Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

28.06.2007
czwartek

Dobry wykształciuch

28 czerwca 2007, czwartek,

Nie milknie dyskusja po ugięciu się przez premiera Kaczyńskiego przed pielęgniarkami, a wcześniej w Brukseli. Moje stanowisko: W obu przypadkach J.K. postąpił słusznie, ale niepotrzebnie po drodze narobił szkód. Nie wszyscy podzielają ten pogląd. Politolog dr Marek Migalski uważa („Rz.” 27 bm.), że wobec pielęgniarek premier postąpił niesłusznie, ponieważ: * rozmywa się jego wizerunek jako skutecznego twardziela, * wolta premiera jest niezrozumiała dla Polaków, * strajk trwa nadal, * fala protestów się nasili, bo w Polskę poszedł sygnał, że szef rządu ugina się pod presją. Zamiast tego politolog uważa, że należało negocjować z pielęgniarkami, które mieszkają w miasteczku namiotowym, ponieważ one nie naruszyły prawa.

Niestety, udzielając rady Kaczyńskiemu, szanowny politolog zapomniał o głodujących pielęgniarkach, które przebywały już tydzień w kancelarii premiera, a głodówka się rozszerzała. Czy dr M. uważa, że pielęgniarki zamieszkałe w namiotach, negocjowałyby z premierem, nie bacząc na izolację i głodówkę swoich koleżanek w kancelarii? Toż to absurd. Premier miał przystawiony pistolet i musiał się ugiąć, gdyż pomimo ulewnych deszczów, pożar w kancelarii mógł się rozszerzyć. To nie znaczy, że negocjacje, które się wczoraj rozpoczęły, będą łatwe i owocne, choć ja bym chciał, żeby zakończyły się pozytywnie. Nawet osoby krytycznie nastawione do obecnego rządu nie chcą chyba, żeby na złość Kaczyńskim służba zdrowia rozpadła się do końca.

Dr Migalski ubolewa nad tym, że premier zmiękł, ponieważ – jego zdaniem – główną odpowiedzialność ponoszą siostry: to one „rozkręciły spiralę”, to one nazwały sumiennych i delikatnych policjantów „gestapowcami”, to one zainicjowały niestosowną i „obrzydliwą głodówkę”, to one wykazywały „przejawy histerii”.

Natomiast dobry premier „został zmuszony do twardej postawy”, „musiał ją przyjąć”, jego słowa o tym, że jak ktoś nie zjadł kolacji, to nic mu się nie stanie „były odpowiedzią na histerię pielęgniarek”.

Zwolennik twardej ręki wyraźnie stosuje dwie miarki. Kiedy pielęgniarki zaostrzają język i mówią o gestapowcach oraz o pacyfikacji strajku, to źle, natomiast kiedy premier mówi za dużo i za ostro, to jest usprawiedliwiony, bo „mógł wypowiedzieć pewne słowa bezwiednie – było wcześnie rano, był zdenerwowany, usłyszał apele Leppera, że trzeba rozmawiać, usłyszał o strajku głodowym i zareagował emocjonalnie, mówiąc trochę więcej niż chciał.”

Wyrozumiałość dra Migalskiego jest rozczulająca. Premier wypowiedział się bezwiednie, bo było wcześnie rano! Moim zdaniem premier powiedział po prostu to, co myśli i czuje. (Podobnie jak kiedy przy innej okazji mówił o ZOMO). Drugiego takiego dobrodusznego politologa jak dr Migalski trzeba by szukać ze świeczką w ręku. Mógłby pełnić rolę Stańczyka na dworze króla Jarosława. Takich wykształciuchów nam trzeba.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 87

Dodaj komentarz »
  1. „* rozmywa się jego wizerunek jako skutecznego twardziela”

    Panie Danielu, czy ja mam się poranną herbatą udławić ze śmiechu. Muszę osuszyć monitor.

  2. Panie redaktorze, pan nic nie rozumie! Toż w premierze jest „samo dobro”. Swoją drogą, jakim trzeba być nadętym narcyzem i megalomanem, by tak o sobie mówić! A pan Migalski przypomina mi Kadłubka na dworze władcy Jarosława. On ma tyle wspólnego z obiektywizmem, co ja z Rydzykiem.
    A propos Rydzyka. Nie wiem czy pan już wie, że nasz umiłowany władca wybiera się na pielgrzymkę z fankami ojczulka. Fajny kraj, czyż nie ?

  3. Bardzo trafnie o Panu dr Migalskim. W telewizji prezentuje się bardzo poważnie i dostojnie do momentu aż otworzy usta.
    Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To, że trzeba było wielokrotnie tłumaczyć z polskiego na polski wypowiedzi Wałęsy jest zrozumiałe. Ten człowiek nie miał jakiegokolwiek przygotowania do publicznych wystąpień. Jeśli jednak trzeba to samo robić po wystąpieniach profesora prawa, to to jest jest chyba grubym nieporozumieniem.
    Wiem, wiem… powtarzam coś, co wielokrotnie było powiedziane, ale uważam, że nie dość przypominania, że na najwyższe państwowe stanowiska dopchali się łokciami i butami ludzie, którzy przygotowywali się do swych ról latami. Oni latami na to pracowali nie robiąc jednocześnie nic, coby ich do piastowania takich stanowisk przygotowało.
    Brak podstawowych zasad dobrego wychowania, nieznajomość języków, nieznajomość świata, niechlujna wymowa i takiż wygląd (i tu nic o wzroście! Putin też nie gigant), a na dodatek wypowiedzi nieprzygotowane, nieprzemyślane, na zasadzie „powiedział co wiedział, nie wiedział co mówi”. Współpracowników też dobierają sobie wg własnych standardów…
    „Coraz bardziej wszystko mnie boli”, kiedy ich oglądam i słucham.
    Nawet komentować się nie chce poszczególnych wypowiedzi.
    Kiedyś pewne pismo, którego cię nie cytuje prowadziło rubrykę pt. „Pan prezydent powiedział”, gdzie cytowano złote myśli prezydenta Wałęsy.
    Warto by było zrobić taki zbiorek cytatów z wystąpień naszego obecnego „duetto excentrico”. Warto…

  6. Czy rozsądny człowiek rozbija namiot przed salonem samochodowym, którego właściciel nie chce mu sprzedać wymarzonego pojazdu za pół ceny? Czy wchodzi do gabinetu dyrektora salonu i zaczyna okupację połączoną z głodówką?

    Właściciel salonu (czytaj: społeczeństwo polskie) stwierdziło ustami swojego dyrektora (czytaj: Premiera), że nie może przystać na propozycję klienta (czytaj: Służby Zdrowia). W takiej sytuacji rozsądny klient szuka innego salonu albo uświadamia sobie, że nie stać go na nowy samochód.

  7. No i pomału, pomału, rośnie nam elita dobrych wykształciuchów:politolog Migalski, filozof Legutko, socjologowie Krasnodębski i Zybertowicz. Toż to prawdziwy Think Tank. Szkoda że Staniszkis stoi w rozkroku, raz uważa premiera za geniusza, raz ma mu za złe, ale w końcu chyba się przyłączy.

  8. Zastanawiam się tylko, czemu nikt nie zwaca uwagę, że prowodyrem okupacji kancelarii był sam pan premier? Przecież to jego odmowa przyjścia na umówione spotaknie spowodowało, że pielęgniarki postanowiły pozostać w KPRM.
    A swoją drogą, czemu z ust pana premiera słyszę, że nie rozmawia on z przestępstwami, a równocześnie widzę w rządzie Leppera i całą Samoobrone oraz, oby w przysżłości skazanego przez Trybunał Stanu, Ziobro?

  9. Marek Migalski czyli Migal to wielki fan Jarosława
    Kaczyńskiego.

    Migal w liceum (lata 80-te) był trochę zaangażowany w działalność opozycyjną. Kilka razy zatrzymany, raz nawet
    pobity. Mówiło się, że działał w KPN. Jego najlepszy kolega
    to pracownik IPN w Katowicach – obecnie lustrator księży.
    Więc nie dziwcie się, że Migal twardo popiera Kaczyńskiego
    i tzw IVRP.

  10. TesTeq,

    poza tym, że Ci się myli jajo z kurą, to Twoje porównania ktoś nieznający języka polskiego mógłby uznać za celne.

  11. No właśnie (wiem, nie zaczynamy zdania od „no” 😉 ), dlaczego nikt nie zwraca uwagi na to, na co sam zwracałem już uwagę – winnym obecności miasteczka pod KPRM jest premier, któremu zabrakło rozsądku by zejść po schodach.
    Usłużny wykształciuch PiSu, pan Migalski miga się od stwierdzenia faktu, że to premier jest winny zaognienia sytuacji. No, ale przecież wiemy, że zwolenników PiSu nic nie przekona, że czarne jest czarne…

    Pozdrawiam,

    Intel-e-gent

    Lewy Sierpowy – niepokorny punkt widzenia
    http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

  12. TesTeq – mylisz się Kolego pisząc:
    >>Właściciel salonu (czytaj: społeczeństwo polskie) stwierdziło ustami swojego dyrektora (czytaj: Premiera), że nie może przystać na propozycję klienta (czytaj: Służby Zdrowia).

  13. Czytajac tego Migalskiego w Rzepie tez sie zastanawialem skad taki madry, wyksztalcony i, co najwzneijsze, niezwykle obiektywny ekspert. Ale tyle juz idiotyzmow opublikowala Rzepa, ze ten akurat wydal mi sie tylko jednym z wielu.

  14. No, oczywiscie, ze przeciwnikom rzadu nie chodzi o rozwalenie sluzby zdrowia. Zacznijmy zatem uczciwie i bez obaw mowic o co nam chodzi.
    O obalenie rzadu Kaczynskich. O obalenie rzadow Kaczynskich. O obalebnie rzadu Kaczynskich.
    Jest to rzad niekompetentny, niedemokratyczny, przynoszacy Polsce wstyd i upokorzenia w swiecie.
    I ten rzad zlamanych wujow, za przeproszeniem wujow, musi byc obalony.
    Wybrany demokratycznie? Tak. Ale byla to pomylka – jak wybranie denokratycznie rzadu Hitlera w Niemczech.
    Nalezy sie go czym predzej pozbyc, zepchnac na smietnik historii zanim bedzie za pozno.
    |Zacznijmyz uczciwie o tym mowic.
    OBALIC.

  15. TesTeq – 9;57 – Najwyrażniej coś ci się pozajączkowało. Pan premier nie jest – z tego co powszechnie wiadome i oczywiste – właścicielem przedsiębiorstwa RZĄD. Jest mianowanym urzędnikiem i delegatem społeczeństwa na ten urząd. I społeczeństwo ma prawo wymagać, by na tym urzędzie uczciwie pracował dla dobra tych, co go tam postawili.
    Rząd to nie monarchia dziedziczna a pan premier nie jest pomazańcem bożym. AMEN.

  16. TesTeq – 09:57.
    Wg Szekspira „Gdy nie masz rady, troska jest daremną”. Użył Pan swobodnie karkołomnego porównania kierując się empatią wobec silniejszego w sporze…

    Jeśli nie obchodzi Pana, czy pielęgniarka i jej dzieci nie są głodne i mają na czynsz, buty i zeszyty,…………………………. (dużo jest nawet najskromniejszych niezbędnych wydatków), to może chociaż jest dla Pana ważne aby pielęgniarka opiekująca się Panem w szpitalu miała głowę do Pana w roli jej pacjenta, bo przy obecnych płacach jest to niemożliwe.

    Miło jest nie zawracać sobie głowy problemami innych, jednak tylko do czasu gdy ucho się urwie. Czy będzie Pan chciał pamiętać o swoich żartach licząc na staranność pielęgniarki czy lekarza?

    Proponuję wziąć pod uwagę i to, że cywilizowany świat liczy straty będące wynikiem stresu…

  17. Panie Redaktorze!
    Pisze Pan, że „Takich wykształciuchów nam trzeba.” Być może gdyby takich było więcej, nie bralibyśmy ich za folklor i dzięki temu widzielibyśmy szybciej i dokładniej na jakie manowce marzy im się rzesze współobywateli zsyłać, często równie jak oni wykształconych, może nawet porządniej…

  18. DP
    Doskonaly komentarz! I co za nazwisko. Migalski. Pasuje jak ulal, tylko czy on zawsze sie tak nazywal? Moze nazywal sie Miglanc, bo nawija i z prawa i z lewa.
    Absolwent i inni z 06. 27. g. 16.34
    1 Dzieki za uznanie – byc smieszniejszym od Pietrzaka i Rosiewicza- nawet nie marzylem, ale jestem zobowiazany za odkrycie mych nowych talentow.
    2. Poczytaj, co znaczy kompromis, koalicja itd.
    3. Prasa klamie, a powolywanie sie na autorytet J K Mikke w tym miejscu jest smieszny- on sie zna na kartach, z tego zyl.
    4 Wysylales Bobole, Mnie i kilku innych
    5 Spieprzaj Dziadu- Jedno z Twoich ulubionych wyrazen, niestety ponownie zaczerpniete od kogos/ nie smiem wyrazic kogo/. Co powiesz o wlasnych?
    6 Jezeli mi w poscie pasuje / to nie cytat/ „zamiatanie Wisly kijem” to tego zwrotu uzywam. To moje prawo.
    Zmiany dokonalem rozmyslnie jako ze:
    -zawracanie Twego umyslu to cos bez sensu.
    -zamiatanie pozwoli wymiesc Twa nienawisc, i pozwoli wyjsc Ci z
    krzywego lustra.
    7 Co sie stalo w przeszlosci, ze masz tak skrzywiona osobowosc? Nienawisc jest straszna choroba i trzeba wiele pracy aby z niej wyjsc

    Ostatnie ale najwazniejsze!
    Cel mjego postu / jak hartowala sie stal/ byl kpiarski, latwy do rozszyfrowania przy odrobinie poczucia humoru , by sprowokowac kilku i otrzymac odpowiedz na proste pytanie.
    Kto jest lepszy od Kaczynskiego? Podajcie kto byl w powojennej Polsce i ewentualnie kto moze byc.
    Bo niestety, teraz to nie kpina, uwazam Kaczynskich za wybitnych politykow i POLAKOW usilujacych cos zrobic, a nie zgarnac kase i uwolnic kilku przestepcow. I powoli im to sie udaje. Dwa kroki do przodu , jeden w tyl ale ciagle do przodu.

  19. Pan Premier należy do typu damskich bokserów, „szarmancko” wyrywa rączkę przy przywitaniu, szczęście że natura niskim wrostem go obdarzyła, bo strach pomyśleć…
    natomiast szafuje określeniami typu zbrodnia, „te panie” (to znaczy jakie, i jakie panie się takim epitetem obdarza?), przestępczynie,. kłamstwo itp., inwektyw mu nie braknie.
    W swoim zacierzewieniu, na szczęście dla środowisk związanych z medycyną, konsoliduje je, i tak trzymać Panie Premierze im większe chmstwo i sztywność emocjonalnatym lepiej dla skłóconych lekarzy i pielęgniarek.
    Pamiętam jak Gomułka z takim samym zacietrzewieniem o inteligentach się wypowiadał.
    Pan Premier powinien pamiętać, że wszystko przemija nawet po. dyktatorzy, poza tym przypomina mi się takie przysłowie „czemu Bozia nie dała świni rogów…
    pochrumkć owszem, a różki same odpadną po jakimś czasie już demokracja o to zadba.

  20. Były Prezydent A. Kwaśniewski w porannym spotkaniu z MO pokazał drogi dialogu min: z Kościołem i młodymi lewicującymi wilkami i jest to kierunek „consensualny” zgodny z biegiem czasu. Praca od „podstaw i organiczna” jest warunkiem zmiany.
    Latarnie morskie stoją i pokazują gdzie leży Polska, ale jak to kotwiczy z 1.00 % podatkiem VAT od usług medycznych i pracą obsługi medycznej /pielęgniarek /, które czują najlepiej problem chorego, a podatku nie będzie i tu jest problem / prywatyzacja w stomatologii i okulistyce nie pogorszyła stanu, a gdzie są biedni ! i nie będzie VATu /.
    PS. Zabawom rządu i stałym komentatorom prorządowym, oraz wygłupom młodych dziennikarzy mówię stop. Doświadczenie i mocne pióro może więcej i to jest DP.

  21. Mam pytanie. Kto i kiedy postrzegał pana JK jako „skutecznego twardziela”? Obecny premier był postrzegany raczej jako bezczelny facet, który potrafi się postawić tylko słabszym od siebie, a gdy stanie naprzeciwko silny przeciwnik, to szybko podwija kitę i zmiata.
    Jest pan premier, i owszem, mistrzem w sianiu niezgody, ale nic ponadto. Tylko że obecnie nawet to przestało mu jakoś wychodzić. Ludzie chyba tym razem nie dali się napuścić ani na pracowników ochrony zdrowia, ani na „bogaczy”.
    Swoją drogą to nie mogę zrozumieć, jakim prawem usiłuje się wmówić mnie i wszystkim tym, którzy płacą wcale niemałą składkę na ubezpieczenie zdrowotne, że jesteśmy leczeni „za darmo”. To nieprawda. Są co prawda ludzie, którzy te składki płacą w wymiarze symbolicznym, tak zwani „rolnicy z Marszałkowskiej” i „rolnicy na tysiącu hektarach”, ale do ich kieszeni jakoś pan premier sięgać nie próbuje. Czyżby się bał, że mu się koalicja rozpadnie?

  22. Pan politolog Migalski od pewnego czasu ewoluuje w swoich poglądach i ocenach politycznej rzeczywistości na pozycje bliskie panom: Zybertowiczowi, Krasnodębskiemu, Legutce, Ziemkiewiczowi, Semce, Lichockiej itp.
    Zauważył to również i wcześniej Absolwent. A kiedyś stać go było
    ( Migalskiego) na obiektywizm.

    A propos „profesorów prawa” (ANGA). Za komuny mieli tyle przyzwoitości, że pewnej kategorii „naukowcom” nadawali tytuł tylko „docenta kontraktowego”. Tytuł profesora był jednak szanowany i coś znaczył.
    To była dygresja, tak a propos.

  23. @Aero: Nie pisałem o drobiu (ani o jaju, ani o kurze).

    @Poraj: Napisałeś, że się mylę, ale na czym polega mój błąd?

    @ANCA: Czytaj proszę uważniej i ze zrozumieniem. Nie napisałem, że Premier jest właścicielem przedsiębiorstwa RZĄD. Napisałem, że jest dyrektorem przedsiębiorstwa „Polska”, którego właścicielem jest społeczeństwo. Czyli zgadzamy się w 100 procentach.

    @tss: Nikt tutaj z nikogo nie żartuje, a porównanie, którego użyłem jest jak najbardziej uprawnione w gospodarce wolnorynkowej, gdzie wszystko jest towarem. To nie krasnoludki wybierają od kilkunastu lat posłów, którzy nie robią nic w sprawie reformy Służby Zdrowia – to polskie społeczeństwo (czy się to komuś podoba, czy nie). Wyłaniane w kolejnych wolnych wyborach władze zawsze zgodnie twiedziły, że pieniędzy nie ma i nie będzie. Polski murarz, hydraulik i kierowca zrozumieli, że otwarcie unijnego rynku pracy jest dla nich atrakcyjną szansą. Dlaczego lekarze i pielęgniarki jeszcze się tu męczą i strajkują? Czy warto pracować dla takiego pracodawcy, jakim jest Państwo Polskie? Co wywalczą strajkując? 200-400 zł podwyżki? Zatrudniając się za granicą dostaną 200%-400% podwyżki? Oto tok mojego rozumowania.

    Jeśli ktoś tego nie ogarnia, to jego problem, ale w będzie mu ciężko żyć w nowoczesnej gospodarce wymagającej elastyczności i czujności. Świat nie jest sprawiedliwy i proszę mnie nie szantażować smutnym losem głodnych dzieci pielęgniarek.

  24. tss pisze: „Miło jest nie zawracać sobie głowy problemami innych, jednak tylko do czasu gdy ucho się urwie. Czy będzie Pan chciał pamiętać o swoich żartach licząc na staranność pielęgniarki czy lekarza?

    Wybacz, ale się mylisz. Uważam, że praca lekarzy i pielęgniarek jest skandalicznie wynagradzana. Jednak dopóki „jakoś to działa”, a lekarze i pielęgniarki dają się mamić obiecankami i szantażować „dobrem pacjenta”, dopóty nic nie wywalczą. Doszliśmy do takiego stanu, że tylko całkowita zapaść Służby Zdrowia może doprowadzić do jej uzdrowienia.

  25. Marius 12.27
    Po pierwsze, przykro mi bardzo, że nie poznałeś się na dowcipie. Nie można być śmieszniejszym od Pietrzaka i Rosiewicza w ich obecnym wydaniu, bo trzeba by się przebić przez dno na drugą stronę. Można być tylko bardziej żałosnym.
    Po drugie, udowodniłeś że jesteś pospolitym kłamcą i tak cię będę w przyszłości nazywał.
    Po trzecie, twój przyjaciel Bobola jest zwykłym tchórzem, bo boi się zacytować insynuacji pod adresem Kaczyńskich, mimo że powołuje się stale na http://www.polonica.net. Ostatnio bardzo spuścił z tonu. Pewnie się wystraszył art. 256 i 257 k.k .
    Po czwarte, jest takie nowe polskie przysłowie: Leje jak wół do karety. Zastanów się dlaczego je ci dedykuję.
    Po piątę, kak pożiwajesz w Maskwie ?

    PS. Co do nienawiści, nienawidzieć to można jakiegoś zbrodniarza, ale ciebie ??? Przecież ty jesteś malutkim, zabawnym blogowym trollem…….

  26. Wykształciuchów w rozkroku są tysiące, setki tysięcy. Takim wykształciuchem jest Kinga Dunin, która w GW argumentowała, z dobrego serca, ale bezrozumnie, że podnoszenie podatków to nie jest zła rzecz. Takim wykształciuchem jest Jacek Żakowski, z tych samych zapewne powodów co Kinga, który popierał koncept zamykania handlu w niedzielę pod hasłem im mniej pracujemy, tym lepiej żyjemy.

    Bo oto mamy rząd Chamasu, władzę roszczeniową i żądną komuszej krwi, który po III RP odziedziczyła wyśmienity rozwój sektora prywatnego — który daje zatrudnienie i płaci podatki), oraz “sektor budżetowy” — który jest pełen niedoborów, napięć, a miejscami w permanentnym kryzysie. Dwa takie kryzysowe miejsca są widoczne: służba zdrowia i nauczycielstwo, i to nie tylko z powodów płacowych, ale również nierówności dostępu do ich usług, oraz marnotrawstwa. Jednocześnie Chamas odziedziczył ogromny fiskalizm i rozbuchane państwo, które jest utrzymywane przez rozkręconą gospodarkę. Ale oto został przyparty do ściany. Skąd braćna podwyżki dla pielęgniarek i lekarzy, od złodziei z SLD czy z kościelnej tacy – oto iście hamletowskie pytanie. A wystarczyło po zwycięskich wyborach odciąć się od Chamasowych gałęzi, podziękowań panu Rydzykowi za poparcie, oraz panu Lepperowi za głosy w II turze wyborów prezydenckich i dotrzymać choćby jednej obietnicy: taniego państwa.

    RPP podniosła wczoraj stopy procentowe. Poszła fala komentarzy: wzrost płac przewyższa wzrost wydajności, maksymalny stabilny wzrost jest poniżej 6% (a za rok lub dwa może i mniej). Są to pierwsze sygnały, że gospodarka nie jest w stanie utrzymać tego państwowego kolosa opanowanego przez sfory Chamasu.

  27. Testek 13.32
    Przykro mi bardzo, ale piszesz bzdury. Ani ja, ani 70 procent obywateli tego kraju nie zgadza się na takiego dyrektora przedsiębiorstwa Polska. Nie głosowałem na niego, a pozatem okłamał on wyborców lewicowym, socjalnym programem, którego nie realizuje. To prawda, że to Miller obniżył podatek dla milionerów (19 % CIT, zamiast 40 % PIT), ale Kaczyński mógł ten podatek przywrócić, a tego nie zrobił. Natomiast twój program emigracji to szczyty demagogii. Najchętniej byś pewnie wszystkich wysłał do zbierania pomidorów pod Neapolem. Miliony potencjalnych emigrantów: pielęgniarek, lekarzy, informatyków i wybitnych specjalistów z różnych dziedzin NIE MOGĄ wyjechać z Polski z tysiąca indywidualnych, rodzinnych czy moralnych powodów i to jest kotwica która ich nie puści, nawet dla pieniądza, który jest dla ciebie jak widać miarą wszechrzeczy.

  28. Testeku
    dokładnie tak samo widzę sytuację. Dodatkowo – komentarz pewnej internautki http://matka-od-aniola.blog.pl/
    fragmenty:
    (…)Dlaczego w ferworze walki nikt nie wspomina o podstawowym przyczynku do podwyższenia wynagrodzenia, mianowicie JAKOŚCI wykonywanej pracy?
    Czy jest ktoś na sali, kto nigdy nie słyszał lub sam nie opowiadał o koszmarnej opiece szpitalnej, właśnie w wydaniu średniego personelu medycznego?(…)
    Przykro mi doprawdy, że pielęgniarki tak mało zarabiają, ale ja cyklicznie odwalam za nich robotę za frico. I bez prawa do emerytury. Zacznę ich naprawdę żałować jak zobaczę, że rzeczywiście służą pacjentowi, na którym podobno tak bardzo im zależy. Jak pójdę do szpitala z Małą i ani razu nikt na mnie nie będzie wrzeszczał.(…)
    Mam niestety stale do czynienia ze służbą zdrowia i muszę powiedzieć, że same zabiegi i towarzyszący im ewentualny ból to pikuś. Ale traktowanie człowieka jak przedmiot, a czasem wręcz chamskie, bezmyślne odebranie resztek godności, jakiego na przykład doświadczyłam po stracie pierwszego dziecka, to jest dopiero trauma. Do tej pory nie umiem, już bez bólu acz refleksyjnie, wspominać straty mojego syna, bo w mojej głowie od razu pojawiają się wszystkie potworne rzeczy jakie mi zafundowano z czystej bezmyślności.(…)
    AKOŚĆ moje miłe panie, JAKOŚĆ pracy a potem żądania. Zapytajcie swoich kochanych pacjentów, czego tak naprawdę boją się idąc do szpitala – bólu czy upokorzenia ze strony personelu, a może tego, że im kasy nie starczy…?

    ergo – sprawa służby zdrowia nie jest wcale tak jednoznaczna jak by się na pierwszy rzut oka wydawało. Wydaje się że protesty skończą się podwyżkami, ale nie tym czego naprawdę jest potrzebne: kompleksową reformą służby zdrowia…

  29. @TesTeq – a czy nie zauważyłeś (może było niewygodne?), że ponad 70% społeczeństwa popiera pielęgniarki, a nie premiera? Że minister (nawet pierwszy) to rola USŁUGOWA wobec społczeństwa (pracowników firmy „Polska”)?

  30. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Zawod pielegniarki to bardzo ciezka profesja, jeszcze ciezsza
    w kraju przechodzacym wstrzasy zwiazane z wychodzeniem
    na prosta, odbijajac sie od pozostawionego dna.
    Wiazany jest koniec z koncem nie tylko w sluzbach zdrowia.

    Bogatrze kraje bedace w podobnej do polskiej sytuacji maja
    podobne problemy np. Rosja.
    Tez krok za krokiem wychodza na prosta, my tez wyjdzeiemy
    jezeli nie beda kopane od tylu dolki.

    A propo Rosja i jej „klopoty”.
    Swego czasu Gospodarz wylewal „lzy Lacosty”, ze w Rosji Putin
    zamknol do kicia miliardera, co jest bardzo zle i sie nie godzi,
    bo….. z monitora lzy Lakosty laly sie na podloge, podstawilem
    miske, plyn byl slony, prawdziwy.

    Przypadek chcial, ze grasujac w internecie natrafilem na
    www. netstudien.de/Russland/chodorkowski.htm

    Zastanawiam sie jaki wplyw na stan rzeczy ma w Polsce okres
    pladrowania przez elity gospodarki kraju, tym samym sprowa-
    dzajac i tak niski pozim plac sluzb zdrowia do parteru.

    Z pustego i W. Putin nie naleje – prawda? Ciekawe kto naleje?
    a kto „przelewal”?

    F.S. von/od Diasporski

  31. Autora stanowisko: „W obu przypadkach J.K. postąpił słusznie, ale…”

    Jak zwykle. I znaną już z poprzednich wpisów metodą przystępuje do przeprowadzania dowodu nie wprost. Oto jego recepta:

    1. Weź nikomu durnia z obozu przeciwników.
    2. Zacytuj jego durną wypowiedź.
    3. Wykaż dureństwo tej wypowiedzi.
    4. Przypisz tę wypowiedź całemu obozowi przeciwników.
    5. Napisz wielkimi literami na końcu: CO BYŁO DO OKAZANIA.

  32. jeszcze w jednym Testek ma rację: premier jest jak Prezes, członek zarządu. Zarząd wybierany jest przez Radę Nadzorczą, czyli parlament. Rada, czyli parlament wybierana jest przez akcjonariuszy, czyli społeczeństwo. W wyborach powszechnych.
    Ergo firma, czyli państwo, jest taka jak chcą akcjonariusze. Jeśli akcjonariusze/wyborcy nie chcą mieć wpływu na to kto będzie Preziem i jak będzie zarządzał naszą firmą, jeśli nie idą wybierać członków Rady Nadzorczej, to potem mają takie rządy jakie mają. Jak sobie pościelesz…

  33. TesTequ – jeśli się zgadzamy, to ja się cieszę. Jednak ja z kraju nie wyjadę, bo na to za póżno, a i wcześniej nie chciałam. Zależy mi zatem, aby leczył mnie polski lekarz, podawała leki i aplikowała zastrzyki polska pielęgniarka jeśli się znajdę w szpitalu.
    W związku z tym, nawiązując do skrzydlatych słów reżysera Dejmka, że aktor jest od grania jak d…a od s….a oczekuję, że polityk jest od tego, aby poprawiać to, co inni zaniedbali, lub nie docenili. Za to bierze z budżetu – moje podatki!!! – niemałe pieniądze, aby mógł się zająć pracą, której wyników społeczeństwo oczekuje. Co mnie obchodzi w roku 2007, że ktoś zaniedbał siedem lat temu? Zaniedbał i stracił posadę!!! I nowy, jak ta nowa miotła powinien pozamiatać, a nie uskarżać się, że ktoś zapaskudził dywan.
    To pan premier razem z nieudanym rządem powinien wylecieć z posad i apanaży, nie zaś lekarze i pielęgniarki opuszczać kraj.
    Nie mieszajmy przyczyn ze skutkami. Nie zgadzajmy się na to, aby nam siusiano do mleka! Wołam w ślad za Heleną; rząd do dymisji!!!
    ;
    Jarvson 12;39 – przypomniałeś mi powiedzonko, które wypowiadał mój tata bardzo dawno temu Nie dał Pan Bóg świni rogów, aby nimi bodła. Tak to brzmiało u mojego taty.

  34. DR Migalski w potrzebie pojawiał się z czestotliowscią zdumiewajacą , bez żenady ogłaszając prognozy powoływał sie na wyniki „badań ” które nie mogły być wykonane choćby z powodu tego, iż prognozował na podstawie” Gorących Wydarzen „.
    Niewątpliwe ,obok Wielkiego Przeciekowego red. Janickiego z „Wprost”
    Ziemkiewicza ,Zaremby itp. , jest żołnierzem PiS=u .
    Jesli pisze o nim w czasie przeszłym to dlatego , iż takie Osoby wycinam przy użyciu pilota .
    Przy okazji ,radio TOKFM postawiło na Igora Janke , wytrzymałem z nim kilka minut „jego” przeglądu prasy .Temat wiodacy Auganow – WSI , lato z ogórkami obsłuży . Swoją drogą Auganow to fenomenala postać -dzięki niemu Rosjanie robią bez wysiłku w DURNIA nieduży dla nich kraj na Wisłą, przy totalnym zaangażowaniu Maciarewiczów ,Wassermanów i Kaczyńskich . Te i im podobne Osoby współpracują z Rosyjskimi służbami , choć może jak powiadał prof. Ludwik Dorn jeszcze o tym nie wiedzą .
    Bracia Rosjanie maja „ubaw po pachy „

  35. Do Mariusa 21
    Jak to kiedyś napisał mistrz Słonimski? „…humor prawicowy jest o wiele prymitywniejszy, ordynarniejszy i przeważnie bardzo niezaradny”. Disce puer!

  36. Testeq – a co wtedy gdy ten dyrektor – zanim go klient wybrał na stanowisko dyrektora – obiecał, że samochód BĘDZIE za pół ceny?
    🙂
    Bo obiecał.

  37. Witam!
    ➡ TesTeq
    Oj, chyba przesadziłeś z tą analogią.
    Przejść sobie z jednego salonu do drugiego to żaden wysiłek. Często wręcz przyjemność. Co innego przeprowadzka do innego kraju. Pomimo gigantycznego rozwoju komunikacji, to jest nadal trudna decyzja.

    Czyli wychodziłoby na to, że najbliższy salon samochodowy jest kilka tysięcy kilometrów stąd, a dyrektor nie zgadza się na zakładanie salonów konkurencyjnych na miejscu, bo jest przeciwko prywatyzacji Państwowej Służby Sprzedaży Samochodów.

    Pozdrawiam
    Radecki

  38. Czy istnieje nagi umysł kosiarza umysłów? Odpowiedź jest banalnie prosta,trzeba tylko zrozumieć co to jest integralność znaczeniowa wypowiedzi. Nikt nie mówi o chrzanie by zaraz mówić o kramie. Chyba,że pieprzy jak potłuczony,co akurat w 99% sytuacji należy wykluczyć. Premier postrzega każde wydarzenie przez pryzmat swojego daleko kreślonego interesu i stąd może wszystko postrzegać jako spersonifikowaną postać przeciwną. On chciałby już zdekomunizować,przyjąć za to złotą koronę,a tu widzi jak to ciężkie, długofalowo żmudne i nie ma nawet gwarancji sukcesu. Stąd też nażeka na podsycanie strajku. Może rzeczywiście puszczenie izolowanej wypowiedzi o sensie,że „cały strajk jest inspirowany przez wrogów” było obliczone na nich i nie wyklucza to,że trochę troski wobec pielęgniarek ma. Albo ma je gdzieś mimo,że dostrzega realność ich problemu.

  39. A przeczytalem dzis za JP2 uratowal Kubice w wypadku w Montrealu. Jesus Christ SuperStar ! Hair na glowie sie jezy.

  40. Jak wielce ugial sie premier Kaczynski w Brukseli?

    Ano „El Pais” zauwaza (http://wiadomosci.onet.pl/1562191,12,item.html), ze wywalczyl cos dla religijnie fanatycznego Chamasu.

  41. … premier Kaczynski stwierdzil: „uzyskaliśmy wszystko, co zamierzaliśmy”. W sensie – uzyskalismy wszystko co zamierzalismy uzyskac dla panstwa homofobow, panstwa walczacego z aborcja. Panstwa Rydzyka. Panstwa wyznaniowego. Panstwa zdominowanego przez jeden swiatopoglad.

    Wiec, Drogi Gospodarzu, nie ma powodow do radosci. Ani Kaczynski nie ugial sie, ani Kaczynski nie wywalczyl czegos dobrego dla Polski …

  42. Urocze. Prawie wszystkie wypowiedzi komentujących to jeden hymn na cześć geniuszu Pana Daniela. Lubię wskoczyć na chwilkę na stronę Polityki aby poczuć się jak w latach pięćdziesiątych. Uświadomieni i pewni wyższego rozumienia rzeczy Komsomolcy z wyrozumieniem (choć czasem już lekko zniecierpliwieni) komentują niedojrzałe zachowania polaczków. Miłego dnia inteligencjo trzeciej kategorii.

  43. Przy calej sympatii jaka posiadam dla Braci Kaczynskich, tych nowych inkarnacji malego rycerza, do negocjacji z Unia Europejska potrzeba kogos bardziej zdecydowanego, jakiegos odpowiednika Pana Kmicica, ktory potrafilby sklonic Pania Kanclerz by mu ulegla szepczac „Koncz Was, wstydu oszczedz!”. Jak juz pisalem, Prezydent Kaczynski jest czlowiekiem kompromisu, ktorego celem wydaje sie przeprowadzenie slynnego polskiego programu minimum zawartego w niezapomnianych wersach Roty : „Nie bedzie Niemiec plul nam w twarz”. To nie jest program, ktory moglby zainspirowac prawdziwego Polaka-patriote. Ten bowiem marzy o odwroceniu wspomnianej wyzej sytuacji i wie dobrze, ze jedyny dobry Niemiec to martwy Niemiec.

    Co zas do grozby jaka niesie z soba emigracja zawodowa lekarzy i pielegniarek to wydaje mi sie, ze nie ma sie znowu czego tak bardzo obawiac. Po pierwsze, nie jestem pewien jak wyglada w wypadku lekarzy mozliwosc uzyskania prawa praktyki w innych krajach UE. Na ogol stowarzyszenia medyczne chronia wlasne terytoria roznego rodzaju nonsensownymi wymaganiami jak nostryfikacja dyplomu, posiadanie stopnia doktora itp. Leczenie to w koncu jeden z najbardziej dochodowych interesow na swiecie. Dochodzi tez wymog znajomosci jezyka kraju, w ktorym sie zamierza pracowac o ile oczywiscie awans finansowy nie przelozy sie na forme degradacji zawodowej. Wreszcie, jesli nawet wielu lekarzy wyjedzie, to zaoszczedzone fundusze moga byc zuzyte na podniesienie wynagrodzen tych bohaterow-patriotow, ktorzy zdecydowali zostac. W ten sposob cel placowy zostanie osiagniety droga eliminacji niepatriotycznej czesci personelu medycznego. I znowu mamy typowa Win-Win sytuacje czyli nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo.

  44. Droga Heleno.
    Obalic to mozesz pol litra we dwoje albo nawet w pojedynke. Rzad jaki jest, zostal demokratycznie wybrany, czy ci sie to podoba, czy nie, ale tak bylo. Jedyna nauka z tej lekcji taka, ze ludzie musza sie nauczyc chodzic do urn wyborczych. Ktos powiedzial pod poprzednim wpisem, ze „a na kogo ja mam glosowac, jak nie ma na kogo”. Nikt za nikogo nic nie zrobi. Zaloz partie jak ci sie nie podoba i startuj w wyborach „ktosiu”. Jednym slowem rob cos, a nie czekaj na manne z nieba.

  45. absolwent pisze: „Ani ja, ani 70 procent obywateli tego kraju nie zgadza się na takiego dyrektora przedsiębiorstwa Polska. Nie głosowałem na niego, a pozatem okłamał on wyborców lewicowym, socjalnym programem, którego nie realizuje.”

    Rozumiem Twoje rozgoryczenie. Na PiS głosowało 3 185 714 obywateli spośród 30 229 031 uprawnionych (źródło PKW). Możesz zatem stwierdzić, że prawie 90% społeczeństwa nie popiera tej władzy, a może i więcej, jeśli wziąć pod uwagę rozczarowanie części elektoratu. Wnioski z tego faktu niech każdy wyciągnie sobie sam. Może wtedy frekwencja przy urnach będzie wyższa i wybór bardziej przemyślany.

    absolwent pisze: „Natomiast twój program emigracji to szczyty demagogii. Najchętniej byś pewnie wszystkich wysłał do zbierania pomidorów pod Neapolem. Miliony potencjalnych emigrantów: pielęgniarek, lekarzy, informatyków i wybitnych specjalistów z różnych dziedzin NIE MOGĄ wyjechać z Polski z tysiąca indywidualnych, rodzinnych czy moralnych powodów i to jest kotwica która ich nie puści, nawet dla pieniądza, który jest dla ciebie jak widać miarą wszechrzeczy.”

    Przyzwoicie byłoby powstrzymać się od błędnych spekulacji na temat tego, co autor miał na myśli. Nigdzie w moich komentarzach nie znajdziesz stwierdzeń o wysyłaniu lekarzy do zbierania pomidorów. Doceniam Twoją bujną wyobraźnię. Kilkuletni kontrakt zagraniczny to nie żadna rozdzierająca serce emigracja, ani zdrada ojczyzny – to aktywna odpowiedź nowoczesnego człowieka na nierównowagę gospodarczą świata. Jeśli ktoś w Anglii chciałby mi zapłacić 3 razy więcej za tę samą pracę i pomóc w relokacji na czas kontraktu, to cóż w tym zdrożnego? Jest tylko jeden problem – trzeba umieć porozumieć się w obcym języku, a z tym w Polsce nietęgo.

  46. Jurgi pisze: „a czy nie zauważyłeś (może było niewygodne?), że ponad 70% społeczeństwa popiera pielęgniarki, a nie premiera?”

    Całkiem możliwe i to mnie martwi. Przeczytaj proszę uważnie dwa następne zdania.
    (1) Obecna władza kontynuuje politykę zaniechania reformy Służby Zdrowia, co prawdopodobnie – prędzej, czy później – doprowadzi do katastrofy.
    (2) Protest pielęgniarek w postaci miasteczka namiotowego pod Kancelarią Premiera nie doprowadzi do reformy Służby Zdrowia, tylko do dodrukowania pieniędzy i w tym sensie jest nieskuteczny.

    Jurgi pisze: „minister (nawet pierwszy) to rola USŁUGOWA wobec społczeństwa (pracowników firmy ‚Polska’)?”

    Problem w tym, że wyborcy mają nikłe możliwości wpływania na ministrów pomiędzy wyborami. Stąd kluczowy jest właściwy wybór raz na 4 lata.

  47. W październiku 1933 roku Piłsudski sugerował Francji i Belgii tzw. uderzenie prewencyjne na Niemcy po dojściu Hitlera do władzy. Wczoraj BBC powiedziało coś niepokojącego (cytuję dosłownie):

    „He [Jarosław Kaczyński] went on to compare modern-day Germany to the Nazi era of the 1930s but said Europeans did not dare speak out. ‚Like in an era which has already passed, the large majority of Europeans didn’t have the courage to talk about it, it is the same today,’ Mr Kaczyński said.”

    Nie miałem okazji słyszeć powyższej wypowiedzi Premiera dla PR. Czy faktycznie padły takie słowa, które są powtórzeniem pomysłu Piłsudskiego? Ale, kto jest tym obecnym Hitlerem? (Odpowiedź znana dr. Migalskiemu.)

  48. Pan premier,oraz kilkuset innych obywateli ,zostało przez nieliczną grupę innych obywateli wynajętych do pracy sezonowej/maksymalny czas pracy-
    -4lata/ i łaski nie robi , a że ma krótką pamięć i sobiepańsko dyktatorskie
    narowy to już wina braku badań podstawowych przed dopuszczeniem do
    tej SEZONOWEJ roboty.Pozostaje smutnym faktem,że większość obywateli
    nie zechciała brać udziału w wynajmie sezonowego bandosa,ale to już
    zupełnie inna bajka,więc sezonowy robol dalej będzie knocił robotę i co
    gorsza olewał pracodawcę.

  49. ANCA pisze: „To pan premier razem z nieudanym rządem powinien wylecieć z posad i apanaży, nie zaś lekarze i pielęgniarki opuszczać kraj. Nie mieszajmy przyczyn ze skutkami. Nie zgadzajmy się na to, aby nam siusiano do mleka! Wołam w ślad za Heleną; rząd do dymisji!!!”

    Przyznam, że też nie chciałbym, żeby mi ktoś siusiał do mleka. Mówisz „rząd do dymisji”, ale co potem? Jaką mamy alternatywę? Może jednak – dla ludzi młodych – alternatywą jest wolność, jaką dało nam wejście do Unii Europejskiej. Choć jest to stwierdzenie przykre i niepatriotyczne, ale Polacy nie są już skazani na Polskę.

  50. habitus pisze: „Testeq – a co wtedy gdy ten dyrektor – zanim go klient wybrał na stanowisko dyrektora – obiecał, że samochód BĘDZIE za pół ceny?”

    No właśnie. Ale przecież w naszym kraju „jakoś to będzie”. A ja bym wolał, żeby nie „jakoś”, tylko dobrze i z głową. I żeby ten, kto nie dotrzymuje słowa nie śmiał nawet zgłosić się jako kandydat w następnych wyborach. I żeby klienci (czytaj: wyborcy) nie nabierali się na takie superatrakcyjne oferty, chłyty maketingowe i 3 miliony mieszkań.

  51. Szanowny Panie Redaktorze !

    Zapewne dla pisowskiej „kompaniji” dobry wykształciuch to martwy wyksztalciuch – i dla kilku (przez pomyłkę goszczących na tym blogu) internautów kaczo-brunabno-buraczanej proweniencji również.
    Pozdro.

  52. Radecki pisze: „Oj, chyba przesadziłeś z tą analogią.”

    Oczywiście, że analogia ta nie może być odbierana dosłownie. Chciałem jedynie zwrócić uwagę na dwa aspekty całej sprawy:

    (1) Generalnie strajk, protest namiotowy i głodówka nie są bronią nowoczesnego, mobilnego pracownika. W dzisiejszych czasach nie można zakładać, że pracodawca (nawet jeśli jest to państwo) będzie nam dogadzał. Dlatego trzeba tak kombinować, żeby mieć plan B. Unia otworzyła alternatywną ścieżkę kariery praktycznie w każym zawodzie i z tego należy korzystać.

    (2) Protest pielęgniarek nie doprowadzi do reformy Służby Zdrowia, tylko do dodrukowania pieniędzy i w tym sensie jest nieskuteczny.

    W 1990 roku pewna osoba spytała mnie, czy powinna iść na operację od razu, czy jeszcze trochę zaczekać (z punktu widzenia medycznego nie było pośpiechu). Odpowiedziałem: „Nie zwlekaj, bo to wszystko niedługo się zawali.” Pomyliłem się. Nie zawaliło się, ponieważ lekarze i pielęgniarki wykazali zadziwiającą zdolność do poświęceń i odporność na stres związany z popadaniem w biedę lub pracą na kilku etatach.

  53. Soroka,
    dawaj natychmiast linka, gdzieżeś to wyczytał.

    Telegraphic observer (14:16),
    zgadzam się.

    Tak nie mogę przestać myśleć o tej „skutecznej twardości” JK. Gdyby tak zakrzyknęła posłanka Szczypińska „o mój skuteczny twardzielu!” to zrozumiałbym jakoś, a nawet życzliwie się odniósł.
    Ale gdy mówi to jakiś pan, żałując, że skuteczny twardziel się rozmywa, to ja już nie wiem co mam myśleć!

  54. Rozumienie słówek Wałesy, czy Kaczyńskiego to jedno. Pojmowanie Tuska, to już jest wyższa szkoła jazdy. Onet.pl dał mi szansę obejrzeć ten spot reklamowy Tuska, gdzie porównuje on pensję prezesa spółki państwowej z zarobkami lekarza i nauczycielki. I wkrótce potem znalazłem oburzony komentarz – jak on śmie, ten liberał, ten obrońca bogatych obłudnie ujmować się za biednymi lekarzami i nauczycielami.

    Tusk ma przechlapane. To oczywiste. Nawet gdyby był nie wiem jak umiejętnym mówcą, gdyby wlał w swój program nie wiem ile serca, gdyby nawet potrafił przekonać Polaków, że on sam (wnuk żołnierza Wermachtu) uzyskałoby lepsze wyniki w Brukseli niż Kaczyński, gdyby nie wiem jak się wytężał, to nie udźwignie ciężaru opinii liberała.

    Nie mam zamiaru prowadzić tutaj platformiarskiej kampanii, ani pokazywać, że uwielbiam przewodniczącego PO. Bo uważam, że jako polityk ma on kilka znaczących wad. Ale zastanawia mnie ta automatyczność w polskich głowach. Oczywiście nie chcę uogólniać, tylko się zastanawiam nad tymi automatami pojawiającymi się tu i ówdzie. Oto wystarczy, automatycznie chyba, rzucić którąś etykietką: liberał, komuch, itp, albo jakimś nośnym hasełkiem, np. “pieniądz dla ciebie jest miarą wszechrzeczy” i … drugi człowiek ma buzię zamkniętą, argumentacja dokonana, dyskusja zakonczona.

    Nota bene, porównanie strajkujących pielęgniarek do klientów salonu samochodowego jest kompletnie nietrafione i wielce niepoważne. Kupujący na rynku ma swobodę, może z gotówką (lub uzyskanym kredytem) zrobić co mu się podoba. Taka jest tutaj reguła gry. Natomiast człowiek-pracownik może być wysłany do innej pracy, do innej firmy, nawet na drugi koniec kraju, ale nie może być wysyłany na emigrację, nawet jeśli jest ona zarobkowa. A skoro każdy inny jej rodzaj nie wchodzi dzisiaj w grę, to tym bardziej emigracja zarobkowa nie jest opcją. Emigracja taka z punktu indywidualnego jest wspaniałą okazją, jest może opcją, jest czasem do przyjęcia. Ale dla kraju i dla gospodarki jest stratą. Rząd tak powinien zorganizować gospodarkę, aby były miejsca pracy dla wszystkich, przygotowanych i aktywnie szukających. Także aby płace rosły (bez rujnowania równowagi monetarnej), aby była choćby solidna perspektywa ich wzrostu. Obecny stan gospodarki pozwala na to, aby ten plan dało się wykonać. Ale rząd wszystko robi, zajmuje się teczkami, moralnością, agentami SB w sferze publicznej, pozostałościami po komuniźmie w formie pomnikowej, a nie tym czym powinien. Czyli usuwaniem pozostałości po komuniźmie w formie zacofania do Europy, w formie złej struktury gospodarczej, przerostach przepisów, ilości biurek i krążących między nimi papierów, w formie złej struktury kwalifikacji ludzi, zapyziałych nawyków myślowych, zwykłej biedy, złych przyzwyczajeń urzędników, starych i nabytych w ostatnim nawrocie komunizującego państwa

  55. Widzę, że Sarmat noleje nad tym, że sam jest wśród inte;ligentów szóstego lub siódmego sortu. No cóż, trzeba było się uczyć, kiedy był na to czas

  56. Anco w rzeczy samej tak ono brzmiało, jednak chciałem to przemycić między wierszami,
    pozdrawiam

    chciałem zwrócić równiez uwagę, że problem 8 tyg strajku blednie przy 8 dniach strajku pielęgniarek
    media nie nadają wiadomości albo niewiele nadawały bo po co? może sam się rozwiąże…
    miło mi poinformować że strajki lekarskie się rozwijają, obecnie lekarze zaczęli głodować, po kilku dniach pójdą z powodów somatycznych na zwolnienie i trzeba będzie wygasić działalność niektórych szpitali
    premiera to nie interesuje
    chciałem jeszcze zwrócić uwagę, że w strajkach niema kogo??????
    PROFESORÓW, a czemu ?
    bo to ONI są głównymi beneficjentami tego patologicznego systemu zdrowotnego, synekurka jest synekurką, szkoda takiej KASKI się wyzbywać i coś zmieniać

  57. Ja tylko jedno pytanko i spadam.
    A może by tak jaśnie panie pielęgniarki do swoich postulatów dodały jeszcze jeden? – np. żądanie wyjaśnienia co stało się kredytem, jakiego udzielono na budowę fabryki osocza?
    Wtedy dopiero zastanowię się, czy poprzeć ich strajk.

  58. Jeszcze o tym „jak sobie pościelesz”: w AKCJACH na stronie „Polityki” pod „Człowiek 0-7” jest artykuł „Domy dziecka nie są dla dzieci”, bardzo ważny artykuł, również ze względu na dyskutowane na blogu kwestie.
    Polecam i pozdrawiam, tss

  59. Dr Marek Migalski Stańczykiem? Nie życzyłbym najgorszemu wrogowi! Stańczyk, gdy już nie był potrzebny, wyjechal na Litwę, tam postradał zmysły i umarł w osamotnieniu i nędzy.

    Ale tak się nigdy nie stanie z dr. Migalskim, bo poseł Kurski powiedział onegdaj w Gdańsku, na konferencji sprawozdawczo-wyborczej pomorskiego PiS, że Partia zatroszczy się o każdego, kto się dla niej napracował.

  60. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    W ostatnim czasie daje sie zauwazyc dziwne sklonnosci
    Gospodarza blogowiska, zreszta calej tzw. „s. trojcy” propa-
    gandy ustawionej na antyszabrownikow, sklonnosci zyczliwie
    skierowanej w strone ofiar, tak w Polsce jak i za granica.

    Z rozkosza i zawadiacka pasja „s. trojca” rozdziera szaty
    o ofiarach skutkow, nie piszac o przyczynach…..

    Zajecie sie przyczynami, wykracza poza, nie siegaja tak dale-
    ko kleby mozgowe trojki. Zator, przymulenie, paraliz…

    Panu Passentowi w tych kierunkach dlon dretwieje, czuje
    sie bardzo zmeczony, ospaly – to tak daleko….chodzmy
    lepiej na koncert do filharmoni, moze byc i Mozart,
    co kolwiek tylko nie tamte kierunki,….

    Tak jak kiedys w prlowskich wydawnictwach PWN, zamiast
    materialu i tekstow, puste klosy zboza „drukowano”, puszczajac
    jako – to jest to.

    Znalezli sie w korcu maku – dlugo sie szukali.
    Znalezli sie pod wiatr… prawda?

    F.S. von/ od Diasporski

  61. Ewa.
    Głowa mi się kręciła ze zdumienia.

  62. http://wiadomosci.onet.pl/1562191,12,1,0,120,686,item.html
    Hallo telegraphic,
    teraz zauważyłem, że już wklejiłeś ten link ( pomimo to nie wytnę go ! )
    Radzę wszystkim przeczytać, bo jeśli to jest prawda, to polskie społeczeństwo zostało zrobione w banbuko ( kojarzy mi się bardziej dosadne niemieckie powiedzenie, ale ten blog nie jest nastawiony na ten poziom, więc dam sobie spokój ).
    Pod płaszczykiem walki z mocarstwowymi Niemcami, Polacy zostali złapani w pułapkę. Nikt oczywiście nie był o to pytany czy na tą cenę się zgadza. Panowie K zadecydowali! Myślę, że nawet redaktor Tadeusz R. zauważy, że to jednak jest perfumeria. Markowi Jurkowi opadnie szczęka z podziwu dla przybiegłośći lisa Jarosława i myślę, że w przyszłości powróci na łono PiS-u.
    Można braciom zarzucać to, iż mówią by dowiedzieć się co myślą, ale jednocześnie trzeba zacząć się bać! To nie jest ironia.
    Bracia są u władzy niecałe dwa lata i narozrabiali w Polsce i w Europie jak słoń w składzie porcelany po litrze wódki.
    Nawet jak w 2009 roku Polska wybierze nowy rząd, to na długie lata będzie „posprzątane”. Bracia będą szarą eminencją polskiej polityki.
    Ludzie pokroju pana Krasnodębskiego i Sarmaty będą idolami nowych elit.
    Moje przemyślenia są bardzo optymistyczne!
    W wersji realistycznej jestem przekonany, że bracia K pozostaną u władzy i wtedy dopiero zacznie się degrengolada Polski.
    W wersji pesymistycznej w 2011 Polska wystąpi z unii, a bracia ogłoszą Polskę monarchią absolutną ( oczywiście będzie to miało inną nazwę, która będzie do przyjęcia dla inteligentów pokroju Krasnodębskiego i Sarmaty i którzy to staną się piewcami wartości nowego ładu ).
    W 2012 Polska wejdzie w unię z Białorusią, a w 2015 …………..
    Nie! Moich pesymistycznych myśli dalej snuł nie będę!

  63. Drogi Nieprawdziwy Polaku, moge obalic pol litra razem z Toba, natomiast argument o demokratycznym wyborze Kaczynskiego (Kaczynskich) malo mnie przekonuje. malo mnie przekonuje.
    Mieszkam od 40 lat w krajach demokratycznych i bylam swiadkiem i uczestnikiem (wychodzac na ulice z transparentami) obalania demokratycznie wybranego prezydenta Ameryki, choc z reka na sercu mozna powiedziec, ze mial na sumieniu mniej niz maja juz dzis Kaczynscy. Popelnil jeden fatalny blad – zgodzil sie na zalozenie podsluchu w siedzibie Partii Demokratycznej. Gdybym chciala wyliczyc „bledy” obecnej ekipy polskiej , nie starczyloby mi papieru. Jest to rzad z gruntu antydemokratyczny choc wybrany w demokratycznych wyborarch. Wyrzadza duzo szkod w Polsce i odbiera wiarygodnosc Polski w swiecie. Dlatego musi byc obalony, czym predzej, poniewaz zostawienie mu wolnej reki na jeszcze dwa lata grozi podstawom ustroju i ladu spolecznego w Polsce. POlska admoinistracja uznala, ze jest wlascicielem Polski, polskich sumien, polskiego wymiaru sprawiedliwosci, polskich szkol etc. etc. Ten rzad wywoluje w spoleczenstwie nienawisc, pogarde, ten rzad jest doszczetnie osmieszony i w dodatku nieudolny i kompletmie durnowaty.Ta ekipa jest kompletnie niezdolna czegokolwiek sie uczyc ze swych bledow. Bedzie szla zawsze w zaparte i trzymala sie swego jak pijany latarni. Nie ma najmniejszych powodow, aby POlacy godzili sie zyc z nim i pod jego butem jeszcze dwa lata.
    Dlatego musi byc obalony.

  64. Ach, i jeszcze grasc przykladow. Pani Thatcher i Tony Blair tez byli wybrani w demokratycznych wyborach. Obydwoje zostali obaleni przez wlasna partie.

  65. tss
    tak jest, istnienie domów dziecka to skandal, każde takie dziecko powinno znaleźć rodzinę zastępczą. I to się dzieje w katolickim kraju, przepełnionym miłością bliźniego…

  66. Helenko,
    Tu nie da się niczego obalić.
    Lud tak chciał, to jego wola i trza to respektować.
    Obalić to można flaszkę, a w demokracji trza ….. Sama wiesz ….
    Toleranz, Toleranz,Toleranz….

  67. Helena,

    no wiesz, nie spodziewałem się po Tobie takiej bezczelności. Ty chcesz pozbawić naród umiłowanego przywódcy z kserokopią! Naród „w sposób oczywisty” miłuje, kocha i popiera, popatrz na sondaże. Jesteś chyba zaplutym karłem reakcji, a elementem wywrotowym na pewno. Chcesz obalić „stanowcze zatwardzenie”, czy jak to tam się u Migdalskiego nazywało, bo już nie pamiętam.
    Mam nadzieję, że to przejściowy kryzys i złożysz konstruktywną samokrytykę.

    Aby PiS** rosła w siłę, a działaczom się żyło dostatniej!

    Z moralno-rewolucyjnym pozdrowieniem,
    Twój Aero

  68. haha gromi Gospodarza:
    „Jak zwykle. I znaną już z poprzednich wpisów metodą przystępuje do przeprowadzania dowodu nie wprost. Oto jego recepta:

    1. Weź nikomu durnia z obozu przeciwników.
    2. Zacytuj jego durną wypowiedź.
    3. Wykaż dureństwo tej wypowiedzi.
    4. Przypisz tę wypowiedź całemu obozowi przeciwników.
    5. Napisz wielkimi literami na końcu: CO BYŁO DO OKAZANIA. ”

    No ale to naprawde nie jest wina DP, ze ma tak duzo materialu do przeprowadzania tej operacji. Zarowno durniow obfitosc, jak i kretynskich wypowiedzi.

  69. TesTeq napisal:
    „Przyzwoicie byłoby powstrzymać się od błędnych spekulacji na temat tego, co autor miał na myśli. Nigdzie w moich komentarzach nie znajdziesz stwierdzeń o wysyłaniu lekarzy do zbierania pomidorów. Doceniam Twoją bujną wyobraźnię. Kilkuletni kontrakt zagraniczny to nie żadna rozdzierająca serce emigracja, ani zdrada ojczyzny – to aktywna odpowiedź nowoczesnego człowieka na nierównowagę gospodarczą świata. Jeśli ktoś w Anglii chciałby mi zapłacić 3 razy więcej za tę samą pracę i pomóc w relokacji na czas kontraktu, to cóż w tym zdrożnego? Jest tylko jeden problem – trzeba umieć porozumieć się w obcym języku, a z tym w Polsce nietęgo. ”

    TesTeq, zdarza sie, ze ludzie maja starych rodzicow, ze maja w Polsce dorosle dzieci i wnuki, ze maja w Polsce przyjaciol i srodowiska, i ze po prostu nie chca wyjezdzac. Przywalanie tym, co nie chca wyjechac, ze nie znaja jezykow – tylez niesympatyczne, co glupie. Wszyscy nie moga i nie chca wyjechac i nie wszystkich stac na te”aktywna odpowiedz nowoczesnego czlowieka”. Mieszkam juz wiele lat poza Polska i dobrze wiem, jaka jest cena tej „aktywnej odpowiedzi”.

  70. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    borsuk – 29.06., godz. 00:56

    Dodaj w kraju katolickim systematycznie rozszabrowywanym
    pladrowanym, rozdzieranym, o dziwo przez tych, ktorzy twierdza
    ze tak wlasnie powinno byc i to dla zasady…

    3 czy 4-r lata temu jeden z polskich uczciwych holdingowcow
    w TV powiedzial; zrobilismy to bo nastepne pokolenia by nam
    tego nie wybaczyly? – bez – z a d n e j – z e n a d y.

    Przez pomylke, wylewnie uczciwy – p r a w d a ?

    F.S. von/od Diasporski

  71. telegraphic observer pisze: „Nota bene, porównanie strajkujących pielęgniarek do klientów salonu samochodowego jest kompletnie nietrafione i wielce niepoważne. Kupujący na rynku ma swobodę, może z gotówką (lub uzyskanym kredytem) zrobić co mu się podoba. Taka jest tutaj reguła gry. Natomiast człowiek-pracownik może być wysłany do innej pracy, do innej firmy, nawet na drugi koniec kraju, ale nie może być wysyłany na emigrację, nawet jeśli jest ona zarobkowa.”

    Dlaczego traktujesz „człowieka-pracownika” przedmiotowo, a nie podmiotowo? Piszesz „może być wysłany”. Czy uważasz, że jest niewolnikiem? Czy nie może sam decydować o swoim losie i jeżeli pracodawca jest wredny, to po prostu zwolnić się? Minęły czasy, kiedy praca za granicą była dramatycznym wyborem i łączyła się z przecięciem więzów z ojczyzną. Wręcz przeciwnie – wiele osób wybiera obecnie nomadyczny styl życia, przemieszczając się z kraju do kraju.

  72. dwapik, mała uwaga; „El Pais” to pismo hiszpańskich komunistów. Mało wiarygodne pismo (pisano tam min że Polska jest odpowiedzialna za Holokaust i budowanie obozów). Do każdej publikowanej tam wiadomości należy podchodzić z dużą ostrożnością.

    Helena ma rację – zmiana rządu, zmiana parlamentu w trakcie trwania kadencji nie jest niczym niezwykłym. Suzerenem w państwie jest naród, jeśli naród zdecyduje że chce zmienić reprezentantów w parlamencie i rządzie, to zmieni. Pytanie, czy naród zechce. Pytanie, czy naród wie co się dzieje, i czy ma wyobrażenie czego chce, czy pójdzie do wyborów. Pisał o tym Testeq.

  73. Okazuje się, że w zaistniałej sytuacji nawet niespotykanie spokojny człowiek jest gotów do obalania rządu – mówię o sobie i paru innych, którzy mieli raczej wyważone opinie i skłonności koncyliacyjne, a teraz…
    Zaskoczył mnie i to pozytywnie Bobola, który w swoim wpisie 18,51 wykazał się bardzo przewrotnym poczuciem humoru…
    ;
    Jak juz pisalem, Prezydent Kaczynski jest czlowiekiem kompromisu, ktorego celem wydaje sie przeprowadzenie slynnego polskiego programu minimum zawartego w niezapomnianych wersach Roty : “Nie bedzie Niemiec plul nam w twarz”. To nie jest program, ktory moglby zainspirowac prawdziwego Polaka-patriote. Ten bowiem marzy o odwroceniu wspomnianej wyzej sytuacji i wie dobrze, ze jedyny dobry Niemiec to martwy Niemiec.
    ;
    Szczerze powiem, że zwykle przelatuję wzrokiem nad jego tekstami, a tu taki rodzynek!
    Natomiast Ewa – 22,37 pisze tak, że ręce opadają. Gdyby Ewa zamiast wpadać, zadać pytanie i spadać; zadała sobie trud czytania od czasu do czasu – choćby w tym blogu – to o fabryce osocza już by wiedziała tyle, aby nie zadawać takich pytań.
    Bo to teoria, że nie ma głupich pytań.

  74. Widze ze sie nie dogadamy Heleno. Nie tylko ty mieszkasz w demokratycznych krajach i nie tylko ty czytasz zachodnia prase. Slowo daje, nie tylko ty jestes taka szczesciara. No to lec i obalaj tych Kaczynskich. Haselka masz na zawolanie, przescieradla podesle, jak ci zabraknie na transparenty, podaj adres.. Wolnosc, podstawy ladu spolecznego, polskie sumienie… i tak dalej.
    Powtarzam – chcesz czy nie, wybory byly demokratyczne. Mieszkasz w demokratycznym kraju, powinnas to rozumiec. Dlaczego nie przysolisz obywatelom, ktorzy olali wybory i nie poszli? To im sie nalezy przylac, ze nie ruszyli dupy z krzesla i nie zaprotestowali przeciwko takim durnowatym, nie uwazasz?
    Sami sie prosili, to maja. Caly czas powtarzam, obywatelu obudz sie, rob co do ciebie nalezy, wybieraj z glowa i uzywaj glowy zgodnie z przeznaczeniem – do myslenia.
    tss,
    o domach dziecka pisywała kiedyś Barbara Pietkiewicz z Polityki, były to bardzo przejmujace reportaze a raczej ich seria, o ile dobrze pamietam, sama Pani Barbara była wychowanka takiego wlasnie domu dziecka. Niedawno mialem w rekach (i przeczytalem) ksiazke niejakiego Mariusza Maslanki „Bidul”. Autor tez wychowal sie Domu Dziecka wiec wie, o czym pisze. Jest to bardzo przejmujace. Mysle ze rodziny zastepcze bylyby o wiele lepsze, niz takie bezosobowe domy. To postulowala tez B. Pietkiewicz w swoim serialu o domach dziecka i uzasadnila, dlaczego tak mysli. Mialo to rece i nogi, a przede wszystkim sens.
    Pozdrawiam.

  75. Polak nieprawdziwy – 29.06., godz. 09:59.

    Dziękuję za informację o zainteresowaniu się przywołanym przeze mnie tekstem.

    Ja też czytałam red. Barbarę Pietkiewicz, Mariusza Maślankę, wielu innych, znam też osobiście kilka osób, które się w Domach Dziecka wychowały…

    Z tego i wielu innych jeszcze powodów uważam, że w Polsce jest pilnie potrzebne powszechne wychowanie emocjonalne.

    Pozdrawiam serdecznie, tss

  76. Polaku Nieprawdziwy:
    myślę, że niezupełnie się rozumiecie z Heleną. Helena twierdzi — i ma rację — że fakt wyboru rządu w sposób demokratyczny, nie oznacza, że wezwanie do jego obalenia (drogą pokojową, dodajmy), nie mieści się w regułach demokracji. I pod tym chyba nalezy się podpisać — obywatele patrzą (i powinni!) rządowi na ręce przez cały czas jego urzędowania. Patrząc mogą (i powinni) oceniać to postępowanie i wyciągać z niego wnioski. Wezwanie rządu do ustąpienia i rozpisania wcześniejszych wyborów może być takim wnioskiem. Bo wybory demokratyczne nie zmuszają nikogo do trwania w swoistym fatalizmie, gdy trzeba przyjmować i akceptować wszystko co robi rząd.

    Taki wniosek nie jest sprzeczny z oceną niechodzenia do głosowania. Czekanie na wybory za dwa lata, oznacza dwa lata przyzwolenia na niszczenie kraju. Nie każdy potrafi to znieść ze spokojem.

  77. ad Borsuk,

    napisałem ” jeśli to jest prawdą”
    Po takim artykule aktywne powinny być partie tzw. liberalne i spytać kogo należy.

  78. topolowka pisze: „TesTeq, zdarza sie, ze ludzie maja starych rodzicow, ze maja w Polsce dorosle dzieci i wnuki, ze maja w Polsce przyjaciol i srodowiska, i ze po prostu nie chca wyjezdzac. Przywalanie tym, co nie chca wyjechac, ze nie znaja jezykow – tylez niesympatyczne, co glupie. Wszyscy nie moga i nie chca wyjechac i nie wszystkich stac na te ‚aktywna odpowiedz nowoczesnego czlowieka’. Mieszkam juz wiele lat poza Polska i dobrze wiem, jaka jest cena tej ‚aktywnej odpowiedzi’.”

    Wszelkie uogólnienia są krzywdzące i nieprawdziwe, bo sytuacja każdego człowieka jest inna. Oczywiście, że nie każdy może wyjechać, ale z mojego doświadczenia wynika, że to nie ci najbardziej doświadczeni przez los stają na czele strajków i protestów.

    A jeśli komuś chciałbym „przywalić”, to leniom, którzy użalają się nad sobą i gapią bezmyślnie w telewizor, zamiast nauczyć się angielskiego, niemieckiego lub innego obcego języka.

    W erze globalizacji wyjazd za granicę do pracy nie jest już dramatycznym życiowym wyborem. Nie przeczę jednak, że może to być dla nas trudne, bo daleko nam do mobilności, jaką prezentują pracownicy w USA (mówię o czywiście o starszym pokoleniu).

  79. Topolówka: :No ale to naprawde nie jest wina DP, ze ma tak duzo materialu do przeprowadzania tej operacji. Zarowno durniow obfitosc, jak i kretynskich wypowiedzi.”

    Owszem, Topolówko, trudno zaprzeczyć, kretyństwo w Polsce ma się nadzwyczaj dobrze od wieków. Politolog Migalski, ze swoim „potępieniem” premiera, i polityk Olejniczak, ze swym „zabrać klechom”, to tylko odrostki imponującego poroża polskiej głupoty . Mnie się jedynie rozchodzi o to, żeby Autor równie gorliwie piłował te rogi od lewej strony.

  80. Testeq.
    Jest tak jak Pan chce. Wielu wyjechało, klejne 4 miliony się zabierają za pakowanie walizek – http://wiadomosci.onet.pl/1561878,11,item.html .Ilu następnie, jak Pan szacuje? Mnie to – że tak powiem – osłabia.

    Lenie? Przywalić, choćby i w cudzysłowie, ? Kopać słabego chce Pan? Nie przekonuje mnie taka postawa, w przeciwieństwie do postawy Topolowki i kilku innych osób, które sprawę mają odwagę widzieć szerzej.

    Proszę Pana o więcej uwagi dla absurdów z jakimi borykają się ludzie na polskiej ziemi, tss

  81. Helena
    Chciałabym bardzo, tak jak Ty, jak najprędszego obalenie obecnego rządu, ale niestety nie wiem jak to można byłoby zrobić. O ile wiem, mozna byłoby to uczynic tylko poprzez Sejm, a to w obecnym układzie sił w parlamencie nie może być mowy. Być może, gdyby zaczęły się jakieś wielkie i groźne demonstracje, może od biedy jakieś listy kilkumilionowe skierowane do Sejmu i Senatu coś mogłoby się ruszyć, ale do tego trzebaby chyba niezłej organizacji, a na taką nie widzę szans.

    Ostatnio sprawdziłam rachunkowo, że na PiS głosowało w Polsce zaledwie około 3,5 mln wyborców, to jest około niepełne 10% elektoratu. W prostych rachunkach PiS jest dobry i szybko zadziałał zrywając koalicję z PO i nie godząc się na rząd mniejszościowy. Warto też pamiętać, że wyborcy głosowali najczęściej na POPiS, więc faktycnych zwolenników PiS było może mniej, ale zapewne pewien promil tych, którzy głosowali na PO faktycznie byli bliżsi PiSowi. . Obecna niezła lokata PiS wynika przecież z przejmowania elektoratu ( podobno nie jest to najlepsze słowo) LPR i Samoobrony, a więc PiS stracił swoich wyborców i zamienił ich na innych.

    Powstaje pytanie czy i co można byłoby zrobić aby rozchwiać koalicję. Na posłów PiS moim zdaniem absolutnie liczyć nie można. Coraz głębiej brną w uzależnienie od premiera i z zamkniętymi oczami przyjmują za dobrą monetę każde jego słowo. Ponadto ich mentalność bardzo „techniczna” i chemicznie wyprana z wiedzy o społecznych procesach, nie pozwala na odstępstwa od tzw. programu. Ani LPR ani Samoobrona nie zgodziły by się na jakiekolwiek zmiany, bo groziłoby to śmiercia polityczną, żeby nie powiedzieć : i finansową. Pozostałe partie, opozycyjne wobec rządu oczywiscie wszelkie perspektywy bliskich wyborów powitałyby z radością, ale to by było za mało głosów. Co więc mozna robić? Moim zdaniem powinno się popierać wszelkie ruchy obywatelskie, natomiast bałabym się indywidualnych (bramżowych) protestów, choć mozna byłoby spróbować zainicjować na przykład przemarsze w całej Polsce, okreslonego dnia o okreslonej godzinie, bardzo ciche i bardzo spokojne, można też np. umówić się, ze nie będą to przemarsze tylko stanie w miejscu. Kiedy o takich denonstracjach myślę przypomina mi się łańcuch ludzki zainicjowany przez Marka Kotańskiego. Wtedy pokazał Polakom, że są razem i jest ich dużo. Teraz mogłoby to nie tylko zmniejszyć poczucie bezradności ludzi, ale pokazałoby i władzy jakie są faktyczne notowania tej władzy.
    Pozdrawiam

  82. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    lennar – 30.06., godz. 01:50 – pisze

    > Chcialabym bardzo, tak jak Ty, jak najpredszego obalenie
    obecnego rzadu, ale niestety nie wiem jak to mozna byloby
    zrobic

  83. Lannar (01:50),

    pomarzyć każdy może. W ciągu następnych dwóch lat PiS się zdąży solidnie utwardzić. Szeregi zasilą jeszcze niezdecydowani, bo w końcu każdy się zorientuje, gdzie łaska, kasa i zaszczyty. Spodziewam się powstania bloku wyborczego pt. „dla każdego coś miłego”, z programem wyborczym – „pacaneum” na bolączki ludu polskiego miast i wsi.

    Jak tak porównać PiS i PO do bielizny, to pierwsi – bokserki, drudzy – sleepki; a jedno i drugie – po prostu gacie. LPR można porównać do stringów z powodu nieustannego wrzynania się w pewną część ciała.

  84. „Drugiego takiego dobrodusznego politologa jak dr Migalski trzeba by szukać ze świeczką w ręku. Mógłby pełnić rolę Stańczyka na dworze króla Jarosława. Takich wykształciuchów nam trzeba.”

    Zapomnial wol, jak cieleciem byl.

    Swieczki nie potrzeba, i bez niej do dzis blyszcza na publicystycznym firmamencie gwiazdy dworu gierkowsko-jaruzelskiego – jakze dobroduszne i wyrozumiale dla swoich wladcow! Pan Passetnt niewatpliwie nalezy do najznamienitszych z nich. Dziesiatki jego zarliwych czytelnikow ( tak zarliwych, ze mozna ich okreslic nawet mianem wyznawcow) zaklina sie, iz „wychowali sie na jego felietonach”. Moze dr Migdalski tez?

    Jasne, ze tego wpisu nowonarodzony milosnik kontrowersji i ostrej riposty nie zamiesci, w zwiazku z czym, archiwizuje go – kiedys sie przyda:)

    Kaska

  85. Pyzol 18.44
    I znowu ten zatruty własnym jadem Pyzol. Juz myślałem że lustrowani przez nią emigranci z Kanady utopili gadzinę w jakimś błocku, a tu nie tylko żyje, ale jeszcze smędzi na tym blogu. Może ma kilka żywotów jak koty ?

  86. Absolwenci – ja tez cie lubie:)

    Pociesze cie tylko, z naprawde zagladam tu rzadko, ale jesli za mna tesknisz, zapraszam do Salonu24.

    Buzi!

    Kaska

  87. „Kiedy pielęgniarki zaostrzają język i mówią o gestapowcach”
    a wiedzą co to było gestapo?
    czy tak palaja co im słina język przyniesie.
    I takie chcą negocjować….
    brrr.

  88. Premier nie mógł się ugiąć? A niby dlaczego? Czy łamanie prawa przez pielęgniarki było aż tak groźne? Przypomnijcie sobie, jak szybko rząd się ugiął przed górnikami (wystarczyło, że zapowiedzieli przyjazd do Warszawy i totalną demolkę – to było ugięcie się przed przestępcami)

css.php