Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

29.08.2006
wtorek

Nie ma jak pompa

29 sierpnia 2006, wtorek,

Wątpliwą sensacją końca ubiegłego tygodnia był artykuł bliżej nieznanego Tomasza Pompowskiego pt. „Akta bezpieki kryją wielkość i słabość dawnej opozycji”, zaopatrzony nadtytułem: „Publicysta ‘Dziennika’ dotarł do niepublikowanych dokumentów SB i wyjaśnia o co chodzi przeciwnikom ustawy lustracyjnej”.  Tytuł artykułu mógłby równie dobrze brzmieć „Łajdacy z ‘Solidarności’”. Znawca dziejów opozycji, jeden z najpoważniejszych historyków PRL, prof. Andrzej Friszke, nazwał ten artykuł „łajdackim”. Zainteresowany o co chodzi przeciwnikom ustawy lustracyjnej, takim jak Zbigniew Romaszewski, Krzysztof Piesiewicz, Władysław Frasyniuk, Adam Michnik, Andrzej Romanowski i inni, a także powodowany niezdrową ciekawością, sięgnąłem po ów „łajdacki” artykuł.

Jest to jedna wielka kloaka, w której pływają: „legenda opozycji”, „niezwykle popularny działacz ‘Solidarności’”, „znany opozycjonista”, „jeden z  bohaterów ‘S’”, a także liczni młodzi i naiwni działacze i działaczki (bo kobiet ‘Pompa’ tez nie oszczędza) opozycji antykomunistycznej i – moim zdaniem – dzisiejszej również, gdyż autor pisze wręcz o „działaczu podziemia, który współrządzi dziś partią z drugim, o którym w latach 80. mówił za jego plecami, że to ‘ciężki idiota, śmierdzący leń i p…  h…’”. Artykuł opakowany jest w mowę – trawę o bohaterskich działaczach opozycji, którzy – jak wszyscy – mieli swoje słabostki obyczajowe, nieświadomi tego, że bezpieka wszystko rejestruje, zapisuje, fotografuje, a potem szantażuje i wręcz nimi kieruje. Trzy czwarte artykułu zajmuje jednak pławienie się w kloace opozycji, w którym to szambie autor porusza się z sadystyczną rozkoszą, jak ryba w wodzie.

Oto niektóre wyczyny działaczy ‘S’ spisane przez ‘Pompę’ z akt esbecji:

* orgie seksualne,
* regularne uprawiania seksu z psychicznie chorą,
* zdradzanie żony i uprawianie seksu na ławce w parku,
* zabawy z prostytutkami,
* nieopanowane zapędy homoseksualne wobec śpiącego delegata na I Zjazd ‘S’,
* okradanie mieszkań, w których się ukrywali ludzie podziemia’,
* defraudacja pieniędzy ‘S’,
* „chlanie” wódki,
* donoszenie esbecji,
* „zapluwanie się” we wzajemnym opluwaniu,
* donoszenie rynsztokowym językiem i inne przewiny.

Wniosek? „Prezes IPN Janusz Kurtyka potwierdza opinię (w domyśle – red. Pompowskiego z „Dziennika” – Pass), że udostępnienie akt SB musi doprowadzić do napisania najnowszej historii Polski na nowo”. Tak brzmi ostatnie zdanie artykułu. Dlaczego należy napisać historię od nowa? Moim zdanie dlatego, żeby zdegradować Wałęsę, Kuronia, Michnika, Mazowieckiego, Borusewicza, Bujaka, Geremka,  Frasyniuka, KOR oraz  innych złodziei i homoseksualistów, członków wczorajszej łże-elity, a na ich miejsce wpisać nowych, prawdziwych bohaterów (nazwiska i imiona znane Blogowiczom). „Dziennik” nie ukrywa swoich intencji – wyraża je w nadtytule: Przeciwnicy ustawy lustracyjnej mają się czego bać. O co im chodzi? O to, żeby ratować własny tyłek.

Nawet weterani konferencji prasowych rzecznika stanu wojennego, czytelnicy „Żołnierza Wolności”, słuchacze radiowej „Jedynki” i telewizyjnego „Dziennika” ze spikerami w mundurach, nie będą w stanie przytoczyć żadnego tekstu z okresu stanu wojennego, który w „obrzygiwaniu” (że posłużymy się określeniem zapożyczonym od Władysława Bartoszewskiego) opozycji równałby się artykułowi red. Pompowskiego w „Dzienniku”.

Przed nastaniem IV RP istniały pewne autorytety, pewien wzór moralny. Stanowili go ludzie, którzy obalili socjalizm, którym wszyscy – także my, którym zabrakło odwagi i wyobraźni – zawdzięczamy wolność. Teraz okazuje się, że to wszystko byli łajdacy, a porządni są ci, którzy zrywają z nich maski bohaterów, obnażają legendę opozycji, po to żeby pozostało pobojowisko, na którym można będzie zbudować nowe pomniki. Zgadnijcie – czyje?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 68

Dodaj komentarz »
  1. Może pewnym tłumaczeniem Pana Pompowskiego jest to, ze pęta się on wokół UPR i tygodnika „Nasz Głos”.
    Wpisuje się to w syndrom walkiz „łże-elitami”

  2. Władza wiąże się zawsze z przywilejami tak jak u małp im wyższa pozycja w stadzie tym więcej małp samic, u ludzi tak samo własza=pieniądze=sex wszyscy otym wiedzą.
    W naszym społeczeństwie tak bardzo rozmodlonym i „zbliżonym do Boga” zapomina się albo lepiej wyparło świadomość, że popęd seksualnu jest najważniejszym czynnikem sprawczym naszego życia. Rzymianie, ludy wschodu, pławili się w seksualności.
    To co człowiek robi ze swoim prywatnym czasem za przyzwoleniem drugiego człowieka, pod warunkiem że nie są łamane jego prawa nie ma najmniejszego znaczenia dla społeczeństwa, chyba że wydaje się na te zachowania środki publiczne.
    Nie obchodzi mnie czy p K. miał 7 czy 10 kochanek, a p W. brał udział w orgiach czyteż p G. opluwał się i innych.

    Co do alkoholizmu wśród elit, tajemnicą poliszynela jest kto spożywa w nadmiarze alkohol.
    Polacy byli, są i będą alkoholikami dopóki rzeczywistość nie zacznie spełniać ich oczekiwań, a statystyczny rozkła pewnie jest taki sam a może i trochę większy wśród ludzi władzy.

    Dzisiejsza władza, a są tam same miernoty nie tylko intelektualne, nie mogące się powoływać na powstania, ważnych dziadków, kontynuację czegoś tam musi starać zochydzić wszystko i wszystkich, czymś się wpisać, wypłynąć. Ponieważ każde nowe pokolenie polityków jest coraz bardziej nijakie i nirozpoznawalne musi zacząć burzyć pomniki, znamy to z historii.

    Historię można starać się napisać od nowa, ale przyjdą nowi i od nowa pisać ją będą.

  3. Źródłowego materiału nie znam, ale z opisu pachnie mi on przygotowywaniem „Nocy długich noży”, w której Kurtyka ma odegrać rolę topora z Wandsbek. Mimo wszystko, „Pompa” tę kloakę potraktował łagodnie. Ujawnił jedynie panującą w niej heteroseksulaną rozwiązłość, choć pewnie i pedalstwo tam się szerzyło.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. O, nareszcie mam powod, aby przylaczyc sie do protestu wobec odseparowania dziennikarzy od IPNowskich akt, co wymyslila nowa ustawa! Pan Pompowski ( albo jakis inny) mysle, ku czysto intelektualnej uciesze wysmakowanych czytelnikow, opisze ciekawostki takze z teczek obserwacyjnych SB stricte PRLowskiego eleganckiego towarzystwa i elitek. Oooj, bedzie o czym pisac! W aktach Mitrochina stoi, np., ze KGB narzekala, iz Kania sie rozpija. Podboje sercowe min. Sokorskiego zapewne wystarcza na telenowele o tysiacu siedmiuset odcinkach, a jak sie zacznie o tamtejszym towarzystwie z Woronicza, to opozycyjne ekscesy opisane wyzej przez naszego Autora wygladac beda niczym Dobranocka. Serial „Na naszych polowaniach” trzeba bedzie nadawac grubo po polnocy, aby pani Kruk zawalu nie dostala.
    …………………………………………………………………………

    Pamietam jak w „Pol wieku czysca” Konwicki opisal demoralizacje w partyzantce – tez go za to od czci i wiary niektorzy obsobaczali, ale ja, osobiscie, jeszcze lepiej zrozumialam groze tamtego strasznego czasu.

    Zawsze warto jest byc czlowiekiem przyzwoitym. To nie dotyczy tylko zachowania w sferze politycznej, ale w kazdej. Ci, ktorzy traktowali te zasade wybiorczo, coz – beda musieli sie wstydzic. To bedzie w s p a n i a l a lekcja pogladowa dla kandydatow na przyszle elity, bo choc SB juz nie ma, sa i zawsze beda rozni wscibscy dziennikarze oraz przeciwnicy z partii politycznych szukajacy brudow na kampanie wyborcze. C’est ja vie. Czasami paskudne, ale w ogromnym stopniu od nas samych zalezy, na ile to nasze osobiste spaskudzilismy sobie sami.

    Kaska (milosniczka Boya-Zelenskiego)

  6. „Dziennik” swą zawartością coraz bardziej przypomina „Nocnik”…

  7. Przeoczyłem wzmiankę o zapędach wobec delegta. „Pompa” nie jest jednak minimalistą.

  8. Panie Danielu
    Nie czytam”Dziennika”więc mogę się opierać na Pana opiniach i cytatach.Zresztą nie zamierzam odnosić się do faktów lub plotek wygrzebanych w esbeckich teczkach.Ich zawartość mnie nie dziwi-każdy chyba wiedział jakiego typu informacje psiarnia na ludzi zbierała.Każdy się też chyba domyślał,że nowa psiarnia prędzej czy później rzuci to tłumowi. Nie budzi również mojego zdziwienia język”Żołnierza Wolności”w jakim autor to podał tłumowi.No bo w jakim językiem trzeba mówić do bigotów i dewotów,by wzbudzić ich moralne oburzenie?Zaś jeśli chodzi o burzenie autorytetów to może się i przyda.Styl uprawiania polityki i pozy przyjmowane były w ostatnich latach nieznośnie pompatyczne i nudne.Nie sądzę,by informacja o uprawianiu seksu na ławce w parku z prostytutką(lub dwiema) 30 lat temu mogło mi zohydzić jakąś personę polityczną-raczej ubarwia tę osobę.No i jeszcze jedna uwaga na koniec:Kto sieje wiatr ten zbiera burzę.Obyczajowe afery liberalnych polityków spotkają się z wyrozumiałością ich elektoratu.Te same afery w odniesieniu do katolicko-narodowych moralistów mają siłę tsunami.No i niezwykłe natężenie-popędy duszone gorsetem norm obyczajowych znajdują ujścię w niezwykle fantazyjnych formach.Pewnie sobie o tym również poczytamy. Jakoś mi się nie chce wierzyć,że jedynym rodzajem miłości,którym ulegają ci ponurzy i spięci faceci jest miłość do Ojczyzny,starej żony i stada pracowicie robionych dzieci.
    Pozdrawiam

  9. Moim zdaniem obecna sytuacja jest wynikiem braku zdecydowania Premiera Mazowieckiego. Okazuje się teraz, że należało albo zastosować totalną „grubą kreskę” obejmującą zniszczenie wszelkich akt i dowodów nieprawości przed 1989 rokiem albo przejąć archiwa i z marszu rozpocząć rozliczenia.

  10. Panie Danielu –

    juz nie smiesznie tylko strasznie. Zaskakuje mnie bezwzglednosc, chamstwo, glupota majaca na wzgledzie dorazne cele, ale tez bezczynnosc organow panstwa. Mysle o instytucji d/s ochrony danych osobowych i braku zdecydowanej reakcji w stosunku do prywatnych mscicieli wyrownujacych stare rachunki, nieodpowiedzialnych wydawcow, redakcji, w koncu dziennikarzy. Utajnianie list lokatorow w blokach mieszkalnych zakrawa w tym kontekscie na czysty pur-nonsens, zas wyczyny jurnalisty „Pompy” nie pozostawiaja zludzen co do stanu polskiej demokracji i slabosci panstwowych struktur. Warto wspomniec, ze niemiecki urzad d/s akt STASI byl strona w sporze z bylym kanclerzem Kohlem w zwiazku z afera dotyczaca nielegalnego finansowania CDU. Nowe materialy w tej sprawie dostarczyc mialy teczki Kohla. Sad zabronil jednak ujawnienia ich zawartosci, powolujac sie na ochrone prywatnosci.
    W przypadku polskiej lustracji zwolnione zostaly tymczasem z lancucha najnizsze instynkty – co gorzej: jak na razie bezkarnie.
    A co z samym srodowiskiem dziennikarzy? Czy rowniez jego opinia jest bez znaczenia?

  11. Przypominają sie takie osobliwości, jak Czwarta Brygada w okresie międzywojennym – choć ta się jedynie doklejała do trzech pierwszych i nie usiłowała ich zastępować – zaś z dzisiejszych „korekt historycznych” – jedynie słuszni i sprawiedliwi „młodzi posłowie” (roczniki 70.x), twórcy ustawy o IPN, którzy ustawiają do pionu Romaszewskiego i innych łże-weteranów demokratycznej opozycji.

  12. Mnie bardziej martwi trafienie teczką Kuronia. Co prawda myślę, że ci, którzy dorośli i mają wyrobione poglądy, nie poddadzą się tak łatwo różnym Pompowskim i ich w gruncie rzeczy kretyńskiej argumentacji. Ale takie głosy określają co wypada powiedzieć publicznie — są próbą zawłaszcza sfery publicznej dyskusji. I to próbą wcale udaną. Nie wykluczałbym też, że termin nie jest przypadkowy — mamy kolejną rocznicę sierpnia i ludzie mogliby pytać, czy rzeczywiście dzisiejsza władza to spadkobiercy Sierpnia’80, i czy realizuje się ideały Solidarności.

  13. Histeryczna reakcja na paszkwilancki przyznam materiał w springerowskim „Dzienniku” świadczy o schizofrenii polskich elit (i większości społeczeństwa). Po pierwsze – mitologizacja opozycji demokratycznej rodem z PRL dokonywana przez nią samą jak i z potrzeby „ducha” popierającej ją części społeczeństwa wytworzyć mogła wrażenie iż działali w niej jedynie czyści Serafini, angeliczno-uduchowione istoty i sami święci…..nawet kupy (za przeproszeniem) nie robili, a o sekście czy innych przypadłościach ludzkiego jestestwa ani mru…mru…Po drugie – trzeba sobie zdać z tego sprawę (a jest to istota natury ludzkiej, zwłaszcza w polskim wydaniu – popatrzeć wokól siebie i przypomnieć sobie literaturę, przede wszystkim pozytywistyczną) że czlowiek jest „podglądaczem”, „podsłuchwaczem” itp ciekawią go sprawy intymne innych ludzi, zwłaszcza w epoce światowych, plotkarskich mediów (vide – na czym kolorowe „brukowce” których pełno w kioskach zbijają interes). Po trzecie – nie wiem czy to nie samooszukiwanie, a na pewno nierzeczywisty obraz świata, iż zdrada małżeńska czy alkoholizm, przekleństwa i poróbstwo na owych spotkaniach, tak obszkalowują rzeczonych herosów przemian polskich (taki się przyjął obraz tamtych czasow ….. To przecież jest życie, ono składa się ze stron jasnych i ciemnych: a konotacja była taka – dobra i moralna opozycja – zła, ciemna, etycznie „fe” władza). Oczywiście – chciałoby się aby matadorzy przemian w Polsce byli mądrzy, czyści, idealni, a reprezentanci władz ówczesnych – ciemni, brutalni, niewykształceni i prymitywni. Taki obraz 0-jedynkowy pokutował (i nadal też tak jest) w naszym społeczeństwie. I teraz jest efekt. Mitologiczne patrzenie na świat, wg recepty – wishfull thinking, utożsamianie dobra ze „swoją stroną” a przypisywanie niegodziwości i wszelkiego wszetecznictwa „inności” prowadzi zawsze początkowo do alienacji takiego osobnika z życia, póżniej do obrażnia się na cały świat, a w efekcie do schizofrenii – czego przykłady są dziś w Polsce nadwyraz widoczne. Dobro i zło, biel i czerń, wzniosłość i parszywość są immannetne człowiekowi, i równoprawne pod względem istnienia. Trzeba tylko sobie z tego zdawać sprawę. I oceniać ludzi „po owocach” ich działaności a nie wg idealistycznych i subiektywnie „chciejczych” kryteriów. Więc w konkluzji – dawni opozycjoniśći demokratyczni z okresu PRL-u – czego się wstydzicie, dlaczego się oburzacie (exemplum materiał w dzisiejszej GW pióra E.Milewicz). Efekty Waszej działalności sa w większości pozytywne. To Wy mieliście rację, nie ówczesna władza. To że padliście ofiarą własnych sposobow myślenia, postaw i retoryki to inna już sprawa. Ale summa summaru – pozytywy przeważają nad negatywami (ale czy one są najważniejsze). Koniec i już…..
    Pozdrowienia dla Pana Redaktora Daniela Passenta.

  14. Ostatni wywiad z Lemem dla Tygodnika Powszechnego, pt. „Matka Boska się nie zjawi” – „A co pan sądzi o lustracji? Kaczyńscy ideę rozliczeń wypisali sobie na sztandarach. ”

    „To jest bez sensu, bo trzeba patrzeć w przyszłość, a nie w przeszłość. Dziś o Mrożku, który był przecież dręczony przez Służbę Bezpieczeństwa i wyjechał z kraju, mówi się, że kpił z Polski. Cóż to za brednie! Całe to nasze grzebanie się w przeszłości polega właśnie na tym, że jeśli jakiś idiota coś dziś powie, to 40 filozofów nie wystarczy, żeby to odkręcić. My stoimy teraz przed innymi wyzwaniami. A te hordy moherowych beretów nic nam nie pomogą, jeśli jacyś Arabowie zechcą w warszawskim metrze podłożyć bombę. Jakiś czas temu zrobiono eksperyment, który miał na celu sprawdzenie czujności polskiego społeczeństwa na wypadek ataku terrorystycznego: w miejscu publicznym położono podejrzaną paczkę. I co? Ktoś zawiadomił policję? Nie, bo jakiś nasz rodak po prostu ten pakunek ukradł. Taka jest kondycja naszej obywatelskiej postawy. I nad tym trzeba pracować, a nie nad przeszłością, której już nie ma i nie będzie.”

  15. Niestety… Na forach internetowych zrezygnowalem z chocby prob dialogu z naszymi prawicowcami, bo i tak w koncu slysze, ze „Kuron byl w czerwonym harcerstwie, spiewal piosenki po rosyjsku, a potem strzelal do robotnikow”, „Michnik sprzedal Polske przy Okraglym Stole, a potem kryl” itepe itede. Komunisci, Zydzi, zdrajcy, i tak mozna kazda dyskusje zalatwic.

    Jednym z lepszych argumentow, dotyczacym „ostatecznego rozgrabienia Polski w Magdalence” bylo, ze „bracia Kaczynscy, owszem, byli tam, ale nie pojechali do KGB do Moskwy z Urbanem i Michnikiem po rozkazy”. No i rozmawiaj z takimi…

    Pan Pompowski wpisuje sie ladnie w ten klimat.

  16. To jest odzwierciedlenie opinii naszych obecnych rządzących . O tym świadczy milczenie w sprawie wypowiedzi Macierewicza etc. Tylko podstawiają jakieś pionki pismacze ( a może to pseudo ?) to ogłaszania tych „odkryć” . Dla odtrutki od tego idiotyzmu proponuję SZKLO KONTAKTOWE oglądać , wczoraj było o wykształciuchach . Ja jako wykształciuch czuję się świetnie , czego wszystkim życzę .

  17. Rozpacz, czarna rozpacz ogarnia człowieka, na coś takiego… Brak słów…
    Dobrze pamiętam lata przełomu. Początkowo z niedowierzaniem, potem z coraz większą nadzieją obserwowałam tamtych ludzi, ich działanie, ich publikacje. Wierzyć się nie chciało, że ktoś w TAKICH CZASACH JAK TAMTE! mógł głosić takie śmiałe poglądy, jak wówczas Michnik, Kuroń, Modzelewski. To było tak cudowne, że aż niewiarygodne. Bywałam potem w górach w towarzystwie ludzi, którzy angażowali się w działalność KOR-u. To wtedy i od nich usłyszałam prawdę o Gdańsku, Radomiu…

    Słuchałam z rosnącym zdumieniem konferencji prasowych Urbana – trzeba przyznać – były to majstersztyki obłudy, ale przy tym imponująca wiedza i błyskotliwość. Miał chyba największą oglądalność w dziejach TVP. Stary cynik!

    A potem zaczęły się ulotki, powstały wolne związki i „Solidarność”.
    Czytałam uważnie te materiały i … nie zapisałam się doSolidarności. Uznałam, że jest to związek typowo robotniczy i tzw. inteligencja nie jest tam mile widziana. Bo ja już tak mam, że odkąd w szkole bez pytania zostałam zapisana do ZMP, to potem już nigdzie nie miałam ochoty należeć. Jednak przy każdej nadarzającej się okazji wspierałam S finansowo i sekundowałam im z zapałem.

    Dalsze wydarzenia utwierdziły mnie w przekonaniu, że postąpiłam słusznie. Zaowocowało to wyrzuceniem mnie z pracy w pierwszej kolejności przy przekształceniach – nie broniły mnie ani związki reżimowe, ani S. Trudno.
    O wymiarze moich świadczeń emerytalnych wolę nie mówić. Sama czasem nie wierzę…

    Na szczęście zdrowie mi jak dotąd dopisuje i potrafię zarobić, więc nie narzekam.

    Przemiany pozytywne, to był wg mnie sejm kontraktowy i rząd Mazowieckiego. Wtedy jakoś wszystkim chciało się pracować i wykazać się sensownym działaniem. Uważam do dziś, że nieszczęściem dla Polski (bez n-ru kolejnego) było zbyt wczesne przerwanie tamtej kadencji.
    Tamci ludzie mieli wizję i mieli możliwość jej realizacji. I ludzi, którzy chcieli i mieli ku temu kwalifikacje ZAWODOWE I INTELEKTUALNE.

    Potem, to już było tylko gorzej, bo frustraci, którzy nie umieli przedtem zdziałać czegoś konkretnego, zaczęli szukać winowajców i tak to się toczy do dziś. Przy czym staczamy się w coraz bardziej śmierdzące szambo. Apogeum przewiduję z okazji kolejnej rocznicy S w stoczni.
    Pokażą się wtedy ci, co tak NAPRAWDE – oczywiście wg własnej oceny – zasługują na zaszczyty i chwałę.

    A czy może mi ktoś powiedzieć co potrafi tak naprawdę wielka suwnicowa, albo Gwiazdowie – pominąwszy kwalifikacje czysto zawodowe?
    Na jakim stanowisku byliby odpowiedni?
    Oni i p. Wierzejski?

    NO RĘCE OPADAJĄ!!!!

  18. do Barts_706
    Co prawda to prawda-ręce opadają gdy się ich czyta.Szkoda słów.Pomyśleć,że prawica europejska ma intelektualne dokonania.Ci tutejsi jednak hermetyczni są.Zakute łby po prostu.Czasem podziwiam Jacobskiego za cierpliwość,gdy z łagodną perswazją coś któremuś wtłacza do głowy-najczęściej bezskutecznie.Syzyfowe prace
    Pozdrawiam

  19. Już gdzieś kiedys pisałem ,że obecna bolszewia ciagle i za wszelką cene chce się legitymować, bo pochodzi z 4 , 5 garnituru z lumpeksu. Wpisuje się to w teorię- oto my niekazitelne herosy walki niezłomnej,a tamci to poróbstwo sex i alkohol. Moja odpowiedź jest mało elegancka ale adekwatna do ich elegancji . Jak się ma takie pisiorki to trudno o cokolwiek. A przewracanie historii , myśmy już to przerabiali i co…. zatem nic nowego. Pozdrawiam

  20. Pretensje o to co jest w teczkach SB i co zbierano na opozycję proszę kierować do swoich kolegów z kórymi bronił Pan reżimu komunistycznego.

  21. No cóz, wysyp młodych arywistów, którzy zrobia wszystko, łacznie z taplaniem sie w błocie i g…, aby zasłuzyć się aktualnej władzy. Oczywiście
    w imię oczyszczenia moralnego.

  22. ale o co chodzi panu, panie Dalnielu? tzw. opinia publiczna w 78% przelknela gladko pzreszlos esesmanska grassa, dlaczego nie miala by pzrelknac malej orgietki ? czy „chlania” alkoholu. w koncu to bardzo powszechne zachowanie i tym bardziej nikt „kamieniem nie rzuci”

  23. Basiu, opinią publiczną można manipulować (w czym PiS jest całkiem dobre). W ręku sprawnego propagandysty orgia sprzed dwudziestu lat, lub raczej środowiskowa plotka o niej, może stać się ostatecznym argumentem ważącym o czyjejś obecności w polityce.

  24. Proponuje w ramach protestu pozatykac wieksze flagi na wszystkich istniejacych jeszcze slawojkach.Tylko nie zapomnijcie pozdejmowac klamek z drzwi moze sie jakies uchowaly. Zaczynam sie cieszyc ze jestem tak daleko.(Klamki na slawojkach! co ja wypisuje!- bez sensu)

  25. A teraz red. Krasowski twierdzi, ze to najpowazniejsy glos w polskich mediach o lustracji.

    Dowcipnisie w tym „Dzienniku”.

  26. Dobrze przynajmniej, że na tym blogu mir sporadycznie występuje w sojuzie z pompą

  27. Jeszcze troche a dowiemy sie ,ze Kaczynscy „TYMI RENCAMI WYZWOLILI
    POLSKE”!!!!!!!!!!!! Ha,HA.

    A swoja droga jakim IDIOTA trzeba byc,zeby wierzyc we wszystko,co skrobali w swoich teczkach SB-cy.

    Panie Danielu moje pozdrowienia.Ana

  28. do mira
    Ależ Passent nie wyraża w swym felietonie pretensji co do zawartości teczek.Passent wielokrotnie pisał,że nie ma złudzeń co do kolekcji zdjęć, donosów i podsłuchów składających się na Pamięć Narodową składowaną w Instytucie.Passent zwraca jedynie uwagę na sposób udostępniania tych precjozów Narodowego Dziedzictwa.Passent przestrzega,że owa popularyzacja może wywołać u ludności wrażenie iż nie było”reżimu komunistycznego”nikt go nie”bronił”i nie atakował a owa mityczna opozycja zajmowała się głównie seksem na ławkach w parku z prostytutkami psychicznie zresztą chorymi.No i o czym wówczas będziesz pisał mirze?

  29. Znane nie od dzis fakty:
    List (otwarty) Anny Walentynowicz z 25 września 1995 r., do Lecha Wałęsy, opublikowany m.in. w: „Trybuna”, „Przegląd Tygodniowy” oraz „Nowe Skandale”.

    Na naszych oczach przeszłość ulega przekłamaniu, manipulacji. Aby ocalić prawdę, ktoś musi zapytać o fakty. Dopóki żyją jeszcze ich świadkowie. Lata wspólnej działalności nakładają na mnie obowiązek zadania kandydatowi na mnie obowiązek zadania kandydatowi na urząd Prezydenta RP – Lechowi Wałęsie kilku pytań.
    Oświadczam, że biorę pełną odpowiedzialność za treść pytań i zwarte w nich sugestie. Życzę sobie przeprowadzenia dowodu prawdy przed sądem.
    1) Czy pamiętasz jak w styczniu 1971 r., przyznałeś, że na żądanie SB dokonywałeś identyfikacji uczestników zajść grudniowych z fotografii i filmu. Czy teraz możesz podać powody tych działań?
    2) Dlaczego okłamałeś wszystkich, mówiąc o przeskoczeniu płotu, podczas gdy na strajku 14.08.1980 r. zostałeś dowieziony motorówką z Dowództwa Marynarki Wojennej w Gdyni?
    3) Jak pogodziłeś swoją katolicką moralność z głośnymi przygodami, o które żona robiła Ci publiczne awantury w 1980 r.?
    4) 9 grudnia 1980 r., przyznano „Solidarności” pierwszą nagrodę – 30 tys. USD. Co zrobiłeś z tymi pieniędzmi?
    5) Co zrobiłeś z 60 tys. USD nagrody szwedzkiej prasy, które miałeś przekazać na Panoramę Racławicką, lecz nigdy nie przekazałeś?
    6) Czy mieszkanie na ul. Polanki 52 kupiłeś, czy otrzymałeś w darze i od kogo?
    7) W jakiej kwocie Bagsik i inni biznesmeni finansowali Twoją pierwszą kampanię wyborcza?
    8) Czy uważasz za właściwe, że głowa państwa lokuje pieniądze a bankach zagranicznych, wbrew polskiemu prawu?
    9) Czy byłeś w 1981 r. informowany przez Prezydium MKZ, że M. Wachowski, jest kapitanem SB?
    10) Czy Wachowski posiada Twoje zdjęcia ze wspólnych orgii i dlatego nie reagowałeś na jego poczynania?
    11) Czy SB szantażowała Cię ujawnieniem wszczętych postępowań karnych o kradzieże – przed Sądem, dla Nieletnich i Sądem Rejonowym – wymuszając płatną współpracę?
    12) Za jakie zasługi w obozie w Arłamowie przyznano Ci prawo polowania z Kiszczakiem i 5 tygodniowy pobyt z całą rodziną, gdy innym odmawiano zwykłych widzeń?
    13) Czy pamiętasz swoją wypowiedź na Kongresie USA „lokujcie swe kapitały w Polsce, bo na nędzy i głupocie można najlepiej zarobić.” Czy nadal tak sądzisz?
    14) Z jakiej obietnicy wyborczej wywiązałeś się?
    15) Czy teraz potrafisz odpowiedzieć na pytanie A. Gwiazdy z I Zjazdu „Solidarności” – jak wygląda dogadanie się Polaka z Polakiem, gdy jeden jest zdrajcą?
    16) Kiedy spełnisz publiczną obietnicę, rozliczenia się z majątku i wskażesz jego prawdziwe źródła, bo „Twoje książki” przyniosły straty? Podobnie z obietnicą wyjaśnienia stosunków z SB?
    17) Czy nie dosyć już kłamstw, krętactw, niekompetencji, pazerności, Czy Ty naprawdę nie boisz się BOGA, Lechu?
    Anna Walentynowicz
    Gdańsk dn. 25.09.1995

  30. do PK i za jego pośrednictwem basi
    Moim zdaniem udział w orgii(oczywiście w okresie komunistycznego reżimu)) wcale nie musi dyskwalifikować polityka o ile orgia odbywała się w środowisku narodowym. Kompromitująca natomiast jest orgia z sowieckim okupantem lub jego polskojęzyczną ekspozyturą.
    Lubieżnie pozdrawiam

  31. Panie Redaktorze, dziękuję za komentarz do tego tekstu.

  32. Szanowny Gieralcie: to że p.Anna W coś napisała (lub ktoś jej to napisal – to jest bardziej adekwatnym stwierdzeniem, ale mniejsza o to) nie świadczy o tym, że jest to akurat prawdą. Każdy z nas moze powiedzieć, ze słońce świeci w nocy, ale jak to się ma do rzeczywistości – no cóz, subiektywne odczucie obiektywnej rzeczywistości, jak rzekł by filozof. Raczej cywilizowany świat uważający Lecha W. za jednego (podkreślam – JEDNEGO) z architektow postpojałtańskiego porządku w Europie, obok np. Gorbaczowa, Reagan czy Wojtyły, ale tez i Jaruzelskiego czy Rakowskiego, ale tez i Michnika, Havla, Geremka, Landsbergisa, Czornowiłła czy Mazowieckiego – ma rację (lub precyzyjniej – jest bliższy Prawdy) niźli nolens volens Pani Suwnicowa ze Stocznii. Dziwi tylko ten rewolucyjny szał, potwierdzający tezę Wielkiego Językoznawcy o narastaniu sprzeczności klasowych wraz z wstępowaniem państwa radzieckiego na wyższe etapy budowy komunizmu, a wraz z tym nasilanie represji. Represje już są – w mózgach „gieraltow-9”, Andrzejów G czy Ań W. O bliźniakach i ich totumfackich nie wspomnę przez grzeczność. Emocje jak zawsze są złym doradcą, a nienawiść jeszcze gorszym. A nawet jeśli – hipotetycznie – to agenci i SB doprowadzili do wolności i demokratyzacji w Polsce, to co…..Źle ? ! Per saldo i tak się opłaciło. Teng Siao Ping przywoływal zawsze starochińską maksymę – kot, nie wazne biały czy czarny, ma być skutecznym w łapaniu myszy. I tę sentencję dedykuję wszystkim śledziennikom, tak licznym w lechickim plemieniu. Pozdro mimo róznic i forumowego gryzienia gardeł „gieralcie-9”.

  33. „No i o czym wówczas będziesz pisał mirze?”

    Oczywiście nie występuje tutaj jako obrońca obsesyjnych chęci (tak jak Jan Maria Rokita) do publikacji wszystkich materiałów.

    Problem polega jednak na tym, że ludzie jak Redaktor Passent (w służbie komunistom przez tyle lat) zarezerwowali sobie prawo do wskazywania autorytetów moralnych, wobec których istnieje tylko jedna wersja historii.

    I łajdactwem dla nich jest i publikowanie w/w informacji i zaraz dowiemy się, jakim łajdactwem jest publikowanie informacji o negocjacjach Kuronia z SB. Bo ludzie mają wiedzieć, że należy się tylko pomnik i basta.

  34. „Jeszcze troche a dowiemy sie ,ze Kaczynscy “TYMI RENCAMI WYZWOLILI
    POLSKE”!!!!!!!!!!!! Ha,HA.”

    Poczytaj troszkę o tym czym się zajmowali Kaczyńscy w opozycji i jak dużą role odegrał Jarosław w tworzeniu rządu Mazowieckiego.

    I dopiero później ruszaj do walki z „kaczym reżimem”.

  35. Chcę tylko dodać, że zadziwiające jest , jak wielu blogowiczów czerpie mniejszą lub większą satysfakcę z faktu, że te „wybryki obyczajowe” opozycji opisane w Dzienniku niczym się w zasadzie nie różnią od obyczajowości przeciętnego Polaka, nieprawdaż? Kto zatem sądził, że ludzie opozycji byli obyczajowo nieskazitelni, ten jest chyba naiwny albo wierzy, że wolną Polskę załatwili nam esbecy.

  36. Chcialam jeszcze dorzucic,ze guzik mnie obchodzi,co robili prywatnie Panowie Kuron,Michnik i inni.Z kim spali ,co jedli i pili.Bez nich nie moglibysmy zyc w nowej Polsce i tylko to sie liczy!
    A Pan Pompa,czy jak mu tam, zamiast pisac w Dzienniku,skrobal by do tej pory co najwyzej o papierze toaletowym,lub braku sznurka do snopowiazalki.I to by bylo jego najwieksze osiagniecie intelektualne.
    Teraz z wygodnego fotela jest bardzo latwo pomiatac innymi………….

  37. Módlmy się o zdrowie bo o rozum za póżno

  38. Mirze
    Zacząłem czytać Politykę a więc Passenta pod koniec 70-lat(w ogólniaku)i nigdy nie miałem wrażenia,że „zarezerwował sobie prawo do wskazywania autorytetów moralnych, wobec których istnieje tylko jedna wersja historii” Gdyby Passent tak robił,to po prostu przestałbym go czytać.W d…pie mam autorytety moralne a na historię,politykę,obyczajowość patrzę swoimi oczami.Raz mi się Passent podoba a drugim razem mniej.Rozumiem,że czasem go coś zaboli,czasem rozbawi,czasem się rozczuli albo dokopie komuś(za głupotę najczęściej).Doskonale go rozumiem po prostu. Natomiast ciężko mi jest znieść twoje kompleksy-jakiś toksyczny jesteś przez nie.Zawiść o autorytet i pomniki-to jest śmieszne mirze

  39. hmm, a co to za facet, co to się nigdy nie onanizował, nie nachlał, lub nie marzył o dziwce lub orgii? NIE MA! Są nawet tacy, co to marzenie spełnili. 🙂

    No chyba, że to faceci z PiS-u, tam się panowie wzajemnie onanizują, „szacunkiem i godnościom osobistom”. Wężykiem? 😉

  40. Upaprali Herberta to upapraja Kuronia a potem całą opozycję. Oczywiście poza braćmi co to jeden nawet nie był internowany.Okazuje się, że w myśli lustratorów najlepiej wpisuje sie …Urban, który od lat pisze w tym stylu o Solidaruchach.Dla mnie cała ta koalicja to jeden wielki paradoks…

    Ja Dziennik czytam bo ma dobry dział publicystyczny( może daltego, że zamawia teksty i nie pisza ich pracownicy redakcji)

    I tak cos z czego możemy byc dumni, najlepszy okres w historii Polski nzostaje obrzygiwany prze prawicową hołotę. Gdy natomiast ktoś zakpi z ich symboli to gotowi sa wydrapać paznokciami oczy.

    Wiedziałem, ze jak Kaczyńscy wygraja wybory to nie będzie dnai żebym sie nie denrwował ale nie wiedziałem , że az tak bardzo.

  41. Mir,

    Ty chyba zle oceniasz rzeczywistosc, i stad Twoje chroniczne zacietrzewienie. Wiekszosc z nas nie przychodzi tu, zeby wysluchac nauk Mistrza, ktory jest nam autorytetem moralnym, tylko na zwykle pogaduszki i wymiane pogladow, ewentulanie zeby przeczytac cos ciekawego. Wyluzuj sie troche, chlopie. To, ze DP zyje z tego, co napisze i wydrukuje nie oznacza, ze jest On automatycznie autorytetem. Jesli ktos chce, to bedzie Go tak postrzegac, jesli nie, no to nie bedzie. Proste jak konstrukcja cepa. Co innego szacunek dla opinii danej osoby, a co innego branie jej za autorytet. Zgadzanie sie z DP to tez nie jest oznaka brania Go za autorytet. Nie zgadzanie sie z NIm nie musi byc oznaka braku szacunku. Co Ty wygadujesz ?

    Czy Ty aby nie szukasz desperacko autorytetu i stad Twoja frustracja ?

    A co do negocjacji z SB… Ilez to usiskow rak wymieniono i rzeczy wynegocjowano miedzy stronami, ktorych na pozor nic nie moglo pogodzic.
    Negocjacje zawsze sa lepsza metoda niz konflikt, prawda ?
    Oczywiscie z punktu widzenia niektorych negocjowanie to lajdactwo. Ano, poczekajmy z opiniami w tej kwestii. Skoro niektore oddzialy NSZ pod koniec wojny potrafily wynegocjowac z Niemcami bezpieczne przejscie do amerykanskiej okupacyjnej wobec napierajacej Armii Czerwonej, i wielu uwaza to dzis za dobre posuniecie, to co zlego w negocjacjach z SB u schylku komuny ? Wladza nie lezy na ulicy, nikt tez nie oddaje jej za darmo. Czy mozna bylo inaczej ? Nie wiem, ale jedno, co wiem to to, ze szukajac odpowiedzi na to pytanie z pewnosci otrzemy sie o niejedno lajdactwo.

    Jacobsky

  42. Lech Wałęsa agentem SB (Gdańsk), Marian Jurczyk (Szczecin) także, Jarosław Sienkiewicz (Śląsko – Dabrowski) niewątpliwie, a Jan Kułaj (ustrzycko – rzeszowski) był konformistą wobec władz stanu wojennego. Skoro całą tę rewolucję zorganizowało SB, trzeba mieć do nich pretensję, dlaczego to tak długo trwało. Nie mogli szybciej obalić ustroju? Leniuszki! Nie chciało im sie.

  43. mir,
    kogo obchodzi czym się zajmowali Kaczyńscy? Chyba już na to za późno?
    Obchodzi mnie czym się teraz zajmują. A zajmują się „tworzeniem historii od nowa”, tylko że ze starych szmat i zamiast cementu używają papki ze zgniłych jaj i esbeckiej makulatury.

  44. Żle się dzieje, że nasze życie, za przeproszeniem publiczne, staje się coraz bardziej prymitywne, kloaczne. Źle, nie dlatego, że się przy tym jakiś „autorytet” ochlapie, ale dlatego, że schamienie obyczajów bardzo trudno jest odkręcić.
    A jednak jestem zupełnie spokojna, że bez względu na ilość wylanych pomyj, dla tych co potrafią myśleć (a nie ciągle poszukiwać autorytetów) to własnie Kuroń zasługuje na pomnik, a nie Dwie Kaczki.

  45. Przyznaję, że od czasu do czasu oglądam na AXN-ie, The Amazing Race. Co mnie rozbawiło ostatnio. Uczestnicy mieli odnaleźć w Berlinie „mur”. Po odnalezieniu, jedna z uczestniczek stwierdziła, że jest rozczarowana – przecież on się nie umywa do muru chińskiego- to jest w zasadzie parkan. Nic dodać nic ująć. Ale przekładając to na nasze realia nie chciałabym by jakaś niedouczona amerykanka porównała Stocznię Gdańską do dzielnicy czerwonych latarni w Hamburgu tylko dlatego ,że banda niedouczonych pismaków maluje zwyrodniałe grafiti o historii mojego kraju.Jestem za stara by emigrować za młoda i mało odważna na harakiri. Panie redaktorze dzięki za pana teksty

  46. A pisałem Gospodarzowi Blogu, aby zajął się jakąś realną materią, jakieś realne artykuły wziął na warsztat. Np. Majcherka w TP o komisji śledczej w sprawie Balcerowicza i Gronkiewicz-Waltz. Albo “Dyplomację niemocy” w dzisiejszej Rzepie pióra dwóch pro-PiSowych “ekspertów” od polityki wobec Niemiec, Krzysztofa Raka i Mariusza Muszyńskiego. Ale on woli za darmo popić i poruchać, przy ręcznej pompie.

  47. Jednym slowem: seks, kasa i kielbasa. Zastanawiam, sie, co by napisal Pompa gdyby z archiwow SB wydobyto podobne smaczki na dzisiejszych prominentow, ze Blizniakami wlacznie. Och, ile byloby „Dzienniku” o klamliwych meldunkach SB po to, zeby dostac talon na segment „Brda”, o szkalowaniu dzialaczy przez SBcje, o podlozonych dokumentach do akt (z pewnascia znalazlyby sie nawet na to ekspertyzy; kto podlozyl ? po co ? ).

    Skoro kubly pomyj leja sie na pewien segment opozycji, to jak sie do tej powodzi maja dzisiejsze posagi i popiersia ? Jesli wszyscy wtedy pili i swawolili, tylko ONI nie, to cos tu nie gra.

    „Nie pije, bo donosi” – pamietacie to powiedzonko ?

    Geralt cytuje Walentynowicz (ciekawa lektura, zupelnie jak z magla):
    „10) Czy Wachowski posiada Twoje zdjęcia ze wspólnych orgii i dlatego nie reagowałeś na jego poczynania?”

    Ciekawe, co w takim razie Kurski ma na swoich przelozonych …

    Jacobsky

  48. w kazdym razie nie panskie pomniki….

  49. Panie Mir,

    ja nie neguje dzialan braci 2xK w czasach Solidarnosci!!! Mowimy o Tu i Teraz!!
    A Treaz panom Kaczynskim mocno morale skarlalo.Opluwaja wszystko i wszystkich!!

    Przy okazji skladam panu moje kondolencje,bo panscy idole znowu zrobili Panu KUku i odwolali wizyte w Brukseli!!!Jak to nie jest dzialalosc na szkode Polski ,to co??????????????????//

  50. Jacobsky,
    jest takie japońskie powiedzenie: „nie szukaj winnego, tylko rozwiąż problem”.
    Ale niestety polski polityczny absurd (nie tylko polityczny), polega na ciągłym szukaniu winnego. A jak ktoś szuka, to zawsze znajdze, szczególnie jak wie gdzie i czego szuka.

  51. Nie czytałem artykułu w „Dzienniku ” Zakładam wierny jego opis przez pana Daniela .Nie zamierzałem komentować tej oczywistej sytuacji . a jednak … dzisiaj od godziny ca 17.20 wracając samochodem do domu właczyłem radio I Program i słyszę, jak przedstawiciel LPR mówi . „Kuroń współpracował z SB” .Protest uczestniczki dyskusji radiowej ” Pan podobnie jak Talibowie chciałby rozstrzelać stare pomniki w Afgańskich górach- zamilkł , a ja radio przełączyłem na Radiową III -kę .Nadawali zwiastun zmian programowych w TVP I od 4 września np. w czwartki w roli głównej Anita Gargas -Linia specjalna, a bodaj w środy wybrani Polacy dyskutować będą o ważnych sprawach .Ledwo skończyli, a lektor zapowiada za chwilę będziemy rozmawiali o SPRAWIE KURONIA . . Juz o sprawie będa rozmawiali !!! włączyłem krazek CD – Johnny CASCH – FAOLSOM PRISON BLUES .
    Pompa działa !!!!…

  52. Czy ktoś jeszcze pamięta, że jednym z argumentów za lustracją osób zajmujących najwyższe stanowiska w państwie była groźba wpływania na ich decyzje za pośrednictwem szantażu wykorzystującego zawartość SB-eckich teczek? Proponuję zastanowić się, kogo miał przestraszyć artykuł z „Dziennika”. I do jakich działań, lub zaniechań zachęcić.

    Gospodarzowi blogu z okazji setnego wpisu życzę, aby tematyka wpisu dwusetnego w sposób niewymuszony wiązała się z pochwałą jakiegokolwiek dokonania ekipy rządzącej. Niezależnie od tego kto będzie ją wtedy tworzył.

  53. Ana,
    oj tam, od razu na szkodę Polski. Jak się nie ufa nikomu, to i tłumaczom się nie ufa. A bo to wiadomo, co przetłumaczą? A obcy tłumacze jak mają tłumaczyć, jak my nie bardzo rozumiemy, co oni tam memłają pod nosem?
    No to po cholerę mają gdzieś jeżdzić i z kim gadać? Na migi? Przecież oni języków ni w ząb! 🙂

  54. Geralt, znakomity ten list. Mozna z niego uczyc teorii pytan i pokazywac, na czym polega blad podwojnego pytania.

    Zaiste, specyficzny to byl ustroj, w ktorym wladza udawala, ze walczy z opozycja, bo opozycja udajaca walke z wladza sama ta wladza byla. „SB zapomniala SB, co robila SB.” – jak zauwazyl kiedys wicepremier Giertych. Nic ujac, bo intelektualnie to juz chyba wszystko zostalo ujete.

  55. Jak pisałam (pomyłkowo pod wczorajszym wpisem pana Passenta) nie mam złudzeń co do ludzi z Solidarności, i do ludzi w ogóle. Na pewno było toczka w toczkę jak napisali o tym w Dzienniku. Albo jeszcze gorzej. Swoją drogą Dziennik bardzo szybko wyrasta na najwiarygodniejsze źródło informacji o ostatnim ćwierćwieczu polskim. Nic dziwnego, że co lepsze pióra idą do tej gazety.

  56. Polityka to k***a – wielu tak mówiło a ja tylko powtarzam…

    Po tych dniach ostatnich od „puszczenia antka” do obrzucania gównem, jak skrótowo ujął Maciej Kuroń, polityka polska zasłużyła na to porównanie.

    Można się tylko zastanawiać, czy nie ono obraża kobiet pracy pracujących własnym ciałem…

  57. Placownik,
    po prostu zycz DP, zeby jak zawsze mogl napisac ten dwusetny wpis 🙂

    Jachu,
    czego to w tej Japonii nie wymysla…. I pomyslec, ze Walesa chcial budowac druga tutaj, nad Wisla. Ja juz zapomnialem o co mu konkretnie chodzilo. Moze akta IPN cos wyjasnia w tej sprawie.

    Pozdrowienia,

    Jacobsky

  58. Alicja, nie łudź się, tam najlepiej płacą. 😉

  59. Władysław Frasyniuk contra Dr,Glebocki i dr.Dudek( obaj z IPN ) – w TVN 24 dzis po 21.00 ,-czy ten Autentyczny Heros Pan Władysław FRASYNIUK jest w stanie wpłynąc na wygaszenie „Pompy” żygającą szlamem >BRAWO panie Władysławie, dzisiaj kiedy Pan wygłaszal Słowa z wrocławskiego Studio czułem sie tak, jak w 1980-81 kiedy tak pana podziwiałem (Podziwano !!!) i pózniej , po 13.XII , kiedy pana nie potrafili Pojmac…

  60. Czy każde forum w tak krótkim czasie musi się zdegenerować? Jaka szkoda…

  61. Mir!-Ty nie Mir Ty Bernard.
    Niektórzy ludzie nie mają poczucia ciągłości czasu i swiadomości, że zawsze coś wynika z czegoś. Nikt nie przewidywał tak nagłego końca reżimu.Wszystkie działania dostosowane były do aktualnych warunków, drobnymi krokami wydzierano poszczególne elementy z domeny społecznej.Zmieniala się świadomośc, przybywało odwagi.Społeczeństwo dojrzewało.To proces.Nikt nie był pewien końcowych rezultatów.Żyło się jak na wulkanie.Negocjacje ubeków z Kuroniem i zgoda Kuronia na te negocjacje w tamtym okresie były bohaterstwem, dzisiaj, kiedy się wyszło na równe
    krytykować jest łatwo, to nic nie kosztuje, tylko skąd wiesz ,może właśnie te negocjacje,były łomem, który wyrwał pierwszą cegiełkę z muru/parkanu berlińskiego?
    Drżę przed wszystkimi autorytatywnymi sądami. Nikt nie ma patentu na nieomylność.
    To tak jakbyś krytykował dziecko stawiające pierwsze kroki, że nie chodzi jak człowiek.
    Wszyscy wtedy raczkowaliśmy. Sęk w tym, że niektórzy do tej pory to robią.Nieszczęściem zaś jest to, że w tym stanie pozostaną do końca.
    Panie Danielu jednego jestem pewna , z wszystkich blogów ten jest jedyny i niepowtarzalny,zebrał Pan wokól siebie ludzi i opinie warte każdej sumy jaką muszę zapłacić za możliwość przejrzenia wszystkich wpisów i opinii.Warto.
    Pozdrawiam. Halszka

  62. Do Jacha co napisał: „Alicja, nie łudź się, tam najlepiej płacą. ;)”

    Jachu, bądź precyzyjny – najlepiej wynagradzają za najwyższą jakość.

  63. Magiel się kręci , pompa wessała wielu i tak się taplamy , g….em obrzucamy bo to dziś kierunek wiodący. Spryciuchy z PiS i instytucji im uległym Instytutu Pomyj Narodowych co i rusz wymyślają tematy zastępcze (KUROŃ) realizowane przez posłuszne gazetki (Ż)ycie (W)arszawy – dawniej (Ż)ołnierz (W)olności z lat stanu wojennego, Wprost i organ Komitetu Centralnego PiS Gazetę Polską. A taka informacja o tym ,że nie mamy podpisanej umowy na dostawe gazu z Rosji niczym meteoryt przemknęła. I cisza! Mieszczuchy łapcie się za portfele bo jesien i zima bedzie okrutna niekoniecznie z powodu zimna ale cen gazu. Oczywiście winnia będzie poprzednia ekipa. Tak samo ,że w 2007r wybudujemy 6 km autostrad. Pajacowo roście w „siłem by ludziom dostanio siem żyło”

  64. Od pompy do kupy, od kupy do d…, dwaj Panowie na P. i reszta tez na p. . Poplatanstwo z Pomieszanstwem o kraju tez na P. Aby bylo Ponizej Pasa. Ludzie to kupia. Nie ma co wydziwiac. Dziennik tego Pompadour’a i Polityka Pana P. musza sprzedac naklad. Gratuluje i zycze dalszego owocnego… bredzenia. Zeby nie bylo na p.

  65. Pan Redaktor napisał:

    „Jest to jedna wielka kloaka, w której pływają:[…]”,
    a której całkiem zapewne przypadkiem zapewnił Pan zasłużoną widocznie według Pana reklamę.

  66. Czy ktoś z blogowiczów mógłby mi wyjaśnic czy nieprawdopodobny bełkot produkowany przez ” Basie” wynika z: a) totalnej dysleksji, b) zaburzeń umysłowych, c) braku znajomości jezyka polskiego ?
    Ja tylko pytam.

  67. Herbert, wspominany tu tekst Pompowskiwego, Kuroń… to publikacje tak marne, absurdalne i – zgadzam się – najzwyczajniej łajdackie, że dosłowne ich odczytywanie, traktowanie wprost, kwestionuje rozsądek polemisty. Dlatego podoba mi się sposób w jaki Pan potraktował ten rynsztok, tym bardziej jest to znaczące, że to Pan, a nie np. prof. Friszke, lecz właśnie Pan porównuje tekst z „Dziennika” do Urbana i „Żołnierza Wolności”, duża odwaga, tym większa, że zaraz za tymi porównaniami pada wyznanie: „my, którym zabrakło odwagi i wyobraźni – [działaczom opozycji i S] zawdzięczamy wolność”. To wszystko razem podpisane przez Pana jest nie tylko trafne, ale i ujmujące za sprawą niejakiej ekspiacji, której ślady są już w „Codzienniku”.
    Z początku chciałem tu napisać, że takie łajdackie artykuły będą się ukazywać tak długo, jak długo nie zostanie w Polsce przeprowadzona mądra, gruntowna lustracja… ale raz, że i tak nie przekona to jej przeciwników, a dwa, że teraz zafrapowało mnie coś zgoła innego. Otóż wyobraziłem sobie książkę o „tamtych” czasach, książkę boleśnie szczerą, książkę Pana autorstwa, książkę rozrachunkową, napisaną właśnie z pozycji tych, „którym zabrakło odwagi i wyobraźni”. I niech mnie kule biją, ale nie widzę nikogo innego, kto mógłby to zrobić lepiej od Pana! To byłoby naprawdę coś ważnego, tak w wymiarze osobistym, czyli dla Pana, jak i ogólnym, historycznym, społecznym, psychologicznym… dla nas wszystkich, którzy próbują zrozumieć. Taki „Codziennik przeszłości”. Zaklinam Pana, niech Pan o tym pomyśli, ja już tę książkę widzę oczami wyobraźni, już ją czytam i – wie Pan – jest wielka. Pozdrawiam,
    Adam (vonl@gazeta.pl)

  68. ANA „Przy okazji skladam panu moje kondolencje,bo panscy idole znowu zrobili Panu KUku i odwolali wizyte w Brukseli!!!Jak to nie jest dzialalosc na szkode Polski ,to co??????????????????//”

    Chyba mam przewidzenia, ale właśnie w TV jest konferencja Premiera i Barroso? A kuku!
    Za dużo TOKFM za mało faktów (i nie mam na myśli tych z TVN).

  69. Do „Bartsa”. Drogi Panie, proszę powrócić do łona mamusi, i z powrotem sie urodzić. To co pan wypisuje, jest ostatnią deską głupoty.
    Pan obala swoją „mądrością” fakt, że Polską na pewno rządzą Norwegowie i ludzie z Ziemi Ognistej…! Pozdrawiam. (13.09.2008 r.)

css.php