6.08.2012
poniedziałek

Straszni mieszczanie z „Polityki”

6 sierpnia 2012, poniedziałek,

Trwa kampania wzajemnej dyskredytacji dwóch głównych obozów politycznych w Polsce. Po pogardliwych moherach, które odnoszą się do słuchaczek radia Maryja, zwolenników PiS etc. , oraz po lemingach – bezmyślnych, zbiorowych samobójcach z kręgu Platformy, nie mówiąc już o zdrajcach i zaprzańcach,  pojawiają się „straszni mieszczenie” spod znaku Tuska i „Polityki”.

Piotr Gociek, z „Uważam Rze” i Radia Wnet, ogłosił w „Rz” pamflet na zwolenników obozu rządzącego, jako  „strasznych mieszczan”. Właściwie nie bardzo wiadomo, po co red. Gociek rozpisał się na prawie dwie strony (w żargonie – kolumny) skoro jego artykuł  można skrócić do jednego zdania: tylko ludzie mali, ograniczeni i bez ambicji popierają rząd.

Oto niektóre cechy nowego mieszczanina zapatrzonego w Platformę, Tuska i „Politykę”,  oczywiście wszystkie te cechy są negatywne: jest zapalonym konsumentem, lubi wyprzedaże, szybko przywiązuje się do marek, wydaje pieniądze samolubnie, zaciąga kredyty, wierzy w rozwój gospodarczy, brzydzi się polityką, którą pozostawia innym, kieruje się opiniami celebrytów i salonowych publicystów, nie angażuje się w żadne formy wolontariatu, nie interesują go inicjatywy obywatelskie, jest  niechętny tradycji, która pachnie mu moherem i babcią, nie rozumie Wielkich Spraw – tylko własne korzyści,  chciałby wszystko mieć już, zaraz, , nie rozumie, że Zachód jest bogatszy, jego idolem jest Donald Tusk, natomiast gardzi ludźmi, którzy na drabinie społecznej stoją niżej od niego (policjant, strażnik, Ukrainka). Z polityki nie rozumie nic. „Nie przypadkiem sztandarowy tygodnik strasznych mieszczan – ‘Polityka’ –  chętnie zamawia tekstu u Roberta Krasowskiego, który wszystko tłumaczy osobistymi ambicjami polityków, ich dbałością o własną kasę”. „To miód na serce strasznego mieszczanina”.

Współcześni straszni mieszczanie to – pisze  Gociek – spadkobiercy przedwojennych mieszczan, popłuczyna mentalności nowej klasy średniej wytworzonej przez komunizm, i wreszcie warstwa, która wykształciła się po 1989 roku: Dawny kołtun socjalistyczny przekwalifikował się na kapitalistę i wyznawcę wolnego rynku, ale „odpowiednio ustawionego”, ze wsparciem postkomunistycznego banków, urzędników i służb. Oczywiście, straszny mieszczanin zapatrzony jest w Europę, jest bezrefleksyjny, stadnie głosuje na tę samą oświeconą i postępową grupę polityków, którzy niczego odeń nie wymagają,  byle nie zawracać mu głowy rodziną, dziećmi, ojczyzną, byle było „byczo”.

Tyle Piotr Gociek. Jego artykuł rzeczywiście jest „byczy” – wszystko jest proste: ludzie, którzy głosują na Platformę, to bezmózgie, zdemoralizowane kreatury, wyzute z uczuć wyższych,  nie kochają nawet własnej rodziny, ani ojczyzny, a co dopiero służącej czy pielęgniarki, stronią od wolontariatu, liczą się dla nich tylko pieniądze, kariera i święty spokój. Ciekawe, co by pan Gociek powiedział o dziesiątkach tysięcy wolontariuszy kwestujących na Wielką Orkiestrę Owsiaka, czy przybyłych na spotkanie z prezydentami Niemiec i Polski na przystanku Woodstock. Z  wywodu pana Goćka wynika, że człowiek, który ma jakiekolwiek ideały, jest uformowany przez polską tradycję patriotyczną, kieruje się wartościami wyższymi niż własna wygoda, nie głosuje na Platformę, nie czyta „Polityki”, nie słucha Radia TOK FM. Taki człowiek głosuje zapewne na idealistów, którzy rozdają swoje pieniądze, wszystkie urlopy przeznaczają na wolontariat, są honorowymi krwiodawcami itd., czyli na ojca – dyrektora, Antoniego Macierewicza, Zbigniewa Ziobrę, Jarosława Kurskiego, Jarosława Kaczyńskiego, Ryszarda Czarneckiego, agenta Tomka, Michała Hoffmana, czyta „Uważam Rze”, słucha Radia Maryja, ogląda Telewizję Trwam, śmieszy go Janusz Rewiński, a poczucie zadowolenia czerpie z przekonania, że jest lepszy od strasznych mieszczan, lemingów i hien.

Komentarze: 109

Dodaj komentarz »
  1. Oba obozy sa siebie warte, ile? Nic. Na szczescie NGO robia tzw. dobra robote.
    ET

  2. (…) Można by też przytaczać wiele przykładów, łajdackich artykułów, wśród których na czoło wysuwają się teksty Michnika i Cichego opublikowane w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, oskarżające powstańców o mordowanie Żydów (…)…miedziorytuje sympatyczny poniekad Stychowski (Stich) i zapomina przy tym zeznania swiadkow oraz wspomnia niedoszlych ofiar potwierdzajacych mordowanie Zydow przez tzw. powstancow.

    ET

  3. Wynikalo by z bockowej … “ups !” gockowej teoryji , ze cale dawne (przedwojenne )ziemianstwo z pianinami , moze nawet z fortepianami w mieszkaniach miescilo sie na jednym malym Mokotowie i kazdy mial pod domem bryczke taka prawdziwa jedno-konna(a nie 200- k. bryke) zeby dojezdzac .
    (Do tych pagorkow lesnych, do tych lak zielonych
    Do tych pol malowanych zbozem rozmaitem )

  4. Jezeli Passent potrzebuje niejakiego Gocka…(?) zeby nam cos przekazac to musza byc wakacje.

    Szczeka opada!
    Mozna znalezc fure glupot i w “Polityce”.

    Swoja droga to ciekawe, ze “Uwazam Rze “stalo sie ulubiona lektura Pana Daniela…

  5. Wybiorcza donosi:
    “Błaszczykowski, Wojewódzki i seksowna Przybylska. Tak nasze gwiazdy spędzają urlop!”

    To dopiero material na felieton o Michniku

  6. Mocne.

    Gratuluję!

  7. ET 8-6 11.14

    Pisze Pan: “….Najgorsza „wiocha” jest w miescie a kliki i wojny to najlepiej maja sie w Warsiawce.”

    Reke podam, zeby wyciagnac z niewiedzy, ale dalej to juz dziecko samo, samo….

    Mowi sie “Warszawka”. Kawiarniane towarzystwo lat dwudziestych. Panska wersja to schamienie spod Grojca, czy innej wiochy, nie maja ce nic wspolnego z jezykiem stolicy. I czesto naduzywane.

    Prosze posluchac Grzesiuka, nagran okupacyjnych, zajrzec do Wiecha – zawsze Warszawa lub Warszawka. Pelne, czyste SZ.

    “Warsiawa” to mazurzenie, okolice warszawy, Warmii itp. Tuwim, Slonimski i inni, kiedy siegali to pisali “Warszawka”. “Warsiawka” nie jest dowcipna, raczej analfabetyczna.

  8. Hipokryzja rusofobów. Trzy ruskie dziewoje, Puski jak je zwą, trzepiąc gołymi cycami na stopniach ołtarza cerkwi moskiewskiej śpiewały mdły aby ich Bogurodzica załatwiła Putina. Cel zbożny. Sąd moskiewski chce je wsadzić na 8 lat. Cały demokratyczny świat i nasi wielcy artyści drą szaty w proteście przeciwko szykanom Kremla. Winniśmy pamiętać Nieznalską i wyobrazić sobie coby było gdyby goła cycata Doda na Jasnej Górze skrzeczała przeciwko Tuskowi lub nie daj boże Komorowskiemu. Świat stanąłby na głowie i Ruscy ze swoimi Iskanderami.

  9. Nie bardzo widzę sens dyskutowania z analizami jak ta, zreferowana przez Pana Redaktora. Nie widzę sensu prawdopodobnie dlatego, że jestem jednym z tych, którego opisuje red. Gociek.

    Swoją drogą tekst red. Gocieka stanowi moim zdaniem wypisz-wymaluj odpowiedź na dość częste artykuły analityczne o prawicy, zamieszczane na łamach “Polityki”. Dość płodny duet redaktorski Władyka-Janicki pisze mniej więcej w podobnym stylu o prawicy, o PiS-ie itp., tak więc nic dziwnego, że red. Gociek dał odpór w sposób pryncypialny, po linii i na bazie.

    Bardzo dobrze, że tego typu dyskusje, przypominające bitwę morską z epoki żaglowców (burta w burtę i salwami w przeciwnika) toczą się, toczą się w prasie, a nie na ukicy, bo w przeciwieństwie do tej ostatniej papier jest dużo bardziej cierpliwy.

    A przecież pisać każdy może, prawda ?

    Pozdrawiam

  10. Złowrogo brzmiąca “społeczność międzynarodowa” przygotowuje w Syrii nową formę agresji pod mylącym określeniem “łagodnej wojny humanitarnej” Będą budować demokracje typu Irackie lub Afgańskiej. W Syrii jest także co rabować i to tak blisko i wygodnie do Iranu. A ten Piotr Gociek niech pieprzy dalej. Wzbudza zainteresowanie jak widać.
    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=32170

  11. Dziś mija rocznica pierwszego z wydarzeń, które doprowadziło do bolesnego otrzeźwienia sfanatyzowanego narodu kierowanego przez bandę kamikaze z połbogiem na czele, doprowadziło do błyskawicznej kapitulacji kraju gotowego na wojnę do ostatniego mieszkańca, doprowadziło do zakończeniatej bezwględnej wojny bez konieczności dalszego przelewu krwi i niezliczonych zabitych.

    Cześć pamięci ofiar Hiroszimy i Nagasaki, ale też cześć odwadze tych, którzy podjęli decyzję o użyciu bomby jądrowej, dzięki czemu nigdy potem nikt już nie uciekał się do jej zastosowania.

  12. Panie Redaktorze: myślę, że Jarosław Kurski bardzo źle czułby się w tym towarzystwie.

  13. Według bezwzględnego rachunku prawdopodobieństwa, każdy z nas , szacunkowo , w swoich wypowiedziach ma
    50% racji a drugie 50% to nonsensy.
    Problem w tm, że u każdego z nas każde z takich 50% składa się z czegoś innego, z oceniaczami włącznie.
    Generalnie, nasze wolne gaworzenia, to jeden samozerujący się “kociokwik”.
    O racjach niektórych z nas, przeważają przeażnie składowe emocjonalne, w tym wypracowana wiarygodność i również wypracowany autorytet , niektórych z wypowiadających się.
    Niestety, ,wartości zbudowane na emocjach,są nietrwałe, i czasami niewiele trzeba, żeby się “uśrednić”.
    W dzisiejszych czasach, kiedy prawdziwych autorytetów …nawet na lekarstwo- aspiranci na takowych- ratują się najróżnieszymi wrzutkami-przerzutkami z podobnymi sobie, z nadzieją, że nasz “czerpak” zadziała skuteczniej.
    W sumie takie zagrywki , są grą o równym rozkładzie statystycznym, w krórych “zdobyczami” są doraźne chwilówki. Warto pamiętać, że pomimo wszystkiego, cokolwiek nie powiemy, z kimkolwiek się nie utożsamimy, na kogokolwiek się nie powołamyh, na czerpakach “kibiców” to wszystko pozostaje jako trwały uśredniacz graczy…

    Pozdrawiam,Sebastian

  14. Jaroslaw Kurski to brat Jacka i pracuje w GW. Mam nadzieje, ze nie podziela pogladow brata. Nie ma sie co unosic Panie Redaktorze. Skrajna Prawica ostatnio popadla w gleboka frustracje, bo niestety nie przybywa jej zwolennikow a i sama sobie dokopuje dzielac sie i konfliktujac. W takiej sytuacji psychologicznej rodzi sie stres i agresja. Trudno, zeby przdmiotem agresji byly wlasne kregi polityczne, wiec armaty skierowane sa na PO, ktora bezczelnie wygrywa wybory i po ciezkich zmianach ( OFE, wiek emerytalny czy autostrady na Euro) i nie traci poparcia. Poziom prawicy zamanifestowany na cmentarzu przy okazji obchodow Powstania Warszawskiego zniesmaczyl nawet kregi narodowosciowe. Polityka oparta na totalnej krytyce i podbudowana chamstwem nie znajdzie w narodzie popracia na tyle, zeby kiedykolwiek cokolwiek wygrac. O ile sprowokowani potrafimy czasem zachowac sie chamsko, o tyle chamstwa nie popieramy i nie chcemy, zeby nami rzadzilo. Chyba nawet najbardziej zagorzaly cham zdaje sobie sprawe, ze zeby rzadzic, trzeba miec cos konstruktywnego do zaproponowania. Nie da sie rzadzic krytyka PO.

  15. do Sebastian
    6 sierpnia o godz. 14:30
    Celne ujecie tematu naszego gaworzenia….
    Z powazaniem.
    ET

  16. do Kleofas
    6 sierpnia o godz. 13:37
    Myli mnie Pan z cytowanym przeze mnie Faliczem. Nie uzywam okreslenia wiocha etc..
    ET

  17. Panie Danielu , ostatnio znamienne dla zwolenników SLD i PO jest sprowadzanie wszystkiego do absurdu .Ktoś kto ma jakąś wizję Polski inną od Pana i rządzących niekoniecznie zasługuje na kpinę.Rozumiem że na poważniejszą dyskusję potrzebowałby Pan faktów .I tu zaczynają się schody, bo są one miażdżące dla rządu i broniących go zwolenników.Obawiam się, że utrzymanie status quo na którm tak Panu jak i ,,Zbychom i Mirom zależy ,w dłuższej perspektywie jest mało realne .Polacy to nie takie nieuki jak w USA, gdzie interesuje ich tylko co dzieje się w dzielnicy a w porywach w stanie.Manipulacja nie przejdzie !

  18. Jacobsky
    6 sierpnia o godz. 14:03

    Słusznie wspomniałeś rocznicę Hiroszimy.
    Odwagi wymagało zastosowanie bomby przeciwko ludziom, w celu uratowania milionów przed śmiercią.
    Ale jeszcze większej odwagi wydanie rozkazu zaprzestania walki w celu uniknięcia bezsensownej rzezi……
    Hirochito się na to zdobył, tłumiąc po drodze bunt młodych oficerów chcących walczyć do ostatniego człowieka.

    I tu skojarzenie z naszymi dziejami i wpisem Gospodarza.
    Nasi “Patrioci” propagują japoński model patriotyzmu- walka aż do śmierci, bez względu na szanse na sukces.
    Honor samuraja, poświęcenie itd…….
    Czy Hirochito jest zdrajcą Japonii? Według naszych Katonów pewnie tak. Jak on śmiał zabrać im przywilej umierania za siebie!!!

    Niejeden wódz pociągnął już na śmierć wierzące mu narody i armie….
    Niektórym z naszych taka refleksja też by się przydała- dokąd idziemy i po co. Co w wyniku jakichś działań osiągniemy….

  19. jasny gwint
    Puśki miały gołe cycki? Skąd to wziąłeś? Wyobraźnia pracuje, co???
    I jeszcze nagle stałeś się religijny i bronisz cerkiewnych świętości.

    Gdyby u nas coś podobnego się zdarzyło, skandal byłby straszny. Ale nie sądzę, że dziewczyny byłyby uwięzione, przetrzymywane w klatce na sali sądowej od rana do nocy i zagrożone karą kilku lat łagru.

    Słusznie im się należy? A właściwie za co? Bardziej za to, że zbezcześciły cerkiew – czy raczej za to, że wystąpiły przeciwko Putinowi?
    Czy skandal, świętokradztwo i kara byłyby większe, gdyby wystąpiły ZA Putinem? Przypuszczam, że nic by im nie było. Pewnie i twój osąd byłby wtedy inny, komunistyczny religiancie.

    A w ogóle to jaką karę uważasz za adekwatną do tego czynu?

    PS. Gołe cycki to Femen. Femen to Ukraina. Ukraina to nie Rosja. To powinno ci nieco rozjaśnić.

  20. Mieszczanin to straszny wynalazek ludzi bez honoru…..
    Budują, ścibolą, kalkulują, handlują, mają PIENIADZE!!!
    A Państwo poza balami, polowaniami, wojaczką, nie miało godnych swej pozycji rozrywek.
    No może ruletka w Monte Carlo, czy dyplomacja……

    Kim był taki Wokulski?
    Zamiast zginąć w powstaniu, robił z ruskimi interesy, niewybaczalne…..

  21. Piotr Gociek to mój wynalazek !
    Odkryłem go jako felietonistę Rzeoy i uznałem że bohatersko walczy o tytuł NAJGŁUPSZEGO DZIENNIKARZA W POLSCE, z niejakim Łukaszem Warzechą !
    Po wysłaniu kilku wyważonych ocen jego ” tfurczości” do Rzepy, dostałem tam dożywotni szlaban ( z czego jestem bardzo dumny), ale to było LATA SWIETLNE temu !
    Teraz widzę ze ponownie odkrywa tego gwiazdora zaangażowanej publicystyki Daniel Passent i ogarnia mnie przerażenie.
    Przyznanie się do przeczytania bredni tego autora i polemizowanie z Gociekiem to MEGASUPEROBCIACH !

  22. Politycy skakali by sobie do gardeł, zwolennicy jednych i drugich wyzywają się i obrażają, a Polska ma się coraz gorzej. Prawie jak za czasów liberum veto. A dzieci w szkole pytają po co się uczyć o tym co było dawno. Ano w nadziei, że ktoś kiedyś wyciągnie wnioski z historii, bo póki co ciągle to samo.

  23. Ej tam! Pan Redaktor traktuje Rzepe i jej naczelne “piora” jakby to wciaz byla powazna mainstreamowa gazeta – jak za czasow Fikusa czy Gaudena.
    Ale Rzepa juz dawno tym nie jest i nie rozni sie specjalnie poziomem od Gazety Polskiej czy Ichniego Dzoennika.
    Jak mozna serie traktowax taiego np publicxyste Rzepy, ktory wczoraj rozpoczyna swoja analize na temnat projektu ustawy o zwiazkach partnerskich slowami: “Związek partnerski to zimny, bezduszny kontrakt. W przeciwieństwie do małżeństwa, które stanowi gorącą wspólnotę …” i dalej juz leci takim samym belkotem, ktory jakby wyszedl spod piora wiejskiego katechety z trzema klasami podsatwowki.

  24. @Autor:
    Do utworzenia wyrażenia ‘mohery’ przyznaje się Szymon Hołownia. I twierdzi, że wcale nie miało być obraźliwe. (A że zaczęło żyć własnym życiem…)

    @Andrzej Falicz:
    Mam wrażenie, że nie rozróżniasz gazety.pl od Gazety Wyborczej (wyborcza.pl). Owszem, w sensie własności gazeta.pl to Wyborcza (dokł. Agora), ale w sensie profilu już nie. Gazeta.pl zamieszcza różne teksty, często z innych źródeł i ma profil bardziej tabloidowy. Internetową Gazetą Wyborczą, czyli poważnym portalem opiniotwórczym stara się być (nie bez wpadek) wyborcza.pl.

    @Jacobsky:
    Pasujesz do opus pana Piotra Goćka? Dziwne… Bo mam wrażenie, że ten opis jest wzięty zupełnie z sufitu, owszem, odwołuje się do pewnych wartości środowiska ‘modernizacyjnego’ — choćby aktywności ekonomicznej (szukanie okazji na wyprzedażach, kredyty, wiara w rozwój gospodarczy…), ale zasadniczo zbudowany tak, jak horoskopy — przez połączenie ogólników, które pasują do wszystkich i do nikogo.

    @Sebastian:
    Przepraszam, ale to co wypowiadamy nie jest z prawdopodobieństwem 50% prawdziwe, albo z takim prawdopodobieństwem fałszywe. Raz — czasem wypowiadamy się na temat, o którym coś wiemy ;) Dwa — nawet wypowiadając się na temat nieznany rzadko natrafimy na równe prawdopodobieństwo fałszu i prawdy, bo zwykle w rzeczywistości coś jest bardziej, a coś mniej prawdopodobne.

  25. Chińczycy powiadają, że jeden obraz wart jest tysiąca słów, mają rację: http://rasica.files.wordpress.com/2012/08/russia_dees.jpg?w=588

    I jeszcze obraz ruchomy, żebyśmy wiedzieli za co płacimy w Afganistanie i że również Polskie Wojsko stoi tam na straży kolejnej wojny opiumowej Rotszylda, wypowiedzianej już nie Chińczykom, bo im dziś może nadmuchać, a całemu światu zachodniemu. Warto zwrócić uwagę na wykres, na produkcję narkotyków w Afganistanie za Talibów, czyli w roku 2001 i co się tam dzieje do dziś podczas okupacji amerykańskiej, choć także i haniebnej polskiej, choć może nie polskiej, ale naszym kosztem i w naszym imieniu: http://www.youtube.com/watch?v=ChIF6yvTL6k&feature=player_embedded#

  26. Moim zdaniem, to nie Holownia pierwszy raz uzyl okreslenia “moherowe berety”. Pojawilo sie ono pierwzy raz w reportazu gadanskiego reportera Gazety Wyborczej (nie pamietam nazwiska) spod kosciola sw. Brygidy, gdzie jak pisal “panie w moherowych beretach” pluly i obrzucaly antysemickii wyzwiskami pisarza Pawla Huelle.
    Wyrazenie bylo tak obrazowe, ze zaczelo bardzo wkrotce zyc wlasnym zyciem.

  27. Walka z mieszczanami to stary marxistowski wynalazek. Niech sobie zakupią Marxa i go cytują.

  28. Stosunek seksualny dwóch osób, z których jedna była niewidoczna

    Redaktor Piotra Gociek przedstawił w „Rz” strasznych mieszczan. Po lekturze jego pamfletu aż się chce wyjść na ulice i wołać – straszni mieszczanie nami rządzą, wymieńmy elity!

    W Gazecie Polskiej natomiast brat duchowy Piotra Gocieka Dominik Tarczyński przedstawił następne zagrożenie. Straszni mieszczanie, to pryszcz, hetka-pętelka wobec niebezpieczeństwa, jakie bezpośrednio nam zagraża ze strony złego.
    Autor przedstawia przypadek opętania pewnej dziewczynki. Pisze:

    „Jej rodzice, utrzymujący się głównie z rolnictwa, to dobrzy, pokorni ludzie. Ojciec przyszedł do mnie i ze łzami w oczach błagał o pomoc w odnalezieniu egzorcysty. Opowiedział mi, co odbywa się w ich domu od prawie dziesięciu lat.”

    Jak rozwijało się opętanie:

    „Wszystko zaczęło się od choroby dziewczynki. Lekarze nie umieli powiedzieć, co jej dolega, a ona z każdym tygodniem była coraz słabsza.”

    Opętani mówią językami, których nie znają:

    „Wkrótce potem zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Monika zaczęła mówić do siebie. Mówiła w różnych językach, których nie znała.”

    Ostatecznym potwierdzeniem opętania była blokada przy próbie wejścia do kościoła:

    „W niedługim czasie dziewczynka zaczęła zachowywać się bardzo agresywnie w kościele. A wkrótce potem nie tylko nie mogła wejść do kościoła, ale w ogóle nie była w stanie normalnie funkcjonować.”

    Dalej – picie własnego moczu i lewitacja, to standard:

    „Piła własny mocz, bywały dni, a czasem tygodnie, że praktycznie nic nie jadła, aby w następnym miesiącu obżerać się i przytyć kilkadziesiąt kilogramów. W trakcie jednego z egzorcyzmów, które odprawiał ks. Jan Pędzioł z Wąwolnicy, ciało Moniki zaczęło lewitować. Rodzice opowiadając o tym, nie mieli żadnych wątpliwości.”

    Dalej wchodzimy w praktyki, które zostały rozpoznane i opisane wieki temu w „Młocie na czarownice”:

    „w nocy wielokrotnie dochodziło do aktów seksualnych, jakich demony dopuszczały się na [dziewczynce]. Rodzice bezradnie przyglądali się tym gwałtom, a [dziewczynka] dosłownie wyła z bólu. Był to po prostu stosunek seksualny dwóch osób, z których jedna była niewidoczna. Gdy zapytałem, czy to możliwe, aby tak jednoznacznie to stwierdzić, dokładnie opisali, jak to wyglądało. Intymne części ciała Moniki odkształcały się tak, jak ma to miejsce podczas zbliżenia, a całe ciało nie tyle się poruszało, ile zmieniało kształt, tak jak podczas ściskania przez drugą osobę.”

    I wreszcie zły przemówił:

    „Przed napisaniem tego artykułu zadzwoniłem do rodziców. (…) Okazało się, że dziś po raz pierwszy demon, ustami [dziewczyny], wypowiadał wielokrotnie złorzeczenia pod moim adresem. Mimo że znamy się prawie sześć lat, zdarzyło się to po raz pierwszy. Właśnie w dniu, kiedy pisałem ten tekst”

    Moje pytanie rzucone w eter:

    Kto wciska ludziom takie kity.? Ci którzy zmieniać chcą elity?

    Pzdr, TJ

  29. A ja dziękuję red. Passentowi za przedstawienie rozpoczliwej socjologii Piotra Gocieka, który za inspirację musi brać Tuwima, tego “stalinistę”, i jego wiersz “Mieszkańcy” publikowany w 1933 roku. Socjologii opartej na jednej statystyce społecznej, tj. na wynikach wyborów. Po co analizować dynamikę społeczną, skoro można wygrać (kilka punktów) celną metaforą literacką, czego dał przykład prezes Kaczyński.

    Tuwimowska metafora “straszni mieszczanie” ma podobno dużą siłę rażenia. I oto mamy przedstawienie nowej klasy średniej obrzydliwej III RP jako drobnomieszczaństwa za sanacji. Druga i dalsze strofy wiersza opisujące “strasznych mieszczan”:

    Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
    Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
    Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
    I wszystko widmo. I wszystko fantom…

    I oto idą, zapięci szczelnie,
    Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
    A patrząc – widzą wszystko oddzielnie
    Że dom… że Stasiek… że koń… że drzewo…

    I znowu mówią, że Ford… że kino…
    Że Bóg… że Rosja… radio, sport, wojna…
    Warstwami rośnie brednia potworna,
    I w dżungli zdarzeń widmami płyną.

    Głowę rozdętą i coraz cięższą
    Ku wieczorowi ślepo zwieszają.
    Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,
    Łbem o nocniki chłodne trącając…

    Szkoda wymieniać blogowe nicki, do których pasuje mi ten opis. Nic tylko chichotać z tej ideologicznej ofensywy. Ale właściwie jakich Wielkich Spraw nie rozumieją negatywni protagoniści Gocieka? Ballady o smoleńskiej brzozie? O Niemcu który rzuca w nas kartoflami? O obronie Tibilisi przed Ruskimi?

    Jakież to dziecinnie początkowe, wakacyjnie rozluźniające. Aż muszę sobie przypomnieć wróżby prof. Modzelewskiego dla równowagi ducha.

  30. PAK,

    ja tylko tak kokietuję…

    A na poważnie: do kwalifikacji zastosowanych przez red. Goćka (dzieki za prawidłową odmianę nazwiska – chyba zaczynam się gubić w niuansach) mam taki sam stosunek jak do kwalifikatorów stosowanych wobec mnie przez niektórych Blogowiczów. Raz jeszcze: pisać każdy może, co nie znaczy, że musi.

    Pozdrawiam

  31. Szanowny Panie Redaktorze,
    spędziłam weekend z Passą. Chylę czoła. Z pewnością będę wracać do różnych wątków. Tyle wspomnień.
    Mieliśmy kilku wspólnych Przyjaciół. Ale temu trudno się dziwić. Pan zna “wszystkich”.
    Jestem pod ogromnym wrażeniem całej książki. Jeżeli nie uzna Pan tego za zbytnią poufałość, proszę o przekazanie wyrazów podziwu i szacunku Pańskiej Żonie. Z powodu pracy w Fundacji Okularnicy. Tak postępują prawdziwe Damy :)

  32. Tym razem ET słusznie należy się pierwsze miejsce na kolumnie blogowej za trafny i lapidarny
    wpis oddający istotę problemu.

  33. Tej wolności kulturowej i politycznej stabilizacji nie wprowadzono dekretem w 1994 roku; wykształciły się one głównie dzięki przykładowi, jaki obywatelom dawał prezydent, założyciel nowego państwa. Po kilka latach urzędowania jako głowa państwa Mandela zapowiedział, że z własnej woli odejdzie po jednej kadencji. Jego decyzja odbiła się tak szerokim echem być może dlatego, że była tak niespotykana, nie tylko w Afryce. Na całym świecie przywódcy uważają się za niezastąpionych, nawet gdy jak mawiają Południowoafrykańczycy, minie ich data przydatności do użycia. Wśród światowych liderów jest zdecydowanie zbyt wielu polityków, którzy raczej spalą dom, niż oddadzą klucze. Być może najcenniejszym darem Mandeli było jego przekonanie o własnej zbędności.

    Między innymi za to będzie zawsze hołubiony i szanowany
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/swiat/rpa-potrzebuje-taty,1,5205728,kiosk-wiadomosc.html
    ============

    Patriotyzmem najczystszej wody jest wiedzieć, kiedy odejść….
    Mamy pecha……do przywódców, czy nie?

  34. Długotrwały spór iracko-kurdyjski dotyczy terenów, do których roszczą sobie prawa i Arabowie i Kurdowie, oraz ogromnych złóż ropy naftowej, przyciągających do Kurdystanu koncerny naftowe Exxon i Chevron, co z kolei drażni Bagdad, który podkreśla swoje prawa do kontroli nad eksploatacją irackiej ropy.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Irak-i-Kurdystan-lagodza-napiecie-na-granicy-z-Syria,wid,14823969,wiadomosc.html
    =================

    Patrzcie Państwo……
    Jeżeli jest interes do zrobienia Exxon i Chevron potrafią być nawet PAŃSTWOWOTWÓRCZE!!!

    Czy Sudan Południowy powstał również dzięki interesom?
    Bo Panama na pewno. A kto wie, czy nie jeszcze kilka innych państw……
    To co dobre dla Exxon jest dobre dla USA, to co dobre dla USA dobre dla świata?
    Ostatnio panowie z Exxon zwinęli się z Polski po podpisaniu półbilionowego kontraktu z Rosją. W interesach nie ma przyjaciół……

  35. Bolą kolegów z prawicy teksty “Roberta Krasowskiego, który wszystko tłumaczy osobistymi ambicjami polityków, ich dbałością o własną kasę” Widać wyraźnie,że w tym przypadku prawda ich nie wyzwoli.

  36. To są insynuacje wobec redaktora Goćka. Redaktor nie podał zbioru nazwisk , które pan red. Passent zalicza do polskiej prawicy.
    Ta grupa Macierewicza i Kaczyńskiego to dywersanci , według opinii wielu ludzi prawicy polskiej. To zbyt wielkie uproszczenie , takie podpinanie PiS i jego smoleńskich obsesji do polskiej prawicy.
    Globalistom z nieba “spadł” Macierewicz i ich obsesje. Prawica polska szczerze się martwi patrząc na upadek i zniewolenie Rzeczpospolitej.

  37. Polska nie ma nic wspólnego z Japonią roku 1945 , Hiroszyma nie ma nic wspólnego z neoniewolnictwem zafundowanym Polsce po roku 1989 .
    Dyskusja z odniesieniami do historii sprzed wielu lat jest może efektowna , ale nie efektywna . Redaktor Gociek ma intucję jak każdy normalny Polak patrzący na to, co się dzieje w Polsce zawłaszczonej przez strasznych mieszczan w strasznych mieszkaniach , ale obecnie ukrytych za ogrodzeniem w wielu polskich miastach.
    Wasalizm elit był zjawiskiem starym jak historia Polski.

  38. Wredna Rzepa …
    To paskudne srodowisko co chwila wyciaga jakas afere na nasza dobra wladze i nie dziwie sie, ze stojacy zawsze po slusznej stronie publicysci tepia
    “prawicowa gadzinowke”… wyszukujac pracowicie w codziennej porannej prasowce do czego by sie tym razem przyczepic by zarobic na przyjacielskie poklepanie po plecach.
    Gocek ma juz jednego wiernego czytelnika – jest nim Passent…

    “…Od kilku dni głośno jest o “e-podręcznikach”. Elektroniczne podręczniki będą wprowadzane do szkół zamiast papierowych. Oficjalnie chodzi o to, żeby szkoła była nowocześniejsza i żeby było taniej. Dla rodziców 1 września jest szokiem finansowym. Minister cyfryzacji Michał Boni obiecał, że rząd udostępni uczniom e-podręczniki za darmo.
    Niestety, w naszym pięknym kraju wszystko jest piękne, proste i uczciwe na etapie idei. Niedawno “Rzeczpospolita”
    (Znowu ta paskudna Rzepa!) odkryła, że konkurs na partnera programu “e-podręcznik” wygrała spółka Progress Framework, powiązana z wiceminister edukacji Joanną Berdzik. To nie bagatela, bo idzie o “przemiał” 45 milionów! Z kolei ministerialnym koordynatorem projektu został facet, który prywatnie był prezesem spółki zajmującej się produkcją i sprzedażą e-podręczników, też swojak.

    Wygląda na to – jeśli ustalenia gazety są prawdziwe – że od strony biznesowej edukację opanowała republika kolesiów. Mówiło się o tym wcześniej w związku z papierowymi podręcznikami.

    Nie dosyć, że do jednego przedmiotu dopuszcza się kilka różnych książek, co podnosi ceny, to niemal rok w rok podręczniki są zmieniane lub pomyślane tak, żeby nie dało się ich użyć drugi raz. Rzecz jasna, chodzi wyłącznie o to, żeby sprzedawać dużo i coraz drożej.

    Kilkanaście lat temu trener piłkarskiej reprezentacji Polski ogłosił swoje credo: “Kasa, misiu, kasa!”. Możliwe, że “e-podręczniki” też zostały wymyślone dla kasy, a cała idea – że ma być nowocześnie i tanio – to pic na wodę, fotomontaż…”

    Dziennik Lodzki

  39. Matylda: Dziękuję za dobre słowo. Gorąco (32 stopnie) pozdrawiam!

  40. Wiesiek 59
    15.55
    Ogladałem własnie na Planete oparty na amerykanskich żródłach program o bombie atomowej i wszystkich amerykańskich kłamstwach i zbrodniach z tym związanych.Opisy zbrodni zwiazanych z wykorzystywaniem japońskich ofiar (chorych i rannych) przez amerykańskich lekarzy, nie mieszcza sie w głowie.
    Ale najwiekszym kłamstwem była teza o MILIONACH Amerykanów którzy jakoby musieli by zginąc podczas inwazji Japonii, w momencie gdy Japonczycy i Hirohito juz dawno byli gotowi na kapitulacje. Ich jedynym warunkiem była tzw honorowa kapitulacja. Okazało sie że Trumanowi chodziło wyłacznie o pokazanie swiatu, a zwłasza Stalinowi, że US ma bombę i nie zawaha sie jej uzyc. Są wszystkie nazwiska kłamców, dokumenty z odtajnionych archiwów, ich zdjecia, filmy z posiedzen Kongresu i różnych komisji oraz dane osobowe !
    Niestety jest to zupełnie NIEMOZLIWE zeby ten film pokazała ktorakolwiek polska stacja !!!!!

  41. Wojciech K.Borkowski
    6 sierpnia o godz. 21:43

    Miały narody Polski i Japoński wiele wspólnego.
    Na przykład fanatyków…….
    I wodzów gotowych poświęcać tłumy poddanych- dla realizacji własnych interesów.

    Co do naszych milionerów, ma Pan rację……
    No ale skądś ten PIERWSZY musiał się znaleźć.
    Wystarczy prześledzić zmiany w pierwszej setce najbogatszych.
    Można ich podzielić klasycznie:
    Na tych co siedzieli
    siedzą
    siedzieć będą…….
    Część niebożątek nie dożyła, część znikła, z pierwszego rankingu “Wprost” powtarza się niewiele nazwisk w obecnym…..

  42. Zapomniałem o istotnej kwestii – sympatyczny brat Nataniel miał pewnie widzenie, gdyż mówi o rzeczy oczywistej, która jednak nigdzie nie pojawia się w mediach… Nataniel odpowiada na pytanie “Will Israel Be The Next World Power?” (Czy Izrael będzie następnym światowym mocarstwem?) Jak tak dalej pójdzie, to niestety będzie i to jest tragiczna wiadomość dla USA oraz dla całego świata: http://brovids.com/

    I żeby nie było, że znów się czepiam (chociaż Nataniel ma właściwe pochodzenie), to trzy krótkie wypowiedzi ludzi, z którymi trudno się nie zgodzić: syn izraelskiego generała, bardzo znana dziennikarka oraz prezydent USA (tak! prezydentami USA bywali też porządni ludzie! Młodzież nie może pamiętać…)

    http://www.youtube.com/watch?v=Xy_cUpxT884&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=oCKWDarNdGw&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=uvtC_qzHVM4&feature=related

  43. Manipulacja na malego Danielka:

    “…Ludzie, którzy głosują na Platformę, to bezmózgie, zdemoralizowane kreatury, wyzute z uczuć wyższych, nie kochają nawet własnej rodziny, ani ojczyzny, a co dopiero służącej czy pielęgniarki, stronią od wolontariatu, liczą się dla nich tylko pieniądze, kariera i święty spokój. Ciekawe, co by pan Gociek powiedział o dziesiątkach tysięcy wolontariuszy kwestujących na Wielką Orkiestrę Owsiaka, czy przybyłych na spotkanie z prezydentami Niemiec i Polski na przystanku Woodstock. …”

    itd.
    Wyszlo Passentowi i ma rowniez nam wyjsc jako oczywista oczywistosc, ze dziesiatki tysiecy wolontariuszy i tych pieknych mlodych ludzi bedacych nadzieja Polski to zwolennicy PO i wierni czytelnicy Polityki ( a juz zwlaszcza jego felietonow…).

    Otoz to totalna bzdura i typowa manipulacja.
    “Straszni mieszczanie” to bardzo konkretni ludzie, ktorych Gocek dosc precyzyjnie ( z wielka dezywoltura i generalizacja) charakteryzuje.

    Otoz mlodzi idealistyczni “piekni” Polacy bynajmniej nie sa elektoratem PO, bynajmniej nie czytaja na kolanach sofistycznych manipulacji ponadustrojowych “autorytetow” – dziadkow z innej minionej epoki.

    Zeby bylo zabawniej nie ma prostej jak cep alternatywy – albo moherowy nienawistnik zwolennik PiS-u albo idealistyczny wolontariusz milosnik Tuska i felietonow z Polityki.
    To zludzenie, ktore probuja nam narzucic jako prawde objawiona manipulanci medialni.
    Jak wykazuje przedwakacyjna sonda CBOS w grupie wiekowej od 18 do 24 lat PiS ma najlepszy wynik. Partię Jarosława Kaczyńskiego popiera 24 proc. młodych respondentów. PO jest w tej kategorii na drugim miejscu (18 proc.).

    Byc moze oni wola Gocka…od Passenta i Uwazam Rze od Polityki i dlatego sa aktywni spolecznie – od pielgrzymki do Czestochowy do Wielkiej Orkiestry.

    Zamiast oddawac sie bezmyslnej konsumpcji gapiac sie z zachwytem na Tuska i swiatowe zycie Wojewodzkiego…
    nie głosuja na Platformę, nie czytaja „Polityki”, nie słuchaja Radia TOK FM. Są honorowymi krwiodawcami itd. a w zamian czytaja razem z Passentem „Uważam Rze” .

  44. Obok “fascynujacej” walki o zawlaszczenie dusz miedzy Gockiem a Passentem na swiecie dzieje sie pare innych ciekawych rzeczy.

    Otoz New York Times z zupelnie nietypowa jak na amerykanskie media szczeroscia przyznal, ze ofiary wojny domowej w Syrii to glownie zamordowani z zimna krwia przez “Armie Wolnej Syrii” przedstawiciel mniejszosci syryjskiej.
    “Bojownicy” o…demokracje walcza czesto z opaskami Al Kaidy na ramionach swietujac kazde poderzniete chrzescijanskie gardlo okrzykiem Allah Akhbar!

    Nie po raz pierwszy Arabia Saudyjska przy wydatnej pomocy USA i Izraela – “szerzy wolnosc i demokracje” przy pomocy fanatycznych wahabitow.
    Wszystko jest dopuszczalne by odsunac od wladzy niezaprzyjaznione z USA rzady.

    Jedyny sekularny rzad w sercu arabskiego Bliskiego Wschodu przy bezmyslnych oklaskach zaklamanych mediow zostanie byc moze zmieciony przez kolejna odmiane talibow.
    Waz krotkowzrocznie hodowany przez Izrael i USA ukasi ich jak latwo przewidziec bolesnie wczesniej czy pozniej.

    Nasze media nie istnieja!

    Cytaty z New York Times:
    ” “As Saudi Arabian arms and money bolster the [Free Syria Army] opposition, the 80,000 Christians who’ve been ‘cleansed’ from their homes… in Homs Province in March by the Free Syrian Army have gradually given up the prospect of ever returning home.

    “The [Free Syria Army] rebels’ conduct [ethnic cleansing] has prompted at least some Sunnis who had supported the rebels and once-wavering Syrians to pledge renewed loyalty to Assad. Many who once regarded the regime as a kleptocracy now view it as the best guarantor of Syria’s endangered [ethnic-religious] pluralism.” “Washington is aware of the scale of the problem [religious fanaticism and minority persecution]. As early as June 2011, Robert Stepen Ford, the U.S. ambassador to Syria, briefed his counterparts in Damascus about Al Qaeda’s penetration of the opposition forces. By still ploughing ahead with its support for Saudi Arabia’s effort to destabilize Syria, Washington, far from assisting Israel or weakening Iran, is helping to fuel a humanitarian crisis that will come back to haunt the United States.”

    To summarize: U.S. politicians from both parties have lied to the public about the true nature of the conflict in Syria, because it benefited them politically to see a non-U.S. ally destroyed by ethnic-religious barbarism…”

    “The seeming indifference of the international community to the worsening condition of Syria’s religious minorities — and the near total absence of censure of the opposition forces by the Western governments arrayed against Assad — is breeding a bitter anti-Americanism among many secular Syrians who see the United States aligning itself with Saudi Arabia, the fount of Wahhabism [extremist Sunnis], against the Arab world’s most resolutely secular state.”

  45. pelny biust i “oszalamiaca kariera” Natali Siwiec bylyby ciekawszym tematem, “w końcu Polacy są w czymś najlepsi, a nawet “piersi na świecie”.

  46. Jaki Gociek, taki komentarz. Od lat wyznacznikiem mojego postępowania są wytyczne PiSlamistów. Gdy coś nakazują robić tak i tak, ja postępuję odwrotnie. Tylko od czasu do czasu sprawdzam, czy nie chcą mnie wpuścić w maliny zasadą podwójnego przeczenia. Ale dla Goćka taka taktyka, póki co, jest poza zasięgiem jego intelektualnych możliwości.

  47. Zaniepokoiła mnie relacja TJ na temat opętania.
    Mam nadzieję, że ateiści nie bywają opętani?
    Czy ktoś ma jakieś statystyki?

  48. Panie redaktorze,chyba to pomyłka,napisał Pan “Jarosława Kurskiego” mam wrażenie,że codzi o Jacka Kurskiego.Z poważaniem.

  49. Do Pana @Ryby
    ===============

    Wpis do Pana na poprzedniej stronie. RE: Nasza Isia Kochana.
    Pozdrawiam.

  50. Krajem oszustów, spekulantów i kanciarzy rządzi sitwa partyjna. Partia Oszustów. Ponury przykład doktryny TKM opisano dziś w Gazecie.
    http://wyborcza.pl/1,75478,12265190,Posady_po_warszawsku.html
    W związku z tym kilka refleksji osobistych. W latach osiemdziesiątych byłem dyrektorem ośrodka badawczego o znaczeniu strategicznym w Warszawie. Dla pełnej satysfakcji zostałem wybrany na to stanowisko przez załogę. Byłem więc prominentem nomenklaturowym. Mieszkałem w Krakowie, a w Warszawie podnajmowałem mieszkanie za własny koszt, sam pokrywałem koszty przejazdów do Krakowa, przejazd autobusem 175 do pracy i obiady w barze mlecznym Agata przy Filtrowej. Typowe życie stalinowskiego prominenta. O wysokości emerytury ze wstydu nie chcę nawet wspominać. Z tytułu stanowiska miałem kontakt ze środowiskiem komitetu partyjnego Ochota, którym kierował urokliwy sekretarz, człowiek wysokiej kultury, wrażliwości i empatii. Z moich obserwacji tamtejsi działacze nie mogli podskoczyć wyżej niż ja czyli ponad bar Agata. Przyjąłem do pracy troje wyrzuconych gdzie indziej aktywistów “S”, z których żaden nie był zdolny do słowa podzięki. Mimo dolegliwości byłem niezmiernie rad z pracy, postawy współpracowników i sukcesów których owoce zbieram do dziś. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie gangrena i dno o jakim przyszło mi czytać w tym co często określają szyderczo “wolną” ojczyzną.

  51. Panie Danielu, niech Pan nie myli braci Kurskich, Jacek i Jaroslaw sa z zupelnie innej bajki; dla dziennikarze politycznego to raczej powazna wpadka !

  52. Marek, 16.55. Te linki wstrząsają!

  53. Diaspora jest czujna! /Albo – nie)

    „ … Brak koncepcji na politykę zagraniczną, zaniedbanie działań mających wzmocnić pozycję Polski na arenie międzynarodowej, szczególnie w regionie środkowoeuropejskim, a przede wszystkim brak jakiejkolwiek władzy to często pojawiające się opinie o prezydenturze Bronisława Komorowskiego. Dziś mija druga rocznica objęcia przez niego urzędu prezydenta RP. (…) Burza po niefortunnej wypowiedzi prezydenta Bronisława Komorowskiego o budowie “polskiej tarczy” antyrakietowej. Rosyjski dziennik “Niezawisimaja Gazieta” pisze wprost o możliwości rezygnacji Polski z systemu amerykańskiej obrony. Komentując słowa Komorowskiego “Niezawisimaja Gazieta”, przypomina o ochłodzeniu relacji między Polską a USA za prezydentury Baracka Obamy, który plany budowy w Polsce tarczy antyrakietowej przesunął na 2018 rok. (…) Niestety, jakieś wewnętrzne przepychanki doprowadziły do tego, że to, co wynegocjował, zostało zakwestionowane przez ministra Sikorskiego – mówi gen. Polko. (…) Pan Bronek rozprowadza sobie polityczną troskę o kraj i gdy pan Donald chce żenić pedałów, pan prezydent odgrzewa prawicowego kotleta, z robieniem dzieci po pięć sztuk, siedzeniem w celi i zrywaniem niemieckich czereśni. Gdyby tak miało być, to jeszcze jak cię mogę, ale jest też druga wersja i chyba każdy wprawny oszołom domyśla się w czym rzecz. (…) Wszystkim zawiedzionym chcę tylko przypomnieć, że pan Donald wybudował autostrady dla helikopterów i stadiony na prywatnych gruntach, które odzyskują adwokaci. Przy tym trzeba pamiętać, że inwestycje wojskowe, nawet takie, które nigdy nie zostały zwodowane, to na stracie miliardy i oczywiście mowa o kosztach oficjalnych. Biorąc poprawkę na apatyt PRL II, opłacenie ruskich agentów, wszelkich strategicznych inwestorów, zakupu licencji i przede wszystkim organizację przetargów, obojętnie ile by to kosztowało, będzie kosztować 3 razy więcej. Koszty wrzucone w błoto to jedno, ale efekt tej inwestycji podparty sztachetą i powiązany sznurkiem, co jest założeniem, bo przecież najlepiej zarabia się na wiecznym serwisie i poprawkach, to drugie (…)To nie jest zabawne tylko tragiczne. Tak zwany polski przemysł obronny gówno potrafi opanowała do perfekcji lewe przetargi dla wojska i zakupy złomu…..”
    http://www.kontrowersje.net/tresc/taka_zwykla_tarcze_panie_bronku_nie_lepiej_kosmodrom

  54. Kleofas – “Warsiawka” niezależnie od tego czy jest to z błędem czy nie jest używana bez powodu. Powstała po tym jak właściwa “Warszawka” umarła, a aktualna prezentuje sobą to co prezentuje.

  55. TH Rojek
    Pan to wie, ale tzw. blogowicze ?

  56. Jasny Gwint z g.10.32 ; o Wrocławiu
    Wiodcznie IPN musi jakoś wydawać przydzielony “Szmal ” ponad potrzeby i przyzwoitość .
    Podobna impreza “powstańcza “zorganizowana została 1 sierpnia w Szczecinie na pl. Szarych Szeregów .Kiedyś, w słusznie minionych czasach plac nosił nazwę Lenina a potem Sprzymierzonych ( taką nazwę wymyślono ) ale od kilku lat wreszcie przywrócono placu nazwę zgodna z prawdą historyczną . Tak , to właśnie Oddzialy –Szare Szeregi zdobyły w kwietniu 1945 miasto Stettin ( Szczecin ) .
    Tuż za granicą z Berlinem na czele utrzymuje sie nazwy i pomniki odadające historie roku 1945 .

  57. Pogadał sobie jak Marek z Jasnym Gwintem. Wstrząsające.

  58. Waldemar
    7 sierpnia o godz. 12:15

    Tylko, czy trzeba nam wychowywać janczarów, czy inne bezmózgie, ginące na rozkaz głupich dowódców grupy ludzi?
    Gloryfikacja walki do końca, śmierci z bronią w ręku, jest przeżytkiem.

    Mądrzy Szwajcarzy już dawno nie wystawiają kompanii najemników.
    Produkują za to broń, na której zarabiają krocie i pozwalają
    GINĄĆ INNYM…..
    Praca u podstaw, bogacenie się, budowanie, zamiast orgii zniszczenia opiewanej przez Mickiewicza, Sienkiewicza, czy Rymkiewicza…..
    Zmiana paradygmatu by się przydała.
    I sensowna POLITYKA HISTORYCZNA.

    Więcej w historii Czerskich, Domeyków, Łukasiewiczów, Wróblewskich, Malinowskich.
    Mniej zagończyków, Lisowczyków, husarii i powstańców……

  59. @ wiesiek59

    W kontekscie pozytywnych postaw wsrod politykow slusznie wymienil Pan Nelsona Mandele. Niestety artykul, ktory Pan dolaczyl jest pelen niescislosci i bledow.

    Pozdrawiam

  60. absolwent,

    a ja oglądałem na PBS film dokumentalny, z którego wynikało zupełnie coś innego niż twierdzi film z Planety.

    I komu tutaj wierzyć ???

  61. Na karoserii znalazł napisy “KKK”, skrót od Ku Klux Klan, oraz “white power” z celtyckim krzyżem, wykorzystywanym przez rasistów do podkreślenia swojej rzekomej wyższości, oraz naklejkę ze zdjęciem czarnoskórego kopanego przez napastników w glanach, opatrzoną hasłem “Tak się zabawia szlachta z Wrocławia”.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12268618,Rasistowski_atak_na_skuter_siostrzenca_Josego_Torresa.html
    ===============

    Ci “szlachcice” na pewno mieszczanami nie zostaną….
    Może kryminalistami?
    Ale wychowani po katolicku, patriotycznie, są przepojeni miłością bliźniego.
    Jeden drobny szczegół w wieloletniej katechezie został pominięty.
    Bliźni to KAŻDY człowiek, niekoniecznie NASZ…..

  62. Marit
    7 sierpnia o godz. 9:15
    Zaniepokoiła mnie relacja TJ na temat opętania.
    Mam nadzieję, że ateiści nie bywają opętani?
    Czy ktoś ma jakieś statystyki?

    Mój komentarz

    Z sieci:
    Polski episkopat podaje wskaźnik opętań. – To około 1,5 procent społeczeństwa – informuje ks. Marian Piątkowski, koordynator egzorcystów. (zmarł w 2012)
    Nic dziwnego, że księża zwarli szyki w walce ze Złym. – Polska jest przygotowana do walki z diabłem – twierdzi ksiądz Posacki. – W naszym kraju mamy 85 egzorcystów.

    W sieci mapka opętań można znaleźć mapkę Polski z naniesionymi za pomocą kolorów wskaźnikami ilości opętanych na 1 mln mieszkańców dla każdego województwa. Uderzająca jest zbieżność mapki opętań z mapką głosowań na PiS, tam gdzie najwięcej opętań, tam najwięcej elektoratu PiSu.

    Dodam na pociechę, że istnieje polska witryna zajmujące się problemem opętań i egzorcyzmów, tak jak istnieją w sieci witryny towarzystw płaskiej ziemi, wróżbiarstwa, zjawisk paranormalnych, a także paranormalnej polityki, etc. Nie są to instytucje afiliowane przy poważnych partiach politycznych, czy współpracujące z nimi jako instytucje zaufania publicznego. W Polsce niektóre partie przyciągają do siebie takie środowiska kolekcjonując poparcie dla siebie.

    Pzdr, TJ

  63. ERRATA: W moim wpisie zamiast “Jarosława Kurskiego” powinno być “Jacka Kurskiego”. Przepraszam obu panów oraz blogowiczów, dziękuję tym, którzy zwrócili mi uwagę na błąd.

  64. Drogi Panie Passent , nie ma Pan wrażenia , że nie powinien Pan zajmować się pisaniem?
    Jest tyle ciekawych zajęć , którym mógłby się Pan poświęcić…
    Ufając w Pana intelygencję ,wierzę ,że cos dla siebie będzie Pan w stanie znaleźć.

  65. Jak to jest, ze jedno z najbardziej homogenicznych pod wzgledem narodowym i religijnym spoleczenstw w Europie jest takie spolaryzowane.
    Gdyby w Europie pelnej imigrantow i ludzi roznych wyznan, probowano robic polityke wedlug polskiej recepty, to Europa pelna byloby Wildersow, Le Penow, + Heiderow i innej masci, mniej albo wiecej udanych hitlerkow, nie w opozycji ale u wladzy. To ciagle polaryzowanie i wzajemne denucjowanie sie jako zdrajcow zaprzancow, albo moherkow i wiesniakow, skutecznie uniemozliwia jakakolwiek rzeczowa dyskusje. Ale moze o to chodzi ?
    W zwyklym obserwatorze rosnie podejrzenie, ze tych tam na gorze tak naprawde to na nic innego nie stac, jak rzucanie kalumni i z intelektualnego lenistwa i mizeroty, boja sie jak ognia kazdej rzeczowej dyskusji, a duza czesc dziennikarzy “dzielnie” i niestrudzenie im przy tym sekunduje.
    W takim uprawianiu polityki nie chodzi o demokratyczna rywalizacje, ale zdeskrydytowanie i unicestwienie przeciwnika.

  66. Jacobsky 13.51
    Mianowicie co wynikało ?
    Ze zrzucenie bomby na Hiroshime i Nagasaki było dobrodziejstwem dla swiata i tryumfem humanizmu ???
    Kto nakrecił ten film i za czyje pieniądze ?

  67. Celny komentarz. Twardy ale tak trzeba. Część dziennikarzy zakłamuje rzeczywistość, trzeba to obnażać !

  68. Stychowski 11.05
    Oszalały z frustracjii i nienawiści , chory na wścieklizne i paranoję, handlarz oponami i felgami wygłasza swoje obłędne brednie, a ty je upowszchniasz.
    Przeciez ten facet, niezaleznie od jego poglądów politycznych powinien byc pod stała opieka psychiatrów !
    Masz od tego jakąs prowizje ???

  69. Pierwsze słyszę o jakichś “strasznych mieszczanach”. tzw. “środowisko” “Polityki” to raczej tylko żydzi i geje (często jednocześnie), zainteresowani wyłącznie utrzymaniem status quo po tzw. “transformacji” żydokomuny w żydokapitalizm, aby żaden z utrwalaczy komunizmu w Polsce nie poniósł odpowiedzialności za setki morderstw tzw. “nieznanych sprawców”, torturowanie więźniów politycznych w Polsce i rozkradzione miliardy złotych. Przestańcie kręcić żydzie Passent.

  70. Bywalec 2 (5 sierpnia, 22:41) pisze:

    7. Stwierdzenie, ze to Niemcy forsowaly powstanie Euro jest historycznie bledne.

    Rzeczywiście, Mitterrand postawił taki warunek: waluta Euro za Zjednoczenie Niemiec, jak donosi m.in. Der Spiegel na podstawie dokumentów z negocjacji. Czy publicznie postawiono sprawę w ten sposób?

    Wydaje się, że warunek był częścią rozlicznych przetargów na przestrzeni wielu lat. Być może Niemcy nie chciały wspólnej waluty i gdyby nie upadek Muru Berlińskiego, nie byłoby Euro – haha, gdybanie! Ale dlaczego kanclerz Kohl zgodził się na złagodzenie ekonomicznie uzasadnionego warunku wobec długu publicznego na poziomie 60% PKB, aby zapewnić szybkie wejście Włoch i Hiszpanii. Zwyciężyła polityka, która zamiast zająć się najpierw trudną integracją w sferze kontroli budżetów i systemów socjalnych, oraz regulacji sektora bankowego poszła na łatwiznę. Z której korzystały Niemcy (kredytując większy eksport na Południe i ostatnio z obniżonego przez kryzys Poludnia kursu wymiennego Euro do innych walut). Nota bene, głównym powodem kryzysu strefy euro okazuje się być nadmiar kredytów dla sektora prywatnego krajów Poludnia ponad ich konkurencyjną siłę i możliwości spłaty.

    8 . Jesli chodzi o Libor, czy bagatelizowanie wielu miliardowych przekretow bankierow …

    Przepraszam, ale co to znaczy „miliardowe przekręty”? Czy chodzi o miliardy dolarów/euro pozycji czołowych banków: Citigroup, BofA, JP Morgan (faktycznie dziesiątki milionów milinów, tj. am. trilionów) i zysk w milionach jeśli procenty Libor spadały o 10 punktów bazowych (0,10 punktu procentowego).

    Nie bagatelizuję, wskazuję natomiast na lepsze prawne uregulowanie – ”Glass-Steagall Act II jest możliwy, ale czy wyeliminuje manipulacje do końca?” Twierdzę jedynie, że banki, a dokładniej ich inwestycyjne działy, w ramach swojego mandatu maksymalizowania zysku działały poprawnie. Jedynie banki brytyjskie ustalające Libor ulegały presji, zarówno wielkichj banków prywatnych jak i agencji publicznych, m.in. Bank of England.

  71. Brakuje mi głębszej analizy jak to naprawdę jest z tym “strasznym mieszczaństwem” w Polsce. To że lepsze jest wieśniactwo wiadomo od dawna, a niekiedy szlachecki stan. A nad wszystkimi góruje “żoliborski inteligent”, tylko który?

    Płycizna straszna. Kiedyś biadolono na “En Passant”, że klasa średnia nie powstaje i co to za kapitalistyczna transformacja. Gdy okazało się, że jednak jakimś nadwiślańskim cudem się ich namnożyło, to nikt tego nie chwali, nikt nie broni przed Goćkiem i propagandą “Rzepy”, która ma inną Wielką Sprawę na uwadze: IV RP bez “strasznych mieszczan”, ich kosumeryzmu i wyprzedaży, bez wzrostu gospodarczego, za to z przerostem polityki. Wielką Sprawą staje się, po obronieniem Europy przed bolszewizmem, obrona Europy przed moralnym relatywizmem i nihilizmem ze związkami partnerskimi na czele.

    Jak się czyta te wysiłki prawicowo-narodowej propagandy to kłują w oczy paradoksy i koszmarne sprzeczności programu. Ale to już wiadomo od dawna, że IV RP to praktycznie PRL-bis.

  72. ET
    6 sierpnia o godz. 15:07
    ——————–
    Szanowny ET,
    Dziękuję i Pozdrawiam,

    Sebastian

  73. PAK
    6 sierpnia o godz. 16:26
    —————————
    @Sebastian:
    Przepraszam, ale to co wypowiadamy nie jest z prawdopodobieństwem 50% prawdziwe, albo z takim prawdopodobieństwem fałszywe. Raz — czasem wypowiadamy się na temat, o którym coś wiemy Dwa — nawet wypowiadając się na temat nieznany rzadko natrafimy na równe prawdopodobieństwo fałszu i prawdy, bo zwykle w rzeczywistości coś jest bardziej, a coś mniej prawdopodobne.
    ———————————————————
    Szanowny PAK,
    jeśli wyierzemy do rozważań jeden, najczęściej wyidealizowany aspekt , poprzez który spróbujemy ocenić matematyczny rozkład “zero” jednkowy”, to pomimo naszego , jaknajbardziej poprawnego rozumowania – ostatecznie preparujemy coś ,co ma nam przypominać dowód.
    Aby powalczyć o zasoy “orzełków” i “reszek” budujących statystycznie , oceniane zjawisko/tu -intelektualne kreacje jednostek/, powinniśmy na wstępie zabawić się w taką dziecinną zabawę: kto znajdzie najwięcejelementów tworzących daną “PRAWDĘ” wypowiedzi.
    Okaże się , że jest tego całe mnóstwo- od intencji, motywacji, zalet i ułomności intelektualisty zaczynając, na kryteriach takich konkretów, jak kwalifikacje w danej dziedzinie, ocenie samego stanu wiedzy obiektywnej etc.itd.
    Takich “koralików” jest tyle, że każdy z nich stanowi tylko ułameczek tego co w wypatkowej tworzy prawdziwą , statystycznie obiektywną PRAWDĘ o danej sprawie.
    Jeśli zaakceptujemy powyższe, to nie ma siły, ta mnogość wartości i kryteriów może się w każdym przypadku rozłożyć blisko 50:50.
    Gdybyśmy potrafili , za pomocą naszych umysłów , wzmocnionych komputerami, zakłócić tę wartość do np 60:40- wówczas nasze myślenie, miałoby wartość przeważającą np. w zdobywaniu atrakcyjnych tygodniówek w firmach typu toto-lotto…

    Pozdrawiam, Sebastian

  74. Ale u Was mozna sie posmiac ,serdecznie na zdowie !/oczywiscie z tych wymyslanek/…
    Szalom .Salem Alejkum.Pozdrawiam . ..i jak zwykle.

  75. Cóż tu pisać, mi też bitwy morskie się przypominają (jak Jacobsky’emu 6 VIII, 13:50), ale nie te z wczesnej epoki żaglowców – strzelanina burta w burtę i abortaż, lecz z epoki napoleońskiej wcale dla żaglowców nie schyłkowej. Oto pamflet Gocieka o ‘strasznych mieszczanach z POLITYKI” red. Passent czyta, z miejsca żagle HMS Aggamemnona stawia i w pościg za nim jak za francuską fregatą Melpomene się rzuca u brzegów Korsyki i mimo jej 50 dział sieje grozę i zniszczenie. W felietonie „Media czystego nurtu” (POLITYKA 32-33) z całą flotyllą nieprzyjaciela jak admirał Nelson pod Abukirem się rozprawia, w kolejnych pojedynkach artyleryjskich z arcybiskupem w „Gościu”, z felietonistą „GPC”, z braćmi Karnowskimi w „Uważam Rze” i satyrykiem Rewińskim, ulubieńcem widzów PRL i IV RP, z dr hab. historii II wojny św. (że Hitler bronił się, “wszystkiemu winni Sowieci i Żydzi”). A jeszcze będzie strzelanina u przylądka św. Wincentego, pod Kadyksem, na Tanariffie, oraz gdy w walce z duńskimi bateriami na lądzie i okrętami w zatoce kopenhaskiej zacznie bombardować miasto, aby zmusić niecnych Dunczyków do nogocjacji. Nawet nie chcę myśleć o Trafalgarze …

    Tylko kim jest (Emma) Lady Hamilton?

  76. Do Waldemara. Ja zawsze mówię pl. Sztywnych. To nazwa zwyczajowa, znana starym szczecinianom. Pozdrawiam.

  77. absolwent,

    nie, nie to wynikało. Wynikało, że Japonia wcale nie była gotowa poddać się tak łatwo, jak to opisałeś.

    Za czyje pieniądze nie wiem. Pewnie za podobne, co film z Planety, co ?

  78. “Gdyby w Europie pelnej imigrantow i ludzi roznych wyznan, probowano robic polityke wedlug polskiej recepty, to Europa pelna byloby Wildersow, Le Penow, + Heiderow i innej masci, mniej albo wiecej udanych hitlerkow, nie w opozycji ale u wladzy” – trafnie zauważa Bywalec 2 (16:39).

    Dlatego właśnie Polska, nie ważne czy będzie biedna czy bogata, kapitalistyczna czy socjalistyczna, mieszczańska czy włościańsko-szlachecka, musi pozostać homogeniczna religijnie i etnicznie (narodowo).

  79. Myślę że trochę przesadzasz…

  80. http://www.youtube.com/watch?v=1c5IiTVDT6k

    TO; 22:28, chce zbudowac w Polsce rezerwat i zamknac w nim szczep
    piastowy,dajac mu krzyz jako totem.
    Malo mu rezerwatow indianskich w Ameryce.

  81. http://www.youtube.com/watch?v=_f0aQo7YzoI&feature=related

    jan;16:23, nie powinienes czytac to co pisze Passent,to ci szkodzi
    jest tyle ciekawych zajec.
    Mozesz wybrac sie na pielgrzymke piesza do Czestochowy
    albo na runo lesne to bardzo dobrze relaksuje.
    Ufam w twoja inteligencje i mysle ze zrozumiales.

  82. Telegraphic observer

    Trafilem na Niezalezna.pl i tam p.Janusz Szewczak snuje czarna prognoze dla Polski. Czy bylbys laskaw dac ocene wiarygodnosci ?

  83. “Zamach i zbrodnia, zdrajcy i zdrada”,
    Co ślina niesie – tak prezes gada.
    Bajdurzy, smęci, trzy po trzy plecie,
    Ale już o tym to dobrze wiecie.

    Bredzi i jątrzy, konfabuluje,
    Jednych na drugich codziennie szczuje.
    Wierzą onemu różni stuknięci,
    Bo gdy przemawia – są wniebowzięci.

    Hymn czasem śpiewa, przemawia często,
    Więc i oklaski sypią się gęsto.
    Choć twarze zmienia, zawsze jest szczery,
    Więc wciąż mu wierzą straszne mohery!

  84. telegraphic observer
    7 sierpnia o godz. 17:58
    …./ propagandą „Rzepy”, która ma inną Wielką Sprawę na uwadze: IV RP bez „strasznych mieszczan”, ich kosumeryzmu i wyprzedaży, bez wzrostu gospodarczego, za to z przerostem polityki. Wielką Sprawą staje się, po obronieniem Europy przed bolszewizmem, obrona Europy przed moralnym relatywizmem i nihilizmem …”

    Wszystko mozna prostackimi generalizacjami sprowadzic do absurdu.

    A tymczasem konsumeryzm i nihilizm sa i bynajmniej maja dosyc realna i odrazajaca twarzyczke.

    Nieprawda i manipulacja jest, ze sluszna wedlug mnie krytyka pewnych trendow musi byc podawana jak schabowy zawsze z kapustka zasmazana.
    Niechec do konsumeryzmu, nihilizmu i spolecznej atomizacji nie jest zszyta na zawsze z kultem maryjnym, moheryzmem i inteligencja zoliborska.

    Cechy te jedynie w prymitywnym uproszczeniu maja charakteryzowac klase srednia.(i to jaka?)

    Nie jest rowniez prawda, ze jak nie tak to siak!

    I jezeli ktos czyta Uwazam Rze (uwaznie jak Passent) to nic tylko ma przerost polityki nad wrostem gospodarczym…

    Jezeli sprobowalbys sie chociaz troche podniesc za wlasne wlosy to zrozumialbys, ze dystans do kultu tzw. “wzrostu gospodarczego” (z naciskiem na tzw) to nie pierdzielenie starego marudy bez konta ze szczekosciskiem i Gockowe bajdurzenie ale calkiem zdrowe i coraz popularniejsze stanowisko na swiecie w krajach gdzie oficjalna religia nie jest konsumeryzm.
    Ale do tego trzeba dorosnac i wyrosnac z pomaranczowych garniturow ze zlotymi guzikami i gigantycznych SUV-ow.

  85. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „ … Ministerstwo Spraw Zagranicznych poleciło polskim placówkom dyplomatycznym zagranicą, promowanie książki oskarżającej Polaków o antysemityzm i szmalcownictwo. Książkę „Piekło wyborów. Polacy i Holocaust” („Inferno of Choices. Poles and the Holocaust”), nakazano promować już w lipcu. Jej wydawcą jest Oficyna Wydawnicza RYTM, której szef był majorem Służby Bezpieczeństwa. Po ujawnieniu tych informacji, współpracę z wydawnictwem zerwały m.in. Instytut Pamięci Narodowej i Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej. …”

    ‘Carolyn Yeager zamieściła naprawdę ciekawe wyjątki ze swego artykułu “On the Roads of Truth: Searching for Warwick Hester” autorstwa Klausa Schwensena, opublikowanego w najnowszej edycji „Inconvenient History”, w którym amerykański żyd przyznaje, że domniemany “Holocaust” sześciu milionów żydów w Europie z rąk Hitlera i NSDAP podczas II WŚ jest totalnym oszustwem.’
    http://johnfriendsblog.blogspot.de/2012/07/jew-admits-holocaust-is-fraud-and-psyop.html

    Post Christum.
    ‚ …- MSZ twierdzi jednak, że książka wzbogaca…wiedzę cudzoziemców o Polsce, więc nakazało umieszczać jej elektroniczną wersję na stronach polskich ambasad. ‘
    I co teraz ?

  86. Czyli teraz, dla odmiany, jestem “straszną mieszczką” :roll:
    Tyz piknie ;) Obdarzano mnie już tyloma etykietami i epitetami, że zrobiła się z tego niezła kolekcja. Toteż przyjmuje ten tytuł wdzięcznym sercem, wkładam za szkło i obiecuję ofiarodawcom odkurzać go starannie i regularnie :evil:

  87. Zgniłe finanse.
    “Never in the history of the United States have we witnessed crimes committed on the scale and scope of the present day by both private and state elites”
    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=32220
    Resztę cenzura wymiotła.

  88. czubryk: ” w maju 1990 roku Jarosław Kaczyński, Sławomir Siwek, Maciej Zalewski, Krzysztof Czabański, Bogusław Heba oraz Maria Stolzman założyli Fundację Prasową “Solidarność”. Na fundusz założycielski zrzucili się po 300 tys. zł od osoby (wówczas równowartość 31 USD). Całemu przedsięwzięciu pobłogosławił gdański arcybiskup Tadeusz Gocłowski. Wkrótce po zarejestrowaniu kaczej fundacji jej majątek nagle wzrósł niepomiernie. Stało się tak dzięki niebywałej szczodrości państwowego wówczas Banku Przemysłowo-Handlowego z Krakowa. Bank obdarował fundację kwotą 1,2 mld zł (tj. ok. 126 tys. USD) oraz dodatkowo podnajął od niej jedną kondygnację w budynku w Al. Jerozolimskich 125, płacąc z góry skapitalizowany czynsz za 13 lat, w łącznej wysokości około 40 mld zł (ok. 4 mln 210 tys. USD). Ówczesny prezes BPH nie był filantropem. Godząc się na zawarcie umowy korzystnej dla Jarosława Kaczyńskiego, liczył, że się to zarządowi banku per saldo opłaci w wymiarze finansowym i politycznym. Istotnie człowiek Kaczorów, wałęsowski minister Siwek, wszczął u prezesa NBP starania o to, aby bank “sponsorujący” kaczą fundację został w pierwszej kolejności sprywatyzowany. Dziś niektórzy nazwaliby gest banku sponsoringiem politycznym albo korumpowaniem jak kto woli. Kaczyńscy i ich totumfaccy zapłaciwszy na fundusz założycielski Fundacji Prasowej “Solidarność” zaledwie po 31 dolców od osoby stali się dysponentami kwoty ponad 4,5 mln zielonych. Fundacja Kaczorów, na skutek formalnie legalnej, ale mającej skandaliczny posmak operacji, uzyskała duże środki i mogła za nie kupić na własność dziennik “Express Wieczorny” oraz kilka limuzyn, w tym Volvo do użytku prezesa Kaczyńskiego. Fundacja Prasowa “Solidarność” nabyła również dwie drukarnie przy ul. Nowogrodzkiej i Srebrnej w Warszawie. Te drukarnie fundacja kupiła na raty i stosunkowo niedrogo od Komisji Likwidacyjnej RSW. W myśl kuriozalnych zapisów statutu fundacji jej członkowie-założyciele mieli mieć dożywotnie prawo zawiadywania zgromadzonym majątkiem i to prawo mogli w dodatku dziedziczyć ich spadkobiercy! Kilku cwaniaków wyłożyło z własnych kieszeni łącznie równowartość mniej niż 200 dolców, by za te marne pieniądze stać się dożywotnimi dysponentami majątku o wartości kilku milionów dolarów na początek.

    Polacy! Proponuję akcję IGNOROWANIA WĄTKÓW O KACZYŃSKIM ORAZ PiS! Jest artykuł o nich – nie wchodzimy tam, nie czytamy, olewamy takie artykuły! Dość już tego medialnego katowania nas tym maluczkim, mściwym, wrednym człowiekiem i jego sektą! Media celowo ich pokazują, by obecna sytuacja była utrzymana jak najdłużej, by ten maluczki człowiek i jego sekta wciąż istnieli w polityce i by media mogły nas nimi straszyć, a tym samym nie zajmować się rozliczaniem rządu i ważnymi dla nas sprawami! Czy tak musi być? Nie! Protestujmy i olewajmy wszystko, co związane z Kaczyńskim lub PiS! Niech media zobaczą, że nie tędy droga, bo Polacy mają już powyżej uszu Kaczyńskiego i PiS!

    Ludzie dobrej woli – kopiujcie ten tekst i wklejajcie tam, gdzie piszą o tym maluczkim człowieku lub jego partii! Zmieńmy media i pokażmy dziennikarzom, że mamy tego dość!
    =============

    Patrioci też muszą z czegoś żyć……
    Szczególnie ci najwięksi…..
    Pozwoliłem sobie skopiować ten tekst- dla przypomnienia bohaterskiej drogi do kasy.
    Prezes walczy o wartości, zaczynając od innych, nie siebie.
    Równie cielawy komentarz napisał zimny lech…….
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rz-pis-zaczyna-marsz-do-centrum,1,5211692,wiadomosc.html

  89. jasny gwint

    Z głównym tematem łączy się kwestia złota, o czym przekonał się Kadafi, ciągany niedawno po trotuarze za włosy, z kulą głowie, za swój projekt wprowadzenie w Afryce prawdziwego pieniądza, z pełnym pokryciem w tym kruszcu – Złotego Dinara, którym trzeba byłoby płacić za ropę oraz towary z Afryki, zamiast jak dotąd drukowaną masowo przez złodziei oraz pasożytniczych oszustów, zwykłą makulaturą, zwaną dolarem, nie wartą nawet tyle, co papier oraz na nim farba.
    Złoto, to ciekawy temat; są tacy, którzy sądzą, iż całe złoto musi należeć do nich i że posiadanie tego kruszcu jest dla nich warunkiem sine qua non dla trwałej dominacji nad światem. Przekonał się o tym ostatnio zaatakowany (jak już wiele firm polskich) Amber Gold, przeciwko któremu nie pojawił się jeszcze żaden konkretny zarzut, za to histeryczna masa pomówień w mediach, istny paroksyzm czarnego PR-u oraz nienawiści. Nie dalej jak obok, redaktor Grzeszak powtarza – pewnie nie bez przyczyny – tezę, o rzekomej piramidzie. Bankierscy fachowcy w telewizji to samo. Piramida ma miejsce wtedy, kiedy np. Madoff (poszedł do kicia, bo oszukał także kilku swych współplemieńców) przyjmuje lokaty, obiecuje wysokie oprocentowanie i nie robi kompletnie nic, aby te lokaty pomnażać, gdyż siłą napędową piramidy jest wyłącznie PR oraz chciwość inwestorów, którym żądza zysku odbiera rozum. Wysokie odsetki są inwestorom wypłacane na czas, z ich własnych lokat, tak długo, jak kolejni inwestorzy lokują w piramidzie swoje pieniądze. Kiedy wpłaty ustają, nie ma z czego płacić, bo właściciel piramidy nic nie robi, nie inwestuje, nie prowadzi żadnych przedsięwzięć gospodarczych, nie generuje żadnego zysku, tylko bezczelnie kradnie, więc piramida paść musi.
    Swoistymi piramidami są także giełdy. Tam pompuje się bańki spekulacyjne, po czym przekuwa, zostawiając naiwniaków pakujących swoje pieniądze w takie piramidy z ręką w nocniku, jak choćby w przypadku Pejsbooka ostatnio. Bańka nie tworzy żadnej realnej wartości. Jest wynikiem połączeniem spekulacji oraz manipulacji „inwestorami” za sprawą PR, czyli propagandy w mediach. Zyski są dostępne tak długo, jak bańka działa, ale nie można jej pompować w nieskończoność, każda ma swoją „granicę pękalności”, precyzyjnie wyliczoną przez tych, dla których to liczby są najważniejsze i to oni ciągną rentę z tych wszystkich pożal się Boże „inwestorów” nabitych w butelkę, gdyż oni na „górce sprzedają” a potem w tych swoich piramidalnych kasynach obstawiają krótkie pozycje, czyli straty, i znowu zarabiają. A jak się komuś nie podoba, to mu mówią, że w długim terminie trend się zmieni, niech czeka. Do u.. śmierci. Ostatnio przychodzi moda na bańki wklęsłe, jak w przypadku BP Rotszylda. Wysadza się medialnie firmę w powietrze, akcje pikują, wtedy ci, którzy rzecz aranżują przejmują je za bezcen, czyli hurtem okradają miliony „inwestorów”.

    Firma Amber Gold z tego co dotąd wiadomo lokowała w złoto, ostatnio także w linie lotnicze. Na tanie loty jest w Polsce popyt ogromny, jednak tanie loty oznaczają konkurencję nie tylko dla innych linii lotniczych, ale także dla gangu, który okrada nas pobierając rakiet przy wjeździe na autostrady. Czasowy dumping jest jedną z popularnych strategii wchodzenia na rynek.
    Złoto natomiast od lat pnie się w górę, więc inwestycja w nie przynosi jak dotąd czysty zysk, i to ogromny, kompletnie bez żadnej pracy. Właściwie to nie złoto pnie się w górę, tylko upada świat, tracą waluty, złoto jako realna wartość pokazuje jedynie skalę tego upadku, a to skala ogromna. W 1870 r. uncja złota kosztowała ~23$, a po 100 latach wzrosła do zaledwie ~35$ w 1970r. Jednak dziś cena uncji złota sięga ~2000$ ! Oto ta skala.
    Amber Gold ma złota z pewnością więcej, niż cały amerykański skarb państwa – kandydat na prezydenta Ron Paul pyta ostatnio w Kongresie facia z Rezerwy o złoto, a ten mu odpowiada drżącym głosem tak: “my nie, Rezerwa Federalna nie posiada żadnego złota w ogóle, nie jesteśmy w posiadaniu złota od roku 1943…” http://www.youtube.com/watch?v=THlaMUq6MKU&feature=related

    Byłem wczoraj na Batmanie. Pewnie nigdy nie wybrałbym się na ten film, gdyż Batman, czy inny Supermen to kompletnie nie moja bajka. Wybrałem się po tym brutalnym, perfekcyjnie zorganizowanym morderstwie, chciałem się dowiedzieć, dlaczego do niego doszło, dlaczego aż tak komuś zależy na ograniczeniu widowni oraz wytworzeniu nastroju przygnębienia podczas projekcji. Teraz już wiem.

  90. Matylda
    8 sierpnia o godz. 9:31

    Czyli teraz, dla odmiany, jestem „straszną mieszczką” :roll:…”

    Matyldo,
    To pryszcz…
    ja jako czytacz Uwazam Rze, Polityki, niereligijny przeciwnik konsumeryzmu jestem nie tylko moherowym pisuarem ale rowniez strasznym mieszczaninem – to dopiero ambaras…

  91. Stychowski odsyła do cytatów z Mein Kampf Hitlera

    Feliks Stychowski
    8 sierpnia o godz. 9:28
    Diaspora jest czujna! (Albo – nie)
    „ … Ministerstwo Spraw Zagranicznych poleciło polskim placówkom dyplomatycznym zagranicą, promowanie książki oskarżającej Polaków o antysemityzm i szmalcownictwo. Książkę „Piekło wyborów. Polacy i Holocaust” („Inferno of Choices. Poles and the Holocaust”),”

    „Carolyn Yeager zamieściła naprawdę ciekawe wyjątki ze swego artykułu “On the Roads of Truth: Searching for Warwick Hester” autorstwa Klausa Schwensena, opublikowanego w najnowszej edycji „Inconvenient History”, w którym amerykański żyd przyznaje, że domniemany “Holocaust” sześciu milionów żydów w Europie z rąk Hitlera i NSDAP podczas II WŚ jest totalnym oszustwem.”

    Mój komentarz

    Autor dając odpór rzekomemu szkalowaniu Polaków w ksiażce „Inferno of Choices. Poles and the Holocaust” odsyła blogowiczów linkiem do blogu, w którym zamieszczony jest obszerny cytat z „Mein Kampf” Hitlera jako uzasadnienie Holocasustu.

    W linku znajduje się następujące zdanie zachęcające do pozytywnej oceny idei Hitlera dotyczących Żydów:

    „I’m reminded of Adolf Hitler’s perfect summation of this thoroughly Jewish tactic, which targets the “uncritical” masses (including Jews), playing on their psyche and emotions.”

    Cytat z Mein Kampf, który Stychowski pośrednio poprzez link promuje:

    “From time immemorial; however, the Jews have known better than any others how falsehood and calumny can be exploited. Is not their very existence founded on one great lie, namely, that they are a religious community, whereas in reality they are a race?”

    Hitler jest tu przedstawiony jako polityk-filozof-antropolog, Na pewno chciał dobrze, ale się zagalopował, wiadomo, wojna (wywołana przez Żydów), tyle spraw na głowie. Istniało przecież tysiąc innych metod na czyszczenie rasowe.

    Dygresja

    Podobno funkcjonują na Bliskim Wschodzie liczne witryny, na których Hitler jest przedstawiany jako wybawca ludzkości. Działają w innym kręgu kulturowym, hermetycznym dla Europejczyków. Język jest barierą nie do pokonania dla większości w Europie, dlatego są dla nas nieznane, peryferyjne, gdzieś tam na krańcach świata.

    Pzdr, TJ

  92. Marek, 11.25. Na domiar, w linkowanym artykule Jamesa Petrasa napisano; “The state of law has become a lawless state.” http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=32220. A tego obawiam się nikt nie przeczyta.

  93. @Sebastian:
    Ja Cię nie chcę obrażać, ale zrobiłeś rzecz, która mnie wyjątkowo irytuje — napisałeś ogólnik z pretensjami do języka ‘nauki’, nawet jeśli chodzi tylko o dość elementarną matematykę (rozkład zero-jedynkowy, ‘prawdziwą, statystycznie obiektywna prawdę’ (rzeczywiście tak napisałeś!!!)… I o to mi chodzi.

    W największym skrócie:
    50:50 będziemy mieli tylko przy zgadywaniu niektórych faktów empirycznych (uzasadniam: da się zweryfikować (więc mamy rozkład zero-jedynkowy), a wypowiadający się ich nie zna (co miałoby wpływ na jego odpowiedzi)). Niektórych, bo większość faktów nie zachodzi prawdopodobieństwem z równym 50%. Weźmy takie zdanie: “Kononowicz będzie kolejnym prezydentem Polski.” Chodzi o przyszłość, więc jego prawdziwości dziś nie znamy, ale jesteśmy w stanie określić szanse wyborcze Kononowicza, którego nie popiera żadna licząca się partia. To wcale nie jest 50:50…

    PS.
    Jeśli Cię to nie przekonuje, to informuję, że dotąd, przez kilkadziesiąt lat życia, nie przejechał mnie nigdy samochód na światłach, choć przecież za każdym razem na światłach, mogłem (rozkład zero-jedynkowy) z 50% prawdopodobieństwem, stosować się do niewłaściwie świecącego koloru sygnalizacji.
    Owszem, należałoby uwzględnić, że statystycznie oznacza to jedynie, że w 25% przypadków przechodzę na czerwonym świetle. Co prawda kierowców też to dotyczy — z jednej strony oznacza to, że jedynie połowa mogących jechać na zielonym rzeczywiście na nim jedzie, z drugiej strony w 25% przypadków przechodzę na zielonym, gdy mający czerwone światło kierowcy błędnie uważają, że wolno im jechać. W każdym razie, zabawiłbym się w postawienie twierdzenia, że taki procent intelektualnych błędów pozbawiłby mnie już dawno życia :D

  94. Jacobsky 22.01
    Poczytaj sobie historie tej ostatniej fazy oporu Japonii i zainteresuj sie faktem że Stalin przerzucił wszystkie armie na Daleki Wschód i przygotowany był do ataku na Japonie. Japońska flota była rozbita, kraj odcięty od wszelkich surowców i zywności, a w tylko jednym, konwencjonalnym nalocie na Tokio zgineło 100 tys ludzi. Są dowody że cesarz chciał negocjowac kapitulację, ale nie bezwarunkowa, czego żadali Amerykanie, mając absolutna przewagę. Teza o milionie zabitych żołnierzy podczas inwazji była progandowym kłamstwem bo Amerykanie mogli zniszczyc Japonie konwencjonalnymi nalotami jak np w Dreznie.

  95. Marek
    8 sierpnia o godz. 11:25

    Jeżeli SKOK powiązany z PiS- dementować.
    Jeżeli Amber Gold powiązany z PO, nagłaśniać……

    Z historii wiadomo, że wszystkie szastające forsą dla piaru instytucje, sponsorowały różne partie i polityków.
    Może warto wspomnieć “Art. B” i wyliczyć kogo NIE OPŁACAŁO i kto nie znalazł się na zdjęciach z właścicielami?
    Przypuszczam, że byłyby to nieliczne osoby z obecnie politykujacych.

    Ale na zapasy złota w tej firmie bym nie liczył…..
    Po nagonce medialnej upaść musi KAŻDY bank, a ta firma też pewnie ma kredyty obecnie postawione w stan natychmiastowej wymagalności.

  96. Kleofas (4:24)
    Nie jestem pewien o jaką czarną prognozę dla Polski pióra p. Janusza Szewczaka chodzi. Jeśli o “To może być początek wielkiej afery” o Amber Gold to nie mam zielonego pojęcia o co chodzi, i czy to ma znaczenie dla polskiej gospodarki bądź polityki.
    Pozdrawiam

  97. Falicz (5:10)
    “Ale do tego trzeba dorosnac i wyrosnac z pomaranczowych garniturow ze zlotymi guzikami i gigantycznych SUV-ow”.

    To ma konkretnie do mnie się odnosić, czy tak sobie filozofaliczujesz?

  98. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    TJ
    8 sierpnia o godz. 12:28

    Pare miesiecy temu w niemieckich mediach ukazala sie informacja: „Mein Kampf Adolfa Hitlera jest bestsellerem w Turcji”

    Idac Twoim tokiem myslenia mozna zadac pytanie: Byla to informacja z zachwytu nad faktem, czy li tylko informacja?

  99. A może coś o życiu?
    Życiu w III RP.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,120364,title,Wieslaw-Debski-dla-WPPL-Wsciekly-z-nienawisci-tlum-wyjdzie-na-ulice,wid,14831001,wiadomosc.html
    Tym bardziej, że Rząd – za poparciem “GW” – zamierza zmienić sposób liczenia bezrobotnych a wtedy okaże się, że znowu ono spadnie.
    A jaki koń jest każdy widzi.
    No, chyba ze ma POwskie klapki na oczach.
    A ciemny lud wszstko kupi.

  100. Feliks Stychowski
    8 sierpnia o godz. 16:00
    TJ
    8 sierpnia o godz. 12:28
    „Pare miesiecy temu w niemieckich mediach ukazala sie informacja: „Mein Kampf Adolfa Hitlera jest bestsellerem w Turcji”

    Idac Twoim tokiem myslenia mozna zadac pytanie: Byla to informacja z zachwytu nad faktem, czy li tylko informacja?”

    Mój komentarz

    Autorze, zalinkowałeś jako interesujący, dający wiele do myślenia, jak się okazało ksenofobiczny wpis na jakimś blogu, w którym to wpisie dla podtrzymania tezy, że Żydzi kłamali i teraz kłamią, jest przytoczony obszerny cytat z „Mein Kampf” Hitlera, w którym Hitler roi na temat „żydowskiej rasy”, a teraz usiłujesz przedstawić swój link jako dostęp do ciekawych poglądów, informację, jak każda inna – neutralną.

    Pzdr, TJ

  101. Stanislaw
    A moze chcialbys utrudnic sobie zycie i sprobowac:
    A
    B
    A
    B
    Powodzenia !

  102. absolwent,

    tak, tak. Stalin miał przerzucić i najechać Japonię. Pewnie przed sołdatami, to Japończycy by kapitulowali (no bo kto by nie kapitulował), nie to, co przez Jankesami.

    Tylko co by było gdyby nie kapitulowali przed sołdatami ? Zamiast (albo obok) Jankesów ginęli by Rosjanie.

    Generalnie rzecz biorąc logika wojny jest taka, że jak się ma do dyspozycji nową pukawkę, to robi się z niej użytek, zwłaszcza jeśli ta pukawka pozwala osiągnąć ten sam efekt mniejszym nakładem środków (vide: Tokio – dywanowy nalot w wykonaniu całej armady samolotów, Hiroszima – jeden samolot), nie mówiąc o efekcie propagandowym. Swoją drogą jaka jest różnica z punktu widzenia ofiar jeśli giną one tak czy siak, czy to od bomby atomowej, czy to ot bomby konwencjonalnej (np. zapalającej) ?

    I w ten sposób, dzięki tej pierwszej, zrzuconej za każdym razem z jednego tylko samolotu, sołdaty Stalina nie musieli najeżdżać Japonii, kapitulacja tego kraju była bezwarunkowa i błyskawiczna, a nie honorowa i pertraktowana, co złamało do reszty militarystyczny kręgosłup Japonii – kraju, który po paru dekadach stał się lokomotywą przemysłu i innowacji.

    Takie są mniej więcej fakty historyczne. A to, czy Stalin by najechał na Japonię raczej pozostaje w kwestii hipotez.

    Na szczęście te dalsze miliony zabitych też pozostały w sferze hipotez.

    Lub kłamstw, jak wolisz.

    Pozdrawiam

  103. PAK
    8 sierpnia o godz. 13:10
    ———————————-
    Szanowny PAK,

    chyba utknęliśmy, po dwóch stronach barykady…
    Ty ciągle rozważasz o zdarzeniach , w dodatku o wyjątkowo uproszczonych .Tak można rozważać o np. rzucie monetą: będzie orzeł, reszka, czy…krawędź.
    Główni liderzy takiego eksperymentu, mają szanse bliskie 50%, więc sprawa jest baardzo policzalna.
    Ja, w swoim pierwszym wpisie, pisałem o wypow2iedziach typu blogowego, dziennikarskiego, etc. -czyli opiniach nieesperckich, chociaż i takie bywają skrajnie różne. Prawdopodobieństwie ich prawdziwości tworzy wiele elementów/mój drugi wpis/, przy których udzaiale, zadanie polega na trafieniu, czy np. za 100-tnym rzutem monetą będzie orzeł czy reszka, co już jest prawdopodone jak 2 do potęgi 100!!!!!!!!
    Ilość składowych , tworzących “prawdopodobieństwo prawdy” w takich ,jak nasze wypowiedziach- pomniejsza ich procentowy wpływ na wartość wersjii ostatecznej, co
    możem7y porównać do dobrze utartej papki…
    Pozdrawiam,Sebastian.
    P.S.
    Zdanie :”Kononowicz będzie kolejnym prezydentem” nie spełnia podstawowych wymogów rachunku statystycznego, gdyż nie ma charakteru losowego. Wynik znamy z góry, więc…
    Mnie chodziło o wypowiedzi bardziej ambitne ludzi niewątpliwie inteligentnych, jakmi są dziennikarze i większość blogowiczów.
    Obrazowym przykładem dla zjawiska , o którym pisałem, może być porównanie opinii wygłaszanych przez dziennikarzy via media, oraz ekspertów z poszczególnych dziedzin, którzy wypowiadają się na podobne tematy poza tzw. protokołem. Można to pogłębić jeszcze zestawiając wypowiedzi różnych ekspertów na te same tematy, niech będzie dla równego rachunku- też poza protokołem.

css.php