12.10.2013
sobota

Świat bez kary śmierci

12 października 2013, sobota,

Jeden z naszych blogerów wspomniał ostatnio, że największe kraje – USA (częściowo, w niektórych stanach), Rosja i Chiny – nadal dopuszczają i stosują karę śmierci. Może więc warto zwrócić uwagę, że w tych dniach (10 X) ukazał się w mediach światowych artykuł sygnowany przez ministrów spraw zagranicznych kilkudziesięciu krajów (patrz niżej), w których kara śmierci została zniesiona. („El Pais”, 10 bm). W artykule „Razem ku abolicji kary śmierci” stwierdza się, że „sprawiedliwość, która zabija nie jest sprawiedliwością”.Autorzy reprezentują państwa, które sprzeciwiają się KS w jakichkolwiek okolicznościach i gdziekolwiek na świecie. KS nie ma żadnego pozytywnego wpływu na spadek przestępczości, nie stanowi także żadnej rekompensaty dla ofiar przestępstw oraz ich rodzin.

Droga do powszechnej abolicji KS nie jest łatwa ani łatwa. Delegalizacja kary śmierci nie pojawiła się z dnia na dzień. Przeciwnie, stała się rzeczywistością dzięki świadomym i wspólnym wysiłkom, które nadal trwają. Kolejno zmniejszano liczbę egzekucji, ograniczano liczbę przestępstw zagrożonych KS, wymiar sprawiedliwości stał się bardziej transparentny, wprowadzono moratorium na wykonywanie KS, aż wreszcie kara śmierci zniknęła. W tym celu potrzebna była też presja międzynarodowa. „Jeśli wyeliminowanie kary śmierci jest dziś w Europie prawie rzeczywistością, to nie byłoby to możliwe bez debaty i wymiany między naszymi krajami i społeczeństwami”.

Sygnatariusze artykułu reprezentują 42 spośród 44 państw, które ratyfikowały tzw. Protokół13 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. „Czekamy z niecierpliwością na ostatni kraj w Europie (może blogowicze uzupełnią, co to za kraj – Pass.), który jeszcze stosuje karę śmierci, żeby przyłączył się do powszechnego moratorium KS, jako pierwszego etapu do jej abolicji”. Świat wolny od kary śmierci jest wyobrażalny i coraz bliższy. Dziś już mniej niż 50 państw uznaje karę śmierci, 20 lat temu było ich dwa razy więcej. Ministrowie spraw zagranicznych 42 państw wyrażają nadzieję, że przyszłe pokolenia będą żyły w świecie wolnym od tej kary.

Artykuł podpisany jest z imienia i nazwiska przez ministrów spraw zagranicznych 43 państw, od Albanii, przez Bośnię i Hercegowinę, Bułgarię, Chorwację, Estonię, Grecję, Węgry, Macedonię, Francję, Czechy, Litwę, Mołdawię, Rumunię, Serbię, Szwecję, Turcję, aż po Zjednoczone Królestwo. Ku mojemu zdziwieniu brak na tej liście ministra spraw zagranicznych Polski. Dlaczego?

PS. ZAPROSZENIE

PRZEMYSŁ HISTORYCZNY NAJSZYBSZY W POLSCE. Dyskusja w Radiu TOK FM, udział wezmą m.in. prof. Tomasz Nałęcz – historyk, doradca prezydenta RP i Wiesław Uchański – prezes Wydawnictwa Iskry oraz …
Wtorek, 15 bm., godz. 20.05.
Zapraszamy!

Komentarze: 570

Dodaj komentarz »
  1. W Rosji ? , obowiazuje moratorium .

  2. Nie wiem czemu Radosław Sikorski nie podpisał tego memorandum. O to trzeba by było spytać Donalda Tuska. Nie podpisując Sikorski postąpił jak Uładzimir Makieja – Minister Spraw Zagranicznych Białorusi, w której wciąż strzałem w tył głowy zabija się ludzi w jakiś kazamatach.
    Pozdrawiam

  3. Jak to miło inspirować Księcia felietonu…..

  4. Argument za karą śmierci jest w zasadzie jeden- koszty utrzymania więźnia.
    Argumentów przeciw jest wiele, między innym omylność świadków, stronniczość sądów, nieprofesjonalność zbierających dowody funkcjonariuszy i prokuratorów.

    A przecież wystarczy czip…..
    Wszczepiony, nieusuwalny, załatwi problem jedności czasu, miejsca i akcji……
    Orwell, albo Zajdel, już dawno wiedzieli, do czego są zdolni władcy marionetek zwanych umownie ludźmi……

  5. Lewy
    12 października o godz. 17:27 i 12 października o godz. 17:38

    I to lubię w Tobie najbardziej – zdolność do empatii nad moją skromną osobą. Niechaj Ci będzie – te Twoje Côte du Rhône to najlepsze wino świata ! Ok?
    Teraz mamy stan zwany przez pewne środowiska „stanem idealnej
    symetrii pośladków” . I jest tu całkowicie obojętne czy te pośladki należą do rudej, czy też do blondyny (że już o brunetce nie wspomnę).
    Pewnie że prawda może być tylko jedna, tyle że ja pisałem o dwóch
    osobnikach płci męskiej i dla każdego z nich jego indywidualna prawda jest prawdą jedyną (brunetka , którą tu wmieszałeś w
    towarzystwo, może być jedynie odskocznią od prawdy jedynej, na krótko lub trochę dłużej).
    Nasi zacni górale mają jeszcze inny pogląd na prawdę.
    U nich prawdę się stopniuje na: prowdę, tyz prowdę i g…o prowdę.
    Jest to fenomen w skali światowej i jak do tej pory żadna dziedzina
    nauki, nie jest go w stanie rozgryżć !
    A swoją drogą – jest teraz tyle win na świecie i każde ma swoją
    jedną, jedyną nazwę.
    A teraz sobie przypomnij nasze młodzieńcze lata w PRL – u.
    Było jedno wino (mam na myśli TO wino) a nazw miało bez liku:
    oficjalnie „Wino owocowe” a my mieliśmy niesamowitą fantazję
    (nie to co ci młodzi dzisiaj !!!) i stworzyliśmy dla tej 0,75 l butelki
    takie określenia jak: „Bełt” , „Siara”, „Jabol” , „J – 23”, „Bałagan”,
    „Oddech teściowej” itp, itd.
    Lewy , powiedz sam – czy my nie mieliśmy o wiele więcej fantazji,
    niż ta dzisiejsza młódż ? Jedno wino, a tyle nazw !
    Ach, łezka się koło d..y kręci !

    Pozdrowionka.

  6. Wiesiek59
    Ale koszt utrzymania więźnia jest niższy niż koszt utrzymania ministra, który robi puste, bezsensowne, kompromitujące na arenie międzynarodowej gesty i odresuje je wabiąco do elektoratu prawicy pis-owskiej. Prawicy tkwiącej mentalnie w mrokach średniowiecza.
    Nie mówiąc o kosztach utrzymania jego szefa.
    Im się już kompletnie wszystko popieprzyło.
    Pozdrawiam

  7. cynamon 29
    12 października o godz. 18:36
    A czego ja mam sie trzymac ? Smolmenska ? Wole moje Côte du Rhône.
    i bardzo Cie prosze, uwierz mi, ze w Tej Polsce, nie mozesz miec innej opini niz ja; albo Côte du Rhône, albo jestes polskojezycznym zaprzancem na pasku czegos tam, np. wszechzydostwa.

  8. „Dlaczego?”

    Bo jest ożeniony z USA? 😉

  9. Daniel Passent:
    ” Ku mojemu zdziwieniu brak na tej liście ministra spraw zagranicznych Polski. Dlaczego?”

    Minister Sikorski (przy całej mojej sympatii do niego) ma prawdopodobnie spowolniony rozbieg myślowy i takowy spowolniony czas reakcji.
    O czymś takim mawiano kiedyś „refleks szachisty”.

    Dla mnie jest w ogóle nie do pomyślenia, że jakaś tam administracja
    (no bo czymże innym jest Państwo i jego jurysdykcja) może odebrać
    na drodze administracyjnej komuś życie.
    Przecież nie ta, ani nie poprzednie administracje dały danemu człowiekowi życie, tylko jego rodzice. Pewne postępki zwyrodnialców
    mogą nas napawać wstrętem, a w emocjach także skrajną chęcią
    (myślową, odruchową) ich zabicia.
    Jesteśmy jednak w 13 roku XXI stulecia i karanie nawet najpodlejszych morderców karą śmierci to jak obsługa komputera
    za pomocą maczugi!
    Karać surowo to jedna sprawa, ale zabijać mordercę ot tak, na podstawie wyroku administracyjnego (sąd, nawet ten najwyższy)
    to częstokroć „przysługa” dla złoczyńcy, który cierpi wewnętrzne katusze po tym co zrobił.
    On ma spędzić w odosobnieniu, odcięciu od świata zewnętrznego
    nawet dożywocie. On ma mieć świadomość tego że za kratami
    więzienia toczy się fajne , kolorowe życie do którego on dostępu
    nie ma i mieć nie będzie. To efekt zwany przez niektórych „lizaniem
    lodów przez szybę”. Wtedy są owe „lody” najsmaczniejsze, gdy mimo
    wielkiej chęci, polizać w realu ich nie możemy.

    Pozdrowionka.
    PS: a może min. Sikorski grał w tym czasie w golfa lub jakie
    inne polo ?

  10. Lewy
    12 października o godz. 18:58

    Tu Cię niestety nie rozpoznaję. Jestem wręcz zszokowany !
    Chyba że to znowu ta gnida sprzed miesięcy, która się pod Ciebie
    podszywała.

    Pozdrowionka.

  11. Czy mordercy cierpią katusze?
    Wątpię…….
    Jeden z przykładów właśnie zmarł.

    Konsternację i oburzenie wywołały słowa Priebkego, jakie rozpowszechnił w piątek adwokat po jego śmierci, określając je jako „wywiad-testament”. Z wypowiedzi tych wynika, że Erich Priebke nigdy nie wyrzekł się swej nazistowskiej przeszłości i do końca życia był negacjonistą, ponieważ zaprzeczał istnieniu komór gazowych w obozach zagłady.

    – Umarł morderca, który nigdy nie okazał skruchy – oświadczyło stowarzyszenie włoskich partyzantów Anpi. Podkreśliło, że trzeba uczynić wszystko, aby pogrzeb zbrodniarza nie stał się okazją do apologii faszyzmu.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14767653,Kosciol_i_wladze_Rzymu_przeciwne_uroczystosciom_pogrzebowym.html
    ==================

    Z komentarza poniżej, wynotować warto tekst:

    bardzouparty
    7 minut temu

    0

    1933 r. 30 styczeń. Hitler został Kanclerzem Niemiec, a jego zastępcą i „prawą ręką”- któżby inny, jak nie przywódca niemieckich katolików – von Papen.
    (już, jako student- aktywista: Katolischen Studentenverbindung- KStV Rheno- Bayern Munchen)
    Oto jedna z największych „tajemnic” historii:
    Adolf Hitler został Kanclerzem Niemiec, dzięki koalicji „NSDAP” i „Christlichen Demokraten”.
    Adolf Hitler został Kanclerzem Niemiec, dzięki poparciu Kościoła Katolickiego.
    Hitler został kanclerzem dopiero po drugiej turze wyborów, po „dogrywce”.
    1939 r. Po napaści Niemiec na Polskę- Kościół ustami biskupów Kaczmarka, Sokołowskiego i Adamskiego wezwał ludność polską do podporządkowania się władzy niemieckiej, ponieważ
    „wszelka władza, jaka jest, od Boga pochodzi i winniśmy jej bezwzględne posłuszeństwo”.
    1939 r. Papież Pius XII w liście do hierarchii kościelnej USA dopatruje się przyczyny „dzisiejszych nieszczęść (napaści Niemiec na Polskę) nie w faszyzmie, lecz m.in. w krótkich spódnicach pań.
    Poparcie Piusa XII dla niemieckiej napaści na Polskę znalazło swój wyraz w encyklice z 20 października 1939 r., w której Pius XII uznał ją za:
    „walkę interesów o sprawiedliwy podział bogactw, którymi Bóg obdarzył ludzkość”.
    1941 r. Tuż po agresji III Rzeszy na ZSRR z watykańskich drukarni wysłano do sztabu wojsk niemieckich duże transporty modlitewników w języku rosyjskim i ukraińskim.
    Watykan podbite obszary podporządkował nuncjaturze berlińskiej, oficjalnie akceptując zagarnięcie tych ziem przez Hitlera.
    Jak widać, Watykan przygotował się do wojny z ZSRR lepiej od Hitlera.
    1941 r. Watykan akceptuje antysemickie poczynania rządu Vichy i wyraża zgodę na uchwalenie tzw. „Statutu Żydów”. Wyrażono nadzieję, że nie ograniczy on prerogatyw Kościoła.
    1939- 1945 r. W czasie Wojny Watykan był właścicielem m.in. zakładów materiałów wybuchowych Montecatini (przejętych w 1966 r. przez koncern energetyczny Edison). Książę Giulio Pacelli- bratanek Piusa XII- zarządzał zakładami Sogene di Roma- produkującymi gazy bojowe.
    ============

    To jest Tfurczy wkład KK w wojnę, zabijanie i hipokryzję…….
    Okupantów pozbyliśmy się podobno, poza jednym…..
    Który jak na razie do ABSOLUTNIE żadnej winy się nie poczuwa.
    Skrucha, odkupienie, zadośćuczynienie, to dla maluczkich, a nie książąt kościoła?

  12. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    wiesiek59
    12 października o godz. 19:29 pyta:

    Czy mordercy cierpią katusze?
    Wątpię…….

    „… To jest Tfurczy wkład KK w wojnę, zabijanie i hipokryzję…….
    Okupantów pozbyliśmy się podobno, poza jednym…..
    Który jak na razie do ABSOLUTNIE żadnej winy się nie poczuwa.
    Skrucha, odkupienie, zadośćuczynienie, to dla maluczkich, a nie książąt kościoła?”

    ” … Zamiast tego powiem, że przed ukazaniem się pozytywnej recenzji książki w prestiżowym piśmie naukowym „Dzieje Najnowsze”, w proteście przeciw publikacji pozytywnej recenzji tej książki prof. Kamińskiego, inni profesorowie PAN z redakcji pisma, Eugeniusz Duraczyński, Jerzy Borejsza, Tomasz Szarota, po, że tak powiem, ostrej wymienia poglądów, podali się do dymisji ”

    http://niezalezna.pl/47083-piotr-gontarczyk-o-drodze-do-wladzy-ppr

  13. wiesiek59
    12 października o godz. 19:29

    Pozdrawiam Cię stary druhu tego blogowiska.
    Cytat (za Tobą):
    „Poparcie Piusa XII dla niemieckiej napaści na Polskę znalazło swój wyraz w encyklice z 20 października 1939 r., w której Pius XII uznał ją za:
    „walkę interesów o sprawiedliwy podział bogactw, którymi Bóg obdarzył ludzkość”.

    Czyż to nie najlepszy przykład jak KK(Klan) włazi każdemu w d..ę
    byle tylko wyjść na swoje ?
    Jeszcze się doczekamy beatyfikacji Piusa XII !!!

    A swoją drogą, przypomniała mi się pewna „złota myśl” słynnego
    pisarza Marka Twaina:
    ” Demokracja ? To dziwka która wśliżnie się każdemu do łóżka,
    jeśli tyko uchyli kołdrę.”

    No to czym, na tle tych słów jest „wślizgota” KK(Klanu) ?
    Myślę że przebija zdanie Twaina o demokracji o jakieś 1000 %.

    Pozdrowionka.

  14. I znowu na blogu zrobiło się lekko i pieniście.

    mag, i pomyśleć, że ktoś wymyślił internet i nie dostał nobla, a Obama dostał mimo, że wszystko co wymyślił obróciło się przeciwko niemu.

    Szkoda, że profesor z belwederem rozwalił klawiaturę i zawiesił pisanie. Zawsze po jego wstawkach blogowych długo tłumaczyłem psom, że życie jest ciężkie.

  15. Szanowny Cynamonie 29,
    wydaje mi się, że z tym winem, to nie do końca masz rację. Ono się nazywało po prostu
    Wino a dodatek „owocowe”, to opis, tak jak na innych 😉 porównywalnych 😉 wyrobach np. „dry” czy „semisweet” itd.
    Dokładnie to pamiętam, bo gdy rozpocząłem pracę „kręcąc wapno” jako pomocnik murarza, tenże majster w przerwie obiadowej dał mi 23 zeta i polecił w pobliskim GS-ie kupić wino. Zapytałem nieopatrznie – A jakie? – i dałem ciała, bo popatrzył na mnie spode łba, zaklął szpetnie i dodał – „Przecież mówiłem >WINO!<". Od tego czasu wiedziałem, że marką tego wina jest "Wino", i koniec!
    Pozdrawiam, Nemer

  16. O ile nie dziwie się innym, o tyle znajduję @Kartkę z Podróży zagubionym. Przecież drogowskaz Dzieła Bożego jest jasny, wyraźny i łatwo widoczny.

    Przed urlopem blogowym @Kartka walił, parował odlew i w ogóle i w szczególe koncentracja stanowisk była jak po kuźni, a nawet jak po cytatach z Kuźnicy. A teraz @Kartek (rodaj gramatyczny a rozporek to inne światy) bada, czy kumamy. Co tu kumać! Wiki kłamie, ale nie zawsze!

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kara_%C5%9Bmierci#Obecne_stanowisko_Ko.C5.9Bcio.C5.82a_katolickiego

    Obecnie oficjalnie Kościół katolicki jest niechętny orzekaniu kary śmierci, choć dopuszcza jej stosowanie w wyjątkowych przypadkach.

    Nie z Wiki takie numery duecie Radek i @Kartek!

  17. B.towen
    12 października o godz. 18:38

    „Do
    mag
    W cywilizacji zachodniej nie ma takiego urządzenia jak cisza przedwyborcza.”

    Wielkie dzięki za ten wpis ! Mówiąc o tym znajomym w Polsce
    napotkałem się na prawie drwiny.
    Nikt nie chciał uwierzyć że u nas (BRD) nie ma pojęcia ciszy wyborczej. Mało tego: jak opowiadałem jak w Hamburgu stały
    obok siebie stoiska SPD obok CDU i innych pomniejszych partii,
    jak razem aktywiści pili kawę, dowcipkowali, opowiadali sobie
    kawały i chichrali się do rozpuku, częstowali nawzajem ciastem,
    moi znajomi (Szczecin, w końcu miasto transgraniczne) kręcili
    głowami, niby wierzyli ale w podtekście czuło się niewiarę w to
    co do nich mówiłem.
    Niby jedna Wielka Europa, a pojmowanie świata jakże inne.

    Inna sprawa że jak opowiadałem profesorowi Hamburger Univ.
    jak to chłopi w czasie którychś tam powstań postawili kosy na
    tzw. sztorc (czyli pionowo, a nie jak normalnie kosa wygląda), nie
    był w stanie mi uwierzyć, dlatego że kosa ma tylko jedno przeznaczenie, czyli kosić.
    Uratował mnie polski akademik pracujący na HU ilustrując sprawę
    starymi rycinami.

    Jedna Europa, bliscy sąsiedzi a wiemy o sobie prawie tyle co nic !

    Pozdrowionka.

  18. W kwestii kary śmierci, to sądzę że argument pragmatyczny, tj nie wynikający z żadnej ideologii jest rozstrzygający.
    Instytucja (tu: państwo) nie ma p r a w a pozbawiać istotę jej życia, jest to czyn nieodwracalny więc nie do naprawienia w przypadku pomyłki (w przeciwieństwie do odwracalności i naprawy samej instytucji i jej prawa).
    Argument inny, także słuszny, choć wtórny to ten, że instytucjonalne odebranie życia w majestacie prawa jest jedynie wyrazem psychologicznym potrzeby zemsty udziałowców instytucji; nie spełnia współcześnie funkcji prospektywnie zapobiegawczej ani prewencyjnej.
    To są argumenty racjonalne i oparte na wiedzy naukowej.
    Co nie znaczy, że tym samym obligujący ‚per se’ zarówno społeczeństwa jak jego instytucje. Do tego droga cywilizacyjna jeszcze daleka – o ile pozbędziemy się, jako gatunek, tendencji z jednej strony – tendencji wyznaniowych czy z drugiej – totalitarnych.

    Nb, apropo kondycji gatunku – rzeczywiście, w czasach zaprzeszłych „Wino” było pisane wyłącznie jako marka ‚wino’.
    Apokryficzne ‚bełty’, ‚pershingi’ czy ‚J23’ to już pozaetykietalne nazwy i słowne przekazy ludowe, z lat późniejszych od oryginału. Tak czy siak – ten sam smak 😉

  19. Ryba
    Nobel to już stary piernik, mocno zdemenciały, który chce dobrze, ale nie bardzo pamięta, jak się to robi.
    Dlatego ten od Pokoju woli nagradzać za ewentualne dobre chęci pokojowe, np. Obamę, albo urzędasów instytucji, której po prostu psim obowiązkiem jest robić to, co robi. Myślę o nagrodzie tegorocznej.
    Oczywiście, nie dostała jej młodziutka pakistanka (za młoda stanowczo dla starca Nobla), bo pokój światowy zawiśnie na włosku, jeśli zostaną urażeni islamscy fundamentaliści.
    Drogi Rybo, w związku z powyższym mam pomysł. Jeśli mnie poprzesz, możemy zgłosić na rok przyszły ojca Rydzyka. Z pewnością uzyskamy liczne poparcie w kraju, a nawet za granicą. Polska diaspora jest potężna i znaczna jej część myśli słusznie (nie tylko ta z Jackowa). Obok świeżego świętego – kanonizacja tuż, tuż – możemy sobie załatwić jeszcze jednego noblistę od pokoju (wspartego miłosierdziem bożym).
    Co Ty na to?

  20. Młodzież jest młoda, młodzież nie wie, młodzież ma prawo nie pamiętać, że Wino nazywało się Patyk – skrót od Patykiem pisane ze względu na liternictwo „marki”. Cena jaką podał Nemer to z wczoraj, a przedwczoraj kosztował ów specyjał tylko 4 – 5 PLZ. Stać nań było nawet maturzystów, którzy smakowali ten eliksir na licznych trawnikach ówczesnej Stolicy. Panienki zapraszało się do Małej na kieliszek Mistelli, bo wytrawny, ostry i ciężki Egri Bikawer nadawał się do płukania po placku węgierskim. Ach, a jeszcze u Fukiera na Starówce można było za spore pieniądze kupić vermuthy – Cinzano i Martini. Wogle, z Fukierem i jego młodszym bratem – Hopferem ( nie mylić z Tomkiem) było wdeseczkie.
    Cynamon, reakcją Lewego się nie przejmuj – chiba już ma za mało krwi w alkoholu. I, mimo Lyonu, jest w Kraju.

  21. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prezydent-Bronislaw-Komorowski-Kosciol-waznym-elementem-spoleczenstwa-obywatelskiego,wid,16070165,wiadomosc.html

    Rozumiem że Pan Prezydent chce być koncyliacyjny.
    Ale pojawianie się w towarzystwie pewnych indywiduów, czy wypowiadanie się na temat kontrowersyjnej roli KK w naszej historii, uwłacza Jego godności- moim zdaniem……..
    Majestat Rzeczpospolitej cierpi.
    A jako historyk, powinien być tego świadom……

  22. Staruszku
    Nie doczytałeś w wiki do końca: Lolek w „encyklice Urbi et Orbi w 1998 napisał: „Niech dzięki Bożemu Narodzeniu umocni się na całym świecie poparcie dla stosownych i pilnie potrzebnych działań, które położą kres produkcji zbrojeniowej i handlowi bronią, pozwolą strzec ludzkiego życia, znieść karę śmierci (…)”. Apelował ponadto o niewykonywanie orzeczonych już wyroków. 30 października 2011 papież Benedykt XVI apelował o zniesienie kary śmierci. 1 grudnia 2011 Episkopat Polski zaapelował o całkowite jej wyeliminowanie.”
    Przypomnę, że nie tak dawno prymitywizm, zamknięcie intelektualne polskiego katolicyzmu tłumaczono między innymi tym, iż nawet nie docierają do niego słowa JPII, Watykanu i tutejszego Episkopatu w sprawie zniesienia kary śmierci.
    Na marginesie, dane statystyczne wskazują, że polska chęć wieszania ludzi za szyję ma tendencję malejącą. Na początku lat dziewięćdziesiątych taką potrzebę deklarowało blisko 90% rodaków a w ubiegłym roku „tylko” 51 %. To umiarkowanie cieszy. I tym bardziej nie rozumiem do kogo Sikorski i jego szef puszczają oko.
    Pozdrawiam

  23. Nemer
    12 października o godz. 20:11

    A już myślałem że nie ma Ciebie na blogu !
    O jakżem ułomnym i omylnym !
    Mea culpa, mea sehr grosse culpa !

    Bazując na Twojej relacji, muszę przyznać że Twój tedysiejszy
    majster był człowiekiem konkretnym, rzeczowym , a i znał się na
    winach jak mało kto – tyle że ryzykował ! I to jaaaak !!!
    Wysłać czeladnika do sklepu GS (kto je jeszcze dzisiaj pamięta ?)
    było odwagą graniczącą z ogromnym ryzykiem osobistym !
    Na dokładkę, Ty jako kupujący, ryzykowałeś też ogromniasto !
    No bo jak sprzedawczyni (wtedy: Pani Sklepowa) , znała tylko tzw.
    ksywkowe określenia płynu zwanym oficjalnie „Wino owocowe” od
    na przykład traktorzystów lub kombajnistów i przychodziłeś Ty
    mówiąc (na ten przykład): „daj pani trzy butelki WINA”, to ona mogła sobie pomyśleć: „o, cholera ! kontrola NIK – w naszej Gminnej
    Samopomocy Chłopskiej !”
    Natenczas, przy niewinnym zakupie wina marki „Wino” ,mógłbyś być
    zatłuczony cepami (a cep jaki jest każdy widzi, podobnie jak kuń),
    i nigdy tego wina nie skosztować !

    Nemer , twoja odwaga napawa mnie podziwem i dlatego pozostanę Ci dozgonnie „winnym” !!!

    Pozdrowionka.

  24. Wiesiek59 z 21.04
    To rewanż za apel abp Kowalczyka: „Absencja w referendum (warszawskim) nie jest grzechem” – czyli za polityczne poparcie HGW a tym samym PO. Skutki już widać. Przed chwilą wywiad w reżimowej tv z biskupem Nyczem. Dziennikarz „na klęczkach” wypytywał o szczegóły kanonizacji JPII. Od wazeliny klejąco. Biskup odprężony, w końcu w swoim żywiole. Tak więc koniec z medialnym młotkowaniem kościelnych pedofili.
    Ja tylko czekam na szlochającą z powodu kanonizacji Lolka redaktor Olejnik.
    Pozdrawiam

  25. Wiesiek
    z godz. 21.04
    Nie będziesz taki zbulwersowany, jeśli Ci zdradzę tejemnicę poliszynela: WP, z której artykuł cytujesz jest ciągle, jak mam prawo przypuszczać z duża dozą pewności, pod władaniem zwolenników PiS. Wskazuje na to dobór tematów, ich naświetlenie jak i umiejętne sterowanie niedopowiedzeniami, tzw właściwe przedstawienie faktów tak, by w lustrze się nie mogły poznać. Jeśli zechcesz wziąć pod uwagę ten drobny fakcik to może, choć trochę, Cię to ochłodzi.
    Też nie podoba mi się obecność ( młodzi mówią) brzuchowieństwa na uroczystościach państwowych. Ale, tak robi to cały świat, my mamy być pierwsi? A, dlaczego?
    Niech sobie Lokator p. Namiestnikowskiego mówi co chce, byle by robił to co trzeba.
    Zobaczymy jak się skończy sprawa z Funduszem Kościelnym.
    Pozdrawiam wszystkich nie śpiących.
    A to na dodatek: zwis męski był elegancki ( bo na gumce?) i było jeszcze podgardle niemowlęce (nie bójcie się – chodziło o śliniak). A wszystko to działo się w tym najsłuszniejszym z ustrojów z powodu nowoczesności – każdy projektant i producent nowości rynkowej był odpowiednio honorowany. Stąd wysyp „nowych” wyrobów rynkowych.

  26. B.towen – 21:43
    Krawat na gumce 😀 Nie zapomnę tego tańca z wyelegantowanym młodzianem, co próbował mnie do siebie przekonać i tak sobie gadu – gadu i ja go dla żartu pociągnęłam za krawat… a on był na gumce 😯 ❗
    Moja reakcja była dosyć gwałtowna, nie potrafiłam zachować należytej powagi i utraciłam wielbiciela 😥

  27. Oni o śmierci. O la boga!

    Andrzej Falicz (0:56)

    „Kościół biedny i dla biednych…Papiez Franciszek jest mysla i sercem ze naszymi semicki bracmi Palestynczykami.”

    Jondrusiu,

    Nie przeginaj ty pały z ta prosemickoscia Franka muzykanta. Mogę cie zapewnić, ze twoja drwina nt. Semitów- Palestyńczyków-chrześcijan zaowocuje raczej głuchym odzewem..

    Znasz zlepek ‘głuche echo’?

    głuche echo

    okno
    zamglone
    a może to tylko kurz czasu
    osiadł na szybie
    i zakrył odbicie
    twoje

    może to już zmęczenie oczu
    rysy kreślone wspomnieniem…
    mgła oplata ścieżki którymi
    podążaliśmy

    przysiadam na krawężniku
    życia oddalony od zgiełku
    rozmyślam

    za oknem cienie drzew
    słupy telegraficzne i księżyc
    jego szyderczy uśmiech

    śmiej się księżycu śmiej
    bez słońca jesteś cień
    ja też

    promienie wypaliły nadzieję
    gwiazdy zgasły
    nawet wiatr ucichł
    i echo zamilkło

    twoje imie zatarł czas
    zatarł… a jednak pamiętam
    smak ust
    ciepło dłoni i oczy
    koloru nadzieii miałaś
    (21:27 01.08.2013. Johny Gmatrix)

    Nic o śmierci. No i tak trzymać

  28. ten świat to nic innego jak jedna wielka kara śmierci; dla nas jeszcze w zawieszeniu…
    inaczej:
    tym, ktorzy utopili sie kolo lampeduzy wyprawia sie uroczysty pogrzeb;
    tym, ktorzy przezyli, wlepia sie soczyste kary i wysyla ciupasem damoj…

  29. To pociąganie za krawat.. Czy to miało byc w sferze intymnej uczynione? I dunno. Cos tam bylo nie tak. „Utrata wielbiciela’ to metafora, of kors. Nie wiadomo tylko, metafora czego

  30. Kartka z podróży
    ( 12-10-g.21:43)
    Też jestem ciekawa, jakie redaktory będą szlochać wzruszenia, ale juz wiadomo, że prezydent i premier nie odpuszczą chyba wizyty w Rzymie na okoliczność.
    Lolek zafundował nam takich, a nie innych abepów.
    Za chwilę zostanie kanonizowany.
    A co dalej z abepami – Michalikiem, Dziwiszem, Głódziem?

  31. Szanowny Gekko pisze: …”instytucjonalne odebranie życia w majestacie prawa jest jedynie wyrazem psychologicznym potrzeby zemsty udziałowców instytucji; nie spełnia współcześnie funkcji prospektywnie zapobiegawczej ani prewencyjnej.
    To są argumenty racjonalne i oparte na wiedzy naukowej.”

    Pozwolę sobie się z tymi stwierdzeniami nie do końca zgodzić. Biorąc pod uwagę chociażby fakt, że zabójcy, którzy potencjalnie skazani by zostali na KS i życia pozbawieni a odbywają karę bezwzględnego pozbawienia wolności bywa, że popełniają zabójstwa w więzieniu. Świadczy o tym, że ta wiedza naukowa dot. np. efektów prewencyjnych jest „wiedzą naukową”, czyli brednią wymyśloną na zapotrzebowanie polit-poprawności.

    Poza tym, mimo że dziesiątki dzisiejszych tzw. wyższych szkół licencjonuje a nawet magistruje tysiące „specjalistów” od gotowania na gazie, och sorry, od resocjalizacji chciałem powiedzieć, to przecież – czy coś takiego jak „resocjalizacja” w ogóle istnieje? – (chyba jakieś wyjątki) bo przecież zdecydowana większość opuszczających więzienia a dających się „przywrócić społeczeństwu” jest „przywrócona” tylko i wyłącznie pod wpływem strachu przez poznanymi z autopsji konsekwencjami, którymi była odpłata, czyli zemsta społeczeństwa na osobniku, który w ten czy inny sposób złamał obowiązujące zasady współżycia społecznego.
    Cała ta intelektualna oprawa kwestii występku, zbrodni i kary, to bajer i pic mający zaciemnić najzwyklejszą prawdę. Tak ja to widzę.

    Ostatecznie można się zgodzić, że kara śmierci nie jest niezbędna, bo np. w kraju gdzie kary śmierci nie ma taki Andreas Baader sam się w celi zastrzelił, podobnie Jan-Carl Raspe a Gudrun Ennslin się powiesiła, sama, akurat stało się to wtedy jak Frakcja Czerwonej Armii podjęła akcję na rzecz ich uwolnienia, pamiętamy?

    U nas zabójcy Olewnika sami się wywieszali przecież, to faktycznie, po co kara śmierci?

    Co do Sikorskiego, to może właśnie Wino jakie sobie zafundował z „applebaum” czyli „japcok” mu zaszkodził, leczy kaca i się spóźnia?

    Pozdrawiam, Nemer

  32. Orteq
    12 października o godz. 21:58

    No i proszę bardzo: nie trzeba wielu słów , by wyrazić treść !
    Nie mówię że @Orteq jest doskonały (takowych nie ma !), ale w
    okolicy sedna był, a może i dalej jest.
    Samo określenie „głuche echo” jest w jakimś sensie surrealistyczną
    utopią. Ok !
    Sam Dali, czy też Magritte ukłonili by się z wdziękiem, względem
    tak postawionych tez (stwierdzeń)!
    „Głuche echo” to również odpowiednik „wszystkowidzącego ślepca” ,
    lub np. „zakłamanego prawdomówcy”.
    Przykłady ekstremalne – sensu stricto – to samo – ale jakżeż odmienne !
    Sztuka collage, również słownego, to sztuka lotów najwyższej sfery.

    Ortequ, trzymaj tak dalej, a wstyd pozostaw maluczkim.
    Myśmi duzi i tak ma pozostać !!!

    Pozdrowionka.

  33. @Cynamonie 29,
    nie było strachu, majster mi użyczał swojego „rowera” więc załatwiałem sprawę błyskawicznie nie rzucając się w oczy. A przypominam, że w tamtych czasach cykliści jeszcze nie byli obowiązani do zakładania kamizelek odblaskowych. Wolność była.
    Pozdrawiam, Nemer

  34. Mag, Cynamon 29, Lewy et consortes,
    dziękuję Wam za wzruszenia wywołane waszym pisaniem w czasach gdy wino nazywało się WINO a majster mógł się wk….ić na IQ Cynamona.Otóż w 3-ę znalazłyśmy przepis na cpctail w którym basis stanowiło czerwone wino.Wysłałysmy (początkującego) humanistę po to vin rouge.Pani obsługująca
    kolejkę używała 2 rąk – lewą przyjmowała pieniądze a schyliwszy się prawą wyciągała ze stojącej
    skrzynki butelkę vin blanc.Szlo to bardzo sprawnie.I nagle zjawilł się koneser, który zaklocil to
    nabożeństwo.Obrzuciła go powłóczystym spojrzeniem…i zmieniła rączki.Forsa w prawą a wino dostał
    z lewej ręki…
    Wrócił dumny z realizacji zamówienia – postawił na stole i oznajmił: kupiłem i niedrogie…
    Moi drodzy, dziękuję Wam za przypomnienie tego epizodu z młodości ewidentnie świadczącego o
    kulturze obsługi w dawnym sklepie spożywczym.Chłopcy od Wokulskiego powinni z niego brać przyklad.
    Wasza – C.

  35. @Kartka i Okładki!

    Doczytałem co trzeba przed Twym wytknięciem!
    Dałem Ci okazję do rozwinięcia cytatu z Wiki wypranego z polskiego tu i teraz. Nie skrzystałeś.

    Kapłani, prezbiterzy, Kluby Inteligencji Katolickiej dziś jeszcze nie podały definicji zabijania, bowiem mamy tu klopot z klasycznymi warunkami koniecznymi dla poprawnej definicji: wyjaśnienie nie może porzedzać wyjaśniającego.

    W chrzescijańskiej ekumenie jest walka z aborcją pod hasłem:
    Nie zabijaj nienarodzonych!

    I jest problem kanoniczny: jeśli dokona aborcji, to co ze zbawieniem i gdzie zamordowane ma czekać na Sąd Ostateczny.

    To, że 3 ostatnie konklave były krótkie, to nie oznacza że Duch Święty odpowiada on-line, czyli nadążnie.

    Wyobraź sobie, że jakiś fanatyk katolicki zostanie zbanowany przez fundamentalistę Jacka Kowalczyka, czyli skazany na śmierć blogową …

    A czy ja mam pewność, że serwer obslugujący Twój program jest na Ziemi, a nie w Czyśću?

    Za Żelazną Bramą ważne decyzje zapadają wolno i trzeba jeszcze rozstrzygnąć mordowanie netbotów …

    Dobranoc.

  36. Czy musi się z prądem ??
    Poza jednym wyjątkiem wszyscy potępiają bądż uzasadniają likwidacje kary śmierci.
    Ja też nie jestem z tych co to ochotniczo zgłaszają się do ciągnięcia za sznur – ale pozwolę sobie zapytać obecnych.
    Jakie prawo ma morderca do oglądania wschodzącego słońca – której to możliwości pozbawił niewinna ofiarę , czasem dziecko , często z chęci zagarnięcia dóbr ofiary.
    Przykład Priebkego świadczy o CIERPIENIACH MORDERCY.
    ukłony

  37. @ Nemer
    12 października o godz. 23:16

    Masz oczywiście rację.
    Orzeczenie i wykonanie powszechnej (jak podatki obowiązkowej) kary śmierci zapewne lepiej zadziałałoby prewencyjnie na wszelkie niedoskonałości systemu penitencjarnego, które przenikliwie dostrzegasz, i ludzkie w ogóle.
    Tej wiedzy Twojej, nabytej za cenę „Patyka” w sklepie GSu nie sposób podważyć.
    Mam nadzieję, że nikt już a Ty zwłaszcza nie kojarzy, co to jest wiedza, inaczej gorze nam wszystkim , jak zaczniesz się nią posługiwać.
    I nie chodzi o gorzelnię, po której takie patykiem pisane teksty emitujesz.
    Na zdrowie więc prewencji, za przetrącone szyje!
    Oczywiście – szanowne.

  38. @ mag

    Ja tam byłbym skłonny pociągnąć wspomnianego Urzędnika za krawat.
    Bo raz majestat to imponujący (na oko), a jak pociągnąć… konkrety, to na gumce, od sutanny.
    Jako i wszelaki inny majestat urzędniczy, pociągający z nieuchronnie mszalnego kielicha władzy w Pomrocznej.

    Kto chce pociągnąć za gumkę i rozciągnąć stołeczne majestaty aż na dziewicze obszary służby obywatelom – ma, już dziś niemal, świetną okazję – przy urnie.

  39. Pan Passent
    Zwracam uwagę na jeden aspekt sprawy, o którym Pan nie wspomina, a który jest chyba równie ważny, co samo osiąganie celu. To metoda, którą to osiągnięto. Metoda dobrego przykładu. Można przecież było zatrudnić dziesiątki Olejnik czy Piaseckich, wylać tysiące kaw na ławę albo postawić milion kropek nad i. Przewodniczący Akademii Nauk mógł też urządzić następne 120 dyskusji o katastrofie Smoleńskiej, przerzucić dowolnie wiele razy argumenty za i przeciw karze śmierci. Od najważniejszych moralnych po najgłupsze, że szkoda pieniędzy na jedzenie skazańców. I po 50 latach zażartych dyskusji wszyscy pozostaliby przy swoim zdaniu a sprawy szły po staremu. Na szczęście nikt nie próbował pokazać, że druga strona to kołtuni albo nawiedzone lewaki (no, może nikt). Obie strony mogły zachować honor i twarz dzięki czemu sprawy zaszły tak daleko. Bardzo by mnie ucieszyło, gdyby tak ktoś zechciał z metody dobrego przykładu skorzystać. Choćby tak:
    Zna Pan Niemcy i wie, że tam rewolucja energetyczna traktowana jest jako dobry przykład innym dawany sobą.

  40. Dobra, więc dajmy Goldmanowi nagrodę, zamiast go powiesić, Breivik niech robi doktorat z filozofii w ciupie i uczy potem nasze dzieci etyki, a Dronak Bombama z zagranicznymi kumplami niech dalej morduje wszystkich dokoła.

    Radek – strzała! (choć pewnie tylko zaspałeś…)

  41. Gekko
    O nie, to jeszcze nie ta okazja (czyli jutro).
    Ona tej gumki nie uwolni. Stołeczne majestaty purpurzaste tylko odetchną z ulgą i pozostaną tym bardziej na swoich miejscach, jeśli bój o Warszawę wygra PIS. Bo o to tutaj biega, a nie o jakichś obywateli, demokrację i dobro stolicy oraz jej mieszkańcow.
    Pójdę do urny, jak będę mogła dać czerwoną kartkę PO-PIS-owi z naciskiem na drugi człon, ale to muszą być WYBORY, a nie referendum w sprawie odwołania, które nie rozwiązuje niczego, a jest tylko na rękę tym, którzy chcą się JUŻ dorwać do władzy i wykończyć Platformę.
    Jaka ona jest, każdy widzi, więc niech się ogarną Palikoty, Millery oraz kosmici, bo za nic w świecie nie zyczę sobie i ziomalom IV RP bis do kwadratu.
    TR jest- generalnie – do d…

  42. Ryba
    12 października o godz. 20:10

    Jeżeli chciałbyś autorowi internetu przyznać Pokojową Nagrodę Nobla zamiast Obamie, musiałbyś się z tego powodu bardzo czerwienić. Internet lub nazwijmy to komunikacja w sieci jest dzieckiem ministerstwa wojny Stanów Zjednoczonych wspaniałomyślnie oddanym w ręce smarkaczy czyli cywilów.

  43. Budzę się rano włączam kompa i co ja czytam: że zrobił się ze mnie obskurant.
    Chyba w tej przebierance poszedłem za daleko i teraz muszę się tlumaczyć. Chłopaki, ja z tym winem żartowałem, chciałem na chwilę wejść w skórę własciciela jedynej prawdy, a wy pomyśleliście, ze stałem się fanatykiem. Na przyszłość będę musiał uważać, bo to małpowanie zbyt dobrze mi wychodzi

  44. Brak ministra Sikorskiego w towarzystwie sygnatariuszy bo Sikorski jest zwolennikiem kary śmierci.

  45. cynamon 29 (23:21)

    „nie trzeba wielu słów , by wyrazić treść !… Samo określenie „głuche echo” jest w jakimś sensie surrealistyczną utopią… Myśmi duzi i tak ma pozostać !!!”

    Duzi, nie duzi, ale próby podejmować trzeba. Zaraz, z resztą, po wyjściu z piaskownicy. Ew., z błota

    http://www.fakt.pl/Nieznane-zdjecia-z-tupolewa-sledczy-odzyskali-zdjecia-z-tupolewa,artykuly,161027,1.html

    „Zanosi się na przełom w sprawie wyjaśnienia tragedii smoleńskiej.”

    To zanoszenie się trwa już od 04.06.2012 22:36. I trwa. I trwa. Choć my podobno tacy duzi..

    PS. Niczym min. Sikorski duzi. Talib, znaczy. Kara śmierci jedyną pozycją na menu w jego stołówce. Gdzie to napisane, parkerku?

  46. To co niektórzy przywołują jako argument za karą śmierci, czyli koszty utrzymania więźnia, miałoby zastosowania w jakimś totalitaryzmie, gdzie wydaje się wyrok w poniedziałek, a we wtorek go wykonuje.
    Dziwi mnie, ze ktoś może tego nie wiedzieć – w krajach demokratycznych jak USA, koszty utrzymania więźnia, są dużo niższe niż koszty ponoszone na więźnia skazanego na karę śmierci. Proszę sobie poczytać na ten temat – podnoszony argument można wybaczyć jakiemuś prostemu umysłowi, a nie wytrawnym komentatorom. Jest to najgłupszy, chybiony argument jakiego można w tym kontekście użyć.

  47. Kara smierci w USA zostanie niedlugo zniesiona ale bynajmniej nie z powodow humanitarnych…
    To kraj gdzie wszysko przelicza sie na pieniadze.

    „…dwójka badaczy – sędzia Arthur L. Alarcon i profesor z Loyola Law School Paula M. Mitchell ustalili, iż z ekonomicznego punktu widzenia zdecydowanie bardziej opłaca się karmić więźniów do końca życia, niż ich zabijać.

    Rachunek jest tu prosty, należy bowiem pamiętać, że w kwestiach związanych z karą śmierci, wszystko jest droższe. I tak, przykładowo: jak podają specjaliści rozprawa, w której oskarżyciele domagają się kary głównej generuje średnio 20- krotnie większe koszty, niż proces z orzeczeniem dożywocia i kosztuje minimum 1,1 miliona dolarów. Dlaczego tak drogo? Otóż w tym przypadku wszystko musi być dogłębnie przeanalizowane i sprawdzone, bo w końcu na szali waży się ludzkie życie. Dlatego też ławnicy obradują o 4 tygodnie dłużej, niż w innych rozprawach, co zwiększa koszt procesu o 200 000 USD. Dodatkowo, stan każdorazowo wypłaca obrońcy kwotę rzędu 300 000 USD – adwokatów, którzy chcą się podjąć obrony jest stosunkowo niewielu)…”

    Nie można także zapominać o późniejszym przebywaniu skazanych na śmierć w więzieniach. Naturalnie, osoby oczekujące na wykonanie najwyższego wyroku, muszą być przetrzymywane w specyficznych warunkach, pod okiem wzmożonej ochrony. W efekcie, roczny pobyt takiego więźnia w celi śmierci kosztuje stan 100 663 USD. Jeśli natomiast dodać, że w Kalifornii na śmiertelny zastrzyk oczekuje aktualnie 714 ludzi, łatwo się przekonać, że kara śmierci to drogi usługa, która z tytułu samego tylko przetrzymywania skazańców generuje rocznie kwotę 72 milionów USD…”.

    http://facet.wp.pl/kat,69514,wid,13539089,wiadomosc.html?ticaid=11179a

    Swojego czasu wyszlo eknomistom amerykanskim, ze taniej jest zaplacic raz d oroku pare milionow odszkodowania za statystyczne spalenie sie kierowcy niz wydac 7 dolarow(!) za dodatkowe zabezpieczenie baku w milionach samochodow.

  48. @@@smakosze win: ERRATA
    w „onych” czasach (~1979) jeden z moich kolegów podał WŁAŚCIWĄ definicję :
    pytanie: jakie mamy wina (w Polsce)?
    odp: wina są tylko dobre i najlepsze.

  49. Jondrus! (10:19)

    Kto ci płaci za te twoje tyrady antyamerykańskie? Rozumiem ze za twoje pierdoły antykomunistyczne placa odpowiednie służby. Ale za antyamerykańskie androny?

    Dubai nie chcę o to podejrzewać. Nie chcę i już

  50. Orteq
    13 października o godz. 10:31

    Jondrus! (10:19)

    Kto ci płaci za te twoje tyrady antyamerykańskie
    …”

    Niech ja zgadne,
    Ty Orteq pewnie gdzies…z Ameryki.

    Nasiaknales jak widze „jej duchem” – wszedzie tylko kasa.
    Wpisy tez musisz na nia przeliczac.

    Pisze z przekonania Orteq – wyobraz sobie, ze to mozliwe.
    Trzeba ostrzegac Polakow o truciznie jaka plynie z USA – a z Australii lepiej widac.

    Kara smierci wykonywana wciaz w Ameryce istnieje w Europie JEDYNIE na Bialorusi u Lukaszenki.
    Nawet Rosja ma moratorium.
    Prawda jest antyamerykanska Orteq – nic nie pomoge.

  51. Andrzej Falicz
    13 października o godz. 10:19

    Fajna ta Hameryka Faliczu, no nie ?

    Pozdrowionka.

  52. Jondrus (10:42)

    „Australii lepiej widac”

    A co widać, Jondrusiu, lepiej?

    Taka realizacja mię nadeszła w danym momencie:

    Jak kogoś zapytać skąd natchnienie religijne otrzymał, o źródłach Dobroci, taki natchniony palcem wskaże: z góry. Teraz zapytaj takiego na Antypodach. Czy jego palec w gore wymierzony to samo oznacza? Czy może dokładną odwrotność źródła Dobroci bedzie oznaczal? „Went the other way”..

    To tak na marginesie dyskusji o Imperium Dobra. Imperium Zla zostało zrzucone w otchlanie dwie dekady wczesniej . JP II świętym się z tego powodu staje as we speak. Czy kangury zdają sobie ze wszystkiego sprawę? To ichniejsze stanie na glowie.. I dunno

  53. A w Norwegii Breivik zapisał sie na uniwersytet. Oczywiście będzie studiował zaocznie. Gdyby Hitler dożył tych czasów, to studiowałby zaocznie malarstwo i komu by to przeszkadzało ?

  54. Lewy,

    Zarechotałem. Czuj się dowartościowany!

  55. Rzewne rozstania (Adieu!) z tym blogiem, a zwłaszcza spodziewane i rychłe na blog powroty sprawiły, że znów jego poziom wspiął się do najniższych stanów dolnej Odry podczas długotrwałej suszy (nazwijmy go wprost – poziom dolnośląski). Ckliwe rozstania, żywcem z Żywca, jak z oper mydlanych obrazki zatrzymane w kadrze nie tylko, że wyznaczają granice szacunku dla własnego słowa, honoru i dobrego smaku, ale kiedy czynią je wieczne pensjonarki – pierwowzory postaci rodem z brazylijskich seriali, niezmiennie zwiastują rychłe powroty, w których Ryby i inne kręgowce mają swój udział.

    W efekcie tych powrotów mamy na powrót kleik z ryżem z cynamonem, pętla na szyi skazańca przywołuje jak nie krawat na gumce, to jabollo z zawartością siarki nie śmierć wywołującą co prawda, ale obfite wymioty to już jak najbardziej. Dolna Odra górą!

  56. 13 października o godz. 11:10 mundurowy powrócił !
    I jak to trep, trepi że aż gęsia skórka się czyni.
    W tym miejscu wszystkie gęsi tego świata przepraszam
    za ewentualne turbulencje.
    Ale czemu się tej Odry przyczepił ?
    Przecież jest tyle innych rzek. Ot choćby Bug. Albo Mamazonka.

    Pozdrowionka.

  57. Pospolity i wzorcowy głuptaś nie tylko, że nie przejawia skłonności do pogłębionych refleksji, on nie ma nawet zdolności do obrażania samego siebie, bo usta głupich głupotą jeno tryskają i trudno mieć do nich o to pretensje. Zwykły głuptaś wszystkich innych ma za głuptasiów, tylko nie siebie.

  58. I co z tym wschodzącym słońcem
    Ekonomiści prawie już przekonali mnie że koszt paliwa do piły spalinowej którą syn pokroił ojca na pożytek ryb jest niczym wobec ogólnej maniery wprowadzenia kosztów do zawyrokowania .
    Więc chyba już nie dostane odpowiedzi na pytanie JAKIE PRAWO MA MORDERCA DO OGLĄDANIA WSCHODU SŁOŃCA – KTÓREGO TO WIDOKU POZBAWIŁ SWĄ OFIARĘ.
    I nikogo z Helsinek nie było.
    życząc miłej niedzieli

  59. „Mamazonka – Pozdrowionka”. Podobuje jak najbardziej. Tak dzierżyć, ancymonku!

  60. Olborski, nie masz nic lepszego do roboty?

  61. @ mag
    13 października o godz. 0:40

    Sytuacja zaczyna przypominac stan wojenny.
    Nie można występować przeciw PO (cokolwiek zrobi), bo inaczej wejdzie PIS.
    Znowu jestem elementem antysocjalistycznym.
    Mag, nie daj się zwariować, to najprymitywniejsza manipulacja, że zło musi trwać, a obywatel jest jego zakładnikiem pod groźbą apokalipsy.
    Referendum nie instaluje PISu, ale zmusza PO do poprawy jakości rządzenia.
    I ta poprawa jest warunkiem porażki PISu.

    Tak się sprawy mają w rzeczywistości, odartej z manipulatywnej propagandy.
    Do dzieła.

  62. Orteq
    13 października o godz. 11:00

    To tak na marginesie dyskusji o Imperium Dobra. Imperium Zla zostało zrzucone w otchlanie dwie dekady wczesniej …”

    Bardzo zle imperium odeszlo – zostalo jedynie tzw. Imperium „Dobra”…
    W przeszlosci wspolny wrog jednoczyl – dzis przyszedl czas na trzezwa ocene obecnej sytuacji zgodna z racja stanu.
    Na tzw. wydoroslenie i usamodzielnienie sie.\
    Mentalnie Polsce konieczne jest otrzasniecie sie z tzw. „amerykanskiego snu” pokutujacego z lat 50-60-tych.
    Wsrod mlodych Polakow zachwyt USA coraz mniejszy.
    I coraz mniej nam po drodze (I dobrze!).
    Wyjazdy Polakow do Ameryki pare lat temu oscylowaly ilosciowo na poziomie wyjazdow do…Tunezji.
    A wymiana handlowa z Czechami byla 150% wyzsza niz z…imperium.

    Polska walczac ze wspolny wrogiem – od faszystow do komuny na pewno poswiecila proporcjonalnie wiecej niz USA.
    Plus wyeksportowala ponad 10 milionow obywateli – lacznie z tymi, ktorzy stworzyli Hollywood.

    Kiedy sie ci jankesi odplaca…

  63. Uwaga ! Będę łamać !
    Będę łamać ciiiszę referendalną:

    Któż to drepcze dziś do urny ?
    To warszawiak ?
    Nie ! To durny !

    Wszystkim obywatelom Durnowa życzę miłej niedzieli.

    Pozdrowionka.

  64. Referendum nie instaluje PISu, ale zmusza PO do poprawy jakości rządzenia.

    Chyba jakości nierządzenia… Czy cokolwiek jest w stanie spowodować jakakolwiek poprawę, jeżeli siedem lat było za mało, by wykazać się jakąkolwiek chęcią – pochodną średniej IQ kolekcjonerów markowych zegarków? Yes! Yes! Yes! – twierdzi POprawny leming.

  65. sugadaddy
    13 października o godz. 11:47
    Mam .
    Breca 100% Garn. 94 p. od R.P . To juz napewno lepsze od tej blogowej umyslowej tandety przez slomke.
    Ale nie o tej porze

  66. @kadett
    Jakbyś na chwilę zszedł z wysokości honoru , dobrego smaku i czegoś tam jeszcze co masz i zaprezentował nam kolejny jasnogórski wiersz.Przecież ostatno oceniłem cię pozytywnie na plus 3. I przypominam ci; do góry rymują sie rury, dziury a nawet chmury.Pokaż smak

  67. Staruszek
    Piszesz: „I jest problem kanoniczny: jeśli dokona aborcji, to co ze zbawieniem i gdzie zamordowane ma czekać na Sąd Ostateczny.” Rozumiem, że chodzi Ci o zbawienie wyabortowanego.
    Prawo kanoniczne przewidziało takie sytuacje. Kanon 871 mówi „Płody poronione, jeśli żyją, należy, jeśli to możliwe, chrzcić.” Prawo nie różnicuje poronień samoistnych i sprowokowanych np zewnętrzną interwencją ginekologa albo jakiejś wiejskiej babki. Jeśli nie ma pewności, czy płód żyje chrzci się go warunkowo tymi słowy – „NN Jeśli żyjesz, ja Ciebie chrzczę w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. Polewa się przy tym płód wodą. Płód nie mogący popełnić przecież żadnego grzechu i poprzez chrzest obmyty z piętna grzechu pierworodnego, jest w rozumieniu kk świętym – niekanonizowanym, ale świętym.
    Chrzest zresztą nie robi różnicy w dostępie do powszechności zbawienia. Bowiem wszyscy którzy żyją bez winy i sprawiedliwie mogą dostąpić zbawienia – odnosi się to również do płodów, które siłą rzeczy nie miały szans nagrzeszyć. Ale aby jakoś rozróżnić sytuację zbawienną płodów nieochrzszczonych od płodów ochrzszczonych kk wprowadził pojęcie „limbus puerorum”, co oznacza „przedsionek nieba”. Jest to niby niebo, ale takie niepełne. Tak więc skaza grzechu pierworodnego jednak wpływa na sytuację płodu po śmierci. Ale kk nie rozwija tego tematu.
    Zwróć też uwagę, że prawo kanoniczne stosuje określenie „płód” a nie „dziecko”.
    Natomiast masz rację w tym, że prawo kanoniczne nie daje precyzyjnej definicji zabijania. Najogólnie kk chodzi o to by nie zabijać „niewinnego”. No a problem winy zależy od rozmaitych okoliczności o czym świadczy ewolucja poglądów i historia kościoła.
    Pozdrawiam

  68. W Warszawie ostatnio nocami, zamiast straży miejskiej łapiącej na parkowaniu pod ad hoc ustawionymi zakazami, otwiera się nowo zbudowane ulice i trasy .
    Jeszcze 3 miesiące temu – nie do ukończenia i otworzenia.

    Referendum działa.

    Ty też możesz pomóc Hani
    Śpią tylko nie-odwołani.

  69. wiesiek-tworzysz nowa historie.Jakbys to powiedzial ,oczytanemu,zlosliwemu Niemcowi,to skierowal by cie do szpitala wariatow .Zrob jeszcze z Hitlera wierzacego Katolika,a twoje oszustwo polityczne przekroczy granice debilizmu.
    Antyreligijnosc prowadzi czesc z was do zwyklego oszustwa politycznego.Nie dosc ,ze w gospodarce macie niezbyt wiele do powiedzenia,to popisujecie sie idiotyzmami polit.

  70. 11:42
    Doceniam takie krytyczne spojrzenie w swój głąb.

  71. Andrzej Falicz
    13 października o godz. 11:50

    Imperium Dobra nie wypłaciło sie jeszcze podobno spadkobiercom Pułaskiego……
    Zainwestował w tworzenie kawalerii amerykańskiej 50 000 ówczesnych dolarów w złocie….
    Paczki z UNRRA załatwiły sprawę?

    Wzorem naszych sojuszników, też powinniśmy dbać o WŁASNE interesy….

  72. Groźba odwołania HG-W powoduje, że w Warszawieotwiera się nowo zbudowane ulice i trasy. Rozmach i pośpiech w ich otwieraniu jest tak wielki, że nawet beton nie zdąży się związać… 😆

  73. Luap
    13 października o godz. 12:25

    Katolicyzm przygotował PODGLEBIE pod przyszłe wypadki historyczne.
    Wojny religijne zmniejszyły ludność Europy o 1/3…..
    Podobny los czeka zdaje się wyznawców Allaha.
    Wyżynać w imię Boga wyznawców innej jego odmiany.
    Łagodzenie obyczajów jakoś wierzącym nie wychodzi.
    Natomiast nieźle wypada tu ateizm.
    To on wymyślił humanitaryzm i prawa człowieka, tolerancję i równouprawnienie kobiet.
    Nie Inkwizycja i KK……

  74. mag,
    oczywiście że poprę Ciebie w staraniach o przyznanie nagrody Nobla dla ojca Rydzyka.
    Gdy rozpoczniesz kampanię ja zaprzestanę nazywać go polskim Rasputinem, co praktykowałem na blogu Waldemara Kuczyńskiego.

    Podszeregowy,
    czasem się tak zdarza, że nawet z wrednych intencji rodzi się wspaniała praktyka, czego właśnie internet jest dobrym przykładem.
    Kaganiece na pyski należy zakladać nie ludziom twórczym, lecz tym którzy wszystko i wszystkich używają do własnych niecnych celów.

    kadett,
    gdy pisałem, że zejście z blogu mag umniejsza mnie cytowalem fragment inwokacji do Komu bije dzwon E. Hemningweya, angielskiego poety Johna Donne.
    Tak zawsze jest, gdy ktoś ubywa z naszego otoczenia.
    Z wieloma piszącymi się nie zgadzam, ale broniłem przed zbanowaniem nawet prawdziwą szarańczę blogową, Bernarda (pisał świetną polszczyną) na blogu Kuczńskiego u ktorego tenże Bernard doszukiwał się mniejszych i większych przekrętów politycznych i całą gamę innych. Bernard został, ale zaraz publicznie ogłosił, że do mnie się już więcej nie odezwie, bo (zapewne) odczuwał coś na kształt zbrzydzenia do moich poglądow. Wkrótce zdanie zmienił, gdy ponownie popadł w tarapaty. Myślę, że czułem dla niego coś na kształt sympatii za świetną polszczyznę. Ostatnio przeczytałem jego dobry tekst w Salonie 24, gdzie trafiłem zupelnie przypadkowo.
    Ty też popełniłeś przed laty świetne teksty (świetną polszczyzną) na temat standardów politycznych (chyba) w polemice z Jacobsky’m, ale nie jest to jedyny powód dla ktorego Twoja obecność na blogu jest dla mnie pożądana, mimo uczestnictwa w polemikach przeczącym wysokim standardom o których tak ładnie pisałeś do Jacobsky’ego.

    Czy mogłem się godzić na sugestie ET zmierzające do zbanowania Cynamona?
    Przecież zarówno mag jak i Cynamon, to prawdziwe drożdże na tym blogu (i świetni publicyści) bez ktorych dążył by on prostą drogą do uwiądu.
    Dotyczy to (z małymi wyjątkami) także pozostałych blogowiczów, którzy tworzą na tym blogu jego poziom i klimat (czasem gorący;).

    Pozdrawiam

  75. Dolny Śląsk górą! (11:42) A może by tak dla podniesienia poziomu wpisów i oderwania ich od dna o naczynkach do kawy z odlutowanym denkiem..?

  76. Eugenika- wszak wyhodować można zwierzęta o pożądanych cechach- nie sprawdza się w przypadku ludzi.
    A szkoda……..
    Cóż więc robić z psychopatami, zabijającymi dla zysku, fanatykami?
    Izolowanie jest kosztowne, humanitaryzm zabrania zabijania.
    Jak sie bronić?

    Utrzymanie monopolu Państwa na zabijanie powinno byc priorytetem, nawet kosztem humanitaryzmu. W poprzednim roku w Meksyku zgineło w wojnach gangów ponad
    50 000 ludzi. Strach przed smiercia wielu ludzi powstrzymuje przed popełnianiem najcięższych zbrodni.
    Po przypadku Lindbergha, nie ma w USA w zasadzie porwań dzieci dla okupu.
    Przypadek?
    Racjonalnie myślącym ludziom wystarczy strach.
    Breivikom nie pomoże nic.
    Utrzymanie Spandau dla jednego więźnia było wyrazem czego?
    Ekscentryczności?
    Symbolem pychy zwycięzców?

    Po skonsolidowaniu władzy przez imperium Mongołów można było bezpiecznie przejechać z sakiewką złota. To STRACH przed karą i odpowiedzialność zbiorowa powstrzymywały przed rabunkiem.
    Kontrola społeczna działała.
    Strach przed piekłem był niestety znacznie słabszą motywacją.
    Teraz rodzi sie nowy rodzaj kontroli- PRISM.
    I odwieczne pytanie- kto będzie kontrolował kontrolujących?

  77. Są, jak się okazuje pisarze w trym kraju!!!
    Stefan Bratkowski o swoich najnowszych odkryciach :)
    http://studioopinii.pl/stefan-bratkowski-dzien-dobry-trojgu-muszkieterom/

  78. Rybo,
    drożdże – jak dobrze pamiętam – były kiedyś wyróżnieniem tygodnika „Polityka” dla ludzi i instytucji wywołujących twórczy ferment w różnych dziedzinach, który miał skutecznie podźwignąć polski zakalec. Osoba, do której wołałeś: baby, come back! wywołuje co najwyżej dalsze zapadanie się zakalca. Twoje przejawy tzw. więzi duchowej rozumiem doskonale, podzielać nie muszę…

    PS
    Osoba, o której wspominasz, a z którą wiodłem tu spory, w ostatnim czasie ma formę dolnośląską. Nie mam na to wpływu…

  79. Gekko
    Na miłość boską, jakie ZŁO musi trwać?
    Czy Ty sądzisz, że od jutra, jeśli HGW zostanie odwołana, nastąpi DOBRO?
    Jakiś komisarz błyskawicznie dokończy różne inwestycje, zlikwiduje korki i obniży ceny biletów w komunikacji publicznej?
    Bywam np. w Krakowie i Poznaniu i byłam wręcz zdziwiona, że jeszcze rok temu akurat te ceny były tam wyższe, mimo większych odległości w Warszawie. No więc Hania w końcu podniosła.
    Bardzo dobrze, że „pogniono jej kota”, bo zacżęła być bardziej widoczna w mediach (a ludzie to lubia, bo myślą sobie że pan jest dobry jak się uśmiecha, ale wtedy też mogłyby być pretensje, że sie np. przechwala albo coś ukrtywa) i dostała jeszcze większego przyspieszenia. Jej poprzednik głównie przespał swoją kadencję i warszawiacy nie bez powodu oceniają prezydenturę HGW najwyżej spośród wszystkich, którzy rządzili Warszawą po 1989.
    Dlatego pytam, po co ten gwałt?! Ja chcę poznać jej kontrkandydatów i wybrać za rok, czy wcześniej ,jeśli bedą wybory przyspieszone (nie wiem, jak to wygląda od strony formalnej) – zgodnie ze swoim rozeznaniem – najlepszego.
    Za tych, o których się dziś mówi – z góry dziękuję. Ne skorzystam.
    Dla mnie jest to klasyczna zagrywa polityczna, w której Kaczor pięknie wykiwał „niezadowoloych” warszawiaków, Guziała, Palikota i np. Dorna czy Bieleckiego (Kaczor go tym razem nie poprze, bo ma swojego technicznego Glińskiego), którzy tylko nóżkami przebierają, by dostać sie na prezydencki stołek w stolicy.
    Jeśli tego nie widzisz, nic nie poradzę.

  80. Andrzej Falicz
    13 października o godz. 11:50

    Faliczu ! Zafalowałeś wedle mych myśli.
    I chwała Ci za to !!!

    Pozdrowionka.

  81. @zezowaty
    12 października o godz. 23:46

    Mądrze mówisz – choć patrzysz lewym okiem do prawej kieszeni.
    Wszyscy się rozczulają nad prawami oprawcy, a nikt nie pyta o prawa ofiary.
    Podobały mi się rozwiązania w dawnej Skandynawii – ofiara zbrodni, lub jej rodzina, decydowały o rodzaju i wysokości kary dla zbrodniarza. Jak trzeba było, to skazaniec ciężko pracował w wiezieniu i utrzymywał rodzinę ofiary.

    Taki Breivik będzie miał do końca życia lepsze warunki życia niż miliardy biednych ludzi na świecie, ma więc nagrodę za swój haniebny czyn, na koszt państwa. Może studiować, propagować swoje brednie. Nie martwi się o pożywienie, opał itp.. Nie może spacerować w pobliskim parku. To straszna kara! Ja też jestem uziemiony w domu na wózku i nie spaceruję, a mniej ludzi zabiłem moimi dowcipami niż on.

    Gdyby nie zbyt częste pomyłki sądowe byłbym absolutnie za starozakonną zasadą o „oku”, ale nie nowoczesną wersją – można np. oko zastąpić forsą, to mi się nie podoba!!! Żaden inny argument, oprócz „omylności” ludzkiego Sądu nie przemawia do mnie.

    Zaciekawił mnie uboczny temat – wino marki „wino” w okresie mojej młodości. Dyskusja pokazuje, że blogowicze są zbyt młodzi, abym ich mógł uznać za ekspertów. Już w latach 40-tych (przed narodzinami PRL) oprócz „jaboli” było wino o nazwie „gronowe”. Było to białe wino, niewiadomego pochodzenia i smakowało jak paskudne lekarstwo (cena 32 złote). Na weselu brata wypiłem może pół butelki i chorowałem kilka dni. Jabcoki miały widać swój urok, choć nie dla mnie, ale dla młodszych, którzy mieli już wybór węgierskich, bułgarskich i jugosłowiańskich win. W latach 90-tych mój młody krewniak z Kassel poprosił mnie o zakup J23 („ujek, przywieź mi jabola”!), nawet mi się to udało. Ja bym tego do buta nie nalał!

    W tym okresie, a w zasadzie od roku 1973 byłem już zbestwiony porządnymi francuskimi winami. Płacił przeważnie mój szef, wiec były niezłe.
    Rozumiem Lewego, że tak wysoko ceni Cote du Rhone. Dobre bywają, ale ja jestem raczej fanem Beaujolais. Próbowałem dużo win z różnych „pays” – , choć nie wszystkie, od Gewuerztraminera do Medoc’a, ale pozostaję przy moim, nawet sikacz B.Nouvau mi odpowiadał.
    W Pewex’ie kupowałem za bony często skrzynkami „vin de pays de l’Aude” – 1 $ za butelkę. Wczoraj postawiłem dzieciom chyba ostatnią butelkę francuskiego wina właśnie w/w , ale nie z Pewex’u, bo nowsze i litrowe. Pewnie ktoś mi podarował, bo od 10 lat nie kupuję alkoholi, ale piwniczka nie jest pusta..

  82. ANCA_NELA
    13 października o godz. 12:33

    „11:42
    Doceniam takie krytyczne spojrzenie w swój głąb. ”

    ANCA_NELA, a ja doceniam że Ty doceniasz.
    Przecież człowiek niedoceniony może wpaść w kompleksy, w marazm
    umysłowy, tudzież w kanał (na przykład).
    Jak ja doceniam Twoje docenienie, to nawet sobie nie jesteś w stanie
    wyobrazić i docenić mej nirwany z tegoż toż powodu !
    Campari i sok pomarańczowy też bardzo doceniam.
    Dawno nie piłem, bom winny (do spółki z @Lewym).
    Całuski i …

    Pozdrowionka.

  83. wiesiek59,
    To jakim cudem, skoro w/g Ciebie, kara śmierci działa odstraszająco, w USA nie brakuje przestępców skazywanych na tę karę?
    Ile lat (setki, tysiące?) potrzeba ażeby przestępcy zaczęli się bać? Tam od stuleci państwo gra rolę mordercy i jakoś nie widać tego odstraszania; to chyba jest proste do wydedukowania?

  84. Pisales o hitleryzmie.Jak kazdy pieniacz,przy braku dowodow,zmieniasz temat.Masz ty jeszcze glowe?Cz zdajesz sobie sprawe ,ze duzo polskich polglowkow powtarza twoje wypociny o hitlerowcach.Niektorzy nawet pisza ,ze Wehrmacht mial na paskach spinke z Gott mit uns.Widzisz o tym zapomniales!
    Czy wiesz ,ze tylko nad Wisla obrzuca sie blotem kk??Polska specjalnosc????
    Wobec zagrozenia Islamem wasze ataki na kk sa smieszne-jastescie zwyklymi blaznami.
    Sam nie naleze do kk!

  85. Wiesiek o 12.47 piszesz znowu bzdury.Nie mam ochoty ci odpowiadac-tworzysz na uzytek nieukow nowa historie.Rob tak dalej.

  86. sugadaddy
    13 października o godz. 13:43

    Może najprościej jak się da:
    „byt określa świadomość”?

    Biały, lub bogaty, na KS skazywany jest nieczęsto.
    Biedny i czarny, to chyba z 95% skazańców.
    Dlaczego?

    W cywilizowanej Skandynawii ilość przestępstw jest znikoma- w porównaniu z USA.
    Dlaczego?
    Skoro zapewniony jest byt, rozwinięta dzięki bezpłatnemu szkolnictwu świadomość, to może i pokus mniej?

    Mamy niezłych kryminologów i socjologów, którzy napisali tomy o genezie przestępczości. O ile dobrze odczytałem przesłanie, WARUNKI BYTU to główna determinanta. Drugą jest kod kulturowy.
    Chciwość i emocje są na marginesie przyczyn.

    Nie wiem jak obecnie, ale Hołyst, Czapiński, Jedlewski, Siemiaszko, to swego czasu był kanon autorów podręczników do kryminologii i resocjalizacji…..

    Ps.
    Wzorce są interesujące.
    Wszak sędzia Lynch był sędzią POKOJU.
    A podręcznym narzędziem sprawiedliwości był „Peacemaker” cal.11,43……

  87. Szanowny Sugadaddy,
    Zdaje się, że w Holandii popełnianych jest ze dwa i pół razy więcej zabójstw na 100 tysięcy mieszkańców ( to dane zdaje się sprzed kilku lat) niż w USA. Stąd wynika coś zupełnie przeciwnego, że kara śmierci jest skuteczną metodą odstraszania. Jak widać, każdy może sobie dobierać argumenty do poglądów jakie w tej sprawie ma.
    Pozdrawiam, Nemer

  88. Antonius
    13 października o godz. 13:23

    „Podobały mi się rozwiązania w dawnej Skandynawii – ofiara zbrodni, lub jej rodzina, decydowały o rodzaju i wysokości kary dla zbrodniarza. Jak trzeba było, to skazaniec ciężko pracował w wiezieniu i utrzymywał rodzinę ofiary.”

    A Ty wiesz że o tym nie wiedziałem ?!
    Jednak tzw. „zimna” Skandynawia, jeszcze nie raz mnie zadziwi.
    Swego czasu miałem okazję na stałe zamieszkać w Szwecji lub
    Norwegii (jako posiadacz azylu politycznego mogłem wybrać dowolny kraj świata, byle by był tylko demokratyczny).
    Nie skorzystałem, bo dzieciaki „szprechały” już perfekt po niemiecku,
    a i wtedy (lata 80-te) BRD było na czele państw najbardziej postępowych socjalnie, no i nie dołączyło jeszcze do siebie „mutantenland”, czyli DDR-u.
    Gdybym to przewidział !!!

    Ach, jeszcze jedno. Znamy się już tyle lat (blogosferycznie) i tu na tym blogu, i u Antoniego Kopfa a nie wiedziałem żeś wózkowy !
    Pozdrów wózek ode mnie.

    Pozdrowionka.

  89. Nemer
    13 października o godz. 14:07

    Holandia to bezsprzecznie kraj bogaty……
    Nie wiem co prawda czy prowadzą statystyki morderstw w ujęciu rasowym, czy kraju pochodzenia sprawców, ale założę w ciemno że istnieje poważna korelacja.
    Kraje pochodzenia- Afryka, Azja, determinują sposób postępowania wobec siebie emigrantów.
    Pewne wzorce zachowania wyssali z mlekiem matki, na mleko z butelki nie było ich stać……

  90. Wchodząc na polskie podwórko.
    Jaką karę powinni ponieść nasi „łowcy skór” z Łodzi?
    Nie mam nic przeciwko temu, by potraktować ich tak samo jak oni pacjentów- Pavulonem.
    „Bestie ludzkie” to nie wymysł pisarzy.
    Wyrwać chwasta, a nie się z nim certolić……

  91. Nemer,
    Coś Ci się chyba pokićkało – W USA przypada 2X więcej statystycznie zabójstw, niż w Europie.

  92. Co ja widzę?! Reformistka wróciła! Widocznie zostałem wreszcie zbanowany…

  93. @Sugadaddy, możliwe, że tak ale wczoraj byłem na takiej stronie, której nie mogę dziś odnaleźć. Przy okazji zauważyłem, że są sprzeczne o bardzo zmienne. Właśnie znalazłem, że w USA liczba zabójstw zmniejszyła sie z blisko 10 na 100 tys do niecałych sześciu. Generalnie jednak, to na tle innych krajów Polska jawi się jako kraj względnie bezpieczny. Czyli w USA właśnie ta liczba maleje a w Rosji gdzie ogłoszono moratorium statystyka mówi, że zrobiło się strasznie, powyżej 20 na 100 tysięcy. Wnioski? Jakie kto chce.
    Jak tę stronę, co mnie „nabrała” znajdę, to jeszcze się odezwę bo mi trochę głupio. Na razie „odszczekuję” 😉
    Pozdrawiam, Nemer

  94. Dziwna sprawa. Nie jestem zbanowany. Czyżby zatem ktoś zrobił sobie z gęby cholewę? Na to by wyglądało. Skoro nie dostałem bana, to znaczy, że ktoś przerzucił się z pomadki na pastę do butów.

  95. Wiesiek59,
    Ciekawe jak byś „wyrywał chwasta” gdyby to twojemu synowi groziła kara śmierci;
    Bez względu na ty, czy byłby faktycznie winny, czy też nie, a szczególnie w tym drugim przypadku. Tylko nie opowiadaj mi o „stuprocentowej pewności” koniecznej do skazania. Takiej pewności nigdy nie ma – chyba żeby ktoś chodził za mordercą z kamerą.
    Poczytaj ilu niewinnych skazano na karę śmierci w USA. Nawet gdyby był to tylko jeden niesłusznie stracony, to byłoby to o tego jednego za dużo. Tylko ostatni sku***syn może myśleć inaczej.

  96. wiesiek59
    13 października o godz. 14:16

    Wiesz że jestem od rasizmu oddalony na orbitę Oriona, ale …

    Pracowałem w Holandii (na delegacji) prawie dwa lata i rzeczywiście
    najwięcej przestępstw popełniali wtedy przybysze z zewnątrz.
    I to nie Polacy czy Ruskie (obie nacje bardzo pracowite).
    Najwięcej skazań sądowych otrzymywali „posiadacze” skór raczej
    ciemnawych.
    To nie był jakiś trend sądów w kierunku rasistowskim (holenderskie
    prawo jest bardzo pobłażliwe), po prostu tak jak wspomniałeś o
    mleku matki, tak i ci skazani nie umieli inaczej (nie generalizuję, bo
    znałem też ciemnoskórych lekarzy, czy też nauczycieli lub adwokatów) .
    Coś w tym musi być, jakiś sposób na „ślizganie” się przez życie.
    Rodowici Holendrzy są zbyt pragmatyczni, zbyt leniwi aby paprać się
    w kryminał.
    Tak ja, to wtedy zaobserwowałem (lata 1997 do 1998).

    Pozdrowionka.

  97. cynamon 29 – 13:39
    Bardzo mnie cieszy, że doceniasz moje docenienie!
    Co zaś do Campari… To kwestia pewnego sentymentu. Zamawialiśmy je sobie z przyjaciółmi – nie wszyscy jednocześnie! przed głównym daniem w restauracji, z racji koleżeńskich spotkań co parę lat.
    No i wpadłam na pomysł, aby tak troszkę nietypowo uczęstować swoich gości.
    Zostało mi tego sporo, więc trzeba jakoś butelkę opróżnić. Starczy pewnie na rok!
    Też lubię wina, szczególnie białe i z powodów czysto przypadkowych – takie były kiedyś dostępne – szczególnie cenię Tokaj w jego wszystkich odmianach, ale próbuję oczywiście innych, bo teraz wybór jest wielki i warto eksperymentować.
    Co do Wina marki Wino – nie mam zdania. Mój tata a później brat produkowali wyśmienite wino z dzikiej róży; u mnie też bulkało poprzez rurkę, ale wykonawcą większości prac był jednak mój braciszek.
    Jednak kiedy pokazały się w dużym asortymencie dobre wina prawdziwe, zaprzestaliśmy tej działalności i dziś już nawet nie ma śladu po tej produkcji.
    Nasze wino z róży ściągało w domowe progi wielu gości :)

  98. wiesiek59
    13 października o godz. 14:26

    Tu już przesadziłeś !
    Może „Randapem” z Castoramy ?

    Pozdrowionka.

  99. Kara główna powinna być orzekana w wielu przypadkach, gdy skazany wyzuł się z człowieczeństwa i niewiele przemawia za tym, by mógł do niego wrócić. Jej wykonanie powinno wisieć nad głową skazanego codziennie i nieuchronnie, na zasadzie: co ma wisieć nie utonie.

    Z wykonaniem można się wstrzymywać aż do naturalnej czy samobójczej śmierci osoby skazanej. Świadomość bycia skazanym na karę główną jest o wiele skuteczniejszą karą od ulgi z powodu bólu psychicznego przed wykonaniem kary, jaką przynosi nieuchronnie i nieodwracalnie eliminacja fizyczna skazanego. W takim przypadku kara główna nie eliminuje kary i jest jednoznacznym wyrazem społecznego napiętnowania przestępstw. Uśmiercenie fizyczne przestępcy przestaje być dla niego karą, często jest jej zaprzeczeniem, bo wraz z eliminacją skazanego eliminuje się jego egzystencjalne cierpienie skazańca, którego istnienia nie da się zupełnie wykluczyć.

    Osobnik odczłowieczony często cierpi i nie należy mu w jego cierpieniach przychodzić z pomocą. U tego, który nie cierpi z różnych powodów i nie ma wyrzutów sumienia, uśmiercenie na pewno nie wywoła przypływu cierpienia, jakie nierozerwalnie powinno wiązać się z dotkliwością kary.

  100. Na temat kary śmierci nie mam nic dodania – temat dawno rozstrzelany. Przejdę zatem do wątków pobocznych. Otóż smaku wina Wino nie znam z autopsji, bo moja inicjacja winna zaczęła się i skończyła radykalnie po użyciu wina o nazwie „Okęcie”. Dzięki niemu pierwszy raz w życiu zobaczyłem pawia i doczekałem pierwszego odlotu z tego lotniska międzynarodowego (bo drugiego wówczas w kraju bodaj nie było).
    Niewiele też mogę powiedzieć o krawacie na gumce. W moich czasach faceci gumek nie używali, nawet dziewczyny niechętne im były raczej… Potem się zmieniło, zwłaszcza ostatnio, jak zaczęto produkować jakieś bajeranckie gumki smakowe, nawilżane, plemnikobójcze, karbowane itp. Ale żeby na gumkach były krawaty, to nie słyszałem… Kogo by to zresztą kręciło?
    Odnośnie zwisu męskiego czy podgardla niemowlęcego… Nie tylko nasza ojczyzna-polszczyzna ma problem z wymyślaniem nazw. Mieszkałem kiedysik w Berlinie przez kilka miesięcy i zaraz na początku odkryłem w łazience mojej zacnej kwartiry niedrożny odpływ z wanny. Wiedziałem, że pomóc tu może taki… no nie wiem, tłoczek gumowy na kiju, przepychacz bodaj. Najpierw szukałem w słownikach, żeby wiedzieć o co w sklepie pytać; nie znalazłem. Potem pytałem tubylców: wie heisst er? – i tu wykonywałem gesty ssąco-tłoczące. Oni też je wykonywali , coś bełkotali, ale w końcu wzruszali ramionami bezsilnie jak to echo w górach na pytanie juhasa: kaz tyz te moje owiecki?. Następnie przeszedłem na kwerendę po sklepach (wtedy jeszcze nie było samoobsługowych marketów w tej branży, zresztą gospodarka tam była nierynkowa). Któregoś dnia w jakimś zapyziałym sklepiszczu na przedmieściu znalazłem moje wymarzone przepychacze z czerwonej gumy wyeksponowane na frontowej półce, jakby specjalnie dla mnie. Kupiłem i potem zrobiłem akcję oświatową wszystkim tym Niemiaszkom, co nie wiedziały: Ausgussreiniger! – mówiłem, pokazując metkę. A oni w śmiech, że coś tak kretyńskiego mogli wymyślić tylko jacyś urzędnicy…

  101. Dla nostagików etykiety win PRL-owskich – w tym kultowego „Kordiała”. Niestety nie ma rarytasu – etykiety wina z metalowym kapslem „Spółdzielnia Las”. To było najlepsze.
    http://www.czajkus.friko.pl/Etykiety/Wino%20400/Wino.htm
    Pozdrawiam

  102. Zbrodnia i kara. Wina i kara, ale nie za wino przecież, a za winę! Skąd, u licha, pojawia się wino, tylko dolnośląscy i Hamburgerowcy mogą wiedzieć. Dolny Śląsk i chamburgery z Hamburga górą!

  103. @wino, (link Kartki)
    Zastanawiam się kiedy „Patykiem Pisane” kosztowało 3 dychy; pamiętam kiedy było to niewiele ponad dychę, potem pomału osiągnęło cenę – chyba – 21 zeta. Dalej, albo przestałem to pić, albo „wyjechałem” na zagraniczną wycieczkę.

  104. kadett
    13 października o godz. 14:59

    Jak rzadko, mogę się podpisać……

    Cynamon29
    Jakie odczucia mieli bliscy ofiar tych „biznesmenów z sanitarki” dowiedziawszy się o niepotrzebnej rzezi bliskich?
    Mogę zrozumieć kobietę, pozbywającą się w końcu z domu oprawcy, często wieloletniego.
    Ale takich osobników, co zabijają z zimną krwią dla kasy, NIGDY!!!
    Jaka kara powinna spotkać tego „przedsiębiorcę” zabijającego prawie swego pracownika?
    Hammurabi był postępowym władcą.
    Jego niektóre rozwiązania zaadoptował Islam i prawo szariatu.
    Zadośćuczynienie- w jakiejś formie- dla ofiar.
    Tego brak w europejskich rozwiązaniach prawnych.
    Zemsta Pana jest nieskuteczną formą.

  105. Marką winną Dolnego Śląska był legnicki „Kordiał” biały, łagodny o smaku rumowym 12-14 volt w cenie 35 złotych oraz „Sudeckie” z Wrocławia markowe, owocowe, białe, słodkie – 12 – 14 volt – za 36 złotych. No i wspomniane wcześnie przeze mnie kłodzki „Dar Lasu” ze Spółdzielni Las, czerwony słodki, minimum 12 volt za jedyne 16 złotych. To chyba wczesne lata gierkowskie.
    Pzdro

  106. ANCA_NELA
    13 października o godz. 14:57

    Lata 70-te ubiegłego wieku, wizyta u szwagra i szwagierki.
    Szwagrówka wysyła nas (to znaczy męża Kazika i mnie) do piwnicy
    po to abyśmy „ściągneli” trochę wina na miło zapowiadający się
    wieczór. Oczywiście obie squaw nam nie towarzyszą.
    W piwnicy okazuje się że szwagier (Kazik) ma cztery tzw. „balony”
    win różnych.
    Ze śliwek, z róży, porzeczkowe i z malin & jeżyn.
    Zanim napełniliśmy 2 litrowy dzban winem dla naszych squaw i dla
    nas (oczywiście za pomocą plastikowej rurki), musieliśmy za namową
    szwagra oczywiście, wszystkich trunków popróbować.
    Po trzech godzinach, nasze małe żonki nie wytrzymały.
    Odwiedziły nas w piwnicy szwagra (pewnie też je suszyło, lub miały
    innego rodzaju chcicę).
    „Ściągnięcie” nas obu na parter (obaj 187 cm wzrostu) z piwnicy
    trwało podobno 2 godziny (w co ja nie wierzę, bo baby z reguły przesadzają, ale też ze skruchą przyznaję że nie pamiętam).
    Aha, bodaj najważniejsze: szklany 2 litrowy dzbanek który zabraliśmy do piwnicy, był czyściutki jak łza !
    Od tamtej pory nie próbuję żadnych win przez żadną rurkę,
    choćby była ze szczerego złota i wysadzana diamentami !

    I tu mam prośbę do Ciebie ANCA_NELA: nie mów proszę o tym
    nikomu, bo był to w końcu nasz dwumęski blamaż !!!
    Jakby to się rozeszło po blogu, to Czernobyl to przy tym, to mały
    pryszczyk.

    Pozdrowionka.
    PS: jeeessssusie nasssareński! Gdybyś ty usłyszała co było ” the
    Day After” !!! Meksyk w ogniu !!!

  107. Pamiętam, żw spomniane wyżej w dyskusji wino tzw „patykiem pisane” znane było też pod nazwą „J23” – jak kryptonim Hansa Klosa. Oczywiście 23 (złote) to cena tego wina.
    Pzdro

  108. Luap
    13 października o godz. 13:58

    Rzesze takich jak Ty budowały biskupie pałace, klęczały przed Paetzami tego świata, i były actimelkami dla Głodziów.
    Na klęczkach przed boskimi emanacjami ziemskich przywar.
    Jesteś efektem wielowiekowego formowania owieczek. przez barany z pastorałami.
    Typowa mentalność niewolnika……

    Jak powinno się traktować pasterzy, ostatnio okazało się w Niemczech, przy budowie biskupiego pałacu.
    I jak powinno traktować się wiernych, pokazuje Franciszek.
    Ale te przykłady są z innego kręgu kulturowego……

  109. wiesiek-jak kazdy nieuk zjezdzasz z tematu!Co z tym hitleryzmem:Typowa mentalnosc bezkrytycznego debila.Oszukuj dalej!

  110. wiesiek-a co do kleczenia.Nie moja religia.Palace szefa Krolestwa Warszawskiego kosztuja wielokrotnie wiecej i juz stoja.Ale pan prezydent to nad Wisla swietosc,czegos do dzis nie kapnal!
    Dal ciebie Watykan kanonizowal Hitlera.Tez prawda ,co?????

  111. – Nie możemy zgodzić się z sytuacją, w której w III RP wysyła się do więzienia działaczy społecznych zaangażowanych w pomoc słabym i wykluczonym – napisali do prezydenta Bronisława Komorowskiego znani opozycjoniści z PRL. Pod apelem o ułaskawienie Piotra Ikonowicza, który w poniedziałek ma rozpocząć odsiadkę w areszcie, podpisali się m.in. Barbara Labuda, Karol Modzelewski i Józef Pinior

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,14770399,Opozycjonisci_z_PRL_apeluja_o_ulaskawienie_Ikonowicza.html#ixzz2hbwCsJRZ
    ====================

    Nasza krajowa prawna łączka, po której skaczą sobie króliczki……..
    Dla przestępców typu pijany rowerzysta, posiadacz grama marychy, miejsca w więzieniach są.
    Dla Huberta, czy Ikonowicza również się znajdą.
    Ale dla 30 000 kryminalistów rzeczywistych- niekoniecznie…..

  112. Diaspora jest czujna! Albo – nie)

    Andrzej Falicz
    13 października o godz. 10:19 pisze:

    Kara smierci …

    ” I tak, przykładowo: jak podają specjaliści rozprawa, w której oskarżyciele domagają się kary głównej generuje średnio 20- krotnie większe koszty, niż proces z orzeczeniem dożywocia i kosztuje minimum 1,1 miliona dolarów. Dlaczego tak drogo? Otóż w tym przypadku wszystko musi być dogłębnie przeanalizowane i sprawdzone, bo w końcu na szali waży się ludzkie życie ”

    Panie Andrzeju,
    to tlumaczy dlaczego w PRL-u w latach 1945 – 70 oficjalne winiki gospodarcze byly tak pierdacko-kiepskie – prawda?
    To byly „koszty ukryte” i nadal sa …

  113. Edward Snowden został laureatem nagrody od grupy emerytowanych pracowników amerykańskich agencji bezpieczeństwa. Byli agenci uhonorowali go za jego „uczciwość w pracy wywiadowczej”. Powstało też pierwsze nagranie z udziałem Snowdena od kiedy otrzymał azyl w Rosji.
    http://tvp.info/informacje/swiat/snowden-z-nagroda-od-bylych-agentow/12689502
    ===================

    Społeczeństwo OBYWATELSKIE jeszcze istnieje…….

    Luap.
    Blichtr władzy to norma.
    Ale może dotyczyć jedynie ŚWIECKIEJ władzy.
    Władza duchowa jest nie z tego świata- podobno.
    Kapłanom nie przysługują LUDZKIE przywary, powinni byc ponad doczesność.
    Chyba że chłopkom- roztropkom potrzebne są złotogłowia, baldachimy, obrazy, figurki, klęczenie, całowanie po rękach.
    I pałace wybrańców Boga……
    Jeżeli tak, niech to sami finansują.
    Zero etatów, zwolnień podatkowych, wyłudzeń, bezkarności prawnej.
    Jeżeli to ludzie tacy jak my, to powinni być traktowani tak samo jak inni OBYWATELE i ich interesy objęte takim samym postępowaniem skarbowym.
    Religia od dawna to już tylko biznes…..

  114. Dorzucam do rodzimych napitków ulubionych: „Arizonka” i „Mamrot”. A także
    „Jagodzianka” albo „SS” czyli denaturka.
    Kiedyś usłyszałam na własne uszy „Drygin” (szło o gin dray, jak się okazało). Widocznie ktoś zagustował w posmaku jałowcowym.

  115. Optymizm i zadufanie przez autora bloga przemawiają!!! Na tej liście nie ma (poza Niemcami!) największych i najbardziej rozwiniętych krajów świata – nie ma Chin, Indii, Pakistanu, Indonezji ale i USA, Japonii, Korei Płd., Wietnamu, Rosji… 😉
    Czyli nie ma zdecydowanej większości krajów (ze 150 mniej więcej członków ONZ) i jeszcze większej większości 😉 ludzkości. Są tylko w zasadzie kraje europejskie i te, które do UE aspirują (np.Turcja!) bo tak wypada. Co pokazuje, że zakaz kary śmierci jest jak na razie pewnym eksperymentem trwającym w skali historycznej bardzo krótko i w stosunku do niewielkiej części ludzkości!!!
    Co więcej – postępy medycyny nadają karze śmierci dodatkowy sens – narządy skazanego za pozbawienie życia iluś ludzi mogą innej grupie to życie uratować!!!

  116. A Gancia???
    Dobra była!

  117. Kartka z podróży
    Był jeszcze jarzębiaczek, nieśmiertelny koniak gruziński i bułgarski „sloneczny brzg”, czy jakoś tak.
    Acha, no i Gellla, Egri Bikawer i jakiś drugi jeszcze. oczywiście, dla odmiany z Mistellą, wytrawne.
    Ech… I komu to przeszkadzało?!

  118. Anca_Nela
    Gancia to napój z wyższej półki – wermut. To nie do konsumcji wprost z butelki na ławce w parku.
    Ale znalazłem PRL-owski przepis na koktail z Gancią. 2 części Ganci, 1 część wódki myśliwskiej, sporo soku cytrynowego, wymieszać z lodem, do kieliszka pół plasterka cytryny. Pamiętam z tamtych lat sok cytrynowy Dodoni
    https://www.google.pl/search?q=dodoni&client=opera&hs=WG4&channel=suggest&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=x7haUqnUFtDHswbvvoCQBQ&ved=0CDEQsAQ&biw=1024&bih=612&dpr=1#facrc=_&imgdii=_&imgrc=OVCGuXRF0ykZhM%3A%3BMIDGXGYScArhxM%3Bhttp%253A%252F%252Fmlodelata.pl%252Fimg%252Fexhibits%252Fbig%252F2480.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fmlodelata.pl%252Feksponat%252F2480%252Fdodoni_lemon_juice_sok%3B300%3B400
    Gorzej z cytryną i lodem. Tak więc koktail miał charakter sezonowy.
    Pzdr

  119. Anca_Nela
    Cory nie degustowałem!
    Pzdro

  120. W/g apelujących o ułaskawienie Ikonowicza to on nie podlega polskiemu prawu? Jak klecha jakiś? I warto pamiętać dlaczego chcą Ikonowicza zamknąć; na pewno nie za pomaganie biednym. Jak ktoś nie wykonuje wyroku, to tak kończy.

  121. Ups!!!
    Biełyj Aist jest z Mołdawii.
    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&ved=0CDQQFjAB&url=http%3A%2F%2Fwebtrunki.pl%2F%3Fk%3Dp%26id%3D6670%2FBelii-Aist&ei=urhaUoihA4HLtQbImID4AQ&usg=AFQjCNEq887OYLfxfO65yC2yeYNP2DPsgQ&bvm=bv.53899372,d.Yms

    A z Gancią miałyśmy śmieszny incydent we wrocławskim „Bachusie” gdzie wraz z przyjaciółką zamówiłyśmy właśnie Gancię, kelner przyniósł kieliszki… koleżanka spróbowała i powiedziała głośno i wyraźnie; To nie jest Gancia!
    Kelner bez słowa zabrał te kieliszki i przyniósł takie, jak należało.
    Byłyśmy młode, zaraz po maturze… kto by się spodziewał???

  122. Cora- obowiązkowo, do tego Lacrima Christi, Closterkeller- nie tylko zespół:
    http://www.youtube.com/watch?v=MrmEYNjqx-w

    Jakieś rieslingi też były pijane……

  123. Ście mnie w nastrój wprawili……
    Greckie wino w wykonaniu German?
    http://www.youtube.com/watch?v=uh8L0aCxerM

  124. Pamiętam na strajku na Uniwersytecie w 1981 – tuż przed stanem wojennym – strasznie nam się nudziło, bo to ze trzy tygodnie trwało. Nie można było pić – zarządzili abstynencję -, więc kolega z resocjalizacji uważył nam więzienny „czaj”. Miał praktykę studencką w więzieniu kobiecym i tam więźniarki go tego nauczyły. Z darów kościelnych było mnostwo herbaty „Ulung”. Zrobił więc fachowo „grzałkę” i naparzył po dużym opakowaniu „Ulung” w szklance – szklanka była na głowę. Do tego garść jakiś aspiryn. Mocna rzecz! Ze dwa dni dochodziłem do siebie.
    Pzdro

  125. Były jeszcze wspaniałe wina z Rumunii w wąskich, białych butelkach; jedno to „Cotnari”, drugiego za skarby świata nie mogę sobie przypomnieć.
    Cotnari to wino deserowe, tamto drugie było półwytrawne a oba wspaniałe.

  126. Sz. bywalcy pozal sie Boze ogrodow ksiecia felietonu , koneserzy siary i jabola mieszajcie dalej patykami te swoje owocowo – umyslowe koktajle.
    Nie zapominajcie o ogonkach kropkach i przecinkach. Najlepszego.

  127. Natomiast na geologii i archeologii preferowali koktail pn „Śmierć wiertacza”. Oni wyjeżdżali na praktyki na jakieś bezludzia i musieli się tym ratować. Jak sobie przypominam wylewało się do garnaka dwie wiśniówki i jedną czystą. Do tego jedno wino z marek popularnych. I wymieszana zawartość trafiała wprost do kubków. Też mocna rzecz.
    Pzdro

  128. O ogonkach nie zapominamy, literówki się zsdarzają… ma być „Murfatlar” :)
    Tę straszną ciszę przed burzą trzeba jakoś, możliwie przyjemnie wypełnić :)

    Za trzy godziny z wąsem jak nie huknie! 😎
    A póki co – cieszmy się życiem!

  129. Olborski
    Staramy się słodkimi wspomnieniami z PRL zabić nudę oczekiwania na wyniki referendum warszawskiego.
    Pozdrawiam

  130. Anca_Nela
    My z Dolnego Śląska to się rozumiemy!
    Pzdro

  131. wiesiek59
    13 października o godz. 15:49

    Wiesiek59, wiesz że Cię lubię i z reguły cenię Twoje komentarze.
    Ale tu przeginasz, ostro przeginasz !

    Pokaż mi jedno jedyne zwierzę na tym świecie, które w majestacie
    „sądu koleżeńsko – gatunkowego” skazuje członka swojej społeczności na śmierć.
    One mogą się zagryżć na śmierć o terytorium, o samicę, o młode,
    z głodu, ale nigdy nie czynią sądów kapturowych na swoim pobratymcy.
    Może się zdarzyć że wydalą go ze stada, pogonią gdzie pieprz rośnie,
    bo narozrabiał do potęgi entej, ale nigdy nie ferują wyroków skazujących swego pobratymca na śmierć.
    Jedynym zwierzakiem na tej Ziemi, który uzurpuje sobie prawo do
    zabójstwa na drodze prawno-administracyjnej jest człowiek.
    Pewnie powiesz że to efekt rozwoju cywilizacyjnego. Ok !
    A przecież, wedle definicji ” Człowiek, to brzmi dumnie „.
    Nieprawdaż ?
    Dla kogo ?, zadam takie nieśmiałe pytanko?
    Co takiego łabędzia czy fokę obchodzi, jak to o sobie mówimy ?
    Jak się „układamy” między sobą ?
    My to mówimy dla siebie i o nas !
    Dla reszty świata , dla tych miliardów stworzeń które z nami koegzystują na tej kulce zwanej Ziemią , jest to scheiss-egal !
    Jak trzepiesz muchołapką natrętną muchę lub komara, zastanawiasz się że wyrok należy tylko do Ciebie ? Bez sądu, bez świadków ?
    Przecież pozbawiasz w tym momencie żywe stworzenie prawa do
    życia – bez pytania, bez wyroku, bez akceptacji współbraci.
    Ja rozumiem Ciebie, że wyjątkowych zwyrodnialców, seryjnych
    morderców, zboczeńców należy równie potwornie karać tak jak oni potraktowali swoje ofiary.
    Ale zaraz śmiercią ?
    Przecież dla 99 % z nich to przysługa – proces, wyrok, kara śmierci
    czyli odlot nie wiadomo gdzie.
    Zero cierpienia, zero empatii, zero rozmyślań. Stryczek lub prąd i
    po tzw. „zawodach”.

    Tu w Niemczech jest taka miejscowość Ueckermunde.
    Na obrzeżach miasta jest kompleks szpitalny, klinika.
    Leczą tam ze wszystkiego – od złamań, po raka i neurologię.
    Znam, bo byłem tam jako tłumacz dla dużej grupy polskich lekarzy.
    Akurat w czasie wizyty naszych polskich „konowałów”, trwała wystawa (na terenie kliniki) na temat przeszłości tegoż kompleksu.
    Niemcy się tego wstydzą , ale nie unikają tematu (i to mi się bardzo podoba, w przeciwieństwie do polskich zakłamań, szczególnie ze strony PiSuarów i Jarkacza)
    Wyobraż sobie że w latach nazizmu 1937 – 1945 nie był to obóz zagłady w pojęciu dla Polaków zrozumiałym. Był to niby normalny
    szpital (piękne budowle neogotyckie z czerwonej cegły) gdzie
    współbratymcy , czyli Niemcy, masowo „usypiali” ze skutkiem
    śmiertelnym swoich współobywateli w Państwie zwanym III Rzeszą.
    Czemu to robili, zapewne zapytasz ?
    Ano robili to wedle zasady Hitlera, że naród niemiecki musi być
    czysty, rasowy i wolny od osób chorych umysłowo. „Usypiano” nawet
    Niemki bezpłodne, ponieważ były bezużyteczne jako potencjalne
    rodzicielki „zdrowych chłopców i dziewcząt” przydatnych III Rzeszy !
    Robili to etatowi lekarze owego kompleksu szpitalnego !
    Gdzie to przysięga Hipokratesa ?

    Tej wystawy nie zapomnę do końca mego żywota.
    Wymordowano, tylko w tym szpitalnym kompleksie, 69 000 współobywateli w czasie niespełna 8 lat.

    Propozycje drugich takich przewodnictw dla polskich lekarzy,
    w podobnych kompleksach szpitalnych (4 lub 5) na terenie Niemiec,
    odrzuciłem, mimo wysokich apanaży.

    I Ty mi mówisz „oko za oko” !
    Nie trzeba przetrwać Holokaustu, nie trzeba przetrwać Wojny Światowej, Powstania Warszawskiego – przecież urodziłem się po tym
    wszystkim.
    Wystarczy rzetelnie spotkać się z historią.
    ” Homo, homini Lupus „. Ot, i cała prawda.

    Pozdrowionka.

  132. Kartka z podróży
    13 października o godz. 17:40

    Acnosan przepuszczony przez witaminę C i chusteczkę, pamiętam…..
    Ale nic nie miało takich…..skutków, jak litr piwa, połówka spirytusu i dwie cole, wymieszane w jednym naczyniu……
    Dwie szklanki kładły, a dzień następny witał „Trzecim oddechem Kaczuchy”.
    No i ta szklana głowa…..

  133. Kartka z podróży
    13 października o godz. 17:42
    Jezeli HGW zostanie odwolana to znaczy , ze te niezliczone hektolitry jabola swoje w zrobily w mozgach Polakow. Pozdrawiam wzajemnie

  134. Luap
    13 października o godz. 16:06

    Zejdż palancie z wieśka !
    Hitler do dziś dnia jest honorowym obywatelem Szczecina !
    I co, nie jest Ci durnowato ?

    Pozdrowionka.

  135. Anca_Nela, Kartka z p.
    Kurcze, Wy wrocławiaki, przyjamniej częściowo, jak Kartka, trzymacie się razem. A tutaj nikt mnie nie wspiera z ziomali warszawskich w godzinie W- ciężkiej próby „na dzień dzisiejszy”!
    No to coś Wam podrzucę na okoliczność degustacji win.
    Otóż nie zawsze stać nas było, idąc Traktem Królewskim z UW, by wstąpić do barku w Dziekance , nie mówiąc o Telimenie, Fukierze ( czy w drugą stronę, w Harendzie).
    No tośmy szli, zakupiwszy uprzednio „cóś” w sklepie, na tyły jeszcze nieodbudowanego Zamku Królewkiego, czyli od strony Wisły.
    Niieraz brataliśmy się z osobnikami, których dziś nazwalibyśmy menelami, a którzy wpadali na podobny pomysł.
    Fajnie było, dopóki , co się raz za mojej obecności tam zdarzyło, nie namierzył takiej kompaniji patrol MO.
    Po wylegitymowaniu nas wszystkich i zawstydzeniu studentów, menele byli usatysfakcjonowani, że pili w „dobrym” towrzystwie, a nam było miło, żeśmy się z ludem demokratycznie zadali.

  136. Nie mam nic przeciw Dolnemu Śląskowi przyłączonemu do macierzy. Kawał ziemi, pełnej przepięknych krajobrazów i przeuroczych zakątków, które jako dzieciak nogami zaczynałem przemierzać. To nie Dolny Śląsk wyznacza coraz niższy poziom tego bloga, nie DŚ sprowadza dyskusję o sprawach poważnych do towarzyskich pogawędek i wspomnień, jakimi niejeden dom spokojnej starości jest wypełniony od rana do wieczora. Poziom tego bloga zaniżają piszący i dumni, że mogą Dolny Śląsk tu kompromitować. Niektórzy lubią ściąganie w dół, to ich żywioł i chleb powszedni, toteż chętnie w tym ściąganiu biorą czynny udział.
    Podobno z nudów…

    To wszystko z nudów, wysoki sądzie,
    to wszystko z nudów.
    Czy sąd nad Wisłą kiedyś błądził?
    Wysoki sądzie, jazda, spróbuj.

    A. Osiecka

  137. cynamon 29
    13 października o godz. 18:01

    Jakby to delikatnie ująć?
    WSZYSTKIE totalitaryzmy posługują się ludźmi jako narzędziami.
    Doświadczenia na ludziach stosowali i alianci i państwa OSI.
    W różnym jedynie zakresie.
    To że podkreślamy zbrodnie Japonii, czy Niemiec, mówimy o doświadczeniach z kiłą i gruźlicą na ludziach, prowadzonych przez Amerykanów, eugenice w Szwecji, czy Australii, nie zmienia faktu że się cywilizujemy w jakimś zakresie.

    Tyle że standardy zachowań zmieniaja się bardzo wolno.
    Norma dla średniej populacyjnej jest bardzo niska.
    Jaka ona jest?
    Śmierć za garść ryżu, czy manioku?
    Szwadrony śmierci dla niepokornych i działaczy związkowych?
    Bezdomnych, czy żebrzących?
    Sprzedanie własnej córki, siostry, czy żony, by umożliwić przeżycie rodzinie?

    Śmierć amerykańskiego mordercy kosztuje miliony i ma byc humanitarna.
    Śmierć grupy ludzi trafionej rakietą Hellfire z drona kosztuje jedyne 20 000$.
    Procesu, apelacji, obrony, ostatniego słowa, nie przewiduje się.
    I poruszamy się pomiędzy tymi skrajnościami.
    OBYWATELE maja prawa.
    BARBARZYŃCÓW sie odstrzeliwuje.
    Bez sądu, jak dzikie psy……

  138. Jezeli HGW zostanie odwolana to znaczy , ze te niezliczone hektolitry jabola swoje w zrobily w mozgach Polakow.

    @olborski
    W powyższym zdaniu zabrakło ‚nie’ przed ‚zostanie odwołana’, co wygląda na widzenie świata na opak. Te dzisiejsze wpisy jabolowych ludzi w zdecydowanej większości pochodzą od bezkrytycznych, steranych życiem lemingów, zadurzonych w HG-W, z którymi i olborskiemu chyba po drodze…

  139. olborski
    13 października o godz. 17:36

    „Nie zapominajcie o ogonkach kropkach i przecinkach. Najlepszego.”

    Olborski, jak się nawalisz, to czy Ty pamiętasz o ogonkach, kropkach i przecinkach ?

    Jak ja się nawalę, to po odwiedzinach w toalecie i stwierdzeniu że
    babcia toaletowa jest mym obiektem pożądania, idę natychmiast do domu !
    No dobra, jadę taxi (przecież ) !!!

    Pozdrowionka.

  140. W trakcie nudnego oczekiwaniu na Godota temat główny (kara śmierci) poszedł w odstawkę, rozgorzała natomiast dyskusja o winach. Dlaczego akurat o winach, trudno powiedzieć, bo równie frapujące, a w dodatku na czasie, byłyby na przykład dywagacje o pomadkach do ust, cholewach i pastach do butów. Usta właściwie są już od wczoraj nieaktualne, w przeciwieństwie do cholew, w związku z czym polecam zainteresowanym pastę Kiwi.

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/c9/Open_black_Kiwi.JPG/696px-Open_black_Kiwi.JPG

  141. Kadet
    Nie nudź. Gospodarz napisał tekst o ks-ie, zadał dwa pytania, dyskutanci udzielili na nie odpowiedzi i starczy. Ile razy, przez ile lat można młócić tę tematykę. Czekamy na spokojnie na godzinę 21, zabijając czas pogaduszkami.
    Pozdrawiam

  142. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ wiesiek59 13 października o godz. 15:55
    Widze, ze Cie rozsadza od srodka …
    I aby mial na zagryske – zamiast sledzia – np. do przedniej Benedyktynki …

    http://japanfocus.org/-Peter_Dale-Scott/4005

  143. Dziwi mnie, że inteligentny – wydawałoby się – człowiek jak kadett, myśli, że jak ktoś ocenia kogoś, biorąc po uwagę pozytwy i negatywy jego postępowania, „osiągi” lub porażki i w tej ocenie przeważa plus, to znak, że tego kogoś się kocha, a gdy dzieje się przeciwnie, musi to oznaczać niechybnie naienawiść. Taka to jest kadettowa logika.
    To a propos jego uwagi o „zadurzunych” w HGW.
    Ni wiem, skąd się u niego bierze tak naiwne, bezrozumne czyli stricte emocjonalne rozumowanie.

  144. Kartka z podróży – 17:43

    „My z Dolnego Śląska to się rozumiemy!”
    :)
    Ma się rozumieć!
    W podstawówce śpiewaliśmy na szkolnej akademii;
    „My Ślązacy!
    Wszak to nie byle jacy!
    Nie żadni to pętacy, każdy fason ma!”

    I trzymamy ten fason i tego się będziemy trzymać, żeby tam nawet g…o w płatkach z nieba leciało ❗

    Jeszcze tylko niecałe dwie godziny —->>>>

  145. Kartka z podróży udowadnia nie tylko dzisiaj, że nadaje się do zawijania flaków z olejem. Poza tym albo jest nonszalancka, co nie dziwi wcale, albo niedowidzi, co też raczej nie dziwi, albo schodzi do poziomu abiturienta WUML… co również dziwić nie powinno… 😉

  146. Feliks Stychowski
    13 października o godz. 19:08

    Mniej więcej wiadomo, dlaczego Imperium Dobra może więcej.
    Obywatele Imperium są bezkarni, barbarzyńcy natomiast karani z całą surowością.
    Zdaje się że istnieje jakaś uchwała ich SN mówiąca, że Amerykanin nie może być sądzony za przestępstwa popełnione w innych krajach, ani podlegać ekstradycji.
    Stroną podlegającą jurysdykcji Międzynarodowego Trybunału Karnego, też nie jest.
    Bo i po co?

    Gdy Rosjanie sporadycznie odstrzeliwują SWOICH!!!- na przykład Politkowskiego, czy Jandarbajewa, wielki jest szum medialny.
    Gdy Amerykanie odstrzeliwują tysiącami obcych i sobie wrogich, prawie że cisza medialna……
    Kalizm prasy miewa się dobrze.

    Czyzby teoria konwergencji doprowadziła do zamiany ról?
    Człowiek W Białym Kapeluszu ma już nieco zaszargany, tracący fason i kolor?

    Z terrorystów z Achille Lauro, czy Olimpiady w Monachium, zrobiły media bohaterów nieledwie. I ubolewały głęboko nad rozwaleniem ich wszystkich przez Mossad.
    Czemóż takie krokodyle łzy?
    Nad mordercami?
    Pewnie dlatego, że nie mogli już więcej dostarczyć prasie soczystych, krwawych kąsków dla hien medialnych.
    Łzy ofiar nikogo nie obchodzą…….

    Żeby nie było niejasności w moich wypowiedziach.
    Drony to niedoskonała broń, choć kierunek jest dobry.
    Jak na razie, zbyt wiele przypadkowych ofiar.
    Nie miałbym nic przeciwko jakiemuś Żandarmowi Świata.
    Pod warunkiem, że byłby kontrolowalny przez więcej uczestników niż gremia z USA.
    Watażkom, warlordom, despotom, dało by to do myślenia.
    I być może nieco ucywilizowało.
    Czy taka APOLITYCZNA organizacja mogłaby powstać?
    Chyba jeszcze nie dojrzeliśmy do tego etapu CYWILIZACJI…….

  147. Mam nadzieję, że nie znajdzie się chętny do ogłoszenia nam wszystkim tu blogującym do czego mianowicie nadaje się
    kadett – 13 października o godz. 19:25
    Lepiej nie mówić…

  148. Nienawiść trudno ukryć. Określenie a priori ludzi idących spokojnie w manifestacji „Obudź się Polsko” mianem „barbarzyńcy” odsłania je najskuteczniej. Ślepe, bezkrytyczne przywiązanie do obecnego rządu platformianych nygusów i rymy, że do „urny idzie durny”, podobnie jak gówniarskie przekręcanie nicków osób uważanych za wrogie plemię, są tylko kolejnym potwierdzeniem obecnych tu emocji. Ich nie da się ukryć. Po co zatem temat emocji wywoływać..? To strzelanie sobie w stopę. Lewą stopę, żeby nie było wątpliwości…

  149. Niezla tyrada; w przeciwienstwie do moralnych zwierzat eliminujemy pobratymcow jak degeneraci. A przeciez nie tylko tym roznimy sie od zwierzat; tworzymy skomplikowane struktury polityczne, takie jak panstwo, uprawiamy sztuke, ktorej to zwierzeta pozbawione estetycznej swiadomosci nie uprawiaja, uprawiamy seks dla seksu, a nie tak ja zwierzeta, ktore to robia w czasie rui, dla prokreacji, wymyslilismy sobie nieznanego zwierzetom boga itd itp.
    Twoj przyklad z Niemcami, ktorzy usuwali ulomnych rodakow z tego swiata , co wola o pomste do nieba, jest demagogiczny. W Niemczech rzadzili wtedy zbrodniarze.
    Natomiast w takiej Norwegi rzadzonej przez normalnych ludzi pojawia sie zbrodniarz Breivik. Ten osobnik morduje na wyspie Utoja 70 dzieciakow za co zostaje skazany na kare 20 lat wiezienia. Bunczucznie stwierdza, ze wprawdzie przykro mu z powodu smierci przypadkowych, niewinnych osob , ktore zginely w Oslo od podlozonej przez niego bomby, ale nie ma sobie nic do zarzucenia co do zamordowanych na wyspie dzieciakow
    Czy jest jakis ekwiwalent, ktory by rownowazyl te zbrodnie. Oczywiscie nie ma.
    Wiec jakie sa mozliwosci ?
    1) Kara smierci – nieslusznie nazywa sie usuwanie z tego swiata osobnikow , ktorzy postawili sie poza nawiasem czlowieczenstwa. Jako nauczyciel, kiedy nakladam jakas kare na ucznia, to nie dlatego, zeby sie na tym uczniu wyzyc, zemscic, leszc zakladam, ze ta kara ma wplynac na zmiane zachowania, lepsza prace ucznia. W przypadku kary smierci nic takiego sie nie zaklada; jest to poprostu usuwanie ze swiata ludzkiej bestii. Poza tym wydaje mi sie, ze jest to najbardziej humanitarny sposob, bo po co trzymac takiego osobnika w celi, gdzie bedzie cierpial marzac o kolejnym *wyczynie*
    2)Zemsta – Trzymac Breivika w zamknieciu, odciac go od wszelkich wiadomosci z zewnatrz, zeby sie nie napawal tym, ze sie o nim mowi, ze jest slawny. Natomiast puszczac mu w kolko film z nagranymi twarzami pomordowanych dzieci.
    Ale po co ? Dla naszej satysfakcji ?
    3)Tak jak to zrobili Norwegowie: Pozwolic Breivikovi na studiowanie na uniwersytecie. Za pare lat z pomoca jakiegos ghost writera napisze pasjonujaca ksiazke, ktora zakasuje czytelnoscia bzdety pisane przez Dona Browna.
    A co wtedy na to rodzicie pomordowanych dzieci ?
    4)Uznac Breivika za niepoczytalnego, zamknac w psychiatryku. No tak, ale w ten sposob wlasciwie kazdego przestepce mozna tak zaklasyfikowac, a wtedy co z ludzka odpowiedzialnoscia, ktora zostanie calkowiecie rozmyta.
    Cynamonie , moze troche pojechalem demagogia, ale na Twoja demagogie odpowiedzialem adekwatnie,
    Pozdrawiam
    Wybacz za niechlujny tekst, ale napisalem elegancko, chyba poslugujac sie zgrabniejszymi argumentami, ale w trakcie dodawania tych polskich kreseczek i ogonkow wcisnalem ctrl i moj staranny tekst poszedl w kosmos. A nie mam juz sil, zeby to na nowo poprawiac, bo ide spac.
    Rano przeczytam Twoja riposte

  150. To bylo do Ciebie, Cynamonie, juz jestem zmeczony i zapomnialem adresu

  151. do czego mianowicie nadaje się kadett…
    Nadaje się m. in. do nazywania rzeczy po imieniu i naśmiewania się z blondynek, które za ważny powód do zabierania tu głosu uważają swoje tarapaty z napażarką do kawy. 😉

  152. Kadet
    Kadet w „naśmiewaniu się z blondynek” to się akurat sprawdzasz. Ale do „nazywania rzeczy po imieniu” … ? Popadłeś najwyraźniej w megalomanię. Narcyzm i megalomania – to niestrawna mieszanka.
    Pozdrawiam

  153. mag
    13 października o godz. 18:18
    A ja kiedys z czterema kolegami, wracalismy z Jamy Michalikowej kolo polnocy. Bylo nam wesolo, wiec spiewalismy podazajac Florianska w strone Rynku. Gdy nagle z bramy wsykoczyl milicjant i zadal nam zabojcze pytanie: A co wy tak w pieciu ? Na to kolega odpowiedzial roztopnie;bo szosty wsiadl do tramwaju i pojechal do domu.
    Rozezlilo to stroza porzadku publicznego, kazal koledze dac dowod osobisty, spisal go i straszyl, ze to sie dla niego zle skonczy. Ale rozeszlo siepo kosciach. Wladza ludowa nie byla taka okrutna.
    Dobra noc , ide spac

  154. Prezes odwołał konferencję prasową po 21. Napięcie rośnie… .

  155. Lewy pisze: Dobra noc , ide spac
    @Lewy,
    znowu? – przecież już poszedłeś dokładnie o 19.44 :-/

  156. Jeśli @kadett czuje się usatysfakcjonowany, kiedy się ponaśmiewa z takiej blondynki, jak ja, to ja nie mam nic przeciwko temu. Jemu się polepsza, mnie nie ubywa.
    Powodzenia.
    Jeśli zauważę, że jest mu smutno i ciężko na sercu, to opowiem jeszcze, jak mnie pytał z fizyki mój profesor w liceum.
    Lubię, kiedy ludziom jest lepiej a ja się do tego przyczyniłam, choćby nieświadomie.

    To, że prezes odwołał konferencję prasową po godz. 21;00 daje nadzieję na to, że …
    Zobaczymy za chwil parę.

  157. Referendum, czy grzyby…….
    Przy tej pogodzie…..
    Mężowie Zaufania [czyżby seksizm?]
    nie pomogą przy braku frekwencji……
    A szklane urny już są?

    Pozostaje wszystko zwalić na…..”Wina Tuska”…..
    Albo „Mariolę OKOCIM spojrzeniu”….

  158. @KzP
    do kogo pisze KzP o 19:55? Chyba nie do mnie, bo mądrej głowie dość po słowie…

    PS
    Blondynką określiła się sama dolnośląska pisarka blogowa o zapażarkach czy napażarkach, przez nikogo nie pytana… To jej własne samookreślenie.

  159. Zdziwię się, jeżeli dzisiejszych powstańców będzie więcej niż 100 tys. Ludzie nie wiedzieli…

  160. Przepraszam ale muszę o coś zapytać. Czy ta niezwykle podniosła dyskusja o jabolach i jabcokach jest na cześć pani Bufetowej? Jeśli tak to dlaczego pomija sie browary? Przecież bufet to browar przede wszystkim

    ++++++++++++++++++++++++++++

    Jest wytłumaczenie narodzin talentu nagrodzonego Noblem

    Alice Munro, założywszy z byłym mężem, Jimem Munro, księgarnie, pracowała jako sprzedawczyni książek. Miała wówczas niewiele ponad 20 lat. Po kilku latach nastąpiło olśnienie. Poparte profesjonalnym doradztwem. Tak przynajmniej twierdzi dzisiaj Jim.

    „Alice poprosiła mnie o uwagę, w środku dnia pracy. Jim, powiedziała. Co ja tu robię, sprzedając to gówniane badziewie? No co? Nie mając żadnej lepszej odpowiedzi, wybąkałem: to napisz lepsze. I ona tej mojej porady usłuchała! ”

    Pierwszą, najwyższą w Kanadzie nagrodę literacką Namiestnika Królowej, zdobyła w 1968 za „Dance of the happy shades” („Taniec szczęśliwych cieni”). Miała wtedy 37 lat.

    No i niech jeszcze ktoś dalej spróbuje wciskać szowinistyczny kit, że to tylko za uzdolnionymi mężami stoją mądre żony

    http://www.google.ca/imgres?imgurl=http://ais.badische-zeitung.de/piece/00/58/08/0e/5769230.jpg&imgrefurl=http://dentfictionworkshop.blogspot.com/2013/03/alice-munro-walker-brothers-cowboy.html&h=205&w=246&sz=1&tbnid=9BZEgYrsr56U5M:&tbnh=166&tbnw=200&zoom=1&usg=__Rq9WZ3iXhoZuWYb_YoZl9rryI20=&docid=yGQz-uTw3brD1M&itg=1&sa=X&ei=LOFaUv-aEamZiAKCkYH4AQ&ved=0CJABEPwdMAw

    Alicja w krainie pubów. To tak pod tematykę podniosłej dyskusji o Bufetowej

  161. Kadet
    Chyba „mądrej głowie dość dwie słowie”.
    Wybacz ale tłumaczenie się „to nie ja, to ona sama tak o sobie” jest dziecinne. Jej ciepły żart o samej sobie wykorzystałeś w prostackiej złośliwości. Tak więc powtarzam – „w naśmiewaniu się z blondynek” jesteś akurat dobry.
    Pzdro

  162. Do: Cynamon 29, godz 18:01. Dziękuję za te wiadomości z historii zbrodni na ludziach umysłowo chorych. Te zbrodnie, jak i niezliczona liczba większych i mniejszych obozów zagłady rozmieszczonych na terenie III Rzeszy porażają i przerażają.

    Trzeba jednak starać się przekazywać wiarygodnie omawiane zdarzenia. Chyba nie wiadomo nawet dokładnie, czy to było ok. 70.000 psychicznie chorych(a może nawet więcej), którzy zostali zamordowani w ramach tzw. Akcji T4. W zespole szpitala w Ueckermünde było to jednak trochę mniej (ok. 5 tysięcy)- to unicestwianie psychicznie chorych trwało też trochę krócej, 2/3 lata czterdzieste. Pozdrawiam, M.

  163. Orteq
    13 października o godz. 20:27

    Ten Magical pub, na moje ucho brzmi jak Sklepy Cynamonowe…..
    Podobne klimaty?

  164. może tekstu nie było na Twitterze?

  165. Kartka z podróży,
    po raz kolejny pytam – do kogo piszesz, tym razem o 20:30? Gdzie Ty widzisz tu ‚kadeta’? Załóż okulary!

  166. Kadett
    Przepraszam za błąd w nicku, masz rację – słabo widzę.
    Pzdro

  167. wiesiek-co z ta wspolpraca i hitlerowskim katolicyzmie.Strzelasz ,jak inni ,bez prochu.Was nie wolno zaatakowac,nie mowiac juz wasz wlasna bronia/zmyslanie,klamstwo i inne kretynizmy/.Jak sie niema argumentow ,to sie pluje,co.Nie wszyscy Polacy sa tak durnir perfidni!

  168. Daleki krewny, cioteczny brat, przyjaciółka rodziny, kolega z żoną, znajome małżeństwo, sekretarki, kierowcy… „Gazetę Polską” i prezesa PiS łączy długi łańcuszek mocno splecionych ogniw.
    http://polska.newsweek.pl/zwiazki-prezesa-pis-i-gazety-polskiej-na-newsweek-pl,artykuly,271371,1.html

    Przecież TKM obowiązuje…..
    Czemu się Lis dziwi?

  169. ANCA_NELA
    13 października o godz. 17:41

    Se la vie !
    Ale wy macie zmartwienia !
    Nie lepiej było od razu wybrać Cysarza ?
    No bo:

    „Cysorz to ma klawe życie,
    no i wyżywienie klawe ….”

    cholera a dalij nie pomiętom.

    Jutro mój brat Anton Altsheimer mi przypomni.

    A co mi przypomni ?
    Diabeł jeden, zapomniał ?
    A co zapomniał ?
    Kto zapomniał?
    I co zapomniał ?

    Ja pamiętam! żem zapomniał !
    Ale com zapomniał ?
    Zaraz… urodzonym? Żeszty, a s kogom ?!
    Ło, mateczko boskosyjna !
    Wytłumacz mi skąd ja jeistem bliżniakiem
    Chrystusa ?
    Na ja ! Ok! Z całunu …
    A z którego ? Bo
    jest całun nicejski,
    mediolański i z Kiesow !

    Ło matko ! lepiej chyba …

    Pozdrowionka.

  170. Luap
    13 października o godz. 20:50

    Po pierwsze, z byle kim się nie spoufalam.
    Od kiedy na Ty jesteśmy?
    Czyżby błędy młodości?

    Po drugie.
    Typologie Kretschmera znam.
    Debil, kretyn, idiota, w dyskusji?
    To świadczy o twoim poziomie.
    Polemista rozmiaru buta……

    Po trzecie.
    Dogmaty zostaw bajkopisarzom.
    Nieomylność Pasterzy też.
    To TYLKO ludzie, z zaletami i wadami.
    Ale być może wampiry?
    Nie lubią światła…….

    Jeżeli docinamy sobie, to z jakąś finezją, a nie jak prymitywne jełopy.
    Ale to raczej twoja wada….
    Głupota i doktrynerstwo nie zwalnia od MYŚLENIA.

  171. No jak na razie się omskło HGW o niecałe 2 procent.

  172. kadett
    13 października o godz. 19:42

    trepie ! strzelaj sobie do woli po własnych kończynach !!!
    Najlepiej w kończynę zwaną popularnie „łeb”, ale tylko i wyłącznie twój własny.
    Ty wiesz jaki będzie zmniejszone spożycie powietrza !?
    No i będzie zdecydowanie świeższe (po twym palnięciu w kończynę
    „łeb” zwaną).
    A jaka ulga na blogu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    (ostatnie) Pozdrowionka.

  173. Właśnie w tej chwili niejaki Pan Kamiński smali duby smolone w sprawie deptania demokracji w Polsce.

  174. Oj, oj, jednak to Referendum nie jest mi obojętne (to w związku z tym masłem maślanym). Dobranoc.

  175. Za niedlugo pozwole sobie otworzyc jakie Fabre Montmayou Gr. Res. m…c ale zupelnie nie z powodu HGW a tylko TGD .
    HGW niespecjalnie ( wl. wcale ) mnie grzeje za to ziebi mnie JK i grzeje jego kolejny „sukces „

  176. Nie moja wiocha ale gubernator Missouri przełożył właśnie kolejną egzekucję pomimo tego że stan odgrażał się ostatnio strasznie że mu Europa nie będzie dyktowała jak administrować sprawiedliwość u siebie.

    Wycofał się bo Niemcy zagroziły że im kompletnie zaembargują sprzedaż propofolu do całych Stanów co byłoby pewnym problem tutaj jako że niemiecki/europejski propofol zaspokaja 80% zapotrzebowania w Stanach na anestetyki operacyjne, musieliby by więc wrócić do tych z poprzednich generacji o znacznie nieciekawszych profilach komplikacji pooperacyjnych.

    (Więzienia amerykańskie planowały przejście na propofor bo Unia wcześniej skutecznie zablokowała dystrybucję w Stanach składników ich poprzednich chemikaliów egzekucyjnych również importowanych z Europy.)

    Missouri rozważa teraz wybudowanie nowej komory gazowej co w mojej opinii niepotrzebne marnotrawstwo pieniędzy publicznych. Chiny np produkują propofor w ilościach wystarczających na zaspokojenie wszystkich potrzeb egzekucyjnych w Stanach i u siebie. Ale z jakiś powodów Amerykanie wzdrygają się przed egzekucją propofolem pochodzenia chińskiego, tacy marudni.

    Proponuję Missouri (i mam nadzieję że min Sikorski pomysł im przekaże kanałami dyplomatycznymi) tańsze rozwiązanie t.j. odkupienie z kilkudziesięciu naboi typu dum-dum z zapasów federalnego ministerstwa bezpieczeństwa krajowego (DHS) bo ci mają tego na stanie i w zakontraktowanych już dostawach około 1.5 miliarda, także dużej różnicy to nie powinno im zrobić.

    A z plutonem egzekucyjnym też nie będzie problemu, do jednego w zeszłym było 10 ochotników na jedno miejsce, wszyscy z lokalnej policji.

  177. wiesiek-ty klamiesz,tworzysz nowa historie niemieckich zbrodniarzy i masz czelnosc sie jeszcze oburzac.Co jest grane?Takich kretynskich tez nie czytalem dotychczas w jez.polskim i niemieckim.Ty jestes oszustem politycznym,nie kapujesz tego.Obrazony???????????????????Ty piszesz o jakims poziomie?!!!!To nie jest dyskusja ,tylko mrzonki oszusta politycznego.Czlowieku skad ty wyskoczyles????????????

  178. Sikorski nie podpisał dokumentu bo dostał takie instrukcje z USA gdzie kara śmierci ma sie dobrze. A co do Białorusi to za łukaszenki zniknał tam „rekiet” a mafia przeniosła sie w inne klimaty. Dlaczego ? To pytanie retoryczne.

  179. Wieśku,

    Nic mi nie wiadomo o porównywaniu Munro do Schulza. Natomiast Munro i Czechow byli ze sobą zestawiani. Jak najbardziej byli

  180. Dyskusja na cześć Bufetowj dala rezultat. Te brakujące 2 procent to właśnie ów rezultat.

    Niech zyja jabcoki! No co ja plotę. Sto lat Bufetowej za bufetem! Niech Jej gwiazdka w kufel świeci

  181. Luap
    13 października o godz. 21:31

    Twardy, bezkompromisowy, wierny przesłaniu i światłu wiary, był na przykład arcybiskup Romero.
    Doczekał sie kanonizacji?
    Nie za JP II……
    POLITYKA ugłaskiwania dyktatorów miewa się dobrze.
    Możesz wierzyć w dogmaty.
    Tyle że w takie same wierzyli komuniści, czy faszyści.
    WIARA usprawiedliwia wszystko.

    Dyskusja z gościem stosującym w polemice PRYMITYWNE inwektywy, mija się z celem. Wysil sie przynajmniej trochę z szacunku dla polemisty.
    Na przykład- „prędzej bałwan w piekle przetrwa, niż pańskie tezy się urzeczywistnią”
    „Poziom pańskiego intelektu nie pozwala na urządzenie popijawy w gorzelni”
    „Nieumiejętność urządzenia orgii w burdelu, świadczy o pana mikrych kompetencjach organizacyjnych i kwalifikacjach przywódczych”

    Bronisz waść tez nie do obrony we współczesnym świecie.
    Przepływ informacji jest zbyt szybki dla ich cenzurowania.
    Kapłani mają być aniołami, a nie wilkami strzegącymi owiec.
    Ani owczarzami strzygącymi BARANY……

  182. Redaktor Kalczyńska pisze, że dwa procent przy mierzeniu zdarzeń o charakterze spolecznym mieści się w granicach błędu statystycznego i radzi wstrzemiężliwość z ogłaszania zwycięskiej obrony.
    Jednak czuje się w powietrzu, że wszyscy są przekonani o korzystnym dla HGW rostrzygnięciu.
    W dojrzałych demokracjach takie przegrane referendum, biorąc pod uwagę jego siłę oddziaływania politycznego, skutkować powinno przedterminowymi wyborami samorządowymi i parlamentarnymi, a nawet dymisją premiera.
    Przegrana po stronie inicjatorów referendum powinna doprowadzić do personalnego trzęsienia ziemi w ugrupowaniu politycznym.
    Napięcie referendalne będące skutkiem zamierzonych działań politycznych, w każdym przypadku powinno zakończyć się złożeniem ofiary politycznej w postaci dymisji po stronie przegranego ugrupowania politycznego.
    To wszystko dla oczyszczenia atmosfery politycznej, gdyż politycy powinni ponosić konsekwencje swoich poczynań.

  183. Orteq
    13 października o godz. 21:40

    Idę po piwo w związku z tym, zbrakło……
    Plebsowi, demosowi, czy populi, starczy by szef grał, tańczył i stepował.
    Liczy się u nas zdaje się pozór, a nie praca.

    Jak to było dawniej?
    „Panie- to pro forma, czy dla picu?
    Dla picu panie”…….
    I takie merytoryczne było to referendum…..

    Polecam link do Lisa.
    Krewni i znajomi Kaczorka i ich polityczne konotacje.
    Nie tylko Miecio zrobił karierę z szofera na politykiera.
    Parkingowy u Prezia też może.
    Byle dalej czapkował……
    A Hofman chyba za klęskę poleci, oby nie z kotem…..
    To by już było okrucieństwo.

  184. Daleki krewny, cioteczny brat, przyjaciółka rodziny, kolega z żoną, znajome małżeństwo, sekretarki, kierowcy… ?Gazetę Polską? i prezesa PiS łączy długi łańcuszek mocno splecionych ogniw.
    http://polska.newsweek.pl/zwiazki-prezesa-pis-i-gazety-polskiej-na-newsweek-pl,artykuly,271371,1.html
    =============

    Przyczyny polowania na Lisa?

  185. Na marginesie, ogólna polityka Tuska generalnie mi się podoba, daje działkę (dawna Polityka napisałaby uroczo – rzuca na odcinek) i wykazuj się brachu czy brachowa. Działa to dobrze w sporcie, finansach etc, w polityce zagranicznej chyba nie najlepiej bo to znacznie bardziej delikatna, wielowątkowa sprawa, Sikorski ma za dużo wolnej ręki więcej niż Ławrow czy jakikolwiek inny unijny minister co pewna ułomność systemowa szczególnie jak obstawiona taką kurzącą się czupurnością jak on.

  186. Ponieważ HGW zatrudnia ok. 7500 urzędników, w tym ok. 3500, których przyjęła w trakcie swoich rządów w Warszawie i którzy to urzędnicy mają rodziny (zakładam, że jakieś dwie osoby statystycznie uprawnione do głosowania) a poza tym i premier i prezydent poinstruowali zależną od siebie warszawską „klasę urzędniczą” jak się mają zachować, to wynik referendum dla HGW traktuję jako zwycięstwo reżimu, któremu udało się kwestię głosowania przerobić, wbrew zasadom demokracji, z tajnej na jawną, co jest – wg mnie – skandalem budzącym obrzydzenie. Styropianowe barachło pokazuje na co je stać a PiSowskie żale, że POPiSowa frakcja, która aktualnie rządzi sprytniej i bardziej cwanie sobie poczyna niż oni, nieudacznicy, budzi moją wesołość.

  187. Ryba
    Nie specjalnie się interesuję sytuacją wewnętrzną w pis ale czytam w necie jakieś sugestie, że tam się toczy dzika walka o posadę Prezesa. Nie ukrywam, że Łaską Boską dla tego kraju byłoby jego poreferendalne wywalenie na emeryturę.
    Również ewentualne przeczołganie się HGW nad frekwencyjną barierą referendalną o jakieś 2 procent ma wymiar żałosny. Słabe to biorąc pod uwagę potężne wsparcie którego jej udzielił aparat państwa, partia rządząca i hierarchia kościelna. I nie zmienią tego propagandowe fanfary.
    Pzdro

  188. wg
    13 października o godz. 21:31

    Ty potrafisz przekazać dobre wiadomości, w sposób niebanalny !
    Gratuluję !!!
    A propos: mam ok.30 metrów bieżących drutu kolczastego,
    Made in Germany (czyli najwyższa jakość !).
    Może byś to jakoś upłynnił ?
    Aha, nie mieszaj w to Radka S. , on bierze za dużą prowizję.

    Pozdrowionka.

  189. Nemer
    Pełna zgoda. To o czym piszesz będzie zresztą donośnie podnoszone.
    Pzdro

  190. cynamon 29
    13 października o godz. 21:01
    Ty już przestań nadużywać, posłuchaj ballady na dobranoc i wróć jutro „świeżutki, ogolony, rześko czując się i zdrowo” 😉
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=p7a62QEVdCA

    Nie odwołali i bardzo dobrze.
    Tylko jak oni teraz zrobią z tego tramwaj?
    Pierwsze próby już są, ale ja się wyłączam i też idę spać.

    Pozdrawiam @mag 😀

  191. Nemer
    13 października o godz. 22:01

    Końcówka dobra.
    Ale ten początek … , ten styropian …

    och Nemer, a byłeś kiedyś taki piękny …

    Pozdrowionka.

  192. Pytam gdzie moja odp.wieskowi!!

  193. Właśnie teraz rzecznik prasowy Jarkaczki (Hofman) opowiada na tvn24 jak to on,i całe jego obozowisko przelewało krew za Warszawę !
    Domyślam się że z prawobrzeża Wisły na lewobrzeże i odwrotnie.

    Czy ktoś sprawdzał grupę krwi i czynnik RH ?

    Mogło by się przydać !
    A tu Hofman tylko szafuje.

    Po cholerę jakiejś tam szafie krew.?!

    Pozdrowionka.

  194. @Cynamon 29
    No wiesz, nie jestem panną na wydaniu, która musi zabiegać o to, żeby się podobać. Redaktorowi z sąsiedztwa, też jakoś nie przypasowałem i pożegnał mnie słowami – bóg z panem – tak jak bym tego nie wiedział. Dla jasności, zanim wróciłeś, to jakby Cię interesowało, wypowiedziałem się na temat referendum o tak a poza tym, to jakbyś tak pomyślał na spokojnie, co ten styropian przez ostatnie ćwierć wieku zrobił z Polską, to nie przychodzi Ci na myśl Wyspiański i to, co posiadał jeden taki?
    Pozdrawiam, Nemer

  195. Przeciwko odwołaniu Hanny Gronkiewicz-Waltz zagłosowało tylko 6,2 proc. osób. Pozostałe 93,8 proc. opowiedziało się za usunięciem polityk Platformy ze stanowiska – tak wynika z badania TNS Polska dla stacji TVN. Według wstępnych wyników na referendum poszło zbyt mało osób, aby jego wynik mógł zostać uznany za wiążący – bo tylko 27,2 proc. uprawnionych do głosowania. Do uznania ważności referendum potrzeba 29 proc.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,14772638,Referendum_w_Warszawie__PiS___Bylo_niezgodne_z_konstytucja_.html
    =================

    Czyli- sądząc po wynikach- o włos…..
    Determinacja i monolityczna prawie mobilizacja, nie wystarczyła ilościowo. Zbyt mało szabel….
    To „przypadkowe społeczeństwo” znowu wydymało Prawdziwych Patriotów…….
    Zbędne z punktu widzenia pragmatyzmu koszty zostały poniesione.
    I co dalej?
    Przypuszczam że jak zwykle- festiwal bezkarnych insynuacji, na które nie będzie paragrafów.
    Cóż, takie są koszty demokracji.
    Wracamy do chlubnych tradycji I RP?
    „Polska nierządem stoi”
    Jak nie rządem, to czym?

    Sprywatyzować można wszystko, nawet politykę krajową i zagraniczną.
    Tyle że prywata jest doraźnym rozwiązaniem.
    Potem będzie jakaś Walewska i pytanie „A Polska sire?”…….
    Poleganie na patriotyzmie k…., to nam pozostanie……

    Ps.
    Luap
    Nie spoufalaj się.
    wiesiek59 wystarczy do komunikacji…..

    Wykryto duplikat komentarza……
    Czy aby na pewno?
    Pewnie limit wyczerpany……..

  196. HGW i PO w Warszawie odnieśli właśnie klasyczne pyrrusowe zwycięstwo!!! Nie przegrali, ale nadawali obietnic!!!Ponieważ do wyborów roczek, to równie trudno jak nie dotrzymać będzie ich dotrzymać … 😉

  197. Anca_Nela
    No i znowu wychodzi na to, że mam o ludziach zbyt dobre mniemanie. To, oczywiście, a propos kadetta, koniecznie przez dwa „t”. W przeciwnym razie on chyba utyka na jedną nogę a może na co innego też.
    Wiem, ale nie powiem na co.
    Dzięki za chyba skuteczne ( bo jeszcze nie ma ostatecznych wyników) ) kciuków trzymanie!

  198. Ciekawe będzie wasze obstawienie typów.
    Jak bardzo do decyzji Warszawiaków przyczynił się Kowalczyk?
    Czyżby było to te 6%?
    Takie są wpływy KK na wiernych?
    Papierowy Tygrys ujawnił swój zakres oddziaływania?

    I oczywiście ciekawym by było, jakie KONCESJE zostały udzielone KK w Warszawie w zamian za poparcie arcybiskupa.
    Bo nawet swoich nie poparłby za darmo……
    Być może jakiś śledczy dziennikarz podejmie temat.
    Choć to ryzykowne zajęcie.
    Mafia nie cofa się przed niczym……

    Darmowych obiadków nie serwują.
    Warszawiacy dostaną rachunek.
    Mogą się zdziwić wysokością……
    Rzeczywiście, może być to PYRRUSOWE zwycięstwo.
    Tyle że kto inny zapłaci…..
    I nie skończy sie na „co łaska”……

  199. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Nemer 13 października o godz. 22:01 pisze:

    ” … Ponieważ HGW zatrudnia ok. 7500 urzędników, w tym ok. 3500, których przyjęła w trakcie swoich rządów w Warszawie i którzy to urzędnicy mają rodziny (…) z tajnej na jawną, co jest – wg mnie – skandalem budzącym obrzydzenie.
    Ale „skandalem” dopuszczalnym klasykiem, to sie nazywa ZASTRASZENIE

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=vQEFi_8N86E

  200. ANCA_NELA
    13 października o godz. 22:13

    ANCA_NELA, ja idę spać ok. 3:00 lub 3:55 i Ty mnie o świcie do snu nie układaj !
    Dołączam się do wsparcia, gratulacji dla @mag i innych rozsądnych
    warszawiaków (chociaż tego miasta nie lubię).
    Niemniej jednak Hanka G. – W. wciągu tych 7 lat zrobiła z tej Warszawki, prawdziwą Warszawę:
    „ja jej wcale nie chwalę, Hanka po prostu ma talent,
    stoi tu na estradzie, niech Ją który pogoni,
    to przyjedzie cynamon i ich wszystkich odgoni …”

    A widzisz, takim już jestem.
    Robin Hood i Wilhelm Tell w jednym (niedawno dałem Batmanowi po
    ryju).
    Spijam z kielicha mego, ostatnie krople białego Colombard z Francji.

    Pozdrowionka.
    PS: a swoją drogą, ścieżką tudzież też, gdzie się podział superharzmistrz Ursynowa, niejaki ADHD Guział ?

  201. Ach – jak mi sie ta dyskusja podoba!!Zaczelo sie od kary smierci – nikt w zasadzie jasno -moim zadaniem -sie nie wypowiedzial -za lub przeciw!!Za to n/t win -bardzo duzo ,bardzo fajnych i bardzo smakowitych komentarzy!!Mozna wyraznie okreslic wiek wiekszosci zasluzonych blogowiczow – sa z mojego rocznika!!Nic dodac- nic ujac – wszystkie stosowane nazwy zostaly wymienione!Dodam od siebie ,ze J23 (lub w skrocie Patyk) bylo glownym napojem za studenckich czasow – na rajdach , ale czasami pijalo sie rowniez Gelala -kto pamieta?
    A jesli chodzi o KS – to powinna byc bezwzglednie stosowana w przypadkach bezsprzecznych dowodow winy – bez bajdurzenia o kosztach -tryb dorazny – czapa – i finito…

  202. No i znowu wygrał Stalin. Było do przewidzenia. Właściwie już od momentu, kiedy oficjalnie zaczęto forsować powyborcze alibi mantrą „nie idźcie na głosowanie”. Ludzie przecierali oczy ze zdziwienia. Jak to, pytali? Obrońcy demokracji wzywają do zachowania antydemokratycznego? Strategia się sprawdziła. Teraz można powiedzieć: „cóż, nie poszli, posłuchali, zostali w domu”. Tylko kto ma w to uwierzyć, kiedy prawie 100% głosujących było za odwołaniem p. Gronkiewicz-Waltz? Kto ma uwierzyć w to, że na referendum poszli jedynie jej przeciwnicy?

  203. Michasiu
    Wiadomość tylko dla ciebie, nie rozpowiadaj wokół: ten pan, o którym piszesz zmarł niedawno, jakieś 60 a może nawet 60 i pół roku temu. Dziecko, a ty jeszcze nie śpisz, kto dobudzi cię jutro do szkółki? Mamusia wyszła z panem Hofmanem żeby świętować zwycięstwo? Sam w domu, biedaku? Siusiu, pacorek i spać… I nie mów w przeszłości takich brzydkich słów na S.

  204. Misiu,

    Wake up i wyjmij łapkę z kubła. Dalej nic nie kumasz?
    Tyle ci podpowiem: czego kaczysci nie wymyślą, wszystko spieprzą. Oni najlepiej by zrobili jakby przestali w ogóle myśleć.
    Żenua, naprawdę

    PS. Na jakim blogu pisuje Stalin? Chętnie bym co przeczytał

  205. Do Michasia cd
    Jak się będziesz pilnie uczył to będziesz taki mądry, taki mądry – jak sam pan Błaszczak, albo nawet… Pan Prezes. Może też będziesz profesorem, jak… pan Gliński. Może, kiedyś, ktoś zaproponuje ci stanowisko np.: Najwyższy Rozstrzygacz Wolski w Temacie Co Jest Demokracją Na Dzień Dzisiejszy w Miesiącu Październiku. Wtedy też dowiesz się jak napisać poprawnie słowo „paciorek” na ajpadzie… kto wie?

  206. Jondrusia Falicza obudzić czas. On tez rękę w kaczce po obudzeniu będzie miał. „Nie masz demokracji na Ursynowie, oj nie masz” – zakwacze.

    I faktycznie. W Dzielnicy Zła pana Guziała tylko 16 procent stawiło się by utorować drogę swojemu wodzusiowi do Ratusza. Posłuchano Tusku a nie Guziału. A to się porobiło. Uoj jak POrobiło

  207. @ mag
    13 października o godz. 13:19

    Ja już pisałem, co świadczy przeciw Hani.
    Rachunek ciągniony.
    Musze Cię Mag, zmartwić, chociaż nie wiem czy na pewno.
    Twoja argumentacja za spaniem (w domu zamiast przy urnie) na rzecz Hani jest identyczna z tą z Dziennika Telewizyjnego. Za tow. Gierka drzewa rosły wyżej niż za sanacji. Tymczasem świat uciekał do przodu i nam pożyczał okrawki z ucieczki. Bo tam nie było sanacji a Murzynów bili mocniej niż u nas opozycję. Lud to łykał (jako inwestycje i drugie polskie).
    Rachunek ciągniony mówi, co mogłoby i powinno być, gdyby nie takie c z y i n n e decyzje. Ty piszesz, co jest, bo ktoś jest, zakładając związek przyczynowo skutkowy między tymi zdarzeniami równoległymi. Na tym polega błąd myślenia.
    Wybacz, że tak nieskładnie to klaruję wytrawnej (i przesympatycznej) dziennikarce, co z niejednego martena pieczeń relacjonowała, ale…
    Jest już późno i jakoś nie mam weny by nadrabiać to, czego nie przybędzie byś najwięcej chciała…
    Warszawka zasługuje na Hankę, godną następczynię poprzedniego wybranka – Kaczorka.
    To już nie chodzi o zrozumienie cywilizacji – to walka o życie na państwowym i dusze pożytecznych …i sympatycznych domowników, z aspiracjami XXIw żeby była woda w kranie…
    (nb. wiesz że wawa jest skanalizowana w 30%?).
    Sorry, dziś naprawdę nie mam drygu do dam :(
    Dobranoc, jutro będzie tak samo i jeszcze bardziej (w Wawie, ja się poprawię…)

  208. Mag ;
    Na Twoje rece gratulacje dla tych mieszkanców Stolicy ,którzy spowodowali odroczenie wyborów Samorządowych na rok 2014 .
    Wprawdzie nie licze , by tzw.politycy i dziennikarze przestali zajmować się paplaniną ,ale troche zimnej wody przyda się na Głowę Jarosława Kaczyńskiego i jego czynowników .
    Jak mogłoby być w Stolicy i Polsce od jutra przy frekwencji ponad 30% oceniam ,po obejżeniu 3 godzin programu w TVN24 .Koszmarni ludzie z PiSu ( Mariusz Kaminski i Hoffman ) plus ten Urbański z fajką , plus Czesław Bielecki czy powracający do łask Europoseł Bielan ( swiadek ostatniej rozmowy telefonicznej Jarosława z Lechem -milczy – miejsce na liście startowej doUE -ważne ) ,czy nawet innny Kamiński też Europoseł co to podobno kilka dni temu palnął jakieś głupstwa .
    ps.
    3 tygodnie temu ponad 62 miliony obywateli Niemiec mogło glosować od godziny 8:00 do 18:00 a dzis lokale w Stolicy czynne od 7:00 do 21:00 – bez dalszego komentarza .
    Tam fekwencja ponad 71% a tu ponizej 30% .

  209. Mozna by to skomentować tak.
    Taktyka zohydzania przegrała ze strategią przetrwania….
    To juz chyba ósme ważne wybory przegrane przez Patriotów?
    Naród głosował, Społeczeństwo poszło na grzyby…..

    Goebbelsowi czy szefowi propagandy Stalina ni można zarzucić jednego- braku KOMPETENCJI i nieumiejętności doboru odpowiednich do zadań ludzi.
    Porównanie kompetencji Hofmana do najlepszych, wypada blado.
    Tym bardziej że miało być inwektywą……..
    Dyplomacja wymaga białych rękawiczek.
    Propaganda rzeźniczego fartucha co prawda, ale rytualne rzezanie coś antymidasom nie wychodzi. Fachowcy jak z koziej d,,,,klarnet…….

    Przed nami kolejne zwarcia gigantów.
    A w tle plankton rośnie w siłę, bo ludzie są zniesmaczeni obecnymi liderami……..

  210. Nemer
    13 października o godz. 22:46

    Nemerze, wyjechałem z Polski w połowie lat 80-tych ub.wieku.
    Na siedem dni przed wyjazdem byłem w Gdańsku.
    Na jakiś miesiąc przed wyjazdem, byłem w Warszawce.
    Ponieważ otrzymałem azyl polityczny (a za mną cała rodzina, co stanowiło sensację w środowisku polonusów) bałem się jeżdżć do
    PRL-u. Dlaczego chyba się domyślasz.
    Dopiero po „Okrągłym Stole” kiedy to Joasia Szczepkowska ogłosiła
    upadek komuchów w Polsce, kiedy padł mur berliński, odważyłem się zajechać do Polski.
    To był rok 1990.
    Miałem wtedy „Chryslera Le Baron” Cabrio.
    Ja, moja żona i dwójka moich dzieci jadą do kraju z którego parę lat
    wcześniej uciekli !
    Nawet sobie nie wyobrazisz , co moje dzieciaki przeżyły !
    Mój młodszy , czyli syn (miał wtedy 8 lat) wyskoczył tuż przed
    granicą polską i za żadne skarby nie chciał wśąść do auta.

    No dobra, tyle historii.
    Byliśmy wtedy w Szczecinie, Stargardzie (gdzie się urodziłem), w Katowicach u szwagrostwa, w Warszawce (której nie cierpiałem, ale
    miałem tam byłego wspólnika i przyjaciela zarazem) i we Wrocławiu
    gdzie zaliczyłem studia.
    To był rok1990, czyli 23 lata temu.
    Teraz o wiele częściej jeżdżę do Polski, w Warszawie byłem ostatnio
    w 2011 roku i mimo że atmosfera Wa-wy mi nie odpowiada (wolę
    Szczecin, Wrocław ,Kraków) muszę stwierdzić jako całkowity abnegat
    Stolicy że miasto nabiera cech metropolii europejskich.
    Daleko jeszcze Wa-wie do Londynu czy Paryża, daleko do Hamburga
    czy też Monachium.
    Jedno jest pewne – w ciągu 20 lat po odrzuceniu komuny, nie można nadrobić stuleci, gdy inne państwa, miasta rozwijały się drogą naturalną, demokratyczną.

    Jest takie pojęcie – nie goń za własną du..ą , bo i tak jej nie dogonisz.

    Pozdrowionka

  211. Zapowiadane na dzisiaj wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego jednak się nie odbędzie. Zostało przełożone na jutro. Członkowie PiS na Twitterze piszą jednak, że wystąpienie wcale nie było planowane, więc nie mogło zostać odwołane. Dziennikarze w odpowiedzi pokazują SMS-y z zaproszeniem na konferencję.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14772394,PiS_przeklada_konferencje__ktorej_nie_zapowiadalo_.html
    ============

    Kłamczuszki, kłamczuszki
    i wasze kacze nóżki….
    Czego sie nie tkna, to spieprza…..

  212. Ciekaw jestem czy te zbuki kacze coś ze swojej totalnej klęski dzisiaj w Warszawie zrozumieją. Dzieci, owszem, od razu zrozumieją. Ale nie kaczysci. Bo to by się wiązało z przyjęciem do wiadomości pewnych, niezmiennych od lat, faktów. Pierwszym z tych faktów jest niska siła przyciągania elektoratu do pomysłów PiSowskich.

    Porąbany pomysł prezesa by odwołać HGW w referendum, a nie pokonać jej w wyborach za rok, został w pełni zrozumiany dokładnie jako taki: porąbany. Wyłącznie kaczego rodu. A poparcie społeczne dla kaczystowskich machinacji zawsze było i wciaz jest na poziomie co najwyżej dwadzieścia kilka procent.

    Jak to można wyliczyć? – pytacie? Bardzo prosto. Udział w referendum wzięło 27 procent wyborców uprawnionych do glosowania. Pomysłu odwołania HGW nie poparło 6% glosujących. To jest ok. 2 procent z 27. Dwa odjęte od 27 daje ok. 25 % poparcia dla tej pisowskiej wyłącznie inicjatywy. Czyli dokładnie tyle na ile PiS może liczyć od czasów swojego zrodzenia kanapowego.

    Ani pół punktu nie przybyło PiSowi. Moze nawet stracił on co nie co. I to pomimo tak uporczywych starań około smoleńskich. No to po wam była ta cala hucpa w wykonaniu Macierewicza? No po co, ja się pytam?

    Zbuki to są, ot co. Wiesiek dobrze pisze

  213. Moje zdziwienie budzi rzesza 18 – 19 tys osób, głosujących za pozostaniem Pani Prezydent na stanowisku (oficjalne wyniki zweryfikują te liczby). Po co szli do lokali wyborczych? Rezultat byłby ten sam, a śmieszność 100% frekwencji zwolenników odwołania bezcenna dla życia kabaretów. Jak widać – ciągle mamy w Warszawie ok. 25% populacji – zwolenników spisków, kondominiów, zamachów i wmawiania, że „nikt ich nie przekona, że czrne jest czarne a białe jest białe, oczywiście – odwrotnie”

  214. B.towen

    Te 6 % co nie co posłuchali prezesa to ludzie którzy również nie posłuchali Tuska. Nikogo nie posłuchali a dobra robotę zrobili. Ja bym im nie przyganiał

  215. Orteq
    Czy ja przyganiam? Nikogo nie przeganiam, tyko się dziwię. Tylko! Może im zazdraszczam, że są w tej chwili w Warszawie? Może cóś innego?
    (robi się z niej całkiem niewąskie miasteczko, moi Przyjaciele stale dostarczają mi stosy stosownych fotek – naprawdę niewąskie…)

  216. B.towen

    Czy tez live upstairs? Just kidding..

    To niewąskie miasteczko Warszawa to zasługa pani Hani, bufetowej, czy wcześniejszego Najlepszego Prezydenta Stolicy? Tego który poległ na Polu Chwały?

    Podobno było tak, ze gdyby nie determinacja prezydenta W-wy, pana sp. Lecha Kaczynskiego, to nasza stolica do dzis nie miałaby ani tego ani nawet owego! Tak mi doniesiono niedawno

  217. Ależ Cynamonie… do Paryża to daleko wszyskim innym. Nawet memu obecnemu Fryburgowi, mojemu – od trzech lat. Wchodzisz sobie (lub wjeżdżasz autem) na takie 4 Pałace Kultury nad miastem i patrzysz z góry. Ludzie uśmiechnięci, pogodni łażą po wytyczonych szlakach a ty stoisz i patrzysz. A jak pogoda to w drugą stronę widać śnieżne szczyty Alp. A myślisz – co tam w Warszawie…

  218. B.towen

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/0/00/Beethoven_Lives_Upstairs.jpg

    Pozdro. Pochwa tez może być. To tak na wsiakij sluczaj. Albowiem, nigdy nie wiada
    kto w jakiego wierzy gada

  219. W chwili, kiedy referendum zostało zawłaszczone przez PiS i Kaczyńskiego, zaś odwołanie Ghonkiewicz-Waltz stało się kwestią pokazania przez PiS kto rządzi w Warszawie (i w Polsce), w tej właśnie chwili stwierdziłem, że bez względu na wynik, jego wymowę oraz bez względu na komentarze do tego wyniku, będę się cieszyć z każdego rezultatu referendum, który okaże się przegraną PiS.

    ByNieK wygrał. A HG-W i tak ma sporą górkę przed sobą, bo przecież wybory za rok. Ale to już jest zupełnie inna historia.

    Swoją drogą, na miejscu Guziała patrzyłbym się uważniej we własne odbicie w lustrze jako burmistrz Ursynowa – dzielnicy, gdzie frekwencja była najniższa….

  220. Orteq
    Po co zaraz rozpatrywać winy i zasługi. Latałem po mieście jako chłopak po gruzach, potem jeździłem rowerem (kto się przejmował tymi kilkoma wariatami, jakieś specjalne ścieżki? ” bo, proszę pana, do biura nie wypada przyjeżdżać na rowerze”), potem slizgałem się na ulicach na „szklance”, potem coraz więcej ulic było uprzątniętych i tak aż do ubiegłych Świąt, gdy po przebiciu się przez most Grota jechałem „tunelami” trasy Toruńskiej a potem nowym mostem Północnym.
    Zaczęli budować? – to skończą, może nie jutro; a jak szybko jechało się metrem do pracy, a do metra autobusikiem.
    Jeszcze niecałe 3 lata temu z Tomyśla do granicy tłukłem się starą dwójką, a teraz w obie strony A2 (drogooo!). Ale tu podatek od auta to ok. 100€ a na tv (łapię cyfrowo z powietrza 12 prog.) obowiązkowy dla każdego gospodarstwa – 18€.
    A więc: punkt widzenia – od siedzenia.
    Dobranoc
    I tak nasze na wierzchu,

  221. Orteq
    Tego nie znałem, to nie mój gender.
    Dobranoc Szanowni, u nas już późno.

  222. No to dobranoc, Mistrzu

    Jestem pełen podziwu dla strategii – a może taktyki? – zastosowanej przez Tuska w referendum warszawskim. „Nie idźcie glosować” zaapelował pan premier. Czyż nie był rewolucyjny apel? Rewolucyjny, w demokracje wymierzony? I on zadziałał, ten apel antydemokratyczny.

    Tylko w Priwislanskim Kraju takie szpasy mogą się udać

  223. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Gekko
    14 października o godz. 0:39 pisze:

    (nb. wiesz że wawa jest skanalizowana w 30%?) ”

    https://www.youtube.com/watch?v=ePNUSmH3dMI

  224. Ty to nie dasz spać człowiekowi, Orteq.
    Nie trza było apelu Tuska (antydemokratycznego – jak piszesz), bo dużo wcześniej przeczytałem komentarz jednego z mądrzejszych komentujących w Studio Opinii, który przy pomocy jednego argumentu i kilku cyfr pokazał trzy całkowicie demokratycznie równoprawne reakcje wyborcy. Najkorzystniejszym wyjściem dla przeciwników referendum było, po prostu, nie pójście. Kropka. Eksperyment myśkowy i gotowe. Co innego gdyby zapytano o kolor słupków chodnikowych. Nie poszłem – zęby mnie bolą jak je widzę.
    Pomyśleć – jeszcze tylko kilkanaście tysięcy więcej zwolenników P. Hanny u urn i mielibyśmy mniej.
    Dobranoc

  225. B.towen (2:14)

    „Tego nie znałem, to nie mój gender.”

    Genre może? Tak samo po francusku, po angielsku, po niemiecku. Po polsku tez genre. Od biedy..

  226. B.towen (2:44)

    „Najkorzystniejszym wyjściem dla przeciwników referendum było, po prostu, nie pójście. Kropka.”

    Wyjściem najkorzystniejszym dla przeciwników tereferedum moglo byc nie pójście. No to i nie poszli. I chwala in za to. Ale – co zrobić z tymi co nie byli przeciwnikami referendum tylko byli, po prostu, zwolennikami HGW?

    Wyleź ty z pod kocyka i padumaj. Nic nie musisz pisać. Ja twoja odpowiedz i tak znam

  227. Jondrus? Czyżby cie znowu do Dubaia zapuszkowali? Oj biednys ty biedny

  228. Niezaleznie od tego jak daleko od tematu zboczyla dyskusja forumowiczow, to czy odpowiedni minister panstawa Izrael, te znie podpisal, czy tez podpisal sie pod tym apelem i czy panstwo Izrael przestanie wykonywac wyroki smieci na wrogach swojego kraju. porzez powania, skrytobojcze ataki na nich w hotelach, restauracjacjh i na ulicach calego swiata ? Prawdopodobnie to pytanie pozostanie bez odpowiedzi. Dla scislosci, pytam sie o to Pana Gospodarza Pasenta, bo jest on repezentantem narodu zydowskiego. Pozdrawiam z calym uszanowaniem profesjonalnosci i talentu autora artykulu, ale jednak oczekuje odpowiedzi. JB.

  229. A to link do apelu w oficjalnej (brytyjskiej) wersji angielskiej (portal rządowy), rzeczywiście nieobecność tam Polski razi i to sporo bo tam podpisana jest cała Europa, włącznie z UK chociaż podpis tej ostatniej wygląda IMHO trochę hipokrytycznie biorąc pod uwagę sytuację z resztą praw obywatelskich w ich kraju.

    https://www.gov.uk/government/world-location-news/european-foreign-secretaries-join-fight-againt-death-penalty

  230. Panie @Bohynski,

    Pan Passent reprezentuje tylko i wylacznie samego siebie.
    Czy interesuje Pana Gorna Wolta?

  231. „…PRZEMYSŁ HISTORYCZNY NAJSZYBSZY W POLSCE. Dyskusja w Radiu TOK FM, udział wezmą m.in. prof. Tomasz Nałęcz – historyk, doradca prezydenta RP i Wiesław Uchański – prezes Wydawnictwa Iskry oraz …
    Wtorek, 15 bm., godz. 20.05.
    Zapraszamy!…
    Daniel Passent.

    Bardzo prosze wziasc pod uwage pozytywny aspekt „przemyslu historycznego” w Polsce.
    Byc moze bedzie to niedlugo jedyny POLSKI przemysl w Polsce.

    Ostatnio splotly sie zupelnie przypadkowo dwa radosne wydarzenia (jedno wydarzy sie za pare dni) geograficznie odlegle ale w pewnym aspekcie podobne.

    Pierwsze to wiekopomny sukces PO, ktory wedlug wybiorczej ma odwrocic trendy i poprowadzci platforme do ostatecznego zwyciestwa.

    Otoz Warszawiacy jednak poszli na grzyby albo przedrzemali po obywatelsku niedziele i olali swoje obywatelskie prawo do czego nawolywala Platforma – najlepsza w historii prezydent Warszawy Hanna od Swietego Ducha i Banku „wygrala”… i to az 2-ma procentami Warszawiakow, ktorym sie nie chcialo wstac z sofy.
    Lub jak 20% warszawskich urzedasow siedzieli w kiblu majac z nerwow rozwolnienie ze strachu, ze wraz z bufetowa odczepia uich od zlobu.

    Brawo Platforma „obywatelska”!
    Nie zostac odwolanym pomimo arogancji i niezliczonych wpadek to sikces i zacheta – „aby tak dalej”.

    Drugi podobny sukces nas dopiero czeka.
    To „sukces” globalny…, z powodu ktorego gieldy poszybuja w stratosfere a swiat odkorkuje szampany.

    USA za pare dni…da sobie prawo dalej sie zadluzac… czyli de facto wlaczyc maszyny drukarskie by produkowac „bogactwo” w postaci zielono nadrukowanych papierkow.

    I tak mamy jeden sukces krajowy a czeka nas podobny rodzaj sukcesu wszechswiatowego i az chce sie zyc!

  232. Orteq

    Stalin pisał na blogu żydowskich bolszewików i oprócz „Ile dywizji ma Papież?” miał jeszcze jeden słynny wpis:

    „Nie ważne kto i jak głosuje, ważne kto liczy głosy”.

    @ B.towen

    Wiadomość dla Ciebie: Bujaj się.

  233. B.towen
    14 października o godz. 2:44
    Najkorzystniejszym wyjściem dla przeciwników referendum było, po prostu, nie pójście…”

    I najlatwiejszym tez.
    Nic prostszego niz czegos nie zrobic.
    Platforma jak zwykle celuje w to co w Polakach najlepsze.
    Przy pomocy wycieczek na grzyby (pol biedy – bo w wiekszosci wypadkow zdrowo) oraz siedzenia w domu na dupie przed TeVaueNem wybuduje nowoczesne spoleczenstwo obywatelskie…

  234. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)
    Czy J. Stalin wygral po raz kolejny?
    „… Chodzi o ten szczególny rodzaj bierności, charakterystyczny dla państw totalitarnych, który wypływa ze strachu przed szykanami ze strony władzy i poczucia braku wpływu na cokolwiek poza własnym podwórkiem ” …

    ‚ Strach raz czlowiakowi zadany czyni z niego kaleke na zawsze, odejmuje mu nie tylko cos z dusz – w jakis sposob odejmuje mu i cos z ciala’ R. Kapuscinski
    http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/56710,wygrala-propaganda.html

    Post Christum.
    To plakat Stalina w trumnie – jedno oko ma otwarte …

  235. Michaś – dziecko ty nie w szkole, o tej porze, twoja Pani pewnie się zamartwia, używasz takich brzydkich słów do bliźniego, a fe, nieładnie. Dziś właśnie była lekcja o tym, że po dwukropku rzadko używa się wielkiej litery (nazwy własne itd), opuściłeś je – panią i lekcję – strata na całe życie. Niech ci szkoła lekką będzie.

  236. W chwili, kiedy referendum zostało zawłaszczone przez PiS i Kaczyńskiego…

    Jacobsky,
    nie ma czegoś takiego, jak „zawłaszczenie referendum”. Świętym prawem partii politycznej, a zwłaszcza opozycyjnej, jest aktywizacja obywateli do uczestnictwa w życiu publicznym, do którego znakomitą i rzadką okazję daje referendum właśnie. Jest to czas i miejsce, z którego świadomy swych praw konstytucyjnych obywatel powinien korzystać zgodnie ze swą wolą wpływania na bieg spraw, które go dotyczą. W tym sensie PiS okazał się partią demokratyczną i obywatelską, a PO – jej jaskrawym przeciwieństwem.

    Przy takim właśnie – obywatelskim, świadomym i aktywnym podejściu do kwestii odwołania dotychczasowego prezydenta stolicy – wynik referendum byłby odmienny od tego, jaki dotąd znamy. By temu zapobiec, by storpedować, uniemożliwić wywłaszczenie partii władzy PO z łupów w postaci setek tysięcy stanowisk urzędniczych, synekur, zasiedziałych przez członków tej partii zaangażowany został cały aparat państwa wspierany przez media karmione przez władzę w obronie wyjątkowo nieudolnej prezydent W-wy. Obrona jej zagrożonych pozycji potraktowana została przez naczelne organy władzy państwowej jak bitwa w obronie państwowych łupów wojennych, zawłaszczonych przez PO. W ten sposób PO upodabnia się do PZPR, której jedyną legitymacją do władzy było trwanie przy niej jak najdłużej.

    I tak skończy PO, jak skończyła PZPR. Przekonasz się o tym, Jacobsky, wkrótce. Gwałt na demokracji, jaki dokonał się przy okazji wczorajszego referendum jest tego zwiastunem. Nie można utrzymać władzy siłą, manipulacjami, zastraszaniem i łamaniem standardów demokratycznych. Kij, którym PO posłużyła się, ratując tyłek HG-W, wkrótce drugim końcem walnie ją skutecznie tam, gdzie na to zasłużyła. Była akcja, będzie reakcja.

  237. Faliczu
    Nie bój się tefauenu, nie oglądaj, tak jak ja i wielu moich znajomych, groźniejsze są oczywiście grzyby. Ale one nie dyskutują o polityce. Nowoczesne społeczeństwo obywatelskie nie tworzy się w ciągu paru lat, po kilkusetletniej przerwie. W Polsce tylko niewielka część używała narzędzi demokratycznych a i to handlowali swoimi „kreskami” na prawo i lewo. Kto, kiedy, od kogo i czego się miał nauczyć?
    Wyborcza frekwencja w całym mieście w poprzednich latach to ok. 65 – 70% uprawnionych. Teraz, mimo objazdów duszpasterskich i „niebywałej presji” wywieranej przez prezesa i akolitów, włącznie z kłamstwami i pomówieniami, właściciele referendum uzyskali 28% – niebywały sukces.

  238. B.towen
    14 października o godz. 11:07

    Faliczu
    Nie bój się tefauenu

    Nie jestem taki strachliwy – pasjami ogladalem M jak milosc.

    Z tymi objazdami duszpasterskimi to Ci sie chyba cos pomylilo – o ile wiem bufetowa przelezala referendum w kosciele – krzyzem na podlodze.
    Wymodlila 2% grzybiarzy…

    „…O warszawskim referendum Arcybiskup Kowalczyk wypowiada się zaskakująco zgodnie z tym, co słyszymy z ust polityków partii rządzącej. Zapytany, czy zniechęcanie do uczestniczenia w głosowaniu przez prezydenta i premiera mieści się w ramach demokratycznego dialogu, odpowiada:

    Warszawskie referendum, na rok przed wyborami, jest aktem politycznym o jednoznacznym celu. Ma obalić panią prezydent… (Od Ducha Swietego…)”

    A Pania adiunkt na Wydziale Prawa Kanonicznego Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie…
    chciala odwolac nowczesna partia „tfuj Ruch” i przesympatyczny Kalisz plus inni postepowi patrioci.

    Ciemny lud Lemingrodu nie zawiodl.

  239. Myślę że drzący szaty o upadku demokracji, przeginają….
    Skoro istnieje „obstrukcja parlamentarna” polegająca na uniemożliwianiu głosowania z braku quorum, to dlaczego ma nie byc obstrukcji referendalnej?

    Godzina „W” nie pomogła, Powstanie skończyło sie zgodnie z tradycją- klęską, MORALNI ZWYCIĘZCY są jak zwykle docenieni.
    Czy referendum pomogło Warszawie?
    Niedawno Frasyniuk chyba celnie ujął problem:
    „nie ma czasu gadać, trzeba za…dalać”…..
    Czas poświęcony obronie, HGW mogłaby spożytkować lepiej niż na gadaniu.
    Ale Lud czasem musi mieć zaspokojoną swoją próżność…….

    Za rok okaże się, czy warto było rozpętywać taką burzę……

  240. Okazuje się, ze wcale nie trzeba być zapyziałym prawicowcem, żeby prezentować poglądy typowe dla ciemniaka z ciemnogrodu. Ani światopogląd, ani poziom wiedzy, czy wykształcenie nie czynią z nikogo człowieka światłego i postępowego. Ciemniakiem może być każdy. I żaden argument nie jest w stanie tego zmienić.

  241. B.towen
    14 października o godz. 1:46

    U mnie w Hamburgu to samo.
    Ludziom mordy się śmieją od rana do póżnej nocy.
    Obcy sobie ludzie mówią sobie nawzajem ” moin, moin ”
    to takie polskie ” cześć „.
    Wielu z nich to bezrobotni, ale dobry humor ich nie odpuszcza.
    Tylko kużwa Alp nie widać !
    Za to mamy Elbę, a co na niej ? Ło matko nasssareńska !!!
    A po drugiej stronie ( patrząc od strony Landungsbrucken )
    olbrzymy , czyli Airbusy.
    I tak prawie 30 lat.
    Warto było wyjechać, choćby po to by widzieć ludzi zawsze
    uśmiechniętych.
    Dla turystów z Polski polecam koniecznie Speicherstadt i ogrody
    botaniczne.
    W ogóle Hamburg jest piękny , nie to co Berlin.
    Aha, z wieży telewizyjnej przy CCH można zaliczyć jumping.
    Ale to już dla wariatów.

    Pozdrowionka.

  242. Myślę że drzący szaty o upadku demokracji, przeginają….

    A ja myślę, że poważnym przegięciem było angażowanie nadwerężonego wcześniej autorytetu premiera i prezydenta RP, wywodzących się z jednej partii władzy i ich partyjniackie wtykanie nosa w sprawy samorządowe, w które w żadnej mierze ingerować nie powinni, gdyby przestrzeganie reguł demokracji leżało im na sercu. Ponieważ jednak na sercu leży im interes własnej partii, nominatów i bonzów partyjnych i niewiele więcej poza tym, to takim interesem się wykazali. Z wielką szkodą dla samorządności. Zerwana przy tej okazji maska obywatelskości partii władzy odkryła jej właściwe antydemokratyczne i antyobywatelskie oblicze, zaczerwieniałe z partyjniackiego wstydu.

  243. Varsoviana: Specialite de la maison – encore.

    Poranek w Warszawie: wraca normalność i radośnie donosi głos Hani:
    „…Podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami prezydent zapewniła, że przez cały rok będzie tak aktywna, jak ostatnio ….”

    A ostatnio, tuż przed referendum urzędnicy warszawscy pokazali, o jaką aktywność i standardy wyniku społecznego chodzi:

    Ze Śródmieścia znika kolejna księgarnia z wieloletnią tradycją . Zamykamy – mówi kierowniczka… Nie byliśmy w stanie płacić /czynszu podniesionego przez miasto/. Niedawno zamknęli inną księgarnię MDM przy Koszykowej. Też był za wysoki czynsz.
    Urzędnicy: – I tak płacili ponaddwukrotnie mniej od pierogarni .
    Wojewoda: Jako zarządca tej nieruchomości, który zamierza przystosować ją do własnych celów, nie mieliśmy wyboru. Jesteśmy jednym z większych urzędów w Polsce, a nie mamy wielu własnych lokali.
    W przyszłym roku planujemy … wprowadzić naszych pracowników od pomocy społecznej również na parterze.
    Też musimy kierować się ekonomią… – mówi Ivetta Biały, rzeczniczka wojewody (p. Kozłowski, PO).”

    Tak, ze strony urzędników tego sortu możemy spodziewać się nieustającej aktywności ekonomicznej, społecznej i kulturalnej, w celu zapewnienia sobie miejsc pracy – i opieki społecznej zwalnianym wskutek tego obywatelom.

    To nie sen o Warszawie – to rzeczywistość, wobec której rzeczywiście lepiej pozostać w domu i umyć ręce.
    Takie czyste od odpowiedzialności ręce są konieczne w tworzeniu i zajmowaniu stołków kolejnych urzędów.

  244. Pytanie za sto punktów:
    czy ten @Michaś to nie jakiś bliżniak Emanuela Goldsteina,
    swego czasu barłacha tego blogu ?

    Pozdrowionka.
    PS: właśnie słucham Georga Bensona album ” Midnight Moods „.

  245. @ B.towen

    Rzadko też się na tym blogu pojawiają takie głupie wpisy jak twoje – ty bracie zwykły antykwariat jesteś.

    Wisi mi PiS jak kilo kitu, podobnie PO, postkomuszki z SLD, świry z Palikociarni, a także PSL i mam nadzieje, że społeczeństwo obywatelskie zlikwiduje wkrótce wszystkie partie, które są źródłem podziałów oraz partykularyzmów w Polsce, darcia sukna, ale p. Gronkiewicz-Waltz, gdyby miała w sobie choć odrobinę honoru oraz uczciwości, sama powinna podać się do dymisji. Wynik referendum świadczy dobitnie, że ta kobieta nie ma żadnego mandatu społecznego. Spośród głosujących prawie 100% było przeciwko niej, a tylko głosujący są w demokracji obywatelami, reszta to zbolszewizowany motłoch. Mogli przyjść i zagłosować „za”, abstrahuję od patentu stalinowskiego, który moim zdaniem jest stosowany w Polsce w praktyce od momentu wdrożenia do obsługi wyborów systemu informatycznego p. Krauzego, czyli od zawsze. Dopóki wybory nie będą w Polsce obowiązkowe i w pełni jawne, nie ma tu żadnych widoków na demokrację.

  246. cynamon 29

    Licz się ze słowami, cynamonowy baranie.

  247. Chamburger donosi, że się odchamia przy muzyce Bensona. Należy mu życzyć powodzenia.

  248. Swego czasu pisano sporo o ustroju miasta stołecznego.
    Ojców sukcesu zapewne Warszawiacy znają……
    Dogadanie się z burmistrzami autonomicznych dzielnic i ponad 700 radnymi, przy jakiejkolwiek sprawie, to chyba nie lada wyczyn…..
    Szczególnie, że część z nich zamiast dbać o dzielnicę, ma znacznie większe ambicje.
    Znacznie prościej byłoby te ambicje zaspokajać po staropolsku- rozdając tytuły dodające splendoru, ale nie wiążące się z żadną odpowiedzialnością, czy wpływem na rzeczywistość.
    Najbardziej wpływowy byłby zapewne szafarz i podstoli……

  249. Gekko
    14 października o godz. 11:59

    Problem zagospodarowania przestrzeni miejskiej przerabiało chyba sporo miast świata.
    Ja to obserwuje w moim dwustutysięcznym.
    Centrum to banki, fryzjerzy, sklepy jubilerskie, sklepy z komórkami.
    Reszty nie stać na płacenie czynszu, więc plajtują- nawet knajpki się wykruszają.
    No ale gdy naczelną zasadą jest ZYSK, trudno się spodziewać jakichś innych efektów.
    Księgarnie na razie są, ale mają preferencyjne stawki czynszu.
    Włodarz miasta musi byc nie tylko księgowym, ale i socjologiem.
    Niestety, dusze groszorobów i pazernych chłopów, są chyba w przewadze…..

  250. Ciekawy jestem jak sie bedzie puszyl Tusk I chwalil demokracje…jezeli wygra kolejne wybory przy frekwencji 25%… I wyjdzie, ze PO popiera co 12-ty uprawniony do glosowania.

    Jakies 1.5 miliona Polakow – to dokladnie ilosc kumpli (z rodzinami) zatrudnionych na panstwowych fuchach.

    Prawie odwolanie bufetowej w twierdzy lemingow – Warsiawce – to katastrofa dla „najlepszej” partii.

    „Sukces” , w ktory sami byc moze uwierza (juz dawno mogli sie zagubic we wlasnej nowomowie) mam nadzieje ich…uspi.

    Polska nie zasluguje na taka bylejakosc.

  251. wiesiek59
    13 października o godz. 21:49

    ” Dyskusja z gościem stosującym w polemice PRYMITYWNE inwektywy, mija się z celem. Wysil sie przynajmniej trochę z szacunku dla polemisty. ”

    No właśnie ! Nie chcę Cię broń hare kriszna pouczać, ale że wdajesz się w dyskusję z taką amebą , omal mnie powala !
    Słowo jest rzeczą bardzo wartościową.
    A co robimy z wartościami ?
    Strzeżemy ich jak oka w głowie !

    Wieśku 59, w imieniu własnym a i podejrzewam innych blogopletów,
    proszę Cię odpuść.
    Zbytnio Cię cenimy, abyś musiał się rozmieniać ” na drobne „.

    Pozdrowionka.

  252. Andrzej Falicz
    14 października o godz. 12:35

    Niestety, na bezrybiu i rak ryba…….
    Przerabiamy już chyba piątorzędnych działaczy ze styropianu, a jakiejś nowej jakości nie widać. Zerwanie ciągłości władzy i związanych z tym kompetencji, mści się okrutnie.

    Postawisz na kogo z tych młodych wilczków?
    Napieralskiego? Hofmana?
    Oni potrafia jeszcze mniej niż starzy wyjadacze.
    Jakiejś Partii Piratów, czy Zielonych, nie widać na horyzoncie zdarzeń.
    Pierwsze pokolenie nuworyszy za nami.
    Zrobili już kasę, obyli się, otrzaskali w świecie.
    Może ktos z nich?
    Czekamy na Godota, albo na las Birnam…….

  253. kadett
    14 października o godz. 12:16

    Dzięki za życzenia powodzenia !
    Teraz słucham Pink Floyd album ” The Wall „.
    Myślę że też mi coś pożyczysz ?!

    Pozdrowionka.(panie mundurowy)

  254. cynamon 29
    14 października o godz. 12:44

    „Chamstwo bedziem zwalczać siłom i godnościom osobistom”……
    Pietrzak niezły KIEDYŚ był.
    A teraz trzepie kasę, rozmieniając się na drobne…..
    Za to ma aplauz w Jackowie taki, jak Wałęsa w Kongresie.
    I mniejsze dochody, pomimo wszystko….

    Nie można odpuścić, tym bardziej że to krajan.

  255. kadett,

    pisz co chcesz. Nawet nie doczytałem do końca – typowe taratata.

    Sawka miał rację:

    Bóg do Kaczyńskiego:

    – Nie dość, że szargasz symbole, to jeszcze zapominasz jak skończył się ten zryw.

    Sami sobie jesteście winni. Jeszcze więcej Kaczyńskiego ! To pomaga 😉

  256. Michaś
    14 października o godz. 12:14

    cynamon 29

    ” Licz się ze słowami, cynamonowy baranie.”

    Ot, i kanalizacja się odezwała !
    Czyż to nie piękne ???

    Pozdrowionka.

  257. Pierwsze skutki odchamiania chamburgera napawają baaaardzo umiarkowanym optymizmem. Odchamianie ma, niestety, swoje uboczne skutki (wizje i halucynacje, których nie ma HG-W). Chamburger widzi mundury… Zwarte szyki mundurowych… Znów naćpał się byle siankiem… 😉

  258. Jacobsky,
    mów co chcesz, pisz co chcesz i rób co chcesz, tylko na litość Zeusa nie podpieraj się dowcipasami ilustratora gadzinówki red. Lisa, adresowanej do wybrańców. h. Sawka przestał śmieszyć odkąd zaczął straszyć… Buaaaa! Strach się bać…

  259. Podsumowując, jeszcze kilka takich MORALNYCH ZWYCIESTW i byc może Prezes uda się na zasłużony odpoczynek wraz ze swoją formacją.
    „Srebrna” jak na razie zapewnia mu wystarczające dochody.
    A i na doradztwo w SKOKach może liczyć.
    Tylko zaspokojenie AMBICJI wpisania się w historię byłoby trudniejsze.
    Herostrates?
    A może „bomba mało inteligentna”?
    Jako niekatolik, chyba mogę mu życzyć wszystkiego złego?
    Wszak przez swoje destrukcyjne działania on nam to ROBI…….

  260. Jacobsky,
    a poza tym rzeczy zbyt trudnych zwykle nie czyta się do końca. To, co piszę najwyraźniej Cię przerasta, Jacobsky… 😉

  261. @ wiesiek59
    14 października o godz. 12:20

    Wieśku, to zupełnie nie o „zagospodarowanie przestrzeni” chodzi…
    To chodzi o sens bytu urzędniczego na usługach obywatela. O poczucie celu działania i zakontraktowanego społecznie, w demokratycznym cywilizowanym kraju wyniku.
    Jak się zdaje, nasza stolica ani jej mieszkańcy nie mają pojęcia, że w XXI wieku urzędnicze gumno samowładztwa i samowystarczalności uwłaszczonych na urzędzie to śmietnik historii.
    No to i mamy polski i czołowy, stołeczny śmietnik cywilizacyjny i jego konsumentów – siedzących w domu.
    Miś, na jakiego nas stać.
    Pozdrawiam.

  262. kadett,

    tak, tak, przerasta. I w ogóle masz jak zwykle rację. Wszyscy wiedzą, że takim jak Ty trzeba przytakiwać uprzejmie i nie sprzeciwiać im się, co ninejszym czynię.

  263. cynamon 29
    14 października o godz. 11:50
    „Dla turystów z Polski polecam koniecznie Speicherstadt i ogrody botaniczne.”

    Ja wszystkim zachwalam Liliental. Kilka kilometrów kwadratowych pagórków, lasu, winnic, lilii i arboretum leśne – różne tam takie redwoody, mamutowce, cedry, sosny, brzozy, dęby ze wszystkich stron świata, a wśród nich, przy uczęszczanym szlaku, przy miejscu na odpoczynek i wałówkę – kilkuletni dąbek z tabliczką: Dąb Jana Okrucha, na pamiątkę współpracy z Nadleśnictwem Lubelskim 1995 – 2010
    Dziękujemy Panie Janie, wraz z żoną i piesem – węgierskim łyżwem – Egrim, za to miejsce. Tu podjeżdżamy, spacerujemy, odpoczywamy na licznych ławkach z widokami, pożywiamy się w gospodzie, tu spotykamy się z pytaniem turystów nordikłokujących: czy ten pies też mówi po polsku? A jak ma mówić skoro to pół-polak, pół-węgier…
    A przecież jeszcze nie napisałem o samym Szwarcwaldzie (chyba źle spolszczono – Czarnolas?). No ale wszystko można sobie znaleźć w pamiętniku wujka Gugla.

  264. Kadett (13:22)

    Jak odchamiać to z talentem

    https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=mBiK5b5-VgY

    Praktykant u Gontarza?

    A ty, Bieglerku, to u kogo terminujesz? Talent do Michasiowego zbliżony..

  265. Michaś
    14 października o godz. 12:14
    „B.towen
    Rzadko też się na tym blogu pojawiają takie głupie wpisy jak twoje – ty bracie zwykły antykwariat jesteś.”

    Muszę ci, chłopcze, powiedzieć, że antykwariat to nie jest taka sobie zwykła księgarnia. Dziękuję za komplement.

  266. Orteq
    14 października o godz. 14:02

    Zawsze zdumiewały mnie koniunkturalne WOLTY w wykonaniu byłych I sekretarzy, tak jak w przypadku Rakowskiego było to pozytywne, to w wydaniu Króla, czy Pietrzaka- poza kasą- nie przyniosło im nic……

    Nowo nawróceni, świeżo urodzeni, działacze tak utajnieni że jedynie mama wiedziała….
    Wysyp w ilości 800 000 sztuk, żądających apanaży, nagrodzenia zasług, prestiżu i stołków. Któż im ma to dać?
    Może …..mocodawcy?
    USA dodrukuje trochę zielonych, a Watykan powstrzyma swoje ssawki?

    Koniunkturalizm jest ponadczasowy i ponadideowy, niestety.
    Ludzi rzeczywiście ideowych, tych prawdziwych katolików, czy komunistów, można spotkać równie często jak Yeti.
    Chyba że- jak co poniektórzy z naszych blogowiczów- żyje się w innej rzeczywistości.
    Albo jakieś dobre zioło jest w użyciu…..

    Dobry fachowiec, ale bezpartyjny…….
    Hm, znacie jakichś?
    Taki UCZCIWIE WAŻONY…..

  267. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @cynamon 29 14 października o godz. 11:50

    We Frankfurcie n.O jest diametralnie inaczej … Syberia rozpoczyna sie na wschod od Elby

  268. TELEGRAM
    Ortek wracaj z Kanady stop nawet bez portek stop tu damy ci nowe stop masz zaklepane stale 5 min raz w tygodniu w cala prawda cala dobe na zmiane z tym oszolomem Waldkiem z siwa broda ktory rzadowi i prezydentowi polskiemu zyczyl jak najgorzej nim zostali zaprzysiezeni stop jestescie tak do siebie podobni ze trudno was bedzie odroznic stop Waldek slabuje stop duka zacina sie powtarza koncowki zdan i kopytkami przebiera stop widzowie sie smieja stop jestes jak zbawienie stop cala prawda cala dobe czeka stop terminowanie u oszoloma potrafimy docenic stop

  269. Zastanawiałam się, czy warto było wywalić te 2,5 mln zł na organizację referendum, które nie przyniosło zmian na stołkach.
    I myślę, że tak – z wielu względów.
    Najważniejszy to sygnał, jaki odebrali zwykli ludzie.
    Szaraki z ulicy mają moc.
    Miło było popatrzeć na władze nie tylko Warszawy, jak czują strach, że dobre może się skończyć ot tak, po prostu, w wyniku inicjatywy, a nie afery, która i tak rzadko w naszym państwie kogokolwiek utrąca.
    Od razu zaznaczam, że nie znam faceta, który to zorganizował. Nie wiem, co go skłoniło, ale udało się i za tę lekcję, której udzielił innym ludziom, należą mu się gratulacje.

    Referendum potraktowane jako coś w rodzaju „sprawdzam” przed wyborami parlamentarnymi przyjemnie utarło nosa politykom prawicy (lewica w tym rozdaniu albo się nie liczyła, albo jej nie zauważyłam).
    Ludzie przecież skorzystali ze swojego prawa i udzielili odpowiedzi PiS-owi, któremu się wydawało, że trzyma w garści rząd dusz i PO, któremu się wydaje, że ciągle nie ma lepszych od nich.
    I nie ma tu co przeceniać nawoływań premiera i prezydenta do bojkotu – sądzę, że nie ja jedyna mam głęboko odezwy polityków wszelkiej maści.
    cdn..

    A, co do tych zmarnowanych pieniędzy. Więcej ich widzę wywalonych w próżnię, gdy muszę dostarczyć do urzędu dokument w piętnastu egzemplarzach do pięciu pań rozsadzonych na trzech piętrach budynku lub, gdy daję je lekarzowi w prywatnych gabinecie, a on nie odwdzięcza się paragonem – tu konsekwentnie będę się czepiać, bo nie rozumiem tak ukierunkowanej łagodności wicepremiera Rostowskiego.

    PS. Cześć, cynamonie! 😉

  270. Prezes ma insynuacyjnośc we krwi,</b<
    Prezes ma insynuacyjność we krwi, na każdą okoliczność potrafi wymyślić nową celną aluzję.

    Wybory prezydenckie? Już się robi. Eee, hmmm. – prezydent wybrany przez nieporozumienie.
    Referendum odwoławcze, które nie odwołało? Chwila. Hmmm – referendum przebiegało w warunkach niekonstytucyjnych. Trzeba było jawnie, pod nazwiskiem, zadeklarować się przeciwko obecnej władzy – powiedział prezes PiS.

    Insynuacje Prezesa, to takie genialne skróty myślowe opisujące równoległą rzeczywistość, w której przegrane są zawsze wygranymi, porażki zwycięstwami, fakty kłamstwami, wymysły faktami, niedołęstwo lidera solidnym przewodnictwem, wola wyborców strachem lub głupotą.
    Świat równoległy, to odbicie lustrzane rzeczywistości, a w odbiciu lewo, to prawo, a prawo, to lewo.

    Podobno większość stworzeń patrzących nie rozróżnia odbicia w lustrze od rzeczywistości, tylko naczelne po dłuższym treningu nabywają tej umiejętności.

    Starzy Polacy opowiadali o zachowaniach ludzi przed wojną. We wsi pojawiło się pierwsze radio. Okoliczni sąsiedzi w pierwszym odruchu zaglądali za odbiornik, czy tam ktoś nie siedzi. Poszukiwali równoległej rzeczywistości.
    Podobnie jest dzisiaj – pisowskie gremia pokazują takie radia swojemu ludowi sugerując, że jest tam owa równoległość jako lustro odsłaniające coś wstydliwego, niemoralnego, co demaskuje ukrywających się tam, pokazuje np. ich niecność, strach, perfidię i pazerność.
    Lud wierzy, bo tak nakazuje pisowcom ich skamieniała przedwojenna politpoprawność.

    Widzi dziurę w całym, duży grzech w małym, obszerność w rogu, dzidę w stogu, w spódniczce za kolana mini, ciasnotę na pustyni, w fatamorganie obietnicę, w chatce w Prezesa potężną kamienicę, w jego ogródku przepych, fontanny, nie ma piękniejszej do wzięcia przez państwo, jak Prezes, w całym powiecie panny.

    Nawiasem mówiąc PIS przegrał tylko o włos, niemniej jednak przegrał po raz kolejny i jest to porażka prestiżowa, wizerunkowa, kolejna coraz bardziej dotkliwa, bo pokazująca po raz kolejny rzeczywiste poparcie, jakie może maksymalnie uciułać partia prawa i sprawiedliwości.
    Pzdr, TJ

  271. @ B.towen

    A ja muszę Ci powiedzieć, że „antykwariat”, to nie taki sobie znowu zwykły antykwariat, tylko „stary dureń” – antyk wariat.

  272. @Kartka z podróży
    Kiedy przeczytałem wczoraj o 19:57 Twój krótki komunikat

    ”Prezes odwołał konferencję prasową po 21. Napięcie rośnie…”

    domyślałem się, co Ci przyszło do głowy z chwilą usłyszenia tej informacji.
    Mnie przyszło to samo.

    Kiedy prezes przekłada coś takiego, jak zwycięskie wystąpienie, to wie, że dał ciała.
    Leniuszek…
    Lechu „miał zawsze kilka wariantów opracowanych”.
    Pozdr

  273. TJ,
    widzenie surrealistyczne (nadrzeczywiste) to raczej Twoja przypadłość. ‚Rzeczywistość równoległa’ to chybiony termin, bardziej z s-f, gdzie światy się przenikają, a akcja może się toczyć równolegle w każdym z nich. Zejdź z Obłoków Magellana na ziemię i uszczypnij się…

    Jeżeli PiS przegrał wczoraj, to ktoś musiał wygrać. Przypuszczalnie jest to PO, dla której nie ma znaczenia, że ok. 95% aktywnych obywatelsko mieszkańców stolicy powiedziało wczoraj „WW” (Waltz won!). Reszta siedząca w domu to nie obywatele, to skutecznie wystraszeni przez chlebodawcę państwowego, lemingi podszyte leniem i tchórzem oraz postraszeni najściem policji państwowej i municypalnej w miejscu zamieszkania. ‚Zabierz babci dowód!’ nie skutkowało tym razem, ale skuteczny okazał się lęk licznych zastępów uzależnionych od władzy i przed zabraniem stołków spod urzędniczych zasiedziałych d… na państwowych posadkach w kapitalnom gorodie. Wysłałeś już gratulacje do stołecznego ratusza..? Jest czego gratulować! Zwycięstwo to bez precedensu, nawet batiuszka Łukaszenka miałby czego się uczyć od PO…

  274. Mamy odpowiedź . W odpowiedzi na moje pytanie dzisiaj na Twitterze (pod alternatywnym nickiem @directore) tj z – 14 Oct

    minister odpisał na Twitterze prawie natychmiast  07:06 AM – 14 Oct 13 jak niżej:

    @directore Bo uważam, że za wyjątkowe zbrodnie, gdy wina nie budzi wątpliwości, kara śmierci może być sprawiedliwa. Np. Höss w Auschwitz.

    Hm, szanuję prawo do osobistego opinii, ale w tej rzeczy minister reprezentował tutaj (lub miał chyba reprezentować) Rzeczpospolitą a nie siebie, czyż nie?

  275. @TJ
    Jak myślisz, jaki jest profil 5% uczestników referendum, głosujących na HGW?
    Brak mi wyobraźni.
    W migawce referendalnej w TVN24 widziałem trzy siostry zakonne z kartkami do głosowania.
    Pozdr

  276. Właśnie wróciłem z pilotowania po Lyonie licealistów z Lodzi. Lyon i Lódź to dwa bratanki, których połączył wspólny los uprawiania(niegdyś) tkactwa.
    Lyon został założony przez Rzymian i kiedy Lugdunum(taką dumną nazwę nosił Lyon za Rzymian) było już dużym miastem, stolicą rzymskiej Gali, to Paryż był wtedy małą wiochą i nie był to żaden Paryż, bo go nazwali Rzymianie lekceważąco Lutecją. W Lyonie wybudowali sobie Rzymianie ruiny , tfu, amfiteatr rzymski, gdzie z braku gier komputerowych Rzymianie zabawiali się realistycznymi grami, gdzie mający tylko jedno życie gladiatorzy walczyli ze sobą, wzajemnie się mordując, albo toczyli walkę o przeżycie ze sprowadzanymi z Afryki lwami.
    Kiedy w Lyonie zjawili się pierwsi chrzescijanie, Rzymianie jeszcze wtedy wyznawcy Jowisza i boga Cezara, wpadli na pomysł, aby do tych gier uzyć tych chrześcijan.
    Szybko jednak rozczarowali się, bo chrzescijanie nie podporządkowywali się zasada gry, nie probowali walczyć z lwami, tylko na kleczkach modlili się i radośnie przenosili się w paszczach lwów do tzw. państwa bożego . W ten sposób przeniósł się w zaświaty pierwszy działający w podziemiu biskup Lugdunum Ireneusz i jego towarzyszka życiowa(w tamtych czasach biskup mógł legalnie miec towarzyszkę) Blandyna. Za co oboje zostali świętymi. Zdegustowani i zblazowani Rzymianie odkryli w tej nowej grze, czyli w dobrowolnym wchodzeniu w paszczę lwa nową podnietę, więc sami zaczęli przechodzić na chrzescijaństwo, żeby przekonać się osobiście, jak to jest być męczennikiem. A potem już poleciało i obecnie Lyon jest najbardziej katolickim miastem we Francji, a kardynał Lyonu prymasem Francji, a nie ten caly z Lutecji.
    W Lyonie urodził się cesarze jąkała Klaudiusz, w Lyonie bracia Lumiére wynaleźli pierwszą kamerę i pierwszy projektor kinowy, w Lyonie żyli Rabelais, Amper,Saint Exuperi, no i w tej chwili ja tu też mieszkam.
    Pozdrawiam
    Ps
    Olympique Lyon zdobywał przez siedem lat pod rząd mistrzostwo Francji, niestety sprzedali Benzemę Realowi i skończyła się dobra passa.

  277. kadett
    14 października o godz. 15:47

    Powiedz, co w tej waszej opcji jest takiego, co zabrania pogratulowania zwycięzcy, pochwalenia taktyki dającej sukces, docenienia klasy przeciwnika politycznego?
    Przecież takie rzeczy odbywaja się codziennie na świecie.
    Jedynie w waszym wypadku skwaszona mina i doszukiwanie sie jakiegoś drugiego dna…..

    Jak nie ruskie serwery, to niegodna postawa, jak nie przypadkowe zwycięstwo, to manipulacja i fałszerstwo.
    Postawienie sprawy po męsku- tak, byliście lepsi, rewanż przy następnym spotkaniu, przez gardło PiSowczyka chyba nie przejdzie.
    Chyba, że jako charkot…….

    Nawiasem mówiąc, ostatnie zwycięstwo tej partii było dość dawno temu.
    Gdyby Gołota był taki twardy…..
    Kaczyński przetrwał z osiem przegranych rund i dalej na nogach….

  278. Mniejsza o profil tych 5% ale w Śródmieściu, frekwencja przekroczyła 35%.
    stasieku, kogo Ty masz za sąsiadów?

  279. No nie! Jednak w Śródmieściu , tylko 25,51% jak podała PKW.

  280. „Finanse rządzą nowoczesną cywilizacją”
    – uważa noblista 2013. O co chodzi?
    Może o to, aby rządziły lepiej.

  281. wiesiek59,
    masz tu moje gratulacje dla HG-W i wyślij jej w moim imieniu

    Szanowna Pani Prezydent m. st. W-wa,
    nie mogę ukryć zadowolenia z faktu, że 95% obywateli, którzy oddali wczoraj głos w referendum uważa, że powinna Pani jak najszybciej opuścić to stanowisko. Nie wiem, co uważają w tej sprawie ci, którzy nie poszli do urn, ale ponieważ to oni zdecydowali o nieważności referendum, w ich imieniu chciałbym Sz. Pani przekazać najszczersze gratulacje z powodu satysfakcji z zachowania dotychczas zajmowanego stanowiska, pomimo sromotnej porażki w głosowaniu.

    KD (mieszkaniec stolicy i obywatel RP)

  282. W śródmieściu dożywa starszyzna przemieszana z peerelowskimi złogami. To jest podpora PiS-u. Ursynów to młodzież, relatywnie rzecz ujmując. Gdyby odbywały się pochody ludności transmitowane przez reżimowe media, to komentarz byłby – oto idzie tęczowy Ursynów. Co wcale nie znaczy, że Ursynowianki nie mają swoich interesów. Budują im między blokowiskami z minionej epoki nowe bloki. Zagęszczają zabudowę, bez pytania o zdanie. Itp. bulwersujące ludność decyzje władzy.

  283. Shiller powiedział w transmitowanej na żywo rozmowie telefonicznej z dziennikarzami obecnymi na konferencji w Sztokholmie, że jego zdaniem finanse rządzą nowoczesną cywilizacją. Zaznaczył, że taka teza może wydawać się dziwna, ale jest absolutną prawdą. Dodał, że finanse powinny służyć gatunkowi ludzkiemu. Pytany o kryzysy finansowe powiedział, że odzwierciedlają one błędy systemu finansowego i niedoskonałości.

    – Jest dużo do zrobienia, a praca ta może potrwać dekady – powiedział. Wskazał, że w historii mieliśmy do czynienia z wieloma kryzysami i za każdy razem czegoś się na nich uczyliśmy.
    http://tvp.info/informacje/nauka/nobel-z-ekonomii-dla-trzech-profesorow/12697604
    =====================

    Dekady udoskonalania ruletki?
    W CZYIM interesie?
    Ludzi, czy RYNKÓW?

    Finanse będą oczywiście służyc gatunkowi ludzkiemu, ale już kilkukrotnie w historii zdarzało sie zawężać znaczenie tego terminu do dość wąskiego kręgu przedstawicieli.
    Wynalazek Panów Noblistów spotka ten sam los.
    Grupa inwestorów zadba o jego prywatyzację…….
    A może i jakiś patencik da się zrobić?
    Algorytmik opodatkować?

  284. kadett
    14 października o godz. 16:26

    Elegancko, z taktem i sensem.
    Tak trzymać!!!

    Niestety z Duchem Świętym nie utrzymuje kontaktu, więc nie przekażę HGW.
    A o Jego kontaktach ze sobą, nic pewnego powiedzieć nie mogę…..

  285. Jacobsky
    14 października o godz. 13:15

    ” – typowe taratata. ”

    Jacobsky, tu się z Tobą nie zgadzam !
    Ja uważam że to jest typowe taramama.

    Pozdrowionka.
    PS: jak tam za Wielką Kałużą się toczy ?
    Opisał byś coś. Czasami.

  286. „finanse rządzą nowoczesną cywilizacją”
    – sądzi noblista 2013. To dopiero! O co chodzi?

    Może o to, aby rządziły lepiej?

  287. W interesie rynków, czy rynsztoków?
    Blogowych rynsztoków oczywiście.

    Finanse to ruletka, kasyno itd.
    Tak sądzi tylko ktoś, kto nie miał w życiu grosza przy duszy.

  288. @ telegraphic observer

    Przykro mi, że znowu doznałeś zawodu ze strony Sztokholmu. Ale jak powiedział Czesław Miłosz: żeby dostać nagrodę Nobla, Polak musi być dziesięć razy lepszy od swoich konkurentów, a w dziedzinie ekonomii co najmniej dwadzieścia razy. Widocznie zabrakło tu tego jednego pechowego razu. A może po prostu zbyt często zmieniałeś ostatnio nazwisko i tępe urzędasy ze Sveriges Riksbank nie potrafiły Cię odszukać. Cokolwiek to było, pamiętaj, że wciąż jesteś młody i w nieskończoność nie możesz być pomijany. Natomiast pokora nigdy w życiu nie popłaca.

  289. stasieku
    14 października o godz. 15:53
    @TJ
    Jak myślisz, jaki jest profil 5% uczestników referendum, głosujących na HGW?
    Brak mi wyobraźni.

    Mój komentarz
    Interpretacja postaw głosujących w referendum, to trochę, jak czytanie przyszłości z kart przez wróżkę.
    Niemniej jednak sądzę, że można założyć z dużym prawdopodobieństrwa, że referendum warszawskie było również pomiarem wielkości elektoratu PiSu w stolicy. Tego rzeczywiście głosującego, a nie tylko deklarującego, czyli pomiarem dość dokładnym.

    Można założyć, że te 25 z hakiem procent uczestniczących, to maksimum żelaznego elektoratu PiSu w Warszawie.
    Ten wynik, to ostrzeżenie nie dla PO, a dla PiSu.
    Od tych 25 % należałoby odjąć obywateli, którzy głosowali przeciw odwołaniu, czyli jakieś 5 % z 25 %, co czyni około 1 punktu procentowego. Dalej należałoby odjąć podobną ilość, a może i ciut większą, obywateli zmobilizowanych przez Kalisza, przez Rozenka z TR, którzy głosowali za odwołaniem HGW. W rezultacie otrzymujemy maksimum około 22 – 23% czynnego poparcia dla PiSu w Warszawie. Niedużo, jak na olbrzymią akcję propagandową pisowców.

    Ten mniej więcej stały procent poparcia dla PiSu utrzymujący się przez lata – 20 parę procent, pokazuje trwały trend, a mianowicie, wyborcy, którzy odsuwają się od PO nie przechodzą do PiSu, nie przechodzą także w większej ilości do RP, PSL i SLD. W większości trwają w zawieszeniu. PiS nie jest w stanie ugrać ich dla siebie. Żadna propaganda, smoleńskie duby, marsze i zaklęcia nie przynoszą większych zmian. Coś w tym jest.

    Co? Dlaczego nie ma naturalnego przepływu elektoratu z innych partii do PiSu?
    – Moim zdaniem główny powód, to – pisowcom brak klasy. Ludzie to widzą i zniechęcają się.
    Brak klasy w Polsce, to coś więcej niż brak programu, czy brak wizji.
    Pzdr, TJ

  290. @halen, 16:14
    Kiedy wychodzę na ulicę, nieważne w jakiej porze, widzę ogromne ilości staruchów.
    Myśląc o sobie, mruczę pod nosem: – jeszcze jeden więcej się wystawia…

    Zdanie JP „W śródmieściu dożywa starszyzna przemieszana z peerelowskimi złogami” oddaje w skrócie istotę zasiedlenia tego drogiego (m2>12 000zł) kawałka miasta.
    Pozdr

  291. @TJ, 17:12
    Zgadzam się z tym, co piszesz, ale nie odpowiadasz mi na pytanie.
    Kto poszedł w niedzielę i oddał głos na HGW?
    Czy to jakieś staruchy, czy jajcarze, czy „czciciele demokracji referendalnej”?
    Kto to może być?

    Chce podkreślić Twoją myśl, że referendum obnażyło goły tyłek PIS. Dziady spod kruchty, antysemici genetyczni, nieudacznicy i… cynicy, którzy widzą niszę i chcą zarobić. (tacy Karnowscy np.)
    Nara

  292. @J. Pokorny
    „Przed Polską nowy ‘złoty wiek’” – GWBiz cytuje optymistyczne zdanie z raportu analityka Banku Światowego, Marcina Piątkowskiego.
    Po dobrym czwartku i piątku, trzeci dzień GPW zamyka się na plusie.

    PIS umacnia się na 20%, prezes puszcza bąki zniechęcające nawet niewybredne towarzystwo, które mogłoby mu dać następne 5%.

    Ciekawą głupotę polityczną obserwuję ostatnio.
    Te małe partie, te odpryski od POPIS, gryzą po kostkach rodziców, liczą na zajęcie 3 miejsca, a nawet na zwycięstwo w 2014-15.
    Mówią na swoje usprawiedliwienia – „a Tuskowi się udało!”

    Powtarzam za prof. Gieysztorem ( w każdym razie od G. to usłyszałem na panelu)
    „Historia się nie powtarza, ale trzeba się z niej uczyć”. (w cudzysłowie, ale nie mam pewności, czy dokładnie).

    Pozdr

  293. Kilka uwag poreferendalnych.
    Kluczową sprawą jest strategia referendalna przyjęta przez PO czyli bojkot. Długo się zastanawiałem dlaczego właśnie bojkot. Nawet napisałem w komentarzu, że to był błąd. Ale po namyśle stwierdzam, że to była dla PO jedyna możliwość „wyjścia z twarzą” z tej sytuacji. Po prostu PO inaczej referendum nie była w stanie wygrać. Nie zmobilizowała by swego elektoratu, by uratować tyłek HGW. Partia ta po prostu już nie ma politycznej amunicji. Zalecenie siedzenia w domu było tylko wyrazem jej politycznej niemocy. Obraz olewających referendum, kupujących w galeriach Warszawiaków, którymi GW karmiła wczoraj czytelników jest prawdziwy. Tak samo olewaliby referendum gdyby PO wezwała ich do urn wyborczych. Tak naprawdę olewanie nie przecież wsparciem.
    Skutkiem strategii „bojkotowej” były późniejsze kompromitacje. Wyłem ze śmiechu patrząc jak nieszczęsna HGW plącze się po budowach by zachęcić swą aktywnością ludzi do politycznego bezruchu. Dławiłem się słuchając premiera, prezydenta wzywających do bojkotu. Argumentacja po prostu powalała. Pamiętam jak dwa lata temu napisałem, że olewam wybory bo nie mam kogo wybierać. Ileż to cierpkich uwag, epitetów – nihilizm, anarchizm … – usłyszałem od nastawionych „obywatelsko” komentatorów. Dziś dzięki perswazjom premiera i prezydenta czuję się wzmocniony w swym obywatelskim, nihilistycznym anarchiźmie.
    Szczytem tej komedii było przemilczane przez komentatorów kościelne wsparcie PO. W szczytowym momencie młotkowania przez peowskie media pedofili w kościele przewodniczący Episkopatu Kowalczyk zaapelował do warszawski wiernych by wspomogli rząd bojkotując referendum. To dla wyborców PO jest naprawdę kompromitujące.
    „Zwycięstwo” HGW czyli de facto PO Tuska ma wymiar przeczołgania. Hanka się przeczołgała przez to referendum. Tak tylko można określić mizerny efekt nagonki „bojkotowej” aparatu państwa, mediów propeowskich, katolickich katabasów, zidiociałej profesury itp. Użyto czego tylko można by wygrać przez zaniechanie. Te kilka procent to mzerne efekty jak na taką kanonadę.
    PO dzięki wygranemu bojkotowi miała się odbić od politycznego upadku. Nic takiego się nie stało, bo trudno tę żenadę uznać za zwycięstwo. PO będzie więc nadal boleśnie zdychać jeszcze przez wiele czasu. Będę obserwował z ciekawością tę agonię.
    Jedynym ratunkiem dla tej formacji są wcześniejsze wybory ale ona nie jest nimi zainteresowana – nie jest do nich gotowa. Inne partie też będą grać na jej powolne zdychanie. Nawet ją od czasu do czasu reanimując – jak w czasie bojkotu SLD.
    Na marginesie ciekaw jestem jaki rachunek za wsparcie wystawi PO partia Millera i Episkopat. Jak duży politycznie rachunek otrzyma do zapłaty PO za te marne trzy procent.
    Jedynym człowiekiem, który kipiał radością we wczorajszych referendalnych sprawozdaniach reżimowej tv był eseldowiec Czarzasty – zresztą całkiem sensowny facet. Nie dziwię się jego humorowi, bo SLD wkrótce zacznie wyławiać rozbitków z tonącej peowskiej łajby. Ale zanim do połowu elektoratu dojdzie wyegzekwuje od PO to co jej się należy za wsparcie – w Warszawie i w kraju. Podobnie zresztą jak Episkopat.
    Pis zaś nie przegrał referendum, bo tak naprawdę nie chciał wygrać. Pis po prostu w Warszawie rozpoczął kampanię sejmową. PO, dzięki strategii bojkotowej, dostarczyła pisowi mnóstwa ciężkich, efektywnych politycznie argumentów. To się w wojskowości nazywa „rozpoznanie bojem”. W tym kontekście, trzymając się paraleli Warszawa – Sajgon Prezesa mogę porównać do generała Vietkongu Vo Nguyena Giapa. On też przegrywał bitwy aby wygrać wojnę. I też opierał się na prowincji.
    Napisałem niedawno, że dzięki PO będziemy mieć wkrótce recydywę pisowskiej IV RP. Bojkot warszawski to potwierdza. PO swą nieudolną polityką szykuje nam polityczny horror.
    Tyle na gorąco po referendalnym strzelistym akcie.
    Pozdrawiam

  294. Podzielam Twój pogląd Tj, ale wyliczenia są raczej przeszacowane. Z tych 25 % głosujących z odwołaniem HGW, pisowcy to tylko nieco ponad połowa. Tak więc, w Warszawie to PIS może liczyć w porywach na 15% głosujących i jakieś 8% uprawnionych.
    stasieku. Dobrym tropem, tych 5% może być : nieudacznicy. Poszli zagłosować przeciw i skreślając, byli pewni, że głosują właściwie. Podobnie z głosami nieważnymi a taki oddał mniej niż co setny.
    3

  295. Michaś
    14 października o godz. 15:19

    @ B.towen

    ” A ja muszę Ci powiedzieć, że „antykwariat”, to nie taki sobie znowu zwykły antykwariat, tylko „stary dureń” – antyk wariat.”

    Ale śmierdzi kanalizacją !
    Nie ma ktoś pod ręką „Azotoxu” na tego typa !
    Deratyzacja jak najbardziej wskazana !!!

    Red. Passent, my wiemy że demokracja, my wiemy że wolność słowa, ale my wiemy również że g…o, to g…o !

    Nie ma jakiegoś sposobu, żeby tego @michasia usunąć z tego blogu?
    Przecież ty zaprzecza kulturze którą Pan reprezentuje.
    Zaprzecza człowieczeństwu !

    Pozdrowionka.

  296. Nalezy aresztowac 75% wyborcow ktorzy zbojkotowali wezwania prezesa.

    A potem jeszcze raz zorganizować referendum.

    Hehe… miało być wielkie referendum, a wyszło tere-ferendum :)

    Nie wierzę, żeby PiS nie chciał wygrać tego referendum. Nie chciał wygrać dlaczego ? Jaki jest cel strategiczny jakiejkolwiek partii tak silnie zaangażowanej w zadanie bolesnego ciosu w przeciwnika politycznego, żeby w końcu tego ciosu nie zadać ? Ja wiem, że Kaczyński to genialny strateg, ale bez przesady. Mówi się, że pisowski aktyw domaga się rozliczenia za przewalone referendum, a więc chyba jednak jakoś tam zależało tej partii (przynajmniej części aktywu) na odwołaniu HG-W.

    Argument bojkotowy jest takim samym argumentem jak każdy inny. To joker, którym raz posługuje się Kaczyński, innym razem Tusk. Pewnie na Millera też kiedyś przyjdzie kolej. Nie sądzę, żeby PiS daleko zajechał na tym argumencie. Jego moc zwietrzeje bardzo szybko. Zresztą po bitwie warszawskiej i tak przyjdzie kolej na codzienność, której najważniejszymi elementami będzie gospodarka, ponoć ruszająca powoli z dołka.

    Pozdrowienia

  297. cynamon29,

    napiszę, obiecuję.

    Pozdrawiam

  298. @Kartka z podróży, 17:46
    Nie zaskoczyłeś mnie, Kartko. Ty tak masz. Będziesz bronił swojego niedorobienia politycznego ładną polszczyzną.
    Gdybyś skończył swój komentarz na
    ”Po prostu PO inaczej referendum nie była w stanie wygrać.”
    pomyślałbym, OK, Kartka znormalniał.
    A tu dalej: „wyłem ze smiechu”, „wymiar przeczołgania”, „trudno tę żenadę uznać za zwycięstwo”.
    Pełny Hofman z Kamińskim, posypany prezesem.

    PS1
    Teraz lepiej rozumiem uczucie idiosynkrazji, jakie niektórzy blogowicze odczuwają, czytając Ciebie.
    „Zawsze pisze ładnie, ale o polityce zwykle głupoty.”
    PS2
    ‘staruszku’, oszczędź sobie….

  299. Jacobsky
    Prezes po prostu gryzie i osłabia. Takim silnym ugryzieniem było zaangażowanie w referendum. Sam fakt wygrania przez pis niewiele by zmienił w politycznych realiach. Władzy w W-wie by nie przejął – dobrze o tym wiedział. Jasne, trzy procentowe zwycięstwo byłoby lepsze niż trzy procentowa przegrana. Ale dzięki skutkom tej wymuszonej na platformie strategii zyskał na prawdę ciężkie argumenty do politycznej walki. Nie da się ukryć, że gra na bojkot nie była demokratyczna. On w tym przypadku ma rację pisząc o „straszonych” urzędnikach czy ingerencji wladz centralnych w lokalną inicjatywę.
    Ale W-wa nie jest jego matecznikiem. Dla referendum na kilka dni przerwał turne po prowincji. A tam sale na jego występach po prostu nie mogą pomieścić chętnych.
    Też słyszałem o walkach frakcyjnych w pis. Uwalenie Prezesa tą drogą byłoby dla kraju Łaską Boską. Bo inaczej zdecydowanie wygra wybory.
    Pozdrawiam

  300. Kartka z podróży
    14 października o godz. 18:22

    Nie zgodzę się.
    Przyjazd Prezesa, czy Macierewicza, to jak przyjazd cyrku, czy kina objazdowego.
    Tyle że biletów kupowac nie trzeba….
    Powiew wielkiego świata na prowincji, otarcie się o sławnych, wielkich tego świata, wnosi ekscytację w codzienność.

    Może nawet przemysł gadżetowy kwitnie?
    Lusterko z Prezesem, koszulka z Antkiem upozowanego na Che…..

    Warszawa przerwała ciąg wznoszący PiS.
    Został on ograny strategicznie.
    Odnoszę wrażenie, że w 2005 roku, trafiło sie ślepej kurze ziarno- PRZYPADKOWE zwycięstwo…..

  301. TO……

    Niejeden ekonomiczny noblista usiłował zdyskontować swój sukces finansowo.
    I niejedna ekipa finansistów usiłowała zarobić na ich pomysłach.
    Jak na razie, nie udało się PRZEWIDYWAĆ ruchu kulki w ruletce…..
    Przypuszczam, że jako wytrawny gracz z sukcesami, rozróżniasz spekulowanie od inwestowania. Życzę dalszych sukcesów w utrzymywaniu prywatnego welfare state…..

  302. kadett (14:53)

    nadal TELEGRAM. Jak on zrobił? Telegramy nowa technologia już dawno wykasowała

    „Ortek wracaj z Kanady…stop jestes jak zbawienie stop cala prawda cala dobe czeka stop terminowanie u oszoloma potrafimy docenic stop”

    Noo, dzięki, Bieglerku. Liczyłem jeszcze na jakiś rym, przy okazji. Ale najwidoczniej te stopy ustawiczne by rymowanie w drebiezgi rozpirzyło. Wiec i bez rymów jest miło.

    Could this be the beginning of a beautiful friendship?

    http://www.youtube.com/watch?v=8vY-4zWKsJM

  303. I fragment dialogu z „Casablanki”:

    ” Ilsa, I’m no good at being noble, but it doesn’t take much to see that the problems of three little people don’t amount to a hill of beans in this crazy world. Someday you’ll understand that. Now, now…here’s looking at you kid.”

    „Problemy trzech małych ludzików nie stanowią nawet kupki fasoli w tym zwariowanym świecie”

    Te nasze pętaki blogowe, Smoleńskiem zamglone, nigdy takiej prawdy nie słyszały. A wydawałoby się, ze „Casablanka” to taki popularny film. Na dietę odchamiającą Najwyższy Czas!

  304. stasieku
    14 października o godz. 17:22
    @TJ, 17:12
    Zgadzam się z tym, co piszesz, ale nie odpowiadasz mi na pytanie.
    Kto poszedł w niedzielę i oddał głos na HGW?
    Czy to jakieś staruchy, czy jajcarze, czy „czciciele demokracji referendalnej”?

    Mój komentarz – z grubsza
    Przypuszczam, że to byli ludzie, którzy najnormalniej w świecie byli za HGW, niezależnie od partii, która popierają. Zbojkotowali wezwanie do bojkotu, bo nie uznali argumentacji PO za słuszną.

    halen
    14 października o godz. 17:47
    Podzielam Twój pogląd Tj, ale wyliczenia są raczej przeszacowane. Z tych 25 % głosujących z odwołaniem HGW, pisowcy to tylko nieco ponad połowa.

    Mój komentarz
    Zgadzam się, przeszacowałem. Elektorat żelazny, konsekwentnie propisowski w Warszawie, to mniej niż 20 % całości uprawnionych.
    Wynik warszawski pokazuje, że w najbardziej sprzyjających warunkach, a te referendalne były optymalne dla PiSu, partia ta nie jest w stanie zgarnąć bezwzględnej większości (przy założeniu niskiej frekwencji w w głosowaniu).

    Przypuszczam, że największa część głosujących za w Warszawie, to zdyscyplinowana część elektoratu PiS wierząca w rzeczywistość równoległą konstruowaną przez PiS (są inne rzeczywistości równoległe, np. „demokracja” głoszona przez endecję) i głosująca za nią, lub przeciwko niej (jak Prezes każe).

    Przy czym ten żelazny elektorat, to nie koniecznie ideowi PiSowcy, (centrowi i prawicowi katoliberałowie), to także konserwatywno-tradycjonalna cześć społeczeństwa (ludzie starsi, którzy ufają ułożonemu, statycznemu i spokojnie oraz pewnie wypowiadającemu się panu oraz cześć ludzi młodszych, którzy są afiliantami PiSu z różnych powodów, nie koniecznie pisowskich – młodzież prawicowa, młodzież konsekwentnie przykościelna, ludzie o orientacji współbieżnej z niektórymi tezami PiSu, czyli ksenofobi, ludzie widzący wszędzie obcych i układ, itd.

    Także znacząca cześć głosujących, to ludzie w średnim i starszym wieku lokujący swoje nadzieje w PiSie, bo nie widzą dla swojego konserwatywnego, prostego widzenia świata potwierdzenia w innych partiach. Nie koniecznie są to gorliwi katolicy. Przykłady są na blogu.
    Pzdr, TJ

  305. Mogę sie jeszcze pokusić o „zlustrowanie ” Jezusa……

    Dziecko niepewnego pochodzenia, wychowane przez niekatolicką matkę i przeszywanego ojca…..
    Talent w rękach roztrwonił:
    -za wskrzeszenia, uleczenia, rozmnażanie chleba, ryb i wina, kasy nie brał.
    -tępił drobnych przedsiębiorców w świątyniach
    -kazał podatki płacić
    -sam nie płacił akcyzy, ani tamtejszego vat, robiąc cuda obniżał PKB
    -obniżał dochody świątyni i kapłanów, odrywając wiernych od prawdziwej wiary
    -chciał uczciwych celników i urzędników- jak można wtedy interesy robić?
    -zakazał ulubionej rozrywki- kamieniowania……

  306. Kartko z podróży,
    jak mogłeś (o 17:46)? Co cię tknęło, jakiego złego ducha podszeptom uległeś, by w tak obcesowy i bezceremonialny sposób zawieść oczekiwania tych, którzy za Tobą tu tęsknie wzdychali, gdy buty kolejne zdzierałeś i pot spływał strumieniami z wędrowca czoła? Inżynier Mamoń doczekać się nie mógł Twojego powrotu, łzy za Tobą ronił, wspominał, wołał do Ciebie: Kartko, wróć! a Ty mu tak się odpłacasz…

    Nie wygląda to za odpłatę pięknym za nadobne, oj nie wygląda… I tak, trzeba to przyznać, spotyka Cię szczęścia odrobina, boś zaledwie niedorobionym politycznie został nazwany, a mógłbyś zostać np. całkiem niedorobionym. Mówię Ci to kartko z dobrego serca – popraw Ty się i dorób się, czego Ci brakuje. W przeciwnym bowiem wypadku możesz dostać od inż. Mamonia zaszczytny tytuł zakały blogowego i mendy, przed czym przestrzega Cię utytułowany wcześniej.

  307. cynamon 29 (17:59)

    ” Nie ma jakiegoś sposobu, żeby tego @michasia usunąć z tego blogu?”

    Nie ma. Tak samo jak nie ma sposobu na zatrzymanie wydawania państwowych pieniędzy na antypaństwowa działalność Zespołu Wespołu Macierewicza. Przypadłość ta, wyłącznie polska, zwie się Niemoc Obezwładniająca. Dotyczy tak samo redaktorów poczytnych pism jak i parlament nadwiślański. Tylko płatnicy podatków muszą codziennie wygrzebywać się z wyra by zapracować na kretynów. Folklor taki. Skansenowy

  308. stasieku
    14 października o godz. 18:12

    Nie chciłam ” Kartce z P. ” dowalać, ale zrobiłeś to świetnie za mnie
    @stasieku !!!
    Nie myśl sobie że jestem jakimś pasożytem, przecież mnie znasz,
    ale czasami warto poczekać na uznane autorytety, a przecież takim
    jesteś !
    Dywagacje” Kartki z P. ” na temat perygrynacji ocierają się o jakiś
    obszar obłędem zwanym.
    Jestem dzielnym wojownikiem , ale tu byłem pewien obaw.
    Dlatego po stokroć dziękczynny jestem , żeś załatwił to za mnie !

    @stasieku, a co u @telegraphic observera ?
    Jesteś z nim dość blisko, a tak mi Go brakuje !
    Ten sarkazm, to poczucie humoru, te kardynały na jego tarasie ?
    Kot – faszysta od sąsiadów !
    Jakbym tam był !

    Pozdrowionka.

  309. Could this be the beginning of a beautiful friendship?,/i>

    Yes, of course it could be! Over my dead body!

  310. Nie wiem @stasieku, co mam sobie odpuścić.

    Jeśli chodzi o mordowanie nienarodzonych to ciekawiło mnie do jakiego poziomu może siegnąć bełkot. Mord kojarzy mi z morte czyli ze śmiercią. Nie mam zdecydowanego poglądu na kwestię życia prenatalnego.

    Jeśli chodzi o moje odnoszenie się do @Kartki, to mam tu odchylenie biograficzne: jeden z moich braci w socjologicznym ujęciu jest narchistą. Zapewne drzemie we mnie podśwaiadome pragnienie wczucia się w postawę i mego brata i @Kartki.

    Ja ze swą naturą kota chodzącego własnymi drogami łatwiej wykonuję gesty oportunistyczne. Często to doprowadzało otoczenie wręcz do wsciekłości mi okazywanej. Niby „Tak! Tak!”, a oceniany byłem po czasie jako bezprzykładny anarchista …

    Jestem trudno sterowalny i wbrew powszechnym ocenom szybko się nudzę. Nie jestem jednak popędliwcem i zakałą …

  311. wiesiek59
    14 października o godz. 18:41

    Wieśku 100 % racji > Naród nie aż taki durny !
    Właśnie po Pink Floydach, słucham sobie Led Zeppelin album
    ” Mothership „.
    Creame de la creame !

    Uwież !!!

    Pozdrowionka.

  312. Stasieku
    Przykro mi, że zepsułem Ci nastrój. Ale uważam sytuację za bardzo poważną, więc piszę ostro.
    Ze smutkiem muszę Ci również powiedzieć, że moje przepowiednie sprzed dwoch lat się spełniły.Gorzka to dla mnie satysfakcja.
    Pierwsza gazeta, którą zobaczyłem po powrocie do kraju, na stronie tytułowej informowała, że pis wygra wybory. Było to „NIE”, które trudno podejrzewać o sympatię do pis-u. O tym, że pis wygra wybory mówił też ostatnio dla Wyborczej Kwaśniewski. Oczywiście rozumiem, że nie mówi o tym TVN 24. Ale jak mawiał Nazarejczyk – kto ma oczy do patrzenia to widzi, kto ma uszy do słuchania ten słyszy.
    Nie dziw mi się również, że „wyłem ze śmiechu”. Po tylu latach pouczania i moralizowania – w tym również na blogach Polityki – widok premiera zachęcającego z rozpaczą w oczach do bojkotu był dla mnie niezapomnianym przeżyciem.
    Wczoraj na portalu GW tuż po 21 pokazał się napis „Zwycięstwo!”. Ale po trzech minutach znikł zamieniony na „HGW nadal prezydentem W-wy”
    Pzdro

  313. Wiesiek59
    Pozwolisz, że podeprę się Kwaśniewskim, któremu trudno odmówić doświadczenia politycznego. A myślę podobnie.
    Za GW. – „Trudno mi sobie wyobrazić, że PiS może nie wygrać wyborów. Stopień zużycia rządu, zniechęcenia, frustracji ludzi jest duży. Wielu wyborców zostanie w domu, a niska frekwencja będzie sprzyjać PiS (…)Jeśli PiS wygra, nie wiadomo, czy zdoła utworzyć rząd. A po drugiej stronie będą ugrupowania, które jako te przegrane stworzą trój lub wręcz czwórkoalicję – twierdzi Kwaśniewski. Jak zaznacza, to „nie musi się udać”. Wtedy w przyspieszonych wyborach PiS jako ten nieuszanowany zwycięzca może osiągnąć wynik bliski większości konstytucyjnej. I będzie prawdziwy kłopot””.
    Tak więc wyborcom PO nie pozostaje nic innego niż zastanowić się kogo spoza Platformy wesprzeć w najbliższych wyborach (może przyśpieszonych) by zmniejszyć zwycięstwo pis-u.
    Pzdro

  314. @cynamon 29, 19:32
    Odpowiem Ci jak Rasputin, Aleksandrze Fiodorowej.
    „Szukajcie, a znajdziecie”.
    Pomyśl ‘cynamonie’ o blogowej reinkarnacji…
    Uściski

  315. TJ
    14 października o godz. 17:12

    Czemu Ty nie jesteś w Rządzie, to ja tego nie rozumiem !!!
    No, chyba że nie chcesz – to wtedy zakumam.

    TJ-ocie, Twoje analizy są bezbłędne!
    Gliński, to przy Tobie malusiński konus !

    To nie wygłaskanie, to stwierdzenie faktów.

    Pozdrowionka.

  316. KzP skwitował referendum warszawskie podobno na ostro (17:46), ale z pewnością wykazał, że Dolny Śląsk może iść górą! Większość wpisów to, niestety, poziom ledwo dolnośląskowaty, dołowaty, ciągnący się dolinami, nie przywykły by zbierać tęgie i zasłużone baty.

  317. stasieku
    14 października o godz. 20:02

    aleś Ty wredny i sadysta !!!

    Pozdrowionka.

  318. TJ-ocie, Twoje analizy są bezbłędne!
    Gliński, to przy Tobie malusiński konus !

    Tako rzecze bzdeciarz. A któż, jak nie bzdeciarz pozna się lepiej na bzdetach..? 😆

  319. kadett
    14 października o godz. 19:39

    myślisz że jak po angielsku to wielki szpan !!!??

    Ty debilu wal się przed lustrem !!!!!!!!!

    Bez pozdrowionek.
    Zboczeńcu!!!

  320. @Kartka z podróży
    Upierasz się z tym zwycięstwem PIS w 2015.
    Byłoby to zwycięstwo bardziej prawdopodobne, gdyby prezes naprawdę chciał rządzić, a nie tylko pozorować tę ochotę.
    Prezes jest samotny, ma dobrze, jako charyzmatyczny guru sekty. Jemu wiele nie potrzeba, czuje starość u progu, wie ile obciążeń niesie premierowanie. Wie także, ilu i jakich ludzi potrzebowałby, aby rządzić nawet pół kadencji.

    Widzisz Kartko, ja staram się zrozumieć motywację prezesa. Odrzucam opinie, że prezes chce się zemścić, wsadzić do więzienia – Kartko, to brednie tabloidów i marniejszych polityków PO, którzy uważają, że trzeba straszyć.

    U Donalda Tuska podejrzewam jakiś problem z życia prywatnego. Taki szary jest czasami na twarzy.
    Ilekroć źle miałem w rodzinie, pracowałem gorzej, nie mogłem się skupić.
    Mówią: „wypalił się”, ale co to znaczy u tak ambitnego, bezwzględnego polityka?

    Piszę do Ciebie i słucham HGW na przesłuchaniu u p. Olejnik. P. Olejnik, jest uznaną dziennikarką, a ja nigdy, niczego, nie nauczyłem się od niej. Skąd się biorą te kariery?
    Od Ciebie się nauczyłem więcej.
    Nara

  321. cynamon 29
    14 października o godz. 20:06
    TJ
    Mój komentarz
    Cynamonie, z komentatorami politycznymi jest często tak, jak z krytykami. Polityka jest materią dość sposobną do teoretycznego uporządkowania, lecz w praktyce, to dziki koń nie do okiełznania, bestia, uparty osioł w kpiącej pozie, chłop idzie na piechtę, a baby na wozie, krzewy pięknych róż, które dusi bluszcz, mus, a nie zgoda, dzika przyroda.
    Pzdr, TJ

  322. Fragment większej całości z wywiadu MO/SB z Cudownie Ocaloną:

    – pani Prezydent, a co z tymi drzewami, które nakazała pani wyciąć..?
    – Drzewa mogą być niebezpieczne, a tam był placyk zabaw dla dzieci… Poza tym, pod tymi drzewami przesiadywali panowie, co mają sucho w gardle i różne rzeczy wyprawiali… 😆

    Tylko patrzeć jak do końca kadencji Cudownie Ocalona polikwiduje ławki, pozamyka dworce, zlikwiduje węzły ciepłownicze, śmietniki, porozbiera mosty – siedlisko podmostowych ludzi o wiecznie suchym gardle.

  323. stasieku
    14 października o godz. 20:24

    Skąd się biorą kariery pytasz?
    Niedawno przemknąłem wzrokiem po jakimś tekście tyczącym powiązań rodzinnych naszych tuzów medialnych.
    NIKT chyba nie jest samotna wyspą…….
    Matki, żony, kochanki, przyjaciele z młodości, grupy wsparcia, krewni……
    To moim zdaniem ludzkie, niemożliwe do zwalczenia.
    Natomiast MERYTORYCZNOŚĆ i KOMPETENCJE, to sprawa osobna.
    Sinatra oprócz powiązań, miał TALENT…….

    Młodzieńcze wybory z akademika się mi przypominają.
    -z kim spać?
    -z kim pić?
    -z kim balangować?
    -z kim grać i przeciwko komu?
    Trafny wybór, prekognicja niejako, w czasach przełomu procentowała, lub nie……
    A i obecnie jest nie do pogardzenia.
    KTO za nim stoi?
    CZYJĄ jest figurą, pionkiem?

    Gospodarz opieprzył mnie swego czasu za mylne podanie AUTORA.
    To ON był twórcą Szachów, w kabarecie zwanym obecnie Polską……
    Cyrk zwany Sejmem, mieści się w tej kategorii.
    Pewnie dlatego jest okrągły…….

  324. chamburgerku, posłuchaj sobie lotu trzmiela dla relaksu i dalszego przymusowego odchamiania. Skierowanie na przymusowe leczenie dostaniesz pocztą, bzdeciarzu. Chamburgery wyją wręcz z zachwytu na kawałek w sam raz dla nich bzdeciarstwa.

  325. Nie jestem skory do udzielania dobrych rad, ale jedna należy się chamburgerkowi gratis. Pamiętaj, bzdeciarzu, o swoim skołatanym serduszku, bo nie daj Panie Zeusie, znów o sobie przypomni… Obrazki z muzyczką specjalnie dobrane dla bzdeciarza powinny ukoić nadwerężone nerwy…

  326. Obrazki z muzyczką raz jeszcze. Czego się nie robi dla ukojenia nerwów bzdeciarza…

  327. Kartka z podróży,

    być może masz rację, ale… Chyba jeszcze lepiej byłoby dla pisowców, żeby jednak odwołać HG-W pomimo nawoływań do bojkotu, i na moim zdaniem grał PiS, a że nie ugrał, to teraz próbują ratować meble w tym sensie, że przedstawiają wynik referendum najlepiej, jak można, zważywszy na okoliczności (co jest w sumie normalne).

    Czy wezwanie do bojkotu było niedemokratyczne ? Moim zdaniem nie było, ale rad będę posłuchać opinii politologów i konstytucjonalistów (prof. Winczorek już dał swoją zwięzłą opinię). Generalnie rzecz biorąc, to każde nawoływanie do niegłosowania (np. dlatego, że to nie ma sensu, że to nic nie zmieni) jest bezsensem w demokracji, jednak z drugiej strony ile to razy upadały głosowania w ciałach wybieralnych z powodu braku kworum ? Jest to dopuszczalna moim zdaniem taktyka, i w sumie pożyteczna jeśli chodzi o mierzenie nastrojów społecznych. Dla mnie wynik wczorajszego referendum daje miarę ile PiS jest w stanie zmobilizować z warszawskiego elektoratu. Jestem pewien, że gdyby PiS nie przejął steru kampanii, gdyby obyło się bez powstańczej aury, gdyby sprawę rządzenia Warszawą pozostawiono spontanicznym ruchom mieszkańców, to być może rezultat byłby inny. Polski system samorządowy jest pokręcony, o czym już pisałem: samorządy są emanacją polityczną centrum politycznego, co prowadzi to takich szopek, jak ta w Warszawie.

    Z innej beczki: walki frakcyjne w PiS-ie nie są mniej mordercze niż walki w PO. To, co dzieje się w regionach (pompowanie kół…) to prosta droga do samounicestwienia się tej partii, kopanie rowów, których nie da się potem tak łatwo zasypać. Zresztą lewica też nie jest lepsza pod tym względem. Jednym słowem jesień, to i głębokie wykopki (rowów).

    Pozdrawiam

  328. stasieku (20:24)

    „ja staram się zrozumieć motywację prezesa. Odrzucam opinie, że prezes chce się zemścić, wsadzić do więzienia – Kartko, to brednie tabloidów i marniejszych polityków PO, którzy uważają, że trzeba straszyć.”

    Przed wyborami 2005 straszenia strasznymi kaczorami rzeczywiście było o wiele mniej. Straszono czym innym: plaga pn. „Rywin”. Rezultat znamy. I rzad i prezydentura znalazły się w kaczych łapach. A potem to juz było z górki. Prowokacje operacyjne, przystojni agenci Tomkowie w akcji, areszty o świcie, ludzie do piachu szli.

    Jeśli „bredni tabloidów” nie przypomnisz durnemu ludowi, durny lud znów wybierze Podłość i Skur…stwo. A ty będziesz rękę kartka zawijał. Po wyciągnięciu jej z kubła. Przebudziwszy się ze snu-mary nt. „staram się zrozumieć prezesa”

  329. Jiba
    14 października o godz. 15:06

    Jiba wielkie dzięki za pozdrowienia !
    Jeśli jesteś ” wolna ” poślubię Cię natychmiast !

    Pozdrowionka.

  330. Stasieku
    Dotknąłeś istoty sprawy zauważając, że Prezes jakby nie chciał rządzić. Ja to też wyczuwam. Bo on tak naprawdę nie stawia na pierwszym miejscu władzy (rządzenia) tylko realizację swej politycznej wizji. Dla Prezesa rządzenie jest tylko narzędziem realizacji wizji. Dla Prezesa rządzenie bez realizacji wizji nie ma sensu. I często wizja zakłóca mu inżynierię zdobycia czy sprawowania władzy.
    Natomiast Donald Tusk wizji nie ma. Dla niego istotna jest tylko władza. Władza sama dla siebie. Bez ambicji – jak ciepła woda w kranie. Jak ja to nazywam polityczne „trwanie”. A ten lękliwy przymus „trwania” męczy, wyjaławia, nudzi … . Dlatego twarz Tuska jest taka przegrana.
    Nie wiem czy ludzie chcą wizji Kaczyńskiego – raczej nie. No ale mają dosyć „trwania”. Ludzie gdy mają wyznaczony, jasny cel (wizję) są w stanie dużo znieść. Natomiast jeśli muszą dużo znosić bez perspektyw „trwając” to się buntują. I ten bunt przeciw bolesnemu „trwaniu” może być paliwem do realizacji obłędnych wizji.
    Pozdrawiam

  331. Jacobsky (21:05)

    Kartka z podróży,

    „Czy wezwanie do bojkotu było niedemokratyczne ? Moim zdaniem nie było, ale rad będę posłuchać opinii politologów i konstytucjonalistów (prof. Winczorek już dał swoją zwięzłą opinię). Generalnie rzecz biorąc, to każde nawoływanie do niegłosowania (np. dlatego, że to nie ma sensu, że to nic nie zmieni) jest bezsensem w demokracji”

    Nie mniejszym bezsensem jest uleganie nieodpowiedzialnemu oszołomstwo jednej partii będącej w amoku. Pomysł przeprowadzenia referendum odwoławczego tuz przed zakończeniem kadencji tylko wtedy jest demokratycznie uzasadniony, gdy większość wyborców tego sobie zażyczy. Tego akurat referendum zażyczyły sobie tylko świry z PiS-u. I tylko oni, praktycznie, mieli sie stawić, i stawili, do oddania głosu. Przy takich realiach referendum, każda metoda jego uwalenia jest dobra.

    Strawestujmy Błogosławionego: zło mniejszym złem zwyciężaj

  332. http://www.globalresearch.ca/understanding-the-cancer-stage-of-capitalism/5349620

    Jasny Gwint poleca, to i ja……

    KOMU ma służyć Państwo?
    Ludziom, korporacjom? zyskowi?
    Zgadzam sie z tezą, że coraz mocniej popiera interesy STANOWIĄCYCH Prawo.
    A niestety, szara masa obywateli do nich nie należy.
    Za chwilę obudzimy się w świecie gdzie zysk przesłoni człowieka.
    A na ten szlachetny zwrot zasługiwał będzie jedynie POSIADACZ akcji, walorów, obligacji…….

    Kiedy mieszkaniec Sahelu- eksploatowanego przez korporacje zyskuje miano człowieka?
    I jakąś wartość?
    Lądując, lub tonąc koło Lampedusty?
    Przedtem jest NIKIM.
    Za moment możemy obudzić się w kraju który będzie popierał takie właśnie stosunki międzyludzkie.
    A jesteśmy juz dość blisko tej granicy.

    Kraj który ODPYCHA swoim standardem życia, rozwiązaniami prawnymi, perspektywami, swoich obywateli, znajdzie swój punkt równowagi- wyludniając się.
    Jak na razie każda dotychczasowa władza swymi działaniami do tego prowadziła.
    Neoliberalizm jest wspaniałą teorią- dla nielicznych.
    A reszta?
    Głosuje nogami……….

  333. Jacobsky
    Wezwanie do bojkotu nie było antykonstytucyjne ale pewne jego skutki mogły naruszać konstytucyjne prawa. Pis-owcy mówią np (to z Kaczyńskiego) – „To było referendum, w którym trzeba było jawnie zdeklarować się pod nazwiskiem przeciwko władzy, bo tak to zostało ustawione.” Odnosi się to do tysięcy urzędników warszawskich i ich rodzin. Oczywiście nie sądzę, by się komuś chciało sprawdzać listy. No ale znam mentalność biurokratyczną i wiem, zakładam, że ludzie się bali iść na to referendum. Bo po prostu urzędnicy „drżący” są z natury.
    A propos sytuacji w PO. Tu mnie wycinają się nawzajem jak głupi. Walczą ostro, brutalnie z sobą, bo wiedzą, że z mandatami do parlamentu będzie cienko. A publika ma uciechę.
    Pozdrawiam

  334. Jacobsky 14 października o godz. 21:05 pisze: „…ile to razy upadały głosowania w ciałach wybieralnych z powodu braku kworum ? Jest to dopuszczalna moim zdaniem taktyka …”

    @Jacobsky,
    zgoda, pod warunkiem jednakże, że nie wiąże się to z mobbingiem zastosowanym wobec wielu tysięcy potencjalnych uprawnionych do głosowania i ich rodzin. Naiwniakom wypada przypomnieć o kilkunastu służbach specjalnych reżimu. No przecież po coś są i komuś służą, tak, czy nie?
    Wmawianie mi przez HGW, jak to materiały wyborcze są „brakowane”, w czym widać się dobrze orientuje z jakiegoś powodu, budzi moją nieskrywaną wesołość.
    Pozdrawiam Nemer

  335. Wszyscy radosnie rozprawiaja o urokach referendum o niczym. No bo każda akcja PiS-u, jak do tej pory, była o niczym i niczym się konczyla. Osma przegrana tego ugrupowania przeciez powinna czegoś dowodzić, cos ludziom podtykać do przemyślenia. Na przykład: a kto to płaci za nieodpowiedzialność i oszołomstwo Jacka/Placka? Pomysł kradzieży księżyca jakieś pieniądze komuś przyniósł, po sfilmowaniu. Natomiast za kacze zabawy w Zespól Wespol czy w tereferedum trzeba zapłacić. I to słono. Pewnie wszyscy zapomnieli, ze to podatnik za to płaci.

    W dojrzalszych niz polska demokracjach nigdy nie dochodzi do referendum o niczym. Dzieje się tak z powodu wysokich kosztów związanych z ich przeprowadzaniem. Jacobsky o tym na pewno wie. Dlaczego nie po-wie? Ja nie znaju

  336. Orteq
    Gdyby „Bufetowa” miała inny styl rządzenia nie byłoby problemu. Jej problemem była pyszałkowatość i upodobanie do „dworu”. To platformiana choroba. To ludzi drażni. Nie bez powodu wczoraj w tv prezydenci Łodzi i Sopotu radzili jej prowadzenie uczciwego dialogu z mieszkańcami.
    I popatrz jaką metamorfozę przeszła przez dwa miesiące referendalne. Można śmiało powiedzieć, że z larwy motyl (motylica )się wykluł.
    Pzdro

  337. „Taktyka, którą zaproponowałem, była pragmatyczna. Ja się wcale dobrze z nią nie czułem. Ale w tym przypadku niepójście było też formą aktywności, …”
    Tusk

    I taka forma aktywnosci charakteryzuje ostatnie 6 lat rzadow.
    Tusk czuje sie zle bo ciezko jest nic nie robic dla ojczyzny?

  338. Kartka z podróży
    14 października o godz. 21:34

    Mój komentarz
    Autorze, nie rozmieszaj mnie cytując Prezesa odkrycie o niekonstytucyjnych wyborach, pisząc – wezwanie do bojkotu nie było antykonstytucyjne ale pewne jego skutki mogły naruszać konstytucyjne prawa. Zaiste, przeciwstawność nie do rozwikłania.

    Znasz jakieś wybory powszechne, w których nie ma list uprawnionych, w których głosujący się nie legitymują i w których na listach wyborców odpowiednia komisja nie odhacza nazwisk?

    W jaki sposób komisje wyborcze maja ustalać listy uprawnionych .Jak je utajniać? Jak głosujących chronić przed rozpoznaniem – maskować im twarze, niech szeptem mówią – jestem na K, jak w radzieckich więzieniach za Stalina? Czadory, kominiarki, kombinezony wyborcze dla każdego jednakowe?
    Pzdr, TJ

  339. O ile wiem, dokładnie takie same zarzuty można by postawić w przypadku referendum w Łodzi.
    A jednak Kropiwnickiego odwołano, pomimo zależności urzędników od niego…….
    Kalizm?

    Przetrawiłem właśnie rozmowę Paradowskiej z Kowalem.
    Dlaczego dopiero z dala od Prezia ludzie nabierają rozsądku i dystansu?
    Mówią mądrze?
    PiS nie ma ŻADNEJ zdolności koalicyjnej…….
    Na Słowacji było podobnie i tęczowa koalicja utworzyła rząd- jak na razie skuteczny.
    Oszołomów z polityki trzeba eliminować……

  340. Orteq
    14 października o godz. 22:01

    Wszyscy radosnie rozprawiaja o urokach referendum o niczym. No bo każda akcja PiS-u, jak do tej pory, była o niczym i niczym się konczyla. Osma przegrana tego ugrupowania…”

    Zarowno „zwyciestwo” PO jak i przegrana PiS bardzo dyskusyjna.

    W twierdzy lemingow i urzedasow o malo nie odwolano bufetowej wiceprzewodniczacej PO i to pomimo poparcia Kosciola ktorego jest najwierniejsza cora.

    Dla przypomnienia WSZYSTKIE partiie opozycyjne oprocz SLD chcialy odwolac bufetowa lacznie z obywatelami nie upartyjnionymi.

    To nie byla inicjatywa PiS wiec nie moze to byc ani zwyciestwo ani sukces prezesa.
    2 tygodnie przed referendum jedynie „podlaczyl” sie pod obywatelska inicjatywe.

    To kolejny dowod na postepujaca erozje PO nawet tam gdzie do niedawna nikomu by nie przyszlo do glowy ze mogloby byc mozliwe.

  341. Nieśmiało przypomnę, że na 107 prezydentów miast, większość rządzi co najmniej trzecią kadencję.
    Dlaczego?
    Po cholerę zmieniać kogoś, kto to robi w miarę dobrze?
    Niedoświadczony następca może jedynie spieprzyć.
    Można wspomnieć również o casusie wójtów- zmienianych jeszcze rzadziej.
    Zmiana dla zmiany?
    To folklor, nie realizm……

  342. Kartka z p.

    „Gdyby „Bufetowa” miała inny styl rządzenia nie byłoby problemu”

    I może nie miałaby uroczego przydomku. Bo ten o czymś tez świadczył..

    Ten problem stylu rządzenia był do rozwiązania w następnych wyborach. Referendum w sprawie stylu rządzenia, na rok przed upływem kadencji, to jakiś żart. Antydemokratyczny, tak naprawdę.

    „Przedstawicieli do demokratycznych władz elektorat wybiera na okres jednej kadencji”

  343. Świeże wartości wskaźników makroekonomicznych ogłaszane przez instytucje zagraniczne i opisujące stan gospodarki polskiej umacniają we mnie przekonanie, że lud smoleński i pozostała część ludu mieszkająca w Polsce robi państwo w bambuko.

    Alternatywna rzeczywistość Antoniego upowszechniana w prowincjonalnych salkach legmityzuje antyobywatelskie postawy społeczeństwa.

    Mamy tu na blogach biegunkę politycznego dyskursu, a za plecami lemingów i prawdziwków ludzie zachowują z dużą dozą prawdopodobieństwa podobnie jak za niemieckiej okupacji w latach 1939-1945.

    Nieprzychylne państwo dla obywateli ustawia ich bokiem, a zwierzęta polityczne rozważają czy Jarosław Kaczyński chce rządzić. Nie tylko @Kartka uważa to państwo za wroga. Tyle tylko, że @Kartka i @stasieku chcą miec rację, a prości ludzie chcą mieć szyneczkę i popitkę oraz zazdrość sąsiadów.

    Dywizje cwaniaków wyzyskują armie polskich słabeuszy. Przyszły solidaryzm PiS skłóci Polaków bardzo, a JK będzie dążył wszystkimi środkami do zemsty. I do stwierdzenia, że zaprzańcy ukrywają fakt, że Maria 2013 lat temu powiła bliźnięta.

    Po raz kolejny namawaiam do rozpatrzenia zjawiska szaleńców bożych!

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jurodiwy

    Polecam staż wolontariacki w szpitalu na ulicy Sobieskiego róg Wilanowskiej w Warszawie.

  344. wiesiek59
    14 października o godz. 22:07

    PiS nie ma ŻADNEJ zdolności koalicyjnej…….”

    Chyba zartujesz!
    We wszystkich sprawach swiatopogladowych PSL jest znacznie blizszy PiS-owi niz PO.
    W ekonomicznych po prawdzie rowniez.

    Ludowcy duzo lepiej by sie czuli w narodowo-tradycyjnym sosie panstwowego interwencjonizmu.
    Elektorat wiejski tez.

    Miller mogl byc w Samoobronie – zrobi wszystko by dostac wicepremiera.
    Jedynie musialby to przedstawic jako decyzje dla dobra najslabszych i ze ekonomia najwazniejsza.
    W wielu samorzadach SLDczuje sie lepiej z PiS-em niz z PO.
    Starym towarzyszom wcale cyniczne „”nowakowe” PO nie idzie w smak.
    To nie jest przeciez lewica a jedynie partia cinkciarzy i miejskich zuli.
    Caly prawicowy plankton – chetnie podlaczyl by sie do prezesa jezeli wszedlby do Sejmu.

  345. TJ 4 października o godz. 22:06 pisze: „Znasz jakieś wybory powszechne, w których nie ma list uprawnionych, w których głosujący się nie legitymują i w których na listach wyborców odpowiednia komisja nie odhacza nazwisk? … W jaki sposób komisje wyborcze maja ustalać listy uprawnionych .Jak je utajniać? Jak głosujących chronić przed rozpoznaniem – maskować im twarze, niech szeptem mówią – jestem na K, jak w radzieckich więzieniach za Stalina? Czadory, kominiarki, kombinezony wyborcze dla każdego jednakowe?”

    @TJ,
    bardzo proszę nie zgrywać pierwszej naiwnej skoro wiadomo, z prawdopodobieństwem bliskim 0,7 , że kto wziął czynny udział w referendum, to głosował za odwołaniem HGW. Wystarczy więc wiedzieć, czy w ogóle brał udział.
    Te próby zwekslowania problemu metodami, żartów i kpin, traktuję jako próbę przykrycia rzeczywistości, która obnażyła to styropianowe badziewie, której tęskno za totalitarnymi metodami. Jedna frakcja POPiSu dała już próbkę za IV RP, teraz daje kolejna. Żałosne.
    Pozdrawiam, Nemer

  346. AF

    „W twierdzy lemingow i urzedasow o malo nie odwolano bufetowej wiceprzewodniczacej PO i to pomimo poparcia Kosciola ktorego jest najwierniejsza cora….To nie byla inicjatywa PiS wiec nie moze to byc ani zwyciestwo ani sukces prezesa.”

    Znowu konfabulujesz? A Rydzyk to kogo popieral? To on nie KK?

    Inicjatywa, kampania/propaganda, kasa, oraz wszystko inne z tym referendum związane, były czysto pisianego rodu. A juz bezczelne wciskanie kitu, ze to nie Kaczor przerżnął to swoje terefebzdum, to hucpa czysta.

    Nie lżyj więcej, Jondrusiu, oki doki?

  347. TJ
    Nie rozumiem o Ci chodzi. Przecież to jasne. Skoro zaleca się bojkot zamiast wolnego wyboru, to ci który wybierają przeciwstawiają się zaleceniu o bojkocie.
    Pzdro

  348. cynamon 29

    Przypominam ci , że to ty do mnie pierwszy zwróciłeś się po chamsku, bezrozumny sklerotyku. Myślisz, że tylko ty potrafisz być wulgarny?

    http://passent.blog.polityka.pl/2013/10/12/swiat-bez-kary-smierci/#comment-337005

    Proszę wyrzucić tego durnia z blogu.

  349. Orteq
    Taki urok demokracji tutaj, że ludzie polubili referenda. Stoi za tym przekonanie, że nie tyle wybór się liczy co realna możliwość uwalenia władzy. No bo po wyborze oni i tak robią swoje, więc trzeba ich strachem przed utratą posady trzymać za gardło. Co wydaje się prawdą, bo wladze zagrożone wyautowaniem zwykle idą na rękę wyborcom. To jest właśnie pakiet zmian w stolicy, który wymusili straszakiem referendalnym wyborcy na HGW.
    Pozdrawiam

  350. @mag 12 pazdz. 2054 to bardzo szlachetnie ujac sie za mloda Pakistanka, piszac ironicznie, ze nie dostala Nobla „bo pokoj swiatowy zawisnie na wlosku jesli zostana urazeni islamscy fundamentalisci.” Jacy tchorzliwi ci od Nobla. Ty bys przyznala, przeciez Tobie nic nie grozi w Polsce, do Afryki na wszelki wypadek nie pojedziesz, a nikt z rodziny nie bedzie musial placic i brac udzialu w „udobruchaniu” urazonych. Najwyzej potem napiszesz na forum, jakie to nieszczescie w Nairobii, a po ogladnieciu krwawych newsow o tym jak to muzulmanie bija sie z innymi skomentujesz oskarzajac wiadomo kogo. No bo Polak honor ma i nie boi sie muzulmanow. No nie?
    Mysle, ze nagroda dla tej organizacji, jak kazda pokojowa nagroda miala jakis polityczny cel. Nie zgadzasz sie z tym celem? A rzeczywiscie wyjatkowo madra Pakistanka wlasnie powiedziala w wywiadzie, ze nie chce byc pupettem Zachodu.
    Chyba z wyjatkiem Kadetta nikt nie napomknal o watpliwoscia co do kary smierci. Ja potrafie miec watpliwosci, a nawet pewnosc, ze sa wypadki, kiedy kara smierci jest sluszna. Chociazby zbrodniarze hitlerowscy, zbrodniarze z Kambodzy…. Ze wspolczesnych czasow nie watpie, ze na kare smierci zasluzyl zbrodniarz, ktory zabil ponad sto niewinnych dzieci w Oklahoma City w imie protestu przeciwko ograniczaniu wolnosci przez amerykanski federalny rzad. Nie mam watpliwosci, ze kare smierci powinien dostac Breivik, ktory w imie protestu przeciwko demokratycznym silom, ktore za duzo pozwalaja emigrantom wymordowal wspaniala mlodziez. W Ameryce kare smierci wykonano chyba w ciagu dwoch lat , a to co dzieje sie w humanitarnej Norwegii to farsa i obraza ludzkosci. W innych przypadkach jakos az tyle humanitaryzmu, chociazby na okolicznosc dramatow z krajow afrykanskich jakos nie ma.
    W temacie amerykanskich wyrokow smierci, to jest to najdrozsza z mozliwych kar, ktora obciazany jest amerykanski podatnik. I to nawet nie wzgledu na procedury wiezienne, ale procedury prawnicze. Wszelkie procedury odwolawcze ciagna sie latami, dlatego przecietny czas, od skazania do wykonania wyroku wynosi w Ameryce 15 lat, a zdarzaja sie skazani, ktorzy na wykonanie wyroku czekaja 30 lat i schodza naturalna smiercia. W Kalifornii (ktora tu wesolo wspomnieliscie) ponad stu skazancow czeka w celi smierci nie dlatego, ze kat nie ma przerobu, tylko, ze adwokaci walcza.
    P.S. Matka amerykanskiego zbrodniarza w kilka dni po wykonaniu wyroku w wywiadZie powiedziala, ze jej syn na kare smierci zasluzyl, a jej bol po smierci tamtych dzieci jest nie mniejszy niz po synu.

  351. Andrzej Falicz
    14 października o godz. 22:20

    Pawlak miał instynkt samozachowawczy.
    I Piechociński go posiada……..
    Miller też głupcem nie jest.
    Czym innym jest taktyka na poziomie lokalnym, czym innym strategia.
    Towarzystwo Konsumpcji Konfitur Władzy mylisz z tendencjami ogólnopaństwowymi.
    Jeszcze istnieje coś takiego jak ELEKTORAT?
    On pewnych ruchów nie zaakceptuje.

  352. Fakt, ze obywatele (PiS podlaczyl sie pod koniec) chcieli odwolac Pania Prezydetowa (protegowana Wachowskiego i Pani ambasador w Watykanie…) – WICEPRZEWODNICZACA PO, ktore w wyborach do Sejmu w 2007 uzyskalo w twierdzy urzedasow prawie 60% Po-parcia…
    I, ze sie to prawie udalo.
    Nie jest sukcesem PO – bynajmniej.

    Fakt, ze PiS nie musial tego wymyslac, organizowac tylko zrobili to sami Warszawiacy to dla PO katastrofa.
    Potwierdza to euforia w PO po uniewaznieniu referendum – JEST AZ TAK ZLE w PO.
    Media, Kosciol, prezydent, rzad, „autorytety”, aktorzy (?), „politolodzy”… prawie nie dali rady.

    A prezes stanal w jednym szeregu z Palikotem i Kaliszem!
    Jezeli ktos nie zauwazyl.

    WSZYSCY maja dosc PO.
    Miller, ktory sie nie brzydzil startowac z Samoobrony… widzi w tym szanse.
    Ale kto sie nie brzydzi Millera?

    Wiesku z mlodych podobaja mi sie Rozenek i Wimpler.
    Jest szansa.

  353. Staruszku
    Jeśli napiszę na blogu, że ciężko, ceny rosną, pusto w portfelu, rachunki nie popłacone, w domu piekło to z dużym prawdopodobieństwem przeczytam po godzinie mniej lub bardziej złośliwe, upakarzające upomnienie: „Kartka nie dziaduj”.
    Ludzie o tym wiedzą, nieraz złośliwość poczuli, więc zamiast biadolić o swych podłych warunkach życia wolą krzyczeć: „A oni nam prezydenta zabili!”
    Ten patriotyczny patos jakoś dostojnie, szlachetnie maskuje to co pod nim – bolące, socjalne problemy.
    Dzięki za Jurodiwy
    Pozdrawiam

  354. wiesiek59
    14 października o godz. 22:44

    Andrzej Falicz
    14 października o godz. 22:20

    Pawlak miał instynkt samozachowawczy.
    I Piechociński go posiada……..
    .
    Jeszcze istnieje coś takiego jak ELEKTORAT?
    On pewnych ruchów nie zaakceptuje.
    …”

    Alez elektorat wiejski popiera PiS bardziej niz PO.

    PSL we wszystkich swiatopogladowych sprawach zgadza sie z PiS.
    Interwencjonizm panstwowy do woda na mlyn PSL – partii tradycyjnej i pragmatycznej.
    Dawni ludowcy niemieli problem z PZPR-em i wies rozumie, ze w opozycji niewiele sie zyska.
    Trzeba byc przy korycie i wywalczyc swoje.

    PSL i PiS to duzo bardziej dobrana para niz PSL z PO.

  355. TJ,
    posługiwanie się krętactwem powoduje, że proste prawdy stają się niemożliwe do zrozumienia. Cóż trudnego do zrozumienia jest w tym, że samo nawoływanie do bojkotu referendum nie jest sensu stricto łamaniem konstytucji, ale gdy przybiera postać zinstytucjonalizowaną i politycznie umotywowanym wywieraniem nacisku na wyborców, faktycznie zaś zbojkotowania go w celu niedopuszczenia do ważności referendum zahacza o konstytucję. Próby unieważnienia aktu referendalnego czynione przez prezydenta RP, który przysięgał bronić praw konstytucyjnych i swobód obywatelskich, w tym prawa do referendum, a który wzywa do unieważnienia go, nie tylko że wykraczają poza jego uprawnienia, ale są łamaniem konstytucji.

    Są i inne skutki wzywania do bojkotu. Zapewne jest o wiele większa liczba sympatyków HG-W od tej, która ją poparła, którzy woleliby w sposób aktywny i nieskrepowany skorzystać z siły swego głosu, ale pod wpływem nasilonej politycznej perswazji i zwykłego strachu przed konsekwencjami niepoddania się presji, ulegli jej ze względów na opresję środowiskową, zawodową, towarzyską, partyjną czy inną, do ostatniej chwili niepewni skuteczności swojej decyzji w przypadku przegranej HG-W uznaliby, że zostali zmanipulowani. To takie trudne, by było zrozumiane?

    Jeżeli namawia cię kolega czy żona, żebyś nie brał udziału w referendum, nie ma to związku z konstytucją. Jeżeli słyszysz to samo z ust premiera rządu i prezydenta RP, można zastanawiać się czy nie nadużywają oni swojego autorytetu wspartego na uprawnieniach, jakie daje im konstytucja, która nie wspomina ani słowem o tym, by premier czy prezydent mógł aktywnie oddziaływać i wpływać na zachowania wyborców w sprawach samorządowych, które żadnego z nich nie dotyczą. Skutki tego nawoływania do bojkotu jak najbardziej godzą w konstytucję. Prezydent ani premier nie mają żadnych prerogatyw do unieważniania wyników referendum nim się rozpocznie, a przecież do tego doszło i skutkowało nie tylko unieważnieniem samego referendum, ale było niedopuszczalnym nadużywaniem swych uprawnień w stosunku do wyborców.

    Konkludując: agitowanie premiera za utrzymaniem HG-W na stanowisku mieści się w Konstytucji RP, agitowanie prezydenta RP do masowego udziału w referendum mieści się w Konstytucji, nawet jego wspieranie byłej koleżanki partyjnej też się mieści, chociaż nie do końca licuje z bezstronnością prezydenta wszystkich Polaków. Z pewnością nie mieszczą się natomiast w Konstytucji RP próby do agitowania za unieważnieniem referendum i de facto przeciw referendum. Krętacz i partyjniacki agitator tego nigdy nie pojmie, bo to zbyt proste.

  356. PiS prowadzi w najmłodszej grupie wiekowej wyborców 18-24 lata .

    Prawo i Sprawiedliwość najczęściej wybierają mieszkańcy wsi.(!)

    PO prowadzi w duzych miastach.

    Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w październiku, wygrałoby je PiS, na które zagłosowałoby 28 proc. osób deklarujących udział w głosowaniu; PO uzyskałaby 22 proc.; do Sejmu dostałoby się jeszcze SLD – 8 proc. i PSL – 6 proc. – wynika z sondażu CBOS.

  357. Orteq
    14 października o godz. 19:30

    Orteq, michaś to mały pryszcz przy zboczeńcu mundurowym typu
    ” kadett „.
    Ty sobie wyobraż że dawni SB-cy meldują się teraz na
    blogu Daniela Passenta .
    Ty sobie wyobraż że sieją zamęt wśród blogerów (jak esbek „kadett”)
    pod pozorem tzw. zdrowej dyskusji !!
    Cel jest jeden – upier..oć. demokrację !!!

    Pan red. Passent jest po prostu zbyt pobłażliwym !
    Taki ” kadett ” jest na pewno oficerem operacyjnym dawnych
    służb PRL-u !
    Gnój i gnida na ciele narodu, ktokolwiek odkryje zapaprzańca,
    z miejsca mellduje to na Polizei !!! .

    Pozdrowionka.

  358. Nemer
    14 października o godz. 22:28

    Mój komentarz
    Za Gierka, gdy luz zaczął się wkradać do ustroju, jeden z moich wujków głosił niezmiennie przekonanie – muszę iść na wybory i omijać kotarę. Chociaż wiem, że to nie wybory, a szopka, to jednak komuniści mają władze i ja im ufam. Jeśli nie pójdę na głosowanie, to z pewnością mnie odnajdą na listach i w przyszłości zabiorą emeryturę, albo co innego, ja ich znam, oni wszystko mogą.
    Żadne napominania, tłumaczenia nie skutkowały. Szedł na wybory, meldował się głośno przed komisarzem, okazywał co trzeba, podpisywał gdzie trzeba, demonstracyjne szedł na przełaj przez lokal wyborczy z wyciągniętą ręką i wrzucał do urny karty wyborcze.
    Oni wszystko mogą – to była jego dewiza.

    Śmieliśmy się po kątach z tych wyolbrzymień, tym bardziej, ze ja i kolega osobiście uczestniczyliśmy w komisjach wyborczych i opowiadaliśmy, jakie jaja sobie robili ówcześni anarchiści z wyborów Gierka. Komisja pół nocy zaśmiewała się potem z tych numerów. Oczywiście oficjalnie z naiwności i jarmarczności tych niby odważnych, ale u większości w duchu to był śmiech z komuny.

    Tak jest i dzisiaj z ta tajnością i wszechwiedzą służb specjalnych. Ludzie wierzą, bo chcą wierzyć, że ONI wszystko wiedzą i wszystko mogą. W ten sposób obywatele-nielemingi wyznaczają dla siebie pozycję ideową, rozpoznają przeciwnika i cel, jeśli nie działania, to myślenia.

    Jak najpoważniej zwolennicy teorii spiskowych tłumaczą blogowi, ze już nie komuniści, ale ich spadkobiercy-okrągłostołowcy wszystko mogą.
    Pzdr, TJ

  359. Ja przeżywam okres odrobinę lepszego samopoczucia i dobrostanu.
    I na koniec Dnia Edukacji chcę wyrazić trudne do przełknięcia przekonanie: to młodzi wkurzeni przepędzą kawiorowych socjalistów.

    Bez Kruppa i bez powoływania się na Naród Wybrany.
    Wpierw w jutubce ukaże się jak nad ogniskiem opiekali Głodziowe daniele i rozdawali mięsiwo bezdomnym.

    Nie szydzę z głodu i poniewierki innych.
    Szydzę z chorych na ograniczenie talentów z góry.
    Każda władza tuczy z wyjątkiem Władysława Gomułki i innych fanatyków. Ale władza utalentowanych osłabia biedę głupich.

    A biedni jedzą chleb bez omasty i kształcą swe dzieci, bo widzą że pieniądze i władza blokują rozsądek u tych, którzy mają nisko polożony szczyt niekompetencji.

    To musi potrwać i może wielu nie doczekać poprawy losu.

    A naszych Wielkich Niemcy i Brytole poniewierają …
    Żenada …

  360. Jeszcze raz.

    Jezeli PO i bufetowa sa tak popularni w Warszawie (podobno jest ona najlepszym prezydentem w historii) i podobno wygralaby kolejne wybory w cuglach to DLACZEGO jest zwolennicy nie poszli na referendum by dac jej silny mandate rzadzenia !?

    TO PROSTE – poparcie dla PO nawet w Warszawie to GOWNO PRAWDA!

    Dlatego zagrano na najnizszych instyktach ubierajac wrodzona polska biernosc w szmatki obywatelskiego „czynu” bezczynnosci.

    Referendum to czesc legalnego obowiazujacego w Polsce systemu konstytucyjnego.
    Wladza nawolywujaca do olewania systemu , ktory ja sama uprawomacnia jest kuriozalne i niebywale.
    Siwadczy o panice i partyjniactwie w PO.
    To niszczenie panstwa w imie partykularnych interesow.

    Referendum w Warszawie pokazalo PO jakim jest – groteskowa partia cynicznych karierowiczow bez skrupulow.
    Caly dwor poparciuchow jest wart tej partii.
    To ugrupowanie przyciagajace wszystko co w Polsce najgorsze.

  361. 23:07
    😆 😆 😆 😆 😆

  362. Kartka z podróży
    14 października o godz. 22:34
    TJ
    Nie rozumiem o Ci chodzi. Przecież to jasne. Skoro zaleca się bojkot zamiast wolnego wyboru, to ci który wybierają przeciwstawiają się zaleceniu o bojkocie.

    Mój komentarz
    Zbaczamy z tematu. Pytanie było następujące, czy namawianie do nieuczestniczenia w referendum jest łamaniem konstytucji?

    PiSowi propagandziści chórem odpowiadają – jest łamaniem konstytucji, bo to ich nic nie kosztuje. Przecież jutro lub pojutrze mogą tę swoja odpowiedź wygładzić, przyciąć, zinterpretować na nowo, jak to już nieraz czynili w przeszłości.
    Ale Ty Kartko jakoś nie trzymasz się głównego wątku, tylko zbaczasz na skutki, jak w ostatniej wypowiedzi. Piszesz wprost – nie jest łamaniem konstytucji, ale panie dziejku, jeśli popatrzymy na skutki, to coś w tym jest. Coś sugerujesz. Co?
    Pzdr, TJ

  363. TJ,
    co sugeruje KzP wyłożylem Ci, krętaczu, na talerzu o 22:59. Smacznego! Tylko się nie udław!

  364. Uważam, że to całe referendum do naszego życia politycznego wiele wniosło.
    Po pierwsze primo, jak pisze Kartka z Podróży (a co ja pisałem już dawno), HGW z aroganckiego krówska zmieniła się nagle w rączego mustanga:
    Po drugie primo, zgadzam się po części z TJ-otowską analizą znaczenia pisowskiego elektoratu w Stolicy. Na ich miejscu na Stolicę bym nie liczył za bardzo;
    Po trzecie primo ujawniły się PO-wskie totalitarne ciągoty;
    Po czwarte primo dowiedzieliśmy się, że ławka z kandydatami na prezydenta Warszawy jest słaba, cienizna, a to celebryta, a to marionetka, a to oszołom, jednym słowem cała menażeria zwierzaków politycznych ale jakichś takich nie teges;
    Po piąte primo widać, że PiS to antyMidas, czego się nie dotknie to w guano zamienia bo nie dość, że zraził do głosowania wrogów HGW a sobie niechętnych to jeszcze dał pretekst Millerowi by ten zrobił gest w stosunku do PO i miał tego łatwe uzasadnienie;
    Po szóste primo ujawnił się kolejny polityczny ciekawy typ, kolejny kurdupel (piszę tak, bo jakoś się tak składa, że czołowe polityczne postaci w naszym kraju to kurduple : Kwaśniewski, Kaczyńscy, Tusk, Miller, Wałęsa to jacyś tacy jakby wszyscy w jednym III plutonie albo w łodziach podwodnych służyć mogli), znaczy Piotr Guział. Wyszczekany, cwany i jak się będzie chciał rozwijać to jeszcze o nim usłyszymy. Młody i ma jakiś „ciąg na bramkę”. Chyba jeszcze chyba nie zmanierowany więc kandydat do zasilenia świeżą krwią skostniałych elit; Z pewnością on to referendum wygrał, chyba nawet bardziej niż gdyby „Hankępięćzłoty” odwołano, bo tak już mamy, że kochamy straceńców, walących głową w mur i tym podobnych.

  365. @Kadett,
    a powiedz no ile Ci z emerytury ciachnęli? Powiesz? Nie bądź taki, noo pooowiedz.

  366. Biegler 22.29
    Już myślałem że ta austrowegierska kreatura wreszcie się zamknie , przynajmniej na chwilę, ale sie myliłem. Teraz tupeciarz od tenisa i smoleńskiej brzozy występuje jako konstytucjonalista, za chwilę będzie udawał genetyka, albo fizyka ciała stałego, cybernetyka itd. Można powiedziec że ten klon Korwina, albo innych pieniaczy – paranoików, zna się na wszystkim.
    Ale w gruncie rzeczy Cynamon ma rację. Biegler to przebrana i zrewaloryzowana wtyka ze służb PRL-u, obecnie na żołdzie Kaczora i raczej nie przewyższa intelektualnie agenta Tomka.

  367. Nemerze,
    dobrze wiesz gdzie stałem w przełomowych momentach naszej wspólnej historii i dobrze wiesz, że zapinkalać muszę póki sił starczy, nie mogę nawet kulek podglądać na żywo z tego powodu, że nie wystawiałem piersi do orderów, nie uważam się za męczennika jakiejkolwiek sprawy. Wiesz nawet więcej, że obrzydzeniem napawa mnie to, co widzę teraz jako poplony mojego niegdysiejszego zaangażowania, a zatem wiem, że żartujesz sobie ze mnie, bo w sumie to jest z czego. Piszczyk à rebours to wdzięczny temat do żartów. Mnie jednak nie jest wcale do żartów, Ty masz do nich prawo niezbywalne, więc korzystaj.

    Przy okazji chciałbym się odnieść do 5. primo. Tak to może wyglądać z Twojej perspektywy. Z mojej wygląda inaczej. Wyniki referendum wyraźnie wskazują, że gdyby nie ofensywa PiS spalona utożsamianiem referendum z tradycjami PW ’44, frekwencja byłaby zapewne dużo niższa i nic (poza niechęcią do PiS) nie wskazuje na to, że skompensować by ją mogli ci, których ona do udziału w referendum zraziła. Za błąd uważam przeświadczenie, że tow. Miller potrzebował alibi. SLD jest w sojuszu z PO w Warszawie i wciąż żywe są Millera rachuby, by przenieść ten sojusz do Sejmu. Miller nie miał żadnego interesu w odwoływaniu HG-W. Ma jeden interes, z którym się zresztą nie kryje. Pała chęcią politycznej zemsty przynajmniej na Kaczyńskim i Ziobro za swoją klęskę po aferze Rywina, do czego potrzebuje sojusznika i ma go teraz pod ręką, jak znalazł.

  368. Towarzysz szmaciak z WUML obudził się. Pora spać Aniołku, bo rano skoro świt czeka cię sprzątanie miotłą podwórka.

  369. @Nemer
    Gdyby tylko PO chciała to ma znacznie lepszych kandydatów na prezydenta W-wy-
    np.byli wiceprezydenci J.Miller i T.Siemoniak, aktualny wiceprezydent Olszewski itd.

  370. @Kadett,
    tak, chciałem sobie zadrwić ale nie chciałem boleśnie dotknąć. Jeśli tak się stało, to po prostu przepraszam.
    I na to wszystko proponuję, skoro jeszcze nie poszedłeś spać, włącz TVP Kultura, właśnie ostatni odcinek historii blues’a leci.

  371. Falicz 22.13
    Dlaczego zaczynasz bredzić jak poparzony ?
    Jakie „wszystkie opozycyjne partie” chciały odrzucić HGW???????
    Paranoiczny architekt od zamku Drakuli na Woronicza jako reprezentant Ruchu Stu ?
    Ewidentny histeryczny cham Legierski przemwlowany na Zielono. Ile oni mają mandatów, choćby radnych???
    Bredzący jakies ultraneoliberalne teorie Wipler. Republikanin, a jakże, ale gdzie on ma swój Pas Biblijny i Tea Party ?
    Lider Lewicy Kawiorowej Kalisz, która ma wszystko oprócz członków ?
    Liderzy partii mniej niż zero, czyli Solidarnej Polski?
    Histeryczny konus z Ursynowa, który zebrał tam najmniej głosów za swoja nieudolnośc?
    Wolny strzelec Dorn???
    Liczył się tylko Twój ukochany PIS z ukochany prezesem i jego marionetką Glinskim (ksywa madchen fur alles) który obiecał że wstrzyma słonce oraz wiatry nad lotniskiem. Inne cudy będą kiedy wykopie kanal na Mierzei Wislanej i 100 tysięcy mieszkan-jak za Gierka!!!!.
    Reszta to nie były żadne partie. To nie były nawet kanapy.

  372. Biegler.0.19
    W życiorysie Bieglera niezatarte ślady pozostawiły lata, kiedy czyścił od rana szczoteczką do zębów wszystkie latryny ogólnowojskowe w Korpusie Kadetów . No wiec biedactwo musi teraz błyskotliwie odreagować.

  373. absolwent
    15 października o godz. 0:45

    Falicz 22.13
    Dlaczego zaczynasz bredzić jak poparzony ?
    Jakie „wszystkie opozycyjne partie” chciały odrzucić HGW???????

    Zabraklo jedynie Twojej partii SLD, ktora miala w ostanich wyborach gorsze notowania niz bimbrownik z Bilgoraja wsparty teraz przez „najlepszego lewicowego” prezydenta magistra.

    Twoj wodz Miller ( po stazu w Samoobronie) od PZPR-wskich emerytow niczego sie nie brzydzi by dorwac sie do jakiejkolwiek wladzy popierajac kruchciana teolog bufetowa od Walesy i Wachowskiego i liczy na laske Tuska.
    Okruchy z panskiego stolu.
    Rowniez jak Tusk ma niezwykle wazna dzis zalete dla polityka – calkowity brak przekonan.
    Beda do siebie idealnie pasowac.

    Jedyne o co sie musi Miller i Twoje SLD modlic sie to jak najlepszy wynik PiS…
    tylko wtedy moga sie do czegos przydac.

  374. Wyszlo szydlo z worka dzieki referendum.

    PO doskonale wie, ze jest JEDYNIE partia jednaczaca elektorat negatywny, anty-PiS-owski.
    PO nie wnosi niczego konstruktywnego i pozytywnego do polskiego zycia politycznego.
    Jedzie jedynie na czarnej propagandzie PiS-u.
    To niewazne, ze z reguly opartej na wirtualnej medialnej rzeczywistosci.
    (przykladowo podsluchow jest teraz znacznie wiecej niz za „faszystowskich” rzadow IV RP a areszt wydobywczy ma sie doskonale – doszly ograniczenia w prawach do zgromadzen publicznych… I prawie sie udalo z ACTA)

    W wypadku referendum PO nie moglo liczyc na poparcie zwolennikow bufetowej bo ich w sensie pozytywnym nie ma.

    Nie mozna bylo nawolywac by poszli do wyborow i poparli bufetowa bo elektorat PO moze to zrobic tylko jedynie PRZECIW – wiec wymysli „PRZECIW referendum”.

  375. Zdaje sobie sprawe, ze wracajac do tematu kary smierci wyskakuje jak Fillip z konopi, ale wlasnie wysluchalam na mojej ulubionej stacji AlJazeera- Ameryka ( to nowa stacja nadawana z NY dla odbiorcy amerykanskiego) o problemach wykonywania kary smierci. Po prostu brak ingrediencji do zastrzyku. Dwa wyroki z ostatniego okresu, jednego wykonalnosc miala byc po 32 latach zostaly w ostatniej chwili wstrzymane z powodu,…. przeterminowania srodka. Oprocz tego poszczegolne stany uzywaja substancji sprowadzanej zza granicy nie zatwierdzonej przez department medykamentow. Zreszta coraz bardziej brakuje srodkow, bo starzy dostawcy odmowili, nowi nie zatwierdzeni i zdobywanie stosownej substancji odbywa sie bez zatwierdzenia przez ow department. Temat byl szerszy, dla mnie oczywiscie z pogranicza makabry…skoro jednak mowi sie A i wykonuje sie kare smierci to musza byc i dlasze procedury.

  376. Im dalej w dol, tym wpisow przybywa – nie na temat. Napisalem grzecznie, kozrystajac z prawa do wolnosci slowa w mediach i nikogo nie obrazilem, ale moj wpis nie po raz pierwszy zostal ” zappp ” przez cenzure gospodarza. Tymi metodami demokracji sie nie robi. Brzydko ! Panie Gospodarzu. Uklony. Opuszczam stone na ktorej ” cenzor ” wyznacza kierunek. Ja juz to przezylem raz. Wiecej nie mam ochoty. JB.

  377. Otoz ukazal sie ! Czapka z glowy przed Gospodarzem ! Bije sie w piesi i przepraszam za niewczesne zale, ktorych i tak nikt nie czyta. Pozdrawiam pana. JB.

  378. – ozzy – Owszem interesuje mnie Gorna Wolta tez . Jezeli czytales kiedys ksiazke Hemingwaya – Komu bije dzwon – to wiesz o czym mowie. Jezeli nie, to przypomne ci motto tej ksiazki : – Smierc kazdego czlowieka umniejsza mnie, wiec nie pytaj komu bije dzwon. Bije on tobie „. Zyje w polskiej diasporze, tak jak gospodarz w zydowskiej i jezeli moj kraj robi cos z czym sie nie zgadzam, boli mnie to osobiscie jako Polaka, Nie widze powodu, zeby gospodarz, ktory ktory nie jest Marsjaninem, a jest umiescowiony w tym swiecie, przez swoja narodowosc, nie moglby przy okazji tego artykulu wlaczyc aspekt postepowania Izraela – jedynego europejskiego kraju na subkontynecie arabskim – do swoich przemyslen i wywodow. Izrael jest zazwyczaj wyjatkiem, o ktorym nie wypada mowic w imie ” przyzwoitosci ” – slowa prezydenta USA Johnsona. Dla czego Izrael jest panstwem, ktorego nie wypada komentowac ? Panstwa posiadajacego nielegalnie bron jadrowa, panstwa stosujacego represje zagrazajace zyciu niewinnych ludzi, panstwa utrzymujacego sluzby zabijajace ludzi na calym swiecie. Jezeli jest przyzwolenie innych panstw na takie postepowanie, to znaczy, ze ten swiat w ktotrym zyjemy, wymaga zmian i Ja bybym za tym . Mysle, ze Ty tez. JB.

  379. zyta2003
    14 października o godz. 22:43
    Tym wpisem naraziłś się szlachetnym poprawnościowym wyznawcom political correct. Albo się rzucą na Ciebie, albo zaczną Cie traktować jak tredowatą. Oni czują się lepsi z tym, że nie chcą wogóle rozwazać zasadności usuwania bestii ludzkich z tego świata, nie bo nie. Coś podobnego napisalem (13 pazdz o 19:44)
    o Breiviku. Zadnej reakcji, tylko jakieś zawoalowane komentarze Sugaddy’ego *a gdyby twoj syn byl zbrodniarzem, to tez bylbys za kara smierci ?*
    Cynamon główkuje, pisząc, ze zwierzęta nie wykonują kary śmierci na swoich pobratymacach, tylko my homosi jesteśmy takimi degeneratami.
    Oni są lepsi, czują się lepsi i spogladaja na tych, co ośmielają sie dotknąć ten problem z pogardą, jak na barbarzyńcow.

  380. Przypominam ci , że to ty do mnie pierwszy zwróciłeś się po chamsku, bezrozumny sklerotyku. Myślisz, że tylko ty potrafisz być wulgarny?
    :(
    Dyskusja schodzi do poziomu tych, któzy nie powinni w zasadzie nadawać tonu… ale stara zasada; „nie dyskutuj z głupim – ściągnie cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem” jest wciąż aktualna.
    :)
    No to z pamięci, ku uciesze mego wielibiciela @kadetta… zapamiętany fragment jednego z monologów Hanki Bielickiej…
    Ona pierwsza mnie zelżyła! Gwadelupa! Witamina! Ta szkandela! Cypitryna!
    Tfu!!!
    *****
    Słodkiego, miłego zycia….

  381. Po pierwsze; nie któzy, tylko którzy!!! :(
    Po drugie; Hcłopaki! Przestańcie!!!

  382. Lewy – Ja tym razem odpowiadam za ciebie – cynamonowi – Cynamon ! bardzo sie mylisz. Biale kurczaki, zadziobuja czarnego odmienca. Prosiaki walczace o cycek maciory, nie maja najmniejszego uczucia zalu, skazujac na smierc z glodu swego slabszehgo ” pobratymca „. Po walce o wladze samcow miesozernych, przegrany jest zazwyczaj pozarty. Czyli ty nie wiesz o czym mowisz i zupelnie nie znasz swiata zwierzat, w ktorym zdarzaja sie jescze wieksze okropnosci, o ktorych nie masz pojecia, jak zjadanie wlsnych dzieci, porzeranie jajek wlasnego gatunku itd. Oczywiscie, jak napisalem poprzednio – smierc kazdego czlowieka umniejsza mnie – sa jednak ludzie, ktorzy nie powinni zyc. Kazdy zna ich twarze. Gorzej, ze nie znamy twarzy tych, ktorzy zasluza na to miano i byc moze ty i twoja rodzina benda ofiarami tych ludzi. Oni zyja wsrod nas. Takcy niestety jestesmy, wiec nich nawet to nas umniejsza, ale eliminacja z zycia spolecznego, ludzkich zwyrodnialcow, jest wskazana dla dobra ogulu – pro puliko bono – Smierc, osadzenie w wiezieniu do koca zycia, to w zasadzie jedno. Smierc spoleczna i uniemozliwienie szkodzenia innym. Jezeli nie tak, to kupmy sobie wszyscy strzelby i bronmy sie sami przed zlymi ludzmi, ale rzad tego nie lubi. Wsrod rzadzacych tez jest duzo ” zlych ludzi ” Jb.

  383. Jakieś dziesięć lat temu w Anglii dwa dziesięciolatki wykorzystaly nieuwagę matki zajętej w markecie wybieraniem towarów i wzięły za ręce 3 letniego James, wyprowadziły ze sklepu i zakatowały go. Byłem tak wstrząśnięty, jakby to stało się gdzieś blisko, np. w mojej rodzinie. W tym przypadku byłem zupełnie bezradny wobec tej potworności, bo dokonały tego czynu dzieci.
    Ludzie chcieli zlinczować tych małych potworków.Ale to dzieci i tu nawet moja barbarzyńska dusza opiera się, nie chce się zgodzić na *wyrwanie tych chwastów*(Wiesiek).
    Niedawno znowu mówiono o tych dzieciach mordercach, dziś dorosłych mężczyznach, którzy odbyli wyrok, zostali wypuszczeni na wolność i żyją gdzieś pod zmienioną tożsamością.

    Coś dla szlachetnego Sugaddy’ego.
    Prosper Merimée(ten od Carmen) w opowiadaniu Mateo Falcone opowiada historię miłości ojca do syna. Rzecz się dzieje na Korsyce. Mateo z synem pasą owce i kozy, zyją biednie, ale szcześliwie do czasu. Pewnego razu, kiedy na farmie jest sam syn, na teren posesji wpada zdyszany człowiek. Prosi chłopaka, żeby ten go gdzieś ukrył bo depcą mu po piętach żandarmi. Chłopak ukrywa go w jednym ze stogów siana.
    Za chwilę pojawiają się żandarmi, pytają chlopca o uciekiniera, ale na Korsyce omerta jest równie silna jak na Sycyli. Chłopak mówi, że nikogo nie widział. Wtedy żandarm wyjmuje kieszonkowy zegarek, pokazuje chłopakowi i mówi, ze da mu ten zegarek, jeśli ten wskaże, gdzie ukrywa się uciekinier. Chopak patrzy pożądliwie na zegarek i w koncu oczami wskazuje stóg siana w ktorym ukryty jest zbieg. Zandarmi go chwytają i w tej chwili zjawia się schodzący z gór Mateo. Prowadzony przez żandarmów człowiek złorzeczy: Mateo niech hańba spadnie na twój dom, niech wszyscy się dowiedzą że ty i twój syn utraciliscie honor !
    Ojciec milczy, wchodzi do domu po chwili pojawia się ze strzelbą i spokojnie mówi do syna: idziemy w góry! Oszołomiony syn trzymając w ręku zegarek podąża za swoim ojcem. Kilka godzin później z gór schodzi Mateo już bez syna.

    Sugaddy, nie sądź, że w tym wypadku postąpiłbym jak Mateo, nie jestem tak honorowy i za takie przewinienie nie zabiłbym kochanego syna. Tak ci opowiedziałem, żeby trochę wzburzyć twoją czystość moralną.
    Pozdrawiam

  384. cynamon 29 (23:07)

    „michaś to mały pryszcz przy zboczeńcu mundurowym typu
    ‚ kadett ‚. Ty sobie wyobraż że dawni SB-cy meldują się teraz na
    blogu Daniela Passenta . Ty sobie wyobraż że sieją zamęt wśród blogerów (jak esbek „kadett”) pod pozorem tzw. zdrowej dyskusji !!
    Cel jest jeden – upier..oć. demokrację !!!”

    Noo, nie wiem, Ancymonku. Choć o małym pryszczu, Bieglerze, wiedziałem z wcześniejszych o nim zapowiedziach. Zapowiedziach Absolwenta głownie.

    To ty mówisz, ze oni fcom demokracje cała upier..lić? No popatrz ty popatrz. Ten akurat wymiar zagrożenia mnie jeszcze nie opanował całkiem. Czyżbym czegoś nie załapywał?

    Wiesz co, Cynamonie? Tak ci rzeke. Ja nie byłbym taki pewien tego zagrożenia antydemokratycznego ze strony Bieglera. Czy, w związku z ta niepewnością, możemy dojść do porozumienia, krakowskim targiem? Oto krakowski targ:

    ja odpuszczam upier..nie demokracji (co mi się zdarza, niechcący)
    ty odpuszczasz upier..nie Bieglera (co tobie zdarza się chcący)

    I hate to be defending a jerk, Biegler. Szczególnie w tym naszym dumnym, krakowskim targu

  385. Lewy
    15 października o godz. 6:12 zapomina, ze celem kary jest resocjalizacja……..
    Saldo mortale
    PS
    Bobkowski sie klania…….

  386. Ponizej prostota F a l i c z a :
    …..TO PROSTE – poparcie dla PO nawet w Warszawie to GOWNO PRAWDA!….napisal Falicz,.
    Saldo mortale

  387. Nemerze,
    pozbądź się jakichkolwiek wyrzutów sumienia. W żadnej mierze nie poczułem się dotknięty, bo znam Twoje poczucie humoru, powiedzmy wyspiarskie, niekoniecznie zielone. 😉 Trzym façon!

  388. St.Ex i Lewy; ciekawe………..szkoda, ze nie Bobkowski …..
    Saldo mortale

  389. Falicz 3.14
    Nic mnie tak bardzo nie rozbawia, jak „wyjście z szafy”, kogoś kto tak jak ty do tej pory udawał Guziała.
    Udawanie Guziała polega na tym, że podobnie jak ta kreatura, daje się ciała PIS -owi, ale bezczelnie kłamie o swojej neutralności i miłości do „dumnych warszawiaków”.
    Twoje konsekwentne opluwanie Tuska i PO także oficjalnie było motywowane obiektywnością i miłościa do ojczyzny
    A przecież jest papierek lakmusowy.
    Tym papierkiem jest KŁAMSTWO.
    PIS składa się wyłącznie z kłamstwa, poczynając od kłamstwa smoleńskiego i oskarżeń Tuska o zamach i zdradę, a skończywszy na drobnych kłamstwach w sprawie lotów nad Ursynowem, czy opłat za przejazd mostami w Warszawie.
    Zarówno Hofman jak i Brudzinski, Błaszczak, Kaminski, Waszczykowski, Sasin czy Girzyński, kłamia nałogowo. . O LIDERACH kłamstwa :Kaczynskim i Macierewiczu nawet nie warto wspominać Nie potrafią na żaden temat uzyc prawdziwych argumentów tylko ustawicznie kłamia żeby opluć Tuska, Komorowskiego Gronkiewicz i każdego innego polityka,który wystąpi przeciwko nim. Zresztą Giertych jako były koalicjant zdemaskował ich jednoznacznie , a nawet Kurski czy Ziobro ujawniają fakty które sa całkowicie „porażające”.
    No a teraz ty IDENTYCZNYMI kłamstwami wyssanymi z brudnego palca, zarzucając mi związki z SLD i Millerem demaskujesz się SAM jako Pisuar z krwi i z kości. Możesz mnie teraz oskarżyć o zjadanie niemowląt na surowo, albo przynależność do NKWD, lub kradzieże w tramwajach. Nic nie jest w stanie mnie zdziwić To Twoje wyjście z szafy, jako zakłamanego do cna delegata PIS na ten blog, nie pozostawia już żadnej wątpliwości.

  390. Lewy,
    przeczytaj moje komentarze, a zobaczysz, że nie ma tam nic zawoalowanego; wyraźnie napisałem dlaczego nie popieram KS.
    Argument, że musi być absolutna pewność co do winy skazanego, świadczy o pewnym ograniczeniu umysłowym; znaczyłoby to, że skazujący na KS osoby niewinne, zrobiły to ze świadomością, że mordują niewinnego człowieka – a tak chyba nie jest. Znajdź sobie dane ile osób skazano niewinnie.
    Zazdrościsz mi „czystości moralnej”, czy bierzesz mnie za naiwnego, idealistycznego durnia? Myślę, że wiem o ludziach, co najmniej tyle co Ty- nie dorabiaj mi gęby jaka by ona nie miała być.

  391. absolwent

    Prezesa PiS-u da się opisać w dwóch zdaniach:
    -Nie ma takiego łajdactwa, którego nie popełniłby dążąc do władzy.
    -Platformę oskarża o to, że jeszcze nie zrobiła tego, o czym on nawet nie pomyślał, gdy był już u władzy.

  392. No to z pamięci, ku uciesze mego wielibiciela @kadetta…

    ANCA_NELA
    Wielbiciela??? Rozkoszne! Co tak skromnie i nieadekwatnie? Przyznaję, że ‚wielbiciel’ nie oddaje tego wszystkiego, co mnie przyciąga do ANCY_NELI z taką mocą nieziemską. Nie tak brunetki, nie tak szatynki, jak właśnie blondynki mają tę niespotykaną i wciąż tajemniczą dla mnie siłę przyciągania! Naturalne blondynki są w moim mocno ugruntowanym odczuciu uosobieniem anielskości, czystości, nieskazitelności, delikatności, subtelności, a że przy okazji kapryśność jaka, naiwność nie byle jaka się przylepi, stereotypowość, upór nieokiełznany… a niech tam!… noce bez gwiazd, fotel bez oparcia, drzewa bez liści, morze bez fal, krowy bez łat, róże bez kolców, absynt bez piołunu czymże by być mogły..? Czymkolwiek zapewne, tylko nie tym, co nas tak do nich przyciąga. 😉

  393. absolwent
    15 października o godz. 10:35

    Na podstawie Twoich wpisow – Bylem przekonany, ze jestes czlowiekiem „komuny” -czyli bylym rozgoryczonym beneficjentem i PZPR-owcem.
    Byc moze sie mylilem

    Sukces referendalny… to 5% poparcie wiceprzewodniczacej PO w twierdzy urzedasow uzaleznionych od rzadzacej partii.

    jeszcze tego nie widza ale to katastrofa!
    PO potrzebuje albo Macierewicza albo Kaczynskiego albo Smolenska albo podmienionych trumien itd by utrzymac sie u wladzy.

    Od dawna nie ma nic pozytywnego i konstruktywnego do zaproponowania oprocz wydawania pieniedzy unijnych,
    Wewnetrzne walki pochlaniaja wiekszasc energii.

    Calkowicie jedzie na nadmuchiwaniu tzw. zagrozenia PiS-em, ktore w wiekszasci jest wyolbrzymionym wytworem medialnym,

  394. Najlepszym dowodem, ze mam racje jest fakt, ze to Kaczynski a nie rzadzacy Tusk jest tematem co drugiego felietonu (rowniez tutaj) w wiekszasci rezymowych mediow (lub tych, ktore bardzo by chcialy byc…poprawnie prorzadowe).

  395. Niejaki Mojżesz miał boskie błogosławieństwo, wizję tego co trzeba zrobić, niekwestionowane przywództwo, a jednak wprowadzenie w życie PLANU zajęło mu
    40 lat…….

    Co prawda natchniona duchem HGW, bez specjalnego planu, czy wizji, z chybotliwym poparciem, na dokonanie wszystkiego miała lat SIEDEM?

    Coś ten demos się rozpuścił, bojaźni bożej za grosz……
    Jakże to tak, pomazańców bożych poganiać.
    I to maja być katolicy?
    Chociaż, od POLSKICH katolików można się spodziewać wielu rzeczy.
    Miej WIARĘ jeden z nich mówił, ale Kaczora słowa są ważniejsze……

    „Rzeczy niemożliwe załatwiamy od ręki, cuda zajmują więcej czasu”
    To powinna sobie HGW na ratuszu powiesić……

  396. Andrzej Falicz
    15 października o godz. 12:12

    Może to dlatego, że jest to najszkodliwszy polityk obecnej epoki?
    Nie ma nikogo, kto tak psuje Państwo i stosunki społeczne.

  397. Skandal ze sposobem jak potraktowano polskiego prezydenta na lotnisku w Londynie swiadczy o tym:

    Po pierwsze; jak dziala dyplomacja pod rzadami PO i Radusia.

    Po drugie jakiej naprawde pozycji w Europie dochrapalismy sie pod rzadami Tuska.

    Tymczasem swiat wstrzymal odech – czy USA wystarczy zielonej farby?
    Od tego zaleza losy globalnej gospodarki.

    Do wariatow!
    Chinczycy przytomnie stwierdzaja – czas „od-amerykanizowac” swiatowa ekonomie!

  398. wiesiek59
    15 października o godz. 12:35

    Andrzej Falicz
    15 października o godz. 12:12

    Może to dlatego, że jest to najszkodliwszy polityk obecnej epoki?
    Nie ma nikogo, kto tak psuje Państwo i stosunki społeczne…”

    Chyba zartujesz.
    Od Palikota do Leppera.
    Od Tyminskiego i podawania nogi przez Walese ( z siekiera…).
    Od pijanego Kwasniewskiego, Rycha, Zdzicha zegarkow Nowaka, chama Niesiolowskiego marszalka… i wielu wielu innych.
    Sawickiej, Rywina i nagrywajacego go przyjaciela Michnika…. od Starachowic przez ACTA i setek niespelnionych obiecanek.
    Masz akurat problem najwiekszy z Kaczynskim…
    i powtarzasz jak echo wersje rezymowa.

    Opozycyjna partia nie musi psuc panstwa polskiego robia to rzadzacy – patrz nawolywanie do bojkotu referendum (np)

    Kaczynski psuje…stosunki spoleczne.
    To brzmi jak wersja naszego Gospodarza,z ktorej wynika, ze pokrzywdzeniu przez trasformacje sa wytworem kaczynskiego – jakby go nie bylo to by im sie nagle poprawilo.

    Kaczynski istnieje bo jest spoleczne zapotrzebowanie na PiS i wartosci jakie reprezentuje.

  399. Wiesiek,

    Ci sami Polacy, ktorzy teraz wybrali Tuska jeszcze pare lat temu zdecydowanie wybierali Millera i post-PZPR-owska „lewice”.

    Ani „ONI” tacy katolicy, ani prawicowi ani lewicowi.
    Spokojnie PO za pare lat moze byc historia jak Unia Wolnosci… a Ty piszesz o 40 latach I braku zdolnosci koalicyjnych!

    PO laczy jedynie zlob a jak peknie koryto najlepsza i jedyna partia PO…moze wyprowadzic sztandar w jedno popoludnie.

  400. Andrzej pif- pAF(alicz). Nie bredź. Dyplomacja ani PO ani nawet Fotygi nie ma nic wspólnego ze sposobem w jaki LW przeszedł przez kontrolę lotniskową. Tamtejszy urzędnik miał prawo skorzystać z obowiązujących go procedur i zrobił to. Wątpliwym była zasadność skorzystania z tego prawa w stosunku akurat do Wałęsy ale złośliwość urzędnika, najpewniej miał podłoże czysto osobiste. Trudno też orzec ile jest przesady w reakcji samego Wałęsy, ale za to pewnym jest, że zaciął się Twój pif- pAF pistolecik i jedziesz już całkiem jak odpustowy komediant. Obrońca Wałęsy się znalazł! No, proszę Cię…Pewnie Fotyga wypowiedziałaby wojnę a Ty, jako pierwszy stawiłbyś się w rekrutacyjnym punkcie. Takiś przejęty katastrofą PO, radź mistrzu, co począć!!!

  401. Andrzeju! Skąd ta agresja, te cepiaste zaklęcia jak i tak już po PO? Dostrzegłeś w końcu i Ty, jak bardzo Twój król jest goły? Koalicje mu wymyślasz i wierzysz, że będzie chętny by okryć mu przyrodzenie? A to ci splendor dla takiego listka!

  402. Kara śmierci… przejaw słabości państwa i obywateli, którzy tę karę popierają. No i ta kazuistyka towarzysząca dyskusji: wzięli i wyprowadzili dzieciaka z centrum handlowego, wziął i zastrzelił tyle i tyle osób, zgwałcił i zabił… So what ?

    Zawracanie Wisły kijem nic nie da. Zawracanie Loary czy Rodanu również. Powrotu do ks nie będzie. Pozostanie tylko frustracja słabych ludzi, którym wydaje się, że są silni, bo domagają się śmierci winnego.

    To tyle na temat, jak to było postulowane.

  403. Faliczowi i jego opiekunom z centrali propagandowej puściły nerwy (i nie tylko), co przejawia się rozwolnieniem słownym.

    A już byli w ogródku i witali się z gąską.

    Hej, ciemne chmury nad H-BD (Hofman-Big Dick) ! Może coś o tym, Panie Falicz ?

  404. Jest wesoło! Mgła opadła, słoneczko świeci, a na blogu o smutnym temacie KS wesołe informacje:

    @zyta2003
    15 października o godz. 3:59

    ***…o problemach wykonywania kary smierci. Po prostu brak ingrediencji do zastrzyku. Dwa wyroki z ostatniego okresu, jednego wykonalnosc miala byc po 32 latach zostaly w ostatniej chwili wstrzymane z powodu,…. przeterminowania srodka. ***

    Jestem zachwycony przestrzeganiem terminów ważności środków zabijających w procedurze wykonania kary śmierci. Zapytowywuję znawców blogowych, czy Niemcy dbali o świeżość cyklonu? Przeterminowany środek mógłby zaszkodzić zdrowiu skazańca. Ba! Mógłby nawet umrzeć!!!

    Sam te terminy na ogół olewam, choć mam w rodzinie maniaków, którzy nie tkną żywności przeterminowanej. Piję czeskie piwo po latach od zakupu, resztę sprawdzam organo-leptycznie, jedynie przy bardzo agresywnych lekarstwach wyrzucam dawno przeterminowane.
    Nie chcę, aby mi się działo jak samobójcy, który się wieszał na gałęzi drzewa na brzegu rzeki. Gałąź się złamała i ledwie wyłowiono niedoszłego topielca. Narzekał: „Przez to cholerne wieszanie byłbym się utopił”!

    Chyba jednak nic nie przebije informacji na polskim budyniu w PRL: „Budyń jest najlepszy dwie godziny po spożyciu”! Mahlzeit!

    Nasza rodzina jest zbestwiona systematycznymi dostawami budyni z RFN od wielu lat. Wnuk i córka (plus polski zięć) są smakoszami i nie zjedzą innego budyniu, tylko oryginalnego Dr. Oetkera. Polskich podróbek nie uznają. Ja jestem bardziej skromny, bo pamiętam pierwszy budyń po wojnie (lata 40-te).
    Matka zaprezentowała go nam po ugotowaniu. Był konsystencji kauczuku! Nikt nie jadł i próbowaliśmy zachęcić kota. Ten go złapał i ciągnął z kuchni do pokoju. Tam był próg i budyń zahaczył o ten próg. Kot ciągnął dalej – rozciągnął go prawie do połowy pokoju, potem uciekł mu z pyska i też zrezygnował z konsumpcji. Nie zapomnę tego nigdy.
    Na szczęście wyjechała siostra z rodziną męża do RFN i przysyłała paczki. Nie była zamożna, więc nie kupowała produktów Dr. Oetkera, ale w Aldiku Albona lub Ruf – zupełnie przyzwoite budynie dla skromnych ludzi, ale urok czekoladowego „Doktora Oetkera” też doceniam. Niestety nie ma go w Lidlu lub Aldi, a paczki się urwały. Mógłbym kupować przez Internet, ale nie mam konta na „pay pal” czy jak tam. Ważne rzeczy kupuje mi zięć, który tam ma jakieś zielone.

    Zakupy przez Internet to jednak wspaniała sprawa. Na starość każdy człowiek wraca myślami do okresu dzieciństwa i np. czyta książki, którymi się zachwycał kilkadziesiąt lat wcześniej. Ja mam jeszcze bogatą bibliotekę w piwnicy i kilka reprezentacyjnych książek w pokoju, ale nie potrafię z nich korzystać z powodu słabego wzroku (i nie tylko). Tu technika przyszła mi na pomoc – wymyślono e-book’i! Zakupiłem kolekcję Gutenberga za 50 $ i mam 6000 dzieł z światowej literatury, w przypadku których wygasły prawa autorskie spadkobierców (70 lat od daty śmierci autora). Dla mnie jest to powrót do czasów dzieciństwa i zmniejszy moje parcie na blogi Polityki. Aktualnie czytam „Quo vadis”? – niemiecką wersję, tak jak 70 lat temu. Po przeczytaniu oryginału stwierdziłem kiedyś, że tłumaczenie jest lepsze. Mam też „Die Sintflut” (Potop), ale jeszcze nie czytałem. Nie wyobrażam sobie gadek Zagłoby po niemiecku!
    Rzymianie, mówiący po niemiecku to coś prawie normalnego. Pamiętam moje obrzydzenie, gdy oglądałem bardzo dobry film „Szerszeń”, w którym papież mówi po rosyjsku. To było potworne, mimo wspaniałej muzyki Szostakowicza (The Gadfly).

  405. @halen
    15 października o godz. 13:16

    Na blogu Hartmana jest dyskusja o „duralex’ie” , który ma brata, a raczej siostrę „durnalex”! Mędrzec Europy nie mógł tego pojąć, jak ktoś może go nie uważać za osobę, stojącą ponad prawem i to angielskim. Po co tam pojechał? Chrzcielnice w anglikańskich kościołach są konstrukcyjnie poza zasięgiem dziarskiego Bolka – już nie to oko! jak mawiał mój student.
    Gdy polski hierarcha kk – istota też stojąca ponad prawem, została poproszona przez polskiego celnika na polskim lotnisku o umożliwienie kontroli, była wrzawa medialna straszliwa. Wprawdzie hierarcha dobrotliwie oświadczył, że nie czuje się pokrzywdzony, ale celnik stracił pracę.

    Dla porównania:
    Gdy moja siostra, staruszka, poleciała z Katowic do Kolonii, okrutny celnik zabrał jej bez litości kostkę polskiej margaryny, którą wiozła dla siostry, a celnik do dziś nęka staruszki. Margaryna przepadła bezpowrotnie! Skandal!

  406. Czy kara śmierci może być „per procura”?

    Kto skazuje na śmierć tych wszystkich uchodźców?
    Czy nie politycy przypadkiem?
    Skoro dostarcza sie broń, fundusze, dane wywiadowcze, grupom zbrojnym mającym popierać NASZE interesy, wspiera dyktatorów broniących NASZYCH spraw- nawet przeciwko własnym ludziom, to wystawia się na śmierć i poniewierkę miliony.

    Zbrodniarzy, ludobójców, karze się w świetle prawa.
    Mocodawców i finansujących ich wyczyny nie……
    Karać rękę, nie mózg, jakie to wygodne i…..bezpieczne…….

    Zapewne w ciągu nastepnego tygodnia rozpadnie się następna łódź z uchodźcami.
    Mordercy w białych rękawiczkach, decydujący o przyczynach ich migracji, będą się czuli dobrze……
    Ewentualnie podpiszą czek na sfinansowanie nowego przewrotu….

  407. Andrzej Falicz
    15 października o godz. 13:06

    Można darzyć estymą pewnych ludzi.
    Ale skoro o Kaczyńskim tak a nie inaczej mówiła Torańska, Wałęsa, jego najbliżsi współpracownicy, to może to nie oni w jego ocenie sie mylą, tylko Pan?

    Celnie chyba ujął to w „Polskim ZOO” ktoś:
    „a chomiki tylko knują i knują”……
    Czy z knucia może wyniknąć coś dobrego, ja się pytam
    http://www.youtube.com/watch?v=_Ad4vpq3RKE

  408. Jesiennych porzadkow ciag dalszy; konieczny tak dlugo, jak dlugo bedziemy konfrontowani z misiakowo-faliczowymi wpisami (jednej przyprawy oszczedzilem), chociaz nie omieszkam w przyszlosci przypomniec:
    cd.

    Zydzi powinni odstapic od Syjoinizmu, bo ruch ten generuje antysemityzm. Ponownie wracamy do klasyki antysemityzmu. Nie antysemici sa winni antysemityzmu, lecz sami Zydzi. Zastanawiam, co maja wspolnego Kowalscy na polskiej prowincji z kwestia palestynska. Nic, tak jak nic nie maja wspolnego z kwestia tybetanska, z powstaniem w Syrii. Sadze tez, ze antysyjonistom sami Palestynczycy sa zupelnie obojetni. Funcjonuja jako alibi, aby Izrael “trzymac” na lawie oskarzonych.

    Nie znaczy to, ze nie nalezaloby krytykowac poczynan rzadu izraelskiego, co ma miejsce w samym Izraelu oraz wielu innych krajach i nikt nie lamie tu zadnego tabu.

    Tak wiec wielostronny konflikt w Palestynie (Hamas, Fatah, Liban. Iran, Syria, Jordania) postrzegany jest jednostronnie. W ten sposob przyjaciele Palestyny nie raczyli zauwazyc w blogosferze masakry w samej Palestynie (pisalem o tym wczesniej). Rownolegle do antysyjonizmu funkcjonuje antyamerykanizm. Zawiedzeni chetnie krytykuja USA, pomijajac siebie i swoje niepowodzenia. Felietonisci ciesza sie wrecz, ze USA sa bliskie “koncowi”. Ciesza sie tez niektorzy blogujacy. Mysla chyba z ustesknieniem o najblizszych wakacjach na Kubie. Wlasciwie mozna zauwazyc, ze prawie kazdy antysyjonista jest jednoczesnie antyamerykanista. Izrael jest bowiem przyczolkiem USA na Bliskim Wschodzie, gdy w USA polityke dyktuja Syjonisci. Maly i wielki Brat wspolpracuja celem przejecia wladzy na swiecie. Jesli Palestynczycy dziela dzisiaj los wczrajszych Zydow, to islamofobia jest “erzacem” na antysemityzm. Gdy Irak atakowal rakietami Tel Aviv, to oczywiscie winny byl Izrael, ktory owa katastrofe poprzez swoja antypalestynska polityke jakoby wygenerowal. Wysilki antysyjonistow prowadza ich protagonistow swiadomie czy nieswiadomie do tego, ze biora pod uwage zniszczenie Izraela jako panstwa.

    Dziwnym zbiegiem okolicznosci, antyamerykanskie “odglosy” niektorych myslacych “narodowo” sa slyszalne w blogosferze. Nalezaloby sie przy tym zastanowic czy slogany narodowe nie sa wybiegiem celem zaslonienia szczegolnego rodzaju antysemityzmu. Oczywiscie latwo (czesto slusznie) jest krytykowac Izrael. Bardziej rzeczowa bylaby krytyka kolejnego rzadu izraelskiego.

    F a l ic z okalecza sie mylac signifiant z signignifié .Problemem jest jego jezyk o tenorze antysemickim, ktory nie oddala go wprawdzie od niedorzecznosci, wpedza natomiast w antysemicka debate. Antyamerykanizm F a l I c z a oraz jego postawa anty PO sa dosc jednostajne i nudne.

    Z drugiej strony pozwala ona (pseudodebata Falicza) odkrywac twarze drugim(drugich), rowniez dotychczas milczacym. Dodaje po prostu élan osobnikom anty. Zjawisko znacznie widoczne w blogosferze. Pojawiaja sie dotychczas nieslyszalne glosy kolejnych Medrcow. Wierze jednak, ze glosy rozsadku w Izraelu beda mialy w koncu przewage na glosami o tenorze fanatycznym. Nie wierze natomiast, ze podobne proporcje zachowane zostana w blogosferze.

    Kolejny przykladem typowej postawy anty jest TV Russia Today (ulubiona stacja Swiatowida), ktora przeprowadzila dyskusje z ekspertami uniwersytetow brytyjskich i amerykanskich oraz ONZ-u. Wspomniano slusznie o ludobojstwie popelnionym na Ormianach podczas pierwszej wojny swiatowej. O Zydach ani razu. Wyjatkiem byly uwagi moderatora o „zbrodniach wojennych w Izraelu“. Brak postrzegania roznicy miedzy obozem zaglady, a obozem koncentracyjnym jest typowym przykladem przyproszenia oka. Porownywanie Holokaustu Zydow z ludobojstwem na innych narodach jest jednym z antysemickich chwytow, tak jak mninimalizowanie strat zydowskich czy uzywanie pojecia Holokaust dla ukazania skutkow wszelkich konfliktow narodowych. Zastanawiam sie nad piszacymi do redakcji polskich czasopism i dziekujacym Bogu za Holokaust, bo inaczej Zydzi „robiliby z Polakami to samo, co robia z Palestynczykami“. Kolejny mit antyzydowski. Jako ze antysemici sa powszechnie skompromitowani, to sila rzeczy przenosi sie postawy anty na syjonistow. Wyniki sondazy przeprowadzonych przez fundacje FES pokazuja nam dysproporcje w postrzeganiu swiata dzisiaj i w przeszlosci. 72,2% pytanych w Polsce uwaza, ze Zydzi naduzywaja swojego statusu ofiar nazizmu, w Niemczech“ tylko 48%“.

    Saldo mortale

  409. Gdybanie o niczym….Grubianstwo arywistow…..

    Wraz z podjetymi probami wychodzenia z szarocienia po 89 zostalismy poddani probie bilansu, aby stwierdzic, ze oscylujemy obcnie przy „saldo mortale“. Okazalo sie bowiem, ze“ katolicko-reakcyjna“ Solidarnosc umozliwila Gorbaczowowi pozegnanie sie ze starym rezymem (nowego nie wytrzymal), a wysilki Jaruzelskiego idace w kierunku utrzymania“ swiatowego pokoju“ poddane zostaly w biegu (pedzie) lat znacznej korrekcie, szczegolnie po lekturze dokumentow z Biura Politycznego o puczu wojskowym w Polsce. Tak wiec „swieci“ z Walesa (niedocenionego za jego, mimo wszystko, pragmatyzm polityczny) na czele dokonuja udanej proby zmian ustrojowych, a udane dziecko zachodniej socjaldemokracji w osobie generala doznaje sromotnej porazki. Jego epigoni maja trudnosci z wlasna definicja po dzien dzisiejszy.

    Po zmianach 89 mamy okazje na dowolne interpretacje wolnosci slowa etc. Okazuje sie, ze z obu przeciwnych stron negatywnie asocjowani Walesa i Jaruzelski nie celowali w politycznym grubianstwie (toutes proportions gardées).

    Fala grubianstwa przyszla wraz z szeregami (czyt.szereregowymi czlonkami) obu frakcji. Arywisci prawie zawsze sa bardzie papiescy, niz papiez. Przy okazji okazalo sie, ze kapitalizm, ktory przeciez zwyciezyl jest koniem na biegunach (czesto z plastiku). Krotko mowiac, w obecnej polityce pojawili sie epigoni szarocienia obu stron, bez politycznej instrukcji obslugi. Zamiast podejmowac proby budowania nowego, badz burzenia starego, czy tez proby kontynuacji jego fragmentow, politycy wszelkich kolorow zajeli sie soba, zapominajac przy tym o wyborcach.

    Alienacje politykow poglebila niemoznosc wyjscia z kryzysu mentalnego po przelomowych zmianach 89. Starego nie byli w stanie wyrugowac, a nowe wymagalo rzetelnej pracy nad soba. Brak czasu oraz zapalu do nauki cechowal wszystkie frakcje polityczne. Najwazniejsze bylo pozyskac wiekszasc parlamentarna, czesto za wszelka cene (nie jest pocieszajace, ze w ielu krajach dzialo i dzieje sie podobnie). Wszyscy jednak jednoglosnie, wlacznie z felietonem (Passent) wykluczaja opozycje pozaparlamentarna, tak przeciez konieczna, jako niezbedna sile korygujaca biezaca polityke. Nastapily czasy polemik, sporow, gwaltownych debat i wzajemnych oskarzen. Zmienil sie tenor politycznej debaty, czesto tlumaczony koniecznoscia szybkich zmian. Styl, czy brak stylu debaty pseudopolitycznej opanowal nasza scene polityczna. Polityka staje sie targowiskiem kolokwialnych wyczynow nibypolitykow, a nie intsrumentem tworzenia obywatelkom i obywatelom nowego miejsca w nowych przeciez czasach. Prasa bulwarowa znalazla swoich czytelnikow, natomiast miedia tzw. powazne maja rowniez klopoty ze zbytem swoich towarow. Informacja staje sie bowiem towarem chodliwym, niezaleznie , czy jest rzetelna, prawdziwa, czy tez nie. Pragnienie pointy za wszelka cene, przy braku doswiadczenia prowadzi prosto finambulicznych praktyk werbalnych. Zamiast polemiki, podaje sie nam (serwuje) obrazoborstwo tego, co nie nabralo jeszcze cech wzoru i wzorem byc nie moze. Etykiete zastepuja etykietki, osmieszanie, obrazanie konkurentow. Przeciwnikow traktuje sie jak wrogow. Wlasciwie nie chodzi o sprawe, lecz o medium (nadawca tekstu jest jednoczenie jednym i drugim), ktore sie usamodzielnia. Dbalosc o forme nie ma zadnego znaczenia przy braku wzorow.
    Saldo mortale

  410. cd
    Dominuje tenor spiskowy. Wlasciwie chodzi li tylko o efekty strun glosowych, a nie strun myslowych. Antyintelektualni przodownicy wiedza swoje, wiedza lepiej . Tendencja ta utrzymuje sie rowniez w blgosferze. Wiemy , co bylo oraz comialoby byc. Nie wiemy natomiast , co bedzie i nikt nie jest w stanie, takiego stanu rzeczy zaakceptowac. Kto przyznaje sie chetnie do porazki? Denuncjacja werbalna stala sie porzadkiem rzeczy (w rzeczy samej). Obelgi sa bagatelizowane wedlug zasady, ze gdy ktos czuje sie urazony, to zostal z cala pewnoscia trafiony (poruszony=trafiony). Poblazliwosc polityczno-werbalna widoczna jest w samousmiechaniu sie, czy tez wysmiewaniu sie z politycznej poprawnosci, z ekologow, feministek etc..Grzubianstwo osiaga sprzezenie zwrotne ( z mas do klasy pseudoprzdownikow i z powrotem). Na wszelki wypadek kazdy pragnalby zatrzymac sie na przystanku na zadanie. Ci sami, ktorzy wysmiewaja porawnosc, jej brak krytykuja. Taka „spojnosc“ intelektualna zauwazylem u wielbiciela Ziemkiewicza, Falicza.

    Grubianski styl ma bogata tradycje. Zainteresowanym polecam lektury z XVI wieku. Powstawanie socjalizmu w polowie XIX wieku mialo dostateczny wplyw na mowe oraz tendencje wykluczajace (Feuerbach, Bebel, Proudhnon). Owa tradycja przezyla 89 rok i w formie turbo wymyka sie niektorym z pod kontroli wlasnego jezyka i mowy. Przyklady spotykamy codziennie w blogosferze i prasie, pozawarszawskiej szczegolnie.

    Nowa przestrzen po 89 roku wywoluje, u niektorych leki, a historyczne oraz gospodarcze przyspieszenie budzi refleksy hamujace. Niestety nie w jezyku i mowie. Owe refleksy dotycza naszej strony mentalnej, korpulentnie odziani jestesmy bowiem w nowe garnitury z Krakowa i Bytomia, gorzej bywa z butami (problemy wynikaja prawdopodobnie z ceny i stanu naszych umy-slow).

    Pesymizm kulturalny oraz wstecznictwo mentalne prowadza prosto do nacjonalizmu, przez niektorych okreslanego jako niezbedny patriotyzm. Nie-zbedny do czego? Wzajemne oskarzane lewicy o wystepy prawicowe sprzyja arywistom politycznym, bo innych po prostu nie ma. Dlatego tez zycze uniesmacznionym wiele cierpliwosci i dlugich lat zycia. Problemen jest brak lewicowego konsensusu. Lowczy w blogosferze racza zapominac, ze z tygrysa latwo sporzadzic wykladzine przed lozkiem, z wykladziny natomiast stworzyc tygrysa sie po prostu nie da. Nalezaloby skonczyc z obelgami lewicowcow opisujac ych ich jako „komunistow“ bez przyszlosci i z ciemna przeszloscia, a prawicowco okreslac jako faszystow, chyba ze sie sami o to prosza. W ten sposob zabawa w berka trwa nadal. Problem polega na tym, ze wielu z nas sie o to prosi. O co?
    Saldo mortale

  411. Wraz z podjetymi probami wychodzenia z szarocienia po 89 zostalismy poddani probie bilansu, aby stwierdzic, ze oscylujemy obcnie przy „saldo mortale“. Okazalo sie bowiem, ze“ katolicko-reakcyjna“ Solidarnosc umozliwila Gorbaczowowi pozegnanie sie ze starym rezymem (nowego nie wytrzymal), a wysilki Jaruzelskiego idace w kierunku utrzymania“ swiatowego pokoju“ poddane zostaly w biegu (pedzie) lat znacznej korrekcie, szczegolnie po lekturze dokumentow z Biura Politycznego o puczu wojskowym w Polsce. Tak wiec „swieci“ z Walesa (niedocenionego za jego, mimo wszystko, pragmatyzm polityczny) na czele dokonuja udanej proby zmian ustrojowych, a udane dziecko zachodniej socjaldemokracji w osobie generala doznaje sromotnej porazki. Jego epigoni maja trudnosci z wlasna definicja po dzien dzisiejszy.

    Po zmianach 89 mamy okazje na dowolne interpretacje wolnosci slowa etc. Okazuje sie, ze z obu przeciwnych stron negatywnie asocjowani Walesa i Jaruzelski nie celowali w politycznym grubianstwie (toutes proportions gardées).

    Fala grubianstwa przyszla wraz z szeregami (czyt.szereregowymi czlonkami) obu frakcji. Arywisci prawie zawsze sa bardzie papiescy, niz papiez. Przy okazji okazalo sie, ze kapitalizm, ktory przeciez zwyciezyl jest koniem na biegunach (czesto z plastiku). Krotko mowiac, w obecnej polityce pojawili sie epigoni szarocienia obu stron, bez politycznej instrukcji obslugi. Zamiast podejmowac proby budowania nowego, badz burzenia starego, czy tez proby kontynuacji jego fragmentow, politycy wszelkich kolorow zajeli sie soba, zapominajac przy tym o wyborcach.

    Alienacje politykow poglebila niemoznosc wyjscia z kryzysu mentalnego po przelomowych zmianach 89. Starego nie byli w stanie wyrugowac, a nowe wymagalo rzetelnej pracy nad soba. Brak czasu oraz zapalu do nauki cechowal wszystkie frakcje polityczne. Najwazniejsze bylo pozyskac wiekszasc parlamentarna, czesto za wszelka cene (nie jest pocieszajace, ze w ielu krajach dzialo i dzieje sie podobnie). Wszyscy jednak jednoglosnie, wlacznie z felietonem (Passent) wykluczaja opozycje pozaparlamentarna, tak przeciez konieczna, jako niezbedna sile korygujaca biezaca polityke. Nastapily czasy polemik, sporow, gwaltownych debat i wzajemnych oskarzen. Zmienil sie tenor politycznej debaty, czesto tlumaczony koniecznoscia szybkich zmian. Styl, czy brak stylu debaty pseudopolitycznej opanowal nasza scene polityczna. Polityka staje sie targowiskiem kolokwialnych wyczynow nibypolitykow, a nie intsrumentem tworzenia obywatelkom i obywatelom nowego miejsca w nowych przeciez czasach. Prasa bulwarowa znalazla swoich czytelnikow, natomiast miedia tzw. powazne maja rowniez klopoty ze zbytem swoich towarow. Informacja staje sie bowiem towarem chodliwym, niezaleznie , czy jest rzetelna, prawdziwa, czy tez nie. Pragnienie pointy za wszelka cene, przy braku doswiadczenia prowadzi prosto finambulicznych praktyk werbalnych. Zamiast polemiki, podaje sie nam (serwuje) obrazoborstwo tego, co nie nabralo jeszcze cech wzoru i wzorem byc nie moze. Etykiete zastepuja etykietki, osmieszanie, obrazanie konkurentow. Przeciwnikow traktuje sie jak wrogow. Wlasciwie nie chodzi o sprawe, lecz o medium (nadawca tekstu jest jednoczenie jednym i drugim), ktore sie usamodzielnia. Dbalosc o forme nie ma zadnego znaczenia przy braku wzorow.
    Saldo mortale

  412. @ET
    Hej, kosmit, po pierwsze to podaj może łaskawco informację, kto finansuje Fundację im. Friedricha Eberta, na dane z której się powołujesz, po drugie, to może rzeczywiście w Niemczech o 24,2% pytanych mniej niż w Polsce uważa że Żydzi nadużywają swojego statusu ofiar nazizmu. Po trzecie, jeśli w Niemczech, jak piszesz, 48% uważa, że Żydzi nadużywają swojego statusu ofiar nazizmu, to znaczy, że go nadużywają czy nie? A jeśli go nadużywają, to kto ma więcej racji w tej kwestii Polacy czy Niemcy?

    Lepiej powiedz nam tu zaraz, co sądzisz na temat zatopienia w maju przez Syryjczyków izraelskiej łodzi podwodnej produkcji niemieckiej i z niemiecką wywiadowczą obsadą. Wiesz coś na ten temat? Czy nie wiesz?

  413. Zabawa w piaskownicy
    Zyziowi nie spodobało się że w piaskownicy piasek jest jakiś nie taki.
    Albo zbyt gesty albo zbyt rzadki ale w ogóle to powinien być inny.
    Ten piasek trzeba wymienić na nowy.
    Nic Zyzia nie obchodziło to że idzie zima , że piasek będzie wymieniony
    przed wiosną , że śnieg , że mróz, że liście jesienne.
    Teraz , bo ja tak uważam że to jest sprawdzian dbałości o NASZE SPRAWY.
    JAK NIE TO ROBIMY ZADYMĘ – będziemy rzucali piaskiem do góry niech wszyscy wiedzą jak nasze prawa są poniewierane.
    Zyzio ma kolegów co są na to jak na lato.
    Jak uradzili tak zrobili.
    Ci z boku mówili – chłopaki po co wam taka zadyma ,sa tacy w piaskownicy co wolą babki lepić i oni wypną się na was.
    No i sie stało.
    Ci co to woleli babki lepić poszli grać w cymbergaja a CZOŁÓWKA
    ZADYMIARZY PIASKOWYCH rzucała garściami do góry ten zły piach. Kurzu było co niemiara.
    Co zostało ? ano trzeba z kudłów wyczesać brudy bo do piasku nawet kot narobił , kurz jeszcze nie opadł więc i oczka załzawione też trzeba przemyć będzie , porcięta upaprane mamy uprać muszą
    A Zyzio ?
    Zyzio układa nowe zadania i elegię jak to on moralnie zwyciężał.
    ukłony

  414. Wałęsa
    Próbuję odcyfrować intencje kolegów rechocących z powodu poniżajacej rewizji prezydenta RP. Plemienna chęć odwetu – to jedna rzecz, natomiast respektowanie rangi oraz specjalna ochrona najwyższej rangi urzędnika demokratycznego państwa powinno być wartością nadrzędną.

    Kpiny, nielubienie lub pindolenie – należy na chwilę zastąpić obiektywnym myśleniem. Inteligencjo blogowa: racz nie rozwalać wątłych zaworów bezpieczeństwa chroniących naszą Umęczoną przez zjazdem w kierunku Burkina Faso.

  415. Ponieważ wykonanie kary śmierci przy użyciu barbituratów stanowi zabieg farmakologiczny i – według przepisów prawa – zabieg ten musi być wykonany przy zachowaniu protokołów medycznych, tak więc normalną rzeczą jest, że stosowanie barbituratów przeterminowanych stanowi zaprzeczenie zasadom farmako-medycznym, i stąd problem. Osobiście nie widzę w tym niczego specjalnie zadziwiającego, ale ludziska się dziwują wszystkiemu…

    Dziwują się, zapominając zwłaszcza o tym, że barbituraty, jako złożone substancje chemiczne natury organicznej mogą rozkładać się po czasie, jaki producent deklaruje w formie daty przydatności do użycia, a więc powodować słabszy efekt niż przewidziany. Ponieważ protokół związany z wykonaniem kary śmierci przez zastrzyk złożony z barbituratów jest bardzo precyzyjny, dawka środka/proporcje środków farmakologicznych w mieszance mają być ściśle przestrzegane, tak więc środek mający zadać śmierć, a który, z racji na przeterminowanie nie gwarantuje tego przy ilości przewidzianej w protokole, powoduje takie problemy jak te, opisane w stanie Missouri. Nieskuteczna egzekucja, egzekucja niekompletna (a takie ryzyko istnieje przy zastosowaniu barbituratów przeterminowanych) pociąga za sobą poważne konsekwencje prawne dla władz jako wykonawcy kary śmierci, wystawia te władze na realne ryzyko zaskarżenia przez reprezentantów skazanego, do czego mają oni zupełne prawo w USA.

    Ale ludziska się dziwują. Lub zestawiają barbituraty z cyklonem B – substancją o zupełnie innym przeznaczeniu (orginalnie – pestycyd), i stosowanej w kontekście diametralnie innym od zasad obowiązujących przy wykonywaniu wyroków śmierci w USA. To ostatnie zastawienie to już nie przejaw niezrozumienia dla pewnych zasad obowiązujących w świecie, ale po prostu manifestacja obskurantyzmu.

    Pozdrawiam

  416. Inny kwiate z dyskusji o karze śmierci:

    W temacie amerykanskich wyrokow smierci, to jest to najdrozsza z mozliwych kar, ktora obciazany jest amerykanski podatnik. I to nawet nie wzgledu na procedury wiezienne, ale procedury prawnicze. Wszelkie procedury odwolawcze ciagna sie latami, dlatego przecietny czas, od skazania do wykonania wyroku wynosi w Ameryce 15 lat, a zdarzaja sie skazani, ktorzy na wykonanie wyroku czekaja 30 lat i schodza naturalna smiercia. W Kalifornii (ktora tu wesolo wspomnieliscie) ponad stu skazancow czeka w celi smierci nie dlatego, ze kat nie ma przerobu, tylko, ze adwokaci walcza.

    Co za bezczelna banda, ci adwokani, co to ośmielają się walczyć o życie swego klienta, zwłaszcza kiedy istnieją wątpliwości co do winy skazanego ! O ile łatwiej było na Łubiance ! Sędzia i prokurator stanowili jedno, obrońców nie było, zaś wyrok śmierci wykonywano natychmiast, niemal za drzwiami, trask – prask, i po krzyku, jak mawiał dziadek Maurycy

    O ile łątwiej i o ile taniej (dla podatnika) !

  417. Dziwią się blogowicze że w krajach anglosaskich obowiązują PROCEDURY?
    Stosowane zarówno w przypadku osób niepublicznych- jak Wałęsa, jak i barbituranów do egzekucji?

    Anglosasi są byc może dlatego nieco bardziej bogatsi od nas, bo je stosują……
    A gdyby u nas te bzdurne czasem, ale Prawo, stosować?
    Tak literka w literkę…….
    Może w rozwoju ekonomicznym i społecznym bylibyśmy dalej?
    Dzieci uczą się przez naśladownictwo dorosłych…….

  418. Szanowny Zezowaty,
    proszę nie przesadzać, bo gdyby ten wpis z 16.05 poważnie potraktować, to by to znaczyło, że te blisko ćwierć miliona zebranych podpisów to podpisy przedszkolaków czy idiotów. Ja na takie ich lekceważenie bym sobie nie pozwolił raczej.
    Poza tym, to referendum pokazało, że jednak bat jest potrzebny. Co? – może nie było widać?
    Pozdrawiam, Nemer

  419. Wieśku 59 ;
    Dziekuje za „Polskie Zoo” 15 minut znakomitej rozrywki i wspomnień ,mineło 20 lat ,czy tak bardzo się zmieniło ?
    Kaczor pozostał na palcu boju i choć nigdy niczego nie spłodził ,to jednak Brzydkich kaczątek dookoła niego sporo , jak kiedyś stonki ziemiaczannej ,ale tym razem nadwiślańskiego chowu.

  420. A propos tak zwanej kary smierci, ktora ja nazywam usuwaniem bestii ze swiata zywych.
    Napisalem co moglem 13/10. Wylozylem racje. Daje przyklad Breivika, a na to pieknoduchy twierdza, ze byly przypadki zastosowania ks wobec niewinnych ludzi, to znaczy ze wobec Breivika zachodzi podejrzenie niewinnosci ?!
    Nikt sie nie ustosunkowal do moich argumentow, tylko zaczelo sie takie pokretne potepianie.
    Jacobski zgryzliwie pisze cos o slabych ludziach, ktorzy ta kara chcieliby wzmocnic swoje ego, czy cos tam i ze nadaremnie my slabi chcemy przywrocic ks.
    Wiec Jacobsky: moze masz racje , a moze nie. Moze przywroca a moze nie.
    Ja slaby czlowiek jestem wstrzasniety tym co wyprawiaja ludzkie bestie i daje to pod rozwage. A wy silne pieknoduchy nie zawracacie sobie tym glowy:*Jakies tam dzieciaki wyprowadzaja malucha, zeby go zakatowac* – phi, przeciez ktos sie nimi zajal, a co nam do tego.
    Imputuje sie mi i takim jak ja emocjonalnie przezywajacym, ze jestesmy zadni zemsty. A przeciez ja tlumaczylem, ze nie chce zadnej zemsty, tylko chce usunac zlo, ktorego wcieleniem jest ludzka bestia, chocby dlatego usunac, zeby rodzice pomordowanych mogli zamknac ten tragiczny rozdzial i zaczac normalnie zyc. Czy rodzice pomordowanych na Utoi dzieci moga odzyskac spokoj wiedzac ze ten potwor zyje sobie wygodnie, nawet studiuje, swoim istnieniem nieustannie jatrzy, nie pozwala zabliznic sie krwawiacej ranie ?
    Moze ja jestem zbyt goracy, zbyt empatyczny, a to wy w jakis pokretny sposob zarzucacie mi brak empatii, bo to wy jestescie w tej swojej wielkodusznosci niewrazliwi na nieszczescie.
    To, ze zdarzaly sie pomylki, to straszne, to nie powinno miec miejsca. Ale ja powtarzam, mnie chodzi o zbrodniarzy ewidentnych, o Breivika, O tego typa z Oklahomy, o terorystow, ktorzy morduja ludzi i tym sie szczyca.
    Czy to do was dociera, czy znowu znajdziecie jakis pokretny argument, np. o komlikacjach barbituratow przeterminowanych, zeby tylko wykazac sie niebywalym humanizmem, hartem ducha i czym tak jeszcze, co lubicie sobie przypisywac ?

  421. @Waldemar (16:36)
    „Kaczor” jest jak Polscy piłkarze z reprezentacji.
    I On i Oni są w Polsce najlepsi w swojej dziedzinie – i to im wystarcza.
    Kaczor jest najlepszy w destrukcji i udowodnił nie raz, że na rządzeniu mu nie zależy. Raz porządził dwa lata, ale tak wyszło. On nadal chce „KRAŚĆ KSIĘŻYC”, bo budowanie DOBREGO jest o wiele trudniejsze niż malkontenctwo. A jest na tyle inteligentny, że o tym doskonale wie.
    Po prostu będzie dożywotnim, wiecznie niezadowolonym i NAJLEPSZYM przywódcą opozycji, co bardzo pasuje Panu Premierowi Tuskowi, bo może nim STRASZYĆ LEMINGI. Podobnie nasi reprezentanci w piłkę kopaną. Tu u nas są NAJLEPSI i to im wystarczy.
    Byle trwać.
    To też jest sposób na życie.

  422. Lewy,

    Ty możesz mieć empatię i podniecać się casusami, ale państwo, w kwestii polityki karnej, nie kieruje się empatią, lecz racjonalnością, i w tej chwili, w większości krajów (a w każdym razie w Unii Europejskiej) racjonalność ta polega na tym, że sprawcę określonego czynu usuwa się ze społeczeństwa na taki okres czasu, jaki przewiduje prawo. W jednych krajach na 20-30 lat, w innych na resztę ich życia.

    Tak Lewy, Ty domagasz się zemsty, skoro w sytuacji, kiedy zło można usunąć inaczej, Ty domagasz się pozbawienia życia w majestacie prawa – prawa, którgo nawet nie chcesz zrozumieć w wersji, która przewiduje karę śmierci, skoro ironizujesz na temat przeterminowanych barbituratów. Już to świadczy o tym, że powoduje Tobą zemsta na sprawcy, a więc nie wciskaj nam, że co innego stoi za przedstawioną przez Ciebie argumentacją.

    Pozdrawiam

  423. duende (16:06)

    ” respektowanie rangi oraz specjalna ochrona najwyższej rangi urzędnika demokratycznego państwa powinno być wartością nadrzędną…Inteligencjo blogowa: racz nie rozwalać wątłych zaworów bezpieczeństwa chroniących naszą Umęczoną przez zjazdem w kierunku Burkina Faso.”

    Przepraszam ze się wtrącam. Do miana inteligencji blogowej nie śmiem pretendować. Co to to nie.

    Bardzo celnie z tym Burkina Faso. Ja tez do tego pięknego kraju często się odwołuję, w swojej nieustającej trosce o nasz, jakże zasłużony, prestiż międzynarodowy.

    Inteligencja blogowa – Duende, AF, inni – ruszyli, z piana na ustach, w odsiecz oblężonemu (we własnym zadufaniu i ważności) byłemu prezydentowi. „To spisek ambasady polskiej w Londynie!” zapienił się pan Walesa. A co ambasada RP na to? A ot co

    In statement the Polish embassy confirmed the former president had been searched. „At Heathrow airport the border police asked the president to undergo a routine security check,” said the statement. „According to UK regulations, being an ex-president/prime minister/minister does not exempt a person from checks. We regret the fact that the president was searched, but we were unable to stop the police from carrying out their duty.”

    http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/europe/poland/10377632/Lech-Walesa-will-never-return-to-London-after-being-searched-at-Heathrow.html

    „Według brytyjskiego przepisów, bycie ex-prezydentem/ premierem / ministrem nie zwalnia człowieka od kontroli. Ubolewamy nad faktem, że prezydent został przeszukany, ale nie udało nam się zatrzymać policji w wykonywaniu swoich obowiązków”

    Mnie to spiskiem w nozdrza wali jak sto belzebubów. Oraz czosnkiem i cebulą. Taczki! Gdzie są taczki do wywożenia tych spiskujących tuskoidów?

  424. Z tym Wałęsą to typowe; Polakom nie mieści się w głowie, że są kraje gdzie prawo jest przestrzegane i nikt nie będzie tego prawa łamał, czy naciągał, aby zrobić dobrze jakimś Polakom.
    Klasykiem jest tu domaganie się zniesienia wiz przez USA. Wbrew prawu – a słyszałem nawet profesorów, którzy tak prostego faktu nie są w stanie pojąć. Taką mamy „kulturę” prawną.

  425. Jan Bohynski
    15 października o godz. 7:13

    A toś mnie chopie wystraszył !
    Teraz, to ja już się boję wychodzić z domu po durne zakupy !
    Jak zemrę z głodu, to będzie to tylko i wyłącznie Twoja wina !

    @Lewy
    15 października o godz. 7:21
    Ty mi tego Don Mateo do domu nie przysyłaj !
    W ogóle to się uwzięliście na jakieś horrory ?
    Niech wam hare kriszna wybaczy i imperatyw kategoryczny Kanta !

    @ANCA_NELA
    15 października o godz. 7:11

    ” Po pierwsze; nie któzy, tylko którzy!!! :(
    Po drugie; Hcłopaki! Przestańcie!!! „.
    Anca, to mi się nawet podoba, te ” Hcłopaki „.
    Nareszcie jakieś inne ” spojrzenie ” na nas !

    @Orteq
    15 października o godz. 8:13
    ” Wiesz co, Cynamonie? Tak ci rzeke. Ja nie byłbym taki pewien tego zagrożenia antydemokratycznego ze strony Bieglera. Czy, w związku z ta niepewnością, możemy dojść do porozumienia, krakowskim targiem? …”.
    O kochanieńki, jak krakowski to tak !
    Bo jak by był jakiś rzeszowski lub na ten przykład białostocki, to nie.

    Pozdrowionka.

  426. Jacobsky
    15 października o godz. 17:52
    No i znowu krecisz. Ja wcale nie ironizowalem z przeterminowanych barbituratow. Ja tylko w ten spsob chcialem Ci pokazac, ze ja mowia o jednym a Ty o czyms drugim. Ja o ewidentnych zbrodniarzach, Ty o domniemanych i dodatkowo wrzucasz te barbituraty, tym samym odchodzisz od zasadniczego tematu na rzecz technicznych niedoskonalosci procedur.Cos mowisz o racjonalnosci, no to powiedz, co to za zwierze, czy to wisi w powietrzu, czy rosnie na polu ? Czy nie wydaje Ci sie , ze racjonalnosc to wynik ludzkich decyzji, a te sa rozne, ale dlaCiebie tylko te sa racjonalne, ktore zgadzaja sie z Twoim humanizmem?
    W pierwszym komentarzu na temat KS wymienilem kilka wariantow reagowania na zbrodnie: napisalem, ze usuniecie bez zemsty, w jak najbardziej humanitarny sposob, bez bolu ludzkiej bestii, jest najbardziej lagodna reakcja, a ty na to o barbituratach i jeszcze zarzucasz mi ironizowanie i nierozumienie prawa.
    W swojej argumentacji przypominasz mi Falicza, ktory tez robi uniki, odchodzac od glownego tematu na boczne sciezki.
    A co do ironizowania, to mi sie wydaje, ze lepiej Ci ono wychodzi, kiedy piszesz z nonszalancja o *dzieciakach ktorzy wyprowadzili malucha*
    Pozdrawiam

  427. ET
    15 października o godz. 9:47

    ” Lewy
    15 października o godz. 6:12 zapomina, ze celem kary jest resocjalizacja……..
    Saldo mortale
    PS
    Bobkowski sie klania…….”

    A to ciekawe ?! Jakoś tobie ta resocjalizacja nie pomogła.
    Wręcz przeciwnie.

    Pozdrowionka.

  428. absolwent
    15 października o godz. 10:35

    Cały Twój wpis wyjąłłeś z mych ust złottowargych !!!
    Brawo !!!

    Pozdrowionka.

  429. Lewy,

    widać jestem podobny do Falicza, ale nie sądzę.

    czy znowu znajdziecie jakis pokretny argument, np. o komlikacjach barbituratow przeterminowanych, zeby tylko wykazac sie niebywalym humanizmem, hartem ducha i czym tak jeszcze, co lubicie sobie przypisywac

    Jest to nie tylko ironizowanie na temat warunków stosowania kary śmierci z punktu widzenia respektowania obowiązujących przepisów w tej kwestii (pokrętny argument ? – no proszę !), ale także ironizowanie wobec tych, którzy sprzeciwiają się karze śmierci, między innymi poprzez wykazywanie dziur w rozumowaniu jej zwolenników. Sposób wykonywania kary, czy to kary śmierci, czy każdej innej kary przewidzianej przez prawo, jest tak samo ważny w polityce karnej, jak sam powód istnienia danej kary w prawodawstwie, tak więc nie marudź proszę o unikach, ale dyskutuj, skoro palisz się do tego.

    Na szczęscie sprawy polityki karnej, ze szczególnym uwzględnieniem kary śmierci, nie są domeną reagujących emocjonalnie, spragnionych zemsty obywateli, ale specjalistów, którzy potrafią stanąć ponad upajaniem się kazuistyką na przykładzie wybranych przykładów z historii zbrodni popełnianych przez ludzi, takich samych jak Ty czy ja. Wobec Was, podświadomie dyszących chęcią odwetu „ząb za ząb” i świadomie
    nakręcających się tymi tragicznymi historiami, stosowanymi jako maczuga w dyskusji o karze śmierci, wobec Was jedyną metodą jest właśnie nonszalancja, którą stosuję z premedytacją.

    Ty pewnie nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale z Twych wpisów można naprawdę wywnioskować, że wcale nie jest Ci tak daleko do filozofii Kaczyńskiego, tak więc być może obydwaj jesteśmy podobni do Falicza, tylko każdy na swój sposób.

    Pozdrawiam

  430. Lewy,
    A co powiesz na to, żeby, w celu pozbycia się jakichkolwiek wątpliwości co do winy podejrzanego, poddać go torturom? No bo jak się przyzna to nie ma co się opylać!
    Skoro mówisz o przeciwnikach KS, że to humaniści, czy inni moraliści, pozwolę sobie Ciebie nazwać ciemniakiem. Jako przeciwieństwo człowieka światłego.
    Jak to nigdy nie wiadomo z kim się pisze na jednym blogu; pamiętam jak z niektórych wylazł pospolity rasizm – do tego czasu można by ręczyć za nich, że to światli i cywilizowani ludzie.

  431. Wielce Szanowny i Wielce Niezborny, ale @spokojny (17:36)

    Mam wrażenie, że nie tych grajków obsadził Pan spokojny w roli trwaczy. O ile mnie pamięć nie myli, to Kaczor skrócił swoje rządzenie Polską pod naporem ubytków i uszczerbków w koalicji, do których w niemałym stopniu sam się przyczynił chcąc pozbyć się balastu koalicyjnego, który ciągnął w dół państwową nawę, kierując się prywatą bardziej nim czym innym.

    Tymczasem dostrzegam, czego spokojny najwyraźniej nie potrafi, że to obecni gracze z najlepszym kopaczem po kostkach wśród premierów RP grają od lat 6 na przetrwanie i nic tak nie zaprząta ich uwagi jak właśnie granie na czas, co tak ich absorbuje, że na niewiele więcej, nie mówiąc już o rządzeniu, starcza im czasu. Pora włączyć budzik, Sz. Panie spokojny, bo wydaje mi się, że przesypia Pan czas razem z graczami, dla których zakładał Pan kiedyś drużyny ligi okręgowej. Och, ci byli działacze z poziomu ligi okręgowej, szkoda gadać…

  432. Orteq,

    Doceniam Twoje zadziorne mojo ale tutaj nadajemy na różnych częstotliwościach. Ani persony, ani słow Wałesy nie bronię; esencja mojego wpisu dotyczyła uprzywilejowanego traktowania VIP-ów, którzu w cywilizowanych krajach mają to wypisane na niebie (bez względu czy lubi ich Marycha a nie lubi Zdzichu, Orteq czy Yahoo).

    A że gawiedź się takim „głupotom” dziwuje – mnie nie dziwuje.

  433. kadett – 12:06
    Cieszy mnie, że udało mi się sprawić, ci radość i poczułeś się lepszy i radosny.
    Zawsze do usług :)
    Nie jesteś jedyny, który chętnie podbija własne ego, odbijając się od mojej, skromnej postaci – bo nie mam odwago mówić tobie o sobie, jako o osobie.
    Moja osoba jest skromna i życzliwa dla każdego.
    To pewnie wynik przeczytania w młodości książki „Jak uszczęśliwiać innych i samemu być szczęśliwym”. Autora niestety nie pamiętam, ale przesłanie szlachetne.

  434. sugadaddy
    15 października o godz. 19:09
    Fajny argument; nazwales mnie ciemniakiem, wiec chyle czola przed tym merytorycznym argumentem oswieconego czlowieka
    Jacobsky
    Jakos tak mi sie te przyklady wyrywaja. Na ogol przyklady wyrywam, a Ty ich nie wyrywasz. Ty w ogole przykladow nie potrzebujesz, bo wystarczy, ze rozwazasz racjonalnie, a nie emocjonalnie.To ci sie chwali.

    No tosmy sie chlopaki nagadali, nasluchalem sie na temat mojego ciemniactwa, msciwosci, ze nie jestem cywilizowany.To chyba dacie mi spokoj, bopo co wdawac sie w polemike z obskurantem.

    Zycze pomyslnosc i przyjemnego samozadowolenia

  435. Lewy
    15 października o godz. 20:09

    Nie przejmuj się, jestem z Tobą.
    „A gwałt niech się gwałtem odciska”……

    Nie może być tak, by s…syny stawiały sie ponad prawem, decydowały o życiu i śmierci INNYCH i nie ponosiły za swe czyny takich samych konsekwencji, korzystając ze zdobyczy CYWILIZOWANEGO społeczeństwa, popełniając niecywilizowane czyny.

    Nawet ETA, czy IRA były cywilizowane, ostrzegając o podłożeniu bomby.
    Ryzykowali wówczas jedynie ci, których zawód polegał na ryzyku.
    Cywile nie powinni mieć z wojną nic wspólnego.

    Morderca z premedytacją powinien być ELIMINOWANY ze społeczeństwa.
    Bez względu na pobudki czynu, jak wściekły pies.
    Człowiek to brzmi dumnie, więc duma z człowieczeństwa takich przypadków nie powinna dotyczyć.
    To odpadki cywilizacji.

    „Komora” Grishama jest nieźle napisana.
    Zapraszanie widowni- w tym i rodzin ofiar, jest niezłą PROCEDURĄ.
    Mniej spektakularna jest celebracja śmierci w Chinach.
    Kula w łeb……
    Kule są niezawodne…….

  436. Lewy,

    samozadowolenia ??? Bez przesady. Chyba jesteś na tyle doświadczony, żeby wiedzieć w jaki sposób osiąga się samozadowolenie.

    Natomiast zadowolenie osiąga się wtedy, kiedy zrealizowane zostaną postulaty, jakie każdy z nas stawia rzeczywistości w danej chwili. W kwestii polityki karnej to nie ja zadowalam sam siebie, ale osiągam stan zadowolenia dlatego, że państwa, gdzie zrezygnowano ze stosowania kary śmierci (w tym to, gdzie mieszkam) radzą sobie nie zgorzej z problematyką karania najcięższych przestępstw, i to bez uciekania się do używania przestarzałych metod.

    Pozdrawiam

  437. ET
    15 października o godz. 15:45

    ” Antyintelektualni przodownicy wiedza swoje, wiedza lepiej . Tendencja ta utrzymuje sie rowniez w blgosferze. Wiemy , co bylo oraz comialoby byc. Nie wiemy natomiast , co bedzie i nikt nie jest w stanie, takiego stanu rzeczy zaakceptowac. Kto przyznaje sie chetnie do porazki? Denuncjacja werbalna stala sie porzadkiem rzeczy (w rzeczy samej). Obelgi sa bagatelizowane wedlug zasady, ze gdy ktos czuje sie urazony, to zostal z cala pewnoscia …”

    No i mamy szczere wyznanie kosmity o jego osobowości.
    Czyż to nie piękne ?
    Czyż nie wymaga głośnej pochwały ?

    Mnie się wydaje że tak !

    Pozdrowionka.

  438. Anca_Nela
    To książka autorstwa amerykanina Dale Carnegi tłumaczona przez Kazimierę Iłłakowiczównę.
    Pozdrawiam ciepło

  439. wiesiek59
    15 października o godz. 20:21
    Dzieki. A co sadzisz o pomysle Sugadaddy, aby torturami wymuszac przyznawanie sie do winy ? Moze bysmy probowali to zastosowac ? Wprawdzie sa nagrania, filmy, Breivik uczciwie nie wypiera sie popelnienia mordu, ale moze by go jeszcze poddac torturom zeby sie bezwzglednie przyznal, a my bysmy mieli dodatkowa przyjemnosc ogladajac te tortury, a Sugadaddy i Jacobski tez mieliby satysfakcje z przyjemnosci ogladania nas saydystow.To by napewno ich dowartosciowalo.

  440. Naszym blogowiczom z przerostem gruczołu humanitarnego mogę polecić książkę
    „Teoria naznaczania społecznego”……
    Czy kiedykolwiek zastanawiali się co czeka człowieka PO WYJŚCIU z ZK?

    Praca? Mieszkanie? Niekryminogenne środowisko?
    A po 25 latach odsiadki?

    W Skandynawii dwóch pracowników socjalnych, praca, mieszkanie, zmiana miejsca.
    Tyle że to KOSZTUJE……ale daje efekty.
    Bieda, poniewierka, też……
    Wychodzi na to, że śmierć może być bardziej humanitarnym rozwiązaniem.

  441. Jacobsky
    15 października o godz. 20:27
    Alez nie osmielam sie nawet delikatnie podwazac Twojej subtelnej argumentacji na temat postulatow jakie Ty stawiasz rzeczywistosci, czy tez odwrotnie rzeczywistosc Tobie.
    Ten zart z tym SAMOzadowoleniu dobry. Zalapalem, naprawde godny Jedrka Falicza
    Pozdrawiam

  442. Lewy
    15 października o godz. 20:09
    ” sugadaddy
    15 października o godz. 19:09
    Fajny argument; nazwales mnie ciemniakiem, wiec chyle czola przed tym merytorycznym argumentem oswieconego czlowieka „.

    No bo nie pijasz Cóte de Rossillon, tylko jakieś inne badziewie !
    Zmień gatunki i trunki , a zobaczysz jak Cię będą cenić !

    Pozdrowionka.

  443. duende (19:27)

    „nadajemy na różnych częstotliwościach. Ani persony, ani słow Wałesy nie bronię; esencja mojego wpisu dotyczyła uprzywilejowanego traktowania VIP-ów, którzu w cywilizowanych krajach mają to wypisane na niebie…A że gawiedź się takim „głupotom” dziwuje – mnie nie dziwuje.”

    Mam nadzieje, ze Szanowny pozwolił sobie o ‚innej częstotliwości’ ironizowania w tym nadawaniu..

    Jeśli zaś o traktowanie VIP-ów chodzi to chce delikatnie przypomnieć, ze w świecie zdarzył się 9/11, tuzin lat temu. Od tamtej pory ‚nothing is the same’ jeśli o traktowanie VIP-ów na lotniskach chodzi. Z traktowaniem pilotów i reszty załóg samolotow jest podobnie. Oczywiście, mowa jest o lotniskach „poważnych”. Takich jak np. Heathrow. NAPRAWDĘ lezących w zainteresowaniach współczesnego terroryzmu.

    Na lotniskach uznawanych za najbardziej zagrożone zniknęły już sznureczki VIP-ow, oraz pilotów i stewardes. Chyłkiem przemykających boczna bramka. Bez żadnej kontroli. Osobistej czy innej. Czy Największych z Największych VIP-ów światowych – a za takowego uważa siebie, najwyraźniej, Największy Obalacz Imperium Zła – nie można traktować z większym szacunkiem niż np. kapitana samolotu? Na pewno można. Tyle tylko ze do tego potrzeba kilku drobiazgów. Takich jak:

    – ew. wyjątkowa instrukcja dla policji/służby lotniskowej od najwyższych przełożonych; nie bardzo w takowa wierze, szczegolnie w Anglii..

    – dystyngowana prezencja VIP-a; chociażby po to by łatwiej było go odróżnić od osobistego czyścibuta..

    – chęć funkcjonariusza lotniskowego do naginania przepisów; w zaistnienie takowej, na Heathrow akurat, raczej trudno uwierzyć..

    A gawiedź jak to gawiedź. Na teorie spiskowe czeka. Również w sprawie uwalania naszego Noblisty

  444. Lewy
    15 października o godz. 20:37

    Przeciez to się robi…..
    Tyle że czego oczy nie widzą, o to głowa nie boli……
    Dlatego takie wzburzenie zapanowało po wycieku nagrań z Nangar Gharib, czy informacjach o Szymanach.
    Ciemny Lud woli nie wiedzieć o PRAKTYCE.
    Szlachetny i humanitarny jest wówczas……w swym mniemaniu.

    Tortura wodna, brak sny, chemikalia, deprywacja sensoryczna, prąd, są często opisywane. Bicie to prymitywizm stosowany w warunkach polowych, lub z braku czasu, kwalifikacji.
    Wiedza nie ginie, jest przekazywana przez pokolenia.
    Gestapo uczyło Mossad, Mossad SAVAK, SAVAK obecnych Strażników Rewolucji- na przykład. Nie ma nic do rzeczy, czy mądrzy ludzie uczą się od wczorajszych wrogów, czy od przyjaciół. SKUTECZNOŚĆ…..

  445. wiesiek59
    15 października o godz. 20:21

    Wieśku ! Co ty wyginasz ?

    To za kradzież ” Marsa ” mają mi obciąć palca ?

    Pozdrowionka.

  446. cynamon 29
    15 października o godz. 20:48
    Cynamonie, my tu poważnie, a Ty sobie robisz jaja. Co do win, to nie będę dyskutował, bo znowu zarzucisz mi, ze stałem sie kaczystowskim winnym fundamentalistą.
    Musimy się kiedyś spotkać:ja z butelką Côte du Rhône, a Ty z de Rossillon. Przydałby się jakiś bezstronny sędzia, taki jak słynny pan Łeb

  447. Wiesku59,

    Ty masz jakiś dar w sobie. Jak ty potrafisz walić w klawiaturę tak precyzyjnie szybko? Czyli, szybciej niż wszyscy inni grafomani – z wyżej podpisanym na czele – ale o piczy włos wolniej od ostatniego. Wszystko po to żeby być ostatnim postmanem. Bo tylko ostatni post jest czytany przez notorycznych przewijaczy

  448. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Orteq 15 października o godz. 17:54

    Sliczne potraktowanie „wszedzie rozpoznawalnego Polaka” … smiechu warte

    Pamietam jak na lotnisku w Szczecine potraktowano polskiego Prymasa … slicznie na temat wypowiedzial sie blogier Bobola, notabene „ulubieniec” absolwenta – to byla „perelka” …

  449. Lewy,

    Sugadaddy i Jacobski tez mieliby satysfakcje z przyjemnosci ogladania nas saydystow

    Naprawdę tak uważasz ? Widać potrafisz zejść jeszcze niżej niż myślałem. Gratulacje 😉

  450. Diasporka (21:18)

    „Sliczne potraktowanie „wszedzie rozpoznawalnego Polaka” … smiechu warte”

    Odsyłam do 20:50.

    Raz jeszcze przypominam prawdę podstawowa. Te przez dyplomatycznych tuskoidow wymyśloną:

    „Według brytyjskiego przepisów, bycie ex-prezydentem/ premierem / ministrem nie zwalnia człowieka od kontroli. Ubolewamy nad faktem, że prezydent został przeszukany, ale nie udało nam się zatrzymać policji w wykonywaniu swoich obowiązków”

  451. cynamon 29
    15 października o godz. 20:55

    Kara śmierci nie odstręcza od przemytu narkotyków w Indonezji, czy Iranie.
    ZYSK ma pokryć ryzyko…..
    Paru naszych obywateli będzie długo siedzieć w Wenezueli- był swego czasu wstrząsający reportaż……
    Tu nie chodzi o batoniki, rowery, nawet samochody.
    Tylko o ludzi którzy niszczą życie INNYCH- ŚWIADOMIE.
    Jestem w stanie usprawiedliwić głód.
    Ale nie pazerność, czy zabijanie z przyczyn ideologicznych, czy religijnych.

    Arafat miał szlachetne zamiary, ale metody nie do przyjęcia.
    Na przykład…..
    Ci „rozrywkowi” Muzułmanie zabijają prędzej swoich współbraci, niż wrogów.
    I za to powinni być wyeliminowani- eufemistycznie mówiąc.
    Szef korporacji płacącej łapówki w III świecie, również.
    Zbyt wiele krwi płynie w efekcie.

    Cywilizacja to system naczyń połączonych.
    Tym bardziej cywilizacja GLOBALNA.
    Jakieś GLOBALNE zasady trzeba wypracować i EGZEKWOWAĆ BEZWZGLĘDNIE>……

  452. Jacobsky
    15 października o godz. 18:48

    ” Lewy,
    widać jestem podobny do Falicza, ale nie sądzę. ”

    Jacobsky, sądzisz dobrze !

    Fallowanie Falicza jest niepowtarzalne !
    Ty fallujesz na całkiem innych oceanach !

    I to w Tobie bardzo cenię.

    Pozdrowionka.
    PS: a czy ktoś zdał sobie sprawę że posiadamy ” fallusy”
    (przynajmniej ci osobnicy płci męskiej ).
    Inne osobniki posiadają ” cipy „.
    Ja bym się nie zamienił (takie ” coś ” , na takie ” nic ” !)

    Waśnie słucham ” Whole lotta Love ” Zeppelinów.
    To nawiązuje do w.w. tematu.

  453. Feliksie coś zawsze szczęśliwy (thanks, EDD) – raz jeszcze.

    Wklejam to co ważne z 20:50. Bo wiem, żeś leniwiec niespotykany jest i czytasz tylko to co ci w ślepia, najczęściej diaspora, i Smoleńskiem, zamglone wpadnie

  454. Feliksie coś zawsze szczęśliwy (thanks, EDD) – raz jeszcze.

    Wklejam to co ważne z 20:50. Bo wiem, żeś leniwiec niespotykany jest i czytasz tylko to co ci w ślepia, najczęściej diaspora i Smoleńskiem zamglone, wpadnie

  455. Orteq
    15 października o godz. 21:37

    Masz u mnie Nobla !!! Ortequ !

    Pozdrowionka.

  456. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @Orteq ; 15 października o godz. 21:37

    Wyglada na to, ze masz racje … tak to widze …

  457. Zdublowaliśmy uroczystość! Dwa posty, jedna treść. Tak jak w Katyniu miało być na 70-ta rocznice. Mialo ale nie bylo. Najlepszy Prezydent leciał żeby skasować błędy luksemburgizmu Tuska z przed dwóch dni. Ale kagiebista czuwał! I się nie udało.

    Nam się udało. Niczym Jakowi-40. Krasnokucki nas nie uwalił! Ura ura ura Czapajew gieroj.

    A teraz wklejenie tresci z 20:50. Ancymonek ja zna (thanks), Szczęśliwy Feliks (masło maślane?) na pewno nie zna

    „Jeśli zaś o traktowanie VIP-ów chodzi to chce delikatnie przypomnieć, ze w świecie zdarzył się 9/11, tuzin lat temu. Od tamtej pory ‘nothing is the same’ jeśli o traktowanie VIP-ów na lotniskach chodzi. Z traktowaniem pilotów i reszty załóg samolotów jest podobnie. Oczywiście, mowa jest o lotniskach „poważnych”. Takich jak np. Heathrow. NAPRAWDĘ lezących w zainteresowaniach współczesnego terroryzmu.

    Na lotniskach uznawanych za najbardziej zagrożone zniknęły już sznureczki VIP-ow, oraz pilotów i stewardes. Chyłkiem przemykających boczna bramka. Bez żadnej kontroli. Osobistej czy innej. Czy Największych z Największych VIP-ów światowych – a za takowego uważa siebie, najwyraźniej, Największy Obalacz Imperium Zła – nie można traktować z większym szacunkiem niż np. kapitana samolotu? Na pewno można. Tyle tylko ze do tego potrzeba kilku drobiazgów. Takich jak:

    – ew. wyjątkowa instrukcja dla policji/służby lotniskowej od najwyższych przełożonych; nie bardzo w takowa wierze, szczegolnie w Anglii..

    – dystyngowana prezencja VIP-a; chociażby po to by łatwiej było go odróżnić od osobistego czyścibuta..

    – chęć funkcjonariusza lotniskowego do naginania przepisów; w zaistnienie takowej, na Heathrow akurat, raczej trudno uwierzyć..

  458. Falicz 12.09
    Piszesz iż z moich wypowiedzi doszedłeś do wniosku że jestem byłym członkiem Biura Politycznego PZPR albo generałem w SB. Niestety widać wyraźnie że masz poważne kłopoty w czytaniu ze zrozumieniem. Ale ja i tak ci nie wierzę, bo twoja „sztuczna mgła” w postaci czułych kpin z Kaczyńskiego i Macierewicza w PO, jest szyta nie grubymi nićmi, lecz liną okrętową. Przekaż moje pozdrowienia swemu koledze Mariuszowi Kaminskiemu z CBA, najbardziej zakłamanej oraz odrażającej fizycznie i umysłowo postaci wśród kapciowych książąt Pisuaru.

  459. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @Orteq 15 października o godz. 21:37

    Probmem w tym, ze do Ciebie (ale nie tylko) wiele rzeczy dociera z tzw. „opoznieniem” …

  460. Ambasada RP nie jest wstanie zmusic MSZ Wielkiej Brytanii do odstapienia od obowiazujacych przepisow…

    Nie ma takiego przepisu, ze granicznicy brytyjscy musza trzepac gosci wyciagajac publicznie ich majtki i skarpetki z walizy.
    Robia to rzadko.
    Bardzo rzadko.

    Robia to gdy zachodzi podejrzenie w stosunku do podroznego i np. maja cynk.

    Juz widze jak trzepia Clintona… lub Sarkozego.

    Chociaz faktycznie – I tu sie zgadzam – dla polskich swietych krow – normalne traktowanie obywatela jak obywatela moze byc szokiem.

    Czy byly prezydent dalej reprezentuje powage panstwa, ktorego byl glowa?
    Sadzac po dzialanosci Kwasniewskiego chyba nie.

    Zgadzam sie z Ernestem Skalskim:
    „byli prezydenci. Jeśli nawet jest to pozycja nie dająca efektywnej władzy, to ma ważny symboliczny charakter. Tacy prezydenci nie rządzą państwem, lecz je reprezentują. Szczególnie jeśli prezydent był wybrany w wyborach powszechnych przez suwerenny naród. Jak w Polsce.

    Autorytet takiej nominalnej głowy państwa niejako na zawsze już spływa ze stanowiska na człowieka, który je sprawował. Stanowi kapitał będący wartością dla państwa.
    ….
    państwo …. odbierane jako dziadowskie. Takie, które nie szanuje siebie, nie szanując prezydenta wybranego przez naród…”

    Jakie panstwo i o nim opinia – takie traktowanie zagranica.

  461. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @Orteq

    Wyraznie widze, ze jedzeisz na sianie nie najlepszej jakosci od strony ph , co gorsza … dajesz go sobie do syta – to widac na tzw. przebiegach-rozgrzewce …

    Przejdz b. prosze na owis, to pomaga … a dla wyeliminowania astmowej/zadyszki proponuje Schwarzekümmel … i wierz mi – bo Cie lubie.

  462. Szczęśliwy Felku (21:54, 22:18),

    „Probmem w tym, ze do Ciebie (ale nie tylko) wiele rzeczy dociera z tzw. „opoznieniem” … i wierz mi – bo Cie lubie.”

    Ja tez za toba wręcz przepadam

    Uprzedzenie, w przeciwieństwie do opóźnienia, jest tylko potrzebne przy łapaniu pcheł. Noo, może jeszcze przy odpieraniu zamierzanych ataków lapciarzy, tych z Koranem pod pacha, na Tel Aviv. Oni zawsze zamierzają, b. rzadko przechodzą do nastepnego punktu strategii wojennej. Takie jakby opóźnienie. Czy ty do tego chciałeś nawiązać? A ja nawet nie koszerny!

    Ponieważ nie zajmuje się łapaniem pcheł, ani odpieraniem ataków lapciarzy, jestem zmuszony odpuścić tej twój frontalny atak na mnie.

    (Odpuścić oznacza zlekcesobieważyc. To tak tytułem jakbyś nie znal wystarczającej ilości polskich slow. Ta przypadłość się nazywa: low vocabulary syndrom)

    Przyznaje się, ze, k sozaleniju, do tego stanu umysłowego potrzeba mi było dojść. Naprawdę. Inaczej musiałbym się pochlastać. Przy tym stopniu przepadania za toba, ja jestem torturowany!

  463. absolwent
    15 października o godz. 21:51

    Dziekuje Ci absolwetncie,
    Napisalem rowniez, ze byc moze sie mylilem z Twoja byla przynaleznoscia do beneficjentow PRL.

    Nie jestem zwolennikiem stabilizacji a w polskiej rzeczywistosci -marazmu.

    Spetryfikowana po 1989 roku scena polityczna gnije.

    Nepotyzm, korupcja, niefektywnosc, klientelizm, uzaleznienie mediow od ukladu wladzy, nowomowa itd.

    Wedlug mnie doszlismy do sciany gdzie jedynie kolejna radykalna zmiana I nowe otwarcie moze cokolwiek ruszyc z miejsca.

    I tak tu widze, ze jedyna taka sila moze byc PiS.
    Ale nie tak jak sobie zaraz za mnie dopowiesz.

    Otoz PiS (teoretycznie…) dochodzi do wladzy i palajac checia zemsty… wyciaga na swiatlo dzienne wszystkie brudy poprzedniej wladzy.
    Nagle okazuje sie, ze rzeczywiscie co drugi dzialacz… PO to cyniczny gracz majacy w pogardzie Polakow i krecacy na boku prywatne lody.
    Wychodzi jak uklad medialno-polityczno-bniznesowy niszczy Polske.

    Troche jak na Wegrzech wychodzi prawda ((tam ujawniono nagrania co wladza mysli o obywatelach i jak ich oszukuje) – bylo to takim szokiem, ze Wegrzy skreslili definitywnie „postepowa lewice”.

    Oczywiscie PiS nie jest swiety i
    prawdopodobnie
    z powodu nieudolnosci i zacietrzewienia – traci wkrotce wladze (wszystkie rece ukladu na poklad…).

    Ale to juz jest inna Polska.
    Choc troche przewietrzona.

  464. Orteq,

    Królu Złoty, nie brnij dalej. VIPem nie jest pilot, ani też pan Józek, właściciel fabryki lodów, nie myl ich przeto z nimi z najwyższymi urzednikami państwowymi.

    Dwa lata temu, na nowojorskim lotnisku, zbyt gorliwa kontrola byłego prezydenta Indii ( A.P.J Abdul Kalam) spowodowała trzęsienie ziemi wśród pracowników TSA. Nawet Biały Dom wystosował oficjalne przeprosiny. Okazuje się, że owszem, istnieją dwustronne umowy na temat preferencjnego traktowania. Incydent z Wałęsą jest klasycznym i klarownym zaniedbaniem ze strony polskiej. Kropka.

    http://www.ibtimes.com/us-officials-sacked-frisking-indias-former-president-did-tsa-go-too-far-371782

  465. Andrzej Falicz (22:36)

    „wszystkie rece ukladu na poklad…Ale to juz jest inna Polska.
    Choc troche przewietrzona.”

    Mowi się: ręce na kołderkę, Jondrusiu. Zapomniałeś? O przewietrzeniu można dyskutować. Jak o dziadku i o pierzynie

  466. Orteq
    15 października o godz. 21:49

    Nic nie zdublowaliśmy Orteq, to się zdarza (technika).
    Ale słowa wypowiedzianego nie cofniesz !

    Ty chyba sam nie wierzysz, w to co mówisz !
    KGB i katastrofa lotnicza (transportowa) !!!

    Przecież każde dziecko w Polsce wie, w Europie wie że winą
    tej katastrofy komunikacyjnej (bo trudno ją inaczej określić !) były
    chore ambicje ” Tych co ukradli księżyc”.

    Księżyc ukradli,ale już Tupolewa już się nie udało !

    Właśnie słucham ” Stairway to Heaven ” Zeppelinów i myślę że
    Ci wszyscy którzy z winy kaczorów poszli do nieba (choć abnegatem i ateistą) im wybaczą, ale my tu na Ziemi nie wybaczymy nigdy !

  467. Kartka z podróży – 20:30
    Dale Carnegie! Oczywiście!
    Dzięki :)

  468. duende (22:42)

    „istnieją dwustronne umowy na temat preferencjnego traktowania. Incydent z Wałęsą jest klasycznym i klarownym zaniedbaniem ze strony polskiej. Kropka. ”

    Przecinek tylko.

    Po pierwsze primo. Gówno wiemy o dwustronnych umowach UK/RP w tej sprawie.
    Po drugie sekundo. Jak można rozpoznać VIP-a w tym oto tutaj wesołku?

    http://i.telegraph.co.uk/multimedia/archive/02701/Lech-Walesa_2701684b.jpg

    Dwukropek

  469. Andrzej Falicz
    15 października o godz. 22:17
    Ale farmazolisz Faliczu. Twoje farmazoły będą w szkołach
    cytowane !

    Pozdrowionka.

  470. Wiesku,

    Piszesz, ze Kaczynski psuje polskie stosunku spoleczne.
    Stosunki spoleczne w Polsce sa i byly fatalne i Kaczynski nie ma co psuc

    Opisz mi Wiesku ten blogostan spoleczny, ktory wredny Kaczynski niszczy – prosze!

    Przypomina mi sie inna historia (troche w zwiazku z Walesa) gdy Wajda jakajac sie z oburzonienia mowil do czego doprowadzila polityka „dzielenia i nienawisci” Kaczynskiego.

    Otoz „pisowski” doktor kazal mu – Wajdzie (!) czekac jak wszystkim innym w kolejce!

    I tak mniej wiecej wygladaja polskie stosunki spoleczne – ktore jakoby psuje Kaczynski.

    W Polsce wciaz pokutuja stosunki „po znajomosci” i „waznosci”.
    Pieknie ilustrowala ten stan umyslow dyskusja autorytetow o prawie wybitnych rezyserow do seksu doodbytniczego z dziewczynkami.

    Cale „ryzyko” jakie niesie Kaczynski dla polskiego panskiego obyczaju to wpuszczenie ciemnego motlochu na salony – salony lepszych Polakow.

    Tym bardziej jest to wazne wsrod lemingow z awansu spolecznego w wielkich miastach.
    Nie po to z tobolkiem udali sie (i sloikami od mamuski) do stolycy na studia zeby im sie teraz ci chamowaci kuzyni (i mamuska…z beretem moherowym) z malych miasteczek i wsi pchali na parkiet m-4 na Ochocie.
    To elektorat PO.
    Pelen pogardy – do wlasnych korzeni.
    Stali sie „lepsiejsi”.

  471. cynamon 29 (22:50)

    „Przecież każde dziecko w Polsce wie, w Europie wie że winą
    tej katastrofy komunikacyjnej (bo trudno ją inaczej określić !) były
    chore ambicje ” Tych co ukradli księżyc”.. Księżyc ukradli,ale już Tupolewa już się nie udało !…Ci wszyscy którzy z winy kaczorów poszli do nieba (choć abnegatem i ateistą) im wybaczą, ale my tu na Ziemi nie wybaczymy nigdy !”

    Noo, toś tu się zacukał kapkę, kochanieńki.

    My, czyli kto? Pełowce, jakby? Przecież to jest elektorat miekki jak podbrzusze tupolewa. Podbrzusze które spowodowało rozczłonkowanie Pary Prezydenckiej w drebiezgi. Oraz rozczłonkowanie Anny W., suwnicowej.

    Nigdy nie licz na patriotyzm praktyczny. Jedyny patriotyzm co sie liczy to ten ofiarami okupiony. A my tych mamy skolko ugodno. Innych nie mamy

    PS. Te AF. Jak on może głosić ze on nie pisuar? Tam wystarczy spuścić wodę!

  472. Andrzej Falicz
    15 października o godz. 23:11

    Twój prymitywizm dobija do dna !!!!
    Jak można od ” czci i wiary ” odsądzać innego człowieka, który
    ma tylko inne zdanie niż ty ?!
    Pomijam to że twoje zdania na ” zadany temat ” są porąbane i szkodliwe dla społeczeństwa.
    Społeczeństwo powinno się samo bronić, to fakt.

    Jakby Niemcy cię usłyszeli, poczytali – byłbyś zlinczowany w
    5 minut !
    Tu odpowiedzialność obywatelska nie jest pustosłowiem !
    A ty gamoniu ” produkuj ” swoje produkty !

    Może ktoś to ” kupi”, na pewno nie ja.

    Pozdrowionka (z wielkim bólem) !

  473. Polskie stosunki spoleczne – czyli:
    „Czy Pani wie kto ja jestem!”.

    Popularnosc PO i straszenie PiS-em ma oparcie w glebokich pokladach polskich stosunkow spolecznych.
    Takie postawy zmieniaja sie niezwykle powoli i trwaja ponad ustrojami.
    „Panowie i chamy”.

    Kiedys chlop calowal w dlon pana a pozniej sekretarz partii jezdzil wielka czarna Czajka i robil zakupy w sklepie z firankami.
    Mial swoja lecznice i swoj dom wczasowy.
    Gwiazdy PRL-u dostwaly paszporty bezposrednio od generala Czeslawa a lud mlaskal sluchajac plot z zycia dworu czerwonego ksiecia…

    W III RP przelozylo sie to na salon i autorytety.
    Murem stojacych za „stabilizacja” i niekolysaniem lodzia panstwa…

    Malo tego jak w typowym spoleczenstwie postkolonialnym lud nie dazy do rownosci i do nowoczesnego traktowania wszystkich jak rownych obywateli.
    Lud zwlaszcza ten z aspiracjami jak Czestochowy bronic chce stosunkow spolecznych gdzie „oni” moze tez ktoregos dnia wdrapia sie po drabinie gdzie bedzie mozna z pogarda patrzec na reszte chamstwa… albo przynajmniej beda mogli wierzyc, ze juz sie im to udalo…

    Stad wydawaloby sie nielogiczne masowe poparcie dla partii „autorytetow” i przyzwolenie na wzrastajaca stratyfikacje spoleczna i stopniowe zanizanie standardow wladzy (zegarki Nowaka).

    Stosunki spoleczne w dzisiejszej Polsce odczulem wlasnie niedawno z pierwszej reki.
    Bliska osoba w rodzinie (w Polsce) powaznie zachorowala.
    Pierwsze co – jak w kazdej niestety chyba polskiej rodzinie III RP zaczelo sie goraczkowe poszukiwanie…dojscia.
    Telefony do znajomych itd.

    W koncu udalo sie znalezc znajomego profesora i leczenie na normalnych zasadach.
    Sam majac klopoty opisalem rodzinie jak to wyglada w Australii – usmiali sie do rozpuku.
    Jondrus – tu nic sie nie zmienilo – jest nawet bardziej!
    Wazne jakie masz dojscie i kto jest „Czy Pani wie kim ja jestem!”.

    To spoleczenstwo klasowe – gdzie ci ktorym sie udalo pogardzaja frajerami.

    Gdzie „”nie ma poblazania dla chamstwa”… ale jest dla prywaty i nepotyzmu… bo trudno zeby panowie nic z tego nie mieli „to naturalne”.
    Upraszczxajac -„Inteligenckie” i „nowoczesne” PO to partia chamow z aspiracjami.

    A PiS to zagrozenie dla odwiecznego porzadku…spolecznego ala Polacca.

  474. Falicz 22.36
    O jakiej ty korupcji i przekrętach PO znowu KŁAMIESZ?????.
    JEDYNA partią która od początku transformacji z sukcesem została zbudowana na korupcji, nepotyzmie i przekrętach było POROZUMIENIE CENTRUM , aka PIS ,które zawłaszczyło szmal z Telegrafu i spółki SREBRNA.
    ( Chociaż wszystkie partie próbowały)
    Tymczasem w rankingu 100 najbogatszych Polaków „Wprost nie było ani jednego nastojaszczego komucha. Były i owszem, przez pewien czas kawiorowe solidaruchy, szefowie Agory i Gazety Wyborczej, ale ich akcje spadły jak wiadomo na pysk i przestali być milionerami.
    Natomiast Kaczynscy wzorem świni z białoruskiego porzekadła „wot swinia , sama worek drze i sama kwiczy” podnieśli histeryczny wrzask, oskarżając WSZYSTKIE inne partie o zagrabienie majątku po PRL No i udało im się zatrzeć slady, mimo że kilku z ich kumpli nawet wylądowało w ciupie. Niemniej warte wiele milionów nieruchomosci w centrum Warszawy nadal są ich własnościa.

  475. Orteq
    15 października o godz. 23:22

    Czy Cię porąbało ?

    Przy katastrofach komunikacyjnych, zdarza się że komuś coś urwie,
    coś rozpłata komuś !
    To jest tragiczne, ale jest !
    To nie utonięcie !
    To trzask w lask, lub w jakiś inny obiekt !

    Sam rozbiłem się helikoptorem i wiem jak to ” smakuje ” !
    I nie pleć mi bzdur !!!!

    Pozdrowionka.
    Słucham ‚”Earth, Wind and Fire ” i właśnie ” September „.
    Właśnie w pażdzierniku – też pogiętym !!!

  476. Trudno dotrzymać kroku wartkiej akcji na blogu, chciałabym jednak dodać spóźniony komentarz do słów Kartki z podróży.

    Kartka napisał w dniu 14 października o godz. 22:54:

    „(…) Jeśli napiszę na blogu, że ciężko, ceny rosną, pusto w portfelu, rachunki nie popłacone, w domu piekło (…)
    Ludzie (…) zamiast biadolić o swych podłych warunkach życia wolą krzyczeć: „A oni nam prezydenta zabili! (…)”

    To nie takie proste.
    Ciekawa jestem, jak wielu z krzyczących, że prezydenta zabili, tylko wierzą w to, że mają podłe warunki życia. Tylko, a jednocześnie, jak bardzo czyni ich to nieszczęśliwymi.

    Emerytura na czas co miesiąc, rachunki popłacone, oszczędności odłożone, lodówka wyposażona, co rusz wywożone są ciuchy „na wieś”, właściwie nie wiadomo po co, bo „wieś” wcale o nie nie prosi, ale zawsze to kłopot z głowy. „Przecież jak nie będą chcieli, to mogą je spalić w piecu.”
    Odzienie na grzbiecie, ciepły kaloryfer i – :) – woda w kranie. Dzieci pracują, wnuki pracują, wszyscy zarabiają.

    Tragedia. Życie w Polsce to koszmar. – i nie ma takiej siły, która mózg z tej wiary otrząśnie.

    Piszę w tej chwili o wyznawczyni Radia Maryja.
    Radyjko leży przy poduszce, noc i dzień ćmi z pudełka: „Módlmy się, zostaliśmy zdradzeni, Niemcy nam prąd kradną, rządzą nami obcy, Polska się wykrwawia, święta Maryjo, łaskiś pełna, Żydzi są w rządzie… ”

    Nie jest łatwo żyć obok człowieka i widzieć, jak jego życie zmienia się w urojony koszmar, bo nie ma znaczenia, co mówi rodzina – ksiądz ma zawsze rację.

    Radio Maryja zrobiło straszną, naprawdę straszną robotę, ale nie mam pretensji, że istnieje.
    Mam pretensję, że nie ma dla niego alternatywy, że wszyscy uwierzyli we wszechmoc Rydzyka i nawet nie podjęli realnej próby.
    Dobra, módlmy się, może to zadanie dla mediów publicznych, jeśli jest takie zapotrzebowanie, czemu nie wyjść mu naprzeciw? Gdzie jest radio dla wierzących, które sprzedaje -jakkolwiek naiwnie by to nie zabrzmiało – dobro? Jasne, że musi kosztować, w tej chwili chyba za dwadzieścia lat dałoby się zrównoważyć gnój z Rydzykowego radia, ale to akurat inwestycja, która się bardzo opłaca.

    A tak w ogóle to można napisać książkę, w której byłyby tylko pytania. „Cześć. Jaki dziś piękny poranek. Chciałbyś/chciałabyś być w jednej z tych łódek, które płyną z Libii do Włoch?”
    Tak mi się jakoś skojarzyło z dyskusją o karze śmierci.

    pzdr

  477. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    @ Excuse me Wikidajlo 15 października o godz. 21:37 … czy cos sie stalo rozumiem, ze dotarlo?
    Dlugo trwalo …
    Czy nie za dlugo – prawda?

  478. A gdyby tak wprowadzic moratorium na zabijanie prosiat ? Tyle tylko , ze po ‚a’ zwykle jest ‚b’
    Taka ‚Barrada’ (niedaleko i pyszne pieczone p….i w sosie piwnym) mogla by zaczac robic bokami albo nawet zbankrutowac !?

    „To zwierzątko nie miało w ogóle żadnego życia – urodziło się i zostało zabite. I z tego powodu jest nam jeszcze bardziej przykro ”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14781576,Prof__Hartman__Jestem_etycznie_zszokowany_widokiem.html#Cuk
    Coz za obrzydliwa hipokryzja .

  479. no tak – już wiem

    „(..) jaki dziś piękny poranek (..) czy chciałbyś być na łódce płynącej..(..)”

    „Przypomnij sobie, cośmy widzieli, jedyna, w ten letni tak piękny poranek. .

    Skojarzyło mi się nie tylko z dyskusją.

  480. Jak to się stać mogło ??
    że wszyscy starannie omijali tego co to nie mógł oglądać następnego wschodu słońca – bo GO wcześniej zamordowano
    dziwne,

  481. A po prosiakch deser

    Ale po co interpretować, skoro łatwiej schować lampę pod korcem. Na portierni w kurii.

    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/felietony/1558279,1,kawiarnia-literacka.read#ixzz2hpw0vior

  482. Po prosiakach w kawiarni

  483. Jiba
    16 października o godz. 0:31

    Tragizm Twojej wypowiedzi nie mieści się w moim pojmowaniu !!!
    Jedno wiem na pewno – ani chwili nie żałuję ze wyjechałem z Polski !
    Mimo że byłem dobrze zarabiającym biznesmenem , zwinąłem tzw.
    ” manele ” i z rodziną udałem się na wycieczkę (przez Kopenhagę,
    do Travemuende (BRD)

    Jiba, jestem wolny, i przy poziomie Twojej umysłowości (nie cierpię kobiet głupich, mierżą mnie do ostatka) mam propozycję – przystań
    ze mną !
    Nie ważna jest uroda ! Ja mam 185 wzrostu, szczupły, nie łysiejący
    (w mojej rodzinie nikt nie wyłysiał)…..,nikt nie umarł na raka !
    57 lat. Do wzięcia jeśli tylko chcesz !
    Cenię Twą inteligencję i to nawet nie wiesz jak bardzo !

    Pozdrowionka.

  484. Absolwent,
    W jakim kraju Ty mieszkasz, ze niezauwazyles prywaty, nepotyzmu i korupcji w PO?

    Teraz K… My a la PO to 200 mln zł, które przez niecałe pięć lat od objęcia władzy, trafiło z państwowej kasy do prywatnych kieszeni działaczy PO, ich znajomych i rodzin z naszej listy.

    http://www.pb.pl/2841223,15705,lista-wstydu-platformy-obywatelskiej

  485. Co do Walesy „najbardziej rozpoznawalnego na swiecie Polaka”…to widocznie wydal sie podejrzany.
    Jak to Polak…
    Spokojnie naszemu prezydentowi na wszelki wypadek mogl brytyjski celnik sprawdzic prostate – czy aby czlowiek, ktory sam obalil komunizm nie trzyma tam bomby
    lub nielegalnie wykradzionej receptury na makaron.

    W sumie sie udalo Lechowi – bo gdyby zaczal podskakiwac paralizator poszedl by w ruch (zgodnie z przepisami) co niekoniecznie pomaga w pracy rozrusznika serca.

    Juz widze jak brytyjczycy analizuja koronkowe majty Sarkozego…

  486. cynamon 29 (0:25)

    „Orteq 15 października o godz. 23:22 – Czy Cię porąbało ? Przy katastrofach komunikacyjnych, zdarza się że komuś coś urwie,
    coś rozpłata komuś !…I nie pleć mi bzdur !!!!”

    Jakie porąbało, jakie porąbało, Ancymonku? 15 października o godz. 23:22 ja nabazgralem, prawda ze do ciebie, ale taka oto sentencje:

    „Nigdy nie licz na patriotyzm praktyczny. Jedyny patriotyzm co się liczy to ten ofiarami okupiony. A my tych mamy skolko ugodno. Innych nie mamy”

    Nie powiem żebym się za bardzo POpisał wygłaszając taka mądrość nad mądrościami. No ale żeby z tego zaraz robić ‚czy cie porąbało’ i ‚nie pleć bzdur’? Co wspólnego z tym moim powyższym zdaniem ma urywanie czegoś komuś w katastrofach komunikacyjnych? No co?

    To chyba nie mnie się porąbało. Tak methinks

  487. Orteq
    16 października o godz. 5:48
    Obaj i Ty i Cynamon jestescie porabani, ale poza tym moze byc. Jakby Was nie bylo, to tu byloby bardzo sieroznie, albo by nas Jedrek swymi paralogizmami omotal i zadusil a Felek unieszczesliwil.
    To tyle moich refleksji po wypiciu pierwszej kawy.

  488. Andrzej Falicz (3:39)

    „naszemu prezydentowi na wszelki wypadek mogl brytyjski celnik sprawdzic prostate”

    O to to. Sp. Rodney Dangerfield tak się o tym wyzwierzył:

    „My doctor gave me an annual exam. You know, finger, penetration and all. And then said: Rodney, your prostate is enlarged and want you to stop having sex for six months. I told him I want a second opinion. He said okay. And gave me the second finger”

    Spróbujmy przekształcić na nasze

    Mój lekarz poddał mnie dorocznemu badaniu. Czyli, palec, penetracja i takie tam. Po zakończeniu powiedział: Rodney, twoja prostata jest powiększona. Chce żebyś się zaprzestał seksu przez sześć miesięcy. Ja mu na to, że chcę drugą opinię. Okay, on na to. I spenetrował mnie drugim palcem

  489. Jacobsky
    15 października o godz. 21:23
    Nie ma co gratulować, to było drogi Jacobsky wężykiem, a nie że ja tak nisko upadłem. Jak Ty napisałeś *SAMOzadowolenie* to ja zrozumiałem, że to wężykiem.
    A ze Twój wężyk był trochę faliczowaty, to ja to przełknąłem z wyrozumialością i z lekkim ubolewaniem.
    Pozdrawiam

  490. PO wpada na nowy pomysl.

    Zamiast jednej duzej elektrowni atomowej (wirtualnej oczywiscie) Kilian kumpel Tuska rzucil idee o 33-ech malych elektrowniach…
    Pomysl w sam raz dla PO – ilu kolesiow da sie tam poupychac?

    Narazie Tusk sie „nie zgadza” – jako historyk i malarz kominow ma podejscie do energetyki fachowe i kryguje sie..
    Ale jak trend sie nie odwroci gdzies przeciez trzeba bedzie towarzyszy poupychac?

  491. Bardzo mi dana 1 (na blogu Torlina) spolega w najistotniejszych prawach życia: którą noga wstajemy?

    „Dlaczego marzyć o zmacaniu prawą stopą zimnej podłogi? Czy ciepłe ciałko nie jest przyjemniejsze w dotyku? Ostrożnie używam a właściwie całkiem wyeliminowałem z mojej leksyki takie słowa jak “ciałko”, “nóżka”, “piersiątka” itp. Podobnie zresztą jak unikam “koperku”, “ziemniaczków”, “sosiku”. Językowa infantylizacja stołu i łoża służy rozmiękczaniu absurdalnego poczucia winy wynikającego z przesądów nagromadzonych przez wieki wokół nóg tychże mebli.
    Zdrobnienia odbierają smak aktom realizacji.”

    Popieram. Język tylko zbyt napuszony. No ale to wszystko w ramach folkloru. O ludyczność, zapewne, biega. Można i tak. Jeśli inaczej nie można

    Lewusku,

    Jondrek, nie Jedrek.

  492. Ilu jest pseudo intelektualistow (tfu) w Polszy?

    Jeśli ktoś wie, niech zapoda. Jeśli nie wie, to tez niech zapoda. My som do takich precyzyjnych informacyji przyzwyczajone od lat

  493. Coś dla Dolnoślązaków, a propos referendum warszawskiego.
    Na stronie Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej pojawił się projekt nowej uchwały, zamieniającej zapisy Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015. W nim proponuje się wykreślenie budowy drogi S3 Legnica – Lubawka. W zamian wprowadzone jest zadanie budowy ponad 18-kilometrowego odcinka drogi od węzła Puławska do węzła Lubelska na odcinku drogi S2 w Warszawie.
    Pzdro

  494. Napisane w Blotach (na Blotach?)

    Dziwie sie dlaczego niektorzy blogujacy nie sa w stanie uwierzyc w antyoportunistow faktycznie istniejacych i zyjacych w PRLu. Czlonkow partii bylo niewielu w stosunku do calej populacji i o tym nie nalezy zapominac, jak to czynia niektorzy nostalgicy w blogosferze, wlacznie z naczelnymi felietonistami starego porzadku . Dziwie sie dlaczego pseudolewica mowi o oddaniu, a nie o straceniu wladzy przez owczesnych pryncypalow. Domniemam jednak, ze wynika to z owczesnej retoryki, otrzymali wladze z Moskwy i oddali ja, bo Moskwa przestala ich popierac. Tak prosta nie byla owa droga „odbierania“ wladzy. Przyczynili sie do jej odebrania w duzej mierze zachodnioniemieccy socjaldemokraci prowadzac polityke zmiekczania moskiewskiej hemisfery. Dziwie dlaczego postkomunistom przyczepia sie etykietki socjaldemokratow, dlaczego pseudolewicowcy kazda krytyke swojej pseudolewicowej postawy lub calkowitego braku wiarygodnosci (wierzyli w stary porzadek lub nie mieli godnosci) traktuja jako probe zwalczania lewicy jako takiej. Wiem jednak, ze gwarancja wiary w stary porzadek zostala jednostronnie zerwana na poczatku jego istnienia, po silowym zjednoczeniu sie socjalistow i „komunistow“. Zdaje sobie przy tym sprawe, ze oportunisci lub ich epigoni za wszelka cene probowac beda nadal, relatywizowac czasy zaprzeszle. Czasy dominacji Lizakowych ludzi. Permanentni nostalgicy lub takich udajacy celem zdobycia paru glosow wyboczych wiecej w przyszlych wyborach, udaja lub w samozapatrzeniu staja sie rzekomymi „lewicowcami“ oraz podazaja wydrazonym przez rzekomych komunistow duktem do nikad. Przyszli z nikad i udaja sie w droge do nikad uzywajac kola ratunkowego pod nazwa lewicy.
    Saldo mortale

  495. Nie maja oni zadnej szansy na odegranie jakiejkolwiek roli liderow nawet na prosceniu politycznym. Ubolewam nad tym, bo jak wspomnialem w poprzednim wpisie, lewica jest konieczna w kazdym spoleczenstwie obywatelskim. Jest konieczna i ma miejsce nie tylko w opozycji. Wiekszosc z nas nalezy do grupy pracobiorcow i powinnismy sie zastanowic na naszym wspolnym losem oraz zajmowanym miejscu w socjalnej gospodarce rynkowej, dla ktorej nie ma obecnie alternatywy. Blogujacy natomiast udajac lewicowych protagonistow kategorycznie temu zaprzeczaja. Zaprzeczaja swoja postawa dzisiaj i w czasach zaprzeszlych. Nie potrafia sie oderwac od swoich idoli. Na tym polega problem kazdego sporu w blogosferze. Spieramy sie o konkretnych ludzi wymieniajac ciagle te same nazwiska; nie mamy natomiast zadnej wizji i planow na przyszlosc. Nie spieramy sie o programy i ich filozofie. Pozostajemy wiec i trwamy w tym pozornym sporze, z ktorego nic nie wynika, bo wynikac nie moze. Tak dlugo jak epigoni pseudokomuny ze swoja centralna figura swietego generala odbywaja pielgrzymki do nikad, bedziemy konfrontowani z wpisami i retoryka Lizakowych ludzi. Oni po prostu nie chca lub nie sa w stanie uwierzyc, ze wiekszosc nie chciala miec nic wspolnego z poprzednim porzadkiem. Mimo ze byli mniejszoscia, imputuja nam swoja wiodaca role w przeszlosci. Gdy chodzi natomiast o przyszlosc, to zdaje sie na politykow UE. Wsrod nich sa rowniez politycy z Polski. Wierze rowniez, ze nie brak rozsadnych ludzi na polskiej prowincji. Jesli chodzi o postrzeganie przyszlosci, to zdaje sie na lekture filozofow i antropologow, bo nie wierze w dobre wrozki. Mozna sie ograniczyc do literatury. Samo czytanie oraz powtarzanie tresci kilku gazet codziennych, ciagle tych samych nic nie daje. Czytanie felietonu, ktory w Polsce przetrwal w formie sladowej poprawiloby nasza kondycje intelektualna, gdyby nie slady po przeszlosci przy braku sladow nowych. Pozostaja wiec filozofki i filozofowie. Blogosfera nas poniekad odrealnia. Nasza anonimowosc w blogosferze pozwala nam wprawdzie zachowac pozory wolnosci, ma ona jednak czesto funkcje rehabilitacyjno-terapeutyczna, bo wielu z nas wypelnia w ten sposob wolny czas. Zdaje sobie sprawe, ze nie kazdy jest lub stanie sie medrcem, mimo ze w blogosferze takie pozory sa zauwazalne. Jest w niej jednak miejsca na interakcje, czasem probuje takich zabiegow, czasem tworza sie tu aliancje, jest tez wiele miejsca na antypatie.
    Saldo mortale

  496. Anonimowosc temu sprzyja, ruguje ona jednak resztki wiedzy, nawet wiedzy pozornej. Nie pomijalbym rowniez braku umiejetnosci. Kazdy chce sie jakos spelnic i dorywa sie doslownie do klawiatury sadzac, ze porywa sie „na pisanie“ lub co gorzej „na pisarzy“. Piszac o generowaniu wiedzy mam czesto na mysli nie przepisane lub wyczytane zdania z tych przyslowiowych dwu gazet codziennych, lecz tzw. zdrowy rozsadek. On czesto wystarczy. Wiedza jest niezbedna do zrozumienia niuansow, bez ktorego to zrozmienia mozna jednak zyc. Niezbedne do zycia jest wyczucie i szacunek dla pamieci spolecznej bez potrzeby zaslaniania sie szarocieniem. Niezbedne do zycia jest obcowanie ze sztuka, z muzyka etc. Szkoda, ze tak rzadko pojawiaja sie w blogoferze wpisy o sztuce etc.. Coz, wszyscy chcielibysmy byc pieknymi, madrymi oraz ciagle mlodymi. Moze niektorym z nas sie to uda; spogladam na owe dazenia jednak sceptycznie. Nikt z nas tu obecnych nie zostanie dziennikarzem, politykiem i chyba dlatego tu sleczymy od lat.
    Saldo mortale

  497. Pisałem o rachunku, który będzie musiała zapłacić Platforma SLD za wsparcie HGW w referendum. Jeszcze przed referendum pisano, że z 13 – sto punktowej listy oczekiwań SLD wobec PO za wsparcie „bufetowej” platformersi zdecydowali się zrealizować 12 propozycji. Tajemniczy rachunek do zapłaty powoli się materializuje. Na pewno idzie o posadę wiceprezydenta Warszawy. A jak dziś piszą również o odwołanie marszałka mazowieckiego Struzika, który zdaniem Czarzastego ma być zastąpiony mianowanym przez rząd komisarzem. Struzik w PSL ma pozycję niezatapialnej amfibii, jest też stronnikiem Prezesa Piechocińskiego. Cała gra idzie więc o osłabienie peowskiego koalicjanta a tym samym skłócenie koalicji. I to rękami samego Tuska. Wniosek jest zresztą dobrze uzasadniony bo amfibia – Struzik doprowadził pod politycznym parasolem PO Mazowsze do bankructwa.
    Osłabioną Platformę Miller będzie zaś swobodnie sterował aż do jej ostatecznego upadku.
    A ja czekam jeszcze na archunek do zapłaty, który wystawi PO Episkopat.
    I wszystko to po to, by HGW uratować tyłek. No i podobno przerwać pasmo klęsk politycznych. Aż dech zapiera od tego „nowego otwarcia”
    Pzdro

  498. Andrzej Falicz
    16 października o godz. 3:39 pisze, ze nie obawia sie zadnej kontroli granicznej, bo uwlnij sie od blielizny (bez koronek?)
    Saldo mortale
    PS
    Dlaczego Falicz nie lubi Sarkozy’ego. Kogo lubi Falicz, orpocz siebie….samego?

  499. KzP 11:09 jest na dobrej drodze. Można spokojnie wypatrywać komentarzy wiadomego autorstwa przyrównujących KzP do burej samicy psa, mendy, gnidy, wszy, zakały, buca, fallicza, felka, trepa z SB, itp. Jedynym sposobem, by tego uniknąć mógłaby być seryjka sążnistych i pełnokrwistych wpisów KzP o „reżimie III RP”, „kwaszyzacji Polski przez złogi PiSdzielców”, „katoprawicowych talibach”, „naszych okupantach” jako przykładowych tematach. To by wystarczyło, jak się wydaje, by zrobić sobie szparkę w drzwiach do łask przynajmniej inż. Mamonia. Inaczej – czarno to widzę… 😆

  500. Lecha Wałęsę przeczołgali w Londynie, jak niedawno AIPAC Chucka Hagela. Tylko on uszy po sobie, Lech, to Lech. No, kurza twarz, niech no teraz tylko Netanjahu przyleci na polskie lotnisko, albo jakiś wypasiony rabin – ogłaszam zrzutkę gumowe rękawice!

    Eh, marzenia, zapomniałem na moment, kto ma opanowane prawie wszystkie lotniska w Europe (i nie tylko), usługi komunalne, ochroniarskie, medyczne itd. na samym szczycie, kto łupi budżety miast i państw, okrada hurtem podatników świata. Słyszał ktoś o firmie Serco? Nikt (prócz Mossadu i s-ki rzecz jasna)? Spokojnie, ja też usłyszałem o tej największej chyba firmie na świecie, monopoliście żerującym na naszych pieniądzach dopiero dzisiaj, kiedy media doniosły, że w Wielkiej Brytanii toczy się przeciwko nim postępowanie sądowe.

  501. Jiba i Cynamon,

    jeżeli Wasze ćwierkania zakończą się sukcesem, to proponuję ich finalizację w Sopocie, ktory wprawdzie zasłynął już z pechowego spotkania (Lewy – Ryba), ale fortuna może się przecież odwrócić.
    Ucztę można by zrobić na blotach sąsiadujących z plażą.
    Jibie pragnę zwrócić uwagę, że 57 lat, to tawar niezbyt przechodzony, a z tekstów blogowych wynika, że nawet nastolatka miała by trudności z okiełznaniem takiego nicponia.

    Pozdrawiam i proszę o posadzenie mnie na zawiązaniu tego związku partnerskiego
    tuż przy ET.

  502. Kartka z podróży
    Chyba przeceniasz rolę PO w uratowaniu tyłka HGW.
    Warszawiacy olali referendum głównie dlatego, że WSZYSCY politycy, z Prezesem Prawym i Sprawiedliwym na czele oraz kompromitującym się co i rusz Guziałem (to JEGO mają dosyć mieszkańcy Ursynowa, o czym świadczyła najniższa frekwencja mieszkanców tej ogromnej dzielnicy, ani propeowskiej, a tym bardziej propisowskiej) chcieli ich brutalnie wydymać.
    W ostniej chwili podłaczył się do PIS i Guziała, wesoły Rysiu Kalisz, Palikot w nowym ubranku, niezależny Dorn i architekt-geniusz Bielecki.
    Warszawiacy pękli ze śmiechu, gdy zobaczyli za wspólnym stołem siedmiu wspaniałych, okraszonych kwiatuszkiem z PJN, Jakubowską (byłą paprotką Prezesa)
    Najprostszym i najbardziej racjonalnym rozwiązaniem, absolutnie obywatelskim tym razem, bo przeciwstawiającym się manipulacji, było właśnie pozostanie w domu.
    Tym bardziej, że o wyniku decydowała frekwencja, a było oczywiste, że żalazny elektorat, czyli te 26-27% bankowo pójdzie do urn.
    Idę o zakład, że za rok, gdy będą regularne wybory, frekwencja tradycyjnie przekroczy 50%, bo moim ziomalom zawsze zależało i zależy, kto będzie zarządzał ich miastem.
    Czekamy na kandydatów LEPSZYCH od HGW, bo – jak na razie – mimo nieskrywanej niechęci do PO, to ona w najnowszym sondażu (jeszcze przedreferendalnym, na przyszłego prezydenta) prowadzi bardzo wysoko, drugi z wynikiem 22% jest Kalisz)
    Ani premier techiczny od wszystkiego, ani durnowaty Guział, no może jeszcze wesoły Rysiu, nie mają żadnych szans. Trochę się chłopcy muszą wysilić.
    Już sam ten fakt świadczy o tym , jak idiotyczny był pomysł referendum, które zostało zawłaszczone przez polityków, a nie „lud Warszawy”.
    Kartko,
    drugorzędne znaczenie ma to, co PO jest „winna” SLD czy Episkopatowi.
    I tu się zgadzam z red. Pradowska, że to ona , Na RAZIE, uratowała tyłek premierowi, a nie na odwrót.
    Tuskowi święty boże nie pomoże, ani Miller, jeśli on sam się nie „ogarnie” i cała PO, a czasu coraz mniej.

  503. Dwie minuty o firmie SERCO – może któryś pismak opisze publiczności, Kropka przesłucha kogo trzeba, albo jakiś szczwany Lis…

    http://www.youtube.com/watch?v=6YBWxhm7mfY

  504. Kadett
    Nie podpuszczaj.
    Pzdro

  505. Mag
    Ja tam się nie wtrącam w warszawskie sprawy. Warszawa mnie interesuje co najwyżej w kontekście hasła „Cały naród byduje swoją stolicę”. Jak widać na cegle z Wrocławia się nie skończyło. Wciąż aktualne to hasło jest.
    Czytałem Janinę Paradowską. Z ulgą przyjąłem, że wyzwalać się zaczęła z zauroczenia Platformą. Nareszcie przyszło lekkie otrzeźwienie po okresie „motyli w brzuszku”.
    Pozdrawiam

  506. Do wiadomości osób zainteresowanych pastą Kiwi, która jest im potrzebna do czyszczenia swoich cholew. Otóż istnieją również owoce kiwi. Można je spożywać na surowo, ale niestety tylko za pośrednictwem ust. Za to skórka owocu kiwi może się okazać przydatna do przetarcia cholewy w przypadku chwilowego zapodziania się pasty i szczotki.

  507. Mer
    „Pasta kiwi but ożywi”
    Pzdro

  508. KzP,
    wiem, że Cię stać na takie pasztety, ale do głowy by mi nie przyszło stosowanie dopingu… wszelako znam zapotrzebowanie rynku ‚en passent’… Burnyje aplodismienty nie chwatajet..? 😉

  509. Kartka, nie przysparzaj cholewiarzom bólu.

  510. szybka poprawka: ‚en passant’ by D. Passent. Ach, ta gra półsłówek…

  511. Andrzej Falicz 16 października o godz. 8:29 pisze: ”PO wpada na nowy pomysl.
    Zamiast jednej duzej elektrowni atomowej (wirtualnej oczywiscie) Kilian kumpel Tuska rzucil idee o 33-ech malych elektrowniach…
    Pomysl w sam raz dla PO – ilu kolesiow da sie tam poupychac?
    Narazie Tusk sie „nie zgadza” – jako historyk i malarz kominow ma podejscie do energetyki fachowe i kryguje sie..
    Ale jak trend sie nie odwroci gdzies przeciez trzeba bedzie towarzyszy poupychac?

    Szanowny Andrzeju Falicz,
    Pytam grzecznie – Co Cię skłania do tego, że z góry próbujesz zgnoić – moim zdaniem – bardzo cenną, rzeczową i niezbędna inicjatywę?
    Tylko rozproszenie źródeł energii, w tym mądra polityka z OZE, chroniąca środowisko czysta energia atomowa z nowoczesnych, zdecydowanie bezpieczniejszych elektrowni modułowych jet przyszłościowa, perspektywiczna i nie wymagająca kolosalnych, jednorazowych wydatków robiącego bokami budżetu.
    Co masz do Kiliana akurat? – tylko tyle, że jest kumplem Tuska, to go ma dyskwalifikować/ Znaczy kogo, Tuska, Kiliana czy obydwu?
    Pytam Cię w takim razie
    – Kogo kompromituje kumplowanie się z aferzystą Maciejem Zalewskim, ojcem podstaw do mafijnych przekrętów paliwowych Adamem Glapińskim, złodziejem okradającym „Poszkodowanych …” Parysem, politycznym molestantem Begerowej Adam Lipińskim. A co z cała sforą od „Telegrafu”, Towarzystwa „Cargo-Modlin” i „Srebrnej”. Mówi Ci to coś w ogóle?

    Kogo proponujesz by zajął się problematyką energetyki, (w tym nadużywaniem przez Niemców naszej ubogiej infrastruktury, która ledwo dyszy na skutek niekorzystnych uregulowań prawnych na które jacyś idioci się zgodzili)? – żeby to nie był „kumpel” Tuska? Hofman może? – A może lepiej jego żonka, która latami wyłudzała szmal od KGHM? Chcesz nam tu powiedzieć, że jak PiS obejmie władzę, to nepotyzm i łajdactwo w podziale łupów będzie o mniejszej skali niż przy władztwie PO? Jakie mamy mieć ku temu przesłanki?

    Powiem Ci tak Szanowny Andrzeju Falicz.
    Ja mam w d…e, kto będzie sprawował rządy. Może to być któraś z frakcji POPiSu, lsd, peezel, twójruchmeni, korwinowcy, leperyści, wszechtacy-owacy a nawet Belzebub toruński. Jeśli którzykolwiek dojdą do władzy i sensownie zajmą się m.in. problemami związanymi właśnie z energetyką (w tym np. energetyką geotermalną), oświatą (np. e-podrecznikami i staną po stronie ludzi, dzieci i młodzieży a nie gangsterskiego lobby wydawniczego i zakończą leśne szumy przedszkolne), przepędzą złodziei opanowujących jeszcze nie uregulowaną kwestię gazu łupkowego, który przecież mógłby posłużyć np. złagodzeniu konsekwencji hucpy dwutlenkowowęglowej czy narastającym problemom związanym z polityką emerytalną przy zaczerpnięciu wzorów np. z rozwiązań norweskich itd. Itd., to gdyby taki rząd powstał, to mówiąc słowami Wieniawy – „I gdyby jakieś wyroki ponure kazały mi zejść na ziemię …” , stanąłbym jeszcze raz po stronie jakiegoś ZOMO, jeśliby musiałoby stanąć w obronie takiego rządu. A co i kogo nam proponujesz na potencjalnych władców i rządzicieli?- Kamińskiego Mariusza (zgroza), Hofmana, Błaszczaka, Brudzińskiego, Girzyńskiego, Szczypińską, Pawłowicz, Jurgiela, Fotygę, Koguta, Sellina, Śniadka, Macierewicza, Suskiego?
    No tak, mają niewątpliwie istotną zaletę – nie kolegują się z Tuskiem.
    To ma być alternatywa?

    Mówię Ci:
    „Choćby kangurów tysiąc tu przyszło
    Z każdego torby po 100 zdań wyszło
    I dla Jaro stawały słupka
    To nie zrobią ze mnie głupka”

    Andrzeju Falicz, zastanów się, co chciałeś osiągnąć plecąc jakieś dyrdymały o Kilianie i Tusku? Do czego kogoś takiego jak ja chciałbyś przekonać?

    Pozdrawiam, Nemer

  512. Lewy,

    chyba nie rozumiesz do końca uwagi o samozadowoleniu. Gdybym to ja uczestniczył w stanowieniu prawa znoszącego karę śmierci, to wtedy miałbym powody do samozadowolenia. Ponieważ jednak nie uczestniczyłem w stanowieniu tego praw, ale jego wprowadzenie uważam za słuszne i uzasadnione, tak więc mogę co najwyżej być zadowolony z faktu, że żyję w kraju bez kary śmierci, i że coraz mniej krajów na świecie stosuje tę karę.

    Ani mnie to nie ziębi, ani nie grzeje, że uważasz moje wypowiedzi za faliczowate. Zdaje się, że Tobie zbyt wiele rzeczy kojarzy się z Faliczem, a zwłaszcza wypowiedzi polemizujące z Twoim punktem widzenia.

    Mówią, że jak ktoś nie lubi ukropu, to niech nie pcha się do kuchni. Żeby potem nie wrzeszczeć, że zrobiło się gorąco i nie omdlewać z tego powodu.

    Pozdrawiam

  513. Nemer
    16 października o godz. 14:47,

    szacun za wytwałość…

  514. @Jacobsky

    I znowu mnie zagiales piszac: *Mówią, że jak ktoś nie lubi ukropu, to niech nie pcha się do kuchni. Żeby potem nie wrzeszczeć, że zrobiło się gorąco i nie omdlewać z tego powodu.*
    Mozna wiedziec jak ta chrystusowa przypowiesc ma sie piernikiem do wiatraka.
    Bo ja na prawde chcialbym poznac tajemnice Twoich glebokich przemyslen .
    Pozdrawiam

  515. Lewy,

    Bo ja na prawde chcialbym poznac tajemnice Twoich glebokich przemyslen

    http://www.youtube.com/watch?v=7gsqBEPSrd0

  516. Rybo, piszesz: „Jeżeli Wasze ćwierkania zakończą się sukcesem(..)”
    Chciałam tylko zauważyć, że ja jeszcze nie otworzyłam dzioba.
    Otwieram teraz, i wiesz co, Cynamonie?
    Nie tylko nie doskwiera mi samotność, ale nawet wola, by przy swoim wyborze trwać dalej. Choć bywa różnie – na przykład dziś mam ochotę udusić go gołymi rękami.
    Ze mną też nie jest aż tak różowo, skoro kilka razy już myślałam, że to ten jedyny i okazywało się, że on tak nie myślał;)
    Co powiesz więc na klasyczne „pozostańmy przyjaciółmi”, ale bez podtekstu: „spadaj na drzewo”? :)

    A’propos mojego komentarza o niewolnikach Radia Maryja
    napisałeś, że nie żałujesz decyzji wyjazdu. Chciałabym dodać parę słów, ale dopiero wieczorem. cdn zatem

    Pozdrowienia dla wszystkich!

  517. Kartko z podróży
    Kogo jak kogo, ale Ciebie o demagogię (cały naród buduje swoją stolicę) bym nie podejrzewała.
    Jeśli ktoś gdzieś komuś cegły podbiera, to ci, którzy sprawę referendum „ukrajowili”. Na pewno nie zwykli mieszkańcy Warszawy.
    I o tym był mój wpis.
    Pozdro

  518. Jacobsky
    16 października o godz. 16:07
    Dzięki za Janis.Ciesze się, że mamy podobny gust. Dobre i to.
    Pozdrawiam

  519. Mag
    A przeczytaj mój komentarz z godz. 8:56 o budowie drogi międzynarodowej Legnica – Lubawka i dalej do Czech. Drogi, która miała znów ożywić np Lubawkę. Mięścinę odciętą przez politykę kilkadziesiąt lat od świata.
    Później popatrz na tę fotkę dworca w Lubawce.
    http://www.sadistic.pl/opuszczony-dworzec-kolejowy-w-lubawce-vt208182,15.htm
    A teraz zobacz jak to kiedyś – za Niemca – wyglądało, gdy Lubawka miała kontakt ze światem.
    http://bezsensopedia.wikia.com/wiki/Plik:Dworzec_W_Lubawce_1.jpg
    Żal tyłek ściska. Więc mam podstawy by pisać, że „cały naród (znów) buduje swoją stolicę”.
    Pozdrawiam

  520. Mag
    A przeczytaj mój komentarz z godz. 8:56 o budowie drogi międzynarodowej Legnica – Lubawka i dalej do Czech. Drogi, która miała znów ożywić np Lubawkę. Mięścinę odciętą przez politykę kilkadziesiąt lat od świata.
    Później popatrz na tę fotkę dworca w Lubawce.
    http://www.sadistic.pl/opuszczony-dworzec-kolejowy-w-lubawce-vt208182,15.htm
    ciąg dalszy poniżej.

  521. Mag
    Ciąg dalszy tego co wyżej.
    A teraz zobacz jak to kiedyś – za Niemca – wyglądało, gdy Lubawka miała kontakt ze światem.
    http://bezsensopedia.wikia.com/wiki/Plik:Dworzec_W_Lubawce_1.jpg
    Żal tyłek ściska. Więc mam podstawy by pisać, że „cały naród (znów) buduje swoją stolicę”.
    Pozdrawiam

  522. Mag
    Ale dlaczego piszę o tym dworcu? Bo to najpiękniejszy obok Dworca Głównego we Wrocławiu zabytek secesyjnej architektury kolejowej na Dolnym Śląsku. Gdy Lubawka zbankrutowała po 1989 roku dworzec popadł w ruinę, potem go podpalono. To co zostało kupił prywatny inwestor z zamiarem odbudowy i przekształcenia obiektu na hotel. Zamurował drzwi i czeka na położenie drogi międzynarodowej. Musi mieć przecież gości. Właśnie tej inwestycji z której dwa tygodnie temu premier z zegarmistrzem Nowakiem zabrali kasę na budowę waszej obwodnicy. Wynika więc z tego, że będzie czekał jeszcze długo. A dworzec pewnie się w tym czasie zawali.
    Pozdrawiam

  523. @KzP
    Pierwsze koty za płoty. Jak dotąd zaledwie demagogiem zostałeś. Poczekajmy… a mówiłem – walnąć by jaki antyPiSdzielcowy kawałek ku pokrzepieniu strapionych serc… 😆

  524. amator_deflorator
    4 godziny temu
    Oceniono 6 razy 6
    Jako Główny Księgowy opiszę wam jak to wygląda faktycznie. Kilka firm np. A, B i C należy do tej samej rodziny. Tata prowadzi A która świadczy usługi specjalistycznym sprzętem. Firma C od mamusi prowadzi hotel. Oboje są też współnikami spólki B która handluje aparaturą (tą na której usługi świadczy A) Każdy biznes jest dochodowy i teraz C chece zainwestować zarobioną kase by rozbudować hotel. Składa wniosek o dotacje na robudowę hotelu i projekt typu „SZKOŁA OBSŁUGI SPECJALISTYCZNEGO SPRZĘTU – NOWOŚĆ” We wniosku wykazuje że zatrudni nowych ludzi – faktycznie będą to osoby jedynie na papierku przesunięte z firm A i B. Za otrzymane pieniądze kupuje sprzęt od B który na swoje potrzeby używa A. Na papierze wszystko dobrze wyglda, kapitał pracuje, nowi ludzie mają robote. Faktycznie dotacja zmarnowana bo nic nowego nie powstało. I to nie jest przykład który usłyszałem od kolegi którego wójek pracuje w tych firmach :-(

    Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,14786186,Miliardy_z_Unii_plyna__a_zagrozenie_ubostwem_w_Polsce.html#ixzz2hu4Q8psX

    kubarozpruwacz2012
    4 godziny temu
    Oceniono 10 razy 6
    w Polsce przy minimalnym lub zerowym wzroście bogactwa ogólnego następują ogromne przepływy dochodów między poszczególnymi grupami społecznymi ; wraz z rozwojem kapitalizmu rosnie liczba bogatych a kilkakrotnie szybciej liczba biednych i wykluczonych , takie jest wilcze prawo kapitalizmu zwłaszcza w krajach biednych i nic tego nie zmieni , przykład : wprowadzenie tzw. elastycznego czasu pracy czyli de facto likwidacja dodatkowego wynagrodzenia za nadgodziny spowoduje przesunięcie ok. 8 do 12 mld złotych z rak pracowników w ręce firm i włąściceli a takich przykładów jest wiele
    ======================

    Wiele się z netu można nauczyć…….
    Patenty na bogacenie się na przykład, są interesujące.????

  525. Nemer 14.47
    Nie mam ci za złe, że wykorzystałeś w dokształcie dla Falicza moja krótką listę kamaryli tych wyciruchów z Paranoi i Schizofrenii. Nie mam nawet pretensji że przypomniałeś Telegraf i Srebrną oraz dołozyłes Cargo Modlin.
    Mało tego – masz u mnie flaszkę bardzo dobrego Sauvignon blanc z Chile, albo Tempranillo z Hiszpanii. Choice is yours.

  526. No to wybieram obydwie flaszki

  527. Kartko
    Ależ masz rację! Nie tylko w sprawie Lubawki, czy innych miejscowości Dolnego Śląska.
    Rabunek tych ziem, zwłaszcza tuż po wojnie trwał długo (słynny szaber, na ktory zjeżdżały się cwaniaki z całego ocalałego z dotychczasowych i „odzyskanych” ziem, wielkiego śmietnika i gruzowiska, jakim stała się „nasza umęczona ojczyzna” po II WŚ).
    Wspólcześnie przykłady bezmyślności i niegospodarności, gdy chodzi o marnotrawienie rozmaitych zabytków użyteczności publicznej można znaleźć w różnych miejscach Polski. Ale z drugiej strony także przykłady ich ratowania, rewitalizacji, modernizacji itp. Wystarczy obejrzeć w googlach, skoro już o dworcach mowa, całą ich galerię, dziś pięknych i funkcjonalnych.
    Chyba na wyrost i raczej z goryczy nawiązałeś do hasła sprzed kilku dziesięcioleci o ratowaniu Warszawy kosztem innych miast.
    Każde z nas mówi trochę o czym innym. Przeciez nie mamy klasycznego „cyntralnego planowania”, gdy chodzi o zagospodarowywanie i rozwój poszczególnych regionów, miast i wsi już od dawna. Ministrowie mogą sporo, ale nie wszystko.

  528. Kartka 17.54
    Osobiście jestem zdania że wycofanie się z budowy drogi S3 Legnica – Lubawka to gorzej niż zbrodnia. To KOLOSALNY błąd i katastrofalna głupota, gdyż takie nowoczesne połączenie drogowe z Czechami i Karkonoszami jest niezbędne, tak samo jak obwodnica Warszawy.
    Ale nie używaj do argumentowania za tą drogą dworca w Lubawce, bo ani to Wilanów ani Belweder, ani nawet rogatka na placu Unii w Warszawie.

  529. Absolwent
    Piszę do ludzi rozumnych, więc zakładam, że wiedzą jakie znaczenie ma jedno ze strategicznych połączeń międzynarodowych z Czechami i dalej. Nie będę nudnych elaboratów na ten temat pisał.
    Ani mi też w głowie porównywanie secesyjnego niemieckiego dworca kolejowego z piernikowymi rekonstrukcjami, ktore stawiało się i stawia na miejscu morza ruin po powstaniu wywołanym przez Warszawiaków w ich miescie.
    Zdjęcia dworca w Lubawce umieściłem by uświadomić degrengoladę cywilizacyjną, która dotknęła społeczności peryferyjnych prowincji tego kraju. Peryferyjnych z punktu widzenia Warszawy, bo z punktu widzenia Pragi, Wrocławia czy Berlina one nigdy peryferyjne nie były.
    Obłuda i zakłamanie z jaką roluje się od lat te tereny wywołuje odruch wymiotny. Premier z Zegarmistrzem Nowakiem na konferencji prasowej poświęconej ratowaniu „bufetowej” jasno powiedzieli, że Południowa obwodnica Warszawy zostanie dokończona kosztem odsunięcia w czasie budowy dwóch fragmentów trasy S7 – wylotówek ze stolicy w kierunku Janek i Łomianek. Dlatego nie było mowy o zabraniu kasy z drogi na Lubawkę, by nie sprawiać źle kojarzonego wrażenia, że znów „cały naród ma budowywać swą stolicę”. Poczym, cichcem, picerek Zegarmistrz na stronach ministerstwa umieścił informację, że jednak tyłek HGW ratować będą kosztem międzynarodowej drogi Legnica, Lubawka i dalej.
    Absolwent, a co ludzi tutaj obchodzi HGW i rozpierducha z jej powodu? Ile jeszcze czasu mają tracić szanse na rozwój, lepsze życie z powodu jakiś waszych, bździnowatych problemów?
    Pozdrawiam

  530. Mag
    Ministrowie jednak mogą wszystko – niestety. To bowiem minister Nowak zabrał unijne pieniądze z drogi na Lubawkę i przekazał na drogę warszawską. Tak jak niegdyś zabierano gotycką cegłę ze starówki wrocławskiej by stawiać waszą starówkę.
    Jakby na to nie patrzeć Mag, to nieźle się tuczycie od lat na reszcie kraju.
    Pozdrawiam

  531. sugadaddy
    16 października o godz. 19:25
    Widzę, że nie odpuszczasz. Z braku argumentów, sięgasz po jakieś barbarzyńskie zdarzenia z przeszłości, żeby dowalić.
    Więc, chłopcze , powtarzam ci, że ja nie jestem zwolennikiem łamania kolem, ja ci mówie, że chodzi o ewidentnych potworów takich jak Breivik, czy ten z Oklahomy , czy bezwzglednych terorystów. Ja nie chce się znęcać nad nimi, tylko uważam, że należy ich łagodnie usunąć z tego świata, jak usuwa się zarazki.
    Ale ty oczywiście moich argumentów nie słuchasz, czepiasz sie jak pijany płotu swojego cywilizowanego humanizmu, który z pewnością cię we własnych oczach dowartościowuje. Za to zupełnie pomijasz uczucia rodziców pomordowanych dzieci na Utoi.
    Rację ma Jacobsky, twierdząc, że ja do tego podchodze emocjonalnie, bo ja przeżywam nieszczęście tych ludzi. Ja wogóle mam do ludzi stosunek emocjonalny, bo nie są mi oni obojetni. Wy za to emocjonalnie przeżywacie własną humanitarna lepszość. Jest wam z tym dobrze.
    Czekam na następne opisy wbijania na pal, rozrywania członków, palenia na stosie, używania butów hiszpańskich, wlewania gorącego ołowiu itp podobnych historycznych ciekawostek, które cie wyraźnie rajcują.
    Klaniam sie nisko waszej szlachetnosci
    Obskurancki ciemniak

  532. Karatko
    Matko moja, no strasznie mi przykro, raz jeszcze powtarzam. Z tą drogą na Lubawkę. Ale ja nie jestem Wy i się na tej drodze nie chcę utuczyć osobiście.
    To co mam się wyprowadzić z Warszawy w ramach protestu? Jest to w zasadzie możliwe, ale niewiele pomoże.
    Szans na ministrowanie nie mam, ale mogę, oczywiscie, nie zagłosować – co pewnie uczynię – przy najbliższej okazji, na PO (choc nie bardzo mam na kogo).
    Tylko jaką będę mieć gwarancję, że ministry z innego rozdania wybudują tę nieszczęsną drogę albo inną, niezbędną np. obwodnicę?

  533. W pełni popieram opinię @Kartki. Trwa rujnowanie infrastruktury Dolnego Śląska i transfer środków na cele doraźne, jak to obecne gwałtowne ratowanie HGW a raczej pozycji PO w Centralnej Polsce. Bo to newralgiczny węzeł i o stolicę warto się bić i warto dla niej poświęcać wciąż kolejne, nawet strategiczne inwestycje na pograniczu.
    Pewnie ma tu też znaczenie konflikt ze Schetyną.
    Gdyby odebrali pieniądze na jakiś ważny obiekt w samym Wrocławiu, byłby hałas i skandal. A kto ma stanąć w obronie Lubawki i jej mieszkańców, ująć się za oodbudową infrastruktury, dać ludziom szanse na zatrudnienie?
    Lubawka nie jest tak widowiskowa, jak Warszawa i jakoś nie jeździ stąd do Warszawy jakiś poseł, podobny do Gosiewskiego.
    Prowincja sobie ginie cichutko, bez oprawy scenicznej.
    Bardzo dobrze, że referendum skończyło się klapą; bardzo źle, że znowu koszty poniosą zupełnie nie zaangażowani w stołeczne przepychanki.
    Bo prócz tych, wymiernych kosztów organizacji tej beznadziejnej hucpy, które skwapliwie policzono i przedstawiono kochanej publiczności, są i takie – znacznie wyższe – których nikt nie podsumuje i nie zwaloryzuje.
    Przykre to i ciężko wkurzające.

    Przypomina się stary dowcip z czasów, gdy Breżniew obiecywał złote góry różnym rozwijającym się krajom Dalekiego Wschodu i nie tylko.
    Złożywszy szczególnie hojną obietnice bratniej pomocy westchnął na koniec… „chciałbym zobaczyć minę Gomułki, kiedy się o tym dowie!”

  534. Jaki procent populacji Ziemi nie dotyczy kara śmierci?
    Na oko, jakieś góra 15%- może z pół miliarda ludzi.
    Cała reszta skazana jest na śmierć, baty, tortury, głód, samowole władców.
    Przy czym, zakaz kary śmierci dotyczy OBYWATELI tych państw na własnym terytorium.
    Poza nim podlegają prawom lokalnym.

    Do przyjęcia zasad panujących w Europie, jeszcze sporo brakuje.
    Eksport naszych idei może być dość……utrudniony.
    Kraje spoza naszego kręgu kulturowego muszą najpierw upodmiotowić kobiety, zakazać pracy nieletnim, zwalczyć analfabetyzm, stworzyć stabilne rządy- mówiąc krótko, pójść naszą droga rozwoju.
    Która niekoniecznie jest jedyną możliwą…….

    Warto unifikować świat?

    Ps.
    Dalej uważam że wściekłe zwierzęta należy usypiać……

  535. Kartka z Podróży
    I jeszcze jedno, a propos stołecznosci, bo i to trzeba brać pod uwagę, gdy mowa o Warszawie.
    W takich uwagach jak Twoje, pełnych pretennsji, przegląda sie jak w lustrze (a raczej po drugiej jego stronie), utyskiwanie, ze Warszawa nie dość jest metropolią na miarę innych europejskich stolic. I że trzeba to jak najszybciej zmienić. Jako rzecze choćby sam Prezes, bolejąc np. nad tym, że Warszawa ma tylko 8 mostów, a Praga (na wąziutkiej Wełtawie) już nawet nie pamietam ile. A co powiedzieć o niesłychanie „umostiowioym” Wrocławiu, który nie przymierza się jednak do roli Warszawy, choć jest wielkim i wspaniałym miastem?
    No i jak tu, Kartko, dogodzić wszystkim?

  536. Mag
    Ja nie jestem pełen pretensji. Jestem po prostu zniecierpliwiony, rozdrażniony … . Ja nie utyskuję, że Warszawa ponoć staje się metropolią. Mnie to nie obchodzi. Zresztą określenie „staje się” brzmi jak ponury żart. Bo nie sama „się staje”. W tym przypadku na stracie Legnicy, Bolkowa, Lubawki „staje się”.
    Nie dziwię się Górnoślązakom, że mają tego dosyć.
    Pozdrawiam

  537. mag!!!
    Nie bierz tego osobiście do siebie, bo ani nie decydujesz, ani się nie jesteś w stanie przeciwstawić a już wyprowadzać się? Gdzie i po co?
    Planowej i rozsądnej gospodarki nie było u nas , jak pamięcią sięgam.
    Priorytety są określane w systemie „ratuj się kto może!!!” a może silniejszy i bliżej władzy z jej układami partyjno – rodzinno – towarzyskimi.
    A zaczęło się tak niewinnie… Torlin stwierdził, że w śródmieściu, w samym centrum są zaniedbane, odrapane i śmierdzące domy i ulice, więc z entuzjazmem podpisał się pod wnioskiem o referendum i ogłaszał to wszem i wobec bardzo głośno i wyraziście.
    Na blogu raczej wsparcia się nie doczekał, coś tam jeszcze kiedyś napisał, że chyba jednak jeszcze nie wie, czy ostatecznie wniosek poprze… i zajął się zupełnie innymi sprawami, jakby tego referendum wcale nie było i sprawa cała nawet wzmianki nie warta. To po co było robić takie zamieszanie?
    Otóż wyrwało się przy okazji słabszym, żeby zaspokoić potrzeby władzy.
    Warszawa jako taka skorzystała paradoksalnie, bo znacznie więcej środków wydarła zaniedbanej prowincji, niż na utarcie nosa prezesowi przeznaczyła.
    Nie bierz winy na siebie. Ty i cała reszta warszawiaków nie ma z tym rozbojem nic wspólnego. To są gry i zabawy władzy.

  538. sympozjon dla ubogich, czyli wino za dyche – dzisiaj:
    ruby cabernet, „cimarosa”, kalifornia, 2011 –
    – dobre wino stołowe, solidny charakter jednego z najstarszych gron naszej cywilizacji,
    elegancki zapach z nutami cynamonu i jałowca; prosty, przkonywujacy posmak czarnej porzeczki i tarniny; pasuje własciwie do wszystkiego 😉

  539. Anca_Nela
    Dzięki za zrozumiałe zrozumienie.
    Nie wiem po co ten kawałek kraju Polsce. Najlepiej wykroić te tereny i oddać sąsiadom. Granicę postawić w Sycowie i tyle.
    Przynajmniej by się jakoś żyło
    Pozdrawiam

  540. W najważniejszych dokumentach (strategie rozwoju)Zachodniopomorskiego, Lubuskiego, Dolnośląskiego jasno jest napisane, że dla tych terenów jedyną szansą rozwoju są Berlin i Praga. Nie Warszawa! A żeby rozwój był potrzebne są mosty przez Odrę, Nysę i drogi przez góry. Potrzeba pobudować je, wyremontować tam gdzie były dawniej. Nic nie trzeba wymyślać!
    Jak można kierować tranzyt międzynarodowy przez sezonową drogę w Karkonoszach? Przecież w Szklarskiej Porębie domy się trzęsą.
    Pzdro

  541. Kartko!
    Też pozdrawiam! Mam tym razem doskonały sposób na odreagowanie wkurzenia…
    Przenoszę szuflady od komody w przedpokoju, za szufladami samą komodę i jeszcze dwie niezbyt duże szafki —.>>> to wszystko do pokoju, bo przedpokój jutro weźmie we władanie pan cykliniarz. Podłoga została zniszczona przez zalanie, więc… no właśnie!
    Na dodatek wyprowadzam się na dwa dni, bo do mieszkania nie da się wejść ani w nim wytrzymać po lakierowaniu.
    Na wkurzenie nie ma to, jak proste prace fizyczne 😎
    Do roboty!

  542. Mag
    Przepraszam, jeśli wzięłaś to co piszę do siebie. Nie miałem zamiaru sprawić Ci przykrości. Jesteś lepszą częścią tego miasta.
    Pozdrawiam

  543. Anca_Nela
    Mam nadzieję, że się wyprowadzasz z komputerem. Nie zostawiaj mnie samego. W imię solidarności dolnośląskiej weź ze sobą kompa.
    Pzdro

  544. Tego rodzaju praktyki zawracają nas ze ścieżki rozwoju cywilizacyjnego i cofają do XIX w. Nie potrzebujemy wiele. Nie mówimy o rewolucyjnych rozwiązaniach. Ale koszty pracy nie mogą być kształtowane w firmie na poziomie 3 proc. wszystkich kosztów, bo to niesprawiedliwe i pachnie kolonializmem. Chcemy za dobrą pracę otrzymywać godziwą płacę. Taką, która zapewni bezpieczeństwo i pozwoli planować prokreację, a nie emigrację. Nie tylko w Warszawie, Poznaniu czy we Wrocławiu. Tam, gdzie nie docierają autostrady, też żyją ludzie, którzy muszą jakoś związać koniec z końcem.
    http://www.forbes.pl/pracodawcy-traktujcie-pracownikow-swoja-miara,artykuly,164632,1,2.html
    ============================

    Ten fragmencik dziwnie koresponduje…….
    Na PROWINCJI też żyją ludzie……

    Koncentracja jest korzystna, pytanie tylko dla kogo?
    Koncentracja miejsc pracy, finansowania, kultury, w wybranych miejscach- oazach- pozostawi całą resztę kraju pustynią.

    A pan Struzik, przestał płacić.
    Janosikowe go nie interesuje.
    Pana Rydzyka przypominac zaczyna.
    Po co wam pieniądze?
    I tak zmarnujecie…..

  545. Lewy obskurancki ciemniak,
    To ty czepiłeś się tego Breivika jak pijany płotu; takie akcje jak w jego wykonaniu, są chlebem powszednim w USA, gdzie stosuje się KS. Jak widać nie ma to żadnego przełożenia na tego typu przestępczość. Zlikwidowanie sprawcy nie przywróci życia ofiarom – co najwyżej usatysfakcjonuje prymitywną, wyniesioną z religii, potrzebę rewanżu. Oko za oko, ząb za ząb.
    PS. Twoje argumenty zaczynają być typu: to ty jesteś głupi – po co się odzywasz i tłumaczysz, ze nie chcesz nikogo łamać kołem? Czy ja to pisałem do Ciebie?
    A tak na marginesie; w/g Ciebie bycie humanitarnym to coś złego? Takie odnoszę wrażenie, bo ciągle wytykasz przeciwnikom KS, których tu jak widać nie za dużo, ten humanitaryzm właśnie.
    Ponadto, przestań pacanie, traktować mnie protekcjonalnie i nie nazywaj mnie chłopcem. I nie zapominaj, że to Ty rozpocząłeś tą jałową dyskusję.
    Zdaje się, że coś Ci się wydaje; mam na myśli tzw. mniemanie o sobie.
    I nic tego nie zmieni, że znalazłeś się po stronie różnych Kaczyńskich i innych Ziobrów.
    Good luck to you.

  546. Na TV 1, wątek polski.
    Segal w Warszawie.
    Handel żywym towarem…….
    Polska specjalność eksportowa dotarła do scenarzystów Hollywood?

  547. Anca_ Nela, Kartka
    Przecież ja sobie dworowałam z tym braniem na klatę winy za decydentów w sprawie Warszawy.
    Swoją drogą, wolałabym mieszkać w jakimś ładnym, zabytkowym mieście średniej wielkości, skrojonym na miarę człowieka, np. w Toruniu, ale akurat tam pod bokiem siedzi Belzebub.
    A najchętniej wyniosłabym się na te moje Kurpie, gdyby chałupa letniskowa (dałoby się ją przysposobic na całoroczną) stała bliżej lokalnej szoski. Niby jest o rzut beretem, ale jak śnieg zasypie, albo jak Narew wyleje, to i terenówką z napędem na cztery koła nie przejedziesz.
    P>S.
    A ty już Kartko, tak nie kracz. Zaraz byś oddawał coś sąsiadom. Jak sie jedzie skrajem południowej Polski, nie tylko Śląska, to i po naszej stronie umownej już dziś granicy, ale jednak granicy, widać wcale nie gorzej zadbane miasteczka, wsie i w ogóle tzw. tereny.
    Zaskoczył mnie np. czeski Cieszyn bardzo in minus w stosunku do tego po polskiej stronie. Pod każdym względem.
    Podobnie jest na tzw. zachodniej pierzei (lubuskie, zachodniopomorskie).
    Czasem myslę, że tkwimy po uszy w kompleksach, zarówno słusznych (?), jak i wydumanych.
    Zawsze szklanka jest w połowie pusta, bo zawsze do czegoś można się przypieprzyć, co poniekąd normalne.

  548. Sugadaddy
    Piszesz: „ciągle wytykasz przeciwnikom KS, których tu jak widać nie za dużo …”. Myślę, że większość czytających i piszących na tym blogu to przeciwnicy ks-u. Tyle tylko, że ludziom – podobnie jak i mnie – pisać się już o tym nie chce. Wszystko już napisaliśmy przecież.
    Pzdro

  549. Kartka z podróży (20:53)

    „Nie dziwię się Górnoślązakom, że mają tego dosyć.”

    Ten Dolny Slask to wykapana sierotka Marysia. Ale ze do Górnego Sląska jest podobny to nie wiedziałem. Świat się wali, Gierek w grobie przewraca.

    Gołym okiem widać, że słychać to co czuć

    To ostatnie, co prawda, było wrażeniem, w środku lata, z zatłoczonego autobusu podmiejskiego. Ale i tu tez pasuje..

    A w ogóle to posłuchaj Mag(usi): „A ty już Kartko, tak nie kracz”

  550. Orteq
    16 października o godz. 21:48

    Na Górnym, to raczej Ziętek…..

  551. Orteq
    Omijasz istotę problemu, który poruszyłem.
    Pzdro

  552. mag!!!
    Oj tam! Oj tam! zaraz „na klatę” 😯
    Chwalipięta.

    A komputer zostaje w domu, bo jest stacjonarny 😥

  553. Kartka z podróży 16 października o godz. 20:13 ”Tak jak niegdyś zabierano gotycką cegłę ze starówki wrocławskiej by stawiać waszą starówkę.”
    i 16 października o godz. 20:53 ”Nie dziwię się Górnoślązakom, że mają tego dosyć.”

    Widzisz Kartko z Podróży, gdyby temu wykpiwanemu Gomułce i aktywności jego „komunistycznego aparatu” nie udało się uratować tzw. Ziem Odzyskanych dla Polski przed Chruszczowem i jego koncepcją zahandlowania nimi, to żadnego Wrocławia by dzisiaj w polskich granicach nie było. Te wrocławskie cegły o których tu te swoje farmazony chrzanicie, wtedy kiedy jechały do Warszawy były „zdobyczą wojenną” której status był wielce niepewny. Jeśli tego nie potraficie zrozumieć, to jesteście tylko historycznymi ignorantami. Moim zdaniem np. wszystkie całe cegły pozostałe po zdobyciu Berlina powinny trafić do Warszawy, wszystko co jeszcze się ostało rozebrane, pozostałości rozjechane buldożerami, podlane benzyną i podpalone, by na zawsze służyły jako muzeum tego, czego dokonali w Warszawie i czego się dopuszczali w całej Europie i nie tylko, to po pierwsze.

    Po drugie, co to znaczy „waszą starówkę”? Ty się puknij w glacę, bo to jest też Twoja Starówka, nas wszystkich. Jeśli to nie Twoja Starówka to i nie Twoja Stolica i nie Twój Kraj. To co tu jeszcze robisz, a wyp…..aj stąd, nikt Ci rąk nie wykręca i Cię tu nie trzyma.
    Po trzecie, drogi przez Lubawkę i obwodnicy Warszawy, to tylko w chorej Waszej, tzn. Twojej i Ancy-Neli interpretacji nie da się pogodzić. A nawet jeśli, to dobrze by było, żebyście wiedzieli, paro zacietrzewionych i zaślepionych ignorantów, że Warszawa bez metra, bez obwodnic, bez parkingów zdycha. Zdycha Stolica Waszego Kraju!

    Nie dziwisz się Górnoślązakom i takie tam inne pierdy wypisujesz a może na tym tle coś o Janosikowym powiesz? – Czy bez niego to np. jakakolwiek droga i kiedykolwiek przez Lubawkę miałaby szanse powstać?
    Po prostu flaki się przewracają i krew się w żółć przemienia jak się czyta tę Waszą, znaczy Twoją i Ancy-Neli dysputę przy biernej postawie „pełnej wyrozumiałości” Mag.

    Pozdrawiam całą Waszą Trójkę życząc powrotu klepek na właściwe miejsca, Nemer

  554. Kartko,
    A dlaczego tutaj miałoby być inaczej niż w całym społeczeństwie w którym, puki co, większość podziela poglądy Sikorskiego – ministra?

  555. Ja tylko z krótkim sprostowaniem uwagi Orteqa.

    Gierek nie był Ślązakiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    On kochał Śląsk jak Krakusy Warszawę i Radomianie „ziomków” z Kielc, że nie wspomnę Bydgoszczan i Torunian. Symbioza tych ostatnich miast udała się tylko w serialu o lekarzach – i to jakim kosztem!

  556. Nemerze!

    Z tymi cegłami masz oczywiście racje. Tak naprawdę ostatecznie zaklepano ZO (…obcyckane) dopiero przy konszachtach przed połączeniem Niemiec. Tę „tymczasowość” odczuwali zarówno ludzie jak i władze. Również „bratni” naród radziecki miał chyba drobne wątpliwości, bo okradał instytucjonalnie „Obcyckane” dokumentnie, wywożąc demontowane fabryki na szmelc do ZSRR. Polacy – szabrownicy też nieźle się obłowili. Pamiętam jak wyglądały pociągi na wschód z Dolnego Śląska w 1945 roku, a co poszło na wschód i połnoc samochodami?

  557. Szanowny Antoniusie
    Dziwię się, ,że ktoś tu jeszcze zajrzał, jako że Gospodarz nowy temat wrzucił ale fajnie, że Cię widzę, bo już dawno miałem ochotę Ci coś powiedzieć. Otóż przeczytałem wiele Twoich tekstów, także Ślepera i innych z bloga „Śląsk z bliska” i chcę powiedzieć, że te teksty, szczególnie Twoje jako świadka historii, których już coraz mniej, uważam za bardzo cenne bo właśnie naładowane emocjami. Jednocześnie, wydaje mi się, że „czuję” je nieco mocniej od innych „nieślązaków” ze względu na historię moich rodziców i własnych doświadczeń. Urodziłem się w Gliwicach ale moja rodzina nie miała żadnych rodzinnych związków z „opcją Niemiecką” ani nie doznała w związku z tym żadnych aż tak drastycznych przeżyć i krzywd, które były udziałem m.in. Twoich bliskich. Ojciec mój zdobywał z armią niemiecką Kijów i gdy z jego wozu z dwoma końmi zostały farfocle nie do rozpoznania to po zorientowaniu się, że on tez został zaliczony na straty, zwiał do „lasu” gdzie w partyzantce dotrwał do końca wojny. Nie mógł nawet dać znać rodzinie, że jednak żyje, bo obawiał się, żeby nie poniosła tego konsekwencji. Moja matka jako nastolatka tyrała w kopalni pod ziemią.

    Tylko tyle ale ja sam w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych zeszłego wieku napatrzyłem się na okrucieństwa wojny. Byłem świadkiem tragedii ludzi wypędzanych pod groźbą śmierci z własnych domów, trupy tych, głównie starszych, którzy np. odmówili opuszczenia swych domów, wysadzanie domostw, by przypadkiem nie przyszło uchodźcom do głowy kiedykolwiek wracać. Widziałem jak wyglądają ofiary mordu metodą „tureckiego krawata” (kilkunastoletnich chłopców). Wszystko to miało u źródła, moim zdaniem, błahe powody. Robili to sobie ludzie mówiący tym samym językiem, wyznających w zasadzie tę samą religię, bo czymże różni się prawosławie od katolicyzmu, liturgią? Obserwowałem tragedię i przeżycia rodzin mieszanych itd. Itd. Tego się nie zapomina. Widziałem tragedię „wypędzonych”, to były setki tysięcy, „w te i we wte”. I to w środku Europy, pod okiem „społeczności międzynarodowej”. Wiem jak ta „społeczność międzynarodowa” ma to w d…e, a działo się to wszystko jakieś najwyżej z 500 kilometrów (w linii prostej) od miejsca gdzie mieszkasz.

    Dlatego też wszelkie zdarzenia, komentarze, incydenty, pretensje mniej czy więcej uzasadnione a mogące w sposób zarówno niezamierzony jak i może zamierzony, służyć jakiemuś procesowi dezintegracji, separatyzmu, budzą mój niepokój bo widziałem do czego to prowadzi.

    Tłumaczę Ci się z tego, że tak dość brutalnie i emocjonalnie może wypowiedziałem się w kwestii głupiej cegły, do której zechciałeś się odnieść. Co im ta Warszawa zawiniła? Nie jestem Warszawiakiem, Warszawa to moje studia i praca zawodowa po zakończeniu której z niej się wyniosłem do „lepianki” na zielonej trawce więc nie chodzi o to, że czuję się obrażony czy jakieś takie tam, ale traktowanie przez niektórych Warszawy jako jakiegoś wrzoda, szkodnika, psuja, mnie po prostu wk…ia. Uważam, że każdemu powinno zależeć żeby Warszawa jako miasto stołeczne była na miarę naszych ambicji. Tylko tyle, chociażby dlatego, że czy się to nam podoba czy nie, jest wizytówką naszego Kraju.
    Pozdrawiam, Nemer

css.php