Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

19.12.2007
środa

Łamańce dnia

19 grudnia 2007, środa,

0lamaniec450.jpg

Beata Kempa (PiS). Fot. Karol Piechocki/REPORTER

We wtorek rano w Radiu TOK FM wysłuchałem rozmowy redaktora Igora Jankego z ministrem Skarbu Państwa, p. Gradem. Rozmowa dotyczyła niby prywatyzacji, ale miałem wrażenie, że faktycznie redaktor wypytywał ministra o swoich kolegów – dziennikarzy prawicowych: Co z prywatyzacją „Ruchu”? (czytaj: co u Adama Pawłowicza?). Co z prywatyzacją PAP? (Czytaj: co dalej z Piotrem Skwiecińskim?). Jak z prywatyzacją „Rzeczpospolitej”? (Czytaj: Co z Pawłem Lisickim, Piotrem Semką, Bronisławem Wildsteinem, Joanną Lichocką?). A Polskie Radio (czytaj: Krzysztof Czabański)? Może tylko ja odniosłem takie wrażenie? A może winien jest PIS, że obsadził media publiczne (i ”Rz”) swoimi ludźmi, więc pytamy „prywatyzacja”, a w domyśle – „kolega”? A może winien jest redaktor, który milczał, kiedy prowadził swoja czystkę PiS? Przypomnę, że na łamach tejże „Rz”, której redaktorem jest p. Janke, prof. Ireneusz Krzemiński – socjolog i komentator, mnie zresztą odległy – pisał:

Atmosfera ‘czystki’ pod moralnym hasłem budzi agresję, lęki i przejawy cynizmu, który na taka skalę dawno nie występował w codziennym życiu demokratycznej Polski.

Wtedy jakoś nikt w obozie władzy nie interesował się prywatyzacją mediów publicznych. Chodziło raczej o ich obsadzenie swoimi ludźmi. Kiedy z Polskiego Radia zwolniono 200 osób, a z TVP dwa razy tyle – wtedy czystki nie było. Za gwaranta niezależności TVP uchodził w prawicowych mediach Bronisław Wildstein! Kiedy J. Kaczyński zwolnił Wildsteina, wtedy odezwał się redaktor Janke:

Trudno uwierzyć – pisał – że media będą bardziej niezależne od władzy po wyrzuceniu z TVP Wildsteina.

Rzeczywiście, trudno uwierzyć, bo wtedy media były już tak niezależne, że bardziej niezależne być nie mogły.

Poza łamańcami w sprawie mediów, jesteśmy także świadkami łamańców w sprawie Rady Bezpieczeństwa Państwa. Prezydent powołał do jej składu prezesa PiS, do czego ma pełne prawo, gdyż bezpieczeństwo to sprawa również opozycji, ale dlaczego nie powołał także przewodniczącego LiD? Nie pytałbym o to, gdyby nie fakt, że PiS ma teraz w RBN dwóch reprezentantów (K&K), podczas kiedy nie ma w niej ministra Spraw Zagranicznych, marszałka Sejmu (był ministrem Obrony, więc zna się na rzeczy), ani marszałka Senatu.

Borusewicz wyraźnie prezydentowi nie smakuje – jest zbyt niezależny. Ostatnio krytycznie skomentował wystąpienie prezydenta na uroczystościach w rocznicę Grudnia ’70, kiedy głowa państwa, odnosząc się do niezałatwionych spraw z tamtego okresu, skrytykowała porozumienia 1989 r. mówiąc, że efektem zwycięstwa narodu była „nie całkowita zmiana władz”, że „zawarto pewne sojusze” – z tymi, którzy nie rządzili z polskiego nadania. Pomijam już, że bracia K. rządzili wystarczająco długo przy Wałęsie i za czasu AWS (kiedy L.K. był ministrem Sprawiedliwości), żeby rozliczyć winnych zbrodni, ale żeby uroczystości rocznicowe pod krzyżem u bram stoczni wykorzystać do przebrzmiałych porachunków politycznych – to naprawdę gorszące.

Oglądaliśmy także łamańce sejmowe w sprawie komisji do zbadania okoliczności śmierci Barbary Blidy. Posłanka Beata Kempa (PiS), która wyrasta na nowego Ziobrę (jakoś dziwnie schowanego obecnie), jak również posłanka Kruk, domagały się rozszerzenia przedmiotu badań komisji na cała aferę węglową. Obu paniom oraz ich partii wyraźnie chodzi o to, żeby komisja się udławiła („żeby polska gęś się nie udławiła” – kto z Państwa pamięta dokładnie ten cytat?).

Jeszcze a propos posłanki PiS. Pani Kempa jest oburzona, że „Newsweek” ujawnił fakt, iż jej rozmowa (kiedy był wiceministrem) z dyrektorem szpitala MSW drem Durlikiem była nagrana. – To niezgodne z prawem! To są materiały śledztwa – woła zaskoczona. Podzielam oburzenie posłanki, przecieki z prokuratury są naganne, ale czym karmiła nas IV RP, jak nie nieustannymi przeciekami? Czym był Marriott show, jak nie jednym wielkim przeciekiem zatwierdzonym przez prokuraturę? Szkoda, że pani minister Kempa nie biła wtedy na alarm.

Dziś uroniłbym dla niej łezkę.

Byliśmy także świadkami łamańców w sprawie terminu wycofania z Iraku. Prezydencki minister Kamiński powiedział, że prezydent (zwierzchnik sił zbrojnych – co minister podkreśla wężykiem na każdym kroku), jest przeciwny wycofaniu polskich wojsk w 2007 r., zwłaszcza w I połowie. Kiedy rząd wykonał krok w stronę prezydenta i zaproponował termin 31 października, okazało się, że minister nie wyraził się precyzyjnie. Teraz prezydent znalazł się w sytuacji przymusowej i nie może nie podpisać wniosku rządu bez wielkich kosztów politycznych. Wiec będzie „kompromis” – no, i dobrze. (To jest taki „kompromis”, jak kompromisem jest ustawa antyaborcyjna.)

Na marginesie wskażę jeszcze jeden łamaniec. Już wiadomo (mówił o tym min. Klich w „Kropce” Olejnik), że część sprzętu polskich żołnierzy pozostanie w Iraku. To rozsądne i zrozumiałe. Natomiast nie podoba mi się, że krytycy szybkiego wycofania Hiszpanów z Iraku na każdym kroku mówią, że Hiszpanie „uciekli i porzucili sprzęt”. Łamaniec polega na tym, że kiedy socjaliści hiszpańscy zapowiadali wycofanie i decyzję spełnili nazajutrz po objęciu władzy, to była „ucieczka i porzucenie”, a kiedy wycofuje się kontyngent polski, to mamy do czynienia z przemyślanym przekazaniem władzy i sprzętu naszym irackim przyjaciołom.

To tyle łamańców na dzisiaj.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 110

Dodaj komentarz »
  1. Brzydka jak… Kuchta! – i intelektualnie tyz!

    Ciekawym jak zadzialala na wyborcow by reprezentowac ich w Polskim Sejmie? – Ba, jacy wyborcy tacy i ich reprezentanci.

    Heja Maslana! Co tam dzieje sie w Nowej Soli?

    Pamietam mila knajpke – przy „glownej”. Dobrze karmili i …

    Kolezka rzadzil CPN-em i szczury pamietam ktore trafialy mi pod kola z tego ogromnego zakladu ktory fetorem obdzielal (zaleznie od wiatru) pol wojewodztwa.

    Zaprawde powiadam Ci, jestem Twoim ziomalem.

    Wszystkiego dobrego – tego co Ci lezy – zycze..
    Aha! Byl taki maly zakladzik ktory produkowal znaki drogowe… Tam mialem tyz znajomkow.

    Swiat stal sie dzieki Internetowi wioska, globalna wioska i fajnie jest!

  2. Jeszcze jeden łamaniec Panie Redaktorze, refundacja zapłodnienia in vitro.
    Minister zdrowia obiecuje, purpuraci zgłszają bezczelne veto i PO się łamie.
    A swoją drogą, o ileż mniej mielibyśmy dziś tego kaczego „gęgania”, gdyby bracia z PO zdobyli się na konstruktywne votum nieufności. Ale wtedy nie byłoby na kogo zwalić winy za odrzucenie Karty Praw Podstawowych.
    I nie można by było odwlekać powołania komisji śledczych.
    P.S.
    Gratuluję ostatniego ( jeszcze) felietonu w polityce. Wyśmienity!

  3. Co do Iraku.. Bylem tam wiele razy (PMPS „PEKAES”). W Polaka wyobrazni to jedynie burnus i turban a rzeczywistosc jest zupelnie inna. Trzeba miec wiele wyobrazni i dobrej woli by Araba zrozumiec i jako tako stac sie dlan kims, kogo moze obdazyc malym zaufaniem. Gdy jest w potrzbie bedzie jak „Arak”, gdy tz. „strup” od dupy mu odpadnie, staje sie Szejkiem. I o tym winno sie pamietac. Nie darmo Angole te dzicz trzymali za morde, inaczej z nimi sie nie da. Kazdy Arab jest taki – nawet tu – w Kanadzie. Koran, im takimi byc kaze – dziwne? Popatrzcie na Moherowe berety – wiec, coz w tym dziwnego?

    Jade tak sobie przez ten swiat i przygladam sie ludziom wszystkich wyznan, poczawszy od muzulmanow sunnickich i szyickich, poprzez sikhow i hinduisow, buddystow i lamaistow, chrzescijan i mozaistow, wyznawcow roznych sekt – ktorych, w Ameryce Polnocnej nie brakuje, ze wszystkimi ich odcieniami i zabarwieniami narodowymi. I tak mi sie coraz wyrazniej jawi, ze pod wieloma wzgledami ludzie, pod kazda szerokoscia i dlugoscia geograficzna zyjacy, sa tacy sami.
    – Podobnie cierpia i umieraja, rodza sie i kochaja.
    Absurdem jest, ze w imie swojego Boga walcza ze soba. I co wygrywaja? Przeciez i tak kazdy ma swoja Golgote.

    Ktos kiedys powiedzial: „Dajcie mi wolnosc lub dajcie mi umrzec”.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „(„żeby polska gęś się nie udławiła” – kto z Państwa pamięta dokładnie ten cytat?).”

    Zetkalem sie gdzies z nim (nie pamietam gdzie?)
    – Slowa Churchilla, „aby polska ges nie udlawila sie niemieckim farszem”.
    Chodzilo o zachodnie granice i Szczecin, i „Polskie” wybrzeze…

    Ps. mialem tu nie pisac – jednak… A mniejsza z tym.

  6. Jeszcze jedno. Ogladalem dzis „Fakty” i rzeczywiscie Jaro mial wasy. Widzieliscie?! Pociecha. Chyba wowczas na nie nic nie zalapal i pozostal w stanie bezzennym.

    Dziwilem sie gdy Polacy – jako sile przewodnia – wybrali sobie Eunucha – przeciez taki typ nic nie wie o RODZINIE, a Polska to ogromna (40 mil. luda) rodzina ktora winna miec ojca z jajcami, a nie jakiegos papudraka – ktory nie bardzo wiadomo jakiej jest opcji (ma siersciucha, wiec; zoofil?).

    Panie Gospodarzu – Pan jest blizej – Te kacze jednojajowe chociaz pija gozalke? Mi, z daleka, wydaje sie ze jedynie herbate i gdzie takie mieczaki (z zacieciem na „lewych”) mogli rzadzic dluzej? – Dupa blada, nie wydalo!

    Jak to mowia: „Polak madry po szkodzie” – dobrze ze po nie wielkiej.
    Tusk i tak ma od metra do prostowania po PiSiarni, wiec nie poganiajcie Go by byl na biezaco. Upora sie to przejdzie do realiow.
    Powodzenia MU i Wam Polacy zycze.

    Ps. Gospodarz spi, a mu rosnie…

  7. To bylo do przewidzenia, ze podczas odcinania pisowskiego ryja od koryta rozlegnie sie kwik po same niebiosa (czytaj: Torun). A niebiosa to w koncu najwiernieszy sojusznik PiS-u.

    Im glosniejszy kwik, tym wieksza pewnosc, ze sprawy ida we wlasciwym kierunku.

    Cytat pamietam. Chyba Churchill o przyznaniu Polsce tzw. Ziem Odzyskanych.

    Pozdrawiam.

  8. Porównując z innymi demokracjami, takie “łamańce” są normą; czasami bywają tam na wyższym poziomie retoryki, ale od wypośrodkowanej jakiejś obiektywności swobodnie odbiegają. Nie przejmowałbym się zbytnio. Nie powinno mieć to dużego wpływu na decyzję Sejmu i rządu, ani spowodować nagłego wzrostu popularności PiSowej opozycji.

    It would be a pity to stuff the Polish goose so full of German food that it gets indigestion [W. Churchill w Jałcie o przesunięciu granicy Polski aż po Nysę Łużycką].

  9. Olek! Wyczytalem zes „suzyl” w 12-nastej Zmechanizowanej, a Szeryfem (wowczas) byl Wojciech, ja tyz, ja tyz!

    Byly to lata … – pozny „Zapluty” (Gumula).
    Moja zyciowa przygoda za „kolkiem” zaczela sie w Tech. Sam. w Poznaniu. Zrobilem tam „prawko”, kat.3-ciej. – No i poznalem, „ustrojstwo” zwane samochodem .. – prawie do sruby korbowodu.
    Po skonczeniu tej szkolki (na studia mnie nie ciaglo) wrocilem do swej miejscowosci i zaczalem pracowac, jako kierownik transportu w niewielkiej firmie (PZGS). Mialem tam 6-tke kierowcow i jednego traktorzyste. Z chlopakami nie mialem problemow, bo nie interesowalo minie – co, ile, i z kim pija. Lubili mnie, poniewaz nie obcinalem im godzin ktore cholernie naciagali.
    Po pierwszej wyplacie, zapoznalem sie z nimi dokladniej – w garazu, z musztardowa w reku, kielbacha i „katolikami” na blacie warsztatu.
    Niechcialem uchodzic za mieczaka, wiec spelnialem toasty rzetelnie. Efekt tego – narzygalem w lozko. Ale, ten „chszest bojowy”, przydal sie w przyszlosci.
    Mieszkalem z mama – ojciec, wsiakl gdzies w Anglii – po wojnie. Sami pchalismy ta Polska „bide”.
    Kierownikowalem okolo roku – armia wezwala. (za-szczy-tny obowiazek) Wcielili mnie do RWNCZ (ruchome warsztaty naprawy czolgow) w Szczecinie.
    Po unitarnym, dostalem fuche, zostalem „kuczerem” zastepcy dow. 12 Dywizji Piechoty Zmotoryzowanej im. Otokara Jarosza (Narodnyj Gieroj CSRS) pulkownika – mniejsza o nazwiska.
    Bylem jego osobistym kierowca (jak za sanacji).
    Jako ciekawostka, Dowodca tej Dywizji byl?… – no kto? Tak! – Jaruzel. Widywalem go co dnia – sztywniaka.
    Moj stary okazal sie przyzwoitym czlowiekiem, nie mialem z nim zadnych pierepalek – ani on ze mna. Zadanie moje polegalo na wozeniu starego do Dywizji (aleje WP), po inspekcjach i na dziwki.
    Pulkownik … – byl zastepca, do spraw Tech. w 12-nastej dywizji.
    Rodzina starego korzystala rowniez z mych uslug. Mial zone i ladne dwie cory (studiowaly na AM) – i kilka kochanek. Nie byl za tegim opojem, ale tez i nie gardzil.
    Lubilem go za specyficzne poczucie humoru. Wolal na mnie „Robaszku”, zreszta na wszystkich nizszych ranga.
    Normalny dzien zaczynal sie dla mnie o 7-mej rano, nie obowiazywala mnie pobudka ani zadne tam wojskowe „gupoty”. W swej jednostce tylko spalem i garazowalem.
    Patrzylo bractwo na mnie z zazdroscia. Nikt do mnie nie skakal, wozilem przeciez „Bat” na ich dupe – ale i z mej strony, nie pysznilem sie, staralem sie byc kolezenski i uczynny.
    Po porannych oblucjach (na sniadanie nie chodzilem) siadalem w wymyta i zatankowana (chlopaki dbali o to co dnia, zawsze pod siedzeniem byla flacha „zielska”) Wolge i gnalem pod wille starego, ladowal sie stary, dziewczyny z tylu i wiozlem starego do Dywizji, a dziewczyny na uczelnie – czasami odwrotnie. Stary orderowal mi co mam dalej robic. Przewaznie, jechalem po „mamuske” (zona starego) i wiozlem ja do psiapsiulek na ploty. Mowila mi o ktorej mnej wiecej skonczy sie pytlowanie… – A ja, w miasto (trzeba z czegos zyc) bawilem sie w Taryfiarza.
    Raz WSW zabralo mi kwity (rozkaz wyjazdu) – Przyniesli staremu w zebach.

    Bylem wyprowiantowany w swej jednostce, ale wszyscy kucharze we wszystkich jednostkach dywizji (po czasie) znali mnie i dazyli uczuciem, oczywiscie nie za darmo, „Lzy Soltysa” mialy swoja wymowe. – Jednym slowem; nie jezdzilem glodny, zawsze „cus” na czarna godzine sie znalazlo. Nie raz i stary kozystal z mej „spizarki” jak bylismy dalej od „zaplecza” – a zglodnial . Kawal kabana z niego byl wazyl 140 kg. wiec potrzebowal „paliwa”. Mial ksywe,”Skowronek”, ale jak sie zdenerwowal i jak przemawial do obwinionego to wszyscy w kolo przysiadali.
    Mnie traktowal jak lubianego psiaka. Rodzine jak udzielny ksiaze, ale nie bylo zle, nawet kilka razy, podczas rodzinnych uroczystosci, bylem zaproszony do „oltarza”.

    Bralem to wszystko jako epizod w mym zyciu. W 18-stym miesiacu mej „sluzby”, przytrafil mi sie glupi wypadek. Na hali gimnastycznej – przy wyglupach skrecilem noge w kolanie.
    Dwa miechy w szpitalu… – stracilem „lekotki”, a poznalem milutka dziewczyne (Hello Tereniu C. !!! – Moze czyta?). Byla na praktyce, ze szkoly pielegniarskiej na „Orla Bialego” (ulica w Szczecinie).
    Po rekonwalestencji, komisja lekarska uznala ze wystarczy tych „za-szczy-tow” (zasluga mamuski, byla nawet raz u mnie z wizyta, mila kobita, tak mi „matkowala” troszeczke). Dali kat. D i zwolnili do cywila.

    Ehhh mlodosc! Ile to by sie dzis dalo by sie wrocili te czasy? – Jeno, zeby rozum ten co sie ma teraz pozostal…

  10. Tak jak odpowiedzialem Pani Joannie w poprzednim felietonie, fakt, ze obecnie istnieje wogole mozliwosc rozpatrywania okolicznosci samobojczej smierci Pani Blidy nalezy zawdzieczac demokratyzacji zycia w Polsce. Pani Blidy nikt nie zastrzelil. W czasach dyktatury Jaruzelskiego i PZPR bylo wiele krzykow rozpaczy, nad ktorymi wowczas nikt sie nawet nie zatrzymal. Na lamach tego czasopisma stara sie ludziom tamtego okresu notorycznie znalezc alibi do ich postaw. Jedyna przyczyna wprowadzenia stanu wojennego przez uzbrojonych (praca rak spoleczenstwa) umundurowanych funcjonariuszy byla proba utrzymania wladzy przez skompromitowany aparat partyjny PZPR, a reszta to tylko wymowki. Dlatego tez za ten zamach stanu, nawet po 26 latach zwloki, osoby za to odpowiedzialne powinny byc potepione i oskarzone.

  11. Harry potem – może założysz własnego bloga? 🙂

  12. powtarzam się ale trudno:
    http://www.matka-kurka.net/post/?p=1219 tu Matka Kurka pisze o swoich obserwacjach z dyskusji dwóch żon zołnierzy zatrzymanych w związku ze sprawą w Afganistanie. Pisze i zastanawia się kto miał rację. Z wyczucia wychodziło mu, że żony, a nie minister Szczygło. I zastanawiał się nad dowodami.
    Dowody były – są publikowane od paru lat w miesięcznikach poświęconych wojskowości – Technika Wojskowa i Raport. I jest jeszcze to:
    http://www.nfow.pl/index.php?c=15&sid=a95044795a8ba3db2ff6beab0711878e
    niezależne forum o wojsku – redagowane przez żołnierzy – tych którzy byli lub są na misjach, tych którzy służą w kraju. Tam jest wszystko napisane.

  13. Szanowny Panie Redaktorze !!!!
    Dzięki Panu to przynajmniej wiem co się dzieje. Niestety dwa pisowskie lata wyrobiły u mnie odruch wymiotny i jak w TV widzę Kamińskiego, Szczygłę, Kurskiego ,Semkę, Ziemkiewicza Cymańskiego, Terlikowskiego, Pospieszalskiego, Karnowskiego, Kempę, obu Kaczyńskich, Gosiewskiego, Girzyńskiego i innych pisowskich „orłów” to telewizor gaszę lub zmieniam program w obawie aby dywanów nie zanieczyścić. Stwierdziłem nawet, że ta moja przypadłość ma dobrą stronę. Mam bowiem więcej czasu na rozmowę z żoną i córką a i czasami obejrzę całkiem interesujący film przyrodniczy na Animal Planet. Zrezygnowałem też z czytania Rzepy bo ileż można czytać frustrata Ziemkiewicza który cierpi na nową jednostkę chorobową zwaną Michnikowszczyzną czy w/w już Semkę i Terlikowskiego. Decyzja co Rzepy też ma swoje plusy bo w kieszeni pozostaje parą złotych.
    Widać, że trauma powyborcza pisowców i ich apologetów mocno trzyma i nie puszcza. Tym bardziej cieszy, że PO jak dziś usłyszałem ma blisko 60 procentowe poparcie co być może spowoduje, że ci panowie zmienią swój stosunek do rzeczywistości i przestaną potępiać w czambuł każdą decyzję nowego rządu.

  14. Panie Redaktorze ! Drodzy Blogowicze !

    Chyba Jacobsky rzekł był w komentarzy do niniejszego felietonu, że im „głośniejszy kwik to znaczy iż sprawy idą w dobrym kierunku” (w materii „odrywania bywszych” świń od koryta władzy). Przypomina to schlagwort imć Pana O.Zagłoby jako to „diabeł ubrał się w ornat i na mszę dzwonił”. Tak teraz brzmią zapewnienia leaderów PiS-u o moralności, ich pokrzywdzeniu, upolitycznianiu państwa, wyrzucaniu fachowców etc. Dla mnie takim łamańcem dnia (a może i ostatnich dni) jest fronda działaczy niższego szczebla w hierarchii pisowskiej (takich „drugo-rzutowych”) – np. w okręgach czy choćby p.posła, J.Sellina – z tej partii, a przy okazji ich mowy o „oburzeniu” świętym nad formułą rządzenia w partii, swoistym „kulcie jednostki”, dyktaturze, zabijaniu wewnątrzpartyjnej dysputy itd. To dziś się dopiero obudziliście moi Panowie ? A czy tak nie było dawniej ?
    Ale wczoraj konfitury władzy jeszcze pachniały, dziś i jutro „czujecie” już smak chleba osób wywalanych z zajmowanych posad (za waszym przykładem, bo takiej rzezi niewiniątek jak PiS to po ’89 roku nikt chyba nie pamięta). I teraz poczuliście i odnaleźliście moralność, etykę; zapoznaliście się ze znaczeniem słów takich jak „dyskusja”, „pluralizm”, swobodna wymiana myśli”…..Typowa filozofia Kalego.
    Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku Autorowi Blogu i „normalnym”, nie – zainfekowanym – nienawiścią – do – „Innego” * Blogowiczom życzy ze stolicy Dln.Śląska
    WODNIK53

    * – tym pozostałym, nie mieszącym się w tej kategorii też tego życzę, ale po ich refleksji nad sobą…..

  15. Ministerstwo Kroków Śmiesznych i Niepotrzebnych

    Dawniej z niebywałym uporem i konsekwencją kochaliśmy ZSRR.
    Obecnie przeszło nam to na USA.
    Ot tak sobie, przypinamy się do lotniskowca, i wołamy:”płyniemy”.
    Nie bardzo jednak pojmuję dlaczego miłość elit ma być miłością całego narodu.
    Biorąc jednak pod uwagę niezwykle lotne hasło reklamowe:”dwa w jednym” można zrozumieć, że prawe elity kochają obecnie wraz ze swoją bazą, zgodnie z prawem ale bez solidarności,wuja Sama.
    Natomiast druga część narodu osierocona przez wuja Ivana nie ma na kogo przelać swoich uczuć,co wywołuje powszechnie znaną z domów dziecka chorobę sierocą.
    Nie oznacza to, że kiedy sprywatyzujemy domy dziecka choroba zniknie.
    Jest to jeszcze jeden łamaniec,który dorzucam do katalogu łamańców Passenta.
    Przy czym proponowane łamańce mają charakter podrzędny, pomija się łamańce elementarne i fundamentalne.
    W rezultacie, chcąc nie chcąc, musimy się zajmować łamańcami nikomu niepotrzebnymi i z politycznego punktu widzenia, bez znaczenia.
    Są to takie pastylki nasenne wypełnione w drobnej części substancją aktywną a reszta to tabula masa.
    Serwowane nam piguły bardziej usypiają aniżeli aktywizują.
    Jako,iż nie umiemy się rządzić ,do czego przekonali nas liberałowie więc majątek oddaliśmy obcym, ponieważ oni uczynią to skuteczniej i efektywniej.
    Sobie pozostawiliśmy solidarnościową wolność, pluralizm i demokrację, których możemy się teraz nałykać do woli.
    Bez majątku pozostaniemy jednak zdegustowanymi frustratami muszącymi siedzieć cicho na tyłku mimo otwarcia granic unijnych, więc korzystamy wyłącznie z pozornej wolności, jako iż praktycznie wyboru nie mamy żadnego.
    Pogadać też sobie nie pogadamy, chyba że wyłącznie na zapiecku, bo prasa nie do nas należy.
    A co się dzieje w państwowych publikatorach video-fonicznych, to każdy widzi i słyszy.
    Jakubowska za dwa słowa dostała dwa lata, ponieważ odważyła się bronić własności państwowej.
    To jest ci dopiero łamaniec.
    Ta misja polityczna jest doprawdy zadziwiająca.
    Próbowała ja kontynuować Pati Koti chcąc zagłuszać TVN.
    Mało kto zwrócił większą uwagę na jej piękny krok pełen poświęcenia, odwagi i misyjności.
    Demokracja jak się okazuje jest pełną zdradliwych i podstępnych pułapek.
    I nie pomogły tutaj mądre nauki prześwietnego profesora Kulesza w zakresie samorządzenia się pogłębione jeszcze znakomitszymi refleksjami niedoścignionego profesora Modzelewskiego.
    No, wprost rozpacz czarna, rzucanie pereł przed wieprze.
    Taka ci to jest, ta nasza demokracja.
    Nikomu robić się nie chce.
    Każdy, zgodnie z liberalnym katechizmem, chce ukraść pierwszy milion.
    W związku z powyższym namnożyło nam się, bez mała, 40 milionów złodziei i 80 milionerów w Sejmie.
    Biedactwa nieszczęśliwe.
    Jak oni mogą unieść na swych wątłych barkach ciężar tak ogromny i odpowiedzialność jeszcze większą.
    Gdyby te paskudne czerwone buraki i komuchy nie kradły to sprawa byłaby bardzo prosta.
    Wszyscy otrzymaliby bilet do kapitalistycznego raju.
    A tak, to niestety, należy ciężko pracować i wytwarzać PKB w znojnym trudzie i pocie czoła przez lat wiele by dojść do europejskich standardów.
    Słuchając tej melodii odnoszę nieodparte wrażenie,że już tę piosenkę słyszałem u czerwonych braci.
    Panna Gienia zawsze jest potrzebna do okresowego korzystania z jej niepowtarzalnych uroków, wdzięków i przymiotów.
    A potem do widzenia Panna Gienia.
    Ten krańcowy stopień wyeksploatowania Panny Gieni doskonale obrazuje dosadny śląski dowcip.
    Bezgranicznie umęczony górnik wraca po szychcie do domu.
    W drzwiach wita go małżonka.
    Górnik rzuca jej zdawkowo:stara-wypnij się.
    Ona odpowiada,stary czyś ty zwariował?
    Mąż mówi,nie!
    Weź mnie na plecy i zanieś na tapczan.
    I nie bardzo wiadomo czy śmiać się tu czy płakać?
    Zgodnie z wcześniej przytoczonym hasłem”2 w 1″, pewnie połowa będzie się śmiać i połowa rozpłacze się rzewnie.
    W końcu każdy ma prawo do indywidualnych emocji.
    Być może chłopy będą się śmiać setnie a baby płakać wisielczo.
    A może linia podziału jest głębsza?
    Ja, przyznam otwarcie, uśmiecham się przez łzy.
    I wzorem umęczonego górnika, poproszę, być może, o pomoc małżonkę.
    A państwo jak sobie życzycie.
    Do załączonej specyfikacji łamańców składam propozycję utworzenia Ministerstwa Łamańców Połamańców czyli Ministerstwa Kroków Śmiesznych i Niepotrzebnych.
    Niskie ukłony wraz ze świątecznym pozdrowieniami przesyła Lizak.

  16. Obcy!
    W Solidarności było siedem milionów członków.
    Ilu ich czerwoni wyrzucili z pracy?
    Pewnie tylko narwańców w twoim rodzaju.
    W partii było 3 miliony ludzi.
    Kiedy wy przyszliście do władzy, wywaliliście wszystkich z roboty?
    I jeszcze ich okradliście.
    Kapujesz różnicę ,czy nadal masz problemy?
    Pewnie już ci tak pozostanie.
    Dlatego módl się, to nikomu zaszkodzić nie może.
    Ale pamiętaj, że Pan Bóg jest nierychliwy ale sprawiedliwy.

  17. Szanowny Redaktorze, mam już dużo lat; myślałem, że już mnie nic nie zaskoczy w polskiej polityce, a jednak…
    Tyle złego niektórzy mówią i piszą o K&K; ja stwierdzam, że oni są na swój sposób genialni, no bo pokażcie mi jakiś precedens z historii Polski, gdzie przywódcy potrafili zebrać i dobrać tak liczne grono gnomów- robotów takich, jak: Ziobro, Brudziński, Karski, Dudziński, Szczygło, Fotyga i gwiazda wszechczasów – Kępa… Wszyscy są idealnie do siebie podobni psychologicznie (różnice są rzędu kilku %%). Ujmując rzecz rachunkowo w %% łatwo jest stwierdzić, że:
    – inteligencja – ok. 15%,
    – lojalność wobec Wodza – 100%,
    – własne zdanie – 0%
    – tupet, chamstwo – 85%
    – nikt nan nie wmówi, że białe jest białe… – 100%
    Japończycy – mistrzowie w produkcji robotów, to neptki przy K&K; Japońskie roboty nie dorastają w.w. do pięt, a pani Kępie- do naskórka na piętach.

  18. Dla mnie największym łamańcem jest jednak bezczelny stosunek biskupów do władz państwowych.

    Jest niesłychanym skandalem ciągłe wtrącanie się hierarchów do nieswoich spraw.

    I smutne jest tłumaczenie się ministrów Rzeczypospolitej Polskiej biskupom i bardzo smutne jest pod wpływem krytyki Kościoła Katolickiego wycofywanie się z powziętych decyzji.

    Inne kościoły też pewnie nie raz mają inne zdanie niż władze państwowe, ale nie próbują narzucać się. Swoje zdanie przekazują swoim wiernym. Państwo nie jest przecież(na razie) własnością Kościoła Katolickiego. Niech biskupi skoncentrują się na wpajaniu swoich doktryn ludowi katolickiemu.

    Niestety historia pokazuje ze Kościół Katolicki jest nienasycony w swoich pretensjach wobec państwa, i błędem jest ustępowanie. Ambitny minister musi powiedzieć STOP, albo straci twarz. Musi pamiętać że jest reprezentantem niezawisłego państwa.

  19. Witam
    Za pośrednictwem blogu „En passent” pragnę podziękować pani posłance Kempie za wyborny prezent świąteczny!
    Wypada też złożyć gratulacje JK za to, że system przecieków „tajnych” info (do mediów) pod jego rządami został doprowadzony do perfekcji.

    Nie wiem czy moje obserwacje są słuszne (czy już nie zwracam na takie sprawy uwagi), ale temperatura wokół sceny politycznej – znacznie spadła mimo sporów na linii DT- LK (MK). Jeśli nowy rząd ma już jakiś sukces to jest nim nie wciąganie opinii publicznej (na taką skale jak to robił PiS) we wszystkie możliwe spory, nie robienie z nich wielkiej inscenizacji dzielącej społeczeństwo i każącej mu śledzić codziennie (przed TV), co te warchoły wyprawiają.

    Wesołych łamańców, pozdrawiam.

  20. z ta gesia, to nie czasem: W.Jaruzelski – Przemówienie na VIII Kongresie ZBOWiD 1990 r.

    Najwiekszym lamancem byl niewatpliwie sprzeciw kosciola przeciwko finansowaniu in vitro. I nie chodzi tutaj, ze kosciol ma siedziec cicho, chociaz tak byloby najlepiej ;), ale o to ze rzad ugina sie pod naciskiem biskupow. Tak nie moze byc, ze przy podejmowaniu waznych decyzji dla przyszlosci kraju, dla rozwoju jego populacji, dla rozwoju nauki, dla rozwoju zycia, rzad ugina sie pod naciskiem jakiejkolwiek religii. Polska nie jest krajem wyznaniowym, a ze dominujaca religia jest katolicyzm, no to musimy to zniesc. … Wydaje mi sie, ze naprawde powinnismy sie cieszyc, ze dominujacym u nas nie jest islam.

    Wesolych Swiat Panie Danielu! 🙂

  21. Olhado
    Przeczytałem pierwszy akapit, na blogu Matka Kurka, (bo dalej nie mam czasu, albo mi go żal) i stwierdzam, że to papka;)
    Też oglądałem wczoraj kawałek programu „teraz My” (też tylko kawałek, bo było mi żal czasu na taki cyrk…).
    Jeśli nie oddzieli się sprawy nie doposażenia polskich żołnierz a konkretnej sprawy w toku, której zostali zatrzymani polscy żołnierze to nie dojdzie się żadnej prawdy.
    Jeśli red Sakielski i Mrozowski chcieli zrobić show to im się znakomicie udało (szkoda, że nie było Dody). Jak można prosić do rozmowy dwie rozemocjonowane kobiety z kimś tak jak Szczygło? Nie trzeba być wróżką, aby wiedzieć jak zachowa się min., aby nie zostać zjedzony żywcem i rozszarpany – NA ŻYWO.

  22. Szanowny Panie Redaktorze,

    Nie będę pisał o felietonie, bo prawie wszystko napisano. Życzę tylko Panu Wesołych Świąt i ciekawszych tematów w Nowym Roku.

  23. „Prezydencki minister Kamiński powiedział, że prezydent (…) jest przeciwny wycofaniu polskich wojsk w 2007 r., zwłaszcza w I połowie. ”

    Drobna poprawka, Panie Danielu, mowa o roku 2008.

  24. W świetle tego, o czym coraz więcej dowiadujemy się o okolicznościach udziału naszych żołnierzy w misji w Afganistanie oraz tego o czym mówiły żony aresztowanych żołnierzy w programie Sekielskiego i Morozowskiego powinna zostać powołana nowa sejmowa komisja śledcza do wyjaśnienia tej sprawy oraz konkretnych zarzutów jakie rządzącym i dowodzącym stawiały te panie. One sobie tego nie wymyśliły; one te informacje miały „z pierwszej ręki” – od swoich bliskich (mężów, synów).
    Prokuratorskie śledztwo prowadzone w związku z ostrzelaniem afgańskiej wioski tego nie wyjaśni. Zresztą to zupełnie inna sprawa.
    To co zaczyna przebijać się do publicznej wiadomości i świadomości podnosi włosy na głowie. Jeśli to prawda, ktoś bezwarunkowo powinien za to „beknąć” – nie tylko politycznie ale i karnie.
    PS. Fakt, że byłaby to któraś z kolei sejmowa komisja śledcza bynajmniej mnie nie zraża.

  25. co do pani kempy to muszę przyznać, że ma fajny tył, który przeradza sie w równie szeroką niewypażoną gębę. mini ziobro ma się czym zastawiać teraz gdy opadają go wraże siły III RP. no ale każdy ma takiego bullteriera na jakiego zasłużył.
    co do dzikusa, bronek ambicje miał zawsze i prawie zawsze je realizował, ale jako szef nigdy nie mógł się spełnić. leniuch!

  26. Chcialabym jednak zaprotestowac przeciwko wrednym i chamskim uwagom na temat wygladu pani Kempy. Mozna i nalezy ja krytykowac za to co mowi i jak wywiazuuje sie ze swych obowiazkow, ale krytyka (lub nawet pochwala) jej fizycznych atrybutow jest niegodziwa. Zwlaszcza ze tak z reka na sercu, to pani Kempa wyglada o wielke lepiej od wiekszosci panow zasiadajacych w polskim parlamencie – niechlujnie ubranych, niedogolonych, z obrzekami na twarzy, w niedoczyszczonych butach.
    Nie wiem dlaczego Polacy na Zachodzie uchodza za szarmanckich mezczyzn. Chyba za „raczki caluje”. Na codzien jednak gotowi sa byc wobec kobiet bardzo zle wychowani. I uchodzi im to na sucho.
    Skonczylam.

  27. Faktycznie, jak się człowiek pokręci z rana po blogach i innych doniesieniach, to zauważy, że łamańców polskich jest bez liku. Mnie najbardziej interesują trzy. Po pierwsze – komisje śledcze, które unaocznią ludowi jakim bezsensem jest/był pomysł z autorytarną demokracją a la PiS i do jakich wypaczeń on doprowadza w ciągu kilku czy kilkunastu miesięcy, a niczego nie rozwiązuje. Po drugie – front antybiskupi, to w sprawie in vitro i podobnych dogmatów, którym społeczeństwo katolickie może spokojnie powiedzieć NIE, dokładnie tak jak to robi we Włoszech, Hiszpanii i podobnych krajach. Zaś kwik z Torunia mnie nie przeszywa, zawierzam tę sprawę demografii, czyli upływowi czasu. Od jakiegoś już czasu kwiczano z Polski na dwa głosy: będzie leppiej(r), oraz że w Toruniu nie tylko pierniki wypiekają. Kaczyński oba te polityczne fenomeny wziął w swe cugle, ale wygląda na to, że oba są passé. Po trzecie – gospodarka; jak na razie Platforma trzyma się paru słabych przyczółków dających w sumie kilka miliardów oszczędności budżetowych, ale jeśli chodzi o przełamania frontu w sprawie emerytur pomostowych i KRUS, ułatwienia życia przedsiębiorczości, oraz inwestycyjnych projektów w infrastrukturze nakręcanych przez rząd, jak narazie nawet przygotowania artyleryjskiego nie słychać.

  28. Lex pisze:
    2007-12-19 o godz. 12:31

    W świetle tego, o czym coraz więcej dowiadujemy się o okolicznościach udziału naszych żołnierzy w misji w Afganistanie oraz tego o czym mówiły żony aresztowanych żołnierzy…

    Lex, to dla Ciebie są nowe sprawy. Jeśli chcesz się w nich zorientować i wypowiadać, serdecznie polecam źródła które wymieniłem parę postów wyżej. A myślę, że świadomy obywatel i wyborca powinien się w takich sprawach orientować.

  29. Szanowny Panie Gospodarzu blogu!
    Mamy igrzyska zamiast chleba. Coroczne zamieszanie wokół rocznicy stanu wojennego to igrzyska dla ludu, który tak licznie był kiedyś w Solidarności, kluczowym czynniku przemian.
    Teraz ich spadkobiercy, elity PO-PiS, a za nimi media – przekłuwają tamte wydarzenia w kolejne moralne zwycięstwo, aby przykryć istniejącą nadal krzywdę i biedę, której nie zamierzają zmniejszać. Liczą na czas i naturalne odejścia wykluczonych transformacją.
    Bractwo cmentarne z kolei liczy straty, których im Jaruzelski przysporzył swoją decyzją o wprowadzeniu i kontrolowanym, bardzo łagodnym przebiegu stanu wojennego, mimo oczywistych uciążliwości.
    W meczu na poległych Piłsudski-Jaruzelski, ten pierwszy prowadzi 5:1 albo i więcej. Objął rządy we krwi, skończone wrześniem 1939, a Jaruzelski (pamiętajmy o stosunku trupów 5:1) – ją ODDAŁ i już nikt nie zginął a dochód narodowy stale rośnie.
    Niesamowite – On ODDAŁ władzę, choć wcale nie musiał lub nie tak szybko i zarazem – spokojnie!
    Od tego rozpoczęły się POKOJOWE przemiany na całym świecie, nawet RPA ściągnął ten patent. Mam tu na myśli OKRĄGŁY STÓŁ.
    Generał praktycznie przyczynił się do obalenia realnego socjalizmu w świecie. Przy wydatnym udziale JPII w sferze moralnej. Czy Oni ze sobą współdziałali świadomie, czy tak się szcześliwie złozyło? Mieliśmy bardzo dużo szczęścia, co może nam się po latach poniewierki i klęsk NALEŻAŁO.
    Ale to nie pasuje BRACTWU CMENTARNEMU (biznes okołocmentarny plus historycy i poloniści wychowani na romantyźmie), które nie może przestawić ZWROTNIC, mimo że cały świat skęcił w kierunku normalności.
    Kiedy prawdziwi zwycięzcy – czyli My wszyscy, ŻYWI A NIE BOHATERSKO MARTWI POLACY, podziękujemy Generałowi za to, że nas przeprowadził SUCHĄ NOGĄ z jednego systemu, do drugiego?
    Sprzeniewierzył się przy tym KLASYKOM, którzy takie przejścia nazywali REWOLUCJAMI, w których krew musiała być.
    On zadziałał przeciwko ustaleniom klasyków marksizmu!
    Czyżby okazał się SUPER (MEGA,GIGA) – Kondradem WALLENRODEM?
    Nieważne mity, ważne że udało się a my żyjemy.
    No to może ogłośmy koniec bicia piany!
    Redaktorze Passent, jest Pan osobą godną zaufania.
    Godną szacunku też, ale tu chodzi o PIENIĄDZE, więc zaufanie jest bardziej potrzebne.
    Proszę zainicjować zbiórkę pieniędzy dla Generała jaruzelskiego.
    Proszę Pana o załozenie KONTA bankowego i podanie jego numeru, m.in.
    na tym blogu.
    Niech Pan się nie wymiguje, tu nie tyle chodzi o Generała, tylko o zdrowy rozsądek i postawienie na nogi prawdy historycznej. A Generał jest w niej postacią centralną.
    My na Pana blogu to raczej w większości jesteśmy za Zdrowym ROZSĄDKIEM i nie chcemy pozostawić wnuków w stanie narastającego paranoidalnego zakłamania!
    Zebrane pieniądze pójdą na opłacenie najlepszych europejskich adwokatów w nadciągającym procesie Generała. Jestem przekonany, że nie będą potrzebne, bo posypie sie tyle forsy, że chętni do prowadzenia procesu – wymiękną.
    Co wówczas zrobimy z pieniędzmi?
    Kupimy spory kawałek terenu pod przyszły pomnik Generała, który mu postawimy w swoim czasie. Jak najpóźniej, bo życzę Mu 200 lat życia w zdrowiu i pogodzie ducha.
    Do tego czasu pieniądze powinni zostać dobrze ulokowane.
    Niech tylko nie zasłania sie Pan innymi, bliższymi Generałowi!
    Tu chodzi o elementarny zdrowy rosządek.
    I taką wstępną nazwę akcji proponuję: ROZSĄDEK.
    W statucie fundacji (bo to i fundacja może powstać) nie można wykluczyć wpłat zagranicznych. Może Generał sam wskaże inny cel ich wydatkowania?
    Na początek, żeby było z czego zacząć – PROSZĘ GOSPODARZA BLOGU o podanie numeru konta Fundacji pn. ROZSĄDEK.
    To dla Pana Próba prawdy.
    Albo jest Pan znanym nam Danielem Passentem i wyznaje zasady zdrowego rozsądku, albo to wszystko co pan robił i robi – to tylko taka GRA lub zabawa INTELEKTUALISTY z CIEMNYM LUDEM.
    Niskie ukłony.

  30. Tak mi się kojarzy, że Polacy dali światu dwa istotne produkty.
    Wódkę wyborową i okrągły stół. Jeden doskonale współgra z drugim.
    Spuścizna czasów saskich?

  31. Lewicowcem nie będę – no nie mogę, uświadomiłem to sobie nad ranem (czasu warszawskiego). Łudziłem się jeszcze, że lewicowiec używa swojego rozumu i zapału, i że ma przed oczami jakąś wizję lepszego życia dla siebie i innych, bliższych i dalszych. Jak wiadomo, rozum i zapał nie zawsze idą w parze, poza tym ludzi natura obdarza nie po równo. Ale liczy się wizja. Jednak dotarło do mnieto jeszcze, że tak rzecz ujmując, to każdy z nas jest lewicowcem. Nikt nie ma ochoty na życie gorsze, mało kto jest wytrawnym egoistą, wszyscy mają zadatki, ogromną większość stanowią tak zdefiniowani lewicowcy. Więc ja w aż tak wielkim tłumie plątać się nie będę. I dotarło do mnie za pośrednictwem encyklopedii i podobnych urządzeń, że ja jestem liberalna ironistka, a nie żaden lewicowiec. Indywidualista, a nie skołchozowany kibutzman. Bałaganiarski, niczego sobie Nietzscheista – niby relatywista (łamane przez Wittgensteinista oraz pragmatyk Deweyista), a nie znajdowacz najprawdziwszej prawdy. Raczej miłośnik wolności, niż równości; a już na pewno nie pohukiwania na kapitalizm. Małych kroków i usprawnień, niż rewolucji. To wynika z mojego charakteru, niezbyt towarzyskiego, niezbyt zazdrosnego, niezbyt gwałtownego, niezbyt zakochanego w porządku.

    A co zrobić z zapłakanym facetem?

    Wysłuchać. Pokiwać się z nim, świątecznie pozdrowić.

    P.S. Zafascynował mnie temat pt. “Kempa klempa”. Polacy uchodzą na Zachodzie za szarmanckich? To chyba u zdewastowanych wilgocią i niedogrzanym domostwem młodych Szkotek i północnych Angielek.

  32. Se jade i slucham tokfm ktory informuje mnie o tym ze przesluchiwac beda Ziobre. Jak szybko ze scigajacego stal sie sciganym…

    Wystapienie sejmowe tej ze zdjecia – Kempy (pamietam, byly Kempy i Moczary – rodzina?), ktora walczy o honor tych 5 mil. Polakow ktorzy glosowali na PiS, przypomnialo mi pewna biografie wybitnego Polaka Generala Patrioty, pilsudczyka ktory walczyl odwaznie o honor narodu polskiego.

    W roku 1938 rozkazal swoim oficerom, aby przykladnie ukarali niejakiego docenta Cywinskiego, ktory (zdaniem Generala) dopuscil sie zniewazenia Narodu w opublikowanym przez siebie artykule prasowym.
    Docent (zreszta dzialacz nielubianej przez pilsudczykow endecji) zostal na rozkaz Generala zmasakrowany w swoim wlasnym mieszkaniu, na oczach zony i nieletniej corki. Bili czterej umundurowani oficerowie. W tym samym czasie inna grupa podwladnych Generala, demolowala redakcje „Dziennika Wilenskiego” bijac redaktorow.
    – Nastepnie, odbyl sie proces (nie tych, co bili rzecz jasna, tylko Cywinskiego), ktory za zniewazenie Narodu Polskiego skazany zostal na oboz konc… – pardon, na trzyletni pobyt w sanatorium w Berezie Kartuskiej.

    Niedlugo potem wybuchla wojna i general Dab-Biernacki zostal dowodca armii „Prusy”. Poniewaz tam strzelali, Pan General spierd…
    pardon, oddalil sie pospiesznie z pola walki, porzucajac swoich zolnierzy i oficerow. Jego Ekscelencja pan Marszalek Rydz Smigly – Naczelny Wodz, nagrodzil za ten wyczyn pana generala Dab-Biernackiego w ten sposob, ze powierzyl mu dowodztwo sformowanego 10 wrzesnia Frontu Polnocnego. Tam tez jednak strzelali, i to bardzo, wiec pan general Dab-Biernacki spierdolil ponownie z pola walki, tym razem w cywilnym ubraniu (zawsze to bezpieczniej), po raz kolejny porzucajac powierzone mu wojska. W cywilnym ubraniu pan general przedostal sie az do Francji, wiec wszystko skonczylo sie dobrze – przynajmniej dla pana generala.

    W roku 1943 pan general Dab-Biernacki definitywnie zakonczyl relacje z tak niebezpiecznym zajeciem, jakim jest wojaczka i przeniosl sie do Irlandii – gdzie zajal sie pszczelarstwem.

    Pozdrawiam Blogierow i Gospodarza – zyczac wszystkim pogodnych swiat i tego co sobie zycza w Nowym 2008 Roku.

  33. Płakałem słuchając zatroskanego o wolność mediów Jankego. Szkoda, że nie pytał o ubiegłoroczną megaczystkę w „Rzeczpospolitej”. Zapomniał bidulek. A Kempa to polityczny bazar.

  34. Panowie i Panie! Miejmy odrobine kultury!
    Oto probki z dziiejszej rorespondencji:

    ***
    Harry_potem pisze:

    2007-12-19 o godz. 00:42
    Brzydka jak… Kuchta! –
    ***
    Dziwilem sie gdy Polacy – jako sile przewodnia – wybrali sobie Eunucha – przeciez taki typ nic nie wie o RODZINIE, a Polska to ogromna (40 mil. luda) rodzina ktora winna miec ojca
    ***
    co do pani kempy to muszę przyznać, że ma fajny tył, który przeradza sie w równie szeroką niewypażoną gębę

    WSTYD! WSTYD! WSTYD I JUZ!!!!!

  35. Igor Janke zwykle w poniedzialki w radio TOKFM osobiscie zacheca do sluchania jego i Gosci we wtorek . Smieszy i irytuje mnie tresc tych jego zapowiedzi a szczegolnie pokreslanie ” MOI STUDENCI czesto pytaja mnie …”
    Na stronie internetowej POLITYKI przeczytalem wywiad Janke z ministrem i mialem podobne wrazenia, Facet wystepuje jako mecenas swoich kumpli z zapomnianej nieco Pampersowej Rodziny ,- chlopaki czuja do siebie slabosc . Igora Janke wycinam zawsze, czy to w radio czy w TVN24 , dlatego jest mi obojetny, szczegolnie teraz kiedy urlopowo smakuje amerykanskie zycie nad j.Michigan i ograniczam sie do tygodnika Polityka .
    ps.
    Wczoraj wieczorem w czasie towarzystkiego spotkania bliskiej sobie grupy zawodowej , po zakonczeniu biesiady( powszechny zwyczaj z koncem roku ) mily mlody czlowiek mowi mi tak- Jestem Polakiem w drugim pokoleniu Amerykanskim obywatelem ,nie znam jezyka ale jestem dumny ze jestem Polakiem .
    Milo bylo slyszec, tym bardziej ze moja Cora potwierdza , iz Polacy chetnie podkreslaja swoja polskosc , o czym z przyjemnoscia powiadamiam Gospodarza i Blogowiczow .Nie jest tak zle jak czasami o Sobie myslimy !!?.
    Pozdrawiam z Chicago

  36. Heleno! zgoda, że aluzje do czyjegoś wyglądu są co najmniej nie na miejscu, a w przypadku p. Kempy zupełnie bez sensu, bo jest ona całkiem przystojną
    i zadbaną kobietą. Faktem jest też, że jeśli komentuje jakiś gentleman wystąpienie parlamentarzysty, to – jeśli jest to kobieta – często nie powstrzymuje się od beznadziejnie głupich uwag na temat jej aparycji.
    Jeśli zaś PAN poseł wygląda, jak menel wypuszczony świeżo z aresztu, po zwrocie paska i sznurowadeł, jakoś nikomu to nie przeszkadza. Jeszcze dużo pozostaje do zrobienia w sprawie równego traktowania obu płci. W Szwecji np. taki głos spotkałby się z natychmiastowym potępieniem, a właściwie – jak znam tamtejsze warunki – nie mógłby się ukazać. Bo nikt by się zwyczajnie nie ośmielił. No, ale u nas kobiety całuje się po rękach. 😛
    Co nie przeszkadza, że pani Kempa jest osobą, na którą spoglądam i której słucham z najwyższą odrazą. Tak, jak ją scharakteryzował red. Wołek w jednej z audycji radiowych (czego już nie powtórzył, ale i nie zaprzeczył) jest autentycznie. Nie powtórzę, ale niech się kto chce, domyśli. ❗

  37. Ponieważ zbliża się koniec roku, czas podsumowań, nie można więc rzucać sobie łamańcami, jak popadnie. Moim „najsmaczniejszym” łamańcem, jest kandydatura Lecha Wałęsy do europejskiej” rady mędrców”. Odczuwam ten pomysł jako łamańca zwielokrotnionego , gdyż ani pan Lechu się nie kryguje, dla pana premiera pan Lech to wielki mędrzec, którego w świecie słuchają ” z otwartymi ustami”/!!!???/, a Europka poprawnie , milcząco , jakby akceptuje.

    Pozdrawiam, Eddie

  38. do Szunaj:
    te same reakcje na te same nazwiska,tylko,że np TVN24 nadal raczy nas nimi z wielką rozrzutnością.Natomiast nie wierzę,żeby ci ludzie potrafili
    zachowywać się inaczej.Mają to w genach. A od przedświątecznych ich łamańców , ich jazgotów i cynicznych pomstowań robi się niedobrze. Ileż zakłamania w biadoleniu na obecne zmiany kadrowe podczas gdy sami byli niedościgłymi mistrzami w czystkach personalnych.
    Teraz widać jak małymi ludźmi byli i są !

  39. Observer!
    Marne są Twoje obserwacje.
    Komisje śledcze były już wcześniej i służyły liberałom do zwalczania lewicy.
    Obecnie liberałowie zamierzają je wykorzystać do zniszczenia skrajnej prawicy.
    Zaprezentowane łamańce są specjalnością waszej umiłowanej „demokracji”.
    Nazywając rzecz po imieniu są to złodziejstwa, przekręty, afery i inne przewłaszczenia.
    Pomysł z autorytarną demokracją jak to elegancko nazywasz nie zerwał się z choinki, miał on być antidotum na liberalne przekręcenie majątku państwowego do kieszeni prywatnego kapitału, niezwykle często twojego autoramentu.
    Stąd twoja niezwykła zapiekłość w walce z ludem i jego naturalnymi prawami do naturalnych dóbr przyrody.
    Pan Bóg nie przydzielił Ci jakiejś rzeki czy kopalni.
    Brutalnie zawłaszczyłeś ją narodowi.
    I teraz z pianą na ustach, mniej lub bardziej elegancko, przy pomocy stworzonego przez milionerów prawa, często z wykorzystaniem aparatu gwałtu i przymusu, walczysz konsekwentnie o swoje święte,pożal się Boże prawo własności.
    Niezgodnie z interesem i potrzebami szerokich mas czyli narodem.
    Starasz się udokumentować jaki to jesteś mądry, co predestynuje cię do rządzenia, a my lewicowa hołota i inne niewykształcone buraki stworzeni zostaliśmy jako pomiot czerwonego diabła by służyć na twą zasłużoną wielkość i wspaniałość oraz niezasłużone i niesprawiedliwie syte życie twojej progenitury.
    Biskupom natomiast jesteś winien dozgonną wdzięczność i miłość za ich inspiracyjno-koncepcyjną pracę, byś mógł dozgonnie prowadzić swe pasożytnicze życie.
    To w kościelnych podziemiach wykuwała się twórcza myśl o obaleniu komuny i wprowadzenie błogosławionego kapitalizmu.
    W swoim czasie już Mikołaj Rej dał opis gloryfikowanych przez Ciebie stosunków społecznych drogi observerze.
    Warto byś się z nimi zapoznał i może czegoś Cię to nauczy.
    A zatem do pracy,bez której nie ma kołaczy.
    Utwór” Krótka rozprawa między Panem,Wójtem i Plebanem” napisany jest w formie dialogu zawierającego spór pomiędzy Panem, Wójtem i Plebanem, którzy kolejno zabierają głos skarżąc się na swe kłopoty i niedole, ale przede wszystkim wytykając sobie nawzajem wady i przewinienia popełniane względem innych.
    Pan: Wyrzuca Księdzu, że ten nie dba o msze św. i nabożeństwa, odprawiając je w sposób niedbały.
    Wójt: Stwierdza, że chłopi są ludźmi prostymi i wierzą w każde słowo Księdza, natomiast ten wykorzystuje to i wykłada im, że ich zbawienie zależy tylko od tego, czy regularnie i rzetelnie wywiązują się z płacenia dziesięciny i dawania Księdzu licznych i hojnych ofiar.
    Pleban: Oburza się na Wójta, wypomina mu opilstwo i sknerstwo. Broni natomiast stanu duchownego, który jest posłany do ludu, aby dbać o jego dobro duchowe. Twierdzi, że Ksiądz porzuca całe swe mienie i idzie nauczać, ale za to – jak każdemu robotnikowi – należy mu się zapłata.
    Pan: Stwierdza, że pod pozorami duszpasterstwa, księża wręcz rabują chłopów, ci natomiast wierzą, że bez pomocy księdza nie osiągną zbawienia. Napomina Plebana, że Bóg bardziej dba o miłość okazaną drugiemu człowiekowi niż o pieniądze czy inne dobra, które – rzekomo w Jego imieniu – gromadzą księża. Krytykuje odpusty parafialne, które zamiast być przeżyciem duchowym, stają się jedynie źródłem zysku dla handlarzy i karczmarzy, okazją zaś do zabawy i dokonywania różnych błahych zakupów przez przybyłych chłopów. W ten sposób odpust staje się źródłem zła.
    Wójt: Mówi, że w kościele zarówno w święta, jak i w dni powszednie chłopi słyszą mało słów o Bogu, natomiast wiele o ofiarach i datkach oraz o klęskach spadających na tych wszystkich, którzy się z płaceniem ociągają.
    Pleban: Wypomina Panu, że on i jemu podobni oburzają się na starania księży o należną im zapłatę, sami natomiast niewiele dbają o dobro Kościoła i jego sług. Wykazuje, że dobra materialne pochodzą od Boga i choć część z nich powinna wrócić do rąk Jego sług – księży. Mówi też o godności świętych i o czci im należnej.
    Pan: Zgadza się z tym, że bez dobrych uczynków i jałmużny trudno jest się zbawić, jednak trzeba jeszcze posiadać wiarę i to, co czyni się dla Boga, powinno się wykonywać dobrowolnie. Zarzuca Plebanowi, że wszystko chce on mieć bez kłopotów i dlatego czujnie pilnuje chłopów, aby wykorzystywali maksymalnie czas przeznaczony na pracę dla niego. Zarzuca mu też, że święci do nieba dostawali się przez wierną służbę Bogu i pokorę, natomiast księża są hardzi i mało pobożni, nie, wypełniają oni swoich kapłańskich obowiązków, a gromadzą sobie za to na starość dobra materialne, czyhają na intratne urzędy (takie jak dziekanie, kanonie czy probostwa), płaszczą się przed swymi hojnymi ofiarodawcami, ale otrzymane pieniądze wykorzystują dla siebie, a jeśli ktoś wyrządzi im – choćby pozornie -jakąś krzywdę, wówczas robią wielki hałas i nie wahają się nawet wszczynać procesów i używać imienia i władzy Kościoła dla obrony własnych interesów.
    Pleban: Atakuje świeckich urzędników i administrację. Twierdzi, że sędziowie są przekupni i niesprawiedliwi, kasztelani i starostowie to łapówkarze, poborcy podatkowi zagarniają więcej niż się prawnie należy, na sejmach nie uchwala się nic pożytecznego, natomiast słychać tam tylko kłótnie i nie widać u posłów żadnego zainteresowania sprawami społeczeństwa. Posłowie poszukują tylko okazji do zajęcia jakiegoś stanowiska lub nielegalnego zarobku i dbają jedynie o własne interesy. Wielcy panowie chcą, aby się im kłaniano i szanowano ich, co też lud spełnia, ale tylko powierzchownie, szemrząc jednocześnie za ich plecami. Bogaci nie dbają o życie wieczne, a tylko o własne wygody i przyjemności. Wspomina, że Rzymianie tworzyli silne i oparte na równości społeczeństwo, które żyło w dobrobycie, jednak ich powodzenie opierało się na sprawiedliwości, do której starali się dążyć, natomiast w Polsce każdy, kto tylko może, pragnie mieć jak najwięcej korzyści i jak najmniej kłopotów, innych zaś ludzi ludzi wyzyskuje się na każdym kroku.
    Wójt: Twierdzi, że: „Ksiądz wini pana, pan księdza, A nam prostym zewsząd nędza”. Bogaci chcą panować nad chłopami, zmuszają ich do pracy we własnych majątkach, a w czasie zbierania danin odzierają ich z mienia, co powoduje, że niektórzy z chłopów – nie chcąc stracić – przepijają pieniądze. Od chłopów ściąga się dziesięciny, żywność, narzędzia i sprzęt dla wojska, datki na Kościół, natomiast oddziały żołnierzy przechodzących przez wsie i tak łupią chłopów i zabierają im resztki inwentarza i dobytku. Wójt jest jednak zadowolony z tego, że nic nie posiadając, nie musi troszczyć się o ochronę majątku, jak to czynią bogacze i przez to jest mu 1żej żyć. Łatwiej mu też umierać, ponieważ nie ma do czego się przywiązywać, natomiast dla bogaczy opuszczenie majątku i pozostawienie go innym jest wielką tragedią.
    Pan: Skarży się, że szlachta bynajmniej nie ma tak wesołego i przyjemnego życia, jak to widzą chłopi. Pierwszą tego przyczyną są prawnicy, którzy tylko patrzą, jak kogo wciągnąć w procesy i wyłudzić od naiwnego wysokie opłaty, podarunki i łapówki, co nieraz długo się ciągnie i jest wielką stratą dla szlachcica. Następnym powodem są wyprawy wojenne, w których szlachta musi brać udział oraz trudy i koszty, jakie są z tym związane. Wiele zachodu i funduszy pochłania naprawa szkód wojennych. Jest oburzony, że chłop, który spokojnie siedzi w domu, a swój wolny czas poświęca na rozrywki, o którego dobro i spokój troszczy się właśnie szlachcic, ma czelność wyrażać swe pretensje do pana.
    Pleban: Stwierdza, że chłop pożąda tylko spokoju i sprawiedliwości i że to są jego jedyne zmartwienia w życiu, natomiast stan duchowny ciągle jest zobowiązany troszczyć się i zabiegać o dobro duchowe zarówno szlachty, jak i chłopów. Mówi też, że panowie ciągle spierają się z klerem, ale kiedy chłop przekroczy jakieś prawo, wówczas karze się go, natomiast łaje się księdza.
    Wójt: Uważa, że wszelkie zło, które spada na chłopów, jest spowodowane zbytkiem, jakim otacza się szlachta: liczne i wyszukane potrawy, drogie gatunki win wypijanych przy każdej okazji w dużych ilościach, fundusze tracone na gry hazardowe oraz myślistwo, stroje i kosztowności dla dam. Wykazuje, że z pijaństwa wynikają tylko różne choroby i nieszczęścia, hazard jest marnotrawieniem czasu i pieniędzy, polowania odciągają od pracy chłopów zmuszanych do naganiania zwierzyny, oraz pochłaniają masę pieniędzy na sprzęt, utrzymanie koni i psów. Dalej mówi, że żony i córki szlacheckie zajmują się tylko rozmowami o modzie, a równocześnie wyłudzają od ojców i mężów pieniądze na zaspokojenie swych zachcianek.
    Pan: Zarzuca Wójtowi zuchwalstwo i broni się. Atakuje zbytek i przepych oraz pijaństwo i nieróbstwo magnatów i dworzan, a także chciwość kupców. Stwierdza, że sytuacja społeczeństwa uległaby poprawie, gdyby pomiędzy jego członkami panowała miłość i sprawiedliwość, natomiast w całym państwie – pokój.
    Pleban: Stwierdza, że cały ten spór jest bezsensowny, ponieważ oni sami nic nie zmienią. Zmiany wprowadzać mogą ci, którzy rządzą Rzeczypospolitą, ponieważ to oni zostali w tym celu postawieni na swoich stanowiskach. Ksiądz proponuje, aby nie tracić dłużej czasu i rozejść się do domów na kolację.
    Głos zabiera po nich Rzeczypospolita i skarży się na opuszczenie ze strony obywateli, którzy umieją tylko narzekać i kłócić się, ale nie biorą się za naprawę swego postępowania. Wspomina dawne czasy, kiedy to większość obywateli dbała o dobro ojczyzny i uważała ją za matkę. W tamtych czasach kraj był bogaty i zasobny we wszelkie dobra. Teraz natomiast wszyscy rozrywają dobro wspólne, aby napełnić w ten sposób własne kieszenie. Ojczyzna prosi, aby obywatele przestali tylko liczyć na korzyści materialne, a zaczęli pomagać sobie wzajemnie.
    Na koniec ponownie zabiera głos autor, który twierdzi, że nie całe społeczeństwo jest zepsute, jednak należy zasygnalizować zaistniałą sytuację: tym, którzy czynią źle, aby naprawili swe postępowanie, natomiast pozostałym – ku przestrodze. Zachęca też do ćwiczenia się w cnotach, gdyż cnota „i po śmierci szydzić z siebie nie da „.
    Na oddzielną analizę stosunków gospodarczych, miłemu twemu sercu systemowi, nie starczyło już mi sił i zdrowia.
    Zapraszam na nią po świętach.
    Miłego wypoczynku i powodzenia.
    Lizak.

  40. oh szczesliwa Kanado, ze posiadasz takiego podroznika i mysliciela, jak bylego traktorzyste z Polski, Harrego-jak-mu-tam. Zafascynowaly mnie zwlaszcza jego wrazenia i opinie o Arabach…Bardzo to niekanadyjskie i przpomina mi zwierzenia nocnego portiera z filmu Kieslowskiego. Harry portierem chyba nie jest…byc moze „klinuje flory” w (krotkich) przerwach pomiedzy podrozami.

  41. Znowu zaskoczenie.
    1. Czystka jaką wprowadzono po odejściu Kwiatkowskiego pod moralnym hasłem budziła agresję, lęki i przejawy cynizmu, jednocześnie musiała nastąpić bo to nie była TV partyjna to była PRYWATNA TV A.KWAŚNIEWSKIEGO (nawet ówczesny Premier L.Miler nie mógł wystąpić kiedy chciał , wszystko było z nadania pana kolegi A.Kwaśniewskiego.
    2.Rada Bezpieczeństwa bez komunistów ! – oczywiście tak , a dlaczego za czasów A.Kwaśniewskiego był to jego prywatny folwark.
    3.Pisząc o p.Blidzie trzeba wiedzieć że najwięcej o jej śmierci piszą i mówią komuniści , po co ? …..
    4. Najbardziej Pan mnie uraził mówiąc o Grudniu 70 ,o krzyżach pod bramą Stoczni …..będąc na Pana miejscu nie odezwałbym się nawet jednym słowem,w latach 70 i 80 – tych też Pan pisał o tych czasach ale zupełni inaczej ! No to jak jest ?

  42. Fajnie, ze Pan Redaktor

    rowniez zanotowal milczenie Ministra Ziobry, czyzby bylo to „milczenie owiec”? Coz, nasuwaja sie tutaj roznorakie wytlumaczenia badz domysly; otoz po pierwsze, media „znormalnialy” i nie agituja, tylko rzetelnie prowadza dzialalnosc sprawozdawcza, a ze Pan Ziobro nie ma nic teraz do powiedzenia, to jego pech. Po drugie, moze grozi nastepna czystka w TVP i wszyscy siedza cicho, bo nigdy nie wiadomo, kto pierwszy pod noz. Po trzecie, byly Minister i Mister PiS to teraz odgrzewane kluchy, i zostal zakorkowany i odstawiony, aromat z wina juz wywietrzal – oczywista oczywistosc.

    Media

    obiektywne to marzenie swietej krowy, program uklada Redaktor wedlug wlasnego swiatopogladu i tym zdobywa sobie publicznosc (swoj target). TVP, TVN, Polsat i inne, nie wiele sie wiec w tej kwestii roznia.

    Nawet, jesli LiD

    nie znalazl uznania u prezydenta, to ma mandat wyborcow, niech sie wiec zacznie starac. Olejniczak juz pial, ze jest niedoceniany, wiec czekamy with patience.

    post Lizak

    moj Nick mial byc nie kwiz73 tylko kwik73, kurcze krew mnie zalewa, ze sie tak pomylilem. Nie bierz wyszystkiego tak personalnie, czlowiek niekiedy najpierw cos powie a potem pomysli. Za ostro przywalilem, ale za merytium mojego wpisu stoje murem. Pozatym jak bym mial polska czcionke, to by sie lepiej czytalo moje wpisy, postaram sie o nia, jesli nalegasz:-)

    Pozdr i cze

  43. Harry_potem pisze:
    2007-12-19 o godz. 00:56
    quote
    Co do Iraku.. Bylem tam wiele razy … Nie darmo Angole te dzicz trzymali za morde, inaczej z nimi sie nie da. Kazdy Arab jest taki – nawet tu – w Kanadzie. Koran, im takimi byc kaze – dziwne? Popatrzcie na Moherowe berety – wiec, coz w tym dziwnego?
    unquote
    Podzielam wiekszosc twoich opinii na tym blogu. Tym bardziej mi przykro, ze musze dostosowac sie do niskiego poziomu twojej powyzszej opinii i wyznac Harry, ze dla mnie cuchniesz rasistowskim potem. Chociaz jestem ateista, a w mojej rodzinie roi sie od moherowych ciotek, to nie osmielilbym sie ich nazwac tak, jak ty Arabow. Wylazl z ciebie prymitywizm, mimo ze miales okazje poznac troche swiata, w odroznieniu od babc moherowych z zabitych polskich wsi i miasteczek.
    Twoje wypowiedzi na tym blogu

  44. Jest późny wieczór, odszedłem od TV, bo mnie krew….
    Biskupi contra in vitro…
    Nie będzie dopłat z budżetu do poczęć in vitro, bo biskupi uznają to za niegodziwą metodę, gdyż selekcja powoduje odrzucenie kilku zarodków, co jest zabójstwem. Oczywiście pan premier już podwinął ogon pod siebie, a pan Gowin wciska swoje tezy o niezasadności łamania kompromisu z KK i powiada, że budowa dróg jest dla rządu ważniejsza, niż tak poczęte dzieci.
    Tak sobie myślę: do jakiego stopnia naród ten został upodlony i upokorzony tymi argumentami…
    Pytania do pr. Glempa: niegodziwe jest robienie selekcji towarzyszącej metodzie in vitro, czyli robienie in vitro bez selekcji jest godziwe?
    Drugie pytanie do pr. Glempa:dopłaty z budżetu są niegodziwe, a ci, którzy skorzystają z tej metody bez dopłaty z budżetu
    – bo mają kasę- nie robią niegodziwie?
    Trzecie pytanie do pr. Glempa: czy KK chodzi- jak zwykle -o kasę, czy o zasady
    Pytanie do premiera i całej PO: dlaczego macie nas wszystkich (łącznie z głęboko wierzącymi)za durniów? Jeśli boicie się biskupów, mogliście wymyślić inteligentniejszą argumentację. Argumentacja Gowina jest wyrazem pogardy dla każdego myślącego Polaka; drogi, mosty itd. są ważniejsze,niż nowe życie (dziecko) dla rodziców niemogących mieć potomstwa. Takiej argumentacji nie wymyśliłby nawet Beria…

  45. być może pan prezydent uważa, ze figura z BBN to jest majstersztyk i megamanipulacja, mająca nasypać piasku w tryby nowej władzy. Moze. Prezydentowi „wszystkich Polaków” nie przystoi jednak taka dosyć przecież żenująca postawa. Najgorsze, że trudno znaleźć na ten skład jakiekolwiek rozsądne uzasadnienie. A już ten pasus z koniecznością komunikacji jest powalający

  46. Pan redaktor D. Passent nie milczał, gdy czystkę w telewizji urządził Robert Kwiatkowski. Pan redaktor wówczas spontanicznie i mężnie bronił wyrzucanych dziennikarzy. Pan redaktor ma zatem moralne prawo występować przeciw czystkom PiS-u. Pan redaktor nie jest bowiem cyniczny. Gdy PO i PSL niedługo przeprowadzą czystkę w telewizji, pan redaktor także zaprotestuje. Pan redaktor D. Passent, który nie para się łamańcami i dlatego ma prawo pisać o łamańcach czynionych przez innych. Jedyny taki pan redaktor. Ps. Kali by sie nie uśmiał!

  47. pielnia1
    2007-12-19 o godz. 10:47

    Tyle dobrego niemal wszyscy mówią i piszą o PO; i ja stwierdzam, że oni są kongenialni. Nikt z nich nie jest do siebie podobny psychologicznie, Tusk, Pitera, Niesiołowski, Komorowski, Chlebowski itd. Łatwo jest stwierdzić, że:
    – inteligencja – ponad 1115%,
    – lojalność wobec Wodza – 0%,
    – własne zdanie – 1000%
    – kultura, skromność – 1185%
    Starożytni Grecy – mistrzowie w produkcji geniuszy, to neptki przy PO; starogreccy mędrcy nie dorastają w.w. do pięt, a panu Niesiołowskiemu – do naskórka na stopach.

  48. pani kempa wywiązywała się ze swoich obowiązków, że hej! nic dodać nic ująć, tylko siąść i płakać. a jeśli już zaczynamy dotykać wątków antycznych piękna Heleno, można by zagubioną kempę od biedy porównać do sofoklesowskiej Antygony, choć jak mnie uczono to właściwie bohaterem tragicznym owego utworu był niejaki Kreon. tok tego bezsensownego wywodu należało by wreszcie zamknąć więc konstatuje:
    1. ani ziobro ani kaczor nie mieli, nie mają i nigdy nie będą mieli choćby krzty odwagi cywilnej Kreona by wziąść na siebie odpowiedzialność za tragiczną w skutkach decyzję.
    2. nasza zabiegana antygona także zamierza pogrzebać ale bynajmniej nie ciało a dowody obciążające któregoś ze swych nadzorców.
    3. THE END

  49. Nasz główny ekspert ekonomiczny z Kanady szalenie przejmuje się tym, ze rzad Tuska nie daje sobie rady z gospodarką, a szczególnie straszliwymi kosztami emerytur pomostowych, które zniszczą nasz budżet !
    Gdyby poczytał trochę na ten temat, choćby w Googlu, dowiedziałby się cały problem dotyczy w najbliższych klkunastu latach, jak podaje Gazeta Prawna, 312 tys osób. Dodatkowe koszty tych emerytur w 2008 roku wyniosa 14, 5 mln złotych, zaś za 10 lat prawdopodobnie 200 mln złotych. Jest to dokładnie tyle co 20 kilometrów przeciętnej autostrady.

  50. Biskupi znalaźli się w trudnej sytuacji, ponieważ usiłuja być konsekwentni: nie doprecyzowali poczęcia. Gdyby np. Kościół uznał, że człowiek zaczyna się od chwili poczęcia włonie matki, mogliby teraz dość łatwo zasłonic się szkłem -in vitro to nie jest w łonie matki. Nie chce sie wypowiadać, w jakim momenci rozpoczyna sie życie, choc jestem lekko zdegustowany tym, że moim plemnikom odmawia się cech człowieczeństwa.
    I jeszcze jedno: w istocie to Biskupi ujmują sie za embrionami, które stracą życie pomijając to, że ten jeden będzie się rozwijał i nie da się o nim powiedzieć, że był przedmiotem wyrafinowanej aborcji. Czy zatem ma tu obowiązywac zasada jeden za wszystkich?

  51. Zspól pozostałych przy Jarosławie Kaczyńskim gwardistów nie prezentuje się korzystnie. Trudno jednnak tylko ich o to winić, skoro sam szef przechodzi ostatnio metamorfozę polegająca – jak się wydaje – na gwałtownym wzroście emocji i tendencji schyłkowej inteleku. Dlatego przpomne tu rozsądną opinię p. Kutza o p. Kempie: niech będzie w komisji, to jeszcze bardziej skompromituje PiS. Kompromitujących jest tam wielu, ale skoro taki wląsnie kierunek działania partii obrał wóz, to i Kempa się przyda.

  52. panie danielu-wyjechałem z kraju bo miałem dosyć kościoła@ toruńskiego i nie wiem skąd wiedziałem że też łagiewnickiego,po raz pierwszy za tzw.granicą byłem w 1969 r w Santander,potem tez bywałem,w demoludzie po raz pierwszy byłem w 1991 r,teraz wyjechałem,wiem ze nakradłem w PRL tyle że mi wystarczy do końca życia w Anglii,-kochane kretynki -oglądajcie dalej @misje specjalne lub misje na zamówienie,ale uczcie się czasami historii,wiedza nie boli,pozdrowienia dla pani gargas bo na pewno czyta PANA,kotuniu-weź troszkę się poducz-anitka-do roboty panienko-leszek

  53. Jest tuż po szóstej rano 20 grudnia 2007 roku.
    Nagonka na Generała Jaruzelskiego ruszy wkrótce po Bożym Narodzeniu.
    Musimy, jako pełen Bożego Miłosierdzia Naród, przedtem połamać się opłatkiem. Psy przygotowywane do polowania, muszą zostać nakarmione.
    Skoro mój wczorajszy wpis z 15.34 jest zbyt daleko idący oraz wykracza poza blogowe zwyczaje, to proszę ADMINISTRATORA, żeby go nie umieszczał.
    Pozdrowienia – spokojny

  54. „prezydent jest zwierzchnikiem sil zbrojnych”-w wiekszosci krajow dotyczy to jedynie „stanu wojny”;nie wiem jak to dokladnie jest w naszej konstytucji,ale to smieszne pretensje-jak na „prawnika” ,ktorym ponoc Lech Aleksander Raymundowicz jest…

  55. Pisze pan Passent w tekście „Trąbka i skalpel”:
    „Decyzja, która 26 lat temu wydawała się tragiczna i dramatyczna, wielowymiarowa, dziś jest objaśniana jako jednoznaczna. Decyzja, która wtedy podzieliła naród – dziś okazuje się powszechnie potępiona. ”

    A w Wyborczej widzę sondać oceny stanu wojennego: po równo za i przeciw. O jakim stanie wojennym pisze redaktor?

  56. annam33 (2007-12-16 o godz. 22:10)…

    no nic dodać nic ująć, popieram każdą myśl.

  57. Pan Posel

    Kazimerz Kutz to naprawde porzadny gosc. To, co wczoraj wykrzyczal z siebie w sejmie, bylo szczere i niestety jakze prawdziwe. Sa wiec jednak poslowie, ktorzy zasluguja na swoje glosy.

    To nie rywingolada

    i dlatego komisja ws. samobojstwa Pani Blindy nie pograzy PiS, poniewaz odbywa sie to w atmosferze zacierania rak, jak tu dolozyc PiSowi, ktory nie zamiatal przeciez nic pod dywan. Chyba, ze ktos ma inne informacje…

    Moze to naiwne, lecz

    czy ktos bierze w ogole pod uwage, ze ona mogla miec naprawde powazne problemy innej natury niz prokuratura i tzw. mafia weglowa, ktora istnieje jak dotad tylko w wyobrazni?

  58. Spokojny 06.10. Bądź spokojny. Twoj tekst z 15.34 jest naturalną i logiczną postawą myślącego i wrażliwego człowieka. Przyłączam się do inicjatywy obrony i godziwego wyróżnienia Generała. W Polsce nie będzie dobrze dokąd w wiekszości miast nie będzie ulic nazwanych Jego imieniem i nie postawi sie okazałych pomników. Obawiam sie jednakże, że na inicjatora ruchu społecznego należy wybrać kogoś innego. Pan Passent jako członek eklektycznej i niejakiej POLITYKI do tego się nie nadaje. Może by tak zacząć budowę pomników od mojej działki w Krakowie, w ogrodzie przed moim domem. Inni wezmą przykład. Pozdrawiam. Tak trzymać!

  59. > Harry – 19.12.07 – 02:28 (i kilku innych potem). Według mojej wiedzy autor powiedzenia o gęsi prawidłowy. Ale czas już nie. Chyba miało to miejsce jakieś ćwierć wieku wcześniej i dotyczyło Śląska.

  60. spokojny

    Przyznaję ci rację! Generał jest krystalicznie niewinny. Za jego rządów nikogo nie zamordowano, nikogo nie zakatowano, nikogo z przyczyn politycznych nie torturowano. Na nikogo nie polowano. Generał okazał się wyjątkową litością i darował każdemu najcięższe nawet winy.

    Ps. Pomimo tak wielkiej szlachetności generała nienawidzę go najczystszą nienawiścią i z chęcią napluję mu w twarz, gdy go spotkam. I jeszcze jedno: z nikim nie łamię się opłatkiem i jestem agnostykiem. Nie cały naród łamie się opłatkiem, ale po co ci ta wiedza…

  61. Jasny gwint 10:13
    Mysle, ze pomnik W. Jaruzelskiego w Panskim ogrodku bedzie jedynym pomnikiem w Polsce. Jesli powstana inne, to tylko beda pomnikami ogrodkowymi.

  62. 10-7 11.08
    Już raz ci napisałem że jesteś chory. Zamilkłeś na chwilę i nawet miałem nadzieję, że poszedłes do psychologa lub psychiatry ale wróciłeś i nadal zalewasz ten blog swoja nienawiścia. Myślę że w tym stanie jesteś groźny dla otoczenia i ktoś powinien cię skierować na przymusowe leczenie, bo możesz zrobić komuś krzywdę, albo samemu sobie.

  63. Niestety,Pana blog jest typowym ŁAMAŃCEM DNIA i wielkim przekrętem
    Powoływanie się na opinie p.Kuca to jest tak jak bym chciał pisać o piłce nożnej i opinie wydawałby „fryzjer” a poza tym p.Kuc codziennie mówi inaczej (czas zająć się wnuczkami).
    W.Jaruzelski był i jest wieeeeelkim bohaterem poprośmy Go aby zgodził się zostać kandydatem na Prezydenta RP.
    Pan generał posiada ogromne doświadczenie w rządzeniu krajem popierają Go tak poważne śr.masowego przekazu jak GW,TVN24,Polityka tak poważni dziennikarze jak: Pasent,Miecugow,Olejnik,Żakowski,
    jeżeli nie zechce się zgodzić proszę zaproponować doradzenie Ministrowi Sikorskiemu ,jako wielki strateg w sutułacji kryzysowej będzie wiedział co zrobić.
    Wesołych Świąt BOŻEGO NARODZENIA.

  64. Właśnie sąd uniewinnił Aleksandrę Jakubowską w sprawie „gazet lub czasopism”. Za chwilę okaże się, że cała afera Rywina była tylko faktem medialnym, wygenerowanym na potrzeby ówczesnej opozycji.

  65. Wystąpienie na VIII Kongresie Związku Bojowników o Wolność i Demokracje.
    wygłoszone 31 marca 1990 r.”Jest przy tym jedna szczególna wartość. Jeśliby w ciągu tego czterdziestolecia nic w Polsce nie zrobiono, to jednak pozostaje wartością bezsporną, do której wybitny wkład wniósł żołnierz polski – granica Polski na Odrze, Nysie i Bałtyku. Gdyby nie ta walka, gdyby nie ten układ politycz­ny, który w tej walce się ukształtował, bylibyśmy może państwem wymiaru Księstwa Warszawskiego od Warty do Bugu, bo przecież ani centymetra na wschód od Bugu by­śmy nie uzyskali. To było stanowisko nie tylko naszych wschodnich sąsiadów, ale również całego Zachodu. A jed­nocześnie, gdyby nie ten układ, nie dostalibyśmy wiele na zachodnich obszarach, co najdobitniej ilustrują słowa pre­miera Churchilla, „aby polska gęś nie udławiła się niemiec­kim farszem”. Była wielka polityczna bitwa właśnie o tę gra­nicę, właśnie o Szczecin, właśnie o Wybrzeż.”

  66. Parafrazując ks.Tischnera:

    W Polsce mamy fakty,fakty medialne i gówno.

  67. Szanowny Redaktorze i Wy Drodzy Blogowicze,
    Święta czas zacząć i po Nowym Roku skończyć. Wszystkiego najmilszego!
    Litości dla Karpia i bezwzględności dla galarety. Tylko nie udławcie się siankiem. O resztę możecie być spokojni, bóg i tak nam się nie urodzi.
    P.S.
    Zobaczyć ( wczoraj) wkręconego w ławę poselską i przerażonego Ziobrę bezcenne.
    ALe to mało, mało , mało!
    Sąd właśnie orzekł, że wobec Jakubowskiej formułowano zarzut na zasadzie „dajcie mi człowieka…”. A i tak żaden dupek z prokuratury za to nie beknie. I to jest właśnie triumf czystego bezprawia.

  68. Olek51. 13.05. Powinniśmy złożyć gratulacje dla Aleksandry Jakubowskiej za obronę demokracji i wolności mediów. Ona sama może w tej sytuacji oskarżyć Michnika za zorganizowaną prowokację w obronie bisnesowych interesów swojej firmy, Agory. Był to moim zdaniem zamach na państwo w wyniku którego, zmiotło z areny to co nazywało sie lewicą i doprowadziło do władzy obskurancką formację kato-kołtuńską na czele z Kaczorami, Ziorbą, Gosiewskim, Kempą, Wasermanem, Rydzykiem i setką podobnych, ponurych osobników. Pozdrawiam

  69. „A rząd – by nie zadrażniać stosunków z Kościołem, miałby także nie powoływać pełnomocnika ds. równego statusu kobiet i mężczyzn.” – mówi Gowin.

    „Rząd nie powinien być stroną w sporach światopoglądowych. W Polsce wokół tych spraw został już wypracowany pewien kompromis. On jest lepszy lub gorszy, ale Polacy nie chcą zmian. Gdyby ich chcieli, to by zagłosowali na LiD albo na Prawicę RP” – mówi DZIENNIKOWI Gowin. I podkreśla: „W takich sprawach, jak religia na maturze, ochrona życia, in vitro, równouprawnienie czy poszerzenie praw dla homoseksualistów, powinniśmy zachować status quo”. – mówi Gowin.

    Pytam wyborców PO, którzy na tę partię głosowali choć mieli powody by głosować inaczej, czy napisali w tej sprawie list do PO, i czy można go gdzieś przeczytać.

    Inaczej Gowin już na zawsze będzie uważał, że „… Polacy nie chcieli zmian. Gdyby ich chcieli, to by zagłosowali na LiD albo Prawicę RP”.

  70. Blogowicze sa jakby zaczadzenii triumfem, wynikajacym z odsunięcia PiS od władzy. Zadowolenie słuszne, zaczadzenie – niebezpieczne. Tymczasem z rządu Tuska wyłazi prawicowy liberalizm. Wystarczy wprowadzić odpłatnośc za studia w uczelniach publicznych, pomajstrować przy emeryturach, wprowadzic średnia z religii na maturze, dać posypać głowy popiołem przez biskupów, nie refundować in vitrio – a nastroje społeczne zmienia sie i kredyt zaufania przepadnie. Uważajmy z zadowoleniem, by jedna klika „tkm” nie zastąpiła poprzedniej. Na rzaie jest coraz smutniej, spodf kosmetyki niby zmian wyziera brutalna, liberalna, bezduszna rzeczywistość. Opamietajmy sie w zachwytach.;

  71. Ta pani KĘPA na zdjęciu unosi prawą rękę w znaczącym geście, pewnie cisnęło jej się na usta „hej prezes”. Mam takie skojarzenia patrząc w tył, na działania PIS.
    Między obiektywną rzeczywistością a umysłem, znajduje sie sfera interpretacji i ona decyduje, jak widzę fakty. Ja je tak widzę, a właściwie interpretuje. Pewnie to tylko mój interas. WESOŁYCH ŚWIAT ! ! !

  72. Olku 51 z dn. 20.12.2007 h: 13.05 !

    Ten werdykt sądu świadczy o tym, że od tej „afery” i jej medialnego nagłośnienia zaczęła się kariera „kaczystów” i piso-lubnych (mentalnie) ludzi. Ilu ich jest na prawdę – widać m.in. na tym właśnie blogu.
    Prof. J.Redpath, kreacjonista, etyk i filozof katolicki z S’John’s Un. of NY na wykładzie inauguracyjnym w Wyż. Szkole Medialnej – „guru” polskich środowisk prawicowo-nacjonalistyczno-„nienawistnych” – „fuerera” Rydzyka we wrześniu 2007 roku powiedział: „…..prawdy nie trzeba poznać, prawdę trzeba kochać”. Czyli afekty, emocje, nie-racjonalizm, impulsy……. I to trwa cały czas w kraju nad Wisłą i Odrą. Dlatego jest jak jest.
    Ten werdykt sądu potwierdza, że A.Michnik był pośrednio ojcem IV RP (myślę, że bezwiednie….). I wielu dziennikarzy, „gnojących” a priori wszystko co kojarzyło się im z lewicą i SLD także……Wynikającej z serwilistycznej, „dobrze widzianej’ w środowisku, wręcz głupiej „political corectness”. Pp. żurnaliści z POLITYKI też.
    Pozdrowienia szczególne dla Olka 51 i Jasnego Gwinta (ja też się zgłaszam na postawienie „pomniczka” w moim małym ogródku dla Gen.Wojciecha J. – jako „aplauzu” dla racjonalności i zdrowego rozsądku, nie afektów i głupich emocji, szarż na barykady i kawaleryjskich zagonów na tanki n-pla…). Tak trzeba zmieniać Polskę – jako hołd dla racjonalności i przewidywalności, nie – dla zadęć, nadmuchanych fanfaronad czy totumfackich (wobec tego co było i „wypada” na pamięć dziadow i ojców) postaw.
    Pozdro.
    WODNIK53

  73. Mój Znamienity Polemista odsyła mnie do Googla w sprawie emerytur pomostowych, bo rzecz się ma zgoła trywialnie. Czyż za marne 20 km przeciętnej autostrady nie należy się naszym emerytom pomost do zasłużonego odpoczynku?

    Kilka punktów przeważnie dotyczących założeń przytoczonej przez Znamienitego Polemiste wyliczanki:

    1. MPiPS w maju br. jako obciążenie budżetowe liczyło 300 zł rocznie na pracownika, gdyż resztą obciążony jest pracodawca. A kto na prawdę zapłaci te kilkadziesiąt tysięcy, jeśli pracodawca jest państwowy i pobiera rok w rok miliardowe dotacje z budżetu?

    2. MPiPS zakładało wtedy, że nauczycielom nie da się emerytury pomostowej, a innych pracujących w warunkach trudnych i szkodliwych poważnie się ograniczy, łącznie 3/4 pracowników się wyłączy. Jak na razie ani słychu o takich regulacjach.

    3. GW jeszcze półtora roku temu, gdy fala pomostowych decyzji zalała Sejm, “dotarła do założeń” i alarmowała, może przesadnie nieco, że przez 25 lat ich koszt dla budżetu państwa przekroczy 100 mld zł. A to już jest 10 tys km przeciętnych autostrad.

    4. Sprawa się toczy, nic na razie nie wskazuje, aby ograniczyło się do paru kilometrów.

    5. Dlaczego te emerytury nazywają się pomostowe? Czy chodzi o pomost (czy o pomstę) do nieba?

  74. Ja w sprawie in vitro. Zdumiewa mnie zawsze dlaczego panuje taki strach przed Kościołem w Polsce. Jesteśmy bodajże ostatnim przyczółkiem Watykanu. Już Hiszpanie i Irlandia powiedzieli im „dość”. Nie wiem wiele o Ameryce Południowej, ale chyba teologia wyzwolenia nie cieszy się zbytnim poparciem władz papieskich? Ci wszyscy papieże (łącznie z JP2) popierający najobrzydliwsze południowoamerykańskie dyktatury… Czy to nie daje ludziom do myślenia? Dlaczego polski rząd ugina się przed naciskiem biskupów, którzy roszczą sobie pretensje do decydowania o budżecie Państwa? Dlaczego ludzie pozwalają na robienie sobie wody z mózgu? Dlaczego pozwalają na ludzką krzywdę w imię chorej ideologii? Dlaczego rząd ulega? Czego się boi? Nie rozumiem tej uległości….

  75. annam. Mozna rozne rzeczy Janowi Pawlowi zarzucac ( ja zarzucam wieloletnie nabranie wody w usta w sprawie pedofilii w Kosciele), ale absolutnie nie wolno powiedziec o Nim, ze wspoieral poludniowoameryaknskie dytktaury z prawa czy z lewa. Byl, jezdzil i zwasze cos powiedzial o prawach czlowieka. W tej dziedzinie mia sluch absolutny. Wiec oddajmy papiezowi co papieskie. l

  76. Magrud,
    Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Podoba mi się rozróżnienie doktryny formacji politycznej od postawy konkretnego człowieka. Nie podoba mi się nazwa „lewicowość”.
    Zastrzeżenia, jakiekolwiek by nie były, nie usuwają pozytywnego wrażenia, które, niejako przy okazji, faworyzuje moralnie wszystko to, co się kojarzy z nazwą „lewica”. Może postawa, która Ciebie charakteryzuje, mogłaby się jednak inaczej nazywać. Marzenie o trochę lepszych stosunkach społecznych i mnie jest bliskie. Pewnie każdy napotkany człowiek również potwierdziłby, że akceptuje tak postawiony postulat. Ale nie każdy jest odpowiednio zmotywowany, aby działać na przekór establishmentowi. Wymagałoby to odwagi i jasnej wizji celu. Zresztą, nie czarujmy się, sukces zmienia perspektywę naszej wizji i nie koniecznie prowadzi do zmiany stosunków społecznych na lepsze. Widać to na przykładzie znanego nam zastosowania marksizmu w praktyce. Żeby było śmieszniej, marksizm wiele dobrego przyniósł pracownikom w Zachodniej Europie, która się od niego zawsze dystansowała. Również z wyrazami szacunku. Kwant.

  77. Panie Lizak,

    Marne są Twoje obserwacje
    Marność jest domeną ludzką, jeśli spojrzeć nań z boskiej wysokości.

    Komisje śledcze były … i służyły liberałom do zwalczania lewicy. … są to złodziejstwa, przekręty, afery i inne przewłaszczenia
    Zaiste boskie stwierdzenia, znasz wszystkie występki i rozdajesz wyroki.

    Niezgodnie z interesem i potrzebami szerokich mas, czyli narodem
    To już nieco wyświechtane, ostatnio przez PiS.

    … niezasłużone i niesprawiedliwie syte życie twojej progenitury
    Zabroniłem się im mnożyć, aby oszczędzić ich potomkom ognia piekielnego.

    To w kościelnych podziemiach wykuwała się twórcza myśl o obaleniu komuny i wprowadzenie błogosławionego kapitalizmu
    Poprzedni papież co prawda się tego wyparł w encyklikach, kilka razy. Ile razy kur zapiał, tego nie sposób zliczyć.

    … przekręcenie majątku państwowego do kieszeni prywatnego kapitału, niezwykle często twojego autoramentu
    Z tego powodu biję się w piersi, i przyrzekam, że już nigdy więcej nie będę posiadał funduszu powierniczego z udziałem w Europie Wschodniej, ani żony jego. Ani ona mnie.

    … o swoje święte, pożal się Boże, prawo własności
    Zaiste, skąd wiesz, że tego lata płynąłem canoe (taka łódka kanadyjskiego autoramentu) przez jezioro Six Mile Lake, a potem dwa razy robiłem portage, przez Cain Lake aż do Sparrow Lake i widziałem po drodze dziesiątki, setki posiadaczy daczy (po naszemu cottage), za setki tysięcy dolarów każda. I sam siebie pytałem: Po co im ta święta własność? Uwiązani są tym świętym posiadaniem, zamiast na kolejne wakacje pojechać do Kadyksu, albo do Las Vegas. I te miejsca znów ktoś inny posiada, hotel, restaurację, katedrę … pożal się Boże.

    Na oddzielną analizę stosunków gospodarczych, miłemu twemu sercu systemowi, nie starczyło już mi sił i zdrowia.
    Liczę bardzo na Twe słowo, albowiem łapczywym na owoc z Drzewa Mądrości.

    To było o feudaliźmie, a co z krytyką wspólnoty pierwotnej, co z niewolnictwem???

    A za udzieloną mi lekcję, Bóg zapłać!
    I proszę przyjąć życzenia zdrowia i powrotu do sił!!!
    T.O.

  78. Widze, ze u Szanownego Redaktora pokutuje jeszcze mit o niezaleznej prasie. Az trudno uwierzyc zwazywszy dlugi staz pracy po obu stronach barykady! Ja natomiast gdy biore do reki gazete lub tygodnik i czytam na przyklad artykul Szanownego Luminarza Niezaleznej Prasy, zwracam uwage nie tyle na to czy tezy tam postawione sa prawdziwe czy nie ale na to kto jest zainteresowany tym aby takie tezy podawac masom do wierzenie. Oczywiscie wlasciciele srodkow przekazu sa zainteresowani w utrzymywaniu dobrych stosunkow z aktualna elita wladzy. Stad, gdy przy wladzy byl PiS, zatrudniano dziennikarzy znanych z dzialalnosci pro-PiSowskiej. Teraz mamy zmiane warty przy korycie wladzy wiec, zupelnie slusznie, wlasciciele trab medialnych poszukaja sobie odmiennie zorientowanych trebaczy. Jest to , tak zwana, zlota zasada: Ten kto ma zloto ustanawia zasady. Nie kazdy dziennikarz jest tak umiejetnym oportunista jak Szanowny Redaktor. Stad obserwowane decyzje personalne.
    Nie widze tez powodu aby specjalnie rozczulac sie nad losem pani Blidy. Popelniajac samobojstwo popelnila ona grzech smiertelny skazujac swoja dusze na wiekuiste cierpienia w ogniu piekielnym. Takich decyzji nie podejmuja osoby niewinne, ktore moga oczekiwac uniewinnienia w wyniku procesu dochodzeniowego czy sadowego. Chyba, ze zostala ona zamordowana przez agentow ABW, ktorzy postarali sie o usuniecie swiadka kluczowego dla postepowania w Aferze Weglowej. Nie widzialem jednak aby gdziekolwiek w mediach pojawila sie taka teza. Na ogol ABW oskarzana byla o nieudolnosca nie o zdrade stanu.

  79. Szanowny Panie Redaktorze, Drodzy Blogowicze,

    uprzejmie zwracam Wszystkim uwagę, że dzisiaj o pólnocy zaczyna obowiązywać Układ z Schengen. Na pewno wszyscy, którzy tu bywacie, doskonale zdajecie sobie sprawę jakie to wniesie zmiany w naszym życiu, jednak pro forma przypomnę w skrócie, co to będzie oznaczać dla nas Polaków. Generalnie jest to wydarzenie podobne w swojej istocie zo sezonowej zmiany czasu. Od dzisiejszej pólnocy stajemy się PRAWDZIWYMI EUROPEJCZYKAMI/ EURO -to drobiazg/.W związku z tym w momencie nastania Układu z Schengen , powinniśmy nasze polskie umysły przestawić na „częstotliwość” europejską, to oczywiste, ale niezbędne. Czym to przestawienie umysłów będzie skutkować na nasze życie? W pierwszej kolejności powinniśmy zamienić w naszej świadomości nadrzędność naszego parlamentu, na parlament europejski. Wszelkie wybrzydzania na polskie elity/?/ polityczne powinno zaniknąć. Od dzisiejdzej 24.00, zaczynają nasze emocje absorbować politycy europejscy. To oni powinni nas od jutra wkurzać, irytować, fuckoffować itd. Nasi schodzą na drugi plan.Od rana możecie mnie pytać kto to jest Ziobro, Kaczyński, Giżyński, Olejniczak, a nawt Tusk? Ledwo będę kojarzył, że to jacyś lokalni działacze, czy coś w tym rodzaju, a za tydzień będę sobie pamiętał co najwyżej jednego.
    Jeśli polski episkopat, powie coś in vitro, aborcji itd. , to poczekam, co na to centrala w Brukseli. Jeśli nasza prowincja Europy będzie moje podatki przeznaczać na KK, w sposób który mnie się będzie mniej podobał niż zarządzanie podatków obywateli w innej prowincji Europy, to przeniosę biznes Tam i Tam będę płacił podatki. Analogicznie byłoby, gdyby np. w obecnej poskiej sytuacji, władze Podlasia przeznaczały duży procent regionalnych podatków na „szaleńczy „rozwój prawosławia, też bym uciekał nad morze.
    Jeśli masowo przestawimy o północy nasze umysły na europejskość, to Wszyscy nasi „dobrodzieje”, po niedługim czasie, będą nas błagać o zwrócenie na nich uwagi. Pamiętajcie, rasowy pies ,nawet gdy jest głodny , dla zasady nie tknie nawet świeżutkiej polędwicy, jeśli coś mu odbiera motywację. To tyle.

    Ponieważ zauważyłe, że ludzie z jakichś powodów w ostatnich dniach , bez przerwy składają mi życzenia, mam nieodparte wrażenie, że też coś z siebie powinienem dać.
    Zyczę Wszystkim bardzo świadomego podejścia do swego zdrowia, życzę maksymalnych korzyści z wykonywanej pracy/szmalu, satysfakcji etc/, fajnych partnerów życiowych i głupiego farta, takiego „za nic”.

    Pozdrawiam, Eddie.

  80. Pani Tereso,
    Nie potrafię powiedzieć, dlaczego masowo głosowano na Platformę, a nie na Lewicę. Publicyści lewicowi twierdzili, że to z powodu warunków plebiscytu jakim naród poddano 21 pażdziernika, bo chodziło o odsunięcie PiS od władzy. Sądzę, że to tania bujda, albowiem w wyborach rozgrywanych praktycznie między 2-4 partiami zawsze jest sytuacja plebiscytu: albo chodzi o odsunięcie jednej partii, albo o jakiś wybijający się temat. Zawsze.

    Na podstawie moich obserwacji i rozmów sądzę, że rządzi strach. Przedsiębiorcy boją się, urzędnicy boją się, inteligentki i inteligenci boją się (już nie wspomnę o chłopach na podkarpaciu), emeryci też się boją (ale to całkiem zrozumiałe, ja w wieku 20 lat niczego się nie bałem). Każdy obawia się coś stracić. Na przykład przedsiębiorcy są przeważnie antykościelni, ale są w mniejszości i pod presją, więc na wszelki wypadek przyjmują w tej kwestii pozycję wyczekująco-oburzoną. Sądze, że aby przeciwstawić się ciągle rosnącym potrzebom Kościoła musi się zebrać pewna masa krytyczna. Masa zniesmaczenia i odwagi. Mam wrażenie, że nadciągający nad Polskę dobrobyt przyczyni się do zmniejszenia obaw, oraz że liberalizacja prawa i relacji urzędnik-obywatel doda ludziom odwagi, jakieś niezależności, i wzmocni w nich potrzebę indywidualnej ekspresji. Przez wolność osobistą obywateli do deklerykalizacji kraju – takie jest moje hasło; albo – nie ma sekularności bez poczucia wolności.

    Pozdrawiam
    T.O.

  81. A propos Schengen,
    tak się złożyło, że w całym 67 letnim życiu nie byłem za granicą i chyba już nie będę (już nie to zdrowie ).
    Ale dopiero dzisiaj czuję, że jesteśmy (staniemy się) jako państwo i obywatele członkami Europy, a przynajmniej jej istotnej części.

  82. Jeszcze słówko o emeryturach zwanych pomostowymi. Z wywodów ze Znamienitym Polemistą mogłoby wynikać, że idzie o kwotę między 200 mln a 100 mld, co jest rozpiętością otwierającą szerokie pole do popisów. W mojej ocenie, koszt dla polskiego podatnika w ciągu 20+ lat będzie gdzieś w średniej strefie stanów miliardowych.

    Ale w argumentacji min. Boniego, podobno uznanego eksperta w tej materii, przytoczonej temu dni kilka, chodzi o dwie rzeczy: o (jakąś) rekompensatę dla zainteresowanych grup zawodowych, oraz o nie wprowadzanie niezdrowych i nieuzasadnionych bodźców do przechodzenia znacznej liczby osób zdolnych do pracy w stan spoczynku. Polska przechodziła lat temu kilka przez transformację i zmiany struktury wytwarzania i zatrudnienia, i wtedy wynajdowanie “pomostów” i przesuwanie ludzi na szybszą emeryturę miało sens. Obecnie zatrudnienie w gospodarce rośnie i temu nie jest koniec, jak zapewnieją znawcy. Zaś Polska ma najniższy w świecie wskaźnik aktywności zawodowej, tylko nieco ponad 50% osób w wieku produkcyjnym pracuje (może jakiś procent w czarnej strefie, czego statystyki nie ujmują, ale to też jest chore). Są kraje, gdzie ten wskaźnik przekracza 80%. Polska jako kraj na dorobku powinna odwrócić tę sytuację. Min. Rostowski w wywiadzie (również w GW) rozmarzył się nad możliwościa 67%.

    Oczywiście spodziewam się, że padnie pytanie, na przykład od Boboli, dlaczego jestem tym wszystkim tak mocno zainteresowany. Jaki mam interes w upupieniu setek tysięcy polskich emerytów? po co się wtrącam w nie swoje sprawy. Faktycznie, po co? Przecież powinienem wyzbyć się raz na zawsze marzeń o setkach kilometrów polskich autostrad. Przecież mogę sobie pojeździć po Arizonie, po Hiszpanii, po Portugalii, po Sycylii, po Saskatchewan. Tyż prowda, jak mawiał ksiądz T.

  83. A propos roli biskupow. Mam wrazenie, ze ich stanowiska sie utwardzaja. Nawet tych uchodzacych za rozsadnych i nie radiomaryjnych. Z przerazeniem czytam w ostatniej Polityce (Opinie), ze abp Slawoj Leszk Glodz, ktory, jak pamietam, juz wczesniej wypowiadal sie o stopniu z religii i religii na maturze – oczywiscie przychylnie) mowi: „Dobrze, ze Radio Maryja gromadzi archiwum atakow medialnych, bedzie to kiedys przyczynek dla nowego pokolenia, ktore z pewnoscia potrafi zanalizowac i sprawiedliwie ocenic doznania, krzywdy, oskarzenia, jakie przez te wszystkie lata dotknely Radio Maryja, w tym takze sluchaczy.”
    Byl to wywiad dla „Naszego Dziennika”.
    Tymczasem kilka lat temu opowiadal pisarz Jozef Hen jak kiedys spotkali sie w jednej redakcji, do ktorej wspolnie byli zaproszeni. Abp S.Leszek Glodz w swietle tej relacji, na widok lezacego gdzies „Naszego Dziennika”, skrzywil sie z niesmakiem.
    Jeszcze kilka lat temu nie uchodzil za radiomaryjnego. A teraz prosze… ewoluowal.
    Pozdrawiam Redektora i blogowiczow E.J.

  84. Nasz ulubiony Kanadyjski Ekspert Ekonomiczny odnalazł wreszcie prawdziwą krynicę madrości w sprawach emerytalnych . Jest to, a jakze, Gazeta Wyborcza, a w niej Główny Miłośnik Emerytów, niejaki Witold Gadomski, oraz wierna trzodka jego wyznawczyń z odnośnego działu. Dla tego teamu najwiekszym przekleństwem na drodze do neoliberalnego Raju jest oczywiście system emerytalny. Jak wiele razy zauważyłem, bez przerwy mylą im się w redakcji miliony, miliardy, biliony i kwadryliony, ale zawsze wychodzi na to, że każda podwyżka emerytury to co najmniej 100 miliardów straty i to w najbliższym tygodniu. Zaś ich bogiem jest Hausner, który pokazał tym wrednym emerytom, gdzie jest ich miejsce w szeregu.Takiej żenady, jak ich obliczenia skutków podwyżki emerytur dla górników, nie widziałem nigdy w życiu, ale nie odszczekali ani słowa !
    Przypominaja w tym niejakiego Władysława Gomułke. Ten wybitny ekonomista, gdzieś tak w latach 60 tych, dowiedział sie że mamy w Polsce ponad półtora miliona koni roboczych i straszliwie się zdenerwował, bo wyszło mu, że za ich paszę moznaby nakarmić trzy razy tyle świń, a potem zapakowac je w białą blachę i rozwiązać deficyt mięsa na rynku. Natychmiast uczynni dziennikarze zaczęli głosic że KONIE PRZEJADAJA POLSKE. Teraz mamy to samo.Gadomski mianowicie już od kilku lat głosi że EMERYCI PRZEJADAJĄ NASZ DOBROBYT. Obecnie ekspert z Kanady sprecyzował że chodzi o tych POMOSTOWYCH i wreszcie wiemy kto sypie piasek w tryby Kulczykowi, Sołowowowi, Krauzemu i reszcie z setki najbogatszych z tygodnika Wprost, którzy ciągle nie moga się dostać na listę do Forbesa !. Powinni tego zabronić ! Natychmiast, albo jeszcze szybciej !

  85. Przepraszam, przepraszam! Sprawdzilam te informacje. Nie chodzilo o abp Glodzia, jak to sobie mylnie zapamietalam. Na swoje usprawiedliwienie mam to, ze dzialo sie to w roku 2001. Chodzilo o biskupa Pieronka, ale on zdaje sie tez ewoluowal. E.J.

  86. Przecież właśnie dlatego wybieramy sobie „reprezentantów narodu”, coby te łamańce za nas wyprawiali. Wiadomo przecież: polityk nie ma kręgosłupa ( moralnego ). Dlatego oglądamy ucieszne widowisko cyrkowe, w którym występują ludzie z gumy ( trupa bez kręgosłupa ).
    Najważniejsze, że coraz bardziej normalnieje, a sekta w zaniku.
    http://wiadomosci.onet.pl/1662067,11,item.html

    Harry Potem.
    W zasadzie nic ciekawego. Miasto „zdechło” po 89′. Zostały ino ruiny, po tym wielkim zakładzie też. I nie pomogło nawet to, że śmierdziała mała ‚Fabryka kleju’ naprzeciwko, a nie on. Zapachy i lokatorów powodował surowiec: kości zwierzęce. Brrrr… Knajpa to była „Polonia”, a znakowego zakładziku nie pomnę.
    Powodzenia za „wielką wodą”, bo tak sobie myślę, że choć u nas nieciekawie często, to Wam, tam daleko musi być trudniej. Wesołych świąt, bliskich ludzi i zdrowia po świętach!
    R.N.

  87. Bobola ,
    nie plec głupstw. Siostra mojej matki zastrzeliła sie bo nie chciała się dostac w ręce Ukraińców. Wielu ludzi targa się na swoje życie, bo nie wyobrażają sobie ośmieszenia, inni bo są niezrównoważeni na skutek branych środków i niewielki bodziec może wywołać nieproporcjonalną reakcję , i z wielu innych przyczyn

  88. Telegraphic Observer,

    w sprawie nadciągającego do Polski (pisał Pan,że nadciągający nad Polskę, ale biorę to za dobrą monetę) dobrobytu – trzymam Pana za słowo.

    Pozdrawiam, Teresa

  89. Olek51, Wodnik53. jasny gwint – może rzeczywiście zacząć rozwijać inicjatywę społeczną nie tylko obrony gen. Wojciecha Jaruzelskiego (WJ), lecz pomyśleć nad racjonalnym, nie w stylu fanatyków religijnych, uczczeniu tej osoby jeszcze za jej życia. Moim zdaniem WJ dokonał rzeczy największych w naszej współczesnej historii. Racjonalnie myślący obcokrajowcy są pełni podziwu dla jego odwagi cywilnej i wówczas, gdy wprowadzał stan wojenny i teraz, gdy pozostał w kraju gotów na poniesienie wszelkich konsekwencji swych decyzji. „Zasługi” JPII (też Polaka) wobec jego dokonań są blade, lub wątpliwe (także w ocenie owych obcokrajowców, na których się tutaj powołuję – tzw zwykłych ludzi, nie autorytetów). Pomyślcie o tym. Chyba, że się mylę. Lecz mój starczy umysł, mimo, że mniej sprawny niż Wasze, raczej nie dopuszcza takiej ewentualności. Z rozwoju sprawy Aleksandry Jakubowskiej też jestem zadowolony. O sprawie Barbary Blidy nie mówię. Jestem szczęśliwy, że nabiera rozpędu i zapowiada optymistyczne zakończenia. Może jednak do Polski zawitała normalność. Mój stary stażem, nie wiekiem, znajomy dzisiaj mi powiedział, abym się nie martwił. UE nie pozwoli już Polsce na głupie ekstremizmy. Oby ów znajomy się nie mylił. Jak dotąd nie mylił się nigdy i w niczym! Życzę Wam spokojnego odpoczynku w czasie spotkań rodzinnych w nadchodzącym czasie (Święta) – Lech.

  90. Polemista Znamienity jest. Kazał mi Googla przejrzeć, to ja w te pędy, googluje, ale dureń, nie pomyślałem, że GW to jest skrót od gje-wu, a Gadomski to Gomułka – dla takich durniów jak ja, należy ich wyrzucić z Googla.

    Ale nic. Połapałem się po dodatkowych wyjaśnieniach. Otóż w tych emeryturowych obliczeniach są dwie szkoły: jedna mówi, że nie da się policzyć, zaś druga utrzymuje, że jest żenada. Bo ja, nieuk, potrafię liczyć w sposób najprostszy. Spróbuję, jak Gomułka z Gadomskim (i Hausnerem). Więc na razie szykuje się około 1,5 mln emerytów POMOSTOWYCH, czyli osób którym kiedyś w przyszłości dwudziestu kilku lat wypłaci się emerytury, gdy osiągną oni wiek 45 lat, i one w wiek 40 lat. Jak dotąd nauczycieli i innych pracujących w szeroko rozmianych ciężkich warunkach nie wyłączono, więc ich z rachunków nie odejmuję dla prostoty wywodu, i nie mówię, że wszystkich jest 312 tysięcy. Każdy, zanim osiągnie normalną emeryturę w wieku 60/65, dostawać będzie od 10 do około 30 tys. zł emerytury rocznie, przez 5-15 lat. Pomnóżmy więc, 1,5 mln * 15 tys zl * 8 lat = 180 miliardów zł. To jest bez cienia wątpliwości – ŻENADA, tylko na czym ona polega? Bowiem skądś te pieniądze trzeba będzie wziąć (większość z budżetu). Ależ oczywiście, w długim okresie czasu te pieniądze trzeba będzie znaleźć, bo 15-25 lat to szmat czasu, a w długim okresie czasu – wiadomo skąd innąd – wszyscy znajdziemy się na cmentarzu – jest i taka szkoła w ekonomii. Albo trzeba będzie znaleźć papier do ich wydrukowania.

    Pozwoli pan Gospodarz, pozwolicie drodzy Blogowicze, że zapytam Znamienitego Polemistę: Właściwie dlaczego wszystkich polskich problemów jeszcze nie udało się zredukować do zagadnienia, czy jest już Kulczyk albo Krauze na liście Forbesa?

  91. Bobola,

    sprawiłby mi Pan przjemność gdyby nie sugerował że coś wie o powodach samobójstw, gdy – nie wie. Czytanie Pana wniosków wprawiło mnie w zażenowanie…

  92. Obserwer!

    Jak zwykle płaskie refleksje, by nie powiedzieć wręcz komunały.
    Ani to śmieszne, ani dowcipne, na miarę drwala kanadyjskich lasów.
    Myślę, że wystarczającej oceny twoich wysiłków dokonał absolwent, co zwalnia mnie z konieczności czynienia Ci zbędnej przykrości.
    Jako, iż nie dotarł do Ciebie nawet Mikołaj Rej z Nagłowic, więc zdałem sobie sprawę, że moje oświeceniowe intencje wobec ciebie są próżne.
    Zatem pozostańmy,ja pod swoją wierzbą rosochatą, a Ty pod kanadyjskim klonem.
    My nie uważamy za stosowne pouczać was jak macie żyć w nieobjętym i niepojętym pięknie dzikiej przyrody i nobilitującym jej bogactwie.
    Stąd bylibyśmy bardzo zobowiązani za odwdzięczenie się pięknym za nadobne.
    Dziękujemy również za sugestywną umiejętność przekonywania na przykładzie Dziekańskiego.
    Zatem pańska demokracja nie przekonuje nas.
    I pozwoli łaskawca, że pozostaniemy przy swojej w nadwiślańskim kraju.
    Przyznam trochę obcesowo, proszę mi wybaczyć,uwagi a priori, uciekiniera nie interesują mnie z uwagi na ich ograniczony zakres kompetencyjny oraz dyskusyjność intencji.

  93. Panie Danielu
    Trochę się boję, że te łamańce przybiorą postać twardych linii….Nie ma dnia abym nie podpisywała jakiegoś zorganizowanego protestu na Necie.Suwerennie.

    Wieki mijają, a religia wciąż absorbuje uwagę kolejnych pokoleń, pochłania i osłabia wszelkie przejawy społecznego niepokoju i innowacyjnego myślenia.
    „Opium dla ludu” – najlapidarniejsze określenie tego stanu rzeczy. Ciągle ma siłę bo za nią stoją kolejne pokolenia polityków, którzy widzą jak doskonały jest ten bufor pomiędzy nimi a narodem.

    Siłą i słabością państw są jego instytucje.Na kształt instytucji silnie oddziaływują m.in. czynniki kulturowe, które można i trzeba ksztaltować poprzez edukację, autorytet, wymianę kulturową z innymi krajami. To się dzieje, ale jest to proces który wymaga czasu, chyba że – przyspieszymy go medialnymi aktami stawiania, (jak proponuje jasny gwint)
    pomników w naszych ogródkach…

    HŁasko_potem
    Marnujesz swoje talenty literackie….

    MichRich
    Osobiście, nie widzę ułomności fizycznej, jeśli przesłania mi ją tak zwane „piękno duszy” …i odwrotnie.To tak na usprawiedliwienie tych co zbyt pochopnie….

    Magrud
    Serdecznie dziękuję za życzenia świąteczne, które sobie przywłaszczam – tak mi się podobają!!! nic lepszego nie wymyślę toteż -i vice versa

    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO.WSZYSTKIM.ŚWIATU I PRZYRODZIE

    życzy Halszka

  94. Pozwolę sobie zacytować z pamięci:

    „Każdy Twój wyrok przyjmę twardy
    przed Twym gniewem się ukorzę
    tylko chroń mnie Panie od nienawiści
    od pogardy chroń mnie Boże”

    Dedykuję:
    prawdziwym Polakom
    Katolikom od kolebki po grób
    niepokalanie poczętym
    wczoraj urodzonym
    Tudzież podobnie i inaczej myślącym blogowiczom.

    Co do łamańców.
    Przecież zapowiedziano iż „nikt nam nie udowodni że białe jest białe a czarne jest czarne”
    Przynajmniej w tym orzeł Karpat i słońce Bałtyku jest konsekwentne.

  95. Szkoda mi PO. Nie mogę patrzeć jak PO sama sie wykańcza. Nie zwracają na tych którym władzę zawdzięczają. Ani Rydzyk ani biskupi tej władzy im nie dali. Ba, głosowali z pewnością przeciwko. Premier nie może zachowywać się jak mały chłopak, który mówi coś a jak pogrożą biskupi zmienia zdanie. Trzeba robić swoje i po prostu respektować prawo. Ich wyborcy oczekują zdecydowanej rozprawy z Rydzykiem i świeckiego państwa zgodnie z konstytucją. Pomruki PIS i klechów nie powinny mieć tu żadnego znaczenia. Jeśli tej zasady PO nie będzie przestrzegać nie wytrwa nawet tyle co PIS. Bardzo nad tym boleję, gdyż zbyt pochopnie z formacją tą związałem swoje losy.

  96. Zbliza sie koniec roku i pora na podsumowanie osiagniec Naszej Umilowanej Ojczyzny. Jak zwykle w takich sytuacjach warto zapytac czy byl to dla naszych obywateli w kraju rok lepszy czy gorszy niz lata poprzednie. Pewna miara osiagniec jest wysokosc sredniej placy miesiecznej podawana przez GUS. Patrzac w tabele widzimy, ze placa ta wyrazana w PLN systematycznie rosnie. W roku 1995 przecietne wynagrodzenie wynosilo 703 zl, podczas gdy w rku 2006 wynioslo ono juz 2477 zl. Oczekiwane wynagrodzenie w roku biezacym wyniesie zapewne 2570 zl. Dla osob ciekawych jak to wyglada rok po roku podaje tabelke : 1995/ 703zl, 1996/873zl, 1997/1062zl, 1998/1240zl, 1999/1707zl, 2000/1924zl, 2001/2062zl, 2002/2133zl, 2003/2202zl, 2004/2290zl, 2005/2380zl, 2006/2477zl. Jak widac koszty pracy rosna. Podobnie wyglada sytuacja placowa jesli przeliczymy pensje po przecietnym w danym roku kursie na USD. Zaczelismy w 1995 r od pensji 300 USD/mies. a w koncu 2006 roku dostawalismy juz 786 USD/mies. Prawdopodobne wynagrodzenie miesieczne w USD dla roku biezacego wyniesie az 1023 USD/mies. . Musimy jednak pamietac, ze istnieje cos takiego jak inflacja oraz dewaluacja USD, ktora jest widoczna od roku 2002. Warto wiec sprawdzic jak wyglada sprawa wzrostu wynagrodzen gdy te czynniki wezmiemy pod uwage. Najprosciej jest to zrobic przeliczajac wynagrodzenie na zloto, po sredniej cenie jaka mial ten szlachetny kruszec kazdego roku. I wtedy sytuacja wyglada znacznie mniej optymistycznie. Istotnie, wynagrodzenie miesieczne wzroslo od wartosci 0.78 oz/mies. w roku 1995 do wartosci 1.48 oz/mies. w roku 2006. Niestety jednak wzrost wynagrodzenia w zasadzie zastopowal od roku 1999 i utrzymuje sie na przecietnej wysokosci 1.7 oz/mies. Wahania wystepuja w przedziale od okolo 1.5oz do 1.8 oz/mies. co sugeruje osiagniecie stanu stacjonarnego jesli chodzi o sytuacje placowa. Zwazywszy, ze zjawisko to wystepuje przy ok. 13% bezrobociu mozna powiedziec, ze nie jest to efekt braku potencjalnych pracobiorcow. W tej sytuacji, propozycja Telegraficznego (ale nie Refleksyjnego) Obserwatora (20:24) aby zapedzic emerytow do pracy spowodowalaby dalsze obnizenie wynagrodzen ze wzgledu na zwiekszona podaz pracobiorcow. Chyba, ze utworzymy tradycyjne, polskie obozy „Arbeit macht frei” i wyslemy leniwych staruchow do budowy autostrad.

  97. I na koniec Passent zrzucil maske i znow ujawnil twarz lewaka. Jego hiszpanski bozek (idol) socjalistyczny lewackiego pomiotu z najwieksza rozkosza kazal wojsku zwiac z Iraku, aby zaszkodzic St. Zjednoczonym – co Passenta zawsze ucieszy. Jak przystalo na lewaka radowal sie jeszcze przy tym, ze w ten sposob wzmacnia smiertelnego wroga cywilizacji euroatlantyckiej. Co Passenta tez zawsze uraduje. I mial racje, bo nieopierzone irackie wojsko rzadowe (ich rodziny, krewni tez, tez) porzucone z dnia na dzien przez Hiszpanow zostalo wymordowane przez wojujacych islamistow spod znaku pospolitego ruszenia Sadra, wspieranych pieniedzmi, bronia, agentami, itp przez Iran. Niektorzy zolnierze i oficerowie hiszpanscy wrecz plakali muszac zachowac sie jak swinie. Co zostalo po Hiszpanach? Nienawisc do nich i pogarda. Nienawisc na miejscu, a pogarda w calym swiecie islamu. Bo to nie jest tak, ze to bylo i nikt o tym nie pamieta. Pamieta swiat islamu bardzo dobrze. Nie, panie Passencie, na szczescie czy to Tusk, czy Kaczynski, powtorki za wzorcem hiszpanskim nie bedzie. Nie bedzie zdrady i ucieczki z dnia na dzien.

  98. Bobola,

    odwoływanie się do średnich wynagrodzeń Pana satysfakcjonuje? Jeśli Nowak ma 25 tys. zł a Jakubowski 1 tys. zł to Jakubowski ze średniego wynagrodzenia ma dostęp do 13 tys zł? O to chodzi, że w Polsce rosły płace „wysokie” zaś zamarły „niskie”, przez co liczba tych, którzy żyć muszą za mniej niż wynosi minimum socjalne zwiększyła się z 15 % do 80 %, choć średnia ma się dobrze.

    Zwracam uwagę, że liczba tych, którzy żyć mogli za więcej niż wynosi minimum socjalne skurczyła się z 85 % do 20 %.

  99. Pani Teresa Stachurska;
    Ad: 11:37

    Jak kazda miara procesu o losowych fluktuacjach takze i srednia placa jest tylko jedna z wielu wielkosci, ktore charakteryzuja proces. Aby uchwycic rozrzut placowy w pelni nalezaloby podac wyzsze momenty centralne a zwlaszcza dyspersje. Mysle, ze GUS posiada tego typu dane ale ja na nie, podczas moich krotkich wizyt na stronie http://www.gus.pl, nie natrafilem. Zreszta notatnik internetowy nie jest miejscem na publikacje bardziej szczegolowych danych ekonometrycznych. Chcialem tylko zwrocic uwage internetowym optymistom, ze wstapienie do UE nie przynioslo widocznej poprawy jesli chodzi o place realne.

  100. GUS ! Córka przyjaciół na stypendium w Tajwanie otrzymała, podobnie jak studenci z innych krajów, zadanie polegające na prezentacji swego kraju w oparciu o konkretne dane. Inni studenci uwinęli się z zadaniem w godzinę, a nasza rodaczka okazała się bezradna, gdyż GUS RP w internecie danych nie udostępnia. Chiński profesor nie mógł uwierzyć… , podobnie studenci z innych krajów.

    Średnia „charakteryzuje proces” najmniej. Co innego modyfikowanie minimum socjalnego i minimum egzystencji – strona IPiSS , polecam.

    Gdzie w Pana komentarzu z 02:37 ma Pan UE?.

  101. Teresa Stachurska;

    ad:19:39

    Szanowna Pani Tereso;

    Sprawozdania GUSu sa dostepne na internecie w witrynie http://www.gus.pl . Studentka, o ktorej Pani pisze zapewne nie wie jak sie poslugiwac Googlem czy inna przegladarka.

    W mojej notatce podaje, ze ustabilizowanie trendu placy realnej nastapilo po roku 1999. To zas oznacza, ze wstapienie do UE (w roku 2004, o ile dobrze pamietam) nie spowodowalo widocznej zmiany trendu placowego. Wskazuje to na brak wzrostu miejsc pracy nieuslugowej (czyli produkcji) gdyz ten sektor ma zawsze najwyzsze wynagrodzenia pracownikow.
    Dla ciekawych podaje tabelke plac realnych w uncjach trojanskich (31.1g Au) /miesiac: 1995/0.78, 1996/0.86, 1997/0.94, 1998/1.22, 1999/1.67, 2000/1.58, 2001/1.86, 2002/1.83, 2003/1.68, 2004/1.49, 2005/1.79, 2006/1.48 .

  102. Teresa Stachurska;
    ad:19:39

    Nie zauwazylem Pani komentarza dotyczacego charakterystyk procesu losowego. Jak juz wspomnialem, nierownosc spoleczna wyraza sie przy pomocy innych parametrow rozkladu niz wartosc srednia. Aby dyskutowac te aspekt problemu konieczna jest znajomosc dyspersji (sredniego odchylenia kwadratowego) oraz wspolczynnika asymetrii rozkladu. Srednia jest natomiast miara wzrostu dobrobytu obywateli kraju. Jesli nie ma tendencji wznoszacej to oznacza to, ze gospodarka kraju jest w stagnacji. Dla krajow rozwinietych nie jest to wielkim problemem. Polska jednak do takich krajow nie nalezy i chcielibysmy widziec stopniowe bogacenie sie ogolu spoleczenstwa a nie tylko obrone stanu zastanego.

  103. Bobola,

    chcielibyście widzieć nie tylko obronę stanu zastanego. I widzicie jak chcecie? Ja widzę gorzej…

  104. maciek g;
    ad: 21:27
    Teresa Stachurska;
    ad:22:41

    Niewatpliwie rozne sa powody, ktore sklaniaja ludzi do samobojstwa. Zaden z nich jednak nie stanowi usprawiedliwienia w oczach Naszego Swietego Kosciola, ktory traktuje zamach na wlasne zycie jako grzech smiertelny, wykluczajacy ze spolecznosci wiernych i powodujacy potepienie wieczne.
    Pamietajmy wiec o tym gdyz prawdziwy Polak pieklem sie brzydzi mimo, ze mozna tam spotkac interesujace towarzystwo.

  105. absolwent pisze:
    2007-12-20 o godz. 00:36 :
    Dodatkowe koszty tych emerytur w 2008 roku wyniosa 14, 5 mln złotych, zaś za 10 lat prawdopodobnie 200 mln złotych

    telegraphic observer pisze:
    2007-12-20 o godz. 22:34 :

    Każdy, zanim osiągnie normalną emeryturę w wieku 60/65, dostawać będzie od 10 do około 30 tys. zł emerytury rocznie, przez 5-15 lat. Pomnóżmy więc, 1,5 mln * 15 tys zl * 8 lat = 180 miliardów zł. … skądś te pieniądze trzeba będzie wziąć (większość z budżetu). Ależ oczywiście, w długim okresie czasu te pieniądze trzeba będzie znaleźć, bo 15-25 lat to szmat czasu …

    Przepraszam wszystkich Blogowiczów, którzy potrafią rozumnie czytać, ale to objaśnienie powyższego nie jest do nich skierowane. Otóż powyższy tekst oznacza:

    Istnieje obawa, że jeśli nie ograniczy się zakresu emerytut pomostowych to w okresie najbliższych 15 do 25 lat, około 1,5 mln osób, każda z nich średnio przez 8 lat, będzie pobierać emeryturę średnio 15 tys zł rocznie, co szacunkowo obciąży budżet (bezpośrednio lub pośrednio) kwotą rzędu 180 mld zł.

  106. Teresa Stachurska;
    ad: 12/21 g. 22:49

    Jestem daleki od entuzjazmu jesli chodzi o przebieg procesow gospodarczo-politycznych w kraju. Niewatpliwie mamy w Polsce ilustracje klasycznej tezy Marksa o koncentracji kapitalu w rekach nielicznych posiadaczy i towarzyszacej temu pauperyzacji proletariatu. Za stan ten nie jest jednak odpowiedzialny PiS czy, nie istniejaca obecnie w Sejmie, konserwatywna prawica narodowa. Fundamenty obecnego ukladu politycznego ustalone zostaly przy Okraglym Stole i zaimplementowane podczas rzadow lewicy i ugrupowan post-Solidarnosciowych w latach 1990-2004.

  107. Ale tu wszyscy klepią się po ramieniu… i dają buzi Panu Danielowi.
    W IPN wystarczy poszperać.

  108. Sanowny Panie,
    Najbardziej wyrafinowanym łamańcem jest kręta doga wykonywania przez Pana zawodu dziennikarza. Pańska analiza wywiadu Igora Janke z min. Gradem świadczy, że w dalszym cągu stosuje Pan zasady interprretacji tekstu dziennikarskego, jakie obowiązywały w czasach tow. Łukaszewicza, szefa Biura Prasowego KC PZPR. To duża sztuka.

css.php