Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

14.01.2018
niedziela

Przedmurze Zachodu czy Wschodu?

14 stycznia 2018, niedziela,

Rząd polski przeznacza ogromne sumy na poprawę wizerunku naszego kraju – od stu milionów złotych rocznie na specjalną fundację, po suto nagradzane konkursy na pudrowanie naszej historii, a także podchody pod Holywood.

Niektóre pomysły mogą być dobre, jak np. film o Janie Karskim, oby się udały (skoro właśnie rujnowana jest legenda Hollywood). O tym, jaka jest opinia o danym kraju, decydują fakty, jak choćby Enigma czy udział lotników polskich w bitwie o Anglię. Teraz toczy się bitwa o Polskę, a Charles Kupchan – profesor renomowanego uniwersytetu w Waszyngtonie, członek Rady Stosunków Międzynarodowych i członek Narodowej Rady Bezpieczeństwa (2014-2017) – jest zdania, że to jest bitwa o Unię Europejską i o Zachód w ogóle.

11 stycznia w „New York Timesie” ukazał się artykuł prof. Kupchana, który uważa Polskę za przedmurze Zachodu.

Unia Europejska jest ostatnią linią obrony Zachodu – czytamy. W miarę jak rośnie pokusa narodowego populizmu, Europa „odpowiada za obronę twierdzy Zachodu”. Od 2015 roku rząd polski stara się kontrolować media, urządził czystkę i upolitycznił służbę cywilną, zraził intelektualistów i organizacje społeczeństwa obywatelskiego – pisze Kupchan.

Autor popiera twarde stanowisko Unii i domaga się, by słowom towarzyszyły konkretne kroki mające na celu zawrócenie Polski z drogi od liberalizmu. Polska nie jest na tej drodze sama (Węgry, Austria, Wlk. Brytania, inne państwa regionu), ale niekorzystne wydarzenia w Polsce mają szczególne znaczenie. Z ludnością prawie 40 mln „jest chorążym Europy Środkowej”.

Unia Europejska – pisze amerykański profesor – musi powstrzymać Polskę przed odwrotem od podstawowych wartości Unii. Nie tylko w interesie liberalnej demokracji w Polsce, ale i wiarygodności samej Unii. W artykule na łamach „NYT” autor wzywa Unię, by zdjęła jedwabne rękawiczki. „Jeśli Polska nie zmieni kursu – ostrzega – Bruksela powinna zmierzać do pozbawienia jej prawa głosu”.

Węgierskie weto będzie tylko dodatkowym powodem do zdyscyplinowania tego kraju przez Unię. Unia powinna zmniejszyć środki przeznaczone dla Polski, izolować ją, „trzymać Polskę na dystans”. Skoro Stany Zjednoczone wycofują się z Europy, to Unia musi bronić swoich wartości.

„Stawką jest los Polski, Europy i Zachodu” – kończy prof. Kupchan.

Kilka słów komentarza. To nie jest głos jakiegoś „profesorka” z Waszyngtonu. To głos z samego serca establishmentu amerykańskiego: Biały Dom, George Washington University i „New York Times” to najwyższe instancje w Stanach Zjednoczonych. Prof. Kupchan może nie być głosem Partii Republikańskiej, ale na pewno wyraża poglądy wpływowej części elity waszyngtońskiej. Tej elity nie da się łatwo zdyskredytować ani wyrzucić na śmietnik, skracając np. jej wiek emerytalny czy odnajdując papiery na to, że dziadek prof. Kuchpana miał niewolników.

Wypowiedź prof. Kupchana można uznać za przykład wielkomocarstwowej pychy i arogancji, paternalizmu, który pozwala pouczać inne kraje, a nawet Unię Europejską. Można się tego dopatrzeć, ale nie można zamykać oczu na realia: reputacja Polski w Waszyngtonie to dla nas „być albo nie być”. Zwłaszcza teraz, kiedy w gmachu Europy pojawiają się niepokojące rysy.

Marzenie o tym, żeby Polska wstała z kolan i była podmiotem, a nie przedmiotem stosunków międzynarodowych, spełniają się w paradoksalny sposób: głos Polski się liczy, owszem, o Polsce się mówi, ale raczej jako o zagrożeniu i o chorym członku Europy niż jako o kraju, któremu Zachód powinien być wdzięczny. Rzeczniczka Departamentu Stanu co pewien czas daje wyraz zaniepokojeniu „dobrą zmianą”. Coraz częstsze sugestie, żeby Polskę ukarać finansowo, izolować i trzymać na dystans, świadczą o tym, że nasz kraj jest coraz bardziej odosobniony, a w stolicy naszego najważniejszego sojusznika budzi wręcz niepokój.

Nie chodzi o takie imponderabilia jak wizy czy Patrioty, chodzi o to, jak długo jeszcze będą Polskę traktować jako przedmurze Zachodu, zanim uznają, że stajemy się przedmurzem Wschodu.

Zaproszenie
Mocny dwugłos na trudne czasy. Andrzej Olechowski, b. minister finansów i b. minister spraw zagranicznych, oraz Jerzy Baczyński, prezes i redaktor naczelny POLITYKI – będą naszymi gośćmi w Radiu TOK FM, wtorek, 16 stycznia, jak zwykle o godz. 20.05. Zapraszam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 108

Dodaj komentarz »
  1. Testing testing…

  2. Miło jest czytać przy niedzieli, że Kupchan ostro radzi Brukseli.
    A jak będzie?

    W tej fazie globalnych zmian, Polska jest przedmurzem Zachodu – liczyć może na to waszyngtoński tytan myśli politycznej. A co na prawdę i w głębi myśli prezes? – to byłoby ciekawe się dowiedzieć – jeśli prezes na ten temat cokolwiek zbornego myśli.

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. Na szczęście, polski rząd wybierany jest w Polsce, przez Polaków, a nie w Waszyngtonie, czy jakiejkolwiek innej stolicy. A fakt, że „sojusznicy” uważają Polskę za swój protektorat, jedynie odsłania rzeczywistą wartość tych rzekomych sojuszy.

  5. @Daniel Passent

    „stolicy naszego najważniejszego sojusznika ”

    :-)))

    Nie sadzilem, ze kiedykolwiek przeczytam slowa akurat @Daniela Passenta na temat USA jako „naszego najwazniejszego sojusznika”. To jest czysty surrealizm, odlot, Mrozek. Jakk by nie bylo – „Polityke” cztuje od lat szescdziesiatych, mialem takze nieprzyjemnosc zapoznac sie z felietonami „Bywalca”. Pamietam doskonale, co @Daniel Passent publikowal po wprowadzeniu stanu wojennego i kogo wiwczas bezlitosnie wyszydzal. A teraz – co za siupryza – Stany Zjednoczone jako „nasz najwazniejszy sojusznik.

    To juz nie kon – to poczworny zaprzeg by sie usmial. Niby nie moj cyrk – ale posmiac sie i tak mozna.

    „Moderacja” pewnie ten wpis usunie – zreszta blog @Daniela Passenta to chyba jeden jedyny, na ktorym cenzura nie jest prewencyjna, tylko dziala post factum. Do dziela zatem, @moderacjo. Usuwaj, zwalczaj i dawaj odpor. A ja chyba sobie przez umyslnego zamowie co nieco publikacji @Daniela Passenta z okresu, kiedy to „najwazniejszym sojusznikiem” byl zupelnie, ale to zupelnie inny kraj. Archiwa jeszcze ciagle sa dla kazdego dostepne.

    Licze na to, za zainkasuje kolejnego banana czy co tam @moderacja ma w zanadrzu. Tyle, ze adresow IP ci u nas dostatek. Bez wprowadzenia cenzury prewencyjnej raczej sie nie obejdzie.

  6. @Ryszard Kubaszko

    „Na szczęście, polski rząd wybierany jest w Polsce, przez Polaków”

    Do czasu, Szanowny Panie Kubaszko. Jak sie urwie wielka rzeka szmalu, tj kasiory ze zlej i niedobrej Unii – to nie ma pewnosci, czy panscy rodacy zaglosuja inaczej. A jak „w Waszyngtonie” dojda do wniosku, ze nie maja obowiazku bronic granic panskiego pieknego kraju i _jednoczesnie_ wysluchiwac impertynenckich pouczen – to panski kraj bedzie wprawdzie w stu dwudziestu proventach Suwerenny – tyle, ze sama Duma Narodowa nie da sie ani nikogo nakarmic ani bronic granic.

    Posluze sie przykladem. Panski piekny kraj byl calkowicie suwerenny w roku dajmy na to 1938-ym. Rzad zadekretowal nawet wydanie dziela pod tytulem „Polska jest mocarstwem” (mozna kupic na Allegro za osiem zeta). Dziwnym trafem, jak co do czego, to Wodz naczelny w randze Marszalka, generalowie, pulkownicy i majorzy tratowali sie wzajemnie w panicznej ucieczce na Zaleszczyki, porzucajac powierzone im wojska i przebierajac sie po drodze w cywilne ciuchy. I tak sie zakonczyl Byt Mocarstwowy.

    Moze ciutke dziwic, ze nikt jakos nie ma ochoty uczyc sie na bledach.

  7. Jak wczytać się w artykuł Kupchana w NYTimesie („Front walki of zachodnie wartości przebiega przez Polskę”), to nie ma w nim mowy o Polsce jako jakimś przedmurzu Zachodu.

    Gdy Trump otwarcie podziwia dyktatora Putina – pisze Kupchan – Unia Europejska jest ostatnią linią obrony i bitwa toczy się w Polsce. UE musi naciskać Polskę, nawet ryzykując, że Polska pójdzie w zaparte i jeszcze dalej odejdzie od liberalizmu i wolności. No i dobrze! – Kupchan nie przebiera w słowach – Unia nie może stracić swej wiarygodności.

    Innymi słowy – na miano przedmurza Zachodu trzeba zasłużyć. No i dobrze. So be it.

  8. Teodorze; 23:46, nie bac naiwny,sojusze sie zmienia jak rekawiczki tylko
    trzeba to robic z gracja.

  9. Bar Norte
    14 stycznia o godz. 23:45

    „Mauro Rossi Ostani wyż demograficzny był ponad 30 lat temu – w pierwszej połowie lat 80”.

    Największy wyż powojenny był na przłomie lat 40. i 50. (rekord urodzeń w 1951) i wtedy skrobanek nie było, ani zresztą mieszkań, a mimo to lud dał radę. Skrobanki pojawiły się po 1956.

  10. @panteodor
    1. Nie mam najmniejszych złudzeń co do jakości polskich pookrągłostołowych elit politycznych, polskiego potencjału demograficznego, gospodarczego, technologicznego, wojskowego. To czego nie znoszę, to fałsz i megalomania każące nam nazywać się sojusznikiem USA, gdy w rzeczywistości jesteśmy protektoratem, a ostatnie ćwierćwiecze stawia zagadnienie, czy rzeczywiście lepiej jest być protektoratem USA, czy może jednak kogoś zupełnie innego.

    2. Co do tej manny z Rzeszy Ojropejskiej mam bardzo poważne wątpliwości, czy rzeczywiście Berlin jest siedzibą altruistów, bo stosunek do zaległych reparacji wojennych wskazuje na coś innego. Oczywiście, obecnie nie ma politycznych warunków do dokonania rzetelnego bilansu zysków i strat związanych z dokonanym w 2004 roku Anschlussem. Zdać można się jedynie na zdrowy rozsądek i znajomość tysiącletnich doświadczeń stosunków z zachodnim sąsiadem.

  11. Ryszard Kubaszko; 0:30, przejrzal na oczy szkoda tylko ze tak pozno.

    http://ndp.neon24.pl/post/141570,anakonda-18-polska-polem-starcia-rosji-i-usa

  12. Jakie tam przedmurze, jakiego Zachodu, czy Wschodu.

    Wschodnie przedmieście Pruszkowa.

  13. Szanowny Pan Redaktor Passent cytuje miniaturowe artykuliki wypocone
    przez mafiozow z Rady ds. Stosunkow Zagranicznych , Rockefellera i Sorosa ?
    To przeciez juz Bismarck postulowal podobna polityke wobec polskiej ludnosci w czasach Hakaty.
    Nihil Novum.
    https://www.cfr.org/content/bios/kupchan_cv.pdf
    Uniwersytet Columbia jest najbardziej liczacym sie publicznie uniwersytetem w USA.
    Administracja w bialym Domu to chlopcy na posylki dla finansistow z Wall Street, ktorzy kupuja sobie politykow wg wlasnych zapotrzebowan.
    The New York Times jest kontrolowany przez CIA, tak jak kiedys Prawda przez KGB,i klamstwa tej gazety wymusily zgode spoleczenstwa na zbrodnicza napasc na Irak.

  14. Ryszard Kubaszko
    15 stycznia o godz. 0:30
    Bardzo dobra wypowiedz. Do krytykow neokolonializmu dolaczyl ponownie dzieki poparciu zaniepokojonych obywateli prezydent Czech, Milos Zeman.

  15. No dobrze, ale co dalej?

    EU pozbawia Polske glosu. Co na to Polska?
    EU pozbawia Polske dotacji? Co z wplatami do budzetu EU? Polska dalej placi?

    Dla mnie to ciekawy tekst: pokazuje kompletny brak koncepcji jak dobrac sie do Polski.
    Nie poprzez decyzje wladz USA- autor nie nawoluje p.Trumpa do wycofania wojsk amerykkanskich z RP. Nie!
    Nie poprzez odmowe sprzedazy zaawansowanej technologicznie broni- nikt nie ma watpliwosci ze ona na potrzeby obrony RP a nie np. by ja odsprzedac Iranowi czy Rosji.
    Co wiecej- w tekscie brak koncepcji czego od Polski oczekiwac.
    Zeby nie wprowadzala rozwiaqzan jakie powszechne na swiecie- chocby w kwestii udzialu kapitalu zagranicznego w mediach?

    To co ciekawe i czego jeszcze nikt wczesnej w glos nie napisal to konstatacja ze Polska juz nie sama. Ze potrzebe zmian w EU widac i na Wegrzech, Czechach, Austrii…
    Nie wspominam juz o UK.

    Mnie samego bawi koncept sporu: demokracja vs. praworzadnosc.
    Ta pierwsza w coraz wiekszym stopniu w rekach Kaczora, ta druga tez.
    I jak tu zyc, panie Passent?!

    To co najbardziej dokucza to prowincjonalnosc: Polityka nie jest w stanie zaaranzowac debaty na temat zmian w Polsce i w EU, jest w stanie co najwyzej zacytowac artykul z NYT.

    ml

  16. p.Mad Marx

    „W Polsce mieszka kilka tysięcy muzułmanów rodzimych (tatarów) i kilkakrotnie więcej różnych muzułmanów przyjezdnych: uchodźców politycznych, ekonomicznych imigrantów i uchodźców z terenów na których toczą się wojny. ”

    W UK mieszkalo 200 tysiecy Polonii i zmiana ilosciowa byla powolna,
    Kiedy w ciagu 10 lat przyjechalo okolo miliona calkiem nowych w UK ludzi sytuacja sie zmienila. W tym postrzeganie Polakow, w tym ilosc nowych konfliktow.
    Prosze sobie teraz wyobrazic ze ten sam gwaltowny proces odbywa sie nie w kulturowo wymieszanym UK, ale w homogenicznej kulturowo Polsce.
    W panskiej opinii skutki takiej zmiany bylyby pozytywne?
    Nie, nie dla imigrantoiw, dla Polski i Polakow?

    ml

  17. p.Wiesiek

    „Zbiór komorek nie jest czlowiekiem.”

    Ejze, podczas aborcji usuwany jest wg pana zbior komorek?
    Naprawde? Dzis moze pan taki „zabieg” sobie wyguglac: glowa, rece, nogi…
    Moze pan tez poszukac podrecznikow do ginekologii a w nich rozdzialy dotyczace tego jak wykonywac aborcje: tam tez o zbiorze komorek?

    „Założenia panów sukienkowych w sprawie dzieci poczętych, mogą się zmieniać.
    Człowiekiem staje się po urodzeniu, a nie poczęciu.”

    Gdyby bylo jak pan pisze aborcje (w obecnym stanie prawnym) moznaby wykonywac i na dzien przed terminem rozwiazania.

    „Państwo podejmując decyzje tyczące losów swych obywateli, ponosi za nie odpowiedzialność, również finansową.”

    „Odpowiedzialnosc finansowa panstwa za art 148 KK”. To temat na habilitacje, nie na doktorat.
    Moze jasniej: czy umawiajac sie ( w kodeksie drogowym) ze jezdzimy prawa strona drogi panstwo bierze na siebie jakies szczegolne zobowiazanie finansowe?
    A zakazujac handlu narkotykami?

    „Nikt katolikom nie nakazuje aborcji, antykoncepcji, ale nie powinni tego uniemożliwiać nie podzielającym tych zasad- prawd wiary funkcjonujących od bodaj 40 lat zaledwie.”

    To jest wlasnie klopot: prawo jest emanacja systemu wartosci jaki obowiazuje w danym spoleczenstwie. Stad w Polsce wolnym dniem niedziela a nie piatek czy sobota.
    Stad ograniczenia prawa do aborcji czy zakaz wielozenstwa.

    „Tym bardziej, że sierocińce prowadzone przez różne zgromadzenia religijne, po latach okazywały się miejscami o dość ponurej historii.
    Z setkami zwłok nie pochowanych po chrześcijańsku włącznie.”

    Wie pan, nieszczesciem dzieci bylo to ze trafily do sierocincow, szczesciem ze mialy tam dach nad glowa i cokolwiek do jedzenia. Ze nie umarly z glodu.
    Ze nie konczyly niczym Dziewczynka z zapalkami czy ofiary glodu w Irlandii.
    To co znamienne to to ze dzialanosc charytatywna (sierocince) nie byly w gestii panstwa czy gminy, ale zwiazkow wyznaniowych. To tam ludzie cedowali swa dobroc i wspolczucie. W normalnym, twardym zyciu nie bylo nan miejsca.
    Jesli pisze pan o czyms to dobrze jest to cos oceniac na tle czasow wspolczesnych a nie z dzisiejszej perspektywy.

    ml

  18. p.Antonius:

    „Da się uniknąć wydatków ze wspólnej kasy w bardzo łatwy sposób:
    Utworzyć specjalny fundusz do następujących celów – solidne odszkodowania dla matek po urodzeniu potworków i fundusze na opiekę nad niepełnosprawnymi dziećmi do ich śmierci (plus pochówek).”

    Za co chce pan placic odszkodowanie? Gdzie tu szkoda? Ze dziecko sie urodzilo?
    Ze nie wyszlo takie jak z katalogu?
    Prosze tez uzyc slowa „potworek” w obecnosci rodzica uposledzonego dziecka.
    Moze pan sobie wyobrazic reakcje?

    Wlasnie ruszyly fundusze na opieke nad wszystkimi dziecmi (500+), te nieperlnosprawne tez sie w tym miejszcza.

    Co do „bezmozgich potworkow” to powtorze 95% wszystkich aborcji eugenicznych w Polsce (+/-1000 rocznie) dotyczy dzieci z zespolem Downa. One nie sa bezmozgie.

    marcin.lazarowicz

  19. Tu jest adres artykułu, o którym Gospodarz mówi; https://www.nytimes.com/2018/01/10/opinion/europe-western-values-poland.html
    Mówi, że w imię wartości jakie EU reprezentuje, namawia ją do konsekwentnego działania przeciwko dyktatowi w Polsce. Nie tylko, żeby starać się pozbawić głosu (art. 7), a jeżeli Węgry przreszkodzą, to i za nich w końcu się zabrać. Poza tym zaleca ograniczyć do minimum kontakty dyplomatyczne z obecnym rządem i zastosować środki ekonomiczne.
    Kończy:
    „Such measures do not ensure that the Polish government will return to the liberal fold. Indeed, Warsaw may well double down and use “foreign interference” as an excuse for further infringements on civil liberty. So be it. The European Union needs to defend its own democratic credibility even if it cannot compel Poland to follow suit.

    With the United States missing in action, it is up to the European Union to defend the principles and practices of democratic society. The fate of Poland, Europe and the West is on the line.”

    wolne tłumaczenie; Te działania nie muszą spowodować powrótu polskiego rządu do wartości liberalizmu. Warszawa może jeszcze bardziej starać się to wykorzystać, jako wtrącanie się innych państw i użyć jako wymówkę do dalszego ograniczania praw liberalnych.
    To trudno, niech tak będzie.
    EU musi bronić swoich demokratycznych wartości, nawet jeżeli nie może do nich Polski zmusić.
    Zwłaszcza kiedy USA się wycofały ze swojej przewodniej roli, teraz zależy tylko od EU, żeby bronić wartości i praw demokratycznego społeczeństwa.
    Przyszłość Polski, Europy i Zachodu od tego zależy.

    I ja się pod tym podpisuję.
    Ja, która nie wycieram sobie ust wzniosłymi słowami, ale czuję się patriotą i człowiekiem. A to zobowiązuje i dlatego właśnie tak myślę.
    Zamordyzm trzeba likwidować w zarodku. Nie dyskutować z nim. Nie udawać, że się nie widzi, że może nie jest tak źle, że jakoś to będzie…..
    Zamordyzm, zawsze jest uciskiem człowieka. Nie wolno nań pozwalać. Nigdy!
    Pozdrawiam

  20. Bardzo łatwo mija się szanowny pan z prawdą.
    Oto przykład:
    Wlasnie ruszyly fundusze na opieke nad wszystkimi dziecmi (500+), …

  21. p.Guzdra

    Czy chodzi panu o to ze wszyscy juz sie do tego 500+ przyzwyczaili? Uwazaja ze te pieniadze naleza sie jak psu micha?

  22. @neospasmin
    Mądrzy się pan tutaj, że Polityka to nie to co NYT, że zaściankowa… to co pan tu robi?
    Taki światowiec, co wepchał się do Australii, a nawet angielskiego w dostatecznym stopniu nie zna. Pan się wypowiadać smie i radzić, co by nie wpuszczać obcych do Polski, a jednocześnie jaki z waćpana aborygen? Jaki pan wniósł wkład w australijski rozwój?
    Czy sądzi pan, że pan jest lepszy sort, od tych, co od wojny uciekają?
    Mądrzenie się po polsku z oczywistej w związku z tym konieczności na blogach Polityki.. jak dinozaur intelektualny… może tylko panu przyjemność sprawia, ale niczego oprócz niesmaku nie budzi u innych.

  23. p.404

    Tez sie zastanawiam co robie na blogu Polityki.
    Mysle ze to syndrom rogacza- zawiiedzionej milosci co ciagle wraca tam gdzie jej wala pokazano: polityka.pl, gazeta.pl.
    To byly kiedys moje tytuly: tzn. patrzylem na swiat z ich perspektywy.
    Dzis, po wielu, wielu latach doroslem, natomiast miejsca ktore odwiedzalem pozostaly niezmienne. A ja wracam. By sie upewnic ze ta moja przemiana w konfrontacji z tym co za soba zostawilem wciaz sie broni?

    Jesli chodzi zas o niesmak to zaoferuje pani moje wlasne rozwiazanie z blogu p.Passenta – to co wiem ze niczego do rozmowy nie wniesie nie jest przeze mnie czytane.
    Pani sugeruje podobne rozwiazanie. Sugeruje pozostanie przy Armenczykach, boo Ormanie to wymadrzanie…

    Co do mojego angielskiego to ma pani racje- nigdy nie bedzie wystarczajaco dobry- to po czesci kwestia wieku(„sztywne rurki”) w jakim zaczalem go nacodzien uzywac, po czesci wrodzonych ograniczonych zdolnosci jezykowych.

    http://neospasmin.blox.pl/2017/05/LOCAL-LANGUAGE-DIFFICULT-ONE.html

    ml

  24. Ciemno wszędzie, głucho wszędzie.Pewnie będzie koniec świata bo skala chamstwa w katolickiej IV RP jest porażająca.Tak sobie myślę.

  25. Czy w IV RP chociaż jeden tydzień w miesiącu nie może być normalny.Tak sobie myślę patriotycznie.

  26. p.Stanislaw

    Wszystko zalezy od tego kto ustala kryteria normalnosci.

    ml

  27. Raport ze sklepu mięsnego.
    Kiełbasa jest.

  28. Owsiak pokazuje co to jest normalność. Oczywiście z pomocą normalnych Polaków a nie katolickich ortodoksów.Tak sobie myślę o normalności wbrew proboszczom straszącymi ciemny lud piekłem.Piekła nie ma chyba ,że z pomocą hunwejbinów jak pod klasztorem ponoć relikwią.

  29. Jakie to ciekawe, że większość Polaków, którzy sami są imigrantami, a wypowiadają się kategorycznie za nieprzyjmowaniem uchodźców wojennych, to sami są półanalfabetami, albo więcej niż pół …w krajach swego nowego przebywania.
    Zarzucają innym brak znajomości języka, inną kulturowość, potrzebę korzystania z zasiłku (przynajmniej na początku), tak jakby SAMI o SOBIE mówili, tylko niechcący nazywają się obcymi.
    Pamiętam z ostatniej wizyty w Polsce….
    w tym samym czasie przyjechała z Kanady kobieta, którą dobrze znałam i gdziekolwiek dzwoniła, to przedstawiała się; kanadyjka dzwoni. Strasznie się z tym obnosiła. Zabawne, bo kiedyś byłam na spotkaniu towarzyskim i ta pani gardłowała, że ona to z Polakami się nie zadaje (że niby ona lepszy sort), to zapytałam w jakim języku z innymi się dogaduje i baba zgłupiała. Skądinnąd wiedziałam dobrze, że żadnego obcego języka nie zna kompletnie, ale wynosić się nad innych nie ma problemu. Babę dzieci sprowadziły. Nigdy tam nie pracowała, ale kanadyjkę rżnie całą gębą. Taka swoista nobilitacja. Więcej tego niż się zdaję. Niestety.
    Im bardziej ograniczony, tym bardziej się mądrzy i radzi.
    Ktoś kiedyś powiedział; Cytać nie umiem, pisać nie umiem, ale poredzić to mogie.

  30. Wiara nakazuje chorobę traktować jako karę boską za grzechy.Owsiak obchodzi zasady wiary bo sugeruje leczenie zamiast modlitwy.To jest jego normalność.Ale jest za to znienawidzony przez siermiężnych parafian.Tak sobie myślę,że normalności jest pełno dookoła wystarczy chcieć a nie wykonywać rozkazy z ambony.Przypominające nakazy unijne.Wstawanie z kolan powinno dotyczyć wszystkich rozkazów i nakazów.Pomożemy my normalni ?!

  31. p.404

    Nie zrozumiala mnie pani: zarzucam pani nie dosc ze erozje jezyka w jakim pani wyrosla na rzecz mejscowego, to cos znacznie gorszego: utrate polskiego punktu widzenia.

    Z ta moja australijskoscia to problem: nie pamietam chwili w ktorej czulem sie dumny z tego ze tu mieszkam. Pamietam swoj zachwyt nad miejscowa przyroda, podziw dla olbrzymich mozliwosci jakie dawal podboj tego kontynentu, ale duma, nieee…
    Raczej wstydek: za kolonializm, za wojne wietnamska, za rasizm, za angielska kuchnie czy kulture stosunkow miedzyludzkich…
    Moze jeszcze ta duma przyjdzie?
    A jak z tym u pani?

    Co do przedstawiania sie w Polsce per Australijczyk, to jeszcze mi sie nie zdarzylo.
    Moze dlatego ze paszport i podatki tu bulone to za malo by poczuc sie Ozzie?
    Przygladalem sie natomiast jaki skutek to odnosi gdy robi to w polskich urzedach moja Beatuszka: przetyka to w mig wszelkie kanaly zyczliwosci. Staja sie drozne…
    Kiedys mnie to mierzilo, dzis widze to tak jak ona: czemu nie dac innym milego poczucia ze obcowali z kims strrrrasznie egzotycznym?

    Jednego jestem pewny- jesli dojdzie do meczu w pilke kopana na mistrzostawach swiata w Rosji, meczu miedzy Polska a Australia, to kibicowac bede Polsce, nonsorry.

    Co do przyjmowania fali uchodzcow to podtrzymuje w pelni co pisalem wczesnej: dobre samopoczucie nie jest wystarczajaca przeslanka dla wywolania katastrofy.

    ml

  32. p.Stanislaw

    „Wiara nakazuje chorobę traktować jako karę boską za grzechy.Owsiak obchodzi zasady wiary bo sugeruje leczenie zamiast modlitwy..”

    Prosze poszukac w necie: prawie kazdy z polskich szpitali jest pod wezwaniem jakiegos katolickiego swietego lub swietej. Niektore sa nawet pod wezwaniem calej rodziny swietych. Czemuz wiec pisze pan ze czarny sugeruje by nie leczyc?
    Oki, jesli aborcje nazwiemy zabiegiem leczniczym- to sie z panem zgodze…

    ml

  33. @404
    12 stycznia o godz. 8:56
    Przepraszam za pózna odpowiedż:
    http://p.dw.com/p/2qeG1
    DocFilm: Unfair game – How Trump won

  34. Opozycja pogubiła sie co nieco podczas głosowania w sprawie projektu ustawy o liberalizacji ustawy antyaborcyjnej. Trudno było przewidzieć co zrobi PIS podczas głosowania i myślę, że wyrzucanie posłów z partii to nadmierna kara. Zachowanie podczas głosowania nie świadczy dobrze o opozycji, ale reakcja PO i .Nowoczesnej była zbyt emocjonalna i przesadzona.
    Zdumiewa brak świadomości posłów czego dotyczyły głosowania (zakwalifikowania do dalszego procedowania w komisjach, a nie przegłosowania samych ustaw).

  35. @neospasmin – niby to polskim – eleganckim językiem rżnie głupa.

    Nie dość że bierze własne i cudze mrzonki za rzeczywistość, to jeszcze ukąszony idzie na beszczela.

    Setki tysięcy dzieci na świecie nie dojada i pracuje zamiast się bawić.

    Wśród polskich dzieci zdarza się radość państwowego wsparcia gotówką o ile jest to dziecko mające rodzeństwo i określane jest jako drugie, lub dalsze.

    Panna z dzieckiem nie ma wsparcia z funduszy polskiego programu 500+.

    W polskiej nowomowie jest uszczelnianie programu 500+, o którym wciąż chodzą plotki, że nie ma pełnego pokrycia i czytam co miesiąc brak na ….
    Kopalnie są wygaszane, a nie zamykane. Uszczelnione dziecko to jakie?

    Ja nie pisałem w swoim zarzucie kłamstwa o chciejstwach rodziców, w tym o chciejstwach rodziców bogatych i roszczeniowych.

    Ja pisałem o demagogicznym pisaniu. Jedyne co można mi zarzucić, to to że prawda porusza się w tym samym kierunku, czyli wyprzedza gościa tego bloga o nicku neospasmin. I jest z przodu tak daleko, że nie ma szans na dogonienie.

    Zważywszy, że na co dzień obywatele polscy słyszą zapowiedzi i obiecanki, to warto pytać o zaszłe zdarzenia: Ruszają fundusze … czyli co?

    Już coś wypłacili samotnym matkom?

    Koryfeusze mają zwykle kłopot z czasownikami dokonanymi oraz czasami gramatycznymi osobami gramatycznymi.

    Cofamy!
    Cofamy!
    Cofamy!
    … trzask …
    Aleś się wpieprzył!

  36. Zawracanie głowy i bujdy na resorach. USA nie są i nie były sojusznikiem Polski. Polska dziś służy jako narzędzie i bezwolny satelita w przygotowaniach wojny z Rosja. Jest bazą wypadową do ataku i krajem pod okupacją obcych wojsk. Tym bardziej, że USA wcale nie rządzi światem. Światem rządzi zmowa AngloZionist i podporządkowany mu kompleks militarno policyjny. https://www.globalresearch.ca/the-role-of-the-pro-israel-lobby-in-us-politics/5625680
    A pan Passent pisze bałamutne banialuki.

  37. @404
    15 stycznia o godz. 5:34

    Artykuł „The Battle Line for Western Values Runs Through Poland” – nic dodać nic ująć, tylko że pewnie podobny do tych programów w CNN, MSNBC …. które mówią słuszne rzeczy o rządach DT („shithole countries”) ale nadal nie wiadomo, czy Donald jest „stable genius” czy tylko „f***g moron”. A ja nadal nie mam pewności czy Ziemia to glob. 🙂 Myślę, żę w referendum pogląd o płaskiej Ziemi ma duże szanse na zdobycie wiekszosci.

    Corey Lewandowski (pewnie z korzeni Polak ) utwierdza mnie w przekonaniu, że w US też mamy czego sie wstydzić.

  38. p.Guzdra

    Czy jest we wspolczesnej Polsce choc jedno dziecko niepelnosprawne (jedynak tez wchodzi w gre) ktoremu nie przysluguje CONAJMNEJ 500+? Ktoremu nie przysluguja pieniadze z programu 500+?

    Ozdobniki oraz wycieczki osobiste sobie daruje , choc bardzo przypadla mi do gustu panska figura retoryczno-afektywna pt. niedoinwestowana panna z dzieckiem jako przeciwienstwo doinwestowanej panny z blizniakami.

    marcin.lazarowicz

  39. tak się rozpisałam na poprzednim blogu że nie zauważyłam następnego, a może i jeszcze następnego.
    Tak czy inaczej idę spać.
    Mówię dobranoc wszystkim którzy nie muszą się bać ani wstydzić.

  40. jeden z moich wcześniejszych komentarzy, doszłam do wniosku że na czasie i dodaje otuchy tym zalęknionym.
    Podaję za Dziennikiem Związkowym:
    „…Dlaczego przyjeżdżają tu ci wszyscy ludzie z krajów na zadupiu? – miał w czwartek powiedzieć prezydent na spotkaniu z senatorami w Gabinecie Owalnym, na którym omawiano udzielanie ochrony imigrantom z Haiti, Salwadoru i krajów Afryki. Wypowiedź Trumpa zacytował dziennik „Washington Post”, powołując się na kilka osób, które zostały poinformowane o przebiegu rozmowy.”
    Zle się poczułam (niezależnie od grypy która przecież zabija), po przeczytaniu tej wypowiedzi – taka Polska to odległy kraj i nie cieszący się najlepszą opinią wśród innych oświeconych państw. Ale nie miałam racji:
    -„Jestem najmniej rasistowską osobą, z którą kiedykolwiek przeprowadzaliście wywiad” – dodał prezydent…”

  41. maciek.g
    14 stycznia o godz. 23:21
    Chaos jest podstawa działania PiS

    Mój komentarz
    Tak, chaos. Precz z wrogami, precz z lewactwem (uzdrawianie sądownictwa, stosunek do Unii Europejskiej), zwyciężymy (czyli damy radę), tylko my mamy rację, inni kłamią, to podstawowe sposoby działania PiSowców, tradycyjne, staropolskie.
    Chaos przy takim systemie rządzenia (szeregowy poseł i cięgła polityczne od niego do każdego ważniejszego urzędnika w państwie) jest nieunikniony.

    Jeśli dodać do tego charakterystykę szeregowego posła (lamer w sprawach gospodarczych, skrajny ambicjoner w sprawach politycznych, manipulacja jako podstawowa metoda zarządzania), to takich zaplątywań się premiera, ministrów, rządu będzie więcej.

    Pierwszym z nich był pierwszy wyjazd Morawieckiego do Brukseli, poświecenie tam trochę oczami i nagły jego powrót ni stąd ni zowąd do kraju by rzekomo podpisać jakieś strasznie tajne dokumenty w tajnej kancelarii. Widoczna w tym jest aż nadto ręka Jarosława Ka, który lubuje się w podejmowaniu ryzykownych dla państwa, nagłych decyzji. Ściągnął premiera do kraju, bo strach go obleciał – co ten młody człowiek sam może naknocić w tej Brukseli.
    Pzdr, TJ

  42. Tu się rozgrywa światowa gra z udziałem polskiego mięsa armatniego. https://pracownia4.wordpress.com/2018/01/13/pakistan-i-afganistan-epicentra-geopolitycznej-intrygi/#more-10196
    Wszystko dla przyjaciela z zadupia.

  43. Ryszard Kubaszko
    15 stycznia o godz. 0:30

    @panteodor

    Ad1.
    To dobrze, gdy nie ma się złudzeń, bo ich skutki bywają, prawie zawsze, bolesne czego częściej niż rzadziej doświadcza lud polski. Doświadcza, ale z doświadczeń nałogowo nie korzysta, więc będzie w dupę bity do końca świata i jeden dzień dłużej.
    Pozwolę sobie nie zgodzić się z Pana stwierdzeniem, poddającym w wątpliwość to, że jesteśmy sojusznikiem USA. Otóż jesteśmy, o czym wielokrotnie wspominał Barak Obama, kiedy jeszcze był prezydentem, oraz obecny prezydent Donald Trump, którego-jak się domyślam- darzy Pan szacunkiem, jeśli nie uwielbieniem. On to bowiem, podczas ubiegłorocznej wizyty w Polsce, potwierdził, że jesteśmy sojusznikiem Stanów Zjednoczonych, a jakby tego było mało powiedział również, że Ameryka kocha Polskę, czym -można rzec – owo pierwsze stwierdzenie przypieczętował i tu, pragnę zwrócić Pańską uwagę na fakt, iż w żadnym innym państwie, które wizytował wyznania miłości nie uczynił. Jeśli zatem potwierdził nasze „sojusznictwo” deklarując jednocześnie miłość, oznacza to, że jesteśmy nie byle jakim sojusznikiem, lecz n-a-j-w-a-ż-n-i-e-j-s-z-y-m, proszę Pana!!! N-a-j-w-a-ż-n-i-e-j-s-z-y-m. Identyczną opinię, w tej w kwestii, ma również Antoni Macierewicz ( tu również domyślam, że Pański idol), więc jemu chyba Szanowny Pan zaprzeczyć się nie ośmieli.

    Oburzyły mnie również Pańskie słowa określające Naszą Umęczoną, Dumną Ojczyznę mianem protektoratu amerykańskiego, czy protektoratu w ogóle, nb. mam wrażenie, iż Szanowny Pan nie bardzo wie, co kryje się pod tym słowem, albowiem Polska jest państwem wolnym, suwerennym, niepodległym czyli. Powyższe ogłosił w ubiegłym roku, podczas którejś z miesięcznic, sam Jarosław Kaczyński, a ogłosił to mianowicie, że Polska jest już niepodległa, a on chyba wiedział, co mówi, jako że, to właśnie on Polskę na niepodległość wybił!

    Naigrawa się Pan z „elit pookrągłostołowych”, więc proponuję mini-kompendium z historii najnowszej – otoż, nie kto inny przecież, jak późniejszy poległy za Polskę, Lech Kaczyński pił wódkę w Magdalence i układał się z komunistami, a później już wraz z niepoległym bratem Jarosławem brał aktywny udział w obradach Okrągłego Stołu. Antoni Macierewicz odżegnał się, co prawda, od OS, ale np. „[…]Po zamachu stanu generała Augusta Pinocheta w Chile w 1973 pomógł niektórym członkom maoistowskiej partii Movimiento de Izquierda Revolucionaria w uzyskaniu azylu w Polsce[…]”. Taki on (Antoni) prawicowiec, jak ja pterodaktyl, więc uważaj Pan, co mówisz i piszesz, bo wpadasz Pan we własne sidła.
    Sam Pan widzi – życie skomplikowane jest, ale też było.

    Kpisz Pan z wojska polskiego, a przecież rzeczony Antoni, nie dalej jak w listopadzie zeszłego roku, w płomiennej oracji zapewniał, że polska amia jest niezwyciężona, jeśli zapomniał wziąć leków, to w porządku, nie czepiam się, ale wy pisowcy, twierdzicie, że on normalny jest. Nie wspomnę już o tym, że ów wielokrotnie podkreślał, a basował mu rząd cały, iż dzięki zmianom kadrowym i modernizacjom, mamy obecnie doskonałe siły zbrojne.

    Z osiągnięć w gospodarce też bym nie dworował, bo to podważa opinie rządu, z których wynika, żenigdy nie było tak fantastycznie, jak teraz, a chyba nie uważa Pan, iż narodowo-katolicki, prawdziwie polski rząd i media prawicowe łżą?

    Ad.2
    I znowu małe kompendium – Otóż Traktat Lizboński podpisał Lech Kaczyński, kiedy jeszcze nie był poległy za Wielką Dumną i Umęczoną, natomiast nadal niepoległy brat wielokrotnie powtarzał, że chce Polski w UE, żeby wspólną armię tworzyć itp. a niedawno, to nawet premiera zmienił i największych oszołomów z niego wykopał, żeby się UE przypodobać. Gdyby UE była czymś złym, to ludzie o tak wybitnych umysłach jak bracia mniejsi, za Unią, by nie optowali. Co, za idiotów ich Pan uważasz?

    Raczy Pan nazywać przyłączenie się Polski do UE „anschlussem”. Wie Pan Szanowny, cóż to takiego? Albo aneksja? To – mniej więcej – to samo. to nie wie Pan, że w Polsce było referendum w tej sprawie, że wiekszość była „za”, że Polska dobrowolnie przystąpiła? No to mało Pan wie.
    Ciekaw jestem, czy woli Pam krzywe chodniki, czy równe, drogi polne, bite od od równych szos, autostrad, woli Pan wystawać pod konsulatami żebrząc o wizy, czy śmigać sobie po Europie bez dokumentów? No, chyba, że Pan woli, to sorry.

    „Rzesza Ojropejska”? Co to jest? Czyżby porównywał Pan UE do III Rzeszy? Naprawdę nie widzi i Pan różnicy???!!! Jesli tak, to z Pan jest znacznie gorzej, niż sądziłem.
    A najlepsze jest to: „Zdać można się jedynie na zdrowy rozsądek i znajomość tysiącletnich doświadczeń stosunków z zachodnim sąsiadem.” Owszem, należy się zdać na zdrowy rozsądek, ale z Pańskim rozsądkiem nie ma to nic wspólnego.

  44. Rafał Woś na swoim blogu; Dość przyzwolenia na klasizm!
    próbuje się z Hartmanem. Twierdzi, że określenia: Cham to cham, a idiota, to idiota (Hartman gdzieś tak napisał), nie godzą się z jego poczuciem godności ludzkiej. Porównuje je do nazw typu ty pedale, ty czarnuchu itd. Znaczy się dla niego to wszystko z jednej mańki. Tak jakby nie było chamskich czarnuchów, albo zidiociałych pedałów. Ale wtedy red. Woś cierpiałby pewnie podwójnie, albo nawet potrójnie, bo np. gdyby tak usłyszał; chamski zidiociały czarnuch …??
    Btw, żeby nie było wątpliwości, osobiście uważam, że określenia typu; cham, czy idiota są OK (zwłaszcza w zasługujących na nie okolicznościach). Pozostałe nazwy NIE są OK. Przyczyna? na kolor skóry.. nie mamy wpływu. A na to żeby zasłużyć na miano chama, czy idioty MAMY wpływ.

  45. Już w latach 90-tych, Lem wyszydzał bezradność i brak reakcji, na dziejące się wtedy okropieństwa, różnych oenzetów, czy rad bezpieczeństwa.
    Unia działa jak kościół – kiedy podejmie jakaś decyzję w sprawie Polski, co zajmie jej wieki, będzie to „musztarda po obiedzie”.
    Tak niestety działają tego typu ciała, częściowo też dlatego, że nie są kompletnie przygotowane na reakcje państw, które ochoczo do Unii przystępowały, a teraz, gdyby nie forsa, równie ochoczo by z niej wystąpiły.
    Nie rozumiem jednego; dlaczego tolerują tam tych, którzy są jawnymi sabotażystami, zamiast wywalać ich na zbity pysk? I jeszcze im za to płacą.
    Mam tu na myśli posłów typu R. Czarnecki, czy inny Legutko. Czysta paranoja.

  46. p.404

    Az sie prosi zapytac pania czy na “pedalstwo”*jako zbior zachowan mamy wplyw czy nie bardzo?

    *w literaturze polskiej najlepej (moim zdaniem) zjawisko to opisal Michal Witkowski.

    ml

  47. @zetus1
    15 stycznia o godz. 9:56

    Określenie; „shithole countries” dzięki Donaldowi, czyli samozwańczemu geniuszowi, co na jednym oddechu stwierdził, że nigdy nie przeprowadzali (reporterzy) wywiadu z mniej rasistowskim człowiekiem … zyskało rozgłos światowy. Ten mędrzec/geniusz co i raz wymyśla sławne bon moty.
    A odnośnie mojego poprzedniego wpisu, to cały gabinet Donka ma na niego określenia. Np. Secretary of State Rex Tillerson nazwał Donalda;”fucking moron” czyli po polsku by było; pier…ny idiota i co na to red Woś.
    Albo, National Security Adviser H.R. McMaster określił swego szefa Donka; „an idiot, a dope, and a man with the intelligence of a kindergartener.” Po polsku by było; to zamulony idiota z inteligencją przedszkolaka. Waw! Co na to red Woś?

    ” Myślę, żę w referendum pogląd o płaskiej Ziemi ma duże szanse na zdobycie wiekszosci.”
    I tym sposobem wszyscy już by wiedzieli, żeby żadnych referendów nie robić więcej.

    Corey Lewandowski? nie przejmuj się. W każdej nacji są konformiści i oportuniści.

    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wyjaśnienie.

  48. „When it came to talk of extending protections for Haitians, Durbin said Trump replied: „We don’t need more Haitians.'”
    „He said ‚Put me down for wanting more Europeans to come to this country. Why don’t we get more people from Norway?” Durbin said. ”
    Zanim rozgryziemy czy tnp Czestochowa z jej JG i paulinami ( tradycyjnym corocznym wysadzaniem kolubryny i przypalaniem bokow żywym ogniem )
    w srodku jest zadupiem Zachodu Europy a nawet jej Wschodu zastanowmy sie czy też nie wolelibysmy Norwegow (aby ja oblegali teraz zamiast prawdziwych patriotow) ktorzy w czasach … dla ktorych bm Ameryka do tej pory jest zadupiem .
    https://www.youtube.com/watch?v=R8AD75_sNJM
    ( nie jestem jedynym ktory najpierw pisze a potem zastanawia sie co napisal)

  49. @neospasmin
    15 stycznia o godz. 11:45
    „Az sie prosi zapytac pania czy na “pedalstwo”*jako zbior zachowan mamy wplyw czy nie bardzo?”
    Nie wiem, czy to prowokacja, czy faktycznie chce pan wiedzieć.?
    Ale, jeżeli to rzeczywiste pytanie, to proszę wyjaśnić, o jakich zachowaniach w tym zbiorze pan myśli?
    Wtedy będzie mi łatwiej się odnieść.

  50. pani 404

    Chodzi mi o zachowania pedalskie i to czy mamy na nie wplyw taki jak na kolor skory czy moze troche wiekszy?

    ml

  51. Jakie „Chodzi mi o zachowania pedalskie”?
    Nie wiem o czym pan mówi. Strój, mowa, gesty? co?

  52. tejot
    Ty już o tym pisałeś , ale ten wpis też warto opublikwac na tym forum
    tak dla rosiego pasjonata Smoleńska imkomisji
    Z czteroosobowego zespołu podkomisji smoleńskiej, został tylko jeden członek – informuje w materiale „Czarno na Białym” TVN24. W rozmowie z redakcją brytyjski badacz wypadków lotniczych Frank Taylor przekazał, że tak naprawdę nigdy nie zaczął pracy w podkomisji. Frank Taylor pojawił się na pierwszej konferencji w Polsce we wrześniu 2016 roku. Od tamtej pory nie słychać nic na temat brytyjskiego eksperta. Brytyjczyk przekazał redakcji TVN24, że „nie będzie dalej komentował wypadku w Smoleńsku”. Pytany o to, czy oznacza to, że zakończył współpracę z podkomisją smoleńską odpowiedział: „Mam nadzieję, że nie skończyłem, ale tak naprawdę jej nie zacząłem”. Data publikacji: 15.09.2016, Frank Taylor, brytyjski ekspert lotniczy, podważał ustalenia komisji Millera oraz MAK już w 2015 roku. Specjaliści z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych zadali sobie trud i sprawdzili, kim jest czarny koń Antoniego Macierewicza. Do czego się dokopali? Frank Taylor nigdy nie był związany z brytyjską komisją badania wypadków lotniczych Polscy specjaliści z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych skontaktowali się z brytyjską komisją badania wypadków lotniczych AAIB, w której miał podobno pracować Frank Taylor. Z odpowiedzi udzielonej przez AAIB wynika jednoznacznie, że pan Frank Taylor nie był członkiem AAIB i nie uczestniczył w jej badaniach jako inspektor. Wiadomo jedynie, że pełnił rolę doradcy wspomagającego badania prowadzone poza brytyjską komisją. Był także związany z Uniwersytetem w Crandfield. Jednak – podkreślali specjaliści – domeną Franka Taylora jest „teoria a nie praktyka”
    tez pozdrawiam

  53. Wiesiek

    „Zbiór komorek nie jest czlowiekiem”.

    Nawet dzis jesteś Wieśku zbiorem komórek (odzielnym bytem metafizycznym), wzbogaconym o świadomość. Myślę, że jesteś człowiekiem (nawet we snie), aczkolwiek dość ułomnym. Czy według ciebie brak świadomości usprawiedliwie zabicie oddzielnego bytu, człowieka? Może trzeba zacząć od tych w śpiączce?

  54. maciek.g
    15 stycznia o godz. 12:30

    „Taylor pojawił się na pierwszej konferencji w Polsce we wrześniu 2016 roku. Od tamtej pory nie słychać nic na temat brytyjskiego eksperta”.

    Google your best friend … 🙂

    (styczeń 2018)
    https://dorzeczy.pl/kraj/52698/Brytyjski-ekspert-o-Smolensku-Nie-mam-watpliwosci-ze-tam-byla-eksplozja.html

    Tylko osobom wyjątkowo słabo zorientowanym może wydać się, że fizyka może rozmijać się z teorią. Czyli fizyka sobie, a teoria też sobie. Nic bardziej błędnego, w fizyce powstaje mnóstwo teorii, ale tylko te są uznane za poprawne, które przeszły weryfikację eksperymentalną. Używanie epitetu teoretyk w przypadku nauk ścisłych świadczy o ignorancji lub złej woli. Wybierz co do ciebie lepiej pasuje.

  55. „Wypowiedź prof. Kupchana można uznać za przykład wielkomocarstwowej pychy i arogancji, paternalizmu, który pozwala pouczać inne kraje, a nawet Unię Europejską.”

    Nie sadze. Mysle ze prof. Kupchana ma calkiem racje. To rzad Polski jest najbardziej arogancki rzad w calej historii Unii.

  56. Poprawa sytuacja najgorzej sytuowanych jest jednak minimalnym postępem w porównaniu z tym, jak na dobrej sytuacji gospodarczej skorzystali, ci, którzy już wcześniej pławili się w luksusach. Według danych NBP 10 proc. najbogatszych gospodarstw domowych ma już 41 proc. całkowitego majątku netto w Polsce. Dwa lata wcześniej było to 37 proc. Wstępne wyniki badań przeprowadzonych przez Credit Suisse wskazują, że w 2017 r. może to być już nawet 65 proc.

    Wniosek jest zatem jasny – porządek gospodarczy w naszym kraju stawia na uprzywilejowanej pozycji obywateli majętnych i to właśnie oni zgarniają największą część dochodów, które wypracowują każdego dnia miliony zwykłych pracowników.

    Marnym pocieszeniem może być informacja, że na świecie sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Górne 10 proc. najbogatszych na świecie ma aż 87,8 proc. majątku netto , a 1 proc. najbogatszych – 50,1 proc.
    http://strajk.eu/kto-zbiera-owoce-polskiego-wzrostu-gospodarczego-najbogatsi-oblowili-sie-najbardziej/
    ============

    Aby Polska rosła w silę, a coraz mniej liczni żyli dostatniej…..

  57. 404
    15 stycznia o godz. 11:32

    „Tak jakby nie było chamskich czarnuchów, albo zidiociałych pedałów. … określenia typu; cham, czy idiota są OK … Pozostałe nazwy NIE są OK. Przyczyna? na kolor skóry.. nie mamy wpływu. A na to żeby zasłużyć na miano chama, czy idioty MAMY wpływ”.

    Ostrożnei z tym wpływem. W wieku 20 lat mam twarz jaką dał nam Pan Bóg. W wieku 50 lat mamy ją taką na jaką sobie załużyliśmy. Przez te 30 lat mieliśmy na to realny wpływ.

    Skoro w każdej populacji realnie jest 0,7 proc. homoseksualistów to może oni nie mają wpływu na to jacy są. Zwłaszcza że terapeutyczne leczenie ich z homoseksualizmu jest podobno niemożliwe, a też w wielu krajach nielegalne i potępiane jako zbrodnia. Oczywiście zmiana orientacji z hetero na homo jest jak najbardziej legalna, nawet zalecana. 🙂

    (z prasy) „ … mamy w Polsce 2 miliony homoseksualistów” … na jakich źródłach oparte są takie przekonania …? „tak mówił Biedroń w Polsacie”.

    „5-10 proc. homoseksualistów w społeczeństwie pojawia się w broszurze „Fakty przeciw mitom” wydanej 2007 przez Porozumienie Lesbijek i Poradnię Antyhomofobiczną”.
    🙂

  58. @jobrave
    Mam nieodparte wrażenie, że pan czytał mój wpis od prawej do lewej, co jest, oczywiście, właściwe, ale nie w języku polskim, a takim właśnie się posłużyłem.

  59. Podbechtywaniem Polski, graniem na wielkomocarstwowych ambicjach, zajmuje się wielu polityków, czy politologów amerykańskich.
    Po raz kolejny swoje bzdety ogłasza pan Friedman:
    http://forsal.pl/swiat/unia-europejska/artykuly/1097786,friedman-polska-jest-wschodzaca-potega-ue-zaleje-fala-nacjonalizmu.html

    O co chodzi?
    Jak zwykle, o wyciąganie cudzymi rękami kasztanów, przeznaczonych do spożycia przez siebie……

    Przedmurze to pole bitwy, w której zewrą się armie.
    Biada mieszkańcom takich terenów, oberwą od obu stron.
    Mieliśmy pecha, że dwukrotnie już taką sytuację przerabialiśmy.
    Koniecznie musimy przerabiać to po raz trzeci?
    Pamięć ludzka, czy polityczna jest aż tak krótka?

  60. Mauro Rossi
    15 stycznia o godz. 13:33

    Przyznaj jeszcze prawo plemnikom do zapłodnienia….
    Człowiekiem się jest, po urodzeniu.
    Zygota to nie człowiek.

  61. A ja sobie wycieczki osobistej nie daruję!

    @neospasmin napisał o objęciu wsparciem przez program 500+ wszystkich – w domyśle: wszystkich polskich – dzieci.

    Broszka straciła na znaczeniu, bo uporczywie sugerowała popieranie dobrej zmiany przez wszystkich prawdziwych Polaków. Dla Naczelnika okazało się to za mało. I trzeba teraz dobrać z pół-prawdziwków. Ćwierć-prawdziwków zostawił Naczelnik po drugiej stronie frontu, aby w zakochanych w nim nie zgasła wola walki.

    Sadzę, że poparcie dla myśli politycznej Naczelnika osiągnie niebawem 19/20 Polaków uprawnionych do głosowania. I wtedy będziemy mogli wyczytać dopełnienie dalsze:
    wszyscy (z wyjątkiem tych niespełna rozumu).

    Pieprzyliśmy, pieprzymy i pieprzyć będziemy, bo mamy rację.
    A każdy nasz błąd, tę rację w nas utwierdza!

  62. Mauro Rossi

    „Największy wyż powojenny był na przłomie lat 40. i 50. (rekord urodzeń w 1951) i wtedy skrobanek nie było, ani zresztą mieszkań, a mimo to lud dał radę. Skrobanki pojawiły się po 1956.”

    Zgadzam się z powyższą tezą jedynie w częsci „lud dał radę”.

    A teraz przełożę „lud dał radę” na jezyk demografii.

    Powojenny wyż demograficzny określa się jako „fazę kompensacji strat wojennych”. Oznacza to, że część ocalałych z wojny roczników w przedziale rozrodczym rekompensuje wcześniejsze straty demograficzne (śmierć i emigracje) pod aktualne warunki społeczno – ekonomiczne określające potrzeby gospodarstw domowych*.
    Dlatego przyrost naturalny już w 1946 osiągnął 16 procent a potem wzrastał do 1950 aż do 19,1 procenta utrzymując się na tym poziomie do 1955.
    Potem przyrost zaczął maleć na co nie miała wpływu dostępność skrobanek ale to, że w okres rozrodczy weszły mało liczne roczniki z wojennej zapaści demograficznej. Na to nałożyła się odmienna sytuacja społeczno – ekonomiczna gospodarstw domowych w związku z efektami forsownej industrializacji kraju w latach 50. Po prostu gospodarstwa domowe dostosowywały decyzje o ilości posiadanych dzieci do swych ekonomicznych potrzeb i mozliwości.
    Przyrost naturalny kształtował się w tym okresie następująco:
    1960 – 15,1 procenta
    1970 – 8,5 procenta
    1978 – 9,7 procenta

    Na przełomie lat 80 – 90 w okres rozrodczy weszły roczniki z wyżu demograficznego lat 50. Demografowie określają to jako „wtórny wyż demograficzny” albo „echo wyżu kompensacyjnego”. Oczywiście „echo” może być tylko słabsze więc przyrost demograficzny w 1983 wynosi 10,1 procenta a w 1988 spada do 9,9 procenta.

    Wraz z transformacją ujawniają się pierwsze symptomy zapaści demograficznej. Mimo zakazu aborcji z 1993 w 1995 przyrost naturalny wynosi ledwie 1,2 procenta, w 2005 opada do 0,1 procenta by w 2013 nabrać wymiaru ujemnego tj – 0,5 procenta.
    Powyższa tendencja znów wynika z okoliczności demograficznych (niż z lat 60) jak i warunków społeczno-ekonomicznych wpływających na gospodarstwa domowe. W pierwszym rzędzie chodzi o tzw społeczne koszty transformacji (emigracja, bezrobocie itp) wpływające np na utratę poczucia bezpieczeństwa socjalnego mającego wpływ na poziom rozrodczości. To związane jest również z upadkiem państwa opiekuńczego. Na to nałożyła się rewolucja antykoncepcyjna wyrażająca się w powszechnym stosowaniu skutecznych i dostępnych bez większych ograniczeń środków zapobiegawczych czy poronnych. Ta rewolucja pozwoliła kobietom uniknąć dylematów aborcyjnych, bo po prostu zachodziły w ciążę wtedy kiedy chciały – statystycznie rzecz ujmująć.
    Ale czy decyzja polityczna z 1993 o zakazie skrobanek miała bezpośredni wpływ na tak udany przebieg rewolucji antykoncepcyjnej nie wiem. Natomiast na pewno miała wpływ na uświadamianie w zakresie antykoncepcji.

    Tak więc masz rację pisząc, że „lud dał radę”. W tym sensie, że „lud” doskonale potrafi zaadaptować się, również w sensie prokreacyjnym, do zmiennych społeczno-ekonomicznie okoliczności w czym pomaga mu postęp – również medyczny czy farmakologiczny
    A poglądy, że „lud” można przymusić administracyjne czy karnie do zachowań prokreacyjnych wbrew jego obiektywnemu położeniu społeczno-ekonomicznemu można miedzy bajki włożyć.
    Mauro, „lud” swój rozum ma i wie co robi.

    * By uniknąć ideologizacji w wywodzie zamiast okreslenia „rodzina” celowo używam określenia z pochodzącego z polityki społecznej tj „gospodarstwa domowe”

  63. 404 & neospasmin
    Nie zgodzilbym sie z opinia p. 404 na temat dumy z nowej ojczyzny, natomiast poparlbym wszystkie tezy p. neospazmina o nowym kraju.
    Mieszkam w Kanadzie i wcale z tego nie jestem dumny. Moze pewne elementy zycia w Kanadzie sa lepsze niz w Polsce, ale nie wszystko. Bron Boze. Mierzi mnie np. postawa kibica hokejowego. Mierzi mnie rozpowszechniona arogancja kanadyjskiego prostaka, ignorancja i nieciekawosc swiata zewnetrznego. I wiele innych rzeczy. Jak na blogu pojawia sie przez przypadek Jacobsky lub Muszynianka to dostane reprymende.

  64. @PA2155
    15 stycznia o godz. 14:40
    Źle mnie zrozumiałeś. Ja nie mówiłam o dumie, ja podałam przykład (jakich wiele) obnoszeniem się, rodzajem pokazywania siebie w Polsce jako kogoś lepszego tylko z powodu życia za granicą. Taka malizna. Ja nie mam nic przeciwko dumie, ale to drugie zdecydowanie mnie razi.

  65. @404 przeczytalam najnowsza ksiazke mojego ulubionego autora ksiazek podrozniczych Paul Theroux „Glebokie Poludnie. Cztery pory roku na gluchej prowincji” ( Identyczny tytul po angielsku) i jak zwykle ciagle nie wiem jak sie trzyma kupy ta Ameryka: unijna Polnoc i konfederackie Poludnie. Po jej lekturze nie widze sposobu, azeby jakos ujednolicic spoleczenstwo. Pod kazdym wzgledem. Podzial na czarne i biale koscioly przypieczetowuje wszystko. A dla czarnych jest to jedyned miejsce, gdzie czuja sie u siebie, bialiich nie chca, zreszta nie tylkow rych przybytkach, wiec wyjscia z tego nie ma. Drugi problem, o ktorym autor caly czas pisze to wielkie ubostwo ( z ktorego teraz jakos probuje sie lokalnie wychodzic) omal wszytkich czarnych i duzej ilosci bialych. Autor raz po raz przypomina, ze nie trzeba jezdzic do dalekich krajow, slac tam pomoc, tu na miejscu w takich stanach jak Georgia, Poludniowa Karolina, Missisipi, czy i przede wszystkim Alabama potrzebna jest ogromna pomoc. To wprowadzenie maszyn do zbierania bawelny, scalanie ziem, a takze budowa autostrad, ktore opuscily przerozne miasteczka przede wszystkim spowodowaly ten stan. Przyczynkiem do tego jaka jest swiadomosc tamtejszych ludzi moze byc fakt, ze autor, po wielu, wielu miesiacach podrozy, wizytach w najprzerozniejszych domach tylko raz jeden spotkal mieszkanie, gdzie byly ksiazki. Korzysta w tym momencie azeby napisac krociutki esej porownujacy faktycznego anlfabete z osoba umiejaca skladac litery, ale nie korzystajaca z tej umiejetnosci. Wychodzi mu, ze analfabeta czesto jest bardziej otwarty na wspolczesny swiat i ma wieksza wiedze o nim.

  66. „jesli dojdzie do meczu w pilke kopana na mistrzostawach swiata w Rosji, meczu miedzy Polska a Australia, to kibicowac bede Polsce” – pisze blogowicz australijskim alfabetem. Wzruszyłem się.

    Ale, ale … jeśli dojdzie do meczu Polska – Rosja, to której drużynie kibicować będą blogowicze enpassanta?

  67. Sprawdziwszy jednakowoż siatkę meczów po wyjściu z grupy, Polska (grupa H) może napotkać Rosję (A) i Australię (C) dopiero w półfinale mistrzostw. Na co raczej się nie zanosi.

    Załóżmy więc, że mieszkam Bogocie, gdzie „pewne elementy życia są lepsze” to komu kibicowałbym w meczu Kolumbia – Polska?

  68. p.Guzdra

    Odszczekuje niniejszym solennie: nie wszystkie polskie dzieci objete sa programem 500+.
    Szklanka panska jest do polowy pusta, moja do polowy pelna, ale to pan ma racje.

    ml

  69. 404,
    poniższy komentarz nie został zamieszczony przez wspomnianego Wosia.

    Moim zdaniem, +- 80% populacji ludzkiej to durnie. Następne 19 % coś tam kojarzy, a, optymistycznie zakładając, 1% to ludzie mądrzy.
    Polacy, w większości, to zwykłe chamy i ciemnogród; tylko ktoś żyjący w oderwaniu od rzeczywistości, może tego nie zauważać.
    Nieszkodliwą, nie mniej głupotą, jest sądzenie innych w/g siebie i swoich znajomych. Śmieszne jest np. bajanie ateistów, że ateistów jest pełno dokoła, bo ja i moi znajomi ateistami są.
    Pan Woś pisze banialuki.
    PS Infantylna poprawność polityczno – społeczna infekuje coraz więcej umysłów. Stad te wszystkie „buzie” zamiast gąb, czy wręcz mord, te „umarłe” pieski i kotki i inne ” brzydko pachnące” zamiast śmierdzące eufemizmy. A cham chamom, po wiek wiekom.

  70. W ramach dekomunizacji i repolonizacji wypada dowartościować Kościół Polskokatolicki,który ma amerykańskie korzenie. Tak sobie myślę o amerykanizacji IV RP i wypalaniu się watykańskiej wersji katolicyzmu.Bo KK milczy jak w czasie okupacji o problemach moralnych parafian.

  71. Tak a propos felietonu red Wosia o walkach klasowych między „Panami” a „Chamami”.

    Znalazłem w sieci taki złośliwy i przewrotny komentarz

    „Polska inteligencja zawsze słusznie pogardzała chamem. Doktor Judym chlastał wsioków nahajką, Piłsudski wydawał pismo „Głupi Robol” a KOR powstał z pogardy dla tępych proli.”

  72. p. Bar norte

    O co chodzilo tym “tepym prolom” gdy protestowali przeciw uchwale “korowskiej” podczas pierwszego zjazdu Solidarnosci?
    O co chodzilo “Bolkowi” gdy odbieral znaczek Solidarnosci gazeciewyborczej?
    Nie chodzilo aby o “wydymanie tepych proli” przez postKOR ?

  73. Moim zdaniem natomiast, +-80 procent populacji to geniusze, nie wspominając o takiej próbie jaką są blogowiczki/-cze enpassant. Któż by mógł z taką werwą prowadzić akademicką dyskusję o klasizmie, i o relacjach: pany – chamy. Notabene, Cracovia pany, Wisła chamy.

    Albo o „neoautorytarnym” Miastku, gdzie obie klasy: ludowa i średnia pokazały elitom środkowy paluch. Dlaczego to zrobiły? Wygląda, że dla zgrywu, dla uciechy, dla potrzeby rozwałki. „Pogonimy ich: elity i obcych” – to jest hasło polityczne ostatnich dwóch lat.

  74. „Jeśli pod naciskiem krytyki w mediach Platforma i Nowoczesna przesuną się w lewo, pozostawią umiarkowanych wyborców PiS-owi, co jest prostą receptą na polityczną klęskę.” – http://wyborcza.pl/7,75968,22901990,opozycja-marna-ale-sorry-innej-nie-ma.html

    Blogowi eksperci będą zaprzeczać, wić się i bić pianę. Ale taka jest sytuacja społeczno-polityczna.
    Niech lewica się zajmie swoją koncepcją regulacji aborcyjnych, niech odbierze PISowi elektorat ludowy, niech podniesie swoje słupki poparcia i wejdzie do sejmu przy najbliższej okazji … Ale do tego musi się najpierw zjednoczyć, zdaje mi się. A niech „kompromis” aborcyjny zostawi partiom liberalnego centrum jako ich punkt programowy. I niech się nie użala na robienie selfaczeki, czy selficzek …

  75. Ławrow pisze:
    „Jesteśmy gotowi do dialogu, ale polscy koledzy powinni zrozumieć, że jest to możliwe na zasadzie wzajemnego uwzględnienia interesów, a nie prób dyktowania nam czegoś, czując za plecami Amerykanów i innych jastrzębi z Sojuszu Północnoatlantyckiego”.
    Gadał dziad do obrazu.

  76. Przezywanie ministra Ławrowa „dziadem” jest niegrzeczne, żeby nie powiedzieć – pańskie.
    A kogo mają czuć za plecami? Nikogo? Czego ten Ławrow szuka, jakiego dialogu, w czyim interesie?

    Ja przezwałbym Ławrowa lisem Witalisem. Jastrzębie na bok, kury i kaczki pojedynczo niech się zgłaszają…

  77. neospazmin

    „O co chodzilo …”

    Zacytowany komentarz wykracza poza te marginalia.

  78. @ Kubaszko :
    „j mam bardzo poważne wątpliwości, czy rzeczywiście Berlin jest siedzibą altruistów, bo stosunek do zaległych reparacji wojennych wskazuje na coś innego. Oczywiście, obecnie nie ma politycznych warunków do dokonania rzetelnego bilansu zysków i strat związanych z dokonanym w 2004 roku Anschlussem. Zdać można się jedynie na zdrowy rozsądek i znajomość tysiącletnich doświadczeń stosunków z zachodnim sąsiadem.”
    Europejska Wspólnota Węgla i Stali, późnij EWG i UE oczywiście nie powstały z przyczyn altruistycznych, tylko dla usprawnienia wymiany handlowej i rozwoju przemysłu co musiało się przełożyć na większy dobrobyt społeczeństwa. W Polsce wystarczy porównać, jak wyglądała wieś (poza niektórymi fragmentami Wielkopolski) przed tym anschlussem a jak wygląda dzisiaj.
    Co do historii stosunków polski- niemieckich, to popisałeś się niezłą ignorancją, bo akurat stosunki z Rzeszą mieliśmy przez większość tysiąclecia dobre.

  79. teo

    „Niech lewica się zajmie swoją koncepcją regulacji aborcyjnych … (…)niech „kompromis” aborcyjny zostawi partiom liberalnego centrum jako ich punkt programowy.”

    I to dokładnie lewica robi.
    Do trzymania się owego „kompromisu” gorąco zachęca tzw „liberalną opozycję”. Do tego stopnia, że nawet apeluje do PO by przywróciła do szeregów partyjnych ostatnio wykluczonych za „kompromisowy” konserwatyzm aborcyjny członków.

  80. Orban przystąpił do targów z Brukselą, w sprawie „uchodźców”.
    Ciekawe, ZA ILE dobije targu?

    Polityka to gra interesów, nie sentymentów.
    A Polska?
    Cóż, powinna zmienić dyplomatów….o politykach nie mówiąc.

  81. Dawno już wykazano, że Polska o ile jest przedmurzem to obrotowym. Aktualnie Polacy „nażarli” się Zachodu na tyle i zapomnieli o „ruskim bucie” na tyle, że chcą odmiany. Jeszcze nie wiedzą, że już nie chcą Zachodu i chcą „ruskiego buta”, ale wyboru już dokonali. Innego wyboru nie ma.

  82. Opozycja to też katolicy dlatego w IV RP mamy polityczne szambo.Tak sobie myślę,że aż do końca świata.

  83. wiesiek59

    „Orban przystąpił do targów z Brukselą, w sprawie „uchodźców”.

    Tak, to ciekawa i zresztą oczekiwana informacja. Nie budzi zdziwienia.

    Zresztą nie nazwałbym tego targami, bo w sumie jedynym warunkiem jest by Węgrzy mieli wpływ na to kogo przyjmują. Co jest dość oczywiste.

  84. wiesiek59
    15 stycznia o godz. 14:22

    „Człowiekiem się jest, po urodzeniu”.

    Godzinę przed urodzeniem można dokonać aborcji? Według twoich kryteriów zapewnie tak. Muszę ci zmartwić, drepczesz w miejscu, inni poszli już dalej i uważają, że prawo rodziców do zabicia dziecka powinno obowiązywać do 12 miesiąca po urodzeniu. Tak sądzi Peter Singer, australijski filozof i bioetyk, obrońca praw zwierząt. W Holandii już nie pytają się starszych ludzi, czy maja ochotę na eutanazję tylko ich rodzin. To zapewnię etap przejściowy, niedługo państwo będzie decydować komu zrobić eutanazje i kiedy.

    „Zygota to nie człowiek”.

    To faszystowska metoda, najpierw trzeba odczłowieczyć, aby łatwiej przyszło zabicie.

  85. http://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/szwecja-antysemityzm-tubylewicz/
    ===========

    Kapitalne są komentarze, na bardzo wysokim poziomie.

  86. Panie Lazarowiczu,

    Najlepszy sposób na uniknięcie aborcji to jej sobie nie robić. Nie wiem czego Pan jeszcze w tej kwestii nie rozumie ? To spraw tylko i wyłącznie kobiet , to ich sumienia i ich ciała. Zabiera Pan głos w sprawie która Pana KOMPLETNIE nie dotyczy, zdaje sie ze nawt w Australii mężczyzna nie może zajść a ciąże.
    To co dzieje się w Polsce też Pana KOMPLETNIE NIE DOTYCZY, i też Pan zabiera głos w sprawach które Pana nie powinny obchodzić bo w Polsce Pan NIE MIESZKA. Australia to Pana Nowa ojczyzna , Pan już się stąd WYPROWADZIŁ, proszę nie urządzać nie swojego domu.

  87. Mauro Rossi
    15 stycznia o godz. 20:32

    Oprócz naszej kultury, istnieją inne, znacznie liczniejsze, nie mające z takimi kwestiami problemu.
    Liczy się dobro wspólnoty, nie jednostki.

    Rocznie rodzi się w Polsce jakieś 16 000 dzieci niezdolnych do samodzielnego życia.
    I kilkadziesiąt tysięcy skazanych na biedę i wykluczenie.
    Wegetacja bez szans, czy miłości rodziców, jest jakimś wyjściem?
    Dogmaty na pewno nim nie są.
    Wierzysz w to co piszesz, twoja prywatna sprawa.
    Nic nie uprawnia cię do narzucania twojej wersji życia innym, bez ponoszenia osobiście kosztów takich wymuszonych decyzji.

  88. zyta2003,

    Widzę, że lubisz Theroux. Ja też.

    Przed kilkunastu laty, „Dark Star Safari” pomogło mi zatrzymać zssyłke mojej pociechy do Afryki, w ramach woluntariatu Peace Corps. Był to znakomity eye opener, stawiający pod znakiem zapytania sensowność większości tego typu misji.

    Wracając do „Głebokiego Południa”: ciekawym uzupełnieniem Theroux, może być „Making the Bible Belt” autorstwa Josepha Locke, polecam.

    Jest to wiwisekcja procesu lasowania mózgów południowego ludu, począwszy od wojny o Prohibicję. Etap kolejny – to stopniowe przykręcanie śruby na modłę prawicowej ekstremy, ze słabo ukrywanym przez posłanników Boga aktywizmem politycznym. Oczywiscie, to wielkopomne dzieło było (i nadal jest) wykonywane z wirtuozerią na cymbałach (a nawet milionach cymbałów), z użyciem skutecznych hashtagowych przestróg: geje, immigranci, aborcja, lewacka konspira oraz konfiskata dubeltówek.

    Oprócz tych nieszczęsnych pistoletów – reszta wydaje sie mi tak swojsko znajoma.

  89. „Unia Europejska – pisze amerykański profesor – musi powstrzymać Polskę przed odwrotem od podstawowych wartości Unii. Nie tylko w interesie liberalnej demokracji w Polsce, ale i wiarygodności samej Unii. W artykule na łamach „NYT” autor wzywa Unię, by zdjęła jedwabne rękawiczki.”
    Autor jest „dalekowidzem” , a nie spostrzega tego, co u niego w domu , obok, po drugiej stronie ulicy , na przedmieściach jego metropolii.
    Tacy „dalekowidze” doprowadzili do ekonomicznej i technologicznej zapaści ten najpiękniejszy kraj na świecie, który był mocarstwem ekonomicznym kilkadziesiąt lat temu. „Dalekowidze” dalej zajmują się
    i wtrącają w politykę krajów, których religii nie wyznają, którego nie znają obyczajów. Uczył Marcin Marcina …

  90. @neospasmin

    I znów nie zgadzamy się.

    Jarosławowi Kaczyńskiemu nie chodziło – moim zdaniem – o polskie dzieci.
    Naczelnikowi chodziło i chodzi o zapisanie się w historii Rzeczpospolitej co najmniej jako proroka, a najlepiej jako Zbawcę.

    Dlatego zastosował coś, co znam jako brydżowe forsowne otwarcie.

    Być może panie zaglądające na ten blog zgodzą się z moją opinią: trudno jest być pierworódką, trudniej jest być samotną pierworódką, a jeszcze trudniej nie wpaść w depresję i nie zwariować, prze pierwszy rok opieki nad pierwszym dzieckiem.

    Podzielam opinię mojej dentystki: Rzeczpospolitą powinni kierować ludzie mający dzieci i współmałżonka. W oryginale był mężczyzna, ale chyba nie było w tej opinii wyłączenia kobiet z rządzenia krajem.

    Gdyby bez względu na ewentualny brak ślubu katolickiego, zapewnić rodzącym choćby minimalną opiekę i dać szansę na przyjęcie do żłobka, to 200 PLN mogłoby zapewnić być może większość konstytucyjną na starcie dobrej zmiany.

    Ale one są hojne dobre pany wewnętrznie zakłamane i obiecujące:
    Będę cię kochał ZAWSZE i WSZĘDZIE.
    a one z góry wiedzą, że
    niekiedy i gdzieniegdzie

    Widzę ociupinę goryczy w szklance i pianę tworzącą menisk wypukły.

    O wszystkim to ja pisałem w komentarzach wielokrotnie.

    I ono, to wsio kojarzy mi się tragicznie.
    Może przed śmiercią podzielę się z szanownym panem pół na pół.
    Na razie będę przewijał, bo ludzie pokroju NAJ omijam wiedziony powszechnym instynktem zachowawczym, którego bywa brak u niektórych i niekiedy.

    Nie wiadomo czy walizka była pełna …

    https://www.youtube.com/watch?v=E60tObH328c

  91. teo 15 stycznia o godz. 18:34 cytuje Gazwyb -„Jeśli pod naciskiem krytyki w mediach Platforma i Nowoczesna przesuną się w lewo, pozostawią umiarkowanych wyborców PiS-owi, co jest prostą receptą na polityczną klęskę.” – (http://wyborcza.pl/7,75968,22901990,opozycja-marna-ale-sorry-innej-nie-ma.html)
    i komentuje m.in. – Blogowi eksperci będą zaprzeczać, wić się i bić pianę….

    Teo,
    jak widać ani jeden „ekspert blogowy” ani zaprzecza ani wije się ani nie bije piany.
    Problem w tym, że zarówno Platforma jak i Nowoczesna są dziś w takiej sytuacji, że co by nie zrobiły to i tak poniosą polityczną klęskę. Nie ma się co oszukiwać. Żałosne jest to zawołanie -„Opozycja marna ale sorry, innej nie ma”. Czy to jest powód, żeby ją wspierać? Nic lepszego Jarosław Kaczyński et consortes nie może sobie życzyć jak tego by „antypisowskie” siły galwanizowały te dwa prawie trupy. Im dłużej ta galwanizacja będzie trwać, tym dłużej pisowski reżim nie będzie zagrożony.

    Moim zdaniem już najwyższa pora, by te obie partie przypomniały sobie koniec stycznia 1990 roku i to co się wtedy stało, czyli – „Sztandar wyprowadzić”.
    Zarówno PO jak i Nowoczesna powinny zakończyć swój polityczny żywot a ponieważ natura nie znosi próżni powstało by pole do zrodzenia się siły politycznej mogącej realnie PiSowi zagrozić.

    Dla poszukania analogii pozwolę sobie na wspominki, że po akcji – „Sztandar wyprowadzić” – w pewnym momencie słupki nowo powstałej partii szybowały do poziomów na tyle wysokich, że bez jej udziału władzy sprawować się wtedy nie dało. Oczywiście, na takie rozwiązanie potrzeba po pierwsze odwagi a po drugie jakiejś koncepcji.

    Gdyby tak GazWyb posiadał nieco politycznej wyobraźni, to wyjąłby mizerykordię i z litości dobijał te polityczne prawie trupy a nie je galwanizował, to może miałoby to jakiś sens a inaczej to – „trup baronowo, grób baronowo, plajta klapa, kryzys, krach!” 😉

  92. norte:
    ciekawy ten proces demograficzny, jego dynamika, dzieki za info;

  93. guzdra
    15 stycznia o godz. 21:45

    „Jarosławowi Kaczyńskiemu nie chodziło – moim zdaniem – o polskie dzieci. Naczelnikowi chodziło i chodzi o zapisanie się w historii Rzeczpospolitej co najmniej jako proroka, a najlepiej jako Zbawcę”.

    To twoje zdanie jest modelowo irracjonalne. Dopóki nie używacie rozumu i wierzycie we własną tanią propagandę (co jakby echem myślenia prelogicznego ― jak w społeczeństwach nie znających pisma) Naczelnik może spać spokojnie. Dobranoc.

  94. Jakże ta PISiarnia, opromieniona „dobrą zmianą”, boi się opozycji, nawet tej marnej. Dlaczego?

    Bo rząd jest jeszcze marniejszy. Wybitny strateg wojskowy i budowniczy sił zbrojnych RP, propagator teorii o sprzedaży minstrali Rosji za dolara na bruku – mówi się, że to z Waszyngtonu przyszło zalecenie do centrali na Nowogrodzkiej: dosyć tych wygłupów. Wielki ratowniczy Puszczy, który wielokrotnie udowodnił swoją wyższość i fachowość nad całą Komisją UE … na bruku. Wyśmienity reformator służby zdrowia, kreator „sieci szpitali” i gwarant, że każdy chory będzie leczony i wyleczony, ubezpieczony czy też nie bez wyjątku … na bruku. Wreszcie genialny twórcy dominującej pozycji Polski w Unii, gdy Niemcy w rozsypce a Francuzi w popłochu do Polski nawet boją się udać z wizytą, kreator państwa San Escobar … na bruku.

    Nieubłaganie w tym kierunku zmierza genialnie odkryty przez prezesa ekonomista tysiąclecia, autor Planu M., którego nie da się zobaczyć bez najnowszej wersji power point, ani nie da się zrealizować inwestycji na setki miliardów bez Unii, z który jest awantura, zwana procedurą i nie wiadomo jak się to skończy, o innych inwestorach na razie nie ma co gadać. „Centralny postój taksówek pod Baranami” – tak prywatnie mówi się o wiodącym giga-projekcie.

    Opozycja niech jeszcze poczeka z tym wyprowadzaniem sztandaru.

  95. blackley
    15 stycznia o godz. 20:51
    Panie Lazarowiczu,

    „Najlepszy sposób na uniknięcie aborcji to jej sobie nie robić”.

    A ty, miałeś na to wpływ żeby cie nie wyabortowano przed 3 misiącem?

  96. teo
    15 stycznia o godz. 18:34

    Linkowany artykuł typowy dla naszych „wspaniałych” redaktorów politycznych. Sprawa przesunięcia w lewo czy w prawo opozycji nie ma większego znaczenia. Obecnie znów świadomi powagi sytuacji wyborcy wiedzą, że najistotniejszą sprawą jest nie dopuścić do wygranej PiS w 2019r i nawet jeżeli Polityka PO , nowoczesnej czy SLD będzie im się nie podobać , to i tak zagłosują tak by była największa szansa wygrania wyborów przez opozycję . (znów głosowanie przeciw , a nie za)
    Opozycja niewiele może , ale oczywiście powinna popełniać jak najmniej ewidentnych błędów jak przykładowo ten z aborcją. Jednak większy błąd niz. to głosowanie , wg mnie jest walka o władzę w Nowoczesnej, To może ją skutecznie zatopić (tak jak uprzednio zatopiło SLD które do dziś nie może się pozbierać)
    Jak opozycja chce wygrać musi pokazywać jedność w sprawie PiS i zrezygnować z jakichkolwiek walk o stołki partyjne.
    PiS najskuteczniej zatopić może pogarszająca się sytuacja rynkowa i sankcje UNI (jeżeli trafią w rolników, to będzie po PiS)
    PiS może tez załatwić też walka wewnętrzna która już od pewnego czasu trwa i ewentualna choroba Kaczyńskiego.

  97. byk

    W tym wywodzie pominałem czy raczej dobitnie nie ująłem jednej kwestii.

    Od około 2000 roku do dziś powinno wystąpić „echo” wyżu demograficznego z lat 80. Tego, który z kolei był „echem” wyżu powojennego – w ramach „kompensowania strat wojennych” Piszę do dziś, bo kobiety później zachodzą w ciążę.
    Tymczasem tego „echa” wyrażającego się w jakiś znaczących wskaźnikach demograficznych nie ma.
    W zamian za to jest demograficzna depresja.

  98. Bar Norte
    15 stycznia o godz. 23:21
    Widać ewidentnie, że danie 500+ nie ma istotnego wpływu na demografię i jak mieliśmy ujemny przyrost tak dalej go mamy

  99. maciek59

    Zasiłek uniwersalny 500+ wspomaga niewątpliwie rodziny wielodzietne co jest wązne dla gorzej upasażonych grup społecznych. Ale, jak piszesz, nie ma istotnego wpływu na procesy demograficzne. Widać to najlepiej na przykładzie państw, które tego typu wsparcie stosują od lat.

  100. @Mauro Rossi: Dyskutowaliśmy tu kiedyś o zakazie aborcji, ale nie odpowiedziałeś mi wtedy na pytanie, czy zakaz taki powinien obowiązywać również Twoją żonę/córkę/wnuczkę, jeśli zostałaby zgwałcona przez czterech imigrantów z Afryki i zaszła w ciążę w wyniku tego gwałtu. Czy mógłbyś mi odpowiedzieć teraz na to pytanie?

    Pisałem Ci również o niepełnosprawnym chłopcu porzuconym przez rodziców, dla którego szpital zaczął szukać domu w tym samym czasie, gdy po dojściu PiS do władzy zaczęły się awantury o aborcję, czyli blisko dwa lata temu. Sprawa była mocno nagłośniona w mediach, ale w katolickim narodzie polskim, który chce, aby niepełnosprawnych dzieci rodziło się jak najwięcej, nie znalazł się nikt chętny. Proponowałem Ci, abyś to dziecko adoptował lub – jeśli jesteś na to za stary – poszukał mu rodziców, bo domyślam się, że wśród swoich krewnych i znajomych masz wielu równie zagorzałych „obrońców życia” (z lewactwem się przecież nie zadajesz). Jak jednak wynika z profilu na FB założonego przez szpital dla tego chłopca, nie zrobiłeś tego:
    https://pl-pl.facebook.com/malyhubertszukadomu/

    Czy mógłbyś mi wyjaśnić, dlaczego?

  101. @żabka konająca

    …Dlaczego przyjeżdżają tu ci wszyscy ludzie z krajów na zadupiu?

    Bardzo tfurcze tłumaczenie (wiem ze nie Twoje własne), ale nie oddaje ani kawałka prawdziwego sensu, wulgarności i prymitywizmu tego pana. Shithole to dosłownie gówniana dziura, albo całkiem ładnie po polsku zasrana dziura (czyli dół kloaczny, syf, brud i smród).
    Prawdziwiej więc będzie zapytać „dlaczego przyjeżdżają tu z takich zasranych dziur jak Haiti, a nie na przykład z Norwegii”. I dopiero wtedy wiemy dokładnie o co chodzi.
    Nie pudrujmy tej świni.

  102. @legat
    15 stycznia o godz. 22:04

    „Moim zdaniem już najwyższa pora, by te obie partie przypomniały sobie koniec stycznia 1990 roku i to co się wtedy stało, czyli – „Sztandar wyprowadzić”.”

    Tak. To najlepsze wyjście. Jedyne wyjście. Czekam na to z utęsknieniem i nadzieją.

    Gdy patrzę na „dokonania” opozycji, zaczynam wierzyć w teorie spiskowe, według których PiS i PO to dwie części tej samej siły sterowanej z tego samego „tajemniczego ośrodka”, a wojna między nimi to ustawka. Trzy lata temu „tajemniczy ośrodek” zdecydował, że teraz będzie rządził PiS, a Platformie zlecił działania, które zapewnią PiSowi drugą kadencję.

    Bo trudno mi uwierzyć, że ludzie wykształceni i doświadczeni w polityce i nie tylko, jakich nie brakuje w tzw. opozycji, są aż tak głupi, aby w sposób niezamierzony popełniać takie błędy. Zwłaszcza że minęły dwa lata, a z miesiąca na miesiąc te błędy są coraz gorsze i głupsze.

  103. legat
    15 stycznia o godz. 22:04
    Pamiętasz może poparcie dla partii politycznych z 2006r ze stycznia?
    Przypominam
    PiS- 39%
    PO – 25%
    SO – 8%
    LPR i SLD po 5%
    reszta poniżej progu
    reszta poza PiS miała 38%
    Obecnie
    PiS -42,7
    PO – 18,8
    Kukiz -8,4
    N – 8,2
    SLD -6,0
    Czyli reszta prawie tyle co PiS 41,4
    Jak wiemy za rok PiS sromotnie przegrało z PO któremu wystarczył PSL by rządzić.
    Obecnie przewaga PiS nad reszta minimalna tak jak i w 2006r
    Nie wyciągaj przedwcześnie wniosków
    Sytuacja PiS wcale nie jest tak lukratywna jak wygląda z sondaży. Rośnie elektorat nienawidzący tej partii i co ważne wściekli zaczynają być ci co zazwyczaj na wybory nie chodzą

  104. Bar Norte
    15 stycznia o godz. 23:34
    pomyliłeś nic (to ważne bo trudno znaleźć )
    Ja pisałem tylko o wpływie na demografię.

  105. „Nie pudrujmy tej świni.”

    izabella,

    Świnia posiada na ep wielu sympatyków, będzie trochę jazgotu. Bo prawda to oczywista… że świnia przecie spoza establishmentu przyfrunęła. Taką nowinę od roku tu ogłaszają. 👿

    Boże, miej Edków w opiece.

  106. Panie Rosso,

    Pani też doradze- brzydzi Pana aborcja to proszę jej sobie nie robić. Nie ma pan macicy ? No to raczej ten problem Pana nie dotycz, mylę się ? A może jest Pan w stanie ?
    Czemu interesuje się Pan tym co Pana NIE DOTYCZY ?

css.php