Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

25.05.2006
czwartek

O-polskie przyśpieszenie

25 maja 2006, czwartek,

Wczoraj byłem w Opolu. Najpierw przed imponującym gmachem Uniwersytetu Opolskiego pokłoniłem się pięknemu pomnikowi Agnieszki Osieckiej (o wiele ładniejszy niż ten przewidziany na ul. Francuską w Warszawie). Kiedy  kontemplowałem urodę pomnika, usłyszałem o najdziwniejszym przypadku korupcji, mianowicie: pomnik ten jest przenośny (jedyny taki obiekt w Polsce) i był przeniesiony na widownię  amfiteatru, w którym odbywa się doroczny festiwal piosenki. Festiwal był transmitowany przez telewizję i kiedy ojcowie pomnika poprosili kamerzystę, żeby krążąc kamerą po widowni pokazał pomnik, ten ZAŻĄDAŁ TYSIĄCA ZŁOTYCH za jeden ruch kamerą, a ponieważ łapówki nie dostał – pomnika nie pokazał. Nawet jeśli to nie jest prawda, to jest całkiem prawdopodobne i ładnie opowiedziane.

Później wygłosiłem odczyt „Pół wieku z ‚Polityką’ ”, w którym m.in. wspominałem, jak pięćdziesiąt lat temu (1955/56?), kiedy byłem studentem, powracali na uniwersytet profesorowie nauk w czasie stalinizmu zakazanych (ekonometria), wybitni, światowej sławy ekonomiści Oskar Lange i Michał Kalecki. Na to jeden z obecnych profesorów starszego pokolenia opowiedział, jak kilka lat wcześniej studenci wynieśli na rękach wielkiego filozofa Władysława Tatarkiewicza. W latach stalinizmu otrzymał ona zakaz nauczania młodzieży, ponieważ nie był marksistą. W zwalczaniu profesora wzięli tez udział młodzi-gniewni marksiści, Bronisław Baczko i Leszek Kołakowski (którzy wkrótce sami zmądrzeli i odeszli od partii etc.). Kiedy na uniwersytecie gruchnęła wieść, że Tatarkiewicz nie będzie więcej wykładał, studenci zmusili go do wygłoszenia ostatniego wykładu w Audytorium Maximum, którego wysłuchali na stojąco, a następnie wzięli  ulubionego profesora na ramiona i na rękach wynieśli za mury uniwersytetu, w stronę stojącego na przeciwko kościoła. I znów, nawet jeśli nie było dokładnie tak, to historia ładnie opowiedziana.

Taksówkarz, który wiózł mnie na stację w Opolu, nie ukrywał nostalgii za PRL. Słuchał piosenek z tamtych lat: „Wesoły autobus”, „Rudy rydz”, „Kuba wyspa jak wulkan gorąca”, Marta Mirska, Janusz Gniadkowski. Jest zdegustowany, że bracia Kowalczykowie , którzy wysadzili w tym mieście aulę, gdzie miała odbyć się  narada milicjantów, i odsiedzieli wiele lat w więzieniu, teraz mają otrzymać odszkodowania i  status bohaterów walki o wolność. Później opowiedział, że to nieprawda, iż w PRL była tylko musztarda i ocet, a teatr, film, plakaty, piosenki? – pytał. Na  koniec dodał: „Kiedy patrzę na to, co się teraz dzieje, to bym za czterech do partii wstąpił”.

Już na dworcu, z zadumy nad tym co usłyszałem w Opolu, wyrwał mnie komunikat z megafonu: „Pociąg PRZYSPIESZONY z Bielska-Białej przyjedzie z OPÓŹNIENIEM. Opóźnienie może ulec zmianie.”. Pożegnałem się z opóźnionym politycznie taksówkarzem i złapałem przyspieszenie do Warszawy. W wagonie dominowali młodzi ludzie w garniturach, podłączeni do laptopów i komórek, którym tamte czasy i tamte nazwiska nic nie mówią.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 14

Dodaj komentarz »
  1. To OPÓŻNIENIE będzie miało raczej tendencję wzwyżkową.

    Myślę, że nie byłby Pan zaskoczony, gdyby spytał Pan o preferencje wyborcze opóznionego taksiarza i przyspieszonych młodych w garniakach. . . .

    ps: Pracuję w Bielsku i cieszy mnie to, że z tego miasta pociągi są jednak coraz bardziej „przyspieszone”.

  2. U nas to jest tak: pociągi przyspieszone sa opóźnione, świeżo wyremontowane ulice są od razu naprawiane, a pomnik (jako coś z definicji stałego trwałego, przywiazanego do miejsca) jest ruchomy. Profesorów usuwa się z uczelni zamiast pozostawiać ich tam, gdzie ich właściwe miejsce i jeszcze wszelkimi sposobami zachęcać, by byli niepokorni zamiast ulegli oraz „wolnomyślący” (mój neologizm od: wolna myśl a nie od: wolne myślenie) zamiast odklepujący banały przez dwadzieścia lat z tych samych, coraz bardziej pożółkłych notatek. W kraju, gdzie nieokrzesana zgraja nazywa siebie elitą, „gdzie mistrz się myli, instrument nie stroi, a głos cymbałów w zachwyt wprawia lud” – w takim kraju taksówkarz – umysł, zdawałoby się, „techniczny” – nostalgicznie tęskni za sztuką i kulturą „słusznie minionej” epoki. Więc w tym pomieszaniu, gdzie wszystko jest na opak, coś jednak jest nie na opak, czyli normalnie.
    „Na Francuskiej, na Francuskiej jest niewielka kawiarenka (…) malowanka w śmieszne serca co znajdują gubiąc się. (…) Na Francuskiej, jak przed lustrem, słońce zmienia swe sukienki…” Tak sobie nucę, bez związku.

  3. Panie „krzychu”, co mają do rzeczy preferencje wyborcze taksówkarza? To już potęsknić nie można bez preferencji? Czy u nas nawet tęsknić trzeba z jakichś pozycji? Czy głosując na Partię Zielonych (żołtych lub fioletowych) nie mogę jednocześnie cenić plakatów Lenicy, filmów Wajdy, czy inscenizacji teatralnych Hanuszkiewicza (np. słynnej „Balladyny” z młodą Dykielówną na hondzie)?
    Pracuję w Poznaniu. Pociągi są tu przeważnie opóźnione (zarówno przyjeżdżające jak i odjeżdżające), ale ja nie oczekuję od pociągów, by tak jak z Bielska odjeżdżały „coraz bardziej ‚przyspieszone’ ”, tylko żeby kursowały punktualnie, były czyste i schludne i żeby jeździli w nich „zamożni, szczęśliwi rodacy (…) wytworną konfekcją okryci (…) i wszyscy do czysta wymyci”

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. nie chcę się chwalić, ale w lublinie mamy pomnik marszałka piłsudskiego (na placu litewskim, w kompleksie pomników) który, z braku pozwolenia na budowę, nie jest przytwierdzony na stałe – ponoć między cokołem a pomnikiem właściwym znajduje się folia..

  6. Ja bez komentarza, natomiast z pytaniem: czy ten wpis pana Daniela nie jest „urwany”?

  7. Denerwujaca jest ta wybiorcza amnezja Polakow. Bo w Polsce powojennej nie bylo ani tak tragicznie, jak chcieliby mlodym wmowic jedni, ani tak dobrze jak to sugeruja inni. Inna Polska byla za Bieruta(tej nie znam), inna za Gomulki, inna za Gierka, inna za Jaruzelskiego, a inna po 89 roku. Jesli ktos mi wmawia, ze CALY okres „komuny”, czyli lata 45-89 to nic tylko ocet na polkach, a w porywach musztarda, to mnie opadaja rece. Jesli slysze, ze CALY narod byl zastraszony i sterroryzowany, to ja sie pytam, czy to wszystko co pamietam tylko mi sie snilo? Dlaczego nie stac nas na obiektywna opinie? Po wojnie propagandzisci nie zostawiali suchej nitki na IIRzeczpospolitej, teraz propaganda robi to samo z PRL-em. I na koniec powiem, ze wieksza trwoga niz kiedys Gomulka, napawa mnie Kaczynski… i nowe porzadki, ktore z takim zapalem wprowadza. O klerykalizmie nie wspomne z uwagi na Dostojnego Goscia.

  8. I wyszło na to, że Opole to zacofana mieścina, gdzie pomimo kilku antykomunistycznych zrywów nadal gloryfikuje się PRL, pociągi się spóźniają choć i tak dobrze, że w ogóle przez to Miasto Szumnie Zwane Wojewódzkim jeżdżą, by ratować światłych obywateli, wywożąc ich do stolicy, gdzie na 100% żaden taksówkarz nie tęskni za komuną.. Na szczęście kamerzysta-łapówkarz z TVP być musiał, a więc z Warszawy na pewno :)))

  9. Czy Szumnie Zwane Wojewódzkim to nie wiem – taki statut, czy zacofane – takie jak każde inne w tym kraju, no może poza Warszawką :), do której spóźnione koleje moga dowieśc opóźnionych obywateli by tam ich oświeciło 🙂

  10. Za PRL-u to było pysznie…
    Wszystko co chciałbym poniej wpisać jest niecenzuralne.
    Niech Pan te bajeczki opowiada tysiącom żyjącym jeszcze rodzinom, które straciły najbliższych tylko dlatego, że chcieli żyć w wolnej Polsce. Mordercami byli Pańscy koledzy partyjni. Cóż za szczyty obłudy…

  11. Tekst o-polski bardzo sympatyczny. Napisany z usmiechem i ponadczasowy. Utrzymany w cieplym, refleksyjnym wobec przeszlosci i terazniejszosci, tonie. Nie wszystkim pokoleniom dane bylo zyc w wolnej Polsce, ale wszystkie wydaly z siebie takich, ktorzy swoja postawa, tworczoscia, dystansem do realiow, humorem „mimo wszystko” a takze sposobem rozwiazywania roznych dylematow zachowali klase, dali przyklad, ze wolnosc kazdy moze nosic w sobie. Pamiec jest selektywna i pewnie stad biora sie opt- i pesymisci.
    Przy okazji tekstu Pana Daniela przypomnialo mi sie licealne haslo:”zwolnic braci Kowalczykow, zamknac Profesor Kowalczyk”. Balismy sie Pani Profesor, gdyz chemii uczyla rzetelnie i znajomosci przedmiotu wymagala bezwzglednie. Swiadomi niesprawiedliwosci wobec nauczycielki, rozbawieni jednak natura wypadkow i zbieznoscia nazwisk, szeptalismy to haslo skwapliwie od ucha do ucha. Pozdrowienia.

  12. Panie Danielu, serdeczności od taksowkarza z Opola. Kwiaty przed pomnikiem Agnieszki Osieckiej – zgodnie z Pana prośbą – zostały złozone, a ten fakt uwiecznilem na fotografii. Pozdrawiam. Opóźniony politycznie taksowkarz.

  13. Panie Passent-pańskie postawy mołości ku PRLu i pełno było pań w PRLowskiej TV -jako swój podobnie jak i wierny Gugała lądował pan na placówce jako dyplomata w splendorze wierności tamtego ustroju – a terz co nadal pragnie pan zaszczytów w nowych nie pańskich czasach jak pańska przyjaciółka tow.Paradowska.Weż pan ją pod rękę i idźcie już na emeryturę jako zasłużeni dla PRLu.

  14. Piękne i nostalgiczne.

  15. Pociąg przyspieszony z opóźnieniem – jak to dziwnie brzmi.

css.php