Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

20.06.2006
wtorek

Dom wariatów

20 czerwca 2006, wtorek,

Oto niektóre tytuły z jednej tylko gazety codziennej (“Dziennik”, 19 czerwca):
“Wildstein grozi, że zrezygnuje” (bo chcą mu narzucić szefa TVP3).
“Agenci ABW tak przesłuchiwali emeryta, że prawie go zabili.” (Korupcja za 680 zł.)
“Próba sił w TVP” (podział łupów wg zasady 60 proc. PiS, 20 proc. LPR i 20 proc. Samoobrona). “Kaczyński: Kurski wie, co mówi.” (Jeśli potwierdzą się słowa Kurskiego, to będzie koniec kariery Tuska).
“Wassermann: odwołać Marca.” (Niedawno mianowany prezes PGNiG ma zarzuty o niegospodarność).
“Giertych woli pałkę zamiast rozmowy z młodzieżą”.
“Awantura na spotkaniu Giertycha.” (Policja wyprowadza protestujących studentów z konferencji LPR).
“Roman Giertych domaga się delegalizacji SLD.”
“Czarnecki: prędzej czy później będziemy w resortach siłowych.”

Na widok takich tytułów człowiek nie ma ochoty na dalszą lekturę, raczej rozgląda się za jakąś kryjówką albo krajem docelowym. Toż to istny dom wariatów – pogróżki, bójki, oskarżenia, podejrzenia i wymysły. Rzuca się w oczy, że prawie żadna z tych awantur (poza studentami na spotkaniu LPR) nie została wywołana przez opozycję. Wręcz przeciwnie – kilka z nich to kłótnie w obozie władzy. Nowy prezes TVP z nadania PiS grozi dymisją. Próbę sił w TVP inicjują koalicjanci PiS – Lepper i Giertych. Wassermann mówi, że trzeba odwołać prezesa PGNiG, Bogusława Marca, mianowanego przez obóz miłościwie nam panujący. Premier Marcinkiewicz w rozmowie z Moniką Olejnik przyznaje, że prezes Marzec i nowy prezes Netzel nie zostali sprawdzeni przez służby przed nominacją. (Nic dziwnego – służby są zajęte sprawdzaniem Tuska i innych.) Giertych woli pałkę od rozmowy z uczniami. Nic dziwnego – kto go ‘postawił’ na edukację? Mamy rząd silnej ręki, min. Dorn też nie patyczkował się z dyrektorem szpitala w Łodzi. Giertych domaga się delegalizacji SLD – ten człowiek nie może żyć bez awantur, goni wszystkich – od komunistów po homoseksualistów. Samoobrona wyciąga kosmatą łapę po resorty siłowe – nic dziwnego, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Skoro rząd się na niej trzyma, to i ona chce coś otrzymać.

Co te wszystkie ponure wieści maja wspólnego? Ano to, że pochodzą z obozu rządzącego, prawie wszystkie poczęte są “u góry”. Opozycja, zresztą rozleniwiona i bezbarwna, nie musi się wysilać. Państwo psuje się od głowy.

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 52

Dodaj komentarz »
  1. Moze lepiej gdyby jednak opozycja sie wysilila, aby w nastepnych wyborach mogla obciac zepsuta glowe…
    Zreszta w PO nie jest lepiej, ostatnio afery (wyciagane glownie przez PIS) zzeraja rowniez te partie. Moze zatem lewica sie obudzi? Tez nie! Znowu kolejna afera z Olejniczakiem!
    Problem rozciaga sie szerzej, nie tylko Milosciwie Nam Panujacy, ale Opozycja rowniez sie psuje….
    pozdrawiam,
    http://camell.blox.pl

  2. Kiedyś byliśmy najweselszym barakiem w obozie – teraz stajemy się domem wariatów…
    Politycy zawsze byli ponurakami bez poczucia humoru i autoironii – najgorsze nastąpi, gdy nas tym zrażą!
    Nie dajmy się zwariować!!!
    Pozdrowienia

  3. errata:
    najgorsze nastąpi, gdy nas tym zarażą!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Teoretycznie powinno cieszyć, że ten układ polityczny ma głęboko zakorzeniony gen samozniszczenia. Niestety to niezdrowe zapętlenie powoduje szkody również „na zewnątrz”, w gospodarce, serwisach publicznych, pozycji kraju w Europie itd. Rządzący politycy uprawiają zapasy w błocie, a błoto chlapie na nas wszystkich…

  6. Mnie bardziej martwi, że opozycja jest tak cicha i bezbarwna, że właściwie jej nie ma. Kiedy już LepPeRoPiSs się rozleci w drzazgi, co wtedy? Głosować na PO w myśl zasady „oni jeszcze nie rządzili”? A dziękuję bardzo…

  7. Faktycznie gdzie ta opozycja??? Tymczasem polski horror trwa.

    Te swary i klotnie przypominaja spor dwoch chlopow o miedze…a pole ugorem stoi!!!Pozdrawiem.

  8. „Głosować na PO w myśl zasady “oni jeszcze nie rządzili”? A dziękuję bardzo…”

    No właśnie, zwłaszcza, że to nieprawda. Platforma już rządziła, miała nawet dwóch premierów (Bieleckiego i Buzka). Nosiła wtedy tylko inne nazwy, w rodzaju „KLD” czy „AWS”.

    Jedyna partia o ilości członków większej niż „szwagier i ja”, która jeszcze nie rządziła, to Zieloni.

  9. Panie Danielu,

    Wielokrotny premier Włoch Giulio Andreotti (w włoskim Parlamencie od 1946 r.!!!) mawiał: „Władza zużywa tych, którzy jej nie mają” a potem dodawał „Władza niszczy zdrowie, ale lepiej jest ją trzymać”. To wszystko pasuje jak ulał do poskiej sytuacji politycznej.
    Jak możemy się spodziewać sensownej opozycji od PO, kiedy oni sami do niedawna byli przygotowani do rządzenia z PiS-em? Jak sami możemy sie spodziewać opozycji od SLD, kiedy sam Olejniczak jest taki bezbarwny i bezideowy? Pamięta Pan, co on powiedział kiedy był świeżym mianowanym ministrem rolnictwa? Ja tak. I było jak najbardziej bezbarwnie.
    Tutaj trzeba będzie budować dzień po dniu opozycję temu kołtuństwu czerpając z formuły „pracy od podstaw”. Bo nietety tu podstaw brakuje tragicznie!

  10. Czym się różni IV RP od PRL?
    – W PRL naród był w kraju, a rząd w Londynie, w IV RP jest na odwrót 🙂

    Gdzieś usłyszałem ten żart. Jak tak dalej będzie to skończy się emigracja za chlebem, a zacznie się emigracja w poszukiwaniu normalności.

  11. „Państwo psuje się od głowy.”
    Czyli rozumiem, ze stan dla demokracji nauturalny (niekończonce się spory i zawirowania W RAMACH PRAWA) są dla pana psuciem, a afery postkomunistów (nie do pomyślenia na zachodzie) łamiących podstawowe zasady państwa prawa, konstytucję, powiązani z mafią i służbami obcych wywiadów to… stan normalny. No bo skoro teraz głowa się psuje, to znaczy, że krajobrazu po SLD nie uważa pan za konserwowaną od wielu lat zgniliznę.
    A czy potrafi pan wymienić choćby jedną aferę PiS rangi Rywina, Orlenu, osocza, FOZZ, itp, itd.
    Znowu myślenie bajkowe – niech rządzi dobra wróżka albo doskonałe anioły. A jeśli ktoś jest niedoskonały, to wart tyle ile najbardziej skorumpowany polityk czy mafiozo. Czyli wszyscy do jednego worka – Ziobro i Marcinkiewicz razem z Millerem i Oleksym.
    Bardzo wygodne.
    Szkoda tylko, że te 60% społeczeństwa wykazuje się taką ciemnotą, że tego psucia głowy nie widzi, tylko bezmyślnie popiera.

  12. Do tego jeszcze tytuł na pierwszej stronie Gazety Wyborczej: „Były neonazista w TVP” !!! O tym, że jakiś Fafuła czy Fafoł (wiem, nie należy przekręcać nazwisk, ale „jak się ma z taką sztuką do czynienia to trudno zachować kulturę”, a poza tym nie życzę sobie zachowywać w pamięci nazwiska jekiegoś nazisty. Paru mi już w pamięci utkwiło. Wystarczy.) będzie teraz współrządził telewizja publiczną. A jedyną predyspozycją tego Fufoła, czy jak mu tam, do pełnienia tej funkcji jest fakt, że redagował jeszcze do niedwna wyjątkowo obrzydliwe, jawnie nawołujące do mordowania ludzi, pisemko.
    Panie Danielu, w pierwszym odruchu chce mi się krzyczeć: ratunku, niech ktoś zadzwoni po pogotowie! Ale pogotowie tu na nic. To nie jest dom wariatów. To już jest jakiś obóz karny, tu się mówi językiem nienawiści i represji!
    Ja już nie mam złudzeń. To widać jasno – będzie tylko gorzej. Na razie znalazłem „kryjówkę” i ciężko pracuję. Po to, żeby końca swoich dni na emeryturze dożyć w jakimś normalnym „kraju docelowym”. Czego i Panu życzę.

  13. Oto prawda fałszowana przez reakcyjne szmatławce: „W toku twórczej dyskusji koalicjantów wykuwa sie przyszły kształt telewizji”, „Łapownictwu mówimy stanowcze Nie!”, „Kurski okazem psychicznego zdrowia”, Fluktuacja kadr w PGNIG probierzem dynamiki firmy”, „Nowa pedagogika w służbie społeczeństwa”, Chuligańskie wybryki zduszono w zarodku”, „W Ojczyźnie nie ma miejsca dla pogrobowców zbrodniczej komuny!”, „Rosną chłopskie aspiracje”.

  14. Przecież to wszystko powtórka z wczesnych lat 90. Wówczas też było straszenie wyjściem z koalicji, były podchody, umowy i inne gierki. A na końcu Wałęsa rozwiązał Sejm i było po sprawie. Niestety, teraz prezydent nie może tego zrobić, zresztą i sam Lech nie tego kalibru.
    Oliveira: „Głosować na PO w myśl zasady “oni jeszcze nie rządzili”?” – żęby zamienić dżumę na cholerę? Zgadzam się z Tobą – nigdy w życiu. Tylko gdzie ta prawdziwa, ideowa lewica? Nie wydaje mi się, żeby taki Sierakowski w pojedynkę zmienił SLD…

  15. Podrzucam jeszcze jeden tytulik z prasy codziennej (gazeta.pl, dzial Gospodarka) do owocnej dyskusji:

    „Kaczyński: Opodatkowanie twórców to błąd”

    Jako dowod, ze co poczete „u dolu” (rowniez na tym blogowisku) czasem jednak dociera „do gory”.

  16. Panie Danielu!
    Nie było mnie na pańskim blogu przez kilka dni.Zajmowałem się malowniem

  17. No właśnie, problem w tym, że lewica za nic nie może się zdecydować na lewicowość – czego kolejnym przykładem reakcja SLD na słowa Senyszyn na paradzie równości. Gdyby tak mogli trochę mniej koncentrować się na stachliwym rozglądaniu się na boki i jasno wreszcie określać swoje poglądy, to może i elektorat by się zwiększył. Wydaje mi się jednak, że (dostrzegam wszystkie mankamenty PO i SLD) dopóki PO nie zrozumie, że jedynym sensownym rozwiązaniem dla Polski jest ich koalicja z lewicą to nic się nie zmieni.

  18. Jeszcze jeden tytulik na zasadzie wody na mlyn, z tego samego zrodla:

    „GUS: Wzrost produkcji przemysłowej o 19 proc.”

    Faktycznie dom wariatow! Panstwo psuje sie od glowy, a organizm funkcjonuje.

  19. To, co mnie w lewicy, tej spoza SLD, denerwuje, to usilne próby przekonania wszystkich, że nie ma dla niej żadnego poparcia. Bo jak inaczej nazwać sytuację, w której czytam głównie o tym, że każdy jest dla każdego „za mało lewicowy”, bo każdy każdemu wygrzebuje jakieś przejawy szatańskiego neoliberalizmu? To tak, jakby mówili: „my tu jesteśmy stronnictwo kanapowe i tak ma pozostać, bo na wszystkich kanapa za mała”.

    Więc lewicy się nie pokazuje, chowa się ją wstydliwie, pokazując czasem nieśmiało jakiś rąbek sukni przy okazji kłótni o PRL albo o prawa gejów (nie mówię, że to jest niepotrzebne).

    Dlaczego, kiedy rozmawiam ze znajomymi, to w większości śmiało przyznają się do liberalizmu światopoglądowego, deklarują głębokie przywiązanie do bezpłatnego, powszechnego szkolnictwa, do powszechnie dostępnej, choćby w minimalnym wymiarze, służby zdrowia, i tak dalej – a jednocześnie na hasło „lewica” reagują tak, jakby padło jakieś słowo co najmniej nieprzyzwoite – i idą głosować na PO, jako „przeciwwagę” dla PiS?

  20. Te tytuły są odbiciem tego, co się dzieje na tzw. szczeblu centralnym… a co się dzieje i będzie działo po wyborach samorządowych we wrześniu ?!

    Mam taki wewnętrzny drogowskaz, który mnie nie zawiódł jeszcze nigdy… gdy ktos idzie z hasłami odnowy na sztandarze, to mu głeboko patrzę w oczy… i jak do tej pory – spradzało się zawsze… druga strona sztandaru z reguły jest mocno brudna.

    Pan Haribu napisał;

    „A czy potrafi pan wymienić choćby jedną aferę PiS rangi Rywina, Orlenu, osocza, FOZZ”

    Czy pan pisze o aferach , czy o „lodach” jakie się przy okazji kręciło w komsjach – o spotkaniach Giertycha z Kulczykiem, o falsztwce Miodowicza, o budowaniu sobie postaci politycznej przez Ziobro – o wykorzystywaniu komisji do zabaw politycznych.
    Ci co są teraz u władzy – to jest inny worek niż Miller i Oleksy – ale tak samo śmierdzący

    A.
    http://azraelk.wordpress.com

  21. Panie Danielu!
    Nie było mnie na pańskim blogu przez kilka dni.Zajmowałem się malowaniem mieszkania.Nie stać mnie na rzemieslnika.Mam trochę techniki w ręku to coś się zrobiło.Jest czysto.Dlaczego nie stać mnie na malarza.Jak szedłem na emeryturę to ze swych składek wyliczono mi 3 śre
    dnie.Obecnie nie mam nawet średniej.Zawsze płaciłem na rolników,górników i t.p.W nawiązaniu do pańskich wpisów żałuje tylko tego
    że nie dożyję tego jak obecna ekipa będzie wymiatana przez następców,ale będzie ubaw.Moje wnuki napiszą mi to wblogu.Czekam.
    P.S.Poprzedni wpis niedokończony przerwał mi nieodpowiedni klawisz.

  22. A jeszcze na dodatek, Panie Danielu, afera z „gówniarzem” (samookreślenie wiceprezesa TVP na konferencji prasowej w TV3). Wił się jak piskorz chcąc udowodnić, że jego związek z gazetką „Front” miał charakter ulotny (jak sama gazetka). Z konferencji wynikało, że obecny wiceprezes TVP po 12 latach kocha Żydów, jest przeciw narodowemu socjalizmowi, tylko… wtedy nie wiedział co robi bo był gówniarzem.
    Ja to wszystko rozumiem, Panie Danielu, że 16-latek, który pisywał do tej gazetki wzniosłe teksty o tematyce narodowej nie wiedział do kogo pisze (choć w „stopce” było jego nazwisko), ale od swoich tekstów się nie odciął. A to były – podobno – poważne teksty! Ale – jak oświadczył na konferencji – odcina się od gazetki, szczeniackich zachowań, oczywiście przeprasza i w ogóle, ble ble ble… (jak mawiają młodzi w Internecie). Był w tym momencie po prostu niepełnosprawny, a wedle kodeksu, nie rozróżniał swoich czynów.
    Myślę tak sobie, Panie Danielu (choć kanikuła straszna), co by to było, gdyby np. „Gazeta Polska” znalazła gazetkę szkolną z czasów gdy Pan Olejniczk chadzał do szkół i np. wydawał fanzin pt. „Wszechmłodzież stalinowska”, w którym to pisemku zamieszczałby przedruki z „wybitnych” dzieł, chociażby : „Historia Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (Bolszewików) (Książka i Wiedza, Warszawa 1949, stron 415) albo „J. Stalin – krótki życiorys” (Kdsiążka i Wiedza, Warszw 1949, stron 236)?
    Pewnie protoplasta wiceprezesa TVP, niejaki Giertych Roman, zapałałby jeszcz większym oburzeniem i na stosownym placu ustawiłby dla Olejniczaka szafot, wzywając lud (skądkolwiek) do obejrzenia egzekucji. Oczywiście wszystko odbywałoby się zgodnie z wartościami właściwymi LPR.

  23. „spotkaniach Giertycha z Kulczykiem, o falsztwce Miodowicza, o budowaniu sobie postaci politycznej przez Ziobro”

    A co ma budowanie sobie wizerunku, (co robią WSZYSCY politycy – może z wyjątkiem Korwina-Mikke) do dwóch wcześniejszych spraw?

    Cieszę się, że jednak inny worek, ale ocena stanu wonnego domaga się uzasadnienia. Czekam więc dalej na jakieś konkrety przeciwników PiSu.
    Ciekawie napisał o tym TAD9:
    http://perlyprzedwieprze.blox.pl/2006/06/o-wyzszosci-III-RP.html

  24. To, że prawica jest kłótliwa i tak naprawdę nigdy nie będzie jednością wiedzą wszyscy. Przeraża jednak to, że władza nie stwarza nawet pozorów, by zająć się czymś potrzebnym, by jakoś zainwestować w przyszłość kraju, który ponoć darzą tak wielką miłością. Kłotnie, oskarżenia, wieczne podejrzenia, nieufność.. Częsty ostatnimi czasy obraz sceny politycznej. Ciekawe tylko co będą mówić politycy, kiedy spełnią prognozy panów Janickiego i Władyki ( „Najważniejszy jest człowiek?”, ‚Polityka’/24 ) i rzeczywiście zemsta opozycji uderzy z niebywałą siłą i to PiS okaże się łże-ugrupowaniem. Może rzeczywiście, tak jak Hiszpania potrzebowała Aznara, by wybrać Zapatero, tak Polska potrzebuje Kaczyńskiego i Giertycha, by postawić na Olejniczaka? Może te 4 lata Polakom wystarczą?

  25. Panie Danielu, nie pamięta Pan co gazety wypisywały za rządów Buzka ?? Hm, nie może Pan pamietać. Dwudziestolatkowie też nie pamietają, bo ich to wtedy nie interesowało. Ci co zyją dłużej wiedzą, i mają wrażenie deja vu. Opozycja wtedy, jak i ta, teraz – nie robiła nic – więc Buzek rządził cały ustawowy czas.

    Brakuje nam jeszcze zabójstwa jakiegoś gen.policji, dziwnych wypadków drogowych, czy porachunków mafiozów, byśmy mieli obraz minionych lat.

    A afery?? AferY: FOZZ, Orlenu, ‚upadłości’ banków, ‚powstawania’ banków, cichnąca w mediach afera fabryki frakcjonowania osocza w kontekście rozbuchanej do niebotycznych rozmiarów wanny Wassermana, zapomnianej afery ‚nielegalnej’ sprzedaży bronii – w której osadzono niewinnego, trzymanego w niemieckim więzieniu człowieka, osadzonego Kluski, Modrzejewskiego, likwidacji tysiąca drobnych przedsiębiorców, tak likwidacji, bo część popełniła samobójstwa z powodu ‚błędów’ izb skarbowych, które za milościwie panującego pana L.B. miały 20% zysk od ‚ujawnionych „przekrętów” jakie miały sie dopuścić przedsiębiorcy. Dołączyć do tego program Fajbusiewicza, który z aptekarska dokładnością rekonstruował zabójstwa, abc dla morderców i zabójców====będziemy mieć obraz Polski tamtych dni, obraz cięknący korupcją, zabójstwami i przemocą, oraz przekrętami czynionymi z mocy prawa.

    Bo zatajanie afer przez media, jest przekrętem!! Jest fałszowaniem rzeczywistości i zachęcaniem innych do powielania nagannego procederu.

    Skoro mamy kraj przekretów, afer i głupich polityków—to media mają obowiązek o tym pisać.
    A myslicie, że w innych krajach są mądrzy politycy??

    🙂
    Pozdrawiam

  26. Nie wiem, czy słusznie skarżymy się na bezbarwność opozycji. Przecież dzisiejsza koalicja jest niesamowicie barwna, az razi oczy.

    Adam Haribu pisze:
    „Czyli rozumiem, ze stan dla demokracji nauturalny (niekończonce się spory i zawirowania W RAMACH PRAWA) są dla pana psuciem(…)”

    Nalezy odrozniac psucie w sensie niszczenia, uszkadzania czegoś, od psucia (się) w sensie demoralizacji, o który tu sens chodziło Autorowi.

    A nawet jeśli chodzi o psucie w sensie pierwszym, psuć można też w ramach prawa. „Niekonczace sie spory” nie dotycza zadnej idei demokratycznego panstwa, sa tylko wojna o stolki. Takze w miejscach, gdzie nie powinno byc miejsca na polityke. Oto jeden z objawow zepsucia: krytykowane od zawsze TKM(R) jest teraz główną cechą obozu rządzącego. Inny objaw: krytykowane od zawsze ugrupowania sa teraz waznymi koalicjantami. Czy w ogole trzeba wymieniac dalej?

  27. PS. W tamtych latach zaczął się najwiekszy exodus młodych Polaków w posierpniowej Polsce!! Czy przypadkiem, Panie Danielu?
    Czy Polacy wyjeżdżali z powodu nagłaśnianych przez media fraz Millera, gestu Siwca, kujawiaka Kwaśniewskiego, lub pijanych posłów na mównicy sejmowej i w trawie przed sejmem?

  28. Rzeczywiście , przyswojenie sobie codziennych doniesień prasowych, radiowych czy telewizyjnych może przyprawić o gęsią skórkę, aczkolwiek zaczynamy sie do tego cyrku przyzwyczajać. Nie da się wszak żyć na permanentnym bezdechu.
    Zaczerpnięcie zaś powietrza daje chwilę do namysłu i wysnucia niejakich wniosków :
    1. Afery i świństwa wszelakiego rodzaju zawsze zapewne miały miejsce ,na miarę stanu gospodarczego ,ale nie o wszystkim społeczeństwo wiedziało. Teraz wie.
    2. Rządzący zawsze między sobą brali się za łby, bo nie ma w Polsce takiego mądrego którego nie usilowałby wykopać i sponiewierać jeszcze mądrzejszy
    3. Wolnośc nasza zasadza się więc na tym, że teraz docierają do nas wiadomości z drzewa złego ( niesłychane przekręty gospodarcze )i dobrego(fenomen pierwszego papieża-aktora ktory wykorzystał wszystkie środki masowego przekazu).
    Następuje eskalacja brudów ( już z piaskownicy dochodzą k…y) ale narasta coraz bardziej histeryczny ton doniesień prasowych.
    5. Kimkolwiek są rządzący – nie mają za sobą wiekowych kulturowych i politycznych tradycji. Wszyscy są nuworyszami bo trudno o innych w kraju o poszatkowanej historii i dramatycznie zywanych tradycjach.
    6. j.w. – zdobywana pozycja otwiera przed nimi i przed ich otoczeniem perspektywy ustawienia sie materialnego. Niema bowiem u nas rodów w rodzaju Kennedych ktorzy czarny dorobek materialny przekształcili w oficjalną władzę. Też niezupełnie czyściutką.
    7. Pięknoduchy, idealiści, uczeni po władzę nie sięgają z natury rzeczy. Biorą sie do tego ludzie o silnych osobowościach , absolutnym przekonaniu o własnej racji i egzotycznych poglądach.
    8. Obecny rząd obiecujący wytępienie wszelkiego zła (ha!), poprawienie sytuacji rodziny za socjalne (pożal się Boże) pieniądze, tworzący personalnie i patyjnie niesłychaną mieszankę ludzie pasujących do siebie jak pięść no nosa – sam wyklaruje swymi poczynaniami opozycję.
    9. Jak narazie bowiem opozycja zastygła w grymasie zgorszonego niedowierzania jakie malowało się na twarzy Jana Marii i Nelli w chwili ogloszenia wyników wyborów. Nie otrząsnęli się jeszcze ze stuporu.
    Na drugim biegunie naród, ktorego instynkt samozachowawczy zmusza do mrówczego zabiegania o swoje sprawy – patrzy na to wszystko z coraz większym politowaniem . Codzienne sensacje powszednieją i wylatują drugim uchem. Nie da się wszak żyć na permanentnym bezdechu.

  29. errata do pkt.5 – …..zrywanych tradycjach

  30. Moim zdaniem takich rządów jeszcze nie było po 1989, wbrew temu co piszą niektórzy komentatorzy. Przecież oni nie działają jeszcze nawet od roku, a atmosfera (nieudolność, kłótnie) gorsza niż po 3 latach rządów AWS (UW to jednak nie LPR). Czy NIC nie można zrobić, żeby sobie poszli precz przed 2009?

  31. Poruszony tutaj temat lewicowej opozycji wydaje mi się szczególnie ciekawy. Rzeczywiście jest ona pozbawiona ducha i serca do walki. Dobitnie świadczy o tym postawa liderów Sojuszu po ostatniej wypowiedzi Joanny Senyszyn na Paradzie Równości.
    Parlamentarna lewica jest słaba personalnie i programowo. Nikt mi nie wmówi, że np. pani Anita Błochowiak jest w stanie wiarygodnie reprezentować socjaldemokrację w Sejmie.
    Środowiska lewicy intelektualnej, zgromadzone wokół „Krytyki Politycznej” i S. Sierakowskiego wydają mi się beztrosko bujać w obłokach, nieustannie manifestując swą „alternatywność” i „antyestabliszmentowość”. Teksty Sierakowskiego, odkąd zaczął je publikować w „Dzienniku”, są zresztą coraz słabsze, płytkie i pełne frazesów. Może po to, aby pasowały do poziomu pisma?
    Reasumując: jest potrzeba lewicy, jest szansa dla lewicy, a lewicy nie ma.

  32. Szanowny Panie Danielu !!!!
    Może jednak nie jest tak źle, mając bowiem na uwadze powiedzenie Stefana Kisielewskiego:” Nie ma demokracji bez oficjalnych konfliktów – wyrzekanie się konfliktowości to grób demokratyzmu” należy przytoczone przez Pana przykłady potraktować jako coś co jest wpisane w istotę demokratycznego porządku. Nie ma państwa idealnego, nie ma idealnego społeczeństwa i dlatego ważne aby prasa, radio czy telewizja opisując wszystkie negatywne zachowania przyczyniały się do i ich nagłaśniania wymuszając tym samym wzorce zachowań zgodne z przyjętymi standartami.

  33. Kadencja powinna trwać rok, góra dwa lata i z możliwością ponownego wyboru na druga kadencje, ale zaraz po poprzedniej… tak, żebym dłużej niż 4 lata nie musiała oglądać tych samych, pożal się boże „przedstawicieli narodu”! 😛

  34. Ile procent Polaków jest za aborcją? Ile za eutanazją? Ile za związkami partnerskimi? Ile za prawdziwym wychowaniem seksualnym w szkołach? Ile za opodatkowaniem Kościołów? Ile będzie głosowało na lewicę? Gdzie jest ta potrzeba? Bo jeśli chodzi o gospodarkę, to bardziej lewicowego nastawienia niz to, które jest teraz już nie może być.

  35. Co do Pana Sierakowskiego. Czy móglby ktoś podać link do programu gospodarczego prezentowanego przez jego ‚obóz’? Dotychczas słyszę jedynie jego ciągłe biadolenie i narzekanie na ten gospodarczy neokonserwatyzm. Neokonserwatyzm w Polsce to dopiero zwariowana teoria, czy raczej urojenie. Ciekaw jestem gdzie Sierakowski go dostrzega: na kilofie protestującego górnika czy może w swoim portfelu płacąc podatek?

  36. Drogi Danielu,

    pozwalam sobie tak cie nazywać, gdyż ponad 20 lat temu byliśmy często w tym samym towarzystwie (które miało samo się wyżywić) i na ty. Co do polskiej teraźniejszości, to jest ona tak absurdalna, że już prawie dada. Zawsze (czyli gdzieś od 1968 r.) myślałam, że podstawowy tubylczy konflikt toczy się między „żydami” i „chamami”. No i prosze – dziś się okazuje, że „żydy” i „chamy” są w tym samym zarządzie, a nawet rządzie. Zastępcą Bronka TV jest neonazi, obok vice-Dorna, zasiada wszech-Giertych (o którym mój mieszkający od powojnia w Niemczech znajomy Polak mówi, że już jego dziadek walczył z Romana dziadkiem)i Lepperon, który wszędzie chwali dokonania Hitlera (ostatnio w niemieckim „Focusie” i austriackim „Die Presse”. Może to jest jakiś nowy układ? Ponieważ jednak w Polsce w realu jest jak jest, zaś mam wrażenie, że wszyscy myślący ludzie przenieśli się do www, mam propozycje, żeby stworzyć Wirtualna Rzeczpospolitą Polską. W realu niestety dla tych rządów chyba nie ma alternatywy, bo jaką alternatywą są oportuniści i cynicy z PO i tych kanapek rzekomo socjaldemokratycznych?

    I na koniec: dobrze, że przez ostatnie 20 lat Polskę (która zawsze była krajem Dulskiej i Dyzmy) oglądam z odległości najpierw 1000, a teraz 500 kilometrów. Od miesiąca mieszkam w Berlinie i wiem, że życie może być piękne. Mieszkają tu bowiem życzliwi, uczynni i uśmiechnięci ludzie z całego świata. Atmosfera, jaka panuje w tym mieście, jest do opisania w samych superlatywach. Może dlatego, że żyje tu tak dużo różnej maści dewiantów.

    Serdeczne pozdrowienia

    Usia

  37. Panie Adamie Haribu!

    We Francji trwa afera. Premier podsluchiwal swoich oponentow wykorzystujac do tego sluzby specjalne. Jestli to afera postkomunistyczna, nie do pomyslenia na Zachodzie, czy tez nie?

    Co do lamania konstytucji – ciekawe, jak sie maja do konstytucji wypowiedzi wicepremiera Giertycha o koniecznosci „nie wydawania zgody” na Parady Rownosci etc. (jesli Pan nie wie – prawo o zgromadzeniach nie przewiduje wydawania zgody, a koncesjonowanie zgromadzen publicznych stoi w jawnej sprzecznosci z ich wolnoscia, gwarantowana postanowieniami konstytucji) i jego nawolywania do delegalizacji SLD, poniewaz po wypowiedziach posel Senyszyn (jakkolwiek kontrowersyjnych czy niesmacznych) widac, ze jest to partia „niekompatybilna z polska rzeczywistoscia”?

    Co do cytowanego tekstu TAD9, zapomnial wspomniec chyba o poslach koalicyjnej Samoobrony, przeciw ktorym toczy sie proces o sfalszowanie podpisow na listach wyborczych. To tez pryszcz?

    mojezdanie! (a moze powinienem mowic – „Twoje zdanie!”? ;))

    Ile procent? O ile dobrze pamietam, mniej niz polowa, a ze sporym zapasem wiecej, niz wynosi blad statystyczny. To chyba wystarczajaco uzasadnia potrzebe powstania ugrupowania, ktore mogloby taki elektorat zagospodarowac.

    A generalnie – co do klotni w obozie rzadzacym – mimo wszystko nie wyolbrzymiajmy. Gdzie koalicja, tam konflikty. Tak bylo, jest i bedzie.

  38. Moim zdaniem eksodus Polaków spowodowany jest ich oceną psychicznej krzepy dziarsko rządzących tym sporym katolandem panów: J. Kaczyńskiego, J. Kurskiego, p. Źiobro i Dorna oraz Zawiszy i Gosiewskiego, a także przystawek panów R. Giertycha i A. Leppera. Gdyby panowie ci zasilili rozmemłaną reprezentację piłkarską grającą w Niemczech, to przeciwnicy do końca życia narzekali by, że nietrafnie wybrali popłatny zawód piłkarza.

  39. Mojezdanie, co rozumiesz pod pojęciem
    „prawdziwe wychowanie seksualne” ??

    Musze Cie zmartwić, na 7 postawionych przez Ciebie pytań liderzy lewicy na 5 z nich odpowiedzieliby: NIE.

    Ta lewica, to nie jest lewica na XXI wiek.

  40. Moje NIE znaczy, że lewica nie postawiłaby takich pytań swoim wyborcom.

  41. Pan Adam Haribu oczekuje na konkrety przeciwników PiS-u. A ja mam nadzieję, że takich konkretów nie zdążymy się jednak doczekać. Że PiS, mimo ciemnoty, jaką wedle Pana Adama wykazuje się 60% społeczeństwa, po prostu nie zdąży. Może, co najwyżej, uda mu się „załapać” na Trybunał Stanu. Pan Prezydent, ze swoją niepodjętą decyzją o rozwiązaniu Sejmu był już tego bardzo blisko.

  42. Panie Danielu! Zacny Pana przyjaciel (jak mniemam) Zygmunt Kałużyński, zwany przez przyjaciół po prostu Zyziem, a przez nas chudopachołków i wiernych Jego czytelników „Panem Zygmuntem”, w podobnych sytuacjach zwykł mawiać: ręce i spodnie opadają…

  43. Szanowny Pan Redaktor zrobił coś w rodzaju „przeglądu jednego dziennika”, ja w zamian pokusiłem się o „przeglad jednego blogu” – oczywiście w związku z Pana powyższym wpisem. Sądzę, że Szanownemu Autorowi i Jego czytelnikom ten blog nie jest obcy…
    I tak – znalazłem tam m.in. tytuły:

    „”Giertych to prowokacja””|

    „”Autocenzura””

    „”Władza w pełni””

    „”Słowa potrafią zabijać””

    Nie muszę chyba dodawać, że wszystkie tytuły związane z rządami wrednej spółki PiS & Co.
    Oczywiście cały Pański dzisiejszy wpis ma mówić o tym, jaka to straszna nasza obecna rzeczywistość.
    Niechcący mówi też, że skoro np.: “Wildstein grozi, że zrezygnuje” (bo chcą mu narzucić szefa TVP3), to może nie była ta [PiS-owska w końcu] nominacja taka zła? A przecież bliski Pana sercu Autor pisał[w: „O wyższości USA nad Polską”]:

    „”Co natomiast robi PiS? […]: Na stanowisko prezesa TVP forsuje Bronisława Wildsteina, gorącego zwolennika IV RP, jednego z najbardziej radykalnych publicystów prawicy, […] który myśli podobnie jak oni.””.

    I skoro tylko jednego dnia w „prawicowym” dzienniku ukazują się przytoczone tytuły, to może nie jest tak jak, w przeglądanym przeze mnie blogu we wpisie „Władza w pełni” stało:

    „”Nowa władza chce być totalna, przejąć wszystko, uciszyć wszystkich poza swoimi zwolennikami[…]””

    Co do niektórych tytułów z dzisiejszego „Dziennika”, poleciłbym do rozważenia następujący fragment wpisu: „Słowa potrafią zabijać”:

    „”Ludzie, nie dajcie się zwariować! Każdy powinien odpowiadać za swoje słowa […]. Słowa potrafią zabijać. Nie pozwólmy, żeby zabijały! Poziom debaty i tak jest już żałosny, m.in. z powodu bezpodstawnych oskarżeń, które fruwają w powietrzu, miotane przez bezkarnych polityków, dziennikarzy i innych pożal się Boże obrońców wolności słowa.””

    A ponieważ paru czytelników przerabiało podane tytuły, ja też pozwolę sobie na taką zabawę:

    „Dyduch: nie odwoływać Sobotki” [- Ach! Jakże piękny przykład jedności i solidarności w obozie władzy!]

    „Władysław Frasyniuk woli używać głowy zamiast rozmowy.”

    „Prowokacja na spotkaniu Tadeusza Mazowieckiego.” [- Policja wyprowadza awanturników i warchołów z MW]

    „Władysław Frasyniuk domaga się delegalizacji LPR” [-czyż nie miło to brzmi w uszach nie tylko polskich postępowców?]

    „Rokita: Albo resorty siłowe, albo śmierć” [-czyż aksamitna platformiana dłoń, nie jest o niebo lepsza od „kosmatej łapy” Samoobrony?]

    Na koniec dodam, że dzisiejszy wpis, i mój „przegląd blogu” świadczą, że jak się chce psa uderzyć, to się kij znajdzie…

    Ale – a propos „kij” – każdy ma dwa końce.

    Pozdrawiam.

  44. Mojezdanie ma rację!

    Zapraszam wszystkich do czytania książki Rafała Ziemkiewicza „Polactwo”. Jest to wprawdzie dzieło prawicowego publicysty ale zawiera parę ciekawych rzeczy godnych zastanowienia o takim skomplikowanym społeczeństwie, jakie jest polskie. Po prostu zmusza do myślenia.

  45. ELF, nie martw się, nie zmartwiłeś mnie 😉 bo martwię się tym już od dawna. Tego nie widać teraz, ale mój post (ten o procentach) był odpowiedzią na post Łukasza, który napisał między innymi:

    „Reasumując: jest potrzeba lewicy, jest szansa dla lewicy, a lewicy nie ma.”

    No i właśnie o to chodzi – w Polsce nie ma miejsca na lewicę XXI wieku, nikt nie wyjdzie do wyborców z hasłami, które napisałem w powyższym poście, bo nie ma na to przyzwolenia w społeczeństwie. A gospodarczo lewica może zaproponować niewiele, gdyż budżet by nie wytrzymał realizacji obietnic.

    Co do prawdziwego wychowania seksualnego: mam na myśli podręczniki pisane przy współpracy Kościoła, oraz o przedmiot, który można określić jako Religia II.

  46. Jak żyję, nie spotkałem chyba jeszcze nikogo, kto byłby „za aborcją” czy „za eutanazją”. Sam uważam, że aborcja to coś, czego lepiej, żeby nie było, takoż eutanazja. Pytanie o „za aborcją i eutanazją” podobne jest poziomem do oskażania Parady Równości o „propagowanie”, „promowanie” homoseksualizmu. Czyste nieporozumienie.

  47. Wybacz Bialy, ale nie rozumiem. Jesli ktos nie uważa, że człowiekiem jest embrion – to czemu ma nie być „za aborcją”? Jeśli ktoś uważa, że człowiek jest właścicielem swojego życia, to czemu ma nie być „za eutanazją”?

    Dzisiejsze regulacje dotyczące aborcji, pozwalające na nią, gdy u płodu wykryto chorobę genetyczną, przy założeniu polityków, że płód to taki sam człowiek jak każdy inny, to hipokryzja. Idąc tym tokiem rozumowania, można dojść do wniosku, że należy eliminować ze społeczeństwa jednostki „niewartościowe” w sensie ustawy o aborcji.

  48. IV Rzeczpospolita = Dom wariatów. Nie ważne która partia za tym stoi. Ważne jakie metody rządzenia i walki politycznej stosuje. Dla przykładu w takim 20 tysięcznym miasteczku Aleksandrowie pod Łodzią rządzi ekipa wywodząca się z PO, której metody działania przypominają jednak bardziej PiS i „budowanie IV RP”. Ostra kampania wyborcza w wyborach burmistrza w 2002 r. , której jednym z elementów było publiczne spoliczkowanie niepopularnego księdza proboszcza przez tajemniczego sprawcę działajacego na wariackich papierach przyniosła frekwencję jedną z najwyższych w skali kraju. Potem gruntowne oczyszczenie urzędu gminy ze starego „układu” (pozostałego po poprzedniej ekipie związanej z PSL), złośliwi plotkują nawet o podsłuchach jako metodzie oceniania kompetencji urzędników. Kolejny etap – „skok na media” – całkowite przejęcie i ocenzurowanie jedynej lokalnej gazety i telewizji kablowej. Opozycyjni radni z przewodniczącą gminy włącznie nie mają prawa publikować w niej swych polemik i odpowiadać na niewybredne ataki. Etap kolejny – stopniowe skłócenie się ze wszystkimi chyba lokalnymi organizacjami społecznymi o bardzo różnym odcieniu politycznym od ludowców i różnej maści lewicowców, poprzez liberalnych przedsiębiorców po konserwatywnych klerykałów. Wreszcie ostatnie zagrania na początek nowej kampanii samorządowej 2006 r. Burmistrz poleca odciąć oświetlenie fasady zabytkowego kościoła w środku miasta, bo rzekomo ksiądz kradł prąd. W środku nocy osobiście wysyła na teren kościoła 2 podpitych urzędników z kamerą, dochodzi do szarpaniny, proboszcz ląduje w szpitalu. Kampanię wyborczą można uważać za otwartą !!! I jak w tym kraju może byc normalnie ?

  49. Cała nadzieja w Samoobronie. W tym, że pokerzysta bokser przegnie ze swoimi rządaniami i rozwali koalicję. Rozpisane zostaną nowe wybory (trudno) i …. może będzie lepiej a może tak samo ? Większość nie pójdzie głosować a zmobilizowany żelazny elektorat zrobi swoje. Więcej oszołomstwa dorwie się do żłobu a z kraju wyjedzie kolejny milion młodych.

  50. mojezdanie:
    Nie jestem za aborcją, to znaczy, nie uważam aborcji za coś dobrego. Mimo, że nie uważam embrionu za człowieka, aborcja ma swoje przyczyny i skutki. To nie polega na tym, że szczęśliwej kobiecie pewnego dnia strzela do głowy, że sobie dla rozrywki „walnie” aborcję, i żyje szczęśliwa dalej, i nic się nie stało. Mimo to jestem za prawem do aborcji. Przeciwdziałać należy przyczynom problemów.

    Za eutanazją też nie jestem, tak jak nie jestem „za samobójstwem”, mimo, że uważam, że człowiek ma prawo dysponować swoim życiem.

    Jaśniej? 🙂

  51. Biały:
    Jasniej 😉
    Ale moje pytanie brzmialo: Gdzie przy takich pogladach, jak nawet Twoje (ktore w spoleczenstwie mozna juz nazwac skrajnymi – jesli chodzi o prawo do aborcji) jest miejsce, szansa dla lewicy.

  52. Biały, ja jestem za legalizacją aborcji. Nie będą usasadniała swojego stanowiska, bo, w ostatnich latach, ocean słów już nt napisano.

  53. Pana Haribu zachęcam do lektury ostatniego numeru Polityki. Janina Paradowska opisuje tam sposoby jakimi wykańcza się służbę cywilną. Jest tam o manipulowaniu prawem, psuciu prawa itp. itd. Poprzednia ekipa, a właściwie przedpoprzednia bo mowa o Millerze, a nie o Belce, rzeczywiście ma niekiepski dorobek jeśli idzie o afery i wszystkie grzechy główne ale pozwolę sobie zauważyć, że to uzbierało się przez całą kadencję a obecna ekipa rządzi raptem 7 czy 8 miesięcy. Już może zanotować pewne „osiągnięcia” i jeśli nie padnie przed końcem kadencji, w co osobiście nie wierzę, bo podtrzyma ją przy życiu mizeria opozycji, to jej bilans „w temacie afery” może okazać się imponujący choćby z tego powodu, że przyklejają się do partii władzy wszelkie kanalie i tego się uniknąć nie da, tym bardziej, że w PIS oprócz braci, choć antypatycznych ale jak sądzę osobiście uczciwych, nie widzę osób „genetycznie” nieskazitelnych. Wszystko to wziąwszy do kupy powoduje, że smutno mi Boże bo lata lecą, a światła w tunelu nie widać.
    Co do neonazi w zarządzie TVP gotów byłbym odpuścić smarkaczowi młodzieńcze zaczadzenie, bo jeśli nie takim jak on, a znacznie większego formatu ludziom gotowiśmy wybaczyć fascynację komunizmem to czemu nie nastolatkowi, który po latach gwałtownie się tamtych poglądów wyrzeka. Jest tylko jedno ale. Młodzianek ten dziwnie mi wygląda wszechpolsko, a to znaczy, że nie tyle zmienił poglądy ile nauczył się mimikry. Może się jednak mylę?

css.php