    Dokładne badanie i analiza symulacji wykazały, że wybuch termobaryczny nie pozostawia śladów, a naukowe analizy przeprowadzone w Smoleńsku dały dokładne takie same wyniki – brak śladów wybuchu.
    Więc o co chodzi niedowiarkowie, fałszywi oskarżyciele? Fakty mówią za siebie. Czego jeszcze oczekujecie naiwni wyznawcy katastrofy CFIT i pancernej brzozy?

    Nie znacie praw fizyki. Ot co! Nie rozumiecie, że samolot się rozpadał w Smoleńsku przed pancerną brzozą oraz był obezwładniany na całej trasie podchodzenia do lądowania, co dokładnie potwierdzają odczyty dr Nowaczyka z kolejnych komunikatów TAWS generowanych przez system nawigacyjny w samolocie. Tam podczas tego wciągania w pułapkę były wybuchy, a odłamki przecież nie mogą lecieć do tyłu by upaść przed brzozą. Odłamki leciały do przodu. Prawa fizyki tak mówią. Uczcie się fizyki, czytajcie Rossiego.
    Pzdr, TJ

  203. Gdybym bezrefleksyjnie podchpdził do wydarzeń dnia codziennego oraz najnowszej historii to może bym i uwierzył, że mamy doczynienia z nowym zjawiskiem . Wcześniejsza nagonka PiS z wykorzystaniem wszelkich możliwych środków , łącznie z tv publiczną to , przynajmniej dla mnie niezaprzeczalny fakt. Ideologię też ciągle wciskano, tyle że trudniej było się w tym połapać. PiS jest prznajmniej bardziej szczery . Prawdopodobnie uważają to za swego rodzaju przeciwwagę , też mam wątpliwości czy skuteczną, bo jest bardzo toporna i często wręcz groteskowa.

  204. Maurro Rossi ;
    Po owocach ich poznacie a nie po ” Goglach ” >puki co kompromitacja
    Stępka leży i czeka na Ciebie ,Zróbcie coś ważnego ,materialnie
    .Do kompromitacji PiS – nie odnosisz się, bo można zobaczyć naocznie w Stoczni . Pokazywała telewizja Kurskiego wiec nie TVN czy Polsat .
    W Polowie 2018 napisze w Twój adres co z tym Morskim Funduszem Inwestycyjnym Obiecuje >. Holendrzy i inni potrafią ale nie Pisowcy –
    Rozumiesz ?,dalej po omacku będziecie z Polska iść?! …..

  205. http://kulturaliberalna.pl/
    =========

    Teksty o przyszłości kapitalizmu…..

  206. Jeśli chciałbym zarobić dużo pieniędzy, wyrzuciłbym rozdział pierwszy, będący atakiem na neoliberalizm i pisał jedynie o przyszłości. Wspomniana przeze mnie część jest dla mnie jednak istotna. Główną teza książki mówi, że kryzys neoliberalizmu jest pierwszym znakiem tego, co nadejdzie w ciągu następnych 50 lat. Spodziewałem się, że ten rozdział nie będzie się podobał ludziom – i się nie spodobał.

    Dlaczego?

    Ponieważ płynąca z niego implikacja jest bardzo mocna – nie ma żadnego rozwiązania dla neoliberalizmu. Jest skończony. To oznacza, że również kapitalizm ma charakter przejściowy. To coś, co ludziom kompletnie nie mieści się w głowie [ang. is mind-bending]. Jeśli w ciągu ostatnich 30 lat był pan studentem, wpojono panu, że – po pierwsze – neoliberalizm jest permanentny; po drugie, że kapitalizm będzie trwał wiecznie; po trzecie zaś, że nic lepszego nie można sobie wyobrazić.
    http://kulturaliberalna.pl/2017/11/07/paul-mason-postkapitalizm-wywiad-pawlowski/
    =========

  207. tejot
    7 listopada o godz. 20:33

    „wybuch bomby termobarycznej …. rozsadził, pokruszył na 55 889 kawałków szopkę z blachy aluminiowej …”.

    Twoj problem jest i taki, że jako klasyczny a mistyczny ciemnogród nie ufasz nauce. Takie same prawa fizyki obowiązują na Ziemi jak i w skali całego Wszechświata. Rozpad bardzo dużego, dużego i małego obiektu na skutek wzrostu ciśnienia wewnętrznego podlega tym samym prawom, inna będzie tylko skala. Jak zażartował Macierewicz (w ostatnim wywiadzie dla „Do Rzeczy”), „Wróciłem z poligonu, gdzie próbowano nowy moździerz wyprodukowany przez zakłady w Tarnowie. Znakomity sprzęt, strzela zarówno pociskami burzącymi, jak i termobarycznymi … Przepraszam, zapomniałem, że nie istnieją pociski termobarytczne”. 🙂 I dalej … „Mówienie o pociskach termobarycznych jest niepoprawnie polityczne”. A przekładajac na twoj, tejot, język, rozum i doświadczenie: „W domu wisielca nie mówi się o sznurze”, prawda?

    „Dokładne badanie i analiza symulacji wykazały, że wybuch termobaryczny nie pozostawia śladów …”.

    Znów nonsens, skąd ty je bierzesz w takich ilościach, owszem pozostawia ― w postaci ogromnych zniszczeń, rozpadu konstrukcji oraz poparzeń i nadpaleń ciał ofiar, co już zresztą wykryto. Kadłub tupolewa niemal całkowicie rozpadł się i nie ma dla tego zjawiska innego wytłumaczenia niż eksplozja o sile ładunku termobarycznego. Taki ładunek pozostawia mało śladów tradycyjnych substancji wybuchowych, bo do zainicjowania eksplozji termobarycznej potrzeba ich znikomą ilość. Tyle nauka i technika, a teraz tejot możesz powrócić do swojej Hare Krishna i nawijania makaronu na uszy.

  208. Kilka tygodni temu tvp wyemitowała film rosyjski „Batalion śmierci” w reżyserii Dmitrija Meskhiyeva. To obraz sprzed dwóch lat utrzymany w charakterystycznym dla epoki Putina duchu narodowo patriotycznym, trochę imperialnym. Akcja dzieje się w czasie rewolucji rosyjskiej 1917. Z racji charakteru propagandowego jako całość jest bezsensowny. Tym niemniej pewne jego fragmenty sporo mowią o tym jak przebiegała rewolucja. Mam na myśli wątki toczące się na froncie rosyjsko-niemieckim latem 1917. Sytuację na nim można określić jako wojnę pozycyjną z tym, że żołnierze obu stron nie przejawiali jakielkolwiek chęci do wali. Po stronie rosyjskiej zorganizowani byli w komitety żołnierskie, które odmawiały wykonania rozkazów. Oficerowie byli bezradni wobec swych uzbrojonych podwładnych i zajmowali się głównie leczeniem suchot za pomocą gorzały, którą szmuglowano z niemieckich pozycji.
    Sytuacja sabotowania rozkazów trwala od lutego tj od momentu zainicjowania rewolucji przez siły liberalno-demokratyczne. Z filmu wynikało, że owi żołnierze, najczęsciej chłopi, zaprzestali wykonywania rozkazów od momentu gdy nowe władze obiecały im ziemię by zyskać ich poparcie. Tak w każdym razie deklarowali na wiecach swych komitetów. Można więc powiedzieć, że siedzieli w okopach i ziemiankach jak na walizkach czekając tylko na hasło, by wrócić do domu i wziąć udział w parcelacji majątków ziemskich.

    Dziś Polityka przypomniała tekst o czterech próbach obalenia wladzy rządu tymczasowego przez bolszewików między lutym a październikiem 1917. Trzy z tych prób były nieudane, dopiero czwarta uwieńczona została powodzeniem. Autor tekstu postawił tezę, że gdyby premier Kiereński wykazał większe zdecydowanie wobec bolszewików do przejecia władzy by nie doszło. Moim zdaniem to teza nieprawdziwa, bo działania nie zależały od woli Kiereńskiego tylko od jego malejących w zastraszającym tempie mozliwości politycznych. Kiereński nawet gdyby chciał to nie mógł wykazać się zdecydowaniem bo jego państwo rozpadało się w oczach. Dlatego udany przewrót bolszewicki w pażdzierniku 1917 miał tak ograniczony militarnie charakter. Ograniczony czyli sprowadzający się do zdobycia kilku ulic i budynków w Piotrogrodzie przy stratach po obu stronach nawet nie dziesieciu zołnierzy. Po prostu realna władza Kiereńskiego jesienią 1917 nie sięgała nawet rogatek tego miast.

    Inaczej mówiąc – żołnierzom, bohaterom filmu „Batalion śmierci”, w październiku 1917 najwyraźniej znudziło się już bezsensowne czekanie w okopach na rozdanie im przez rząd ziemi. Postanowili więc wziąć ją sobie sami. Tym bardziej, że już nie miał kto przed nimi tej ziemi bronić.

  209. Waldemar
    7 listopada o godz. 21:39

    „puki co kompromitacja”.

    Bardzo oryginalna ortografia („puki co”) w dodatku rusycym. Przypadek, czy druga natura? 🙂

  210. Bar Norte
    8 listopada o godz. 0:25

    „Kilka tygodni temu tvp wyemitowała film rosyjski „Batalion śmierci” … Akcja dzieje się w czasie rewolucji rosyjskiej 1917”.

    Niedwno, Bar Norte, pisałeś na tym blogu, że jednak żadnej rewolucji w 1917 nie było, co najwyżej jakiś pucz. Już sam nie wiem czego się trzymać.

  211. Mauro Rossi

    Doskonale pamiętam ten adresowany do ciebie komentarz.

    Z tym, że napisałem w nim wyraźnie iż nie było rewolucji październikowej. Rewolucja rosyjska bowiem rozpoczęła się w lutym 1917 z inicjatywy liberalnych demokratów. Wydarzenia z października stanowiły tylko jej kolejną fazę czy etap.
    Pisanie dziś nonsensów o odrębnej rewolucji październikowej jest dowodem, że „formowanie” ideologiczne z okresu PRL, o którym wspomina w felietonie red Passent, wciąz się w świadomosci społecznej odzywa – mimo upływu blisko 30 lat.

  212. guzdra 7 listopada o godz. 15:22
    Czy to chodziło o rowery co znikęły, a z nimi ta Trójka?
    https://www.youtube.com/watch?v=8B6jOUzBKYc&index=17&list=RDy_goHl-GuNk
    serdecznie pozdrawiam

  213. Guzdra
    z przeprosinami za brak zrozumienia …. to jeszcze to:
    https://www.youtube.com/watch?v=ov1yBmsAZtE&index=38&list=RDy_goHl-GuNk

  214. Mauro Rossi
    8 listopada godzina 0:26
    Jak nie masz argumentów to wymyślasz – powtarzam Następuje ostra kompromitacja projektów gospodarczych ministerstwa kierowanego przez Gróbarczyka .,przydałoby się świeżego gospodarczego luftu zza Odry . Tam u nich nie wstępuje Stępka co straszy , a przybijali młoteczkami tabliczki na niej Morawiecki jr. Brudziński i Gróbarczyk + gapie . Pozostaje WAM przekopanie mierzeii w okolicach Elbląga ,to prosta robota , przekopać ,a co dalej zobaczymy .
    W czerwcu 2018 możesz spodziewać się mojej notki o Morskim Funduszu Inwestycyjnym w polskim realu .
    ps . Doceniam Twoja wiedzę historyczną , nie dotyczy 10 kwietnia 2010 pod Smoleńskiem /

  215. @404

    Eeee tam! Od razu zrozumienie
    Tak to może być w nauce smoleńskiej, która gdy figlarnie coś sobie odkryje i pokaże chłopakom, to staje się oczywistą oczywistością.

    Ja mało co rozumiem, czyli jestem normalny.

    Otóż ja uważam, że inteligencja to jest pnącze opinające zdolność do dostosowywania się i po tej zdolności wspinająca się do małżeństwa ze zdrowym rozsądkiem.

    Na tym blogu nauczeni chłopcy, czepiając się ciebie pomijają klawiaturowym milczeniem fakt, że twe żywiołowe pomysły polemiczne nie są wsparte na słupie codziennych wyjaśnień brata Tadeusza Rydzyka oraz Jasia Rozpędką, który na pchlim targu w Falenicy kupił sześć kilo racji.

    Bułat Okudżawa już pół wieku temu przestrzegał przed drogą na Smoleńsk.
    Otóż na drodze na Smoleńsk grasują Racje dziś latające na dronach, a niegdyś na miotłach. Nie jest tak, że obok ciebie i wokół ciebie one nie latają. Po prostu chodzi o podział wpływów. U ciebie to są córki parabełum, a u mnie to są synowie oczywistości . I mojemu oczywistemu korektorowi nie w smak puki oraz dron. A polscy uczniowie czarnoksiężnika i polskie wiedźmy chcą mnie odwiedzić i robią: Puk! Puk! Puk!. A że nie wpuszczam to siedzą drongu obrosłm szyszkami. I jak balustrady obwieszone kłódkami, tak one, te drongi obwisłe są broszkami.

    Język wielu zbiorowości rozproszonych sprawia, że w enklawach dokonuje się samoistna zmiana płci. Znajomy twierdzi, że po odlocie bociana na południe staje się on cegonią lubiącą niegdyś mój brokuł skonwersowany na brokułę o czym jestem powiadamiany klikaniem w tabletkę. I tak trzeba ostrożnie w towarzystwie Słowaka szukać pracującej pani na angielskiej plaży.

    O czym też uczył nas Bułat. Ruszysz na inny blog, to oni poderwą inną – tamtejszą – idiotkę.

    Pani Profesor fizyki, która wspinała się wraz z taternikami na znanej nadmorskiej ścianie, znanej z oka, zapytana bardzo dawno temu, jak czuje się towarzystwie zdominowanym przez chłopaków odpowiedziała: W ścianie podrywanie u chłopaków wspina się na sąsiednią drogę wspinaczkową, i nie wstyd mieć przelotną przygodę na tym samym haku. Bo nie chodzi i nie biega, czy baba jest z głową. Baba ma być z … No doprze opanuję się …

    Przelotka – metalowy lub wykonany z tworzywa sztucznego pierścień, który umożliwia swobodne przesuwanie się żyłki wzdłuż wędziska, zarówno podczas rzutu, jak i podczas holu …

    Chłop sam nie ma sensu i tak jak bułatowa żona znajdzie sobie inną.
    Bo tu nie chodzi o znajomość rusycyzmów, a o punkty czułości moderatora.

    https://my.mail.ru/mail/tiffany3/video/4667/5900.html

  216. Wiesiek,
    ciesze sie, ze napisales otwarcie o zrodlach Twoich informacji i w koncu wiedzy . Z trzeciej reki, z sieci, w ktora sam wpadasz.

    Sadzilem od poczatku, ze nie znasz zadnego europejskiego miasta, w zadnej metropolii nie mieszkales i nie masz pojecia o „roobieniu” informacji. Nie wiesz jak polityczne, prawdziwe informacje, tworza obraz falszywy, gdy ograniczaja sie do sugestii, do domniemanía. Takich szzegolow, nie znajac realiow, nie wylapiesz w sieci. Wpadniesz jednak w kolejna pulapke. Nie czytasz bowiem porzadnej prasy, lecz wybrane informacje i redukujesz postrzeganie swiata do inteligencji goolglujacej.

    Kiedys mowilo sie o inteligencji krzyzowkowej i telewizyjnej. Podobnie postrzega swiat Mauro.

    Tak ograniczamy sie do dysku, widzac niby kule.

  217. wiesiek59
    7 listopada o godz. 17:19
    Kolejny Outing Wieska, tym razem w kierunku Rosji i jej zdolnosci zbrojnych. Lizakowi Ludzie maja wprawdzie niewiele czasu, lecz zawsze znajda nasladowcow.

  218. Wieskowi ku przestrodze…..

    ………………….

    Od czasow Magellana wiemy, ze zyjemy na globie (nie utozsamialbym jednak dziury z kula, chociaz obie moga byc okragle). Dlatego tez korzystajac z kolejnych zdobyczy, kolejnych odkrywcow z wieksza lub mniejsza ochota podskakujemy sobie w blogosferze, wypisujac wieksze lub mniejsze nonsensy. W ten sposob redukujemy nasza przestrzen percepcyjna do lokalnego kwadratu targowiska. Nadaje to poniekad naszym wpisom cechy folklorystycznego szarocienia. Chetnie twierdzimy, ze chodzi tu (nam) o targowisko mysli. Bylby to zacny cel, godny wpisow wspolblogujacych.
    Niestety mamy tu czesto, bardzo czesto z targowiskiem bezmyslnosci. Redukujemy swoje postrzeganie bowiem do kilku osob, czy incydentwow z przestrzenii politycznej, ograniczajac siebie i nasza rzeczywistosc do tych kilku, ciagle wymienianych postaci, czy rzeczy od rzeczy. Rzadko natomiast pojawiaja sie wpisy o programach, celach politycznych lub spolecznych.
    Prawie nigdy nie pojawiaja sie wpisy o mozliwosciach oraz srodkach niezbednych do ewentulanego osiagniecia owych celow. Blogujacy sadza w regularnych odstepach, ze samo uzurpowanie sobie prawa do wylacznosci bycia lewicowcem lub polityczno-ekonomicznym fachowcem po prawej stronie zupelnie wystarczy do adekwatnego opisu tejze rzeczywistosci. Nie widza natomiast postepujacego odstepu miedzy swoim postrzeganiem swiata, a samym nowoczesnym swiatem.
    Niestety musze stwierdzic, ze przeciwnie do oczekiwan piszacych, zatrzymujemy sie w miejscu i „dreptamy“ z wielka ochota w swiecie politycznych plotek. Nie byloby w tym nic niedorzecznego, gdyby niektorzy cierpliwie i pracowicie piszacy nie traktowali tego swojego pisania zbyt powazanie oraz nie utozsamiali go z powolaniem dziennikarskim lub powolaniem sie na sily wyzsze jak to czynilo sladowe juz Towarzystwo Wzajemnej Adoracji.
    Wracajac jednak do naszych baranow i problemu kuli, to mozliwosci i ograniczenia wynikajace z globalizacji przestrzenii kieruja nas bezposrednio do zajmowania sie swiatem wewnetrznym, zewnetrzny jest dla nas bowiem niezrozumialy, zbyt skomplikowany. Konsumujemy wiec codzienna prase, pracowicie przypominamy sobie prace sredniowiecznych klerkow i solennie przyprawiamy nasze wpisy atrybutami, ktore nam sie udalo w danej chwili wylowic na wspomnianym targowisku „mysli“ (przypomina mi sie SJL), nadajac im posmak przewaznie anty.
    Nie udalo mi sie w ciagu kilku lat zauwazyc postawy pro. Idac duktem anty podazamy, ograniczeni w czasie i przestrzenii ku niedokladnie okreslonemu celowi, czesto uderzajac glowa w sciane Mainstream. Przestajemy po prostu odrozniac atrybuty tego, co jest wokol nas od tego, co jest w nas. Zatracamy kompetencje widzenia tego, co jest nasze. Nie znoszac obcych, powolujemy sie jednak na obce autorytety.

  219. Wieskowi….

    Gubimy sie wiec w opisywaniu architektury nowego swiata nie tylko podczas ostatnich dwadziestu pieciu lat. Z owym problemem konfrontowani jestesmy od podrozy Magellana. Zniecierpliwieni probujemy otrzasnac sie “z myslenia figuratywnego” przy czym jednoczesnie wykluczamy myslenie globalne. Poruszamy sie permanentnie na osi MY vs ONI . Masowa wyobraznia w globalnym swiecie daje nam zludzenie rownosci, co prawie zawsze imputuje koniecznosc mozliwie sprawiedliwego podzialu dobr w kolorowym kulistym swiecie wirtualnym.
    Problem zaczyna sie wowczas, gdy zewnetrzny swiat ograniczony jest li tylko fo gamy kolorow, podczas gdy wewnatrz brakuje srodkow na przejscie do dialektyki podmiotu. MY natomiast pozostajemy nietykalni, to swiat wokol nas powinienen sie zmieniac. Jednoczesnie nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze nie tylko natura plata nam figle (nalezaloby jednak potrafic zauwazyc roznice miedzy pogoda, a klimatem), lecz rowniez otaczajace nas obiekty nabieraja cech podmiotowych.
    W ten sosob pozbawieni wiary w tzw. sile wyzsza stajemy sie coraz bardziej samotni i agresywni wobec wszystkiego, co nam sie wydaje inne, obce. Nie zdajemy sobie sprawy z zagrozenia, ktore niesie ciagle dazenie do wlasnego upodmiotowiania sie, ktore z kolei spycha drugich do roli li tylko przedmiotu. Jednoczesnie teskinmy ciagle za niezbednym regulowaniem naszej rzeczywistosci. Jedynie kierujac sie wlasnymi (przez nas samych stworzonymi) dogmatami jestesmy w stanie zaakceptowac czasy nowe. Niestety nieumiejetnosc akceptacji siebie niesie za soba nieumiejetnosc akceptacji drugich, co nas wszystkich spycha do miejsca w trzecim szeregu w tym kulistym nowym swiecie
    Stajemy sie o prostu irracjonalni w postrzeganiu siebie i otaczajacej nas rzeczywistosci. Zadowalamy sie poniekad atrapami, cyzelujemy nowe bozki lub polerujemy te juz istniejace. Tego rodzaju narracja opisujaca nasz swiat prowadzi nas bezposrednio do ukladu zakmnietego, stajemy sie autystami. Obecnosc w blogosferze rzuca na nas jedynie cien, co przeslania nam kryzys wewnetrzny. Zamrozonym marksistom nieodrozniajacych tego, co marksowskie od tego, co marksistowskie nie wystarczy humanistyczny moralizm, humanitaryzm, rozum. Zniewoleni teologicznie, czcza slowo pisane oraz powoluja sie ze zmiennym upodobaniem na wyczytane i z trudem zrozumiane argumenty felietonistow.

  220. Wieskowi

    W ten sposob poruszamy sie miedzy megalomanami i megalopatami. Posiadanie umiejetnosci samodzielnego myslenia jest niezrozumialym dla wiekszosci dobrem. Dobrem trudnym do zaakceptowania. Miesza nam sie bowiem kulisty swiat judeochrzescijanski z lacinskochrzescijanskim oraz dyskowym, pozornie plaskim swiatem starogreckim. Swiat trzeci i czwarty ida w zapomnienie.

    Korzystajac z sieci czesto w nia wpadamy.

    Dzwi mnie brak watpliwosci u Wieska….Lizakowi Ludzie???

  221. Przodowniczkom i Przodownikom blogosfery………………………..

    Zastanawiam sie, czy piszacy i blogosfera pozostaja nadal w dialektycznej zaleznosci podmiotowo-przedmiotowej. Uznajac komputer za przedmiot codziennego uzytku stawiamy sie poniekad na pozycji pana traktujac uzywany przedmiot wlasciwie jak pokornego sluge. Pokora komputera wiernie wykonujacego nasze polecenia nabiera wrecz cech wystepujacych w relacjach „sado-maso“. Nasze panowanie nad przedmiotem jest (z naszego punktu widzenia) nieograniczone. Zarowno czas jak i przestrzen nie odgrywaja tutaj zadnej znaczacej roli. Owo otwarcie w czasie i przestrzeni stwarza pozory nieograniczonej wolnosci. Ta wiec ulegamy powszechnemu zludzeniu, ze komputer oraz blogosfera nam li tylko sluza, umozliwiajac dostep do drugich, do informacji oraz do informacji o drugich etc.. Zajmujemy wiec pozycje pana lub wladcy traktujac przedmiot jak naszego sluge. Zapominamy przy tym jednak, ze komputer zbiera przy okazji informacje o nas samych, co prowadzi bezposrednio do postawienia kwesti ochrony danych osobowych (pseudonim i kody jej nie gwarantuja) oraz wplywu przedmiotu na podmiot, przy znacznym niwelowaniu naszej podmiotowosci. Bladzac w blogosferze pozwalamy oraz wrecz umozliwiamy zbieranie informacji, ktore w kazdej chwili, odpowiednio przetworzone przy pomocy algorytmow, moga byc wykorzystane do zmiany wspomnianej wyzej dialektycznej relacji na przedmiotowo-podmiotowa, przy czym komputer i blogosfera staja sie podmiotem, a my zajmujemy dotychczasowa pozycje przedmiotu. Fakt znalezienia sie w sieci (doslownie w sieci) czyni z nas nie tylko niewolnikow tejze , uniemozliwia nam rownoczesnie odpowiedz na otwarte pytanie, kto jest kim?

    Zauwazylem, ze uzytkowniczki i uzytkownicy hulajnogi z recyklingu podnosza glowy. Moze wezma zabawki i udadza sie w przestrzen na poziomie trzepaka na podworku razem z Towarzystwem Wzajemnej Adoracji, czyli oczyszczeni etnicznie pozostaja nieumyci. Zastanawiam sie, jak sobie z tym radzi plecaca trzy po trzy czterystacztery? Lub wieskuja udajac Googla.

  222. Wieskowi……..

    Zastanawiam sie czy blogosfera jest miejscem, ktorego opis kryteriami przestrzenii i czasu jest mozliwy. Moim zdaniem blogosfera jest anonimowym antymiejscem. Jest ona bowiem tylko pozornym miejscem spotkan z drugim. Nalezaloby sie zastanowic czy drugi, ktorego spotykamy w wirtualnym swiecie istnieje w sensie spolecznym czy jest li tylko bytem fizycznymi czy jednym i drugim.

    W wirtualnej czasoprzestrzenii wykluczamy atrybuty indywidualnosci drugiego, negujemy jego podmiotowosc, co posrednio prowadzi do samowykluczania. Sami kreujemy nasza socjoontyczna nieobecnosc. Antymiejsce, ktorym jest blogosfera pozwala nam zachowywac pozory suwerennosci bez koniecznosci reagowania na drugiego lub nas samych. Niestety samookreslanie sie jako „empatyzujacych“ z lewica lub prawica spycha nas do nikad.

    Pozbawia nas bowiem wiarygodnosci. Samowykluczanie z czasoprzestrzenii jest jednoczesnie srodkiem do tworzenia czy obalania mitow. Podawanie tozsamosci, informacji o zawodzie i czesci zyciorysu nie tworzy bowiem zadnego bytu fizycznego. W ten sposob zatrzymujemy sie i stapamy w miejscu. Jedyny kontakt, ktory jest mozliwy, to kontakt z samym soba. Mozna go oczywiscie powielac tworzac kolejne wpisy pod kolejnym pseudonimem. Nie mamy jednak szansy na dialog i mam nadzieje, ze piszacy zdaja sobie z tego sprawe.

  223. Mateusz Morawiecki tak rozbudził mój apetyt i apetyt Polaków na emigracji wewnętrznej, że zagłosujemy wspólnie na:

    Ganeśa (dewanagari गणेश ; transliteracja Gaṇeśa, ang. Ganesha) znany też jako Ganapati i Winajaka (skt. Pan Zastępów ) – w mitologii indyjskiej przywódca ganów (pośrednich bóstw), dew mądrości i sprytu, patron uczonych i nauki, opiekun ksiąg, liter, skrybów i szkół. Syn Śiwy i Parwati. Uważany za patronującego fragmentowi przestrzeni sakralnej w ćakrze muladhara.

    Ganeśa usuwa wszelkie przeszkody i zapewnia powodzenie w najróżniejszych przedsięwzięciach, dlatego (m.in.) ceremonie religijne zaczyna inwokacja skierowana do niego, a dzieła literackie otwiera zwykle poświęcona mu dedykacja. Jest także uznawany za boga obfitości i dobrobytu – jako taki patronuje kupcom i bankierom. Uosabia witalność i żywotność. Pod dyktando legendarnego Wjasy miał spisać własnym kłem Mahabharatę, lub też (według innych wersji mitu) pod dyktando Walmikiego spisać Ramajanę.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Gane%C5%9Ba#/media/File:Ganesha_asianartmuseumsf.jpg

  224. Faktycznie widzimy w blogosferze jedynie odbicie wlasne (doslownie) lub odbicie wlasnej twarzy. Traktujemy ja narcystycznie rugujac z resztek swiadomosci czas i miejsce na intelektualna refleksje. Zamykamy sie niejako w swojej nibyfizycznosci i to wlasnie prowadzi nas do niebytu. Reasumujac, niby ludzie w niby miejscach.

  225. Saldo mortale
    8 listopada o godz. 8:57

    Sadzisz waść typowe dla intelektualisty oderwanego od życia, czy problemów dnia codziennego, teoretyczne teksty, nijak mające się do praktyki dnia codziennego.
    Nie masz kontaktu z dołem piramidy społecznej, więc twoja percepcja jest skrzywiona.
    Ten sam problem maja elity władzy wielu krajów, żyjące w bańce informacyjnej, przebywając jedynie we własnym gronie.

    Umiejętność zdobywania czy selekcji informacji z netu, zdaje się jest zbyt trudna?
    Globtroter poruszający się z jednego do drugiego pięciogwiazdkowego hotelu, z limuzyny do limuzyny, będzie miał blade pojęcie o przetrwaniu.
    A o to walczy jakieś 80 procent populacji…..

    Z mediów głównego nurtu, wykastrowanych z bardziej obiektywnych treści czy ocen, nie dowiesz się wiele.
    Z portali tematycznych, relacji naocznych świadków, komentarzy pod wzbudzającymi zainteresowanie publikacjami, znacznie więcej.
    Obraz społeczeństwa jaki się z tego materiału wyłania jest diametralnie różny niż serwowany przez medialny przekaz.
    W końcu, te dyrdymałki adresowane do plebsu maja wpływać na opinię publiczną, formować nastawienia, umożliwiać działanie w wydumanym przez elity władzy kierunku.
    „Cztery nogi dobre, dwie nogi złe”- i to wszystko……

    Nie mam jakichś kompleksów na tym tle, uważam że mój odbiór rzeczywistości jest znacznie bardziej adekwatny.
    Ty na podstawie fałszywych danych, wysnuć możesz jedynie fałszywe wnioski.
    Co niniejszym robią nasze i nie tylko, polityczne elity, wzbudzając swoimi działaniami bunt mas, przybierający na sile.
    To fałszywa diagnoza wynosi do władzy lub podnosi do niebezpiecznego poziomu poparcie dla partii populistycznych, nacjonalistycznych, antysystemowych, w całym zachodnim świecie.

  226. Saldo mortale
    8 listopada o godz. 9:06

    Znów się mylisz.
    Blogosfera to mozaika.
    Kwestią umiejetności jest, ułożyć ze skrawków poglądów, myśli, przekonań, czytelny obraz, dający możliwość odczytania nastrojów społecznych, trendów, głównych problemów nurtujących populację.
    Po to robione są sondaże, badania prasoznawcze, przetwarza się metadane zdobyte dzięki inwigilacji sieci.

    Dla mnie to proste jak budowa cepa…..

  227. Dlaczego pionki, ani figury nie widzą graczy? Otóż szachownica jest kompletnym polem działań, poza szachownicą nie ma nic. To cały system, życie, prawo, obyczaje itd. Wszystko co znajduje się poza lub ponad systemem jest niewidzialne. Zwyczajnie dla pionków nie istnieje. Są pionki, które dostrzegły prawdę i odmówiły gry. Wylądowały w pudełku i robią co mogą, aby ponownie nie znaleźć się na szachownicy. Świadomość pionków pozwala im w wielu przypadkach uniknąć zagrożenia. Muszą się jednak liczyć z tym, że ktoś może ich pudełko zwyczajnie podpalić. Zauważmy, że władza graczy nad pionko-figurami jest nieograniczona. Gracze posługując się systemem reguł, wykonują ruchy zgodne z założeniami. W istocie dzierżą swojego rodzaju klucz wykonalności. Nawet, jeśli pionki wykazują nieposłuszeństwo, bardzo szybko są usuwane z szachownicy i jest przywracany ład.
    https://wolnemedia.net/wielka-gra/
    =========

    Dokładnie……

  228. To co udało się wychwycić ze zwierzeń Salto Mortale do Wieśka 59:

    Salto Mortale dzięki Megellanowi wie, że żyje na globie, który nie jest dziurą (Uff), ale kulą, którą ogranicza tylko gama kolorów, chociaż w jej wnętrzu brakuje środkow na przejscie do dialektyki między pogodą a klimatem, które z kolei w między czasie nabierają cech podmiotów.

    Świat zewnetrzny jest dla niego niestety niezrozumialy, zbyt skomplikowany. Konsumuje coprawda codzienną prasę, pracowicie jak sredniowieczny klerk przyprawiając swoje wpisy atrybutami, ktore udało mu się w danej chwili wyłowic na targowisku „myśli“, nadając im posmak przeważnie anty.
    Z przykrością zawiadamia, że nie udało mu się w ciągu kilku lat wypracować postawy pro. Idąc duktem anty, ale podąża, ograniczony w czasie i przestrzenii ku niedokladnie określonemu celowi, czesto uderzając głową w scianę. Przestaje po prostu odróżniać atrybuty tego, co jest wokół niego od tego, co jest w nim. Zatraca kompetencje widzenia tego, co jest jego. Nie znosząc obcych, powołuje się jednak na obce autorytety.

  229. wiesiek59
    8 listopada o godz. 9:41
    Dla Ciebie wszystko jest proste. Na opak, lecz proste. Nie wierzysz a antropologow, wierzysz w siec, w ktora wpadasz. Siec, ktora, jak piszesz sama sie zywi, swoimi informacjami. Jestes wiec na poczatku i koncu zarazem, w sieci absurdu. Przeczytaj swoje wpisy ponownie prosze.

  230. Saldo mortale
    8 listopada o godz. 10:45

    Są prawidła socjologii, psychologii, fizjologii.
    Twoje intelektualne wprawki nie robią więc na mnie wrażenia.
    Zachowania tłumu sa przewidywalne, matematycznie opisane.

    Prowadzisz więc dywagacje o niczym, dzieląc włos na czworo.
    7 grzechów głównych, piramida Maslowa, behawioryzm Pawłowa, doświadczenia Zimbardo, i wystarczy by orientować się w rzeczywistości człowiekowatych.
    Mnożysz byt ponad potrzeby…..

    Co do „sieci absurdu”…
    Największym absurdem jest „wishful thinking” w twoim wydaniu.

  231. Cd.
    To co udało się wychwycić ze zwierzeń Salto Mortale do Wieśka 59:

    Salto Mortale: Faktycznie widzę w blogosferze jedynie odbicie wlasne (doslownie) lub odbicie wlasnej twarzy. Traktuję ją narcystycznie, rugujac z resztek świadomosci intelektualną refleksję. Zamykam się niejako w swojej nibyfizycznosci i to wlasnie prowadzi mnie do niebytu, pozostaję niby człowiekiem w niby miejscu.

    Na to wiesiek59 odpowiada mu (Salto Mortalowi):

    Ty Salto, jako typowy intelektualista, oderwany od życia i problemów piszesz teksty nijak mające się do praktyki dnia. Jako przedstawiciel elity żyjesz w bańce informacyjnej, przebywając jedynie sam ze sobą.
    Ja Wiesiek mam kontakt z dołem piramidy społecznej, dlatego moja percepcja ma kurvaturę
    Ty Salto jesteś globtroter, poruszający się z jednego do drugiego pięciogwiazdkowego hotelu, z limuzyny do limuzyny, masz blade pojęcie o przetrwaniu. A o to walczy jakieś 80 procent populacji. Znaczy o te hotele i limuzyny.
    Dla mnie umiejętność zdobywania czy selekcji informacji z netu, zdaje się jest zbyt trudna.
    Z mediów głównego nurtu, ale nie wykastrowanych z ocen, dowiesz się wiele.
    Jako przedstawiciel elity z wydumanym kierunkiem masz obraz społeczeństwa diametralnie różny niż serwowujesz sam sobie. Chociaż dyrdymałki, które adresujesz do plebsu wpływają, wręcz formują nastawienia opinii publicznej.

    Osobiście, ja Wiesiek nie mam kompleksów na żadnym tle, uważam że mój odbiór rzeczywistości jest najbardziej adekwatny.
    Ty (Salto) przedstawiciel elit na podstawie prawdziwych danych, wysnuwasz w sposób oczywisty jedynie fałszywe wnioski. A tymi działaniami wzbudzasz bunt mas, który niebezpiecznie przybiera na sile.

    Tą fałszywą diagnozą podnosisz do niebezpiecznego poziomu poparcie dla partii populistycznych, nacjonalistycznych, antysystemowych, w całym zachodnim świecie.

  232. guzdra 8 listopada o godz. 9:05

    Na początku myślałam, że o gandżi (pisze się ganja) mowa…. i myślę sobie lubi?, czy nie daj Panie astma, jaskra, lub inne dziadostwo..
    Ale czytam dalej, … a to boga płodności kredytu i energii chodzi

  233. Mauro Rossi
    8 listopada o godz. 0:21
    tejot
    7 listopada o godz. 20:33
    „wybuch bomby termobarycznej …. rozsadził, pokruszył na 55 889 kawałków szopkę z blachy aluminiowej …”.
    Twoj problem jest i taki, że jako klasyczny a mistyczny ciemnogród nie ufasz nauce. Takie same prawa fizyki obowiązują na Ziemi jak i w skali całego Wszechświata. Rozpad bardzo dużego, dużego i małego obiektu na skutek wzrostu ciśnienia wewnętrznego podlega tym samym prawom, inna będzie tylko skala.

    Mój komentarz
    Rossi, z grubej rury strzeliłeś, z grubszej niż Macierewicz o moździerzach – rozpad obiektu dużego, czy małego na skutek wzrostu ciśnienie podlega”tym samym prawom fizyki, inna będzie tylko skala”. Dalej idziesz w tumanienie blogowiczów magicznym oświadczeniem, ze prawa fizyki „obowiązują na Ziemi jak i w skali całego Wszechświata”. Rossi, po co to unoszenie się we Wszechświat? Czadu zadałeś czytelnikom. Powaga, potęga i moc.

    Co to ma do katastrofy samolotu Tu-154M w Smoleńsku? Chyba jest oczywistym dla każdego, kto ma osiem klas szkoły podstawowej, że prawa fizyki obowiązują wszędzie. W Smoleńsku również. Jak pojedziesz do Smoleńska, będziesz szedł do działki Bodina i się potkniesz, to nie polecisz w górę, tylko w dół. Tak mówią prawa fizyki. Czy to oznacza, ze w samolocie Tu-154M w Smoleńsku odbył się zamach wybuchowy termobaryczny?

    Sugerujesz całkiem mądrze, że „rozpad” samolotu w Smoleńsku podległ „tym samym” prawom fizyki.
    Ale jakim prawom? Na przykład zestaw praw fizyki obserwowanych przy pękaniu parówki jest inny niż tych działających przy pękaniu wybuchowym konstrukcji lotniczej.
    Pękniecie parówki podczas gotowania nie jest analogiczne, wskazujące na, czy tożsame z hipotetycznym wybuchem wewnątrz samolotu.

    Rossi, rozpad parówki w gorącej wodzie jest rozpadem statycznym. Rozpad kadłuba samolotu pod wpływem jakiegokolwiek wybuchu byłby dynamiczny. Ty ciągle powołujesz się niby na prawa fizyki, lecz na jakie prawa – nie piszesz. Przypuszczam, że nie wiesz na jakie, tak ci powiedzieli i tak mówisz. W fizyce jest multum praw. Powoływanie się w ogólności na prawa fizyki w jakiejś dziedzinie jest bezkierunkowe, takie sobie ględzenie, pseudonaukowe trucie.

    Inne prawa fizyki decydują o przebiegu zjawiska rozpadu statycznego, inne o rozpadzie dynamicznym.
    W pierwszym przypadku jest to statyka w drugim przypadku jest to dynamika i to dynamika niezwykła, ekstremalna, bo spowodowana przez wybuch. Dynamika poprzez wybuch nie rozsadza obiektu tak samo jak statyka poprzez grzanie w gorącej wodzie. Demonstrowanie przez naukowca takiej analogii (gorąca parówka lub puszka po piwie = kadłub samolotu) na „naukowych” konferencjach smoleńskich świadczyło o jego ignorancji lub bezczelności w robieniu w balona widzów.
    Jedno albo drugie. Pękanie statyczne parówki od ciśnienia wewnątrz to nie jest to samo, co rozrywanie konstrukcji lotniczej od wybuchu wewnątrz. Dwie zupełnie różne sprawy. Najczęściej w takich „naukowych” demonstracjach, jak na konferencjach smoleńskich, ma udział jedno i drugie – ignorancja i bezczelność, chęć zabłyśnięcia.

    Powoływanie się na prawa fizyki jako unifikujące pękanie statyczne parówki z pękaniem wybuchowym konstrukcji lotniczej jest naigrywaniem się z nauki i techniki.

    W Smoleńsku kadłub samolotu Tu-154M został połamany na bardzo duże sekcje, sekcje te zostały zdeformowane podczas wytracania szybkości na ziemi.
    Wybuch bomby termobarycznej na poligonie podkomisji Macierewicza rozerwał szopkę mającą symulować lecący kadłub samolotu (całkiem śmieszna symulacja) w drebiezgi i nie ma to nic wspólnego ze skutkami przyziemienia samolotu Tu-154M w Smoleńsku lecącego plecami do ziemi i ukośnie do niej.
    Pzdr, TJ

  234. Biskup Pieronek: ” Nasz byt narodowy jest zagrożony” ! http://wiadomosci.onet.pl/kraj/bp-tadeusz-pieronek-dla-se-piotr-szczesny-jest-bohaterem/mrwpwzs
    Tu trzeba się z biskupem zgodzić. Powinien jednak dodać przez kogo zagrożony i nie do dzisiaj. Przez chciwą i tępą hołotę solidarnościową i jego kolegów duchownych. Biskup powinien się upomnieć nie tylko od spalonego Piotra, ale miliony wykluczonych i prześladowanych rodaków budujących kraj w czasach Polski Ludowej, a szczególnie jej obrońców w mundurach, którym odebrano środki do życia.

  235. puk, puk, puk,
    chociaż bez ożoga, ale zawsze…
    napisane świetnie jak zwyle, tylko
    kłopot, bo po przeczytaniu dwukrotnym, chyba dochodzę do wniosku, że ta inteligencja nie pnie się wystarczająco do zdrowego rozsądku, chociaż poganiam ją jak mogę.

  236. Ech, 404……

    Subtelni intelektualiści, wykładowcy- teoretycy, doradzają elitom.
    Tworzą dla plebsu receptury na życie, i dziwią się, że plebs rzyga…..
    Dostaje niestrawności.

    Przypuszczam że Salto stworzyłby na poczekaniu teorię, dlaczego elity tracą władzę. Byłaby pełna pustosłowia, dywagacji, myślowych hiperboli, zaciemniła prosty obraz wyłaniający się dla mnie z historii.

    Elity tracą władzę, bo za mocno zacisnęły pasa plebsowi, same pławiąc się w luksusie i samozadowoleniu.

    Alienację elit można opisywać długo, bądź bardzo krótko.
    Ale, występuje ZAWSZE!!!.
    Te zachodnie właśnie się nam kończą.
    Dla usprawiedliwienia ordynarnego zdzierstwa, przemocy, niewolnictwa, dobrze opłacani „intelektualiści” opracowali wiele teorii- predestynacji, porządku bożego, elit, wyższości rasowej.

    A jakie są pożal się boże elity?
    Czymś się różnią od plebsu i jego zachowań?
    Ostatnia fala skandali raczej nie pozostawia złudzeń…..

  237. Przez całe dziesięciolecia atrakcyjność Ameryki opierała się na szczególnych wartościach: otwartości, liberalizmie, chęci do zawierania sojuszy, przywiązaniu do wartości i prawa. Przy wszystkich popełnianych błędach politycznych Ameryka mogła być uważana za wzór” – pisze Kornelius.

    „Ten fundament liberalnego porządku Zachodu nie został całkowicie roztrzaskany. Używając młota pneumatycznego, Trump sprawił (jednak), że pojawiły się na nim ogromne rysy. To Ameryka stworzyła świat Zachodu, a teraz Trump niszczy ją, a wraz nią niszczy też Zachód” – uważa komentator.
    http://forsal.pl/swiat/usa/artykuly/1083479,sueddeutsche-zeitung-krytyka-prezydentury-donalda-trumpa.html
    =========

    Przykład wiernopoddańczego adresu najmimordy, nie rozumiejącej absolutnie nic z procesów dziejących się na świecie.
    Gość żyje w bańce informacyjnej tworzonej przez podobnych sobie.
    Znajomość realiów świata, zerowa…..
    Myślenie czy analizę, zastępuje stek sloganów uznawanych za „PRAWDY WIARY”.

  238. Wymiana poglądów między Panią a Panem:
    Pani:
    Niemniej osobiście wolę już tych, którzy jątrzą z głębokim przekonaniem o swojej słuszności, bowiem usprawiedliwia takich nawet Chrystus > „wybaczcie im, bo nie wiedzą co czynią”.
    Pan odpowiada:
    Głęboko przekonani o swojej słuszności byli z pewnością i Lenin, i Stalin, i Dzierżyński, i Gomułka, i Pol-Pot, i Mao-Tse-Tung…
    Serio pani woli TAKICH ?

    Gdybym był złośliwy, powiedziałbym; „to wiele tłumaczy”.
    Ale że złośliwy nie jestem, więc tak nie powiem…

  239. do android dreams about electric sheeps?

  240. Mauro Rossi; 0:21.

    Zalozmy ze masz racje i w Smolensku dokonano zamachu,wiec jak myslisz
    komu na tym tak bardzo zalezalo aby prawie cala PiS – sowska ,,elita” polegla
    w smolenskim blocie,kto mial w tym interes ? kto mogl tego dokonac ? kto
    mial takie mozliwosci.
    No bo przeciez nie Putin,Rosja juz miala wystarczajaco duzo
    problemow z Polakami i z pierwszym katyniem wiec po co jej bylby
    potrzebny jeszcze drugi Katyn ? aby zatruc stosunki na kolejnych kilka
    dekad.Rossi; przeciez to sie kupy nie trzyma i jest bez sesu,nawet nierozgarniety
    widzi ze na tym zamachu Rosja nic nie zyskala a wiele stracila.
    No chyba ze zalozymy ze Putin to idiota albo agent obcego wywiadu
    innej mozliwosci nie ma .

  241. z notatnika komornika
    6: 66
    – i nie zapomnij przywiezc ladnej choinki, kochany
    8:13
    wylaczylem prad x-owi i patrze przez lornetke na jego obejscie
    8:16
    x wybiega ze strzelba i strzela w powietrze
    8:19
    po rozmowie tel. z x-em: ma 15 000 choinek i jak je sprzeda to natychmiast zaplaci rachunek, da mi to na pismie
    8:55
    umocowalem choinke i jade do domu

  242. wiesiek59
    8 listopada o godz. 10:40
    Krytykujac wiare drugiego, sam stajesz sie jej ofiara. Jesli Ci to jednak ulatwi zagospodarowac czas „potem” juz dzisiaj, to i tak Cie podziwiam. Lepsze to niz bieganie do kosciola, do psychoanalityka czy jakiegokolwiek Guru.

    Jest wyjscie drugie, zyc, pracowac, zyc. Zajmij sie wiec jakakolwiek sensowna praca. ja wybrale te druga opcje i nie musze bladzic w sieci.

  243. tejot
    8 listopada o godz. 12:08
    to byli chyba jednak znowu niemcy (dr frankfurter)
    ponizej dowody nie do zbicia
    https://www.youtube.com/watch?v=HuLLMeWTjBU

  244. „… skad oni biora takie ladne kobiety.”
    Z Niemiec, chyba.

  245. Saldo mortale
    8 listopada o godz. 14:06

    Nie, psze pana…..

    Twój wyrafinowany akademicki intelekt nie jest w stanie ogarnąć kwestii banalnej:
    „Jedzcie ciastka” do ludu nie przemówi za cholerę.
    „Pińcet” i owszem.

    Elity nie mogą żreć, bogacić, bawić się, jeżeli lud jest głodny.
    Czaisz? Ogarniasz? Antycypujesz? Kojarzysz? Grokujesz?

    Skoro rozumieli to do pewnego momentu nawet starożytni- Panem et circenes- to dlaczego nie ty? Czy elity władzy?
    Przerasta to ich intelektualnie, tak nisko upadli, impotencja umysłowa?
    A co z doradcami ze stopniami naukowymi?
    Też życiowi durnie?

  246. Dziwie sie dlaczego niektorzy blogujacy nie sa w stanie uwierzyc w antyoportunistow faktycznie istniejacych i zyjacych w PRLu. Czlonkow partii bylo niewielu w stosunku do calej populacji i o tym nie nalezy zapominac, jak to czynia niektorzy nostalgicy w blogosferze, wlacznie z naczelnymi felietonistami starego porzadku . Dziwie sie dlaczego pseudolewica mowi o oddaniu, a nie o straceniu wladzy przez owczesnych pryncypalow. Domniemam jednak, ze wynika to z owczesnej retoryki, otrzymali wladze z Moskwy i oddali ja, bo Moskwa przestala ich popierac. Tak prosta nie byla owa droga „odbierania“ wladzy. Przyczynili sie do jej odebrania w duzej mierze zachodnioniemieccy socjaldemokraci prowadzac polityke zmiekczania moskiewskiej hemisfery. Dziwie dlaczego postkomunistom przyczepia sie etykietki socjaldemokratow, dlaczego pseudolewicowcy kazda krytyke swojej pseudolewicowej postawy lub calkowitego braku wiarygodnosci (wierzyli w stary porzadek lub nie mieli godnosci) traktuja jako probe zwalczania lewicy jako takiej. Wiem jednak, ze gwarancja wiary w stary porzadek zostala jednostronnie zerwana na poczatku jego istnienia, po silowym zjednoczeniu sie socjalistow i „komunistow“. Zdaje sobie przy tym sprawe, ze oportunisci lub ich epigoni za wszelka cene probowac beda nadal, relatywizowac czasy zaprzeszle. Permanentni nostalgicy lub ich udajacy celem zdobycia paru glosow wyboczych wiecej, udaja lub w samozapatrzeniu staja sie rzekomymi „lewicowcami“ oraz podazaja wydrazonym przez rzekomych komunistow duktem do nikad. Przyszli z nikad i udaja sie w droge do nikad uzywajac kola ratunkowego pod nazwa lewicy. Nie maja oni (pseudolewicowcy) zadnej szansy na odegranie jakiejkolwiek roli liderow nawet na prosceniu politycznym. Ubolewam nad tym, bo lewica jest konieczna w kazdym spoleczenstwie obywatelskim. Jest konieczna i ma miejsce nie tylko w opozycji.

  247. wiesiek59
    8 listopada o godz. 14:29
    Jak dotychczas proporcja dwu trzecich funkcjonuje bardzo dobrze (chodzi o tzw. kraje zachodnie). Twoje wyliczania sa nie tylko z trzeciej reki, lecz z tzw. Trzeciego Swiata. Mam nadzieje, ze mi te zlosliwostki wybaczysz. Kolejny tydzien mija, czas na lotnisko.

  248. ……Elity nie mogą żreć, bogacić, bawić się, jeżeli lud jest głodny…..

    pisze Wiesiek……………….

    Nie pisze natomiast, ze eilty dobrze o tym wiedza (stad uklad dwu trzecich). Informacja z gazety codziennej o duchu ludu. Wiecej osob uczeszcza do Filharmonii w Niemczech niz na stadiony pilkarskie. 16 mln do 14 mln bodajze. Uwierzylbys?

  249. legat
    8 listopada o godz. 14:27
    Wozi wode, lub nosi wode jako tzw. Wasserträger, tym razem niemieckim kobietom.

  250. wiesiek59
    8 listopada o godz. 10:40
    Pisze, ze wierzy w cuda.

  251. Symetryczny
    8 listopada o godz. 12:21
    ..
    ..-..-….-…-

  252. Moze Mauro tym razem zrozumie kwestie zamknietych drzwi (Sartre’a)….

    Tytul sztuki naklada sie w stu procentach na opisywana koscielna rzeczywistosc, w ktorej wszystko odbywa sie przy drzwiach zamknietych. Nieliczne proby otwarcia sie na nic sie zdaja, bo w koscielnej autokratycznej rzeczywistosci liczy sie glos i ciezkie , rzadko owierane wrota Watykanu. O lochach nie wspominam, bo do nich kiedys z pewnoscia wrocimy (biedny Lafcadio). Problemem Startre’a byly proby nadinterpretacji jego slow. Fraza potocznie rozumiana, ze pieklo to inni, miala wlasciwie calkowicie inna wymowe.

    Wedlug autora inni sa najwazniejsza czescia nas samych, sa niezbedni celem « samopoznania ». Kiedy myslimy o sobie, kiedys usilujemy poznac nasze wnetrze, uzywamy srodkow, ktorymi inni nas opisuja. Cokolwiek mowimy o sobie, powtarzamy ocene drugich o nas samych. Cokolwiek czujemy o sobie, czujemy ocene drugiego nas samych.

    Owa calkowita zaleznosc od drugiego implikuje uczucie znalezienia sie w piekle. Wielu z nas nie jest owo uczucie obce, uczucie calkowitej zaleznosci od osadow drugich. Nie znaczy to jednak, ze nalezaloby unikac zwiazkow z innymi. Wystarczy zdawac sobie sprawe z zasadniczej wagi drugich dla kazdego z nas. Inni umozliwiaja nam dopiero poznanie nas samych. Sartre usilowal rozbic zamknieta przestrzen kazdego z nas, przestrzen wypelniona naszymi przyzwyczajeniami, zwyczajami, ktorych nie chcemy zmienic nawet za cene cierpienia z powodu krytyki drugich.

    Stajemy sie poniekad « zywymiumarlymi », bo nie godzimy sie na jakakolwiek zmiane, nawet za cene wiecznej troski, cierpienia i zdziwienia z powodu krytycznego osadu naszych dzialan. W ten sposob pozostajemy dobrowolnie w piekle, we wlasnym piekle, o wiele bardziel przytulniejszym, bo wlasnym. Jednoczesnie dziwimy sie z powodu reakcji drugich, ktorzy nie dziela z nami naszej wlasnej wiarygodnosci, lepionej wlasnymi rekami lub recami, w zaleznosci od tego, co komu wyroslo.

    Mam nadzieje, ze anegdotyczny tenor ostatniego zdania nie pomniejsza powagi sztuki Startre’a. Czesto brakuje nam wiary lub godnosci, czesto jednego i drugiego. Nie pisze wogole o probach dotykania i definiowania wolnosci, bo owe sa najtrudniejsze. Rzadko tez podejmowane w blogosferze. Trudno jest nam sie pogodzic z wysilkiem uczestniczenia w zyciu spolecznym, jednoczesnie zbyt latwo i naiwnie oczekujemy naszego udzialu w « zyskach » spolecznego zaangazowania drugich czy nas samych.

    Widoczne jest to prawie pod kazdym wpisem w blogosferze. Cechuje szczegolnie empatycznie piszacych celem opuszczenia szeregu drugiej predkosci.. Coz, nawet Sartre mogl byc i przez wielu pozostaje niezrozumiany.

    Do czego doszlo, w czasach, w ktorych wypadaloby ponownie zajac sie lektura Camus, podpieramy sie Sartrem.
    Przypomnialo mi sie, ze wiele krytyk teatralnych znajdujacych sie w miesieczniku Dialog bylo przepisanych od Jana Kotta. W ten sposob wypedzony Jan Kott nadal pisal w polskim miesieczniku. Los potrafi byc ironicznie brutalny.

  253. Rosjanie ostrzegali, Westinghouse plajtuje. Może dla tego podjął się produkcji paliwa dla Ukrainy. Wychodzi jednak na to, ze nie podołał a Ukraina nie będzie miała paliwa.

    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Rosja-przestrzega-przed-paliwem-z-USA-dla-ukrainskich-elektrowni-atomowych-3547981.html

    Są i inne problemy utworzenie na terenie Banderlandu największego składowiska materiałów radioaktywnych z amerykańskich i europejskich elektrowni jądrowych. DZIŚ TYLKO ROSJANIE NIE MAJĄ ODPADÓW RADIOAKTYWNYCH !
    ===============

    To tylko biznes.
    Zachodnie wartości są niewzruszalne.
    KASA……

  254. Warto pamiętać Celem Departamentu Stanu z jednej strony jest doprowadzenie do rezygnacji z zakupów rosyjskiego paliwa nuklearnego przez środkowo-europejskich odbiorców, z drugiej – budowa w tym regionie nowych bloków nuklearnych. Zerwanie współpracy czy przejście na zachodnie technologie byłyby strategicznym sukcesem w osłabianiu związków tych odbiorców z Rosją. Westinghouse (firma z siedzibą w Pensylwanii, własność japońskiej Toshiby) został oddelegowany do ekspansji w tym regionie oraz wsparty dyplomatycznie i finansowo z rządowego Ex-Im Banku. Rozpoczął produkcję paliwa do rosyjskich reaktorów jądrowych, jednak były z tym poważne kłopoty – pręty zachowywały się nieprzewidywalnie, zarówno w Czechach, jak i na Ukrainie. Czesi zrezygnowali z ich używania, wracając w trybie awaryjnym do rosyjskiego dostawcy, a Ukraina, pomimo wyższej ceny, w 2014 r. powróciła do wymiany prętów w swoich elektrowniach. W uzasadnieniu tych kroków pojawia się słowo-klucz „dywersyfikacja”. Z technicznego punktu widzenia jest to przedsięwzięcie ryzykowne i budzi spore obawy, czy inny dostawca może dopasować technologie do wymogów konkurencyjnych reaktorów jądrowych, i to przy tak newralgicznym produkcie jak paliwo jądrowe. Ave. http://nowadebata.pl/2017/05/17/amerykanska-gra-energetyczna-o-europe-czesc-2
    ==========

    KASA!!!

  255. byk
    8 listopada o godz. 14:08
    tejot
    8 listopada o godz. 12:08
    to byli chyba jednak znowu niemcy (dr frankfurter)
    ponizej dowody nie do zbicia

    Mój komentarz
    Obejrzałem, wysłuchałem, doskonała zabawa, prosta rytmika, monotematyczność jak u smoleńczyków, sens w bezsensie, ale radosny, zabawowy, jajcarski, bezpretensjonalny.
    Pzdr, TJ

  256. Ponoć, podczas wizyty w Riyadzie, Jared – śmiejąc się i żartując – poprosił księcia Bin Salmana, by ten dotrzymał słowa w sprawie miliardów dolarów obiecanych swemu teściowi, Donaldowi Trump’owi.

    Oczywiście, Mohammed Bin Salman zaczął ubolewać, że czasy są ciężkie; że ropa jest tania i że królestwo jest okropnie zapożyczone.

    W tym jednak momencie – Jared przedstawił księciu listę zagranicznych majątków posiadanych przez członków saudyjskiej rodziny królewskiej oraz osób z nią spokrewnionych.

    Wystarczy wywłaszczyć wymienionych ludzi – oskarżając ich o korupcję – i można będzie położyć ręce na 2 – 3 bilionach dolarów. Należy zauważyć, że amerykański dług publiczny wynosi nieco ponad 3 biliony dolarów i że superpotęga żyje drukując pieniądze.

    Kiedy zapytano Naccache, czy jego opowieść była zwyczajną dedukcją, czy też jest sformułowana na podstawie dokładnych informacji – ten odpowiedział, że wynika z informacji, więc nie ma nic wspólnego z wnioskowaniem.
    http://ram.neon24.pl/post/140955,genialny-jared-czyli-jak-oskubac-saudow
    ========

    KASA!!!

  257. Tak się jakoś dziwnie składa, że „naszych” doceniają, ale nie w kraju pełnym zawistnych i zakompleksionych osób, które nigdy nie są gotowe na krytykę i prawdę.
    Mamy w doopie nawet laureatów Nobla (poza staroświeckim Sienkiewiczem czy poczciwym Reymontem).
    Miłosz to antypolski Litwin, o którego pochówek na Skałce toczyły się boje, Szymborska była „komuszycą” (kilka wierszy z wczesnych lat 50. a laureat pokojowego Nobla Wałęsa to „Bolek”.
    Czasem sobie myślę, że na nic dobrego nie zasługujemy, dlatego mamy taka porąbaną historię.
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1726698,1,tomasz-piatek-z-nagroda-reporterow-bez-granic-za-ksiazke-o-macierewiczu.read

  258. Zapomniałam dodać, że np. oskarowa „Ida” została opluta przez prawactwo jako film antypolski, a wybitna reżyserka o światowej renomie Agnieszka Holland jest systematycznie hejtowana, bo ma złe zdanie o „dobrej zmianie.

  259. Mag argumentuje w taki sposób, że niezależnie od faktu, iż nie istnieje możliwość, aby kogoś przekonała, to ma się nieodparte wrażenie, że tak naprawdę jej trywialne wpisy służyć mają rozpaczliwej próbie przekonania samej siebie.

    Mag bowiem, jest żywotnym przykładem na to, jak funkcjonowało tzw dziennikarstwo za komuny: pełne trywializmu, czytelnej hipokryzji i obłudnego przekonania, że czytelnik jest głupszy, niż twórca (?!) tekstu.

    Wyjątki były nieliczne, ale te albo były wkrótce kneblowane, albo ich (wyjątków) używano do zadań specjalnych.

    P.S. Dziennikarz Lis jest właśnie takim zapóźnionym dzieckiem PPL-u: tezę o odbiorcach mediów, iż są głupszymi, niż się powszechnie przyjmuje, wygłosił wszak publicznie.

  260. quentin t.
    8 listopada o godz. 19:02

    Mag zestawiła FAKTY, zapewne nie po to by przekonać o nich kogokolwiek, ale aby UWYPUKLIĆ PROCEDER.

    TWOJE nienawistne wpisy zaś, mają za zadanie co?
    Kosztem pomniejszenia innych własne wyniesienie?
    Błyskotliwe to raczej nie jest, bardziej, prymitywne być chyba nie może.

    Prasa MUSI być dostosowana do odbiorców, ich aparatu pojęciowego i języka.
    Dziennikarze PRL, sami wywodzący się z analfabetów, musieli dostosować poziom, treść, do percepcji odbiorców.
    Dał to dziwny efekt, nakłady Polityki, Przekroju, Wprost, Życia gospodarczego, oscylowały wokół 200- 500 000.
    Dało się?
    A były to pisma na poziomie niedostępnym obecnie.
    Nasza „Polityka” nie może przebić bariery 200 000, nakład spada.

    Czy jest to wynik durnoty obecnego społeczeństwa, czy degradacji poziomu dziennikarzy, trudno stwierdzić, ale jakieś korelacje chyba występują…..

    Jako wczesne dziecko PRL zapewne bijesz inteligencją jak obuchem każdego? Ale nie przypominam sobie takich chamów z tamtego okresu.
    Widocznie jesteś tworem współczesnych tendencji, modelu kształcenia i wychowania.
    Cóż, szkoda mi ciebie i twojej rodziny.
    Życie z bucem jest kłopotliwe……

  261. ten występ bułgarskiego maga w polskiej TV pewnie się PiS’owi bardzo nie spodobał
    http://natemat.pl/101281,serbski-znachor-zobaczyl-zdjecie-jaroslawa-kaczynskiego-wizja-go-przerazila

  262. Za 5,6 biliona dolarów kartel US/NATO zabił 20 milionów ludzi i zrujnował 7 państw. https://www.rt.com/usa/409246-us-war-costs-study/

  263. Typowy PiSiak jest jak skunks – nicka przykładowego nie podaję, bo się brzydzę – jak nie ma argumentów w dyskusji, bo niby skąd ma je wziąć, to obsika adwersarza, do personaliów „sprytnie” jej/mu się dobierze, zainsynuuje, zaf(l)ekuje i dobrze wam tak … zdradzieckie mordy. Dał im przykład prezes i cała sfora Mecierewiczów, Straszydłów, Dudów.

    I to jest cała ich „id(e)ologia”. A terapia jest tylko dla nich, bez nienawidzenia przeciwnika nie mogą istnieć.

  264. Po jaka cholere bylo budowac gazprom za miliony dolarow ?.
    Wystarczylo zamowic wiecej gazu z Rosji wyszloby na to samo tylko taniej.

    http://www.rp.pl/Energianews/311079866-Amerykanski-gaz-rosyjskiego-pochodzenia.html&template=restricted

  265. Pomylka, mialo byc gazoport zamiast gazprom.

  266. https://scontent.fsyd4-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/22815328_1781193098609414_4541936816394288304_n.png?oh=c7a6e0d8691c873e4482de87840562cb&oe=5A68E30F

    Kolejna pieknosc. Anna Shnider,Russian TV presenter.
    Ta moze importowana z Niemiec tylko jak ona nauczyla sie tak ladnie
    mowic po Rosyjsku ?.

  267. Hallo! Guzdra,
    Dzwonię, bo troszkę pojęczeć do rozumnej istoty potrzebuję.
    Pamiętam Twój post, w którym wspomniałeś o swoim krótkim pobycie na blogu „Listy Ateistów”. A ja niedawno zauważyłam, że pojawił się na nim temat #MeToo, to postanowiłam tam się wypowiedzieć… (jakoże ta taka owaka nie zachowuje się pokornie ja szlachetny bluszcz, pomimo starań różnych mędrców).
    No i co było prawdopodobnie do przewidzenia zostałam frontalnym i z którejś flanki.. zaatakowana. Próbowałam coś temu i tamtemu wyjaśniać, ale….w końcu doszłam do wniosku, że jeżeli już, to tutaj (przynajmniej narazie) jest mój blogowy dom i mimo różnych różności najlepiej się tu czuję.
    To by było na tyle.
    https://www.youtube.com/watch?v=Nz7k0DWSGL0&index=6&list=RDov1yBmsAZtE

    Pozdrawiam i Dobrej Nocy

    Ps. Życzę, co by NFZ się pośpieszył i moi przyjaciele mieli znowu przyjemne „kuracje”.

  268. C.d. do Guzdry
    Ma być: jak szlachetny bluszcz. Literka w oceanie się utopiła i wyszłabym na chwalipiętę wcale niechcąc.
    BTW. Jak weszłam na tamten temat, to on się zmienił na jakiś (tlda tu powinna być, ale nie wiem jak ją wsadzić, więc opisowo próbuję) ekonomiczny.
    A ja z uporem euforycznym, żeby nie rzec maniaka dalej swoje produkowałam.
    O My God! kiedy ty w końcu się nauczysz?…… mówili do mnie ci, co mnie kochali

css.php