Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

25.06.2007
poniedziałek

Polecam Nervosol

25 czerwca 2007, poniedziałek,

Premier to niezłe ziółko. Jak tylko coś powie, sięgam po Nervosol. (Herbapol wiele mu zawdzięcza). Strajk pielęgniarek to „haniebna akcja polityczna”. Czyli siostry Platformy i SLD uprawiają dywersję na tyłach, podczas kiedy sanitariuszki narażają życie w Brukseli. Zgoda, nie należy blokować ulic ani okupować pomieszczeń, to nie jest zgodne z prawem, ale Jarosław Kaczyński nie urodził się wczoraj, wie, że z prawem różnie bywa, jego rodzony brat nie przestrzega wyroku sądowego, a sam premier dobrał sobie na zastępcę osobnika kilkakrotnie skazanego, który nie stawia się przed obliczem Temidy, bo „mu się nie chce”! Jak uczyli marksiści – prawo jest klasowe. Czy aby nie jest tak, że premier nie może się zdecydować: usuwać pielęgniarki – źle, tolerować – też źle, nie wiadomo, które wyjście to „oczywista oczywistość”.

Premier ma rację – budżet nie jest z gumy, jak ustąpi pielęgniarkom, to za nimi pójdą inni i rozdrapią państwo. Ale nie zarabiają chyba źle wysokiej klasy specjaliści CBA i IPN – sztandarowych inwestycji obecnego rządu. Ani obsadzeni po uważaniu szefowie spółek Skarbu Państwa. Zamiast zlikwidować lub odchudzić służby, premier zaleca lekarzom i pielęgniarkom dietę. Chcecie więcej? – pyta. – To zrobimy referendum: Czy podnieść podatki najbogatszym i przeznaczyć na pielęgniarki? Zaiste, wspaniały to pomysł, poszczuć biednych na bogatych, pielęgniarki na pacjentów, a wyborców na „zamożną, bardzo zamożną Hannę Gronkiewicz-Waltz” oraz na „miliarderów – właścicieli TVN”. Na takie dictum polecam Nervosol.

Skąd J.K. wie, że Gronkiewicz jest bardzo zamożna? Skąd wie, że dwaj panowie W. z TVN są miliarderami? Czy w Polsce nie ma już tajemnicy bankowej? Czy premier ma prześwietlonych wszystkich i jak będzie chciał, to jutro powie, ile ma w portfelu Geremek, ile Żakowski, Balcerowicz i Kwaśniewski? Czy premier ma prawo każdemu włożyć rękę do torebki i do kieszeni?

Chcecie sfinansować podwyżki dla pielęgniarek, to je sfinansujcie sami, żeby rząd nie musiał decydować, tylko mógł skupić się na walce z obrońcami pielęgniarek (którzy boją się Ziobry, bo mają powody), na walce z opozycją, z mediami, z postkomuną…

Najpierw nastawili cały naród na pierwiastek. Dęli w pierwiastek na potęgę. Nie oddamy ani guzika! „Polska nie ma zwyczaju się cofać, kiedy ma rację” – mówił pan prezydent w Brukseli na chwilę przed tym, jak się wycofał. Mieliśmy nawet jednego sojusznika. Mniejszym państwom regionu dostało się od naszego premiera, bo wybrały sobie na premierów „młodych (czytaj: nierozgarniętych) ludzi”. W ten sposób Polska sprawuje przywództwo w regionie. Węgrom i Słowakom polecam Nervosol.

W Brukseli okazało się, że jednak jakiś guzik trzeba będzie oddać. – Wszędzie napotkaliśmy odmowę. Napotkaliśmy mur, nie uzyskaliśmy nawet minimum minimorum – żalił się premier. Polska znów osamotniona w Europie. Jak w 1939. Jak w 1944. Trudno nie sięgnąć po ziółka. Wyglądało na to, że w Brukseli cała ta kampania przygotowawcza nie spełniła oczekiwań. Te wszystkie spotkania, wizyty, podróże, Merkel, Sarkozy, Zapatero, spacery nad morzem – i co? Napotkaliśmy mur.

Owszem, Polska w Brukseli uzyskała koncesje, to prawda, nie ma jej co umniejszać. Udało się przedłużyć obowiązywanie systemu nicejskiego, utrzymać zdolność do blokowania decyzji etc., czyli obronić osiągnięcia poprzednich rządów, ale co poza tym? Czy udało się wpisać do traktatu zmianę systemu podejmowania decyzji? Zapobiec powołaniu unijnego ministra spraw zagranicznych pod zmienioną nazwą? Zapobiec jednolitej osobowości prawnej UE? Odłożyć prace nad traktatem i jego wejście w życie? Uzyskać zobowiązania w sprawie wpisania wartości chrześcijańskich do przyszłej preambuły?

Kolejne polskie powstanie, „Powstanie Brukselskie”, kosztowało wiele ofiar – nie wprowadzono do agendy konferencji rządowej kwestii systemu głosowania, wzrosły nastroje antypolskie, autorytet polskiego prezydenta i premiera za granicą ucierpiały, więc bilans nie jest jednoznaczny. Więcej się o Polsce mówi i pisze, ale czy tak jak byśmy chcieli? Kto by chciał mieć taką prasę? I czy to w ogóle jest miarą sukcesu? Przed czytaniem zachodniej prasy zalecam Nervosol.

„Sukces w Brukseli jest wyłącznie zasługą mojego brata” – powiedział premier. Jeżeli tak, to po co Blair i Sarkozy telefonowali do Jarosława? Po ziółka?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 92

Dodaj komentarz »
  1. Nieznosze Geremka. Ma taki jeczacy sposob mowienia. Dlaczego pan sie zawsze na niego powoluje? Kojarzy mi sie z rumunami w autobusie co prosza o pieniadze. Jak go slucham to mnie nie dobrze.

  2. Po co Blair i Sarkozy dzwonili do premiera? To proste pytanie. Chcieli się dowiedzieć czy prezydent ma jeszcze te granaty z wojny o kota w świątecznym garniturze. Chyba ma.

  3. Panie Danielu!!

    Do d…py to wszystko ,ot co ..

    pozdrowienia z normalnej Kanady

    matti

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Danielu,
    Od blisko 40 lat, niestety z kilkoma przerwami, rozpoczynam lekture „Polityki „od Panskich felietonow ( rozprawek, publikacji ), ostatnio
    w wersji internetowej od En Passanta.
    Nie zawsze sie z Panem zgadzalam , lub zgadzam ale zawsze podziwialam
    Panski talent dziennikarski , ciety jezyk oraz nieprzecietny intelekt.
    Jest mi smutno, ze ludzie tacy jak Pan nie moga sie odnalezc w obecnej polskiej ( kaczoro-leppero-Lprowskiej) rzeczywistoci. Nie rozwijam tematu
    bo wiemy w czym rzecz. Zycze wytrwalosci bo trzeba miec nadzieje , ze ktoregos dnia skonczy sie ta farsa nazywana rzadami koalicji.
    Pozdrawiam serdecznie
    Hanka z Florydy

  6. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Tak sie sklada, ze poza zachodnia prasa na Zachodzie sa jeszcze
    ludzie z ktorymi mozna porozmawiac, ktorzy rozmawiaja miedzy
    soba w kafejkach, restauracjach, klubach itp.

    Zdania sa podzielone ale nie tak dramatycznie jak to media chca
    przedstawic.
    +/- 80% ludnosci jest bardzo zadowolona z przebiegu na parkie-
    cie. Mowia, sa g r a n i c e , ktorych nie powinno sie pod zadnyn
    pozorem przekraczac. Wszyscy sa zgodni co do jednego
    – w Europie jest relatywnie spokojnie, ciekawe kogo to tak napra-
    wde boli, mierzi, kogo znowu swedza lapy…?

    F.S. von/od Diasporski

  7. Panie Danielu !
    A może by tak sposobem ich załatwić. Zwołać ogólnopolską zbiórkę, zakupić litry Nervosolu, i przekazać rządzącym. Przecież to im potrzeba środka na spokojność. Społeczeństwo (w swej większości) jest przecież normalne.

  8. Janosik z tego pana premiera.
    Zrobiłem nawet stosowną ilustracją na moim blogu

  9. Panie Danielu!

    Rozumiem,że jest „gorąco” i szczyt zakończył się kilka dni temu. Ale chciałbym uzyskać na chłodno uzskać odpowiedź. GDZIE JEST TEN SUKCES.Wydaje mi się,że poddał się Pan medialnej nagonce na sukces i powtarza Pan,że coś uzyskaliśmyże coś dostalismy ponad,cos zostało wywalczone.ALE PYTAM CO??? Ja widzę bardziej syndrom”rabina i kozy” nic więcej.
    Wg mojej oceny Panowie Kaczyńscy w Europie zastosowali narzędzia,które stosują w Polsce a które z negocjacji z polityki zostały wyeliminowane kilkadziesiąt lat temu.Europa jest na innym poziomie rozwoju ewelucyjnego.Okazuje się,że chamska,cyniczna,”gra dla gry” postawa dla Europy była zaskoczeniem i dopiero odpowiedź Kanclerz Merkelmjak z kabaretu ” Jasiu zapisz – na chamstwo odpowiadamy chamstwem” doprowadziła do pokazania,że Jarosłąw KACZYŃSKI blefuje w swoim stylu,który odnosi sukcezy w Polsce.
    Jeszcze raz pytam,moze blogowicze dpowiedzą – GDZIE JEST ZYSK. Koszta ogólnie znamy.

  10. Za „sukces” w Brukseli przyjdzie nam słono zapłacić, zdziwiłbym się, gdyby Angela Merkel nadal się wysilała, aby naprawić stosunki z Polską. Postawa natrętnego i agresywnego żebraka, jaką przyjęła Polska, raczej nie wzbudzi do nas sympatii.
    Pan Premier nie lubi bogatych – było nie siedzieć u Mamy przed telewizorem, tylko wziąć się do roboty i zarabiać. Mógłby mieć więcej niż HG-W. U mnie w bloku też jest taki, co nic nie robi i żyje z czyjejś renty. Może to przyszły premier?

  11. Po co Blair i Sarkozy telefonowali do Jarosława? Po ziółka?
    Ale Pan Premier nie wiedzial, ze ziolo powstaje z konopi.

  12. A ja się zastanawiam, czy Polska z obroną Nicei nie strzeliła do własnej bramki. Chciałbym wiedzieć, czy rząd ma wizję Polski w UE i jakieś priorytety. Rząd utożsamia trudność narzucenia Polsce zdania przez UE z racją stanu; ale czy aby na pewno to jest najważniejsze? Bo przecież to nie tylko my możemy innych blowokować, ale i inni nas. Na przykład, gdy zechcemy wyciągnąć rękę po wsparcie i pieniądze na „zabezpieczenie bezpieczeństwa energetycznego”.

  13. To będzie niemodne, ale trudno. Strajk lekarzy jest absurdalny. Lekarzem bowiem albo się jest, albo nie. Ich żądania płacowe sa absurdalne – 5 tysięcy dla młodego szczawika, siedem dla specjalisty (bez doktoratu), to płaca wyższa niż dyrektora departamentu w przeciętnym ministerstwie. Tymczasem praca białych kitli na przeciętnym poziomie jest mało warta. Nieco lepsi medycy dziwnym trafem jeżdżą toyotami avensis, mają domy jednorodzinne w wieku 30 lat i zarabiają po 1800 zł razem z dyżurami. Widać – ich moc nabywcza złotego jest szczególna. I żądają, żądają, żądają. Myślę, że trzeba przez to przejść. Niech nasi niezadowoleni pojadą do Unii, a my przyjmijmy ubogich medyków z Białorusi, Mołdawii, Indii i Pakistanu. Tak jest w Anglii i wielu pństwach Unii, z których lekarze jadą do USA. Nie dajmy sie zwariować. Nie popieram Kaczyńskich, ale w przypadku tego rozpasania białych kitli mają rację. Strajk pokazuje, że powołaniem lekarza polskiego jest wołanie o szmal. Kolejny mit gruchnął o bruk.

  14. „Skąd wie, że dwaj panowie W. z TVN są miliarderami? Czy w Polsce nie ma już tajemnicy bankowej?”

    Może przeczytał po prostu listę „Wprost”:
    http://100najbogatszych.wprost.pl

    Oczywiście pomysł referendum w sprawie podniesienia podatków idiotyczny. Może lepiej zarekwirować majątek Panów z TVN i innych z listy „Wprost”;)?

  15. Czy gołębie serce poseł J.Szczypińskiej to mit – http://wiadomosci.gazeta….3.html?skad=rss ? Są i inne pomysły na ten sam temat – http://stopfanatykom.blox…-KOMUNIKAT.html . Nerwosol to dobry pomysł, dziękuję Panu Redaktorowi.

  16. PK
    Polska w Brukseli, jak wynikało z komunikatów rządu chciała uzyskać osłabienie wpływu wielkich państw Unijnych, a szczególnie Niemiec i powiększyć możliwości Polski odnośnie blokowania. Nic nie informowano by chciano bronic Nicei. Jak widać polityka rządu poniosła totalne fiasko i na szczęście KK nie upierali sie przy beznadziejnej sprawie, ale zdecydowali się brać co dawali /Bo wielu ludzi interesujących się polityka obawiali się, że pójdą w zaparte i będą wetować, a to była by katastrofa/. By ratować twarz KK probują wynik przedstawić jako sukces i informować wszystkich, że właśnie chodziło im o to co uzyskano.
    Jeśli uznamy informację KK, że to było zwycięstwo, to należało by uzupełnić słowem „Pyrrusowe”. Bowiem straty jakie polska poniosła w wyniku tej dyplomacji są horendalne i będą biły w Polskę przez długie lata (nawet jak zmieni się ekipa na sensowna to będzie im się to odbijać czkawką)

  17. rycho,

    a dlaczego lekarz miałby zarabiać mniej niż dyrektor departamentu w ministerstwie ? Przecież lekarz ma – i to sprawdzone – kompetencje.

  18. JK zapowiadal, ze taka wlasnie polityke jaka dzis widzimy bedzie prowadzil. W skrocie: uslysza o nas w koncu w tej zakichanej Unii. Jak powiedzial tak zrobil. Uslyszeli. Teraz sie z nas smieja. W koncu to sami Polacy wybrali sobie takiego prezia co dzwoni 5 razy z Brukseli do swego brata czy ma podpisac czy zawetowac. Cala Unia zobaczyla na wlasne oczy jaki jest stosunek JK do Unii: wyciagnac ile sie da, samemu dac jak najmniej i przy okazji podkreslic jakim jest sie waznym. To – tak samo jak w polityce wewnetrznej – postawa malego chlopaczka z piaskownicy. Polacy tego chlopaczka sobie wybrali, sadzac, ze bedzie to drugi Pilsudski. I w tym wlasnie problem. Polacy mysla XIX-wiecznie. I nie ma sie co tu gniewac na narod i pukac w czolo. Tak musialo byc, bo ten narod byl przez ponad 50 lat w duchoniwku – jak mowila moja babcia. Nie ma co tlumaczyc skad ta milosc do Pilsudskiego, Dmowskigeo, Bog wie jeszcze jakich trumien. One po prostu dopiero teraz wyszly na wierzch. Polacy musza sie wyszumiec, podbudowac swoje ego po latach gnebienia. Teraz cudem wydaje mi sie, ze ponad 16 lat (z przerwa kilku miesiecy na katastrofalny rzad Olszewskiego) udalo sie prowadzic polityke otwarta, liberalna, w miare rozsadna. I to przy zmianach lewica-prawica. Na zdrowy rozum tacy jak JK powinni przejac wladze od razu w r. 1989 i wypowiedziec wojne wowczas ZSRR i Niemcom rownoczesnie. Ale warto sie zastanowic dlaczego tak sie nie stalo. I nie mysle tu wcale o personaliach (Mazowiecki, Geremek, Kuron, Walesa). Mysle o samej instytucji – Solidarnosci. Dzieki istnieniu S w r. 1989 nie doszlo do tego co mamy dzisiaj. Skutki rzadow JK w r. 1989 bylby katasrofalne dla Polski i moze Europy. To, ze ta ekipa doszla do wladzy 17 lat pozniej to kolejny cud polski. To moglo sie stac jesli nie w 89 to w 92 lub 95, a stalo sie dopiero w r. 2005 (i to pod koniec). To wielkie zwyciestwo Polakow, ze dalo sie odwlec taka nieodwolalna katastrofe az o te 16-17 lat. Dzieki temu jestesmy w Unii, jestesmy w NATO, jestesmy po prostu zakorzenieni w Europie i JK ze swoimi kumplami nie daja rady tych korzeni powyrywac – jak widac ze szczytu Brukselskiego. Oby Polacy jak najszybciej zrozumieli, ze traca czas i energie z takimi przywodcami i jak najszybciej odeslali ich do lamusa historii. W tym nam dopomoz Bog i Swiety Krzyz.

  19. rycho, 8.30

    Chyba na ten blog trafiłeś przypadkowo?
    Co zdanie to kłamstwo. Nie masz najmniejszego pojecia co to jest medycyna i zawód lekarza.
    W wieku 30 lat, to lekarz jeszcze musi sie uczyć (specjalizacja) i nie ma mowy o zarabianiu pieniędzy.
    Z tego co napisałeś, masz gdzieś w pobliżu sąsiada, któremu rodzice kupili dom i samochód. Czy im nie wolno?
    A co do pracy lekarza to, z tego co napisałeś, nie bedziesz w stanie zrozumić jakiejś podstawowej książki medycznej. Spróbuj, a przekonasz się, że nie jest to łatwy zawód.
    Poproś któregoś z lekarzy, aby Ci przybliżył na czym to wszystko polega. Jak sie pracuje po 24 godz. dyżurze gdy trzeba na izbie przyjęć zająć sie „bluzgającym” , zarzyganym pijakiem, któremu zdarzyło sie rozbić głowę. Nie można odmówić, bo to też człowiek. Czy rzeczywiście?

    Zastanów się najpierw, co masz do powiedzenia, a dopiero potem, pisz.

    Pozdrowienia

  20. Maćku G.
    Na ile się orientuję, sposób głosowania z Nicei zasadniczo faworyzuje państwa średnie (zdaje się, że zwłaszcza Portugalię, bo już nowo przyjmowane państwa do UE dostawały zwykle mniej niż ich odpowiedniki w „starej Unii”), a już najbardziej poszkodowane są Niemcy. Utrzymanie więc zasad nicejskich jest pewną realizacją postulatu rządowego. Podobnie jak mechanizm blokujący.
    Przyznaję, też że odetchnąłem z ulgą — spodziewałem się gorszego obrotu spraw.
    Co nie zmienia mojego podstawowego pytania: czy mamy tylko jeden narodowy interes w Unii, a mianowicie blokowanie Niemiec? Zwłaszcza, że jak na razie, to głównie Niemcy nas wspierają w sporach europejskich?

  21. zmuszony jestem odnieść się do wypowiedzi pana Rycho na temat lekarzy. Smutno jest czytać takie rzeczy, mogę tylko jako mąż lekarki po raz n-ty powtórzyć. Żona jest lekarzem z 25-letnim stażem, ma dwie specjalizacje, pracuje w państwowym ZOZ i pobiera na rękę 2300 zł miesięcznie. Nie ma Toyoty ani w ogóle żadnego samochodu, nie mówiąc i innych luksusach. Przyjmuje do 40 pacjentów codziennie i wraca półżywa ze zmęczenia do domu. Czasem przyniesie do domu kwiatki, czekoladki lub kawę – jako wyraz wdzięczności, czy to przestępstwo ? W podobnej lub gorszej sytuacji są jej koleżanki i pielęgniarki w państwowej służbie zdrowia. Oczywiście są patologie, ale dotyczą chyba głównie ordynatorów lub chirurgów. Ogromna masa lekarzy pracuje zaś ofiarnie, ciężko i za niewysoką pensję, ostatnio pod pręgierzem nagonki, która udzieliła się też takim jak Rycho. Żyć się odechciewa. Faktycznie, gdyby nie wiek dawno nas już by w tym kraju nie było.

  22. Na takie Ziółka na wierchuszce tylko ziółka :-).
    Państwo sobie wyobrażą, ile osób by tu na te Ziółka narzekało gdyby nie straty wojenne!!! A tak w ogóle to może by odwołać wyniki ostatnich wyborów, przecież w czasie ostatnich wyborów rządzący wygrali niewielką przewagą, a wszem i wobec wiadomo, że w trakcie II Wojny Światowej największe straty ponieśliśmy w liczbie obywateli polskich narodowości żydowskiej, a ci na pewno nie głosowaliby za „moherową koalicją” – nieprawdaż!!! Czyż moja argumentacja nie jest powalająca? Jak zwykle wtórna ale cóż myśli oryginalnych u mnie nie starcza, po prostu osobowość mało twórcza w przeciwieństwie do naszych Ziółek.
    Pozdrawiam i miłego, kojącego popijania (tylko pamiętać, ziółka, ziółka nic innego 🙂 ).

  23. 1. dzwonili do kota Busia po radę.
    2. Moze Mamusia mogła by zwiększyć kieszonkowe na pielęgniarki

  24. „Ziółka dla idioty” to tytuł książki Jana Pawła Krasnodębskiego, która nie miała nic wspólnego z polityką i nawet nie była dobrą książką, wręcz można powiedzieć, że miano książki było dla niej zbyt szumne. Niewykluczone, że zapomniał o niej sam autor. A jednak nawet takie coś wyskakuje czasem z głębin niepamięci, jeśli trafi się odpowiednia podnieta, taka na przykład jakiej dzisiaj dostarczył Gospodarz Blogu.

    Przyjrzyjmy się po kolei tej podniecie. Należałoby zacząć od Nervosolu, ale o ziółkach będzie na końcu. A zatem na pierwszy ogień idzie premier i jego „praktyczne” podejście do kwestii przestrzegania prawa. Oczywiście Autor ma rację. Obecny prezydent i jeden z wicepremierów to przestępcy z wyrokami. Są to fakty. I jest rzeczą oburzającą, że premier pozwala im chodzić na wolności, czepiając się jednocześnie nie wiadomo o co polskiego Allende i szefa jego służb bezpieczeństwa, którym sąd przecież już udowodnił, że nie są przestępcami i że nie mieli nic wspólnego z zamordowaniem ponad stu ludzi, w tym jakiegoś księdza.

    Teraz kolej na… aha, znów na premiera. Otóż premier ma rację, ale. Ma rację, bo nie ustępuje pielęgniarkom. Ale jest to naganne, bo jednocześnie nie poczuwa się do odpowiedzialności za rządy SLD, które umiał tylko krytykować zamiast pomóc im budować szpitale, a teraz sam proponuje wykrętne posunięcia (referendum, akcja Janosik), byle tylko uniknąć zreformowania w poniedziałek służby zdrowia, co jest przecież rzeczą najprostszą w świecie, wystarczy tylko chcieć.

    Następny do golenia to… o kurcze, znowu premier. Będzie grzebał w portfelach i torebkach, nie pomijając, o zgrozo, nawet kiesy byłego prezydenta Kwaśniewskiego, który wszak oparł się nawet Pińczukowi z Ukrainy i prywatnie nigdy nic od niego nie wziął.

    I wreszcie kwestia najważniejsza – Bruksela a sprawa polska. Owszem, Polska w Brukseli uzyskała koncesje, to prawda, nie ma jej co umniejszać. Ale co poza tym? Bryndza. Nie udało się Kaczyńskim rozwalić Unii, a przecież o to chodziło.

    Ale czy naprawdę o to? Oj, coś mi się zdaje, że Autor zaaplikował swoim czytelnikom ziółka dla idiotów.

  25. O sukcesie to się tylko w Polsce trąbi,aby każdy nawet głuchy usłyszał.Obawiam się,że to ma być walka o reelekcję,strach się bać.Będziemy znowu wystawieni do bicia(ponoć Bielan i Kamiński wracają do akcji,oj będzie się działo).Jedno najważniejsze umyka braciom ,że Europa to Wspólnota,specjalnie napisałam dużą literą,bo takie jest jej znaczenie w globalizującym się świecie,o czym niektórzy nie mają pojęcia,albo celowo pomijają ,poggrywając na nucie narodowej.Jest mi wstyd,ale nie dlatego ,że jestem Polką,tylko tego,że Polacy nie cenią mądrzejszyhc od siebie(np. takich ludzi jak Geremek).Pozdrawiam.

  26. Na Nervosol za pozno.
    Kaftan bezpieczenstwa predzej.

  27. Daniel Passent pisze: „Skąd J.K. wie, że Gronkiewicz jest bardzo zamożna? Skąd wie, że dwaj panowie W. z TVN są miliarderami? Czy w Polsce nie ma już tajemnicy bankowej? Czy premier ma prześwietlonych wszystkich i jak będzie chciał, to jutro powie, ile ma w portfelu Geremek, ile Żakowski, Balcerowicz i Kwaśniewski? Czy premier ma prawo każdemu włożyć rękę do torebki i do kieszeni?”

    Przykro mi, Panie Danielu, ale każdy, kto choć trochę interesuje się życiem publicznym, to wie. Pani Gronkiewicz od wielu lat pełni dobrze opłacane funkcje kierownicze i nie szasta ostentacyjnie pieniędzmi, więc pewnie ma oszczędności znacznie większe niż Pan Premier. A majątek właścicieli TVN można oszacować z legalnie dostępnych danych. Gdyby Pan przeczytał listę 100 najbogatszych Polaków tygodnika Wprost, to by Pan wiedział. I nie ma to żadnego związku z tajemnicą bankową.

  28. Wyprowadzić, czy nie wyprowadzać??? Na to trudne pytanie pan premier podejmie wkrótce jedynie słuszną decyzję – wyjedzie na urlop!
    A odpowiednie służby dopilnują, aby ta czwórka nie dostała łóżek polowych, kocy, dresów, świeżych majtek, szamponu i mydła. Papier na rolce w toalecie też się kiedyś skończy. Bezprawiu pan premier mówi stanowcze NIE!!!
    Nie miałam piojęcia, że premier jest bezkręgowcem. 😳

  29. Obawiam się, że Nervosol już nie wystarczy bowiem organizm się uodpornił na te ziółka. Teraz potrzeba klasycznej sety a może i dwóch ???

  30. Jaka jest prawda,
    Sunday Telegraph w Sydney, Brown’s EU fury, pisze ze po zgodzie Blaira ktory na rzadanie Prezydenta Francji Sarkozy zgodzil sie na usuniecie z dokumentu UE „undistorted competition”, po tym fakcie Pan Brown zadzwonil do Pana Blaira trzy razy i zmusil go do wprowadzenia zpowrotem do dokumentu UE „undistorted competition”
    Dalej znajduje ze UK i Polska byla zapora do starej konsytucji ktora praktycznie byla bublem, i przedstawiono nowy projekt ktory zostal zaakceptowany, jako kompromis, ktory dal nawiecej dla Polski, rowniez Pan Blair jest zadolony z takiego rozwiazania,
    A zatem kosultacje pomiedzy Polskim Prezydentem i Premierem ktore tak potepiace maja miesce we wszystkich negocjacjach.
    Za negocjacje nalezy sie Prezydentowi wielka nagroda, ktory poraz pierwszy nie sprzedaje Polski, jak to poprzednicy robili po pijaku.
    Jest rzecza oczywista ze kazde zwyciestwo Polski w UE zostaje przedstawione w Polsce w sposob negatywny przez oszolomow/wykrztalciuchow zydo komuny za wielka porazke, albo wstyd, natoniast to co pisze Chilijski szmatlawiec za siedmioma gorami i morzami. to jest obiektywna prawda.
    Niewiem jak dlugo jeszcze beda sie ukazywaly tak obludne artykuly sprowadzajac Polityka= Prawda/ZSSR
    Nagroda nalezy sie temu kto na to zasluzyl, a jak nie zasluzyl nagana? to powinny byc reguly gry nawet w szmatlawcu jak Polityka

  31. Szanowny Panie Danielu

    Podobnie, jak Pan, uważam, że kolejne, polskie powstanie – „Powstanie Brukselskie” – zakończyło się żałośnie, ale władza potrzebuje sukcesu i go od potulnych mediów dostanie.

    Pozdrawiam serdecznie

    G Rex

    PS
    Zapraszam do lektury mojego ekshibicjonistycznego bloga

  32. Drogi Panie Danielu

    Podobnie jak Pan uważam, że nasze kolejne, polskie powstanie – „Powstanie Brukselskie” – zakończyło się żałośnie. Niestety, nasza władza potrzebuje sukcesu i potulne media ten „sukces” wielokrotnie nagłośnią, aż nabierze walorów Prawdy Przenaśwętszej.

    Pozdrawiam Pana serdecznie i zapraszam do lektury mojego ekshibicjonistycznego bloga ( http://gregosaurus.blog.onet.pl/ )

    Gregosaurus Rex

  33. Do Kangura : wpis z 25 .06
    Co do faktów pieszesz nieprawdę ,co do oceny to prezentujesz swój rozum anonimowo . Twoi Idole Kaczynscy i spółka , są latem 2007 roku na aucie Europy ,ale na szczęscie tylko oni, bo ca75- 80 % Obywateli RP chce Unii to zaczy tam gdzie dzisiaj jesteśmy
    Kangurze , niemiecki podatnik płaci 50% tej wielkiej sumy którą Polska otrzyma i juz otrzymuje . Ten Niemiecki podatnik powiedział poprzez Kancelerz Merkel -BASTA !!! będziecie o tej pory sami za siebie odpowiadać dosyć Opiekuńczego stosunku Niemiec do Polski ,dosyć słuchania o przewinach niemieckich w histori . Teraz twoi bohaterowie dostawać beda baty w róznistych sprawach,chyba ,że nauczą sie budować koalicje ,- Nie dadza rady, bo sa tacy Kangurzaści !!!! .
    Siedż sobie w tym Sydney, lub w australijskim Interiorze i wsciekaj sie z besilnosci .Kończąc mówie tobie Kangurze ,od lat mieszkam w Szczecinie, od wielu lat współpracuję z Niemcami i mam w nosie poglądy Kangura i innych „Australiczyków ” na antypodach .Polska cywilizacyjnie będzie sie rozwijac tylko wtedy, kiedy przylepi się do mentalności nad Odrzańskiej i odchodzić będzie w procesie od tej nazywam ją nad Wiślańską .tj stojąc dupą na zachód .
    Ten proces trwa i betonowanie wschodniej ściany za unijne pieniądze (czytaj 50% niemieckiego podatnika ) niczego nie zmieni .
    ps.
    Ostatnie Twoje zdanie z wpisu daje obraz dzikosci ,której niema nawet w Pisie , może jest w radio maryja ,to takie niby katolickie radio w Toruniu .
    Waldemar

  34. Panie Danielu
    Są zdecydowanie bardziej odprężające środki zielarskie aniżeli Nervosol. Nie mam na myśli tych ekologicznych, surowo zakazanych, bo ich lecznicze używanie naraża na bezpośredni kontakt z państwem pis-u co pogłębić może tylko koszmar codziennej egzystencji. Chciałbym jednak zauważyć, że Unia stwarza możliwość nieskrępowanej konsumpcji produktów zielarskich. Za kilka złotych można udać się na leczenie do Holandii i kosztować do woli zakazanego tu owocu. Zdołowanemu rodakowi na pewno nie będzie grozić poczucie osamotnienia bo coffy schopy okupowane są przez kurujących się Polaków. Legalistom poradziłbym Prozac i jego pochodne. Zresztą nie ma co radzić bo rodacy korzystają z tych smakołyków bez opamiętania – nie ma chyba lepszego rynku zbytu w Europie. Niestety cena tych medykamentów dla grup społecznych niżej sytuowanych jest zaporowa więc pozostają im wielomiesięczne kolejki do poradni zdrowia psychicznego i kuracja refundowanymi środkami otępiennymi. No cóż, czasem jest lepsze otępienie niż sylabizowanie nagłówków z pierwszych stron gazet. Oczywiście pozostają jeszcze odprężające alkohole. Ja osobiście wybrałem ograniczoną kurację piwną. Po lunchu wypijam dwa piwa – jedno duszkiem a drugie małymi łykami. Akurat taka dawka zwiotcza mi spięte obserwacją tutejszego życia politycznego mięśnie grzbietu, pozwala odzyskać apetyt i myśleć o piękniejszych stronach życia. Myślę, że ograniczony charakter kuracji pozwoli mi uniknąć choroby alkoholowej. Chyba, że to potrwa dłużej niż jedna kadencja!
    Pozdrawiam

  35. Premier Kaczyński chlubi sie możliwościami blokowania nieodpowiadających mu glosowań w UE.Ale blokować mogą także i inne państwa,np.Niemcy.Jak do tej pory Polska nie potrafiła budować koalicji do obrony swoich interesów,czego sprawa definicji wódki najlepszym przykladem.Samym wetowaniem niczego nie zyskamy.Chyba ,że Kaczorom chodzi o izolację Polski w europejskiej wspólnocie.To juz im się udaje.

  36. Unia Europejska to dobrowolne stowarzyszenie państw oparte na solidarności, solidaryźmie i ciągłym kompromisie itd. .. . Sukcesu nie było, ale dobrze, że nastąpił koniec i nie było reportaży z miasteczka namiotowego oraz poszanowania praw wobec pielęgniarek przebywających w pokojowym centrum dialogu rządowego śpiących na gazetach.
    Wracam do problemu wzajemnego porozumienia polskich przedstawicieli na forum UE. Jak podaje europoseł B.Sonik z PO / Chadecja w PE /: Bogdan Golik europoseł z Samoobrony działał wbrew rządowi w negocjacjach z UE zaproponował inną definicję wódki i rozesłał tekst do 400 eurodeputowanych i tym samym zaprzepaścił pół roku starań polskiego lobby.
    Ministrowi Rolnictwa z Samoobrony zaszkodził europoseł z tej samej partii i poszły z dymem jakieś konkretne wymierne krajowe zyski, a także dobry początek zawiązków pomyślnych stosunków UE z Rosją / liczyła na zyski / i mięsa nadal nie będziemy eksportować itd.. .
    Francja ma szampana, koniaka, a np. Szkocja i Irlandia whisky, które są stosunkowo drogie na europejskim rynku, a nam dodatkowo odbija się czkawką stosunek posła do belgijskiej prostytutki i śmiech wicepremiera A.Lepera.

  37. Do Kangura, życzę zdrowia bo na rozum za późno. Do meritum, Pan Prezydent nie jest samodzielny, co było widoczne już po wyborach i trwa nadal, brat Jarosław dominuje ale poziom myślenia o polityce obydwu Panów jest podobny. Szkoda że wypada nam /wielu Polakom/ się wstydzić za prowincjonalizm,brak dyplomacji /żałosna Pani Fotyga i spółka/ naszych rządzących. Ale to jest demokracja, oni zostali wybrani przez ludzi którzy tego chcieli i stanowili większość spośród głosujących. Czy tego chcemy czy nie, głos panów Kaczyńskich jest dla zagranicy głosem Polski ze wszystkimi tego konsekwencjami.

  38. Czytałem w internecie,że premier powiedział”mamy dużą moc blokującą”.Gdyby powiedział”mamy dużą moc nogocjacyjna „,mozna by go pochwalic.Blokować każdy potrafi ,nie trzeba być premierem czy prezydentem. Do blokowania trzeba mieć „wspólników” i trzeba z nimi negocjowac,kto to zrobi? Kaczyńscy „robią” w Unii za czarnego luda,negocjować nie potafią.Przykład”negocjacji” w/g Kaczynskich ,to spodkanie ” Wyszehradu”>gdie pouczył „młodzieżowców ” ,jak sie maja wobec niego zachowywać.

  39. do Kangura,
    Moj drogi, chyba nie zauwazasz drobnej roznicy w telefonie Browna do Blaira i „kosultacjach” niedecyzyjnego prezydenta RP do premiera. Brown w tym tygodniu zostanie premierem WB i to on bedzie wladza wykonawcza w tym kraju, natomiast nasz prezydent jest tylko kwiatkiem w butonierce i fakt, ze to on wyjechal na ten szczyt jest zenujacy. To bylo spotkanie szefow rzadow i glow panstwa sprawujacych wladze wykonawcza w poszczegolnych panstwach a o ile jest mi wiadomo w Polsce nadal wladze wykonawcza sprawuje Prezes Rady Ministrow a nie Prezydent (chyba ze mamy juz system prezydencki jak Francja, ale jeszcze to nie dotarlo do Polakow mieszkajacych za granica).

    A tak poza tym, to utrzymanie prawa weta uwazam za porazke, jak ktos wczesniej napsial unia to Wspolnota, a co Polacy potrafia zrobic z prawem weta to znamy z naszej historii. Niestety naleze to tych wyksztalciuchow, ktorzy uznaja system podwojnej wiekszosci za najbardziej kompromisowy i patrza na UE z troche szerszej perspektywy. Bardzo sie ciesze, ze nasz wspanialy rzad nie dopatrzyl sie, ze nowy projekt wprowadza „prezydenta” i ministra spraw zagranicznych i nie sprzeciwil sie temu – moze wreszcie nie bedziemy musieli sie tlumaczyc (my Polacy na obczyznie) dlaczego Polska jest w Unii skoro tak bardzo wspiera USA;))

  40. Szanowny DP
    Znamy w Polsce lepsze srodki na uspokojenie niz Nervosal. Polecam mlotek!
    Mozna go stosowac wiele razy, bez ograniczen, z wyczuciem, z przekonaniem.
    I chyba tego mlotka zabraklo. W „slusznym” krytycznym szale zaczal Pan przeczyc samemu sobie. Ale to ludzkie.
    Prosze przypomniec sobie, Zagloba polecal / na rozsadek /ziarna slonecznika i popijac je winem. Wino idac do glowy zabierze oleum a to jako lzejsze bedzie na gorze. I wlasnie tego ziarna zabraklo tym razem.

  41. Bella
    „Niestety naleze to tych wyksztalciuchow, ktorzy uznaja system podwojnej wiekszosci za najbardziej kompromisowy i patrza na UE z troche szerszej perspektywy”.

    To nic nowego w naszej historii. Przecież zawsze znalazł się ktoś biegły w patriotycznej dialektyce, patrzący na sprawy krajowe z „szerszej” perspektywy Wiednia, Petersburga lub Moskwy. Aż dziw, że zabrało takich w latach 1939-45, kiedy to pozbawieni zostaliśmy perspektywy spod Bramy Brandenburskiej.

  42. Zwyciestwo !? A ile to bedzie kosztowalo ?

  43. Ciekawy jest inny aspekt tych negocjacji. Szczyt miał za cel odblokowanie negocjacji na temat traktatu zjednoczeniowego zablokowanych przez referenda we Francji i Holandii.
    Po pewnych koncesjach na rzecz Polski i UK cel ten został osiągnięty.

    Interesuje mnie, dlaczego „eurosceptyczne” PiS oraz antyeuropejskie LPR i SO odblokowały prace nad traktatami, które mają zastąpić konstytucję i które przyspieszają rozwój federalizmu europejskiego, tj. koncepcji przeciwko której partie te występują. Dodatkowo z deklaracji premiera wynika, że przyszłe traktaty ratyfikowane będą przez Sejm (tj. bez referendum).

    Interesuje mnie również, dlaczego w trakcie rozmów negocjatorzy wycofali sie z pierwiastka na rzecz docelowej podwójnej większości, tj. metody, którą uważali za niekorzystną dla Polski.
    Zrobili to nie zostawiając sobie narzędzi kontroli procesu federalizacji (który pomogli uruchomić) oraz zostawiając po sobie kiepskie wrażenie krzykaczy bez zaplecza i koncepcji.

    Czyżby premier był ukrytym ultraliberałem?

    Czuję się jakbym to ja napił się Nervosolu i przy tym przedawkował. Może ktoś mnie oświeci, co tak naprawdę zaszło?

  44. Rychu, z całym szacunkiem, nawet jeżeli Twoje stanowisko potraktować jako słuszne, to musisz zdać sobie sprawę, że nikt z wymienionych przez Ciebie krajów nie przyjedzie pracować do tego burdelu jakim jest polska służba zdrowia. Jeżeli ktoś normalny uzyska pozwolenie na pracę w Unii to NA PEWNO nie będzie chciał pracować w Polsce tylko tam, gdzie jest cywilizacja. I o pensje chodzi tu w najmniejszym stopniu, przede wszystkim chodzi o to, by pracować w NORMALNYCH warunkach a nie w totalnym bajzlu zarządzanym przez stado skrajnie niekompetentnych baranów. A żądania płacowe są tylko dodatkiem ( oczywiście odpowiednio nagłośnionym przez media ), chociaż rzeczywiście muszę się z Tobą zgodzić, że trochę chyba przesadzone
    Pozdrawiam
    Lekarz, ale niestrajkujący, bo wojskowy

  45. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kangur – 25.06., godz. 11:41

    Wpadlo ziarno miedzy zarna – prawda?

    Notabene, ta pozycja A. Solzenicyna jest wydana w Polsce,
    nie znalazlem na Zachodzie.

    Dziwne – prawda?

    F.S. von/od Diasporski

  46. EsKom – mam wrazenie, ze nie bardzo wiesz o co chodzi w EU (podobnie jak nasi obecni rzadzacy – unia to nie tylko dotacje!!!). Ja nie patrze na sprawy krajowe (polskie) z perspektywy Brukseli, Berlina czy Moskwy, tylko na Unie z perspektywy szerszej niz polskie kompleksy narodowe.

    EU to ma byc WSPOLNOTA i rozdzieranie szat nad wydarzeniami sprzed lat nie doprowadzi nas do celu, trzeba raczej sie zastanowic co mozemy WSPOLNIE zrobic, zeby do takich rzeczy wiecej nie dochodzilo. A juz przywolywanie strat wojennych na forum europejskim, w takiej formie w jakiej zrobil to „nasz” prezydent, poruszylo nawet szarych smiertelnikow za granica – na szczescie wciaz jeszcze przyjmuja wyjasnienia, ze to jest punkt widzenia rzadu a nie ogolu Polakow.

  47. Arcie: sam się zastanawiam. Co do porzucenia pierwiastka to mnie nie dziwi — to wyraźnie był pomysł obliczony na politykę wewnętrzną.
    Natomiast całe działania rządu wydawały się nakierowane na zatrzymanie procesu ‚federalizacji’ Europy i tu mimo osłabienia i spowolnienia tego procesu wydaje się niewiele uzyskali.
    Co do tego, że nie uzyskali więcej — może właśnie zbytnio skupili się na tym, co mogłoby być widowiskowe. A przy tym mieli kiepskie karty — nieprzygotowana koalicja do przeprowadzenia polskich projektów, obosieczne ryzyko weta (wykluczenie Polski z procesów przekształceń UE, połączone z euroentuzjazmem licznych Polaków).

  48. Panie Danielu

    Od dawna zastanawiam się nad skutecznym środkiem znieczulającym dla siebie.
    Żyć spokojnie, bez tej ciągłej szarpaniny nerwów,bez konieczności wyrabiania sobie jakiegokolwiek zdania..cudowne życie w nieświadomości…ale, czy godzi się żyć w nieustającym znieczuleniu? nie reagować?powiększać grono obojętnych? stan populacji kangurów?
    Mentalnie, chyba bardziej nadaję się na premiera. Jest problem należy go szybko rozwiązać. Odkładanie decyzji jest tylko stratą czasu, stąd wniosek, że organizacja i zarządzanie nie jest mocną stroną premiera.
    Państwo prawa? następny vice oświadcza, że nie ma zamiaru wypełniać wyroku sądu.
    Można i tak, tylko niech się potem nie dziwią, że inni też mogą mieć uregulowania prawne w głębokim poważaniu. Argumenty w stosunku do pielęgniarek są śmieszne. W przełomowych momentach zawsze się łamało ustanowione przez władzę prawo, gdyby nie to ,nie byłoby Solidarności i Kaczyńskich. Nie widzą, że sami skutecznie wprowadzają nieład prawny i jego relatywne stosowanie? Czy kaczka też psuje się od głowy?
    Idę poszukać relanium, nervosol nie pomaga
    Halszka

  49. Wysłałem właśnie swoją propozycję na konkurs na Antysłowo IV RP. Obawiam się jednak, że odpadnę z przyczyn formalnych – termin zgłoszeń upłynął 15 czerwca.

    Więc na otarcie łez pokonkuruję sobie chociaż tutaj. Oto mój typ wraz z uzasadnieniem:

    LEWICA I DEMOKRACI

    Były prezydent Aleksander Kwaśniewski, który stanął na czele Rady Programowej LiD, powiedział, że przekonało go sformułowanie „harmonia w różnorodności”, określające, jak stwierdził któryś z życzliwych komentatorów, wszystko co na lewo od PiSu – gejów, zielonych i komunistów, nie wyłączając lewicujących chadeków.

    Otóż nie rozumiem dlaczego to się ma nazywać Lewica i Demokraci. Kiedyś na coś takiego mówiło się po prostu Groch z Kapustą.

  50. A ja mam spostrzeżenie „completely different”, czyli „z zupełnie innej beczki”. Ostatnie sondaże pokazują, że ten rząd źle ocenia 72% Polaków, a premiera 68%. Natomiast poparcie dla PiS-29%, LPR-5% (ojej!! myślałem, że już nie wstaną z katafalku!!!), Samoobrony-8%. Czyli łącznie wychodzi, że koalicja ma poparcie na poziomie 42%!!!! Ciekawe skąd takie różnice w ocenach rządu i poparciach dla poszczególnych partii ??? Zastanawiające.

  51. Panie dessecration czyżby marszałek Dorn odnosił pierwsze sukcesy – tak na ochotnika ;-)? – w kamasze :-D?. No proszę. Pan powie kolegom po fachu, że nie jest tak źle i żeby się nie bali. Pozdrowienia z cywila. A i mam nadzieję, że te uwagi co do bajzla to dotyczą tylko naszego ukochanego kraju, a nie sytuacji w zawsze uporządkowanym WP.

  52. TW vel OŹI ja jestem po WAMie, myślę, że wiesz co to takiego było. I to był mój wolny wybór od samego początku (już 12 lat). Ja nie narzekam, ale inni mają prawo. A co do marszałka, to nie sądzę, żeby dał radę. Pozdrawiam

  53. Marius 15.23
    Mam dla ciebie dobrą radę: podejdz do lustra, przyjrzyj sie dobrze temu co zobaczysz i powiedz głośno: Tak jest, rzeczywiscie jestem za głupi żeby pisać na blogu Daniela Passenta.

  54. Szanowny Gospodarzu,
    reklama w obcej telewizji (widziałem osobiście):

    Kilku młodzieńców pochyla się nad porcją frytek w opakowaniu popularnej firmy typu FastFood. Jeden z nich bierze do ręki frytkę i mówi:
    „Gdybym był kartoflem, to chciałbym być frytką. Czy kartofle mogą mieć ludzką świadomość?”
    Inny odpowiada mu: „Nie mogą. Ale zdarzają się ludzie ze świadomością kartofla.”

    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  55. Gazety niemieckie i lewicowe gazety polskie chwaliły wyłącznie Angelę Merkel. Dziennikarze New York Timesa natomiast bardzo chwalą Sarkozego, który ich zdaniem ukradł „ukradł Angeli show”.

    O Lechu Kaczyńskim i jego uporze NYT w przeciwieństwie do lewicowych polskich dziennikarzy pisze bez nienawiści, podkreślając jedynie, że dawał zdrowo Niemcom w kość, ale Brytyjczycy nie byli wiele gorsi.

    Co do Brytyjczyków, to jeden z ich negocjatorów powiedział: „Ubiliśmy wspaniały interes, bo Niemcy byli tak spanikowani przez Polaków”.

    O wypowiedzi Kaczyńskiego na temat polskich strat w II Wojnie NYT pisze bez emocji, przytaczając tylko to, co Kaczyński powiedział, i stwierdzając, że Polacy naruszyli europejskie tabu, które nie pozwala wspominać wojny. Ale obyło się bez połajanki w stylu niemieckich gazet i polskiej lewicy.

    Tymczasem Belgia i Włochy były wściekłe, że Merkel porobiła ustępstwa na rzecz Brytyjczków, co jak twierdzili “rozcieńczyło umowę?”

    Rozstrzygający manewr wykonał Sarkozy, który wziął Kaczyńskiego na bok, posadził go między sobą i Blairem i zaczął przypierać do ściany. Obecni tam też inni Polacy zastosowali broń chemiczną. Jak stwierdził jeden z obecnych dyplomatów, paru Polaków zaczęło palić i cały pokój literalnie zasnuł się dymem. Mimo zasłony dymnej Sarkozy’emu i Blairowi udało się w końcu zmóc Kaczynskiego.

    O dziwo nikt w tych nerwowych chwilach nie zażywał ziółek. W każdym razie NYT nie wspomina o tym.

    A Sarkozy, który ukradł Angeli show, tak to wszystko podsumował następnego poranka: “Byliśmy bliscy zerwania rozmów, ale Francja nigdy nie rezygnuje. Jesteśmy dzisiaj niezmiernie usatysfakcjonowani.”

  56. Co ma zrobic biedni Polak patriota? Bogaci, wiadomo mają z góry, powinni tylko oddac niesłuszne dochody Panu Premierowi, on już je da pielęgniarkom. co do tego ostatniego wcale nie mam pewności, bo aktualnie nie pozwala im podac nawet majteczek, nie mówiąc o innych rzeczach niezbędnych paniom.
    Wolę zmienic temat na równie śliski publikując fotomontaż bliźniaków przyssanych do obfitej (bo pożyczonej) piersi p. Kanclerz tygodnik „Wprost” zrewanżował się za Brokselę. Pomysł wspaniały, wreszcie nasi pismacy dorośli do finezyjnego poczucia humoru kolegów z Niemiec.
    A swoją drogą wolę piersi niż kartofle, sukces niż pierwiastek, Panią Anię niż Mołotowa.
    I tym optymistycznym akcentem kończę, pozwalając sobie na państwowotwórcze hasło:
    NIECH ŻYJĄ BLIŹNIACY!!!! (za pobory młodej pielęgniarki)

  57. Znacie?, to posłuchajcie:
    http://wiadomosci.onet.pl/2426883,1,1,1,relacjetv.html

    Strasznie to haniebne. Te panie pewnego dnia wyjdą i osobiście opowiedzą jak były traktowane. Sam nie wiem, jakie ta cała sprawa nasuwa skojarzenia.

  58. Bracia Kaczynscy, przy ich wszystkich zaletach, to ludzie kompromisu. Dobrzy na kontynuatorow PRLbis jaka mamy teraz ale nie posiadajacy osobowosci i cech prawdziwego wodza narodu. Mysle, ze jest to wynik prawniczego wyksztalcenia bo kauzypedry rzadko bywaja dobrymi przywodcami. Co gorsza nie oceniaja oni wlasciwie sytuacji politycznej czy to w kraju czy poza nim. Nie widza, na przyklad, ze Polska jest bardziej potrzebna Unii niz odwrotnie i ze w zwiazku z tym mieli dobra pozycje przetargowa, ktora zmarnowali. W kraju postepuja z karygodna poblazliwoscia w stosunku do buntu sluzby zdrowia co oczywiscie pociagnie za soba zadanie ze strony innych grup pracowniczych. Ja, na przyklad, nie wyobrazam sobie aby Komendant (t.j. Marszalek Pilsudski) pozwolil sobie dyktowac grupom pracownikow gdzie i kiedy beda mogli z nim rozmawiac. Watpie zreszta czy uwazalby to za swoje zadanie. Inna sprawa, ze w II RP sluzby zdrowia nie bylo. Istnial natomiast wolny rynek swiadczen medycznych i problemy placowe, jesli takie nastapily, rozwiazywali stosowni pracodawcy. Nie tak dawno lustracja, i tak opozniona sztuczkami prawnymi IIIRP, zostala zablokowana prawniczym bublem TK, od ktorego jednak nie ma odwolania. Gdyby to sie wydarzylo za II RP caly sklad sedziowski TK bylby nastepnego dnia na najlepszej drodze do zostania pensjonariuszami Berezy a sama instytucja bylaby zniesiona dekretem prezydenta. Prawdziwych zmian nie przeprowadza sie w rekawiczkach. Kiedy wreszcie doczekam aby Polska miala przywodce, ktory by dorastal do tego zadanie !

  59. Bobola,

    po co się dziecko męczysz. Za miedzą masz Białoruś. Emigruj i żyj szczęśliwie.

  60. Bobola, a wiesz ty do czego jest Trybunał Konstytucyjny? Do badania zgodności proponowanych ustaw z Konstytucją. Tylko. Jaka ustawa taki werdykt. Trzeba się dobrze napiąć żeby dostrzec tu „prawniczy bubel TK” bo nijakich aktów prawnych TK nie produkuje. W odróżnieniu od Sejmu.
    Dużo ci płacą za te durne agitki?

  61. Po „bitwie brukselskiej” nie mogę jakoś przezwyciężyć wrażenia,że naszym Wodzom można zadedykować fraszkę Jana KOchanowskiego:
    „Król Jagiełło bił Krzyżaki,
    I pan Krupa chciał być taki.
    Na co porwał się nieboże?
    Krupa jagłą być nie może!”
    PS.
    Po ostatnim wpisie Boboli miałem wizję:Bobola na białym koniu,z mieczem w dłoni,wysyła do jakiejś nowej Berezy Trybunał Konstytucyjny,pielęgniarki,wykształciuchów,żydów,cyklistów,itd,itp…
    Tfu! Na psa urok!

    a.j

  62. Bobola – 26.06., godz. 02:21.
    Komentarze Pańskiego pióra czytam przy ściskającym się żołądku i gardle, zawirowaniach w klatce piersiowej… Dla jakich odczuwanych przez Pana stanów ciała ja ryzykuję?

  63. „Bracia Kaczynscy, przy ich wszystkich zaletach, to ludzie kompromisu” – chwali bobola braci palantow.

    Usmialam sie serdecznie. Zarcik roku.

  64. Jerzy, nic dodac nic ujac. I nic sie nie zmieni, jesli obywatele nie podniosa d… z krzesel i nie pojda na wybory „bo co ja moge”. A mozesz, mozesz. Tylko glosuj, a nie placz, jak sie mleko rozlalo. Poza tym wiecej wymagaj od tych co sie pchaja na afisz i chca byc wybrani.
    Bobola, idz do jakiego baru i sie napij. Przywodce (przy wodce) juz masz, i to podwojnego, bo blizniaki. Polacy bardzo prawdziwi, dlatego ja wole byc nieprawdziwy. Czyste dobro, tak to sie zaden nie reklamowal. Skromnosc i jeszcze raz skromnosc, na godzinki do kosciola i do mamuski po tygodniowke.
    I nawiazujac do postu Jerzego, taki nas niestety reprezentuje na zewnatrz. Nic, tylko sie pochlastac. A ty Bobola czekasz na wodza, jak masz wodzusiow dwoch, Bobola. Do Berezy to oni beda niedlugo, takich nieprawdziwych jak ja. A ty im bedziesz za ordynansa, z lepperem i tym wysokim ministrem. Cieszysz sie?
    No, doczekales! I to sie nazywa mordokracja.

  65. @ haha 22:51,

    Tak rzeczywiscie to mnie nic nie dziwi co pisze ta amerykanska gazeta. Przeciez wiadomo od wielu lat, ze USA nie chca silnej UE, boja sie silniejszego Euro, wiekszego rynku, jednokierunkowej polityki zagranicznej Europy. No i robia wszystko, zeby Europe oslabic. Nie wiem, czy to w Polsce wiadomo, ale tutaj w zachodniej Europie wiekszosci ludzi jest przekonana, ze Polska i Wielka Brytania dzialaja jako agenci Ameryki i mowia, ze tylko poprzez silne poparcie Ameryki mozna wytlumaczyc ta awanturnicza postawe Polski. Duze czesci opinii publicznej tez sie wypowiadaja za tym, zeby Polska i WB wyszly z UE i polaczyly sie z USA.

  66. Strajkujace pielegniarki prosza wszystkich solirayzujacych sie z ich protestem o przekazanie niepotrzebnych starych przescieradel (jednobarwnych), resztek farby oraz pedzli – na robienie transparentow.
    Materialy nalezy zaniesc do „miasteczka” i przekazac sluzbom w czerwonych kubrakach.

  67. Do Boboli :
    To co napisałeś byłby niezły pastisz ,ale ponieważ znam Ciebie z ” Oryginalnych „wpisów , wiem, że wpis na serio.Bobolo wyluzuj , za twojego życia takiego oczekiwanego Mesjasza Polska ku zadowoleniu 99.99% obywateli nie doczeka

  68. Nie mozna zrozumiec calej dyskusji i porownan zarobkow lekadzy i Dyrektorow Departamentow. Placic trzeba za kompetencje i efektywnosc dzialania. Przeciez lekarz jest uczony i na dokladke ma na ogol rzecz biorac papiery. Pytanie oczywiscie jakie. Lekarz niema prawa sie mylic, na przyklad zamiast lewej nogi odciac prawa nie mowiac nic na temat innych organow niezbednych dla przedluzania ludzkiego gatunku. Jak sie pomyli Dyrektor Departamentu to zawsze moze poprawic Pan/Pani Minister a jak On/Ona cos spieprzy to jeden z licznych Panow/Pan Vicepremierow nad ktorymi czuwa na strazy Pan Prezes Rady. Ten bidny lekarz jest w swych poczynaniach jak kolek w plocie i z tego powodu jego dochody musza byc wieksze anizeli kogos kto otoczony jest gronem wiernych towarzyszy wspoldzialania. Poza tym nie jest mi znany przypadek glodowej smierci lekarza lub nie daj Panie Boze strajkujacej pielegniarki.
    Kresle sie
    Pan Lulek

  69. Absolwent!
    Zastosowalem sie do Twej rady i zgadnij co mi lustereczko powiedzialo.
    Pewnie to przekracza Twoje intelektualne / jezeli takowe posiadasz / mozliwsci zgadywania. Odpowiem Ci ruskim powiedzeniem gdzie pierwsze slowo bedzie ze wzgledu na wulgaryzm zmienione. Pierdolami nie lzia zanimatsja.

  70. Bobola 2.21
    Chciałbym żebyś sobie uświadomił że twoje antysemickie wypowiedzi na tym blogu dotyczące „polskich Żydów” wypełniają znamiona przestępstwa z art 256 k.k zakazującego podżegania do nienawiści na tle etnicznym, oraz art 257 k.k. mówiącego o znieważeniu grupy ludności z powodu jej przynależności etnicznej. Oba przestępstwa sa ścigane z urzędu.
    A teraz WON z tego blogu, tchórzu i przestępco !!!!!!

  71. Panie Danielu 🙂

    Jest taki przewodnik po czeskiej Pradze – Pavel Trojan. I Pavel Trojan znany jest z anegdotek, smaczków, skrzydlatych słów. Jedna z historyjek brzmi tak:

    Pod pomnikiem Wacława rzyga facet. Rzyga. Rzyga. I Rzyga. A drugi patrzy na niego w uniesieniu, po czym gdy rzygajacy skończył mówi „Ja się z Panem tak bardzo, bardzo zgadzam” 🙂

    Absurdalne zupełnie jak idea oświeconych, niewinnych, feudalnych Kaczyńskich, którzy dzwonią do siebie PRZYNAJMNIEJ siedem razy dziennie

    Pański niezmiernie
    Łukasz z Gdańska
    (jak marihuana jest z marihuany, a sznurek i Filip są z konopii)

  72. Marius 12.01
    Brawo, więc jednak tkwi w tobie odrobina samokrytycyzmu, skoro stanąłeś przed lustrem. Szkoda tylko, że uroczego rosyjskiego powiedzonka nie wziąłeś do siebie, co jest przecież ewidentne.

  73. Sirch,

    NYT nie jest dziennikiem nacjonalistycznym, astronomiczne odległości dzielą go od tego. Tak samo nie jest gazetą, która by chciała dać się wciągać w międzynarodowe spiski z Polską i Wielką Brytanią na dokładkę, by osłabić Europę. Na całym świecie to jest już odruch: Chcesz dowiedzieć się jak było naprawdę, sięgnij po New York Timesa.

  74. Moja krytyka strajku służby zdrowia i jej absurdalnych żądań płacowych wzbudziła ataki na mnie i słusznie. Prawdą jest, że lekarze nie mogą sie mylić, ale prawdą jest też, że mylą się nagminnie. Nieprawdą jest, że pracują samotnie – znana jest instytucja konsyliów, a w szpitalnictwie leczy się wyłącznie zespołowo. Dyrektor departamentu może sie mylić i będzie skorygowany. Lekarz też powinien być korygowany, a że nie bywa – tym gorzej dla zawodu. I ciekawi mnie – ilu z moich oponentów odda na płace lekarzy swoje osobiste pieniądze? Ja nie oddam, gdyż lekarz powinin być powołaniem, a nie szmalem. Dlaczego tylko w niektórych szpitalach lekarze są na kontraktach? Wyjaśnię – kontrakt uniemożliwia wykorzystywanie społecznego sprzętu dla prywatnej praktyki i prywatnych pacjentów. A to jest nagminne. Dlatego strajkujący nie chcą kontraktów tylko wołają o podwyżki etatów, a więc o pogłębianie owego burdelu, o którym wspomniał jeden z moich oponentów. Nie twierdzę, że płace służby zdrowia w RP są wystarczajace. Powinny być zróżnicowane, zależne od jakości. Dlaczego tego nie żądają strajkujacy, a to narzucają kontrakty. Białe miasteczko żąda wg zasady „czy się stoi czy się leży pięć tysiecy sie należy”. Nikt mnie nie przekona – najpierw poprawa jakości leczenia – potem podwyżki płac. Obecnie one się nie należą. Szpitale w wiekszości są odremontowane, skomputeryzowane, nie ma co ich się wstydzić. Ludzie w nich pracujacy są jednak z poprzedniej epoki. Co zaś do braku chętnych ze Wschodu i z Południa – nie mówmy nie, ale spróbujmy. Chętni z kwalifikacjami się znajdą, ale środowisko ich nie dopuści w imię płacowych, koteryjnych interesów. Korporacja może upaść ale nie pozwoli obcym zarabiać jakichkolwiek pieniędzy na swoim podwórzu. A otwarcie naszego rynku pracy dla obcych lekarzy jest możliwe, jak w Anglii i innych krajach Unii. Jeśli nie będę musiał korzystać z prywatnej służby usług medykamenckich – zażądam podwyżek dla społecznej służby zdrowia. Dziś mnie to oburza. Za swoja jakościowo prace – zarabiają wystarczająco przeciętnie.Podnieść trzeba wybitnym, jednak miernoty wybitnych nie tolerują.

  75. marius21
    nie mów, zawsze wiedziałam, że ty tylko w lustrze znajdujesz inteligentnego konwersarza, dlatego tak odstajesz od tutaj blogujacych – w twoich kategoriach, to my jesteśmy inteligentni inaczej (no może poza Bobolą czy haha). I niech tak zostanie. Przynajmniej w moim wypadku. A pierdołami czasami warto się zająć, bo w pewnym momencie ich upierdliwość właśnie jest już nie dozniesienia.
    A tak na marginesie – moja babcia mówi, że każdy sobie kupuje lustro na swoją miarę – gruby wyszczuplające, chudy zlekka dodające kilogramów itd., ja do tej pory nie potrzebowałam wsparcia lustra jeśli chodzi o inteligencję, ale może i takie są – jedno spojrzenie w lustro i samozachwyt cóż za inteligentne oblicze! Szkoda, że zderzenie z rzeczywitością bez lustra już ci tak dobrze nie wychodzi.

  76. Bobola

    Masz niesamowity talent do głoszenia tez najbardziej niepopularnych w danym środowisku. W tej kwestii intuicja Cię nie zawodzi. Na 80 np. wypowiedzi na blogu 1/3 jest adresowana do Ciebie ale raczej z negatywnymi emocjami. Czy to Cię zadowala? Jeżeli tak – szapo ba. Uzyskałeś efekt zamierzony. Widzę przed Tobą przyszłość w PiS Pozdrowienia. Wróżka Lannar

  77. Przepraszam Blogowiczów za post do mariusza21. Poniosło mnie. Boboli już daruję swoją opinię o jego postach. Nie mam siły do tego poziomu dyskusji. Te posty Bobolo, marisa21 i im podobnych są okropne i trzeba je po prostu ignorować. Inaczej się schodzi do ich poziomu, w co dałam się właśnie wkręcić i nie jest to dla mnie powód do dumy.

    Pozdrawiam.

  78. Polak nieprawdziwy pisze:
    2007-06-26 o godz. 10:37

    Jerzy, nic dodac nic ujac. I nic sie nie zmieni, jesli obywatele nie podniosa d… z krzesel i nie pojda na wybory “bo co ja moge”.

    Drogi Polaku nieprawdziwy, załóżmy hipotetycznie, że wybory są za tydzień. Na kogo niby głosować?! Na rządzącą koalicję z przyczyn oczywiście oczywistych nie da rady. Na PO z Janem Marią Władysławem Piotrem? Na lewicę po doświadczeniach z rządem Millera?; lewicę, z Kwaśniewskim, który ratyfikował konkordat i uwikłał nas w wojnę iracką?

    Ja zostaję w domu, ale nie z lenistwa. Inni głosują nogami i emigrują.

  79. Młode wilki z SLD chciały obłożyć Kościół dodatkowymi podatkami (na rzecz pilęgniarek). Biskup Pierunek spiorunował je za to i wystąpił z łatwą do przewidzenia kontrpropozycją:

    „SLD nakradło, to niech teraz da pielęgniarkom. ”

    A ja się zapytowuwyję: Jak lewica myśli wygrać następne wybory, skoro atakując Kościół, wyrzuca dobrowolnie za okno głosy wierzących? Gdzie był Olejniczak, kiedy młode wilki rzuciły się na kościelny pasztet?

    Pętaki. Zawsze to mówię.

  80. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ostatnio na blogowisku pojawiaja sie art. 256 & 257 k.k.,
    nasilily sie tez wypowiedzi bardzo antychrzescijanskie,
    dotyczace nie tylko religi ale i zwiazanej z nia kultura chrzes-
    cijanska z zamykaniem kosciolow wlacznie. Sa tacy, ktorym
    k.k. w Polsce przeszkadzaja i to od wielu 10-k lat….

    Zrozumiala jest niechec do atnyszabrownikow przez „szabro-
    wnikow”, l u d z k i o d r u c h – prawda?

    Czy antypolonijnosc w Polsce bedzie nareszcie surowo przez
    wladze Panstwa polskiego karana ?

    Agata King – 24.06., godz. 19:33

    Agata mysli i boji sie ewentualnosci tzw. „powracajacej fali”
    do Polski ? > UE.

    F.S. von/od Diasporski

  81. A może oglądał Pan we wtorek (26.060) w ZDF kabarecik „Neues aus der Anstalt”? Tam niejaki Urban Priol ukuł nowe przezwisko na naszych bliźniaków! Po prostu „Bolek i (und) Lolek”. Zbyt dobroduszne? Też tak myślę, zwłaszcza, że Bolek i Lolek od 30 lat cieszą się sympatią Niemców. I do tej pory zawsze godnie reprezentowali Polskę. O wiele godniej niż Jacek i Placek!

  82. No i doczekalam. Premiera europejscka to jeszcze nie byla, ale po kolejnych negocjacjach z udzialem naszych najwyzszych pewnie puszcza w calosci. Mowie o filmie ” O dwuch takich co ukradli ksiezyc” a szczegolnie o fragmencie pokazujacym kradziez owego ksiezyca ogladanym w niedziele na antenie Euronews w glownym wydaniu wiadomosci jako komentarz do unijnych rokowan. Fragment zostal dobrany tendencyjnie i wrednie, podobnie jak komentarz dotyczacy glownych bohaterow, ktorzy cale mlode zycie kombinuja co by tu zrobic, zeby sie nie narobic a zarobic. Mozna by sie pokusic o stwierdzenie, ze komentarz obnaza roszczeniowa postawe Polakow oraz pokazuje (w domysle) poziom polityczny naszych przywodcow, wielkich strategow i negocjatorow rodem z piaskownicy.

  83. Szanowni Przeciwnicy Polityczni i Inni;

    Powinniscie mnie po rekach calowac gdyz wiedziony wrodzona dobrodusznoscia dostarczm Wam tematow do wypowiedzi. Jak mowil Krasicki : „Beben dlatego jest glosny bo wewnatrz jest prozny”. Ja spelniam tylko role dobosza. Przydaloby sie jednak byscie popracowali troche nad kultura i stylistyka Waszych wypowiedzi. Nieprzyjemne rzeczy mozna takze powiedziec w uprzejmy sposob. Oczywiscie jest to mozliwe wtedy gdy ma sie wogole cos do powiedzenia.

  84. A niby dlaczego kościół ma być świętą krową? Bo co, bo elektorat? Podobnie rolnicy i KRUS.

    Dlaczego taki tuz jak Rydzyk zbiera na stocznię, potem kasa ginie i nic z tego nie wynika? Redemptoryści składają śluby ubóstwa – śmiech na sali; chyba intelektualnego!

    Jak Pieronek jest taki mądry, niech sam żyje za pensję pielęgniarki, a wszystko co ponad, odda na cele społeczne.

  85. Aero 16:23, w paru linijkach streścił całą sytuację. Na nikogo nie da się głosować. To jest tragiczna prawda, której nikt zdaje się nie dostrzegać. Jedynym hasłem dnia rozpowszechnianym piórami Paradowskiej, Passenta i Szostkiewicza jest: Precz z PiS-em, ze szczególnym uwzględnieniem Kaczyńskiego Jarosława!!! I to jest cały program wyborczy tej trójki muszkieterów. Obsesja poszła już tak głęboko, że nikt w Polityce nie próbuje nawet zapytać mocniejszym głosem: A co z SLD i LiD? Dlaczego ci zawodnicy sami strzelają sobie gole? Gdzie się podziewa Bugaj? Gdzie jest Unia Wolności, czy jak to się tam teraz nazywa? To temu bractwu należy się totalna krytyka. Po Kaczyńskich wszystko i tak spływa jak woda po kaczce, nomen omen. Krytykowanie ich to jest zwykłe dymanie w bambus. A lewica czeka z rozłożonymi nogami. Zawodnicy z Polityki, pora korzystać!

  86. Bobola

    No to mamy jasność. Jeżeli swoją role rozumiesz jako doboszowanie – to ja nie mam nic przeciwko temu.Pozdrowiam i proszę o mocny dźwięk bębna.

  87. Biskup Pieronek, bardzo wysoko przy bogu usytuowana persona zachęcał SLD do zwrotu zagrabionego majątku i przeznaczenie na służbę zdrowia. Być może, że SLD rzeczywiście wiele nagrabił, zato zostaną ukarani i pójdą do piekła. Biskup gra głupa, zapominając, że jego instytucja stanowi najbogatszą na świecie organizację, od czwartego wieku żyjącą z grabieży, oszustw, zbrodni, wojen i malwersacji finasowych. Zapomniał przy tym o przypowieści o kłopotach przedostania się bogaczowi przez ucho igielne. A przypowieść ta w pierwszym rzędzie dotyczy kościoła i bogatego kleru. Nieładnie ekselencjo. Czytając natomiast niepotrzebne polemiki ze spryciarzem Bobolą, domniemywam, czy pod Bobolą nie kryje się Pieronek. Też spryciarz. Poważnie rzecz biorąc to wstyd aby uważany za intelektualistę biskup miał odwagę wygłaszać tak mizerne poglądy. Co ma powiedzieć prezydent, premier lub ich guru Rydzyk.

  88. „Na takie dictum polecam Nervosol.”

    Oczywiście to jest dobry sposób na stargane nerwy. Ale to nie pierwszy raz nasz rząd chce zabierać bogatym, a dawać biednym. Prawie jak Janosik. Nasz pan premier jest biedny jak mysz kościelna. Co prawda zarobił w ubiegłym roku 150 tysięcy PLN, ale oddał je matce. Wiem to z jego oświadczenia majątkowego. Dlatego kiedy pan premier mówi, że chce naszego, Polaków, dobra, to należy głęboko te nasze dobro przed nim schować.

  89. Heleno!
    Trochę wzruszajaca jest ta naiwność biednych ozzpip-ek, które apelują o prześcieradła i farbę (i pedzle). Jeszcze cośwspominają o jakieś solidarności. Dziś to trzeba siegnąć do kasy związkowej (jeśli jest) i wzorem innych rewolucji wynając jakąś dobrą firmę PR, która za głupie kilka milionów dolarów zorganizuje im takie poparcie, że nawet Pałac Kultury (im.JWS) będzie ubrany w biały fartuch i czepek.

    Aero! W psiej sprawie odpisałem rano, dziekuję za mail. Nie wiem czy moj komentarz w tej sprawie ukaże się u pani JP. Niby u mnie pisze , że komentarz ‚czeka’ ale to żadna gwarancja. Cos poszło nie tak podzas wysyłki.

    Pozdrawiam

  90. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Blgowisko pisze – lewica czeka z rozlozonymi nogami.

    Widocznie rece zajete, jak rozloza…..
    Blogowisko nawiazuje dyplomatycznie do zawodu, a to sie
    moze w tym przypadku nie tylko merytorycznie zgadzac.

    Kazdy „Rzym” ma swoja wilczyce, niektore juz dzisiaj bardzo
    stechlym mlekiem karmia…

    Blogowisko wymienilo propagandowa „s. trojce”, prowadzaca
    nagonke w mediach na antyszabrownikow. Mysle, ze nie tylko
    Polska, Europa sie budzi z hibernacji, ktora jej zafundowano…

    Czy „lewica” moze czekac nie majac rozwartych nog?

    W polityce nie jest wozne to o czym sie glosno mowi, ale to
    o czym sie nie mowi. Trzeba patrzec i myslec a nie jak bebny…

    F.S. von/od Diasporski

  91. Pytanie do wszystkich:
    Czy ktoś mógłby wytłumaczyć o co chodzi w tym tsunami bełkotu, które wydziela z siebie niejaki Stychowski ( albo nie )

  92. absolwent, mam podobne zdanie, na wszelki wypadek wypociny Feliksa nie czytając wrzucam do kosza, tak jak wiele innych. Pozdrawiam.

  93. Ja, jak (nie)zwykle oryginalnie, muszę powiedzieć, że cenię sobie wypowiedzi Feliksa Stychowskiego. Tak dziwnie zróżnicowanych poglądów wypowiadanych w tak inteligentny sposób nie widziałem. Czasem, jak to zawsze bywa, ma rację.

    Cytat :

    „Passent jest moze komus nie po drodze z powodu jego prywatnej orietacji politycznej itp. itd. Ale jako styl + fachowosc w tym co robi?,- jak tak patrze od Barcelony do Wladywostoku to nie widze mu rowneje’go. Daniel Passent to instytucja przed ktora zdejmuje sie kapelusz z glowy nawet wtedy gdy wlal komus sadla za kolnierz. Odsuwanie Passenta od pisania moze byc wynikiem zawisci lub glupoty.”

    Bądźcie czujni!

css.php