Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

24.05.2006
środa

Papież by się uśmiał

24 maja 2006, środa,

„Szef Jedynki odwołany. Prezes TVP Bronisław Wildstein wręczył wczoraj wypowiedzenie dyrektorowi TVP 1 Maciejowi Grzywaczewskiemu. Grzywaczewski przestanie kierować Jedynką 1 czerwca, czyli PO PAPIESKIEJ PIELGRZYMCE” – czytamy w „Rzeczpospolitej”. I dalej: „Również PO PIELGRZYMCE  (podkreślenia moje – Pass.) ma się rozstrzygnąć, kto zastąpi Roberta Kozaka na fotelu szefa ‘Wiadomości’”. Także  odwlekana już od dawna debata sejmowa  w palącej sprawie służby zdrowia odroczona została na PO PIELGRZYMCE. Ulica Marszałkowska pomiędzy Placem Unii Lubelskiej (gdzie spędziłem młodość) a Placem Zbawiciela, wyremontowana ostatnio na łapu – capu, byle zdążyć na pielgrzymkę, ma zostać ponownie rozbebeszona PO PIELGRZYMCE, żeby naprawić to, co zepsuto podczas pospiesznego remontu, kiedy to – jak wyjaśnia specjalista – wysypano złą podsypkę.

W związku z tym, uprzejmie zapytuję: Czy w TVP nie można było wręczyć wymówień PO PIELGRZYMCE? Czy do pielgrzymki TVP musi przystąpić już oczyszczona, czyli po czystce? Czy chodziło o to, że nowa miotła w TVP nie zwleka z odnową moralną ani chwili, musi się popisać i bierze zamach przed pielgrzymką, żeby ostatecznie wymieść PO PIELGRZYMCE? Czy chodzi o to, żeby wyrzuceni, pardon, zdymisjonowani pp. Grzywaczewski, Kozak, Warakomska i inni zdążyli się jeszcze pomodlić w swoich gabinetach? Czy przed pielgrzymką nie można było na Marszałkowskiej wysypać dobrej podsypki? Czy Wysoka Izba nie może zająć się  sparaliżowaną strajkiem służbą zdrowia, bo ma przed pielgrzymką pilniejsze zadania?

Czy ja mam zaprzestać prowadzenia bloga i wznowić go dopiero PO PIELGRZYMCE?

Ogromnie szanuję Papieża, a Benedykt XVI budzi dodatkowo moją sympatię, bo ma ujmujący  uśmiech, bo jest Niemcem (a ja, mimo zdziesiątkowanej rodziny, nie żywię do Niemców żadnej niechęci, żyłem wśród nich po wojnie kilka lat, a moja córka ukończyła germanistykę), Papież bardzo się przykłada do języka polskiego, z wielką rewerencją odnosi się do swojego Poprzednika, wybrał Polskę za cel swojej pierwszej (po swojej ojczyźnie – Niemczech) pielgrzymki, i z wielu innych  powodów, ale to mnie nie zwalnia od myślenia, a nawet od żartów. A na takie mi się zbiera, kiedy czytam, że w całej Warszawie i województwie będzie obowiązywał zakaz sprzedaży alkoholu (popieram!), z wyjątkiem – słuchajcie! słuchajcie! – sklepu wolnocłowego na lotnisku Okęcie. Ciekawe, dla kogo? Papież by się uśmiał.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 40

Dodaj komentarz »
  1. Panie Danielu, niech Pan w żadnym wypadku nie przestaje pisać bloga! 🙂
    Pozdrawiam,
    Wierny Czytelnik.

  2. Szanowny Panie Danielu, a to nie koniec radości!

    „Czym kierował się rząd, wprowadzając prohibicję? – Premier nie uzasadnił swojej decyzji. Prawdopodobnie chodzi o godne przeżycie wizyty papieskiej, uniknięcie burd. Wiadomo, co wiąże się z alkoholem – tłumaczy Beata Żmijewska z Centrum Informacyjnego Rządu.

    Jednak zakaz nie dotyczy wszystkich. Wykwintne wino będzie pił sam Benedykt XVI, a także dostojnicy kościelni i rządowi (w tym autor zakazu Kazimierz Marcinkiewicz) towarzyszący Ojcu Świętemu. – Podamy włoskie wino, białe lub czerwone – zdradza współpracownik Giancarlo Russo, oficjalnego kucharza Episkopatu Polski. Alkohol znajdzie się też na pokładzie boeinga LOT-u, którym papież przyleci do Polski.”

  3. Wszystko oprócz tego poparcia zakazu jest według mnie bardzo trafne. Skąd u Pana redaktora ta chęć odświątecznego popierania zakazu sprzedaży alkoholu? Prohibicja już przecież była i jakie są jej skutki to wszyscy wiemy. Taki zakaz niczego nie zmieni, zwiększy tylko obrót na melinach, więc jeszcze na tym stracimy.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jest coś monstrualnego i karykaturalnego w tym fenomenie polskiej papieżomanii. Nie chodzi już nawet o postać samego papieża, choć wszelka krytyka jego poczynań( zwłaszcza poprzednika) uważana jest w Polsce za bluźnierstwo. Dlatego ten jeden raz w życiu zaimponował mi Giertych , gdy śmiał (tak, tak aż śmiał !) powiedzieć, że w kwestii Unii Europejskiej nie zgadza się z Janem Pawłem II.

    Papież już nie tylko by się uśmiał, ale chyba i zasmucił gdyby dostrzegł, że w Polsce jest po części zjawiskiem popkultury. Tak jak Beatelsi, Holywood i inni. Oczywiście nie dla wszystkich, ale wystarczyłoby przeprowadzić krótką sondę o encyklikach papieskich i gro pielgrzymów poraziłoby swoją niewiedzą. Iść na papieża dla wielu jest jedynie uczestnictwem w jakimś wydarzeniu, gdzie jego sens jest na drugim planie, a liczy się tylko obecność. Przekrzykiwanie się konkurencyjnych grup, transparenty (jak największy, zasłaniający innym widok),okrzyki, wszystko to trochę trąci absurdem. Kto widział transmisje z placu św. Piotra ten chyba wie co mówię. Nie przypadkiem za polskimi pielgrzymami nie przepadają ponoć w Watykanie. I te ciągle czekanie na jakiś żarcik o kremówkach itd.

    Nie dziwne więc, że politycy wpisują się w ten tandetny pejzaż i swoim przeżywaniem pielgrzymki ośmieszają się na każdym kroku. A ten pośpieszny remont-cóż Potiomkin wiecznie żywy.

    Są też próby przekucia papieżomanii w sukces polityczny. Nie dawno od rzecznika rządu –Konrada Ciesiołkiewicza dowiedziałem się, że rzekomo istniejące pokolenie JP II oznacza nie tylko wybór religijny ale też polityczny. Jaki, nie trzeba zbytnio się domyślać. Pielgrzymka Benedykta XVI miała być powodem przesuwania terminów wyborów, teraz odwlekania decyzji w TVP itd. Kraj na kilka dni ulegnie hibernacji , tylko te tłumy na majówkach będą jakoś naszych bigotów kuły w oczy.

  6. Pan redaktor zapomnial o zakazie reklamowania podpasek i papieru toaletowego. Przynajmniej sprzedawac wolno 🙂

  7. O to, czy przed pielgrzymka zaprzestac pisania bloga prosze pytac w pierwszym rzedzie SIEBIE, a potem… nas. I dodam, ze takie pytanie, jesli byloby skierowane do forumowiczy, potraktowalabym jako czysto retoryczne.
    Nachman z Braclawia powiedzial:
    „Pracuj nad tym, aby cudza aprobata byla ci zbedna, a wowczas bedziesz wolny, mogac byc tym, kim naprawde jestes”
    Troche to trudne zadanie, ale… 🙂

  8. Ja jestem tegoroczną maturzystką, 26 maja w mojej szkole odbywają się matury ustne. Zastanawialiśmy się ze znajomymi czy nasze matury równiez będą przesunięte na PO pielgrzymce, ale dyrektor wykazał się na szczęście zdrowym rozsądkiem. Jednak w liceum, gdzie chodzi znajoma, stwierdzono, że matur nie przesuną, lecz jeśli komuś zależy na uczestnictwie w spotkaniu z BXVI, może bez problemu podejść do egzaminu w innym, wybranym terminie. Cóz za tolerancyjny i wyrozumiały kraj…

  9. Ostatnio sprawdzałam, jakie to utrudnienia w ruchu planuje policja w moim mieście (Oświęcim) i z tego, co wyczytałam, to niewielkie. Większe utrudnienia mogą przysporzyć policji wierni, którzy wbrew zakazom będą rzucać coś na jezdnię, wspinać się na drzewa, krzewy i inne obiekty o wątpliwym standardzie bezpieczeństwa, ale podwyższonej gotowości do świadczenia usług w zakresie lepszej widoczności itp. No cóż… chyba pozostanę na uczelni i wrócę PO PIELGRZYMCE.

    P.S. „Czy ja mam zaprzestać prowadzenia bloga i wznowić go dopiero PO PIELGRZYMCE?”

    ABSOLUTNIE NIE! 🙂

  10. Cokolwiek Pan robi, robi Pan to genialnie. Być może blog Igora Jankego z Wprost jest najpopularniejszym blogiem w Polsce. Być może. Natomiast z pewnością En Passant jest najlepszym blogiem w Polsce.
    Dzień bez lektury Pana wpisów to dzień stracony 🙂

  11. Blog między Wniebowstąpieniem a Zesłaniem Ducha
    Blogu nie zawieszać, skoro tak skuteczny i już nie tylko stacje benzynowe ale i całe miasto (kraj?) objęte prohibicją. Na dni kilka wprawdzie, na czas wizyty Papieża-łasucha, którego pilnować trzeba by się kremówkami nie przejadł, polską wódką nie upił i od ołtarza nie uciekł nieprzyzwoite programy oglądać w Telewizji Polskiej. Oj nie będzie ten Papież aniołkiem! Za to Administracji, samej trwajacej w ascezie i PRZEDwizytowym skupieniu, co to wydała wszystkie cne zarządzenia Wniebowstąpienia życzę albo Zesłania Ducha. Nie wiem, czego bardziej. A nam blogi zostaną. Pozdrowienia.

  12. Tylko red. Passent miał odwagę przekłuć balon nadęcia towarzyszącego wizycie papieża w Polsce…
    Nie mam nic przeciwko odwiedzinom Benedykta, ale irytuje mnie, gdy słyszę w programach informacyjnych że „cały rozmodlony naród z utęsknieniem oczekuje wizyty Ojca Świętego…”

    Najchętniej wdziałbym na siebie teraz „T-shirt dla wolności” z napisem „Nie czekam na papieża” na piersi.

  13. niech pan nie przestaje!
    coraqz mniej mamy autorytetów które chca sie opierac tej faszystowskiej hordzie zalewającej ansze ulice, szczególnie osób o tak pięknej opozycyjnej i wolnościowej karcie jak pan passent zasłuzony w walce o naszą demokrację
    zaprzestanie pisania równałoby sie zgodzie na powrót do czasów gomułkowskich reprezentowny przez ten fanatyczny rząd – a pan wie sam najlepiej jaki to był ciężki czas
    pozdrawiam

  14. A może z tym „PO PIELGRZYMCE”, chodzi właśnie o to by „papież się uśmiał”? Żeby Polacy byli mili, uśmiechnięci, pełni nadziei. Tak redaktorzy do odwołania się cieszą, bo jeszcze nie są odwołani. Kandydaci do powołania się cieszą, bo jeszcze mają nadzieję, że trafi na nich, a nie na konkurentów. Kierownictwo sklepu wolnocłowego się cieszy, bo zarobi. A pozostałych sklepów martwi się o tyle mniej, że konkurencji też dotyka problem. Zresztą ludzie kupią na zapas. Lekarze się cieszą, że debata o służbie zdrowia się zbliża; a politycy się cieszą, bo jeszcze się lekarzom nie narazili. Słowem — wszyscy się cieszą, bo póki decyzje nie zapadły wszyscy mają nadzieję i jeszcze nie ma przegranych. No i radość z oczkiewania na dobre wydarzenia jest zwykle większa niż radość z tego, że one mają miejsce…

  15. A może nasz rząd – zgodnie z tą logiką – odłożył zajęcie sie naprawdę ważnymi sprawami (czyt. rządzeniem) na PO PIELGRZYMCE?…..
    Poczekamy, zobaczymy.

  16. Absolutnie, niech Pan nie przestaje, bo stracę wiarę w ludzi..

  17. Mam nadzieje Panie Danielu, że nie weźmie Pan przykładu z władz IV RP i będzie Pan pisał przed, w trakcie i po pielgrzymce.

  18. Kiedy myślę, wiem wszystko. Kiedy mam powiedzieć, nie wiem. Tak będzie nawet po pielgrzymce.
    Papież się nie uśmieje, najwyżej delikatnie, nieobecnie uśmiechnie, z wysokości swojego tronu. Będzie myślał inaczej, niż my myślimy.

  19. Przestac pisac bloga?????? Prosze nawet o tym nie myslec!!!

    A propos p. Wildsteina i zakazu sprzedazy alkoholu-kon tez by sie usmial.

  20. Panie Danielu ręce mi się trzęsą gdy do Pana piszę. Jakoś słowo blog nie pasuje do Pana, jednak proszę nie zarzucać tej formy kontaktu z Pańskimi czytelnikami. Raz w tygodniu w Polityce to za mało. Jeżeli chodzi o śmiech Papierza, to nic się nie zmieniło w naszym kraju. Malowano domy w mieście bo przyjeżdża I Sekretarz lub minister. Pamiętam jak miał przyjechać minister Krawczuk do mojego miasta to wymalowali rynek z tej okazji, a za miesiąc farba odpadła od budynków. Szkoda, że nie przyjeżdża do nas Papież, bo drogi w mieście byłyby wyremontowane, chociaż jak znam naszych włodarzy to pewnie dywanem dziury by przykryli.
    Z poważaniem i serdecznym pozdrowieniem pozostawiam Pana

  21. w pełni to rozumiem. właśnie zaczynam sesję na uczelni i też wyszukuję różne powody żeby w danym momencie nie zaglądać do książek. przypominam sobie także, że jak byłem młodszy zawsze czekałem ze ścieleniem łóżka aż skończy się moja ulubiona kreskówka w tv. odwlekanie czynności, do przeprowadzenia których brakuje umiejętności, pomysłu bądź zwyczajnie są one zbyt deprymujące lub pracochłonne, to przecież jak najbardziej ludzka cecha. cieszę się niezmiernie z tego nowego ludzkiego oblicza władzy i blisko związanych z nią osób.

  22. Zastanawia mnie tylko kto będzie pilnował zakazu sprzedaży alkoholu. Może zajmie się tym CBA albo osobiście minister Wasserman i minister Dorn? Mieszkam w Krakowie i w sobotę i niedzielę spróbuję kupić alkohol. O czym nieomieszkam powiadomić na tym blogu.

  23. PiSowi i spolce niezalezy zeby Polska byla demokratyczna tylko katolicka i zasciankowa. Wildstain, Giertych (z kolegami), Lepper, Jacek i Placek tego dopilnuja i pomoga im w tym ich brunatne koszule (Blood and Honor i MW)

  24. Panie Danielu ! Wczoraj odkrylam Pana blog i ” cala jestem w skowronkach ” . Postanowilam przez kilka dni nie ogladac TV ” Polonia ”
    Nie moge strawic tych ciaglych wiadomosci o Papiezu. Czy nie ma wazniejszych tematow w Polsce ? Juz teraz ciesze sie,ze kazdego dnia
    znajde Pana zapiski.Nie bede pisala od jak dawna czytam Pana w Polityce, bo wtedy uswiadamiam sobie ile mam lat….. Tak wiec do jutra i do nastepnych dni.

    Serdeczne pozdrowienia. Elzbieta Martin

  25. Gdy czytam relacje z przygotowań do pielgrzymki papieskiej dochodzę do wniosku, że czas się dzieli na “przed i po” pielgrzymce. Naprawia sie drogi “przed”, zwalnia sie “po” etc.
    Wprowadza sie prohibicję, bo przecież inaczej Polacy pojawią sie pijani na mszach papieskich. Wszystkie stacje TV zamieniają się w wielkie studio transmisji wizyty papieskiej. Czy rzeczywiście jesteśmy tak katolickim narodem, czy też wszyscy zamieniają się w dobrych, praktykujących katolikow tylko na kilka dni?
    I ani słowa krytyki, jakiś umowny “zapis cenzury”. Nawet Pan Redaktor, po kilku słowach krytyki pod adresem prezesa Wildsteina, pisze kilka zdań na temat swojej sympati do Papieża. Polityczna poprawność. Czy też wszyscy powariowaliśmy?
    A propos Papieża-Niemca, będzie to napewno historyczna pielgrzymka, choćby z jednego powodu: wizyty w Auschwitz. Ale to osobny temat.

  26. Nie na temat.
    Pobieglam skoro swit, gdzies tak kolo 10-tej, po nowa „Polityke” z przeswiadczeniem, ze bedzie tam jakis reportazyk ze zdjeciami z uroczystosci poswieconej Agnieszce Osieckiej. I… w „Raporcie” nie ma, no ale wiadomo – pielgrzymka. Patrze w „Na wlasne oczy”, nie ma. Co u licha? Pewnie Daniel Passent opisal wszystko w felietonie. Szukam… Pilch jest, Gronski jest, Stomma jest… Passenta nie ma. Zagladam do „Afisza”, patrze pod „Kultura” – zero. Juz dawno nie bylam tak zawiedziona.

  27. Widac w Polsce, w ramach moralnej odnowy, wprowadzono nowy system chronologiczny. Juz nie Naszej Ery, ani Przed Nasza Era – przeciez to takie ateistyczne. Lepszy juz system anglosaski (Anno Domini i Before Christ), po daszek T przepelniony wartosciami. Ale on tez niedoskonaly – znajomosc angielskiego i laciny wymagana. No i mamy czasy PRZED PAPIEZEM i PO PAPIEZU. Juz sie boje tych PO.

  28. Panie Danielu
    Skoro zawieszenie blogu spotyka się z powszechnym protestem a osoba Benedykta XVI budzi Pańską sympatię, proponuję czasowe zastąpienie blogowego tytułu „en passent” nagłówkiem „Passen(d)”.

  29. Własnie się dowiedzialam, że na SGH (uczelnia ekonomiczna w Warszawie), gdzie podyplomowo studiuję odwołano zajęcia z powodu pielgrzymki. Bez komentarza

  30. A bo z womi, ludźmi, to tak właśnie jest. Sykuje sie pielgrzymka papieza? No to dalejze broć sie za sykowanie! I sykujecie ulice, sykujecie transmisje telewizyjne, sykujecie ołtarze, sykujecie słowa witacki, sykujecie obrazki święte … A dusycki to przysykowaliście? Hau?

  31. elzbieta:

    „Wprowadza sie prohibicję, bo przecież inaczej Polacy pojawią sie pijani na mszach papieskich. […] Czy rzeczywiście jesteśmy tak katolickim narodem, czy też wszyscy zamieniają się w dobrych, praktykujących katolikow tylko na kilka dni?”

    No właśnie. To jesteśmy tak katolickim narodem czy też narodem grzeszników, którzy mimo Wizyty chleją bez ustanku? Drodzy (bardzo drodzy, choć państwo miało być tanie) rządzący, zdecydujcie się…

  32. Chyba sensowniej byłoby zakazac sprzedaży alkoholu w czasie spotkań piłkarskich.Chociaż, kto wie, może wtedy tłum „kibiców” byłby bardziej rozjuszony…

  33. Tez nie mam nic przeciwko wizycie BXVI w naszym kraju i nawet uznaje to za pewnego rodzaju wyroznienie, ale to co z tej okazji wyprawiaja nasi wladcy przechodzi ludzkie pojecie. I smieszno i straszno…
    A jak pomysle, ze dlugoPiSy beda rzadzic w ten sposob jeszcze kilka lat, to robi mi sie duszno i czuje zblizajacy sie atak paniki.

  34. Panie Danielu ,
    pisać , pisać i jeszcze raz pisać . Potrzeba tego cudownego dystansu ,trzeźwego spojrzenia i odrobiny ironii. Zwariujemy inaczej !

  35. Oczywiście, że powinien Pan zaprzestać pisania bloga na czas PIELGRZYMKI. Kategorycznie i natychmiast! Bo taki jest „wicie, trynd” – jak mawiał tow. Decymber (Tak twierdzi przynajmniej Jan Pietrzak. Jak ja pamiętam to był tow. Szydlak. Wszystko jedno).
    To nic, że Pańscy czytelnicy, chcą Pana czytać, to nic, że im się podoba i że codziennie oczekują swojej porcji duchowej strawy. Są racje wyższe – trzeba się umartwiać, bo tak postanowiły władze i hierarchowie. Więc, żadnych przyjemności, ani czegokolwiek co może się z nimi kojarzyć! Gorliwość i nadgorliwość. Odnoszę wrażenie, żę znalazłem się w jakimś „Matrixie” i nie jest to, bynajmniej, rzeczywistość wirtualna, ponieważ czuję wyraźnie jak coraz ciaśniej mnie otacza, wręcz dusi. Właściwie to nie „Matrix” – to… Gogol. I zaraz przyjedzie rewizor!
    No, dobrze – przesadzam. No, dobrze – akceptuje, chcąc – nie chcąc, podział na Pasterzy i Owczarnię (na czas PIELGRZYMKI). Rozumiem (na czas PIELGRZYMKI), że Pasterze będą kulturalnie spożywać alkohole „do posiłku”, a Owczarni, gdyby nie wprowadzić prohibicji, toby się uwaliła i to nie do posiłku (niektórych owiec nawet na posiłek nie stać), tylko do nieprzytomności. Trudno mi się jednak oprzeć wrażeniu, że elity – zarówno władza nasza kochana jak i umiłowani hierarchowie – traktują tę Owczarnię jak stado baranów. I to nie tylko na czas PIELGRZYMKI…

  36. Nie mogę juz znieść tej papieżomani, to wszystko jest chore, chcę stąd odlecieć do ciepłych krajów.

  37. Panie Danielu! Przecież my mamy TAKĄ TRADYCJĘ – rzucamy palenie OD jutra, PO nowym roku albo w poście. Żenimy się PO Wielkiejnocy, pijemy wódę PO wygłoszeniu uzasadnienia ,do lekarza idziemy PO świętach.Myjemy się w sobotę. W nowe buty wbijamy się do kościoła, sezon na noszenie futra rozpoczynamy na Wszystkich Świętych.
    Potrzebujemy usprawiedliwienia. Nic nie może się dziać ot tak , z marszu.
    Potrzeba sankcji i uzasadnienia.
    Teraz pielgrzymka stała się płotem przez ktory przeskoczą ważni aby dokonać rzeczy wielkich.
    Bo PRZED – trzeba sie zbierać w sobie,nadymać,drapać po łbie, stękać, kombinować jakie opinie powinniśmy wygłaszać i wogóle co należy zrobić PO. I wreszcie – o ileż łatwiej w super katolickim (pożal się Boże) kraju pisać żywoty swe bohaterskie i zasłużone. Wszelkie zło było PRZED, a wszelkie dobro PO Pielgrzymce. Międzyczas się nie liczy. Znika oślepione dwoma kolejnymi wizytami ojca duchowego. Międzyczas to Rydzyk, dzika lustracja, bezkarne obelgi i codzienne polskie piekiełko.
    Dlatego wszystko co ma ten kraj zmienić w cudową krainę sprawiedliwości oraz szczęścia wszelakiego musi się zacząć PO PIELGRZYMCE.

  38. Oczywiście, że pisać Panie Redaktorze, pisać. Swoją wieloletnią publicystyką skazał się Pan na obowiązek pisania do swoich wiernych czytelników. Mało tego. Jestem czytelniczką Polityki od zawsze i jeżeli Pana felietony nie bedą ukazywały się regularnie co tydzień, to stanowczo ogłoszę bojkot tego tygodnika, o czym zawiadomiłam już Redakcję!

  39. O, czytam, że i Pan Passent, jak inni ludzie mediów, daje się jednak zwariować co do słowa „poprzednik”, w kontekście wizyty Benedykta XVI. Zauważcie Państwo, że słowo „poprzednik” jest słowem prostym, lecz dla wielu zbyt ubogim, jeśli ma się odnosić do osoby JPII. Zawsze występuje ono z przymiotnikami typu: wspaniały, nieodżałowany, wielki itp. lub jak u Pana Passenta jest pisane z wielkiej litery. Bo oczywiście słowo „następca” JPII wypowiadane jest zwykle bez żadnych przymiotników, a z dużej litery nie pisane chyba nigdy. Śmieszne.

  40. Kocham Pana, Panie Danielu!Za celność Pana uwag, za znakomite pióro, za dowcip, ironię, za to, że Pan jest i że się Panu chce. Mam nadzieję, że czytają Pana , nie tylko tacy szaraczkowie jak ja, ale również osoby, których Pana komentarze dotyczą bezpośrednio. Może coś do nich trafi !? Może coś się zmieni? Chociaż, muszę przyznać, że nie bardzo w to wierzę i wstydzę się: za Pana Prezydenta wraz z Małżonką, Pana Premiera,(że nie wspomnę o Panach Vice) Marszałka Sejmu itd, itd. Coraz częściej gaszę telewizor bo denerwuję się bardzo, słuchając ich wypowiedzi. Panie Danielu!! Tak trzymać.

  41. Echo krzyku narodzin w dniu 2013.10.26

css.php