Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

25.06.2006
niedziela

Odrodzenie moralne ?

25 czerwca 2006, niedziela,

Upadek prof. Zyty Gilowskiej następuje w majestacie prawa. Zwolennicy tak pojętej lustracji mogą zacierać rączki: Jeszcze jeden prominent trafiony – zatopiony. Przeciwnicy  mogą co najwyżej złorzeczyć i mieć satysfakcję, że właśnie przed tym  przestrzegali. Rzecznik Interesu Publicznego spełnia  tylko  obowiązek. Ma dokumenty, więc kieruje sprawę do sądu lustracyjnego z zapytaniem, czy pani profesor jest kłamcą lustracyjnym. Prawda, jakie proste?

Bez względu na orzeczenie sądu, Zyta Gilowska jest zniszczona, bo sprawy w sądzie wloką się latami, a polityczne wyroki w sprawach lustracyjnych feruje  się dziś w 24 godziny i są  dożywotnie. Oskarżony pozostaje  napiętnowany. W dodatku sąd lustracyjny  ma zostać zlikwidowany i o „być albo nie być” człowieka ma rozstrzygać (latami) sąd powszechny. Oskarżona, do czasu rozpoczęcia rozprawy nie może zapoznać się z dokumentami. Pełen Kafka. 

Odchodząc z rządu prof. Gilowska przestaje być osobą na stanowisku i traci prawo do procesu lustracyjnego, a więc będzie chodziła w czapce hańby.  Bez względu na to, czy  wyrok sądu okazałby  się skazujący czy   uniewinniający,  „ukradła, nie ukradła – zegarek zginął”. Ma rację poseł Samoobrony, Filipek, kiedy mówi, że każdego można w ten sposób załatwić i dodajmy – coraz więcej jest załatwionych.  Trwa więc rozstrzeliwanie ludzi, a kto jest niewinny to się okaże po śmierci cywilnej. Jak na razie, lustracja przynosi nie mniej  zła niż jej brak.

Czy to jest odrodzenie moralne, kiedy ci wszyscy, którzy w pośpiechu wybrali KRRiTV, rady nadzorcze mediów publicznych, obsadzają PAP swoimi ludźmi, teraz  nie chcą podzielić się stanowiskami z Samoobroną?  

Czy to już jest odrodzenie moralne, kiedy wczorajsi przyjaciele z PiS i PO oskarżają się wzajemnie o „bezczelne kłamstwa” dzisiaj i oszustwa w finansowaniu kampanii wyborczej wczoraj?

Czy to jest odrodzenie moralne, kiedy poseł koalicji rządzącej bezkarnie mówi z trybuny sejmowej, że gdyby w Polsce nie było tolerancji, to prof. Śpiewak nie byłby posłem? (Poseł Śpiewak nie jest moim faworytem, ale to nie ma nic do rzeczy).

Czy to jest odrodzenie moralne, kiedy w przypadku wiceprezesa TVP Farfała mówi się,  że „trzeba oddzielić człowieka od czynu”, a inni mają płacić rachunki za czyny z przed 30,40,50 lat?

W debacie publicznej coraz częściej stosuje się język linczu (pisanie per „kapusie”) i samosądu, nie tylko w sprawie lustracji, ale nawet wobec piłkarzy i trenerów, których wczoraj wynoszono pod niebiosa, a dziś ich wielkie fotografie w gazetach  z podpisem „Niewiniątka” przypominają listy gończe. 

Kilka dni temu uczestniczyłem w spotkaniu absolwentów jednej z najlepszych uczelni na świecie. Kilku z nich zamierza z Polski wyjechać, pomimo, że mają tu świetne stanowiska i zarabiają krocie. Jeden z nich zapytał: „Panowie, ile to może potrwać? Bo moi rodzice już się pogodzili z tym, że wyjadę, ale chcą wiedzieć, kiedy wrócę”. 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 75

Dodaj komentarz »
  1. Ja od poczatku nie miałem złudzeń co do „odnowy moralnej” w IV RP. Działania nowej władzy jedynie mię w tym przekonaniu utwierdzają. Jeżeli to tylko my – władza mamy rację we wszyskim, a na to wskazują tak wypowiedzi czołowych polityków PiS jak i praktyczne działnania koalicji – to wręcz albo trzeba się bać lat do końca kadencji lub nie godzić się z taką rzeczywistością. Swój sprzeciw wyrażę przy urnie wyborczej, bo nie widzę na dziś takiej siły (orientacji) politycznej, z którą mogę identyfokować.

  2. Wbrew panskim przepowiedniom z artykulu oczko nizej, Gilowska jednak podala sie do dymisji.

    Moze wiec nie ma pan az takiego talentu w zakresie przepowiedni, jaki pan miec chcialby i jaki panu przypisuja panscy sympatycy?

    Nie uwazam, ponadto, ze Gilowska jest „zniszczona”. Life goes on, i niejedna niespodzianke przyjdzie nam jeszcze w nim przetrawic. Razem i kazdy z osobna. To zycie trwa takze po zdmuchnieciu z zaszczytnych i wysokich funkcji. Naprawde uwaza pan, ze jak sie nie jest wicepremierem, to sie jest nikim????

    Sama Gilowska zapowiedziala, ze nie da sobie zamknac ust, wiec bylby pan laskaw tak nie zaczekac z tym jej cywilnym pogrzebem.

    No, chyba, ze wg p a n a, samo oskarzenie stanowi o winie. A, to przepraszam, bo wg mnie – nie. Cierpliwie poczekam na wyjasnienie sprawy Gilowskiej. Jednoczesnie zywie jakies ( zapewne irracjonalne wg panskch analiz) przekonanie,ze Gilowska odnajdzie sobie miejsce i w mniej publicznym, od rzadowego, zyciu, gdzie okaze sie wlasciwa osoba na wlasciwym miejscu, na ktorym przyda sie innym, a sama znajdzie zyciowa satysfakcje.

    Kaska

  3. „Trwa więc rozstrzeliwanie ludzi, a kto jest niewinny to się okaże po śmierci cywilnej. Jak na razie, lustracja przynosi nie mniej zła niż jej brak.”

    Czyli wróciło „zabijajcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich”.

    Warto zwrócić uwagę na sondaż, o którym szerzej gazeta.pl: otóż najgorętszymi zwolennikami lustracji są ludzie w wieku 18-24. Nie ma w tym nic dziwnego z kilku powodów: 1) wkłada się im w głowy od dzieciństwa, że komuna to samo zło; 2) ich lustracja nie dotyczy, więc mogą bezpiecznie grzać się przy płomieniach stosów; 3) nie żyli w tamtych czasach, historię znają pobieżnie (sam czytając dzienniki Rakowskiego wieloma rzeczami byłem bardzo zaskoczony — i nie mówię o tym, kto donosił czy komu donosił, bo akurat o tym Rakowski nie pisze, tylko o tzw. realiach) i oceniają z łatwością ludzi, którzy sami nie musieli nigdy podejmować wyborów typu „czy lepiej opowiedzieć o życiu osobistym sąsiadki, czy ryzykować, że esbek mówi prawdę, gdy mówi, że mojej córce może się przydarzyć wypadek”.

    Chyba nie ma dobrego wyboru. Jeśli papiery się spali, padalce będą mogły formułować wszelkie oskarżenia w spokoju duszy wiedząc, że nie da się ich sfalsyfikować. Jeśli się je opublikuje, pokrzywdzi się tysiące ludzi, których zwyczajne ludzkie sekrety wyjdą na jaw. Jeśli będzie się kontynuować w aktualnym stylu… cóż, pani profesor Gilowska może opowiedzieć o wadach tego modelu. Może po prostu nadszedł czas, aby rządy przejęli ludzie przed 30 rokiem życia? Niekoniecznie ci, którzy 10 lat temu wzywali do „Polski dla Polaków”…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pingback: Blogmania Judasa

  6. Panie Danielu! Wpisuję się w momencie gdy pod Pana tekstem widnieje informacja „brak komentarzy” i słusznie bo co tu komentować! Lustracja, jeśli nawet była pomyślana jako oczyszczenie atmosfery steruje w kierunku samosądów dokonywanych przez skażonych ideologicznie hunwejbinów, elity jeśli można użyć w stosunku do nich tego okreslenia, parszywieją w coraz szybszym tempie (pieniądz gorszy wypiera lepszy), obyczaje polityczne schodząna psy itd. itp. Najgorsze zaś jest to, że wszystko przewidziano już wcześnie, wszystkie argumenty powtórzono po stokroć i nic. Czy powtarzając te same powszechnie znane tezy tu w Rzeczpospolitej Polskiej Wirtualnej coś zmienimy? Od 89 r. nie opuściłem żadnych wyborów w realu i ze smutkiem donoszę, że nawet gdy wygrywali ci na których głosowałem powody do satysfakcji miałem nader krótko, a teraz kiedy realizuje się scenariusz najgorszy z możliwych nie mogę nawet trzasnąć drzwiami bo za stary ze mnie piernik na emigrację. Wierzący mają przynajmniej nadzieję na lepszą dolę w niebie, a co począc mają wątpiący?

  7. Cale zamieszanie z odejsciem Gilowskiej – delikatnie mowiac – nie pachnie mi najladniej (zwlaszcza, ze wersje ex-wicepremier o tym, ze caly proces „urabiania” jej sytuacji trwal kilka dni, potwierdzaja pojawiajace sie w tym czasie regularnie plotki o jej mozliwym udejsciu).

    Podejrzane wydaja mi sie dwie rzeczy…to, kiedy miala rzekomo trwac jej wspolpraca (koniec lat 80tych?!). i to, ze nowe okolicznosci ujawniaja sie wlasnie teraz (badz co badz, poprzedni Rzecznik Interesu Publicznego, z opinia „jastrzebia”, jej oswiadczenia lustracyjnego nie kwestionowal). Z drugiej strony – sprawa jest obrzydliwie zamglona i jej kulisow pewnie predko nie poznamy.

    Proces faktycznie sie pociagnie…pierwsza instancja, apelacja, kasacja – jak z Oleksym…ale Sad Lustracyjny i tak dziala szybciej, niz przecietny sad cywilny.

    A ex-wicepremier w polityce pewnie predko nie uswiadczymy…

    Nie bardzo rozumiem, co ma odrodzenie moralne do dzielenia sie stolkami z partia Leppera.

    Na koniec malutka uwaga – „z przed” to chyba powinno byc „sprzed” 😉

  8. NIE,NIE to nie jest odrodzenie moralne.To jest ZAPASC!!!

    Panowie Kaczynscy tak mikrej postury sciagaja do tego poziomu rowniez Polske.W kraju nasilaja sie nacjonalistyczne nastroje ,czasami bliskie szowinizmowi.To o czym mowia obecni rzadzacy o odrodzeniu moralnym ,to belkot!!!

    Zal mi szczegolnie mlodych Polakow.Jeden z nich pytal,kiedy bedzie mogl wrocic? Otoz obawiam sie,ze nie predko,a moze nigdy.Jesli znajda dobra prace,zaloza rodziny,beda dla Polski straceni.Ich dzieci beda mialy inna oczyzne, inny jezyk.Dla nich Polska ,to bedzie kraj wakacji.Wiem,bo mowie z wlasnego doswiadczenia.Powroty takie to trudna decyzja,czasami niemozliwa!
    Po raz pierwszy moj syn po powrocie z ostatnich wakacji z kraju ,zapowiedzial,ze do tego horror-landu nigdy nie pojedzie.Mnie rowniez zabraklo argumentu,bo sama sie dusze,gdy jestem w Polsce.

    Pozdrawiam.

  9. Drogi Panie Danielu,
    Na początek jeden wątek – pani Zyta Gilowska.
    Jeśli chodzi o prof. Zytę Gilowska, to sprawa faktycznie dziwna i trochę śmierdząca. Mam nadzieję, że wcześniej czy później uda się wyjasnić, kto stał za decyzja Olszewskiego, który generalnie jest wrogiem lustracji i niejednokrotnie zaniedbywał swoje obowiązki (np. nie wnosił kasacji). Olszewskiego, który SBka zatrudniał w swoim biurze (lis w kurniku), a przypominam, że było na to kilka lat (nizieński nie wniósł, i Olszewski póki co też nie). Z drugiej strony Zyta Gilowska miała również kilka lat na to, żeby wystąpić o status pokrzywdzonego do IPNu i szkoda że tego nie zrobiła. Wałęsa wystąpił (po długich wachaniach) a IPN robiąc stujkę na dwunastnicy taki status Wałęsie nadał.
    W takich przypadkach jak przypadek Zyty Gilowskiej należałoby zastosować się do prośby pani Zyty i ujawnić całą zawartość jej teczki. Wszyscy, a na pewno dziennikarze, dość szybko wyrobiliby sobie zdanie o co tak naprawdę chodzi. Nie potrzeba by było niczyich zaświadczeń. Dodatkowo taka osoba jak pani Gilowska mogłaby dołączyc dodatkowe wyjaśnienia (bo nie wszytko musi być oczywiste).

    I na koniec – o jaką uczelnię chodzi? Chyba nie o polską, bo UW iUJ to dopiero czwarta setka. Z naszych okolic w pierwszej setce znalazł się Uniwersytet Moskiewski.

  10. Jakiś czas temu na swojej prywatnej sronie napisałem krótki artyulik na temat znaczenia słów, potocznych i jednoznacznych, w tzw. IV RP… Nie pisałem wprawdzie o słowie „moralność” a tym bardziej odrodzenie, ale o innych – układ, solidaryzm, tolerancja…
    Wydaje mi się, że „władcy” IV RP próbuja przekuć słowa na swoją modłe, trochę w myśl zasady Kalego… kiedy MY to dobrze, kedy nam – to wbrew „odnowie moralnej”.
    Jednak najgorsze jest chyba to, że prawo, bo Zyta G. została potraktowana zgodnie z prawem, jest wykorzystywane nie w obronie – lecz jako narzędzie reoresji.
    Teczki są doskonałym narzędziem – tak jak teraz stosowane,,,
    Ale stare przysłowie mówi „Kto mieczem wojujeje… ”

    Ukłony
    Azrael

  11. 1. Co wolno wojewodzie nie wolno tobie smrodzie.
    2. Kali kraść dobrze, Kalemu kraść – to niedobrze.

    A propos lustracji – po upadku faszyzmu we Włoszech praktycznie nikogo nie zlustrowano (oprócz faszystowskich bossów, których rozstrzelano już w ostatnich dniach wojny z Mussolinim na czele). Wszyscy, któ bardziej lub mniej, z reżymem doszli do kompromisu. Mit o powszechnym oporze antyfaszystowskim przyszedł o wiele później (bodajże rozpoczynając od lat 60-tych).
    Pytanie – jak to jest że w Polsce propaganda prawicowa chce nam wciskać, że już od 1956 r. (rozruchy w Poznaniu) inteligencja i robotnicy już masowo popierali ruch antykomunistyczny? I że w Poznaniu strajkowano mając na myśli niepodległość?
    Niech red. Pospieszalski nam nie wmówi, iz to nieprawda, że w PRL wszyscy byli “ubabrani”. Kto żyje w kraju, gdzie panuje dyktatura, by przetrwać musi codziennie iść na kompromis. Niestety.
    Lustracja – przy takich lustratorach i profesorkach z IPN – to tylko brzytwa w ręku małpy. Lepiej byłoby otwierać archiwa i teczki 30-50 lat po śmierci osoby do lustracji.

    Co Wy na to, drodzy błogowicze?

  12. W przypadku byłej MF sytuacja rzeczywiście jak z „Procesu” – i akcja jako żywo podobna, i zakończenie to samo (na szczęście tylko metaforycznie, choć mam wrażenie jakby zdaniem niektórych to Kafkowskie było jednak lepszym dla „podłych sprzedawczyków”).

    Chociaż akurat w tym przypadku widzieliśmy raczej „walkę buldogów pod dywanem” (swoją drogą może ktoś wie, dlaczego akurat buldogów?) PiSu – były członek PO na takim stanowisku nie dość że wyraźnie nie pasował ideowo, to jeszcze swoimi poglądami budżetowymi blokował realizację programu. Więc się go usunęło, wysuwając nieweryfikowalne – w rozsądnym politycznie czasie, czyli ok. 48h – oskarżenia.

    Lustracja będzie, w tej czy innej formie, postępować dalej.
    Zwłaszcza że ostatnio Kościół ogłosił swoje stanowisko w tej sprawie, streszczając: my też za, ale najpierw dekomunizacja (co to miałoby w praktyce być, właściwie nie wiem – nawet poseł Cymański mówił, że na dekomunizację jest już w Polsce za późno.).

    PiS moim zdaniem zachowuje się podobnie jak SLD – przechwytywanie bez żenady wszystkiego co możliwe i takie naginanie prawa, by dało się jeszcze więcej, rozmaite awantury, walka z prawdziwymi i urojonymi wrogami – i skończy tak jak SLD. Najpierw, mimo rozmaitych afer, notowania praktycznie się nie zmieniały, co dawało poczucie wszechmocy i bezkarności. Później, gdy zaczęły spadać, spadały już bez względu na nic.

    Na zakończenie pozwolę sobie złożyć wszystkim życzenia: obyśmy dożyli nieciekawej Polski. Bo teraz jest zdecydowanie za ciekawie.
    Sto lat? 😉

  13. Ech, po co pytać. Niech Pan po mo prostu powie, jak ma to odrodzenie moralne ma wyglądać.
    Tyle błędów i wypaczeń, odnów i stanów wojennych pan przeżył i przetrwał. Jakiś wzór (formularz, w stylu „wstaw”, „niepotrzebne skreślić”…) oczyszczajacej samokrytyki może Pan opublikuje? Sprawdzony.

  14. Znakomity pomysl, Dixi!

    Panie Danielu, pan sie nie kaze dlugo prosic, pan powie ….
    Kaska

  15. Zothip – ja przypuszczam że najwłaściwszym sposobem na dekomunizację byłoby wyznaczenie granicy wiekowej np. 15 – 18 lat przeżyte w komunie – osobnik na odstrzał bo to już niereformowalny komuch.
    Następny etap – wybaczenie i naprawienie krzywd. Czyli cofnięcie czasu, odwrócenie kijem Wisły a kota ogonem, wymazanie przeszłości z pamięci.
    Zostaje nam czysty dysk.
    Pozostała po tych zabiegach reszta (młodzi gniewni ortodoksi) zajmie się poszukiwaniem Boga w teczkach. Bo to już chyba jedyne miejsce gdzie Go można szukać w super katolickim kraju.
    Powiecie Państwo że plotę glupoty: ależ oczywiście! Jest to mój prywatny sposób na pozostanie przy zdrowych zmysłach wobec faktu, że żyję w kraju gdzie zamiast sie zmniejszać – rośnie w postępie geometrycznym kupa g……… I końca nie widać.

  16. Jeżeli chodzi o lustracje,to polowanie na czarownice uległo przemianie w inkwizycje pełna gębą.Jestem młody i zmęczony tym permanentnym babraniem się w przeszłości.Jak narazie rząd Marcinkiewicza mówi tylko o swoich sukcesach dekomunizacyjnych,a mnie osobiscie to obchodzi tyle co zjadlem na śniadanie rok temu.Rozwój polega na patrzeniu w przyszłość,a nie pod nogi czy za siebie.

    Jestem studentem.Za rok będę miał mozliwość wyjazdu za granicę.I chyba tej szansy nie zmarnuję…

  17. Słowo w adres Pyzola poz nr.2 . Pani Zyta Gilowska jedank nie poddała się do dymisji a Oddała sie do dyspozycji Premiera .To jest zasadnicza różnica i w tym przypadaku nie ma pani racji .Dlatego drugie zdanie poza uszczypliwością tez nie ma dobrego gruntu .
    Moje skromne zadanie na temat Lustracji . Przeciwny jestem jakiejkolwiek lustracji . Lepiej byloby zamknąc wszystko co jest w tym IPN . . Zasadniczy powod to taki, zblizamy sie do 20-lecia IIIRP to jest okres czasu kiedy II RP już zbliżała sie do upadku . Polska powinna główny wysiłek kierowac ku przyszłym latom i przestac dawac żer wielkim gromadom politykow ,dziennkarzy i tzw. prostych zjadaczy chleba , Energia musi byc kierowana ku przyszłosci .,Teraz najwyższe uznanie zyskują ludzie grzebiący w pożółkłych papierach , nie ma ztego materialnego pożytku a koszty są !!! Zabawa na koszt podatnika ,”historycy wgłównej Roli >>Wolabym, by w głównej roli występowali Tworcy pt. Inżynierowanie ,Technolodzy porzadni fachowcy a na drugim planie opisujacy te dobre polskie markowe wyroby –

  18. Czy w Polsce nie ma normalnej telewizji? Do tej pory nie przeszkadzało mi to, że na okrągło było o polityce, politykach itp. ale teraz zaczynam się denerwować. Podczas, gdy w niemieckiej telewizji dominuje piłka nożna, to w polskiej dominują ciosy poniżej pasa zadawane przez polityków, sobie nawzajem. Kiedy to się skończy? A kto to wie… to się dopiero zaczyna!
    W minioną sobotę dzwonił mój ojciec, przebywający obecnie w Niemczech, ledwo go słyszałam, bo nasi sąsiedzi ogarnięci szaleństwem „na okrągło” 🙂 cieszyli się bardzo głośno! Zapytał: „Co tam u Nas się dzieje, bo nie mam polskich programów telewizyjny, a komputer mi się zepsuł?” Co mu miałam powiedzieć? Chyba tylko: „To się ciesz, że nie wiesz!”. :/

  19. Kolejny wątek z Pana wpisu
    KRRiTV – zgoda skład polityczny. Rada nadzorcza – zgoda skład polityczny. Ale tu mam ciekawą teorię. Moim zdaniem, władza nad telewizją nie jest PiSowi do niczego potrzebna. A to dlatego, że pomimo skrajnie tendencyjnych ataków (prawie) wszystkich mediów PiS wygrał, wystarczy więc że media będą obiektywne, nie muszą mieć proPiSowego przechyłu. Władza nad tv jest potrzebna SO i LPRowi, w związku z tym pisowcy we władzach tv stanowią gwarancje kontroli nad pozostaymi członkami. Czego zresztą przykładem może być kwestia Wildsteina i obrony wildsteina przez PiS. Zresztą dopóki Wildstein tam rządzi jestem spokojny.

    A dlaczego wogóle są tam ludzie SO, LPR, i PiS a nie tacy ludzie jak Wildstein? To proste, jest wojna. Wojna polityczna. PO atakuje, PiS się odgryza, a w czasie wojny trzeba być skutecznym i wygrywać bitwy, a nie dbać o to czy jeńcy wojenni dostają na obiad wieprzowinę, czy baraninę. O to mozna zadbać dopiero po wygranej wojnie. Więc mnie nie dziwi upolitycznienie KRRiTV, czy rad nadzorczych. Gdyby nie było wojny (a był POPiS) to byłoby możliwe, w chwili obecnej nie jest to możliwe.
    Oczywiście PiS ponosi za to główną odpowiedzialność i „po owocach ich poznacie”. A idzie w dobrą stronę – (np. SBecy będą musieli pożegnać się z TVP).

  20. Dyskusja przebiega z szybkością podobną do rozmów z Alfą Centauri. Człowiek pisze, lata lecą… Na razie większość tego, co doleciało to labidzenie i podniecanie się mitycznymi „polowaniami na czarownice”, „stosami”, „samosądami” i „czystkami”…
    O czym wy ludzie bredzicie?! Zapytajcie Pana Daniela jak wyglądała komunistyczna czystka, o ile chce pamietać…
    W tym kraju nie dopuszczano żadnej dyskusji, odmawiano prawa do studiowania, trzymano latami w więzieniach bez wyroku za bezdurno, strzelano na ulicach do robotników, wyrywano paznokcie i zabijano storturowanych, na noszach, „w majestacie prawa”, przy pomocy plutonu egzekucyjnego… Nudne te wspominki, nieprawdaż, drogi Komoroff?
    Mojej ulubionej Annie chciałbym przypomniec, że dyskryminowanie kogokolwiek, nawet ze względu na wzrost i bliźniactwo jest zakazane. Może nawet powinno być karane? 🙂

  21. To prawda, ze sprawy w sadzie ciagna sie latami, ale sa sposoby zeby oczyscic sie szybciej. Chyba wszyscy pamietaja jak to bylo z Jadwiga Satniszkis. Kiedy okazalo sie, ze jest na tak zwanej Liscie Wildsteina w telewizji odbyl sie caly spektakl z pania profesor w roli glownej. Ze lzami w oczach tlumaczyla, ze nie jest TW, Wildsteina odsadzala od czci i wiary, mowila, ze taka dzika lustracja to skandal i krzywda wyrzadzona wszystkim niewinnym, a na liscie umieszczonym. W dodatku nie ma szans na oczyszczenie sie, przynajmniej w blizej okreslonym czasie. A potem to i tak nikt nie bedzie sprostowaniem sie interesowal.

    Pani profesor tak niektorych wzruszyla, ze niemalze na drugi dzien otrzymala zaswiadczenie, ze zaden z niej TW, ze moze chodzic z podniesiona glowa, w tvp takze w tej sprawie wypowiedzialo sie kilka osob, z Leonem Kieresem na czele, ktore za pania profesor reczyly i wlasciwie o sprawie moznaby zapomniec, gdyby nie to, ze Jadwiga Staniszkis nagle zmienila front.
    Opublikowanie Listy uznala za bardzo dobre posuniecie, pana Wildsteina za uczciwego obywatela, ktory zrobil to, co kazdy Prawdziwy Polak Patriota zrobic nie tylko powinien, ale mial wrecz obowiazek.

    Tak wiec jest nadzieja, ze sprawa prof Zyty Gilowskiej rowniez szybko sie wyjasni, chociaz nie sadze, zeby na koniec zachowala sie rownie haniebnie jak Jadwiga Staniszkis.

    Jesli chodzi o wejscie ZG do rzadu, z jednej strony bylam zdumiona tym jej posunieciem, ale z drugiej strony bylam zadowolona, bo wiedzialam, ze przy takim ministrze finansow mozna byc spokojnym o finanse panstwa i spac spokojnie. Teraz ten moj spokoj zostal zaburzony. Nowy minister moze wyksztalcenie i praktyke odpowiednia ma, ale jak wszyscy zorientowani twierdza, bedzie chodzil na pasku panow Ka.
    Jesli min finansow nie bedzie umial sie postawic moze sie skonczyc tak, jak za kadencji AWSu. Kiedy wladze w panstwie przekazywali lewicy finanse panstwa byly w tragicznym stanie. Gospodarka na skraju przepasci, bezrobocie rekordowe i afer nie brakowalo.
    Dzisiaj, kiedy lewica wyprowadzila Polske na prosta, nikt nie chce juz o tym pamietac. Premier, owszem, dostrzega ten skok do przodu, ale komu go przypisuje…

  22. Pani Jagodo – u nas nie mówi się o piłce, bo nasi przegrali. A że dziennikarze, osoby publiczne i „eksperci” powiesili już na trenerze Janasie i reprezentantach wszystkie Burki w najbliższej okolicy, należało wrócić do sprawdzonych źródeł – do polityki 🙂

  23. Nie lubiłem Zyty Gilowskiej. Uważałem, że jest prowincjonalną i pretensjonalną belferką, która często dla zaistnienia wygłaszała swoje stanowisko tylko po to żeby być ciągle w mediach. Tak bvło ze sprzeciwem wobec korzystnego dla Polski stanowiska UE, z którego później, w czasie wiedeńskiej wizyty, trzeba się było rakiem wycofywać. Podobnie było z negatywną refleksją nad zasadnością wprowadzenia podatku liniowego, która miała miejsce po rozmowach z politykami duńskimi. Można jeszcze dodać, że pozbawiona była instynktu samozachowawczego, co zaowcowało jej śmiercią polityczną. Myślę jednak, że ofiara złożona z Zyty Gilowskiej na ołtarzu lustracji nie pójdzie na marne. Odnoszę wrażenie, że nie tylko na polityku, ale także na człowieku popełniono ohydny mord cywilny, za który zdziczałe stronictwo lustratorów chce obarczyć odpowiedzialnością Rzecznika Interesu Publicznego. To wszystko rozgrywało się według regół obowiązującego prawa, którego nie można nazwać cywilizowanym, gdyż nawet nie zapoznaję obwinionego z zarzutami. To co pani Gilowska nazwała szantażem w stosunku do niej, to wymogi procedury ustawy lustracyjnej wymyślonej przez rządne głów agresywne stronnictwo lustratorów spod znaku Solidarnośći, którą następnie większość sejmowa spod znaku tegoż stronnictwa uchwaliła. Wydaje się, że to zdziczałe towarzystwo należałoby rozgonic natychmiast, gdyż szykuje w lipcu br. nowelizację tej ustawy, której istota polega na przeżuceniu obowiązku wykazania swej niewinnośći na podejrzanego. Jest to odejście od fundamentalnych zasad prawa rzymskiego, które obowiązuje w cywilizowanym świecie. Dla przypomnienia. Praktyka, którą chcą zastosować nawiedzeni lustratorzy była z wiadomym skutkiem stosowana we wczesnym okresie wdrażania socjalizmu w ZSRR. Tak więc IV Rzeczpospolita wzory dla odnowy moralnej czerpie od bliskiego sąsiada.

  24. Proszę zwrócić uwagę na to jak znakomicie wykorzystane będą przez samorządy terenowe fundusze unijne. I to pomimo tego, że konieczna jest współpraca między urzędami (w Polsce rzecz niewyobrażalna), że konieczne było obudzenie się społeczeństwa obywatelskiego, którego w Polsce podobno nie ma. Tylko jak to się ma do tematu lustracji ? No więc moim zdaniem ma. To jest jednoznaczna odpowiedź Polski co naprawdę jest ważne. Polska mówi – Kaczory babrajcie się sami w przeszłości, nas interesują inwestycje, przyszłość.
    Tak, że Komoroff przemyśl sprawę, może jednak zanim skończysz studia sytuacja zacznie wracać z głowy na nogi.

  25. 1. „rewolucja moralna” zaczyna pożerać własne dzieci, jak to każda rewolucja zwykła czynić
    2. „lustrację” popierają głównie młodzi hunwejbini, którzy nie dość że nie znają realiów minionej epoki, oni nie są zainteresowani prawdą, są zainteresowani igrzyskami (większość)i wyczyszczeniem sobie przedpola (ci sprytniejsi i przewidujący). Niedawno w TV obserwowałem dyskusję, panel dziennikarzy, brała w niej udział pani Mariola (bodajże) z Ozonu. Na oko około 30tki. Kiedy się jej słuchało, a widać było że wierzy w to co mówi, włos na głowie powstawał. „Prawda nas wyzwoli” powiedziała, tylko która prawda? Czyja?
    3. „rewolucją moralną” i „lustracją” kierują ludzie, którzy często sami byli zamieszani (temu często sami padają ofiarą), ale przy braku jasnych reguł gry, ci co najlepiej orientują się w panującym chaosie najwięcej ugrają. Tylko co to m awspólnego z takimi pojęciami jak moralność czy odnowa?
    4. W sytuacji kiedy spora archiwów została zniszczona (ergo nie można objąć ewent. lustracją wszystkich których objąc powinna, zaprzeczenie równości wobec prawa, Konstytucja), w sytuacji, kiedy interpretacja zasobów archiwalnych jest trudna nawet dla samych historyków (chyba że to młodzi hunwejbińscy historycy z IPN, z jedyną właściwą linią światopoglądową), w sytuacji kiedy np. spora część raportów przypisywanych TW to naprawdę stenogramy z podsłuchów, w sytuacji podsumowując, w której archiwa są niekompletne, niewiarygodne i trudne do interpretacji dla historyków, a co mówić o wszystkich Polakach, otwieranie archiów co najmniej, a też zapewnw i sama lustracja nie mają racji bytu.
    5. Sytuacja pani Gilowskiej pokazuje (kolejny raz), jak skandaliczną dziurę mają przepisy lustracyjne. Czy do pomyślenia jest w cywilizowanym państwie, żeby osoba oskarżana nie była informowana o tym, o co się ją oskarża? Żeby nie podawano jej szczegółów oskarżenia? Myślałem, że tylko w Chinach osobę oskarżoną uznaje się automatycznie za winną…
    6. najlepszym rozwiązaniem było by zniszczenie archiwów. TO wyzwoliło by wszystkich od groźby szantażów czy pomówień. Brak papierów, brak szantazu, brak ukrytej sprężyny do wykorzystania. Brak papierów, brak dowodów – każde oskarżenie o współpracę z SB było by z automatu pomówieniem, a parę głośnych procesów, w tej sytuacji na 100% wygranych przez pomawianych, raz-dwa wybiło by ewentualnym pomawiaczom te pomysły z głów.

    Może wtedy polscy politycy zainteresowali by się sposobami naprawy państwa, zamiast mamić publikę niesmacznymi igrzyskami.
    Mam osobosty sposób pomiaru skuteczności rządu i parlamentu. To ilość kilometrów wybudowanych za ich kadencji autostrad. Na razie obecny rząd i parlamanet wypadają bladziutko, i wcale nie zapowiada się na poprawę

  26. Do dixi:
    >Dyskusja przebiega z szybkością podobną do rozmów z Alfą Centauri.
    a to chyba dlatego, żeby wszelkie niewłaściwości w porę wyciąć, lub przetrzymać, żeby nie macić w głowach szanownym forumowiczom. dlatego też niektóre moje posty są wywalane, lub ciete (np. nie pokazują sie formułki kończące 🙂
    do cz:
    >6. najlepszym rozwiązaniem było by zniszczenie archiwów.
    Próbowali, ale sie nie udało. toby dopiero było – kopie archiwów w Moskwie, a w Polsce nie ma? Jakiego szantażu mozna by uniknąć?
    Afery gospodarcze księży (typu Stella Maris), jak mówi Zaremba, tam maja swoje źródła – starzy SBecy prowadzacy księży mają kwity, więc księża przepuszczali faktury itd. Więc tu pomóc może tylko ujawnienie archiwów (nie prywatnych spraw, bo nic nikomu do tego kto z kim i jak sypiał), a nie palenie akt.

    Ps
    A Pan Panie Danielu co myśli o procedurze uzyskiwania statusu pokrzywdzonego z IPNu?

  27. Do Jagody: polecam wyrzucenie telewizora z domu – zrobiłam tak jakiś rok temu i, ku zdziwieniu wszystkich, nie żałuję 😀 Polecam!

    W ramach poprawy nastroju ( a może wręcz przeciwnie – bo nie wiadomo, czy trzeba śmiać się czy zapłakać nad tym ) przesyłam fragment wypowiedzi/komentarza pewnej młodej damy, na który natknęłam się wczoraj, czytając wywiad z Januszem Józefowiczem:

    „jak tylko napisze muj poglond to zaras mam naprzeciwko mnie całom ilość wrogów co mnie wyzywajom bo oni majom inne zdanie o tematach a ja to sie nie doczepiam co wy piszecie głópoty i sie wymandrzacie bo ja mam torelancje i ham nie jestem tak jak wy co o was tak wszystko zaświaczcza i zwrócać uwagi tesz nie potrzebuje bo tylko chce sie zamienić w poglondach o tematach z innymi ale bardziej kuluralniejszych to ja tu nie widze”

    Bardzo mnie zasmuciło, to co przeczytałam.
    Po pierwsze komentarz ten zaprzecza wieściom, jakoby analfabetyzm dawno w Polsce zaniknął.
    A po drugie … zewsząd wieści, że młodzi, wykształceni emigrują, to kto w tej naszej biednej Polsce zostanie???

    Pozdrawiam refleksyjnie…

  28. Do Dixi- czasami moze czlowieka „troszku”poniesc nieprawdaz?
    Postaram sie juz nigdy wiecej nie
    skalac czyms tak obrzydliwym,A fuj!!!
    Ana

  29. Dixi,
    wszystkie rewolucje i „rewolucje” są takie same, tak samo funkcjonują, nie ważne jaką ideologią się posługują. Zawsze jest „wróg”, którego trzeba pokazać palcem, żeby zyskać poparcie tłumu, tylko zmieniają się pokazujący palcem. Czasem to ich pokazują. Niemniej jednak, zawsze celem rewolucji, celem rewoluzjonistów, nie jest żadna tam „odnowa moralna”, tylko prozaiczna zmiania hierarchii stada.
    Napisał bym „nie bądź naiwny, nie łykaj tego”, ale obawiam się że już za późno.

  30. Drogi Czytelniku, gwałt i noc poślubna, tortury i operacja chirurgiczna, krzesło elektryczne i krzesło eklektyczne też mają wiele wspólnego. Nie w tym rzecz. Zauważyłeś ostatnio jakąś rewolucję? Może rozstrzeliwuje się wrogów politycznych, pacyfikuje wioski, organizuje gułagi, pozbawia kogoś praw publicznych i majątku za pochodzenie? Daj tylko przykłady, a przyłączę sie do kontrrewolucji!
    Aniu, no coś Ty? 🙂 De gustibus non disputandum. Tyle.

  31. Z paru powodów jakoś nie umiem współczuć Z. Gilowskiej. Po pierwsze jest w rządzie, który we wszystkim wietrzy spiski, wrogie siły, agentów i łże-elity. Więc wiedziały gały, co brały, a raczej z kim mają do czynienia. Po drugie, jeszcze rok temu pani minister była w partii, która obiecywała przed wyborami rozszerzenie zakresu lustracji ( PO ), czyli popierała to, co teraz jej się robi. Po trzecie, mimo iż zdaję sobie sprawę, że trudno jest przewidzieć swoje zachowanie w obliczu takich oskarżeń, to muszę stwierdzić, że Gilowska zachowuje się bez klasy.

  32. Do Natalii: To rzeczywiście smutne… zamiast wychowania patriotycznego -> POLSKI powinien być. 😛 Telewizor wyrzucę po mistrzostwach 🙂 , a resztę meczów będę oglądać na ZDF albo RTL 😀 .

    Do Pana Lecha: No cóż, ktoś musi przegrać, żeby wgrać mógł ktoś. Jak już politycy wtrącają się do piłki nożnej, to nie wróży to nic dobrego. :/

  33. Dixi, ty telewizji nie oglądasz? Członków i sympatyków PiS nie sluchasz? A LPR i SO? Jak byś słuchał i oglądał, wiedział byś, że mamy rewolucję moralną. Odrodzenie. Sanację w skrócie. No, słowo się rzekło, teraz już nie masz wyjścia. Rób za kontrę, zobaczymy co z tego wyniknie.

  34. Jedyne wyjscie: wyjechac. Moj komentarz tu: Patriotyzm czy racjonalizm?
    pozdrawiam

  35. Premier stwierdził, że skoro padło podejrzenie, nie mógł postapić inaczej. I jeśli sprawa się wyjasni, ma nadzieje na dalszą współpracę z Gilowską. Pewnie powiedziało to już tysiące obywateli, ale powtórzę. Na Gilowską padło podejrzenie, więc wyleciała. Lepper parę brudnych spraw ma udowodnionych i robi karierę polityczną w najlepsze. I gdzie u logika? Brak. Wiadomo.

    Jeśli chodzi o reemigrację, to niestety, szanse są nikłe. Jakiś czas temu w GW czytałam komentarz Adama Szostkiewicza dotyczący właśnie powrotów Polaków. Ma rację mówiąc, że nie ma się co łudzić, że za kilka lat nadciagnie nowa fala demokracji i, że młodzi ludzie na Zachodzie nauczą się rzeczywistego znaczenia tego słowa i bedą w stanie wykorzystać tą wiedzę tutaj. Emigranci nie będą chcieli wracać.

  36. Poniższy cytat nie jest adresowany ani do Szefa Blogu, ani do komentatorów. Przytaczam go bez związku…

    „Socjały nudne i ponure,
    Pedeki, neokatoliki,
    Podskakiwacze pod kulturę,
    Czciciele radia i fizyki,
    Uczone małpy, ścisłowiedy,
    Co oglądacie świat przez lupę
    I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę”. (Julian Tuwim)

  37. JadwigA – uważam że należy nie ograniczać się do półśrodków i konsekwentnie eliminować z życia publicznego wszystkich, mających cokolwiek wspólnego z PRLem, choćby przodków.
    15-18 lat proponowanych przez Panią może być okresem i tak zbyt długim – wirus „comunistus vulgaris” atakuje już w wieku przedszkolnym (są znane nawet mutacje atakujące w żłobkach, ale mało zjadliwe).

    Tak! Musimy ruszyć do boju! Ojczyzna nas potrzebuje!
    Inaczej nadal będziemy rządzeni i otumaniani przez TW i ich bezkarnych (bo w żadnym razie nie mitycznych ;)) mocodawców!

    Bernard: chciałbym spytać, czy Pana zdaniem „wojna polityczna” usprawiedliwia takie, a nie inne obsadzanie stanowisk w KRRiTV oraz np. RN TVP?

    Cała ta sprawa przypomniała mi kawał:
    Jezus wychodzi z IPNu, niedowierzanie maluje się na Jego twarzy, i mówi:
    – A ja przez dwa tysiące lat myślałem, że to był Judasz.

  38. Całkowicie zgadzam się z Martą. Także nie żałuję Pani Gilowskiej. Przecież od początku była „ciałem obcym” najpierw w rządzie PIS-u a od czasu powstania koalicji było tylko kwestią czasu kiedy z niego z hukiem wyleci. Można powiedzieć, że sam się o to prosiła.

  39. Nie ma co pisać…

  40. Tuwim mial racje juz kilkadziesiat lat temu. No bo byl starszy i doswiadczony. Wchodzac w wiek „tuwimowski” tez robie sobie czasem notatki i pisuje komentarze do komentarzy dnia. Teraz postanowilem podzielic sie w Wami takim oto kawalkiem. Nie bez zwiazku.

    Polska… to biedny kraj
    Kraj pełen biednych ludzi
    Ledwo cos się powiedzie
    Zaraz się zapał ostudzi
    I każdy tylko czeka
    Aby tego oskubać
    Któremu się udało
    Bo nie chciał w nosie dłubać
    Tylko wzął się do pracy
    I teraz ma co chciał
    Podbite oko
    I pewność że jest głupek i wał
    I żeby żyć wśród swoich
    I nie być sam jak kołek
    Od dziś zaczyna kopać
    Na kogoś własny dołek
    Gdy wpadniesz, to się cieszy
    I jeszcze ci doprawi…
    Polska to biedny kraj
    Bo walutą jest zawiść

    Berlin, 06032006, 22:03
    Prawa autorskie zastrzezone.

  41. Pani Jadwigo, ta kupa nie rosnie, tylko wybija na swiatlo dzienne.
    Zwiodla kanalizacja – trzeba bylo te rure wczesniej przeczyscic.

    Kaska

  42. Gosia ma racje. Droga prowadzi w jednym kierunku. I to nie tylko z Polski. Wszedzie, gdzie zaczyna rzadzic balagan i walko o stolki, brak poszanowania ludzi wyksztalconych i co za tym idzie, brak perspektyw, ci co jeszcze chca i umieja, probuja wykorzystac swa szanse tam, gdzie jest taka szansa. Ja postanowilem zrobic to przed laty, „wyszedlem i dotychczas nie powrocilem”. Moj syn, po przekonaniu sie jakie perspektywy daje mu bycie dobrym i na co przyda sie mu wyksztalcenie… w Niemczech, jeszcze przed matura wyjechal do USA, tam skonczyl szkoly, universytet, MBA i nie ma najmniejszego zamiaru wracac do Niemiec, ani tez do Polski ani nawet do Europy. Bo Europa przezywa kryzys, kryzys wartosci, wladzy, poszanowania prawa, etyczny i moralny. Polska jest jednym z przykladow, nie da sie ukryc ze niemal apokaliptycznych. I wraz z Europa starzeje sie dramatycznie cofajac w swoim prostacko-narodowym i dyktatorskim stylu. No ale to juz inna historia.

  43. Ależ Odrodzenie już dawno minęło zasypane barokiem i kontrreformacją. Chyba że ujmiemy obecną sytuację eklektycznie, zatem z uwzględnieniem naszej postmodernistycznej kondyncji. Jasno widać, że rządząca obecnie formacja walczy z nowoczesnością, ma ją za nic, a nawet chce ją obalić i pogrzebać raz na zawsze. Czyli … zaglądam do internetowej encyklopedii, tej skarbnicy mądrości ponowoczesnego inteligenta … do hasła POSTMODERNIZM … i czytam, że już od czasów Joyce’a, Prousta i Cortazara (a jednak Szostkiewicz dal dowod na to, ze jest postmodernistą) wiadomo na temat moralności dokładnie to:
    “Moralność musi być własnym wyborem. Owa wolność musi poprzedzić oczyszczenie z wszelkich zabobonów, dotarcie do ich prawdziwego sensu”. A dalej, wg. Habermasa, podobno „postmoderniści przejawiają tendencje konserwatywne łącząc się z premodernistami w opozycji wobec nowoczesności”. Oczywiście, że tak robią, vide postmoderniści z PiSu. Inni krytycy postmodernizmu twierdzą, że „ relatywizm przejawiany przez postmodernistów prowadzi do tolerowania nietolerancji, bo jeśli wszystko jest dopuszczalne, to także i niedopuszczenie oraz represje”. I to jest właśnie PiS w całej okazałości, czyż nie?

    Sypie pan Daniel przykładami, nawet cytatami, jak z rękawa. Ma pan szczęście, że nie musiał pan blogować w dawnych czasach, gdy pan z dala od kraju wylegiwał się na posadce w Chile. Ciekawe jak ustosunkowałby się pan do premiera dużego europejskiego państwa prawa, nieodrodzonego jeszcze moralnie, który raczył stwierdzić, że „mężczyznę poznaje się nie po tym jak … lecz po tym jak …”. Ileż teraz świętego oburzenia z tytułu niemoralności, upadku obyczaju politycznego, rzekomo motłoch i ciemnogród zapanował nad językiem i dyskursem, a Zera zasiadają w ministerstwach i zarządach państwowych spółek … Zgoda, a jakże, ale ja się zapytam, KIEDY TO SIĘ ZACZĘŁO?

    Pięć lat temu, jak SLD doszło do władzy!
    Nie, wcześniej, co było przedtem?
    W 1997, od AWS i ich TKM-u?!
    Ależ wcześniej.
    W 1993? 1991? w 89-tym? przy Okrągłym Stole? po Stanu Wojennego? po wypadkach w Radomiu, Poznaniu? po Jałcie? od rozbiorów? w czasach Sasów? przez Wazę? przez Bonę? przez przeciwników Bony? przez morderców św. Stanisława ….

    Jak przejrzeć nieprzejrzystość?

  44. No i sprawa wyjasniona: pan Jarosław K . stwierdza autorytatywnie że naciski były, chodziło o odejście Zyty z rządu i on – wódz rządzącej partii tym wiedział.
    O mamma mia!!!!!!!!!!

  45. Czytelniku, ogladam, słucham, jakoś nie dostaje gęsiej (chyba kaczej?) skórki ze strachu. Daleko mi do bezkrytycznego uwielbienia, ale też jestem pewien, że nie ma potrzeby zwalczać „rewolucji moralnej”. Sanacja? A czemu niby nie? Lepsza stajnia Augiasza?
    Wiecej, uważam natrętne doszukiwanie się u wszystkich, którzy deklarują chęć postawienia kilku rzeczy z głowy na nogi, złych intencji i interesowności za małostkowe, a nawet podławe. Potrafisz lepiej, jesteś uczciwszy? Proszę, nic nie stoi na przeszkodzie… Łatwiej stać z boku i wydziwiać? Cóż? Jak ktoś nie znajduje innego sposobu poprawienia sobie samopoczucia?…
    Wiele można byłoby robić sprawniej i śliczniej, ale lepszy rydz, niż nic. Nic – jak dotychczas. Mogę to powiedzieć, bo trochę pożyłem (kuda mi do Daniela Passenta) i nawet komunę w działaniu widziałem jako świadomy już człowiek, choć raczej z dołu, niz z salonu.
    Reagowanie wysypką na takie słowa jak „prawo”, „sprawiedliwość”, „patriotyzm”, „moralność” i inne „tzw wartości” odbieram jako objaw przyzwoitości inaczej. Diabeł boi sie święconej wody, nie? 🙂
    Niech będzie, że jestem „oszołomski katol”. Bywają większe powody do wstydu.

  46. Ależ Szanowny Panie Redaktorze; nie trzeba wcale sprawy Pani profesor Gilowskiej wykorzystywać przeciw lustracji pisząc:

    „”Zwolennicy tak pojętej lustracji mogą zacierać rączki: Jeszcze jeden prominent trafiony – zatopiony. Przeciwnicy mogą co najwyżej złorzeczyć i mieć satysfakcję, że właśnie przed tym przestrzegali.””

    Przecież „”tak pojęta lustracja”” jest właśnie kompromisem zwolenników lustracji w postaci np. niemieckiej czy czeskiej[pełny dostęp obywateli do akt służb bezpieczeństwa] – z jej przeciwnikami spod znaku „lustracji wybiórczej” tj. – lustrujemy tych, którzy nam się nie podobają albo są niewygodni… A Pani profesor sama – wobec zaistniałej sytuacji – opowiedziała się wyraźnie za pełnym upublicznieniem archiwów byłej SB a więc „lustracją totalną”.

    „”Czy to jest odrodzenie moralne, kiedy w przypadku wiceprezesa TVP Farfała mówi się, że „trzeba oddzielić człowieka od czynu”, a inni mają płacić rachunki za czyny z przed 30,40,50 lat?””

    Tych „”płacących rachunki za czyny z przed 30,40,50 lat”” można policzyć na palcach jednej ręki – jedna sprawa Humera wiosny nie uczyniła… Zdecydowana większość żyje sobie jak u Marksa [Pana Boga byłoby niestosowne] za piecem, niektórzy nawet chodzą z nadania Red. Michnika jako „ludzie honoru”… Wprawdzie świecka aureola nad głową tego ostatniego od czasu afery z Rywinem zdecydowanie przybladła, więc i gloria „ludzi honoru” zamieniła się w gloryjkę, niemniej mówienie o „płaceniu rachunków” uważam za przesadzone.
    Wyrazy szacunku

  47. Do Dixi, kpisz czy o drogę pytasz? Nie wystarczy, że sadzają idiotów i kryminalistów na posadach rządowych?? Że łżą w żywe oczy oskarżając kogo popadnie na prawo i lewo, nie wnosząc nic do wizji rozwoju Polski?? Że są na najlepszej drodze do spowodowania zapaści gospodarki nawet wbrew korzystnemu trendowi?? A to o czym piszesz bardzo predko mogłoby się zdarzyć, ale na szczęscie zdążyliśmy już powiazać się mocnymi nićmi z cywilizowanym światem

  48. Panie Danielu!!

    Czytam Pana od wielu lat i oby trwalo to jak najdluzej !

    Jestem na emigracji od wielu lat i nie mam zamiaru wracac ,mimo

    ze kocham moj kraj -rodakow mniej a juz politykow wcale..

    pozdrawiam matti

  49. Marta ma racje – nie ma zadnych istotnych powodow, zeby wspolczuc pani Zycie G. Jak sie miewa takich przyjaciol, jak Urszula i jej malzonek-ubek, jak sie czlowiek na sile pcha do wladzy nie majac zielonego pojecia, o co w tym wyscigu chodzi, jak sie ma takie ksiezycowe pomysly na finanse publiczne, jak podatek liniowy w jednym z najbiedniejszych krajow Europy, jak sie nie ma za grosz samokrytycyzmu, za to ma sie duzo tupetu by wyglaszac idiotyzmy o prawach ekonomii, jak…etc, to sie na koniec spada – dlugo i bolesnie.

  50. Dixi
    Sanacja już była. Pewnie czytałeś o tym? 🙂 I o tym jak się skończyła w ’39, kiedy względy moralne „zwyciężyły” nad rzeczywistością, też?
    Jeśli chodzi o panów z obecnej koalicji, wcale nie ma potrzeby doszukiwać się u nich złych intencji i hipokryzji. Podają nam je na talerzu, prawie co dnia. Daleś im kredyt zaufania, licząc że dokonają rzeczywistej sanacji? I masz, podwójne standardy moralne – jedne dla siebie, inne dla drugich. Masz parę pięknych nominacji, w tym neofaszysty w TVP, który tylko popełnił błędy młodości. Wypisz wymaluj jak paru, co w PZPR bywało, a teraz otrzepują z ubrania styropian. Masz mnistra rolnictwa co dysponuje autem służbowym jak dawniej sekretarz. Masz zamieszanego z przekręty prezesa dużej firmy państwowej, i to niejsdnego. Itd, itp. Co dnia, co dnia.
    Do dzieła ja sam biorę się na miarę moich sił i możliwości, tu n adole, n aprowincji. Do polityki się nie pcham, bo nie każdy ma kwalifikacje do tego rodzaju zajęcia. Wolę ją sobie pokomnetować, może akurat ktoś posłucha i weźmie do serca. Robię to i będę tym bardziej, że sława Bohu mamy wolność słowa. Na razie mamy, bo jak pamiętamy, w wyniku sanacji poprzednich (II RP, potem socjalizm tak, wypaczenia nie itd itp) wolność słowa lubiła znikać. Dzięki że przypomniałeś – niech się zamkną komentujący, jest dobrze, ufamy Sternikowi, prawda? :-). Też przeżyłem to i owo, na plewy mnie byle koalicja nie weźmie. Tym bardziej taka obiecująca złote góry, a której wychodzi „jak zawsze”. Skoro tak mają robić, to niech się lepiej zutylizują. Tak działa demokracja – nie nadajesz się? Obietnic naskładałeś, ale nie dajesz rady? Nic sobą nie reprezentujesz? To won.
    A na slowa „moralność”, „sprawiedliwość” itd ma wysypkę tylko jeśli tkwią w ustach ludzi, którzy są hipokrytami. Wszelkiej maści. Członkowie obecnej koalicji są nimi niewątpliwie, dając nam co dnia na to dowody. Napawają mnie głębokim niesmakiem.
    Bądż sobie katolem czy Katonem, twoja sprawa. Na razie możesz. Zobaczymy, co dalej zrobią nasi miodouści koalicjanci. Jak nam zrobią dobrze. Z chęcią zobaczę też, jak masy ludowe interpretują sobie zawartość teczek. Oj, będzie ubaw. Szkoda, tych wszystkich niewinnych, którym się przy okazji dostanie. Ale trudno, „prawda nas wyzwoli”. Tak, to jest ironia.

  51. „„Panowie, ile to może potrwać? Bo moi rodzice już się pogodzili z tym, że wyjadę, ale chcą wiedzieć, kiedy wrócę””

    ciekawe czy cebulaki zadawali takie pytania gdy spawacz i ska doprowadzili do tego, ze i octu brakowało i wyjechało kilka mln najlepszych. BEZ możliwosci powrotu czy cienia nadzieji ze czerwone kurewsto kiedys wyciagnie kopyta

  52. Lustracja okazala sie niewypalem, ktora predzej czy pozniej obroci sie przeciwko rzadzacym. Jestem przekonana, ze najwazniejsze akta zostaly juz zniszczone. Osoby oskarzane nieraz nie maja sie jak bronic, patrz sprawa ks. Malinskiego, cien podejrzenia to wyrok.
    Kazdy zyjacy w PRL wchodzil w jakis uklad z panstwem komunistycznym, czasami z wygody, czesto ze strachu. Pan, Panie Redaktorze, zapewnie wiele moze powiedziec o tzw. kompromisach moralnych. Zreszta jak zaczna lustrowac dziennikarzy, wiekszosc piszacych w czasach PRL nie bedzie mialo latwego zycia. Co oczywiscie jest kompletna bzdura. Jedynym pismem nie przyjmujacym jedynej slusznej linii byl Tygodnik Powszechy – teraz oskarzany o kolaboracje, wspolprace, etc.
    Racje ma Antonio BARRA czesc spoleczenstwa godzila sie na ten system, w Poznaniu, Gdansku i Radomiu protestowano przeciwko warunkom socjalno-gospodarczym. Nikt przy zdrowych zmyslach nie podnosil hasla walki o niepodleglosc. Nie zrobiono tego w Sierpniu, walczono raczej o socjalizm z ludzka twarza. takie byly realia. Nie podwazano tzw. kierowniczej roli partii, dla niektorych byl to bolesny kompromis, ale konieczny.

  53. A swoja droga usmiac sie mozna (choc powtarzam: zaczyna byc groznie): Jesienia trojca wiodaca PO, panstwo Gilowska, Tusk i Rokita, glosno pokrzykiwali, ze trzeba rozpetac wojne teczkowa na caly regulator. Ona juz wie, czego sie jej zachciewalo. Ciekawe, czy oni juz tez wiedza? Jeszcze przed paru dniami chcieli byc gorliwsi od ukladu rzadzacego. Tylko jakby zapomnieli, ze to nie oni maja klucz do kazamatow. Napradwe ciekawe, czy wciaz nawiedzaja ich marzenia owego karpia?

  54. Zothip:
    „chciałbym spytać, czy Pana zdaniem “wojna polityczna” usprawiedliwia takie, a nie inne obsadzanie stanowisk w KRRiTV oraz np. RN TVP?”

    Ja nie bronię tych nominacji – opisuję tylko rzeczywistość. Z punktu widzenia „dekowników frontowych” oczywiście to błąd. Z punktu widzenia „frontowych żołnierzy” jest to usprawiedliwione. Zabezpieczamy linie zaopatrzeniowe, skracamy fronty itd. Patrząc na to z boku – gdyby był POPiS – byłoby to niewybaczalne. Ponieważ jest SAMOPiS – jest to wręcz konieczność taktyczna, by mieć równowagę w tym związku – ani SO, ani LPR nie zgodziłoby się na apolitycznych członków, więc dla CBA, WSI itd Kaczyńscy uznali, że warto zapłacić cenę. A żeby mieć coś do powiedzenia – trzeba wstawić swoich dla równowagi. Kluczowa jest tu rozgrywka o Wildsteina – tu jak widać Kaczyński stanął za Bronkiem. z drugiej strony ma władzę, i jak mu Bronek podskoczy, to go wymieni. Czyli ma pole manewru. Jeśli PiS wygra następne wybory i samodzielnie sformuje rząd – wówczas mianowanie partyjnych nominatów w tych instytucjach byłoby niczym nie uzasadnione.
    Ps
    Czy Pan Panie Danielu wystąpił o status pokrzywdzonego do IPNu?

  55. Szanowny Adamie, oczywiście, że kpię, bo jak inaczen reagować na te apokaliptyczne wizje płonących stosów i zapaści gospodarki (a propos, widzisz jakies sygnały?).
    Czytelniku, nie stosuję podwójnych standardów. Godzę się niechętnie na ustępstwa, bo nie widzę alternatywy. Pół roku przepychanek nie doprowadziło do żadnej innej koalicji pozwalajacej stworzyć rząd większościowy, a bez tego nie da się przeprowadzić nie tylko sanacji, ale niczego poza becikowym (dzięki poparciu PO 🙂 ). Nie podoba mi się Lepper, nawet cholernie mi się nie podoba. Idealista we mnie wyje… Znaj jednak proporcjum, mociumpanie. Kilkadziesiąt lat rzadzili kryminaliści przy których Lepper to drobny chuligan i niektórym nie przeszkadzało. Lepper zalągł się w brudnej wodzie i, jeśli życie polityczne się oczyści, nie przetrwa długo. Muszą jeszcze wyginąć grubsze ryby leżące spokojnie w mule i trawiące to, czym się nażarły. Całe to rozdzieranie szat, jakie obecnie obserwujemy, to objaw zaniepokojenia członków rodziny Corleone, która była na dobrej drodze do pełnej legalizacji i spokojnego przekazania majątku nowemu pokoleniu, a tu znów ktoś nieodpowiedzialny robi bałagan.

  56. Kto za tym wszystkom stoi? – tak pyta siebie juz nie tylko po cichu (patrz wczorajsze i dzisiejsze doniesienia prasowe) Pan Paremier Marcinkiewicz. Nie sadze, by dal on sobie na to odpowiedz, w kazdym razie nie publicznie. Bo to byloby przyspieszenie wlasnego zejscia, a przeciez Pana Premiera trzeba jakos „dotrzymac” przynajmniej do wyborow samorzadowych. Odpowiedz Pana Premiera moglaby byc PiSuarom bardzo nie na reke…… Bo poskladajmy fakty: FAKT PIERWSZY: Pani Gilowskiej probowano sie pozbyc juz od dluzszego czasu, nie ukrywal tego ani Pan Jaroslaw ani Pan Lech Kaczynscy, niekiedy calkiem jawnie rozsylajac tzw. informacje o „roznicach”, „starciach”, „problemach”, „trudnosciach”. Program Pani Gilowskiej (do tego jeszcze wicepremiera) nie pasowal PiSuarom, bo nie obiecywal tyle kielbasy wyborczej ile PiS chcial rzucic tlumowi. Do tego jeszcze Pani Wicepremier zdawala sie popierac (co w normalnym kraju byloby oczywiste i normalne) dzialania Pana Premiera (jaki by nie byl, ale w koncu premier, do tego coraz bardziej niewygodny), a to juz niemal jawny zamach na „Szarego Premiera Jaroslawa”. Trzeba wiec bylo cos wymyslec….FAKT DRUGI: PiS-owi juz dawno nie podobalo sie stanowisko Rzecznieka Interesu Publicznego (RIP) i to az tak bardzo, ze postanowiono je w nowelizacji ustawy zlikwidowac. Bo po co „komu” ktos, kto moze patrzec wladzy na rece i nie da sie sterowac i kontrolowac. Na dodatek to „wymysl” UE, wiec podwojnie zly i zdradziecki. Ale nie prosto jest likwidowac cos, co dziala demokratycznie i poprawnie. Trzeba wiec siegnac po stare i dobre metody – trzeba ten urzad za pomoca osoby zdyskredytowac. Podsuwa sie wiec lub fabrykuje dane, stara metoda „z tylnego siedzenia” wywiera naciska i pociaga sznurki – no i mamy skandal. W niedlugim czasie wyjdzie na jaw, ze to wszystko co jest w teczce Pani Gilowskiej to falszywki, ale smrod juz poszedl i porcelana sie rozbila….. Ciekawi mnie dlaczego Panowie Kaczynscy krzycza glosno tylko wtedy, kiedy chodzi o ich teczki dowodzac (tyklo werbalnie, ale to przeciez jedyny i sluszny dowod w panstwie wg. Kaczynskich) , ze to wszystko co tam jest to falszywki i fabrykacja SB. A teczki innych, w tym Pani Gilowskiej to z gory sama prawda i gruntowne zrodlo wiedzy? Dlaczego Pan Prezydent Kaczynski nie „naklonil” Pana Prezesa Kaczynskiego do rezygnacjii i funkcji po „ogloszeniu” co moze zawierac i co zawiera jego teczka? …..Rekapitulujac, cos tu nie gra. ….Bo tu tak naprawde chodzi o tzw. druga, a moze nawet trzecia pieczen. …..Scenariusz jest taki: przyjmujemy, ze teczka Pani Gilowskiej zawiera prawde i znuszamy Pana Premiera do wyrzucenia Pani Wicepremier na bruk. ….Potem okazuje sie, jakby przypadkiem, ze ta teczka to chyba jednak nie taka straszna, moze nawet i falszywa. ….Kto popelnil blad? RIP (patrz osoba)!! ….Prosta konsekwencja, ten urzad jest tak straszny jak komuna i musi byc natychmiast zlikwidowany, bo niszczy porzadnych ludzi (jak sie potem nieoczekiwanie wyjasni). Niecz zyje prowokacja. ….FAKT TRZECI: na podstawie informcji od skompromitowanego RIP kompromituje sie Pan Premier Marcinkiewicz (czytaj: kompromituje sie Pana Premiera Mercinkiewicza). Nowy no i bardzo plastelinowy kandydat (..mowia ze to Z..Z..) jest juz w dolkach startowych. FAKT CZWARTY: po zdymisjonowaniu Pani Wicepremier, Pan Premier powoluje „na tym samym oddechu” nowego ministra (juz bez teki wicepremiera). Pan Jaroslaw Kaczynski jest zaskoczony, by nawet oburzony, i mowi publicznie, ze o tym Panu to pierwsze slyszy (mimo, ze jest od samego poczatku doradca ekonomicznym Premiera, ktorego postawil JK, sic!). Wybiorcze zaburzenia sluchu? Nie!!! Bo jest jeszcze FAKT PIATY SUMUJACY: te kawalki skladaja sie jak dobrze zrobiona i pasujaca ukladanka: Pani Gilowska – zalatwiona, Urzad RIP – zalatwiony, Pan Premier (wraz z zaufanym doradca, i nowym ministrem) – zalatwiony. Nowy Premier – zalatwiony. Panie Przewodniczacy, melduje, zadanie wykonane. W rzadzie i okolicach pozostaja tyklo wierni sluzalcy, slugusy i przystawki…. Panom Kaczynskim tak przygotowane danie bedzie smakowac znakomicie…… Polsce stanie w gardle na dlugo….. Ale czy to obchodzi tych, co lubia sie nazr…., przepraszam, najesc wedlog wlasnego przePiSu?…… Pozdrowienia, jak zawsze … z Berlina.

  57. Do Dixi – ja np. nie reaguję wysypką na słowa moralność, patriotyzm, sprawiedliwość, natomiast o zdecydowaną alergię przyprawia mnie fakt, że kanony moralności czy patriotyzmu ma wyznaczać Giertych i Kaczyński, a ja te pojęcia rozumiem zupełnie inaczej niż oni – i co ? czy to jest wg Ciebie przyzwoitości inaczej? I dlaczego niby wyznacznikiem ma być to jak Ty akurat rozumiesz przyzwoitość ? Dlatego, że jesteś katolikiem ?

  58. A co do odrodzenia moralnego i odnowy, to jeszcze takie dwa cytaty, ktore zaczerpnalem z jednego z polskich informacyjnych portali ineternetowych (ktory uwazam za wywazony i przynajmniej jesli chodzi o polityke, w miare bezstronny):………… „Sytuacja, mówiąc najkrócej, jest taka: układ, towarzystwo – różnie można to nazwać – ci którzy przez te kilkanaście lat decydowali, rozdawali karty w Polsce we wszystkich dziedzinach, nie pogodzili się w wynikiem wyborów ani prezydenckich, ani parlamentarnych. I teraz za każdą cenę, każdą metodą chcą doprowadzić do zmian skutków tych wyborów” . „Im trzeba jeszcze zadać jedną ciężką klęskę. Jeżeli nie zadamy im klęski, to w Polsce długo nie będzie spokoju”. „Sądzę, że będzie musiała to być klęska wyborcza”.
    „Próbuje się wmówić ludziom, że jest dzisiaj w kraju zagrożenie dla demokracji, chociaż w gruncie rzeczy jest tylko zagrożenie dla układu, który jest całkowicie antydemokratyczny”…………..

    A potem jeszcze taka informacja:………..”Władze obronią naród przed zdestabilizowaniem sytuacji w kraju”. „W innych krajach są popaprańcy którzy chcą tu wprowadzić »porządek«. Przyjadą tutaj, ale jak wyjadą – nie wiem”; „Oni chcą przyjeżdżać, żeby wprowadzić porządek. Nic im z tego nie wyjdzie. Jesteśmy gospodarzami w swoim kraju i obronimy swój naród”….. „Powinniśmy zrobić wszystko, by, jeśli nagle po mnie dojdzie do władzy przypadkowy, nienormalny prezydent, to żeby nie mógł zawrócić kraju wstecz”;”Dla mnie kraj, który powierzyliście mnie jest ważniejszy od wszystkiego. Oprócz was nikogo nie mam”……

    Co laczy te dwie informacje? Merytorycznie jakby z jednych ust. I sposob mowienia zrozumialy i szczery. Tyle, ze ta pierwsza to fragmenty wystapienia Pana Jaroslawa Kaczynskiego w Radiu Maryja z 15.03.2006, oficjalnej rozglosni radiowej Rzadu i Prezydenta Rzeczypospolitej. Ta druga zas to fragmenty tego co podczas wizyty w obwodzie (województwie) homelskim na Bialorusi powiedzial Prezydent Aleksander Lukaszenka…..Nic dodac, nic ujac!

  59. Za Lecha, króla Piasta
    Gdy powstał kraj w środku ziemi
    Tworzący go myśleli
    Że się przez lata zmieni,
    Że zmądrznieje
    Jak z wiekiem mężnieje się
    I z czasem,
    Że okres Pacanowa
    Pozostawi za lasem,
    Że wśród pól i brzeziny
    Wyrośnie na potęgę
    Gdy na garnitur zmieni
    Swą piastowską siermięgę…
    I było już tak blisko…
    I prawie się udało…
    Tyle, że jek to zwykłe
    Polsce się poplątało
    I w toku dziejowych przemian
    Czy raczej… przeninczań
    Wyrosła wśród brzeziny
    Rzeczpospolita Kacza.

    Berlin, 01.03.2006 16:40
    Prawa autorskie zastrzezone

  60. Dixi
    Zmiany tak, jak najbardziej, potrzeba nam więcej czystości w życiu politycznym. Tylko że ci, którzy obecnie uzurpują sobie prawo do wprowadznia tych zmian, okazują się nie mieć kwalifikacji moralnych do tego, by je robić.
    Nie potrafię wkazać tych, którzy takie kwalifikacje mają, wątpię wręcz, że jest takie ugrupowanie polityczne. Myślę, że każda partia, która pozwoli działać mediom i niezaleznym inicjatywom społecznym, takim jak Transparency Int, pozwoli się kontrolować, patrzeć sobie na ręce, potrafi tego dokonać. To jakby podwalina demokracji.
    Natomiast na pewno nie ci, którzy krzyczą że wszystko naprawią sami, i przy okazji zniszczą „wrogów ludu” (czytaj sowich wrogów, dobranych do chwilowych potrzeb, jak obecni Gilowska). Cała historia ludzkości pokazuje, że to oni właśnie są najbardziej ubabrani, że to oni przyniosą nieszczęście.

  61. No dobrze, jest już nowy artykuł Passenta. Kiedyś pewnie wyjdzie z tego książka, a apologeci dostapią wyniesienia na skrzydełka, albo nawet okładkę. Szkoda, że gentleman nie zniża się do dyskusji. Może jest tak, że z jednymi nie musi, a z drugimi… nie musi.
    Jesień. Właśnie tak. Każdy ma swoje kanony moralne. Wyznanie też ma na to wpływ, choć nie tylko, bo wiekszość, jeżeli nie wszystkie, religii jest zgodna co do podstawowych zasad moralnych. Można oczywiście „wyznawać” skrajny egoizm i cynizm… Mawet, przy odrobinie inteligencji ukruć to, albo wręcz przeciwnie, demonstrować i chwalić sie tym. Jeden lubi ser pleśniowy, drugi, jak mu się nogi pocą. Jeżeli ktoś nie uznaje prawa i sprawiedliwości (a także konsekwencji przyjęcia takich celów) za swoje kanony, trudno. Mamy demokrację, zawsze można głosować na Olejniczaka i spółkę (a bardzo mu to potrzebne :))
    Czytelniku, już Miłosz zauważył, że zbyt przewrażliwione sumienie prowadzi do katastrofy. Jeżeli nie ma godniejszego naczynia dla ideałów, to co robić. Emigracja wewnętrzna? Znalazłes może dowód, że gloryfikuję koalicję? Leppera? Giertycha (który, żeby nie skłamać, bardziej mnie ciekawi, niż przeraża)?
    Jestem… liberałem i to twardym, ale uważam, że nie można planować bez dokonania rozliczenia przeszłości. Moralnego, prawnego, finansowego… To nawet racjonalne. Jak się chce budować, to może jednak nie na piaskach,

  62. Dixi z Twojej wypowiedzi rozumiem, że jak ktoś nie kieruje się zasadami moralnymi wyznaczanymi przez religię, to już tylko cynizm i egoizm mu pozostaje, jak też nie uznawanie prawa i sprawiedliwości. Takie właśnie stawianie sprawy powoduje, że staram się trzymać z daleko od ludzi, którzy żyją w przekonaniu, że posiedli monopol na prawdę.
    No i nie mam wyboru, tylko Olejniczak i spółka.

  63. Dixi: -„Reagowanie wysypką na takie słowa jak “prawo”, “sprawiedliwość”, “patriotyzm”, “moralność” i inne “tzw wartości” odbieram jako objaw przyzwoitości inaczej. Diabeł boi sie święconej wody, nie?”

    Chodzi o to, ze te skadinad bardzo wzniosle hasla(jestem za) mijaja sie z rzeczywistoscia, ktora skrzeczy. I nie jest to zadna aluzja do kwakania.

  64. Dixi
    Kiedy wszystko wskazuje na to, że takie rozliczenie przeszłości, jakie proponują ludzie z obecnej koalicji to rzecz i śmieszna i straszna. Nie da się tego zrobić rzetelnie, ani tak, by nie krzywdzić niewinnych. Łamiąc przy tym żelazną podstawę naszej cywilizacji: domniemanie niewinności. No nie da się.
    Obecne eksperymenty przynoszą więcej szkody niż pożytku. Taka prawda – z punktu widzenia klienta, czyli wyborcy, efektywność obecnego Zarządu Państwa, tak w sprawie lustracji, jak i większości innych, jest żenująco niska. Powinni odejść.

  65. Jesieni życzę szczęścia z Olejniczakiem. Jesień średniowiecza?
    Vox, Czytelnik, ideały zawsze mijaję sie bardziej lub mniej z rzeczywistością. Tak już jest byt skonstruowany :). Chodzi mi o zgodę na zwrot, kierunek.
    Jestem za lustracją, i dekomunizacją, bo uważam, że są one niezbędne. Po to, by podstawowej sprawiedliwości (zrozumiałej nawet dla dziecka) stało się zadość, to znaczy złodzieje i mordercy zostali ukarani, a ofiarom oddana została sprawiedliwość, choćby moralna. Po to, by nie utrzymywać oligarchii, która jest parodią gospodarki rynkowej. Powtarzam własnie argumenty: etyczny i ekonomiczny. Jeżeli sie godzimy co, możemy dyskutować jak.
    Pozwoliłem sobie wziąć udział w dyskusji, bo zirytowało mnie to pastwienie się z upodobaniem nad „odrodzeniem moralnym”. „Diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni”(Sienkiewicz)
    Panowie, Panie, szanowny Gentlemanie… Każdy ma takie Okopy św. Trójcy, na jakie go stać… Ktoś z nas zamyka się w getcie (bez antysemickich podtekstów), udając (przed sobą?), że to wieża z kości słoniowej. Będą wybory, okaże się kto. Ja nie kwestionuję demokracji, a Wy?

  66. Dixi
    Cieszę się niezmiernie, że zacytowałeś popularne powiedzenie, to z diabłem i ornatem. Dokłdanie oto chodzi z PiSem i moralnością. Gratulacje pięnego podsumowania.
    Co do oczyszczania, dekomunizacji itd, nie mam zamiaru namawiać cię do zmiany opinii na siłę, ale pamiętaj że to była de facto wojna domowa. Pomyśl o Sienkiewiczu i przelewaniu krwi pobratymczej. I o rozłożeniu winy. Zaiste, chwalebną jest wiara w jedynie słuszne poglądy czarno-biały obraz świata. Jednakowoż, pozwól sobie zwrócić uwagę, że wyznając takie poglądy grzeszysz manichejską herezją, drogi obrońco Okopów :-).
    Dokąd? Do rozwoju gospodarczego i społecznego. Jak? Wykorzystując wszelkie dostępne zasoby.
    Finito.

  67. Pani Elzebieto, chwileczke!

    „Kazdy zyjacy w PRL wchodzil w jakis uklad z panstwem komunistycznym, czasami z wygody, czesto ze strachu. ”

    A skad u pani to przekonanie, ze k a z d y????

    ( normalnie: szok!)
    Kaska

  68. Czytelniku – a jakie ty masz problemy z neofaszysta, jesli powatpiewasz w racje moralne wyborow w 1939 r.?

    Trzeba bylo „korytarz” oddac i co – i z z nazistami Sojuz najechac???? A moze na Anglie?

    ( coraz fajniejszych czytelnikow tutaj odkrywam).

    Kaska

  69. Bynajmniej, drogi Czytelnilu. Nie twierdzę, że świat jest czarno-biały, wystarczy mieć oczy, żeby się przekonac, że nie. Możliwe komplikacje nie prowadzą mnie jednak do wniosków, że skoro się nie da poznać do końca i zważyć wszelkich niuansów, motywacji itp (to może już na Sądzie Ostatecznym?), trzeba umyć ręce. Ostatecznie nie wszystkich morderców daje sie złapać, a złapanych skazać, istnieją jednak sądy. Użyłbym dobrego określenia na to, co, jak sadzę proponujesz, ale zostało ono przypisane „oszołomom”. No dobra, niech stracę: indyferentyzm.
    Kiedyś urocza dziennikareczka podczas namaszczonego show zorganizowanego w studio z okazji ponownej emisji „Dekalogu” ś.p. Kieslowskiego wyćwierkała przejętym głosem: „Nie można potępiać nikogo za to co zrobił. Przeciez wszyscy kradniemy w supermarketach”. Otóż, nie wszyscy, a nawet, jeżeli przwie wszyscy, to kradzież jest naganna, a nawet karalna.
    Tyle. Chyba rzeczywiście czas skończyć nierówną walkę.
    „Że dwa a dwa jest cztery,
    Panienkom tłumaczył filozof zażyły,
    Panienki przeczyły.
    Żekł ktoś, kto słuchał dysputy zawiłej:
    „Nie przekonasz kobiety, jeśliś jej niemiły”
    (Lemański)
    No to spadam, Panienki.

  70. Dixi
    Miło było przyglądać się, jak się zwijasz i powoli ewoluujesz w pogladach 🙂 szczególnie kiedy na koniec przeczysz swoim początkowym, że to niby świat jest czarno-biały, zło to zło a dobro to dobro. I wszystko można łatwo odróżnić, szast-prast zrobic porządek, oddzielic ziarno od plew, a potem usiąśc wygodnie z filizanką herbaty i patrzeć jak rośnie.
    Cieszę się naprawdę z tego osiągnięcia.
    A co de meritum, czyli sprawy lustracji, to powtórzę swojąopinię, na wypadek gdybyś zapomniał: albo nalezy sprawę załatwić jednym pociągnięciem, likwidując archiwa, co zamknie gęby pomawiaczom (brak dowodów, z góry przegrany proces o pomowienie), albo robić to ostrożnie, starannie badając materiały. I niech to robią fachowcy z prawdziwego zdarzenia, tacy co mają dystans, a nie młodzi hunwejbini-manicheiści.
    Dziękuję za uwagę, drogie dzieciaczki 🙂

  71. O, Pyzol
    Polska międzywojenna to nie tylko rok ’39, do tego roku i wydarzeń z nim związanych doprowadziło 20 lat poprzednich. Większość pod znakiem sanacji moralnej i politycznej. Wynik tamtego eksperymentu, mam nadzieję, znasz. W zasadzie to nawet ta dyskusja – jej przedmiot – z tamtej sanacji się wywodzi, jest jej skutkiem.
    Do neofaszysty mam odrazę.
    Nie rozumiem kwestii z najazdem. Hm, jacy fascynujący ludzie się tu trafiają :-). Rzec by można – nic tylko siąść i pisać doktorat o ignorancji i braku zdolności logicznego wiązania faktów i zdolności pojmowania czytanego tekstu 🙂

  72. Panie Czytelniku, nie chciałam się wtrącać do dyskusji (którą tu bacznie obserwuję), ale … a niech tam! 🙂
    Podpisuję się obiema rękami pod Pana komentarzami!
    Pozdrawiam!

  73. Do Bernarda:
    Sytuacja na wojnie… Ależ o to właśnie chodzi, by nie było wojny! Może tylko wrażenia wojny, jakie wywołują władze PIS, bo wszystkiemu jest winien „burżuazyjny wróg”: gdy od majstra zalatuje wódką, gdy znów bułek nie dowieźli… A mnie w polityce interesują właśnie owe bułki dla siebie i rodziny, a także parę innych niezbędnych drobiazgów. A później można rozpościerać sztandary.
    PIS i koalicja wolą inną drogę – nieustannej walki, rządzenia w opozycji, przełamywania barier, których nie widzimy. Dlatego trzeba wszystkich, wszystkich zmienić. Wyplenić komunistów do joty, zmienić konstytucję, by zwycięzca brał wszystko… Logika wojny.
    I tu moje pytanie: czy, jeśli za cztery lata do steru dojdzie znów SLD lub jego mutacja (czy jest to wykluczone?), będzie się Pan cieszył, że mają otwartą drogę, by bez taniej maskarady objąć wszystkie urzędy w Państwie, wszelkie organy, bez uwagi na konkursy czy głosowania?
    Czy może liczy Pan, że sami z siebie wrócą do dawnych statndardów, tak z idei i autokrytyki?
    Nie mamy wojny – mamy demokrację. Nie walczymy o cesarstwo, tylko o władzę na 4 lata w uborzuchnym państwie Europy środkowej. Warto o tym pamiętać. Jeśli nie, to może naprawdę warto wyjechać? Czechy piękne, a morze w Słowenii takie ciepłe…
    Pozdrawiam!

  74. Nie pochlebiaj sobie, Czytelniku. Stosujesz dialektykę. Nie zapytam, gdzie się uczyłeś? 🙂
    Czarne jest czarne, białe – białe. Tak -tak, nie – nie. W przyrodzie ekstrema występują nieczęsto (wedle impresjonistów czarny i biały to nie kolory :)), co nie znaczy, że nie sposób odróżnić złego od dobrego. Jeszcze raz pytam, czy mamy zrezygnować z sądownictwa, skoro przypadki bywają „trudne”?
    Na argument, że trzeba starannie, z uwagą i bez pospiechu odpowiedź jest jedna. Jasne, ale najpierw trzeba zacząć. 16-cie lat to mało? No tak, ale śledczy się nie podobają.. I sędziowie… No to poczekajmy jeszcze ze 20-cia lat…
    Kauzyperdyzm, drogi Czytelniku, nic innego.
    Na temat Twoich motywacji nie będę spekulował, ale dziwi mnie, że lekką ręką odsuwasz coś ważnego (dla wszystkich), żeby zabawiac się w wygibasy intelektualne.
    Możesz uznać, że wygrałeś, ale ja jestem już znudzony.
    Pa!

  75. Do Rafała Nawrockiego,
    Wojna się toczy, nikt już nie pamięta, czy zaczęła PO, czy PiS. Można popatrzeć na Warszawę. Za Piskorskiego były bułki, i mosty wzdłuż rzeki. Budowano drogi, chociaż solidnie przepłacając, budowano domy w parkach i raczono działaczy mieszkaniami. Cóż – to chyba Piskorski nie mopże się doliuczyc skąd i ile ma pieniędzy – taki zdolny inwestor giełdowy 🙂 – co kto woli.
    Ja nie popieram tej wojny – opisuję tylko sytuację, i staram się zrozumieć motywy postępowania Kaczyńskich. Proszę tylko zauważyć jak naiwne były oczekiwania – PiS zrobi porządek polityczny, PO – gospodarczy. Już w kampanii wyborczej PiS poszedł w stronę populizmu ludowego, a PO w stronę nomenklatury. Czy to pomimo wszystko mogło się udać? Mogło, ale się nie udało.

  76. Szanowny Panie Danielu, Pana pytanie: Co się stało, że nagle pan premier zmienił zdanie na temat lustracji pani profesor? – Odpowiedz: albo Pan Premier zaczal myslec samodzielnie i doszedl do wniosku, ze sprawa tak smierdzi, ze tego smrodu nie da sie ukryc ani zabic nawet nalbardziej wonnymi perfumami (a jak sie te zapachy nie daj boze polacza, to dopiero bedzie), albo ze mu tak kazali. Innej mozliwosci nie ma. Pana Pytanie: Że nieoczekiwanie pana premiera ruszyło sumienie i „ma dość zabijania ludzi”. Odpiwiedz: patrz wyzej. Moze byc jeszcze tak, ze Pan Premier odnosi wrazenie, ze okrecik pod flaga PiS wpadl na jakas skalke albo ryf, czy tez wplynal na dobrze zamaskowana a podlozona przez samych siebie i przeznaczona dla innych mine i zaczyna gwaltowniw nabierac wody. A ze Pan Premier tylko z urzedu jest kapitanem, to nie musi trwac do konca, wiec zaczyna pakowac manatki. Moze chce, aby sympatia wyborcow, ktora sie niewatpliwie cieszy, pomogla mu doplynac do brzegu. Ale moze to jest kolejny manewr, bo PiS wie, ze bez Marcinkiewicza jednak nie da rady, w koncu trzeba miec w odwodzie „jakas sympatyczna gebe”. Mialy byc odpowiedzi, ale nie calkiem wyszlo. Pytanie: Skąd nagle tyle dobroci, że prezes Kaczyński przyjeżdża do Zyty Gilowskiej po jej przesłuchaniu w Sejmie? Odpowiedz: to nie dobroc, to strach przed tym co zdesperowana kobieta i porzucona kochanka wymysli i bedzie wyprawiac publicznie. To nie dobroc, to wyrachowanie i proba utrzymania w ryzach. Bo choc juz niby nie z nami, to za wszelka cene nie moze byc przeciw nam. Pytanie: Dlaczego nagle zaczęto zastanawiać się nad tym, jakie są motywy lustratorów i czym kierował się Rzecznik Interesu Publicznego, przekazując sprawę Z.G. do sądu lustracyjnego? Odpowiedz: to pytanie prosze zadac Panu Prezesowi Kaczynskiemu. On bedzie juz wiedzial (Patrz moj tekst o pieciu faktach, ktory napisalem do tematu „odrodzenie moralne”, 27.06.2006, 9:00) Dlaczego Rzecznik zaczął mówić, że sprawę prowadził nie on, tylko jego zastępca Jerzy Rodzik? Odpowiedz: bo sie nagle zaczal bac, bo to typowe, to nie ja to kolega. Znane i sprawdzone, potem okaze sie, ze to wszystko zrobil „ktos jakis”, jakies wrogie sily albo uklad. To wlasciwie juz mamy, patrz dalej. Pytanie: Dlaczego zaczęto grzebać w przeszłości sędziego, żeby go skompromitować i wyciągać, że był sędzią wojskowym? Odpowiedz: patrz wyzej, jak sie okazalo, ze pomysl wpuszczenia Pani Gilowskiej w zlustrowanie i tym samym pozbycie sie jej z rzadu i polityki na zawsze (bo przeciez moglaby pujsc do innego (?) ugrupowania i naopowiadac, co w tym PiSie sie wyprawia (podobnie jak w Biedronce czy Zabce, patrz ostatnie doniesienia mediow, a tego PiS by nie przezyl) nie wypalil, wrecz przeciwnie okazal sie strzalem we wlasne plecy, to trzeba bylo natychmiast znalesc winnego i wmowic swiatu, ze dzialal w pojedynke. To tak samo jak sprawa morderstwa JFK w Dallas, tam tez byl tylko H.L. Oswald i dzialal sam, bodobnie jak potem Jack Rubby. Pytanie: Dlaczego zaczęto snuć domysły, że to „układ” manipuluje teczkami i podsyła dokumenty? Odpowiedz: to samoobrona, bo co by bylo jak by sie okazalo, ze te dokumenty to podsyla i manipuluje nimi np. PiS. W koncu to on ma najszerszy i nieskrepowany dostep do wszystkiego. To co prawda na poziomie szkoly podstawowej w dawnych czasach, kiedy przynosilo sie do klasy dzienniki dla pani nauczycielki i w miedzyczasie szybko w ubikacji przerabialo dwojki na cos leprzego, majac nadzieje, ze nikt sie nie zorietuje. Dzis – i idea i poziom ten sam. Pytanie: Jak to się stało, że teraz na cenzurowanym znaleźli się lustrujący, a nie lustrowani? Odpowiedz: wpadka, nie wypadek przy pracy, nie collateral damage, po prostu zwykla wpadka. Pan Prezes sie znowu potknal (patrz moj tekst wyzej). Pytanie: Czyżby coś było nie w porządku z dotychczasową lustracją? Odpowiedz: a czy bylo cos w porzadku? Od poczatku bylo bagno, teraz zaczelo wchlaniac tych, co weszli za daleko. Tak jak w przyrodzie. Oby byl to poczatek naturalnej selekcji, ewolucji i samooczyszczania biotopu. Pytanie: Co się w Polsce stało? Odpowiedz: jak mowia na Slasku, tapnelo, i to powaznie. Bedza rysy, a moze nawet dziura w ziemi. Pytanie: Czy nie jest tak, że niektórzy się obudzili, ponieważ lustracja uderzyła w samo serce ich rządu? Odpowiedz: cytat za jednym z blogowiczow: bingo!. Ale, moze to wszystko tylko zamierzona akcja. Trzeba zrobic zamet, ba zadyme, we mgle i kurzu malo kto sie polapie i zanim co bedzie po wyborach komunalnych. I znowu wiecej pytan niz odpowiedzi…..Pozdrowienia ze slonecznego Berlina.

css.php