Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

24.08.2007
piątek

Od Sasa do lasa

24 sierpnia 2007, piątek,

Kilka informacji od Sasa do lasa skłania do pewnej refleksji.
 
Informacja I. Osiem milionów Polaków nie zgłosiło się do wymiany dowodów osobistych, mimo że akcja ta trwa już od kilku lat i ma duże publicity. 20 proc. rodaków bagatelizuje wszelkie apele, a znany dziennikarz wyznaje w gazecie, że on po prostu nie lubi chodzić do biur. Dobrze, że lubi się myć, bo równie dobrze mógłby zbagatelizować nawoływanie do mycia zębów (wielu to robi…).

Informacja II. Najwięcej przestępstw popełnianych przez cudzoziemców w Wielkiej Brytanii popełniają Polacy, nawet więcej niż bardziej liczni imigranci z kilku państw azjatyckich. Dużo jest przestępstw popełnianych przez Polaków na Polakach.

Informacja III. Pod względem liczby popełnionych wykroczeń drogowych (czy wypadków – już nie pamiętam) na Ukrainie, kierowcy polscy zajmują trzecie miejsce, po Rosjanach i przybyszach z Mołdawii.

Informacja IV. W jednym z miast Europy Środkowej pracownicy oczyszczania miasta usłyszeli krzyki wydobywające się z wnętrza wozu asenizacyjnego („Jadą z miasta wozy asenizacyjne…” – pamiętacie kto i gdzie to pisał?). To nasz rodak, który spał w kontenerze, obudził się nagle przerzucony do „śmieciary”. Na szczęście nic mu się nie stało.

Informacja V: Jeden po drugim dwa wypadki autokarowe we Francji.

Informacja VI: Zaledwie kilka, dosłownie kilka, procent kobiet zgłosiło się na bezpłatną mammografię, mimo imiennych zaproszeń kierowanych przez NFZ.

Są to oderwane fakty z ostatnich dni i tygodni, które przypominają, że pod względem cywilizacyjnym nie jesteśmy jeszcze mocarstwem, a pohukujemy, jak gdybyśmy zjedli wszystkie rozumy. Większość tych informacji pochodzi z zagranicy, nie jest tam żadną tajemnicą, i musi mieć niekorzystny wpływ na wizerunek Polski i Polaków. Co prawda III RP dokonała ogromnego postępu cywilizacyjnego – widać po ludziach, domach, sklepach, nawet na tych beznadziejnych drogach, gdzie zaprzęgi konne należą już do rzadkości, ale z drugiej strony dystans cywilizacyjny, jaki nas dzieli od państw bardziej cywilizowanych, jest nadal znaczny. A czym pasjonuje się polska szkoła, służba zdrowia, Kościół?

Szkoła – jeśli wierzyć mediom – żyje mundurkami, inspekcjami „trójek” policyjno – prokuratorskich, miejscem religii na świadectwach, umacnianiem wyznaniowego charakteru szkół publicznych, amputacją i reanimacją Gombrowicza.

Służba zdrowia jest areną nieustannych konfliktów, które narastają co najmniej od dwóch – trzech pokoleń i nic nie wskazuje, że zajmie się edukacją, profilaktyką, cywilizacją.

Kościół zajęty jest odzyskiwaniem mienia, doglądaniem szkoły, pilnowaniem trzody, głaskaniem Rydzyka.

Wreszcie, rząd zajmuje się przede wszystkim podsłuchami, nagrywaniem, oskarżaniem, polowaniem z nagonką, organizowaniem niekończących się konferencji prasowych, polityką historyczną, pohukiwaniem na państwa sąsiednie, ale żeby wyszedł z jakąś akcja o charakterze cywilizacyjnym, żeby np. uczynił państwową pocztę lub koleje państwowe awangardą cywilizacji – sprawną, czystą, punktualną, godną zaufania – marzenie ściętej głowy. A szkoda, bo można by było powiedzieć: „Jaka ta IV RP była, to była, ale jedno trzeba jej przyznać…” Niestety, nie widać, co takiego można by jej przyznać. Zamiast tego nadchodzą informacje dla naszej cywilizacji niepochlebne.

PS. We wczorajszej „Rz” red. Piotr Semka („Lista Władyki”) kpi sobie z artykułu publicystów „Polityki”, M. Janickiego i W. Władyki, o dziennikarzach IV RP, których ideał sięgnął bruku.

Czekamy na wnioski weryfikacyjne i postulat zakazu wykonywania zawodu – ironizuje red. Semka. Redakcja „Polityki” ma w tej kwestii bogate tradycje. W 1982 roku w tej redakcji działa la przecież komisja weryfikacyjna, która dzielnie odsiewała dziennikarskich warchołów.

Piotr Semka mija się z prawdą. W środowisku dziennikarskim na ogół wiadomo, że w stanie wojennym w „Polityce” żadnej weryfikacji nie było. Przyczyny tego zjawiska są szeroko opisane, m.in. w „Dziennikach politycznych” M.F. Rakowskiego, w książce „POLITYKA i jej ludzie” prof. Władyki, a także w licznych wspomnieniach i artykułach. Najważniejsze powody, dla których w „P” nie było weryfikacji, były dwa: parasol MFR, który był wicepremierem, a następnie premierem, oraz swoista autoweryfikacja, czyli dobrowolne odejście z redakcji około 1/3 dziennikarzy, co nie było po myśli władzy. Szkoda, że red. Semka wprowadził w błąd czytelników.

Co do zakazu wykonywania zawodu, to w mediach publicznych IV RP nawiązano do niechlubnych tradycji PRL. Mianowani przez władze IV RP szefowie Polskiego Radia i TVP nawet nie ukrywali, że ich zadaniem jest czystka aż do strażników włącznie (jak mówił jeden z prezesów), którą wykonali. Odbywa się to przy poparciu beneficjentów nowych porządków, którzy chętnie zajmują miejsca osób wyrugowanych przed mikrofonami i kamerami.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 167

Dodaj komentarz »
  1. Omalze mozna uwierzyc, ze to od Sasa do Lasa jest wynikiem osiagniec rzadow Kaczynskich…
    Ale ta zabawa i pokretna logika gdzie „Co prawda III RP dokonala ogromnego postepu cywilizacyjnego…” jest wlasnie od Sasa do Lasa.
    To nie III RP dokonala tego postepu tylko ludzie pomimo rzadow skorumpowanych i nieudolnych elit.
    A zapasc cywilizacyjna zawdzieczamy w wiekszosci systemowi, ktorego koryfeuszami byli rzadzacy z reguly rowniez i w III RP jak i chwalcy niejakiego PRL-u…
    Znowu wraca ponury motyw, ze „Solzenicyn zawdziecza nagrode Nobla Stalinowi”… a nie pomimo.
    Latwo natomiast publicyscie przyjdzie napisac, ze ekonomiczny boom jest pomimo PIS-u.
    Wiec pozwolmy sobie napisac, ze zapasc cywilizacyjna jest tez POMINO KACZYSKICHrzadom Kaczynskich…

  2. Panie Redaktorze,
    zgadzam się z Panem, że – jak to Pan określił – „pod względem cywilizacyjnym” nie jesteśmy mocarstwem. Ale uważam też, że jakoś bardzo nie odbiegamy od innych krajów o podobnej przeszłości (mam na myśli przede wszystkim komunizm, który wpoił wielu ludziom charakterystyczne postawy, widoczne do dziś i pewnie jeszcze długo).
    Rożnica wobec innych krajów jest taka, że my czujemy się absolutnie wyjątkowi i mamy pretensje do innych, że nas wyjątkowo nie traktują. Niemcy mają ciągle pamiętać i głośno wszystkim przypominać, że są sprawcami tragedii II Wojny, Rosjanie, że trzymali nas pod butem 45 lat, Amerykanie bo za nich walczył nasz Kościuszko, Francuzi, bo ukradli nam Chopina i Marię Curie-Skłodowską, Brytyjczycy z Dywizjon 303…
    To poczucie wyjątkowości determinuje w dużej mierze naszą dzisiejszą politykę (zagraniczną – nie trzeba rozwijać; wewnętrzną – chociażby coraz bardziej huczne obchodzenie tragicznych rocznic), ale i postawę wielu „zwykłych” obywateli. Ludzie ci nie widzą nic złego w ciągłym wypominaniu innym okupacji, zaborów i Grunwaldu. I nic ich nie obchodzi, że „polityki historycznej” w Europie już dawno nikt nie uprawia, i tak naprawdę mało kto ją dobrze znosi.
    Ale zawsze to dobry sposób na uzyskanie tych 20% głosów w wyborach…

  3. @informacja I:
    Moja babcia dotąd nie wymieniła dowodu. Rodzina (ze mną włącznie) nie ma ochoty tego organizować. Babcia jest osobą schorowaną, przykutą do łóżka, na dokładkę niewodomą. Wiem, że w niektórych miastach urzędnicy wyjeżdżają do schorowanych starszych ludzi by pomóc w wymianie dowodów (wiem też, że urzędnicy robą wiele by potencjalnych klientów zniechęcić, a kolejki do wymiany tą drogą się większe niż normalnie). Dotychczasowe doświadczenia wskazują, że funkcjonowanie bez dowodu jest łatwiejsze niż załatwienie jakiejkowliek czynności urzędowej — choćby tegoż dowodu wymiarny.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Smutna wyliczanka a na koniec, jak gwóźdź do trumny, Semka. Gorzej mogłoby być tylko, gdyby gwoździem był Janko Muzykant, z którym nie warto rozmawiać…

  6. Lekceważenie konieczności wymiany dowodów osobistych oraz doroczne gremialne składanie zeznań podatkowych w ostatnich godzinach , to demonstrowanie brzydkiej strony polskości.
    Abolicje zastosowałbym wyłacznie do Osób niepełnosprawnych ,Reszta powinna ponieść konsekwencje swojego niepospolitego lenistwa .
    Nieuczestniczenie w wyborach jest także przejawem lekceważenia swojego państwa .(ca 50%)
    Połowa dorosłej populacji Obywateli RP ma w d…ie organizację państwową do której należy, mimo przywiązania do Białego Orzełka !! To po Im to państwo, jako ich organizacja .?

  7. Powtórzmy jednak z naciskiem: „CO KACZYŃSCY ZROBILI W DZIELE WYCHODZENIA Z ZAPAŚCI CYWILIZACYJNEJ, CHOĆBY TYLKO W TAKIM WYMIARZE W JAKIM UDAŁO SIĘ TO III RP?”.
    Widać jak na dłoni, że przez 2 lata, w przerwach pomiędzy jedną walką rewolucyjną a drugą, poczyniono wiele kroków w tył, w kierunku społeczeństwa Amiszów.

  8. Informacja I i VI, to świadectwo, że w dużej mierze lud jest ciemny i niezdyscyplinowany, a szkoda.

    Natomiast pozostałe informacje – choć prawdziwe – jeszcze o niczym nie świadczą (statystyk potrafi udowodnić wszystko, odpowiednio dobierając fakty). W ten sposób możnaby powiedzieć, że rząd Premiera Kaczyńskiego nic nie robi w sprawie ograniczenia liczby gwałtownych burz w ostatnim okresie

  9. Smutna to rzeczywistość, w której człowiek nie ma czasu na nic poza polityką 🙁

  10. „Czekamy na wnioski weryfikacyjne i postulat zakazu wykonywania zawodu”

    Jak to bylo z tymi stalinowskimi zlogami, panie Semka?

  11. Witam!
    Ostatni tekst w Polityce,wydaje mi się,ze jest jednym z ważniejszych w ostatnich tygodniach i wydawało mi się,że powinien wzbudzić szeroką i gorącą dyskusję.Ogolnie jest cisza,nawet Pan Panie Gospodarzu zareagował na niego dopiero po tekście Semki.
    W artykule Semki najwazniejsze jest to co nie napisał,czyli,że nie jest to prawda,co zostało opisane w Polityce,tym samym przyznał się w imieniu swojej grupy do zaczadzenia. A zareagował tak jak tylko potrafi w swojej ciasnocie umysłowej – insynuacjami i kłamstwem.
    Pozdrawiam

  12. „Wozy asenizacyjne” to z „Balu w operze” Tuwima? „Która godzina gówniarzu? Piąta, kur*o, piąta!” To „gówniarzu, nawiasem mówiąc wskazuje, że te wozy to raczej szambiarki a nie śmieciarki. Dla Andrzeja Faliczaprzypominam pewnego publicystę, który proponował poprzedzać każdy krytyczny tekst skrótem PŻGSR (Pomimo że Gdynia się rozbudowuje) i proporcja była zachowana. No, bo w II RP żadnej zapaści nie było. To wszystko komuna.

  13. Re: A.Falicz

    Uprzejmie proszę o podanie środków (najlepiej podanie Dzienników Ustaw) którymi bracia Kaczyńscy wyprowadzili polską gospodarke na szerokie wody.

    Dzisiaj w mediach pojawiła się informacja o kosztach przelotów prezydenta Kaczyńskiego do Juraty. Dwie kwestie- pierwsza- bez względu na to czy informacja jest wiarygodna czy nie reakcja ludzi popierających PiS brzmiała- „a ile Kwaśniewski wydał na wódkę?”, „a ile Kalisz wydał na komórkę”, ale panowie Kaczyńscy ich ekipa mieli prezentować zupełnie inną jakość niż politycy SLD, nieprawdaż ?
    Kwestia druga- jeżeli informacja jest prawdziwa to rozmijanie się pana prezydenta z zasadami tak chętnie wychwalanymi sięga moim zdaniem absolutnego mistrza A. Leppera.
    Zatem „tanie państwo”, tak przeklinane w kampanii wakacje Kwaśniewskich to wszystko to tylko gra wyborcza.

    Ale bracia Kaczyńscy moga tak robić- bo wyborca PiS mając nawet jak na dłoni pokazany stosunek braci do tego co obiecywali nie przyjmie tego do wiadomości.
    Dawno temu (ponad 10 lat temu) głosowałem na SLD, po wyczynach premiera Millera zniechęciłem się do tego ugrupowania i w ostatnich wyborach głosowałem na inną partię.A czy pan potrafi modyfikować swoje poglądy, czy spetryfikowany siedzi pan na szczycie swojej „najwyższej prawdy” ?

  14. „[…] III RP dokonała ogromnego postępu cywilizacyjnego…” – czyżby uznał Pan wreszcie, że czasy PRL, to okres cywilizacyjnej zapaści Polski? Brawo! Nareszcie…

  15. Andrzejuz Falliczu
    nikt nie mówi o zapaści cywilizacyjnej – mowa jest jedynie o cywilizacyjnym dystansie jaki trzeba przebyć, chociażby po to, żebyś Ty (i Tobie podobni) zaczął myśleć nieco bardziej konstruktywnie i przestał zanudzać swoimi bełkotliwymi pretensjami. I wmawianiem wszystkim że Kaczyńscy to dopust boży.
    pozdrowienia z Ziemi

  16. Andrzeju Faliczu,
    nie chcesz chyba powiedzieć, że publicysta piszący, że „boom ekonomiczny jest pomimo PiSu” skłamałby? Ogólnie wiadomo, że inwestorzy najbardziej cenią sobie… przewidywalność. A tego pod rządami brata Jarosława brakowało bardzo. Nikt nie był w stanie przewidzieć, co następnego dnia się wydarzy, w kogo będą skierowane ataki…
    Wytłumacz mi proszę, czym popierasz swoje zarzuty wobec IIIRP? Z tego, co pamiętam, to nie w IIIRP Ministerstwo Zdrowia promowało „kalendarzyk”, jako metodę antykoncepcji… To nie IIIRP ograniczała dostęp młodzieży do wiedzy na ten temat… To nie w IIIRP poważni urzędnicy państwowi zarzucali, że krew oddana na Przystanku Woodstock jest skażona (tylko ze względu na to, gdzie została pobrana). To nie w IIIRP padały stwierdzenia, że „inni szatani byli tam czynni”. To nie w IIIRP… Nie zamierzam nikogo przekonywać, że IIIRP była idealna, że nie było afer, korupcji, że na wszystkich stanowiskach znajdowały się kompetentne osoby… Nie zamierzam także nikomu wmawiać, że reforma szkolnictwa była dobra – bo nie była. Ale skończmy z typową dla PiSu retoryką w stylu: „wszystko, co złe, to wina układu i tych paskudnych komunistów, a fe!”. Od jakiegoś czasu przeglądam różne statystyki dotyczące naszego systemu edukacyjnego (wkrótce napiszę o tym u siebie – http://doodge.wordpress.com) i muszę przyznać, że marnie to wygląda. I teraz kogo należy bardziej winić, tych, którzy próbowali coś zrobić i im nie wyszło, czy tych, którzy wiedzą, że jest źle, ale nie robią nic, by to naprawić?

    Panie Danielu,
    widziałem kiedyś wywiad z taką panią (z małej miejscowości, choć mam wrażenie, że i w wielkich miastach można trafić na takie podejście), która na badania się nie stawiła. Jej argumentacja była prosta i sprowadzała się do czegoś w stylu: „jeśli nie wiem, że jestem chora, to jestem zdrowa”. Z takim podejściem oczywiście trzeba walczyć, ale nie wydaje mi się, aby wystarczyły tu zaproszenia na badania. A objawów tej polskiej ignorancji jest o wiele więcej.

  17. Ad informacja III.
    O nie! tego już za wiele!!! Naocznie przekonałem się (przyswajając wywiad z Prezydentem IV RP popełniony przez red. Olejnik i Kublik w GP), że ilość wypadków za rządów PiS spikowała w dół.
    Panie Danielu – o co zatem Panu chodzi? Nieważne, że w furmance rozleciało się jedno koło, przecież dobre są jeszcze trzy!
    Komu potrzebne to porażająco haniebne czarnowidztwo? – czas zapytać.

    pozdrawiam

  18. Cóż Panie Danielu. Polska jest polska, do Europy jeszcze nam daleko, jeszcześmy za młodzi. Jeszcześmy nie gotowi. Magiel polityczny będzie jeszcze trwał długo – aż społeczeństwo stanie się społeczeństwem. Wyklarują się ludziom poglądy – tacy Kaczyńscy są potrzebni, przecież mają poparcie dosyć wysokie, więc nie możemy narzekać że są przedstawicielami jakiejś jednak grupy społecznej! Trzeba to zaakceptować i ruszyć naprzód. Tacy Kaczyńscy są potrzebni, bo Ci którym daleko do ich poglądów i metod działań poszukają alternatywy dla siebie. I taka powstanie. I tak dalej. Nic w tym złego.

    Zagrożenia nie widzę.

    Pozdrawiam.

  19. Wszystko to prawda, a sposób rozumienia zależy tez od posiadanego rozumu.Interpretacja dokonana przez p.Falicza swiadczy że rozumie to co sam wie i tyle. Pan Semka to właśnie dyspozycyjny do przesady chwalca tzw.IV RP piszący w gazecie i aktywny w telewizorze i niczego mądrego po nim nie należy się spodziewać.
    Poza tematem blogu proszę o precyzyjniejsze formułowanie ankiety w Polityce dot. „przecieku z CBA”. Pytanie o komisję śledczą ma sens w sprawie prowokacji przeciwko urzedującemu wicepremierowi zorganizowanej przez służby specjalne, a nie kto i czy przekazał informacje p.Lepperowi. Służby działają jakby poza prawem są „odzyskane” i robią to czego oczekują politycy tu:p.Kaczyński. Pomijam morale p. Leppera bo to nie jest tajemnica dla każdego poza PIS-em, ale chodzi mi o fakt. Kto wie co jeszcze mogą stworzyć służby działające nie dla Państwa ale politykierów, a pozostające poza kontrola nawet sejmową.
    Aktywność nasza przejawia się w życiu społecznym i wyborach dlatego mając na uwadze pańskie oceny,nie oczekuję masowego pójścia do urn wyborczych lecz raczej niewielkiej frekwencji i lamentów po wyborach. To jest takie nasze polskie.
    Pozdrawiam Pana i blogowiczów.

  20. Panie Redaktorze!
    Zapomniał Pan dodać, że wczoraj Sejm RP legitymizował bezprawie, jakim jest nadużywanie środka zapobiegawczego, którym jest areszt.
    Posłance Małgorzacie Ostrowskiej nie uchylono immunitetu, by nie rozpatrywać wniosku o jej aresztowanie.
    Ale poseł Łyżwiński, jako członek Samoobrony jest półczłowiekiem. I za samą „gębę” należy mu się pięć lat bez wyroku.
    Tymczsem, w obliczu stawianych mu zarzutów i dotychczasowej postawy posła wnioskowanie o areszt to czyste bezprawie. Bezprawną będzie też niewątpliwa zgoda sądu. Ale w Polsce od lat najwięcej bezprawia jest w samym wymiarze sprawiedliwości.
    Z tego tytułu nasze państwo przegrywa sprawę za sprawą w Strasburgu. RPO, Zoll, Gaberle, Widacki i wiele innych znakomitości protestowało przeciw temu publicznie. Dziś cisza.
    A przecież dyskryminacja to też bezprawie.
    Poznaliśmy już przecieki, z najbardziej drastycznych zaznań swiadków i jeśli to mają być te mocne dowody, to długo w areszcie poczeka pan Stanisław na akt oskarżenia. Do trzech lat zapewne.
    Panie Redaktorze, żona pana Henryka Wójca jest już oskarżoną w sprawie tzw. układu warszawskiego. I cała Warszawa wie,
    że bezpodstawnie. Sprawa Lyżwińskiego jest jeszcze bardziej naciągana, bo dotyczy sfery obyczajowej. A rzekome podrzeganie do przestępsta, którego nawet usiłowanie 8 lat temu nie nastąpiło to już kompletna paranoja.
    Psychologicznie i biologicznie, ta jednoroczna ( 2002 r.) erupcja gwałtownej seksualności ( niższy poziom bazowego testosteronu), stanowiąca jądro seksafery, jest prawdopodobna w stopniu znikomym.
    A gwałtu po czterech latach nie da się poprzeć dowodami materialnymi.
    Ale po decyzji sejmu pan Lyżwiński nie będzie miał uczciwego procesu. A o sprawiedliwość będzie musiał zabiegać poza granicami państwa, którego narodu jest przedstawicielem.
    Milczenie w tej sprawie oznacza przyzwolenie, zwłaszcza, ze niejaki Popecki już pół roku przebywa w areszcie, na podstawie zeznań Anety Krawczyk, o której wiarygodności, nie tylko poseł Girzyński z PiS (wymknęło mu się nieopacznie słowo prawdy), ale cało Polska ma jak najgorsze zdanie.

  21. NO TAK, ZJAZD PO RÓWNI POCHYŁEJ POLSKI W KIERUNKU PRZYBUDÓWKI PAŃSTWA WATYKAŃSKIEGO MOŻE, POWTARZAM MOŻE UDA SIĘ ZACHAMOWAĆ ACZ SPORA CZĘŚĆ NASZEGO SPOŁECZEŃSTWA JEST OMAMIONA ŻYCIEM PO ŻYCIU TO JEDNAK ŚWIATEŁKO W TUNELU TLI SIĘ. PRAWDĘ KTOŚ NAPISAŁ,ŻE AKTUALNA POLSKA JEST PAŃSTWEM „STARYCH BAB”. JEST TO SMUTNA PRAWDA. BYŁEM ZWOLENNIKI ZAWSZE EMANCYPACJI KOBIET ALE ZACZYNAM WERYFIKOWAĆ SWOJE POGLĄDY CZY NIE NALEŻAŁO BY OGRANICZYĆ PRAWA WYBORCZE KOBIETOM BEZ STATUSU WYKSZTALCENIA PO PRZEKROCZENIU PEWNEGO WIEKU NP. 55 CIU LAT. BO CZĘSTO SIĘ OBSERWUJE PANIE W MŁODOŚCI BARDZO „ROZRYWKOWE ” A NA STAROŚĆ DEWOTKI. TO MOJA MYŚL CHYBA NIE REALNA ALE COŚ W TYM DOBREGO JEST. MOŻE KIEDYŚ MOŻNA BY WRÓCIĆ DO STANU DZISIEJSZEGO??
    PRZEPRASZAM PANIE.
    SERDECZNIE POZDRAWIAM PANA PASSENTA I CZYTELNIKÓW
    OBSERWATOR

  22. Dodam – więcej niezależności dla regionów i część tego typu problemów rozwiąże się sama. Powtarzać będę to wielokrotnie – jak Polska długa i szeroka, tak różna.

    Decentralizacja, głupcze!

  23. Uwaga! Nie pocieszajcie się, że nas ten burdel w resorcie sprawiedliwości nie dotyczy. Jak najbardziej dotyczy i to osobiście każdego. Albowiem nasza, a przynajmniej większości z nas, sytuacja procesowa, w świetle prawa jest równie niejasna, jak Leppera czy Kaczmarka. I ten stan niejasności utrzyma się do czasu przedstawienia konkretnych zarzutów.
    A jak stwierdził, miłościwie nam panujący Jarosław Kaczyński ks.”Premier” k a ż d y może mieć postawione zarzuty.

  24. Czerwone pajaki zawsze maja racje. Jak wiecie moja babcia byla Polka. Ze wzgledu na moich przodkow bede bronil Polski. Polska jest dla mnie jak MATKA, ktora sie nigdy nie oczernia. To zdrajcy naszego kraju doprowadzili Polske do ruiny moralnej. Podpisali miedzy soba akt rozbioru Polski przy okraglym stoliku, a teraz kiedy lud chce odebrac im wladze, narzekaja na Polske, oplukajac ja w gazetach. A najwieksi szubrawcy nawet donosza na Polske do szwabskich gazet. HANBA.

  25. Falicz jest święcie przekonany , że od mieszania herbata robi się słodsza. Warto by zdał sob ie sprawę z tego , że postępu nie dokonuje się w próżni, i że to nie tylko zwykli ludzie ale także przede wszystkim elity i sprzyjające ustawodawstwo jest motorem cywilizacyjnego postępu; (hamulcowym jak zwykle Kościół).To, ze akurat z działalnością ustawodawcy nigdy nie było zbyt pięknie wszyscy wiemy. Równie wiadomo, że teraźniejszość w wydaniu PiSu jest co najmniej ułomna. Tylko wyjątkowi „szczęśliwcy” , którym się wydaję że zawsze mają rację niewiedzieć czemu widzą inaczej. Astygmatyzm?

  26. no i Chris rzucił się na kolana i rozdarł koszulę…
    przy okazji przewrócił lampę naftową, zajęły się zasłony, posłanie… Ogień przeniósł się na piętro… Płonął cały dom, dookoła zebrał się tłum gapiów patrzących z podziwem. A On, którego Matką Polka wciąż tkwił na srodku dopalających się ruin, tylko już bez koszuli…

  27. W zasadzie zgadzam się z Obserwatorem ale proponuję dołączyć również Panów. Ja obserwuję starczych panów niegdyś żarliwych aktywistów partyjnych a teraz fanów Rydzyka i PiS. A propos statusu wykształcenia „zahamować” przez samo „h” cyba, że Obserwatorowi chodziło o jakiś związek z „chamem”

  28. Panie Redaktorze.
    Ja tam nie lubie się myć, zębów też nie lubię myć. Myję się jednak codziennie i zęby też. Bo lekarze i inni współobywatele przekonali mnie, że warto. Moczyć się, pływać. O, to lubię. Na szczęście rząd nie każe mi trzymać mydła w białoczerwonej mydelniczce. Wymieniłem dowód, bo wyczytałem, że za jego brak mogę nawet iść do więzienia (nawet 10% tańsze auto). Przymus. Nie lubność.
    Pozdro.

  29. Jak na Pana Passenta, tylko sześć „grzechów głównych” społeczeństwa, (przynależności do którego nie zgłasza ON zastrzeżeń), a narodu, co do korzeni którego raczej nie przyznaje się Pan Passent, to niewiele!

    A może, niech poszuka On paraleli w relacjach Arabowie – kto? (niech każdy sobie dopowie).

    Tam znajdzie dużo więcej „grzechów głównych”, niezależnie, którą ze stron wybierze.

  30. Drogi Chrisie Domaradzki:
    może nie zauważyłeś, ale od ładnych paru lat w Polsce panuje ustrój demokratyczny. To społeczeństwo wybiera władzę i to ONO ponosi odpowiedzialność za swój wybór. Owszem, możesz teraz napisać, że wszyscy politycy są z „Układu” i że nie ma na kogo głosować. Ale to Cię nie usprawiedliwia, gdyż w demokratycznym państwie masz prawo założyć własną partię. Skoro tak bardzo kochasz swoją ojczyznę i tak bardzo Ci się nie podoba władza, to czemu nic nie zrobisz?

    A pomysł ukrywania własnych problemów pachnie tylko i wyłącznie dulszczyzną… Smutne, że ta mentalność nadal jest aż tak powszechna…

  31. Ad Informacja I
    Wziąłem trzy dni urlopu (jeden w zeszłym roku, dwa w bieżącym) i próbowałem złożyć wniosek.
    Po godzinnym staniu w kolejce, kiedy przesunąłem się o 40 cm zrezygnowałem. Trzykrotnie.
    Czy to rzezczywiscie kwestia zdyscyplinowania społeczeństwa, czy raczej organizacji? Ludzie od wielu miesięcy karnie przychodzą o piątej rano przed urząd, żeby zająć miejsce w kolejce.

  32. Panie Redaktorze!
    Z ostatnich Pana wpisów dowiedzieliśmy się,że,jako naród, cierpimy na paranoję,neurastenię,mitomanię a i pod względem cywilizacyjnym jesteśmy….,ho,ho,ho,jak daleko za …….(wypełnić wg. uznania).

    Jest jeszcze lato,wakacje się nie skończyły.Możeby Pan napisał coś dla „pokrzepienia serc”?

    a.j

  33. Zastanawiam się ( z dużą dozą życzliwości), dlaczego spora ilość naszych emigrantów jest tak ortodoksyjna. Zadziwia mnie to zjawisko, nie tylko na tym blogu, ale również np. w „Szkle Kontaktowym”. Jeden z prowadzących skwitował to jednym słowem „Cepeliada”. Pamiętam jak obruszyła się Helena na tą wersję podsumowującą mentalność naszych rodaków, żyjących poza krajem. Środowisko, doświadczenia, warunki ekonomiczne kształtują świadomość.Dziwię się tylko, że na stałe ludzie żyją z takimi dogmatami, że nie mają wątpliwości…Gdybym znalazła się w dżungli walcząc o przeżycie, czy te wszystkie zorganizowane formy życia w społeczeństwie byłyby w kręgu moich zainteresowań? Bardzo prosto podsumował to B.Komorowski zwracając się do współdyskutanta z PIS-u.: „Wy nie lubicie ludzi”. Chris, Falicz dlaczego nie lubicie ludzi????

  34. A z tymi dowodami to moze tak poprosic Poczte Polska o pomoc?

  35. Najlepszym przykładem „czwartości” Rzeczypospolitej jest zjawisko pn. Janusz Kaczmarek. Poszedł w układ Bliźniaczy i służył mu, jak umiał. Miał jednak pewną słóabość – nie był z Rodziny. Nie zakładał Porozumienia Centrum, nie tworzył ZChN-u, nie usiłował mataczyć w sprawie Telegrafu, nie wywalili go z Kancelarii Wałęsy. Był człowiekiem wynajętym przez Rodzinę jako sprawny prokurator, któremu do Gdańska w czasach SLDowskich podrzucano takie wielkie dla prawicy sprawy jak PZU, afera hazardowa i wiele innych. A on je kazał drążyć, choć ślepy widział, że procesy sądowe będą nijakie (jeśli będą), naciagane, albo przegrane przez prokuratorów. Był więc przydatny mimo swej PZPRowskiej przeszłości. W to bowiem, że o niej nie wiedziano – nie uwierzy nawet przedszkolak. Nie tylko Bliźniacy zbierali dane o czołowych osobistościach, jest PESEL, jest Magister, są dane paszportowe z dawnego MSW, których nikt nie zniszczył i w których wszelkie prznależności należało skwapliwie podawać. Nie dajmy więc sobie wciskać ciemnoty o niewiedzy Premiera i p. Ziobry. Tajniaka z ABW, który twierdzi, że nie wiedział – trzeba zwolnić natychmiast za głupotę.
    Gdy więc rządzącym zagrzmiało burzowo po wpadce ze śmiercią B. Blidy i po łapówce dla Leppera – trzeba było odwrócić społeczną uwagę. Trzeba było kogoś powięcić, jak Marcinkieweicza (z innych przczyn). Kogo – Dorna? Już raz go szurnięto – niewiarygodne, Kuchcińskiego? – nie w tej sprawie, Ziobrę? – dobre ale na później – on przecież z Rodziny, jak Dorn. Inne nazwiska są bądź z Rodziny, lub za mało znaczą. Najmniej było żal wykształciucha Kaczmarka. Prawdopodobieństwo, że spowodował on przeciek z racji stanowiska jest duże, za sobą w Rodzinie (PiS-ie) nie ma nikogo, wygląd intelektualisty-wykształciucha, więc zgnojenie go będzie się podobać PiS-owskiemu elektoratowi, szczególnie Ściany Wschodniej i Podkarpacia. Delikatny jakiś i kulturalny – więc nie bedzie kopał.
    I tak zrobiono.
    Wyszło – jak wiemy. Teraz wiedza Kaczmarka, w końcu człowieka nie z Rodziny, stała się dla Braci śmiertelnym zagrożeniem. Kto bedzie następny? Znów trzeba odwrócić uwagę. Tym razem jednak musi to być ktoś z pierwszego szeregu. Pójść w zaparte jest niebezpiecznie, bo mogą to rozliczyć wyborcy. Spektakl musi więc być kontynuowany. Panie Premierze, Panie Prezydencie – czekamy!

  36. Panie Chris Domaradzki,

    Niech Pan przyjedzie do matki Polki na roczek. Porozmawiamy potem!

  37. Pozwolę sobie dopisać głosy do informacji Gospodarza:
    Info 1 – Polak wie lepiej co mu służy, włącznie z myciem zębów. Przecież;
    „mądrzy ludzie żyli w brudzie”.
    A z wymianą dowdów to mamy przykład „obywatelskiego
    nieposłuszeństwa’ w rodzimym wydaniu.
    Info 2 – Polak przecież potrafi.
    Info 3 – Nic straconego. Nadrobimy. Nie będzie Ruski pluł nam w twarz, a
    co dopiero jakiś Mołdawianin. Zresztą: vide glosa do info 2.
    Info 4 – Polak zniesie każdą opresję. Węchową również.
    Info 5 – To kłamstwo wierutne. Polacy są przecież najlepszymi kierowcami
    na świecie. Wypadki to wina: dobrych dróg na Zachodzie i „złego”
    oznakowania tychże.
    Info 6 – Moja żona też się nie zgłosiła. Chciała. Nie miała gdzie bo
    wyznaczona przez NFOZ przychodnia strajkowała i nadal strajkuje.
    Pisałem zresztą o tym .
    I w reszcie Pan red. Semka. Jego komentarze to typowy przykład tzw. krytyki konstruktywnej. Wzorce z nie tak dawnej przeszłości. Pilny uczeń, twórczo sięgający po sprawdzone wzory.
    Pytanie tylko: czy najlepsze ?

  38. VII 56% Polaków jest „przeciwna tarczy antyrakietowej”. Ale 98% (włączając znanych dziennikarzy mainstreamowych) w ogóle nie wie, czym jest „tarcza”, z czego się składają instalacje, do czego i jak „tarcza” ma służyć. Ale są przeciwni. Itd itp. I jak tu budować demokrację z niewykształconym społeczeństwem?

  39. jeszcze jedno – czeski rząd ma cały portal internetowy służący do informowania o ich części tarczy antyrakietowej. W Polsce rzetelna wiedza na ten temat obecna jest tylko w specjalistycznych czasopismach: RAPORCIE i Technice Wojskowej. Na szczęście mainstreamowi dziennikarze zaczęli w końcu je czytać, czego dowód znalazłem w ostatnim Przekroju

  40. Zniesmaczony Pan Marszałek Dorn oświadczył:
    „Pamiętam jak obrzydliwie załatwiono Cimoszewicza.”
    Pamięć Pana Marszałka jest cokolwiek selektywna.
    W 2005 r o tym nie „pamiętał”, a manewry jego partyjnego kolegi Wassermana dokonywane wspólnie z Giertychem jakoś uczucia obrzydliwości w Panu Marszałku wtedy nie wywoływały.
    Czy mówienie o przyzwoitości w odniesieniu do wypowiedzi i postawy Pana Marszałka wtedy i teraz to nie jest przekroczenie granic tejże ?

  41. badger,

    mala korekta: informowanie o tarczy czy propaganda zwiazana z tarcza ?

  42. Spokojnie. Proces zmiany mentalności Polaków postępuje. Oczywiście dziennikarze i politycy tego nie dostrzegają. Nie muszą. Na razie ta stara mentalność przynosi im profity. Rzucenie hasła ” Walczymy z układem”, albo ” Nikt nie może czuć się bezpieczny, gdy popełni przestępstwo. Nawet członek PiS” – brzmi ładnie i daje nawet przyrost w sondażach o 25%. Sprawdza się. Dziennikarze nie mają na co narzekać. Leci atrakcyjna wierszówka, robi się tysiące świeżutkich zdjęć, zarabia się na tym atrakcyjne tysiączki. A gdyby odrzucić ziarno od plew ? Polacy zaczynają zmieniać mentalność. Dzięki zagranicznym wyjazdą. Niby, bo za chlebem. Jednak również uczą się, a nauka nie idzie w las. Czas inaczej pomyśleć o wyborcach.

  43. VI Bywam w swojej popegeerowskiej wsi i tam pod tym względem jest jako tako. Poszły kobiety na badania bez nawet większych kwasów, zadowolone że za darmo. Ale to jest wieś, gdzie nie ma tak zwanych „stereotypów” – my wykształciuchy byśmy tak na to powiedzieli. Po reportażu o właśnie tych przypadkach w TVN’ie moja przyjaciółka była na Podlaskiej wsi i zapytała wprost o te badania i co usłyszała: do ginekologa chodzą tylko kobiety w ciąży, bo jak chodzą takie co w ciązy nie są, to to znaczy, że się (przepraszam za język, ale cytat dosłowny, bo koleżanka długo leczyła się z szoku po tym tekście) „puszcza i /albo chce się wyskrobać”. I po komu takie plotki, żeby cała wieś i ksiądz na ambonie ją palcem wytykał, że do gonekologa chodzi zamiast do kościoła. Kobieta, u której mieszkała moja koleżanka, na badania namówiona przez nią przyjechała do Warszawy. Znalazłyśmy tutaj jej przychodnie, gdzie też w ramach NFZ’tu je zrobili, a w rodzimej wsi nikt o tym nie wie, przez co i palcami jej nie wytykają. To tyle na temat zapóźnienia cywilizacyjnego. Jakoś nie widzę nawoływania Kościoła, żeby te koniety się badały, a to co tamta kobieta z Podlasia powiedziała świadczy wręcz o czymś przeciwnym. Mnie to wystarczyło, żeby wyrobic sobie zdanie na temat przepaści cywilizacyjnej nie tylko Polska – Europa, ale bliżej Polska Zachodnia (moja popegeerowska wieś jest 60 km od Szczecina) a Polska Wschodnia. Zresztą mam kuzynów pod Lublinem. Wszystkie babskie badania moja kuzynka roni w Lublinie u swojej siostry. Broń Boże we własnym ośrodku w sąsiedniej wsi. Nie pytałam się nigdy dlaczego. Po podlaskich rewelacjach zadałam pytanie o otrzymałam odpowiedź – A to nie wiedziałaś, że tak jest tutaj? Dobrze, że chociaż tutaj jest siostra w sporym mieście, gdzie badania można zrobić i która tego rodzaju poglądów nie przejawia, wręcz przeciwnie.
    Pozdrawiam.
    Joanna

  44. Panie Chris Domaradzki,

    radzę się przewietrzyć, może pobiegać, a może pójść do McDonald’sa, bo podejrzewam, że zza wielkiej wody Pan pisze.

    Matkę – jak i Polskę – trzeba kochać, ale źle jest, jeśli kocha się bezkrytycznie, a tym bardziej ślepo…

  45. Cos Panu Powiem a propos tego zapoznienia cywilizacyjnego:

    byc moze cos jest dodawane w Polsce do wody, do mleka, czy do benzyny, w ten sposob rozsiewane jest w powietrzu, ale to „cos” sprawia, ze problemy, ktore Pan opisuje nie dotykaja Polakow mieszkajacych na stale za granica. Poprzez moj imigracyjny lufcik widze roznych Polakow (pisalem juz o tym), i nawet jesli nie zgadzam sie z postawa czesci z nich, to jednak ich zachowanie nie narusza ogolnie przyjetych wzorcow postepowania. Jako grupa etniczna odstajemy jesli chodzi o przestepczosc i podejzewam, ze pare innych nacji nas w tym wyprzedza. Nie wyrozniamy sie iloscia osob nie odnawiajacych na czas obowiazujacych tu dokumentow, jezdzimy po drogach nie gorzej i nie lepiej niz inni, autokary z polskimi wycieczkami nad Niagare czy do NY dojezdzaja calo i wracaja. Nie spimy wreszcie w pojemnikach na smieci i prawde mowiac stopien wloczegostwa wsrod Polakow tu mieszkajaych jest chyba relatywnie niski. A przeciez to sa ci sami Polacy co nad Wisla czy nad Tamiza.

    Ci sami ?

    Wydaje mi sie, ze liczna emigracja na Wyspy to w sporej czesci wysyp ludzi, ktorym i tak nie powiodloby sie nigdzie: ani w Polsce, ani w Anglii czy dajmy na to w Kanadzie. Imigracja tylko skoncentrowala problem poprzez charakter zjawiska jako taki, a wiec jak w soczewce nieudacznictwo jednych generuje zachowania naganne wobec reszty, a efekt getta skladajacego sie czesciowo z malo kumatych po angielsku nieudacznikow tylko amplifikuje zjawisko. O ile emigracja z lat poprzednich exportowala moze nie tyle najlepszych, ile najbardziej uniwersalnych, o tyle otwarte na osciez wrota do Anglii czy Irlandii pozwalaja bez ograniczen dotrzec tam rowniez nieudacznikom i niedostosowanym do zycia nigdzie, tym, ktorzy w innych warunkach nigdy by nawet nie opuscili Polski.

    Natomiast co do reszty zjawisk: biurokracja polska jest moim zdaniem legendarna, a wiec nic dziwnego, ze sporo osob odpuszcza sobie wymiane dowodu na mysl o formalnosciach i o gehennie czekania w ogonku do okienka. W krajach, gdzie niczego nie dodaje sie do wody czy do zywnosci wiele rzeczy zalatwia sie przez internet, przez telefon itp. (nawet teraz, po 11/9), gdyz obowiazuje generalna zasada zaufania do obywatela. Polska nieufnosc wobec petenta to relikt chyba jeszcze z czasow rozbiorow, wzmocniony o kilka stopni wielkosci przez system policyjno-administracyjny PRL. Jedyna wina Kaczynskich tkwi w tym, ze ich obietnica taniego i sprawnego panstwa pozostala ciagle obietnica, niespelniona w dodatku, jak wiele innych. Nie moze byc taniego i sprawnego panstwa bez zaufania do obywatela. Obecna administracja nadal jedzie na modelu nieufnosci, i chyba to wlasnie ten pierwiastek nieufonsci rozpylany jest chyba w powietrzu razem ze spalinami lub dodawany jest do wody.

    Natomiast co do punktu VI: wydaje mi sie, ze sprawa prewencji raka piersi zostala wciagnieta przez pewne odlamy prawicy do katalogu feministycznych zachciewajek, podobnie jak wiele innych waznych zagadnien dotyczacych zdrowia kobiet. I w ten sposob, skoro feministki mowia o koniecznosci prewencji, to automatyczna rekacja bedzie niechec do mammografii, i nie z powodu metody jako takiej, ale dlatego, ze mowi o niej np. Kinga Dunin.

    Skok cywilizacyjny to jedno. Autostrady, neostrady, komorki – to tylko gadzety cywilizacyjne. Z cywilizacji wyrasta kultura i o ile skok cywilizacyjny moze dokonac sie szybko, o tyle zmiany kulturowe wymagaja wiecej czasu. Po prostu przyszlo nam zyc i psioczyc w okresie przejsciowym, przez ktory trzeba przejsc jak przez kazda inna chorobe dziecieca.

    Pozdrawiam,

    Jacobsky

  46. Ad info II
    Wiadomo,dlaczego spadla przestepczosc w Polsce.

  47. Zgadzam sie z Sasori’m. Owszem, nie jesteśmy skorzy do załatwiania spraw administracyjnych . Ale nie tylko z wrodzonego lenistwa, ani zapóźnienia cywilizacyjnego. W dużej mierze dzieje sie tak na skutek braku dbałości o obywateli w urzędach administracji. Miałem to samo, co Sasori. Tyle, że z prawem jazdy, a wczesniej z paszportem. Banki jakoś potrafia dopilnowac, żebyśmy na czas otrzymali kary bankowe i przysyłają je nam do domu. A ew. oplatę uwzględniają w okresowych rozliczeniach.
    A administracja? Mało tego, że wymysla wciąż nowe rygory (ilez wniosków odpada, bo zdjęcie się pani urzędniczce nie podoba!), to każe sobie za dokumenty dużo płacić. Jakby to obywatel wymyślil sobie te nowe dowody!
    Rozumiem, że musiałbym zapłacić za wyronienie nowego dowodu osobistego lub prawa jazdy na skutek zagubienia dotychczasowego, ale dlaczego obywatele musza płacić za fanaberie administracji? Nie wystarczy, że płacą podatki?
    A co artykułu Semki – prawie każdy tekst publicystyczny na 2 s. „Rzeczpospolitej” oparty jest na nierzetelnych informacjach, albo na odczytanych niezgodnie z intencją autorów, z którymi polemizują autorzy „Rzepy”, albo na zmyśleniach. Naginanie tez do własnych celów lub obciązanie innych własnymi grzechami (jak np. weryfikacja dziennikarzy) należy do najmniejszych grzechów takich panów jak Wildstein, Semka, Ziemkiewicz, Gabryel czy ten pan, ktorego tata kiedys był wicenaczelnym „Literatury”, a którego nazwisko wyszło mi z głowy.

  48. Panie Redaktorze, Blogowicze,
    krótko o dowodach:
    Po co nagle akcje z krzykiem „od dnia…. książeczkowe dowody są nieważne”?
    Chcą nas policzyć, uporządkować, skontrolować po swojemu ?
    PESEL nie wystarczy ?
    Można na przykład nie honorować starego dowodu przy przekraczaniu granicy, ale wewnątrz kraju dowody wymienią się z czasem same.
    Pamiętam jak w Niemczech całkiem niedawno widziałem ludzi z prawem jazdy jeszcze z lat pięćdziesiątych zwanym pieszczotliwie ze względu na format „Lappe” (szmata) i nikt nie mówił im, że jest nieważne.
    95 % chaosu w urzędach wywołują i tworzą sami urzędnicy.
    Ja mam nowy dowód, ale nie uważam, aby piętnować ludzi za to, że nie zrobili czegoś, co nie jest konieczne z punktu widzenia logiki.
    Sytuacji politycznej nie ma co komentować, lepiej przycupnąć obok Starej Żaby i czekać 🙂
    Pozdrawiam serdecznie

  49. Errata:

    zdanie: „Jako grupa etniczna odstajemy jesli chodzi o przestepczosc…”
    powinno brzmiec „Jako grupa etniczna NIE odstajemy jesli chodzi o przestepczosc…”

  50. O Boziu! Tego “od Sasa do Lasa” na moich kochanych rodaków się uzbierało. Statystyki, na które nawet Prezydent się powołał, wołają na alarm chyba, że w Polsce ilość wypadków drogowych jest przeraźliwie wysoka, w każdym przekroju, na obywatela, na ilość przejechanych kilometrów, na ilość samochodów. Moja statystyka jest taka, że dwóch moich kuzynów, “wybitnych” kierowców, jeden z doświadczeniem z czasów pierwszych “syrenek” skasowali już łacznie 4 autka, oczywiście zachodnie, oczywiście bez ich winy, oczywiście ledwo uszli z życie, gdy ja w tym czasie ani jednej stłuczki nawet nie miałem, ani zadraśnięcia, ani szansy na zadraśnięcie, mimo, że miasto moje jest zapchane samochodami równie równo jak Warszawa, a po kontynencie (nie tylko amerykańskim) przejeżdżam tyle kilometrów, co oni obaj. Czy można wszystko zwalać na podłe drogi i tiry? Przecież wypada jeździć w zgodzie z warunkami. Ale nie Polakowi. Oto przykład. Przyjechała do nas inna para, kierowcy może nie tak “wyśmienici” jak moi kuzyni, ale zapalczywi, że ho-ho, członkowie inteligencji polskiej z dziada pradziada. Jedziemy sobie w dłuższą przejażdżkę w poprzek kontynentu kanadyjskiego, ja prowadzę cały czas, z lasu wali nas w nozdrza zapach żywicy, mimo że okna zamknięte, bo suniemy, droga się wije, jeziorko małe z prawej, jezioro wielkie z lewej (Górne, czyli Superior), a oni mnie popędzają jeszcze. A najbardziej krewka jest niewiasta – co się tak wleczesz? Ograniczenie jest 90 km/h, a ja pędzę 110 – usprawiedliwiam się, ale gdzie tam. Po takiej gładkiej i szerokiej szosie? – z pogardliwym niedowierzaniem dopytuje się ona, jak by nie widziała szybkościomierza. Czy widzisz tablice ostrzegawcze, że łosie przechodzą często przez drogę i spowodowały już wypadki? – tłumaczę jak Polak Polce, zastanawiając się, czy może ona sobie wyobrazić skutki zderzenia z łosiem. No i się zdarzyło. Nie, nie łoś. Policja. I kto płacił mandat? No przecież nie ona. Jeszcze sobie tylko odpowiednio pomyślała o mojej rozmowie z policjantem, że nie chciałem go przekupić, zbajerować. Cholerka wie co pomyślała, przecież rozmowa była po angielsku.

    A dzisiaj czytam w Onecie, co znamienity polski dziennikarz ma do powiedzenia gazecie “Tageszeitung”. Dwa jego stwierdzenia mnie zatrzymały.

    (1) “Neoliberalne reformy wprowadziły Polaków w biedę … dziś blisko 60% Polaków żyje poniżej minimum socjalnego”. A dla porównania i poprawności wywodu (już nie mówię o sprawiedliwości i uczciwości), jaki procent Polaków żył poniżej minimum socjalnego w roku 1980, albo 1989? Wtedy były wyłączenia prądu i masowe niedobory żywności, ale statystyk biedy nie było. Były strajki na tle poziomu życia, po podwyżkach cen, była emigracja ekonomiczna, fikcyjnie utrzymywano pełne zatrudnienie, stąd bezrobocie było zerowe.

    (2) “Ludzie przegrani nie mieli przez 15 lat własnej tuby”, żali się w imieniu ludu ten wybitny dziennikarz aby objaśnić fenomen PiS i Samoobrony. Ale zapomniał o SLD dwukrotnie, o AWS, o PSL, o Solidarności i innych partie za czasów Suchockiej? We wszystkich tych przypadkach, partie obiecywały gruszki na wierzbach, różne cuda, ale potem okazywały się liberalne. Dlaczego? Bo musiałby być, inaczej gospodarka wywróciłaby się. Gdyby Polska była piątym eksporterem ropy naftowej przy cenie 70 dol za baryłkę, to każdy z tych premierów mógły być Chavezem. Ale rzeczywistość jest inna, niestety. Gdyby Polacy, którzy podobno mają wysokie kwalifikacje, zechcieli je dopasować do zapotrzebowania na rynkach światowych … Gdyby pracownicy byłych PGR czy dawni chłopo-robotnicy potrafili konkurować z absolwentem jakiegoś zapyziałego uniwersytetu w Uttar Pradesh, to robotę w wielkich firmach komputerowych mieliby zapewnioną (o ile Rzplita podciągnęłaby na czas światłowody do ich czworaków).

    Wybitny dziennikarz to red. Naczelny “Krytyki Politycznej”, wschodząca gwiazda lewicowej myśli, Sławomir Sierakowski. Ale ja nie widzę w tym nic nowego, to samo krytykowanie III RP, bez źdźbła konstruktywności.

    A jednak coś łączy to nierzetelne opisywanie polskiej rzeczywistości i niewątpliwych problemów w niej tkwiących z niechlujstwem ludu. Z nie wyrabianiem dowodu osobstego i nie myciem zębów, z nie chodzeniem na badania i z nie używaniem dezodorantów. Wydaje mi się, że inteligenckie elity w swej niechlujności, aby usprawiedliwić ją i ukryć, obiecują ludowi bajki z 1000 i jednej nocy o minimum socjalnym i schładzaniu gospodarki przez NBP, przez to dodatkowo lud demoralizuja, zamiast dać przykład najpierw tzw. dobrej roboty, punktualności, porządku myślowego, etc, a potem narzucić dyscyplinę wszystkim bez wyjątki. A tak to się burdasi i kisi, od Sasa do Lasa.

    P.S. W jakim celu Tusk ma się spotykać z Bratem Młodszym? Ktoś może mi wyjaśni, proszę.

  51. Informacja VII.
    Spadek bezrobocia, wzrost poziomu bezpieczeństwa obywateli i wzrost gospodarczy w Dźbowie. To małe, kilkutysięczne, osiedle, pozostałość po częstochowskim górnictwie rud żelaza wyraźnie zmieniło się na korzyść w ciągu ostatnich dwóch lat. Zdecydowana większość nieudaczników, z wyjątkiem kalek i inteligentnych inaczej, przeniosła się na Wyspy. Zmniejszona konsumcja w miejscowych barach i liczne zejścia spożywających „meksykankę” zbawiennie wpłynęła na poczucie bezpieczeństwa obywateli. Co za tym idzie ludzie przestali się bać i zaczęli pracować. I to jak! Wystarczy spojrzeć na kronikę ostatnich dni prowadzoną przez młodego człowieka:
    http://dzbow.blog.onet.pl/.
    Dwa lata przyjaznych zwykłym ludziom rządów braci K. Jakież osiągnięcia. Podobno ostatnio widziano zdziwionego (wydawało się, że to niemożliwe, a jednak) redaktora Marka Przybylika na drugim brzegu Konopki.

  52. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    A. Falicz – 24.08/04:06 ma absolutna racje piszac o tzw. spoiwie – z kitem nie mylic Ok – ktory jest na sile wciskany. Przez dziesiatki lat owe spoiwo wydlubywano w okreslonym celu. Wiadomo przez kogo. To tak tylko na marginesie.

    Mistrzowie w sztuce – rzeznicy – zdejmowania skory niedzwiedziowi na zywca przerazeni sa, zatroskani, ze niedzwiedz lnieje.
    To co zainstalowane po 1945 zostalo, odkrecane bedzie przez wspolnote chrzescijanska przez wiele lat, jezeli nie pokolenia.

    aliendok – wracajac do „Strings’a”. Szok.
    Pare dni temu „dziurke” we wszechswiecie odkryli. W dziurce niczego nie ma, kompletnie niczego. Przekroj dziurki +/- 1 miliard lat swietlnych wynosi i kolo Andromedy lezy.
    W takiej ciemnej wielkiej pustce cos moze jednak byc i wisiec na wlosku
    – prawda?

    F.S. von/od Diasporski

  53. Jacobsky,
    Piszesz:“Wydaje mi sie, ze liczna emigracja na Wyspy to w sporej czesci wysyp ludzi, ktorym i tak nie powiodloby sie nigdzie: ani w Polsce, ani w Anglii czy dajmy na to w Kanadzie”.

    Ryzykownie mi się wydaje. Doniesienia o wyczynach najmłodszej fali emigracji Polek i Polaków w Lonynie i na pobliskich dworcach nie oddają całości obrazu, są to wyrywki. Statystyka przestępstw nie jest odniesiona do wielkości populacji poszczególnych grup etnicznych. Jest wiele przypadków normalnych karier, prasa też o nich donosi.

    Z kolei nasza średnia wiekowo emigracja lat 80-tych miało swoje ekscesy w początkowej fazie “asymilacji”, ale wtedy o nich nikt nie pisał. Chociaż był taki jeden co tworzył niebotyczne legendy chwały i fantazji emigranckiej, znakomity nasz dramaturg i nowelista, Janusz Głowacki. Albo ten pan literat z Wrocławia/Nowego Jorku, Piotr Siemion (“Niskie łąki”).

  54. Jacobsky
    w czasopismach i na czeskim portalu znajdziesz informacje. Jeśli chodzi o propagandę, często spotyka się ją w felietonach dziennikarzy nie znających się na rzeczy, za to uwielbiających wypowiadać się na dowolny temat. Chodzi zarówno o propagandę za, jak i przeciw tarczy. W tym temacie potrzebna jest rzetelna dyskusja obywateli, ale do tej dyskusji wciąż brakuje im wiedzy. Ergo jeśli będzie np w tej sprawie referendum, przy takim stanie wiedzy jak obecnie, to będzie decyzja na ślepo. Dlatego uważam np propagowanie pomysłu na referendum za albo głupotę, albo działanie w złej wierze. Za to rząd powinien podjąć akcję informacyjną, zamiast próbować siłą narzucić rozwiązanie, nawet słuszne, w tak ważnej sprawie.

    Przy okazji – właśnie wyczytałem w wiadomościach, że Rosjanie przykręcili Niemcom kurek z naftą. Może Niemcy w końcu się zorientują, że obecna Rosja w której obowiązuje imperialny paradygmat nie jest i nie będzie bezpiecznym źródłem energii. Zwiększanie importu energii z Rosji tylko żywi tych, którzy ten paradygmat podtrzymują.

  55. Skad ten Tuwim wyciagnal te wozy asenizacyjne ? Czy napisal z daleka, gdzie juz naprawde byly ? Czy wtedy byla to wielka „pacforma” z konskim napedem ? To skrot do opisu polskiej sytuacji zawsze. Jezdza i jezdza, jaka i ktora RP by nie byla. Beznadziejnosc przewalania smieci z miejsca na miejsce. Polska genialnosc nigdy nie daje zadnych konkretnych rozwiazan. Koszmar babrania sie w smieciach – polskie zycie. A moze, raz w miesiacu, pan Daniel napisze o czyms co zmienia sie na dobre ? O jednym sprzatnieciu jednych smieci, w jednym miejscu, raz na zawsze ? Jak Mu sil starcza na miedlenie tego marazmu dzien w dzien ? Ta monotonia biadolenia i refrenujacy chorek blogoglutow sa gorsze niz rzeczywistosc. Choc raz chcialbym sie usmiechnac rano, po zajrzeniu do Blogu.

  56. Jacobsky,
    Poznalismy sie rok temu, przy zupie. Bylismy zgodni, ze zupa sie musi nawarzyc. Ale – osiemnascie lat ? Lubie jak piszesz, bo w miare krotko, bez zbednych dywagacji i tasiemcow ktore u innych sa do zupy. Wtrac sie, bede rad. So long, Okon.

  57. Wiadomość kolejna: właściciel autostrady z Krakowa na Śląsk nie obnizy oplat, chociaż kierowcy sie buntuja z powodu korków spowodowanych remontami,
    Nie wiem kiedy ta „autostrada” powstała, ale przemieszczając sie przez kilka lat autokarami z Polski do Włoch nigdzie nie widziałam „remontów autostrad”.
    Co my właściwie mamy? Czy to aby napewno autostrady, że trzeba ciagle remontować?

  58. Za Waldemarem – jestem równiez zdania, że ludzie powinni ponosic konsekwencje niefrasobliwości – placic ogromne kary na nie wymieniony w terminie dowód (kilka lat do dyspozycji!), za ratowanie zycia idiotom lezącym w wysokie gory bez przygotowania albo i z dzieckiem(!!!) a udział w glosowaniu powinien byc obowiazkowy!!!
    To tak dla nauki demokracji, dyscypliny i postawy obywatelskiej.
    Żaden rząd, jakikolwiek byl, jest czy będzie tych spraw za obywateli nie zrobi.
    Jestesmy ciągle na etapie łajzy, ktora musi IM na przekór, a tymczasem strzela we własna stopę.

  59. Czarnowidstwo nie poplaca Szanowny Redaktorze! Moze sie jeszcze okazac, ze Polska wyprzedza Europe pod wieloma wzgledami. Na przyklad powrot do transportu konnego. Przeciez kon to naturalne zrodlo energii odnawialnej! A na zdrowej konskiej kupce rosna najsmaczniejsze pieczarki- naturalna zdrowa zywnosc. A w dodatku ograniczamy przez to emisje gazow cieplarnianych. Polska moze byc prawdziwym, zdrowym skansenem Europy . Miejscem gdzie zagonieni, struci spalinami i znerwicowani europejczycy zachodni beda mogli uprawiac zdrowy wypoczynek ekologiczny. Festina lente . W rozwoju kraju najwazniejsza nie jest szybkosc ale dobrze wybrany kierunek.
    A co do wymiany dowodow osobistych to tez co nagle to po diable. Dlaczego nie pozwolic po prostu wygasnac starym dowodom stopniowo i wymieniac dokumenty tozsamosci na nowe wtedy gdy ich posiadacz bedzie do tego zmuszony okolicznosciami? Ominiemy w ten sposob niepotrzebne kolejki w urzedach. Nie wszystko co jest nowe jest automatycznie lepsze i wygodniejsze a biurokracja polska chociaz wolna to i tak dziala niejednokrotnie sprawniej niz niemiecka czy amerykanska.

    Przez Szanownego Redaktora przemawia niecierpliwosc , ktora nie idzie w parze z wiekiem. Czy naprawde cos sie stalo, ze kobiety ignoruja badania mamograficzne wspanialomyslnie oferowane „bezplatnie” przez NFZ? Jak mi sie wydaje cycki sa jeszcze wlasnoscia prywatna i wobec tego kwestia skorzystania z ich przegladu jest decyzja ich wlascicielki. To nie samochod, ktorego stan techniczny musi byc poprawny aby nie stanowil on zagrozenia powszechnego.

    Prawda, ze nasi szanowni rodacy dopuszczaja sie zagranica najprzerozniejszych wystepkow. Na przyklad w USA zaslynely bandy polskich cyganow z okradania centrow handlowych na skale przemyslowa.
    Polscy pracownicy pracujacy „na czarno” dewaluuja tez rynki pracy obnizajac ceny pracy dla bezrobotnych obywateli panstw zachodnich. Kto by tam chcial wynajac w Londynie do sprzatania bezrobotna hinduske bez wyksztalcenia, ale obywatela brytyjskiego, jezeli moze dostac za pol ceny polska nauczycielke czy pielegniarke do tej samej pracy? Ale patrzymy tez optymistycznie na te same zagadnienie. Gdyby udalo nam sie wyeksportowac wszystkich cyganow do USA czy Europy zachodniej jak bardzo poprawilaby sie jakosc zycia w kraju! A przesylane przez nich do kraju cenne dewizy pomogly by utrzymac ten niezwykly boom gospodarczy jakim sie cieszy IV RP. No a gdyby wyjechali na szersza skale pracownicy sluzby zdrowia przekwalfikowujac sie w dol w hierarchii zawodowej ale w gore pod wzgledem wynagrodzenia, to dla pozostalych pozostalo by wiecej pieniedzy z NFZ. To zas pozwoliloby podniesc wynagrodzenie do wymaganego przez nich poziomu.

    Czyli nie ma co biadac, dobrze jest jak jest. Jak pisal Boy.

  60. „Przez Bulwary Misyjne
    Jadą ZA MIASTO wozy asenizacyjne…”
    I niech tam zostaną.

  61. „halszka31/3 pisze:
    2007-08-24 o godz. 13:15

    Zastanawiam się ( z dużą dozą życzliwości), dlaczego spora ilość naszych emigrantów jest tak ortodoksyjna.”

    Halszko, jakos tak czesto jest, ze kazda fala imigracyjna (co 10 lat mniej wiecej…) ma w glowie obraz Polski takiej jaka ona byla w czasie wyjazdu. I czasem to podejscie do spraw i problemow Polski utrzymuje sie pomimo wizyt w kraju… Widzialem to w Kanadzie, gdzie emigracja wojenna (i krotko po-) uwaza, ze ci z fali lat ’80 to „komunisci”… nie mowiac juz o przedwojennej arystokracji (tej prawdziwej i tej w cudzyslowiu). Tak wiec moge sobie to spokojnie wyobrazic, ze gdyby moj dziadek, ktorego brat zostal zamordowany w Katyniu, wyjechal zaraz po wojnie z rodzina z Polski, to ja bym teraz pewnie tez mowil o czerwonych pajakach jak pan Domaradzki tutaj…

  62. W Kanadzie dowodow osobistych nie ma, jako takich. Natomiast prawo jazdy jest w normalnej sytuacji odnawiane co 5 lat. Podobnie paszport – waznosc traci po 5 latach. NB wyrobienie paszportu to jedno zdjecie, jedno poswiadczenie, jedna wizyta w okienku paszportowym i okolo 5 dni czekania. Wszystko za oplata rzecz jasna (w sumie okolo 80 dol).

  63. „Jaka ta IV RP była, to była, ale jedno trzeba jej przyznać…”

    …że się nie nudziliśmy 🙂

    I to by było na tyle jeśli chodzi o IV RP – przynajmniej taką mam nadzieję…

  64. Telegraphic Observer,

    oczywiscie, ze ryzykowne. I subiektywne. Nie bede sie upierac przy swoim i jestem swiadom, ze polska emigracja w wiekszosci to jednak success story, nie zaleznie od tego jak i czym mierzyc ten sukces.

    Uprzednio oparlem sie na wlasnym doswiadczeniu, kiedy w latach 80-tych znalazlem sie w Niemczech na troche ponad pol roku pobytu zarobkowego. Wiedzac, ze i tak wroce do Polski funkcjonowalem w Niemczech zupelnie inaczej niz gdy postawilem po raz pierwszy noge w Kanadzie, wiedzac, ze to na zawsze. Pamietam tez, ze moi wspoltowarzysze pobytu czasowego w Niemczech zachowywali sie podobnie do mnie: 3 x „Z” i wrocic. Te trzy „Z” to „zarobic”, „zapic”, „zapomniec” o upodleniu, ktore to upodlenie znakomicie leczyl szelest zarobionych DM z mysla o poworcie do domu. Zadnej asymilacji, ot tylko przezyc pobyt w Reichu i miec troche funu.

    Oczywiscie, ze dzis Polacy w Anglii funkcjonuja na innych zasadach niz my w Reichu, 20 lat temu. Ale czy wszyscy Polacy ? Byc moze nie, i mimo istniejacych mozliwosci nie sa oni na tyle uniwersalni, zeby z tych mozliwosci korzystac bezkonfliktowo ?

  65. W budowaniu demokracji od 1989 roku w moim odczuciu popełniono wiele błędów, dlatego wielu obywateli zniechęciło się do aktywnego uczestnictwa w życiu publicznym. Do władzy dochodziły często partie populistyczne głosząc nośne programy wyborcze skierowane do określonych i podatnych grup społecznych. W tzw. IV RP mimo rozpędzonej gospodarki PiS trafił na podatny i stabilny liczebnie elektorat (mniej wykształcony, nie korzystający ekonomicznie z przemian rynkowych, itd.) i przy pomocy tuby ojca Rydzyka skokiem na taśmę wygrał wybory. Główne hasła wyborcze to walka z „układem”, rozrachunki z przeszłością, państwo solidarne, wrogość wobec sąsiadów, 3 mln. mieszkań i jeszcze inne, ale 4 mln. obywateli uwierzyło i poparło. Partia PiS pod kierownictwem Braci to sprawny populistyczny mechanizm, ale jest to tylko pewien etap budowy demokracji. W przyszłości (mam nadzieję) aktywne społeczeństwo obywatelskie nie nabierze się już na populizm, ale za ile lat … .
    W poważnych wskaźnikach społeczno-ekonomicznych na 1 mieszkańca oscylujemy w okolicach 50-tki i pokazuje to jednak nasze duże zapóźnienie cywilizacyjne. Mamy też sukcesy, a młodzi wykształceni Polacy dobrze sobie radzą. Nie jesteśmy także potęgą liczebną i stanowimy około 0,6 % mieszkańców globu tj. 32 miejsce.
    PS. Problemów Polska ma jeszcze dużo do rozwiązania, ale nie wierzę w populistów i ich fikcyjne recepty. Populiści zawyżają nam tylko wpisy do Księgi Rekordów Guinnessa, a obecnie mamy ich około 0,5 % tj. w normie. Ale tylko dzisiaj można dopisać kilka np. przygoda w windzie, czas trwania obrad sejmu, jak się mury pną do góry na konferencji ministra Barszcza.

  66. badger:

    „Za to rząd powinien podjąć akcję informacyjną, zamiast próbować siłą narzucić rozwiązanie, nawet słuszne, w tak ważnej sprawie.”

    Nie, nie rzad. Sadze, ze to jest najgorszy z podmiotow do podejmowania akcji informacyjnej, bo w jego wykonaniu bedzie to zawsze akcja propagandowa. Rzad, opierajac sie na istniejacych prawach o konsultacji spolecznej (konsultacje spoleczna rozumiem proces, w ktorym miedzypartyjne cialo opiniodawcze zlozone w ekspertow z danej dziedziny umozliwia wypowiadanie sie na dany temat obywatelom oraz grupom spolecznym, w tym przedstawicielom rzadu, w rezultacie czego, na podstawie zgormadzonych opinii powstaje raport z ewentualnymi zaleceniami i rekomendacjami w analizowanej sprawie), a wiec rzad, w oparciu o tak rozumiana konsultacje spoleczna podejmuje decyzje, ktora ewentualnie weryfikowana jest albo przez Sejm, albo w referendum.

    Na takim forum kazda opinia rownowazona jest przez kontropinie, scierane sa rownowazne poglady i scierane na proch sa poglady nie majace pokrycia z rzeczywistoscia. Dodatkowo, proces ten wymusza otwartosc wszystkich stron zainteresowanych sprawa. Oczywiscie wszystko opiera sie na zalozeniu, ze stopien zaangazowania spolecznego w zycie publiczne jest wystarczajaco wysoki, zeby przekroczyc pewien poziom krytyczny, potrzebny dla wiarygodnosci konsultacji. I z tym moze byc najwiekszy problem w Polsce.

    Nie sadze, zeby jakikolwiek portal informacyjny mogl spelniac podobna role. Zwlaszcza portal rzadowy czy fachowy, o dosc ograniczonym zasiegiu spolecznym.

  67. Czy to mial byc zart gospodarzu ?

    Najważniejsze powody, dla których w „P” nie było weryfikacji, były dwa: parasol MFR, który był wicepremierem, a następnie premierem, oraz swoista autoweryfikacja, czyli dobrowolne odejście z redakcji około 1/3 dziennikarzy, co nie było po myśli władzy.

  68. Julian Tuwim „Bal w Operze
    „Jadą ze wsi wozy
    Aprowizacyjne,
    Jadą na wieś wozy
    Asenizacyjne.
    Przy rogatce się minęły
    Pod szlabanem,
    ak kareta ślubna z karawanem.
    Przyjechała na targ zielenizna,
    Przyjechał nawóz na pole,
    I zaczęła nowy dzień ojczyzna,
    Żeby pełnić posłannictwo dziejowe
    I odegrać historyczą
    Rolę.”

  69. Z drugiej strony, nie jestem pewien czy faceci mają prawo krytykować panie, że nie chodzą na mammografię, choćby nawet dopłacano. Podobno nie jest to przyjemne badanie. Ale jest p. Cargo, która wyjaśnia nam jak się te sprawy mają, w przekroju klasowym i regionalnym. Dzięki. Proszę o więcej takich opowieści.

    Faktycznie, blog ten przez długie miesiące był atakiem na Kaczyńskiego, a także kontratakiem, z pozycji tzw. ortodoksyjnych. Ostatnio Gospodarz wpisuje się bardziej z krytyką jego wyborców, byłych, przyszłych i potencjalnych, oraz szuka źródeł historycznych polskich paranoi. Faktycznie, jest to deprymujące. Ale jak ktoś chce się rozweselić to ma inne blogi, również “Polityki”. Tam się dowie, że w Polsce orkiestry symfoniczne grają i ptaszki trilikają w najlepsze, jak za najlepszych czasów.

  70. Ja również dostałam list z NFZ w sprawie mammografii, ale nie skorzystałam, bo wyraźnie było napisane, ze bezpłatnie robi się ja co 2 lata. A ja w ubiegłym roku zrobiłam. Inna rzecz, że najblizsze miejsce, gdzie mogłam zrobić tę mammografię to warszawa, czyli ponad 60 km od mojego miejsca zamieszkania. Pojechałam, bo komunikacja do Warszawy jest ode mnie niezła. Ale przecież bywa różnie.

  71. T.O 16:28

    Polemizujesz również z autorem „Klęski Solidarności” prof.Dawidem Ostem, który jest autorem tych tez. Nie jestem ekonomistką, ale książka zrobiła na mnie duże wrażenie, widocznie na Sierakowskim także. Główna myśl profesora, z którą się zgadzam ( pisałam o tym w poprzednim blogu) jest taka: NIE ZAGOSPODAROWANO KAPITAŁU SPOŁECZNEGO , kapitału ludzkiego ,równolegle -z transformacją gospodarczą.

  72. Observerze,
    1. nie wiem kiedy wyjechałeś z kraju, ale już za komuny o talentach naszych (polskich) i zaradności rodaków, krążyło takie powiedzenie: gdyby Sahara była w Polsce to na 100 % zabrakło by w kraju piasku.
    Sami się tak ocenialiśmy, tyle, że odnosiliśmy tą ocenę do „onych” nie do siebie. Ale coś w tym jest.

    2. Po co L. Kaczyński chce się ponownie spotkać z Tuskiem ?
    Bo najwyraźniej panowie nie dogadali wszystkiego do końca. Stąd rozbieżności, które muszą zostać „dogadane”. A może to „niedogadanie” to konsekwencja wypitych 4 flaszek winka i tzw. przerwy w życiorysie ?
    W każdym bądź razie istniejące rozbieżności wskazują na pilną konieczność ponownej rozmowy.
    A może winko było dobre i jeszcze parę butelek zostało ?

    Bobola znalazł sposób na poprawę sytuacji gospodarczej kraju (niezłej) i bytu społeczeństwa. Hurtowa emigracja Cyganów (poprawniej – Romów).
    Ten pomysł można udoskonalić i rozwinąć. Wyemigrujmy wszyscy z wyjątkiem emerytów i rencistów ( bo nasze emerytury i renty po przeliczeniu na euro starczyłyby na parę hot-dogów ).
    Wtedy przysyłane przez nas cenne dewizy uczyniłyby z Polski eldorado. Dla emerytów i rencistów. Jakie to proste.
    Cholera, nie wiem czy Bobola mówi poważnie czy gra z nami w „jojo”.

  73. Z pewnością autor „Blog En passant” ma wiele do zawdzięczenia systemowi gdy partia miała patentna mądrość.Z pewnością może znakomicie uzasadnić tezę o braku praworządności tamtych czasów i technologię transformacji systemowej z utrzymaniem praworządności jako cnoty.Polityka wasalna wobec nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego miała kontynuację w braterstwie broni spadkobierców wojennego komunizmu z demokratami wojennymi.Dalej wypadki toczą się na zasadzie śnieżnej kuli.
    Można się spodziewać,że wiedza Daniela Pasenta sięga również obiegu nieetycznych funduszy,które rodzą sposób sprawowania władzy sprowadzający się do działalności przestępczej a nawet zbrodni.Myślę tu o tajnym państwie,które w sposób obrazowy opisał Jan Karski.Do czasu okupacji można odnieść aktualną rzeczywistość.Uczciwość intelektualna winna również zobowiązywać do oceny krytycznej judaizmu,jako korzeni rasizmu. Taką odwagę zaprezentował przecież Żyd Karl R.Popper oceniając sposoby sprawowania władzy sprowadzające się do zbrodni i masowych mordów.Kontynuacją tego procesu miała być prywatyzacja wojen dziecko wyższości szkoły biznesu nad szkołą ekonomii.

  74. Halszka 21:46:

    Czytałem fragmenty tekstu Davida Osta, a może raczej wywiad w GW kilka tygodni temu. Musiałbym poszukać go, aby sypnąć konkretem. Było tam kilka punktów, z którymi zgadzałem się nawet bardzo. Ale nierównowaga makroekonomiczna i struktura gospodarki w 1989 była koszmarna. Dywindenda (popiwek) była koniecznością. To był wrzód – w moim neoliberalnym przekonaniu.

    Ale jak można szastać tezą, że “przemiany wprowadziły biedę”. Bieda przecież już była za schyłkowego PRL-u. Widziałem ją na wsiach, perspektyw nie było dla młodych. Sam byłem w biedzie – relatywnie rzec biorąc. Zamykanie zakładów, i to wcześniej niż później, było zatem konieczne. Robotnicy musieli zostać przemieszczeni, powinni sie przekwalifikowac, chyba, że zarzucono by model gospodarki otwartej i wymiany handlowej ze światem – za cenę oczywiście niższej i gorszej konsumpcji. I kto miał do nich, robotnikow dopłacać? To przeciągałoby wychodzenie z biedy. Inna sprawa, że bunty robotnicze dołożyły się do tej biedy. Można sobie wyobrazić życie bez strajków i walki z komunizmem, spokojne, bez dobrobytu, ustabiliziwane na poziomie lat 60-tych …

    Sprawa nie zagospodarowania kapitału społecznego jest wielce dyskusyjna. W moim przekonaniu ten kapitał należało dopiero stworzyć, nie przypominam sobie, abym w roku 1983 miał poczucie jakiegoś zakumulowanego kapitału społecznego. Było rozgoryczenie, wegetacja. Co innego 1989. Tego nie znam – mnie już nie było, ale wątpię. Kapitał społeczny to pojęcie nieprecyzyjne. Więzi społeczne były, wydaje mi się, porwane. Przede wszystkim należało odbudować zaufanie między reżimowcami, a solidaruchami. Reżimowcy to był jednak główny zasób wiedzy i fachowców, może nie koniecznie dla kapitalizmu, ale solidaruchy nie były lepsze. Powiedzmy, istniał kapitał społeczny do funkcjonowania w socjaliźmie, ale należało teraz tworzyć nowe instytucje i na ich bazie zupełnie nowy kapitał. I to robiono, ale cierpliwości zabrakło.

    Czy nie można było kontynuować tzw. III RP, teraz gdy gospodarka wreszcie ruszyła z kopyta, gdy Polska weszła do Unii i zaczęła ją ssać? Systematycznie poprawiać niedoróbki. Tyle ludzi poszło za Lepperem, za Rydzykiem …

    W moim przekonaniu Polska przechodzi bóle wychodzenia z komunizmu. Większość przyczyn kaczyzmu dopatruję się w PRL-u, a nie w zamierzchłej historii, nawet nie w Powstaniu i AK. Każdy naród miał swoje dramaty, nie tylko Polacy mieli zabory i dwie wojny. Norman Davis niedawno przypominał w GW – to tyle o wczorajszym wpisie Gospodarza.

    P.S. Jest w czytelni książka D.O. “The defeat of solidarity. Anger and politics in postcommunist Europe” (2005) – jak znajdę czas, to zajrzę, bo nie można wyporzyczyć do domu. Bo wydawać $21.14 (+ tax) – za duże ryzyko dla mnie 🙂
    Mam wrażenie z recenzji tej książki, że jest to lament po fakcie. Lament, bo nie przedstawia alternatywy dla tego co się stało. A że się źle stało, to jak pisze Chris, winien jest Stalin 🙁

  75. wypożyczyć …

  76. Polska nie była i nigdy nie będzie żadnym mocarstwem pod żadnym względem. Położenie naszego kraju, brak „przygody” kolonialnej, trauma, jaką były rozbiory Polski i wojny światowe, przeszło półwiecze rządów komuszego pomiotła, to na pewno jedne z najważniejszych czynników, które spowodowały, że naród polski jest ubogi.
    Ubogi w tradycję budowania demokracji, nie, mówieniu o jej budowaniu, czego dowodem były poprzednie rządy, ale budowaniu, takim najprawdziwszym z prawdziwych – wyznaczeniu konkretnych norm, ram, potem dawaniu przykładu i rozliczeniu za winy.
    Zapaść cywilizacyjna trwać będzie jeszcze może nawet kilka wieków, zanim zrównamy się z takim krajami, jak Wlk. Brytania, czy Francja; ale na pewno nigdy ich nie przegonimy.
    Polska dzisiaj może być jedynie krajem, którego głos słychać wśród innych krajów, podobnych, a może nawet całkiem niepodobnych, bo po prostu zupełnie innych. Ten głos, to nie żadne pohukiwanie świadczące o tym, że zjedliśmy wszystkie rozumy, ale pokazywanie, że mamy własne zdanie, przypominanie, że z nami również należy się liczyć, że z nami trzeba rozmawiać, można, jeśli się tylko chce, dyskutować etc. etc. Negowanie każdego dosłownie najmniejszego kroczku rządu w kierunku dokonania zmian, wyolbrzymianie potknięć i umniejszanie zasług, to właśnie takie pohukiwanie, które w zasadzie nie wiadomo czemu służy – a może niektórym weszło w krew ogłupianie ludzi do tego stopnia, że trawi ich do tej pory jeszcze gorączka władzy za wszelką cenę, a drogę do niej widzą właśnie w taki sposób?
    Wszystkie problemy są jednakowo ważne, i o wszystkich trzeba głośno mówić; jeśli trzeba, to potępić. Trzeba jednak mówić, rozmawiać i rozprawiać, a nie tylko szydzić i szydzić … i czarnowidzić.

  77. andy 20:14
    …obyś żył w ciekawych czasach…
    nikomu tego nie życzę
    Stara Żaba

  78. telegraphic observer jedyny napisał poprawnie :”od Sasa do Lasa”.
    przepraszam, na ogół nie zwracam uwagi na literówki, bo każdemu się ręka na klawiaturze może omsknąć i robienie z tego problemu jest bez sensu, ale w tym powiedzeniu chodzi o miotanie się pomiędzy dwoma kandydatami na króla Najjaśniejszej…

  79. cd: …o czym może nie wszyscy wiedzą.
    -jak się Panu Moderatorowi uda, proszę to skleic w jedną całość.
    z góry dziękuje
    stara Żaba

  80. No tak, porządny obywatel myje zęby i chodzi do urzędu na każde wezwanie i… donosi, prawda Panie redaktorze? :-)))) O Pana tekstach z okresu stanu wojennego nie wspomnę, chociaż może przydałoby się wydać mały zbiorek? :-)))) Tak prawdę mówiąc, to uważam że kompromituje Pans swoim nazwiskiem i twórczością dzisiejszą Politykę. Baczyński powinien wysłać Pana na emeryturę. Doprawdy, najwyższy czas :-))))) Pozdrawiam serdecznie 🙂

  81. Re:rycho

    Dzieki za ten wpis.

    Ciagle nie mozna bylo zrozumiec co sie za tym wszystkim kryje.
    Dopiero po tym kapitalnym wyjasnieniu rycha wszystko poukladalo sie i zaczelo miec jakis sens .

    Teraz rzeczywiscie czekam na dalszy ciag.. Co wnet nastapi.

    Bo bez programu ani rusz.

    Pozdrawiam

  82. „Jadą ze wsi wozy aprowizacyjne,
    Jadą z miasta wozy asenizacyjne…”
    Napisał, oczywiście, genialny Julek Tuwim. (Żyd – dodam dla tych, dla których ma to znaczenie).

  83. @Stara Żaba
    Po prostu szukałem pozytywnych stron „rządów” Jarka K i tylko to znalazłem 🙂

  84. Rozmawialem z kilkoma moimi przyjaciolmi z Polski (profesorowie). Wszyscy sie zgadzaja ze to ostatnie podrygi ukladu komunistycznych zlodziei, pacholkow Rosji i lizydup Szwabow. Dzis Polska wychodzi na prosta, do wspanialego rozkwitu na bazie prawdy. Narod polski wkrotce bedzie sedzia i podejmie decyzje ze miejsce zlodziei jest tylko na smietniku historii. Polska znow bedzie wspanialym krajem, bez Lepperow, Gietrychow, Kwasniewskich, Walesow, Michnikow,Gieremkow,Mazowieckich,Millerow,Peczakow,
    Jakubowskich,Tuskow,Szetynow,Piskorskich,bufetowej z W-wy,Sobotek itd…….Nastepna nocna zmiana sie nieudala.

  85. >Bobola 2007-08-24 godz.19:16

    Uwaga!Bobola redivivus!Wrócił i twierdzi,że rozwój Polski powinien być oparty na transporcie konnym byleby ten transport podążał we właściwym kierunku.Ponadto odkrył,że cycki są własnością prywatną.

    a.j

  86. T.O
    Ktoś powiedział, że nie żyjemy już w czasoprzestrzeni, przeszliśmy do przestrzeni prędkości. To jest nasze lludzkie środowisko. Zastanawiam się, jak wpisać wydarzenia polskiej transformacji w tezy „Trzeciej fali” Tofflera. Czy w tamtym czasie opisywane przemiany już zaczęły nas dotykać, czy poddaliśmy się już bezwiednie procesom globalizacyjnym? Mam wrażenie,że byliśmy już na początku drogi przemian zachodzących w świecie, niejako zdeterminowani tymi zmianami. W tym kontekście, książka Osta jest dla mnie tylko polskim wycinkiem rzeczywistości.
    Pozdrawiam Halszka

  87. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ewa – 24.08., godz. 23:12

    Bardzo rozwazne spostrzezenia.
    Ewo tak jak napisalas, mamy inna „glebe” na ktorej rosniemy ale te same wiezi kulturowe czyli nawoz. To bardzo wazne jest, to jest podstawa.
    To sila wspolnoty jest, jej roznorodnosc. Jej przekladaniec, jej zdolnosc podmieniania sie, przenikania, jednoczesnie zachowujac swoja umowna kropke nad „ i ”. Juz za pare dni otwarta granica bedzie, granica przed ktora przestrzegala „Polityka” tam jest inna kultura.
    Inny jezyk inna fonetyka inne tempo, zgoda. Ale kultura? W Niemczech tez zajadaja sie bigosem i polskim swiezym chlebem. Nie wspomne o salcesonie czy ogonowce. Smakosze zajada sie wypiekami z gliny Dr. Edker (/) lamanego Baronem Solvay’em

    „Zapasc cywilizacyjna trwac bedzie jeszcze moze nawet kilka wiekow zanim zrownamy sie z takimi krajami jak: WB./F.; ale napewno nigdy ich nie przegonimy”
    Nigdy nie mow nie?. Niech oni zrobia tyle dla Europy co Polacy w ostatnich 5-u wiekach, a potem bedziemy dalej rozmawiac.

    F.S. von/od Diasporski

  88. To komunisci na rozkaz Kremla ukrzyzowali Polske, polozyli ja do grobu. A ona zmartwychwstala pod przywodctwem Kaczynskich. Oni popelniaja bledy, tak jak nasz wielki wodz Pilsudzki, ale kochaja Polske i to jest powodem dla ktorego branie PIS. Inni dla wlasnych interesow gotowi sa utopic Polske w kiblu.

  89. Przeczytajcie te wywiad. Moja babcia powiedziala ze tak potrafi napisac tylko prawdziwy Polak. Przeczytajcie to prosze.
    http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_070825/plus_minus_a_5.html

  90. Pan Chris żyje na przełomie XVII i XX (!) w. Jak inaczwj można wytłumaczyć jego bogoojczyźniane poglądy. Równie dobrze można twierdzić, że wybitny prawnik Ziobro znacznie przewyższa różnych wykształciuchów z niesłusznych ujotów.
    Ja natomiast nie mogę przeżałować upadku pomysłu Pana Premiera o Pis-owskiej uczelni – pan Zbigniew Ziobro byłby wspaniałym rektorem tej PiSmater. Trzeba tylko utajnić jego indeks z UJ i dokumenty z aplikacji oraz załatwić doktorat i habilitację na Uczelni Ojca.
    Zawsze to lepsze niż posada młodszego referenta prawnego UG w Pcimiu, którą mu nieopatrznie proponowałem otumaniony fałszywą propagandą „Platformy” i specjalnej komisji sejmowej do szerzenia kłamstw i półprawdy.

  91. >Bobola

    Uwaga!Bobola redivivus!Wrócił i przejściowo nazywa się Chris Domaradzki!

    a.j

  92. Panie Redaktorze,

    może rzeczywiście – tak jak chce tego Akex i paru innych – warto byłoby opublikować Pańskie komentarze i felietony zamieszczane w Polityce w czasach stanu wojennego i w latach wcześniejszych. Zamknąłby Pan „gębę” niektórym.
    Nie byłoby się czego wstydzić. Czytałem, w przeciwieństwie – jak sądzę – do Pańskich zapiekłych „krytykantów”.

  93. Ad Informacja I
    A dlaczego to muszę mieć dowód? Jakim prawem Państwo unieważnia moje legalne dokumenty (dowód, prawo jazdy itp) i jeszcze żąda opłat? Jakie są koszty tych operacji? Ile milionów osób musialo brac urlopy? Jeśli wzory dokumentów się zmieniają to wymieniać je można przy okazji (zniszczenie, zmiana adresu itp.).
    To nie spoleczeństwo jest niezdyscyplinowane ale Państwo zbyt wymuszające.

  94. A w cytowanym przez Chrisa wywiadzie,uwielbiany przez jego babcię,Jarosław Marek Rymkiewicz powiedział:

    „To Jarosław Kaczyński i jego ludzie coś teraz ryzykują, usiłują zdobyć jakiś wpływ na historię. Trochę tak jak niegdyś zaryzykowali Piłsudski i jego ludzie – Sosnkowski, Lis Kula, Rydz-Śmigły i Sławek. Trochę tak, jak 29 listopada zaryzykowali chłopcy ze Szkoły Podchorążych w Łazienkach dowodzeni przez Wysockiego.”

    I znowu na myśl przychodzi fraszka innego poety,Jana z Czarnolasu,o panu Krupie:

    „Król Jagiełło bił Krzyżaki,
    I Pan Krupa chciał być taki!
    Na co porwał się nieboże,
    Krupa jagłą być nie może!”

    a.j

  95. Observerze,
    moje uwagi w sprawie religii jako ostoi patriotyzmu nie odnosiły sie do Twojego komentarza. (vide posty na poprzednim wpisie Gospodarza).

    Feliks,
    Ciebie w ogóle trudno zrozumieć. Operujesz poza 9-m kręgiem wtajemniczenia. Dlatego Cię nie komentuję, bo nie wiem o co Ci chodzi.

  96. PS.
    W wyżej przytoczonych tekstach występuje potrójna paralela;tak daleko Rymkiewiczowi do Kochanowskiego jak Kaczyńskiemu do Piłsudskiego a Chrisowi do…….jego babci.

    a.j

  97. To co znalazło się w „informacjach od Sasa do lasa” jak zatytułował felieton red. Passent potwierdza moje wrażenie, że sprawowanie władzy przez JK przy pomocy PiS jest zabawą chłopców w krótkich majtkach. Obaj Kaczyńsy są emocjonalnie niedojrzali i życiowo bardzo nie doświadczeni. Nic więc dziwnego, że wokół siebie skupili równie niedojrzałych a nieco mniej inteligentnych towarzyszy. Takie postacie jak min. Ziobro czy Mariusz Kamiński, ponury, niby to posługujący się logiką Dorn czy napięty jak struna Szczygło nigdy nie powinny znaleźć się na szczytach władzy. Mogło się tak stać tylko dlatego, że Bracia są psychologicznie ślepi i chemicznie wyprani z intuicji w kwestiach odbioru społecznego swoich poczynań. To, że półtora roku trzeba było aby okazało sioę, że te „szkolne prymusy” zaczną się gubić nie jest niczym dziwnym. Ba, często sie tak właśnie zdarza, że brylujący młodzi ludzie swoją pozycje zawdzięczają czynom stojacym na krawędzi prawa i prawdy. Na takich podknięciach wielu z nich albo dojrzewa, albo zapada w niepamięć. Złe jest to, że komukolwiek mogło sie wydawać iż ich błyskotliwość jest wyrazem ich zdolnosci do rządzenia. Podejrzewam, że w składzie 90% rządów w świecie, co najmniej jedna osoba niedojrzała znajduje miejsce. Ale z pewnością rzadko zdarza się, że jest takich ludzi wiecej. Naszą polską specjalnością jest jednak tak szeroki dobór niedorostków emocjonalnych w organach władzy. Jest to nie tylko kompromitujace ale bardzo niebezpieczne. Tłukacy się na podwórzu szkoły chłopcy są jednak pod oknem i okiem starszych. Gorzej kiedy bijatyka odbywa się w czterech scianach podczas nieobecnosci rodziców. Naogół kończy się to krzywdą długotrwała dla jednego albo i obu chłopaków. W dorosłym życiu, za szczelną kurtyną tajemnicy słuzbowej i państwowej, śledztwa lub w imię jakiegoś dobra musi dojść do naruszeń prawa i trwałych krzywd tych, którzy do tych sekretów nie są dopuszczeni. W końcu w łonie takiej władzy musi narodzic się przekonanie, że najpierw musimy rozładować napięcia, przy czym najczęściej następuje zjawisko przeniesienia, polegajace na tym, że nasze własne trudnosci przypisujemy innym. Jak w tej sytuacji można cokolwiek zrobić poza lusttracją (spaprana) czy pozorowaną walką z korupcją (tez spapraną)?

  98. Moja babcia docenia pochwale. Cieszy sie ze PAN MINISTER ZIOBRO skonczyl studia i pyta sie jakie wyksztalcenie mieli prezydencji Polski urzedujacy przed obecnym prezydentem. Ten od UB i od flaszki. Pochwalila mnie takze ze wielu atakuje mnie a nie to co pisze, co jest dowodem ze mam racje. Zganila mnie tylko za pisownie i pare bledow.

  99. Babcia tez pozdrawia pana En Passant, ze nie cenzuruje listow, co jest dowodem postepujacej demokratyzacji w Polsce. Pamieta ona jak po jej listach do swojej siostry, ta byla wzywana na przesluchania na policje w PRL i straszona gwaltem.

  100. Panie Danielu, w duzej mierze sie z panem zgadzam, ale z tym dowodem osobistym nie bardzo…
    Przede wszystkim po co on komu? Metryka urodzenia powinna wystarczyc, moze jeszcz prawo jazdy i ksiazeczka zdrowia.
    A jesli juz komu dowod osobisty niezbedny, to moze wtedy wystarczy wymienic stary na nowy, albo kiedy stary zaginie lub sie zniszczy…
    Po co nekac ludzi nowymi wymaganiami co do dokumentu bez ktorego innne kraje zyja i funkconuja?
    Np. Kanada.

    Poza tym, nie jestesmy gorsi od innych, ale tez nie jestesmy i lepsi…

    Mocna pozycja Rydzyka w Polsce to min. przyklad paternalistycznego stosunku kosciola do kobiet. Niektore zachowuja sie jak jego niewolnice.
    Patrzac na nie pamietam te rozwrzeszczane protestujace baby Sadama, niektore z karabinami w reku…
    a.

  101. Przepraszam autora – Daniela Pasenta – nie zauwazylem nazwiska ponizej.

  102. 1. Co do dowodow to raczej pomysl z ich wymiana oznacza ze nie zyjemy w cywilizowanym kraju – a zwlaszcza juz domaganie sie przez urzednikow swiadectwa urodzenia mimo przedstawienia starego dowodu – dlaczego to ja mam jezdzic na drugi koniec kraju bo panstwo m burdel i nie ma zaufania do swoich dokumentow. Wole jednak bardziej cywilizoawane kraje w ktorych o dowodach osobistych nie slyszano a tradycja mowi ze to obywatel jest dla panstwa a nie panstwo dla obywatela. Do takiego traktowania obywateli niestety zarowno 3-ciej jak i 4-ej rzeczpospolitej jest bardzo daleko.
    2. To raczej duza liczba nowych imigrantow jest przyczyna a nie jakies polska sklonnosc do przestepczosci, z drugiej strony Polacy sa w UK uwazani za bardzo pracowitych.
    3. A jak sie ma liczba turystow z polski do liczby turystow z innych krajow?
    4. W jednej z Krakowskich restaruracji grupa mieszkancow UK nie zaplacila za obiad – po zlapaniu tlumaczyla sie ze bardzo drogo bylo.
    5. znaczy ze w zeszlym roku jak wypadkow nie bylo to bylo z nami lepiej – wypadki sie zdarzaja – a na tamtej trasie zdarzaly sie czesto.
    6. ciekawe w jakich godzinach byly te badania – moze w godzinach pracy? Pozatym moze wiekszosc z tych kobiet mialo juz mammografie robiona prywatnie?

  103. Tomek,

    dowod tozsamosci – to jeszcze mozna od biedy zrozumiec. Poza tym „miec” nie musi oznaczac „nosic przy sobie”, co chyba nie jest juz obowiazkiem w Polsce, ale moze sie myle.

    Natomiast to, co mnie ciagle szokuje to zachowana instytucja meldunku podtwierdzonego administracyjnie. Absurd totalny w kraju zrywajacego z totalitaryzmem. Sa kraje, gdzie za podtwierdzenie miejsca zamieszkania wystarczy rachunek za prad lub telefon z Twoim imieniem i nazwiskiem w naglowku.

    Jedyne dokument urzedowe, na ktorych widnieje adres to prawo jazdy i dowod rejestracyjny pojazdu, a i tutaj adres wpisywany jest na podstawie delkaracji obywatela nie wymagajacej zadnej pieczatki czy innego urzedowego stwierdzenia.

    Tanie panstwo, to wlasnie to, a nie puste obietnice.

  104. Szanowny Panie Redaktrze !
    Mam prawie 80 lat.Ojciec mój był legionistą a nasępnie żołnierzem zawodowym.Brał udział w trzech wojnach:I-szej swiatowej,wyprawie kijowskiej ,obronie Lwowa II-giej wojnie światowej którą zakończył nad
    Bzurą.W okresie okupacji był członkiem dowództwa okęgu ZWZ a następnie AK,doszedł do stopnia p.płk. Matka moja pochodziła z rodziny
    ziemiańskiej.Patrząc na to co sie ostatnio dzieje żałujebardzo,że Marszałek
    urodził się za wcześnie,no ale bez Niego Poska nie uzyskała by Niepodległości. Teraz tak bardzo potrzebny jest prawidłowy Parlament
    teraz tak bardzo potrzebny jest mądry i spokojny Rząd.
    Ogładałem spotkanie PO a następnie „zlot” PiS-u. W/g mnie ten ostatni
    był wielką i nieuprawnioną manipulacją. Był kompromitacja dla historycznego miejsca w którym się odbywał.Przypominał mi wielkie imprezy propagandowe w hitlerowskich Niemczech, zjazdy partyjne w ZSRR i PRL., atmosfera ta sama, reżyseria też bardzo podobna.Oglądając tą imprezę doszedłem do wniosku,ze biedni sa Państwo którzzy tu piszecie
    biedni będa Wasze dzieci i wnuki. Ta impreza przypomina mi przykre
    wspomnienia z mojej przeszłości. Współcuje Wam jeżeli zwycięzą Ci
    którzy tak bili brawo i wznosili owacje na historycznej sali ,dla mnie
    związanej z SOLIDARNOŚCIA ale tą pierwszą.

  105. Chrisie Domaradzki, pragnę podziekować – zapewne nie tylko w swoim imieniu- że przypominasz mi dlaczego nie zagłosuje na „Prawych i Sprawiedliwych”.
    Moim życzenien byłoby gdyby twój wielki wód wraz z całą ekipą – Przeprosił i Sp******ł.
    Oczywiście moje życzenie się nie spełni w całości. Nie jestem takim opytmistą i nie wierze w bajki, w przeciwieństwie do pana prezesa.
    P.S
    Nie wiem czy twoja babcia powinna się cieszyć że ‚moderator’ bloga pozwala się wnuczkowi ośmieszać. (UKŁAD…!!!) pozdrawiam

  106. Chrisie Domaradzki, pragnę podziekować – zapewne nie tylko w swoim imieniu- że przypominasz mi dlaczego nie zagłosuje na „Prawych i Sprawiedliwych”.
    Moim życzenien byłoby gdyby twój wielki wód wraz z całą ekipą – Przeprosił i Sp******ł.
    Oczywiście moje życzenie się nie spełni w całości. Nie jestem takim opytmistą i nie wierze w bajki, w przeciwieństwie do pana prezesa.
    P.S
    Nie wiem czy twoja babcia powinna się cieszyć że ‚moderator’ bloga pozwala się wnuczkowi ośmieszać. (UKŁAD…!!!) pozdrawiam

  107. Do PP Andrzeja Falicza ,Chris Domaradzkiego ,Ewy ;
    Poszukujecie Polski ktorej niema i nie bedzie .To takie proste – Polska graniczy z Niemcami ,Czechami ,Słowacją ,Litwą przyjaciółmi polityczno -gospodarczymi .Inni sasiedzi nie są naszymi wrogami .
    Podatnik Niemiecki daje ca. 50 centów na każdego 1 EURO ,które modernizuje RP -pamiętajcie o tym każdego dnia ,że ONI nas wspomagają .Do tego bliska Skandynawia ,której obywatele tak licznie sa obecni w Szczecinie gdzie mieszkam . Regiony przygraniczne już decydują o rosnacym powodzeniu gospodarczym naszego kraju .Waszej Polski jako wielkim siedlisku miedzy Niemcami a Rosja -niema i na szczęście POLAKÓW nie będzie .
    W Szczecinie Niemiec czy Skandynaw prywatnie czy biznesowo czuje sie dobrze , podobnie jak Ja w Berlinie .Wy , tą śmieszną polskością niczego nie zmienicie .Projekty o Polsce , o jakich – poprzez radio TOKFM słyszałem dzisiaj z ust świetlannego przywódcy , Jarosława Kaczyńskiego mogą interesować tylko leniwą ,mniej mobilną część obywateli obojga płci ,to Ci co pozostali w dołkach licząc na to, iż inni podatnicy dociągną ich do sutego stołu -na to zgody niema . Nie ma zgody, bo zbliża sie 20lat jak wystartowalismy i powoli drugie pokolenie Polakow tworzyć będzie jej bogactwo .Już dzisiaj wiele miejsc regionalnego znaczenia zaczyna mi przypominać fragmenty Dolnej Saksoni ,która tak mnie fascynowała na początku lat 90-ych .
    Przyszłość to Polska zróznicowana regionalnie zgodnie z wartością pracy ludzi tam zamieszkujacych .

  108. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Stara Zaba

    Domyslam sie, ze Gospodarz „Od Sasa do lasu” sugeruje. Czyli do knieji w gaczsz domostwa przodkow. „Stary ale jary” nabija sie, zrywa boki rechoczac i to w przedni sposob. Jaka z Ciebie zaba? Zabki to czuja i reaguja, prawda Gopspodarzu?

    F.S. von/od Diasporski

  109. Panie Redaktorze
    Pisząc: „Zaledwie kilka, dosłownie kilka, procent kobiet zgłosiło się na bezpłatną mammografię, mimo imiennych zaproszeń kierowanych przez NFZ”, nie potraktował pan zbyt poważnie swoich rodaków. A przeciez to już nie PRL. W świecie doczesnym nie ma bezpłatnych, darmowych, badań na czymkolwiek. Podobnie jak nie ma zupki za darmo, zawsze ktoś musi za nią zapłacić. Dlatego zabrakło mi informacji, kto płaci i dlaczego? Pewna firma farmaceytyczna zrobiła akcję „darmowego” badania na osteroporozę. Dotarła do emerytek w podobny sposób jak pan opisał, przez NFZ. Starsze kobiety przebadane i poddane terapii po jakimś czasie zorientowały się, że podpisały zgodę na eksperymentalną terapią. W praktyce oznaczało to, że są królikami doświadczalnymi. Nie muszę dodawać, że nie wszystkie były nieplanowaną „terapią” zachwycone, zwłaszcza kiedy niektóre z nich źle się poczuły.
    Panie redaktorze, z pana doświadczeniem życiowym i zawodowym powinien mieć pan więcej dystansu do rzeczy teoretycznie darmowych, tym bardziej jeśli pisze pan o tym w kontekście politycznym.

  110. Ach, co za lekkość życia, w samym końcu lata (lato nasze! jesień niczyja?). I lekkość słowa. Pisanego, mówionego – Polacy mają do słów jakąś uśpioną skłonność, wystarczy ją przebudzić. Magrud Kwiatkowskim i Gdynią we mnie, Halszka Tofflerem, do tego “Pan Tadeusz” wśród litewskiej szlachty mnie nachodzi, a Rymkiewicz w nas wszystkich wali słowem literackich symboli, jak obuchem. Więc to Kaczyński ugryzł w dupę śpiącego żubra. Nic dodać, nic ująć, postać mityczna, jak Achilles, jak dzieciątka Romulus i Remus. Oto Historia Polski przebudzona, galopuje nie wiadomo gdzie jeszcze, pewnie w gęstwinę, w gęstwinę symboli i mitów, żubr jest silny, żubr jest piękny, pędzi przez gęstwinę, nagoniony wprost na dubeltówkę. Wspaniale, pif, paf. Ale kto lub co ugryzło Kaczyńskiego, i w co właśnie? W Galicji (we wschodniej też?), na takiego mówiło się, że giez go ugryzł – dla przyzwoitości – też w dupę.

  111. Jacobsky przytomnie przypomnial o tym co i mnie gnebi. Polska jest w okowach po-PRL-owej biurokracji. Zameldowanie obywatela jest nadal urzednikom do czegos potrzebne, a to przeciez bylo glownie dla SB, kwaterunku i podobnych instytucji, podobno zdelegalizowanych. I ten esbecki PESEL. Czy nie wystarczy identyfikator PIT? A moze maja Polacy cos takiego jak SIN (numer ubezpieczenia spolecznego)?

    Inna sprawa to to, ze jak mawia prawnik Kaczynski, „prawo jest prawem” (dura lex sed lex). Jak wladza powiedziala, ze maja byc dowody wymienione przed dniem takim a takim, i to wszystkie bez wyjatku, to jakas solidarnosc i wsparcie tej wladzy, a raczej prawu tej ziemi (termin zdaje sie w Polsce nie znany) sie nalezy. Ale to, zdaje sie, jakies takie pruskie jest podejscie???

  112. Jacobsky,
    opisywane przez Ciebie państwo mogłoby być moim państwem.
    Niestety, nie jest i długo jeszcze nie będzie.
    Ja już wyboru nie mam (mimo UE i Schengen):
    1 – wiek ( terminalny ),
    2 – zdrowie, ( kiepskie ),
    3 – sprawność (niemota).
    Zazdroszczę Wam, którzy dokonaliście wyboru.

  113. Fanfary i oklaski poprzedzające wystąpienie Kaczyńskiego na Zjeździe PiS. Reżyseria godna Leni Riefenstahl. Najpierw ogarnął mnie śmiech ale za chwilę zaczęły mi przebiegać ciarki po całych plecach. Czegoś podobnego nie słyszałem w Polsce.

  114. SZANOWNY PANIE REDAKTORZE !!!

    Tym razem będę przekorna i pozwolę sobie na polemikę ( acz pełną szacunku) w niektórych punktach Pańskiego artykułu:

    AD 1 – przyznaję, że wymiana dowodów , mimo, że jest takie duże publicity – denerwuje mnie. Nie lubię jak zmusza się mnie do czegoś wbrew mej woli. I na dodatek straszy się, że jakby co to będzie kara.Przecież to nie moja w i n a , że to wymyślili. A myć zęby lubię, i nie musi mnie ktoś do tego zmuszać.
    A tak w ogóle, co ma piernik do wiatraka? To, że nie wymieniam jeszcze dowodu, świadczy o mnie ,że jestem złą obywatelką ??? NIE ZGADZAM SIĘ.!!! Jak bym nie poszła na WYBORY – wtedy byłabym złą obywatelką.
    A wymiana dowodów – to wymuszona rzecz, do której zmusza mnie Państwo. DLACZEGO ?? – bo tak i już. Bo UNIA. No i ciekawe co jeszcze?
    WYMIANA dokumentów winna następować naturalnie – młody 18-letni człowiek – otrzymuje dowód osobisty i już. W innych okolicznościach ( zgubienie, zmiana adresu, wyjście za mąż itd. ) wymieniamy w razie potrzeby. A jeżeli już jest jak jest teraz – to powinno być to zorganizowane lepiej. Po co te kolejki? – po co 3 razy mam iść do Urzędu w tej samej sprawie? Wychodzę z pracy, tracę czas za każdym razem.
    URZĘDY mają nasze dane. Wystarczy PESEL. Wysyła do nas zawiadomienia , a my idziemy w określonym terminie po odbiór. To wszystko!!! Całe te ceregiele, korowody, że będą nas karać to bzdura.
    KARAĆ powinno się URZĘDY za brak wyobraźni.

    AD 2 – Wszyscy wiemy, że za granicą POLAK POLAKOWI POLAKIEM.
    Nic dodać nic ująć.

    AD 3 – Potężne kary f i n a n s o w e dla kierowców ( wszystkich, poza krajem też) załatwiłoby sprawę.
    Powtarzam – p o t ę ż n e k a r y f i n a n s o w e.

    i. t. d.

    Dalej pisze Pan , że nie jesteśmy mocarstwem pod względem cywilizacyjnym. Wymienia Pan beznadziejne drogi, służbę zdrowia, szkolnictwo, Kościół i wreszcie Rząd. Z nazwy są to tylko budynki, mury zbudowane z cegły lub czego innego. Ale w środku tych Instytucji-budynków s ą l u d z i e. Pracują tam l u d z i e , nie r o b o t y.
    Od Prezydenta po sprzątaczkę. WSZĘDZIE. W całej Polsce. A więc proszę zwrócić uwagę na ludzi, a nie na Urzędy. To człowiek tam pracujący , decyduje o drugim człowieku, nie Urząd. To człowiek podejmuje wszelkie decyzje, ustala normy , wg których to zasad my mamy żyć.
    A więc kiedy MY LUDZIE zmienimy się, nauczymy się pracować, podejmować kompetentne decyzje, będziemy zachowywać się jak przystało na człowieka, to wtedy dopiero będzie l e p i e j. Będziemy mieć c y w i l i z a c j ę.PYTANIE – jak daleko musi odejść człowiek, by zauważyć drugiego człowieka??????????

    CZY POLACY KIEDYŚ TO ZROZUMIEJĄ ??? OTO JEST PYTANIE.
    PRAWDA ???

    A tak, to możemy sobie dyskutować i biadolić do końca świata i jeszcze jeden dzień.

    A co do Pana Semki – nie będę zabierać głosu, bo po prostu nie ma o czym gadać.

    P.S

  115. I znowu urwało mi P.S !!!!

    P.s

  116. Poloneczko 54;
    święta racja.
    Lex 41.

  117. WITAM PONOWNIE !!!

    Poprawka:

    KARAĆ powinno się URZĘDY za brak wyobraźni – źle pomyłka.

    Powinno być:

    KARAĆ powinno się L U D Z I, którzy pracują w Urzędach za brak
    w y o b r a ź n i.

    P.S

  118. W Berlinie bylem 17 razy. W jednej z tych wizyt zaczepil mnie na ulicy Niemiec aby spytac sie o droge. Wytlumaczylem mu dokladnie po angielsku, a on spytal skad pochodze. Odpowiedzialem ze jestem Polakiem. Podziekowal mi, krzyczac na cala ulice, abym wynosil sie do Moskwy. Nie wiem dlaczego do Moskwy? Krzyczal po niemiecku – szybko, szybko. Czekalem kiedy zacznie wrzeszczec – rece do gory. Podobno geny sie dziedziczy. Ja odziedziczylem po mojej babci, a on nie wiem od kogo. Uwazajcie, bo na tej nowej przyjazni mozna wyjsc tak jak na poprzedniej. A pozniej podobnie jak teraz pewnym ludziom bedzie tez trudno przyznac sie do bledow. Beda swoich bledow bronic do konca zycia. I uwazajcie na te geny, bo jablko pada niedaleko od jabloni i lepszy wrog swoj niz obcy.

  119. Waldemarze;

    Przypomnij sobie kiedy z dobroci serca, swoim kosztem, odmalowales mieszkanie czy posprzatales ogrodek sasiada. Na ogol remonty nieruchomosci urzadza sie przed wprowadzeniem.
    Unia inwestuje marne pieniadze jak na nabycie nieruchomosci o polozeniu i potencjale Polski. I oczekuje, ze te inwestycje zwroca sie jej z nawiazka. Nie nalezy oczekiwac, ze podatnicy innych krajow UE beda stale do Polski doplacac z dobroci swego serca. I nie ma tez powodu aby byc im wdziecznym. Samo przystosowanie kraju do wymogow Unii, rezygnacja z dochodu z cel i innych oplat przewozowych oraz otwarcie rynku dla kapitalu krajow Europy zachodniej pokrywa z nawiazka wszystkie unijne „dotacje”, ktore zreszta w znacznym procencie pochodza z kieszeni polskiego podatnika. Polska boweim placi podatek unijny do unijnej kasy tak jak zreszta i inne kraje do unii nalezace. Z podatkami zas jest tak, ze nigdy nie wracaja one w pelni do obiegu uzytecznego, gdyz znaczna ich czesc pochlania biurokracja, ktora niczego nie wytwarza z wyjatkiem utrudniania zycia wspolobywatelom.

    andrzeju-jerzy;

    Podzielam wiele obserwacji p. Domaradzkiego i jego babci ale nie mnoze pseudonimow literackich.

  120. >Chris Domaradzki godz.19:18

    Chris!Przyznaj się z ręką na sercu;w Berlinie nie byłeś ani razu!A za młodu naoglądałeś się filmów o złych Niemcach(albo Babcia Ci opowiadala) i teraz konfabulujesz.

    a.j

  121. CHRIS DOMARADZKI !!!!!

    Obiecałam sobie , że nie będę reagować na Pana bzdurne wypociny.
    Ale górę wzięły moje POLSKIE EMOCJE. Kończ waść wstydu oszczędź.
    Gorszych bredni to ja w życiu nie czytałam !!!!! Pańskie tzw. komentarze, wytłumaczyłam sobie Pańskim charakterem – po prostu jest Pan upierdliwy jak komar , który ciągle chłepce i chłepce tą krew do ostatniej kropli. Jak go złapię to robię z niego mokrą plamę.
    Pan zaś – drąży i drąży temat do ostatniej litery. Gdyby był Pan pod ręką to zrobiłabym z Panem to , co z komarem.
    Bądź Pan wreszcie MĘŻCZYZNĄ – skończ Waść.
    Nie pozdrawiam

  122. lex,

    jak zauważyłeś staram sie teraz nie dawać prowokować, i piszę rzadko (mam także coś innego do roboty) ale czytam, co piszą na blogu red. Passenta inni.
    Zjawił sie jakich Chris Domaradzki. Chwali sie genami babci. Sądząc po tym, co i jak pisze, babcia nie miała genów najlepszych lub coś sie w dziedziczeniu popie….. A może w rzeczywistości to nie jego babcia?
    To co napisał o wizycie w Berlinie, to taka karkołomna bzdura, że nawet nie chce mi sie tłumaczyc dlaczego (w Berlinie byłem dużo częściej niż ten cały Chris i mam całkiem inne zdanie o Niemcach, a szczególnie Berlińczykach).
    Czy zgadzasz sie ze mną, aby poradzić Akex’ owi (wpis z 1:16) aby zmienił blog i zaczął czytać regularnie „Wprost”? Bo, to, że nie czytał red. Passenta wcześniej, jest pewne jak to, że każdy umrze.

    Pozdrawiam serdecznie

  123. telegraphic observer – 24.08., godz. 16:28.
    Gwoli wyjasnienia. To Porozumieniom Sierpniowym zawdzięczamy szacowanie w Polsce minimum socjalnego i stąd – marginesu biedy. Jest u nas Instytut Pracy i Spraw Socjalnych, który się tym zajmuje. „Polityka” nr 21 z 26.05.br poświęciła badaniom IPiS „Raport”, który mnie zbił z nóg. Pisałam o tym ze zgrozą na blogach „Polityki”, na stronie internetowej „Partii Kobiet” oraz do Ruchu na Rzecz Demokracji. Zapewniam Pana, że w tej dziedzinie nie jest dobrze i jednak jest gorzej.

    Lektura „Rocznika Statystycznego 2006” i „Rocznika Statystycznego 1998”, do których z trudem dotarłam, nie pocieszyła. Dla Pana proponuję:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bieda , znajdzie Pan tam informację, że w 1989 roku margines biedy wynosił 15 %.

    Będzie lepiej, czy gorzej? Niedawno w „Polityce” red.Żakowski napisał o tym samym mądry tekst, ale nie dzieje się z jego powodu nic.

    Pozdrawiam, tss

  124. Chris (19:18) pewno trafiłeś na Turka, albo NRDowca.

  125. >Bobola godz.20:36

    Uwaga!Bobola redivivus!Wrócił i zwierzył mi się,że jest niepowtarzalny!

    a.j

  126. Drogi Lex’ie pdzielam Twój pogląd, że wywody Boboli mają charakter „jajcarski”.
    Proponuje on zapewnienie hurtowej emigracji wszystkich polskich Cyganów do USA i Europy zachodniej, aby stamtąd nadsyłali do Polski cenne dewizy. Nie troszczy się, o to komu mieliby wysyłać, skoro z Polski wyjadą wszyscy. Ale „rozumując Bobolą” sprawa jest prosta do realizacji, jeżeli tylko sympatyczna inaczej prof. Zyta zwolni ich z podatków w taki sposób, że będą musieli płacić więcej podatków do skarbu IV RP niż przed emigracją. A sprawa ich hurtowego eksportu jest do załatwienia przez utalentowanego „ujotowca” zero zero, którego aparat legislacyjny wymyśli sądy dwudziestoczterominutowe, jeszcze droższe w funkcjonowaniu niż te, już działające sądy błyskawicznego wyrokowania, co niewątpliwie wzmocni przekonanie sympatyków kaczystanu o taniości IV RP.
    Uważam jednak, że pogląd Boboli, iż „cycki są jeszcze własnością prywatną i wobec tego kwestia skorzystania z ich przeglądu jest decyzją ich właścicielki” nie jest już zupełnie „jajcarski”. Patrząc tylko z punktu widzenia ekonomicznego, wczesne wykrycie nowotworu piersi nie tylko znacząco zmniejsza koszty leczenia, w Polsce ponoszone przez całe społeczeń-stwo, ale także istotnie pozytywnie wpływa na rokowania, a to już problem społeczny nie tylko ekonomiczny. Dotyczy to przecież naszych matek, sióstr, żon, córek i wnuczek, wszystkich pań, których los nie jest nam mężczyznom obojętny.
    Tego rodzaju badania, służące wczesnemu wykrywaniu chorób, które są wyleczalne we wczesnym stadium, a wykazują dużą śmiertelność, gdy leczenie jest spóźnione, powinny mieć charakter systemowy. Ale w polskim systemie ochrony zdrowia najważniejsze jest, aby „pieniądze chodziły za pacjentem”. Lecz już to, że w trakcie tego chodzenia rozchodzą się niewiadomo gdzie i na co, to już decydentów nie interesuje. Oficjalna doktryna organizacji ochrony zdrowia w naszym Kraju w ogóle pomija sprawę celowości wydawania pieniędzy obywateli przeznaczanych na tę ochronę.
    Lennar (godz. 13:03) bardzo trafnie charakteryzuje mentalność JLK i ich najbliższych współ-pracowników. Wydaje mi się jednak, że większość dworzan niemiłościwie nam panujących JLK to już zwykli karierowicze a nie niewyrośnięci chłopcy.

  127. Czytając o perypetiach, związanych z wykonaniem badania mammograficznego, lub wymianą dowodu osobistego; zaczynam powoli sądzić, że Wrocław jest osobnym bytem na mapie Polski.
    Badania wykonałam bez problemu /pisałam o tym już wcześniej/, dowód
    wymieniłam w lipcu, po 40 minutowym oczekiwaniu w kolejce – w tym wypełnienie wniosku i opłata w kasie. Po odbiór zgłosiłam się po kilkunastu dniach – bez kolejki. Może naprawdę jestem w szczęśliwym miejscu?
    No, bo chyba pozostali blogowicze, to nie tylko śledziennicy i też mają własne doświadczenia?

  128. Berlińczycy nie wrzeszczą. Tacy jacyś są że nie wrzeszczą. Nawet można odnieść wrażenie że uważają żeby nie wrzeszczeć. A ostatnio jak byłem to sobie zrobiłem spacerek przez dzielnicę rządową. Na gigantycznym trawniku przed Reichstagiem piknik: ludzie grają w piłkę, opalają się, porozkładane koce, wózki inwalidzkie, baraszkujące dzieciaki, rozmaitości jakby na jarmarku. A w całej tej dzielnicy ani jednego gliniarza, strażnika, żadnego gościa w mundurze i tylko w kącie koło Szprewy zdezelowana granatowa astra z kogutem na dachu. Pusta. Może jest jakiś inny Berlin?

  129. Polonka54 – Ty masz raczej szwabskie emocje, nie polskie. Popros komucha oni podobno koncza dobrze. To byl Berlin Zachodni i nie bylo wtedy ani Turkow ani NRDowcow. Tych ostatnich komuchy odszczeliwali przy przekraczaniu granicy, nawet dzieci. Solidna niemiecka robota. Nie ma czego miec zadnych kompleksow do narodu o tak wrednej historii jak nasi sasiedzi. My Polacy mamy wspaniala historie, jestem dumny z mojej babci i jej milosci do swojej ojczyzny. Nie bluznijcie, tylko zabierajcie sie do roboty, a szwaby beda przyjezdzaly do roboty do Was.

  130. Ta sobota, to nie był udany dzień dla Polski. Jetrzejszy lepszy nie będzie. Każdy kolejny dzień premierostwa Jarka Kaczyńskiego to policzek wymierzony naszemu społeczeństwu.
    Mam wrażenie, że podobnie wyglądały ostatnie miesiące republiki weimarskiej. Pociesza mnie, że Jarek nie jest w stanie wyjść poza mierne naśladownictwo. Na nasze szczęście, on i jego klony mają po trzy lewe ręce. Normalne nieudaczniki muszą zadowalać się dwiema, ale nasz premier jest pod każdym względem wyjątkowy.
    Zaskoczył mnie Tusk. Ogłosił swój polityczny plan. Po pierwsze chce zmiany rządu. Bardzo odważna deklaracja. Po drugie chce wyborów, ale bez komisji śledczej. I słusznie. Żadne tam zaloty Kwaśniewskiego nic tu nie pomogą. Bo Tusk ma prosty plan, jak wygrać prezydenckie wybory. Tak prosty, że aż prostacki.
    Po pierwsze PiS powinno wprowadzić, jak najwięcej posłów do następnego parlamentu. Wtedy Tusk, jako praworządny zwycięzca zacznie rozliczenia. Wierchuszka PiS do odstrzału, a on przejmuje osierocone aktywa. Rokita rozszerza uprawnienia dla CBA, żeby takich wpadek, jak nielegalne wprowadzanie w obieg oficjalnych dokumentów, więcej nie było. Będzie to można zrobić, jak najbardziej legalnie. A wtedy :hulaj dusza piekła nie ma!
    Jest to o tyle grożny scenariusz, ze ferajana z PO ma tylko dwie lewe ręce. I do tego jest tak leniwa, że aferki będzie ujawniała, z niską częstotliwością. Zanim weżmie się za następną, zdąrzy posprzątać po poprzedniej. Jak SLD da się złapać na wybory, przed rozliczeniem PiS, to po lewicy.
    I jeszcze jedno, Tusk oficjalnie oświadczył, że nie skala się współpracą z jakąkolwiek inną partią. Albowiem on, tylko i wyłącznie, osobiście jest ostatnią nadzieją Polski. Najprawdziwszy europejski demokrata całą gębą. Lewico! Niech cię Bóg broni liczyć na niego.

  131. Przepraszam za błędy. Napisałam zdąrzy, zamiast zdąży i jetrzejszy zamiast jutrzejszy.

  132. On jest nieuprzejmy i niegrzeczny. Pan Chris Domaradzki. Pan Chris Domaradzki jak przychodzi w gości to sika na dywan? Ma kto nocniczek?

  133. To moze opowiem historie babci, to moze lepiej zrozumiecie ja, a przy okazji mnie. Babcia pochodzila z duzej rodziny. Miala 13 braci i siostr. Jej matka byla Polka, ojciec Rosjaninem. Mieszkali w St.Petersburgu. Nalezalo do nich kilka ulic i wiosek. Dziadek byl Polakiem, zostal wcielony do armii carskiej na 25 lat. Byl podobno bardzo przystojny, na tyle ze moja babcia stracila glowe, rzucila wszystko i uciekla do Polski z dziadkiem. Rodzina ja wyklela. Uciekli z Polski, bo policja carska wyslala za nimi listy goncze. Uciekli do Francji. Tam dziadek pracowal jako gornik, a potem wyjechali do USA. Ten mlodzienczy wystepek uratowal jej zycie. Rewolucja pazdziernikowa spowodowala, ze jej rodzice i rodzenstwo zostali zamordowani przez bolszewikow jako burzuje. Podobno ocalal tylko jeden brat, babcia pisala do niego listy, ale bolszewicy je przechwytywali i nigdy nie dostala zadnej odpowiedzi. Moze to wyjasni dlaczego babcia nienawidzi czerwonego. A ja mam po niej.

  134. Do Telegaf.Obser;
    Gyby nie było PESELA , to trzeba by go wymyślić ,np. przy budowie informatycznego systemu w ZUS -sie . Jeśli wreszcie kiedyś powstanie RUM -(rejestr usług medycznych ),to Projektant ,na początku budowy systemu musi wymyśleć nowy zdecydowanie bardziej pojemny Identyfikator dla każdego, od urodzenia do śmierci . PESEL do tego nie nadaje się .
    Powinno być tak, że każdy ma jeden identyfikator taki do paszportu , podatków , medykow i gdzie tam jeszcze informatyczne społeczeństwo wymyśli – ale tak sie nie stało .
    Nie znam historii powstania esbeckiego pesela ,okazał sie jednak potrzebny w nowszych czasach ,bo był gotowiec .
    Do Boboli ;
    Zycze Tobie byś dożył takich lat , kiedy obywatel RP per saldo będzie w UNI podatnikiem netto ,bo to będzie oznaczać , iż jesteśmy krajem zamożnym .
    Bobolo , od zawsze proponujesz dla Polski Autarkię – tak ” rozwijała „sie Albania ,przy wsparciu biednych wtedy Chińczyków .Nie lubisz Polski – na szczęście Twoj projekt nigdy nie będzie realizowany nawet przez PiS -który bardzo lubi pieniążki o nazwie Euro ,choć nielubi tych którzy je Polsce zapewnili.

  135. Ewo,
    1. To nie jest prawda, że Polsla nigdy nie była mocarstwem – była, była w czasach panowania Jagiellonów. Była nie tylko obszarowo potężna, ale i z przyczyny bardzo mądrej polityki zagranicznej. Szkoda, że tak słabo znasz historię Polski.

    2. W Twojej wypowiedzi pobrzmiewa coś w rodzaju żalu, że obecnie mocarstwem nie jestesmy i, jak twierdzisz nie będziemy. Może tkwi w Tobie tęsknota za Polską od morza do morza? A czy Wielka Brytania jest obecnie mocarstwem? Albo Francja, nie mówiąc już o Niemczech, czy Rosji. Tak naprawdę, to w Europie nie ma teraz mocarstw, są tylko bogatsze lub uboższe państwa. Nastomiast być może można by powiedzieć, że Europa staje sie mocarstwem.

    3. Kompletnie nie zgadzam się z tezą, że nasze doświadczenia historyczne nie predystynują nas do uzyskania w szybkim czasie stanu prawdziwej demokracji. Historycznie rzecz biorąc demokracja szlachecka, mimo, że uczestniczyła w niej tylko warstwa szlachecka, choć, o ile pamiętam, była ona procentowo największa w Europie tamtych czasów. Problem był nie w istnieniu, cZy nieistnieniu demokracji, tylko w niskim poziomie kulturalnym i intelektualnym posłów. Powodów tego stanu rzeczy było wiele i nie zawsze wiązały się one tylko z winą Polaków. Wolna Elekcja to nie był chorobliwy wykwit głupiej szlachty. Uważam, że isnienie funkcji prezydenta w państwach demokratycznych świadczy o tym, że pomysł ten pojawił się nowozytnej Europie po raz pierwszy w Polsce. Tyle, że u nas nazywano go królem. Przypominam też, że Konstytucja 3 Maja jest pierwszą w Europie, która otwierała drogę do demokracji. Te wszystkie doświadczenia tkwią w społeczeństwie polskim, chyba, ze ktoś uparcie nie uznaje wiedzy historycznej za wartą zainteresowanuia , o co Cię z lekka podejrzewam.

    Twoja wypowiedź przypomina mi czasy wczesnego PRL-u, kiedy uczono młodych Polaków, że WSZYSTKO co było przed nastaniem epoki dominacji ZSRR było złe i wszystko interpretowano na „nie”. O ile pamiętam pierwszym wyłomem była publikacja Jasienicy, który pokazał historię Polski nieco inną.
    Szkoda też, że tak łatwo uciekło Ci z pamięci naprawdę wielkie wydarzenie ostatniego okresu. Rok 1989. To był jednak przykład istnienia w naszych genach bakcyla (pozytywnego) demokracji a także dojrzałości polskiego społeczeństwa. To co obecnie dzieje się wśród elit politycznych , z punktu widzenia historycznego, często zdarza sie w tych, według Ciebie, dojrzałych demokracjach . To czego nam brakuje, choć i tak wiele sie w tej materii zmienia, to przede wszystkim podniesienia poczucia znaczenia każdego członka społeczeństwa (mój głos się liczy!) oraz braku poszanowania dla prawa. W tej ostatniej kwestii faktycznie jestesmy daleko w tyle i tu mamy do odrobienia ponad dwieście lat panowania przekonania, że poddawanie sie prawom zaborcy jest zdradą ojczyzny.

  136. aliendoc – to ja jestem w gosciach u Niemcow czy u siebie u Polakow? I czy powiedzenie prawdy jest sikaniem na dywan?
    lannar – dzieki za slowa prawdy. Komus zalezy na tym aby wpoic nam Polakom, ze my jestesmy nieudacznikami. My jestesmy wspanialym narodem. Kazde slowo przeciwko Polsce jest wlasnie sikaniem na dywan. Szczoch to Gieremek, Michnik a nie ja.

  137. Waldemarze;

    Chcialbym aby kraj byl samowystarczalny a nie zalezny od laski losu i sasiadow. Jak juz wspomnialem wyzej UE nie bedzie wiecznie w Polske inwestowac bo nie po to ja nabyla. Niemcy wiedza dobrze, ze inwestycja o ktora zabiegali od wielu lat im sie oplaci tak jak oplacalo im sie w przeszlosci posiadanie obecnych Ziem Odzyskanych.
    W relacjach panstw i narodow nie ma miejsca na sentymenty. Kiedys to zrozumiesz. Nedza Albanii nie wynikala z dazenia do samowystarczalnosci ale z zasad gospodarki socjalistycznej, ktore zreszta i Polske i wiekszy od niej ZSRR doprowadzily do ruiny. Nie bez znaczenia byl tez narzuconu przez USA i ZSRR wyscig zbrojen, ktory pochlanial generowany kapital.
    Ale nawet obecnie Polska mialaby lepsze warunki rozwoju gdyby pozostala poza Unia. Wejscie w sojusz z naszym najwiekszym wrogiem czyli badz z Niemcami badz z Rosja, z reguly powodowalo ograniczenie niezaleznosci kraju a nie wszyscy Polacy maja , na szczescie, mentalnosc niewolnika.

  138. >Chris Domaradzki godz.23:57

    Chris!Wg.pobierznych obliczeń,Twoja Babcia ma 120 do 150lat.Gratulacje z powodu sędziwego wieku!Z powodu wnuczka nie będę jej gratulował!

    a.j

  139. PS.
    Oczywiście „pobieżny” a nie inaczej…Przepraszam,co nie zmienia meritum sprawy!

    a.j

  140. >Bobola godz. 03:16

    Uwaga!Bobola redivivus!Wrócił i znowu twierdzi,że Polsce najlepiej byłoby poza Unią;może na Madagaskarze?

    a.j

  141. IV RP – przejście od kulawej demokracji do wspólnoty plemiennej…

  142. andrzej.jerzy – Moja babcia urodzila sie w 1898 i zmarla w wieku 99 lat. Dla komuchow Lenin jest wiecznie zywy, dla mnie moja babcia. Dla nich CCCP dla mnie POLSKA.

  143. I jeszcze jedno. Babci nie udalo sie odnalezc swojego jedynie ocalalego brata. Mnie sie udalo juz po jej smierci. Po odzyskaniu niepodleglosci przez Polske wyjechal do ojczyzny swojej matki. Byl wlascicielem malej piekarni. W czasie II wojny swiatowej walczyl z okupantem. Wysadzil pociag niemiecki jadacy na wschod. Udalo mu sie uciec kiedy Niemcy w odwecie zabili wszystkich mezczyzn z wioski. Niedlugo potem Niemcy go aresztowali, bo dal bulke glodnemu dziecku, podobno zydowskiemu. Wywieziono go do Oswiecimia i sluch o nim zaginal. Podobno wydal go jego czerwony sasiad. Ja tam nie wierze w sasiadow, ani tych ze wschodu ani tych z zachodu. Nie mowcie mi prosze ze oni tacy spokojni, kulturalni itd….

  144. SZANOWNY PANIE REDAKTORZE !!!

    OŚWIADCZAM, że nie jestem szwabką, faszystką ani nikim takim.
    JESTEM POLKĄ. CZY TO SIĘ KOMU PODOBA ALBO NIE.
    Urodziłam się w Polsce, wykształciłam się w Polsce, tu pracuję. Tu urodziły sie moje dzieci, tu się wykształciły, tu pracują. Nie mamy zamiaru nigdzie
    w y j e ż d ż a ć. Bez względu na zawieruchy, jakie targają moją OJCZYZNĄ.
    Oświadczam też, że nie mam żadnych inklinacji rasistowskich.

    Przepraszam Pana Redaktora i Blogowiczów , ale wkurzył mnie k o l e ś zza oceanu, który uważa że wszystko wie.

    Pełna szacunku dla Państwa gorąco pozdrawiam.

  145. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Piotrus – 25.08., godz 21:07

    Waskoczyles (troszeczke) jak Filip z konopi.
    Jezyk turecki ma inna tzw. fonetyke jezykowa dlatego nam przyzwyczajonych do innej fonetyki moze sie wydaje, ze Turcy krzycza. Dotyczy to rowniez wielu innych jezykow z obszaru bilskiego-wschodu.
    Co do DDR-cow, masz racje tylko poczesci. Czesc ludzi pracujacych w DDR-kim aparacie milicyjnym (tzw. stojkowi) przeszla w okresie poczatkowym do sluzb policyjnych BRD. Ich mozna bylo rozpoznawac po sposobie bycia i stosunku do innego czlowieka. Bylo na ten temat wiele kawalow i skeczy kabaretowych. Dali sie wychowac, co prawda z oporami. Jeszcze w roku 1981-82 na drzwiach paru knajp w centralnej czesci Berlina zachodnigo byly szyldy „Tylko dla Niemcow”.

    Chris Domaradzki – 26.08., godz. 01:54

    To sie nie nazywa sikaniem na dywanik tylko zalatwianiem sie we wlasne gniazdo. Stare polskie przyslowie: ” zly ten ptak, ktory….

    To przyslowie nie jest moim wymyslem, to ludowa madrosc, madrosc moherkow.
    Gniatdo trzeda miec, czuc sie z nim zwianym, ponoszac za nie odpowiedzialnosc a nie chec rzadow robiac do niego.
    To sa te male subtelnosci, ktore czesto umykaja z pola widzenia calosci zagadnienia.

    F.S. von/od Diasporski

  146. Panie Danielu,
    Wszystkie informacje, które Pan podał, w całkiem dla mnie oczywisty sposób świadczą o zapóźnieniu cywilizacyjnym naszego społeczeństwa. Aby nie uchodzić za jedynego sprawiedliwego, oświadczę że te wiadomości i konstatacje, które Pan poczynił, w swojej wymowie dotyczą także mnie, bowiem tu wyrosłem, tu mnie obciosano, tu zacząłem myśleć. Z tego ostatniego wynikła już dawno dla mnie dyrektywa, że musze sę starać, muszę pracować nad sobą, muszę zmieniać stosunek do innych ludzi, do społeczeństwa. do państwa, do prawa, itd.

    Jest bardzo trudno otwarcie dyskutować w Polsce na takie tematy, jak dziedzictwo kulturowe, powszednie zachowania obywateli, paradygmat polskości, itd.

    Moim zdaniem w Polsce współistnieją z grubsza mówiąc dwie mentalności obywatelskie – pierwsza, która jest samolubna i antyedukacjna, skupiona prawie całkowicie na moim ja, mojej rodzinie i naszym polskim patriotyzmie silnie zabarwonym plemiennością, czyli pojmowanym wysoce emocjonalnie.

    Druga, to mentalność typu zachodniego (rosnąca dzisiaj w siłę) nasycona pragmatyzmem, proedukacyjna, otwarta na świat, otwarta na przyszłość, a przede wszystkim otwarta na drugiego człowieka, cechująca się silnym, świadomym, opartym na wiedzy patriotyzmem.

    W pierwszej mentalności obowiązuje zasada ograniczonego zaufania do drugiego człowieka, do społeczeństawa, do jego instytucji, do świata.
    Człowiek o pierwszej mentalności, jeżeli się natknie na trudności, to ma gotowe tłumaczenie typu „a nie mówiłem?” i jest wtedy uzdrowiony moralnie i zwolniony z podjęcia wysiłku przezwyciężenia trudności. Taki obywatel jest podatny na teorie spiskowe, z czego korzystają bez umiaru brat JK i ojciec Dyrektor do skupienia wokół siebie elektoratu.

    W drugiej mentalności priorytetem jest kredyt zaufania do drugiego człowieka, a w przypadku niepowodzeń nakazem jest nie odwoływanie się do spiskowego – układowego, jak mówia pisowcy (straszne!) modelu świata, tylko do racjonalnej analizy i zaplanowanych działań zmierzających do pokonania trudności. To ta mentalność stworzyła prawo, jako regulator ładu w państwie.

    Pierwsza mentalność jest z punktu widzenia państwa „odśrodkowa”, społeczeństwo ludzi o takiej mentalności jest właściwie zlepkiem (przesadnie mówiąc!), jest chwiejne, pełne tromtradrantów i harcowników.

    Druga mentalność jest dośrodkowa, organizująca, porządkujaca, przewidująca, planująca, zwrócona ku przyszłości.

    Pierwsza mentalność, to ostoja bylejakości i łapucapizmu, tymczasowości istnienia i ślepej wiary w byle jakie argumenty oraz głupkowatej, irracjonalnej nienawiści do tych, których się uważa za przeszkody burzące moją wizję świata.

    Tego typu dwie postawy istnieją w każdym kraju. Polska się różni tym od większości krajów Zachodu, że ta pierwsza u nas niekiedy dominuje.

    Jako przykłady prezentowania pierwszej mentalności przytoczyć można liczne wypowiedzi powyżej tłumaczące ślimaczenie się procesu wymiany dowodów osobistych wieloma niezależnymi od nas, od społeczeństwa czynnikami łącznie z takimi, które są argumentacją typu masło maślane, np. winiących za to urzędników, jak gdyby urzędnicy (zarówno Ci realizujący procedury wymiany dowodów, jak i Ci kórzy zaplanowali tę akcję) byli z Marsa i nie zostali wyłonieni z tego, tutejszego społeczeństwa i nie posiadają wszystkich jego dobrych i złych cech.
    Zresztą podobnie tłumaczy się działania polityków. Mowiąc stylem wodza Samoobrony- to panowie Lepper i Państwo Łyżwińscy skąd się wzieli – obce wywiady nam ich podrzuciły?
    Ci ludzie zostali wyłonieni z naszego społeczeństwa w wolnych wyborach – głosowaniu dostępnym dla każdego obywatela. Ani konstytucja, ani ordynacja wyborcza nie zostały nam narzucone siłą – przez jakiegoś tam okupanta. Więc dlaczego niektórzy piszą cyklicznie – po każdych wyborach, że nasze państwo by dobrze funkcjonowało, a my jesteśmy dobrym ludkiem, tylko że istnieje jakaś przypadłość, dziwna zewnętrzna przeszkoda – „mamy złych polityków”. W swojej argumentacji całkowicie pomijają fakt, że politycy są „zaczerpnięci” z rezerwuaru „społeczeństwo” wg znanycgh, obowiązujących w naszym demokratycznym państwie procedur i są dokładnie w swojej masie (statystycznie) tacy sami, jak społeczeństwo, oczywiście z pewnymi naturalnymi wahnięciami zachodzącymi od wyborów do wyborów.

    Także wskazywanie jako przyczyny wszelkiej deprawacji społeczeństwa okresu panowania komunistów jest ucieczką od racjonalnej analizy, bowiem mentalność naszego społeczeństwa ukształtowała Historia, a w skali historycznej 50 lat, to jest zbyt mało, aby uwierzyć, ze okres ten wywarł decydujący, fundamentalny wpływ na postawy obywatelskie Polaków. Komuna zepsuła do końca to, co było już przedtem w lichym stanie – widzenie świata przez część rodaków.

    Na zakończenie dodam (aby nie było tak łatwo i prosto), że jak pisałem, w Polsce wyrosłem, jestem Polakiem, obie mentalności siedzą we mnie i nie uważam sie przez to za jakiegoś antypatriotę, czy polskojęzycznego li tylko obywatela tego kraju. Z tą pierwszą mentalnością walczę przede wszystkim w sobie.
    Pzdr, TJ

  147. Do Polonki54;
    Brawurowy wpis z godziny po godzinie 12.00
    Pozdrawiam
    Waldemar.

  148. No to pora zakonczyc ta dyskusje. Polanka54 – prosze czytac ze zrozumieniem, ja nigdy o to Pani nie posadzalem. Ciesze sie ze z Pani jest taka patryjotka. Czy jednak nie byl nim syn brata mojej babci. Przyszlo wyzwolenie, on tez nie chcial nigdzie wyjezdzac. Dzialal jednak wczwsniej w AK, byl takze wlascicielem tej malej piekarni. Przesluchiwano go bez przerwy, torturowano. Zmarl w 1954 roku zalamany psychicznie. Good bye.

  149. Przez pryzmat programu telewizyjnego „Policja dla zwierząt” na Animal Planet nasz stosunek do zwierząt nie jest taki najgorszy, ale chyba to tylko pozory np. w porównaniu do państw skandynawskich. Ostatnio oficer-emeryt w swojej limuzynie Tico na Woli uśmiercił na słońcu bezbronnego psa, a w mojej pamięci na zawsze pozostał obraz przywiązanego sznurem do drzewa w lesie młodego wycieńczonego wilczura, którego uratowaliśmy. Oj daleko nam jeszcze do standardów i większość wpisów o tym świadczy wraz z racjonalną argumentacją. W sobotnich programach telewizji publiczej + TV TRWAM pokazywano Konwencję PiS (bardziej nadęta niż Krajowa Konferencja Partyjna PZPR), a wejście smoka, który pożera owcę wilczymi kłami kładzie na łopatki najlepsze gale na Kubie. Prawdopodobnie byli tam redaktor Semka i „Chris”, który przyleciał z USA. „Kampania kopania” w IV RP rozpoczęta.
    Niespodziewaną nieobecność Premiera na uroczystościach w Częstochowie wypełnił wszędobylski P. Gosiewski, ale nie widziałem przedstawiciela PO. Czy będzie jakaś różnica po zamianie miejsc PiSu z PO ( w 99 % chyba nie). Niezdecydowany elektorat prawdopodobnie zostanie w domu patrząc na butę i pewność PO-owców, którzy świętują już wygraną, a w dniu wyborów znów spadną z wysokiego konia. PiS gra na wygraną i ciągnie w górę (taktyka pewna + TV swojska). Republiką bananową (w jakości demokracji) już jesteśmy, ale zbliżające się dni niosą dużą energię wielu niewiadomych i wszystko jest jeszcze możliwe oprócz PISPO. Trzecie wyjście to mój czarny koń na którego stawiam, albo od Sasa …… .

  150. Czytac , czytam ,ale pisac juz mi sie nie chce. Ide sluchac Schuberta albo Dylana albo Charley Pattona albo J J Cale albo „M” Johna Hurta.

  151. Polecam

    http://www.tvn24.pl/0,51,blog.html

    Kretyn nie jedno ma imię…

  152. DO TJ – godz. 13,09

    No, no – dokopał Pan nam, ale muszę się z Panem zgodzić.Podobało mi się, nawet bardzo. Chcę tylko jedno powiedzieć – chciałabym, aby okres zmian na lepsze nie trwał drugie 50 lat. Mam życzenie ( malutkie), by stało się to szybciej. Bym dożyła tego. Nie chcę też by było ono tylko pobożne.
    Zyczę nam wszystkim tego.

    WALDEMAR – dzięki i też pozdrawiam.

  153. Chrisowi, nawet wlasne babcie sie po…..ly. Kilka dni temu pisal, ze owa babcia za 10 miesiecy skonczy 100 lat. Dzisiaj, babci juz nima od 1997. Nieladnie bawic sie kosztem babci…

  154. Byloby swietnie gdyby Polacy wypracowali wreszcie swoj model cywilizacyjny tak jak to jest w innych krajach europejskich na przyklad we Francji. Zastanawiam sie do czego sluza badania socjologiczne dotyczace emigrantow polskich czemu ma to sluzyc ? Takie badanie socjologiczne byly przeprowadzone na chlopach polskich juz w latach 1890, ktorzy przybyli w tym czasie do Chicago. Z badan tych wynika, ze Polacy swietnie sie zintegrowali, maja duza zdolnosc przystosowania sie do nowych warunkow zycia w kraju w ktorym panuje wolna konkurencja, demokracja i przede wszystkim wysoki poziom zycia. Zastanawiam sie czy wyniki tych badan byly wykorzystane przez polskich socjologow. Na internecie mozna znalezc prace socjologow dotyczacych polskich emigrantow z lat 1980. Rezultat badan jest identyczny jak to mialo miejsce 100 lat temu. Moze czas najwyzszy zajac sie badaniem spoleczenstwa polskiego, ktore ma duze trudnosci do dostosownia sie do nowych warunkow i stworzenia pewnego modelu zachowan na poziomie cywilizacji europejskiej, ktory mowi, ze jest pewien sposob ubierania, odzywiania, wyslawiania, edukacji itd Model ten powinien byc wprowadzany nie przez wieczna krytyke ale przez edukacje droga socjalizacji. Sa to moje spostrzezenia, ktore zdobylam studiujac socjolgie na Uniwersytecie we Francji. Przesylam uprzelmosci.

  155. do lannar dodz.00.11
    Jasne, że była mocarstwem – w całej historii Polski była to tylko „chwila”, ale była, oczywiście; ale co z tego?
    I absolutnie nie tęsknię za żadnymi „obszarami” (ależ skąd takie przypuszczenie? – pisząc o „przygodzie kolonialnej” mam na myśli inne, nowe doświadczenie, nic więcej ); chodzi mi tylko i wyłącznie o JAKOŚĆ.
    Mamy takie, a nie inne uwarunkowania geopolityczne i nic na to nie poradzimy – takich, a nie innych mamy sąsiadów i do końca istnienia świata takich będziemy mieli, bo nie zmienimy przecież położenia Polski; tak, a nie inaczej wyglądała nasza przeszłość, a rok 1989 odbija się czasem czkawką tym, którzy faktycznie przyłożyli się do tego, żeby wreszcie rozpocząć proces budowania prawdziwej demokracji.
    Prawie 18 lat od tego roku, a my drepczemy w miejscu – Polacy, to wspaniały naród, ale biedny, że miał takich prezydentów, jakich miał: jeden z komuszego generała w nagrodę mianowany prezydentem (zgroza), drugi ciągle coś chciał, ale ciągle nie musiał (zgroza do kwadratu), kolejny, mgr wykształciuch, ciągle coś obiecywał: że zatańczy, że zaśpiewa … (no, to już w ogóle tragifarsa). Polacy, to biedny naród, bo miał też takie, a nie inne rządy – banda ludzi węszących łatwy interes.
    Chodzi mi o JAKOŚĆ! Tylko i wyłącznie. Jeżeli jednak nie sprzątnie się brudu po poprzednikach, to myślę, że długo jeszcze nie będzie szansy na lepszą przyszłość dla Polski.
    I jeszcze jedno – o moją znajomość historii Polski proszę się nie martwić, bo znam ją bardzo dobrze.
    A tak na zakończenie – w przeciwieństwie do niektórych, bardzo lubię teksty Feliksa Stychowskiego, którego przy okazji serdecznie pozdrawiam.
    Tekst należy zawsze czytać ze zrozumieniem!

  156. Byloby swietnie gdyby Polacy wypracowali wreszcie swoj model cywilizacyjny tak jak to jest w innych krajach europejskich na przyklad we Francji. Zastanawiam sie do czego sluza badania socjologiczne dotyczace emigrantow polskich czemu ma to sluzyc ? Takie badanie socjologiczne byly przeprowadzone na chlopach polskich juz w latach 1890, ktorzy przybyli w tym czasie do Chicago. Z badan tych wynika, ze Polacy swietnie sie zintegrowali, maja duza zdolnosc przystosowania sie do nowych warunkow zycia w kraju w ktorym panuje wolna konkurencja, demokracja i przede wszystkim wysoki poziom zycia. Zastanawiam sie czy wyniki tych badan byly wykorzystane przez polskich socjologow. Na internecie mozna znalezc prace socjologow dotyczacych polskich emigrantow z lat 1980. Rezultat badan jest identyczny jak to mialo miejsce 100 lat wczesniej. Moze czas najwyzszy zajac sie badaniem spoleczenstwa polskiego, ktore ma duze trudnosci w dostosowaniu sie do nowych warunkow i stworzenia pewnego modelu zachowan na poziomie cywilizacji europejskiej, ktory mowi, ze jest pewien sposob ubierania, odzywiania, wyslawiania, edukacji itd Model ten powinien byc wprowadzany nie przez wieczna krytyke ale przez edukacje droga socjalizacji. Sa to moje spostrzezenia, ktore zdobylam studiujac socjolgie na Uniwersytecie we Francji. Przesylam uprzejmosci.

  157. rycho ma rację i niezłe rozeznanie w rozgrywkach Jarosława Wielkiego Stratega. Tyle, że ja nadal nie wiem DLACZEGO musimy to wszystko znosić? Skąd się bierze tak ogromna tolerancja w narodzie dla tych wszystkich niegodziwości i kłamstw serwowanych nam od 2 lat przez PiSoRodzinę? A może to ja mam wadę wzroku i skrzywioną osobowość, a reszta jest normalna i wszystko idzie „w dobrym kierunku”?

  158. DO EWY !!! – godz. 18.09

    Pisze Pani o uwarunkowaniach geopolitycznych – i że nic na to nie poradzimy; – że mamy sąsiadów jakich mamy – i też nic na to nie poradzimy; i dalej „… bo nie zmienimy położenia Polski”.
    Ja już pisałam wcześniej o tym. Mianowicie, sadzę, że nasze położenie geograficzne, geopolityczne mogliśmy dawno wykorzystać .
    NASZE POŁOŻENIE JEST T R A N Z Y T O W E w Europie. Nic lepszego nie mogło się nam trafić. I widzimy do tej pory, że nikt na to nie wpadł i tego nie wykorzystał. O !!! SORRY !!! – PRZEMYTNICY to odkryli. Pasuje im przerzucanie przez nasz kraj np. narkotyków – gdzieś dalej w świat. Uważam, że gdyby inne państwo było na naszym miejscu, to dawno by to wykorzystało . Państwo takie byłoby przebogate.
    Pytam – dlaczego MY POLACY – nie skorzystalismy i nie korzystamy z tego położenia?
    Ciekawa jestem co Pani o tym sądzi?
    Ja na przykład chciałabym mieszkać w Krainie Mlekiem i Miodem Płynącej.

    Jeżeli chodzi o naszych Prezydentów, no cóż, sami Ich sobie wybraliśmy.
    Z całym dobrodziejstwem i n w e n t a r z a.

    A jeżeli chodzi o stosunki dobrosąsiedzkie, to jest w naszym interesie dobrze z każdym sąsiadem żyć. Czy Go lubimy czy nie. Mamy się szanować , nikt nie powiedział że mamy się kochać.

    Pozdrawiam……

  159. „Czego partyzanci nie robią:
    — Nie zabijają chłopów i nie bombardują wsi. Zabijają tylko zdrajców, a terminem tym określają funkcjonariuszy rządowych i kolaborantów.
    — Nie wysiedlają chłopów ze wsi. Dla chłopa na całym świecie nie ma nic bardziej cennego niż jego chata i pole. Chłop wyrwany ze wsi jest jak drzewo wyrwane z ziemi — usycha z żalu, tęsknoty, a nieraz i z głodu.
    — Nie torturują chłopów, aby wyciągnąć od nich informacje o ruchach wojsk rządowych i amerykańskich.

    — Nie kradną, nie gwałcą, nie pustoszą. Zgodnie z zasadą partyzantki chińskiej i wietnamskiej partyzant musi czuć się wśród chłopstwa jak ryba w wodzie. Regulamin dyscyplinarny FWN powiada: ,,Nigdy nie zabieraj niczego od ludności, nawet igły ani nitki”. „Nie będę wykorzystywał własności zbiorowej na własny użytek — obiecuje partyzant. — Zwrócę, co pożyczyłem, naprawię, co zniszczyłem. Będę uczciwy i sprawiedliwy w kupowaniu i sprzedawaniu.” Życie partyzanta nie jest łatwe, po zdobyciu wioski chciałoby się to i owo, ale zasady są cenniejsze.”

    Korespondencja z Wietnamu Południowego…Niejaki Daniel Passent, Co dzień wojna, Warszawa 1968, s. 185.

  160. Zapóźnienie cywilizacyjne znacznej liczby, chyba większości, nas Polaków w stosunku do tzw. „zachodu” jest oczywiste. Poglądy tych rodaków, którzy tę oczywistość dostrzegają na jej przyczynę ą jednak bardzo różne.
    Wydaje mi się, że pogląd wyrażony TJ (2007-08-26; 3:09): „wskazywanie jako przyczyny wszelkiej deprawacji społeczeństwa okresu panowania komunistów jest ucieczką od racjonalnej analizy, bowiem mentalność naszego społeczeństwa ukształtowała Historia, a w skali historycznej 50 lat, to jest zbyt mało, aby uwierzyć, ze okres ten wywarł decydujący, fundamentalny wpływ na postawy obywatelskie Polaków. Komuna zepsuła do końca to, co było już przedtem w lichym stanie – widzenie świata przez część rodaków”, jest trafny.
    Uważam, że kształtowanie przez system realnego socjalizmu mentalności Polaków przez 44 lata panowania tego systemu napotkało na grunt podatny na ideologiczną indoktrynację w wyniku odrzucenia przed wiekami przez naszych przodków reformacji religijnej. Spojrzenie na mapę Europy nasuwa proste spostrzeżenie: plamy poziomu cywilizacyjnego pokrywają się niemal z plamami zasięgu religii. Najwyższy poziom cywilizacji występuje w krajach lub regionach, gdzie dominuje reformacja. Najniższy tam gdzie dominują katolicy i muzułmanie.
    Reformacja podniosła pracę do godności modlitwy i uczciwe bogacenie się pracą uznała za cnotę oraz zmniejszyła liczbę i znaczenie dogmatów – zezwoliła na myślenie. Natomiast katolicka indoktrynacja za cnotę uważa bezkrytyczną wiarę w dogmaty a krytyczne racjonalne myślenie za grzech śmiertelny.
    Pewnym pocieszeniem jest to, że w krajach „katolickich” obserwuje się stopniowe odchodzenie od katolickich dogmatów w miarę rozwoju gospodarczego. Przykładem są Hiszpania i Irlandia. Ale kiedy w Polsce doczekamy się sekularyzacji? Sekularyzacja mentalności społecznej musi wyprzedzać sekularyzację prawa i instytucji państwowych. Świeckość państwa wymuszana prawem spotyka się bowiem z oporem zaindoktrynowanej religijnie społeczności. A społeczność taka jest podatna na nieracjonalną propagandę polityczną w rodzaju propagandy realnego socjalizmu, nacjonalizmu bogoojczyźnianego, przyjmowania haseł, których znaczenia nie rozumie i nie próbuje zrozumieć. Przykładem jest przeciwstawianie przez JK Polski solidarnej PiS-u i Polski liberalnej PO, co jest kosmiczną bzdurą, bo nie wiadomo na czym ta solidarność ma polegać, a PO jest w istocie w połowie liberalna, ponieważ jej skrajnemu zideologizowanemu liberalizmowi towarzyszy zupełnie nieliberalne podejście do spraw obyczajowych
    Niestety, tej propagandzie sprzyja szkoła, gdzie jest religia (wierz ślepo i nie myśl!), ale nie ma logiki formalnej (myśl racjonalnie i nie wierz bez dowodów), która została usunięta z liceum w r. 1951 i już do niej nie wróciła oraz filozofii. Nie ma też wychowania seksualnego, co powoduje wiele nieszczęść ludzkich. W programie nauki historii, więcej jest ideologii nacjonalistycznej i faktów a historia KK już całkowicie jest zafałszowana przemilczeniami zbrodni. Wybitnie wyznaniowa telewizja publiczna i podlizujące się instytucjonalnemu KK telewizje prywatne też do tej indoktrynacji przyczyniają się.

  161. Babka babki mojej babki,
    Mam ich tysiąc sto czterdzieści,
    Od prababki swej słyszała
    O tej dziwnej opowieści.
    ;
    Pisać wtedy nikt nie umiał,
    Tylko wciąż opowiadali.
    Każdy pytał zaś ciekawie,
    I co dalej? I co dalej?
    ;
    To zagadka dla naszego Chrisa. 😆
    Proszę, zgadnij, kto to napisał i przy jakiej okazji?Jeśli wiesz, to uwierzę, że miałeś babcię Polkę. W przeciwnym wypadku powiem, że z tą babcią to konfabulujesz, albo mijasz się z prawdą. ❗

  162. Do Lizy ;
    Swietnie ,ze przypomniałaś prace ,Ba dzieło znaczące w światowej socjologi „Chłop polski wEuropie i Ameryce ” autor prof. Florian Znaniecki z Uniwersytetu Poznańskiego . To dzieło powstało przed II wojną światową a profesor zmarł po wojnie i jest chlubą Poznańskiego Uniwersytetu .

  163. Ewa

    Jeżeli źle zrozumiałam pierwsze słowa Twego wpisu – bardzo przepraszam. Tym nie mniej w dalszym ciągu nie zgadzam się z Twoją główna tezą, którą opatrzyłabym mianem „niedorosłości” a także „żalu po stracie 18 lat” w toku których nie zrobilismy żadnego kroku do przodu. Nie, nie ma na to zgody!. Sam fakt, że ugrupowanie lewicowe czyli SLD, w szeregach którego znaleźli się dawni działacze PZPR, ma reprezentację w parlamencie i dwukrotnie zwyciężał w wyborach. Objawem prób działań antydemokratycznych jest domaganie się delegalizacji tej formacji, co niestety często słychać. Przejawem demokratyzacji było też powołanie sejmowych komisji śledczych. Przejawem braku poczucia zasad demokracji było szaleństwo lustracyjne, ponieważ jednym z podstawowych założeń ustroju demokratycznego jest prawo do obrony i to nie iluzoryczne t.zn zagrożone wieloletnimi procesami a poprzedzone nagłośnianymi oskarżeniami.
    Mamy wolne media i wolność słowa itp, itd. Żmudnie, krok po kroku udoskonala się procedury, buduje się lub rekonstruuje system działań samorządowych. Paradoksalnie to co się nie udaje może służyć szybszemu kształtowaniu się mechanizmów demokratycznych. Przykładem może być obecna sytuacja polityczna w Polsce. Społeczeństwo przekonuje się co może zdarzyć kiedy pozostanie bierne w obliczu rozhulania się niekontrolowanej władzy.
    Jeżeli Twój post zrozumiałam, to trochę bolejesz, że głos Polski w Europie jest niedoceniany i to dlatego, że jestesmy krajem ubogim zarówno w doświadczenia jak i materialnym. I znowu nie mogę się z tym zgodzić. Materialnie Poska ma potencjał ogromny i wcale nieźle go obecnie zaczyna wykorzystywać. Co do rzekomego braku doświadczeń to to czego doświadczalismy w przeszłości dalszej i tej nieco bliższej, a nawet ostatnich 60 lat, to tak naprawdę jest kolosalnym unikalnym kapitałem. rzecz w tym, że jeszcze nie zawsze potrafimy z tego kapitału korzystać. Kolejne rządy prezentowały niezły poziom w kontaktach zagranicznych. Ostatni, obecny – niestety – nie! Polityki zagranicznej nie można uprawiać udawaniem, że się jest mądrzejszym od innych i jest się jako jedyny posiadaczem racji. Tak postępuje na przerwie w szkole podstawowej chłopaczek, który chce pokazać, że jest silny i jak ktoś uważa nie jest to on mu dołoży. Myślę, że to co obecnie obserwujemy w naszej polityce zagranicznej jest śmieszne i żałosne, a krytyki takiego postępowania nie nazwałabym pohukiwaniem, tylko zwracaniem uwagi na błędy popełniane w tej materii. Mało tego, krytyka ta nie musi być wroga, a jeżeli się ją tak traktuje to szkodzi się bardziej sobie nawet niż Polsce. Za rok, dwa Europa o tym zapomni jeżeli nasza polityka zagraniczna wyzdrowieje. Mogą się co najwyżej pojawić drobne straty, które mądrzy dyplomaci szybko nadrobią.

    Na koniec chcę Ci podziękować, ponieważ Twój post tak mnie zezłościł, że nagle zobaczyłam swój własny brak dystansu do naszej rzeczywistości. Zezłościło mnie to dlatego, że Polskę uważam za kraj ani lepszy ani gorszy od innych. Nie mam kompleksu niższości, choć gdy ktoś próbuje przekonywać mnie, że jestesmy tak naprawdę z góry przegrani w stosunku do innych państw i narodów, to mnie wścieka. Nie musimybyć przegrani ani nie jesteśmy. Nie ustępujemy Anglikom, Hiszpanom, Grekom czy Szwedom. Możemy się wśród nich czuć im równi chociaż z pewnością inni, ale tylko tak inni jak Szwed jest inny niż Francuz czy Włoch inny niż Hiszpan.
    Pozdrawiam

  164. Piotr Wierzbicki przerwał milczenie i udzielił wywiadu nt.sytuacji w Polsce.
    Passent nigdy nie będzie tak przenikliwy i mój jak Wierzbicki. Poczytajcie bo warto.
    http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=254&year=2007&nrw=177&art=709

  165. Ad IV polecam blog, gdzie autorka pisze dlaczego nie skorzystała z darmowej cytologii. http://towarymieszane.blog.pl/

    „Otóż, po pierwsze: w tym czasie lekarze w szpitalach strajkowali.
    Po drugie, dostałam skierowanie na Wołoską, a w tym czasie z Wołoskiej funkcjonariusze CBŚ czy też może CBA wynosili dokumentację medyczną oraz zakuwali lekarzy w kajdanki.
    Po trzecie: ostatnio cytologię robiłam w listopadzie, czyli następną będę robić znowu w listopadzie. Jednym słowem – mam swojego lekarza, zdziercę może, ale go mam.
    Po czwarte. Chciałam zadzwonić do kogoś odpowiedzialnego za ten projekt i go powiadomić, że leczę się gdzie indziej, i że proszę mnie nie wciągać do statystyki Ciemnogrodu. I ani na kopercie, ani na wezwaniu żadnego telefonu nie znalazłam.”

  166. telegraphic observer cytuje Slawomira Sierakowskiego:
    „(2) “Ludzie przegrani nie mieli przez 15 lat własnej tuby”, żali się w imieniu ludu ten wybitny dziennikarz aby objaśnić fenomen PiS i Samoobrony.”

    Ja jedynie po przyczynkarsku dodam, ze to raczej normalne, ze ludzie przegrani nie maja swojej tuby. Media tworza dziennikarze, a ci zwykle nie naleza do klasy przegranych. Totez z natury rzeczy obraz swiata w mediach nie jest tym obrazem, ktory widza samotne matki, emeryci na emeryturze w wysokosci 800 zlotych, bezrobotni i bezdomni. III rzeczpospolita i jej naczelny demon Adam Michnik tu nie winowaci.

  167. ewa sie troska i poucza:
    „Wszystkie problemy są jednakowo ważne, i o wszystkich trzeba głośno mówić; jeśli trzeba, to potępić. Trzeba jednak mówić, rozmawiać i rozprawiać, a nie tylko szydzić i szydzić … i czarnowidzić. ”

    Tak jest. Czarnowidztwo sluzy naszym wrogom, a krytyka powinna byc konstruktywna.

  168. ➡ Waldemar:

    Tak, tak, tak! A najlepsze jest to, że gdy w polskich regionionach lepiej rozwiniętych ludzie zrozumieja, że należy subwencjonować i rozwijać polski wschód, będzie dobrze. Gdy natomiast odwróci się proces mobilności w Polsce (mniemam iż już niedługo zachód Wisły będzie kupował o wiele więcej ziemi i hipotek na wschodzie) podniesie sie bunt i raban. Taka nasza swojskość 😉

    aliendoc:

    Berlińczycy wrzeszczą w koszmarach p. Domaradzkiego, powodowanych strasznymi historiami opowiadanymi przez babcię.

    Chris Domaradzki:

    A może czas wyprowadzić się już od babci??? To takie symptomatyczne, Premier też z mamusią 😉 Ach. Szwabów! Wiesz Ty, dziecko rewolucji, skąd się to określenie wzięło chociaż? Nawiasem mówiąc, Szwaby (Ci prawdziwi) to nawet dobrzy ludzie, a jakie piękne dziewczyny!!! A w dalszych wpisach to się już rozbujałeś. Ja sobie myślę, że już niedługo znajdziesz bardzo dobrą pracę w Polsce: Komik-Karykaczurzysta. Gwarantuję wysokie zarobki i duże powodzenie 😉

    Ewa: No to jest nas dwoje, bo ja Feliksa też lubię czytać, choć nie wszystko rozumiem. To taka Boska przywara Feliksie, wyrażać się półsłówkami. 😉

css.php