Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

27.12.2007
czwartek

Wycieczka do Warszawy

27 grudnia 2007, czwartek,

Na początek trochę kultury, żeby odpoczynek od polityki trwał jak najdłużej. W drugi dzień świąt zaprosiłem moją żonę na wycieczkę do… Warszawy. Pierwsze kroki skierowaliśmy do Zamku Królewskiego, na wystawę „Od Lutra po Bauhaus”, czyli sztuka i skarby kultury z muzeów niemieckich. Na szczęście wybór pochodzi tylko z muzeów położonych na terenie byłej NRD, bo wybór ze wszystkich muzeów niemieckich byłby nie do przejścia. Jest to krótki przegląd kultury niemieckiej za ostatnie – bagatela! – 500 lat, od biblii Lutra i obrazów Cranacha, poprzez rapiery, sztylety i zbroje, muszle, perły i minerały zwiezione z całego świata, a następnie misternie obrobione w pracowniach rzemieślników, pałace baroku, muzykę Haendla i Bacha, parki i ogrody pokazane na filmach video, itede, itepe, aż po meble Bauhausu, płótna Paula Klee, Kandinsky’ego i obraz Beckmana.

Najbardziej podobał mi się stół do pracy i gry, który jako mebel podróżny miał zastąpić komfort i rozrywkę, a także pewien mebel, w skład którego wchodził instrument klawiszowy, szachownica do gry oraz niezliczone szufladki z przyborami do szycia, manicure itp. – idealny mebel dla mojej żony, która mogłaby katować wnuczka przy klawiaturze i jednocześnie robić na drutach, a ja z drugim wnukiem grałbym w warcaby, albo w wilka i owcę – wszystko przy tym samym meblu. Mówiąc bardziej poważnie, to najchętniej wyniósłbym niewielką rzeźbę Richarda Scheibe (1921) „Wjazd Chrystusa do Jerozolimy” – mała, pakowna rzecz, ale ostrzegam: na każdym kroku stoją strażnicy. Wyniosłem więc tylko informację, że Goethe był swojego czasu ministrem kultury.

Następnie udaliśmy się poprzez rozkopane Krakowskie Przedmieście w stronę Zachęty, gdzie obejrzeliśmy dwie wystawy. Najpierw pejzaże i portrety w kolekcji Krzysztofa Musiała, zaledwie część zbiorów jednego z najpoważniejszych współczesnych kolekcjonerów polskich – malarstwo (i trochę rzeźby) polskie I połowy XX wieku, Boznańska, Malczewski, Kramsztyk, Zak, Menkes, Dunikowski, Stażewski – wspaniała kolekcja. I świetna galeria „aTak” tegoż właściciela, naprzeciwko Uniwersytetu. Byłem tam niedawno na wystawie malarstwa A. Nachta Samborskiego. Nie do wiary, co może zgromadzić jeden człowiek w ciągu zaledwie kilku dziesięcioleci.

Z kolei wjechaliśmy windą się na piętro, na wielką wystawę malarstwa Wilhelma Sasnala. Nie jestem krytykiem, więc nie śmiem pisać o sztuce. Sasnal jest dziś najbardziej znanym młodym malarzem polskim (ur. 1972). Kto pragnie dowiedzieć się o nim więcej, temu polecam oczywiście wystawę, a ponadto najnowszą książkę o tym artyście: „SASNAL. Przewodnik Krytyki Politycznej”. Proszę się nie dziwić, że książkę o Sasnalu (znakomitą!) przygotowało wydawnictwo będące najciekawszym ośrodkiem na polskiej lewicy. Sasnal jest bowiem człowiekiem lewicy. „Wydaje mi się, że zwłaszcza dzisiaj nie można być na prawo. Trzeba być zupełnie jakimś przypałem, żeby godzić się na to, co dzieje się w tym kraju” – mówi w wywiadzie udzielonym rok temu. I dalej: „W świecie, w którym żyjemy, nigdy nie jest za dużo lewicowych tendencji. Nawet przejaskrawienie czy trochę tendencyjne patrzenie na rzeczywistość przez te czerwone okulary jest OK. Przewaga jest przecież wciąż po stronie konserwatystów spod znaku Busha, takiej faszystowskiej Ameryki czy PiS-owskiej, PO-owskiej, LPR-owskiej Polski. Wierzę, że ich czas się niedługo skończy. Choć jednocześnie boję się, ze po nich przyjdzie czas prawicy, która działa ukryta za maską, ale wciąż napierdala gejów, szuka winnego, chce lustrować ludzi…”

Nie wszystko, co Sasnal maluje i mówi akceptuję bezwarunkowo. Np. mówienie o Ameryce, że jest faszystowska, jest dyskusyjne. U siebie w kraju Amerykanie uprawiają demokrację, nie idealną (vide Chomsky), ale jednak godną pozazdroszczenia. Co innego, kiedy za granicą występują w dwoistej roli – dobrego policjanta (np. będąc gwarantem wolności w Europie i naszym sojusznikiem), jak i złego policjanta, który ingeruje bez pardonu tam, gdzie mu się podoba, a właściwie – nie podoba. (Vide Ameryka Łacińska czy Irak).

Ciągnie wilka do lasu, zagalopowałem się, zgodnie z naturą tego bloga, w politykę, a Sasnal to przecież artysta, i to wspaniały. Gdybym z wystawy w Zachęcie mógł wynieść tylko jeden obraz – wyniósłbym „Las”. Obraz wcale nie czerwony, tylko zielony, w kolorze nadziei.

Wracając, szliśmy przez rozkopane Krakowskie Przedmieście. Nie wierzę w brednie, że remont jest prowokacją Hanny Gronkiewicz Waltz wobec Pałacu Prezydenckiego. Chciałem nawet napisać na murze, żeby się prezydent nie bał, teren jest rozminowany: „Min niet”. Zrobiłem tylko minę w stronę Prezydenta, który w świątecznym wywiadzie dla Polskiego Radia powiedział, że rok, który upływa „był bardzo dobry”. Prezydent wymienił kilka powodów dla których był to taki dobry rok, m.in. wzrost gospodarczy, spadek bezrobocia, a nawet umocnienie pozycji Polski na arenie międzynarodowej (!). Ponieważ jesteśmy w okresie świątecznym – nie będę z Panem Prezydentem polemizował. Dodam tylko, że była jeszcze jedna, najważniejsza przyczyna, dla której to był bardzo dobry rok: Wybory 21 października. Polska wyzwoliła się spod władzy PiS.

***

PS. Dziękuję serdecznie za wszystkie życzenia nadesłane pod adresem naszego bloga, blogowiczów i gospodarza. Życzenia nadesłali: Bart, Otawo, Waldemar, Kuba, Nefer, magrud, Krystyna, Feliks Stychowski, Rycho, JKJK, Spokojny, Teresa Stachurska, hortensja, aleydis, Maślana, ANCA, tomek.n., Bobola, Lex, dwapik, Gienio M., niewierzący lecz praktykujący, Cargo, Teodora, Roman 51.PL, Torlin, alburri, Ewa m., elaem i buku. Jeśli kogoś pominąłem – przepraszam.

Cieszę się, że naszym blogu spotykają się blogowicze z różnych kontynentów, w różnym wieku i o różnych poglądach. Zakończę tak, jak Lech Kaczyński:

Ja nie oczekuję cudów, ja oczekuję tylko tego, że nie będzie gorzej, jak było w ciągu ostatnich dwóch lat.

(Na tym blogu, oczywiście!)

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 96

Dodaj komentarz »
  1. Nie znam tworczosci p.Sasnala (jeszcze) i zmuszony jestem Panu zaufac, ale czy nie lepiej byloby „zacytowac ” jakis jej nie werbalny kawalek ?

  2. Dziekuje,
    idealny wpis na Swieta. Szczesliwego Nowego Roku. Chociaz 2007 byl dla blogowiczow bardzo pomyslny. Mozna sie spierac, dyskutowac – ale jedno jest pewne: blogowicze p. Daniela po prostu maja klase (oczywiscie czasem jakis intelektualnie „bezdomny” sie przyplata – ale nic to).
    Pozdrowienia,
    Wes.

  3. No właśnie. Ta polska język to trudna język. Pan Prezydent oczekuje czego?
    Nie oczekuje cudów. Oczekuje, dosłownie, że nie będzie gorzej jak było w ciągu ostatnich (PiSarchaik) dwóch lat.

    Coś mi ten cytat przypomina. Acha, już wiem. „Nikt nam nie wmówi że czarne jest czarne …”.

    Pewne braki w rozumieniu treści jak widać (czy dziedziczne? – tego nie wiem) są ewidentne w układzie bliźniak-mówienie ze zrozumieniem.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pisanie komentarzy dzień po Świętach to zajęcie dla hobbystów, zwłaszcza, że nie miałem okazji oddawać się uciechom ducha, poprzestając na skromnych uciechach kulinarnych. Piszę też dlatego by choćiaż umiarkowanie polemizować z wywiadem Pana Prezydenta. Niewątpliwie, Prezydent ma rację mówiąc o wzroście gospodarczym i poprawie sytuacji obywateli. Nie będę szukał tego przyczyn, zdania uczonych są podzielone, niewątpliwą zasługą PiS i Brata jest odpuszczenie przez światłych mężów większości sejmowej spraw ekonomicznych, nie licząc mniej lub bardziej słabych ustaw dotyczących handlu.
    O pomstę do nieba woła twierdzenie o wielkich sukcesach polityki zagranicznej, jej słabości wypominają zgodnie komentatorzy krajowi i zagraniczni, w tej liczbie nawet p.prof. Brzeziński. Wina nie leży wyłącznie po stronie „dyplomatołków” i tych, którzy ich mianowali, głównie winni są ideolodzy polityki z pozycji siły (gdzie ta siła i potęga), polityki zanadto historycznej i pozbawionej skuteczności.Przykładów jest wiele, wystarczy wymienić mięso, rurę, elektrownię na Litwie czy tarczę.
    Podzielam zdanie Gospodarza, największym osiągnięciem roku były wygrane przez opozycję wybory mimo dwuletniego obrzydzania liberałów, wykształciuchów, oligarchów i korporantów. Chwała za to spindoktorom PiS i samym Małym Braciom.

  6. Wlasnie, ze Pan kogos pominal. Tylko dlatego,ze mi dwa razy wcinak wcial zyczenia swiateczne. Jesli uda mi sie przedrzec przez wcinaka, to skladam spóznione, nie z mojej winy, zyczenia. I oczywiscie nadal aktualne.
    Prosit neu Jahr !
    Pan Lulek

  7. Przepraszam. Ten wcinak nazywa sie teraz „akceptator”
    P.L.

  8. Moje polityczne credo czyli rozmowa z Wariatką

    Zainspirowany bogobojno-patriotyczno-emigracyjną postawą miłej naszym sercom Wariatki spieszę donieść,iż wstyd mi ona uczyniła wielki wskazując moje oczywiste niedopełnienia bożonarodzeniowe.
    Pełen skruchy i chęci naprawy wielkiego faux pas uprzejmie informuje ,że jako pierwszy, wyprzedzając wschodni zefirek od Smolna, składam życzenia noworoczne wszystkim kapitalistom i ich sympatykom.
    Żeby nie było, że jestem tendencyjny burak czerwony lub rzodkiewka jakaś, co to nie potrafi się znaleźć na salonach.
    Życzę wam żeby się darzyło,parzyło i po polach latało.
    Jak Wy będziecie mieli dobrze,to może nam kmieciom też coś skapnie.
    Dlatego też bądźcie zdrowi ,młodzi i bogaci,bo ktoś nas utrzymywać musi.
    Jak nie chcieliście czerwonego diabła,to teraz sami musicie wziąć na swoje barki tę odpowiedzialność.
    Nie wymigacie sie wolnym rynkiem i jego niewidzialnie dobroczynną ręką.
    Ktoś, komuś, zawsze musi ją wkładać.
    Powstaje tylko pytanie dlaczego ciągle wy macie to robić?
    Zdejmijcie z siebie ten ponury a uciążliwy obowiązek.
    Pozwólcie nam również doświadczyć wielkopańskich gestów.
    Chodzi o to byśmy w pełni byli świadomi waszych trudów i poświęcenia.
    Za co obdarzymy was miłością ślepą i dozgonną.

    Co do moich komunistycznych przekonań, Pani się myli Droga Wariatko.
    Po pierwsze, komunizmu nigdy w Polsce nie było.
    Z tej prostej przyczyny nie mogę go bronić.
    Po wtóre, ja znam zapisy swojej Konstytucji w tym przedmiocie oraz wynikające z niej moje prawa i obowiązki.
    Po trzecie, wyrugowanie komunizmu z życia intelektualnego oznacza przekreślenie pluralizmu i demokracji, na co pani środowisko powołuje się z takim uporem.
    Po czwarte, ja nigdy i nigdzie nie powiedziałem ,że akceptuję komunizm, na co łaskawie zwracam Pani uwagę.
    Zatem proszę mi nie imputować poglądów politycznych, których nie wyraziłem i nie wyrażam.
    Po piąte, takie podejście z Pani strony uważam jako przejaw brutalnej i nieuzasadnionej manipulacji politycznej.
    Po szóste, to że ja krytykuję burżuazyjne rozwiązania nie oznacza, że automatycznie muszę miłować komunistów.
    Z ideologi komunistycznej może mnie jedynie intelektualnie fascynować prawicowa propaganda wspólnoty żon, której nie można znaleźć w żadnym dokumencie i praktycznym życiu.
    Natomiast ta skłonność spotykana jest w USA u wyznawców Allaha.
    Zatem najbardziej interesującym w tym prawicowym przekładańcu jest jej głupota.
    I po siódme, z uporem i konsekwencją krytykuję niewłaściwe rozwiązania kapitalizmu starając się go doskonalić ze wszystkich sił, co o ile wiem nie jest zabronionym.
    Z tego punktu widzenia, krytyczne i twórcze doskonalenie Pani ukochanego systemu jest bardziej cenne aniżeli bezkrytyczny i jałowy jego apologetyzm.
    W związku z powyższym bardzo proszę o przewartościowanie swego stosunku do mnie i wyrażenie mi wdzięczności oraz uznania za tak bezinteresowną i zaangażowaną pracę na rzecz budownictwa i rozwoju globalizmu w świecie.
    Pani również mogłaby, od czasu do czasu, przyłożyć swą piękną rączkę do tego wielce zbożnego dzieła.

  9. Gdy sie obudze, zaraz wstaje – dzis, odstapilem zasadzie. Wlaczylem radyjko-zegarek na szafce przy lozku na Polska Stacje, a w nim nadawali wstrzasajacy reportaz o amerykanskiej demokracji. Naprawde wstrzasajacy. Mna jednak wstrzasnelo – po raz kolejny – co innego. Calkiem odmienny aspekt wydarzen.

    Otoz reportaz radiowy byl na tyle wstrzasajacy, ze wywolal zywa reakcje sluchaczy. Jak to bywa w takich przypadkach – jeden, chcial niesc pomoc, inny apelowal o walke w obronie…

    Zadzwonil jeden pan z ogolniejsza teza. „Wszystko smierdzi” – twierdzil (podsumowujac dluzsza wypowiedz) ow rozmowca. – „Przede wszystkim Ameryka. I amerykanska policja. I amerykanski wymiar sprawiedliwosci. I amerykanskie wieziennictwo. I amerykanskie media. I w ogole panie, Ameryka smierdzi.”
    – „I Kanada tez” – dodal pozniej inny.

    Racja to czy nie? Smierdzi czy nie smierdzi? Komu smierdzi? Szczegolnie uczulonym na aromat (moralny, oczywiscie)? Czy moze wszystkim razem i kazdemu z osobna? Smierdzi w sposob oczywisty czy tylko powinna smierdziec, a nie zauwazamy, ze smierdzi, bo nam pachnidla w Shopper’s Drug Mart wciskaja jak nie przymierzajac?…

    Dosc tych pytan. Wyraznie dalo sie wyczuc z wypowiedzi wspomnianego rozmowcy jak i z wypowiedzi innych komentatorow, ze im nie pachnie. Wlasciwie, to maja smrod w nozdrzach niemal na okraglo. Nie pachna im tu ani lipy, ani gryka jak snieg biala, a powinny! – bo to przeciez Ameryka – nawet, jesli kanadyjska.

    Polakom z Kanady, istotnie – Kanada czy Ameryka pchnie krotko, nie dluzej niz rok po przyjezdzie. Potem zaczynaja sie zludzenia zapachowe. Az wreszcie, zdecydowany smrod.
    Wszak mialo byc inaczej. Skoro Ameryka to panie… – mialo byc inaczej niz w Polsce, zadreczonej przez komunistow, psikusem historii wcisnietej miedzy Rosjan a Niemcow, zdradzonej przez… (dluga tu lista, oj dluga!).

    Problem nie polega na wywietrzeniu Ameryki, usunieciu z niej wszystkich zlych i glupich zapachow. Problem polega na tym, ze Polacy – narod dumny i niepokorny – na dzwiek slowa „Ameryka” padaja na kolana. Tak bylo w epoce na szczescie minionej, kiedy to mozna bylo fascynacje Ameryka usprawiedliwiac szarzyzna zycia pod jarzmem, ale tak tez (albo i jeszcze bardziej) jest dzisiaj.

    Gdyby Ameryka zechciala kiedys zadeklarowac Polske 51-ym stanem USA, niewiele byloby klopotu z urzeczywistnieniem tego pomyslu (dwie granice i juz!).
    Kinematografia amerykanska jest juz dzisiaj naczelna strawa duchowa mieszkancow Polski, coca-cola i hamburgery to juz dzisiaj codzienna strawa dla Polaka, a emocje wynikajace z vizami wzniecaja zywy ogien w polskich duszach.

    Polacy od dziesiatek lat pracowicie buduja na wlasny uzytek niebotyczna Swieta Ameryke. Chociaz zazegnuja sie, ze to nie tak – w istocie, od kolyski do grobu marza i snia o Ameryce jako o raju na ziemi. Idealizuja wszystko, co amerykanskie. Najlepszy napoj – amerykanska coca-cola. Najlepsze samochody – amerykanskie. Ameryka to, Ameryka tamto. I rozumuja – jak im sie wydaje – logicznie. Skoro co najlepsze to amerykanskie, wiec co amerykanskie, to najlepsze. Nie tylko hamburgery ale i sady. Nie tylko koszykarze, ale i policjanci. Nie tylko samoloty, ale i wiezienia. Az tu nagle, wraz z rozluznieniem dlawiacego chwytu paszportowego komunistow, nadeszla okazja wejsc w bezposredni kontakt z Ameryka. Nadarzyla sie okazja wyjechac, zamieszkac, pracowac, a takze – jak to w zyciu – wchodzic w konflikty z prawem. I wowczas, okazuje sie rzecz zadziwiajaca: Ameryka jawi sie jako normalne panstwo. Normalne spoleczenstwo. Pelne ludzi madrych i przedsiebiorczych, lecz nie z takich przeciez w masie swej skladajace sie. Okazuje sie, ze w Ameryce – jak w kazdym innym kraju na swiecie – sa zlodzieje i ku***, oszusci i sprzedawczycy, bandziory i lobuzy. Jak rowniez ludzie mali i niekompetentni, glupi i leniwi, podli i zaslepieni. A na dodatek sa w tej Ameryce takze ludzie myslacy o tym swiecie nieco inaczej niz Polacy. Ludzie o innych pogladach, innym kodeksie moralnym.

    Jezeli natkniemy sie na swej drodze na faceta o innym swiatopogladzie, ktory jeszcze na dodatek szkoly nie ukonczyl, nigdy w zyciu ze swojego Rapid City (South Dakota) czy Nipigon (Ontario) nie wyjechal, ktory dni spedza na piciu piwa lub biciu zony – katastrofa gotowa. Swieta Ameryka trzesie sie w posadach.

    Klopot w tym, ze ta Swieta Ameryke nie Amerykanie, ale Polacy zbudowali. I jezeli ma ona nietrwale fundamenty, to prozny wysilek obwiniac o to Amerykanow.

  10. Wycieczka do miasta, w którym się mieszka. Niezły pomysł. Zwykle mijamy nasze miasto pędząc do pracy, a najbardziej znannymi jego dzielnicami są centra handlowe. Kultura. Kultura jest wszędzie, ale czy ją dostrzegamy ? Zazdroszczę chęci poświęcenia na nią czasu. Przyznam, że udaje mi się z nią obcować tylko będąc na wczasach. Wtedy umysł wyłącza czerwone lampki blokujące takie pomysły. Ostatni taki przebłysk pozwolił mi zwiedzić Muzełum Południowego Podlasia akurat wtedy, gdy wystawiono w nim kilkadziesiąt obrazów olejnych, akwarele, gobeliny, rzeźby oraz prezentacje grafiki użytkowej profesora Ludwika Maciąga. Uroda koni polskich i podlaskiego pejzażu, a jednocześnie Roling Stones w Warszawie i ich przyjazd w celach biznesowych do Janowa Podlaskiego. Jednak obrazy były ważniejsze. A tak na co dzień ? Na co dzień najważniejsza jest telewizja. Taki jest świat.
    Wiele słyszałem o Sasnalu. Na zachodzie sprzedaje się najlepiej z współczesnych polskich malarzy. Czy dlatego, że jest człowiekiem lewicy ?
    W sumie mam jednakową niechęć i do lewicy, i do prawicy. Czy naprawdę nie ma czegoś po środku ?

  11. rozmowa Lizaka z Wariatką -a raczej Jego credo.
    Jest mi ono bardzo bliskie lub,albo nawet moje własne .Z domu chłop ,potem ślusarz,potem technik konstruktor,nastepnie inżynier
    mechanik -czyli i jak widać taki PRLowski życiorys .Obecnie Pan
    rzemieslnik ,fachura ,a może nawet w swoim srodowisku oligarcha ?.
    Pana Gospodarza czytam od zawsze tzn jeszcze od „dobrych czasów”.
    czemu credo Lizaka jest mi bliskie – prawdziwe jest po prostu i tyle .
    Zadziwia mnie i wielu ludzi w Polsce pewnikiem też ,choc cicho siedzą ;
    deklarowanym przez wielu Polaków podziwem i akceptacją dla kapitalizmu ,globalizmu,prawicy i czego tam jeszcze .Jednocześnie obnosza się z wrogoscia do lewicy i ” polskiego komunizmu”. I gdyby to dotyczyło Polaków którym ‚komunizm”zniszczył zycie ,majatek ,przeszłość ,wygubił przodków -wcale bym sie nie dziwił. Ale gdzie tam -takie deklaracje zapewne owczym pedem wywołane i dostosowaniem sie mody i krzykaczy,deklaruja ludzie którym ten nowy system niczego nie dał ,wiele odebrał i nie wiadomo co jeszcze nam przyniesie. Sam jak piszę i wiem napewno że obecnie o wiele ,wiele lepiej mi sie powodzi -nigdy jednak nie pluje na PRL ,wiem co zawdzięczam tamtemu systemowi i obecnemu ;ale tez wiem ile zawdzięczam swojej pracy wiedzy i pracy całej rodziny .Nigdy tez nie mam pretensji do systemu takiego czy innego bo nie bardzo mam na jego wpływ ,w kazdym jednak tak jak rodzice mi do głowy wbili ; mam byc uprzejmy uczciwy ,pracowity ,robic swoje .Nigdy tez nie oczekiwałem od systemu że mi coś da ,jak to czyni i czyniło wiele grup pracowniczych w PRLu i obecnie.
    Kazdy system powinien stwarzać szanse obywatelowi i nie przeszkadzac w samorealizacji ,politycy powinni miec odwagę mówic prawdę że czas skończyc z nieróbstwem i cwaniactwem które się rozpleniło na skale ogromna.Co do kapitalizmu a zwłaszca do jego groźniejszej odmiany globalizmu to jeszcze sie u nas nie objawił a idzie za nim niszczacy słabe przedsiebiorstwa skutek ,a to jeszcze przed nami.Wiem cos o tym bo wciagu tych 20 lat kilkakrotnie zmieniałem profil działalnosci i za kazdym razem mniej ludzi musiałem zatrudniać.
    Nie jestem biegły w piórze ,ale myslę że zostanę zrozumiany a może i zaakceptowany prze Wasze dostojne grono.
    Moim zdaniem w Polsce tak naprawde za duzo zajmujemy sie polityka i politykierstwem ,obrzydzaniem sie wzajemnym a za mało gospodarka ,jej uwarunkowaniami .Wiele mówi sie o aferach typu dr.G ,Rywin,Orlen -nic o aferach dot.ochrony rynku ,nadmiernym i b.częstym nielegalnym imporcie , niszczacym czarnym rynkiem -tego sie nie widzi a to rujnuje całe branze .Politycy babraja sie za to w IPNie i lustracji .

  12. Panie Danielu!

    Nie na temat: chciałbym się odnieść do pańskiego artykułu o „czerwonej księżniczce”. Otóż nie jest prawdą stwierdzenie „nie ma pewności, z której linii pochodził Jean [ojciec Eleny]”. Genealogia książąt (braci) Poniatowskich jest znana dobrze (podobnie jak większości rodzin arystokratycznych), i dostępna nawet – po odrobinie posuzkiwań – w sieci internetu 🙂

    Poniżej krótki wypis (imiona spolszczone):

    5 Stanisław, * Warszawa 23.11.1754, + Florencja 13.2.1833 (czyli ów „brandysowy”)
    4 Józef Michał Ksawery Franciszek Jan, * Rzym 21.2.1816, + Londyn 4.7.1873
    3 Stanisław August Fryderyk Józef Telemach, * Florencja 9.11.1835, + Paryż 6.1.1908
    2 Ludwik Leopold Stanisław August Maria Andrzej, * Paryż 24.1.1864, + Les Bories 8.3.1954
    1 Jan Józef, * Paryż 19.10.1907
    0 Helena Amelia Ludwika Paula Dolores, * Paryż 19.5.1932

    Notabene matka Eleny – Maria Dolores Escandon – po kądzieli była potomkinią Augustyna Iturbide, cesarza Meksyku w latach 1822-1823.

    Pozdrawiam 🙂

  13. Bardzo skromne to życzenie, Panie Redaktorze. Żeby nie było gorzej? A przecież osiągnęliśmy dno i teraz trzeba się od tego dna odbić jak najwyżej. A skoro już o sztuce mowa, pochwalę się nieśmiało, że od jesieni mam własny akt (a nawet trzy, ale tylko jeden wisi na ścianie), chociażem niewiasta już nieco leciwa. Kosztowało mnie to parę pąsów, ale dziełko wyszło sympatycznie. Namalowała Wanda Sapska, nie Sasnal wprawdzie, ale też na S. Kochajmy artystów!

  14. Kwant
    Pewnie, że niezły pomysł .Codziennie wędruję ze swoim psem po bezdrożach i ciągle wracam z innymi wrażeniami.
    Zamek Królewski i Zachęta nie po drodze, więc przytargałam do domu 5 tomów „Historii życia prywatnego” i czytanie rozpoczęłam od ostatniego tomu „Od I wojny światowej do naszych czasów” Im bardziej staram się zrozumieć świat – tym bardziej go nie ogarniam. Sokratesowskie „wiem, że nic nie wiem”ciągle mnie prześladuje.
    Cieszę się natomiast, że polityczne emocje we mnie ostygły. Podanie leku 21 X w postaci antybiotyku o nazwie PO złagodziło wewnętrzną gorączkę i wprowadziło organizm w stan niezagrażający zdrowiu…
    Pozdrawiam Halszka

  15. Wycieczka „do miasta w Krakowie”? To zbyt ryzykowne. Cały system jest nastawiony na rzygającego Irlandczyka. Przepraszam za fizjologię, ale tak jest w grodzie Kraka. Może coś się zmieni, bo Pani Pełnomocnik Prezydenta Miasta od turystyki (rodem z podkrakowskich Proszowic)wyjechała właśnie do Warszawy, gdzie jest podobno WICEMINISTREM od TURYSTYKI i Sportu. Współczuję Warszawiakom i reszcie kraju – zwłaszcza kilbicom (kibolom?). Jest to oczywisty rewanż Krakusów za przeniesienie stolicy. Wytrzymacie, to tylko 4 lata?

  16. Harry,jak pięknie i obiektywnie scharakteryzował Pan Amerykę,którą sam Bóg chroni.

  17. Milo tu na blogu p. Passenta, przypomina mi on… – „Powtorke z rozrywki”, ktora wygrala (juz nie pamietam jaka i kiedy) grupa; festiwal w Krakowie – „Chopin na wszystkim z wyjatkiem fortepianu”. Grupa grala nokturny Chopina na grzebieniu, rondlach i kluczach z zestawu narzedzi do kombajnu „Bizon”. Bolero Ravela, na maszyne do pisania, na naparstku do przewracania kartek, na plywajacym stoleku wodnym, ciupadze kieszonkowej.

    Antynoble to prestizowe nagrody za watpliwe dokonania, np. za opatentowanie kola, za zastapienie amunicji w wojsku okrzykiem „BUM!” – albo, za pierwsze prawo kanapokologii.

    Nagrodzone zostalo takze pierwsze prawo kanapokologii:- Dlaczego chleb musi spasc maslem do dolu i zanim zdazysz go podniesc, pies go zezre szybciej, i co o tym decyduje.

    Poczytajcie profesora Jerzego Roberta Nowaka – jasnasc nastapi…

  18. Sasnal umie malowac i rysowac. Szkoda, ze marnuje swoj talent na imitacje stylu socrealistyczno- nazistowskiego. Widac, ze moda retro zawsze wraca.

  19. Pan Lulek pisze:
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=388#comment-73551

    Nie przejmuj sie, gdy inni cie nie rozumieja! – martw sie raczej wtedy, gdy Ty nie potrafisz zrozumiec innych…

  20. Panie Danielu kochany,

    więc udał się Pan na Sasnala… To niesamowite jak ten młody przecież, niedawno undergroundowy malarz się szerzy i pleni, ale to dobrze, bo Sasnal – podobie jak Pan (choć jeśli to Pana urazi, przepraszam) pokazuje inną stronę zangażowanej rzeczywistości 🙂 I o to chodzi… Wszystkiego dobrego na łykend 🙂

  21. Kwant:
    Jedyne co mi przychodzi na myśl to pragmatyzm i zdrowy rozsądek.
    Co z Pakistanem?
    Broń atomowa i rakiety………..

  22. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    D. Passent – „Ciągnie wilka do lasu, zagalopowałem się, zgodnie z naturą tego bloga, w politykę, a Sasnal to przecież artysta, i to wspaniały. Gdybym z wystawy w Zachęcie mógł wynieść tylko jeden obraz – wyniósłbym „Las”. Obraz wcale nie czerwony, tylko zielony, w kolorze nadziei.“

    Bobola – „Sasnal umie malowac i rysowac. Szkoda, ze marnuje swoj talent na imitacje stylu socrealistyczno- nazistowskiego. Widac, ze moda retro zawsze wraca.“

    Jack London „Zew krwi” – „Stara tesknota za szlakiem, za dala – sus jeden zrywa lancuch codziennosci. Sen sie zimowy konczy. Nagla fala. We krwi zew spiewa melodie dzikosci. Nie zawsze jednak chadza samotny. Gdy nadejda dlugie noce zimowe, a wilcy tropiac zywe mieso rusza ku nizinom dolinom, widziec go mozna, jak sadzi na czele stada w bladym lsnieniu miesiaca lub pod lukiem zorzy swietlistej, sprezony w smiglych susach, potezna gardziela piesn mlodego swiata zawodzacy, piesn – bojowy pokrzyk hordy.”

    Zielony las? Miejmy nadzieje, ze wilczur nie bedzie surrealistyczny.

    F.S. von/od Diasporski

  23. wiesiek59 pisze:
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=388#comment-73594

    Pakistan to pestka! Obawiaj sie tego:

    http://www.youtube.com/watch?v=oB3G0rvCIJc

    – jesli… dozyjesz?

  24. Oh sorry! Nie chcialbym burzyc swiatecznego nastroju szanownym blogowiczom – chociaz, te sceny przypominaja mi dalsze rzady kaczakow. Tfu!

    Zbliza sie Sylwester i… – kto moglby z Was blogowicze (wszak czym dzis jest odleglosc?) dolaczyc sie do kuligu – jaki odbedzie sie – po zlozeniu sobie zyczen o polnocy i calusach – na Nowy 2008 Rok po jeziorze Simcoe – z pochodniami, na sankach ciagnionych osobiscie przezemnie ski-doo. Zapraszam!

  25. Harry pisze:

    Polakom z Kanady, istotnie – Kanada czy Ameryka pchnie krotko, nie dluzej niz rok po przyjezdzie. Potem zaczynaja sie zludzenia zapachowe. Az wreszcie, zdecydowany smrod.
    Wszak mialo byc inaczej. Skoro Ameryka to panie… – mialo byc inaczej niz w Polsce, zadreczonej przez komunistow, psikusem historii wcisnietej miedzy Rosjan a Niemcow, zdradzonej przez… (dluga tu lista, oj dluga!).

    ***
    Polane podobno przybyli zza Buga okolo piatego wieku NE na tereny dzisiejszej Polski ( Widzialem taka mape). Czyli Polska sama stworzyla swoja historie)

    Problem nie polega na wywietrzeniu Ameryki, usunieciu z niej wszystkich zlych i glupich zapachow. Problem polega na tym, ze Polacy – narod dumny i niepokorny – na dzwiek slowa “Ameryka” padaja na kolana.

    ***
    I emigruja do Ameryki od przeszlo wieku az do dzis. Nie znalem takich ktorzy do Polski wracaja.
    Wielu siedzi w USA mimo ze narzeka.

  26. Lizak pisze: 2007-12-27 o godz. 21:47 – albo: http://passent.blog.polityka.pl/?p=388#comment-73583

    Czytam Pana od dawna i.. – od dawna staram sie Pana zrozumiec to, co Pan stara sie przekazac blogowiczom.

    Jedno. Tak zrozumialem..
    – Gra teczkowa IPN-u (Instytut Polskiej Nienawisci – jak ktos to zauwazyl) pelna brudu i chlamu z rynsztoku Polakow – ktorzy chcieli miec do… – lzejszy dostemp? – i do „miensa”… – nie ma sensu, bo Pan koncentruje Polakow uwage na rzeczach dziesieciorzednych.
    – Polacy nie potrafia myslec o przyszlosci, nie potrafia myslec o tym, co Polska musi robic koniecznie, zeby korzystac z szansy (vide real), wobec ktorej stoi. Natomiast, nieustannie babrze sie w historii, nawet tej nic znaczacej (kaczyzm). To nie ma zadnego sensu, to jest straszny blad, dramatyczny blad popelniany zbiorowo przez durnych politykow, dziennikarzy!

    Czy Pan uwaza ze to ma sens?!

  27. Tymczasem… – Proponuje:

    http://www.youtube.com/watch?v=vlxKoYYxIIc

    i… – na dobranoc:

    http://www.youtube.com/watch?v=HqFq3ecrM0A&NR=1

    Milych wrazen zycze.. – Ruskie! – toze Slowianie…

  28. To, ze Benazir Bhutto zginie, to było jak 2×2=4
    To, że Pervez Musharav ogłosił żałobę narodową nazwijmy hipokryzją, bo tym ona jest. Ta kobieta przeszkadzała jemu.

  29. Panie Passent – PiS z LiD-em daja sobie buzi – co Pan na to?
    Szczesliwego Nowego Roku.

  30. Harry_potem,
    Felietonik wyszedl szanownemu Panu jak zwykle zgrabny, sensowny i – oby tak dalej. Obok mitu, o ktorym Pan pisze, widzi sie tez postawe nieco inna. Polacy bardzo lubia (jak by to grzecznie powiedziec ?) „przysrac” Ameryce. Co by sie nie powiedzialo dobrego o tym kraju, padnie uwaga, ze tysiac rzeczy jest do bani. Nie moga sie wprost powstrzymac od krytyki. Tak jak by glosnym i dlugim wyrzekaniem chcieli przykryc wlasny kompleks. „Rok tam bylam i wcale mi sie nie podoba”, „co ci ludzie widza w tej Ameryce ? ” i tu dluga litania od Indian, niewolnictwa przez Vietnamy , Iraki i cala reszte z panna Lewinska na czele. Dyskusja i wzywanie do opamietania nic nie daje.Ten glupi kompleks tak ich gryzie, ze czlowiek odstepuje od rozmowy. Z czego nie zdaja sobie sprawy to to, ze nie poszczegolne sytuacje – obrazki z tego kraju wyznaczaja jego nature, ale system. System parlamentarny, sadownictwo i administracja powiazane misternie klejnotem cywilizacji – amerykanska konstytucja. Drugie – oryginalny i ciagle funkcjonujacy model protestanckiego godzenia religii z praca i prawem wartosci. I trzecie – agresywnosc w walce o wlasny los i los kraju. Czego nie rozumieja, bo nigdy nie mieli, ze wlasnie system – generalnie – broni interesow osobistych kazdego Amerykanina. Nie wiem jak zbalansowac Panski polski mit o tym kraju z moimi obserwacjami o zawisci i napastliwosci wobec U.S. w Polsce. Jedno jest pewne, ze pana idealista i moj zgryzliwiec przestana bredzic o Ameryce, kiedy tu wystarczajaco dlugo pobeda.

  31. Harry ja również nie mogę Pana zrozumieć.
    Zatem jesteśmy kwita.
    Proszę przeczytać przemyślenia Czesława, wówczas być może natchnie on Pana.
    Gdyby mimo to nie udało sie Panu, to proszę sie pocieszyć ,że wena nie wszystkich oświeca.
    Sama umiejętność czytania może nie wystarczać.
    Słyszałem,że teraz na maturze wymaga sie umiejętności czytania ze zrozumieniem.

  32. To miło,że pan Sasnal związany jest z lewicą.Polecam mu wypowiedź Gombrowicza:”Umieszczam siebie na skrajnej lewicy.Jestem wrogiem komunizmu.Jestem przeciwko hańbie,którą jest proletariat.Jestem zatem po stronie systemu,który go lepiej likwiduje,a na Wschodzie masy proletariackie,jak się mnożyły,tak się nadal mnożą”
    I jeszcze jedno o malarzach:”Oni są oczywiście komunistami,rewolucjonistami,lewicowcami,ale tak naprawdę związani są z burżuazją.Kiedy z nimi rozmawiam,to po pewnym czasie rozmowa schodzi na temat wystaw, nagród,czyli całego tego rynku sztuki”.

    Wszystkiego Najlepszego Państwu na NOwy Rok życzę!

  33. Dzisiaj przeczytałem, że LiD ma zamiar poprzec PiS i storpedowac ustawę Platformy dotyczącą zmian w mediach publicznych. Bardzo mnie to ucieszyło, bo wbrew wszystkim wiele miesięcy temu pisałem o sporze między LiDem a PiSem, który wyniósł do władzy Platformę pozbawioną charakteru. Rządzi teraz koalicja szemranych liberałów, a w opozycji są ideowcy tego sejmu czyli PiS i LiD. Ta sytuacja jest dobra dla opozycji, która wbrew różnicom powinna się w najważniejszych sprawach dla kraju dogadywac, wbrew rozbrykanym wynikiem wyborczym partiom rządzącym.

  34. Podziwiam wyszukane gusty Pana Redaktora i odwagę wyruszenia na poszukiwanie resztek kultury w tym ponurym mieście. Dobrze wybrał Pan dzień świąteczny, kiedy można się jako tako poruszać i nie dotarł przy okazji na Dworzec Centralny. Tam jest rzeczywiste centrum polskiej kultury, nędzy, brudu, hałasu, smrodu i wolnego handlu. Tak na marginesie obraz Samborskiego był do sprzedania w Krakowie na Kazimierzu za jedyne 30 tysięcy. Do Krakowa zjedzie na Sylwestra Mandaryna, gwiazda narodowej sztuki i wielbicielka tłumów. Stolicę z pewnością zaszczyci Doda i taki facet z zielonymi włosami. Dość jednak żartów, święta spędziłem w domu dość nijako, aczkolwiek wieczorem powrócił lepszy nastrój po oglądnięciu w rosyjskiej telewizji realcji z udanej próby nowej doskonałej rakiety. Pokazano start i wynurzenie z wody, po czym lot nad całą Rosja i zozczłonkowamie w ostatnim etapie na kilka elementów tańczących w przestrzeni przed precyzyjnym osiągnieciem celu. To dobry znak, gdy Rosja rozwija swoją potęgę i niweluje przewagę agresywnego mocarstwa. Może to dobrze dla świata? Dla mnie napewna tak, ale pytanie postawić należy czy nie za późno? Do konkluzji takiej doszedłem po przeczytaniu atrykułu Alaina Gresha w grudniowym LMD. Dokonuje on analizy celów polityki amerykańskiej na tzw. Wielkim Środkowym Wschodzie gdzie stał sie on „polem bitwy, na którym rozgrywa sie trzecia wojna światowa. Obszar od Maroka do Pakistanu stał sie „strefą skrajnych wojen” a USA marzy o przebudowaniu regionu i utrwalenie tam swoich wpływów. W sumie ponury obraz, tym gorszy, że na terenie tym w zabijaniu uczestniczą Polscy żołnierze i w tym samym czasie, kiedy Pan Passent chłonął kulturę, oni w bunkrach czaili się na biedne ofiary ludzkie Irakijczyków lub Afganów, łamiąc się przed tym opłatkiem i nucąc lulajże. Na tym samym obszarze zabito wczoraj uroczą i mądrę Benadzir Butto, pewną kandydatkę na prezydenta Pakistanu. Mówią, że zabiła ją Al Kaida, wcześniejszy twór CIA. Ja nie wierzę w winę Al Kaidy, jestem pewien że nici spisku łączą sie w jednym miejscu gdziś po drugiej stronie atlantyku. Dla Pana Passenta przesyłam gorące życzenia Noworoczne, aby miał więcej czasu i okazji delektowania się resztakmi narodowej kultury.

  35. Halszka31/3
    Bezdroża są o wiele bardziej inspirujące od nie swoich wizji nawet najbardziej renomowanego malarza. Człowiek i owszem, ma instynkt stadny, ale w pewnym momencie potrzebuje samotności i własnych wizji. Nawet najbardziej futurystyczni wizjonerzy czynią swoje wizje w opozycji do przyrody i tego co obserwują na co dzień. Czyli, aby coś odkryć czy zrozumieć należy zacząć od własnych bezdroży, a tak naprawdę od przyrody. Dopóki miałem psa, też tak wędrowałem. Gdy pies zdechł ze starości, już mi się nie chce. To by było już nie to samo co z psem. Z psem wszystko jest łatwiejsze, pies słucha, ale nie oponuje. Przebywając z psem człowiek ma wrażenie, że nareszcie jest dla kogoś autorytetem. Zrozumiał to nawet Ludwik Dorn przyprowadzając psa do Sejmu. Co tam posłowie, co tam dziennikarze, nareszcie miał kogoś kto go rozumiał przy sobie. Kaczory to nie to samo co psy, zdecydowanie mniej inteligentne.
    We mnie, po 21.10, emocje polityczne też ostygły. Mniejsza o całokształt. Człowiek czuje sie dobrze w środowisku, które zna.
    Premier, ministrowie to reprezentacja naszego narodu. Jeśli mówi premier czy minister, to oczekuję od niego przynajmniej umiejętności zachowania dystansu, manier i ogłady. Nawet jeśli kłamie. Kaczory i ich ludzie zmienili te zwyczaje. Zrobili z rządu kurnik. Poza tym priorytety. Budować to jednak całkiem co innego niż niszczyć. Nagle ma się ochotę budować, a do 21.10. istniał wszechogarniający strach, że niszczą, a jeśli jeszcze nie, to, że będą niszczyć – ciebie, mnie, zakład, w którym pracuję, kraj. I jeszcze to odkrycie, że paranoików jest nie tylko dwóch, ale 5 milionów. Z pewnością w mojej duszy zagościła ulga.

  36. Nawiązując do poprzedniego swojego wpisu. Zakończyłem „Z pewnością w mojej duszy zagościła ulga”.
    I konsternacja. Otwieram dzisiejszą pocztę i czytam:
    „Zawiadomienie o obowiązku złożenia „Oświadczenia lustracyjnego””.
    „Na podstawie art.4 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 7.09.2007r. o zmianie ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów ( Dz. U. Nr 165, poz.1171) …….. zawiadamia o obowiązku złożenia oświadczenia lustracyjnego przez osoby urodzone przed dniem 1 sierpnia 1972 r., które w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy ( tj. 14 września 2007r.) pełnią funkcję publiczną – ……. Zgodnie z art.4 ust. 5 ww. ustawy niezłożenie oświadczenia lustracyjnego w terminie trzech miesięcy od dnia doręczenia zawiadomienia, przez osobę pełniącą w dniu wejścia w życie ustawy funkcję publiczną wymienioną w art. 4 pkt 2-12, 17 – w zakresie osób niewybieralnych w wyborach powszechnych, 18, 19, 22, 24-46, 51 i 54 ustawy lustracyjnej, powoduje z mocy prawa pozbawienie tej osoby pełnionej funkcji publicznej z dniem, w którym upłynął termin do złożenia oświadczenia.”
    I to ma być normalność. Jeśli ktoś jest zdrajcą, szpiegiem, przestępcą, nie wiem jeszcze czym – zgłasza się sprawę do sądu i niech to ustali niezawisły sąd. Ale żeby „hurtowo” nakłaniać ludzi do „samoosądzania ?”. Tylko dlatego, że pełnią funkcję publiczną i po zakwestionowaniu tej drogi przez Trybunał Konstytucyjny.
    Blogowicze, rozumiecie coś z tego ? Podobno miało być normalnie teraz, bo za PiS-u już jedno takie oświadczenie składałem. Nawet na identycznym druku.

  37. Dzięki staraniom ustaliliśmy przyczynę znikania niektórych komentarzy. Okazało się, że głęboko w Panelu Administracyjnym blogu, na samym dole była opcja “Blacklist comments from the open or unsecure proxies”. Standardowo jest zakreślona, co z punktu widzenia unikania spamu jest dobrym rozwiązaniem. Czego nikt nie przewidział, to fakt, że część polskich providerów używa właśnie takich proxies. Stąd też niektóre komentarze lądowały w bazie danych oflagowane jako usunięte nie widac po nich nawet śladu!!

    Zaraz napiszę do wszystkich, których teksty zostały w ten sposób potraktowane, przepraszam Was za wynikłe komplikacje.

    ???

  38. Panie Lizak! Mimo usilnych prob z mej strony, nie moge zamiescic re: do Pana. Przepraszam !

  39. Do życzeń noworocznych proszę dołączyć :
    1.Aby nigdy stan wojenny nie zakłócał nam normalnego życia
    2.Aby nigdy nie narodził się ktoś pokroju Stalina
    3.Aby w 2008 r. policja była ważniejsza niż złodzieje i cwaniaki
    4.Aby w 2008 r. rząd zajął się rządzeniem a nie politykierstwem
    5.Aby sądy sądziły a nie politykowały
    6.Aby Trybunał Konstytucyjny zajął się Konstytucją
    7.Aby media prywatne były niezależne od polityki
    8.Aby słowo wolność znaczyło wolność
    Niestety żadne moje życzenia nie są życzeniami większości czytających blog pana red. oraz mimo braku mojego nicu na liście pana redaktora dziękuje za życzenia i ja także życzę wolności( o przepraszam , pan red zawsze da sobie rade )
    Zakończę tak, jak Lech Kaczyński:
    Ja nie oczekuję cudów, ja oczekuję tylko tego, że nie będzie gorzej, jak było w ciągu ostatnich dwóch lat.
    ( W IV-tej , oczywiście RP , oczywiście ! ! ! )

  40. Szanowny Panie Danielu i Blogowicze!

    Chwala tym, co to chodzac po Warszawie oddaja sie sentymentom, szukaja czystych wrazen i estetyki wolnej od polityki.To nie jest takie proste, gdyz w tym wielkim – z bogata historia – miescie wisi w powietrzu duch narodu, ktory ostatnimi czasy jest dosc kontrowersyjny, zeby nie powiedziec traca nieco i ciemnogrodem.
    Koczny sie rok jakze znaczacy dla Polski i Polakow, no bo to uwolnilismy sie od przyglupawych popisow PiS-owatych .O zgrozo pojawily sie dwa nowe twory potwory, ktore dzielnie SB zamieniaja CBA I ABW sie nazywaja. Z korupcja staraja sie walczyc dzielnie, posluguijac sie komunistyczna sztampa i glupota niepodzielnie.Wtoruje temu kosciol i klerostan.Uzurpuja sobie prawa do ustanawiania praw. Nawet Traktat Europejski uznaja za obrazliwy no bo przecie ciemnoto do naszgeo kosciola po nauki chodza nie tylko katoliki ale i zydki, protestanty,babtysci artysci, islamisci, prawoslawni i mniej slawni luteranie – wszyscy zgodnie sluchaja kosciola na kolanie. Szczegolnie nasze polskie Panie, co to swych swobod w imie litery koscielnego prawa sie zrzekaja, ciazy nie usuwaja, dzieci rodza i na smietniki podrzucaja.Ta humanizacja, religizacja, obstrukcja mentalna polaczona z obluda kleru, spackanymi niejednokrotnie raczkami grzechami cywilnymi, probuje zdominowac, podporzadkowac, wychowac, nakazac i napietnowac – a moze tak szafoty przywrocic.Wsluchujac sie w glos Radia Maryja odnosi sie wrazenie ze w narodzie wystepuje dziwne mozgow porazenie.No coz widac tak musi byc, choc nie powinna.przeto jestesmy cywilizowanym spoleczenstwem Panstwa Srodka Europy,postepowym szlachetnym.
    Zal serce sciska spacerujac po Warszawie ze tak piekne i patriotyczne miasto tyle skazen na siebie przyjmuje. Boze miej stolice w swej opatrznosci przed Ptasia Grypa, a to grunt to szczegolnie podatny w daklszym ciagu.Coz my uczynimi wtedy, gdy na nasze nadrzedne i naczelne kaczatko jaka zaraza spadnie?strach pomyslec.Moze by tak profilaktycznie po empeachment siegnac i obronic biedaka i jego rodzine przed zaraza wysylajac na ulubiony ksiezyc z biletem w jedna strone?
    A i sam Donald tez cos z bajkowego kaczora ma rodem z Disneylandu.Nawet nie wiemy w jakim zagrozeniu zyjemy.Rzeczy samej nam tarcza jest potrzebna z wieloma glowicami, bo to wszelka zaraza ze wschodu przychodzi ( jak sama historia wskazuje ).Nie straszne nam przeto Putinowskie i w przyszlosciMiedwiediowskie ( nie mylic z niedzwiedzimi ) rzady, energetyczne polajanki.My ze narod dzielny i nie tylko swoj jezyk ale i rope na Baltyku mamy. Granic swoich strzezemy dzielnie od Iraku poprzez Liban az po Afganistan niczym mocartswo najwieksze w swiecie. Tylko nie wiedziec dlaczego naszych zolnierzykow w kraju osadzmy, ze tak sobie w obronie wlasnej do cywilow postrzelali, przecie zabyli zadzwonic do Warszawy po zezwolenia a i w mysl MON instrukcji BHP zapomnieli wziac reprezentacyjny woz pancerny,podjechac do wrogiej wioski i poprzez megafony poprosic aby napastnicy laskawie sie wychylili.
    Paranoja goni paranoje. Zal mi w istocie warszawiakow i nas wszystkich Polakow. No Coz Panie Danielu i Blogowicze mili, wierze, w nadchodzacym roku bogactwo glupoty i ciemnoty choc troche zrowna sie z bogactwem intelektu i zdrowego rozsadku czego wszystkim serdecznie zyczy Roman z Nowego Jorku

  41. Skoro juz o kulturze dzis mowa to chcialbym zwrocic uwage autora na tekst poswiecony tworczosci i smierci J.Kawalerowcza ktory ukazal sie na strnach http://www.polityka.pl. Coz z tego ze moze i z serca napisane jak z bledami i nieudolnym jezykiem. Naprawde nie wypada aby w tekscie o zmarlym wielkim rezyserze w tygodniku Polityka, nawet jesli to wersja tylko on-line pojawialo sie tyle bledow jezykowych. Zeby przytoczyc przyklady: …pamięta się ze sporym zainteresowaniem… – jak mozna cos pamietac ze sporym zainteresownaniem?; Kawalerowicz terminował krótko, lecz intensywnie – pod okiem Jakubowskiej, Buczkowskiego i Kańskiego Zadebiutował…- w tym zdaniu brak kropki;których finały zostają zawieszona – chyba zawieszone;…oparty konstruktywnej sprzeczności,…-oparty NA konstruktywnej…;…to kompletnego przeciwieństwo.. – powinno byc to kompletne przeciwienstwo;…supergigantów z czasów starożytnych…-chyba superprodukcji o czasach starozytnych;…zwykle przepych i rozpustną wystawność…-przpych i rozpustna wystawnosc nie bywaja zwykle, to zdanie jest logicznie sprzeczne;…wpisuje się formułę … – wpisuje sie W formule;Dwukrotnie reżyser wziął jeszcze głębszy oddech – w dodatku z tryumfalnym efektem, osiągniętym jakby bez najmniejszego wysiłku oraz słusznie nagrodzone…-oddech z triumfalnym efektem ? to sie nawet w licencia poetica nie miesci,… nagrodzone … ale co?-to zdanie nie ma logicznego zakonczenia.; …historycznych person…-bardziej poprawnie brzmialoby historycznych postaci;…obok jej wersji…-obok TEJ wersji;Co pozostaje nam, jeszcze żywym?-jeszcze zywym??- To brzydka sugestja.
    Dodatkowo autor ma tendencje do uzywania myslnikow w miejscach gdzie powinny byc przeciki jak np.: Ale – jak to zwykle bywa – osiągnięcie…-zdania wtracone w jezyku polskim oddzielamy przecinkami a nie myslnikami. Uzywanie myslnikow to sztuka trudna i ten tekst dowodzi ze zupelnie nie opanowana przez autora. Wstyd ze edytor tego wydania przepuscil tyle bledow w tak krotkim tekscie, ktorego celem bylo zlozenie holdy wielkiemu rezyserowi.
    Szanowny Gospodarzu. Wielokrotnie domagal sie Pan rzetelnosci i akuratnosci od politykow i ludzi prasy. Interweniuj wiec Wacpan i zrob porzadek na wlasnym podworku. Toz to potwaz dla wiernych czytelnikow tytulu aby w tak nierzetelny sposob pisac klepsydre o wielkim rezyserze. Z gory dziekuje za przychylne rozpatrzenie moje skromniej prosby. Dosiego Roku!

  42. Na dodatek moj wpis pod oryginalnym tekstem wogole sie nie pojawil. Rozumiem ze administratos na tej stronie bawi sie w cenzora. O tempora o mores!

  43. Chcialbym jeszcze niczym post scriptum dodac relfleksji kilka jak to sa Polska i Polacy za granicami postrzegani.
    Dane jest mi od lat zgola 15-tu byc z swiadomego wyboru a nie koniecznosci byc emigrantem.Obserwuje tu i tam a i sie wsluchuje w roznych znanych mi jezykach ( za co Ojcu i Matce dziekuje ) jak to Polska kraj „ogromny” sila swej wiary, Orla Bialego bogactwem kulturowym w szczytnych 70-tych miejscach sie lokuje w postrzeganiu i przestrzeganiu Praw Czlowieka ze juz nie powiem o swobodach obywatelskich.Minione wybory niczym terror nakazywal jedynie glosowac na nie znanych mi jegomosci i jegomoscianek z Warszawy Srodmiescie! A ja ich nie znam i znac nie chce, a mnie Slask jest blizszy sercu a tu nie wolno glosowac?Program telewizyjny dzieki satelitom emitowany odczytuje jako tandete i pustke uzupelniona jakze tendencyjnymi wiadomosciami i komentarzami.Prawdziwa ucieczka od zapomnienia jest jedyniew Kino PolskaPL Tak wiec idac Pana sladami Panie Danielu sprobwalem analogicznmego spaceru w tutejszych uwarunkowaniach.Spacer ten zakoczylem w pustym kosciele, gdzie w ciszy i bez niczyjego posrednictwa porozmawialem z Bogiem i poprosilem go o wstawiennictwo za swiatlymi i madrymi,odmowilem modlitwe za zblakanych ciemnogrodczan. W poczuciu dobrze spelnionego obowiazku z czystm serce i dusza optymisty koncze post scriptum i czekam na nastepne Pana artykuly, ktorych kunszt i sztuka jest wielka i cenna i wielu uczyc sie powinno od Pana tarfnego postrzegania, logicznego myslenia i wlasciwego mysli formulowania.

  44. Panie Okon! Nie idealizuje! – po prostu – nawet dzisiaj (bo rurka mi pekla od mrozu) pojechalem do „miasta” by przykupic to to, a jak juz tam bedac, to wlazlem i do „Krokusa” (polski sklep) po Matiasy, bo wyszli – w Mississaudze i przed nim wdalem sie w tz; „gadke” z tutejszym Kanadyjczyko-Polakiem, a raczej „Molsonem” (najbardziej popularny, kanadyjski rodzaj piwa) – ktoremu – tyz smierdzi Kanada. Poinformowal mnie ow, ze w czasie kampanii wyborczej nowy premier Ontario; Dalton McGuinty naobiecywal tyle, ze teraz moze spokojnie nie dotrzymywac skladanych obietnic…
    – Nawet gdyby raz na tydzien okazalo sie, ze ktorejs kolejnej nie dotrzymal, i tak wystarczy mu ich na cztery lata – z okladem. Wiadomo, ze wyborcy ida na lep obietnic i wyraznie wyborcy nie byli w tegorocznych wyborach wyjatkiem.

    Zastanawia jednak cynizm polityka, ktory obiecuje, obiecuje, obiecuje…
    – A najgorsze, ze taki czlowiek bez twarzy i honoru rzadzic bedzie Ontario przez najblizsze cztery lata.
    – Mamy za swoje. Tfu!
    – Czego, Wam Polacy nie zycze, pod rzadami Tuska i Pawlaka…

  45. Kwant – 12:58,

    Pan pozwoli? Kopiuję ze strony Partii Kobiet:

    „Noobika
    Dołączyła: 14 Cze 2007
    Skąd: Daleka Północ
    Wysłany: 2007-12-23, 12:20 pogarda PO dla Polski B

    ——————————————————————————–

    kryje się za takim rozumieniem rozwoju regionów Polski wg pani minister rozwoju regionalnego Bieńskowskiej:

    (dopiski w nawiasach moje)

    Ma jasną wizję: pieniądze z Unii powinny głównie trafiać do silniejszych, bardziej uprzemysłowionych i rozwiniętych regionów Polski, które – jeśli się będą dynamicznie rozwijać – pomogą uboższym. Będą „lokomotywą”, która pociągnie za sobą skład. – Nawet jeśli będziemy przeznaczać najwięcej pieniędzy z dotacji unijnych na rozwój uboższych regionów kraju, to nie zniwelujemy wieloletnich opóźnień w ich rozwoju (więc lepiej nie robić NIC by je zniwelować????)- mówi. I tłumaczy: w przypadku ubogich części kraju trzeba inwestować w podstawową infrastrukturę, bogaci tymczasem dostają nowoczesne technologie. To do tych drugich przychodzą inwestorzy, tam powstają parki technologiczne. Trzeba wspomagać bogatych, żeby pomogli uboższym (charytatywność między regionami? mrzonka!).

    Prof. Marek S. Szczepański, socjolog z Katowic, mówił ‚Gazecie’ na początku grudnia: – Kraje odnoszą sukces wtedy, kiedy inwestują w regiony lokomotywy. Bo to one mogą dać odpis dla tych, które sobie nie radzą. Wschód Polski jest biedniejszy od zachodu o prawie dwieście lat! (więc lepiej gdy różnica się jeszcze pogłębia?????)
    Trzeba wierzyć (czy to jest kwestia wiary?????), że przedwiślańska część kraju będzie w stanie wygenerować takie zyski i takie technologie, które będzie można transferować do wschodniej części. Lokując pieniądze bezpośrednio tam, niczego się nie załatwi. Samorządowiec (anonimowo): – Na pytanie, czy państwo powinno ingerować w rozwój regionów, czy wspomagać go, Bieńkowska odpowiada: wspomagać. Na pewno dałaby biednemu wędkę, a nie rybę. Rząd PO stanie za trzy, cztery lata, gdy przyjdzie planować dotacje na przyszłość, przed trudnym problemem: dać biednemu wschodowi na przejedzenie, czy zachodowi na rozwój (czy biedni tylko przejadają??? a może inwestują tylko w mniejszej skali???). Ale decyzja, jak połknąć tę żabę, należy do rządu, nie do samej Bieńkowskiej. Bieńkowska: – Poprzedni rząd podzielił pieniądze na najbliższe lata i nawet gdybym się nie zgadzała z tymi decyzjami, pozostaje mi pilnować, żeby trafiały, do kogo trzeba.

    http://kobieta.gazeta.pl/…62,4759733.html „

  46. cd:

    Pamiętałam o tym wpisie na blogu red. Daniela Passenta i odnalazłam – http://passent.blog.polit…6#comment-51852 :

    przytomny2 pisze:

    2007-09-03 o godz. 13:43
    Niejaki “Jasko51″ niech wreszcie przstanie bredzic o Scianie Wschodniej jako o “Polsce B” i doinformuje sie sie z zakresu faktow elementarnych
    i oczywistych:

    – RM i o. Rydzyk nie pojawil sie i nie funkcjonuje na Scianie Wschodniej tylko w “ambitnym, proeuropejskim” i dofinasowanym z pieniedzy publicznych Regionie Kujawsko-Pomorskim, tamze tez przez lata funkcjonowal tez ks Jankowski, gdzie zdarzyla sie afera wydawnictwa Stella Maris , w ktorej powazny udzial mieli miejscowu dzialacze SLD – tak wiec Polska niekoniecznie wyglada tak ja sie Malemu Jaskowi kojarzy na pierwszy rzut oka,

    – matecznikiem LPR i klanu Giertychow jest WIELKOPOLSKA a nie sciana wschodnia,

    – na scianie wschodniej w ostatnich wyborach samorzadowych tryumfowala PO (Lubelskie i Bialostockie) oraz popierany przez SLD prezydent Rzeszowa (zreszta Podkarpackie uzyskalo wolna strefe ekonomiczna po recznej interwencji J. Hausnera za poprzedniego rzadu SLD),.
    Za to w mocno dofinasownej i “postepowej” Lodzi prezydentem jest po dzis dzien J. Kropiwnicki z PiS-u,

    – to na scianie wschodniej rezyduje jeden z najbardziej “progresywnych” i otwartych chierarchow Kk – abp Zycinski, ktory swojemu negatywnemu stosunkowi do RM dal niedawno publicnie wyraz, w odroznieniu od innych chierarchow spoza sciany wschodniej jak abp Michalik czy bp warszwsko-praski Glodz,

    – wbrew pozorom to na scianie wschodniej skupiaja sie takie galezie przemyslu jak przemysl lotniczy (Mielec, Swidnik), to na scianie wschodniej powstaly piewsze w Polsce swiatlowody (Wydzial Chemii UMSC w Lublinie – ktory nie dostal dofinasowana na skutek partyjnych przepychanek w lonie bylej PZPR), to na sicanie wschodniej jest jedyna w kraju (poza slaskimi spolkami weglowymi) niedeficytowa kpalnia wegla w Bogdance, to ze sciany wschodniej pochodzi jedna z niewielu merytotycznycyh ministrow w obecnym rzdzie Z. Gilowska demonstrujaca jawnie swoj gospodarczy liberalizm (w odroznieniu od swojej poprzedniczki min. Lubinskiej ze Szczecina – przeciwniczki supermarketow i zwolenniczki deficytu budzetowego), to ze sciany wschodniej pochodzil prof Paga – wspo0ltworcza warszawskiej GPW oraz min. Minkowski (obaj z KUL-u) jeden z najlepszych ministrow pracy po 1989 (zreszta w rzadzie SLD 1993-97),

    – wbrew pozorom to w Polsce Zachodniej i Polnocnej sa regiony gdzie jest najwiecej upadlych PGR-ow i wysokie bezrobocie (Lubuskie, Zachodniopomirskie, Warminsko-Mazurskie),

    – to Polska Zachodnia przoduje w wyciaganiu lapy po grosz publiczny (kosztem m.in. sciany wszchodniej,ktora za ostatnie 60 lat byla platnikiem netto do wspolnej kasy), najbardzie symptomatyczne bylo wystapienie prez Poznania tuz po przyznaniu Polsce EURO 2012,ktory za “ocztwiste” uznal “sciagniecie srodkow “ze wschodu” byle podeprzec propozycje i kulejaca infrastrukture tzw “gospodarnej wiekopolski”.
    Zreszta juz pol roku temu jedna z poznanskich central energetycznych chciala zagarnac kopalnie Bogdanka na Lubelszczyznie, po to by zlatac swoje dlugi …. NIEDOCZEKANIE!!!

    LATWO BYC “GOSPODARNYM I ROZWOJOWYCH” DOJAC prze pol wieku INNE REGIONY JESZCZE BEZCZELNIE NA TE REGIONY NASKAKUJAC.
    I nie chodzi mi o zadna “poprawnosc polityczna” tylko o zgodnosc stwierdzen i ocen z faktami,ktore nie zawsze bywaja wygodne.

    Przepraszam za ten przydlugi wywod ale nie odpuszcze skrajnie niesprawiedliwego powielania regionalnych stereotypow, tym bardziej,ze wszelkie dane dostepne sa w internecie.
    Nie jestem tez mieszkancem sciany wschodniej i prosze mne tu nie pytac o “osobiste motywacje” obrony regionow wschodnich. Znajomosc faktow oraz chec przelamania bzdurnych,nieuczciwych stereotypow jest wystarczajaca motywacja.

    przytomny2 (chwilowo na kontrakcie we Wloszech, na stale mieszkaniec miejscowosci podwarszwskiej).

  47. Pytania do samodzielnych analiz, przemyśleń i wniosków aby dotrzeć do odpowiedzi jak to jest z demokracją w Polsce.

    1. Czy według Pana, Pan Mariusz Kamiński nie naruszył prawa jeśli bez wyroku sądowego twierdził, że doctor Garlicki jest przestępcą? Wypowiadał się również o Pani Sawickiej w podobny sposób.
    2. Czy Prokurator Generalny i Minister Sprawiedliwości Z.Ziobro nie naruszył prawa domniemanej niewinności Pana Łyżwińskiego jeśli publicznie ogłosił jakie zarzuty na nim ciążą –bez wyroku sądowego?
    3. Czy według Pana, Pan Prokurator Generalny mógł pozwolić na to aby akta oskarżenia były czytane I analizowane przez posłów? Komentowane potem w TV?
    4. Czy według Pana, telewizja TVN-24 rzetelnie przedstawia informacje jeśli niektóre z ważnych spraw pokazuje się 1-2 razy w godzinach rannych a inne mało ważne pokazuje się cały dzień?
    5. Czy w państwie demokratycznym powinny odbywać się aresztowania ludzi przez brygady antyterrorystyczne w czarnych kominiarkach? Czego oni się obawiają? Czy tego, że ktoś ich rozpozna? A czy Ci, którzy ich znają nie wiedzą co oni robią? Czy Ci, którzy bronią prawa i porządku nie powinni być dumni z tego co robią?
    6. Czy funkcjonariusze CBA, ABW bez specjalnych oznakowań, mogą mieć prawo do tego aby zatrzymywać ludzi a jeślli Ci się nie zatrzymają……..strzelać?!!!
    7. Czy według Pana, ludzie którzy są aresztowani w Polsce nie mają prawa do obrony? Czy Ci którzy bronili doktora M.Garlickiego to ludzie “zdemoralizowani i zdegenerowani” jak powiedział doktor prawa, były premier J.Kaczyński?
    8. Czy ludzie powinni się bać CBA w Polsce czy raczej powinni być świadomi prawa jakie obowiązuje w naszym kraju?.
    9. Czy zdaniem Pana, ktoś kto nadużył prawo w Polsce jak Mariusz Kamiński czy Zbigniew Ziobro powinni zasiadać teraz w Sejmie czy wypowiadać się publicznie, że zostali skrzywdzeni?
    Dlaczego nikt im nie uświadamia, że krzywdzili innych, aresztując bez dowodów?
    10. Czy według Pana, Ci ludzie którzy są przedstawicielami PIS nie widzą tego, że ich przywódca to człowiek podobny do Stalina? Czy nie zaczęło się dziać podobnie jak za czasów Stalina?
    11. Czy według Pana, w Polsce totalitarnej za czasów “komuny” były takie aresztowania jakie są teraz?
    12. Czy Pana Z.Ziobro czy M.Kamińskiego można postawić za wzór godny do naśladowania dla następców bo oni siebie stawiają?
    13. Czy według Pana, Pani Beata Sawicka powinna prosić Pana M.Kamińskiego o normalny proces? Czy to świadczy o tym, że jest w Polsce demokracja?
    14. Czy zniesienie artykułu 212 KK o pomówienie jest zgodne z konstytucją? Czy faktycznie zagraża to wolności słowa? Bo…. czy może być zgodne z konstytucją – oczernianie? Czy oczernianie oznacza wolność słowa?

  48. Jasny gwint.Trzymajmy się!

  49. Wlasnie dzis po raz pierwszy przecytalam o Sasnalu. Potem spacerkiem po felietonistach Polityki, i znowu on. Bardzo mi sie podoba, oleje, jak komputerowa grafika.
    Szanowny Panie, wprawdzie z zyczeniami swiatecznymi jestem spozniona, ale szampanskiego szampana w sylwestrowa noc i dobrego 2008 jeszcze moge zyczyc:)
    Serdecznie pozdrawiam, Katarzyna

  50. W zawody z Zefirkiem

    Moja wielce szanowna dyskutantka emigracyjna jest niezwykle wymagającą osobą,co zmusza mnie do niebywalego wysiłku i zaangażowania.
    Każdy żonaty mężczyzna doskonale zdaje sobie sprawę ileż to wysiłku wymaga realizacja damskich oczekiwań.
    Dlatego też moje polityczne przekomarzania z Wariatką odsunęły na plan dalszy pukającego do mych drzwi zefirka.
    Jestem głęboko przekonanym, że radzi on sobie doskonale i bez nas, na niwie swej szlachetnej genealogii i pomocniczego poszukiwacza historii,mam nadzieję że nie tylko łóżkowych, bez których zresztąś prawdziwej historii nie ma.
    No i bardzo dobrze, ponieważ bez historii zwanej matką życia autentycznej polityki być nie może.
    Wypada jednak od razu na wstępie zaznaczyć ,że mamy historyków typu Paczkowskiego oraz innych dudków pracujących w Instytucie Pamięci Narodowej czyli In flagranti Prokuraturze Narodowej oraz wyciszonych historyków zbolszewizowanych,pozostających w znakomitej większości.
    Wynika to z tego, iż nie wszyscy chcą się wygłupiać i wystawiać swoje nazwisko na szwank połączony z pośmiewiskiem ogólnym oraz gwizdami gawiedzi niedouczonej.
    Ciszej będziesz dalej pojedziesz, powiadali azjatyccy znawcy życia.
    Dlatego też po stosowne nauki wybiera się niedługo do nich nasz umiłowany Donaldinho.
    Coś ostatnio jakby wyraźnie zmiękła mu wyborcza rura
    .Wystraszył się własnych służb specjalnych co to miał je reorganizować i likwidować,za wiele infamii rzuconych na szlachetnych platformersów,w tym niezapomnianej pamięci zapłakaną niezwykle familiarną i wielkiej miłości Panią Sawicką.
    Żeby jednak korzystać z podejrzanych doświadczeń KGB pomijając ostentacyjnie CIA wraz jej sukcesami w obalaniu komunizmu,to zaczyna być ta linia niezwykle denerwującą.
    Widać platformersi nie lubią historii z zatoki świń i innych przygód z doskonale ostatnio sobie radzącym sobie Fidelem ujmującej urody i przemiłej postury.
    Na nic się zdały miotane w jego adres klątwy, zaklęcia,i chiromantów sztuczki by wysłać go na tamten świat.
    Nie powiodły się zorganizowane galopady prawicowej kawalerii na bolszewickiego dziadka natchnionego wizytą Ojca Świętego.
    Taka kompromitacja, stary dziadek czerwonej proweniencji przebił młodych i agresywnych ale głupich czarnych janczarów.
    No cóż, za pieniądze robi się dzisiaj wszystko:miłość i największą podłość.
    Stąd, jeśli prawy i nieskalany rycerz kieruje pod moim adresem komplementy muszę wykazywać się szczególnie dużą czujnością i ostrożnością, bowiem ogólnie wiadomo, że licho nie śpi.
    Mój życzliwy oponent zauważa,że mam zacięcie satyryczne,co nie jest dla mnie żadnym nowum, bowiem każdy stary satyr ma takie skłonności.
    Jak sił witalnych nie starcza,to chociaż językiem…pognębić przewciwnika ,a przyjacielowi radość sprawić.
    Jak acan podrośniesz wówczas sam tych olśnień doznasz.
    Do kabaretu zaś nigdy ciągot nie miałem, wiedząc,że byłaby to aspiracja bez pokrycia, jako iż nikt nie jest w stanie przebić demokratycznego cyrku dla mas.
    A ja za samobójcę się nie uważam.
    Każdy ma swoje predyspozycje,którymi obdarzył go Pan Bóg.
    Ponieważ ja jestem kurduplem więc sięgałem po ostatki, na wysoko zawieszonym sznurku bożych darów.
    A ponadto samokrytycznie przyznam ,że zbyt intensywnie nie modliłem się o nie.
    Dlatego te wymarzone dobra pozostawiłem młodym, wykształconym, przystojnym i zdolnym do wszystkiego z gildii fura,skóra i komóra, ostrzyżonym na zero,jakby na obraz i podobieństwo nauki ścisłej.
    Wiem o tym doskonale,że Ty nie nabijasz sie ze mnie, drogi Zefirku lecz nabijasz mnie na pal swych prawicowych skłonności,chcąc chichotać w kąciku.
    Niedoczekanie Twoje.
    Mierz siły na zamiary,nie zamiar podług sił.
    Widzę,że jesteś śmiały aż nadto,w stylu twojej generacji dyskredytującej wszystko i wszystkich,poza własnym zadkiem i jego nie zawsze czystym interesem.
    Ale pretnsji o to do ciebie nie mam, ponieważ nie Ty dokonałeś wyboru w postaci tak błędnej a wiążącej decyzji genealogicznej.
    Pewnie dlatego chcesz dojść teraz prawdy.
    Szukaj synu,a znajdziesz.
    A nawet jak nie znajdziesz to nauczysz się szukać.
    Niesłuszne są pańskie domysły,że jestem rozgoryczony wilczym kapitalizmem.Rozgoryczeni mogą być ci,którzy o niego walczyli,a on ich za burtę wyrzucił.Ja, primo, palca nie przyłożyłem do wywołania tego wilka z lasu i secundo,za burtą nie jestem.
    Płakać powinni ci, którzy sobie na to zasłużyli nie chodząc na wieczorowe uniwersytety marksizmu i leninizmu.
    Brak szkół i wiedzy od odpowiedzialności nie zwalnia.
    Ale jak widać nie wszystkim jednakowo szkoły pomagają, a niektórym wręcz szkodzą.
    Ewidentnie brak szkół pomłgł Wałęsie i Kwaśniewskiemu.
    Zaś zaszkodził Mazowieckiemu,Olszewskiemu i Kaczyńskiemu.
    Taka dziwna,demokratyczna przewrotność losu,im głupszy tym mądrzejszy.
    Czy jest kraj gdzie chwalą sobie kapitalizm?Jest wielu znawców przedmiotu bardzo sobie chwalących socjalne wydanie skandynawskiego kapitalizmu.
    Natomiast nigdzie nie chwalą sobie kapitalizmu jako systemu sprawiedliwości społecznej, ponieważ takim on nie jest.
    Jego istotą jest niesprawiedliwość społeczna umacniana pokoleniowo.
    Jeden zasuwa jak mały samochodzik całe życie i guzik ma,a drugi osioł otrzymuje w spadku dużą schedę i żyje jak pączek w maśle.
    Taka jest ta sprawiedliwość w wydaniu kapitalistycznych pijaw.
    Nawet mimo formalnej równości praw popełniając przestępstwo gruby wpłaca kaucję i wychodzi na wolność a chudy siedzi.
    Oto i miara wolności w kapitalistycznym wydaniu.Twierdzenie,że nawet w bogatej Szwajcarii jest trochę biedoty rozmija się z prawdą.
    Immanentną składową każdego państwa kapitalistycznego jest biedota,którą się żywi kapitał.
    To jest trochę podobnie jak z pasożytniczą jemiołą ,która ślicznie wygląda na drzewie i ponoć szczęście przynosi w domu,ale jednak żywi się solami mineralnymi swego gospodarza.Ponadto proszę nie zapominać ,że smak biedy ma bardzo różny wymiar.
    Na dobrą sprawę posiadacz jednego miliona wobec właściciela 100 milionów jest również biedakiem.
    Jest to kwestia względności odniesień.
    Nie jestem również pewien czy kościół katolicki ,właściwy twórca kapitalizmu w Polsce,godzi się na wyzysk.
    Społeczna nauka kościoła wyraźnie mówi o rynkowej gospodarce i społecznym podziale, co nad wyraz jednoznacznie zostało zakonotowane w naszej Konstytucji poprzedzonej chrześcijańską preambułą.
    Ach,jakąż wdzieęzność wyrażam,że specjalnie nie pisałeś asan przez dłuższy czas,by przekonać się jaką opcję prezentuję.A cóż tu ma piernik do wiatraka.
    Ja pisałem,a Pan nie pisałeś.
    Nieobecni nie mają racji.
    Nie przekona mnie Pan, że brak kontaktu ze mną ułatwił panu poznanie mnie.
    Klasyfikacja i szufladkowanie było specjalizacją Linneusza.
    Czyżby miał Pan ambicje zmienić swoje genealogiczne skłonności?
    Wyraża Pan zdziwienie dostrzegając u mnie przejawy pesymizmu.
    Muszę wszystko to widzieć czarno, kiedy wokół dostrzegam same sutanny, bowiem do mnie bardziej przemawia mędrca szkiełko i oko aniżeli wiara i czucie, nawet największego mesjasza.
    Mimo wszystko dziekuję za odrobinę dobrej woli i zauważenie,że często mam rację.Wic polega na tym,że ja zawsze piszę prawdę,by jakiś cymbał nie móglłuczepić się bzdurnych detali.
    Staram się robić wszystko by prawicowym towarzyszom nie dać satysfakcji, którzy tak na dobra sprawę niewiele się różnią od lewicowych.
    Jedni kręcili lody na lewo a drudzy robią to na prawo.
    Maluczcy zaś osłupiałym i zastraszonym wzrokiem wodzą to po jednych , to po drugich.
    W końcu jaka to różnica pod jakim szyldem kradnie się.
    Tak czy inaczej następuje naruszenie dekalogu.
    Co się tyczy Pana, to nigdy nie mialem nawet cienia wątpliwości co do pańskiej proweniencji politycznej.
    Ja to wyczuwam na odległość i przez skórę.
    Jest to,przypuszczam kwestia ulepienia nas z różnej gliny przez Pana Boga.
    A nie przypuszczam, żeby on był fuszerem.
    Z przedstawionej przez Pana biografii wynika ,że pańskie prawicowe życie polityczne do udanych i szczęsśiwych raczej nie należy.
    Zechce Pan spróbować teraz na lewicy, może się poszczęści?
    Potem doszedł pan do odkrywczego wniosku,że wcale nie trzeba wstępować do partii by czynić szczęście plebsowi.
    I bardzo słusznie,dzisiaj najlepszym biznesem jest działalnośc charytatywna.
    Bardzo sympatyczne i ludzkie są pańskie wahania i kolebania polityczne,nie wykraczające jednak poza prawy nurt pańskiej opcji.
    Podzielam pogląd,że szary obywatel w swej istocie nie ma żandego wpływu na fundamentalne zdarzenia określające losy Ojczyzny.
    Co najwyżej może umrzeć za nią, by potem w niebiesiech doświadczyć ,że to nie o nią walczył.
    Mnie również nikt nie pytał o to,czy chcę żyć w socjaliźmie, a potem nikt nie skonsultował ze mną czy odpowiada mi kapitalizm.
    Jedno było mi dane a priori, że mam je kochać gorąco i w uniesieniu.
    A jeśli ja jestem hermafrodytą, to co?
    Czy transseksualista nie jest boskim stworzonkiem?
    Jestem w sytuacji dziewczęcia, które kocha dwóch…więc może żadnego nie kochać ,by drugiemu nie wyrządzić przykrości?
    A może do zakonu wstąpić i polityczny habit przyodziać?
    Chociaż najbardziej odpowiada mi postawa krytyka najlepszego systemu na świecie.
    Zajęcie niezwykle ambitne,twórcze i wymagające.Pan będziesz elegancko robił ludziom dobrze,a ja będę to wszystko paskudzil swym krytykanctwem.
    Zdaje się ,że od kogoś nauczyłem się tego niezwykle skutecznego podejścia.
    To chyba była „Solidarność”, więc pozostanę solidarnym z jej naukami, taktyką i strategią.Taki skuteczny ruch – warto mu się oddać i w pelni zatracić w nim.
    Nie ma miłości bez solidarności.
    Zadziwia mnie Pański antyeuropejski i antyamerykńaski stosunek,co jakoś nie mieści mi się w obrazie współczesnego prawicowca.
    Cóż to za życie bez miłości i solidarności-to szkieletów ludy.
    A nie przypuszczam byś pan podkochiwał się w sąsiadce Rosji.
    Tuś mi się rewizjonista znalazł.
    Stosunki chce rewidować z USA.
    Słyszała to Pani,droga Wariatko?
    Toż to bolszewizm najczystszej wody.
    Ludzie,trzymajcie mnie, czerwone ze Smolna nadchodzi.
    A jak pierwszy kołchoz tam zakładali to pod pistoletami.
    O tempore,o more!
    Powiada Pan,że różni nas stosunek do rzeczywistości.Jeżeli ten cyrk nazywamy rzeczywistością, to bardzo proszę.
    Nie będę protestował.
    Ja cenię sobie bardziej ambitne formy sztuki.
    Co Pan widzi i jak odbiera otaczającą go rzeczywistość pozostawiam pańskiej wrażliwości.
    Natomiast ja nigdzie nie wypowidziałem się, że ja jestem dobrym a wszyscy wokół są źli, ponieważ jest to tak oczywista bzdura,że poczerwieniałyby mi uszy ze wstydu.
    Nie są to moje kryteria ocen drogi Panie.
    Po owocach ich poznacie,stanowi moje motto polityczne.
    A póki co są one jakby cierpkie niezwykle.
    W czambuł zaś nikogo nie potępiam albowiem z Turkami i Tatarami nie mam nic wspólnego.
    W zupełności mi wystarcza kiedy słyszę, że ich czambuły zajeżdżają na kurdyjskie pozycje po irackiej stronie pod kuratelą sił wolności i demokracji,sic!.I proszę przestać przywoływa mnie do optymizmu.
    Jak Pan zlikwiduje negatywne i chorobliwe zjawiska społeczne to powróci do mnie optymizm bez Pańskiego nawoływania.
    Można zacząć od ulżenia ciężkiej doli usmarkanym, zapracowanym i głodnym dzieciom wiejskim.
    Zadanie proste, jasne i jakże chwalebne.
    Przyjadę latem ocenić rezultaty pańskich wysiłków i nie życzę sobie dzieci uwiązanych u krowich ogonów.
    Zgodnie z europejskimi standardami dzieci mają się znajdować na kształcących formach wypoczynku letniego.
    Na zakończenie zupełnie otwarcie przyznam,że ja wolę twórczy krytycyzm aniżeli optymistyczne bałwochwalstwo.
    Idźmy do przodu cofając historię-ciekawe masz zawołanie,miły Zefirku.Nie będę Cię już pytał gdzie pobierałeś te nauki.
    Zupełnie wyraźnie widać,że na KUL-u.
    Bóg z tobą i Pan z wami.

  51. Szanowny Panie;
    Pan Sasnal wie tyle o prawicy co Pan o rownaniach rozniczkowych.
    Utozsamianie PiSu z prawica jest jakims dziwalagiem.
    PiS tzn pan JK i jego brat to mentalni bolszewicy i plebejsko-klerykalni populisci.
    Wszystkiego dobrego w 2008,
    D. Milski
    PS A co do sztuki pan Sasnala, to powiem tylko tyle ze pare jego dziel widzialbym sam u siebie w domu na scianie.

  52. Mam nadzieje, ze pan Sasnal powstrzymuje sie od sprzdawania swoich dziel amerykanskim faszystom, nie organizuje tez wystaw w USA.

  53. Harry wywolal temat IPNu,poniewaz nie jestem na biezaco ze sprawami krajowymi(nad Sekwana) to moze mi ktos objasni:co to za absurd,ze podobno,wg IPN-u, Jozef Cyrankiewicz wybral Auschwitz i Matthausen,jako miejsce wpolpracy z Gestapo,jakby nie „milej” bylo o robic na Plantach?

  54. Lepiej pozno niz wcale; Sluchajac Rostropowicza w andante cantabile przyszlo mi do glowy, ze „min niet ” na murze palacu prezydenckiego to bylaby niezla wiadomosc dla rosyjskiego ambasadora . Wszak noworoczna wizytacja blisko .Szkoda ze sie Pan nie zdecydowal.Grzechy zaniechania bywaja brzemienne , a troche czasu jeszcze zostalo. Powodzenia.

  55. Cudak!
    Wlasnie koniec roku a ciagle slysze o kaczorach, psach / bardziej inteligentnych od kaczorow / i temu podobne „pi….ly”.

    Ludzie, jestescie opoznieni w rozwoju. Ciagle zyjecie w stanie wyborczym.
    Czas sie rozwijac. Nawet Patryarcha imc Pan Daniel Passent szuka tematow zastepczych i jak sam mowi, nie znajac sie na malarstwie, pisze o nim. Nie jest wazne co bylo, wazne jest co bedzie.

    Nie smiem przypuszczac, ze passentowy blog stal sie nagle blogiem zoologow, jako ze ten kierunek na UW / za moich czsow / byl kierunkiem bardzo upadlym i nigdy by nie wyksztalcil tylu fenomenow, ze dam przyklad cudownedo kapusia niejakiego Niesiolowskiego zwanego naczelnym polskim vice kapusiem tfu, vice zoologiem.

    Czas sie zajac zyciem! Cudownym, bajkowym zyciem!

    Pamietamy jak wiele obiecywal cudow nasz rodzimy Cudak?
    A to rozwiaze sprawy sluzby zdrowia / mam konkretny i dokladny plan jak usprawnic sluzbe zdrowia powiedzial Cudak w swym pamietnym, cudownym 3.5 godz wystapieniu / i teraz ten plan cudownie sie wydluza na lata nawet 2011. A co bedzie jutro? O tym Cudak przestaje mowic. Temat zbyt goracy i wiadomo realny.

    Jak pieknie Cudak zalatwil sprawy miesa z Rosja / odbierajac zaslugi naszej sasiadce i UE/ . Tylko dziwnie, wartosc tego miesnego obrotu to $70 mln i w skali panstwa, wartosc to symboliczna, ot tak jak dac w roku 1 grosz pod kosciolem. Ale w ustach Cudaka urosla do wartosci niewymiernej czyli cudownej.
    A co stracilismy? O tym Cudak nie mowi, bo nikt mu nie powiedzial.
    A stracilismy sprawe najwazniejsza. Rosja moze traktowac czlonkow UE indywidualnie. I jeszcze wycofalismy / wartosc niewymierna /veto!

    Co za cuda odprawil Cudak z Niemcami wszyscy wiemy. Wystawil sie na cudowne / wraz z cudownie niebydlecym Bartoszewskim / osmieszenie.

    A nauczyciele, ponoc mamy dla nich 1 miliard. Dlaczego im go nie dajemy. Na co czekamy?Czy ktos policzyl ile to na glowe? Cudownie nie.

    A pamietacie te cuda ze zwolnieniami?
    Jako organizator z wyksztalcenia wiem jak sie organizuje, reorganizuje przeorganizowuje itd. Zawsze rozpoczyna sie od analizy stanu posiadania / w uproszczeniu / , dalej proponuje sie rozwiazania modelowe, wdrozeniowe itd ale nigdy nie rozpoczyna sie zwolnienia dyrektorow, nawet ich nie znajac. To kolejny „cud” rozwiazan organizacyinych, zastosowany przez Cudaka.

    I tak mozna jeszcze dlugo. Ale te cudowne przyklady ktore wymienilem, nie byly celem tego postu.

    Cele byly dwa:
    1. Zmienic kierunek zainteresowan blogierow z zoologicznego na basniowy.
    2. ZYCZC WSZYSTKIM SZCZESLIWEGO NOWEGO 2008 ROKU, ale bez cudow, choc ciagle z Cudakiem.

  56. Teresa Stachurska pisze:
    2007-12-28 o godz. 20:31

    pieniądze z Unii powinny głównie trafiać do silniejszych, bardziej uprzemysłowionych i rozwiniętych regionów Polski, które – jeśli się będą dynamicznie rozwijać – pomogą uboższym.

    Pani Tereso – wiem że to cytat – to na początek. Ad rem zaś, teza którą stawia autorka tej myśli jest kompletną bzdurą. Pieniądze powinny być tak rozdzielane, żeby wyrównywać poziom rozwoju wszystkich regionów, niwelować różnice. Taka była idea rozszerzenia Unii, po to są fundusze strukturalne – mają wyrównywać poziom rozwoju państw UE, więc siłą rzeczy wewnątrz państw – regionów. Do tego, niezrównoważony rozwój wewnątrz kraju doprowadza nieuchronnie państwo do kryzysu, czego dowód najlepszy to dziejący się na naszych oczach kryzys w Belgii.
    Od siebie dodam jeszcze, że regiony ściany wschodniej są lepiej przystosowane do wchłonięcia funduszy na rozwój, a nie przejedzenie, ponieważ ludność tameczna jest od zawsze przedsiębiorcza i samodzielna. W przeciwieństwie do zepsutych socjalizmem ludzi w części zachodniej i północnej Polski.

  57. Harry_potem,
    Ty z Mississauga? Ja tez z tej ziemi, area Hurontario Dundas.
    Pozdrowienia

  58. Lizak,
    Kocham Pana. Moge sie odswiadczyc.
    Z poklonami.

  59. Noworoczny toast za zdrowie Pana Millera

    Miałem okazję zajrzeć na blog pana Millera i poznać jego litanię gorzkich żalów wobec prawicy za zaliczenie go do GTW czyli grupy trzymającej władzę.
    Dla mnie sprawa jest dość oczywista, był Premierem,a zatem dzierżył w oczywisty sposób władzę wykonawczą w kraju,a jako szef partii miał również część władzy politycznej w swoim posiadaniu.
    Przez niektórych nazywany był nawet „Żelaznym Kanclerzem”.
    Ostatecznie dał się zagonić w kozi róg niczym dziecko.
    Stracił wszystko,łącznie z dobrym imieniem.
    Dzisiaj na swoim blogu przeprowadza analizę sytuacji w owym czasie, w kontekście decyzji podejmowanych przez sądy powszechne w dotyczących i interesujących go sprawach.Przeprowadzana analiza wydaje sie być poprawną, aczkolwiek niepełną.
    Stara się on wybielać swój udział w kreowaniu kapitalistycznej rzeczywistości z wilczą twarzą.
    Nie zauważa swych znakomitych zasług w tworzeniu kapitalistycznego systemu opartego na prywatnych fortunach skręconych z państwowego majątku.
    W związku z powyższym chcielibyśmy być bardziej wszechstronni i obiektywni aniżeli on sam,by oddać mu to wszystko na co sam zapracował sobie,a potem stracił Boga,Honor,Ojczyznę i Naród.
    Jest rzeczą niezwykle znamienna ,że jego blog jest niezwykle kontrowersyjny niczym sam Miller.
    Jeszcze nie miałem okazji spotkać tego typu blogu,gdzie zachwyty sprzężone są z krańcowymi epitetami.
    Jak widać wielu on zalazł solidnie za skórę,zarówno tym po prawicy jak i po lewicy.
    Podobną technikę walki z wszystkim i wszystkimi próbowały realizować kaczory uzbrajając swoją taktykę błyskotliwymi kajdankami.
    A zatem powtórzmy jeszcze raz, że przeprowadzona analiza jest dobrym i interesującym opisem lewicowo-prawicowych zapasów,w których wszystkie chwyty są dozwolone,gdzie Miller parokrotnie dal się ująć poniżej pasa,co spowodowało jego marny i niespodziewany koniec.
    W przeprowadzanej analizie nie ma nic o szorstkiej przyjaźni PT pp Prezydenta i Premiera i jej wpływie na lewicową potencję obu Panów.
    Pan, jako szef Rządu RP i polskiej pseudo lewicy, prowadziłeś z całą świadomością i konsekwencjami tego stanu rzeczy,nasz kraj i partię zdecydowanie na prawo.
    Jest rzeczą śmieszną, niepoważną i idiotyczną kiedy Sekretarz KC „naszej partii” buduje kapitalizm w naszej Ojczyźnie.
    W związku z powyższym od samego zarania działałeś Pan przeciw interesom ludzi pracy najemnej.
    Widocznie,uznał Pan,że tak czy inaczej pozostaną najemnikami.
    W tej sytuacji skompromitował się Pan jako Sekretarz KC, bowiem oznaczało to bezideowość i elementarne luki w wykształceniu komunistycznym pobieranym na WSNS.
    Nie wiadomo tylko czy te sukcesy są osobistą zasługą Pana czy też tej elitarnej uczelni?
    Nie bardzo rozumiem dlaczego prawica nie potrafi pozytywnie ocenić pańskich uzdolnień i nie chce zweryfikować swych niesprawiedliwych ocen,chociażby w zakresie łatania ca 100 miliardowej dziury prawicowego Bauca,którą łatał Pan na różne sposoby,niekiedy odejmując dzieciom mleko od ust.
    Taką postawę można również określić mianem oszustwa politycznego wobec maluczkich lewicowego elektoratu,który dał Panu władzę i zaufał.
    Pan zawiodłeś to zaufanie i roztrwoniłeś zdeponowany mu kapitał.
    Systematycznie i konsekwentnie pozbawiał Pan lewicę dominującej pozycji z PRL-u.
    Poprzez ciągłe milczenie sprzyjał Pan propagandowej nagonce na PRL, jego opluwanie i opluskwianie, wyzuwanie z godności ludzi ,którzy przez cały okres socjalizmu uczciwie pracowali i przyzwoicie żyli.
    W rezultacie dokonanej przez siebie wolty intelektualno-politycznej wziął Pan zawstydzający udział w deprecjacji tych ludzi.
    I jest to nie tylko kwestia polityki ale także moralności i elementarnej uczciwości.
    Żeby nie być gołosłownym przypomnę wyzuwanie narodu z jego własności materialnej, pozbawianie go pracy, ściganie bezrobotnych idiotycznymi przepisami o dyspozycyjności, odbieranie ludziom świadczeń socjalnych,w tym rent i emerytur, likwidację szkół i przedszkoli.
    Sprzyjał Pan żenującym imprezom,np.w Jedwabnem,by moralnie położyć naród na kolana i otworzyć polityczny klimat dla roszczeń materialnych Żydów amerykańskich.
    Razem z Kwaśniewskim umacnialiście ich wiodącą pozycję na polskim rynku.
    Co obecnie potwierdził Szymon Perez niefortunnie wypowiadając się o niezwykłej skuteczności Żydów w procesie wykupu Polski.
    Za symboliczną złotówkę wespół z towarzyszem Balcerowiczem z Instytutu Marksizmu i Leninizmu, pożal się Panie Boże, dokonaliście wywłaszczenia suwerena z jego naturalnych praw materialnych.
    Nie potrafił Pan lub nie chciał prawnie zabezpieczyć Polski przed roszczeniami niemieckimi.
    Ostatnie tokowania pięknej Angeli i Eryki,dowodzą braku skuteczności tej polityki.
    Znakomitym realizmem politycznym,w tej kwestii, wykazał się niejaki profesor Bartoszewski,który doskonale rozumie potrzebę zabezpieczenia polskiego interesu narodowego,na co nie było stać lewicowego tandemu Premier-Prezydent.
    Natomiast tandem ten wbrew Konstytucji i wbrew woli narodu wyprowadził polską armię poza granice kraju włączając nas do elitarnego i znienawidzonego klubu agresorów światowych.
    Nie stać nas na rozwiązanie własnych problemów społecznych,biedy,bezdomności,głodu,a angażujemy się militarnie w okupacyjną politykę innych narodów kuli ziemskiej,bardzo nam odległych geograficznie.
    Nie mamy moralnego prawa zaprowadzać swój nieład do międzynarodowego ładu narodów innych kultur.
    Taka polityka nie mieści się w polskiej tradycji „Za wolność waszą i naszą”.
    Wprowadził Pan Polskę do UE na wielce dyskusyjnych zasadach, bowiem 3% PKB wnoszonych opłat, refundowanych jest zwrotem zaledwie 1,5% strumienia kierowanych środków na cele określane przez nich.
    Stanowi to także przejaw ograniczenia suwerenności Polski.
    Nie zamierzał Pan wywoływać wojny z klerem, jak Pan głosił wszem i wobec, co oznaczało ni mniej, ni więcej jak zgodę na umacnianie fundamentalizmu religijnego i państwa wyznaniowego.
    Momentami odnoszę wrażenie, że to parcie do UE inspirowane było wyłącznie chęcią zemsty politycznej na polskim klerze będącym duchowym przywódcą „Solidarności” i wprowadzanych wywłaszczeń, przewłaszczeń i przekrętów w polskiej gospodarce także w swoim interesie łykając bez żenady kamienice i ziemię.
    Nienawiść prawicy wobec ludzi pańskiego pokroju jest ewidentna i nieustająca nawet gdybyś Pan odbył na kolanach, w czerwonym worze pokutnym,pielgrzymkę do Canossy.
    Nie pomogło także Panu obleśne obcałowywanie papieskiego sygnetu.
    Mimo wyraźnego łaszenia się do prawicy na salony warszawskie również Pana nie wpuszczą.
    Ponadto cechowała Pana buta i zadufanie nawet wobec własnego elektoratu,dystansując się wobec niego zapowiedziami,że nikomu nie wyjdzie Pan naprzeciw.
    Doprowadził Pan do rozmycia lewicowego charakteru partii, poprzez wprowadzenie do niej , jakby to klasycy określili, obcego elementu, mimo iż nawet KK zapowiedział, że szybciej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, aniżeli bogacz dostanie się do nieba.
    W wyniku tej pańskiej zapobiegliwości partia chwali się dzisiaj, jak podają demokratyczne źródła, jedną z najwyższych liczb posiadanych milionerów.
    Jest to niepowtarzalny Mount Everest pańskiej lewicowości.
    Należało ludziom powiedzieć jasno i wprost, że buduje Pan lewicę burżuazyjną ,bez zwodzenia i używania cyrkowych sztuczek.
    Dlaczego nie określono transparentnych zasad i reguł uwłaszczania majątkiem państwowym?
    Przeprowadzano natomiast ten proces w atmosferze mafijno-złodziejskich skandali, gdzie byli równi i równiejsi, mimo że za komuny wszyscy byli jednako bogaci lub biedni.
    Uwłaszczano siebie i swojaków, z bardzo prostej przyczyny, ponieważ dla wszystkich Polaków tego majątku nie mogło wystarczyć.
    A dać majątek wszystkim oznaczało komunizowanie społeczeństwa.
    Istotą zaś kapitalizmu jest posiadanie majątków przez nielicznych.
    W tej sytuacji sprawiedliwszym byłoby losowanie, potencjalnych kapitalistów, niczym w totolotku.
    Stąd zupełnie słusznie naród określa bardzo dosadnie i trafnie przeprowadzone uwłaszczenia.
    Pan,Panie Miller,należy do nielicznych funkcjonujących w poprzednim układzie władzy i w aktualnym układzie.
    W obecnym układzie władzy działał Pan zarówno w koalicji jak i w opozycji.
    Z tej też prostej przyczyny ponosi Pan pełną odpowiedzialność za końcowy kształt naszej demokracji.
    Tak jak solidaruchów można zrozumieć i wybaczyć im oczywisty brak profesjonalizmu, z braku doświadczenia,tak o Panu tego powiedzieć się nie da.
    Tak się historia ułożyła,że jesteś Pan umoczony od początku do końca.
    Łączę wyrazy współczucia i życzę dobrego samopoczucia.
    Z okazji zbliżającego się Nowego Roku pozwoli Pan wznieść toast za lewicę zgodną z jej definicją.
    Od pana oczekuję złożenia komunistycznej samokrytyki.

  60. Mariuszku! Lepiej idż się bawić do piaskownicy.
    My tu radzim i pisujemy, żebyś nie musiał wyjeżdzac na Wyspy.
    Chyba że dobrze znasz angielski – wówczas: co Ty tu jeszcze robisz?
    Nie będziesz tu musiał stać w tygodniowej kolejce z katarem do lekarza pierwszego kontaktu, Po tygodniu i tak sam Ci przejdzie.
    Polacy nie zniosą Polskiego kapitalisty, bo to zawsze ZŁODZIEJ.
    Globalnego strawią i bedą na niego tyrać, aż do upadłego, choćby to był kapitał z NARKOBIZNESU i innego światowego szamba i dziadostwa.
    Państwo Polskie dobrze chroni obcy kapitał, bo go przecież zaprasza.
    To co robiło CBA i Ziobro to miała być ZASŁONA DYMNA, żebyśmy za dużo nie pytali, np. kto i za ile sprzedał POLSKIE HUTY STALI, itd.
    Górnicy zawsze strajkują, jak nadciągają mrozy.
    Polscy nauczyciele – dominują roczniki z lat, gdzie jak już nawet do szkoły oficerskiej LWP Cię nie przyjęli, to do WSP -zawsze.
    Szkoda gadać.
    Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku – 2008.
    Jedź i wracaj z dużą forsą.
    Zmień NAZWISKO na BROWN, CLARK i ani słowa po polsku.
    Zobaczysz cyrk.
    Będziesz wówczas nawet mógł sam się „in vitro” zapłodnić, choćbyś był mężczyzną. Z najwyższym błogosławieństwem.
    Zdrowia życzę.

  61. marius21 – Co ty taki w gorącej wodzie kąpany? Poprzedni premier tłumaczył, że te miliony mieszkań, to on zaplanował na ośmioletnią kadencję, więc mamy się nie czepiać szczegółów, bo miał tylko dwa lata, sami rozumiecie… :), :>
    Pozwól tym nowym trochę porządzić i poczekaj…
    Pierwszy cud to taki, że Krauze złożył zeznania przed prokuratorem, bez towarzyszenia kamer, agentów w kominiarach i marynary na głowie. Tak zwyczajnie, przyszedł do prokuratury i dał się przesłuchać. Czy to nie cud?
    Tylko Ziobro coś nie zadowolony, bo co to za przesłuchanie bez kamer i konferencji prasowej z rekwizytami? 😉
    Nuda… i oby tak dalej.

  62. Alcybiadesie;
    Ad. 10:25

    IPN ma racje. Byly wieloletni premier PRL i Sekretarz Generalny PPS po wyzwoleniu, Jozef Cyrankiewicz zostal w 1942 aresztowany i wyslany do Oswiecimia. Spedzil on lata wojny w kilku obozach zawsze na stanowisku kapo zajmujacego sie odzyskiwaniem zlotych zebow oraz innych ukrytych kosztownosci wsrod zmarlych wiezniow. Powodem aresztowania byl podobno jego udzial ZWZ/AK w Krakowie. Jak sie wydaje przywlaszczyl on sobie zaslugi rotmistrza Pileckiego w organizowaniu ruchu oporu w Oswiecimiu. To ponoc bylo przyczyna jego odmowy zlozenia zeznan na korzysc rot. Pileckiego podczas rozprawy tego ostatniego przed sadem wojskowym po wyzwoleniu. Rotmistrz Pilecki zostal zamordowany przez UB w wiezieniu na Rakowieckiej a jego zwlok dotychczas nie odnaleziono.

  63. ajw pisze:

    2007-12-29 o godz. 06:07
    Mam nadzieje, ze pan Sasnal powstrzymuje sie od sprzdawania swoich dziel amerykanskim faszystom, nie organizuje tez wystaw w USA.

    Kim sa wspomniani wyzej amerykanscy faszysci?
    Tu w USA faszystow jeszcze nie spotkalem. Oni isnieja w chorej wyobrazni pana ajw.

  64. Passant:
    Nie wszystko, co Sasnal maluje i mówi akceptuję bezwarunkowo. Np. mówienie o Ameryce, że jest faszystowska.

    :
    Przepraszam ajw. Nie zdawalem sobie sprawy ze to byla aluzja do wypowiedzi Sasnala.

  65. Zmarł wielki człowiek i twórca polskiego filmu Jerzy Kawalerowicz. W POLITYCE znalazłem płytkie wspomnienie, natomiast GW w krótkiej notce biograficznej podała, że Reżyser od roku 1954 do końca był członkiem PZPR. Dla mnie osobiście to powód do satysfakcji, że nie wiedząc o tym miałem tak wybitnych współtowarzyszy. Z nostalgią wspominam jego wielkie dzieła.

  66. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Rzeczywiscie ciagnie „wilka” do lasu. Zapalnie moze byc – przeginajac pale – kiedy las przyciagnie do „Wilka”. Pohukiwanie w „lesie” wiatr juz niesia. Gdyby Marsjanie dzisiaj wyladowali i przeczytali wpis Szanownego Gospodarza to pomysleli by, ze to co w Polsce nazwalo sie Lewica (od A do Z) niczym innym sie nie zajmuje jak tylko malowaniem kolorowych obrazkow i duzo by sie nie pomylili, w dobieraniu odpowiednich kolorytow tworzonej szarosci Lewica jest i byla dobra. Mozna powiedziec nie popelniajac wiekszego bledu, ze „polska lewica” jest tjb. nasieniem Jatropy przyniesionym przez wiatr w obca szerokosc geograficzna. Czyli ona – gagatki lewicy – zadomowila sie, a nawet do pewnego stopnia przyjela, dajac niestety zle plony. Dziwne, ze u Inuitow lewica nie zadomowila sie, uwijajac sobie cieple operacyjno-wypadowe „kukulcze gniazdka”. Zobaczymy jakie bedzie echo po pohukiwaniu w lesie? Polskie przyslowie powiada: „w miare jedzenia apetyt wzrasta” nie mowiac nic, ze mozna sie udlawic, czego w XX w. bylismy juz swiadkami – prawda? Kaszel nie zawsze spowodowany jest kokluszem.

    Alcybiades – 29.12. godz. 10:25

    Jezeli to jest jeszcze mozliwe, prosze dotrzec do zdjec sylwetki Jozefa Cyrankiewicza (Icka Cymermana), ktore dokonane zostaly zaraz po wyjsciu JC/IC z obozu koncentracyjnego i porownac je ze zdjeciami ogolnie znanymi innych wiezni obozow, ktorzy cudem przezyli. Zrozumie Blogowicz – byc moze – dlaczego czlowiekowi latwo przychodzi przejsc od palca do calej reki.

    F.S. von/od Diasporski

  67. Bobola – tym razem przesadziłeś. „Oszołomstwo” wiary jest jeszcze zrozumiale, ale antysemityzm i brednie nt. pochodzenia już są nie wybaczalne. zwłaszcza na takim Blogu i w takim ja tu towarzystwie.

    Wnioskuję do ADMINISTRATORA blogu o skasowanie wpisu Boboli z dn.
    29.12.2007, h:22.53. z tytułu „szerzenia nienawiści rasowej, religijnej i narodowej” co jest ujęte w kpk pod odpowiednim paragrafem.

    WODNIK53

  68. Miła Renato.
    Iskrzenie na internetowych łączach ma szczególną wymowę z uwagi na swą bezinteresowność.
    By nie uczynić przykrości innym internautom, mam wrażenie , że do zwarcia nie dopuścimy pozostawiając tę wielce wysoką specjalizację naszemu nieocenionemu Ojcu Wolnego Narodu-Wielkiemu Elektrykowi.
    Za intelektualną miłość serdecznie i z zawstydzoną skromnością dziękuję.
    Oświadczyny a priori zostają przyjęte.
    Jest Pani Aniołem.
    Wszystkie posty dedykuję dla Pani.
    No, przynajmniej mam jedną fankę, która gorąco inspiruje powstawanie moich bohomazów.
    Wielkie dzięki niech Ci będą Droga Pani.
    A inni niech mi zazdroszczą i z zawiści gryzą poduszki po kątach.

  69. Harry!
    Ja również nie mogę skierować swego”re”do Obsevera, na które niewątpliwie zasłużył on sobie.
    Passent ma jednak takiego „wcinaka”,będącego znacznie lepszym niż znani specjaliści z Mysiej.Może i chłop ma swoją rację.
    Ale żeby zaraz czynić to kosztem wolnoeuropejskich wartości?
    Widać , że niektórym Święty Boże ,a innym nawet Schengen nie pomoże.
    Przyzwyczajenia są druga naturą człowieka.
    W związku z tym kochajmy Go takim jakim jest.
    Pewnie jest zdania, że nadmiar wolności do warcholstwa prowadzi,

  70. Sasnal może malarzem jest wspaniałym, ale myślicielem lewicowym to on nie nie jest. Posuwa zwykłe lewicowe frustracje i pierdoły. Nie mogę się nadziwić, że lewicowość zawsze wyraża się naiwnie i powierzchownie. To że świat nie urządzony jest idealnie a nawet dobrze wie każdy, ale też każdy powinien zauważyć, że lewicowe recepty na poprawę sytuacji nigdy się nie sprawdziły. Można Danię i Szwecję uznać za ustroje lewicowe, ale nie jest to prawda.

  71. Najlepsze życzenia dla Pana Redaktora Passenta i wszystkich bez wyjątku uczestników tego blogu – choć do niektórych mi tak daleko jak z Wrocławia na Antypody – z okazji nadchodzącego 2008 Roku przesyła
    WODNIK53

  72. Hello Lena!
    Lubisz kawe po goralsku (3/4 Baileys +1/4 kawy)? – i czy pozniej (po tej kawie) calowac sie lubisz? – ja uwielbiam.

    Bys miala blisko, to moze „Bounty”, albo „Orbit”…
    – Bede w krawacie!

  73. w necie znalazłem taki oto bulwersujący i intrygujący wywiad:

    [i][b]Wywiad z profesorem Hubertusem Mynarkiem – byłym księdzem, teologiem i filozofem, dziekanem Uniwersytetu Wiedeńskiego, pisarzem i najbardziej – obok prof. Karlheinza Deschnera i Hansa Kunga – znanym niemieckim krytykiem Kościoła.[/b][/i]

    http://www.zycieuniwersalne.bnx.pl/readarticle.php?article_id=445

  74. Wszystkiego Najlepszego w 2008 dla Gospodarza.

  75. Polecam „Duże dzieci” zwykle na na Dwóce TVP Wojciecha Manna

  76. spokojny!
    Pewnie to mnie wysylasz do piaskownicy, jako ze tylko jeden Marius byl na blogu.
    Dzieki za rade i pisanie, ale kiedy ja bylem na tym passentowym blogu pierwszy raz to Ty pewnie kropki, jako literki pisales. Ale rada doskonala, aktualnie zaczynam urlop i jako piaskownicy bede uzywal plazy
    na Bondi Beach a po Nowym Roku w Cairns. Ale te nazwy pewnie nic Ci nie mowia. Nic dziwnego jestes tylko……
    I jak zwykle z radami jestes mocno do tylu / zyjac w przeszlosci/ jako , ze ja angielskiego musze uzywac kazdego dnia, przegywajac za granica przez ostatnie 18 lat.
    A jako kolejny Cudak noxxxxxx dopiero pewnie odkrywasz swoja hameryke a sadzac po stylu pisania o Wojskowa Szkole Podoficerska sie otarles, a i pewnie i inteligencje w niej nabyles.
    Nazwiska nie musze zmieniac, jest znane i szanowane, powiem Ci, zna je i szanuje / nawet bardzo, znany z sandurek Wojciech/wielu.
    Tak, ze jak myliciele i odkrywcy twojego typu , biora sie za rzadzenie i doradzanie, to wybacz, ja jeszcze dlugo bede tu projektowal i zakladal AC.

    Na koniec, przez analogie, pozwol sie zaplodnic swoimi komorkami” in Vitro” innym. Oni wychoduja Ci Mozg i nastepnie przeszczepia. W ten sposub staniesz sie normalnym a nie „spokojnym” Human, czego Ci z calego serca zycze.

    ANCA!
    Masz racje, to pierwszy cud, niejako pozytywny i byle nie ostatni.
    I masz racje ponownie, bo przychodzenie po cichu ” jak zlodziej ” dla pewnych jest normalne.
    Tylko to troche odbiega od „normalnej normalnosci”
    Zdrowia i Ciepla w Nowym Roku, bo o reszte znajac Cie / niestety tylko z blogu/ sama zadbasz.

  77. Szanowny Panie Lizak!
    Pomyliles Pan nieco blogi bo Leszek Miller blog latwo znalezc i tam mozna takie rafmazony i wypociny polityczne wypisywac i to beda tacy co i Pana uswiadomia nieco.Polecam lekture wspomnianego blogu.Widze klopoty masz Pan ze zrozumieniem aluzji i podtesktow szacownego Pana Daniela.No coz.Sadze ze czas zagoji rany i wyleczy Pana z zwierzecej niecheci do okreslonych osob i okreslonym sswiatopogladem. Bynajmniej Radio Maryja Panu nie pomoze a racze poglebi kryzys.
    a moze w trakie koledowania dal sie pan zwiesc na manowce ?

  78. Mija Stary Rok 2007 i w końcu to był dobry rok dla Polski. Jest miejsce już na nowe dni w Nowym Roku 2008, a problemów do rozwiązania też nie jest mało i będzie interesujący, tematów do komentarzy zapewnione multum.
    Szczęśliwego i lepszego Nowego Roku dla Gospodarza i blogowiczów.

  79. a ja z życzeniami – oby nas PARA-noja omijała jak najdłużej, bo niby można by się już czepiać „nowych”, ale jak się tylko przypomni poprzednia ekipa, to się chce do kościoła – na mszę dać 😉

  80. Panu Redaktorowi Passentowi i wszystkim blogowiczom, uczestnikom tego forum SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! 😆

  81. Gospodarzowi, Blogowiczkom i Blogowiczom piszącym na tym blogu i tylko tu zaglądającym – dużo zdrowia, spełnienia zamierzeń i planów,
    szczęścia tak w życiu osobistym i rodzinnym jak i w działalności zawodowej życzy w nadchodzącym 2008 roku – Lex !

  82. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku panu Danielowi i jego Rodzinie, a także wszystkim gościom blogowym

  83. Panie Redaktorze, duuuuużo szczęścia i milych, radosnych dni w Nowym Roku Panu oraz wszystkim Blogowiczom 😀

  84. Roman 51PL.

    Dziękuję za wniesione uwagi pod moim adresem.
    Przeanalizowałem dogłębnie każde pańskie zdanie.
    Ja rozumiem,że Panu może się nie podobać moja bazgranina.
    Jest to rzecz zupełnie naturalna.
    Jeden lubi poezję a drugi prozę.
    W obu jednak przypadkach pp.Jodłowski i Taszycki określili reguły,które warto przestrzegać.
    Ja już tutaj wypowiedziałem się, że każdy ma prawo wypowiedzieć się w demokratycznym systemie.
    To jednak czy zostanie on poważnie potraktowany przez czytelników zależy od zainteresowanego delikwenta.By zrobić Panu szczególnego rodzaju przyjemność zadedykuję Mu osobiście poniższy tekst.

    Lewicowe tango na prawicowa nutę

    Powszechnie znany w Smolnie Wielkim genealog i szaradzista oraz pierwsza szabla prawicowa, rozpacza dlaczego ja nikogo nie kocham.
    Pomijam już , że jest to sprawa niezwykle dla mnie intymna.
    Otóż tak się składa, że jak na lewicowca przystało nie mam skłonności do posiadania.
    Nie chcę też również żeby prawicowiec robił ze mnie balona,bowiem doświadczyli tego bardzo boleśnie towarzysze Kwaśniewski i Miller.
    Stąd istotnie wolę przeciwników, po których wiadomo czego się można spodziewać, aniżeli sojuszników mogących zawsze zdradzić.
    Pozwolę sobie zauważyć , że ja Panu nie narzucam obowiązku zbędnego tracenia czasu na polemiki ze mną.
    To pański wybór.
    Staram się o nic Pana nie posądzać , ponieważ nie jestem reprezentantem organów ścigania i sprawiedliwości.
    W kwestii swoich poglądów politycznych sam Pan informował o ich ewidentnej ewolucji.
    Jest to ściśle związane z dojrzewaniem.
    Jednak faktem pozostaje, że dojrzewanie prawicy zwykle zatrzymuje się na pewnym etapie rozwoju emocjonalnego.
    Dystansowanie się od lewicy nikomu zaszczytu nie przynosi,bowiem jest ono świadectwem zaściankowości i wąskich horyzontów.
    Przypisywanie patriotyzmu wyłącznie prawicy jest kolejnym dowodem na istnienie Ciemnogrodu w Polsce.
    Poza tym uprzejmie proszę nie „tykać” mnie , ponieważ bruderszaftu nie uchyliliśmy i nie wiem czy miałbym przyjemność.
    Przyjaciół sam sobie dobieram,na miarę swoich oczekiwań, zgodnie z dewizą ,że wolę z mądrym zgubić,aniżeli z głupim znaleźć.Jeden taki już na tej platformie był, który dostał w papę od zomowca za noszenie w torbie szkolnej ulotek antysocjalistycznych.
    Okazuje się ,że inny dostał za Katyń.
    Osobiście nie pochwalam tego.
    Kiedy jednak podejmuje się walkę z państwem dla jego obalenia należy się liczyć ze skutkami takiej rewolucyjnej działalności wywrotowej.Mówiąc o Katyniu, ikonie męczeństwa polskiej prawicy,to istotnie należy przyznać,że Rosja Radziecka wymordowała elity wrogiej sobie Polski burżuazyjnej, w liczbie ca 25 tysięcy ofiar,polskich oficerów,zaś szeregowych wypuścili do domów.
    Warto o tym pamiętać.
    Dla lewicy ikoną polskiego męczeństwa było wymordowanie 6 milionów Polaków przez hitlerowców.
    Jak łatwo zauważyć , ktoś tutaj wyraźnie traci zdrowy rozsądek,przyzwoitość i znajomość historii połączoną ze znajomością elementarnej matematyki.
    Ja nawet potrafię zrozumieć, że prawicy jest łatwiej przyswoić sobie wielkość 25 tysięcy aniżeli 6 milionów.
    Każdy ma własną skalę percepcji.
    Osobiście nie mam skłonności do wystawiania komukolwiek etykietek.
    Szufladkowanie i umieszczanie ludzi w kastach hierarchii społecznej przypisywane jest raczej ludom wschodnioazjatyckim a nie mającym aspiracje do kultury śródziemnomorskiej członkom prawych i solidarnych.
    Nie interesuje mnie także skala pańskiego rozgarnięcia,co niezwykle sugestywnie Pan podnosi.
    Jego miarę stanowią pańskie posty z ambicjami bez pokrycia.
    Oceniając poziom intelektualny polskich polityków, to istotnie przyznać należy, że Korwin-Mikke jest niezwykle barwną perełką naszego dna politycznego.
    Cieszy mnie ogromnie, iż dopuszcza Pan możliwość polemiki z mej strony.
    Bawi mnie natomiast supozycja, że jak będziemy stosownie siedzieć na nabiale,to być może coś się z tego wykluje, być może u Pana, ale nie u mnie.
    Ja, okres opierzania się już dawno przeszedłem.
    No i pamiętaj Józek,nie daruję ci tej nocy…sylwestrowej…

    Wariatkę, bardzo cenioną przeze mnie, nurtują wątpliwości dlaczego baćko Stalin puścil wolno do domów,szeregowych polskich sołdatów,a kadrze zrobił kęsim.
    Tło tych decyzji jest oczywiste.
    Szeregowi żołnierze wywodzili się zazwyczaj z biednego chłopstwa i byli naturalnym sojusznikiem klasowym Związku Radzieckiego.
    Natomiast inteligencja II RP wywodziła się z elit burżuazyjnych,posiadaczy ziemskich i właścicieli innych form kapitału.
    Te tzw.elity były przeciwnikiem klasowym w walce z Rosją.
    Do tego stopnia, że mimo nalegań Rosji nie potrafiły wspólnie stanąć do wojny obronnej przeciw hitleryzmowi.
    Ustawiły się wyraźnie i jednoznacznie na antyrosyjskich pozycjach.
    Prowadziło to w prostej linii do klęski z Niemcami a w dalszej kolejności do przegranej z Rosją Radziecką.
    Dzisiaj analogicznie polska prawica ustawia się antyniemiecko i antyrosyjsko,co świadczy nie tylko o braku wyobraźni politycznej ale również o głupocie politycznej,bowiem dwa razy nie wchodzi się do tej samej wody.
    W rezultacie nieodpowiedzialnej polityki prawicy w 1939 r nie potrafiła obronić ona swej Ojczyzny porzucając ją wraz z Polskim narodem na łaskę i niełaskę Niemiec i Rosji.
    Uciekali jak niepyszni z kraju.
    I to mają być prawicowi patrioci?
    Bądźmy poważni!
    To taki przykład dają elity swemu ludowi?
    Zapowiadali butnie, że nie oddadzą nawet guzika a oddali wszystkie garnitury ,nie tylko swoje.
    Te elity nie sprawdziły się idąc następnie walczyć o cudzą sprawę”Za wolność waszą i naszą” kiedy Ojczyzna jęczała pod okupacją.
    Dla Ojczyzny ratowania nie zrobili nic.
    Kazano im wystawiać własne życie w interesie francuskim i brytyjskim.
    A przecie …z ziemi włoskiej do Polski…dla Ojczyzny ratowania rzucim się przez morze.
    Nic z tych rzeczy, silni w gębie, zwarci przy kielichu i gotowi do ucieczki za granicę.
    Ojczyznę swą przegrali w karty na Rivierze.
    A cmentarz wystawiono im na Monte Cassino.
    Historia polskiego poświęcenia się,
    braku odpowiedzialności i głupoty politycznej.
    Obawiam się, że te elity nie najlepiej wróżyły nowej Polsce.
    To ich reprezentanci wywołali w Polsce powstanie warszawskie skazując setki tysięcy młodych ludzi na nikomu niepotrzebną śmierć,kalectwo i cierpienia.
    Stalin nie był idiotą i nie zamierzał poświęcać krwi swoich sołdatów dla umacniania kapitalizmu w Polsce.
    To oni również po upadku hitleryzmu wywołali wojnę domową mordując ponad 30 tysięcy Polaków.
    W czyim to interesie wywołano ten obłęd polityczno-militarny kiedy losy świata były już przesądzone militarnie i politycznie.
    Działania te świadczą o brak jakichkolwiek predyspozycji polskiej prawicy burżuazyjnej do brania odpowiedzialności za losy Polski.
    Ta prawica sprzeciwiała się uwłaszczaniu robotników i chłopów, najbardziej poszkodowanych przez jaśniepaństwo.
    Jak widać to hrabiostwo pozbyło się na własne życzenie mandatu do sprawowania władzy, ponieważ nie potrafili obronić Polski a także nie umieli jej wyzwolić.
    Posiadali wyłącznie ambicje bez pokrycia.
    Ich udział w wojnie domowej dowodzi, że te elity nie potrafiły się dobrze przysłużyć swojej Ojczyźnie zaślepione prywatą i nienawiścią do własnego ludu.
    Dlatego Stalin,jak przypuszczam, nie miał przesłanek by darzyć miłością polskiej inteligencji.
    Mogę się nawet domyślać, że był bardziej zainteresowany jej cmentarzami w Azji, Afryce i Zachodniej Europie,aniżeli powrotem do Polski, mimo że nie on ich tam posyłał.
    Uważam , że ten krwawy trud żołnierza Polskiego na Zachodzie został bezpowrotnie zmarnowany.
    Tym bardziej, że największą ofiarę ponieśli żołnierze szeregowi a nie burżuazyjna kadra oficerska, bowiem jak ogólnie wiadomo najdzielniej bija króle a najgęściej giną chłopy.
    Ponadto dobrze jest zauważyć, że polską inteligencję II RP wycięli nie tylko Rosjanie ale i Niemcy, wykorzystując znany batalion oprawców Nachtigall i obozy koncentracyjne.
    Intencje, można domniemywać, zarówno Hitlera jak i Stalina wynikały z tych samych przesłanek, jedynie skala nieporównywanie różna.
    Zatem rozpaczanie z powodu róż kiedy płonęły lasy, jest sądzę, raczej typowym dla piromanów.
    Odgrzewanie tego wielce nieświeżego dania,służy wyłącznie odbudowie utraconej pozycji przez burżuazję,drogą dyskredytowania wszystkiego co komunistyczne czyli związane z ludem.
    W Polsce sytuacja jest dość złożona, dlatego że nasz ludek jest relatywnie nieźle wykształconym i zaczyna rozumieć zwodnicze, syrenie pienia.
    Co zaś do zastępowania inteligencji agentami,to bardzo wyraźnie to zjawisko występowało i występuje w USA,które nagminnie pozyskują inteligencję wykształconą w innych krajach.
    Żeby nie być gołosłownym posłużę się nazwiskami:gen Kaługin,kmdr Artamonow,płk Czempiński,płk Kukliński,mjr Pawłowski i wielu innych.
    A co z lewicową inteligencją w USA zrobił Mac Carthy?
    Nie rozumiem skąd te niepokoje o czerwone elity ze szkół KC PZPR.
    A USA to nie ma elitarnych uczelni kształcących pod potrzeby rządu?
    Dobrze jest umieć zachować dystans wobec wszystkiego co nas otacza,by nie stracić przyzwoitości i dobrego imienia.
    Opluskwianie własnej Ojczyzny do najbardziej eleganckich i elitarnych zachowań nie należą.
    Życzę pięknych i kolorowych snów o Kopciuszku realizującym swe marzenia w upojną,sylwestrową noc.
    Z należnymi pokłonami obywatelce wielkiego świata,Lizak-wieśniak.
    P.S.
    Ponadto powiem Pani, czego bardzo nie chciałem uczynić.
    Ja przysięgę składałem na wierność Polsce.
    A Pani może zechce nam przypomnieć ,ponieważ nie wszyscy mogą pamiętać…
    To nas w zasadniczy sposób polaryzuje i czyni Pani poczucie patriotyzmu jakby mało przekonywającym.
    No i na wszelki wypadek uprzedzająco zwrócę uwagę, że nie wypada porównywać się z Pułaskim i Kościuszką, ponieważ oni przed wyjazdem coś jeszcze zrobili dla tej Polski.

  85. toja pisze:

    2007-12-28 o godz. 17:28
    Do życzeń noworocznych proszę dołączyć :
    1.Aby nigdy stan wojenny nie zakłócał nam normalnego życia
    2.Aby nigdy nie narodził się ktoś pokroju Stalina
    3.Aby w 2008 r. policja była ważniejsza niż złodzieje i cwaniaki
    4.Aby w 2008 r. rząd zajął się rządzeniem a nie politykierstwem
    5.Aby sądy sądziły a nie politykowały
    6.Aby Trybunał Konstytucyjny zajął się Konstytucją
    7.Aby media prywatne były niezależne od polityki
    8.Aby słowo wolność znaczyło wolność

    Zacytujmy z utworu „Modlitwa” Juliana Tuwima:


    Ziemi gdy z martwych sie obudzi
    I brzask wolnosci ja ozloci,
    Daj rzady madrych, dobrych ludzi,
    Mocnych w modrosci i dobroci.

    Pysznych pokora niech uzbroi,
    Pokornym gniewnej dumy przydaj,
    Poucz nas ze pod niebem Twoim,
    >.
    Puszacym sie, nadymajacym
    Strac z glowy ich korone glupia,
    A warczacemu wielkorzadcy
    Na biurku postac czaszke trupia.

    Lecz nade wszystko – slowom naszym
    Zmienionym chytrze przez kretaczy,
    Jedynosc przywroc i prawdziwosc:
    Niech prawo zawsze prawo znaczy,
    a sprawiedliwosc sprawiedliwosc.

    Niech wiecej Twego brzmi imienia
    W uczynkach ludzkich niz w ich piesni,
    Glupcom odejmij dar marzenia,
    A sny szlachetnych ucielesnij.

  86. Wczoraj skończyłem ,,Codziennik”. Nie żałuję, że dopiero teraz. Z dystansu widać nieraz lepiej. Mógł Pan śmiało zatytułować go Dziennikiem. Nic mu nie brakuje.
    Zyczę Panu i Jego Bliskim, aby nadchodzący rok nie był gorszy od mijającego.
    P.S.
    Zyczeń świątecznych nie składałem. Ostatecznie to nie były Pańskie urodziny.

  87. Feliks Stychowski napisał:

    2007-12-30 o godz. 12:34

    „Jezeli to jest jeszcze mozliwe, prosze dotrzec do zdjec sylwetki Jozefa Cyrankiewicza (Icka Cymermana), ktore dokonane zostaly zaraz po wyjsciu JC/IC z obozu koncentracyjnego i porownac je ze zdjeciami ogolnie znanymi innych wiezni obozow, ktorzy cudem przezyli. Zrozumie Blogowicz – byc moze – dlaczego czlowiekowi latwo przychodzi przejsc od palca do calej reki.”

    Panie Feliksie, czy mógłby Pan podać źródło, z którego zaczerpnął Pan poprzednie nazwisko Józefa Cyrankiewicza, brzmiące żydowsko? Rzuciloby to nowe światło na genealogię wybitnego komunisty (przed wojną socjalisty), jednego z twórców PZPR-u.

    Pzdr, TJ

  88. Gospodarzowi i Blogowiczom szczęśliwego Nowego Roku 2008
    życzę, Teresa

  89. Skladam wszsytkim zyczenia Wszelkiej pomyslnosci w Nowym Roku !

    Jacobsky

  90. Niektore wypowiedzi:

    Pomyliles Pan nieco blogi bo Leszek Miller blog latwo znalezc i tam mozna takie rafmazony i wypociny polityczne wypisywac i to beda tacy co i Pana uswiadomia nieco.Polecam lekture wspomnianego blogu.Widze klopoty masz Pan ze zrozumieniem aluzji i podtesktow szacownego Pana Daniela.No coz.Sadze ze czas zagoji rany i wyleczy Pana z zwierzecej niecheci do okreslonych osob i okreslonym sswiatopogladem. Bynajmniej Radio Maryja Panu nie pomoze a racze poglebi kryzys.
    a moze w trakie koledowania dal sie pan zwiesc na manowce ?
    ***
    Po co komu potrzebne powyzsze zlosciwosci?
    Czy w Polsce naprawde nie mozna bez nich zyc?
    Zgryzliwosc i zolc nie rozwiazuje niczego. Prowadzi do konfliktow i wojen domowych a nie do kostruktywnej i dzialalnosci.

    “Oszołomstwo” wiary jest jeszcze zrozumiale, ale antysemityzm i brednie nt. pochodzenia już są nie wybaczalne. zwłaszcza na takim Blogu i w takim ja tu towarzystwie.

    Nienawisc pomaga zakomleksionym ludziom w przywracaniu rownowagi psychicznej. W ich odczuciu jest to pozadane.

  91. Feliks Stychowski napisał:

    2007-12-30 o godz. 12:34

    “Jezeli to jest jeszcze mozliwe, prosze dotrzec do zdjec sylwetki Jozefa Cyrankiewicza (Icka Cymermana),
    Panie Feliksie, czy mógłby Pan podać źródło, z którego zaczerpnął Pan poprzednie nazwisko Józefa Cyrankiewicza, brzmiące żydowsko? Rzuciloby to nowe światło na genealogię wybitnego komunisty (przed wojną socjalisty), jednego z twórców PZPR-u.

    Pzdr, TJ

    Lat temu 35 slyszalem opinie ze nawet Papiez jest Zydem. Jak widac Zydow, jak sie chce, mozna znalezc wszedzie. Trzeba tylko chciec.

  92. Lizak 14;02 – Dzięki. Za całokształt.

  93. Lizak!
    Jesli w itocie Pan tak mysli jak Pan pisze, to zmieniam swoja ocene Pana i za swe moje krzywdzace uwagi przepraszam.Czasami jest ze ludzie wyrazaja swe mysli w sposob, ktory daje mozliwosc blednej interpretacji.To jest cecha induwidualnosci tych ponad przecietnosc.
    Pomyslnosci w Nowym 2008 Roku i oby wiecej takich blogowiczy bylo wsrod nas .
    Z wyrazami szacunku

  94. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Michrich/TJ

    Po wpisie Boboli 29.12., godz. 22:53 do alcybiadesa, Wodnik53 30.12., godz. 12:35 wystosowal petycje/wniosek. Jak Michrich/TJ mysli, skad u W.53 wziela sie potrzeba do pisania radykalnej petycji/wniosku? Oczywiscie W.53 wiedzial, Michrich/TJ nie. Wissen ist Macht. Nichtwissen macht nichts. Co prawda nie wiem gdzie W.53 dopatruje sie u Boboli antysemityzmu ale to jest inny przypadek, widocznie ten sznyt tak ma. Mysle, ze gloria i chwala znanego nam do tej pory Realnego Komunizmu w zadnym z w/w przypadkach na blasku nie ucierpi – prawda?

    F.S. von/od Diasporski

  95. Panie Danielu
    Uwielbiam czytać Pana blog w Polityce. Ten ostatni był cudowny.Uśmiałem się do łez.
    Jerzy Placek

  96. Brawo Panie Redaktorze!

css.php