Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

13.05.2006
sobota

Autorskie pomysły

13 maja 2006, sobota,

Niedawno minister Obrony, Radosław Sikorski, porównał niemiecko – rosyjskie porozumienie o gazociągu pod Bałtykiem do paktu Ribbentrop – Mołotow. Kilka dni później wiceminister Obrony, Aleksander Szczygło, wystąpił z pomysłem, aby muzeum katyńskie stanęło naprzeciwko ambasady rosyjskiej. (Notabene pomysł, od którego min. Sikorski się zdystansował, nazywając go „autorskim”). Moim zdaniem oba pomysły są przesadnie „autorskie”.

Gazociąg Rosja-Niemcy, który omija Polskę i jest rozważany czy wręcz postanowiony poza naszymi plecami, jak wszelkie dogadywanie się naszych sąsiadów, budzi niedobre skojarzenia w Polsce. Ale, po pierwsze, porównanie jest niezręczne, ponieważ ani Kanclerz Merkel, czy nawet jej poprzednik, który się ośmieszył, nie chce być porównana do Ribbentropa, a RFN do Trzeciej Rzeszy. Po drugie, Putin jako kontynuator Mołotowa – można tak myśleć, ale nie może tak sugerować urzędujący minister w czasie, kiedy urzędujący prezydent, miłościwie nam panujący Aleksander Wielki usiłuje poprawić stosunki z Moskwą.

Pomysł ustawienia muzeum katyńskiego vis a vis ambasady Rosji, żeby szczątki zamordowanych przez Sowietów straszyły rosyjskich dyplomatów, uważam za obłędny. To kpina z ofiar Katynia, przedmiotowe traktowanie świętości narodowej, to tak, jak gdyby relikwie po Janie Pawle II ustawić przed ambasadą turecką (Ali Agca) lub bułgarską ( bułgarski trop). Ta propozycja wystawia złe świadectwo intelektowi wiceministra Obrony, to pomysł obłędny i niesmaczny.

Oba zaś pomysły uważam za niestosowne, bo nie jest właściwe, żeby ministerstwo  Obrony (nawet w osobach cywilnych) zabierało głos w sprawach politycznych. Wojsko i jego zwierzchnicy,  im mniej maja autorskich pomysłów – tym lepiej. Oba świadczą także o pewnej ekscytacji ideologicznej w resorcie, typowej dla nowej władzy. A przecież lepiej trzy razy przymierzyć, zanim się raz wystrzeli.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Zgadzam sie. Jedynie do ostatniego zdania mam zastrzezenia. Jezeli chcemy faktycznie cos ustrzelic, nie trzeba az tak dlugo mierzyc, bo moze sie okazac, ze nie bedzie do czego strzelac. A jesli chodzi o relikwie po JPII, mozna by je takze umiescic obok Muzeum Katynia naprzeciw ambasady Rosji, wszak trop prowadzi takze do Moskwy. A moze przede wszystkim do Moskwy. Niestety, jak sie okazuje, Polacy(?) takze maja w zamachu na JPII swoj udzial.

  2. Na miejscu vox_populi (raczej vox_popolisty) wstrzymałbym się z pochopnymi opiniami, gdyż udziału Polaków w zamachu na JPII jeszcze, póki co nie dowiedziono,
    Co do rozmaitych „autorskich” pomysłów zgadzam się z Panem zupełnie. Zdaje mi się, że całe państwo i polityka polska robi się coraz bardziej „autorska” tzn. jest prowadzona nie według polskiej racji stanu lecz wedle widzimisię różnych typków niezależnych od rozumu, kultury, poczucia taktu, tzw. kindersztuby, czy zwykłego poczucia przyzwoitości. Oni chcą wymyślać i definiować wszystko od nowa i po swojemu. I z pełnymi gębami moralności, etyki, sprawiedliwości i czego tam jeszcze, rzucają na prawo i lewo (tzn. głównie na prawo) te swoje chore „autorskie” pomysły. Autorski może być teatr, kabaret… No właśnie.

css.php