Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

16.05.2007
środa

Lody pistacjowe

16 maja 2007, środa,

Największym sukcesem polskiej dyplomacji w ostatnich dniach była zgoda Putina, żeby jego żona zjadła lunch z żoną polskiego prezydenta. PIERWSZE DAMY PRZEŁAMUJĄ LODY – donosi w tytule „Rz”. Panie prezydentowe „wyjątkowo przypadły sobie do gustu”. – Spotkanie to naprawdę świetny pomysł – mówi tajemniczy „ekspert”. – Panie serdecznie się uściskały i zjadły razem lunch – powiedział „jeden z naszych rozmówców”. „Na pewno wymieniły przesłania, które przekazali im mężowie. Pani Putina mogła powiedzieć wycofacie się z weta, a wtedy mój mąż będzie mógł z honorem wycofać się z embarga na mięso” – przekonuje polska ekspert.

Zdaniem ekspertów spotkanie pań było ważne, ponieważ reprezentowały one panów. Ekspert rosyjski: „Aby spotkać się z panią Kaczyńską, małżonka Władimira Putina musiała uzyskać zgodę, a może nawet została o to przez niego poproszona.” Rzeczywiście, trzeba być ekspertem, żeby to wymyślić. – Do spotkania pań prezydentowych nie doszłoby, gdyby Kreml nie chciał wysłać pod adresem Polski sygnału – mówi z kolei polska ekspert.

Jeszcze służba nie zdążyła posprzątać ze stołu, a okazało się, że wszyscy ci eksperci nie są warci jednej kulki lodów (pistacjowych – to moje ulubione). Kiedy panie prezydentowe w Petersburgu przełamywały lody, w Brukseli powiał z Polski zimny wiatr. Niedopuszczona do lodów minister Fotyga zaostrzyła stanowisko naszego kraju w sprawie planowanego na weekend szczytu Unia – Rosja w Samarze. Jako warunek naszej zgody na szczyt domagamy się nie tylko wycofania rosyjskiego embarga na polskie mięso, ale także specjalnej deklaracji politycznej UE, która gwarantowałaby bezpieczeństwo energetyczne Polsce i innym nowym członkom Unii.

Są to żądania uzasadnione, ale niekoniecznie pomiędzy lodami a koniakiem. W tejże Brukseli min. Szczygło dał popalić Rosji, krytykując ją (także słusznie, ale nie wiem, czy w porę) za stosunek do Estonii i poczynania energetyczne: – Jest zadziwiające, że państwo ekonomicznie 10 razy słabsze niż Unia szantażuje całą UE – powiedział najbardziej bojowy polski minister. Rozumowanie strony polskiej: Im głośniej bronimy naszych interesów – tym bardziej jesteśmy „liczącym się partnerem”. Tylko że na razie nie widać efektów.

Podczas kiedy pani Maria i pani Ludmiła przełamywały lody w Petersburgu, pani Anna kręciła inne lody w Brukseli.

***

W telegraficznym skrócie: *** Afera w trójkącie Borusewicz – Gwiazda – Wałęsa jest smutna. Najmniej zaufania budzi Gwiazda. *** Oleksy ze swoją amnezją i lizusostwem przed komisją bankową i u Moniki Olejnik – żenada. *** Premier Kaczyński i jego rzecznik, którzy do ostatniej chwili mówili o kolejce do drukarni Dziennika Ustaw, a w ostatniej chwili orzeczenie Trybunału opublikowali – dziecinada. Kto ich będzie teraz traktował poważnie? Nieustraszony J. K. w ostatniej chwili jednak pękł. To sukces demokracji. *** Olejniczak i Szmajdziński popełnili falstart. Z J.Kaczyńskim trzeba grać do ostatniego gwizdka, a nawet dłużej. Tyle dobrego, że chociaż zachowali się jak opozycja, czego nie sposób powiedzieć o Platformie. *** Usunięcie Zawiszy ze stanowiska przewodniczącego komisji bankowej – dla PiS to „normalka”. Zawisza prędko przejrzał na oczy: już mówi, że PiS „odzyskało” komisję. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

***

Dziękuję wszystkim, którzy byli na spotkaniu w Katowicach.
Do „elmanie”: Zgoda, spotkanie miało lekki przebieg. Szkoda, że nie zadała Pani poważniejszego pytania. Pozdrawiam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 44

Dodaj komentarz »
  1. Daniel Passent pisze: „Jako warunek naszej zgody na szczyt domagamy się nie tylko wycofania rosyjskiego embarga na polskie mięso, ale także specjalnej deklaracji politycznej UE, która gwarantowałaby bezpieczeństwo energetyczne Polsce i innym nowym członkom Unii.”

    Powinniśmy – w imieniu Unii Europejskiej – zażądać wycofania wojsk rosyjskich z Okręgu Kaliningradzkiego. 🙂

    Idź na całość! Idź na całość! Idź na całość!

  2. Pozdrawiam i nareszcie coś w czym mam podobne upodobania do pana Passenta (tenis i muzyka klasyczna mnie przerastają, choć tą ostatnią lubię, tyle że nie jestem koneserem) – ja też uwielbiam lody pistacjowe, a i same pistacje również (szkoda, że droższych orzechów to chyba na polskim rynku nie ma 🙁 ).
    Prośba, żeby takie spotkania zapowiadać z większym wyprzedzeniem, co niektórzy pewnie chętnie by się na nich pojawili gdyby mieli możliwość uwzględnienia tego w swoich planach, nie wszyscy mieszkają w Katowicach i Sopocie.
    Jaka polityka zagraniczna tacy jej emisariusze : kobiety i minister obrony narodowej. Jak w podrzędnym filmie kryminalnym, zabawa w dobrego i złego policjanta. Rosja może i jest 10 krotnie słabsza ekonomicznie i pewnie nie zakręci kurka, bo skąd by miała pieniądze. Nie znam się na tym, ale ciekawy jestem jak długo Europa była by w stanie pociągnąć bez rosyjskiej ropy (abstrahując od tego jak długo Rosja by pociągnęła bez dewiz, ale naród to twardy i niejeden raz udowodnił, że jest wytrwały i cierpliwy). No i nie mówiąc, że minister obrony narodowej powinien sobie zdawać również sprawę z proporcji militarnych, które pewnie się trochę inaczej układają, choć nie wątpię, że Europa i tu ma przewagę, a pan Putin coś ostatnimi czasy drażliwy.

  3. „Fundamentalnego” pytania Jarosława Kaczyńskiego, o co właściwie walczył Adam Michnik, tj czy walczył o niepodległą Polskę, Pan nie zauważył. Szkoda, bo temat jest nieco inny niż komentarz w Pana poprzednim blogu.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W tej politycznej piaskownicy coraz więcej piaski a coraz mniej zabawek

  6. Skoro panowie nie potrafią jakos przełamać lodów, to niech chociaż przełamują je panie, dobre i to 🙂

    PS. Fotyga jest OK, jest nasza polska, a nie brukselska.

    Pozdrawiam
    Kazu78
    http://warszawa78.blox.pl

  7. Lech Kaczyński po zakończeniu spotkania z politykami powiedział,że rozmawiano grzecznie i uprzejmie, czym był zaskoczony.To samo powiedział po wizycie w Berlinie.Tez był zaskoczony że Niemcy mówią „normalnie”Zaskoczony byl pewnie dlatego,że on i jego brat nie potrafią mówic „normalnie”.Każda ich wypowiedż to insynuacje i pomówienia i obrzucanie błotem.

  8. Panie Danielu,
    Nie moge sobie darowac, że nie byłem w Katowicach. Mam nadzieję, że taka okazja jeszcze się nadarzy.
    Stosunki polsko-rosyjskie w (pisowskiej) normie. Szable do boju, lance w dłoń.

  9. *** Trójkąt Rakowski – Passent – Urban był smutny. Najwięcej zaufania budził Passent. *** Żenada Oleksego jest oczywista, takoż Olejniczaka, Olejnik nadal klasa. *** Reakcja inteligencji (niebotyczny kwik), wobec poczynań Kaczyny, który do końca trzymał ją za pisanki – dziecinada. Kto ją będzie teraz traktował poważnie? *** Miłosierny J. K. w ostatniej chwili powstrzymał rzeź niewiniątek. Będzie mu to policzone w niebie. *** O Olejniczaku i Szmajdzińskim szkoda gadać. O Platformie też. *** Usunięcie Zawiszy ze stanowiska przewodniczącego komisji bankowej – dla PiS to „normalka”. Po co te krokodyle łzy, panie redaktorze. ***Kwaśniewski wreszcie przejrzał na oczy i pokazuje elektoratowi ciepłą twarz. Będziemy wreszcie mieli premiera, o jakim się nawet Kwaśniewskiemu nie śniło.

  10. mowi sie ze pan Daniel jest naszym najlepszym dyplumatom…
    tak trzymac

  11. Bogdan Borusewicz został oskarżony (pośrednio) przez Andrzeja Gwiazdę o agenturalność… a dodatkowo stwierdził, że strajk w Stoczni Gdańskiej był inspirowany przez SB…

    Borusewicz kiedyś powiedział ,na pytanie Moniki Olejnik, czy dąży do ekstremalnych rozwiązań lustracyjnych, odpowiedział, że nie… ponieważ zaczynają działalność opozycyjną miał pełną świadomość na co się decyduje… I może dlatego jest tu, gdzie jest i ma zdrową psychikę.
    Gwiazda – najwyraźniej cierpi na syndrom wiecznego rewolucjonisty, „partyzanta z wyciętego lasu”. I dlatego pasuje do braci Kaczyńskich…

    Ukłony

    Azrael

  12. Do TesTeq:
    Tak, niech oni wycofaja wojska z okregu Kaliningradzkiego a my zbudujemy za to tarcze rakietowa (amerykanska) i bedzie rownowaga i… „kochajmy sie”…

  13. Gospodarzu:
    bardzo mi sie podobal „telegraficzny skrot”. Czy moge Pana poprosic, aby Pan uczynil staly zwyczaj z publikowania takich skrotow? Przypomina mi sie „obraz tygodnia” publikowany w Tygodniku Powszechnym.

    Pozwole sobie dolozyc do „telegraficznego skrotu”:
    Minister Niszczenia Srodowiska, czyli niszczyciel Rospudy, chce rozszerzyc swoja akcje na wszystkie parki narodowe w Polsce. *** Minister Edukacji, ktory mowiac o J.Kuroniu jako pierwszy minister w historii pomylil Targowice z Konfederacja Barska, kontynuuje swoja akcje oczyszczania szkol ze zlych miazmatow. *** A.Michnik zdemaskowany przez J.Kaczynskiego jako stalinista.

  14. Panie Redaktorze !
    Pisząc o lodach pistacjowych w kontekście Pani Fotygi mozna stać się posądzonym o niecne i seksualne podteksty bo to Dama drażliwa i niezwykle pryncypialna. A ponadto reprezentuje mocarstwo „samo w sobie”.
    Ale na poważnie – te enuncjacje „brukselskie” obu wybitnych reprezentantów „kaczej” dyplomacji powodują „opadanie spodni” (nie tylko rąk) i „filcowanie się uszu”. Szkoda, że wielbiciel talentu tych pożal się Boże dyplomatów, Kazuyoshi78 (czyżby te 78 oznaczało wiek – bo widać wyraźne oznaki Alzheimera bądź demencji starczej), nie zdążył zauważyć szkód i „obciachu” jakie wywołują na dyplomatycznych salonach takie wypowiedzi (vide reakcja MSZ Steimaiera z RFN zaraz po „twardym” i zdecydowanem NIE p.Fotygi). Spowodują one tylko – taka postawa Polski – do powrotu koncepcji b.dla nas niebezpiecznej; „Europy dwóch predkości”. I jeszcze jedno – ze szczytem energetycznym Putin ograł Kaczyńskiego jak mistrz dzieciaka. Analogie ze spotkaniem Prezydentów Polski i Rosji na „neutralnym terenie” jak proponowała nasza Głowa Państwa (odpowiedź Rosji brzmiała – Białoruś, ha ha ha !!!!) nasuwają się same.
    I jeszcze jedno – Kazuyoshi78, ja tam wolę „brukselkę”, dobrze przyrządzona jest zdecydowanie zdrowsza i lżej strawna niźli ciężko smażona „po polsku”. Zwłaszcza jeśli serwuje się ją w towarzystwie kaczki….
    Pozdrowienia.

  15. Nie mogac sie pogodzic z obluda „tamtej” wladzy, w wieku 37 lat zdecydowalem sie opuscic moja ojczyzne czyli Slask. Bylo to w roku 1985, w czercu, a dokladnie 13. Z racji dziedzicznego obciazenia genetycznego , (Ojciec przegral wojne jako podoficer Luftwaffe, co odpokutowal 3 latami [???] Syberii) przyjeto mnie w Republice Federalnej Niemiec z otwartymi ramionami. Czekajac ponad dwa lata na zwolnienie mojej zony z niewoli, tym razem Polski Ludowej, zastanawialem sie nieraz czy postapilem slusznie. Wydarzenia ostatniego 1,5 roku i dzialania nowego polskiego rzadu, (nie rozumiem dlaczego mówi sie o nim „wladza”?) utwierdzily mnie w przekonaniu, ze wtedy postapilem slusznie. W Polsce kwitnie wnajlepsze wymarzona przez klasyków „Demokracja Socjalistyczna”. I to w wersji orwellowskiej skrajnej. Adolfy z tych nieudaczników na pewno nie wyrosna, ale co sie narzadza, to ich! Optymistom, czyli m.in. i Panu, panie Danielu, zycze wytrwalosci w oczekiwaniu na „lepsze” jutro. Pesymistom, do których sam sie zaliczam, nie zycze niczego; i tak sie nic z ewentualnych zyczen nie spelni.

  16. Lodów ci w naszej polityce zagranicznej dostatek, a tu jeszcze Kongres USA zamroził fundusze na tarczę, która miała nas pięknie różnić od całej reszty Europy, broniąc nas przed Iranem. Dziś Irak, jutro Iran, pojutrze Irasiad.
    Poza tym wszyscy zdrowi, p. Gwiazda będzie w IPN i w Kapitule Orła Białego, a p. Michnik lepiej niech się wytłumaczy, po co chciał tego wyzwolenia Polski – gołym okiem widzimy do czego to doprowadziło. Uczciwi ludzie boją się nawet założyć konto w banku!

  17. A ja jestem przekonany i dziwnie pewny,ze pozostali czlonkowie UE
    w niedalekim czasie dokonaja takich zmian,ze „liberum veto” i polskie warcholstwo w wydaniu „kaczym” zostanie zdecydowanie przerwane.
    A to co sie dzieje w kraju nieodzalowany Melchior Wankowicz nazywal „Polska rozpierdziucha” i temu tez nadejdzie koniec i oby szybko.
    Z pelnym szacunkiem pozdrawiam.

  18. Przeraża mnie to z jaką bezmyślnością wylewa sie zawartość szamba na to, co ważne dla nas i naszej historii. Na coś, za co ceni nas świata, a ja przez lat 4 nie mogłam pracować w swoim zawodzie (i nie oczekuję odszkodowań). czyli „SOLIDARNOŚĆ”. Bliźniacy celowo wyciągają na widok publiczny i honorują na różne sposoby chorego z zawiści Gwiazdę. Opluwają wespół w zespół wszystko co tylko mogą. Mam nadzieję, że kiedyś będą ich nękały koszmary za wszystko co robią. Za tę butę, arogancję, brak szacunku dla innych i tę ich politykę historyczną z gloryfikacją sarmatyzmu. Inni stawiają na piedestałach rodaków, którzy wykazali się czymś pozytywnym. My – nieudaczników i utracjuszy.

  19. Do Olka51,
    z wczorajszego wpisu. Olek, jak to – pare lat temu, dwa-trzy, czytalem rewelacje na temat Szczypiorskiego, jaki to komuch byl i wspolpracowal, a jakze. W tej chwili nie potrafie Ci wskazac zrodel, ale czytalem te rzeczy i zdumiewalem sie, jak to sie stalo, ze taki komuch, a w latach 70-tych jego „Mszy za miasto Arras” nie mozna bylo dostac, ledwie wyszla – zeszla z polek . A kto to byl Szczypiorski, wiedziala tylko garstka osob (garstka, w porownaniu do trzydziestoparomilionowego narodu). Cos go ta komuna nie piescila mimo wszystko, a tak jej (wedlug niektorych) sluzyl.
    Marcel Reich Ranicki wypromowal go na Zachodzie, ale to tez be, bo sam Reich Ranicki przyznaje, ze wspolpracowal ze sluzbami, a ze byla to wspolpraca niechetna i wymuszona, dzisiejszych zagonczykow to nie obchodzi.
    Wracajac do Szczypiorskiego, bardzo go cenie, aczkolwiek od czasu „Poczatku” wydaje sie, ze z niewielkimi wyjatkami pisal ciagle te sama ksiazke.
    Ale pisal ja pieknie.
    Dzieki za przypomnienie o Szczypiorskim, Olek51

  20. Drobne uzupełnienie, tego, o czym napisał p.Redaktor.

    Jest 18.00. Przed chwilą z radia PIN 102FM usłyszałem, że Minister Ławrow już w marcu zapraszał panią Minister Fotygę do odwiedzenia w kwietniu Moskwy. Wg tego co powiedział dziennikarz, zaproszenie pozostało bez odpowiedzi.
    Pani Fotyga potwierdziła otrzymanie zaproszenia, ale stwierdziła, że najpierw Rosja powinna znieść embargo na naszą żywność.
    A ja naiwny myślałem, że ministrowie spraw zagranicznych właśnie po to się spotykają, aby załatwiać takie sprawy.
    Jak śpiewano w kabarecie Elita, oj naiwny, naiwny, jak dziecko we śnie,

    To jak się nazywa najlepsza pani minister od czasów transformacji? Bo Fotyga to chyba nie!
    .
    Czy Pan Prezydent ma także takie zdanie, jak pani minister? Może ktoś zapyta p. Łapińskiego? Odpowiedź może być ciekawa.

    Pozdrowienia.

  21. Telegraficznego skrótu ciąg dalszy***Fotyga nie pojechała na dywanik do Moskwy. Dziwne, ministrowie komuny i postkomuny zawsze jechali. ***Dochody budżetu państwa po pierwszych czterech miesiącach tego roku były o pięć miliardów złotych wyższe, niż planował rząd. To najlepszy wynik od lat. *** Adam Michnik klęka przed arcybiskupem. ***Na szczęście brak doniesień, że wczoraj w Sejmie ktoś został ugryziony przez psa (i odwrotnie)

  22. A dzisiaj okazało się, że pani Fotyga w kwietniu ukręciła nam kolejne lody, odrzucając zaproszenie do złożenia roboczej wizyty w Moskwie. Hej, kto Polak, na bagnety!

  23. PiStacjowych lodów nie toleruję STOP w trójkącie Haha – Jacobsky – Falicz, los tego ostatniego jest najsmutniejszy STOP jak wybudować 3 mln mieszkań dla 3 mln imigrantów z Polski, this is the question STOP to był “rabunek w biały dzień” powiedział Pęk, ale Oleksy już wcześniej oświadczył, że on był przeciw, choć wyglądało jakby był za, co za kilka dni potwierdzi Kołodko STOP nie zbudowaliśmy drugiej Polski, ani drugiej Japonii, ale w metodach dialogu doganiamy Ruandę STOP lato ma być gorące STOP spirala strajkowa się rozkręca STOP awantura z Trybunałem nie zaszkodziła notowaniom PiS STOP widać wyborcy pamiętają słowa wieszcza – na patrona z trybunału, co milczkiem wypróżniał rondel, itd STOP czy w komisji śledczej, gorzej jest być zerem czy kretynem STOP ale jeszcze trudniejsze pytanie zadają w Onet.pl: czy zetknąłeś się z propagandą homoseksualną w szkole STOP w Locie znaczna obniżka cen biletów do Warszawy STOP

  24. O ileż łatwiej jest pisać o polskiej lustracji niż o rosyjskich przepychankach, pardon, łamaniu się lodami z Rosją. Trzeba wiedzieć, w jakim kontekście mówi minister Fotyga et consortes w Brukseli, co jeszcze się mówi i pisze, jak to wygląda w szerszej perspektywie. Wydaje się, że polskie stanowisko polega na czekaniu, na daniu Kremlowi szansy na wykonanie pierwszego kroku w sprawie embarga na żywność. Moskwa wyraźnie bada wytrzymałość i możliwości Warszawy. A jej polityka jest, to trzeba przyznać, dość aktywna na tym kierunku. I sytuacja europejska jak dotąd jej sprzyja. Sarkozy i Merkel nie okazują Putinowi nadmiaru sympatii, on też nie wydaje się mieć zbyt silnej karty. Europa zdaje sobie sprawę, że Rosja w tych warunkach nie ma miejsca w Europie, ani nawet w WTO. Polska oczywiście nie powinna wysuwać się przed europejski szereg w atakowaniu Rosji. I chyba tego nie robi.

  25. dziś usłyszałem w radio, że Rosja już jakiś czas temu wystosowała zaproszenie do Fotygi na spotkanie. Jakiś urzędnik MSZ, na pytanie dlaczego nie skorzystała z tego, jakby nie było ważnego, zaproszenia oświecił słuchaczy mówiąc, że Fotyga to może i by pojechała, ale Rosja najpierw musi znieść embargo na mięso….
    I po raz kolejny przedstawiciele tego rządu zaskoczyli mnie kompletnie. A myślałem że już jestem odporny. Okazało się jednak, że jeszcze nie jestem. Szlag trafił mnie po raz kolejny.
    Fotyga tym co robi (a raczej czego nie robi) szybkimi krokami zbliża się matematycznie do Ziobry, przepraszam, Zera.

  26. Haha(ha), ale się rozkręcił interes z lustracją (lepiej niż z lodami PiStacjowymi). Okazuje się, że Kaczyński wcale nie szantażował, co najwyżej blefował z tym otwieraniem teczek SB/IPN na oścież. A jeśli już mowa o Szmajdzińskim, to ma on rację. Podwójną: (1) “lustracja nie dotyczy lewicy”, co może być podciągnięte pod argument w dyskusji dlaczego Platforma jest tutaj w defensywie – bo nie chce się wystawiać na ogień moralistów IV RP, (2) “wszystko można ujawnić, udostępnić, tylko nie można naruszać praw obywatelskich”. I w tym punkcie zastanawia wyrok Trybunału, który nie dość mocno i przekonywująco odciął się (konstytucjonalnie) od procedury orzekania kto jest TW, a kto się migał w zaskarżonej ustawie. Coś tam wspomniał o “rzeczywistej współpracy”. I ganiajcie się teraz za jej definicją po polu.

    I nie chodzi tylko o to, że PZPR-owcy byli naturalnym, ale nie udokumentowanym źródłem informacji. SB chodziło nie tylko o informacje, ale o wikłanie ludzi, dzielenie opozycji, wzbudzanie wzajemnych nieufności i podejrzen, czyli wrogą dywersję – metoda to wcale nie nowa. Kaczyńskiemu również chodzi o eliminację części dawnej opozycji, tej części, które nie wystarczająco wie, że jest z nim. Różnie nazywa się tych, którzy stają tam gdzie stało ZOMO: “różowi”, “udecja”, a w szerszym gronie woła się na nich “neoliberalni doktrynerzy”. I tak oto również w demokracji polskiej trybuni ludowi poznali granice swoich możliwości.

    Ciekawi mnie natomiast, że Gospodarz Blogu po(d)piera W. Kuczyńskiego, który jako żywo jest zagorzałym neoliberałem i aktywistą “złodziejskiej prywatyzacji”. Co ja mówię aktywistą, ojcem. Ojcem chrzestnym, mafioso międzynarodowego kapitalizmu i wyzyskiwaczem polskiego ludu – komisja śledcza w sprawie prywatyzacji rozkręca się, więc trzeba odświeżyć język, hahahaha.

  27. znow zabraklo jakiegos waznego leku w polskich szpitalach STOP panowie poslowie – uwaga STOP sprawdzcie czy jest dosc szczepionki przeciw wsciekliznie STOP

  28. Przepraszam, ze sie znowu wtracam, ale polece cytatami:
    Fotyga: Nasza roztropna polityka sprzyja Polsce.
    Robert Szaniawski: Nie ma sensu, aby nasi politycy skladali wizyty w Rosji, jesli nie ma woli porozumienia.

    Tak jest. Nie ma woli porozumienia. Jezeli ktos zostaje zaproszony i odrzuca zaproszenie – z ktorej strony nie ma woli porozumienia? Ja tylko tak pytam…
    Rusofilem nie jestem, ale jest to wielki kraj, z ktorym powinnismy zyc dobrze, pomimo wiadomo, czego. Niemcy sa krajem, z ktorym powinnismy zyc dobrze, pomimo wiadomo, czego. Pojedynczy obywatel zdaje sobie z tego sprawe, rzad polski – jakos nie „chyta”.
    Telegraphic: chyba za malo czytasz o tym, bo jednak Polska wyraznie wysuwa sie przed szeregi, jesli chodzi o Rosje.

  29. Arcybiskup modli sie w intencji Michnika STOP nie jest najwazniejsze, czy Adam Michnik wierzy w Pana Boga, znacznie wazniejsze jest to, ze Pan Bog czyta „Gazete Wyborcza” STOP amen, potwierdzila prof Skarga STOP przy tej okazji do jezyka polskiego wprowadzono terminy: „kolaboracja bezobjawowa” oraz „esbecki grafoman” STOP amen, odpowiedzieli chorem Bujak, Kwasniewski i Mazowiecki STOP amen

  30. „Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.”

    Pierwszy raz sie z Panem zgadzam.
    Bardzo wymowna jest tutaj rowniez Pana biografia.

  31. Od prawie dwóch lat lubie tylko lody… stacjowe. A już na pewno nie znoszę PiSstacjowych

  32. elka
    Kaczyńscy, z racji Urzędu postawili się w rolach sędziów niejako przywłaszczając sobie dokonania innych. To jest wlaśnie wstrętne. Ponieważ muszą mieć świtę, odkurzają „drugi garnitur ” „Solidarności”. Najgorsze jest to, że konsekwentnie opluwają i niszczą autorytety, które przecież nie tylko dla Polski mają swoje zasługi.
    Mam nadzieję, że historia wlaściwie Ich oceni. Póki co moje emocje są bliskie wrzenia.
    Pozdrawiam Halszka

  33. -> telegraphic observer

    Moim zdaniem Putin dlatego maniakalnie podtrzymuje
    embargo na mięso, by za pomocą polskiego weta storpedować porozumienie energetyczne UE-Rosja, którego tak naprawdę wcale nie chce. Uzyskując jako dodatkowy bonus pogłębienie obrazu Polski jako unijnego „warchoła i egoisty” :-).

    Jeżeli to przypuszczenie jest słuszne, a Kaczyński to rozumie – to w odpowiednim momencie Fotyga zrezygnuje z veta w zamian za jakieś mniej czy bardziej realne deklaracje UE o gwarancjach energetycznego bezpieczeństwa dla Polski i innych nowych członów Unii wtych rokowaniach. Krzyżując tym plany Putina i dodatkowo poprawiając obraz Polski w oczach unijnych sąsiadów.

    Jeżeli rozumiał to już wcześniej, i dlatego założył veto, by z rezygnacji z niego uczynić argument przetargowy – to czapki z głów :-).

    Tyle, że będzie musiał to wytłumaczyć kaczym fanom – miłośnikom „siłom i godnościom osobistom” oraz „polityki nie na kolanach”, wielkim admiratorom veta dla veta :-)…

    Bo że PO i SLD zaczną mu z tego tytułu zarzucać zdradę interesów narodowych – to chyba oczywiste :-).

    Natomiast odmowa Fotygi może wskazywać, że być może nie tak jest odbierane stanowisko Putina. Rozsądniej byłoby jechać i wysondować stanowisko strony rosyjskiej. No ale do tego trzeba byłoby zapewne pewnej samodzielności Pani Fotygi, bo być może nie obyłoby się bez potrzeby poczynienia jakichś deklaracji ze strony polskiej :-)…

    Z drugiej strony odmowę Fotygi można równie dobrze traktować jako demonstrację stanowiska takiego, że w kwestii porozumienia się z Rosją Polska zdaje się na UE, czy teżz w tym przypadku – prezydencję niemiecką.

  34. Należałoby się zastanowić czy na podobnie szyderczą tonację nie zasługuje polityka GW i czy Adam Michnik nie jest też jednocześnie jakimś duchowym krewnym Jarosława Kaczyńskiego.

  35. telegraphic, stanales na wysokosci zadania, oby wiecej bylo takich komentarzy,a nie histerykow, jak gospodarz przekrecajacy fakty w swoj lobuzerski sposob, Moskwa to analizuje, Pani Miniaster Fotyga gratuluje, UE dla Rosji jest absolutnie potrzebne, teraz kluczem jest Polska, skoro Rosja moze bezprawnie zamknac kurki gazowe, zablokowac import to tosamo trzeba zrobic z nimi, recepta jest prosta, albo jestesmy partneramy , albo podleglym panstewkiem zgadzajac sie na kazdy diktat z Moskwy, i to jest polityka, co moze minister zdialac jadac do Rosji, skoro Rosja ile razy mowila ze przywroci handel, a po cichu nakladala dalsze restrykcje.

    BRAWO PANI MINISTER FORYGA.

  36. sprostowanie.

    PANI MINISTER FOTYGA/NOT FORYGA/

    SORRY!

  37. W radiu „Zet” powiedzieli w poniedziałek, ze PiS odzyskał drukarnię.

  38. Ireka,
    Zgadza się, z sąsiadami powinniśmy żyć dobrze. Powinniśmy odsunąć stare animozje na bok i skupić się na praktycznych problemach doby dzisiejszej. Ale zauważ, że Putin pokazał w Monachium co potrafi powiedzieć. Sprawy rozróby wokół pomnika w Tallinie UE nie przemilczała. Szczyt EU-Rosja w Samarze (17-18 maja) nie zapowiada się obiecująco, i to wcale nie z powodu Polski. Problemem jest polityka Putina, nie tylko z perspektywy Warszawy, ale i Waszyngtonu, oraz Brukseli.

    Nie czytam wszystkiego, to fakt. Ale zanim napisałem ten komentarz wczoraj, to przeleciałem po sieci, “The Daily Telegraph”, etc. oraz zajrzałem w kiosku na rogu do ostatniego numeru “The Economist”. Nigdzie nie znalazłem europejskiej krytyki dla polskiej polityki wobec Rosji. Ale jeśli coś czytałaś, jakiś artykuł, to daj znać.
    T.O.

  39. Panie Danielu,
    Nie wie Pan przypadkiem co się dzieje z Platformą Obywatelską ? Ustawa lustracyjna albo obnarzyła ich nicość, albo dokonała infekcji ogółu wirusem IV RP. Głosowanie za ustawą /bublem prawnym w najgorszym wydaniu/ było już totalną głupotą, a nie mówiąc, że ta „wielce moralna” ustawa dla Polski ma głownie na celu wyczyszczenie pola tylko i wyłącznie dla PIS’u i ew. dla Samoobrony czy LPR /jego przystawek/. Ustawa ta nie jest dla Polski ale wyłącznie dla PIS’u. Ma ona służyć realizacji strategii tej partii wodzowskiej – czyli przejęcie władzy na dziesięciolecia jak to było za PRL. Oni przecież chcą dojść do tego, czym była PZPR. Co niektórzy członkowie PIS’u już mają odczucie prznależności do takiej partii jak np. mecenas Mularczyk. Strategia PIS’u jest przejrzysta od momentu wymachiwania przez J. Kaczyńskiego kartkami programu PO w trakcie już zaangażowanych rozmów o tworzeniu współnego rządu. Jak już słyszałem ostatnio p. Czumę /PO/, to on swoimi wypowiedziami do złudzenia przypominał Romaszewskiego – pełnego nienawiści i arogancji dla trochę inaczej myślącego. Im częściej ktoś z obecnych polityków przywołuje imię naszego papieża, tym więcej w nim ww. przymiotów. Pani Pitera jak lwica broniła dobrego imienia IPN (w ostatnim programie „Kawa na ławę”), którego tak naprawdę ten Instytut nigdy nie miał, a jaką rolę dziś spełnia, to gołym okiem widać. Myślałem, że PO to partia opozycyjna do partii koalicyjnych. Teraz działania liderów tej partii akurat chcą dowieść czegoś przeciwnego – bo w przeciwnym razie byłaby okrzyknięta ochroniarzem agentów !!!. To już nie tylko brak wyobraźni, to już rozległa paranoja z mocnymi stanami lękowymi. To najprawdopodobniej efekt tej tzw.różnorodności, która miała być główną zaletą PO, a w rzeczywistości doprowadziła do zachowań znanych przede wszystkim lekarzom psychiatrom.

    Pozdrawiam

  40. Obserwator 14.12

    Dzięki za wpis. Czasami mam wrażenie, że tylko ja nie widzę co wyrabia POw mediach, a dokładniej jej członkowie, dyżurni mówcy (dyskutanci) .
    Rokicie już dawno powinni zabrać prawo wypowiadania się w imieniu PO.
    A programu jak nie było tak nie ma. Zobaczysz (ja mam taką nadzieję) że obudzą się z ręką w nocniku, gdy nagle wyborcy zobaczą, że „król jest nagi”. Tylko co wtedy robić?
    Może masz jakies rozwiązanie?
    Podziel sie z innymi.

    Serdecznie pozdrawiam.

  41. TO! Nie jestem pewien, czy zwracałeś się do mnie, czy po prostu w ogóle miałeś wczoraj dzień na pohahanie się. Niemniej pragnę nadmienić, że lustracja była mi – do czasu – elektrycznie obojętna, nie interesowało mnie kto się umoczył, a kto nie, bo uważałem, że w świetle liczb wielkich, a liczba 38-u milionów chyba jest wielka, zdemaskowanie paru tysięcy agentów, nie ma żadnego praktycznego znaczenia, ani dla przyszłości naszego po raz n-ty odzyskanego śmietnika, ani dla jego przeszłości. I wyobrażałem sobie, że podobnie myślą inne wykształciuchy – tak, tak, podobnie jak mw, uważam się za wykształciucha, ale w przeciwieństwie do niego, bardzo wstydzę się tej przynależności.

    Lecz gdy się okazało, że całe to bractwo drży przed lustracją jak bezbronny listek, trudno było mi nie zadać sobie pytania dlaczego, i nie dojść do wniosku, że albo mają coś do ukrycia, albo coś nie w porządku pod sufitem. Pierwsze w ogóle nie wchodziło w rachubę – bo co taki statystyczny wykształciuch może mieć do ukrycia? Że nie oddał książki do biblioteki, i raz przez pomyłkę przejechał się na gapę autobusem? A zatem pozostawał sufit. I na tym w zasadzie to polega. Bo trzeba nie mieć dobrze pod sufitem, żeby kłaść się Rejtanem w poprzek drzwi z napisem LUSTRACJA li tylko po to, żeby przed zwierciadłem zwanym PRAWDĄ nie stanęło iluś tam super-wygadanych wykształciuchów, którym akurat tak się ułożyło w życiu, że niestety, ale dali ciała.

    Na czym polega ten sufitowy defekt? Przecież nie na braku inteligencji. Wykształciuch z definicji jest inteligentny. Ale istnieje jeszcze coś takiego jak instynkt stadny, mają to owce, mają to i ludzie – prościuch czy wykształciuch. W stadzie czujemy się bezpieczni, i swój zawsze będzie ciągnął do swego. Biała owca do ufarbowanej na biało czarnej owcy, a nieumoczony wykształciuch do idącego w zaparte umoczonego wykształciucha. Zwłaszcza gdy umoczony zaczyna swą napuszoną gadaninę o poniżaniu godności człowieka i łamaniu europejskich tradycji humanizmu. Na wykształciucha działa to jak opium. I wtedy rozlega się niebotyczny kwik.

  42. Haha, hahanie to bardzo zdrowy sposób spędzania czasu, nie tylko wolnego, a jak się haham to natychmiast jakbym zwracał się do Ciebie, hahaha … , oj, Haha.

    Najpierw preambuła językowa. Co to jest lustracja? Która lustracja ma być, w jakim zakresie, jakimi procedurami, już nie wspomne podług jakiej wizji moralnej. Np. w stylu – podpisałeś instrukcję wyjazdową, aby urządzić się na całe życie (zupełnie jak Twardowski, który podpisał cyrograf), albo – “współpracowałeś” z SB, to teraz nie masz prawa wypowiadać się w sprawach publicznych. Powiedz mi Haha, czy Wielkie Liczby wyznają tę moralność? Bo teraz modnie jest być za lustracją.

    Ale nie ma jednej lustracji – to chyba oczywiste. Okazuje się, że być przeciw lustracji to gorzej niż być niewierzącym. Taka panuje stadna moralność teraz. Ale przecież nie każda metoda lustracji jest dopuszczalna. Ja nie byłem TW, ale wygląda na to, że jakąś kartotekę mam. I co, ja mam wierzyć tym urzędasom trzęsącym portkami przed PiSem, że mnie potraktują fair. Że jakiś bubek z IPN nie przyłoży mi jak się okaże, że jestem niesforny w pracy, albo na jakimś zebraniu czy wiecu? Hasło “uczciwy nie muszą się obawiać” jest oszukaństwem, bo kto jest uczciwy. Kto był uczciwy? To są paranoiczne pytania, to jest niedemokratyczne. Widać na przykładzie trójkąta z Gwiazdą, jak wygląda lustracja na górze, więc można się przestraszyć na samą myśl, jak byłoby na dole.

    Mam wrażenie, że wykształciuch polski, już nie wspomnę o prostym ludzie, zbyt abstrakcyjnie pojmuje słowa: PRAWDA, LUSTRACJA, DAĆ CIAŁA. Trochę pokory wobec języka i naszych niemożności poznawczych by się przydało.

    Ja nie jestem w oku tego lustracyjnego cyklonu, jestem setki mil od niego. Ale czytam wywiad z jakimś profesorem z uczelni X, najpierw on się żali, że środowisku uczelni trzeba oczyścić, bo coś tam nie gra. Ok. Trzeba zlustrować profesorów, mówi. Ok, już się robi ciekawie. Ale potem jak on się zagłębia w detale tego lustrowania, kryteria odsiewania plewów od ziarna, to robi się ostro pod górę. A może, należy oczyścić uczelnie i inne środowiska z zupełnie innej strony, podług jakiejś nowoczesnej koncepcji nauki i edukacji. W sposób rokujący jakiś produktywny efekt.

    I mówisz Haha, że inteligent jest wykształcony? Może ukształcony?

  43. Głosowałem na PO jako na „mniejsze zło”, ale po dzisiejszych występach pani Pitery zionącej nienawiścią do uczestników antypisowskiego spotkania, więcej takiego błędu nie popełnię. Największym jej zarzutem było to, że miało polityczny charakter. A jaki miało mieć? Filozoficzny, kulinarny? Wspierał ją na podobnym poziomie Zybertowicz.
    Widać wyraźnie popłoch w PO, że może powstać nowa siła polityczna i jedynym ratunkiem będzie podporządkowanie się PiSowi. Szkoda, bo dobrze na tym nie wyjdą.

  44. TO, krótko, bo temat zaczyna robić się coraz bardziej nieaktualny i szkoda czasu na subtelności językowe. Lustrację, jaka była, przegłosował Sejm, który naród sobie wybrał. Wiedzieliśmy na kogo głosujemy. Nasi posłowie wiedzieli na co głosują. A potem nagle wszyscy strasznie się zdumieli, a wykształciuchy najbardziej, że lustracja w praktyce to makabryczna szopka, w której Herod naprawdę robi rzeź niewiniątek. TK to przerwał, inteligenci się cieszą, jest chwila ulgi, fakt, ale licho nie śpi.

  45. Szanowny Panie Gospodarzu!
    Pozdrawiam Ciebie i Blogowiczów serdecznie, ale pisząc:
    *** Premier Kaczyński i jego rzecznik, którzy do ostatniej chwili mówili o kolejce do drukarni Dziennika Ustaw, a w ostatniej chwili orzeczenie Trybunału opublikowali – dziecinada. Kto ich będzie teraz traktował poważnie? Nieustraszony J. K. w ostatniej chwili jednak pękł. To sukces demokracji. ***
    pozbawiłeś mnie dochodu.
    Byłem pewny, że nie wydrukują, co wpisałem do twego blogu dnia 2007-05-13 o godz. 17:34, cytuję:
    Założę się o milion edgarów*, że do 15-go maja orzeczenie TK nie zostanie wydrukowane.
    Czyli nie nabierze mocy obowiązującej od tej daty …
    Zabraknie prądu, wybuchnie pożar w drukarni rzadowej, spadnie drzewo, premier złamie prawą rękę (niezbędny jest jego podpis) lub będzie “służbowo” nieobecny.
    SPOKOJNY
    * nowa waluta w IV RP, w celu unieważnienia wszelkich lokat, zasobów pieniężnych w PLN lub walutach obcych, uznawanych do 1.09.2007 na obszarze RP.
    Zachodzi bowiem uzasadnione podejrzenie, że zasoby te mogły zostać zgromadzone w sposób niezgodny z prawem, dlatego zostaną zdeponowane do czasu udowodnienia przez właścicieli, że było inaczej.
    Osoby nic nie posiadające nie powinny się niczego obawiać.
    Zatem, co jest „oczywiste” – poniosłem stratę.

css.php