Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

25.08.2006
piątek

W krainie absurdu

25 sierpnia 2006, piątek,

Jesteśmy w krainie absurdu. Użyłbym słów mocniejszych, ale obawiam się żandarmów medialnych, którzy o byle złośliwość nasyłają prokuratora, boję się prokuratora, które przyśle policjanta, boję się policjanta, którego w telewizji pokażą jak sprawdza z czyjej ja działam inspiracji, z kim jestem powiązany, za czyje pieniądze, krótko mówiąc używam określenia łagodnego: kraina absurdu.

Pan Prezydent, reagując na list “bandy ośmiu” byłych ministrów Spraw Zagranicznych, uznał, że tylko jeden z nich (Władysław Bartoszewski) zasługuje na szacunek, a drugi (Geremek) tylko częściowo. Z tego wynika, że pozostali sygnatariusze listu ośmiu to nie są żadne figury, tylko pionki.

Niezbyt eleganckie zachowanie prezydenta posuwa teraz dalej nowiutki wiceminister Obrony, Antoni Macierewicz, który mówi, że większość ministrów Spraw Zagranicznych po 1989 r. to są byli agenci Rosji sowieckiej, czyli okupanta. Kiedy przeczytamy wypowiedź Macierewicza, to okazuje się, że nie mamy do czynienia z wybrykiem, z facetem nieopanowanym, który nie wie co mówi, że to są brednie mitomana. Przeciwnie – ta wypowiedź nie jest ona żadnym wybrykiem, jest częścią kampanii przeciwko elitom, przeciwko “układowi”, przeciwko członkom najwyższych trybunałów, przeciwko niedouczonemu Kwaśniewskiemu, przeciwko podejrzanemu Rosatiemu, przeciwko Stypułowskiemu, przeciwko jeszcze niedawnym szefom, a dziś już wyrzuconym dekomunizatorom publicznej telewizji (Dworak, Grzywaczewski inni), przeciwko, przeciwko, przeciwko…

Skoro wyskok Macierewicza nie jest żadnym wybrykiem, to nic dziwnego, że ani jego przełożony, min. Sikorski, ani premier, ani prezydent nie mają powodu, żeby go wyrzucić na zbitą twarz. Minister Obrony (!), Sikorski, tworzy sobie wizerunek odważnego bojownika w Afganistanie, skoczka spadochronowego, autora wojowniczych wypowiedzi wobec Rosji. Tymczasem okazuje się, że ten skądinąd inteligentny i bywały minister, ma ręce skrępowane wobec swojego zastępcy, nasłanego mu przez Kaczorów do resortu, nie ma odwagi powiedzieć “basta”, nie ma sił huknąć pięścią w stół, chociaż on na pewno wie, jak szkodzą wizerunkowi Polski brednie Macierewicza. Pan premier raczył przyjąć wyjaśnienia Macierewicza, pan prezydent, który potrafi się zdenerwować z powodu byle dziennikarzyny w Niemczech – milczy w sprawie awanturnika Macierewicza.

Żeby nie wiem jakie opowiadali brednie, to nowy układ chroni swoich. Jacek Kurski oskarżył PZU i Platformę o aferę billboardową, która miała narazić spółkę Skarbu Państwa na straty i być oszustwem wyborczym. Wyrzucono szefa PZU i wiele innych osób, na ich miejsce przyszedł Jaromir Netzel, o którym wszystko wiadomo, albo raczej nic nie wiadomo, prokuratura kolejny miesiąc szuka poparcia dla słów Kurskiego i nie może ich do dziś znaleźć, a pan premier Kaczyński mówi, że Kurskiemu włos z głowy nie spadnie. Obowiązuje zasada: Być może to jest s…syn, ale to jest nasz s…syn.

Natomiast rysownik Raczkowski to nie jest nasz s…syn. Radio TOK FM nie jest nasze… Dlatego prokurator posyła policjanta do radia po taśmę z nagraniem słów Raczkowskiego, w których ten opowiada jakoby wsadzał biało-czerwone chorągiewki w psie odchody. Kiedy satyryk fantazjuje – to źle, kiedy fantazjuje poseł Zawisza na temat zbrodni Balcerowicza to nie ma już kogo do niego posłać, bo posterunkowy jest u satyryka.

Jeżeli to nie jest kraina absurdu, to co to jest?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 100

Dodaj komentarz »
  1. Panie Danielu
    Spokojnie,nawet absurd ma swoje granice podobnie jak ludzka zdolność do fantazjowania.Jeśli Cimoszewicz został już ruskim szpiegiem to jest kres. Bo kim więcej może zostać Cimoszewicz?Sprawę zaś z narodowo oflagowaną psią kupą rozumiem.Kto wymachując bez końca narodowym sztandarem chciałby być porównywany do kupy?Ten żart boli bo przecież oredzia do narodu pan Prezydent zwykł wygłaszać pod narodową flagą. Myślę,że to są wariacje wygrywane ciągle na tych samych klawiszach a ich ilość jest ograniczona,bo z wirtuozami nie mamy do czynienia.Reasumując nawet absurd ma swoje granice i powoli się do nich zbliżamy.
    Miłego dnia

  2. Spokojnie zamiast Mrożka, zamiast Kafki, zamiast Szwejka można dziś poczytać polskie gazety z tym samym efektem. Pod warunkiem że jest się wystarczająco daleko, by móc się z tej farsy śmiać, a nie drżeć z przerażenia.

  3. Myslałam, że wyolbrzymiam fakty, że jestem przewrażliwiona, albo mam manie (jak napisał o J.T. Grossie pewien czytelnik), ale jednak nie! Podtrzymał mnie Pan na duchu. Znaczy-nie jestem wariatką 🙂

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Co to jest?

    To jest państwo, które robi się coraz bardziej brunatne. To jest państwo, w którym za chwilę wprowadzimy karę śmierci dla pedofiów-morderców, potem dla rozszerzymy to na pedofilów ogółem, a potem już na wszystkich. To jest państwo, które będzie miało swoją cenzurę (KRRiT), swój urząd „ds. wizerunku”, swoją inkwizycję (nowe WSI pod wodzą nowego Savonaroli – Macierewicza). A czym się to państwo stanie dalej? Strac pomyśleć.

  6. Jeżeli to nie jest kraina absurdu, to co to jest?

    odpowiedz jest prosta: IV RP…

  7. no wiec, nie wdajac sie w szersza dyskusje – kazdy ma takiego s….na na jakiego zaslozyl – Pan zaslozyl na fantazjujacych satyrykow o flagach narodowych w psich kupach ( zgrabnie ujetych jako bialo-czerwone choragiewki), moze jeszcze orla, okresli pan kupa pierza?

    i rechoczacego Urbana mieszkanca „marnego kraju” i „szlachetnych wydzielin”

  8. Dziękuję.Co za wspaniała puenta:…kiedy fantazjuje poseł Z.(to nazwisko jest dla mnie nie do wymówienia w obawie przed udławieniem się) na temat zbrodni Balcerowicza itd. Jeszcze raz dziękuję.

  9. Jak oszustów albo agentów traktuje się tych, którzy 17 lat temu wzięli na barki ciężar troski o zdewastowaną ekonomię, usiłowali budować państwo prawa w bagnie ówczesnych nadużyć i przemocy. Teraz, żeby podkreślić swoje zasługi, usiłuje się przedstawiać ich jako zdrajców – mówił metropolita lubelski w czwartek podczas mszy odpustowej w parafii św. Bartłomieja w Niedrzwicy Kościelnej (woj. lubelskie). Nawiązał do historii św. Bartłomieja-Natanaela, który głosił prawdę Ewangelii, płacąc za to cenę życia: – W polskim pejzażu nieraz dominuje styl, w którym nie widać poświęcenia męczenników, ale do głosu dochodzą osobniki chore na ambicję, tęskniące za natychmiastową władzą, niemające żadnych oporów moralnych –
    – Oby więcej takich wypowiedzi padało z ambon. Odsyłam do całości tej mądrej wypowiedzi w Gazecie.pl

  10. to nie jest absurd to jest jakiś obłęd to co się teraz w Polsce dzieje. Jedno jest pewne w końcu nastały czasy kiedy może powstać Miś 2 & Rejs 2.

  11. Oto Polska właśnie!

  12. Co to jest? A to Polska właśnie!
    Może tylko IV RP. Może Polska to każde z NAS. A może czas już na V RP?

  13. Ja ten absurd nazywam stygmatem Tworek (to taki zakład w którym przywraca sie równowagę psychiczną). Doczekaliśmy absurdu ale najstraszniejsze w tym,że 30% badanych wykazuje poparcie dla absurdowiczów i ich halabardników. To jest niestety klęska minionych lat, które nie przygotowały społeczenstwa no europejskiegio myślenia.Chadko podsycanego aferami mniemanymi i domniemanymi, spiskową teoria dziejów,w których łże elity czynnie kreują. I tak ten nasz zaścianek okrzepł i ma się co raz lepiej. Co zrobić by zmienic bieg historii? Kiedy nastapi moment krytyczny od którego intelekt i rozum zwycięży. Serdeczne dzieki Autorowi za trafność diagnozy.

  14. Jak walczyc z abdurdem? Mozna go wykonczyc dwojako: smiechem albo wiekszym absurdem. Nie wiem tylko dlaczego red. Passent posluguje sie nie wiadomo co tak naprawde znaczacym w obecnych okolicznosciach slowem absurd. Absurdy polskie absurdami, nic nowego, znamy od bardzo wielu lat i z tym sie dalo, daje zyc. Ale to z czym mamy do czynienia to szpiegomania (w istocie kampania nienawisci). Rozwija sie nam coraz szybciej, ale jeszcze przeciez nowa ustawa lustracyjna nie weszla w zycie. Wyobrazacie sobie panstwo co wtedy bedzie? I sprobujmy sobie wyobrazic do czego dojdziemy.
    Smiechem absurd mozna wykonczyc na sali. Wtedy gdy sala zacznie radosnie rechotac z rozsadnika(ow) absurdu. Kraj to nie sala. Zreszta, polowa narodu i tak spokojnie te szpiegomanie akceptuje. Historia rewolucji francuskiej, rosyjskiej, hitlerowskiej, chinskiej, iranskiej wskazuje, ze gdy rozdmuchac kampanie nanawisci, wowczas i znaczna wiekszosc ludzi mozna do niej wciagnac i ludobojstwo rozpetac. Ludobojstwo fizyczne tu i teraz nie powiedzie (najwyzej troche ludzi popelni samobojstwa), natomiast ludobojstwo obywatelskie jak najbardziej. Ten Torquemada rozliczy nie tylko opozycje, co wybory przegrala, dziennikarzy, w tym i tych, co sa gotowi sie lasic, zacznie rozliczac i wokol siebie. Przepraszam, ze w tym towarzystwie puszcze baka. Uwazam, ze Lepper jest nie tylko duzej klasy politykiem (gracz, cynik, strateg), ale jest facetem wyjatkowo przytomnym. On juz wie, ze Torquemada ma na niego oczko.
    Wiec jak pokonac absurd absurdem? Mozna zaczac w jednym nieslychanie waznym w tych czasach miejscu. W srodkach masywnego przykazu. Marzy mi sie zorganizowana deklaracja calej redakcji Polityki, Wprostu (Marek Krol powinien sie chetnie przylaczyc) oraz innych niezaleznych JESZCZE od Torquemady mediow, oglaszajaca wszem i wobec z podpisami, ze oto bylismy TW. Byli, nie byli, niewazne. Bo co to do cholery ma dzis za znaczenie, jesli nawet niektorzy byli.

    PS. Ludzie nie wymyslajcie sobie, ze R. Sikorski to ktos inny. Przeciez dal juz dowod gadajac o powtorce ukladu Molotow-Ribbentrop.

  15. Co to jest? Bagno, którym rządzą sami kretyni, półgłówki, debile… Ostre słowa tylko przychodzą mi do głowy na określenie tego wszystkiego a ładnie obecnie mówi się o tym wszystkim ODNOWA MORALNA…

  16. Do basi
    Rozbawiłaś(eś)mnie tą metaforą orła.Lubię brak zahamowań myślowych. Ale na marginesie na jakich satyryków ty zasłużyłas(eś). Możesz mi się zwierzyć?

  17. Jaki absurd? pan Lepper lata samolotem do domu i pyta „Co nie wolno, rowerem mam jeździć. Ma racje Pan Premier w natłoku tylu gospodarskich wizyt nie może o swoich bizonach zapomnieć. Poseł Cymański wskazuje że jest tanie państwo bo posłowie w weekendy nie są już wożeni. Zapomina dodać, że w zamian za to na koszt kancelarii jeżdżą taksówkami. Ale oni przecież w weekendy też pracują i cały czas myślą jak nam pomóc, pamiętajmy o tym. Poza tym jak powiedział pan premier Kaczyński w Polsce nie ma wielu wielkich obiektów sakralnych wiec skoro nie ma to znaczy ze jest mało i trzeba tym taksówkami na msze posłów dowozić. Pan zresztą tez sobie na koszt redakcji jeździ do tych byłych nazistów i jeszcze ich przyrodę wychwala. Niech sobie Pan w ramach resocjalizacji pozwiedza Kraków i poczyta Sienkiewicza to zobaczy Pan, ze nasze polskie to najlepsze a zabytki tez mamy najstarsze.

    Pan Zawisza ma racje a Balcerowicz to o ekonomii nie ma zielonego pojęcia .Przecież te facet nigdy nie był na swoim, zawsze jest u kogoś zatrudniony. Do tego jako nauczyciel to dostaje pensje z naszych podatków .Pan Zawisza to nie dość, że był na swoim to jeszcze na cudzym i u ojca Tadeusza i u Skoków. Znaczy tam chyba działał społecznie bo popiera idee spółdzielczości a te Skoki to działają non –profit. Zresztą pan Zawisza się fałszywym autorytetom nie kłania a złośliwcy mówią ze on się tylko braciom i ojcowi Tadeuszowi kłania ale ja widziałem jak panie w drzwiach przepuszczał. Ni wiem czy tylko kopie Indian bo o.Tadeusz powiedział, że człowieka nie można kopnąć chyba, że czerwonego”

    A pan Antoni to już w ogóle jest niezależny i tak suwerenny , że jak chce a chce zawsze to powie prawdziwą prawde. Jak się pytali dzień po śmierci tego Kuronia to pan likwidator WSI powiedział , że on bardzo znaczy ten Kuroń dużo złego dla Polski zrobił.

    A tak w ogóle panie Danielu czy wystąpił Pan do IPN o status pokrzywdzonego do IPN , bo to że był Pan OZI to wszyscy wiemy. Przecież bezpieka pańskie felietony w Polityce czytała.

    Ege Szege cebuloki

  18. Rozumiem, że Pan Passet nie jest przyzwyczajony do państwa gdzie nie rządzą jego kolesie. Ktoś kto tyle lat jak Pan Redkator służył reżimowi komunistycznemu nie może czuć się dobrze.

    PS W ramach absurdu może Pan podrzuci jakieś swoje teksty ze stanu wojennego?

  19. Do Jaśka
    Mam uwagę.Żeby ludzi wciągnąć w czystki,selekcje czy lustracje trzeba im dać mięso czyli cudze mienie za bezcen, posady itp podobne profity. Na razie razie jest to ględzenie.Co najwyżej trochę niedouczonych prawników z prawicowych młodzieżówek znajdzie dla siebie miejsce w palestrze, trochę nieumiejących pisać dziennikarzy doprowadzi do bankructw gazet (Gargas i Ozon).Może jednych nadgorliwych urzędników zastąpią równie gorliwymi niedoukami.Zabawa zacznie się później.Palestra to zawód familijny-przechodzi najczęściej z ojca na syna.No więc rodzi się pytanie czy syn adwokata ozi może być adwokatem.Trzeba bedzie się publicznie starego wyprzeć albo donieść jak Pawka Korczagin.Albo czy syn adwokata ozi może studiować prawo?Trzeba będzie ustalać pochodzenie przyszłych studentów no i dawać punkty za pochodzenie.To mogą być ciekawe doświadczenia dla ludzi,którzy tego nie przeżyli lub z lenistwa o tym nie czytali.I dobrze bo na naukę nigdy nie jest za późno.Ale myślę,że rozsądny człowiek powinien się już powoli pakować.Nie widzę zresztą w tym nic smutnego ani dramatycznego.
    Pozdrawiam

  20. Do mira.
    Większość tego narodu „służyła” reżimowi jak czcigodny Pan Redaktor, idąc codziennie do pracy i budując rujnujący wszystko socjalizm. Ten absurd znowu nadchodzi. Tylko, że teraz można jeszcze dać stąd nogę (jeszcze!). W tamtych czasach to był nielada wyczyn 🙂

  21. Chcieliście Polski , oto ją macie , skumbrie w tomacie pstrąg. Tak naprawdę jest coraz gorzej ,nie smieszno , a straszno . Tylko ja zawsze się zastanawiam – coz z tego,że sobie popiszemy , potem to poczytamy . Ze ktos cos dobrego napisze w GW czy Rzeczpospolitej . Skoro ta reszta nie jest tym zainteresowana . Sytuacja ,która ma miejsce – jest szokiem tylko dla jakiejs cześci społeczeństwa. Reszta uwaza,że nareszcie PISowcy robia porzadek , ze zlodziejami z PO i cała reszta .Mam znajomych ,którzy tak właśnie twierdzą. Dlatego w rozmowach omijamy pewne tematy ,żeby nikomu nie bylo przykro .

  22. Pani Stefo,

    Mnie nachodzily podobne watpliwosci.Czy jest sens o tym wszystkim pisac??? W Polsce sytuacja jest rzeczywiscie groteskowa!!! Do wladzy doszli „Maluczcy”z takimze rozumem i banda poplecznikow.
    Dziennikarza bronia jest wszak jego pioro!!
    Sytuacja jest jeszcze bardziej ironiczna.Kiedys za czasow sznurka do snopowiazalki,szalala cenzura.Ubolewalismy ,ze nie mozna wladzy krytykowac.Usta mielismy zasznurowane.Nawet my zwykli zjadzcze chleba.
    Teraz JESZCZE mozna pisac!! Milczenie byloby przyzwoleniem na LAJDACTWA szlencow z pis-u i innych kreatur!!!

    Dlatego wspierajmy swietne pioro Pana Daniela,bo bedzie jeszcze straszniej.Goraco pozdrawiam Ana.

  23. A może Pan Macierewicz w razie sprzeciwu jest w stanie przyłożyć w papę i dlatego wszyscy, którzy z nim współpracują boją się sprzeciwić.

    Poprzednio Prezydent Wałęsa musiał wystawić Waldemara Pawlaka do walki mówiąc „Panie Waldku Pan się nie boi, cały naród za Panem murem stoi.”

    Coś musi być na rzeczy.

  24. Wojtek z Przytoka napisal:

    „Ale na marginesie na jakich satyryków ty zasłużyłas(eś). Możesz mi się zwierzyć?”

    „aś” zdecydowanie „aś”

    moge. Marcin Wolski na ten przykład, szczególnie z czasow 60’/h

  25. Kraina Absurdu ?, IV RP na patelni podawana?? -moja skromna zgoda na takie okreslenia . Dlaczego ONI tacy są ??, ta juz rosnaca liczbowo kilkudzisiecioosobowa ELYTA Pisowska .Według mnie mają niską ( Uzasadnioną )samoocenę a z tego rodzi sie podejżliwość ,agresywność i niepewność .Napewno mają PIS-owcy słabiutkie zaplecze Intelektualne stąd radio Maryja ,Episkopat- mogą czuć sie jak pączki w „Tłusty Czwartek” ,a nie jak Karpie przed Bożym Narodzeniem . Wyżej przytomnie Stefa zauważyła( i INNI blogowicze wczesniej w blogu pana Daniela Passenta ) i co z tego ,ze Racja jest po mojej stronie skoro, mają tez duży rząd dusz poparcia!!! . A no własnie . Moja III RP wreszcie dała mi szansę z której skorzystałem ,by kwalifikacje pracowaly na własny rachunek . Moje zdolne i pracowite dzieci w tym czasie ukończyły dobre studia w USA ze wspomaganiem finansowym i dzisiaj patrzą na Nasz kraj ze zdziwieniem -tak kolosalnie wielkie zmiany w ich Rodzinnym kraju nastąpiły — na PLUS na PLUS na PLUS !!!!!,a tu tacy absurdalni ludzie u Władzy!!! . Czy oni tj. Pisowcy szkodzą ? Uczciwie mówiąc , nie odczułem by utrudniali mi codzienne życie ! A jednak smrodzą , rozlewają zapaszki staro- pokoleniowych Narodowcow w skali nieznanej .Mnie w takim panstwie robie się duszno , zaczynam się z takim państwem rozchodzic emocjonalnie… I to jest głowny problem !
    Na co czekam?? na moj jeden glos w każdych wyborach ,nie mam ambicji ani możliwosci kreatywnego udzialu w nowych strukturach politycznych wzmacniających IIIRP , która tyle dobrego przyniosła mnie i moim dzieciom .
    Ten jeden glós + xxxxxxxxxxxxxx etc .

  26. Odczuwając pomundialowy przesyt i nie mągąc się dopatrzyć piłkarskiego piękna w potyczce polsko-austriackiej, bezmyślnie przeskakiwałem pilotem po kanałach, żeby w końcu trafić w TVN-24 na rozmowę z udzialem szefowej Radia TOK FM i „młodocianego” posła LPR, zdaje się p.Bosaka. Nie wiem czy pani z Radia wiedziała wcześniej z kim przyjdzie jej dyskutować i czy się wcześniej odpowiednio nastawiła, ale i tak dało się zauważyć, że cierpi, gdyż z tak bezpłciowym partnerem nie można było ciekawie i żywo porozmawiać. A swoją drogą to bardzo jestem ciekaw, czy gdzieś jeszcze w Europie, wybierają do parlamentu tak młodych ludzi?
    Z tych naszych nie ma za wiele pozytku…
    Dzisiaj przeczytałem w lokalnej prasie, że były policjant w stopniu sierżanta, obecnie emeryt i jednocześnie poseł PiS-u został wiceministrem spraw wewnętrznych. Ten pan pochodzi z Gorzowa, czyli PiS-owskiej „doliny krzemowej” i do przedwczesnej emerytury został wręcz przymuszony, gdyż jako policyjny działacz związkowy, tak strasznie „mącił”, że nikt w gorzowskiej komendzie nie mógł sobie z nim poradzić.
    Co sie do licha porobiło w tym naszym kraju? – w sejmie dzieci, w rządzie sierżanci…Czy w tej koalicji naprawdę jest taka intelektualna beznadzieja?
    Co się stało z L.Dornem, kiedyś błyskotliwie inteligentnym parlamentarzystą, że teraz dobiera sobie takich współpracowników?
    Rzeczywiście kraina absurdu…

  27. Ale wstyd!Pawkę Korczagina z Pawką Morozowem pomyliłem.Tych którzy pamiętają klasykę literatury poprzedniej rewolucji moralnej serdecznie przepraszam, a Golbę,Bernarda,Basię,mira zachęcam do lektury.

  28. To jest kraina absurdu, ale nie widzę nic pocieszającego w tym, że zbliżamy się do jego granic – na granicy bardzo długo można balansować, skutecznie niszcząc wszystko to, co dobrego dało sie wypracować. Pewnym pocieszenim jest dla mnie artykuł w przedostatnim Przeglądzie, w którym Rober Walenciak pokazuje, że kolejne rządy, pomimo popełnianych błędów, miały w pierwszym roku sprawowania władzy, równie wysokie poparcie jak teraz PiS, ale później wszystkie bardzo szybko je traciły. Może więc jednak ta kraina absurdu posypie się już niedługo, bo to co się dzieje to paranoja, ale, że ta paranoja ciągle ma takie poparcie, no to już oddział zamknięty.

  29. Pozornie to absurd, w rzeczywistości planowe działanie, żeby zniechęcić ludzi do polityki i pozbawić woli sprzeciwu.

    Żeby się nie powtarzać, wrzucę komentarz, jaki napisałem pod własnym tekstem na Kurczeblade.pl:

    „[…] Pokazują nam, całej opozycji, że jesteśmy gównem i się nie liczymy. Niezależnie od tego ile wyljemy na nich pomyj, to oni zrobią co chcą, bo mają pełnię władzy.

    To jest deprymujące i to jest efekt zamierzony. Chcą nas obezwładnić. Przekształcić nas w obojętną masę, niezdolną do sprzeciwu. Tak, żeby nikt nie przeszkadzał w zawłaszczeniu Polski i przerobieniu jej na swoją modłę.

    Ale ze mną to nie przejdzie. Nie dam się zniechęcić, bo jestem uparty. Poza tym myślę, że powodzenie naszego syna (znaczy Kurczaka i mojego), który urodzi się lada dzień, zależy od tego, czy pozbędziemy się tych panów z rządu, parlamentu, pałacu prezydenckiego i wszystkich miejsc, które “odzyskają” w między czasie.”

  30. Widze ma Pan bardzo duzy interes w tym zeby tym wszystkim czytelnikom zapatrzonym w Pana wmawiac ze zyja w nienormalnym swiecie, ze normalnosc minela w 89 a potem na krotkom wrocila wraz Millerem i Oleksym. Moze Pan zdradzic jaki to interes? czy mamy zgadywac?

  31. A jesli chodzi o sprawe Raczkowskiego to raczej powinien Pan zacytowac tu jeszcze slowa Urbana ktory byl giosciem zaproszonym przez „satyryka”. Urban powiedzial: Może pani jest miłośniczką psów i ją razi, że flaga tak marnego kraju jest wkładana w tak szlachetne wydzieliny. Nadal broni pan oskarzonych?

  32. Przeciwieństwem absurdu jest normalność.

    Co robi minister od spraw służb specjalnych normalnego państwa, gdy znajduje gdzieś w dokumentach tego państwa, metaforycznie “w teczkach”, solidne dowody na to, że kilku byłych ministrów spraw zagranicznych, albo choćby jeden z tych ministrów był agentem sowieckim, czy Rosji, czy innego państwa, i w czasie sprawowania tej funkcji, albo tuż przed lub potem, współpracował, konsultował, przekazywał informacje. Ano normalny minister w najwięszej tajemnicy porozumiewa się z premierem, badź pezydentem, wciągają w jeszcze ze dwóch najbardziej zaufanych i najważniejszych ministrów. A on sam wzywa oficera operacyjnego, aby w trybie ściśle tajnym, dokładniej zbadał kontakty tegoż podejrzanego ministra z przedstawicielami Rosji, wzywa drugiego oficera, aby sprawdził wszystkie nominacje podjęte przez podejrzanego ministra, wzywa jeszcze kilku oficerów do zbadania wszelkich możliwych zagrożeń dla funcjonowania państwa. Wszystko w największej tajemnicy, aby ani Rosja, ani sojusznicy Polski nie dowiedzieli się o sprawdzaniu w polskim MSZ i wkoło tego urzędu.

    Natomiast minister Macierewicz postępuje w tej sytuacji zupełnie na odwrót. Postępuje nienormalnie. Postępuje absurdalnie? Nie sądzę. On postępuje niedemokratycznie. Tu nie chodzi o istnienie agentów, których trzeba zwalczyć dla dobra państwa. Tu idzie o zastraszenie wszelkich potencjalnych krytyków obecnego reżimu. Chodzi o pokazanie im, że można zgnoić każdego, kto wyraża odmienną opinię od opinii przywódców. Mógł wszak Macierewicz powiedzieć, X, Y i Z byli agentami. Dla większego efektu zastrasznie i demagogi, bo przecież nie dla utrzymania tajemnicy, on formułuje ten zarzut enigmatycznie “większość z ośmiu osób”. Więc kto? Geremek i Rosati, i jeszcze Skubiszewski, i oczywiście Olechowski. No i Cimoszka, więc kto jeszcze? Rotfeld czy Meller? Mellera mianował Kaczyński … Absurdalne, nie? To nie jest wcale absurdalne, to jest faszystowskie. Polska polityka na wiele sposobów przypomina włoską. Włoski faszyzm w 1922 roku przejął władzę przy niewielkim poparciu wyborczym, za to w nadziei ówczesnych elit, że w ten sposób zoastanue powstrzymany bałagan i zażegnane anarchistyczno-socjalistyczne.zagrożenie. Wkrótce potem Mussolini potrafił stworzyć aurytarny system władzy metodą zastraszanie przeciwników i populistycznym manipulowanie masami mnożąc rzekome zagrożenia. Faszyzm włoski był przez kilkanaście lat był sprawą wewnętrzną Włoch i innym narodom nie zagrażał, nawet antysemityzmem się nie parał. W przypadku Macierewicza, najwyraźniej z poparciem i z podszczucia premiera Kaczyńskiego, mamy obie te formy “sprawowania rządów” na raz: zastraszenie i “odwołanie się na mas”, do ich najniższych instnynktów. Absurdem wydawały się rządu faszystów włoskich. Jednym ze znamion tego absurdu jest gwałcenie, wręcz pogarda dla demokratycznych reguł. Wczoraj, jak donosi prasa, minister Fatyga zignorowała sejmową komisję spraw zagranicznych i nie podała żadnego wyjaśnienia w sprawe byłych ministrów, a dzisiaj marszałek odmówił wprowadzenie tej sprawy do porządku obrad – posłowie mają obowiązek i prawo składania zapytania, interpelowania, a ministra obowiązkiem jest wyjaśniać i odpowiadać. W demokratycznym państwie minister nie jest feudalnym suwerenem, ani partyjnym aparatczykiem z nadania Wodza (po włosku El Duce). Minister, tak jak wszyscy funkcjonariusze państwa, odpowiadają przed obywatelami i ich przedstawicielami. Łamanie tych reguł (w warunkach pokojowych) jest odejściem od demokracji, jest wejściem na drogę do faszyzmu. Chyba, że mamy wojnę, wojnę wywołaną przez PiS, której przyczyn naród nie zna, a może się domyślać, że ma ona doprowadzić do ugruntowania kaczego faszyzmu w Polsce.

    Bo przeciwnieństwem demokracji jest dyktatura.

  33. „…boję się prokuratora, które przyśle policjanta, boję się policjanta…”

    Można powiedzieć, że jest Pan zastraszony, przybity i zaszczuty. Ofiara Kaczyzmu! Nie ma Pan wrażenia, Panie Passent, że ktoś Pana śledzi? Nie boi się Pan, że któregoś poranka staną u Pana drzwi i kolbami karabinów załomocą? I wywiozą, do Chile albo na Falklandy. I ślad po Panu zaginie. Podziwiam Pana bohaterstwo i wręcz martyrologię, że w ogóle nie boi się Pan pisać cokolwiek.

  34. W jednym z ostatnich wpisów przytoczyłem, za Zygmuntem Kałużyńskim, wypowiedź komisarza Meirgretha (mam wątpliwośći do pisowni tego nazwiska), bohatera powieśći kryminalnych Simeona, który pouczał jak postępują obłąkani przestępcy. Trudno ich zwalczać racjonalnymi metodami postępowania, bo sami są nieracjonalni, więc ich postępowanie jest zaskakujące. Komisarz radził żeby czekać, bo wszelkie działania są bezcelowe. Ich irracjonalizm, mówił komisarz, spowoduje błędy i w konsekwencji wpadkę przy prostych działaniach.
    Na jesieni ubr. na ten temat na łamach Przeglądu wypowiadali m.in prof. Belka, Środa, Czapiński.
    Niestety sam kryminałów nie czytam, więc nie znam metod działania dzielnego komisarza.

  35. W życiu boję się dwóch rzeczy – chamstwa oraz polskiego wymiaru sprawiedliwości.
    pozdrawiam serdecznie

  36. A mnie z ostatnich dni najbardziej podobało się (rozbawiło) poszukiwanie Przestępcy Nr 1, prawdziwego zbrodniarza, którego szuka Policja z całego kraju. A może z tego bezdomnego zrobić świadka koronnego?

  37. Absurd a sprawa polska…

    Parę dni temu koleś z Polszy pchnął mi e-mail z załącznikiem w postaci klipa z filmu polskiego. Nie wiem, jaki to film, ale widać, że współczesny, bo Gajos już niemłody. Dla mnie ten klip to była nowość. Dla mieszkających w kraju są to z pewnością stare sprawy. Nie mniej opisze w skrócie urywek, o którym mowa.

    Kadr, w kadrze śliczna dziewczynka trzymająca w ręku żółciutką kaczuszkę.
    Dziewczynka podchodzi i rozpoczyna następujący dialog z Gajosem

    Dziewczynka – „Przyniosłam ci kaczkę…”
    Gajos (ze zdziwieniem w głosie) – „Nie chesz kaczki !?”
    Dziewczynka – „Chcę, ale ona wszędzie sra…”
    Gajos (filozoficznie, biorąc kaczkę z rąk dziewczynki) – „Kaczka, to sra…”

    Popłakałem się ze śmiechu oglądając ten klip. A przecież to nic takiego, ot banalny dialog. Jednak kiedy wsadzić go w kontekst…

    Napisałem koledze o mojej reakcji . W odpowiedzi kolega napisał, że kabarety odżywają, nareszcie można „grepsować”, mówić kodem, wystarcza mrugnięcie okiem.

    Jeśli tak rzeczywiście, to ciekawe, czy nadajniki w Monachium są ciągle sprawne, i czy instalacja zagłuszająca w Pyrach wciąż może spełniać swe funkcje…

    I tak sobie wtedy pomyślałem, że to chyba właśnie jest to, czego nam jako zbiorowości potrzeba: takiej samej lub podobnej socjologicznej paranoi i absurdu jak za komuny, kiedy politycy mówiac „białe” opisywali „czarne”, kiedy ciągle coś budowano lub coś zwalczano, podczas gdy tylko jakaś tam część społeczeństwa kontestowała tę kulawą rzeczywistość, racząc się odtrutką, jaką były kabaret, kawały, drugi i następny obieg oraz aluzje wyczytywane między wierszami. Ten uproszczony opis oddaje jednak w pewnym sensie warunki – NORMALNE WARUNKI, w których funkcjonowała wciąż znakomita większość Polaków A.D. 2006 : absurd i paranoja. Być może to jest właśnie stan naturalny, do którego podświadomie dążymy jako zbiorowość, i dlatego zjawiska opisywane przez DP nie wywołują ogólnego szoku, politycznego trzęsienia ziemi itp. Będziemy tedy sobie grepsować, puszczać porozumiewawczo oczka, tkać misterne nitki pysznych aluzji i dziwić się, że ten cały cyrk dookoła nas wciąż gra przy pełnej widowni, nawet jeśli iluzjoniści są do dupy, słonie to dmuchane atrapy, clowni żałośni, lwy i tygrysy są bez zębów i pazurów, a ich ryk pochodzi z taśmy.

    Problem w tym, że występy poprzednich trup cyrkowych również pozostawiały sporo do życzenia, a więc tzw. szeroka publiczność (a.k.a elektorat) ma po trosze prawo być zmęczona i albo kupuje wszystko, albo ma w nosie cały ten spektakl. A tej publiczności nie da się wymienić na inną, więc wygrywa, kto pod nią najlepiej gra.

    Jacobsky

  38. Proces takiś zmotany, że już nie łapiesz ironii? 🙂
    Może Ty sobie odpocznij od netu, co? 😉

  39. do telegraphic obeserver 08:25
    Dziekuje za ten wywód .Tak, Macierewicz na Morde powinien byc wylany bo zdekonspirował największą afere szpiegowską w historii Europy -co tam Europy , ŚWIATA CAŁEGO od Adama i Ewy ,spiepszył niebywały sukces . Jeśli nie spiepszył, to dał na siebie porażający (ulubione ich słówko ) dowód ,że sam jest Co najmniej Agentem Wpływu -Kogo? Cholera wie ? On Sam z tą twarzą którą ma na codzień -jest zbyt rozpoznawalny , wiec chyba nikogo ,bądż kopie dołki takimi idiotyzmami pod samymi KACZORAMI . Teoria spiskowa w szkle Pisowskim – przemawia przezemnie w tym momencie !!haha.

  40. Wygląda na to, że kabaret Olgi Lipińskiej wyszedł z okienka i zamienił się
    w polskie Reality Show.

  41. Po raz kolejny cieszę się ogromnie z istnienia blogu pana Daniela – wszyscy tu piszący z Redaktorem na czele „make my day” po horrendalnych wiadomościach pojawiających się codziennie w mediach. Za grosz normalności – atmosfera paranoicznej szpiegomanii plus gorejące oczy wiceministra Antoniego. Zyta Gilowska na ekranie przez okrągły dzień w TVN24 i zeznania świadków w jej sprawie – przedstawienie ze spalonego teatru. Poseł Kurski – Pierwszy Łgarz IVRP – wygłaszający tonem nie znoszącym sprzeciwu wyrok na Noblistę.Poseł Michał Kamiński histerycznym głosem nawiedzonego wykrzykujący absurdalne oskarżenia wobec Platformy i PBSu. Etc.
    Całe szczęście – jest blog pana Passenta.
    I „Alicja w Krainie Czarów”.

  42. z onet.pl:

    Wiceminister obrony narodowej Antoni Macierewicz oświadczył, że mówiąc o byłych polskich ministrach spraw zagranicznych „użył niewłaściwego skrótu myślowego”, a osoby urażone tą wypowiedzią przeprasza.
    Takie oświadczenie Macierewicza przekazał jego rzecznik Piotr Bączek. Odmówił jakichkolwiek komentarzy w tej sprawie.

    Whoaaaaaaaaaaaaaaa!

  43. Aster5,

    polecam „Alicje w krainie Carow” (w orginale: „Allyssa w carskoj stranie”) – chyba nie do dostania.

    J.

  44. Z Kaczyńskimi musi już być naprawdę źle, jeśli wygrzebali spod jakiegoś kamienia takiego fachowca jak Macierewicz. I mają czego chcieli.
    Ciekawe co powie premier, jeśli nasi ojusznicy z NATO poproszą o wyjaśnienia, bo im jakoś nie przyszło do gowy, że w swojej kwaterze głównej gościli agentów KGB…
    Okazuje się, że w prawej i sprawiedliwej IV RP można każdego oskarżyć o wszystko bez zawracania sobie głowy takimi drobiazgami jak dowody czy choćby pozory prawdopodobieństwa. Tak już było za batiuszki Stalina: władza wskazuje winnych, a listę zarzutów ustala Biuro Polityczne, ewentualnie sam Wódz. Ten kogo wskazano jest „obiektywnie winny” choćby „subiektywnie” nie popełnił żadnego przestępstwa. Albowiem wszystko co nie podoba się władzy jest zbrodnią z definicji. I odwrotnie, wszystko co jest na rękę władzy z samej natury rzeczy słuszne jest i sprawiedliwe. W tym porządku byli ministrowie spraw zagranicznych jako „obiektywnie” winni są na z góry straconej pozycji. Narazili się władzy, więc muszą być szpiegami. A nawet gdyby nimi nie byli to ich działalność jest w oczach tejże władzy równie szkodliwa jak szpiegostwo, więc „obiektywnie” niczym się od szpiegów nie różnią.
    Nie pozostaje im nic innego jak wyznać swoje winy i wskazać wspólników, to może rweolucyjny trybunał okaże wyrozumiałość i zadowoli się karą 10 lat obozu reedukacyjnego.
    A co się tyczy żałosnej sprawy „wroga publicznego nr 1”, to nie ma lepszego dowodu na bezgraniczną podłość, tchórzostwo i głupotę władzy. Bo tylko władza podła i tchórzliwa trzęsie portkami przed jednym bezdomnym tak bardzo, że mobilizuje przeciwko niemu cały aparat ścigania 40-milionowego kraju (może na polowanie na kloszarda wyślą komadnosów z Grom-u?) I w dodatku bezdennie głupia. Bo wyobraźmy sobie, że 100 tys. policjantów nie złapie jednego pijaczka… A nawet jak im się uda – przecież wiadomo, że proces będzie spektaklem. Opozycja nie przepuści takiej okazji! I w ten sposób z podpitego włóczęgi władza zrobi męczennika. Jaki reżim, tacy męczennicy…
    PS. Czy zauważyliście, że żaden „obywatel IV RP” na plakatach nie pokazuje twarzy… I słusznie. Też bym się wstydził.

  45. Jacobsky napisal:

    >Kadr, w kadrze śliczna dziewczynka trzymająca w ręku żółciutką kaczuszkę.

    masz kolege idiote.

    film – to „Jasminum” Jakuba Kolskiego, a dziewczynka to Gienia.

    Nie profanuj tego filmu, powtarzaniem, ujawnianiem, chorych skojarzen.

    Jak chcesz sie podniecac kaczuszkami, przegladaj sobie blog tokfm.

  46. Tak sobie pod koniec dnia poczytalam blogowiczow, w wiekszosci, wraz z szanownym redaktorem i ze mna, bedacych z jednego karrasu (patrz Voneguth) przynajmniej jesli chodzi o poglady na wspolczesna polityke.
    W reakcji na jakis wczesniej poruszony temat ktos – chyba Tadeusz_ zaproponowal, zebysmy, skoro tak sie rozumiemy i wspolnie nie lubimy tego samego i krytykujemy itd. „cos ” zrobili. Np. utworzyli kanon autorytetow. Ja juz zaczelam go w mysli ukladac. Bartoszewski, Bartoszewski… i co dalej? Ja oczywiscie wiem kogo chcialabym wymienic dalej np.Mazowiecki, Kuron, Michnik oooo… ale juz tu widze oponentow.
    Jak to jest ze tacy jestesmy solidarni we wskazywaniu wspolnych wrogow a tak nam nie idzie wskazanie wspolnych autorytetow. To chyba tlumaczy, ze w czasach pierwszej solidarnosci 10 milionow ludzi czulo sie zjednoczonych przeciw wspolnemu wrogowi. Co sie stalo z tymi ludzmi? Co sie stalo z nami? Czesc umarla, czesc wyjechala, czesc jest rozczarowana, czesc popadla w religijnosc a czesc wprost przeciwnie przezywa kryzys wiary. Czy wiecie panstwo, ze uczestrnicy poznanskiego Czerwca, co troche przesadnie i na sile nazwane zostalo powstaniem – spontaniczny bunt trwajacy jedna dobe i maly kawalek nastepnej – zrzeszeni sa w 4 (slownie czterech ) organizacjach kombatanckich?
    Czy moze dziwic, ze Walentynowicz odcina sie od Walesy i vice versa?
    Taki Geralt pyta pana Passenta „Czy ma pan duzy interes…?” (Ja mam nadzieje, ze pan go ma) Panie Geraldzie, no chyba pan udaje. Z naszych wszystkich wypowiedzi wynika, ze dla nas normalnosc wrocila a nie minela po 89r. Zeby pan wiedzial jak zalowalam, ze moja zmarla 2 lata wczesniej mama tego nie dozyla! Ale po upadku rzadu Mazowieckiego wiedzialam juz , ze odtad bedzie coraz gorzej.
    Moj ulubiony blogowiczu Jacobsky: Cytowany fragment pochodzi z fimu „Jasminum”, na ktorym akurat bylam kilka dni temu. Jan Jakub Kolski krecil go chyba bez zadneych aluzji pod adresem Braci. Chyba film powstal wczesniej. Pan ma ten komfort, ze zyje w innym swiecie i sobie ten nasz oglada jakby pod mikroskopem. Zgoda, sadzac po czestotliwosci wpisow, nie jest to tylko szkielko i oko, czuje sie pan zaangazowany ale, przyzna pan, nie cierpi pan w rownym stopniu bedac tak daleko.
    W przeciwuenstwie do wielu innych blogowiczow, nie uwazam niestety, ze nami rzadza glupcy, ktorzy nie wiedza co robia. Mysle, ze wiedza, ze realizuja swoj plan z duza konsekwencja, mysle, ze sa zdolni a nie glupi. i tym bardziej mi straszno.
    Ktos tu pisal, ze odzywaja kabarety. Nie odzywaja, w ogole nie sa smieszne.
    Pozdrawiam E.

  47. Pan Redaktor napisał:
    „Jesteśmy w krainie absurdu. Użyłbym słów mocniejszych, ale obawiam się żandarmów medialnych, którzy o byle złośliwość nasyłają prokuratora, boję się prokuratora, które przyśle policjanta, boję się policjanta, którego w telewizji pokażą jak sprawdza z czyjej ja działam inspiracji, z kim jestem powiązany, za czyje pieniądze, krótko mówiąc używam określenia łagodnego: kraina absurdu.”

    Boi się Pan Redaktor policjanta, którego – o zgrozo! – pokażą w telewizji?! Pozostaje mieć nadzieję, że wyrywania paznokci się Pan na razie nie boi… Albo uwięzienia w psychuszce.
    Co do „satyryka” R., to chciałbym przytoczyć
    Art. 28. Konstytucji (której obrońców w swoim czasie było wśród Pana zwolenników kilkoro) i jego odpowiedni pkt.:
    4.Godło, barwy i hymn Rzeczypospolitej Polskiej podlegają ochronie prawnej.
    Ochronie -dodam- skonkretyzowanej w art 137 kk.

    Kolega Pana Redaktora – Jerzy Urban darzy zdecydowanie większym szacunkiem psie odchody niż polską flagę[cyt. za „Rzeczpospolitą:” Może pani jest miłośniczką psów i ją razi, że flaga tak marnego kraju jest wkładana w tak szlachetne wydzieliny – odparł na to Jerzy Urban.”]. A z tego co wiem, to Pan Redaktor – Gospodarz blogu nie darzy szczególnym sentymentem psich kup. Chociaż – co Pan Redaktor myśli na temat relacji: flaga polska psia kupa nie wiemy, bo w odróżnieniu od pana Urbana Pan się nam nie zwierzał…Tyle, że występuje Pan w obronie „satyryka”. Cóż, satyra bywa lepsza i gorsza[i do d… chciałoby się rzec, co w tym kontekście brzmiałoby adekwatnie].
    Na marginesie artykułu 28 pkt. 4 Konstytucji, mam wrażenie na podstawie paru Pana Redaktora wpisów, a ostatnio powyższego, że z radością przywitałby Pan wpisanie do tego miejsca naszej Konstytucji obecnego Prezesa NBP. Jak ładnie by to wyglądało – proszę:

    Art. 28. Konstytucji
    4. Leszek Balcerowicz, Godło, barwy i hymn Rzeczypospolitej Polskiej podlegają ochronie prawnej.
    Ciekawe, czy wtedy dopuszczałby Pan żarty z psimi kupami i najważniejszym elementem tak sformułowanego artykułu 28 pkt.4 Konstytucji?

  48. Moja świętej pamięci matka zawsze powtarzała, że ” w małej butelce zawsze jest największa trucizna” i w końcu na jej wyszło…
    ale malizna to nie tylko w centymetrach się liczy choć przez przypadek i tu się to zdanie potwierdza bo dotyczy całej sfery ducha…

    Bedę się powtarzał ale wszyscy „wielcy” naszej Ojczyzny cierpią na zaburzenia osobowości paranoiczne, w czym przoduje minister z fajeczką i bródką, ponadto posiadamy homiliopatów jak minister z krótkimi rączkami, oraz całą sforę misiaczków dla których seks kojarzy się z ogniem piekielnym, a masturbacja z wysychaniem „stosu pacierzowego”, nie mówiąc, że prokreacja powinna odbywać się przez dziurkę w prześcieradle ze łzami szczerej skruchy po zapładniającym orgzmie, albo jeszcze lepiej bez niego.
    Wyżej wymienieni funkcjonując w zaburzonym środowisku bedąc sami zaburzonymi indukują się do jeszcze bardziej patologicznych zachowań co może w końcu prowadzić do wybuchów agresji oraz wygórowanych zchowań auto bąź allo destrukcyjnych.
    Myślę że dla wolności w Polsce skończy się to dramatycznie i to pewnie już w niedługim czasie.
    Niestety proces degrengolady państwa nie jest powiązany wyłącznie z Pisem, lewica pracowała na to przez wiele ostatnich lat osiadając na laurach zwycięstwa nie zajmowała się tym czym powinna.
    Niekończące afery ( tak sprytnie wytykane przez prawicowe pisma) nieustanny serwilizm wobec kościoła, brak działań w zakresie ubezpieczeń, szkolnictwa, medycyny nie mówiąc o wchodzeniu Wielkiemu Bratu (zza wielkiej wody w tyłek), no i na końcu niemożność albo nieumiejętność odszczekania się prawicy.
    Nie bez winy jest również nasz wielki rodak na stolcu… który również przez brak rozsądnych działań nie powstrzymał zawłaszczania państwa przez KK matkę naszą ( no chyba że Mu o to chodziło)

    Dużo bez nazwisk ale teraz tak trzeba, inkwizycja powstaje na naszych oczach.

    Ps. I jeszcze tak na marginesie żeby u kogoś rozpoznać niepoczytalnośc wystarczy dwóch psychiatrów którzy oczywiście ją rozpoznają u badanego (jeżeli jest chory)

    Pps. p. Frasyniuk chyba czyta ten blog bo wczoraj słyszałem jego komentarz o konieczności wprowadzenia badań psychotechnicznych, tak jak u kierowców.

    pozdrawiam

  49. P.S. Musze stawic czola pewnemu wyzwaniu. To bedzie w poniedzialek i mam duza treme. Trzymajcie za mnie kciuki bo sie boje.
    W moim Poznaiu trwa akurat „Ca ira”. mam nadzieje, ze ca ira.
    PPS Dziekuje za Pomocnik Historyczny i w ogole za Polityke.

  50. Geralt, basia,

    Geralt,

    wysluchalem audycji z Urbanem i Raczkowskim. Rzeczywiscie, Urban na koniec powiedzial, co cytujecie.

    Mysle, ze Urban wiedzial co mowi i dlatego ubral to forme przypuszczenia, ktore mialoby tlumaczyc intencje sluchaczki, a nie wyrazil sie kategorycznie, ze marnosc flagi w szlachetnej wydzielinie to jedyna interpretacja jej oburzenia.

    Prowokacyjne ? Byc moze, ale chyba na pograniczu prawa.

    Jacobsky

  51. WALDEMAR. 8.25.

    Z calym czacunkiem dla komentarza, ale fe….
    …nieladnie jest znecac sie nad czlowiekiem ulomnym.

    Jak sie glebiej zastanowilem nad frustracja p. Passenta i nad tym, co sie dzieje, doszedlem do trzech wnioskow:

    1. Wsrod tych, ktorzy probuja uformowac zycie wspolrodakom przez tworzenie tzw panstwa, jest bardzo duzo osob po prostu ulomnych. A to paranoia, a to schizofrenia, a to amnezja, egocentryzm i duzo innych przypadlosci. Jeden z piszacych tu przedstawia sie jako psychiatra, niech on raczej sklasyfikuje oddzielne przypadki. Dlatego chyba ich dzialania red. Passent odbiera jako absurd. Raczej absurd, niz slowo, ktore sie cisnie na usta, bo wtedy jesli interes nie idzie, to wymienia sie panienki, nie meble.

    2. Zapatrzeni w mniej wiecej sensownie funkcjonujacy Zachod, zapominamy, ze nie mozna tego samego wymagac od narodu, ktory mysli wolniej, dziala gorzej, jest niezdyscyplinowany itd,itd i temu narodowi potrzeba znacznie wiecej czasu na wyksztalcenie poprawnych struktur panstwowych. To jest taka zupa, ktora sie warzy, szumowiny plywaja na wierzchu, a co wyjdzie okaze sie za kilkanascie nastepnych lat. Z grubsza, proces normalny.

    3. Znakomita wiekszosc blogomanow to zwykli sadysci. Wyzywaja sie wtykajac szpile tym ulomnych, gdzie sie da i jak sie da, przypiekajac biedakow na ich wlasnym ogniu, nie dbajac o to, aby im pomoc. Im dluzej to kalectwo polityczne trwa, tym bardziej kwitna niskie instynkty blogowiczow. Nie mam najmniejszych watpliwosci, ze kilku z tutejszych polemistow wyprostowaloby polskie sprawy malym palcem, od reki, ale egoizm i lenistwo trzymaja ich z dala od kraju, albo z dala jego problemow. Przy tak rozleglej wiedzy, jaka demonstruja na codzien, w kazdym temacie, nie byloby dla nich problemem pojechac tam, zalozyc partie polityczna, wygrac wybory i uzdrowic ojczyzne, nad ktora sie, zamiast tego, pastwia.

    Wszystko tam lezy, to i pan Macierewicz lezy. Nieladnie jest kopac lezacego.

  52. Z przyjemnością czytam codziennie wpisy p. Daniela i wszystkie komentarze, nie biorę aktywnego udziału w dyskusji ,gdyz musiałabym powtarzać za wszystkimi(no ,prawie za wszystkimi) tu bywającymi.
    Serdecznie wszystkich pozdrawiam, oby było takich mądrych i inteligentnych więcej w tym biednym kraju

  53. Basia,

    widze, ze Cie chwycilo.

    Ale bez osobistych wycieczek. Ja nie czepiam sie twoich znajomych, wiec ty zostaw moich w spokoju.

    Teraz juz nawet film sie profanuje ?

    Chore skojarzenia ?

    A kim Ty jestes, zeby mi wmawiac chore skojarzenia ?
    Psychiatra ? Ach, rozumiem… pewnie na etacie PiS-u.
    A, to przepraszam.

    Jacobsky

  54. Jeśli ktoś tworzy krainę absurdu nie należy się dziwić ,że wszyscy w tym próbujemy się znależć. Dla mnie w takim kontekście absurdalne stwierdzenie J.Urbana i Raczkowskiego ma znaczenie wręcz traumatyczne.Nagromadzone emocje potrzebują ujścia.Jaka akcja, taka reakcja. Taki Macierewicz oglasza całej Polsce opinię o agenturalnej przeszłości ministrów ,potem twierdzi ,ze to skrót myślowy- i nic, nic się nie dzieje, a bezdomnego po całej Polsce szukają za kilka skrótów myślowych.Słów brakuje. Dobrze, że Panu nie brakuje, Panie redaktorze, kanalizuje Pan moją wściekłość
    Halszka

  55. Tzw. ‚śmichy chichy’ drodzy Państwo, ale jeżeli zabawimy się w grę zabawę ‚znajdź brakujące postacie w obecnym rządzie’ to przychodzą mi do głowy Gabiel Janowski i poseł Nowak (ten od raportu). O ile w poprzednim byli jako taką egzotyką, to w obecnym Sejmie zbytnio by się nie wyróżniali.

    Tele obs. -> Wg. mnie to jest idealny przykład zarządzania przez kryzys z elementami sondowania przez władzę granicy, do której może się bezkarnie posunąć. Macierewicz, Kurski, Rydzyk, Wierzejski, Giertych niczym psy szczekające i kąsające na wszystkie strony oraz ‚cezarowie’ Jarek i Leszek prowadzący je na spacer. Kontrolujący, grożący to teczką, to kamaszami, to nowymi wyborami. Grunt w tym, żeby to oni trzymali smycz, a ciemnota kupi bajkę o ‚prawie i sprawiedliwości’.

    Geralt -> mam nadzieję, że przyjdzie w naszym wspólnym państwie taki dzień, że ludzie przestaną bić się, umierać, nienawidzieć i cierpieć z powodu osławionej ‚Polski’, tracić życie z powodu biało-czerwonego kawałka szmaty, a zaczną mówić swojemu sąsiadowi ‚dzień dobry’ nie plując mu przy okazji na plecy. Że pierwszą myślą, gdy ktoś poprosi o pomoc nie będzie to, że jest naciągaczem, ale że jest człowiekiem. Że nie stracą kolejne pół życia następnego pokolenia na idiotycznych dywagacjach, czy ktoś był TW, OZI czy SZMOZI. Bo przyznam szczerze, że mnie to G…NO obchodzi. Bardziej obchodzi mnie prosta droga, chodnik i miejsce pracy. Taki jestem przyziemny.

    Wszystkim obruszonym audycją w TOKFM polecam wysłać dziecko na trawnik wiosną. Ewentualnie wpuścić je do piaskownicy przy zwykłym ‚blokowisku’. Polecam również przeczytanie ze zrozumieniem ‚Trans-atlantyku’.
    Pozdrawiam. M.

  56. Do Mac.Iek -> A czy wasz minister recydywista noszący polską flagę na krawacie nie łapie się pod ten paragraf? Bo mam wątpliwości która z kompilacji z flagą w tle jest dla mojego kraju bardziej szkodliwa.

  57. Ale fajne – eleganckie towarzystwo przejmuje jezyk i frazeologie oszolomow. Jeszcze troche i zaczna od Zydow wyzywac!

    Kaska

  58. do G.OKON 08:25
    Dziekuje za tekst w mój adres ,czytalem go tak jak w Latach przed 89r felietony Autora Blogu , lub teksty wypowiadane ze sceny teatralnej .przez aktorów – z ukrytym kluczem tez w tamtym czasie.
    Dzisaj rano na stronie Gazety czytam o tym jak O.Rydzyk i Jacek Kurski oceniaja Macierewicza przed i po „przeprosinach ” To są poglądy stricte faszystowskie , brrr. robi sie brunatno ….

  59. Ten absurd sięgnął właśnie dna!
    Oto autorytet ELYTY ojciec Tadzio, zrobił z Macierewicza ofiarę, oraz nowy kannon prawny ustalił – „To niech udowodnią, że są bez winny!”
    W tym momencie zacząłbym się bać gdybym mieszkał w Polsce.
    Wcale się nie zdziwię kiedy za trzy lata resztki niezaszczutej opozycji zwrócą się do parlamentu europejskiego o kontrolę wyborów, bo będą się obawiały że nie wszystko będzie przebiegać zgodnie z literą europejskiej demokracji.

  60. taaak Nowy Instytut Wychowania powin9ien nakazacczytanie Trans-atlantyku

  61. Ludzie, spokojnie! Na Mazury, na Zoliborz – krajobrazy, uliczki podziwiac pojdzcie.

    Zycie jest piekne, jeszcze kwitna kwiatki, trawka sie zieleni, przed wami piekna polska jesien …zyc nie umierac! Najwazniejsze, to zachowac pogode ducha, tyle jest przeciez piekna dookola. Po co komu ta gorycz, zlosc, egzystencjalne bole i zlosliwosci?

    No – do gory glowy!
    Do serca przytul psa, wez na kolana kota….
    :):):)

    Kaska

  62. tak sobie jeszcze czasem żyję. Ale ten świat jest chyba irracjonalny

  63. Witam po wakacjach…:)

    Basiu – Litosci! Z ta profanacja „odrobine” sie zagalopowalas. „Jasminum” nie jest symbolem religijnym, ani nawet otoczonym powszechna czcia. Jest filmem, dobrem kultury – a takowe mozna wykorzystac na mase sposobow.

    A propos…czy wychwytywanie aluzji w „Dziadach” bylo profanacja, czy moze jednak nie? Rozstrzasanie, czy na sali byli klakierzy – blagam – pominmy, bo nie o to tu chodzi. Przyklad podalem pierwszy z brzegu.

    Urban? Wypowiedzi Urbana przynajmniej roznia sie od siebie (czego nie da sie powiedziec o znamienitym p. Pietrzaku, do znudzenia meczacym dowcipne powiedzenie o wkladaniu krawata na noc…). Ewentualny proces jest mu bardzo na reke. Wyladuje w Strasburgu i bedzie wesolo. Przynajmniej jemu 😉

    W kwestii krainy absurdu – ktos tu napisal (Mac.Iek albo Bernard – wybaczcie, memoria fragilis), ze remedium jest jedno, brechtowskie. Rozwiazac spoleczenstwo i wybrac nowe. Bardzo trafnie.

  64. Marcinie dopoki takie szuje jak ty i Urban na flage narodowa beda mowic szmata nie wszyscy beda sobie podawac rece. A ze zrozumieniem poczytaj Kolumbow rocznik 20 albo chociaz Trylogie, zrozumiesz czym jest Panstwo i symbole narodowe.

  65. Bogus, 🙂 mało że „rozwiązać i wybrać nowe”, na dodatek ściągnąć jakieś z zewnątrz. Może z Afryki? Albo z Chin? 😉

  66. W sprawie psie kupy a sprawa polska:o tym, że psie kupy trzeba sprzątać , że to też objaw kultury lub jej braku jakoś ani słowa nie przeczytałam , mam psa, jego kupy sprzątam, od czasu do czasu spotykam się z reakcją a jakże , pukania się w czoło.Pytanie retoryczne – czy to ja mam źle w głowie.Oczywiście ja a kupy niech śmierdzą, może się na nich pośliźnie jakiś prawdziwy Polak , patriota , obrońca flagi przede wszystkim.Pozdrawiam

  67. Zmieniam zdanie. A co, nie wolno ?
    Red. Passent: W krainie absurdu.
    Red. Szostkiewicz: Stop wariatom w Polityce.
    Blogoludy: „Tworki”, „Psychiatrzy” itd.
    Bracia Kaczynscy: leca do USA. We wrzesniu.
    Pani Fotyga: pofatyguje sie po Braciach, zapewne.

    Bush, Rumsfeld i Cheyney siedza w dolku politycznym. Nie maja czasu zapraszac ze zwyklej kurtuazji. Chca sie natychmiast dowiedziec, jak rzadzic w sytuacji ciezko zagmatwanej. I jak preparowac sytuacje nieprawdopodobne tak, zeby z nich wyjsc i calo, i trwac. Nie znajda lepszych tutors, niz experci z Polski. Ich ograniczona protestancka i pseudo-demokratyczna mentalnosc dostanie zastrzyk polskiej fantazji, abstract thinking. Dowiedza sie, jakiego kopa znow dostana Niemcy na okolicznosc wrzesnia, jak podwojni agenci MSZ wyciagali informacje od Rosjan i jak utrzymano cala sprawe w nalezytej dyskrecji. Wreszcie zrozumieja, dlaczego ich pomysl z baza rakietowa w Polsce jest funta klakow nie wart, kiedy zobacza tajna teczke Sikorskiego z IPN. Zamiast szanowac gleboka wiedze i wirtuozerie polityki zagranicznej Braci i pani F., ktorzy pojada doksztalcac rzad U.S.A, wy tu czepiacie sie wszystkiego, czego nie rozumiecie. Najtrudniej jest byc prorokiem we wlasnym kraju. Moze wreszcie, po tej wizycie, Polska rozwinie export prorokow ? W glowie sie kreci ile na takiej Rosji, czy Iranie mozna by bylo zarobic. Zeby oczywiscie nie stracic. Z krajami Afryki i Azji.
    Wole byc po safe side. Zamowilem kwiaty, polonijna orkiestre i we wrzesniu bede wital na JFK, bo na Ronald Reagan w Washington, prezydent i swita musieli by witac, a oni jak wspomnialem, siedza w dolku i nie maja czasu. Zawisc zre, ze nie obejrze blogoslawienstwa na Okeciu, przy odlocie, przez Ojca Rydzyka.
    Mimo wszystko, oplaca sie zmieniac zdanie.

  68. Geralt9
    Wyluzuj. Ten blog to nie jest batalia o niepodległość!
    A Sienkiewiczowska „Trylogia” I „Kolumbowie” to nie Biblia.
    Mój ś.p. ojciec (rocznik 20) mawiał:- szanuj drugiego człowieka, to może ludzie będą szanować ciebie; ale nie rób sobie zbyt wielkich nadziei.

  69. -> Marcin
    ” A czy wasz minister recydywista noszący polską flagę na krawacie nie łapie się pod ten paragraf?”

    Taki sam „nasz” jak i Pański. Przyznam, że tego – „wasz” nie bardzo rozumiem; piszę tu wyłącznie za siebie i nie reprezentuję żadnej organizacji ani zbiorowości. A Pan Premier Andrzej Lepper został wybrany w wolnych, demokratycznych wyborach, zgodnie z prawem ustalonym przez m.in. „ludzi rozumnych”, Autorytety Moralne, socjaldemokratów różnych obrządków, „liberałów” demokratycznych, i innych wielbicieli demokracji. Pretensje o „ministra recydywistę” proszę więc kierować do nich, ewentualnie do niesłusznej części narodu, która ośmieliła się na recydywistę głosować. Barwy narodowe na krawatach Samoobrony przeszkadzają mi nieco mniej niż w rękach pijanych kibiców piłkarskich i w różnych „protestach” tzw. związków zawodowych, które w celu obrabowania pozostałych podatników angażują pomocniczo symbole narodowe. Jednak w stosunku do opisanych wyżej przypadków, wtykanie „biało-czerwonych chorągiewek” w psie gówna uważam za najdalej idące w kierunku chamstwa ukrytego pod pozorem wolności. Jeśli kogoś urażają krawaty Samoobrony, pozostaje zawiadomienie prokuratury o przestępstwie.
    -> Boguś W.
    „Urban? Wypowiedzi Urbana przynajmniej roznia sie od siebie (czego nie da sie powiedziec o znamienitym p. Pietrzaku, do znudzenia meczacym dowcipne powiedzenie o wkladaniu krawata na noc…).”
    A może tak ad rem?
    Bo powyższe zdanie to mniej więcej tak jak bronienie oskarżonych o gwałt zbiorowy na żonie i matce dwójki dzieci: „Miała przynajmniej zdecydowaną odmianę w stosunku do nudnego pożycia małżeńskiego…”
    -> inna_pora
    Czy Pani chce, czy nie to jednym z tematów wpisu Gospodarza blogu są „psie kupy a sprawa polska”. Być może kiedyś Pan Redaktor zaproponuje temat:”psie kupy a kultura narodowa” – wtedy będziemy się wypowiadać o sprzątaniu. Za życzenia pośliźnięcia się na psiej kupie, jako obrońca flagi, uprzejmie dziękuję. Jednakowoż myślę, że psie odchody mniej cuchną niż ów „eksperyment” rysownika Raczkowskiego czy przytoczona wyżej wypowiedź Jerzego Urbana.

  70. Jako osoba prowadzająca dzieci do parku i piaskownicy popieram kontrowersyjną – przyznaję – nie przeprowadzoną w rzeczywistości, ale przedstawioną pod rozwagę akcję z oznakowaniem psich kup. Jest to naprawdę wielki problem. Jesteśmy dumnym narodem i głowy nosimy wysoko, pouczamy bardzo chętnie innych,ale TONIEMY W BRUDZIE!
    Paskudzimy gdzie popadnie w lasach, w górach, nad jeziorami i morzem, a także wokół własnych domów. Podnosząc głowy nie patrzymy pod nogi i to, w bardzo przejaskrawiony sposób próbował nam powiedzieć p.Raczkowski. A że Urban go poparł? Wcale się nie dziwię. Ale dumni Polacy widzą jedno: podły Urban znieważa drogie nam symbole! Podpuszczony przez innego prymitywnego nihilistę!

    Tymczasem większość Europy, do której słusznie aspirujemy z racji 1000 lat chrześcijaństwa, dawno sobie z takimi g…nymi problemami poradziła i tam można bosą nogą stanąć na trawniku bez obawy. Może tamte społeczeństwa nie znają poczucia dumy?
    Mnie też taka duma nie odpowiada. Wolałabym lasy bez wysypisk śmieci i nauczenie młodzieży, że to co się do lasu albo w góry przyniosło, należy też wynieść. Starych już nikt nie nauczy. Harcerze do dzieła!

    Mam wrażenie, że wypowiedziałam się „na temat”.

  71. Nie Mac.iek pan Andrzej Lepper został wybrany przez spoleczeństwo na posła nie na premiera i nikt nie domaga sie aby panu Lepperowi odebrac mandat. Na premiera wybrali go natomiast pewni bracia, którzy jeszcze niedawno publicznie obiecywali, że tego nie zrobia. To jest ta dośc wyrazna granica.

    Nie popieram pisania o fladze „szmata” .Natomiast nie podawanie reki przez takich jak Geral wielu osób( w tym podejrzewam i Marcina) ani ziębi ani grzeje. Czytanie zas takich propagandowych bzdur jakie są w Trylogii nie każdemu pasuje.

    Urban żartował i ironizował. Wyraził przypuszczeniez złosliwe i ironiczne. nie kazdy to zrozumiał bo niektórzy jak usłysza słowo flaga to od razu padaja na kolana albo leża krzyżem.

    Nasz kraj jest ogromnie mentalnie zacofany. Odbrązawianie historii uważane jest za zdradę a wielu uwaza ze jesteśmy najbardziej poszkodowanym narodem w Europie po prostu Chrystusem Narodów. Dlatego nie dziwota, że mamy rząd taki jaki mamy.

  72. Kraj absurdu?Nie,to juz inna bajka.Polska stala sie miejscem nie do zniesienia.Nic tu nigdy nie ulegnie zmianie poniewaz natura przecietnego wyborcy podpowiada mu zaledwie trwac.Podgladac jak swiat ukladaja inni,niekoniecznie madrzejsi,niekoniecznie majacy racje,niekoniecznie przekonani o wlasnym powolaniu.Mali ludzie przebrani w sejmowe garniturki,wykopani z za transeptu na widok publiczny.Glaby ,polityczne wszy,gówniarze nieskalani,tatusiowi synkowie, przekonani o misji.Polska dotarla do krawedzi.Nic sie nie zmieni.PIS umrze ale nie zdechna jego trumienne lamenty.Zdechnie platforma,eseldi,i inne szlachetne a okrojone z nadzieji kanapowe stada naiwnych pierdołów!Komu potrzebny grajdol gdzie idiota moze zostac ministrem?Gdzie byle lachudra moze wylac wiadro pomyj na innego lachudre?Piszecie Szanowni Panstwo”na Berdyczów”do taty kosmos!Nigdzie.Tu juz nie wystarcza slowa i obym sie mylil,jednak wiem ze ta zabawa musi skonczyc sie katastrofa.Czy Polska nie moga nareszcie zawladnac ludzie prawi?Nie!
    Prawi ludzie klikaja w klawisze nie czyniac dobra ani zla.Pozdrawiam Rysiek.
    Dobrze ze mnie tam nie ma.

  73. galopujący major
    „pan Andrzej Lepper został wybrany przez spoleczeństwo na posła nie na premiera i nikt nie domaga sie aby panu Lepperowi odebrac mandat. ”
    Proszę wskazać w którym miejscu złamane zostało prawo przy wyborze szefa Samoobrony na wicepremiera. Poza tym – jak to jest: przestępca może zostać posłem? To dlaczego nie premierem?

  74. galopujący major, za tę „szmatę” ludzie krew przelewali i nadal przelewają. Na całym świecie napieprzają się z tego powodu. Do doskonały pretekst by kogoś wkurzyć. Symbole, wiara, bogowie, to cała masa powodów, żeby się obrażać i tłuc wzajemnie. Bo ktoś sprofanował, zakpił, wyszydził. Jakiś pretekst zawsze się znajdzie. I jest zawsze tam gdzie bieda. Gdzie kryzys. Gdzie do dupy ekonomia albo bezradny rząd. Albo obrażony rząd. Histeryczny i zaślepiony kompleksami. Tupiący nóżką i wywalający jęzor. Odwrócony dupą do świata. Złośliwie. Nienawistnie. Kłótliwie. A jak nie bardzo wiadomo co robić, to się robi ludziom wodę z mózgu. Wystarczy im zaserwować „Bóg Honor Ojczyzna” i podjudzać do walki. I niech się napieprzają, mają przynajmniej jakieś zajęcie.

  75. Mac.Iek:

    Ad Urbanum 😉 – moja wypowiedz miala wykazac, ze nawet jezeli wypowiedzi/zachowania Jerzego Urbana sa (bardzo) kontrowersyjne, to przynajmniej potrafi sie wysilic i komentowac nie powtarzajac w kolko tego samego. I czesto trafnie, choc we wlasnym, niepowtarzalnie wulgarnym stylu.

    Ad Lepperem – prawo moze i nie zostalo zlamane nigdzie, ale program partii rzadzacej i jej obietnice – wiecej niz gdzieniegdzie. Aczkolwiek o ile wiem, watpliwy prawnie jest tryb udostepniania Lepperowi tajnych dokumentow.

  76. ludzie !
    a moze polskie spoleczenstwo ma instynkt lisa, co chcac sie pozbyc”robactwa”,ktore kosztem jego pieknego futra na dziko wladze sprawuje, wchodzi tylem do jeziora z wiechciem trawy w pysku… – i wszystko byloby cudownie – jak w bajce – ale ten lis jako, ze w polskiej /tzw „wschodniej”/ wersji, to /wybierz odpowiedz/;
    a;”slomiany” zapal posiada… albo,
    b; w imie zycia poczetego i ochrzczonego wypluc nie moze…albo,
    c; robactwo w takim tempie sie namnaza, ze lis utknal i z wody wyjsc nie moze, albo,
    d;wszystkie poprzednie odpowiedzi…

  77. ANCA pisze08:26 „wolałabym lasy bez śmieci „.. Ja też miła ANCO .Tyle tu oburzenia za profancje flagi wetknietej wirtualnie w psie …., a gdyby tak w te wszechobecne w polskich lasach kupy smieci ,żelastwa, pustych butelek wetknąc dumnie Bialo- Czerwoną !To robia polscy ludzie, nie PIS nie SLD,PO , SO LPR czy PSL -polscy ludzie – Oburzonych na TOKFM pytam -Te flagi tez byłyby obrazą ???!!! czy dokumentacją ?!,zdaniem moim twardą dokumentacją !
    Do G.OKON –
    Jak to robicie ,ze w waszych lasach jest czysto ,podpowiedz Nam ,a puki co masz chyba racje ,ze my tu piszemy ,piszemy ,a zupa musi kolejne szumowiny wybuzowac . Mialem nadzieje ,ze szybciej decydujące znaczenie w sterowaniu Państwem obejmie pokolenie 40 -latkow , narazie, daj Bóg ,ostatni zaciąg Kombatantów ..

  78. Może się mylę, ale sprawę absurdu w jakimś sensie koronuje (na obecną chwilę) list otwarty wielkiej suwnicowej +3 w obronie Maciarewicza. Jeśli do tego dojdzie ewentualny proces o odszkodowanie za film, ktorego pani suwnicowa nie reżyserowała osobiście – to w zasadzie zarówno ta pani jak i jej adwokaci będą mieli zapewniony tłusty kąsek.
    Pozostałaby jeszcze tylko jedna sprawa: nie wiem dlaczego hohsztapler (czy tak sie to pisze?:)) w koloratce zasiada gdzieś na sali sejmowej, zamiast tuż obok marszałka Jurka. Czy aby komunikacja migowa nie jest w ten sposób nieco utrudniona?

  79. Drogi Panie Danielu, odezwała się pani Walentynowicz. pan Gwiazda. Oni uważają,że wszystko jest w porządku!!! Chciałabym ich szanować za to co zrobili dla Polski, ale nie mogę! Nie mogę też pojąć co nimi kieruje! Pozrawiam !

  80. Masz rację Waldemarze!
    Kupa jest bezpartyjna i nie ma poglądów politycznych. Ale jest wszędzie!

    A ja przed chwilą usłyszałam przez radio, że PRAWDZIWI POLACY wystosowali do premiera (a może do prezydenta bo na chwilę straciłam dech i słuch) list otwarty w obronie czci i honoru Macierewicza, który to podobno jest właśnie linczowany………
    I kto ten list podpisał?
    Anna Walentynowicz,
    Gwiazdowie
    Wierzejski.

    Kupą mości poanowie!!!

  81. A co do senatora Niesiołowskiego… Zawsze był bardzo wyrazisty i ekspresyjny. Kilka lat przerwy w karierze politycznej i zajęcie się muchówkami widać sprzyjało refleksji i zaowocowało korektą oglądu rzeczywistości i oceny społeczeństwa. Jego dzisiejsza postawa świadzy o umiejętności wyciągania wniosków z własnego doświadczenia. Napewno nie zmienił swoich poglądów, tylko inaczej spojrzał na ludzi. To bardzo pozytywna cecha. Kiedyś mnie nieprawdopodobnie irytował, dziś patrzę na niego z sympatią. Całe szczęście, że pozostał mu temperament polemiczny i ironiczne spojrzenie na przeciwnika. Uważam go za uczciwego polityka. Więcej takich!

  82. Właśnie przeczytałem że byli działacze „Solidarności” (Joanna i Andrzej Gwiazda, Anna Walentynowicz i Krzysztof Wyszkowski) wyrazili swoje poparcie dla wypowiedzi ministra Macierewicza. Cytuję:
    „Oświadczamy, że wyrażamy zaufanie do ministra Macierewicza i ujawnianych przez niego informacji o stanie wpływów byłej agentury na najważniejsze sprawy państwa polskiego i polskie interesy narodowe. Atak na ministra Macierewicza jest przejawem walki z działaniami mającymi na celu eliminację tej agentury i przynosi korzyść wszystkim wrogom niepodległości”
    A zatem: krytyka Macierewicza = zwalczanie dążeń do wyeliminowania obcej agentury z życia publicznego. Krytyka Macierewicza = działanie na rzecz wrogów niepodległości.
    Jednym słowem, kto nie jest z nami ten działa na rzecz „posowieckiej agentury”. Ręce opadają.

  83. Tjaaa, w liście zapomnieli dodać, że w Polsce ciągle działa sowiecka i Wybitnie Tajna Komórka do wymieniania szarych komórek na czerwone. 🙂

  84. Dzień dobry,
    Geralt -> Nikt nie jest w stanie zmanipulować mnie do tego stopnia, żebym miał umierać za symbol, ideę, czy religię. I w tym kontekście napisałem nieszczęśliwie nieco o „szmacie”, zamiast o „materiale”, niepotrzebnie dodając w ten sposób negatywny podtekst. Resztę trafnie opisał Jachu.
    Tak naprawdę chodzi jednak o to, że cała radiowa burza ‚pójdzie bokiem’ w niewielkim stopniu przyczyniając się do poprawy czystości naszego otoczenia. Spora część polskiej polityki ociera się dzisiaj o podobny rodzaj absurdu. Na problem emigracji reaguje się pomysłem instytutu wychowania i lekcjami patriotyzmu. Szacunek wobec prezydenta wymusza się uruchamiając cały aparat państwa do pościgu za bezdomnym. Wreszcie wysyła się policję do radia zwracającego uwagę na zbeszczeszczone trawniki. Walczy się w ten sposób nie z przyczyną, a ze skutkiem problemu i nie za bardzo mogę pojąć co takie działanie ma na celu.
    Co do Trylogii, to czytałem dobrych parę lat temu. Podobnie jak przerabiałem dodawanie i odejmowanie liczb naturalnych. Później przyszły inne książki, i nieco wyższa matematyka.

    Mac.Iek -> Dziękuję za pomysł z prokuraturą, rozważę. Co do naszego/waszego ministra, to po prostu w chwili wzburzenia przyjąłem schemat MY/ONI.

    Pozdrawiam, M.

  85. Sorry!
    Wpis o sen. Niesiołowskim miał być na blogu p. Szostkiewicza!
    Przepraszam, ale od niedawna korzystam z komputera i czasem coś mi się pozajączkuje… NELA

  86. Panie Danielu!
    Brawo- podobnie oceniam ostatnie zdarzenia. Ja pójdę dalej i powiem, że
    Pan Macierewicz otrzymał zlecenie. Zwłoka pięciu dni to próba-kto z nami
    a kto nie. I proszę Pani Walentynowicz, Pan Gwiazda…
    I jeszcze jedna myśl – niszczenie autorytetów – to prawda- ale i mała
    asekuracja ” Małych Wielkich Braci” jaka? Zatarcie dokonań III RP
    podniesie wątpliwe dokonania IV RP.
    A w końcu przyjdzie czas zapłaty.
    Pozdrawiam.
    Ryszard

  87. W ogólny ton sprawnie wpisuje się dzisiejsza wypowiedź Giertcha o liście „8”: „popełnili oni zdradę – powiedzmy – mentalną”. Można już powiedzieć wszystko i w każdy sposób.

  88. Panie Danielu, czy to nie Pan kiedyś powiedział, że kiedys dobry Pana znajomy napisał z zagranicy: „czy wiesz dlaczego Polska mi zbrzydła, za dużo święconej wody, za mało zwykłego mydła” ? Myslę, że nadal wielu naszych rodalów tak może napisać. Pozdrawiam

  89. Sponiewierana przez komunę Walentynowicz ( a potem przez Wałęsę) zapomniała chyba jak to było jak „urząd miał zawsze rację” Gwiazda też wyrzucony na pobocze polityki…
    Nic nowego gdy ludzie na siłe usiłują zrobić dookoła siebie trochę zamieszania, a może coś skapnie do pustej kieszeni.

    Niestety oscylujemy cały czas wokół komunistycznych zachowań ale cóż zrobić nawet zajadły prawicowiec niczego innego nie jast nauczony jak zachowań wyuczonych za czasów PZPR , trzeba by Polaków wyprowadzić na pustyninę tak jak zrobił to Mojżesz z żydami

    Co do Niesiołowskiego czyżby jeden Sprawiedliwy, też mi się podoba w tej kadencj

  90. -> Anca
    do wpisu[2006-08-26 o godz. 22:16 ]
    Jeszcze trochę na temat „psie kupy a sprawa polska”. Wprawdzie nie chodzę już ze swoją córką do piaskownicy, ale na spacery czy wycieczki – tak – i zapewniam, że produkty psiej przemiany materii pod nogami przeszkadzają mi podobnie jak śmieci na przystankach, czy szklane i plastikowe butelki [itp.] w lasach. Gdybym miał być wobec Pani złośliwy to zapytałbym: jeśli dla Pani śmiecenie jest wielkim narodowym problemem, to dlaczego pisze Pani: „PaskudziMY gdzie popadnie w lasach, w górach, nad jeziorami i morzem, a także wokół własnych domów.” Rozumiem jednak, że to tylko niedopatrzenie językowe…Bo są także tacy ludzie, którzy śmieci wyrzucają do koszy[słabo dostępnych zresztą], w górach część powycieczkowych odpadków zakopują, część zabierają ze sobą. Z tym „śmieceniem wokół własnych domów”, to sprawa nie jest tak jednoznaczna. Z moich obserwacji wynika, że niektórzy właściciele psów szczycący się ślicznymi trawnikami – bez oporów wyprowadzają swoich ulubieńców na spacerek i zostawiają ich kupki pod CUDZYMI domami.
    A co do kontekstu europejskiego…Ja na lekcjach geografii i historii uczyłem się, że Polska leżała i leży w Europie. Było to jednak już jakiś czas temu więc byc może musimy dopiero do Europy „aspirować”. Jednak z racji przynależności do Unii Europejskiej, do której zostaliśmy wprowadzeni przez Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i rząd Premiera Leszka Millera – obu bardzo przywiązanych do symbolu flagi narodowej, co widzieliśmy w dniu akcesji do UE, kiedy dzierżyli ją obaj – proponuję na przyszłość oznaczać psie odchody flagą unijną…
    Pozdrawiam.

  91. -> Boguś W.

    „…ale program partii rzadzacej i jej obietnice – wiecej niz gdzieniegdzie.”
    Tę prawdę uważam za uniwersalną, więc obecne rządząca nie jest jakimś wyjątkiem. Myślę, że w blogu dziennikarza POLITYKI, z racji tego tytułu właśnie, powinno to być dość oczywiste. Chyba, że nie spełniania obietnic przez „swoich” się nie zauważa; co jest zdaje się zresztą uzasadnionym psychologicznie zjawiskiem…A obietnic – i ich spełniania – lub -nie, dotyczy dowcip z brodą: „jak partia mówi że zabierze, to zabierze – jak mówi, że da, to mówi…”.
    Pozdrawiam.

  92. WALDEMAR. 8-27.

    Jak to robicie ?
    Wiesz przeciez. Byles tu i widziales. We OBEY.
    Gadac, pisac, demonstrowac mozesz ile chcesz i co chcesz, ale tam gdzie obowiazuje prawo – you OBEY. Bez gadania. Jesli pytasz powaznie, wstyd mi objasniac, ale:
    Od dziecka wychowuje sie w duchu „ordnung mus sein”. Nie ma ziemi niczyjej. Jest private property, park, forest preserve, nature preserve, city property itd. I kazde ma wlasciciela. On dba o porzadek. Wydaje zarzadzenia i egzekwuje z pomoca law enforcement. Jest duzo policji. Dosc, zeby kolo kazdego skweru i kazda ulica co chwila przejezdzal samochod z policjantem. W parkach i na jeziorach, plazach sa rangers. Od ich mandatu praktycznie nie ma odwolania. Mozesz wziac adwokata i dyskutowac przed sedzia, ale to kosztuje duzo wiecej niz mandat i czas. Moj 140 funtowy Bouvier grzmoci gdzie chce, na swoim property. Na wycieczke zabiera sie plastykowe torebki do kieszeni, albo pooper scooper i sprzata. Na rest area sa miejsca dla psow. Sa napisy: No littering, Niedopalek tez litter, For littering fine $500 itd. Sa hotele dla pieskich rodzicow i ich potomstwa n.p. Red Roof, Country Suites e.t.c. Ktos kto adpoptuje piesa musi wiedziec, ze minimum trzy razy dziennie, zeby nie wiem co, pies musi pospacerowac. I robic swoje zawsze w tym samym miejscu. Przyzwyczaja sie i potem, jak moj bawol, leci w rog property, w krzaki pod las, gdzie nikt nie chodzi i O.K. W parkach stoja slupki ze smietnikiem, a na slupku plastykowe torebki na dog waist. Wszedzie, na kazdym kroku, sa smietniki. Kilkadziesiat lat tu mieszkam i nie moge sobie przypomniec, zebym widzial kogos rzucajacego smieci na jezdnie. Oczywiscie sa wyjatki. Chodza unemployed zatrudnieni przez magistrat i zbieraja. To samo przy drogach. Wiosna i jesienia jest spoleczna i szkolna akcja keep our place clean. To co pisze dotyczy moze 80 – 90 procent kraju. W duzych konglomeracjach, w biednych dzielnicach, jest czesto straszny brud. New York byl taki, dopoki nie zrobil porzadku Guliani. Zamiast walczyc o choragiewki w kupach, powinni byli ustalic, kto odpowiada za to miejsce i zmusic do pilnowania porzadku. Porzadek i lad, z wyjatkami oczywiscie, sa oczywiste. Od smieci, dzieci i kup, do publicznych wystapien politykow.
    Zachwycam sie stwierdzeniem ANCA :
    ” Kupa jest bezpartyjna i nie ma pogladow politycznych, ale jest wszedzie.” Motto blogu.
    Ogladam na zmiane nasze news i TV z Polski w internet i porownuje. Ci, tutaj, sa rozluznieni, mowia spokojnie, skladnie, powsciagliwie, nie ryzykujac pomowienia, ale bez napiecia w glosie. W Polsce, nerwowe zdania bez sensu, skladu, widac, ze nie pomyslal przedtem co powiedziec i jak, ale juz zaczal, to wykreca te skladnie, jak moze, zeby mu sie skonczylo w pierwszym przypadku (mianownik ?), bo tak latwiej zamknac. Brak organizacji. Dlaczego nie robia systematycznie konferencji prasowych ? Na takiej konferencji, prezydent, zapytany o reakcje na TZ, mogl powiedziec: – kto ? nie slyszalem. Ma prawo mowic i pisac co chce. Niemcy sa wolnym krajem.- I zostawic ! I Marcinkiewiczowi zabronic sie babrac ! I pojechac. I, jak znowu pytaja – zbyc: nie zauwazylem, my tu mamy wazniesze sprawy.. To samo z Macierewiczem. Powinien byl wyjsc do dziennikarzy i powiedziec: – pomylilem sie. Zaluje. Przepraszam.- Strzelaja, a potem wybieraja cel. Ten balagan, smietnik, ta kupa w zupie musi sie warzyc, az przez naturalna selekcje ostana sie ludzie sensowni i tak beda pracowac. Normalny proces. Na dlugie lata. Ty jednak masz tylko jedno zycie plus dzieci w Illinois i Indiana. Musisz siedziec w tej zupie ? Przepraszam za dlugi i naiwny wywod. Sam mnie naciagnales. Pozdrawiam. Okon.

  93. Chciałbym Panią pozdrowić, Pani Anko…

  94. W krainie absurdu z reguły jesteśmy bezradni. Chociaż tak do końca nie mamy wyobrażenia o regule…

  95. Jadę sobie rowerem. Dla takiego globtrotera jak Pan, to nie ma znaczenia.

  96. Mac.Iek – 20,57
    Oczywiście uogólniłam to MY. JA NIE RZUCAM ŚMIECI POD SIEBIE, czasem długo idę z jakimś papierkiem, lub biletem w garści,aby go umieścić w koszu.Chodząc latami po górach ZAWSZE znosiłam na dół papiery po kanapkach i inne odpadki. To przecież znacznie mniej i w dodatku z górki!
    Tak też postępowali moi znajomi. No ale teraz czasy są inne i słyszałam głosy, że w górach byłoby czyściej, gdyby było więcej koszy na śmieci! Gdzie? na Rysach? Na Szrenicy? Na Babiej Górze? To jest chore! Społeczeństwo nasze schamiało nie wiadomo kiedy, ale napewno. Jestem częścią tego społeczeństwa i akurat w tym wpisie nie chciałam się chwalić, że ja nie… No ale mnie sprowokowałeś, więc mówię – są wyjątki – jak w każdej zbiorowości. Ale to są niestety wyjątki.
    I nawet ci, którym to paskudztwo przeszkadza, bywa że czują się usprawiedliwieni rzucając peta przez okienko samochodu. Anonimowo.

    G.Okon – dziękuję i pozdrawiam.

  97. Rzecz nie w koszach na smieci, nie w „z gorki latwiej”, nie w „petach przez okno”. Kraj chyba nigdy nie mial czasu/priorytetu na czystosc, naprawde dobre obyczaje, tolerancje i kompromis, bo zawsze trzeba bylo o cos walczyc. O wolnosc, z komunistami, z bieda, o zywnosc, o wlasny kat, o samochod, o pieniadze – dluga lista. Teraz, po raz pierwszy, walcza o wladze. I tak sie musza nawalczyc, i nawalcowac, az beda mieli dosc, usiada na d…. i pomysla: a moze by tak: czystosc ? Na komfortowa nadbudowe przyjdzie czas po wypaleniu smieci, glupich i slabych. Musi sie im zachciec uzywac cleanex do nosa, isc do smietnika, sprzatac po psie. Dopoki sie im nie zachce, zadne nakazy i pomysly nie pomoga. Zadalem sobie trud poczytania, poogladania i posluchania tego, co mowia ludzie z rzadu i parlamentu. Znowu ta Kupa. Ciagle osobiste przytyki. Ciagle wypowiadanie sie o cudzym resorcie. Z imienia i z nazwiska, pogrozki, insynuacje. Po polsku, 2×4 miedzy oczy. Zadnej dyplomacji, zadnej oglady. Z dobrych obyczajow, tylko idiotyczne cmakanie w damska dlon zostalo.Przerazajace. Waldemar pyta: Jak to robicie ? Ano, tez sie zremy, ale „w bialych rekawiczkach” i pod selfcontrol. Ponadto, zachowujemy balance. Jesli demokraci zra sie z republicans, to nie gryza sie personalnie. Po ostrej sesji congresu ida do stolowki, przy kolejce w podziemiach, i gawedza o chmurkach i ogorkach, nikt nie ma ochoty nikogo zagryzc. Wiem, bo nie raz podsluchiwalem. Wtedy, kazdy mogl pojsc tam na lunch, czy wejsc do sekretariatu dowolnego senatora, czy congresmana, a jak sie poszczescilo to i z senatorem chwile pogadac. Kiedy Billy – boy lgal jak pies tak, ze wstyd bylo odpowiadac na pytania w innym kraju, kiedy Tricky Dicky lamal prawo, kiedy Ronnie dostal amnezji n/t Iranu, nikt nie atakowal ad personam, po chamsku, jak w polskich wywiadach radiowych. Tresc ta sama, ale dobor slow inny. I balance ! Clinton, bablowicz i klamczuch, zostal, bo zawazyl rozsadek, ciaglosc wladzy, interes panstwa. Ten Macierewicz zalatwia niezwykle delikatne sprawy i bardzo wazne. Do tego sie urodzil ( Kaczynski ma instynkt i wie co robi), zamknac mu dziob, ale sprawe niech dokonczy, w interesie kraju. Nie, Lepper zywemu nie przepusci: wyrzucic ! Posmiewisko i wielka Kupa. Idzie straszny atak na ich prezydenta, sondy, niepopularnosc itp., ale gospodarka w kraju idzie coraz lepiej – i to jest wazne. Nie – prezydent. Gospodarka sie liczy. Urzednika narod wybiera na kontrakt, a potem: bye – bye. I nowy. A silna gospodarka zostaje i to naprawde jest wazne. Chwala sie prezydenci, ja zrobilem to, ja tamto, to nie on, to jego poprzednik. Prezydent nie ma zadnego wplywu na gospodarke, whatsoever. O gospodarce decyduja miliony ludzi z dobrymi nawykami wynikajacymi z charakteru narodowego. No, to oni docieraja sobie ten charakter. A blogi i media podgrzewaja, ile moga. Zupa sie warzy. Wszystko w normie. Tyle, o zwiazku zupy z kupa.

  98. Do G.OKON 08:27
    Dziekuję za oba wpisy .Wiesz , to co napisaleś ,to jest ilustracja tego dystansu jaki jest, Pozostaję w przekonaniu ze Inni blogowicze również z zainteresowaniem przyczytali Twoje, po prostu mądre teksty .
    ps . Relfeksyjnie ,Ci z Indiany maja w północnym Michigan posiadlość , blisko jeziora ,Są tam kilka razy w roku i zawsze tamten dom i jego okolice zastają w takim stanie jak pozostawili .To Ci Jest dopiero Dystans , w rozumieniu poszanowania własności..
    Pozdrawiam -a jedank zostaje tutaj – kilka lat napewno !
    Waldemar

  99. WALDEMAR. 8-28.

    Upper Michigan. Latem, biale brzozy i niskie brzegi nad woda, biale drewniane domy typu colonial style, a przy kazdym domu doczek i lodeczka. A rybki – prawie jak w Kanadzie; okon jestem, wiem co mowie. Pewno zostawiaja dom otwarty. Cisza i spokoj po zaczadzonym Detroit. Zima, oczywiscie Sugar Loaf – na narty, jak sie komus nie chce do Vermont czy Rockies. Wbrew temu co sie mowi, najlepsi zostaja w Polsce. Tu jest o wiele latwiej.
    I stad latwiej szczekac i dogryzac na dystans, tam byloby znacznie trudniej urzadzic sobie zycie i miec spokoj. Pewno tego nie widzisz, ale jestes chyba jedynym na tym blogu, kto jest tam, aktywny zawodowo, zyje niezle, nie chce wiac i nie histeryzuje. W Szczecinie bylem jeden raz, pamietam, ze byly Waly Chrobrego i stara armata, z ktorej czasem strzelali.
    U nas sie ozywilo. W Lexington, KY, wypuscili jeta z przykrotkiego pasa i – tragedia, 500 szeikow w Iranie chce sie dogadac z rzadem, dwaj reporterzy FOX przechrzscili sie na islam i wrocili, moze cos sie zacznie dziac po wakacjach. Sie wpisuj. Uokun.

  100. A mnie tam PiS dodał skrzydeł. Urodzony w PRL-u obco się czuję w obecności bankomatów. A tak; jedyna słuszna linia partyjna służy mojemu duchowemu odrodzeniu.

  101. Jestem zdecydowanym socjalistą.Moje credo polityczne to „precz z kapitalizmem”,ustrojem dla „ludzi” pozbawionych skrupułów i obojętnych na losy „podludzi” pozbawionych środków produkcji.Nasz” 19 wieczny kapitalizm” powstał na gruzach rzekomego „komunizmu”.którego de facto nigdy nie było.
    Szczególnie perfidne jest przypisywanie sobie zasługi obalenia „komunizmu”
    przez „Solidarność” i celowe zapominanie o powstaniu poznańskim z 1956r.
    Prawdę mówiąc „Solidarność”była pozytywnym ruchem robotniczym,pod który „podczepili” się cwani „wyjadacze” polityczni,”węszący” w tym ruchu
    szansę dostania się do „żłobów”i fortun. Wielu zostało „zrzuconych” z zachodu
    dla wzmocnienia organizującej się inteligencji polskiej ze znaczkiem „Solidarności”.
    Proszę szanowny czytelniku abyś nie myślał,że byłem zwolennikiem socjalizmu w wydaniu polskim. Wiem , że całe zło tkwiło w sowieckim
    imperialistycznym obozie,zwłaszcza w okresie rządów satrapy Stalina.
    Na zakończenie powiem ,że sławni ekonomiści tacy jak Ricardo,Smiths
    czy Keines uważali ,ustrój socjalistyczny jest właściwy dla krajów wychodzących z recesji. Przez przypadek prosty elektryk polski mówił
    w 1989r,że „solidarności” nie chodzi o zmianę ustroju a tylko o wolne
    związki zawodowe. Ale „spadochroniarze” z zachodu i „zielone” zamieszały
    mu w głowie i dalej poszedł pod „prąd” – jak to elektryk.

css.php