Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

6.06.2006
wtorek

Zero do kwadratu

6 czerwca 2006, wtorek,

„Pan jest zerem” – powiedział swojego czasu Leszek Miller do Zbigniewa Ziobro (ZZ). Choć za Znakiem Zorro nie przepadam, to przyznaję, że nie było to zbyt eleganckie. A dziś co się dzieje? Zwolennicy  nowych porządków  rzucają Wam w twarz to samo: Jesteście zerem! Zerem do kwadratu! Zerem do potęgi! Jarosław Kaczyński powiedział na kongresie PiS: „My się odnosimy krytycznie, może nawet bardzo krytycznie do ledwie kilkusetosobowej grupy, która znajduje się w różnych punktach naszego życia społecznego, a niekiedy obdarzona jest różnego rodzaju tytułami, żyje w zamkniętym świecie, głównie we własnym gronie, i we własnym gronie przekonuje się o swoich racjach i o dzikości całej reszty”.
Nazajutrz tę myśl przewodniczącego rozwinął twórczo jeden z jego entuzjastów, historyk Andrzej Nowak (w „Dzienniku”, podkreślenia moje – Pass): „Część inteligencji, którą cechuje BRAK ZDROWEGO ROZSĄDKU, UMIARU W KRYTYKOWANIU współczesnej rzeczywistości pod rządami PiS, bardzo wyraźnie charakteryzuje także NIECHĘĆ DO WSPÓLNOTY MYŚLENIA Z WIĘKSZOŚCIĄ NASZYCH RODAKÓW. (…) Ta część współczesnej inteligencji, krytykowana przez Kaczyńskiego, w dużej mierze ZOSTAŁA WYKSZTAŁCONA W SZKOLE KONFORMIZMU, jaką był PRL, po prostu KUPIONO JĄ MIESZKANIAMI, TYTUŁAMI, WYJAZDAMI niedostępnymi dla milionów Polaków…”
Jedną z ulubionych metod zwalczania krytyków jest mieszanie ich z błotem. Dobrze to ujął Marek Safjan, prezes Trybunału Konstytucyjnego, gdy przypomniał insynuacje pod adresem członków Trybunału: „Wyroki wydali sędziowie wybrani przez SLD (co jest nieprawdą), którzy byli ministrami w rządzie Leszka Millera (co jest nieprawdą), sędziowie zabiegający o własne dochody w przeszłości (chodziło wpis na listę adwokatów – co jest absurdem), sędziowie oportunistyczni politycznie (co jest nieprawdą) etc.”
Drodzy Internauci, czy rozumiecie, że jesteście zerem, obdarzonym różnego rodzaju tytułami, żyjecie w zamkniętym świecie, brak wam (przez małe „w”) zdrowego rozsądku, jesteście wykształceni w szkole konformizmu, kupieni mieszkaniami, tytułami, wyjazdami ?! Jesteście skorumpowanym, zniewolonym, zdeprawowanym zerem, ponieważ macie czelność myśleć inaczej niż oni. A swoją drogą, jaka to jest zniewaga wobec tych krytyków PiS i IV RP, którzy w PRL działali w podziemiu, siedzieli w więzieniach i walczyli o wolną Polskę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 67

Dodaj komentarz »
  1. No cóż ja się urodziłem w 1979 roku więc władza nie zdąrzyła mi kupić mieszkania, a pomimo tego i tak nie zgadzam się z większościa narodu, która już jest w IV RP. Więć jest jakaś luka w myśleniu pana Nowaka.

  2. Szanowny Panie Redaktorze ! Czy Pan Andrzej Nowak wie, co mówi ? Skoro owa kilkusetosobowa grupa „została wykształcona w szkole konformizmu”, to raczej nie powinna mieć problemów z dostosowaniem się do sposobu myślenia całej reszty społeczeństwa, które to społeczeństwo podobno myśli zgodnie z wytycznymi Pana Prezesa. A przynajmniej Pan Prezes tak to sobie optymistycznie wyobraża. Po drugie : Pan Andrzej Nowak sam, nieopatrznie,podał przepis na uciszenie owej rozbrykanej grupy. Przecież wystarczy dać im mieszkania, obdarzyć tytułami, zaproponować wycieczkę na Karaiby , a zapanuje, tak przez Pana Prezesa wytęskniona, jedność myślenia – Naród z Partią, Partia z Narodem ! Tak nam dopomóż Bóg ! Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w tropieniu absurdów „współczesnej rzeczywistości”.

  3. Ja mam tytuł tylko magistra inżyniera, ale odebranego już w wolnej Polsce, boję się tylko, że jeśli to była ta monstrualna III RP to mi go wywłaszczą, albo skompromitują 😉 W każdym razie przyłączam się do zer do kwadratu z wolnej woli 🙂

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Świetnie rozumiem, że jestem zerem. Zero pomnożone przez miliony też daje zero. A czyż z zerem, można dyskutować?

    PiS unika krytyki. To jest ucieczka w samoułudę. Tyle, że jak Kaczyński nie chce z nikim rozmawiać, a jedynie narzucać swe zdanie, tak też trudno zrozumieć, że ktokolwiek wciąż chce słuchać w takich warunkach. To się może skończyć kompletną izolacją PiSu i Kaczyńskiego.

  6. Niewykształceni – źle, wykształceni – też źle; radzący sobie – złodzieje, nie radzący – pasożyci itd. itp. aż po łże elity… Jak żyć w kraju w którym jedynie garstka (PiS + koalicjanci), nie jest wykluczona? Swoją drogą JK opisał działanie tzw. syndromu myślenia grupowego…, który „toczy” jego ugrupowanie. :p
    Pozdrawiam

  7. Nie lubie Jarosława i PISaków, jesli to znaczy, że należe do ukladu – to ok. W kupie raźniej 😀

  8. Panie Danielu!
    Nie było z mojej strony chęć popędzania Pana.Przepraszam ale musiałem iść na badania.Co do dzisiejszego wpisu jest to zwykły cynizm ze strony
    tych panów i brak wiary we własne argumenty.Pozdrawiam.

  9. Może w tej sytuacji wypadałoby Nam wytoczyć proces myślenia???
    Czy ktoś mógłby złożyć do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa? 😉

  10. Definiując swoich wrogów, prezes Kaczyński wcale udatnie oPiSał PiS:))

    Ja tam się cieszę, że jestem zerem – im niżej na skali wartości IV RP, tym bezpieczniej.

  11. Panie redaktorze!! Oczywiście!!
    Ogromnie cieszę się, że w końcu rzeczy (ludzie) zostały nazwane po imieniu, można by dodać- używając logiki myślenia pokojowego „noblisty” polskiego- jesteśmy „zerami ujemnymi”. To oznacza, że prawie nie istniejemy, nie ma nas. W tym momencie należy stwierdzić, że istnieje pewna jednostka chorobowa w psychiatrii, która definiuje przypadki osób chorych- paranoja. Cytuję z „Podstawy psychiatrii” (podręcznik dla studentów medycyny)- ” OBRAZ KLINICZNY: w obrazie klinicznym dominują usystematyzowane urojenia różnej treści. Urojenia powstają przez mylną interpretację wydarzeń rzeczywistych. Błędne w rozumowaniu paranoika są założenia, które skłaniają go do najczęściej nieprzychylnej dla siebie interpretacji różnych spostrzeżeń albo do szczególnie korzystnych interpretacji. … Świadomość jasna, z tym, że urojeniowa treść przeżyć fałszuje odbicie rzeczywistości w umyśle paranoika w zakresie rozumienia stosunków między nim a osobami, które zostały przez niego wciągnięte w treść urojeń. Urojenia są ZAWSZE powiazane w logiczną całość, wypowiadane z ogromnym przekonaniem i wobec teg BARDZO SUGERJĄCE (dla częśći społ.-przyp. mój). To prowadzi niekiedy do zaszczepienia urojoniowego przekonania osobom bliskim paranoikowi, w takim stopniu, że pod wpływem tego przekonania zaczynają walczyć przeciwko rzekomym prześladowcom paranoika albo czynić starania żeby świat uznał rzekome naukowe odkrycia czy wynalazki… . Idea nadwartościowa tkwiąca w założeniu wyjściowym toku myślowego paranoika jest tak mocna, że tłumi ona zdolnośc do krytycznej oceny rzeczywistej sytuacji generalnej, natomiast poszczególne człony rozumowania są często konstruowane logicznie… . … jako podstawa podziału paranoi na następujące postacie: PRZEŚLADOWCZA(persecutoria), KSOBNA(sensitiva), WYNALAZCZA(inventoria), PIENIACZA(querulatoria), REFORMATORSKA(reformatoria) i inne. ”
    Można by tak dlaje wypisywać kolejne subtelne opsiy tej jednostki chorobowej, myśle, że wystarczy. Jaki wniosek płynie z powyższego opisu? Katasrtofalny. Nie jesteśmy w stanie im pomóc, ponieważ ich założenia są takie że jesteśmy zerami, a zera niestety nie istnieją. A więc jak coś, czego nie ma, ma pomóc. Nie pomożemy, nie chcemy. Śp. Satnisław Lem w jednym z ostatnich wywiadów przed exitum letalem powiedział, że za 4 lata nikt o braciach bliźniakach nie będzie pamiętał. Ja dodam tylko, że jeżeli znajdą (a zawsze się znajdują) jakieś osoby, które bedą pamiętały o nich i pomyślą, przypomną sobie to w tym momencie zrobią taką kwaśną minę i przejdą na drugą stronę ulicy. Aha mam prośbę, proszę kuchnię Pałacu Prezydenckiego aby przygotowywała posiłki na conajmniej jedną godzinę przed wystąpieniem oficjalnym Prezydenta, żeby On mógł spokojnie dobie dojeść, a nie że jeszcze mlaska do mikrofonu. Taka malutka prośba, a ile może zmienić 🙂 Ja nie mlaskam , zera nie mlaskają…

  12. Kurcze no, inaczej poiwiedzieć nie moge…
    wstaje rano i co? dowiaduje się że jestem ( z małej litery oczywiście) zerem zawsze wiedzialem ze jestem zerem, ale miałem nadzieje że mam coś po przecinku.. jakąś małą dziesiętną;)
    Niech Pan(z dużej oczywiście) Kaczyński wreszcie ukaże nam gdzie dokładnie widzi swe łże elity które oczywiście maskują się przed nami.

    POZDRAWIAM WSZYSTKIE POLSKIE ZERA!
    (przynajmniej zawze wyjdziemy na zero w tym wszystkim) 🙂

  13. Mlody jeszcze jestem. Nie zdazylem zasmakowac slodkiego konformistycznego vitae, mieszkan i wyjazdow z laski pankiej (panstwowej znaczy sie). Ale wiem, ze jestem podlym i malostkowym lze-zerem, ktory podnosi reke (do klawiatury) przeciwko wladzy pisowej i ze ta moja reka moze byc odcieta, zgodnie z uchwala I Walnego Zjazdu Partii. Wiec skruszony plomiennymi przemowami I Prezesa, skladam na tym forum publicznym czy raczej lze-publicznym, samokrytyke, samolustracje i samouwielbienie.

  14. No cóż. Pan Nowak chyba zapomniał, że większość narodu miała wybory w głębokim poważaniu. Poza tym ludzi wykształconych „w szkole konformizmu, jaką był PRL” jest po prostu więcej. Chociażby historyk Andrzej Nowak, czy prawnik Jarosław Kaczyński. I co? Są zera, które są mniej zerami od innych zer?

  15. Nie wiem czy zwróciliście uwagę na przemówienie I Sekretarza PIS-u Jego Świątobliwośc, Wodza narodu JK(chyba nie ominąłem żadnego tytułu), na zjeździe Przewodniej partii narodu. Czystki zacznie od szeregów swojej partii. Tak się składa, że akurat czytam „Gułag”. Jak to słyszałem ciarki przechodziły mi po plecach. My tu się śmiejemy, a tam w siłe rośnie nacjonalizm i wszelka inna zaraza.

  16. Skoro jesteśmy tacy bardzo przekupni to może PiSuar nas nadpłaci, przepłaci, przebije. Ale to im się nie uda, bo już zostało przewidziane, że z planu trzech milionów mieszkań nici. A jedno becikowe nie robi nam różnicy. Pewnie nie mając środków żeby się do nas łasić Samo Dobro wpadło na plan żeby wytknąć nam, że jesteśmy źli, okropni, potworni, czytujemy „Kod” i chadzamy na niego do kina, paradujemy wśrodkiem miasta w biały dzień, i śmiejemy się ze strojów Pierwszej Kaczki. Jesteśmy złymi komuchami, co po niektórzy, co nie zostało dodane, pedofilami, i należy nas najlepiej spalić na stosie. Swoją drogą jest nas zaledwie garstka zer, więc z racji swej wyjątkowości, pewnie łatwo damy się wyłapać. Za bardzo wyróżniamy się w tej, trzymilionowej, znacznej większości Polaków głosujących na PiS.

  17. Urodziłem się w 85r. mieszkania od władzy nie dostałem(a szkoda). Wychodzi na to, że jestem bękartem III RP i to bękartem do potęgi zerowej kwadratu, a p. Kaczyński niech się przepierwiastkuje do potęgi minus drugiej i zobaczymy co mu wyjdzie(strach się bać).

  18. W Szczecinie rok temu PIS w zorganizował swoj „partaig” pt. „Nasza Wiosna ” Byłem tam przez ciekawość ,choć jako przypadkowy przechodzień miałem pewne trudności zwejściem .Jarek Kaczyński przemawiał wtedy jak rasowy Czekista .Sala dumnie krzyczała wymachująć pod dyktando biało -czerwonymi flagami . Dla naszego regionu zapowiedział odbudowę Gospodarki Morskiej ( zrozumiałem ,że przywrócą chociaż stan z 1989 roku ). Nie przywrócili , nic teraz ważnego nie mówią .Oddali Gospodarkę Morską żałosnemu panu z LPR ( niestety ze Szczecina ) Grożne jest to ,ze taka wyrażnia mniejszość jest przekonana ,ze w Imieniu Narodu mówi . Została kartka wyborcza ,by sprzątnąć obecny fatalny stan kierownictwa Państwa . Niema zero -jedynkowego społeczeństwa . A co do tego tytułowego zera ,to jeśli jak napisal kolega z Francji nie zna CI ON tresci hymnu polskiego ( z ziemi polskiej do włoskiej -HiHihaha !!),to moze de facto On jest zerowy a wiekszość Jedynkowa Umownie rzecz nazywając.

  19. Z jednym się zgodzę z historykiem A.N. charakteryzuje mnie niechęć do wspólnego myślenia z większością, zdecydowanie wolę myśleć samodzielnie. Natomiast odkrywczość wczorajszego „ujawnienia” afery Żelazo z zeszłego tysiąclecia porażająca, jeszcze niech rozpracują machlojki zakonu templariuszy i już wtedy tylko świetlana przyszłość przed nami.

    Dzięki Ana, trochę mi zajęło zanim odkryłam co to znaczy.

  20. Ja urodziłem się w 1980, więc władza nie dała mi niestety mieszkania wtedy, a i pewnie nie pomoże mi w zdobyciu go teraz.
    Nie należę do żadnego zamkniętego grona, PRL-u pamiętać nie mogę (pamiętam tylko jak stałem pół dnia w kolejce po paczkę kawy), a naszego obecnego rządu nie popieram i strach przed kolejnymi Jego rewelacjami odczuwam.

  21. Czy to znaczy, ze Panstwa cechuje „BRAK UMIARU” ?
    w jakiejkolwiek dziedzinie, to nie jest dobra cecha.

  22. a ja nie lubię ani pisu ani po. czy sa jeszcze tacy co nie są po niczyjej stronie? czy sa tacy co nie chcą dzielić Polski?

  23. Zgadzam się z przedmówcami, że akurat konformistyczna część społeczeństwa (nie tylko inteligencji) to chyba popiera każdego zwycięzcę (przynajmniej dopóki w sondażach dobrze sobie radzi), więc p. Nowak ma pewne problemy z logicznym myśleniem.

    Moim skromnym zdaniem problem nie polega na takim czy innym postrzeganiu rzeczywistości przez Prezesa, tylko na braku działań. Gdzie jest ten układ, o którym ciągle PiS mówi? Gdzie te „porażające” dokumenty z szafy Lesiaka? Gdzie dowody wszechogarniającego Polskę spisku ludzi od stolika brydżowego?
    Przecież PiS od pół roku ma rząd, a od miesiąca większość. Jeśli ministrowie kontrolujący wszystkie resorty siłowe, większość parlamentarna i prezydent nie wystarczają do ich rozbicia, to czego jeszcze trzeba? Ciekawe, czy ktoś niedługo powie, czego…

    Co do Prezesa, to trzeba mu oddać sprawiedliwość: wierzy w to co mówi. Można się z nim nie zgadzać, ale koniunkturalistą nie jest na pewno. Inna sprawa, o czym mówi i czy się z nim zgadzam.

    Co do ostatniej uwagi p. Passenta: ludzie, którzy „(…) w PRL działali w podziemiu, siedzieli w więzieniach i walczyli o wolną Polskę.” wg optyki Prezesa chyba dzielą się zasadniczo na dwie grupy:
    – pierwsza popiera obecnie PiS i to są prawdziwi patrioci;
    – druga go nie popiera i są w najlepszym stopniu moralnie podejrzani (bo to pewnie TW- a jak nie ma ich teczek to tym gorzej dla nich, bo pewnie stali tak wysoko w hierarchii że ich teczki zostały zniszczone).

    Minister zdrowia ostrzega: samodzielne myślenie może być przyczyną wielu groźnych chorób. Np. czarnowidztwa 🙂

  24. Szanowny Panie Redaktorze!
    Dziękuję Panu za ten tekst. Po lekturze komentarzy pociesza mnie fakt, że grono zer jest całkiem spore, ma coś do powiedzenia i potrafi myśleć niezależnie od „układów”.
    Pozdrawiam

  25. A ja sobie tak myślę, że Kaczyński – jak zresztą wielu polityków zbyt długo uczstniczących w polityce, zyje w świcie równoległym… taki stworzonym przez siebie i swoich pretorian. A świat równoległy jest ten zły a mój jest dobry – a na końcu jest odwrotnie… Jak w „Człowiku z Wysokiego Zamaku” Dicka…
    A poważnie – patologi myślenia Kaczyńskiego o poprzednich 17 latach jest najnibezpieczniejszym zagrożeniem dla Polski !

  26. Jeśli dla Pana Kaczyńskiego jestem zerem – jestem z tego dumna, gdyby zakwalifikował mnie do grona łżeelit – byłabym wręcz zaszczycona. Cieszę się niezmiernie, że np. w liceum uczyło mnie kilku „lumpeninteligentów” – oni uczyli mnie samodzielnego, otwartego myślenia. Gdyby poseł Wierzejski sklasyfikował mnie jako lesbijkę i uosobienie wszelkiego zła , gdyż zdarzyło mi się uczeestniczyć w studenckiej manifestacji przeciw szanownemu Ministrowi Edukacji również będę szczerze zadowolona.

    Niemniej wciąż z utęsknieniem i narastającą niecierpliwością czekam aż ten, póki co pięknie i poetycko opisywany układ zostanie bliżej zdefiniowany. To się w koncu musi stać, nie mieści mi się w głowie aby taka paplanina wystarczyła do kolejnych wyborów.

    Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich zer 🙂

  27. Gdyby Jarosław Kaczyński znał moje poglądy i moją opinię na jego i jego partii temat, zapewne uznałby mnie za kliniczny przykład najbardziej zdeprawowanego reprezentanta znienawidzonej łżeinteligencji.
    Niewątpliwie jestem w jego oczach postkomunistą, bo choć w 89′ roku miałem 6 lat, poglądy mam całkiem nieprawicowe.
    Jestem też lumpenliberałem, bo zdarza mi się bredzić o swobodach obywatelskich czy wolności mediów.
    Jestem studentem prawa, więc otacza mnie pustka intelektualna moich profesorów, którzy szkolą mnie na strażnika zbrodniczego prawnego impossybilizmu i obrońcę antypaństwowej, a może i kryptoprzestępczej organizacji pod tytułem Trybunał Konstytucyjny.
    Pewnie jestem gejem (co zdaniem W. Wierzejskiego implikuje bycie pedofilem), bo solidaryzuje się z uczestnikami pokojowej Parady Równości, na której, jak powszechnie wiadomo propaguje się różne zboczenia i inne choroby zakażne.
    Muszę być również byłym Tajnym Współpracownikiem, skoro nie pragnę lustracji i dekomunizacji.
    Jestem nie tyle łżeinteligentem, co po prostu ćwierćinteligentem, bo przepadam za tekstami Passenta, Żakowskiego, Paradowskiej, Michnika, Kuczyńskiego, czy felietonami Toeplitza, czyli typowych autorów treści tabloidowych.
    Cóż, chyba jestem zerem. I wiecie co? Dobrze mi z tym!

  28. Ech, ta szkoła konformizmu, czuję się winna, bo w podstawówce recytowałam wiersze na akademiach. Ale na pochody nie chodziłam, bo byłam „dojeżdżająca”. Czy to zostanie mi zapisane na plus i zmaże chociaż część moich win? Pewnie nie, bo popełniam grzech śmiertelny krytycznego spojrzenia na władzę.
    A co do mieszkań, to gdyby ktoś chciał mnie w ten sposób kupić, to zapraszam. Bo jak na razie to moje M należy w większości do banku.

  29. Panie Danielu, czy wystąpił Pan do IPN’u o status pokrzywdzonego, czy tylko tak moralizuje i zwalcza „ptasią zarazę”?

  30. pytam sie w jakim okresie p. Kaczynscy ksztalcili sie, chodzili do szkoly, studiowali, odbierali dyplom prawnikow, Lech- swoja profesure od kogo mial nadana i od kogo ja otrzymal, tylko ich teczki (szczegolnie Jaroslawa) sa dziwnym trafem sfalszowane(podwojne lojalki? dziwna zwlaszcza ta druga z dziwnym, dlugim tekstem) i pomimo ze tylko oni nie byli internowani czuja sie najbardziej poszkodowanymi w PRL

  31. Szanowny Panie Danielu, czekam z utęsknieniem kiedy te wszystkie zera sie zjednoczą i zaczna wreszcie mówić głośno i wyrażnie o rzeczach ważnych.
    Jesteśmy świadkami jak depcze sie autorytety, których i tak jest niewiele. Przy władzy sa ludzie małostkowi z kompleksami widocznymi z księżyca, którzy siebie chcą wykreować na jedyne autorytety.
    Mam nadzieję,że im sie to nie uda.
    pozdrawiam serdecznie

  32. Z pozdrowieniami do blogowego spiewnika:

    „Mniej niż zero” Lady Pank, 1983
    (muzyka: Jan Borysewicz, słowa: Andrzej Mogielnicki)

    Myślisz może, że więcej coś znaczysz
    Bo masz rozum, dwie ręce i chęć
    Twoje miejsce na Ziemi tłumaczy
    Zaliczona matura na pięć
    Są tacy – to nie żart,
    dla których jesteś wart

    Mniej niż zero
    Mniej niż zero
    Mniej niż zero
    Mniej niż zero

    Zawodowi macherzy od losu
    Specjaliści od śpiewu i mas
    Choćbyś nie chciał i tak znajdą sposób
    Na swej wadze położą nie raz
    Choć to fizyce wbrew
    wskazówka cofa się

    Mniej niż zero…

  33. Waldemer,! Gratuluje, wspaniale okreslenie „rasowy czekista”. Niestety panowie Kaczynscy i pan Nowak maja mentalnosc bolszewicka, kto nie jest z nami ten jest przeciwko nam. Pan Nowak obrazil wielu, ktorzy maja piekne zyciorysy, w Partii nigdy nie byli, od PRL dostali tylko w kosc. Ich grzechem jest ze nie zgadzaja sie z Wodzem. Czytalam troche tekstow Andrzeja Nowaka i byly naprawde interesujace, ale jego ostatnie wypowiedzi przerazaja mnie.

  34. W tej sytuacji straszne jest także to, że wielu ludzi na różnych stronach i forach internetowych wyraża swoje niezadowolenie, a nie raz także swój sprzeciw, a passa niszczenia autorytetów, obrażania i plucia wokoło trwa. Trwa i coraz bardziej przybiera na sile, i zatacza coraz szersze kręgi. A duża część elektoratu przy następnych wyborach też nie ruszy do urn! Za to ci, którym becikowe przysłania wszystkie inne aspekty kaczej polityki pójdą wyrazić swoje podziękowanie. Przy takim stanie rzeczy możliwe jest (oby nie), że za jakiś czas niemożliwe będzie wypowiadanie swojego zdania nawet za pośrednictwem prywatnych mediów, czemu będą towarzyszyć co najwyżej rozpaczliwe posty i wygrażanie znad klawiatury… Toteż, jak już pisałem, najważniejszym dla ludzi kontestujących obecny stan polskiej polityki jest zmobilizowanie tej śpiącej części elektoratu, która może przechylić szalę wyborczą na naszą korzyść. To wymaga jednakże również klarownego politycznego kandydata, który trwale będzie trwał na stanowisku poszanowania tolerancji, wolności obywatelskich i podziału władzy! Bo wierzę, że nie każdy musi odczuć na własnej skórze konsekwencje kaczyzmu, żeby stanąć po stronie zdrowego i zrównoważonego państwa. Pomyślmy choćby o dzieciach…

  35. Przepraszam, ja zupełnie nie na temat, ale jednak … Właśnie wróciłem z konferencji na temat Narodowej Strategii Spójności na lata 2007-2013, w ramach której ma być skonsumowana kwota ok. 60 mld euro funduszy wspólnotowych. Otóż tą strategię tworzy 7 programów operacyjnych (PO) dotyczących różnych obszarów. Pech chce, że wszystkie te programy zaczynają się od skrótu PO, np. PO Kapitał ludzki , PO Innowacyjna gospodarka, PO Rozwoju Polski Wschodniej itd. Przy każdym PO – oczywiście odpowiednia kwota w mln euro. Wyobrażacie sobie jak się spienią, gdy odkryją, że cała kasa z Unii idzie na PO ?

  36. Z jednej strony nie podoba mi się czasami stopień do jakiego doprowadzana jest krytyka Kaczyńskich. Tzn. wrzuca się do jednego wora bliźniaki, kościół, prawicowe myślenie i określa się zgrabnym mianem „moherowe berety” albo „ciemnogród” (postawa często spotykana wśród np. studentów). Z drugiej strony podejście Kaczyńskich do krytyków od dawna opiera się na groteskowym wręcz mitologizowaniu przeciwnika. Dziwne, ze czasami podchwycaja to inni (chociaż artykułu w Dzienniku nie czytałem). A z tą wspólnotą i większością to bym nie przesadzał. Jak się pomnoży wynik PIS-u przez frekwencję wyborczą to nie wychodzi ani wielka wspólnota ani miażdżąca większość.

  37. Zajrzałam na blog Waldemara Kuczyńskiego, ale tam wieje chłodem.

  38. Smiech i trwoga, na zmiane, mnie ogarnia, gdy slysze takie zarzuty. Jestem wychowana w katolickiej i patriotycznej rodzinie. Moja ciotka zginela w Powstaniu Warszawskim, moj wuj – dowodca odcinka Zamarstynow-Zolkiewskie, w randze kapitana – zginal podczas obrony Lwowa i jego nazwisko wsrod setek innych jest umieszczone na plycie Cmentarza Orlat Lwowskich.
    W mojej rodzinie od zawsze mowilo sie o Katyniu, o Pilsudskim. Kiedy moj 7. letni brat napisal list do Stalina, zeby oddal nam nasz Lwow, blady strach padl na cala rodzine – dlaczego?, nie musze tlumaczyc(list zostal znaleziony w kieszonce spodenek przed praniem).

    Ale czy tylko dlatego, ze pochodze z patriotycznej rodziny mam nie dostrzegac tego co bylo po wojnie, w sowieckiej(jak sie u nas mowilo) Polsce? Czytam w Panskim „Codzienniku”, ze i Pan nie katuje sie tylko zlymi wspomnieniami, ze dostrzega Pan i to co bylo dobre.

    Przepraszam za to, ze osmielilam sie byc radosna, wesola, szczesliwa osoba. Nalezalo posypac glowe popiolem i nie ksztalcic sie, nie wyjezdzac za granice(o zgrozo na Zachod), nie chodzic do teatru, nie czytac ksiazek, nie jezdzic na wczasy – tak mogly sie zachowywac tylko komuchy i wspolpracujacy z nimi kolaboranci. Powinnam sie wstydzic, ze mam w rodzinie profesorow, artystow, dziennikarzy, a brat wyjechal na stale zagranice. Ze mam ladne mieszkanie, corka ma firme, a przede wszystkim, ze dalam sie zlapac na lep uprawianej przez dziennikarzy „Polityki” czerwonej propagandy.

    No wiec oglaszam wszem i wobec: Nie wstydze sie, jestem dumna, ze takie, a nie inne byly moje wybory.

    Powiem szczerze, ze nie przejelam sie zbytnio kiedy wygrali Bracia Ka. Pomyslalam sobie: byly afery? – byly; Polska jest skorumpowana ponad wszelka miare? – jest; bandytyzm rozplenil sie? – rozplenil; biurokracja utrudniajaca wszystkim zycie jest? – jest. A bracia obiecywali, ze wlasnie tym sie zajma. Dobrze – dostali ode mnie zielone swiatlo. I teraz widze jaka jednak bylam naiwna. Gdzie to Prawo i ta Sprawiedliwosc? Widze w kolo oblude, arogancje, tupet i zawlaszczanie panstwa. I moze bym nawet na to machnela reka, moze by tak we mnie wszystko nie wrzalo, moze spokojnie poczekalabym na nastepne rozdanie – ale nie moge sie opanowac kiedy obserwuje, jak rzeczywistosc mija sie z haslem na sztandarach – Prawo i Sprawiedliwosc

  39. I ja też ! zgłaszam akces do zer . po dzisiejszym wywiadzie z prof.Mellerem w Wyborczej – polecam . to jedna z tych ” kilkuset osób ” .
    Tak naprawdę to słuchanie i patrzenie na tych PIS-owych ludzi grozi depresją. Dla odstresowania polecam SZKŁO KONTAKTOWE w TVN 24 codziennie ok.22. Nie pamiętam retoryki Gomułki ,Hitlera znam z filmów – bardzo było podobny szczekający Jarosław w niedzielę na kongresie do tych panów.Trzeba zdać sobie sprawe jak mało ludzi w rzeczywistości głosowało na PIS , a także ile z tych osób liczyło na koalicję POPIS . czarno widzę.

  40. Dziecięcą naiwnością grzeszą ci, co próbują wymigać się od zarzutu skorumpowania młodym wiekiem. Jak Olejniczak, tłumaczący, że on z PRL-em nic wspólnego nie miał, bo się za późno urodził. Każdemu da się coś znaleźć. W końcu korumpować nie musiał PRL (choć sam zdążyłem zostać skorumpowanym przy pomocy wczasów pracowniczych), korumpować w najlepsze może przecież układ. A tu już się tak łatwo nie da wywinąć.

    Przepis jest prosty: dla danej osoby znajdujemy rzecz, którą ta osoba MA. I… to właściwie koniec. Skoro ma, a przecież są tacy, co nie mają, znaczy – bierze udział w podziale łupów po rozkradaniu Polski, a więc współtworzy układ, albo co najmniej jest przez układ korumpowana. Taka korumpowana osoba ma dwie drogi: albo da się skorumpować, albo się nie da. W wolnym tłumaczeniu: będzie przeciw Kaczyńskim, albo za.

    A ponieważ każdy COŚ ma, wnioski nasuwają się same.

    Swego czasu J. (chyba) Kaczyński stwierdził, że „Polacy już wiedzą, którędy przebiega najważniejszy w Polsce podział”. Ano, wiedzą – przebiega on ściśle wokół Kaczyńskich i ich akolitów. Paranoja.

  41. Ja zero do kwadratu, które charakteryzuje „NIECHĘĆ DO MYŚLENIA Z WIĘKSZOŚCIĄ NASZYCH RODAKÓW” pragnę zwrócić Państwa uwagę na dzisiejszą informację z serwisu ONET.PL, która całkiem dobrze wpisuje się w klimat tekstu historyka A.N.
    Otóż okazało się, że burmistrz Świdnika Lubelskiego zakazał wyświetlania „Kodu da Vinci”. Filmu nie widział, ale zakazał, bo……zniechęciły go recenzje. Taki geniusz – Pan i władca absolutny 40 to tysięcznego miasta(nazwisko przez litość pomijam). Jak się dowiadujemy z notatki zablokowano też wyświetlanie tego filmu w Dobry Mieście(Warmia) i i nie zobaczą go mieszkańcy Śremu. Gorące debaty czy film sprowadzać , czy nie toczą się w kilku innych miastach.
    Prawda, że ręce opadają. Polska coraz mocniej przypomina zatęchły grajdoł i mam wrażenie iż nawet najlepsza klimatyzacja może nie pomóc.
    PÓKI CO WSZYSTKIE ZERA TEGO KRAJU – ŁĄCZMY SIĘ.

  42. Tytul to ja sobie sama zdobylam!! Mieszkania nie dawali,wycieczek zagranicznych tez. Moze i jestem nawet zerem do potegi n-tej,lepsze to niz nalezec do „kaczej „wiekszosci.

    Ps Czy P.Nowak piszac ten swoj tekst nie najadl sie przypadkiem kaczych jaj.Prosze uwazac podobno zawieraja pasozyty!!!!

  43. Kiedyś władza tępiłą kułaków i spekulantów a teraz zabrali się za tych, którzy mają odwagę myśleć inaczej niż jaśnieoświeceni. Co tam, do wyborów już nie tak daleko.
    Pozdrawiam, magister do kwadratu i doktorant, czyli Wielkie Zero 😉

  44. Cóż… 😀 o „dzikości całej reszty” to niejednokrotnie nie trzeba przekonywać się nawzajem, bo „cała reszta” robi to sama 😀 Swoją drogą ciekawe w jakiej szkole został wykształcony prezes Kaczyński? Nie w szkole konformizmu? Nie w PRL? Być może miał w tym okresie jakiś własny urojony twór i trochę mu to zostało do dzisiaj. Najciekawsze jest w tym wszystkim to, że człowiek, który tak permanentnie się wszystkiego boi i niczemu nie ufa, właśnie dlatego chciałby kontrolować wszystko. Ale niestety łże-elity są tak konformistyczne, że zamkną się w tym swoim złowrogim kręgu, wszyscy się do siebie nawzajem dostosują (chyba że istnieje jakiś guru, który te poglądy narzuca, ale jeszcze nie słyszałem…) i będą się bezczelnie, w swej wyższości nad plebsem, adorować… Faktem jest, że są politycy i publicyści, którzy wszystko, co związane z PiS i rządem krytykują i jest to raczej bez sensu, ale chyba jakąś wolność słowa mamy i jak ktoś publikuje słabo czy mówi bez sensu, to nie ma problemu, żeby go od tego zajęcia odsunąć. A że stało się nieszczęśliwie tak, że ci skażeni liberalizmem albo w ogóle jakimś innym sposobem myślenia są tak liczni i w dodatku tyle wśród nich osób wpływowych, to cóż począć. Jednak tego procesu myślenia, wspomnianego wyżej, chyba nikt nie wytoczy ;). Pozdrawiam

  45. Dla mnie to co się dzisiaj dzieje to bezczelne podlizywanie się już nie tyle elektoratowi co otumanionemu tłumowi. Tłum to ta brzydsza twarz społeczeństwa, gdzie do głosu dochodzą negatywne emocje a czasami nawet atawizm. Fenomen poparcia PiSu polega na żerowaniu na kompleksach i instynktach prostych ludzi ( bo przecież jak mówi J.K Pis to partia zwykłych ludzi). Grając na fobiach i resentymentach, pokazują, że wersal się skończył i każdego łże inteligencika można zmieszać z błotem . Są w tym skuteczniejsi od Leppera bo nie ciągnie się za nimi fama wiejskiego warchoła. Dlatego w aspekcie budzenia demonów są od niego bardziej niebezpieczni. Atmosfera szczucia wisi w powietrzu.

    Drugim kołem zamachowym są kompleksy i animozje władzy, które jak nigdy wcześniej po 89r. determinują wybory polityczne. Do łask wraca cały salon odrzuconych, który generuje taką ilość politycznych bredni, że jest i śmieszno i straszno.

    Dryfowanie ku ochlokracji jest widoczne i choć czasami przesadza się z krytyką Kaczyńskich to lepiej trochę pohisteryzować niż obudzić się z ręką w nocniku.

    Jak pan Nowak ma jakąś myśl, ale nie umie jej ubrać w słowa to może niech lepiej nie pisze. Błędy logiczne dotyczące owego konformizmu uwypuklone w komentarzach na blogu trochę pana Nowaka kompromitują.

    Pis traktuje inteligencje jak Kurski swój elektorat. Z jednej strony kokietuje ( musimy ją odzyskać) a z drugiej ciągle znieważa. Albo więc Pisiaki myślą że inteligencja to ciemny lud ( ale wówczas czym jest inteligencja) albo myślą, że inteligencja to banda masochistów, która lubi, być obrażana. Mogą jeszcze uważać, że inteligencja to jedynie prof.Zybertowicz czy W.Łysiak ale wtedy nie ma kogo odzyskiwać bo oni za Pisem już są.

    Istnieje jeszcze rozwiązanie banalne. Ktoś mimo zaleceń lekarza albo odstawił pigułki albo nigdy ich nie brał.

  46. Zawsze mnie uczono, ze robienie sobie zartow kosztem czyjegos nazwiska, jest w bardzo zlym tonie. Niestety na tym forum zbyt wiele pojawia sie osob (nie dzisiaj na szczescie), ktorych tego nie uczono, i rzucanie „kaczkami” przestaje juz kogokolwiek razic. Sam Daniel Passent, o ile pamietam, nigdy sie nie skalał zadnym „kaczym” epitetem. Ale tez nigdy nikogo za to nie zganil, natomiast chwalil uczestnikow tego forum za wysoki poziom wypowiedzi.

  47. Od dziś proponuję nowe hasło: ZERO TO BRZMI DUMNIE. Jestem dumna, że jestem zerem.
    Lepiej być z zerami,
    niż z kaczymi przydu…mi.

  48. Każdy sądzi wg siebie.
    Jeśli ktoś nie ufa sobie nie potrafi ufac innym:
    Żyje w zamkniętym świecie, a zewnetrzny swiat uważa za wroga – zarzuca to innym; itde, itpe…
    W psychologi nazywa się to PROJEKCJĄ
    przesadne jak wszystko w psychologii prowadzi do PSYCHOZ.

  49. Nie dziwi mnie wypowiedż p. Jarosława Kaczyńskiego, który ma
    skłonnosci do dziwnych i nieuzasadnionych niczym uogólnień,
    bo polityk mowi często bezkarnie rózne głupstwa. Ale dziwi mnie
    komentarz historyka Andrzeja Nowaka, którego obowiazkiem
    zawodowym jest przestrzeganie zasad zdrowego rozsądku
    (nie wspominam już o zasadach logiki).

  50. No cóż co do Kaczyńskich i Zerrów to od początku myślałem że są bardziej niebezpieczni niż giertych bo roman przynajmniej w coś wierzy. A wracając do myśli michalskiego o Polityce to ten facet przecież był pampersem a kolega kaczyńskiego wiesio walendziak dziwnym trafem jest wiceprezesem Prokomu. Hm ciekaw jestem skąd się pampersy znalazły teraz co heh. Ja też jestem zerem lepiej być z zerem niż kumplować się z lepperem.

  51. Ja tam mogę być nawet dwoma zerami choć to tak jakoś inaczej się kojarzy. Niczego nikomu nie zawdzięczam ,a zobowiązania mam tylko wobec matki.Ale też Pan pcha ten kij w mrowisko. Mam pytanie . A jak Pan i kiedy widzi spotkanie wszystkich zer w realu o czym wspominał był w jednym z postów ?Pozdrawiam

  52. Do Oldie1; Rozumiem, ze rownie gorliwie interweniowal/a Pan/i, kiedy prezydenta Kwasniewskiego nazywano „kwachem”.

    Przypominam takze, ze Marian Krzaklewski szedl do wyborow na prezydenta pod haslem „Krzak – tak”, ktore to haslo wymyslono w jego sztabie wyborczym i uznano za bardzo sympatyczne. W sporcie jest to na porzadku dziennym, wsrod artystow rowniez i nikt sie nie gorszy – wlacznie z zainteresowanymi.
    Co innego, gdyby to byly ksywki obrazliwe, uwlaczajace, obelzywe, osmieszajace, ale w wypadku „kaczek”, czy „kaczorow” nie mozna tego powiedziec.
    Pozdrawiam serdecznie.

  53. Bycie zerem w oczach PiSu to komplement:-) No bo prosze przyznac, czym byloby bycie „kims” w oczach tej partii? Niech wiec bede zerem, ale za to w jakim wybornym towarzystwie…

  54. Cóż za harmonia panuje na tym forum. Jeden zręczny artykuł Pana Redaktora i 44 przytakiwaczy. Zgadzam się jednak z poprzednikami, co do krytyki dosyć rozpaczliwego i niezręcznego tonu wypowiedzi Kaczyńskich, lecz nie zgadzam się z oceną samej myśli. Czy oglądając telewizję a konkretnie publicystykę polityczną nie macie Państwo wrażenia, że ciągle padają te same sformułowania z ust tych samych dziennikarzy we wszystkich praktycznie mediach? Po niezwykle dynamicznym rozwoju prasy i telewizji w minionych latach zauważam postępującą hermetyzację mediów. Oczywiście zdaję sobie sprawę z naturalnego procesu jakim jest powstawanie elit w niemal każdym zawodzie, jednak ten proces jest szkodliwy dla „higieny” wymiany myśli, gdyż elita zarówno dziennikarska jak i publicystyczna jest obecnie efekciarska. Oczywiście jak pisał Cat: „Dziennikarstwo to umiejętność dostosowania propagandy do poziomu i gustów publiczności czytającej”, jednak czemu praktycznie wszyscy polscy publicyści także pasują do tej definicji? Mam więc żal do Pana Redaktora, że swoją publicystykę koncentruje na doraźnej pyskówce, na poziomie wyższym co prawda niż pampersi, lecz cały czas niegodnym publicysty.

  55. Czytając narzekania, że się Kaczyńskim hasła z ich realizacją rozjeżdżają przypomniałem sobie fragment piosenki A. Waligórskiego. Była ona o Dreptaku, który rąbnął sztandar z wypisanym na nim jakimś szczytnym hasłem, a naród podążył zanim choć Dreptak polazł do domu publicznego, zaś morał tej piosenki brzmiał:
    „…ważne hasło na sztandarze,
    ale dobrze jest gdy wie się
    kto ten piękny sztandar niesie
    oraz do jakiego celu
    bywa, że i do burdelu”
    Można się pocieszać nadzieją na kolejne wybory, ale nie jestem pewien czy słusznie bo bzdury i kłamstwa powtarzane wielokrotnie stają się prawdą. Klasyczny przykład to historia wypowiedzi Jacka Kurskiego o dziadku Tuska. Wszyscy słyszeli co powiedział, a on z zimną krwią odwraca kota ogonem i jeszcze kreuje się na uciśnioną cnotę. Idę o zakład, że wielu już nie pamięta o co poszło, a utrwalił im się obraz prześladowanego przez niecnych potwarców Kurskiego. Tak samo jest z jego oceną elektoratu. Nawiasem mówiąc przypomina mi się z dzieciństwa piosenka, niestety rzadko wykonywana więc nie umiem ustalic autorów (może pochodzi z STS?) parę lat temu wykorzystał ją Młynarski w jakiejś swojej składance wspomnieniowej, więc może to jego, a zaczynała się od słów : Ludzie to kupią, ludzie to kupią, byle na chama, byle głośno, byle głupio…” Kawałek ma lekko licząc 40 lat a jak aktualnie brzmi. Nadaje się i na motto i na komentarz.
    Jerzy Turowicz miał powiedzieć, że ma uczucia mieszane myśląc o demokracji bo demokracja to rządy większości, a jakich ludzi jest więcej- mądrych?
    Swoją drogą smutno mi Boże, że żadnego tytułu nie posiadając nie mogę być w poczet zer policzony. Ot los parszywy, że się do dobrego towarzystwa załapać nie udało. Pójdę na jakiś uniwersytet trzeciego wieku albo co?
    pozdrowionka

  56. Drogie Zera, urodzilam sie w stanie wojennym: czy to mnie bardziej „uzerowia” czy moze wrecz przeciwnie?

  57. – Pułkownik Lesiak nie działał sam – stwierdził wczoraj minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. I słusznie – is fecit cui prodest – łacińskie; prawn. UCZYNIŁ TEN, KOMU TO PRZYNIOSŁO KORZYŚCI.

    PS. dla rozsądnego Orcio który napisał: . . . , jednak ten proces jest szkodliwy dla „higieny” wymiany myśli, gdyż elita zarówno dziennikarska jak i publicystyczna jest obecnie efekciarska.

  58. Panie Passencie, już mnie to przestało obchodzić! Ale i tak będę czytał Pana felietony i „Politykę” też

  59. W takim razie ja też jestem zerem. A może nawet jestem gdzieś na minusie. I to nie tylko ze względu na „niechęć do wspólnoty myślenia z większością naszych rodaków”. I w ogóle co to niby ma znaczyć? Że większość Polaków ma takie same poglądy? Coś nie chce mi się w to wierzyć.

  60. Do Zothip. Rządzącej koalicji brakuje jeszcze stanowiska Prymasa, bo zapewne przy stoliku byli również księża.
    pozdrawiam

  61. Orcio ! Należy zauważyć, że większość uczestników tego forum potrafi wyciągać wnioski z faktów jakie serwuje nam rządząca koalicja, zostawiając propagandę dostosowaną do poziomu i gustów publiczności czytającej wyborcom PiS.

    Poza tym stanowczo domagam sie dokonania jakiejś klasyfikacji zer. Absolutne zera to te urodzone w odpowiednio wczesnym PRL, chociaż te zera, które miały czelność wyjść radośnie na świat w okresie stanu wojennego, zamiast od razu zacząć się umartwiać, też należy sytuować na najniższych poziomach drabiny

  62. Otóż zawsze cechowała mnie „NIECHĘĆ DO WSPÓLNOTY MYŚLENIA Z WIĘKSZOŚCIĄ NASZYCH RODAKÓW”. I nic na to nie poradzę. W ogóle nie czułem i nie czuję jakoś potrzeby myślenia wspólnie z kimkolwiek. Do myślenia – niech mi pan Nowak wybaczy tę przypadłość – używam własnego mózgu. Wolę ciasny, ale własny. Co do „ZDROWEGO ROZSĄDKU, UMIARU W KRYTYKOWANIU” – jestem za, ponieważ zawsze opowiadam się za umiarem i zdrowym rozsądkiem. Ale jeśli pan Nowak chce mnie przekonać, że to co czynią bracia Kaczyńscy et consortes, to jest kierowanie się umiarem i zdrowym rozsądkiem – jestem przeciwny takiemu umiarowi i zdrowemu rozsądkowi. To co się dzieje w polityce już kiedyś było, tę lekcję już braliśmy. Dzisiejsi politycy nie wyciągają z niej jednak żadnych wniosków. Bez żenady uczynili ze swej głupoty, prostactwa i nieuctwa obowiązujące standardy. Ja wiem jedno: dyktatura „ciemniaków” przeminie. Na pewno. Tłumaczenie im czegokolwiek mija się z celem. Do ich rozumowania (w tym wypadku to eufemizm, rozumowanie wszak wywodzi się od rozumu) i języka zniżać się nie warto, a innego nie pojmą. Trzeba ich przeżyć. Trudno.

  63. nie czuję się nikim, nie czuję się zerem….
    a w jakim to pieknym ustroju „nasz” prezy(dęt) studiował,
    z rąk jakiego „zera” profesurę odbierał..?
    – no bo kto nadawał tytuły prof. ? bozia namaszczała..?

  64. Koń jaki jest każdy widzi. Tembr głosu ,wodzowska poza, błysk w oku ,ten patos.Chcę argumentów a nie wkurzonego wodza, albo mruczącego pod nosem Prezydenta.Gdzie się podziali styliści? Kto odpowiada za image? Zero to bardzo ważna liczba. I niech tak zostanie.

  65. Nie zapominajmy, ze bardzo duze liczby
    czasami skladaja sie z prawie samych zer, np:
    1000000000000000000000000000000000000000.
    a nas wystarczyloby np:
    10 000 000 podczas najblizszych wyborow.
    Moze postarajmy sie o to.
    Pozdrowienia
    Trebeg

  66. panie Danielu, czy rozumie pan moze roznice miedzy krytykowaniem a brakiem umiaru w krytykowaniu? dziekuje

  67. oczywiscie chodzi mi o tekst Andrzeja Nowaka. on nie pisal ze krytyka zlych posuniec wladzy nie jest potrzebna

  68. good day!

css.php