Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

8.10.2017
niedziela

Gdzie są granice

8 października 2017, niedziela,

Organizatorzy „Różańca do granic” są wniebowzięci, frekwencja dopisała, premier Szydło „pobłogosławiła”, rozległy się echa światowe. Podobno milion osób modliło się w 420 strefach modlitwy, w tym na największym lotnisku międzynarodowym w kraju, w 320 kościołach, na terenie 22 diecezji.

Nie brakło także głosów sceptycznych (wedle BBC to przedsięwzięcie „kontrowersyjne”), a nawet zdecydowanie krytycznych. Posłanka Nowoczesnej, Joanna Schmidt, zwróciła się do ministra infrastruktury z interpelacją w sprawie biletów za złotówkę na wydarzenie o charakterze politycznym (zagrożenie rosyjskie, islamskie i inne wątki).

Kompetentnie zajął się Różańcem na swoim blogu red. Adam Szostkiewicz. Mnie interesuje zaangażowanie państwa. Pisząc o „Różańcu”, „New York Times” zauważa, że naród polski zwraca się na prawo. No i dobrze – w tym sensie dobrze, iż trudno mieć pretensje do kogoś, kto odczuwa potrzebę modlitwy na granicy państwa i zwraca się na prawo. Ale dla ludzi, którym nie jest obojętny przyjazny rozdział Kościoła od państwa, ważne jest państwo świeckie, które traktuje wszystkich obywateli jednakowo.

Tymczasem pani premier śle pozdrowienia dla uczestniczek(ów), jak gdyby podobnie postępowała w przypadku innych religii, wielka spółka (i) Skarbu Państwa subwencjonuje akcję drogą inną niż przewidziana dla pozostałych organizacji pozarządowych. Państwowa linia kolejowa urządza promocję biletów za złotówkę do granicy. Jak słusznie ktoś zapytał w internecie: czy bilety na przystanek Woodstock (też na granicy) również będą bezpłatne?

Religijny charakter wydarzenia mnie nie ekscytuje, natomiast ze smutkiem zauważam, że spółki Skarbu Państwa, jak Energa czy PWPW, obok swoich statutowych zadań zajmują się działalnością w sferze światopoglądowej i politycznej (billbaordy propagandy PiS). Granica między Kościołem a Państwem, w szkole czy w kasie, coraz bardziej przypomina Schengen. Coraz mniej widoczna, coraz łatwiejsza do przekroczenia.

Z innych wydarzeń: napięcie przed meczem Czarnogóra – Polska przypomina(ło) mecz Duda – Ziobro, w którym rolę sędziego gra Jarosław Kaczyński. Sędziuje on i komentuje mecz 40-latków niczym spotkanie juniorów, nie ukrywając swojej wyższości. O prezydencie i o ministrze mówi per „spory pokoleniowe czterdziestolatków”, a prezydenckie weto nazywa „incydentem”.

Gdyby Andrzej Duda wyżej sobie cenił urząd prezydenta, nie pozwoliłby się tak lekceważyć przez ojca chrzestnego Zjednoczonej Prawicy. Niestety, każdy z nas, w tym prezydent, tak jest traktowany, jak pozwala się traktować.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 354

Dodaj komentarz »
  1. BBC nazwało happening Różaniec do Granic kontrowersyjnym bo uznało, że jest promowany przez państwo polskie. A państwo polskie jest zawłaszczone przez partię prezesa, Ojca Chrzestnego Zjed. Prawicy. Jego polityka posługuje się straszeniem Polaków. Uchodźcy, islam, Merkel – to są polskie strachy, które służą jako nawóz polityczny IV RP. I tak Polacy dają się traktować. Niektórzy za 500 zł miesięcznie, albo wielokrotność tej sumy.

  2. Pan Redaktor pisze :
    ,,…ważne jest państwo świeckie, które traktuje wszystkich obywateli jednakowo.”
    Ale to kolaboranci CIA z poprzedniego wcielenia POPiS (AWS-UW ) i Alek Kwasniewski oddali kraj w niewole Konkordatu.

  3. Gdzie są granice?
    Nasze granice wewnatrz Krolestwa Polskiego stopniowo znikaja. Panstwo i Kosciol lacza sie w jedna zgrabna calosc a Rzad Nasz i Partia Nasza rownym krokiem zmierzaja w kierunku panstwa wyznaniowego. Alleluja i do przodu.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W świecie przyrody granice znakuje się moczem.Taka ilość nawiedzonych uczestników bez bazy WC to sugeruje.Granice pozostawione przez komunistów zostały uznane za IV RP.Już wiadomo ,że drewno z Białowieży poszło na paciorki bo wrak smoleński czeka na medaliki.Krzyż na szatach znakujących kojarzy się z katolickim wehrmachtem w ramach Drang nach Osten ! kiedy wyłamywano szlabany na granicy dawnej II RP. Tak sobie myślę,że rodzice Jezusa jako migranci nie mieli szansy na narodziny Jezusa w ramach in vitro w czasach IV RP. Kojarzenie aborcji z obozową rampą to przypomnienie,że obozowi katolicy zgotowali taki los też katolikom.Drugiego sortu a mogli odmówić w ramach klauzuli sumienia. W III Rzeszy Kościoły też były pełne modlących się o zabijanie Słowian.Co przerwała zwycięska Armia Czerwona !

  6. „Religijny charakter wydarzenia mnie nie ekscytuje,”
    „- Tylko Matka Boska obroni nas przed agresją Rosji i może sprawi, że Niemcy się rozpadną. Tak jak Hiszpania po wyjściu Katalonii ”
    Mnie tez nie bardzo ale mam wrazenie , ze to co sie wydarzylo mialo charakter malo religijny a od jego glownego ( od tego co ci ludzie maja w glowach) to zwyczajnie cierpnie mi skora i to nie jest jakies tam sobie wrazenie

  7. Środowiska „liberałne” pokazały po raz kolejny żałosny stan swojej kondycji i umysłów atakując wściekle wydarzenie ściśle religijne.

    Po prostu dno. Dno dna. Poziom mentalny hien z sekty smoleńskej. Nie ma się co dziwić, że większość Polaków nie widzi absolutnie alternatywy dla pisowskiego dziadostwa przy tak dziadowskiej i prymitywnej „opozycji”.

  8. Ksiądz Adam Boniecki w ostatnim Tygodniku Powszechnym napisał: „Ktoś może zapytać, czy nie byłoby bardziej ewangelicznie, gdyby każdy się pomodlił w swojej izdebce? Jezus wszak powiedział: „Nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i się modlić, żeby się ludziom pokazać. (…) Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca” (Mt 5, 5-6)” To jest właściwa interpretacja słowa bożego. Ilu w Polsce jest takich księży, którzy tak pojmują nauczanie Chrystusa i nauczanie te niosą do wiernych. Dziś czytam, jak wszyscy są zachwyceni, tą akcją i duma rozpiera wielu hierarchów kościelnych. Moim zdaniem, akcja to okazała się wielką klapą, ale jak już nie jedno zdarzenie w dzisiejszej Polsce, które było wielką klapą ogłaszano jako sukces, vide powrót Premier z Brukseli po wyborze D. Tuska na Przewodniczącego, Festiwal w Opolu, itd. W Polsce jest ponoć 95%, katolików, a 60% regularnie uczęszcza do kościoła. Załóżmy, że z tych 60% tylko 30% było ze względu na wiek, (pozostałe 30% to dzieci, starcy i chorzy w szpitalach), zdolnych do wzięcia udziału w tej akcji. Trzydzieści procent ze 38 mionowego narodu, to circa 11 milionów. Udział wzięło jak czytam jeden milion, a więc ok. 2,6%. Gdzie tu więc sukces. Hierarchowie kościelni powinni posypać głowy popiołem i udać się do Canossy, bo pomimo prawie darmowych środków transportu frekwencja nie dopisała, chociaż pogoda była sprzyjająca.

  9. Ustawka religijna albo dom wariatów.

  10. RdG jako „wydarzenie ściśle religijne”?
    Hehe. Ślepota to czy ściśle rozróbkowe wydarzenie?

    I ten wściekły atak na „środowiska liberałne” (pisownia oryginalna). E tam, ten wystrzał żałosnego symetryzmu mnie nie ekscytuje.

  11. Podobnie jak Gospodarz odnoszę się krytycznie do „upaństwowienia” wydarzeń, które ze swej natury powinny być wyłącznie religijne. I jako takie ja popieram, chociaż uważam za dziwactwo, by modlić się akurat na granicach państwa. Ale dziwactw na tle religijnym jest pełno na całym świecie (procesje biczowników, przybijanie do krzyża, itp.), więc niczym się raczej nie wyróżniamy.
    Dzisiaj w niemieckim „Die Welt” przeczytałem relację z tego wydarzenia, zupełnie obiektywną, ale zdziwiłem się bardzo reakcją czytelników. Bardzo dużo komentarzy (383) i tak na oko oceniając, to ok. 80% pozytywne lub bardzo pozytywne, może nie tyle o samym wydarzeniu, co o nas jako nacji. Często powtarzał się zwrot: Brawo Polacy, respekt Polacy, bardzo dobra akcja, wielkie dzięki, Polsko!

    Inna sprawa, to na ile ci Niemcy doceniają to wydarzenie, a na ile krytykują pośrednio postawę własnych polityków.
    https://www.welt.de/politik/ausland/article169411244/150-000-Katholiken-beten-an-Polens-Grenze.html

  12. Gdzie są granice ? … Tam Gdzie My Tam Granica(Czterej Pancerni i Pies) 🙂

  13. Prawdziwa wiara broni się sama , czego najlepszym przykładem jest różaniec
    Psy szczekają a karawana modlitewna idzie dalej.

  14. „Zachecony” zajrzalem do Szostkiewicza ( Szostkiewicz jak Szostkiewicz ale zostalo mi wynagrodzone) a tam bl. nie znany mi ( tnp wogole) „MajORYX” pisze to co ja byc moze moglbym gdybym byl moze mniej leniwy albo gdyby mi KTOS czegos nie poskapil.. ( bez jego zgody ale to jest to o co „mi sie rozchodzi” )

    „Ludzie, do jasnej cholery, nic nie mam przeciwko odmawianiu różańca. Ale pisząc takie głupoty obrażacie tych, co gorliwie się modlili, ale nie ominęły ich straszne wydarzenia wojenne. Myślicie, że ci co ginęli od hitlerowskich kul, banderowskich noży i wideł nie byli dobrymi katolikami?”

  15. @litwos8
    Łgarstwo to wasza natura. Ja to wyrywanie słów Bonieckiego z kontekstu. Bonieckie swój artykuł zakończył słowami:

    W końcu czerwca 2016 r. przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski oświadczył, że „nawet gdyby 60 czy 80 procent społeczeństwa było przeciw uchodźcom, to Kościół i tak nie mógłby powiedzieć jak niektórzy politycy: Ludzie tego nie chcą, więc tego nie zrobimy. Kościół musi bronić zasad płynących z Ewangelii. A te mają inną perspektywę”.

    Skoro więc Episkopat poparł „Różaniec do Granic”, to chyba możemy być spokojni.

    Link: https://www.tygodnikpowszechny.pl/modlitewny-kordon-150178

  16. Wehrmacht też modlił się w ramach Drang nach Osten ! a na ustach i klamrach miał Gott mit uns ! Tak sobie myślę,że nie jest problemem fakt modlitwy ale intencje. Teraz będzie pretekst do likwidacji wolnego miejsca przy stole wigilijnym.Padnie hasło spieprzaj dziadu !

  17. Do granic absurdu…
    Tego kraju nic już interesującego nie czeka. Skansen w środku Europy?
    Może i tak. Wiem, kiedyś walnie ten dobrobyt na kredyt, ale smród i nieufność do Polski zostanie już „na wieki wieków”.
    Beze mnie. Amen

  18. Pani Premier nie jest automatem czy jakimś cyborgiem, jest żywym człowiekiem, osobą i jako taka ma prawo publicznie dawać wyraz swoim przekonaniom katolickim. Pani Premier jest żywą osobą a nie abstrakcyjnym „światopoglądowo neutralnym państwem”. I bardzo dobrze, że tak jest. Dopóki mamy przed sobą żywych ludzi a nie bezdusznych aparatczyków nie musimy się bać o życie i swoją wolność. Komunizm wyleczył wielu z iluzji państwo to ja (partia i jej nieśmiertelny wódz Stalin).

  19. Gdyby Unia była mądra, to wysłuchałaby modlitwy ludu polskiego i zabezpieczyła Polsce granice, tj. postawiła na nowo punkty kontrolne przy drogach wyjazdowych z kraju i na lotniskach. Przecież może to zrobić w wyjątkowych sytuacjach, przynajmniej na jakiś czas. Ciekawe, czy wtedy poparcie dla PiS nadal by rosło.

    Unia jednak jest tak głupia, że nie tylko tego nie robi, ale przysyła Kaczyńskiemu kolejne setki miliardów euro na realizację jego paranoicznych wizji.

  20. Dlaczego normalni katolicy nie bojkotują KK,który milczy jak w czasie okupacji.Tak sobie myślę,że to prowokuje IV RP do grzechu. Pytanie do Jędraszewskiego co zrobił w sprawie wyjaśnienia kapłaństwa w obozach koncentracyjnych.To była misja KK ?

  21. @waldi-14
    8 października o godz. 18:25

    Pani premier w domowym zaciszu może sobie oddawać hołdy komu chce i pozdrawiać kogo chce. Jeśli działa i/lub wypowiada się jako premier RP, ma być „światopoglądowo neutralnym państwem”. Zwłaszcza że mało która instytucja zrobiła w ostatnich latach tyle złego dla Polski, co kościół katolicki.

  22. Kopiuję swój wpis z poprzedniego wątku, bo jest trochę „w tym temacie”, ale przede wszystkim daltego, żeby się nie zmarnował 🙂
    >> Mauro Rossi
    7 października o godz. 20:05

    jobrave
    7 października o godz. 17:28

    ” Bicie pokłonów, bicie łbami o ziemię również jest przekomiczne tak jak kręcenie kulkami, ukłony przed wyrobem z mąki i wody, całowanie figurek, obrazków, rzucanie kwiatowych płatków przed nimi, modlitwa do kości, ampułek, tekstyliów itp. W szerzeniu tej głupoty i ciemnoty celuje chrześcijaństwo, a w szczególności obrządek łaciński i wschodni, w porównaniu z nimi islam, choć równie głupi, pocieszny, to jednak nie tak idiotyczny, absurdalny”.

    Musiałeś chyba pracowac w IV Dept. MSW, to co wyżej napisałeś to właśnie ten poziom.
    Ale dziś nie ośmielił byś się tego powiedzieć o żydach, prawda? O muzułmanach też byłbyś ostrożny. Oni nie żartuja i drugiego policzka nie nadstawią, mogą przyjść i uciąć głowę brrrr ….<<

    <<

    Może jaśniej, bo nie widzę związku pomiędzy moją opinią a działalnością Departamentu IV. Czy krytyczny, prześmiewczy, a nawet negatywny stosunek do religii, kpiny z wyznawców całujących obślinione figurki, obgryzających korę z przykościelnej lipy w celu likwidacji bólu zepsutych zębów, pijących wodę z Lourdes, bądź innych świętych źródełek, by wyleczyć raka, pozbyć się garba, lub spowodować odrośnięcie amputowanej kończyny, konweniuje – sensownie jakoś- z tym, czym zajmowała "czwórka"? Jeśli tak, to znaczy, że np. twórcy "Monty Pythona" również pracowali w Departamencie IV.

    Nie budzą mojego rozbawienia i zdziwienia plemiona żyjące gdzieś w amazońskim interiorze, tak jak nie dziwi mnie to, że moi odlegli przodkowie kłaniali się Swarożycowi, wierzyli w rusałki, płanetników, utopców, chowańców, jednak dziś, w dobie telewizji, internetu pozwalających czerpać nieograniczoną niemal wiedzę o świecie, wiedzę naukową, wiara w skuteczność gromnicy odpędzającą burzę, w moc święconej wody, wiara w to, że bozi podoba się to, jak ktoś zapieprza na kolanach wokół kapliczki czy figury, że jak się przekłuje hostię, to ani chybi krew popłynie, że Maryja lubi kolorowe wstążki na płocie i swój portret otoczony światełkami, noszenie go pod baldachimem, wiara w to, że bozia kocha wystawność, kapiące od złota świątynie i stroje duchownych, wypasione plebanie itd. itp.

    Jeśli chodzi o żydów i muzułmanów, tudzież inne wyznania nie obfitują w tyle głupot, komicznych i absurdalnych rytuałów, co katolicyzm obu obrządków, czy prawosławie, więc z tych powodów, a nie z tchórzostwa nie zajmuję się nimi. Poza tym przez pięć lat mieszkałem wśród muzułmanów, a i dziś mam "bisurmańskich" sąsiadów, nieraz zdarzyło mi się kpić z ich religii, co owszem nie podobało się im, ale łba mi obciąć nie chcieli, współczuli tylko, że nie dostąpiłem łaski wiary. Bardziej obawiam się pisowców, w tym radiomaryjniętych, którzy chcą wieszać Olejnik, Lisa, Tuska, Środę, Biedronia, Palikota, Senyszyn, tylko dlatego, że mają niepisowskie poglądy.

    I jeszcze przy okazji: pisowcy deklarują się przeciwnikami poprawności politycznej i wszystko jest OK dopóty, dopóki oni są niepoprawni w stosunku do innych, ale gdy dzieje się odwrotnie -śmiertelnie się obrażają i skaczą do oczu.

  23. Myślę, że Maryi można sporo zarzucić względem jej obrony Polski przed Rosją i nie tylko przed Rosją. Może Maryja, całkiem po prostu, Polski nie lubi? Może bóstwa słowiańskie byłyby bardziej przychylne?

  24. W KL kapo katolik mordował też katolika.Tak sobie myślę czy to normalne. A KK i IPN milczą w tej sprawie.

  25. snakeinweb
    Nie ma tu nic wyrwanego z kontekstu, bo Ks. Boniecki przytoczył fragment ewangelii. Zakończenie tekstu na które się Pan powołuje, a jest ono stanowiskiem KEP jest właśnie obłudą, bo księża firmują akcje zaprzeczające bycia chrześcijaninem. Bycie chrześcijaninem to ich zdaniem nie to co głosi ewangelia, i modlitwy w miejscach do tego przeznaczonych (kościoły), a spektakularne akcje przeciw wydumanym zagrożeniom, a robienie akcji na pokaz poza domami modlitwy nie mające nic z modlitwy, a manifestem. A tak przy okazji to popis dobrego chrześcijanina dał dziś biskup Jędraszewski, który powiedział, ze kiedyś selekcja ludzi była na rampie, a dziś…. dalej nie będę pisał.

  26. @ remm

    To ukrywanie religijnych poglądów, spychanie ich w sferę prywatności to przesąd. Taka prywatność była na przykład wymagana w XVII wieku w Anglii. Istniała jedna religia państwowa i jeden oficjalny Kościół, którego zwierzchnikiem był król. Monarcha-polityk nadzorował życie religijne swoich poddanych. Jeśli ktoś był innego wyznania niż on, mógł liczyć się z więzieniem, wygnaniem a nawet utratą życia. Tak było w Anglii. Jeszcze w XIX wieku katolik nie mógł się tam czuć równorzędnym obywatelem. W Polsce nigdy tak nie było. Nam żaden satrapa (nawet komunistyczny) nie był w stanie narzucić jaką wiarę mamy wyznać publicznie, a nie tylko w ukryciu, prywatnie. Mówienie komuś, że ma coś wyznawać PRYWATNIE, jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że ktoś inny nie przyznaje mu pełni praw w państwie. W Polsce nie ma na to zgody.

  27. @litwos8
    Ależ biskup Jędraszewski ma całkowitą rację porównując masowe mordowanie Żydów sklasyfikowanych jako podludzi z masowym mordowaniem dzieci nienarodzonych sklasyfikowanych jako podludzi. Jedno i drugie jest mordowaniem ludzi uznanych za niewygodne byty.

    Ciekawe, dlaczego cytatu z tekstu Bonieckiego świadczącym o obłudzie Bonieckiego akurat nie przytoczyła(e)ś.

  28. Saldo mortale
    8 października o godz. 15:01

    „Wiesiek i Rossi Poisuja sie znajomościa faktow ktorych nie znaju …”.

    Jaki dziś kurs rubla?

  29. snakeinweb
    Oto obraz „prawdziwego chrześcijanina” i „prawdziwego polaka i patrioty”. Dziwić się jedynie należy dlaczego Red. Passent puszcza takie komentarze.

  30. jedni chronią granice pododdziałami rozpoznawczymi, wyrafinowaną techniką.
    Inni, modlitwą.
    Cóż, można i tak.

    Jedni do walki używają różańców, inni wznoszą zielony sztandar Proroka.
    Obie metody wydają na świat rządne krwi innowierców hordy.
    Modlitwy o deszcz to pikuś, wobec krwawych ofiar dokonywanych przez szamanów- w tym samym celu.

    Autentycznie, boję się fanatyzmu religijnego.
    Jakiegololwiek.
    Szkoda że pamięć historyczna wśród polityków jest niewystępującym czynnikiem.

  31. Wymaganie, by katolicy modlili się i wyznawali swoją wiarę jedynie prywatnie, „w izdebce” lub kościelnej kruchcie, to próba zepchnięcia ich do katakumb, powiedzenie im, że są niepełnowartościowymi obywatelami, którzy jako katolicy nie mogą zaistnieć w przestrzeni publicznej, bo ta zarezerwowana jest wyłącznie dla ateistów.

  32. >> snakeinweb
    8 października o godz. 19:24

    „@litwos8
    Ależ biskup Jędraszewski ma całkowitą rację porównując masowe mordowanie Żydów sklasyfikowanych jako podludzi z masowym mordowaniem dzieci nienarodzonych […]” <<

    Jeszcze bardziej masowe od mordowania dzieci nienarodzonych, jest mordowanie dzieci niepoczętych, to ci dopiero są "hatakumby"!

  33. Coś takiego, jak „państwo neutralne światopoglądowo” nie istnieje w przyrodzie, bo każde państwo – jego system prawny i instytucje – ugruntowane jest na jakimś systemie aksjologicznym. Jeśli nie jest to państwo katolickie, protestanckie, prawosławne, muzułmańskie, itd., to jest to po prostu państwo ateistyczne, wrogie wszelkim innym religiom.

    W przyrodzie nie ma czegoś takiego jak „zwierzę”, które nie byłoby żadnym określonym gatunkiem zwierzęcia: słoniem, koniem, psem lub myszą. Analogicznie jest z „państwem”, które ZAWSZE jest jakoś światopoglądowo określone.

  34. Ryszard Kubaszko
    8 października o godz. 20:11

    Proszę podaĆ PRZYKŁAD TEOKRACJI, KTÓRA ODNIOSŁA SUKCES EKONOMICZNY.
    Osobiście, nie znam takiego kraju.

    Religia jako państwowa forma zarządzania stosunkami społecznymi i prawem, jest dość kosztownym bytem.
    Nie dającym nic, poza poczuciem wspólnoty.
    I przy okazji, rodzi napięcia społeczne.
    Nie widzisz takiej możliwości?
    Więc zerknij na mapę geopolityczną i religijną świata.

  35. Ryszard Kubaszko

    „… każde państwo – jego system prawny i instytucje – ugruntowane jest na jakimś systemie aksjologicznym. Jeśli nie jest to państwo katolickie, protestanckie, prawosławne, muzułmańskie, itd., to jest to po prostu państwo ateistyczne”

    Aksjologia nie ogranicza się do rozważań jedynie nad wartościami religijnymi. „Systemy aksjologiczne”, jak pan to określa, wcale nie muszą być „ugruntowane” akurat na wartościach religijnych. Szczególnie systemy demokratyczne z natury zakładające światopoglądową zmienność rzadzących państwem politycznych reprezentacji rozmaitych grup społecznych.

  36. Wiesiek rzuca wielkimi literami:
    „Proszę podaĆ PRZYKŁAD TEOKRACJI, KTÓRA ODNIOSŁA SUKCES EKONOMICZNY”

    Wiesiu, twoja ignorancja doprawdy rozbraja.
    Może znasz się na pilnikach, tokarkach albo młotach (sic!), ale o doktrynach polityczno – prawnych nie masz zielonego pojęcia.

    Wbij sobie zatem młotkiem do pustej makówki, że państwo teokratyczne to państwo, w którym władca uznawany jest za boga. Takich państw nie ma; ostatnim zdaje się był Nepal.
    Jak już odłożysz młotek, to zadaj sobie retoryczne, zresztą, pytanie, jakie państwo, we którym rządzą DOKTRYNALNI komuniści odniosło ów – ekonomiczny – jak to nazwałeś, sukces.
    I nie próbuj chrzanić o współczesnych Chinach z przyczyn oczywistych.

  37. quentin t.
    8 października o godz. 20:43

    Jakieś przykłady, argumenty?

    Ignorancja nie jest mysleniem życzeniowym.
    Kto nie a zielonego pojęcia, się okaże.
    Kto ma jakąś wiedzę o uruchomionych procesach, również.

  38. Wiesiek, i jeszcze coś.
    Może dokonasz egzegezy następującego fragmentu twoich wypocin:
    „Jedni do walki używają różańców, inni wznoszą zielony sztandar Proroka.
    Obie metody wydają na świat rządne krwi innowierców hordy”

    Poetyka tych zdań jest doprawdy zniewalająca, ale wytłumacz, czego chcą właściwie owe „hordy”?
    Może chodziło ci o to, że one są raczej „żądne” (od słowa „żądać”?).
    Bo nijak nie rozumiem, co te hordy mają wspólnego z jakimś rządem…

  39. Wiesiek i nie denerwuj się tak, bo połykasz fragmenty wyrazów.

  40. „Doprawdy akcja „Różaniec do granic” to coś tak zawstydzającego i ośmieszającego nas wszystkich, że doprawdy nie wiem co jeszcze bardziej kuriozalnego może się zdarzyć. Wstyd za rezygnację z rozumu, oświecenia, tradycji europejskiej. Jesteśmy jak wieśniak na stacji metra, modlący się o to, aby pociąg się na niego nie gniewał. I nie spóźniał więcej. Istne kuriozum.”
    To słowa „skompromitowanego” polityka , Janusza Palikota (bardzo żałuję, że mu nie wyszło, nie docenił potęgi polskiego ciemnogrodu i działał zbyt nerwowo, mało przemyślanie, jakby miał ADHD), pod którymi się podpisuję z całym przekonaniem.

  41. Spieszę powiadomić gospodarza o tym gdzie one są:

    jednocześnie na horyzoncie i na dnie kasy.

  42. mag
    8 października o godz. 22:09

    „Doprawdy akcja „Różaniec do granic” to coś tak zawstydzającego i ośmieszającego nas wszystkich …. Jesteśmy jak wieśniak na stacji metra …”.

    Pisz raczej o sobie, ok? Widuję w metrze ludzi pod krawatami jadących rano do pracy i odmawiających różaniec.
    … Zwykle taki minimalistyczny.
    http://www.miamaria.pl/files/produkty/thumbs/rozaniec-koritsi-xv_1821.jpg

    „Wstyd za rezygnację z rozumu, oświecenia, tradycji europejskiej”.

    Wstydż się raczej za swój brak wykształcenia. Nie byłby tradycji europejskiej bez chrześcijaństwa, pewnie byłaby tu jakaś tradycja barbarzyńska, powstała na gruzach cywilizacji grecko-łacińskiej. W XV wieku poziom sztuki żeglarskiej był w Europie dokładnie taki sam ja w Chinach. Ale to nie Chińczycy odkryli świat tylko zrobiła to Europa, bowiem chrześcijaństwo było religija misyjną, a ówczesne społeczeństwo od dawna uznawało tradycję chrześcijańską za swoją własną i było z niej dumne.

    Też się wstydzisz za nepalskich buddystów odmawiajacych różaniec w cieniu Everestu? Napisz jak bardzo nimi pogardzasz.

  43. mag, wiesiek, guzdra

    To do was: człowiek może wyjść komuny, ale komuna nie wychodzi z każdego człowieka.

  44. @mag
    Nie wiesz co bardziej kuriozalnego może się zdarzyć? Publiczne odczynianie uroków, zamawianie chorób, wypędzanie złych duchów, zażegnanie kołtuna… lista zabobonów jest długa i bogata.
    A teraz na poważnie.Ścisły sojusz tronu z ołtarzem już mamy. Kult jednostki prężnie się się rozwija.Gdy nasz „ukochany przywódca”wygra wszystko, co jest do wygrania, rozmontuje wszystko, co jest do rozmontowania i zapewni sobie nieograniczoną oraz bezterminową władzę, wówczas zapragnie czci boskiej.Wtedy będziemy mieli teokrację w czystej postaci bo tytuł emerytowanego zbawcy narodu, może mu się wydać mało prestiżowy.

  45. Bar Norte
    8 października o godz. 20:38

    „Aksjologia nie ogranicza się do rozważań jedynie nad wartościami religijnymi”.

    Nie teoretyzuj tylko podaj przykłady. Okaże się, że ta druga aksjologia jest quasireligijna, np. komunistyczna.

  46. Ryszard Kubaszko
    8 października o godz. 20:11

    ” …. „państwo neutralne światopoglądowo” nie istnieje w przyrodzie, bo każde państwo – jego system prawny i instytucje – ugruntowane jest na jakimś systemie aksjologicznym. W przyrodzie nie ma czegoś takiego jak „zwierzę”, które nie byłoby żadnym określonym gatunkiem zwierzęcia: słoniem, koniem, psem lub myszą”.

    Oczywiście, zdawano sobie z tego sprawę w Średniowieczu (spór o uniwersalia), ale tutejsi blogowi bywalcy z lenistwa lub braku potrzeby nigdy nie zajrzeli do znanego podręcznika Władysława Tatarkiewicza.

    Wiedziliby, że istnieje idea konia, ale nie należy tego utożsamiać z konkretną chabetą.

  47. Mauro Rossi
    8 października, g.22:45
    Przecież „komuna” tkwi właśnie w Was, a w szczególności w Prezesie, który mało że z niej nie wyszedł, to jeszcze odtwarza (taki swoisty resentyment) kraj swej młodości, dosypując tylko szczyptę kapitalizmu, bo już chce repolonizować, unaradawiać i na powrót centralizować co tylko sie da.
    Pewnym novum PRL bis/IV RP w stosunku do PRL”słusznie minionej” jest sowicie opłacany kk (nie tylko kasą, ale i ustępstwami „ideologicznymi”) dla utrzymania pozoru, że mamy do czynienia z formacją mega prawicową.
    Otóż nic bardziej mylnego. Prezes wprowadza, eksperymentując na żywym ciele tzw. suwerena, narodowy socjalizm.
    A to już bardzo niebezpieczna bajka.

  48. handzia55
    8 października, g.22:45
    W weekendowym wydaniu GW na pierwszej stronie zamieszczono portret Prezesa (całkiem zresztą sympatyczny) i tytuł symptomatyczny: „To jest moje państwo”.
    Otóż nie jest to państwo tego ch… – zbója (sensu stricto, gdy idzie o własność, choćby tylko wieczystą), ale jemu się tak nie tylko zdaje.
    On to krok po kroczku realizuje za pomocą tłumu cynicznych przydupasów, których kupił za wysoko płatne stanowiska oraz inne apanaże oraz obateli ubogich pozyskanych za 500+ i tych absolutnie na taki socjal niezasługujących, ale czemu nie? – pobierających (kompletnie nieprzemyślane zasady przyznawania tych bonusów, choć pomył jest OK).
    Sądzę, że Prezes ma ich wszystkich głęboko w tzw. tyle, ale dodatkową przyjemność czerpie z „bycia dobrym” jak ten Dziadek Mróz w socrealu.
    Ach, te jego uśmieszki półgębkiem, pozdrawiająca niedbale „tłumy” dłoń. Skąd ja to znam? Chociażby ze zdjęć minionych satrapów, bo niekoniecznie z autopsji.
    Zrozum, tak spełnia się Kaczor’s dream! Przecież on całe życie o tym marzył. Odkąd zagrał ze swoim bratem bliźniakiem w filmie „O tych dwóch co ukradli księżyc”.
    Śmierć brata paradoksalnie mu pomogła, bo Lech miał obiekcje, jakieś chyba jednak poczucie przyzwoitości, a Jarek jest tego pozbawiony.
    Nie wiem, jak długo potrwa państwo JK. Mam nadzieję, że upadnie z hukiem dość szybko(???), ale – nie ma się co oszukiwać – ono JUŻ jest.
    PS. Nie ukrywam że przekopiowałam ten (swój) tekst z innego blogu, ale jest w sam raz jako uzupełnienie Twojego komentarza.
    Pozdrawiam

  49. @waldi-14
    8 października o godz. 19:07

    Mieszanie władzy państwowej z religią, państwa i kościoła jest złem. Dotyczy to w szczególności wprowadzania do prawa państwowego zasad religijnych, które może miały sens kilka tysięcy lat temu dla ludów żyjących kilka tysięcy kilometrów stąd, ale teraz są szkodliwe i/lub po prostu głupie (np. zakaz aborcji i antykoncepcji, zmuszanie homoseksualistów do ukrywania swojej orientacji itp.).

    Najbardziej widocznym dziś na świecie efektem utożsamiania religii z państwem i prawem jest fundamentalizm islamski. Wielu katolików polskich mentalnie należy do tej samej kategorii (pewnie dlatego tak nienawidzi „ciapatych” – nie znosi konkurencji). Za kilka lat będziecie mordować ludzi za to, że nie myślą tak samo jak Wy.

  50. @waldi-14
    8 października o godz. 19:07
    „Mówienie komuś, że ma coś wyznawać PRYWATNIE, jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że ktoś inny nie przyznaje mu pełni praw w państwie. W Polsce nie ma na to zgody”.

    Gdy jest mowa o prawach homoseksualistów, powtarzacie bardzo podobny argument, a mianowicie, że „prywatnie” to oni mogą sobie robić co im się podoba pod warunkiem, że nie będą ujawniać swojej orientacji publicznie, no i za każdym razem, gdy jakiś znany człowiek ujawnia, że jest gejem, wynajmujecie tysiące prostytutek internetowych, żeby pluły na niego na wszystkich forach. A orientacja seksualna jest czymś, czego się nie wybiera, w odróżnieniu od religii. Dlaczego odmawiasz im praw? I jakim prawem wypowiadasz się w imieniu Polski?

  51. Mauro Rossi

    „Nie teoretyzuj tylko podaj przykłady”

    Mauro, dla przypomnienia – aksjologia „w węższym znaczeniu: szczegółowa teoria wartości, wchodząca w skład poszczególnych dyscyplin naukowych, dziedzina rozważań nad wartościami określonego rodzaju, np. moralnymi, estetycznymi, poznawczymi, ekonomicznymi, religijnymi.”

    W szerszym znajdziez poniżej

    https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/aksjologia;3866999.html

    Zainspirowany wpisem Ryszarda Kubaszko przejrzałem kilka konstytucji państw europejskich – czeską, niemiecką, włoską, belgijską, hiszpańską, francuską, portugalską i irlandzką. Niewiele mi to czasu zajęło, bo odwołanie do wartości jest w preambułach i wstępach. Jedynie irlandzka wprost i bezdyskusyjnie odwołuje się do Boga. W niemieckiej natomiast jedno zdanie taką sugestię niesie:
    „Mając świadomość swojej odpowiedzialności przed Bogiem i ludźmi, kierowany wolą, by jako równoprawny członek zjednoczonej Europy służyć pokojowi na świecie, Naród Niemiecki mocą swojej władzy ustrojodawczej przyjął niniejszą Ustawę Zasadniczą.”
    W pozostałych natomiast albo deklaruje się świeckość państwa (Francja) albo rozdział kościoła od państwa (np Włochy) albo wartościom religijnym nie poświęca się miejsca. W zamian oczywiście występują inne, nie związane z religią wartości.
    Natomast we wszystkich tych konstytucjach państwa gwarantują swobodę wyznania i praktyk religijnych – w rozdzialach dotyczących praw podstawowych. Ale to, że republikańskie państwa gwarantują wolności religijne wcale nie oznacza, że jak pisze Ryszard Kubaszko ich „system aksjologiczny” jest wsparty na fundamencie religijnym. Wrecz przeciwnie – z wyjątkiem Irlandii jest wsparty na zupełnie innych wartościach.

  52. @Mauro Rossi
    8 października o godz. 22:41

    Gdyby nie renesans i oświecenie, czyli dwa prądy myślowe w historii Europy, które zmniejszyły znaczenie religii chrześcijańskiej, wzmacniając grecko-rzymski filar naszej cywilizacji (co wielu wspaniałych ludzi zapłaciło śmiercią w męczarniach zadaną im przez ówczesnych „obrońców wartości chrześcijańskich”), to dziś mógłbyś swoje mądrości, Rossi, pisać na pergaminie gęsim piórem a nie na komputerze.

    A przy okazji, Rossi, kiedyś zadałem Ci na tym forum pytanie, na które nie odpowiedziałeś, ale może już nie zaglądałeś na tamten wątek, więc powtórzę: czy uważasz, że Polka zgwałcona w Rimini przez czterech muzułmańskich uchodźców powinna zostać ustawowo zmuszona do urodzenia dziecka poczętego w wyniku tego gwałtu?

  53. Mauro Rossi

    Jeszcze uzupełnienie.
    Ryszard Kubaszko stawia tezę, że jeśli system akjologiczny państw nie opiera się na wartościach religijnych to państwa takie mają charakter „ateistyczny”.
    To jest teza nieprawdziwa, bo wymienione wyżej państwa, które w swych konstytucjach nie odnoszą się do wartości religijnych nie mają charakteru ateistycznego ponieważ gwarantują swym obywatelom swobodę wyznania i prowadzenia praktyk religijnych.

    W tym kontekście przypomnę co to jest ateizm

    https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/ateizm;3872014.html

  54. Mauro Rossi

    Jeszcze żebyśmy się zrozumieli o co chodzi z wartościami. Podeję dwie preambuły państw określanych jako katolickie – Irlandii i Hiszpanii

    Irlandia preferuje następujące wartości:

    „PREAMBUŁA
    W imię Trójcy Przenajświętszej, od Której pochodzi wszelka władza, i do Której muszą być skierowane – jako cel ostateczny – wszelkie ludzkie uczynki i działania państwowe,
    My, lud Éire,
    pokornie uznając wszelkie nasze obowiązki wobec naszego Świętego Pana, Jezusa Chrystusa,
    Który wspomagał naszych ojców przez wieki próby,
    z wdzięcznością pamiętając ich heroiczną i nieustanną walkę o odzyskanie przez nasz Naród należnej mu niepodległości,
    oraz dążąc do działań na rzecz dobra wspólnego, poprzez stosowanie w praktyce Rozwagi, Sprawiedliwości i Miłosierdzia, w taki sposób, aby zapewnić godność i wolność jednostce, wprowadzić zasady porządku społecznego, przywrócić jedność naszego kraju i dojść do zgody z innymi narodami
    niniejszym uchwalamy, ogłaszamy i nadajemy sobie tę Konstytucję.”

    Natomiast Hiszpania tak to widzi:

    „PREAMBUŁA
    Naród hiszpański, kierując się pragnieniem ustanowienia sprawiedliwości, wolności i bezpieczeństwa oraz pomnożenia dobra tych, którzy go stanowią, i czyniąc użytek ze swej suwerenności, oznajmia swą wolę:

    Zapewnienia demokratycznego współżycia w ramach Konstytucji i ustaw, zgodnie ze sprawiedliwym ładem ekonomicznym i społecznym.

    Umocnienia państwa prawnego zapewniającego rządy ustawy jako wyraz woli ludu.

    Ochrony wszystkich Hiszpanów w zakresie realizacji praw człowieka oraz pielęgnowania ich kultur i tradycji, języków i instytucji.

    Rozwijania postępu kulturalnego i gospodarczego w celu zapewnienia wszystkim godnego życia.

    Ustanowienia dojrzałego demokratycznego społeczeństwa oraz

    Współdziałania na rzecz umocnienia pokojowych stosunków i efektywnej współpracy między wszystkimi ludami Ziemi.
    niniejszym uchwalamy, ogłaszamy i nadajemy sobie tę Konstytucję.”

    Mam nadzieję, że na tych przykładach zauważasz różnice w aksjologii politycznej.

  55. Bar Norte
    9 października o godz. 0:53

    Mam troche inną wersję uwzględnijacą zmiany z 1992 roku.

    „Don Juan Carlos I, Król Hiszpanii, do wszystkich, którzy niniejsze ujrzą i zrozumieją.

    Wiedzcie: że Kortezy aprobowały, a lud hiszpański potwierdził następującą Konstytucję:

    PREAMBUŁA

    Naród hiszpański, kierując się pragnieniem ustanowienia sprawiedliwości, wolności i bezpieczeństwa oraz pomnożenia dobra tych, którzy go stanowią, i czyniąc użytek ze swej suwerenności, oznajmia swą wolę:

    Zapewnienia demokratycznego współżycia w ramach Konstytucji i ustaw, zgodnie ze sprawiedliwym ładem ekonomicznym i społecznym.

    Umocnienia państwa prawnego zapewniającego rządy ustawy jako wyraz woli ludu.

    Ochrony wszystkich Hiszpanów w zakresie realizacji praw człowieka oraz pielęgnowania ich kultur i tradycji, języków i instytucji.

    Rozwijania postępu kulturalnego i gospodarczego w celu zapewnienia wszystkim godnego życia.

    Ustanowienia dojrzałego demokratycznego społeczeństwa oraz

    Współdziałania na rzecz umocnienia pokojowych stosunków i efektywnej współpracy między wszystkimi ludami Ziemi.

    Dlatego też, Kortezy aprobują a lud hiszpański potwierdza następującą KONSTYTUCJĘ”.

    Z jakobińskim zapałem wyrzuciłeś z hiszpańskiej konstytucji króla i to Bourbona. 🙂

  56. Polska glupota nie ma granic,na szczescie modly i rozaniec dewotow
    dalej poza polski skansen nie wyjda.

  57. Bar Norte
    9 października o godz. 0:43

    „Ryszard Kubaszko stawia tezę, że jeśli system akjologiczny państw nie opiera się na wartościach religijnych to państwa takie mają charakter „ateistyczny”. To jest teza nieprawdziwa …”.

    Jemu raczej chodziło o aksjologie, która stoi u podstaw moralności (dla państwo to przeciez istotne) a ta jest dana a priori ― to prawo naturalne. Religia w tym kontekście wynika z tradycji historycznej, chodzi o czywiście o religię, która była obecna podczas formowania się danej państwowści. Iralandia bez katolicyzmu byłaby angielską prowincją. Ogólnie to wszystko można od biedy nazwać historyczną tradycją, której marksiści zupełnie nie cenią. Nie przejrzałeś konstyucji brytyjskiej, bo jej nie ma, ale gdyby była musiałaby coś wspominać, że królowa brytjska jest zwierzchnikiem kościoła anglikańskiego i mianuje biskupów. Nie pamiętam, czy na wniosek premiera. 🙂

    To jest czyste religianctwo, no nie? Tutejsi blogowi sakralni hejterzy powinni się zagotować i wyparować. Ciekawe też są konstytucje skandynawskie, ale do nich nie dotarłeś. Konstytucja Francuska nie zaskakuje, też jest religijna z tym, że religią jest w tym przypadku Oświecenie i jakobinizm ― zmiast krzyża gilotyna.

  58. Ted’dy bear
    9 października o godz. 1:30

    „Polska glupota nie ma granic,na szczescie modly i rozaniec dewotow
    dalej poza polski skansen nie wyjda”.

    Poproś a pomodlimy się za ciebie. Jeśli uważasz, że modlita ci zaszkodzi to bardzo niedobrze z tobą.

  59. remm
    9 października o godz. 0:38

    „Gdyby nie renesans i oświecenie, czyli dwa prądy myślowe w historii Europy, które zmniejszyły znaczenie religii chrześcijańskiej, wzmacniając grecko-rzymski filar naszej cywilizacji …. to dziś mógłbyś swoje mądrości, Rossi, pisać na pergaminie gęsim piórem a nie na komputerze”.

    Nonsnens. Gdyby nie powstanie uniwersytetów (ze szkół katedralnych) w chrześicjańskiej Europie (od XI wieku) nie miałbyś żadnej nauki. Nauka jest darem chrześcijaństwa dla Europy, pośrednio i świata. Grecko-rzymski sztafaż rewolucji francuskiej był głównie maskaradą, chodziło o powrót do źródeł przedchrześcijańskich, żeby wyzwolić się pęt moralności. Jeśli Boga nie ma to wszystko (rewolucjonistom) wolno. Co ciekawe, jak podkreśłają francuscy historycy, rewolucja francuska była paradoksalnie efektem rozwoju we Francji katolickiego szkolnictwa w XVIII wieku, to właśnie ci wykształceni rewolucjoniści wpadli na trop grecko-rzymski jako doskonałe alibi dla swych działań (powrót do wartości republikańskich) i przeciwagę dla monarchii. Ale tak naprawdę to źródeł totalitaryzmu należy szukać właśnie w jakobiniźmie.

    „A przy okazji, Rossi, kiedyś zadałem Ci na tym forum pytanie, … czy uważasz, że Polka zgwałcona w Rimini przez czterech muzułmańskich uchodźców powinna zostać ustawowo zmuszona do urodzenia dziecka poczętego w wyniku tego gwałtu”?

    W Rimini to nie, ale w Rzymie (zwłaszcza w Watykanie) to oczywiście tak, chyba takiej oczekiwałeś odpowiedzi. 🙂
    Mówiąc poważnie, lekarze twierdzą, że kobiety niezwykle rzadko zachodzą w ciążę podczas gwałtu.

  60. Mauro Rossi; 1:55.

    Nie doznalem laski wiary,wiec zyje bez laski, jest mi z tym bardzo dobrze.
    Malo tego, jestem wdzieczny dla diabla ze do tego nie dopuscil.

  61. Mauro 1:55.
    Nawet obcionanie laski mnie same mu nie interesoje. Bo to robi bardzo dobrze moj kolega Vienchelav. Nota benne, to moj brygadzista z fabryki gdzie pracuje zaropkowo za swietny pieniadze. Ze wam w Polsze nawet siem niemarzy. Australia nie jest dla chui, bowiem.

  62. uważajcie sobie, tak pisze lub jak sam twierdzi, mówi POWAŻNIE @Mauro Rossi:
    „Mówiąc poważnie, lekarze twierdzą, że kobiety niezwykle rzadko zachodzą w ciążę podczas gwałtu.”
    Co na to noblista:
    „…Pamiętam, że ktoś mi kiedyś powiedział, byłam wtedy jeszcze młoda, że kiedy ludzie kochają się mocno, kochają naprawdę, to nie mają dzieci, bo nasienie spala się, ginie w nadmiarze namiętności..”
    Konsekwencją tej wiary i zakazu aborcji w purytańskiej Ameryce była śmierć kobiety a dramat dwojga kochanków opisał W. Faulkner w powieści „Dzikie palmy”
    To nie jest spór pomiędzy literaturą a medycyną, to prztyczek nos seksisty Mauro.

  63. podoba mi się refren rapera Cira.
    To dla gości zawiadujących nierzadko przy pomocy pięści, kobiecym ciałem i duszą

    [Refren x2]
    „Ja przeważnie przemilczam przygłupów, dziś krzyczę w głos
    Prztyczek w nos
    Przeważnie pieprzę to , ale dzisiaj krzyczę
    Prztyczek…”

  64. w nos kolego Mauro, w nos

  65. Osobiście pytałem mojego najbliższego katolika(moja żona) czy wie z jakiej okazji jest obchodzony ten dzień .Okazało sie ,że niema „zielonego pojęcia”,pewnie jak i większość katolików?

  66. Jaki jest wpływ religii na życie przeciętnego człowieka?
    Śladowy?

    Poza cyklicznym gromadzeniem tłumów przy okazji rytuałów religijnych, i pustosłowiem bądź podżeganiem przez krasomówców w różnych strojach, na zachowanie przeciętnego człowieka religia i jej nakazy moralne nie wpływają.
    A przynajmniej, ja żadnej korelacji nie widzę.

    Moralność religijna pana Głodzia kasującego „stojące koperty”?
    A może moralność Wesołowskiego jest wzorcem do naśladowania?
    Kibole po pielgrzymce robiący „ustawkę” może?
    Liczba gwałtów, kradzieży, przekrętów, wykorzystywania ludzkiej naiwności, pod wpływem religii się nie zmienia przecież.

    Ale, tłumy nawiedzonych religijnie można wykorzystać politycznie.
    Doskonałe narzędzie nacisku.
    Narzucenie przez pasterzy stada pasujących im i korzystnych dla nich rozwiązań prawnych, politycznych i zobowiązań finansowych, to jest ten raj, budowany na Ziemi przez pasożyty różnej maści, każdej religii zresztą.
    Władza nad tłumami jest przekładalna na KASĘ i wpływy.
    Nic ponadto religia nie daje.

  67. quentin t.
    8 października o godz. 20:59

    Tłumaczę, skoro prostych rzeczy nie pojmujesz.

    Zadymy w krajach islamskich zwykle odbywają się w piątki.
    W Izraelu, w soboty.
    W krajach katolickich w niedziele.

    Widzisz korelacje?
    Czy przekracza dostrzeżenie związku twoje IQ?

    Ps.
    To że pewne rzeczy widzimy inaczej, nie upoważnia cię do obrażania przeciwnika w dyskusji. Więcej ogłady i argumentów proszę.

  68. Folwark……

    W ramach luzów czasowych, poczytaj dyskusję:
    https://independenttrader.pl/najwazniejsze-wydarzenia-minionych-tygodni-pazdziernik-2017.html

    Mniej więcej od połowy, zeszła na ekologię, samochody elektryczne.
    Ekologiczna ściema napędzająca klientów kilku firmom- nic ponad to.
    I oczywiście wymagająca pieniędzy podatników na infrastrukturę dla nielicznych, których na takie autko będzie stać.
    ALe, PKB i inwestycje wzrosną!!!

  69. Muzyka może łagodzić obyczaje.
    Religia produkować może fanatyków.

  70. Jestem gorliwym wyznawcą Buddy i kłaniam się szatanowi.
    A według @Mauro Rossi szatan podający Ewie jabłko był komunistą.

    Nie zaliczam tego chore(go na odmienne myślenie do głupków.
    On jest względnie sprawnym językowo cynikiem sowicie opłacanym przez Opus Dei przekonanym o prymitywizmie umysłowym jego blogowych przeciwników.

    W duchu jego retoryki muchy też są komunistkami.

    Zaliczenie mnie do osób mających w limfie komunizm ma swój metafizyczny wymiar (logistycznie i fizycznie niemożliwy). Otóż w chwilę po urodzeniu się tuż obok przyszłego muzeum Postania warszawskiego w dniu 22 lipca 1944 roku czynnie poparłem nadchodzącego ze wschodu okupanta i unikając represji zachodniego okupanta rozlepiałem na murach byłej fabryki Philipsa pachnące świeżą farbą plakaty z manifestem Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego.

    ***

    Gospodarz pytał czy leci z nami psychiatra.
    Szanowny panie redaktorze! Obecność nawet mało skutecznego w terapii psychiatry to gwóźdź do trumny tego bloga.

    ***

    A ja nie mam duszy i nie mam współczucia dla nieuleczalnie chorych.

    Poniżej wzmianka o jednym z największych komunistycznych wymysłów sprzecznych z aktem stworzenia już od pierwszego dnia tego aktu.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Banacha-Tarskiego

    ***

    Uzupełnienie dla, tych którzy mnie nie znają:
    jestem lesbijsko-gejowskim rowerzystą stacjonarnym i obrońcą rodzaju nijakiego wszystkich krzeseł na których siadam. To jednak nie oznacza, że mam genderyzm w rzyci!

  71. Różaniec do granic wytrzymałośći…Będą tacy co stwierdząże jużsą wyniki …Modlitwy przyniosło .zwycięstwo Kadry nad Czarnogórą..Efektem będzie dalsza zwyzięska akcja.
    Może mieć tytuł.. Rózaniec BEZ GRANIC.
    W dawnej pieśni młodzieżowej były rozwojowe słowa.,,.Nie ma Granic ni kordonów..wolny spiew..wolny śpiew. ”

  72. Rozejrzałem się po necie i teraz już wiem, że w drzewie genealogicznym @Mauro Rossi (Aleksander Kumor: Wiara oczekuje rzeczy niewiarygodnych.)
    są takie produktywne liście:
    – Józef Ignacy Kraszewski (urodzony w chacie za wsią)
    – Grzegorz Kołodko (człowiek, który ukradł teorię koledze @Bar Norte dla zbyt zapracowanych, aby nadążyć podaję abstrakt:
    Nowy pragmatyzm – heterodoksyjna teoria ekonomii o charakterze paradygmatycznym, stworzona przez Grzegorza W. Kołodko jako odpowiedź na współczesne wyzwania cywilizacyjne i przemiany systemów gospodarczych. Opiera się na imperatywie harmonijnego, potrójnie zrównoważonego rozwoju społeczno-gospodarczego)
    – @wiesiek59 (Aleksander Kumor: FAKTy mówią, ale ludzie je tłumaczą.)

    ***

    Aleksander Kumor
    Grafoman
    – ktoś, kto nie ma dokładnie nic do powiedzenia i stara się to dokładnie opisać.

    … Grafoman – ktoś, kto nie ma dokładnie nic do powiedzenia i stara się to dokładnie opisać. )

    ***

    Pogłoski o tym, że jakobym ukradł rower koledze @Mauro Rossi, po tym jak go oplułem, mają swoje jądro uzasadnione powszechnym zapotrzebowaniem na wierszówkę.

  73. Kiedyś dopasowano polskie słowa modlitwy niemalżę do pieśni Izaaka Dunajewskiego
    Pieśń miała tytuł ,,Ku Moskwie”

    ,,Od najdalszych kresów aż do Moskwy ..od południa do najdalszych stron.
    chodzi człowiek pełan Czułej Troski..jak gospodarz wsród ojczystych łąk.”

    Czy nie nadszedł czas aby coś podobnego skomponować z tytułem ,,
    ..Ku Toruniowi?” Aby nie draznić nadwrazliwych…kompozytora proponuję innego bo…oni owszem skrzypków maja niepowtarzalnych i muzyków…ale wiecie… wiecie.. wiecie. Drażnia imioną i naźwiska. Choć nuty i dźwięki sa przecie internacjonalne..Z pozdrowieniami.. wasz czuły i niepamietliwy
    Skrzypek z Dachu… nie z Dachau!
    Z różańcem sie jeszcze zobaczy…

  74. Mauro Rossi
    8 października o godz. 22:55
    Ryszard Kubaszko
    8 października o godz. 20:11
    ” …. „państwo neutralne światopoglądowo” nie istnieje w przyrodzie, bo każde państwo – jego system prawny i instytucje – ugruntowane jest na jakimś systemie aksjologicznym. W przyrodzie nie ma czegoś takiego jak „zwierzę”, które nie byłoby żadnym określonym gatunkiem zwierzęcia: słoniem, koniem, psem lub myszą”.

    Mój komentarz
    Przykład logiki PiSowskiej. Państwo jak zwierzę w przyrodzie.
    W przyrodzie nie ma czegoś takiego jak zwierzę, które nie byłoby konkretnym gatunkiem, a zatem na świecie nie ma państwa, które nie byłoby ugruntowane na jakimś konkretnym systemie aksjologicznym. Państwo PiSu istnieje na świecie ergo jest oparte na systemie aksjologicznym, a więc nie może być neutralne światopoglądowo.

    Jest to logika drobnych kroczków, schodków, w której maciupeńkimi, nieznacznymi fałszami upozorowanymi na prawdę PiSowcy dochodzą do ostatecznej prawdy, niezależnie od tego, czy będzie to opowieść o zamachu smoleńskim, czy obwieszczenie o państwie, które musowo musi być aksjologiczne, co w przypadku Umęczonej przekłada się na państwo motywowane religijnie, państwo modlitewne, stronnicze, a w nim społeczeństwo podległe nie pisanemu prawu, nie zawartej umowie społecznej, społeczeństwo podzielone, w jednej części objęte niepisaną protekcją wynikającą z wyznaniowości, w innej pozostające poza tą niepisaną wynikająca z rzekomej aksjologii protekcją, czyli będące w wykluczeniu.
    Pzdr, TJ

  75. @remm
    „A orientacja seksualna jest czymś, czego się nie wybiera, w odróżnieniu od religii. Dlaczego odmawiasz im praw? I jakim prawem wypowiadasz się w imieniu Polski?”

    A czy ja odmawiam? Czy ja coś takiego napisałem? Czy homoseksualiści nie manifestują publicznie swojej orientacji, także w Polsce? Manifestują. Czy ktoś im tego zabrania? Nie! Natomiast czym innym jest ocena takich zachowań. Inni mają prawo je oceniać. Pan i Panu podobni także oceniają moje poglądy religijne, czasem w bardzo niewybredny sposób. I co? Nawołuję obecne władze, by wam pozamykały usta? NIE! Niestety, wśród adwersarzy katolików w Polsce bardzo wielu jest takich, którzy chcą wolności wypowiedzi i tolerancji tylko dla siebie, dla przeciwników już nie. To smutna pozostałość komunizmu, głęboko tkwiąca w umysłach tych ludzi.

  76. mag
    8 października o godz. 0:34
    naiwna Mag nie pojmuje roznicy miedzy blaga,a powaznymi wpisami.

    mag
    7 października o godz. 20:30
    nie reaguje, reagujac…

    mag
    7 października o godz. 18:35
    wpadasz w pulapke. Jesli juz, to pisze wblogu lub w blogosferze. Pracuje w kopalni i w uniwersytecie.

    Kolejny podrobiony wpis………………………..zycze przyjemnej zabawy…………………
    mortale
    7 października o godz. 18:09
    Na blogu Passenta pojawiają się z dojść duża regularnością wpisy domagające się z tych albo innych powodów, lub urojonych przewinień, usunięcia jakiegoś uczestnika blogu .
    Takie żądania mijają się całkowicie z celem blogu, którym nie jest jakość , ale ilość. Każdy kolejny wpis , bez względu na jakość i częstotliwość swojego powielania, zwiększa dochody z reklamy pojawiającej się na blogu. To są może i grosze, ale jak mówi stare żydowskie przysłowie ;
    „Wer den Pfennig nich ehrt
    Ist des Talers nich wert „
    mag
    7 października o godz. 14:00
    Jak ryba w wodzie na targowisku proznosci……………………..

    Piez
    6 października o godz. 20:59

    Powiela piezkowe teorie……………………

    Piez
    6 października o godz. 12:56
    W tesknocie za PRLem zapomnial o talonach i innych „nagrodach”. Zapomnial o Konsumach i dobrze.

    mag
    5 października o godz. 21:54
    Naiwna Mag donosi, tym razem nie na Mysia, lecz Passentowi. Mag nie jest w stanie odroznic tekstow od autora. Trzyma poziom dziennikarski….”Poczytaj mi mamo”.

    RadzilowJedwabne
    5 października o godz. 19:38
    To ze Mag jest antysemitka, lub raczej jej wpisy sa antysemickie (oczywiscie nie wszystkie) toutes proportions gardées, nie stanowi zadnego problemu, jedna z wielu. Problemem jest jej indolencja w polemice oraz szukanie u wszytskich kola ratunkowego. Skad ta tesknota za drugim, drugim, byle jakim, l’autrui , bez niego Mag nie potrafi zaistniec. Potrzebna jest jej obecnosc w blogosferze. Wazne, aby zostawic slad.

    Pan Wojtek
    5 października o godz. 16:23
    MR nie potrafi tlumaczyc, sie riowniez nie. On nie wie, ze jego czas minal po 89. Podobnie Mag i reszta przodowniczek i przodownikow blogosfery.

  77. mag
    8 października o godz. 22:09
    Zamartwia sie rozancowo i zapomina jednoczesnie o wlasnym antyego.

  78. Saldo mortale
    8 października o godz. 17:50

    Prawdziwa wiara broni się sama , czego najlepszym przykładem jest różaniec
    Psy szczekają a karawana modlitewna idzie dalej.

    WIARA per se nie jest prawdziwa. Szkoda ze tego nie rozumiesz. Poza tym kopiowanie Nickow jest karalne.

  79. Obie strony frontu religia vs ateizm uważają, ze grabie grabią do siebie.

    I tak @SŁOWIANIN STANISŁAW zostanie odcięty przez repolonizowaną administrację sieci komputerowych w przypadku nieokazania świadectwa chrztu (kąpiel w beczce nie wchodzi w grę) oraz świadectwa dojrzałości z pozytywną oceną skutków katechezy.

    To w niedalekiej i zapewne krótkotrwałej przyszłości.
    Na dziś Państwo Nowogrodzkie jest targane wirami odmętów toruńskiej Zemsty próbującej zatopić krakowską Myśl Zbawienia.

    Jeszcze tylko chwała i upadek Konstytucji 10 Kwietnia i pozostanie tylko nierozstrzygnięta blogowo kwestia, czy przeciwnik jes pisany przez gardłowe h czy przez przedniojęzykowe ch.

  80. Passent pisze o wniebowzietych. Zgoda jesli jest rodzaj stanu podniecenia. Poza tym kto dzisiaj wierzy w niebo?

  81. waldi-14
    9 października o godz. 10:37
    usilnie zrownuje wiare z orientacja seksualna. Kolejny populista w blogosferze?

  82. …kto nie posiada rozanca nie pojedzie taniej komunikacja panstwowa ,nie bedzie zniszki do kina ,do teatru ,policja bedzie sprawdzala kierowcow ,kto ma rozaniec mandatu nie bedzie a kto nie posiada rozanca kara dodatkowa itd ,itd ..tak moze byc !! a my boimy sie uciekinierow z Syrii a czy Islamy nie przypomina wam katolicyzmu ?

  83. Ile KOSZTUJĄ religijne szopki?
    I dlaczego składają się na nie WSZYSCY podatnicy?

    Kwota ta oscyluje wokół 1,5% PKB Polski.
    Rocznie oczywiście.
    Jakie są z tego zyski i dla kogo?

    Wiara, kościoły, zgromadzenia, funkcjonujące w wielu krajach, są finansowana przez zainteresowanych, nie budżet.
    A to istotna , wręcz fundamentalna różnica.

  84. Teraz wiadomo, dlaczego tak masowo wycina się stare lasy. Bo sadziła je poprzednia ekipa, a nowe będą już posadzone przez właściwe jednostki. No i żubry trzeba wystrzelać, bo przy takim tempie zalesiania nie będzie dla nich miejsca. Tak dużo będzie drzew.
    https://opinie.wp.pl/imponujace-tempo-zalesiania-polski-wiadomo-dlaczego-szyszko-chce-pozbyc-sie-drzew-i-zubrow-6174817120589441a
    =========

    Złośliwe……

  85. Piez
    Jeszcze a propos urodzin Wielkiego Putina. Otóż były premier Włoch, Sergio Berlusconi podarował z tej okazji swojemu przyjacielowi poszwę na kołdrę z wydrukiem zdjęcia obu polityków ściskających sobie dłonie.
    Całość info tutaj:
    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1878563,Berlusconi-na-urodzinach-Putina-Zaskakujacy-prezent-b-premiera-Wloch

  86. Wiesiek59
    9 października, g.11:42
    Dobre!

  87. wiesiek59
    9 października o godz. 11:41

    „Ile KOSZTUJĄ religijne szopki?
    Jakie są z tego zyski i dla kogo”?

    Na przykład dla spacerującego wieczorem Wieśka, który nie zostanie pobity i obrabowany, może nawet zabity, bo większość ludzi uważa to za grzech. Takiego przeświadczenia nabyli w dzieciństwie, kiedy kształtowały się ich charaktery i dziś w ciemnej uliczce dając Wieśkowi w tył głowy tępym narzędziem mieliby z tego powodu co najmniej wyrzuty sumienia. Nie wszyscy, co prawda, jest mniejszość, która sądzi inaczej, ale to statystycznie wystarczy, żeby Wiesiek przeżył.

    Starałem ci się to wyjaśnić prościutko z niewielką nadzieją, że może dotrze. Religia i etyka społeczeństwu „się opłaca”.

  88. Mauro Rossi
    9 października o godz. 12:18

    Opowiada pan dyrdymały, nie mające pokrycia w rzeczywistości.
    Religia nie ma wpływu na zachowania przestępcze, w więzieniach nie siedzą ateiści.

    Nawet w tak restrykcyjnym kraju jak Arabia Saudyjska, gdzie za przestępstwa kary wymierzane są bezwzględnie, ma sporą pulę morderców, złodziei, rabusiów- jak najbardziej religijnych.

    Ludźmi nie rządzą kanony moralne wykute na blachę w szkołach, tylko emocje, instynkty, socjalizacje, okazje czyniące złodziejem.
    Kto tego nie potrafi zrozumieć, jest teoretykiem jedynie.
    Z bardzo słabym związkiem z rzeczywistością.

  89. wiesiek59
    9 października o godz. 8:53
    ,,Chicago Boy ” Richard Thaler dostal nagrode z ekonomii od producentow dynamitu.
    Nasz krajowy Pinochet (A.M.) na pewno slini sie do pasa.

    Dziekuje za link.W usa sprzedaja teraz elektryczne BMW i3 ( wielkosci Fiata 125 ) za cene dwa razy mniejsza niz to z niewolniczej fabryki Tesla w Kalifornii. Cena sredniej marki samochodu – 35 tysiecy dolarow- tylko , ze z ladowaniem jest klopot, bo malo miejsc do podlaczenia sie.

  90. Ponoć . Poza tym kopiowanie Nickow jest karalne.

    W tym oraz Z tego przywoływanie ksywki awatara z którym chce się wpaść na dyskurs powinno być treścią doniesień do prokuratury. Z uwagi na treści nauk dość rozpowszechnionej w Polsce organizacji kura zgwałcona przez koguta znosi jaja z bardzo kruchą skorupką z wyraźną bruzdą na tępym czubku i skrywającą czerwień zamiast białka i żółtka.

    Obecne powszechne dążenie, aby zwalczyć rozwlekłość polszczyzny ma przed sobą sukces. Będzie ona miała mniejszy zasób słów niż język Wayne’a Rooney’a (liczność zasobu około 800), ale wyższy udział bąknięć Ą i Ę.

    A gdy moderacja zaśnie to i soczystość wzrośnie. Tak opisuje to erudyta
    Ale to już nie z perspektywy szekspirowskiej, …, ale z perspektywy uniwersalnej logiki procesu społecznego.

    (Źródła nie podaje w obawie wykąpania się w bełkocie penalizacji.)

  91. wiesiek59,8:53
    Siedzacy na ropie Norwegowie kupuja 10 razy wiecej samochodow elektrycznych niz Niemcy.
    Na targach samochodowych we Frankfurcie prototypy elektrycznych samochodow zajely centralne miejsce.
    VW E-Golf wyglada najbardziej normalnie.
    https://www.theguardian.com/business/2017/sep/15/electric-cars-frankfurt-motor-show-bmw-mercedes-benz-renault

  92. folwarkPn
    9 października o godz. 12:45

    W krajach zamożnych, gdzie można kupić samochód za kilkumiesięczną pensję, będzie popyt na elektryczne cacka.
    W końcu żyjemy w dobie WYPROMOWANYCH potrzeb.
    Marketing wszystkim, produkcja niczym.

    W naszym kraju, gdzie elektryczne cacko kosztuje powiedzmy trzyletnią pensję, mogą być problemy ze zmuszeniem do zakupów tych kilkunastu milionów gołodupców- moim zdaniem.

    To czysta ekonomia, siła nabywcza ludności.
    Gdyby Polacy reprezentowali podobną jak norweska czy kalifornijska, to co innego.
    Chiny dzięki centralnemu planowaniu sobie poradzą, bo zrealizują po prostu kolejny CEL programu partii.
    Czy kraje kapitalistyczne sobie poradzą, skoro to ekonomiczny bezsens- jak na razie?
    Przecież to zamierzenie skali New Dealu, w czasie którego zbudowano autostrady, by dać ludziom pracę….

    Plusem jest to, że Polska dostarczy dużo miedzi, tak potrzebnej dla realizacji tej mrzonki….

  93. Mało znany fakt – nasz kraj jest obecnie stroną aż 11 postępowań arbitrażowych o wartości ponad 8 miliardów złotych. Na sądową batalię, której celem jest nakazanie Polsce wypłacenia gigantycznych odszkodowań za rzekome straty (lub brak zysków), decyduje się coraz większa grupa zagranicznych inwestorów. Ta naprawdę groźna dla budżetu naszego kraju sytuacja, to efekt funkcjonowania zawieranych na przełomie lat 1980. i 1990. bilateralnych umów o ochronie inwestycji (tzw. BiT), które w uprzywilejowanej sytuacji stawiają dziś przede wszystkim zagraniczne korporacje.
    https://wolnemedia.net/polska-szarpana-na-miliardy-w-zagranicznych-arbitrazach/
    ==========

    Golono czy strzyżono?

  94. Mauro Rossi
    9 października, g.12:18
    Bardzo to naiwne wyobrażenie o Polaku katoliku, który kieruje się zasadami wiary. Są ich pełne więzienia za rozmaite wykroczenia i ciężkie przestępstwa (od jazdy po pijaku, kradzieży , rozboju po morderstwa ze szczególnym okrucieństwem) Tak – Polaków katolików właśnie, bo jesteśmy państwem niemal mono narodowym i mono wyznaniowym (mniejszości etniczne i religijne to nikły procent). I odpowiednio nikły jest procent przestępców kojarzonych z daną nacją czy wyznaniem.

  95. Wiesiek59
    Znam twoją skrupulatność i zamiłowanie do szperactwa, więc
    wesprzyj mnie, proszę, czyli przytocz (jeśli to możliwe) statystyki przestępczości w Polsce z rozbiciem na Polaków i tzw. obcych, niekoniecznie zaraz uchodźców, bo ich prawie nie ma.
    Ja kieruję się jedynie logiką, bo skoro w Polsce mieszkają w giga przewadze Polacy i na dodatek ponoć w 95 % katolicy, to ktoś te przestępstwa popełnia.

  96. wiesiek59
    9 października o godz. 13:01
    Zyje w mrzonce. Ciekawe czy sie obudzi. Kiedys tak witano maszyne parowa. Wiesiek jednka przespal.

  97. Mauro Rossi
    9 października o godz. 12:18
    Grzeszy gloszac wiare w grzechy…….

  98. mag
    9 października o godz. 13:41

    O ile wiem, takich statystyk NA RAZIE nie ma.
    To przed wojną istniała rubryka wyznanie- w dokumentach tożsamości.
    Nie jest wykluczone, że triumfalnie powróci przy obecnych tendencjach.

    Poprawność polityczna ruguje podział na nacje, czy wyznanie ze statystyk większości krajów zachodnich.
    Nie mówiąc już o mediach, skrupulatnie unikających takich wzmianek.

  99. http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,6076

    Atejsci to ludzie wolni,natomiast wierzacy potrzebuja pastuchow.

  100. Saldo mortale
    9 października o godz. 13:56

    Ja rozumiem, że w większości przypadków, nie ma pan nic do powiedzenia na temat. Ani nawet własnego zdania.
    Więc po co te głupkowate w mojej opinii wtręty, nic nie wnoszące do dyskusji?

    Przedstawiam własny punkt widzenia po prostu.
    Z perspektywy żaby wyglądać to może inaczej.

  101. wiesiek59
    9 października o godz. 14:04
    Jestes wsteczny, zyjesz w swiecie zamknietym i nie masz pojecia o e-samochodach. Przypomnij sobie jak drogie byly I-Phony przed laty. Postepu digitalizacji nikt nie zatrzyma. Samochody spalinowe i inne byly rowniez calkiem niedawno nieosiagalne dla Kowalskiego. Postep nazywasz mrzonkami i wychodzisz z zalozenia, ze nie sa to glupkowate wtrety-Twoje slownictwo. Troche dedukcji, antycypacji i dojdziesz do sedna….zamiast dna

  102. Jak widać proporcje ceny giełdowej (jasny słupek) i podatku od zielonej energii (ciemny słupek) gwałtownie się zmieniają. Od 40% w 2011 roku, do 72% obecnie.
    http://www.szczesniak.pl/3204
    =======

    Mortale.
    Chyba nie masz bladego pojęcia o kosztach tej „rewolucji”.

  103. Mauro Rossi

    „Jemu (Ryszardowi Kubaszko) raczej chodziło o aksjologie, która stoi u podstaw moralności (dla państwo to przeciez istotne) a ta jest dana a priori ― to prawo naturalne. Religia w tym kontekście wynika z tradycji historycznej”.

    Mauro, w „systemach aksjologicznych” państw wyrażonych w konstytucjach nie chodzi o jakąś moralność tylko o legitymizację władzy.
    Z tym, że „prawo naturalne” o którym piszesz nie jest jedyną aksjologiczną formą uzasadniania tej legitymizacji. Oczywiście, że jest to silny nurt ustrojowy, również historycznie, tym niemniej jeden z wielu, które znajdują swój wyraz w konstytucjach. Mało, utożsamianie prawa naturalnego jedynie z religią, jak to czynisz, jest nieporozumieniem. Np w okresie oświecenia, które stworzyło współczesne formy państw republikańskich, z prawa naturalnego wyłuskano i odrzucono Boga. Zawiera to znana mysl Woltera „Prawem naturalnym jest to, co natura przykazuje wszystkim ludziom”. W tym rozumieniu owo prawo wynikało z woli ludu noszącego w sobie prawo naturalne a nie z woli Boskiej. Z tej perspektywy Rewolucja Francuska była aktem prawno-naturalnym, wynikała z „natury ludu” – w tym dzialalność jakobinów, którzy są ci solą w oku.

    Oczywiście zgadzam się, że konstytucyjne odwołania do religii wynikają z tradycji. Tak jest np w Irlandii o której pisałem wczesniej. Z tym, że w wielu konstytucjach naszego kręgu cywilizacyjnego takich odwołań nie ma.
    O ile Irlandczycy dokonują kompromisu pisząc, że konstytucja jest aktem ich woli przez którą przemawia „Trójca Święta” to już Niemcy ograniczają się do dość ogólnej mysli, że Bóg jest.
    Natomiast Francuzi odwołują się do „Praw Człowieka i do zasad suwerenności narodowej, tak jak zostały one określone w Deklaracji z roku 1789.”
    Z kolei Portugalczycy powołują się na wartości, które przyniosła ich rewolucja pisząc w preambule: „25 kwietnia 1974 r., wieńcząc długotrwały opór ludu portugalskiego i wyrażając jego głębokie uczucia, Ruch Sił Zbrojnych obalił reżym faszystowski. Wyzwolenie Portugalii spod dyktatury, ucisku i kolonializmu stanowiło rewolucyjną przemianę i zapoczątkowało historyczny przełom w społeczeństwie portugalskim. Rewolucja przywróciła Portugalczykom podstawowe prawa i wolności”.
    Zaś Czesi podkreślają, że są „wierni wszystkim dobrym tradycjom dawnej państwowości ziem Korony Czeskiej i państwowości czechosłowackiej”.
    Natomiast Belgowie do żadnych wartości aksjologicznych się nie odwołują przez co ich konstytucja przypomina instrukcję obsługi państwa. Co im zresztą jak dotąd wychodzi na dobre.

    Wspomniałeś o ustrojowej roli króla w Hiszpanii – monarchii parlamentarnej. Warto się przyjrzeć jak to widzieli Hiszpanie po upadku silnie zsakralizowanej dyktatury Franco. Konstytucja hiszpańska tak tę rolę ujmuje:
    „Król jest Szefem Państwa, symbolem jego jedności i trwałości, sprawuje arbitraż i moderuje normalne funkcjonowanie instytucji, urzeczywistnia najwyższą reprezentację Państwa Hiszpańskiego w stosunkach międzynarodowych, szczególnie z narodami związanymi z nim historyczną wspólnotą oraz wykonuje funkcje, które wyraźnie przyznaje mu Konstytucja i ustawy.”

    Jak widać nie ma tu żadnych odwołań do prawa naturalnego a w szczególności jego nurtu religijnego. Natomiast podstawową wartością aksjologiczną uzasadniającą ustrojowe istnienie monarchii jest użyteczność dla „narodu hiszpańskiego”. Ta zasada utylitaryzmu w wykonywaniu politycznej woli Hiszpanów znajduje potwierdzenie w art dotyczącym sukcesji. Tak o tym mówi hiszpańska konstytucja:
    „Po wygaśnięciu wszystkich linii powołanych prawnie, Kortezy Generalne postanowią o sukcesji Korony w formie najbardziej odpowiadającej interesom Hiszpanii.”

    Przyznasz, że trudno o bardziej utylitarne i pragmatyczne podejście.

  104. Przejmujące słowa ks. Wojciecha Lemańskiego (tak, to ten „niepokorny” ksiądz, któremu zamykał usta abep Hozer) o uczestnikach „Różańca”.
    „Znamy z niedalekiej przecież historii wiece masowego poparcie dla ludzi, których dziś chcielibyśmy zapomnieć. Wypełnione place, tłumy wzdłuż ulic. Po dzisiejszym dniu do tamtych obrazów historia dołączy zdjęcia setek tysięcy Polaków modlących się na plażach, lotniskach, ulicach, wzdłuż granic. Co ich wyprowadziło z ich kościołów, kapliczek przydrożnych, z ich katedr i bazylik? Czyżby jakaś zaraza, nawałnica, horda zbrojna zagrażała ich domom, warsztatom pracy, szkołom czy przedszkolom? Zapytajcie tych ludzi, po co poszli na te granice. Poszli przyzywać Imienia bożego, wzywać orędownictwa Matki Jezusa przeciw… uchodźcom, szukającym pomocy, schronienia, dachu nad głową. Gdy papież Franciszek poprosił o przygotowanie w ich parafiach domu dla jednej choćby rodziny uchodźców – udawali że nie słyszą. Gdy ostatnio prosił, by modlili się za tych biednych ludzi, to w katolickiej Polsce można było te rozmodlone kościoły policzyć na palcach. A dziś, jak Polska długa i szeroka idą z różańcem w ręku pokazać światu – ile jest warta wiara Polaków. Ale przyjdzie dzień. I powiedzą w ów dzień – Panie, Panie, czyż nie modliliśmy się na różańcu z naszymi księżmi, z naszymi biskupami na granicach? A Pan i odpowie – Idźcie przecz, bo byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie. I będzie płacz i zgrzytanie zębów”

  105. cytat z Mag

    Nawet Żydzi dają najlepsze efekty w „mieszankach”.
    Coś mi się błąka po głowie takie określenie myszigene (mieszaniec?).
    Mam zresztą dowód w postaci bardzo udanego syna (duże sukcesy zawodowe i osobiste) z matki gojki, czyli mnie.

    7.6
    21:04

  106. Niewywolywana Mag powoluje sie wyzej na swojego dyzurnego zyda….dosc prymarne zachowane.

  107. Pragnac demokratycznej sekularnej Polski nie mozemy powolywac sie na tzw. polpostepowych klerykow. Kosciol bowiem, nie ma nic wpsolnego z demokratyczna wertykalna organizacja.

  108. W polskim zaścianku krążą opinie o świecie.
    Np. że multikulturalizm nigdzie się nie sprawdził, w żadnym kraju na świecie. Albo inna, że żadne państwo nie jest neutralne światopoglądowo. Żadne, nie istnieje takie, kropka.
    Pomijam skłonność Polaków, jak wielu innych nacji w historii, starożytnych Rzymian, pruskich filozofów, Amerykańskich politologów (przed Trumpem) do twierdzenia, że ich kraj i kultura jest najwyższa w świcie. Tu mamy zaściankowe przywiązanie do opinii „Gościa Niedzielnego” i wypustek RT/Sputnik na nadwiśliński kraj.

    Bo czym jest neutralność światopoglądowa państwa jak nie traktowanie wszystkich pojedynczych obywateli jednakowo w prawach i wolnościach bez względu na ich światopogląd. To że w Polsce obywatele nie są traktowani bez preferencji i to że te nierówności, czyli traktowanie deklaratywnych katolików lepiej nie dowodzi tego, że tak musi być zawsze i wszędzie. Albo jeśli ktoś z innym światopoglądem niż deklaratywny katolicki ma takie same prawa to nie znaczy, że państwo daje mu więcej. Takie państwo daje mu więcej praw niż w Polsce, ale to nie znaczy, że neutralność jest łamana. Przykładowo, traktowanie odmiennych orientacji seksualnych inaczej niż w Polsce, czyli przyznanie im pełni praw nie jest promocją gejostwa, lecz właśnie neutralnością. To samo z prawem kobiet do aborcji.

    Dla polskiego katolika fakt, że ktoś posiada i demonstruje inny światopogląd jest skandalem, bezbożnością i wynaturzeniem człowieka. Inne światopoglądy są niedopuszczalne, gorsze, prawo powinno z nimi coś zrobić, odpowiednio je potraktować. A wszelkie ich dopuszczenie, wszelki równe traktowanie jest rzekomo ich promowaniem, wynoszeniem, preferowanie, czyli oczywistym odejściem od neutralności.

    Najważniejszym motywem mojego zaglądania na ten blog, zaraz po lekturze wpisu Redaktora, jest poznanie tych wszystkich innych światopoglądów, jakże odmiennych od mojego.

  109. ZAPROSZENIE
    Wojna na górze nie ma końca. Dr Anna Materska – Sosnowska (UW), red. Eliza Olczyk (Wprost) i red. Adam Szostkiewicz (Polityka) – będą naszymi gośćmi w Radiu TOK FM, wtorek, 10 X, godz. 20.05.
    Do usłyszenia!

  110. ” 56 procent Polaków niezachwianie wierzy w Boga. Wskazują na to wyniki sondażu, przeprowadzonego przez Centrum Badania Opinii Społecznej.

    27 procent jego uczestników zadeklarowało, że wierzy, choć miewa chwile zwątpienia, a 3 procent oświadczyło, że nie wierzy w Boga.

    Na pytanie, co dzieje się z nami po śmierci, 36 procent respondentów odpowiedziało:”idziemy do nieba, piekła lub czyśćca”. 31 procent uznało, że po śmierci coś jest, ale nie wiadomo co, 18 procent – że śmierć jest końcem, a 4 procent – że wszyscy idziemy do nieba.

    3 procent ankietowanych wyraziło wiarę w reinkarnację, a 7 procent oświadczyło, że nie wie, czy po śmierci coś jest, czy nie.

    Na pytanie o zbawienie 61 procent uczestników sondażu odpowiedziało, że każdy może być zbawiony, a 8 procent – że tylko ludzie religijni. 12 procent respondentów odpowiedziało „trudno powiedzieć”, a 15 procent zadeklarowało, że w ogóle nie wierzy w zbawienie.

    82 procent uczestników sondażu wierzy w to, że Bóg wysłuchuje modlitw.

    70 procent wierzy w sąd ostateczny, niebo i w cuda, 62 procent w zmartwychwstanie zmarłych, a 56 procent w piekło. 66 procent respondentów zadeklarowało, że wierzy w przeznaczenie, 36 procent – że zwierzęta mają dusze, a 30 procent – że wierzy w reinkarnację.

    Sondaż przeprowadzono w dniach 5-11 lutego na reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski, liczącej 1003 osoby.”
    (‚http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/484209,ilu-polakow-wierzy-w-boga-sondaz.html)

    No i jeszcze to:
    „Szacuje się, że Polacy wydają rocznie na usługi ezoteryczne około 2 mld zł. Nie powinno to nikogo dziwić, skoro aż 58 proc. z nas deklaruje, że wierzy we wróżby i horoskopy. Największą popularnością cieszą się wróżby i przepowiednie multimedialne – i to one są najwięcej warte. Na naszej łatwowierności zarabiają głównie giganci z niemieckim kapitałem. […].”
    (‚http://www.wykop.pl/ramka/1626636/58-polakow-wierzy-w-horoskopy-i-wrozby/)

  111. „aksjologie, która stoi u podstaw moralności (dla państwo to przeciez istotne) a ta jest dana a priori …”
    Oto przykład światopoglądu zasadniczo odmiennego od mojego. Dla państwa moralność nie ma najmniejszego znaczenia. Dla państwa liczyć się powinno obywatelskość, przestrzeganie prawa, a z jego strony zapewnienie wolności.

    Cytowana wykładnia światopoglądowa jest zapewne pozostałością „ludowej demokracji” i nałożonej na nią doktryny polskiego katolicyzmu, który mimo starań kilku prominentów Kościoła z Karolem Wojtyłą na czele jest mimo wszystko przedsoborowy, tzn. z I połowy XX wieku i wcześniej. A według kalendarza świeckiego, sprzed epoki Oświecenia.

  112. ..Ale gdy chcesz dyskutować, podeprzyj się czymś, niekoniecznie czystą wiarą….
    pisze Wiesiek dajac przyklad projekcji.

  113. folwarkPn,

    Wiadomości z Hameryki dochodzące do wygódki na Białorusi są najwyraźniej zniekształcone.

    Jedynym autem który potrafi przyciągnąć wzrok w nudnym tłumie produkowanych obecnie samochodów jest Tesla S (moja opinia). Autentyczna finezja, piękno, komfort oraz przyspieszenie do 100 km/h w przeciągu 2.8 sekund. Reszta zawodników – daleko w tyle.

    Jakimś folwarcznym fortelem, porównujesz to bóstwo do smutnego, przykrótkiego BMW i3. Najwyrażniej pokićkało się w głowinie z Telsą 3, która jest oferowana w podobnej cenie co i3, od 35 tys. USD.

    Nie wiem jak tam z płacami u was na Białorusi – niemniej wiem, że Tesla płaci przyuczonym do zawodu 23 USD na godzinę, technikom 27-30, inzynierom 46-96. Nie majątek ale przeżyć można.

    Dla porównania, szlachetni Niemcy, w fabrykach BMW w USA płacą znacznie mniej, najczęściej w przedziale 10-20 dol. na godzinę:

    https://www.indeed.com/cmp/BMW/salaries

    I tak właśnie, puszczając w świat bździny dialektyczne, wegetuje sobie armia nieudaczników blogowych, powtarzając oraz tworząc kolejne mega- bździny.

  114. Tysiące polskich obywateli żyjących w granicach Polski od wielu dni nie ma dopływu energii elektrycznej. A bajkopisarze – nie tylko ci z dobrej zmiany – bają o polskich samochodach elektrycznych.

    Polska sieć energetyczna jest w złym stanie.

    Żadna podaż nowoczesnych zabawek nie zmieni faktu niskiego wskaźnika stosunku zgromadzonego ładunku elektrycznego do jednostki masy akumulatora. Ci którzy tylko oglądali na filmach wiatrowe farmy energii elektrycznej nie mają w płytkiej pamięci, iż wytworzona tak moc jest przekazywana do sieci a nie jest zatrzymywana na farmach.

    Ludzkość potrafi przemieszczać nośniki energii bez pośrednictwa sieci w postaci gazu oraz paliw płynnych na duże odległości i opanowana jest już technika zapewniania bezpieczeństwa takiego przemieszczania. Natomiast z elektrycznym prądem telepatycznym to spotyka się ona w serialu Gwiezdne wojny.

    Obecna popularność przyszłych samochodów elektrycznych pasuje do kabotyńskich określeń przesyłania pozytywnej energii. Z tym, że jak nietrudno zauważyć blogowanie służy głównie przekazywaniu energii negatywnej.

    Gdy Mateusz Morawiecki zaproponuje rozwinięcie polskiego przemysłu sterowników fal grawitacyjnych, to będziemy jeszcze daleko od granic zdrowego rozsądku.

    A poparcie dobrej zmiany przez Polaków powyżej 19/20 zostanie automatycznie uznane przez Naczelnika za objaw shakowania polskiej przestrzeni umysłowej przez agentów Państwa Islamskiego. Bo …

    Posumowanie w duchu Ferdynanda Kiepskiego w klimacie Paździochowym:
    Nie ma draki, nie ma życia.

    Polska cyberprzestrzeń ma objąć setki serwerowni powiatowych przechowujących szczegółowe sprawozdania z rzucania on line na tacę.

    Pałac obok Brystolu sprzecza się z pałacem obok pomnika Fryca, czy to ma być sieć światłowodowa jezuicka, czy też redemptoryjna LTE.

    A jak się publisia nie przestanie wygłupiać, to Wojska Obrony Terytorialnej zostaną wyposażone w różańce z granatów.

    Słowa mają sprawność 103% i podzielam optymizm gospodarza co do podaży tematów. Ekonomia behawioralna Pany!

  115. >> mag
    9 października o godz. 13:41

    Wiesiek59
    „[…]Ja kieruję się jedynie logiką, bo skoro w Polsce mieszkają w giga przewadze Polacy i na dodatek ponoć w 95 % katolicy, to ktoś te przestępstwa popełnia.” <<
    No tak, ale pozostaje te 5 proc. niekatolików, czyli innowierczej oraz ateistycznej swołoczy, a wiadomo, że niekatolik, to nie-Polak i właśnie te pięć procent popełnia przestępstwa. Tradycyjna logika już nie obowiązuje, teraz stosuje się logikę pisowską.

  116. Bóg wyrywa sobie włosy z głowy w niebie patrząc jak go się instrumentalnie traktuje w tym kraju 🙁
    Modły za publiczny grosz, w świetle fleszy i kamer tak.
    Odrobina miłosierdzia przyjęcie choć jednego umierającego gdzieś na morzu uchodźcy – stanowczo nie.
    Cieszę się, ze nie jestem katolikiem

  117. Ekonomia behawioralna nie jest dla Panów. Gdyby Pany – ostatnio mówi się o nich: „górne x procent” – mieli się tak zachowywać behawioralnie jak cała reszta to szybko zeszliby na dziady. Behawioralnie, czyli tak jak angielscy właściciele domów, którym trzeba było segregować i wywalić na śmieci rupieci, które trzymali na strychach, aby tam zainstalować ocieplenie. Rządowi chodziło o oszczędność energii, a angielskim „behawiorystom” o święty spokój do oglądania teli i do gmerania w internecie i żadne bodźce i dotacje rządowe na nich nie działały.

    I ekonomia behawioralna wprowadziła libertariański paternalizm, czyli o tym jak popędzać rozleniwiony, rozpieszczony lud ku prawdziwej wolności ekonomicznej.

    http://wyborcza.pl/7,155287,22487239,nobel-z-w-dziedzinie-ekonomii-przyznany-laureatem-zostal-richard.html

  118. Krótko mówiąc – to nie jest kraj dla niekatoli.
    Niekatol nie dostanie biletu za złotego do granic państwa. Niekatola nie pozdrowi premier Straszydło, ani nie pobłogosławi go prezydent Duda. Gdy na demonstrację pójdzie niekatol, to go wyśmieją na blogu – w najlepszym wypadku, bo trafić przecież może do prokuratora. Niekatola TVPIS nie pochwali, TVTrwam wyśle go do piekła, już nie będzie się kręcić w Polsce filmów dla niekatoli, teatry – wylęgarnie niekatolstwa zejdą do podziemia. W szkole dzieckiem niekatola znęcać się będą koledzy i nauczyciele po społu. Niekatol przemyka się przez życie z ukrytym światopoglądem. Nie ma państwa neutralnego dla niekatola. Konstytucja nie chroni niekatola. Niekatol jest skazany na los wroga ludu.

  119. Wywiad z Cimoszewiczami (ojcem – byłym politykiem i jego synem – aktualnym) w weekendowym wydaniu Dziennika Gazeta Prawnej.

    Tako rzecze w pewnym momencie Włodzimierz, były (1993 – 1995) minister sprawiedliwości – prokurator generalny o Annie Jaruckiej, jego sekretarce, skazanej w 2010 roku za posługiwanie się sfałszowanym dokumentem i za fałszywe zeznania:
    „została prawomocnie skazana w sądzie pierwszej instancji i nie apelowała, co w Polsce niezwykle rzadko się zdarza. Albo doskonale sobie zdawała sprawę z konsekwencji, albo jej adwokat wyjaśnił, że szkoda czasu na odwołanie, bo wyrok może być gorszy”.
    No, rewelacja…
    Były minister sprawiedliwości, doktor prawa Włodzimierz Cimoszewicz, nie zna podstawowej zasady procesu karnego, obowiązującej od wieków w każdy cywilizowanym państwie na świecie, nawet za komuny, która zakazuje pogarszania sytuacji oskarżonego w procesie, gdy wyrok zaskarżono wyłącznie na jego korzyść. Innymi słowy: jeśliby Jarucka wniosła apelację, sąd odwoławczy mógłby jedynie wyrok utrzymać w mocy, lub go złagodzić.

    Zasadę tę (reformationis in peius) zna każdy student prawa.

    Minister sprawiedliwości, doktor praw…
    I jak tu nie dać wiary podobno nieżyczliwym, którzy twierdzą, że Cimoszewicz, znany jako TW „Carex”, zrobił karierę, bo był synem swego tatusia, wysokiego oficera informacji wojskowej.
    Prawnicze zero…

  120. Teraźniejsze świata żądze
    są pieniądze są pieniądze
    za pieniądze wszystkie stany
    sędzie wojsko księża pany
    teraźniejszy świata czas
    za pieniądze lubią nas

    za pieniądze ksiądz się modli
    za pieniądze lud się podli
    za pieniądze prawnik staje
    no i sędzia wyrok daje
    teraźniejszy świata traf
    kto pieniądze ma to graf

    teraz damy uważają
    za pieniądze ręce dają
    za pieniądze wszystko będzie
    sława honor urząd wszędzie
    teraźniejszy świata plan
    kto pieniądze ma to pan
    ==========

    Ktoś coś doda?
    Kundlizm jest wszechogarniający….

  121. Moj rozaniec bez granic.
    50 lat temu zostal Ernesto „Che” Guevara w Bolivien zastrzelony.

    >Nathalie Cardone Comandante Che Guevara Hasta Siempre<
    https://www.youtube.com/watch?v=SSRVtlTwFs8&feature=youtu.be

  122. quentin t.
    9 października o godz. 17:38

    „Dynastie komunistyczne” kontra Styropianowe….?
    Morawieccy, Wałęsowie, Czarneccy, Gosiewscy, Wassermanowie, Romaszewcy…..

    Zanim coś napiszesz, POMYŚL……
    Nazwisko jest przepustką do różnych kręgów.
    Tak było, jest i będzie.

  123. Borgenicht
    9 października o godz. 18:41

    „Moj rozaniec … „50 lat temu zostal Ernesto „Che” Guevara w Bolivien zastrzelony”.

    Tak się składa, że klęczał, kiedy mu strzelono w głowę. Możliwe że wóczas się modlił.
    Sam lubił rozstrzeliwać i osobiście torturować przeciwników polityczych. Miał pretensje do Castro, że nie przejął instalowanych na Kubie sowieckich rakiet atomowych i nie skierował ich na miasta amerykańskie.
    Jakie życie taka śmierć.

  124. ja bez żadnego trybu
    9 października o godz. 17:30

    „Krótko mówiąc – to nie jest kraj dla niekatoli”.

    Udaj się na „Klątwę” do Teatru Powszechnego przy ul. Zamoyskiego w Warszawie, przeżyjesz nie jeden oragazm.

  125. To znasz z autopsji Mauro?

  126. ja bez żadnego trybu
    9 października o godz. 15:49

    MRossi: „aksjologie, która stoi u podstaw moralności (dla państwo to przeciez istotne) a ta jest dana a priori …”.

    „Dla państwa moralność nie ma najmniejszego znaczenia. Dla państwa liczyć się powinno obywatelskość, przestrzeganie prawa …”.

    W państwie Hitlera liczyło się przestrzeganie statutów norymberskich, to było obowiązujace prawo, więc oznaka obywatelskości. Zawsze należy pytać o źródła prawa. Jeśli prawo jest niesprawiedliwe, jak w komuniźmie lub w Niemczech nazistowskich, to czy nie należy opowiedzieć się za sprawiedliwością, a nie za prawem? To dylemat Antygony i paradygmat cywilizacji europejskiej.

  127. @ja bez żadnego trybu

    Odniosłem wrażenie, że nie nadążasz za moim guzdrzeniem się.

    Oto cytat z blogu Adama Szostkiewicza:
    22 lutego 2017
    Kaczyński: „Jesteśmy panami, ludzkimi panami”. Prezes PiS po raz kolejny sortuje Polaków

    Prezes chciał poniżyć opozycję, pokazując jej, kto teraz rządzi Polską, i dając do zrozumienia, że może wszystko.

    No i doczekaliśmy się dziś dwoistości człowiek i/lub bóg:

    Prezydent często odnosi się do duchowości. Istotą działania Ducha Świętego jest prawda i mądrość, a pan prezydent przeczy prawdzie – mówił w „Kwadransie Politycznym” na antenie TVP1 Zbigniew Ziobro. Minister sprawiedliwości podkreślił, że nie ma żadnych osobistych pretensji do prezydenta, ale radzi mu, by rzadziej słuchał swoich doradców.

    Wbrew swemu wrodzonemu chamstwu wskażę ci opozycję wolnej woli i posłuchu wobec Ducha Świętego.

    Według Łuksza:
    Każdemu, kto mówi jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie przebaczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie przebaczone.

    Kuda tam impiczmentowi do Grzechu Przeciw Duchowi Świętemu!

    Prezydent Rzeczpospolitej ma w sercu Syna Człowieczego a Minister Sprawiedliwości w głowie Ducha Świętego.

    Do dwoistości tośmy my zgredy przywykli na prima aprilis częstowani kiełbasą, ale od 1953 roku ( a dokładniej od О культе личности и его последствиях z lutego 1956) mieliśmy wolną wolę i kurz pokrywał Kult Istoty Najwyższej (fr. culte de l’Être suprême).

    Ale nie ma nic wiecznego i nastąpił rozwój Nowogrodu Czysto Polskiego i Polskęzbaw trzykrotnie wskazał, że jeśli presumpcja nie będzie stała i się przewróci to, desperację adrianową schowa się w szafie odziedziczonej po Lesiaku a wyrok będzie w zawiasach.

    Adrian za dużo naczytał się w Jagiellonce i uwierzył tacie, że ten w Wieliczcwe dokopał się Prawdy w skomputeryzowanej Kaplicy Świętego Jana po polizaniu sklepienia z Trójcą Świętą.

    I nie chodzi tu o zaduże czytanie jak sugerowała …

    Kurcze blade! Przypomniałem sobie! miała na imię Róża.

    Bałwan krakowski całkowicie nawet wylizany nie wystarcza do poznania człowieka, którego dopuszcza się do oglądania ogona końskiego i pleców Józefa Poniatowskiego.

    http://muzeum.wieliczka.pl/wp-content/uploads/2013/01/AAA.jpg

    A co do

  128. @Quentin T.
    Nie wymądrzaj się, bo nie masz racji, poczytaj sobie kpk. Przepisy wyraźnie mówią, że sąd apelacyjny może zwiększyć wymiar kary, choć jest to możliwe tylko w jednym przypadku, wtedy mianowicie, kiedy apelację od wyroku, oprócz oskarżonego złożył również prokurator, a tak zazwyczaj się dzieje, gdy oskarżony wnosi apelację co do kary.
    Po drugie: przecież sąd apelacyjny może przekazać sądowi, który wydał wyrok sprawę do ponownego rozpatrzenia, które może skutkować, choć oczywiście nie musi, wyrokiem wyższym, niż za pierwszym razem, czyli „wyrokiem gorszym”, dla oskarżonego. Adwokat pani fałszerki wolał nie ryzkować apelacji zdając sobie sprawę, że skutki mogą być przeciwne do pożądanych.
    Po trzecie: Wytykasz ignorancję, wręcz „debilizm prawny” Cimoszewiczowi, a jednocześnie nie dostrzegasz rzeczywistej ignorancji wśród pisowskich prawników, którzy jakby nie słyszeli o kardynalnej zasadzie „Lex retro non agit”, oraz innej równie, a nawet bardziej istotnej, takiej mianowicie, że aktem prawnym niższego rzędu nie można zmieniać aktu prawnego wyższego rzędu. To abecadło prawnicze, w czasach kiedy studiowałem (koniec lat 70), uczono nas tego na pierwszym roku – teoria państwa i prawa, nb. zajęcia z tego przedmiotu miałem z -cytowanym przez kogoś w poprzednim wątku – prof. dr hab. Andrzej Bałabanem, za moich czasów najmłodszy doktor habilitowany w Polsce. Ciekawostka taka.

  129. Miało k..wa być inaczej! A jest państwo złodziei, kanciarzy, oszustów, malwersantów i skorumpowanego kościoła i rządu. http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kulisy-przejmowania-kamienic-w-krakowie/8gs0c5v

  130. Coś się kićka w stosunkach turecko- amerykanskich.
    Wet za wet…
    Wizy są pretekstem.
    Różnica interesów, wynikiem.

  131. Mauro Rossi
    9 października o godz. 18:57
    … przeżyjesz nie jeden oragazm.

    Chodzi ci o orgazm? Czy o przeżycie teatralno-kuturowe?
    Jeśli to pierwsze, to zaglądanie do rozporka jest passé, mam nadzieję.

    Mauro Rossi
    9 października o godz. 19:13

    W państwie Hitlera liczyło się…

    Przecież Hitler był katolikiem, karierę polityczną zaczynał z powodzeniem wśród bawarskich piwoszy-katolików. Czy chodzi ci o to, że zerwał, nie poszedł do spowiedzi i stąd … cała reszta?

    Najmocniejszą stroną twojej argumentacji jest nazim i komunizm, komunizm i nazizm …. do znudzenia. Czy inkwizycja przez 7 wieków normowana przepisami kościoła rzymskiego była sprawiedliwa, moralna, etc? O neutralności światopoglądowej nawet nie wspominając?

    Twoje argumenty są przewidywalne. Wiem w który bęben teraz walniesz.

  132. guzdra
    9 października o godz. 19:50

    Te Łukasze, Róże i świete Jany mieszają mi się i zlewają w jedno. Powiedzieć, że nie nadążam to nic nie powiedzieć. Do tego Duda i Ziobro. Boże! do rana nie wyjdę na prostą.

    Ale na temat opozycji wolnej woli i posłuchu wobec Ducha Świętego mam wykrystalizowaną i ugruntowaną opinię. Po prostu to zależy od okoliczności, od tego z kim się mówi i o czym konkretnie. A jak nie konkretnie, to faktycznie jest opozycja astronomicznych rozmiarów.

  133. A wicepisiorek Joachim Brudziński powiedział w telewizorze, że Jan III Sobieski pokonał Turasów różańcem, więc niech inne pisiorki nie pieprzą, że jakaś husaria tam walczyła.

  134. >> ja bez żadnego trybu
    9 października o godz. 21:30

    Mauro Rossi
    9 października o godz. 18:57
    „… przeżyjesz nie jeden oragazm.

    Chodzi ci o orgazm? […]”

    Ja myslę, że jemu chodziło o origami (nie mylić z orgiami).

  135. Z całym szacunkiem pozostaję w podziwie dla republikańskich komentatorów oświeceniowych, ale proszę o chwilę zastanowienia się nad wyjątkowością obecnego czasu europejskiego. Według teoretyków państwa polskiego jesteśmy ostatnią ostoją Prawdy tak niegdyś dzielnie chronionej przez Jana Sobieskiego.

    powoływanie się na Platona i Pochwałę Katona jest anachronizmem jasno i wyraźnie wskazanym przez Andrzeja Zybertowicza. Ogłupiałe lżeelity nie rozpoznają prodromów nadwiślańskiej paruzji.

    Komputer i ruter to są szczytowe owoce bezczelności Złego najgroźniejsze od czasu wygnania za spróbowanie kronselki zerwanej podstępnie przez Ewę.

    Wyjątkowość Narodu Polskiego można rozpoznać po skutecznym sprzeciwie wobec podstępnej rady Read The Fucking Manual.

    Miłosierny oblał Naród Wybrany światłem Objawienia i teraz tylko trzeba odsunąć od żłobu pańskiego wszystkie potomkinie i potomków babci Pawlakowej, której pomyliły się strony procesowe, bo nie zrozumiała uniwersalnej logiki procesu społecznego i rzekła: Prawo, prawem, a sprawiedliwość musi być po nasze stronie.

    Zrobi się zapis na kłamliwe filmowe dzieło zaprzańców Sami swoi uzasadniając to powiadomieniem Instytutu Pamięci Narodowej, że Pawlak i Kargul przywiezieni zostali w niemieckich wagonach z Anatewki.

    Naturalnie prawo naturalne jest zbyt trudne, żeby ciemny lud zrozumiał, że różaniec do granic jest pożegnaniem ze swawolą i zostanie ciemny lud prawem budowlanym oraz decyzjami Mateusza Morawieckiego przypisany do swego dziekanatu.

    Koniec z bałwochwalstwem wobec głowy kościoła anglikańskiego i mglistym powoływaniem się na zostawioną w domu przepustką od proboszcza. Żuru polskiego w niedzielę nie kupisz a z barszczem ukraińskim to sobie poradzimy, administracyjnie tłumacząc, jest on robiony na zmutowanym przez GMO Głupim Jasiu.

    Tyle, że trudniej będzie z inwestorami polskimi karmionymi ruskimi i leniwymi.
    Musimy skutecznie zwalczyć niedasizm i wyzyskiwujących nas niemiaszków zsyłając im pułki Ksawerów. Protopyp został oceniony jako mający duży potencjał.

  136. Czy rok ktory obecnie mamy 2017 jest rokiem poprawnym ?.
    Pytanie niby bez sesu ale czy na pewno.

    https://www.youtube.com/watch?v=aZBc2P0ZROM

  137. W sumie to mnie nie interesuje czy debile będą się „modlili” na granicach Polski.
    Bo ta Polska o której ja myślę to jej już i tak nie ma. Został tylko motłoch i parę kosmopolitów, którym jest wszystko jedno, aby im było dobrze.
    Warszawa i awantura o prywatyzację (bo nie reprywatyzację) powinna zostać w ruinach. Może jako pomnik bohaterstwa.
    Ludzie, tacy jak moi Rodzice odbudowywali ją. Cała Polska to budowała. Za darmo.
    Dzisiaj sprzedaje się dla tzw. właścicieli. Kto oni są?
    Co za łobuzy pozwalają na prywatyzowanie w Warszawie czegokolwiek?
    Politycy?
    Nie. To są prawdziwe łobuzy.
    Warszawa to była ruina. Dzisiaj z perspektywy czasu, uważam, że należało ją tak zostawić.
    Bo z jakiej racji szalbierze mają prawo korzystać z krwi i poświęcenia wszystkich Polaków?
    Może nie wszystkich. Ale napewno tych najlepszych.
    Myślę, że nawet części z nich „patrioci” zabrali emeryturę. Bo mogli. Dopadli do żłoba i … Ciekawe gdzie ich rodzice byli kiedy Warszawa walczyła, albo się odbudowywała?
    Sądząc po ich fizjonomiach , myślę, że tzw. komuna dała im szanse na awans społeczny, a dzisiaj poczuli MOC

  138. Jeszcze jedno. W tym kraju zamieszkuje masa, dla której niewiele ważnych spraw jest świadomych. To jest straszne, ale oprócz tej indolencji jest jeszcze pieniactwo, poparte gadulstwem jakiego chyba nigdzie nie można spotkać.
    Bo tutaj przeważnie nigdy nie chodzi o idęę, a TYLKO o chęć GADANIA!!!!

  139. Teraz to chyba tylko kwestia czasu, kiedy inne kraje dojdą do wniosku ich przodków, że oszołomstwo polskie nie jest w stanie funkcjonować bez szkody dla otoczenia

  140. 404
    10 października o godz. 4:07

    pisze…

    …..Ludzie, tacy jak moi Rodzice odbudowywali ją. Cała Polska to budowała. Za darmo….

    Zapomina przy tym, ze cala Polska korzystala po odbudowie z tego „za darmo”, a przynajmniej uzytkownicy.

    Polmyslenie kolejnego zaaganzowanego(ej)

  141. 404
    10 października o godz. 4:07

    pisze

    … Ciekawe gdzie ich rodzice byli kiedy Warszawa walczyła, albo się odbudowywała?
    Sądząc po ich fizjonomiach , myślę, że tzw. komuna dała im szanse na awans społeczny, a dzisiaj poczuli MOC…

    Zastanawiam sie nad fizjonomia 404, chyba bezmocna w swojej quasirasistowskiej wycieczce…

  142. @salto mortale

    f you idioto

  143. 404 niedorzecznie przy braku argumentow sklania sie ku injuriom. 404 brakuje politycznego doswiadczenia, jezyka i mowy. Bardziej niz widoczne. Dosc prymarne w sumie.

  144. 404 pisze….

    …W tym kraju zamieszkuje masa, dla której niewiele ważnych spraw jest świadomych. To jest straszne, ale oprócz tej indolencji jest jeszcze pieniactwo, poparte gadulstwem jakiego chyba nigdzie nie można spotkać….

    Nstepnie odpowiada po angielsku na wlasny brak argumentow. W ten sposob 404 nie jest w stanie oderwac sie od wlasnej masy.

  145. mag
    9 października o godz. 21:07
    Mnie chodziło o to.
    http://bi.gazeta.pl/im/6d/72/15/z22487917Q,Andrzej-Duda-na-meczu.jpg
    Gdzie majestat Rzeczpospolitej oddano w ręce pospolitego szalikowca, inaczej kibola. Brakuje tu jeszcze puszki z piwem i uścisków z Bońkiem. To wszystko to skala upadku autorytety państwa, degradacji, braku wstrzemięźliwości i pospolitowania się z ciemnym tłumem w trakcie piłkarskiego prania mózgów. Sam lubię piłkę, ale nie w polskim wydaniu i z daleko od jej ciemnych kulis, korupcji, oszustw i prymitywizmu uganiających bohaterów. Najlepiej w telewizji bez głosu.

  146. Piez
    9 października o godz. 20:47
    Oskarza panstwo definiujac je bezosobowo, quasi eufemistycznie. Zapomina jednak przy tym, ze panstwo bez ludzi nie istnieje. Panstwo jako takie nie kradnie etc..

  147. Mauro Rossi
    9 października o godz. 18:53
    nie jest w stanie pojac symboliki Che.

  148. Piez
    10 października o godz. 9:26
    Slusznie krytykuje pilke nozna w polskim wydaniu, zapomina jednak lub raczy nie wiedziec, ze pilka w kazdym wydaniu jest taka sama i tak samo godna krytyki. Piez chcialby sie nobilitowac pilka w innym wydaniu. Piez piezuje jak zwykle (czyt. picuje).

  149. ….Został tylko motłoch i parę kosmopolitów, …..

    pisze jezykiem PRLu 404. Zapomnial(a) jeszcze syjonistow.

  150. Czy mozna myslec politycznie zajmujac sie fizjonomia politycznych przeciwnkow. Oczywiscie nie, bo nie jest to argument polityczny, lecz godny prasy bulwarowej. W ten sposob z przeciwonikow robimy wrogow, a na to w polityce nie ma miejsca.

    Niestety 404. odkrylas kolejny raz, swoja naga juz twarz.

  151. @tejot, @Ryszard Kubaszko
    9 października o godz. 10:32
    RK:[W przyrodzie nie ma czegoś takiego jak „zwierzę”, które nie byłoby żadnym określonym gatunkiem zwierzęcia: słoniem, koniem, psem lub myszą”.]

    Czy ten RK słyszał o Darwinie i o ewolucji. Były przecież zwierzęta które stały pomiedzy współczesnymi gatunkami. Gatunki to tylko etykietki pomocne w klasyfikowaniu aktualnego inwentarza życia.
    Argumentacja na poziomie kreacjonistów: kłamstwo oparte na ignorancji.
    Przekonanie, że wszelka „aksjologia” , etyka musi pochodzić z religii jest obezwładniające. Przecież jest mnóstwo przykładów na to, że właśnie niewzruszone przekonania religijne, które bazują na zapisach „świętych” ksiąg sprzed wieków prowadzą do nierostrzygalnych konfliktów zwykle związach z dużym rozlewem krwi. Ostatni przykład nietypowy – Mnianma i lud Rohingya. Nietypowy bo tym razem buddyści prześladują muzułmanów, ale tło konfliktu jest podone do innych. To, że żadna próba rozwiązania konfliktu bliskowschodniego nie powiodła się też „zawdzięczmy” dogmatykom po obu stronach. A kto występował w roli negocjatora w tych konfiktach ? Zwykle jakis polityk dla którego religia nie miała większego znaczenia. ( Carter nie jest tu reprezentatywny)

    Na koniec przykład najbliższy – Europa – miejsce najbardziej zlaicyzowane na świecie po WWII – doszliśmy do UNI tylko dzięki temu, że mało jest Boga i religii w traktatach i jak na razie nie przekonujemy się, który bóg jest ważniejszy: luterański czy rzymsko-katolicki, buddyjski, muzułmański czy chrześcijański. Nie widzę nic dobrego ani nawet obojętnego w RdG – to takie przypomnienie dla innych (obcych) , że ich nie chcemy, że chcemy żyć jak nasi przodkowie sprzed wieków i nikt nie ma prawa nas oceniać ( Timmermans, Komisja Wenecka, ETS ) Ciekawe, że nigdzie nie określa się wyraźnie jaki był cel tego przesięwzięcia. Czyżby nie był zbyt cnotliwy ?

  152. @Ted’dy bear
    9 października o godz. 14:02

    „Atejsci to ludzie wolni,natomiast wierzacy potrzebuja pastuchow.”

    Ateiści w przeciwieństwie do racjonalistów to ludzie krótkiego „i” 🙂
    Podobnie to deistów czy nonteistów. Agnostycy za to wyrzekli się zupełnie „i” 🙂 przez co papieże okładają ich anatemą lub jak wolą inni „fatwą”. Tylko iconoklaści czyli obrazoburcy potrzymują tradycję i „i” kultywują.

  153. Piez
    10 października, g.9:26
    Chyba pierwszym „szalikowcem” wśród polskich prezydentów był Lech K, ale na stadionie sprawiał wrażenie nieco zagubionego i zażenowanego.
    A że najlepiej oglądać mecz z wyłączoną fonia, to masz słusznego.

  154. 404
    @Saldo Mortadelę olewaj. On jest jak pchła upierdliwa.

  155. Onet poznał projekt ustawy umożliwiającej pozbawienie stopni wojskowych żołnierzy z czasów PRL. To przepisy, które mają umożliwić zdegradowanie generałów Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka. Ale ten projekt to także polityczna pułapka na prezydenta Andrzeja Dudę
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/macierewicz-chce-zdegradowac-jaruzelskiego-nowy-projekt-ustawy/s4bd0xx
    ===========

    Kaczyńskiego nie zdegradują.
    Nie ma stopnia wojskowego…..

    A Wałęsę pozbawią stopnia kaprala……

    Czystki pośmiertne- tego jeszcze w naszej historii nie było.
    Na kogo padnie, jaka grupa zawodowa urodzona w PRL zostanie pozbawiona tytułów- choćby naukowych?
    Granice absurdu co prawda dawno zostały przekroczone, ale bijemy coraz to nowe rekordy……

  156. Najbardziej pilna jest jednak Syria. Obecnie administracja USA stara się jak może, aby nie pozwolić wojskom Assada, prezydenta Syrii, na zakończenie wojny na syryjskich i rosyjskich warunkach. Ameryka naciska, aby jej kurdyjscy sojusznicy zajęli wschodnie pogranicze Syrii, zanim dotrą tam Assad i jego sojusznicy – zarówno po to aby uniemożliwić Iranowi utworzenie jednolitego korytarza lądowego z Teheranu do Bejrutu ale i po to aby uzyskać mocniejszą pozycję przetargową przy nowym podziale Syrii w przyszłym rozstrzygnięciu pokojowym. Waszyngton bowiem, nawet jeśli musiał ulec Rosji jeśli chodzi o zachowanie Assada u władzy i zniszczenie Daeszu, to ani przez chwilę nie zrezygnował ze swego planu rozbicia Syrii (i Iraku) na dzielnice i przenicowania mapy Bliskiego Wschodu przy pomocy Kurdów, którym najpierw dużo się obieca, a których potem, gdy się już wykrwawią, jeszcze raz się oszuka jak zwykle. Bo zwycięzcą i tak ma być Izrael. (BJ)
    http://jeznach.neon24.pl/post/140546,szyitow-powstrzymac
    ==========

    Polska jest szykowana do podobnej roli……

  157. Czy Katalonia jako państwo (a zatem nie będąc członkiem UE) straciłaby dostęp do Europejskiego Banku Centralnego w związku ze swym długiem publicznym?

    „Mamy rozwiązanie dla tego problemu, a jest nim inne państwo wypłacalne. Izrael i Niemcy posłużą nam chwilowo za bank” – w ten sposób 24 listopada 2014, w wywiadzie dla Jerusalem Post wypowiedział się Santiago Vidal, sędzia z Barcelony.
    http://ram.neon24.pl/post/140528,niech-zyje-izrael-niech-zyje-katalonia
    ===========

    Kto miesza w katalońskim kotle…..
    Interesująca prasówka, z wielością linków.
    Więc to jednak nie „Wina Putina”?

  158. zetus1
    10 października o godz. 9:45

    Mój komentarz
    Tak jest. Wynajdowanie analogii pomiędzy rodzajem państwa, a gatunkiem zwierzęcia jest jak czytanie świętej księgi. Można wyprowadzić z tego czytania, co tylko czytelnikowi pasuje, wyszukać odpowiednie zdania, wątki i zinterpretować je w pożądaną stronę.

    Interpretacja świętych tekstów napisanych przez ludzi jest do dziś przyczyną konfliktów, ponieważ interpretacja taka wg wierzących w mądrość, w świętą substancjalność księgi ma moc tradycji i powinna obowiązywać wszystkich wierzących w nią, a jeśli są jacyś niewierzący, to albo niech przeczytają i się nawrócą (choć 99,9 % nawróconych nie czyta świętych ksiąg, bo po co, wystarczy znać kilka cytatów podanych przez renomowanych interpretatorów) albo niech znikną z oczu, w PiSie nazywa się to wymianą elit.

    Pożądana w każdym kręgu interpretatorów świętej księgi powszechność i jednolitość interpretacji świętych pism zrodziła wrogość między interpretatorami z różnych kręgów oraz wrogość do tych, którzy nie wywodzą z interpretacji ksiąg wszystkiego co się da.

    Pierwszy rodzaj, to wrogość do interpretatorów tej samej księgi inaczej jako niesłusznych

    Drugi, to wrogość do interpretatorów innych ksiąg.

    Trzeci rodzaj, to wrogość do tych neutralnych, którzy powiadają, że im te powszechne interpretacje nie odpowiadają, że mają swoje pomysły na życie, pomysły nie kolidujące, nie agresywne, oparte na podobnych wartościach, lecz nie dogmatyczne, nie prowadzące do nawracania.

    Taką postawę prawidłowi interpretatorzy świętych ksiąg nazwali poprawnością polityczną i ogłosili ją jako postawę szkodliwą dla moralności społeczeństwa i dla spójności państwa, jako postawę, którą trzeba zwalczać.

    Tak czy inaczej, kto nie stosuje się do obowiązującej interpretacji księgi jest w jakiś sposób przez wierzących w moc słowa objawionego zwalczany, wykluczany, odsuwany, zniechęcany ustawicznie słowem, przymusem lub nagonką.
    Święta księga w sposób pośredni, poprzez jej interpretatorów u władzy lub interpretatorów będących z władzą w sojuszu staje się drogowskazem moralnym obowiązującym w sposób naturalny wszystkich (z wyjątkiem małej grupy obcych, agentów i komunistów, ale z nimi sobie poradzimy), źródłem prawa i władzy.
    Tak mniej więcej przedstawia się idea państwa opartego na „wartościach” w wykonaniu PiSowczyków .
    Pzdr, TJ

  159. duende
    9 października o godz. 16:00
    Moderacja ocenzurowala moja wypowiedz ( podpieralem sie dwoma artykolami prasowymi) wiec w skrocie powtorze, ze Tesla 3 nie jest jeszcze w sprzedazy,natomiast BMW i3 jest.
    Niewolnicy w fabryce Tesli zarabiaja ponizej sredniej w przemysle ( 21/29 ) , natomiast liczba wypadkow jest dwa razy wieksza od sredniej ze wzgledu na wysrubowane stachanowskie normy do wykonania.
    Wbrew temu co nachalna propaganda CIA twierdzila na falach RWE, robotnicy w fabryce Tesli nie moga zalozyc zwiazku zawodowego.
    Robotnicy w amerykanskiej fabryce BMW natomiast zarabiaja o polowe mniej niz ich towarzysze w Niemczech ( 36/64 ).

  160. wiesiek59
    10 października o godz. 11:00
    Kolportuje tania propagande z samizdatow.

    mag
    10 października o godz. 10:40
    Posluguje sie jezykiem nazistow.

    1. wiesiek59
    10 października o godz. 10:54
    Pisze….
    …Czystki pośmiertne- tego jeszcze w naszej historii nie było…i sam w teniedorzecznosci wierzy…Coz, teologiczne postrzeganie historii

    Przodowniczka M a g

    napisala………….. 7.6. o godz. 21:04

    obecni żydzi to przecież mieszańcy. Wśród nich można rozpoznawać cechy wielu ras (czasem nawet widać czysta rasę , ale nie semicką) Semitów obecnie wśród żydów na lekarstwo, ale i tak będą trąbić o antysemityzmie.
    W tym samym dniu Mag napisala….

    ….a najbardziej tępogłowe okazują osobniki (czki) o genach super narodowych. Danej nacji, rzecz jasna.”
    Za wyjątkiem Żydów?
    Nie znoszę teorii narodu wybranego…

  161. Autorka Mag pozwolila sobie….

    ….On jest jak pchła …

    Tak pisali NAZISCI!!!!!!

  162. wiesiek59
    10 października o godz. 11:00
    Zostal zwyciezca blogosfery i uzurpuje sobie prawo do przepisywania niedorzecznosci o Bliskim Wschodzie. Wiesiek naiwnie wierzy, ze polityke mozna porownac do gry w karty. Znaczone karty, przez Wieska.

  163. Mam wrażenie, że do świadomości amatorskich publicystów i do świadomości zawodowych publicystów zaczyna docierać konflikt żarzący się za kulisami nieco śmiesznych sporów między Pałacem a Nowogrodem.

    Krótko ujmując, sednem czyli Ziarnem sporu jest kwestia kto ma napisać Konstytucję Prawdziwego Katolickiego Państwa Polskiego. Czy ma być to kardynał, czy brat zakonny, czy też zwykły poseł nie mający syna będącego księdzem.

    Do grona pretendentów zaliczają się też: Wojciech Cejrowski, Jan Pietrzak i Paweł Kukiz.

    Tymczasem bezrobotni oraz pracujący na czarno dwudziestolatkowie wykręcą dobrej zmianie numer i większość konstytucyjną zdobędą fani Janusza Korwina-Mikke.

    Arystokracja prawie niczego nie zrozumiała i Konstanty Radziwiłł ma za złe młodym lekarzom próby uzdrowienia polskiej opieki medycznej.

    Dołączą jutro do tych młodych staruszki, staruszkowie i wszelkie kaleki.
    Od niewielu godzin mamy unieważnienie wszelkich zapisów na oczekiwaną rehabilitację. Sąsiadka mająca córkę z niedorozwojem i wielokrotnymi kuracjami będzie miała teraz na warszawskiej Ochocie pięć placówek rehabilitacyjnych współpracujących z Narodowym Funduszem Zdrowia od nowa przyjmujących wnioski zamiast dotychczasowych trzydziestu.

    No to TVN kilka razy w miesiącu będzie teraz puszczał to zasługujące na Oscara dzieło:
    https://www.youtube.com/watch?v=qOt46l_IC2A

    Profesor Wilczur redivivus!!! My som ludzkie Pany!!!

    I bardzo boskie …

  164. Pancia Mag pisze u sasiada…..

    mag
    9 października o godz. 13:59

    Głupek umocniony pasowaniem go na „Suwerena” tylko się odwinie i pysknie – samaś głupia – pańciu!

    Do politycznej damy, Mag jeszcze daleko……..!!!

  165. Saldo mortale
    10 października o godz. 12:29

    Bądź uprzejmy odstosunkować się……

    Jako jednostka ograniczona umysłowo, skazana na wiadomości starannie wyselekcjonowane przez media w celu podania papki przyswajalnej, właściwej poziomowi umysłowemu, nie jesteś w stanie odróżnić faktów od zmyśleń, czy propagandy.

    KAŻDY POWAŻNY kraj prowadzi własną politykę zagraniczną, ukierunkowaną na realizację WŁASNYCH INTERESÓW.
    I Izrael nie jest wyjątkiem potwierdzającym tą regułę.
    Byłby, gdyby rządzili nim tacy jak ty……
    Na jego szczęście, są znacznie bardziej kompetentni, inaczej by już tego kraju nie było.

  166. Uzupełnienie poprzedniego mojego komentarza zacznę od końca, do którego można dojść klikając w lin i przewijając:

    Ceny mogą ulec zmianie

    PKB rośnie, 500+ cieszy a jeszcze bardziej powinno cieszyć przybliżenie terminu pukania do wrót Piotrowych.

    http://ciechocinek.sanvit.pl/cennik/

  167. Wiesk powtarza przeczytane komunaly, o ktorych wie kazdy uczen…..Nie odroznia stalych od zmiennych etc.. Polityka jest wg Wieska zabawa i gra w klocki, jest wg. Wieska przewidywalna, przez Wieska oczywiscie.

  168. 2.W ten sposob stapamy w miejscu. Jedyny kontakt, ktory jest mozliwy, to kontakt z samym soba. Mozna go oczywiscie powielac tworzac kolejne wpisy pod kolejnym pseudonimem. Nie mamy jednak szansy na dialog i mam nadzieje, ze wielu z nas zdaje sobie z tego sprawe. Tym bardziej interesuja mnie motywy naszych „wystepow“ w blogosferze, w ktorej tak czy owak skazani jestesmy na niebyt (pomijam tu nudzace sie emerytki i emerytow, ktorzy tesknia za przeszloscia…..) . Tak wiec pozbawieni tozsamosci generujemy informacje wlasciwie nikomu niepotrzebne traktujac interlokutorow przewaznie instrumentalnie.

  169. Nie postrzegajac realnych znakow czy nie otrzymujac realnych sygnalow tracimy orientacje w wirtualnym nibybycie. Swiat, w ktorym brakuje tozsamosci, relacji spolecznych, w ktorym poruszamy sie spotykajac stereotyp pozbawiony jest historii oraz archetypu pamieci spolecznej. Ona bowiem jest niezbedna w tworzeniu przyszlosci. Blogosfera daje nam tylko zludzenie bycia razem. Zajmujemy sie niby tym samym, znajdujemy sie jednak w totalnej izolacji podczas pozornych lub pozorowanych dialogow, najczesciej jednak monologow. Tworzymy wiec pozorna wspolnote, ktora swoj poczatek i koniec znajduje we wspomnianej izolacji.

  170. Sami kreujemy nasza socjoontyczna nieobecnosc. Antymiejsce, ktorym jest blogosfera pozwala nam zachowywac pozory suwerennosci bez koniecznosci reagowania na drugiego lub nas samych. Samowykluczanie z czasoprzestrzenii jest srodkiem do tworzenia czy obalania mitow. Podawanie tozsamosci, informacji o zawodzie i czesci zyciorysu nie tworzy bowiem zadnego bytu fizycznego.

  171. Saldo mortale
    10 października o godz. 12:49

    Polityka JEST zabawą dużych chłopców.
    Ustawiających figury i pionki na szachownicy.
    Tyle że przygłupy leśne tego nie są w stanie zrozumieć.
    Przydała by ci się poważna lektura.
    Na przykład klasyczna już „Wielka szachownica”.
    Choć podejrzewam, że znacznie przerasta to twoje możliwości percepcyjne i poziom intelektualny.

  172. próba mikrofonu – raz,dwa, trzy;

  173. przewijam – wszystko po staremu;

  174. jak góra nie przychodzi do mohameta, to mohamet idzie w góry;

  175. Wiesiek; moze w literaturze. Nigdy nie zajmowales sie polityka realna. W rzeczywistosci bowiem, polityka jest zmudna i ciezka, codzienna praca, dla Ciebie gra. Wiem, ze w jezyku potocznym tak to funkcjonuje; ktos kogos ogral. Smiechu warte. Zajmowalem sie kiedy projekcja przemieszczona. Podawalem Twoje przyklady. Moi sluchacze czesto sie z tego i do tego „usmiechali”.

  176. niemcy; zapowiada się koalicja jamajkanska – czarni szeryfowej z zielonymi i żołtymi liberałami – ale jak długo ona będzie trwała trudno przwidzieć (prorokują rok);

  177. Ku…stwo narodowe http://www.sport.pl/mundial/7,154361,22490942,mundial-2018-wysokie-premie-dla-reprezentantow-polski-za-awans.html#MT2
    A lekarze dalej głodują. W Piekarach Ślaskich rejestrują operacje kolan na 2041 rok.

  178. zetus1; 10:17.

    Dzielisz wlos na czworo,ale jak Ci sie chce to czemu nie,mozna i tak.
    Gdybys napisal ksiazke w ten sposob to nikt by jej nie przeczytal
    ludzie zazwyczaj wola proste rozwiazania i wypowiedzi.

  179. Saldo mortale
    10 października o godz. 13:28

    Panie teoretyk……

    Politycy to ludzie, często prymitywni zresztą.
    Ale większość z nich jest oderwana od świata realnego, izolowana przez współpracowników niższych szczebli od całej gamy faktów.
    Myślenie życzeniowe jest w tych sferach nagminne.

    O agresji z przemieszczeniem możemy sobie podyskutować.
    Nie da się zaatakować Chin bezpośrednio, czy Rosji?
    Trzeba wzniecić konflikt u ich granic, albo zaatakować pod jakimś pretekstem ich sojusznika.
    Tak wyglądają REALIA polityczne.
    Politycy i kapłani wszczynają wojny i zamieszki dla własnych celów.
    A pięknoduchy takie jak ty doszukują się w tym jakiegoś sensu.
    Dla polityka zabicie miliona pionków z CUDZEGO kraju, to pikuś.
    Przecież to tylko gra o wpływy, dominację, prestiż.
    Jeżeli tego nie rozumiesz, to nigdy się nie dogadamy panie TEORETYK.

  180. @404
    No i sama widzisz, jaki porąbany z @saldo mortale gagatek. Ledwie uderzyłam w stół, nożyce się odezwały. Bo już na moim punkcie to ma absolutną obsesję.
    W sumie szkoda człowieka.

  181. @byk’owi do sztambucha

    https://www.youtube.com/watch?v=1dmumPkmOnc

    Nie ma to jak Czar pegeeru!

    Na urlopie bywszy nie poznałeś poglądu głównego ideologa polskiego Andrzeja Zybertowicza i zapomniałeś, że stary niedźwiedź mocno śpi.

    Nowe będzie w p.i.o.n.t.e.k po fajrandzie jak się korektora postraszy impićmendem!

  182. Mag,
    zachowujesz sie jakbys pisala do smietnika. Nic na to nie poradze. Musze po Tobie sprzatac.

  183. Do Anonima o czasach zaprzeszlych….

    Szanowny Panie,

    zauwazylem, ze kolejny raz probuje Pan opisu czasow zaprzeszlych poslugjac sie niezawodnym instrumentem “anegdoty”. Doprowadzil Pan nawet do wybuchu/ataku smiechu u “wietrznie” zdziwionej. Tego rodzaju “odzysk” intelektualny ma czesto miejsce w blogosferze i do niczego nie prowadzi, bo kazdy zachowuje swoje sztywne stanowisko. Czasy zaskorupialej scholastyki na szczescie minely, jej instrumenty niestety nie stracily swojego szarmu. Ubiera Pan w anegdote wazne postaci ostatnich lat naszej powojennej historii, wlasnie w anegdote, nadajac im barwe pozbawiona szarocienia, ktory one/oni tworzyli przez cale powojenne lata. Otoz pisanie o ich rzekomej czy faktycznej wspolpracy ze sluzbami wywiadu jest rzeczywiscie niedorzeczne oraz godne usmiechu.

    Pisanie o ich wspolpracy przed 1976 z zaprzyjaznionymi wprawdzie sluzbami radzieckimi nadaloby owej anegdocie jednak inny tenor. Szczegolnie ciekawy jest czasokres 45-48-56-70.

    Nie o tym jednak chcialem powiedziec, bo ich rzekoma lub faktyczna wspolpraca (Jaruzelskiego, Kiszczaka, Kwasniewskiego) mnie nie interesuje. Wazne jest natomiast dla mnie i obecnych w blogosferze odwracanie naszej uwagi od wlasciwej dzialanosci owczesnych politykow i wymienionych wyzej “dzialaczy”. Oni nie tylko wspolpracowali ze soba oraz z radzieckimi przyjaciolmi, oni intensywnie i skutecznie PRACOWALI celem umocnienia swoich foteli oraz owczesnego systemu. Byli tak pracowici, ze po 1976 roku pisanie o ich wspolpracy z radzieckimi przyjaciolmi staje sie “niesmieszna” juz niedorzecznoscia/rzeczywistoscia. Pan to oczywiscie wykorzystuje (swiadomie lub nieswiadomie) i bagatelizuje jednoczesnie ich polityczna dzialalnosc. “Wietrznie” watpiacym przypominam o zmianie konstytucji. Zajmuje sie Pan w ten sposob odwracaniem naszej uwagi liczac na powierzchownosc interlokutorow i czesto sie to Panu niestety udaje Wtedy felietonowa rozrywka, jak pisze zdziwiona, moze byc postrzegana troche inaczej, niezaleznie od tego, kto kogo “werbowal”, bo nie o to przeciez chodzi. Po 1976 roku nasi dzielni pryncypalowie cieszyli sie konstytucyjna wolnoscia i jak sam Jaruzelski pisal, dzielnie sie spisywali latajac regularnie i czesto do Moskwy po kolejne instrukcje. Przypominam, ze nie o wspolprace bylych “przywodcow” chodzi, chodzi o ich marna przeciez prace. Jak marna widzimy w sporach w blogosferze. Zdaje sobie jednak sprawe, ze smiech to zdrowie, wiec zycze zdiwionej duzo zdrowia. Panu zycze dobrych felietonow, ktore ciagle czytam z zainteresowaniem, mimo czesto odmiennego zdania. Zycze Panu dystansu do naszej przeciez wspolnej historii, dystansu nie pozbawionego wprawdzie humoru, wystarczajaco jednak duzego, aby zaprzestac jej bagatelizowanie. Wymienione przez Pana postaci nie sa bowiem chluba czasow zaprzeszlych, a usmiechanie sie do nich zawiera posmak smiechu z nas wszystkich. Pan zdaje sobie przeciez sprawe, ze niezaleznie od tego po ktorej stronie usmiechu stalismy przez lata powojenne, ucierpielismy wszyscy. Lizakowi Ludzie rowniez.
    Z powazaniem.
    XXL
    PS
    Zdaje sobie doskonale sprawe, ze nie do smiechu bylo Jaruzelskiemu podczas opisywanych przez niego podrozy do Moskwy. Redukowanie jednak jego roli do anegdoty czy powaznie traktowanego przez nas wszystkich Stanu Wojennego jest droga “na historyczne skroty”

  184. Piez
    10 października, g.13:44
    W piłce nożnej, tenisie zawodowym zarabia się wielkie pieniądze. W bankach, spółkach skarbu państwa itp. też.
    Dlaczego tak ogromne i dlaczego akurat tam – nie wiem, ale tak jest.
    Dlaczego służba zdrowia, a zwłaszcza lekarze rezydenci i pielęgniarki, które w większości mają już cenzusy magisterskie, są dramatycznie niedoszacowani finansowo też nie rozumiem?
    Ostatnio trochę bywałam w szpitalach (ze sobą, a także moimi bliskimi) i mam niesamowity szacunek i podziw dla ich pracy. Chyba tylko poczuciem odpowiedzialności za pacjentów i przywiązaniem do ojczyzny (cokolwiek miałoby to znaczyć) można tłumaczyć, że jeszcze nie dali dyla tam, gdzie są nieporównanie wyższe zarobki i prestiż zawodu.

  185. wiesiek59
    10 października o godz. 13:58
    Nie sledze teorii spiskowych. Nie zrozumielismy, sie. W wojnach i konfliktach nie widze zadnego sensu. W zbrojeniach rowniez nie. W rozancu jeszcze mniej. Postrzegam jednak czesto koincydencje i reakcje na nie lub ich brak. W polityce globalnej jest zbyt wiele zmiennych, aby o niej rzetelenie dyskutowac. Stad to moje poirytowanie. Dla Ciebie wszystko jest jasne i pewne. Nie zadajesz sobie pytan. Drugich rowniez nie pytasz. Przepisujesz co popadnie. Mowiac o agresji przemieszczonej w psychologii, chodzilo o Twoja agresje werbalna. Przypadkowo sprawdza sie w polityce i tu sie z Toba zdadzam. Przypadek prawdopodobnie sprawil, ze sie zgadzamy, zreszta nie pierwszy raz.

  186. Mag donosi….
    Może i Europa ( w tradycyjnym tego słowa znaczeniu z jej niby chrześcijańskimi, czyli humanitarnymi wartościami) zasłużyła sobie na wymarcie.
    Nie przyszło ci to nigdy do głowy? Dość się nawyzyskiwała tych „gorszych” od siebie.
    Polityka multi-kulti jakoś nie bardzo się w Europie udała.
    Dlaczego Mag nie rozumie pojecia Multi kulti. Nieszczezna nie wie rowniez, ze MK jest passé, dzisiaj chodzi o interkulturalnosc.

  187. Perskie oko z l i s t o w p e r s k i c h…..
    Ograniczajac wiedze o globalnym swiecie do przestrzenii dysku, redukujamy nasze zdolnosci percepcyjne. Czesto nie widzimy postepujacego odstepu miedzy postrzeganiem swiata, a samym nowoczesnym swiatem. „Ograniczenia“ wynikajace z globalizacji przestrzenii sklaniaja nas do zajmowania sie swiatem wewnetrznym. Swiat zewnetrzny jest dla nas bowiem niezrozumialy, zbyt skomplikowany. Przestajemy po prostu odrozniac atrybuty tego, co jest wokol nas od tego, co jest w nas. Zatracamy kompetencje widzenia tego, co jest nasze. Nie znoszac obcych, powolujemy sie jednak na obce autorytety. Gubimy sie w opisywaniu architektury nowego swiata nie tylko podczas ostatnich dwadziestu lat. Z owym problemem konfrontowani jestesmy od podrozy Magellana. Zniecierpliwieni probujemy otrzasnac sie “z myslenia figuratywnego” przy czym wykluczamy myslenie globalne. Masowa wyobraznia w globalnym swiecie daje nam jedynie zludzenie rownosci. Problem zaczyna sie wtedy, gdy zewnetrzny swiat ograniczony jest li tylko do gamy kolorow, podczas gdy wewnatrz brakuje srodkow na przejscie do dialektyki podmiotu. MY natomiast pozostajemy nietykalni, to swiat wokol nas powinienen sie zmieniac. Jednoczesnie nie zdajemy sobie sprawy z faktu, ze otaczajace nas obiekty nabieraja cech podmiotowych.. W ten sosob pozbawieni wiary w tzw. sile wyzsza stajemy sie coraz bardziej samotni i agresywni wobec wszystkiego, co nam sie wydaje inne, obce. Nie zdajemy sobie sprawy z zagrozenia, ktore niesie ciagle dazenie do wlasnego upodmiotowiania sie, ktore z kolei spycha drugich do roli li tylko przedmiotu. Tylko kierujac sie dogmatami jestesmy w stanie zaakceptowac czasy Nowe. Owa postawa uniemozliwia nam partycypowanie w zdarzeniach nowoczesnego swiata. Stajemy sie po prostu irracjonalni w postrzeganiu siebie i otaczajacej nas rzeczywistosci. Obecnosc w sieci rzuca na nas jedynie cien, ktory przeslania kryzys wewnetrzny. W ten sposob poruszamy sie miedzy megalomanami i megalopatami. Posiadanie umiejetnosci samodzielnego myslenia jest niezrozumialym dla wiekszosci dobrem. Dobrem trudnym do zaakceptowania. Miesza nam sie bowiem kulisty swiat judeochrzescijanski z lacinskochrzescijanskim oraz dyskowym, pozornie plaskim swiatem starogreckim.

  188. Pijmy mleko, urosniemy…

    Ludyczne akcenty w gospodarce, czyli gra w „berka“ lub dywagacje dotycznace wzrostu nie tylko stopy zyciowej, lecz czesto zapominanej stopy procentowej; czyli kto kogo dogoni i za ile dziesiatek lat….Pytania dotyczace permanentnego wzrostu gospodarczego, czyli gospodarka a la Swiatowid…..Mag i reszta p i s u jacych…….

    Faktem jest , ze potrzeby czesci populacji globosfery pozostana w dalszym ciagu niezaspokojone. Tyczy to rowniez jednej trzeciej spoleczenstw rozwinietych. Kwestia wzrostu niesie pytanie czy wyczerpalismy mozliwosci produkcyjne oraz czy jestesmy w stanie zastapic zwalniane miejsca pracy dla wszytskich. Odpowiadajac refleksyjnie (bez namyslu) twierdzimy , ze jest to niemozliwe. Zapominamy jednak przy tym, ze atrybuty oraz kryteria opisujace swiat pracy oraz swiat gospodarki sie zmieniaja. Chodzi przy tym nie tylko o zmiany w podziale dobr uzyskanych ze wzrostu gospodarczego. Nalezaloby sie zastanowic nad mozliwosciami wzrostu ekologicznego i adekwatnego podzialu tegoz w spolecznestwie. Niestety jest to mozliwe tylko w krajach o wysokim PKB. Typowe podzialy na na lewice opisujaca wzrost z pozycji swiata pracy i pracy jako takiej oraz na neoliberalow, ktorzy mozliwosci wzrostu postrzegaja w modelach gospodarki finansowej traca sens, bo nie sa one bowiem dzisiaj adekwatnym instrumentem do opisu naszej realnosci. Moim zdaniem nieustajacy ekonomiczny wzrost nie jest mozliwy ani w krajach rozwinietych ani w krajach rozwijajacych sie. Nalezy wiec sobie zdawac sprawe z ograniczenia (granicy) wzrostu. Zakladanie wzrostu przy niskich cenach ma wprawdzie pozytywny wplyw na statystyke i daje nam zludzenie wzrostu. Ani produkcja, ani konsumpcja nie sa w stanie wplywac na realny wzrost przez dlugie czasokresy. Wazna jest przy tym kwestia osiagniecia granicy dobrobytu i postrzegania wzrostu po jej osiagnieciu. Zaspokojenie popytu stanowi wprawdzie problem, problem jednak mozliwy do rozwiazania. Stale finansowanie gospodarczych przesiewziec jest niemozliwe i okazuje sie stanowic wlasciwa granice wzrostu. Dobra, ktorych wartosc staje sie wartoscia niezalezna od nas (np. dziela sztuki) nie maja zadnego wplywu na zachowanie rownowagi miedzy pobytem, a podaza, bo problem ten dotyczy niewielkiej grupy ludzi. Nas wszystkich dotyczy natomiast problem ekologicznych zrodel energii przy ograniczonych mozliwosciach technologicznych. Ma to bezposredni wplyw na poziom wzrostu lub jego brak. Klimat nie ma jeszcze okreslonej ceny. Cene te jednak placimy po kazdej powodzi, huraganu, suszy etc., niezaleznie faktu posiadania polisy ubezpieczeniowej i jej wysokosci. Wzrost i polityka socjalna nie ida jednak w parze mimo naszych nieustajacych tesknot weselnych. Faktem jest, ze w najblizszych i w nastepnych latach nie bedziemy w stanie zapewnic pracy dla wszystkich. Bylibysmy jednak w stanie zapewnic miejsca pracy dla wszystkich i wten sposob wrocic do systemu czasow zaprzeszlych. Nalezy sobie zdawac sprawe, ze jest to proces nieunikniony i przez wielu lewicowcow slusznie uwazany za mozliwy do zrealizowania. Aternatywa byloby inwestowanie w czas wolny, ktorym liczne grupy spoleczne beda w przyszlosci dysponowac. Musimy jednak pamietac o odpowiednim podziale pracy oraz dobr przy dokladnym okresleniu niezbednych dochodow podstawowych dla kazdego. Problemem jest jednak osiagniecie adekwatnego PKB liczonego w konkretnej walucie. Kazda inna praca wykonywana poza rynkiem pracy prowadzic moze wprawdzie do podniesienia naszej zamoznosci, nie ma ona jednak wplywu na poziom PKB i jego wtorny podzial. Obecne skrzepy w sferze finansowej sa pochodna pierwszego kryzysu paliwowego oraz oczywiscie zdolnosci spekulacyjne kazdego z nas (nie tylko wstretnych bankierow). Gwoli sprawiedliwosci nalezaloby dodac, ze my wplywalismy raczej na Mainstream okreslajacy obled zysku, a bankierzy z tego korzystali sprzedajac nam zamiast pieniedzy, nie zawsze czyste powietrze. Handlowali przeciez rowniez CO2. W kazdym kryzysie konfrontowani jestesmy jednoczesnie z redukcja produktywnosci i zatrudnienia, co prowadzi z kolei do wzrostu bezrobocia i „biedy“. Brak konwergencji miedzy zmniejszona podaza na rynku pracy oraz zwiekszonym pobytem prowadzi bezposrednio do zachwiania socjalnej rownowagi i pokoju spolecznego. Problemem jest wiec ograniczona mozliwosc inwestycji celem zagwarantowania dalszego wzrostu przy jednoczesnym zaspokokojeniu pobytu. Wazne jest minimalizowanie ewentulanego ryzyka, co odbywa sie czesto kosztem budzetowego zadluzenia, inflacji, wzrostem importu. Obnizenie ryzyka na rynkach lokalnych jest wprawdzie czasowo mozliwe, jednak tylko przy jednoczesnym wzroscie eksportu. W gospodarce gobalnej skierowanej li tylko na konsumpcje widac wyraznie i dosc szybko granice rynkowe. Dlatego tez nalezaloby sie zastanowic nad zmiana podzialu dobr inwestycyjnych i skierowac masowa sile nabywcza ku takim obszarom jak edukacja, zdrowie, opieka nad starszymi, ktore pe se stanowia mniejsze zagrozenie ekologiczne oraz ekonomiczne. Wzrost w obszarze socjalnym jest latwiejszy do zdefiniowania i osiagniecia. Zapewnia przy tym stabilizacjie grupom spolecznych o wiekszym popycie w sferze konsumpcyjnej. Wzrost socjalny mozliwy jest przy udostepnieniu tanich kredytow konsumpcyjnych (trudne jest przy tym wykluczenie ryzyka zadluzenia) przy zapewnieniu dalszych stalych dochodow (praca) oraz bezsposrednim dofinansowywaniu „slabych“ dochodow w sferze tzw. „slabych socjalnie“. Jest to stosunkowo latwe do zorganizowania umozliwiajac owym grupom spolecznych dostep do kolektywnej konsumpcji w obszarach edukacji, dalszego ksztalcenia, zdrowia etc.. Zagadka pozostaje jednak zachowanie rownowage spolecznej przy kredytowym finansowaniu wydatkow socjalnych panstwa przy zachowaniu minimum wzrostu gospodarczego, zapewniajacego wplywy do kasy panstwowej przy ciaglej stabilizacji popytu. Jako ze jestem intelektualnym dyletantem, nie potrafie tej zagadki rozwiazac (Swiatowid jednak potrafi). Pomysl uwazam jednak za ciekawy i dobry, bo nie ma alternatywy poza wzrostem socjalnym. Zdaje sobie sprawe, ze liberalowie maja inne zdanie i slusznie, bo ktos to wszystko musi finansowac. Wiedzac jednak, ze granice wzrostu juz osiagnelismy, powinnismy stawiac sobie pytanie o sposobach i zmianach w podziale PKB. Nie znaczy to jednak, ze w krajach rozwijajacych sie (do nich nalezy zaniedbana infrastrukturalnie w czasach zaprzeszlych Polska) stopa zyciowa bedzie rosla rownolegle do stopy procentowej i odwrotnie.
    ET
    PS
    Jednym zdaniem; przelewanie z pustego w prozne jest wprawdzie zajeciem, nie jest jednak praca przynoszaca adekwatny zysk i niezbedny wzrost celem sprawiedliwego podzialu dobr.

    WISO

  189. Saldo mortale
    10 października o godz. 14:23

    W polityce- od momentu wynalezienia tego terminu- NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO.
    Ani cele, ani środki działania, ani motywy.
    I to w skali globalnej.
    Jedyną zmienną jest technologia w służbie propagandy, coraz bardziej wyrafinowana.

    Dwa cytaty z mojego ulubionego:
    -wojny toczą istoty LUDZKIE
    -wojna to KONTYNUACJA polityki innymi środkami

    Cele polityki i wojny są jednakowe.
    Dominacja, kontrola, grabież zasobów.

    Piszesz o zmiennych.
    Nie ma żadnych zmiennych, od tysięcy lat.
    Tylko religie i ideologie się zmieniają, nie motywy, cele, środki.
    Krzewienie chrześcijaństwa, komunizmu, czy demokracji, jeden kit.
    Zawsze chodzi o to samo.

  190. @mag

    Wryniasz się na blog należący do @Saldo mortale!

    Nie uchodzi Waćpani! Nie uchodzi!
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    i nie będzie …

  191. @mag
    10 października o godz. 14:18
    „Dlaczego służba zdrowia, a zwłaszcza lekarze rezydenci i pielęgniarki, które w większości mają już cenzusy magisterskie, są dramatycznie niedoszacowani finansowo też nie rozumiem?”

    Myślę, że to nie takie trudne do odcyfrowania – to nie są wyborcy tej władzy i jest ich mało, a na dodatek maja prawdopodobnie jakieś wektory moralne (Hipokrates itp) – przynajmniej niektórzy. Są bezużyteczni – nie należą raczej do kategorii „zwykli ludzie”.
    Nie palą opon, nie rzucają mutrami w okna pani premier, nie demonstrują z kilofami czy bejsbolami, nie mają dostępu do trotylu, głodują …

    P.S. Nasz znajomy SM nie może się odczepić – skąd ja to znam.
    Myślę, że najbardziej ich drażni ten film o ADL:

    https://www.youtube.com/watch?v=4NkjI8k9-6E

    Stanowi on idealną odpowiedź na te ich (SM & rJ) obsesje.
    Zauważyłem, że w tym przypadku stosują taktykę „zmiany tematu” i wyciszania.

  192. guzdra
    g.15:18
    @saldo szarogęsi się i nadyma nie wiedzieć czemu, bo przecież to właściciel, w tym przypadku Gospodarz blogu, wynajmuje personel sprzątający, jeśli ma taką potrzebę.
    Jak więc tłumaczyć samowolkę @mortalego (jakoś nie wierzę, by red. Passent go wynajął z własnowoli) i jego zupełnie od czapy uwagi na temat blogowiczów, po których jakoby „sprząta”.
    Chciałoby się @saldo zamieść pod jakiś wyjątkowo ciężki dywan, co by spod niego wreszcie nie wychynął i nie truł trzy po trzy.

  193. Wiesiek,
    to nie jest tak, jak piszesz lub raczej jak projektujesz czy tez projekcji ulegasz. Wiekszosc politykow nie ma zadnego planu, nie ma rowniez planow napisanych z gory. Partie maja wprawdzie programy wyborcze, ktore mniej lub bardziej rzetelnie sa realizowane, z akcentem na mniej.

    Z gory widza wszystko natomiast zwolennicy teorii spiskowych (po francusku de la montagne – wybacz prosze ten zart).

    Spiskiem bowiem mozna wiele wytlumaczyc sobie i drugiemu (l’autrui), niewiele wprawdzie kosztuje, osmiesza jednak piszacego. Polityka realna natomiast, to jak pisalem, ciezka praca, ciagle czytanie akt, debaty celem przekonania „swoich“ oraz konkurencji. W strukturach parlamentarnych decyduje w koncu parlament i komisje, frakcje etc.. Ciezka praca polegajaca na rozwiazywaniu „codziennych“ problemow, szukaniu opcji zamiennych, problemow objetych politycznym planem i programem. Do tego dochodza niespodzianki na roznych kontynentach.

    Zauwaz prosze, ze nikomu nie udalo sie, nawet w krajach o duzym wzroscie gospodarczym, rozwiazac kwestii zwiazanych ze drowiem, opieka nad starszymi, edukacja, emeryturami, migracja etc.. Jest wiec co robic.

    Podam Ci tylko jeden przyklad, niemiecki system rentowy rozumie dwadziescia osob w Bundestagu. Dlatego tez nie wolno nam zapominac o roli administracji, o specjalistach tam zatrudnionych. O fundacjach, instytutach badawczych, szkolach, prywatnych i panstwowych. Tu dotykamy sedna: obszary prywatny i panstwowy nie zawsze sa spojne, nie zawsze maja spojne cele. Sa jednak niezbedne, bo konkurujac ze soba, moga sie nawzajem kontrolowac.

    Idac na skroty mozna jedynie ciac wydatki w obszarach socjalnych. Opieszalosc politykow w krajach biednych jest conajmniej nierozsadna, kraje bogatsze maja wiecej szans na realizacje planow B i C. Sprawy sie troche komplikuja, gdy w gospodarce zaczna odgrywac role psychologia, jak podczas ostatniego kryzysu finansowego.

    Wiesiek, dla Ciebie jest wszystko proste, widzisz jedynie obszar signifiant, nie postrzegasz obszarow signifié.Nie zdajesz sobie sprawy z sily organizacji i instytucji pozarzadowych w demokratycznych spoleczenstwach obywatelskich, presji spolecznej i politycznej opozycji

    Oczywiscie spiskujacy mowia o tajnych klauzulach i na nie sie czesto powoluja. Politycy rowniez, aby zyskac na czasie, czasem. Zastanawiam sie jakim sposobem, z akcenem na sposobem, zwykli smiertelnicy maja dostep do tajnych dokumentow.

    Nie zdajesz sobie sprawy, ze rzad kreuje li tylko ramy, reszta, to gospodarka i cala masa instytucji, rowniez prywatnych jak wpsomnialem wyzej.

    W skrocie podzielilem sie z Toba moimi chaotycznymi notatkami do nastepnego wykladu. Mam bowiem wielu „gagatkow“ do przekonania, ze nie mozna w tzw. demokracji kierowac dowolnie milionami ludzi. Nawet w demokraturach i dyktaturach jest to li tylko z ograniczeniem, mozliwe.

    Dziwie sie, ze musze takie prymarne kwestie tlumaczyc doroslemu. Skad u Ciebie sceptycyzm?

  194. Zetus1
    Wielkie dzięki za świetny filmik o ADL.
    To jest „jądro sedna”, jak mawiał mój dawno wyjechany z Polski przyjaciel, normalny Żyd często Polskę odwiedzający.

  195. Mag pisze

    …n o r m a l n y Żyd często Polskę odwiedzający. Sugeruje przy tym, ze wiekszosc zydow, to zydzi nienormalni…i jak tu nie mowic o antysemityzmie Mag.

    Dwie odpowiedzi; albo prymarna Mag nie rozumie pojecia antysemityzmu, albo ciagle probuje wysiadac na antysemickim przystanku na zadanie.

  196. @mag

    T oczywista oczywistość, że gospodarz żadnego grafomana nie wynajmie.
    Nawet gdyby grafomanowi na wynagrodzeniu nie zależało, a gospodarz nie płacił, to grafoman poskarżył by się do Sztrasburga w kwestii procederu pracy niewolniczej.
    Doda może, więc namolny nie będzie gorszy.

    Jako facio co cusik łyknoł z komputra muszem ci zapodać, że przymus wewnętrzny jest silniejszy niż big bity i disko megabajty. Rzeczony a niewskazany myszom grafoman nie pisze dla kogokolwiek, o czym świadczy brak podziału na akapity.

    Ja bym zrobił tak: potrójne szybkie kliknięcie w
    guzdra
    powodowałoby, że na wszystkich blogach Polityki i na wszystkich seriach komentarzy z ostatniego dziesięciolecia po guzdrze widać by było tylko dzień roku i godzinę w paradygmacie dwudziesto-cztero-godzinnym.

    W XX wieku w USA pewien burmistrz miasteczka zarządził, że pod otworem odpływowym zlewu musi być młynek ufundowany z płaconych podatków. I muchy z tego miasteczka poleciały do Zgierza.

    Jak zbadała NASA gadulstwo bóg stworzył po dwóch sekundach od Wielkiego Wybuchu. Najpierw było tylko jedno Słowo. A później korek się zapodział i @guzdra jest przyczynkiem do tej hipotezy.

    Nie masz serca dla nieuleczalnie chorych Waćpani!

  197. Saldo
    N o r m a l n y Ż y d (a takich jest zdecydowanie zdecydowana większość), czyli taki, który nie nawija 24h o antysemityzmie, holokauście itd. lecz żyje swoim życiem i daje żyć innym.

    Dodaj komentarz

  198. Saldo mortale
    10 października o godz. 15:51

    Czy nazwiesz to psychologią społeczną, ekonomią behawioralną, marketingiem politycznym, propagandą, chodzi zawsze o jedno.
    Wpływanie bądź przewidywanie zachowań dużych zbiorowości.
    Co się nad podziw dobrze ostatnio udaje dzięki rozwojowi technik pozwalających opracowywać metadane.
    Wpływanie na stado algorytmami ma przyszłość……

    Usiłujesz komplikować banalnie proste procesy społeczne, sprowadzające się w sumie do starego układu- bodziec, reakcja.

    Zamiast zaś utyskiwać na teorie spiskowe, dyskredytować je a priori, wystarczy zapoznać się z historią świata i nie wierzyć specjalnie treściom aktualnie serwowanym przez media.
    Te treści które się pojawią za kilka lat, będą zawsze bardziej obiektywne.
    Do takiego podejścia skłania mnie wiele rzeczy.
    Jedną z ważniejszych są cytowane wypowiedzi wielu polityków, czy wojskowych, urzędników- do znalezienia w sieci.
    Szczególnie te, które były nagrane w sytuacjach nieformalnych.
    Wniosków z takich materiałów nie wyciągnąłeś żadnych, niestety….

    Politycy nie rozwiążą żadnych problemów, co najwyżej stworzą nowe.
    A większość z nich, siedząca w kieszeni korporacji, nastawiona jest jedynie na własny zysk i ewakuację kasy do podatkowego raju.
    Z pewnymi wyjątkami- kraje północy.
    Tam udało się rozwiązać większość problemów dzięki wysokiemu opodatkowaniu i długofalowej polityce państwa.

    Niestety, taki model nie jest eksportowany przez naszych dzielnych demokratyzatorów świata, bo ogranicza ZYSKI nielicznych kosztem reszty.

    Skoro wykładasz, zapoznaj się z tym- na przykład.
    Człowiek zzewnątrzsterowny to nie fikcja tylko rzeczywistość.

    Sterowanie społeczne

    Fragment książki Totalna wojna informacyjna Józefa Kosseckiego

    Sterowanie społeczne jest to wywieranie wpływu na społeczeństwo zmierzające do osiągnięcia określonych celów. Manipulacja natomiast jest specyficznym rodzajem sterowania ludźmi, w którym prawdziwe cele – a często nawet sam fakt sterowania – są przed nimi ukryte. Ludzie poddani manipulacji mogą sobie wyobrażać, że walczą o swe własne interesy lub realizują jakieś wzniosłe cele (np. budują nowy ustrój społeczny, w którym żyć się im będzie lepiej), podczas gdy w rzeczywistości zmierzają w zupełnie innym kierunku. Bardzo często manipulacja polega na tym, że ludzi inspiruje się do działania w sposób ukryty, tak, aby wyobrażali sobie, że działają samodzielnie i niezależnie.
    http://szczepienia.wybudzeni.com/2017/01/15/sterowanie-spoleczne/
    ========

    Sterowanie lemingami ludzkimi nie jest trudniejsze niż psem Pawłowa.

  199. Chociaż większość Amerykanów nie wie kim był Edward Bernays, wywarł on istotny wpływ na ich życie. Pracował dla rządów Wilsona, Hoovera i Eisenhowera. Utrzymywał kontakty z najbardziej wpływowymi ludźmi w Ameryce i był zatrudniony przez niemal każdą większą korporację w Stanach Zjednoczonych, m.in. New Jersey Bell Telephone, Procter & Gamble, American Tobacco Company, General Electric, Dodge Motors, CBS i Bethlehem Steel.

    Prawdziwa ironia polega na tym, że Bernays był przekonany, iż demokracji trzeba zapobiegać, a społeczeństwo kontrolować, gdyż jest nieracjonalne, jednak postępując w ten sposób sprawił, że ludzie istotnie stali się nieracjonalni i zmienił ich w motłoch, którego tak się obawiał. Edward Bernays podważył demokrację, jedyny mechanizm zawierający cechy, które go chronią i zastąpił ją innym mechanizmem, wydobywającym z ludzi najgorsze słabości, takie jak chciwość, egoizm, żądza władzy i zawiść. Bernays grał na naszym potencjale, pragnieniach, lękach, na naszej ignorancji i naszych marzeniach, a wszystko to w imię innego mechanizmu, który rządzi społeczeństwami – w imię prywatnego przedsiębiorstwa. To właśnie o nim mówił, że jest niewidzialnym rządem. Ludzie, którzy kontrolują ten wielki mechanizm, to ci, którzy posiadają władzę i pieniądze, by manipulować całymi społeczeństwami zgodnie z własną wolą i przekonaniami oraz dla zaspokojenia własnej chciwości. Zyskali na naszych najbardziej pierwotnych i opartych na strachu emocjach, które wykorzystywali, zmieniając obywateli w prawdziwie nieracjonalne istoty.
    =============

    Eksport demokracji w wydaniu amerykańskim, w większości krajów świata ją zabił.
    Taka moja konkluzja……
    To nie ten model, a skandynawski dałby szansę przetrwania.

  200. @ mag

    Ignorowanie całkowite jest w tym przypadku jedyną metodą.
    Jak klepki się pokićkały, to racjonalność poszła za horyzont.
    Komentowanie wypocin głupka, tylko go cieszy i powoduje, że Ciebie zaczepia.
    Pozdrawiam

  201. Saldo mortale
    10 października o godz. 14:53

    „…. Zaspokojenie popytu …”.

    Nauka nie idzie w las. 🙂

  202. Insynuacja, że premier obecnego rządu katalońskiego „mógłby skończyć” jak rozstrzelany w 1940 r. autor deklaracji niepodległości z 1934 r. Lluis Companys, wzbudziła w Hiszpanii żywe protesty.

    Rzecznik rządzącej, prawicowej Partii Ludowej Pablo Casado zagroził śmiercią Carlesowi Puigdemontowi, szefowi katalońskiego rządu autonomicznego: „Miejmy nadzieję, że nic jutro nie zostanie zadeklarowane, bo osoba, która to zrobi, mogłaby skończyć jak ktoś, kto zadeklarował to 83 lata temu.” Chodzi oczywiście o deklarację niepodległości, która może zostać ogłoszona już we wtorek. 83 lata temu (w 1934 r.) niepodległość regionu ogłosił Lluis Companys, ówczesny szef autonomii, skazany najpierw na 30 lat więzienia, a potem torturowany i rozstrzelany.
    http://strajk.eu/hiszpania-rzecznik-partii-rzadzacej-grozi-smiercia-premierowi-katalonii-ostre-reakcje/
    ============

    Przykład debila w polityce.
    A takich jest ZNACZNIE więcej…..

  203. Saldo mortale
    10 października o godz. 14:29

    „Dlaczego Mag nie rozumie pojecia Multi kulti. Nieszczezna nie wie rowniez, ze MK jest passé, dzisiaj chodzi o interkulturalnosc”.

    Stary lewacki myk ― zmiana znaczenia słów, szast-prast i mamy już nie skomprmitowane multi-kulti tylko interkulturalność, co brzmi nad zwyczaj dostojnie. Nie dla każdego, jak mawiał parteigenosse Göring, na dźwięk słowa kutura wyjmuję parabellum, odbezpieczam i opróżniam cały magazynek. 🙂 Na lewacki myk z podmianą znaczenia słów dawno temu wpadli komuniści, agresywne zbrojenia bloku sowieckiego zawsze nazywali walką o pokój. Ponieważ Cyganie, jak to nomadzi, dość często mają nonkonformistyczny stosunek do cudzej własności to zmieniono im nazwę na Romowie. W ten sposób narodzili się na nowo, oczywiście tylko mistycznie i w głowach lewicy. Było to podwójnie niemądre, Romowie to jedno z dwóch plemion cygańskich i ku swemu niezdowoleniu Cyganie Sinti też stali się Romami. Niestety, te słownikowe rewolucje październikowe niewiele Cyganom pomogły, więc chyba trzeba myśleć o kolejnej nazwie. Może teraz wszytkich Cyganów będziemy dla odmiany nazywać Sinti, by wyrównać poprzedni rachunek krzywd?

    https://www.youtube.com/watch?v=D_TGGgkCLD8

    Natomiast ci cygańscy wirtuozi gitar (Gipsy Kings) doskonale dawali sobie radę jako Cyganie. Jak to możliwe?

  204. Mauro Rossi
    10 października o godz. 17:36

    Przyganiał kocioł…….

    „Będziemy walczyć o pokój i demokrację tak, że kamień na kamieniu nie zostanie”
    Mówi ci to coś?

  205. wiesiek59

    Wypowiedź Casado zbulwersowała Hiszpanów również dlatego, że Companys, który szefował katalońskiemu rządowi do upadku Republiki a potem na uchodźctwie we Francji, po zajeciu tego kraju przez Niemców został schwytany przez gestapo i wydany policji Franco – w ramach utrzymania wzajemnych i dobrych relacji, które policje polityczne obu państw utrzymywały w tamtym okresie.

    Rzecznik partii Mariano Rajoy’a w swym zidioceniu przypomniał Hiszpanom o tym wstydliwie przemilczanym „epizodzie”.

  206. Mauro
    z g. 17:35
    Nie karm trolla, na dodatek wyraźnie zaburzonego.
    Sama nie potrafię się nieraz powstrzymać, ale trzeba.

  207. @Mauro Rossi
    9 października o godz. 2:14

    „kobiety niezwykle rzadko zachodzą w ciążę podczas gwałtu”.

    Rossi, ja nie pytałem, ile zgwałconych kobiet zachodzi w ciążę. To nie ma w kontekście prawa żadnego znaczenia, ponieważ zdanie „zdarza się bardzo rzadko” nie jest równoznaczne z „nie zdarza się nigdy”, więc nawet gdyby dotyczyło to tylko jednej kobiety na sto, prawo musi jasno określić, czy aborcja w takim przypadku jest dozwolona czy nie. Zwłaszcza że tą zgwałconą kobietą, która zajdzie w ciążę, może być TWOJA, Rossi, córka lub wnuczka .

    Uchylasz się od odpowiedzi i kręcisz, ale napisałeś „Rimini nie”, z czego mogą wynikać tylko dwie możliwości:
    1) popierasz prawo do aborcji w przypadku gwałtu w ogóle,
    2) popierasz prawo do aborcji w przypadku gwałtu, ale tylko wtedy, jeśli miał on miejsce w Rimini.

    Czy mógłbyś objaśnić, którą z tych opcji miałeś na myśli? I jak to się ma do Twojego poglądu, jakoby aborcja oznaczała zabicie człowieka?

  208. zetus1
    10 października o godz. 9:45

    „Były przecież zwierzęta które stały pomiedzy współczesnymi gatunkami”.

    Problem w tych ogniwach pośrednich, nie ma ich lub nie potrafimy ich zidentyfikować. Nie traktuj teorii ewolucji jak zespołu dogmatów, nie rób z niej religii.

    „Przekonanie, że wszelka „aksjologia” , etyka musi pochodzić z religii jest obezwładniające”.

    Na czymś powinna być oparta, aksjologie wymyślone przez człowieka to (przykładowo), nazizm i komunizm. Oczywiście, człowiek może wymyśleć całkiem dobrze, pytanie tylko, czy będzie to uniwersalne, czy inni to przyjmą, bo jak nie to wszystko się wali.

    „Przecież jest mnóstwo przykładów na to, że właśnie niewzruszone przekonania religijne … prowadzą do nierostrzygalnych konfliktów zwykle związach z dużym rozlewem krwi”.

    Jest znacznie wiecej przykładów, że całkiem świeckie interesy (czasem maskowane religijnie) prowadziły do rozlewu krwi. Wymądrzanie się po wiekach, że coś by można był zrobić lepiej lub inaczej jest rodzajem intelektualnego kabaretu. „Żadne zjawisko hisotryczne nie da się w pełni wytłumaczyć poza swoim czasem” ― napisał wielki historyk francuski (twórca szkoły Annales) Marc Bloch.

    ” …. Europa – miejsce najbardziej zlaicyzowane na świecie po WWII”.

    Dlatego Europa przeżywa tak głęboki kryzys, a w dużej mierze to kryzys tożsamości, już tak zresztą było w Europie kilkukrotnie, np. w wieku III n. e. Bezpośrednio po złotym drugim wieku nastał wiek pustki duchowej i jednocześnie politycznego armagedonu oraz drastyczne załamanie się sztuki. Coś ci to przypomina? Co ja ci zresztą tłumaczę, na spore obszary rzeczywistości jesteś hermetycznie zamknięty.

    ” .. doszliśmy do UNI tylko dzięki temu, że mało jest Boga i religii w traktatach …:

    Nonsens, rządzacy od kilkunastu lat w UE neomarksisici (pokolenie ’68) Boga nie chcieli. Ich idologia jest quasi-religijna, a religie źle znoszą konkurencję, bowiem każda uważa się za prawdziwą. To był istotny powód prób wyrugowania chrześcijańśtwa z głównego nurtu eueropejskego.

    ” … jak na razie nie przekonujemy się, który bóg jest ważniejszy: luterański czy rzymsko-katolicki, buddyjski, muzułmański czy chrześcijański”.

    Chyba jednak należy cokolwiek wiedzieć na temat o którym się pisze, zwłaszcza jeśli krytycznie. Bóg jest jeden (także dla mahometan i chrześcijan), natomiast przedstawiciele poszczególnych wyznań chrześcijańskich sądza, że w ich kościołach jest wiecej prawdy.

  209. Saldo mortale
    10 października o godz. 9:31

    „nie jest w stanie pojac symboliki Che”.

    A idźże z tą swoja komunistyczną semiotyką do, nomen omen, diabła. 🙂
    Przecież nie o symbolice Starego pisałem.

  210. wiesiek59
    10 października o godz. 10:54

    „Onet poznał projekt ustawy umożliwiającej pozbawienie stopni wojskowych żołnierzy z czasów PRL. To przepisy, które mają umożliwić zdegradowanie generałów Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka”.

    Wiesiek plus Onet = shit 🙂 MON już w 2016 roku odebrał stopień wojskowy Jaruzelskiemu.

    Ustawa może mieć na celu oszczędności na emeryturach wojskowych z czasów LWP. Odebranie stopnia będzie skutkowac niższą emeryturą, nie aż tak jak w przypadku ubeków, ale jednak. Od września br. comiesięczne zasiłki (niezależnie od dochodów) w wysokości 400 zł miesięcznie otrzymują styropianowcy (dotyczy to także emigracji), po uzyskaniu decyzji administracyjnej z IPN i złożniu wniosku do Urzędu ds. Kombatanów i Osób Represjonownych.

  211. ja bez żadnego trybu
    9 października o godz. 21:30

    „Przecież Hitler był katolikiem …”.

    A dowód …

    „karierę polityczną zaczynał z powodzeniem wśród bawarskich piwoszy-katolików”.

    Żelazna logika, katolikiem zostaje się poprzez przesiadywanie w ogródku piwnym pełnym przypuszczalnych katolików.

    Jesteś chyba spod znaku Kirshna.
    Hare Kirshna, hare Krishna, Krishna Krishna, hare hare … 🙂

  212. @Mauro Rossi
    9 października o godz. 2:14

    „gdyby nie powstanie uniwersytetów (ze szkół katedralnych) w chrześcijańskiej Europie (od XI wieku) nie miałbyś żadnej nauki”.

    Nauka, dzięki której cywilizacja europejska osiągnęła tak wysoki poziom, jest oparta na logice, wnioskowaniu i doświadczeniu, a te metody nie wywodzą się z religii chrześcijańskiej, tylko z filozofii greckiej. Chyba że masz na myśli „naukę” polegającą na dywagowaniu, ilu diabłów mieści się na końcu szpilki.

    Nauka wymaga krytycznego myślenia i odwagi w poznawaniu świata, Kościół chrześcijański zawsze takie postawy zwalczał. W Grecji młody astronom, który odkrył nową gwiazdę na niebie, nie był oskarżany o atak na tradycję i autorytety, mógł najwyżej zostać wyśmiany, jeśli nie potrafił tego udowodnić. W chrześcijańskiej Europie jemu podobni kończyli na stosie. Wartości religijne są oparte na dogmatach zmienianych od czasu do czasu przez władze kościelne, a za podważanie tych „prawd” można w najlepszym razie wylecieć z Kościoła (dziś, bo w czasach, gdy „wartości chrześcijańskie” rządziły w Europie niepodzielnie, groziły za to tortury i śmierć).

    Rozwój Europy następował tylko wtedy gdy religia ustępowała racjonalizmowi i humanizmowi. Chrześcijaństwo wniosło coś do tego rozwoju o tyle, o ile ogólne przesłanie nauk Jezusa z Nowego Testamentu jest zgodne z antycznym humanizmem (miłość bliźniego, wybaczanie, otwartość na drugiego człowieka).

    Pismo Święte traktowane dosłownie nie może być podstawą zasad funkcjonowania państwa i społeczeństwa, bo po pierwsze, zostało stworzone dawno temu dla ludów żyjących daleko stąd, w związku z czym jest nie tylko nieadekwatne do naszej rzeczywistości, lecz nieprzetłumaczalne na współczesne języki, a po drugie, ma za dużo wewnętrznych sprzeczności i często w ogóle kupy się nie trzyma (co dotyczy również Dekalogu).

    Współczesny człowiek jako tako wykształcony, nawykły do logicznego myślenia, widzi to, ale ponieważ we wczesnym dzieciństwie „wdrukowano” mu w mózg religię, czuje potworny dysonans poznawczy. Niektórzy odchodzą od kościoła albo ograniczają się do bezrefleksyjnego podtrzymywania tradycji chrześcijańskich, inni dostają zaburzeń osobowości i chodzą na „marsze w obronie życia” lub „nawracają lewactwo” na forach internetowych.

  213. Bar Norte
    10 października o godz. 18:08

    W polityce ZAWSZE cel uświęcał środki.
    I przez ostatnie kilka tysięcy lat, nic się nie zmieniło.
    Nawet frazesy, że „w imię dobra publicznego” albo „racji stanu” czy innego „interesu narodowego”….

    Nie zdziwiłbym się pojawieniem się snajperów, samotnych wilków, czy nagłej zapaści na zdrowiu. Albo zamachu terrorystycznego.
    Wykonawców można kupić za niewielką cenę.
    Rynek jest przepełniony desperatami i fanatykami.
    Dziś ponoć ma być ogłoszona formalnie secesja.
    Będzie się działo…..

  214. mag
    10 października o godz. 18:29

    „Nie karm trolla”,

    Też nie wiadomo jaki to on, męski czy żeński, raz SM występuje jako mężczyzna innym razem jako kobieta. Chyba że z gramatyka polską dalej ma kłopoty.

  215. wiesiek59

    Z przecieków wynika, że secesja może być czasowo zawieszona co stworzy Katalończykom mozliwość wynegocjowania nowej umowy z Madrytem. Oczywiście wzbogacającą finasowo autonomię.

    No ale to tylko przecieki, jak na razie.

  216. Mauro Rossi
    10 października o godz. 18:59

    Nie znam takiej informacji, że Jaruzelskiego zdegradowano.
    Wiem, że były i są przymiarki.
    Potwierdź swoją informację stosownym odnośnikiem, bo ja takiego faktu nie znalazłem w sieci.
    Pomiędzy faktami a marzeniami bywa spora różnica.

  217. Izabela Jaruga-Nowacka jako ofiara katastrofy smoleńskiej gorszego sortu, nie zasłużyła, by mieć rondo swojego imienia.
    Tak trzymać pisiory! Przyjdzie kiedyś czas, że gniew ludu (ludu gorszego sortu) zmiecie pamięć o was.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,22493274,radni-pis-przeciwko-nazwaniu-ronda-imieniem-ofiary-smolenskiej.html#Czolka3Img

  218. Bar Norte
    10 października o godz. 19:15

    Hiszpańska prawica zdaje się być mało elastyczna.
    Jak każda zresztą w znanej mi historii.
    Z psychologii nie łyknęli nic, ani z doświadczeń w oswajaniu tłumów.
    Nieugięci, nieprzejednani, trzymający się sztywnych zasad, itp….
    Jest to g… nie prawda, wystarczy odpowiednio posmarować.
    I zasady rozpływają się we frazesach o dobru wspólnym, pojednaniu, kompromisie w imię wyższych racji.

    Gra toczy się o te 16 miliardów nadwyżki, trafiających bezpowrotnie do skarbca Hiszpanii.
    Nie wiem, czy to aż tak wielka kwota, by ryzykować przelew krwi.
    No ale skoro nasi sojusznicy przepalili na bezsensowne wojny ponad 4 biliony $, to widocznie według Rajoya warto ryzykować.
    Tylko w imię czego?

    Gdzieś wyżej linkowałem dość obrazoburczą tezę, że wsparcie finansowe na okres przejściowy może być udzielone przez Izrael i Niemcy.
    Z odnośnikami do hiszpańskiej prasy.
    Zerknij z łaski swojej, czy to prawdopodobne, i jakie interesy mają ewentualnie te kraje, by takiego wsparcia udzielić.
    Tematyka hiszpańska jest dla mnie dość egzotyczna, a ty zdajesz się dobrze w tamtejszym folklorze orientować.
    Poczekam na Polsat News2, tamtejsze gadające głowy zdają się być znacznie kompetentniejsze niż publicyści głównych mediów…..
    A przynajmniej, wieloaspektowo naświetlają problem

  219. K……wa…..

    Czego to marketing nie wymyśli?
    BRYLANTY W SZTABKACH!!!

    Czy nasza cywilizacja konsumpcyjna zwariowała KOMPLETNIE?

  220. wiesiek59 10 października o godz. 19:15 do Mauro Rossi: – Nie znam takiej informacji, że Jaruzelskiego zdegradowano.
    Wiem, że były i są przymiarki.

    Wieśku 59
    Nie zdegradowano, no to się zdegraduje. nihil novi sub Sole

    Z Wikipedii – „Lambert (znaczy papież Lambert II – dop. mój) … umocnił swoją władzę, zwołał synod, który miał na celu pośmiertne osądzenie oraz pozbawienie czci papieża Formozusa. W tym celu wydobyto jego zwłoki z grobu i przyodziano w szaty pontyfikalne. Następnie odcięto mu trzy palce służące mu do błogosławienia ludu, a po dokonaniu sądu poćwiartowane zwłoki wrzucono do Tybru.”

    Można ? – Można!

  221. Na koniec jeszcze jedna refleksja. Dokąd zaprowadzi nas grzebanie w przeszłości? Czy prawdziwi patrioci zdegradują wszystkich żołnierzy tzw. ludowego Wojska Polskiego? Czy wezmą się za dalszą przeszłość? Dopadną generałów „wysługujących się” zaborcom w czasie I wojny światowej? A może zdegradują gen. Zajączka i zdetronizują Stanisława Augusta za podpisanie traktatów rozbiorowych? Cóż, obłęd nie jedno ma imię. Choć oczywiście fanatycy mają i swoje problemy jak np. problem degradacji Piłsudskiego za zamach stanu, nie mówiąc już o tym, że swój jedyny stopień wojskowy poza marszałkiem, otrzymał on od Austriaków, zaś władzę w 1918 od Rady Regencyjnej z nadania germańskich cesarzy.

    Prawdziwi patrioci mają zaiste piękne wzorce w postaci pozbawienia obywatelstwa kilkudziesięciu oficerów PSZ w 1946 r. przez rząd Polski Ludowej. Tyle tyko że władze PRL po dwudziestu z górą latach wycofały się po cichu z tego skandalicznego aktu, a nawet przeprosiły. Kto i kiedy będzie przepraszał za Macierewicza i jego ekipę neo-jakobinów?
    http://www.mysl-polska.pl/1109
    ========

    Durniom, i innym fanatykom polecam ten tekst.

  222. wiesiek59

    Przecieki okazały się prawdziwe – secesja została czasowo zawieszona a więc jest gwarantowana przez UE zgoda Madrytu na zmianę statutu Katalonii (zwiększenie autonomii np przez prawo do samodzielnego poboru wszystkich podatków) i nową umowę finasową Katalonii z rządem centralnym – co najmniej na wzór baskijskiej.

    Wiesiek59, moim zdaniem w UE nikt nie ma interesu politycznego w niepodległości Katalonii a raczej w osłabianiu Hiszpanii. Poz rozmaitymi europejskimi separatystami.
    Myślę, że wkrótce się dowiemy jak przebiegały ciche negocjacje w tej sprawie.

    Natomiast jeśli chodzi o graczy pozaeuropejskich to media prawicy hiszpańskiej momentami obciązały za ten kryzys Rosję a media tamtejszej lewicy USA. Piszę „momentami” bo jednak dla nich było jasne, że separatyzm ma głównie podłoże socjalno-ekonomiczne.
    Z tym, że w/w inspiratoróew nie złapano za ręke więc wszystko to jest w sferze domysłów.

    Ps. Urny referendlane, które ukrywano przed hiszpańską policją pochodziły z Chin – rząd kataloński kupił je po 5 euro za sztukę.

  223. Bar Norte
    10 października o godz. 20:13

    Czyli, demokrację ratują Chińczycy…..
    Plus oczywiście praca u podstaw, tajna organizacja społeczeństwa, nieformalne stryktury, nieprzenikalne dla wywiadu i kontrwywiadu…….

    Dziwnie to przypomina fabułę „Najdłuższej wojny nowoczesnej Europy”. czyli, Powstanie Wielkopolskie.
    Analogie aż biją w oczy.
    Cóż, jedynym usprawiedliwieniem buntu przeciw władzy, jest udany bunt, czego pełna frazesów biurokracja UE nie rozumie.
    Elity dalej mają pełen odlot od rzeczywistości?

  224. Warto przy okazji dyskusji o legalności przypomnieć słowa Prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego o państwie, takim, jakie ono za Jego życia było, czyli o Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej:

    Zapis z 21.X.1980 r. ze spotkania ze Stanisławem Kanią, I sekretarzem KC PZPR: „Nie dostrzegłem, by ZZ (rodzące się wolne związki zawodowe – przyp. AŚ) godziły w zwartość Bloku (państw komunistycznych – przyp. AŚ). Wszyscy, którzy doceniają aktualną sytuację międzynarodową, wiedzą, że byłoby to niemożliwe. Zresztą Polska nie może mieć dwóch wrogów – musi z którymś sąsiadem współpracować (teza R. Dmowskiego). Właściwsza jest rzeczą dla nas współpraca ze Słowianami. To wszyscy rozumieją”.

    Zapis z rozmowy z Jerzym Turowiczem 27.X.1980 r.: ”Nie trzeba zmniejszać czujności Narodu i nie uzbrajać go w awanturniczą gotowość do wszelkich porywów, by nie doprowadzić do rozlewu krwi”.

    Zapis z rozmowy z prof. Janem Szczepańskim z 14.XI.1980 r.: „Utrzymanie Państwa Polskiego leży w interesie Bloku. Rozsądek każe utrzymać Państwo Polskie, ale namiętności komponentów Bloku mogą stanąć na przeszkodzie rozsądkowi, i wtedy Państwo Polskie może być zagrożone. (…) Należy dążyć do utrzymania Państwa Polskiego, gdyż w centralnej Europie Polska jest warunkiem utrzymania równowagi politycznej Europy. Stąd trzeba Polsce pomagać, by wydobyła się z deflacji społ.-gosp.”

    Z przemówienia do kombatantów 24.I.1981 r.: „Na pewno szlachetną rzeczą jest walczyć, ale w walce trzeba okazywać spokój, rozwagę i umiejętność doczekania się właściwej chwili. I mam wrażenie, Najmilsi, że obecnie jeszcze nie przyszła godzina. Może to nie są pocieszające życzenia na uroczystość, gdy się Chrystus rodzi. (…) W tej sali, kilka dni temu było ponad 250 chłopców w wieku 16-18 lat. (…) Patrzyłem na nich i myślałem: nie mogę zdobyć się ani na jeden krok nierozważny, który stałby się przyczyną śmierci tych chłopców, choćby jednego z nich. Bo choć na pewno doniosłą jest rzeczą pro Patria mori, ale sytuacja, w której żyjemy, wymaga żyć dla Ojczyzny. Nie tyle dla niej umierać, ile żyć dla niej. I to żyć mądrze, rozumnie, rozważnie, odpowiedzialnie, cierpliwie, przygotowując się do tych czasów, gdy będzie potrzeba nowych energii duchowych Narodu.”
    https://marucha.wordpress.com/2016/12/28/degradacja-jaruzelskiego/
    ====

    Polski Katolik, albo inny obsesjonat, wybiera z treści tzw. „pasterzy” to, co akurat pasuje do politycznych koncepcji.
    Bez względu na konsekwencje.

    Ps.
    Można mieć żal, że „Komuna” wykształciła i zapoznała z alfabetem tak wielu folwarcznych…..

  225. Podsądni wiedzą, że papuga nie ma raz na zawsze ustalonej płci.

  226. wiesiek59
    10 października o godz. 19:50

    Na koniec jeszcze jedna refleksja.

    Zazwyczaj nie wypowiadam się stanowczo o przyszłości.

    Ale w to że ten kolega skończy, to jeszcze mniej wierzę, że Mateusz Morawiecki dotrzyma obietnicy:
    Ja wam jeszcze poażę!

  227. watazka said
    2016-12-30 (piątek) @ 08:16:49

    45
    Marucha
    Nie wiem, ile bylo tych Solidarnosci ale Walesa byl zawsze tylko jeden.
    My jeszcze dlugo bedziemy rozpatrywac te kolorowa rewolucje w Polsce przygotowana przez Zachod.
    Zachod sie do niej przyznaje., Polakom trudno uwierzyc, zwlaszcza tym, ktorzy popierali Solidarnosc- w zupelnie innym celu niz KOR czy Walesa.
    Teraz tak sie dziwia sobie Ukraincy. (NYT wlasnie podal, ze Janukowicz mial racje! – po cos my te zabe jedli?) Ukraina tez sie dala zlapac na obietnice Zachodu.
    Ja nie mam pretensji do nikogo o to, ze sie dal porwac entuzjazmowi tlumu.

    Jest mi tylko przykro, ze i wtedy i teraz ulotki o samodzielnej Polsce, ktora potrafila stanac na nogi, tylko dlatego, ze Zachod mial gowno do powiedzenia – no wiec takie ulotki sa zabronione, bo to jest popieranie komunistycznych zbrodniarzy.
    Ja nie chce wracac do Polski. Spotkaloby mnie dokladnie to samo co w 1980 roku od entuzjastow Solidarnosci. A przeciez moim grzechem bylo tlumaczenie prasy brytyjskiej o zdesperowanych rynkach zachodnich, ktorym Polska zagraza.
    Polacy zas czytali tylko to, co mieszalo Polske, polskie wladze i polski przemysl z blotem: przestarzale urzadzenia, Zachod sie z nas smieje, planowa gospodarka, ktora dusi polski biznes, nie- efektywne zaklady panstwowe, prywatne przedsiebiorstwa sa tansze, bo nas duzo kosztuja panstwowe firmy,
    sowieci nas okradaja, robotnicy nie maja tych samych praw co na Zachodzie, gdzie nawet buty sie produkuje specjalne dla robotnikow, zeby zwiekszyc ich wydajnosc pracy. ( z tymi butami to akurat guzik prawda – w Polsce dawali kazionne zdrowotne buty i ubrania ochronne w laboratoriach i na budowie – nazywalo sie to „sorty mundurowe”. )
    W Polsce rzadko kiedy mielismy zdrajcow.
    Lata 80-te zas wyhodowaly nam armie Chalabisow.

    Teraz Polska jest w pulapce, chlew w sejmie, nasi politycy zachowuja sie jak lumpenploretariat pod budka z piwem, zadarte mamy ze wszystkimi, popieramy mordercow ludnosci cywilnej na swiecie, wojny przeciwko ludnosci cywilnej; popieramy najwiekszych masowych mordercow; nasze dzieci znaja tylko wojny gwiezdne i komputerowe gry o zabijaniu.
    Dla takich jak ja i 8 milionow Polakow nie ma miejsca w Polsce gdzie przy wielkich haslach o bandytach komunistycznych, wolnosci i niezaleznosci Polski i wielkich osiagnieciach Biedronki – polskie dzieci sa porywane do burdeli, narkomania kwitnie, nienotowana przestepczosc w kraju, bezdomni zamarzaja na mrozie a zonkosie podrzynaja zonom gardla i morduja wlasne dzieci.

    Do konca moich studiow nie slyszelismy w Polsce o Holokauscie. Teraz za takie oswiadczenie mozna zostac zamordowanym.
    Za najgorszych czasow stalinowskich nie bylo takiego zamordyzmu jak jest teraz w Polsce. Generalowie gina od przymusowych samobojstw, caly rzad wylatuje w powietrze – i zagadki nie da sie rozwiazac.
    Kiedy w Polsce, w 68 roku zaaresztowali Michnika, to cale tlumy nie baly sie wyjsc na ulice i protestowac.
    Teraz nikt sie nie odwazy nawet przejsc kolo wiezienia, w ktorym siedzi Mateusz Piskorski. Tchorz oblecial odwaznych Polakow.

    W czasach „terroru komunistycznego’ – mozna bylo zarejstrowac nielegalny zwiazek Solidarnosc???????
    Ale teraz za probe rejestracji parti Zmiana – Piskorski siedzi bezprawnie w wiezieniu jako wiezien polityczny – bez zarzutow, bez rozprawy i bez podania przyczyn..
    Nikt sie nie odwazy zaprotestowac. Moga zamordowac. Wszycy czekaja az Piskorski zgnije w wiezieniu. Ratajczak zginal na parkingu. I tez sie nic nie stalo.
    Leper, Petelicki….
    Polacy popieraja nazim i banderowcow, a polski podatnik oplaca ukrainskich nazioli.
    Piewcy majdanu siedza w sejmie. Trudno zrozumiec dlaczego az 12 % Polakow glosowalo na Kukiza, ktoremu sie marzylo zwyciestwo PiSu teraz pan Kukiz boleje ze PiS wybory wygral.

    A poniewaz jest nedza, Polska jest KASTOWA i zadluzona – wierchuszka z Solidarnosci oplywa w dostatki, naukowcow wyrzuca sie z uczelni, a wsadza zbukow seksualnaych do tworzenia narybku zbukowego.
    Znam dzieci znajomych, ktore po TRZECIM dyplomie uczelni tez nie znalazly pracy i pakuja czekoladki w sreberka w Anglii. A Szydlowa leci z pyskiem do Anglii, ze Anglia ma tym dzieciom z dyplomami zapewnic pakowanie czekoladek w sreberko. . Dzieci zas dzialaczy solidarnosciowych zachowuja sie jak udzielne ksiezniczki mongolskie.
    Polska sie nie rozmnaza.. Moze i dobrze. Po co nam mlodzi Polacy potrzebni ? Na kanonierfuter i umowy smieciowe?

    Ogladam polski film. Bardzo slaby gdy chodzi o fabule ale straszliwie amerykanski: ladne buzie, aktorstwo przecietne i amerykanski sposob zycia: dworek na prowincji po rodzicach i dziadkach i apartament ogromny, prawie nowojorski w Warszawie. Wypucowane wnetrza i wyfiokowane panie. W kuchni przy garach wystrojone w suknie wieczorowe.
    Tatus narzeczonej i narzeczonego z miejsca sie zaprzyjazniaja bo maja … wspolnych przodkow: cichociemnych i zolnierzy wykletych!
    I tatus, architekt, syn wykletego ktory dostaje wreszcie pierwsza nagrode za wspanialy projekt: Ofiar komunizmu. A te nagrode zawdziecza tatusiowi narzeczonego, ktory jest synem cichociemnego a ojczym narzeczonej cierpial w komunistycznym wiezieniu!
    Rzygac sie chce. Zwlaszcza w dworku po rodzicach i dziadkach.

    Na koniec, nie zapomne krzyku rozpaczy mojej nauczycielki od biologii liceum, na kilka dni przed moim wyjazdem.
    W czasie przypadkowego spotkaniaw 1980 roku, prof. Ewa H tlumaczyla mi zrozpaczona:
    ” Co mysmy takiego zroibili? Ja i moi rodzice, i cala nasza rodzina i wszyscy znajomi harowalismy w tej Polsce cale zycie. Kazdy nowy dom, kazda nowa ulica – byla nasza i bylismy dumni z polskiej wsi, gdy moja rodzina pod Wieliczka przestala brac wode ze studni. Cale zycie poswiecilam szkole. Nasi uczniowie sa teraz naukowcami, pracuja w wielkich zakladach i waznych biurach. Budowalismy szkoly i przedszkola, zeby polskie dzieci mialy co jesc i gdzie sie uczyc. Teraz zachodnia dywersja robi z nas przestepcow? Do partii nie wolno nalezec? A do UB – mozna??
    Prof. H przeszla w dziecinstwie chorobe Heinego -mediny i wyraznie kulala i czesto niedomagala. Ale byla znakomitym nauczycielem. Bardzo przywiazanym do wszystkiego co polskie.
    Trzy lata temu, jej jedyna corka przyleciala na pogrzeb matki z Belgii.
    Takich jak ona w Polsce bylo bardzo duzo.

    A my szukamy winnego: nie obecnych przestepcow, ktorzy pozwalaja obcym wojskom maszerowac po Polsce jak po pastwisku. My wyciagamy winnych z grobow, bo juz sie nie moga bronic.

    Znalezlismy wreszcie winnego: to my sami.

    To 10 milionow Polakow, ktorzy zapalia miloscia do obcej agentury; to czciciele zlotego cielca, dla ktorych zboczeniec, wyjec, narkoman, zydowski pedal i awanturnik George Michael jest piekniejszy od polskiego Mazowsza a markowe szmaty z przerobki wtornej z odpadow przemyslowych sa piekniejsze od polskich trampek i pionierkow. Wazne, zeby byly markowe i koniecznie Made in China.
    Nie wiem, ktora czesc Solidarnosci odpowiada za obecny blichtr oligarchow i nedze plebsu.
    Jakis pacan wypisuje, ze to Jaruzelski wygnal 8 milionow Polakow z kraju.
    Pacan z Pacanowa.

    Znalezlismy winnego: To my sami.

    Co mysmy takiego zrobili, czym sie narazili Polacy, ktorzy Polske odbudowali po wojnie??
    W Polsce byl zamach stanu.
    Przy poparciu narodu.
    Nikt nie chcial negocjowac z rzadem, ktory szedl na duze ustepstwa.

    Przypadek Ukrainy powinien nas w koncu nauczyc, ze chorego sie nie zabija. Chorego sie leczy.
    W Polsce bylo duzo niedomagan i byly problemy. Ale na szale historii powinno sie raczej klasc dobre i zle zjawiska i szukac rownowagi, reform niz rozpieprzenia szalek wyrzucenia (roz) wagi.

    Na przykladzie Chin i Rosji i Czech i Kazachstanu i Bialorusi widac, ze mozna korygowac, usprawniac system..
    Bo inaczej moze sie okazac, ze miedzy PRL a III RP nie ma specjalnej roznicy:

    Same shit – different assholes.
    =============

    Taki nieco przydługi, ale RACJONALNY tekst…..

  228. Jan Sztaudynger napisał kiedyś złośliwą i trudna do moderacji fraszkę o królu polskim z takim szwedzkim pseudonimem Waza..
    ,,Że Kraków miałeś w dupie..to teraz stoisz na słupie”
    Brzmienia nie zmieniałem ryzykując …ale to słowa fraszkopisarza nie moje.

    Zygmunt 3 Wasa – Snopek..to nie był głupi chłopek.
    Czy stanie Duda dumnie? na marmurowej kolumnie?
    kiedy partyjne kolosy kroją mu wór..do Cannossy?

    ,,Deptaj wokół Nowogrodu.”.Zygmunt woła z piedestału
    pośród zwycięskiego szału,ruszyć musisz smutny bosy
    Miesięczników chrypią głosy.:,,Takie buntowników losy!”

    I któż ci Andrzeju kazał?,myśleć i marzyć mógł Waza..
    Jego ciagnęło do Szweda..a z tego co jest ..będzie bieda!

  229. Jarosław Ka dzisiaj na kolejnej miesięcznicy smoleńskiej spuszcza z tonu:

    „Na wiosnę przyszłego roku powinno już być wszystko gotowe. Powinniśmy mieć pomniki, choć trochę w innym miejscu niż planowaliśmy oraz raporty tych, którzy starają się ustalić prawdę”

    „Będzie prawda, której dzisiaj jeszcze nie znamy, albo stwierdzenie: tej prawdy ustalić się nie da. Ale zostanie to powiedziane uczciwie”

    Mój komentarz
    Czy Jarosław Ka zdoła z siebie wykrzesać tyle uczciwości na wiosnę przyszłego roku, by dopuścić do ogłoszenia przez oficjalną podkomisję smoleńską złożoną z naukowców, że oficjalnej hipotezy – zamachu wybuchowego termobarycznego – nie da się ustalić jako prawdy? Jeśli nie potrafił tego uczynić przez 7 i pół roku?

    Co się może stać? Przeżyje przemianę duchową, iluminację? Jeśli tak miałoby być, to Jarosław okazałby się człowiekiem niestałym, niezdecydowanym, chwiejnym w poglądach, niepewnym, nieprzewidywalnym.
    A przecież wszyscy wiedzą jaki on jest – stały, pewny, przewidywalny, mądry i dalekowzroczny, wytrwały i niezłomny, a więc prawda (ta zamachowa) wyjdzie na jaw.

    Pieprzeniu głupot o katastrofie nie będzie końca. Te głupoty, to paliwo polityczne i żaden szef PiSu nie może dopuścić do tego, by paliwa tego zabrakło ot tak sobie, przez pochopną decyzję, że czegoś nie można ustalić. Tym bardziej, że chodzi o to, co zostało ustalone naukowo przez ekspertów smoleńskich. Jak by po czymś takim wyglądaliby ci naukowcy, jak i komu by się tłumaczyli?

    Coraz wyraźniej widać, że Prezes próbuje się cofać, łagodzić swoje stanowisko w sprawie zamachu termombarycznego smoleńskiego, ale cofać się nie ma gdzie i łagodzić też nie ma czego. Co będzie dalej?
    Pzdr, TJ

  230. Wiesiek..ten tekst nie wiem czy twój czy to jest jakaś replika ..ale ale jest w nim dużo dobrego czadu.
    Dzisiaj Polak bez kregosłupa… rozpuszczone kości i wiezadła stawowe.
    ,,Myśmy byli wini sami.”.jak w kolędzie…,,A słowo ciałem sie stało..i panuja dziś nad nami.”
    Proces ,,dalszego postępu” trwa.!!!

  231. tejot

    „Prezes próbuje się cofać, łagodzić swoje stanowisko w sprawie zamachu termombarycznego smoleńskiego, ale cofać się nie ma gdzie i łagodzić też nie ma czego. Co będzie dalej”?

    Obawiasz się czegoś?

  232. tejot
    10 października o godz. 21:37.

    W zw. z powyższym do akcji powinien wkroczyć Mauro Rossi, który zna prawdę smoleńską, czego dowody dawał, daje i – zapewne- dawać będzie na Passentowym blogu. Krótko mowiąc Mauro powinien wyjść z cienia i podjąć starania o objecie przewodnictwa w podkomisji smoleńskiej, która – jak nietrudno się domysleć – zdycha, a ktorej zgonu Prezes spodziewa się na wiosnę.

  233. Tejocie czy sądzisz ze po to przez 7 lat smaruje się sadzą oczy..aby potem nastepowała ILUMINACJA?

  234. Myślę że na Prezesa wiekszy wpływ ma al..bo będzie miała Prostata,i Prostaczkowie Jego którzy czarne i białe..kontempluja jako tęczę…niz tzw ,,.prawda.” Prezes wygląda na takiego człowieka dla którego prawda to abstrakcją jak dla Piłata..który z zaciekawieniem zadał to pytanie Jezusowi.Na dźwięk słowa Prawda.. Piłat dostawał migreny..[w sztuce]…Prezes jeśli wierzyć w medialne sensacje w tym momencie głaszcze kota..który mrucząc rozładuje emocje. Sierść ma ładunek+.. Kto wie czy to właśnie nie z kota powstał pomysł 500+

  235. legat
    10 października o godz. 19:46

    Z Wikipedii – „Lambert (znaczy papież Lambert II – dop. mój) … umocnił swoją władzę, zwołał synod, który miał na celu pośmiertne osądzenie oraz pozbawienie czci papieża Formozusa. W tym celu wydobyto jego zwłoki z grobu i przyodziano w szaty pontyfikalne. Następnie odcięto mu trzy palce służące mu do błogosławienia ludu, a po dokonaniu sądu poćwiartowane zwłoki wrzucono do Tybru.”
    „Można ? – Można”!

    Nie piszesz o tym, ale rzymskie atrakcje były w w IX wieku. Przez następnych 700 lat ludność rozwijała się i rozwijała, przeszła przez świetlany renesans i reformację, po czym …

    Z Wikipedii – „Po restauracji Stuartów w kwietniu 1660 ciało lorda protektora [Olivera Cromwella] zostało 30 stycznia 1661 usunięte z grobowca, publicznie powieszone na czas dłuższy, a następnie pochowane w nieznanym miejscu na terenie Londynu”.

    Można ? – Można. 🙂

    Ludnośc jeszcze długo musiała się rozwijać i rozwijać, przejść przez Oświecenie i pozytywizm, by dojść do ludobójstwa. A historia wcale się nie skończyła.

  236. VOLTER
    10 października o godz. 21:51

    Tekst jest repliką- oczywiście, odzwierciedlającą i moje, zdroworozsądkowe poglądy.
    Ja, wbrew różnym trendom, staram się oceniać „po owocach” nie deklaracjach.
    A jaki jest owoc, KAŻDY może ocenić z własnego punktu widzenia i posiadanej wiedzy o otaczającej nas rzeczywistości.
    A z tym, bywa raczej różnie.
    Percepcja rzeczywistości jest zaburzona różnymi miazmatami, propagandowymi, interesownymi, fanatycznymi.
    Cóż, prymat ideologii nad pragmatyką jest normą.

  237. Pesymizm wkradł się w serce aktywnego bywalca:
    Pieprzeniu głupot o katastrofie nie będzie końca.

    Google powiadamia o końcu świata co najmniej raz w tygodniu, a głupota potrafi wstrząsnąć tak odległe galaktyki, że aż trzeba interwencji Akademii Szwedzkiej i sięgnięcie po przychody z dostaw dynamitu.

    @Tejot!
    Zdecydowałeś już: klasyczna trumna czy urna?

    A @wiesiek59 poznał alfabet dzięki trójpolowemu chłopu nieskolektywizowanemu, bo świnia temu chłopu prosiła się na potęgę i obowiązkowe dostawy nie nadążały z odbiorem przez swoich agentów.

  238. jobrave
    10 października o godz. 21:57

    Nie cieszyłbym się na twoim miejscu. W najgorszym scenariuszu sprawa ta zakończy się podobnie jak londyński proces w sprawie zabójstwa Litwinienki, pod nieobecność podejrzanych. Sąd uznał winę Kowtuna i Ługowoja za oczywistą i w przypadku pojawnienia się na terenie UK grozi im aresztowanie.

  239. TJot,
    przecież prezes już się był wycofał jakiś czas temu twierdząc, że to te sejmowe zdradzieckie mordy zabiły mu brata – i to bez żadnego trybu!
    ŻADNEGO!
    Skoro tak stwierdził – i to bez żadnego trybu – to z pewnością wie co mówi.
    Będzie też miał się gdzie wycofać bo słyszałem, że jest inicjatywa by naród pisowski obdarował go dworkiem przecież i to w jakimś Sulejówku podobno też nawet..
    Jak już się tam wycofa, to przemyśli gdzie będzie miejsce w powiecie kartuskim dla zdradzieckich mord.

  240. wiesiek59
    10 października o godz. 20:45

    „Można mieć żal, że „Komuna” wykształciła i zapoznała z alfabetem tak wielu folwarcznych ….”.

    Przecież komuna to byli folwarczni. Wystawa socrealizmu w Muzeum Zamoyskich, w podlubelskiej Kozłówce, mieści się w dawnych czworakach ― i nie jest to przypadek. 🙂 Zaś w pałcu jest ekspozycja pokazujaca jak wyglądała siedziba magnacka, wnętrza świetnie zachowane w dużej mierze oryginalne. Polecam obie te rzeczy, czworaki i pałac.

  241. Ta beznadziejna komuna wymyśliła „tysiąc szkół na Tysiąclecie” – a nie mogło być tak jak było, Mauro? – czyli bez nich? – i komu to przeszkadzało? – nie?
    Folwarcznym odbiło od tej edukacji a przecież mogli sobie dalej w czworakach …

  242. „Poznamy prawdę albo stwierdzenie, że prawdy ustalić się nie da – mówił dziś na Krakowskim Przedmieściu prezes PiS Jarosław Kaczyński na kolejnej miesięcznicy katastrofy smoleńskiej.
    – Dziś jako Polska i jako ojczyzna mamy bardzo wiele sukcesów i zbliżamy się do momentu, gdy cele tych marszów zostaną zrealizowane: upamiętnienie tych, którzy zginęli, prezydenta Lecha Kaczyńskiego i prawda o katastrofie smoleńskiej. Przyjdzie ten czas, przyjdzie już niedługo” – mówił dalej prezes PiS Jarosław Kaczyński.
    „- I będzie prawda , której jeszcze dzisiaj nie znamy i ja jej nie znam. Prawda albo stwierdzenie, że dzisiaj, w tych okolicznościach, które mamy, tej prawdy do końca ustalić się nie da. Ale zostanie to powiedziane uczciwie, to się Polakom po prostu należy – dodał później Kaczyński.”
    Przytoczyłam kawałek comiesięcznego bełkotu Prezesa z drabinki, pardą, katafalku i myślę sobie, ze Polakom po prostu uczciwie się należy wyjaśnienie, ile grubych milionów kosztowały podatników te ciągnące się już 7 lat fanaberie. Chodzi m.in. o koszty utrzymania tzw. podkomisji smoleńskiej, której przewodniczący, „naukowiec” Binienda narobił smrodu i uciekł do Ameryki, niebagatelne koszty ekshumacji przeprowadzanych mimo sprzeciwów znacznej grupy tzw. rodzin smoleńskich, wreszcie o coraz wyższe koszty „zabezpieczania” miesięcznic ( przed niezadowoleniem suwerena?) oraz cyklicznego paraliżu sporej, prestiżowej części miasta. Na pewno to zaledwie część wydatków pokrywanych z naszych kieszeni.
    A kto policzy i jak głębokie podziały między Polakami, wzajemną nieufność, agresję i różne inne Dżiny, który Prezes uwolnił z butelki.

  243. Mauro Rossi

    „czworaki i pałac”

    To jest ciekawe, że PiS tyle wysiłku wkłada by dowieść, że ma charakter ludowy i reprezentuje interesy tzw „zwykłych ludzi”. Na przykład poprzez krytykę opozycji liberalnej za jej poczucie elitarności i wyższości społecznej – krytyki zresztą uzasadnionej.

    A tu nagle „czworaki i palac” w twoim komentarzu. Wychodzi szydło z worka. Dołączyłeś do Majcherka, Stuhra, Staniszkis, Mikołejki, Sadurskiego i innych wyniosłych elitarystów.

    No ale na tle PiS nie jesteś w tym osamotniony. Zybertowiczowi nie dawno też się przytrafiła równie szczera wypowiedż dla Teologii Politycznej. Rzecz dotyczyła edukacji:

    „Jednym z tych utopijnych wyobrażeń jest przekonanie, że poprzez masową edukację dobrej jakości prawie wszystkich możemy wychować na światłych obywateli. Obywateli w większości zdolnych do krytycznego, metapoziomowego myślenia, zdolnych do pogłębionej refleksji oraz do dystansowania się od własnych przedzałożeń religijnych czy filozoficznych. (…) Tymczasem jest to utopia, bo spora część ludzi, być może większość, albo nie posiada genetycznego uposażenia, które by dawało im szansę na wielopoziomowe myślenie oraz autorefleksję, albo uwięziona jest w kontekstach społecznych, które nie preferują takiego myślenia, nie premiują go.”

    Krótko mówiąc „czworaki i pałac”.

  244. Mag, wypowiedzi Jarosława Ka na modlitewnych miesięcznicach smoleńskich były i są niespójne, kluczące, insynuujace, takie są jakim on sam jest – pokrętny, nierzetelny, insynuacyjny, mglisty, zaczepny, wieloznaczny, pytyjny i pretensjonalny w swoich dekonstrukcjach i komprymacjach.
    Pzdr, TJ

  245. tejot
    Niech on sobie ględzi pretensjonalnie, komprymacyjnie, prymarnie i bóg wie jak jeszcze, ale na Nowogrodzkiej, na Mickiewicza, w Sejmie, w TV Trwam czy Radiu Maryja, ale niech się wreszcie odpieprzy od Krakowskiego Przedmieścia i okolic.
    Chłopie, dziś była 90. miesiączka publiczna obstawiona bramkami najcięższego kalibru i biednymi „psami” w dużych ilościach, którzy się wstydzą, że są do „tego” posyłani.

  246. tejot
    Mam nadzieję, że lepiej zrozumiesz moje wkurzenie i niezgodę na taki stan rzeczy.
    Poniższy link polecam zresztą wszystkim, którzy bywają na tym blogu.
    Ot, takie memento.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22495202,grupa-maluchow-miedzy-barierkami-na-krakowskim-zobacz-synku.html#BoxNewsImg&a=66&c=96

  247. @mag
    Całkowicie rozumiem Twoje oburzenie.
    Wydawanie beznadziejnie ogromnych pieniędzy publicznych do walki o pomniki dla Leszka, podtrzymywanie mitów o zbrodni smoleńskiej, a tym samym judzenie Rosjan, Modły co miesiąc publiczne w tym celu. Praktycznie okupowanie Warszawy.
    A teraz i na granicach, co by nie wpuścić żadnego „obcego”….
    To jest obrazek z koszmarnego snu.
    Pozdrawiam

  248. Zabieranie zbiorowe emerytur.
    Teraz projekt , żeby degradować oficerów WP, nawet po śmierci…
    To jest demokracja pisowska, na którą z zachwytem godzą się rozmodlone tłumy.
    Co to za ludzie?

  249. @mag.
    Obejrzałam zdjęcia.
    Facjaty wiele mówią za siebie.
    Jedne budzą współczucie, a te „główne” … wściekłość

  250. Liczby obecnych na mszach w polskich kościołach katolickich zapewne niepokojąco spadła i duchowni chyba zaniepokoili się wiarą wyznawców religii smoleńskiej, że Jarosław Kaczyński jest uosobieniem paruzji.

    Zatem kler poprosił Naczelnika aby odwołał przekonanie, że posiadł Prawdę.

    Wsłuchajcie się domorosłych i wykształconych w akademiach publicystów. Zwykle kilku mówi równocześnie i zamiast ludowego przecinka mównego prawie wszyscy przywołują prostytutkę prawdę.

    A przecież wystarczy sobie przypomnieć japońską wersję Siedmiu wspaniałych. Banda skundlonych samurajów została zwalczona i chłopi sięgnęli do spichrzy z ryżem.

    Gdy Wałęsie zaszumiało w głowie, to w wyszynku robol zamawiał głupola (jeszcze tylko chłodnego Lecha).

    Sądzę, że suweren niebawem będzie w piwiarni zamawiał Jare.

    Szwagier podkarpacki przekazuje ludowe przekonanie, że Polska cierpi na nadmiar dziennikarzy, którzy sie rozplenili po zniesieniu cenzury. Ma to swoje odbicie we frekwencji na tym blogu. Folwarczni przełkną słowa pogardy i koryfeuszom takim jak @Wiesiek59 i @Mauro Rossi pokażą środkowy wyprostowany palec jako logo prawdy.

    Wierszówko! Pa! Pa!

    A cwaniaki zarabiają na shakowaniu blokady reklam. Co na to Duch Święty?

    Niewiele im trzeba … Żywią się nami …

    https://www.youtube.com/watch?v=-hKT7qmGDw4

  251. Naiwne i niedorzeczne jest spychanie odpowiedzialnosci za sytuacje spoleczna (podzialy na lepsze i gorsze facjaty) na PiS i jego wodza.

    Zaleta PiSu jest mozliwosc poznania nas samych. Dzieki PiSowi wiemy wlasnie jacy jestesmy naprawde. Krytyka PiSu bez analizy antropologicznej jest bezsensowna i nie pomoze tu „postekiwanie” Mag i 404, ktore jak zwykle plota trzy po cztery , czy trzy po trzy.
    Z drugiej strony PiS jest sposobem, dla niektorych, na dowartosciowanie sie. Podobnie blogosfera.

  252. wiesiek59
    10 października o godz. 19:50
    Peroruje o tzw. wladzach PRL. trudno mu wyjsc z prlowskiego duktu.

  253. Dychotomia i roznica miedzy komunizmem i diablem sa dialektyka PiSu. Na szczescie pierwszy i drugi nie wystepuja formalnie, formalnie razem. Dlatego wole komunizm.

  254. mag
    10 października o godz. 18:29
    dala wyraz wlasnej inkontynencji.

    Ponizej „ustep” rasowej koncepcji

    M a g

    …Nie inaczej bywa z talentami w rożnych dziedzinach życia i sztuki.
    Najciekawsze są na ogół „mieszanki”, a najbardziej tępogłowe okazują osobniki (czki) o genach super narodowych. Danej nacji, rzecz jasna….

    Czy M a g nie jest rasistka????????????????????????????????

  255. Mauro Rossi
    10 października o godz. 17:36
    Kolejna niedorzecznosc MR, ktory nie zna historii Romow i Synti. Nie zna ich drogi do Europy. Nie wie nieszczesny, ze Romowie nie chca byc nazywani cyganami etc..

    MR „cygani” o Romach, jak o wszystkim, a przodowniczka Mag go popiera zebrajac o poparcie, cokolwiek ono mialoby znaczyc. MR powtarza mowe nazistow lub znajomych prekariuszy, nazywajac ich rodzina. Antropologiczne pierwsze dno w opisie wspolczesnego spoleczenstwa otwartego.

    Ograniczanie sie do Wiki i Mag jest dosc wesole, jesli nie smieszne. Niektorzy tak Maja, stojac w miejscu udaja postepowych.

  256. Dlaczego PiS nie ma przyszlosci??

    bo pisowcy sa podobnie jak ich przodownik

    Mauro Rossi
    10 października o godz. 17:36

    po prostu politycznie i socjologicznie niedouczeni. Nie znaja obszarow poza zasciankiem mentalnym. Nie wierza lub nie chca zauwazyc, ze spoleczenstwa sie rozwijaja. Przyklad, wybornych skad inad gitarzystow jest antropologiczna i polityczna porazka.

  257. wiesiek59
    10 października o godz. 21:29
    Wiesiek promuje niedorzeczny tekst o tesknocie za PRLem.

  258. mag
    10 października o godz. 16:22
    Nie wie, ze przypinanie religiom oraz ludziom roznych wyznan etykietki normalnosci lub nie do tego „jednym tchem” i przy okazji, jest typowa postawa anty.

    Niezaleznie od tego, ze jako laicy nie mamy prawa (wiedzy rowniez nie), aby kogokolwiek okreslac jako normalny lub nienormalny. Dziennikarka Mag o tym raczy nie wiedziec i posluguje sie mowa anty, mowa z recyklingu intelektualnego szukajac do pomocy kogokolwiek, gdziekolwiek (np. MR).

    Mag, sa dwie mozliwosci, obie biore pod uwage. Jestes niedorzeczna lub anty. Wybor nalezy do Ciebie. Problem polega chyba na tym, ze spor toczy sie o niedorzecznosc, ktorej czesto dajesz wyraz.

  259. Ahistoryczna Mag chcialaby zyc spokojnie i pisze co nastepuje:

    mag
    10 października o godz. 16:22

    Saldo
    N o r m a l n y Ż y d (a takich jest zdecydowanie zdecydowana większość), czyli taki, który nie nawija 24h o antysemityzmie, holokauście itd. lecz żyje swoim życiem i daje żyć innym.

    Roumiem tesknoty Mag za codziennymi „les duperelles”. Warto jednak czasem sie zastanowic na swoja mowa i jezykiem. Nie roumiem aliansu Mag z MR. Pragmatyczna Mag, spokoj za wszelka cene.

    Skad wiec wpis Mag:

    …obecni żydzi to przecież mieszańcy. Wśród nich można rozpoznawać cechy wielu ras (czasem nawet widać czysta rasę , ale nie semicką) Semitów obecnie wśród żydów na lekarstwo, ale i tak będą trąbić o antysemityzmie…

    Mag nie znosi trabienia, a sama trabi bez uzywania instrumentu.

  260. Sciaga dla Mag….
    Monsieur tout le monde.

  261. MR
    Przeczytaj prosze…

    remm
    10 października o godz. 19:07

    conajmniej dwa razy……..

  262. Duży Pałac kontra Kancelaria Nowogrodzka w sprawie ustaw o sądownictwie
    Prezydent Duda, o dziwo, w przepychance o ustawy sądownicze miedzy Wielkim Pałacem, a Kancelarią Nowogrodzka zdobył się na gest. Zażądał od PiSu (tzn. od Prezesa) propozycji poprawek do swoich projektów ustaw na piśmie.

    Co się zdarzyło przełomowego, że prezydent kwestionuje prawdomówność samego Prezesa, nie wierzy mu na słowo, tylko chce na piśmie? Podważa autorytet Prezesa w najczulszym punkcie – odpowiedzialności za słowo. Taka postawa prezydenta sugeruje to, co od dawna widać było w wystąpieniach Prezesa, np. na cyklicznych spotkaniach modlitewnych na Krakowskim Przedmieściu. Jarosław Ka, co miesiąc obiecywał, że prawda wyjdzie na jaw, jest tuż, tuż i jakoś nic nie widać, by coś się zbliżało w tej sprawie.
    Być może prezydent po szczegółowej analizie doszedł do takiego samego wniosku jak tejot – coś tu się nie zgadza. I wypalił do Prezesa żądaniem w sprawie swojego projektu ustawy sądowniczej – proszę przedstawić poprawki na piśmie.
    Wygląda na to, że prezydent chce zmusić prezesa do tego, by oznajmił na piśmie, że czarne jest czarne, by za kilka dni nie mógł odwrócić kota ogonem oznajmiając swoim wiernym, że czarne jest białe.

    Prezydent zmusił Prezesa do pojedynku na słowa na piśmie podawane, w której to konkurencji Prezes nie ma innego wyjścia jak tylko utajnić wymianę sztychów, albo się wycofać, zaniechać, uznać, że sprawy nie było, że nie o to chodziło. Ale jak to zrobić, gdy prezydent młodnieje i coraz bardziej wierzga?
    Pzdr, TJ

  263. @404
    Nie daje mi spokoju ta wczorajsza 90. miesiączka, w miarę jak spływały relacje.
    Tak nas widzi świat! Po jaką nam to cholerę?
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22495086,turystka-na-wozku-trafila-w-srodek-miesiecznicy-wokol-policja.html#BoxNewsLink&a=66&c=96

  264. tejot
    11 października, g.11:03
    A co powiesz o pojedynku na miny Prezydenta i Prezesa? Jak w „Ferdydurke”?
    Obstawiam Adriana, bo jego zestaw min jest zaiste imponujący.

  265. Gdzie sa granice zaplesnialego serowego profanujacego ludzkie gadanie , pisania ?
    Wdowa do wdo’wki to chociaz powie „kochana” a tu tylko zapach ..tnp zapaszek nawet nie przypominajacy tilsitera z daleka..
    Aaa , prawda przeciez tu nikt normalny nie pisze . Potrzebna przynajmniej jedna w. by mogla zapytac choc siebie – Co Ci przypomina (..) zapach znajomy ten? Czy wdowa pachnie inaczej niz (… ka) ?

  266. Zwolennicy teorii globalnego ocieplenia od dawna wieszczą roztopienie się pokrywy lodowej w Arktyce i na Antarktydzie, co musiałoby doprowadzić do wzrostu poziomu mórz i oceanów. Tymczasem oficjalne dane NASA potwierdzają, że poziom ten spada. Może to oznaczać, że mamy w końcu namacalny dowód wskazujący na to, że opowieść o globalnym ociepleniu może być zbiorem oszustw naukowych i przekłamywania danych, w celu wprowadzenia podatku węglowego i limitów emisyjnych, których celem nie jest ratowanie planety tylko zdławienie rozwoju przemysłu, ale tylko w niektórych krajach.

    Na oficjalnej stronie NASA, której celem jest informowanie o zmianach klimatycznych na świecie pojawiły się dane, które wskazują, że poziom oceanów na świecie spada od niemal dwóch lat, w sumie o 2,5 mm. Może to oznaczać, że zachodzą procesy odwrotne od promowanych przez naukowców wierzących w świecką religię „globalnego ocieplenia”. Wszak najniższy poziom oceanów w historii był wtedy, gdy cała ziemia zamarzła około 600 mln lat temu.
    https://wolnemedia.net/nasa-potwierdza-spadajacy-poziom-oceanow-na-calym-swiecie/
    =========

    Ot, ciekawostka przyrodnicza……
    Dochody pana Ala Gore spadną?

  267. wiesiek59
    11 października o godz. 12:18
    Kolejny spisek Wieska, tym razem w wspolnie z NASA.

  268. Postpolityczna krytyka PiSu na facjaty, ktora popisuje sie Mag = Magrud niczym nie rozni sie od krytyki pisowskiej.

  269. Rodzina premiera Benediktssona uchodzi za jedną z najbogatszych i najbardziej wpływowych w Islandii. Ujawnione dokumenty potwierdziły, że również jego ojciec i wuj sprzedali swoje udziały w banku Glitnir na kilka dni przed jego upadkiem.

    Mimo że premier zaprzecza, jakoby zrobił coś złego, i nie wydaje się, aby złamał prawo sprzedając swoje aktywa, ujawnione informacje stawiają go w bardzo złym świetle przed wyborami mającymi się odbyć w tym miesiącu. Koalicja, której przewodził uległa rozpadowi po tym, jak ujawniono skandal, w który zaangażowany był jego ojciec oraz pedofil skazany prawomocnym wyrokiem.
    https://wolnemedia.net/podejrzana-transakcja-premiera-islandii/
    ========

    Wychodzi na to, że „uczciwy polityk” to oksymoron…..

  270. Saldo mortale
    11 października o godz. 12:23

    Jak rozumiem, tak wielbisz kozy, że codziennie się z którąś na głowy zamieniasz? Czy może owieczki bardziej ci pasują?
    Twoje wpisy są mniej więcej na tym poziomie inteligencji…..
    Zdziecinnienia starczego nawet tobie nie życzę.

  271. Tyle strzałów, tyle ofiar, tyle kasyn, tyle pytań i tak niewiele sensownych odpowiedzi. Wziąwszy pod uwagę milczenie mediów i władz w odniesieniu do tych kluczowych aspektów ataku, możemy jedynie wstępnie zasugerować celowe zastosowanie taktyki dywersji, aby umożliwić strzelającym ucieczkę. Mając autostradę 91 ciut na zachód od tych miejsc i międzynarodowe lotnisko McCarran dosłownie po drugiej stronie ulicy w kierunku zachodnim, sprawcy mogli opuścić Las Vegas na długo przed północą.

    Tymczasem media od fake news, które przyniosły nam Rosjagate, trzymają się linii partyjnej głosząc, że Paddock był jedynym sprawcą całego tego zamętu. Znów rozpoczęła się debata na temat kontroli broni, podczas gdy sprzedaż broni i ceny akcji producentów broni rosną. A firmy ochroniarskie już się oblizują w związku z perspektywą wprowadzenia przepisów nakładających obowiązek stosowania skanerów typu backscatter (lub innych urządzeń rentgenowskich) we wszystkich kasynach w kraju.
    https://pracownia4.wordpress.com/2017/10/10/masakra-w-las-vegas-i-brzytwa-ockhama/#more-10160
    ==========

    W ramach teorii spiskowych….
    Czego nie ma w głównych mediach, to nie istnieje?

  272. wiesiek59 11 października o godz. 12:18 pisze: – Zwolennicy teorii globalnego ocieplenia od dawna wieszczą roztopienie się pokrywy lodowej w Arktyce i na Antarktydzie, co musiałoby doprowadzić do wzrostu poziomu mórz i oceanów. Tymczasem oficjalne dane NASA potwierdzają, że poziom ten spada.

    Wieśku 59,
    z tym lodem to jest tak – Jeśli topnieje pokrywa stałego lądu, to poziom powinien się podnosić. Jeśli topi się pływający i nawet wysoko wystający lód, to poziom oceanów powinien opadać. Dlaczego? Zrób sobie następujący eksperyment. Jak będziesz sobie szykował drinka, to zasyp kostkami lodu wysoką szklaneczkę. Zaznacz poziom i poczekaj aż się cały lód rozpuści i zbadaj poziom drinka. Będzie wyraźnie niższy mimo, że jeszcze nie umoczysz dzioba.

    Z tą hucpą klimatyczną to jest po prostu tak, że tak naprawdę to nie wiadomo na ile rzeczywiście ocieplenie klimatu to skutek antropomorficznej presji na środowisko.

  273. wiesiek59, 12:18
    7 tysiecy specjalistow od wojny cybernetycznej zdobylo 235 gigabytow tajnych informacji o planach ewentualnej inwazji na Koree Polnocna przez Imperium Dobra wspolnie ze skrajnie prawicowym rezymem Korei Poludniowej. Wlasnie ujawniona operacja miala miejsce w zeszlym roku.
    Kapitalizm lichwiarski nie zawsze gora ?
    https://www.theguardian.com/world/2017/oct/10/north-korea-hacked-us-war-plans-south-korea-reports

  274. wiesiek59
    10 października o godz. 16:37
    Noam Chomsky, uznawany za najwaznieszego wspolczesnego krytyka wladzy, twierdzi ze przymus fizyczny ( obozy dla opozycji ) zostal zastapiony przez przymus psychiczny ( propaganda ) z powodu demokratyzacji spoleczenstw zachodnich i nie ma w tej chwili innego sposobu kontroli Dziewiedziesieciu Dziewieciu Procent.

  275. folwarkPn
    11 października o godz. 12:59

    No i to włamanie w razie czego można potraktować jako casus belli.
    Zwłaszcza że supertajne było to zdjęcie, które publikuje „Gwardianin”. 🙂

    Timeo Danaos et dona ferentes, pólnocnokoreański Prosiaczek i kieszonkowy dyktatorek powinien znać łacinę, bo pobierał nauki i przybierał na wadze w Szwajcarii.

  276. Wiesiek,
    nie smialbym porywnywac Cie do zwierzecia. Dziwie sie jednak, ze nie szkoda Ci czasu na recykling intelektualny. Ile mozna przepisywac samizdaty, czesto pozornie tylko odtajnione, aby tacy rzesci umyslowo jak Ty wpadali w kolejna pulapke spiskowa.

    Cieplo pozdrawiam i proponuje lekture o roznicy miedzy pogoda, a klimatem.

  277. W pulapce propagandy Wiesiek donosi…..

    wiesiek59, 12:18
    7 tysiecy specjalistow od wojny cybernetycznej zdobylo 235 gigabytow tajnych informacji o planach ewentualnej inwazji na Koree Polnocna przez Imperium Dobra wspolnie ze skrajnie prawicowym rezymem Korei Poludniowej. Wlasnie ujawniona operacja miala miejsce w zeszlym roku.
    Kapitalizm lichwiarski nie zawsze gora ?

  278. Wiesiek nie pisze o nieoficjalnych danych NASA, a szkoda.

  279. Kolejna teoria spiskowa Wieska 59……………..
    cuda….
    uda…
    da…
    Zwolennicy teorii globalnego ocieplenia od dawna wieszczą roztopienie się pokrywy lodowej w Arktyce i na Antarktydzie, co musiałoby doprowadzić do wzrostu poziomu mórz i oceanów. Tymczasem oficjalne dane NASA potwierdzają, że poziom ten spada. Może to oznaczać, że mamy w końcu namacalny dowód wskazujący na to, że opowieść o globalnym ociepleniu może być zbiorem oszustw naukowych i przekłamywania danych, w celu wprowadzenia podatku węglowego i limitów emisyjnych, których celem nie jest ratowanie planety tylko zdławienie rozwoju przemysłu, ale tylko w niektórych krajach.

  280. W wielu rodzinach, w szczególności na wsi, zdarzało się, że na 10 osób była tylko jedna para butów, a dzieci biegały tylko w jednej koszulinie z samodziału (i niczym więcej). Spano bezpośrednio na słomie, bo nie było nawet pieniędzy na płótno na siennik, a do łóżek kładziono się po zmroku, gdyż chłopów nie stać było na odrobinę nafty, o elektryczności nawet nie wspominając. Pod groźbą kar finansowych dla rodziców, dzieci musiały chodzić do szkoły. Tylko jak miały się skupić i pilnie powtarzać alfabet, skoro jedyne, o czym myślały, to jedzenie, bo ostatnim ich posiłkiem był skromny obiad połknięty pospiesznie poprzedniego dnia?
    http://ksiazki.onet.pl/list-zwyczajnej-polki-fragment-ksiazki/mwn8dz
    =========

    Obrazek z naszej historii.
    W większości krajów świata, pomimo- a może dzięki kapitalizmowi- tak jest do dziś….

  281. Sciaga dla MR….

    Postawy anty-muzulmanskie a procesy integracyjne w Europie

    Pytanie o zagrozeniu Europy przez fundamentalistow muzulmanskich staje sie pytaniem retorycznym gdy konfrontowani jestesmy z zagrozeniem wychodzacym z postawy anty-muzulmanskiej. Krotko mowiac zagrozenie wychodzi z obszarow, w ktorych panuje rasizm i fanatyzm.

    Uwaga;

    Nie kazdy fundamentalista jest zacofanym czlowiekiem.Nie kazdy zacofany czlowiek mysli fundamentalnie (radykalnie, konserwatywnie).

    Mimo ze w zyciu codziennym konfrontowani jestesmy z pojedynczymi postawami czy dzialaniem anty, to nie moze byc mowy o pojedynczych osobnikach, ktorzy mysla anty. Przy czym nalezy uwazac, ze nie kazda krytyka Islamu, jego politycznego kierunku, obstawania przy archaicznym systemie, j e s t postawa anty.

    Nalezy jednak krytykowac kazda postawe anty, gdy jest ona bezpodstawna, szczegolnie gdy tworzy nowe stereotypy. Podobnie jest z tabuizowaniem kazdej krytyki politycznego Islamu. W sieci pojawiaja sie czesto glosy zagluszajace roznice miedzy religia, jej odlamem ortodoksyjnym, wiara i wierzacymi oraz kultura.

    Przedstawianie spoleczenstwa interkulturalnego jako stereotypu w postaci kiczu spoleczenstwa wieloreligijnego nie zatrzyma jego rozwoju, mimo nawolywan politykow siejacych niezrecznie panike lub pseudopolitykow siejacych nienawisc. Tym razem przeciw muzulmanom.

    Na szczescie nie wszyscy maja ochote na deformowanie jakiejkolwiek religii, nie wszyscy maja tez ochote na “wietrzne” milczenie, wynikajace z politycznego oportunizmu. Nic tez nie usprawiedliwi postaw anty-islamskich czy islamskiego rasizmu w “tolerancyjnej” Europie. Wychodze z zalozenia, ze sekularna Europa wytrzyma dispute z islamem, jego odlamami radykalnymi. Wychodze rowniez z zalozenia, ze tendencje “oswieceniowe” w islamie maja miejsce w spolecznosciach muzulmanskich w Europie, a tendencje radykalne moga byc rugowane po obu stronach.

  282. legat
    11 października o godz. 12:49

    „Jeśli topi się pływający i nawet wysoko wystający lód, to poziom oceanów powinien opadać. Dlaczego? Zrób sobie następujący eksperyment. Jak będziesz sobie szykował drinka, to zasyp kostkami lodu wysoką szklaneczkę. Zaznacz poziom i poczekaj aż się cały lód rozpuści i zbadaj poziom drinka. Będzie wyraźnie niższy mimo, że jeszcze nie umoczysz dzioba”.

    Nie dbasz o szczegóły doświadczenie, a to błąd. Trochę drinka w trakcie doświadczenia faktycznie wyparuje, w końcu to alkohol. No i niestety, oceany to nie wódka z sokiem grejpfrutowym tylko woda. 🙂 Musiałeś wagarować kiedy w szkole było o hydrostatyce i prawie Archimedesa (ciało zanurzone w cieczy działa z siłą wyporu skierowaną ku górze, równą swemu ciężarowi itd.). Lód to też woda, tyle że w innym stanie skupienia, więc ma taki sam jak woda ciężar, ale wiekszą objętość i dlatego wystaje ponad wodę. Po stopieniu się przestaje wystawać i tyle. Jeśli zatem zanurzony w wodzie lód rozpuści się to poziom wody w ogóle się nie zmieni. Pływający w oceanach lód nie grozi nam Armagedonem, nawet gdyby się rozpuścił, nie podniesie ich poziomu. Nie wiem kto wymyślił to prawo fizyki, obowiązujące w całym Wszechświecie, ale najwyraźniej chciał dla nas dobrze.

  283. legat
    11 października o godz. 12:49

    Lodowce grenlandzkie, alpejskie, są położone powyżej poziomu morza- i spływają do oceanu w postaci wody.
    Nad poziomem morza również, jest większa część pokrywy lodowej Antarktydy, gdzie co chwilę odrywają się góry lodowe miewające dziesiątki km2 powierzchni i miliony ton wagi, wypierając stosowną ilość wody.

    Przykład z kostkami lodu więc trafnym nie jest.
    Spływa to, co jest PONAD powierzchnią oceanu, a tymczasem woda opada.
    Wyjścia są dwa.
    -Albo jest większe parowanie do atmosfery, która przechowuje znacznie więcej wody niż obliczamy.
    -Albo powierzchnia, czy raczej objętość lodu na Antarktydzie mocno wzrasta.

  284. wiesiek59
    Zarobki Polakow maleja. Ciekawa dyskusja w ,, gazecie wyborczej ” pod artykolem wykladowcy Akademii Kozminskiego :
    ,,11.10.2017, 07:04
    ,,… niewątpliwy jest spadek udziału płac w polskim PKB i to nie do poziomu 53%, jak czytamy w wywiadzie, tylko do ok. 47%, jak podaje Fundacja Kaleckiego: kalecki.org/udzial-plac-w-pkb/ . 20 lat temu to był poziom ok. 65%, a i dzisiaj w krajach zachodnioeuropejskich sięga 70%. Faktem też jest powszechna akceptacja zatrudniania „na działalność”, albo na umowy cywilnoprawne. Pojawiło się też nowe zjawisko na rynku pracy, tj2. masowa imigracja ze wschodu, która do tej pory nie doczekała się wszechstronnej analizy, co do jej wpływu na rynek pracy. Na powyższe wydarzenia rząd może oddziaływać w rozmaity sposób. O ile wzrost PKB zależy przede wszystkim od bieżącej koniunktury, płace od siły związków zawodowych, o tyle na ucywilizowanie rynku pracy rząd ma wpływ ogromny. Nie byłoby takiego uśmieciowienia rynku pracy, gdyby nie rozmaite zachęty rządowe za PO. Przed rządami PO śmieciówki to był wstydliwy margines. Pod jej rządami stały się dopuszczalną normą. Tracą na tym nie tylko pracownicy, ale i całe państwo, które nie dostaje pieniędzy z podatków i składek.”

  285. Od kiedy Wiesiek wierzy kapitalistycznej NASA? Dlaczego Wiesiek nie korzysta z innych zrodel. Wiesiek jak Jozek, wie swoje, wie lepiej.

  286. Mauro,
    pitolisz, objętość lodu jest zawsze większa niż wody po jego roztopieniu i ta część, która wystaje ponad lustro wody, po roztopieniu nie pokryje zmniejszonej objętości. Bajdurzysz coś o ciężarze – „Lód to też woda, tyle że w innym stanie skupienia, więc ma taki sam jak woda ciężar „.
    Lód ma mniejszą gęstość niż woda i dlatego ponad wodę wystaje. Jak już zabierasz głos, to wypadałoby żebyś znał różnicę między „ciężarem” a „masą” mądralo 😉 .
    Roztopiony lód ma tę samą masę co płyn, w który się przemienił ale objętość jest wyraźnie, zdecydowanie mniejsza, stąd poziom płynu, w którym lód pływa opadnie po jego roztopieniu. Jasne? Jesteś abstynentem, to niby skąd masz o tym wiedzieć? – Rozumiem Cię, ale skoro nie drinkujesz, to się nie wcinaj.

  287. @Ted’dy bear
    10 października o godz. 13:45

    Pewnie masz rację, to tylko taki żarcik z „atejsci”…
    Kiedyś napisałem „ideja” i od tej pory pamiętam lepiej o tym i/j

  288. Wieśku 59,
    no o tym właśnie napisałem. Oderwany kawał lodu roztapiając się nie powoduje wzrostu poziomu oceanów. Ten poziom może wzrosnąć gdy woda z roztopionego lodu lub pokrywy śnieżnej sobie spłynie ze stałego lądu.
    Na razie pokrywa lodowa wokół Antarktydy rośnie ale nie wiem czy jego objętość pokrywa się z objętością wody powstałej z roztapiającej się pokrywy lodowej na półkuli północnej.

  289. Wiesie, gdy nie jestes doinformowany, to zamiast do nieba (NASA) zwroc sie do np:

    klima.vertrieb@dwd.de

  290. wiesiek59
    11 października o godz. 13:42 piszac o Polsce odnosi sie do swiata i tak sobie finanbulicznie skacze po biednych wiekszosci swiata. Wieska skoki sa conajmniej lunatyczne jak w Luna parku.

  291. legat
    11 października o godz. 14:20

    No to mniej więcej ustaliliśmy wspólny pogląd….

    Ja obstawiam raczej zawartość pary wodnej w atmosferze, skutkującą również w sposób widowiskowy- huragany i obfite deszcze, padające nie tam gdzie zwykle, z intensywnością odbiegającą od normy.

    Co do lodu jeszcze……
    Już w starej, PRLowskiej podstawówce uczono, że nad powierzchnię wody wystaje 1/7 góry lodowej, jej masy.
    Reszta jest pod…..

    Teorii tłumaczących zaś dlaczego zamiast wzrastać poziom oceanów, opada, można przytoczyć jeszcze kilka.
    -Ziemia „puchnie”, więc zwiększa się jej powierzchnia, w tym mórz.
    -cykle trzęsień ziemi spowodowały powstanie nowych rowów tektonicznych
    -topniejąca wieczna zmarzlina jak gąbka zasysa wodę z otoczenia…..

  292. Saldo mortale
    11 października o godz. 14:29

    Zmień głowę na własną, będziesz miał inteligentniejsze wtręty…..
    A może, to bez różnicy?

  293. Saldo mortale
    11 października o godz. 8:28

    „Dlaczego PiS nie ma przyszlosci … po prostu politycznie i socjologicznie niedouczeni. Nie znaja obszarow poza zasciankiem mentalnym. Nie wierza lub nie chca zauwazyc, ze spoleczenstwa sie rozwijaja”.

    Tkwisz w swoim szwajcarskim grajdołku i myślisz, że w centrum świata, który ma nadal przyszłość. Każde plemię w dorzeczu Amazonki uważało, że żyje w centrum świata (Levi-Struss). Sądzisz, że to dekadenckie społeczeństwo, które cię otacza nadal się rozwija, ale ono przecież się zwija. Historycznie rzecz biorąc apogeum potęgi, bogactwa i stabilności dość często graniczy z początkiem klęski. Ludzie staja się puści w środku, leniwi i zbyt wygodni, by ryzkować w obronie tego co mają. Tak było wielokrotnie, możesz czytać o tym do znudzenia; ufaj historykom, a nie własnym mrzonkom, urojeniom i (zwykle bezmyślnej) poprawności politycznej. Historia to też socjolgia, tyle że na osi diachronicznej poszczególnych czasów. Niech cię nie myli, że na razie masz co jeść, czym jeździć, nikt nie podpala twego domu, za chwilę to się może zmienić i możliwe że Żydzi będą uciekać do „ojczyzn antysemitów” w Europie Środkowej przed muzułmanami, których nie zdążycie zmienić i upodobnic do siebie. A przecież to oni się rozmnażają, nie wy.
    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/361595-czy-polska-stanie-sie-rajem-dla-zydow-i-rajem-dla-heretykow

  294. folwarkPn
    11 października o godz. 13:55

    Kwestia wielkości „szarej strefy” gdzie banknoty przechodzą z ręki do ręki.
    W Polsce to szacunkowo ze 25% PKB.
    Czyli, znacząco podwyższyłoby to wskaźnik udziału płac.

    No, ale skoro do PKB wpisano też fałszywe faktury, prostytucję, hazard i handel narkotykami, szmugiel, to nie jesteśmy w stanie wiarygodnie określić nawet jego wielkości…..

  295. MR
    Ciesze sie, ze napisales o islamizacji Europy….w ten sposob odkryles w beznadziejny sposob swoja naga twarz ponownie…

    Bez komentarza, bo postrzegasz jednowektorowo.

  296. wiesiek59
    11 października o godz. 14:37
    Przykro mi, ze Cie urazilem, lecz tak reaguje na przepisywane les duperelles.

  297. Przyklad projekcji…tym razem Wieska….

    …Zmień głowę na własną, będziesz miał inteligentniejsze wtręty…..
    A może, to bez różnicy?…

  298. Saldo mortale
    11 października o godz. 14:23

    „zamiast do nieba (NASA) zwroc sie do np”.
    klima.vertrieb@dwd.de

    Nie działa z amerykańską przeglądarką (Chrome), z inną amerykańską (Internet Explorer) też nie, działa z chińską (Opera). Próbuje z rosyjską (Yandex), też działa.

    Probuję z Firefoksem i mam taki oto komunikat: „Była próba zalogowania na stronę „dwd.de” przy pomocy nazwy użytkownika „klima%2Evertrieb”, ale strona nie wymaga identyfikacji. To może być podstęp. Czy adres „dwd.de” jest tym, który zamierzano odwiedzić”?

    Czemu saldo mortle wrzuca podejrzane śmieci na blog? 🙂

  299. Szanowni koledzy roztrząsający drinki alkoholowe i bezalkoholowe.

    Gdy góra lodowa odrywa się od lądolodu to oczywiście zachowuje swój czubek ponad lustrem wody. aby peryskopowym oglądem otoczenia stwierdzić czy zagraża jej jakiś tytan lub tytanik. I jest dramatyczna sytuacja z dala od butelek z zamarzającą wodą oraz ryb słodkowodnych w krajach mających cnotliwą zimę oraz przyzwoite lato.

    To pęcznienie oraz kulenie się wody sprawia, że z wyjątkiem kałuż zbiorniki wodne nie zamarzają aż do dna, przy którym woda ma temperaturę co najmniej 4 stopnie celsjuszowe. T

    emperaturowa odchyłka w te i we wewte od czwórki powoduje że jasna masa unosi się do góry, co wiedzą nawet ciemniaki. A rowy oceaniczne powstają, bo Twardowska zabiera konkrecje mineralne, aby usypać po ciemnej stronie Księżyca kopiec chwały dla bab które znają się na przygodach oraz na przyprawach.

    Zwartego ziemskiego gruntu jest więc mniej, więcej a woda pozostaje na Ziemi. No to poziom wodogłowia musi się podnieść. I z tym zjawiskiem żadna moderacja nie zwycięży.

  300. Saldo mortale
    11 października o godz. 8:10

    „Dlatego wole komunizm”.

    Thx za szczerość. Nie podejrzewałem cię o nic innego.

    ” MR, ktory nie zna historii Romow i Synti”. „Antropologiczne pierwsze dno w opisie wspolczesnego spoleczenstwa otwartego”.

    Od Lenina i Marksa do Karla Poppera, w jednym pokoleniu. Typowe, bez schematu ideologicznego ani rusz.

  301. @Mauro Rossi
    10 października o godz. 18:56

    „Problem w tych ogniwach pośrednich, nie ma ich lub nie potrafimy ich zidentyfikować. Nie traktuj teorii ewolucji jak zespołu dogmatów, nie rób z niej religii.”

    Zdecydowanie traktuje ewolucję jak fakt. Teorią jest ona na takiej zasadzie jak teoria powszechnej grawitacji jest teorią. „Teoria” jest przez wielu, niesłusznie traktowana jak hipoteza i dlatego w tych dwóch przypadkach (ewolucji i grawitacji) nie mówię o teorii tylko o fakcie. Tu już nie ma co udowadniać. Jest wystarczająco dużo dowodów zarówno w skamielinach jak i w DNA, których nie da się ignorować. Proszę się zastanowić nad tym czy jest w Polsce biskup, który podważa ewolucję.

    „Na czymś powinna być oparta, aksjologie wymyślone przez człowieka… ”

    Przecież w końcu opieramy się na prawie, które powinno być obojętne wyznaniowo i z upływem czasu zmienia się w znaczący sposób mimo, że dogmaty religijne są niezmienne (np.: niewolnictwo, prawa kobiet, kara śmierci). Chociaż są ludzie, którzy uważają, że nad prawem powinien być naród, czyli ktoś kto wie lepiej co jest sprawiedliwe. To dla mnie niezrozumiały bełkot.

    „Jest znacznie więcej przykładów, że całkiem świeckie interesy (czasem maskowane religijnie) prowadziły do rozlewu krwi.”

    Przykłady konfliktów z ostatnich 100 lat o podłożu wyznaniowym:
    Irlandia północna, Bałkany, Bliski Wschód (żydowsko -palestyński), szyicko-sunnicki, islamsko-buddystyczny (Mnianma), jazydzko-islamski, ISIS …

    „Dlatego Europa przeżywa tak głęboki kryzys, a w dużej mierze to kryzys tożsamości…”

    Nie zgadzam się,. Jaki kryzys? To kiedy było dobrze skoro teraz jest tak źle ? Okres od II WŚ jest najlepszym okresem w historii dla Europy. Nie było większych wojen, nastąpiło zjednoczenie większości narodów europejskich w jednym organizmie UE.

    „Co ja ci zresztą tłumaczę, na spore obszary rzeczywistości jesteś hermetycznie zamknięty.”

    Wycieczki osobiste nie są wskazane. Skąd niby wiesz na co jestem zamknięty (hermetycznie!) ?

    „…rządzący od kilkunastu lat w UE neomarksisici (pokolenie ’68) Boga nie chcieli.”
    Ciekaw jestem gdzie widzisz tych rządzących neomarksistów ?

    „Bóg jest jeden (także dla mahometan i chrześcijan),..”
    Tylko dlaczego wierzący w tego samego Boga tak często w historii i tak krwawo się tępili ? Powinni raczej rzucić się sobie w ramiona i powtarzać: „Wierzymy w tego samego Boga – kochajmy się”. Dlaczego rodacy nie chcą pomagać muzułmanom wierzącym w tego samego Boga ? Jedyna płaszczyzna porozumienia to świeckie państwo prawa.

  302. mag
    11 października o godz. 0:31

    ” … ale niech się wreszcie [kaczyński] odpieprzy od Krakowskiego Przedmieścia …”.

    A to już sprywatyzowaliście sobie Krakowskie Przedmieście przy pomocy Bufetowej i mecenasa N. (obecnie w areszcie śledczym)? No to ładnie wam poszło. Za ile?

  303. Bar Norte
    10 października o godz. 23:37

    „A tu nagle „czworaki i palac” w twoim komentarzu”.

    Ja jestem Bar Norte bardzo mało pisowski, więc nie traktuj mnie jako rzecznika tej partii. Głosuję na PiS, bo nie ma nic lepszego i bardzo długo nie będzie, a ja jestem realistą, niemal pozytywistą. Lud tak ogólnie to lubię, z wyjątkem ludu komunistycznego.

    Zybertowicz (w przytoczonej przez ciebie wypowiedzi) ma rację, zawsze myśleć i rządzić będą elity, a nie wszyscy ogółem, łącznie z szewcami, ale elity powinny być miejscowe (jak w UK), wówczas wszystko będzie ok.

  304. legat
    10 października o godz. 22:54

    „Ta beznadziejna komuna wymyśliła „tysiąc szkół na Tysiąclecie”.

    Ludzie musieli mieć umiejność czytania wstępniaków w „Trybnie Ludu” i obwieszczeń na murach. To cała tajemnica.

  305. Mauro Rossi
    11 października o godz. 14:42

    I tu się zgadzamy.
    Cywilizacje schyłkowe stają się dekadenckie i padają łupem mniej cywilizowanych, za to bardziej agresywnych.
    Schemat powtarza się za każdym razem, ale elitom wydaje się że to nie za ich panowania.

    Jak na razie, jedyną starożytną cywilizacją która nie padła pod ciosami barbarzyńców a zasymilowała ich za każdym razem, wydaje się chińska.
    Powolny proces trawienia wszystkich innych, właśnie się zaczął.
    Tej zachodniej, również.
    To tam przemieszcza się centrum świata, punkt ciężkości gospodarki, obieg finansowy.

    A my po raz kolejny obstawiliśmy nie tego konia co trzeba……

  306. To widać, to słychać

    I tak na czeskim rynku medialnym, przynajmniej na jego opiniotwórczym odcinku, nie ma już chyba żadnego znaczącego inwestora z Niemiec. Poza wydawnictwem Hubert Burda Media z Offenburga, którego „czeska córka” Burda Praha wydaje kilkanaście magazynów, jak „Chip” czy „Elle”.

    O czym to świadczy? – Czeskie media opanowane przez superbogatych przedsiębiorców okazują się czymś o wiele gorszym, niż gdy były w rękach zagranicznych – mówi dyrektor New York University w Pradze, politolog Jirzí Pehe.
    https://wiadomosci.wp.pl/dobra-zmiana-w-czeskich-mediach-ekspert-to-jest-niestety-widoczne-6175564085463169a
    =========

    Brawo bracia Czesi.
    Po cichu, znacjonalizowali własny rynek prasowy.

    Nad czym ubolewa pan politolog z AMERYKAŃSKIEGO uniwersytetu.
    Odcięto kanał propagandowy?

  307. Myślenie życzeniowe nie powinno być mylone z realizmem magicznym.

    głosuję na PiS, bo nie ma nic lepszego i bardzo długo nie będzie, a ja jestem realistą, …

    Toż wiadomo, że Prawo i Sprawiedliwość jest partią nieziemską!

    Narodowy Fundusz Zdrowia odrzucił propozycję refundacji kosztów leczenia chorych na Macondo uzasadniając to groźnymi powikłaniami takimi jak sto lat samotności.

  308. Mauro Rossi
    11 października, g.15:22
    Krakowskie Przedmieście jest przede wszystkim dla warszawiaków i turystów.
    To Prezes je sprywatyzował (kuriozalna ustawa JEGO sejmu o cykliczności imprez urządzanych tamże przez PIS).
    Nic nie ma do tego Bufetowa ani wzmiankowany przez ciebie mecenas.
    Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale warszawiacy mają fatalne zdanie na temat miesięcznic, nawet ci jakoś tam PIS sprzyjający.

  309. guzdra
    PIS jest partią jak najbardziej ziemską, bo (soc)realistyczną.

  310. wiesiek59
    11 października o godz. 15:37
    Brawo Wiesiek robiacy za tube nacjonalizmu, tym razem czeskiego. Wieseik robi obecnie w mediach. Pzostaje pytanie co robi?

  311. Mauro Rossi
    Zapomniałam dodać, że Krakowskie cyklicznie już od piątku popołudnia do północy w niedzielę jest zabarykadowane. Wściekają ludzi objazdy, niemożność weekendowego spaceru na tym ulubionym , również przez turystów, deptaku, wkurzają się właściciele restauracji, kafejek itp. na szlaku, bo ich obroty drastycznie spadają.

  312. Mauro Rossi
    11 października o godz. 15:25
    Masz zupelna racje, tylko prosze nie kohabituj z wieskiem w kwestiach narodowej prasy.

  313. Mauro Rossi
    11 października o godz. 15:20 glosi, ze komunisci sa podejrzewani.

  314. Przyjemnego popoludnia zycze przodownikom i przodowniczkom blogosfery.

  315. Mauro Rossi 11 października o godz. 15:25 cytując mnie – Ta beznadziejna komuna wymyśliła „tysiąc szkół na Tysiąclecie”
    pisze: – „Ludzie musieli mieć umiejność czytania wstępniaków w „Trybnie Ludu” i obwieszczeń na murach. To cała tajemnica.”

    I słuszna Twoja racja, po-cho motłochowi szkoła.
    Już Szpotański pisał: – ” Dla ludu eto wsio rawno, czy car, czy chan jest jego katem. Bo lud, to swołocz i gawno. Batem go, batem, batem, batem”.

    „Tysiąc szkół na Tysiąclecie” – co za chory i szkodliwy pomysł. Tylko komuna mogła wymyślić coś tak nieracjonalnego. I teraz taki cham i łyk, który zaliczył podstawówkę „Tysiąclatkę” będzie się czuł upoważniony by jakiemuś niebieskokrwistemu tłumaczyć, że „ciężar” wody pod biegunem a na równiku, to zupełnie inne wielkości i o tyle mają coś wspólnego z pojęciem masy, że w obu przypadkach jest taka sama.
    A nie starczyłoby takiemu łykowi z czworaków, by sobie przeczytał hasełka na bilbordach wystawionych za zachachmęconą z pisowskiego państwa kasę i wstępniaków Sakiewicza w Gazecie Polskiej? – nie starczyłoby? Ma się rozmnażać i głosować za „pińcet”-dodać , i już.

  316. remm
    10 października o godz. 19:07

    „Nauka, dzięki której cywilizacja europejska osiągnęła tak wysoki poziom, jest oparta na logice, wnioskowaniu i doświadczeniu …”.

    To wszystko (metodologia nauk) miałeś na średniowecznych uniwersytetach. A w XV wieku także gwałtowny rowój logiki, co posłużyło np. do weryfikacji niepoprawnych dowodów na istnienie Boga. Bez podstaw, czyli metodologii nauk i logiki rozwój fizyki w XVII i XVIII wieku nie byłby możliwy.

    ” … a te metody nie wywodzą się z religii chrześcijańskiej, tylko z filozofii greckiej”.

    Bez chrześcjaństwa nie miałbyś żadnej filozofii greckiej, ani Platona ani Arystotelesa, starożytne piśmiennictwo kopiowane było w klasztorach, począwszy od VI wieku ― Bendyktyni, później też w innych klasztorach. W pierwszyh wiekach chrześcijaństwa umiętnośc pisania wydawała się słabą kwalifikacją jeśli chodzi o przetrwanie w tamtejszym brutalnym świece. Dla Kościoła była jednak nieodzowna ze względu na Pimo Św. podobnie zreszta jak dla żydów. W IX wieku w Europie tylko kler chrześcijański i żydzi umieli pisać, nawet Karol Wielki był analfabetą.

    „Chyba że masz na myśli „naukę” polegającą na dywagowaniu, ilu diabłów mieści się na końcu szpilki”.

    Te spekulacje teologiczne (w rzeczywistości chodziło o Anioły, w tym upadłe ― czy mogą być w wielu miejscach na raz) i tak było skrajnie realistyczne w stosunku do dywagacji współczesnych fizyków kwantowych. Kwantowy kot Schroedingera, istniejący i nie istniejący zarazem, dobrym przykładem. Albo to, że Wszechświat (w teorii Bing-Bang) w chwil 10^−35 sekundy od powstania był znacznie mniejszy niż rozmiar atomów (które powstały później), ale zawierał w sobie to wszystko co obserwujemy dziś: 1 bilion galaktyk, każda zawierajaca przecietnie 100 mld gwiazd. Teorie o wszechświatach równoległych lub wszechświatach niemowlęcych przez grzeczność pomijam. 🙂

    „Nauka wymaga krytycznego myślenia i odwagi w poznawaniu świata, Kościół chrześcijański zawsze takie postawy zwalczał”.

    Kościół stał na straży ówczesnego ładu społecznego, więc był ostrożny. Ład, nawet niedoskonały, lepszy jest niż chaos. Dopóki nie udowdniono, że Ziemia jest kulą nie było powodu przyjmować tego na wiarę. Podobnie z innymi teoriami, Papież nie prowadził badań i o opinię o teorii Kopernika poprosił astronomów, wśród nich zdania były podzielone.

    „W Grecji młody astronom, który odkrył nową gwiazdę na niebie, nie był oskarżany o atak na tradycję i autorytety”.

    Gwizdy są bez znaczenia, każdy może sprawdzić, czy istneją, z dużymi teoriami jest inaczej, one moga mieć szersze implikacje. Przypomnij sobie co było w Atenach z Sokratesem? Podważał ład społeczny i dlatego spotkała go najwyższa kara. Tak jakbyś zajmując się teorią ras naukowo udowodnił, że są przeciętnie bardziej i mniej inteligentne. Z miejsca byś dostał po głowie i to tak, że zatęsknił za kościelną inkwizycją. Poprawność czy nieporawnośc tej teorii byłaby i tak bez znaczenia.

    „Rozwój Europy następował tylko wtedy gdy religia ustępowała racjonalizmowi i humanizmowi”.

    Masz dość specyficzne pojecie o średniowieczu i historii nauki, trochę to pachnie szkołą PRL i ludowym antyklerykalizmem. Od XI wieku w Europie mieliśmy do czynienia z dużym optymizmem społecznym, czego dowodem jest np. architektura gotycka. Ale także z ogromnym przeobrażeniem umysłowym w chrześcijaństwie. To wówczas uznano, że świat jako dzieło Boga może być poznany rozumowo i dlatego pojawiły się początki nauki na uniwerstetach, które zaczeły powstawać od Casablanki do Pragi i Krakowa od Uppsali do Neapolu. Chrześcijaństwo w swym głównym nurcie poszło drogą rozumu. Niech ci się też nie wydaje schematycznie, że renesans był mniej religijny, bo wcale nie był.

    „Współczesny człowiek jako tako wykształcony”

    No właśnie, jako tako wykształcony, niestety ….

  317. mag
    11 października o godz. 16:01
    Mauro Rossi

    „Zapomniałam dodać, że Krakowskie cyklicznie już od piątku popołudnia do północy w niedzielę jest zabarykadowane”.

    W weekendy są tam urządzene różne imprezy, jarmarki etc. Nawet rowerem trudno przejechać.

  318. Mauro
    Porównujesz kolorowe jarmarki pełne swobodnie spacerujących ludzi, rowerzystów itp. z ciężkimi metalowymi barierami, które niefajnie się kojarzą i całkiem pustym, bo wygrodzonym Krakowskim?
    Znaj proporcjum, mocium panie.

  319. wiesiek59
    11 października o godz. 15:28

    „Jak na razie, jedyną starożytną cywilizacją która nie padła pod ciosami barbarzyńców a zasymilowała ich za każdym razem, wydaje się chińska”.

    A dynastia Yuan to co? W ten sam sposób chińska cywilizacja padła i zasymilowała najeźdców jak w Europie. Z tym że za jaką cenę, no i w Europie trwało to znacznie dłużej. Antyczny Rzym podł pod ciosami Germanów, ale później mieliśmy cesartwo germańskich Franków, jeszcze później cesarstwo rzymskie narodu niemieckiego. Jednak od upadku cesarstwa rzymskiego na Zachodzie w V wieku do „renesansu” w XII wieku (czyli do czasu względnej stabilizacji) upłynęło 700 strasznych lat. W przypadku dynsatii Yuan (mongolskiej) trwało to krócej, ok. 200 lat i od połowy XIV wieku władze w Chinach odzyskała rodzima dynastia Ming.

  320. Amerykański publicysta określa Trumpa jako najbardziej niebezpiecznego człowieka. https://www.globalresearch.ca/is-trump-the-worlds-most-dangerous-man/5612552. Kreatura nie tylko niebezpieczna, ale zepsuta i złowroga. Przywódca mocarstwa, którego budżet militarny stanowi 65 procent wydatków świata na zbrojenia. Wybrany z pomocą Rosjan przez naród „we the people”. Postać, która lubi chwytać za cipki, jego prawą ręką, podejmującą najważniejsze decyzje militarne jest córka i zięć, a ujawniona w czasie promocji książki jego pierwsza żona, Czeszka o wyglądzie burdel mamy otrzymała propozycję na funkcje ambasadora w Pradze. U nas panuje radość powszechna, że ten dziki facet będzie nas bronił przed Putinem bombami atomowymi.

  321. wiesiek59

    W Hiszpani trwa ustalanie co się właściwie wczoraj wydarzyło w Katalonii, bo przed północa jednak tamtejsi politycy podpisali coś na kształt jednostronnej deklaracji niepodległości. Piszę „coś na kształt” ponieważ deklaracja de facto nie spełnia wymogów formalno-prawnych. Ma charakter co najwyżej symboliczny, ponieważ nie została przyjęta w głosowaniu przez parlament.
    Tak więc jak piszą hiszpańskie media: „Katalonia symuluje niepodległość”. Tym niemniej piana polityczna jest ostro ubijana i rząd Rajoy’a poprosił władze katalońskie o jasną deklarację co miały na myśli redagując i podpisując ten dokument. Równoczesnie Madryt dał Katalończykom kilka dni na odpowiedź zanim uzyje art 155 konstytucji. Przypomnę, że art ten daje rządowi centralnemu prawo do zastosowania przymusu wobec autonomii – w obronie swego interesu. Jak piszą te kika dni na odpowiedź ma służyć uspokojeniu emocji.

    Ale równolegle zainaugurowała prace, powołana na wniosek socjalistów (PSOE), wspólna komisja parlamentarna Kortezów grupującą zarówno rzadzącą prawicę jak i opozycyjną lewicę, która ma przygotować w ciągu 6 miesięcy zmianę konstytucji hiszpańskiej w dziale o organizacji terytorialnej państwa. Jak myśle jej celem będzie dostosowanie konstytucji do nowej sytuacji czyli pogłebienie federacyjności ustrojowej kraju. Z oświadczeń polityków wynika, że ta wspolna komisja kierowana przez Rajoy’a (PP) i Sancheza (PSOE) dysponujących w sumie większością konstytucyjną przejmie na siebie polityczną odpowiedzialność za negocjacjacje z Katalonią. Co oczywiście dobrze negocjacjom wróży co znajduje wyraz w zadowolonych minach obu polityków w czasie wczorajszych uzgodnień.

    http://www.publico.es/uploads/2017/10/02/59d271ffd0810.jpg

    Do dialogu nawołują Rajoy’a Niemcy. Po kilku dniach ciszy, w dzisiejszym, nieco pompatycznym komentarzu redakcyjnym DW można przeczytać:
    „Hiszpanie oczekują od swego premiera więcej niż tylko chowania się za ochronną tarczą konstytucji. W decydującej dla Hiszpanii chwili, po kilku dziesięcioleciach demokracji, Rajoy musi wykazać się większą gotowością do dialogu i udowodnić, że jego rząd jest zdolny do polityki, która będzie godna wysokiej pozycji Hiszpanii w Unii Europejskiej.”
    Natomiast z innego tekstu DW pt „Związane ręce Unii w sprawie Katalonii” wynika, że wobec wymuszonego polityką oficjalnego bezwładu Brukseli i niechętnego dla aspiracji Katalończyków podejścia Macrona (widmo separatyzmu korsykańskiego i innych) w zmiękczanie Rajoy’a właczy się osobiście kanclerz Merkel.

  322. Policja w Polsce jest bardzo zajęta w zabezpieczaniu modlitw, co by bez zakłóceń się odbywały, więc nie może rozwiązywać problemu dlaczego jak się góry lodowe topią, to wody ubywa w oceanie, albo, że palenie śmieci powoduje, że planeta robi się bardziej czysta, bo ich kumulacji nie ma. Warto też o ewolucji pamiętać. Życie w większym dymie napewno przyczyni się do adaptacji niektórych takich tam i ciekawe stwory wyjdą z tego i tamtego.
    Dzięki Kukizowi i jego patriotom, teraz, żeby Polacy odzyskali godność narodową, to będzie można mieć broń jak się skończy 18 lat.
    To przecież wstyd, żeby taki kraj jak nasz pod względem ilości broni na głowę był za Rumunią.
    Napewno z dbałości o policję, co by im nie zawracać głowy w zajmowaniu się sprawami naważniejszymi…… proponują, uwolnić ich od spraw związanych z pozwoleniami na posiadanie broni. Najlepiej żeby suweren sam decydował.
    W końcu my nie gorsi od Amerykanów, czy Rumunów.
    Teraz zamiast wideł będziem mieli spluwy.

  323. 404
    11 października o godz. 17:52

    Pamiętasz może- o ile ten rocznik- rodzinę Lipów?
    Wyrżniętą przez Zakrzewskich w latach 70′?

    Taka jest mentalność naszych krajan.

    Za PRL problem wyjaśniono.
    Problemu pani Brzeskiej nie wyjaśniono do dziś.

  324. 404
    11 października o godz. 17:52

    „dlaczego jak się góry lodowe topią, to wody ubywa w oceanie”.

    Cała nadziej w Antarktydzie i biegunie południowym, gdzie gruba warstwa lodu położna jest na lądzie . Czapa lodowa na północy jest zaś na wodzie, wiec w razie jej stopienia się nie liczyłbym na jakiś Armagedon. Sorry, że to takie rozaczarowujące … 🙂

  325. 404
    11 października o godz. 17:52

    „Policja w Polsce jest bardzo zajęta w zabezpieczaniu modlitw …”.

    Modlący się też płacą podatki, tak to działa. A może nie powinno?

  326. mag
    11 października o godz. 16:46

    „Porównujesz kolorowe jarmarki pełne swobodnie spacerujących ludzi, rowerzystów itp. z ciężkimi metalowymi barierami …”.

    Dopóki „broniące demokracji i konstytucji” bojówki uliczne KOD nie wpadły na doskonały pomysł, by regularnie przeszkadzać legalnie manifestującym nie było żadnych barierek. Lepsze barierki od rękoczynów.

  327. Mauro Rossi
    11 października o godz. 16:56

    Sam widzisz, ile trwa proces asymilacji….

    Współczesnym politykom wydaje się, że będzie trwał dekady, z praktyki wiadomo, że i 500 lat to za mało do dostosowania się dużej mniejszości do reguł kraju gospodarza.
    Tożsamość narodowa i wzorce kulturowe kraju pochodzenia, wsparte odmiennością religijną, będą trwać w nieskończoność.

    Perspektywa takich procesów z punktu widzenia przeciętnego polityka wydaje mi się dość prosta.
    „Jeżeli będą problemy, to nie za mojej kadencji”…..

  328. Problem prawdy smoleńskiej w ujęciu wysokiej rzeczniczki PiSu – nie jestem uprawniona
    Dzisiaj dziennikarze podpytywali butną rzeczniczkę PiSu na temat prawdy o katastrofie smoleńskiej, która będzie ogłoszona na wiosnę, jak zapowiedział Prezes. Prosili ją o wyjaśnienie mętnej frazy w zapowiedzi Jarosława Ka wygłoszonej wczoraj na miesięcznicy smoleńskiej – co oznacza ogłoszenie prawdy, nawet takiej prawdy, która nie da się ustalić.

    Rzeczniczka kluczyła, kręciła, szła w absurd, w zaparte i w tautologie („prezes powiedział co powiedział”) i w końcu podsumowała, że ona nie jest uprawniona i nie będzie zabierać głosu na ten temat.
    Tym samym potwierdziła krążącą wśród dziennikarzy teorię, że w PiSie by zabrać głos w jakiekolwiek sprawie uważanej za reglamentowaną informacyjnie przez najwyższe PiSowskie gremia, nawet jak to będzie głos w sprawie prawdy, to wpierw należy otrzymać od kogoś z tych gremiów najwyższych PRAWO do wypowiadania się, co w omawianym przypadku oznacza – prawo do wypowiadania się w sprawie prawdy.

    Zasada ta okazała cała swoją dysfunkcjonalnośc i śmieszność, gdy została wygłoszona nieopatrznie i w kontekście poszukiwanej od 7 lat prawdy smoleńskiej, z czego wynika, że oficjalny PiSowski rzecznik nie ma prawa wypowiadania się na temat prawdy, bowiem tego prawa mu nie udzielono.

    Średniowieczna metodologia nauk nie zdążyła wyparować z głowy rzeczniczki PiSu. Rządzi niepodzielnie myślami i zamiarami rzeczniczki. Metodologia ta nakazuje naukowcom smoleńskim, ekspertom smoleńskim i ich najwyższym szefom w dochodzeniu do prawdy przestrzeganie następującej reguły (wypracowanej na średniowiecznych uniwersytetach) – nie masz uprawnień, nie możesz głosić prawdy. Brutalnie parafrazując tę zasadę, sprowadzając ją do PiSowskiej praktyki – nie masz uprawnień, nie kłap jadaczką.
    Pzdr, TJ

  329. Bar Norte
    11 października o godz. 17:17

    Wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, ze JEDYNYM wyjściem są zawsze negocjacje.
    W KAŻDYM sporze tyczącym mniejszości, czy narodowości.
    Więc chyba szczęśliwie, taki proces przerwie nieuniknioną eskalację, z potencjalną opozycją zbrojną włącznie.
    Nawet do bawolego mózgu Rajoya to widocznie dotarło.
    Okrągły Stół, plebiscyty, referenda, to jedyna droga w kilkudziesięciu co najmniej krajach świata.

    Patrz, co dzieje się za naszymi wschodnimi granicami.
    Do polityków litewskich, a szczególnie ukraińskich, gruzińskich., ta prawda jeszcze nie dotarła.
    Chcą siłą rozstrzygać problemy etniczne.
    Równie głupkowaci są ci z Brukseli.

    Cóż, cywilizacja nie rozprzestrzenia się linearnie.
    Impulsy z Centrum, na Peryferia docierają z wielodzisięcioletnim opóźnieniem.

  330. Mauro Rossi
    „Bojówki uliczne KOD”? Takie z kijami bejsbolowymi i pochodniami?
    Ty nie tylko myślisz, ale i mówisz pisem.

  331. @mag
    Mauro Rossi jest nie tylko wszystkowiedzący ale i wszystkowidzący.
    Widzi to, czego żadne oko nie widzi i slyszy to, czego żadne ucho nie słyszy. Taki genialny człowiek…

  332. @ Mauro Rossi
    Umiesz czytać i w sposób oczywisty też pisać.
    Powiedz, czy Tobie nie jest zwyczajnie wstyd tak klepać bzdury?

  333. wiesiek59

    Daje mi do myslenia pragmatyczny styl uprawiania polityki przez Hiszpanów.

    Pedro Sanchez, szef socjalistów, jest reprezentantem młodego pokolenia w PSOE a wiec dość pryncypialnym przeciwnikiem politycznym prawicy. Rok temu, po wyborach, konsekwentnie uniemożliwiał utworzenie mniejszościowego gabinetu Rajoy’a. Naraził się tym starszej, oportunistycznej generacji socjalistów, którzy zrobili w partii pucz i odsunęli go szefowania. Gdy nowe kierownictwo zadecydowało o poparciu rządu Rajoy’a Sanchez na znak protestu złożył mandat deputowanego by nie głosować „za” a równocześnie nie złamać dyscypliny partyjnej zakazującej głosować „przeciw”.
    Ale nie na długo znalazł się na lodzie, bo w wyborach partyjnych „młodzi” znów wybrali go na szefa PSOE, oczywiście odsuwając „starych”.

    No i teraz podał rękę Rajoy’owi proponując zmianę konstytucji co twardogłowemu premierowi pozwoli wyjśc z twarzą z tego kryzysu. Jeśli się to uda to w sumie wszyscy na tym zyskają. Zyska Hiszpania i Katalonia. Zyska demokracja, bo Trybunal Konstytucyjny, który przecież wcześniej uniemozliwiał spełnienia aspiracji Katalończyków nie będzie zmuszony pod politycznym naciskiem wydawać sprzecznych orzeczeń w tej samej sprawie. Zyska Rajoy, bo Hiszpanie od rządu oczekują negocjacji. Sam Sanchez dzieki tej inicjatywie też zyska nabijając sobie trochę punktów co umocni jego pozycję polityczną. A więc zyska jego partia.

    Nawet jesli ten projekt polityczny nie wypali to Sanchez też zyska, bo się starał.

    To jest sztuka by uprawiać politykę tak aby wszyscy zyskali na poważnym kryzysie.

  334. Jeśli chodzi o mniejszości narodowe….
    Ostatnio obejrzałam sporo materiałów na temat Żydów w Polsce przed wojną.
    Ciekawe wypowiedzi różnych starych Polaków.
    Wielu wręcz twierdziło, że byli to lepsi sąsiedzi niż ci, co to „prawdziwi” dzisiaj.
    Spoojni, pracowici, trzymali się ze sobą, bo religia, itd.
    To co, że wielu nie było dobrych z polskiego?
    To nie przeszkadza być dobrym obywatelem.
    Często Polacy powołują się na Amerykę.
    Tutaj masa ludzi ledwo mówi po Angielsku.
    Skąd ten koszmarny lęk przed „innymi”?
    Chociażby z szerzenie i podsycanie tego irracjonalnego strachu, obecny rząd powinnien odpowiadać przed międzynarodowym Trybunałem za szerzenie nienawiści Jeszcze do tego, wykorzystując religię.

  335. @ wiesiek59
    …”Pamiętasz może- o ile ten rocznik- rodzinę Lipów?
    Wyrżniętą przez Zakrzewskich w latach 70′?”..

    Niestety nie pamiętam.
    Pozdrawiam

  336. Panie Danielu, szanowny moderatorze (nie wiem, czy stanowicie jedną osobę),
    bardzo proszę nie zatrzymywać mojego komentarza z g. 23:03, bo jest istotny w polemice z Mauro Rossim.
    Spróbuję „pchnąć” jeszcze raz, bo może chodzi o użycie nicków, na które jest u pana szlaban. Blogowicze pewnie się domyślą o kogo chodzi.

  337. Nic z tego.
    Ciekawe dlaczego siedzę w czyśćcu?

  338. @mag
    czasem chodzi o jakieś bez znaczenia słowo, albo o znaki, typu za dużo kropek, itd.
    Spróbuj drogą prób i błędów i pójdzie.
    Ten moderator to automat, który czasem ma bzika
    Pozdrawiam

  339. @wiesiek59
    11 października o godz. 15:37
    Nie zacytowałeś reszty artykułu:
    „Czescy oligarchowie mają bowiem swoje polityczne i handlowe interesy, a to jest niestety widoczne w ich mediach – dodaje. Jego zdaniem różnorodność i jakość mediów w Czechach wyraźnie się obniżyły.”

    Ja zgadzam się z amerykańskim politologiem. Zagraniczny właściciel prasy ma interes w zarabianiu na wydawnictwie, a nie w propagandowym kształtowaniu poglądów i promowaniu poglądów zgodnych z interesem handlowym.

css.php