Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

27.06.2007
środa

Gorzka kawa

27 czerwca 2007, środa,

Dobrze się stało, że premier spotkał się z „przestępczyniami”, które od tygodnia okupowały pomieszczenie w jego kancelarii. Znając autorytarną osobowość premiera – musiało go to dużo kosztować. Jeszcze dzień wcześniej wykluczał taką możliwość, zapewniał, że o rozmowach w Kancelarii nie ma mowy dopóki pielęgniarki nie opuszczą budynku, że okupacja jest nielegalna, że powinien złożyć zawiadomienie o przestępstwie etc. W końcu jednak – i słusznie – zmienił zdanie na mądrzejsze i zamiast złożyć zawiadomienie do prokuratury, wypił kawę z „przestępczyniami”. Musiała to być kawa gorzka.

Pielęgniarki udzieliły premierowi pierwszej pomocy w zrozumieniu, że wszelka władza ma swoje granice. Dla premiera musiała to być trudna lekcja, ponieważ (a) źle znosi wszelką formę sprzeciwu – ze strony trybunałów, pielęgniarek, Angeli Merkel, TVN – obojętne; (b) za jedno ze swoich naczelnych zadań uważa „wzmocnienie państwa”. Piszę w cudzysłowie, gdyż Jarosław Kaczyński pojmuje państwo trochę na sposób pruski: silne służby i urzędy, posłuszni obywatele, surowe kary, szybkie wyroki, respekt dla urzędów i urzędników, porządek musi być. W takiej głowie trudno dojrzewa decyzja, że trzeba ustąpić pielęgniarkom, bo ustępstwo może być uznane za oznakę słabości, bo prawo jest prawem, bo akcja pielęgniarek jest „haniebna” i „polityczna”, bo ledwo nie zjadły kolacji, a już mówią o głodówce.

Jarosław Kaczyński to autokrata i arogant – jest zasługą pielęgniarek, że potrafiły się tym niedobrym skłonnościom przeciwstawić. Czy każde ich żądanie jest uzasadnione – to inna sprawa, nie mnie sądzić. Ważne, że zmusiły premiera do zmiany stylu, a „styl to człowiek”. Polsce potrzeba więcej negocjacji – mniej konfrontacji. Przyjmując siostry, premier musiał zachować się wbrew sobie, wbrew swoim odruchom. Pomogło to odnieść pożądany skutek. I korona mu z głowy nie spadła. Po wyjściu z Kancelarii, pielęgniarki wypowiadały się o premierze poprawnie, wręcz elegancko. Miejmy nadzieję, że ta lekcja nie pójdzie na marne, dotarła do ucznia, który sam lubi pouczać i dla którego wszystko, co mówi, jest „oczywiste”. Nie trzeba zawsze uznawać własnych poglądów za oczywiste, dyskredytować drugiej strony, obrażać jej, przypisywać jej złych motywów, bo może trzeba będzie podać jej rękę.

Szczególnie bolesne musiało być dla premiera, że pielęgniarki podniosły głowę w czasie szczytu w Brukseli, gdzie jego rząd usiłował dyrygować Europą i przejąć batutę z rąk prezydencji. Przed szczytem odbywało się podbijanie bębenka, okołorządowa gazeta zwiastowała ofensywę dyplomatyczną, która miała przynieść nam sukces (przyniosła umiarkowany), polski szerpa mówił, że 40 proc. państw Unii jest po naszej stronie i to dużo jak na fazę przygotowań. A kiedy przyszło co do czego, to premier poczuł się zmuszony przyznać, że w Brukseli napotkaliśmy mur odmowy, żadnego poparcia (poza Czechami). Czy szerpowie go nie ostrzegali? W końcu trzeba było uznać realia, pogodzić się z tym, że Europa nie chce słyszeć o pierwiastku (mimo jego niewątpliwych zalet), że nie chce od nowa debatować nad porządkiem dziennym przyszłych obrad, że pragnie jakiejś formy traktatu. Podczas kiedy Polska napawa się swoją siłą blokowania, Unia mówi „Aleluja i do przodu!”.

W Brukseli i w Warszawie premier otrzymał podobną lekcję: trzeba liczyć się z innymi, kompromis to sól polityki. Bywa to sól gorzka, ale lepiej kiedy aplikują ją pielęgniarki niż pielęgniarze.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 69

Dodaj komentarz »
  1. Ja bym to nazwał po prostu pychą

  2. Redaktorze, sposób sprawowania władzy przez Jarosława Kaczyńskiego nieodparcie kojarzy mi się z późnymi rządami Josifa Wissarionowicza w ZSRR. Też jest Wielki Wódz i jego dwór, pragnący zgadnąć czego sobie życzy wielki Stalin i starający się wyprzedzić jego życzenia. Tyle tylko, że wielki Stalin miał ogromny naród, który mógł być ważnym czynnikiem najpierw w rozgromieniu faszystowskich Niemiec, potem Japonii i korpusy armijne i przez to był ważnym sojusznikiem. Jarosław Kaczyński może się posługiwać tylko socjotechniką – napuszczać pielęgniarki na lekarzy, biednych na bogatych, niewykształconych na wykształciuchów. W przypadku służby zdrowia to nie wyszło, pielęgniarki wyszły z okupacji kancelarii z twarzą i pomogły wyjść z twarzą JK, ale na dzisiaj niczego to nie załatwiło. Sytuacja w UE jest podobna – jest kompromis, ale pozycji Polski w UE to nie poprawiło. Osobną sprawą jest poziom prowadzenia negocjacji – i z UE i ze służbą zdrowia. W obu przypadkach nie widać śladów umiejętności negocjacyjnych i prób szukania rozwiązania. Tyle że od dworu Wielkiego Wodza należy oczekiwać profesjonalizmu.

  3. Redaktorze, przeczytałem fragmenty pracy doktorskiej Jarosława Kaczyńskiego i dochodzę do smutnego wniosku, że wielki Jarosław został wielkim rewolucjonistą juz wtedy, gdy to niczym nie groziło. 18-letni Michnik był w 1964 bardziej odważny niż prawie 30 letni doktorant Kaczyński w drugiej połowie lat 80. Zresztą za późnego Gierka, gdy JK pisał doktorat, a ja byłem świeżo upieczonym absolwentem Politechniki, czasy były całkiem inne niz za Gomułki, zwłaszcza gdy po 64 roku kurs partii mocno się zaostrzył i zelżał dopiero za Gierka, pozującego na eurokomunistę.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W poprzednim poście pomyliły mi się lata – Gierek i doktorat JK (moje magisterium też) były w latach 70, a nie 80, sorry.

  6. Premier padł medialnie. Przyda mu się, bo padać nie lubi. Inną sprawą jest zestaw postulatów strajkujacej służby zdrowia. Teraz Zwiazek Lekarzy odczuwa kaca, bo pielęgniarki przyciągnęły zbyt mocno uwagę opinii publicznej. A lekarzom chodzi przecież tylko o szmal, o podwyżki, a nie o żadne reformy zdrowotne. Przynajmniej szczerze. Panom lekarzom trzeba pokazać figę. Jak leczą – tak zarabiają. Najpierw reforma, potem płace. Nie chcę nadal być prywatnie, odpłatnie badany w szpitalnych laboratoriach, na szpitalnych tomografach, rentgenach, usg i innych. To wystarczający zastrzyk państwowej forsy do prywatnych lekarskich kieszeni. Starczy – nie podoba sie – wyjeżdżajcie. Rzeczywistość nie znosi próżni – znajdą sie inni.

  7. Arogancja i łatwe rozwiązania są świadectwem braku doświadczenia w praktycznym sprawowaniu urzędu. Pan Prezes PiS i Rasy Ministrów (w tej kolejności) nie ma w gruncie rzeczy doświadczenia w pracy państwowej, nigdy uczciwie nie pracował (Belweder czy Sejm to nie to samo). Zanim się zostanie premierem, należałoby się sprawdzić na jakichś niższych stanowiskach, robiąc coś pożytecznego dla miasta, firmy, samorządu itp. Oprócz kompetencji daje to także trochę pokory. A tu mamy kogoś właściwie bez zawodu na wolnym rynku, gdyby nie polityka, to czekałaby go chyba śmierć głodowa.

  8. Jak to możliwe, że Biuro Ochrony Rządu dopuściło do wprowadzenia się dzikich lokatorek do Kancelarii Premiera? To ma być silne państwo?

  9. Jarosław K. napewno przejdzie do historii jako najwiekszy cham wśród polskich premierów. Józef Piłsudski też był chamem, ale nie był premierem, natomiast Józef Cyrankiewicz wprawdzie opowiadał o odrąbaniu ręki podniesionej na władzę, ale jednak na tle reszty ówczesnej ekipy wyróżniał sie dobrymi manierami.

  10. Jaki król taki dwór . Pozdrowienia dla wwszystkich.

  11. Ależ Panie Danielu….

    wszystko się Panu pokiełbasiło 😛 Pielęgniarki przegrały wojnę wytrzymałościową. I tyle. Żadne zapowiedzi Gardias, że „kochani, jesteście bardzo kochani, ale to nie koniec” (cytat) nic nie znaczą. W końcu Adam Hoffman powiedział w Tok-Fm wczoraj, że nie zna kraju, w któym protestujący mówią premierowi gdzie, kiedy i o czym powinno się rozmawiać. (Ja po 4 latach prawa takie państwa znam – to państwa ustroju demokratycznego rozwiązujące spory zbiorowe w duchu „dialogu partnerów społecznych” jak to górnolotnie określa nasza Konstytucja)
    Nic… robi się coraz ciekawiej. Nie wiedziałem że Jarosław jest aż tak umuzykalniony. To jest już koniec, nie ma już nic, jesteście wolne, możecie iść 😛 czy jakoś tak…

  12. >Olek51 godz.07:04

    Olku51!Wydaje mi się,że trochę przesadziłeś!J.K ,choćby nie wiadomo jak się nadął,”wielkości” J.Wissarionowicza nie osiągnie,zresztą na szczęście.
    Strajkujące pielęgniarki w Kraju Rad- nie do pomyślenia.Gdyby się to jednak zdarzyło,miałyby gwarantowaną pięciolatkę za Uralem.
    Mnie jednak styl bycia i rządzenia J.K kojarzy się nieodparcie z niezapomnianym tow.Wiesławem.Kompleks niższości w stosunku do „wykształciuchów”,nieufność w stosunku do nawet najbliższych współpracowników,antyniemieckość,lęk przed Unią Europejska.Wszystko to,to nic innego,jak zmodyfikowany Gomułka.
    Miejmy tylko nadzieję,że działalność J.K nie sprowadzi IVRP do poziomu PRL!

    a.j

  13. Jak to ze on nie rozmawia z przestepcami? A czy koalicja i sejm sie rozwalily? Jesli zdefiniujemy przestepce jako kogos kto zostal skazany na wyrok przez sad za zlamanie prawa, to on rozmawia przeciez ciagle z:

    . Jackiem Kurskim, który znieważał i pomawiał osoby publiczne, za co zostal w kilku przypadkach skazanym na wyroki sadowe.
    . z Andrzejem Lepperem, skazanym czterokrotnie, nie wspominajac jeszcze kolejnego postępowania w zwiazku z czynnoscia dla ZSRR.
    . z tym faszysta Romanem Giertychem, który odmówił odwołania kłamstw i przeprosin w sprawie pomawianego Jacka Kuronia.
    . z posłami Łyżwińskim, Maksymiukiem, Beger, Hojarska, Kaczyński (były PiS) – wszyscy skazani prawomocnymi wyrokami i wobec, których toczą się kolejne śledztwa.

    A poza tym to on przeciez jest sam przestepca – jest przeciez wyrok sadu nakazującego mu przeproszenie osoby, którą obraził.

  14. Heh, Panie Danielu 🙂

    Natrętny jestem, ale to co usłyszałem, powaliło mnie na łopatki. Szczerością i absurdalnością wyznania. Któraś z Pań Pielęgniarek na konferencji prasowej ok 10:20 zapytana, co pielęgniarki wynegocjowały odpowiedziała (cytuję po literkach):

    „Wynegocjowałyśmy jajka w majonezie”

    I chyba wszystko jasne.

  15. Cieszę się, że Jarosław Kaczyński był w stanie zejść dwa piętra niżej i porozmawiać z pielęgniarkami. Gdyby zrobił to od razu, to nie czytałby dziś, że 72% ankietowanych jest przeciwko niemu.

    No cóż, pycha i trudny charakter nie pozwoliły mu na to. Można doceniać fakt, że w końcu to zrobił, trzeba się jednak zastanowić nad tym jakie jeszcze problemy stworzył swoim zachowaniem.

    1. Podjął próbę skonfliktowania społeczeństwa poprzez zarzucenie klasom wyższym braku solidarności społecznej (mniejsza z tym, że słuszne, tak premier po prostu nie powinien robić).
    2. Odnowił konflikt na linii Lewica-Kościół, wypowiedź niejakiego Pieronka jest tego znakomitym dowodem.
    3. Znacząco obniżył autorytet rządu, pokazał bowiem, że obecny rząd postępuje dokładnie tak samo jak rządy PRL.

    Pozdrawiam,

    Intel-e-gent

    Lewy Sierpowy – niepokorny punkt widzenia
    http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

  16. Chyba „Alleluja” nie „Aleluja”?

  17. Premier (populistycznej) IV RP słucha o co błaga lud. A lud każe mu naśladować Józefa Piłsudskiego. Czy jest to zadanie wykonalne? Chyba nie, bo obecny premier nie ma stopnia wojskowego marszałka, ani żadnego doświadczenia wojennego. Poza tym, co byśmy nie powiedzieli o Marszałku, miał on swoje zdanie i swojego zdania twardo się trzymał. Podczas, gdy Premier nawet jeżeli ma swoje zdanie, to musi naśladować Piłsudskiego.

  18. Dziękuję, bardzo fajny tekst.

  19. Panie Redaktorze.
    Czy Premier mówiąc o referendum i opozycji stojącej za plecami pielęgniarek, nie usiłuje odwrócić uwagi społeczeństwa od przedmiotu protestu jak i jego (protestu) podmiotu, by społeczeństwo wszystko: podmiot i przedmiot społeczeństwo zlekceważyło? Czy retoryka Premiera nie pochodzi z arsenału „sztuczek” propagandowych?

  20. Pani profesor Staniszkis w niedawnej rozmowie z M. Olejnik powiedziała o J. Kaczyńskim, że jest on jednym z bardziej inteligentnych polskich polityków. Właśnie jestem po lekturze cytatów premiera o pielęgniarkach które zamieściła dzisiejsza GW. Z rozczarowaniem stwierdzam iż przypisywanej premierowi inteligencji nie dostrzegam. Dobrze za to widoczna jest buta i arogancja połączona z demagogią i tanim populizmem.

  21. No dzisiaj to wszystkich trochę poniosło chyba. Może nie popadajmy w populizm.

    *Gospodarz:
    – czy w pruskim porządku byłoby miejsce dla warchołów z Samoobrony?
    – o jakiej koronie Pan pisze, premier jest urzędnikiem państwowym! Chyba, że ma Pan na myśli koronę satrapy (takiej ze sreberka po czekoladzie).

    *Olek51:
    – o jakim ogromnym narodzie Stalina piszesz? Po bolszewickich reformach rolnych ten „wielki naród” zdychał z głodu, a poziom cywilizacyjny przypominał człowieka z Cromagnon. Moja rodzina była zesłana na Syberię, więc wiem o czym piszę. Rosja sowiecka była najpierw aliantem hitlerowskich Niemiec, dopiero zaatakowana przez Hitlera zmieniła front. Poczytaj może ile USA wpompowały w bolszewików w czasie drugiej wojny, żeby tych obdartusów uzbroić.

    *Absolwent:
    – nie porównuj proszę Kaczyńskiego z Piłsudskim. Jeżeli dla Ciebie postać Piłsudskiego jest kontrowersyjna – ok. Ale najpierw zważ ile Piłsudski zrobił dla Polski i ile wycierpiał. W podobnych okolicznościach Kaczyński już dawno by sie schował pod tapczan mamusi.

    *Rycho:
    – łatwo Ci gadać, ale chyba nie odróżniasz skutku od przyczyny. Warunki systemowe pracy służby zdrowia są kryminogenne. W takiej sytuacji zawsze znajdą się czarne owce, ale nie uogólniaj na całą służbę zdrowia, bo jest to krzywdzące. Zgadzam się natomiast, że należy zacząć od reformy. Co za problem powołać zespół ekspercki i wypracować lepszy system? Tylko najpierw trzeba się przestać zajmować pedałami w szkołach i ochroną zygot.

    I na koniec; nie czepiajmy się tego doktoratu, bo to kolejny temat zastępczy pod publiczkę. Dziwi mnie, że zajmuje się tym Polityka (to raczej temat dla Pani domu). W tej chwili są ważniejsze sprawy. W tamtych czasach ludzie pisali o różnych rzeczach doktoraty i co z tego. Dla mnie jakość wykształcenia prawniczego premiera odzwierciedlają jego wypowiedzi nt. np. TK, czy wyznawana moralność Kalego.

    Pozdrawiam wszystkich

  22. Jak hartowala sie stal!
    Aby dobrze utwardzic stal nalezy ja kilka razy zahartowac, zmiekczyc i ponownie zahartowac. To stara zasada i Olek jako mgr z Politechniki powinien ja znac. Po kazdym zahartowaniu /jeden z wielu procesow obrobki np. stali damascenskiej/ stal staje sie bardziej gietka, sprezysta i twarda.
    Takim procesom poddawany jest J Kaczynski i dzieki temu staje sie bardziej gietki i twardy. Tylko dzieki jego wielkiej uczciwosci, patryjotyzmowi i osobistej odwadze godzi sie prowadzic Polske.
    Prosze podajcie mi drodzy blokowicze kogo lepszego widzicie na jego miejscu. A jezeli ktos twierdzi, ze Kaczynski nie zna slowa kompromis popelnia blad. Cala koalicja to wielki kompromis i fakt ten nie moze byc pominiety bo tak to widzi DP.

    Cargo 06-26 g 14.33
    Masz calkowita racje z pierdolami, ale post jako – inteligentny inaczej – odczytales i zrozumiales calkowicie blednie.
    Pierdolami : tym slowem zastapilem rosyjski wulgaryzm. Idz do rosyjskiego zrodla wtedy chwycisz dowcip a w odniesieniu do Absolwenta niestety smutna prawde.
    A tak naprawde czy pod postacia Absolwenta nie wystepuje sam DP?
    Tak wulgarnego i malo inteligentnego „czlowieka” dawno nie spotkalem a wyglada mi on na odbicie DP w krzywym zwierciadle. W jego przekonaniach np. krytyka Zydow przez innych, jest zbrodnia glowna i podlega karze dozywocia. Twierdzi, ze tylko starozakonni moga pisac na tym bloku i t.p. glupstewka. Jego ulubione slowo / zaczerpniete od DP / WON jest pochodzenia rusko-zydowskiego. Ah, co sobie nim glowe zawracac- to tak jak zamiatac Wisle kijem – to warszawskie czyli rodzinne.

  23. intel-e-gent – „Podjął próbę skonfliktowania społeczeństwa poprzez zarzucenie klasom wyższym braku solidarności społecznej (mniejsza z tym, że słuszne, tak premier po prostu nie powinien robić).” – dlaczego słusznie???

  24. Zastanawia mnie, dlaczego ludzie (bracia), którzy co najmniej od 1989 mieli ambicje „coś robić w polityce” zupełnie się do tego nie przygotowywali (umiejętność zabierania głosu, poprawne wysławianie się, ogłada towarzyska i wreszcie: znajomość języków). Jakże korzystnie na ich tle wygląda omc.magister.
    Btw. Pod koniec lat 60-tych dorabiałem wykładami w Zakładzie Doskonalenia Rzemiosła. Obowiązkowym przedmiotem była tam Nauka o Społeczeństwie (czy jakoś tam) którą prowadził lektor z KW PZPR. W czasie rozmów w pokoju nauczycielskim dowiedziałem się, że mają oni w KW regularne wykłady z savoir vivre prowadzone m.in. przez… byłego kamerdynera z Łańcuta! Czy ten akurat zwyczaj z PRL-u nie należałoby wznowić?

  25. Aero:
    piszez, że innych poniosło, a Ciebie nie?

    Co do korony: zwrot retoryczny, zresztą urzędnik-nie-urzędnik, wyjście z podniesionym czołem, przy zachowaniu godności urzędu, jest ważne.

    Co do „wielkiego narodu”, mogę być najgorszego zdania o Stalinie, ale poziom człowieka z Cromagnon to jednak przesada. Podobnie z uzbrojeniem z USA — wiem, że ukrywano jego znaczenie, ale nawet po uwzględnieniu na to poprawki, nie pozwala to inaczej nazwać Twojej wypowiedzi niż „poniesienie”. Zresztą posiadanie zaplecza i rezerw ludności, czyż nie może być oznaką „wielkiego narodu”?

    Co do doktoratu — Polityka podniosła kwestię wykształcenia Kaczyńskich traktują ją jako ciekawostkę. Czy Polityka ma być tylko śmiertelnie poważna i podejmować same najważniejsze tematy? Obawiam się, że tego czytelnicy by nie znieśli…

  26. Myślę, że pielęgniarki wychodząc z Kancelarii poddały się, owszem spowodowały spotkanie z premierem, jednak ten nie potrafił nic powiedzieć podnad to, że bogatym trzeba zabrać.

    Premier jest rasowym paranoikiem, a raczej ma osobowość paranoiczną, wokół jest zło wszyscy są przeciwko niemu, takie osobowości nie zmieniają swojego nastawienia do otoczenia natomias są pamiętliwe i kiedyś sobie przypomną o osobie lub osobach, które wyrządziły im „krzywdę”

    Nie ma możliwości zmienić opieki zdrowotnej bez zmian wszystkiego, jaką motywację do naprawy szpitala ma dyrektor który zarabia około 120 tys na rękę, czy się stoi czy się leży… w wersji menażerskiej.

    Lekarz który zarabia 1,8 zł na rękę może nie mieć oporów moralnych przed wzięciem pieniędzy za usługę, nie mam zamiaru go tłumaczyć.
    bo póki „wziątka” nie będzie promilem pensji tylko procentem to zawsze będzie stanowiła pokusę.

    FOZ jest skuteczną zaporą przed finansowaniem medycyny ponieważ w słaby strumyczek pieniędzy wstawiony jest dren, dobrze finasujący swoje usługi(patrz zarobki w FOZach).

    System jest systemem niewolniczym, ma on swoje korzenie w przeszłości kiedy to nie zgniły inteligent, a chłoporobotnik był napędem państwa.

    Dopóki w Polsce nie zmieni się dbałość o Inteligencję, dopóty będzie źle… jak można wyliczyć, a raczej dlaczego nie można wyliczyć pracy lekarza, wiedząc że 10 zł kosztuje godzina pracy robotnika…

    Dziwny kraj kiedy ludzie wykształceni o innych wykształconych ludziach wypowiadają się wykształciuchy lub używają innych obraźliwych słów.

    I na koniec, jak mogą szanować nas w świecie jeżeli sami się nie szanujemy i nienawidzimy wzajemnie.

  27. Ostatni tydzień wyraźnie pokazał, że premier jest obłąkany. Żaden zdrowy na umyśle polityk nie wypowiedziałby tylu bzdur, kłamstw i obelg. Proponuję powołać komisję śledczą ds. poczytalności szefa rządu!

  28. Do aero:
    Nie lubię wdawać się w polemiki, bo w końcu wychodzi z nich zwykła pyskówka, tylko odpowiedz mi, o ile dłużej trwałaby II wojna światowa bez udziału Armii Czerwonej i ile ofiar by pochłonęła, w końcu to nie krasnoludki Majora Frydrycha (jeżeli wiesz, kto to jest) doszły do linii Łaby. Możesz nie wierzyć, ale chociażby w bitwie na Łuku Kurskim stalinowska Rosja wystawiła armię liczącą 1 300 000 żołnierzy, 3 600 czołgów, 2 400 samolotów i nawet jeżeli ci żołnierze mieli karabiny Mosina na sznurkach i obdarte szynele, to stanowili liczącą się siłę i tych ileś milionów obdartch żołnierzy powodowało, że Roosevelt z Churchilem odpuścili Najjaśniejszą Rzeczpospolitą w Jałcie. Na martrologię w rodzinie nie masz wyłączności, moi rodzice też wylądowali na Syberii, pracowali po 12-16 godzin w zakładach zbrojeniowych, Ojciec w fabryce produkującej lufy do T-34, do Andersa nie zdążył, do Berlinga nie puścili. Pozdrowienia.

  29. rycho – 8,23…rycho na premiera!!!

  30. W związku brakiem funduszy na zaspokojenie żądań pielęgniarek padły trzy konstruktywne propozycje:

    1. Zabrać bogatym
    2. Zabrać Kościołowi
    3. Zabrać złodziejom

    Z tych trzech propozycji ostatnia była najoryginalniejsza, bo dwie porzednie odnotowała już historia, natomiast postulat zaspakajania potrzeb społecznych kosztem złodziei jest czymś w dziejach ludzkości nowym i świeżym. Niestety w naszych warunkach również niewykonalnym, gdyż Polski w tej chwili nie stać, ani militarnie ani polityczne, na przystąpienie do oblężenia szwajcarskich banków.

    W tej sytuacji Kaczuszce pozostały do rozpatrzenia tylko dwie pozostałe propozycje. Pierwsza odpadła natychmiast, bo pielęgniarki oświadczyły, że nie chcą być Janosikami. Z drugą ewentualnością też niestety trzeba było się rozstać, gdyż zabieranie z kościelnej tacy dobrowolonych datków i przeznaczanie ich na ulżenie kontom złodziei nie byłoby dobrze przyjęte przez wiernych.

    W tej sytuacji Kaczuszce pozostało jedno: wyciągnąć rękę. Co też uczynił, ryzykując że święta trójca z Polityki będzie znowu kręciła nosem. Wprawdzie Szostkiewicz siedzi na razie z kamienną twarzą, niczym wódz Apaczów na sekundę przed wykopaniem topora wojennego, ale Paradowska z Passentem już kręcą w najlepsze.

    Ale nic to, jak powiedział Wołodyjowski na chwilę przed ostatecznym rozstaniem z Hajduczkiem. Kaczyński wyciągnął rękę, wprawdzie póki co pustą. Usatysfakcjonowane nieco pielęgniarki opuściły rządową kancelarię, na razie co prawda z pustymi rękami, nie licząc molekuł DNA po złożonych na nich pocałunkach premiera. Premier czeka na kolejne konstruktywne propozycje.

    I jest to oczywiście kolejne dymanie w bambus. A reforma służby zdrowia czeka z rozłożonymi nogami.

  31. ANCA – popieram! Do tego Marius21 jako szef od kultury i dziedzictwa narodowego – będzie krzewił „ptryjotyzm” pisanymi na nowo przysłowiami i porzekadłami – to o kiju i Wiśle jest naprawdę odkrywcze!

  32. Trudno o komentarz gdy wszystko co mogłoby być śmieszne, jest prawdziwe i polityczna rzeczywistość to chichot obłąkanych. Na szczęście żyją ludzie normalni, cieszą się życiem , kochają nie są zawistni i mściwi i to pozwala mieć współczucie do rządzących z braćmi na czele. Proponuję głosować nie narzekać, a teraz sprawdzać tych z opozycji co rzeczywiście planują i jak to zamierzają zrobić aby nie było recydywy nieudaczników i zawistników.

  33. „Patryjotyzm”, rzecz jasna…

  34. Witam!
    rycho
    ‚lekarzom chodzi przecież tylko o szmal, o podwyżki, a nie o żadne reformy zdrowotne’
    Jesteś w mylnym błędzie.

    Szanowny Panie Premierze,

    Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy zawsze podkreślał, że jego celem jest naprawa systemu opieki zdrowotnej w naszym Kraju. Również strajk lekarzy ma się do tego przyczynić. Oczywiście – nie ukrywaliśmy tego nigdy – skutkiem naprawy systemu powinien być istotny wzrost płac personelu medycznego, ale także likwidacja marnotrawstwa, korupcji, szarej strefy, kolejek do leczenia, przynajmniej tych, w których chorzy tracą życie. Chcieliśmy i chcemy doprowadzić do tego, aby system był uczciwy, przejrzysty, efektywny i wydolny. Już w październiku 2005 roku przygotowaliśmy projekt odpowiedniej ustawy, która realizowałaby te cele…
    Reszta tu: ➡
    http://www.ozzl.org.pl/index.php?option=com_pressroom&view=one&id=313&r=2007&Itemid=99999999&lang=pl
    A tu ➡
    http://www.ozzl.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=190&Itemid=245&lang=pl
    projekt reformy.

    Pozdrawiam
    Radecki

  35. Chamas rządzi w Polsce od dwóch lat. Uzyskał demokratyczny, tj. większościowy mandat od fanatyków religijnych, pospolitego wiejskiego chamstwa i ćwierć inteligencji postpeerelowskiej, przy zrezygnowanej postawie reszty. Chamas – bliźniacza organizacja z palestyńskim Hamasem – specjalizuje się w walce wewnątrz kraju i okazyjnie w zamachach na porządek międzynarodowy, przy tym nie potrafi niczego w kraju zorganizować, zreformować, zbudować. A co dopiero sklecić rozsądne zdanie. Argumenty zwolenników Chamasu są nieporadne, nieustannie sprzeczne wewnętrznie i z regułami logicznego rozumowania.

  36. >Marius21 godz.12:54

    „A jezeli ktos twierdzi, ze Kaczynski nie zna slowa kompromis popelnia blad. Cala koalicja to wielki kompromis i fakt ten nie moze byc pominiety bo tak to widzi DP.”

    Marius21! Wydaje się,że nie rozumiesz znaczenia słowa kompromis.Sprawdź gdzieś,co to znaczy!
    Kaczyński dla zdobycia lub utrzymania władzy gotów jest zawrzeć pakt nawet z diabłem.Ma się to do kompromisu jak pięść do nosa.Umowa PISu z przydatkami to pakt z suto opłaconym haraczem w postaci stanowisk i innego rodzaju beneficjów.
    Panie Boże chroń nas przed takimi „kompromisami”!

    a.j

  37. marius21 12.54
    Chyba nie zdajesz sobie z tego sprawy, że występując w roli guwernantki od savoir vivru jesteś jeszcze śmieszniejszy od Kabaretu Pietrzaka i Rosiewicza razem wziętych, zwłaszcza jeżeli dodamy do tego twoje zachwyty nad JK. Radzę ci wysyłaj je od razu na adres http://www.kprm.gov.pl, bo na tym blogu niewielu rozśmieszą, a większośc nawet ich nie bedzie czytać.

  38. @ marius21 (2007-06-27 o godz. 12:54):

    „[…]A tak naprawde czy pod postacia Absolwenta nie wystepuje sam DP? […i dalej…]”

    Czekaj, czekaj… Brawo! Cóż za błyskotliwość i polot! Detektyw z Ciebie pierwsza Liga[PR].

    Zastanawia mnie tylko, czy tak na prawdę pod postacią „marius21” nie kryje się 21 posłów koalicji rządzącej, kryptonim akcji „Masoneria A Rzeczpospolita I Układy Syjonistyczne”. Swoimi paranoidalnymi wypowiedziami z powodzeniem, Towarzysze IV RP, reprezentujecie szerokie grono wąskoumysłowych (jak nowomowa, to nowomowa).

    Ja tak tylko dla porządku, bo „Ordnung müss sein”, ja?

  39. Do Olek51,

    nasza polemika chyba nie musi się skończyć pyskówką – na pewno nie jest to moją intencją. Zgadzam się w całości z Twoim polemicznym postem, tylko to było później, a ja napisałem co było wcześniej. Pominę tu kwestię jak na tym wyzwoleniu część Europy wyszła, o Katyniu, mordzie sądowym polskiej delegacji i wielu innych sprawach nie wspomnę, bo są Ci doskonale znane. O Syberii wspomniałem nie po to aby epatować martyrologią, ale po to, żeby podkreślić, że to, jak wyglądał na prawdę Kraj Rad wiem z od osób, które to widziały na własne oczy.

    I na koniec prośba, nie wkurzaj się na mnie – dyskusja poprzez forum łatwo może doprowadzić do nieporozumień, choćby z uwagi na skrótową formę itd. Po lekturze Twoich wcześniejszych postów myślę, że generalnie w wielu sprawach się zgadzamy.

    PS. Wiem co to wspomniane krasnoludki, bardzo inteligentne te krasnoludki były.

    PS2. Przykro mi z powodu co spotkało Twoich rodziców. Mój ojciec miał 6 lat, jego brat 3. Brat nie przeżył. Dziadkowie natomiast zostali zamknięci w więzieniu. Podobnie spóźnili się na Andersa.

    Pozdrawiam

  40. marius 21 12.54
    Kilka uwag na marginesie:
    Po pierwsze, koalicja Kaczyńskiego to nie jest żaden kompromis. To jest współczesny Front Jedności Narodu czyli gang ( cytuję JK Mikke) połaczony ideą zawłaszczenia władzy i pieniędzy.
    Po drugie, wskaż mi kiedy i gdzie stwierdziłem że na tym blogu mogą pisać tylko starozakonni. Jeżeli tego nie wykażesz, jesteś pospolitym kłamcą. NB zawsze byłem zdania ( chociaż ujawniam je po raz pierwszy), że przechrzty też mają prawo do wolności słowa.
    Po trzecie, jako wybitny lingwista wyjaśnij mi pochodzenie narodowe wyrażenia SPIEPRZAJ DZIADU.
    Po czwarte, nie mówi sie „zamiatanie Wisły kijkiem” ,lecz „zawracanie Wisły kijkiem”. Lepiej znasz się na rusycyzmach, niż na polskich idiomach. Czy piszesz z Moskwy ?

  41. Telegrafic 15.47
    Muszę cię kolejny raz pochwalić. Z Chamasem trafiłeś lepiej niż Wilhelm Tell. Ale proszę, nie pisz już o neoliberalizmie ekonomicznym.

  42. Absolwent:
    Tylko gwoli scislosci: Jozef Pilsudski BYL premierem. Przez krotki czas juz po przewrocie majowym. Nie byl natomiast nigdy prezydentem (i nie mial brata na tym stanowisku, chociaz jego brat byl takze przez pewien czas ministrem finansow)

  43. PK,

    z mojego postu chyba wynika, że odczytuję zwrot „korona” jako retoryczny. Ale nie zgadzam się, aby kwestia „korony na głowie” implikowała zachowanie urzędnika państwa w obliczu problemów społecznych. Tym bardziej, że widać, że to bardzo okazała korona – cesarska?

    Pisałem też, że (dla mnie) są ważniejsze sprawy od doktoratu JK. Oto przykłady:

    – ” Na szczycie w Brukseli polski rząd zastrzegł sobie możliwość decyzji, że unijna Karta Praw Podstawowych nie będzie u nas obowiązywać
    Karta Praw Podstawowych określa prawa i wolności, których poszanowanie mają gwarantować obywatelom krajów UE organy Unii. A także państwa członkowskie przy wykonywaniu kompetencji unijnych (np. dawaniu dopłat rolniczych).”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4254862.html?

    – Uwięzienie Andrzeja Marka, dziennikarza z Polic
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4254855.html?

    Pozdrawiam

  44. Zrezygnowana postawa reszty (spoleczenstwa), m.in. postpeerelowskich pol inteligentow, wynika z ich charakteru (lenistwo) i brakow w edukacji. Rozumienie podstawowych pojec oraz zjawisk i przemian zachodzacych w krajach rozwinietych w XXI jest ponizej poziomu elementarnego. Na przyklad terminu NEOLIBERALIZM po przekazaniu przez receptory do mozgu dziala na ich szara mase w sposob podobny jak promienie alfa. U niektorych zas osobnikow jak elektrowstrzas.

  45. rycho 8:23

    W pewnym kraju (za siedmioma morzami) „mądry” rząd postanowił, że absolwenci medycyny muszą zaraz po studiach pracować prawie za darmo w wiejskich przychodniach. Młodzi lekarze pokazali rządowi gest Kozakiewicza i masowo wyjechali z kraju. Wtedy rząd (jeszcze „mądrzejszy”) sprowadził do kraju lekarzy z Kuby.

    Rycho, nie życzę Ci, żebyś leczył się u kubańskich lekarzy, z którymi nie da się porozumieć w żadnym języku, nawet – migowym.

  46. Aby czesciowo zrozumjec spektakularne czy wrecz kontrowersyjne zachowanie sie symbiotycznych blizniakow znad Wisly proponuje przeczytac wypowiedz psychologa Andreas Busjan w dzisiejszej Die Welt na stronie 27, ktory prowadzi berlinski register blizniakow(ponad 1700).

    Bardzo ciekawa lektora mogaca zapalic swiatelko w tunelu zagubionych 🙂

  47. Kobyszcze 16.53
    Masz rację. Zawsze mysłałem o Nim jako o Komendancie i Marszałku, a okazało się że nawet dwa razy był premierem: w latach 26-28 i w 30 od sierpnia do grudnia. Czy w tej sytuacji należy zmienić hierarchię chamów w polskiej polityce ?
    Pozdrawiam

  48. A propos propozycji zreformowania publicznej służby zdrowia proponowanej przez OZZL ( link Radeckiego z godz.15,39.)

    Propozycja może i trafna ( nie jestem znawcą w tej materii tylko klientem- pacjentem.
    Pytania:
    1. co miałoby się znaleźć w koszyku świadczeń obowiązkowych ? Mam silne przypuszczenia, że świadczenia typu: aspiryna, rapacholin i środki na przeczyszczenie,
    2. propozycja niemal w każdym punkcie mówi o dopłatach ( częściowych, całkowitych pacjentów).
    Projektodawcy zdają się zapominać, że chyba ok. 50 % populacji żyje na poziomie ok. minimum socjalnego. Z czego mieliby dopłacać ?
    A jeżeli miałby dopłacać budżet, to jaki musiałby być ten budżet
    aby być w stanie ponieść takie obciążenie, jeżeli ok. 7 mln. populacji to emeryci i renciści plus do tego rodziny, w których dochód to wynagrodzenie jednego członka rodziny mocno poniżej średniej krajowej i bezrobotni ?
    Jestem pesymistą. Nie widzę wyjścia z tej kwadratury koła.
    Z jednej strony budżetu państwa nie stać na finansowanie przyzwoitego poziomu opieki zdrowotnej dla wszystkich obywateli ( wymóg konstytucyjny), z drugiej, – znacznej – bardzo dużej części społeczeństwa nie stać na współfinansowanie tej opieki.
    Jak tu być optymistą, gdy się jest emerytem ?

  49. W KAPSULCE : Oczywiscie, ze bardzo, bardzo przyjemnie, ze „panie” utarly nosa wrednemu kurduplowi (albo, jak czytamy dzis w Daily Telegrafie „trujacemu karlowi” – the poison dwarf).

  50. Nie wypada co prawda kopać leżących. Ale co tam, czasem nawet leżącej świętej trójcy trzeba dokopać na otrzeźwienie.

    A oto trzeźwiący kopniaczek, zaaplikowany świętej trójcy przez samą Merkel za pośrednictwem GW:

    „Angela Merkel chce mieć z Polską tak silne relacje jak z Francją”

    Uzupełniająco Angela Merkel poleca Nervosol.

  51. Na http://www.polskajestkobieta.org/index.php/ znajduje się list Manueli Gretkowskiej do protestujących pielęgniarek.

  52. Dla uspokojenia nastrojów podnoszę aktualny temat: „Zabawy Rządu IV RP z polskim społeczeństwem”. Mając na uwadze, że Prezydent i Premier w jednej osobie są nieomylni i popierani są przez znamienitych koalicjantów, a społeczeństwo traktują jak dzieci / wyłączam prominentnych aktywistów od PiSu do marginesu sejmowego / proponuję przypomnienie kilku zabaw. Najlepiej pamiętam tzw. zabawy ruchowe w tym: Ciuciubabkę, Babaajaga patrzy, Kółko graniaste, Rybki i rekiny, Szukanie przedmiotu, Stary niedźwiedź mocno śpi, Jak Cię złapie, Łapanie łańcuchowe, Łaskotnik… . Z zabaw towarzyskich np.: Pomidor, Szły świnie po drabinie…, a z zabaw edukacyjnych np.: Zgadnij co to, Szkło powiększające, Sałatka słowna, a zabawy twórcze to np.: Bałwanek z waty, Bańki mydlane.
    PS. Z biegiem dni i miesięcy zabawy się skończą i co dalej, a dzisiejsza opozycja też jest miałka i działa bez należytego przygotowania uprawiając polityczną ciuciubabkę.

  53. Drogi Panie Passent.
    Mam ogromna przyjemnosc czytac Pana teksty od ponad 30 lat.
    Szanuje pana za kulture polityczna , ogromny talent i wiedze.
    Kazdy Pana felieton jest bardzo przemyslany ale jednoczesnie pelen ognia.Gratuluje raz jeszcze. Tak trzymac.
    A jesli chodzi o blizniakow , to osiagneli juz taki poziom , ze cokolwiek by sie o nich napisalo czy powiedzialo to i tak bedzie to za malo. Szkoda sobie strzepic gebe po proznicy.

  54. Aero

    Wiadomość o manipulacjach związanych z Kartą Praw Podstawowych w wykonaniu polskiej delegacji przebiła według mnie wszystkie dzisiejsze doniesienia medialne. Sytuacja ta , dla mnie jest jak cisza przed burzą. Sam fakt, że strona rządowa przemilczała to „osiągnięcie”, które doskonale wpisuje się w całą krajową działalność legislacyjną firmowaną przez braci KK – znaczy. Zastanawia mnie też ( jak narazie) brak szerszego rezonansu społecznego.

    Pozdrawiam

  55. Panie Danielu, dziekuje za przesliczne perelki felietonowe i tu i w Polityce – podtrzymuja mnie na upadajacym politycznie duchu

  56. Przyznaję z satysfakcją, że niektórzy blogowicze mają poczucie humoru niczym nie ustepujące Gospodarzowemu.
    Może się zarazili?
    Czytam z przyjemnością bloga p. Passenta, ale i całkiem celne i ładnie napisane komentarze

  57. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Gospodarzu o gorzkiej prawdze pozostawionej, trudno rozma-
    wiac nie przy gorzkiej kawie, inaczej wrecz nie wypada.
    „Slociutko” bylo wtedy, dzisaj jest naga prawda do dyspozycji
    a nie „swingowane” f a k t y.
    Ten etap Polskiej historii, notabene, ktora Pan min. fabrykowal
    mamy na szczescie poza soba.

    telegraphic observer – 27.06., godz. 15:47

    „Sporo prawdy”, nalezy wyjsc z zalozenia, ze observer wie
    (jest dobrze poinformowany) kto byl zalozycielem, finansowal
    palestynska organizacji bojowej Hamas….
    – gorzka kawa & gorzka prawda –

    F.S. von/od Diasporski

  58. A ja …, a ja bym wysłał naszego premiera (może razem z prezydentem) na Mount Everest oczywiście z jego osobistymi Szerpami. Istniej duże prawdopodobieństwo, że dojdzie … :). Rozerwie się i na świat spojrzy z ulubionej pozycji (już wyższej nie znajdzie). A niech chłop ma – w końcu wakacje!
    Pozdrawiam pięknie wszystkich.

  59. Marius,
    Trzeba ostrozniej z polskim, jesli mozna, bo to prowadzi do bledow merytorycznych. Powodzenia.

  60. Czy prawda jest, ze budynek Urzedu Rady Ministrow i inne pobliskie domy publiczne maja ulec prywatyzacji. Beda podobno zakladane osrodki odchudzajace. Podobna pierwsze proby wypadly zadawalajaco. W programie rzadowym wiadomo juz jak, jeszcze natomiast niezbyt wiadomo co.
    Pan Lulek

  61. Lex,

    ja się obawiam, że jak te nasze genialne umysły przeprowadzą już reformę zdrowia, to każdy z nas dostanie koszyczek świadczeń – a w koszyczku będzie siedział taki malutki Kaszpirowski. Adin, dwa, tri…

  62. Aero:
    dostrzegam tematy, które nie przebiły się do głównego nurtu dyskusji, a moim zdaniem powinny. I tak jest z Kartą Praw Podstawowych. Ale to nie jest powód by o czymś mniej ważnym nie mówić! Te mniej ważne informacje zwykle doprawiają codzienny koktajl informacyjny, tak że jest on smaczniejszy dla konsumentów. Problem tkwi jedynie w proporcjach — źle jest, gdy przyprawy zastępują samą potrawę.

  63. PK,
    czyli chyba się zgadzamy (choć dla mnie doktorat JK to żadna przyprawa – mocno zwietrzała i taka trochę w stylu wyciągania teczek, no ale de gustibus non est disputandum).

    Nb. jestem ciekaw reakcji świata dziennikarskiego na wspomnianą przeze mnie sprawę więzienia dla dziennikarza z Polic. Przyzwoitość wymagałaby okazania solidarności.
    I jeszcze jedna uwaga, czytałem wczoraj w GW, że ksiądz, któremu udowodniono molestowanie oraz przemoc wobec nieletnich został skazany na karę w zawieszeniu (i przeniesiony na nowe probostwo). Dziennikarz za niepochlebny artykuł o lokalnym notablu na 3 m-ce do więzienia. To tak a propos Twojej uwagi o proporcjach.

  64. Aero 7;20 – Kaszpirowski w koszyczku świadczeń 😆 To jest to czego możemy się spodziewać po reformie w wersji rządowej.
    Dawno się tak nie ubawiłam.

  65. Aero,
    Jesteś niedopoinformowany. Sprawa dziennikarza z Polic to bezczelna ściema z jego strony i pieniactwo.Dziennikarze dali się wpuścić w maliny i nawet przed Sejmem ustawili klatkę w której demonstrowali w jego obronie, a telewizje szalały z rozkoszy. Kiedy cała sprawa paszkwilanctwa pana Marka z Polic wyszła na jaw, była to jedna z największych kompromitacji „obrońców wolności słowa”. Naprawdę o tym nie słyszałeś ?????

  66. Absolwencie !
    Dobrze ,ze odpowiedziałeś jak to z tym pieniaczem z Polic naprawde było .
    Dziennikarz nie zawsze prawdę powie .
    Pozdrawiam

  67. Aero, Halszka 31/3,

    rzeczywiście, brukselskie sukcesy Kaczyńskich w kontekście Karty Praw Podstawowych jakoś nie wzbudziły większego rezonansu i uszły uwagi mediów, ale i blogowiczów też. Ja na te pożal się Boże sukcesy zwracałem uwagę w poście u W. Kuczyńskiego (23.06) i A. Szostkiewicza (24.06.) wprawdzie w kontekście spraw moralności publicznej i rodzinnych, ale tylko dlatego, że media ten kontekst przywołały.
    Teraz okazuje się, że PiS chce wyłączyć Polskę spod działania Karty w całości. Poznawszy poglądy Kaczyńskich i PiS na funkcjonowanie prawa, praworządność i sprawiedliwość, skóra cierpnie na myśl co mogą robić w tych sprawach nie mając nad sobą unijnej kontroli.
    Dr Bodnar z Zakładu Praw Człowieka Uniwersytetu Warszawskiego powiedział, że: „Karta jest bronią obywateli przeciw naruszeniom ich praw i wolności”.
    Najwyraźniej to właśnie Kaczyńskim najbardziej przeszkadza.
    Jakieś prawa i wolności, których by ONI nie zadekretowali ? Toż to jakieś miazmaty, demoralizacja i zepsucie .

  68. Lex,

    nie umknęło – vide mój wpis w tym wątku z 27.06, 16:56; polecam też lekturę tu:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4259692.html

    Absolwent, Waldemar,

    z tego co piszecie, widać, że nie jestem na bieżąco. Podrzućcie, proszę, jakiś link.

    Wszystkich pozdrawiam

  69. Following my investigation, millions of people all over the world receive the business loans from well known banks. Thus, there is good possibilities to receive a car loan in all countries.

css.php