Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

14.08.2007
wtorek

Paranoicy i eleganci

14 sierpnia 2007, wtorek,

Nadchodzące wybory będą raczej plebiscytem – za czy przeciw paranoi? – niż wyborem merytorycznym. Mieć nadzieję, że paranoja przegra, to mało. Nie ma w Polsce znaczącej opozycji, która by powiedziała „nie” postępującej klerykalizacji państwa i polityki, „nie” hierarchom, którzy milczą w sprawie ojca-dyrektora i zaprzyjaźnionego z nim ojca-dyktatora,  wpisywaniu ocen z religii do świadectw szkolnych, tendencyjnej apologii lub negacji III RP, gloryfikacji klęsk narodowych, apoteozie przegranych bitew, przekreślaniu wszystkiego i wszystkich, którzy mają więcej niż dwadzieścia lat, ksenofobii wobec sąsiadów i reszty Europy, polityce wyciągniętej sakiewki w stronę Brukseli, urzędowej wersji historii  w wykonaniu ministerstwa prawdy, bezmyślnemu zaostrzaniu kar, demagogii państwowo-twórczej, eskapadom do Afganistanu i Iraku,  obsadzaniu stanowisk przez swoich, przekształceniu mediów publicznych w media rządowe, słowem nie ma wyrazistej opozycji.

Nie wystarczy głosować przeciwko paranoikom i chuliganom politycznym, którzy ośmieszyli nasz kraj i skompromitowali jego władze, powstaje jeszcze pytanie na kogo i przede wszystkim NA CO  głosować? Głosować na Rokitę to głosować na PiS w słomkowym kapeluszu. Głosować na Tuska i Komorowskiego, to głosować na cywilizowanych i rozsądnych panów, którzy jednak nie kojarzą się z żadnym programem, nie wiedzą nawet, czy zabrać się za wyjaśnienia roli CBA i premiera w aferze gruntowej, czy też lepiej poczekać, żeby nie antagonizować sobie PiS-u. Głosując na LiD nie głosuje się na partię, która dokonała oceny Polski przed i po 1989 roku, wyciągnęła wnioski ze swojej porażki, zaprezentowała się jako alternatywa dla liberałów i klerykałów.

 

Nadchodzące wybory ujawniają słabość programową polskiej sceny politycznej. Są na  niej aktorzy, ale role nie są rozpisane. Prawica myśli tylko o jednym – żeby nie doszło do koalicji PiS – LiD (nie dojdzie). Lewica myśli o tym, żeby nie narazić się prawicy, Kościołowi i mediom. W rezultacie mamy wybór pomiędzy paranoikami i elegantami. Paranoicy, jak to straceńcy, nie przejmują się nikim (poza Rydzykiem), eleganci boją się własnego cienia.

Pewnym optymizmem napawa odważna i szczera dyskusja, jaka odbyła się na tym blogu z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego – ponad 250 wpisów, wiele z nich naprawdę merytorycznych i wszystkie kulturalne. Świadczą o tym, że poza głównym nurtem mediów jest możliwa dyskusja na tak skomplikowany i zapalny temat jak Powstanie. Szczególne podziękowania kieruję do SZ – uczestnika Powstania, który jednak zdolny jest do oceny swojego udziału z dystansu, do MIKI, za odważne i niebanalne uwagi o rekonstrukcji  bitew i powstań, OTAGO, za ciepłe słowa pod adresem naszego bloga, oraz JJAGR, za opinię, iż chwilowa nieobecność gospodarza to udany eksperyment, który zaowocował cenną dyskusją blogowiczów. Obiecuję, że nie będę zbyt natrętny i pozostawię więcej czasu na dyskusję, bo sam jestem pod jej wrażeniem. Serdeczne dzięki!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 134

Dodaj komentarz »
  1. D. Passent: “nie” hierarchom, którzy milczą w sprawie ojca-dyrektora i zaprzyjaźnionego z nim ojca-dyktatora”
    To coś nowego. w każdym razie figura stylistyczna mało zrozumiała. Kaczyński jest ojcem? Chyba: „bratem-dyktatorem”?

  2. z całym szacunkiem, ale negowanie potrzeby polskiej obecności w Iraku czy Afganistanie to taka sama paranoja jak gloryfikacja złej decyzji o wybuchu Powstania Warszawskiego na przykład. Jak widać, nikt nie jest wolny od paranoi w tym kraju. Nie jest pan też sprawiedliwy, wspominając hierarchów – zwolenników Rydzyka, a pomijając istnienie tych którzy chcieli by Radia Maryja bez Rydzyka i bez polityki.

  3. Ma Pan racje, ze trudno jest wybierac w tej „ofercie” politycznej, i jestem wdzieczna losowi, ze sama uczestnicze jedynie w wybieraniu prezydenta i Kongresu USA. Ale gdym miala glosowac w Polsce?
    Mysle, ze zaglosowalabym w tej chwili na LiD, bo tam przynajmniej jest pare spraw mi bliskich. Najchetniej widzialabym u wladzy jakas partie liberalna, dbajaca o standardy demokracji, praworzadnosci, prawa czlowieka i obywatela, przyjazne obywatelowi Panstwo, ochrone bezpieczenstwa kraju, rozsadna polityke zagraniczna, ochrone interesow najslabszych czlonkow spoleczenstwa. Nie wydaje mi sie, aby taka partia w Polsce istniala. Slowem jestem za mlodoscia, zdrowiem i uroda, przeciwko starosci, chorobom i ubostwu 😉 🙂 🙂
    Ale w tej chwili najwazniesze jest obalenie, rozgropmienie, totalne zgnojenie kaczyzmu, wyslanie sygnalow wszystkim obecbym i przyszlym politykom w Polsce, ze nikt nie bedzie mogl majstrowac przy demokracji i prawavh czloiwieka. Najwazniejsze jest ratowanie demokracji. Reszta z czasem dobije. Nawet jesli nie da sie kompletnie odsunac kaczystow na margines, nalezy zostawic ich z paroma sincami pod okiem. Tak nam dopomoz Bog.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Danielu.
    Poruszył Pan temat bardzo istotny, o wiele ważniejszy, niż farsa codziennie rozgrywająca się przed kamerami. Jeżeli wolne, demokratyczne mają spełniać swoją rolę, a wyborcy wykorzystać swoje prawo do wyboru przedstawicieli, to po to istnieją partie polityczne, żeby można było wybierać spośród różnych opcji, różnych wizji państwa. No i tu jest pies pogrzebany. Która z oartii, prócz nieszczęsnego PIS ma spójną wizję Polski przyszłości? Jej miejsca we wspólnotach międzynarodowych? Jej stosunku do wyzwań przyszłości? Nie wiem i nie wie tego nikt w Polsce. Politycy są tak bardzo zajęci dniem wczorajszym, przedwczorajszym i, ewentualnie, dzisiejszym, że na prace koncepcyjne i programowe nie stracza czasu. Uwierzyli wszyscy, że elektorat jest siermiężny, bogoojczyźniany, klerykalny ( i pewnie w jakimś stopniu jest) ale nie raz wyniki wyborów były zaskoczeniem. A co by było, gdyby ktoś, wzorem Churchila obiecywał tylko „pot,łzy i kre” , aby uporać się z dniem dzisiejszym, i kraj wyrównujący szanse, a nie dawanie wszystkim i po równo? A co, gdyby odważnie odesłać kler do kruchty (z całym szacunkiem), wojsko do koszar (a nie generałów przed kamery polityczne)? Czy myślicie Państwo, że Polacy by tego nie kupili? Nie zareagowali pozytywnie w jakiejś znaczącej części? A może warto, choćby dla powszechnej, narodowej debaty – nie kilkunqastu dyżurnych pań i panów , ale Nowaków, Kowalskich czy Fijałkowskich taki dyskurs zapoczątkować? Tylko kto to ma zrobić na lewicy ? Olejniczak ? Potrafiłby z pewnością Borowski, Cimoszewicz i kilku innych, ale nie oni wskazują kierunek. No i na kogo tu głosować?

  6. A’propos przekreślania wszystkich, którzy mają więcej niż dwadzieścia lat. Hellinger gdzieś napisał by swój wiek nosić jak koronę i mówił o osobach, które latami zyskiwały na horyzontach, nie zaś o nieleczących przez dziesiątki lat paranoi, za to ją obnoszących jak ordery, bo nieświadomych swojej słabości, ba, nawet mylących ją z… siłą i wyjątkowością.

    Prawie dziesięć lat temu trafiłam na książkę „Style charakteru”, której autor Stephen M. Johnson dał odpowiedż na pytanie o żródła szaleństwa w naturze człowieka. Ważne pytanie, bo gdyby nie ono (szaleństwo) na świecie mogłoby być mniej cierpienia i zniszczenia. Warto tę książkę przeczytać, choć do łatwych nie należy.

  7. Daniel Passent pisze: „W rezultacie mamy wybór pomiędzy paranoikami i elegantami. Paranoicy, jak to straceńcy, nie przejmują się nikim (poza Rydzykiem), eleganci boją się własnego cienia.”

    Albo się Pan pomylił, albo utonął we własnej elegancji. Ktoś, kto boi się własnego cienia to po prostu tchórz, a nie elegancik.

    Paranoikom dziękujmy!
    Tchórzy ignorujemy!
    Głosujemy na tych, którzy mają równo pod sufitem i nie boją się o tym mówić.

  8. badger pisze: „negowanie potrzeby polskiej obecności w Iraku czy Afganistanie to taka sama paranoja jak gloryfikacja złej decyzji o wybuchu Powstania Warszawskiego na przykład.”

    Czy możesz przytoczyć jakieś argumenty świadczące o takiej potrzebie? O ile się nie mylę Czesi tak bardzo się nie angażują, a nie zauważyłem, żeby coś w związku z tym tracili – może jedynie prawo do uzyskiwania wiz do USA, bo uzyskiwać ich już nie muszą 🙂 .

  9. Tym, którzy się zastanawiają, na kogo głosować w wyborach, chciałam przypomniec, że przed dziką lustracją uratował naszą ojczyznę przed Trybunałem LiD, a PO pomagała PiS w uchwaleniu tego legislacyjnego bubla.

  10. Powodowany lenistwem (za co przepraszam), pozwalam sobie powtórzyć wpis z blogu p. Paradowskiej:

    Przy tych wszystkich niegodziwościach, kantach, przekrętach są tacy, którzy chcą iść do wcześniejszych wyborów z Ziobrą, Kamińskim, Dornem, Macierewiczem i innymi na karku…. tj. “na urzędach”.
    Niepoprawni optymiści.
    Jak można wchodzić w nowy etap rządów ( po wcześniejszych wyborach) bez wyjaśnienia roli i udziału tzw. służb w kształtowaniu i realizowaniu polityki wewnętrznej, bez rozliczenia nieprawidłowości, które zaczynają wprost “krzyczeć”, bez rozliczenia inspiratorów i wykonawców tych działań, których jesteśmy świadkami ?
    Po wyborach ? Musztarda po obiedzie.
    Dziwne, że Tusk w walce o władzę nie rozmawia z potencjalnymi sojusznikami tylko z potencjalnym i, ( życie oraz osobiste doświadczenie powinno go tego nauczyć) , – niebezpiecznym przeciwnikiem.
    Tym bardziej, że jak się wydaje ta część elektoratu PiS, która odeszłaby od tej partii po ustaleniach ewentualnych komisji śledczych w sprawie CBA i B. Blidy zasiliłaby raczej szeregi głosujących na PO, bo przecież nie na SLD czy LiD.
    Chyba, że…. Chyba, że chce się za wszelką (nawet za cenę utraty tzw. twarzy ) uchronić PiS od zatopienia.
    Wtedy… Voila !

  11. Wiecie drodzy państwo co jest najgorsze?? że PIS i jego ludzie, skompromitowani do cna nie dość że znajdują jeszcze teraz obrońców, i to niemalo, to w październiku przynajmniej 20% tych co pójdą glosować, zaglosuje wlaśnie na PIS. Ręcę opadają. Ktoś tu chyba kiedyś twierdzil, że Polacy nie dorośli do demokracji i do świadomych wyborów. Podpisuję się pod tym oboma rękami.

  12. Trudno się z Panem nie zgodzić, faktycznie nie ma dużego wyboru jeśli chodzi o partie polityczne. Niestety nie odkrył Pan nic nowego a jedynie stwierdził powszechnie znany fakt. Ostatnie wydarzenia w Polsce są świetnym okresem dla wszelkiego rodzaju komentatorów, dzienniikarzy. Martwi mnie jednak to, że nie ma chętnych do wzięcia odpowiedzialności za Polskę. Uważają się Panowie za ludzi mądrych, szlachetnych, patriotów a jednak ograniczacie się do komentarzy typu „niech ktoś coś zrobi”. Kto ma coś zrobić jeśli nie Wy, ludzie wykształceni, inteligentni, mający więcej wiedzy jak naprawić kraj niż wszyscy politycy. Niestety polityka w Polsce to śliski temat, żeden z Panów nie zaryzykuje wstąpienia w otwartą politykę, bo dobrze jest pozostać komentatorem. Ale ktoś musi rządzić… Jestem pewien, że nowo powstała partia mająca w swoich szeregach Pana, Pana Żakowskiego i innych wybitnych dziennikarzy ma szansę na ponad 50% w wyborach… Pozdrawiam!

  13. Panie Danielu,

    W pełni się zgadzam z Pańskim stwierdzeniem, że opozycji u nas nie ma. Ubolewam jednak bardziej nad brakiem elementarnej wiedzy wśród naszego społeczeństwa, o tym jak wyglądała w ostatnich dwóch latach polityka naszego rządu. Obawiam się że wybory – chociaż potrzebne jak najszybciej – nie poprawią nam sytuacji w kraju. Bojaźliwa, największa partia opozycyjna nie zrobi nic wbrew PIS-owi, jak ten tylko lekko podniesie głos. Po co oni właściwie są na tej scenie politycznej skoro nie wiedzą czego chcą ? Powiedziałem sobie, po rządach Millera, że na lewicę już nigdy nie zagłosuję. Jednak, co by nie mówić, to był trochę normalniejszy rząd niż to co mamy teraz. Wciąż słyszę od młodszego pokolenia, że na wybory nie ma po co iść, bo nie ma na kogo głosować.
    To jest sytuacja beznadziejna. Kościół całkowicie podporządkował się Rydzykowi /nie nazywam go ojcem, bo dla mnie jest przeciwieństwem takiego określenia/. Jeżeli nie będzie wystarczająco silnych głosów ludzi rozsądnych skierowanych do społeczeństwa, które mogłoby chociaż trochę przejrzeć na oczy. Jeżeli nie będzie odpowiedniej polityki mediów /praktycznie wszystkie stacje tv/ bardziej popularyzujących rząd, PIS, LIS – zamiast dążyć do ucięcia łba obłudzie i zakłamaniu. To pozostanie albo będzie większe bagno niż obecnie. Po co 10 razy dziennie TVN pokazuje zakłamaną rzeczywistość przedstawianą przez pp. Kaczyńskich, Ziobrę, Leppera czy Giertycha robiąc im niesamowitą reklamę. A ci, bez zająknięcia będą kłamali jacy to oni są uczciwi, praworządni i kochający kraj. Jak to dzięki nim kraj się świetnie rozwija. Zgodnie z zapowiedzią premiera, społeczeństwo dopiero w trakcie kampanii wyborczej ma się dowiedzieć jaki to kraj mlekiem i miodem plynący, bo media o ty ni informują. Kampania będzie o tyle wzbogacona, że będzie uzupełniona o więdzę stażystów uczelni Rydzyka, których roi się w biurach naszej władzy. Na takich rządzących nasz kraj nie zasłużył!
    Jak premier mówi, że nie wiedział kim jest Lepper, Giertych. To jest czysta hipokryzja. Jak Ziobro mówi jaki to on uczciwy, to czysta hipokryzja. Boję się myśleć o najbliższej kampanii wyborczej /tak naprawdę PIS od tygodnia ostro ją realizuje/, bo do reszty zohydzi mi rząd, parlament i wiele innych instytucji.
    Jak PO chce myśleć o samodzielnym rządzeniu jak nie ma szans na zdobycie odpowiedniej liczby głosów. Związek ich z LID-em mógłby być całkiem rozsądnym wyjściem. Taka koalicja równie mocno mogłaby się przeciwstawić krzykaczom i hipokrytom obecnej /byłej/koalicji, a jednocześnie mogłaby utrzymać poprawne stosunki z kościołem. Krytukując ostro taki związek, Kaczyński i PIS wie doskonale co robi. To byłoby równoznaczne ze zmyciem ich ze sceny politycznej, bo mogłoby się okazać, że Polska również może być normalnie rządzona, a politycy też mogą mieć ludzką twarz. Co by nie mówić, byłoby to napewno mniejsze zło dla nas wszystkich. GŁOSUJMY ZA MNIEJSZYM ZŁEM !!!

    Pozdrawiam

    Obserwator

  14. Gdy patrzę na „działania” prokuratury w sprawie Zero zero i sp. nóż się w kieszeni otwiera. Pan minister pokazuje w TVN gwożdzie, podobno do trumny, które dawno powinny leżeć w sejfie tej instytucji, nikt nie przesłuchuje Gosiewskiego, który sobie spokojnie wjeżdża samochodami! na Śnieżkę, Kaczmarek udziela sie z łoch. Pełny luz

  15. Mimo ten marnej (choć nie wierzę, że aż tak) alternatywy – pomiędzy paranoikami i elegantami – mam nadzieję, że jeszcze tego roku będę mógł krzyczknąć obecnej ekipie: Postraszyliście i Sp…lać (PiS)

  16. Celność komentarza jak i wniosków po raz kolejny bezbłędna. Cóż z tego skoro niezmiennie sprawdza się reguła; jacy wyborcy taki rząd. A wyborcy wciąż niepoprawni jeśli chodzi o frekwencję i jakby bezmyślni (głównie Polska południowo-wschodnia) głosujący niemal jak ksiądz dobrodziej przykaże! Partie polityczne bezbarwne, wewnętrznie skłócone,przestraszone ewentualną śmiałością nigdy nie wyjawionych programów. A państwo wciąż groteskowe, wyznaniowe, spolaryzowane.
    Czego zatem można oczekiwać w nadchodzących wyborach?! Chyba tylko powtórki z „rozrywki”. Na dodatek „małostrawny” Miller jak twarz wiodąca LiDu! Czyżby polskie polityczne harakiri?!

  17. Witam
    Panie Danielu, ale PO, CO chodzić do cyrku?
    Po ostatnich wyborach dziwili mnie ludzie -którzy narzekali na polską politykę albo konkretną partie- nie oddając zarazem głosu w wyborach. Teraz, po kolejnych miesiącach rządzenia koalicji i bezwładu opozycji dziwie się im coraz mniej.
    Czy będzie jakimś patriotycznym przewinieniem nie pójść na wybory ( z czystym sumieniem!) albo oddać nieważny głos? Pomijając warchołów i ksenofobów, ja obecnej opozycji w „eleganckich szlafrokach” NIE WIERZE! Tusk będzie teraz śpiewał piosenkę o nowej jakość i normalności nie odcinając sobie drogi do koalicji z obecną ekipą nagrywającą.
    Śmieszny (?!) cyrk.

    Pozdrawiam

  18. A mnie sie wydaje, że ten „chocholi taniec” tych naszych (przepraszam za wyrażenie) polityków mozna zmienic li i jedynie w jeden sposób: po pierwsze wprowadzić zasadę, że ordynację oraz granice obwodów wyborczych można zmieniać wyłącznie w formie „konstytucyjnej” (tj. jak przy zmianie konstytucji) i co najmniej po dwóch turach wyborów „pod” jej obowiązywaniem. Przy czym jako jedną turę rozumiem tu wybranie parlamentu jednej kadencji. Po drugie (zmieniając konstytucję) wprowadzić jednomandatowe okregi wyborcze bo jest to w tym kraju jedyny sposób by do parlamentu trafiali znaczący ludzie a nie ci, którym udało to się „na garbie” jakiegoś aktualnie „modnego” bo doprowadza to do sytuacji, że w sejmie są ludzie, na których głosowało w ich okręgu kilkaset osób a nie ma takich na których w tym samym okręgu głosowało kilka lub nawet kilkanaście tysiecy. Opór przeciwko JOW to generalnie opór władz partyjnych, które stracą możliwość wpychania na listy biernych i miernych jak również wymuszania na członkach klubu np. głosowania zgodnego z aktualnie obowiązującą jedynie słuszną „linią” a nie interesem kraju czy regionu. Przy JOW parlamentarzysta chcąc nie chcąc czuje się bardziej odpowiedzialny przed elektoratem a nie szefem klubu czy partii. Nie bez kozery będzie tu tez przypomnienie, że w poprzedniej kadencji PO dostarczyło do sejmu 500 tysięcy podpisów popierających referendum w sprawie JOW. I wreszcie najwazniejsze: wprowadzenie JOW umożliwi nareszcie faktyczne reaktywowanie trybunału Stanu i postawienie przed nim sprawców najbardziej widocznych „występów”, działań i decyzji bo w parlamentarzyści wybrani w trybie JOW nie będą się bali, że w nastepnej kadencji być może będą zmuszeni do wspópracy z ludźmi, których sądzenie dziś deklarują …
    Taka prawda. Howgh !!!

  19. Obserwatorze w zasadzie masz rację – mniejsze zło zawsze jest lepsze od zła większego… tak jak np Lepper jest lepszy od Kaczynskiego (albo na odwrót). Problem w tym, że to nie jest własciwa alternatywa. Kraj, który jak mniemam sobie wymarzyliśmy potrzebuje innych ludzi, innego myślenia o polityce i życiu. Nie ukrywam, że zaimponował by mi polityk, który objąwszy władzę oznajmił by wszystkim, że nie będzie dochodził „sprawiedliwości”, ścigał komisjami cymbałów, którzy w poprzedniej kadencji nieudolnie bawili się w dorosłych… I gdyby powiedział, że nie interesuje go zemsta, że to nie ważne i zabiera cenny czas, który należy poświęcić doganianiu świata.
    A mniejsze zło to zawsze zło…

  20. TesTeq 10:49:
    a którzy to ci, co mają równo pod sufitem i nie boją się o tym mówić?
    Ja mam niezły dylemat, komu oddać głos. A i tak na koniec będzie, jak mówi pewien mój znajomy, że wszyscy się poobijają, a najbardziej się będzie cieszył PSL 😀

  21. TesTeq,

    ja tez wzruszam sie ilekroc slysze o koniecznosci dziejowej danego kraju, innego niz Chevron/Imperial Oli/Exxon/USA, bycia w Afganistanie, a juz tym bardziej w Iraku. Potem moze w Iranie, choc GWB moze nie miec wystarczajaco czasu na te przygode. God bless America i jej system wyborczy !

  22. Ale z nas malkontenci! Przez prawie dwa lata marzyliśmy o wcześniejszych wyborach i gdy w końcu mamy je na wyciągnięcie dłoni, przyjmujemy ten fakt bez euforii. Czy nie warto się cieszyc choćby z tego powodu, że znikną z parlamentarnych korytarzy posłowie Giertycho-podobni, o pośle Łyżwińskim i innym Filipku nie wspominając?
    Niestety nie zmienią się politycy pierwszego planu, ale możemy mieć pewność, że ten kolejny zaciąg posłów będzie lepszy od obecnego, z tej prostej przyczyny, że wszystkie polityczne miernoty już przetestowaliśmy…

  23. Wybory parlamentarne to zawsze wybór mniejzsego zła. Tego zła trochę zobaczyliśmy w ostatnich 2 latach, wcześniej też nie było dobrze (choć jednak lepiej). Pozostaje poszukać tego mniejszego zła, nie oczekując nie wiadomo czego. Ja złudzenia straciłem.
    Wyborcy konserwatywni powinni jednak, z lekkim wstydem, zagłosować na PO (ze wstydem, bo Platforma zamiast obiecać reformy wystrzeliła prawicowym populizmem spod znaku IV RP). Wyborcy umiarkowanie liberalni mają przchlapane, bo muszą głosować chyba na LiD, a konkretnie demokratów. Wyborcy lewicowi powinni chyba głosować na SDPL czy UP w ramach LiD, bo ci w przeciwieństwie do SLD próbowali coś zmieniać na lepsze, choć w SLD też jest pare twarzy do przyjęcia. Nowej Lewicy nie znam, więc się nie wypowiem. Na inne nowe siły specjalnie nie liczę, choć szkoda byłoby zmarnowania głosów Zielonych czy Partii Kobiet (może powinni wystartować w ramach LiD?). Każdy ma problem, ale na wybory trzeba pójść.
    Dużym problemem, oprócz marnej alternatywy, jest też nieumiejętność zmobilizowania wyborców do udziału w kampaniach i samym głosowaniu. Polityka jest teraz rzeczą wstydliwą. Ludzie, którzy mogliby być opiniotwórczy wstydzą się poprzeć jakąć cywilizowaną partią, bo nie chcą być kojarzonymi z tym bagnem. W efekcie te cywilzowane partie nie mogą zaistnieć i robi się jeszcze większe bagno.

  24. Po ostatnich konsultacjach pana Tuska z Premierem, dochodzę do wniosku, że na PO nie można głosować gdyż będzie powtórka z rozrywki. Gdyby po wyborach doszło do koalicji PO z PIS to wiadomo, że ci drudzy będą forsować swoje postulaty do zerwania koalicji włącznie. Pozostaje LiD, tylko że bardzo cicho o nich, poza tym system liczenia głosów jest u nas taki, że połowa głosów idzie do kosza. Oddam głos na LiD to wiadomo, że stracony głos. Jak by się nie obrócił to d…a z tyłu.
    pozdrawiam marekk

  25. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Olimpiada w toku, wazne sa igrzyska, ku czci naszego „Zeusa”.

    F.S.von/od Diasporski

  26. “PESYMISTĘ charakterystyzuje to, że gdy ma do wyboru dwie złe opcje, to wybierze obie” [O.Wilde]

    Ale trzeba przyznać, że mimo wyborczego pesymizmu Gospodarza da się z jego wpisu wyłowić jakieś koherentne hasła. Choćby to – “NIE PRZEKREŚLAĆ WSZYSTKICH KTóRZY MAJĄ PONAD DWADZIEŚCIA LAT”. A mnie przekornie marzy się, aby nie przekreślać nastolatków i wprowadzić im wreszcie do szkół EDUKACJĘ SEKSUALNĄ. Jest ona dostępna w szkołach wszystkich cywilizowanych krajów. Więcej, oto ponad 80% Polaków jest za, według reprezentatywnego badania opinii. Czy SLD zrobil cos w tej sprawie, gdy byl u wladzy? Co oni maja na glowach, jak nie slomkowe kapelusze, moze z innej slomy niz Rokity, ale w sloncu blyszcza sie tak samo!

    Z innych moich wyborczych marzeń-haseł jest to, aby dać najbardziej potrzebującym, m.in. budżetowi państwa, aby się tak nie zadłużał i można było wreszcie wprowadzić w Polsce walutę euro jeszcze przed Euro-2012, i przed polską prezydencją w Unii rok wcześniej. Oczywiście pamiętać należy o najuboższych, szczególnie tych w wieku poniżej 20 lat i wyrównać im dostęp do nauczycieli i szkół, tak aby w Ustrzykach poziom był taki jak na Żoliborzu. A na to potrzeba pieniędzy, którymi państwo jak na razie (z woli SLD i PiS) pasie związkowców elektryków, stoczniowców, zbrojeniowców i górników wszystkich kolorów węgla i rudy, oraz nabija ich emerytury. Jeszcze jak się dorzuci zamożnych rolników w KRUS, to będzie tego lekko ze 20 mld złotych rocznie. Odebrać mniej potrzebującym, dać młodym na edukację i gospodarce na dalszy rozwój – takie jest moje neoliberalne hasło.

    A z tym Tuskiem, Komorowskim i CBA to chyba nie jest dokładnie tak, że “nie wiedzą nawet, czy zabrać się za wyjaśnienia roli CBA i premiera w aferze gruntowej”.
    http://www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4384176.html
    Podobno to PO jako jedyna partia złożyła wniosek o powołanie komisji śledczej w tej sprawie. Teraz toczyć można debate, co wcześniej, wybory, czy speckomisja… tylko czy to jest najważniejszy temat. Czy to aby nie jest przeinaczanie faktów, panie Passent? Nie wiem, siedzę daleko, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Tyle wyczytałem, czy pan też przeciwko niepolskim mediom wystąpi?

  27. Polsce potrzeba by wybory byly obowiązkowe. Nie głosujesz – płacisz. Po blamażu PISu Platforma jest jedyną alternatywą. Dajmy im samodzielną większość w Sejmie niech pokażą co potrafią. Żadne koalicje nie dadzą Polsce stabilizacji.

  28. lucjan pisze: „TesTeq, a którzy to ci, co mają równo pod sufitem i nie boją się o tym mówić?”

    Wśród polityków niewielu i co gorsze, dobre wychowanie nie pozwala im powiedzieć, że ich koledzy mają nierówno pod sufitem. Natomiast przeważającą większość komentatorów niniejszego bloga zaliczyłbym do kategorii „zrównoważonych i asertywnych”.

  29. Zbyszko
    Znikną „Giertych-podobni”, ale aż strach pomyśleć, kto tym razem zostanie do parlamentu „wciągnięty”, lub żywcem od pługa oderwany. Ja osobiście podejrzewałem, że po wyborach sytuacja polityczne wcale się nie wyklaruje, ale słusznie zauważasz, że marudzimy.
    Co kraj to obyczaj!

  30. Ocena przedpola wyborczego dokonana. Konkluzja: Jest tak jak jest. To jest punkt wyjścia. LID bezbarwny i nieśmiały? – To ich ośmielmy, dajmy im barwę. Wskażmy nasze preferencje. Siła naszych wyborów (jeśli to będzie siła) nie może być obojętna w kalkulacjach koalicyjnych PO.

    No właśnie Arku

    Chętnie wysłuchałabym głosu środowisk opiniotwórczych, które teraz wstydliwie milczą, deklarując się tylko pomiędzy wierszami swoich tekstów.Podejmowanie decyzji w tak skomplikowanej rzeczywistości to naprawdę sztuka. Cokolwiek by nie powiedzieć ja tam wolę „elegantów” – dla zachowania zdrowia psychicznego, bo paranoja wciąga…
    Pozdrawiam Halszka

  31. Moi drodzy, jeśli przeczytać ten blog od deski do deski to nasuwa się wniosek, że Polska to kraina socjologów, politologów i innych nieszczęść wyprodukowanych przez profile humanistyczne liceów i „socjologiczno-psychologiczno-politologicznych” wydziałów na Uniwersytetach. Każdy mówi a żaden nie słucha – w najlepszym wypadku słyszy. Asy wiedzy, dla których dyscyplina myślowa potrzebna do rozwiązania równania z dwoma niewiadomymi to nieosiągalne wyżyny – coś z pogranicza guseł czy voo doo. Ściskam gorąco grono ekspertów.

  32. Panie Danielu, to jest komentarz nie na temat. Chcę tylko napisać, że oglądałem niedawno stary program Kuby Wojewódzkiego (chyba sprzed 1,5 roku; teraz są powtarzane w sezonie „ogórkowym”), z Pana udziałem. Jestem absolutnie pod wielkim Pana urokiem, Pana inteligencji, kultury osobistej, błyskawicznej riposty. Nie było widać wielkiej róznicy wieku pomiędzy Panem i Prowadzącym. Ja mam teraz 40 lat, ale co najmniej od 12 roku życia czytałem „ostatnią stronę ” w gazetowej Polityce, więc „znamy się” dosyć długo. Dobrze, że Pan jest!

  33. Helena

    To nie kaczyzm jest najgorszym wrogiem wewnętrznym Polski, tylko ci, którrym kaczyzm jest wygodny z powodu bierności intelektualnej i faktycznej. To oni chcą by za nich wszystko w Polsce załatwić: zniszczyć korupcję, komuchów, układy (to one są według nich winne wszystkim złym rzeczom dziejącym się w kraju), wykształciuchom ( skończyli studia? załatwił im je układ, maja dobre posady: oczywiście znowu układ). Akceptacja kaczyzmu pozwala na usprawiedliwienie przed sobą samych siebie. Nie udało mi się? to jasne, nie jestem w układzie, gdyby nie on, to Ho…Ho… do czego mógłbym dojść. Dlatego nigdy nie wytrzebi się tego co nazywamy „kaczyzmem” jeszcze wiele lat. Przeciwdziałać jego powiększaniu się można tylko żmudnie budując państwo obywatelskie i głosując na te formacje polityczne, które na takie państwo kłaść będą nacisk.

  34. Ma rację Bronisław Komorowski, że obywatele liczą na zmniejszenie korupcji wśród luminarzy życia politycznego i gospodarczego. Skoro ma być kapitalizm i demokracja, myślą zapewne ci obywatele, skoro każdemu wolno robić wszystko, co nie jest zakazane, to eliminowanie korupcji musi być celem polityki. Inaczej nie ma sensu mówić o równych szansach dla każdego, o możliwości awansu społecznego, o równym wolnorynkowym dostępie do dobrobytu, jeśli możliwe jest bogacenie się przestępcze na styku urzędu i rynku, albo polityki i rynku. Wiele wskazuje na to, że obywatele wykluczeni widzą wszędzie korupcję – dlatego należy utrzymać CBA. Jednocześnie walka z korupcją musi być prowadzona nie tylko na froncie śledczym i prokuratorskim. Należy upraszczać regulacje, usuwać te zbędne, bo są one pożywką dla korupcji, sprywatyzować co jeszcze można, odbiurokratyzować decyzje – np. spraw pos. Blidy i jej samobójstwo wynikło także z korupcjogennej organizacji rynku węgla kamiennego. Z drugiej strony trzeby wrócić do budowy Służby Cywilnej, aby wzmocnić merytoryczność urzędniczych decyzji oraz aby promować jakość i uczciwość. W obu punktach bardziej PO rokuje jakiąś szanse naprawy, niż LiD. Ale to już kwestia odczuć, nikomu nie wyrzucam, że chce głosować na LiD. Nie jestem i nigdy nie byłem bezkrytycznym ani jakimkolwiek fanem PO, ale gdy widzę przekręcanie prostych i namacalnych faktów, to staję się ich sympatykiem. Po prostu staję w obronie tych, których się fauluje.

  35. Fala obrzydzenia przelała się dla mnie po wysłuchaniu wywiadu posła Antoniego Mężydło. Ten,zdawać by się mogło, inteligentny i podobno uczciwy człowiek żenujący fakt nagrywania przez min. Ziobrę rozmowy z min. Lepperem nazwał zachowaniem racjonalnym i sugerował, że jest to uczciwe i moralne. To co natychmiast mi się nasunęło, to pytanie czy od teraz wszyscy politycy, szczególnie z PiSu będą nosić w kieszenich dyktafony i włączać je w trazie rozmowy z kimkolwiek? A może pan M. dostał łapówkę od tych, którzy rozprowadzaja dyktafony, by zapewnić im niezwykły zbyt.
    Nie jestem szczególnie biegła w technice wspólczesnych manipulacji z nagraniami, ale jestem prawie pewna, że wycięcie kawałka nagrania, czy sprawdzenie, że nie wyłączyło się dyktafonu na jakiś czas nie jest w 100% pewne nawet dla wysokiej klasy fachowców. W każdym razie 40 lat temu, kiedy bawiłam się nagrywaniem na starych magnetofonach szpulowych czasem nieoczekiwanie dla mnie samej okazywało się, że po takich zabiegach jak wyłączenie, wycięcie i następnie nagrywanie nie pozostawały ślady. Z tych, przyznaję bardzo niefachowych obserwacji wynika mi, że gwóźdź do trumny Leppera może być uważany za gwóźdź tylko dla tych, którzy przejściowo oslepli lub mają omamy i zamiast dyktafoniku Ziobry widzą gwóźdź.
    Pokornie wysłuchała dywagacji kilku komentatorów, którzy twierdzili, że Ziobro może za jakiś czas kandydować na tron prezydecki. I to mnie kompletnie oszołomiło. Człowiek, który nie potrafi zachować spokoju w trudnej dla siebie sytuacji nie powinien wogóle prezentować saię społeczeństwu, ponieważ robi sobie antyreklamę. Jak komuś może przyjść do głowy pomysł by miał on być Prezydentem RP? Albo jestesmy we władaniu idiotów, albo sami jestesmy idiotami.
    Jestem przekonana, że obecnie media muszą na każdą głupią paplaninę polityków reagować ośmieszaniem tych, którzy łżą, plotą i bezkarnie usiłują ludziom robić pianę z mózgu. Przecież jeżeli nie wyśmieje się tych dureństw to czara obrzydzenia do poilityków spowoduje, że do wyborów pójdą tylko ci najgłupsi: zwolennicy PiS. I o to też m.in. chodzi PiSowi.

  36. Nie załapałem się na pomyje, ale nie szkodzi. W tym wpisie też jest fajnie. Mamy albowiem wybór: pomiędzy paranoikami i elegantami. Jeśli rozumiem tę nomenklaturę, to chodzi o tych, przez których Polska znalazła się w pomyjach (PiS i spółka), i o delikatnych estetów, którzy chcą uniknąć wielkiego zmywania, bo od tego można pobrudzić rączki (PO i bezskutecznie ubiegający się o jej rękę Sojusz Lewicy, demokratycznej zresztą, obecnie LiD, czyli groch z kapustą, jak to już miałem kiedyś przyjemność stwierdzić).

    Cóż, faktycznie, my Polacy ociekamy pomyjamy, ale proszę mi powiedzieć, czym mamy ociekać (perfumami?), skoro wreszcie, po kilkudziesięciu latach politycznego nierządu – w obu tego słowa znaczeniach – doszło do wielkiego zmywania w tej polskiej, zaskorupiałej od wszelkiego brudu kuchni. Znalazło się trochę paranoików, którym zmywanie nie śmierdzi, to są jednak prostacy, a z drugiej strony mamy wydelikaconych elegantów, którym się zdaje, że wystarczy wokół popsikać dezodorantem i znowu będzie na jakiś czas spoko.

    Otóż niestety, nie będzie spoko. Dlatego, biedna IV Rzeczpospolito, nie masz innego wyjścia, jak dalej przez to szambo brnąć. Jak Ty to wytrzymasz, jak przetrwasz to upokorzenie, Bóg raczy wiedzieć. Ale nie masz wyboru, gdyż to szambo to jest Twoje Morze Czerwone, przez które musisz przejść. Z tym że nie licz, że ono się rozstąpi przed Tobą, taki cud już się w historii ludzkości nie powtórzy, więc nie pozostaje Ci nic innego, jak po prostu brnąć i mieć nadzieję, że za czterdzieści parę lat, jak dobrze pójdzie, a może za sto, jednak dobrniesz do perfum.

  37. Panie Danielu !
    Pańskie tezy są szkieletem programu Parti , której jeszcze NIEMA . Potencjalnie, najbliżej mieliby Demokraci i Lewica taki lepiej fonetycznie brzmiący — DiL . Program taki nie przyniesie zwycięstwa w najbliższych wyborach ,sądzę , że jeszcze raz „musi zwyciężyć ” rodowód solidarnościowy . On wypali się doszczętnie z powodu NIEKOMPETENCJI w zarządzaniu Państwem i dopiero wtedy wyborcy postawią na taki DiL , a wiec dopiero przełom roku 2011/12 to musi wytworzyć nowe pokolenie Europejskich Polaków .
    Najbliższe zadanie wyborcze , zdobyć tyle foteli w Sejmie by zablokować głupawe zmiany w Konstytucji RP (w wykonaniu PO i PiS ) i promować świeckie państwo . Jest ku temu okazja, ponieważ kościół katolicki w Polsce ma niewiele wspólnego z Chrześcijaństwem i Jezusem Chrystusem , dotyka go kryzys nieodwracalny .

  38. Witam Pana Redaktora i wszystkich Państwa!!!!!!!!

    Pozwalam sobie napisać już drugi komentarz na Pana Blogu, który będzie po trosze kontynuacją tego I-go , ale też przemyśleniem Pańskiego artykułu. Zanim zaczęłam pisać przeczytałam z wielką uwagą zadany temat oraz opinie komentatorów. W zasadzie wszyscy się zgadzamy (są drobne różnice) ze sobą i w podobnym tonie wyrażamy swoje racje.

    A zatem – zgoda co do paranoików i chuliganów politycznych, zgoda co do słabości programowej sceny politycznej. Już wcześniej na innym Blogu Pańskiego kolegi redaktora pisałam, że nasi tzw. „POLITYCY” to nie politycy, tylko „GWIAZDY MEDIALNE” odwiedzające studia radiowe i telewizyjne od godz. 7,00 do 24,00. Udzielają wywiadów, wdzięczą się, dyskutują, grzecznie odpowiadają na zadawane pytania.

    PYTAM SIĘ: – gdzie jest tu miejsce na prawdziwą pracę parlamentarną?
    – dlaczego nie zajmują się tym, do czego zostali wybrani?

    Przez ostatnie dwa lata słyszałam tylko kto komu dokopał, kto z kim się przespał, kto z kim ile wódy wypił na służbowych super wyjazdach(poseł Wójcik), o romansach ( Generał i Sexbomba).
    Przepraszam, ale nie po to poszłam na ostatnie wybory by być świadkiem seriali polityczno – kryminalno – detektywistyczno – erotycznych.
    W K U R Z A mnie , że marnowany jest czas i pieniądze podatników – czyli nas – ICH SUWERENA.
    W K U R Z A J Ą mnie media , że tak ochoczo zapraszają swych „gości” i prowadzą niemerytoryczne dyskusje.

    Chciałabym, by w Polsce została zmieniona Konstytucja, która gwarantowałaby:
    – obowiązkową frekwencję na wyborach,
    – do SEJMU i SENATU mieliby być wybierani ludzie z wyższym wykształceniem odpowiednio ukierunkowani np. minister budownictwa – wyzsza szkoła, praktyka, wiedza, doświadczenie,
    – okręgi wyborcze jednomandatowe,
    – państwem rządzą tylko dwie partie ( na wzór USA) , reszta odpada,
    – dyplomacja – ( nie mylić z f o t y g a c j ą)- odpowiednie wykształcenie, predyspozycje, ugruntowany światopogląd, kultura osobista, d o ś w i a d c z e n i e.
    i . t . d.
    Słowem – nie każdy Polak mógłby zostać posłem na SEJM czy senatorem.
    I najważniejsze – taki kandydat powinien być b o g a t y, nie miałby pokus korupcyjnych.
    Czy znajdziemy dzisiaj w Polsce takich kandydatów – nie wiem.
    Na razie jest trochę odwrotnie – garnie się tłum przypadkowych ludzi by dorobić się. Oczywiście są w y j ą t k i – ale mało.
    Póki nie zmienimy z a s a d będzie moim zdaniem po staremu.
    Dalej ONI będą nierządzić , a my dzielnie wymieniać się komentarzami.
    Panie Redaktorze ! – idą wybory – czy to coś zmieni???

    O T O J E S T P Y T A N I E !!!!!

    P.S – Pani Kanclerz MERKEL pogodziła dwie strony i rządzą ( z błędami lub bez) ale z korzyścią dla swojego kraju. Dla dobra swojego kraju.
    Dlaczego my nie możemy???

    Z poważaniem Polonka54

  39. Witam Waldemarze!!!

    Zapożyczyłam sobie S E X B O M B Ę – dziękuję!!

    Pozdrawiam

  40. Feliks Stychowski
    czytam zawsze z zainteresowaniem twoje posty i musze ci koniecznie zadac jedno pytanie:
    zdradz mi, co ty bierzesz? ja tez chce takich odlotow!

    z powazaniem

  41. DiL -? To mi sie podoba

  42. Układ Pióra, Mikrofonu i Ekranu IV RP:

    Czabański, Gabryel, Gottesman, Gmyz, Janecki, Janke, Karnowscy, Kotecka, Król, Lichocka, Lisicki, Macieja, Magierowski, Michalkiewicz, Pospieszalski, Sakiewicz, Skowroński, Sobala, Targalski, Warzecha, Wildstein, Wolski …

  43. Układ Pióra, Mikrofonu i Ekranu IV RP:

    Czabański, Gabryel, Gottesman, Gmyz, Janecki, Janke, Karnowscy, Kotecka, Król, Lichocka, Lisicki, Macieja, Magierowski, Michalkiewicz, Pospieszalski, Sakiewicz, Semka, Skowroński, Sobala, Targalski, Warzecha, Wildstein, Wolski …

  44. Jeszcze jeden powod, dlaczego za Boga nie glosowalabym na PO:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4389954.html

    Partia, ktora nie jest w stanie strawic jednego ekscentryka w swoich szeregach, is soooo full of bullshit.
    Nie wydaje mi sie, ze towarzysze z Lublina byliby zadowoleni, gdyby do miejscowego oddzialu PO chcial sie zapisac np tak ostatnio przez wszystkich kochany Witold Gombrowicz. Moglby w koncu przyniesc duzo wstydu partii swoim zachowaniem.

  45. Jeśli te tezy (na zjazd założycielski Nowej Partii DiL — Waldemar,
    2007-08-14 o godz. 18:14) są szkieletem, to jest on rachityczny. Weźmy choćby tezy o PO.

    Pierwsza teza zakłada, że PO chce wespół z PiS zmienić Konstytucję RP. Oczywiście nie będę argumentował, że w polityce gospodarcze (solidaryzm kontra liberalizm) i w wizji ustroju państwowego (centralizm biurokratyczny kontra spoleczenstwo obywatelskie) te partie dzieli przepaść. Nie będę się kopał z koniem.

    Druga teza to domyślna odpowiedź na fundamentalne ciagle pytanie, dlaczego za pierwszym razem nie doszło do POPiSu. Wywodzi się ona wprost z doktryny Kaczyńskiego – Tusk i Rokita się obrazili, że przegrali wybory i nie potrafili znaleźć się w nowej sytuacji, bo przecież różnic programowych między nimi nie ma (tu juz jest odejscie od doktryny PiS), ale teraz jak wygrają, albo nawet przegrają, ale już się do przegrywania przyzwyczaili … i podobne fantasmagorie … ale przecież nie będę się kopał z koniem.

    Jak tak dalej pójdzie sympatykom Lewicy z myśleniem, to ja chyba nie dożyje tych czasów, gdy wyborcy na nią postawią.

  46. Telegrafic 16.59
    Długo i cierpliwie czytałem te wszystkie bzdury które od kilku miesiecy wypisujesz w blogu, ale dopóty dzban wodę nosi aż sie ucho urwie…..Nie dośc że grasz na rzecz PIS, broniąc ich przed komisją śledczą i totalnym zniszczeniem, które się tej mafii należy za wszystkie możliwe afery policyjno- żandarmeryjne, to popierasz PIS BIS czyli Platformę. W zadnym cywilizowanym kraju taka g*****na partia jak PO z takimi liderami jak mydłek z Gdańska i premierek w kapelusiku z Krakówka nie utrzymała by sie dłużej niż miesiac. U nas funkcjonuje tylko dlatego że elektorat nie chce głosowac na lewicę, bo Miller z Kwaśniewskim zdradzili elektorat i skompromitowali SLD do szczętu. Naprawdę nie ma na kogo głosować i to jest tragedia tego kraju, ale popierać partię hipokrytów-konserwatywnych-pseudoliberałow, którym chodzi wyłacznie o jedną rzecz: podatek liniowy, a wszystko inne łącznie z całym tym krajem mają w d**** to przesada. Siedź sobie w tej swojej Kanadzie i nie wtrącaj się może w nasze sprawy, bo jak mówiła żaba z wierszyka Jachowicza „przestańcie chłopcy bo źle sie bawicie- dla was to igraszka -nam chodzi o życie.

  47. Główka nie pracuje, a ognia nie zwalcza się ogniem: http://wiadomosci.onet.pl/1430960,242,kioskart.html .

  48. Heleno
    Czytam twoje teksty od pierwszego dnia gdy znalazłem Blogi Polityki i pytam co się POrobiło ,że LID jest teraz twoim faworytem?. Może racjonalną była i jest POstawa PO by nie wdawać się w dyskusje z durniami. Może tak trzeba było by wielu ludzi w POlsce mogło się przekonać z Kim mamy do czynienia. Czytam komentarze wielu blogowiczów którzy o niczym innym nie pisałi i o niczym innym nie marzyli jak o WYBORACH . Teraz gdy Wybory stają się faktem , wołają: Zaczekajmy, aż PiS całkowicie się rozsypie i nie wejdzie do Parlamentu. Wieszamy psy na Tusku za spotkanie z Prezydentem. A może miał się nie spotkać ? PO dla dobra POlski musi jakoś dogadać się z Premierem i Prezydentem , bo czy ma inny wybór? Mimo nawoływań do rewolty i czynnego oporu przeciwko Koalicji nie zauważyłem w Warszawie ani jednej kosy postawionej na sztorc.

  49. TesTeq:
    no właśnie – zgadzam się, że w polityce niewielu jest takich co mają równo pod sufitem. Niestety. Albo są, ale ich nie widać, bo się boją do tego przyznać. A tych niewielu co się przyznali, to mają tyle poparcia w sondażach, że o wejściu do sejmu nie mają co marzyć.
    I masz ci los. Z jednej strony radocha, że ten rząd i sejm się kończą, z drugiej niepokój graniczący z pewnością, że po wyborach zmiana na lepsze nie będzie tak duża jakby się chciało.

  50. Szanowny Panie Danielu!

    Wnioski jakie Pan wyciąga z obserwacji naszej sceny politycznej podziela w pełni, jak mniemam, większość społeczeństwa. Odnoszę jednak wrażenie, że uczestnicy oraz komentatorzy politycznego spektaklu zdają się podzielać, nie bardzo dla mnie oczywisty pogląd, że większość społeczeństwa to niereformowalni idioci. Mam tutaj zdanie odrębne. Masy wbrew pozorom uczą się, choć wolniej niż jednostki. Od lat lansowałem pogląd, że Polska dla „zaliczenia” pełnego cyklu edukacji politycznej, potrzebuje premiera Leppera. Co prawda nie przypuszczałem, że dojdzie do tego tak szybko i w pakiecie (Giertych, Orzechowski, Wiechecki itp.), ale jako zdarzenie niezbędne dla celów edukacyjnych oraz nieuchronne, stanowi ono rodzaj „kompresji” skracającej znacząco sam proces. Ergo – powinniśmy spojrzeć na zjawisko z tej właśnie perspektywy i podziękować gorąco Kaczyńskim, za znaczące skrócenie procesu formowania się świadomości społeczno-politycznej polaków. A, że jak to na wojnie, są i ofiary? Cóż, oceniam zyski za warte poniesionych strat. A to dlatego, że anarchizująca mentalność rodaków skutecznie buforuje negatywne skutki przenikania burdelu na szczytach do życia codziennego mieszkańców Polski. Tak jak do tej pory, będą oni pchać „swoje wózki” do przodu, ale recydywy „kaczogrodu”, „lepperii” czy giertychii nie spodziewałbym się. Co do opozycji mam następującą impresję: nazwa PO jest taka „frojdowska”!!! PO = pełniący obowiązki = tymczasowy, niepełny, czekający na tego „właściwego”! No, nie jest to z pewnością opozycja na miarę aspiracji polaków i może i czasowo porządzi, żeby pokazać w pełnej krasie swoją miałkość, ale i to przeżyjemy…Tylko rodzi się pytanie: kiedy pokażą się na horyzoncie ci polityczni mesjasze w Polsce? Hmm…Chyba nigdy! Oczekuję, że Polacy coraz mniej będą wrażliwi na syrenie śpiewy politycznych debili, ale nie oznacza to, że automatycznie uwrażliwią się na ofertę ludzi z prawdziwą klasą. Co to to nie! Ot ,POizacja powoli, powoli zastąpi w życiu politycznym ten barwny cyrk. Będzie z całą pewnością nudniej. Trudno. Sam potrafię sobie urozmaicić życie. Od rządzących oczekuję nade wszystko: „przede wszystkim nie szkodzić”. To na tyle i błagam!!! Zobaczcie Państwo, że ta szklanka jest oprócz tego, że do połowy pusta, to jednak w drugiej połowie jest pełna!

  51. Odnoszę wrażenie, że większość komentarzy jest osadzona w klimacie narzekania przyprawionego silnymi emocjami. Konstruktywnych rozważań jest mało.
    Z tych podoba mi się postulat wprowadzenia obowiązkowego głosowania i parę innych mniejszego kalibru.
    Ostatnie wybory skończyły sie dlatego zgarnięciem łupów przez prawicę, ponieważ elektorat, nazwijmy go „liberalnym”, okazał sie najbardziej liberalny w myśleniu o sobie i wyjechał na weekend, w przeciwieństwie do nieoświeconych, ale wodzowsko inspirowanych wyborców PiSu i przystawek, którzy prawie w komplecie stawili sie w lokalach wyborczych. Ludzie sympatyzujący z liberałami nie spełnili obowiązku obywatelskiego, ponieważ ich libaralizm jest dziwaczny, typowy dla społeczństw słabo zaawansowanych cywilizacyjnie – letni, luzacki, egoistyczny, antypaństwowy w sensie „jak najmniej państwa”, proobywatelski w sensie praw dla jednostki, ale antyobywatelski, jeśli chodzi o obowiązki. To liberalizm, który został ukształtowany dużym nakładem pracy propagandowej polityków dawnej partii KLD i takich oryginałów, jak Korwin-M oraz członków ekip typu Partia Przyjaciół Piwa.
    W Polsce (i nie tylko w naszym kraju) najłatwiej przyciągnąć, zjednać elektorat podbechtywaniem, a najtrudniej głoszeniem pozytywnych programów. Jakie jest społeczeństwo, tacy są politycy zeń wyłonieni, a sprzężenie zwrotne między glebą społeczna, a klasą polityczną funkcjonuje tak jak widzimy, oparte jest o najprostszy mechanizm – obiecanki i fałszywe przyrzeczenia, czyli działa zdecydowanie źle, co jest najważniejszą inspiracją dla naszych narzekań.
    Tutaj biadolenie nic ni daje. Politycy myślący kategoriami 19 wieku nie znikną, ponieważ ich gleba polityczna jest i będzie gotowa do wydania plonów jeszcze długo. Oni się będą załapywać w kolejnych wyborach na posady sejmowe, a duża część elektoratu pozostanie jeszcze długo chwiejna, niezdecydowana.
    To jest straszne. Uważam, że taki stan rzeczy powinien być punktem wyjścia do twórczych rozważań na temat doskonalenia państwa.
    Pzdr, TJ

  52. Ostatnie wybory, kompromitacja lewicy, jakies brudy Rywina i nowa nadzieja na lepsze jutro. Chociaz stawialem na PO wygrywa PiS, trudno moze Walesa nie mial racji i Kaczynscy beda politykami, ktorym bedzie mozna zaufac.Marzenia, nadzieje i …..klops. Walesa mial racje. Z perspektywy dwóch lat widac dokladnie o co chodzi i co jest wazne dla braci blizniakow. Lek przed ewentualna porazka wzbudz w nich wrogosc do wszystkiego co odmienne, co nie miesci sie w ich wizji. Pojawiaja sie nowe twarze Gosiewski, Kuchcinski, Ziobro, Wasserman, Kaminski….itp.Kazdy z nich wietrzy sukces, chce byc kims, chce wejsc do historii. Znaja Kaczynskiego na tyle, by bedac wiernym jak pies , zapewnic sobie ten sukces. Tylko, ze jak sie popatrzy na zachowanie tych ludzi rece opadaja.
    Ostatnie wystepy Ziobry to kompromitacja tego czlowieka. Informacja o tym, ze sni mu sie prezydentura, jest jakby z za swiatow. Wybory podobno tuz tuz i dylemat, na kogo glosowac. PiS zohydzil wszystkie moje nadzieje. PO juz raz zawiodlo a przy dzisiejszej postawie liderow trudno
    miec nadzieje, ze cos w tej partii sie zmieni chyba, ze zmienia sie liderzy.
    Pozostaje LiD i duzy znak zapytania. Kaczynskim i PiS juz dziekuje.

  53. Jutrzejszej nocy w programie TVP1 o godzinie „01.35 Dobre,bo polskie: PARADA OSZUSTÓW (2/4)-serial sensacyjny”
    Oglądajmy! To napewno o polskiej polityce. Skoro tytuł prawdziwy to reszta chyba też!

  54. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Na blogowisku nerwowe poruszenie widac. Analizo/strategie ogrania „moherolandu” itp. Statystyki wlasnej produkcji byly juz, czy jeszcze nie? Jak nie, to beda. Przyjdzie czas, przyjdzie rada.

    Cala Polska wie, ze gdyby (teoretycznie) LiD wybory na tyle wygralo, ze mogloby sie liczc – to w nastepnegoch dniach po wyborach – cala reczta, ktora w/z SLD jest, w LiD jeszcze nie jest, czlonkami LiD zostaje. Reszta z czasem dokoptuje.
    Potem obligatoryjne przeprosiny w stylu exmgr. Aleksandra Kwasniewskiego beda
    PiS przepraszac nie bedzie, subtelna roznica?

    „LiDzia” to nic innego jak, II marniejszy garnitur-spodniczka po SLD jest.

    F.S. von/od Diasporski

  55. Polska ma taki rząd jakich ma wyborców.Kandydaci na posłów są
    desygnowani z pośród ogółu Polakow.Większość naszego narodu
    to ludzie,którzy myślą „oddzielnie”.Jak w werszu Tuwima.Mają
    również mentalność Kalego.I dlatego durnie wybierają durniów
    i psychopatów.A potem się budzą z ręką w nocniku.Nowe wybory
    niczego nie zmienią.”Dla Polaków można coś zrobić, z Polakami
    nigdy”.

  56. Wam sie wszystko pokrecilo. Mamy pierwszy polski rzad, chcacy prawdy i postepu. Dlaczego popieracie zdrajcow, lapowkarzy, zlodziei. Czy Wy nie jestescie juz Polakami?

  57. My stara polonia amerykanska jestesmy dumni z naszego prezydenta i premiera. Wstydzilismy sie, jak w naszym kongresie przemawial elektryk. Powiedzial ” We people” a my balismy sie ze powie „My UB-ecy”. Nastepny nasz prezydent to jeszcze wiekszy wstyd i kompromitacja. Modlilismy sie tylko aby sie nie uchlal i nie sprzedal polski za pol litra i stanowisko w ONZ-cie. Po tylu latach zniewolenia, mozemy wrescie powiedziec „Nasz prezydent”. Tyle lat czekania i lzy szczescia w oczach. Jeszcze Polska nie zginela…….

  58. Waldemar ma rację – takiej partii, na którą naprawdę i z ochotą moglibyśmy oddać swoje głosy jeszcze nie ma.
    Ale – skoro mamy wybierać między dżumą i cholerą, to ja wolę „zmarnować” swój głos i oddać go na LiD. Tak! LiD. 🙂

  59. Gospodarzu:
    dalszy ciag dyskusji o Powstaniu mial miejsce na blogu pana Waldemara Kuczynskiego, podaje ponizej odnosnik. Jest tam 499 wpisow. Nie wszystkie na ten temat, poniewaz dyskusje u pana Waldemara sa jakby mniej zogniskowane niz u Pana. Niemniej jednak, dyskusja tez byla powazna i nie bylo ekscesow. Serdecznie polecam zainteresowanym.
    http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/

  60. Od wielu tygodni plącze mi się po głowie jedna myśl:
    Co by było jakby Polacy wybrali ( zaangażowali ) na szefa rządu – byłego premiera Estonii – Marta Laara? Idee fix!? Zapewne!
    Ale jakże pięknie by mogło być!

  61. Platforma Obywatelska posiadająca duży potencjał jest dla mnie typową partią chadecką, natomiast kierownictwo jest już zwiędłe, a zachowuje się jak początkujący gimnastyk w szpagacie. Platforma powinna zdecydowanie objąć prawą stronę sceny i spychać w czasie konserwatywny PiS do skrajnego skrzydła. W ostatnich wyborach samorządowych do sejmików wojewódzkich PO zdobyła najwięcej głosów, a jej przedstawiciele pracują w różnych koalicjach bardzo efektywnie. Kokieteryjne kierownictwo przy takim stylu działania za kilka lat np.: po następnych wyborach może zmarginalizować PO na scenie politycznej i tak JM. Rokita wpadnie w ręce bliźniaków, a D. Tusk zostanie liberałem na środku sceny politycznej mając kilka % poparcia (partia liberalna jest potrzebna) itd.. .
    Idąc na zbliżające się wybory chciałbym zagłosować na Socjaldemokrację, ale LiD jest bardzo zamazany programowo. Partia Demokratyczna to zadeklarowani w Parlamencie Europejskim członkowie Porozumienia Liberałów i Demokratów, a prof. B. Geremek i J. Onyszkiewicz (wielki szacunek) ni jak do lewicy mi nie pasują. W SLD dzieje się niedobrze, W. Olejniczak wygląda na zagubionego i osaczonego, a także nie dokonano jednoznacznej oceny z przeszłością. Jestem zwolennikiem Socjaldemokracji Polskiej i bardzo jestem „wsłuchany” w osoby o dużym potencjale intelektualnym tak jak: prof. M. Środa, prof. D. Rosati, ale moim osobistym liderem jest A. Celiński. LiD jako porozumienie jest niespójne i powinien szybko wykonać radykalne leczenia jeszcze przed wyborami zalecanego przez Redaktora D. P. , ponieważ wynik 25 % jest możliwy do osiągnięcia ( pamiętajmy o osobach biednych ).
    Jeżeli LiD nie dokona zdecydowanej korekty przed wyborami mam jeszcze alternatywę wyborczą i mogę oddać głos na stabilny PSL. Jest to dla mnie ugrupowanie środka z dużymi tradycjami, które pozytywnie i konsekwentnie działa nie tylko na obszarach wiejskich (14 mln. społeczeństwa). PSL jest chyba już stałym segmentem polskiej sceny politycznej.
    PS. Jako obywatel Polski pozwoliłem sobie na osobiste uwagi, ponieważ chciałbym mieszkać w zgodzie w nowoczesnym i otwartym kraju, a nie patrzeć na wybryki „wybrańców” niezależnie z której strony sceny politycznej pochodzą.

  62. Zgadzam się z Pana diagnozą dotyczącą braku wyboru. Jestem przedstawicielem tych 60%, które w ostatnich wyborach nie uczestniczyło. Wcale się tego nie wstydzę, choć to niepoprawne politycznie. Jestem asertywny i uważam, że nie muszę wybierać mniejszego zła, lub prościej – między dżumą a cholerą. Od pewnego czasu jednak chodzi mi po głowie pewien pomysł, który takim jak ja dałby jednak jakiś wpływ na to co się dzieje w polityce. Uważam, że ilość posłów w sejmie powinna być proporcjonalna do frekwencji wyborczej. To znaczy, że aktualnie w naszym parlamencie powinno zasiadać 40% z 460 posłów. Byłoby ich tylko 184. Rozwiązanie to ma parę zalet:
    1. Partie musiałyby rzeczywiście starać się o frekwencję, a nie udawać, że im na tym zależy. Aktualnie wszyscy są zadowoleni, jeżeli zagłosuje na nich tylko ich żelazny elektorat, który zapewnia im reprezentację w sejmie. Gdyby z niegłosujących 60% tylko połowa zagłosowa na jedną partię to całkowicie zmieniłoby scenę polityczną. A która partia jest tym naprawdę zainteresowana?
    2. Państwo, czyli my, zaoszczędzilibyśmy wiele pieniędzy na dietach, biurach poselskich, delegacjach itd nieobecnych posłów. To wbrew opiniom polityków są naprawdę ogromne sumy.
    3. Pozbylibyśmy się pogardzanego przez wszystkich tzw „planktonu”.
    Zalety możnaby pewnie mnożyć, ale chyba nie ma sensu. Rozwiązanie to, choć niewątpliwie nęcące, ma bowiem jedną wadę: JEST NIEWYKONALNE, gdyż wszystko zależy od zainteresowanych – od nich, od polityków.
    Pozdrawiam

  63. Diaspora jest czujna!(Albo – nie)

    Jak narazie tzw. „opozycja” nie pokazala najlepszej „twarzy” jako ewentualna-konstruktywna-alternatywna-polityczna sila sie, w procesie koniecznej odnowy, ktory trwa. Ba, zadnej „twarzy” nie pokazala, bo jej nie ma, nie posiada.
    Opozycja to „biala plama” o nieokreslonym obliczu „czegos nieokreslonego” chcacym.

    Czy polskie spoleczenstwo – w calosci – stac na eksperymenty jw. proponowane sa?

    Z PiS-em przynajmniej wiemy co mamy, czego mozemy sie spodziewac, na co mozemy liczyc, dokad zmierzamy, czynnie trwajac.
    To jest „kapital”, ktorego inne tzw. alternatywy jak narazie nie maja i nic na to nie wskazuje, aby w najblizszym czasie posiadaly.

    Co zrobic aby okres koniecznej odnowy skracac, na przelaj isc, wiedzac, ze wszystko co krocej trwa, w sensie uczciwsze jest.

    F.S. von/od Diasporski

  64. Chris Domaradzki – stara Polonia amerykańska… bardzo łatwo jest mieć takie zdecydowane poglądy, kiedy żyje się w cieniu amerykańskiej flagi, pod opieką amerykańskiej konstytucji i zarabia amerykańskie dolary, jub pobiera takąż emeryturę. Imię chris też ma już amerykańskie jakby…
    Patriotyzm Chrisa pewnie objawił się parokrotnie wydatkiem kilkunastu dolar na wsparcie jakiejś organizacji charytatywnej.
    Zapraszam cię Chris do Polska! Weź w kieszeń naszą średnią emeryturę, zapłać z niej podatek,skorzystaj z naszej służby zdrowia, przejedź się tymi kilometrami autostrady oddanej przez obecną ekipę. Pożyj tak, jak przeciętny Polak, a potem się wypowiadaj, kto tu ma rządzić. Bo mnie jest wszystko jedno, kto jest gubernatorem stanu, w którym mieszkasz i nie obchodzi mnie, czy twój prezydent zachowuje się jak elektryk, czy jak kowboj. Nie ekscytuj się, bo ciebie nasze kłopoty i niedole nie dotykają.
    ;
    Andd – bardzo przewrotny, ale i mądry pomjysł. Jako taki oczywiście nie do zrealizowania. Chociaż żal.

  65. Andd.
    Mamy więc już dwie interesujące propozycje:
    – obowiązkowy udział uprawnionych w wyborach,
    – parlament w wielkości proporcjonalnej do frekwencji wyborczej.
    Czy, Pana zdaniem, są jakieś argumenty za pierwszym z postlatów (autor -ANCA?) ?
    Pozdrawiam

  66. Nadojadło mi już to nasze , inteligenckie fdzielenie włosa na 4. Spróbuję swoje stanowisko wyborcze przekazać w kilku elementarnych punktach . Na mój głos wyborczy może liczyć ugrupowanie i jego kandydaci jeżeli :
    – nie będą obiecywali powszechnej szczęśliwości wszystkim, natychmiast i bezwarunkowo
    – nie będą straszyli Europą, USA, Moskwą (inne wpisać do wyboru)
    – nie będą się bali określić swojego światopoglądu, swojego stosunku do spraw drażliwych,
    – nie będą uważali, że warunkiem sine qua non jest poparcie tego czy innego Kościoła,
    – Nie będą chcieli ukształtować wyborców na obraz i podobieństwo swoje
    – będą mieli klarowny program gospodarczy
    I Tyle.

  67. W Niemczech podsmiechiwano sie, kiedy Schwarzenegger zostal wybrany gubernatorem Kalifornii. Ostatnio z okazji jego 60-tych urodzin pokazywano dokumentacje o jego drodze do polityki. Faktycznie, osiagniecia na polu filmowým mozna spokojnie zapomniec, ale wychodzi, ze Arni nie jest glupi, dorobil sie fortuny – poweidzial nawet ze dla pieniedzy nie daje sie wybierac i trzeba przyznac, ze jak na republikanina calkiem interesujaco sobie radzi. Nie wyciagam kary smierci, bo za to juz odpowiedni wrzask podniosl sie w Austrii. I sluszenie. Ale z calego blogu wynika, ze nie mamy dobrych ludzi do wladzy. Ja twierdze, ze mamy. Powinnismy ich wyciagnac i namowic, zeby sie odwazyli. Dla tych ktorzy sie sami pchaja na swieczniki, powinno sie wprowadzic test psychologiczny, pokazujacy, jak bardzo sa podatni na wplyw narkotyku wladzy i jak szybko sie od niego uzaleznia. Jest to niestety, niewiarygodna slabosc ludzka, prowadzaca juz wiele nacji do zguby.

  68. Denerwuja mnie pojawiajace sie tutaj komentarze, iz nalezy glosowac na mniejsze zlo. Przerazajacym swiadectwem niskiej jakosci polskiej demokracji jest fakt, ze po 18 latach od rozpoczecia transformacji politycznej nie wykrystalizowal sie jeszcze stabilny uklad polityczny chadecy/socjaldemokraci, konserwatysci/liberalowie. Nie wymagam od naszej sceny politycznej stabilnosci podobnej do modelu niemieckiego (malo prawdopodobny scenariusz w polskiej rzeczywistosci-dwie duze partie (CDU/SPD plus „przystawki” FDP, Grüne, Linke), jednak jesli juz tak bardzo lubujemy sie w porownaniach z Hiszpania to prosze bardzo.
    Hiszpania potrzebowala 19 lat do momentu wykrystalizowania sie stabilnej sceny politycznej (1977-1996). Rok 1996 oznaczal powrot konserwatystow do wladzy (PP Aznara), politycznych spadkobiercow frankistowskiej dyktatury. Od tego czasu wybory sa wewnetrzna rogrywka pomiedzy PSOE (partia socjalistyczna) i PP (konserwatysci). Idac tym tropem mozna powiedziec, ze Polska ma jeszcze rok czasu aby powielic model hiszpanski. Jednak patrzac na polska operetke polityczna w chwili obecnej nie widze takiej szansy. LiD moglby byc zaczatkiem nowoczesnej socjaldemokracji w Polsce, jest jednak zbyt malo wyrazisty i zbyt obarczony bledami okresu transformacji aby stac sie duza partia srodka. Po prawej stronie rowniez nie widze szansy na jednolity blok konserwatywny. PiS jest kolejna partia protestu, ktora zamyka rozdzial ugrupowan, ktore nie sprawowaly jeszcze wladzy w Polsce, PO to niestety bezbarwna efemeryda, zmierzajaca w kierunku politycznego niebytu (zbyt wiele przeciwstawnych ideologii wewnatrz partii, vide Tusk-Rokita).
    Wnioski: po 18 latach demokratycznych przemian, polska scena polityczna jest w przeciwienstwie do hiszpanskiej ciagle na poczatku drogi. Parafrazujac zargon pilkarski: sprawdzilismy juz wszelkie mozliwe ustawienia taktyczne (powtarzam, rzady PiS to cezura dla partii, ktore nie sprawowaly dotad wladzy), lecz ciagle nie znalezlismy taktyki gwarantujacej stabilna gre w trakcie calego sezonu. I to jest najbardziej smutne w polskiej demokracji

  69. Wilda,
    ‚bracie’ mówi za zakonnik do zakonnika,
    ‚ojcze’ mówi osoba świecka do zakonnika.
    Wszystko OK!

  70. Tak między wierszami czytam, że należy głosować na SLD? Bo niby to „jedyni sprawiedliwi”?
    Nigdy w życiu!

  71. Prorokuję nową modę na ubranie polityków, udających się na rozmowę z innymi politykami; dla pań toples + stringi, dla panów tylko stringi – chyba że pan bardzo elegancki, to jeszcze może być muszka. Miejsce spotkania; sauna albo środek jeziora. Można zwariować z obrzydzenia na to widowisko, a z racji wyborów będzie jeszcze gorzej.
    Puna ogarnia człowieka…
    Co to jest PUNA – wyjaśniałam w blogu W. Kuczyńskiego.

  72. Lillith.
    Ja chciałabym by Polską rządził ktoś kto rzeczywiście wie co to zarządzanie. Zdarzała mi się myśleć, że mógłby tą osobą być Jan Wejchert. Pracownicy w ITI są godnie wynagradzani, ITI nie jest rozrywana konfliktami, ITI się rozwija w imponującym tempie i skali… Gdybyż tak cała Polska…

  73. Jaruta pisze: „Na mój głos wyborczy może liczyć ugrupowanie i jego kandydaci jeżeli”

    Obawiam się, że takie ugrupowanie może liczyć na 0.1% głosów naszego roszczeniowo nastawionego społeczeństwa.

  74. Szanowny Panie Redaktorze. Chciałem jeszcze powrócić do „Polski w pomyjach” Niestety poczuł Pan dopiero ich swąd gdy zaczęły cuchnąć nieznośnym odorem. Wydaje sie, że nie dostrzegł Pan czasu gdy pomyje rozlały sie po kraju i nikt międzyczasie nie widział potrzeby ich usunięcia i odkażenia. Należy wrócić do początku zarazy, czyli okresu tuż po Okrągłym Stole, który wydawał sie być wydarzeniem niespotykanym w historii Polski, kiedy to „Polak z Polakiem”. Bohaterowie Solidarności, których za niedługo ktoś nazwał słusznie palantami, określani czasem etosem, styropianem, autorytetami moralnymi itp, natychmiast układ ten zdradziecko zerwali. Czyli zdradzili swojego partnera od stołu uznając go za wroga i ropoczęli proces jego niszczenia, zohydzania i wykreślania z pamięci. Ten, którego dalej nazywają „legendą”, okazał sie prymitywnym bufonem i pionkiem w rękach graczy /m.in Kaczyńskich/, który z cynicznym wyrachowaniem nie zaprosił na swoją inauguracje prezydencką Generała Jaruzelskiego, człowieka, który swoim życiorysem potwiedził swój patriotyzm, wielka kulturę, humanizm i odwagę. Na jego miejsce zaproszono „fryzjera” z Londynu w celu przyjęcia insygniów od tych, którzy czmychnęli przez Zaleszczyki. Kłamstwem było nadanie imienia III RP, wykreślając w ten sposób biografie dwóch pokoleń polaków, w tym Pana i moją. Pomyje wylano już wtedy, niestety niewielu to dostrzegło, -Pan także razem ze środowiskiem POLITYKI -,nie dostrzegło faktu, że Polską rządzi kłamstwo, nienawiść każdego do każdego, obłuda i żądza odwetu.
    Pamiętać trzeba kilka choćby przykładów. Podstępne opanowanie władzy przez kościół i jego bisnesowe agendy, sprawę Olina / za którą legenda powinna znaleźć się w kryminale/, wyczyny „wolnych mediów” inspirowane przez służby, bezkarne wyczyny Wołka wobec Prezydenta lub sprokurowaną przez Michnika pseudo aferę Rywina, w wyniku której niewinny człowiek siedział w więzieniu na mocy uchwały sejmu, gdyż tzw niezawisły sąd nie miał innego wyboru. Michnik poprzez aferę Rywina rozpoczął proces destrukcji państwa, w którym nagrania i taśmy stały sie narzędziem sprawowania władzy i dialogu politycznego. Warto pamiętąć także Michnika judaszowy pocałunek smierci w pamięną noc powrotu Millera z Kopenhagi po wejściu do UE. Był to pocałunek śmierci jednocześnie dla całej formacji lewicowej, która niestety wpisała się gładko w ten zalany pomyjami kraj. Trzeba pamiętać wyczyny Tuska razem z Miodowiczem i Jarucką w aferze brutalnego wyeliminowania, jedynego godnego stanowiska prezydenta kandydata Cimoszwicza. A Tusk dalej gra rolę męża stanu, Miodowicz czeka tymczasem na swoją nagrodę. Na wierzch zalewających pomyj wystawiają łby ponure postacie Kaczyńskich, jednych z głównych nośników zła, podłości i nienawiści, Giertychów, Macierewiczów, Lepperów, Dornów, Rokitów, Gosiewskich lub Rydzyków. Kawałki śmierdzącej padliny na rozlanych wszędzie pomyjach to instytucje takie jak IPN, Opus Dei, Radio Maryja i Biuro Polityczne Episkopatu i CBA. Niestety jak widać pomyje są wszędzie, przesiąkając na trwałe tę błogosławiona ziemię. Zbyt późno Pan i wielu innych nie poczuło odrażającego odoru zła i zepsucia. Pan Jerzy Jedlicki ten potop pomyj nazwał niedawno „cywilizacją podłości”. Na tym kończę gdyż spieszę na dafiladę na cześć Kaczorów i na poświęcenie ziela.

  75. ANCA 9.08
    Dzięki za mocne prawdziwe słowa. Bardzo często odnoszę wrażenie ,że najwięcej do powiedzenia mają ci , którzy dawno temu wyjechali z Polski i nigdy nie mają zamiaru do niej wrócić. Gdy ogląda się mój Kraj – moją Ojczyznę , w której żyję i nie zamierzam z niej wyjechać – z pozycji emigranta czytającego niusy w internecie to można oszaleć. Bardzo wiele osób nie widzi ani nie chce dostrzec organicznej pracy samorządów , instytucji lokalnych . Na szczeblu lokalnym bardzo często dochodzi do współpracy PiSu , PO , SLD i innych partii. Różnice światopoglądowe schodzą na dalszy plan gdy trzeba zbudować drogę , wodociąg wyremontować szkołę. Na całe szczęście są samorządowcy z krwi i kości , którzy potrafią zadbać o interesy obywateli.
    Polska nie kończy się na Warszawie.

  76. tak!tak!tak!i co dalej???

  77. Jeśli stwierdzenie R.M.Grońskiego – „Podgardle, dwa do trzech podbródków, plackowata łysina – zgadujemy bez pudła: to obiecujący talent, młody prawicowiec”, więc jeśli to stwierdzenie zawiera nawet trochę przesady, to w tym samym tonie mogę stwierdzić, że jeśli ktoś mówi rozsądnie – to jest to na pewno… socjaldemokrata.
    Tych mamy pod dostatkiem w publicystyce, mediach, w polityce też.

    Jestem pod dużym wrażeniem ostatniego artykułu J.Żakowskiego „Bogactwo zobowiązuje” (Polityka nr 32/33) – toż to pół gotowego programu dla LID w zakresie dystrybucji bogactwa, postaw społecznych, kapitału społecznego.

    Sympatyk DP

    Specjalnie kupowałam „Nowe Życie Gospodarcze” aby czytać felietony A.Celińskiego i B.Łagowskiego. Czy Celiński uczestniczy w życiu publicznym? Pisze? Proszę, podaj jakieś informacje. B.Łagowski jest bardziej osiągalny.
    Pozdrawiam Halszka

  78. Ike pisze: Układ Pióra, Mikrofonu i Ekranu IV RP:
    Czabański, Gabryel, Gottesman, Gmyz, Janecki, Janke, Karnowscy, Kotecka, Król, Lichocka, Lisicki, Macieja, Magierowski, Michalkiewicz, Pospieszalski, Sakiewicz, Semka, Skowroński, Sobala, Targalski, Warzecha, Wildstein, Wolski …

    A gdzie znakomici redaktorzy: Michalski i Semka?
    Kisiel napisał kiedyś felieton zatytułowany: „Moje typy”, wymieniając swoich „ulubionych” publicystów PRL. Kto dziś pamięta członków tej listy…?

  79. Prof. Łagowski stale pisze w „Przeglądzie”. Celiński od czasu do czau, bo z tego, ten bardzo inteligentny i odważny biedak, nie wyżyje.

  80. TSS:
    no nareszcie ktos wychylil sie z tego choru malkontentow z jakas propozycja. Nie ma co lamentowac, jaki kon jest, kazdy widzi. Trzeba patrzec do przodu, bo wstyd bedzie przed dziecmi. Pozdrowienia dla TSS

  81. ANCA – Dziekuje za zaproszenie do Polski. W zasadzie bez tego zaproszenia co roku jestem w Polsce 2-3 miesiace. Mimo ze moi rodzice znaja tylko pare slow po polsku, moja 100-letnia babcia, ktora opuscila Polske jeszcze przed odzyskaniem niepodleglosci, wpoila mi milosc do Polski. Przeczytalem setki ksiazek polskich. Poznalem mnostwo polskich czlowiekow tu w moim kraju. Widze jak sa wspaniale zdolni, pracowici. W mojej wlasnej firmie chemicznej zatrudniam wiekszosc Polakow, bo na 100% wiem ze sa zdolniejsi od Niemcow, Austrakow, czy Italianow. Mam tez mnostwo rodziny i przyjaciolow w Polsce. Duzo dyskutujemy o polityce, zwlaszcza teraz kiedy mozna rozmaiwiac z kazdym na swiecie free. Ja nigdy nie wyciagalem reki po darowizny. Uczylem sie, ciezko pracowalem na swoje miliony i wiem ze w Polsce bylbym nikim, bo komunisci by mnie okradli. PIS jest pierwszym rzadem prawdziwych Polakow. Zgadzam sie ze nie jest doskonaly, ale czy moze nim byc kiedy od wojny do powstania tego rzadu kraj byl demoralizowany przez zdrajcow, zlodziei, lapowkarzy, klamcow. Kto nauczyl 99.999% lekarzy do wyciagania lapy, kto przeprowadza i przeprowadzal stalinowskie procesy , bo prawda przestal istniec w Polsce. Ja dobrze wiem gdzie tkwi zlo, to wy zyjac tam zagubiliscie sie i szczekacie na najlepszych. Zgadzam sie PIS jest zly, ale reszta to szambo, hoholi taniec, zwlaszcza w tej zaklamanej gazeta.

  82. I jeszcze jedno. Zwykle nie glosuje. Wyjatkiem byla ostania elekcja, bo kazdy myslacy wiedzial ze wybor obecnego prezydenta mojego kraju byl wielka pomylka. Zly wybor zostal dokonany. Nie znaczy to jednak ze moj kraja kocham mniej. Wszyscy starali sie popierac ten niedobry wybor. Popatrzmy teraz na PO, dostawal zaproszenie do rzadu, 50% stanowisk i wypial sie na wlasny kraj i zaczal jatrzyc. Czy Ci ludzie rozumieja co to jest milosc do wlasnej ojczyzny. Dla swoich interesow gotowi sa plugawic Polske jak panowie G czy M. Czy Wy to rozumiecie, czy Was komuna calkiem zdemoralizowala?

  83. Chris Domaradzki,

    Nic dziwnego, ze w twojej wlasnej firmie chemicznej zatrudniasz w wiekszosci Polakow. jako pracodawca masz calkowiete prawo zatrudniac kogo chcesz, i wedlug aktualnych potrzeb firmy. Natomiast Twoj typowo polonijny polonocentryzm wyrazony w stwierdzeniu, ze na 100% wiem ze sa zdolniejsi od Niemcow, Austrakow, czy Italianow to typowy przyklad hamulca myslowego, jaki powoduje, ze spora czesc spolecznosci polonijnej nie jest w stanie osiagnac zadnych znaczacych stanowisk zwiazanych z zyciem publicznym kraju, w ktorym mieszkaja. W przeciwienstwie do wymienionych przez Ciebie, ze nie wspomne o wplywie Amerykanow pochodzacych z tych narodow na zycie gospodarcze. Cos w tym jest, co ?

    My. Polacy za granica jestesmy zawsze lepsi, lepsi od wszystkich (inni to frajerzy, a tylko my potrafimy: pracowac, kupic najtaniej, sprzedac najdrozej, zjesc najlepiej, wypic najwiecej).

    I niech tak zostanie, Chris, bo ow hamulec myslowy utrzymuje Polonusow o Twoim myslowym skutecznie z daleka od zycia publicznego, dzieki czemu krajom zamieszkania nie grozi ich PiSoizacja (choc administracje Busha tez nic nie brakuje: wlasnie mozg GWB dni temu opuscil na zawsze Bialy Dom; mowa o Karlu Rove – taki amerykanski Kurski).

    I nic dziwnego, Chris, ludzie o Twoim profilu myslowym sa dumni z obecnego prezydenta i premiera, i kogo tam jeszcze. Nie moze byc inaczej. Jakby to powiedziec….

    Ten sam ciasny horyzont myslowy ?

    Ta sama niedzielna szkolka myslenia politycznego ?

    W tym rowniez myslenia o innych ?

  84. do moderatora: prosze o usuniecie mego porzedniego wpisu z powodu licznych literowek. Prosze uprzejmie o zastapienie go ponizszym:

    Chris Domaradzki,

    Nic dziwnego, ze w twojej wlasnej firmie chemicznej zatrudniasz w wiekszosci Polakow. Jako pracodawca masz swiete prawo zatrudniac kogo chcesz, i wedlug aktualnych potrzeb firmy. Natomiast Twoj typowo polonijny polonocentryzm wyrazony w stwierdzeniu, ze na 100% wiesz, ze [Polacy] sa zdolniejsi od Niemcow, Austrakow, czy Italianow to typowy przyklad hamulca myslowego, jaki powoduje, ze spora czesc spolecznosci polonijnej nie jest w stanie zasymilowac sie w sensie pozytywnym w kraju zamieszkania, w ten sposob osiagnac cos wiecej niz miliony, czyli np. udzial w piastowaniu znaczacych stanowisk zwiazanych z zyciem publicznym kraju, w ktorym mieszkaja. W przeciwienstwie do wymienionych przez Ciebie. O wplywie Amerykanow pochodzacych z tych narodow na zycie gospodarcze nie wspomne. Cos w tym jest, co ?

    My. Polacy zyjacy za granica jestesmy zawsze lepsi, lepsi od wszystkich innych (inni to frajerzy, a tylko my potrafimy: pracowac aby sie nie zmeczyc, kupic najtaniej, sprzedac najdrozej, zjesc najlepiej, wypic najwiecej).

    I niech tak zostanie, Chris, bo ow hamulec myslowy utrzymuje Polonusow o Twoim profilu myslowym skutecznie z daleka od zycia publicznego, dzieki czemu krajom ich zamieszkania nie grozi PiSoizacja (mimo, ze administracji Busha tez nic nie brakuje: wlasnie mozg GWB opuscil pare dni temu na zawsze Bialy Dom; mowa o Karlu Rove – taki amerykanski Kurski).

    I nic dziwnego, Chris, ze ludzie o Twoim profilu myslowym sa dumni z obecnego prezydenta i premiera, i kogo tam jeszcze. Nie moze byc inaczej. Jakby to powiedziec…:

    Ten sam ciasny horyzont myslowy ?

    Ta sama niedzielna szkolka myslenia politycznego ?

    W tym rowniez myslenia o innych ?

  85. Pod domem w którym mieszkam od kilku dni nocuje para meneli (pewnie wyrzuconych za niepłacenie czynszu). W telewizji oglądam defiladę z okazji wyborów i szlag mnie trafia. tyle pieniędzy w powietrze, a miało być tanie państwo.

  86. Chris – ja także nie wyciągałam ręki po darowizny i żyję w Polsce nie dysponując wprawdzie milionami, lecz spokojnie i bez pretensji do innych – że mają więcej. Jednak fakt, że dorobiłeś się milionów po drugiej stronie globusa nie upoważnia cię do pouczania nas „tutejszych” jak mamy żyć i kogo wybierać do polskich władz. Jeśli masz propozycje i pomysł na uzdrowienie naszej gospodarki, wybudowanie dróg i autostrad, a także stadionów potrzebnych do odbycia się w Polsce Euro 2012 – przyjeżdżaj! Staraj się o prezydenturę, albo załóż partię i zostań naszym premierem. Takich nam trzeba. Jesteś bogaty – będziesz nieprzekupny! Przekonaj mnie do siebie a masz mój głos w wyborach. Zapraszam jeszcze raz!

  87. Chris – c.d. Jeśli mógł Narutowicz i Mościcki, to i ty możesz!

  88. Dimitris Dymitriadis godz. 23,23 wczoraj 14,44 – dzisiaj!!!!!

    Bardzo podoba mi się Pana komentarz.

    Jaruto 9,36

    Proszę liczyć na mój . Brawo. A głosem Tes Teq-a nie przejmować się.

    Chris Domaradzki – godz. 23,23 wczoraj, 14,44 – dzisiaj !!!!

    Nam się nie pokręciło. Nie popieramy zdrajców, łapówkarzy i złodziei. My próbujemy tylko wybrać jak najlepiej . Jest Pan niemiły i za ostry w swoich ocenach. Ja Pana nie obrażałam. Z pewnej odległości wszystko wygląda inaczej. WY ” stara polonia amerykańska” żyjecie przeszłością. A MY – dzisiejsi Polacy chcemy by żyło się nam ( wreszcie) tak, jak żyje się Wam tam na Zachodzie tu i teraz.

    Dlaczego nie wrócicie i nie pomożecie nam tutaj na miejscu ?????
    Punkt widzenia widocznie zależy od punktu siedzenia. Prawda??
    W r ó ć c i e !!! – wtedy razem krzykniemy : Jeszcze Polska nie zginęła!!!!!

    Czekamy. Macie odwagę??????????

  89. Chris Domaradzki jest zmyslona postacia. Z pewnoscia nie zna tez angielskiego. Inaczej wiedzialby, ze nie ma czegos takiego jak „We people”.Wie za to jak sie pisze trudne slowo „lapowkarz”.

  90. Chris jest z PIS!:)))

  91. Chris Domaradzki 14.44:
    pięknie, że tak kochasz ojczyznę swoich dziadków i wspierasz rodaków zatrudniając ich w swojej firmie.
    Zapomniałeś jednak o fakcie, że pomiędzy komunizmem i rządem Kaczyńskich było jeszcze paręnaście lat rządów demokratycznych, które mimo że niedoskonałe, to jednak nie byli to „złodzieje, łapówkarze, zdrajcy i kłamcy” jak piszesz. W każdym razie nie bardziej niż rząd obecny. I przez te lata nikt mi nie próbował odebrać dumy z sukcesów naszego kraju, z tego, że żyje się nam coraz lepiej. I nikt nie wmawiał mi, że żyję w jakimś układzie złodziei i kłamców.
    Szkody jakie wyrządzają owi „prawdziwi Polacy” w społeczeństwie są dużo gorsze od politycznych i gospodarczych. Nie pamiętam czasów takiej nagonki jeden na drugiego, nienawiści, takiego ogromu oszczerstw i oskarżeń…
    Przykro mi, że Ty i wielu innych emigrantów dołączasz do tego chóru wspierając „dzieło” Kaczyńskich.

  92. Co do „odwiecznych balaczek” naszego narodu, nie bede sie wypowiadal. Mam to za soba. Jestem imigrantem. Po kazdych wyborach to samo. Nic nowego. Nadmienie tylko, ze myslalem o tym, zeby – INTERNAUCI Z POLSKI – wzieli wladze w swoje rece. Przeciez to WY WYBIERACIE Wyobrazacie sobie taki adres: wirtualnewybory.pl? Przeciez ktos wybral ten rzad? Moze w duzej czesci my? Poszlismy, oddalismy glos na kandydata …… A dzis mamy to, co mamy. Nie czujemy sie winni. Ale po czesci jesesmy. Lekarstwem na to jest zobowiazanie spoleczne do zlozenia mandatu (rezygnacji ze stanowiska) w ciagu …… (regulamin bylby dostepny na stronie www) Chcesz REPREZENTOWAC SWOICH WYBORCOW? PRZEDSTAW SWOJ PROGRAM Powiedz nam, co zrobisz u siebie. Nie zadaj rewolucji. Proponuj cala strukture dzialania urzedow pozostawic taka, jaka jest. Szybko okaze sie, kto COS ROBI, a kto nie. Bedziemy to widziec w sieci. Wychodzac na ulice dostrzegniemy zmiany. Jesli nie, to zmienimy REPREZENTANTA Chyba potrafimy podejmowac demokratyczne decyzje? Ale to takie marzenie. Przeciez stworzenie takiej strony to spory wydatek (przede wszystkim na zabezpieczenia)

    Co do Naszego udzialu w Afganistanie i Iraku, to w mojej opini jest tak:
    Misja byla potrzebna. Politycznie. Militarnie. Zbrojeniowo. Politycznie – krwia przypieczetowalismy uczestnictwo w Uni i zostalismy wynagrodzeni ponad hojnosc. Wrecz nie jestesmy w stanie udzwignac nagrody. Oczywiscie mowa o imigracji. W celu sciagniecia imigrantow z UK do kraju, uzywa sie takich marchewek, jak abolicja podatkowa. A przeciez otwarcie rynku pracy przez UK w 2004 to NAGRODA/KARA (niepotrzebne skreslic) za nasz udzial w wojnie przeciwko Afganistanowi, pozniej Iraku (zobaczymy, czy bedzie nastepna wojna) Zastanawialiscie sie, czy polski rzad staral sie o zniesienie wiz do USA? Moze wrecz przeciwnie? 2mln Polakow w UK, program laczenia rodzin w USA od 2009, otwarcie rynku pracy przez Niemcy w 2012? Kto zostanie w Polsce, jesli nadal bedzie tak zle rzadzona?
    Zysk militarny, to dobra szkola wojny z bliska. Wrecz wziecie w niej udzialu. Wojsko na poczatku bylo tak podekscytowane, ze nie moglo tego ukryc. Banka mydlana pekla w zderzeniu z rzeczywistoscia. Okazalo sie, ze jestesmy uwiklani w wojne. I to jak cholera. Nasi umieraja. Uderza w nas cena. Ale zdobywamy DOSWIADCZENIE BOJOWE
    Militarnie – W ciagu jednej dekady skoczylismy o wiek do przodu.

    Co myslicie o defiladzie? Dla kogo?
    cyt z wypowiedzi szefa MON dla GW:
    Wojsko nie jest przeciwstawione demokratycznemu państwu, tylko jest jego elementem – powiedział minister obrony.

    Zademonstrowalismy. Mamy. Przeciwko komu uzyjemy? Demokratyczny Stan Wojenny w Polsce, wprowadzony przez prezydenta, celem uspokojenia „niedemokratycznych” opozycjonistow?
    Albo, moze w koncu wyjasnimy sobie z sasiadami (to granica naszego podworka – musi tez byc czysta), ze mamy co mamy, bedzie co bedzie. Gdyby co, to nowa imigracja z UK w liczbie ok 2mln stanie w obronie Ojczyzny. Tylko w imie czego stawac? Wrogowie przegapili moment. Polska TERAZ JEST NAJSLABSZA Teraz mozna nam wyrzadezic krzywde. Jesli przetrwamy ( dokonamy madrych wyborow), to mozemy byc juz tylko mocniejsi. Ale jelsi zrobi sie bardzo zle, i okaze sie, ze ta demonstracja przeznaczona jest dla naszych bliskich, to pomslimy, jak sprowadzic nasze rodziny do UK, a Polska pozostanie dla nas wirtualnym krajem.

  93. Lillith.
    Dziękuję. Również pozdrawiam!
    tss

  94. You are mistaken. You have to know that the phrase is one of the most important one for American people. Who said that?
    „Ask not what your country can do for you, ask what you can do for your country”. Jak ja mam wrocic, kiedy tu sie urodzilem, tu zrobilem doktorat, tu moja zona i 4 dzieci, moja kochana babcia, ktora w 100 rocznice poplakala sie i powiedziala ze zrobilam tylko jeden blad w zyciu, wyjechalam niepotrzebnie z Polski. Niewiedzialm ze ona odzyska niepodleglosc. Kiedys zapytalem w Polsce. Czy mam szanse zostac nauczycielem. Znam perfect angielski, francuzki i polski. Mam najwyzsza wiedze z chemii, elektroniki i computer science(dwa doktoraty i master of science) . Odpowiedz byla NIE.

  95. Ale nagadał, że nagadał ten Chris, szkoda, że nosi tak pi ękne nazwisko, kojarzące mi się z bardzo bliskimi ludzmi, choć nie rodzina.
    Przemówienie Wałęsy w Kongresie słuchałam na żywo – mówił po polsku oczywiście i miał całkiem dobrego tłumacza, który „wygładzał” wszelkie niezręczności, a było ich wiele. Ze przypomnę sprawę Bałkan i radę, że „wystarczy zamknąć CPN-y” i już się utrudni prowadzenie wojny, kto słuchał, wie, że sobie bynajmniej nie dworuję!
    Anonimowość daje pole do popisu w internecie.
    Dobrze, że jako tako język polski zna, chociaż rodzice nie znają, jak pisze. Analizując język (Helena) nikt też nie używa formy ” poznałem człowieków”, czyli może trafiłaś w 10-tkę ze swoją oceną.
    Wy tam wszyscy jesteście ślepi i komuna was zaślepiła, ja wam powiem, co was wyzwoli!
    Oto prezydent na Defiladzie, wodzuś.
    O, żołnierz poległ w Afganistanie? Defilujmy dalej.
    Nasza obecność jest tam absolutnie potrzebna (jak i nasza, Kanadyjczyków, czemu też jestem przeciwna).

  96. Kazdy robi w zyciu bledy. Jest to normalne, nienormalne jest zdradzic ojczyzne, dostac od ludzi second szans i w nagrode okrasc spoleczenstwo i twierdzic ze my eleganci a inni to paranoja

  97. Helena, Jakobsky, Anca zalozmy hipotetycznie, ze ten caly Chris to postac zmyslona, ze takiego Domaradzkiego nie ma. Autor tego wpisu jednak na jakims doswiadczeniu sie oparl i sprowokowal dyskusje bo mial w tym jakis cel. Jaki ? Mysle jednak, ze wsrod ludzi tam zyjacych sa tacy Domaradzcy, ktorym do twarzy w konskich okularach. Ktorzy swoja wiedze czerpia tylko z jednostronnych zrodel. Posiadanie bogactwa w ich /polonusow / mniemanu upowaznia do tego by byc wulgarnym, chamskim, traktujacym innych z gory, z pogarda. Gosc z USA twierdzi, ze zatrudnia 100% polakow, mozliwe ale moze dlatego bo sa najtansi bo, ze pracuja dobrze nie ulega watpliwosci. Zeby zrozumiec sytuacje w kraju i zabierac glos na ten temat, trzeba w nim zyc. Byc nawet trzymiesiecznym gosciem to malo. Dzieli nas nie tylko ocean ale i stopien swiadomosci.
    Proponuje zakonczyc dyskusje z panem Domaradzkim gdyz jest ona bezowocna i za wyjatkiem, ze uslyszelismy dalekie pohukiwanie, nic nie wnosi. Ci ludzie to jak stara winylowa plyta, trzeszczy ale ciagle to samo.

  98. Swietny „szpas” z tym „Chrisem”. Helena na pierwszy rzut oka bezblednie ocenila „falszywke”, ale stary wyga Jacobsky i ANCA dali mu sie wciagnac w polemike ! Wesolo sie zrobilo na tym smutnym blogu. Panie Chris, napisz Pan cos jeszcze, ku uciesze serc !

  99. Chris Domaradzki,

    oczywiscie, ze nie mozesz zostac NAUCZYCIELEM w Polsce. Podobnie jak nie mozesz zostac nauczycielem w innych krajach, gdzie do wykonywania tego zawodu nauczyciela w potocznym, szkolnym tego slowa znaczeniu potrzeba rowniez (a moze przede wszystkim) wyksztalcenia pedagogicznego. Tego nawet trzy doktoraty niestety nie daja. No chyba ze jeden z nich jest z pedagogiki. Natomiast Twoja rozlegla wiedza (wole termin „rozlegla” niz uzyty przez Ciebie „najwyzsza”) podparta stopniami naukowymi z powodzeniem moze otworzyc Ci drzwi do osrodkow nauczania dla doroslych, gdzie nie chodzi o pedagogike plus przekazywanie wiedzy, ale o przekazywanie wiedzy wylacznie. Nie wiem jak to jest z asystentuami na wyzszych uczelniach, ale i tu Twoja wiedza, doswiadczenie i stopnie naukowe bylby z pewnoscia ulatwieniem w znalezieniu pracy nauczyciela. Nauczyciela akademickiego.

  100. Hey absolwencik,
    gdybym nie odkrył Twej skłonności do pieniactwa i gorączkowości w myśleniu to czyłbym do Ciebie jakowąś sympatię. A wtedy zamartwiałbym się nad któtkotrwałością Twojej uwagi. Już nie chodzi mi o moje blogowe teksty, ale Ty nawet nie potrafisz się skupić nad programem partii. Czytasz gorączkowo i po łebkach, nie sądzisz? Niemniej, kurtuazyjnie zasyłam poniższe 3 punkty.

    Oczywiście podatek liniowy to najgorszy punkt programu PO. Można by się nań zgodzić pod warunkami: (1) jednoczesnego znacznego obniżenie obciążeń płacowych, bo one zwiększają uliniowienie, (2) podniesienia kwoty zwolnionej od podatki. Poza tym 15% PITu jest nierealne, bo zwiększyłoby deficyt. Generalnie, we wszystkich poprzednich tekstach jestem za “rozumną wrażliwością społeczną”, np. za faktycznie równym dostępem do edukacji na wysokim poziomie. Ciekawą uwagą dzieli się z nami TJ (08-14 g 22:20), że polskie rozumienie słowa LIBERALIZM jest dziwaczne, i Ty zdaje się je podzielasz (pisałeś, że mój idol to K.Mikke). Przerażają mnie metody dostępu do świadczeń lekarskich, szpitalnych i laboratoryjnych – robi się w Polsce dziko (Gadomski pisał o tym, i nie całkiem się z nim zgadzam). Przydałoby się przenieść do Polski pewne kanadyjskie rozwiązania, wtedy dopiero “byłaby Kanada”.

    Oczywiście nie bronię PiS, faktycznie ostrzegałem już niemal dwa lata temu, że kaczyzm to droga do neo-faszyzmu, że “wcześniej czy później zawisną jak Mussolini”. Nie bronię Kaczyńskich ani przed totalnym zniszczeniem, ani przed rozliczaniem – ale, pamiętaj, nie może to być robione z zemsty. Więcej, nie ma to być z uwagi na ludzi, ale na mieć na celu wzmocnienie instytucji demokratycznego państwa. Jeśli będzie komisja przed wyborami (jeśli tej jesieni będą wybory), to komisja i tak będzie przedwyborczą pyskówką, a może stać się wbrew życzeniom Olejniczaka wodą na młyn Kaczyńskiego. Bo czy wiadomo co jest w umysłach nawiedzonych katonarodowców i ich sympatyków, a jest ich w Polsce multum ogromne. Niech te sprawy merytorycznie rozpatrzy przyszły Sejm, który będzie lepszym Sejmem bo większości mięc nie będą PiS i równie zatrute przystawki (z którymi Ty proponwałeś tworzyć rząd). Wyłoni się organy, prokuraturę oddzieli się od Msprawiedliwości. Trzeba poprawić regulamin sejmowy, wzmocnić w Konstytucji TK, etc. Ludzie wątpią, że PO jest przeciw temu – pytam się, na jakiej podstawie? Strach i dezorientacja kręcą raptusiewiczowymi umysłami, ot co.

    Oczywiście nie darzę wielkim poważaniem przywódców PO, może Komorowski najlepiej z nich trzyma linię, ale odrzucam teorię “gorszego zła” i że nia ma na kogo głosować. Głosuj sobie na LiD, nie głosuje sobie wcale – Twoja prywatna sprawa. Ja mam prawo nie tylko do głosowania (z którego nie zamierzam skorzystać, jak na razie), ale także do wyrażania opinii na tym blogu. Szczególnie blogi są od tego. Spostrzegam oto, że red. Passent omija czasem pewne okoliczności, oględnie mówiąc. Poza tym, obok głosowania na listę, jest możliwość skreślania nazwisk. Jak się komuś nie podobają ci co napadają na pos. Polikota, albo sam Jan Maria w Kapeluszu, voila. Po co się gorączkować?

    I jeszcze to. Tak jest! sprawa jest poważna. Zawsze tak pisałem, namawiałem do edukowania się w ekonomii, do merytoryczności i zdrowego rozsądku. Już raz na tym blogu wspomniałem bajkę o żabach i chłopcach rzucających w nie kamieniami, ale wydawało mi się, że napisał ją biskup Krasicki, a nie szlachciura Jachowicz.
    T.O.

  101. Ostatnio padły na arenie politycznej dwie ciekawe propozycje: (1) założenie partii LiD, i (2) założenie partii DiL. Autorem pierwszej propozycji, wdrażanej już zresztą w życie, jest były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Autorem drugiej – nasz kolega blogowy Waldemar. Moim zdaniem znaczeniowo druga propozycja jest lepsza. Każdemu bowiem, kto liznął choćby powierzchownie angielszczyzny – a w ostatnim osiemnastoleciu, dzięki wejściu do UE, liznęliśmy praktycznie wszyscy – nazwa LiD musi nieuchronnie się kojarzyć z angielskim „lead”, czyli „prowadzić” lub „kierować”. Nazwy DiL z kolei trudno nie skojarzyć sobie z angielskim „deal”, czyli „działać”, względnie „zajmować się czymś”. „Deal” poza tym oznacza „interes”.

    I ta druga nazwa moim zdaniem o wiele lepiej przystaje do obecnych dążeń, i co nie mniej ważne, marzeń Polaków. LiD niestety zanadto trąci znaczeniowo „kierowniczą rolą partii”, a to już Polacy przerabiali i obawiam się, że trzeci raz nikt na to nie pójdzie. Na tle kierowniczej roli partii DiL jest semantycznie znacznie ponętniejszy, bo kojarzy się nie dość że z działaniem, to jeszcze z działaniem skutecznym, prowadzącym do ubicie dobrego interesu, wszak mówi się „good deal”, dobry interes, a to jest dobry DiL dla Polski.

    Co również istotne, DiL brzmi nie gorzej niż PiS. Co by o PiS-ie nie powiedzieć, nazwę mają wpadającą w ucho, jest krótka i nie trzeba na niej łamać języka, jak dajmy na to na SdPl. Z tym, że znaczeniowo, dla wyczulonego na angielszczyznę ucha, nazwa PiS jest zdecydowanie do luftu. PiS-wscy, jak wiadomo, nie znają języków i wymyślając tę nazwę, nie zdawali sobie sprawy, że kojarzy się ona z angielskim „piss”, czyli z „sikać”, albo wręcz z „sikami”, a brzmieniowo także z „piece”, czyli z „kawałkiem”, co z kolei prowdzi do łatwego skojarzenia z „piece of shit”, czyli z „kawałkiem g….” To że brzmieniowo PiS kojarzy się także z „peace”, co oznacza „pokój”, nie ma większego znaczenia, bo ludzie mając do wyboru coś pochlebnego lub obelgę, zawsze wybiorą to ostatnie.

    I tu upatruję wielką szansę dla DiL-u. Ze swoją równie krótką i wpadającą w ucho nazwą, w dodatku kojarzącą się o ileż fortunniej semantycznie, może przecież z łatwością zgromadzić te głupie 20% elektoratu, co jak uczy historia ostatnich lat jest liczbą zupełnie wystarczającą, aby wygrać wybory i wyłonić ze swego grona własnego prezydenta i premiera.

    Pozostaje tylko jedna sprawa do rozstrzygnięcia. Czy LiD powinien zrezygnować ze swojej obecnej nazwy i zawłaszczyć nazwę zaproponowaną przez Waldemara – wtedy co on na to? – czy też równolegle ma powstać nowa partia, która tym razem już szczerze poniesie na sztandarach hasła demokracji i lewactwa? Wiem oczywiście, że nie mnie o tym rozstrzygać – po prostu się pytam.

  102. Chris Domaradzki godz. 18,12

    Więc sam Pan widzi jak to jest w rzeczywistości. Odczuł to Pan.
    My tutaj też nie jesteśmy głupsi. Też mamy ukończone wyższe
    wykształcenie. Nasze dzieci są wykształcone. Wszyscy mamy tu swoje domy, pracę i s w o j e pieniądze. Nie chcemy nigdzie
    wyjeżdżać. Tutaj jest nasze miejsce. Nasze radości i kłopoty,
    nasze szczęście bez względu kto teraz rządzi. Radzimy sobie
    tak jak potrafimy najlepiej.

    Proszę pozdrowić serdecznie swoją Babcię, przyjeżdżać do
    Polski jak najczęściej a potem opowiadać Babci jak u nas jest,
    tylko prawdę opowiadać!!!!!!!

    Wyrazy szacunku P o l o n k a 54

    P.S – widzi Pan – nawet imię przybrałam piękne.

  103. No coraz lepiej! Chris!!!,/b> Mościcki też był całkiem niezłym chemikiem!
    Wracaj razem z babcią!

  104. Panie Danielu,

    Pierwszy raz zabieram glos w blogu, bardzo cenie pana opinie, choc zdarza sie ze mam inne poglady. Czasem stawiane przez pana tezy sa weryfikowane w ciagu paru dni a nawet godzin-taka juz szybka rzeczywistosc w naszej „polityce”.

    Mieszkam juz poza ojczyzna niemal 5 lat (Anglia), tutejsza polityka, jest tak cywilizowana, ze wedlug polskich, zwlaszcza tych najnowszych „standardow” az nudna, bo politycy zazwyczaj uzywaja jezyka merytorycznej polemiki. stroniac od „szatanow, zdrajcow broniacych ukladu”. albo „nie odpowiem na to pytanie”…to o pewnej pani co zamiast reklamowac nasz kraj zawsze i wszedzie jako solidnego parnera, mowi najczesciej „nie odpowiadam na takie pytanie”

    Szkoda ze Polacy zajmuja sie narzekaniem jakie to mamy zle partie polityczne przez 4 (czasem 2) lata, a gdy przychodzi do wyborow, zazwyczaj nie biora w nich udzialu, co jest najgorsze bo oddaje sie w ten sposob sile swojego glosu na zmobilizowane, najczesciej betonowe elektoraty, latwo nabierajace sie na wszelka tania demagogie i szybkie „jedynie nalepsze” rozwiazania.

    Pozostali, co juz glosuja zazwyczaj wybieraja tych ktorzy lepiej wypadaja w przedwyborczym koncercie zyczen. …A po wyborach, znowu jestesmy zdziwieni i rozczarowani, jak to po raz kolejny zostalismy oszukani…hahaaa…. tak jak idac do sklepu na powazny zakup, zastanawiamy sie, porownujemy parametry-tak samo powinno sie spedzic pare chwil myslac o tym jaka partia oferuje dobry, albo lepszy od innych produkt . Ale to chyba byloby zbyt wiele…latwiej miec zamydlane oczy

    Uwazam, ze jedna z najbardziej porzadanych w blogach cech (i niestety rzadko wystepujacych) jest merytorycznosc i uargumentowanie swojej opinii, niezaleznie jakiej. Bez obrazania innych.

    Pozdrawiam

  105. Panie Chrisie Domaradzki,
    niech się pan nie tłumaczy, że nie jest pan wielbłądem, bo i tak to nie pomoże. Tutaj piszący wiedzą już wszystko i mają selektywną (zaściankową) percepcję rzeczywistości.

    Pani „ANCO” nie wstyd pani za wpis z 15.08. godz.09:08?
    Jeszcze 10 dni temu 05.08 godz.22:31 była pani taka zadowolona, a dzisiaj biadoli pani na wysokość emerytury, złą opiekę zdrowotną i brak autostrad. Wszystkiemu naturalnie winien pan prezydent Lech Kaczyński! Ależ on potrafił napsuć emerytur, służb zdrowia i autostrad przez te dwa lata. Nareszcie zrozumiałem o co chodziło Towarzyszowi Passentowi piszącemu o jakiejś „paranoi“. Ale to nie paranoja, to cud. A jak to jest możliwe, że pana „Jakobsky’ego“ jeszcze pani nie pogoniła z tego bloga? On też nie jest stąd, żyje w cieniu klonowego liścia, a nie polskiej wierzby płaczącej, i mimo to pozwala mu pani buszowac z maczuga neadertala po tym blogu.
    Dziadec

  106. Dzisiaj wraz z rodziną wybrałem się na paradę. Bo lato, bo ciepło i narodowe święto nie w listopadzie tylko 15 sierpnia! To znakomity pomysł, który Warszawiacy docenili tłumnie nań przybywając. Trzeba tę tradycję podtrzymac. Dośc politycznych jatek pierwszomajowych. Teraz mamy letnie narodowe święto jak Amerykanie czy Francuzi. Niech nad głową śmigają migi z F-16 i niech jadą czołgi i chłopcy maszerują. Tego nam trzeba – małych wspólnych radości, a nie sztucznych ogni i pijaństwa na nowy rok. Brakuje mi jeszcze cheerleaderek w białoczerwonych barwach i nieagresywnych przedstawicieli cechów wszelakich jak na Oktoberfest. I będzie normalnie, bez względu na wynik wyborów i histeryzujące media.

  107. 15 września, rocznica Cudu nad Wisłą, defilada w Warszawie. Minęło 37 lat od pamiętnego grudnia 1970 roku i 26 lat od jeszcze pamiętniejszego grudnia 1981 roku, i oto znowu widzimy czołgi na ulicach. W jakże jednak innym patrzymy na nie nastroju – my czytelnicy „Polityki”. Wtedy dominowały w nas ulga i satysfakcja, połączone z dumą ze sprawności ludowego wojska. Teraz w naszych szeregach widokowi czołgów – choć niby lepszych i daleko sprawniejszych – towarzyszy powszechne wzruszenie ramion i zniecierpliwienie. Jest to całkowicie zrozumiałe. My inteligenci nie lubimy pustych demonstracji i działań nawiązujących do pobrzękiwania szabelką, które jakże żałośnie się skończyło dla sprawców pamiętnego września. Gardzimy frazesem w niegodnych go ustach. O potrzebie silnej armii bez wywoływania odruchów wymiotnych mógł mówić taki generał Jaruzelski czy prezydent Kwaśniewski, a nie ten konus, którego postać dwoi się w oczach… Żresztą nie rozwijajmy tej myśli. Powspominajmy lepiej czasy sprzed 37 i 26 lat, kiedy widok czołgów na ulicach naprawdę coś znaczył i wywoływał tkliwe uczucia w naszych sercach.

  108. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Przez dziesieciolecia zwolennicy urzadzania innym partykularza dominowali, teraz spadkobiercy ich „parafianszczyzny” za wszelka cene zainstalowac chca, partykularyzm uprzedno wpojony.
    Niebezpieczne „zawezenia”. Blog Daniela Passenta jest znakomita „platforma” do prowadzenia studii – ilu nieszczesliwych jest, z faktu byca Polakiem?
    Mysla tak, jakby w Polsce przez wiecej jak pol wieku nic strasznego sie nie dzialo.

    F.S. von/od Diasporski

  109. dziadek (p)obudzony,

    du uslug 🙂

  110. haha, drogi imienniku, 15 września to Dzień Niepodległości Kostaryki, w Polsce w tym dniu nic takiego się nie stało, chyba że akurat jest to dzień twoich urodzin. A rocznica Cudu nad Wisłą jest 15 sierpnia, czyli dzisiaj.

  111. Dziekuje za slowa prawdy, bardzo je cenie. To na koniec napisze moze dlaczego moja babcia tak plakala w swoje 100-letnie urodziny. Powiedziala ze zaluje ze wyjechala z Polski, bo kalachem by wszystkich komunistow wystrzelala i w Polsce teraz bylby dobrobyt . Amen

  112. Widzę, że znowu coś w programie przestawiłam, ale teraz lepiej się czyta pogrubiony tekst

  113. Ujadło mi cały, długi wpis, zostało pierwsze zdanie…
    Dziadek na moje wpisy reaguje nerwowo. Albo nie przeczytał ze zrozumieniem, albo nie chce zrozumieć i się niepotrzebnie czepia.
    Nie napisałam, że jestem niezadowolona, ani nie skarżyłam się na niską emeryturę. Mam jaką mam – jak większość Polaków i nie zazdroszczę tym, co mają więcej. Zaś drogi, stadiony, hotele przed rokiem 2012 po prostu trzeba wybudować, abyśmy mogli być dumni z naszego kraju. Jako skuteczny biznesmen, który potrafił się w USA dorobić milionów oraz jako polski patriota, mógłby dać się poznać, jako skuteczny organizator i polityk całą twarzą! Tak kiedyś postąpili Narutowicz i Mościcki. Jak na tym wyszli, to inna sprawa, ale dziś nie mamy wojny ani antysemickich awantur, więc Chris byłby bezpieczny.
    Czy dziadek nie uważa, że od bogatego – a więc w perspektywie uczciwego polskiego patrioty należy się spodziewać, że zaoferuje swoje zdolności ukochanemu krajowi, zamiast napadać na tych biednych, otumanionych polaczków, co gryzą – z głupoty oczywiście – rękę dobrodzieja?
    Ja, jako ANCA nie potrzebuję jego pieniędzy i wsparcia. Jako obywatelka ukochanej przez Chrisa Polski, spodziewałabym się dobrej rady i konkretnej pracy dla tej Polski. Ja sobie bez takich jak Chris radzę.
    Polsce by się tacy Chrisowie przydali. Bez złośliwości.

  114. Chris, sorry darling, Twoj angielski jest topornijeszy nawet niz polski. Ale piatka za wysilek. Ucz sie dalej, ucz. Moze Ci sie kiedys przydac.
    Nie mam zreszta nic przeciwko temu aby ktos przybral maske amerykanskiego Polaka. Sama korzystam w licznych masek w blogosferze.

  115. Organizator tej defilado – parady powinien juz jutro przekazac spoleczenstwu ile pieniazkow wydano aby pokazac ” maluszka ” w rydwanie. Ile pieniazkow puszczono ze smrodem spalin aby poprawic nadwatlony wizerunek ” maluszka ” . Rydz-Szczyglo takie rozliczenie napewno posiada.Tego typu impreza ku uciesze spragnionego ludu to iles godzin prob, setki nowych umundurowan, tylez samo nowych par butow itp. itd.
    Wszystko kosztuje, kosztuje nawet przereorganizowanie ruchu na ulicach Kto uwaza,ze jest to tylko uczczenie swieta to jest w bledzie. Rzadzacym potrzebny byl zastrzyk jak narkomanowi by przez kilka dni czuc sie lepiej tylko, ze kac pozniej jest straszny. Podnioslosc sie konczy, czolgi i samoloty wrocily do bazy a za oknem rzeczywistosc z ktora trzeba sie zmierzyc. Koalicja sie skonczyla, wrogow przybylo. Po co sie pchlic skoro za kilkanascie dni moze tygodni po dzisiejszych bohaterach pozostanie tylo smrod i swiadomosc, ze pieniazki mozna bylo spozytkowac lepiej.

  116. A Wy co opluwacie nasz polski rzad, mozecie spac spokojnie, babcia nie wybiera sie niestety w najblizszym czasie do Polski.

  117. I to co napisalem to wszystko prawda, to nie byl zaden zart. Bylem profesorem na uczelni i mam wyksztalcenie pedagiczne. Cos tam wynalazlem i jak Ci najzdolniejsi na uczelni zalozylem wlasny business. Lubie cos robic czego nikt nie potrafi, a publikacje naukowe – papier wszystko przyjmie – nawet te klamstwa o obecnym rzadzie.

  118. Tych co obrazilem bardzo, bardzo…. przepraszam, ale chyba geny odziedziczylem po moim polskim tacie, a nie my French mama. A moze po babci? A Wy co myslicie, kochani rodacy? I przepraszam za jedno klamstewko, babcia bedzie miala 100 lat za 10 miesiecy. Ale wiem ze w Polsce setka bardzo dobrze sie kojarzy. Bye, bye

  119. mt, Helena, ANCA,

    nie wydaje mi sie, zeby Chris Domaradzki byl zmyslona postacia w tym sensie, ze calkiem sporo takich „Domaradzkich” spotykalem wokol siebie, na emigracji. Byc moze ten tutaj jest wymyslana postacia, ale tamci, na ulicach polskich gett w miastach amerykanskich nie sa. I dlatego, nawet jesli dalem sie nabrac, jak chce G. Okon na tego tutaj „Domaradzkiego”, przez co zrobilo sie G.Okoniowi wesolo (rowniez do uslug „:)), to tylko dlatego, ze reaguje dosc zywo na prawdziwych „Domaradzkich”, na ktorych natykam sie co jakis czas: aroganckich, majacy niskie mniemanie o innych, nie bedacych Polakami. Obyczajowi Dulscy niedzielni, ale cwani tak, ze tylko bic poklony, a jak nie cwani, to ustawieni ze hej, tak wysoko ustawieni, ze ze swych wyzyn musza przygladac sie uwaznie innym przez lunete, zeby rozpoznac czesto dawnych znajomych. Mozna by tak dlugo. I przy tym ciekawe jest, ze bardzo wielu takich „Domaradzkich” to wlasnie zagorzali zwolennicy Kaczynskich i PiS-u w Polsce, a GWB w USA.

    Anonimowosc internetu ma rzeczywiscie swoj urok i trudno wyczuc who is who, jesli zatem piszacy tutaj na blogu Chris Domaradzki jest jednak prawdziwa postacia (byc moze jest: wstukujac na google „Chris Domaradzki” wyskakuje ktos o tym nazwisku i z branzy chemicznej – mozna sprawdzic), a wiec jesli jest on prawdziwa postacia i wylamuje sie w jakis sposob z powyzszego opisu to chwala mu za to. Tym nie mniej nic nie daje podstaw, a juz najmniej zarobione „tymi rencami” miliony, zeby wygadywac takie androny o wyzszosci Polakow nad innymi, nie mowiac juz o tym, ze prawdziwi gentlemani nie rozmawiaja o pieniadzach.

    Na marginesie: jest jeszcze jedno znane powiedzonko o zarobianiu milionow: piewszy milion najlatwiej jest ukrasc, a dopiero reszte mozna zaczac zarabiac. To tak a propos komunistow, ukladu i post-komunistow, co to by z pewnoscia wszystko ukradli, i dopiero PiS to cale zlo wykorzeni.

  120. Haha 21.41
    Taki z ciebie inteligent i czytelnik Polityki jak ze mnie chińska tancerka. Idź posłuchaj radyjka, albo trwaj przy telewizorku stara mocherówo !

  121. Załóżmy, że wybory będą na jesieni br. Wyborca strategiczny, p. Janina Paradowska woli nazywać go taktycznym, zastanawia się co będzie po wyborach, czyli co może się z nich wykluć, i odpowiednio oddaje głos. Mnie w tych przewidywaniach najbardziej odpowiada postawa Waldemara Kuczyńskiego (vide jego wpis na blogu z 14 VIII). On nie wdaje się w strategiczne dywagacje, która partia czy koalicja będzie rządzić. Dla niego najważniejsze jest, że nie będzie rządzić PO-SO-LPR. Nie będzie znaczna część narodu nazywana ZOMO, oddzialy wykształciuchów (zmotoryzowanych lub nie), etc. Nie będzie Polską rządzić koncepcja, że należy wszystkich zlustrować, umoczonych, choćby lekko w PRL-u usunać na bok, obalić układ(y), zapobiec spiskom – to jest koncepcja dla mas, dla upośledzonych umysłowo lub niezorientowanych. Bo trzeba byc mocno ograniczonym i niezorientowanym w sprawach publicznych i prywatnych, aby nie rozumiec, że usuwanie pozostałości komunizmu to żmudna praca, ze wiele się udało zrobic, sporo zostało do zrobienia, że dekomunizacja to usuwanie przede wszystkim instytucji i nawyków, a nie ludzi. Polska juz nigdy nie wejdzie do tej rzeki, mysli Kuczynski, mysle i ja, do nurtu, ktory wywraca porzadek konstytucyjny i uznane w swiecie reguly demokratycznej rownowagi wladzy, dlatego ze jakims pomylencom marzy sie „oczyszczenie, czysta prawda i moralnosc”, a innym, menelom i leniuchom, chce sie cos rozgrabic w imie zle pojetej solidarnosci.

    Więc jeśli po wyborach będzi rządzić koalicja POPiS, albo POLiD (Gospodarz lekka reka udrzucił trzecią możliwość – PiSLiD), albo może przecież równie dobrze samodzielnie rządzić PO, co wcale nie musi być najlepsze nawet z mojego skrajnie neoliberalnego punktu widzenia, to i tak ganz egal. Bowiem PiS będzie musiał się przygiąć do PO i zakopać swoje spiskowe doktryny, LiD będzie musiał schować swoje idiosynkrazje, PO będzie musiało się utemperować tu i owdzie. Zatem bez gorączki – jak to mawiało się w Warszawie, należy po swojemu zagłosować. Na PiS ci, którym odeszło poczucie rzeczywistości, na LiD ci, którym serduszko wrażliwie pika “po lewej stronie”, a ja będę głosował na PO. Okay!?

    p.s. Co do defilady, a ja lubie defilady, a parady też, może nie w Alejach Ujazdowskich., bo Dmowski mógłby paradujących przegonić. Ale serce mi zabiło z dumy, nie zaprzeczę. Co prawda z wojska nie mam najlepszych wspomnień, trzeba było się strzyc co tydzień, za to (studenckie) obozy wojskowe w Gołdapi i Wicku Morskim były dziarskie i bez odniesionych ran, ale było to niestety, co tu ukrywać, wojsko ludowe. Niemniej uważam, że ta duma z naszego Wojska Polskiego nie powinna w nas wzbudzać poczucia, że jesteśmy mocarstwem jakimś. Nie byliśmy w tragicznym Wrześniu, nie jesteśmy teraz i nie będziemy w przewidywalnej przyszłości. Naszą dumę, pozycję i dobre samopoczucie trzeba budować na czymś innym niż ułani, czołgiści i piloci. Na gospodarce, kulturze, elastycznej dyplomacji i wpasowaniu w europejską i światową, zglobalizowaną cywilizację trzeba ją żmudnie wznosić. A do tego zawołanie Prezydenta – Naczelnego Zwierzchnika Sił Zbrojnych, że “Opatrzność nad nami czuwała” w 1920 roku i cale to cudowanie nad Wisla, wcale nas nie zbliża.

  122. Hi, observerek 18.44
    Już dość dawno temu policzyłem sobie różne daty i wątki i wyszlo mi że chociaż kończyliśmy ten sam Wydział, to jednak jesteś wyraźnie młodszy, wiec nie popisuj sie „absolwencikiem”.
    A teraz merytorycznie: To nie ja tworzyłem rząd z przystawkami, natomiast to ty zachwycałęś sie chyba dwa dni temu CBA. Niestety ta wypowiedź w dużym stopniu kompromituje twoja inteligencję oraz umiejetnośc kojarzenia faktów. Otóż w żadnym cywilizowanym państwie żadna partia polityczna nie moze stworzyć WŁASNEJ policji. Takie rzeczy zdarzały się tylko w Rosji Radzieckiej, i Trzeciej Rzeszy no i w końcu stało się to u nas. Natychmiastowa likwidacja CBA i IPN to niepodważalne warunki ponownego powrotu do demokratycznego państwa, chociaż pokreślam że nie jestem przeciwnikiem walki z korupcją, ani lustracji, ograniczonej jednak do wąskiego grona najwyższych urzędników państwowych.Całą resztę archiwów należy zamknąć na 50 lat w ciemnym lochu razem z prezesem Kurtyką. Prawdziwi historycy mogą poczekać podobnie jak w Anglii na „teczkę” Sikorskiego, a różne Gontarczyki niech kopią autostrady albo rowy melioracyjne. Co zaś dotyczy programu PO to nie ma go i nigdy nie było, poza bzdurami żałosnego blazna i niedouka z Krakówka w tym koszmarnym kapeluszu. Wiec jak można na nich głosować ?
    W sprawie Krasickiego lub Jachowicza nie bedę się spierał. Ważny jest w tym wypadku wyłącznie trafny opis sytuacji.

  123. To Jacobsky ma racje.

    Chris jest prawdziwy. Mysle, ze nie jest wlascicielem firmy, ale ma wystarczajaco duzo waadzy i sukcesow, zeby pisac co pisze.

    Polonia zawsze emigrowala zostawiajac jedna noge w kraju i to jest glowna roznica w porownaniu z innymi nacjami. Wlosi i Grecy, jak wsiadali na statek, to zabierali ze soba nawet dziadka na zydelku i nie mieli absolutnie do czego wrocic. No, to i aklimatyzowali sie duzo szybciej, bo nie mieli zadnych innych opcji poza ustawieniem sie jakos w Ameryce. A my zawsze oszczedzalismy na jakis dom czy traktor „w kraju”, wobec tego przypatrywalismy sie bez zaangazowania zza plotu co tez sie w tej Ameryce dzieje.

    Jak demokracja zaczela sie w Polsce, to dostalismy nastepny temat na ktorym sie znamy najlepiej, bo przeciez to my mieszkalismy przez iles lat w demokracji. Problem, ze nikt nie prosi sie o nasza opinie, no chyba, ze ulejemy tej wiedzy na blogu…..

  124. Chris Domaradzki pisze:
    2007-08-15 o godz. 18:12
    You are mistaken. You have to know that the phrase is one of the most important one for American people. Who said that?
    “Ask not what your country can do for you, ask what you can do for your country”.

    Jest to cytat ze slynnego przemowienia inaguracyjnego prezydenta
    Johna F. Kennediego – 20 stycznia 1961

    Chris Domaradzki pisze:
    Jak ja mam wrocic, kiedy tu sie urodzilem, tu zrobilem doktorat, tu moja zona i 4 dzieci, moja kochana babcia, ktora w 100 rocznice poplakala sie i powiedziala ze zrobilam tylko jeden blad w zyciu, wyjechalam niepotrzebnie z Polski. Niewiedzialm ze ona odzyska niepodleglosc. Kiedys zapytalem w Polsce. Czy mam szanse zostac nauczycielem. Znam perfect angielski, francuzki i polski. Mam najwyzsza wiedze z chemii, elektroniki i computer science (dwa doktoraty i master of science).

    Nie wiem ile jest prawdy w tym co pisze Dr Chris Domaradzki, ale probowalam znalesc GO uzywajac wyszukiwarki Google.com i takze w PubMed.
    Przykro mi ale rezultaty moich poszukiwan byly bardzo mizerne, osoba z takim imieniem i nazwiskiem byla umieszczona 1 raz , w podziekowaniach 2 stronicowej broszurki na temat uzywania kolumn chromatograficznych w pestycydach!!!
    Nawet w USA zeby obronic Ph.D z chemii trzeba miec jakies publikacje w czasopismach, a takich nie znalazlam……….
    W tej sytuacji podejrzewal, ze Chris Domaradzki jest kiepsko zaplanowana prowokacja!!

    Bardzo lubie czytac dyskusje, zaluje ze wzgledu na brak czasu nie udzielam sie czesto.
    Z pozdrowieniami
    Lucyna

  125. Halszka 31/3
    Mnie też brakuje wypowiedzi i felietonów A. Celińskiego, a źródłem informacji jest tylko internet. A. Celiński jest przewodniczącym Rady Programowej SDPL i rzadko występuje, ale liczę !!! że najlepsze lata w działalności ma jeszcze przed sobą i czego życzę wszystkim naszym krajanom.

  126. Polonka54 pisze: „Proszę liczyć na mój. Brawo. A głosem Tes Teq-a nie przejmować się.”

    Tylko zwracam uwagę na fakt, że nie wszyscy są gotowi na usłyszenie niewygodnej prawdy. A żeby wygrać wybory nie wystarczy tylko Twój, Jaruty i mój głos. Ale zróbmy wszystko, żeby frekwencja wyborcza była jak najwyższa.

  127. Pani „ANCO”, co do autostrad, to prosze sobie zobaczyc dynamike rozwoju sieci autostrad w Niemczech:
    http://de.wikipedia.org/wiki/Autobahn_(Deutschland)
    Tam znajdzie pani tabelke „Netzentwicklung” (rozwoj sieci).
    Porachowalem i wyszlo mi, ze przed igrzyskami olimpijskimi i mistrzostwami swiata (1972, 1974) czyli w latach 1970 do 1975 Niemcy budowali srednio 320 km autostrad rocznie. W latach 1990 do 1995, czyli po zjednoczeniu, nawet 460 km rocznie. W ostatnich pieciu latach 2000 do 2005 jest to juz „tylko” 130 km. W Polsce natomiast w roku 2006 wybudowano 8 km autostrad. (W Czechach 17 km.) Minister transportu przewiduje do 2012 roku budowe 150 km rocznie. To jest ponac 1800% normy z 2006 roku. No to ja mowie „stachanowcy do roboty”.
    Prosze Pani, to nie jest mozliwe, a nawet jezeli byloby mozliwe, to 150×5=750km czyli jedna nitka autostrady z polnocy na poludnie moglaby powstac, a gdzie reszta?
    Ta rzeczowosc mnie zmeczyla ide troche pospiewac:
    „rodacy do pracy, hej mloty do roboty i niech wre robota co tam wolna sobota!”
    Z powazaniem, Dziadek.

  128. Ja nigdy nie kwestionuje niczyjej wiedzy ani zaslug. Uwazam nawet ze wielu z Was jest geniuszami np. w zdradzie wlasnego kraju, braniu lapowek, pieknym operowaniem piora, olbrzymia wiedza o demokracji itd….. Niektorzy nawet staraja sie znalezc moje publikacje. Tak sie sklada ze moja aktywnosc naukowa jest z przed ery internetowej a mojego dorobku nalezy szukac w urzedach patentowych a nie w ostatnich publikacjach. Ja urodzilem sie w USA i tutaj inaczej ocenia sie ludzi niz w Polsce. Np. Albert Einstein w Polsce zostaby wyrzucony z uczelni za brak publikacji (ile ich opublikowal?). W Polsce jedyne co sie liczy dla naukowca to liczba publikacji, liczba pulkownikow, jak mowia moi koledzy profesorowie z Polski. Tu u nas tez jest wielu co pisza i pisza. Olbrzymia wiedza ile jest diablow na koncu szpilki i nic wiecej. Prawdziwa nauka to nie jest liczba publikacji tylko jej tresc, inowacyjnosc, ktora przeklada sie na pieniadze i dobrobyt panstwa, a nie na makulature. Jezeli chodzi o zdolnosci. Nie jestem zadnym rasista, zawsze patrze na wiedze i inteligencje czlowieka, a nie pochodzenie, narodowosc. Dla nas amerykanow, zyjacych z tyloma nacjami jest to oczywiste. Pochwalilem Polakow, bo pracowitoscia, inteligencja, zdolnosciami statystycznie sa napewno wybitni. Odnosi sie to tych co pokonczyli amerykanskie uczelnie, nie mam informacji na temat polskich uczelni. Slyszalem tylko ze po polskich uczelniach maja bardzo duza wiedze i prawie zerowa mozliwosc zastosowania tej wiedzy w zyciu praktycznym, ale nigdy nie mialem mozliwosci tego sprawdzic.

  129. PIS jest legalna wladza w Polsce wybrany w demokratycznych wyborach. Prawa demokracji wymagaja aby caly narod wspieral rzad przez cala kadencje. Opozycja powinna krytykowac bledy ktore popelnil, wskazujac precyzyjnie dlaczego, nie moze to byc jednak totalna krytyka jak to ma miejsce. Przyjda nowe wybory , kazda partia przedstawi swoj program. Wiekszosc zadecyduje na podstawie tego programu, kto bedzie rzadzil nastepny itd, itd… Czy to tak trudno zrozumiec. I to jest jedyny powod abym bronil tego rzadu. Problem jest tylko ze nie to powinieniem robic a WY, bo to jest wasz wybrany rzad. A Wy siedzicie na galezi i tniecie ta galaz az obcym gardlo sciska.

  130. Chris Domaradzki…Twoj sposob myslenia jest rowniez sprzed ery internetowej

  131. Chris Domaradzki,

    szukalem w US Patent and Trademark Office pod „Domaradzki” i nic:
    Results of Search in US Patents Collection db for:
    IN/Domaradzki: 0 patents.

    Czy mozesz mi jakos pomoc w poszukiwaniach ?

    PS. Wiekszosc kolekcji periodykow naukowych jest dostepna w internecie i czasowo siegaja one wstecz sporo przed poczatek internetu. Jesli nie cale artykuly on-line, to przynajmniej abstrakty oraz katalogi autorow sa do wgladu.

  132. Ludzie, co Was napadło !
    Czy nie szkoda „czasu i atłasu” na dochodzenie czy i kim jest Chris Domaradzki ?
    I to od dwóch dni ?

  133. Lex 15;48 – Nic nas nie napadło, ale warto chyba wiedzieć któż to ach któż to tak pryncypialnie nas, polskich szaraczków niedouczonych i zbezczeszczonych przez lata krwawych, komunistycznych rządów – z takim ogniem i zapałem zwyczajnie obraża. Widzę że nie tylko mnie to zabolało i bardzo się z tego cieszę. Brawo Jakobsky!
    A dziadek wprawił mnie w niezły stres. Wyliczył precyzyjnie, że Euro 2012 nie ma prawa się odbyć, bo te kilometry dróg i autostrad, że o stadionach nie wspomnę nie dadzą się w żaden ludzki sposób wybudować. 😮
    To ja się pytam;
    1. Z czego się tak wszyscy najważniejsi w naszym rządzie cieszyli? i jak to świadczy o ich kwalifikacjach?
    2. Kto podstępnie wpuścił nam tego kreta – krótko mówiąc jaki układ krajowy oraz międzynarodowy za tym stoi.
    Jestem zbulwersowana ❗

  134. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Lex – 16.08., godz. 15:48

    Zdumiewajace – prawda?

    F.S. von/od Diasporski

  135. Panie Danielu,
    a czy nie zastanawia Pana, jak to jest, że ci ludzie, którzy potrafią ze sobą spokojnie i kulturalnie dyskutować, wybierają sobie potem takich reprezentantów? W demokracji władza jest odzwierciedleniem społeczeństwa. Czy zatem z Polakami jest aż tak źle?

css.php