Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta
Andrzej Duda

7.03.2021
niedziela

Churchill na nartach

7 marca 2021, niedziela,

Prezydent Duda traci szansę, żeby z urzędnika zostać przywódcą Polaków. Pan Bóg, zsyłając na nas zarazę, stworzył Andrzejowi Dudzie tragiczną perspektywę: może zostać przywódcą, kiedy każdego dnia umiera kilkaset osób, tysiące ulegają zakażeniu, tysiące walczą o życie, ilu zmarło, ile rodzin jest dotkniętych, nieszczęśliwych, powtarzam – każdego dnia od ponad roku.

Naród w takich warunkach potrzebuje przywódcy, kogoś kto cieszy się zaufaniem, kto jest z nim, wśród ludzi – w szpitalach, w karetkach, w punktach szczepień, w domach opieki, w kościołach, nie tylko w kołach gospodyń wiejskich.

Zamiast tego mamy naród bez głowy, bez marszałka, bez swojego Churchilla. Ten porywał naród, obiecując mu tylko „krew, pot i łzy”. Jeżeli Pan Bóg istnieje (osobiście wątpię…), to powinien teraz zesłać Polakom głowę państwa z prawdziwego zdarzenia. Takiego, który w godzinie nieszczęścia, jaką jest pandemia, nie chowa się w pałacu, nie wymyka się na narty (nawet te charytatywne), tylko jest tam, gdzie jest najbardziej potrzebny. Na pewno nie na stoku.

Może ktoś powie, że to, co piszę, to populizm i demagogia, ponieważ Andrzej Duda ciężko pracuje, ma prawo do dni wolnych, do przyjemności i regeneracji. W końcu jest wolnym człowiekiem. Może nawet sądzić, że wyjeżdżając na narty, daje społeczeństwu sygnał, że wszystko jest w porządku, sprawy Polaków pozostają w dobrych rękach, a skoro stoki i wyciągi są otwarte, to chyba po to, żeby na nich hulać, a przez to być blisko ludzi.

Ja natomiast uważam, że prawdziwy przywódca odkłada swój wypoczynek na „po wojnie”, bo przecież mamy swoistą wojnę: zagrożenie, atak, tysiące zabitych i rannych, okupację, z której usiłujemy się wyrwać, gazety pełne nekrologów, branża funeralna nie jest w stanie nastarczyć urn i trumien. Prezydent jest człowiekiem młodym (czego zazdroszczę), jeszcze się na nartach najeździ (również zazdroszczę), ale teraz, dopóki wojna trwa, narty powinien odstawić. Niech jeżdżą inni, ufni i spokojni, że gdzieś daleko, w Warszawie, jest ktoś, kto trwa. Ktoś musi nie jeździć na nartach, żeby inni mogli jeździć.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 179

Dodaj komentarz »
  1. „Prezydent Duda traci szansę, żeby z urzędnika zostać przywódcą Polaków. ”
    Cenie Pana Redaktora za poczucie humoru 😉 Nawet w tak ch******* czasach 😉

  2. Skojarzenie poniekad nieuniknione 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=JZQL9bopslU

  3. Nie z nami takie numery Bruner!
    Czasami można przeczytać tekst co rozbawi do łez. Tym razem chodziło o członka rodziny królewskiej, a facet cieszy się pełnym zdrowiem
    Nie jest dla nikogo tajemnicą, że w wypadku znaczących osób publicznych, które są już stare lub chore, wiele mediów przygotowuje nekrologi jeszcze za ich życia, żeby jak najszybciej je zaprezentować kiedy już umrą. Wielu widzów jest przekonanych, że pokazany przez BBC Scotland film był fragmentem nagrania, które przygotowano na wypadek jego śmierci.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Redaktor przesadził pisząc – może ktoś powie, że to co piszę to populizm i demagogia, ponieważ Andrzej Duda ciężko pracuje, ma prawo do dni wolnych, do przyjemności i regeneracji. W końcu jest wolnym człowiekiem.

    Prezydent Duda nie jest wolnym człowiekiem, to po pierwsze. On ma przymocowane do swojego urzędu, a przez to do siebie, niewidzialne linki, cięgiełka nowogrodzkie, które stara się ukrywać, lekceważyć, wypierać się, że nic takiego nie ma, a które z wolnością mają tyle wspólnego, co konik na biegunach z cwałem.

    Po drugie on nie jest prezydentem wszystkich Polaków – jak sam powiedział o sobie, co mu daje szerokie prerogatywy. On jest w stanie lekceważyć, co należy lekceważyć oraz jest w stanie podlegać, być posłuszny temu, któremu powinien być posłuszny i podległy.
    Wolność, to on ma np. w robieniu min lub w dobieraniu marek długopisów, którymi podpisuje nakazane akty prawne.
    Kategoria wolności w opisie pozycji prezydenta Dudy w państwie i jego stanu psychicznego nie ma tu zastosowania.
    TJ

  6. maciek.g
    7 marca o godz. 17:08
    Wstyd i żałośnie. Kubańskich lekarzy zgłoszono do nagrody Nobla.

  7. @Symetryczny

    b. prezydenta USA Trumpa tez.

  8. Guzdra oświadczył, że woli z @adamem100 się zgubić, niż ze mną się znaleźć. Myślę, że to z powodu różnicy w doborze repertuaru. Od pewnego czasu chciałem bowiem przypomnieć „Pocałunek ognia” w wykonaniu Violetty Villas co w tej sytuacji bez żenady uczynię
    https://www.youtube.com/watch?v=NRI_YOZyp5s
    Jest ku temu szczególna okazja. W telewizji POLSAT rozpoczęto nadawanie popularnego programu „Twoja twarz brzmi znajomo”, a tam w postać piosenkarki, obdarzonej wspaniałym głosem, wcielił się znakomicie Paweł Góral. Występem tym zajął w rywalizacji artystów pierwsze miejsce z nagrodą, która przeznaczył na cel charytatywny.
    Tak się składa, że telewizja postawiła na sport i rozrywkę, co mnie cieszy bardziej niż jazda prezydenta Dudy na nartach, czy spotkanie małżonki pana prezydenta z przedstawicielkami Kół Gospodyń Wiejskich, chociaż doceniam uniwersalny charakter takich spotkań.
    Przypomnę zatem nazwy programów, które możemy oglądać:
    Jaka to melodia
    Twoja twarz brzmi znajomo
    Szansa na sukces (dzisiaj piosenki Agnieszki Osieckiej)
    The Voice Kids

  9. Amerykanka histeria nienawiści przeciwko Chinom i Rosji. https://consortiumnews.com/2021/03/05/countering-the-establishments-message/

  10. ozzy
    7 marca o godz. 21:06
    Słusznie. Tramp był jedynym od niepamiętnych czasów prezydentem imperium zbrodni, który nie wywołał nowej agresji i wojny. Zabili już ponad 20 milionów ludzi.

  11. ls42
    7 marca o godz. 21:10
    Guzdra oświadczył, że woli z @adamem100 się zgubić, niż ze mną się znaleźć.

    Moja mama mówiła:

    Lepiej z mądrym przegrać niż z głupim wygrać

  12. tejot
    7 marca o godz. 20:49
    Oczywista oczywistosc. Funkcja prezydenta nie jest normalna funkcja. Tak samo, jak wydaje sie , aby dentysta mial ladne zeby, piekarz jadl dobry chleb, dziennikakarz robil /pisal dobre felietony, nalezy wymagac, aby prezydent byl „uosobieniem” tak cech , jak przyzwoitosc, rozsadek, umiar, powaga, kindersztuba. PAD nie spelnia zadnego z tych warunkow. A powinien byc jak zona Cezara.
    Tak somo normalne jest, ze liczni przedstawiciele „organizacji” wiadomej, mowiacej o skromnosci, ubostwie, pokorze, cnocie itp sa pod pregierzem bardziej niz obywatel lamda, jezeli ich postepowanie przeczy tym zasadom.

  13. Co się tu dziwić.

    Prezydent Trump myślał najlepiej wtedy kiedy grał w golfa.

    Nasz wysportowany junak może tu świecić przykładem dla Ameryki. „W młodym ciele…”

  14. „Zamiast tego mamy naród bez głowy, bez marszałka, bez swojego Churchilla. Ten porywał naród, obiecując mu tylko „krew, pot i łzy”. Jeżeli Pan Bóg istnieje (osobiście wątpię…), to powinien teraz zesłać Polakom głowę państwa z prawdziwego zdarzenia.”

    Czarnowidztwo naszło Gospodarza…Pan Bóg już jednego zesłał Polakom na Żoliborz …i wystarczy.
    Problem tylko czy w nagrodę czy za karę…

  15. ” Tramp był jedynym od niepamiętnych czasów prezydentem imperium zbrodni, który nie wywołał nowej agresji i wojny.”

    Bzdura, powtarzana przez pisoidalnych fanów Trampka.
    Żadnej wojny nie wywołali:
    Franklin Delano Rosevelt
    Harry Truman
    John Fitzgerald Kennedy (Inwazja na Kubę została przygotowana za rządów Eisenhowera)
    Lydon Johnson
    Richard Nixon
    Jimi Carter

    Każdy z nich jedynie kontynuował wojny rozpoczęte przez poprzedników .

  16. The Nimitz przyplywa do Bremerton.

    https://youtu.be/Va4NMCtakow

  17. Mad Marx
    7 marca o godz. 21:52
    ” Tramp był jedynym od niepamiętnych czasów prezydentem imperium zbrodni, który nie wywołał nowej agresji i wojny.”
    Bzdura, powtarzana przez pisoidalnych fanów Trampka.

    To są raczej farmy trolli Putina w akcji

  18. olborski 12.34
    guzdra 19.34
    Dziękuję. Słuchałem. Bardzo piękna muzyka.
    Pozdrawiam po szczepieniu

  19. Rozrywkowy chłopczyk korzysta z uroków życia. Trzecia kadencja mu nie grozi, trzeba więc do maksimum wykorzystać dostępne, za darmo, przyjemności. Po upływie kadencji już nie będzie tak dobrze. Za wyjazdy na narty i inne przyjemności trzeba będzie płacić z własnej kieszeni. Oj, będzie bolało…

  20. @ls42

    Cieszę się, że nie wpędzą cię w czarną dziurę ani w żadne zaburzenie z grupy depresja.

    Mam serdeczną prośbę: nie wycieraj mną swojego sumienia.

    Nie będę się tu spowiadał,
    ale gdy przesadzisz w wycieraniu, to twe sumienie twe może przestać być czyste.

  21. @ adam 100
    Zapomniałem dodać, że Nixon nie tylko nie wywołał żadnej nowej wojny lecz jedną z rozpoczętych wojen zakończył (Wietnam).
    Za czasów Trampka wydatki USA na zagraniczne wojny wzrosły dwukrotnie w porównaniu z czasami czarnego Irlandczyka O’Bamy

  22. Zmyślam to pisane tu przeze mnie, ale to jest pożyczone cudze:
    Lepiej grzeszyć i żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło.

  23. Faktem jest, że aktywność Pana Prezydenta Andrzeja Dudy na polu zwalczania pandemii jest zdecydowanie mniejsza niż ta, którą prezentował w maju i czerwcu zeszłego roku. Wtedy nie było dnia: wszędzie go było pełno: i w Garwolinie ale i Końskich nie zaniedbywał. Zdarzało się, że i 3 miejscach był doglądać czy władza sobie radzi ze zwalczaniem wirusa, czy Polkom i Polakom źle się nie dzieje. Trzeba mieć końskie zdrowie i słusznie, że po tak ekstremalnej aktywności już w połowie lipca spasował.
    Jeszcze słuszniejszą rzeczą jest, że i teraz nie próbuje pchać się (bo wejście nie ma sensu) w paradę toczącemu walkę z wirusem rządowi Zjednoczonej Prawicy. Jak powiedział jej duchowy przywódca: kto rozbija jedność Zjednoczonej Prawicy…Dlatego Pan Prezydent nie PCHA SIĘ a w każdej chwili służy rządowi swoim podPiSem.

  24. „Świat zwariował, ludzie zbaranieli do reszty, niektórzy zapomnieli kompletnie że jest coś takiego jak grypa i przeziębienie. Tłumaczcie tym kretynom że nie ma żadnej pandemii, ona jest tylko w tv i w ich urojeniach”.

    Optymatyk i umiłowani w panu Passentu i panu Urbanu, dobry wieczór, choć nie bywam tu co wieczór, bo się, mniemam, wyleczyłem z internetu. Ta wizyta jest stąd, że Ty, Optymatyku, nie zgadzasz się na żadną pandemię ani zarazę, o której napomknął gospodarz . Ja też. Ale…

    W lipcu kardiochirurg wystawił mi skierowanie na operację wymiany zastawki aortalnej. Poinformowałem o tym przyjaciół z Jaworzna. Za dwa dni dostałem od nich mejla, że jestem zarejestrowany do prywatnego kardiologa, a w perspektywie byłaby operacja w Ochojcu. Noż jego mać! Ja prostak prosto od krowy…tfu!…od podwileńskiej leśnej wioski Rubno nikogo o nic nie prosiłem, a miałbym być operowany w Mekce polskiej kardiologii?! Przecież nawet nie umiem jeść widelcem.
    Nie będę wszystkiego opowiadał, powiem tylko, że jestem już trochę świnia, bo mam świetną zastawkę z nieboszczki – cześć jej pamięci – świni i chwała fantastycznym operatorom z Ochojca. Operacja była prawie trzy miesiące temu, a ja do dziś czuję się identycznie jak przed operacją, znaczy – jak młody bóg. Co tu gadać – fachowcy. Ale…

    Jednego wieczoru, parę dni po operacji, dowiedziałem się od samego siebie, że mam covida (temperatura). Powiedziałem na oddziale – nikt nie wierzył. Pielęgniarka zmierzyła temperaturę:
    – Guzik ma pan, nie covida: 36 i 4 kreski.
    Ale rano przyjechała inna pielęgniarka w antycovidowej zbroi i zabrała mnie na izolatkę na oddział covidowy. Potem się dowiedziałem, że zarażonych było więcej – przez pielęgniarkę.

    Odpękałem na tym oddziale 10 przepisowych dni i pod eskortą żony wróciłem w tak dobrym stanie do chaty, że idąc schodami z peronu nawet nie trzymałem się poręczy. No i nie ma jeszcze trzech miesięcy od operacji, a już powoli zaczynam pedałować. Najdłuższa, jak dotąd, jazda była do przystani: prawie 20 km tam i z powrotem. Dzięki Bogu… tfu!…Ochojcowi.

    A najważniejsze, co chciałem powiedzieć, Otymatyku, jest to, że dla państw, dla świata na pewno robi różnicę, czy covid to odmiana zwykłej grypy, czy pandemia, ale dla mnie szarej myszy nie ma znaczenia, jak się to cholerstwo zwie. Ty w pandemię nie wierzysz, a ja nie życzę Ci, by i Ciebie dopadło – jak ją zwał, tak zwał – bo nie uprawiam życzeń. Sam specjalnie się nie nacierpiałem, bo choć większość dni na covidowym oddziale spędziłem pod respiratorem, to z 10 dób tylko dwie były takie, że się żegnałem z życiem, potem było coraz lepiej. Bratanica mojej żony miała gorzej: po trzech miesiącach niby była wyleczona z choroby, ale tak słabiutka, że chleba nie mogła sobie ukroić, a jednak musiała iść do pracy, żeby jej nie stracić. 60-letni przyjaciel moich przyjaciół miał jeszcze gorzej: zmarł po pięciu dniach pod respiratorem. Ja mogę mówić tylko o nietypowych, nieznanych mi wcześniej przy przeziębieniach i zwyklej grypie następstwach po covidzie. Oto one.

    Długo się utrzymująca słabość. Mijają dwa miesiące, odkąd jestem wyleczony z covida, a mimo to powrót do sprawności jest bardzo powolny, choć ćwiczę, chodzę i zacząłem rowerować, uważając, żeby nie spaść z siodełka. Kiedyś znacznie szybciej doszedłem do siebie po sporym połamaniu – obie kości kulszowe, rozejście spojenia łonowego, osiem połamanych żeber i parę innych głupstw – niż teraz po zafajdanym covidzie. Operowane serce nie daje żadnych niepokojących sygnałów.

    Gdzieś do trzech tygodni po powrocie do domu zdarzały mi się zawroty głowy – głównie przy zmianach pozycji: przy lekkich skłonach, przy wstawaniu z pozycji siedzącej, przy siadaniu z pozycji leżącej itp.

    Przez całe dwa tygodnie trzymał mnie się niewielki, ale niepokojący i niezrozumiały stan podgorączkowy. Przy zwykłych przeziębieniach albo miałem szybko 40 stopni gorączki i regularnie chorowałem, albo choroba po zażyciu odpowiednich środków po jednej nocy odpuszczała.

    Trudności z oddychaniem w nocy (niemożność wzięcia głębokiego wdechu – to była główna bieda covidowa). Już w szpitalu znalazłem na to sposób: siadałem na wyrku – w tej pozycji nie było duszności – lub wstawałem i chodziłem po pokoju).

    Być może mój covid trafił na silniejszego od siebie lub ja trafiłem na słabszego covida, ale nadowiadywałem się z tej okazji o covidowych stanach mrożących krew w żyłach. Również – o barbarzyńskich reakcjach otoczenia na ludzi zarażonych. Ja miałem to szczęście, że złapałem covida w szpitalu, a wyszedłem ze szpitala – bez covida.

  25. Lepiej grzeszyć i żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło.

    Ja słyszałem podobne:

    Jak mawiała stara niania
    lepiej bzykać bez kochania
    niźli kochać bez bzykania

  26. Hej pombocku,
    Dobrze cię widzieć! Tak (optymistycznie) myślałem, żeś zajęty łataniem pompy. Niech ci ten mały, a cenny fragment świńskiego serducha służy i dopisuje. Dawaj od czasu do czasu znak życia 😎

  27. pombocek
    7 marca o godz. 22:47

    🙂 jak fajnie móc znów Cię poczytać … wracaj szybko do formy !

  28. guzdra
    7 marca o godz. 22:18
    Lepiej nie potrafiłbym się obruszyć .
    ” Lepiej” jednak jest wycierać sumienie Schubertem po Martyniuku niż odwrotnie . Sama potrzeba wycierania .. chyba jestem naiwniakiem i to nawet genetycznym zważywszy kto kiedy i dlaczego uznał , ze da rade i dał.
    Zamazane to , ale tak miało być

  29. GajowyM., Piotr II

    Hej, hej, Panowie. Dzięki za wzruszające powitanie i cześć!

  30. @Piotr II

    Bez specjalnej kwerendy wiadomo, że co najmniej kilku teologów oraz wierny Tomasz Terlikowski sądzi, że najbardziej znany współcześnie Żoliborzanin został nam przysłany przez Złego.

    Nie mam w tej materii swego zdania, bo nie mam łącza z kanałem do nieba.
    Na
    cześć
    koleżanki
    czynię
    zabieg
    formalny.
    Nie
    obiecywałem
    że
    nie
    będę
    sprawiał
                          odchyłów
    .

    Ponoć
    jakieś
    satelity
    latają
    po
    niebie
    ,
    ale
    nie
    byłem
    i
    nie
    mam
    sprawdzone
            –
    to
    tak
    na
    marginesie
    .

  31. Pan Redaktor chętnie by wskrzesił towarzysza Bieruta a może i samego Stalina.
    To dopiero byli wodzowie.
    Nie to, co teraz.
    Ech, łza się w ****bolszewickim oku kręci.

  32. Décès du député Olivier Dassault dans le crash de son hélicoptère

    Le député et capitaine d’industrie Olivier Dassault, fils de Serge Dassault, est mort dimanche soir à l’âge de 69 ans dans le crash de son hélicoptère à Touques, près de Deauville, dans le Calvados, suscitant tristesse et stupeur dans la classe politique française.

  33. @pombocek
    Cieszę się że jesteś wyremontowany i w dobrym humorze. Brakowało ciebie.

  34. .
    — Pan Bozia —
    .
    Ten brodaty zgrywus zesłał Suverenowi
    Churchilla na jakiego Suveren zasłużył
    .
    ~

  35. laudetur i pochwalony
    badz @pombocku
    я желаю самых сладких снов и доброй ночи!

  36. guzdra
    7 marca o godz. 23:22

    „…Żoliborzanin został nam przysłany przez Złego.”

    …na poste restante…myślę…

  37. Ewa-Joanna, ozzy

    Już drzemałem i przyśniło mi się przywitanie, które bywało różne: raz – jak „radość o poranku”, innym razem – jak „buria mgłoju niebo krojet”. Pewnie, że wybieram radość o poranku i też Was witam chętnie i z nadzieją.

  38. @pombocek

    Cieszę się że wróciłeś pombocku, dużo zdrowia życzę.

    Z internetów może i nie zrezygnowałam ale z blogów i owszem. Oprócz fotela tutaj ale se ino siedze.

  39. ozzy@
    Et merde, c’était qq’un d’exceptionnel et pour cette raison il était le préféré de son père.
    Czytalem go czesto, jego wypowiedzi byly zawsze ciekawe i zrownowazone. To wielka stratu. Ponadto bardzo fajny facet: wysoka klasa , lecz zadnej pogardy czy condescendance wobec maluczkich.
    Jest mi po ludzku smutno.
    Czy znasz sage calej rodziny Bloch Dassaut?

  40. Dassault bien sûr, c’est de l’émotion

  41. Emmanuel Macron a rendu hommage au député LR, qui était âgé de 69 ans, „Olivier Dassault aimait la France. Capitaine d’industrie, député, élu local, commandant de réserve dans l’armée de l’air : sa vie durant, il ne cessa de servir notre pays, d’en valoriser les atouts. Son décès brutal est une grande perte. Pensées à sa famille et à ses proches”, a écrit le chef de l’Etat.

  42. Nefer

    Cześć, Neferko. Przysiądę się na chwilkę i się odsiądę wprost do wyrka, bo czeka mnie jutro ciężki dzień nicnierobienia z powodu kiepska pogoda. Najwyżej wymachiwanie rękami, nogami – do niedawna dochodziło wymachiwanie językiem – żeby nie uświerknąć. Dobranocka.

  43. Papież na nartach… Tusk w Dolomitach… Tak sobie myślę prywatnie… widocznie taka tradycja… zamiast polowań… nie samym chlebem… do zarazy wystarczy się przyzwyczaić… taki mamy klimat…

  44. „Zamiast tego mamy naród bez głowy, bez marszałka, bez swojego Churchilla.”
    Churchillem Europy powinna być teraz Unia Europejska. Gdyby tak każdy naród Unii miał swojego Churchilla , to by ta Unia nie przetrwała nawet jednego dnia. Pan prezydent Duda powinien zostać strażnikiem polskiej Konstytucji i polskiej diaspory..

  45. Churchill dziennie doił flaszkę whisky… Tak sobie myślę prywatnie… góralu czy ci nie żal… bo pozamykane…

  46. Nowak, Pinior, Nawalny… polityczni męczennicy czy grzesznicy… wodzeni na pokuszenie… Tak sobie myślę prywatnie… przyzwoici do pierwszej okazji… dlatego papież zmienił tekst… bo wychodziło kto był podżegaczem…

  47. woytek
    8 marca o godz. 2:21

    „Pan prezydent Duda powinien zostać strażnikiem polskiej Konstytucji”

    Kpisz, czy tylko żartujesz? Najpierwszy łamacz konstytucji POWINIEN ZOSTAĆ strażnikiem konstytucji?! W demokratycznej dyktaturze podwórkowego Napoleonka on JEST strażnikiem konstytucji.

  48. @Piotr II

    Świadomie przywołałem zaledwie kilka osób (w szerokim ujęciu wpływu) mających wpływ na formułowanie racji stanu, aby wskazać że spotykamy się tu na małej wysepce kontynentalnego rozumienia tej racji.

    W swych uzasadnieniach niekiedy przywoływałem Olgę Tokarczuk, która ogłosiła jedną z tez syntetyzujących ocenę Polek i Polaków w przestrzeni fizycznej, historycznej i proceduralnej.
    Moimi słowami wyrażona ta synteza wygląda tak:
    Polacy czują się dobrze w chaosie.

    Swoistym potwierdzeniem jest to co przybywającym z wizytą do Polski autem rzuca się w oczy. Nie przeraża ich brzydota krajobrazu na tyle, aby wysunęła się ona czoło opisu. One i oni są przerażeni panującym na drogach zwykłym bandytyzmem.

    Tu nie chodzi tylko o wyprzedzanie na wąskiej drodze na trzeciego, ale również o przystawanie na poboczach, na chodnikach i na trawnikach.

    Prezes państwowej telewizji Jacek Kurski odpowiedział na zarzuty tak:
    Będę parkował na trawniku i płacił mandaty, bo mnie na to stać.

    To że jesteśmy społeczeństwem na dorobku, to jest banał, który wyrażony powinien być grzecznie przemilczany. Ale W Warszawie w ciągu ćwierćwiecza przybyło więcej aut niż mieszka osób. Spora część tych aut, to porzucone wraki.

    Te porzucone auta są niczyje. Ja nie mam auta; nigdy auta nie miałem, a na starość to ja mam taksówki bo mieszkam i zawsze mieszkałem w środku kraju i w środku stolicy. Wiec śmiało mogę napisać: to są auta niczyje.

    W polskich dzielnicach willowych śnieżną i oblodzoną zimą można zauważyć, że jeśli posiadłości dzieli 35 metrów to metrowy odcinek pomiędzy nimi nie jest odśnieżany i zwykle najbardziej niebezpieczny. Bo obowiązek sprzątania jest określany tak:
    17 metrów od domu.

    To państwo jest niczyje. I Andrzej Duda jest niczyj. On nawet nie dba o siebie.

    Jesteśmy obaj w obszarze znanym w Zjednoczonym Królestwie jako zakątek krzykaczy. I ten blog będący takim zakątkiem jest notorycznie zawłaszczany.

    Polki i Polacy wracający ze Zjednoczonego Królestwa twierdzą, że zawłaszcza ono ich dzieci.

    A gdy osłabnie fala pandemii dowiemy się, że znaleziono w przysiółkach wiele zmarłych dawno staruszek i staruszków niczyich.

    Polska wymiera, bo jest niczyja i głupio zawłaszczana. Nie przez głodnych lub biednych.
    Przez tych którym się należy.

    Ponoć podłoga w barach Bilbao wysłana jest niedopałkami.
    Ale to jest wielki ruchliwy port.
    Wystarczy wyruszyć poza baskijskie miasto.
    I okazuje się, że ten pasterski naród baskijski ma lepsze wyobrażenie o ładzie przestrzennym niż większa i potężniejsza Polska

  49. Owszem, mamy naród bez głowy. Wybrał sobie fafuśniaka, dwa razy, to ma.

    /wzruszenie ramion/

  50. Trolle fafuśniaka pojawiają się na blogach.

    Można wzruszać ramionami, albo walić pałą.

    ***** faszystów ***

  51. Bóg zesłał na nas zarazę… a narzekali na Armię Czerwoną, że gwałci… na czerwono… Tak sobie myślę prywatnie… teraz widać świeckie mniejsze zło… dopiero teraz definiowane…

  52. pombocek
    7 marca o godz. 22:47
    Nie tak dawni myślałem, czy aby coś złego się z tobą nie stało i twój wpis bardzo mnie ucieszy. Pozdrowienia i wracaj jak najszybciej do zdrowia.
    Mam astmę oskrzelową, a ta związana jest z problemami z oddychaniem i stwierdziłem, ze jak nie mam odpowiedniego lekarstwa to najkorzystniejsza jest pozycja stojąca z rękami opartymi o stół lub inny mebel. Najbardziej niekorzystna jest leżąca, co zresztą sam potwierdziłeś. Na łóżku trzeba praktycznie prawie siedzieć.
    Odnośnie Optimatyka, to staram się podważać jego wiarę , ale jak sam wiesz z wierzącymi trudna sprawa (uparci jak muły).

  53. Redaktorze, niech ten Duda dalej zjeżdża. Przynajmniej wtedy nie gada – jego agresywne, naburmuszone przemowy, to jedna z gorszych aberracji, jaką wyprodukowała polska polityka.

  54. Szanone Panie: z okazji Miedzynarodowego Dnia Kobiet (i 150 urodzin Rozy Luxemburg) zycze Wam wszytkiego najleszego, powodzenia i wytrwania w protestach pomimo, ze polskie chopy was nie wspieraja.

    Bo polskie chopy to tchorze, mieczaki, proletariat intelektualny, usa lakaje, pijacy i wulgary
    Polskie chopy … to nie Churchill!

    ***** *** !!!

  55. Symetryczny
    7 marca o godz. 20:59
    Piszesz kompletnie nie na temat. Czy ja podważałem jakość kubańskich lekarzy? Oni sowa na ich temat nie napisałem. Natomiast gdybyś choć odrobinę myślał to właśnie tobie powinno być wstyd za bzdurę która napisałeś o tym bucie amerykańskim, bowiem Kuba zerwała wszelkie stosunki z USA i zawiązała ścisły sojusz z ZSRR. Kubańczycy znaleźli się pod butem Castro i w pewnym sensie tez butem ZSRR.
    Spytaj Kubańczyków czy są zadowoleni z rządów Castro i sojuszu z ZSRR
    Tu masz link o tym jak ZSRR pomagał Castro
    https://www.rp.pl/Historia/301319978-Antykomunistyczne-powstanie-na-Kubie-Lucha-contra-bandidos.html

  56. guzdra
    „Ponoć podłoga w barach Bilbao wysłana jest niedopałkami.
    Ale to jest wielki ruchliwy port.”
    ———
    Od kilku lat juz nie ma petow, bo jest zakaz palenia w barach. Narod Baskow jest rzeczywiscie pasterski, lecz (oprocz Katalonii) jest/byl to najbardziej uprzemyslowiony region Hiszpanii. Kiedys byl to przede wszystkim przemysl ciezki, po jego upadku Bilbao wegetowalo nieco, az do wybudowania slynnego Muzeum.
    A poza tym wsystko, co napisales, jest prawdziiwe. O Polsce. Dzikosc jazdy, mimo pewnej poprawy w ostatnich latach, to pierwsza rzecz, jaka widac po przekroczeniu granicy. „Bo szosa tez mi sie nalezy?”

  57. Zatoka Świń… inwazja… jest miarą amerykańskiego buta… Tak sobie myślę prywatnie o butach szytych na sąsiada… przez siajej…

  58. guzdra

    Jeszcze wczoraj świerzbiły mnie palce (tnp,- jeden) aby podziękować Martyniukowi za to , ze jest po kim wycierać sobie sumienie gdyby ktoś miał akurat , albo sobie o nim przypomniał. Dlatego można wybierać ( albo bez zastanowienia ) czym to robić albo nawet wytrzeć sobie czymkolwiek bezwiednie a potem dopiero zerknąć co to było .
    Przeczytawszy jednak ..
    „W polskich dzielnicach willowych śnieżną i oblodzoną zimą można zauważyć, że jeśli posiadłości dzieli 35 metrów to metrowy odcinek pomiędzy nimi nie jest odśnieżany i zwykle najbardziej niebezpieczny.”
    oprzytomniałem , ze mieszkam w kraju gdzie ludzie nie maja sumienia mierzyć odległości miedzy soba bo ktokolwiek złamie nogę na jakimkolwiek metrze a nawet ” stopie ” to każda taka stopa ma swojego właściciela i nikt nie próbuje sprawdzać kto nim jest i tnww ten z lewej i te drugi z prawej odśnieżają chodnik temu w środku do polowy .
    ( Przewrócony może być „uderzony głowa” i nie pamiętać dokładnie.. a przewrócony zwykle zajmuje 5’~6′ albo i więcej i ten złamany kawałek może mieć dwóch właścicieli )
    Po tym wszystkim dziękowanie Elizie za Szopena i odwrotnie , można sobie darować z czystym sumieniem bo czyja ona była tnp ? Po tylu latach tylko z jakiegoś zwietrzałego listu można by cos tam , cos , (ze własny brat miał nieczyste,
    itp)

  59. „Redaktorze, niech ten Duda dalej zjeżdża. ”
    W samej rzeczy (Yes indeed ), zamiast ” Churchill na nartach ” powinno być raczej ” Duda zjeżdżaj ! „

  60. „Blame game” i “strukturalny egoizm”. Efekty:

    W nadmiarowych zgonach na milion mieszkańców mamy pierwsze lub drugie miejsce w Europie. I nikogo to za bardzo nie interesuje, prawie o tym nie rozmawiamy. Ponieśliśmy totalną klęskę w walce z pandemią, przecież te liczby wskazują, że nie udało się ochronić ludzi.

    Na to wygląda. Jesteśmy w niechlubnej czołówce za Bułgarią, a przed Czechami i Słowenią. Część tych zgonów nadmiarowych – szacuje się, że 30 proc. – nie jest rezultatem samego koronawirusa. Czyli jakieś 20 tysięcy dodatkowych ofiar nie spowodował COVID, tylko być może brak przepustowości systemu w kwestii innych problemów zdrowotnych: ważne operacje odłożone na „po pandemii”, pominięte badania profilaktyczne. No więc tak. Skala tych nadmiarowych zgonów, w tym covidowych, jest przerażająca.

    I zero grozy.

    Nie dziwię się specjalnie. Ludzie chyba nie byliby w stanie normalnie funkcjonować, gdyby dotarła do nich skala tej tragedii. Zresztą ja sam – chociaż siedzę w tym zawodowo – teraz już ograniczam czytanie doniesień związanych z pandemią do minimum niezbędnego w pracy naukowej. W pewnym momencie zacząłem mieć psychicznie dość. Jeszcze na jesieni śledziłem tę sytuację, czytałem o pielęgniarkach umierających z wycieńczenia, o dramatach pacjentów, o rosnącej umieralności. To było jak obserwowanie katastrofy pociągu pasażerskiego w zwolnionym tempie. Śledzenie tego odciska piętno na psychice. Zupełnie nie dziwię się, że ludzie nie chcą tego przeżywać.

  61. A wrocławscy dominikanie biją się z hukiem w cudze piersi. No bo wprawdzie uprawiali pranie mózgów i dewastowali ludziom psychikę, ale przecie to nie oni, jeno konfratrzy…

    https://natemat.pl/342417,oswiadczenie-wroclawskich-dominikanow-beda-naprawiac-zlo-z-przeszlosci

  62. guzdra
    „Ponoć podłoga w barach Bilbao wysłana jest niedopałkami.
    Nie podpieraj się niedopałkami petōw na podłodze baru(!)w Bilbao.

  63. maciek.g
    8 marca o godz. 11:34
    Pisze waść banialuki. Przypomnij kto to był Batista i gdzie był burdel dla USA. Później była Zatoka Świń.

  64. Na marginesie

    Ciekawa rozmowa red Sroczyńskiego z dr Zabdyrem – Jamrozem o pandemii – dzięki za link.

    Dobre uzupełnienie tematu podjętego przez red Passenta. Mam na mysli wątek objawionej przez epidemię słabości instytucji państwa co się na dokładkę katastrofalnie nałozyło na tradycyjny już brak zaufania społeczeństwa do tych instytucji. No bo przecież prezydent Duda beztrosko szusujący na stokach w trakcie kolejnej fali zakażeń choć najwyraźniej tego nie rozumie, obiektywnie reprezentuje wobec spoleczeństwa nie siebie tylko jedną z kluczowych instytucji państwa.

  65. Uchwalanie przez PiS prawa pod Obajtka
    Jak PiSowcy traktują państwo i prawo – państwo jako w pełni rozporządzalną własność, prawo jako narzędzie zapewniające tę rozporządzalność) – pokazują zabiegi PiSu podejmowane w przeszłości by „ochronić” Obajtka, uwolnić go od jakichkolwiek podejrzeń i zarzutów.

    Prokuratura za rządów PO/PSL wszczęła postępowanie w sprawie podejrzenia o machinacje finansowe (łapówki) prowadzone przez Obajtka z grupą przestępczą (mafią).
    Prokuratorzy po dojściu PiSu do władzy zamknęli postępowanie względem Obajtka, co wskazuje na pozycję Obajtka w PiSie – już wtedy był postrzegany jako perspektywiczny człowiek PiSu.

    Mało tego, PiS w jego sprawie zastosował metodę na rympał. Większość PiSowska w Sejmie znowelizowała pod Obajtka prawo, konkretnie zmieniła przepisy na takie, które nie tylko pozwalały bez powodu zamknąć sprawę Obajtka (interesy z mafią), lecz także zadziałały wstecz uniemożliwiając wniesienie odwołania, co sprawiło, że sprawa Obajtek i mafia została zamknięta na amen, „zgodnie z prawem”.

    Jest to jeden z przykładów pokazujący jakimi prawnikami są Jarosław Kaczyński i Ziobro (specjaliści od demontażu państwa prawnego) i jakim strażnikiem konstytucji jest prezydent Duda. Ktoś się włamuje do Konstytucji – nie patrzę, nie wiem, nie widziałem, nie słyszałem.

    Metoda na rympał w PiSie jest stosowana w wielu okolicznościach i w wielu przypadkach działa.
    TJ

  66. Symetryczny
    8 marca o godz. 13:51
    Czy ty piszesz o Kubie obecnej czy tej z przed 60 lat?
    bo jak tak dalej ci pójdzie to dojdziesz do prehistorii

  67. Po ułaskawieniu niekaranego Kamińskiego ,oddał duszę wodzowi.I słucha wodza rozkazów.A ponieważ jest jeden wódz i przewodziciciel narodu ,to Padowi pozostało tylko szusować na śniegu.I historia tak go oceni ,.jak ocenia każdoroczny śnieg.Ma chłop szczęście ,bo podobno kiedyś wieszali ,i czy to prawda ,że biskupów też?

  68. @zezem

    Podparłem się niedopałkami na podłodze baru w dużym porcie przemysłowego okręgu.

    Nie myślałem wcale, że to zaśmiecenie podłogi, bo mam w świadomości, że w Europie jest zapewne niewiele miast w których można palić wewnątrz lokalu.

    Przez lata czytałem o Baskach i o Euskadi.
    Nigdy tam nie byłem, ale wiem o tym kraju więcej niż statystyczny Polak.

    Ale w zaleceniu niepodpierania się odczytuję, że zarówno moja opowieść i moje rozumowanie kuleje. A dokładnie kułało.

    Eiskadi, Baskowie i Bilbao zmieniło się prze te lata od chwili mego zachłyśnięcia.
    Dobrze by było, abyśmy tu wyraźnie wskazywali czas akcji.

    Tutejsze opowieści i opowieści obozu rządzącego pełne są odwołań historycznych moim zdaniem ni przypiął ni przyłapał.

    Gowin zostanie przez Bielana zaproszony emailem do przełomowego spotkania na moście z Naczelnikiem, co będzie filmowała BBC kamerą umieszczaną na dronie, a spikier brytyjskiej widowni będzie tłumaczył o którego z marszałków chodzi.

    Teraz lepiej?

  69. @Bar Norte
    8 marca o godz. 14:18
    Na marginesie
    ,,Blame game” – nieblejmgejm, problem leży przede wszystkim u podstaw czyli w jednej z ,,wielkich reform” z 1999r, przekształceniu służby zdrowia w usługi medyczne.
    Poddało to lecznictwo ,,logice” rynkowej a z drugiej strony dzięki ,,wycenom” i związanym z tym ,,kwotom” stworzyło rynek niedoboru a ten znów napędził ludzi (z pieniędzmi, rzecz jasna) do sektora prywatnego. W państwowym szpitalu był tomograf, technik i lekarz na etacie ale już np. we wrześniu nie wykonywano badań bo było ,,brak kwoty”. Urządzenie oraz personel za to nie stygli ,,po godzinach” wykonując zabiegi prywatnie.
    Cały system pomimo pozornego nastawienia na logikę rynkową jest kolosalnym marnotrawstwem pieniędzy. Szpitale polują na łatwe przypadki, byle pacjenta przetrzymać 3 dni (bo od tylu NFZ płaci). Posłużę się dwoma przypadkami znanymi z autopsji jak ten marnotrawny system (nie)działa.
    1. moja żona cierpi ba przewlekłe schorzenie, które w momentach zaostrzenia wymaga podania sterydów w kroplówce. Prosta procedura – 7 dni po 2 godziny i człowiek może ruszać żyć dalej, żadnych innych zabiegów na to schorzenie NIE MA. Niestety, moim mieście w ramach polityki OSZCZĘDNOŚCI zlikwidowano oddział dzienny szpitala i…trzeba się kłaść do szpitala by codziennie przez 2h pobrać kroplówkę i szlus. Potem pizostałe 22godziny zajęcia własne w sxpitalu. Policzmy: doba w szpitalu (+plus zajęcie łóżka, którego ktoś inny może bardzo potrzebować)+ absencja w pracy (koszt ZUS) + -20% z wynagrodzenia. Alternatywą: pełnopłatny zakup lekarstwa+ koszt NIELEGALNEGO podania w domu przez znajomą pielęgniarkę.
    2. moja dwuletnia córka miała zapalenie stawu biodrowego. Ot, powikłanie po przeziębieniu. Zaniedbane może potencjalnie spowodować trwały uszczerbek na zdrowiu. Dziecko trzymano w szpitalu przez 5dni i…podawano mu 2x dziennie nurofen. To było wszystko+ograniczenie ruchu. Pomijam rozkosze rodzicielskiego koczowania na szpitalnej podłodze. Po 5 dniach wypisano nas z adnotacją: kontynuować i przyjść do kontroli. Na pożegnanie obdarzono nas wyjątkowo jadowitym rotawirusem bo oprócz dzieci z podobnie, w sumie błahymi dolegliwościami, na oddziale były też dzieci z ostrymi rotawirusami.
    Podczas kontroli lekarka, pomimo, że dziecko nadal się skarżyło na ból stwierdziła: nie wiem, ja skończyłam, dla mnie tutaj nic nie ma, może ortopeda dziecięcy? neurolog? ale TAM SĄ BARDZO DŁUGIE TERMINY DLATEGO PROSZĘ DIAGNOZOWAĆ DALEJ PRYWATNIE.
    Potem się dziwimy, że kasa ,,znika”.
    Zauważmy, że podczas protestów pracowników usług medycznych są tylko żądania płacowe – i związane z tym żądanie zwiększenia nakładów na usługi medyczne. Ale zmiany instytucjonalne? Bynajmniej.
    Obecna zapaść to właśnie skutek wielu lat ,,logiki rynkowej” – ekonomizacji, redukcji kosztów.
    Przypomina to opisywaną w papierowej Polityce katastrofę infrastruktury w zderegulowanym i sprywatyzowanym Teksasie: firmy w pogoni za doraźnymi korzyściami ekonomicznymi, unikały kosztów związanych z infrastrukturą i w chwili stress-testu ta padła.
    U nas coś takiego swego czasu dotknęło ,,urynkowione” reformami J. Buzka/L. Balcerowicza koleje co zgrabnie i skądinąd logicznie skomentowała ministra Bienkowska: sorry, taki mamy klimat. Ktoś jednak (przed nią) w ramach ,,odchudzania” PKP polikwidował sprzęt do utrzymywania przepustowości torów w obliczu ataku zimy…i.poddał utrzymanie szlaków (SPÓŁKA PLK) też obłędowi ,,logiki” rynkowej. Jej efektem była min. katastrofa pod Szczekocinami*
    * za K. Trammer ,,Ostre cięcie”.

  70. guzdra
    8 marca o godz. 9:23
    Aborygeni jeżdżą samochodem póki paliwo w baku.
    Po czym porzucają w rowie jako nieprzydatne, chociaż z wezwaniem taksówki są problemy, tak jak z obskurnym często otoczeniem.
    Nawet Gaudi by nie pomógł, wspierany przez pracowite termity.
    My jako dumni potomkowie murarskich trójek zdecydowanie mówimy „nie !” …obcojęzycznym termitom…mamy swoje…Turkuć podjadek – (Gryllotalpa gryllotalpa), od którego utworzenie liczby mnogiej jest trudniejsze od dekomunizacji.
    Tłuste pisanie mnie nie wzdraga, choć wolę rozdziawione gęby zwane emotikonami…alternatywnie…wykrzykniki…zakątek krzykaczy nie rodzi wprost bandytyzmu drogowego, ale być może podnosi libido… a pety na podłodze nie skażają środowiska w pubie bo są naturalnym wytworem pasterskich narodów…

    Gaudi

  71. Wczoraj USS Nimitz doplynal do domu czyli Bremerton, WA po 10 miesiecznym deployment. Tradycyjnie pierwsi opuszczaja poklad “nowi” ojcowie, czyli “sailors” ktorych dzieci urodzily sie podczas deployment.

    Zdjecia

    https://www.kitsapsun.com/picture-gallery/news/2021/03/08/photo-galllery-uss-nimitz-returns-home/4624620001/

  72. Duda na nartach może spisuje się nieźle, ale jako prezydent, głowa państwa – fatalnie. Suweren ocenia go bezlitośnie, więc zachodzi pytanie, po co na niego głosował, skoro już za pierwszej kadencji raczej się nie popisał. Uwierzył (suweren) nachalnemu pijarowi w publicznych, czyli de facto rządowych mediach?
    „Bardzo źle” jego działania postrzega 40,2 proc. badanych, „raczej źle” -20,4 proc. W kontrze jest zaledwie 6,7 proc Polaków, którzy pracę prezydenta oceniają „zdecydowanie dobrze, a „raczej dobrze” – 23,4proc.

  73. Orca,
    no rzeczywiście, wspaniałe supernarzędzie do zabijania ludzi. Chwała jego załodze i jej progeniturze.

  74. Ten tekst rzuci nowe światło na to kto naprawdę był TW ” Balbina ” i dlaczego tak zaciekle tropiono teczkę tego kapusia.
    Warto przeczytać.
    TW „Balbina” – paskudny sekret Kaczyńskich
    Czy Jarosław Kaczyński rozwiązywał Wojskowe Służby Informacyjne aby ukryć przed Polakami współpracę swojej matki z tą instytucją?
    Gdy latem 2006 roku do siedziby Wojskowych Służb Informacyjnych wpadła komisja weryfikacyjna kierowana przez Antoniego Macierewicza, rozpoczęło się poszukiwanie teczek „agentów” czyli współpracowników WSI. Opinii publicznej tłumaczono, że chodzi o ujawnienie patologii w służbach, przerwanie nieformalnych powiązań i „parasola ochronnego” roztaczanego nad kapusiami przez zdemoralizowane WSI. Była to prawda ale nie cała. Agentów szybko podzielono na „swoich” (czyli tych, których nie wolno ujawniać, bo są z „naszego” czyli PiS-owskiego obozu) i „wrogów” czyi reprezentujących przeciwne środowiska polityczne. Swoich (choćby kilku dziennikarzy „Gazety Polskiej”) nie ujawniono za to „wrogów” poddano selekcji. Pierwszych „przewerbowano” czyli pozyskano dla polityki PiS. Dawni agenci, wśród nich przedsiębiorcy, dziennikarze, naukowcy, bojąc się ujawnienia ich wstydliwych epizodów w życiorysie, „przechrzcili” się nagle na gorących zwolenników IV RP. Pozostałych, w większości bez znaczenia, ujawniono w słynnym raporcie z lutego 2007.
    Ujawnienie agentów WSI nie służyło więc żadnej likwidacji żadnej patologii a tylko zmianie „oficerów prowadzących” – osoby uwikłane w różne, patologiczne układy, wcześniej wykorzystywane przez WSI, teraz miały być wykorzystywane przez PiS i dla PiS. Część niewygodnych dla PiS materiałów, m.in., dokumenty wiążące Porozumienie Centrum (pierwsza partia braci Kaczyńskich) z FOZZ zniszczono.
    Od pierwszego dnia, Komisja Weryfikacyjna WSI z największą intensywnością szukała jednej teczki – była to teczka Tajnego Współpracownika o pseudonimie „Balbina”. Taki pseudonim nosiła Jadwiga Kaczyńska – matka Lecha i Jarosława, lansowana przez nich na ikonę ruchu antykomunistycznego.
    Z teczki TW „Balbina” wynikało, że niejawną współpracę z wojskowymi służbami PRL rozpoczęła jeszcze w latach 50 XX wieku. Była przez nich wykorzystywana jako źródło informacji na temat osób tworzących zalążki opozycji demokratycznej tzn. na temat kręgu intelektualistów gromadzących się wokół Jana Józefa Lipskiego i w Klubach Inteligencji Katolickiej. Bezpieka PRL obawiała się, że te środowiska gromadzą osoby niechętne komunistycznemu reżimowi (tak też było) stąd inwigilowała je z całą determinacją. W inwigilacji tej pomogło właśnie źródło informacji o pseudonimie „Balbina” – informacje przekazywane przez Jadwigę Kaczyńską pozwalały wojskowej bezpiece PRL szybko poznać nazwiska osób sympatyzujących z KIK i wyrażających brak entuzjazmu dla władz PRL. Tę postawę służby PRL nagrodziły: Jadwiga Kaczyńska mogła mieszkać sobie nie niepokojona przez nikogo na warszawskim Żoliborzu, w czasie gdy komunistyczne władze dyskryminowały osoby niepoprawnie myślące, utrudniając im dostęp do mieszkań. Ale nie tylko to: Kaczyńską – jako szczególnie gorliwego informatora – nagrodzono zgodą na udział jej dwóch synów – bliźniaków – w filmie o dwóch takich co ukradli księżyc.
    Już po 1989 roku, wielu dociekliwych dziennikarzy i komentatorów zastanawiało się jak to możliwe, że w okresie gomułkowskim, w państwowej telewizji, w filmie nakręconym przez państwową wytwórnię, na użytek państwowej propagandy, zagrali dwaj bliźniacy – synowie opozycjonistki. Gdy później otworzono IPN i zaczęto odtajniać dokumenty bezpieki, ci sami wścibscy dziennikarze i komentatorzy zastanawiali się dlaczego w zacnym gronie dawnych opozycjonistów pędzących po „status pokrzywdzonego” (dokument świadczący o tym, iż zainteresowany nie był agentem służb PRL) zabrakło Jadwigi Kaczyńskiej. Tymczasem wyjaśnieniem jednego i drugiego paradoksu jest właśnie teczka TW „Balbina”. Teczka, którą Jarosław Kaczyński – budujący legendę Mamy – chorobliwie chciał pozyskać

  75. @Lewy
    8 marca o godz. 16:24
    Lewy gdzie to można przeczytać?

  76. hej@Orca

    jeden z moich krewnych w czasie II wojny swiatowej byl na USS Columbia (CL-56) na Pacyfiku.
    Columbia was commissioned in July 1942, and saw service in several campaigns in the Pacific. „Gem of the Ocean”

  77. Dzisiaj żona zaproponowała wirtualną podróż po świecie. W kilka godzin zwiedziliśmy Indie, Chiny, Japonię i Izrael. W Indiach zobaczyliśmy święte krowy, w Chinach wielki mur, gdzie można oddychać lepszym powietrzem niż w metropolii, w Tokio skrzyżowanie z tysiącami osób przemieszczających się w ciągu jednej zmiany świateł, a w Tel Avivie mieszkanie ze schronem. Wszystko to pięknie opowiedziane w ramach cyklu telewizyjnego Polacy na świecie. Naszym rodakom brakowało tylko rodzin mieszkających w Polsce i tutejszego jedzenia. Najczęściej wymieniano pierogi, ale też ser, ogórki i kiełbasę. Podróże kształcą, zatem kto wybiera się w dalekie kraje niech się zaopatrzy jak należy.

  78. Mój Ojciec ,żołnierz Andersa i Maczka ,ganiany prze ubeków po kraju ,przez lata.A ojciec i mama bliżniaków mieli swoją willę,etaty w filmie dla synów.,mimo ,że tata był powstańcem .Szlag by to trafił.Gdyby żył ,poszedł by ,do lasu , walczyć o wolność i demokrację.

  79. Slawczan
    8 marca o godz. 16:59
    Znalazlem to w sieci. Podpisał się Gabryś

  80. Slawczan

    „,,Blame game” – nieblejmgejm, problem leży przede wszystkim u podstaw czyli w jednej z ,,wielkich reform” z 1999r, przekształceniu służby zdrowia w usługi medyczne.”

    Zabdyr Jamróż w rozmowie ze Sroczyńskim to obszernie omawia. To jest zbyt duzy fragment tekstu bym go zacytował w całości więc ograniczę się fo wątku pandemi:

    „Zabdyr Jamróż: W wielkich reformach z 1999 roku tak urządziliśmy sobie system zdrowotny, że jego zasady czynią zachowania egoistyczne najbardziej racjonalnymi.

    (…)

    Egoizm strukturalny – szczególnie przy chronicznym niedofinansowaniu systemu – wzmacnia też tendencję do optymalizacji kosztów, czyli tak zwanego chudego zarządzania. Obcinamy cały „tłuszczyk”, idziemy w stronę on-time delivery, czyli nie trzymamy zapasów w szpitalnym magazynie, bo to kosztuje, tylko zamawiamy, jak jest potrzeba. I gdy przychodzi takie zdarzenie jak pandemia, to nagle brakuje podstawowych środków ochrony dla lekarzy. Ten system perfekcyjnie nauczył się oszczędzać na personelu medycznym: zatrudniać absolutne minimum albo nawet outsource’ować kluczowe zadania. Najbardziej na tym ucierpiały pielęgniarki, salowe i personel, który ma najmniejszą moc przebicia politycznego. W ramach optymalizacji kosztów wypychano tych ludzi na elastyczne formy zatrudnienia. I dlatego mieliśmy tylu przepracowanych lekarzy i pielęgniarki, którzy popełniali błędy i padali ze zmęczenia.”

    W tym przypadku pominął wiosenną sekwencję szpitali wyłączanych z użytku jak padajace kostki domina na skutek zakażeń przenoszonych przez personel dorabiający sobie w kilku szpitalach czy przychodniach – w ramach „elastyczności” zatrudnienia.

  81. Z podróży po świecie wróćmy na chwilę do kraju. W cyklu Zakochaj się w Polsce telewizja pokazała Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu. Ten wspaniały obiekt, z kilkoma salami koncertowymi, został zaprojektowany przez pracownię Stefana Kuryłowicza, wybitnego polskiego architekta (1949-2011) z udziałem wielu najwybitniejszych zagranicznych specjalistów. Zaczęto od projektowania wnętrza celem uzyskania najlepszych warunków do odtwarzania muzyki, a potem to zwymiarowane i ukształtowane wnętrze obudowano piękną bryłą. Warunki akustyczne sali głównej dostosowywane są indywidualnie do każdego repertuaru. Sala główna wyposażona jest też w organy z 4700 piszczałkami.
    Zachęcam do zapoznania się w historią budowy NFM, osiągnięciami projektanta, ale też z udziałem w wielu niepowtarzalnych wydarzeniach muzycznych. NFM znajduje się na placu Wolności w centrum miasta.
    Z drugiej strony placu znajduje się zabytkowy budynek Opery Wrocławskiej, zmodernizowany i znakomicie wyposażony.

  82. ozzy
    8 marca o godz. 17:10

    Dziekuje ze podzieliles sie swoim wspomnieniem o USS Columbia. USS Columbia była w Pacific Fleet.
    Tu prawie kazdy zna kogos kto plywał lub plywa na jakims okręcie. Tak jak kazdy zna kogos z Microsoft, Amazon lub Boeing.
    The Nimitz jako lotniskowiec ma większa załoge. Jest video na youtube z “flight operations” podczas obecnego “deployment “. Wiele komentarzy zaczyna sie od słów: mój syn tam teraz jest, to jestem ja na flight deck i tym podobne.
    To byl wyjatkowo dlugi deployment. Zwykle jest 6-7 miesiecy.
    Kiedys zorganizowalam “wycieczke” dla okolo 20 osob na pokład USS Nimitz kiedy byl w porcie. Oni byli bardzo wdzieczni. Musze przyznacz ze taki “spacer” nawet po “flight deck” nie jest dla osob z lękiem przestrzeni. Schodzenie w dól po schodach jest tylko dla niektorych “turystow” 🙂

  83. Wczoraj zostaliśmy zaszczepieni. Po przybyciu do jednostki wypełniliśmy ankiety, zostaliśmy skierowani do rejestracji, potem do lekarza, a następnie do pomieszczenia w którym podano szczepionki. Wszystko trwało kilkanaście minut. Do poszczególnych pomieszczeń kierowali żołnierze WOT. Szybko i sprawnie. Następne dawki za miesiąc.

  84. Zapytano raz Churchilla, czemu ten zdeklarowany miłośnik whisky i cygar, nie gardzący też szampanem, zawdzięcza osiągnięcie swojego wysokiego wieku
    — No sports — miała brzmieć odpowiedź dziewięćdziesięciolatka.

    Legenda ta, chętnie powtarzana i cytowana, jest wprawdzie kompletnie zmyślona, ale jakże sympatyczna.
    Churchill w młodych latach był szermierzem, strzelcem i grał w polo, a jazdę konną cenił nader wysoko:

    — No hour of life is wasted that is spent in the saddle.

    Na nartach nie jeździł.

  85. olborski
    8 marca o godz. 12:59
    Słyszę jak w telewizji narzekają na stan prawny. Wiemy, że przepisy są nieprecyzyjne, nawet głupie, albo takie których nie ma, a powinny być chociażby dla idiotów.
    Utrzymanie nieruchomości łatwe nie jest, o ile jednak kiedyś nadzór budowlany prowadził systematycznie kontrole i jeszcze wydawał nakazy, to teraz wszystko jest jakieś inne. Z drugiej strony przepisy gminne też mogą powodować ból głowy. Odśnieżanie chodników powinno być obowiązkiem gminy, a nie właścicieli nieruchomości. Przecież to można uregulować dodatkowym podatkiem i wtedy nikt by się nie poślizgnął

  86. @legat
    8 marca o godz. 16:23

    Radość bohatera powracającego po 10 miesiącach na morzu i zastającego w domu świeżo narodzonego potomka… Wyobraźni nie staje…

  87. Gajowy.,
    wszystkie dzieci są nasze.

  88. Miotła gajowej jak zwykle ocieka szwajcarskim jadem.

  89. Na marginesie
    8 marca o godz. 13:18

    Grzegorza, ale i tak dzięki za trzymanie ręki na pulsie. Sroczyński ma talent żeby, jakby to powiedzieć „get to the bottom of things”. Ale czy ktoś go czyta poza nami? Bo decydenci na pewno nie.

  90. Pombocek wrócił, więc lepiej nie wrzucać więcej anglicyzmów. Ani franczyzmów. Pombocku, dobrze Cię widzieć całego i zdrowego. Twarda sztuka z Ciebie.

  91. A propos „gajowej”, to trzymam z Churchillem:
    “My most brilliant achievement was my ability to be able to persuade my wife to marry me.

    Pombocek, mam nadzieję, mi wybaczy. Ma chyba podobne doświadczenie 🙂

  92. @maciek.g
    8 marca o godz. 10:53
    Odnośnie Optimatyka, to staram się podważać jego wiarę , ale jak sam wiesz z wierzącymi trudna sprawa (uparci jak muły).
    ……………………….
    Musiałeś mnie z kimś pomylić, bo ja, jak już to wiele razy pisałem jestem zdania Staszicowskiego, które brzmi: „Wiara czyni człowieka głupim”. Ja w nic kompletnie nie wierzę, więc nie przypisuj mi swoich mułowatych strachów.

  93. Ależ tu dzisiaj agresji… 🙄

  94. @pombocek
    7 marca o godz. 22:47
    „Świat zwariował, ludzie zbaranieli do reszty, niektórzy zapomnieli kompletnie że jest coś takiego jak grypa i przeziębienie. Tłumaczcie tym kretynom że nie ma żadnej pandemii, ona jest tylko w tv i w ich urojeniach”.

    Optymatyk i umiłowani w panu Passentu i panu Urbanu, dobry wieczór, choć nie bywam tu co wieczór, bo się, mniemam, wyleczyłem z internetu. Ta wizyta jest stąd, że Ty, Optymatyku, nie zgadzasz się na żadną pandemię ani zarazę, o której napomknął gospodarz . Ja też. Ale…
    ……………………….
    Ale ja nie twierdzę, że tego wirusa nie ma. On jest, ale pandemii jako takiej nie ma, jest ta ogłoszona na świecie politycznie i rozbuchana przez usłużne media do niebotycznych wielkości, pandemia starchu.
    Oczywiście cieszę się z Twojego powrotu do zdrowia, ale jak to ostatnio powiedział mój kolega, „żyję aż do śmierci”, hehehe. Takie proste nie? Młodzianem już nie jesteś, więc, zawsze dojście do pełni zdrowia przedłuży się, na biologię nie ma rady.
    W dodatku, to przecież bardzo poważna operacja była. Podziwiam też Twoje pooperacyjne osiągnięcia, te 20 kilosów to nie w kij dmuchał. Oby tak dalej, zdrowia życzę nieustająco.
    A tak z mojej „optymalnej apteczki”, to na Twoim miejscu przeszedłbym na dietę żółtkową, tylko bez cukrów, no ale zrobisz jak zechcesz.
    Jeszcze raz pozdrawiam

  95. Biden robił TO z Kamalą!
    Na leżąco, na stojąco, na becząco i kwękająco.
    Morze viagry służyło zakazanej miłości.
    Starca i karierowiczki.

    Skąd o tym wiem?
    Z sieci. Podpisał się Johny Beals.

  96. qurvik,

    wylizałeś?

    to sieć się też liże??

  97. GajowyM.
    8 marca o godz. 19:32

    Nie mam co wybaczać, Gajowniczku. Ale doświadczenia nie wiem, czy podobne. My z żoną po 12 latach narzeczeństwa nie musieliśmy się wzajemnie o nic prosić, a mnie cała ceremonia śmieszyła, bo nie cierpię, qrwa, patosu, uroczystości i tym podobnych dupości.

    Może takie doświadczenia jak niżej mieliśmy podobne? Dałem dziś plamę sam przed sobą. Chciałem pochodzić po wodzie z pomocą okrętu, ale zapomniałem długich butów, w których się chodzi po wodzie trochę cieplej. Próbowałem najprostszym sposobem – z podwinięciem nogawek. Nie wyszło. Może jutro wyjdzie.

    https://photos.app.goo.gl/8LqtqSj5EmB5ZBK29

  98. izabella
    8 marca o godz. 18:55

    Ty, izabello, też nie z miękkich, ale podziwiam Cię za równowagę i rozumność.

  99. Optymatyk
    8 marca o godz. 19:48

    Cześć, Optymatyku, i wieczór dobry. Dziękuję za dobre słowo. Zaciekawiłeś mnie żółtkową dietą. Od lat mówi się o jajeczności, że nie taka groźna i bardzo wartościowa, to pewnie spróbuję. Od paru lat zresztą już sobie z żoną pozwalamy. Nie wiem jak miałaby wyglądać dieta, ale nie musi wcale wyglądać – wtyknę sześć żółtek w tygodniu i zobaczymy. Mogę nawet cukier na żółto zabarwić. Lub kupować żółte cukierki.

  100. Wspomniano tu na okolicznosc wysuniecie kandydatury Trumpa do Pokojowej Nagrody, ze on nie wywolal zadnej wojny. Spiesze doniesc, ze ja tez nie wywolalam zadnej. Czy moze mnie ktos zglosic?

  101. Z sieci

    Kobietom

    przytul mnie
    spojrzeniem
    ciepłem
    oddechem
    i nie zapomnij
    obiecać
    że jesteś
    świt jest tylko
    początkiem
    kolejnego
    jutra

  102. zyta2003

    Oj, to przenośny puchar przestał zadowalać? 😉

  103. @GajowyM.

    Proponuję ci, oraz wszystkim mającym ten blog na podorędziu odpoczynek przy od agresji o raz od obrazu cudzych cierpień wyprowadzając na plan pierwszy muzykę stworzoną przez parę artystów amerykańskich.

    W sporym uproszczeniu jest to pop z kategorii country.

    Autorem tekstu jest melancholik Townes Van Zandt nieobecny na pierwszej linii estrady country. Podobnie jak John Prine. Leniwy strumień liryki ozdobiła instrumentalnie oraz swoim śpiewem Emmylou Harris.

    Mając w świeżej pamięci marcowy opad śniegu zatrzymałem się na tej piosence, bo skojarzył mi się tytuł tej piosenki z polskim marcowym garncem pogodowym i z niedawną śnieżną przygodą Teksańczyków.

    Mający warsztat muzyczny artyści zwykle udatnie przetwarzają recytujące tego poety.

    Emmylou Harris

    Snowin’ On Raton

    Townes Van Zandt cover

    https://www.youtube.com/watch?v=0RSXPikVc2Q

  104. miało być recytacje
    Przepraszam.

  105. Z sympatiami i antypatiami na blogu nie dysputujemy, bo każdemu jego potwór lub potwora. Relacje są zazwyczaj symetryczne choć nie zawsze przechodnie. Jednego natomiast nie zrozumiem nigdy, kiedy kobieta nazywa faceta żeńskimi określeniami żeby go obrazić. Wtf. I to w dzień kobiet?

  106. Strajk Kobiet w Dzień Kobiet. Policja zamknęła protestujących w kordonie, są zatrzymania

    https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,26860899,dzien-kobiet-bez-kompromisow-strajk-kobiet-w-centrum-warszawy.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy

    trentin08.03.2021, 16:24
    Szanowni spadkobiercy Granatowej Policji z czasów Generalnej Guberni wylegitymujcie zgromadzonych ,którzy łamali przepisy u Rydzyka w Toruniu.

    ***** faszystów ***

  107. pombocek
    8 marca o godz. 21:27
    A może to spróbujesz bo korzystne w czasie rekonwalescencji

    https://allegro.pl/oferta/immune-labs-colostrum-150-kap-kolostrum-siara-30-10096946985
    colostrum produkt jest szczególnie polecany osobom osłabionym przez choroby, w okresie rekonwalescencji, po antybiotykoterapii, w czasie gojenia się skaleczeń i innych urazów.

  108. Depresja w brytyjskiej rodzinie królewskiej przeniosła się do polskiej telewizji. Tymczasem moje wirtualne podróże po świecie nie znalazły uznania na blogu, podobnie zachęta do odwiedzenia Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu. Wiosna za progiem i już festiwal odśnieżania Zenek blues w wykonaniu Andrzeja Rosiewicza nie ma szans tej zimy. W takiej sytuacji poświęciłem czas na wspaniały moim zdaniem koncert Caro Emeraldy z Metropolis Orchestra
    PS. Gdyby zawędrowały jakieś młodsze panienki na blog, to życzę im więcej radości niż mają protestujące kobiety. Uwzględniając dzisiejsze święto dołączam po goździku dla każdej pani niezależnie od z trudem przeżytych lat

  109. No i Obajtek już się przejadł.

    Tak jak Glapiński, Suchocka, Pięta, Misiewicz, Kaczyński, Kuchciński, Macierewicz, Czarnecki, Przyłębska, Terlecki, Rydzyk, Ziobro, Morawiecki, Kępa, Zalewska, Szydło ……

    Faszyści u koryta.
    Republika Braci Kaczyńskich

  110. Piotr II
    8 marca o godz. 15:57
    „Nawet Gaudi by nie pomógł, wspierany przez pracowite termity.”
    ————————————
    Zgadzam sie , ze z zewnatrz jest to kilka kopcow termitow. Dla mnie wysoce nieestetycznie. Ale czy byles w srodku? Czy sluchales tam muzyki lub koncertu?. Atmosfera jest nieziemska. Znajomy powiedzial: jest to miejsce, gdzie jestes z Bogiem na „Ty”. 🙂
    https://youtu.be/w1e9Y8LOOcQ

  111. ls42

    „zachęta do odwiedzenia Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu”

    Masz na mysli dawną Filharmonię im Witolda Lutosławskiego?

    Ciekaw jestem komu ta nazwa przeszkadzała i zadecydował by Filharmonię unarodowić.

    A propos tzw kwestii narodowych … .

    Kiedyś mnie zainteresowałeś terminem rosyjski „patriotyzm ekspansywny”. Wziąłem więc do czytania ksiażkę „Kwestia rosyjska. Jak budowano naród i imperium”. Autorem jest żyjący w USA Ukrainiec Serhii Plokhy. Cały urok tej ksiązki polega na tym, że Serhii jest nacjonalistą jak się patrzy choć o sobie pisze „narodowiec” – by się jakoś odróżnić od rosyjskich nacjonalistów, których ostro zwalcza. I od polskich również. Bo w świecie Serhija nie ma nic poza nacjonalizmem. Nawet rewolucje rosyjskie mają dla niego wyłącznie narodowo-wyzwoleńcze aspekty.
    Tak mi się to jakoś powiazało z Narodowym Forum Muzyki o którym z taką atencją piszesz.

    Ps. Do patriotyzmu ekspansywnego jeszcze nie dotarłem.

  112. ls42

    Jeszcze a propos Narodowego Forum Muzyki … .

    Nie sądzisz, że lepiej by brzmiało Forum Narodowej Muzyki?

  113. Bar Norte
    8 marca o godz. 22:52
    Nie ja wymyśliłem nazwę, ale przecież obiekt został przygotowany do wykonywania muzyki światowej, każdego rodzaju muzyki. Jest tam jedna z najlepszych sal koncertowych w Europie. Każdy jest pod wrażeniem tego imponującego obiektu. Ponownie zapraszam do odwiedzenia, choćby wirtualnego

  114. Przed udaniem się na spoczynek posłuchajcie przemowy.
    Ten człowiek nie memła …

    https://www.youtube.com/watch?v=eFMpqRsM_Fs

    ***

    @Bar Norte!

    Czepiasz się bez wdzięku.

    Zwis męski to była nazwa!

  115. „Prezydent Duda traci szansę, żeby z urzędnika zostać przywódcą Polaków”.

    Oczekiwanie od tego pana zachowań na miarę Churchilla jest cokolwiek nieuzasadnione z co najmniej dwóch powodów.

    Po pierwsze, jeśli ktoś ma ambicje przywódcze, to w naszym ustroju konstytucyjnym jest zainteresowany raczej stanowiskiem premiera niż prezydenta. Prezydent to u nas jest od wstęg przecinania i umów (nie)podpisywania, jak aktor od grania, a Du*a od s…. szusowania, na nartach, znaczy się, żeby nie było, że prezydenta obrażam, bo za to kara z urzędu jest, 3 lata odsiadki.

    Po drugie, Duda Andrzej nie tylko nie ma zdolności przywódczych, lecz nie potrafi być nawet panem samego siebie. Nie jest zdolny do samodzielnego podejmowania decyzji i działań. Potrzebuje kogoś, komu mógłby się podporządkować, bo inaczej nie funkcjonuje prawidłowo.

    Profesor Jan Zimmerman, były szef Dudy Andrzeja na UJ, tak mówił o nim w wywiadzie udzielonym w 2017 r. „Dziennikowi Polskiemu”:

    „-Prezes PiS wie, że Andrzej, jako człowiek, musi być komuś podporządkowany. Wtedy sobie świetnie radzi.
    – Kiedyś był Panu podporządkowany?
    – Był. Potem Zbigniewowi Ziobrze, następnie Lechowi Kaczyńskiemu, teraz Jarosławowi Kaczyńskiemu. Zawsze jest ktoś, kogo słucha i wobec kogo jest lojalny. Lojalności nie można mu odmówić”.

    Wywiad bardzo ciekawy, nie tylko o Dudzie Andrzeju. Całość tutaj.

  116. ls42

    „przecież obiekt został przygotowany do wykonywania muzyki światowej,”

    Sugerujesz kosmopolityczny charakter obiektu. To już całkiem nie rozumiem jego unarodowienia w nazwie.

    Biorąc pod uwagę, że kosmopolityzm się we współczesnej RP jak najgorzej kojarzy obiekt powinien się nazywać Światowe Forum Muzyki. A jeszcze lepiej Forum Muzyki Światowej.

  117. remm

    Wspominałeś niedawno o antyaborcyjnych billboardach, którymi zastawiono pół kraju. Chodzi o te optymistyczne z założenia – z różowym embrionem.
    Pojawiły się nowe, tym razem antyrozwodowe. Gazeta.pl wyczaiła kto za nie płaci. Okazuje się, że kapitał prywatny postanowił włączyć się w działania propagandowe koscioła i państwa. To symptom zmian bo oni jak dotąd unikali tak bezpośredniego angażowania się w politykę.

    Cała historia poniżej

    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26860177,billboardy-kochajcie-sie-mamo-i-tato-zalaly-polskie-miasta.html

  118. guzdra

    Nie czepiam się, po prostu żartuję z narodowego wzmozenia.

  119. Nie wiem, komu przeszkadzał Lutosławski we Wrocławiu…
    🙂

  120. @Bar Norte – to już naprawdę przestaje być zabawne. Jaja Smrodek i jej podobni galwanizują trupa Pawki Morozowa, zachęcając do tropienia w internecie kobiet szukających pomocy. Warto przypomnieć, że według polskiego prawa sama kobieta przerywająca ciążę nie popełnia żadnego przestępstwa – chociaż często naraża się na ostracyzm.

    Antyaborcjoniści zachęcają, żeby każda osoba, która w internecie trafi na kobietę, starającą się uzyskać pomoc w terminacji ciąży, zgłosiła ten fakt do prokuratury. Instruują: „Należy podać zrozumiały opis zdarzenia, np.: „o godzinie 9.00 użytkowniczka o nicku X poprosiła o instrukcję zażycia środka XY i otrzymała ją od aborterki o nicku Z. Następnie o około godziny 10.00 ponownie pytała, wskazując swoje wątpliwości dotyczące objawów w postaci… Prowadząca rozmowę aborterka o nicku Z wskazała sposób postępowania poprzez…” lub „W artykule X opublikowanym dnia Y aktywistka aborcyjna XY dokładnie opisuje swoją działalność polegającą na XYZ”.”

    https://natemat.pl/342609,kolejna-akcja-proliferow-zachecaja-zeby-zglaszac-kobiety-do-prokuratury

  121. Zgroza. Czegoś takiego nie pamiętam.

    https://youtu.be/WjvWdRyUicU?t=367

  122. Kanada. Ostatnie radio zrywa współpracę z rozgłośnią ojca Rydzyka

    Decyzja dyrekcji 810 CJKS zapadła po zapoznaniu się z ksenofobicznymi, antysemickimi oraz homofobicznymi treściami w Radia Maryja, które godzą w prawa człowieka. To miły zbieg okoliczności, że całkowite wyeliminowanie Radia Maryja z publicznych fal radiowych w Kanadzie nastąpiło w Międzynarodowym Dniu Kobiet.

    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26863477,kanada-ostatnie-radio-zrywa-wspolprace-z-rozglosnia-ojca-rydzyka.html#s=BoxOpImg9

    szczureks
    Wali sie imperium Belzebuba.
    ale w Polsce przygłupy pisowskie nie dadzą złego słowa powiedziec o nim. Mozna dostac wpierd… za to – po katolicku

    Stefan Golubek
    „Radio Moskwa” z radością go przygarnie.

  123. Kto czyta Sroczyńskiego ? zapytala Izabella. I odpowiedziała – my
    A kto nas czyta ? – że się zapytam. No my
    Rządząca szajka wspierana przez watykańską mafię nie czyta takich rzeczy, bo po pierwsze nie ma na to czasu, bo zajeta jest realpolitik,a po drugie nawet jak którys tu zajrzy, to nie zrozumie o co chodzi i nie dlatego że brak mu inteligencji, ale dlatego że brak mu moralnego kompasu, jest – jak kiedyś napisał Boy – moralnym daltonistą, głuchym na odbiór tej częstotliwości.
    Więc pożyjemy w tym bagnie jeszcze długo, i obawiam się że my bardziej wiekowi , nie doczekamy .
    Jest światełko w tunelu. Kiedy ksiądz poskarżyl się, że od młodych do 30stego roku zebrał po kolendzie 28 złotych, że 30% uczniow wypisało się z katechezy, że kobiety nie odpuszczają, to kto wie, może po mojej śmierci …. ??

  124. Nakazy Morawieckiego przypominają… nie przestrzeganie 10 przykazań… Tak sobie myślę prywatnie… czy mnożenie nakazów ma sens…gdzie przykazań… tam kicha… Duda to czuje… o brukowaniu piekła nie wspomnę… co ma wisieć nie utonie… Alleluja i z górki…

  125. @Bar Norte

    W swych komentarzach przejawiasz dążenie do ogólności nie zaniedbując zwartych informacji o rzeczach.

    Sądzę, że twe uczucia dla Wrocławia skłoniły cię do naiwnego pytania mającego cechy zaczepki:
    Komu to przeszkadzało?
    Odpowiadam:
    Przeszkadzało, przeszkadza i będzie przeszkadzać miernocie pobudzanej do przesadnej dumy z naszości.

    Mógłbym napisać:
    Przeszkadzało dobrej zmianie.
    A le to by było wyświechtany skrót.

    Lutosławskiego przywoływałem piszać o muzaku.
    Byłem stałym bywalcem warszawskiej placówki Studio Koncertowe Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego i degeneracja mego kręgosłupa zatrzymał powtarzalność cotygodniowych tam wizyt.

    Oto cytaty z wikipedia.pl
    Jako członek Międzynarodowej Rady Muzycznej przy UNESCO spowodował, że w 1969 z jego inicjatywy przyjęto pierwszą ustawę potępiającą nadużywanie muzyki w miejscach publicznych i prywatnych, jako naruszenie prawa człowieka do spokoju i ciszy. Do problemu tego powracał wielokrotnie, uważając, że muzyka dobiegająca zewsząd i ciągle nie tylko męczy, ale także tępi wrażliwość na prawdziwą muzykę.

    W latach stanu wojennego unikał obecności w życiu publicznym. W 1989 wyraźnie opowiedział się po stronie „Solidarności” i jako jedyny reprezentował środowisko muzyczne w Komitecie Obywatelskim przy Lechu Wałęsie.

    (wytłuszczenie moje)

    No i prawie wszystko jasne.
    Ale goście bloga zapewne nie śledzą twej opozycji wobec ls42 wskazywania czego ta postać jest bliska.

    Poszukiwania nowych brzmień u boku Witolda Lutosławskiego – Tak!
    Zenek Martyniuk? No Czesiek! nie wygłupiaj się.

    Oficjalne dane nic nie mówią o wzmożeniu religijnym Witolda Lutosławskiego.

    A miano Narodowe w języku dobrej zmiany jest o dwa piętra abstrakcji wyżej niż Międzynarodowe.

    Byłem i jestem cierpkim w kontaktach z ludźmi. A kpią ze mnie: Cieszek

    Zażyj coś, bo podejrzewam cię o wiosenną awitaminozę.

  126. miało być pisząc o muzaku

    czyli o muzyce z windy …

  127. guzdra
    8 marca o godz. 15:25
    Podobno jedyny klub piłkarski podpierający się zawodnikami z własnej okolicy czyli niekupowanymi u obcych to Atletico Bilbao/Bilbo.
    Gdzie Gowin, gdzie San Sebastian…
    Przejeżdżając przez tamtejsze miasta widziałem pierwszy raz sensownie funkcjonującą „zieloną falę” dla pojazdów.

  128. @Lewy

    A kto nas czyta ? – że się zapytam. No my

    Niektórzy najchętniej samych siebie. Stąd czasem tyle nowych wynalazków koła 🙂

    A w Bilbao zacumował statek z tytanu, piaskowca i szkła, co najmniej tak interesujący, jak sztuka w nim wystawiana.
    When a building is as good as that one, f**k the art
    (Philip Johnson – architekt amerykański)

  129. Czy logika może przemawiać?

    Może, właśnie to zrobiła

    W prawo, w lewo, a potem w drzewo 🙂

  130. Tak GajowyM. w Bilbao jat cudownie i w dzień i o każdej innej porze doby, ale takich skarbów tam nie znajdziesz 🙂

  131. @bezdomny

    Dech zapiera! Nigdy nie znalazłem okrucha większego niż paznokieć, a i to przeważnie było szkło z butelki od piwa 🙁

  132. Trzecia kadencja… jaka przynęta taki połów… Tak sobie myślę prywatnie… na sam haczyk PO biorą tylko na Syberii… mormyszka… tam taki klimat…

  133. remm
    8 marca o godz. 23:39
    Teraz wreszcie nie mama wątpliwości co do Pana Dudy. Wciąż mnie zastanawiało dlaczego on nie widzi tego co jest po prostu oczywiste dla większości logicznie oceniających. Teraz jest jasne to marionetka bez własnego zdania i na dodatek kompletnie bez honoru i cienia moralności.

  134. Jaki suweren takie marionetki… Tak sobie myślę prywatnie… wszystko w normie… jakie ciasto taki wypiek…

  135. maciek.g
    9 marca o godz. 10:33
    remm
    8 marca o godz. 23:39
    Teraz wreszcie nie mama wątpliwości co do Pana Dudy. Wciąż mnie zastanawiało dlaczego on nie widzi tego co jest po prostu oczywiste dla większości logicznie oceniających. Teraz jest jasne to marionetka bez własnego zdania i na dodatek kompletnie bez honoru i cienia moralności.

    I pomyśleć ze artykuł napisany w 2017 roku,

    i nadal aktualny.

    Jedyne co im się udało zniszczyć to „Ucho prezesa”, które wystawiało PiS na ośmieszenie i było hitem na całą Polskę.
    Tego władza nie mogla tolerować. Ciekawe, jakich użyli haków, żeby uciszyć Górskiego?

  136. Ewa-Joanna
    9 marca o godz. 9:50
    Guzik prawda.
    dziś przepisy regulują kwestię kwoty wolnej od podatku. – Jest ona zapisana w postaci kwoty zmniejszającej podatek. Dla większości podatników wynosi 525,12 zł rocznie, czyli 44 zł miesięcznie.
    Dla przeciętnego podatnika te drastyczne zwiększenie kwoty wolnej od podatku daje zysk miesięczny ok. 380 zł. I teraz pytanie, ilu podatników w pełni skorzysta z tych 380 zł, część już dzisiaj ma mniejszy podatek, no i część może być pozbawiona prawa do tej kwoty wolnej.
    Szybko lecąca inflacja zupełnie zniweluje efekt. Ludzie tracący pracę bedą mieli gdzieś te 380 (na wodzie pisane) . Takie działanie miało by skutek przy stabilności finansowej i bezpieczeństwie zatrudnienia. Obecnie sypnie się fala tracących prace (już tracą ) i zagrożonych jej utratą. Lepiej mieć słabo płatna prace niż żadnej. Podatki które musi wprowadzić PiS zjedzą z kretesem te podwyżkę. Dobre nagłośnienie strat z powodu nowych podatków skutecznie zadziała.

  137. Lewy zaśpiewał o poranku na smutną nutę:
    Nie wiem czy dożyję
    (dopisek mój: zmiany dobrej na wrogą jej lepszą)

    Śpiewka jest popularna wśród opozycjonistów i ma podobną wartość do takiego wypełniacza wypowiedzi:
    Ja się zabiję! Coś ty zrobił ze swoją fryzurę.

    Bardzo trudno znaleźć powiadomienie realizacji takiej obietnicy.
    Ja się pytam: Gdzie jest trup?

    Kilka lat temu nikt nie płacił w biedronce zegarkiem przymocowanym do nadgarstka, a wypisywanie z lekcji religii było fantazją marzyciela.

    Gdy się obywatelu (chodzi o kategorię obiektu a nie o Lewego) chcesz się zachlastać dlatego, że duet Czarnek i Gowin chcą, aby królem Polski był Anioł Stróż, to się chlastaj.

    Natomiast ja bym ci obywatelu bez nadziei (w sensie niemania przez cię) wskazał, że dobra zmiana w moim przekonaniu dobrze płaci swoim służbom, aby uważnie śledzili wystąpienia publiczne Grzegorza Sroczyńskiego i aby te służby podpowiadały decydentom co zrobić, aby nie wybuchła reowolucja sroczyńska.

    Suweren widzi, że lekarze nie radzą sobie z leczeniem, a kierowcy pracujący w SORze mają gorzej niż polscy tirowcy w Rosji. (Nie dasz haraczu, to twe obony siądą.)
    I suweren widzi, że suwerenne córki tyrające do utraty sił jako pielęgniarki dostają zapomogi zamiast pensji.

    Bujacie w obłokach tworząc latające po blogach gromady wykształciuchów nie dostrzegając, że to wchodzące w kobiecość wasze wnuczki krótko i zwacie jak pestka oznajmiły, że:
    Podmot nie zgadza się z orzeczniem.

    Uwaga! Kiczuję!
    Wy kochani i kochanieńkie musicie przejrzeć setki mejli i kopy komentarzy blogowych. a i tak nie nadanrzacie i żaden frajer za was nie naciska ikony kciuk w dół.

    Bo nie ma lepszej zabawy niż tańcząca wariatka –
    – oraz samiec alfa klawiatury z rozpaczy pływający w obfitym bełkocie.

    Polska ma więcej lekarzy niż obywateli. To się czyta na blogach.

  138. obracam b do pozycji p

    opony (dziurawe) nie obony

  139. Oto jak wyglądają pomysły PiS
    https://superbiz.se.pl/galeria/emerytury-bez-podatku/gg-b3Tf-rwuU-sw9p/gp-YSb4-2Nvq-XnPk
    czyli emeryt mający 2088,60 dostana 2501,76
    ale jak przeskoczą 2100
    to mający 2174,46 dostanie jak dostawał 2174,46
    i tak dalej z tymi mającymi wyższe emerytury

  140. Z kim przestajesz, takim się stajesz

    https://www.youtube.com/watch?v=lmgIZEAodtI

  141. Rusofobom do refleksji
    Źródło – portal Interia.

  142. To jeszcze raz: -https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-rosyjska-szczepionka-bedzie-produkowana-we-wloszech,nId,5095955

  143. „Na Warmii i Mazurach zagrożone jest nawet 100 000 miejsc pracy. Pomocy nie ma”
    Więcej: https://www.tokfm.pl/Tokfm/0,0.html

  144. Vera Jourova wiceszefowa Komisji Europejskiej odpowiedzialna za praworządność w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” zapewniła, że Komisja ma narzędzia do reagowania na wykluczenia np. środowisk LGBT. Jourova w tym kontekście podkreśliła, że pieniądze europejskie idą na projekty, „które nie dyskryminują” i przypomniała o zablokowaniu w ubiegłym roku funduszy dla sześciu gmin w Polsce, które podjęły uchwały o „strefach wolnych od ideologii LGBT”.

    Na to rzecznik rządu PiS Miller:
    – To są słowa, które były wypowiadane przez wiele miesięcy. Mnie tylko smuci fakt, że UE w momencie, gdy mamy największy kryzys gospodarczy w historii istnienia UE, zajmuje się kwestiami politycznych gierek, bitw, które tworzy sama UE, zamiast zająć się w tym czasie realizacją umów szczepionkowych, dostaw szczepionek – mówił Müller.
    Zamiast tego UE woli takie działania, których nie można mierzyć, które będą ciągłym polem bitwy, a których nie da się zweryfikować, czy zostały zrealizowane skutecznie, czy nie

    Mój komentarz
    Co jest typowego w stanowisku PiS wobec praworządności, a co rzecznik Miller uwypuklił?
    -To, że praworządności nie można zmierzyć, a zatem nie da się zweryfikować zastrzeżeń unijnych wobec działań PiSu prowadzonych przeciwko praworządności w państwie polskim.

    Taktyka pisowskich rządowców polega na paleniu głupa, krętactwie, gadaniu nie na temat i wygłaszaniu opinii o sprawie, które składają się troszkę z insynuacji, troszkę z zaprzeczeń oraz ze wskazania na sprzeczność wewnętrzną zastrzeżeń unijnych. Praworządność wg PiSu jest niemożliwa do uchwycenia, pomierzenia, to jest coś nierealnego, jakaś „niepoliczalność”, problem pozorny, nierealny, wyobrażony, kaprys brukselskich elit demonstrowany po to by dokuczyć Polsce, osłabić jej demokratyczny ład, zastopować reformy dobrej zmiany.

    Rzecznik rządu reagując na wypowiedź wiceszefowej KE Jourowej nie pali głupa, nie kłamie, nie wykręca kota ogonem, zachowuje się racjonalnie, wypowiada się przejrzyście, wskazuje na kompletną alogiczność jej wypowiedzi, ponieważ Jourova mówi o tzw. praworządności, o czymś niepoliczalnym, niemierzalnym, nie dającym się „zweryfikować”.

    W ten sposób rzecznik Miller załatwia Jourową, Komisję Europejską i Unię Europejską – przestańcie zawracać nam głowę, zajmować się sprawami niemierzalnymi, odchrzańcie się od praworządności.

    Ma chłop głowę nie od parady, pasuje do każdej zasady, język giętki jak skrzydełka jętki, powie wszystko, co pomyśli głowa Prezesa, wywinie każdego esa floresa.
    TJ

  145. @maciek.g
    9 marca o godz. 10:55
    Pożyjemy zobaczymy.

  146. Ground Control to Major Tom (ten, nine, eight, seven, six)
    Commencing countdown, engines on (five, four, three)
    Check ignition and may God’s love be with you (two, one, liftoff)

    https://www.youtube.com/watch?v=KaOC9danxNo

  147. GacieLe do MaćkaGie
    fly me Sputniku, do nieba me fly.

  148. Maćku.g

    Bez cyfróf nie ugryziesz.

  149. Oglądanie Sagrada De Familia „tylko nawet ” na ekranie grozi wyobrażalnym bólem kręgosłupa ale gdyby wyobrazić sobie z grubsza konflikt sumienia jako cos podobnego do konfliktu honoru z sumieniem…
    ( zawsze mnie to zajmowało jak odróżnić jedno od drugiego , cos jakby mnie gryzło , nawet przy pisaniu na enpassie ale co to było.. honor mnie gryzie , ze to mogło być sumienie ..)
    Wydaje się ze oblatany w sztucznej inteligencji – w jej najnowszym awangardowym znaczeniu ( daje rade wszystko wyjasnic ) ls (..) mógłby to , czym jest „konflikt sumienia ” z honorem , wyjaśnić (jak dotąd wydawało mi się ze kryzys wiary pozostawia sumienie czystym a nawet nietkniętym- w sensie , nigdy nie uzywanym )
    ………………………………………………….
    „jego reputacja jako księdza została zdruzgotana przez plotki i domysły. Poinformował również, że nie udało mu się pokonać kryzysu wiary oraz powołania.

    „W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia” – napisał Szydło w oświadczeniu.

  150. napisał Szydło w oświadczeniu.

    Wiadomo, porządna rodzina.
    Podejrzewam jednak ze to mamusia kazała mu się w końcu oświadczyć.

  151. Nawiązując do dyskusji proponuję zapoznanie się szerzej z NFM imienia Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu i repertuarem
    https://www.nfm.wroclaw.pl/budynek-nfm

  152. O 13.50 ma się zacząć mecz Igi Świątek (WTA: 15) z Japonką Misaki Doi (WTA: 77)

  153. music instrument using 2000 marbles

    https://www.youtube.com/watch?v=IvUU8joBb1Q

  154. ahasverus
    8 marca o godz. 22:28

    „Zgadzam sie , ze z zewnatrz jest to kilka kopcow termitow. Dla mnie wysoce nieestetycznie. Ale czy byles w srodku?”

    Zwiedzałem, ale koncertu nie miałem okazji wysłuchać.
    Wnętrze katedry jest ujmujące.
    Bryła katedry na zewnątrz bardzo eklektyczna, przeładowana szczegółami…ale wiadomo…co się komu podoba.
    Na pewno ciekawe i nie tuzinkowe.
    Do mnie bardziej przemawia prostota i umiar…na przykład katedra w Chartres z cudownymi witrażami.

  155. @adam100

    Ten facet pogrywa sobie w kulki 🙄 🙂

  156. olborski
    9 marca o godz. 13:20

    … „jego reputacja jako księdza została zdruzgotana przez plotki i domysły. Poinformował również, że nie udało mu się pokonać kryzysu wiary oraz powołania.”

    Strata nie do powetowania…chyba że w zamian, do zakonu zdecyduje się wstąpić panna Krystyna P.

  157. @adam100 9 marca o godz. 12:09
    To jest Chris Hadfield, pierwszy kanadyjski astronauta
    Ciekawy człowiek i wszechstronnie uzdolniony 🙂
    Nagrał ten utwór w stacji kosmicznej.

  158. Na marginesie
    9 marca o godz. 14:43

    Promienny (może napromieniowany?) 😉

  159. GajowyM.
    9 marca o godz. 14:30
    @adam100
    Ten facet pogrywa sobie w kulki

    Jak się ma talent i zwinne paluszki, to czemu nie 😉

  160. Na marginesie

    PS. Chyba wiedziałaś ze to był wielki hit David Bowie

    https://www.youtube.com/watch?v=iYYRH4apXDo

  161. Wystąpienie ze stanu kapłańskiego Tymoteusza Szydły jest tym historycznym momentem, znamionującym początek końca Kościoła Katolickiego w Polsce.
    Jak teraz żyć, kogo się słuchać i komu jeszcze wierzyć ?
    Beato,
    opaczność ty nasza,
    wspomóż !

  162. @adam100 9 marca o godz. 15:11

    Oczywiście – ale na filmie jest Chris Hadfield. A realia stacji kosmicznej są dodatkową atrakcją. Chris Hadfield – razem z synem, który jest specem od mediów społecznościowych – zrobił bardzo wiele dla popularyzacji programu kosmicznego. Bo ten program jest ciągle realizowany, ale w pojęciu opinii publicznej jest na uboczu.

    Zbaczam z tematu, bo przecież wiem, że w sumie chodziło ci o oderwanie Du*y od rzeczywistości. Ale ja lubię Chrisa Hadfielda. Jego “what’s the next thing that can kill you?” to całkiem sensowne codzienne pytanie 🙂

  163. wspomóż !
    Na marginesie
    9 marca o godz. 15:22
    @adam100 9 marca o godz. 15:11

    A co cię nie zabije to cię wzmocni 😉

  164. Nowy pomysł Obajtka na swoją obronę: „Polska to ja!”

    https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,26864649,nowy-pomysl-obajtka-na-swoja-obrone-polska-to-ja.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy

    Hall of horror

    Ostatni wybrany członek: Obajtek

    Duda, Glapiński, Suchocka, Pięta, Misiewicz, Kaczyński, Kuchciński, Macierewicz, Czarnecki, Przyłębska, Terlecki, Ziobro, Morawiecki, Kępa, Zalewska, Szydło , Bierecki, Kamiński, Świeczkowski, Banaś.

    Nominacje kandydatów proszę zgłaszać na blog EP, Adam100 ”HoH”

  165. adam100
    9 marca o godz. 15:53

    „Nowy pomysł Obajtka na swoją obronę: „Polska to ja!”
    ……………………………………………………………………………………

    Adam ! To nie całkiem nowość …

    Ksiądz pedofil – atak na Kościół !
    Orzeczenie TSUE – atak na suwerenność Polski !
    Kłamstwo Smoleńskie – atak na niepodległą Umęczoną !
    ………
    ………
    ….itd

  166. guzdra

    „Odpowiadam:
    Przeszkadzało, przeszkadza i będzie przeszkadzać miernocie pobudzanej do przesadnej dumy z naszości.”

    Zgadzam się, że unarodowienie obiektu muzycznego wynika z poczucia „naszości”. Z tym, że jak napisał ls42 o 13,32 patrona się jednak nie pozbyto ale też go pośrednio unarodowiono – z rozpędu.

  167. Na marginesie

    „to już naprawdę przestaje być zabawne.”

    Zgadzam się, to sprawa ze stycznia

    https://www.rp.pl/Prawo-karne/301219948-Partner-pomogl-kobiecie-w-aborcji-Dostal-wyrok-bezwzglednego-wiezienia.html

  168. Piotr II
    9 marca o godz. 16:04

    „Nowa”, w znaczeniu że poprzednie to były:

    – To nie jest atak na Daniela Obajtka, tylko na fuzję Orlenu z Lotosem – przekonuje Daniel Obajtek. To kolejna linia obrony. Poprzednie – nagrania to rozmowy prywatne, artykuły to manipulacja, a siarczyste przekleństwa to zespół Tourette’a – upadły.

  169. Obajtek to Pcim, a Pcim to jeszcze nie jest cała Polska.

  170. @Bar Norte 9 marca o godz. 16:24

    Tak, pamiętam tę historię. Problemem – tak naprawdę – było to, że dziewczyna dostała (chyba) krwotoku, w każdym razie miała jakieś powikłania i partner zawiózł ją do szpitala. Potem w szpitalu bez oporu objaśnił personelowi, że to on kupił jej tabletki. Informacja została udokumentowana, po czym ktoś nadgorliwy z personelu uznał, że należy to zgłosić na policję.

    Problem po pierwsze w tym, że ten człowiek nie znał przepisów prawa i całkiem naiwnie powiedział prawdę medycznym urzędasom, po drugie w tym, że jakaś szmata doniosła na niego na policję. Ale w szpitalach – nie zapominaj – są kapelani, którzy bez żenady i bez pukania wtarabaniają się na porodówki i wszędzie węszą. A realia traktowania pacjentek przez personel i warunki na oddziałach kobiecych w Polsce – to jeszcze insza inszość i powszechnie znana horror story. Tyle, że w Umęczonej takie kwiatki nikogo nie dziwią. Taka gmina.

    Wniosek z tej historii – trzeba wiedzieć, jak polskie prawo traktuje współudział w aborcji i uważać, co się zeznaje do szpitalnego protokołu. I w ogóle dmuchać na zimne, bo ludzie po prostu donoszą.

  171. P.S. A w tym przypadku uzasadnienie wyroku – że partner nie był prawidłowym katolem i nie “odwiódł dziewczyny od zamiaru” – jest co najmniej kuriozalne. Sąd zakłada, że na kobietę należało wywrzeć presję? Please! Gdyby ta presja była w odwrotną stronę to wysoki sąd zaplułby się z oburzenia? Coś tu nie gra.

  172. Na marginesie

    „ludzie po prostu donoszą.”

    Nic nowego:

    „W dniu 21 lutego 1949 roku do plutonowego Jana Cholewy z referatu
    śledczego milicji w pobliskiej Bochni dotarły wieści o przestępstwie. Powiatowa Komenda MO w Bochni zatrudniała, sądząc z zachowanych materiałów, sumiennych i skutecznych funkcjonariuszy, w tym wspomnianego plutonowego, który dysponował „w terenie” kobiecym wywiadem. Z jego zapisków urzędowych z 21 lutego możemy dowiedzieć się, że tego dnia „w drodze poufnej informacji od osoby zaufanej” odkrył, że „ob. Konsek Maria […] w roku ubiegłym tj. 1948, w lecie będąc w ciąży udała się do jakiejś kobiety, która płód (ciążę) jej spędziła za co ta zapłaciła jej ok. 3 000 zł. Lecz spędzenie to niekoniecznie się udało ponieważ długo i ciężko to odchorowała”. Doniesienie w tej sprawie złożyła prawdopodobnie wywiadowczyni powiatowej komendy MO – Józefa P.”

    Całość tej historii poniżej:

    http://rah.pth.net.pl/uploads/2012_1_Współczesność/KlichKluczewska.pdf

  173. @Lewy
    8 marca o godz. 16:24

    To się nawet trzyma kupy i wyjaśnia, dlaczego rodzina Kaczyńskich była wtedy tak uprzywilejowana. Krążąca od lat w internetach plotka, jakoby „Balbiną” był sam Jarosław, mogła zostać puszczona w obieg w celu zaciemnienia sprawy.

    Kilka lat temu przeczytałem cykl powieści szpiegowskich Vincenta Severskiego. W tle perypetii głównych bohaterów przewija się polska polityka, a w niej dwie partie, których podobieństwo do PO i PiS raczej nie jest przypadkowe. Szefem odpowiednika PiS jest posępny typ spędzający samotne wieczory na rozmyślaniach nad zdjęciem zmarłej matki, z którą był bardzo związany. W finałowej scenie okazuje się, że tenże polityk, świeżo mianowany premier, jest oficerem GRU, i to w drugim pokoleniu. Matka była „nielegałką” pracującą dla Moskwy, a on sam – owocem jej rom_ansu z wysoko postawionym agentem GRU stacjonującym w Warszawie.

    Dało mi to trochę do myślenia, ponieważ tacy autorzy jak Severski, tj. byli oficerowie służb piszący książki na emeryturze, wprawdzie nie mogą zdradzać tajemnic, nomen omen, służbowych, ale czasem przemycają coś między wierszami. Choć nie sądzę, aby Kaczyński i jego matka byli oficerami GRU, zamieszczona przez Ciebie wersja wydarzeń jest jak najbardziej prawdopodobna.

  174. @Slawczan, @Lewy

    Wrzuciłem fragment tego tekstu do Googla i wyszło mi, że po raz pierwszy został on zamieszczony 8 stycznia na profilu facebokowym organizacji „Twój Ruch” (to jakaś pozostałość po Palikocie, nie wiedziałem, że jeszcze istnieje). A poza tym pokazało się zaledwie kilka wystąpień (włącznie z tutejszym wpisem Lewego). Dziwne, że ten kawałek nie zatoczył jeszcze szerszych kręgów w Internecie.

css.php