Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

27.08.2007
poniedziałek

O kulcie jednostki

27 sierpnia 2007, poniedziałek,

„O kulcie jednostki i jego następstwach” – taki był tytuł tajnego referatu, jaki w lutym 1956 roku, na XX zjeździe KPZR, odczytał Nikita Chruszczow. Był to referat o potwornościach reżimu stalinowskiego – Chruszczow nie uważał, że były to zbrodnie systemu, tylko jego „błędy i wypaczenia”. Referat był tajny. „Nie możemy pozwolić, aby ta sprawa wydostała się poza Partię, a szczególnie na łamy prasy. Nie możemy dostarczać amunicji wrogowi. Nie możemy prać brudnej bielizny na jego oczach” – mówił Chruszczow. (Mówiąc o prasie, miał chyba na myśli prasę zagraniczną, a nie ‚Prawdę’).

Stalin postępował w sposób brutalny i gwałtowny w obliczu każdej próby przeciwstawienia mu się, lecz również wobec każdej sprzeczności z własnymi poglądami, co wypływało z jego kapryśnego i despotycznego charakteru.

Złym duchem Stalina był „agent zagranicznego wywiadu”, „prowokator” Ławrentij Beria, ober-żandarm ZSRR, który „potrafił wkraść się w zaufanie Stalina” i „podsycał jego podejrzliwość”.

Byłem wtedy studentem I roku Uniwersytetu w (ówczesnym) Leningradzie i pamiętam, że nas – „inostrancew” (cudzoziemców) nie wpuszczono do auli, w której tłoczyli się wyłącznie partyjni obywatele Kraju Rad. Kilka miesięcy później, w czerwcu ‘56, wracałem na stałe do Polski, na Uniwersytet Warszawski. W pociągu, im bliżej granicy, tym bardziej docierały do nas pierwsze wiadomości o rozruchach w Poznaniu. Rozpoczynał się krwawy poznański Czerwiec, dziś – zgodnie z polityką historyczną rządu – określany jako „Powstanie Poznańskie”.

Referat Chruszczowa był początkiem odwilży. Dziś przychodzi on na myśl z powodu okoliczności, jakie towarzyszą odczytywaniu przez Ludwika Dorna rewelacji Janusza Kaczmarka. Zeznania Kaczmarka też są tajne. Podobnie jak referat Chruszczowa miał pozostać tajemnicą członków partii, co było fikcją, bo partia liczyła miliony członków, referat Kaczmarka ma pozostać tajemnicą ponad 400 posłów, co byłoby fikcją w każdym kraju, a już na pewno w naszym, gdzie media przynoszą szczegóły najbardziej poufnych rozmów ministrów i narad z udziałem zaledwie kilku osób u premiera.

Referat Kaczmarka zawiera rejestr „półprawd i kłamstw” (Dorn), czyli przestępstw i przykładów łamania praworządności – oczywiście, nie na skalę zbrodniczego, totalitarnego reżimu, ale „porażających”. Podobnie jak Chruszczow, jego autorem jest jeden ze sprawców, osoba współodpowiedzialna, z najbliższego otoczenia szefów rządu i Państwa, która teraz usiłuje się nawrócić i oczyścić. Półprawdy mogą doprowadzić do całej prawdy, której poznanie PiS chce odłożyć ad Calendas Graecas. Podobnie jak staliniści usiłowali zdyskredytować Chruszczowa i jego referat, tak odpowiedzialni za IV RP usiłują pozbawić wiarygodności Kaczmarka: był członkiem PZPR, pomagał Wałęsie, nadzorował tajemnicze zniknięcie akt przywódcy „S”, był autorem przecieku o operacji CBA, „był złapany na gorącym uczynku”, jest eksponentem „układu”, ba, na konferencji prasowej Mariusz Kamiński – szef CBA – powiedział, że nie wiadomo, czy Kaczmarek w ogóle był funkcjonariuszem państwa polskiego. W tym kryje się sugestia, że był funkcjonariuszem państwa obcego, tak jak Beria „okazał się” szpiegiem zagranicznym. Premier Kaczyński określił referat Kaczmarka jako stek bzdur, prezydent na pewno zakończył z nim znajomość, poseł Rokita nie chciał tego w ogóle słuchać, a min. Gosiewski prędko wyszedł z Sali.

Jak bardzo panowie nie gardziliby Kaczmarkiem i jego referatem, jak bardzo naciągane byłyby analogie sprzed lat pięćdziesięciu, jak bardzo nie byłoby na miejscu przypomnieć, że historia za pierwszym razem jest tragedią, a za drugim – farsą, to jednak podobieństwa widoczne są gołym okiem. Odwilż zaczęła się od referatu i, mimo późniejszych przymrozków, reżim w końcu padł.

PS. Dziękuję za liczne wpisy, śledzę dyskusję pomiędzy Blogowiczami.

LUCJAN słusznie pisze, że czujemy się wyjątkowi i mamy pretensje do innych, że nas wyjątkowo nie traktują oraz że w Europie nikt już polityki historycznej nie uprawia. W takim sensie, w jakim uprawia ją rząd Kaczyńskich oraz państwowa instytucja, jaką jest IPN – zgoda. Z jednym wyjątkiem: Rosja. Prezydent Putin spotkał się niedawno z nauczycielami i profesorami, wyraził niezadowolenie ze stanu świadomości historycznej, powiedział, że nauczyciele i społeczeństwo są „pogubieni”, a historia powinna być nauczana bardziej w duchu patriotycznym. Rząd uzyskał większy wpływ na treść podręczników historii, opracowany został poradnik dla ich autorów, a opozycja boi się, że wszystko zmierza w kierunku jednego podręcznika z urzędową wersją historii. Jak widać, politykę historyczną uprawia jeszcze Kreml.

MAGRUD sugeruje, że aresztowanie posła Łyżwińskiego nie jest uzasadnione inaczej, jak politycznie. Sam się na tym zastanawiałem. Zdaniem prokuratury, aresztowanie Ł. ma zachęcić jego zastraszone ofiary do zgłaszania się i składania zeznań. Z drugiej strony, aresztowanie jest niewątpliwie krokiem politycznym, ma pokazać, że rząd nie zatrzyma się przed tropieniem zła, nawet wśród wczorajszych koalicjantów. (Dlaczego wziął taką hołotę do koalicji? „Nie chciał, ale musiał”, zmuszony przez Platformę. Sprawa jest kryminalna i polityczna zarazem.

LEX pisze zdziwiony, że Ludwik Dorn przypomniał sobie jak obrzydliwie „załatwiono” Włodzimierza Cimoszewicza. LEXA dziwi selektywna pamięć Marszałka. Zgoda. Ale nie mniej gorszące jest zachowanie Platformy w tej sprawie. Kiedy tylko jej ludzie (Miodowicz i S-ka) wyciągnęli Jarucką, ówczesny kandydat na prezydenta, Donald Tusk, enigmatycznie stwierdził, że sprawa powinna zostać wyjaśniona przez wymiar sprawiedliwości. I tyle. Od tamtego czasu czołowi politycy Platformy nabrali w tej sprawie wody w usta, nie rozliczyli własnej prowokacji, zajęci rozliczaniem prowokacji CBA.

DZIADEK (prawie 80 lat), dużo widział i przeżył, ale mimo to wstrząsnął nim „zjazd” PiS w Hali Oliwii, który przypominał mu imprezy partyjne w najgorszym stylu. DZIADEK współczuje, „jeśli zwyciężą ci, którzy bili brawo i wznosili owacje na historycznej sali”. W podobnym duchu wypowiada się MIŚ 2, któremu reżyseria widowiska brzydko się kojarzy. Nie chciałbym posuwać się za daleko, partie rządzące mają zwyczaj organizować defilady, parady, wiece, manifestacje poparcia, a potem – jak DZIADEK na pewno pamięta – odchodzą do historii i w tym nasza nadzieja, że na końcu pojawia się jakiś Chruszczow, albo inny Kaczmarek ze swoim referatem.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 79

Dodaj komentarz »
  1. Kaczmarek jeszcze niedawno byl dla publicysty typowa PIS-owska kanalia.
    Teraz czyzby go PZPRowska przeszlosc uczynila ludzkim?
    Co przyczynilo sie do tej naglej cudownej przemiany – jeszcze wczoraj gdyby mowil cos to bylaby to manipulacja panstwa policyjnego a teraz jest to zapowiedz odwilzy…Zabawna niekonsekwencja.
    Sikorski z dnia na dzien staje sie mezem stanu…
    Dorn nim byl gdy wydawalo sie przez moment iz jest poza rzadem.
    Gietrych zaczal mowic…”rozsadnie”.
    Teraz Konradem Wallenrodem jest…Kaczmarek.
    Przedtem niewiarygodny jak wszyscy kaprale Kaczora dzisiaj czysty i prawdomowny jak dziewica orleanska.
    Czyzby publicysta zyl w jakims wirtualnym zmyslonym swiecie, czy naprawde z Saskiej Kepy nie widac korupcji i prywaty, z ktora trzeba walczyc?
    Wszedzie gdzie pojawia sie „zagrozenie” czyszczenia – afera weglowa, afera gruntowa, przekupstwo lekarzy (czy kazdy z nas nie ma prywatnego doswiadczenia jak naprawde skorumpowane jest sluzba zdrowia?) lustracja bylych donosicieli – prawdziwymi „zbrodniarzami” okazuja sie w oczach publicysty grozne sluzby…
    To dokladnie to czego nalezalo sie spodziewac – histeryczny wrzask skorumpowanych elitek.

    Faktyczne jest jedynie to, ze PIS-owi brakuje mafijnej solidarnosci postkomuchow gdzie co jak co ale „zdrowy pragmatyzm” i nowoczesny dystans do tzw „idei” zostal narzucony jeszcze przez sloneczko Karpat na drodze tzw. etycznej selekcji negatywnej.
    Polcam filmik „Nawrocony” poraz kolejny pokazujacy na antypodach jak nasze „swiatle elity” tworzyly socjalizm z ludzka morda i jaka byla rola religii w wyleczeniu (lepiej zrozumie sie wrodzona niechec do „czarnych” z czerwonej strony).

  2. Gospodarzu tego szanownego bloga,
    rozumię w pewnym sensie Pana spokój, ale ja bym nie chciał tak długo czekać! Od 1956 do 1989 minęło 33 lata. Toż tyle żył Chrytus! Przy całym szacunku i wszelkiej życzliwośći dla Pana, to ani Pan, ani ja nie doczekamy normalnośći !
    Czytam komentarze na onecie i przerażenie mnie ogarnia.
    Najlepszy rząd, najlepszy premier, najlepsza polityka itp. itd.
    Czy naród polski skretyniał doszczętnie?
    Czy też posty te, są pisane przez przedstawiceli ambasady rosyjskiej?
    Rozumię, że Putinowi może zależeć na słabej i kłótliwej Polsce!
    Ale dlaczego polski KK idzie ręka w rękę z Putinem?
    Decyzja episkopatu w sprawie tadzia grzybka woła o pomstę do nieba.
    Słynni towarzysze Jaroszewicz czy Grudzień to skromne chłopaczki w porównaniu do kacyków PiSu i KK. Ale jeśli te wpisy na onecie to prawdziwe zwierciadło polskiej społecznośći, to czarno to widzę.
    2012 – Polska ma 30 milonów mieszkańców i jest najstarszym społeczeństwem w Europie z najniższym odsetkiem ludzi z wykształceniem wyższym.
    UEFA – przenosi wszystkie mecze reprezentacji Niemiec na Ukrainę. Wykluczenie Polski z Unii zostało powitane w Europie salawą z szampanów.
    BBBBBBBBBBBBRRRRRRRRRRRRR!.
    A, kysz, odejdź maro przeklęta!

  3. Gdy jeden z ministrów znajduje się „w kręgu podejrzeń” w sprawie domniemanej korupcji, to – mimo kruchości dowodów i wątpliwości co do legalności działań ABW – ministra należy niezwłocznie zdymisjonować.

    Gdy drugi z ministrów zostaje publicznie oskarżony o inwigilację i wykorzystywanie służb specjalnych oraz prokuratury do walki z przeciwnikami politycznymi z własnej i innych partii, innymi słowy, o zbrodnię przeciwko demokracji – taka potrzeba już nie zachodzi.

    Tu podejrzenie, tam podejrzenie.

    Zasady zobowiązują.

    Najbardziej ponure jest to, że oni naprawdę mają się za demokratów – tylko demokrację specyficznie pojmują, podobnie jak prawo i sprawiedliwość. Senator Niesiołowski, którego skądinąd szczerze nie znoszę, zadaje w swoim stylu pytanie: czy premier Kaczyński to załgany hipokryta, czy przestępca, który sam brał udział w rzeczonym procederze? Otóż ani jedno, ani drugie, moim zdaniem: sądzę, że Jarosław K. to misjonarz a la Piłsudski, wulgarny, prostacki, święcie przekonany, że zaprowadza porządek w nieprawdopodobnym chaosie i całkowicie pewny, że łamiąc niemal na każdym kroku konstytucję jest najbardziej praworządnym ze wszystkich obywateli. A jego wierni pretorianie przyklaskują wodzowi, prześcigając się w realizacji świętego porządku, równie obojętni na takie drobiazgi, jak konstytucja, ONZ-towskie pakty praw człowieka, europejski system Rady Europy, etc., etc. Oni naprawdę wierzą, że „państwo to my”, że prawo to konstytucja IV RP, którą znaleźć można póki co jedynie na stronach internetowych PiS-u, a sprawiedliwość to wykolegowanie ze wszystkich stanowisk tych wszystkich, którzy nie są naszymi kolegami. I że demokracja to po prostu przysługujące większości prawo przegłosowywania mniejszości.

    To właśnie te zasady, które zobowiązują. Nic więc dziwnego, że premier dopatruje się kolejnej „furii medialnej”, sterowanej przez wiadome, choć wciąż nie wykryte kręgi, i że nie widzi potrzeby zmiany na stanowisku ministra sprawiedliwości. Bo minister Ziobro w niczym nie przekroczył prawa. Prawa IV RP.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Sprawa Cimoszewicza – od jej czasu właśnie uważam, że PO moralnie nie stoi wcale wyżej, niż PiS. Jedynie lepiej się maskują, nie są tak nachali i ostentacyjni we wszechpogardzie.
    Znam kilkanaście osób, które właśnie przez tę PO-wską prowokację-manipulację nie zagłosowały na PO, znacznie więcej z tego powodu nie zagłosowało na samego Tuska. Chyba nikt nie przeprowadził badań pod tym kątem, jak ta sprawa przełożyła się na wynik wyborów, jak wielki PO zrobiła sobie elektorat negatywny. A byłoby to ciekawe. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby głosy tych kilku zbrzydzonych ohydą moralną PO, przełożyły się ostatecznie na ich klęskę w wyborach, zwłaszcza w wyborach prezydenckich.

  6. Najpeirw tragedia – potem farsa. Zgoda. Tylko farsa tez moze byc bolesna dla kraju. Na ile – zalezy od czasu. Obecna wladza ma jedna i tylko jedna zalete – nie wtraca sie do gospodarki, o ktorej zreszta nie ma zielonego pojecia. Dlatego boje sie PO i jej obietnic majsterkowania w biznesie. Jesli rzadzacy biora sie za lby – „nic to”. Niech tylko zyja swoja wirtualna rzeczywistoscia – z dala od ludzi – a nie bedzie zle.

  7. Redaktorze, mimo że gdy Nikita Siergiejewicz Chruszczow czytał swój referat na XX zjeździe miałem gdzieś niecałe pięć lat, czytanie stenogramów zeznań min. (prok?) Kaczmarka zaraz mi się z nim skojarzyło. A reszta jest jasna – parlament musi powołać obie komisje, zwłaszcza tą w sprawie Barbary Blidy, Zbigniew Ziobro musi stanąć przed sądem, Jarosław Kaczyński przed Trybunałem Stanu, miejsce przed sądem jest również dla szefa ABW Bogdana Święczkowskiego, sędzi Moniki Śliwińskiej i jej męża Rafała, kapitana w ABW.
    A recydywa pod celą już ostrzy … (a zgadnijcie co?) na ministra Ziobro.

  8. Tak na marginesie, jeżeli chodzi o Jarosława Kaczyńskiego i Joachima Brudzińskiego (Szczecin jest zażenowany tym panem, pocieszamy się tylko, że jest to element napływowy z sądeczczyzny), to w „chamstwie, agresji, knajactwie nikt im nie dorówna”.

  9. Każdemu pozostaje zastanowić się, czy wierzy własnym oczom i uszom, czy też słowom Ukochanego Przywódcy Narodu.

  10. Cieszę się, że w końcu napisał Pan o czymś co było widać gołym okiem przynajmniej od roku. /Nota bene nie wierzę, że Pan tego nie widział/.
    Przecież tak bolszewickich władców nie mieliśmy od 1956 roku. Te same chwyty, ta sama retoryka, ta sama nienawiść i bezwzględność.
    Włada za wszelką cenę.
    I jeszcze jedno. Zapewne pamięta Pan, że lekarze byli ostatnią grupą zawodową, z którą zaczął rozprawę „Wielki Nauczyciel” zanim odszedł w niebyt.
    serdecznie pozdrawiam i gratuluję blogu, od którego jestem uzależniony
    Krzysztof

  11. jestem w szoku. nie wiedziałem, że to tak działa. ale zapomniałem o sprawie Jaruckiej… inne paskudztwa przesłoniły ja w mojej pamięci. oj, niedobrze ze mną…

  12. Spojrzenie w najbliższą przyszłość. SLD było obrzydliwe. PiS był (miejmy nadzieje, że kły zostały juz wyrwane) – straszny. Czy PO jako mieszanka okaże się – strasznie obrzydliwa?

  13. Drogi Gospodarzu,

    czy oglądał już Pan reklamę Chemika: „Zasady zobowiązują”. Wszak mamy jeszcze i kwasy, a co gorsza Kwasa. Marzy mi się, żeby jakimś cudem móc zmienić treść tych reklam na „Kwas zobowiązuje”. Po drugie – dlaczego ta reklama jest czarno-biała? Czy jest to odzwierciedleniem stanu umysłu Nieomylnego Chemika, który widzi świat zero-jedynkowo: dobry-zły, przyjaciel-wróg? A może chce się nam udowodnić, że jednak czarne jest czarne a białe jest białe? Innych możliwości brak. I te okulary? Czy świadczą one o krótkowzroczności przywódcy? Na mój gust są o wiele za słabe. Doprawdy nie wiem, co mam zrobić z przekazem tej reklamy. Dlaczego nie ma na niej choćby najmniejszego „PiS”? Czy to już „personality cult”?

  14. Witam
    „Chruszczow nie uważał, że były to zbrodnie systemu, tylko jego „błędy i wypaczenia”. ”
    Były minister MSWiA J.Kaczmarek z rządu JK mówiąc o państwie totalitarnym, dopuścił się „semantycznego nadużycia”, ale zapewne nie chodziło mu o „błędy i wypaczenia”, lecz o kult TAKIEJ władzy. Pisze Pan: „historia za pierwszym razem jest tragedią, a za drugim – farsą” a co jest za III, IV…?
    Kult jednostki już w Polsce mieliśmy. Teraz mamy kult władzy wg, ignorantów bez szacunku w ogóle. „Oni” nie wierzą w szacunek, lecz w strach. Premier JK i minister ZZ stali się ikonami wartości, jakie ta władza ceni i propaguje. Bardzo ciężko jest zaanalizować działania premiera bez rzucającego się w oczy przekonania o własnej słuszności, niecierpiącej sprzeciwu „w obliczu każdej próby przeciwstawienia mu się, lecz również wobec każdej sprzeczności z własnymi poglądami”. [kropka w kropke]
    Zastanawia mnie, dlaczego polscy politycy tak mocno chcą zdominować politykę własną osobowością a nie służbą publiczną. Wnioski, nie jesteśmy już satelitą ZSRR, Europa nie tkwi w średniowieczu „gdzie masy były ciemne” a nami rządzi „Książe”.
    Jeśli nie będzie komisji może być przykra niespodzianka!

    Pozdrawiam

  15. Od paru dni wszystkie media bombardują nas zeznaniami skruszonego J.Kaczmarka i już wiedza z tych niekompletnych przecieków powinna zmrozić nawet najbardziej zaślepionych sympatyków PiS-u, a tu proszę, w najnowszym sondażu PiS uzyskuje 28% poparcia i to dopiero jest przerażające!!!

  16. Post scriptum,

    Eureka, przecież oni to mówili od zawsze: PC = „Personality Cult”, dla „zmyłki” zwane „Porozumieniem Centrum”. Nigdy nie podejrzewałbym ich o taką przewrotność.

  17. W środy w rosyjskiej TV „Płanieta” były nadawane w tym roku programy oparte na archiwalnych dokumentach (drukowanych i filmowych ) o Stalinowskich komunistycznych czasach . Kilka miesiecy temu o Nikicie S.Chruszczowie ,w całości niemal poświęcony jego zbrodniom z lat 30-tych na Ukrainie kiedy podpisywał jednorazowo listy -wyroki , na tysiące ludzi do likwidacji, jako wrogów ludu ,czym zaskarbiał sobie zaufanie Wisarionowicza i potencjalne loty do Moskiewskiej władzy.
    Pamiętam , z jakim zaciekawieniem czytałem gdzieś w latach 60- tych ten Referat Nikity . Wtedy, Chruszczow jawił sie mi jako Demaskator Zbrodni -pozytywna postać , dopuki , no właśnie ,dopuki nie poznaliśmy prawdy o nim samym .
    Dzisiejsze czasy są inne , weryfikacja i kontrola władzy na zupełnie innym poziomie ,a jednak po 1989 roku tylko PiS ma beszczelność stosowania komunistycznych metod rządzenia „aparatem ” bezpodstawnie sądząc ,że tak można , że pod przykryciem szczytnych chaseł da się zakopać Konstytucje RP ( w grucie rzeczy oto im chodzi!! ),i krok po kroku pojawi sie władza bez kontroli Trybunału Konstytucyjnego ,bo TK będzie nasz .
    Wiosną 2005 roku PiS zorganizował dla swoich w moim Szczecinie pokazówkę propagandową w Filcharmoni .Ochrona stojąca przed budynkiem wpuściła mnie i innych kiedy zaproszeni ” swoi ” zajeli miejsca siedzące na widowni . Był pocżątek kampani , po dwóch latach wczorajsza pisowska hala Oliwia to to samo -muzyka ,Flagi,zdyscyplinowana widownia wstająca z okrzykami na sygnał (ciwczył wtedy widownie Michał Kaminski i ćwiczy dzisiaj ) . Żadnego pytania z widowni ,żadnego !!!
    Ponad 2 lata temu Jarosław Kaczyński w Szczecinie ,wrzeszcząc w swoim stylu -zapowiedział pełne odtworzenie i rozkwit państwowej gospodarki morskiej w moim miescie !!! ( na sali Burnyje Apłodismiety ) i Co ? po dwóch latach ? ano gówno zrobiliście pisie , oddaliście gospodarkę morską w part LPR, bo was obchodza jedynie głośne decybelowo Partaigi . Dzisiaj jeden z odwołanych dyrektorów Urzędu Morskiego z LPR zachorzał i nie oddał samochodziku ,komóreczki i innych zabawek .
    O Brudzinskim sekretarzu Generalnym tej faszyzującej parti wspomniał, wyżej OLEK51 , taki facet to intelektualny wstyd dla naszego miasta .
    ps.
    Szczecin odniosł wielki marketingowy sukces w dniach 4-8 sierpnia -Zlot 92 żaglowców ,a nie PiS .
    Obecny dla widowni na telebimie – Edgar Gosio próbował w swoim wystąpieniu jak ślimak przylepić sie do ŻAGLOWCA i powiedzić ,Stary płyniemy razem lub jestem na pokładzie .Nic ztego nie wyszło ,nawet zniknął ze swoją świtą w połowie ważnej ceremoni dla kapitanów żaglowców ,której wręczano pamiatkowe Prezenty z Naszego miasta .Gosio ,brzydko zachowal się wobec gości z całego żeglarskiego świata , niema Kinderstuby a jest ważnym Vicepremierem rządu RP .
    PiS musi być wieloformatowo ukarany za zbrodnie polityczne dwóch lat ,w tym za bliską mi krajankę, ze Śląska – Basię Blidę .

  18. Wiara nie podlega dyskusji.
    Kaczyńscy wierzą w swoje posłannictwo i w to że cel uświęca
    srodki.W imię swoiście pojmowanego dobra w średniowieczu
    palono czarownice,w XVIII wieku zabijano inaczej wierzących
    i myślących.
    PiS jest bardziej postępowy-myśl polityczna i metody z początków
    XX wieku.
    Za chwilę -20 lat -doczekalibyśmy kaczyzmu z ludzką twarzą.

  19. Informacja kolejna, Przejechałem kawał ukochanej ojczyzny, w tym znaczną część Ziem Odzyskanych. Zewsząd spoziera z bilbordoów zamyślona twarz dyktatora. Ogromne wrażenie jednakże pozostawia podróż odcinkiem płatnej autostrady Kraków-Katowice. Praktycznie na całej długości autostrada jest remontowana, nawierzchnia zrywana do litego piasku, a większość mostów i wiaduktów jest burzona i budowana od zera. Rzecz w tym, że wiek ramontowanych odcinków nie przekracza 5 do 10 lat. Oczywiście „prywatny właściciel” nie tylko nie przeprasza za uciążliwości ale skrzętnie pobiera wysokie opłaty za przejazd z szybkością od 10 do 20 km/godz. Najgorzej jest w okolicy Międzynarodowego Portu Lotniczeo imienie „jakżeby inaczej” Jana Pawła II. Skanal ten jest przytłoczony bieżącymi wydarzeniami związanymi z anomią i rozkładem PiSowkso katolickiej Polski. Narzuca sie pytanie gdzie byli twórcy tej drogi. Wszyscy Profesorowie konsultanci, naukowcy, inżynierowie projektanci, dyrektorzy, majstrowie, kapelani i sławni polscy robotnicy, którzy tak skutecznie zniszczyli komunę. Można sobie wyobrazić co by sie stało gdyby w ten sposób drogi budowano w Europie. Toż totalny paraliż. A u nas to normalne. To nie jedyny przykład. W Krakowie są fragmenty ważnych ulic, które po roku rozpadają się, i co roku sa naprawiane. Na poszarzanej arterii Kamińskiego można swobodnie przejechać pasem budowanym w latach siedemdziesiątych, gdyż nowy pas ten z wolnej już Polski nie nadaje się do jazdy samochodom osobowym. MYślę, że w tym m. in. tkwi źródło nierządu i katastrofy ustrojowej tego ponurego kraju. Pracowici i rzetelni Niemcy określilii to terminem „polskiej roboty”

  20. Panie Passent,
    a co Pan studiował w Leningradzie? To bardzo ciekawe. Proszę opowiedzieć jaka była atmosfera, jak zachowywali się sowieccy studenci, czy dało sie pogadać, wyskoczyć na miasto, odwiedzić w domu. Czy wielu Polaków studiowało razem z Panem? Czy próbowano was werbować (na 99% myslę, że tak)? Bo to, że ma Pan teczkę na Łubiance, to oczywiste. Czy oficerowie KGB działali jawnie, czy w sposób zawoalowany? Podstawiali kolegów-studentów, czy odwoływali się do ideologii (wątpię).

    Pozdrawlaju ja was.
    Bernard

  21. Sprowokowany lekko przez Gospodarza Jego komentarzem do mojego wpisu śpieszę wyjaśnić, że pamiętam doskonale, że akcję „Cimoszewicz” wymyślił i przeprowadził platformiany mianowaniec wspólnie ze swoim kumplem – też związanym z PO, chociaż dość luźno.
    Pamiętam, też głupawy i cyniczny komentarz Tuska: że Pan Cimoszewicz mógłby lepiej wybierać swoje asystentki.
    Zaowocowało to tym, że w podwójnych wyborach w 2005 r pozostałem w domu.
    PO i Pan Tusk w moim przekonaniu poza słowotokiem, z przyzwoitością ma tyle wspólnego co ja z Dziewicą Orleańską.
    W nadchodzących wyborach, gdybym miał głosować na PO – zostanę w domu.
    Mój komentarz w poprzednim blogu Gospodarza wywołał gwałtowny nawrót pamięci Pana Marszałka i jego oceny wartościujące tamte wydarzenia.
    Wydała mi się ta wypowiedź równie „obrzydliwa i haniebna”, z uwagi na osobę Pana Marszałka, jego postawę w tamtym czasie i kontekst, co samo zdarzenie, którego dotyczyła.

  22. PS do wpisu z godz. 11,05.
    Nie zdziwię się, jeżeli w przyszłym sejmie PiS ( a wejdzie na pewno ) wystąpi z wnioskiem o powołanie sejmowej komisji śledczej do wyjaśnienia sprawy Cimoszewicz – Jarucka.
    Będą mieli samograja.

  23. Nic dodac, nic ujac.

  24. Obecna władza, że opiera się na starych dobrych perelowskich wzorcach, to widać i dużo o tym powyżej jest powiedziane. Ale też warto powiedzieć, że w sporej części popularność PiS (żelazny elektorat w postaci około 25% głosów to sporo) bierze się stąd, że sporej części Polaków taki system sprawowania jest miły. I nie chodzi tu o wspomnienia o tym, jak to było dobrze za Piłsudzkiego, bo jedynie obecni 90-latkowie mogą jeszcze coś niecoś z tych czasów pamiętać, a o codzienność PRL. Jedna partia rządząca wszystkim (plus dwie przystawki – ZSL I SD, prawie tak, jak jeszcze niedawno…) i jak jest wygodnie! W sobotę przy wódeczce w rodzinnym gronie trochę się ponarzekało się (co oni to robią!), w niedzielę godzinka niewinnej kontestacji systemu na mszy, a w poniedziałek wizyta u sekretarza o przydział na mieszkanie, sznurek do snopowiązałki czy naprawę kawałka chodnika.
    Wraz z komuną odeszły te proste, łatwe czasy, kiedy wszystko było jasne. Władza była winna wielu niedostatków i niewygód, ale była oswojona, przaśna, zrozumiała.
    Władza PiS odtworzyła tamtą mentalność. Znów przed mikrofonami stoją ludzie którzy „idom drogom” a nie „idą drogą”, znów wiadomości w TVP serwuje się lukrowaną wersję świata, a Czterej Pancerni biją Niemca z tym samym entuzjazmem co 30 lat temu. Czarno-białe billboardy z JK przypominają jako żywo ekran telewizora z gadającą głową z tamtej epoki.
    I lud się uspokaja, wycisza… znowu jest dobrze. Jak kiedyś…

  25. Panie Redaktorze, przepraszam, że nie na temat. Manuela Gretkowska o prywatnej sprawie, jaką jest religia: http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=209&ShowArticleId=58021 .

  26. Andrzeju Faliczu: widzę, że nie czytasz polemik z sobą, ale daj sobie powiedzieć, że nikogo tak nie przekonasz.

    Po pierwsze dlatego, że wbrew Tobie, stosunek opozycji wobec Kaczmarka jest mieszany. Popiera go wyraźnie LPR, może dlatego, że Kaczmarek wypowiada się jako zwolennik ideologii PiSu, tyle że z innymi ludźmi. Inni mówią, że to ktoś „nie z naszej bajki”, ale czyje oskarżenia warto zbadać, nawet jeśli ich znaczna część to wymysł (to też inni mówią — wystarczy posłuchać Olejniczaka).

    Po drugie ja tę ‚mafijną lojalność’ w PiSie dostrzegam. Gdyby nie ona, to premiera Kaczyńskiego przywitałyby w Gdańsku gwizdy; gdyby nie ona, zbadano by potencjalne nadużycia Ziobry, a wcześniej samego Kaczmarka. Jakoś, gdy takie sygnały się pojawiały nikt się nie kwapił do ich weryfikacji.

    Po trzecie wreszcie, wychodzi mi czarno na białym, że Kaczyński i Ziobro są winni. Rozumowanie jest proste: albo Kaczmarek ma rację, albo jej nie ma. Jeśli ją ma, wina jest oczywista; jeśli ją nie ma, to pytanie kto zrobił osobnika zmyślającego tak mocne zarzuty ministrem? Otóż zrobił go nim Jarosław Kaczyński na skutek protekcji Zbigniewa Ziobry. Dalej można pytać, czy zrobił to dlatego, że oczekiwał łatwości rzucania oskarżeń przez ministra, czy też dlatego, że był ślepy na tę jego właściwość. Jeśli oczekiwał oskarżeń, to jest winny. Jeśli dał się nabrać, to pozostając winnym politycznych konsekwencji, ukazuje kolosalną głupotę, która powinna stanowić nieprzebytą barierę przed sprawowaniem wysokich funkcji. W każdym przypadku Kaczyński i Ziobro powinni utracić stanowiska, w pierwszym trafić przed trybunał stanu, w ostatnim po podaniu się do dymisji, zostać odrzuceni przez partię, czy wyborców.

    A jednak, partia nie chce ich wyrzucić… Ciekawe, nieprawdaż?

  27. No właśnie. Chciałbym przypomnieć pewne wydarzenie z połowy lat 90. Tak gdzieś koło 95 (może wczesniej, może nieco póżniej) w „Gazecie Wyborczej” ukazał sie wywiad z jednym z panów Kaczyńskich (dzis juz nie pamiętam z którym, ale mysle że to był Jarosław). Mysle ,że można go znaleźć w archiwach „Gazety Wyborczej”. W wywiadzie owym p. Kaczyński bardzo mocno krytykował rządy Tadeusza Mazowieckiego (nic dziwnego w jego wydaniu). Ale – to jest ciekawe – co on mu zarzuca? Otóż – głównym grzechem T. Mazowieckiego i jego rządu było (wg Kaczyńskiego) – uwaga – ROZMONTOWANIE SYSTEMU WŁADZY W POLSCE. Z całego wywiadu przebija sie myśl, że system władzy w PRL (pewnie wszechwładza sekretarzy, wszystko pod kontrolą, szalejące i bezkarne tajne słuzby, ogromna władza prokuratorów, a na zewnatrz – widowiska masowe, wiece, parady itp.) był dobry, tylko wystarczyło odsunąć „komunistów” od władzy i (może) oprzeć sie na innym mocarstwie… Mam wrażenie, ze tylko mi utkwił ten wywiad w pamięci. Dlatego też nie byłem zdziwiony (ale przerażony – tak), gdy PiS zaczął po wygranych wyborach realizować wizje „IV RP” a tak naprawdę organizować powrót do systemu PRL. Stąd tyle podobieństw do Gomułki i praktyk póżnostalinowskich. Myślę, że warto by było,ten wywiad „odkopać” w archiwach „GW”.
    Ktos madry powiedział kiedys, że „jesli w historii pojawia się tragedia, to gdy sie powtarza – jest już tylko farsą, a za drugim razem – tylko komedią” Tragedię mamy już dawno za sobą, farsę własnie przeżywamy. Czeka nas jeszcze komedia

  28. PS.
    Jak wygląda nasza Ustawa psychiatryczna?
    W ZSSR twórczo zastosowano ją do izolowania opozycji-bo przecież ktoś kto walczył z systemem musiał być wariatem.

  29. Zastanowiło mnie oburzenie lewicowców starej daty z pod znaku Passenta entuzjazmem i optymizmem jaki wyzierał jednak z PiSowskiego spotkania w hali Olivii. Passent przyrównał tę atmosferę do czasów stalinowsko-chruszczowowskich, które dobrze pamięta. Pomyslałem sobie, że większośc starszych lewicowców, która tak ochoczo odbudowywała Polskę po II WŚ została zbita właśnie wtedy, w latach 50-tych, kiedy najbardziej wierzyli czerwonym, że zbudują wspólnie lepszą Polskę i lepszy, pozbawiony biedy świat. Zostali zbici w młodości radosnej i euforycznej, co zaciążyło na całym ich życiu. Potem entuzjazm zjazdów i pierwszych majów nie był tak silny. Przestał byc szczery. Zaczęło się prowadzenie na sznurku przez oficerów propagandy i euforia sterowana. Entuzjazm wracał gdy reprezentacja zdobyła medal lub Kozakiewicz pokazał gest Ruskim w Moskwie, lecz na arenie politycznej panowała coraz większa nuda i zamordyzm. Nic nie można było zywego z siebie wydusic. Passent i inni jego blogowicze starej daty są zdziwieni, że tak jak w latach 50-tych, ktoś cieszy się na partyjnym spotkaniu. Ludzie ci przypuszczalnie nie widzieli na żywo euforii jaka towarzyszy wyborom w Stanach Zjednoczonych czy Francji. Ile tam w powietrzu emocji oraz wiary w zwycięstwo panuje więc przyrównują dzisiejsze PiSowskie radości do lat mlodości, które pamiętają i na których się zawiedli. Podświadomie boją sie powrotu tychże lat, więc uważają Kaczyńskich za Chruszczowów i Putinów, bo tak im „czerwona wyobraznia’ podpowiada…Przykre to były czasy łamania karków w komunistycznej Polsce lecz jeszcze bardziej przykre jest, że dalej tkwią Passent i spółka w niewierze i wolą podtrzymywac ten stan niż powrócic chocby do samych siebie „pieknych dwudziestoletnich” aby uwierzyc, ze można coś zmienic w tym kraju i nawet poza nim. Można wyjśc z tego stalinowskiego kanału i ujrzec słonce prawdziwe, a nie z podobizną Josifa Wissarionowicza…

    Tego wam życzę starsi z lat 50-tych, bo na dnie wciąż gdzieś tam jakieś zródlo wiary płynie po arteriach ciała i pozwala życ. Nikt was nie będzie bił. PiS to nie KPZR, a Kaczyński z Ziobro to nie Stalin z Berią. Polska jest coraz bardziej wolna i warto to zobaczyc. Dlatego przewiduję zwycięstwo, niespodziewane PiSu w wyborach i utarcie nosa Platformersom, którzy nie dorosli by rządzic w tym kraju.Nie chcę po raz kolejny oglądac Tuska wypowiadającego sie za „miliony Polaków”. Już mi zbrzydł na potęgę.

  30. PS
    przy okazji panie Danielu zapytam, bo żadko tu bywam, czy podał Pan do sądu Anitę Gargas, lub TVP? Czy opublikuje Pan zawartość swojej teczki? Np. koledzy z Polityki mogliby jako dziennikarze zyskać do niej dostęp.

    pozdrawiam
    Bernard

  31. PiS podobnie jak bolszewicy w 1917 r. postanowił podbić swój naród – pełzająca konkwista. Zostały do odzyskania tylko sądy i Trybunał Konstytucyjny. Różnica między bolszewikami i kaczystami jest w metodach ale nie ma jej w mentalności. No i jedni i drudzy jako uprawnioną stosowali zasadę o celu uświęcającycym środki. Zaryzykowałbym twierdzenie, że w sprzyjających warunkach kaczyści posunęliby się do bardzo radykalnych i brutalnych metod.

  32. Aktualia dot. stanowiska PO wobec wyjaśnień J. Kaczmarka i ich odtajnienia.
    Pan poseł Graś z PO, (chyba Przewodniczący komisji ds. służb specjalnych) w wywiadzie udzielonym TVN24 dzisiaj ok. godz. 13 stwierdził mniej więcej co następuje: ujawnienie faktów i okoliczności, o których mówił J. Kaczmarek utrudniłoby wyjaśnienie tych spraw przez komisje śledcze.
    Jakim cudem ujawnienie faktów i okoliczności sprawy (a więc jej wyjaśnienie ) miałoby utrudnić komisji czy komisjom wyjaśnianie tychże ?
    Pozostanie to słodką tajemnicą pana posła.
    A wydawać by się mogło, że powszechna – publiczna wiedza o faktach i ich okolicznościach wydatnie ogranicza możliwości manipulacji nimi i mataczenia.
    Jednak nie dla posła Grasia. Dla posła Grasia im mniej opinia publiczna wie tym lepiej. Ot taka sobie swoista logika polityczna prominentnych działaczy PO.

  33. Zastanawiajace jest jak niektorzy sa uwarunkowani i na kombinacje „Passent – studia w Leningradzie – referat Chruszczowa” reaguja w sposob przewidywalny az do bolu. Jak nie przymierzajac: psy Pawlowa.

    Odruchy warunkowe…

    A Pawlow to tez Ruski, no nie ?

  34. tss (2007-08-25 o godz. 21:03):

    Droga Pani, gwoli wyjaśnienia … wiem, że w Polsce są “obszary” i “wysokie procenty” biedy. I katastrofalnej jakości życia. We wsi, którą rokrocznie odwiedzałem w szkolne wakacje, niedawno spotkałem rówieśnika, z którym razem, że tak powiem “pasaliśmy krowy”. On teraz jest ruiną pięćdziesięcio-paro latka. Nie mogłem się z nim porozumieć. Alkohol, ciągła praca fizyczna, brak podstawowej ochrony zdrowia, oczywiście bieda, mentalna ruina – jakby pochodził z innego gatunku. Bieda, wyrażana czasami suchymi statystykami dochodu na głowę, w bezpośrednim dotyku jest głęboko deprymująca.

    Niemniej pisanie, że biedę do Polski sprowadzili neoliberałowie jest nadużyciem, po prostu jest kłamstwem. Dominująca większość partii polskich ma buzie pełne frazesów o serdecznej trosce o wykluczonych w trakcie po-PRL-owskich przemian. Ale one nie dbają o równość. One zabiegają o popularność u różnych grup interesu społecznego w stopniu propocjonalnym do ich siły przebicia, bez zawracania sobie w praktyce głowy biedą. One poddają się strumieniowi, a ostatnio coraz bardziej rynsztokowi pomówień, haseł bez jekiegolwiek pomyślunku. W tym wszyskim, neoliberałowie mają status gorszy od ZOMO.

    Ja rozumiem chwytliwość tych haseł. Zdarza się niestety, że od nowobogackich zionie pogardą. Od tych najprymitywniejszych, dzikich. Ale czy oni są neoliberałami, czy neoliberalizm ich chce kreowac? Niech się pan Sierakowski opamięta!

  35. No prosze, waszyngtonski Ziobro, Alberto Gonzales rezygnuje. Powody: niekompetencja w kierowaniu sledztwami FBI i pro-bushowski czystki w wsrod prokuratorow federalnych.

    Jak widac: mozna ustrzelic nawet jastrzenia. Trzeba tylko chciec.

  36. Pozwole sobie podsumowac te dyskusje w paru ryzykujacych nadmierna generalizacje zdaniach: Dla milosnikow PiSu PRL nie byl zly dlatego, ze byl PRLem, lecz dlatego, ze na gorze siedzieli „oni” zamiast „nas”. A teraz przyszedl wreszcie wlasciwy PRL, w ktorym to „my” mozemy rozstawiac innych po katach i uwlaszczac sie na panstwowej kasie. Na tym wlasnie polega sprawiedliwosc, by do wladzy i pieniedzy dopuscic swoich.

  37. O Matko, jak mówił Pan Czesio w Kabarecie Olgi Lipińskiej. Przecież nawet w śnie wariata nie wyśniłoby się, że krajem między Odrą i Bugiem będzie rządził paranoik.
    Sen mara, a realia straszne.
    A PO jest, rzeczywiście, PiS-bis tylko trochę cichsze. Za to co zrobili z kandydatem na prezydenta Panem Cimoszewiczem niech ich porwą najgorsze złe siły. Mam głębokie przeświadczenie, że nie damy się oszukać i PO nie złapie rządów we wstrętne łapki Jana Marii Władysława Rokity oraz Donalda Tuska i innych zakłamanych „zbawców narodu”. A kysz!

  38. Mnie poraża/przeraża (niepotrzebne skreślić) lekkość, z jaką Mr. Zero innych podejrzanych poddaje (o)sądowi opinii publicznej, a jego PiS z niego i z jakiejkolwiek odpowiedzialności przed opinią publiczną wspaniałomyślnie wyłącza. Niechże niezależna komisja sądownicza – ups, w Posce takie pojęcie nawet nie istnieje – niech się upolityczniona komisja śledcza zbierze i osądzi go w trybie szybkim. Na Kapitolu w Waszyngtonie niestannie senatorowie i posłowie coś rozśledzają, dzisiaj na wokandzie jest Prokurator Generalny Alberto Gonzales, który też nakłamał i zrezygnował ze stanowisk. Ekspertów od porównań Polski według PiSu z USA odsyłam do szczegółów tej sprawy, które się ukazują w prasie światowej, a także do rezygnacji Karla Rove’a (amerykański odpowiednik Michała Kamińskiego i Jacka Kurskiego) – o nim pisze Andrzej Lubowski w ostatniej GW-Świąteczna.

    W tych porównaniach byłoby o podsłuchowaniu obywateli … czy Polska wojna z Układem daje się porównać do amerykańskiej wojny z terroryzmem islamskim? Ilu skorumpowanych Układowców udało się polskim organom ścigania złapać, ilu postawiono przed sądem, ile sporządzono aktów oskarżenia? A gdyby się pojawiły, co o nich powiedziałby sędzia Keys (odmówił on ekstradycji Edwarda Mazura na wniosek prokuratorów Mr. Zero). Jak można skwantyfikować, albo jednym słowem ująć efekty pościgu za korupcyjnym układem w Polsce. ZERO. Chciałoby się powiedzieć, Panie Zero, pan jest najsłabszym ogniwem, pan musi odejść. Ale czyżby?

    Jak ująć efekty reformowania finansów tego rządu? Zero.

    Jak ująć tworzenie infrastruktury drogowej? Zero (7 km autostrad rozpoczętych za poprzednich rządów to jest epsylonowe otoczenie zera).

    Jak ująć poprawę stanu służby zdrowia? Zero.

    Szkolnictwa? Zero.

    Dostępu do tanich mieszkań? Zero.

    Do taniego państwa, np. po dowody osobiste? Zero.

    Efekt walki z biedą? Zero.

    Z embargiem na mięso? Zero.

    Z rurociągiem do Niemiec? Zero.

    Z bezwizowymi podróżami do USA? Zero.

    … ciąg zer. Wszystkich tych zer nie da się nieskończenie zwalać na komunizm, postkomunizm, liberalizm i niemiecki rewizjonizm.

    Przeraża ten niepoliczalny ciąg zer. Czas z nim skończyć.

  39. Panie Bernard do magla z takimi pytaniami a nie na blog Pana Pana Passenta

  40. Fe, I znowu ten negatywizm! Istotnie wiele reform systemowych utknelo w martwym punkcie. Lustracja, zmiana kodeksu karnego itp. Ale kto jest temu winien? Przeciez to nie PiS zablokowal lustracje w ochronie interesow TW i ich bliskich. Jeszcze nie tak dawno „Polityka” chwalila decyzje Trybunalu Konstytucyjnego w tej sprawie. „Ja uprzedzalem, ze w tak wielkim dziele dobrze kto z Bogiem poczyna…” (A.Mickiewicz) i mowilem, z prawdziwy Wodz rozpedzilby na cztery wiatry TK i wyslal oponentow do Berezy. Niestety, obecni Ojcowie Narodu sa prawdziwymi legitymistami. Stad zatwardzenie w tak waznej kwestii. Czy mamy miec im za zle, ze brak im bezwzglednosci Wielkiego Wodza Calej Postepowej Ludzkosci? Sluzba Zdrowia to prawdziwa stajnia Augiasza oddziedziczona jednak po kim? Jest prosta rada na jej uzdrowienie. Ta sama, ktora spowodowala, ze po latach pustych pulek sklepowych (za czyich to rzadow?) nagle pojawil sie nadmiar zaopatrzenia. Prywatyzacja! Coz jednak robic z tymi, ktorych nie bedzie stac na wolnorynkowe oplaty za swiadczenia medyczne? Jesli nie mamy ich porzucic na laske losu ( taka bylaby moja rada) to ktos musi za nich oplacac koszty uslug. To zas oznacza wzrost podatkow (czy obowiazkowych skladek). Czy mozna sie dziwic, ze Mali Kaprale nie podejmuja tak niebezpiecznych decyzji bez namyslu? Rozwiazanie sprawy miesnego eksportu lezy w gestii odpowiednich organow UE. Mowilem juz wiele razy, ze wszystko co nam daje czlonkowstwo w tej organizacji to wyzsze podatki oraz przedluzenie czasu reakcji o ten charakterystyczny dla unijnej biurokracji. Wiekszosc blogerow (a moze blagierow) tutaj jest entuzjastami Unii. Kto wiec jest w istocie winnym klopotow spowodowanych uczestnictwem Polski w UE ? Uderzcie sie w piersi! To samo dotyczy kwestii rurociagu podbaltyckiego. Pora zdac sobie sprawe, ze tanie panstwo jest panstwem niewygodnym , w ktorym wszystko robi sie „aby zbyc” . Mercedes jest drozszy niz maly Fiat. Za komfort trzeba placic i nie wszystkich moze na niego stac. Zamoznosc i bieda to dwie nieodlaczne strony kapitalizmu. Ci ktorym to nie odpowiada powinni myslec ponownie o budowie ustroju spolecznej sprawiedliwosc.

  41. Kult jednostki redivivus. W nieomylność i potęgę Wodza wierzy się na dwa sposoby. Pierwszy – Wódz jest nieomylny (wyjątek mianowania Kaczmarka potwierdza tę regułę i jeszcze wiele więcej) i dlatego zwycięży wszystkich wrogów Partii, czyli zwycięstwo będzie nasze. Drugi – Wódz jest nieomylny w wymierzaniu ludowej sprawiedliwości i dlatego lepiej się Mu nie nawinąć.

  42. TO,

    „… wszak jednostka to nic,
    dopiero zera ja zmienia w miliony”

  43. tss,
    dzieki za sznureczek do wypowiedzi Gretkowskiej.
    Gdybym mieszkała w Polsce, zapisałabym się do jej partii, aczkolwiek moje pokolenie jest uczulone na przynależność do jakiejkolwiek organizacji. Jej wypowiedzi są bardzo bliskie mojemu myśleniu.
    Ale wydaje mi sie, że niestety, ta partia nie będzie rozgrywającą, a szkoda. Co do PO, mam te same odczucia, co kilku blogowiczów – lepiej się maskują, robią brudną robotę w rękawiczkach.

    Przy okazji taka uwaga, po dzisiejszej prasówce i relacjach, co premier powiedział w Oliwii. Boli mnie, że słowo „liberał” stało się obelgą. Dla mnie liberał to taki, co żyje nikomu nie szkodząc i daje żyć innym. A tu masz…
    Możliwe, że nie znam definicji, zaraz zajrzę do słowników i encyklopedii.

  44. telegraphic observer – 27.08., godz. 15:47.
    Mnie obeszło to, że tak wielu ludzi ma się marnie. Rzeczywiście złożyły się na ten stan wszystkie kolejne rządy RP, wszystkie partie – dla ułatwienia rachunku – po równo, niemniej nie o tym chciałabym dyskutować. Tym bardziej, że partie jak dotąd mają na względzie jedynie byt (materialny) własny. Chyba o nic więcej im nie chodziło i nie chodzi. Wyborców traktują instrumentalnie… Zero odpowiedzialności.

    Jak jest w innych krajach? Piszcie Państwo o tym co tam jest do pomyślenia, a co do pomyślenia nie jest. Może z tego wyniknie coś dobrego…

  45. Falicz już się rzucił do polemiki. jak zwykle pokrętnej w warstwie myślowej i słownej. Nie zauwazył, że red. passent w pewnym sensie porównał Kaczmarka do Chruszczowa, którego uważał za kanalię nawet po tym, kiedy wygłosił ów słynny referat na XX Zjeździe KPZR. Światło przez to, że zdradzil tajemnice polskiej bezpieki z czasow Bierutowskich też nie przestał byc zbrodniarzem. Tyle, że skruszonym.
    Nikt nie uważa Kaczmarka za uczciwego polityka, gdyż ukywał niecne działania ekipy PiS, dokąd w niej był i prewnie nadal ukrywałby je, gdyby go Kaczyński nie zdymisjonował.
    Wytłumacz mi, Faliczu, jakim prawem zeznania Dochnala i innych przestepców są dla Ziobry i całego PiS wiarygodne, a zeznania Kaczmarka, ktory przecież przestępcą ani nawet podejrzanym nie jest (prokuratura pewnie boi sie go wezwać, żeby jeszcze czego nie nagłosnić) są „stekiem kłamstw i półprawd”? Wiem, że potrafisz. Bo jesteś w stanie usprawiedliwić wszystko, co robi PiS

  46. Diaspora jest czujna!(Albo – nie)

    Pies Pawlowa? Auschwitz kojarzy sie, z A. Hitleram i aparatem SS. Probowalem aby kojarzylo sie z Leonardem da Vinci – nie wszchodzi. Wciaz krotko przystrzyzony was pojawia sie, z grzywka wiszaca, o dziwo na lewo?
    To nie Lawrenti Berija do Stalina podstepnie doczolgal sie, tylko ludzie L. Beriji (aparat NKWD) mylacy mit Stalina zbudowali. To taka nowozytna kombinacja B. Jelcyn/Berezowski.

    Rozumie niechec do Chruszczowa. Najprawdopodobniej to wlasnie Chruszczow L. Berije na Kremlu zastrzelil, od osobistej obstawy uprzednio go seperujac, ktora za drzwiami stala, tam zostala rozbrojona i na zewnatrz zlikwidowana. Sam Berija potrzebny przez pare godzin jeszcze byl, do paru koniecznych rozkazow wydania, ktore wydal, majac do skroni nagana przystawionego.

    Rozumie, mam nadzieje, ze to nie nostalgiczna sympatia ukryta i fakt istnienia L. Beriji kolo Stalina przez Gospodarza do Ziobry przemawia. To nie psem Pawlowa waniajet – jak Jacobsky sugeruje – ale S. Freudem, szanowny Gospodarzu.
    Zblizac, porownac Zobre do Beriji? To jest nowum. To paranoja.

    W tej sytuacji omawianie pozycji od A do Z exmgr. persony non grata bezsensowne jest . Mija sie z celem.

    PiS przepraszac nie bedzie, ma mandat spoleczenstwa na dokonanie koniecznych czystek. Aby mozna bylo wkoncu normalnie w tym biednym kraju zyc.
    Mamy dosc rozbiorow i gangsterskiej zozbiorki przez ochlap spoleczny. A propos, coraz wiecej politykow w Swiecie zachodnim wypowiada sie bardzo krytycznie na temat tzw. konserwy-liberalnej i ich metod. Tylko dale tak. Zobaczymy ile soku ma ta „cytryna” tak naprawde?

    F.S. von/od Diasporski

    Post scriptum.
    Leb musi byc hydrze urwany.

  47. No cóż, a tymczasem niedlugo kolejne wybory i znowu wygra je PiS. Niezależnie od ambicjonalnych sporów, w które tak wielu (zaróno polityków jak i wyborców) z lubością się wdaje, wskaźniki gospodarcze są naprawdę dobre, a ludzie głosują portfelem. I słusznie. A jeśłi przy okazji skutecznie walczy się z przestępczością,to tym lepiej.

    PiS znowu wygra, to jest pewne.

    Pozdrawiam
    Kazu78
    http://warszawa78.blox.

  48. Alicjo, miło mi że sznureczek się przydał. Żeby radości było więcej – na stronie Partii Kobiet: http://www.polskajestkobieta.org/index.php w opcji FORUM – Forum Ogólne zamieściłam link do Twojej wypowiedzi w sprawie PK. Dobre wieści należy upowszechniać, prawda?
    Pozdrawiam pięknie, tss

  49. melduje sie po dluzszej przerwie, aby zaznaczyc, ze Pan „Dziadek”, o ktorym mowi Towarzysz Passent to nie ja. Jakos zal mi Pana „Dziadka” z duzej litery, a u Tow. Passenta z samych duzych liter, bo facet „duzo widzial i przezyl”, ale nic z tego nie zrozumial. Dziecinna wiara mu pozostala, ze to co pokazuja w telewizorze to jest prawda.
    Nie „dyskutuje” dalej, bo boje sie, ze o mnie Towarzysz Passent napomknie i wstyd bedzie do siodmego pokolenia. A swoja droga jaki Towarzysz Passent jest posluszny; ludzie z „Pressu” kazali komentowac komenty i Towarzysz od razu ruszyl do roboty i komentuje, zeby w przyszlym roku wygrac wyscigi. To tak jak w pamietnym „dzienniku telewizyjnym”, gdzie g…. owijano w bawelne, pamietacie Panstwo jeszcze te czolowke?
    Co do Towarzysza wspomnien, to nie ma sie czym chwalic, raczej wstyd.
    dziadek vel. ciemnaMasa

  50. >Bobola godz.17:41

    Uwaga!Bobola redivivus!Wrócił i opowiada,że obecni Ojcowie Narodu jeszcze nie wszystko spieprzyli!Niech żywi nie tracą nadzieji!

    a.j

  51. Panie Redaktorze,
    no tak, o Rosji nie pomyślałem. Po Pańskiej uwadze nasunęły mi się dwie myśli: pierwsza, że to nie bardzo powód do dumy (porównywać się do tego co wyrabia Putin); druga, że Rosja to jeszcze może sobie na to pozwolić, żeby inni jej nie lubili, tylko się bali. Nas nie lubi coraz więcej. Tylko bać nas nikt się nie będzie.
    Oby tylko z nami nie było, jak z takim typowym szkolnym chłopcem do bicia – nikt go nie lubi, a że nie jest zbyt silny ani sprytny, to mu się przy każdej nadążającej się okazji oberwie…

  52. Wczoraj zmarl byly premier Luksemburga Gaston Thorn. Sluchalem rano muzyki rockowej w radiu RTL, kiedy nadano te ‚break news’, a nastepnie nadawano muzyke powazna. Thorn byl pierwszym premierem tego kraju nie wywodzacym sie z parti CSV (chrzescijanscy demokraci), a z opozycyjnej obecnie partii liberalnej DP. Znajac polska nadrzeczywistosc bylo dla mnie uderzajace, ze byly premier jest przez wszystkie opcje polityczne w tym kraju traktowany jak maz stanu, bo rzeczywiscie nim byl. Polacy musza sie jeszcze dlugo uczyc demokracji, aby z naszego spoleczenstwa rodzili sie dojrzali, kompetentni i odpowiedzialni politycy, aby ludzie umieli odrozniac w wyborach ziarno od plew i aby umieli szanowac bylych swoich przywodcow politycznych.

  53. Ble-ble-ble, Bobola, ble-ble-bllleeee….

    1. Lustrację (po PiSowsku) zablokowano, bo była niezgodna z prawem tego kraju. Nade wszystko obawiano się, że daje prawo władzom różnych szczebli do arbitralnego osądzania, kto się prowadził moralnie w PRL-u, a kto nie, bez właściwej kontroli niezawisłego sądu. Polska należy do Europy – nawet jeśli ten fakt kogoś oburza.

    2. Dlaczego PiS wszedł w koalicję z RM i SO, a nie z Platformą? Bo jedno wykluczało drugie. Bo musiałby zachowywać się rozsądniej, a tak bez ograniczej zachwłystywał się władzą, często bez sensu.

    3. Prywatyzacja służby zdrowia nie jest radą. Po pierwsze jest ona za prosta. Prywatyzować można laboratioria, można utworzyć normalną instytucje lekarza domowego i ją “sprywatyzaować”. Można żadać pewnych odpłatności za mniej ważne usługi. Ale nie można prywatyzować szpitali, ani onkologii, ani oddziałów chirurgii, czy kardiologii. Można zamknąć wiele powiatowych szpitali i zrobić z nich ambulatoria. Ale nade wszystko trzeba uregulować płace i zwiększać powoli nakłady.

    4. Co PiS zrobił w sprawie naprawy służby zdrowia wg. tego lub innego modelu? Zero.

    5. Embargo (nie “mięsny eksport”) leży w gestii władz Rosji, a nie “odpowiednich organów UE.

    6. Kto jest winien tego, że do Polski płyną miliardy euro? To dopiero “kłopot”! No powiedz kto?

    7. Tanie państwo polega na tym, że politycy, którzy je obiecują, po objęciu rządów zmuszają administrację, aby działała co najmniej równie dobrze za mniejsze pieniądze, a nie kupują do niepotrzebnego ministerstwa samaochód do obwożenia jego szefa (gówniarza z koalicyjnej partii) za 150000 zł.

    8. Premier Merkel byłaby głupia, gdyby podjęła się jakichś koncesji dla Polski w sprawie rurociągu podbałtyckiego po tych wszystkich afrontach, które ją spotkały, mimo jej przychylnych gestów, ze strony wodzów Kartoflanego Państwa.

    9. Legitymista? Kto to taki? Czy legitymista do legitymacji ma się tak jak komunista do komunii? Po latach bezprawia, III RP postawiła sobie cel zbudować państwo oparte na prawie. M.In. dlatego uchwalono Konstytucję RP, przeciw której wypowiadała się większość obecnych prominentów, łącznie z prezydentem i premierem. Dlaczego minister sprawiedliwości (prawdopodobnie) łamał prawo? Kiedy doczekamy sie dochodzenia w tej sprawie – o nadużycie władzy?

    Już wiem, legitymista jest od łacińskiego les, legis – prawo. Ok, “prawo” mamy już z głowy, podyskutujmy teraz o tzw. “sprawiedliwości”.

    Ble-ble-ble, Bobola, ble-ble-bllleeee….

  54. Dobra polityka to nudna polityka.

    W takich egzotycznych krajach jak Szwajcaria ,Kanada czy Szwecja polityka jest nudna. Nie ma histerycznych posiedzen parlamentu do 4 rano.
    Politycy nie wyszukuja nowych slow do opisania swojej frustracji.
    Parlamentarzysci pracuja dla obywateli, bo maja za to placone.
    Polityka w tych krajach jest stabilna ,nudna bez emocji.

    Po upadku Kaczystanu najlepsze rozwiazanie dla Polski bedzie polityczna nuda na wiele lat.

  55. O S K A R Ż A M !!!!!
    Nie będę sięgał do analogi z referatem Chruszczowa, przypomnę tylko, że nawet ten pospolity sługa Wielkiego Wodza przeszedł do historii nie tylko jako morderca tysięcy swoich rodaków czy dyplomata walący butem w stół na sali Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
    Przyszłym historykom będzie się kojarzył z referatem wygłoszonym na XX zjeździe partii, partii która była jeszcze wtedy partią zbrodniarzy, partii dla której Stalin był ikoną, symbolem zwycięstwa i pragnienia sprawiedliwego socjalistycznego państwa.
    Skruszony zbrodnarz, wygłaszojący tajny referat, przeznaczony, przynajmniej w intencji autora dla współtowarzyszy zbrodni, był cytowany przez zagraniczną prasę dzięki „zdrajcom” z PZPR, którzy szeroko rozkolportowali tajny tekst.
    I tu koniec analogii. Aby oszczędzić dzisiejszemu Panu Premierowi konieczności polemiki z kłamcą i przestępcą poniżej przytoczę kilka powodów do dymisji jego najlepszego ministra.
    1. Pan poseł Ziobro był gwiazdą tzw. „komisji Rywina” jest autorem przyjętej przez Sejm wersji jej sprawozdania. Jak dotychczas, mimo połączonych sił MŚ, prokuratury i kilku służb specjalnych nie udało się potwierdzić żadnej z jego tez.
    Czy wprowadzenie w błąd Sejmu, dzięki nieprawdziwym (uprzejmie nie piszę zmyślonym) dowodom jest chwalebne dla przyszłego najlepszego ministra?
    2. Pan minister Ziobro wszystkie siły poświęcił tropieniu korupcji.W tej swojej walce nieco przesadził. Przy okazji osarżenia lekarza lekarza, może słusznie o łapówkę zarzucił mu zabójstwo pacjenta. Gdyby to powiedział assesor z prokuratury powiatowej,to najwyżej byłaby to niezręczność. Gdy mówi to Minister Sprawiedliwości to już obraza kilku paragrafów KK, nie licząc standardów pańctwa prawa.
    3. Pan Minister Ziobro bezlitośnie obnażył standardy PiS-owskiegi państwa prawa, nagrywając rozmowę z koalicyjnym kolegą i jednocześnie twierdząc, że nagrywa wyłącznie przestępców. Wyrażny komplement dla rządu PiS.
    4. W ramach obrony swojego stanowiska wielokrotnie go nadużywał. Pominę „gwiazdorskie” występy w telewizji, używanie rządowego helikoptera w celu prywatnym, czy inne drobiazgi. Jednak używanie fragmentów nagrań objętych tajemnicą śledztwa nawet za zgodą swojego podwładnego, to już pachnie paragrafem.
    Tak więc, podobnie jak szef CBA oczekuję oczywistej nagrody, bo gdy Pan Premier łaskawie posłucha mojej skromnej rady oszczędzi swojej Partii
    wielu niesłusznych ataków ze strony fałszywych owieczek, którym zza maski wystają wilcze zęby.
    PS Jeśli nagrodą będzie bezpłatne budzenie o godz 6.00, to rezygnuję na rzeczPana Ministra.

  56. tss (g. 19:50):

    O innych krajach można długo. Jacobsky pisze często o tym, a są to fragmenty. W moim przekonaniu przypadek Polski jest trudny, o wiele trudniejszy niż Kanady. Ale jeśliby zasięgnąć języka wśrod starych ludzi, sięgnąć do historii tego właśnie kraju na samym począteku, to zaczynano od wyrębu lasów, od wydobywania srebra, niklu i innych rud, od budowy kolei przez skaliste i zaśnieżone góry, od handlu futrami. Jednym słowem, początki były ciężkie.

    Szanowna tss, czy znasz jakiś precedens wychodzenia z komunizmu? Bo ja nie. Tego jeszcze nie było. Ale pytanie jak pewne sprawy rozwiązuje się w innych krajach ma jak najbardziej sens.

    1. W Kanadzie nie ma i nie do pomyślenie jest „prywatyzacja służby zdrowia”.

    2. W Kanadzie nie ma i nie do pomyślenia jest podatek liniowy od dochodow.

    3. W Kanadzie nie ma Radia Maryja (chyba, że na lokalnym kanale, w krótkich wiadomościach, w nieznanym szerzej języku), a w głownym nurcie takie radio nie jest do pomyślenia.

    4. W Kanadzie aborcja jest na żadanie, małżeństwa dwojga osób tej samej płci są zawierane, ale nie ma ustawodawstwa zezwalającego na eutanazję (w potocznym sensie).

    5. W Kanadzie (w większości jej prowincji, bo jest to domena lokalna) w zasadzie nie można otrzymywać zasiłku socjalnego jeśli nie jest się trwale chorym, i nie podjemuje się nauki zaleconej i finansowanej przez administrację, bądź pracy.

    CDN…

  57. Panie Danielu,
    a mnie „spowiedź” Kaczmarka raczej kojarzy się z Józefem Światłą, niż z Chruszczowem.
    Pozdrawiam, T.

  58. Tak się zastanawiam … premier musi mieć teraz potrójną obstawę, i za swoje zdrowie modły błagalne członków swojej partii, oraz słuchaczy Radia Maryja. No bo gdyby mu się coś przydarzyło, odpukać – nie życzę mu tego wcale – to szczesliwy los partii, i prawdopodobnie Radia, byłby przekreslony. Bez stratega i błyskotliwego mówcy na różnych parteitagach i przed kamerami, ta partia jest jak motyl bez skrzydeł – i tego życzę Polsce.

    Tak się zastanawiam ponownie, dlaczego przewodniczący Tusk (uwaga, długi tytuł partyjny przy krótkim nazwisku wodza – jeszcze jedna rzecz, która odróżnia Platformę od PiSu), ta nasza chodząca Kość Słoniowa, nie może spać w tych dniach głęboko. “Pacta sunt servanda” – te słowa w jego głowie przez sporą cześć nocy kołatać się muszą i jeszcze po śniadaniu mu się odbijają. Dziwny to kraj – Polska. Cały jego porządek polityczny na kilka następnych tygodni, a może i miesięcy, reguluje nie Konstytucja uchwalona w powszechnym referendum, lecz umowa prywatna, zawarta zresztą nie wprost, ale za pośrednictwem osóby trzeciej. Ta umowa jak jakieś nowe pacta conventa są dodatkiem do konstytucji, a może się okazać, że są ponad nią. Co Tusk uzyskał w tej umowie? Nie wiem do dziś. Czy on sam wie chociaż?

    Jak wyjaśnić jego decyzje polityczne?

    Tusk to niewątpliwie liberał, rozsmakowany w postaci Robinsona Cruzoe, który wg. Marksa symbolizuje wyższość pracy nad kapitałem, co jest jeszcze jednym dowodem na to, jak blisko mu do komunistów. W każdym razie, jako goły liberał mógłby nie przekroczyć progu 5 procent. Dlatego Platforma jest bardzo pojemna, zawiera wiele frakcji, sporo prawicowego i centrowego planktonu – inaczej nie zdobyłaby 24 % głosów w ostatnich wyborach do Sejmu. Stąd zawirowania i zawieszanie głosu, ociągania, ciągłe obawy, aby ktoś z niej nie spadł w otchłań, itd. A może jest w tym zwykła chęć ukrycia, że wódzowi brak odwagi. Powinien jednak walnąć Kaczyńskiego na odlew jakimś chwytliwym hasłem. Takim które trafi, gdzie należy. “Kaczyński zdradził” to nie jest to hasło.

    Ask not what Platforma can do for you, ask what you can do to defeat PiS.

  59. Drogi szestow1,
    Nieprawdziwy obraz nas z lat 50-ych ktoś ci przekazał. Radość odbudowywania kraju z powojennych zgliszcz nijak nie kojarzy mi się z polityką. Mieszkałam w tak zniszczonej części Warszawy, że wyjście z grabiami i łopatą w ręku było radosnym doznaniem, a dziś dzieciakom i wnukom mogę z dumą pokazywać usypaną górkę z gruzów – dziś piękny park.
    Ale nie spotkałbyś mnie na żadnym wiecu, na pochodzie.
    Może byli tacy, co na prawdę wierzyli, że zbudują nową Polskę,
    nowy ład i tym wybaczam. Daj Boże żeby i tobie kiedyś wybaczono, każdy ma prawo wyznawania swych poglądów.

    Nam nie „czerwona wyobraźnia” mówi o analogii, tylko doświadczenie, wyobraźnią w tej kwestii musisz posłużyć się TY.
    I mój drogi, jak nie możesz patrzeć, gdy przywódca jakiejś partii wypowiada się w imieniu swoich wyborców, to nie pozostaje Ci nic innego jak zamknąć oczy lub wyłączyć telewizor.
    Mnie się też twój WÓDZ nie podoba, a spogląda na mnie z każdego bilbordu i mówi, że ZASADY ZOBOWIĄZUJĄ. Z dotychczasowych działań PiS (i dawnej PC) dał się poznać z następujących zasad:
    1. Jak kraść, to tak, żeby cię nie złapali.
    2. Jak kłamać, to do końca iść w zaparte.
    3. Co u innych jest wadą, u nas zaletą.
    4. Cel uświęca środki, gdy cel jest nasz.
    5. Kto ze mną się nie zgadza, ten nie ma racji.

    Szczególnie nie wierz w zasadę nr 4, bo zdradliwa jak cholera – zawsze odwraca się i działa potem przeciwko stosującemu ją.

    I dobrze, że ten WÓDZ mi to przypomina, bo nawołuje mnie do pójścia i wrzucenia kartki do urny wyborczej, a na niej do wybrania kandydata, który będzie reprezentował wyznawane przeze mnie zasady. Bo jeśli nie poszłabym na wybory, to opowiedziałabym się za jego wyżej wymienionymi zasadami.
    Pan Jarosław Kaczyński, najbardziej nielubiany polityk PiSu, nie darzony zaufaniem Polaków okazał się twarzą kampanii PiS! Zaiste, ile miłości własnej w tym człowieku. Chyba zacznę wierzyć w tę szarą sieć oplatającą cały PiS, na taki pomysł mógł wpaść tylko agent wrogiego wywiadu lub szatany.

  60. A kto te nude nam dostarczy?
    Lewicowo prawicowi liberalni socjaldemokraci z LID-u?
    Jedno bedzie pewne dla tych co zyja rzeczywistoscia medialna -zapanuje optymistyczny duch na odcinku blogy publicysty i innych przyjaciol kroliczka.
    Wroci III RP by dalej jak za Millera – nowoczesnie wprowadzac nas do Europy.

  61. ad Jasny Gwint,
    spóbuję odpowiedzieć na twoje problemy:
    W ramach konsultacji przyjeżdża do Włoch polski dyro od budowy dróg. Gośći go kolega po fachu, w luksusowej willi z basenem, w garażu Ferrari i Merc ML z AMG. Luksus wpełni! Polak pyta – Giovanni jak się tego dorobiłeś?
    Giovanni bierze naszego dyra na taras i mówi
    ” Widzisz ten most z autostradą?
    No! odpowiada nasz dyro
    Ten most miał mieć 6 pasów, a ma 4! Teraz rozumiesz?
    Po roku, z rewizytą Giovanni odwiedza naszego dyra w ramach kosultacji.
    Dyro podejmuje go na swojej pośiadłośći – basen kryty i otwarty, stadnnina koni, w garażu Aston Martin, Maseratii, BMW X5, wszystko z pełnym wypasem. Giovanni pyta naszego dyra – ” Jak się tego dorobiłeś?!”
    Dyro bierze Giovanniego i pokazuje mu ręką przed siebie widzisz tą autostradę i ten most?
    Jaki most? Jaka autostrada? odpowiada Giovanni
    No właśnie!

  62. Telegraficzny Obserwatorze;

    Szybkosc obserwacji nie idzie w parze z analiza . Myslenie wymaga refleksji oraz wiedzy. Jej nabycie zas wymaga czasu. Rozumiem, ze uwazasz iz PiS z wrodzonej sobie zlosliwosci zablokowal lustracje. Nie ma to potwierdzenia w faktach. Moze masz racje, ze na przeszkodzie stanely przepisy prawa UE. Dowodzi to tylko ponownie, ze wstapienie do UE bylo bledem gdyz politycy zewnetrzni wplywaja na suwerenne i demokratyczne decyzje narodu. Sprawiedliwosc jest istotniejsza od litery prawa. Te bowiem sluzy aktualnym celom politycznej elity, ktora je ustanowila.
    PiS zawiazal taka koalicje jaka mogl. Osobiscie uwazam, ze nie bylo to rozwiazanie zle. Lekkomyslnoscia jest raczej jej zerwanie. Jak i czy reformowac lecznictwo to temat dlugi, ktorym zajmuja sie „heavy duty citizens” za wysokim wynagrodzeniem. Sprywatyzowana lecznictwo istnieje w USA i dziala dobrze. Moze warto po prostu skopiowac to rozwiazanie. Religa z PiSu jak sie wydaje stara sie stworzyc plan jednosci przeciwienstw w tej sprawie. Watpie aby zasady dialektyki daly tu lepszy wynik niz ten znany z gospodarki PRLu.
    W obecnej sytuacji, pod wzgledem prawa unijnego, to UE jest odpowiedzialna za rozwiazanie konfliktu eksportowego na linii Polska/Rosja oraz za problem rurociagu baltyckiego. Jak widac UE nie robi nic w tych sprawach bo nie jest to na reke Niemcom. Ci zastapili Polske na rynku miesnym i chca miec mozliwosc bezposredniego transportu paliwa z Rosji.
    Nie wiem czy inwestujesz gdziekolwiek ale pomysl tylko kiedy ostatni raz inwestowales swoje zasoby gotowkowe w kraju, w ktorym nie przynioslyby one dobrego zysku. Finanse miedzynarodowe to nie instytucja charytatywna. Moze warto by sie zastanowic dlaczego to Polska jest uwazana za takie dobre miejsce dla inwestycji. Tam bowiem gdzie jeden zyskuje drugi musi stracic. Kapital spekulacyjny nie bierze sie z powietrza.
    Tak to juz jest, ze jakosc kosztuje. Czy to tlumaczy wszystkie wydatki rzadu , to inna sprawa. Od tego jest NIK aby czuwal nad sposobem wydatkowania funduszy panstwowych.
    Kanclerz Merkel jest sprytnym politykiem niemieckim i dba o dobro swojego kraju. Zyczylbym sobie aby rownie inteligentni byli bracia Kaczynscy. Nie mniej sa oni lepsi od swoich poprzednikow, ktorzy dla wlasnego dobra sprzedali interesy kraju.
    Jak juz wiele razy pisalem, cale przyjmowanie nowych konstytucji RP jest niepotrzebnym zawracaniem glowy. Polska mogla i powinna byla przywrocic konstytucje II RP oraz istniejace wtedy przepisy prawa handlowego i karnego. Byly to przepisy utworzone przez ludzi, ktorzy byli o niebo inteligentniejsi od obecnych przedstawicieli narodu i ktorzy mieli aktualna wiedze na temat pracujacego w Polsce systemu kapitalistycznego. Wszystko co trzeba bylo zrobic to drobne aktualizacje. Dotyczy to tez instytucji prawnych i finansowych RP. Twory takie jak TK czy Rada Polityki Pienieznej nie istnialy w II RP i byly ku temu dobre powody.

  63. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ex mag. A. Kwasniewski wypowiedzal sie na lamach GW stwierdzajac: „Polska to nie Ameryka”. To, ze nie jest nie da sie ukryc. Powiedzal co wiedzial. Lepiej jest wiedziec co sie mowi – prawda? Blysnol zaskakujaco znowu intelektem.
    Tak jak exmagister + jego „cichociemny zespol” w pustynne piachy Iraku zostal przez USA wyprowadzony, jest najlepszym dowodem na tzw. „polityczna bystrosc” czlowieka nazywanego czesto na blogowisku red. D. Passenta „najwiekszym polskim mezem stanu”.

    Dostaje gesiej skorki na gesiej skorze.

    F.S. von/od Diasporski

  64. Jarosław Kaczynski dzis w polskim radio 1 zadekretował jednoosobowo ,”Okrągly Stół „to zabieg socjotechniczny !.
    Taką wykładnię należy szanować i uznac za obowiązujacą ,
    , to zabieg socjotechniczny zmienił ustrój polityczny w Polsce i w konsekwencji w Europie środkowej .
    Premier wygłaszał inne głupotki jako oczywiste prawdy, jak np. Donald Tusk steruje polityczną twarzą Telewizji Publicznej ,a nie ja -tak odpowiedział( znowu tam jakiś ukryty Układ ?) kandydat na Smochwałę nr1w histori Polski .Jednym słowem nie kult jednostki tylko kultowa postać .

  65. >Bobola godz.02:48

    Uwaga!Bobola redivivus!Wrócił i donosi,że Pani Merkel jest sprytniejsza od obu Braci razem wzietych!Natomiast przywódcy IIRP byli o niebo inteligentniejsi od obecnych przedstawicieli narodu.Zastanawiające!

    a.j

  66. Media publiczne (i inne zależne) lansują nieomylnego, ponadczasowego wodza PiS na idola o wielkim autorytecie, a szczególnie czyni to wybrane grono dziennikarzy grzmiące propagandowym serwilizmem. Wódz oderwał się od rzeczywistości i nie przyjmuje żadnej krytyki, a wszystkie dobre wskaźniki rosną w zawrotnym tempie tak jak alienacja Premiera od całego polskiego społeczeństwa za wyjątkiem sztywnego, wąskiego pisowskiego elektoratu. Obrady Sejmu w najbliższych godzinach lub dniach pokażą fundamenty naszej demokracji : albo „kult jednostki”, albo normalność.

  67. Ubawiłem się!Dzisiaj w „Kwadransie po ósmej”dwaj specjaliści od przecieków odgórnie kontrolowanych,red.red.Sakowicz i Janecki wyrażali się z przekąsem o wiarygodności przecieków!

    a.j

  68. Ciekawi jak wielu masochistów odwiedza blog Pana Passenta zdolnych i cierpliwych do czytania wpisów elity intelektualnej postaci typu Bernarda, telegraphic observera, Boboli,, Andrzeja Falicza, Feliksa Stychowskiego lub dziadka? Pozdrawiam i współczuję.

  69. A ja wyczytałem, że od poczatku wolnej Rasiji w 1992 zgineło 220 dziennikarzy ( w ostatnim roku dziewięciu ) ale poważni dziennikarze w Polsce będą dalej pisac o dyktaturze Kaczyńskich i zamordyzmie Ziobry…
    I Putin znalazł winnych śmierci Politkowskiej…trzech Czeczenów.

  70. telegraphic observer – 27.08., godz. 22:35.
    Dziękuję bardzo. I proszę o jeszcze ze szczegółami. Jakie w Kanadzie są podatki, jak jest finansowana służba zdrowia? Ile wynosi płaca minimalna, ile zasiłek dla bezrobotnych, ile wynosi średnia płaca, jaka część społeczeństwa żyje za mniej niż minimum socjalne, czy są zasiłki rodzinne, ile wynoszą wynagrodzenia posłów, lekarzy, pielęgniarek, nauczycieli, kierowników, urzędników niższego szczebla i średniego, ministrów. Można będzie policzyć jak się to ma do płacy minimalnej i do średniej. Interesuje mnie również wielkość wynagrodzenia wolnego od podatku, jeśli takowe w Kanadzie jest.
    I jeszcze jedno pytanie ogólniejsze. Czy dane statystyczne są łatwo dostępne, np w internecie, czy są publikowane w internecie na bieżąco, czy tak jak w Polsce z dużym opóżnieniem? Aktualnie w Polsce dostępny jest „Rocznik Statystyczny 2006” uwzględniający dane za rok 2005, albo starsze. Już mało kogo interesujące, skoro już nieaktualne.

    Dla przykładu w ww Roczniku mamy tabelę „Pełnozatrudnieni wg wysokości wynagodzenia brutto za pażdziernik 2004 R.” Nowszych danych nie ma. W tej tabeli zaś mam:
    – zarabiających poniżej 947,41 zł brutto jest 9,4% pełnozatrudnionych,
    – zarabiających poniżej 2131,67 zł brutto jest 58% pełnozatrudnionych,
    – zarabiających powyżej 4737,05 zł brutto jest 6,3% pełnozatrudnionych,
    – zarabiających powyżej 6631,87 zł brutto jest 2,7% pełnozatrudnionych.
    Średnie wynagrodzenie brutto w tym czasie wynosiło 2368,52 zł, zarabiających poniżej średniego wynagrodzenia jw było 65,5%. W czteroosobowej rodzinie z jedną zatrudnioną osobą średnie wynagrodzenie dawało dochód na osobę w wysokości niższej niż minimum socjalne!, dużo niższe! Za to pełno jest frazesów o polityce prorodzinnej, o potrzebie większego przyrostu naturalnego.

    Proszę nam opowiadać jak najwięcej. Może my tu wyważamy otwarte drzwi?

  71. Wypowiedzi dyżurnych działaczy pisu są komiczne na tym blogu bo tu nie ma radia Maryja tylko ludzie myslący. O panach z Wprost” – a p. Janecki to „wybitny” spec od przecieków ze służb specjalnych czy p.Sakowiczu i p.Gargas z TV rządowej szkoda gadać. Swoją drogą ciekawe czy są już zarejestrowani czy są tzw.”luzakami” pracujacymi dla aktualnych służb. Może kiedyś to wyjdzie.Podważanie zeznań p.Kaczmarka które teoretycznie znają tylko posłowie bez rzetelnego sprawdzenia to dopiero afera i klajstrowanie układu zbudowanego przez gościa którego jakieś własne zasady obowiązują.Sądzę że to te o których pisze SAWA.
    Chruszczow podzielił się wiedzą z towarzyszami pewnie aby samemu się jakoś oczyścić. Znam to z historii ale współczesność wymaga aby władzy patrzyć na ręce i kontrolować poprzez niezależne instytucje, sądy i czwartą władzę /nawet jak teraz znaczna jej część oślepła/.
    Państwo ma służyć nam obywatelom a nie straszyć /pod pretekstem walki z układem i przestępczością/
    upokarzać /wszelkie urzędy/,doprowadzać do śmierci zamiast leczyć /służba zdrowia -specjalne pozdrowienia dla p.Religi ministra-nieudacznika, ale kiedyś znakomitego kardiochirurga/, tresować /zamiast uczyć i wychowywać/, egzekwować prawo stanowione a nie kombinować jak je obejść/tu PIS ma szczególne osiągnięcia/, stwarzać warunki do pracy dla ludzi /nie zmuszać do emigracji zarobkowej/.
    Nasze obowiązki wobec Państwa które działa a nie pozoruje /p.Gilowska/ wtedy łatwiej znieść ze świadomością że służą wszystkim. Ale jak to zrobić skoro tych dwóch małych ludzi skutecznie skłóciło Polaków i nadal to z sukcesami robi.

  72. Jasny Gwincie:
    bronię Telegraphica! Trafiają mu się szpile wobec redaktora, czy oponentów, ale stara się być merytoryczny i dyskutuje, a nie wpada by się powyżywać na innych. To zupełnie inna klasa niż Andrzej Falicz, czy Feliks Stychowski. To normalny dyskutant, o bardzo wyrazistych poglądach, nie zawsze przystających do głosu innych ‚blogowiczów’. I nie ma tu większego znaczenia, że sprawę znaczenia liberalizmu gospodarczego w programach politycznych polskich partii, czy rządów, albo też proporcji utyskiwania na trudności i przymykania na nie oczu, widzę zupełnie odmiennie.

    Co zaś się Boboli tyczy, to nie raz pojawiał się problem, czy pisze to poważnie. Wiele wskazuje na to, że ‚Bobola’, to raczej żartowniś.

  73. przed kilkoma dziesiątkami lat, uwielbiałam jeździć z Ojcem do Krakowa. W niedużym mieszkaniu w Alejach, siadałam ze zwisającymi nogami na rzeźbionym gdańskim fotelu i patrzyłam na uśmiechniętego Wuja Eugeniusza. Nie miałam wtedy nawet pojęcia/!!/, że obcuję z Wielkim Człowiekiem. Odczułam to dopiero na Jego pogrzebie /1974- tuż po moim ślubie/ który prowadził kardynał Wojtyła. Wtedy zrozumiałam, że odeszła część historii Człowieczeństwa.
    Polityk, Minister, Twórca – boleśnie upokorzony przez ówczesne władze. Nigdy nie słyszałam w Jego domu,w najbardziej prywatnych rozmowach, ani jednego słowa skargi ani oceny innych, w tym autorów ataków na Niego. Znosił z uśmiechem lichy finansowo los emeryta, i pisał. Oddawał swą uwagę każdemu, z kim rozmawiał.
    Jego Żona /siostra mojej Babci/ haftowała sztandary, aby przeżyć.
    Dziś pytam ukochaną ciocię Ewę /córka Eugeniusza Kwiatkowskiego/ – Ciociu. co Twój Ojciec powiedziałby na obecną sytuację w kraju?
    ” Tatuś często mawiał, że tak naprawdę nie jest ważne, jaki jest ustrój – byleby rządzący posługiwali się rozumem..”
    Te słowa dedykuję obecnym na sali sejmowej, szczególnie tym w ławach rządowych.
    O ile zrozumieją…
    Pozdrawiam Pana i Agatę
    Maria

  74. @ szestow1:

    Proponuje abys pojechal do Rosji i ja poznal nie z perspektywy klimatyzowanych pokoi hotelowych w Moskwie, St. Petersburga, … czy wyrwanych z kontekstu statystyk jak i niepelnych textow np. dotyczacych
    zabojstwa Politkowskiej(moze podasz wszystkie fakty?) tylko z perspektywy gostinic, duzych i malych miast.

    Osobiscie przejechalem ca. 9000 km na motorze przez Rosje i wspominam ta podroz bardzo mile. Demonizacja sterowanej demokracji Putina przez
    ciagle wczorajszych przesaczonych romatyzmem nacjonalistow z Zoliborza jest absurdalna i pasuje do rzeczywistosci jak kwiatek do korzucha. Rosja jest bardzo dynamicznie rozwijajacym sie krajem. Setki tysiace aut na drogach(niestety romatyzm podrozy tu ucierpial). Rosja wyglada jak wielka budowa, handel kwitnie i widac duza poprawe statusu socjalnego ludnosci. To sa wlasnie osiagniecia Putina, ktory zaczyna porzadkowac balagan jaki pozostawil poprzedni prezydent.

    W przeciwniestwie do Polski nie spotkalem sie z wrogoscia, niechecia czy antypatia. Przekraczanie granic odbylo sie bez problemow. Urzednicy sa profesjonalini i inforatywni. Milicja kontroluje czesto i w czasice calej podrozy zaplacilem tylko 10 Baksow bo wyprzedzalem korek prawym pasem. Milicjanci sa mlodzi i wysportowani … dla kontrastu proponuje popatrzec na policjantow drogowki w Polsce.

  75. jasny gwint godz. 9.49
    Gospodarz blogu decyduje kto może uczestniczyć na forum. Jeżeli wypowiadamy się na blogu to podstawową zasadą powinien być szacunek dla Redaktora DP, a niektórzy to łamią. Krytyka konstruktywna dotycząca treści i różne spojrzenia na felietony wg mnie są budujące, ale nigdy osobiste wycieczki. Dla mnie Redaktor Daniel Passent jest nadwymiar tolerancyjny i to jest sedno Jego dziennikarstwa nie wspominam o innych zaletach. Jasny gwincie Twoje wpisy są dla mnie super i w 99,99 % jestem za i też negatywnie odbieram osobiste wycieczki, ale to jest jeszcze nadal nasza atawistyczna cecha, która ni jak wygląda w XXI wieku. Dla dobra przyszłych pokoleń można zorganizować za unijne pieniądze „centrum warcholstwa”, które tak hojnie rozdają władcy IV RP na szczytne cele gdzie można też tam zorganizować ośrodek odwykowy szczególnie dla niektórych polityków.

  76. WITAM Pana Redaktora i Komentatorów!!!!!!

    KRZYSZTOF – 27.08 godz. 8,15

    Zgadzam się z Panem co do słowa. Pisze Pan:”-te same chwyty, ta sama retoryka, ta sama nienawiść i bezwzględność. Władza za wszelką ceną.”
    Widać to gołymi oczami. Zastanawiam się – ludzie, którzy otaczają JK i On sam, to ludzie wykształceni w większości przed 1989 r., są to też ludzie w podobnym wieku do mojego(naszego). Napewno pamietają jak było wtedy. Co IM się stało, czyżby zbiorowa amnezja, – ze chcą wprowadzać teraz w nasze życie jeszcze gorszy zamordyzm ? Terror strachu??????
    Czy J.K jest tak zakompleksionym człowiekiem, że musi rekompensować sobie swoje mankamenty pełnią władzy wg własnego uznania??
    ON – jeden jedyny ma tylko rację!
    ON – jeden jedyny jest naszym właścicielem!
    ON – jeden jedyny i nikt nigdy więcej. Tylko ON ma prawo i ma sprawiedliwość!
    I to ma być ta nasza oczywista rzeczywistość ???? Nie dziękuję……..

    GREG – 27.08 godz. 11,17

    Pisze Pan, że ok. 25% żelaznego elektoratu to ludzie, którym ten sposób sprawowania władzy jest m i ł y. To chyba odpowiedź na moje pytania.
    Odpowiedż tak prosta , a zarazem tak straszna. Dziękuję.
    Dobry komentarz – podzielam Pana opinie.

    WALDEMAR – 27.08 godz. 10,56

    Pięknie Pan napisał swój komentarz. Jestem d u m n a z Pana.
    Nie będę się dalej wymądrzać bo każde następne słowa są zbędne.
    Wzruszyłam się. Pozdrawiam……

    Kazuyoshi 78 – 27.08 godz. 21,02

    I co z tego , że znowu wygra PIS ???? Poczekajmy, zobaczymy za jakiś czas – co będzie z gospodarką, wskaźnikami, przestępczością.
    Pytam ponownie – i co z tego, że znowu wygra PIS??????

    BUKU – 27.08 godz. 22,25 – pięknie Pan wypunktował MISTERA ZERO!!!

    SAWA – 28.08 godz. 00,33

    Bardzo podoba mi się Pani odpowiedź Szestowowi 1. Też mnie trochę ten komentarz zbulwersował. Zastanawiałam się czy go skomentować.
    Odpowiedziała Pani niechcący również w moim imieniu. DZIĘKUJĘ.

    PANIE REDAKTORZE !!!

    Pytam – jakim cudem PIS ma znowu 28 % poparcia. Sondaże skaczą już nie z dnia na dzień, a z godziny na godzinę.
    Czy SONDAŻ – to gry i zabawy pewnej grupy ludzi, którzy nudzą się.
    Wychodzi mi, że to niebezpieczna gra.
    Pozdrawiam……..

  77. Szanowny Panie Redaktorze !
    Miło, mi żę odniósł sią Pan do mojego wpisu. Tak, się nieszczęśliwie składa, że od kilku lat większość problemów będących przedmiotem szerokiej medialnej debaty ma charakter polityczno-kryminalny. Pamięta Pan Wieczerzaka, Farmusa, Szeremietiewa, sędziego Wielkanowskiego, Mazura, wielu znanych prezydentów miast, nieszczęsnego posła Gruszkę, który oskarżenie swojego asystenta o gotowość do szpiegostwa na rzecz Rosji o mało nie przypłacił życiem?
    Czy mam przypominać Oleksego, Siemiątkowkiego, Blidę? Łapińskiego, Naumana i innych?
    Łączy ich jedno. Wyroki na nich wydano publicznie. Sądy po cichu ich uniewinniały. I czyniły to, nie pozostawiając suchej nitki na „dowodach” przedstawianych przez prokuratorów.
    A ilu było, tych „bezimiennych” celników, policjantów, szeregowych urzędników i zwykłych prostych ludzi bezpodstawnie oskarżanych i przetrzymywanych w aresztach.
    Dlatego, zapewne, nikt pod hasłem obrony praworządności i procedur prawnych wyborów nie wygra, dopóki nie udowodni, że mają one dotyczyć wszystkich bez wyjątku obywateli, a nie tylko wąskiego kręgu ” naszej” elity. Dlatego głosowanie w sejmie w/s aresztowania Łyżwińskiego było, nie tylko legitymizacją bezprawia, jakim jest areszt wydobywczy, było także samobójem.
    Jest rzeczą haniebną, że nawet dziś , po tych wszystkich uniewinniających wyrokach, żadna partia nie zadeklaruje rozliczenia prokuratury za błędy i nadużycia. Jeżeli, zdolnego i zasłużonego policjanta można oskarżyć o koprupcję, tylko na podstawie zeznań schwytanego przez niego bandziora. A potem, przez pięć, sześć lat każe mu się oczyszczać z zarzutów, to większej nikczemnoiści i większej szkody dla interesu publicznego wyobrazić sobie nie sposób. A mimo to, prokuratorzy i ich przłożeni za takie wpadki nie ponoszą żadnej odpowiedzialności.
    A wracając do „seksafery”. Była ona dla pacyfikacji Samoobrony i scalenia koalicji tak korzystna, że ” gdyby jej nie było, trzeba by ją było wynależć”.
    Tss,
    dziękuję, że odważnie poruszasz problem biedy w Polsce. Ta zawsze ma relatywny charakter. Nierówności ekonomiczne nie są dobre ani twórcze. To mity mające rozgrzeszać sumienia neoliberałów. Kraje w których, wskażnik Giniego jest niski np. Finlandia, mają najbardziej konkurencyjne gospodarki.
    By zrozumieć, że kraje skandynawskie nie stanowią wyjątku , ale potwierdzają regółę, odsyłam do wyników badań psychologicznych. Jest cała dziedzina psychologi rywalizacji, a jej ustalenia, przynajmniej na dzień dzisiejszy jednoznaczne:
    1. współpraca jest bardziej efektywna niż konkurencja
    2. w rywalizacji wygrywa nie lepszy, ale bardziej bezwzględny
    3. najlepsze efekty osiągamy w tych działaniach, które podejmujemy z wewnętrznych pobudek, nie licząc na jakąkolwiek nagrądę.
    Zanim, wyrazicie powątpiewanie, zastanówcie się dlaczego, tak bardzo kochamy zwierzęta domowe? Czy nie dlatego obcowanie z nimi, sprawia radość, że niczego w zamian za naszą troskę, od nich nie oczekujemy?
    A co do utrzymującego się, względnie wysokiego poparcia dla gremlinów z PiS, to sprawa jest bardzo prosta. Elektorat, który ich popiera, jest autorytarny. Sika z radości , gdy J.K ps.”Premier” olewa konstytucję i parlament. Okazuje pogardę dla elit i uznanego porządku etycznego. Ten typ wyborcy pociąga silna, bezwzględna i nieobliczlna władza. Wystarczy jednak zgasić aureolę władzy nad główką Jarka, a poparcie dla PiS spadnie do 5% złożonych z aparatczyków i ich rodzin, oraz wcale nielicznych politycznych paranoików. Bo ten typ elektoratu przegranymi się brzydzi.

  78. Przepraszam, za błąd ortograficzny w słowie „reguła”. Za te niewychwycone, też z góry, przepraszam.

  79. Magrud.
    Bardzo dziękuję. Trzeba mi było dobrego słowa, bo długo miałam wrażenie, że wołam na puszczy… Tak się składa, że interesuję się psychologią (czytam z zajęciem to co jest pisane dla psychiatrów i psychologów, nie zaś – nadużyję słowa – ogłupiające poradniki) i mam spore doświadczenie w dziedzinach ekonomii, zarządzania i organizacji. Te cztery dziedziny ściśle się ze sobą łączą i nic ich nie rozdzieli, nawet niekompetencja. Ona tylko opłakane skutki niesie…

  80. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Maria/myszka – 28.08., godz.11:55 – pisze.
    „Tatus czesto mawial, ze tak naprawde nie jest wazne, jaki jest ustroj – byleby rzadzacy poslugiwali sie rozumem…”

    Przyzna Pani, ze proba/y wyrwania okreslonej spolecznosci z jej kulturowej macierzy jest czyms wiecej jak tylko bledem czy zwykla chuliganska zbrodnia.
    Pytaniem jest jak zahamowac procesy szkodliwe, uruchamiajac procesy pozytywno tworcze. Okazuje sie, ze przez dziesieciolecia pewne procesy byly celowo sterowane a nie pozostawione wlasnej naturalnej dynamice, ktora sprzyja a nie hamuje. Roznorodnosc sprzyja, „monogamia” w kulturze itp. hamuje.

    Aby moc trzeba miec, a nie myslec, ze sie ma – prawda?

    PAK – 28.08., godz. 11:53
    Jestes pewny, ze do Ciebie wszystko dociera?

    F.S. von/od Diasporski

css.php