Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

31.08.2006
czwartek

„Wykształciuchy”

31 sierpnia 2006, czwartek,

Wicepremier Dorn użył określenia „wykształciuchy” dla publiczności programu TVN24 „Szkło kontaktowe”. Tych z Państwa, którzy nie znają tego programu, informuję, że polega on na tym, iż dwaj panowie w studio oraz widzowie, którzy telefonują do studia, drwią sobie z polityków, przede wszystkim rządzącej koalicji. Od czasu do czasu, jak np. pewna lekarka, zadzwoni ktoś  zadowolony, że Jacek Kuroń został zdemaskowany za swój epizod w PZPR i w czerwonym harcerstwie. Jednak w zasadzie „Szkło kontaktowe” utrzymane jest w tonacji łagodnej kpiny z władzy. Dla premiera Dorna to program dla „wykształciuchów”. To wypowiedz typowo populistyczna, pod publiczkę, pod „prostych ludzi”, którzy nigdy nie przekroczyli progu żadnej uczelni, którzy uważają, że oni tam na górze, ci złodzieje z dyplomami, dbają o siebie, kradną, grymaszą, kpią, nic im się nie podoba, tylko siedzą w swoich luksusowych mieszkaniach i się mądrzą. Należy z nimi zrobić porządek.

Na pewno istnieją dwie Polski – Polska „prościuchów” i „Polska wykształciuchów”. Obecna władza, atakując takich wykształciuchów jak Bartoszewski, Rosati,  Geremek, Skubiszewski, Zoll czy członkowie Trybunału Konstytucyjnego – reprezentuje „prościuchów” w walce z „wykształciuchami”. „Prościuchy” są dobre, reprezentują sól ziemi, my – naród, wierzą w Pana Boga, śpią z własnymi żonami, a nie z wykształciuchami tej samej płci. Wykształciuchy są be, redagują wrogie gazety, szczują prasę zagraniczną, kwestionują każdy projekt ustawy, nie podoba im się minister Fatyga, nie podoba im się Macierewicz, nie podoba im się nawet pan prezydent, który mówi, że nikogo, kto podpisał list ośmiu nie poprosi o powrót o dyplomacji.

Od tego podziału bywają wyjątki. Są wykształciuchy, które pozostają prymitywne bardziej od najprostszego prościucha. Takim wykształciuchem jest premier Roman Giertych, który wczoraj porównał Jacka Kuronia do Szczęsnego Potockiego i Janusza Radziwiłła, a więc postaci niechlubnie zapisanych w dziejach narodu. Jeden jest symbolem Targowicy, a drugi zdrady na rzecz Szwedów. Żeby polski minister Oświaty w przeddzień Święta Solidarności mówił takie rzeczy to wstyd i hańba. Trzeba było widzieć w telewizji, z jakim jadowitym, pełnym zadowolenia uśmieszkiem mówił to wykształciuch Giertych. Wykształciuch, – bo wie, kto to byli Potocki i Radziwiłł, zadowolony, że znalazł erudycyjne porównanie, ale prościuch, najbardziej prostacki z prostackich, jeśli chodzi o meritum, ponieważ nawet jeśli więksi od Kuronia radykałowie oceniają dziś postępowanie Kuronia za zbyt miękkie wobec PRL, to przecież on, a nie Giertych spędził lata w więzieniach, to przecież on stworzył KOR, to przecież jego z Michnikiem władza nie chciała dopuścić do Okrągłego Stołu. Roman Giertych upadł chyba na głowę usiłując strącić Jacka Kuronia z piedestału do szamba. Giertych powinien się wstydzić.

Teoretycznie Giertych to wykształciuch, adwokat itp., ale  faktycznie to nienawistnik, jeden z filarów koalicji nienawiści.

Ma rację Adam Szostkiewicz który ostrzegał dziś rano w Radio TOK, że będą istniały dwie polskie dyplomacje. Oficjalna – braci Kaczyńskich, pani min. Fotygi, europosłów Bielana i Kamińskiego, oraz dyplomacja nieoficjalna – Bartoszewskiego, Geremka, Rosatiego, ale także – dodam – wykształciuchów, intelektualistów, dziennikarzy, do których będą chodzić cudzoziemcy, żeby się ich poradzić, zapytać o opinię, żeby wytłumaczyli kto był  Janusz Radziwiłł i Szczęsny Potocki, co to była Targowica. Wykształciuchy z rządu – Dorn, Giertych i inni – umizgując się do „prościuchów” – wykopują przepaść pomiędzy władzą i opozycją. Zamiast jednoczyć – dzielą, nie tylko żywych, ale i martwych. Mam nadzieję, że kto sieje wiatr, ten zbierze burzę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 113

Dodaj komentarz »
  1. Jak tak dalej będą dzielić tą Polskę na dwa obozy, solidarny kontra liberalny, wykształciuchy kontra prościuchy, lewaki kontra konserwa, to się to czymś złym skończy. Granicą na wiśle ?

  2. Panie (wykształciuchu:) Danielu, wspaniały, mądry i jakże dowcipny felieton.
    Niestety to, o czym Pan pisze, w coraz mniejszym stopniu jest zabawne. Prypomina mi raczej dramaty Ionesco i prozę Kafki. Czasem w tle pojawia się także Orwell.

  3. Panie Danielu

    Oglądam „Szkło kontaktowe” reularnie , słyszałem również tą wypowiedź pana ministra Dorna. Pana zdanie na ten temat całkowicie popieram. Rzeczywiście bracia Kaćżyńscy chcą koniecznie podzielić Polki i Polaków na różnego rodzaju kategorie. W tym wypadku chodzi o wykształcenie. To , że poprzez krytykowanie owych „wykształciuchów” chcą zyskać poparcie „prościuchów” w nadchodzących wyborach wydaje się być oczywiste. Chcą pokzać jak to dzielnie bronią biedny naród przed wszelkiego rodzaju zmowami i układami. Co do wypowiedzi pana Giertycha na temat pana Jacka Kuronia, to trzeba przyznać, że co najmniej przesadził. Porównywanie Kuronia do Szczęsnego Potockiego, czy Janusza Radziwiłła jest po prostu nie na miejscu. No ale co zrobić, mamy taki rząd jaki mamy, trzeba się chyba przyzwyczaić do takich wypowiedzi i je po prostu lekceważyć, bo co nam innego pozostaje ?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Redaktorze, jak zwykle podzielam panskie osady. Jest podzial na „prosciuchow” i „wyksztalciuchow” i nie o doslowne znaczenie tu chodzi. Podobnie jak mowiac o „wielkich” i „malych” nie gabaryty mamy na mysli (choc przypadtkwe zbieznosci oczywiscie istnieja).
    Kiedy ogladalam przez pol dnia relacje z pogrzebu Jacka Kuronia, zalowalam najbardziej, ze to juz po zakonczeniu roku szkolnego i nie ogladam tego razem z moimi uczniami. Jakaz to bylaby dla mlodych ludzi lekcja tolerancji, patriotyzmu i historii! Czy tak wygladalby jego pogrzeb dzis? Jasne, ze obecni patrioci nie dopusciliby do tego. Mial szczescie Kuron, ze tego nie dozyl.
    W czasie wakacji na wyjezdzie rozmawialam z „prosciuchami”. Jakiez bylo moje zdziwienie, gdy okazalo sie, ze ich poglady na dzisiejsza rzeczywistosc nie roznia sie od moich.
    Pan Dorn wie jednak, ze jego zaplecze polityczne to w wiekszoszosci „prosciuchy” i to raczej te bardziej zgrzybiale. Utozsamia sie z nimi? Satysfakcjonuje go, ze tylko taki elektorat go popiera i on go reprezentuje? Swoja droga wymyslanie nowego jezyka politycznego stalo sie prawie ambicja tego rzadu.
    Co do Gertycha to szkoda gadac! Ciesze sie jedynie, ze moje dziecko juz nie jest w wieku szkolnym, ze moje potencjalne wnuki beda juz w innym swiecie, ze i ja sama wkrotce ze szkola nie bede miala nic wspolnego. Bo to wstyd miec takiego ministra.
    P.S. A rybacy, sa zadowoleni ze swego ministra? A budowniczy beda zadowoleni z ogrodnika Aumillera?
    Pozdrawiam E.

  6. Zastanawiam się tylko czy politycy PiS, LPR i całej reszty oszołomów nie zdają sobie sprawy, że ci prości ludzi w dużej części postrzegają świat czarno biało, bez barw pośrenich. Narazie cierpliwie wysłuchują obietnic. Ale przyjdzie czas, gdy zaczną domagać się ich spełnienia. Na przykład w taki sposób, w jaki górnicy wywalczyli emerytury. A wtedy się może okazać, że prości ludzie już nie są tacy cacy. Pozdrawiam

  7. Panie Danielu
    Mam kilka uwag do Pańskiego felietonu.Jeden z wiceministrów resortu Pana Dorna użył kiedyś określenia „Adasie Miauczyńscy”.Jak rozumiem „Adasie Miauczyńscy” są tożsami z „wykształciuchami”ale zawierają jeszcze w sobie pewien rys histerycznego rozmamłania, problemów emocjonalnych itp.Można więc uznać,że „Adasie Miauczyńscy” są pogłębioną psychologicznie formą „wykształciuchów”.Co do określenia „prościuchy” to bardziej podoba mi się użyte kiedyś na Pana blogu określenie „swojacy”. Kojarzy mi się ono nie tylko z komunistyczną komedią”Sami swoi”ukazującą urok przymusowych przesiedleń ludności ze wschodu na zachód ale również z reklamą sieci telekomunikacyjnej w której dwoch debili gada ze sobą przez płot za pomocą komórek, bo połączenia są tanie.Swojacy Polacy wolni od myślenia jak ptacy-sól ziemi,jak Pan pisze.
    Uwaga,że Giertych powinien się wstydzić ma charakter jedynie postulatywny.Nie bedzie się wstydził bo wstydu nie ma.
    Nie uważam,że należy ostrzegać przed powstawaniem alternatywnej polskiej dyplomacji.Jej istnienie jest faktem i nie widzę w tym nic złego skoro kraj jest głęboko podzielony na wykształciuchów i prościuchów ( Adasiów Miauczyńskich i swojaków)
    Pozdrawiam

  8. Dla mnie reakcja L. Kaczyńskeigo na rezygnację profesora Bartoszewskiego była po prostu wstrząsajaca. Uwidoczniła ogrom małostkowości, zacietrzewienia, niepojmowania czym jest interes Polski. Tą wypowiedzią Kaczyński jasno postawił sprawę – nie jestem prezydentem wszystkich Polaków, wszyscy Polacy nic mnie nie obchodzą! Tylko ja decyduję kto ma prawo czuć się pełnoprawnym Polakiem.

    Wzystko to jest tak bardzo pesymistyczne. Już nawet nie próbuję łudzić się, że wybory samorzadowe cokolwiek zmienią.

  9. Po wodzie pływa, kaczka się nazywa – Kaczyńscy od początku jadą na tych podziałach, stąd mają to stałe poparcie około 30%. Pytanie które mnie nurtuje stale brzmi – czy une PiSy naprawdę w to wierzą? Czy to tylko papka propagandowa dla prościuchów?
    Czasem ze zgrozą myślę, że oni naprawde w to wierzą. Tak samo, jak wielu członków NSDAP wierzyło szczerze, że wystarczy wyeliminować ze społeczeństwa Żydów by w ich kraju zapanowały prawo i sprawiedliwość. Wtesy im się udało, przynajmniej na jakiś czas. Czy PiSowi uda się w Polsce?

  10. Dzisiaj jest ważny dzień -31 sierpnia
    Ostatnie dwa dni -Frasyniuk w TVN-24 w brawurowej i emocjonalnej rozprawie z Głębockim i X z IPN . Michnik w komentarzu w GW.ogłasza bezradność, wobec , włążącej na scene państwa brunatnej gawiedzi Mamy jednak Porozumienia Sierpniowe !!!. Widać od wczoraj ,że w większości Widzowie Lat 1980 i 1981 w pierwszych rzędach uroczystości . Michnik i Frasyniuk ( tu jako symbole ) na Aucie ….
    Lech Wałęsa na alternatywnych uroczystościach SIERPNIA.!!!!! ….
    Chciałoby się ryknąć na całą Rzeczpospolitą , Czy Wy ,PP ( prawdziwi polacy ) tego nie widzicie , iż znowu z waszym INSPIRUJĄCYM udziałem zaczyna sprawdzać przepowiednia wroga Polaków ( tym bardziej tych PP ) Otto von Bismarcka..
    a moze to dobrze ,ze ta ZUPA buzuje ?? kto sieje wiatr ,ten zbiera burzę ..
    Przecztałem wczoraj tekst 21 postulatów z Gdańska ,po 26 latach czyta sie inaczej niz kiedyś !!! Socjalistyczne !! , zachowacze , a jednak rewolucyjne ,bo był dopiero rok 1980 ….

  11. Skoro rządząca koalicja wypłynęła do władzy na głosach ludzi niewykształconych, biednych i nienadążających za rzeczywistością (posługując się nomenklaturą pana ministra Dorna – „prościuchów”), to musi ich dopieszczać, dbać o nich, mówić im to, co chcą usłyszeć.

    Pieniążki na becikowe, skarcenie „wykształciuchów”, matury dla dzieci którym się nie powiodło, parę ciepłych słów we właściwych katolickich mediach – ta koalicja ciężko pracuje na swój sukces w kolejnych wyborach. I to zadziała.

    Natomiast PO, SLD, SDPL i inni starają się za bardzo nie wychylać i tym samym strzelają sobie w stopę. Mają nadzieję, że zniechęceni wyczynami PiSu wyborcy znowu zagłosują na nich – obawiam się, że srogo się rozczarują.

  12. Pewną miarą kultury politycznej może być odsetek toczonych sporów merytorycznych pośród sporów politycznych ogółem – nazwijmy umownie tę proporcję współczynnikiem poprawności. W Polsce brakuje poszanowania podstawowych zasad dialogu, w związku z czym jesteśmy wciąż w przedszkolu demokracji – współczynnik poprawności, a więc odsetek rozmów o tym, co naprawdę istotne, wciąż znajduje się na niepokojąco niskim poziomie, właściwie jest bliski 0 %. W debacie publicznej nie starcza miejsca na dyskusję o kształcie Polski, bo niemal cała sfera polityczna jest szczelnie wypełniona kłótniami, awanturami i insynuacjami (polecam najnowszą „Politykę”). To trochę przerażające, bo wydawać by się mogło, że skoro klasa polityczna potrafiła dokonać bezkrwawej transformacji systemowej, to tym bardziej będzie dolna prowadzić dialog w demokratycznej Polsce. Niestety, dzisiaj o kształcie dialogu politycznego rozstrzygają ci, którzy w latach 70-tych i 80-tych jakikolwiek dialog uważali za zdradę stanu, i którzy dzisiaj chcą za wszelką cenę „udowodnić”, że wówczas mieli rację.

  13. Mam wrażenie, że określenie „wykształciuchy”, nie odnosi się po prostu do ludzi, którzy mogą pochwalić się dyplomem wyższej uczelni. Termin ten, niewątpliwie negatywny, opisuje osoby które potrafią kierować się wyłącznie intelektem i logicznym myśleniem ale brak im serca, duchowej intuicji, mądrości w końcu, czyli tych przymiotów które cechują prawdziwych mężów stanu, ojców narodu – Romana Giertycha, Andrzeja Leppera, Stanisława Łyżwińskiego, Wojciecha Wierzejskiego w końcu. „Wykształciuch” to człowiek, który może i myśli ale nie czuje. I dlatego w cyniczny sposób wyśmiewa działania koalicji rządzącej wytykając jej rzekome potnięcia, domniemane nieudolne działania na arenie międzynarodowej. Przeintelektualizowany „wykształciuch” po prostu się czepia i jedyną pobudką dla jego działań jest udowodnienie przed sobą i przed światem, że ma rację. To niewątpliwie zły człowiek. Zły, zakompleksiony i szkodliwy.

  14. Tradycyjnie już się z Panem zgadzam, Panie Danielu. Może poza ostatnim zdaniem. Zamiast burzy wolałbym jakieś… tornado?!?!?
    Pozdrawiam.
    Martin- też wykształciuch (o wywrotowych, wg władzy, bo… liberalnych poglądach)

  15. DM powyżej bardzo słusznie pisze.

    Ostatnio zwracał na to uwagę pan Edwin Bendyk w swoim blogu, podając przykład prezydenta Korei Południowej, pana Roh Mu Hyuna, który w swoim expose mówił o konkretach i przyszłości (horyzont zdarzeń do 2050 roku, telefonia komórkowa). Pan Edwin skontrastował to z naszym bagienkiem i taplaniem się w przeszłości oraz expose pana premiera Kaczyńskiego (listę możnaby pociągnąć – pan Antoni Macierewicz, pan jacek Kurski etc). Wpis ten znajduje się tutaj : http://bendyk.blog.polityka.pl/?p=40

    I tak świat idzie do przodu i rozwija się, a u nas najważniejsza jest lustracja, przekreślanie III RP i tym podobne witalne dla narodu kwestie. „Prościuchy” słuchają i wiedzą, czemu się w Polsce źle dzieje, świat odjeżdża coraz bardziej w przyszłość, my zostajemy coraz bardziej z tyłu i jedyne co mnie w tym cieszy, to że najgorzej na tym wyjdą właśnie wspomniane „prościuchy”. „Wykształciuchy” dadzą sobie radę, a jak będzie bardzo źle – wyjadą.

  16. Giertych nie twierdzi, że Kuroń był agetem, tylko coś znacznie gorszego.
    Ja nie twierdzę, że Giertych jest idiotą. Ja twierdzę coś znacznie gorszego.

  17. Czyszczą pole,aby ustawić swoje pomniki,żeby „prościuchy” miały swoich bożków.To straszne ,że „mali” ludzie są naprawdę mali.Popatrzcie ,jak łatwo dać „prościuchom” te same zabawki,którymi posługiwali się w PRL i już ma się ich z glowy na pewien czas.W tym czasie panowie „bożkowie” urządzają się na potęgę, a „prościuchy” zajęte zabawkami zostaną znów na aucie.

  18. Szanowny Panie Danielu!
    Wczorajszy dzień zmusza do refleksji. Aż się prosiło zadać na konferencji prasowej jedno pytanie wicepremierowi Giertychowi. Skoro uważa on ś. p. Jacka Kuronia za zdrajcę, kolaboranta i pieszczocha komuny (te pieszczoty to 9 lat spędzonych w więzieniu), to jak ocenia postawę swojego papcia, który zasiadał razem z gen. Jaruzelskim w Radzie Konsultacyjnej? To był zapewne akt heroizmu i bezprzykładnej walki z minionym systemem… I druga uwaga. Wczoraj jeden z portali internetowych zamieścił informację, iż Marek Borowski będzie kandydatem koalicji SLD-SDPL-UP-PD na stanowisko prezydenta stolicy. Wśród komentarzy krytycznych najłagodniejsze sugerowały, iż powinien on startować w wyborach na prezydenta Tel Avivu. Oczywiście pogłoski o antysemityźmie w Polsce to pewnie wraża propaganda…

  19. To gadanie pis-owcow jak zywo przypomina mi komune.Wtedy liczyla sie tylko klasa robotnicza i chlopi.Reszta to bylo barachlo i darmozjady!!!
    Zyjemy jeszcze w innych czasach,ale mentalnosc takich Giertychow i innych yntelektualistow,pasuje do epoki Gierka!!!
    Zgadzam sie z ostatnia wypowiedzia Barts-706,ze”najgorzej na tym wyjda wspomniane prosciuchy”.Tak jest teraz w Holandii.Poprzednie partie kupowaly „prosciuchow”,rozdajac pieniadze na lewo i prawo.Kasa sie skonczyla i teraz mamy 7-chudych lat.Najbardziej zbiednieli,ci co juz mieli malo.Zaludnily sie punkty darmowej zywnosci.Wzroslo gigantycznie w krotkim czasie bezrobocie.Znikaly firmy jedna po drugiej……..dlugo by mozna jeszcze ciagnac.Dopiero teraz pojawilo sie liche swiatlo w tunelu.Ale mowimy tu o Holandii,bogatym kraju.Taki kryzys moze jeszcze jakos przetrwac.Ale dla Polski skutki moga byc o wiele bardziej smutne,zeby nie powiedziec katastrofalne.

  20. A może najznakomitsi przedstawiciele „wykształciuchów” zaczęliby tak mówić do „prościuchów”, żeby ci oniemieli z zachwytu i uwielbienia? Sztuka skutecznego „doręczania” przekazu informacyjnego na pewno nie polega na narzekaniu, że odbiorca jest nierozumny. Rolą nadawcy jest nadanie treści takiej formy, żeby była przyswajalna dla wybranej grupy docelowej. Ale „wykształciuchy” MYLNIE uważają, że w dzisiejszym świecie treść się broni sama, a jeszcze lepiej, jeśli jest ubrana w kwieciste, intelektualne słowa, których nie rozumie 90% społeczeństwa.

    Dopóki „wykształciuchy” nie dostosują formy swojego przekazu do możliwości percepcyjnych (uwaga – trudne słowo) „prościuchów”, dopóty będą ponosić klęskę po klęsce.

  21. Czyli wszystko sie zgadza – patrz moje wczorajsze zestawienie
    Brakujace 2% wyksztalciuchow mozna olac.Tylko zeby nasze cyniczne kaczki nie spotkala niespodzianka.Czego wszystim blogowiczom i gospodarzowi zycze!

  22. TesTeq, o to to. PiS to potrafi, dlatego wciąż, mimo wszystko, prowadzą w sondażach.

  23. Giertych to zwykły łajdak, którego powinno się obić po pysku. Mówię to ja, wykształciuch, nauczycielka, która na szczęście od jutra nie bedzie miała nic wspólnego z oświatą kierowaną przez takie ZERO!

  24. obrażone pasęciotko? jak dzieciątko? brzydki, brzydki Dorn.

  25. TesTeq — a czy pan Daniel Passent krytykuje „prościuchów”? Niektórzy dali się złapać na taki podział, tymczasem chodzi o to, że podział jest w gruncie rzeczy fałszywy, że sam w sobie stanowi chwyt propagandowy.

    Ja się mogę zgodzić, że brakuje dobrego przekazu dla osób prostych, choć nie mogę się zgodzić, że nie podejmowano prób — jak choćby „Nowy Dzień” — prosty dziennik, dla prostych ludzi (ale bez fanatyzmu i agresji). Problem polega na tym, że nie dość iż sama prostota jest trudna, to obecnie dobrze sprzedaje się agresja, a ona tym bardziej nie sprzyja „sprzedawaniu” społeczeństwu bardziej złożonych idei politycznych, niż tych opartych na wskazywaniu palcem kolejnych złodziei. Jak widać programu PiSu nie jestem skłonny uznać za pozytywny, choć pochodzący z innej strony sceny politycznej, przykład sprzedania dojrzałej idei politycznej prostym ludziom.

  26. Polityka napuszczania jednych grup na inne jest bardzo skuteczna na krotka mete. Tak bylo np. w r. 68. Nawet totalitarna wladza PRL jednak na tym wiecej stracila niz wygrala na mete dluzsza, a to ta sie liczy. Czekam z niecierpliwoscia kiedy system braci Kaczynskich rozsypie sie w proch.

  27. Panie Danielu!
    Jako stały widz „szkła kontaktowego” (czyli wykształciuch) chciałbym zwrócić uwagę że wypowiedź wicepremiera Dorna wskazywała wprost na to, że pan premier może rozmawiać z każdym – byle nie był to wykształciuch.
    Z wykształciuchami pan Dorn nie rozmawia w ogóle. Bo i po co przecież. I tak trwa budowa bzdurnych podziałów typu MY – ONI, które nie wiadomo czemu mają służyć.

  28. Do Wojtka z Przytoka !
    Gratuluję publikacji Twojego wpisu w najnowszym mumerze „Polityki” do wpisu „Na szafot”
    Z Serdecznym Pozdrowieniem
    Waldemar

  29. Coraz bardziej styl obecnych rządów przypomina mi schyłkowy styl rządów Władysława Gomółki. Gdy senator Niesiołowski próbował się podśmiewywać z J. Kaczyńskiego, porównując go do autora powiedzenia: „raz zdobytej władzy nie oddamy”, myślałem że to porównanie jest naciągane. Jednak, przy głębszej analiźie, widać uderzające podobieństwa. Gorzej, bo dostrzegam podobieństwa z okresu kryzysu z roku 1968, który tak okaleczył Polskę. Na szczęście jesteśmy w innym okresie historycznym, więc wierzę, że najciekawsze punkty programu PIS-u (pełne igrzyska) zostaną odłożone. W newsach telewizyjnych z kraju, a zwłaszcza z zagranicy, widać porównywalny prymitywizm obecnej władzy z tą obśmiewaną przez Niesiołowskiego.

    P.S.
    Dziwi mnie zajadłość niektórych blogowiczów, zwłaszcza tych z spoza kraju, w popieraniu menu, które serwuje nam obecna władza, nienawistna wszystkiemu co pachnie tolerancją i większym marginesem swobody. Skoro nie zgadzazją się z twierdzeniem, że obecny zaduch polityczny sprzyja emigracji, to może niech spakują się i przyjadą do kraju popierać tą drogę do Edenu.

  30. Aż łza się w oku kręci. Towarzysz Wiesław też przecież mówił: „…, i wy inteligencjo pracująca!”. Brzmiało to znacznie ładniej niż „wykształciuchy”, ale nie bądźmy drobiazgowi, nie każdemu los dał dość kultury osobistej.

  31. Giertych zanurzył się w swych podłościach i choć poglądy ekstremy na Kuronia jest znany to akurat Giertych popierający swego ojca jest jednym z ostatnim który ma prawo sądzić Kuronia. Jeżeli Kuroń jest Szczęsnym Potockim to papcio Giertych jest Dzierżyńskim a jego ojciec Jędrzej, Adolfem Hitlerem. Można dokładnie prześledzić kto był zdrajca czy Kuroń czy Giertychowie namawiający albo do pozostania w bratniej rodzinie narodów sowieckich ( ojciec) czy nie wchodzeniu do UE ( syn)

    Gomułkowska pogarda dla wykształconych i absolutne uczucie moralnej wyższości budzi już nie tylko niesmak, ale coraz częściej pogardę u ludzi nie popierających Kaczyńskiego. Do czegoś takiego nie doprowadził nawet Miller. Polska już pękła na pół i Kaczyńscy chyba to wiedzą. Zresztą pewnie wiedzieli to już dawno, ze to właśnie ciemnogród jest ich naturalnym zapleczem. Na własnej skórze odczuwamy niedoskonałość systemy demokracji. Za rok, za dwa ludzie „wykształciuchy” pewnie wyjdą na ulicę, albo wyjadą

  32. Polityko dzięki za publikację mojego soczystego komentarza
    Waldemarze dzięki za gratulacje
    Pozdrawiam

  33. Jak długo możesz z nas kpić. Jak można być tak złym człowiekiem jak ty, tylko taki zły cżłowiek sprawia, że dobry może nienawidzić

  34. B.Clinton wpisał sobie w gabinecie owalnym White House’u hasło „Gospodarka głupcze, gospodarka”. Jeżeli polskie elity, inteligencja czyli jak to „dornowato” ujął aktualnie urzędujący oberpolicmajster RP – wykształciuchy – nie wpiszą sobie (parafrazując hasło clintonowskie) „Edukacja głupcy, edukacja”, i nie przestaną żyć fantasmagoriami, fumami (to za Kisielewskim – sic !), fochami i dawno przebrzmiałymi ideami,będzie źle. Gmin trzeba edukować, edukować, edukować…..Katonacjonaliści i hiperprawicowe „oszołomstwo” przez 15 lat bez mała odrobiło lekcję, a „wykształciuchy” jeno pieniadz, monetaryzm, słupki czy karty kredytowe…. I daltego Galby, T-800 czy viede tu na tym forum – basie & comp. moga sprawiać wrazenie iż „mój jest ten kawałek podłogi”. Edukacja, głupcy – edukacja….Pozdrowienia i głowa do góry.

    PS. A tak nawiasem mówiąc, to Bill C. jest chyba najwspanialszym Prezydentem (wg mnie i wielu Amerykanów) w II połowie XX wieku. Luz i dystans, a pzry tym ujmująca labilność tudzież poczucie humoru mimo odpowiedzialności i bagażu politycznego.

  35. PS:Wyprzedajac atak na mnie w materii „etyczno-moralnej” i relatywizmu którego osoba Billa C. może być – i jest dla wszystkich tradycjonalistów czy „prawiczków” na całym świecie – synonimem przytoczę sentencję Epikura(IV w p.n.e.) mówiącej, ze „prawo naturalne jest tylko korzystną umową zawartą w tym celu aby sobie wzajemnie nie szkodzić”. I tylko tyle…..

  36. Poprawiam adres, bo po trzech miesiacach zorietowalam sie,ze pomylilam nazwiska.To pewnie z emocji po odkryciu Panskiego blogu.

    Dla mnie J. Kuron obojetnie co powie ten swietuch Giertych bedzie polskim bohaterem. Wole sto razy Kuronia z jego slabostkami niz tego nadetego i swietego Giertycha. A swoja droga to skad w tym mlodym czlowieku tyle nienawisci !!!!!!!!!!
    Pozdrawiam. Wyksztalciucha

  37. – Pytam panów z IPN: czy wyście się z chu..m na łby pozamieniali?! – powiedział „Życiu Warszawy” oburzony Andrzej Celiński – prosciuch czy wyksztalciuch?

  38. Panie Danielu , chyba trzy dni temu na tym blogu zachęcałam do oglądania SZKŁA jako odtrutki na te paranoje naszej codzienności .
    Zdecydowanie czuję się wykształciuchem ,dla którego autorytetem jest prof.Bartoszewski ,Geremek etc. I brzydzi mnie co przynoszą nam rządy PIS-u.Populistów,tępaków ,ograniczonych niuedaczników z kompleksami .Którzy starali się o władzę, tylko nie spodziewali się,że to takie trudne.Jutro wyruszam w świat na 14 dni i cieszę się,że mnie nie będzie ,że nie dowiem się chociaż przez ten krótki czas kto jeszcze był agentem- może Frasyniuk,Bujak ,który z księży .A może wreszcie Wojtyła,który donosił na Jana Pawła II . Bo w tym punkcie to , mam wrażenie się skończy. Do przeczytania.Pozdrawiam.

  39. Ryba pisze:Dziwi mnie zajadłość niektórych blogowiczów, zwłaszcza tych z spoza kraju, w popieraniu menu, które serwuje nam obecna władza, nienawistna wszystkiemu co pachnie tolerancją i większym marginesem swobody.
    A ja, mieszkajac od lat za granica i bez przerwy w kontaktach z Polonusami staryszymi i mlodszymi, mam calkiem inne wrazenie, nie spotkalam sie wsrod Polonii z popieraniem tego, co sie w kraju dzieje, wrecz przeciwnie. Dzieki internetowej prasie mimo, ze jestesmy daleko, to jednak jestesmy blisko. Mieszkajac w demokratycznym panstwie widze (widzimy) roznice miedzy demokracja rzeczywista, a quasi-demokracja. Przerazenie ogarnia, jak sie czyta wiadomosci z Polski (w tym taka „parlamentarna” wypowiedz p.Celinskiego, mniejsza, ze byla w slusznej sprawie!).
    Wlos sie jezy, czytajac wypowiedzi p. Giertycha i jego wspolrzadzacej braci. O samych braciach sie nie wypowiadam, trafnie kiedys przewidzial to Walesa i powiedzial, w czym bracia sa dobrzy… I nie dziwie sie, kiedy dzwonie do rodziny czy przyjaciol w Polsce i pytam o ich zdanie na biezace wydarzenia polityczne, slysze prosbe: litosci! Tylko nie o tym!
    Mam nadzieje, ze Polacy sobie wreszcie uswiadomia, ze tu nie ma co nabierac wody w usta i wypinac sie na wybory (bo co tam moj glos znaczy!), tu trzeba zaczac powaznie dzialac.
    Prosze mi nie zarzucac, ze z wygodnej kanapy gdzies tam z Kanady „pouczam”- to chyba naturalne, ze interesuje sie zywo krajem, w ktorym sie wychowalam, wyksztalciuchowalam, mam rodzine i bliskich przyjaciol i wszystkim im zycze jak najlepiej. Ale „Polak – to brzmi dumnie”, juz tak dumnie nie brzmi…

  40. Prosciuch prosi o nauke: co to sa „moherowe berety ” ? Kto i skad sie wzielo, kiedy ?

  41. Kuroń był człowiekiem niezwykłej determinacji i wielkiego serca, i bez wątpienia będzie miał pomnik w Polsce, czy prościuchy o ledwo skrywanych pasjach tego chcą czy nie chcą (bo to tych wystraszonych prościuchów odwołują się Giertych i Dorn, to właśnie ich prosi o głosy i wsparcie, gdy w tym samym czasie premier Kaczyński robi miłe miny w Brukseli), mimo wspaniałego idealizmu Kuronia, to trzeba sobie zdać sprawę, że największe, realne a nie wyimaginowane dobro dla Polski pochodzi od Balcerowicza. Jakiś matoł, o właśnie, niedouczony prościuch skomentował w internecie, że Balcerowicz doprowadził kraj do długu ponad 400 mld złotych. Ciekaw jestem, czy “wykształciuchy” potrafiły by odpowiedzieć na taką niegodziwą obelgę i szkodliwą nieprawdę?

    Oto Jacek Kuroń leży sobie w zaciszu drzew i nic nie zaszkodzi ani jemu, ani jego pamięci, ani jego dziełu, gdyż to dopełniło się w 1989 roku. Ale tu i teraz, żyje Leszek Balcerowicz, oto on i jego placówka są zagrożone, są oblężone przez żadnych rozgłosu i politycznego poparcia polityków-magików, oto zagrożony jest niezależny bank centralny NBP, plany przyjęcia euro oraz dalszych reform gospodarczych i finansów państwa poszły w odstawkę, zgroza, tak jest, ZGROZA!!! bowiem bez nich szybki marsz do poziomu państw zamożnych, to “wyrównanie stopy życiowej Polski” odchodzi w dalekę, bliżej nieokreśloną przyszłość.

    “Obrzydliwie niesprawiedliwa jest gospodarka kapitalistyczna” (autor: Proces7), “zafundowaliśmy sobie jaskiniowy, zdegenerowany liberalizm ekonomiczny” (autor: Absolwent).

    Czytam te wyznania, zapewne płynące z serca a nie z rozumu, i w pierwszym odruchu myślę: ależ z nich naiwne, zniewieściałe prościuchy. Oczywiście nigdy nie przyjdzie im do głowy bronić podstaw ich własnego dobrobytu, za to będą na różne głosy wyśpiewywać psalmy pochwalne na cześć lewackiego idealizmu, te przesiąknięte marksizmem mięczaki. Będą wyszukiwać w literaturze ekonomicznej czegokolwiek co potwierdzi ich szalone marzenia o empatycznym, egalitarnym dobrobycie spadającym jak manna z nieba. Po cichu liczą, że Bruksela zasypie ich miliardami dotacji, nazwą to “Drugim Planem Marshalla”, a nie jałmużną, która i tak może zostać w większości zmarnowana, o ile będą gospodarować tak jak Grecja, lub jak Irlandia przed rokie 1983. Znajdą autorów dzieł ekonomicznych zajmujących się kwestiami marginalnymi, Sachsa od biedy w Afryce i Stiglitza od niedoskonałości interwencjonizmu MFW, nazwą ich keynesistami, bo na nic więcej ich intelekt nie stać, i zrobią sobie z nich ołtarzyk, a nad ołtarzykiem powieszą hasełka: alterglobalizm, NoLogo, smierć korporacjom międzynarodowym, viva cooperativa. Te wszystkie wyświechtane anarchistyczne hasełka z początku XX wieku, odsmażone teraz przez aktywistki i rewolucjonistów z dobrych, zamożnych domów. To się ich trzyma, a nie wnikliwa, zimna i bezstronna obserwacja prawdziwych problemów własnego kraju. Będą się roztliwiać nad losem Kuronia, nad propozycją destabilizcji polskiej waluty wysuniętą przez stetryczałego historyka Modzelewskiego, będą cmokać z zachwytem nad wizją wprowadzenia darmowej pigułki aborcyjnej wyświetlonej im na blogu przez Passenta. A oto na ich oczach rozgrywa się dramat ich przyszłości, ich dobrobytu, ich narodowego pieniądza, ich instytucji, która daje im 5,5% wzrostu, 5% stopy kredytowej, miliardów inwestycji zagranicznych. I ONI MILCZA, ANI SLOWA NA TYM BLOGU O KOMISJI WALKI Z NBP! Bo oto ideę wynagradzania za pracę i umiejętności, a nie za wielkość żołądka nazywa się OBRZYDLIWĄ NIESPRAWIEDLIWOŚCIĄ. Oh, księże Józefie Tischnerze, wspomóż mnie.

    Noblista Stiglitz? hehe, 1/3 noblista! A iluż jest noblistów, którzy analizują funkcjonowanie rynków, podejmowanie decyzji przez egoistycznego“home oeconomicus”, rozwijają teorię wywodzącą się od Adama Smitha, tyle, że doskonaloną, uzupełniającą wolnorynkowe jądro o efektywne metody redystrybucji bez “moral hazard” nadmiernie rozbudowanej opieki społecznej? Iluż? Wszyscy minus 1/3.

    Owszem, dostęp do służby zdrowia w Polsce jest skandalicznie niesprawiedliwy, ale to dlatego, że mimo pobierania równie wysokich podatków, a nawet wyższych niż w Kanadzie, państwo nie ma pieniędzy na nic, tylko na redystrybucje, która jest w większości przejadana w całkiem zamożnych domach, przy tym demoralizuje i zniechęca do szukania zatrudnienia. A już na pewno nie ma wystarczającej ilości pieniędzy na równy i dla każdego dostęp do lekarza i szpitala. Ale żeby to widzieć, to trzeba od podszewki znać jeden system i drugi system. Polski i np. kanadyjski. I wnikliwie, bez lewackich uprzedzień je porównać.

    Tak jest, zaraz potem przychodzi refleksja. Wszyscy oni, te mięczaki i niedorośli idealiści, są dziećmi komunistycznej utopii, od lat prania mózgu marksizmem, przepełnieni doświadczeniami realnego socjalizmu i wyedukowani w jego szkołach i uniwersytetach, oni są dziećmi PRL-u. Wyjechać z Polski kiedykolwiek, w roku 1983 czy 2004, to jest to samo wyrwanie się z PRLu.

  42. telegraphic observer:

    A tak wlasciwie to do czego zmierzasz?

  43. Bogus,
    ja zmierzam do luchu, burczy mi w brzuchu. A Ty?

  44. Wracając do Pompowskiego z „Dziennika” – „Nocnika” przeczytajcie uważnie tekst Pompy znaleziony przeze mnie w Internecie. Że też Nocnik publikuje takiego świra to się dziwię.
    Niech Pan przeczyta panie Danielu.

    Tomasz Pompowski

    The Real Solidarity

    Adam Michnik is a symbol of the great betrayal in Poland among people in opposition. Why?

    The story starts in 1979. In June the new Pope, John Paul II, came to Warsaw. During a Holy Mass that gathered around two million participants he said: „Do not be afraid to tell the truth. Do not be afraid of the system. People are created not to enmity but to solidarity. Let the Holy Spirit descend and renew the face of the land, this land.”

    These words inspired people like Anna Walentynowicz and Andrzej Gwiazda who started a new worker’s union in Gdansk. They wanted this union to bring people together so they could help one another, pray for the Fatherland and the Holy Father and contemplate his teaching on solidarity. Soon the Pope published his encyclical titled „Laborem Excercens.” It was dedicated to the fathers of Poland’s new movement. The communists were amazed when they saw this new movement, when they saw new unions in all the bigger cities. That was the beginning of Solidarity.

    The new movement had two aims: to reconcile people and to draw them near to each other. They had their prayer meetings, lectures and discussions over steaming cups of tea. It was the first movement since 1946 that united normal people such as workers and farmers and at the same time was out of state control. It influenced thousands of families. People basically wanted to spend time together to discuss life issues. Then they decided to strike and demand free speech. (Many people participated except doctors, nurses and teachers. Solidarity thought that it was immoral to leave children and the needy.) They demanded also to register new unions as the Independent Self-governed Worker’s Union „Solidarity Movement.”

    Only three percent of Solidarity members were intellectuals (professors, known experts, etc). At this time the communists thought of how to infiltrate the movement. First they sent a group of advisers together with Geremek and Mazowiecki. Tadeusz Mazowiecki proposed to resign from his „philosophical postulates” in order to emphasize higher pensions and payment. But these advisors left Gdansk without success.

    Eventually the union was registered and got its legal status.

    SECOND SOLIDARITY

    Meanwhile, the Polish communists were collaborating with the Kremlin on plans for a military coup in Poland. Gen Jaruzelski (one of the most important commanders in the Warsaw’s Pact), who was obviously a Soviet general in Polish uniform, wanted to ask Moscow for help to silence Solidarity forever and to continue with socialism. At that time however, as we already know, Brezhnev was not so happy about that idea. From one side his soldiers were dying in Afghanistan, from the other side the Kremlin lost billions of dollars because of cheap oil prices and the expensive, unsuccessful pipeline project in Siberia (URENGOI 6). So Moscow supported Jaruzelski with clothing, tanks and thousands of bottles of vodka.

    In December of 1981 Jaruzelski became a dictator. He introduced Martial Law. Around 600,000 people were arrested during the next seven months. Nobody knows how many of them were killed, sent to Russia or forced to leave the country with one way tickets to Germany, Sweden or France. Most of the documents regarding this matter were destroyed in 1989 by the last communist government. However, during Martial Law the communists built a network of secret agents inside Solidarity who would eventually replace Solidarity’s real leaders. Then, step by step, Moscow’s people began playing the role of dissidents and informers for the Western Media. (The communists wanted to deceive Poland and the Western media was the best way to do it.) If the communists would say something on state TV then immediately most people would ignore it. The Western media appeared to be reliable at that time. But most of the correspondents did not properly investigate the information that was offered. They based their reports on what they were told by the „dissidents.”

    There were two cases of journalists who wanted to know the truth but both disappeared, and were probably taken to Russia. One of them contacted the real underground in Katowice. He worked for AP. The other was from VOA, if memory serves. Here is where the story of Mr. Adam Michnik begins. He was arrested like many others, but in special place. The communists opened the door of his prison for Western reporters. Slowly he started to convince the West that there were hardliners in the Communist Party and reformers. The first group were somewhere inside the Party but to the second group belonged Gen Jaruzelski, Mr. Jerzy Urban and Mr Kiszczak (who ordered the killing of father Jerzy Popieluszko – the chaplain of Solidarity).

    Michnik misinformed the Western and Polish public through media such as Radio Free Europe. (However, the people of real Solidarity understood these tricks.) During his hardest time in prison Michnik managed to write books on Gen. Jaruzelski’s intended reforms. He published in London. Other people who were imprisoned could only dream about reading underground press or writing letters to family. Censorship was pervasive from phones to school libraries, from radio to letters. (I personally have several envelops stamped with a „censorship” stamp and three of them were local and not foreign correspondence). Now we know from documents and from his behavior today that Michnik cooperated with Jaruzelski’s regime during this entire period. The real leaders of Solidarity were either beaten or killed. (I.e. Mr Marian Jurczyk’s — leader of Solidarity in Szczecin — son and daughter were killed by the militia. There are many such examples. Recently documents were published which contain the names of 26 priests who died on orders of the Communist Party between 1979-89. History will reveal many more such names.)

    But coming back to the 1980’s: Communists (mainly Gen. Kiszczak) were preparing a round table event. They knew that Reagan’s hard line towards the Kremlin would be successful and eventually Moscow would retreat. A few smart communists who studied at Harvard, Yale and other academies wanted to create controlled capitalism. They invented mechanisms to support leftist structures. Now, thanks to a brave lawyer (Mr. Michal Falzmann) who exactly ten years ago sacrificed his life, we know about the biggest fraud, the Foreign Debt Fund. Communists decided to share power with Solidarity in the following way: „We have money and you can control the economy except interior security units, army and intelligence police. Do not dare to judge us in any way. Mr. Jaruzelski will become your first president in the new Poland; 30 percent of the legislative mandate is yours but not more. The structures of state will remain the same. The whole administration is ours. Banks are ours and media as well. You can have one newspaper and some bulletins if you like. History will judge us not you.”

    Mr. Kiszczak chose people from the so-called opposition who had nothing to do with the original Solidarity and called them the „Second Party” at the Round Table meeting. For people who understood what was going on, it was a shameful betrayal. Around 200 people took part in that event. But again everything was prepared for foreign public opinion to show how democratic the communists were. However, the communists did not trust all the participants and organized the meeting with only twelve people from the Second Party. There were talks where secret agreements were signed. (From the perspective of time it is possible to draw the following conclusion: First, it is unbelievable that several important persons were not manipulated by the communists because these were people who took key

    positions and made a „soft landing” possible for the communists; secondly in 1989, during the Round Table, there were rumors that the communists managed to control people who were portrayed as „dissidents” in West.)

    Adam Michnik took money which was given by Solidarity and started the „Gazeta Wyborcza.” Soon he wanted to silence anti-communism and defend former Party members. He was told not to use Solidarity signs in that newspaper. His paper became popular. He started to lie: 1) to accuse the Polish of anti-Semitism „which they drink with their mother’s milk”; 2) to name people who wanted to tell the truth about communism as „hate-loving people”; 3) he started a press campaign against the government when it was going to take communist murderers to court; 4) he opposed the lustration – the legal procedure of explaining the alleged secret work of communists; 5) he lied about the mechanisms of robbery through the Foreign Debt Fund; 6) recently he even defended the murderers of father Popieluszko in a long,

    terrible interview with Kiszczak.

    His newspaper is full of lies. One day Michnik wrote „F… off from the general.” He still thought of Jaruzelski. In 1989 Michnik and two or three other people had access to state archives and he took his documents. (The former Minister of Interior admitted this to me). Many articles about this have appeared in the anti-communist media.

    A year ago a journalist investigated the issue of the money Michnik took out of the Solidarity fund. He never explained how the money was spent. Instead he managed to sell his „Gazeta Wyborcza” and to establish a new company which bought it again, and much more, including a Hungarian radio station. He

    never answered questions raised by his past actions. Last Friday he went to Moscow to celebrate Gorbachev’s birthday. His companion was … Gen. Jaruzelski.

    THE MAIN QUESTION

    What happened to the real Solidarity? People were persecuted. Before 1989 most of them were fired from their companies. The communists made sure that they would not influence other people in any way. They were most often isolated and sometimes labeled „idiots,” „irresponsible” or „crazy.” I had a chance to talk to them and can see that they have wisdom and understanding. They know about their limits. Since the communists were able to destroy the real solidarity they want to unite people under one demand: to have true, free elections. The Polish people had no chance to elect as they wished. There is one reason for that – the electoral system does not allow for it.

    The fight for democracy in Poland goes on….

  45. To jest dobre:

    In December of 1981 Jaruzelski became a dictator. He introduced Martial Law. Around 600,000 people were arrested during the next seven months

    i to też:
    Michnik misinformed the Western and Polish public through media such as Radio Free Europe. (However, the people of real Solidarity understood these tricks.) During his hardest time in prison Michnik managed to write books on Gen. Jaruzelski’s intended reforms.

  46. Jedrzej Giertych musi chyba piac z zachwytu w swym kato-nacjonalistycznym piekle widzac jak wnuczek serwuje nam jedyniesluszna prawde historyczna: prawde gierychizmu.

    To juz trzy pokolenia, ktore z krwia matki wysysaly hektolitry jadu. Tym jadem pluly potem na wszystkich majacych odwage myslec nie tak, jak oni. Bo przeciez giertychizm to jedynie sluszny wzorzec Polaka – patrioty, systemu wladzy, sprawiedliwosci, gospodarki. NO i oczywiscie jedynniesluszny wzorzec moralnosci.

    Roman, spadkobierca, a raczej upior myslowy zrodzony z idei Jedrzeja, a przekazanych dalej przez Macieja, dokonal tego, o czym marzyli poprzedni szefowie klanu G: dorwal sie do wladzy. Moze on otwarcie nie tylko mowic jezykiem gietychizmu, ale rowniez wcielac w zycie idee wielkiego dziadka, podrasowane do wspolczenosci przez Macieja.

    Ila je sie nie nasluchalem o wznioslym charakterze i jedynieslusznosci Polski, jaka chce fundowac nam giertychizm i stojaca za nim partia Ludzi Pozbawionych Rozumu.

    Wczoraj w Katowicach Roman dal nam kolejna namiastke tej nowej giertych-Polski. I zgadzam sie tutaj z Telegraphic Observer: petardy dymne jak ta katowicka zaslaniaja sprawy o niebo wazniejsze dla Polski prawdziwej, jak np. przyszlosc banku centralnego. Tyle, ze i w tym tworzeniu szumu przez Giertycha jest rowniez pewna logika, logika giertychizmu, ktory przeciez nie znajduje sie daleko w politycznym spektrum od politykow, dla ktorych nie wazne bylo, czy Polska bedzie biedna czy bogata. Wazne, zeby byla katolicka, gietychowska, jedyniesluszna. Ein Giertych, Ein Polen, Ein volk….

    Jestem wyksztalciuchem z przekonan i z racjonalizmu. Jestem nim miedzy innymi po to, zeby moc reagowac na wszystkie potencjalne gerciuchy, kaczuchy, gosiuchy, macieruchy, lepperciuchy i dorniuchy (a reczej durniuchy) tego swiata, zeby nie dac sie zwariowac.

    Jacobsky
    ———

    Ryba,

    o czym Ty mowisz w swym PS-ie ? O co Ci chodzi ?

  47. Do G.OKON-Pytasz o Moherowe Berety !!
    Wiesz , jesli mnie pamieć nie myli, to jesienia 2005 w Sejmie Donald Tusk nazwal tak eletorat PIS wywodzacy sie z sympatyczek Radia Maryja .to One ubrane są w te charakterystczne Moherowe berety .Dalsze skojażenia dowolne … Korzystajac z okazji pozdrawiam na 4 września z okazji Labor Day .Gdybym byl tam gdzie Ty, to zobaczyłbym te cudności przyrody, tam gdzie brzozy i dorodne Okonie pławia się , a ludzie pozdrawiaja ,jakbym był ich serdecznym znajomym od lat ,choc ich nie widziałem w życiu .Tego mi brak bardzo . Staram sie byc Tutaj taki do niezajomych i.. okazuje sie ,że tak można wzbudzić sympatyczne gesty .Mamy też ten potencjał Serdeczności niewymuszonej .Mamy!!!

  48. En passant przez dzisiejsze wpisy zauwazam, ze jak zwykle wiekszosc blogowiczow wspiera sie wzajemnym zrozumieniem. Zdarzaja sie odszczepiency i dobrze, bo byloby nudno. Tylko niech jakos jasniej formuluja swe mysli. Zupelnie nie wiem o co chodzi Basi z „biedny passencik” i „brzydki dorncik”. Ze niby Gospodarz bierze sobie wypowiedzi takiego np.Dorna za osobisty afront? W pewnym sensie, bo tez jest „wyksztalciuchem” ale bez przesady.
    Zupelnie nie wiem o co chodzi „dobremu” Koli.
    Wiem mniej wiecej o co chodzi Telegraphicowi i zgadzam sie z nim w ocenie dokonan Balcerowicza. Tylko marzy mi sie realizacja czegos pomiedzy Kuroniem a Balcerowiczem. Telegraphic jest bardzo madrym ekonomista i nie mnie zabierac glos na takie trudne tematy. I chyba nie ja jedna nie znam sie na ekonomii, stad malo kto moze rzeczywiscie pogadac z Telegraphiciem.
    A.Celinski zawsze uchodzil za wywazonego i kulturalnego. Musial sie niezle wkurzyc. Nie dziwie mu sie.

  49. hmm observer przeciez taki sam tekst można wysmażyć o idealistycznych kapitalistach, którzy gdy im Stiglitz pokaze że MFW nie działa wydajnie w Afryce to sie oburzą, że narody afrykańskie nie dorosły do kapitalizmu.
    To samo mozna napisać o kapitalistach co uwazaja sie za Panglossów naszych czasow i uważają, że nie mozna podważac dogmatow tak jakby w nauce było miejsce na jakieś dogmaty. Tak jakby na njlepszych uniwersytetach światowych nie prowadzono symulacji alternatywnej gospodarki obecnego systemu…

    observrer wystarczy, że odwrócisz lustro

  50. Poniewaz tyle osob trudni sie wykopywaniem stosownych cytatow na przeciwnikow PiSu i kolalicji, oto garsc do dolaczenia do Waszego dossier
    (dla „basi”, jesli czyta – przyslal mi to ten sam kolega, od ktorego dostalem klip ze sr** kaczka)

    Oto cytaty:

    „W żadnym wypadku nie zostanę premierem, jeśli mój brat Lech wygra wybory prezydenckie. Byłaby to sytuacja nie do zaakceptowania przez polskie społeczeństwo.”
    J.K. 10.2005

    „Dla mnie raz dane słowo jest święte i sądzę, że dla koalicjantów także.” powiedział Jarosław Kaczyński.
    „Życie Warszawy”, 10 lipca 2006

    „Władza Samoobrony w Polsce to będzie kryzys europejski, dużo większy niż ten austriacki.”
    Jarosław Kaczyński, 2002.11.15, Trójka

    W „Głosie Wybrzeża” z 18 i 22 czerwca 2003 r. opublikowano wywiad z panem posłem Jarosławem Kaczyńskim. Powiedział on:
    „Samoobrona jest tworem byłych oficerów służb bezpieczeństwa. Mój brat, który był ministrem stanu do spraw bezpieczeństwa, dostał raport, z którego wynikało, że grupa byłych oficerów SB założyła Związek Zawodowy ‚Samoobrona’˝. I dalej czytamy: ˝To formacja używana do osłony tyłów tego całego układu i ochrony tego nieporządku, który jest w kraju, i jednocześnie korzystająca z tego nieporządku. To są ludzie, którzy nabrali kredytów i chcą żyć jak przedsiębiorcy, a mają kwalifikacje do kopania rowów”.

    W serwisie PAP-u z 2004.03.25, Jarosław Kaczyński potwierdził:
    „Cieszę się, że będę na pierwszej linii walki z Samoobroną. Uważam, że mam dowody na potwierdzenie moich słów i w odpowiednim momencie je przedstawię”.

    Jarosław Kaczyński, 2004.02.16, PR3:
    „My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w Polsce uczestniczyć nie będziemy, bo proszę zauważyć, że kolejne takie rządy w Polsce jak te, które mamy obecnie, albo te które były w poprzedniej kadencji i mamy do czyniena z Samoobroną przy władzy i naprawdę z nieszczęściem dla naszego kraju.”

    Jarosław Kaczyński, 22 marca 2004, Czat gazeta.pl
    „Ja jestem przeciwnikiem mówienia o koalicjach przed wynikiem wyborów. Mamy dwa wyraźne zakazy, które dziś obowiązują w samorządach, a będą też obowiązywać w nowym parlamencie – SLD i Samoobrona. A dziś powinno się powiedzieć odwrotnie – Samoobrona i SLD.”

    Marzec 2005 rok / antena RMF FM
    RMF FM: Czy w przyszłej kadencji Sejmu będzie możliwa sytuacja kiedy partia poprze ludzi mających kłopoty z prawem ?
    Lech Kaczyński: „Nie ma takiej możliwości. PIS jest partią ludzi praworządnych, którzy dążą do rozliczeń krzywd. Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sądu lub przeciwko komu toczą się sprawy sądowe. To jest sprzeczne z ideałami PIS”.

    RMF FM: Czyli poparcie dla takiego polityka jak na przykład Andrzej Lepper gdyby starał się o fotel marszałka jest niemożliwe?
    Lech Kaczyński: „Nie ma takiej możliwości. Najwyższe funkcje w państwie muszą sprawować ludzie czyści jak łza. Andrzej Lepper udowodnił, że ma za nic prawo i jest politycznym awanturnikiem. Poparcie PISu dla tego polityka w jakiejkolwiek sytuacji jest nierealne.”

    Sejm IV RP, expose premiera Kaczyńskiego:
    „Żadne krzyki nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne”

    „budowa 3 milionów mieszkań w najbliższym czasie nie jest nierealna. Można to zrobić, a jedyną taką realną przeszkodą, nie do przełamania jest niechęć obywateli do zakupywania mieszkań.”

  51. Bogus, twoje pytanie jest najlepsza ilustracja do wywodow TO.

    Twoim zdaniem namysl, kontemplacja, analiza m u s i do czego zmierzac. M u s i byc „za” albo „przeciw” jasno okreslona wg podzialow ideowych, badz jakichkowliek innych – a chocby „wyksztalcichowo-prosciuchowych”.
    Albo – albo. Nic po srodku. W i e d z i e c bez przemyslenia, namyslu, brania pod uwage skomplikowanej natury stosunkow spolecznych i polemiki nad nimi. Polemiki – nie klotni!

    Nasz Autor zarzuca taki wlasnie model Dornowi, poprzez uproszczanie i zlosliwe interpretacje i dostaje za to oklaski.

    I to jest wlasnie to, co opisuje TelOb – brak umiejetnosci zachowania proporcji i bezmyslne klakierstwo. Niewazne ZA kim.

    Sila przekazu intelektualnego jest stopien w jakim inspiruje on czytelnika do wlasnych poszukiwan i przemyslen, a nie automatycznego, bezmyslnego poklasku. Ciekawe przy tym, jak wyraznie zachwyceni pisarstwem naszego Autora potrafia dostrzec te reakcje u swoich przeciwnikow, zas z u p e l n i e nie widza ich u siebie.
    „Nic dodac nic ujac” , „Swietnie powiedziane!”- czytam czesto tutaj, a i na innych ( w tym takze prawicowych) blogach. Rozumiem chec pochwaly mysli, ktora jest nam bliska, ale ten t y p prowadzenia rozmowy nie wyrywa ze szponow PRLu – o czym pisze TO.

    Bez mentalnego zerwania z „tradycja” bezrefleksyjnego oklaskiwania jednych trybunow ludowych i opluwania innych, niewiele da sie zmienic.

    Ja wiem, zaraz mi sie zacznie „wmawiac dziecko w brzuch”,ze ja tak postepuje wobec PiSu. To zrozumiale, bo odbior tego co pisze tez jest ograniczony tym nie do przeskoczenia oczekiwaniem, ze opis, czy analiza musi ” do czegos zmierzac”.

    Kaska

  52. Okon,
    otworz sobie WIKIPEDIA.ORG — Polski — i wklep to swoje haslo, albo

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Moherowe_Berety

  53. Panie Danielu, Panie Danielu czuję się zdyskryminowany, nie wymienił Pan przecierz mojego i wielu innych statusu Cianiasia, zdyskryminowani zostali także łże-elitowcy, lumpenliberaliści i ludzie układu. Nie może Pan o nas zapominac Polska jak długa i szeroka tak samo jest podzielona na kasty, podkasty i ciemny lud posła Kurskiego, który mu we wszystko uwierzy, także w Guntera Grassa biegającego razem z dziadkiem Tuska po gdańskiej starówce w celu łapania i mordowania Polaków.

  54. Boguś, jeśli się zastanawiasz, czy Polsce grozi jeszcze jeden kandydat w wyborach 2010, wypchany kanadyjskimi dooolarami, czy raczej ćwiczę pisanie przemówień przed wyborami na prezesa zarządu polonijnej szkółki niedzielnej, to nie trafiłeś. Próbuj dalej.

    Ale jeśli masz bardziej realistyczną wizję mojego zamierzania, to powiem Ci, że moja teoria, która jest jak może zauważyłeś w pewnej opozycji wobec Gospodarza tego blogu i ogromnej większości PT Komentatorów, jest prosta. A właściwie dwie teorie, czy raczej dwie płaszczyzny tej samej teorii.

    1. Nie ma wolności bez wolności ekonomicznej i samodzielności, bez odpowiedzialności i miłości (a jakże), ale i bez nadmiernego przywiązania do rowności.

    2. W polskiej praktyce społecznej, przełamanie podziału na Polskę A i Polskę B (błędnie, a nawet niemoralnie nazwanym tutaj podziałem na “wykształciuchów” i “prościuchów”) leży w daniu szansy Polsce B poprzez wolność, w tym wolność ekonomiczną. A nie przez wyodrębnienie wykształciuchów i uznanie ich prawa do wolności obyczajowej, przekonań, ich ekspresji. I dominacji.

    Ad. 1. Księżulo Profesor JT pisał i opiniował całkiem mądrze w tej kwestii. Pewnie dlatego, że pochodził z dobrej austryjackiej szkoły myślenia, tej samej co (noblista) Friedrich von Hayek.

    Ad. 2. Dociera do mnie, że źródłem idei Passenta i podobnych mu egotycznych myślicieli jest etos szlachacki. Tyle, że teraz wykształcenie nobilituje, np. umiejętność wytlumaczenia kto zacz Radziwiłł, a kto Potocki albo Targowica. Jednak bez dania swobody działania i dostępu do dobrobytu masom, ale nie w formie zasiłku, czyli łapówki za głos w wyborach, nie będzie prawdziwego wyzwolenia narodu. I bez dostępu do edukacji, również ekonomicznej. (Czy wiesz Boguś, że według badań brytyjskich uczenie w gimnazjum ekonomiki domowej wysoce koreluje z późniejszym sukcesem w życiu i powodzeniem materialnym). A bez pełnego i prawdziwego wyzwolenia większości, nie będzie sejmowej większości, która zmieni ustawę o ochronie życia poczętego, wraz z jej tytułem, które zmieni ustalenia konkrodatu lub go odrzuci zupełnie, która zrobi choćby tyle, że wprowadzi normalną edukację seksualną w szkołach. Innymi słowy, droga do normalności w tym kraju prowadzi przez nadanie ekonomicznej wolności wszystkim. Również profesorom-ordynatorom. Równość bardzo łatwo zmanipulować, równością bez wolności można sobie wytapetować wychodek za stodołą. Domyślam się,że resztę sobie dośpiewasz. Boguś. Trzyyy-maj-sie.

  55. Pyzol,

    piszesz:

    „Nic po srodku. W i e d z i e c bez przemyslenia, namyslu, brania pod uwage skomplikowanej natury stosunkow spolecznych i polemiki nad nimi. Polemiki – nie klotni!”

    powiedz mi w takim razie jak polemizowac z Giertychem po jego katowickim wystepie ?

    Masz pomysl na prowadzenie polemiki z Kurskim ?

    Odnosze wrazenie, ze obecnemu aparatowi wladzy jest „w to graj” posiadanie jokerow jak Kurski czy Giertych. Doskonale radykalizuja oni nastroje, podgrzewaja atmosfere. Jesli do tego przegrzewajacego sie kotla wlozysz wizje typu „To jest i będzie ciągła walka” wyrazona przez Kaczynskiego w wywiadzie z Polityki, to nagle wszystko zaczyna sie ukladac w mniej wiecej logiczna calosc: mamy wiekszosc, co prawda z kolalicja, ale mamy, a wiec radykalizumy te wiekszosc, i dla niej sprawujmy wladze, przy poparciu kanalow transmisyjnych dbajacych rowniez o to, zeby cisnienie w kotle nie malalo, ale roslo. Idea walki, zagrozenia, oblezenia oraz mobilizacji do walki to chyba lajtmotif obecnej ekipy. Funkcjonujac z taka nadbudowa trudno jest otworzyc sie na konstruktywny dialog lub normalna polemike, do jakiej jestesmy przyzwyczajeni Ty i ja obserwujac nasze lokalne podworko.

    Tel.Obs napisal jakis czas temu ciekawa analize porownawcza dzisiejszej Polski i Wloch Mussoliniego. Nawet jesli instytucjonalnie nie zaszlismy jeszcze tak daleko, to jednak coraz wiecej sygnalow wskazuje na to, ze w dziedzinie stosunkow spolecznych i politycznych rzeczywiscie zmierzamy dysktretnie w kierunku wloskim z lat 20-tych i pozniej. Chyba za wczesnie jeszcze na nazywanie rzeczy po imieniu, bo do celu nie doszlismy, i byc moze nie dojdziemy. Jednak pewne zjawiska sa moim zdaniem niepokojace, rowniez te, ktore wyliczasz a propos reakcji na opinie wyrazane przez DP, a swiadcza one chyba o postepujacych spustoszeniach, jakie czyni dzisiejszy poziom prowadzenia dyskusji politycznej w Polsce.

    Dzis osobiscie zgadzam sie w 100% z przemysleniami DP, zwlaszcza ze bezpardonowy atak na Kuronia poszedl wlasnie z kierunku jednego z clownow obecnego ukladu.

    Tylko ta blazenada wcale nie smieszy.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  56. Galopujący pisze o “idealistycznych kapitalistach, którzy gdy im Stiglitz pokaze że MFW nie działa wydajnie w Afryce to sie oburzą, że narody afrykańskie nie dorosły do kapitalizmu”.

    Owszem, Stiglitz wykazał euforię inwestorów (teraz wiadomo, że rynki finansowe są w pewien sposób niedoskonałe), jak i biurokratów, też niezła banda matołów. Ale wiadomo też, że to afrykańskie państwa są ułomne i niedorosłe, a nie narody. Narody afrykanskie, owszem, są na swoj sposob doskonałe i wiele starych praw ekonomicznych do nich się stosuje.

    Ale zaraz! Co ma Stiglitz do Polski (jedno co zrobił w swojej książeczce to nieudolnie i z automatu pochawlił Kołodkę, pożal się Boże)? Mowa jest o Polsce, nie o Afryce.
    Zaraz, czy Ty chcesz powiedzieć, że Polacy to naród afrykański?

  57. Kunsztowne metafory i przezabawne kalambury, jakimi raczy nas minister Dorn zdradzają, że istotnie nie jest mu obce rzemiosło poetyckie. Nie pierwszy to poeta na stnowisku szefa policji… A te „wykształciuchy” to jest perełka! Jakbym czytał Machejka u szczytu formy. Nawet sam mistrz Gontarz by tego lepiej nie ujął. Świetne! Świetne!
    Chociaż jesień za pasem, za sprawą naszej kochanej władzy w powietrzu zapachniało marcem. Ta sama antyinteligencka fobia, ten sam straszak w postaci zachodnioniemieckich rewanżystów i żydowskiej V kolumny (Judejczykowie!), to samo świętoszkowate oburzenie z powodu moralnej zgnilizny dysydentów, to samo odwoływanie się do Prawdziwych Polaków i Zdrowego Jądra Narodu…
    Nawet obiekt nagonki ten sam: Kuronie, Michniki, Geremki i inni pisani czasem w liczbie mnogiej.
    Tylko zamiast marcowych docentów mamy giertychowskich maturzystów.
    Ale to dopiero początek narodowej odnowy, przyjdzie czas że doczekamy profesorów po podstawówce. Ktoś przecież musi zastąpić zbankrutowane łże-elity.
    Wzruszony powrotem do chlubnych tradycji rzucam hasło:
    Pi-sa-rze do pió-ra!
    Stu-den-ci do na-u-ki!!
    Sy-jo-ni-ści do Sy-ja-mu!!!
    Cały naród z towarzyszem Jarosławem!!!!!!

  58. „Ma rację Adam Szostkiewicz który ostrzegał dziś rano w Radio TOK, że będą istniały dwie polskie dyplomacje.”

    A ja mam nadzieję, że „wykształciuchy, intelektualiści, dziennikarze, do których będą chodzić cudzoziemcy” nie omieszkają w trakcie rozmów o Targowicy poinformować swoich cudzoziemskich rozmówców o „wielości” dyplomacji tamtych czasów…
    Prościuch

  59. Na jakiej podstawie twierdzisz, ze dazymy w kierunku Wloch z lat 20tych? Na podstawie lecacego dynamicznie glowa w dol poparcia dla LPR?

    Na dyskusje z Kurskim sie nie porywam i nie uwazam, aby specjalnie na nia zaslugiwal. Fakt, ze z niewiadomych;) mi przyczyn, jest serdecznie zapraszany przez niechetne PiSowi media do tych dyskusji, ktore potem dokonujac starannego spinu uwypuklaja z jego wypowiedzi to co uwypuklic chca. Ale to juz na osobiste zyczenie Kurskiego – nie odmawia tych kontaktow i najwyrazniej doskonale sie czuje przed kamerami i mikrofonami. Mam nadzieje, ze dostanie po nosie za te billboardy i ze Kaczynski, wbrew deklaracjom, jakos zareaguje na ew wyriok sadu zatwierdzajacy, ze bylo to czyste, niepoparte dowodami pomowienie. . Na jawny konflikt z Kurskim, Kaczynski po prostu nie moze sobie pozwolic, bo pozarloby mu to zbyt wiele energii, ktorej potrzebuje na co innego.
    Kurski, zdaje sie, dostal wolna reke do atakowania PO, ktorego wiele atakow na PiS jest rownej urody, co manipulacje Kurskiego. Ot, trafil swoj na swego. W ktoryms momencie przesadzi i Kaczynski bedzie musial go z lekka skrocic ( jedno upomnienie partyjne Kurski juz ma, trzeba byloby zajrzec do ichnego statutu jak wyglada procedura nastepstw kolejnych upomnien). To sa rozgrywki miedzypartyjne, jakich mnostwo na calym swiecie. Na mnie nie robia wiekszego wrazenia. Uwazam, ze z punktu widzenia spolecznego znacznie gorzej jest, kiedy partyjni spin doktorzy odstawiaja „polemiczny” cyrk na zewnatrz, a potem ida razem na wodke.

    Kaska

  60. Polemizowac z Giertychem??????

    Jak mozna polemizowac z czlowiekiem ktory ma papier zamiast mozgu? I po co go polemika nobiitowac, dowartosciowywac? Ludzie swoje wiedza, zas efekty jego wystepow i posuniec widac po rankingach „popularnosci” jego partii. Niech mowi wiecej i czesciej! Tym predzej straci jakikolwiek grunt pod nogami.

    Polemizowalbys z teoretykiem zarzekajacym sie,ze Ziemia jest plaska?

    Kaska

  61. LM pisze: “Tylko marzy mi sie realizacja czegos pomiedzy Kuroniem a Balcerowiczem”.

    Zgoda, nawet więcej, realizacja Balcerowicza i Kuronia jednocześnie. I to jest możliwe. Balcerowicz jest dobry, czasem mu zarzucają, że pomylił się w średniookresowym przewidywaniu stopy inflacji, czyli na rok naprzód, aż o 0,3%. Idioci! Kiedyś, kiedy inflacja przekraczała 30% mylił się o 5% (czy kto s wie jaka jest roznica miedzy procentem, a punktem procentowym???)

    Ale chodzi o to, że Kuroń-minister był wielce niedoskonały. System opieki społecznej musi być wydajny jak reszta działań państwa. Musi za określone pieniądze dawać maksymalne zabezpieczenie od transformacji bez niepotrzebnego uzależniania ludzi od zasiłków. Na tym Jacek nie znał się, uczył się zaciekle, ale nie znał. Hausner i jego ludzie są chyba najlepsi jak dotąd w historii tej RP.

    LM pisze dalej: “I chyba nie ja jedna nie znam sie na ekonomii”. Chyba tak. Ale nie chodzi o przyjemność T.O. z pogadania sobie, a na pewno nie przede wszystkim. Chodzi o to, żeby ludzie wysłali tysiące listów i emaili z protestem, aby ponieśli pod Sejm transparenty z napisem: ZAWISZA, RĘCĘ PRECZ OD LESZKA B.

    Kuroń to kochana przeszłość, Balcerowicz to niezbędna przyszłość. Nota bene, czy ktoś czytał którąś z jego popularyzatorskich książek. Albo książkę Gadomskiego “Balcerowicz”. Albo zbiorową prace, o której MERLIN.PL pisze: “Podejmując tematykę sprawiedliwości społecznej, trudno się uwolnić od myśli o straszliwym prowincjonalizmie naszego środowiska ekonomicznego, a może i nauk społecznych w ogóle. Sprawiedliwość społeczna – toż to tylko intuicja! I kto tak pisze. Sam prezes Trybunału Konstytucyjnego!”

    Bo jak nie lektura, to zejście do poziomu PROŚCIUCHÓW.
    I obowiazkowo koszulka z napisem, EKONOMICZNY PROŚCIUCH.

    Jerzy Pilch powiedział, że LB (cytuję z pamięci) posiada “nadzwyczaj precyzyjny umysł”. W Toronta wychwalał go kiedyś Kaczyński, tak, tak jest, Bogusław Kaczyński.
    Ale pomińmy osoby, poszło o dwie idee. Nie gdzieś między, tylko splecione razem: idea sprawnego rynkowego mechanizmu ekonomicznego połaczona z ideą społecznego i opiekuńczego państwa. Ale tak sformułowana druga idea jest ułomna. Po prostu dlatego, że nikogo na świecie nie stać na jej realizację. Ta opiekuńczość musi być sprawnie zarządzana, pozbawiona przekrętów i z jak najmniejszym negatywny wpływem na funkcjonowanie tej drugiej idei.

    Uważam, że idea sprawnego rynkowego mechanizmu ekonomicznego jest dziś w Polsce zagrożona – z reszta zapytajcie o to samego Balcerowicza. I uważałem, że na tym forum ktoś powinien o tym powiedzieć, choćby przy okazji niechlubnej „sprawy Jacka Kuronia”.

  62. Przeczytałem właśnie ostatniego tasiemca „made by telegraphic” i zachodzę w głowę co mu się nagle porobiło. Wymyśla wszystkim od prościuchów, lewaków i marksistów, pieje hymny pochwalne na temat Balcerowicza i wypisuje bzdury na tematy ekonomiczne. Mam pytanie do TO: czy miałeś kiedyś w ręku jakiś podręcznik do ekonomii , choćby tego komucha Samuelsona, na którym wychowało się kilkanaście pokolen ekonomistów na wszystkich kontynentach ? A może uczyłeś sie ekonomii na felietonach Korwina Mikkego i Michalkiewicza, bo twoje ardumenty nie wykraczaja poza horyzonty myślowe JKM. Kiedy już przebrniesz przez basics, przeczytaj sobie na początek 6 rozdział z „The End of Poverty” Jeffreya Sachsa. Dowiesz sięz niego jak to było naprawdę z tą transformacją i w jaki sposób Jeffrey Sachs z Davidem Liptonem i Grzegorzem Lindenbergiem sprzedali głupim polaczkom (m.in. Wałęsie) „terapię szokową”a Balcerowicz ją posłusznie zrealizował. Możesz także przeczytać „800 dni” Balcerowicza i dowiesz się z nich dlaczego nie ma nic groźniejszego od liberalnych neofitów, którzy wprawdzie nie mieli zielonego pojęcia o gospodarce i systemie podatkowym ( słynna umowa komputerowa z Bullem), ale musieli za wszelką cenę odciąc się od teoretycznych dociekań z WSNS. Wszystko co piszesz jest tak żałosne, że po prostu nie miesci się w głowie. Wyobraź sobie, że nie tylko ty miałeś dostęp do Ameryki Pólnocnej, Europy Zachodniej i paru innych krajów jeszcze za czasów Gomułki. Wyobraź sobie, że przed 68 rokiem na Uniwersytecie Warszawskim można było studiowac ekonomię kapitalizmu i czytać źródłowe materiały. Można było też wyjechać do USA i kontynuować tą ekonomię na całkiem przyzwoitym uniwersytecie. Nie wiem skąd się bierze ta twoja nieprawdopodobna pycha i zarozumiałośc – chyba naprawdę jesteś uczniem Korwina, który z całej teorii Miltona Friedmana przyswoił tylko to, że pasy bezpieczeństwa w samochodach ograniczają wolnośc osobistą. Twoja pogarda dla Stiglitza jest poprostu kompromitująca. Czy w ogóle wiesz za co dostał tego Nobla ? Czy w ogóle wiesz jaki jest jego dorobek życiowy ? jakie pełnił funkcje , komu doradzał ? I czy naprawdę myslisz że Adam Smith jest jak Lenin – wiecznie żywy ? Także w epoce globalizacji ? Czy wogóle widziałś choćby z daleka Ogólna teorię – Keynesa ?
    Tak się złożyło, że ja nie musze tego wszystkiego czytać bo zrobiłem to bardzo dawno temu a teraz jestem tu na miejscu. Wielokrotnie miałem okazje rozmawiac z Balcerowiczem i oglądać go w akcji, łacznie z jego „orszakiem wunderkindów” ktory pracował na rzecz Unii Wolności, ale guru zatrudniał ich na etatach doradców w Urzędzie Rady Ministrów. Widziałem na własne oczy jak LB pomiatał wiceministrami na Komitecie Ekonomicznym Rady Ministrów i jak szantażował Buzka że ustąpi z posady wicepremiera. Widziałem też jak się skompromitował prezentując propozycję podatku liniowego w 1998 roku w wysokości 22 procent. Widziałem też jaką nieprawdopodobną kasę tłukł zagraniczny kapitał spekulacyjny na „chłodzeniu” gospodarki przez wysokie stopy procentowe i darmową prywatyzację „rodzinnych sreber” np PZU. Tego co myślę ( i wiem) na temat pani minister Kornasiewicz nie napiszę i nie powiem ze względu na moralnośc publiczną, bo z nią też miałem „przyjemność” współpracowac. Wystarczy przypomnieć jak Grażyna Kulczyk wręczyła jej nagrodę dla 100 tysiecznego gościa w Starym Browarze. To właśnie ona, jej mąż i kilkudziesięciu innych polskich oligarchów mają bardzo wiele do zawdzieczenia Balcerowiczowi, ale reszta obywateli raczej nie. Statystyka jest nieubłagana- mamy najgorsze wyniki ze wszystkich krajów postkomunistycznych: największe bezrobocie, największą emigrację i największą liczbę najuboższych regionów w UNii. To że tej chwili mamy wysoki wzrost niczego nie dowodzi. Po pierwsze, wzrost to nie rozwój, a po drugie był już w III RP większy wzrost i mniejsze bezrobocie, zaś Balcerowicz był wtedy w opozycji. Na tematy teoretyczno ekonomiczne i konkretne gospodarcze nie chce mi się z tobą gadać, bo co ty ***** o tym wiesz – cytując Franza Maurera. Mogę jednak ci poradzić zebyś poczytał parę mądrych książek: np Hardta, Barbera, Sorosa o kryzysie swiatowego kapitalizmu, Rifkina, Baumana, a nie nabijał sobie głowy propagandą z American Enterprise Institute i Heritage Foundation, bo pranie mózgu jest często nieodwracalne. W dodatku prowadzi do utraty kindersztuby, bo tylu wyzwisk pod adresem moim i innych „mięczaków”, „dzieci komunistycznej utopii” itp (dobrze że nie wykształciuchów) nie usłyszałem nawet od wicepremierucha Dorna.
    Wracając do istoty sprawy: jestem zdecydowanie przeciwny powstaniu komisji śledczej do spraw bankowości i przeciwko posłowi Zawiszy w szczególności, oraz przesłuchiwaniu Balcerowicza przed tym gremium, ale ilośc błędów które popełnił ( i to w Talleyrandowskim znaczeniu) jest tak ogromna, że najwyższy czas wyeksportowac go gdzies do Brukseli, Strasburga, albo jeszcze dalej. Niech inne nacje zakosztuja jego nieomylności. Może mu załatwisz jakąś fuchę w Kanadzie ?

  63. TELEGRAHIC OBSERVER: dziekuje. Bardzo dobre.
    Pozdr.O.

  64. Pyzol,

    Wlochy a sprawa polska:
    ja zacytowalem bardzo udany tekst Tel.Obs. z poprzednich dni. Tam znajdziesz pelne przeswietlenie sytuacji w Polsce z punktu widzenia pewnych zjawisk juz obserwowanych w historii. Jesli chcesz, zapraszam do polemiki nie ze mna, ale z Autorem. Ja Go tylko cytuje, choc co prawda podpisuje sie pod wyborem odnosnika.

    Kurski i Giertych to tej chwili chyba najbardziej medialni przedstawiciele rzadzacego ukladu. Jesli, przy wszystkich ich wadach, zwierzchnicy polityczni czy koalicyjni obydwu panow widza wiecej korzysci niz przeciwienstw w poslugiwaniu sie nimi jako pierwszoplanowymi postaciami, to jakis cel musi za tym stac. Czy jest to strategia dorazna czy na dluzsza mete ? Zobaczymy po wyborach na jesieni.

    Co do chadzania na wodke z przeciwnikiem politycznym: chyba miara profesjonalizmu w dziedzinie polityki (i nie tylko) jest pozostawienie spraw zawodowych tam, gdzie jest ich miejsce, przez co wodka, piwo, 5-7, golf czy inne rozrywki z osoba o przeciwnych pogladach nie maja w sobie nic nadzwyczajnego. W ten sposob tonizowane sa stosunki miedzyludzkie, a jednoczesnie daje sie przyklad reszcie spoleczenstwa w jaki sposob mozna wspolistniec obok osob myslacych inaczej.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  65. Wykształcona nie jestem. Magistrowa wąskotorowa, jak powiedział profesor do profesora na widok zbliżającej się asystentki. Do mnie pasuje to jak ulał, więc nie mam pretensji. Mój aktualny facet namawia mnie na jakieś doktoraty, kiwam głową, że tak, tak, pomyślę, ale oczywiście ani mi to w głowie. Gdybym jeszcze miała zadatki na jakąś Marię Curie-Skłodowską, czy Wisławę Szymborską, to owszem, ale tak? – skończyłoby się na wąskotorowej doktorowej, więc gdzie tu sens? Poza tym widzę, że on mówi o doktoracie, a patrzy na moje nogi, i nie mogę się oprzeć wrednemu podejrzeniu, że ten doktorat ma być jakimś dodatkiem do nich, czyli brak sensu do kwadratu. On jest jednym z tych pozytywnych „wykształciuchów”, toleruję to, bo pokażcie mi takiego co nie ma żadnych wad, a poza tym bardzo lubię patrzeć jak się wścieka, gdy Kaczuszki wywijają jakiś nowy numer. Te skry sypiące się z jego zielonkawych, męskich oczu, te czarne brwi napinające się jak tatarskie łuki – ach, trwaj chwilo, trwaj. Na szczęście Kaczuszkom nie brak nowych pomysłów i mym oczom nie grozi szybki zastój estetycznych emocji. Z tego samego powodu bardzo wysoko cenię Maciarewicza i nawet mi nie żal Bartoszewicza. A Giertycha to bym wprost ozłociła. Ten greps z Kuroniem i Szczęsnym Potockim był po prostu genialny; mój aktualny dowiedział się o tym od kolegi, który przysiadł się do nas na basenie; gra mięśni, która normalnie w takich chwilach odbywa się pod osłoną odzieży, rozegrała się w całej krasie na moich oczach, był to spektakl, który do tej chwili noszę pod wdzięcznymi powiekami. I już cieszę się na dzień jutrzejszy, bo znowu idziemy na basen, a PiS-owcy przecież nie spoczną. Ja wiem, wy cierpicie, on cierpi, ale nam, prościuchom, też się coś od życia należy.

  66. Mac.Iek,

    a dlaczego Targowica ? Czy ktos tu komus sprzedaje Polske po kawalku ? Komu ? Czy inne poglady na polityke Panstwa i rozmawianie o nich z cudzoziemcami to natychmiast Targowica ? W jakim Ty zyjesz swiecie ?

    Nie popieram prognozy, ktora wyglosil Szostkiewicz, ktora cytuje DP, okraszajac ja wlasna wizja przyszlosciuchy. Jednak jesli juz, to
    poczekaj przynajmniej na pierwsze takie rozmowy i wtedy dopiero, stosownie do ich wyniku kladz sie na podlodze i drzyj szaty na sobie. Skoro jednak przepowiednia Szostkiewicza jeszcze sie nie materializuje, a wiec chyba za wczesnie jest mowic o Targowicy, oddychaj wiec przez nos i gleboko.

    Targowica….

    Znowu symbole, a za nimi magiczne myslenie zamiast po prostu myslenia…

    Jacobsky

  67. „Jestem wyksztalciuchem z przekonan i z racjonalizmu. Jestem nim miedzy innymi po to, zeby moc reagowac na wszystkie potencjalne gerciuchy, kaczuchy, gosiuchy, macieruchy, lepperciuchy i dorniuchy (a reczej durniuchy) tego swiata, zeby nie dac sie zwariowac.

    Jacobsky”

    „Pisanie nazwisk w liczbie mnogiej i z malej litery jest jednym z najobrzydliwszych zwyczajow polemicznych, stosowanych zwykle w prasie brukowej. ” ( M. Glowinski „Marcowe gadanie”)

    Jacobsky rozwija te metode „wzbogacajac” ja karykaturyzowanie nazwisk.

    A mysli,ze nie dal sie zwariowac!
    Kaska

  68. Absolwent,
    Zaszczyciłeś mnie wielce swoim komentarzem, szkoda, że tak lichym.

    1. Czy w dalszym ciągu obstajesz przy: “zafundowaliśmy sobie jaskiniowy, zdegenerowany liberalizm ekonomiczny”? Jeśli tak, to zdefiniuj termin i obroń całe zdanie.

    2. Mikke jest idiotą.

    3. Nie czytałem 6 rozdziału “End of Poverty”. Chyba miałem tę książkę kiedys w ręku, ale on jest o Afryce. Ale teraz zajrzę.

    4. Doprawdy nie wiem, co Stiglitz takiego mądrego napisał o transformacjach we wschodniej Europie. A czytałeś Kornaia? Ja nie gardzę Stiglitzem, on po prostu w kwestii Balcerowicza i polskiej transformacji nic mądrego nie napisał. Dostał Nobla za to o czym już napomknąłem, za niedoskonałości rynku wynikające z nierównego dostępu do informacji. Dość teoretyczne, co to ma do PL i transformacji? Chyba, ze polecimy na zwiazki ideologiczno-propagandowa, a nie merytoryczne.

    5. Przed rokiem 68-mym można było studiować ekonomię na UW?! Na II piętrze Pałacu Kazimierzowskiego? Chodzi Ci o Brusa, czy Bobrowskiego? Chodzi Ci, że potem już nie można było? Przecież biblioteki wypchane były książkami od Galbraitha do Modiglianiego. Nie rozumiem.

    6. Możesz na chłodno i spokojnie (spoko z tą kwadraturą koła) wyliczyć błędy Leszka Balcerowicza. Przelknij zazdrość, że to nie Ty jesteś Kulczykiem, że nie ty wziąłeś tę kasę. Mam wrażenie, że podobnie jak wielu krytyków LB przypisujesz mu błędy popełnione przez zupełnie inne osoby. Np. LB oczywiście chciał prywatyzować, ileż można jechać na popiwku i dopłacać z budżetu, ale to nie on prywatyzował i napychał kasę m.in. Kulczykowi.

    7. PL ma najgorsze wyniki z krajów komunistycznych? Tzn. rozumiem krajów bałtyckich, Czech, Słowacji i Węgier. I tak i nie. Wystarczy spojrzeć do tabel. Niewątpliwe kiepsko jest z bezrobociem, ale dlaczego? Na ten temat już pisałem tutaj. Jednocześnie nie ma pracowników, w stoczniach-kolebkach pracują Ukraińcy. Ty chyba nieźle masz po***ne, że winisz za to LB. Z resztą struktura całej gospodarki i zatrudnienia jest fatalna, gdyż z rolnictwa “utrzymuje się” koszmarnie wysoka liczba ludzi, o wiele wyzsza niz w Czechach i na Wegrzech. A dlaczego Estonia ma lepsze wyniki? Bo robi jeden plan Balcerowicza za drugim. A Litwa? A Węgry mają koszmarnie wysoki deficyt budżetu i forint schodzi do poziomu tapety. Nie upraszczaj, kolego.

    8. Bauman to ekonomista? Zygmunt Bauman ur. 1925 w Poznaniu? Chyba żarty sobie robisz z mojego rozumu i ublizasz mojemu wyksztalceniu!

    9. “Propaganda AEI i HF” – czy nie masz lepszych haseł na 1-ego Maja?

    10. Podatek liniowy Balcerowicza był błędem, tak, błędem politycznym. Jego celem ekonomicznym było zniesienie tych idiotycznych odpisów na budowę domu, jednocześnie aby było neutralnie prowadził do pod. liniowego. Ale i tak dla większości dochodów podatek dochodowy w PL jest quasi-liniowy.

    11. “Widziałem też jaką nieprawdopodobną kasę tłukł zagraniczny kapitał spekulacyjny na “chłodzeniu” gospodarki przez wysokie stopy procentowe i darmową prywatyzację “rodzinnych sreber” np PZU” – a co chciałbyś, żeby LB podgrzewał, rozkręcił inflację i kapitał spekulacyjny tłukł kasę bez końca. Darmowa prywatyzacja? Pewnie Wielki Przekręt. Nawiązujesz to tego analfabety i oszusta z Seattle, Ko… ? Wyleciało mi nazwisko z głowy.

    12. Kim do cholery jest Franz Maurer? Jeszcze jeden z Waffen SS???

    13. Wyślij chociaz maila do Sejmu i Prezydenta z protestem przeciw komisji Zawiszy!!!

    Pozdr.
    T.O.

  69. Pyzol,
    wg. mnie jest duzo podobienstw w mechanizmach i sytuacjach politycnych miedzy Polska 2005 i Wlochami 1922. Poczytaj o wloskim faszyzmie, zajrzyc do zrodel w internecie chocby. Zestawienie kaczyzm – faszyzm wymyslila pewna poslanka z SLD juz ponad rok temu (zapomnialem nazwiska).

    1. W skrocie, faszyzm byl trzecia droga miedzy liberalizmem zachodnim a zagrozeniem ze strony komunizmu. Kaczyzm tez jest III droga. Krol i elity Wloch baly sie czerwonej rewolucji, a partie liberalne wydawaly sie slabe i nieudolne, wiec zwrocili sie po ratunek do Mussolinniego. W PL integrysci Kosciola i Radio M boja sie nawaly liberalizmu obyczajowego, homoseksualizmu, porno, itp.

    2. Kaczyzm tak jak faszyzm robi z polityki i wszelkiej dyskusji publicznej teatr. Brutalny i absurdalny teatr pomowien oraz manipulowania publika.

    3. Faszyzm nie mial we Wloszech, inaczej niz w Niemczech 1933, jakiegokolwiek poparcia wyborczego. W PL jest jak bylo w Niemczech.

    4. Faszyzm ma dosc waska definicje, chociaz jest uzywany w wielu innych sytuacjach. O frankistach w Hiszpanii mowilo sie faszysci. O Salazarze. Ale tylko dwa kraje byly na prawde faszystowskie: IT i GER.

    T.O.

  70. WALDEMAR . 8-31.

    Dziekuje za pomoc i Labour Day greetings. My nie jestesmy tacy upolitycznieni – to po prostu trzy dni laby. I poczatek grill season, a w nim – ribs ! U mnie brzozow nima, to bylo o Michigan. Do tego pozdrawiania obcych: moj pierwszy, czy drugi pobyt w Moskwie i windzie slysze, jak jeden do drugiego mamrocze o mnie: a tot shto, och..el ? Chevo zdarovyvaetsa ? V zhizni ja evo ne videl ! a drugi: mudak, kak vse oni, svolochi. Tyle bylo na dzien dobry. W Polsce tez tak jest ? Mozna stac kolo kogos w windzie i slowa nie powiedziec ?
    W glowie mi sie kreci od tej plataniny nazwisk i powiazan w czasach Solidarnosci. Czytam i chce sie czegos dowiedziec. Trudno jest systematyzowac. Myslalem, ze cos rozumiem. Guzik – wszystko jest wzgledne. Nie wiem, czy kiedys wyrobie sobie opinie. Ciagle porownuje i bzdura z tego wychodzi. Skojarzen brak.
    Tylko po co teraz tak jatrzyc ?
    Bardziej chyba ciekawy jest rozwoj stosunkow z Niemcami (ale juz nie ten Grass i wysiedleni, na Boga !), export zywnosci do Rosji, pieniadze w tarczy dla NATO, przepychanki w Mierzei Wislanej, projekcja z Ukraina, z Bialorusia, polska ropa na Baltyku (realne ?), ropa z Rosji i pare innych rzeczy, z ktorych mozna prognozowac.
    Passent mi zaimponowal. Sluchalem jego rozmowy z trzema dziennikarzami w RADIO TOK. Niejaki Malachowski, Michalowski (?) – minuty bym nie wytrzymal z tym malpiszonem ! A Passent wytrzymal. I przetrzymal. To bylo dobre.
    Do nastepnego. Okon.

  71. problem polega na tym ,ze do prostakow nie warto mowic bo oni maja recepte na wszystko pan Bartoszewski dal w zawoalowany sposob do zrozumienia co mysli o panujacej jednomozgowej rodzinie lecz nie dotarlo.
    Osoba taka jak pan Bartoszewski nie znizy sie by uzywac jezyka zrozumialego dla Kaczynskich . Kaczynscy nie sa zdolni ponizyc osob z bandy czworga , nie maja zdolnosci honorowej nie mowiac o przyzwoitosci .Nieszczesciem jest to , ze rzadzi nami para parweniuszy ogarnietych mania wlasnej wielkosci . Trzeba bronic resztek autorytetu panstwa i prawa polskiego przed ta mania albo bedzie zle ,bardzo zle.
    Nie wiem czemu obecna wladza nie jest objeta kordonem sanitarnym powszechnego ostracyzmu na co wszyscy czekaja.

  72. Podziały istnieja od dawien dawna, wszystko zależy kto po której stronie lustra stanie. Tylko czy jest sens stresowac sie tym wszystkim – przeciez można zostać drugim Tonym Halikiem i zwiedzać sobie cały świat nie patrzac na to kto u władzy i jakie z tego czerpie korzyści. Z mojego punktu widzenia – obranie Ministrem Giertycha jest conajmniej niewporządku, żeby nie powiedzieć, że to totalna pomyłka. Jednak co by nie zrobić to i tak zrobi on co zechce. Już od dawien dawna powtarzam – trzeba w polsce wojny – by wszystko wróciło znów do porządku. Choć jestem przeciwnikiem wojen i tego typu zbrojnych wystąpień, nawet medialnych. To jednak jak to staropolskie przysłowie głosi- uderz w stół a nożyce sie odezwą… Ciekawe co wymyślą za bzdury historycy za kilkanaście lat by usprawiedliwić takie a nie inne wybory ludzi na poważne stanowiska? :>

  73. WALDEMAR: Poprawka do RADIO TOK: Ten malpiszon to byl Pan Cezary Michalski, szlag by go trafil.

  74. Hm, prościucha wąskotorowa. Juz nie chcę pytac jak wąsko.
    (Toro tez się dobrze kojarzy).
    Spytam nieśmialo, a gdzie ten basen się mieści?

  75. Proponowałbym, aby Pan REDaktor napisał list protestacyjny w sprawie Kuronia. Proszę nie zapomieć o podpisach kolegów: Jaruzelskiego, Kiszczaka, Urbana i Rywina.

  76. Balcerowicz powiedział, że winą takiego stanu gospodarki nie to , że wprowadził swe reformy ale to , ze ich nie dokończono.

  77. Rocznica w błocie utaplana, aktualnie nam panujacy ego noszą wyżej niż IQ. Pytanie co zrobić by miłościwie nam panujący nosili się odwrotnie. Chyba nie do spełnienia.!

  78. TelOb,
    powyciagales sobie z faszyzmu kawalki, ktore ci pasuja do obrazka. W ten sposob to z kazdego rzadu mozna zrobic „faszystow”.

    Wlasnei dlatego, ze mam na temat wczesnego wloskiego faszyzmu jakas tam wiedze ( wybacz, ale nie tylko internetowa), oponuje wobec takiego zestawienia.

    „2. Kaczyzm tak jak faszyzm robi z polityki i wszelkiej dyskusji publicznej teatr. Brutalny i absurdalny teatr pomowien oraz manipulowania publika”

    Kaczyzm – czy jego oponenci? Sadze, ze ten teatr jest udzialem wszystkich grup politycznych, zreszta, niekoniecznie tylko w Polsce.

    Najbardziej znanym propagatorem tzw. trzeciej drogi jest Bugaj. Tez faszysta?

    Poslugujesz sie ogolnikami, ale nie rozwijajmy tego, bo i tak nie dojdziemy do uzgodnienia wspolnego stanowiska w sprawie „kaczyzmu-faszyzmu”.

    Kaska

  79. Jakobsky
    Temat Targowicy i dwutorowości dyplomacji poruszył Gospodarz blogu. Ja tylko wskazalem jedna z analogii. Daleki jestem od jakichkolwiek emocji, w tym rowniez patriotyczno-rejtanowskich. Niemniej Twoja cenna rada o poczekaniu na realizowanie sie prognoz mialaby szersze zastosowanie na tym blogu – takie mam nieodparte wrazenie, i to od wielu, wielu wpisow…
    Pozdrawiam.

  80. Do Okonia – w sprawie „moherowych beretow”.
    Puerwszy raz sfoprmulowanie to zostalo uzyte w reportazu GGazety Wyborczej z Gdanska, gdzie starsze panie w moherowych beretach (odnotowywal na marginesie reportazysta) pod kopsciolem sw, Brygidy domagaly sie rozprawy z Zydami dokuczajacymi panu pralatowi Jankowskiemu. Byl to obraz tak sugestywny, zer podchwycili go inni publicysci, a takze Tusk wystepujacy w Sejmie.
    Wydaje mi sie, ze autporem reportazu byl czlowiek nazwiskiem Sterlingow, ale moze bylo dwoch autorow.
    Potem moherowe beretu zaczely przychodzic do sadu, gdzie toczyla sie rozprawa w kwestii obrazenia delikatnych uczuc ksiedza pralata Jankowskiego przez Zyda Huellego. O!

  81. Do Absolwenta!
    Dzieki Ci o dzieki za Twoj post. Od czasow terapii szokowej mialem problem w dyskusji z moimi znajomymi (wyksztalciuchy) bo w przeciwienstwie do nich nie wierzylem w absolutna nieomylnoc L.B. i Jefreya Sachsa. Potem byl juz taki moment, ze mozna bylo w towarzystwie baknac cos krytycznego o L.B., ale nagle pojawil sie Lepper i okazalo sie, ze jak ktos sie nie zgadza z L.B. to jest ani chybi elektoratem Samoobrony. Teraz jest jeszcze gorzej bo mamy Komisje Bankowa wiec nie popierajac L.B. czlowiek okazuje sie entuzjasta IV RP. Koszmar!

  82. Czytajac powyzsze popisy (bez aluzji) slowne poczulem sie prosciuchem. Zawsze to lepsze niz byc lapciuchem ,zwlaszcza politycznym jak niektorzy nasi „politycy” .Nie wszyscy ,niektorzy z nich.Nie musze chyba dodawac ,ze to byl skrot myslowy

  83. Historycy z IPN opublikowali pracę, w której dowodzą, że Święty Jacek Kuroń od połowy lat 80-tych negocjował z bezpieką sposoby „transformacji ustrojowej”. Reakcja „wykształciuchów związanych czy to osobiście, czy też emocjonalnie ze Świętym Jackiem była taka, że skoro ujawnionej historii nie można przemilczeć czy zaprzeczyć (praca historyków i dokumenty) należy tę nowinę umniejszyć, zbagatelizować, dorobić jej odpowiednią „gębę”. I tak wykształciuch Celiński wyzywa wykształciuchów z IPN że się z ch… na głowy pomieniali. Nazwał historyków od szambonurków, gnojków itp. Wykształciuch Frasyniuk sprawę bagatelizuje i mówi, że były dwa sposoby na postępowanie z bezpieką – nie rozmawiać lub negocjować i Kuroń wybrał tę drugą. No… ciekawe.
    OK. Rozumiem – gdy chodzi o niepodległość Polski można negocjować nawet z diabłem – jak to twierdzi Lech Wałęsa. I to mogę przyjąć jako rzecz oczywistą nie podlegającą dyskusji. Tylko jest jedno ale – dlaczego o tych negocjacjach dowiedziałem się dopiero po siedemnastu latach, a nie na przykład w roku 1990, czy powiedzmy 1993 od Jacka Kuronia?
    Co stało Świętemu Jackowi na przeszkodzie w ujawnieniu prawdy? Czy lęk przed niezrozumieniem? Przecież można byłoby przypuszczać, że prościuchy jednak zrozumieją, że takie były okoliczności, bo prościuchy też rozmawiały – jeżeli musiały – ze swoim dzielnicowym. Co by się takiego stało? W końcu jedyny akt zemsty, jaki prościuchy wywarły na niewątpliwym zbrodniarzu Jaruzelskim było ugodzenie kamieniem w policzek. A drugiemu oberzbrodniarzowi Kiszczakowi włos z głowy nie spadł. Więc czegóż mógłby się obawiać Świety Jacek – Człowiek z Takimi Zasługami i Takim Życiorysem?
    Ale ani Kuroń ani nikt inny nie powiedział, nie zająknął się nawet na temat toczonych z pułkownikiem Lesiakiem negocjacji, o kulisach polskiej transformacji. Morda w kubeł. Nikt, ale to nikt nie powiedział o tym.
    Wątpię, by Jacek Kuroń zrobił to ze strachu. Bo Kuroń był człowiekiem odważnym. Dał tego dowody przez całe swoje życie. Więc widocznie taka informacja stanęłaby naprzeszkodzie takiego kształtowania polskiej rzeczywistości, jakiego sobie Jacek Kuroń i jego polityczni przyjaciele życzyli.
    Bo może nie za dobrze wyglądałoby, gdyby okazało się, że tak naprawdę to formuła transformacji nie powstałą przy Okrągłym Stole, ale o wiele wcześniej, w esdeckich gabinetach? Że zapieranie się Jaruzelskiego by Kuroń i Michnik nie uczestniczyli w obradach Okrągłego Stołu było czystym teatrem?
    Więc nie w tym wina, że Kuroń negocjował z bezpieką. To można i należy zrozumieć, a nawet być może pochwalić. Ale w tym, że już po wszystkim trzymano to w tajemnicy. Że trzymano się tych esdeckich porozumień już po upadku komunizmu. Kuroń i jego przyjaciele zrobili wszystko co mogli – a przecież na początku lat dziewięćdziesiątych mogli niemało – by ich rozmówcy z bezpieki spadli na cztery łaby, by to oni – a nie prościuchy – byli głównymi beneficjantami transformacji.
    Dotrzymali paktu z diabłem.
    Symbolem tego mogą być losy człowieka, z którym ponoć Kuroń rozmawiał i któremu „załatwił” pomyślną weryfikację i robotę w UOP.
    Jaka to była ta robota Lesiaka – dowiedzieliśmy się po latach.
    A jeżeli chodzi o Świętego Jacka. Myślę, że Jego zasługi dla wolności w Polsce są ogromne. Kiedyś będzie miał swoje pomniki i swoje ulice. Tego Mu za pomnieć nie można.
    Ale też nie możemy zapomnieć ani odpuścić Kuroniowi grzechu, jakim było zatajenie prawdy, zatajenie w celach bieżącej polityki, w interesie pewnej grupy – powiedzmy sobie – wykształciuchów.

    To może tak na marginesie, nie zupełnie na temat ostatniego wpisu Autora Blogu.

  84. G.OKON .Cezary Michalski – Papmers. Założyciel tej grupy Wiesław Walendziak z okresu Prezesury w TVP .Codziennie masz u Nas „fantastyczne wydarzenia ” Wczoraj wieczorem w TVN-24 Andrzej Gwiazda -kawaler ORŁA BIALEGO ogłosił ,że już w polowie lat 80 -tych WIADOMO bylo (czasy Gorbiego),ze Komunizm padanie i trzeba bylo tylko czekac , podobnie jak inne Demoludy. Tak zrobili, powiada, Czesi Rumuni ,Niemcy wschodni i to ONI de facto wygrali ,mają dziś jakoby wszystko lepiej poukładane w ich państwach . Obecny w studio Wujec świadek tamtych lat i ważny zalożyciel „S” oniemiał, inni tez ,Pomyslałem – Kawaler TAKIEGO Orderu , a tak mamrocze o SWIATOWEJ Historii .Po prostu wstydziłem sie za Niego w duchu . On jest Inżynierem wiec wykrztałciuch ,ale jednocześnie cudownej klasy Głupol!!.Bodaj Wujec spytal ,czy to też wyczytał w papierach Bezpieki .
    Wiem ,ze pln. Michigan ,to nie twoj dystryk ,złapałeś mnie na „skrócie myślowym ” ..
    Pozdrawiam

  85. G.OKON-nie papmers tylko po prostu Pampers

  86. Do Jana Bockowskiego (wpis z 01:41),
    Kiedy byłem małym chłopcem (hej) zapisała mnmie matka na nauke religii. Moja przygoda z zatęchłą i niedoświetloną salką parafilaną trwała nader krótko. Chyba podczas drugiej lekcji matka zza drzwi usłyszała wrzask katechetki dociekającej dlaczego nie uczestniczyłem w niedzielnej mszy świętej. Wparowała do „klasy” i, szarpiąc mnie za rękę, wyprowadziła z tej jaskini szerzenia miłości do bliźniego.
    U zapalczywie pytających o brak otwartości Kuronia czy Grassa dostrzegam pasję tamtej katechetki. A tak na marginesie, ręczę Ci, że dla większości elektoratu pisu, samoobrony, elpeeru przeszłość Kuronia jest zupełnie obojętna. Jego obrona (bądź oskarżanie) to w tym przypadku zajęcie równie jałowe co obrona Sokratesa.

  87. Wczoraj napisałem:

    „Dopóki “wykształciuchy” nie dostosują formy swojego przekazu do możliwości percepcyjnych (uwaga – trudne słowo) “prościuchów”, dopóty będą ponosić klęskę po klęsce.”

    A dzisiaj czytam w gazeta.pl:

    „Ład przeciwstawiony permanentnej rewolucji PiS zaprzeczającej dorobkowi III RP – to nowe hasło PO.”

    To ma być hasło, którymi zdobywa się serca i dusze wyborców??? Nie dość, że jest skomplikowane, to mówi „nie dla PiS”, zamiast „tak dla PO”. Gdyby „wykształciuchy” z PO poświęciły odrobinę czasu na zgłębianie sztuki perswazji, to by wiedziały, że w umyśle większości odbiorców pozostanie zbitka słowna „Ład … rewolucja PiS … III RP”.

  88. Pewnie rządzący po raz kolejny obrażą się za porównanie do gomułkowszczyzny ale ich uprawianie polityki nieuchronnie zmierza w tym kierunku (siermiężno-moherowym). Mięliśmy już prezydenta prościucha, teraz mamy prezydenta wykształciucha. Przy jednym i przy drugim cwaniaki od tłumaczenia co prezydent miał na myśli są najbardziej zapracowanymi osobami w kancelarii. To nie jest trafnie zdefiniowana linia podziału. Dajemy się pięknie wpuszczać w maliny a sprawy, które będą decydowały o naszym miejscu w świecie i naszej kasie w kieszeni dalej nie są podejmowane.

  89. tjaaa, hasło Po to kicha na całej linii.

  90. Wykształciuchy, prościuchy i też debiluchy.Do wyboru do koloru panie Jan Bockowski.

  91. Do telegraphica,
    Pewnie bym nie odpisał na twój post bo niestety kiepski jest bardzo pod względem merytorycznym i faktycznym ale rozczuliłeś mnie tym drugim piętrem Pałacu Kazimierzowskiego. Myśle że masz coś wspólnego z ekonomią, ale wydaje mi się że przekwalifikowałeś się ostatecznie na PR i to taki mocny, w stylu Jacka Kurskiego, sądząc po stylu i epitetach, bo oczywiście nie podejrzewam o takie same poglądy. Pieknie sobie ustawiasz polemikę, niewygodne watki pomijasz całkowicie innych się czepiasz. Znam ten sznyt, jak mawiał pewien pan z Radomia.
    Udowodnię to od razu, bo mam zamiar na poczatek zająć się personaliami.
    Ten „analfabeta z Seattle” to Kazimierz Poznanski który równiez studiował w Pałacu Kazimierzowskim. Zanim wyjechał na stałe z Polski powszechnie uważano go za jednego z najzdolniejszych ekonomistów młodego pokolenia. Tenisistą był nie najlepszym, ale miał ogromne poczucie humoru.
    Franz Maurer to nie kolega Ratzingera ze stalagu, tylko SBek z filmu PSY. Dialogi z tego filmu są w Starym Kraju równie znane jak te z Rejsu i Misia ale emigracja ma czasami braki.
    W ogóle problem z tobą polega na tym że wprawdzie znasz się chyba na ekonomii w Kanadzie i paru innych sprawach, masz też łatwośc pisania, ale nie masz jak sie okazuje zielonego pojęcia o przebiegu transformacji w Polsce. Ale ta wiedza jest do nadrobienia. Zacznij od Sachsa, potem przeczytaj te „800 dni” o których już pisałem, a potem dostarcze ci kolejne pozycje do bibliografii. Nie czytaj tylko bajeczek wyprodukowanych przez Gadomskiego, bo skoro uważasz Mikkego za idiotę, to musisz ta samą miarę przyłożyć do głownego filaru neoliberalizmu w Gazecie Wyborczej.
    A teraz o jaskiniowym liberalizmie. Nie mam zamiaru roztkliwiac sie tutaj ani nad dziećmi z PGR-ów, ani nad sprzedanym za bezcen przemysłem, ani nad pauperyzacją całej budzetówki ( poza oczywiście Ministerstwem Finansów i jego przybudówkami, bo tam jakos biedy nie poczuli).Nie chodzi mi też o to, jak różni hochsztaplerzy za błogosławieństwem państwa zakładali w Polsce banki i okradali klientów. Chodzi mi o szmal czyli o budzet.
    Najwiekszym błedem Balcerowicza nie było też otwarcie gospodarki na konkurencję z zagranicą, co najbardziej krytykuje Stiglitz, bo jest on zdania że kraje transformujące sie potrzebują protekcjonizmu jak ryba wody, albo tak jak Japonia i Korea po wojnie.
    Za najwiekszy bład uważam całkowicie doktrynerskie i superwolnorynkwe wypuszczenie z rąk państwa ” sfery akcyzowej” czyli kontroli nad produkcją i obrotem paliw płynnych, alkoholem i papierosami, a także utratę panowania nad służba celną. W ten sposób pozbyto się conajmniej połowy podstawowych dochodów budżetu i zbudowano w Polsce imperium czarnej strefy i przemytu na skale wręcz gigantyczną, a konsekwencje w postaci osmiornicy paliwowej ciągną sie do dzisiaj. Afera alkoholowa zakonczyła sie wprawdzie uniewinnieniem Balcerowicza, ale połowa największych fortun w Polsce powstała nie dzieki genialności chłopców z WSI i SB, lecz dzieki spirytusowi Royal. Uwolnienie złotego było bardzo potrzebne, ale wolny rynek kantorów zbudował potęge nie tylko Gawronika. Stworzył tez najwieksza pralnię pieniedzy w Europie, a moze i w krajach ościennych.
    Trzeba było więc łatać ten budzet i stworzono zatem żalosny system podatkowy PIT, o nieznanych na swiecie założeniach, który obejmował w zdecydowanej większości ludzi zyjących na pograniczu minimum socjalnego, dziurawy jak sito, ale niezmiernie przychylny dla trzeciej grupy podatkowej ktora pasła się na ulgach wrecz nieprzyzwoicie. Wystarczy porównac ile wynosiła ulga na leczenie i edukację, a ile na mieszkania na wynajem, albo na darowizny dla Kościoła. Potem wprowadzono Vat i to juz była zupełna parodia. W kazdej gazecie mozna było przeczytać ogłoszenia proponujące faktury do rozliczeń Vat owskich a znany mi osobiście Krzysztof H. urządzał odczyty i opowiadał w Telewizji jak orżnąć fiskusa na Vacie. Stworzono tez w MF.gov bardzo dobrze funkcjonujący system uznaniowych ulg podatkowych – mogłby o nim opowiedzieć nie tylko pan Stokłosa. No, ale jak twierdzi pan Leszek B. nie wszystko się udało, dlatego że nie dokończono reform wolnorynkowych. Miał pewnie na myśli podatek liniowy czyli podniesienie o połowe podatków dla 80 procent obywateli z pierwszej grupy, a obniżke o połowę dla 10 procent beneficjentów przemian z grupy trzeciej.
    Okazało się ponad wszelką wątpliwośc że nie masz o tym wszystkim co tu się działo i dzieje nadal,zielonego pojęcia, bo gdybyś to wiedział nie pisałbyś tych wszystkich banałow o wolności gospodarczej jako fundamencie postępu i dobrobytu. Ty pewnie wierzysz w rynek doskonały jako przeważającą zasadę gospodarowania i nie wierzysz w monopole i transnational corporations, bo to wymyslili lewacy i marksiści ? A w inteligentny projekt i niepokalane poczęcie też wierzysz ? A w UFO ludki ?. Podyskutujmy w takim razie o wyższości Tory nad Koranem i Biblią albo odwrotnie. A przy okazji wyjaśnij mi na czym polega wyższośc Toronto nad Seattle, bo nie bardzo kapuje. I to by było na tyle, ale do tematu bedziemy wracać, jak mówią w telewizorze.
    Pozdrowienia od lewaka, marksisty,dziecka PRL -u, prościucha i co tam jeszcze chcesz.
    Ps. Jeżeli chodzi o rok 1968, to wtedy rozwalono Wydział i przemianowano go na Instytut. Myśle że to była dośc ważna cezura, bo potem firma podupadła do tego stopnia,że Zyta Gilowska zrobiła tam magisterium. Czyżbyś o tym nie wiedział ?

  92. Drogi Panie Redaktorze
    Czuje sie troche jak w Krakowskiem, taka tytulomania, jak u Boy’a Zelenskiego. Zapachnialo Zielonym Balonikiem, a moze Zielona Gesia jak u Galczynskiego… Nie mozna mowic o Kaczce Dziwaczce bo to zaraz bedzie ze to niegrzeczny komantarz polityczny…! A i od razu wrzask bedzie ze to Zydowska propaganda!
    Slowem, Panie Redaktorze kochany – Wyksztalciuchu! Bracie w szarosci intelektu i niepopularnosci slowa! Jest Nas mniej.
    Zgodnie z rozkladem normalnym Gaussa takiej skrajnej cechy jak wyksztalcenie powinno byc w spoleczenstwie ok. 13% i jak sprawdzi Pan w statystykach to z jakiegos powodu sie zgadza… Tylko w Japonii, USA i kilku innych zwyrodnialych krajach jest tego towarzystwa odrobine wiecej… ale to chyba dlatego, ze placa tam lepiej…
    Komu to nie pasuje?
    Wiadomo! Szczuj i rzadz! To starozytna dewiza a polowanie z nagonka jest o wiele skuteczniejsze niz inne formy polowania. Dlaczego polujemy na Kuronia i inne straszydla z przeszlosci – bo on juz jako niezyjacy nigdzie nie ucieknie a i bronic sie nie bedzie – bo po smierci tylko swieci ludzkim glosem czasami sie odezwa.
    Nie tylko obcym tlumaczyc trzeba co znacza nazwiska z przeszlosci, jak widac krajowa wiedza na temat Kuronia i innych tez pozostawia wiele do zyczenia – ale czy w tak malych liczebnie gronach damy rade tlumaczyc pozostalym 87%?!
    O wiele latwiej jest dostosowac sie do prostego zycia i nieskomplikowanego posluszenstwa, a biorac poprawke na podzialy wsrod wykrztalciuchow – jak w rozumie: na prawa i lewa polkule, na wyzsze i bardziej prymitywne osrodki nerwowe… a to nie tylko nas mniej ale i z jednolitoscia dzialania i wiedzy nietego!
    Jak mawiano przed epoka importowanej swietosci w kraju nad Wisla i Warta – zgoda buduje a niezgoda rujnuje! – tak to juz chyba zostanie!
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

  93. septe kategorycznie i głośno protestuje przeciw zaliczaniu wicepremiera Giertycha do grupy wykształciuchów!!!!
    wykształciuchy to nie tylko ludzie z wykształceniem, ale także z umiejętnością logicznego myślenia i brakiem umiejętności poddawania się populistycznej propagandzie, jaką nam serwują rzadzące nie-wykształciuchy.
    ps.
    septe napisało ‚nie-wykształciuchy’ a nie ‚prościuchy’, bo septe wcale nie jest przekonane, czy prościuchy to nie ta sama kategoria ludzi [tyle, że bez wyższego wykształcenia], co dornowskie wykształciuchy;>

  94. Przeczytałem tekst wyjsciowy i kilka co dłuższych komentarzy,m.in. nt Jacka Kuronia i jestem przerazony krótkowzrocznością wielu komentarzy.Co do Jacka Kuronia-nikt ze znanych mi osób nie chwali się przeszłością PZPR,czy przelotnymi nawet kontaktami z SB.Jestem grubo po 40stce i epizod PZPR tez mam za sobą,z uwagi na swoją prace jako młody człowiek też otarłem się o SB i co z tego?Nic.Funkcjonuje w nowej rzeczywistości godnie i dumnie i wdzięczny jestem Kuroniom,Michnikom,Mazowieckim,Olszewskim,Gwiazdom,Bartoszewskim,Skubiszewskim,wielu im podobnym,że Polska przeszła transformację tak jak przeszła,a nie jak w Rumunii.Poza tym prosze pamiętać,że był Jacek Kuroń człowiekiem,na którego oczach zduszono siłą próby transformacji na Węgrzech i w Czechosłowacji-z „chlubnym” udziałem armii „niepodległej i wyzwolonej” Polski.
    Nie ufam ludziom pryncypialnym,bo zawsze ich pryncypialność jest deklaratywna,gdyż liczą na to,że to co przeciw tym pryncypiom kiedyś zrobili nie wyjdzie na światło dzienne.Czasem wychodzi,a własciwie przeważnie.Jak to jest,że tzw. teczka „brata Jarosława” jest z pewnością pełna fałszywych dokumentów i nic nie znacząca, ale teczka Gilowskiej juz na pewno nie.Otwórzmy te teczki i niech każdy swoją zobaczy i wie co tam jest,a skończymy z jakimiś dziwnymi strachami,które są narzędziem w ręku takich miernot,prostaków i uzurpatorów jak „Kaczyńscy” i ich przydupasy.Mnie moja nie interesuje,bo to jest przeszłość,z której trzeba wyciągnąć wnioski i iśc dalej,a nie ją roztrząsać.Ale nie o tym w sumie chciałem.Sądzę,że prostak-Dorn podzielił nas na wykształciuchów i prościuchów celowo i z rozmysłem,narzucając od razu kryterium „papierowe” (dyplom) przynalezności do grupy.Bo kazdy kto ma zwyczaj zanim coś zrobi chwilę pomyśleć nie da się w taką prymitywną grę wciągnąć.Świat dzieli sie na Prostaków i Myslących.Jeżeli juz mamy prostą i jedna linią to dzielić.I nie dyplom jest miarą wg której do grupy się przypisuje.Nigdy nie byłem fanem Lecha Wałęsy,bo podpadł mi bardzo,kiedy pod pretekstem budżetu rozwalił jedyny mający szanse być zdrowym parlament tego kraju, z rządem Mazowieckiego,rządem autorytetów i ludzi intelektualnie rozwiniętych-mających dobro narodu na sercu.Oczywiście nie ustrzegł się on przed błędami,patrz „kuroniówki”,ale błędy mozna naprawić.Cel i droga ku niemu była klarowna i efekty w czasie realne i wyobrażalne.Nie ukrywam,że było mi bliżej do Kwaśniewskiego niż Wałęsy,ale teraz z perspektywy czasu i obrazu teraźniejszości mówię: „Wybacz mi Panie Prezydencie Wałęso,żem człowiekiem małej wiary w Twe intencje i pomysły był”.Bo Kwasniewski miękkim będąc przygotował grunt dla takich Kaczyńskich,Giertychów(którzy kupę zamiast mózgu w głowach noszą) i Lepperów(którzy są zwyczajnie cwani i łatwowiernością ludzi karmia swoją żądzę władzy).Króluje demagogia i zakłamanie.Rządzą nami prostacy i prymitywy z woli narodu.Musimy to uszanowac i wierzyć,że naród się obudzi wcześniej niż z ręką w nocniku.Teraz z kolei do Panów z PO.Panowie,daliście się wyprowadzić w pole jak dzieci prostakom Kaczyńskim.Zachłysnęliście się sondażami i po zaskakującym wyniku niekorzystnym dla was popadliście w szok pourazowy,z którego nie wyszliście do dziś.Koło opyzycji przed duże „P” to wyście nawet nie leżeli,umiecie sie tylko obrażać.Przeciez to wy powinniście jako pierwsi otwierac ludzim oczy na zakłamanie i pozoranctwo PiSo-LePRo-Samoobrończej bandzie prostaków.Ale umiecie się tylko obrażać.Czy słyszał ktoś,żeby udało się napadającego bandziora odstraszyć kulturalną perswazją i siłą intelektu?Nie.Trzeba po prostu dac mu w ryj i to zanim on Ci przywali.Liczyłem,że będziecie konsekwentnie demaskowac złe pomysły rządzących-przedstawiając oczywiście jako przeciwwagę natychmiast właściwsze i lepsze społecznie i gospodarczo rozwiązanie,przecież jesteście „Myślącymi”….a może się mylę?
    Chaotycznie to pisze trochę i może nie na temat do końca,ale sam jestem Wykształciuchem,mam solidne wykształcenie z podyplomówką na innej solidnej uczelni,władam paroma językami obcymi,ale mam też umiuejetności i doświadczenia Prościucha-robotnicze że się tak wyrażę,bo zawsze robiłem coś pożytecznego tam gdzie było do zrobienia.
    Swoją drogą ciekawe jak nazywają nasz kraj teraz inni? Der Entenland?Duckland(na wzór Disneyland-zbieżność sensu nieprzypadkowa),a może na wzór francuskiej nazwy Holandii Le Pays-Bas, nazywają nas Le Pays de Canard.
    Jeszcze na koniec jedna refleksja.Próbując zrozumieć działania „brata Jarosława” i „brata Lecha” kierujące nas w stronę wieków średnich i Świętej Inkwizycji,przypomniałem sobie jedną z teorii n/t dalszych losów ludzkości mówiącą,ze w wyniku ewolucji i rozwoju cywilizacji ludzkośc upadnie i wróci na drzewa.Otóż myślę,że „bracia” w swoim geniuszu postranowali wyprzedzić w tej drodze reszte ludzkości,abyśmy byli na drzewach pierwsi,bo zajmiemy wtedy najlepsze,ergo-staniemy się mocarstwem!!!Wiec drżyjcie narody świata-będziemy dyktowac warunki i to niedługo……za jakieś 100 tys. lat.
    Pozdrawiam i nie emigruję w ramach walki z bezrobociem w IV RP.

  95. Pyzol,

    nawet jesli to nie bylo eleganckie, to jednak z malej litery napiasane zostaly przekrecenia nawisk na modle dornowska, a nie same nazwiska.

    Rownie dobrze zamiast napisac :
    „gerciuchy, kaczuchy, gosiuchy, macieruchy, lepperciuchy i dorniuchy (a reczej durniuchy)”

    moglbym wykreowac :

    giertychowszczyzne, kaczynszczyzne, gosiewszczyzne, macierowiczowszczyzne, lepperowszczyzne, dornowszczyzne,

    tylko po co ?

    A chwyt tak samo dozwolony jak kazdy inny.

    Dziekuje za lekcje sawuarwiwru.

    Kiedy nastepna ?

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  96. To mi się jeszcze nie zdarzyło w tym blogu (poza niektórymi tekstami Księcia Felietonu). Przeczytałem wpisy absolwenta dwukrotnie i podziałało to na mnie ożywczo (po operacji), za co dziękuję, podzielając w większośći poglądy Autora.

  97. Żeby zrozumieć obecną sytuację w Polsce, która jest logicznym następstwem transformacji, należy zajrzeć za jej kulisy, które szkicowo, ale celnie, przedstawił absolwent. To musiało się tak skończyć, choć, licząc się z tym, nie wyobrażałem sobie, że władzę przejmie taka złośliwa szarańcza. Gdy się nabierze nieco dystansu do obecnych wydarzeń, wówczas łatwiej zrozumieć co myśleli przy urnie wydziedziczeni, którzy zagłosowali na demagogów i cwaniaków, ciesząc się z porażki wykształciuchów, za zgotowany im gorszy żywot (a zwłaszcza zabrali nadzieję) niż wiedli w PRL-u. Obrębną sprawą jest rola kościoła ( o którym zawsze cicho w czasie kryzysów) i mieszanie w tym polskim tyglu politycznym poprzez promowanie, obsad personalnych aż do najwyższego szczebla (Gronkiewicz-Waltz), czy też wspieranie (obecna koalicja) partii, które bez poparcia hierarchii nie miałyby racji bytu. Jeżeli środowiska najbardziej predystynowane do kształtowania ładu moralnego i gospodarczego zawiodły, to mamy to co mamy. Jednak liczę, że tanie i obrzydliwe kłamstwo wyłoży się w najbliższych trzech – czterech miesiącach (liczę na sojuszników z zagranicy), a później będzie już z górki. P.S.
    Każdy wpływowy polityk powinien wiedzieć, że dla higieny politycznej Leszek Balcerowicz powinien być odwołany parę lat wcześniej, żeby uniknąć kanalizowania gniewu społecznego na polityku, który symbolizuje reformy gospodarcze.

  98. Pamiętają jeszcze poniektórzy słynną definicję”Inteligencja to pleśń na zdrowym ciele klasy robotniczej”–wykształciuch to pleśń na zdrowym ciele jedynie słusznej ELYTY. Pełnym frontem wraca stare w innym,mniej twarzowym kolorze.

  99. WALDEMAR. 8-31.

    Dzieki za to, ze mnie doksztalcasz i pomagasz. Nigdy nikogo za nic nie lapie, nie lubie agresji. W TVN24 znalazlem jedynie tekstowe streszczenie rozmowy. Nie mam audio ani wizji, tylko audio biezacej audycji i de facto nie wiem co Gwiazda mowil. Jaki jest podtekst nazwy Pampers ? Czy od Pampa (miasto N. Texas), emablowania, rozpieszczania (n.p. jakiejs Zuzi prezentami itp), takiego wloskiego sirocco, lub prerii, w Argentynie ? To dalej nie tlumaczy nazwy.
    Teraz sie naraze: Moze Gwiazda ma racje ? Tez zauwazylem pewna analogie, z polskim mianownikiem, miedzy akcjami Solidarnosci i Powstaniem. Przeciez system byl self-demontowany przez paradoksalna doktryne gospodarcza, brak pieniedzy = brak armat, i przez konsekwentna realizacje planu Reagan – Wojtyla, gdzie jeden wciagal w pulapki kredytowe, a drugi Kosciolem wspieral KATALIZATOR demontazu – Solidarnosc. Przeciez rozlozyli sie i tam, gdzie nie bylo Solidarnosci. Process rozpoczal sie znacznie, znacznie wczesniej, kiedy ZSRR zwijal manatki wszedzie, od Chile i Peru przez Algerie i Egipt, po Indie i Indonezje. Nie stac ich bylo na imperializm. Od poczatku lat 60-tych jechali w dol. Mam satysfakcje, bo w 65 mowilem, i ludzie to pamietaja, ze za 20 – 25 lat nie bedzie sie juz mowic o socjalizmie, ale o Polsce. I tylko. Ponadto, tak jak musial upasc kolonializm, tak musial sie skonczyc neokolonializm. Biednych latwo przyciagnac wizja, trudniej wykarmic. Solidarnosc, jako pewien przyspiesznik tego zjazdu – tak, jako decydujacy czynnik – chyba nie.
    Mozna dywagowac, czy te 200 tysiecy stracone w Powstaniu i chyba setki w starciach Solidarnosci, mogly miec dobry wplyw na odbudowe po obu wyzwoleniach. Po Powstaniu, moglo by dojsc do wojny domowej i straty byly by jeszcze wyzsze.
    Po wyjsciu komunizmu, z zachowana Solidarnoscia, sam widzisz co sie dzieje. To chyba juz 16 lat i niszcza wszystko, co mogliby wykorzystac. To bardzo smutne. Eksponuja samobojcze wady narodowe, o ktorych juz pisalem. Gdzie w tej sytuacji jest Kosciol ? Ma wiedze daleko wieksza niz rzad i stado politykow, nie kwestionowany autorytet spoleczny, uswietnia wypasionymi pomidorami (przepraszam) kazde swieto panstwowe, i pozwala megalomanom rozwalac wlasny kraj przez personalne awantury ? Jesli, w uproszczeniu, Walesa jest taki swiatobliwy i Kaczynski taki religijny, to nie moze Glemp, czy Dziwisz, wziac obu gluptasow za kolnierz i przykazac zgode ? Chocby przed oczami wlasnego spoleczenstwa i obcych kamer TV ?Wyperswadowac, indoktrynowac, wygasic animozje ? Ci wszyscy, naprawde madrzy, Jezuici i Dominikanie, winni aktywnie jednoczyc narod, a nie trabic truizmy i antysemityzm w Radio Maryja. Chyba, ze tez sa glupi, jak Polak. Ale, w to nie wierze.
    Wybacz bredzenie ignorantowi, jednak po przeczytaniu, wysluchaniu i obejrzeniu rocznicy Solidarnosci mysle, ze to moze nie zupa sie warzy, ale glupi Polak sam sie topi we wlasnym nocniku.
    Im wiecej mnie skrytykujesz (moze i inni), tym lepiej. Chcialbym sie mylic. Bardzo serdecznie pozdrawiam. Okon.

  100. Od czasu do czasu przez blog przemykają w formie mniej lub bardziej (częściej mniej) zawoalowane posądzenia rządzącej obecnie ekipy o ciągotki faszystowskie. Autorzy takich wypowiedzi radzi byliby uderzyć w dzwony, aby przestrzec przed tą groźną tendencją wszystkich ślepych lub niedowidzących, którzy takich tendencji nie zauważają. I na tym kończy się najczęściej ich wkład w analizę obecnej sytuacji.
    Ci sami autorzy rzucili się z ochotą do wyśmiewania określenia „wykształciuchy” wprowadzonego ostatnio do słownika politycznej debaty przez Ludwika Dorna. Padają, pełne zachwytu dla umiejętności słowotwórczych autora, porównania do Machejka czy Gontarza (kto ich dzisiaj pamięta, i po co?). Świadczy to o tym, że wywiadu Dorna najprawdopodobniej nie czytali. Gdyby czytali, ich uznanie dla talentu językowego Pana Ludwika byłoby zapewne nieco mniejsze, gdyż wiedzieliby że wicepremier nie rości sobie żadnych pretensji do autorstwa tego określenia. Gdyby zaś wczytali się w tekst dokładnie, to przy minimalnej dozie autokrytycyzmu mogliby doskonale odnaleźć się w tym określeniu. Bo jest to określenie doskonale pasujące do elit toczących uczenie brzmiące dysputy, całkowicie niezrozumiałe (i obojętne) dla wytrwałych słuchaczy Radia Maryja, dla zamieszkujących cywilizacyjne pustynie terenów popegeerowskich, dla miejskiego i wiejskiego lumpenproletariatu określanego przez elity mianem odtrąconych. A na nadaniu im tego miana zainteresowanie elit ich losem zazwyczaj się kończy. W przeciwieństwie do PiS-u, który jak to wyraźnie wynika z wywiadu Dorna, doskonale zdaje sobie sprawę jak wiele można wygrać dzięki przekonaniu tych grup o tym, że ich byt jest przedmiotem stałej troski miłościwie nam panujących.

    Co to ma wspólnego z faszyzmem? „Wykształciuchy” powinny to wiedzieć. Powinny też bardzo uważnie przeczytać tekst wywiadu i starannie go przemyśleć. A być może nawet zacząć wyciągać wnioski. Podobne do tych do jakich dochodzi Wodnik53 (2006-08-31 14:15). Oby nie było za późno bo inaczej w nadchodzących wyborach zostaniemy (zostaniemy, bo sam też w pewnej mierze czuję się „wykształciuchem”) zarzuceni czapkami. A wtedy możemy zacząć mieć poważne powody do narzekań

  101. A chwyt tak samo dozwolony jak kazdy inny.

    „Dziekuje za lekcje sawuarwiwru.

    Kiedy nastepna ?

    Pozdrawiam,

    Jacobsky ”

    Ja bedzie okazja. Oby jej nie bylo.

    Kaska
    PS. Nie wiem czy kazdy chwyt jest dozwolony, ale przypuszczam, ze Kurski wyznaje te sam, co ty, gatunek chwytologii.

  102. BEL. 8-31.

    I Tobie dziekuje za pomoc. Moherowe berety. Podoba mi sie. U nas by nie przeszlo. Nie bylo takiej mody. Ponadto, dyskryminacja grupy wiekowej i plci, antyfeminizm. Bardzo silny rynek elektorski. Maja caly czas na swiecie,niesamowicie aktywne, napastliwe, szowinistyczne, jezdza jak chca, w domu wierca dziure w brzuchu kazdemu az pojdzie glosowac, tak jak ona chce. Nie wiem gdzie jestes ale tu, zanim nauczylem sie praktycznego chamstwa, sprobowalem podac plaszcz, czy reke, zeby wreszcie wyszla z tego wehicle i obrazilem osobe: I’m not a handicap, you know… Wolala by randke czy dinner. Tak, tak… Jest taki lokal, po Airforce WW II, graja swing, jazz, big band, musialbys zobaczyc te siedemdziesieciolatki ( i wyzej), co wyprawiaja na parkiecie. Hybrydy czy Stodola to byly zlobki niemowlece przy tych lwicach. Takie mogly by zywcem rozszarpac Huellego i pojechac do Warszawy po nastepnych, bo smaku nie poczuly…
    Pastor po kilka razy w roku dostaje spadek rzedu miliona od jakiejs moherowicy, ktora oddaje oszczednosci calego zycia. Aerobic classes, tennis corts pelne sa ufarbowanych na niebiesko, albo na zolto-bialo church ladies, albo szerzej – church goers, wlasnie „moherowych beretow”. Ten Kaszub, Tusk, czy on sobie zdaje z tego sprawe ?
    Lepiej – niech, bo to sfanatyzowana, silna, zorganizowana, pracowita, wplywowa grupa wyborcza. Dziekuje Ci za post. Pozdrawiam. Okon.

  103. Jeszcze troche i dozyjemy ‚rozkulaczania’ inteligencji, a ‚wyksztalciuch’ Passent nie bedzie mogl o tym napisac felietonu.

  104. Swietny tekst, jak zawsze zreszta! Jestem wielbicielka Pana felietonow w Polityce. To straszne, ze szarga sie w Polsce to wszystko, co takie cenne; ze nie ma zadnych „swietosci”, a zaczyna dominowac skrajny populizm, nienawisc i szowinizm. W zasadzie mozna by uzyc i mocniejszych slow, bo chyba gorzej byc nie moze.
    Ludzie uwielbiaja teorie spiskowe. Wbrew pozorom lubia, jak im sie wielkich zrzuca z piedestalu; moze czuja sie wtedy lepsi? w Polsce to chyba jest jeszcze lepiej widziane niz w innych krajach; my lubimy miec poczucie zagrozenia i obecna wladza nam takie poczucie daje. Bo to oni sa jedynymi „prawdziwymi Polakami”, reszta chce kraj sprzedac, rozdac,zatracic dziedzictwo narodowe, zapomniec o historii. Im bardziej sie zamkniemy na innych, tym lepiej, tym wiecej zdolamy zachowac z naszej „polskosci”. A to, ze przy okazji zmieszamy z blotem wielu wybitnych ludzi?? to niewazne,liczy sie cel – czysto polityczny: kto nie z nami ten przeciw nam. Jedyna sluszna droga jest radykalizm, prowadzacy do wykluczania okreslonych grup spolecznych, „wyksztalciuchow”. Chyba tez sie do nich zaliczam; hmm…martwic sie czy moze raczej cieszyc, ze jeszcze nas troche zostalo…..ludzi myslacych:)

  105. Pyzol,

    rzeczowniki „odnazwiskowe” konczace sie na -szczyzna istnieja od dawna i stosowane sa dosc czesto jako syntetyczne okreslenie zjawisk politycznych zwiazanych z osoba-zrodlem.

    Rzeczowniki konczace sie na -ciuch tez istnieja od dawna. Dorn zrobil z nich element swej nowomowy, ja ten element podchwycilem i to wszystko.

    Uwazasz, ze blisko mi od Kurskiego w latwosci przyzwalania sobie na wszelkie chwyty ?

    Czy to kurszczyzna czy bycie kursciuchem ?

    Ad rem Pyzol, nie ad personam 🙂

    A belfrow, belferszczyzny i berferciuchow dawno przestalem sie bac,

    Jacobsky

  106. G.OKON 01:09
    Wpadlem na tą stronę w niedzielne popoludnie wiedziony ciekawościa , a co to stało sie ,ze liczba wpisów rośnie, choć autor ogłosił weekendowy temat . Pampers -to Tobie ktoś juz objaśniał , ale dodam ,to taki nieprzepuszczalny materiał odpowiednio uszyty dla „niemowlaków ” a dla doroslych , jak oddasz płyny ustrojowe bez kontroli , to i tak mozesz wygladać na gentelmena ,bo nic nie widac . Do Chaty spieszyć trza i wymienic na Nowy i .dalej jesteś (em ) gentelmenem . Symbol polskich Hunwejbinów lat 90-tych . Do nich należy Cezary Michalski..
    A co do Andrzeja Gwiazdy ,to można z pewnością powiedzieć ,z ustrój polityczno -społeczny ,którego mutacja występowała w Polsce do 1989 roku (Umownie !!) od początku nie stał na na normalnych torach ,Lokomotywka ciągnęla Go tj . NAS raz za morde ,raz Sami właziliśmy ochoczo do wagoników po kolejnych wydarzeniach i obietnicach naprawy ,poprawy ect. , zapewne ochoczo wiekszość siedziala sobie w relatywnie wygodnych wagonikach porównujac czasy ich, bądz ich RODZICÓW co do ekonomicznej pozycji przed 1939 r. Sam widzialem mnóstwo ludzi , którzy podstawowych urządzeń cywilizacyjnych dotknęli w drugiej polowie lat 60 -tych ,a wiec 20 lat po kataklizmie wojennej . ) Nie bede ich wymienial ,ale jeden z nich Haziel na wode( toaleta ) mial moj dziadek na Śląskiej wsi przed wojną.
    Co do lat 80 -tych ,Gwiazda nie ma racji ,bo ani Regan ani Gorbi moim zadniem nie znali terminu , i zawsze jest pytanie, jaka byłaby ta Ustrojowa zmiana gdyby przyszła jedynie z przyzwolenia Wschodu , przecież nie Zachodu!!!???.Pewność Gwiazdy , że Wiadomo bylo ,są Głęboko Głupie dlatego,że On o tym mówi kiedy jest znany wynik !!!. Nie posłużył się Swoją publikacją ,pismem (-) Pokazał by taki papier w studio (Verba Volant Scripta Manent )byłaby inna rozmowa ,a tak to slowa . W tej rozmowie w TVN ,najpierw poskarzył sie ,ze roboty nie miał po 1989 i takie tam pierdoły ( załatwiał publicznie starą prywatną sprawę !!!) i w porównaniu z tym , że to była Rozmowa polityczna, a był 31 sierpnia wyglądało Słabo bardzo słabo. Lepiej ,że to Wałesa został tym symbolem niz inż. Gwiazda!!. Rola Kościoła -cholera moze inna okazja bedzie skrobnąć coś na ten temat ,Kard. Dziwisz Bliska dusza JPII ,no, nie pokazal do tej pory ,ze jest wizjonerem . Niestety z tej mąki chleba naprawy nie będzie .Zresztą Kościółek ma sie co raz lepiej i jego znaczenie finasowe rosnie (posiadacz Ziemski -doplaty z UNII za Hektary!!! ) Tylko jeden „dowodzik „regionalna gazeta donosi ,ze podczas pobytu Lecha Kaczyńskiego w Szczecinie -31 sierpnia >prezydent u Arcybiskupa Kaminskiego z udziałem PiS – byl nakłaniany do pomocy w decyzji panstwowej by GAZO _PORT budować w Swinoujściu a nie w Gdańsku .Spekuluję, jak PIS wykosi PO w listopadzie (samorzadowe wybory ) w Gdańsku ,to będa mieli ten Gazo -port a jak nie to Swinoujscie.W moich rodzinnych Katowicach bardzo popularny Prezydent Uszok ,(dwie kadencje a dostał ultimatum , starujesz po flagą PIS -to Katowice dostaną pieniądze na Iwestycje ,Nie to nie !! to jest tylko taka malutka ilustracja zmian w Naszej Ojczyznie ,Nic ,nie jest dane za darmo nawet przynależnośc organizacyjna do Cywilizacji europejskiej, moze być różnie konsumowana i nade wszystko wykorzystana w Pracach ,Projektach ,małych i dużych …. Ten blog to tez możliwość wyrazania opinii o tym ,by Polska cywilizacyjnie nie zamykała sie .Obecni Narodowi -socjalisci ( Koalicja ) nie mogłaby ISTNIEC ,gdyby polski stól nie był już zakotowiczony w NATO i UNII ,a trzeba by własnie teraz czynić wysiłki by te Organizacje Nas przyjęly ,Chyba ,ze Andrzej Gwiazda powiedziałby — JEST WIADOMO ,ze nas przyjmą Wtedy siedzimy i czekamy !!!!!
    Pozdrawiam

  107. Hipokryzja rządzących nie ma granic. Absolwenci najlepszych uniwersytetów puszczają oko do półanalfabetów wskazując im rzekomego wroga – „wykształciuchów”, jajogłowych, wszystkich, którzy choć odrobinę odstają od „normy”: czytają nie tylko program telewizyjny, kręcą nosem na rodzimą kaszankę, potrafią powiedzieć w obcym języku coś więcej niż „jude raus”… Od razu widać, że nie nasi, musi żydy albo inne odmieńce. Niektórzy to nawet, panie, za granicom byli na tem zgniłem zachodzie, a wiadomo że tam ino sodoma i gomora. Każden uniwersytety kończył za nasze piniondze, a żaden się uczciwom parcom nie zhańbił, ino książeczki piszom i glendzom w telewizorniach. A jakie to przemądrzałe, władze naszom krytykujom, ustrój im się nie podoba, niewdzięcznikom! Wynocha na Madagaskar!
    Analogia z Machejkiem i innymi gwiazdami marca ’68 narzuca się sama.

  108. Dziękuję za ten felieton.
    Urodziłam się w 1983 r. i niewiele pamiętam z czasów sprzed zmiany ustroju, toteż kiedy rozpoczęto polowanie na byłych agentów, współpracowników SB itp., zaczęłam się gubić w kwestii „kto bohater, a kto zdrajca?”. Zresztą pewnie nie tylko ja. Jeśli chodzi o Jacka Kuronia, to zawsze był dla mnie wielkim autorytetem, bardzo go podziwiałam i nadal podziwiam za walkę o demokracje oraz wielkie serce dla ludzi i naszego kraju. Dlatego naprawde przykro jest słyszeć wypowiedzi podobne do pochodzącej od p.Giertycha. Wydaje się, że coraz rzadziej osoby publiczne zastanawiają sią nad (bez)sensem swoich słów. Z satysfakcją będę się przypatrywać burzy, którą kiedyś zbiorą.

  109. @Ola
    Piszesz:
    „Z satysfakcją będę się przypatrywać burzy, którą kiedyś zbiorą.”

    Jacek Kuroń, czy to się komu podoba, czy nie, jest osobą która tworzyła historię. A stał się nią dlatego, że potrafił tak wielu ludzi przekonać do tego, aby przestali jedynie się przypatrywać. On chciał zmieniać świat. I zmienił go, chociaż zapewne nie tak jak chciał.

    Dzisiejsza ekipa też chce ten świat zmieniać. Nie jest to kolejna grupa, która po prostu chce dorwać się do żłobu. Tyle, że oni chcą zmieniać nie tak jak Jacek Kuroń – z l u d ź m i, ale ponad ich plecami i bez ich aktywnego udziału. Pamięć o Jacku Kuroniu jest poważną przeszkodą w zmienianiu świata na ich sposób. Dlatego radzi by byli tę pamięć zohydzić, zwłaszcza takim osobom jak Ty. Zapalając znicz na jego grobie warto się nad tym zastanowić.

  110. Jesteście siebie warci. Poziom wielu wypowiedzi nie odbiega od poziomu Kurskiego czy Giertycha, a niktórych wręcz do ich poziomu nie dorasta.
    Kiedyś w imie ineteresu politycznego lewicy i środowiska UD zniszczono prawicę, teraz przegrani z tamtych lat próbują zrobić to samo. Ale nie prześcigną swych wrogów z dawnych lat. Osobom o krótkiej pamięci polecam lekturę GW z wczesnych lat dziewięćdziesiątych. Zrozumiecie co to jad, agresja i nurzanie ludzi w szambie.

    Pozdrawiam, Jarek

  111. Jarek,

    skoro wszyscy jestesmy siebie warci, a Ty rowniez dokladasz do tego swoje trzy grosze, no to witaj wsrod swoich 🙂

    Jacobsky

  112. A witam, witam:)
    W sumie poziom sam wypowiedzi mnie nie razi, w końcu naprawde wiele jest na poziomie. Razi natomiast poczucie wyższszosci u osób obrażających przeciwników politycznych czy stosujących najtandetniejsze chwyty erystyczne.
    ps. Entuzjastą rządu nie jestem, ale poprzednich nie byłem tym bardziej i bawi obecna burza w szklance wody:)

  113. Pingback: Adam Klimowski- historia, nauka, polityka, sztuka

  114. I tak Polska jest na 24 miejscu w UE dzięki Kwaśniewskim,Szmajdzińskim,Millerom.Jadę do Irlandii.

css.php