Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

30.05.2006
wtorek

Gest Kozakiewicza

30 maja 2006, wtorek,

Gdyby ktoś stanął na Starym Rynku w Krakowie i zaczął krzyczeć “Precz z papieżem!”, albo nie daj Boże napisał podobną brednię w gazecie, to niechybnie zajęła by się nim prokuratura: Obraza uczuć religijnych, zniewaga głowy państwa – minister Ziobro bez trudu znalazłby paragrafy.

A czymże jest demonstracyjna nieobecność najwyższych władz państwowych na jubileuszu XX-lecia Trybunału Konstytucyjnego zaledwie w trzy dni po tym, jak cały Trybunał został przyjęty przez BXVI? Jeżeli Prezydent, Marszałek Sejmu, Premier mają na temat TK inne zdanie niż Papież, co jest przecież możliwe i byłoby normalne, to należało się zachować mimo wszystko elegancko. Mógł np. minister wypowiedzieć się krytycznie, a Marszałek pójść na jubileusz, choćby tylko przez grzeczność. Można było zdystansować się w wywiadzie prasowym, ustami rzecznika, albo w liście okolicznościowym do Trybunału, ale nie odwracać się plecami. Nawet gdyby merytorycznie racje były po stronie władz IV RP, to przez wzgląd na jubileusz i wizytę BXVI, przed którym jeszcze wczoraj klęczały, mogły okazać klasę, zawiesić spory, wykazać się wielkodusznością. Panowie jednak woleli pokazać Trybunałowi i, co jeszcze gorsze, najwyższemu autorytetowi moralnemu – gest Kozakiewicza. Okazali się małostkowi, pamiętliwi, zajadli – dokładnie odwrotnie niż nauczała Jego Świątobliwość.

Podobnie zachowują się ci, którzy wbrew przestrogom BXVI wyrywają się, żeby być aroganckimi sędziami poprzednich pokoleń i nie mogą ukryć zadowolenia z kompromitacji kolejnych duchownych, wybranych do odstrzału. Dlaczego dobrano się w pierwszej kolejności do duchowieństwa? Dlaczegóż nie pozwolić im dożyć swoich dni w grzechu, a prawdę ujawnić, gdy oni będą już po tamtej stronie, albo dlaczegóż ujawniać prawdę wedle swojego widzimisię, zamiast o wszystkich jednocześnie, dlaczego bez wyroku sądu, dlaczego tyle złości i zajadłości w kilka godzin po wyjeździe pielgrzyma miłości? Smok wawelski jeszcze wczoraj pachniał perfumą, a dziś już zionie siarką.

Trudno uwierzyć, że wszystkimi nimi kieruje li tylko dążenie do prawdy. Są tacy, którym ręce zamiast do modlitwy, składają się w gest Kozakiewicza.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 40

Dodaj komentarz »
  1. Mi się nie składają do modlitwy jak słyszę o kolejnych aferach i kolejnych przypadkach ogromnych kradzierzy i szkód wyrządzonych na szkodę państwa przez były rząd SLD!

  2. Coz, HIPOKRYZJA zawsze byla podstawowa zasada w polityce, ale teraz kiedy mamy wigilie IV RP to teraz HIPOKRYZJA urasta do najswietszej z zasad jakimi kieruje sie klasa rzadzaca (od ich rzadow uchowaj nas Panie)

  3. Takie demonstracyjne zachowania wracają rykoszetem. Ale ci panowie wyobrażają sobie że władza dana przez Rydzyka trwać będzie wiecznie. Cóż za brak wyobraźni! Zwykły obywatel, nawet nie interesujący się dotychczas specjalnie polityką patrząc na takie zagrywki przechodzi przyspieszony kurs demokracji. Efekty takiego szkolenia mogą sie okazać dla naszych władców niezwykle bolesne.
    Autor: JadwigA Dodano: 30-05-2006
    Jest to mój komentarz do Wiadomości na stronie „Racjonalisty” – kopiuję ją z przrodzonego lenistwa, bo mi sie drugi raz myśleć nie chce.
    Myślę, że mi Pan Daniel wybaczy.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Danielu, serdeczności od taksowkarza z Opola. Kwiaty przed pomnikiem Agnieszki Osieckiej – zgodnie z Pana prośbą – zostały złozone, a ten fakt uwiecznilem na fotografii. Pozdrawiam. Opóźniony politycznie taksowkarz.

  6. Zgoda Panie Danielu. Ciekawe co czeka nas w najbliższych tygodniach. Mają zostać ujawnione osoby będące TW w jednym z największych tygodników w Polsce. Czytałem Pana Codziennik i najprawdopodobniej chodzi o Politykę. I pewnie Pan też się znajdzie wśród tych osób. Sam Pan pisał jak dobierał się do Pana wywiad wojskowy.
    Nie byłem zwolennikiem lustracji, ale sprawy zaszły tak daleko, że trzeba szybko ujawnić wszystko. Dając oskarżonym o współpracę prawo do obrony, oczywiście.

  7. Nie mieszajmy spotkania TK z Papieżem z arogancją najwyższych władz w Państwie. B16 jest w Polsce autorytetem „malowanym”, autorytetem którego nie wypada negować, bądź deprecjonować jego słów i gestów. W końcu „ciemny lud” kupi nabożną cześć mu oddawaną, ale nie połapie się, że z wdrażaniem w życie jego nauk jakoś kiepskawo. Nasz ludowy katolicyzm sprowadza się do otoczki, pokazania że „ja też wierzę”. A skoro władza z ludu, to i te same stadne odruchy.
    Brak konkretnych osób na jubileuszu Trybunału pokazuje, że ta władza w jeszcze większym stopniu niż poprzednie (vide brak uchwalania ustaw, które miały prostować błędy legislacyjne wytknięte przez TK) nie przyjmuje do wiadomości, że ona również popełnia błędy, że nie wszystko co wymyśli i uchwali jest zgodne z konstytucją. Konstytucja jest przydatna, kiedy trzeba się nią zasłaniać w potyczkach z Unią Europejską. Gdy prawo unijne ma mieć wyższość nad krajowym – wtedy larum grają!
    Oj, takie będą Rzeczypospolite, jak w Nich prawo postrzegane…

  8. A czy jest Pan za lustracją duchowieństwa? W przypadku kolejnych księży mamy do czynienia z ewidentnymi nagonkami medialnymi które są po prostu niesmaczne, abstrahując od tego czy konkretni księża byli realnymi współpracownikami, czy nie.

    Co do marszałka i prezydenta – to żałosne jak nisko upadli ludzie, którzy kiedyś walczyli o naszą wolność i jak okazali prymitywni. Swoim zachowaniem psują obyczaje i myślą, że im wolno więcej. Już nie. Szkoda tylko, że odbudowa zaufania do Państwa będzie trwała latami. Ale przecież to takie typowe – nie tylko dla polityków socjalnej prawicy – po nas choćby potop ;/

  9. Takie akcje nie zdarzają się po raz pierwszy, 5 kwietnia 2006 roku odbyło się doroczne Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, poświęcone prezentacji i omówieniu działalności Trybunału Konstytucyjnego oraz istotnych problemów wynikających z jego orzecznictwa w 2005 roku. Na spotkanie nie przyszli prezydent, premier i marszałkowie. Na co zwrócił uwagę prof. Safjan: „W tym roku termin zgromadzenia został tak niefortunnie wybrany, że nie mógł w nim uczestniczyć prezydent, marszałkowie Sejmu i Senatu, premier” i w ten sposób została przerwana wieloletnia tradycja spotkań najwyższych władz i sędziów Trybunału z okazji dorocznego zgromadzenia. Przypadek? Czy celowe działanie najwyższych władz państwowych?
    Jeśli jeszcze można zrozumieć taką abstynencję raz, to już na pewno nie można łagodnie traktować takiego procederu. Nie wiem czemu ONI (przedstawiciele władz państwowych) nie chcą się wiedzieć z sędziami TK, nawet nie podejrzewam, że przyczyną tych niechęci są orzeczenia Trybunału czy spotkanie z papieżem, bo jakbym tak powiedziała, to obraziłabym prezydenta, premiera, marszałków itp. doszukując się w ich zachowaniu tak niskich pobudek! :/

  10. I jak zwykle całkowicie się z Panem zgadzam . Jest to ohydne . Wszyscy niezwykle wzruszeni B16 , tym , co mówił do duchowieństwa w Katedrze i pod wrażeniem Jego słów. Tylko nie wiem , czy chodziło tu o tembr głosu , czy o co ? Bo na pewno nie o przesłanie .Poza tym jak można jednym ruchem złamac życie człowiekowi . Jaki wreszcie ciężar ma rzekoma agentura – żeby się nie okazało ,ze wyjdzie tak jak z p.Przewoźnikiem.Ale wtedy już będzie za późno . Bo w tej sprawie sprostowania chyba akurat nie było …………… Z pozdrowieniami.

  11. Obawiam się, że Pan Daniel Passent zbyt wiele wymaga od ludzi, którzy sa owładnięci obsesyjną manią zwalczania wszystkich, którzy ośmielają się mieć „nieprawomyślne” poglądy.
    Nie można oczekiwać od nich przyzwoitości, kultury, nawet zwykłej kindersztuby.
    Fanatyczne dążenie do „moralnej odnowy” i „zburzenia starego układu” sprawiają, że szkoda czasu na takie ceregiele.
    Parafrazując klasyka: w tym kraju wersalu już nie będzie…

  12. Panie Danielu.a czego innego spodziewac sie po takiej wladzy?
    Sa to ludzie maluczcy bardzo, „”zapoznieni””i zapewne wszystko co czynia,to w imie milosci do blizniego.

  13. Ach władze we wszystkim sa radykalne wiec czemu by w stosunku do trybunału zachowywać się dyplomatycznie. Lekcja kompromisu przydała by sie najwyższym „dostojnikom” państwowym. niestety nie mozemy na to liczyć. POlacy są butni i aroganccy co na każdym ktoku niemalże udawadniają. Mówiąc o moralności warto zacząć się nią choć po części przejmować.

  14. Nieodzalowanej pamieci Stanislaw Lem powiedzial kilka miesiecy temu: bracia Kaczynscy robia wszystko odwrotnie niz trzeba.
    Gest Kozakiewicza wobec Trybunalu Konstytucyjnego jest doskonalym dowodem na rzecz w/w tezy. Plus przejawem nieslychanego chamstwa, buty i arogancji.

  15. Panie Danielu!!
    Ludzie tej władzy/do której lepią sie różne typy o skrajnych poglądach/posiadają grzech pychy.Nie przychodzi im na myśl że inni mają
    inne zdznie.Nie chcą wiedzieć że to nie będzie wieczne,że pozorowana
    choroba może być prawdziwa,że można stracić łaski o.Rydzyka it.p..Mam
    taką zasadę życiową nigdy nie potępiaj poprzednika bo za chwilę twój
    następca zrobi to z tobą.Pozdrawiam

  16. To, co Pan Redaktor opisał, to nic innego jak kwintesencja polskiej miłości bliźniego, kwintesencja polskiego katolicyzmu i zachowania. Proszę wybaczyć uogólnienia z mojej strony, ale skoro wszelkie sondaże wykazują, że ponad 90 % Polaków to katolicy, to skąd ta przestępczość, ta nienawiść i nieustanne doszukiwanie się „drzazgi w oku brata”?

  17. „Mali ludzie mają małe domki z piasku i malńkie samochody z plasteliny. Mali ludzie mają bardzo mało czasu, bo maleńkie są zegary i godziny(…)” To fragment słynnych „Parasolek”, które tak wdziecznie przd laty śpiewała Maria Koterbska. Przypomniał mi się ten tekst, bo choć zupełnie niewinny, zabawny i bez podtekstów, jakoś dziwnie koresponduje ze zjawiskiem opisywanym w dzisiejszym felietonie. Ci nasi władcy za wszelką cenę chcą pokazać jacy to oni wielcy, szlachetni i moralni, więc tak się stroszą, tak puszą, nadymają, takie biorą zadęcie… A wyłazi z nich małość, sztuczność i śmieszność. A przy okazji słoma z butów. Czyli: „chamstwo i drobnomieszczaństwo z pana wylazło”, że przywołam określenie pana majstra ze skeczu niezapomnianego kabaretu „Dudek”.
    Najgorsze wszakże jest to, że ta cała „elyta” nie widzi nawet w swym zachowaniu niczego niewłaściwego. Czyli nie ma szans, że się poprawi. I tu dopiero zaczyna się dramat!
    P.S. Jako osobnik również politycznie opóźniony ozdrawiam serdecznie Pana Taksówkarza.

  18. Nie ma co komentować, przecież wczorajszy wpis był dokładnie o tym samym. Panu Passentowi chyba się zdaje, że TK obroni go przed lustracją 🙂

  19. Im już nawet nie zalezy na pozorach.
    Fanatyk a co ma idiotyczne obrażalstwo PiSu do rządów SLD?

  20. A niech sobie robią co chcą..Wspomniany wcześniej Stanisław Lem powiedział kilka miesięcy temu, że za cztery lata , po upłynięciu kadencji, po Kaczyńskich nie zostanie nawet pył. Kto jak kto,ale Lem potrafił widzieć dalej i wyraźniej, mimo że nikczemnego wzrotu był i okulary nosił. A więc – więcej optymizmu życzę nam wszystkim. Czas działa na naszą korzyść 🙂

  21. Coz w tym dziwnego? Od poczatku nastania IV RP mam nieodparte wrazenie ze „decydenci” wykonuja zbiorowy gest Kozakiewicza w strone tej jeszcze normalnej (mimo wieloletnich zabiegów indoktrynacyjnych), czesci spoleczenstwa.

  22. Proponuję tym Panom o inicjałach:L.K , K.M. , M.J , piaseczek ,foremki . łopatki w ogrodach pałacu ,pod nadzoem BORu.

  23. Żałosne, żałosne.. Najbardziej boli ten brak zaufania. Polacy mają tym duży problem. Myślę, że to już nie zależy od poglądów, każdy zdrowo myślący obywatel powinien zdawać sobie sprawe z tego, że 1. ciągłe patrzenie w przeszłość do niczego nie prowadzi, 2. wzajemne podejrzenia i właśnie ten ciągły brak zaufania nie sprzyja, a wręcz przeszkadza rozwojowi. Po co lustracja?? Czy komuś rzeczywiście aż tak bardzo ulży jak wykryją kolejnego esbeka?? Nieważne czy to cywil, czy ksiądz.. To jest błędne koło, im bardziej wzrasta liczba ‚ujawnionych’, tym spada wzajemne zaufanie w społeczeństwie.. Ale przeciez to jest oczywiste? Tylko dlaczego ludzie tego nie rozumieją?

  24. Sznowny Panie Danielu to jest genialny przykład na cynizm „władzy”. W jakze pięknych słowach Pan Prezydent wypowiadał sie i imieniu narodu polskiego, a tu już dzień po pielgrzymce wraca z wielkim impetem w tę starą rzeczywistość-no przecież stał się lepszy. Ciekawe co bedzie za miesiąc. A tak na marginiesie to jak mi wiadomo TK to sąd a w polsce istnieje rozdział władzy. Tak czy nie? Prosze o pomoc (może niedouczony jestem).

  25. Niedawno w Polityce był artykuł z zakresu psychologii społecznej, w którym autor jasno dowodził, ze poglądy prawicowe są całkowicie rozbieżne z takimi cechami charakteru jak wielkoduszność, zdolność do kompromisów czy wybaczenie. Tak więc dajmy sobie spokój z oczekiwaniem miłości bliźniego u prawicowców. A dlaczego są lustracją atakowani księża? Bo jeżeli ksiądz, który z zasady powinien mieć konserwatywne poglądy, potrafi mieć otwarty umysł i nawoływać do tego wszystkiego co prawicy tak bardzo się nie podoba, to trzeba mu to czym prędzej uniemożliwić np. poprzez lustrację, a wtedy zostanie już tylko zdrowa tkanka narodu, a więc ciemnota, zabobon i kołtuństwo.

  26. Wydaje się, że ta władza działa tak z pełną premedytacją warcholąc, jak to określił Stefan Meller, polską politykę i mając nadzieje, że przeciwnikom takiego stylu opadną w końcu z bezradności ręce. Ja czekam jednak na tę chwilę kiedy znów będę mógł wystawić laurkę władzom w następnych wyborach.

  27. Ten wpis Pana Daniela jest dosadny, ale jakos malo finezyjny. Nawet sie powaznie zastanawialam, czy to aby na pewno jego reka skreslone. Temat tez odgrzany z poprzedniego dnia. Moze brak weny tworczej, a moze az tak Pana Daniela ta sprawa poruszyla, ze nie zdzierzyl i jeszcze raz dolozyl? Mnie tez poruszyla, ale mam wrazenie, ze juz wszystko zostalo powiedziane. W jakims podreczniku pisania czytalam, ze im tekst krotszy, tym bardziej zapada w pamiec i tym bardziej porusza czytelnika. Chyba to prawda.

    A teraz na inny temat.
    Panie Danielu, strasznie ciezko czyta sie Panski „Codziennik”. Ale nie w takim sensie, jak to Pan napisal o ksiazce KTT, czy Ernsta Jungera. Tresc i forma sa OK. Chodzi mi o trudnosc w czytaniu w dokladnym tego slowa znaczeniu. Pan Andrzej Barecki pieknie zaprojektowal szate graficzna ksiazki, jest bardzo elegancko wydana, ale osobiscie wolalabym aby kartki byly bez tych esow floresow, bo moje oczy maja problem z wylawianiem miedzy nimi liter, wyrazow i zdan. Jesli bedzie dodruk, albo drugie wydanie, czego Panu z calego serca zycze, moze lepiej nie ozdabiac kazdej strony z osobna. Poprzednia Panska ksiazka, „Choroba dyplomatyczna”, tez pieknie wydana, zdobi moja polke, nie grzeszy nadmiarem ozdobnikow i „to jest to”, ze sparafrazuje slynny slogan reklamowy Coca-Coli, autorstwa Agnieszki Osieckiej(o czym, przyznam sie, nie pamietalam) 🙂

  28. „Faszyzm (wł. fascismo, od fascio – wiązka, związek) – doktryna polityczna wyrosła ze sprzeciwu wobec demokracji parlamentarnej, głosząca kult narodu bądź państwa, silne przywództwo oraz solidaryzm społeczny. Faszyzm podkreślał niechęć wobec zarówno liberalizmu, jak i komunizmu.” Kojarzy się Wam? Bo mi bardzo…

  29. Do jesieni:
    To był tekst Jacka Żakowskiego. Nietrzymający się kupy, pseudonaukowy bełkot przeciwnika lustracji, dekomunizacji, który kolejny raz próbuje swoje tezy przemycić pod pozorem naukowej rozprawy.

  30. Odnośnie Oliveira:
    Komentarze przekraczają granice absurdu. Nieprzyjście na imieniny u ciotki to może komunizm ?

  31. Pani/Pani Oliveira juz została namierzona jako siła antypolska…ale zgodnie z tym to ja tez powinienem być na tej liście:) pozdrawiam Panią/Pana Oliveira…

  32. Oj, Oliver, mimo wszystko bez przesady. Ja momentami mam wrazenie, ze co, jak co, ale sejmokracja to aktualnym rzadzacym jest jak najbardziej w glowie 😉 Poza tym…jest masa podstaw do krytyki aktualnej koalicji, ale wytaczania dziala „faszystowskiego” kompromituje w jakims sensie krytykujacego i zmniejsza sile przebicia pozostalych argumentow.

  33. Faszyzm to za wiele. Jak do tej pory obserwujemy tylko małostkowość. rządzę odwetu, zakompleksienie słowem parafiańszczyznę. Kaczyńscy podobno pochodzą z inteligenckiego Żoliborza. Jaka tam na litość boską inteligencja mieszka. Pan prezydent, profesor prawa! pozwala sobie, wbrew oczywistym faktom, na przypisywanie TK uzurpacji kompetencji Sejmu i Senatu. To ostatni faul, o którym wiem, jakiego się dopuścił ale przecież nie pierwszy i z pewnością nie ostatni. O takich mówiło się pono w dawnych czasach, że nie mieli w domu piątego pokoju. To się nazywało kindersztuba. Na początek proponuję nauczyć prezydenta jak się wręcza kwiatki potem krok po kroku rzeczy trudniejsze tak aby po zakończeniu kadencji mógł wrócić do społeczeństwa i był traktowany z należnym emerytom szacunkiem.

  34. Bogus W. -> czytałeś definicje ze słownika która podał Oliver i powiedz mi czym ta definicja sie rozni od frazesów KAczynskiego? Ok mogę sie zgodzić że to frazesy gra i udawanie. Ale czemu mamy pozwalać Kaczyńskiemu grać na takich rzeczach i ugrywać punkty w wyborach. Przeciez faktem jest że az tak wielu ludzi w Polsce nie ceni demokracji jak by sie to mogło wydawać więc jednak warto mieć baczenie i wytykać tym przysłowiowym palcem jego słowa.

    Lekceważenie jezyka kaczynskiego i uznawanie że to frazesy oznacza że dajemy przywolenie na powiedzenia każdej rzeczy w dowolny sposób. A to w dłuższej perspektywie jest niebezpieczne, zreszta granice tego co jest akceptowalne a co nie juz się przesuneły – przestępca Lepper moze byc w rzadzie i ze swych wyroków miec powód do dumy (a kaczynski powie co to za wyroki co to za zbrodnie ale w takim razie jakie zbrodnie sa tym „za dużo” i czy za rok tez juz beda ok?), albo jesli osobiście przyzwoity człowiek, z piekna historią, jakim jest Bogdan Borusewicz, z nadania PiS marszałek senatu, nie jest gotów zdobyć się na samodzielność i niezależność w myśleniu i pojsc wbrew dyrektywie prezesa Pis na 20lecie TK to jednak nie dzieje sie dobrze.

    Granice coraz bardziej sie zacierają i szef Pis wcale nie musi być tym najgorszym co nas spotka. Zresztą wielu mówiła że po Millerze gorzej być nie może że sięgneliśmy dna tyle że dno sie oderwało……….

  35. Tekst Żakowskiego nie był naukowym bełkotem ( epitet z tzw. prawa Murphego- najlepszą odpowiedzią na merytoryczne argumenty jest ignorancja). Jeżeli już to bełkotem można nazwać naukowy tekst, na który Żakowski się powołał. Aby jednak to zrobić należałoby tą pracę przeczytać czego pewien pan usilnie prowokujący na forum z pewnością nie zrobił. Teza postawiona przez pewnego naukowca, a podchwycona przez redaktora jest niezmiernie ciekawa. Czy prawica ma zdolność do kompromisu. Aby ocenic jej prawdziwość można zadać sobie pytanie…Ilu znasz polityków prawicy a ilu lewicy zdolnych do kompromisu.

  36. No cóż,konflikt jest nieusuwalną cechą układów społecznych.Żyjemy w układzie cybernetycznym, gdzie każdy element oddziaływuje na inny tworząc nową jakość.Nic nie trwa wiecznie,Cesarstwo Rzymskie też upadło.Właściwie wszystko jest powiedziane, mamy nawet swoistą opozycję( w blogu) .Bierzemy udział w historycznych przemianach, każdy z innym bagażem,preferencjami, priorytetami.Ktoś, coś nas ukształtowało, że mamy takie a nie inne widzenie świata. Otwarte umysły walczą na argumenty – tylko, dzisiaj każdy wsłuchany jest w swoje racje.Pracują emocje, szare komórki pozostają w uśpieniu. Świat się jednak zmienia, mentalność wolniej.Mamy Gospodarkę Opartą na Wiedzy.Chciałabym mieć też Rządzenie Oparte na Wiedzy.Dlatego wołam „Kognitariusze Wszystkich Krajów Łączcie się” (Kozielecki:Społeczeństwo KognitariuszyW:Społeczenstwo Otwarte 1995 nr 6 s.10-16). Jestem za grubą kreską T.Mazowieckiego.Jestem za przyszłością , jestem przeciwna wałkowaniu ciągle tych samych spraw, z niesmakiem patrzę na tworzenie się Nowego Folwarku Zwierzęcego, takie Prawo i taka Sprawiedliwość jest nie do przyjęcia.Rozdwojenie osobowości.Schizofrenia.Uff. Długo Pan to wytrzyma Panie Redaktorze?

  37. Po pierwsze primo, jestem płci męskiej. Po drugie primo, Fritzu, słoneczko — ja niczego nie sugeruję — podaję definicję z wikipedii. Twój totalny, a nawet totalitarny łże-atak mogę skomentować tak — uderz w stół, a nożyce się odezwą.

  38. To u nas normalne – święci na pokaz i od święta. A potem – wszystko po staremu

  39. Fritz Lang
    nie zdarzyło mi się słyszeć/czytać Jacka Żakowskiego bełkocącego, jego publicystyka bliższa jest w moim pojęciu nauce. Natomiast znam tytuły paru gazetek zdecydowanie moim zdaniem bełkocących, więc poprostu ich nie czytam. A Ty Fritz Lang po co się stresujesz tym blogiem ?

  40. Co do Trybunału zgoda, to samo było w poprzednim wpisie. Ale jeżeli chodzi o lustrację, to nie mogę kompletnie pojąć, gdzie widzi Pan tyle tej nienawiści… Np. taki ksiądz Isakowicz-Zalewski nie wygląda na zionącego nienawiścią, podchodzi do sprawy spokojnie i z rozwagą. LUSTRACJA JEST POTRZEBNA. ROZSĄDNA LUSTRACJA. A przypadku duchownych, którzy przecież w pewnym sensie są drogowskazami moralnymi chrześcijan, może nawet bardziej niż w przypadku reszty. To jest zwyczajnie kwestia zaufania. I w sumie dziwię się, że Pan, jako niewierzący, broni księży przed lustracją. Donoszenie na kogoś za pieniądze jest ochydne i nie można przejść nad taką przeszłością do porządku dziennego. Co nie znaczy, że wszyscy współpracujący są równie winni.

    Jeżeli chodzi o ten artykuł Jacka Żakowskiego, którego zresztą bardzo cenię, to próbował on tam jednak udowodnić dość tendencyjną tezę, uwiarygadniającą jego punkt widzenia. Wystarczy zajrzeć do pierwszej lepszej podręcznikowej definicji prawicy, by przekonać się, że PiS pasuje tam jedynie pod względem przywiązania do tradycji i religii. Spełnia za to dużo więcej kryteriów partii lewicowej. Ta sprawa nie jest taka prosta i chyba absurdem jest tego rodzaju próba jej analizy.

  41. Drogi Panie Danielu,

    celna uwaga z tym krytykowaniem papieza. Przypadkiem bylem w Krakowie w ostatni piatek i zastanawialem sie z kolega, co by komus zrobiono, gdyby zalozyl koszulke z napisem „Nie lubie ani Benedykta, ani Wojtyly”. Pewnie bygo pobito, opluto i oskarzono… Hmmm, to jak to z ta wolnoscia slowa…?
    Poniewaz pracuje w Brukseli, wiec pobyt w Polsce wykorzystalem na zakupy, w tym alkoholu. Przypadkiem kupilem pyszna wisniowke w czwartek – w piatek do niedzieli niemozliwe:-) Wiec bym sie ostal bez zakupow. Cudownie.

    Tak sie wlasnie zastanawiam, kiedy zaczna lustrowac polskich urzednikow unijnych:):) A tu jest ciekawie: negocjacje np. z oficerami FSB ( byle KGB), czy bal w Ambasadzie Rosyjskiej z brudziami i fotkami… Prawicowcy powinni zacierac rece i szykowac sie do lustracji tych okropnych szpiegow:):)

    Jako 30-latek wychowany na Passencie i Stommie przesylam Panu wyrazy sympatii:-)

css.php