Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

8.06.2006
czwartek

Oferta dla inteligencji ? Dziekuję.

8 czerwca 2006, czwartek,

Powstań!

Do! Hymnu!

Siad!

Droga Inteligencjo Pracującą i Bezrobotna,  zanim zabierzesz się do lektury, nie zapomnij odśpiewać hymnu. Niekoniecznie musisz fałszować jak prezes, bo Cię  pokażą w telewizji. Już ja Cię wychowam patriotycznie i muzycznie. A teraz rozkaz dzienny:
W referacie na Kongresie PiS,  prezes Kaczyński powiedział: „Nadużyciem    jest twierdzenie, że PiS jest formacją antyinteligencką. To nieprawda, nieprawda i jeszcze raz nieprawda” – zaprzeczył, głosując Trzy Razy NIE.  Po czym dodał: „Nasza partia ma dla inteligencji wielką ofertę…” 
Zapoznałem się z ofertą i głosuję (jak zwykle) trzy razy YES, YES, YES. Chociaż nie jestem pewien, czy jestem inteligentem (dyplom w PRL, praca propagandysty w „Polityce”, ambasador z układu i inne grzechy),  ofertą jestem zachwycony. Andrzej Lepper w rządzie – czyż to nie magnes dla inteligencji? Roman Giertych wicepremierem – jaki inteligent mu się oprze? 
Kiedy inteligencja parła do Europy, Roman Giertych kazał głosować „nie”. Kiedy  „Dziennik” zapytał (profesora!) Macieja Giertycha, tatusia RG i jego kandydata na prezydenta, o osobne ławki dla studentów Żydów i studentów Polaków oraz limit miejsc na uczelniach dla osób pochodzenia żydowskiego w Polsce przedwojennej, tatuś wicepremiera i ministra (edukacji!) odpowiedział: „W USA na wielu uczelniach oficjalnie rezerwuje się określoną liczbę miejsc dla studentów afroamerykańskich i nikt nie ma o to pretensji.”  Toż to wierutna bzdura i  manipulacja tatusia szefa partii rządzącej LPR: W USA rezerwuje się miejsca na studiach (a nie w ghetcie ławkowym!) dla kolorowych, ŻEBY ICH BYŁO WIĘCEJ (bo lepiej sytuowani biali lepiej się uczą i zajmowali by wszystkie miejsca w uniwersytetach), tymczasem w II RP uczelnie wprowadzały numerus clausus, ŻEBY ŻYDÓW BYŁO MNIEJ! I mieli siedzieć oddzielnie „dla ich dobra, dla ich bezpieczeństwa”, żeby im nikt nie dał w papę. Zanim Roman Giertych zabierze się do edukacji narodu, niech zacznie od taty,  wtedy będzie można mówić o ofercie dla inteligencji. 
Kolejna oferta  to chyba posady dla inteligentów. W samej telewizji publicznej ileż już obsadzono posad inteligencją, a w ambasadach, w ministerstwach, w PAP, do radia już szykuje się kolejny inteligent, a spółek z udziałem Skarbu Państwa jest moc. Prezes PZU wyrzucony – na jego miejsce ma przyjść inteligent Cezary Mech. PKO BP ma prawie 20 spółek zależnych od tego banku, a w każdej rady, gabinety, posady – czyż to nie oferta dla inteligencji? Proszę o mnie pamiętać!
A wychowanie patriotyczne w szkołach – iluż będzie potrzebnych inteligentów, żeby zrealizować ten „żart wymyślony przez złośliwych dziennikarzy”, jak mówi pani Anna Radziwiłł. Czyż to nie oferta?
Poseł partii rządzącej, Jacek Kurski, nie może się pogodzić z wyrokiem sądu, więc mówi, że „sąd lustracyjny ordynarnie ‘CZYŚCIŁ’ z zarzutów” i „orzeka trochę na zasadzie dowolności”. Czyż przyłączenie się do takiego inteligenta, dla którego sąd RP „ordynarnie czyści”, to nie jest kusząca oferta? 
Prawa ręka ministra Edukacji, poseł rządzącej większości, p.Wierzejski, nie cierpi mniejszości seksualnej i radzi dewiantów „lać pałami” (oczywiście, jeśli będą rozrabiać). Czyż lanie pałami to nie jest zajęcie dla  inteligencji? Czyż nie warto przyłączyć się do tego bukietu, jakim jest kwiat inteligencji rządzącej?
No i wreszcie kropka nad i: Rząd chce uderzyć twórców (artystów, naukowców, dziennikarzy) po kieszeni, pozbawiając ich ulgi podatkowej, którą cieszą się od przed wojny. Można, oczywiście, to zrobić, żeby zagrać inteligencji na nosie. Niech twórcy pokażą, jacy są bezinteresowni. Niech  sfinansują Centralne Biuro Antykorupcyjne im. Pendereckiego. Tylko dlaczego wtedy pleść androny o ofercie?

Baczność! Do! Hymnu! Siad! 

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 61

Dodaj komentarz »
  1. Jeszcze Polska nie zginęła, chociaż oni żyją …

  2. Panie Danielu w tym układzie nie łapie się Pan nawet na portiera (nie ujmując nic temu zajęciu) i niech pan zapomni o spólkach, gra Pan przecież przy innym stoliku.
    serdecznie pozdrawiam

  3. Jeszcze wczoraj nie widziałam dla siebie miejscja w IV RP, a tu prosze… Pan Redaktor uświadomił mi ile mam możliwości!!! 😉 Dziękuję!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Dziękuję za pokrzepiający wpis na dobry początek dnia. Każdy dzień przynosi nam coś nowego ze strony polityki i trzeba przyznać, że z czasem są to coraz bardziej absurdalne propozycje Ciekawy jestem jak będzi wyglądać Polska po czterech, jeżeli im się uda, latach takich rządów.pzdr

  6. A ja bym z chęcią zagrał w jednej ekipie z p. Passentem przy stoliku brydżowym z inteligentami: Jackiem „Kundelkiem” Kurskim i np. Zbigniewem „Lizusem-zerem” Ziobrą jako przedstawicielami IV RP -„naprawiaczami” Polski. I choć w brydża grać nie umiem liczę ne wygraną, obalenie stolika i oczyszczenie kraju z himalajów absurdu i głupoty…

  7. PiS składa, obawiam się, ofertę nie do odrzucenia: albo poprzecie Jarka, albo przebierze się miarka.
    Partia władzy odkryła, że inteligenci nie są im potrzebni do rządzenia krajem (wszak Genialny Przywódca przeanalizował dokładnie prace Lenina, a ten, jak wiadomo, uważał, że do rządzenia i sprzątaczka się nadaje) więc zamiast jajogłowych wziął do rządu półgłówków. Dzięki temu mamy tą obiecywaną nową jakość…

  8. Mój post nie dotyczy bezpośrednio tego wątku. Nie macie jednak Państwo wrażenia, że te wszystkie protesty młodzieży przeciwko Kaczyzmowi są trochę naiwne? Po pierwsze sądzę, że są one motywowane swoistą potrzebą buntu. Źródłem tego buntu nie są jednak jakieś racjonalne argumenty, lecz irracjonalna potrzeba „opozycyjności pomimo wszystko”. Kiedy w domach słyszą opowieści o ’68, kiedy widzą Michnika i Cohn-Bendita zbierających laury za zasługi, to niejako instynktownie pragną wytworzenia podobnego klimatu wrzenia, w którym będą mogli się spełnić. No i właśnie teraz jesteśmy świadkami przepychanek oraz zapasów medialnych mających na celu ustawienie przeciwnika, przypięcie mu karykaturalnej Gęby. Przewalają się więc przez media Gęby: „Degaullizmu”, „Frankensteinizmu”, „Łżeelityzmu”, „StudenciDoNaukizmu” świadczące jedynie o przaśności obydwu stron. Podobna sytuacja jest wytwarzana przy okazji parad „równości”. Z jednej strony KoloroweFrędzlePostępu a z drugiej KoślawiMinistranciReakcji. No i proszę mi powiedzieć gdzie tu ma się podziać człowiek myślący, GenetycznieWSwoichSądachUmiarkowany? Najgorsze jest jednak to, że nic się nie zmieni!!! Nadal będziemy mogli wysyłać smsy do Pana Lisa i wyrazić swoją opinię TAK lub NIE. Czy ksiądz X to zdrajca? Czy rycerz japoński to mintaj, czy samuraj? Czy PiS jest zły? Czy PO jest dobra? A kiedy te tematy zostaną omówione przez publicystów specjalistów od każdego tematu, to wyłączymy telewizor i pójdziemy grzecznie spać wiedząc to samo, co przed programem, tylko „trochę bardziej”. Duszno jest, oj duszno, przaśno i zawiesiście.

  9. Inteligenci mają w tej sytuacji jedno wyjście…..na Okęciu.

  10. Panie Danielu/miałem przeprosić w pierwszym wejściu za taką formę zwracania się,ale z wrażenia zapomniałem/.Mam wrażenie po tym jak p.
    J.K.na kongresie podał że mają 13 tys.członków że to już koniec wysypki
    obsady stanowisk i zostaną w gospodarce ludzie mądrzy.Myliłem się teraz
    dopiero się zacznie kolesie ,kolegów, it.p.Na gospodarkę i mądre rządzenie nie ma czasu.Pozdrawiam

  11. jak do hymnu, to ja w postawe zasadnicza hop – i intonuje:

    „Prezes, Prezes uber alles,
    Uber alles in der Welt…”

    jako usluzny przyszly TW CBA, mam nadzieje na przyszle korzysci majatkowe, rownowazace niemoznosc podatkowego ulgowania.
    i razem z Prezesem wywroce kazdy stolik – czworokatny, okragly czy do pingponga. cieniasy legna nam u stop

  12. tak mysle, ze moze zbyt pochopnie zakwalifikowal sie Pan do inteligencji;) oferta PiS nie jest skierowna do Pana; Pan w oczach nowej wladzy jest co najwyzej lumpen- inteligentem, quazi- felietonista i lze- elita, no niestety, przykro mi:)))

  13. Mam nadzieje, ze racje ma raytracer, a nie oni…
    Ciekawe, ze nikt nie zauwazyl, iz Prezes w swojej oracji wielokrotnie mowil o-i-do INTLIGENCJI. Tak sobie mysle, ze moze do tego gatunku nie nalezymy?
    Ktos z blogowiczow napisal fantastycznie celnie, ze bracia Kaczynscy & PiS zyja zyciem rownoleglym do aktualnej rzeczywistosci, to moze „oferta” jest dla tej rownoleglej „intligencji”?

  14. Oferte dla Inteligencji J. Kaczynski przedstawil, a w zasadzie wyspiewal na caly glos:

    Marsz, marsz, z ziemi polskiej!…

  15. A mnie sytuacja w Polsce przypomina Chiny z czasow kulturalnej rewolucji.Czyz Polska nie pozostaje w uscisku „bandy czworga”.
    Jakie konsekwencje tego moga byc,juz wiemy.Poki co rownym krokiem zmierzamy w slepa uliczke!! Pozdrawiam

  16. Panie Danielu, dziękuje za porady, ale jednak postoję z drugiej strony i nie przyłączę się do tej IV RP:).
    Przeraził mnie Pan natomiast tekstem Macieja Giertycha, bo nie znałem tej jego wypowiedzi. Roman nawiązuje czasami do II RP, więc można się obawiać, że gdyby miał możliwości, to takie getto ławkowe by stworzył. Ja już teraz mogę obiecać, że, chociaż jestem Polakiem z dziad-pradziada, siadał będę po stronie gttowej.

  17. Drogi Orcio!
    NIe rozumiem dlaczego tak generalizujesz i utożsamiasz młodych z buntem „pomimo wszystko”, a ludzi „myślących” z umiarkowaniem?
    Czyż zakresy tych pojęć nie mogą się krzyżować choć w małym stopniu?
    Czy patrząc wstecz setki lat stwierdzisz (znowu generalizując), że wszelki postęp cywilizacyjny zawdzięczamy „umiarkowanym”, a buntownikom nic?

    Powiem szczerze, że sama mam sobie za złe, że buntuje się tak mało. Gdy spotykam się ze otaczającą mnie niesprawidliwością nie mam zawsze odwagi się jej przeciwstawić i spuszczam pokornie głowę. Wolałabym być czasami mniej pokorna… mniej umiarkowana, a bardziej odważna.

  18. A mnie ręce opadają. Czy oni naprawdę wszystko muszą psuć i deprecjonować. Nie twierdzę, że za lewicy było cudnie, owszem były afery, zamiatano je pod dywan – źle, ale za prawicy też będą afery korupcyjne. Tylko dlaczego oni muszą podważać wiarygodność wszystkiego ? Nigdy nie byłam opozycjonistką, a teraz rodzi się we mnie „irracjonalna potrzeba opozycyjności”. Może się okazać, że jedynym widocznym miejscem do wyrażenia totalnego NIE będzie Parada Równości.
    Hej młodzieży! Mogli Koreańczycy przy pomocy SMS-ów wpłynąć na wynik wyborów w swoim kraju, to może i Wy skrzykniecie się SMS-mi na Paradę Równości? A może i my kanapowcy zwleczemy się ze swoich kanap?

  19. Chyba słowa Prezesa są tu traktowane troszkę zbyt dosłownie, bardziej niż na to zasługują.
    Tak naprawdę nie chodziło ani o przekonanie do siebie CAŁEJ inteligencji.
    Moim zdaniem Prezes chciał w ten sposób wesprzeć w decyzji tych spośród wyborców PiSu, którzy są zniesmaczeni czy wręcz oburzeni zawartą koalicją z LPRem i Samoobroną, czyli właśnie część inteligencką swojego elektoratu- nie ma co udawać, że takich ludzi nie było (choć większość poparła PO). Ci ludzie teraz się wahają, na kogo głosować, a przecież wybory samorządowe coraz bliżej (nie mówiąc o zawsze możliwych przedterminowych do parlamentu). Ich głosy mogą przeważyć szalę i dać wyraźne zwycięstwo PO.

    Poprzez werbalne kokietowanie tej grupy starał się także chyba stworzyć wrażenie, że polityka PiSu nie jest antyinteligencka. Co prawda z pomysłem odebrania ulg źle to współgra, ale cóż- już niejeden raz się okazywało, że słowa są ważniejsze od czynów.

  20. Drogi Orcio, rzeczywiście jest duszno i zawiesiście, ale nie należy się załamywać. Wczoraj rozmawiałem ze Stefanem Niesiołowskim, weteranem opozycji, zaczynał, jak mial 21 lat, w PRL, swoje odsiedział w więzieniu, pozniej politykował, raz na wozie (Sejm), raz pod wozem (owady na uniwersytecie). On patrzy na to wszystko z dystansu, wspomina, że kiedy zaczynali w latach 60. to nigdy nie przypuszczali, że dożyją realizacji swoich postulatów – niepodleglosc, demokracja, wolny rynek. Ja tym bardziej nie wierzyłem. A okazuje się, że wolna Polska jest możliwa, a jaka ona bedzie to juz zależy od nas i obecne porządki nie są wieczne. Wszystko minie – im szybciej tym lepiej. POzdrawiam, Pass.

  21. Zdaje się, że nowe czasy dla inteligencji zauważyli również twórcy prasy. Od jakiegoś czasu w różnych periodykach (np. Przekroju) pojawia się reklama pewnej „gazety” na literę M. Sympatyczna pani (w drugiej wersji reklamy pan) chwali się: „Znam. Dużo czytam – 20 minut dziennie!”.

    Ja bardzo przepraszam! Do tej pory sądziłem, że 20 minut to zalecany czas lektury dla dzieci, którym na głos czytają rodzice, teraz okazuje się, że to limit czasowy dla dorosłych. No tak – przecież 20 minut w zupełności wystarczy, by poznać najświeższe wiadomości z frontu walki z Układem…

  22. Cokolwiek bedzie się działo , to Nasza Ojczyzna również za 4 lata bedzie istniała (lub krócej ,vide wybory !) Martwić się trzeba tych zmarnowanych szans ,które występują, a ich znaczna część polegnie ,zatopi się po prostu w PIS-wskim stawie z groblami ,przegrodami ,jazami które wykluczą INTELIGENCJĘ młodej generacji ,bo Ona nie zechce starać się uczestniczyć w tak marnym i ograniczonym środowisku „Naprawy Państwa ” Ten proponowany nowy swiat jest propozycją dla Miernych choć bardzo wiernych .Każda bezpośrednia transmisja z ważnych zgromadzeń PIS-u po prostu pokazuje, że SALA z uczestnikami jest potrzebna jedynie jako tło dla Jarosława Kaczyńskiego (i przydupasów w rodzaju Kurskiego), wyrastającego na anachronicznego Furera -pod kazdym wzgledem – w dodatku niechlujnie zawsze wygląda – zdezelowane buty ,rozpieta marynarka ,byle jak zawiązany krawat , koszula z wystającym kołnierzem .rozmierzwiona fryzura . Wstyd go pokazac publiczności , a to ON niestety , przedstawia sobą Polskę – taki ludzki niechluj niestety.

  23. Jeszcze Polska… a teraz do rzeczy.

    Lud pracujący to jest przyszłość IV RP!

    Po co nam naukowcy, po co nam inteligencja? Naukowcy, jak do tej pory bardziej szkodzą niż pomagają. Stadem nieoświeconych baranów lepiej się dowodzi i jak widać lepsze wyniki się uzyskuje.
    Jak słusznie zauważyła Natalia głupota, chamstwo, brak min. kultury osobistej zagląda już nawet na uniwersytety. Mogę podać mnóstwo przykładów, np. student spóźnia się na wykłady i jeszcze przeciska się w środek rzędu; student ziewa, drugi bawi się komórką, trzeci gapi się w sufit, a już szczytem jest odbieranie komórki na zajęciach, jeszcze z słowami: „To ważny telefon, pan wybaczy na chwilkę.” (Podręczniki „Klasyczny savoir-vivre” powinni rozdawać na ulicy, jak ulotki, a cała akcja powinna być sponsorowana przez MEN i MkiDN!)
    I to ma być przyszła inteligencja? To niczym różnić się nie będzie od obecnej ekipy rządzącej. Tym bardziej, że ostatnio rozmawiając ze znajomym, zapytałam go jak podoba mu się książka prof. N.? On: „nie podoba się”. „Czemu?” pytam. „Bo facet robił karierę za PRLu”! Zatkało mnie. Mówię Wam jaki lud taka władza!

    Jagódka
    (studentka i optymistka… mimo wszystko 🙂 )

  24. Papcio Giertych to dopiero okaz w politycznym polski ZOO. Przed wyborami do Europarlamentu dziennikarka Kolenda-Zalewska zadawała pytania o znajomość Unii a pan Maciej raczył nieodpowiedzieć poprawnie na… żadne.

    Jak to jest, że zdaniem pana Romana, A.Michnik był aparatczykiem PRL-u, W.Jaruzelski powinien siedzieć, a Maciej Giertych jest patriotą, skoro doradzał generałowi wprowadzać stan wojenny. Czyż wg „niezależnej prokuratury Min Ziobro” nie odpowiada czasem za podżeganie do przestępstwa. Trzeba być naprawdę inteligentnym, żeby to wszystko objąć swym umyslem. Może o taką nową nie łżeinteligencję chodziło panu Prezesowi.

    Oferta jest nad wyraz ciekawa:

    Do dziennikarzy ( „odzyskajcie redakcje”)
    Do piosenkarzy ( śpiewajcie hymn w nowej wersji’)
    Do genetyków ( genetyczny patriotyzm posła Suskiego)
    Do logopedów ( nowe zasady wymowy polskich głosek)
    Do historyków (nowa tym razem prawdziwa wersja historii)
    Do biskupów (nie atakujcie Radia Maryja bo atakujecie kościół)
    Do architektów wnętrz ( nowy wystrój gabinetu na czas orędzia)
    Do pracowników ambasad (nowe zasady podawania kwiatów i uścisków dłoni)
    Do korpusu dyplomatycznego ( nowy sposób umieszczania flagi)
    Do absolwentów prawa ( po co wam aplikacja)

    Nawet do mieszkańców ul. Marszałkowskiej( zmiana nazwy ulicy) choć jak zauważył radny Bromski mieszkają tam głównie Wietnamczycy ( to chyba wpływ filmu Rambo II na pana radnego)

  25. Bawie wlasnie w Niemczech, tyle, ze od drugiej strony, bo przybywam z Francji. Takie wizyty bardzo wyostrzaja spojrzenie. Przechadzajac sie uliczkami Fryburga nie sposob nie zadac sobie pytania jak bylo tu np. w latach 30. ubieglego wieku. Zamyka sie na sekunde oczy i widzi sie oczyma wyobrazni wszeobecne i wszechniemieckie flagi z hakenkrojcami itd… Czytajac blog pana Daniela mozna robic na podobnej zasadzie wycieczki w przyszlosc. W przyszlosc Polski. Teraz mamy obowiazek spiewania hymnu. Pozornie nie ma sie do czego przyczepic. Ale czy za kilka miesiecy nie bedzie obowiazku czegos jeszcze innego i rownie, albo i jeszcze bardziej patriotycznego (na tej nimieckiej klawiaturze nie moge niestety znalezc znaku zapytania, wiec go tu umieszczam wirtualnie i opisowo).
    Otoz, dla mnie rzad Marcinkiewicza od czasu powolania imc pana Giertycha na stanowisko wicepremiera, jest jednoznacznie rzadem faszystowskim. Wiem, ze slowo faszyzm zdewaluuowane zostalo w czasach komuny i dlatego dzis prawie nikt go ni uzywa. Uzyl go jednak, i bardzo slusznie, pan Marek Edelman. Ja tez sadze, ze to co dzis dzieje sie z Polsce to przygrywka (na melodie Jeszcze Polska…) do dalszej faszyzacji. Dzisiejszy panski wpis, panie Danielu, potwierdza takie wlasnie obawy. Pozyjemy, zobaczymy. Ja w kazdym razie po raz pierszy od wielu lat sie boje. Pozdrawiam serdecznie.

  26. Galopujacy Majorze:
    jak dobrze pojdzie, to obok Wietnamczykow zakwateruje sie w specjalnym apartamentowcu weteranow wojny w Iraku. A na skrzyzowanie proponowalabym jeszcze pomnik G.W. Busha. Warszawe tez bym przemianowala, bo skad pewnosc, czy Wars i Sawa zyli ze soba w zwiazku sakramentalnym?

  27. Panie Danielu,a ja nie jestem taka optymistka,jak p.Niesiolowski i pan
    panie redaktorze.Od I-go rzadu w Polsce wolnej minelo juz sporo lat.Mam wrazenie ,ze jednak stale drepczemy w miejscu.Dzisiaj czytalam ciekawe komentarze o Rumunii i Bulgarii.Zwlaszcza Rumunia ostro zabrala sie do roboty i mocno walczy o wejscie do unii. A wyniki maja co raz lepsze.I pomyslec,ze Polska pierwsza wystartowala z blokow.Teraz chaos jest totalny.Strajk goni strajk.Mlodzi ludzie wyksztalceni uciekaja…Pytanie ,czy my dotrzemy do mety??? Oby nie jako ostatni!!

  28. Panie Danielu!

    Pańskie słowa pełne jakże zaskakującego optymizmu podtrzymują mnie na duchu. Pójdę więc za Pana sugestią i zagłębię się niczym Junger i Niesiołowski w świat owadów w czasie
    Wielkiej Smuty. Obawiam się jednak, że przejrzystość życia owadów pochłonie mnie bez reszty i nie będę już w stanie wrócić do rzeczywistości nawet (tym bardziej?) gdy polityczne wahadło znajdzie się po drugiej stronie wlokąc za sobą towarzystwo równie „elitarne”.

    Pozdrawiam.

  29. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Mam nadzieję, Panie Danielu, że utrata ulgi podatkowej skłoni Pana do jeszcze większej aktywności twórczej.

  30. „z ziemi polskiej do wloskiej”?…

    Widocznie mlodzi ludzie biora sobie to do serca i wyjezdzaja.

    Gdyby to wszystko nie bylo takie smutne, to mozna by sie bylo dobrze zabawic i usmiac.
    Pozdrowienia

  31. Ktoś zastanawiał się jak będzie w Polsce po tych czterech latach. Lepiej pewnie nie, ale śmieszniej napewno ;D

  32. A ja ,panie Danielu ,non stop przypominam wiersz J Kasprowicza napisany w ubiegłym wieku „Rzadko na moich wargach”,który aktualny będzie do końca świata. Wiersz jest ogólnie dostepny,aczkolwiek żdziebko zapomniany więc cytować nie będę. Vale!

  33. „Czyż nie warto przyłączyć się do tego bukietu, jakim jest kwiat inteligencji rządzącej?”

    Jesli juz rzadzacy przypominaja jakis bukiet, to raczej bukiet warzyw. Nieudolnie zakonspirowany.

    Dorn z kamaszami – marchewka(ta od kija),
    Gosiewski z filipinka – pomidor(ten od smiechu),
    Wassermann z wanna – cebula(do wyciskania lez 75. letnim emerytkom),
    Giertych z MW – rzodkiewki(narodowe, bialo-czerwone),
    i jest burak – wiadomo…

    Bukiet jest niestety jeszcze przed ugotowaniem, ale mam nadzieje, ze niebawem i to nastapi. A zeby bylo humanitarnie i bez posadzenia o msciwosc i okrucienstwo, to proponuje gotowac na parze – szybko i zdrowo. Wrzucania na wrzatek nie polecam, bo warzywka, podobnie jak rak, moglyby nabrac czerwonego kolorku. A to bylby juz sadyzm 🙂

  34. zeby zablokowac Le Pena we Francji wylegly tlumy, w Hiszpanii i Korei ludzie sms-ami zmienili wladze, w POlsce jest juz chyba z tysiac powodow do spontanicznych, masowych demostracji i co? lekka mzawka, pare osob cos tam chrypi
    jestesmy BIERNI, niestety, stado baranow (lacznie ze mna:( dlatego rzadza ci ,a nie inni
    nic sie nie zmieni, sensowni wyjada, zostaną… szkoda slow

  35. Droga Natalio Konwalio i Bzie!

    Moim zdaniem zakresy tych pojęć mogą się krzyżować i osobiście za takie „przecięcie pojęciowe” nieskromnie się uważam. Jak zwykle każda dyskusja sprowadza się jednak do określenia skali i twierdzę, że w tym „przecięciu” zbyt wielu ludzi nie ma.

    Podążając za Twoim wzrokiem „setki lat” wstecz widzę oczywiście buntowników i umiarkowanych jako głównych autorów postępu. Jednak kiedy skupiam wzrok ponownie na teraźniejszości to widzę jedynie maski Buntowników i Zachowawczych. Nie ma w dzisiejszym konflikcie żadnej „intelektualnej wartości dodanej” a jedynie ciągłe grzebanie w szafie dziejów i wyciąganie z niej coraz to straszniejszych gratów bez jakiegokolwiek kontekstu.

    Co do Twojego braku odwagi to chyba przesadzasz. Odwagą nie jest założenie maski Frankensteina i ganianie z nią po ulicy, odwagą nie jest pochód w 3000nym tłumie przeciw 50 wszechpolakom. Odwaga objawia się w przaśnej rzeczywistości i codziennych małych decyzjach, których konsekwencje kształtują Twoje życie. Na demonstracji ryzykujesz guza, a w małej codzienności całe swoje życie. Czy rzeczywiście czujesz się teraz mniej wartościowa?

    Pozdrawiam

  36. Szanowny Panie Redaktorze !!!!
    Zgodnie z poleceniem najpierw na forum rodzinnym odśpiewałem hymn. Niestety niewiele lepiej niż prezes K. jak zauważyła moja żona i w tej syuacji małym dla mnie pocieszeniem był fakt, że przynajmniej pomyślnie zdałem egzamin ze znajomości tekstu. Teraz spełniwszy patriotyczny obowiązek mogę się delektować kolejnym Pana wpisem.
    Prawdę powiedziewszy trudno być nawet umiarkowanym optymistą. Jeszcze nie tak dawno obiegowe powiedzenie „ku pokrzepieniu serc” głosiło: – Przeżyliśmy najazd szwedzki, przeżyjemy i radziecki-. Bez wątpienia przeżyjemy też Kaczyńskich, tylko co potem? Lewica pokazała już co „potrafi”. Jakoś nie bardzo wierzę w Po. I jaką mamy alternatywę? tutaj podzielam tezę Lecha, iż lepiej to raczej nie będzie, ale śmieszniej napewno.
    Czy nie czas na skomentowanie kretyńskich pomysłów Samoobrony i LPR-u z dziedziny ekonomii. A to chcą zakazu pracy sklepów w niedzielę, a to zakazu sprżedaży paliwa przy hipermarkietach bo jest za tanie(sic !), a to przyznać renty matkom wychowującym dzieci, a to dobrać się do rezerw NBP. Dla Pana ekonomisty z wykształcenia temat jak znalazł.

  37. Panie Danielu,
    w poprzednim wpisie (nie matura…) pisałem o inteligencji – teraz uzupełnienie o patriotyzmie.

    Mam kilka refleksji na ten temat i to z czasów jeszcze przedgiertychowych. W PRLu „patriotyzm” był zawłaszczony i skundlony przez komunę, której był Pan piewcą (o czym sam pan pisze: „propagandysta”). Po PRLu niestety nic lepiej. Media (głównie GW i różne postkomusze wydawnictwa) wytworzyły atmosferę lęku i powszechne poczucie niestosowności i niepokoju na same słowo “polski”, “polska”, “naród” itd. Jak “polska” (np. gazeta) – to nacjonalistyczna, jak “polski” to ksenofobiczny, jak “narodowy” to antysemicki. Od razu niepokój i włącza się sygnał ostrzegawczy. Słowa te zostały napiętnowane w przekazie medialnym jaki docierał do przeciętnego Polaka-Szaraka. Szczególne uczulenie na antysemityzm. Itd.

    Oczywiście nie mam na mysli oficjałek, które pachniały na 100 kilometrów obłudą, gdy np. Kwaśniewski swiętował państwowe uroczystości wyklęte w PRLu.
    W tę pustą przestrzeń weszli ci, którzy nie wstydzili się słów “polski”, “patriotyczny”, “naród”. Naprawdę szlag mnie trafiał (a było to jeszcze na długo przed wyborami) że te słowa i pojęcia zostały zawłaszczone właśnie przez Giertycha, Jankowskiego, by nie wymieniać bardziej dosadnych przykładów.

    Tak się żeczy mają.
    A Pan, Panie Danielu, wystąpił o status pokrzywdzonego do IPNu?

  38. autor tego bloxa….jak zwykle…niezawodny…jest. ;))

  39. Panie Passent!
    A czy do głowy nie przyszło Panu, i PT Blogowiczkom i Blogowiczom, że za obecny chaos i degrengoladę mentalną, za tę nienazwaną jeszcze wojnę pod biało-czerwoną flagą winna jest sama polska inteligencja. Przecież to co się dzieje jest buntem mas przeciw inteligentom. Bo polska inteligencja nie potrafiła się zjednoczyć wokół Okrągłego Stołu. Faktycznie “oblicze tej ziemi” odmieniły masy, ale zabrakło inteligentnego planu jak ta odmiana ma wyglądać. Natomiast inteligentów z PZPR, KIKow, KORow, i tych pośrodku połączyła nade wszystko kontestacja planów Balcerowicza. Inteligent oczywiście inteligentnie powie, że to wina liberalizmu, że jest dziki, że jest go za dużo, że jest przymusem, że prowadzi do wysysku lub alienacji, i rozmyśla jak solidarnie wprowadzić dobrobyt metodą chińską albo chilijską, ma już dość bezhołowia liberalnej demokracji. Nie przyzna, że w Polsce liberalizmu jest za mała, a ten który wprowadzono jest koślawy.

    Sparafrazuję jeszcze raz jednego z trzech “bardzo wielkich Polaków” (co za inteligentna fraza prezesa JK). Oto ten zapluty karzel, liberalizm brytyjski i irlandzki mówi teraz najmłodszym, najenergiczniejszym, najbystrzejszym Polkom i Polakom:
    „chciałem przyjść do Was, ale nie było mi dane, i Wy do mnie teraz przychodzicie”.

  40. Na straganie w dzień targowy
    Takie słyszy się rozmowy.

    Premierze Dornie, włóż kamasze
    Nasze kamasze na nogi wasze.

    Wściekle obruszą się filipinki
    Ten Gosiewski ma twarz świnki.

    Wasermannie, królu wanny
    Umizgują się stare panny.

    A w kolory narodowe
    Biało-czerwono-rzodkiewkowo-burakowe
    Oblekaja się dwaj premierzy
    I fałszują jak należy
    Trzy-cztery, intonują hymn na rządu chwałę
    Będzie lepiej, będzie Lepper, będziem w CBA, po lekcji patriotyzmu będzie lepiej … lepiej nie mówić? NIEEEE, LEPPPIEJ ….
    Albo wcale.

  41. Kochani, kocham Was. Jeśli przyjąć, że dzisiaj środkami produkcji są wiedza,dane, kanały łączności… to może coś z tego wyniknie.Jeśli ludzie chcą rozwiązywać coraz bardziej złożone problemy, to muszą się organizować w grupy ,instytucje,…i w blogi.
    Fajnie jest przyjść do mądrych ludzi i porozmawiać. Tak trzymać

  42. http://dawidszkola.wordpress.com/
    A ja chciałem się pochwalić swoim blogiem. Mam nadzieję, że nikt mi tego nie będzie miał za złe;)

  43. Świetny tekst! Jeden z najlepszych na blogu do tej pory. I faktycznie poruszający bardzo ważną kwestię, która oczywiście warta jest pogłębionego zastanowienia. I wreszcie, co szczególnie mi się spodobało, opisujący pewien ważny problem bez, jak to czasami bywało, swego rodzaju czepiania się dla samego czepiania 😉
    Zgadzam się po części z Orciem, bo faktycznie jest tak, że wiele osób kształtuje swoje poglądy w oparciu o opinie zasłyszane zazwyczaj w telewizji przez członka odpowiedniej dla danego przypadku opcji i nie włącza przy tym własnego myślenia. To jest bolączka naszego społeczeństwa, któremu chronicznie wydaje się, że wszystko wie. Ale niestety tylko wydaje się… A protesty czy demonstracje – owszem, jestem za – ale wtedy, gdy jest to poparte jakimiś umotywowanymi poglądami, a nie chęcią wykrzyczenia się, np. „na złego Giertycha, bo ksenofob i faszysta”. Takimi sloganami to można indoktrynować przedszkolaki, faktyczny sprzeciw powinien być poparty czymś głębszym, tak mi się wydaje.
    A podczas demonstracji w Olsztynie, gdy do demonstrujących wyszedł szef lokalnej Młodzieży Wszechpolskiej, nie dano mu nawet dojść do głosu. Jeżeli tak mają wyglądać postawy inteligenckie, to ja się wypisuję 😉 Można się nie zgadzać, ale jakieś zasady obowiązują. Nawet jeżeli nie stosuje ich wobec nas adwersarz.
    Pozdrawiam

  44. No, nareszcie „staryPassent” z ostrym dowcipem, pasja i werwa. Tak trzymac panie Danielu.

  45. Panie Danielu, tez napisałem o tym i widzę to tak jak Pan.

    Jest mi podwójnie przykro, czytając sprawozdania ze zjazdu NASZEJ PARTI i oglądając migawki w TV.
    Bo zaliczam się ( mam nadzieję 🙂 ) do inteligncji… a do tego mieszkam na Żoliborzu…
    Ale pocieszam się czym innym – że inteligenta tworzy rozum i szlachetność…. tak jak szlachcica… a tego Kaczyńscy już raczej nie osiągną.
    Ukłony

    Azrael

  46. Ana – bez paniki! Na takie mysli najlepiej dziala obejrzenie jakiegos filmu z poczatku lat 90tych. Porownaj sobie samochody, domy, mieszkania – wszystko! Albo obejrzyj jakis program nagrany na kasecie 10 lat temu, zobacz te tandetne studia i polamatorskie reklamy. Strach mowic, ale „kapitalizujemy sie” strasznie. Jeden czytelnikow, czyli Waldemar Kuczynski, bardzo ladnie to jakis czas temu rozpisal w „Tygodniku Powszechnym”. Tekst do dzsi wisi u mnie na szafie, posrod moich ulubionych artykulow i felietonow (a jakze – Passenta, ale i Stommy)

    basmati – Oj, chyba nie widzisz, co sie dzieje w kraju 🙂 Miliony to jeszcze nie sa, ale tysiace juz na pewno. Na ulicach, na forach internetowych, na tej „anty-giertychowskiej” petycji, ktora nasz Kazimierz „Triple Yes” Marcinkiewicz dzis mial otrzymac… Mimo wszystko JESZCZE nie jest zle, to JESZCZE nie jest biernosc. A jak patrze na tylu komentatorow tego bloga, ktorzy tak sympatycznie odrozniaja sie od komenatorow wszechobecnych na portalach (tych spod znaku „Michtrix Zydzi!” i „Niszczmy Uklad!”), to naprawde serce rosnie 🙂

    Jeszcze Wolska nie zginela! 🙂

  47. Szanowny Panie Redaktorze!
    Czy nie sądzi Pan, że my „Łzelumpeninteligenci” zostalośmy tak potraktowani przy naszej biernej aprobacie.
    Daliśmy sobie (jak dzieci) narzucić zupełnie fałszywy, ale wygodny dla naszych przeciwników ( BO TO SĄ NASI PRZECIWNICY), obraz rzeczywistości.
    Zacznijmy od arytmetyki. Była pierwsza Rzeczpospolita, druga, trzecią była Polska Rzeczpospolita Ludowa, której kolejne władze dokonały NAJWAŻNIEJSZEJ RZECZY uchroniły naród od grożącego przez cały okres trwania PRL-u najazdu przez Związek Radziecki. Można było tego dokonać stosując mądrą politykę i przyjmując niesety warunki jakie narzucał hegemon. Każda póba zmiany tych warunków musiałaby skończyć się dla Polski kolejnym przegranym powstaniem (vide Węgry).
    Władze PRL, mimo tego, że kierowały narodem w warunkach zniewolenia potrafiły odbudować kraj praktycznie od zera, wykształciły pokolenia Polaków, którym zapewniły pracę i godne (jak na ówczesne warunki) życie.
    Władza ta w chwili gdy upadł ZSRR i znikła groźba najazdu, oddała dobrowolnie władzę następcom zgodnie z wolą narodu.
    Premier Mazowiecki inaugurował czwartą Rzeczypospolitą o której kształcie decydowali między innymi Panowiie Kaczyńscy, którzy działali już w warunkach wolnej Polski. I co nie wyszŁo? No to chyba teraz piąta ? Jwesteśmy sami sobie winni, bo pozwoliliśmy obecnym przywódcom na próbę wykreślania ze świadomości młodego pokolenia Polski Ludowej. Pozwalając na to wykreślamy siebie. Już nie jesteśmy lumpenłzeelita.Nas juz nie ma Co Pan o tym sądzi

  48. „Z ziemi polskiej do Polski…”

    To chyba najwierniej oddaje cały fenomen braci Kaczyńskich. Wybrała ich Polska B, a oni, zagubieni niczym Jaś i Małgosia w Stumilowym Lesie szukają kwiatu paproci, który pożyczył złotowłosy rycerz na białym kucyku…

    Innymi słowy, są nieco frustrujący dla tych przedstawicieli Polski A, którzy się jeszcze w tych wszystkich bajkach nie zgubili i mają nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy żyć w normalnym kraju.

    Czekając na szczęśliwe zakończenie.

  49. A ja z innej beczki : chcę poznać nazwiska tych samobójców którzy nie głosowali na Jarkaczora – może ich imieniem nazwać Marszalkowską ?

  50. Panie Danielu ,
    ja , jedna z tych „kilkuset osób” , o których pierwszy prezes IV RP wspomniał jako regularnie drukująca Pańskie refleksje ,dostarczająca je następnie rodzinie nie posiadającej dostępu do internetu mam pytanie : czy nie ma szansy na jakiś Pański komentarz w Wyborczej np ?Większy zasięg byłby . Tak drobne pół szpalty.

  51. @Orcio: Jako uczestnik parad i protestów – mam też czasem takie wrażenie, że moi „współuczestnicy” czasem robią to na pokaz. Jeśli Cię to interesuje – kliknij w link przy moim podpisie. Kiedyś wyraziłem mniejwięcej publicznie (czyli na swojej stronie, której nikt nie czyta 🙂 swoje w tej sprawie odczucia – jako ktoś będący w środku tego (pośród tysięcy innych), ale patrzący na to nieco z zewnątrz.

    Pozdrawiam.

  52. Jakie to wszystko przerazliwie smutne i na dodatek przerazajace.
    Polska lat 90-tych – kraj o olbrzymim potencjale – przeistoczyla sie w zagrode miernego szlachetki, co to Mocium Panie bardziej o wypitke i kontusz dbal nizli o gospodarstwo. A nauka „dziatwy”…???!
    Zawsze uwazalam iz walory osobiste to ciut-ciut przymalo by wykreowac polityka. Gruntowne przygotowanie poparte rzetelna wiedza teoretyczna
    i praktyka, znajomosc gospodarki, ekonomii, prawa etc takie szanse poteguje.
    Naiwnosc z mojej strony? Byc moze.
    Idealizm? Ba, a kto nie sklania sie do tego?
    A moze, jak mawiala moja Babcia – glupota dziewuszko, czysta glupota. Bo jakze inaczej tlumaczyc niemoznosc zrozumienia zawilych sciezek przedstawicieli Narodu po jakich tulaja sie po omacku.
    To wolno, tego nie. Tamto zabronione, a za inne grozi kara.
    Wiedziec za duzo – zle.
    Nie wiedziec nic – tez.

    Czysta retoryka.

    Zmieniajac temat.
    Szanowny Panie Danielu,
    Co sie dzieje z naszym ojczystym jezkiem? COOOO???

    Serdecznie wszystkich pozdrawiam

  53. Cz każdy występ Głowy Państwa musi być pretekstem do pastwienia się nad rządzącymi? My Polacy nie znamy perfekcji za wszelką cenę. To bardzo dobrze, że sztab piarowców, doradców i specjalistów od wizerunku uczynił ludzką niedoskonałość wizytówką nowej władzy. To wreszcie nasza władza. Taka prawdziwa, z krwi i kości. Krwi przelanej na polach Grunwaldu i kości spoczywających w beziminennych mogiłach Katynia.

  54. Bernard! Nie rozumiem dlaczego nieustannie musimy się dzielić – skundlona komuna, ksenofobiczna prawica. Zgadza się jeden Polak jest gruby, drugi garbaty, trzeci zezowaty, ale czy mimo rozlicznych tych wad nie możemy spróbować znaleźć punktów stycznych i tak zgospodarować tę przestrzeń, żeby była przyjazne dla nas wszystkich. Myślisz, że to byłoby bardzo złe?

  55. jesień (jesieniu?)
    oglądałem niedawno film o RPA i Nelsonie Mandeli. Człowiek spędził prawie pół życia w więzieniu. W końcu zaczął negocjować z Białymi (posądzany był wręcz o zdradę przez Czarnych radykałów). W końcu Czarni przejeli władzę – i obyło się bez rzezi i nienawiści. Naprawdę byłem pełen podziwu dla Mandeli. Zastanawiałem się wtedy nad pojednaniem i dlaczego tak by nie mogłoby być w Polsce. Czy może już nie pora na pojednanie z komuchami.
    I refleksje miałem takie:
    Że tam 3 lata po apartheidzie Biali nie odzyskali władzy i nie wpierali że tak powiem ciemnoty, że apartheid był cool, i żeby Czarni na nich głosowali z tego powodu.
    Ba, powstała komisja prawdy i pojednania, która wyjaśniałą przeszłość i darowała winy oskarżonym o zbrodnie Białym, ale pod warunkiem, że powiedzą wszystko.
    I wtedy mozna wybazać i sie jednać. A u nas przedstawiciele polskiego czerwonego apartheidu śmieja się w nos polskim Czarnym.

  56. Panie Danielu,
    Przeczytałam Pana tekst z opóźnieniem (wyjątkowo!) i dlatego dopiero teraz zgłaszam uwagę. Wydaje mi się, że nie zrozumiał Pan geniuszu Macieja Giertycha. Przed wojną na polskich uczelniach prześladowano Żydów, a teraz na amerykańskich prześladuje się BIAŁYCH.

  57. Czytałam o wydarzeniach w RPA i jestem pełna podziwu dla podejmowanych tam prób pojednania, pomimo że ogrom dokonanych tam zbrodni jest nieporównywalny z wydarzeniami w Polsce.
    Rozumiem jednak, że konkluzja jest taka, że z pojednania u nas nici. Szkoda.

  58. Drogi Panie Danielu,

    według mnie lekcja patryotyzmu znaczy – kasać rękawy i wziaźć sie do roboty, płacić podatki, pracować codziennie, nie zachowywać sie jak dzikus za granicą, informować się o tym, co sie dzieje w świecie, promować młodzież i wspierać krajowych młodych naukowców. TO PRAWDZIWY PATRYOTYZM. A jeśli gadają na okrągło, że Polska jest drugą Hiszpanią, to zapraszam tych mądrali do powtórzenia podstawówki…

  59. A propos – ciekawe co będą robili ci „superpraktycy” kiedy trzeba będzie naprawdę ruszać głową. Brrrr! Aż strach pomysleć…..

    NIECH ŻYJE INTELIGENCJA!!! NIECH ŻYJĄ KSIĄŻKI I KULTURA!!!

  60. Z ostatniej chwili – Lepper obrońcą praw inteligencji. Podatkowych .
    Jest więc jak u stolarza: hebluj synu, hebluj. Przydzie ociec to siekierkom wyrówno.

  61. podobno w MPO w Warszawie za parę lat mają utworzyć nowe etaty dla świerzo kończących studia, żeby zlikwidować bezrobocie w najlepiej wykształconej warstwie społeczeństwa. Mają też być utworzone nowe stanowiska okołorządwe, specjalne dla byłych więźniów i skazańców. „Uczciwa” praca ma być elementem procesu resocjalizacji, żeby żaden już nie wrócił na przestępczą drogę życia. Zadba o to Najuczciwszy minister rolnictwa ever.

  62. To nie rząd chce uderzyć w inteligencję podatkowo (zmniejszenie kosztów uzyskania), ale to rozpaczliwy gest Zyty, która o ile chce sie utrzymac na stołku, lepiej od innych zdaje sobie sprawę ile trzeba pieniędzy, aby zaspokoić obietnice populisów (Lepper, Giertych) – w ten sposób nerwowo ich szuka. Boje się inflacji, bo wydaje sie że gorsi ludzie będa silniejsi od lepszych, tak jak to jest z forsą. Nie chce nawet myślec o tym co będzie gdy Zytę zastąpi Renata!!!

css.php