Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

29.12.2006
piątek

Lajkonik by się uśmiał

29 grudnia 2006, piątek,

Premier Kaczyński, który potrafi robić niespodzianki (np. usunięcie premiera Marcinkiewicza, przywrócenie Zyty Gilowskiej), tym razem nie zaskoczył nikogo i „powiedział uczciwie, że był to najlepszy rok tego siedemnastolecia”. Premier jest zadowolony ze wszystkiego z wyjątkiem… opozycji.

Mieliśmy do czynienia z nową w polskiej praktyce demokratycznej sytuacją – opozycja nie uznała wyniku wyborów.

Cała koncepcja demokracji – mówił JK – opiera się na tym, że „ci, którzy przegrali, uznają to i choć krytykują, nawet ostro, to nie przeprowadzają totalnego ataku, nie prowadzą wojny, nie paraliżują prac np. komisji sejmowych”. Moim zdaniem, pan premier jest – jak by napisał Wiech – w tzw. mylnym błędzie. Gdyby nie reagował alergicznie na opozycję i niezależne media, to skorzystałby z okresu świątecznego, żeby złożyć im najlepsze podziękowania i pomodlić się za nich. Czy opozycja organizuje marsze uliczne pod siedzibę prezydenta i premiera, jak to robiło Porozumienie Centrum? Czy Tusk z Rokitą publicznie palą kukłę prezydenta, jak to robili zwolennicy PC? Czy opozycyjni radni Gdańska i Krakowa ogłaszają, że urzędujący prezydent jest w ich mieście persona non grata, jak to było w czasach Kwaśniewskiego? Nie, nie, nie.

Był to najlepszy rok siedemnastolecia, ale dla premiera. (Każdy premier mówi, że miniony rok był pełen osiągnięć.) Wielka w tym zasługa opozycji, a właściwie jej braku. To, co budzi niechęć premiera, to przecież opozycja bez serc, bez ducha. Niemrawa, milcząca i hamletyzująca w najważniejszych sprawach – od pomysłów Giertycha po pomysły Busha, opozycja zajęta sobą i wpatrzona w siebie. Tusk pilnuje, żeby Rokita nie przytulał się za bardzo do Kaczyńskiego, zaś Rokita pilnuje, żeby Tusk nie stracił cnoty z Olejniczakiem. Tak się wzajemnie śledzą, że niewiele mogą poza tym. To opozycja wymarzona dla rządu i premier jest niesprawiedliwy, że na nią pomstuje.

Tak np. w Krakowie działacze Platformy zorganizowali dwie uroczystości opłatkowe – w hotelu Monopol i w hotelu Rogal. W Monopolu świętowali m.in. przewodniczący krakowskiej PO Paweł Sularz, poseł Szczypiński, marszałek Małopolski Sepioł, eurodeputowany Klich. Natomiast w Royalu przełamywali się opłatkiem Jan Rokita, Paweł Węgrzyn, Andrzej Pawelec, Ireneusz Raś, Andrzej Gołaś i Jarosław Gowin.

Czyż to nie jest wymarzona (dla władzy) opozycja? Czy ktokolwiek może sobie wyobrazić lepszą dla premiera sytuację? Premier Kaczyński grzeszy, kiedy pomstuje na opozycję – powinien jej pobłogosławić i zanosić za nią modły: „Oby tak dalej”. Był to dla opozycji rok fatalny. I nie ma nawet na kogo zwalić. Lajkonik by się uśmiał…

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 88

Dodaj komentarz »
  1. Niczym Towarzysz Wiesław…. Nawet go odpowiednio sportretowałem u siebie…

  2. Zawsze twierdziłem, że PiS jest mocny słabością opozycji – ale to co się dzieje teraz z PO – to już nawet nie jest opozycja. To totalny bezwład.
    Zastanawiam się, szczerze, czy jednak PONOWNA ucieczka do przodu – jak kiedyśś zrobił to sam Tusk – czyli nowa partia – nie byłoby to najlepsze… Tusk, Marcinkiewicz… i co ciekawe – wielu, wielu z dawnego ZChN – którzy wyszli na ludzi

  3. Panie Danielu
    Przyznam się,że mnie również rozbawiło stwierdzenie Premiera iż kończący się rok był najlepszym z siedemnastolecia.Niewątpliwie dla Premiera był i nie wiązałbym tego z rutynowymi zapewnieniami premierów, które co roku słyszymy.Premier Kaczyński bowiem powiedział to szczerze i z głębi serca.On tak to widzi i czuje.Pewnie uważa też,że byłby lepszy gdyby nie knucie opozycji i nieznośna presja międzynarodowa. O ile byłby lepszy gdyby można było poganiać po ulicach gejów,powiesić pedofila na dzień dziecka,przeczołgać prezesów banków przed sejmową komisją,wozić całymi dniami biznesmenów w kajdanach po kraju,coś smacznego znacjonalizować,komuś zakazem pracy zamknąć usta.Szkoda czasu na wymienianie zmarnowanych możliwości tego roku.Ale i tak był najlepszy z ostatniego siedemnastolecia! I myślę,że pod tym względem przyszły rok będzie jeszcze lepszy.Będzie najlepszy z ostatniego osiemnastolecia i prawie tak dobry jak np.1968 rok. Tak jakoś mi się wydaje,że będzie to rok lustracji,rozliczeń i wyjazdów z kraju.A to przecież miód na serce Premiera.
    Życzę Panie Danielu sił w przyszłym roku i weny twórczej bo życie dostarczać będzie wielu inspiracji dla Pana świetnych felietonów.
    Pozdrawiam serdecznie

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Danielu!

    Pozwolę sobie wrócić jeszcze do sprawy „agenta Daniela”. Otóż „Misja Specjalna” miała rację! Osobnik o pana wyglądzie używał w inkryminowanym okresie Polski tzw. ludowej pseudonimu operacyjnego „Daniel”! Nadmienić tylko trzeba, że panie autorki Kania i Gargas zachowały się jak w klasycznym dowcipie o radiu Erewań: nie w Moskwie, a w Lenigradzie, nie moskwicze, a rowery itd.

    Precyzując: nie szpiegostwem za granicą, a obrzydliwymi napadami rabunkowymi w Warszawie zajmował się „Daniel”, nie działał w duecie z oficerem prwadzącym, a z drugim bandytą o ksywie „Iwan”, a przede wszystkim – nie w teczkach IPN, a w starych rocznikach tygodnika „Szpilki” można przeczytać.

    Niezbite dowody przestępczej działalności „Daniela” przynosi numer 44 (1940) „Szpilek” z 28 października 1978. Żeby nie powtórzyć błędów warsztatowych redakcji „Misji (nie)specjalnej” i nie być gołosłownym, pozwoliłem sobie skopiować owe dowoy i wystawic na widok – przepraszam, za wyrażenie – publiczny w internecie. Wiadomym siedlisku zła wszelakiego.

    „Daniel” & „Iwan”:
    http://images2.fotosik.pl/312/6427a6f6120e703c.jpg
    zbrodnicza działalność duetu:
    http://images4.fotosik.pl/268/4969fec503ffdb9a.jpg

    Tropiciele czarownic powinni zwrócić uwagę, żekompan „Daniela”, odrażający „Iwan” nie dość, że miał „ruski” pseudonim, to jeszcze posługiwał się nazwiskiem „Chodorowski”, które brzmi zbyt podobnie do nazwiska znanego rosyjskiego dysydenta, żeby mógł być to przypadek. Musiało tu maczać palce KGB, albo inne GRU.

    kłaniam się nisko i pozdrawiam z Gdyni
    Arek

    PS. Namiętnie czytuję stare „Szpilki”. Jako że jestem za młody, by mieć własne numery w domowym archiwum, skupuje stare roczniki na Allegro, co czasami bywa kosztowne – ale jakże przyjemne. Miło jest znaleźć czasem Pana teksty, a już serie komiksów „Zrób sobie…”, które przygotowywał Pan wspólnie z nieodżałowanym Antonim Chodorowskim – po prostu wyborne!

  6. Kaczynski rozprawil sie z opozycja i z lewicowymi dziennikarzami -„Misja specjalna”.Panie Prezydencie Kwasniewski -WRACAJ.Polska nie ma lewej nogi.

  7. Święte słowa, panie Danielu! „Był to dla opozycji rok fatalny”.
    Ja jestem tak oburzony na PO, że Pani Janina i Pan Waldemar Kuczyński muszą mnie mitygować. To jest partia bez wyrazu, bez perpektyw i – co najważniejsze – bez indywidualności. Co by się nie powiedziało na temat Kaczyńskich, są to politycy wyraziści, których się kocha lub nienawidzi. A jak tu kochać Schetynę? Lub nienawidzić?
    Podróż do Wenecji dla każdego przeciętnego człowieka, który potrafi wymienić działaczy PO poza Tuskiem, Rokitą, Schetyną, Niesiołowskim, Komorowskim i HGW. Kto wie, że członkami PO są Buzek, Piesiewicz, Lewandowski, Saryusz-Wolski?
    Jak PO postępowała w przeszłości? Co zrobili z Olechowskim? A z Płażyńskim? Pamiętacie wybory w UW i konflikt z Geremkiem? A co zrobił Miodowicz w sprawie Jaruckiej?
    PO to jest PiSBiS.
    „Gabinet cieni” nic nie robi, nie można dowiedzieć się, jakie ta partia ma zdanie na najrozmaitsze tematy. Znajdźcie mi profesjonalnie przez PO zrobioną analizę np budżetu, wprowadzenia euro, wypunktowanie reformy finansów publicznych itd.
    Moje marzenie? Balcerowicz – Kwaśniewski – Olechowski.
    PS. W sprawie „Podróży do Wenecji” – pamiętacie „Paragraf 22”? Przeciętny człowiek nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie, jak umie, przestaje być przeciętnym człowiekiem.

  8. To trochę nie tak. Tuskowe PO jest po prostu opozycją personalną, a nie programową. Bo cóż dzieli PIS i PO prócz animozji osobistych liderów?” Może tylko program gospodarczy ( przepraszam, nie program, a poglądy na gospodarkę. Obawiam się, że programu obie skłóconje strony nie mają). Mają podobne poglądy na przeszłość, tożsame korzenie ideologiczne i zabawnie licytują się, która jest bardziej „sieriozno” prawicowa. Jedyna chyba poza tym różnica to to, że prominentni działacze PO mają znacznie lepsze maniery i znajomość języków obcych. Trudno na takich różnicach zbudować alternatywny i atrakcyjny dla wyborców program polityczny, a szczere czy nie obrzydzenie do koalicjantów PIS-u, też PO-owcom jakoś nie bardzo wychodzi, chociaż jest przydatne w codziennych zmaganiach Szkoda, że SLD ma tak nieciekawe przywództwo. Nie ma co prawda dość szabel, żeby należało się z jej zdaniem zbytnio liczyć, ale rozsądny, wyrazisty lider miałby szansę na zbudowanie atrakcyjnej alternatywy programowej, owocującej w przyszłych (i następnych) wyborach. Jak dotąd niestety p. Olejniczak mówi jak jego młodzi odpowiednicy w prawicowych ugrupowaniach, tylko obrzydzenie go ogarnia z innego powodu. Wielka szkoda. Lewica ma prfzecież niezłe zaplecze intelektualne, a nie umie z niego korzystać.

  9. Znowu niestety ma Pan rację.Byłem i jestem ( na razie) wyborcą PO ,ale zaczynam nieć jej powoli dosyć.Mając madre i wyraziste „twarze” – np. Komorowskiego , uparcie trzyma sie mdlego Tuska i głupawego Rokity. A poza tym rzeczywiście , zamiast być prawdziwą opozycją koncentruje się na wewnętrznych sporach i utarczkach. Jak tak dalej pojdzie przejdę ( nie tylko ja) do Lewicy i Demokratów.Najlepszego w Nowym Roku – może chociaż jeden Kaczyński straci stanowicho.!

  10. no cóż przecież nie powie że zmarnował rok. Wywieźli by go taczkami. Miller, Buzek też mówili że są najlepsi.

    Może w domu rodzinnym byli nie doceniani?

  11. Szanowny Panie,
    ja również z przykrością dostrzegam niemrawość i ślamazarność naszej opozycji, a występy gościnne, skądinąd bardzo przeze mnie lubianej, posłanki Senyszyn to nieco za mało jak na działalność opozycyjną. Opozycja nie działa, co najwyżej ustosunkowuje się do działań rządu. Z pewną nadzieją obserwowałam powstanie „gabinetu cieni” PO, ale zdaje się że ta zabawa panom i paniom z Platformy szybko się znudziła. SLD ciągle jeszcze liże rany po pośle Pęczaku i innych jemu podobnych i zajmuje się udowadnianiem, że Olejniczak z Napieralskim nie są liberałami, ani, broń Boże, socjalistami i dni święte święcą. My zaś wszyscy, może poza premierem i prezydentem powinniśmy się raczej pomodlić o szybkie powstanie jakiejkolwiek opozycji, a sama gotowa jestem nawet zmówić różaniec za Piotra Ikonowicza.

  12. Wszystkiego najlepszego na Nowy Rok.
    Jeszcze należałoby dodać, że nudno by było strasznie, gdyby było normalnie.
    Serdeczne pozdrowienia z życzeniami dużo, dużo zdrowia, czego nie powinno zabraknąć, bo przecież śmiech to zdrowie, a śmiechu nam dostarczają, a dostarczają.

  13. Prezydent mówi coś nie tak? Nie ma się czemu specjalnie dziwić. To cud, że w ogóle mówi, to akt odwagi heroicznej, każda bowiem wypowiedź stać musi w jawnej sprzeczności z wcześniejszymi wypowiedziami Prezydenta lub wypowiedziami brata Prezydenta.
    Zgodność z rzeczywistością? Ale ma Pan wymagania.

  14. Czyli obecna ekipa zalosna,ale ewentualna jaj alternatywa nawet i to nie. Co dalej (za pare lat ) zatem ? Wole nie myslec.

  15. A poza tym, co u Pana słychać?

  16. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Lajkonik by sie usmial – nie!
    Lajkonik przestal sie smiac i zaglada w karty i ‚teczki’

    Mowiac szczerze, to nie jest zle, Premier Kaczynski z tymi siedem-
    nastoma latami sie pomylil – bo jest skromny.
    To jest najleprzy rok w ostatnim +/- pol wieczu – taka jast
    naga prawda.
    Elektorat zrozumial nareszcie i do konca co to znaczy dopuscic
    do steru Panstwa ludzi zwiazanych z PZPR + UB/SB i ich Epigonow.
    Nalezy wyjsc z zalozenia, ze szkola okresu Mgr. Aleksandra Kwa-sniewskiego i jego ‚dyplomatow’ w kraju i za granica nie pojdzie
    w zapomnienie przez nastepne minimun trzy (3) pokolenia, i kazde
    slowo wypowiedziane lub gloszone przez Media, jak: prasa, radio,
    TV bedzie przepuszczane przez dobeltowa dziurke od klucza.

    Wiele jest do zrobienia i to bedzie wiele kosztowalo – kadry?
    To problem stojacy przed Polska.
    Poza tym wiele spraw sie wyjasnia i stabilizuje (wraca do normal-
    nosci) jeste pozycje w stosunkach z Rosja ( to bardzo wazne)
    jasne spojrzenie na interesy USA i UE, i byc moze nareszcie roz-
    sadny stosunek do rozwiazywania problemow przy pomocy sily
    militarnej np. Irak, (zasluga Doktora Honoris Causa Mgr. A. Kwas-
    niewskiego i jego ‚korpusu dyplomatycznego’ w calosci.
    Nazwisk wymieniac nie bedziemy, wystarczy nazwisko ‚Genosse
    Führera’ – mysle, ze jak na dzisiaj w Polsce i dla wiekszosci
    Polakow – persona non grata. Diaspora jest czujna!
    Zycze przyjemnosci – Polityce.
    Jedno jest pewne, spuscizne pozostawiana na wszystkich szcze-
    blach spolecznych przez tzw. ‚ konglomerat przypadku dziejowe-
    go’ bedziemy dlugo reperowac i nadganiac, borykajac sie
    z roznego typu problemami, gdyz ‚konglomerat’ jest zawistny,
    msciwy i bezwzgledny, bo taki jest jego charaktr wypracowany
    przez pokolenia. To nie jest takie zle, o tym trzeba tylko wiedziec
    i nie dopuszczac do stoli biesiadnego.

    W kaberaeie ‚Pod Egida’ nasmiewano sie z huty Katowice, ze nigdy
    nie bedzie dochodowa. Okazalo sie, ze jest dochodowa – jezeli
    majatku nie przepisuje sie zone. Taka jest roznica, kochani zie-
    mianie miedzy ‚biznes manem’ a inteligiencja. Czy sa jakies
    pytania? – dziekuje nie widze.
    Mr. Mittal (obecny wlasciciel PHS) oswiadczyl, ze nie bedzie przepi-
    sywal majatku na zone, mimo, ze przejol zespol hut w Polsce?
    Ciekawe kto ten humor kabaretowy o hucie Katowice Pietrzakowi
    napisal – mam cicha nadzieje, ze nie kolega r. Passenta Pan Gron-
    ski.

    Zycze Gospodarzowi oraz bojownikom o wolnosc i demokracje
    dobrego przeskoku w Nowy Rok.

    F. S. von / od Diasporski

    Ps.
    Uwaga Diaspora! 1 Stycznia 2007 TV stacja RBB nadaje specjalnie
    dla Diaspory film Doktor Ziwago. Godz 13:55 – Przyjemnosci.
    To prezet noworoczny od redakcji.

  17. Lajkonik by sie uśmiał ? Z czego tu się śmiać , Polska rządzą popłuczyny !

  18. Arku – cudowne!!! „Niejaki Passent, pseudonim Daniel”. No to wszystko już wiemy 🙂 Dawno nic mnie tak nie ubawiło 🙂

  19. Wszystkim Państwu życzę pomyślnego roku 2007 🙂

  20. A propos powyższych jeremiad nt. bezprogramowości i ślamazarności PO i ubolewań nad słabością SLD. Zadaniem tych (i każdej innej) partii jest zdobycie jak największej liczby głosów. W tym sensie ich programy muszą być akceptowalne i akceptowane przez wielu. Poglądy i preferencje społeczeństwa są obecnie takie, że odejście partii od konserwatywnych obyczajowo/ideologicznie i etatystyczno/centralistyczno-egalitarnych gospodarczo „programów” zmniejszy ich elektorat. W ustabilizowanych demokracjach mogłyby sobie na takie przeorientowanie, będąc w opozycji, pozwolić. U nas teraz to samobójstwo. Nie zapominajmy – społeczeństwo polskie jest bardzo zacofane, niewykształcone, biedne, klerykalne, podatne na konwencje wynikające z jego doświadczeń. To i tak prawie cud, że partia (PO), głosząca liberalne postulaty gospodarcze i umiarkowany tylko konserwatyzm obyczajowy, zdobyła aż 25% głosów w 2005 roku. To wynik, jakim mogą poszczycić się podobne partie w społeczeństwach od wielu lat zlaicyzowanych i gospodarczo zliberalizowanych, zamożnych. Nawet małe „poluzowanie” ze strony PO spowodowałoby odpływ elektoratu ku partii, która zapewnia życie w dobrze znanych (czyt. bezpiecznych) koleinach. Sytuacja obecna przypomina mi tę z roku 1981. Społeczeństwo zostało wtedy bardzo w tyle za zmianami dokonywanymi czy proponowanymi przez elitę, powiedziało „stop”, a w kazdym razie stanęło w większości z boku podczas konfrontacji, i tę jego niechęć wykorzystały nurty antymodernizacyjne. Dopiero w dziesięcioleciu 82-90, społeczeństwo „nadgoniło” i zabrało się do następnego etapu zmian. W roku 2005 widziałem, i dziś widzę, coś podobnego. Społeczeństwo znowu „dostało zadyszki” modernizacją z lat 95-05 i powiedziało „stop”. I znowu nurty antymodernizacyjne wykorzystały tę sytuację. Ale za parę/parenaście lat ludzie „dogonią” czas i nastąpi kolejna faza modernizacji. Żadna partia nie chce zniknąć w „czasie przeciwnika”. Chce przetrwać, być gotowa na „czas zmiany”.

  21. Prześwietlaliśmy PO-opozycje na blogach przy okazji wyborów samorządowych. Rezultat roentgena był mniej więcej zawsze taki sam: brak skrystalizowanego kośćca, zanik kręgosłupa, dwugłowie itp. Inni zaaplikowali dogłębniejsze analizy, na miarę pozytronu czy rezonansu magentycznego, i dzięki temu trafnie zlokalizowali a to zaniki, a to przerosty tu i ówdzie, marskości oraz nadmiary płynów. Jednym słowem: stan patologiczny jeśli chodzi o stronę somatyczną. Teraz, czytając Pański wpis, do diagnozy trzebać dodać ciężką chorobę umysłową: depresję i powodowana nią niemoc, tudzież wzmożony popęd samobojczy, zaś obniżony płciowy, rozdwojenie jaźni, manię prześladowczą itp.

    Nie wiadomo co zrobić z pacjentem w takim stanie. Problem w tym, że pomimo wszystkich swych przypadłości, PO-opozycja ciągle sama oddycha i odżywia się (byle czym, ale się odżywia), a więc żadna z metod legalnej eutanazji nie stosuje się. Zresztą kto by pomyślał: eutanazja w kraju katolickim ! Przecież Polska to nie Włochy !

    No i ten Lajkonik… Ludyczny symbol-pamiatka obcej napaści i dominacji, który to symbol wplótł Pan w obecny kontekst polityczny. Kiedyś Tatar napadł na Kraków. Dzis…

    Juz to widzę: Lajkonik AD2007, z uśmiechnietą, okragłą buzią Premierezydenta tancuje na krakowskim Rynku w otoczeniu małp w czerwonym, a w zaułkach Sukiennic Tusk z Rokitą walą sie po mordach sycząc przy tym ze złości:
    – „Miałeś chamie złoty róg, i co ?”,
    – „To ty miałeś ! I tylko nie chamie ! Tylko nie chamie ! Wypraszam sobie !”

    Kurtyka…. Nie ! Kurtyna !

    Jacobsky

  22. Gratuluje Panie Danielu rozwiązania zagadki
    Osobiście zatelefonuje do Świętego Mikołaja ażeby dostarczył nagrodę pod choinkę, oczywiście na mój koszt.
    Lajkonik może i by się uśmiał, ale zapewne wyjechał do UK lub nasza służba zdrowia pozbawiła go uzębienia i się nawet nie uśmiechnie.
    Trafnie Pan scharakteryzował Platformę Obywatelską. Ja to uściślę, PO to ciepłe kluchy a jej liderzy nie mają jaj, co trzeba sobie otwarcie powiedzieć!
    Jedyne, co może cieszyć to to, iż jeśli mamy taką słabą opozycję to powinniśmy już mieć inny ustrój, tzn. demokrację WG Kaczyńskich w pełnej krasie. Na szczęście IV RP nie została jeszcze zapięta na ostatni guzik i wygląda na to, że guzik nie zostanie zapięty po obżarstwie przedświątecznymi aferami w całym aparacie.
    Reasumując: władza(PiS) i opozycja (PO) są do du**. Oczywiście do kolejnych wyborów obie partie zdołają zbałamucić wyborców, może kolejnym małżeństwem albo heroiczną walką, aby Polską znowu nie zawładneli postkomuniści czy tam lewica.
    Pozdrawiam. Dosiego Roku dla Autora i Blogowiczów!

  23. Polska rzadza miernoty wybrane przez miernoty …….
    A co PO ma robic spalic kukly blizniakow by byc wyrazista opozycja …???

  24. Slabo u Pana z mysleniem panie Feliksie Stychowski :). Ale coz, pewnie to wina konglomeratu…, bo przeciez nie panska :):).

  25. Moja prosić, szeby kto z Wasza pszedollmeczerować na polski langłicz tego Pan od `wychotka`?…`fychoćta`?… `wychdzićtwa`?…no – od DYJASPORRA!!! MOja niiic nie anderstendować!!! Kholerrre to pyć pszykre…

  26. Panie Danielu,

    annus horribilis dla opozycji, ale jaki rak dla kultury i kabaretu 🙂 Jaki rok dla słowotwórstwa 🙂 Jaki dla rozwoju polityki prorodzinnej (cykl przygarnij ojca zapoczątkowany aferą rozporkową w Samooronie). Tak… to był bardzo dobry rok:-) Mnie już boli przepona 🙂

    Panie Danielu, dla Pana, dla Pani Agaty Passent oraz dla Pana przyjaciół (także tutaj, na blogu), wszelkiej pomyślności w nowym roku. Lepiej na pewno nie będzie. Ale na pewno będzie conajmniej tak samo śmiesznie. I proszę się trzymać 🙂

    Łukasz Z Gdańska 🙂

  27. a wiec ROGAL czy ROYAL jako byly wywiadowca cos pan,panie Danielu malo precyzyjny pewnie sie czepiam P.S wszystkiego najlepszego w Nowym ROKU

  28. Arek,

    masz inne skany ze „Szpilek” lat 70-tych ? Np. komiksy Mleczki z ostatniej strony (szczegolnie ten z pointa „Nieuzasadniona absencja w pracy wyrzadzasz szkode sobie i innym”) ?

    Jak tak, to sprezentuj stosownego linka…

    I pomyslec, ze rozdalem za darmo cale roczniki „Szpilek” 1972 – 1976, uratowane od przemialu…

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  29. Panie Danielu.
    Brawo. Wraca Panu forma.
    Ja do tych spostrzeżen dodałbym takie, iż as atutowy Pan Marcinkiewicz w końcu się zdekonspirował i okazało się, że najlepszy jest jako szowmen.
    Ponadto na zakończenie starego roku coraz bardziej dopada mnie myśl bardzo smutna a mianowicie taka, że ani rząd ani opozycja nie mają pomysłu na przyszłość.
    Gospodarzowi i blogowiczom pomyślności w Nowym Roku.
    Ryszard

  30. Mamy już jasność, ale wciąż niepełną. Nie ulega wątpliwości, że był to najlepszy rok siedemnastolecia dla premiera. I nie ulega wątpliwości, że nie był to dobry rok dla Polski i pana Daniela. Dla opozycji ten rok był wręcz fatalny, to też jest jasne, i nie trzeba więcej o tym mówić, choćby dlatego, że nie należy mówić źle o nieobecnych.

    Ale żeby zapanowała pełna jasność, warto pomówić o tym, kto winien jest temu, że Polska zamieniła się w pogorzelisko, a pan Daniel chodzi z niezadowoloną miną. Wbrew pozorom sprawa nie jest oczywista i jeśli ktoś pochopnie wykrzyknie, że winne są Kaczory, pominę to litościwym milczeniem i poczekam na bardziej logiczne wypowiedzi, bo w twierdzeniu jakoby Kaczory były winne temu, że miały swój najlepszy rok logiki nie ma. Tak samo zignoruję głosy stwierdzające, że winni jesteśmy wszyscy – poza brakiem logiki, to jednak za bardzo pachnie zbiorową odpowiedzialnością. Wypowiadam też posłuch sugestiom, iż winne są krasnoludki, albo syjoniści i cykliści. I im dłużej o tym myślę, tym bardziej tracę nadzieję na ujawnienie prawdy. Przed ukończeniem lektury wpisu, łudziłam się nadzieją, że pan Daniel nam ją na końcu odsłoni, ale on tylko rozłożył ręce, stwierdzając, że rok był fatalny i nie ma nawet na kogo zwalić. Znaczy sama muszę kogoś znaleźć i tak sobie myślę: Skoro nie są winne Kaczory, ani my wszyscy, ani krasnoludki, ani nawet syjoniści i cykliści, to pozostaje tylko jedna możliwość, że winny jest Lajkonik.

    Inne narody mają swoje kozły ofiarne, my miejmy Lajkonika…

  31. Panie Danielu !!

    Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku !!

    Pozdrowienia dla malzonki dla p .Agaty i calej rodziny ,przesyla

    Matti i Gosia

    Ps. W Montrealu spadl snieg i jest zimowo -pieknie .Dosc polityki

    przynajmniej na pare dni…

  32. Witam w konczacym sie roku drobiowym i zycze wszystkiego najlepszego w roku karpia , bul bul bul.

    Pisze Pan, Panie Danielu: Tusk pilnuje, żeby Rokita nie przytulał się za bardzo do Kaczyńskiego, zaś Rokita pilnuje, żeby Tusk nie stracił cnoty z Olejniczakiem.

    … czyzbym tu uslyszal nutke goryczy bo Tusk jest niezdecydowany z kim ma zaromansowac ?

    Najpierw niech SLD pozbedzie sie konserwy i stalinistow, i zrewiduje swoja interpretacje socjalizmu i demokracji w pryzmacie zachodnich(tak wlasnie zachodnich) socialdemokracji, nawet jezeli sie Jean-Paul Sartre blizej Jozefa S. niz Fryderyka Nickiego stawia. Mamy XXI wiek i szanujacy sie socjaldemokrata ma dwa doktoraty i kondycje fizyczna, a nie cocktail molotova w reku i 2Promile na liczniku. Wtedy, jestem pewny jak pisze user mw bylby czas na modernizacje.

    Faktem jest ale to, ze PO zapadlo w zimowy sen. Putin macha Gasprom maczuga co mu moze byc dla niego gol do wlasnej bramki, a PO … spi. Premier Kaczynski starujac orgie polityki miedzynarodowej chcac oddac Turkom namiot Kara Mustafy, a PO … no comment.

    No jo, moze sie obudza.

    Co mnie osobiscie w tym starym roku w Polityka Online ucieszylo jest to, ze Pan Andrzej Mlechko, ktorego jestem fanem, tez ma sympatie dla karpi i chwala mu za to.

    Serdecznie pozdrawiam z Hannover,
    Dante

  33. OPOZYCJI NIE MA!
    Nie istnieje w sposób oczywisty – jeśli wciąż podkreśla się to, co łączy, a nie dzieli, jeśli nie zabiera się głosu w ważnych sprawach – to czy jest się w opozycji czy raczej jest się cichym sprzymierzeńcem marzącym o wejściu na salony władzy kuchennymi drzwiami. PO zapomniało jednak, że tymi drzwiami wchodzi służba i to bynajmniej nie tajna, często przez chlebodawcę pogardzana. Cóż, jeżeli taka funkcja odpowiada Tuskom, Rokitom,Czumom – wspominam tego ostatniego, bo wczoraj w Superstacji składał wręcz ofertę współpracy…
    Rolę opozycji, ze wszystkimi jej konsekwencjami, wzięła na siebie Gazeta Wyborcza i michnikowszczyzna. Problem w tym, że nie ma narzędzi koniecznych do pełnienia tej funkcji, chociaż – sądząc z wysokości nakładu – ma bardzo liczne grono zwolenników.Można ich policzyć z niewielkim marginesem błędu: nakład minus zwroty razy dwa – i jest to raczej ludność dorosła. Do tego dodać liczbę wejść na strony internetowe i też pomnożyć.

    Ciekawe, jakie konsekwencje poniesie „Polityka” za swoją niezależność i nieuprawianie propagandy prorządowej?

    Najbardziej konformistyczne środowisko:nauczyciele – już nie śmieją się z pomysłów Romana Wielkiego, nie śmią ich negatywnie komentować, nastawili się na realizację z namaszczeniem godnym oportunistów. Za nimi pójdą następni. Chociaż zdaje się, że wymiar sprawiedliwości ich troszkę wyprzedził…

    Oby Pan w nowym roku ducha nie stracił [nie gasił]!
    Czytanie Pana tekstów sprawia mi fizyczną{sic!} przyjemność…

  34. Sądząc z wpisów czas byłoby chyba obalić ten rząd. Ale jak? Poza tym – co to da, skoro PO jest beznadziejnie słabe, Kwaśniewski stracił figurę i formę, a Olechowski się zestarzał? Czy rządzić nami ma obyczajowa lewica, czy może Leszek Miller z Dyduchem i Jaskiernią? Czy zagraniczną politykę ma nam kształtować „ośrodek wiedeński” z Kuną i Żaglem, a energetyczną Kaczmarek z Kulczykiem? To już wolę Irlandię w tym Nowym 2007 Roku.

  35. To był bardzo dobry rok dla tych co wiedzieli, że bezrobocie będzie spadało i przezornie zadomowili się na Wyspach z Diasporą. Pan Premier czy Pan Prezydent będzie gasił światło po dalszych dynamicznych spadkach? Serdeczne noworoczne życzenia dla Pana Daniela i jego wiernych blogowiczów.

    jjagr

  36. Blogowiczom i Panu, panie redaktorze wszystkiego najpomyslniejszego, najmniej stresujacego, najsympatyczniejszego, niebanalnego, niewkurzajacego, najzdrowszego, najciekawszego w Nowym Roku
    zyczy ela j.

  37. W Nowym Roku lepszego oredzia ale przede wszystkim, zeby tak raz na jakis czas pekala Panu bania z przymiotnikami, a jeszcze lepiej z calymi przydawkami.

  38. zlepki interesu (PO SLD Demokr…) na przegranej zawsze tracą i przekładają się w nowe układy, równie solidne co poprzednie
    partie misji (PIS LPR Samoobr…) będą trwały misją i żadne burze tego nie zburzą

    jakby nie było, trzeba mieć misję i tego nam życzę 😉

  39. Koniec roku i wyszlo szydlo z worka. Wielu z was z Panem Danielem i za nim powtarzalo/ nie powiem malpowalo/ ze PO jest AH!!!!!!! a PIS jest BU!!!!.
    I nagle Pan Daniel skrytykowal PO i co sie okazalo. Stala sie jasnosc. To Platforma jest BU. Kto to jest Tusk? Zwykly mydlek, Komorowski niewyrazny, Rokita…………. a co oni zrobili dla Polski, poza obszczekaniem razem z bylym prezydentem Walesa w prasie niemieckiej……… Ja kocham humor. Ale obawiam sie ze nie rozumiem stwiedzen typu, idzemy na wojne z PIS, wszyscy przeciw PIS, niewazne kto ale nie PIS itp. I gdzie tu jest miejsce dla czlowieka, dla Polaka, dla Polski. Wladza to wielki narkotyk a ja przegrac to najwieksza tragedia. W cywilizowanym swiecie wiedza ze przegrany zatruty porazka nie potrafi nic zbudowac, potrafi tylko rujnowac. A w Polsce jest inaczej. Prawie wszyscy blogowicze/do dzis/ razem z wodzem Passentem maja inne zdanie. Wygrany moze tylko zrujnowac Polske a przegrany Donald Montarzysta/ od montowania afer/ i cale PO wraz z SLD i kameleonami Demokratami to najlepsi budowniczowie. Swiat to banda glupcow a w Polsce mamy kilku nawiedzonych w/w medrcow. I tak trzymac, bo jezeli zmienicie zdanie to Pan Daniel zglupieje zawiesi blog i da noge do …….Rozsadku w ROKU 2007 Wszystkim i wygranej w sadzie Panu Danielowi /pomoc prawna nawet w Australii zapewnoina- corka wlasnie skonczeyla prawo z wybitnymi rezultatami na sydnejskim uniwersytecie/ zyczy MMM

  40. Torlin Kameleon. Jestes jak ostatni GB premier przed II WS. Powiedzial on
    /tlumaczenie moje/ ” a ja w jednej sprawie zmienilem zdanie 30 razy” Tak samo z Toba. Bywa w jednym zdaniu chwalisz PO i ganisz. I dziwne w kazdym Blogu jestes zawsze po stronie prowadzacego. Wazelina FEE.
    Lepiej spij z marzeniami typu Balcerowicz/zamrozil polska gospodarke na kilka lat i wykonczyl Gruzje – agent globalizacji/, Kwasniewski/ komunista pijak, aferzysta i agent/ Olechowski/ odwazny, ciagle agent/ Ale po co Ci to tlumaczyc i tak nie zrozumiesz. Cos sobie przypomnialem. W Polsce pracowalem w ZCR i byli tam dwaj bracia. Jeden komendant strazy przemyslowej i drugi zwykly straznik. Komendant w opinii o bracie napisal
    ” inteligencja mierna czesciowo nabyta w ZCR”. A moze Twoja inteligencja zaczerpnieta jest z Polityki.

  41. Szanowny Gospodarzu,

    rządząca partyjka PiS jest ‚porażająco’ przewidywalna. Po prawie przegranych wyborach samorządowych, przygotowuje projekt likwidacji 1/3 powiatów. Chyba jasne, których. I przy tej przewidywalności Polacy śpią. I czekają na cud. A póki co, narzekają na los, na położenie geo-polityczne (to ci inteligentniejsi), na straszny rząd, itd., itp.
    A PO w zasadzie popiera ten projekt.
    Proponuję wprowadzić ze skutkiem natychmiastowym stosowanie poważnych sankcji moralno-etycznych (czy jakoś tak), za nazwanie PO opozycją.

    W tym cyrku sekty katolickiej międzynarodowego terroryzmu moralno-etycznego nie życzę Panu oraz reszcie kraju powrotu do PRL-u w wydaniu Kaczyńskich. Niestety, nie widzę szansy na rozsądne rządy, a że nie ma chętnych do rozbioru Polski, więc czeka nas ukrzyżowany zaścianek. Jako pierwsze, do dowodów osobistych wprowadzone zostaną rubryki narodowość i wyznanie. Zaraz potem wymienimy paszporty, przy czym nowe dostaną tylko wybrani. I znów będziemy szczęśliwi w podstawowej komórce. I choć jestem żarliwym pacyfistą, to dam natychmiast w zęby każdemu kto powie, że to nie nasza wina.

    A poza tym wszystkiego najlepszego z okazji Szczęśliwego Nowego Roku.
    Qba

  42. Panie Danielu!
    Wszystkiego najleprzego w Nowym Roku,dla Pana całej rodziny szczególnie dla p.Agaty i wnuczka/do nich należy przyszłość./
    .Całemu zespołowi „Polityki”,wszystkim blogowiczom,
    którzy dostarczają wielu ludziom dużych przyjemności,mając
    odrębne zdanie.Wszystkim dużo zdrowia pomyślności w
    pracy i w życiu osobistym.Pozdrawiam.J.P.

  43. Ja właściwie sam nie rozumiem PO. Z jednej strony opozycja, a z drugiej poseł Rokita, którego dawno już powinni usunąć z partii. Człowiek, który podkreśla własną niezależność od partii niszczy ją od środka. Sądzę, że bardziej pasowałby do PiS

  44. Ja tez chcialabym zyczyc i panu Gospodarowi i wszystkim blogowiczom weselszego Nowego Roku.
    Wlasnie wrocilam z Polski gdzie przez dwa tygodnie ogladalysmy z Mama afere rozporkowa i jakies palace i Reichstagi wsrod smieci na spacerkach w Kontancinie i jakos mi jeszcze smutniej niz przed wyjazdem.
    W kazdym razie bede popierac, stad, nowa Partie Kobiet. Podobaja mi sie ich postulaty i moze babski zdrowy rozum wniesie jakis optymizm w 2007.

  45. J.K. twierdzi, że cała koncepcja demokracji opiera się na tym, że ci którzy przegrali krtytykują ostro, ale nie paraliżują (…) prac komisji sejmowych. Problem niestety w tym, że ci którzy wygrali sami sparaliżowali prace komisji sejmowej, bo wydawało im się, że zupełnie nie muszą przejmować się demokratycznie ustanowionymi przepisami prawa i procedurami. Krótko mówiąc kanony demokracji nie przystają do koncepcji demokracji wg J.K. Stąd banalny już wniosek – demokracja tak, ale pod warunkiem, że Kaczyńskiego i tak będzie na wierzchu.

  46. Panie Danielu

    Na Nowy Rok chciałym złożyć życzenia wszelkiej pomyślności, a przy braku jakiejkolwiek opozycji nich chociaż dalej Pańskie felietony i wpisy na tym blogu dają odpór głupocie prezentowanej niezmiennie i nieustannie przez naszych Sejmowych wybrańców z kaczorami na czele. Nich się Pan tylko nie da wciągnąć w bezsensowną wojnę na teczki, szkoda czasu i nie są tego warci.

    Najlepsze życzenia dla wszystkich odwiedzających ten blog, również dla tych z których opiniami się nie zgadzam, ale w mym wypadku nie jest to dyktowane katolicką miłością bliźniego.

  47. Szanowni blogowicze
    Kończy się Stary Rok, a my wciąż w detalach i szczególach, ważnych ale..
    Ktoś mądry powiedział: „Jedynym sposobem na trafne przewidywanie przyszłości jest wynalezienie jej”
    Nie znalazły jej , każde z osobna, protesty robotnicze, studentów, inteligencji.
    RAZEM – to był właściwy potencjał mocy.Widzę to tak : jesteśmy w tyglu przemian, ponosimy największe konsekwencje przełomu( nie tylko w Polsce).Stare struktury rozpadły się, nie ukształtowały nowe.

    -Starzejemy się (to ma swoje konsekwencje wyborcze)
    -Rosną nam szeregi dziedziczonej biedy. Spora część społeczenstwa ma słaby dostęp do telefonii,komputera, bezrobocie generuje ubóstwo, słabszy dostęp do edukacji, której system też pozostawia dużo do życzenia, za tym idzie przemoc – cały łańcuch konsekwencji.

    Są też zmiany, którym nie zaszkodzą nawet władze:
    -natychmiastowa komunikacja
    -świat bez granic ekonomicznych
    -handel i nauka przez internet
    -kształtujące się nowe społeczeństwo usługowe
    -zmiany (powolne,ale ukierunkowujące) rynku pracy
    -wzrost znaczenia kobiet ( w miejscu pracy technologia nie rozpoznaje płci}
    -docenienie możliwości naszego mózgu (T.Buzan pisze:”W szkole poświęcałem tysiące godzin na poznawanie matematyki, geografii, historii…itd,itp , potem zadałem sobie pytanie, ile godzin poświęciłem na naukę o tym jak funkcjonuje moja pamięć, oczy, mózg. Innymi słowy właściwie wcale mnie nie uczono jak używać głowy..”

    Chciałoby się powiedzieć EDUKACJA, głupcze

    Rośnie nowe pokolenie, które zmieni świat w stopniu dotąd niespotykanym bo
    pasja+wizja+działanie=sukces
    Proces trwa…My możemy podpowiadać, piętnować, uwypuklać problemy, istnieć w dyskusji na forum i w realu …po prostu BYĆ

    DEFENDO
    Opozycja będzie. Trochę cierpliwości
    Całą noc będę zastanawiala się na ile słuszna jest Twoja opinia o nauczycielach. Posługujesz się stereotypem czy udokumentowaną opinią?

    Życzę wszystkim spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń („Jeśli potrafisz o czymś marzyć, to potrafisz także tego dokonać” Walt Disney
    Nowy Rok 2007 niech będzie początkiem początku
    Halszka

  48. Idiota mówi ,że to był dobry rok.Niech spojrzy na tysiace ludzi i dzieci buszujacych po śmietnikach, niech spojrzy na emerytów co maja 519,- netto na rękę , na niepełnosprawnych zyjących za 454 zł , a on ma na wszystko burak jeden.Jak żyć???????????????????????????? a od stycznia podwyżki .Nie ma za co kupic leków jedzenia nie ma za co oplacic czynszu światła itd itd cofnelismy sie do średniowiecza a on palant mówi o dobrym roku.Nie glosowałam na niego tyle naobiecywali a teraz mówią o mundurkach i ciąży w szkolach.Podobno prezydent ciut mądrzejszy czy on tego nie widzi.Niech ten rząd pomysli o tym byśmy mogli mieć na chleb nie wspomne o maśle i szynce.I tak dba sie o naród.Jestem za stara bo juz by mnie tu nie było.TAM OJCZYZNA GDZIE ŻOŁĄDEK PEŁEN I NIE MA WIDMA EKSMISJI I STAĆ MNIE NA LEKI

  49. Furda opozycja! Furda PO, SLD, PSL, demokraci z kropka i pl na dodatek! Wazne, ze z nami jest Daniel Passent! ON wystarczy za cala te zgraje pseudoopozycjonistow. On -prawdziwy Spartan, co broni Termopili III RP przed barbarzynskimi blizniakami z PiS.
    Jeszcze Polska nie zginela gdy Passent bloguje!

  50. Życzmy sobie zebr w pasach na safari,by nie zabierano im prawa jazdy (w afryce zebry nawet w wigilię nie mówią nawet ludzkim głosem,co zaś dopiero prawo jazdy).No ale może jednak coś w oświacie się zmieni i zmienią ocenę ze znajomości wiary na ocenę z religioznawstwa,oraz filozofii czyli miłości mądrości.Chociaż przecież w Polsce mądry jest ten kto wie jak.A w tym ekipa bije wielu na głowę.

  51. Zdrowia , Osobistej pomyślności w 2007 roku Panu Danielowi i sympatycznym Blogowiczom . ŁYCZEK szampana wypije za Nas w Polsce rankiem 1 stycznia polskiego czasu.
    Za kilka dni wracam do siebie do Polski zza dużej kałuży, jak to ktoś tu sympatycznie określił ,ten duży dystans .
    Waldemar

    Do Mariusa21 ;
    Gratuluje Twojej córce dyplomu prawniczego w Australii . Jest On ,tj .ten dyplom kompletnie nie przydatny do usług prawnych w Polsce .Po prostu to inny inny system prawa . Nie oferuj pomocy ,nie wygląda to poważnie szczególnie tuż po dyplomie, gdziekolwiek by On był . Inne Twoje poglądy i opinie długodystansowo niewarte są zauważenia.

  52. Marius21!
    Po Twoim wpisie trochę zgłupiałem. Kiedy ja to pisałem coś innego na temat PO? Możesz mi dać przykład?
    Jestem za właścicielami blogów, bo dlatego tu jestem (Adamczewski, Kuczyński, Szostkiewicz, Paradowska, Passent, adanti, fraglesi i inne), bo ich lubię. W przeciwieństwie do Ciebie nie chodzę po blogach nie swoich i nie wymyślam inaczej myślącym od półinteligentów.
    Daj mi przykład mojego wazeliniarstwa wobec DP.
    A właściwie po co ja Ci to tłumaczę. I tak zaraz nazwiesz mnie agentem. Jeżeli dla Ciebie Balcerowicz to agent, Kwaśniewski to agent i Olechowski to agent, wiesz, to wróć do swojej Straży Przemysłowej, tam jest chyba odpowiednie miejsce dla Ciebie.

  53. Usmiechnij się naturalnie , a nie „sztucznie”. Depesza do wszystkich blogowiczów P. D. Passenta . W/g mnie tempo przyrostu „diaspory polskiej” jest najwyższe w Europie. Dla Polski hasło „wyjedź – przyjedź – ciągnij do czołówki – zmień /WPCZ/ jest aktualne. 2006 Rok nareszcie mija , 2007 Rok powinien być lepszy.
    Dosiego Nowego Roku !!!

  54. Po ogłoszeniu przez Premiera, że mijający rok jest najleprzy ze wszystkich ostatnich siedemnastu, to mam wrażenie, iż żyje w kraju wszelkiej szczęśliwości. Ludzie jest mi tak dobrze, że dobrze mi tak. Pod względem gospodarczym to nie jego zasługa, natomiast kultura polityczna i ta na codzień w wydaniu Wielkiego Brata jest PORAŻAJĄCA, (ostatnio bardzo modne określenie).
    Pozdrawiam serdecznie i życzmy sobie aby politycy nie odbierali chleba satyrykom.
    marekk

  55. Mój Danku,

    Najlepszego w N. Roku.

    ps. Głupkom dedykuję wierszyk J. Tuwima pt:”Całujcie mnie wszyscy….”

    Ukłony

  56. Małe podsumowanie tuż przed północą, czyli wypominki o lustracji dziennikarzy.

    Dlaczego pytałem dziennikarzy o to czy wystąpili o status pokrzywdzonego? Najlepszej odpowiedzi udzielił redaktor naczelny „Polityki” – Jerzy Baczyński we wstępniaku do bloga pani Janiny Paradowskiej:
    „Paradowska to dziennikarska instytucja. Jej analizy i komentarze, pisane w “Polityce” i wygłaszane w radio i telewizji, drażniły, a często doprowadzały do wściekłości wszystkie kolejne rządzące ekipy. Nie tylko dlatego, że Paradowska dobrze wie, co politycy próbują ukryć, że potrafi być złośliwa i cięta, ale głównie dlatego, że od kilkunastu lat silnie wpływa na rozumienie polityki przez miliony Polaków (czytaj: wyborców). Niewiele osób, tak jak Ona, potrafi poruszać się po politycznych salonach, kuchniach i korytarzach; nie zdarzyło się, żeby jakikolwiek polityk, z którym chce rozmawiać, zdołał się przed nią ukryć. Jest jak wyrzut sumienia: zawsze kiedyś grzesznika dopadnie.”

    Część dziennikarzy (zdecydowana mniejszość) wystąpiła o status pokrzywdzonego.

    Igor Janke: „Jestem za lustracją we wszystkich redakcjach. A ciekawego Bernarda informuję, że sam byłem poddany lustracji już w 1998 roku. Wtedy zostałem redaktorem naczelnym PAP i objęła mnie ustawa lustracyjna”

    Krzysztof Leski: „wystąpiłem do IPN o status pokrzywdzonego. Nie miałem wyboru – rankiem w dniu, w którym IPN zaczął przyjmować takie wnioski, zjawiłem się tam służbowo, jako reporter BBC. Myślałem, że będzie kolejka i nagram czekających w kolejce. Ale godzinę przed otwarciem biura kolejki nie było i w ogóle nie było nikogo. Wkrótce za to zjawiili się inni dziennkarze także licząc, że będzie kolejka.[…] Po roku z hakiem dostałem z IPN status pokrzywdzonego i swoją teczkę. Kolejny mój wniosek, o rozszyfrowanie pseudonimu TW, który na mnie donosił, czeka od jakichś 4 lat na realizację;”

    Paweł Milcarek: „Tak, złożyłem do IPNu takie podanie. […]nie ma o mnie w papierach ubecji żadnej wzmianki – w każdym razie nic nie znaleźli.”

    Stanisław Michalkiewicz: „Status pokrzywdzonego wraz z trzema tomami akt otrzymałem już dwa lata temu.”

    Andrzej Krajewski: „wystapilem, ale nie z wlasnej woli, bo nie interesowala mnie moja teczka, lecz na skutek uchwały zjazdu SDP, który objal tym postanowiem wszystkich, ktrzy byli w jego wladzach i pracowali dla Stowarzyszenia.
    Ja juz dla niego nie nie pracuje, bo byla to pierwsza decyzja nowego zarzadu, ale odpowiedz z IPN dostalem, status pokrzywdzonego takze.”

    Tomasz Sakiewicz: „oczywiście, że wystapiłem półtora roku temu”

    Bogusław Chrabota: „wystąpiłem bardzo dawno temu. Otrzymałem też odpowiedź. Jeśli chciałby się Pan z nią zapoznać, wyślę faksem, proszę o numer.”

    Maciej Gawlikowski: „Oczywiście wystąpiłem do IPN o status pokrzywdzonego zaraz po utworzeniu Instytutu. Równocześnie, jeszcze przed udostępnieniem mi akt, podpisałem zgodę na pełne udostępnienie tych materiałów badaczom z możliwością ich wykorzystania, cytowania.
    Status otrzymałem.”

    Jerzy Jachowicz: „tak, na krótko przed wybuchem tzw. afery listy Wildsteina. Dostałem status pokrzywdzonego, bo innego dostać nie mogłem z prostego powodu. W dawnych czasach dostałem wyrok z paragrafów politycznych. W zawieszeniu wprawdzie, ale do rozprawy przesiedziałem w areszcie kilka miesięcy. Są akta, są późniejsze materiały operacyjne, pokazujące jak byłem obstawiany agentami. Zajrzałem do tych teczek raz przez ok. dwie godziny. I od tamtej pory nie bylem w IPN w swojej sprawie, bo ciągle brak mi czasu. No i nie ma tam rewelacji. Poza drobiazgiem. Że kablem był jeden z dwóch najlepszych moich przyjaciół.”

    Wystąpić o status pokrzywdzonego ma Paweł Siennicki: „Przyznaje, jeszcze nie wystapilem. Musze to zrobic, bo wymaga tego ode mnie moj pracodawca. Umowilismy sie z moimi przyjaciolmi, z ktorymi przygotowujemy projekt nowego dziennika, ze wszyscy wystapimy do IPN. I jestem spokojny o wynik mojej lustracji :)”

    Odmówili udzielenia odpowiedzi dziennikarze GW: Bartosz Węglarczyk i Ewa Milewicz.

    Bartosz Węglarczyk: „póki co nie ma w Polsce prawa, które nakazuje mi ujawniać, czy to zrobiłem. Więc to nie Pana sprawa. Jeżeli Pan uważa, że brak informacji na temat tego, czy status pokrzywdzonego mam, czy nie, to już Pana problem.”

    Ewa Milewicz jeszcze ciekawiej: „moje akta (lub ich brak) w IPN, moje dzieci, śluby, rozwody, śmierci i urodziny to moje imprezy i okoliczności. […]Nie zamierzam podporządkować się ustawie lustracyjnej i nie powiadomię mego pracodawcy, czy wystąpiłam do IPN czy nie.”

    Niektórzy dziennikarze są przeciwni autolustrowaniu, inni uważają, że nie znajdzie się w papierach IPNu nic ciekawego, lub nic w ogóle. I tak,

    Wojciech Czuchnowski: „Nie wystapię do IPN, tak jak napisalem z przekory i dlatego, że ich nie lubie i uważam że sieganie po ich świadectwo jest upokrzające dla sięgającego. może jak odejdzie prezes i jego świta.”

    Janina Paradowska: „Będzie ustawa, która obejmie dziennikarzy, będziemy się lustrować i ja też, ani dnia wcześniej. Mój stosunek do lustracji jest znany. Uważam dotychczasowe rozwiązania za wystarczające, a te uchwalone, z którymi Sejm nie wie co zrobić, za szalone.”

    Sylwester Latkowski: „Po co? Co miałbym zrobić z dokumentem wydanym przez IPN? Oprawić i powiesić sobie na ścianie? Co zyskałbym mając taki dokument? […]Jako dwudziestokilkulatek nauczałem w wiejskiej szkole. Mieszkałem na wsi. Tam wydawałem lokalne pisemko, które próbowałem legalnie zarejestrować […]Za swoją działalność nigdy nie spotkała mnie żadna krzywda.”

    Rafał Ziemkiewicz: „Owoż ja nie wystąpiłem, ponieważ jestem pewien, że nie mam teczki. W latach osiemdziesiątych nie robiłem nic takiego, co by mnie mogło uczynić obiektem zainteresowania bezpieki. A ponieważ IPN ma od cholery nazwisk do sprawdzenia, postanowiłem przynajmniej ja im nie przysparzać niepotrzebnej roboty.”

    Maciej Rybiński: „Nie zwracałem się dotąd do IPN z prośbą o nadanie statusu pokrzywdzonego. Nie robiłem tego z czystego lenistwa, a także po części z niechęci do rozczarowań życiowych. Żyję już dość długo na świecie i limit rozczarowań mam wyczerpany. Po co sobie psuć stolec? Okazało się, że te dwie cechy, lenistwo i potrzeba optymizmu uchroniły mnie przed rozterkami, które stały się udziałem wielu innych. Gdybym bowiem złożył wniosek, otrzymałbym, zgodnie z ustawą odpowiedź, że nie jestem pokrzywdzonym w myśl przepisów ustawy o IPN. Zaczęłoby się piekło dociekań, co też tam jest takiego w tych papierach. Dopiero niedawno dopisano by mi, że nie figuruję w zasobach. Zniszczyli? Wywieźli do Moskwy? Nie prowadzili, bo mieli mnie gdzieś? Same złe odpowiedzi.”

    Dość oryginalny sposób autolustracji przy pomocy innych osób zaprezentował Ernest Skalski: „Więc proszę, by na moim blogu otworzyli najnowszy post pt. DONOS – DOKUMENTACJA. Są tam moje wyjaśnienia, opublikowane w „Rzeczpospolitej” i opinia historyka z IPN, p. Grzegorza Majchrzaka, badającego sprawy, w których miałem jakiś tam udział. Zbadał on moją teczkę i opisał jej zawartość wyciągając z niej wnioski. Czyni to bezprzedmiotowym pytanie czy wystąpiłem o status pokrzywdzonego.”

    Jacek Żakowski: „ja nie wystapiłem i nie zamierzam tego robić. Nie mam potrzeby babrać się teraz w swojej przeszłości. […] Ja pewnie wrócę do tych spraw na emeryturze. Chwilowo zajmuje mnie bardziej przyszłość niż przeszłość.”

    Maciej Strzembosz: „Do IPN-u nie wystapiłem, bo nie czuję się pokrzywdzony. Dzięki (skromnej) aktywności opozycyjnej poznałem wielu wspaniałych ludzi i dowiedziałem się czegoś więcej o naturze ludzkiej. […] Ale będę musiał, bo się wdałem w dyskusję i słowo się rzekło, kobyłka u płota. Acha, zdaje się napisałem jeszcze, że z wiarygodnych źródeł dowiedziałem się, że lektura papierow na nasze środowisko kryje przykre niespodzianki, a masochistą nie jestem, więc nie zaglądałem.”

    Dominika Wielowieyska: „Nie wystąpiłam do IPN o status pokrzywdzonego, bo nie czuję się pokrzywdzona”

    Paweł Wroński: „nie wystąpiłem. Jeśli prawo będzie mnie do tego zobowiązywało to wystąpie.”

    Dariusz Rosiak: „nie zwróciłem się do IPN o status pokrzywdzonego, bo nie uważam się za pokrzywdzonego.”

    Roman Kurkiewicz: „Nie wystąpiłem. Nie występuję. Nie wystąpię. O status pokrzywdzonej/pokrzywdzonego. Dlaczego? Poświęciłem opozycji jakieś 10 lat swojego życia, ale nie czuję się pokrzywdzony. Nie jestem ciekaw, czy i kto ewentualnie na mnie donosił. Co ja robiłem – wiem. Odpowiadam za wszystkie swoje słowa i czyny. Nie uznaję zasady powszechnej podejrzliwości i oskarżenia. Nie zgadzam się z tezą: wszyscy jesteście oskarżeni, tłumaczcie się. Nie będę się tłumaczył, że nie byłem, nie jestem… Nie będę występował o status. Jeśli prawo będzie tego ode mnie wymagało – stawię opór. Mam wprawę. Jeśli się żyje tak jak się myśli, to się nie myśli tak jak się żyje – to zdanie jest mi dość bliskie.”

    Kilka osób udzieliło odpowiedzi wymijających
    Adam Szostkiewicz: „odsyłam do mego tekstu o ,,teczce’’ w Tygodniku Powszechnym sprzed lat i do książki T.G. Asha „Teczka”.”

    Eli Barbur: „Postać kazachskiego reportera Borata Sagdijewa wykreował brytyjski komik Sacha Baron Cohen.”

    Pytania do Sławomira Siezieniewskiego zostały usunięte, natomiast w przypadku Daniela Passenta były one ignorowana lub usuwane. Ostatnio pan Daniel Passent zapowiedział zwrócenie się o autolustrację do sądu (na co ma raczej niewielkie szanse).

    Kilku dziennikarzy nie udzieliło odpowiedzi, ale nie mam pewnoiśc, czy pytania zignorowali, czy po prostu nie przeczytsali moich wpisów.

    Szczegóły można znaleźć we wpisie:
    http://www.trapico.se/BlogBernarda/
    http://bernardo.salon24.pl/3284,index.html

    pozdrawiam wszystkich, a zwłaszcza dziennikarzy
    Bernard

  57. Dla premiera Kaczyńskiego rok 2006 był bez wątpienia najlepszy. Nikt bowiem nie podważył fundamentu jego polityki. Nikt nie podjał się nawet, nie postarał się obalić, rozumnie i zrozumiale, to obskurne hasło “Solidaryzm TAK, liberalizm NIE”.

    Jakoś trudno jest je ugryźć. Opinia publiczna upraszcza. Nikt sposrod komentatorow nie próbuje podnieść głosu na ten bezsens, na to nośne hasło, które wyniosło Kaczyńskich do władzy, utrzymuje ich u władzy, i kto wie jak długo jeszcze będzie utrzymywać.
    Żałosne doprawdy jest Passenta biadolenie nad ostatnim w tym roku przemówieniem premiera, i nad opozycją w Sejmie. Z przykrością zauważam, że publicyści “Polityki” chowają głowy w piasek, albo zaciekawieni powierzchownie, od wypadku do przypadku politycznymi zawołaniami, albo wręcz zafascynowani rzekomą słusznością tego hasła. W trafnym poniekąd komentarzu (“Rok Bliźniąt”) naczelny Baczyński też unika stawienia czoła, a szkoda.

    Oby rok 2007 przyniósł wreszcie sensowna krytyke tego szkodliwego przeciwstawianie dwóch stron tego samego programowego medalu. Oby nie był rokiem uchachanego Lajkonika. Do Siego Roku!

  58. Bo w tej opozycji jest wielu kolegow obozu rządzącego. Istnieje wiele nieformalnych więzi i tak naprawde PO jest blizej PiS niż to wynika z przekaziorów. To nie jest opozycja antykomunistyczna, dlatego nie trzeba palic żadnych kukieł ani zbierać się pod Sejmem na szczęście. Problem to ma opozycja postkomunistyczna, która jednak zadnym problemem dla PiS-u nie jest bo niczego sensownego nie potrafi zaproponować poza wzdychaniem do PRL-u i jałowym narzekaniem. W opozycji natomiast jest spora część niezagospodarowanego elektoratu, który oddala się od koalicji patrząc na wyczyny LPR i Samoobrony. Czy może powstac jakaś sensowna partia lewicowa, która go zzagarnie? Chodzi o inteligencję o tradycyjnie lewicujących skłonnosciach, która jednak brzydzi sie wszystkim, co trąci postkomuną. Jakas nowa zupełnie lewica laicka, ale nie wojująca a oświecona?

  59. Do siego roku roku !
    Zycze Polakom zeby lustracja przebiegala bez zaklocen,przez nastepne pietnascie lat.Mysle ze nalezy lustrowac wszystkich az do pokolenia Piasta Kolodzieja.A kiedy to osiagniemy,bedziemy lustrowac przyszlosc.

  60. Emerytka
    „Idiota mówi ,że to był dobry rok.Niech spojrzy na tysiace ludzi i dzieci buszujacych po śmietnikach …”

    Też jestem ubogim emerytem z miasta średniej wielkości i z nudów siedzę w oknie. Nie zawsze jest to Windows i Firefox. I patrzę, patrzę – żadnych dzieci przy śmietniku nie uświadczysz, w ogóle mało dzieci. Nawet koty nie odwiedzają śmietników, jak za PRL-u miały w zwyczaju. Czekają wyrachowane, aż im ktoś puszkę kociej karmy pod piwnicę zaniesie. Dziś wieczorem, po wysłuchaniu orędzia noworocznego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, które bardzo mi sie podobało, poczęstowałem je Animondą. Jeśli chodzi o kocie karmy to niemal „kawior”, chyba nie ma niczego lepszego. Jutro Nowy Rok, niech mają. Trochę grymasiły, ale w końcy zjadły.

  61. Niech wspaniałe,magiczne miasto Kraków nie ulega już nigdy niczemu podobnemu do kompleksu charakteru i nie wynosi na piedestały ludzi z małym-wielkim ego. Polska stanie się potęgą w inny sposób!A jeśli nie to uczyni to polskość.Ta polskość.Podoczekujmy wielu zmian,podoczekujmy wielu zmian,podoczekujmy zmian,a niechybność stanie się naszym udziałem.Niech się stanie!Tu jest Polska panie premierze Kaczyński!Panie Passent popchnij pan ten premoderowany blog bo jakże to tak!Niech żyje „Zwycięstwo zwycięży Front”!Bo to wtedy stanie się zgodne z wszelką faktycznością woli!Co innego to i owo.Z tym jak zwykle będzie różnie!Ale oby nam się!I tak zakończę w jakże szampańskim nastrojeniu!Muzyka powstała za sprawą boga by wyostrzać poczucie istnienia!Karnawał się rozpoczyna!Tańczcie!

  62. I jeśli niewierzący pisze „boga” nie ma na myśli konkretnej koncepcji,ale wskazuje na cel pierwszy wszelkiej religii.Musi oddać równoprawdziwość innym religiom.Prawdziwa religia jest zatem bezmierna.
    Woźny znowu śpi?Czy bawi na Barbados?Dobra cześć i czółko kaleśniaczku!

  63. Do Bernarda….. ty musisz się wpir…… ze swymi przemyśleniami przed północą na wszystkie blogi ? A może ze swymi przemyśleniami pozielisz się z ulubioną przez Ciebie gazetą – nasz (czy wasz) dziennik – red Gargas lub red Sakiewiczem. Gospodarzowi blogu – wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !!! Tak trzymać….

  64. Drogie Blogowisko!
    Dziś Nowy Rok – dzień wolny od polityki.
    Dorwałem się do kafejki internetowej poza Warszawą, żeby złożyć wszystkim Państwu najlepsze życzenia: Jak najmniej zajadłości, chołoty i chamstwa, jak najwięcej dyskusji, debaty, humoru (stąd nostalgia na blogu do dawnych „Szpilek”). Kasteciarzy IGNORUJCIE. Serdeczne dzięki za trwanie przy tym blogu. NIgdy nie sądziłem, że powstanie takie interesujące środowisko i ciekawa dyskusja. Tak trzymać! Do zobaczenia lada dzień!! Pass.

  65. 1. nie anderstendować!!! Kholerrra, to pyć pszykre…
    Emerytka;
    `Tysiące ludzi i dzieci`.
    Emerytki nie uważają już dzieci za ludzi? A kiedy zostaje się `ludziem` [przepraszam – `człowiekiem`]? Rozumiem, że wiek ma zasadnicze znaczenie?
    Emerytka używa nacechowanych wyjątkową miłością bliźniego określeń – `burak, palant`.
    No i Emerytka jest patriotką, bo `gdzie żołdek – tam ojczyzna`.
    Rząd ma też `dbać o Naród`? A Naród nie może zadbać o siebie?
    Jestem emerytem ze `sfery` budżetowej – to, co mam, nie są to rarytasy, zapewnia jednak średnio-dostatnie życie.
    Jest tylko jedna sprawa – trzeba było popracować trochę [w moim przypadku 45 lat].
    Po kilkunastu latach pracy – niech nikt i nigdzie na świecie nie oczekuje emerytalnych kokosów.
    Kto pracował mało – dostaje mało.
    Wierzącym polecam słowa świętego Pawła – `Kto nie pracuje, niech nie je.
    Niewierzącym podrzucam maksymę W.I.Lenina – `Kto nie rabotajet – tot nie kuszajet`.
    Nie słyszałem też o tysiącach przypadków `buszowania po śmietniku` w wykonaniu dzieci lub emerytów.
    Na ogół bowiem emeryci mają wysoko rozwinięte poczucie godności własnej. Potrafią godnie biedować. Nie ochlapują też innych błotem – zwłaszcza przeciwników…
    Z takim temperamentem – wyobrażam sobie Emerytkę z pałą bejsbolową w garści na czele tłumu kiboli…
    Na śmietniku – nie bardzo…

    P.S. Ciąże w szkole są . I czy głupio- jak Romuś G., czy mądrze – jak[nie wiem kto] – problemem należy sie zainteresować.
    Fakt, że to nie emerytki zachodzą w ciążę – raczej ich wnuczki [nie bez udziału wnuków]pozostawione samym sobie także przez nadopiekuńcze babcie, którym w tej sytuacji bardziej by pasowało milczenie niż krytykanctwo.
    Co do mundurków – jestem za, pod warunkiem, że nie będą to twarzowe stroiki `organizacji wychowczej`, której członkowie specyficznym ruchem zamawiają `5 piw`.

  66. Mata,
    bo polecę Passentem „googbye czyli won!”
    Wpisy umieściłem na blogach dziennikarzy, których pytałem.
    B.

  67. Do Maty .
    IQ u Bernarda bardzo wysokie , może wskaźniki w komputerach nie wytrzymały. Ma pieron zdrowie.

  68. Gospodarzowi blogu wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, żeby mu się chciało pisać , no bo gdzie by wtedy takie Bernardy z inkwizycyjnym zacięciem się wywnetrzały??

  69. Panu Passentowi życzę, aby nie mylił blogowania z blokowaniem (wpisów). Mata niech przyjmie życzenia takie życzenia: po to jest język gietki, aby nim posługiwać się, a nie bluzgać. Czy chamsto musi kojarzyc sie z lewicą? Nie musi? A z prawicą? Też nie.

  70. Zadowolony.. z wyjątkiem opozycji – to i tak dobrze no bo jak prezydent stwierdzi, że jest niezadowolony ze społeczeństwa..

  71. Wszystkim zycze zdrowia, oprocz kasteciarzy i tych nawiedzonych (zwlaszcza tych na B ) , bo Ci maja go dosyc, jak widac. Opozycji ( cokolwiek pod tym okresleniem rozumiec ) krotkiego snu .

  72. Torlin! Zaczynasz byc moim bohaterem.Czy mozna troche zglupiec? Ile to w skali 1-10? Przeczytaj oswiadczenie lustracyjne Olechowskiego. Gdze byl przez rok szkolony Kwasniewski-nie w Moskwie- i po co?Balcerowicz- wytlumacz mi,ty ekonomista, jego dzialania od momentu zahamowania gospodarki w Polsce w powiazaniu z Gruzja.
    Waldemar!
    Dzieki za gratulacje dla mojej corki. Co do reszty to, tak jak nie potrafisz dostrzec ironii w mojej ofercie prawnej tak i nie potrafisz zauwazyc slusznosci w pogladach innych.
    Na koniec! Dyskusja polega na wymianie pogladow argumenow, kontrargumentow itd . I na argumenty wymieniane jak raz, dwa , trzy nie odpowiada sie ble, ble, ble na okraglo nawet bez jednego kontrargumentu.
    Ale to wynika z greckiej filozofii nie passentowskiej. Choc przyznam facet czasami zmusza do myslenia. I to jest interesujace!

  73. A moje zyczenia nie doszly –

    Do Siego Roku Gospodarzu,
    Do Siego Roku blogowicze (ach jak nie lubie tego slowa)

    Pozdrowienia
    Echidna

  74. Marius21!
    Ta dyskuska powoli przestaje mieć sens. Typowa rozwowa z prawicowcem. Na każde demagogiczne zdanie ja bym musiał napisać dziesięć. To nie ma sensu. Nie chce mi się pisać elaboratów.
    Jeżeli piszesz o B. w ten sposób, to w ogóle nie znasz się na ekonomii. Jeżeli chodzi o oświadczenie O., to nie dotyczyło polityki, tylko gospodarki. Co ma ten rok do ogólnej oceny K.? Z tych trzech prezydentów każdy był inny, ale każdy wniósł coś od siebie w sprawie przyszłości Polski. Dopiero teraz mamy nieszczęście, niestety bez przyszłości.
    Chociażby nie wiem, ilebyś pluł na te trzy postaci, dla wielu milionów Polaków będą to wielkie postaci, którym jesteśmy bardzo wdzięczni, bo Polska właśnie dzięki nim jest taka jaka jest, wolna, gospodarna, w NATO i w Unii. Bo właśnie m.in. dzięki nim możesz spokojnie wypisywać te … na łamach blogów.
    A po mnie Twoja ślina spływa jak woda po kaczce. Mam ustalone poglądy od wielu lat, zawsze jestem jednakowy. Od zawsze piszę, że związany jestem z kolejnymi odsłonami UD. I zawsze będę zwalczał demagogię, brednię, aluzyjność, podejrzliwość i ignorancję skrajnej prawicy.

  75. Torlin
    Szkoda słów na dyskusje z frustratami.Znam gościa-do Nowego Jorku wyjechał 20 lat temu i nawet sukcesy zawodowo-finansowe osiągnął.I wyobraź sobie,zamiast się życiem cieszyć w normalnym kraju i za normalne pieniądze,wydzwania na tutejsze zadupie przed każdymi wyborami i poucza na kogo głosować-tj. na skrajną,narodową prawicę.Histerie przez telefon urządza starym przyjaciołom.Jakby się chciał zemścić na nich albo samemu sobie udowodnić,że miał rację wyjeżdżając za ocean przed laty.Jakby mu zależało aby tu piekło było. Facet zwolniony jest z przymusu płacenia podatków na pomysły tych narodowych socjalistów a mądrzy się jak ten nieszczęśnik z Australi o Balcerowiczu.To paranoja siedzieć w bogatym,ciepłym kraju i śledzić jak policjant w internecie kto był czyim agentem.Ja mam wiele sympatii dla emigracji(duzo tu o tym pisze)ale te skanseny upiornego antykomunizmu mnie załamują.Kurcze-nieszczęśliwi ludzie,którzy utracili kontakt z rzeczywistością i dają się rolować tępej,prawicowej propagandzie.
    Pozdrawiam noworocznie

  76. Wojtku!
    Dzięki za wpis. Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam
    Ps. Pan Piotr się za Tobą stęsknił. My też.
    Nie wróciłbyś jednakowoż?

  77. Skoro jest juz drugi dzien Nowego Roku i, za pozwoleniem Gospodarza, mozna wrocic do polityki, to prosze mi wyjasnic, czy wspolpraca z SB jest przestepstwem. Jesli nie doprowadzila do przestepstwa to sama w sobie nie jest. Prosze mi udowodnic, ze jest inaczej.

    Owszem, zgoda, byla swinstwem, aktem etycznie nagannym. Ale w 20 i wiecej lat po tamtych zdarzeniach i powiklaniach standard moralny ludzi mozna mierzyc juz wedlug nowych, swiezych, zdrowych regul. Kandydatow na kilkuset czy kilka tysiacach stanowisk nalezy przeswietlic, nie tylko podlug akt IPN, i zaczac myslec o normalnym zyciu. Tak wiec, z listy skompilowanej pieczolowicie przez Bernarda, dzieki mu za to, stanowisko Milewicz, Paradowskiej, Rosiaka, Zakowskiego i podobnych jest jedynie sluszne. Skonczyc z tym lustracyjnym samogwaltem!

    Jesli idzie o Balcerowicza, to w atakach na kolejne jego plany przeniesienia polskiej gospodarki w rejony sprawnosci, konurencyjnosci i zamoznosci, uczestniczy(la) nie tylko husarska prawica, od Krzaklewskiego po Kaczynskiego, lecz takze lewica z Millerem. Rok 2006 byl najlepszy w ostatnich dwoch dekadach, a zapewne 2007 bedzie jeszcze lepszy. Tego Passent w zaden sposob nie chce wyjasnic. Byl najlepszy gospodarczo, wbrew Millerowi, Modzelewskiemu, Lepperowi itd. Proponuje zatem nie manipulowac przy okazji dyskusji o Balcerowiczu (w sensie szerokim). Nie nazywac oszolomow z Australii i NYC, czy PiSowskich bojowkarzy w rodzaju Zawiszy, prawicowcami i antykomunistami. Oni sa wszyscy w jednym worku z zapyziala lewica. Chyba, ze ktos mi wytlumaczy, ze jest inaczej.
    T.O.

  78. Powoli kończę grę w pomidora!
    Nie trujcie d*py towarzysze/-szu bo kiepsko coś,nie?

  79. Bernard,

    Z przykrością stwierdzam, że Twoj styl pisania ulega systematycznej degradacji. Popadłeś w skrajność inkwizycyjną, która powoduje, że Twoje teksty nie nadają się do czytania (nie dałem rady przeczytać Twoich wpisów u Kuczyńskiego, Paradowskiej i Passenta). To jakaś paranoja żeby te same teksty umieszczać na różnych blogach. Kiedyś, gdy zwóciłem Ci uwagę na żądlistość Twoich wypowiedzi, myślałem, że to forma Twojego niezbyt wyszukanego żartu.
    Wyjedź na tydzień na Lazurowe Wybrzże i otrząśnij się z tego amoku.
    Przepraszam za publiczną wypowiedź, ale innego dojścia do Ciebie nie mam.
    Życzę całego Nowego Roku bez polityki

  80. „Lajkonik by się uśmiał” pisze w tytule Autor , nawet z Nowym Rokiem Lajkonik smieje sie do rozpuku .
    W Programie Moniki Olejnik( TVN-24) Nella Rokita „zamykała” Jana Marię Rokitę ,swojego męża w politycznej klatce i .. zabrała kulcz do tej klatki ze sobą .Takie odniosłem wrażenie .
    Precedens , żona kończy karierę polityczną czołowego polityka w Polsce , a teraz już raczej tylko Krakowa i to jedynie Krakowskiej sekty PO.

  81. Gospodarzowi blogu,
    najlepsze życzenia z okazji Nowego Roku.
    „…Owoż ja nie wystąpiłem, ponieważ jestem pewien, że nie mam teczki. W latach osiemdziesiątych nie robiłem nic takiego, co by mnie mogło uczynić obiektem zainteresowania bezpieki…..”
    I tak klony Macierewicza pytają, bo mają taki przymus……

  82. Drogi Rybo,
    (przepraszam p. Passenta blogości za prywatę)
    umieściłem wpisy na blogach dziennikarzy, którym zadawałem publicznie pytanie. Wot i wsio.

    Jeśli chcesz bardziej osobiście to
    http://www.trapico.se/BlogBernarda/ (tu będą bardziej ankietowe wpisy tematyczne, aktualizowane rzadko)
    lub
    http://bernardo.salon24.pl/index.html (tu być może będę umieszkał bieżące komentarze)

    pozdrawiam
    Bernard

  83. Najlepsze życzenia dla Gospodarza Blogu wraz z rodziną.

    Do Bernarda,
    Tylko ubecka men** mogłaby wypisywać te Twoje lustracyjne idiotyzmy i to przez tyle lat, za zasłoną anonimowości. Najprawdopodobniej byłeś szeregowym kapusiem, a teraz w ramach pokuty chcesz w swoim własnym szambie utytłac także innych, madrzejszych i szlachetniejszych od siebie. Normalka.Mam nadzieję, ze jakiś hacker dobierze Ci się w końcu do tyłka, ujawni twoje teczki i dane osobowe, po czym na zawsze wyniesiesz się ze wszystkich blogów, a następnie osiedlisz się w rejonie torów miedzy Powislem i Centralnym , albo w innym węźle cieplnym SPEC. Druga propozycja to oczyszczalnia scieków Czajka na dnie największego osadnika. Wybieraj i zyczę ci wszystkiego najgorszego, nie tylko w najbliższym roku, ale takze we wszystkich kolejnych.

    Do Bożeny,
    Cytujesz wypowiedz Ziemkiewicza i jest to chyba najlepszy argument za tym że jest to klasyczny kundel ( Patrz M. Wańkowicz) który z obsikiwania i obgryzania nogawek Michnikowi uczynił swoją przepustkę do historii literatury. Ale i tak też wylądował w „Poczecie Żydów Polskich” i to jest właśnie chichot historii.

  84. ach, Bernie ma bloga w salonie 24. Może napisze tam parę słów o osiągnięciach swoich ulubionych rządzących w kwestii budowy autostrad? Wystarczy o drodze S8 :-). Czy mają jeszcze jakieś osiągnięcia poza „osiągnięciami” lustracyjnymi?
    Bernard, nie musisz umieszczać na swoim nowym blogu żadnych bieżących komentarzy. W żadnym innym miejscu też nie. Ty już po prostu napisałeś wszystko co miałeś do napisania. Już podzieliłeś się ze wszystkimi swoją paranoją. Już wystarczy, dziękujemy, więcej nie trzeba. Nie masz pojęcia jak mi Ciebie żal. Biedny, chory człowiek. Chory na nienawiść z paranoją w głowie. Nie, nie jestem na Ciebie zły, właśnie żal nad Tobą jest tym, co odczuwam. Pewnie tego nie zrozumiesz. Tym bardziej mi żal.

  85. Torlin!
    Wreszcie cos z sensem. Tylko zapominasz o tych pozostalych milionach. Zone ocenia sie po smierci, czemu oceniasz prezydenta po roku? Na nikogo nie pluje, kocham ludzi, wiele im pomagam . Z Twoich komentarzy przebija strach. i nie wiem czy to nie strach o Ciebie samego. Pamietasz co powiedzial Jan Pawel 2- nie bujcie sie. Mnie osobiscie to wiele pomoglo. Masz ustalone poglady od wielu lat – czyli jestes niereformowalny. Ludzie normalnie zmieniaja sie, analizuja konretna sytuacje
    i z jej zmiana zmieniaja poglady. Do jakich zmian dochodzi popatrz na Irak i USA /moze przyklad bardzo drazliwy/na przestrzeni kilku lat. Najpoierw poparcie/ nawet tragedia Kurdow nic nie zmienila/ potem globalna wojna.Ale ty masz swoje poglady i ich nie masz zamiaru zmieniac. Jestes jak Lenin, przepraszm Lenina za porownanie. Poczekamy, zobaczymy.Dla kilku czas sie zbliza. Jak mowia katolicy, mlyny Boze pracuja powoli ale skutecznie. A czasami nalezy spojrzec z oddali aby zobaczyc prawde. Zapytaj Gruzinow o swego idola!

  86. Z Nowym Rokiem Gospodarzowi i wszystkim Blogowiczom (zwłaszcza ziomkowi Waldemarowi) wszystkiego najlepszego.
    Dla mnie niestety zaczął się on fatalnie, choć Syslwester tego nie zwiastował. Z żoną i znajomymi znakomicie bawiliśmy się w strażackiej remizie. Za marne 200 zetów od pary menu godne wiejskich wesel, wokalistka – żywcem Doda, „Biały miś”, wiązanka włoskiej klasyki popowej (w transkrypcji fonetycznej) itp, itd.
    Po powrocie do chałupy okazało się, że wystraszony hukiem petrad uciekł nam z podwórka nasz ukochany 3-letni owczarek niemiecki Fido. Liczymy, że jednak wróci, albowiem nadzieja umiera ostatnia.

  87. Sceptyku – nie licz na to, że Twój pies sam wróci. Szukaj go!!!
    (Nie wierzę w cuda, wierzę w działanie.)

  88. Rzygowisko michnikowskich bagien.

  89. ”Z Twoich komentarzy przebija strach. i nie wiem czy to nie strach o Ciebie samego. ”
    Pamiętaj!
    Pamiętaj! Torlin pisze EKSPERTYZY o transporcie. W tych ekspertyzach jak grzyby po deszczu wyrastają NOWE PORTY które po dokładniejszym przyjrzeniu okazują się Portem Północnym późnego Gierak, to jakieś NOWE LINIE KOLEJOWE pomiędzy Gdynią a Rijeką … Ja też bym się bał na jego miejscu. Kto te ekspertyzy będzie teraz kupował ?

css.php