Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

11.12.2006
poniedziałek

Zazdroszczę erotomanom

11 grudnia 2006, poniedziałek,

Nie ma to jak zostać oskarżonym o zaprzeczanie ojcostwa, o molestowanie seksualne, o zmuszanie do seksu, o korupcję typu „praca za seks”, o wstrzykiwanie środka poronnego przez technika weterynarii oraz o inne przestępstwa poniżej pasa. Zazdroszczę posłowi Łyżwińskiemu, że podobne oskarżenia spadły na niego, a nie na mnie. Zadowoliłbym się chociażby wmawianiem mi dziecka. Miałbym dziecko, dostarczyłbym materiał genetyczny i czułbym się niewinny. Moje akcje jako mężczyzny poszłyby w górę, a przede wszystkim miałbym wpływowych obrońców.

Sam minister Aleksander Szczygło, szef Kancelarii Prezydenta RP, w jednej tylko rozmowie z Moniką Olejnik o seksskandalu, apelował o zachowanie spokoju, o to, by nie ferować wyroków, nie epatować, zaczekać na zarzuty prokuratury itd., itp. Widziałem i słyszałem niejedną wypowiedź Ministra i nie przypominam sobie, żeby był tak humanitarny i wyrozumiały dla osoby zaatakowanej. Dotychczas sprawiał wrażenie persony oschłej, surowej, kategorycznej, a przede wszystkim wymagającej. Tym razem pokazał się z innej strony – litościwy, cierpliwy, troskliwy. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ pokazuje, że osoba bezpodstawnie oskarżona o ojcostwo, jak poseł Łyżwiński, może znaleźć wpływowych obrońców. Ponieważ sam zamierzam w tych dniach zaangażować adwokata i wystąpić do sądu, być może udam się do zespołu adwokackiego przy Krakowskim Przedmieściu.

Budująca jest także reakcja mediów. Mam na myśli np. polemikę Piotra Zaremby („Dziennik”) z Sewerynem Blumsztajnem („GW”). Otóż Zaremba ma za złe Blumsztajnowi, że ten chce iść „na skróty” w wymierzaniu sprawiedliwości podejrzanym o przestępstwa seksualne. Podobno B. napisał:

Jeśli ktoś współżyje ze swoją podwładną i zostaje później przez nią oskarżony o wymuszenie współżycia groźbą wyrzucenia z pracy, nie ma obrony.

Tymczasem, zdaniem Zaremby (i moim zresztą też), mężczyźnie trzeba najpierw dowieść winę, a nie żeby on musiał udowadniać swoja niewinność.

Zgódźmy się – pisze humanitarnie publicysta „Dziennika” – w takich historiach możemy mieć do czynienia z dramatem kobiety skrzywdzonej, ale możemy też – z tragedią mężczyzny zagrożonego wyrokiem i ruiną życia. Tu potrzeba wyjątkowej pieczołowitości – i prokuratora i sędziego.

Kiedy red. Zaremba słyszy propozycje w stylu „skończmy z tymi prawniczymi skrupułami”, dreszcz przechodzi mu po plecach. „Na tym właśnie polegało poczucie prawa bolszewików” – pisze i dodaje, że „otwiera (się) pole do najdzikszych pomówień – skoro prawo do obrony ma być zawężone, jeśli nie zawieszone.”

Popieram w pełni to stanowisko. Ale ofiarą najdzikszych pomówień padają nie tylko erotomani i partyjni donżuani. Zazdroszczę wicepremierowi i posłowi, że w ich przypadku wystarczy dostarczyć materiał genetyczny. Dobrze, że ktoś przypomniał podstawowe zasady prawa. Oby z czasem potężnych obrońców doczekali się nie tylko erotomani.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 43

Dodaj komentarz »
  1. Mialabym niehumanitarna chec wsadzenia wszystkich zaplatanych w sprawe kradzierzy roweru do jednego worka i splawic rynsztokiem w sina dal…
    jak najdalej od mojej domowej kaluzy
    Pozdrowienia dla Gospodarza
    Stara Zaba

  2. Dla mnie największy problem w tej sprawie to maglowanie tego przez TVN 24 prawie 24 godziny na dobę z przerwami na reklamy i prognozę pogody. Poświęcono temu tyle czasu, ile śmierci górników, w istocie znieważając ich po śmierci. Gazety, zwłaszcza Wyborcza, też się zachłystują z oburzenia. A kto wspierał Balcerowicza i jego reformy, które doprowadziły miliony ludzi do ruiny, pozbawiły pracy, mieszkań?
    Dlaczego pani Bochniarz, zamiast współczuć kobietom, rozdzierała szaty, że podwyżka pensji minimalnej o 30 zl zrujnuje przedsiębiorców. Państwo z premedytacją stworzyło warunki do wykorzystywania ludzi, do bezwzględnego wyzysku. A teraz wszyscy rozdziawili buzie!
    Lata całe obniżało się pozycję kobiety. Sama pamiętam, jak Janina Paradowska pisała w „Polityce”, że temat aborcji jest jakiś nieestetyczny, nie wypada się nim zajmować. A tymczasem sprowadzenie kobiety do roli reproduktorki to pierwszy cios w jej godność. Jak mozna się dziwić, że po poniżeniu kobiet w majestacie prawa nie są potem szanowane i spotykają się z niewybrednymi propozycjami. Skoro prawo mówi, że wystarczy, iż facet tylko zapłodni i już osiąŋnąl sukces reprodukcyjny, to mężczyźni stosują się do tego prawa.

  3. Jak do tej pory rzadnego wpisu nie wydrukowalem mimo,
    ze wszystkie ktore znam sa pod kazdym wzgledem
    ciekawe. Ten wpis wydrukuje aby miec wzor, i zaloze
    jutro po 18°° Panu „teczke”. Pan ma prawo do nie wyra-
    zenia zgody, ale ja Panskie prawo omine, bo wiem jak.

    Majac wzor w druku, pojade do huty metali kolorowych,
    zrobia oblew, ktory przytrocze w korytarzu do sciany
    aby kazdy wychodzacy z domu nie mogl powiedziec,
    ze nie wiedzial, bo nie czytal. Jezeli ktos nie bedzie
    rozumial, to mu wytlumacze.

    F. S. von Diasporski

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Niech się Pan nie zamartwia i nie zazdrości erotomanom. Pal diabli oskarżenia o współpracę, przecież to tzw. pikuś w obliczu tego, co wszyscy widzieli na własne oczy, obserwując Pana życie zawodowe.

    Ja Pana zapamiętam jako sprytnego karierowicza, który cynicznie nabierał ludzi na swoją rzekomą niezależność intelektualną. I żaden wyrok w sprawie, którą Pan zgłasza w sądzie, tego nie zmieni.

  6. Zaraz, zaraz… Piotr Zaremba oburzony, to jakże szaleć musi inny Piotr, Piotr WszechKomentator, Piotr Nieomylny, no jednym słwowem dziennikarz już nie-nie-zależny Piotr Semka, w którego naturze nie leży monogamia redakcyjna. Ale wróćmy do „Dziennika” 🙂
    – „skończmy z tymi prawniczymi skrupułami”
    – „Na tym właśnie polegało poczucie prawa bolszewików”
    – „otwiera (się) pole do najdzikszych pomówień – skoro prawo do obrony ma być zawężone, jeśli nie zawieszone.”
    I kto by pomyślał, że chodzi o rozporkowe „suck my dick, eat my cum”, a nie o LUSTRACJĘ, któej cichym orężem jest nasz „Dziennik”. Patalogia jednym słowem, jak mówi Przemysław Edgar Gosiewski.

    pozdrawiam pomiędzy klawiaturą i herbatką z cytrynką
    Łukasz Z Gdańska

  7. Ja także zazdroszczę erotomanom. Erotomania jest w IV RP przepustką do historii i godniejszej egzystencji. Wystarczy robić wyłącznie dzieci, by, jak pan Zakrzewski z gminy Iłowo, znacznie poprawić warunki bytowe. Wystarczy molestować jak Łyżwiński, by w nowożytnych dziejach Polski (obok Piłsudskiego i Jaruzelskiego) zapisać się pod hasłem „Zamachy stanu”.
    I po co mi było czytać Langego, teoretycznie rozprawiać o siłach wytwórczych, miast wydatkować je na sposób największych macho IV RP.
    Jako łebek biegałem w Sosnowcu po ulicy, na której przez trzydzieści lat mieszkał słynny cadyk z Radomska. Dzisiaj bardziej dumny byłbym z zamieszkiwania na niej Anety K. z Radomska.

  8. Coś mi mówi, że się nie doczekają. A ustawa lustracyjna jeszcze u Prezydenta, czyż nie?

  9. Panie Reddaktorze
    „Oby z czasem potężnych obrońców doczekali się nie tylko erotomani.”
    Niezbyt podoba mi się opozycja erotomani – nieerotomani. To ostatnie brzmi zbyt mało sexy by się szerzej przyjęło. Lepsze były czarownice na które poluje Ciemnogród. Piotr Wierzbicki już w połowie lat 90 zuważył, że mimo polowań czarownie mają się zaskakująco dobrze. Z pewnością nie przypuszczał, że dopiero 10 lat później zaczną mieć pewne kłopoty i nieśmiało prosić o rozgrzeszenie. Ja jestem za rozgrzeszeniem, ale po uprzednim wyznaniu win.

  10. W porannej audycji w radiowej „trójce” pani adwokat, która broni Anety K. powiedziała, że robi to bezinteresownie, nie wzięła i nie weżmi honorarium od klientki. Ja rozumiem, że obecność w TV i radiu jest tego warta. Może4 zespół adwokacki, któremu Pan Panie Redaktorze powierzy swoją sprawę, też uzna, że sława droższa od pieniędzy? 🙂
    Serdecznie tego Panu życzę, ale coś mi się wydaje, że takiego szczęścia Pan nie zazna. Nie ten ciężar gatunkowy.
    A swoją drogą, to już brak sił na oglądanie tych podłych przedstawień.
    WON!!!

  11. Co dziś napisałby Bursa…

    Poseł pracuje za miliony
    od 10 do 13.20
    o 11.10 uwiera go penis
    wychodzi
    rozpina rozporek
    bzyka asystentkę
    zapina rozporek
    Wraca chrząka
    i apiat
    pracuje za miliony

    A asystentek dostatek, bzykał asystentke Celiński, PSLowcy gołą (ponoć) asystentke po pijaku wyp. przez okno. Iniński poklepywał tłumaczke po dupsku, Kuroń przystawiał się nachalnie do „nieswoich” kobiet. SO bije rekordy. Że o rozlicznych żonach, kobietach, dzieciach Pawlaka, czy dorna nie wspomnę.
    A i dizennikarze nie sa wolni… Taki Lis i Smoktunowicz – czyżby praca za seks 😉
    No i połowę Hollywoodu i trzecia część hollyłodzi trzeba by do sądu posłać…

    pozdrawiam
    Bernard

  12. W koncu rzadzi nami Prawo i Sprawiedliwosc (z Duzej Litery!). He, he, he… 😉

  13. Maciej Gawlikowski napisał:

    Przypomnę tu historię słynnej latającej gołej baby. Na początku nowej kadencji sejmu (1993?) działacz PSL wybrany ponownie na przedstawiciela narodu, zrobił to, co było codziennością poprzedniej kadencji – urządził z koleżkami libację w hotelu sejmowym, na którą ściągnięto z terenu lokalne działaczki.
    Siła przyzwyczajeń asystentki posła była tak duża, że w kulminacyjnym punkcie imprezy jak zwykle wyskoczyła przez okno na taras żeby zaczerpnąć powietrza. Nie doszło do biedaczki, że posłowi zmieniono lokalizację pokoju. Owszem, taras był pod oknem, ale oddalony o wysokość dwóch pięter. Wylądowała goła jak święty turecki, w środku nocy z połamanymi nogami na tarasie. Być może życie zawdziecza tylko posłom KPN wracającym z tradycyjnej lustracji nocnych lokali – usłyszeli jęki i wezwali policję oraz pogotowie. Koledzy z PSL-u byli na tyle zamroczeni gorzałą, że nawet nie zauważyli zniknięcia asystentki.
    Czemu milczeli wówczas dziennikarze GW i inni dzisiejsi obrońcy moralności w polityce?
    Czemu Morozowski nie naciskał na PSL-owców, nie zapraszał do studia ich seksasystentek, nie domagał się upadku rządu?

    i jeszcze SLD

    „Sąd Rejonowy w Sławnie (Zachodniopomorskie) skazał Ryszarda P., byłego szefa powiatowego SLD, na półtora roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata za zmuszanie liderki jednego z kół partyjnych do seksualnego współżycia. Seksualna afera w kręgach sławieńskiej lewicy ujrzała światło dzienne 26 listopada 2001 roku.”

    I jakos nikt tego medialnie nie przypomina…

  14. `Świat ginie, a tobie dupy w głowie` – Albercik do Paradysa w „Seksmisji”. I to byłoby `na tyle`. Z tym, że nie wiadomo na czyim…
    P.S. Przepraszam za użycie słowa `głowa`, zupełnie nieadekwatnego do sytuacj.

  15. Szanowny Panie,

    Chciałam tylko przypomnieć, że chodzi o oskarżenie o wykorzystywanie seksualne a sprawa jest w sądzie. Nie słyszałm by okazało się, że oskarżony został uznany za niewinnego. Sprawa jest w toku. Co ma do tego erotomania? W moim odczuciu tylko tyle iż uznał Pan już posła Łyżwińskiego za niewinnego.

    pozdrawiam

  16. nasz erotoman – dobry erotoman; ich erotoman – zły erotoman
    nasz TW/ OZI – dobry TW/OZI; ich TW/OZI – oczywiście zły
    nasz PZPR-owiec – dobry PZPR-owiec; ich… itd
    ……………………………………………………………………

    bo my jesteśmy tam gdzie byliśmy a oni tam, gdzie stało ZOMO

  17. A nie powiedzialam ze wszystko rozejdzie sie po kosciach ?

  18. Przypomniałeś. Ulżyło? Panowie z Samoobrony troszkę bardziej czyści?

  19. Geralt afera z nagą asystentką PSL jest stara jak świat. W swoim czasie lata temu bo to chyba już z 10 minęło jedynie NIE Urbana o tym pisało. A o sprawie gościa z SLD nie ma co pisać, facet skazany więc sprawa zakończona, zwłaszcza że to też już trochę wody upłynęło w rzece.

  20. geralt,

    a wiec sad skazal sld-owca ? No wiec w czym problem ?

    Sprawiedliwosc zostala wymierzona.

    Jacobsky

  21. Do AMALII:
    To, że TVN poświęciła aktualnemu skandalowi „tyle samo czasu, ile śmierci górników” w żaden sposób ich nie znieważa. Obie te sprawy nie mają ze sobą nic wspólnego. Bardziej mnie raziło pokazywanie zapłakanych twarzy osób, które w „Halembie” straciły bliskich – nóż mi się w kieszeni otwiera, kiedy widzę taki brak szacunku dla czyjegoś ciepienia, brak elementarnego poczucia przyzwoitości. Dla mnie TO jest właśnie zniewaga.
    Na ekonomii się nie znam, ale sądzę, że powtarzanie obiegowych opinii nie wnosi nic nowego do dyskusji.
    Co do praw reprodukcyjnych i traktowania kobiety jako inkubatora – zgoda, ale przecież pogląd, jakoby jednym sensem życia kobiety było macierzyństwo i rodzina, jest sztandarowym poglądem prawicy. W tym rządzącej prawicy, która chce siłą wymusić na kobietach realizację tego w praktyce. Więc GW i TVN nie zasługują tutaj na potępienie. To prawda, że lewica nie zrobiła w tej sprawie nic, zgadzając się na tzw. „kompromis”, co świadczy o niej bardzo źle.

  22. Panie Danielu,
    Pan nie zazdrości tylko działa;)
    Ja bym się na Pana miejscu bardzo przestraszył. WiceMINIster ogłosił (jak przeczytałem na onet- wiadomości „Rz”: Lepper kontratakuje):

    „Lepper chce nowelizacji prawa prasowego: nieprawdziwe informacje miałyby być prostowane „na pierwszej stronie, podwójną czcionką i objętością dwa razy taką jak kłamstwo”. Na razie chce zawieszenia wydawania „Gazety”. – W procesach cywilnych będziemy też dochodzić od „Wyborczej” odszkodowań dla rodzin, działaczy Samoobrony, pracownic naszych biur i Ministerstwa Rolnictwa. Dziennikarze pytali sekretarek, czy minister nie składa propozycji – wyjaśnia”.

    Jak już napisałem wczoraj i im Lepper nie ma za grosz wstydu. Ileż to on razy z mównicy sejmowej obrzucał obelgami ludzi bez żadnych dowodów. Moim zdaniem Lepper jest idiotą, wytrenowaną małpą, która czasem exploduje ukazując się w swej buraczanej naturze. Jeśli mnie za to pozwie to mój pogląd ( o idiocie) będę argumentował kretyńską tezą, jaką do niedawna głosił z zapałem inkwizytora: „ BALCEROWICZ MUSI ODEJŚĆ!!”. Niektóre koncepcje tego patafiana wydają się absurdalne, choć po jego zabiegach u JK mogą ulec złagodzeniu i za magicznym podniesieniem rąk i naciśnięciu guzików przez żyjących w nieustannym stresie posłów SO i LPR zamienić się w obowiązujące prawo. Absurdalne jest też domaganie się odszkodowań! Lepper na konferencji prasowej o mało się nie popłakał, bo KTOŚ, (kto?! Pierwsze słyszę!) nie daje spokoju jego rodzinie, a jego córka jest w 3 klasie liceum i musi się wstydzić! Chyba Wiceminister zapomniał dodać. źe jego córka, musi się wstydzić od 1 klasy Podstawówki, i to za niego!!
    Pozdrawiam.
    P.S
    Zastanawiacie się drodzy Blogowicze jak za 10 lat będzie się pisało o rządzie Kaczyńskiego z Lepperem, Giertychem i Fotygą w podręcznikach do historii?!

  23. Diaspora jest w czujnym „ruchu”.

    Wracajac wczoraj z okolic gdzie rozgrywana jest gonitwa
    pt. „W. pardubicka” przejezdzalem kolo „stajni” koni
    wyscigowych, z ktorej to (chyba) p.U zrobil p.R „zabawnego
    psikusa”, wysylajac „zaproszenie”. Pomyslalem sobie, jak
    wyscigi-konie-weekend-p.U-p.R-p.P, to ja bede mial przynaj-
    mniej namiastke tej „rozrywkowej atmosfery” w ktorej praco-
    wal zespol – czesto wspominanych z lezka w oku – zabawnych
    lat „polityki”.

    Stajnie fachowo prowadzi „zuch Leni. dojrzaly ” z bratem.
    Fantazja dla oka, sluchu i „podniebienia” – tez od czasu do czasu
    porzyjezdzaja tuz-y i poslanki. Won konskiego „oddechu” czuc
    wszedzie – nawet w dziurce od klucza.

    Jak „won” – to musi byc tez gdzies pies. Dobrej „stajnie koni
    wyscigowych” prowadzic bez psa sie nie da. Rozgladajac sie
    za psieskiem, gwizdnole, chcialem dac pieskowi z reki kawalek
    czekoladki – z zarogu wyszedl „p. bokser”

    Zrobilo mi sie glupio, gwizdnolen w s-e w lokalu publicznym.
    Przeszly mi ciarki po plecach (to nie zarty) ” p. boks”
    Rzucilem wzrok w inna strone – traf chcial – kolekcja rucho-
    mych obrazow filmowych okresu Igrzysk olimpijskich 1936.
    Klik- klik, jak stop-klatka, przypomnial mi sie cieply stosunek
    p.P di koni i sportu

    Film byl bez glosu – jak u legendarnego, nie do podrobiebnia
    „tingi-tangel” Ch. S. Chaplina – zabawa – boki zrywac.
    Zabawa jako gra. Te nieme i „zywe” obrazy filmowe, mialy
    w sobie cos? zwracajacego moja uwage – przyciagala: innosc
    -forma-estetyka kultury ruchu. Odnosniki np. malarstwie,
    Chagal, Cezanne, Malewicz, Merc, Kandynski itd. – polskich
    „pedzli” nie wymieniam – sa d. znane.

    Te ruchome zdjecia z 1936, sa efektem talentu i pracy.
    Rezyserem tych filmow byla f. Leni Reifenstahl, produkcji
    Olympia – Film GmbH (spolka z o o). W Olympia – Film GmbH
    bylo wszystko zgodnie z obowiazujacym prawem, ktore nie
    tolerowalo sex-tingi-tangel. Czlowiek musi dostac nieraz
    „kopa w zadek” na tzw. zaped – jak zbyt zbacza.

    – jezeli dwoch robi to samo, to wcale nie oznacza, ze robia
    to samo – und wsio

  24. Panie Danielu tego się po panu nie spodziewałem staje pan po stronie pisowców, czyżby chciał pan pozyskać ich łaski, żeby dali panu spokój oni panu nie odpuszczą panu podobnie jak każdemu normalnemu i mądremu człowiekowi w Polsce. Cała sprawa sie jeszcze nie zakończyła. Nie jestem zwolennikiem Samoobrony ale wygląda mi na to, że cała sprawa została ukartowana przez PISowców dali w ten sposób Lepperowi do zrozumienia, żeby nie robił numerów w stylu taśmy prawdy bo zawsze moze wyjść coś na jaw w stosubnku do niego i jego kolegów. W końcu jaki to problem podmienić próbki początkowo wyniki miały być bodajze w poniedziałek o 15:00. nagle w sobotę okazuje się, że będą wcześniej, nie zdziwiłbym się gdyby Lepper się ukorzył a Ziobro otrzymał polecenie od którejś kaczki by podmienić próbki. W końcu próbka miała byc zbadana w jakimś laboratorium sądowym a one podlegaja jemu. Nie zdziwiłbym się, gdyby po odebraniu Pisowcom władzy wyszłoby to na jaw. Co do Zaremby to się nie dziwię, że broni Leppera i PiSowców w końcu pracuje w pisowskiej gadzinówce Neewsweeku. Można sie założyć, że gdyby to sie zdarzyo Napieralskiemu lub Olejniczakowi to wyniki próbki zapewne by się potwierdziły. Ten kto nie jest zwolennikiem PIS nie ma szans na uczciwy proces ani na to by miał uczciwe śledztwo.

  25. Jeszcze jedno jak by ktoś organizował akcje w obronie gospodarza Toeplitza i Drawicza w rodzaju pisma w ich obronie i żądania ukarania odpowiedzialnych za oszczerstwo pod ich adresem to sie przyłączę

  26. Bernard, w sumie słusznie przypomniałeś, kto miał być naprawiany. Szkoda że słowem się nie zająknąłeś o tym, kto* to niby miał ich naprawiać :-).

    Jak to mawiali starożytni: doctore cura te ipse?

    *kur..rze i faszyści do spółki z nową sanacją. Na to wychodzi i nie ma przeproś.

  27. Otó Waldku i jacobsky, w tym problem, że jak pisalem juz u p.Paradowskiej uwazam ze jesli w SLD i PSL byly takie seksafery to nikt nie ma prawa mowic o najwiekszej seksaferze w III RP a Szmajdzinski ktory w zetce mowil, ze Mamy do czynienia z bagnem, mamy do czynienia z upadkiem klasy politycznej traci swoja wiarygodnosc. podobnie nieuzasadnione wydaja sie w tym kontekscie nawolywania PO zeby nie tworzyc dluzej koalicji z samoobrona ktora ma takie standardy gdy samemu wchodzi sie w koalicje SLD niewiele lepsza z moralnego punktu widzenia. No i wypadaloby w mediach przypomniec ze mielismy juz do czynienia z podobnymi aferami i czym sie to skonczylo.

  28. Panie Danielu,

    W całej tej aferze rozporkowej jest to ciekawe, że tacy praworządni i sprawiedliwi działacze PIS, co to mieli podwyższych standard etyczno-moralny naszej sceny politycznej bronią jak jeden mąż (nie wyłączając dam) zwyczajów obyczajowych swojego koalicjanta. Jednym słowem cały rząd za nierządem stoi. Wystarczyło, że Lepper poprosił J.Kaczyńskiego o wyciszenie sprawy, to od razu wszyscy z PIS-u robią co mogą i biorą w obronę szefa SO i jego kolegów. Prokuratura sprawy jeszcze nie zamknęła, ale wszyscy już wtórują Lepperowi, że „zamach na koalicję”, „zamach stanu”. Siła zaangażowania ludzi z PIS-u w uciszanie tego problemu jest zdumiewające. Z pewnością interes jest obopólny i zdwojone wysiłki mogą tu być nie bez znaczenia. Nie należy być jednak naiwnym i ślepo wierzyć owocom pracy prokuratora czy wymiaru sprawiedliwości i domniemywać bezstronność sądów. W najgorszym wypadku wyciszaniem sprawy zajmie się resort prawa i sprawiedliwości i utnie sprawę jak tą, która dotyczyła bilbordów i jeszcze kilku innych spraw. Jak z aferą taśmową PIS sobie bez problemu poradził, to już nie ma dla niego żadnych przeszkód w bezpiecznym sprawowaniu władzy do końca kadencji. W sejmie tylko wystąpi dość wyraźna różnica w liczebności klubów poselskich PIS-u, SO i LPR w porównaniu do stanu początkowego, z ewidentną korzyścią dla tego pierwszego. Na rok przed zakończeniem kadencji Sejmu Lepper i Giertych już nie będą potrzebni PIS-owi. Znowu padnie pod koniec kilka epitetów w rodzaju warchołów i chamów i tak się to wszystko zakończy.

    Obserwator

  29. Zet-A!
    Ja tutaj jestem po cichutku, bez negowania samego problemu.
    „Nasza cywilizacja legła w gruzach, a Tobie tylko dupy w głowie!!!!”.

  30. Mezczyzni sa tacy sami bez wzgledu na orientacje polityczna. Byloby oczywiscie znakomicie gdyby przedstawiciele narodu wykazywaliby sie wiekszym rozsadkiem i kultura niz populacja, ktora ich wylonila. Ale, jak juz wspominalem, cecha demokracji jest selekcja negatywna przedstawicieli obecnej „klasy prozniaczej” wiec nie nalezy miec przesadnych oczekiwan. Problemem sa kobiety a raczej ich krotka pamiec, ktora powoduje, ze nie pamietaja one kto i kiedy zrobil im dzidziusia. To powoduje niesluszne oskarzenia i ogolna konfuzje. Proponuje zatem aby plec slabsza byla ustawowo zobowiazana do prowadzenia rejestru kokopulantow w ktorym kazdy akt bylby wpisany z podaniem daty, typu aktywnosci i miejsca akcji oraz potwierdzony podpisem wspolkopulanta. Wydawaloby sie slusznym aby Szanowny Prezes Samoobrony wystapil z odpowiednia inicjatywa ustawodawcza w tej sprawie. Bylby to skuteczny przyczynek do odnowy moralnej zenskiej czesci spoleczenstwa, na ktora to odnowe wszyscy tak dlugo czekamy.

  31. badger:
    `Medice cura te ipso`.
    Lingua latina mater studiorum [et studiosum] est. Zaś ow `kur…e` lepiej zostawić dla `domowych` LUB STRONY W.Wierzejskiego. Tu winny obowiązywać pewne ZASADY.

  32. No wlasnie, panie Danielu, jak najbardziej ma Pan racje: jak Trybunal Konstytucyjny stwierdzi, ze jakis przepis jest niezgodny z Konstytucja, to zaraz chor wujow (sorki, luminarzy czwartej rzeczypospolitej) zatroskany sie podnosi, ze to imposybilizm jest karygodny; ze czas z tym skonczyc, ze nie mozemy reformowac naszej ukochanej ojczyzny, bo nam nie daja i peta nam zakladaja.
    Kiedy zas jak kogos niewygodnego mozna posadzic o wspolprace z ubecja, to precz skrupuly, hulaj dusza piekla nie ma, pleciemy sobie, co nam slina i jad na jezyk przyniosa.

    Ale kiedy pojawia sie podejrzenie, ze koalicjanci partii rzadzacej wymuszaja uslugi seksualne, wykorzystujac stosunek zaleznosci, to zaraz ci sami luminarze pochylaja sie i troszcza, ze trzeba z najwyzsza ostroznoscia, bo mozna czlowieka skrzywdzic, i w jedwabnych rekawiczkach rozprawiaja o jednym z drugim chamie i prostaku. Bo to dobre chlopy, swoje, jeszcze moga.

  33. geralt,

    masz racje zauwazajac, ze Szmajdzinski mogl co najmniej uryzc sie w jezyk w zetce i nie upijac sie epitetami pod adresem srodowiska, do ktorego sam nalezy. Coz, taki urok politykow: ograniczone pole widzenia, wybiorcza i krotka pamiec, rozdwojenie jazni, manie przesladowcze, zwidy i omamy.

    Jesli chodzi o sprawy intymne to zawsze znajdzie sie ktos, kto na sile bedzie szukal zapokojenia uporczywego swedzenia w okolicach podbrzusza, oraz ktos, kto tego zapokojenia dostarczy, pal szesc w jakiej formie i nie zaleznie od koloru politycznego. Gdzie sa pieniadze i wladza, tam rowniez snuje sie seks. Tak bylo, jest, i bedzie. Nawet nie wiem, czy to smutne, bo trojkat seks-polityka-pieniadze jest tak powszechny, ze chyba juz na spowszednial, nie zaleznie o kim mowa, w jakim kraju, i w jakich okolicznosciach.

    Pozdrowienia,

    Jacobsky

  34. Moim zdaniem powinnismy nasze wartosci moralnne w porownaniu z innymi spolecznosciami wywazyc i nie damonizowac. Sex byl , jest i bedzie srodkiem uswiecajacym 🙂 cel, albo inaczej: sex coronat opus ! … albo bylo jest to finis ?

    Zapewne znana jest wam mala miescina w krainie polwykszalconego alkoholika Texasie o nazwje Waco. Otoz w Waco, w 1993 roku przy wspoludziale MIB z automatyczna bronia 68 Davidianow w tym 28 dzeici zamienili sie mniej czy wjecej samowolnie w przyslowojowy proch.
    Jakie tam obyczaje panowaly to mozna poczytac w internecie.

    Obecnie w Waco zostalo CZTERO-LETNIE !!! dziecko oskarzone o molestowanie bo w czasie obejmowania kobiety dotknol jej … cyca.
    Jako konsekwencja bylo wyrzucenie go z przedszkola.
    Oficjalnie podano w Waco Tribune-Herald, ze 4-letni dotknol niemoralnie opiekunke w La Vega szkole tulac sie do jej biustu.

    W US-Stanie South Carolina matka kazala aresztowac wlasnego syna
    bo ten rozpakowal i zaczol sie bawic prezentem pod choinke przed Bozym Narodzeniem. Policja przyjechala z zabrala 12 letniego skutego w kajdanki na komisarjat.

    W zeszlym roku w Floryda 5 letnia dziewczynka zostala w przedszkolu aresztowa i skuta kajdankami bo w czasie zabawy pobrudzila sciane. Ze wzgledu na to , ze matka 5cio latki nie przybyla na czas, opiekunka przedszkola zadzwonila po policje.

    Pozdrawiam,
    Dante

  35. Zet-A
    łaciny nie znam niestety, choć czasem wrzucę jakiś fajny cytat. Dzięki za korektę 🙂
    Co do opisu posłów Samoobrony, to przecież wykropkowałem. Jestem bardziej pruderyjny niż Rzymianie, którzy nie przebierali w słowach.
    Ciekawe czemu Bernard tak zamilkł. Może miał by coś do powiedzenia w temacie molestowania, może coś w sprawie podmieniania materiału genetycznego, może powodu, dla którego Łyżwiński szedł na pewniaka na badania, choć wróble na dachu ćwierkały o jego ekhem stosunkach z panią Anetą? Może Bernard słyszał coś o metodach wyślizgiwania się nadzorowi nad dopingiem wśród sportowców? A może jest mu po prostu głupio, że popierane przez niego ugrupowania polityczne zachowują się w ramach naprawy moralnej takim taplaniem w bagnie, jak to obserwujemy od ładnych paru miesięcy? I dlatego milczy? Jak w dziubku panie Bernard? Ach, był bym zapomniał – jak tam idzie budowa autostrad w wykonaniu pana ulubionego szlachetnego i czystego moralnie rządu? Bernard?

  36. Do tekstu Macieja Gawlikowskiego raz jeszcze. O opisanym przez niego ekscesie PSLu z udziałem Asestentki czutałam w prasie i była to napewno Gazeta Wyborcza, którą czytam codziennie, od zawsze. Redaktor Morozowski nie zaprosił nikogo, na tę okoliczność, do programu, bo TVN powstała znacznie póżniej, a sprawa szefa powiatowej organizacjiu SLD zakończyła się wyrokiem skazującym. Nie pierwszy to raz p. Maciej Gawlikowski swoje historyczne wspominki opisuje w sposób wielce bałamutny. Do Redaktora Passenta! Przeczytałam dzisiaj artukuł p. KTT w Przeglądzie pt „Nie zamierzam sądzić się z gówniarzami” i całkowicie się z nim zgadzam. Czyż nie szkoda życia na procesowanie się , nawet jeśli chodzi o nasze dobre imię, zważywszy kim są nasi przeciwnicy?

  37. Jacek Kurski melduje sie znowu na polityczno-medialnym parkiecie z szokujaca wiadomoscia, iz wie on kto jest ojcem corki Anety K:

    – ojcem corki Anety K. jest dziadek Tuska!

    … twiedzi lider PiSu i rzada badan DNA dziecka i obojga rodzicow. Z wypowjedzi Kurskiego nie wynika czy dziadek Tuska zostal ojcem postum, albo czy byla to nieleganla manipulacja materialem genetycznym.

  38. Drogi Panie Danielu!
    Jestem wiernym czytelnikiem Pana felietonów od lat i nie mogę sobie wyobrazić, aby był Pan swiadomie donosicielem i , tym bardziej agentem. Ale objawia Pan niezależność myśli, która w Ciemnogrodzie jest bardzo źle widziana. Co za ironia historii, ze Ciemniawka znów płynie!
    Nie sądzę, aby szukanie analogii dla Pana sprawy – ewidentnego, podłego oszczerstwa w telewizji – z reakcją tzw. osób na świeczniku na oskarżenia o molestowanie seksualne było w dobrym guście. Pan, taki dżentelmen!
    Sądząc z komentarzy w blogu i tak mało kto pojmuje, o co chodzi.
    Pozdrawiam, wraz z p. Bulwieciem, w podróży.

  39. Tak dla porzadku: skad wiesz, ze fajny cytat, jak nie znasz jezyka?

  40. badgerze,
    nie zamilkł, nie zamilkł, tylko moje dla ciebie odpowiedzi przepadły na mysiej.
    Przypominam wpis na blogu Waldemara Kuczyńskiego: http://kuczyn.com/2006/11/24/slepy-zaulek/ i wyjasniam co znaczy FIUT:
    Film I Uwuntualnie Telewizja (wg. Rywińskiego)

    i tyla mam ci do powiedzenia

  41. – Jaki jest najgorszy dzień roku dla posła Samoobrony?
    – Dzień Ojca.

    taki dowcip usłyszałam wczoraj 🙂

  42. Zet-A!
    Co Ty się czepiasz Badgera? Jeżeli już to „medice, cura te ipsum” i po wtóre nie nauka łaciny jest matką studiowania, lecz: „repetitio est mater studiorum”.
    Chcę jeszcze dodać, że wykropkowany tekst przez Badgera brzmiał „kur..rze”, a nie „kur…e” – jak Ty cytujesz. Jak już to robisz, to rób dobrze. Inna sprawa, że widać jestem mało inteligentny i za nic nie mogę pojąć skrótu Badgera. Podkładam wszystkie brzydkie wyrazy zaczynające się na „kur”, ale mające się kończyć na „rze”. Coś takiego!
    Badger!
    Bernard zajmuje się ostatnio fundamentalną krytyką wyborów samorządowych, jak i samorządem w ogóle. Ma do niego stosunek pejoratywny.

  43. dzieki takim dziennikarzom jak pan nadal czytam polska prase,
    choc mieszkam poza Polska od ponad 25 lat
    nich sie pan nie da tym skurwysynom (przepraszam , ale lepszego okreslenia nie znalazlem)

    serdecznie pozdrawiam z Kanady
    Tomasz Pietrzykowski

  44. do Torlina
    banal, sprobuj kurwiarze, chyba dziala
    pozdrowienia

css.php