Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

7.01.2018
niedziela

Lepszy bandyta niż rasista

7 stycznia 2018, niedziela,

Mówiąc o napadach i innych ekscesach rasistowskich, minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak woli mówić o bandytach niż o rasistach. „Bandyta” brzmi jak gdyby bardziej ogólnie, bandyci trafiają się wszędzie, w każdym kraju jeden bandyta to nic strasznego, gorzej z rasistą, bo ten rzuca cień na swoje otoczenie, zapewne nie jest osamotniony.

W Loży Prasowej” (TVN 24) red. Paweł Lisicki usiłował stonować wypowiedzi na temat pobicia 14-letniej uczennicy w Warszawie przez osobnika krzyczącego „Polska dla Polaków!”. Zdaniem redaktora nie jest pewne, czy dziewczynka była ciemnoskóra, czy napastnik wznosił ten okrzyk, na razie niczego nie wiemy. A jak (i jeśli) się dowiemy, to będzie za pół roku albo i dłużej, kiedy prokuratura coś z siebie wydusi. Prawdopodobnie nic, bo domniemany sprawca zbiegł, a szkodliwość czynu znikoma.

Tak się złożyło, że wspomniana napaść miała miejsce dwa kroki od siedziby naszej redakcji, przed domem, w którym mieszka m.in. ambasador Jan Truszczyński, jeden z najbardziej zasłużonych polskich dyplomatów, główny negocjator przy wstępowaniu Polski do Unii, pierwszy przedstawiciel naszego kraju w Unii, a następnie (już nie w gestii MSZ) jeden z najwyższych urzędników (to niewłaściwe słowo) polskich w Unii Europejskiej.

Ambasador Truszczyński, widocznie mniej politycznie wyrobiony od niektórych powściągliwych publicystów, wystosował jednoznaczny list do ministra Błaszczaka, w którym pisze o „rasistowskim ataku w sercu Warszawy” i o „obrzydliwej napaści w biały dzień”. Rasizm w naszym kraju nie jest zjawiskiem marginesowym, pisze Truszczyński i oczekuje natychmiastowej reakcji na każdy przypadek bandyckiego rasizmu, zwłaszcza po haniebnych rasistowskich i nacjonalistycznych ekscesach na marginesie Święta Niepodległości.

W pełni ten list popieram i pozwalam sobie przypomnieć, że kolor skóry to jeszcze nie wszystko, czym kierują się rasiści, profesor UW Jerzy Kochanowski został pobity za to, że śmiał rozmawiać ze swoim niemieckim kolegą po niemiecku. Czasem i biały kolor skóry nie jest gwarantem, można podpaść mową, ubiorem, kolorem włosów lub kształtem nosa.

Fala imigrantów w Europie Zachodniej i Południowej na pewno przyczyniła się do wzrostu nastrojów szowinistycznych również w naszej części kontynentu. Na pewno przyczynili się do tego także ci, którzy mówią, że imigranci to zaraza, roznoszą choroby i pierwotniaki, i nie wpuścimy ani jednego. Do rasistowskich ekscesów nie są potrzebni imigranci, jeśli ich nie będzie, to się dobierze ze swoich bandytów, bo rasistów u nas nie ma.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 210

Dodaj komentarz »
  1. Z calego, calutkiego tekstu najbardziej podoba mi sie passus:

    „….rasistowskich i nacjonalistycznych ekscesach na marginesie Święta Niepodległości.”

    Uzycie slowa „na marginesie” daje nadzieje ze era opozycji totalnej chyli sie ku schylkowi. Narracja ze swieto Niepodleglosci jest w swej istocie impreza rasistowska i nacjonalistyczna przestaje obowiazywac.
    To nic ze po 2 miesiacach od wydarzen, ale dobre i to.
    Dobre boo trudno bedzie teraz bronic postaw osob ktore blokowaly ten marsz.

    Zaimponowal mi tez p.ambasador ,wielosci zaslug i posad, Truszczynski. Niewiele wiemy o samym wydarzeniu procz tego ze slato sie cos zlego, ze dziecko ofiara i gdzie do niego doszlo, ale on juz jest w stanie ferowac wyroki. Wie kto i czemu dokonal podlosci.

    Sadze sie ze pobice dziewczynki jako takie jest dla piszacych wylacznie ilustracja tezy ze ksenofobia sie panoszy.
    Gdyby bylo inaczej wspomniano by chociaz jak obecnie czuje sie ofiara ataku. Co sie z nia dzieje?
    Pan ambasador, poczuwajac sie do odpowiedzialnosci za swa mala ojczyzne, by choc sprobowal ja odwiedzic.
    Nic takiego nie wyczytalem.

    Przypomina mi to dwa kolejne teksty gazeta.pl na temat zajscia we Wroclawiu.
    To bylo wczoraj lub najpozniej dwa dni temu.
    Pierwszy mowil o Hindusie, ofierze rasistowskiego ataku grupy pijanych, drugi o tym ze jedyna ofiara byl Polak ktory stanal w obronie Hindusa.

    To lustrzane odbicie narracji ery okupacji w Polsce: dla jednych najwaznejsi w niej ci ktorzy odwracali glowy, dla innych ci ktorzy ryzykowali zyciem by uchronic cudze, zydowskie.

    Teraz chcialbym dopisac cos do menu Polityki:

    chcialbym przeczytac tekst przedstawiajacy dane o bezpieczenstwie w Polsce.
    W podziale na rodzaje przestepstw i dynamike ich wystepowania/scigania.
    Rok do roku, tak od poczatku wieku. O ilosci umorzen, srednim czasie trwania dochodzenia…

    Moze taki, rzetelnie napisany tekst, bylby proba powrotu Polityki na miejsce inicjatora polskich debat ?

    ml

  2. Czy szczególne piętnowanie bandytyzmu rasistowskiego a pomijanie, czy obojętność wobec bandytyzmu w ogóle, nie jest w swej istocie rasistowskie? Jeśli pod redakcją Polityki kibol Legii pociąłby twarz żyletkami kibolowi czy kibicowi Widzewa, to należy to przyjąć obojętnie jako bardziej dopuszczalną i normalną postać bandytyzmu?

    Rasizm należy oczywiście zwalczać ideowo zwłaszcza w debacie publicznej i wybrykach „klasy” politycznej. Ale bandytów na ulicy należy traktować równo, to znaczy wypleniać to skutecznie z równą bezwzględnością. Motywy i okoliczności powinny być również uwzględniane, ale tylko przez sąd.

  3. @neospasmin
    Pochody I-majowe w komunie też nie miały nic wspólnego z komunizmem. Wprawdzie te spędy organizował PZPR, ale ludzie tam chodzili by sobie pospacerować na świeżym powietrzu, wyrazić zadowolenie z dorobku swojej pracy, no i czasem sprzedawali tanio piwo i dobre kiełbaski.

    Marsz Niepodległości jest od podstaw nazistowski bo jest organizowany od zawsze i do dzisiaj przez główne ugrupowania nazistowskie w Polsce. Czyli ONR i Młodzież Wszechpolską. I cały ten endecki syf.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. p.Snakieinweb

    To co napisalem, a co wydaje mi sie najwazniejsze to zmiana postrzegania Polski w tekscie p.Passenta: do konca nie wie pan czy opinia o marginalnosci zachowan ksenofobicznych podczas marszu jest opinia autora, czy pana Truszczynskiego, ale pojawila sie ona na lamach Polityki. Dla mnie to wielki plus.
    Plus wskazujacy ze nad ‚ulica i zagranica” jest jeszcze racjonalnosc.
    I ze to ona zaczyna dochodzic do glosu.

    ml

  6. Mi jest obojętne czy twierdzi to Passent, czy Truszczyński, czy Pan. Ja twierdzę, że twierdzenie jest fałszywe, iż Marsz Niepodległości jest tylko „na obrzeżach i na marginesie” faszystowski. Jest on z założenia i w istocie faszystowski, a wynika to z jego historii oraz intencji i specyfiki jego organizatorów.

    Nawet jak wchodzą w niego ludzie nieświadomi intencji i motywów organizatorów a pan Truszczyński widzi tylko problem na marginesie, to tylko świadczy, że faszystowskie rozumienie patriotyzmu stało się w Polsce szeroko akceptowaną normą a sam kraj nad Wisłą staje się krajem faszystowskim. A o tej zmianie świadczy nie tylko język obu wspomnianych panów, ale całokształt polskiej polityki i faktycznym już załamaniem się choćby pozorów demokratycznego państwa prawa.

    Osobiście uważam ten rozwój nawet za logiczny i racjonalny. Z państwa tylko teoretycznego, fasadowej demokracji i pozorów państwa prawa nie mogło wyrosnąć nic innego niż bolszewizm czy faszyzm w pełnej krasie.

  7. Panie Redaktorze D. Passent, proponuję przypomnieć blogerom, którzy zamieszczą na Pańskim blogu swoje komentarze, frazeologiczne definicje słów banda oraz rasa:
    BANDA 1. bandy leśne, dywersyjne, zbójeckie. 2. banda łobuzów, koniokradów, złoczyńców (grupa, gromada; stado).3. banda komarów, wilków. 4. (żart.) Wesoła banda. 5. banda malarzy, studentów, stołowników.6. Organizować bandy dywersyjne.
    7.Należeć do bandy. 8. banda napada w biały dzień na przechodniów, jest postrachem okolicy, szerzy strach. 9. banda (koniokradów) uprowadziła konie. 10. banda (kłusowników) wybija zwierzynę w rezerwatach.
    RASA 1. rasa biała, czarna, czerwona i żółta (o człowieku). 2. (antrop.) rasa pierwotna, wtórna; armenoidalna, arktyczna, laponoidalna; dynarska, nordyczna, ;litoralna, śródziemnomorska. 3, rasa neandertalska (typ człowieka występujący w okresie lodowcowym). 4. (przen. ) rasa panów. 5. rasa czysta, mieszana uszlachetniona; wydajna rasa (o zwierzętach domowych). 6. rasa bydła, koni, kur, psów, kotów; drobnoustrojów. 7. Krzyżowanie ras. 8. Uszlachetnienie rasy. 9. Należeć do tej samej rasy. Za: Stanisław Skorupka. Słownik frazeologiczny języka polskiego. Wydawnictwo wiedza Powszechna. Warszawa 1985 r.
    Mam nadzieję, że zacytowane przeze mnie definicje pozwolą blogerom precyzyjnie odróżnić bandytę od rasisty.

  8. p.Snakeinweb

    Jak moze pan pisac ze jakies twierdzenie jest panu obojetne a potem w nastepnym zdaniu, przeczyc temu twierdzeniu?

    Wczoraj czytalem o procesji 3 kroli w Lodzi.
    Gazeta.pl : „onr PANOSZYL SIE podczas procesji. ”

    Z tekstu wynikalo ze rzeczywiscie ONR byl jednym z organizatorow procesji, ale czy to znaczy ze ci ktorzy nan przyszli sa zwolennikami ONR?
    Czy znaczy to ze cokolwiek zrobi/ w czymkolwiek bedzie uczestniczyl ONR, jest trefne?

    Co charakterystyczne dla gazeta.pl tekst i zdjecia poswiecone byly nie procesji ale uczestnictwa w niej „tych zlych”.

    Nb. bardziej by sie pan zdziwil gdyby ONR byl wspolorganizatorem procesji czy gdyby nia byla gazeta.pl?

    Cala ta historia przypomina obchody 1 Maja w czasach podziemnej Solidarnosci: swieta nie mozna zakwestionowac boo to przeciwz nasze/robotnicze, tylko z organizatorami nam nie po drodze. Wiec co? Obchodzimy, ale zeby czerwony sobie nie pomyslal ze mamy z nim cokolwiek wspolnego.

    Wiec Niech k…. sie swieci 1 maja! I 11 listopada, takoz!

    Jeszcze deklaracja: nie mam pojecia co robi, jakie ma cele wspolczesny ONR.
    W zwiazku z tym nie jestem w stanie ocenic tej organizacji. Nie jestem w stanie zaprzeczyc/zogodzic sie z panem ze jest to organizacja nazistowska.
    Patrzac natomiast na polski system prawny przychylalbym sie raczej do opinii ze taka nie jest.W przeciwnym przypadku zostalaby zdelegalizowana.

    marcin.lazarowicz

  9. Bar Norte
    Calkowicie banalny artykul na temat Euro w,, Krytyce Politycznej”.

    http://krytykapolityczna.pl/gospodarka/sutowski-europa-euro/

    Jednoczesnie ,, wyborcza” informuje o ukazaniu sie pierwszego numeru polskiej wersji najpopularniejszego magazynu literackiego usa ,, The New Yorker”, pod tytulem ,, Pismo ”.
    Recenzje mieszane , ale chwala za ambitne proby.

    Kazdy Polak, ktoremu lezy na sercu sprawiedliwe traktowanie innych ludzi, powinien obejrzec pokazywany niedawno w kinach film ,,Nie jestem twoim murzynem” o walce Jamesa Baldwina o podmiotowosc w spoleczenstwie. Dziwne, ze Pan Redaktor slowkiem o tym nie pisnal.

  10. 404
    8 stycznia o godz. 3:20
    @mag
    7 stycznia o godz. 14:23
    Dziekuję za Davida, a w rewanżu przesyłam zimową kołysankę
    https://www.youtube.com/watch?v=hHJr07zU9Gk
    Pozdrawiam serdecznie

  11. 404
    8 stycznia o godz. 2:59
    @Guzdra
    Oskubałam co się dało i wyszło https://www.youtube.com/watch?v=x1fsf_9Wfj4
    Wybrałam tę wersję, bo bardziej malarska.
    Nie ma to jak dobry wierszyk ładnie zaśpiewany (obrazki też pomagają) na wszelkie turbunki.
    Pozdrawiam cieplutko w ten bardzo zimny wieczór.

  12. @olborski
    7 stycznia o godz. 15:15

    {Niewiadomo dokladnie ile „dzieci ” Boltzmanna uchowalo sie w chrzescijanskiej nad wyraz Polsce ale sie uchowalo.}

    To jest pytanie niebywale drogie. Bo wziąższy pod uwagę fakt, że entropia powinna się zwiększać (chociaż co poniektórzy twierdzą, że ostatnio marnie z nią), to dzieci Bolzmanna chyba powinno być więcej… Wydaje mi się, że jedno z nich wczoraj kilka razy próbowało mi dać znać o sobie, np pędzel lężący na tacy (wśród innych pędzli) nagle wydał głośny dźwięk, tak jakby spadł. Ale przecież leżał poprzednio… więc zagadka kosmologiczna powiedziałabym. Tak jakby grawitację coś połaskotało, albo co? Odnośnie Polski, to jest nadzieja, że obecni u wadzy, takie swoiste czarne dziury (teoretycznie zawierające dużo informacji) zderzą się ze sobą i może jakieś nowe dzieci dojdą do władzyw wyniku tego bąbnięcia.
    Rzecz niewątpliwie godna zastanowienia.
    jak narazie the name of the game is oddly amusing solipsism
    Pozdrawiam i dzięki za świetny wywiad.

  13. A w ramach nabijania clików (chociaż nie tylko), to jeszcze
    Если можешь прости
    https://www.youtube.com/watch?v=ggZgzl1ulaE&index=4&list=RDwpC_4oLLHNk

  14. @Redaktorze Passent
    Bardzo ważna wypowiedź.
    Wydaje się, że ci którzy dzisiaj na polskich stolcach siedzą, są niestety najbardziej odpowiedzialni. Zachowują się jak naganiacze motłochu i co widać … to działa.
    Odwrócić będzie bardzo trudno. Oni dbają tylko o swoje słupki i swoje tyłki, reszta ich nic a nic nie obchodzi.
    Pozdrawiam

  15. Sorok czietyry.

    Co bierzesz? To samo co ja?

  16. p.Maciej

    Nawiazujac do komentarszy pod poprzednim felietonem:

    popelnilem strrraszny blad: polska wojna obronna trwala nie 6 ale 3 dni. Moja skucha!

    Tu uzasadnienie. Polecam tez komentarze pod tekstem.

    http://neospasmin.blox.pl/2010/05/ZBRODNIA-KATYNSKA-OKOLICZNOSCI-LAGODZACE.html

    ml

  17. A wszystko to dzieje się w kraju katolickim z udziałem katolików.Jezus nie miał szansy urodzić się w IV RP z powodu karnacji i statusu dziecka uchodżców.Szlaban już na granicy.Nawet Rydzyk sprawdzał publicznie misjonarza z Afryki czy umytą ma twarz. Tak sobie myślę,że głośne narodziny to było in vitro tu też zakazane.

  18. A ulubieniec prawicy Walusiem zwany bandyta czy rasista a nawet tzw. wyklęty.Rodzi się chyba nowa tradycja powiedz ilu zabiłeś komunistów aby ocenić czyjeś „człowieczeństwo”. Tak sobie myślę,że nie popieram ale rozumiem.W imię miłości bliżniego naszego.Na naszych nie donosi się.

  19. Krytyka rosnącego,faszyzmu i rasizmu w Polsce niesłusznie koncentruje sie na ONR i Młodzierzy Wszechpolskiej ,
    jak sie ma jako przywódcę narodu takiego rasistę, jak Jarosław Kaczyński .

  20. @Ted’dy bear
    8 stycznia o godz. 6:01

    Ja narazie to na czystej wodzie lecę, chociaż jeden taki Tokajem mi w głowie zakręcił, ale ten to tylko w myślach duszkiem i ten tego
    Pozdrawiam
    Ps. A Ty czym sobie umilasz tę/tą chwile?

  21. Z tym Ojcem Dyrektorem i Murzynem , co to czarny , bo niedomyty ,to też było dobre.
    Ale to nie jest zły rasizm , to jest rasizm wynikający z głupoty i bezmyślności , ale czy dlatego
    mniej niebezpieczny, jak ten prezesa, z pierwotniakami ?
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Pierwotniaki
    Teraz głupota jest u władzy i jej się hołubi ,
    a elity i inteligencja są beeeeee !!!
    bo nie reprezentują narodu ,
    bo naród musi być głupi,
    żeby go skutecznie ogłupiać.

  22. „Bandyta” brzmi jak gdyby bardziej ogólnie,

    A jak Panu się podoba „die polnischen Banditen”?
    Wiemy, kto z tego eufemizmu korzystał mówiąc o polskim ruchu oporu.

  23. Czy ten hałas wokół pobitej(?)* 14-latki nie jest przypadkiem formą rasizmu na odwyrtkę? Można odnieść wrażenie, że pobicie Turczynki jest znacznie większym przestępstwem, niż np. skatowanie nastolatki na przystanku autobusowym w Katowicach. O jednej praktycznie zupełna cisza, o drugiej piszą i dyskutują wszystkie media. Dla ofiar to nie ma żadnego znaczenia, z jakich powodów cierpią.

    * sprawa ‚pobicia’ jakoś dziwnie ewoluowała w mediach. Pierwsza informacja, jaką usłyszałem (TOK FM) to była tylko „napaść słowna”. W kolejnych informacjach groza narastała, niektórzy dziennikarze/publicyści nawet położyli ofiarę do szpitala. A przecież zdarzenie miało miejsce nie na odludziu, byli zapewne świadkowie, może jakiś monitoring. A w mediach tylko mowa o zawiadomieniu ojca ofiary i nic więcej. To musi rodzić spekulacje i podejrzenia.

  24. snakeinweb
    8 stycznia o godz. 0:51
    „Czy szczególne piętnowanie bandytyzmu rasistowskiego a pomijanie, czy obojętność wobec bandytyzmu w ogóle, nie jest w swej istocie rasistowskie?”
    Medycy w ramach swoich specjalizacji rozpisują schorzenie coraz szczegółowiej. Dlaczego w naukach społecznych nie mamy dokonywać tego samego, rozpisując rozmaite źródła bandytyzmu? Dobrze wiedzieć, dlaczego jakiś osobnik napada innego. A rasizm jest bardzo czytelną motywacją. I stosunkowo prosto identyfikowaną.

  25. Wielce Szanowny Panie byk!

    Proszę; wróć Pan do studiów nad dorobkiem Ludwiga Wittgenstein’a, a ubogacony stwierdzeniem iż kontekst decyduje o smakowaniu zauważ Pan, że guzdrowe księżyce były wymierne (na potrzeby suwerenne: niekoniecznie całkowite czyli nieuszkodzone)
    i opuszczenie guzdrowego (i pół) kaleczy znaczenie któremu Ludwig poświęcił kupę życia oraz obraża siódmy księżyc.

    Siódmy księżyc to jeszcze spory kawałek do powicia sensu. Ale sens balijskiego księżyca jest lity choć nie ze stali.

    Sześć księżyców (na potrzeby suwerenne: cirkebałt 168 zachodów słońca)
    To da się znieść bez metafizycznego bólu. Ale o czternastą połówkę ukradzioną przez Tuska walczyć będziemy jak o wyzwolenie.

    Guzdra obawia się, totalnościowe ujęcie jego polskojęzycznych oporów jest groźne jak schody bez balustrady. A balijski brąz jest ogrodzony (zapewne) stalową balustradą!

    Jako staruszek pogłaskał bym cosik o wysokości zbliżonej do mojej, w połowie tej wysokości, ale sądzę, że balijski księżycowy bęben na wysokości najatrakcyjniejsze ma mikroskopijne jaja (lub coś na tę podobę!) pasożytów, a polski obywatel nie ubezpiecza się od zakażeń chorobami tropikalnymi, bo ma dość dużo zachodu z nadwiślańską epidemią żółtaczki i nienadążnej przebudowy prezesury.

    Cimoszek tryumfuje, a po biciu w czarne zostaje na pięściach bojowników wroga flora bakteryjna. Bez mózgu bolcmanowskie i bez balustrad na Krakowskim Przedmieściu nie ogarniesz Waćpan sensu co wyjaśniam Waćpanowi jak wołu na emeryturze.

  26. Aber natürlich.
    Das waren nur die polnischen Banditen.

  27. Od tego schodzenia w głąb zrozumienia przyjemności płynącej z dawania przed mordem bliźniemu, to kręci mi się przedsmak ze smakiem i z posmakiem.

    Jest jasne dla mnie, że postulat przemianowania Placu Narutowicza na Plac Kaczyńskiego ma posmak totalnej bezczelnej głupoty.

    Ale jeśli się z kosmicznej dyfamacji do poziomu kibolskiego dna to można dostać kręćka i bełkot zacznie szeleścić jak portugalski.

    Przyczynek: fado to po polsku fadó.

    https://www.youtube.com/watch?v=s1KviprVOsM&list=FLhNnIzMrJMyZRo5JQ9MPyow

  28. Nasi sąsiedzi takie przypadki wyciszają, umniejszając skalę przemocy, tuszując pochodzenie sprawców.
    My nagłaśniamy stosunkowo nieliczne jak na 40 milionowy kraj.
    Jaka w tym logika?

    Przemoc miedzygrupowa, międzyreligijna, międzyetniczna, istniała zawsze.
    I nie sądzę, by cokolwiek sie w tej materii w ludzkiej mentalności zmieniło.

    Bez polityków i mediów, tworzących atmosferę sprzyjającą takim ekscesom, zapewne takich napaści byłoby mniej.
    Moim prywatnym zdaniem, oczywiście…..

  29. neospasmin
    8 stycznia o godz. 6:09

    Co do poprzedniego wątku.
    Mieliśmy świetne, nie ustępujące podobnym konstrukcje
    typu P-24, tylko na eksport, czy 7 TP.
    Ale było ich MAŁO- setki w porównaniu z tysiącami analogów po przeciwnej stronie.
    Zbrojenia to koszty i możliwości technologiczne fabryk.
    Przy bodaj ośmiokrotnie wyższym PKB Niemiec, takiego wyścigu wygrać nie byliśmy w stanie.
    Dodaj do tego amerykańskie kredyty dla Niemiec, wielokrotnie przekraczające te francuskie dla Polski.

    Przedwojenni inżynierowie byli w stanie stworzyć unikalne rozwiązania.
    Inżynierowie z PRL, również.
    Co się stało z obecnymi, że niczym nie błysnęli?
    Kwestia nakładów, czy decyzji rządzących by nie rozwijać własnej bazy a kupować za granicą?
    A może, nasi najzdolniejsi wyemigrowali?

  30. @404
    Dzięki za piękną kołysankę, tyle że zimy na lekarstwo albo wcale.

  31. neospasmin
    8 stycznia o godz. 6:09
    Mylenie czasy trwania wojny granicznej z czasem trwania kampanii wojennej świadczy o zerowej wiedzy na temat. Z Pana przemyśleń wynikało by że Rosjanie przegrali z Niemcami bo ich wojna graniczna trwała zdecydowanie krócej niz Niemców z Polską , a tymczasem każde dziecko wie że to Rosjanie Niemców pokonali.
    Z Wikipedii’
    Z taktycznego punktu widzenia obrona Polski miała większe szanse powodzenia, gdyby linię obrony ustanowiono na linii Wisły. Obrona na granicy była wyborem politycznym, ponieważ chodziło o to, aby pokazać państwom zachodnim, że Polska nie poddaje się biernie niemieckiemu atakowi, co miało spowodować pomoc dla walczącej Polski.
    Za koniec bitwy granicznej przyjmuje się datę 3 września. Wtedy to Anglia i Francja wypowiedziały Niemcom wojnę, cel polityczny Polaków został osiągnięty, więc polskie jednostki rozpoczęły odwrót w głąb kraju.
    Gdyby nie Pana link nie byłbym pewny czy przypadkiem nie prowokuje Pan dyskusji i tymi idiotycznymi wpisami. Teraz jestem pewien że nie. Jeżeli ktoś zaprzecza ustaleniom które przyjęła zdecydowana większość, to albo jest fanatykiem , albo … nie ma z nim sensu dyskutować bo i tak on swoje wie.
    Niniejszym więc kończę dyskusje z Panem

  32. Temat poruszony doskonale wpisuje się w politykę gdzie nakręca się strach przed obcym i pokazuje wroga. Znana metoda polityków by wygrywać poparcie na strachu ludzi. Oczywiście, że strach inspiruje do działań niezgodnych z prawem i przestępczych. Państwo wspierając „po cichu takie działania” doprowadza do aktów fizycznych ataków na obcych i podziału w kraju. Dla mnie nie ma różnicy czy w bandycki sposób zaatakowano Polaka, czy obcokrajowca – prawo powinno jednakowo osadzić takiego człowieka (oczywiście jeżeli jest przestrzegane , a w Polsce jest z tym różne)
    Zdecydowane działania i nieuchronna kara dla bandyty sprawę zawsze rozwiązuje. Politykom bazującym na skłócaniu ludzi oczywiście nie zależny na skutecznym działaniu wobec takich przestępców. Im zależny by dolewać oliwy do ognia i sprawy nagłaśniać aż do absurdu.

  33. P.Maciej

    Nie pisalem o wojnie granicznej ani o wojnie zagranicznej. Pisalem o wojnie obronnej 1939.
    Ona skonczyla sie po 3 dniach. Tak dlugo trwalo dowodzenie na poziomie wodza naczelnego.
    Potem bronily sie tylko poszczegolne jednostki, nie Polska armia jako calosc.

    ml

  34. wiesiek59
    8 stycznia o godz. 10:52
    Logika jest jasna jak słonce. Politykom PiS zależny na straszeniu i skłócaniu ludzi by na tym wygrywać polityczne poparcie. Po co jest te kretyńskie z punktu widzenia Polski z zagranicy nagłaśnianie i polityka katastrofą smoleńską? dokładnie po to samo co nagłaśnianie napadów rasistowskich to służy podziale ludzi i nabijaniem poparcia ogłupiałych obywateli którzy przeciwników PiS oceniają gorzej niż bandytów.
    To jest właśnie polityka J.Kaczyńskiego – polityka przez konflikt i jego wygrywanie dl siebie

  35. W nawiązaniu do poprzedniego wątkiu:
    @ maciek G
    „wbrew temu co Pan pisze nadawała się do akcji ofensywnych. ”
    No bez przesady, przecież właśnie pisałem, że kawaleria była formacją typowo ofensywną.
    Co do konstrukcji samolotów, to błędem polskich konstruktorów były próby budowy bardzo nowoczesnych konstrukcji(P 11 był pierwszym samolotem o całkowicie metalowej konstrukcji) Projekty powinny uwzględniać możliwości techniczne krajowego przemysłu. Warto pamiętać , że wszystkie myśliwce produkowane w ZSRR do końca wojny miały częściowo drewnianą konstrukcję. Jedynym całkowicie metalowym samolotem radzieckim był IŁ 2

  36. neospasmin; 6:09.

    Dobry odwazny komentarz o Katyniu,brakuje w nim tylko nazwiska glownego
    selekcionera i przesluchiwacza gen – plk Iwana Sierowa.
    Ps.
    Zawsze uwazalem i nadal uwazam ze w Katyniu wiecej Polakow moglo
    uratowac wlasna skore gdyby byli madrzejsi.

    http://neospasmin.blox.pl/2010/05/ZBRODNIA-KATYNSKA-OKOLICZNOSCI-LAGODZACE.html

  37. @404, @ guzdra. Fantastyczne, tzn. Luis Moreno jakby bardziej fantastyczny. Panie się zgadzają.
    Jak tak dalej pójdzie to zostanę na Youtube trochę dłużej . Dobranoc.

  38. “A man will be imprisoned in a room with a door that’s unlocked and opens inwards; as long as it does not occur to him to pull rather than push.”

    ― Ludwig Wittgenstein, Culture and Value

  39. O wojnie obronnej 1939 , przeczytałem dwa dni temu książkę Jana Zielińskiego „Żołnierz nie odszedł bez walki ” To szczegółowy opis walki Grupy Operacyjnej ŚLĄSK ” pod dowództwem gen J.Jagmin -Sadowskiego . Trzy dni na 300 stronach .,od 1 do 3 września . Odwrót ze Śląska ,zgodnie z decyzja marszałka Śmigłego -Rydza rozpoczął się w nocy z 2/3 września na wniosek gen .Szylinga d-cy armi Kraków .
    Interesująca w treści książka.

  40. p.Wiesiek

    Wydaje mi sie ze wspolczesne wynalazki to sa rzeczy duzo bardziej skomplikowane nizli kiedys.
    Ta komplikacja to potrzeba liczniejszych zespolow i znacznie wiekszych nakladow finansowych.

    Ubogiemu krajowi z tym trudno.

    Sam nie twierdze ze nie ma polskich wynalazkow.
    Pamieta pan komunikator gadu- gadu? A naszaklase.pl?
    A pierwszy telefon dla osob starszych?
    A polski pezemysl jachtowy od lat ‘90?
    A polska bron strzelecka?
    A Leki?
    A autobusy?
    Dzis nawet na tym moim zadupiu, w normalnym supermarecie dostanie pan polska gre Wiedzmin.

    Krok po kroku, powstaja warunki dla odbudowy tego co zginelo z racji katastrofy finansowej przelomu lat 80 i 90’.
    Dobrze ze obecny rzad RP zauwazyl ze i w tym obszarze jest na co publiczne pieniadze wydawac.
    Oby daly one dobry plon.

    ml

  41. p. Teddy bear

    W roku 1940, bedac w sowieckim obozie trudno bylo byc madrym- zbyt malo bylo danych by podejmowac racjonalne i trafne decyzje.
    Stad tych 600 to wcale nie tak malo.

    ml

  42. Reaktor Passent napisał:
    „W Loży Prasowej” (TVN 24) red. Paweł Lisicki usiłował stonować wypowiedzi na temat pobicia 14-letniej uczennicy w Warszawie przez osobnika krzyczącego „Polska dla Polaków!”. Zdaniem redaktora nie jest pewne, czy dziewczynka była ciemnoskóra, czy napastnik wznosił ten okrzyk, na razie niczego nie wiemy.”

    To jest cały redaktor Lisicki. Urodzony narrator PiSoidalny. Jak się odezwie, to nie wiadomo – prawo, lewo, czy środek, salon, piwnica, czy wychodek, zgrzebło, pędzel czy szczotka, a może dla Jarka fajna grzechotka.
    Ma właściwości, czy nie ma właściwości, okrągło mówiąc pretensje rości
    Pzdr, TJ

  43. neospasmin; 12:11.

    Pewnie masz racje,rok pozniej nawet Stalin mowil ze z Polakami
    w Katyniu zdelal oshibku.

  44. @zak1953

    Mieszasz trochę porządki. Diagnoza to jedno, a leczenie co innego.

  45. Mad Marx
    8 stycznia o godz. 11:44
    Widocznie źle odczytałem, że się nie nadaje.
    Można owszem zarzucać polskim konstruktorom ze nie uwzględniali zapóźnienia technologicznego polskiego przemysłu co niewątpliwie utrudniało masową produkcje wojenną (w ZSRR to było priorytetem)
    Jak wiemy wymuszanie unowocześnienia przez produkcje wojskową jest bardzo skutecznym czynnikiem postępu i tu można dyskutować. Tak jak pisałem mimo, że spodziewano się że wojna się zbliża jednak sądzono że będzie ona znacznie później niż faktycznie wybuchła. Stad polskie plany tak spóźnione w stosunku do rzeczywistości. Tak jak pisałem polskie PKB było bardzo słabiutkie i z najwiekszym wysiłkiem tworzono możliwie silną armią. Jednak w rządzie i w dowództwie nikt nie miał wątpliwości że nie jesteśmy w stanie skutecznie obronić Polski bez sojuszu (sojuszy), nawet gdyby wojna wybuchła tak jak się spodziewano po 1940 roku. Wg mnie zrobiono to co można było by zapewnić bezpieczeństwo i możliwość obrony kraju. Te niedoróbki , bałagan organizacyjny i błędy (nie tak znów wielkie) w budowie armii obronnej nie miały wpływu na poniesiona klęskę. (była nieunikniona w przypadku braku wsparcia sojuszników)

  46. @tejot
    z g. 12:28
    Red. Lisicki do perfekcji opanował sztukę mimikry, dlatego trudno powiedzieć, czy większy z niego lisek-chytrusek, czy zwykły oportunista.
    Nikt jednak nie przebije w tej materii Adriana z przedpokoju. Również gdy chodzi o głupawy uśmieszek błąkający się na ustach najczęściej ni w pięć, ni w dziewięć.
    P.S. Najlepszego w nowym roku!

  47. Nasi poprzedni, i OBECNI sojusznicy, wystawili nas do wiatru w 1939.
    W 1943 podzielili w Teheranie strefy wpływów.
    W 1945 podliczyli koszty sprzętu zużytego w ich obronie, nie podliczając krwi przelanej przez polskich żołnierzy.
    Należność potrącili sobie z zapasów złota ewakuowanego z Polski.

    Obecnie, odbywa się to w ten sam sposób, na zagranicznych misjach.
    „Bo nasza krew jest
    ich jest nafta”……- ponadczasowe.

  48. mag
    8 stycznia o godz. 13:19
    NIE LĘKAJCIE SIĘ. Tak też powiedziano. I co?

  49. Symetryczny
    Ano nic.

  50. @Guzdra
    „est jasne dla mnie, że postulat przemianowania Placu Narutowicza na Plac Kaczyńskiego ma posmak totalnej bezczelnej głupoty.”

    Czy rzeczywiście tego chcą, czy to tylko takie ponure obawy?

    @Mag
    A u mnie zima na 102

  51. Komisja Trójstronna to grupa będąca siłą napędową ruchu globalistycznego. Jon Rappoport pisze: „Należy pamiętać, że pierwotnym celem tej organizacji było stworzenie międzynarodowego ładu gospodarczego”. Dawid Rockefeller, inspirator powstania KT, uznał, że taki ujednolicony system gospodarczy będzie mógł w przyszłości stać się fundamentem, na którym zostanie zbudowany Nowy Porządek Świata. W 1969 r. Zbigniew Brzeziński pisał: „Państwo narodowe jako podstawowa jednostka zorganizowanego życia ludzkiego przestało być główną siłą twórczą. Obecnie taką siłą, mogącą kreować rozwój społeczny w sposób o wiele bardziej dynamiczny, są banki oraz wielonarodowe korporacje. Już dziś wyprzedzają one pod tym względem państwa narodowe”. Państwa w takiej formie jak obecnie są zawalidrogami dla postępu i rozwoju.
    http://talbot.nowyekran.pl.neon24.pl/post/141897,deep-state
    ==========

    Czyli, nasze spory są bezprzedmiotowe, skoro decyzje zapadają gdzie indziej.

  52. W 2003 r. podjęto decyzję o prywatyzacji Polskich Hut Stali SA (huty w Krakowie, Dąbrowie Górniczej, Świętochłowicach i Sosnowcu). Rząd oraz ministerstwa skarbu i gospodarki (opanowane przez polityków SLD) zgodziły się wówczas na sprzedaż pakietu 22,1 proc. akcji tej spółki za kwotę 6 milionów zł (przy kilku warunkach). Późniejszy raport NIK stwierdził jednak, że na potrzeby prywatyzacji wycenę spółki zaniżono o blisko 2 miliardy zł, a najlepszym tego dowodem był fakt, że już w 2004 r. spółka miała 1,7 miliarda zł zysku na czysto!
    https://wolnemedia.net/spolke-warta-2-mld-zl-sprzedano-za-6-mln-zl/

  53. @404

    Gabriel Narutowicz nie został pozytywnie zlustrowany i moim zdaniem nie przeżyje dobrej zmiany.

    A po niej można się spodziewać nawet zatarcia śladów po Bonie, bo jest włoszczyzna a nie polskość jak Barszcz Sosnowskiego.

    Czy nie odnosisz wrażenia, że zemsta i nienawiść odbiera prawie całkowicie rozum?

  54. @Guzdra
    A co oni mają do Narutowicza?
    Odnośnie „zemsta i nienawiść odbiera prawie całkowicie rozum?”
    Nie ma najmniejszej wątpliwości. Dlatego czy to w policji, czy prokuraturze, czy w sądzie jest zabraniane prowadzić sprawy, jeżeli jest podejrzenie przeszłych stosunków. Wszystko jedno dobrych, czy złych. Bo to ma wpływ. Jeśli chodzi o małego złodzieja księżyca, to jego zawiść do wszystkich, którzy byli lepsi od niego zaślepia go do takiego stopnia, że tylko patrzeć jak ściągnie spodnie i tyłek obwisły pokaże w opłotkach. To co robi jest poza jakąkolwiek racjonalnością. Bo reszta pajaców, to oportuniści. Oczywiście nie biorę pod uwagę tłuszczy ogłupiałej.
    Wczoraj obejrzałam Fakty po Faktach gdzie Andrzej Celiński wypowiedział się na temat tego co wyprawiają, na co pan Śpiewak nerwowo zaprotestował, że niby język niestosowny, co by nie urazić Rycha Czarneckiego. Ta grzeczność, to jakiś obłęd.
    A Rychu myśli jak Scarface: I go low, you go high. I know the game.
    Gospody pomyłuj!

  55. wiesiek59

    ”Przedwojenni inżynierowie byli w stanie stworzyć unikalne rozwiązania.
    Inżynierowie z PRL, również”

    Panie szanowny , może jakiś przykład ”unikalnego rozwiązania inzynierow z prl ”? Zeby nie było – nie twierdzę że ludzie zapomnieli mysleć za prl o nie , żeby nie ludzie potrafiący myśleć to prl zapadł by się znacznie wczesniej . Z tym , że feudałowie prl tak zawiadywali tym systemem ze wszystkim madrzejszym od siebie skutecznie obrzydzili życie i skutecznie zniechęcili do wogóle wszystkich nowych rozwiązań , nie tylko ” unikalnych ” . Więc ludzie z dobrymi pomysłami musieli albo emigrować albo działać w sektorze prywatnym . Jak już wyemigrowali to nigdy nie wrócili , zobaczyli czym się rózni życie w kapitalizmie od zycia w tzw ” socjalizmie ” i tracili na zawszę ochotę na powrót.
    Sektor prywatny w owym czasie był bardzo słaby z powodu wieloletnich represji feudałów prl-owskich . Ledwo prywaciarze uszli z życiem więc o pieniądzach na badania , rozwój , nowe technologie nie było mowy .

    Teraz beneficjenci dawnego systemu ,1 . mają pretensje do sektora prywatnego , który ledwo uszedł z zyciem z ”bitwy o handel ” Hilarego Minca ze nie inwestuje w rozwój badania i inzynierów
    2.opowiadają o jakichś nieprawdopodobnie olbrzymich osiągnięciach inżynierów z prl którzy nie mogli nic zrobić z powodu że prl z natury rzeczy był niezdolny do zrobienia czegokolwiek

    Kapitalizm tak już ma że ma wbudowany system samonaprawczy . Czasy taniej ” siły roboczej ” się skonczyły , teraz kto będzie chciał zarobić będzie musiał zacząc pracować głową i brać forsę za dobre pomysły. Nie będzie to latwe bo wszystkie dobre pomysły wymagają ochrony wlasności intelektualnej . A w narodzie polskim jest sporo ludzi uważajcych , ze własność intelektualna nie istnieje . Istnieje wg nich kupa żwiru albo dymiąca fabryka ale jakaś własność intelektualna ??? to żydowski albo niemiecki wynalazek !!!!!! 😉
    Ale czasy forsy z prostego wykorzystania że ludziom się placi 3 euro a nie 13 już się skonczyły . Teraz pora na pomysły . Ale ludzi z pomysłami zarówno prl jak i pis nie lubi oj nie lubi 😉 ani tego wydoić ani nic , a chce taki cwaniak forsę !!!

  56. wyzysk

    Sceptycyzm red Sutowskiego wobec listu ekonomistów mnie nie dziwi, bo jak starałem się dowieść pod poprzednim tematem ta inicjatywa jest politycznie bezproduktywna.

    Ale może z innej beczki … .

    Wczoraj, bez większego rozgłosu, minęła kolejna rocznica wprowadzenia w Polsce pańszczyzny. Wlasciwie tylko portal Puls Biznesu ten temat podjął.
    Tak o tej formie „zarządzania zasobami ludzkimi” (wg wspołczesnej terminologii) napisał w tekście okolicznościowym red Dobrowolski:

    „Według prawa międzynarodowego, a dokładnie Konwencji Genewskiej z 1956 roku, pańszczyzna jest praktyką zbliżoną do niewolnictwa. Jest to stan, w którym dzierżawca zmuszony jest do zamieszkania na terenie należącym do innej osoby i wykonuje na jej rzecz pewne usługi. Nie jest przy tym ważne, czy otrzymuje za to wynagrodzenie czy też nie. Istotne jest zaś to, że dzierżawca nie może samodzielnie zmienić swego stanu.

    Pańszczyzna w Polsce została ustawowo wprowadzona 7 stycznia 1520 r. na mocy wydanego przez króla Zygmunta Starego przywileju toruńskiego. Miała ujednolicić i wziąć w ramy prawa coraz powszechniejszą praktykę nakładania na chłopów przez szlachtę obowiązku darmowej pracy w zamian za udostępnienie uprawnej ziemi. Według dokumentu miał to być jeden dzień w tygodniu, podczas gdy wcześniej w różnych regionach kraju było to zwyczajowo od dwóch do czterech dni w roku. Na mocy prawa posiadacze ziemscy stawali się dysponentami darmowej siły roboczej, której intensywniejsze wykorzystanie kusiło coraz bardziej.”

    Co ciekawe pewne formy pańszczyzny w szczątkowej formie przetrwały aż do lat 30 na terenie Spisza i Orawy. Jak pisze red Dobrowolski: „była to tak zwana żelarka, w której chłop (żelorz) zmuszony był już po otrzymaniu ziemi na własność wydzierżawić kolejny jej fragment od pana, za co zmuszony był do nieodpłatnej pracy dla dworu. Te ostatnie relikty starego systemu feudalnego zlikwidowano dopiero w 1931 r. ustawą Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.”

    Całość rocznicowego tekstu „Czym była pańszczyzna?” wraz z miniaturą z epoki o uniwersalanym przesłaniu „Chłopi pracujący w polu” poniżej:

    https://www.pb.pl/czym-byla-panszczyzna-851663

  57. wiesiek59
    8 stycznia o godz. 14:36

    https://wolnemedia.net/spolke-warta-2-mld-zl-sprzedano-za-6-mln-zl/
    Banksterzy z Wall Street potraktowali Polakow tak samo jak przedtem Czerwonoskorych.

  58. Zaproszenie
    Rekonstrukcja – góra urodziła mysz?
    Politolog, prof. Antoni DUDEK, redaktor Renata KIM i socjolog,
    prof. Andrzej RYCHARD będą naszymi gośćmi w Radiu TOK FM, wtorek, 9 stycznia, godz. 20.05. Zapraszam!

  59. Bar Norte

    W ogóle temat panszczyzny jakiś taki cichy w Polsce 😉 a przecież to było REGULARNE N I E W O L N I C T W O . Ludzie czegoś cicho siedzą . Dziwne bośmy wszyscy z chłopów czyli NIEWOLNIKÓW . Jakbyśmy się wstydzili żesmy byli przez tzw ” błękitnokrwistych ” upodleni i zniewoleni . A to oni winni się wstydzić , taki xsiąże pan minister od zdrowia powinien siedzieć w mysiej dziurze a nie w tv się produkować .
    Dziwne.

  60. wiesiek59

    ”. Rząd oraz ministerstwa skarbu i gospodarki (opanowane przez polityków SLD) zgodziły się wówczas na sprzedaż pakietu 22,1 proc. akcji tej spółki za kwotę 6 milionów zł”

    Sld , Sld …..no była taka partia , składała się z byłych feudałów prl-owskich młodszego i starszego pokolenia .Prl ? pamięta pan takie coś i jego kadry ?

    Owi feudałowie jednak byli swiadomi kilku rzeczy. 1. chcieli się pozbyć kłopotu , tzw wielkiego , panstwowego tzw ” zakładu pracy ” bo wiedzieli że to studnia bez dna i żadnej stali produkować nie będzie . W sumie to zrobili trochę pożytecznej roboty , tak jak Margaret Thatcher w UK , zamknęli nieco zakładów bedacych w stanie przyjąć w formie dotacji każdą ilość publicznych pieniędzy i wciąż nie być rentownymi

    2. Sld owcy nie przewidzieli , że można takim majątkiem sprawnie zarządzać i mogą być zyski z tym ze musi istnieć do tego celu PRYWATNY WŁAŚCICIEL . Co też się stało , ktoś odważny zapłacił co chcieli i pozwalniał wszystkich których chciał zwolnić , wypłacał sowite odprawy , te odprawy to BYŁ DODATKOWY KOSZT zakupu tych zakładów , panie szanowny. Za parędziesiąt tys ludzie siedzieli cicho . Jakiś czas przynajmniej .

    FSO można było uratować.VW miał chęć .Ale się wystraszyli 30 związków zawodowych. Koreanczycy weszli i się skonczyło jak się skonczyło. Panstwowy koreanski kapitalizm okazał się wielkim kantem . A fabryka VW w Czechach daje radę ….

  61. blackley
    8 stycznia o godz. 17:50

    Tak z pod palca:
    -światłowód
    -procesor k-202
    -śmigłowce W-3
    -Iskra
    Nie mówiąc już o prozie typu przemysł maszynowy, okrętowy, chemiczny, przetwórczy, pełen POLSKICH konstrukcji.

    Więcej doczytasz tu, choć wykazane są wszystkie POLSKIE konstrukcje i patenty, unikalne w świecie.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polskie_wynalazki

  62. fizyk
    18 kwietnia 2017 o 18:38

    Warto dodać że praktycznie cała informacja na świecie zaczyna od 2014 być zapisywana kodowaniem ANS z Polski, już m.in. Apple, Facebook i Google: https://en.wikipedia.org/wiki/Asymmetric_Numeral_Systems

  63. AMC
    29 maja 2017 o 19:14

    Filozof i matematyk prof. Jan Łukasiewicz był twórcą RPN (Reverse Polish Notation) czyli zapisu wyrażeń matematycznych pozwalający na całkowitą rezygnację z nawiasów. Umożliwiło to wprowadzenie klawisza ENTER, bez którego nie byłoby komputerów.

  64. 1854 – demonstracja efektu światłowodowego w dielektrykach, John Tyndal.
    1960 – Pierwszy laser (rubinaowy, Theodor Maiman).
    1962 – Impulsowy laser GaAs (Hall i in. Nathan i in. 1962).
    1965 – propozycja stosowania światłowodów gradientowych w telekomunikacji (Miller).
    1968 -Produkcja pierwszego światłowodu telekomunikacyjnego (Uchida i in. ).
    1970 – Produkcja włókna o stratach < 20 dB/km, Corning Glass Company (Kapron i in.).

    Ależ nie twierdzę , że nic Polacy nie wynalezli/wymyslili/zbudowali . Twierdzę jedynie , że w normalnych warunkach tzn nie -prl-owskich wynajdowali by , wymyślali, budowali więcej , lepiej i z pozytkiem dla samych siebie . Zeby nie prl owskie kraty wszystko by wyglądało zupelnie inaczej .

    To co wydarzylo się po impolzji prl-u czyli w wolnej Polsce to siłą rzeczy nie wydarzyło się za prl u , czyż nie ? Pan , jak wiadomo , potepia wszystko to co się wydarzyło po 1989 więc z jakiego powodu opowiada pan o historiach , nie – prlowskich , mówiąc w skrócie ?

    O procesorze i panu inzynierze Karpinskim było niedawno w Polityce . Jak by pan czytał dokładnie a nie poczytywał w barku stacyjnym to by pan wiedział że pan inzynier , sporo – niech bedzie – pozyczył bez pytania od Anglików .

  65. wiesiek59
    8 stycznia o godz. 18:40
    Polskie wynalazki. Wspomina się tam m.in. „Karabin przeciwpancerny wz. 35” i o tym ,że zachowało się kilka egzemplarzy wymieniając szereg muzeów polskich i zagranicznych. Jest jedno brakujące na liście , mianowicie muzeum wojskowe (Oorlogsmuseum) w Arnheim. Tamże pokazał mi ów karabin pewien młody Holender zaskakując mnie znajomością historii udziału Polaków w okresie II w.ś.

  66. blackley

    „W ogóle temat panszczyzny jakiś taki cichy w Polsce”

    Na temat pańszczyzny jest bogata literatura historyczna doskonale dokumentująca ten okres.
    Z tym, że ma pan rację iż ona jest mało popularyzowana przynajmniej od ćwierć wieku. Tak jakby ten okres był wstydliwie wypierany ze świadomości na skutek tkwiącego w pamięci społecznej, przecież głównie o plebejskim rodowodzie, poczucia ponizenia związanego z niewolniczą przeszłością.

    Ta niewolnicza przeszłość jest też problemem dla prowadzonej polityki historycznej. W tym przypadku nacisk jest kładziony na identyfikację poddawanych obróbce ideologicznej z „panami”.

    Jak również na usprawiedliwianie tego nieludzkiego systemu produkcji różnymi bredniami.
    Przykładem jest szeroko rozpowszechniane łgarstwo o ówczesnej Polsce jako „spichlerzu Europy”. Tymczasem jak wykazali historycy ta praca niewolnicza np w XVII wieku, zaspokajała na skutek niskiej wydajności ledwie 0,5 procenta europejskiego zapotrzebowania na zboża.
    Taki to był „spichlerz”.

  67. blackley
    8 stycznia o godz. 19:06

    Kluczową kwestią jest, KTO NAS WPAKOWAŁ DO BARAKU.
    Reszta jest konsekwencją.

    Pan twierdzi, że przynalezność do krajów zza żelaznej kurtyny przyspieszyłaby nasz rozwój.
    Nie jestem tego pewien.
    ale w końcu ktoś tę żelazną kurtynę opuścił?
    Mieli na to wpływ Polacy?

    PRL rozwiązywał problemy w miarę możliwości, zgodnie z wzrastającymi zasobami, i priorytetami.
    Nie był w stanie odcięty od rynku globalnego generować pieniędzy z niczego. I tracić ich na projekty które nie dotyczyły bezpośrednio poziomu życia ludności, choć były perspektywiczne.
    Szczupłość zasobów wykluczała „przepalanie kapitału” z szansa realizacji projektu i zwrotu inwestycji na poziomie 1%.
    A taka jest szansa zwrotu z funduszy „venture capital”.

  68. Tunezyjska policja użyła w poniedziałek gazu łzawiącego podczas starć z setkami ludzi, którzy protestowali w dwóch miastach przeciwko bezrobociu, wysokim cenom i nowym podatkom – podaje agencja Reutera, powołując się na mieszkańców.

    Policja interweniowała w mieście Tala w środkowej części kraju, by rozpędzić setki ludzi domagających się poprawy sytuacji gospodarczej kraju i nowych miejsc pracy. Protestowali też przeciwko wysokiej inflacji.
    http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1096434,tunezja-policja-rozpedzila-demonstrantow-krytykujacych-wzrost-cen.html
    =========

    Tak jak w przypadku Iranu, należy zwołać RB ONZ…..?

    Mniej więcej tak wygląda kapitalizm w wersji darwinizmu społecznego.
    Tym na szczycie nie brakuje niczego.
    Ci na dole bez walki nie osiągną niczego.
    Stracić mogą jedynie podłe życie.

    Panie Blackey.
    Urodziwszy się w takim kraju, w nieodpowiedniej rodzinie, czy NA PEWNO rozwinąłby pan skrzydła, które zbudowane zostały za PRL- jak mniemam?
    Bezpieczne dzieciństwo, wykształcenie, stabilność i przewidywalność systemu.

    „Cudze chwalicie
    swego nie znacie
    sami nie wiecie
    co posiadacie”.

    Czy raczej, co POSIADALIŚCIE…..

  69. Wiesiek
    Co to jest 1% poziom zwrotu inwestycji z funduszy ventury capital ?
    Czyżbys znowu coś załapał , nie wiesz ono chodzi , ale zgrywasz się na magistra ?

  70. Bardzo imponuje mi tytul audycji na ktora zaprasza p.Passent. “Gora urodzila mysz?” Tematem rekonstrukcja rzadu.

    Imponuje boo w gruncie rzeczy wystarczy postawic znak zapytania i wszystko sie uklada: przeciez nie dzawuujemy tego co sie dzieje, tylko jestesmy dociekliwi.
    Niczego jeszcze nie wiemy, a tytul to zaledwie teza. Czyz nie?

    To podobne do pytania: “Panie Morawiecki, czy przestal pan juz bic żone?”

    Dobor dyskutantow tez mocny: nie ma nikogo kto interesowalby sie gospodarka, strukturami wladzy i ich przystawalnoscia do wyzwan.
    Patrzac na nazwiska dyskutantow sadze ze rozmowa bedzie o stolkach? (znak zapytania)

    Jaki sam dalbym tytul audycji?
    Eee tam, czemu mam forsowac swoje: moze szanowni komentatorzy macie jakies propozycje?

  71. Z dystansu
    8 stycznia o godz. 20:53

    Żle zrozumiałeś, albo ja zbyt skrótowo napisałem.

    Ze 100 strartupów wykupionych przez venture capital, zaledwie jeden będzie generował zyski.
    Ale takie, które z naddatkiem kilkusetprocentowym pokryją straty pozostałych wkładów finansowych.
    Bardzo marnotrawna ale skuteczna strategia.
    Dostępna jedynie bogatym, bądź mogącym generować dowolną ilość pieniędzy na badania czy wykupywanie obiecujących projektów.

    Obecnie taką metodę stosują Chiny.
    Przejęli metodę z dobrym skutkiem.

    Krajów na dorobku nie stać na takie marnotrawstwo zasobów, na niepewne projekty.
    Nie generują światowej waluty bez pokrycia w realiach.
    I stąd przewaga zachodu nad resztą świata.
    Zyski będą sprywatyzowane, koszty, czy ryzyko, rozłożone na glob- zasięg drukowanego bez pokrycia pieniądza światowego.
    Proste?

  72. A może rasowy bandyta?

  73. Niemcy nie są płatnikiem netto w UE, ale faktycznie największym beneficjentem integracji europejskiej – mówił w poniedziałek szef MSW tego kraju Sigmar Gabriel na konferencji w Brukseli o przyszłym wieloletnim budżecie UE.
    http://forsal.pl/swiat/unia-europejska/artykuly/1096442,gabriel-niemcy-sa-najwiekszym-beneficjentem-netto-ue.html
    ===========

    Jeden z najbardziej mądrych polityków niemieckich.

  74. Wiesiek
    Źle zrozumiałeś .
    Dalej nie kapujesz o co chodzi i brniesz dalej.
    Jesli tylko 1% venture capital generowałby zyski , to by ta forma inwestycji nie miała sensu.
    Spróbuj jeszcze raz o co chodzi z tym 1% w venture capital.

  75. Relacja świadka, Jacek Czaputowicz, od jutra szef MSZ: „Po wydarzeniach z sierpnia okazało się, że nasz zamiar powołania niezależnej organizacji studenckiej stał się bardziej realny. Studenci wspierali strajki robotników. Sam byłem zatrzymany za zbieranie informacji na temat strajków. 10 września z kilkunastoma kolegami z uczelni warszawskich u mnie w domu podpisaliśmy Deklarację o powołaniu Niezależnego Związku Studenckiego. W środowisku studenckim trwały wtedy dyskusje, inna grupa powołała Samorząd. Można więc uznać, że od tego momentu niezależna działalność studencka w Warszawie została sformalizowana. Byliśmy świadomi, że trzeba powołać ogólnopolską organizację pluralistyczną o charakterze związku zawodowego. Przecież o to toczyła się walka! Mieliśmy świadomość, że aby wygrać z władzą albo choć cokolwiek znaczyć, nie możemy dać się podzielić. Dlatego właśnie dążyliśmy do stworzenia organizacji ogólnopolskiej. Tymczasem tworzone są już Statuty – w Warszawie, w Krakowie, w Gdańsku, wcześniej we Wrocławiu oraz Poznaniu. Powstają więc różne organizacje. Wiedzieliśmy, że musimy to zintegrować.
    22 września 1980 roku odbyło się spotkanie ogólnopolskie. Brały w nim udział osoby z Krakowa, Poznania, Szczecina, Gdańska, Wrocławia oraz my z Warszawy. Spotkanie odbywało się początkowo u mnie w domu, ale później przenieśliśmy się do Mikrusa, żeby spotkanie miało bardziej formalny charakter. W jego trakcie wybuchł między nami spór. Dotyczył on tego, czy robić federację i zarejestrować różne statuty, czy też zrobić jedną organizację ogólnopolską, żeby nie dać się władzy zdominować. W końcu uzyskaliśmy większość. Później odbywały się różne komisje, tzw. statutowe. Zaczynało się nam to wszystko rozłazić. Równocześnie odbywały się różne kontrakcje władz i służby bezpieczeństwa. Władze Uniwersyteckie nie szły nam na rękę, nie dano nam siedziby w centrum miasta. Współpraca była trudna. Polityka władz była taka: nie dopuścić do powstania organizacji, skanalizować ją w formie samorządu; jeżeli już rejestrować, to ograniczyć ją do uczelni, ale nie dopuścić do powstania jednej ogólnopolskiej organizacji.
    Ponieważ uznaliśmy, że musimy pójść w kierunku stworzenia jednego podmiotu i rejestrować się tak jak Solidarność to chcieliśmy się zarejestrować w Sądzie. 16 i 17 października zwołaliśmy ogólnopolskie spotkanie w Warszawie. Odbyło się ono na Politechnice Warszawskiej na Wydziale Elektroniki. Brało w nim udział 59 przedstawicieli różnych miast i organizacji. Wybraliśmy Ogólnopolski Komitet Założycielski i ustaliliśmy, że idziemy z jednym statutem. Naszym ekspertem prawnym był wtedy Jarosław Kaczyński. Złożyliśmy jeden wniosek do Sądu, o rejestrację organizacji jako związku zawodowego. Idea była taka, że będzie to „Solidarność” wśród studentów, a nie organizacja polityczna. Władze oczywiście zaczęły przeciwdziałać. Sąd wniosek oddalił”. (Encyklopedia Solidarności).

  76. wiesiek59
    8 stycznia o godz. 18:40

    „Tak z pod palca”.

    Chyba czerwonego? 🙂

    „światłowód”.

    Jeśli chodzi o światłowód już zostałeś przez blackleya sprowadzony na ziemię.

    „procesor k-202”.

    K-202 nie był procesorem tylko mikrokomputerem złożonym wyłącznie z części brytyjskich. Jego rewelacyjność była więc taka sobie. Brytyjczycy w razie czego zawsze mogli nałożyć embargo na części. K-202 wyprodukowano … 30 sztuk. 🙂

  77. Daniel Passent i upadek dziennikarstawa
    8 stycznia o godz. 18:19

    „Zaproszenie Rekonstrukcja – góra urodziła mysz”?

    A nie mówiono w rożnych szkołach dziennikarskich, że informacja, zwłaszcza w tytule, ma być „przezroczysta” i niesugerująca. A tu z góry postawiono tezę do której mają dojść dyskutanci, o co zapewne już postara się prowadzący.

    Ręce opadają i nie tylko. 🙂

  78. @blackley, @Wiesiek59

    „Ależ nie twierdzę , że nic Polacy nie wynalezli/wymyslili/zbudowali . Twierdzę jedynie , że w normalnych warunkach tzn nie -prl-owskich wynajdowali by , wymyślali, budowali więcej , lepiej i z pozytkiem dla samych siebie . Zeby nie prl owskie kraty wszystko by wyglądało zupelnie inaczej .”

    Zgadza sie. Dlatego po upadku zlowrogiej komuny nastapil taki zyiolowy rozwoj polskiej mysli naukowo-technicznej. Przykladem niech bedzie ten polski niebieski laser z PAN, ktory podbil caly swiat. Albo slynny polski grafen, ktory rzucil swiat na kolana. No i ten fenomenalny polski odrzutowiec Flaris, po ktory, jak wiadomo, szejkowie stoja w kolejce. Warto takze wspomniec o urzadzeniu EPAR – to jeszcze jeden doniosly polski wynalazek, ktory rzucil swiat na kolana.

    Podobnie zreszta bylo w czasach II RP, kiedy to polska mysl naukowo-techniczna swiecila triumfy. Przypomnijmy, ze w roku 1938-ym wskaznik motoryzacji osiagnal az jedno cale auto na 1000 mieszkancow i przestal sie wyrazac ulamkiem wlasciwym. Z innych sukcesow warto odnotowac, ze az dwadziescia procent zenskiej populacji wschodnich wojewodztw umialo czytac i pisac (dane z przedwojennych, polskich Malych Rocznikow Statystycznych). To byly sukcesy ze ho ho!

  79. @zezem

    „Polskie wynalazki. Wspomina się tam m.in. „Karabin przeciwpancerny wz. 35” i o tym ,że zachowało się kilka egzemplarzy wymieniając szereg muzeów polskich i zagranicznych. ”

    To byl wynalazek na miare epoki. Wskutek masowego uzycia tej smiercionosnej broni teutonska parcerna nawala rozstrzaskala sie w pierwszych dniach wrzesnia 1939-go roku o stalowe zastepy walecznych polskich obroncow. Zreszta co ja bede mowil – oddaje glos patriotycznej, polskiej prasie:

    „„Express Poranny” żył relacją żołnierza niemieckiego schwytanego na terenie Prus Wschodnich. Wojak ów stwierdził, że całe niemieckie społeczeństwo, w tym armia, zostały oszukane: Polacy byli lepiej uzbrojeni i wyszkoleni, a Wehrmacht nie miał szans w starciu z nimi. Drugą wiadomością dnia było zatopienie niemieckiej łodzi podwodnej U-37 przez niszczyciel ORP Wicher, o czym donosił „Kurier Czerwony”. „

  80. Gdzie jest Radzio,dlaczego go tu nie ma ? a moze zmienil nick i pomalu
    sie rozkreca.Dawaj Radziu dawaj bo wszystko zamrze w bezruchu a ruch
    to pieniadz sam przeciez o tym najlepiej wiesz.

  81. @Bar Norte

    „Ta niewolnicza przeszłość jest też problemem dla prowadzonej polityki historycznej. ”

    To chyba oczywiste – z dwoch powodow.

    Po pierwsze – dziwnym trafem panszczyzniane chlopstwo, sprowadzone do roli roboczych bydlat, jakos niespecjalnie garnelo sie do patriotycznych zrywow.

    Po drugie – z roli roboczego bydlecia do roli czlowieka, poddanego imperatora – ale jednak czlowieka – podniosl panszczyznianego chlopa dopiero okrutny zaborca, car Aleksander II-gi.

    Oba te fakty mozna wygumkowac, ale nie jest to latwe, opisane sa przez chocby Stefana Zeromskiego. Najprosciej zatem niewygodny temat zamilczec.

  82. p. Mauro

    No dobrze ale to p. Czaputowicz sprzed prawie 40 lat!
    Co on dzis znaczy? Jakie jego dokonania?
    Co ta zmiana znaczy dla polityki zagranicznej RP?

    ml

  83. panteodor
    8 stycznia o godz. 22:27
    Z wpisów wyglądasz na złośliwego narzekacza kwestionującego wpisy blogowiczów , które tak jaknp wpis blogowicza zezem jest bardziej ciekawostką niż wychwalaniem polskiego karabinu Ppanc.
    Blogowicz blackley ma sporą wiedzę i nie głupio pisze. W PRL bardzo trudno było o nowatorskość i twórczość czegoś nowego. Byłem wieloletnim inżynierem i wiem jakim ograniczeniom byli poddawani i jakie problemy były z wdrożeniem nowości.
    Przykładowo
    kolega wymyślił nowa konstrukcje filtru powietrz do ciągnika , zbudowano prototyp i wyniki okazały się rewelacyjne. Był pewny, że filtr zostanie wdrożony w miejsce czeskiego (beznadziejnego, fatalnego w działaniu) i juz marzył o nagrodzie za to. Jednak zakłady które produkowały filtry (Sędziszów) jakoś były niechętne i czas upływał, a nic nie wskazywało by chcieli zmienić filtr na ten kolegi. Zdenerwowany za zgoda kierownika, pojechał osobiście do Sędziszowa do dyrektora by dowiedzieć się dlaczego nie wdrażają. Udało mu się dopaść dyrektora. Przedstawił sie kim jest i poprosił o wyjaśnienie sprawy. Dyrektor zaprosił go do swego gabinetu i kazał sekretarce nikogo nie wpuszczać. Wyjął koniak nalał i zaczął wyjaśnienie mniej więcej tak .
    Pana filtr jest dobry, ba powiedziałbym bardzo dobry, a więc gdy go wdrożę praktycznie nie będzie potrzebny zakład do unowocześniania konstrukcji , a w produkcji parametry możemy popsuć , za co mnie nie pochwalą.
    Filtr dotychczasowy jest zły , powiedziałby bardzo zły , a więc poprawiać go jest łatwo i można to robić bardzo długo. za poprawienie parametrów otrzymam nagrody tak dla siebie jak i dla pracowników i da się na tym długo dobrze żyć.
    No ale skoro dopatrzą się ze to takie złe , to ja już wole licencyjny nowy od Czechów bo będą wyjazdy , delegacje pieniądze na wdrożenie , a odpowiedzialność będzie tych z zagranicy,
    A jak ktoś z rządu dowie się, że torpedują dobry polski wynalazek? to mnie jest wszystko jedno, czy wyrzuca mnie za to, czy za to że nie utrzymałem dobrych parametrów pana dzieła.
    Wtrócił wsciekły i stwierdził g.. z tego będzie.

  84. @neospasmin

    „Sam nie twierdze ze nie ma polskich wynalazkow.
    Pamieta pan komunikator gadu- gadu? A naszaklase.pl?”

    Wynalazki na miare epoki, Caly swiat uzywa gadu-gadu. Naszaklasa na glowe pobila prymitywnego pejsbuka.

    „polska bron strzelecka”

    „Vis, Mors, Beryl. Wszyscy fani militariów znają te nazwy doskonale. To przykłady polskiej myśli technicznej w zakresie produkcji broni. ”

    Vis – to kazdy wie. „Choc na Tygrysy maja Visy to warszawiacy, klawe urwisy sa”. Stad bezprzykladna kleska Szkopow.

    Mors – to byl dopiero sukces:

    ” Przed wybuchem II wojny światowej wyprodukowano jedynie partię próbną 36 sztuk, ”

    Co 36 to nie 35. Chylimy glowe na znak szacunku.

    „Beryl”

    Hit eksportowy jakich malo. Az 80 karabinkow kupila Litwa. No i az 1000 karabinkow kupila Nigeria. Sukces powala. Zawrot glowy. No i _wynalazek_ – nikt jeszcze w historii nie zmajstrowal niczego podobnego.

  85. @maciek.g

    „Byłem wieloletnim inżynierem i wiem jakim ograniczeniom byli poddawani i jakie problemy były z wdrożeniem nowości.”

    Z calym szacunkiem – ale nie bardzo wiem, co to jest za kierunek „wieloletni inzynier”. Czyzby ukonczyl Pan byl wydzial Inzynierii Wieloletniej w Wyzszej Szkole Inzynieryjnej w Tuszynie-Zdroju, II-gie pietro, dzwonic trzy razy?

    ” wole licencyjny nowy od Czechów”

    Jesli ma Pan na mysli samochod osobowy – to chyba kazdy woli nowy od Czechow (na przyklad Skoda Superbe) od nowego albo starego od Polakow, bo ciezko sie poruszac czyms, co nie istnieje. Byly wprawdzie Polskie Fiaty, Pobiedy, sa Ople Astra – ale polskiej mysli technicznej tam raczej niewiele.

    Co innego, jesli chodzi o takie produkty zaawansowanej technicznie cywilizacji, jak furmanka, lejce, widly czy lopata, Szanowny Panie Inzynierze.

  86. @maciek.g

    „W PRL bardzo trudno było o nowatorskość i twórczość czegoś nowego”

    Tak od reki: Polskie telewizory z pilotem (takim na kablu) w pierwszej polowie lat 60-tych, nienajgorsze powiekszalniki „Krokus”, wynalazek duzej miary (bez ironii) – obiektyw do sporzadzania kolorowych odbitek „Janpol-Color”, calkiem przyzwoite radioodbiorniki (np „Julia”). Zabytkowy kosciol w Warszawie, nie chce mi sie szukac – przesuniety be uszkodzen o kilkadziesiat metrow na szynach i na rolkach. Stoi do dzis.

    Tyle ze prymitywny szowinista nie interesuje sie autentycznymi sukcesami, lepiej sie przechwalac lipa i fikcja. Sukcesy naukowe czy techniczne (te prawdziwe) to juz nie na glowki specow od bejzboli.

  87. @maciek.g

    „Byłem wieloletnim inżynierem i wiem jakim ograniczeniom byli poddawani i jakie problemy były z wdrożeniem nowości.”

    Czy bral Pan moze udzial w pracach badawczo-rozwojowych, uwienczonych opracowaniem – tadam – „Nieodpadajacej podsufitki”? Istniala taka opcja przy zapisach na Fiata 166p w wersji Lux.

  88. @maciek.g

    „Byłem wieloletnim inżynierem i wiem jakim ograniczeniom byli poddawani i jakie problemy były z wdrożeniem nowości.”

    Prosze takze podzielic sie doswiadczeniami z panskiej kariery chirurga-transplantologa. I z panskich zaslug z czasow 2WS.

    A tu cos o autentycznych polskich inzynierach:

    Spektakularna operacja: przesunęli kościół na rolkach

    http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,54420,12950939,Spektakularna_operacja__przesuneli_kosciol_na_rolkach.html

    Strasznie ta bezbozna komuna z Kosciolem walczyla.

  89. Mauro Rossi
    8 stycznia o godz. 22:12
    wiesiek59
    8 stycznia o godz. 18:40
    https://www.dobreprogramy.pl/macminik/K202-mityczny-komputer-Karpinskiego-czesc-1,77465.html
    Ten artykuł wiele wyjaśnia. W PRL bardzo trudno było realizować nowatorskie projekty. Pisałem o tym w poprzednim swym poście.
    Nic dziwnego że jeżeli już ktoś się przebił to rosły mity. K202 był dobry , ale technologia tamtego okresu nędzna co znacząco wpływało na ogólny wynik.

  90. panteodor
    8 stycznia o godz. 23:37
    Po co te wygłupy? Jaki cel mam by kłamać? Opanuj się człowieku

  91. Ted’dy bear
    8 stycznia o godz. 22:34
    Jestem prawie pewien ze zmieni nick.

  92. 404
    8 stycznia o godz. 4:42
    „pędzel lężący na tacy (wśród innych pędzli) nagle wydał głośny dźwięk, tak jakby spadł. Ale przecież leżał poprzednio ”

    ” pędzel lężący na tacy (wśród innych pędzli) ”
    Myslalem nawet aby napisac..
    – Dzieci Boltzmanna , majacy pedzle jednego kraju pod reka , laczcie sie !
    Ale nazbyt to podobne do
    ‚” Do mnie dzieci wdowy !” Albo jakos tak .. i zaburzylo by entropie Enpassanta , bm Dalem sobie spokoj.
    Bardziej ciekawi mnie czy pedzel byl ubabrany i czym a moze nie byl albo byl ale niczym podobnym do tego !?
    http://totallyhistory.com/wp-content/uploads/2012/07/katia-reading-1974-by-Balthus.jpg

  93. „W ogóle temat panszczyzny jakiś taki cichy w Polsce”
    no, bo czworaki, nie od wczoraj u waadzy, chetnie milcza o swoich korzeniach;

  94. suszama – duszama (obecny okres, trwa juz okolo 20 milionow lat; zaczyna dominowac entropia i duchowe wlasciwosci homo sapiens zanikaja; jedna z konsekwencji – ksiezyc znowu porywa demon);

  95. kiedyś bylo lepiej: czy staleś, czy leżaleś, dostawaleś tysiac, a dzisiaj musisz juz nadstawiać , aby dostać piećset;

  96. run, rabbit,run;

  97. A ja jestem tesz wielo letnim inzynierem w Australi. Znaczy sie tym od maintenance ale na robocie sie znam. Jak malo kto. Krany czy toilety mam w jednem palcu.
    I ty radzio z tego sie z ludzi niewysmiewaj.

  98. Wklejam powtórnie, po modyfikacji pseuda:

    panteodor
    8 stycznia o godz. 22:20 i 23:13.

    Coraz bardziej Pana lubię. Co prawda, nigdy nie będzie to uczucie porównywalne do tego, jakie żywiłem do @rJ, ale trudno – to już się nie wróci :-).

  99. @olborski
    9 stycznia o godz. 0:23

    Sprawa okazała się jeszcze bardziej (jeśli to możliwe?) skomplikowana.
    Ale od początku;
    taca o wymiarach mniej więcek 35/25 cm (dolna płaszczyzna), z grubego plastiku, z wysokimi brzegami… zawsze zachowywała się normalnie jak zwykła taca. Ja włożyłam do niej papier do szkicowania, parę ołówków i kilka pędzli (nie ubabranych, ale nowych Jako prezent noworoczny kupiłam sobie kilka pędzli z serii 7 Winsor&Newton, nawet były w oryginalnych tubkach i żeby się nacieszyć, to je obok siebie trzymałam, właśnie na tej tacy.
    Epizod z podskakującym z hukiem pędzlem (w tubce) miał miejsce chyba wczoraj, albo dzień wcześniej… a dzisiaj rano, potrzebowałam wyjąć coś spod tacy (też jakiś papier i ku swojemu niebywałemu osłupieniu … odkryłam, że dno tacy jest kompletnie rozerwane. Części mocno powyginane itd. Zupełnie tego nie rozumiem. Stała w ciepłym pomieszczeniu, z dala od ogrzewania, poprostu niepodal kanapy.
    Teraz pytanie, które przychodzi mi do głowy to chyba powinnam zadać np. posłowi Dominikowi Tarczyńskiemu, jakoże on nawet organizował spotkania ze znawcą świata tego drugiego i egzorcyzmy i tym podobne sprawy. Niestety tutaj nie mam takich kontaktów, więc przychodzi mi na myśl, że to może znaki, że się będę zbierać na prerie Wielkiego Winetou. Jak taca pękała, stąd były te hałasy i pędzel m.in. podskoczył.
    Trochę długa wypowiedź, ale chciałam dokładnie.
    Pozdrawiam
    Btw. Może Ty masz pomysł, jak to wytłumaczyć?
    A na koniec enjoy przyjemności na puchu: https://www.youtube.com/watch?v=iNTX55Rpk8w

  100. Czy IV RP to okupacja bo wraca określenie szmalcownik.Tak sobie myślę czy należy uznać,że hymnem hunwejbinów jest pierwowzór Szyraka strana maja radnaja …

  101. „Tak, mogę zabić, mogę kraść, jestem do tego zdolny. Ale nie mogę sobie wyobrazić , że napadam na kogoś równie biednego jak ja. Bóg na wszystko patrzy. Wolę cierpieć, umrzeć, niż iść żebrać, czy kraść. Dlatego kopiemy” – górnik z biedaszybu w marokańskiej Dżaradzie, gdzie od dwóch tygodni trwa protest robotniczy, nie jest specjalnie zdenerwowany. Jeśli wyszedł na ulicę, to dlatego, że „życie tutaj niewiele różni się od śmierci”, to wszystko.
    http://strajk.eu/marsz-czarnego-chleba-redefwolta-biedaszybow-wideo/
    =========

    Ten wspaniały kapitalizm….
    Od czasów E.Zoli niewiele się na świecie zmieniło.

  102. … kościół na rolkach …
    2 gru 2012 – Mija 50. rocznica spektakularnej operacji inżynierskiej – przesunięcia kościoła na Lesznie. …

    Przymus bycia nadążnie (okurąt – przepraszam za przekleństwo) czyli z on-line z idiotami komórkowymi upośledza nawet szczątkową umiejętność rozomowy z ciotką Wiki.

    ***
    Nowa podstawa programowa nauczania Polacząt wymaga zwiększenia liczby godzin lekcyjnych poświęconych nieposłuszeństwu Ewy i karnego skazania Adama i Ewy na pańszyznę z akcentem na niedzielne nieposłuszeństwo ich potomstwa.

    Już jutro po urzędowym zaniku geometrii trujkont bendzie wżau na wysokści 333 schodów. Wdrorzy się leczenie surową wodą spływająca z tańczących dahuf niezbrukanych GMO.

    Napęd napasionej fury na pionowom oś będzie dawała elektryka.

    ***

    Będący pod wplywem (tym razem nie o wódce) prawa do zemsty i sprawiedliwego żlobu będą dostawli precesji osi.

    Zaimportowana komuna skumana więzami z mechaniką analityczną postanowiła usunąć pałac feudałów z osi motoru postępu i upiększyć widok na saską fontannę i przyszłego Lecha ( a co z zakazem parkowania gołębi na czubku spiżowej głowy Genialnego Przywódcy ? – nie ma ludzi idealnych i ja rolkowcom wybaczam))

    W okresie od 30 marca do 18 maja 1970 przesunięto i ustawiono na Osi Saskiej stojący dotychczas na uboczu Pałac Lubomirskich. Przesunięcie po łuku wraz z obrotem zabytkowego budynku było największą tego rodzaju akcją w powojennej Warszawie.

    ***

    @byk’u

    Po co te demoniczne omowności?
    Szatan dokazuje z Panią Twardowską skumaną z dilerami pastylki PO.

    Pozdrawiam, choć ten twój nieżyt wydaje się być chorobą radosną i nie wymagającą leczenia.

  103. Dlaczego Rosja w odwecie nie uderzy na agresję Izraela? https://www.rt.com/news/415328-israel-attack-syria-targets/

  104. @Symetryczny

    Doniesieniami o wszawicy dręczącej polską młodzież nie pomagasz zrozumieć dobrej zmiany.

    Zwróć uwagę na nieukrywany Wiesiowy FAKT, że te wszy są zapewne przywleczone z osi Bruksela-Berlin i pasą się na pasożytach okupujących banknoty €.

  105. ach te koniaki w czasach PRL- załatwiały wszystko.
    Panie Macieju Pan kłamiesz niestety, albo – bez urazy – Pan fantazjujesz. Nic dziwnego skoro ma się takiego idola: Najmiłościwszego Jaśnie Oświeconego Pana @blackley’a.
    Najmiłościwszy naczytał się o byłym systemie lektur obowiązkowych, np ta pierwsza z brzegu:
    http://libertarianin.org/dlaczego-prl-jest-oceniany-pozytywnie/
    i wie czego trzymać się trzeba.
    Inżynierze wieloletni! Niestety ja zbyt krótko pracowałam w informacji technicznej ośrodka badawczo-rozwojowego, zaledwie kilka lat i moja opinia jest następująca: – w PRL wynalazczość i racjonalizacja była wspierana przez państwo. Wynalazcy dokonujący zgłoszeń patentowych, racjonalizatorzy, byli doceniani i również finansowo wynagradzani za zgłaszane projekty.

  106. wiesiek59
    Jak podaje dzisiaj ,, gazeta wyborcza” Jeden Procent nadal bedzie mogl zmuszac do pracy za place ponizej kosztow utrzymania, bo mozna niszczyc rynek pracy przez import jeszcze bardziej zdesperowanej sily roboczej.
    ,,Jak zatrudnić cudzoziemca? Na przedłużenie będzie można poczekać legalnie
    W 2017 roku powiatowe urzędy pracy wydały ok. 1,8 mln oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi – to uproszczona procedura, która uprawnia obywateli sześciu krajów byłego bloku wschodniego (Ukraińców, Rosjan, Białorusinów, obywateli Gruzji, Armenii i Mołdawii) do pracy w Polsce przez sześć miesięcy w ciągu roku. Z kolei zezwoleń na pracę wydano 250 tys. To gigantyczne wzrosty – o 40 proc. w przypadku oświadczeń i 100 proc. w przypadku zezwoleń. Jak podaje resort rodziny i pracy, 95 proc. oświadczeń i 85 proc. zezwoleń trafiło w ręce Ukraińców.

    1 stycznia br. prawo regulujące zatrudnianie cudzoziemców spoza Unii Europejskiej uległo zmianie.

    i
    Przede wszystkim wprowadzony został nowy typ zezwolenia: na pracę sezonową w rolnictwie, ogrodnictwie i turystyce, które będzie ważne przez 9 miesięcy.

    Do tego obywatele wyżej wymienionych sześciu byłych państw bloku wschodniego przejdą uproszczoną procedurę ubiegania się o takie zezwolenie, będą też mogli uzyskać tzw. wpis wielosezonowy na 3 lata. Na zezwoleniu sezonowym będzie im też wolno wykonywać inne prace – ale nie dłużej niż przez miesiąc.

    No i ostatnia, niezwykle ważna zmiana – przede wszystkim z punktu widzenia cudzoziemców: do tej pory obcokrajowcy, którzy chcieli przedłużyć możliwość pracy, ale urząd nie zdążył rozpatrzyć ich wniosku do daty upływu dokumentów uprawniających ich do pobytu w naszym kraju – czekali na decyzję przebywając na terenie Polski nielegalnie. Teraz to się zmieni: zarówno w przypadku oświadczeń jak i zezwoleń na pracę sezonową cudzoziemcy oczekujący na przedłużenie pozwoleń będą traktowani jak osoby przebywające w Polsce legalnie. ”

  107. Obiecałem nie zawracać w głowach gościom tego bloga wymądrzaniem się na temat gradientu pędu osi poddanej precesji. No ale ja jestem głupi i mam wszy więc mnie ponosi i rzuci na klawisze.

    Eeeech! …
    elektyfikacja i epilepsja .. (KTT) i Golcowe nic nie myśl naaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa…

    https://www.youtube.com/watch?v=n6mvfXR26bE

  108. Nie wiem czy o tym pisać skoro z blogu zniknął Pan Szanowny (Ted’dy usycha z tęsknoty), ale rzecznikiem patentowym w naszym Ośrodku był bardzo zacny inżynier narodowości, żydowskiej.
    Ted’dy nie rozpaczaj, ja myślę że misja Pana Szanownego na tym blogu dobiegła końca.
    Ty jesteś roztropnym facetem i myślę że pewne fakty kojarzysz. Pozdrawiam.

  109. @Symetryczny i tak powinno być. Pamiętam z dzieciństwa kolonijne wyjazdy – wszystkie dzieci były sprawdzane a rodzice mogli się jedynie wstydzić braku higieny, ich dzieci nie mogły wyjechać w tym dniu.
    A teraz niektórzy tak właśnie rozumieją pojęcia wolność i demokracja – dziecko jest moje, wszy są moje i wara wam od tego.
    Ps. zimno straszliwie ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby w myślach sadzić, przesadzać, siać.

  110. żabka konająca
    9 stycznia o godz. 10:38

    Nie rozpoznajesz stylu RJ we wpisach panateodora?

    Co do niechęci do wprowadzania innowacji, warto przypomnieć serial „Dyrektorzy”.
    Załoga otrzymywała premie za wykonanie planu.
    Wszelkie innowacje, przestawianie linii produkcyjnej na nowy wyrób, zaburzało rutynę, uniemożliwiało osiągnięcie zaplanowanej ilości produktu.
    Więc premii nie było…..
    To jedna z przyczyn.

  111. @Guzdra
    Podsunąłeś mi ciekawy pomysł. Co Ty na to jakby tak poddać Prezia precesji i nutacji? Chociażby po to, żeby poczuł się po ludzku, a my przy okazji mielibyśmy trochę uciechy.

    @żabka konająca
    Na początku podstawówki moja Mama musiała wyjechać i Tata się mną i moją siostrą opiekował. Muszę dodać, ze był b. zajęty, ale strał się jak mógł. Któraś z nas załapała w szkole wszy i to b. nas ucieszyło. Postanowiłyśmy ten fakt skrzętnie przed Tatusiem ukrywać, żeby ich czym prędzej nie zlikwidował. Jak go nie było to potrząsałyśmy głowami nad stołeczkiem i patrzyłyśmy, która ma więcej. Jednym słowem takie zawody. Ale przyjechała Mamusia i zabrało jej chyba 5, albo 10 minut, kiedy je odkryła. Boże co się działo. Tatuś oberwał, my też (oczywiście słownie) i w te pędy biedna pełna wstydu (z powodu wszawicy dzieci) i zmęczona podróżą Mama pognała do apteki po dezynfektanty. Taki był koniec naszych zawodów.
    Także znam z osobistego doświadczenia tę przypadłość.
    Pozdrawiam

  112. Moja polszczyzna w odwecie nie uderzy na agresję mego wylewania cudzych dzieci do kąpieli polskojęzycznych.

    http://www.symmetries.cba.pl/index.php/symetria-twarzy.html

    Aby uzyskać symetryczny obraz swojej twarzy trzeba lustro pionowe przytknąć do do nosa zakrywając w ten sposób tę połówkę tej twarzy która jest pryszczata i zaatakowana przez liszaje.

    Źródło: CBA

  113. Minister Antoni wypowiedział się intensywnie o katastrofie smoleńskiej
    Ta intensywność świadczy o jednym – teoria smoleńskiego zamachu, to wehikuł, który go wyniósł do stanowisk, Macierewicz nie może go utracić. A ważność tego wehikułu wynikała z nagłej potrzeby Jarosława Ka zamazania katastrofy smoleńskiej, zrobienia z niej dla politycznych potrzeb teorii zamachowej, która mobilizowałaby przeciwko PO+PSL rzesze elektoratu, (jakieś 20 – 30 %).

    Teraz ta teoria jest już zgrana, wyeksploatowana, schodzi powoli z pierwszego planu propagandowego na peryferie. Lecz dla Macierewicza to jest tak, jakby ktoś mu stołek wyrywał spod tyłka. Zamach smoleński, to dla Macierewicza jedyna skuteczna podpórka polityczna, moralna, patriotyczna, ideologiczna, bez niej zostanie on zwykłym Antosiem dla Prezesa. Macierewicz musi bronić teorii zamachowej, trzymać ją w pogotowiu, dmuchać na nią, żarzyć, dymić w sprawie smoleńskiej, podtrzymywać święty ogień pod nią.

    W coraz większe absurdy pcha Antoniego ta teoria.
    Wczoraj powiedział był on:

    „…że pod Smoleńskiem gigantyczny, pancerny samolot, bo to była konstrukcja niesłychanie silna, został zniszczony przez jedną brzozę o objętości 30-35 czy 40 cm.
    Absurdalność tej tezy jest równa absurdalności tezy, że samolot na wysokości 6 metrów obrócił się dookoła własnej osi na plecy – samolot, który ma rozpiętość skrzydeł blisko 40 metrów, a na wysokości 6 metrów obrócił się do góry nogami – powiedział Macierewicz. – To są absurdy, które pomimo swojej absurdalności nadal są podtrzymywane – dodał.
    Zaznaczył, że nie ma jasności, czy Tu154M rzeczywiście dotykał tych drzew, czy były to części z rozpadającego się na skutek eksplozji samolotu.”

    Antoni zaczyna się niepokoić, denerwować i cokolwiek język mu się plącze, bo o grubości brzozy, która urwała część skrzydła samolotu Tu-154 M, wyraził się jako o objętości 30-35, czy 40 cm.
    Macierewicz zasugerował kłamstwo raportom o katastrofie twierdząc, że samolot nie mógł się obrócić na wysokości 6 m nad ziemią, co jest o tyle śmieszne i godne ubolewania, że w żadnym raporcie nie ma mowy o obrocie samolotu na wysokości 6 m nad ziemią.

    Macierewicz stosuje mocno zużytą w dyskusji smoleńskiej metodę PiSu – naciągać fakty (grubość pnia brzozy, wysokości lotu samolotu), wymyślać nowe fakty, jak ten, że samolot może dotykał drzew, ale nie ma jasności, czy samolot się nie rozpadał wskutek eksplozji.
    Tutaj Macierewicz dodaje do hipotezy zamachowej nowe uzupełnienia-przypuszczenia, wymysły. Twierdzi, że samolot przed uderzeniem w brzozę się rozpadał, a więc był to rozpad wybuchowy, a więc przed brzozą były wybuchy. Proste, jasne, logiczne. -Prawda?

    Liczę ilość hipotetycznych wybuchów:
    a) wybuchy przed brzozą, gdy samolot wg Macierewicza „rozpadał się w powietrzu”,
    załóżmy, ze były to co najmniej dwa wybuchy, by zachować liczbę mnogą

    b) wybuch urywający statecznik, ten sam, który ekipa porządkującą wrakowisko w Smoleńsku szybko po katastrofie przeniosła w inne miejsce by zamaskować jego wybuchowy upadek

    c) wybuch urywający część skrzydła w rejonie brzozy

    d) wybuch urywający dalszą część skrzydła po to, by samolot zaczął się obracać, bo urwanie pierwszej części nie spowodowało obrotu

    e) wybuch w saloniku prezydenta

    f) wybuch ostatni totalny, rozrywający samolot na 60 000 drobnych kawałów (a co z tymi ogromnymi fragmentami kadłuba, które leżą na składowisku w Smoleńsku?)

    Podsumowując – w Smoleńsku w samolocie Tu-154M było 7 wybuchów. Wszystkie niesłyszalne, nie nagrane w czarnych skrzynkach.

    Macierewicz wciąż wymyśla nowe wybuchy i wciąż przyrzeka, że niedługo podkomisja Nowaczyka opublikuje raport techniczny, który coś wyjaśni.
    Dlaczego raport techniczny? Przecież podkomisja Nowaczyka jest rzekomo legalna, uprawniona, ma wszystkie dowody w rękach. I po dwóch latach intensywnych badań zapowiada wyprodukowanie tylko raportu technicznego.
    Ta wstrzemięźliwość „techniczna”podkomisji da się wytłumaczyć. Gdyby oficjalna komisja wydała raport nazwany raportem komisji państwowej, a nie „raportem technicznym”, tym samym oficjalnie by obaliła raport Millera sporządzony przez uznaną komisję, według wytycznych konwencji Chicagowskiej IATA, zgodnie z przepisami IATA. To samo dotyczy raportu MAK, który był raportem oficjalnej komisji zgodnym z przepisami IATA.

    Byłby to pierwszy przypadek obalenia raportu wykonanego przez oficjalną komisję państwową o przyczynach katastrofy lotniczej przez nową komisję pod auspicjami oficjalnego rządowego organu (ministra) powołaną. Nie uzupełnienia, czy korekcji raportu, tylko obalenia!

    Śmiem twierdzić, że cała sprawa zaczyna być bardzo podejrzana dla Jarosława Ka. Jarosław Ka informowany przez Macierewicza, że już, już mamy dowody w ręku, już prawie wszystko będzie wyjaśnione, w dobrej wierze kilkadziesiąt (niemal 100 razy) zapowiadał na miesięcznicach modlitewnych smoleńskich, że prawda przyjdzie do nas, prawda wyjdzie na jaw, prawda już idzie.

    A tu nic. Macierewicz jak przyrzekał tak przyrzeka, smoleńska prawda miast płynąć w Polskę jak rzeka, marnieje, wysycha, paruje, znika, Antoni peroruje – będzie raport, szefie, głowa do góry, gra muzyka
    Pzdr, TJ

  114. To lista mówców, jaką znalazłem, z tylko jednej konferencji. Rok po roku odbywało się wiele innych zjazdów i konferencji, a na YouTube można znaleźć niezliczone nagrania je dokumentujące. Nic w tym dziwnego – MEK płacił każdemu z tych mówców ogromne kwoty, a pieniądze na to najwyraźniej płynęły przez Arabię Saudyjską i Izrael.

    Jeśli MEK reprezentuje tę „demokratyczną opozycję”, którą Stany Zjednoczone i Izrael najchętniej widziałyby u władzy w Iranie, i zakładając, że ta organizacja i jej potężni patroni rzeczywiście są obecnie zaangażowani w zbijanie kapitału politycznego z niezgody w kraju, to wybaczcie, ale nie zamierzam kibicować upadkowi kolejnego rządu na Bliskim Wschodzie na rzecz obłąkanych fanatyków, którzy zrobiliby dosłownie wszystko, aby zdobyć władzę.
    https://pracownia4.wordpress.com/2018/01/09/kult-smierci-terrorystow-mek-poznajcie-waszyngtonska-iranska-opozycje/
    ==========

    Pecunia non olet…..

  115. żabka konająca
    9 stycznia o godz. 10:50
    Zmienili rząd. Prezes wyrzucił kompromitujące postacie. Sam pozostał. Ale gnidy i wszy niestety pozostają. I premier bankier. Synonim oszusta. http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/rekonstrukcja-rzadu-mateusza-morawieckiego-relacja/31ds3yl
    I nic się nie zmieni

  116. neospasmin
    8 stycznia o godz. 23:05
    p. Mauro
    „No dobrze ale to p. Czaputowicz sprzed prawie 40 lat”!

    To co było 40 lat temu jest istotne, pokazuje charakter człowieka.
    https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/jacek-czaputowicz-nowy-minister-spraw-zagranicznych-w-rzadzie-pis,804826.html

    Jest też sporo o Czaputowiczu na stronie MSZ.

  117. @404
    8 stycznia o godz. 4:38

    Kiedyś pisałem four-o-four a teraz trzeba sorok-czetyrie . Rosyjski mnie dopadł. Czytam znowu Dostojewskiego (Wspomnienia z umarłego domu) . Szkoda, że nie w oryginale. Pewnie używamy tego samego „zioła” ( w zakresie odbioru rzeczywistości )

    Время и Стекло – Песня 404

  118. Już w czasach komuny Pietrzak zauważył pozorne zmiany na stołkach co wyśpiewał Antek za Wojtka ,Wojtek za Rysia itd.Zmieniła się otoczka polityczna a tekst jest aktualny.A Pietrzak milczy jak KK w czasie okupacji.Tak sobie myślę co zostało z dawnego Pietrzaka prześmiewcy rzeczywistości nawet politycznej.Czy hunwejbini założyli kubeł.W czasach pierwotnych Pietrzaka zmiany kadrowe pozorowały reformowalność komuny a ona trwała. Do czasu założenia Solidarności przez Kiszczaka.I mamy co mamy.

  119. Jaroslaw Kaczynski vs Chłopcy ojca Dyrektora Macierewicz end Szyszko 2:0 Oj oj co dalej
    .Prezes ma rozwiązany problem Smolenski – to spryciula a co dalej 10 kwietnia zbliża się ……Antoni winowat i tyle .

  120. @panteodor
    8 stycznia o godz. 22:20

    Czy to pan-ten-odór uczynił panie te-odór ?
    Bo zalatuje rJ-towym hejterstwem…
    Trzeba odkażać. A potem traktować piżmem stężonym.

  121. wyzysk

    „W 2017 roku powiatowe urzędy pracy wydały ok. 1,8 mln oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi … .”

    Dzięki za podjęcie, za GazWyb, tego tematu. Jak myślę to dużo ważniejsze dla sytuacji politycznej w kraju niż dzisiejsza „rekonstrukcja” rządu. Choć z drugiej strony trwająca od powołania Morawieckiego na premiera reorientacja polityki gospodarczej rządu na pozycje liberalne w kontekście tego co pan zacytował daje nadzieję na rychłe zmiany.

    A nie pisałem by na GazWyb krzyżyka nie klaść bo tam można wiele ciekawych rzeczy przeczytać?

    Polecam więc dwa teksty, które „gazeta.pl” zamiesciła wczoraj. Właściwie nie tyle teksty są ciekawe co dyskusja pod nimi. Udało się autorom wywołać prawdziwą klasową furię w czytelników.

    Pierwszy to rekst Rafała Wosia: „Polacy rasiści – każdy to powie”, czyli brzydki klasizm naszych elit” a drugi pt „Polski chamie, klęknij przed polskim panem”. Dlaczego inteligentom puszczają nerwy?” napisał Galopujący Major.

    Fragment z Wosia:

    „…. obrzydliwy polski klasizm. Zasadza się on na trudnej do przezwyciężenia pogardzie, która powraca z zaskakującą regularnością. „Nie mam ochoty ani zdolności do przekrzykiwania się z syreną wiecową i przelicytowywania brutalnych łajań na zgromadzeniach wyborczych” – pisał z wyraźnym niesmakiem w roku 1907 czołowy publicysta liberalnego mieszczaństwa Aleksander Świętochowski. Oczywiście reagował w ten sposób na rewolucję 1905 roku, która wyniosła pospólstwo (robotników Łodzi, Warszawy i Sosnowca) do uczestnictwa w politycznej grze.

    „Mam pretensje do Kaczyńskiego, że z cynicznych powodów dał nieoświeconemu plebsowi poczucie dostępu do władzy” – mówił niedawno prof. Wojciech Sadurski. Oba te cytaty oddają sedno klasizmu. Jest nim przekonanie, że klasy społeczne nie są sobie równe. I nie mają takiego samego prawa do pełnoprawnego udziału w demokracji. A że stoi to w sprzeczności z podstawowym demokratycznym założeniem egalitaryzmu? Tym gorzej dla demokracji.”

    Całość poniżej:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,22870117,rafal-wos-polacy-rasisci-i-kazdy-to-powie-czyli-brzydki.html

  122. Mauro Rossi

    Jacek Czaputowicz chyba najbardziej popularny był w drugiej połowie lat 80, gdy działał w ekologiczno-pacyfistycznym, trochę anarchistycznym WiP. Jego aktywność w ruchu przeciwko obowiązkowej służbie wojskowej (tzw „obdżektorzy”) była legendarna. Pamietam, że ksiązeczki wojskowe odsyłali do WKU, jakiś dezerterów z LWP ukrywali. No i ostro „dymili” na ulicach. Nawet Czaputowicz chyba swoje odsiedział z tego powodu.

    Poniżej tekst wspomnieniowy z tamtych lat opublikowany w anarchistycznym „Rozbracie” pt „Polski antymilitaryzm w latach 80. XX wieku”, którego autor wspomina jak Czaputowicz w 1985 pokazowo odesłał do WKU swoją książeczkę wojskową.

    Tak więc jego kariera trochę przypomina karierę Joschki Fischera.

    http://www.rozbrat.org/historia/33-walki-spoleczne-w-polsce/425-polski-antymilitaryzm-w-latach-80-xx-wieku

  123. Bar Norte
    9 stycznia o godz. 15:23
    Mauro Rossi

    „Tak więc jego kariera trochę przypomina karierę Joschki Fischera”.

    Z tą różnicą, że Czaputowicz nie rzucał kokajlami Mołtowa w policję demokratycznego państwa, nie przyjaźnił się z Czerwonym Danym, nie zażywał narkotuków, ma wyższe wykształcenie, nawet jest profesporem.

  124. Z rządu odeszło kilku poważnych szkodników: Macierewicz, Szyszko vel kornik-drukarz, Waszczykowski (nie zapomnę w wywiadzie dla BBC akcentowanie „deMOcratic” zamiast „demoCRAtic” więc jesteśmy demokratyczni inaczej), Radziwiłł. Cieszmy się, bo trudno sobie wyobrazić gorszych … ( Tu może zaskoczyć nas nowy min. MSW Brudziński Joachim )

    Trouble Of The World

    Minister Błaszczak dostał kopa w górę => MON (?)

  125. Mauro Rossi

    To co wyszczególnileś akurat nie ma większego znaczenia w obliczu tego, że ich kariery miały podobny przebieg – od ostrej, politycznie anarchistycznej kontestacji państwa do objęcia kluczowego resortu państwa.

    To podobieństwo Jacka Czaputowicza do Joschki Fischera czyni mi tę postać bliższą.

  126. Kluczowe decyzje podejmuje Kaczyński.
    Reszta jest wykonawcami, choć ze sporą autonomią.
    Zwolnieni ministrowie mieli dość kuriozalne, ekscentryczne podejście do działań powierzonych im resortów.
    Po owocach poznamy, czy następcy będą lepsi.
    W każdym razie, kozy wyprowadzono.
    Cieszą się wszyscy że być może będzie luźniej, mądrzej, składniej….

  127. Znowu człowiek tajemniczej mafii opozycjonistów. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/jacek-czaputowicz-nowym-ministrem-spraw-zagranicznych/wj5qrkz
    A kiedy przyjdą normalni ludzie?

  128. Znowu Gowin nie został ministrem ON zgodnie z obietnicą wyborczą Be Straszydło – czyli „góra urodziła mysz”. Nie wspominając o tym, że – jak żali się red. Gadomski w GW – ciągle brak ekonomisty w rządzie do kierowania gospodarką kraju, o realizacji Planu Morawieckiego nawet nie myśląc. Jest to chyba jedyna innowacja, i to na skalę światową. Jedno mnie martwi, że ministrowi zjednoczonej prawicy będą służyć zjednoczonemu narodowi z jeszcze większym poświęceniem i jeszcze cięższą pracę będą wykonywać.

    Co dalej ze smoleńskim zamachem? Kierownictwo partii dało pożywkę do przetrawienia niezaspokojonym komentatorom sceny. Podobno koniec miesięcznic – czy o tym dyskutować będą Goście Passenta?

  129. Dodatkowo nawet „folwark”, którego pan Morawiecki ma pilnować ma kilku trudnych stajennych i nadzorców, którzy są niezależni bo mają własne wejście do dziedzica. Szczególnie trudny jest zbrojmistrz, który jednak ma poparcie bardzo wpływowego proboszcza. Jest tam jeszcze kilka indywiduów – trzeba przyznać, że zarządzanie takim folwarkiem jest trudne. Zwłaszcza, że chłopstwo jest krnąbrne, proboszcz chciwy, dziedzic ogląda sobie kotki, a sąsiedzi tylko patrzą, żeby przesunąć miedzę lub ściągnąć parobków do siebie – lepiej im płacąc. Koszty życia w folwarku są tak duże, że ludności nie jest stać ani na mieszkanie, ani na utrzymanie rodziny, ani na leczenie – zresztą, ono niedomaga – nie mówiąc już o starości.
    https://obserwatorpolityczny.pl/?p=52050

  130. Trafny komentarz red Wosia na gazeta.pl pt „Koniec pisowskiej rewolucji. Kaczyński zarządził drzemkę w obozie „dobrej zmiany”.”

    Fragmenty:

    „Kaczyński po wzięciu sądów chce świętego spokoju, nudy i konsolidacji władzy. A opozycja ma kłopot.

    Rekonstrukcja rządu potwierdza, że czas radykalnych eksperymentów mamy za sobą. W PiS-ie zwyciężył nurt modernizacyjno-kontynuacyjny. Mówiąc krótko: PiS platformieje. (…) … Jacek Czaputowicz w roli szefa dyplomacji to ruch a’la późna Platforma. Coś jak wejście do rządu eksperta Bartłomieja Sienkiewicza (obaj panowie to z resztą starzy przyjaciele jeszcze z czasów opozycji). Jadwiga Emilewicz, Jerzy Kwieciński czy Teresa Czerwińska to kolejni ministrowie, którzy spokojnie zmieściliby się w trzeciej Platformie. Podobnie zresztą jak sam premier Morawiecki.

    Tak więc PiS z nastaniem 2018 roku platformieje. Zgadzam się z tymi, którzy uważają, że po przepchnięciu zmian w sądownictwie prawica wrzuci na luz i zacznie konsolidować zdobytą władzę.”

    Całośc poniżej:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,22874054,rafal-wos-koniec-pisowskiej-rewolucji-kaczynski-zarzadzil.html#MegaMT

  131. Czytam komentarze środowisk hunwejbinowskich PiSu (zdrada, nie będę głosował na Dudę, Duda stoi tam gdzie ZOMO stało, ulegli Gazecie Wyborczej, brudne łapy WSI, złogi po Kiszczaku, itd. – znany repertuar PiSowski), na temat wyrzucenia Antoniego z posady ministra wojny i oczom wierzę.
    Było do przewidzenia, to prawidłowa reakcja, zapierają się rękami i nogami, bronią tego, który chciał postawić na nogi zamach smoleński, i już, już mu się udawało ale tajne służby go wykiwały, podpuściły Prezesa i Jarosław Ka machnął ręką na Antoniego.

    Inna sprawa, to sczyszczenie Macierewicza z posady ministra wojny jest na rękę dla wielu, bo ze świrem trudno było się dogadać. Ale. Dla Prezesa jest to ostra kompromitacja wizerunkowa.

    Czołowy konstruktor, twórca smoleńskiej religii nagle bez dania racji, bez uprzedzenia, bez podania przyczyn został zwalony z tak istotnego dla dalszego wyjaśniania prawdy smoleńskiej posterunku. Nie, z tym się nie pogodzi skrzydło radykałów smoleńsko-antykomunistyczno-antyunijnych. To sztylet w jego plecy.

    Poza tym ta rekonstrukcja (która w istocie jest kolejną manipulacją personalną Prezesa) jest następnym poplątaniem sznurków w rękach Prezesa Polski. Prezes nie dość, że narobił sobie wrogów wewnętrznych, to obsadził ministerstwo Macierewicza czołowym posłuszniakiem, intensywnym oportunistą, niezbyt rozgarniętym politykiem, który w mowie i czynach do pięt nie dorasta byłemu ministrowi. Co będzie nieuchronnie rodziło nowe komplikacje.
    Pzdr, TJ

  132. Bar Norte, 9 stycznia, 15:18

    Ciekawy tekst, tymbardziej ze Wosia w sieciowym wydaniu gazety.pl nie jest latwo znalezc.
    wiesiek59 przytaczal niedawno przyklad oddawania polskich stalowni przez zarzad Leszka Millera za jedna tysieczna wartosci.Takich zlodzei trzeba najpierw przekonac , ze sa madrzejsi i lepsi od reszty, zeby ochronic ich resztki sumienia.
    Z pozycji sily latwiej to zrobic w rejonach drugiego i trzeciego swiata, chociaz kolonizacja wewnetrzna daje tez rezultaty od kilku dekad za Wielka Woda.

    ,, … … Nasz naród jak lawa,
    Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa,
    Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi;
    Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi.
    Adam Mickiewicz (z książki Dziady, część III)”

  133. Deutche Welle:

    „Nowy szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz: w pierwszą podróż zagraniczną udaję się do Bułgarii przewodzi aktualnej prezydencji UE), w drugą do Berlina. Niemcy to ważny partner Polski w UE.”

  134. wiesiek59

    Jak sądzę został pan uswiadomiony jeśli idzie o swiatłowody i słynny komputer czy też procesor przy którym pracował inżynier Karpinski ?

    Czy wszystkie panskie wiadomości są tak dokładne jak w/w ?

    Nie znam się na komputerach, maszynach przemysłowych – oprócz aparatury wysokiego napięcia przy której miałem okazję pracować.
    Dokładnie znam sprawę hodowli pomidorów pod osłonami bo się tym zajmowałem , coś wiem o motoryzacji prl bo miałem doczynienia 1. z wyrobami prl-owskiej motoryzacji 2. sporo rozmawiałem z kolegami którzy pracowali w OBR FSO który znajdował się w podwarszwskiej Falenicy .

    W latach 80 tych zajmowałem się uprawą pomidorów pod folią. Były dostępne polskie odmiany były też dostępne odmiany holenderskie ,których nasiona były wielokrotnie droższe . Kupowalo się te nasiona w Hali Mirowskiej , był sklep gdzie wszystkie poważne holenderskie firmy nasienne miały swoją ofertę . Otóz odmiany holenderskie jeśli idzie o plonowanie , odporność na choroby i niekorzystne warunki uprawy przebijały polskie odmiany wielokrotnie , nie da się opisać rożnicy . Byla taka jak między Fiatem 126 a Mercedesem. Mimo tego że trzeba było zapłacić za 5 gram nasion 20 dolarów USD – jedną wypłatę miesięczną – to zyski przewyższały te osiągane z polskich odmian wielokrotnie.
    Były w Polsce instytuty hodowli roślin ale nie były w stanie wyhodować porządnej odmiany z powodów ktore tu szeroko zostały opisane .

    To samo było z naszą aparaturą za ZWAR-u. Jakość była niezła w sensie dokładności wykonania ale technologicznie byliśmy z 50 lat za Siemensem i ABB – głównymi konkurentami. Nasze wyroby brali ruscy – celowo piszę brali a nie kupowali – oraz tzw ” demoludy ” oraz ” kraje trzeciego swiata ” . Był to sprzęt staromodny , nienowoczesny – fakt , solidny , ale STARY. Za taki produkt zarobku nie było. Nie twierdzę że ludzie nie mieli pomysłów ale nieruchawość prl-owskiej machiny nie zachęcała do wymyślania i wdrażania czegokolwiek .

    Z motoryzacją prl większość chyba miała kontakt jak sądzę . Pisać nie ma o czym . Dodam że nie były to oryginalne konstrukcje tylko licencje .

    panie panteodor-ze ,

    Skoda to samochód NIEMIECKI od A do Z. Nic czeskiego tam nie ma , wiem bo miałem 2 Octavie w życiu .

  135. panie wyzysk-u ,

    nie bardzo pan o tym myśli ale zatrudnianie do brudnych, małoplatnych robót cudzoziemców z biednych krajów , którym jednak się opłaca , powinno pana cieszyć. Z tego powodu powinno pana cieszyć, że fakt iż zatrudnia się tego rodzaju pracowników to widoczny dowód , ze Polska staje się normalnym , kapitalistycznym krajem w rodzaju Niemiec, Szwecji, USA , UK czy Norwegii. Oczywiście są to początki drogi ale zechce pan zauważyć , że we wszystkich w/w krajach 1. to my kiedyś robilismy te roboty 2. wszystkie w/w kraje korzystają z cudzoziemców do tych niskoopłacanych zajęć . Oczywiście ma pan swiadomość , że NIGDY te niskoopłacane zajecia nie staną się wysokoopłacena – no może nie NIGDY ale NIEPRĘDKO – więc taka jest natura rzeczy. Rynek dyktuje warunki – pan też chce za np hotel płacić TANIEJ A NIE DROŻEJ ? więc hotel szuka tanszego personelu . Tak to dziala w całym swiecie , dzięki Bogu zaczyna działać i u nas.

  136. wwiesiek59

    smakowity cytat ”Jeśli MEK reprezentuje tę „demokratyczną opozycję”, którą Stany Zjednoczone i Izrael najchętniej widziałyby u władzy w Iranie, i zakładając, że ta organizacja i jej potężni patroni rzeczywiście są obecnie zaangażowani w zbijanie kapitału politycznego z niezgody w kraju, to wybaczcie, ale nie zamierzam kibicować upadkowi kolejnego rządu na Bliskim Wschodzie na rzecz obłąkanych fanatyków, którzy zrobiliby dosłownie wszystko, aby zdobyć władzę.”

    powinien pan dodać jeszcze ” woda na młyn odwetowców z Bonn” , ” odrąbiemy ręce ” , ” to knowania Hupki i Czaji ” , ” rewizjonistom mówimy stanowcze NIE ” , i takie tam . Widać że pan nic nie zapomniał .

  137. panie byk-u


    9 stycznia o godz. 1:44

    kiedyś bylo lepiej: czy staleś, czy leżaleś, dostawaleś tysiac, a dzisiaj musisz juz nadstawiać , aby dostać piećset;”

    wydaje mi się że było ” dwa tysiące się należy ” . W sensie za to że czy się stoi czy się leży . 😉

  138. „Skoda to samochód NIEMIECKI od A do Z. Nic czeskiego tam nie ma, …”

    Na pewno?

  139. wiesiek 59

    kolejny cytat

    ”Z dystansu
    8 stycznia o godz. 20:53

    Żle zrozumiałeś, albo ja zbyt skrótowo napisałem.

    Ze 100 strartupów wykupionych przez venture capital, zaledwie jeden będzie generował zyski.
    Ale takie, które z naddatkiem kilkusetprocentowym pokryją straty pozostałych wkładów finansowych.
    Bardzo marnotrawna ale skuteczna strategia.
    Dostępna jedynie bogatym, bądź mogącym generować dowolną ilość pieniędzy na badania czy wykupywanie obiecujących projektów.

    Obecnie taką metodę stosują Chiny.
    Przejęli metodę z dobrym skutkiem.

    Krajów na dorobku nie stać na takie marnotrawstwo zasobów, na niepewne projekty.
    Nie generują światowej waluty bez pokrycia w realiach.
    I stąd przewaga zachodu nad resztą świata.
    Zyski będą sprywatyzowane, koszty, czy ryzyko, rozłożone na glob- zasięg drukowanego bez pokrycia pieniądza światowego.
    Proste”

    Nie wiem co pan ma na mysli pisząc na koniec ” proste ” . Wogóle nie wiem co pan ma na mysli ….Panie szanowny , dobre pomysły to NAJCENNIEJSZA RZECZ JAKA ISTNIEJE. Pan swoi w/w wpisem potwierdził że tkwi w prl po same uszy . Uswiadomię pana , że dobry pomysł ma wielokrotnir wyższą cenę niż ropa, wegiel, dymiące fabryki i co tam jeszcze się panu wydaje . Bo z dobrych pomysłów powstają technologie, a tyle pan wie , że TECHNOLOGIA to najcenniejsza rzecz na swiecie czyż nie ? Surowców jest skonczona ilość na swiecie . Temat ” surowcowy ” to już sprawa przebrzmiała. Liczy się POMYSŁ , IDEA na coś czego jeszcze nikt nie wymyślił a co wszyscy będa chcieli kupić . Dzięki ideom , pomysłom , stat-upom tak przez pana wysmianym jako fanaberia i wyrzucanie pieniędzy wegiel może niedługo wogóle nie będzie potrzebny ? Tu NIEBO JEST LIMITEM panie szanowny . Rozumie pan to ?

  140. panie hetajrze ,

    a co konkretnie? Powietrze w fabryce? Robotnicy ? Bo znak ” zielona kapusta 😉 już nie . Niemcy zań zapłacili .

    Parę rzeczy to moich skodawek kupowałem . Te same częsci – przepustnica powietrza , części zawieszenia i sporo innych było identycznych jak w Leonie . To seat taki. Albo w ktorymś z VW.

    Ostatnie czeskie auto skody to byla Skoda Favorit. Pozniej to już grupa VW.

    klaniam się

  141. Rosja dostarczyła gaz do USA,który potem trafi do Świnoujścia.Tak sobie myślę,że to chytre.Znowu Putin przemetkuje.

  142. blackley
    9 stycznia o godz. 17:49

    Wszystkie moje wiadomości mówią mi, że nie da się przeskoczyć kolejnych etapów rewolucji przemysłowej
    Ten próg przekroczyło jakieś 40 krajów świata- industrializacja, możliwość produkowania bardziej skomplikowanych urządzeń.

    Cały czas porównuje pan Polskę do najbardziej zaawansowanych krajów świata.
    Niestety, to nie ta liga….
    Chłoporobotnik nie będzie w pierwszym pokoleniu obsługiwał obrabiarki numerycznej, nie będzie miał nawyków ani kwalifikacji potrzebnych do
    Obsługi wyrafinowanego sprzętu, technologii.
    Ten etap został w ciągu dwóch pokoleń PRL osiągnięty.
    Bez niego, w społeczeństwo industrialne XXI wieku przeskoczyć się nie dałoby.

    Ma pan rację, że dobre pomysły są lepsze niż surowce, czy montownie.
    Dlatego też headhunterzy krążą po świecie łowiąc talenty.
    To jest przewaga zachodu, potrafi kupić unikatowy produkt- człowieka obdarzonego unikalnymi zdolnościami.
    Tyle że nie pokrywa to deficytu handlowego prawie żadnego kraju zachodniego…..
    Zyskuje człowiek, jego rodzina, korporacja.
    Zubaża się kraj pochodzenia, choć w tym kraju nie miałby w sumie warunków do rozwinięcia skrzydeł.

    Jaki jest efekt takiej rabunkowej gospodarki?
    Zastanawiał się pan kiedykolwiek nad tym?

  143. A co do ABB, czy Siemensa….
    Wykupiono polskie firmy produkujące podobne produkty.
    Przejęto rynek zbytu, portfele zamówień.
    Zakłady zamknięto.
    Jaki z tego był zysk?
    Likwidacja konkurencji, i powiedzmy zwiększenie obłożenia własnych zakładów z 50, do 70%….

    Stopniowa koncentracja mocy wytwórczych w danym segmencie gospodarki w rękach coraz mniejszej liczby podmiotów, jest faktem.
    Wraz z tym procesem rosną ceny na produkt.
    Przy podziale rynku pomiędzy wielkie korporacje, nietrudno o ciche umowy, windowanie cen.
    Mali w konflikcie z gigantami są bez szans.
    No i zawsze można ich wykupić, powodując najpierw ich upadłość.
    Cena złomu, i kadr które mogą się przydać…..

  144. @blackley

    „Skoda to samochód NIEMIECKI od A do Z. Nic czeskiego tam nie ma , wiem bo miałem 2 Octavie w życiu .”

    Pan ma oczywiscie racje. Problem w tym, ze reszta swiata tkwi w bledzie i nie rozumie, ze Pepiki za glupie, aby auta majstrowac.

    „Skoda – The Czech Auto-Giant … First, the Thunderbird Students arrived at the plant where they were given a tour of the entire facility spread across over ten acres of land. Of the total 36,000 employees working for Skoda in the Czech Republic, nearly 30,000 employees work at this plant. Some of the production units of the plant work 24/7 for continuous production. ”

    To po zagramanicznemu, ale Pan spyta Mariolki, ona byla dwa lata w Londynie, robila na zmywaku, mieszkala z Ahmedem (wlascicielem firmy „Baghdad Kebab”) i troche podlapala, bo ja czasami wlasciciel wysylal, zeby na sali zbierala. Jak Pan poprosi, to na pewno Panu troche przetlumaczy.

    Nie jest jasne, po co Pepiki udaja, ze zatrudniaja inzynierow i projektantow, to pewnie taka lipa i sciema, zeby sie Pepiki mogly nad panskich rodakow wynosic:

    https://www.skoda-career.com/whom-we-look-for/skoda-it

    „HIGH PERFORMANCE COMPUTING
    The HPC team is responsible for running the supercomputer on which mainly engineers from the Technical Development perform computations and simulations necessary for the development of new cars. Part of your daily work will be to closely collaborate and communicate with the developers in finding solutions to individual tasks, to prepare the computing environment, but also to work on continuous development of the computing centre with the use of the latest hardware andsoftware.”

    Co najsmutniejsze – calkiem sporo panskich rodakow, zamiast prowadzic byt patriotyczny i mocarstwowy w kraju – wyjezdza do pracy u tych pepikow. Trzeba w koncu, zeby ktos z pepikami zrobil porzadek, bo nosa zadzieraja:

    „Skoda ruszyła z produkcją nowego modelu kodiaq. I w związku z tym jednocześnie rozpoczęła w Polsce rekrutację do fabryki w Kvasinach, w której powstaje ten nowy SUV. Kusi umową o pracę, zarobkami, dodatkami, podwyżkami i premiami.
    Skoda kodiaq już w produkcji. Nowy SUV powstaje w zmodernizowanej w wakacje fabryce w Kvasinach. Czesi zakładają, że ich zakład będzie wkrótce zdolny wytwarzać 280 tys. aut rocznie. Obecnie pracuje tam niemal 6 tys. osób, z czego część pochodzi z Polski. I wygląda na to, że niebawem Polaków będzie więcej…”

  145. Wiesiek
    Fundusze venture capital podejmują decyzję o zaangażowaniu finansowym w daną spółkę po dokonaniu szczegółowej oceny jej działalności i perspektyw rozwoju (do fazy inwestycji przechodzi średnio 1% projektów).
    A nie , jak ty twierdzisz z uporem całkowitego ekonomicznego ignoranta, tylko 1% projektów venture capital przynosi zyski.

  146. @Wiesiek59

    „A co do ABB, czy Siemensa….
    Wykupiono polskie firmy produkujące podobne produkt”

    Zgadza sie. na przyklad ABB (a wczesniej Asea Atom) wykupil za bezcen znakomitych polskich producentow elektrowni atomowych. Bezczelnie i za bezcen przejeto rynek i portfele zamowien. Jak wiadomo, ojczyzna Wieska59 znajdowala sie w scislej czolowce, jesli idzie o budowe reaktorow i silowni jadrowych. A tu wepchneli sie podejrzani macherzy i wykupili.

    Podobnie ze znakomitymi polskimi tomografami komputerowymi, urzadzeniami do tomografii na zasadzie rezonansu magnetycznego czy tez rozrusznikami serca. Przez cale lata takie urzadzenia produkowala i eksportowala na caly swiat Spoldzielnia Pracy w Koscierzynie – i nagle wredne szkopy wykupily. I przejely portfel zamowien.

    „nietrudno o ciche umowy, windowanie cen.”

    Zgadza sie. Dlatego produkty kiedys ogolnie dostepne (np zegarki w II RP) dzis maja zaporowe ceny. Kogo dzis stac na zegarek?

  147. norte:
    w pierwszą podróż zagraniczną udaję się do Bułgarii przewodzi aktualnej prezydencji UE), w drugą do Berlina.
    dwa razy prusacy;

  148. @zetus1, @inzynier wieloletni

    Kolejny znakomity polski wynalazek, ktory podbija swiat. Jeszcze jeden wyrob made in Poland, ktory rzuca swiat na kolana:

    „Poznaniacy, Michał Bąk i Patryk Strzelewicz, wirtualną rzeczywistość połączyli ze światem tradycyjnej rozrywki. Ich elektroniczna kostka do gier planszowych, która dzięki technologii bezprzewodowej łączy się z tabletem i smartfonem, ma szansę na globalny sukces. … Stworzone przez nas urządzenie jest konsekwencją naszej tytanicznej pracy. Z Michałem potrafiliśmy siedzieć nad projektem do godziny 1 w nocy. … Elektroniczna kostka DICE+ („dice” to po angielsku właśnie kostka do gry) jest dowodem na to, że i w Polsce mogą powstawać innowacyjne produkty, którymi interesuje się świat. Do tej pory żaden inny polski gadżet nie był dopuszczony do sprzedaży w amerykańskim sklepie Apple.”

    http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C398746%2Cpolski-wynalazek-zmienia-rynek-gier-komputerowych.html

  149. byk

    „dwa razy prusacy”

    Mało, wygląda na to, że prusacy z otwartymi powitalnie ramionami.

    Deutsche Welle najpierw z radością zasugerowała, że być może Koczyński stracił władzę na rzecz duetu Duda – Morawiecki (nie było go na zaprzysięzeniu rządu) a potem walnęła następującą laurkę:

    ” … duet Duda-Morawiecki składa się z dwóch młodych, umiarkowanie konserwatywnych i pragmatycznych polityków. To pozwala żywić nadzieję na przezwyciężenie ogromnych podziałów społecznych w Polsce. Bruksela zrobi dobrze, jeśli zamiast grozić, skorzysta z szansy na nowe otwarcie. To samo odnosi się do Berlina. Nowy polski szef dyplomacji w pierwszym oświadczeniu w tym charakterze na jednym oddechu wymienił pierwsze cele swoich podróży zagranicznych: Bułgarię (obejmuje właśnie unijną prezydencję) i Berlin. Dodał przy tym, że Niemcy są głównym partnerem gospodarczym i politycznym Polski. Czyli jednak świeży wiatr z Warszawy?”

    Całość „analizy” poniżej

    http://www.dw.com/pl/rekonstrukcja-rządu-w-warszawie-trik-czy-przełom/a-42086382

  150. @zetus1, @inzynier wieloletni

    Kolejny znakomity polski wynalazek juz-juz mial rzucic swiat na kolana – ale wynikly jakies problemy:

    „Owszem, DICE+ zebrał laury, zebrał pieniądze, poszczycił się nawet uznaniem Angeli Merkel oraz Donalda Tuska. Ale na ambicjach i planach się skończyło. Ludzie mają teraz kostkę, która… nie działa. … Dowiadujemy się, że osoby, które posiadają te kostki nie mogą grać w swoje ulubione gry po aktualizacji urządzeń, z którymi bazowo pracowała. … Najciekawsze jest jednak to, że kostka dalej znajduje się w sprzedaży, przez co konsumenci są jawnie wprowadzani w błąd.”

    @Zeutsowi1 i jego druzynie gratyluje sie powalajacych na kolana sukcesow. Jak tak dalej pojdzie to Dolina Krzemowa bedzie mogla sie schowac.

  151. Bar Norte
    9 stycznia o godz. 16:33
    Tak więc PiS z nastaniem 2018 roku platformieje
    Co wydaje się, osłabi w dalszym przedziale czasu i tak słabą opozycję.

  152. panteodor
    9 stycznia o godz. 19:48

    ZAMECH- Elbląg…..

  153. panie panteodorze,

    I know English not enough to write books but I know the language enough to understand some simple texts. So , dont be upset , I will do my best with the insription about Skoda.

    To nie zaden ” czech auto gigant ” . To poprostu część grupy VW. Dał się pan otumanić specom od marketingu , którzy klientom wmawiają że SEAT to ” hiszpański temperament” , VW to ” niemiecka precyzja ” a Skoda to ” taki volkswagen tylko tańszy ” .

    Jeżeli chce pan być poważnie traktowany to proszę sobie darować na przyszłość burackie odzywki w rodzaju ” po zagramanicznemu ” , ” niech mariolka przetłumaczy bo zna Khana czy tam Ahmeda ” i td , itp .

    Czeska Skoda to był wymiar skody Favorit. Współczesna skoda to częśc grupy VW gdzie wszystkie karty rozdają N I E M C Y .
    Oczywiście skoda to stara marka , Laurint Clement to był jeden z pierwszych producentów aut na swiecie, w tym samym czasie działał co pan Daimler . Ale to tylko fajna stara historia. Wersja Skody ”Laurint Clement ” to poprostu ukłon w stronę przeszlości.
    Niemcy z BMW kupili MINI nie po to by produkować zabawne , wiecznie przzegrzewające się autko , które każdy zna i lubi. KUPILI ZNAK TOWAROWY ,żeby wkładać pd maską z napisem MINI swoją technologię. Oczywiscie zatrudniają angielskich inzynierów w Wielkiej Brytanii . Ale nikt przytomny nie twierdzi ze nowe MINI jest brytyjskie . NIE jest , tak samo jak nowa skoda nie jest czeska.
    Oczywiście elementy , części są produkowane przez Polaków, Czechów , Węgrów i kogo tam jeszcze – fabryk Niemcy mają w całej Europie dośc .
    Toyota ma fabryki w Polsce ale czy ktoś PRZYTOMNY twierdzi ze Toyota to japonski produkt ? Albo SEAT hiszpanski ?
    GDY BY pan wiedział choć trochę o samochodach to by pan nie zadawał glupich pytań. GDY BY …..

    ps ” całkiem sporo panskich rodaków ” – WTF?

  154. @guzdra

    „Obiecałem nie zawracać w głowach gościom tego bloga wymądrzaniem się na temat gradientu pędu osi poddanej precesji.”

    Tak chyba najzdrowiej.

    Nie ma czegos takiego jak „ped osi”. Os obrotu, czy pddana „precesji” czy nie – to matematyczna abstrakcja, linia. Nie posiada masy. Nie posiada pedu (iloczyn masy i predkosci). Chyba ze mowimy o wozie drabiniastym, oska w tym wypadku to obiekt materialny. Jesli sie ja jednak podda precesji, to raczej daleko ten woz nie zajedzie.

    Nie ma czegos takiego jak „gradient pedu”. Ped moze byc funkcja czasu (na przyklad przy ruchu jednostajnie przyspieszonym), wowczas istnieje pochodna pedu. Pochodna, nie gradient, bo to funkcja jednej zmiennej.

    Wyglada na to, ze @guzdra nauki pobieral w tej samej Wyzszej Szkole Inzynieryjnej co @maciek.g. A magisterium pewnie robil razem z @Wieskiem59.

  155. wiesiek59

    pan wybaczy ale panska politgramota się kupy nie trzyma – nie ma pan pojecia o czym pisze. Swiatłowodu nie wymyślili Polacy i inż Karpinski komputera/procesora .Takie jest panskie pojęcie o zagadnieniu.Pan nie wie , panu się WYDAJE.

  156. Z dystansu
    9 stycznia o godz. 19:41

    Chyba nie rozumiesz.

    Kluczem jest dostęp do dotacji rządowych, bądź taniego finansowania z dodruku.
    Drukować mogą jedynie kraje dysponujące walutą światową.
    Polska dodrukować nie może, by finansować WŁASNYCH innowatorów.

    Niedawno czytałem analizę, że podobną drogą zaczynają iść Chiny, wykupując i podkupując firmy i naukowców.
    Docelowo, wizy pobytowe ma uzyskiwać milion „talentów” ze wszystkich krajów świata.
    W KAŻDEJ dziedzinie.
    Łącznie ze sportem i sztuką.
    Zapewnia się im finansowanie projektów.
    Zabawne?

    Chiny nauczyły się naśladować metody działania Zachodu.

  157. zezem

    „Co wydaje się, osłabi w dalszym przedziale czasu i tak słabą opozycję.”

    Oczywiście, bo PiS przejmie jej elektorat.
    Tyle, że przejmie go razem z jego oczekiwaniami czyli politycznymi interesami. A one sprzeczne z oczekiwaniami elektoratu ludowego, który dał PiS-owi władzę. Mało, te oba elektoraty pałają do siebie zdrową nienawiścią klasową – co się wyraża w podziale na tzw „pany” i „chamy”.

    Tak więc ciekawie się zapowiada.

  158. Toyota ma fabryki w Polsce ale czy ktoś PRZYTOMNY twierdzi ze Toyota to japonski produkt ? Albo SEAT hiszpanski ?

    Właściwa wersja ”Toyota ma fabryki w Polsce ale czy ktoś PRZYTOMNY twierdzi ze Toyota to NIE japonski produkt ? Albo SEAT hiszpanski ?

    Błąd poprawiony.

  159. wiesiek59

    ”Chiny nauczyły się naśladować metody działania Zachodu”

    Chiny. Co pan tak się zaciął na te Chiny?

  160. Panie blackley,

    Niemcy zapłacili w 1991 r. za markę Skoda i od tej pory cały świat wie, że jest to stara, niemiecka marka, od prawie stu lat do dzisiaj. Odnośnie miejsca projektowania i produkcji odpowiedział już panteodor.

    Tak przy okazji, produkowane przez pana holenderskie pomidory niewątpliwie nadawały się do uprawy i sprzedaży, ale czy również do konsumpcji?

    Znalezione w sieci:
    „rufus pt., 15/10/2010 – 12:05
    a ja pamiętam jak pan Makłowicz (to ten od gotowania) podczas jednego z programów przygotowywał danie, gdzie jednym ze składników były pomidory, powiedział coś takiego: bierzemy pomidory obojętnie jakie byle nie holenderskie…”.

  161. Cymbał podpisał deklarację wiary. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/nowy-minister-zdrowia-podpisal-deklaracje-wiary/s7v835f
    Powinien podpisać także deklarację niewiary w pieniądze.

  162. @blackley

    „ł glupich pytań. ”

    Dear Mr Kielbasa,

    please try to understand that ugly filth and verbal abuse will only result in getting paid back in the same coin. Plugawy bluzg to ulica dwukierunkowa. Rzonie dobrze ja moge okreslic Pana epitetami jeszcze barwniejszymi, niz te uzyte przez Pana.

    „Toyota ma fabryki w Polsce ale czy ktoś PRZYTOMNY twierdzi ze Toyota to japonski produkt ? Albo SEAT hiszpanski ?”

    Pan i panscy rodacy wiedza oczywiscie, ze Seat nie jest hiszpanski. I ze Skoda nie jest czeska. Reszta swiata, jak juz wspomnialem, tkwi w bledzie. Reszta swiata pisze o hiszpanskich samochodach Seat i o czeskich Skodach. Rozumiem, rzecz jasna, iz Pan – i Pan wylacznie – stanowi najwyzsza wyrocznie w kwestii samochodow, z racji tego, ze posiadal Pan samochod marki Skoda.

    Na tej samej zasadzie stanowi Pan zapewne autorytatywna wyrocznie w zakresie kardiologii. Czy Pan rzeczywiscie auto posiadal czy nie – wiadomo jedynie Przedwiecznemu. Jest natomiast raczej pewne, ze posiada Pan serce (w sensie biologicznym, nie emocjonalnym). A zatem sam fakt posiadania czyni Pana oczywistym autorytetem w zakresie kardiologii i kardiochirurgii.

    A swoja droga – Niemcow az szkoda. Przez tyle lat blednie sadzili, ze Opel to niemieckie auto. A przeciez w ogole nie bylo niemieckie, AOpen nalezal do grupy GM. Jeszcze bardziej Szwedow szkoda – sadza, gluptasy takie, ze Volvo to szwedzki samochod. A przeciez nalzey do chinskiej frupy Geely.

  163. ciekawe, ze cicho innych zmianach w rzadzie IV rp;
    szeryfowa z dymisji don antonio na pewno sie ucieszyła, bo jednak kocha tą jej bundeswehr’e, gdzie odbywaja, w miedzyczasie, słuzbe nawet młodociani/ne ( w ub.r. zaciagneło sie 487 dziewoj, szesnasto – i siedemnastolatek) ;

  164. @Wiesiek59

    „Kluczem jest dostęp do dotacji rządowych, bądź taniego finansowania z dodruku.
    Drukować mogą jedynie kraje dysponujące walutą światową.
    Polska dodrukować nie może, by finansować WŁASNYCH innowatorów.”

    Najbardziej innowacyjne kraje swiata to Szwajcaria, Finlandia, Szwecja, Singapur. Skad kase na dodruk bierze Finlandia? No jak to skad: Z zysku z wyzysku. Albo w wyzysku z zysku. I stad Nokia. Abo Suunto. Jakim cudem malenki Singapur eksportuje za trzysta piecdziesiat duzych baniek rocznie? To proste: Z taniego finansowania z dodruku. A skad sie wziela Ikea, Volvo czy Ericsson? Wiadomo, ze to sie zaczelo za pieniadze Sorosa i Rotszylda.

  165. Nowe marionetki rządowe przysięgały: „tak mi dopomóż bóg” /czytaj Rydzyk lub Kaczor/. Kolejna pogańska mistyfikacja.

  166. panie hetajrze,

    od lat nie spozywał pan innych pomidorów niż holenderskie. Myślę że od jakichś 20.Nawet te pomidorki na gronach , wie pan te co się kupuje na zielonych ogonkach to są HOLENDERSKIE odmiany. Lepiej niech pan nie wchodzi na tę scieżkę . Scieżkę dyskusji ze mną o tych sprawach. Znaczy roslinach , odmianach , uprawie , nawozach ochronie itd. Nie ma pan szans.

    kłaniam się

  167. Wiesiek
    Nie zmieniaj tematu.

  168. blackley
    9 stycznia o godz. 20:26

    Globalnych firm motoryzacyjnych jest może z 10, w tym japońskie, chińskie i koreańskie, wypromowane dzięki kapitałowi państwowemu.
    Globalnych firm produkujących samoloty, jest może z 5, właśnie Boeing chce łyknąć Embraera, by pozbyć się konkurencji.
    Globalnych firm stawiających elektrownie atomowe jest ze 4.
    Globalnych firm produkujących turbiny do elektrowni, jest obecnie z 8.
    Mikroprocesory produkują dwie?

    I tak dalej…..

    Nie widzi pan problemu?
    Renta monopolowa.

  169. blackley

    ” Scieżkę dyskusji ze mną o tych sprawach. Znaczy roslinach , odmianach , uprawie , nawozach ochronie itd. Nie ma pan szans”

    … stanowi wyrocznie nie tylko w dziedzinie samochodow i motoryzacji – ale takze w kazdej innej dziedzinie. Nadete to-to jak Polpanek z bajki Konopnickiej. Polpanek tez sie nadymal, nadymal, az… no wlasnie.

  170. panteodor
    9 stycznia o godz. 20:48

    „A skad sie wziela Ikea, Volvo czy Ericsson? ”

    Kapitalizm państwowy- dostęp do rządowych kredytów na preferencyjnych warunkach.
    Czyli, planowe budowanie marki globalnej.
    Inwestycja się zwróciła.

    Dokładnie to samo powinna robić Polska.
    Mamy kilka obiecujących firm- PESA, Ursus, CD Projekt.
    Preferencyjny dostęp do kredytu.
    A nie kłody pod nogi.

  171. byk

    „szeryfowa z dymisji don antonio na pewno sie ucieszyła”

    Tak, w komentarzu, który zalinkowałem jest o tym mowa.

    Z tym, że nie w kontekście gender o którym wspominasz.
    Minister Macierewicz położył bowiem duże zasługi na polu popularyzacji tzw „ideologii gender” w armii. Mnóstwo dziewczyn i kobiet trafiło do niej wyrywając się z kobiecych ról społecznych. Aż miło patrzeć na te dziewczyny w meskich strojach walczące wrecz na ćwiczeniach z facetami – jak równy z równym.
    Zresztą transwestytom też służbę w armii ostatnio umozliwił.

  172. Stało się i się nie odstanie. Czy poseł Jarosław Kaczyński odzyska swoją pozycję szarej eminencji IV RP?
    Osobiście wątpię w takie płynne przejęcie pełnej kontroli nad nową ekipą. Ciekawe są kulisy tak głębokich zmian.
    Czy zmienił się podoficer prowadzący IV RP do dobrobytu ?
    Czy trzeszczy w szwach obecny ład ekonomiczny Unii Europejskiej i tak zwanego zachodu Europy?
    Polityka globalna / tak zwanego zachodu / przeżywa ogromny kryzys .
    Azja jest już samodzielna, rośnie w potęgę i nie zamierza wsiadać do „ciuchci” jaką wydaje się zblazowany zachodni świat.
    Pożyjemy, zobaczymy , czy wrócił rozum tym , którzy mają wpływ na ważne decyzje.

  173. panie panteodorze,

    nie mam zyczenia żeby zwracał się pan do mnie inaczej jak ” panie blackley” . Panskie chamskie odzywki są dowodem że jest pan burakiem , panskie stopnie naukowe czy jakiekolwiek inne nie mają tu nic do rzeczy.

    Nie rozumie pan podstawowej rzeczy. Ten rozdaje karty czyja jest marka -znak towarowy i technologia kładziona pod maskę . Dyskusja o samochodach ze mną jest bezcelowa. Miałem ich w zyciu z 60 , w tej chwili 8 szt , najstarszy ma 85 lat – pewnej bardzo starej marki brytyjskiej , która jest teraz wlasnością Niemców ;-). Ten mój egzemlarz faktycznie jest brytyjski. Ale te produkowane teraz to kompletnie niemiecka technologia , silniki , itd . Choć marka B Y Ł A brytyjska. Teraz robia silniki do samolotów , mają technologie i o ich silnikach mozna powiedzieć – brytyjskie .

    Tak więc , panie szanowny , jeżeli chce pan dyskutować , proponuję znać FAKTY.

  174. wiesiek59

    Nie jest pan wiarygodny. Tzn informacje podawane przez pana NIE są wiarygodne . Pamięta pan swiatłowody i inż Karpinskiego ?

  175. panie panteodorze ,

    ”… stanowi wyrocznie nie tylko w dziedzinie samochodow i motoryzacji – ale takze w kazdej innej dziedzinie. Nadete to-to jak Polpanek z bajki Konopnickiej. Polpanek tez sie nadymal, nadymal, az… no wlasnie.”

    Pan mnie przecenia. Znam się na tym i nie cierpię ignorantów.

    kłaniam się

  176. @Wiesiek59

    „Globalnych firm motoryzacyjnych jest może z 10, w tym japońskie, chińskie i koreańskie”

    Dziwna sprawa, bo w samej Japonii to latwo mozna z dziesiec naliczyc – Toyota, Subaru, Honda, Nissan, Mitsubishi, Suzuki, Daihatsu, Mazda, Hino, Isuzu, Yamaha. Nie wszystkie tluka auta osobowe – np Yamaha motocykle, Isuzu ciezarowy itp. W osmiomilionowej Szwecji – trzy firmy: Volvo Cars (osobowki), Volvo Lastvagnar (ciezarowy), Scania. CZyzby @Wiesio59 liczyl tylko na palcach gornych konczyn? Trzeba bylo skarpetki sciagnac.

  177. Bar Norte
    9 stycznia o godz. 20:21
    Z czasem , jak mawiają, rewolucja zeźre własne dzieci.
    Pierwsze jaskółki już się pojawiają o czym świadczą wpisy po odejściu ministra, prawdziwego patrioty.

  178. @blackley

    „nie mam zyczenia żeby zwracał się pan do mnie inaczej jak ” panie blackley” . Panskie chamskie odzywki są dowodem że jest pan burakiem ,” „Dyskusja o samochodach ze mną jest bezcelowa”

    Gostek, sprobuj zajarzyc, ze nikt nie „dyskutuje” z ludzikiem, ktory juz na wstepie popisuje sie cuchnacym, odrazajacym chamstwem i chlusta wokol plugawym bluzgiem jak Wania krowim nawozem. Z takiego nadetego ludzika, ktory usiluje robic z siebie „autorytet” mozna sie najwyzej zdrowo posmiac, bo nadete wazniactwo i samoocena wyzsza niz tyczka od holenderskiego pomidora to zawsze zabawny widok. Popisuj sie zatem, bo scenicznie jestes doskonaly.

  179. @Wiesiek59

    „A skad sie wziela Ikea, Volvo czy Ericsson? ”

    „Kapitalizm państwowy”

    Zgadza sie. Ikea zaczela sie od tego, ze szwedzkie Ministerstwo Przemyslu Lekkiego w trybie nakazowo-rozdzielczym nakazalo kazdemu Szwedowi zakup medli z Ikei w systemie ratalnym. Poza tym kazda gmina, kazdy ratusz i kazde koszary musialy wyasygnowac pieniadze na biurka, lozka i fotele z Ikei.

    A jak powstaly ogromne sklepy na pieciu kontynentach? Jak malenka Szwecja zmusila do kupowania mebli z Ikei Amerykanow? No jak to jak: Soros zadzwonil do Rotszylda.

    Dobra, starczy na dzisiaj.

  180. @blackley

    „Dyskusja o samochodach ze mną jest bezcelowa. Miałem ich w zyciu z 60 , w tej chwili 8 szt , najstarszy ma 85 lat – pewnej bardzo starej marki brytyjskiej , która jest teraz wlasnością Niemców ;-). Ten mój egzemlarz faktycznie jest brytyjski. Ale te produkowane teraz to kompletnie niemiecka technologia , silniki , itd . Choć marka B Y Ł A brytyjska. Teraz robia silniki do samolotów ”

    :-)))
    :-)))!!!!!

    Silniki do samolotow – znaczy gostem ma Rolls-Royca.

    „Miałem ich w zyciu z 60 , w tej chwili 8 szt”

    Tylko na mechanika go nie stac, sam reperowal („Te same częsci – przepustnica powietrza , części zawieszenia”). Taki multimilioner od Skody Octavii.

    Jaja jak berety. Takiego trefnisia to tu jeszcze nie bylo.

  181. norte:
    niesamowite, don pogodzil sie z ania z zielonego wzgorza?
    to samo big donald, tylko tych co zmieniaja plec, nie lubi;
    a na gejach, jak wiadomo, zrobil fortune, wiec nigdy mu nie przeszkadzali;

  182. zezem

    „Pierwsze jaskółki już się pojawiają o czym świadczą wpisy po odejściu ministra, prawdziwego patrioty.”

    To na razie głównie emocje. Zabawa się zacznie gdy się ujawnią różnice twardych interesów, które przez te emocje na razie są niezuważalne.

  183. @panteodor

    pęd osi jest w autoironicznym komentarzu @guzdry.

    Na wyspach Bergamutach samochody mają napęd na koło zapasowe.

    A kolega niech oderwie się od @guzdry, który skutecznie był nauczany mechaniki teoretycznej na warszawskim matfizie.

    Bergamuty obfitują w apierdliwców, Ąpierdliwców, epierdliwców, Ępierdliwców, ipiierdliwców, orazpierdlowców, opierdliwców i ópierdliwców i upierdlifcuf.

    Klasycznych u~ tam nie ma we wtorki.

    Skadam samokrytykę.

    https://www.youtube.com/watch?v=oh7Y_QKZakI

  184. istnial taki szczep aborygenow w australii, gdzie mezczyzni, z reguly na starosc, dokonywali rytualnego naciecie podluznego i stawali sie w ten sposob, obyczajowo, kobietami, co bylo swego rodzaju nobilitacja, bo panowal tam matriarchat i polyandria;
    jak tu byc nieomylnym?

  185. panteodor
    9 stycznia o godz. 21:24

    Powyżej pewnego poziomu obrotu, nie da się go zwiększyć bez marketingu.
    A to kosztuje.
    Na temat Ikei niewiele wiem, ale jest to raczej standard.
    Promocja marki na kredyt.

    Można wywindować jakiś produkt, a potem mieć spektakularną klapę.
    Kary nakładane na przykład na firmy motoryzacyjne , ponoć gwarantujące „ekologiczny” samochód.
    Przerabiamy to ostatnio na przykłądzie niemieckich marek.
    Przypadek?

  186. „Służby i lewactwo” odwołały ministrów. Kogo posłanka Pawłowicz miała na myśli?”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22875069,sluzby-i-lewactwo-odwolaly-ministrow-kogo-poslanka-pawlowicz.html#BoxNewsImg&a=167&c=96

    Uderzam w stół z nadzieją, że blogowy „egzegeta” się odezwie. No, bo jak rozumieć słowa profesórki Krystyny? Nb. współczuję pisowskim egzegetom, albowiem Prezes stawia im zadania daleko trudniejsze, niż Pambuk tym swoimi.
    No, to czekam na te karkołomne wykladnie.

  187. panteodor
    9 stycznia o godz. 21:11

    Udział w rynku globalnym w procentach- tylko to się liczy.
    Ilość marek będzie się sukcesywnie zmniejszać.
    O ile kolejne państwa nie zaczną wspierać SWOICH.
    Na przykład Indie…
    Albo inny kraj, mający zasoby finansowe.
    Saudowie?
    Byliby w stanie, tyle że są zajęci czym innym.
    Kwestia wynajęcia inżynierów, siły roboczej, firm marketingowych, nie byłaby problemem.

  188. panie blackley,

    jednak na pytanie o jakość uprawianych pomidorów pan mi odpowiedział a było ono tylko troszkę złośliwe a przede wszystkim wywiadowcze – biorąc pod uwagę cenę nasion, wygłodzony rynek – czy opłacało się produkować wysokiej jakości owoce?
    A w ogóle pomidory uwielbiam i jedną z nielicznych rzeczy, za które jestem wdzięczny kapitalizmowi to ich różnorodność i całoroczna dostępność.

  189. panteodor
    9 stycznia o godz. 21:29
    Jedyny Apartheid Na Bliskim Wschodzie !
    Antoni Maciarewicz zamiast dopasowywania mundurow mlodym rekrutom, moze sie teraz spelnic organizujac kolejne sfilmowanie ,, Austerii” z soba w roli glownej i jako glownym beneficjentem tej produkcji.
    Pan, korzystajac z doswiadczen w Gazie i na Zachodnim Brzegu ,moglby byc konsultantem filmowania palacej sie stodoly z kobietami i dziecmi otoczonymi przez sily okupacyjne.

  190. panie panteodorze,

    umiejętność samodzielnego naprawienia swojego samochodu czasem się przydaje. Chociaż współczesne auta jakoś mnie nie kręcą , potrafię zrobić dużo rzeczy i daje mi ten fakt satysfakcję.Nie działało a zadziałało 😉 , stukało – nie stuka. Ale ma już swoje lata i daję zarobić chłopakom .

    Co innego stare auta, ostatnio remontowałem zawieszenia w 85 letnim pojezdzie.Resory wyjąłem , poszły do kowala.Amortyzatory ramieniowe – takie jak w Warszawach – wyjąłem , wymylem , rozebrałem , wymieniłem uszczelniacze i wszystko działa, spokojnie jedzie te 50mph i nie rzuca autem. To prawdziwa satysfakcja , dodatkowo większa , że znakomita większość ludzi , wlącznie z panem nie ma pojęcia o takiej robocie .
    ”Multimilioner od skody octavii”- o pieniadzach , ich braku lub posiadaniu wogóle nie wspomniałem . To pan naiwnie zakłada że majetni ludzie wydają forsę na drogie auta .Zapewniam pana że tak nie jest,po za tym skoda , z tego powodu że to kompletnie niemieckie auto , jest bardzo porządna.

    A chamskie odzywki to panska specjalność. nie moja. Na prostackie zaczepki typu ” niech ci Mariola przetłumaczy bo to po zagranicznemu ” czy tam ” panie Kiełbasa ” odpisałem panu prosto – żeś pan cham i prostak . Nie ja zacząłem tę nawalankę , panie szanowny.

    A ignorantow nie cierpię . Szczególnie motoryzacyjnych .

    klaniam się

  191. panie hetajrze,

    akurat z warzywami było tak , że w latach 80 tych rynek już istniał w Polsce. Naprawdę. Trzeba było produkować porządny towar. Koszty produkcji były już wtedy niemałe, holenderskie odmiany dawały 50-100 % większe plony z m2 i były odporne na kilka groznych chorób co1.zwiększało plony 2.ograniczło ilość oprysków a opryski pogarszały jakość towaru i podnosiły koszty. Uprawialiśmy najpierw normalnie w ziemi , pozniej weszła metoda torfowo-wodna – cylindry z torfem stały w basenach z pozywką. Chodziło o to ze w ziemi po kilku latach zalęgały się rozne patogeny i obnizały plon co za tym idzie zyski. A te cylindry z torfem wywalalo się po jednym sezonie i brało się swieże , niezakazone podłoże . Początkowo zapylało się chemicznie czy raczej hormonalnie , pozniej i teraz uzywa się trzmieli . Wiszą sobie w szklarni-tunelu małe ule , mieszkają w nich trzmiele i robią robotę . Dodatkowo do zjadania plagi upraw pomidorowych czyli małych białych muszek – mączlika szklarniowego uzywało się innego robaczka . Wszystko z Holandii , to był caly przemysł , nasze instytuty były z 50 lat do tyłu .

    kłaniam się

  192. jobrave
    9 stycznia o godz. 21:51

    Mój komentarz
    Wpis posłanki Pawłowicz, to jeden z długiej serii delikatnych, jak na razie, reakcji na postępek rekonstrukcyjny Prezesa, na jego uległość, chwiejność i przychylność dla liberało-lewako-neomarksistów. W oczach hunwejbinów PiSowskich z Prezesa jakby spadła maska. Ukazała się prawdziwa twarz – interesownego, ustępliwego, chcącego na kompromisach z neoliberałami i lewactwem podtuczyć swój wizerunek w oczach eurounionistów, lemingów i różnych niedoinformowanych pijaków unijnych dybiących na suwerenność Umęczonej.

    Jest to reakcja typu – nie oddamy nawet guzika. Reakcja, która ma mobilizować siły dobrej zmiany do przeciwstawienia się recesywności, dekonstruktywizmowi, anihilacji i kapitulanctwu, które ogarnęło prezesową jaźń. W tym wyjątkowym momencie, gdy ważą się losy Europy (Polska przykładem dla Europy i świata, zrechrystianizujemy Europę), gdy promienie prawdy smoleńskiej zaczyna rozświetlają wiele głów, przynoszą nam prawdę i wyzwolenie, odnawiają wiarę, Prezes wywiesza ni stąd ni zowąd białą flagę. Niesłychane. Błąd, przeoczenie, czy zamierzona zmiana frontu?

    Tak to widza hunwejbini. Niektórzy przebąkują coś o zdradzie prezydenta i wiadomo kogo mają na myśli. Nie chodzi o Adriana bynajmniej, tylko o tego który podejmuje decyzje.
    Pzdr, TJ

  193. ”A w ogóle pomidory uwielbiam i jedną z nielicznych rzeczy, za które jestem wdzięczny kapitalizmowi to ich różnorodność i całoroczna dostępność”

    Miło że pan dodał że dzięki kapitalizmowi ma pan pomidory jakie chce i cały rok. Fakt , już się tym nie zajmuje ale ma pan rację są caly rok , nawet w styczniu można kupić swieże – Hiszpania, nasze ju z w marcu b edą. Z A W S Z E kupuję pomidory z zielonym ogonkiem. Nie ma wciaz technologii żeby był swiezy , zielony ogonek na pomidorze z chłodni. Ch lodniowe , takie zerwane zielone i dojrzewane etylenem N I G D Y nie mają ogonka. Chce pan swieże – musi być ogonek 😉

  194. @jobrave
    Panna Krysia widocznie szaleńczo pokochała demonicznego Antonio i zapragnęła przytulić go do swej obfitej i patriotycznej piersi.Ale polityka jest brutalna, ukochanego skrzywdzili, więc dziewica- bohater mężnie staje w jego obronie.Druga wersja jest taka, że panna Krysia zmieniła dilera…

  195. @blackley

    „żeś pan cham i prostak”

    Spoko, specu od chlustania plugawym bluzgiem jak Wania krwim nawozem w kolchozie w dzien wyplaty. Jakos ciagle nie jestes w stanie zajarzyc, ze plugawy bluzg i cuchnace chamstwo to ulica dwukierunkowa – spec od wachmanskiego bluzgu i koszarowych wyrazen tyle tylko uzyskuje, ze sam obrywa akurat ta substancja, ktora probuje miotac.

    „wlącznie z panem nie ma pojęcia o takiej robocie .”

    Guzik ci wiadomo, o czym ja „mam pojecie” a o czym „nie mam pojecia”, specu od samochwalstwa. W Internecie to mozesz miec nawet 16 samochodow nie osiem. No i mozesz sie przechwalac, ze potrafisz samochod naprawic lepiej niz mechanik a zlamana noge zestawic lepiej niz chirurg-ortopeda.

    Ten twoj kraj to slynie w swiecie glownie z wysokiej samooceny. Poza tym to sukcesy sa raczej nikle, o wlasnych silach to tacy spece jak ty zmajstrowali wprawdzie woz drabiniasty, ale juz „Pobieda”, Maluch i duzy Fiat to na licencji. No dobra, zasuwaj sie chwalic i nadymac. Tylko nie peknij z samouwielbienia, bo takiego trefnisia to juz tu dawno nie bylo.

  196. panie tejot-cie ,

    ma pan 100proc racji. Kaczynski tak naprawdę chciał byc Tuskiem.Nie miał jednak szans na wygranie z Tuskiem wi ec musiał zmontować swoj elektorat smolensko-torunski – który go tak naprawdę BRZYDZI. Teraz chce robić to co PO , wie że nie ma ludzi z odpowiednim nr kapelusza więc bierze tych co się intelektualnie nadają a owych ” smolenskich ” się pozbywa. Piłsudski wysiadł z tramwaju socjalistów na przystanku ” niepodległość ” , J.K robi ten sam manewr. Sądy ma to może uda mu się zakuć Tuska w kajdany za Smolensk ale ludowo-smolenskim elektoratem się pan prezes B R Z Y D Z I.

  197. panie panteodorze,

    jak już pisałem – pan zaczął od ” Marioli ” i ” po zagramanicznemu ” . Ja zaś tylko stwierdziłem że to chamskie i prostackie odzywki więc zakładam , ze głosi je cham i prostak .

    Ja w moim kraju czuję się doskonale . Poważnie . Kraj co prawda przeszedł cięzką operację ale zaczyna się mieć coraz lepiej . Wystarczy przejechać się po Polsce.
    Cierpi pan na dość powszechną chorobę emigrantów. Nie mogą Polsce wybaczyć że się rozwija. Wyjechaliście z komunistycznego chlewka a ” ten kraj ” ma czelność się rozwijać a i ludzie zaczynają mieć pieniądze przy których wasz 1000czy dwa usd wypłaty niewiele znaczy.

    Mam jeszcze Cadillaca Eldorado. W zeszłym roku padła przekładnia kierownicza, wyjąłem , znalazłem w Warszawie pana , który regeneruje przekładnie wlaściwie wszystkich aut i do tego realizuje zamówienia z całego swiata. Pan naprawił, ja zalozyłem przekładnię i gra, znaczy skr ęca,. A i jeszcze naprawił mi pompę wspomagania . Więc umiemy ” w tym kraju ” robić coś innego niż wozy drabiniaste , szanowny panie . Tyle że po 300 latach niewolnictwa gdzie 5 proc ludnosci więziło pozostałe 95 proc trafiło się nam 20 lat wolnosci , potem niszcząca wojna i 45 lat odmóżdzającego prl-u . No ale to już nie nasza wina i inna historia , szanowny panie

  198. panie Blackley,

    dziękuję za interesujące informacje.

    Dobrej nocy 🙂

  199. @blackley

    „Ja w moim kraju czuję się doskonale .”

    Ciekawe, jaki to kraj, bo sie gostek niechcacy wygadal, ze szybkosc liczy w milach (” spokojnie jedzie te 50mph”). Miedzy Bugiem a Odra to sie raczej liczy w kilometrach na godzine. Kazdy mitoman juz tak ma, ze ciezko mu zachowywac spojnosc wypowiedzi, zwlaszcza w bardziej podeszlym wieku.

    Ktos powinien poza tym gostka poinformowac, ze Rolls-Royce od silnikow lotniczych od dawna nie ma literalnie nic wspolnego z RR od samochodow – oprocz (czesciowo) wspolnej nazwy i wspolnej historii.

    „Więc umiemy … robić coś innego niż wozy drabiniaste , szanowny panie ”

    Rzeczywiscie mechanicy w warsztatach samochodowych umieja naprawic popsute, zagraniczne auto. Co zas do wyrobow Made in Poland – to z tym gorzej, nawet wuefemka miala poniemiecki silnik. A mechanicy – klasa, umieja nawet Mercedesa czy beemke cudownie odmlodzic.

  200. @blackley

    … to gostek, ktorego poeta przewidzial:

    „Samochwała w kącie stała
    I wciąż tak opowiadała:

    „Zdolna jestem niesłychanie,
    Najpiękniejsze mam ubranie,
    Moja buzia tryska zdrowiem,
    Jak coś powiem, to już powiem,
    Jak odpowiem, to roztropnie,
    W szkole mam najlepsze stopnie,
    Śpiewam lepiej niż w operze,
    Świetnie jeżdżę na rowerze,
    Znakomicie muchy łapię,
    Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
    Jestem mądra, jestem zgrabna,
    Wiotka, słodka i powabna,
    A w dodatku, daję słowo,
    Mam rodzinę wyjątkową:
    Tato mój do pieca sięga,
    Moja mama – taka tęga
    Moja siostra – taka mała,
    A ja jestem – samochwała!”

  201. @blackley

    „wasz 1000czy dwa usd ”

    :-)))
    :-)))))!!!

    Ten gostek ma solidnie porabane. Za tyle to nawet Mariolka na zmywaku by nie zasuwala w zakladzie gastronomicznym Baghdad Kebab, dziesiec funtow za godzine musialby Ahmed placic za sama dzienna zmiane (o nocnej nie wspominam, bo to zajecie innego typu).

  202. W Gościach Passenta (TOKFM) nie mówili otwarcie o „zdrowej nienawiści klasowej” między panami i chłopami polskimi. Jak to elitarni inteligenci skupili się na dłuższej mecie. Wtedy PISiarnia będzie miała cieżko i nie ma pewności, że prezes sobie z nimi poradzi. W mojej interpretacji prezes przez pierwsze dwa lata zastosował bardzo sprytną i przydatną metodę kozy. Be Straszydło trzeba było odsunąć od tworzenia jej rządu, bo ona w kwestiach strategii politycznej jest tromba. Wprowadził prezes do rządu cztery kozy: Macierewicz, Waszczykowski, Szyszka i Radziwiłła, i na nich skupiało się wszelkie biadolenie, oni wchodzili w ostry konflikt z Adrianem Spolegliwym, jątrzyli ile wlazło z Unią, szczuli na elity, rozwalali to co najszlachetniejsze w człowieku czyli zdrowie. Ludzie już nogami przebierali na zapowiedź rekonstrukcji, na myśl samą o niej, im bardziej czekali tym bardziej wszystko inne bladło i przestawało się liczyć i prezes słuchając tych pojękiwań, po długich męczarniach jednym cięciem przeciął ten wrzód na zdrowym ciele „dobrej zmiany”.

    Bo w długim okresie to jednak znajdzie się jakiś poważniejszy skandal w partii, nadejdzie kiedyś globalny kryzys i deficyt rozsadzi „dobrą zmianę”, czego spodziewano się już w 2017 roku, i że rozbuchane oczekiwania wszystkich klas od góry do dołu niezaspokojone zdetonują, w każdej klasie inaczej. Lux-torpeda „dobrej zmiany” wyskoczy z szyn, kiedyś w latach 20-tych tego wieku.

    A w krótkim okresie, prezes i jego drużyna szukać będzie pięciu sojuszników w Unii. którzy w głosowaniu zablokują artykuł 7 przeciw Polsce. Wysłannicy prezesa pędzą do Budapesztu, do Sofii, do Berlina, potem do Hagi i Kopenhagi, do Lizbony i Helsinek, wielkim łukiem omijać będą tylko Paryż, bo tam jest siedlisko rozpusty, dekonstrukcji i federalizmu europejskiego. Bowiem wizja prezesa jest odmienna, konfederacka, tradycyjnie polska. Ale można mieć nadzieję, że nie tylko. Że małe kraje nie tylko Trójmorza pogardliwe zwane „byłymi demoludami”, ale Malty, Cypry, Grecje – one wystąpią z nami przeciw dominacji Niemiec i dekadencji Francji. Konfederacja żoliborska musi się udać i rozlać po Europie. Coś takiego opowiadali Goście Passenta o oczekiwaniach prezesa wobec dalszej przyszłości.

  203. „(…)łatwiej strawny dla klasy średniej, inteligencji i mieszkańców dużych miast.”
    …takich jak bruksela,moskwa czy londyn;

  204. tak makaronika wystawiaja do wiatru, i szeryfowa i prezes;

css.php