Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

10.08.2006
czwartek

Krzywe zwierciadło

10 sierpnia 2006, czwartek,

Kilka dni temu w dzienniku „Financial Times”, jednym z najbardziej wpływowych na świecie, ukazało się obszerne, płatne ogłoszenie pod tytułem „Apel do odpowiedzialnych za media zagraniczne”. Pod apelem podpisane są rosyjskie znakomitości, m.in. Anatol Karpow – były mistrz świata w szachach, Jurij Basmet – Ludowy Artysta Rosji, szef orkiestry kameralnej, mistrzowie olimpijscy, w sumie 10 znanych osób. Kiedy zobaczyłem, że listę otwiera Karpow, pomyślałem, że list musi być państwowo-twórczy, ponieważ w Rosji tak się dzieje, że jeden były mistrz świata gra białymi i jest po stronie władzy, a drugi (Gari Kasparow) gra czarnymi po stronie opozycji. I nie pomyliłem się.

Apel skierowany jest do mediów zagranicznych, aby przestały wybrzydzać na Rosję, czyli chodzi o ten nieszczęsny wizerunek – o to samo, o co chodzi naszym władzom. „W ostatnim okresie wśród przedstawicieli zagranicznych środków przekazu rozpowszechniło się przedstawianie Rosji jako kraju pogrążonego w korupcji i przestępczości, podzielonej na „strefy wpływu” przez „rządzące klany”, kraju w którym króluje ksenofobia i nietolerancja rasowa. To ulubiony temat niektórych dziennikarzy zagranicznych, którzy piszą o każdym przestępstwie w naszym kraju, gospodarczym czy innym, nawet jeśli zostało ono wyjaśnione, i traktują je jako „immanentne zło systemu”. Nie tylko usiłują zdyskredytować Rząd Rosyjski, ale ostrzegają inwestorów zagranicznych, żeby nie ryzykowali swoich pieniędzy w Rosji. Niestety, niektóre media krajowe, w pogoni za tanią popularnością, popierają tę histeryczną kampanię, przedrukowując te rewelacje „z pierwszych stron” zachodnich gazet. Naszym zdaniem jesteśmy obecnie świadkami aktywnej kampanii dezinformacji wymierzonej przeciwko Rosji. Rozwija się prawdziwa wojna informacyjna, której nie sposób dłużej nie zauważać” – czytamy w pierwszych zdaniach apelu.

Apel jest dziesięć razy dłuższy niż ten początek, więc nie będę go dalej przytaczał, bo „mądrej głowie dość dwie słowie”. Czy to nie przypomina troski polskiego rządu o nasz wizerunek, sugestie, że mamy (tak jak Rosjanie) do czynienia z zorganizowaną, „histeryczną” kampanią, w której biorą także udział nasze rodzime, polskie, czy raczej „polskojęzyczne” media? Tylko patrzeć, jak Putin mianuje ministra do spraw wizerunku, a podległe mu służby zaczną poszukiwać krajowych inspiratorów wrogiej kampanii zagranicą, skoordynowanej z wrogimi gazetami w Federacji Rosyjskiej. Reakcja obrońców Rosji przed wrogą kampanią jest kropka w kropkę („toczka w toczkę”) taka sama jak w Polsce. Wszak Jerzy Marek Nowakowski z tygodnika „Wprost” pisał niedawno, że niechęć zachodnich (oczywiście lewicowych) mediów do Polski „często miała źródło w Polsce”, a „politycy i dziennikarze z Polski swoje fobie przenoszą za granicę, instruując kolegów z podobnych mediów.”

Kiedy prawie identyczne głosy oburzenia na media zagraniczne rozlegają się w Moskwie i w Warszawie, to o czym to świadczy? Moim zdaniem o tym, że tam i tutaj nie brak jeszcze kompleksiarzy uformowanych przez komunizm, którzy nie wierzą, że media są wolne, tylko wręcz przeciwnie – sądzą, że tak jak dawniej, kieruje nimi wielki sternik. Zamiast spojrzeć na siebie – mają pretensje do zwierciadła, że jest krzywe. Zamiast pomyśleć, że nie ma dymu bez ognia – wolą zatkać komin. Ale jak długo można siedzieć na gorącym kominie?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 61

Dodaj komentarz »
  1. Ci wszyscy, którzy twierdzą, że w prasie zachodniej trwa nagonka na Polskę/Rosję (niewłaściwe skreślić) może pomyślą chwilę – chyba głowa służy im nie tylko do tego aby mieć na czym czapkę nosić! Zgadzam się z Panem, że jest to jakiś spadek po komuniźmie to myślenie, że wszystko jest „centralnie kierowane”. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych a ci panowie chyba tak. Cały świat jest be tylko my cacy. Każdy się myli tylko my nie. Jesteśmy najmądrzejsi… Nasz kraj to raj na ziemi… Bez butów ale w ostrogach… Pozdrawiam!

  2. Yes, yes, yes!!!
    Ależ udany wpisik. Tak, tak! Podpisuję się rencyma i nogyma. Ma Pan 200% racji racji. Putin to małe piwo w porównaniu z Kaczyńskimi (a jest ich dwóch!). Kaczyński co tydzień wysyła 1000 żołnierzy do Białegostoku i morduje tabunami Białoruską mniejszość, a co drugi tydzień do Opola i morduje mniejszość niemiecką. Przedsiębiorców – różnych Kulczyków, Krauzych i Solorzy zamyka w cięzkich więzieniach i pozbawia majatku. Krytykujących dziennikarzy zamyka za szpiegostwo, likwiduje niepaństwowe telewizje, przejmuje gazety. Tak wredny ten Kaczor jak cholera (zwłaszcza, że jest ich dwóch). Pan jest ostatnim wolnym głosem w zniewolonej Polsce. Panie Passencie! Pan się nie boi, wszak Polityka murem za Panem stoi. nie damy się Kaczorom! W lesie Kabackim Tusk z Rokitą szykują partyzantkęe. Pan się przyłączy. Jak się czyta Pana teksty to nie wiadomo – śmiać się, czy płakać.

    pozdrawiam
    Bernard

  3. Panie Danielu
    Jasne jest,że Polska tkwi w bolesnym szpagacie zawieszona między wschodem a zachodem.Jasne jest również,że z głupoty wschodniego komunizmu może tylko wyniknąć równie głupi prawicowy antykomunizm. Tylko jak wyjaśnić np.Bernardowi,że jest typowym homo sowieticus ubranym w czarne prawicowe ubranko.Daremny trud.To tak jak dyskusje 20 lat temu z Albinem Siwakiem.Myślę,że Polska w obronie swych cnót moralnych prędzej czy później padnie znów w ramiona swej starej kochanki Rosji.Co z tego,że się zdradzały,nienawidziły,biły-przecież liubow nie kartoszka.
    Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Mimo wszystko Putin nie zrywa międzynarodowych szczytów z powodu biegunki wywołanej poranną lekturą prasy.

  6. Polska będzie miała złą prasę w UE tak długo, jak długo jej władze będą prowadziły politykę sprzeczną z fundamentalnymi wartościami Unii. Nie potrzeba do tego żadnych inspiracji. Dopóki prezydent będzie manifestacyjnie demonstrował sympatię do kary śmierci, Giertych będzie w rządzie, a min. Fotyga będzie porównywała niemieckie media do „Stuermera” dopóty europejska opinia publiczna będzie przeciwko Polsce. Osobiście cieszę się, że Europa nie pozostaje obojętna na sytuację w kraju, to świadczy, że UE to nie tylko wspólny rynek, ale i wspólnota wartości. Nie muszę chyba dodawać, że wartości tych raczej nie podzielają rządzący bliżniacy, co przekonująco i kompetentnie opisał w poniedziałkowej, zdaje się, Gazecie Wyborczej, Michał Syska, wiceprzewodniczący SDPL.

  7. Do sceptyka
    Bo Putin jakby na niego nie patrzeć to poważny facet, a nie chłopiec trzymający się maminej spódnicy

  8. Jestem w doskonalym nastroju ( protestancką metodą -wypracowany sukces ! ) wiec tak na luzie . Jest ważny punkt do omówienia na spotkaniu Putin-L.Kaczynski lub Kaczyński -Putin . Mamy niemal sojusznicze problemy i potrzeby .Jak poprawic zszargany wizerunek . Rosja w G-8, My nie , ale szanse na zmiane wizerunku poprzez takie apele jedankowe.—- .Zero całych, zero dziesiątych .Samemu TRZEBA sie zmieniać – jak sie tyle piwa nawarzyło – wypić i…. nie dadzą rady – czeka obserwatorow jeszcze nie jedno humorystyczne widowisko !!
    Zakładam ,ze mimo tej jedynej wspólnej sprawy, nie uda sie Nędznej Kancelarii Prezydenta RP i słabiutkiej ,zagubionej Szefowej MSZ Fotydze doprowadzic do spotkania z Szefem Rosji w 2006 roku . Nieprawdopodobne !!!. Do Listopada nie możliwe( polskie wybory samorzadowe -On nie wesprze spotkaniem ), a w Grudniu Putin Choinkowych prezentów nie bedzie składał . wiec dalej cisza … To może ktoś z ważnych z Europy wpadnie choc na robocze Konsultacje do Kaczynskich ? w tym roku nieprawdopodobne .,moze z Afryki … A Siedziec nawet w blaszanych portkach na gorącym kominie zbyt dlugo nie mozna , ten komin moze Fuknąć i widowisko gotowe .Sympatykom PIS- piszacym w tym blogu dzieki , Fajnie czytac wasze teksty gdzie sie czuje rewolucyjną czujność . Czasy takie wprawdzie minęły , ale tesknota za jedynie słuszną linią .wystepuje ,tak Trzymac !!!!

  9. sceptyku,
    tak, tak, Putin to fajny gość. Hitler tez zresztą był zajebisty. Czekam na wpisy Passenta porównujace kaczyńskich do Hitlera, albo do Stalina, w ostateczności do Hammurabiego, albo Saddama husajna. Pani Danielu, pan się nie krępuje. Zapuszczaj Pan wodze fantazji, sceptyk czeka.

    b.

  10. Patrząc na bezsilne miotanie się prawicy przy okazji każdego komentarzu zagranicznych mediów zastanawiam się czy czasem księża na religii nie wstrzykują dzieciom „prawdziwych Polaków” specjalnych zastrzyków ze „spiskową teorią dziejów w płynie”.

    Wszelkie argumenty polskich dziennikarzy można skrytykować „różowym salonem” co skutecznie uodparnia na inteligentna polemikę. Co jednak zrobić z zagranicą?

    Zrozumienie zarzutów zagranicznych mediów, o zgrozo zbieżnych z tymi w polskich ( a raczej polskojęzycznych) mediach przekracza możliwości percepcyjne naszego rządu i jego społecznego zaplecza. Pozostaje więc próba wytłumaczenia dlaczego Europa już nas nie chwali. Przecież powinna skoro komuch Kwaśniewski już nie rządzi a zapanowali autentyczni mężowie stanu. Globalna spiskowa teoria dziejów chyba nie przejdzie. Aż tak prawica zainfekowana nie jest, choć mogę się mylić.

    Pozostaje stary sprawdzony chwyt o zdrajcach , piątej kolumnie, służalczych interesach ogromnych koncernów.

    Nacjonalizacja przedsiębiorstw, próby cenzury w mediach, „kto jest uczciwy nie musi się bać” , kult wodzów, obsadzona przez swoich policja quasi-polityczna, próby nacisku na władze sądowniczą. Dla jednych to pierwsze symptomy noeobolszewii, dla innych kroki w kierunku autorytaryzmu dla innych sukcesy rządu.

    Karol Modzelewski słusznie zauważył, że Polsce jest przyzwolenie na delikatny zamordyzm. Zapomniał tylko napisać , że to przyzwolenie kończy się gdy ów zamordyzm łapie za naszą twarz. Na szczęście jesteśmy w Unii wiec grozi nam tylko nieprzyjemny plask a nie pięść w szczekę.

  11. Bez przesady Bernardzie
    Nikt nie będzie porównywał braci do tak demonicznych postaci,nie ten wymiar.To nie władza z Szekspira,to władza z Mrożka.

  12. Bernardzie,
    Wodze raczej bym popuszczał. Tak jak ty popuszczasz.

  13. Porazająca logika Bernardka…Jak np. powiesz , że Putin zna wiecej jezyków obcych niz Kaczyński( o co nietrudno bo prezydent Polski nie zana zadnego) to od razu usłyszysz… tak, tak, Putin to fajny gość. Hitler tez zresztą był zajebisty. Czekam na wpisy Passenta porównujace kaczyńskich do Hitlera, albo do Stalina,… no i w ten pochmurny dzień mamy kabaret

  14. Panie Bernardzie troche szacunku dla siebie i innych…ludzie na poziomie nie musza sie uzywac slow i retoryki spod budki z piwem…

    co do putina, porownywanie go z kaczynskimi, a raczej vice versa, jest kompletnie chybione, bo to zupelnie inny kaliber. kaczynscy przy putinie to niewiniatka, i niech tak zostanie…najgorsza jest wg mnie ta wszechobecna polityczna poprawnosc, ktora karze ludziom pokroju Busha robic z siebie pajaca, bo jak inaczej nazwac to ze zachod utrzymuje z rosja, rzadzona wg zasad rodem KGB, kontakty takie jak gdyby nigdy nic, a nawet mowi sie otwarcie o tym ze rosja powinna nalezec do tej czy innej grupy panstw…juz dawno dawno temu brzezinski wyrazil swoja opinie o tym kraju, wtedy jeszcze ZSRR, i do dzis malo sie zmienilo i szybko nie zmieni dopoki ludzie pokroju putina beda tam rzadzic…rosje traktuje sie dzis jak partnera niemal rownorzednego, co nie ma pokrycia w faktach….ciagle tupanie noga i pogrozki odciecia gazu chyba nie tlumacza tego wszystkiego, ani wspolny front walki z terroryzmem, jak tlumacza to za oceanem…strach mnie przejmuje na mysl, ze niedaleko od nas na wschod, istnieje d z i k i wschod…

  15. Panie Cezary,
    Busha mogę zrozumieć. Rosja ma ropę, gaz i rakiety. Pragmatyka pozwoliła Zachodowi sprzedac nas Stalinowi, łącznie z naszymi wschodnimi granicami, pragmatyka nakazuje dzisiaj Bushowi ściskać się z Putinem. Chociaż ostatnimi czasy USA parę razy przytarły Rosji nosa. Ale nie rozumiem, jaka pragmatyka nakazuje rozmaitym publicystom (dawni miłosnicy Stalina?) w Europie pobłażać mordercy z Kremla. Europa bombardowała Serbię, z dużo bardziej watpliwych powodów, niż postępowanie Rosji w Czeczenii. Zresztą proszę popatrzeć co się dzieje. Kona tyran na Kubie. Tłum lewackich yntelektualistów (łącznie z nagrodzonymi nagrodą Nobla) wypuszcza jakieś niemądre listy. Jeżeli to sa wartości europejskie, to może ci yntelektualisccie realizowaliby je w kubańskich więzieniach, albo rosyjskich obozach koncentracyjnych w Czeczenii.
    No ale przecież Kaczyński taki wredny, postępuje jak Putin, czyż nie Panie Danielu?

    pozdrawiam
    Bernard

  16. Cezary nie moge sie z Toba zgodzic. To nie polityczna poprawnośc ale interesy nakzuja takie zachowanie wobec Rosji. Owszem mozna bardziej pohukiwać ale w obecnej sytuacji USA(wojna w Iraku wzrost potegi Chin, zagrozenie ze strony Koreii i Iranu) nie moze sobie na konflikt z Putinem pozwlic. Nie chodzi o potege gospodarczą Rosji bo ta ma PKB równe Holandii, chodzi o geopolityke( np. amerykanskie bazy karajach bylego ZSSR) oraz jak zawsze o ochronę amerykańskiego kapitału.

    Zauważ, że podobnie zachowuja się wszyscy wielcy tego swiata. Czeczenię i Tybet już dawno złozono na ołtarzu wspólnych interesów tak jak Polske w XIX wieku. Pytanie jak powinna zachowac sie Polska.

    Jak Dania która nic sobie z Rosjan nie robi i sprzyja Czeczenskiej sprawie, czy jak Włochy które próbuja ubic swoj interes. Serce mówi jedno a rozum drugie zwłaszcza , ze jako sąsiad mamy sytuacje specyficzną.

    Jedno jest pewne na pewno nie machac szabelka jak Kaczyńscy bo przypomina to slabeusza który zaczepia silniejszych od siebie wiedząc, że w klatce czekaja jego silni koledzy.Gorzej jak wszyscy oprócz niego sie dogadają i pojda razem na piwo.

  17. Do Cezarego i Bernarda
    Jest wewnętrzna sprzeczność w waszych wypowiedziach.Najpierw podkreślacie,że Rosja ma ropę i gaz(inne cenne rzeczy również)a potem zastanawiacie się,dlaczego zachód utrzymuje z nią dobre kontakty.Otóż właśnie dlatego,że sam ropy i gazu nie ma.Dodam,że Polska również wisi smętnie na ruskich gazo i naftociągach.To proste jak cep.Natomiast zachód patrzy przez palce na pacyfikację Czeczenii między innymi dlatego,że chłopaki zdobywający szlify terrorystyczne na Kaukazie od czasu do czasu wysadzają coś w Europie lub obcinają nożem głowy cywilom w Iraku.Co do Kuby Bernardzie to ochłoń z zapału internacjonalistycznego.To sfera wpływów USA i Hiszpanii-poradzą sobie z tą słoneczną wyspą.Na razie radziłbym skorzystać z ostatnich chwil reżimu. Są tam słodkie i niedrogie dziewczęta,w sam raz dla utrudzonego rewolucją moralną faceta w średnim wieku.Skorzystaj, bo gdy reżim padnie to podrożeje.
    Pozdrawiam IV RP

  18. Kiedy głuszec tokuje, głuchnie całkowicie, można podejśc i go ustrzelić. Jest to klasyczny przykład le pauvre Bernard, który nie potrafi ani czytać ze zrozumieniem, ani kojarzyć, ani sensownie się wypowiadać, a argument o „zajebistym Hitlerze” dowodzi że ostatnie upały doprowadziły do katastrofy resztkę jego szarych komórek. Zapomniał nawet o wezwaniu do lustracji redaktorów Polityki. Czy przypomniałeś sobie Bernardzie nazwisko tego prokuratora z Paryża i czy znasz szczegóły sprawy prokuratora IPN z Katowic ?
    Z lustracyjnym pozdrowieniem

  19. Im więcej się macha szabelką, tym bardziej podejrzliwie na Ciebie wokół patrzą i uważają, żeby się pod jej ostrze nie napatoczyć.
    Wydaje się to takie proste, a jednak poklask zbierają tacy, którzy w imię jakichś dziwnymi słowami podnoszonych wartości tymi szabelkami wygrażają.

  20. Panie Danielu,
    Kiedy jakaś zagraniczna gazeta skrytykuje nasze brunatne władze, na Onecie zawsze pojawiają się komentarze, że to wina Michnika, który mówi zagranicznym dziennikarzom, co mają pisać. A tu trzeba po prostu dać ogłoszenie w „FT”, to ci tępi zachodni dziennikarze może wreszcie coś zrozumieją.

  21. Wojtku z Przytoka,
    po pierwsze żadnej sprzeczności – napisałem, że Busha mogę zrozumieć, a yntelektualistom i publicystom się dziwię. Co do kubańskich prostytutek, wybacz nie skorzystam, ale jeżeli chcesz pozostawać w wulgarnej poetyce, to mam dla ciebie radę od serca: kup sobie wibrator, może Ci się przydać na kolejnej warszawskiej tęczowej paradzie, gdy utrudzony maszerowaniem zechcesz spocząć chwlę i obskoczą Cię amatorzy uciech – to może Cię uratować…

    absolwencie,
    o niczym nie zapomniałem, kliknij na moje imie powyżej tego tekstu, to zrozumiesz.

    pozdrawiam
    Bernard

  22. I tak to dzięki Bernardowi z zaproponowanego przez Gospodarza tematu zeszliśmy na gejów. Bernard w swej powtarzalności jest naprawdę niepowtarzalny.

  23. A czemu Bernardzie intelektualiści i publicyści mają mieć na temat Rosji poglądy mniej praktyczne niż politycy?Czemu mają mieć poglądy oderwane od rzeczywistości?Czemu nazywasz udręczone przez komunizm kubańskie dziewczęta prostytutkami?Czemu miłość antykomunisty i biednej,z ludu dziewczyny uznajesz za wulgarną?Czy kobiecie z kórą jesteś blisko nie zwykłeś dawać prezentów?Czy nie liczysz się z wydatkami chcąc komuś sprawić przyjemność?Skąd wątki homoseksualne w Twej wypowiedzi skoro ja piszę o miłości co prawda nie sakramentalnej, ale za to spełniającej normy prawa naturalnego?No i dlaczego wpadł Ci do głowy wibrator?Zawikłaną i pełną zagadek masz osobowość.Tyle mam pytań na marginesie Twej wypowiedzi.I jeszcze jedna prośba(już kiedyś o to prosiłem)Nie naśladuj starego Pietrzaka-yntelektualiści.Dzięki za miły dzień,poprawiłeś mi humor
    Pozdrawiam

  24. No,no Panowie blogowicze wyciagneli armaty najciezszego kalibru,rowniez przeciwko sobie!A ja napisze krotko i po babsku- panowie Putin i Kaczynscy,a zajmijcie wy sie realizacja swoich przedwyborczych obiecanek,to i wasz wizeruneczek sie poprawi!!!!!
    Kolezka Putin jest jak zawsze o krok przed 2xK,bo jak doniosla tutejsza prasa,wprowadza zakaz pisania czegokolwiek dobrego o przyczynach zamachow terorystow(chodzi przede wszystkim o Czczenow),bo bedzie sie posadzonym o terror.Mozna byc postawionym przed sadem.Wrazliwi na wolnosc slowa tutejsi dziennikarze od razu ten kwiatek wylapali!!!
    I tylko patrzec,jak w slad za nim pojda nasi panujacy.

    A tak zupelnie na marginesie,a gdziez tak pisuja o Polsce??Informacji o kraju i Kaczynskich szukac ze swiczka.Panowie Kaczynscy,chcialaby dusza do raju!!!!!
    Pozdrawiam.

  25. Z tym Wielkim Sternikiem stojacym za Wolnymi Mediami to chyba troche nie tak, Panie Redaktorze.

    Przyklad:

    Wolny Kraj Kanada: ostoja swobod wszelakich, nadzieja ucisnionych, jutrzenka sprawiedliwosci, dobrobytu i wolnosci dla milionow na swiecie.

    Kanadyjski koncern medialny CanWest Global Communications, ktory jest wlascicielem najbardziej poczytnych dziennikow w Kanadzie, sieci telewizyjnych oraz innych mediow. Na czele CanWestu stoi rodzina Asperow. Wielcy przyjaciele rzadzacych do niedawna liberalow, wielcy dobroczyncy tej partii, jej bylego szefa i premiera Kanady J. Chretiena, a takze Wielcy Przyjaciele Izraela oraz Wiekszosci Jego Mieszkancow.

    Przepraszam za ten przydlugi i sarkastyczny wstep.

    CanWest narzucil WSZYSTKIM swoim publikatorom jednolita polityke edytorialna, sterowana odgornie: pro-Liberalna, pro-izraelska itp. Dziennikarzy opornych takiej ujednoliconej polityce (np. jednego z czolowych dziennkarzy The Ottawa Citizen, nie pamietam nazwiska) zwalniano podczas konsolidowania „imperium” w latach 90-tych. W sprawach lezacych gleboko na sercu Asperom nie ma zmiluj sie: albo idziesz po linii edytorialnej, albo bye bye cowboy.

    Niech mi Pan powie przeto: jest to Wielkie Stenictwo czy nie ? Albo inaczej: jak bardzo Pana zdaniem wspomniana przeze mnie sytuacja przypomina prawdziwie wolne media ?

    O ile sie nie myle podobna sytuacja panowala w mediach trzymanych przez innych potentatow (np. Ruppert Murdoch). Zaiste, wszyscy oni sa oredownikami tych samych koncepcji jesli chodzi o gospodarke swiatowa, stosunek do konfliktu na Bliskim Wschodzie czy do innych kluczowych spraw tego swiata.

    Nie na darmo krzyk przeciw koncentracji mediow staje sie coraz glosniejszy, bo taka koncentracja godzi w prawdziwa wolnosc mediow i pachnie Wielkim Sternictwem, z ktorego Pan chyba troche sie podsmiewuje.

    Polska z jej problemami to z pewnoscia mala rybka w porownaniu z Rosja, a wiec pare takich apeli, za ktorymi stoi moim zdaniem powazne ostrzezenie Kremla, ze Misiek nie lubi, jak sie z niego smieja, i ton komentarzy o Rosji zlagodnieje. Poniewaz jednak Polska to nie Rosja, wiec tu analogia z z wysilkami na rzecz obrony wizerunkow sie konczy. Nawet setki podobnych apeli ze strony Polakow tego nie zmienia.

    Zgadza sie, ze w naszej sytuacji na dobry wizerunek trzeba sobie zapracowac. Stojac coraz bardziej okoniem wobec Europy i bawiac sie w wyszukiwanie z uporem godnym lepszej sprawy roznic cywilizacyjnych z reszta kontynentu daleko sie nie zajedzie i sympatii sie tez nie zdobedzie.

    Jacobsky

  26. I na koniec,
    Wojtku z Przytoka, kliknij na moje imię i rozwiń komentarze, to znajdziesz więcej szczegółów na temat wibratora.
    A wracając do meritum – Karpow-Kasparow. Ten pamiętny pojedynek, to musiało byc niezwykłe. A realizując swą pasję lustratora – Karpow współpracował z sowieckimi służbami, ba może nawet był agentem, ale to już zgadywanka – w Rosji nie ma jeszcze IPNu, bo rosyjski IPN musiałby głównie zajmować się zbrodniami popełnianymi przez komunistów na własnym narodzie, narodach podbitych i ościennych, oraz popełnianych na nich samych przez nich samych.
    No ale Kaczyński przecież jak Putin, a może i gorszy – prawda szanowny Panie Danielu?

    pozdrawiam
    Bernard

  27. do galopujacego majora:
    owszem, dzisiejsza geopolityka jest szalenie skomplikowana, i uwarunkowana przez mase czynnikow, ale wydaje mi sie ze bardziej zdecydowane stanowisko wobec Rosji wcale nie musialoby sie spotkac z „przykreceniem kurka”. rosja chyba jednak zdaje sobie sprawe, ze bez niej panstwa zachodnie sobie poradza, i jesli jest potega, to chyba tylko na papierze…co do iranu i korei – nie prezentuja one soba realnego zagrozenia, bo nawet jesli maja faktycznie bron atomowa, to na pewno korea jej nie uzyje,ten rezim jeszcze chyba ma resztki rozumu i wie ze rownaloby sie to zagladzie calej polnocy polwyspu…sprawa iranu jest troche gorsza, bo oni dzialaja z fanatycznym zaslepieniem, i sa zdolni do najgorszych rzeczy, a do tego maja poparcie na bliskim wschodzie…pragmatyka, jak napisal Bernard, niestety bierze gore nad zwykla przyzwoitoscia, i dlatego dzis wszedzie biznes i kasa biora gore nad interesami zwyklych,biednych ludzi…
    do wojtka z przytoka:
    jak juz wyzej napisalem, jednak gaz to nie wszystko, podobnie rzecz ma sie z ropa, ktora o ile wiem amerykanie maja z krajow arabskich. a przynajmniej wierze, moze naiwnie, ze dzisiejszy swiat nie jest sprowadzony li tylko wlasnie do handlu i pieniedzy…

    i jeszcze raz prosba: nie sprowadzajmy naszych dyskusji do tematyki burdelowo-ad personam..

  28. Ten kaczyzm to gorszy niz komunizm i faszyzm normalnie. Trzeba stad spadac i to lepiej na wschod bo na zachodzie z naszymi ilorazami inteligencji biora nas tylko na zmywaki do pracy… jak beda wybory to na Pasęta glosuje, on to potrafi zmanipulowac faktami, Lepper by powiedzial ze takiego populizmu to nawet on nie potrafi uprawiac.

  29. “W dzienniku ‘Financial Times’, jednym z najbardziej wpływowych na świecie …” – więc Gospodarz Blogu nie czyta takej prasy jak ‘The Times’, ‘The Sun’, czy “Bild-Zeitung’. Mili Blogowicze, wytężcie umysły, skupcie się !!!

    Ja myślę jednak, że sytuacja Polski jak na razie jest zasadniczo różna od rosyjskiej. Rosja potrzebuje inwestorów zachodnich, aby odrestaurowali niszczejącą infrastrukturę naftową i wybudowali nowe rurociągi, czyli aby zainwestowali w państwowe rosyjskie firmy. Stąd ogłosznie, które ma uspokoic, czytaj: uśpić czujność zachodnich rentierów. Polska tak daleko jeszcze nie zaszła z nacjonalizacją. Ale już nie długo. Wszak ponad 80% Polaków nie toleruje prywatyzacji przemysłu, wszak zanosi się na długoletnią hegemonię partii ludowo-socjalistycznych.

  30. Do
    Księcia Felietonu
    i pozostałych blogowiczów

    W ostatnich komentarzach dzisiejszego blogu zaczeło (bardzo słusznie ) iskrzyć przy nazwisku przywódcy Kremla. W związku z tym pozwolę sobie, bez zażenowania, przytoczć moją skromną ocenę tego polityka, którą przesłałem red. Gadzinowskiemu z Przeglądu. Tekst nie został utrwalony, więc przytoczę istotniejsze spostrzeźenia dotyczące osoby Putina.
    Na użytek red. Bernarda informuję, że moje informacje nie pochodzą z ambasady Rosyjskiej, ani z polskich czy rosyjskich służb specjalnych. W swojej wypowiedzi stwierdziłem, że Putin jest najlepiej przygotawanym politykiem do pełnienia tej roli. Skończył (prawdopodobnie ma także dużą praktykę) elitarną GRU. Jego znajomość, nie tylko Zachodu, jest dobrze skrywana. Mimo to w dalszym ciągu pracował nad sobą (także nad uzyskaniem wysokiej sprawnośći fizycznej i psychicznej) i skończył prawo, a ponadto obronił pracę doktorską z ekonomii. Przyznaje się do znajomości przynajmniej dwóch języków obcych. Władzę w Rosji przejął w okresie, gdy zachodnie kancelarie dyplomatyczne trzęsły się na myśl rozpadu Rosji i przejęciu arsenałów nuklearnych przez niepowołane osoby. Po przejęciu władzy od zapijaczonego Jelcyna, za którego rządów Polska miała swoje pięć minut, następowało systematyczne pogarszanie stosunków z naszym krajem. Im Putin silniejszy, tym stosunki Polski z Rosją gorsze. Zachód szybko wysłał swojego emisariusza (Tony Blaira) do ustalenia czego można się po Putinie spodziewać. Ocena premiera Anglii musiała być bardzo wysoka bo Putin został przyjęty do „towarzystwa” (z Polaków jedynie Kwaśniewski był podobnie traktowany) i uznany za człowieka z którym można robic interesy. Przywódcy Zachodu nie docenili jego znakomitego wykształcena na pierwszym fakultecie (GRU), co Bush uzmysłowił sobie, mimo uścisków i poklepywań, dopiero po wykryciu tajnego wspomagania Iranu przy budowie potencjału nuklearnego. Moim zdaniem, przewyższa on rozpieszczonych i wychowanych w dobrobycie przywódców Zachodu, którzy lekkomyślnie pozwolili mu rosnąć w siłę. Jedynie Kwasek (nazewnictwo Wałęsy) potrafił go zagłaskać i wyprowadzic w pole. Wszyscy, chyba, pamiętamy jak wyglądał Putin, gdy zrzucił maskę dobrze ułożonego polityka i w sposób niewybredny zaczął, ku uciesze polskiej prawicy atakować Kwacha. Putinowi udało się scalic kraj, który się sypał napawając grozą syte kraje Zachodu. W okresie porządkowania sytuacji w Rosji przypadkowo gineli jego oponęci albo wędrowali do więźień na Syberię lub emigrowali. Sądzę, że zanim zacznie się z nim robic „interesy” warto się zastanowić nad jego drogą życia i pasmem niekwestionowanych sukcesów.

  31. Jacobsky,
    Idealista jesteś. Wyobraź sobie, że Gospodarz Blogu zaczyna nawoływać do lustracji, propagować myśli Ojca Dyrektora, nie zgadzać się z linią Spółdzielni Polityka. Od razu wylali by go.
    W Kanadzie, wszędzie w krajach anglosaskich, a również innych, następuje koncentracja mediów. Przeważnie dotyczy to tabloidów i pism masowych. CanWest Global obejmuje tylko cześć dzienników kanadyjskich. Chyba najpoważniejszy z nich, o ogólno-krajowym zasięgu to ‘National Post’, który robi wszystko, aby wydrzeć część rynku ‘Globe and Mail’, łącznie z wojną cenową i tabloidyzacją formy i treści.
    A powodem ‘proLiberalizmu’ kanadyjskiego, chodzi oczywiście o partię Liberalną Trudeau i Chretiena, w malutkim stopniu jest polityka redakcyjna CanWest Global. Jeśli zaś o przyjacielskość wobec Izraela idzie, to masz rację – do morza z nimi.
    T.O.

  32. Skoro porownujemy narody:
    Rumuński przykład

    Znani dziennikarze rumuńscy sami przyznają się do współpracy z komunistyczną bezpieką. Wolą nie czekać na werdykt w sprawie ich związków z Securitate, jaki niedługo wyda rumuński IPN.

    „Jestem byłym funkcjonariuszem Securitate” – brzmiał wczoraj tytuł czołówki w tygodniku śledczym „Gazeta de Bistrita” wydawanym w Bistricie na północy Rumunii.

    Moze warto u nas propagowac takie dzialania, co pan na to?

  33. Szanowny Panie Danielu.
    Serce mnie boli, gdy widzę, jak ludziom dzieje się krzywda i są nieszczęśliwi. Dlatego proszę mi pozwolić na napisanie do Pana Bernarda tych słów:

    Panie Bernardzie. Przeglądam pańskie komentarze do wpisów naszego Gospodarza i widzę, że praktycznie wszystkie wpisy Pana Daniela i komentarze do tych wpisów Panu się nie podobają. Mogę zaryzykować, że nawet Pana denerwują. Dlatego – w trosce o Pana samopoczucie i zdrowie – proszę o podanie przykładu wpisu bądź komentarza, który Panu by się podobał i który by Pana ucieszył. Obiecuję, w trosce jw., że będę takie komentarze dla Pana pisał. We wtorki i czwartki (w inne dni może zgodzi się pisać ktoś inny).

    Wojtek ROZTOKI

  34. Bernard – jestes kolejnym przykladem dzialania prawa Godwina.

  35. Telegraphic Observer,

    Byc moze Polityka nie wylalaby dziennikarza tej rangi co DP za wyglaszanie swoich pogladow. W The Gazette pisuje swoje artykuly separatystka na etacie. Ludzki pan zawsze dopuszcza pewna swobode dzialania. Jednak kazdy tez wie, gdzie sie koncza granice tej swobody. Dziennikarza z Ott.Cit nie wyrzucono za pisanie z bledami ortograficznymi.

    Jestem przeciwnikiem koncentracji mediow, a przez to byc moze idealista. Takie samo podejscie do rzeczywistosci jak kazde inne. Byc moze idealistami sa rowniez inni dziennikarze, ktorzy wystepuja przeciw koncentracji mediow i zwiazanymi z tym konsekwencjami dla jakosci podawanych informacji.

    W Quebecu mamy Quebecor, ktory tez serwuje nam zhomogenizowana papke informacyjna. Na szczescie nie ma jeszcze obowiazku zywic sie tymi dziennikarskimi ekstrementami.

    Pozdrowienia,

    Jacobsky

  36. Panie Bogusiu W.
    Proponuje rozszerzyć prawo Godwina na porównanie do Stalina, Franco, lub Pinocheta. Zmodyfikowane prawo Godwina można nazwać „Lematem Bernarda” :).

    Panie Wojtku z Roztoki,
    komentarzy kilka by się znalazło, a co do wpisów Gospodarza – gdy tylko taki znajdę, to dam znać. W zasadzie jeden znalazłem, ale nie na blogu tylko w starych felietonach Pana Passenta, a mianowicie, ze rozsądna władza nie oddaje wojska, milicji, ani telewizji, ale to niezby się tu spodobało.

    pozdrawiam
    Bernard

  37. I znowu, qurche, muszę się powoływać na tą nudną Amerykę. Ale co mam robić jak oni mają na wszystko gotowe rozwiązanie! Kara śmierci? – proszę bardzo, dopóki chcą jej ciemne masy. Niskie podatki dla bogatych? – ależ nie ma sprawy, dopóki ciemne masy to tolerują. Wizerunek? – no właśnie! Też wszystko wyregulowane jak w zegarku. Żadnego tam totalnego „huzia na Józia”, jak u nas. Poklikajcie sobie kiedy po ichnich kanałach telewizyjnych jako i ja czasem robię, sami zobaczycie. Na Bushu taki CNN na przykład nie zostawia suchej nitki, i ciemne masy ze stanów New York i California aż kwiczą z uciechy. Posłuchajcie sobie choćby raz takiego Lou Dobbsa. Przy tym co on wyprawia z Bushem i jego administracją, znęcanie się naszych mediów nad Kaczyńskimi to są niewinne łaskotki. A przerzucie się na FOX – głaszczą Busha tak, że CNN-owskiej ciemnej masie, mdło się robi, ale ciemna masa z Texasu i okolic aż w gacie fajda z uciechy jakiego to mają udanego prezydenta i jaka fajna ta wojna w Iraku. A to są dopiero poważne stacje telewizyjne. Bo jest jeszcze cały przemysł rozrywkowy. Ci to dopiero dają popalić! Jon Steward, na przykład, komik, taki ich jakby Drozda, Laskowik czy Pietrzak, piekielnie inteligentna bestia, od jego wyców o Bushu ciemna masa z niebieskich stanów USA normalnie tarza się po podłodze ze śmiechu. Natomiast ciemna masa w czerwonych stanach USA kituje ze śmiechu jak Dennis Miller robi sobie jaja z demokratów.

    Ten śmiech obopólny to jest może najlepszy test demokracji. Wszystko jest w porządku dopóki strona obśmiewana potrafi to wytrzymać. Bush wytrzymuje. Od zeszłego lata, od Katriny, okropnie mu nie szło. Jeśli w ogóle oglądał telewizję to wyłącznie FOX-a i Dennisa Millera – sam to przyznał – ale na przyjęciu wydanym w Białym Domu dla korespondentów waszyngtońskich, wyce o nim opowiadał nie Miller, tylko Ed Helms, wylansowany przez Jona Stewarda nowy gwiazdor komediowy. Że Bush w ogóle zniósł pierwszy dowcip trudno to zrozumieć, a wystąpienie Helmsa trwało około dwudziestu minut. Ale w sumie o to chodzi; może dzięki temu ta demokracja jakoś się jeszcze kula, że obie strony obrywają po równo.

    Kaczyńscy jak na razie w obrywaniu są osamotnieni, oprócz nich tak naprawdę nie ma kogo u nas bić, bo w sumie komu by się chciało obmyślać żarty o PO czy SLD. Daniel Passent próbował wczoraj, ale bez przekonania.

  38. Jacobsky,
    Chyba nie rozmawiamy o “wygłaszaniu swoich poglądów”, a raczej o zgodności tekstów dziennikarza z linią gazety. Załóżmy więc, że jakiś bardzo dobry XY zaczyna z jakichś powodów pisać inaczej niż chce edytor, to wydaje mi się, że muszą się rozstać. Skąd mogła się wziąć ta rozbieżność między naczelnym a dziennikarzem? czy ze zmiany właściciela, bądź naczelnego, bądź “nawrócenia” dziennikarza – to jest nieistotne.
    Faktem jest, że o rodzinie Asper, żydach pochodzących z Ukrainy i początkowo osiadłych w Manitobie, opinie są na ogół ostre. Okazuje się, że z liderem konserwatystów też się zaprzyjaźnili. Inną ciekawostką jest fałszywy artykuł w NatPost z maja br. o irańskim prawie nakazującym noszenie oznak identyfikujących osoby należące do mniejszości religijnych.
    Koncentracja prasy postępuje, ale ciągle jakoś ten Achilles nie może dogonić żółwia. W roku 1920, Toronto, wówczas dziura zwana “hog city” utrzymywała 5 dzienników. Dzisiaj, owszem sa cztery, ale gdyby zliczyć różne drobne wydawnictwa i te internetowe, już nie mówię o tysiącach nie angielsko-języcznych, to wydałoby się, że prasa jest super rozproszona. Koncentracja następuje, zupelnie jak w adidasach, ale glownie w produkcji “papki”, ale przecież nikt nie nakazuje jej konsumować. Mój sąsiad pracuje w ‘Toronto Star’, największym dzienniku kanadyjskim, nie jako dziennikarz tylko w ogłoszeniach, i słyszę od niego, że jest to całkiem ożywiony świat, targowisko. Gazety żyją także z reklam, przeważnie dużych. W tym oceanie są rekiny i plankton.
    Inna kwestia, że często “wściekam się” na publicystykę państwowej CBC. Jest to wszystko o wiele bardziej skomplikowane niż Twoja opowiastka o Wielkim Sterniku. Opinie ludzi kształtują, wg. moich obserwacji, tak różne źródła, podkład tworzy kanadyjska szkoła, różne zazębiające się środowiska, cała ta masa. Jak nią sterować? Ciekawe czy ktoś wie to wystarczająco dobrze???
    T.O.

  39. W calej tej dyskusji o Putinie nie rozumiem dlaczego wiele osob tak podnieca sie faktem, ze Wladek ma stopien generala KGB czy GRU, i ze wyrosl z tych kregow. So what ?

    Nie jest to jedyny przyklad, kiedy wysoki ranga funkcjonariusz wywiadu danego kraju zajmuje fotel prezydenta, premiera, czy inne wazne stanowisko w admisnitracji. Przeciez Bush senior byl przez jakis czas dyrektorem CIA w latach 70-tych, co nie przeszkadzalo mu zostac V-prezydentem, a potem prezydentem USA.

    Ach rozumiem… K G B…, G R U…
    Bad guys…Fuj…

    Tak, jakby milujace pokoj CIA umacnialo tylko i wylacznie przyjazn miedzy narodami, i nie ustawalo w walce o sprawiedliwosc i postep spoleczny. Innymi slowy: vary gooooooood guys….

    Ale przede wszystkim taki Putin ma fajnie, bo nie musi skladac zadnych oswiadczen lustracyjnych, i nikt mu z tego powodu nie robi pretensji…

    Wojna domowa w Czeczenii to dosc zlozona sprawa, Bernard. Skoro jestes w swoich wypowiedziach za Izraelem rozprawiajacym sie z bojowkami szyickimi oraz za Amerykanami wprowadzajacymi swoje watpliwe porzadki w Iraku, a byc moze za niedlugo rowniez i w Iranie, to dlaczego nagle Czeczenia pojawia sie w Twej wypowiedzi jako przyklad nagannego postepowania (cytuje:) „mordercy z Kremla” (rozumiem, ze to Putin) ?

    Na czele Rosji stoi Putin i z tym trzeba sie pogodzic. NIkt tego nie zmieni. Stojac na czele Rosji to z nim ubija sie interesy, jesli trzeba do sciska sie z nim i pije bruderszafty na rautach G8. Morderca i tyran ? Pewnie tak. Taki chyba urok kazdego imperium. Na szczescie ropa jest tak czarna, ze w niej krwi nie widac. Zreszta, czy jej obecnosc w ropie i w innych surowcach komukolwiek kiedys przeszkadzala ? Nikomu, a juz chyba najmniej Amerykanom.

    Jacobsky

  40. Do Pana Bernarda.
    Panie Bernardzie, ja nie prosiłem o przykłady komentarzy, które się komuś ne podobają, tylko o przykłady (takie wzorce) komentarzy, które się podobają Panu. Czekam, bo chcę Panu sprawić przyjemność (a może ktoś z blogowiczów też będzie chciał?).

  41. Bernard? Ty nie pracujesz? Mamusia utrzymuje czy jestes juz emerytem? Nie moge zrozumiec skad tyle Twoich watkow, to juz mania przesladowcza ten Passent i jego blog. To juz passentoholizm!
    Zrob cos z soba czlowieku, daj sie zbadac. Dzisiaj wysiadujesz w blogu godzinami grzejac te dwa (kacze) jajka, ale to mamusia Jadwiga jest za te nieszczesie odpowiedzialna, a nie Ty. Szeregowy – Spocznij!

  42. Zgadzam się z Panem Redaktorem, że w tytule wspomnianego apelu [„…do odpowiedzialnych za media zagraniczne”] pobrzmiewa echo myślenia o ręcznym sterowaniu mediami ale:

    Skoro sam Pan Redaktor pisze: „…w dzienniku “Financial Times”, jednym z najbardziej wpływowych na świecie”, to znaczy że sam Pan wie, że są media -bardziej i -mniej wpływowe. Jeśli więc na miejsce ogłoszenia dziennik został wybrany trafnie [z czym pośrednio się Pan zgodził], to może i sam apel nie jest taki głupi? Tym bardziej, że autorzy apelu, to strona „państwowotwórcza” grająca „po stronie władzy”…A skoro na czele Rosji stoi niewątpliwy ekspert ds. służb specjalnych, to zapewne nie zamieszczono tego ogłoszenia bez jego wiedzy – może więc jest mu wiadome coś, o czym my nie wiemy? Kto wie? Bo poza tym; ciekawe jak to się dzieje, że z dwóch stron zasiadających przy szachownicy, jedna – udziela wywiadów, żaląc się na wredne władze w swoim kraju, druga natomiast musi zamieszczać płatne ogłoszenia? W epoce wolnych mediów wszystko jest oczywiście możliwe – wolno im robić wywiady z kim chcą, a w wywiadach np. dokonywać korekt na prośbę zaprzyjaźnionych redaktorów z innych gazet ale ciemny lud czasem zadaje głupie pytania, na które trudno odpowiedzieć. Na marginesie opisywanej przez Pana Redaktora sprawy – wydawałoby się, że skoro „…identyczne głosy oburzenia na media zagraniczne rozlegają się w Moskwie i w Warszawie”, to mógłby to być jakiś przyczynek do polsko-rosyjskiego zbliżenia. Ale przecież nie…Bo podobne głosy oburzenia na wrednych Kaczyńskich rozlegają się także w Moskwie, co zapewne świadczy o ich wredocie do kwadratu…i o złowrogiej roli obecnej Polski już nie tylko w Europie ale i w Eurazji.
    Na koniec – bardzo mi się spodobała perełka: „kompleksiarze uformowani przez komunizm”. Zapisuję do notesika. Ale przy okazji – co Pan Redaktor myśli o „liberałach uformowanych przez komunizm”?

  43. Zwierciadlo, zeby red. Passent i blogowicze przejrzeli sie w nim. Razem z Putinem i Bushem. Skromnosci troche, panowie ! Polski nie mozna porownywac ni z Rosja, ni z Ameryka. Polska mania wielkosci… Po pierwsze: pieniadz rzadzi. Bush i Putin maja pieniadze i wielki potencjal, p.p.Kaczynscy mysla, ze maja. Druga obsesja – Polska w Europie. Ta cala Ojropa – funta klakow nie warta, jesli dojdzie do duzych rozstrzygniec. A rozstrzygac powazny problem polityczny, czy gospodarczy bez Polski to, jak pojsc na polowanie bez akordeonu…Wewnetrzne rozroby w Polsce w zasadzie nikomu nie przeszkadzaja. Tylko Polakom. Odciagaja od roboty i budowania potencjalu. Moze to i dobrze, ze kosciol i rzad beda trzymac ten narod w ryzach. Dawno pisalem, ze Slowianie nie nadaja sie do rzadzenia, do demokratycznej struktury. Po prostu, jeszcze do tego nie dorosli. Ten sam problem ma Putin, ze swoimi Slowianami. Dlatego trzyma „za twarz”. Czy sie to komu podoba, czy nie, jego narod popiera go calkowicie. Gospodarka i potencjal militarny rosna bardzo szybko. Podobnie, jak w Polsce, ich prezydent chodzi w procesjach „s chorugwiami, s krestom”, a kraj mu rosnie. Trzyma stara rosyjska doktryne „Bog, car i Rossija” – Bog trojcu liubit. Amerykanski prezydent nie ma i nie bedzie mial tych problemow, bo co by media nie wypisywaly, demokraci nie wymyslili i blogowicze nie spekulowali, kraj jest jeden i bedzie jeden. Konserwatywny, dynamiczny i nieporownywalny. Zwlaszcza z Polska. Skoro wuj Sam wyznaczyl Polakom role jego lobbysty na Europe Wschodnia, zwlaszcza przyciagniecie Ukrainy i trzymanie kontaktu z Rosja, nie trzeba sie wyglupiac. Na tyle Polska jest cenna dla U.S., na ile ma dobre stosunki z Rosja. A i Lawrow przyjedzie z radoscia do pani Fotygi, jesli poczuje, ze ona moze mu cos ulatwic w Washington. Skoro Was los polozyl miedzy grizzli i mishku siedzcie cicho, jak w ruskim dowcipie: kon pacnal na wrobla i go przykryl, wrobel wyskoczyl i zaczal „czirikat”, kot go zauwazyl i zezarl. Moraly dwa: jak wpadles w g… to siedz cicho, a jak wyrwales sie – nie czirikaj.
    Ogloszenie ogloszeniem, nawet platne(?), a z Rosja juz sie licza i beda sie liczyc z paru innych, powaznych przyczyn, nie uwlaczajac wplywowemu Financial Times.

  44. Bernardzie.
    Jedna uwaga – nie przesadzaj z tym dzieleniem świata na dobry i zły (prawy i lewacki). Także lewackie organizacje z UE wspierały Pomarańczową Rewolucję na Ukrainie, która wycięła pośrednio prztyczka Putinowi. Wiem, bo sam uczestniczyłem w pracy polskiej fundacji, która szkoliła OTPOR i inne demokratyczne ruchy zza Wschodniej granicy. Naprawdę, to nie za pieniądze chadeków ludzie na Majdanie wiedzieli, co krzyczeć i jak.
    I w dużej mierze zasługą Prezydenta Kwaśniewskiego (choć nie tylko), że na ten Majdan nie wjechały opancerzone wozy.
    Najłatwiej w argumentach uogólniać. Koleżanka mojej żony widziała raz w Pekinie Chinkę dłubiącą w nosie i od tego czasu utrzymuje, że wszystkie Chinki publicznie dłubią.
    Pozdrawiam

  45. oldie 1
    Właśnie o to chodzi. Zawsze uważałem, że ludzie ze świecznika powinni być najlepiej przygotowani na krytykę własnej osoby – takie ich zadanie, za to im w końcu też płacimy. Ale u nas (nie jest to tylko wada pp Kaczyńskich, choć chyba można mówić o pewnym rekordzie) krytyka władzy zaczyna być krytyką jakiegoś niekwiestionowanego majestatu, jakbyśmy mieli się cofać do czasów uświęconych monarchii.

  46. Cezary „kurek’ czyi ropa i gaz rosyjski to niebezpieczenstwo wyolbrzymione, prawdziwy bój toczy sie o rope do zagospodarowania, ta jeszcze przez nikogo z wilekich nie zajeta.USA nie moze chronic Izraela i rozgrywac swych interesów wkonflikcie z Kremlem, rosja nadal ma tam bardzo wiele do powiedzenie.Co najwazniejsze spór z Putinem doprowadzilby do sytuacji gdzie Arabowie mieliby jeszcze jeden wybor i wymykali by sie spod amerykanskiego buta.

    Pamietaj pragmatyzm jest patriotycznym obowiazkiem kazdego z przywodcow.Liczy sie to co Bush zalatwi dla Ameryki a nie dla Czeczenii

    Ryba do dzis nie wiadomo czy to Putin przejal wladze , czy robi to w czyims imieniu , czy moze wladze otoczenie Jelcyna przejąc mu pozwolilo w zamian za nietykalnośc

  47. Oldie,
    Ty palancie składany, jak już wycierasz sobie gębę moim nazwiskiem na publicznym blogu, to przynajmniej racz napisać je prawidłowo. Przy okazji, jak będziesz znowu się tam wywnętrzał, to napomknij panu Passentowi, że ja też niedawno robiłem sobie jaja z braci Kaczyńskich. Niech wie, że ma na świecie sojusznika.
    Jon Stewart

    Takiego oto e-maila dostałem dzisiaj, a właściwie wczoraj wieczorem. I rzecz dziwna zaraz potem przyszedł e-mail, prawie podobnej treści, od Donalda Rumsfelda. Ten z koleji miał pretensję, że przed tygodniem pisałem tu o nim per Ramsfeld. A temu Passentowi żebym dał wyraźnie do zrozumienia (czynię to niniejszym), że ciągłe natrząsanie się z przywódców sojuszniczego państwa, jakim jest Polska, wzbudza zniecierpliwienie w Białym Domu.

  48. Pan Daniel Passent napisał: „Zamiast spojrzeć na siebie – mają pretensje do zwierciadła, że jest krzywe.”

    Uważam, żę należy mieć pretensję do krzywego zwierciadła (czyli prasy i innych mediów). Czasami krzywizna przekracza granice dobrego smaku i wtedy lustro trzeba wyrzucić.

    Sądzę, że ostatnimi czasy promień tej krzywizny tak się zmniejszył, że media przestały już widzieć świat zewnętrzny, tylko odnoszą się do jego wizerunku, który wykształcił się w „przestrzeni medialnej”. Niedawna afera z preparowaniem zdjęć z Libanu przez fotografów Reutersa dobitnie o tym świadczy.

    Media przestają przekazywać obiektywny obraz świata. W coraz większym stopniu mają ambicję świat ten kreować.

  49. Muszę powiedzieć (wbrew Bernardowi), że Putin bardzo przypomina Kaczyńskich. Albo odwrotnie — jak kto woli. Nawet do władzy dochodził pod podobnymi hasłami — przywrócenia praworządności, rozliczenia afer i dbałości o narodową dumę. W obu przypadkach dochodzi do spektakularnych prób wprowadzenia tych haseł w życie przy zastosowaniu siłowych, centralnych dyrektyw. W obu przypadkach krytycy zarzucają odwoływanie się do komunistycznych wzorów, choć w obu, chodzi bardziej o dawniejsze tradycje — sanacji, czy carskiej Rosji.

    Polskę i Rosję jednak szczęśliwie wiele różni, nie tyle może w osobowościach rządzących, co w sytuacji. Bo jakoś nie mam wątpliwości, że gdyby Śląsk (załóżmy) ogłosił secesję, to Kaczyńscy wysłaliby czołgi. Różni nas jednak także sytuacja gospodarcza, stopień skorumpowania, przynależność do organizacji międzynarodowych. I jest szansa, że Kaczyńscy nie zepsują tego, co Putin musi dopiero sam budować.

  50. Dzis w piątek wizerunkowy Lapsus Marcinkiewicza . Dzisiaj komisarz Warszawy (aż i jednocześnie tylko !), nie wiadomo dlaczego ,czuje się dalej UBRANY w MUNDUR PREMIERA RP – bo tylko tak skrajnie mozna wytłumaczyć odmowe wylotu do Berlina,na spotkanie z Burmistrzem tego miasta . Podano , ze z powodu – wystawy Eriki S.- (bardzo niewielkiej ). Zamiast zobaczyc jak zarzadza sie duza Aglomeracją Berlina , uczyć sie , doświadczać ,poznawać ludzi, zacierac wrazenie po „TZ” reprezentowac m.in mieszkancow nadodrzanskich regionow itp. to NIE !!-KURCZE BLADE — , a może Kaczory niedały pozytywnego sygnalu ?-jeśli tak bylo, tym gorzej dla Marcinkiewicza ! .Piszemy o wizerunku naszego panstwa , do Europy trzeba przejechać przez Niemcy -tego ucza sie małe dzieci ..
    Moze nas nie wyśmieją .moze nie opiszą zgryżliwe znowu , ale mogą powoli zapominać . Na szczęscie pozostają jednak rosnace i sympatyczne zwiazki businssowe i ludzkie miedzy nami tj. Polakami i Niemcami – Moje doświadczenie ostatnich ponad 10-lat (Szczecin- Berlin Umowny zakres ), mówi mi ,jesteśmy lepsi w bissnesowych układankach z Niemcami i ONI o tym wiedzą (oczywiscie w takim b. relatywnie malym buisnessie+ doradztwo ) ale to sie wszystko przekłada na szacunek wzajemny i ważnosc . Podam taki przykład . Podziw i zdumienie , z polowy 90-lat ,ze mamy taki niemiecko podobny Kodeks Handlowy .Podziw jeszcze bardziej wzrósl kiedy im objaśnialem ,ze ten polski kodeks jest z IIRP i.. byl prawem obowiązującym miedzy 1945-89 – bo tak bylo.. „Warszawski ” Kazimierz Nam tu nie zaszkodzi . Najbliższe dni spedzam w Berlinie , napewno nie bedzie rozmow o Kaziu Jarku czy Lechu . nie zasługują na to , w razie czego towarzysko bede ich jednak bronił tj .tłumaczył usprawiedliwiał lub ostatecznie ,powiem entschuldigen Sie !!

  51. Szanowny Panie Danielu i szanowni Blogowicze
    Niebawem udaję się na urlop. Będzie mogli odetchnąć i zachwycać się zgodnością poglądów.

    pozdrawiam
    Bernard

  52. Mnie się temat podany przez Pana Gospodarza podobał. Tylko wnioski bym inne wyciągał. Wazni Rosjanie stają w obronie własnego kraju. Natomiast „ważni” Polacy niestety przeciwko. A potem, przez tych „ważnych”, czytam na forach rosyjskich takie komentarze, że Polacy to takie ……. co własną matke sprzedadzą.

  53. Mac.Iek! Kiedyś, lata temu (jak się jeszcze polska mutacja nie ukazywała), czytałem w Newsweeku list pewnego Rosjanina, zamieszkałego w USA, któremu bardzo się niepodobał fotoreportaż z Rosji, przedstawiający Rosję jako krainę upadku. Twierdził, że zdjęcia zostały wybrane tendencyjnie, i że gdyby chciał mógłby zebrać równie tendencyjny zbiór zdjęć ilustrujący tezę, że USA, to kolos na glinianych nogach, bliski katastrofy.

    I myślę, że w takich listach, nie ma nic złego, poważne zaś pisma często chcą prezentować odrębne zdanie, ukazując co ma do powiedzenia druga strona. Zresztą i pewne przychylne PiSowi opinie z Polski za granicę wyciekają. Problemem natomiast w obu przypadkach jest to, że czym innym są prywatne inicjatywy (nawet jeśli można doszukiwać się dyskretnej podpowiedzi rządu), a czym innym oficjalne wystąpienia i wykupione przez rząd płatne ogłoszenia. Rządowi, albo ogólnie — poważnym politykom — nie bardzo wypada krytykować prasę za stronniczość. Wolne media, to w praktyce zawsze media pluralistyczne, a takie krytyki oznaczają próbę ingerencji w ich wolność — coś co jest (i powinno być) poza zakresem zainteresowań władzy politycznej.

    I zostawiając Putina swoim problemom — nieszczęściem PiSu jest to, że niewielu Polaków, którzy są na tyle wybitni, że warto ich cytować, popiera to ugrupowanie i jego politykę. Ale tu sam PiS jest sobie winny. Zresztą jak sobie porównam takie same działania i wystąpienia w przypadku przedstawicieli PiS, LPR i Samoobrony (albo SLD, choć tu trudniej o podobne wystąpienia, o identycznych nie wspominając), to i tak PiS jest z nich traktowany z największą przychylnością.

  54. PK pisze:

    „I zostawiając Putina swoim problemom — nieszczęściem PiSu jest to, że niewielu Polaków, którzy są na tyle wybitni, że warto ich cytować, popiera to ugrupowanie i jego politykę.”

    Mógłbym prosić o kryteria „na-tyle-wybitności”. Dla jednego wybitny jest Stanisław Lem, a dla innego Jędrek z podwórka, co umie przejść na rękach 200 metrów albo wypić butelkę piwa w 6 sekund otwierając przełyk.

    Wybitność ma charakter względny i klasowy :-). Każdy ma takich wybitnych, którzy go popierają, na jakich zasługuje i jakich potrzebuje. Nie sądzę, żeby PiS obchodziła opinia ludzi, których Pan uznaje za wybitnych. PiS dysponuje własnymi autorytetami – w szczególności sam dla siebie jest autorytetem.

  55. Rafał Nawrocki: „Ale u nas […] krytyka władzy zaczyna być krytyką jakiegoś niekwiestionowanego majestatu, jakbyśmy mieli się cofać do czasów uświęconych monarchii.”

    Może warto nie tyle się cofać, co nawiązywać do tradycji. Monarchowie wszak miewali swoich Stańczyków. Wygląda że teraz Stańczyków zastąpili Passenci. Byłby ideał gdyby wspólcześni władcy płacili im pensje z prywatnej kiesy, jako drzewiej bywało.

  56. @PK
    „I myślę, że w takich listach, nie ma nic złego, poważne zaś pisma często chcą prezentować odrębne zdanie, ukazując co ma do powiedzenia druga strona.”

    Ależ mnie właśnie niemal o to chodzi. Tyle, że uważam iż jeśli pismo chce uchodzić za poważne, to „prezentacja odrębnego zdania” nie powinna się ograniczać do listu od czytelnika czy też płatnego ogłoszenia kilku prywatnych osób. W Rosji zapewne jest wielu ludzi z obecnego rozwoju sytuacji zadowolonych i zaprezentowanie ich zdania w formie ARTYKUŁU – nie listu, czy ogłoszenia – pewnie by powadze niejednego pisma nie zaszkodziło, raczej przeciwnie. A post swój pisałem bardziej w kontekście Polski niż Rosji. Jeśli bowiem w tym samym FT ukazuje się artykuł ODREDAKCYJNY pt. „Poland’s paranoid pair”, zawierający takie zdanie: „”you might think the Kaczynski twins . . . were re-enacting the famous Polish assault on Monte Cassino[…]”, to[niezależnie od dalszej treści] trudno mi takie pismo uważać za poważne, chociaż fakt, że jest wpływowe z pokorą uznaję.

  57. Nie wierzę , że prasa jest „wolna”. Jest tak dużo grup nacisków, powiazanych interesów, że jest czymś wypadkowym między kompromisem poprawnosci politycznej a interesami finansowymi. Porównywanie Polski do Rosji jest dla mnie krzywdzace. Nie glosowalam na PiS , ale widząc histeryczną nagonkę na braci Kaczynskich wydaje mi sie , że cos jest nie tak i z naszymi wolnymi mediami i srodowiskami opiniotwórczymi. Takiej nagonki nigdy nie doświadczył Prezydent Kwaśniewski ( Nawet po wystepie w Charkowie ) Ciekawe dlaczego? Pozdrawiam

  58. „Apel do odpowiedzialnych za media zagraniczne”

    Drogi Panie Passant ! Jest Pan człowiekiem wykształconym co nie oznacza że jest to wskaźnikiem pańskiego intelektu . Jeżeli uwaza Pan ze media „są wolne” to albo Pan się z głupim na rozum zamienił albo jest Pan częścią fałszu ktory jest namiętnie rozpowszechniany przez te media. To drugie raczej pasuje bardziej do tezy Panskiego rozmyślania. Równierz „Polityka” jest częścią tej machiny . Od dłuższego czasu odnoszę wrażenie że „Polityka” satła się dziwką prawicy. Niech Pan dobrze przyjrzy się w lustrze i zada sobie pytanie : czy to moje publikacje odzwierciedlają naprawdę to co czuję w głębi serca ?
    Tak na marginesie chcialbym zapytać o jakiś www odnośnik do artykułu z Finacial Times nad ktorym Pan się tak rozczula. Dobrze byłoby gdyby Pan podawał dokładnie żrodła swoich komentarzy. Chciałbym we wlasnym zakresie przeczytać go w całości.

  59. Pan te porównania Rosji z Polską to poważnie robi? Naprawdę poważnie? Pan nie ma żadnyc oporów nawet przed tak jaskrawą nieuczciwością? Tania populistyczna sztuczka przesłania zupełnie panu rozum i umiar czy robi pan to celowo? Doprawdy żałosne. Jak nisko może upaść człowiek?
    Haribu

  60. Znowu widze, że sobie daje pan prawo łajania innych od dyktatorów itp. ale pana skrytykować ostrzejszymi słowy nie wolno. Prawdziwy bojownik wolego słowa z pana. Regularne banowanie gorzkich uwag. Shame on you Mr Screwtape. Ciekawe ilu z pańskich tutejszych adoratorów wie, że żyją tu sobie jak pod kloszem. Tęski pan za PRL-em, co? 🙂

  61. Dziękuję za cofnięcie bana. Plus dodatni dla pana. 🙂

  62. Kaczyzm podobnie jak komunizm zajmuje się głównie problemami, które sam stwarza. Gdyby nie majstrowanie przy lustracji, nie byłoby afery z Gilowską. Gdyby nie obsesyjna chęć pokazania, że mityczny „układ” istnieje, nie byłoby kompromitacji z billboardami. Gdyby nie histeryczne reakcje prezydenta i premiera na zagraniczną krytykę nie byłoby „kłopotów wizerunkowych”…
    Przynajmniej ostatni problem można rozwiązać względnie tanim kosztem.
    Wystarczy zamknąć granice, skonfiskować anteny satelitarne i telefony komórkowe, znacjonalizować prywatne media, założyć we wszystkich komputerach bramki blokujące nieprawomyślne treści, a na linii Odry ustawić zagłuszarki.
    Chyba zostało nam w magazynach parę odpowiednich urządzeń, a z emerytury można by ściągnąć kilku techników którzy umieją je obsługiwać. A gdyby nie udało się takowych znaleźć zawsze można zaimportować z Północnej Korei.
    Czuwaj!

css.php