Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

16.08.2006
środa

Paniom – dziękujemy!

16 sierpnia 2006, środa,

Kilka dni temu pokazano w telewizji „historyczną”, bo pierwszą tego typu, konferencję prasową papieża. Na ekranie Benedykt XVI i czterech dziennikarzy. Z góry zaznaczam, że do BXVI mam życzliwy stosunek, ponieważ ma zniewalający uśmiech i jest Niemcem, a ja znam niemiecki, mieszkałem po wojnie 4 lata w Berlinie, moja córka ukończyła germanistykę etc. Ale co mnie podczas tego wywiadu uderzyło, to fakt, że brali w niej udział sami mężczyźni. To, że papież jest płci męskiej, to rozumiem – taka jest doktryna, taki jest Kościół katolicki. Ale żeby wśród czwórki dziennikarzy pokazanych na cały świat w XXI wieku nie znalazła się żadna kobieta – tego nie rozumiem. Co to jest za sygnał? O co chodzi? Czy pod tym względem drogi Watykanu i świata współczesnego aby się nie rozchodzą?

Podam dwa przykłady z Ameryki Łacińskiej – najbardziej katolickiego kontynentu. W Chile prezydentem jest kobieta, lekarka, matka dzieciom, socjalistka Michelle Bachelet. Połowa ministrów to kobiety. Ministrem zdrowia jest lekarka i socjalistka, Soledad Barria, pani po pięćdziesiątce, a więc nie żadna awangarda obyczajowa. Zresztą Chile jest krajem konserwatywnym, rozwody są tam uznane przez prawo dopiero od roku. I otóż te dwie lekarki wpisują pigułkę typu „nazajutrz rano” na listę środków dostępnych dla kobiet powyżej 14 lat (poniżej tego wieku – za zgodą rodziców). Dotychczas pigułka tego typu była dostępna tylko w przypadku gwałtu (udowadnianie gwałtu to dla kobiety kolejny szok), lub w innych uzasadnionych przypadkach.  Teraz też za wiedzą lekarza, ale „kiedy trzeba – za darmo” – mówi pani minister. Na pytanie dziennikarza (oczywiście płci meskiej), czy osoba 14-letnia jest na tyle dojrzała, żeby zdawać sobie sprawę z ryzyka, jakie niesie pigułka i życie seksualne, pani minister odpowiedziała: „Nie chodzi o to, czy jest dojrzała czy nie, tylko czy zdecydowała się na stosunki seksualne, a jeśli chodzi o środki antykoncepcyjne, to bardziej dojrzała jest jeśli uda się do przychodni”.

No dobrze, powie ktoś, ale w Chile rządzą socjalistki – po  nich można się tego spodziewać. Ale to nie odpowiada na moje pytanie, dlaczego wśród uczestników konferencji prasowej BXVI nie było ani jednej kobiety? W Kolumbii dla odmiany rządzi konserwatywny  prezydent Alvaro Uribe – ostatnio wybrany na drugą kadencję. Wstęgę prezydencką zakładała mu kobieta – marszałek Senatu, „kolumbijska Borusewicz”.  W jego rządzie pięć resortów i dwie najważniejsze ambasady (w USA i w ONZ) obsadzone są przez kobiety. I to jakie! Ministrem Spraw Zagranicznych już po raz trzeci jest kobieta, tym razem 35-letnia Consuelo Arauno, „kolumbijska Fotyga”, absolwentka uniwersytetu w Kolumbii i uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku. Jej nominację poparło 72 proc. obywateli. Ambasadorem w USA została Karolina Barco, absolwentka elitarnego Wellesley College w USA (jedna z najlepszych uczelni dla dziewcząt), po specjalizacji w MIT (kto nie wie co to jest MIT – radzę poszukać w Internecie lub w encyklopedii). Karolina Barco z Condoleezzą Rice ma szanse znaleźć wspólny język. Ministrem Oświaty (kolumbijskim Giertychem) jest Cecylia Velez – absolwentka uniwersytetu w Kolumbii, Uniwersytetu w Louvin (Belgia) i MIT, podobnie przygotowana jest  minister Komunikacji, Maria Guerra, na czele ministerstwa  planowania stoi Karolina Renteria – była konsultantką Międzynarodowego Banku Rozwoju, ministrem kultury jest Elvira Cuervo – była dyrektor muzeum narodowego, ambasadorem w ONZ jest psycholog i dziennikarka…

No właśnie, dziennikarka… Rozmiary tego bloga nie pozwalają mi „kontynuować dalej”, więc tylko przypominam pytanie: dlaczego na konferencję prasową w Watykanie nie trafiła żadna dziennikarka?

PS. Wyjeżdżam na 4 dni, proszę o wyrozumiałość. W poniedziałek 21 bm. powinienem znów zawisnąć, a być może uda się zadyndać wcześniej… Pozdrawiam, zwłaszcza Blogowiczki…

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 76

Dodaj komentarz »
  1. Ciekawe odkrycie. Ja mam z podobnej beczki.

    Co jakiś czas pojawia się pan w TVN24 na spotkaniu publicystów. Jest prowadzaca i czworo pismaków. I jak to jest panie Danielu, że prawie zawsze ideowo-polityczny stosunek reprezentacji wynosi 3:1? Trójka zaproszonych to ludzie z GW, Polityki, Przeglądu, Trybuny itp. oraz jeden rodzynek np Ziemkiewicz, Zaremba czy Semka.

    A może ktoś mi wyjasni dlaczego w 30-40% przeglądów prasy w TVN24 wspomina się o oraganie partyjnym SLD – Trybunie. A prawie nigdy nie ma Naszego Dziennika?

  2. Panie Danielu,
    Maskulinizacja papieskich konferencji prasowych świadczy o skostnieniu i zapóźnieniu Watykanu względem IV RP. U nas udział kobiet w medialnych wydarzeniach jest aktywny i nieskrępowany. Bodaj w sobotę telewizja pokazała migawki z procesu Łukasza Wróbla – 25 latka, autora ulicznej wystawy antyaborcyjnej. Na sali rozpraw aż gęsto było od obrońców tej publicznej obsceny, głównie pań. Nacierające na obiektyw bardzo dojrzałe damy wyglądały jak z okładki płyty „In the Court of thr Crimson King” (różniąc się od wyrysowanej na niej postaci jedynie stanem uzębienia). Przy takim audytorium papieskie konferencje byłyby zapewne żywsze i ciekawsze. Dodam tylko, że okładka stanowi ilustrację utworu „21st Century Schizod Man”.

  3. Blogowiczka pozdrawia w takim razie Pana Daniela i życzy przyjemnej i bezpiecznej podróży.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Danielu,
    przed tygodniem spędziliśmy urocze trzy dni
    w Czorsztynie,
    w zawieszonym nad sztucznym jeziorem zamku.
    Wspinaliśmy się na Trzy korony, płynęliśmy Dunajcem,
    podziwiając nowy wiszący most pieszo-rowerowy
    na granicy ze Słowacją. Pytałem doświadczonego flisaka,
    czy kobiety nie zgłaszają się do pracy na łodzi.
    Ten zasępił się chwilę i stwierdził, że to za ciężka robota,
    nawet dla dzielnych góralek.
    Kobiety sprzedają bilety, peleryny przeciwdeszczowe,
    oscypki, budz (pyszny!), karbacynki, zdjęcia.
    Znaczy, trzymają kasę!
    Pozdrowienia!
    PS1. jeden z dowcipów wspomnianego flisaka:
    u górala na granicy celnik znajduje srebrną biżuterię.
    „To na pokarm dla psa” -tłumaczy zatrzymany.
    „Przecież pies tego nie zje!” -dziwi się celnik.
    „A, jak nie zje, to się sprzeda” -odpowiada niewzruszony góral.

  6. Może chodzi o to, że ceremoniał watykański przewiduje nakrycie głowy dla kobiety i dziennikarkom w tym niewygodnie? Tradycję tą przy każdej okazji kultywuje p. Suchocka wystepująca nieodmiennie w czarnym,koronkowym welonie. Tak też noszą się inne panie w czasie audiencji u papieża.
    Być może nie uzgodniono jeszcze protokołu – dziennikarka w trakcie wywiady byłaby osobą pracującą, a nie przyjmowaną w charakterze gościa.
    ????????? 🙂

  7. Przyganiał kocioł garnkowi, Panie Danielu!

    Czterech dziennikarzy Polityki (Piotr Adamczewski, Edwin Bendyk, Daniel Passent i Adam Szostkiewicz) prowadzi blogi. Chyba żaden z nich nie jest kobietą!?! Czy to nie przejaw męskiego szowinizmu?

  8. ja podzielam pewne obawy i wątpliwości Pana Daniela, i bardzo dziwne jest takie zachowanie, wygląda to na dyskriminację kobiet przez Watykan, ale cóż my tego nie zmienimy, a może następnym razem wywiad poprowadzą tylko kobiety? kto wie? ;):P

  9. Zupełnie nie rozumiem toku Pana myśli. Teza jest dosyć mglista i może być różnie interpretowana:

    1. Watykan z premedytacją nie zaprosił dziennikarki.

    2. Watykan niefrasobliwie zapomniał o zaproszeniu dziennikarki.

    Ufając Pana umiarkowanym poglądom przyjmuję, że bliższa jest Panu druga teza, z którą jednak całkowicie się nie zgadzam. Nie jest tajemnicą, że w Watykanie istnieje pewna „Liga Dziennikarzy”, których status opiera się na znajomościach w kręgach kościelnych, doświadczeniu a także na sile i znaczeniu mediów, które reprezentują. Można przyjąć, że podobne kryteria obowiązywały przy selekcji dziennikarzy na konferencję prasową. Czemu wśród nich nie było kobiety? Pewnie z tego samego powodu, dla którego wśród stałych felietonistów Polityki (Stomma, Groński, Passent) nie ma przedstawicielki płci pięknej. Czy taki skład odstrasza czytelników i rzuca na pismo cień seksistowskich podejrzeń? Raczej nie.
    Nie widziałem osobiście tej konferencji prasowej i jeśli by się okazało, że wśród dziennikarzy nie było ani jednego Murzyna to także nie byłoby to dla mnie wskazówką do przedstawiania różnych rasistowskich teorii. Proszę więc nie popędzać szkapy „rewolucji obyczajowej” bo ma już dostatecznie czerwony zad od razów różnych ‘XXwiecznych Pastuchów Postępu’.

  10. to nie dyskryminacja tylko objaw rozsądku. Gdyby na swiecie zapanował matriarchat, dopiero mieli byśmy się z pyszna. Agryppiny, Bodiki i Katarzyny Wielkie już by się o to postarały 😉

  11. Watykan jest skostniałą katolicką strukturą, nie może pojąć, że ludzie to nie tylko mężczyźni. Sporo państw przestało już udawać, że połowa społeczeństwa nie istnieje. No oczywiście nie Polska, która niedługo swoim katolicyzmem udławi się chyba. Te państwa, w których na każdym szczeblu władzy udział kobiet jest znaczący, rządzą się o wiele rozsadniej. Nie dlatego, że kobiety są lepsze, ale dlatego, że są inne, a połączenie różnych sposobów postrzegania, a więc i rozwiązywania problemów daje dobre rezultaty. Niestety zacofane społeczeństwo polskie nie może tego pojąć. Nadmiar testosteronu wywołuje potrzebę ciągłych walk, które niczego dobrego nie przynoszą. Swoją drogą ciekawa jestem, jakby czuli się mężczyźni, gdyby o ich sprawach, nawet najintymniejszych, próbował decydować parlament, złożony w 80 % z kobiet.

  12. Dlaczego ?

    Byc moze tak po prostu wyszlo.
    Byc moze np. wszechobecna Fallacci (przepraszam za pisownie) byla zajeta gdzies indziej (Liban ? Berlin ? Warszawa… ?) lub w ogole przestala pisac i przedaje spaghetti dla turystow ?

    Po co szukac demona tam, gdzie go nie powinno byc ?

    Poczekajmy do nastepnego spotkania papieza z dziennikarzami, i wtedy bedzie snucie dywagacji na temat tendencji anty-feministycznych w Watykanie bedzie chyba bardziej zasadne.

    Udanego wyjazdu,

    Jacobsky

  13. Oj coś mi sie wydaje ze na moim ulubionym blogu własnie zacząl się sezon ogórkowy. I dobrze.

  14. A w Polskich mediach sami czerwoni publicysci i co? Zniewolenie! A podam przyklad. W Azji to jest Rosji tez tak jest!

  15. Tak a propos Benedykta XVI i noblisty G. Grassa. Obaj mają „młodość skomplikowaną” ówczesnymi wydarzeniami”. Zatem dlaczego jednego dziś się potępia a Benedykta XVI przyjmuje z należnymi niekwestinowanymi honorami. Obłudzie hipokryzji i Kurskiemu mówię precz.
    PS. DO Stop histerii, w TVN najczęściej proporcje są 50/50 ale przede wszystkim liczy się elokwencja wystepujących ludzi i czy maja coś do powiedzenia . W soboty w podobnym programie w TV 3 popisywała się Anita Gargas i to było dalece bardziej żałosne.

  16. Gwoli scislosci – nie Louvin, lecz Leuven w Belgii (i pewnie chodzi o Uniwersytet Katolicki w Leuven!). Stolica znanego piwa Stella Artois 🙂
    Poza tym coz…. ciagle mamy patriarchat na calym swiecie, mimo pan na roznych stanowiskach tu i tam, i predko sie to nie zmieni, jesli w ogole. Idealne byloby partnerstwo, ale to utopia.
    Pozdrowienia i milego wypoczynku dla wypoczywajacych!

  17. Czemu tak mało kobiet jest w polityce? Albo czemu nie było dziennikarek w Watykanie podczas konferencji z BXVI? Bo taki jest niestety ten świat. Pełen dyskryminacji i różnego rodzaju fobii. A niestety niewielu jest takich, którym chce się z tym walczyć… Poza tym nie wszyscy widzą taką potrzebę (przerażające!). No i tak to wszystko trwa. Szkoda tylko, że tak „nijak”.
    Pozdrawiam i życzę udanego wyjazdu:-)

  18. Alicjo,Belgia to kraj dwujezyczny i nazwy miast podawane sa i po flamandzku i po francusku,to gwoli uscislenia.

    Panie Danielu,to ze nie ma w Watykanie kobiet,to moze oznaka ich postepowosci.Wszak nie od dzis wiadomo,ze mezczyzni z natury sa bardziej konserwatywni!!
    A wprowadzenie w Polsce tak ostrej ustawy o aborcji, tylko ten fakt potwierdza.Smutne ,ale prawdziwe.

    Pozdrawiam i zycze milego wypoczynku.Ana

  19. Z objawami dyskryminacji na każdym kroku się zgodzę (choćby bezprawne pytania pracodawców przy okazji rozmów kwalifikacyjnych), ale zaryzykuję też pewną tezę…
    Po części niestety kobiety same są sobie winne. Czytałam kiedyś o sondażach przeprowadzonych wśród polskich kobiet przy okazji wyborów i … większość z nich głosowało na mężczyzn. A skoro tak się sprawy mają to nie dziwi fakt, że nie ma kto reprezentować ich interesów w parlamencie, wszelkich urzędach państwowych, itd.
    Owszem, zdarzają się mężczyźni, którym prawa kobiet nie są obojętne, ale, z całym szacunkiem, należą do mniejszości.

    Pozdrawiam serdecznie życząc wszystkim udanego wypoczynku!!!

    Pozdrawiam!

  20. Kobiety w życiu publicznym – temat rzeka. I ja do tej rzeki wolę w ogóle nie wchodzić.

    “Musimy mieć takie siły zbrojne, jakie odpowiadają rozmiarom naszego państwa. I będziemy je mieć”. I dalej prezydent zaznacza, że nie jesteśmy już średnim, lecz DOŚĆ DUŻYM państwem europejskim. Nie, nie chodzi mi o to, że ta “militaryzacja” jest jeszcze jedną oznaką kaczej faszyzacji kraju. Po prostu śmieszy mnie ta retoryka. Oto zdecydowanie średnia Holandia, Szwecja, czy podobnie pacyfistyczna i zbliżona do nas wielkością Hiszpania wydają niemal trzy razy więcej na armię niż Polska, zaś Włochy 8 razy tyle, Niemcy 10 razy (co z resztą stanowi mniejszy procent PKB niż w Polsce), Wielka Brytania 12 razy, Francja jeszcze więcej. Armia to przede wszystkim koszty, to wiadomo od czasów Aleksandra Wielkiego, ale jeśli ma być bez nowoczesnego uzbrojenia za to z patriotycznie i zdecydowanie, to najlepsze są piosenki … My pierwsza brygada, Choć na tygrysy mają wisy … Do tego b. wiceminister ON gen. Koziel krytykuje w “Rzepie” obecny model dowodzenia jako “przestarzały”, wymagający “zmian organizacyjnych”, “integracji formacji”, a te zmiany “blokuje Sztab Generalny”.

    Ciekawe jak te prezydenckie deklaracje “siły” zostaną odebrane, bo naród polski jest raczej przeciwny udziałowi w Iraku i Afganistanie, ale z drugiej strony chce osiągnąć widoczny sukces. Bardzo ciekawe.

  21. Mysle, ze sie pan, najzwyczajniej, czepia, Autorze.

    Czy wsrod dziennikarzy na konferencji bylo po rowno brunetow, blondynow ( wg odcieni!), rudych i lysych?

    Jesli to sezon ogorkowy, to ewidentnie, sa to ogorki malosolne;)
    Kaska

  22. Bardzo dziekuje Panu Danielowi za ten komentarz – tym bardziej ze jest bardzo odwazny, poniewaz nie ma nic gorszego niz byc oskarzonym o „feminizm” w Polsce. Panie ktore dzieki ruchom feministycznym maja podobny (bo nie taki sam przeciez) start zawodowy i podobne place, za nic w swiecie nie chca byc „feministkami” (czytaj: strasznymi babiszonami bez stanikow, z owlosionymi nogami). Trudno mi jest to zrozumiec!
    Jezeli chodzi o Papieza to nasluchalam sie skarg od Amerykanskich siostr zakonnych na naszego ukochanego Jana Pawla II. Siostry co prawda staly w szeregu witajacych na szarym koncu, ale po przywitaniu sie z ksiezmi, Papiez przeszedl obok nich kompletnie je ignorujac. Jedna z nich (lat 75 i uwielbiana przez cala parafie) powiedziala mi ze spojrzal sie z uwaga na sciane ale na nie nie!

    Do Pana Jakobskiego: zostalam zaproszona do restauracji w Montrealu pt „Pod Swinska Noga” (Au Pied de Cochon) – czy dobra????

  23. Przedstawię moje podejrzenie: za mało adrenaliny. Kobiety wola być
    korespondentami wojennymi

  24. Myslac o kobietach w polityce przychodzi mi na mysl obowiazkowy kobiecy parytet. Kiedys pomysl wydawal mi sie kiepski, dzis widze coraz wiecej plusów.

  25. No cóż przenosze sie na te 4 dni na blog Agaty.

  26. Droga Jesień
    kobiety właśnie wykazują najwięcej agresji, jeśli tylko dać im szansę – zobacz do czego są zdolne dzisiejsze nastolatki, godne następczynie Katarzyn Wiekich czy inszych Agrypin. Patriarchat zapewnia w miarę stabiliny rozwój ludzkości. Na razie. Kiedy kobiety przejmą władzę, jeśli to w ogóle nastąpi, dopiero krew się poleje. Kobiety nie są zdolne do przebaczania. Zobacz jak potrzafią się pokłócić na śmierć i życie z głupiego, małego powodu. Jak łatwo zabijają kiedy to im jest wygodne.
    Precz z matriarchatem, precz z władzą dla kobiet! Inaczej gorze nam!!!

  27. Do „Stop Histerii”,

    Czy „Stop Histerii” a.k.a A. Haribu moglby mi udzielic wyjasnien gdzie sa umieszczone cytaty ze zrodel prawicowych, ktore nadsylalem w celu umieszczenia ich na prowadzonej przez Niego stronie dotyczacej akcji „Stop Histerii” ? Jakos nie moge ich odszukac na stronie „akcji”, ale byc moze zle szukam….

    To tak na marginesie odkryc o stronniczosci….

    Geralt, jesli szukasz samych czerownych publicystow, to wejdz na strone „akcji”. Dawno juz nie widzialem lepszej trybuny dla lewicowej propagandy oraz dla lewicowych pogladow. Po prostu anty-rzadowa lewica w pugulce. Dobra robota, chlopcy !

    Dziekuje Ci „akcjo” 🙂

    Jacobsky

  28. Na pewno kiedy w ramach osiągniętego postępu kobieta zostanie papieżem – a wł. papieżycą – weźmie srogi odwet na dotychczasowych seksistowskich praktykach i na konferencji prasowej znajdą się cztery panie…

  29. Doszukuje sie Pan problemów tam gdzie ich nie ma. Było czterech dziennikarzy i żadnej kobiety? Powód do niepokoju bylby wtedy gdyby bylo czterdziestu dziennikarzy i ani jednej kobiety. Przypominam ze w polskim Sejmie kobiety to 23 % (nie jestem pewien czy to aktualne dane, sorry), czyli jedna kobiałka na 4 samców. W Izbie Reprezentantów USA jest 61 kobiałek na 435 reprezentantów, co daje 14%. Jestesmy prawie dwa razy bardziej postepowi od Jankesów, jak na taki katolicki kraj to chyba nieźle? Pan chyba naprawde nie lubi katolików, prawda Panie Danielu?

  30. markos no tak jak w USA jest tyle a my mamy wiecej to juz sukces.Usa wzorcem metra z serves we wszytkim nawet w udziale kobiet w polityce. Wszem i obec uzywany koronny argument bo w Ameryce jest tak i tak czyli znaczy ze na tym sie mamy wzorowac.

  31. Przylaczam sie do promowania Pan. Nieszczesny Benedykt dopuscil sie jeszcze wiekszych uchybien. Dlaczego wsrod tych dziennikarzy nie bylo zadnego, ani zadnej, Afrykanczyka ? Nie dopuscil do stolu nikogo z krajow arabskich ! Ta, ostentacyjna i rasistowska, biel uczestnikow byla szokujaca. „Pojdzcie dziatki, ja was uczyc kaze” bylo, a dlaczego nie bylo tzw mlodziezy ? A skoro i Panie, i Panowie to dlaczego pominal transvestises ? Szowinizm i meski faszyzm siedzi w tym Benedykcie. Wystarczy spojrzec na jego zyciorys, przeanalizowac intelektualnie w odniesieniu do skandalisty Grassa i faszystow – terrorystow, a dojdziemy do konkluzji, ze ” …tak wylazla z Archaniola….” itd, itd. Dobrej zabawy, Blogu i niech Was Swiety Ildefons blogoslawi.

  32. Majorze, z 20 procentami (w poprzednim sejmie, aktualnych danyc nie znam) jestesmy lepsi nie tylko od USA, ale takze od Francji (12%), irlandii (13%) i Wloch (11%). W UK kobiet jest tyle samo co u nas (20%). Bije nas natomiast na glowe arcykatolicka Hiszpania (36%).
    http://www.monitoring.rownystatus.gov.pl/rskim/reports/chapter_0015/report_0001.html

    to najezdzanie na katolikow to jakis rytuał bez zwiazku z rzeczywistoscią

  33. Badger
    Widzę, że zdanie o kobietach masz nie najlepsze, ale trudno. Natomiast nie rozumiem dlaczego ten temat zawsze musi być widziany w kategoriach woiny, chyba nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Ja nie proponuje wojny płci, ani matriarchatu, ja tylko sugeruję, że połowa społeczeństwa, jaką stanowią kobiety powinna mieć taką samą szansę decydowania o swoich i innych prawach jak mężczyźni. A przykłady państw takich jak Chile, Norwegia, Szwecja, Dania, Hiszpania wskazują, że rządzenie wspólnie z kobietami daje dobre rezultaty.

    Natalio
    sugerujesz, że kobiety są sobie winne i masz sporo racji. Ale należy wziąć również pod uwagę to, że jeżeli przez stulecia niedopuszcza się kobiet do zdobywania wykształcenia, systematycznie ugruntowując w nich przekonanie o mniejszej wartości, o niezdolności do podejmowania decyzji, powielając te błędy we współczesnym wychowaniu (mimo formalnie zniesionych ograniczeń) to trudno się dziwić, że kobiety z dnia na dzień nie potrafią zmienić głęboko im wpojonych uprzedzeń.

  34. Pani Jesień (jaki będzie wołacz? 🙂 )

    Sporo racji w tym, co Pani pisze, niestety w innych krajach, zarówno europejskich, jak i na innych kontynentach, kobiety wyzwoliły się już dawno od zaściankowości, od tak krepujących stereotypów, a w Polsce w tym zakresie nadal jest niewesoło.
    Weźmy za przykład świetnie radzące sobie Skandynawki. Walczą dzielnie o swoje prawa, mogą bez obaw starać się o dzieci i pracować, u nas nadal jest z tym nienajlepiej. Polki są świetnie wykształcone, doskonale potrafią sobie radzić w niesprzyjających warunkach, ale jeśli tylko trzeba coś wywalczyć wtedy … pokornie opuszczają głowy.
    To oczywiste, że nie można generalizować, ale mam wrażenie, że taki jest obraz większości.

    Obserwuję matki moich kolegów i … w Polsce, podobnie jak we Włoszech, matki faworyzują synów, nawet 25-letnich mężczyzn traktują jak dzieci, a córki już w dzieciństwie zapędzają do najróżniejwszych prac. Wychowane w takich warunkach dziewczyny nie umieją domagać się lepszych warunków, bo podświadomie czują, że one im się nie należą.

    Pozdrawiam serdecznie!

  35. I proszę bardzo! Doczekalismy się, a raczej doczekałyśmy się!
    LPR chce zmiany i tak już bardzo konserwatywnych przepisów dot. aborcji, tzn. „wycięcie” przepisu pozwalającego na usunięcie ciąży w przypadku, gdy jest ona skutkiem gwałtu lub też gdy płód jest cięzko i trwale zagrożony.
    Pan Wierzejski stwierdził, że przyjąłby do swej rodziny kobietę z dzieckiem pochodzącym z gwałtu. Jaki on miłosierny!

    I tak właśnie jest gdy o intymnych spawach kobiet decydują konserwatywni mężczyźni!
    Przepraszam Państwa za słownictwo, ale po prostu szlag mnie trafia!

  36. Zdaje mi sie ze kobieta moze zaraz po urodzeniu dziecka oddac je do adopcji, nie musi swojego urodzonego „plodu” nawet ogladac na oczy. Moze go nie chciec przyjac do rodziny jak Wierzejski, ale czy to znaczy ze od razu musi to dziecko zabijac? Po co? W imie czego? Nie popadajmy w skrajności.

  37. Drogi Panie Markosie.
    Proszę nie zapominać o 9 miesiącach ciąży… Wtedy się może i nie „ogląda”, ale czuje ze wszystkich sił.
    Proszę też nie zapominać, że kobieta czuje, doświadcza różnych emocji, szczególnie bolesnych przy okazji gwałtu. Gwałt na ciele to jest kwestia chwili, natomiast gwałt na psychice pozostaje i na całe życie.
    Po co to pogarszać?
    Przecież ciało kobiety to nie jest przechowalnia!

  38. Czego jak czego, ale żelaznej konsekwencji i nieubłaganej logiki Wierzejskiemu odmówić nie można. Ubytek obywatela powieszonego za gwałt na nieletniej trzeba przecież zrekompensować obywatelem przez tę nieletnią urodzonym. Z punktu widzenia elpeerowskiej doktryny w takich sytuacjach pożądane są ciąże mnogie. Polaków musi przybywać, bo inaczej zginiemy.

  39. W porzadku, postawmy wiec na szali dwie rzeczy: zycie plodu i fizyczny dyskomfort kobiety zwiazany z ciąża. Co jest wazniejsze? Cierpienie zwiazane z gwaltem nie ma tu nic do rzeczy: aborcja gwaltu nie naprawi. Ale OK, zgodzmy sie wiec, ze panstwo powinno w jakis sposob wynagrodzic kobiecie te niewygody zwiazane z 9 miesiacami noszenia dziecka, ktorego nie uwaza za swoje. To byloby bardzo rozsadne. Ale powtarzam moje pytanie: po co od razu zabijac? Jakie dobro moze wyniknac z faktu usmiercenia czlowieka (a nawet tylko „przyszlego” czlowieka)?

  40. markos:
    a ja powiem: nie stawiaj nic na szali, bo podejrzewam ze nie masz pojecia o czym mowisz. podejrzewam rowniez, ze zaden facet nie ma. skad ten ped do decydowania o innych? zwlaszcza jesli sie nie zna dokladnie (bo zakladam, ze zaden mezczyzna nigdy nie bedzie wiedzial co czuje kobieta w ciazy bedacej skutkiem gwaltu) sprawy, i nie ma szans zeby byc kiedykolwiek bezposrednio zainteresowanym?

    Autorowi natomiast dziekuje za poprzedni wpis, sporo mi blizszy niz pozostale. w Pana wydaniu nawet polityka jest strawna, ale takie przerywniki sie przydaja.

  41. Ewa M.,

    resto „Au Pied de Cochon” jest w porzadku: jedzenie godziwe, ceny rozsadne – nie jest to restauracja nie potrzebnie droga. O ile sobie przypominam, to odbywa sie tam jakis cyrk z rezerwowaniem stolikow.

    Zreszta, z ulicy Duluth, przy ktorej mieszcza sie „Swinskie nozki” nie sposob wyjsc glodnym: same restauracje, tyle ze ich smak zalezy od kwartalu ulicy : Poltugale, Grecy, Azja, Fine Cuisine, nawet jest resto afganskie, ale „ruskich w kabulu” juz nie ma w karcie, pieczonych talibanow tez nie….

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  42. Panie Markos.
    Pisałam o emocjach kobiety, a nie o „fizycznym dyskomforcie”.

    Momentami wydaje mi się, że dyskusja z mężczyznami o gwałcie i wynikłej z tego ciąży nie ma sensu, bo im to najzwyczajniej w świecie nie grozi… Przepraszam za to uogólnienie, ale takie odnoszę wrażenie.

    Dlatego też nie będę komentować tego, co Pan napisał, pomimo mojego wzburzenia całym tym tematem.

    Pozdrawiam!

  43. z onetu.pl:

    „Liga Polskich Rodzin chce, aby karani byli nie tylko pijani kierowcy, ale także osoby, które świadomie im towarzyszą. Ich udział w ewentualnym wypadku traktowany byłby jako współsprawstwo.”

    Jest taki film francuski pt. „Le Dîner de cons” (nie znam tytulu polskiego – powiedzmy, ze „Kolacja z kretynem”. Idea filmu jest nastepujaca: grupa wyrafinowanych snobow paryskich wyszukuje ludzi, ktorzy z racji swych zainteresowan i pogladow wygladaja na idiotow, zwlaszcza patrzac z pozycji paryskiego snoba. Ludziom tym wmawia sie, ze sa bardzo interesujacy i maja potencjal, po czym zaprasza sie ich na kolacje z udzialem reszty czlonkow klubu snobow. Takie kolacje to wlasnie tytulowe posilki z kretynem. Jedna z tych kolacji nie wypala, glowy bohater (snob) spedza pelen perypetii osobistych wieczor w towarzystwie wynalezionego przez siebie kretyna, ktory to kretyn co rusz popelnia nowy kretynizm pogarszajac tym samym klopoty gospodarza. W pewnym momencie, po kolejnym wyskoku ze strony kretyna zniecierpliwiony snob spoglada na niego powaznie i pyta:

    – Panie Pignon [nazwisko kretyna], czy pan nigdy nie odpoczywa ?

    Panowie z Ligi chyba rowniez nie odpoczywaja. Ciezko pracuja, co widac.

    Polecam film tym, co go nie widzieli.

    Jacobsky

  44. Markos
    A czy Ty chciałbyś być stawiany na szali? Czy właściwe wydaje Ci się aby o takim przedmiotowym potraktowaniu np. Twojej osoby decydował ktoś kto na tę szalę nigdy nawet teoretycznie nie będzie musiał stanąć i stąd łatwość teoretyzowania?

    Natalio
    pozdrawiam również. Byłoby mi miło gdybyś pominęła formę pani. A jak jest jesień w wołaczu też nie wiem.

  45. markos,
    co upoważnia cię do stwierdzenia, że „Cierpienie zwiazane z gwaltem nie ma tu nic do rzeczy” ?
    A nie pomyślałeś o tym, że każdy dzień z tych 9-ciu miesięcy będzie nieustannym przypominaniem kobiecie tego, o czym chciałaby zapomnieć ? Jesteś w stanie wczuć się w psychikę bombardowaną sprzecznymi emocjami, gdzie miłość do rozwijającego się życia miesza się z odrazą i traumą spowodowaną sposobem w jaki zostało ono poczęte ? Nie uważasz, że jednak to do kobiety powinna należeć decyzja w tej sprawie ?

  46. Miało być lekko i przyjemnie z powodu – jak to stwierdziała jedna z piszących tutaj pań – zainicjowania przez pana Daniela sezonu ogórkowego.
    Sezon ogorkowy mamy jak najbardziej, lecz żeby nawiązać do tematu wiodącego czyli kobiet – wczoraj oto w trakcie oglądania jakiejś migawki (dziaj na próżno szukam w necie….) ujrzałam oto pana Leppera osobiście rozdajacego gotówkę, przywiezioną na jakieś chłopskie zebranie w walizce.
    Że Lepper to nie kobieta? – nic to. Wszak pierwszą osobą rozdającą gotówkę i całusy była niejaka Evita. Uwielbiana, piękna i z dobrym sercem.
    I oto mamy swojskie wydanie Evity Peron: piękny, mądry i gotowkę osobiście wręcza. Uwielbienia zapewne też się doczeka.
    Gdzież tu jest miejsce dla jakichś Balcerowiczów? Przecież to takie proste. Wziąc z banku i dać biednym. A potem to już tylko Madonna i piękna piosenka „dont….. ..my Argtentina”.
    No i druga sprawa: nie wiem czmu sie tak rozeźlił pan prezydent Krakowa na jakas Komisję Adoracyjną, ktora najdroższe miejskie tereny oddaje ubogim zakonnikom. Nawet mnie – babie z kieleckiego – nóż sie tym razem w kieszeni nie otwiera. Jak chcą, to trzeba im dać!!!! Mam tylko pytanie do tej komisji: dlaczego bez chłopów pańszczyźnianych oddają? Jakże to tak? Bo wszystkie pańszczyźniane baby u Rydzyka? –
    I tym babskim akcentem kończę ogórkową mizerię za śmietaną.
    Ciao!

  47. Jesień
    w takim razie, pozostaje mi tylko zgodzić się. I chciałbym zdecydowanie zaprzeczyć temu, jakobym nie lubił kobiet czy tez postrzegał wyłącznie ciemne strony ich charakterów.
    Masz rację, w połączeniupowinno nam wyjść lepiej. Tylko…czy w stadzie moga być jednocześnie samiec alfa i samica alfa? 😉

  48. Jesli pan Wierzejski bedzie mial taka mozliwosc i zgodzi sie, w zastepstwie kobiety, urodzic dziecko poczete w wyniku gwaltu, wtedy niech sobie liberalizuje ustawe aborcyjna!

  49. Szanowny Gospodarzu,
    za bardzo dawnej komuny był taki dowcip:
    Jak się woła na kaczkę? Taś, taś.
    A jak się woła na kaczkę dziennikarską? TASS, TASS.
    A teraz pytanie aktualne: Jak sie woła na kaczkę rządową?
    A wracając do meritum, czyli braku pań wywiadowczyń. Rzeczony wywiad zorganizowany został przez niemieckie stacje telewizyjne (dwie główne publiczne) oraz radiowe (Deutsche Welle i Radio Watykan). Robiono wywiad z papieżem Niemcem, oczywiście po niemiecku. Oczywiście, jak zwykle w takich wypadkach, wszystko było ustawione i przygotowane i absolutnie nie na żywo. A ze strony mediów udział brali tacy dziennikarze, którzy na pewno nie robiliby z tego sensacji, a wręcz chowali się w cień „wywiadowanego”. A że w tym wypadku odbyło się to bez kobiet … Chyba tu akurat nie ma specjalnych sprzeciwów z ich strony. A i wykształcenie w zmilitaryzowanej MIT nie przydałoby się tu wiele. Zatem – trochę tu kaczką lub ogórkiem wakacyjnym czuć.
    A poza tym, jako żarliwemu ateiście, jest mi ten wywiad obojętny. Odniosłem jeno wrażenie, że obecny papież usiłuje choć trochę nadrobić opóźnienia poprzednika, nie tracąc przy tym tak wielu wiernych, jak on.
    Spokojnych dni życząc udaję się również w plener
    Qba

  50. Krotko, a wezlowato, bo czas goni a kafejki w tym Duesseldorfie drogie, ze zum Teufel z nimi wszystkimi 😉

    majorze – prawde mowiac, nadal nie znalazlem calkowicie przekonujacego argumentu za wprowadzeniem parytetow, choc powoli zaczynam na taka idee patrzec przychylnie. Mimo wszystko wciaz wydaje mi sie to zbyt sztuczna inzynieria polityczna i bez przerwy kojarzy mi sie ze zmuszaniem dziecka do zjedzenia calego obiadu, a w szczegolnosci surowki. Zdrowe? Zdrowe, tylko co to za obiad. No i co to za polityka, taka na sile fifty-fifty?

  51. dyskomfort , niewygody… zarty sobie robisz cierpienie psychiczne tak to trzeba nazwac , a to ze ktos sobie ubzdurał, ze kilka komorek to juz zycie nie oznacza , że kobieta ma przestac kierowac sie własna wolą bo pozostali traktuj ja jako maszynke do rodzenia

  52. markos,
    guzik ci powie bardzo dosadnie: pieprz..sz pan bez ladu, skladu i kukuryku.
    przede wszystkim, jesli kobieta zostala zgwalcona, to powinna miec natychmiastowy i bezplatny dostep do antykoncepcji postkoitalnej – oczywiscie, w tym kraju, ktory mam nadzieje juz niedlugo przestanie byc moim krajem, w sensie miejsca zamieszkania, nic takiego nie ma miejsca, bo wypisanie recepty na dosc drogi /kilkadziesiat zlotych/ postinor jest mozliwe za dalsze 50 zeta, bo na wypisywanie srodkow antykoncepcyjnych obowiazuje w polsce klauzula sumienia.
    bo oczywiscie, wiekszosc, znakomita wiekszosc kobiet w polsce nie zglasza gwaltu organom scigania, bo nie ma najmniejszej ochoty na dalsze upokorzenia. pytania, jak byla ubrana i czy prowokowala. uzasadnienia, nie tylko obroncow zboczenca, ale i panow policjantow tudziez znajomych, ze przeciez sama chciala. bo jak kobieta mowi nie, to znaczy, ze chce, hahaha, a poza tym, to przeciez dlaczego szla sama ciemna ulica? dlaczego poszla z nim do mieszkania? w sytuacji idealnej powinna dostac ten postinor od lekarza, ktory ja bada, ale jest male prawdopodobienstwo, ze zglosi przestepstwo. co wiecej, nawet jak sie zglosi, to w wiekszosci przypadkow nie dostanie. ot, klauzula sumienia.
    no wiec zgwalcona kobieta najpierw zostaje skrzywdzona przez zboczenca. moglo byc zreszta zboczencow wielu, mogli ja dodatkowo skatowac, gwalcic przez wiele dni, w roznych konfiguracjach, moze miec dowolnie zmasakrowane cialo. to cialo. poza tym, widzisz, moze cie nie nauczyli na naukach o zyciu, kobieta jeszcze ma dusze, czyli psychike. i ta kobieta czuje sie skrzywdzona, monstrualnie skrzywdzona. wspomnienia gwaltu nie zatrze czas, nie zlagodzi kochajaca rodzina. zostala potraktowana jak przedmiot, przedmiot, na ktorym mozna sie wyzyc. wiec cierpi, wyobraz sobie, nie tylko fizycznie.
    i teraz okazuje sie, ze zgwalcona kobieta zachodzi w ciaze. to znaczy, ma 9 miesiecy nie na znoszenie, jak to pieknie ujales, fizycznego dyskomfortu, zakonczonego porodem /oczywiscie, naturalnym, bo w naszym cywilizowanych inaczej kraju nie tylko trzeba zaplacic za znieczulenie, ale tez przebic sie przez propagande ginekologow-idiotow, ktorzy majacza, ze to jak wyrywanie zeba w narkozie, i pan z katolickich organizacji, tlumaczacych, ze bol podczas porodu wzmacnia wiez/. ale na przygladanie sie, dzien po dniu, tydzien po tygodniu, miesiac po miesiacu, na to, jak w jej ciele rosnie cos, co powstalo dzieki jej wielkiemu cierpieniu. ma 9 miesiecy na staranne pielegnowanie depresji. nie tylko panowie gwalciciele potraktowali ja jak przedmiot, ale i kolega markos i inni obroncy zycia, dla ktorych jest tylko opakowaniem na jajo. przedmiotem, ktory nie mysli i nie czuje. ktory ma urodzic, bo przeciez nie ma uczuc i swiadomosci swojej krzywdy, ktora pan markos i inni obroncy zycia maja w rzyci, bo przeciez zycie! jak juz urodzi, czyli spelni swoj opakowaniowy obowiazek, moze zawsze ow owoc ‚bolesnego sposobu poczecia’ /definicja gwaltu wedle pani wujkowskiej, doradczyni bylego premiera od zycia/ oddac. bo ona, jej uczucia, sie nie liczy – wazny jest czlowiek.
    taaa?? znaczy ta kobieta nie jest czlowiekiem? nie ma prawa decydowac o sobie – bo przeciez jakby plod mogl przetrwac poza jej organizmem, to by draki nie bylo? odarto ja z tego prawa, jak panowie gwalciciele ja uzyli, a pozniej chce ja z niego obedrzec pan markos i jemu podobni, bo przeciez jest tylko opakowaniem na jajo. dodatkiem. znaczy, kobieta nie jest czlowiekiem, w przeciwienstwie do plodu.
    oczywiscie, sa kobiety, ktore problem moralny, jaki tu sie rodzi rozwiaza, nie poddajac sie aborcji. ich swiete prawo. ale i moje swiete prawo dostac recepte na postinor albo skierowanie na przerwanie ciazy. poniewaz moje swiete prawo nie jest w tym cywilizowanym inaczej kraju nijak respektowane, zamierzam zmienic miejsce zamieszkania.
    i jeszcze. gdyby w tym kraju tak bardzo doglebnie panowal katolicyzm i nauki papieza, nie wierze, ze wystepowaloby podziemie aborcyjne szacowane na jakies 200 tysiecy zabiegow rocznie /legalnie wykonuje sie troche ponad 100/. wiec co, skrobia sie tylko ateistki? nie, po prostu, w sytuacji, w ktorej edukacja seksualna nie istnieje, a dostep do srodkow antykoncepcyjnych jest utrudniany, jak to tylko mozliwe /najpiew trzeba wiedziec o istnieniu pigulki. pozniej znalezc lekarza, ktory ja przepisze – wracamy do klauzuli sumienia. a na koniec jeszcze miec pieniadze, bo przeciez sex to nie choroba, i pigulki sa nie refundowane/, kobiety nie chcac miec dzieci, sie skrobia. im sumienie nie przeszkadza. bo widac nie bardzo przejmuja sie majaczeniami pana markosa i jego kolegow z organizacji prolajferskich. co w sumie podtrzymuje nadzieje, ze kiedys tu bedzie normalnie.
    pzdr
    guzik
    ps: przepraszam, ponioslo mnie, do tematu mam stosunek zapewne nadmiernie osobisty, i zdzierzyc nie moge bredni prolajferskich.

  53. No i weszliśmy na śliski grunt : dyskusja na temat prawa do aborcji. Pragnę nadmienić, że to czy kilkutygodniowa blastula jest człowiekim jest kwestią wiary. Według doktryny chrzścijańskiej człowiekiem jest się od chwili poczęcia, ale są to jedynie dywagacje teologów, które nie muszą być obowiazującym prawem w świeckim państwie. Pomimo deklarowanego przez Polaków katolicyzmu, aborcje świetnie się w Polsce mają, co świadczy o pragmatycznym podejściu rodaków do tych trudnych spraw.( O charakterze polskiej religijności można było na tym forum troche poczytać) Na szczęście póki co jeśli ktoś potrafi mieć własne zdanie na ten temat to nie musi pytać p. Wierzejskiego ani jemu podobnych o pozwolenie na aborcję.
    Markos
    To w jaki sposób piszesz na temat kobiet , „zabijania płodu” itp świadczy że jesteś albo bardzo młody i niedoświadczony, albo tak zindoktrynowany, że nie starcza miejsca na samodzielne myślenie. Chyba że się z nami droczysz i chcesz sprowokować.
    Pozdrowienia

  54. Do wszystkich zainteresowanych – poeta Tuwim używał wołacza „O, jesieni!”.
    Z letnim pozdrowieniem – buggy

  55. Guzik, brakuje mi slow,zeby Panu(?) podziekowac za ten komentarz!! Super,taka jest prawda.Ludzie pokroju Wierzejskiego i inni nie sa w stanie tej prawdy swym ograniczonym umyslem pojac!!!!!!!!
    Sama szykowalam sie do odpowiedzi miedzy innymi p.markosowi,wiec tylko dodam,jak to bywa w kraju cywilizowanym, tzn w Holandii.
    Kazda kobieta po wyborze srodkow antykoncepcyjnych,dostaje powtarzalna recepte,ktora jest zarejestrowana w aptece(kazdy osrodek ma wlasna).Kiedy zechce z niej skorzystac,dzwoni rano do apteki ,a popoludniu odbiera komplet srod.antykonc. na pol roku,w calosci refundowany przez ubezpieczenie!!!Ze nie wspomne o dostepie pigulki „Po”.Tylko szeroki i latwy dostep do srodkow zapobiegania ciazy ogranicza aborcje.Nie musze dodawac,ze Holandia ma najnizszy wskaznik aborcji!!Nie mozna zapomniec o uswiadamianiu seksualnym dzieci w szkolach,ktore to , w tym kraju jest prawie doskonale.
    Panie Gyzik przyjezdzaj Pan do nas!!!! Serdecznie pozdrawiam.Ana

  56. Droga Jesień (bardzo mi miło), jeśli takie jest Twoje życzenie, proszę bardzo! Ja tak tytułuję grzecznościowo z czystej przekory – po prostu w sieci ludzie mają olbrzymią skłonność do nadużywania wyrazu „ty”.
    Ale jeśli rozmówca na to przyzwala… zmienia to postać rzeczy! 🙂

    Pani(e) Guzik! Nic dodać nic ująć.
    Machinka się napędza i z 200 tys podziemnych aborcji zrobi się 400 tys albo i więcej. I kto na tym zyska? Wiadomo.
    Policzyłam sobie „pi razy drzwi” i wychodzi bardzo okrągła sumka… A zazwyczaj Ci co najwięcej krzyczą o moralności i sumieniu, w podziemiach otwierają swoje królestwa.
    Czysta polska hipokryzja.

    Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za udział w dyskusji!

  57. Galopujący Majorze
    dzięki za wpis o 19 02, bo jak czytam takiego Markosa to mi sie to jakoś przykro zaczyna uogólniać na wszystkich mężczyzn.

    Bogus W
    parytet rzeczywiście jest sztuczną inżynierią polityczną, ale chyba żaden kraj nie wymyślił lepszego sposobu na rozwiązanie tego problemu. Z tego co wiem w krajach skandynawskich był początkowo utrzymywany parytet, wzbudzając sprzeciwy, ale po pewnym czasie, kiedy liczba kobiet w parlamencie się zwiększyła i stan ten zaczął być postrzegany jako naturalny, parytet zniesiono.

    Natomiast mam wrażenie, że obecny wpis Pana Daniela wcale nie jest wypełniaczem sezonu ogórkowego. Myślę, że został umieszczony z pełną premedytacją i to na czas dłuższej nieobecności autora, po to, abyśmy z pewną może nieśmiałością, ale jednak pourywali sobie łby.

  58. Swiat idzie z postępem i na szczęście nie zajmuje się tym co powiedział ktoś kto nazywa się papierzem, instytucja kościoła katolickiego kultywuje bajki sprzed 2000 lat nie mających potwierdzenia w przekazach historycznych a plebs tego słucha.
    Mówi się, że im większa bieda tym więcej obrazków świętych w domach i odwołań do Pana Boga.
    Cały kościół jest paternalistyczną konstrukcją nastawioną na sekowanie kobiecości i żadnymi poczynaniami nie zmienił nastawienia chrześcijaństwa do kobiety.
    Wiele mówi się o rodzeniu lecz bezosobowo jakby bez udziału w tym kobiety, ważniejszym wydaje się osoba gwałciciela, przez dbałość o jego nasienie i kontynuację genetyczną zwyrodnialstwa( chociaż to nie potwierdzone) niż o powikłania psychiczne tyczące psychiki i ciała, po aborcji.
    W Polsce ponadto istnieja atmosfera ogłupiania i tak już zaplątanych kobiet przez wszystkich, kościół, sfery rządzące, własne rodziny, wolące zakrywać hańby domowe niż je upubliczniać…
    niepokojące jest jak będą sie rozwjały, a raczej w jakim zakłamaniu będą dorastać, dzieci a wszcególności dziewczynki, po tym jak doszła do rządów katoprawica i czym to zaowocuje.
    Nawoływanie do rozmnażania w celu zwiększenia populacji w duchu dziewictwa i uniemożliwianie jednocześnie edukacji seksualnej jest zbrodnią poniewaz wyżej wymienniona edukacja jest nie tylko zwiazana z seksualnością ale również z dbałościa o własne zdrowie „okolic poniżej pępka”.
    Swoja drogą dlaczego mamy tyle nowotworów narządów rodnych w Europie…

    Szwedki dawno już wyewoulowały; zawsze mnie zastanawia fenomen kobiety obsługujacej koparkę czy inny ciężki sprzet, a nie tracącej nic ze swojej kobiecości, również dbałej o swoją rodzinę siebie jednocześnie uczestniczącą w życiu społecznym bądz narodowym.
    Nasze kobiety w dalszym ciągu dzwigają dobytek przed panem jadącym na wielbłądzie…

    A co do aborcji z przyczyn od nas nie zaleznych ja i moja żona straciliśmy dziecko- nie piszę płód bo już traktowaliśmy je jako nasze dziecko, ja to odchorowałem, moja żona przez wiele miesięcy, a nawet lat nie mogła uporać się z stratą, aborcja była koniecznością…
    pozostawmy to do oceny rodzicom i lekarzom, a nie bandzie polityków niedość że rozmijających się z prawdą to jeszce nie mających z grosz elementarnych uczuć i wiedzy medycznej

    wyrazy szacunku dla Pana i Blogowiczów

  59. No i zrobiło się na serio, bo temat aborcji lekki nie jest.
    Podpisuję się rękami i nogami pod wszystkim, co na temat gwałtów i aborcji (w sensie poparcia) napisały obecne tutaj Panie.
    Tak się jakoś dziwnie składa,że w czasach kiedy aborcja była dostępna, przyrost naturalny był dodatni.
    Gwałtowny przypływ wyrzutów sumienia u ginekologów w szpitalach, dziwnie maleje na terenie prywatnych gabinetów.Boć dotyczy nie usuwanego zarodka ,ale kasy – na terenie szpitala zabieg darmowy. Prywatnie – kasa wedle tegoż sumienia, ktore tanio się nie sprzedaje.
    Druga sprawa – ludzie optujący za zaostrzeniem przepisów: mężczyźni bez, lub z niewielkimi rodzinami no i oczywiście, w ariergardzie wściekłe stare babska. Zazdrosne równie o urodę młodych jak i o macicę, której już nie mają. Typ wiedźmy szarpiącej pazurami młocde ciało za karę, że młode i pożądane!
    Nikt mnie nie przekona, że panowie politycy mający 1 – 2 dzieci używają seksu wyłącznie do rozmnażania się, zapijając momenty naturalnej potrzeby szklanką wody.
    KAŻDA z tych super katolickich rodzin powinna mieć powyżej 10 dzieci, bo taki jest okres aktywnej rozrodczości kobiety.
    I bardzo chciałabym dowiedzieć się, że przed domem pana Wierzejskiego od czasu do czasu melduje się do przygarnięcia jakaś zgwałcona z brzuchem.
    Innych życzeń pod adresem „obrońców życia” nie wypowiem bo nie wypada bluzgać.

  60. > I otóż te dwie lekarki wpisują pigułkę typu “nazajutrz rano” na listę środków dostępnych dla kobiet powyżej 14 lat (poniżej tego wieku – za zgodą rodziców).

    >dlaczego na konferencję prasową w Watykanie nie trafiła żadna dziennikarka?

    przyznam ze zestawienie dosc dziwne. I na podstwie takiego zestawienia, mozna wysnuc wniosek, ze kobeity to wredne suki i nie ma dla nich miejsca w kolebce, badz co badz, obroncow zycia poczetego.

  61. Zgadzam się z Jesienią.
    Temat wpisu nie był przypadkowy 🙂

    Ale mnie akurat bardzo ucieszył! Rola kobiet w społeczeństwie już od wczesnego dzieciństwa bardzo mnie frapowała, przykładem może być kopniak którego dałam w wieku 5 lat starszemu koledze, który nie uznał mojego gola, gdy graliśmy w nogę ;-)))

    „Obydwoma ryncami” podpisuję się pod wpisem Pani Jadwigi!

    Pozdrawiam serdecznie!

  62. marcos, a jak rzecz wyglada z punktu widzenia plodu, dziecka, ktoremu ktos predzej czy pozniej powie: twoja mame zgwalcil twoj tatus, a ona, nie mogac na ciebie patrzec, oddala Cie do sierocinca. Ogromne szczescie, jesli ta kwestie wyglosi serdeczny rodzic zastepczy. Jesli, jak twierdzisz, plod ma dusze od chwili poczecia, to czasem chyba jednak lepiej poszerzyc grono aniolkow.

  63. Guzik – dziękuję bardzo za wpis – myślę dokładnie tak samo. Niestety „wrażliwi inaczej” i tak nic nie zrozumieją. Przypuszczam, że podejście: „kobieta=inkubator” ma źródło w (świadomej lub nie) nienawiści do kobiet i/lub lęku przed nimi. Przed ich niezależnością. Przed własną zależnością od nich. Niechciana ciąża i przymus urodzenia dziecka to ubezwłasnowolnienie kobiety. O to właśnie im chodzi.
    Jean Delumeau w książce „Strach w kulturze Zachodu” poświęcił długi rozdział lękom, jakie wzbudzała kobiecość w XIV-XVIII w. Ponieważ mimo postępu wiedzy i techniki natura ludzka zasadniczo się nie zmieniła, strach trwa nadal. Przynajmniej w psychice bardziej prymitywnych jednostek. Na współczesne czarownice „awansowały” feministki. Tylko nie można palić ich na stosach ani wsadzać do więzień. Na razie.
    Okazuje się prz tym, że u twardogłowych osobiste uczucia przegrywają z ideą Wielomilionowego Narodu. Spytałam kiedyś o zdrowie (ukochanej!) małżonki faceta, od którego na prawo już tylko ściana.
    „Nie najlepiej: w ciąży ujawniła jej się choroba nerek” – padła odpowiedź.
    „Ojej, to poważna sprawa” – zmartwiłam się.
    „Przecież to musi kosztować” – odparł dzielnie przyszły ojciec.
    Szkoda tylko, że to nie jego nerki. No i nie wiadomo – kocha tę Anię czy tylko NARÓD i swoje geny, którymi chce go zasilić?
    Odpowiedzcie sobie sami…

    PS Film “Le Dîner de cons” wyświetlany był u nas pt. „Kolacja dla palantów”. Jest na DVD, też go polecam 🙂

  64. guzik

    Dzieki za wpis podpisuje sie pod nim obiema rękami

    Jarvson

    Wyrazy wspólczucia z powodu straty dziecka

    bogus

    Nie rozwijajac tematu uwazam , ze parytet po prostu rozbije szklany sufit i na zasadach zblizonych do wolnej konkurencji( o ile w partii takowa istnieje) pozwoli wileu kobietom realizowac sie w polityce. Oczywiscie parytet np.30% a potem sie zobaczy

    Chcialbym nadmienic ze pewnym kuriozum jest ze kobieta moze usunac ciaze w kazdym momencie i nie odpowiada karnie za swoj czym a odpowiada jedynie ten ktory jej w tym pomagal

  65. To co pisze Ana o dostepności srodków anty w Holandii brzmi jak bajka, i pomyśleć, że to tak blisko.
    Mnie również w nieodmienny podziw wprawia bezmiar poświęcenia pana Wierzejskiego, który jest gotów poświecać dowolne życie (poza swoim) dla innego.
    Uważam, że narzucanie innym norm moralności, których samemu nigdy nie będzie się musiało przestrzegać jest obrzydliwe.

  66. galopujacy majorze,
    nie, nie wydaje mi sie, zeby bylo kuriozum to, ze odpowiada lekarz z pielegniarka. to tylko rozwiniecie zasady, ktora ustawa antyaborcyjna ustanawia – kobieta nie moze odpowiadac za swoje zycie. po prostu, jest naturalnie do tego niezdolna. prawo naturalne, te kwestie. kobieta nie jest zdolna do podejmowania decyzji, nie moze ufac jej moralnosci, bo na pewno bedzie chciala wyskrobac zycie poczete. skoro pozbawiono ja mozliwosci decydowania, bo w tej sprawie, wysoce moralnej, decyzje podjac moga jedynie wykwalifikowane gremia panow w sukienkach /sorry, ale ksieza to mi sie kojarza wylacznie z drag queens…:>/, nie mozna jej karac, bo nie rozumie, co czyni. to prosta konsekwencja odebrania kobiecie kontroli nad swoim zyciem – uznano, ze ona nie moze sama byc za to odpowiedzialna, wiec traktuje sie ja troche jak szalenca, ktorego nie mozna zasadniczo karac, bo nie potrafi dokonywac rozroznien moralnych. dlatego nalezy pilnowac, by nie istniala mozliwosc – zamykajac lekarzy i wymyslajac syndrom postaborcyjny, ktory tak slicznie wiele kobiet doprowadzil do obledu.

    odnosnie uwag cassandry, przypomniala mi sie pewna rozmowa z kolega prawicowcem, jednym z dwoch wyborcow pissu, ktorych znalam – z obu, jakze to dziwne, przestalam utrzymywac kontakty. no wiec kolega, nawrocony na ‚twardy’ katolicyzm, dywagowal o aborcji, postinorze i antykoncepcji w duchu wczesniej wypowiadajacego sie markosa. zaden argument nie trafia. i jedzie po kobietach, co nie chca rodzic dzieci z gwaltu. wiec ja mu na to razno, ze jak zostalam wiele lat temu, jako gowniara osiemnastoletnia, zgwalcona, to po prostu udalam sie do ginekolozki i poprosilam o wsparcie farmaceutyczne celem nie bycia w ciazy. i dostalam jakies odnosne srodki. wprawdzie nie wiem, czy bylam w ciazy, bylo za wczesnie, ale generalnie go…no mnie to obchodzi. na to kolega wygarnal mi, ze – uwaga uwaga! – jestem zbrodniarka. bo moglam byc w ciazy! i moze zabilam zycie niewypoczete! i uwaga, ze feministka zostalam, zeby ukryc sama przed soba ogromny bol, jaki w sobie nosze. co mnie w sumie oswiecilo w zakresie mentalnosci wyborcow milosciwie panujacej nam koalicji – niemozliwe jest wyartykulowania tej prostej tezy, ze syndrom postaborcyjny jest szatanskim wymyslem terapeutow przykoscielnych, bo jesli zaprzeczy sie posiadaniu takowego, to oznacza to jedynie potwierdzenie jego sily – o!! nieuswiadomiony syndrom postaborcyjny, bol, z ktorym ta kobieta wie, ze nie dalaby sobie rady, wiec nie przyjmuje go do swiadomosci, daje znac o sobie.

    a ze to wszystko dosc mocno mi jedzie retoryka tzw. poprzedniego systemu, ktory tez wiedzial lepiej, co winien czuc, myslec, chciec obywatel, ubezwlasnowolniony, kontrolowany, zyjacy w blogim poczuciu, ze czy sie stoi czy sie lezy… coz… mam wrazenie, ze nie tylko mnie, przy czym dla niektorych owo zblizanie sie do socjalizmu /i nieuchronne zaostrzanie walki klasowej:>/ jest czyms z lekka nie do przyjecia, a innym, czyli duzej czesci – jak widac z sondazy – elektoratu w to graj. ale! guzik intensywnie szuka postdoca w jakim anglojezycznym kraju.

    pzdr
    guzik

    ps: jak wynika z powyzszych wynurzen, guzik jest kobieta:D

  67. Co to jest za sygnał, ze żadna kobieta nie znalazła się w gronie dziennikarzy przeprowadzajacych wywiad?
    Otóż mam taka oto teorię:
    Wśród niemieckich dziennikarek mozliwe, że są wyznawczynie islamu, buddyzmu, hinduizmu lub zwyczajne ateistki. Pozostałe, może i wieksza część, są chrześcijankami. Z tych chrzescijanek pewna część na pewno wyznaje katolicyzm i, z całą pewnością, procent tych katoliczek w ramch chrześcijanek jest inny niż w Polsce. Żarliwych – może być jeszcze mniej. Przypuszczam, że i dziennikarki złożyły swoje pytania do wywiadu i zostały te pytania wykreślone z listy. Skoro te pytania zostały usunięte, to nie było sensu, by dziennikarki figurowały w „drużynie” przeprowadzajacej wywiad. I może nie chciały uczestniczyć li tylko, by zachować tzw. poprawność lub tzw. parytet.
    Może właśnie okazały się kobietami na miarę XXI wieku i, skoro nie mogą zabrać głosu, nie chcą być – już – jedynie ornamentem. Niech sie panowie kiszą we własnym sosie.
    Dla mnie jest to sygnał, że z żadną z „kobiecej kwestii” Benedykt XVI nie będzie się zajmował.

    Z tego dobitnie wynika, ze współczesny katolicyzm jest religią wyłacznie dla mężczyzn, czym był od wieków, ale własnie teraz widac to wyraźniej dzięki, co tu ukrywać, sufrażystkom USA i UK z drugiej połowy XiXw. i feministkom z USA z drugiej połowy XXw. Współczesny feminizm nie da sie ani zagłaskać ani zakrzyczeć. Ostatnie zdanie kieruję, zwłaszcza, do rządu, który, jak to bywa w demokracji, jest chwilowy.

    Jesli chodzi o udział kobiet w życiu politycznym Ameryki Łacińskiej, to jak widac jest on duży, ale nie wiem, jaki udział mają w tym np. spadkobiery teologii wyzwolenia…

  68. Brawo guzik.
    Po raz kolejny trafiłaś w sedno.
    Tylko jak już wyjedziesz to chociaż idż na następne wybory bo coś mi się wydaje ze za parę lat zostanie tu tylko elektorat pisoprawicy i nawet na emeryturze nie będzie po co wracać.
    Pozdrowienia.

  69. Na stacji Unra Hunyńska,
    Gdzieś w Mordobijskim powiecie,
    Telegrafista Włas Fromycz,
    Nie umiał grać na klarnecie…

    Sprawa nie była tak ważka
    Włas w ciszy spożywał śniadanko
    Klarnet dla Własa rzecz święta
    Jak ta Madonna z obrazka.

    Fromycz się zadął o świcie
    W klarnet wtłoczył oddech cały:
    Nie wiem, czy starczy na życie!
    Słuchaczki oniemiały.

    Włas dął w ów klarnet zawzięcie
    Nie zważał co wokół się dzieje
    Tu Lepper, a za nim Giertych,
    Jak w filmie „Świat się śmieje”

    Minęło już sto lat z okładem
    Już nie ma Romana, Andrzeja
    Nasycili się dawno obiadem
    Choć inni wciąż walczą z „układem”!

    Urny stawiają namiętnie,
    Lokale otwarte na świecie.
    I tylko Włas Fromycz niechętnie
    Udaje, że gra na klarnecie.

  70. Droga Jesieni!

    Chcielabym,zeby ta bajka stala sie rzeczywistoscia rowniez w Polsce!!!!!
    Tylko czy ten mur ciemnoty otaczajacy Polske, jest do przebicia????

    Pozdrawiam wszystkie bojowniczki-blogowiczki.Ana

  71. kasiu,
    guzik przez zaspy sie przebije, wiatru nie uleknie i snieg przetrzyma, i pojdzie zaglosowac.
    pozostaje wszakze pytanie, czy bedzie mial na kogo?
    pzdr
    guzik

  72. Jak to dobrze, że jestem w wieku, gdy te problemy nie dotyczą mnie osobiście… Co za ulga! To straszne, ale o losie młodych kobiet decydują w ogromnej większości starzy mężczyżni. I są w tym tak skuteczni, że kobiety przez wieki i lata milczą o swoich najbardziej bolesnych i trudnych sprawach. A gdy same się zestarzeją, to przyłączają się do tych okrutnych starców i są w swym zaangażowaniu stokroć gorsze. Ale raczej na pokaz, bo same zwykle nie są wielodzietne (jak to się stało?). A i ci wspaniali starcy też licznym potomstwem raczej się nie chwalą. Jak zawsze, są wyjątki, ale większość nie pozwoliła sobie na więce niż troje, a najczęście jedno dziecko. Za nic nie uwierzę, że te związki nie były choć trochę częściej „błogosławione”.
    No chyba, że tylko gwoli powiększenia ludzkiego plemienia… ale jakoś w tym momencie chce mi się śmiać. Nic na to nie poradzę.
    Społeczna presja jest tak potężna, że jeszcze długo kobiety będą z narażeniem życia dokonywać zabiegów nielegalnie (jeśli biedne), albo udawać się za niedaleką granicę, jeśli w lepszej sytuacji materialnej, no ale te nie mają problemów z dostępnością środków anty.
    W tej sytuacji TRZYMAJCIE SIĘ KOBIETY! STAROŚĆ JEST PIĘKNA!
    Jescze tylko parę wiosen…

  73. Droga Pani Ano, oby Pani życzenie się spełniło! Byłabym bardzo rada!

    Droga Pani Guzik, oby było na kogo głosować, też chętnie pójdę!

    Droga Pani Anco, zacytuję Diane Keaton z „Lepiej późno niź wcale” (mam nadzieje że dobrze pamiętam tytuł), na potwierdzenie Pani tezy – „najlepszą antykoncepcją jest menopauza!” 😉

    Pozdrawiam wszystkich z Paniami Blogowiczkami na czele!

  74. No własnie Guzik ma rację, czy będzie w ogóle na kogo głosować. Pamiętam jak L. Miller, w końcu wtedy lider lewicy, stwierdził, że dyskusje o złagodzeniu ustawy antyaborcyjnej to temat zastępczy, to mało mnie szlag na miejscu nie trafił, chrzanię taką lewicę. A Olejniczak też uważa, że to nie jest temat, który należy poruszać. Bo on jest katolikiem. A mnie nic nie obchodzi kim on jest, albo niech sobie poczyta definicję lewicy, albo niech zjeżdża do kościoła całować rączkę księdza.

  75. Trochę na końcu ale takie przemyślenia mnie naszły, i ja głosowałem całe życie, od kiedy pamiętam, jak miałem 4 lata chyba zacząłem…
    takie uzależnenie czy co?
    ale dość żartów, jak może głosować normalny obywatel jeżeli głos oddany na osobę jest doliczany pierwszemu z listy? z tego też powodu cały czas u żłobu siedzą te same osobniki
    wybory lokalne? śmiech nie ma ludzi nowych nie ma normalnych, ci którzy startują są tak dobrze ustawiona kliką że w zasadzie cały czas wszystko kręci się w koło tego samego środka zmieniają sie tylko nazwy partii
    wymysliłem na to metodę oddaję ostatnio głosy ważne ale bez poparcia żadnego kandydata, może to jest metoda
    … na szczęście jak dotąd i ona nic nie zmienia
    co do lewicy i tego co pisze Jesień to właśnie tak jest, jaka to lewica która na pasku u księży chodzi?

    Pozdrawiam

  76. Jak kobiety przejma władze , to po pewnym czasie mężczyźni zostaną uznani za podgatunek, wiem co pisze , są zimne wyrachowane żądne władzy
    będą poniżać mężczyzn ,mężczyźni będą niewolnikami koncepcja skrajnych feministek, będą potrzebni do prac fizycznych. Mężczyźni zawsze traktowali kobiety ulgowo , kobiety nie będą traktować ulgowo mężczyzn wręcz przeciwnie, już teraz 80% np; procent składu sędziowskiego to kobiety.
    Niestety w Polsce ostatnio faktycznie za dużo jest feminizmu, za dużo się o tym pisze i mówi sami to nakręcamy, tylko po co , jak się okazuje teraz nie ma żadnej dyskryminacji kobiet a kto wie może i faceci są bardziej dyskryminowani i wcale się nie bronią,
    przykład pierwszy z brzegu nie spodobała się reklama feministkom Mobil King
    zjedli ją, co to jakaś czwarta władza ? takie przykłady z życia można mnożyć, i nie maja prawa wypowiadać się w imieniu wszystkich kobiet, dalej nakręcili reklamę Snickersa jak goli faceci biegają po
    boisku, to już feministkom nie przeszkadza wychodzi ich obłuda, a mi to na przykład przeszkadza, bo jest nie smaczne jak biegają i dyndają bo sobie nie życzę żeby moje
    dzieci to oglądały-mąż stracił w ich oczach autorytet.
    Wiec pytam kto jest dyskryminowany? i dlaczego feministki są tak wpływowe chociaż to wąska grupa.
    No ,mhm ja nie mam nic przeciwko ze będę mogła odejść 5 lat wcześniej na emeryturę niż mój maż i będę miała większą emeryturę bo więcej zarabiam ale i tak konto mamy wspólne 🙂 np.
    Wydaje mi się ze feministki to kobiety nie kochane odrzucone
    często z kompleksami, przepełnione goryczą, bo coś w życiu im nie wyszło, strasznie nie na widza facetów
    dzielą a nie łączą – dokładnie, i fakt ( ktoś już o tym wspomniał) tam nie ma kompromisu rozwiązań satysfakcjonujących obie strony
    np; kobieta gotowała teraz niech gotuje tylko facet itd, wszystko chcą zwalić na facetów żeby to teraz oni byli dyskryminowani
    a nie o to powinno chodzić , dokopać im z zemsty?
    aż tak chore z nienawiści ?, swoja drogą lezącego się nie kopie.
    Nie rozumiem tych kobiet chociaż też jestem kobietą
    może dlatego ze miałam wspaniałego ojca
    a teraz męża, układ mamy partnerski
    i nie wyobrażam sobie życia bez niego tylko to to już inna bajka zwana miłością.
    dla mnie te ich hasła, postulaty są całkowicie oderwane od rzeczywistości.

  77. I had got a dream to make my own business, but I did not earn enough amount of cash to do this. Thank heaven my dude told to take the loans. Thence I received the credit loan and realized my dream.

css.php