Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

12.12.2006
wtorek

Dziennikarstwo lekkich obyczajów

12 grudnia 2006, wtorek,

W czwartek, 30 listopada, po godzinie 23-ej, zadzwonił telefon. – Pan Passent? Tak. – Tu mówi PAP, prosimy o komentarz do programu TVP „Misja specjalna”. – A co w tym programie było? – Było, że pan i kilka innych osób byli współpracownikami tajnych służb PRL, pokazano teczkę, pseudonimy. Potwierdza pan czy zaprzecza? – Zaprzeczam. Nigdy świadomie nie działałem na rzecz jakiejkolwiek tajnej policji. – Dementujemy? – Dementujemy. – Dziękuję, dobranoc.

Było już późno, zacząłem telefonować do znajomych i przyjaciół, z których jedna osoba podała mi kilka szczegółów. Autorką materiału na mój temat jest podobno pani Dorota Kania, jej szefową pani Anita Gargas, podobno występowali dziennikarze – pp. Najsztub, Żakowski, a także nowe autorytety, m.in. historyk IPN z Krakowa oraz felietonista Polskiego Radia i innych organów, Stanisław Michalkiewicz. Ci ostatni byli zgorszeni, że dawni współpracownicy tajnych służb funkcjonują jako autorytety. Jak mówi o. Rydzyk:

Starzy ubowcy czy esbecy obecnie przeszli swoistą mutację. Dziś często pracują w mediach.

Ten program Radia Maryja, będący programem PIS, realizuje program TVP.

Poczułem się jak Józef K. z powieści Franza Kafki – podobno padły jakieś zarzuty, podobno pokazano moje akta, ale nie wiem nawet, czy TVP oskarżyła mnie o współpracę z wywiadem, czyli donoszenie na imperialistów, o współpracę z SB, czyli donoszenie na koleżanki i kolegów, a może o jedno i drugie? (Programu dotychczas nie znam, idzie do mnie pocztą).

Panie Gargasowa i Kania mogą zameldować swoim mocodawcom:

Misja specjalna spełniona, zadanie wykonane.

Panowie Macierewicz, Kurtyka, Wildstein, ba, nawet Prezydent Rzeczypospolitej, mogą być zadowoleni. Wszak Prezydent zapowiadał, że ujawni agentów w mediach, zwłaszcza tych, którzy nie stronią od polityki, co zrozumiałem tak, że jeśli ktoś zadekował się w dziale miejskim albo w dziale krzyżówek, czyli jest pokorny, to nic mu nie grozi, natomiast jeśli miał czelność zabierać głos w sprawach publicznych, to dostanie po łapach, choćby miał je czyste.

„Misja specjalna” to partanina i bezprawie. Partanina, ponieważ – jak pisze Wojciech Maziarski w „Newsweeku” – „Program nawet nie udawał obiektywizmu.” W etyce zawodowej pań Gargas i Kani oraz ich prezesa, który gwarantuje niezależność TVP, nie mieści się widocznie, że od lustracji są sądy, że można zaprosić obwinionego do studia, zapoznać z zarzutami, dać możliwość obrony. Zresztą, co można powiedzieć wobec esbeckich dokumentów, którymi zamachają człowiekowi przed kamerą? „Misja specjalna” to sąd doraźny, w porównaniu z którym sądy 24-godzinne będą oazą Temidy. To karawana śmierci cywilnej, jaka obowiązywała w Chile. Wyrok zostaje ogłoszony i wykonany natychmiast.

Na temat lustracji dziennikarzy wypowiadałem się już przedtem dla poważnych mediów (m.in. pismo „Press”). Ale o tym, że miałbym wziąć udział w programie, którego będę jednym z niechlubnych bohaterów, nie zostałem poinformowany. Być może w TVP sądzą, że ja już nie żyję. Widzowie, którzy dawno mnie w TVP nie oglądali, mają prawo tak sądzić, ale takie obrotne dziennikarki?

„Misja specjalna” to bezprawie. Działając (oczywiście) w dobrej wierze, kierując się (a jakże) dobrem publicznym – autorki bez jakiejkolwiek podstawy prawnej skojarzyły moje nazwisko z jakimiś pseudonimami, o których pierwsze słyszę, aby podważyć moją reputację. Zwłaszcza pseudonim „Daniel” wydaje się na poziomie Jamesa Bonda. Świadczy to o poziomie esbeckiej twórczości i jej użytkowników, którzy chcą przesądzać o moim dalszym życiu. W myśl obowiązującego w Polsce prawa, nazwisko „agenta” można ujawnić w dwóch okolicznościach. Pierwsza: osoba pokrzywdzona znajduje w swojej teczce donosy na siebie i ujawnia ich autorów – taki przypadek nie mógł mieć miejsca, ponieważ nigdy na nikogo nie doniosłem. Druga: akta zostały udostępnione przez IPN historykom lub dziennikarzom, którzy przygotowują poważne, rzetelne opracowania. Jak można mówić o poważnym opracowaniu, jeżeli nawet się do mnie nie zwrócono? Nawet mnie nie proszono o materiał genetyczny.

Mamy do czynienia z bezprawiem i mam nadzieję, że min. Ziobro, prokurator Kaczmarek, chociaż bardzo zajęci aferami seksualną, swastykową i policyjną, wdrożą postępowanie w sprawie „Misji specjalnej” i potraktują mój felieton, którego kopię przesyłam, jako zawiadomienie o przestępstwie. Ufam, że KRRiTV, Rada Nadzorcza TVP, Rada Etyki Mediów (dziękuję za pierwszy sygnał), dostrzegą , że „Misja specjalna” nie miała nic wspólnego z uczciwym dziennikarstwem.

Spośród setek tysięcy teczek, TVP arbitralnie wybrała teczki kilkanastu osób (martwych, żywych i pół-żywych), żeby je zniesławić i skreślić w ramach wymiany łże-elity na lumpen-elitę. Wszystko to w ramach ataku na media niezależne od IV RP. „Nie może tak być, żeby osoby lustrowane musiały dowodzić swojej niewinności” – mówił w tych dniach w Warszawie Komisarz praw człowieka Rady Europy, Thomas Hammarberg. A w takiej sytacji zostałem postawiony. Dobrze, że Katarzyna Kolenda-Zaleska z obrzydzeniem napisała (w „GW”) o donosach „Misji specjalnej”. Budujące, że spośród kilkuset komentarzy na moim blogu, 90 proc. ich autorów nie dało wiary oskarżeniom TVP – instytucji malejącego zaufania publicznego. Przypomnę opinię Agnieszki Holland, że prezes dołączył do tych, którzy mylą telewizję publiczną z publiczną dziwką.

Cała Polska huczy od oskarżeń o zamach stanu tylko dlatego, że kilku posłom postawiono zarzut o wykorzystywanie seksualne. A czyż dzika lustracja i „Misja specjalna” nie jest swoistym zamachem? Rozczarowała mnie postawa Rzecznika Praw Obywatelskich, dra Kochanowskiego, w porannej rozmowie z Moniką Olejnik (Radio Zet). Zapytany, co sądzi o telewizyjnej lustracji, jedyne, co miał do powiedzenia, to że „Dziennikarze powinni się oczyścić, mogą wnieść sprawę z oskarżenia prywatnego.” Tymczasem to nie dziennikarze powinni się oczyścić, ponieważ do czego zdolne są wyczyszczone dziennikarki, panie Gargas i Kania, do czego jest zdolna oczyszczona i odzyskana TVP, to już widać. To Rzecznik oraz inne instytucje zaufania powinny się oczyścić, jeśli dotychczas nie potępiły tego rodzaju praktyk. Są one jak żywcem wzięte z Marca 68 r., kiedy to dziś ujawniano nazwiska syjonistów i rewizjonistów, jutro wyrzucano ich z pracy (i Berufsverbot), a pojutrze z jakimś świstkiem w ręku kończyli za granicą. Wtedy byłem oskarżony o współpracę z CIA (i wygrałem), bronili mnie w sądzie wybitni prawnicy – Tadeusz de Virion i Kazimierz Łojewski. Czterdzieści lat później znów idę do sądu. Mam uczucie deja vu, bo jestem pewny takiego samego wyroku.

Procesować się z paniami Gargas/Kania nie ma sensu, bo to zakłada kilkuletnie spotkania w sądzie z osobami, które na ten zaszczyt nie zasługują. Wiele osób chętnie by widziało taki proces, ale ja nie zamierzam składać siebie – ad mortem defecatum – na ołtarzu walki o naprawę Rzeczypospolitej. Choćbym proces wygrał – przeciwników nie przekonam. Skoro dotychczas nie odczepili się nawet od Wałęsy, nie oszczędzili Herberta i Kuronia, utrącili Przewoźnika, to co dopiero mnie – zwykłego grzesznika? Z kolei nic nie robić, pozostać oplutym i zezwolić na to, żeby w mediach panoszyły się autorki lekkich obyczajów dziennikarskich – też niedobrze. Składam więc wniosek o autolustrację przed Wydziałem Lustracyjnym Sądu Apelacyjnego w Warszawie, a na „Misję specjalną” i jej sprawców przyjdzie czas.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 155

Dodaj komentarz »
  1. Panie Danielu.
    Sugerowałbym najpierw poradzić się prawnika, bo prawdopodobnie autolustracja Panu nie przysługuje (sądy juz kilku osobom jej odmówiły). Byłby to więc gest pusty i bez znaczenia. Pan składa, sąd oddala, gra na czas. Może Pan oczywiście próbować, ale radzę przygotować solidne uzasadnienie, bo będzie miał Pan pod górę.

    Po wtóre – jeżeli zarzucano współpracę z SB (a nie pamiętam dokładnie treści programu) to jest to do przeprowadzenia, jeżeli z wojskiem, a Pana akt nie skierowano do IPNu, tylko np. jako ewentualnego czynnego agenta trzymane są w zbiorze zastrzeżonym, to wyswietlone nie zostanie.

    Wiele miesięcy temu pytałem Pana, czy wystąpił Pan o status pokrzywdzonego do IPN. Było posłuchać i wystąpić, miałby Pan papier w ręku i solidny punkt punk zaczepienia (lub nie miałby Pan – zalezy od IPNu), choć problem ze zbiorem zastrzeżonym służb wojskowych pozostaje.

    Zamiast pustych gestów (ewentualnie równolegle do tychże) radziłbym dopóki obowiązuje jeszcze stara ustawa – wystapic do IPNu o status pokrzywdzonego. Szybsze niż proces autolustracyjny (a i tak do niego na 99% nie dojdzie). Status pokrzywdzonego uzyskać nie jest wcale tak trudno (np. Wałęsa go otrzymał pomimo wątpliwości o TW Bolku, ale wykładnie sądów sprzyjają).
    Jeżeli w raporcie z likwidacji WSI jest Pana nazwisko – niebawem prezydent ujawni.

    PS
    Jak dziennikarze radzą sobie z lustracją – proszę kliknać na moje imię.

    pozdrawiam
    Bernard

  2. Panie Danielu,

    niech się Pan nie martwi, tylko reklamę Panu robi ta czarna czeladź :). Bez urazy, jest Pan już na takim etapie życia, że może się Pan śmiać ze wszystkiego.
    A my razem z Panem.

    Serdecznie pozdrawiam.

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3781613.html?as=1&ias=2&startsz=x
    bez komentarza… ale wlasciwie dodam. Otoz za najczarniejszej komuny nie zdarzylo mi sie czytac czegos podobnego, jakos umielismy oddzielac ziarno od plew, mimo ze teraz rozni mlodzi gniewni usiluja nam wmowic, ze durni jestesmy az sini, ci za komuny urodzeni, wychowani i wyksztalceni, i powinnismy sobie z luku w leb strzelic, bo nie wiemy, co to propaganda i w ogole nic nie wiemy.
    Ta wypowiedz polskiego kaplana kosciola katolickiego powyzej to perelka, to juz faktycznie kabaret, albo mi sie cos sni.

    Był już taki egzamin z historii
    kiedy naraz wszyscy uczniowie oblali.
    I został po nich uroczysty cmentarz.

    Nie ma pewności że to był egzamin.
    Nie ma pewności że wszyscy oblali.
    Jest pewność że został po nich uroczysty cmentarz.

    Była już taka miłość.
    Ale nie ma pewności że to była nasza.
    Byli już tacy ludzie.
    Ale nie ma pewności że to byliśmy my.
    Były już takie latające pteranodony.
    Ale nie ma pewności że to za naszych czasów.
    Był już taki język.
    Ale nie ma pewności że nim mówiliśmy.
    Było już takie milczenie.
    Ale nie ma pewności że to pomiędzy nami.
    Był już koniec świata.
    Ale nie ma pewności że to naszego świata.

    I został po nim uroczysty cmentarz.
    Jest pewność że został po nim uroczysty cmentarz.

    Wiersz Ewy Lipskiej dedykuje wszystkim takim pewnym swego. Zwlaszcza kaplanom pokroju ojca Rydzyka. Troche pokory. Jezeli jestem ateistka, to tylko dlatego, ze jakis ksiadz typu Rydzyka nauczal mnie religii. Dziekuje, takich posrednikow nie potrzebuje, swoj rozum mam.

  5. Panie Redaktorze! Czas najwyższy! Przemyślany i mądry krok. Nie warto spotykać się na kolejnych, żenujących rozprawach z dziennikarzynami tak marnych lotów. Wniosek o autolustrację to właśnie to, co należy w tej sytuacji uczynić.
    Aktualnie rozpoczęła się cała nagonka na dziennikarzy i redakcje – w obronie prawdy oczywiście. Kary za nieuprawnione pomówienie mają być niebotyczne, coś 1000 razy pobory redaktora publikującego nieprawdziwe informacje o kimś tak niewinnym, jak choćby Lepper czy Łyżwiński.
    Pięknie! W takim razie należy wznieść toast, jak kiedyś za flotę radziecką: DO DNA!!! I – jak mawiał Wańkowicz – grubszym końcem… oczywiście szyszkę sosnową. 😀
    Życzę sukcesu, a przedtem wytrwałości.

  6. Dobry wieczór
    Jestem pewien,że wygrałby Pan,ale przecierz zmieniła się ustawa i nie będzie już Sądu Lustracyjnego. Jeśli natomiast będzie miała w Pana przypadku zastosowanie jeszcze stara ustawa lustracyjna, to i tak będzie problem, bo nie należy Pan chyba do żadnej z kategorii osób , których autolustrację ta ustawa przewidywała?Pozostaje mieć nadzieję, że dotyczy ona również byłych ambasadorów.

  7. Panie Danielu !!

    Nie odpuszczac ! Z jakiej racji te dwie pseudo-dziennikarki maja

    miec spokoj ? pozdrawiam

    matti

  8. Jasne.
    Zamiast procesu czy złożenia wniosku do IPN o status pokrzywdzonego (groźba 3 lat więzienia jeśli fałszywy) ucieka pan w bezsensowną procedurę wniosku autolustracyjnego, której efekt jest oczywisty – nie przysługuje panu, zgodnie z prawem, taka ścieżka.
    I jakoś mnie to wcale nie dziwi.
    Podobnie robił esbecki konfident z Krakowa – Henryk Karkosza, podobnie wielu innych.

    P.S.
    Jak pan osiągnął te 90%? Jaki procent postów przeszedł przez sito cenzury?

  9. Prosze pana, w kolejnym odcinku MS red. Kania wyjasnia, ze dzwonila do pana z prosba o rozmowe na temat sluzb specjalnych i ew. panskich z nimi kontaktow, ale pan takiej rozmowy odmowil.

    Ktos klamie.

    Zalozmy, ze pani redaktor i poprzestanmy na tym. Zatrzymajmy sie przy tym co wiadomo, panskich wlasnych slowach :

    „(Programu dotychczas nie znam, idzie do mnie pocztą).”

    Programu pan nie zna, ale nie przeszkadza to panu, aby go oceniac: to partanina i bezprawie. Jako argument przytacza pan kilka cytatow, ale z cudzych wypowiedzi. Pan sie z nimi – nie znajac programu! – zgadza i je przyjmuje jako bezwzglednie uzasadnione. Czy taki juz pan w ogole ma zwyczaj – zapoznawania sie z analizowanm materialem z drugiej reki – czy zrobil pan wyjatek dla MS?

    Niniejszy felieton nie moze stanowic formalnego zawiadomienia o popelnieniu przestepstwa, wiec jesli go pan nawet wyslal do prokuratury nie bedzie to mialo skutku rozpoczecia sledztwa. Czyzby pan o tym nie wiedzial ? Trudno mi w to uwierzyc.

    I wlasnie dlatego, ze trudno mi uwierzyc, ze nie zna pan procedury zazalen na lamanie prawa ( choc, jak pan sam pisze, ma procesowe doswiadczenie), jak rowniez, poniewaz trudno mi uwierzyc, iz nie zdaje pan sobie sprawy z tego, ze – wg ciagle jesze aktualnej ustawy lustracyjnej nie ma pan mozliwosci wystapienia o autolustracje, uwazam panskie zapewnienia za malo przekonywujace. Czy wspolpracowal pan z czy nie – jak juz napisalam wczesniej – zupelnie mnie nie interesuje, bo wiecej pan zlego zrobil swoja calkiem jawna i kazdemu dostepna dzialalnoscia.

    Konczy pan swoja wypowiedz blizej nieskonkretyzowana grozba, ze na „Misje Specjalna i jej sprawcow przyjdzie czas. Sprawcow. Ladnie ujete. Przyda sie:)

    Jak pan zapowiada, wyzej, procesowac sie z wymienionymi z nazwiska „sprawczyniami” pan nie planuje. Czy, wobec tego nalezy przypuszczac, iz planuje pan jakies inne, poza sadowym, postepowanie pod ich adresem? Jest pan pewien, ze c h c e to,, co napisal wyslac do prokuratury?

    Kaska

  10. A wiec mamy dalsza runde lustracyjnego pokera! Bluffujemy Panie Redaktorze? W Misji Specjalnej z dn. 7/12/06 Red. Dorota Kania mowi, ze odmowil jej Pan wywiadu przed emisja pierwszej czesci programu mowiac ze „nie chce Pan rozmawiac na ten temat”. Czyli dano Panu okazje to ustosunkowania sie do wyemitowanego pozniej oskarzenia (tak jak i innym bohaterom wydarzenia) ale Pan z tego nie skorzystal. No coz, byc moze autorzy programu trzymaja w rezerwie jakies „strzepy meldunkow” . Inaczej ich sytuacja prawna nie wyglada zbyt dobrze. Zwlaszcza, ze mogl byc Pan inwigilowany przez SB jako podejrzany o wspolprace z CIA. Ach ten polski wallenrodyzm!

  11. Chylę czoła przed Panską rozwagą i opanowaniem wobec pomówien markietantek z TVP i całego zamieszania spowodowanego opublikowanymi przez nie „rewelacjami”.

    Trudno powiedzieć, że trzymam za coś kciuki w tej sprawie, skoro dlon zaciśnięta w ten sposób to po prostu pięść, a przecież nie na takim stylu załatwiania kwestii spornych między ludzmi nam zależy, prawda ?

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  12. Panie Danielu,przeciez Pan permanentnie donosi czytelnikom piszac felietony.
    A tak powaznie,to jest problem z ta dzika lustracja, ktora stala sie narzedziem w rekach szalonych politykow.
    Kontrolowane przecieki,bezpodstawne oskarzenia,wydawanie wyrokow bez wyrokow sadowych.
    Wszystko zaczelo sie w 1992 roku kiedy wpisano na liste Walese i Chrzanowskiego,i ciagnie sie to na nami jak flaki w oleju.
    Ludzie ktorzy opluwaja innych czuja sie bezkarni,cos trzeba z tym zrobic, nie mozna stac z boku,tak jak to bylo w 1992 roku.
    Dzisiaj pokutujemy za nasza obojetnosc.

  13. Tak ,tak panie dzieju mamy teraz prawo i sprawiedliwosc, czyli dwie odrebne rzeczy,a kto mieczem wojuje ….

  14. A może by tak jak kiedyś? zaciągnąć do bramy i zgolić łby obu „dziennikarkom”?

  15. …oh biedny Johny „glaba rznie”, a moze „Niemca”, co by nie mowic zakrecony Johny jestes jak ruski sloik.

    haha
    Falo.

  16. Panie Passen – a lustruj, a raczej autolustruj sie Pan na zdrowie! Jakim Pan byl i jest czlowiekiem dawal Pan swiadectwo przez lata. Nawet jezeli nie byl pan oficjalnym esbeckim kapusiem (dokumenty, ktore pokazywala „Misja Specjalna” zapewne sfabrykowala pani Kania wspolnie z pania Gargas przy wspolpracy Janusza Kurtyki na specjalne zlecenie braci Kaczynskich) to i tak ocena moralna panskiej publicznej dzialalnosci bedzie dla panskich wnukow bardzo przykra.
    I mysle, ze ma Pan tego swiadomosc.
    Choć usiluje sie Pan oszukiwac i robic dobra mine do zlej gry.
    Żałosne.

  17. Znakomity tekst, zgadzam się z większością i jak ostatnio po pana blogowych komentarzach niewiele mam do dodania. ja tylko mam tylko problem a raczej wątpliwość: czy w ogóle taki program w telewizji publicznej powinien się znajdować, nawet nie chodzi mi o to, że na polityczne zamówienie jest, ale po prostu jego śledczy charakter mnie zastanawia. Nie wiem, czy w Polsce jest aż tak dużo afer, pewnie tak, ale wydaje mi się, że to prokuratura je powinna wykrywać, nie program TV. Zresztą program taki powinien być wtedy gdy coś się rzeczywiście stanie, gdy te afery wybuchają, powinien na wydarzenia reagować, a nie cyklicznie wynajdywać sztucznie stworzone afery. No bo co dotychczas odkrył program Misja Specjalna? Jakie afery na styku gospodarki i polityki? Bo to chyba było jego zadanie.No chyba, że aferą jest odkrycie, że Solorz kiedyś współpracował z SB , 20 lat temu. Albo, że teraz postanowiono zlustrować kilka osób, które w przeciwieństwie do autorów ,,Misji Specjalnej” mają chociaż jakieś zasługi dla kultury polskiej, dziennikarstwa itd. A pani Anita Gargas, kto to w ogóle jest?

  18. Przypomina to nieco PARODIĘ sądów z czasów Rewolucji Francuskiej 1789 roku i następnych, kiedy proces toczył się wg schematu IMIĘ-NAZWISKO-JESTEŚ OSKARŻONY O….- WYROK… O

  19. Przypomina to nieco PARODIĘ sądów z czasów Rewolucji Francuskiej 1789 roku i następnych, kiedy proces toczył się wg schematu IMIĘ-NAZWISKO-JESTEŚ OSKARŻONY O….- WYROK… Ciocia Gilotyna…
    Obserwuję `Misje specjalne` – raczej `DENUNCJAJCE NIESPECJALNE`… i zastanawiam się, jaki system prawny sankcjonuje zwyczaj, że OSKARŻONY MUSI UDOWADNIAĆ WŁASNĄ NIEWINNOŚĆ podczas gdy DELATOR lub OSKARŻYCIEL NIE MUSI PRZEDSTAWIAĆ WIARYGODNYCH DOWODÓW winy ANI NAWET FORMUŁOWAĆ LOGICZNYCH OSKARŻEŃ.
    Obserwuję niepokojące zjawisko – coraz częstszy BRAK ODPOWIEDZIALNOŚCI DZIENNIAKARSKIEJ ZA WYPOWIADANE MYŚLI, RZUCANE OSKARŻENIA, FORMUŁOWANE SĄDY… LICZY SIĘ DORAŹNY ZYSK, CHWILA ROZGŁOSU…. `KASA`?
    CELOWO ZESTAWIAJĄC DWIE RÓŻNE SPRAWY powiem – NIE CHODZI MI ANI O PANA PASSENTA ANI O ŁYŻWIŃSKIEGO [`Panem` to ja go jednak nie nazwę!]. Chodzi mi o OBYCZAJ.

  20. Panie Danielu
    No to rusza Pan w podróż śladami Józefa K.Będę z sympatią i życzliwością obserwował tę ponurą drogę przez instytucje.Życzę Panu powodzenia i mam nadzieję,że istotnie-na tych,którzy Pana w tę absurdalną sytuację wepchnęli-„przyjdzie czas”.
    Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki.

  21. Panie Danielu,
    Miernoty i kanalie dobierają się Panu do skóry. To nawet nie żaślepieni ideologią hunwejbini. To zwykłe szumowiny, którym raz na całe życie trafiła się szansa wyjścia z cienia jałowej i bezproduktywnej wegetacji (na jaką w normalnych warunkach byłyby skazane). Ci tępi, pozbawieni fantazji wykonawcy poleceń nie zdają sobie sprawy, że ich „pięć minut” kiedyś się skończy.
    Zaraz oburzą się co subtelniejsi Blogowicze i zaapelują o kulturę wypowiedzi. Moja spolegliwość nie wytrzymuje jednak w konfrontacji z cynicznymi mordami wildsteinowskiej telewizji.
    W sprawiedliwość sądów IV RP zaczynam mocno wątpić. Co do Gargasowej i innych popychadeł bardziej prawdopodobny wydaje mi się inny scenariusz. Otóż mozliwości nagradzania ich za posłuszeństwo kiedyś się wyczerpią. Tak jak w przypadku pewnego zasłużonego działacza KPZR, wielokrotnie odznaczanego orderami Lenina i Czerwonej Gwiazdy, ktoś wobec koleżanki Anity zparoponuje w końcu: – Ujebat’ jejo i pastawit’ pamiatnik.

  22. Współczuję serdecznie , że musi Pan udowadniać , że nie jest wielbłądem.
    Z pewnoscią łatwiej by było , gdyby skłonności do ” kapowania ” były zapisane w genach – w 48 godzin bylby Pan czystszy niż łza , a tak czeka Pana długotrwały proces , o wyniku którego życzliwe media nawet nie poinformują .Przykre.

    Ale ja o czym innym :
    dziś pogrzeb Augusta Pinocheta + nie wiem , czy nasi HOLDOWNICY wybrali sie tam ze stosownymi daninami. Prosze napisac o Panskich chilijskich odczuciach po kilkuletnim pobycie tamze.

  23. Panie Danielu.
    Rozczarowuje mnie Pan. Po kilkudziesięciu latach wiernego kibicowania Pańskiemu dziennikarstwu jestem zawiedziona. Nic gorszego, jak poważne potraktowanie rewelacji TVP niew mógł Pan chyba zrobić. Qui bono? Tych ludzi trzeba zamilczeć na śmierć. Jakakolwiek polemika, nawet sądowa, to woda na młyn tej chorej propagandy. Jak Pan sam zauważa, przekonanych nie trzeba przekonywać, a gawiedź i tak woli igrzyska niż myślenie. :Po co to Panu? Po co nam wszystkim kolejna awantura sankcjonująca środowiskowy obłęd? O.K. – wszyscy urodzeni przed 1989 rokiem byliśmy agentami. Bene. Jedyna różnica jest taka, że jedna część tej „agentury” ma aktualnie władzę i zabawia się kosztem tej części agentury, która władzy nie ma. Mówi Pan, że to absurd? Nie większy, niż wiedza historyczna i poglądy „autorytetów” z IPN.

  24. Przecież nie musi Pan chodzić na rozprawy z paniami z TVP, proponuje wyznaczyć pełnomocnika i nie dać sobie pluć w kaszę. Trzymam kciuki za Pana, choć o wyniki postępowań jestem spokojny.

  25. Witam Panie Danielu

    MISJA OBYCZAJÓW LEKKICH SPECIALNIE !

    W NIEZALEŻNIEJ TVP REALIZUJĄCEJ ODNOWĘ MORALNĄ NARODU NA ZAMÓWIENIE (płatność w dostępie do koryta).

    Pozdrawiam.

  26. Autorki lekkich obyczajów! – tak jest! I to wystarcza by nie ciągać się z takimi po sądach. Jestem z Panem – Danielu!

  27. Trzymam kciuki i serdecznie pozdrawiam.
    Obawiam się jednak, że wkroczyliśmy na jąkąś boczną polną dróżkę, która nie wiadomo dokąd prowadzi. Obyśmy się (jako społeczeństwo) nie obudzili znów za późno, 50 lat za wszystkimi (kimkolwiek by byli) ze świadomością straconych szans i straconego czasu. Jest tu coraz smutniej…

  28. Dbając o swój dobry nastrój od miesiecy nie oglądam programów TVP , unikam też radia Czabańskiego . Pana argumentacja jest przekonywująca, w dodatku wielowątkowa . Cały mój nauczony i przyswojony przez życie repertuar niecenzuralnych słów ledwo by wystarczyl na określenia takich programow jak Gargasowe Misje i podobne .
    Redaktorowi Markowi Nowakowskiemu należała sie taka „odprawa ” i lekcja wiedzy o Chile , jakiej udzielił mu pan wczoraj wieczorem w TVN24 .Dziękuję jako widz !!
    Wyobrażmy sobie ,że ten sam temat i Marek Nowakowski wystepuję w telewizji Wildsteina . Naplutł by bezkarnie tyle głupot , kłamstw o zmarłym w Chile . Próba porównania Pinoceta i Jaruzelskiego ze wskazaniem ,iż to Jaruzelski był większym zbrodniarzem – to jest Nowakowski ltd
    Od lat M.Nowakowski wypływa i zanika , kto taką miernotę dziennikarską trzyma na pensji- dziwne ,bardzo dziwne .

  29. Panie Danielu: Wielu pana wiernych czytelnikow jest z panem, ja w kazdym razie jestem. Pan jako osoba znana musi przejsc te oskazenia w swietle reflektorow. Jest wiele innych osob, ktorym nie wyciaga sie jakichs podrabianych teczek, bo to po prostu nikogo nie obchodzi. Musi pan byc silny i stanowczy. I niech nam pan pisze na te tematy, bo to wazny instruktaz jak postepowac w takich sytuacjach. Co do podonstw z Marcem 68 roku, to juz pisalme wiele razy, ze sie z panem zgadzam. Ale te poodbienstwa sa zawsze wowczas, gdy wladza miacha w spoleczno-politycznym garze. Po prostu metody sa zwsze te same. Zmienia sie tylko slownik. Syjonistow zastapiono TW, Zydow OZI itd. Nie warto tym sobie 4 liter zawracac. Niech pan sie wiec tym nie przejmuje, tylko robi swoje. OK? My czekamy na pana teksty! 🙂

  30. Jadą goście, jadą
    koło mego sadu
    do mnie nie zajadą
    bo ja już tam nie mieszkam…

    Pamiętam jak zaśmiewaliśmy się z powyższego w wykonaniu chyba Smolenia a może Rewińskiego. Było to na początku lat 70 ubiegłego wieku, na krótko przed wyjazdem.

    Od niedawna dopiero cieszę się, że ja już tam nie mieszkam. Z drugiej strony nie muszę się obawiać, że do mnie zajadą.

    „Politykę” w dalszym ciągu prenumeruję…

  31. A pod choinkę kupię sobie i „Codziennik” i „Chorobę dyplomatyczną” póki je jeszcze można dostać.

  32. Panie Danielu
    Narzekanie na brak obiektywizmu w ustach wieloletniego komunistycznego dziennikarza jest równie zabawne co bezczelne.

  33. Oczywiście w tym miejscu nie mogło braknąć Pyzola – nie pominęłaby takiej okazji 😮 do dołożenia swoich trzech groszy (fałszywych zresztą) 😉
    Otóż Pyzolu, gdybyś się dowiedziała, że w jakimś materiale prasowym, czy filmowym wymieniono ciebie, jako uczestniczkę np balangi w samoobronie, to czy potrzebowałabyś najpierw poznać dokładnie wspomniane materiały, a dopiero po ich przeanalizowaniu oświadczyć wszem i wobec, że to bzdury, pomówienie, potwarz i idiotyzm? 😛
    Piszesz niestety tak, jak oddychasz… bezwiednie 😀
    Książe Karol się kłania.
    ;
    Bernard natomiast bardzo mi się tym razem podoba. I coraz częściej mi się zdarza czytać jego wpisy z zainteresowaniem. Aż sama sobie się dziwię.
    ;
    Swoje zdanie w sprawie zasadniczej wyraziłam wcześniej.
    Jeszcze raz życzę wytrwałości. I powodzenia.

  34. Szanowny Panie Danielu !!!!

    Pana wpis jak zwykle jest świetny, ale zupełnie, ale to zupełnie niepotrzebny. Widać to po wpisach bandy nienawistnych a wolnych od śladowej choćby inteligencji kretynów, którzy jak zwykle w tematach lustracyjnych się uaktywniają.
    Osoby te na jakiekolwiek krzyżowanie pióra nie zasługują, a Pan się w zbędną polemikę wdaje.
    A a-logika u nich iście bolszewicka (śmieszne, że najradykalniejsi antykomuniści zachowują się i używają metod z gruntu bolszewickich). Czegokolwiek by się Pan nie złapał, czegokolwiek by Pan nie zrobił, to źle i dowód na Pana rozmaite winy :

    – jeśli występuje Pan o autolustrację, jest to działanie pozorowane, przecież Pan wie, że takowa Panu nie przysługuje (nic innego widać nie ma Pan do roboty, tylko śledzić najnowszą linię orzecznictwa i publikatury – nowosłów zamierzony – Instytutu Polskiej Nienawiści – nb faktycznie lustracja wydaje się jest istotą życia co niektórych blogowych troglodytów),
    – jeśli pani kania (mała litera zamierzona), do Pana zadzwoniła z pytaniem o Pana stosunek do lustracji, to, cokolwiek Pan powiedział, np, że nie może teraz rozmawiać, bo stoi w korku, jest to dowód na Pana „strach” przed „ujawnianiem” (kulisy „zapraszania” opisał KTT – TW „Senator” J w „Przeglądzie” – żenada)
    – a w ogóle to nawet jak Pan naprawdę nic nigdy nie robił i żadnych agentem nie był, to i tan się Pan Czerwonym Siepaczom wysługiwał, i wyniki Pana lustracji nie mają tutaj żadnego znaczenia (to, mimo jej obrzydliwego jadu, może najrozsądniejsze stanowisko – udowadniające zresztą, że nie warto w ogóle z tymi ludźmi pisać)

    Z tą mierzwą nie warto w ogóle rozmawiać !!! Niech Sobie swoje nowe „Dramaty w trzech aktach” (dziś standard publicystyki TVPiS) kręcą – dopóki „Polityka” wychodzi, dopóty w zgięcie łokcia mogą Pana ( a i Pana wiernych czytelników) pocałować
    Nawet jak zaszczują „Politykę”, znajdą się inne tygodniki (choćby powielaczowe J).
    Nie należy rozmawiać z napęczniałym od łgartsw, nienawiści i głupoty chamstwem (agresja słowna zamierzona).

    Rzeczywiście, przyjdzie kiedyś czas rozliczania ich z ich niegodnych i bezprawnych działań – póki co, nie dziś.

    A propos RPO – jak celnie przyciął znany „lewicowy” prawnik (złośliwość zamierzona wobec jego powszechnie znanych konserwatywnych przekonań) profesor Andrzej Zoll – „RPO ma patrzeć Ministrowi Sprawiedliwości na ręce, a obecny patrzy mu na usta”

    PS
    A tak w ogóle to mechanizm troglodytyzmu działa w obie strony – w mej opinii chorobliwie nienawistna tonacja „Misji Niespecjalnej” bierze się z nerwowości wydającej ją Pani Anity Gargas, o której stugębna plotka głosi iż współpracowała z nie-sławnymi WSI jako OZ (cokolwiek to znaczy) „Gargamel” (finezja pseudonimu na poziomie TW „Daniel”J)
    I ma nadzieję, że tak głośno krzycząc „łapaj złodzieja” sprokuruje korzystne dla siebie czy to oceny mediów czy sądów magistra Ziobry.
    Momentami to działa, bo pamięci Herberta jesko ekstremalny antykomunizm posłużył – cała Polska zatrzęsła się z oburzenia, gdy TW „Wprost” oskarżył go w współpracę, całą Polska stała się wyrozumiała i pełna oburzenia – jak z reguły się nie staje
    Ale, czy Pani Gargas zasłuży się podobnie do Poety ???? Obawiam się, że wątpię- im bardziej agresywne i napastliwe są jej programy, tym bardziej wierzę, że musi być coś na rzeczy.
    Zwłaszcza, że jak odkryli pp. Cenckiewicz i Woyciechowski, skądinąd polityczni przyjaciele jaczejki wydającej „Misję Niespecjalną” a służbowo – likwidatorzy WSI, „najcenniejsi agenci nie mieli teczek (sic !!!)

    List długi, ale moje wzburzenie też duże, a i obawa, że Pan zacznie z tą hołotą polemizować, na co ona zwyczajnie nie zasługuje.

    Na forach netowych jest opcja „ignorować” – gorąco polecam !!!!

    I pozdrawiam !!!

  35. PANIE DANIELU
    DLA NIEKTÓRYCH BIAŁE JEST BIAŁE A DLA INNYCH EWIDENTNIE I NIEZAPRZECZALNIE CZARNE! TAKA JEST POLITYKA, TACY SĄ LUDZIE. WIEM ŻE PAN ZDAJE SOBIE Z TEGO SPRAWE, TRZEBA SIĘ POCIESZAĆ ŻE CI MALI LUDZIE NIE SĄ W STANIE OBRAZIĆ NIKOGO NA PODSTAWIE MERYTORYCZNYCH ARGUMENTÓW, TYLKO POWTARZAJĄ CO POWIEDZIAŁ PAN KACZYŃSKI I OJCIEC TADEUSZ RYDZYK.

  36. Panie Danielu, bardzo dobrze że zdecydował się Pan podjąć kroki prawne w tej sprawie. Jest jednak jedno „ale”: zgodnie z art. 66 ust. 2 nowej ustawy lustracyjnej w terminie 3 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy Sąd Apelacyjny w Warszawie oraz Sąd Najwyższy umorzą będące w toku postępowania lustracyjne.
    Może się więc okazać, że tą drogą nic Pan nie osiągnie.
    W każdym razie życzę powodzenia i trzymam kciuki.

    pzodrawiam

  37. Napiszę szczerze: nie oglądam telewizji m.in. z powdu takich praogramów jak „Misja specjalna”. Nie wierzę tym dziennikarzom, którzy mysłą, że wszystko wiedzą na podstawie jakiś akt SB.

    Nie jestem zdziwony tymi oskarżeniami pod Pańskim adresem – przecież żyjemy w kraju odnowy moralnej, więc należy się tego spodziewać…

    Pozdrawiam!

  38. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony, nie wierzę w Pana współpracę z SB. Zakładam, że nawet jeśli Pan gdzieś coś podpisał, to nie jest Pan człowiekiem, który donosiłby na innych czy komuś zaszkodził. Mogę się oczywiście mylić, ale takie jest moje zdanie.

    Co do Pańskich felietonów, które wzorem mojego Dziadka i Taty czytuję, to według mnie prawie zawsze były dobrze napisane i odzwierciedlały Pańskie przekonania polityczne, które uważałem za rozsądne i umiarkowane. Ze względu na młody wiek felietony z epoki PRL uzupełniałem z opóźnieniem (z kupionych w antykwariatach książek „Nie denerwujcie się obywatelu”, „Bitwa pod Wersalikami”, „Bywalec” i inne), ale współczesne czytuję od czasów sprzed wyjazdu Pana do Chile. Uzupełnione „Chorobą Dyplomatyczną” i „Codziennikiem”.

    Ci którzy zarzucają Panu serwilizm wobec uprzedniej władzy, najczęściej należa do grona bezkompromisowych trzydziestoletnich inkwizytorów (którym teraz łatwo kozakować) lub też wyjątkowych frustratów z epoki styropianu. Jak widać nie tylko po komentarzach, spora część ludzi, którzy przeżyli tamten okres, doskonale rozumieją, że nie wszystko i nie zawsze można było napisać, oraz że poglądy człowieka w ciągu życia potrafią ewoluować.

    Obecnej władzy i ich podwładnym ludzie tacy jak Pan są solą w oku. W szczególności takim, którzy wtedy nie robili nic (czy to z racji wieku czy dla świętego spokoju) lub też, co gorsza, powoływali w swoich pracach doktorskich na myśli Lenina. I wykorzystując narzędzia w ich dyspozycji będą Pana podgryzać, tak jak to się właśnie stało ostatnio.

    Natomiast czy uważa Pan, że takimi półśrodkami jak autolustracja coś Pan wskóra? Mam wrażenie, że trochę racji mają przedmówcy, także ci, za którymi nie przepadam. Trzeba było albo uderzyć pełną parą (obie panie do sądu plus wniosek o status pokrzywdzonego), albo w ogóle to świństwo zignorować. A tak, to znowu będą mówić że to dowód na to że Pan współpracował i celowo nie zaryzykował ostrego starcia… Ech.

    Jak mówię, nie wiem co bym zrobił na Pana miejscu, i uczucia ogólnie rzecz biorąc mam mieszane. Tym niemniej chciałem zadeklarować (czego nie zrobiłem wcześniej, w tym poście z trzystoma ponad komentarzami), że w tych zawirowaniach trzymam Pańską stronę i wierzę Panu, a nie tym małym ludzikom.

    Pozdrawiam,

    Bartłomiej aka Barts

  39. Bezkrytyczni idioci !!!!!
    Przeraża mnie jak wielu bezmyślnych czytelników wychowała sobie przez lata „Polityka” i Gazeta Wybiórcza”. Przecież wy wszyscy bezkrytyczni wielbiciele Passenta czy innego Michnika nie potrafici korzystać z czegoś czym Bóg wypełnił wasze głowy.
    Po pierwsze Passsent :
    -nie oglądał programu ale wie że jest on nierzetelny, nieprawdziwy a autorki programu to sądowi kaci,
    – wykonuje całkowicie pozorowane ruchy (bezprzedmiotowa autolustracja czy nieskuteczne doniesienie do prokuratury)
    – nie był współpracownikiem – bo nie był i koniec.
    – 90 % postów popiera Passenta (to nawet więcej niż Łukaszenkę na Białorusi)
    Konfidenckim prawem jest obrona prze oskarżeniami, jeszcze żaden ze współprawoników nie przyznał się do współpracy ze służbami, ale dawanie wiary takim świadectwom i jednoczesne posiadanie wiedzy o karierze Passenta w PRL, o jego wojażach zagranicznych i o tym, że w tamtych czasach nikt nie mógł takiej pozycji osiągnąć bez pomocy czy udziału służb specjalnych jest przejawem :
    – skrajnego debilizmu
    – posty popierające Passenta pisze sam Passent lub inni współpracownik UB
    – wychodowano sporą grupę bezmyślnych niewolników.
    A swoją drogą Panie Passent przez lata brylowałeś jak niejeden gwiazdor filmowy, ale chyba męczy cię ta świadomość że kiedyś wszystko się wyda, i niestety w potomności zapisze się Pan jak niegdyś Radziwiłlowie, Potoccy itp. Ciekawe jak Pan teraz sypia.

  40. Zyma.Es – z twego wpisu zrozumieć można, że w IV RP (wymawiać jak splunięcie) obiektywizm nie przysługuje „komunistycznym dziennikarzom”
    To mniej więcej tak samo jak w PRL, gdzie też zasadniczo było obiektywnie, tylko „wrogowie ustroju” nie mieli co na obiektywizm liczyć.

    Wyręczyłeś/aś mnie w tym zrównaniu dzisiejszych czasów i PRL.

  41. W kółko golona fretka… Jak nie agent to seksafera! Zacznę oglądać brazylijskie seriale żeby być bliżej normalności!!!

  42. Szanowni Państwo, wyjaśniam jeszcze raz, że Pani Kania ani nikt inny z TVP nigdy nie zwrócił sie do mnie z prośba o komentarz do „misji specjalnej” NA MOJ TEMAT. Być może (nie pamietam) telefonowała z prośbą o wypowiedź nt lustracji dziennikarzy „w ogóle”. Jako dziennikarz otrzymuje rozmaite zaproszenia. Wtedy mogłem odmowić, gdyż nie mam zaufania do TVP, a na ten temat „ogólnie” wypowiadałem sie kilkakrotnie dla poważnych mediów (m-nik „Press”). Czyli popełniono kolejne nadużycie: mówi się, że dano mi szanse odpowiedzi na zarzuty, a mnie nie powiedziano, że program dotyczy mojej osoby. Całe szczęscie, że nie dałem się nabrać.

  43. „Bezkrytyczni idioci !!!!!!”

    pisząc o mnie i mnie podobnych per „idioci” chciał pewnie przedmówca kogoś obrazić, ale …

    „posty popierające Passenta pisze sam Passent ” !!!!!!!!!!
    chyba mu nie wyszło 🙂

    w życiu nie czytałem nic tak mi schlebiającego (aczkolwiek zupełnie, ale to zupełnie niezasłużonego)

    to już lepiej „lub inny współpracowniik UB”

    Tak poważniej, to jak kto bardziej krewki, to epitety w ostrej dyskusji lecą w obie strony. Ja troglodytów od idiotów wyzywam, oni zaś mnie i innych wielbicieli feletonów Autora.

    Niby jest po równo (pomijając fakt, iż na kulturalnym blogu Autora robimy chlew, za co się wstydzę, ale „siłę siłą odeprzeć trzeba” 🙂

    Tylko…. kto tu u kogo jest ?????
    Pół biedy, jak ja, chcąc w miłym nastroju poczytać kolejny świetny wpis Autora, czy podyskutować z inymi czytelnikami, musze co jakiś czas huknąć „spieprzaj dziadu”, do jednego z drugim chama
    Ale wchodzić komuś do domu z buciorami i krzyczeć to samo ????

    „Chamstwo, chamstwo i jeszcze raz chamstwo”

  44. Pyzol pisze:
    2006-12-12 o godz. 02:55

    „Czy wspolpracowal pan z czy nie – jak juz napisalam wczesniej – zupelnie mnie nie interesuje, bo wiecej pan zlego zrobil swoja calkiem jawna i kazdemu dostepna dzialalnoscia.”

    Dokładnie o to chodzi.

    Jakie ma znaczenie, czy współpracownikiem tajnym totalitarnego systemu był współpracownik jawny totalitarnego systemu?!

    Jeżeli komuś znanemu z uczciwości zarzuci się, że był komunistyczną wtyczką, to go rozumiem, że protestuje, aby oczyścic swoje dobre imie, jeśli nie był.

    Ale zupełnie nie rozumiem kogoś, kto oficjalnie prezentował w prasie i telewizji przez dziesięciolecia, że nie dba o swoje dobre imię, że uczciwość jest mu obca, bo na oczach wszystkich współpracował z przekonania lub z wyrachowania oddając swój talent, inteligencję, swoje pióro – zbrodniarzom?

    Gdzie tu sens?
    No gdzie?!

  45. No cóż, niech pan wystapi o status pokrzywdzonego i juz, albo proces wytoczy, jawny (zeby nie bylo watpliwosci) i oczysci sie pan z zarzutow (ktorych tam nie bylo w programie, pokazano jedynie dokumenty z IPN). Poza tym polecam wspanialy speektakl, byl wczoraj emitowany w reżimowej TVP! (z Gajosem) pt Norymberga.

  46. barni70 – przyjacielu drogi,

    Nie byłbym wcale pewien, że wychowankowie „Polityki” są bezmyślni i bezkrytyczni. Zgodnie jednak z twoją logiką przysługuje im ( w tym również mnie ) prawo do obrony więc zapewne pozostaniesz nieprzekonany. Cóż – moja strata.

    P.S.
    Wyraz „wychodowano” lepiej by wyglądał napisany przez „samo h” tak jak na przykład „honor”, „horror”, „hucpa” czy „huzia na Józia”.

    Przez „ch” pisze się takie wyrazy jak „chleb”, „chrześcijanin”, „cham” a także (wbrew pozorom) popularne określenie członka męskiego którego moje „Polityczne” poczucie przyzwoitości nie pozwala mi tu przytoczyć.

  47. Szanowny Panie Danielu,

    Po przeczytaniu Pańskiego wpisu i niektórych
    komentarzy, myślę, że warto przytoczyć wierszyk
    Juliana Tuwima:

    NA PEWNEGO ENDEKA KTÓRY NA MNIE SZCZEKA

    Próżnoś repliki się spodziewał,
    Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
    Nie powiem nawet:”Pies cię j…ł”-
    Bo to mezalians byłby dla psa.

    Z dedykacją dla TVPiS i niektórych komentatorów.

    Ukłony

  48. barni70 … te wszytkie posty pisze Passent sam do siebie przy wsparciu moralno-merytorycznym Rakowskiego i Michnika, a wszystko to w ty celu, zeby ludziom namieszac tak w glowach, aby wyzej wymienionych portrety zdobily sciany Belwederu obok JPII i Pilsuckiego, na wieki, wiekow amen.

    Co do stanu twojego ducha i ciagotek psychoterapeutycznych to radze jak najszybciej udac sie do najblizszej psycho-bolnicy.

  49. Panie Danielu,trzymam kciuki.Proszę nie odpuszczać . Teraz nadeszły czasy dyletanctwa i szumowin.Także w dziennikarstwie.Długo będzie kolejna ekipa zamiatać po obecnej.Jeśli jeszcze będzie co . Pozdrawiam.

  50. Barni70
    Weź chłopie coś na uspokojenie.Ja wiem,że tu się ciężko żyje-stres,depresje,psychozy itp-ale trzeba sobie jakoś z tym radzić. Nie można żygać bez końca agresją i lękiem na ludzi.Są niezłe środki-można się po nich napić,samochód prowadzić i obsługiwać maszyny w ruchu.Nie ma się co wstydzić-idź do lekarza.Każdy z nas ma lepsze i gorsze tygodnie, po cholerę zatruwać ludziom życie.Weź się za siebie chłopie.

  51. Jeżeli instytucje państwowe (np. RPO) powołane do tego aby stać na straży prawa, nie robią tego, to nie należy, moim zdaniem, dostarczać pożywki gawiedzi, żeby miała co dłużej i radośniej przeżuwać.
    Bardzo mi się spodobał przepis Starej Żaby – trzeba siąść nad brzegiem rzeki i czekać, aż trup wroga spłynie z prądem.

  52. Brawo barni70.Czy Passent ma klopoty intelektualne, a moze jest chory, cos z mozgiem? Nie mozna z dnia na dzien stracic intelektu bez zdrowotnych powodow.Czy ten komunistyczny bohater i grono jego durnych satelitow nie moze zrozumiec ze za ta informacja stoja prawnicy TV i ze zrodlo informacji jest 100 % pewne. Na pewno nie maja szansy na wygranie w sadzie. Dlatego najpierw glosno szczekaja,” idziemy do sadu” a nastepnie sobaczym sposobem odwracaja psa ogonem. I dziwi mnie tylko jedno, jak Pan Passent bedzie rozmawial z corka, a pamietamy kim byla jej matka. I czy bedzie mial szanse rozmowy z Agaty dzieckiem/ w drodze/. Czy ten rakowski produkt mysli ze ma do czynienia wylacznie z durniami? Dlaczego polityka nie zajela stanowiska w tej sprawie? Czy nie wie ze musi z tym cos zrobic? Jaruzelski pisal historia mnie oceni i co ta historia ostatnio o nim mowi, co dowiadujemy sie ze zrodel obcych bo te rodzime zostaly odpowiednio spreparowane. Wydaje sie ze Daniel Passent nie ma na co czekac, bic sie w piersi i prosic o wybaczenie. My katolicy wybaczmy i nie stosujemy zydowskiego „oko za oko „

  53. BARNI70- – to czy ja , twoi rodzice, znajmi mamy sie powiesić bo urodziliśmy się za wcześnie. Ale kto nam da sznurek, bo sama nie kupię?

  54. Panie Danielu,

    hcyba jedynym wyjściem dla Pana jest rozwiazanie przejęte z TVPiS pod hasłem „nie ma przebacz”. Mało jest ludzi, którzy cieszą się niepodważalnym szacunkiem, Pan do nich się zalicza, a to bardzo żle. [ może cytacik z Sienkiewicza – „…bo wiesz teraz jest dobrze grać na lutni, śpiewać, pisać wiersze (…) od czasu gdy Nero pisze epos (…), a jeszcze lepiej jest nie grać na lutni, nie śpiewać i nie pisać wierszy” mówi Petroniusz do nowo przybyłego Marka Winicjusza]. Kiedy mali ludzie mają wielkie ambicje, jest to co właśnie widzimy w okół siebie. Małość i podłość wynoszona do rangi cnoty, obskurantyzm i bogobojność stają się jedynymi wyznacznikami postępowania. Inni… innym mówi się mołczać sobaki (bure suki Dorna), bo inaczej „charty pójdą na powrozy, a czynownik na cztery tygodnie do kozy” (to znów Mickiewicz). Ja trzymam za Pana, Panie Danielu, kciuki 🙂 Może jakąś akcję poparcia zorganzujemy, jak Pan myśli i jak myślą inni czytelnicy ? Bo jeśli nie to ustawieni w rózne drelichowe mundurki śpiewać będziemy unisono „Boże, cara chrani !” 🙂

    Pozdrawiam, nasączony pomysami jak gąbka
    Łukasz z Gdańska
    przed prawem morskim

  55. Szanowny Panie!Stanowczo zgadzam się z Panem to co aktualnie dzieje się w mediach jest żenujące, z w/w powodu nie oglądam TVP.Solidaryzuję się z Panem i naprawdę robię to dlatego że sam w życiu zaznałem podłości.Mam już swoje lata nigdy nie byłem w żadnej partji ani też sympatykiem tak przed jak i po przemianach.Zawsze chciałem żyć w normalnym państwie lecz nigdy nie było mi to dane,przekleństwo urodzenia!Dla mnie wszyscy ci co samozwańczo nazywają się elitą ,katonami uczciwości i sprawiedliwości to banda nieudaczniaków która na siłę usiłuje kreować rzeczywistość.Najsmutniejsze jest to że znajdują ludzi naiwnych czy to ze względu na wiek zbyt młody czy na głupotę ,zaniki pamięci czy czystą interesowność i zawiść.Życzę Panu Dużo zdrowia i wytrwałości w opisywaniu naszej smutnej Polski.Ps jak Pan sądzi czy Jurek,Kamiński ,Wołek pojechali na pogrzeb swego idola ?

  56. Czytając niektóre wypowiedzi (barniego70, oficera prowadzącego i paru innych) odpowiadam: wolę się z Passantem zgubić niż z prawicowymi inkwizytorami znaleźć. Wbrew temu co napisał barni70 nie jest to wybór bezmyślnego niewolnika, objaw skrajnego debilizmu czy wybór ZOMOWCA, a przemyślana decyzją. Na tym poprzestanę, bo nie widzę powodu dla którego miałbym tłumaczyć się z SWOJEGO wyboru internetowym troglodytom, których ostatnio przybywa na tym blogu.
    Swoją drogą, to fascynujące, że tego samego rodzaju argumentów jakich użył barni70 w tej dyskusji używali najbardziej zagorzali komuniści (tzw. beton) wobec swoich wrogów. Wtedy też każdy kto nie potępiał „rewizjonizmu” był współpracownikiem, co prawda nie Passanta i UB, ale mitycznych „imperalistów” lub „żydów”. Zdanie „skrajny debilizm” jest wprost wyjęte [sic!] z akt KC ZMS’u dotyczących wystąpień studenckich. Zarówno barni70 jak i jego mentalni poprzednicy nie potrafią zrozumieć, że można wybrać innaczej i że czytanie Passanta i zgoda z jego obecnymi ocenami wobec np.: tego co dzieje się w telewizji polskiej – w której stopień upartyjnienia i jednomyślności jest dalko bardziej idący niż za najgorszych czasów Kwiatkowskiego – nie oznacza automatycznie, że zgadzam się ze wszystkim co napisał kiedykolwiek. Szczęśliwie dobra publicystyka ma to do siebie, że obronni się sama – nawet mimo grzechów piszącego.
    Co do zdobywania komentarzy przez dziennikarzy, to przypominam sobie jak pewna pani dziennikarka z pewnej poważnej dosyć gazety napisała „mimo licznych prób nie udało się nam skontaktować z panem XZY”. Tych licznych prób były dwie i to w godzinach gdy pan XZY napewno nie mógł odebrać o czym pani dziennikara zresztą doskonale wiedziała.
    Na koniec chciałbym stanać w obronie pana redaktora Passanta wobec zarzutu, że nie oglądał programu „Misji specjalnej” i śmie się o niej źle wyrażać. Otóż prasy „gadziniowej” (ależ nadużycie historyczne, ale trudno) nikt (przy zdrowych zmysłach) nie będzie jej bronić. Poza tym wystarczy objerzeć jeden odcinek „Misji specjalnej” by poznać jego budowę i główną tezę, a teza w tym programie nigdy się nie zmienia.

    Pozdrawiam i przepraszam za przydługi komentarz.

    PS: Potoccy i Radziwiłłowie, to także piękne karty naszej historii i takiej pamięci (trochę na złość barniemu70) panu życzę.

  57. Panie Danielu!

    Na cały TVPiS-owski chłam jest jedna, bardzo prosta metoda. NIE OGLĄDAM. Z powodzeniem stosuję od lat (jeszcze od czasów brunatnego Roberta), głowę mam spokojną, a telewizor nie opluty. A mówiąc poważnie, może zwróci się Pan do Trybunału Praw Człowieka – obawiam się, że w Polsce sprawiedliwości się Pan nie doczeka. Nie jestem prawnikiem, ale odnoszę wrażenie, że pozew o brak możliwości uczciwego procesu (te wszystkie bzdurne i polityczne ustawy to idealna podkładka) ma szansę.

  58. Z góry przepraszam za wszystkie błędy stylistyczne (i inne). Pośpiech szkodzi.

  59. Dante,
    też miałam odpowiedzieć barniemu70, iż poświadczam, że posty pisze sobie sam red. Passent (a Michnik pomaga cenzurować co ostrzejsze). Ale czy warto…
    Nota bene – mnie pobudzają do myślenia zarówno JPII i Piłsudzki, jak i Rakowski i Jaruzelski (choć ćwierć wieku temu dwóch ostatnich nienawidziłam tak intensywnie, jak tylko opozycyjna nastolatka potrafi(ła)

  60. Witam! Do Andrzej Szyszkiewicz:piekna riposta wobec barni70, on pisze ,,bezkrytyczni idioci” i ,,panie Passent”, ty ,,przyjacielu drogi”. Porównanie obu postów a szczególnie twojego PS-u pokazuje różnicę między debilami, których wyhodowała ,,Polityka” i ,,GW” a świętymi moralistami, którzy dla wydumanej moralności gotowi są zniszczyć każdego. Porównanie dziwnym trafem wypada korzystnie dla tych ,,wyhodowanych” idiotów, przynajmniej jeśli chodzi o poprawne pisanie , ale i sensowność i klarowność wypowiedzi.

  61. Się poczułem zawstydzony przez „grzesia”, bo sam pięści polemicznej w potyczkach z troglodytami nie oszczędzam, a faktycznie riposta Andrzeja Szyszkiewicza…godna samego Autora 🙂 ,…ale zauważyłem, że ONI takich subtelności często zwyczajnie nie zauważają !!!
    ONI cały czas uważają, że IM wolno lżyć, obrażać, prze-klinać i wy-klinać, a zastrachane „łże-elity” mogą sobie co najwyżej wyrafinowane responsy cyzelować i się ich lekkością tudzież literackją sprawnością napawać !!!

    Cóż, jak mamy grać w szachy, to jestem gotów grać w szachy, ale jak siadam do partyjki, a na dzien dobry dostaję od przeciwnika pięścią w „papę” nie odpowiem mu „e7 na e5” tylko też się odwinę.

    Ale że ładniej fechtować niż flekować to fakt i moja żenada za krewkość…

    pozdrawiam

    kpt. Jan_Zbik aka Stefan Niesiołowski lewicy :)))))

  62. Kilka uwag. ( postaram się być złośliwy, choć i tak jestem ,,wyhodowanym” przez ,,Politykę ” debilem, więc może mi się nie udać)
    1. Do pana Jana Bockowskiego: Proszę się raczej przejmować, co pana wnuki o panu myśleć będą, kurde, co pana wnuki Passenta obchodzą? Aż tak pan zatroskany o nie i ich problemy moralne? Mi wystarczy, żeby Passent dobrze pisał, samopoczucie jego wnuków to sprawa zupełnie abstrakcyjna i w tym kontekście zbędna, a pan pisząc takie rzeczy się osmiesza, jak dyskutować to na argumenty.
    2. Do Barni70, w żadnym wypadku idioty.
    ,,Przeraża mnie jak wielu bezmyślnych czytelników wychowała sobie przez lata “Polityka” i Gazeta Wybiórcza”. Przecież wy wszyscy bezkrytyczni wielbiciele Passenta czy innego Michnika nie potrafici korzystać z czegoś czym Bóg wypełnił wasze głowy.”
    Przyzwyczaiłem się, że jak któryś z prawicowców nie ma argumentów, to pisze o Michniku i GW i ich manipulacjach, mistrzem w tym jest Ziemkiewicz,u którego ma to postać obsesji, zaraz, zaraz, a może pan to RAZ, który swą nienawiść i tu nam zaprezentować musi, bo dwa blogi, telewizja i ze 3 gazety to dla niego za mało.:)Ja jakoś nie zarzucam nigdy nikomu w dyskusji, że manipuluje nim ,,Gazeta Polska”: czy ,,Wprost”, pisze mu najwyżej, że pisze bzdury, więc prosze mi pisać to samo, a nie jakieś pierdoły o wielkich manipulacjach, hodowli itd.
    Dalej: ,,Po pierwsze Passsent :
    -nie oglądał programu ale wie że jest on nierzetelny, nieprawdziwy a autorki programu to sądowi kaci,” No i co, ja też to wiem, wystarczy zobaczyć fragment, zresztą wiadomo czego po TVP się ostatnio można spodziewać, tak jak wiem, co w ,,Nie „Urbana się pisze, choć nie czytam. No, ale ,,Nie” chociaż inteligentniejsze dużo teksty ma.Tak samo nie musze słuchac nowych tekstów np. Betay Kozidrak, by wiedzieć, że będą tak samo nudne i jak zwykle o miłości a ich wartość bliska zeru będzie.
    ,,90 % postów popiera Passenta (to nawet więcej niż Łukaszenkę na Białorusi)” – no i co z tego, nie rozumiesz, że na kogoś blogu gromadzą się ludzie myślący podobnie, jego duchowi przyjaciele, którzy towrzą duchową wspólnotę , no i kilku którzy próbują po chamsku to zniszczyć, zresztą to nieprawda, że zawsze Passenta popierają ci co go darzą sympatią. Sam mu zarzucałem, że np. pisze o pierdołach kiedyś, a niektórzy blogowicze w swej niechęci czy nawet nienawiści do Kaczyńskich czasem są nudni i smieszni. Do sprawdzenia w archiwum blogowym,.
    ,,Konfidenckim prawem jest obrona prze oskarżeniami,”-chyba prawem każdego jest bronić się przed oskarżeniami, czemu akurat konfidenckim,fragment bez sensu, na tym polega państwo prawa, ze istnieje domniemanie niewinności, nie winy.
    ,,jest przejawem :
    – skrajnego debilizmu
    – posty popierające Passenta pisze sam Passent lub inni współpracownik UB
    – wychodowano sporą grupę bezmyślnych niewolników.”
    Ja skrajny debil mówię panu, że nikt mnie wyhodował, zostałem słodzony, urodzony i wychowany przez moich rodziców. Żadne z nich nie przypomina ni Passenta ni Michnika, więc zarzut chybiony.Co do debilizmu to w sumie może ma pan rację, nigdy nie miałem dobrego zdania o swoich możliwościach intelektualnych, no ale taka Elfriede Jelinek też nie ma, a dużo pieniędzy jej z okazji Nobla dali, więc się dlatego nie przejmuję.
    Hm, to pan o tym jeszcze nie wie, oczywiście, ze UB wraz z SB, Informacją Wojskową pisze wszystkie posty, także te niepochlebne, dla zmylenia przeciwnika. Siatka agentów rozsiana jest po całym swiecie: kilku w Kanadzie, Holandia, Wielka Brytania. Zdarzają się tez rodzimi współpracownicy jak ja, opłaca mnie Marek Barański, a odkrył to niezrównany sledczy IV RP Rafał Ziemkiewicz. Panu jako jedynemu sprawiedliwemu radzę jak najszybciej się stąd ewakuować, bo może pana osoba być w niebezpieczeństwie. A i za najbardziej lizusowski post wobec Passenta nagrodą jest wypicie wódki z Michnikiem i Urbanem. Byłem blisko, ale sam się wkopałem niedawno i wypadłem z łask, bo coś mi się ubzdurało, że Passent i inni ubecy czepiają sie za bardzo naszych kochanych braci blixniaków. Pozdrawiam.
    Grześ

  63. Do Jan Żbik: ja wiem, ze oni w swym zacietrzewieniu ironii i lekkości nie zauważają, bo sami jedynie obrażac umieją, ja tez lubię walić czasem wprost prawdę i bez zbędnych eufemizmów, ale z drugiej strony chyba nawiedzeni prawicowcy sa po prostu w nienawiści, agresji i chamstwie lepsi ode mnie. I dlatego lubie u innych ironię i czasem sam próbuję tak powbijać szpileczki w nich miast na oślep bić po mordzie( oczywiście metaforycznie)Pozdrawiam.

  64. Przypuszczam że niejaki barni70 i wielu jemu podobnych to byli działacze PZPR i SB, którzy znaleźli ciepłe gniazdka w SO a wielu również w PiS jako szeregowi działacze. Stąd ich język, pachnący Gomułką i innym wojownikom socjalizmu. Z tym, że zamiast warchołów, Żydów itd. są teraz łże-elity, wykształciuchy i TW. Nie warto z takimi wdawać się w dyskusję gdyż jak to ktoś zauważył na forum GW – sprowadzą do swojedo poziomu idioty a następnie pokonają doświadczeniem.

  65. …barni…Barni… Skąd ja znam to imię? Barni…Barnej….Barney!!! No jasne!!! Facet z `Jaskiniowców`!!! Ale żeby w tym blogu?… Niepojęte… Tylko dlaczego P.T. `Barneyowie` [lub tylko jeden egzemplarz nr seryjny 70] kiedy brak im ARGUMENTÓW uciekają się do insynuacji i obelg? Kultura taka, czy co?…

  66. lepiej poczekac az sie jadowici nasyca

  67. Panie Danielu,

    Znalazl sie Pan w dobrym towarzystwie w tej „audycji” bo obsmarowano tam rowniez Pana Toeplitza. Przeciez to bylo pewne ze ta szarancza kiedys sie na Was rzuci.

    Dziekuje za blog (ktory czytam od dawna), pozdrawiam Blogowiczow i polecam wypowiedz KTT z ostatniego Przegladu a przedrukowany w dzisiejszej Trybunie

    http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2006121210

  68. Panie Danielu, ja (jak chyba większość pańskich miłośników) jestem za Panem 🙂

  69. Diaspora jest „czujna ruchu” – jak na plakacie po smierci
    Stalina.

    „Leni.” rozbawiona historyjka „figlarza psikussa”, prowadzi
    do „stajni eustachiusza” S. jak „koloseum”, posrodku spi-
    zowy dzwon i spluwaczka. W lewym pokoju same grup-asy
    w.p. pokoju politruk’asy, a na wybiegu – tylko big’asy.

    Sprin – plotki – sztafetowcy – maratonczykowcy – sztandarowcy
    – sterowcy – wizazowcy / arabisci – mustangisci – andaluzyjczycy itd.

    ” Eldorado ”

    W „boksie” stoja dwa angielskie na rencie slepo-star kombatante
    weterane.
    / Slyszales – zbliza sie „wielka pardubicka”..
    Startujemy?…nie widze „przeszkod”!

    Leni. w stajni byla „nie zastapiona”, potem „psi-kuss pod zlotym
    zlobem”. W sluchawce zrenicy pokazal sie nagle, „sympatyczny”
    ze sznurowadlem pod nosem – tuz, tez „bokser”.
    W koncu „dostalem do Leni. – „Opowiadania o Leni..”
    —-
    To „hollywood” p. Leni Feifenstahl bylo czescia „kult ma-hieny”
    — Stanela na stac „lokomotywa”, ciezka, ogromny…w koncu
    „ruszyla” w kierunku „cassandra brücke”, bo „wyszlo” – nie
    jest „wesolo”.

    Ciszej wiec „przechodz zolnierzu”. Ty – jestes inteligientny,
    a ja d. NIE

  70. Panie Danielu ! Proponuję Panu pokazać tej „Gargamel” gest Kozakiewicza…..zresztą czego się można było spodziewać po byłej dziennikarce jakigoś tam „naszego dziennika”(z małej litery) ,kolegi Sakowicza – przyd*pasa PiSmaków.

  71. Panie Danielu,

    niech sie Pan nie da wciagnac w te bzdury. Tu nie ma nawet z kim dyskutowac. Reprezentuje Pan o niebo wyzszy standard niz panie misjonarki. Trudno nad pomowieniami przejsc do porzadku dziennego, ale ekipa IV RP zawsze znajdzie wiecej blota by uczciwych ludzi obrzucic. Prosze im nie dawac pola do popisu. pozdrawiam i trzymam kciuki, Danka

  72. Dopadli Pana! Niedawno radziłem: niech psy szczekają a karawana niech idzie dalej. Gówniarzy wkurza, że w ponad 80 procentach mieszkają w budownictwie Polski Ludowej, że Polska ta karała aresztem swoją młodzież za uchylanie się od etatowej pracy, a Polska obecna sama uchyla sie od pracy swojej młodzieży, że dawniej milicja biła chuliganów a dziś chuligani biją policję, że w totalitaryzmie wszyscy oczekujący czekali na mieszkania pięć do dziesięciu lat, a gdy je wreszcie je dostawali pisali w 21 postulatach, że trzeba mieszkania dawać do 5 lat! Teraz 10 procent społeczeństwa może kupić mieszkanie od ręki, reszta nie kupi go w ogóle, a 21 postulatów się nie drukuje, bo są antypaństwowe. Wczorajszy, poniedziałkowy Teatr Telewizji dał popis anykomunistycznej propagandy, Gajos sięgnął szczytów. Treść pokazywała realsocjalizm bezpieki równie prawdziwy, jak propaganda PRL w 1953 roku pokazywała imperializm. Tak mały Jasio widzi „komunę”, a stary Gajos odgrywa błazna. Aktorstwo to obrzydliwy zawód. Choć nie tylko, obrzydliwe bywa i dziennikarstwo – teraz przecież dekomunizują nie ci – jak Michnik, Modzelewski i inni, którzy „komunę” znają i mają powody do zemsty. Teraz szaleją młode wilkołaki, którym marzy się dziennikarska kariera. Dziennikarzem byłem 25 lat. I – chwała Bogu – w 1994 roku uciekłem z zawodu. Współczuję takim jak Pan, którzy tego nie zrobili. Wilkołaki Was zagryzą, bo jesteście teraz bezbronni. Pociecha jest tylko jedna – wilkołak nigdy nie zostanie wilkiem, żyje w nocy, w dzień udaje kogoś innego. Nie tędy droga do kariery w zawodzie, nawet w Fakcie czy w Bildzie. Stare wilki używają wilkołaków, jak ludzie papieru toaletowego. A potem spuszcza się wodę.

  73. http://pl.wikipedia.org/wiki/Daniel_Passent strony wikipedii są szybko aktualizowane. Dziś zajrzałem, a tam informacja o programie „Misja specjalna” już dodana:
    „30 listopada 2006 roku TVP podała, że Passent w aktach SB zarejestrowany jest jako TW „John” i „Daniel”[1]. On sam zaprzeczył tym oskarżeniom w swoim blogu.[2]”
    Jest to dość przykre, bo wystraczy że informacja pójdzie w eter a już zaczyna być traktowana jako fakt (dodanie informacji w encyklopedii). Jeśli informacja jest fałszywa, a wierze w to, to wpisywanie do encyklopedii informacji o tym kto opluł kogoś jest conajmniej nie na miejscu. Równie dobrze można napisać, że pod sklepem grupa pijaczków powiedziała „A Pan to jest sbek” i będzie to na takim samym poziomie..

  74. Jan_Zbik
    „śmieszne, że najradykalniejsi antykomuniści zachowują się i używają metod z gruntu bolszewickich”.
    Zuważyłem pewną prawidłowość, osoby zaangażowane niegdyś w komunizm broniąc swych kolegów przed rozliczeniem, na ogół używają argumentów typu „metody bolszewickie”. Nie przypominam sobie, aby po wojnie niemiecka lewicowa prasa, potepiając grzechy niedawnej przeszłości, spotykała się z zarzutem tych, których całkiem słusznie piętnowano, że uprawia goebelsowską propagandę.

  75. W kwestii ogolnej:

    czy ktos bylby na tyle uprzejmy i wyajsnil mi o co chodzi we wpisach Feliksa Stychowskiego ?

    Z gory dziekuje,

    Jacobsky

  76. Zyma.Es,

    oczywiscie, ze to nie sa bolszewickie metody. Ani tez nie sa one goebelsowskie. Gdyby takie byly, kazdy z oskarzonych w nastepny dzien po wskazaniu przez dzisiejsze odpowiedniki medialne „Volkische Beobachter” czy „Prawdy” bylby aresztowany i stracony w ciagu nastepnych 72 godzin, lub wyslany do obozu.

    Tym bez watpienia roznia sie metody dziennikarstwa inkwizycyjnego 3/4 RP od metod stosowanych w dawniej. Co nie znaczy, ze nie wraca nowe.

    Jacobsky

  77. Bernard
    czy ty sobie zdajesz sprawę, że namawiając pana Passenta do poczynienia kroków które opisałeś, namawiasz go do uczestnictwa w bezprawiu i łajdactwie? Czy tobie się przypadkiem nie pozajączkowało coś odnośnie lustracji? Chyba nie jesteś na tyle zindoktrynowany przez giertychowskie ukąszenie, by tę bzdurę popierać? Wiem, pytania retoryczne, ale warto od czasu do czasu przypomnieć o czym my tu w ogóle rozmawiamy.

  78. a w ogóle, to będzie sprzątania po tej ekipie rządzącej, oj będzie.

  79. Jacobsky sie pyta:

    …czy ktos bylby na tyle uprzejmy i wyjasnil mi o co chodzi we wpisach Feliksa Stychowskiego ?

    Tez jestem tego ciekaw … a tam na marginesie tego rodzaju rospuste wyobrazni przypowmina sobie z czasow gdy experymentowalem z LSD.

    To wyglada troche na bifurkacje rownoleglych wszchswiatow 🙂

  80. Który komunie wiernie służyłeś
    Ze śmiechem skrupuły odrzucając
    Nie bądź spokojny
    SB pamięta
    Spisane są czyny i rozmowy

  81. Dziękuję Bogu że nie ‚buduję’ już w IV RP. Przez 47 lat pracy dorobiłem się
    skromnej emerytury i swojego nazwiska na liście Wildsztajna.
    Jesli ma Pan siłę WALCZYĆ ……..trzymam kciuki a czasu mam dużo.
    Pozdrawiam!

  82. Pershingu!
    Już dawno zauważyłem, że prawica wzięła się za Wikipedię. Chyba w blogu Pana Waldemara Kuczyńskiego rozmawialiśmy na temat Andrzeja Szczypiorskiego, zagladam do Wikipedii – i cóz widać, proszę wycieczki. Nie ma nic o jego książkach, o procesie twórczym, całość jest w sosie prawicowym. Usiłowałem im przekazać, że dla przykładu Hamsun był przede wszystkim autorem „Głodu”, a dopiero później wielbicielem Hitlera, ale z prawicą nie porozmawiasz.
    Ktoś w tym samym blogu napisał, że wszyscy dziennikarze piszący w PRLu byli agentami, to drugi przytomnie zauważył, że najlepiej jest ogłosić, że wszyscy żyjący w PRLu, którzy cokolwiek robili, byli agentami. I będziemy mieli z głowy tę szopkę. Zajmiemy się może wreszcie przyszłością Polski.

  83. Do Jacobsky’ego,
    Teksty p Stychowskiego, podobnie zresztą jak wpisy niejakiej AGI nalezy odbierać jak portrety firmy „Witkacy”, z tym, że niestety autorzy nie wymieniają na końcu ile najedli się grzybków, ani ile wypalili cracku czy wciagnęli amfy.
    Co zaś tyczy się Misji specjalnej (wymawiać jak splunięcie) ,to major Anita (Gargamel) Gargas ma obiecany awans na podpułkownika po zdemaskowaniu wskazanych jej wrogów publicznych oraz wysokie stanowisko w kontrwywiadzie Macierewicza, a zaraz potem dostanie emeryture specjalną. Chętnie więc unurza się wraz z dorotą kanią ( z małej litery) w dowolnym szambie i nazwie je nektarem.
    Rzeczywiście nie wiadomo co robić i co poradzić Gospodarzowi w sprawie parszywych denuncjantek, ale zastanawiam się czy nie należało ich też zadenuncjować, np o aborcje połaczoną z kanibalizmem i niech udowadniają że to nieprawda, w kilku instancjach specjalnie mataczonego i przedłużanego procesu ?
    Pozdrowienia dla „wyhodowanych przez Polityke i Michnika”.

  84. Szanowny Gospodarzu,
    nie warto.

    Dawno temu, pewna znajoma poprosiła mnie o pomoc w znalezieniu zbiegłego za granicę męża. Chodziło jej tylko i wyłącznie o zemstę (alimenty itp. sprawy były załatwione). Powiedziałem jej wtedy: wyobraź sobie, że go znalazłaś. Przygotowałaś zemstę, wszystkie akcje, uczestników, rekwizyty. Uruchomiłaś to wszystko i wyszło dokładnie tak, jak zaplanowałaś. A on tego nie zrozumiał. I spłynęło po nim jak woda po kaczce.
    Znajoma zrozumiała ale uparła się przy zemście. Wyszło na moje.

    Przecież ten cały cyrk z IPN-em działa tylko dlatego, że są dobrowolni gladiatorzy. Chce Pan wejść na tę arenę? Jeżeli tak, to ja przepraszam. Ja wszystko cofam. Ale jeżeli nie, to proszę olać to publicznie z najwyższego piętra. Po kaczkach to spłynie, ale co się ubawimy, to nasze. A jeżeli „Poltyka” za to Pana wyrzuci, to nie jest Pana warta.

    Pozdrawiam
    Qba

  85. Dante,

    dziekuje za wyjasnienia. Nawet by sie zgadzalo: bez LSD nie rozbier’iosz.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  86. Zyma.Es
    „Zuważyłem pewną prawidłowość, osoby zaangażowane niegdyś w komunizm broniąc swych kolegów przed rozliczeniem, na ogół używają argumentów typu “metody bolszewickie””
    Zauważyłem pewną prawidłowośc. Osoby „lustrujące” nie dopuszczają do siebie myśli, że ktoś może myślec inaczej. nie będąc „zaagażowanym” w komunizm – po prostu uważając szczucie i nagonki za podłośc.
    A w przypadku Zyma.Es opisanym powyżej, dodatkowo oszczerczą (gdyż w ŻADEN sposób nie byłem zaaangażowny w komunizm).
    Z trzech prawd ks. Tischnera w powołanej sytucji mamy do czynienia z tą trzecią „g… prowdą”. Jak, nader prawdopodobnie, w przypadku Autora.

  87. Dante:
    Błogosławieni, którzy nie rozumieli, a zrozumieli…
    Być może obu nam [ bo i ja ni czotrta nie ponimaju ]- a także i innym – pomoże Stanisław Lem:

    Apentuła niewdziosek, te będy gruwaśne
    W koć turmiela weprząchnie, kostrą bajtę spoczy,
    Oproszędły znimęci, wyświrle uwzroczy,
    A korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie!
    Trzy, samołóż wywiorstne, grezacz tęci wzdyżmy,
    Apelajda sękliwa borowajkę kuci.
    Greni małopoleśny te przezławskie tryżmy,
    Aż bamba się odmurczy i goła powróci.

    Niejaki Trurl zbudował najgłupszą maszynę elektroniczną we Wszechświecie. I to ów poeta – schizofrenik tak `wieszczył`.

  88. grześ pisze:
    2006-12-12 o godz. 13:53

    …jestem ,,wyhodowanym” przez ,,Politykę ” debilem –

    Nie martw sie grzesiu, nie tylko Ty zaliczasz sie do tych debili i niewolnikow, co to za siebie myslec nie potrafia (skuteczna jednak ta komuna byla!), ja oprocz tego kolka zaliczam sie chyba do agentow kanadyjskich (Jakobsky, Ty tez! Tylko Pyzol jeszcze weszy, kto w ukladzie…).
    Magdzie dzieki za link, bylam ciekawa, jak KTT zareagowal na caly ten wrzask, Przeglad nie drukuje calych artykulow online.

  89. Proszę Pana.
    Czy warto aż tyle się tłumaczyć przed byle kim? A co to za autorytety?
    Niedawno slyszałem, jak ktoś podobno z tytułem doktora porównywał wszystkich członków PZPR też tych t.zw. zwykłych, jak np. mnie do NSDAP.
    Tak się złożyło, że w szkole w której pracowałem 80% członków partii to byli wyróżniajacy się nauczyciele cenieni przez uczniów. Z młodzieżą my byli partyjni nauczyciele – emeryci obecnie, spotykamy się z okazji 20 lecia, 30 lecia ukończenia przez nich szkoły. Jesteśmy zapraszani, dobrze wspominani i miło przyjmowani. Dlatego bardziej cenię opinię o sobie moich absolwentow-dziś ludzi doroslych anizeli byle pseudo doktora w Polskim Radio.

  90. Nie podzielam wiary w kompetencje prawników TVPiS, Kurskiemu pozwoli w programie Pospieszalskiego oskarżyć Tuska o zakup za bezcen miejsc na billboardy od PZU, a dziś okazuje się że dowodów prokuratura nie znalazła (tępy jakiś ten prokurator, nic nie pojął z konferencji swego przełożonego poświęconej reklamie niszczarek dokumentów) a sam Kurski proponuje PO ugodę, bo on tylko powtórzył to, co mu inni powiedzieli , a że owi „oni” dowodów przedstawić nie potrafią to już „onych”, nie Kurskiego, problem.

    Głosy tych z komentatorów wpisu pana Daniela, którzy zarzucają mu kierowanie się cynizmem przy składaniu wniosku o autolustrację, ponieważ „i tak sąd ten wniosek oddali (a może odrzuci – proszę o sprecyzowanie)”, uważam za przedwczesne, wniosek pani Gilowskiej okazał się skuteczny, precedens jest.

  91. to zycze powodzenia w udowadnianiu, ze nie jest Pan wielbladem.
    gra sie tak, jak przeciwnik pozwala. ciezko bedzie.
    pzdr
    guzik

  92. BRAWO! JESTEM Z PANEM!!!!

    Tomek

  93. Szanowny Panie Danielu.
    Ten zaciąg reżimowych redaktorków w TVPiS tak ma ,że jak mawiają starzy górale nieustannie lejce im się pie……olą.
    Panie Kania /Gargas jakichkolwiek uprawnień do kierowania czegokolwiek nie mają. Ale też czas ich się kiedyś skończy, oby jak najszybciej. Życzę powodzenia w kopaniu się z siermiężnością umysłową.

  94. Panie Danielu odnoszę wrażenie, że ktoś chciałby się zabłysnąć przy Pana blasku i zrobić z siebie gwiazdę. Pewnie mają w pamięci komisję d/s Rywina. Ćmy ciągnie do światła. Boję się dwóch rzeczy: wylewu i polskiego wymiaru sprawiedliwości, proszę to wziąść pod rozwagę.
    Pozdrawiam marekk

  95. Jacobsky, a myslałem, ze kto jak kto, ale ty to nawet Feliksa Stychowskiego zrozumiesz. Bo ja to w sumie rozumiem każde słowo, ale nie składa się to w żadną całość, podobnie jak u Agi z bloga Paradowskiej, sensu pozbawione. Taki strumień świadomości, nawet zabawne momentami. No chyba, ze ja w swej ograniczoności nie potrafię tego zrozumieć , tej głębi, zresztą już kiedyś ją odkrywałem we wpisach Agi, tę mistyczną nicość tam obecną.
    PS. Alicjo, też bym chciał zaliczać się do agentów kanadyjskich, niestety nawet w Kanadzie nie byłem nigdy, zostaje mi więc tylko rola rodzimego ,,debila” manipulowanego przez GW i ,,Politykę”. No, ale z tego co wiem, to ty nawet na obczyźnie też się od zgubnego wpływu Michnika nie wyzwoliłaś, bo w blogu owczarka kiedyś opisywałas, że z Kanady się nie da z portalem gazeta.pl połaczyć. Macki układu po Ontario, a pewnie i Alaskę sięgają, Pozdrawiam.

  96. Szanowny Panie Danielu

    Niemal dokładnie przed miesiącem (13.11.2006) wypowiedziałem się na Pańskim blogu, co do perspektywy działań w najbliższym czasie naszych kochanych bliźniaków. Wpis minął bez echa. Przykro mi tylko, że me przewidywania tak szybko się sprawdzają, jak i to, że przewidywane akcje dotyczą również Pana, ale to jednak było bardzo prawdopodobne, gdyż nie należał Pan do największych piewców naszych jednojajowych braci, a tego oni nigdy nie wybaczają.

    Moje samopoczucie było, jest i w nie dającej się jeszcze przewidzieć przyszłości będzie podłe. Panowie Kaczyńscy z determinacją realizują własny program dla osiągnięcia pełnej władzy nad naszymi ciałami i duszami.

    Smuci mnie jeszcze bardziej przekonanie, że w walce o dobre własne imię nie ma Pan niestety praktycznie żadnych szans stojąc samotnie naprzeciw „nietykalnych” instytucji, urzędów i ich sługusów, mających dodatkowo do swej pomocy w pośpiechu zmieniane prawo. Teraz to Pan musi udowodnić, że nie jest wielbłądem.

    Będę w opozycji do wielu poprzednich wpisów z radami jak się najlepiej oczyszczać w tej sytuacji. Tak długo jak redakcja Polityki nie zostanie „przekonana” by zrezygnować z pańskich usług, niech Pan robi swoje i pisze tak mądrze, ciekawie i dowcipnie jak to robił Pan przez dziesiątki lat, niech Pan nie traci czasu i energii, o zdrowiu nie wspomnę, na niepotrzebną szarpaninę. Jak wyraził się swego czasu pan Belka, „nie warto kopać się z koniem”.

    Pozostaję z serdecznymi pozdrowieniami.

  97. Panie Danielu
    Następne polskie „stracone pokolenie” Dlaczego się mówi ,że człowiek sam kształtuje swój los?
    Ja,z tego samego pokolenia co Pan ,chcialam przypomnieć stan ducha Stefanii Grodzieńskiej, która stwierdziła dawno, dawno temu, że weszła w taki okres życia, w którym największą radość sprawia Jej to „że nic już nie musi”.
    Bardzo spodobała mi się ta dewiza i z powodzeniem wprowadzam ją w swoje życie.
    Pan też nie musi udowadniać,że nie jest wielbłądem. Ma Pan Przyjaciół i swoich czytelników.Ma Pan też wrogów, których Pan nie przekona. Oni wiedzą swoje, wsłuchani w siebie i swoje o(racje).
    Jest Pan dżentelmenem polskiego dziennikarstwa i nie widzę Pana wdającego się w pospolite pyskówki IV RP.
    Z tego samego powodu mialam dziwną satysfakcję z faktu niestawienia się Prezydenta i Profesora przed Komisją.(oczywiście, jeśli można porownywać te dwie sytuacje) .
    O swoją godność walczymy nie tylko słowami (które dzisiaj nic nie znaczą) przede wszystkim swoją postawą. Życzę Panu rozwagi, spokoju, i doboru właściwych środków
    w obronie dobrego imienia. Ja jestem jednym z Pańskich ambasadorów…

    Nie mówię „dobranoc” czekam…może ktoś dziś w rocznicę odwoła wreszcie ten permanentny stan wojenny. Pozdrawiam Halszka

  98. Czy warto Szanowny Panie Danielu przejmować się obecnym nawałem oszczerstw i pomówień osóby publicznych, których światopogląd różni się w jakikolwiek sposób od obecnej jedynie słusznej linii partyjno-toruńskiej?
    Ja uważam, że nie warto – co więcej, nie można!!! Już śpieszę z wytłumaczeniem, otóż wytarczy spojrzeć na „kariere” zawodową Pani Doroty i innych „dziennikarzy” jej pokroju, mówiąc delikatnie ich kariera jest żadna, podobnie jak autorytet społeczny i wkład w rozwój rzetelnego dziennikarstwa w Polsce. Ci ludzie podobnie jak członkowie obecnego reżimu pojawiają się i szybko znikają, ponieważ prędzej czy później wyczerpuje się społeczne zapotrzebowanie na „medialny lincz” i odwet za wirtualne zbrodnie – co z resztą jest w naszym państwie zjawiskiem cyklicznym i krótkotrwałym, pozwalającym rozładować wewnętrzną frustrację.
    Całe szczęście ma Pan liczne grono wielbicieli, oddanych czytelników i osób, dla których jest Pan dziennikarskim autorytetem – dlategoteż póki my jesteśmy w tym kraju, ma Pan miejsce na dziennikarskim panteonie i pewność, że nie straci Pan pracy z braku czytelników. =)

  99. Do Qby Myślę,że POLITYKA nie będzie wyrzucała swioch flagowych postaci. Wydaje się, że ktoś próbuje skłocic zespól by kupić wydawnictwo za małe pieniądze,

  100. Sznowny Panie Danielu !!!
    Powtórzę swoją poprzednią propozycję:Olej Pan to wszystko. Nie warto tracić nerwów dla prawicowych pajaców i indroktrynerów.

  101. Gospodarzu: zycze powodzenia i wygranej w sadzie auto-lustracyjnym.

  102. Wildstein nawet nie wie ze bedzie nastepny , czarne kruki kraza nad jego fanatycznym lbem najpierw nasraja (wtedy moze zmadrzeje) potem zadziobia
    a na koncu zostanie oskarzony o molestowanie 40 mil. widzow (mam nadzieje ) PZDR panie redaktorze jak mawiaja czesi pravda vítězí a panstwo Kaczynscy skoncza jak panstwo Causescu.

  103. Domniemywam, że F. Stychowski poszukuje wnętrza błękitu.

    Nic tu Panu, Panie Redaktorze, nie jesteśmy w stanie pomóc, obawiam się.

    Możemy jedynie nieustająco powtarzać, że lepiej z Passentem zgubić, niż z tą rozhisteryzowaną armią prawomyślnych znaleść i możemy ubolewać (ja w każdym razie ubolewam), że ta nasza narodowa debata (debata? dobry Boże!) publiczna zmusza do marnowania energii w grzebaniu w przeszłości, babraniu się, gmeraniu, szperaniu, insynuowaniu, ustosunkowywaniu się, interpretowaniu skamielin- i smutno i straszno.

    Pomysł z odnajdywaniem normalności w brazylijskich serialach wydaje się być niezły, acz trudno trafić na jakiś cudny brazylijski serial – ja wciąż widzę pana zafascynowanego własnym jestestwem Semkę.

    Pozdrawiam Gorąco Gospodarza i współ-fo-ru-mo-wi-czów, życzę nam wszystkim lepszych tematów spotkań (zgóry uprzedzam życzliwą Opatrzność, że nie chodzi mi o afery podbrzuszne klasy rządzącej).

  104. Grzesiu, nie dosc, ze w dziecinstwie czytalam „Polityke” to jeszcze bylam w harcerstwie prowadzonym przez niedobitki „Walterowcow” Jacka Kuronia. Wyobrazasz sobie jaki ja mam krzywy kregoslup? wtedy takim jak barni70 et cons. mowilo sie: „glebia twojego intelektu przyprawia mnie o mdlosci i lek przestrzeni”
    Wracam siedziec na brzegu rzeki
    Stara Zaba

  105. Zycze powodzenia w walce.
    Przyznac trzeba ze postawa Rzecznika Praw Obywatelskich jak i sama jego osoba jest bardzo niepokojąca. Rzecznik powinien bronic interesów i spraw obywateli oraz byc neutralny i bezstonny, a przede wszystkim byc aurorytetem! czego nie da sie niestety powiedziec o obecnym..

  106. Panie Danielu , ma Pan racje. Jestem z Panem !!!!!!

  107. Barni 70,a kto Ciebie wychodowal ?

  108. Panie Danielu,
    niech się Pan nie przejmuje bzdurami. Szkoda Pana czasu i nerwów. Nikt normalny takich programów nie ogląda. Garstki nawiedzonych, co lubią takie igrzyska i tak Pan nie przekona. TVP traci widzów. Na przyszły rok pewnie mało kto zapłaci abonament, bo przecież prawicowi dziennikarze nas uczyli za Kwiatkowskiego, że jak się telewizja nie podoba, to się nie płaci abonamentu.
    O Panu świadczą Pana błyskotliwe, mądre teksty, które pamiętamy i cenimy od wielu lat.
    Pies szczeka, karawana idzie dalej.

  109. Czytam Pana felietony od 35 lat!!!Dla mnie bedzie Pan zawsze ta osoba,
    o której mozna powiedziec ,że jest prawdziwa elita tego społeczeństwa. Wildsteiny , Ziemkiewicze, Semki,Zaremby to 10 garnitur polskiej inteligencji. Moga wspiac sie wyżej ,jesli skopia tych .którzy wyżej są nad nimi .
    Ponieważ nie stac mnie na kupowanie Polityki co tydzień dzieki ,że moge tutaj przeczytac Pańskie teksty. Czytajac Pana ,a takze wiekszość wpisów
    Pana popierajacych wierze jeszcze w triumf rozumu nad głupota.
    Serdecznie pozdrawiam

  110. Panie Danielu, nie chce mi się liczyć jaki procent wpisów stanowią zjadliwości i napaści na Pana, lecz z pewnością ich autorom nic nie mówią trzy litery: AKW. A to chyba On napisał przed wiekami w Polityce iż nie wolno ustępować głupiemu lecz z głupotą należy walczyć bo inaczej się rozplenia; mało kto Go posłuchał jak widać. Tak więc zdecydowanie droga sądowa o ochronę dobrego imienia, z dobrym pełnomocnikiem. I tu bym się zupełnie nie przejmował długim procesem- wręcz przeciwnie: dopóki się nie zakończy te panie będą cały czas miały status oskarżonych i nieważne czy one ukradły czy im ukradziono ! I przy każdym ich pobycie w sądzie- odpowiednia fotka pod salą sądową.

  111. 13 grudnia Gargasowa zostałaby ubrana w gustowny zielony mundurek i wtedy byłaby to misja wojskowa.
    Misja specjalna wykazuje, że TVPiS ma misję specjalną, zleconą przez wielkorządców kraju.
    Dzięki TVPiS odkrywam swoją bibliotekę na nowo…

  112. Diaspora jest czujna.

    Wpis Gospodarza – Dziennikarstwo lekkich… (zaczyna „paczkowac”)
    Ciekawe czy „ziarno” wykielkuje?

    Czy ktos widzial dzisiaj nad W-awa komete Halleya?
    Szykuje sie nowa „heca mecz, polowanie”.

    98,6 ( temperatura ciala ludzkiego ( „pomalu” ) osiaga
    w skali Fahrenheita).

    „Kanadyjski ! – 42″ – ” A ty – co powiesz?”
    (” What’s Your Story?” )

  113. Andrzeju! dot. 22.14
    Do Twojego krótkiego wpisu chciałbym dodać mały komentarz. „Polityka” urosła ostatnio w siłę… słabościa swojej konkurencji. Na naszych oczach obniżają swoje loty (nie napisałem – upadają!) główni przeciwnicy. „Wprost”, kiedyś, w latach 90. zachwycające pismo, po zmianie redaktora naczelnego zaczyna gonić w piętkę, z „Newsweeka” odchodzą najlepsi redaktorzy i moim zdaniem pismo idzie w kierunku „Focusa”, a nie tygodnika społeczno – politycznego. Na tym tle „Polityka”, nie zmieniając poziomu, rośnie.

  114. Panie Danielu

    Ma Pan racje. Powodzenia
    Ela

  115. Panie Danielu.
    W końcu musiało paść i na Pana. Gdzieś, czy to jeszcze w umysłach inkwizytorów, czy to już na papierze krąży lista proskrypcyjna tych niewygodnych, którym należy zamknąć twarz. Zakrawa na ponury żart, że ci, którzy walczyli o wolność przejęli metody swoich prześladowców. Insynuacje, prowokacje, obmowa, zakaz publikowania. Mordercy, skazujący zza biurka na cywilną śmierć.
    Panie Danielu! Nie tylko ja zaczynam czytanie „Polityki” od Pana felietonu. To Pan kształtuje świadomość ludzi myślących, Pan jest ich rzecznikiem, ich guru. Człowiek Pana klasy musi mieć teczki w większości agencji wywiadowczych. To zrozumiałe i oczywiste, jak i to, że jest to Pan określa standardy w branży dziennikarskiej, a nie ci, którzy chwilowo dorwali się do żłobu i próbują z tych teczek spreparować materiały obciążające Pana. Nie mogąc osiągnąć Pana klasy próbują zmniejszyć dystans szkalując , ściągając Pana do swojego poziomu. Bardzo, bardzo Pana proszę, żeby się Pan nie dał.

  116. Szanowny Panie Danielu,

    Nie mnie Panu doradzać.
    Spodobała mi się reakcja KTT na ów paszkwil.
    Z gówniarzami nie warto się procesować.
    Atakujący zawsze ma na celu wywołanie
    reakcji atakowanego. Reakcja świadczy o emocjach. Emocja to uczucie.
    Gnój należy traktować bez emocji, czyli obojętnie.
    I to im sprawi największy zawód.

    Ukłony

  117. Też wchodzę pomału, lecz pogodnie w wiek, kiedy już niczego się nie musi. Tak jak halszka 31/3 zapamiętałam piękną wypowiedż Stefanii Grodzieńskiej, która mnie od lat zachwyca, pamiętam jeszcze jej rozmówki małżeńskie drukowane w Przekroju. No i ta dyskretna elegancja. Coraz mniej takich ludzi; /nie kobiet – ludzi/.
    Przypomniał mi się w tym momencie St.Lem i jego ocena współczesnej naszej sytuacji /jedna z ostatnich/. Brzmiało to w przybliżeniu tak: …jedynym plusem rządów Kaczyńskich jest to, że za kilka lat nikt nie będzie chciał o nich pamiętać…
    Od siebie dodam; a także o obecnym zaciągu jedynie słusznych dziennikarzy, którzy się za dziennikarzy uważają. Jak te gwiazdy salonów znane z tego, że są znane.

    PS – jak to dobrze, że nie ruszył Pan Redaktor obchodów rocznicowych…
    Ach! co za ulga! poprostu AMOL!

  118. Panie Stychowski…
    Wreszcie napisał Pan coś `zrozumiale`… Tylko o czym?

  119. Sehr geehrter Herr Passent,
    schon seit dem Sommer wollte ich mich bei Ihnen dafür bedanken, dass meine Urlaubszeit nicht nur ein „Rumhängen in der Sonne” war, sondern ein schöne Zeit, die mir die Lektüre Ihres „Codziennik” noch verschönt hat. Danke dafür! Und auch dafür, dass ich Ihre Texte in der „Polityka” so erwarte, als wären sie eine Fortsetzung des „Codziennik”… Bitte, mehr davon!!!
    Zu Weihnachten wünsche ich Ihnen Ruhe (vor allen möglichen „oszołomów” …) und schöne Stunden mit denen, die Sie lieben
    Ganz herzliche Grüße
    Angela Fuks

    PS: Meine Studenten lesen Ihr „Codziennik” auch, ba, übersetzen ihn teilweise (zukünftige Deutsch-Lehrer) und diskutieren laufend darüber (was mich etwas von der Realisierung des Studienprogramms abbringt, aber was soll´s, man muss Schwerpunkte setzen…)

  120. brawo panie redaktorze, panie Danielu,
    a jak ktoś wcześniej napisał „karawana idzie dalej” dziękuję, Tomasz

  121. Panie Danielu,
    przeczytalam wszystkie wpisy,nie musze powtarzac,ze wychowalam sie na Polityce! Ilez to juz lat gosci w naszym domu? Chyba ponad 30-i!!
    Fajnie ,ze Pan JEST.Mysle,ze nam wiernym czytelnikom panskich felietonow,niczego Pan nie musi udowadniac!!!!!!!!!

    Pozdrawiam.Ana

  122. Torlin pisze: „Polityka urosła ostatnio w siłę… słabościa swojej konkurencji. (…) Na tym tle Polityka, nie zmieniając poziomu, rośnie.”

    To brzmi, jak żółta kartka dla Polityki. Kto nie idzie do przodu, ten się cofa. Jedynie szybsze cofanie się konkurencji sprawia, że Polityka jest na czele.

  123. FAKTY FAKTY FAKTY

    Do jakiego ustroju dozy Samoobrona ?

    Odpowiedz: do pornokracji !

    PS. na poczatku X wieku, w latach 904-966 w okresie nazywanym pornokratie przewinelo sie 12 papiezy. O zgrozo, czy grozi nam tym samym 12 Lepperow ?

  124. Panie Danielu,
    Jestem z Panem… nazwiska tych „kobiet” zapiszę sobie i na pewno zapamiętam. Takich ludzi trzeba unikać…
    Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo wytrwałości. Jak widzimy prawo prasowe jest do zmiany, tylko strach się bać jeżeli zmieniać je będzie PIS-LPR-SAMOOBRONA…

  125. Widzę, że w blogu ( na blogu) się miedzynarodowo porobiło, więc ja tyż chcę.

    Hallo Angela,
    ich habe eine Frage, warum Deutsch?, es geht mir darum, ob Sie Deutsche sind und keine polnische Sprache koennen oder ob das einfach die Laune eines Augenblicks ist, um Ihre Eigenart zu betonen. Hm, ich gehe doch davon aus, dass Sie jedoch Polnisch koennen, weil Sie ,,Codziennik” gelesen haben, wohl, dass es eine deutsche Uebersetzung gibt. Und noch dieses kleine, typisch ,,deutsche” Wort ,,oszołomy” bestaetigen meine These.
    Vielleicht hoffen Sie, dass ihre Kommunikation mit Daniel Passent fuer die anderen unverstaendlich bleibt, leider habe ich doch alles verstanden.:)
    Gruesse von Grześ
    PS. Entschuldigung fuer so direkte Form Angela, aber Frau Fuchs lautet fuer mich zu formell. Noch eines: ich sehe, dass nicht nur ich im Unterricht ,,Polityka” oder ,,Polityka”aehnliche Positionen nutze. Und ueberhaupt die Erklaerung, warum ich zu ihr schreibe, also interessierte mich Ihr Kommentar und deshalb entschied ich mich darauf zu reagieren.
    PS2. A teraz po polsku, wszystkim, którzy się zastanawiają, dlaczego ja po niemiecku tym razem, odpowiadam , że po prostu miałem nieodpartą potrzebę ,,szrajbnąć” coś

  126. O panu będą pamiętali wszyscy nawet, gdyby upłynęło wiele lat po panach śmierci a o tych kacapach z gadzinówek pisowskich Newsweeka, Dziennika, Naszego Dziennika, Rzeczpospolitej, Wprost nikt nie będzie pamiętał.

  127. nie bestaetigen tylko bestaetigt naturalnie.

  128. Torlinie, Wprost nie zmieniło redaktora naczelnego. On tylko zszedł ze sceny wobec toczącego się już chyba procesu nt: był czy nie był agentem? Poprzednie metody redakcji Wprost były dokładnie takie jakie widzimy u tej Gargas.

  129. Angela:
    Sehr schoen. Und was bedeutet ,,ba” ?
    Piotr:
    Panie Piotrze, to nie nie jest żaden ,,dziesiąty garnitur”. To nawet nie jest
    kufajka. Medialne p o d c i e p y po prostu.
    Panie Danielu, guźce są z Panem. Przynajmniej te z mojego stadka.
    Pozdrawiam serdecznie, idę do Starej Zaby nad rzekę, może coś wreszcie spłynie 😉

  130. Kocham STARE ŻABY -mają tyle wdzięku w wydawaniu głosu.

    ANCA To jest przyczynek do tych,co insynuują, że pochlebcy, podstawieni i bezmyślni…
    Pan Daniel patronuje niezaprzeczalnemu pokrewieństwu dusz większości blogowiczów.Jeśli się nadaje na tej samej fali – trudno się jest nie odnależć.
    Znalazłam przyjazne otoczenie, nie interesują mnie ziejący nienawiścią.
    Mamy tylko jedno życie i nie chcę go marnować na wyniszczające emocje.Współczuję tym, którzy tego nie rozumieją.Te problemy z samym sobą przenoszą się na obszar życia rodzinnego.pracę, kontakty z otoczeniem, ale to Ich wybór i Ich problem.
    Serdeczne pozdrowienia Halszka

  131. Torlin, też bym się nie zgodził z tobą, że ,,Wprost” jest jakoś radykalnie gorszy, czytam nieregularnie od 3, 4 lat i jest ciągle tak samo nudny, misyjny bardzo, nadęty i w ogóle skrajnie proliberalny gospodarczo i na maksa proamerykański. A ich te liberalne poglądy rzutują nawet na tematykę kulturalna, co mnie drażni już niesamowicie, no bo dla nich często kryterium oceny jakiegoś dzieła jestjego popularność,w tedy jest dobre coś jak się masowo sprzedaje. A ,,Nesweek” zwyczajnie nudny jest, bez charakteru. więc Polityka nie ma godnego konkurenta, chwile był dobry, prawicowy ale rozsądny ,,Ozon”, ale zradyklniał, zatrudniono różne Gargas i Semki właśnie tam, no i niedługo Ozon upadł. Zresztą to ciekawa historia w ogóle, włascicielem był Janusd Palikot z PO, a gazeta była momentami czymś w stylu Gazety Polskiej czy nawet Naszego Dziennika.
    Więc gdyby nie ,,Polityka” to nie byłoby jakich tygodników czytać, ,,Przegląd” znakomity, ale nie zawsze , no i zbyt momentami jednostronny, ,,Przekrój” to już nie to co dawniej.

  132. To wszystko betka.
    W Korei Polnocnej – tam to dopiero urzadza sobie lustracje, jak przyjdzie co do czego.

  133. Panie Danielu, mamy 13 grudnia, minęło dwadzieścia pięć lat od ogłoszenia stanu wojennego, ćwierć wieku. Pan wtedy dużo i przychylnie pisał o tym wydarzeniu, na gorąco uzasadniał decyzję generała wyprowadzenia wojska i milicji na ulice. Zatem należałoby oczekiwać, że dzisiaj, w tę okrągłą rocznicę, znów się pan wypowie. Potwierdzi lub zaneguje swe ówczesne przekonania. Dokona jakiegoś podsumowania. A tu nic. Na pana blogu od kilku dni dogorywa tekst o nieznośnej lekkości dziennikarskich obyczajów. Co się stało, że teraz pan milczy? Temat już nie leży? Zaistniały jakieś inne, nieznane pańskim czytelnikom przyczyny? A może pan już właśnie taki oczekiwany tekst pisze? Jeśli tak, to przepraszam za natarczywość.

  134. haha,
    wpis Red Passenta został opublikowany 12.12 o godz 00.08 (wyjedź scrollem i sprawdź) – jak więc może (13.12 o 17.10) ‚dogorywać od paru dni’? Jeśli już oddelegowano Cię na odcinek dowalania D.P. – czy nie mógłbyś robić tego choć trochę inteligentniej?
    Pozdrawiam mimo wszystko

  135. haha pisze: „Na pana blogu od kilku dni dogorywa tekst o nieznośnej lekkości dziennikarskich obyczajów.”

    Tekst o „nieznośnej lekkości dziennikarskich obyczajów” został opublikowany przez Autora dnia 2006-12-12 o godz. 00:08. Twój komentarz został zamieszczony dnia 2006-12-13 o godz. 17:10. To chyba przesada mówić o kilku dniach dogorywania wpisu, nieprawdaż?

  136. Haha w poprzednim numerze polityki ukazał się fragment książki Paczkowskiego ten fragment jest takze dostępny w internecie. jest pewne, że Polityka zapewne coś o tym napisze.

  137. haha – daj spokój! Okolicznościowe teksty są na wszystkich innych blogach i aż gęsto od ocen, dywagacji, kombatanctwa, i wymagań przeróżnych. Bardzo dobrze, że tu akurat nie. Poglądy Pana Daniela są tutejszym blogowiczom znane i nie ma powodu „rocznicowo” powtarzać tego, co wszyscy wiedzą.
    My tu siedzimy, jak ci mądrzy rabini w pociągu… każdy z nich wie wszystko, więc o czym tu mówić 🙂

  138. A gospodarz jest pewnie zajęty pisaniem jakiegoś ważnego artykułu lub może przygotowuje jakiś specjalny post na blogu z okazji zbliżających sie świąt. tak w ogóle to wszystkiego najlepszego zdrowia szczęścia pomyślności i żeby pan jak najdłużej pisał dla nas panie Danielu.

  139. Rocznica stanu wojennego jest znakomita okazja do rozwazań nt. wybiórczego traktowania historiii i dokonywania ocen według własnego swiatopogladu. W mediach od 16 lat przedstawiany jest oczywiscie negatywny obraz stanu wojennego ,chociaż społeczenstwo -co bardzo dziwne – przedstawia nieco odmienny poglad. Zgodnie z obowiazujacym kanonem decyzja gen.Jaruzelskiego zahamowała przemiany słuzace demokratyzacji i rozszerzenia wolności w kraju. Jednoczesnie tysiace ulic ,placów i gmachów nazwanych jest imieniem człowieka ,który dokonał zamachu stanu równo 80 lat temu. role opozycji parlamentarnej sprowadził do zera a kadrowo cała słuzbe cywilna oparł na”wiarusach” i ludziach posłusznych nowemu porzadkowi .Kiedy jest mowa o wojnie domowej w Hiszpanii nie słychac głosów oburzenia wobec człowieka,który ja wywołał i to na skale niewyobrazalnie wielka .Z wielka estyma przedstawiono onegdaj wizytę dwoch polskich prlamentarzystów u gen.Pinocheta,dziekujacych mu za wielki wkład w walke z socjalizmem.
    Oznacza to ze przemoc jest dobra jesli stosuja ja nasi ,zła-gdy stosuja ja przeciwnicy. Relatywizowanie takich wydarzen historycznych jest chyba naszym powołaniemi i długo jeszcze tak zostanie.
    Pozdrawiam

  140. Jęsli moge to zrobic ,to podzrawiam”Guźca’ i „Stara żabe”

  141. Grzesiu!
    Pozostan przy polskim, prosze.

  142. bala…
    W KRL-D nie przyjdzie `co` i nie będzie `do czego` bo NIE BĘDZIE NIKOGO!!! W KOŃCU – JEŚĆ TRZEBA, a nie ma CO!!! Ot, co…
    haha…
    Wtedy – 13 grudnia – o mały włos byli mnie wsadzili, ale jak DZIŚ czytam sobie blogi niektórych porównujących [autentyk] `misję cywilizacyjną`Pinocheta do `misdji ewangelizacyjnej` Jana Pawła II, ak czytam REDAKTORÓW NACZELNYCH piszących, że modlili się nad grobem Franco [dokąd udawali się w specjalnych PIELGRZYMKACH], to ówczesny stan wojenny…
    A przecież wtedy uważano mnie za antysocjalistyczny element i umiarkowanie utrudniano mi życie , dziś zaś uważa się mnie za antykatolicki element i ………………. Da capo al fine?

  143. Do „haha” – ukryta, acz skuteczna zjadliwość!
    Nie będę oczywiście sie tłumaczył za Pana Daniela, ale trzeba Ci zauważyć, iż Dziennikarze zajmują się z zasady wydarzeniami codziennymi, aktualnościami, a nie historią, analizą historyczną, rozprawami nad słusznością, czy niesłusznością zaprzeszłych wydarzeń.
    Te zadanie wypełniają historycy – logiczne? Poza tym nie wiem dlaczego oczekujesz od Pana Daniela tłumaczenia się z jego, prawdę mówiąc, prehistorycznych publikacji…?
    A tak już zupełnie prywatnie – jestem młodą osobą, studentem, o poglądach lewicowych i stan wojenny ma dla mnie znaczenie jedynie historyczne, jest jednym z wielu elementów historii Polski, które wpłynęły na to gdzie obecnie jesteśmy; był motorem zmian i elementem procesu – oczywiście dla wielu bolesnym i z tego powodu należy się tym osobom współczucie i zadośćuczynienie, ale nie ma zmian bezbolesnych.
    Dlatego uważam, że ocena stanu wojennego powinna być oceną subiektywną, popartą rzetelną wiedzą – ale nie możemy jej narzucać innym! Nie możemy równiez wymagać od innych zmiany zdania tylko dlatego, że mamy inne! Jedyne co możemy zrobić z naszą przeszłością, to prowadzić rzetelną i uczciwą rozmowę na jej temat – a zjadliwością i oskarżeniami historii nie cofniemy.

  144. Polityka odkad zmienila motto z „Proletariusze wszystkich krajow laczcie sie” na „Kapitalisci wszystkich krajow laczcie sie” takze podupadla intelektualnie. Najlepsze sa obecnie watki zwiazana z drugimi etatami czolowych publicystow tygodnika. Czekam zawsze niecierpliwie na kolejne odcinki przygod naszych bohaterow. Pora by moze byla na jakas efektowna samokrytyke Towarzyszy Redaktorow? Z braku tychze musze sie zadowolic przygodami Matek Polek z Samoobrony, ktorym kibicuje rowniez i Nasz Gospodarz. Byc moze wyprobowane rusalki IV RP trzymaja jeszcze jakiegos asa w rekawie.

  145. Renato, masz rację, też tak myslę,bo widze jak się przeczytałem, tzn. swą wersję niemiecką, że już dawno nic w tymże języku nie tworzyłem i brak mi lekkości, a nawet udało mi się troszkę pomieszac w tak krótkim tekscie. Ale obiecuję toszke sobie sam dla siebie potworzyć w chwilach wolnych auf deutsch i wtedy postaram się zabłysnąć czymś ambitniejszym.:)

  146. Grzesiu, prosze przetlumacz, bo pojmuje piate przez dziesiate a Ty sie jeszcze dolaczasz! Nie badz taki!
    Zapraszam Guźdźca (prosciej by bylo: Guzieca, hi, hi) na moj brzeg rzeki, mozna sobie umilic czas lapaniem dzdzownic, bo chyba duzo wody uplynie zanim ktos splynie, ale trzeba miec nadzieje :))

  147. Do a cappelli, TesTeqa i red_noosa: Z tym kilkudniowym dogorywaniem wpisu faktycznie przesadziłem. Ale tylko troszeczkę i niechcący. Wpis ukazał się kilka minut po pólnocy, i dla tych co nie kładą się spać z kurami, a wśród nich dla mnie, był to wciąż poniedziałek 11 grudnia. Swój komentarz pisałem późnym popołudniem w środę. W sumie daje to trzy dni, czyli jednak naciągane kilka. A tak w ogóle to nie ma co się obrażać, a cappelo i Ty red-noosie. Imputujecie mi chęć dowalania i ukrytą zjadliwość, a tymczasem moja pomyłka świadczy tylko o tym, jak dłuży mi się czas w oczekiwaniu na nowe teksty pana Daniela, co chyba powinno mi się liczyć na plus w tym towarzystwie.

    Piotr, tak, zauważyłem te publikacje o stanie wojennym, ale znacznie bardziej interesowało mnie co pan Daniel ma do powiedzenia po latach na ten temat.

    ANCA, dlaczego daj spokój? Czytałaś już następny wpis, i sama widzisz, że pan Daniel sam uznał potrzebę zamieszczenia jakiegoś okolicznościowego tekstu. Przykro mi, że tak cię zawiódł i powtórzył to, co wszyscy wiedzą. Ale pociesz się, mnie też zawiódł – że nie napisał nic nowego i że większość ściągnął od Waldemara Kuczyńskiego.

    Zet-A, Piotr (jeszcze raz): oczywiście Pinochet, Piłsudski, porównania same się cisną, ale to, że tym postaciom można co nieco zarzucić nie może być argumentem na obronę generała Jaruzelskiego i jego stanu wojenego.

  148. Program „Misja specjalna” znakomicie wpisuje się w motto(moim zdaniem) PIS-u i braci Kaczyńskich „NIC CO PODŁE NIE JEST NAM OBCE”! Taka już zapanowała moralność w I Kaczylandii.

    Były internowany

  149. Jan_Zbik

    „Zyma.Es – z twego wpisu zrozumieć można, że w IV RP (wymawiać jak splunięcie) obiektywizm nie przysługuje “komunistycznym dziennikarzom”
    To mniej więcej tak samo jak w PRL, gdzie też zasadniczo było obiektywnie, tylko “wrogowie ustroju” nie mieli co na obiektywizm liczyć”.

    Prawdopodobnie nie rozumiesz terminu „komunistyczny dziennikarz.” Gdybym napisał o „nazistowskim dziennkarzu” byłoby ci łatwiej. Jak brzmiałby twój komentarzyk? Jakoś tak: ” … z twego wpisu zrozumieć można, że w RFN (wymawiać jak splunięcie) obiektywizm nie przysługuje „nazistowskim dziennikarzom”. To mniej więcej tak samo jak w III Rzeszy, gdzie też zasadniczo było obiektywnie, tylko “wrogowie ustroju” nie mieli co na obiektywizm liczyć”.

  150. Panie Danielu
    Czego sie Pan spodziewał, skoro nawet jako króla widział Pan, powszechni znanego agenta rosyjskiego wywiadu Władysława Bartoszewskiego a nie któregoś z prawdziwych Polaków (nie mylić z „prawdziwym człowiekiem”) tj. Kaczyński (do wyboru) Gosiewski, Dorn itp.
    Jak mawiał pewien znany przywódca znanego Imperium „Pokażcie mi człowieka a ja Wam pokaże paragraf”.
    Po prostu dołaczył Pan do licznego już grona posadzony, szkalowanych czy tych o których „‚wiemy skad się wywodzą”.
    Kawka, Orwell chyla pewnie teraz czoła przez ideami IVRP. Pewnych rzeczy nawet oni by nie wymyślili.
    Życzę dużo cierpliwości i mam nadziję, że sprawa szybko się dla Pana wyjaśni.

  151. Panie Danielu

    Niech Pan się nie przejmuje oszczercami z TVPiS, insynuacjami przebrzydłymi, kaczorami to wszystko kmiotki, ziemkiewicze, karnowskie, semki, to wieprze zwykłe, zatruci nienawiścią, pani Gragas chce zabłysnąć przy pana gwieździe….

    Tak właśnie wygląda co drugi post tutaj(taki szybki skrót, jakby sie komus nie chcialo czytac wszystkich komentarzy)

    No i ci plujacy inwektywami, prawicowe oszolomy(zapamietac-nie pomylic ze swiatła lewicą), tak, to oni uzywaja jezyka z czasów Gomułki, a wy, jasna strona mocy wyrazacie sie w sposob czysty, klarowny, bez inwektyw i prostactwa.
    Jakze wam zazdroszcze waszego spojrzenia na swiat. Widziec tylko, co sie chce, wierzyc na slowo wszystkim, kto jest bylym komunistą, a ludziom, ktorzy komunistami nie byli, tzreba pokazac miejsce w szeregu, uzyc wobez nich tego jasnego jezyka, porownujac do szaranczy itd.
    Ale co jest naprawde przerazajace- to ze dla takich osob jak Panstwo, nie ma znaczenia, ze ktos byl szpiclem. Nawet jak sie okaze(jesli), to czy to zmieni Panstwa stosunek do p.Daniela? Watpie.

    To sie nazywa zwykly uwiad moralnosci- jezeli znacie Panstwo taakie slowo.
    Dlatego walka Kaczynskich jest walka z wiatrakami- co z tego,ze ujawnia patologie, jak przez wlasnie takie srododowisko, patologie nie tylko zostana usprawiedliwione, ale nawet pochwalone. Ze zdrajcow robia bohaterow, z bohaterow oszolomow.

  152. Szanowny Panie Passent olej Pan to, przerzylismy bolszewikow przerzyjemy bolszewickokatolickich jednojajowych debili politycznych.
    Serdecznie Pozdrawiam
    tao szatanski

  153. Jaq z prośbą do Pana Tao Szatańskiego

    Mogę Pana zacytwoać na blogu?
    Plis,plis!!
    Niechże się Pan zgodzi, zbieram takie perełki.

  154. do p.Czester
    zgadzam sie ale bez bledu ortograficznego /byl swiadomy/
    mlodziezowka piczki – mocherowe pilotki !
    serdecznie pozdrawiam
    tao szatanski

  155. Dziękuję ślicznie
    Zbieram właśnie takie wypowiedzi lewaków z różnych blogów, którym sie wydaje, że język, którego uzywają, jest tym światłym językiem.
    Intereusję się trochę takimi zlepkami jakich Pan był skłonny użyć.

    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
    czester

css.php