Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

3.02.2008
niedziela

Kulawa sztafeta

3 lutego 2008, niedziela,

Od kilku miesięcy Prawo i Sprawiedliwość podpisuje się pod hasłem Aleksandra Kwaśniewskiego „Wybierzmy przyszłość”. Zwłaszcza słychać to teraz, kiedy czas upływa pod znakiem prania brudów po poprzednim rządzie. PiS ma za złe obecnej władzy, zwłaszcza min. Ćwiąkalskiemu, że zamiast zajmować się sprawami poważnymi, konfliktami społecznymi, bezpieczeństwem energetycznym kraju, ochroną zdrowia – bawi się w oglądanie laptopa i komórek ministra Ziobry. To jest argument słaby. Rząd musi mieć uwagę podzielną. Powinna obowiązywać zasada „każdemu według zasług”. Rząd Tuska może zbierać cięgi za kontredans wokół CBA i jej szefa, za Kartę Praw Podstawowych, za przedłużające się negocjacje z celnikami etc. Te cięgi nie zawsze będą zasłużone, ale taki już jest koszt sprawowania władzy.

Natomiast nigdzie nie jest powiedziane, że 21 października wyborcy ogłosili amnestię i abolicję dla rządu Kaczyńskiego – Giertycha – Leppera, dla pp. Kaczmarka i Ziobry, że od tamtego dnia ma obowiązywać hasło lewicy „Wybierzmy przyszłość”. Wszak to właśnie pod kierunkiem braci Kaczyńskich państwo polskie zajęło się rozliczaniem przeszłości bardziej niż kiedykolwiek przedtem. Tylu afer z przeszłości, ile chciał ujawnić PiS i jego rząd, nie zapowiadał nikt. Powstał IPN do rozliczania zbrodni komunistycznych i niegodnych postępków sprzed lat kilkudziesięciu. Służby specjalne, jak WSI, rozwiązywano z powodu zbrodni popełnionych w przeszłości, specjalna komisja u Macierewicza tworzyła raport, który miał ujawnić zbrodnie wywiadu przeciwko narodowi polskiemu, premier Kaczyński dwoił się i troił w demaskowaniu układu, powiązań, sieci, biznesmenów, służb, mediów – wszyscy byliśmy podejrzani z powodu przeszłości, która sięgała II wojny światowej, a nawet wcześniej – do KPP, która obciąża „Gazetę” i „pewne środowiska”, nawet panią sędzię z (nieistniejącego już) sądu lustracyjnego. Np. zdaniem J. Kaczyńskiego media prywatne, zwłaszcza telewizje powstały z najgorszych sił poprzedniego systemu.

Nikt nie był tak zwrócony do tyłu jak premier Kaczyński. IV RP miała być zaprzeczeniem przeszłości, rewersem III RP, jednym wielkim odcięciem się od tego, co było. Bez rozliczenia III RP niemożliwa była definicja IV RP. I teraz ci sami ludzie wzywają do spojrzenia w przyszłość. „My jesteśmy przeszłością” – powiedziała minister Jakubiak w Radiu Zet, mając Platformie za złe grzebanie w przeszłości. Gdyby PiS miało czyste sumienie, rozpamiętywanie przeszłości przez Platformę, nic by mu nie przeszkadzało. Ale kiedy pomyśli się o tym, jak zmieniano obsadę spółek Skarbu Państwa, jaki cyrk wyczyniał minister Ziobro, co zrobiono w sprawie Eureko, jak zawładnięto mediami publicznymi, jak znieważono hurtowo byłych ministrów spraw zagranicznych, jak ośmieszano Polskę za granicą, to trudno o tym wszystkim zapomnieć. Przeszłość powinna być wyjaśniona, żeby pani minister Jakubiak miała rację, mówiąc „My jesteśmy przeszłością” i żeby tak już zostało.

Rzeczywiście, rząd Tuska będzie rozliczany z tego, co zrobi w innych niż rozliczenia dziedzinach – podatki, autostrady, mieszkania, ochrona zdrowia, Euro 2012 itd. itp. Ale nikt nie zwolni ministra Sprawiedliwości od ujawniania nieprawidłowości – od dociekania, kto i jakim prawem zagłuszał pielęgniarki, jakie dziwne przypadki spowodowały zniszczenia laptopa ministra Ziobry, dlaczego używano telefonów komórkowych na karty, które następnie niszczono, dlaczego z państwowego sprzętu usuwano dane, w tym numery telefonów. W normalnym państwie ustępujący urzędnik, także minister, przekazuje swojemu następcy – jak pałeczkę – całą swoją korespondencję służbową, notatki, otrzymane wizytówki, także numery telefonów i sprzęt państwowy. Wszak to jest sztafeta, która biegnie do tego samego celu, jakim jest pomyślność naszego państwa i narodu. Zamiast tego mamy gubienie pałeczki, łamanie jej, chowanie i ukrywanie przed następną zmianą. Nie trudno się domyślić, dlaczego. Podoba mi się twarda postawa min. Ćwiąkalskiego, życzyłbym mu tylko rzadszych występów w telewizji, żeby i pod tym względem różnił się od swojego poprzednika. A przeszłość należy badać, gdyż w niej tkwią nauki na przyszłość.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 97

Dodaj komentarz »
  1. Szanowny Panie Redaktorze! Święte słowa . Nic odjąć nic dodać ! Wyrazy szacunku.

  2. Zgadzam sie w 100%

  3. Szanowny Panie Redaktorze. Wreszcie będę pierwszym dyskutantem. Ma Pan rację. Żadnej litości dla PiS, a już w szczególności dla ministra Ziobro. Mogę w wielu przypadkach dyskutować z wypowiedziami, postępowanim i opiniami Pana Millera, ale z jedną się zgadzam… „panie Ziobro jest pan zerem!” Czas pokazał, że Leszek Miller miał rację. Stu procentową! Piszę to nawet pod rygorem odpowiedzialności karnej. To było zero! I to próbowało nami rządzić!
    Tak samo obrzydzeniem napawa mnie sposób sterowania nawą państwową przez braci JK&LK, tym bardziej, że z racji mojego wieku, doskonale pamiętam Gomułkę i nie widzę różnicy! Oby tylko Polacy to zauważyli, przypomnieli sobie, lub właśnie na zasadzie sztafety (o której tak pięknie Pan pisze) przekazali sobie tą wiedzę. Z tego jasno wynika, że popieranie Tuska jest obecnie jedyną naszą realną szansą. Jeśli nie on to już teraz nikt. I pisze to ktoś nadal należący do SLD! Pozdrawiam Pana i blogowiczów.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Nikt nie był tak zwrócony do tyłu jak premier Kaczyński.”
    Chciałoby się dodać: tyłem do Narodu.

    Na marginesie: piszemy „nietrudno”.

  6. Zacytuję (niedosłownie) Kubę Sienkiewicza: wszyscy śpiewają razem z nami: PRECZ, PRECZ, PRECZ Z PiS-uarami!

  7. Odwracanie kota ogonem to specjalnosc PiS. Od poczatku tak bylo. JK wystawil do wiatru PO, a potem przez 2 lata lamentowal, ze to PO nie chciala tworzyc rzadu. Czarne zawsze dla JK bylo biale i vice versa. Tylko, ze na takie zabiegi daje sie nabrac jedynie to glupsze 20 proc. spoleczenstwa. Miejmy nadzieje, ze i te 20 proc. zmadrzeje.

  8. Nic dodac, nic ujac…ale co mozna teraz zrobic z tym pasztetem??? Mamy jeszcze patrzec na te upiorne podrygi przez kilka lat? Boze, po co nam to (LK) bylo?
    Pozdrowienia

  9. Oceny zawarte w komentarzu pana Daniela podobne do myśli na blogu Adama Szostkiewicza .Wyrażam nadzwyczajne zadowolenie ,że czołowi dziennikarze w Polsce piszący na łamach tygodnika „Polityka ” widzą i piszą z troską o naszym kraju ,a my odbiorcy bedziemy też musieli w swoim bliskim otoczeniu tworzyć drożdze dla wyrwania mentalnego z zamroczenia tzw. IVRP .
    Ekipa Tuska musi wykonywać dobrą pracę a tygodnik ” Polityka ” (czytam od lat 60-tych) również musi wspomagać tą władzę z potrzeby czasu i okoliczności , kiedy na polskim rynku zaistniały niemal wyłącznie marne Tabloidy .
    Panie Danielu ! nie namawiam do tworzenia platformerskiej gazety ,jednak ktoś musi być trzeżwym i mądrym Tu i Teraz .
    Kapitalna szansa dla Polski rozpoczęła się 1.05 2004 roku ,nie możemy My obywatele jej marnować .
    Wydaje się ,ze ekipa Tuska czy chce tego czy nie ,zostanie zmuszona politycznymi okolicznosciami do obnażenia Czynowników parti o nazwie PiS i jeśli będą dowody procesowe – z doprowdzeniem ich przed oblicze Sądu.

  10. Kulawa sztafeta to zbyt delikatnie powiedziane.
    Jest to sztafeta nieudaczników.
    Jej istotą jest przekazywanie pałeczki serwilizmu wobec USA.
    Kosztem ogromnego zadłużenia i biedy realizuje się militarne ambicje harcerzyków.
    Mam nadzieję,że ta katastrofalna dla Polski sztafeta zostanie przerwana.
    Jest to tragiczny bieg ku samounicestwieniu.
    Do komunistów mam tylko jedną pretensję,że nie wykształcili mądrych,realistycznych i rozważnych następców,oddając władzę w kraju średniej wielkości,w centrum Europy stadu durniów,pieniaczy i warchołów.
    Kadry stanowią fundament każdej władzy.
    Jest czas niszczenia i czas budowania.
    Z tej pierwszej epoki solidarnościowej ciągle nie możemy się wydostać.
    Ponad ćwierć wieku permanentnego szarpania się i poszukiwania czarownic,to wystarczająco dużo by zrujnować każdy kraj.Upadek lewicy źle wróży dalszej perspektywie naszej Ojczyzny.
    Brak ścierania się różnych wizji rozwoju sprowadzi życie polityczne na manowce.
    Ich wymiarem będą bzdury jakimi karmić zamierzają elity swoje społeczeństwo,by odwrócić uwagę od kontynuacji polityki przewłaszczania i przekrętów.
    Pewnego rodzaju nadzieję rodzi nowa jakość pojawiająca się w związkach zawodowych oderwanych od burżuazyjnego schematu podporządkowania.
    Jest to zaledwie pierwszy skowronek dający nadzieje na bardziej twórcze relacje władzy i robotniczych mas.
    Jest bardzo ciekawym obłudne zatroskanie wszystkich sił prawicowych stanem naszego budżetu, do którego nota bene oni doprowadzili poprzez politykę ciągłych świadczeń budżetowych na rzecz pracodawców.Nie ma natomiast ani słowa o powiększaniu budżetu drogą rozwoju gospodarczego.Liberalną idee fix stało się systemowe cięcie budżetu zarówno w zakresie wydatków dla sfery socjalnej,jaki cięcia przychodów od sfery kapitałowej.
    Taka polityka ograniczania możliwości budżetowych prowadzi do redukowania wpływów państwa na kształtowanie rynku i zachodzące na nim negatywne procesy gospodarcze.
    W ten sposób oddaje się faktyczne sprawowanie władzy ośrodkom nam obcym.
    Smutne to ale boleśnie prawdziwe.
    Stajemy się stopniowo wyrobnikami we własnych kraju.
    Zresztą taką wizję przed nami roztoczył jednoznacznie pan Balcerowicz.
    A pan Kwaśniewski jeszcze dzisiaj nie może się oderwać od globalistycznych koncepcji ,które konsekwentnie przyswaja sobie w Davos.
    Idea globalizmu już dawno straciła swoją świeżość i atrakcyjność,ale rzecz zrozumiała,nie dla naszych neoliberalistów i militarystów.
    Polska polityka ciągle zasadza się na chorobliwym antykomunizmie,w imię którego jesteśmy gotowi zapłacić każdą cenę za nierealne imperialne miraże ludzi owładniętych wielkomocarstwowym kształtem katolickiej Polski.
    Nie potrafimy zabezpieczyć wolności własnemu narodowi,wyrażającemu się w uwolnieniu od biedy,chorób i głodu.
    Nie potrafimy dać narodowi wolności szans i wyboru.
    Staramy się oszołomić suwerena kapitalistyczną wizją wolności,której nigdy on nie osiągnie.
    Dlatego powiedzieć wypada jasno, że jest to nieuczciwa polityka oparta na niesprawiedliwości społecznej,a także niesprawiedliwości indywidualnej dla połowy narodu.
    Obawiam się, że taka władza nigdy nie będzie mogła uzyskać szeroko rozumianej akceptacji, której nie można utożsamiać z wąsko rozumianą manipulacją wyborczą.
    By tak się nie stało władza musi zacząć rozwiązywać problemy podmiotu,któremu ma służyć,a nie drobiazgi związane z własnym sztafażem.

  11. Należy obawiać się tylko jednego.Aby konieczne rozliczenie IV RP nie przysłoniło rzeczy ważnych i nie było usprawiedliwieniem.

  12. Ma pan racje, PiS obawia sie kompromitacji, dlatego ta reakcja defensywna. Nie bylo przekazania paleczki, bo PiS nie uznaje nikogo godniejszego siebie do rzadzenia Polska. Oni sa ponad, sa nietykalni, nieomylni, nieskazitelni. Teraz przyszedl czas sprawdzania. Paleczka widac smierdzaca, sorry.

  13. Panie Danielu!
    Kolejny raz jakze trafna ocena sytuacji i osob za tzm stojacych.
    Trudno jest oprzeci sie wrazeniu, ze uszczuplona swoimi intelektualnymi indywidualnosciami PiS posuwa sie ( nie pierwszy raz ) do plagiatu hasel ideii wszystkiego ukierunkowanego na tania propagande pod publiczke.To daje przejsciowo wzrost sympatii spolecznych i niby zaufania spolecznego, ale w tym ze samym momencie otrzymuja konttre w postaci dosc kompromitujacych informacji o zaklocaniu falami elektromagnetycznymi komorek pielegniarek, spejalne lamanie komputerow z Ziobrolandu, utarczki wokol osoby Macierewicza, ktory wiecej wie niz mowi a to co mowi to lanie wody i kolejne przy okazji dekonspirowanie tego co powinno byc tajne spec. znaczenia.
    Ostatnia debata telewizyjna Pan Chlebowskiego z Panem Kurskim dobitniej pokazala, ze PiS wszelkimi mozliwywmi chwytami stara sie dyskredytowac dzialania Rzadu i Premiera Tuska.W doskonalym, swietle stawia sie Ministra Spraw Zagranicznych, ktory niejako jako posluszny czloneki Rady Ministrow, uwazajacy Prezydenta RP za Prezydneta dostosowuje sie do polecen i wezwan tym samym aktorsko i irytujaco prosto kompromituje osobe Prezydenta i Anny Fotyga. Czyni to doskonale i z usmiechem na twarzy, przy czym w trakcie swoich wizyt zagranicznych dziwnym trafem szybko zapomina o cennych wskazowkach i poleceniach uslyszanych w Palacu Namiestnikowskim.Brawo Radoslawie Sikorski- robi to Pan z klasa.
    Tak przy okazji przypomne tym, co to tak gloryfikuja Kaczynskich. Nie ktor inny jak Prezydent KAczynski i Pani Fotyga podczas bodaj ostatniej oficjalnej wizyty w USA potraktowali kwestiie zwolnienia Polski z rezimu wizowego jako temat wart pominiecia.Dano do zrozumienia , ze Polsce wlasciwie nie zalezy na kwestii wiz obecnie i nie jest to temat pierwszoplanowy.
    Nie pierwszy raz Kaczynscy i PiS cudze pozytywne przypisuje sobie niby swojemu autorstwu, swoim osiagnieciom. Plagiat przy otwartej kurtynie.
    Postepuje kompromitacja za kompromitacja, tylko ze spoleczenstwo znowu poddaje sie temu i zaczyna ponownie wierzyc w ten obled.
    Poglebua sie kryzys polityczny i nie widze szans w najblizsze 12 miesiecy na uksztaltowanie sie normalne sytuacji, chyba ze przed czasem rozpisane zostana prezydenckie wybory w Polsce, co byloby calkiem wskazanym. Tylko kto sie tym zajmie?

  14. Jak zwykle Pan Redaktor trafia w sedno. Ten rząd ma wiele do posprzątania po poprzednim. Nie przekonują mnie zapewnienia posła Gosiewskiego i pozostałych heroldów PiSowskich, że sprawa laptopów i telefonów, podsłuchów i zagłuszania telefonów, a także wyniesienie tajnych akt do pałacu prezydenckiego przez mec. Olszewskiego to tematy zastępcze, bo to jest niespotykany skandal i niewątpliwa próba zacierania śladów działalności niezgodnej z prawem. To próba ukrycia śladów własnych działań na szkodę państwa i społeczeństwa. Wyjaśnienie tych spraw jest potrzebą chwili i nie można od tego odstąpić. Trzeba wyciągnąć na światło dzienne całą podłość i brzydotę tej ekipy, aby już nigdy nie dostali do rąk władzy. Oni powinni zostać ośmieszeni, pokazani w całej krasie i osądzeni przez sądy za całokształt.
    Zresztą oni sami siebie nie szanują.
    Do komisji, badającej sprawę nacisków PiS zgłasza w miejsce posła Macierewicza, posła Kurskiego…
    Poseł Gosiewski oświadcza przed kamerami: jaka komisja, taki kandydat! Nic dodać, nic ująć.

  15. Witam,
    muszę powiedzieć, że czytam od pewnego czasu Pana blog i treści na nim prezentowane w ogromnej większości są odzwierciedleniem moich poglądów. Co do laptopa i komórek – jest to nie do przyjęcia. Osoba Ministra Sprawiedliwości, jednego z najważniejszych stanowisk w państwie niszczy, bądź wydaje polecenie by zniszczyć służbowy sprzęt. Już sam fakt, bez podawania jakichkolwiek wyjaśnień jest szokujący i zastanawiający. Nasuwa się tylko jedno – Pan Ziobro miał coś do ukrycia, bo cóż by innego mogło skłonić do takiego kroku. Co jeszcze bardziej mnie rozśmieszyło, to ‚ślamazarne’ tłumaczenie się byłego Ministra, który obracał całą sprawę w żart. Sprawa powinna być zbadana, może uda się odczytać dane z dysków i poznać prawdę.

    Co do Pana pierwszego pytania, jakie jest moje stanowiska nt. żądań płacowych wymienionych grup zawodowych. Otóż rząd nie powinien szybko ulegać. Ludzie usłyszeli o „Irlandii”, do władzy doszła nowa partia, słyszą o dobrej koniunkturze gospodarczej, niskim bezrobociu – też chcą na tym zyskać i próbują wywrzeć presję na rządzie. To poważny problem, tym bardziej, że coraz więcej grup upomina się o swoje. Jednak osobiście starałbym się wstrzymać od większych podwyżek, gdyż ich udzielenie doprowadzi do roztrwonienia napływających do budżetu środków (może pobudzi konsumpcję wewnętrzną, ale ona i tak napędza na razie nasza gospodarkę). Najistotniejszym według mnie zadaniem na dzień dzisiejszy jest sprawa NFZ, trzeba porządnej reformy systemu świadczeń zdrowotnych, wprowadzić zdrową konkurencję, prywatyzację. Bez tego nie ma szans na poprawę finansową lekarzy, a powiedzmy sobie szczerze: Nie ma czegoś takiego jak darmowa służba zdrowia, każdy z nas za nią płaci, a pieniądze, jakoś, gdzieś się gubią. Co więcej i tak wydajemy na dodatkowe leczenia – choćby stomatolog.

    Pozdrawiam

  16. Szanowny Panie Danielu,

    Zadziwia mnie Pański optymizm w kwestii nauk wyciąganych z historii. Wszak cała historia Polski to przykład na to, że nie uczymi się niczego z tego co w przeszłości się działo i wciąż powtarzamy te same błędy.

    Wątpię, aby obecny rząd i Sejm to zmienił.

    Pozdrawiam wszystkich,

    Intel-e-gent

    Lewy Sierpowy

    http://zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl

  17. Drogi Panie Redaktorze,

    poruszył Pan bardzo ważny problem politycznej sztafety.
    Obserwuję to zjawisko od wielu lat w Niemczech!
    Jakże, różni się styl i jakość od polskiej sceny politycznej.
    Kohl, Schroeder, Merkel – inne rządy, inne sojusze, ale wszystkie starają się działać dla dobra kraju.
    Afer oczywiście nie brakowało! To też nie są świętoszki!
    Wypada w tym miejscu wspomnieć aferę Barschel`a, który podsłuchiwał swego konkurenta Engholm`a. Ten ponoć o tym nie wiedział! Ale, kiedy wydawało się, że to właśnie Engholm zostanie kanclerzem Niemiec, udowodniono mu prawie, że wiedział iż jest podsłuchiwany.
    Engholm wycofał się z polityki.
    Barschel popełnił samobójstwo!
    Czekam, na ten moment kiedy polscy politycy będą mieli tyle odpowiedzialności cywilnej!
    Nie! Nie oczekuję wyjścia Barschel`a!
    Ale, droga Engholm`a dla większośći polskich polityków byłaby jak najbardziej wskazująca!
    Wtedy było by pewnym, że na polskiej scenie politycznej nie ukażą się nigdy więcej tacy ludzie jak JK i jego brat, minister Zero jego kumpel Kurski i wielu, wielu innych, którzy się do sztafety nie nadają.

  18. Jezusie nazarenski! Znowuz cwiakanie (jak nie kfaki) albo szczekania na karawane…
    Karawana doczlapie gdzie trzeba. Z czasem.

    Czy rzeczywiscie nie moznaby wybiedz nie co w przyszlosc?

  19. Poywole sobie jednak na dosc obszerny poglad na obecna sytyuacje.
    Nostalgia niejednokrotnie przyprawia nas w depresyjna chec oderwania sie od otaczajacej rzeczywistosci i ochote powrotu na chwile do czegos, co tak mile i chetnie wspominamy
    Byly onegdaj w PRL-u audycje dla mlzodziezy o tym, jak to „niewidzialna reka” pomaga ludziom chorym,gdzies na gospodarstwie.Widze oczyma wspomnien ten zapal mlodych ludzi niosacych pomoc potrzebujacym.
    Czyz nie bylo to czyste,wolne od ideologicznych wplywow, spontaniczne, wychowawcze i w pewnym stopniu sterujace.Nie bez znaczenia wracam do tego – dosc lapidarnego – przykladu,z tego okresu czasu i staram sie przeniesc pewna idee na podworko codziennosci.
    Siegajac 1989 roku i pamietnych pierwszych wolnych wyborow do Sejmu jeszcze w PRL-u, dostrzegam efekt dzialania jakiejs „niewidzialnej reki”, ktora poprowadzila wyborcow i wybieranych ku nowemu stylowi myslenia, wartosciowania, oceniania i analizowania, wnioskowania i wreszcie decydowania. Wolne od centralizmu, podporzadkowania partyjnym zadaniom.
    Nie chce wraca dom podloza i zrodel pocztkow mniej lub bardziej szczytnych chwil nowej wolnej Polski.Zwracam uwage na to, na ile wlasnie objawila sie spontanicznosc, autentyczna wola zmian, pelnej wolnosci, optymizm i radosc.
    Czyz juz zapomnielismy entuzjazm milionow Polakow w kraju i poza jego granicami, ze to wlasnie teraz, z ich woli, z ich udzialem tworzy sie nowa historia nowej wolnej Polski, ze przezywamy drugie jakby wyzwolenie od pamietnego w 1945 roku.
    Wyglada to ogromnie budujaca, optymistycznie.Wszyscy jestesmy dumni i widzimy ze swiat docenia to co sie dzieje.W cieniu tego stoi owa „niewidzialna reka”, w cieniu tego stoi osoba Jana Pawla II-go, ktory obudzil w Polakach smialosc, nadzieje, mozliwosc jednomyslnego i wspolnego ponad podzialami dzialnia, dyscyplinujacego niczym wytrawny trener.
    Oczywistym jest wielosc pogladow, idei, form dostrzegania.Wiadomym jest, ze wszedzie i zawsze wystepuje starcie w czyms sobie przeciwstawnych formacji, grup ideowych.Z pomoca tej „niewidzialnej reki” rozwiazuje sie coraz to nowe problemy, wychodzi sie na spotkanie nowym wyzwaniom, nowym potrzebom, oczekiwaniom a niejednokrotnie i zadaniom ludzie szczegolnie czujacych sie pominietymi,zapomnianymi i pokrzywdzonymi.
    „Niewidzialna reka” trzymala puls ognisk zapalnych na tyle, by wiecej ani jednak kropla niewinnej krwi sie nie polala, aby rozsadek i sprawiedliwosc swietowala.”Niewidzialna rek” byla biegunem rozladowujacym nnapiecia.
    Jakze jednak wszystko sie pozmienialo za minione chocby dwa lata.Odnosze wrazenie, ze juz nie ma zadnej „niewidzialnej reki”.Spienily sie fale czlowieczenskiej nienawisci, podlosci, cynizmu, cwaniactwa, krotkowzrocznosci,chamstwa.Ponownie czlowiek stal sie czlowiekowi wilkiem.Miejsce taktu, kultury dyplomacji zajmuje chamstwo, pieniactwo, wulgaryzm. Mowi sie o Prawie, a dziala sie obok lub ponad prawem. Mowi sie o Sprawiedliwosci , a rozrusza sie ja tam, gdzie ona jeszcze sladowo istnieje. Mowi sie om istnieniu platformy dla i miedzy obywatelami, a tu okazuje sie znowu podzial na rownych i rowniejszych.Mowi sie o sprawiedliwych wsrod narodow swiata, a wskrzesza sie nacjonalistyczne antagonizmy.Mowi sie o demorkatyzacji zycia a odbudowuje sie ten wyzyskowy kapitalizm, gdzie czlowiek rozpatrywany podmiotowo i przedmiotowo to dwie rozne „rzeczy”, ktorymi mozna manipulowac.
    Czy aby Polska rzeczywiscie jest wspolnym Polakow domem?Czy Polacy zasluzyli sobie na ten cyrk, ktory swoimi klaunami nie bawi a raczej do rozpaczy doprowadza!
    Gdziez jest ta „niewidzialna reka”?Zauwazam spojnosc znikniecia owej „niewidzialnmej reki” z odejsciem Jana Pawla II-go.
    Wielokroc krytycznie odnosze sie do duchowienstwa kosciola rzymskokatolickiego w Polsce, ktore stara sie byc ponad prawem lub stara sie podporzadkowywac prawa swieckie swoim celom, to postac wspomnainego Jana Pawla II-go byla jest i pozostanie szczegolna.
    I znowu – byc moze malo taktycznie – uzyje porownania do trenerow pilkarskich.Dobry terener to skonsolidowana druzyna,dobre wyniki, slawa w swiecie. Po nim przychodzi zlu terener i niewlasciwi ludzie w federacji.Druzyna sie konczy, wynikow nie ma, zaczynaja sie konflikty, znikamy w swiecie.
    Kazdy z blogowiczy chyba bez trudu moze dokonac adaptacji interpretacji tego co napisalem do dnia dzisiejszego.Nadchodzi dziwna niemoc, niechec,obojetnosc . Czyzby koniec tej wielkiej wolnej Polski?

  20. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    DP pisze:

    „ Powstał IPN do rozliczania zbrodni komunistycznych i niegodnych postępków sprzed lat kilkudziesięciu.”

    Szanowny Gospodarzu, ciezko jest tlumaczyc (dzisiaj) mlodemu pokoleniu Polakow, dlaczego jestesmy i co robimy w Iraku. A trzeba, bo takie jest zapotrzebowanie chwili – prawda? Najlepiej jest rozpoczac od genezy, powstaje wtedy swego rodzaju „Logiczny Ciag”. Wlosi za czasow Benito Mussoliniego zapomnieli w „karnawalowym amoku”, ze „Wszystkie Drogi Prowadza Do Rzymu” i zaryli w piaskach Abisyni. Natomiast w Polsce za czasow „karnawalowago amoku” Aleksandra Kwasniewskiego obojetnie w jakim kierunku by sie nie szlo, odpowiedz byla jedna: „Nieszkodzi, ziemia jest okragla”.

    F.S. von/od Diasporski

  21. Jak mawia polskie przysłowie „każdy mierzy swoją miarą”. W tym kontekście wszystkie zarzuty PiS pod adresem PO mają swoje folklorystyczne uzasadnienie…

  22. Gospodarzu,

    Nie uczmy sie na bledach z przeszlosci, natomiast uczmy sie na unwersytetach dla przyszlosci.

    Przypominam, wyciaganie trupow z grobow, produkuje NEP panie, i komu to jest potrzebne? brak tematow to mnie tak wyglada, a szkoda? no i poziom zenujacy? gorszy od magla!

  23. Czolowy dzialacz lewicy Oleksy pelniac funkcje premiera do lutego 1996 powoluje na stanowisko ambasadora innego czlowieka lewicy Pana Daniela Passenta (ambasador w Chile 92-01 – Wikipedia).
    Ten sam Oleksy wyjawia z rozbrajajaca szczeroscia, ze
    „lewica” ma interesy Polski w dupie (Newsweek).
    Takie sa rodowody naszych medrkowatych moralizatorow i krytykantow.

  24. Nie lubię dyletantów.

    1) Gdyby Pan Ćwiąkalski po mnie obejmował urząd i gdybym miał coś do ukrycia, to nie znalazłby nic – ewentualnie jakiś pogruchotany laptop dla odwrócenia uwagi.

    2) Gdybym obejmował urząd po Panu Ziobrze, to nie ośmieszałbym się konferencjami prasowymi z pogruchotanym laptopem, tylko przygwoździłbym oponenta tym, co z tego laptopa odzyskałem.

    Nie lubię dyletantów.

  25. Święte słowa Jarosława Kaczyńskiego – kto nie potrafi – powinien odejść z polityki na zawsze [nie całkiem dosłowne ale sens ten sam] Z tymi słowami na ustach powinien on zaczynac kazdy dzień i każdy dzień kończyć. Najlepszy efekt uzyska patrząc sobie w twarz w czasie porannej toalety i przed wieczornym lulu.Bo przecież bardziej trafnych słów do siebie nikt niż on sam nie nie mógłby wypowiedzieć.Naród z upływem czasu wybaczy mu,że coraz częściej gada sam do siebie, a i współczesna medycyna tez mu zapewne złagodzi powyborcze cierpienia.Wyrazy szacunku dla Pani Jakubiak za publiczne ujawnienie oczywistej oczywistości – „my jesteśmy już przeszłością”.

  26. Panie Danielu Kochany,

    trochę mnie dziwi Pańskie zdziwienie:
    – że PiSowi tak bardzo do twarzy w migdałowym nimbie męczeństwa,
    – że tak głośno mówi o sobie jako o ofierze pokornej i czystej, jaką na Ołtarzu Ojczyzny złożył wrzucając kartkę do urny kapłan najwyższy Melchizedek
    – że prześladowany przejrzał na oczy i nawołuje do odecinania przeszłości grubą kreską, przy czym do tej zakłamanej misji upoważnili Kaczyńskiego posłowie poprzedniej kadencji skracając kadencję i darowując tę karę, jaką nałożyć chciała PKW
    – że rozlicza i bawi się rozliczeniami, że w szprychy sypie kuwetkowy żwir
    – że najbardziej cieszy go burzenie cudzych zamków z piasku
    Przecież zemsta jest rozkoszą bogów, a wyobrażenie liderów jest jakie jest. A że mała ? Że płytka ? To nie ważne. Naprawdę ważne jest to, że jest polska. Najbardziej polska na świecie.

  27. Pańskie spostrzeżenia przekazywane nam na blogu dodają otuchy. Istnieje inny świat, gdzie refleksja, dystans oraz trzeżwość oceny bieżących wydarzeń, tak kontrastuje z miałkością codziennej papki dziennikarskiej zmielonej z POPiSami polityków. Ma Pan niewyczerpalne żródła zaskakiwania trafnością obserwacji wydarzeń. Serdecznie pozdrawiam.

  28. Falicz, jak gąbka przesiąknięty do cna metodyką komunistyczną. Podziwiam jak do płuc niemal chwycił haczyk z sowiecką argumentacją: …a u was to murzynów biją….! Szkoda, że nic od siebie.

  29. Do kangura – Uniwersytety dlatego są mądre, bo badają również przeszłość

  30. Rząd Tuska daje się przypierać do ściaby. Szarpie się od jednego konfliktu społecznego do drugiego. PIS usiłuje rozliczać rząd za to wszystko, czego sam nie zrobił (emerytury, Schengen) Chybqa zabrakło w otoczeniu Premiera kogoś o wysokich kwalifikacjach planowania i organizacji pracy. Pomyśleliby nasi rządzący, ustalili realny harmonogram działań legislacyjnych z jednej strony, a pro-społecznych z drugiej. Zamiast dziesiątków konferencji prasowych taki harmonogram podali by do publicznej wiadomości i zajęli jego realizacją. A o tym, co zostało po PIS-ie też by mogli powiedzieć w jednym dobrze udokumentowanym raporcie. Inaczej rząd nie będzie rządził – nie będzie miał czasu.

  31. Przekazywanie pałeczki w sztafetach to polska specjalność i tak w lekkoatletyce mamy wiele sukcesów, a przy zmianie ekip rządzących to żenada, albo szuflady puste, albo potrzebny wytrych, wyjątki były rzadkością. Metodę „sita” szczególnie zastosował PiS tzn. im więcej przeleci tym lepiej, ponieważ dorobek tego rządu to w większości intrygi i „wykręcane numery”, które nie zostały do końca dokręcone. Spektakularne było także przekazywanie urzędu przez kolejnych Prezydentów RP.
    „Dwapik” napisał dzisiaj jak jest to robione w Niemczech i można takie przykłady mnożyć, a nawet mimo wielu zastrzeżeń wobec demokracji w Rosji można zauważyć, że np.: dorobek dyplomatyczny jest szczególnie hołubiony nie wspominając już o doborze kadr.
    Kabareton w wykonaniu polityków PiS to żałosny spektakl, który szkodzi wizerunkowi Polski. Poseł P. Kowal, krytykując politykę zagraniczną koalicji PO i PSL, nie wspominając o kompleksach PiS jednoznacznie określił negatywny, szumny i destrukcyjny wkład swojej partii, a w sumie jej kompleksy. „Zemsta” A. Fredry jest ciągle popularna i żywa. Typowym ugrupowaniem, któremu można przypisać najwięcej przywar z tej komedii i które praktycznie je realizowało i realizuje to silna grupa J. Kaczyńskiego. Adekwatne tytuły dramatu „Zemsta” tj. tego czego dokonał do dzisiaj PiS w polityce zagranicznej to np.: „ Igraszki Papkina, Podstoliny i krasnali”, „Echa czkawek po wizytach zagranicznych”, „Potęga i Strachy na Lachy” itd.
    PS. Patrzmy w przyszłość, pamiętając o dorobku w przeszłości i wykluczajmy to co było złe. Sztuką też jest unikanie przeszkód jakie można napotkać wspinając się na Rysy, a to dopiero nieco poniżej 1/3 wysokości Mount Everestu.

  32. Panie Danielu kochany

    23 % Brytyjczyków uważa, że Churchill nie istniał. Czy myśli Pan, że za jakiś czas i Kaczyńscy funkcjonować będą na zasadzie bajki o złym wilku lub czarnej wołgi ? Bardzo proszę o choć cień nadziei

    Pański jak zawsze
    Łukasz

  33. Działalośc ministra Zero Zero musi się kojarzyć z paleniem akt w ministerstwach w 1939 roku, przed wejściem obcych wojsk. Można też przypomnieć sobie palenie ubeckich akt w 89-90. Natomiast niszczenie kart Sim jako żywo przypomina nam tę dzielną blondynkę która potrafiła po morderstwie Pershinga w Zakopanem dopasć jego zwłok, wyciągnąć komórkę i połamać karte. Swoją drogą, czy nie jest to zastanawiające, że żaden z Tabloidów nic o niej nie napisał i nie zrobił jej zdjęcia ? A przycież było to ukrywanie dowodów zbrodni i zacieranie śladów! Dam głowę że na to jest paragraf !
    Jask widać ZZ potrafi się uczyć od mafiosów nie tylko nagrywania.
    A słynna „asystentka do specjalnych poruczeń” ministra zero zero. Dlaczego nikt z Tabloidów nie sprawdził czy rzeczywiście istnieje , nie sfotografował jej i nie zadał kilku prostych pytań ?. A może to ta sama co pracowała u Pershinga ?
    Polskie dziennikarstwo sięgnęło dna, przebiło się przez nie i dalej pogrąża.
    PS. Wydaje mi się ze jądro ciemnosci minionego rezymu znajdowało sie w Ministerstwie Sprawiedliwości, lub na osi miedzy MS i KPRM. ( tam po drodze jest CBA, czyli tajna policja polityczna )

  34. Stronniczość wspaniałych redaktorów GW,Polityyyki,tvn24 jest przerażająca ! ! !
    – 1 Tusk nie ma pieniędzy na podwyżki bo Premier Kaczyński obniżył składki ZUS
    – 2. Podczas rządów PIS-u p.Żakowski nie wiedział ile zarabia Broniarz,teraz kurde … wie.
    – 3. Za strajki lekarzy,celników,górników,nauczycieli odpowiada PIS bo namawiają Ich do tego
    Prezydent Kwaśniewski pijany w Charkowie ;
    sławne światowe gazety piszą ;nic się nie stało to prawdziwy Polak lubi wypić ,
    Palikot pisze o sprawach wyssanych z palca i co robi tvn24- to tylko pytanie , a może…., a gdyby….
    Ani wielce znany red.Passent ani jeszcze sławniejsi Michnik, Miecugov,Olejnik niezauważyli że :
    – Pawlak anulował karę, jaka w wysokości pół miliarda złotych nałożona została na zagadkową firmę J&Sa
    – Pawlak nie spotkał się z żonami górników po prostu olał to
    – Tusk rozważa służby celne podłączyć do MON-u ( ubrać w kamasze )
    – PO zmienia ustawę medialną na wzór A.Jakubowskiej ( „lub czasopisma” a tu „podmioty” )
    – Ukraina skarży się całej Europie że rząd Tuska wybrał Rosje a Ukrainę ” olał”
    – w KGHM-ie odwołano Prezesa i szukają następcy z PO,głośno mówi się że to samo będzie w PKN-ie itd..
    Są to b. ważne informacje , i ta o Broniarzu i o celnikach i o Prezydencie itp. ale nie najważniejsze .
    Czy Kwaśniewski nie może wypić wódki , oczywiście że może się nawet schlać ale na miłość Boską trzeba mówić że jego błąd polega na tym gdzie się schlał.
    Czy to dobrze że Broniarza ( bohater nie z mojej bajki) zarabia tak dużo , oczywiście że źle ale tak dzisiaj jak i dwa lata temu trzeba pisać tylko o niskich zarobkach nauczycieli oraz pielęgniarek górników .
    Trzeba pisać o ” kamaszach ” Dorna i Tuska , także uwidaczniać machloje medialne i Jakubowskiej i partii Tuska po prostu zawsze.
    Trzeba pisać o antysemityzmie ale nie językiem Szoszkiewicza że Polacy to mordercy, bo idąc tym tokiem rozumowania powinniśmy wszystkich Adolfów uważać za morderców tylko dlatego że Hitler miał takie imię
    Obecny styl język , forma i interpretacja faktów przedstawiana przez ww. tak miesza w głowach Polaków ,że na Prezydenta chcą wybrać nieznanego Tymińskiego ,wybierają posłów Leperra,Łyźwińskiego,itp. a także Jaruzelskiego nazywają bohaterem a Kuklińskiego zdrajcą .

  35. pieknie napisane!!! Zgadzam sie w 100%

  36. Do TesTeqa z h. 7.22 – gdyby można było matematycznie, to przyznałbym Ci rację w wysokości 10*100%; niestety; można mieć „tylko” 100% racji i tyle masz. Tylko chcę dodać jeden suplement, otóż to nie jest wyłącznie wina Ćwiąkalskiego, że wszedł na drogę pochyłą prowadzącą go do poziomu Ziobry. Winne są głównie media; one robią sobie zabawki z polityki i polityków i tu święte słowa wygłosił red. Passent, życząc Ćwiąkalskiemu, aby starał się odpuszczać, a co najmniej zmniejszać natrętną obecność w mediach; to się podobno nazywa „zmniejszenie parcia na szkło”.

  37. Jaruta pisze 2008-02-04 o godz. 09:42
    Rząd Tuska daje się przypierać do ściaby. Szarpie się od jednego konfliktu społecznego do drugiego
    jak sam pisałeś – skutki PiSowskich zaniedbań. Ale – jak się okazało, rząd POPSL jakoś daje sobie radę. Ta fala strajków i protestów przejdzie, a tymczasem rząd już wykonuje kroki w dobrym kierunku – EURO2012, drogi, reforma służbyy zdrowia, otwarcie korporacji prawniczych – zobaczymy co będzie dalej. Choć PO, a szczególnie PSL traktuję nieufnie, głosowałem w wyborach na PO dlatego, że przeciw PiS, ale trzymam za nich kciuki, chcę żeby reformy się udały. Mam nadzieję że się uda – rząd ma jeszcze 4 lata, a za dwa lata sprawdzian – wybory samorządowe.

  38. Kochani blogowicze!
    Proponuję aby komentarze nie były dłuższe niż tekst Autora.
    Wtedy jest szansa, że da się to przeczytać w czasie historycznie dostrzegalnym.
    Panie Romanie51PL zwięzłość jest sztuką.
    Może Pan spróbuje?
    Pozdrawiam
    Cristobal

  39. Martyna,9.20

    To historycy robia w skupieniu na emeryturze, sto lat pozniej, a skoro uniwersytety zajmuje sie takimi sprawamy jak piszesz , dlatego produkuja duplomatolkow, politykow przebierancow, i watpliwej masci dziennikarzy.

  40. Żyje na tym świecie już 67 lat założe się o skrzynke dobrego piwa że cała checa z rozliczaniem PiS ucichnie jak wszystko w naszej ojczyźnie. Partire polityczne w naszym kraju tworzą „międzypartyjne towarzystwo różnorakich dywagacji”. Rządzący nic nie potrafią dobrze zdobić i trwa to odkąd sięgam pamięcią
    Pozdrawiam autora blogu i całą resztę.

  41. „z racji mojego wieku, doskonale pamiętam Gomułkę i nie widzę różnicy!”

    Ja z kolei pamiętam lata 80-te, może niedoskonale, i wiem kto był opozycjonistą, a kto tylko udawał. 🙂

  42. Panie Redaktorze,
    Postępowanie PiSu poraża, choć niby rola opozycji wiadoma. Tych panów nie da się ani słuchać ani zrozumieć,a krótka pamięć ich ośmiesza choć sami tego nie dostrzegają. Szkoda tylko, że Tusk zbyt mało korzysta z wystąpień w TVP, że nie wykorzystuje szansy publicznego przedstawienia swoich racji. Jakoś nikt nigdy , nawet dziennikarze, nie wyjaśnił gawiedzi pojęcia cudu gospodarczego i nie przypomniał , że po 3 miesiącach rządzenia nie można spełnić czyichkolwiek oczekiwań finansowych! Tusk wciąż jakby w defensywie … a na pochyłe drzewo wszystkie kozy lezą. Nie widać w nim zdecydowania i chęci do „ustawienia” oszołomów z PiSu czy związków zawodowych. Nie ma dialogu ze społeczeństwem , które tylko wciąż oczekuje podwyżek.Przegrywa pierwszą rundę na własne żądanie. Ustawiony w „narożniku” przyjmuje kolejne ciosy. Nie tak ma wyglądać aktywność szefa rządu.

  43. Ziobro bezczelny jest,

    to się zgadza, ale zniszczenie laptopa ministra wpisuje się w logikę rządów PIS, czyli w walkę z wszechobecnym nieprzyjacielem. Ale Ziobro zerem też nie jest, tylko młodym, arcyambitnym i dość skutecznym politykiem „mianowanym przez Naczelnego młodym wilczkiem PISu”, który musi się wyszumieć, co prawda niekiedy kosztem innych (vide dr G. lub +Blida czy Lepper), bo tak go w PISie nauczono. Ziobro ma więc raczej charakter przepracowanego policjanta z prowincji, któremu powierzono rozwikłanie zagadki na skalę przerastającej jego wyobraźnię.

    wpisy telegraphic observer z „Kaczonady”

    dot. Komentarza do wpisów Nicków: „Lizak” i „Magrud”

    świetnie obnażyłeś ignorancję oraz nie do końca opartą na faktach wiedzę w niektórych komentarzach/postach tych „nicków”. Mi nie starczy cierpliwości na czytanie przydługich i przynudawych wykładów Lizaka, i chyba nawwt raz coś obraźliwego na jeden jego post palnąłem.

    Twoje posty epatują „common sense” i tak trzymaj, choć pewne sprawy bym skrytykował (kwestia obowiązku płacenia podatku i jakie korzyści mają z tego pracodwcy), ale może, jak będą miał więcej czasu

    Ciao a tutti! Belli e Brutti!

  44. -> Harry_potem 02:04

    Piszesz: „Karawana doczłapie gdzie trzeba.”

    W oryginalnej, pierwotnej wersji tego powiedzenia, psy szczekają, a KARAWAN jedzie dalej. Karawana występuje w wersji uwspółcześnionej, skorumpowanej językowo (i znaczeniowo).

    Poza tym, do omawianego tematu bardziej pasuje karawan niż karawana.

  45. # Parę wpisów wcześniej:

    Kochani blogowicze!
    Proponuję aby komentarze nie były dłuższe niż tekst Autora.
    Wtedy jest szansa, że da się to przeczytać w czasie historycznie dostrzegalnym.
    Panie Romanie51PL zwięzłość jest sztuką.
    Może Pan spróbuje?
    Pozdrawiam
    Cristobal
    ;
    Święte słowa!
    Julian Tuwim powiedział kiedyś /cyt. z pamięci/ – to świetny pisarz! Na dziesięciu stronach potrafi przekazać to, co ja w dwóch zdaniach. 🙂

  46. Totalna krytyka od wewnątrz

    Zaintrygował mnie wpis blogowicza będący jedynym tekstem pod „Kulawą sztafetą”,który jest godzien zwrócenia uwagi.
    Zwracają w nim uwagę resentymenty wobec PRL-u i sentymenty wobec „Solidarności”.
    Autor przypisuje sobie prawo nostalgii za pięknymi czasami rewolty solidarnościowej, kiedy jednocześnie wielu ludziom odmawia się prawa nostalgii za czasami PRL-u.
    Jak łatwo spostrzec w tym samym państwie prawa jedni maja prawo a inni go nie mają,co jest nader uczciwym i niezwykle sprawiedliwym na szlachetnej drodze poszukiwania prawdy.
    Z powyższego wynika zdecydowanie, że również prawda posiada klasowy charakter, co znajduje swój wyraz w wierszu Szymańskiego „Inaczej się pisze i inaczej się czyta”.
    Niektórym zwolennikom liberalizmu bardzo się niepodoba „niewidzialna ręka”komunistycznych harcerzy,którzy bezinteresownie pomagali potrzebującym, chorym i staruszkom.
    Jest bardzo niedobrze,że ta szlachetna dziecięca ręka potrafiła dawać,kiedy liberalizm jasno stawia sprawę ,że ma ona odbierać.
    Absurdalna i śmieszna linia obrony zła,dlatego warto na nią zwrocić uwagę.
    Ciekawym spostrzeżeniem jest również , że prawicy zdarza się popadanie w depresję.
    Pozyskane przez nią efekty kwalifikują prawicę do przypadłości zwanej schizofrenią, a może i jeszcze czegoś bardziej zdecydowanego,czego przez grzeczność nie wypada nazwać precyzyjniej.
    Bardzo bawi piękna poetyka tamtych ślicznych czasów natchnionych Duchem Świętym, który zstąpił na tą ziemię,cennymi wskazaniami Ojca Świętego oraz nie mającą zupełnie żadnego znaczenia praktyczną i finansową pomocą CIA.
    Mówimy z ekscytacją o nowym sposobie myślenia,analizowania i decydowania, by w końcu dojść do klapy gospodarczej,bezrobocia i wyobcowania we własnym państwie.
    To doprawdy wspaniały sukces i powód do chwały i dumy.
    Wybory 1989 r były konsekwencją 9 lat strajków antykomunistycznych i chęcią dowalenia czerwonemu,a nie rezultatem pięknych i wzniosłych emocji.
    Za te nieprzemyślane emocje musieliśmy zapłacić zamianą siermiężnego życia na życie bezrobotnego,bezdomnego,głodnego i biednego wyzutego z nominalnych praw własności.
    Nie wiem czy gra warta była świeczki?
    Za abstrakcyjne pojęcia zapłaciliśmy cholernie wysoką cenę w wyrazie materialnym.
    Uważam emocje za bardzo ważną część człowieczeństwa ale nie mogą one dominować nad rachunkiem ekonomicznym.
    Za uwolnienie od centralizmu partyjnego zapłaciliśmy przekrętem całej gospodarki narodowej.
    Niech inne pokolenia ocenią czy warto było.
    A garb ponad 200 miliardowego zadłużenia Polski spowodowanego przez nowe myślenie,nie jest ona w stanie spłacić w przedziale wielu najbliższych generacji Polaków.
    Jedyną nadzieją jest opuszczenie kraju przez wszystkich Polaków i zadłużenie niech sobie spłaca władza ,które je spowodowała.
    Niepoprawna radość i chorobliwy entuzjazm 25% Polaków w niedemokratyczny sposób doprowadził,do wyzucia z wszelkich praw dominującej większości narodu.
    Przyrównywanie wyzwolenia z roku 1945 z rokiem 1989 jest nieadekwatne.
    Bowiem wówczas groziło nam wynarodowienie i odlot przez komin.
    Takiego zagrożenie ze strony czerwonych nie było.
    A wręcz dawano ludziom ziemię,fabryki,budowano domy,przedszkola teatry i uczelnie.
    Po solidarnościowej rewolcie rzucono się na pozostawione czerwone truchło i rozgrabiono wszystko.
    Ja nic budującego w tych postawach nie zauważam prócz egoizmu,prywaty i pazerności zademonstrowanej przez wąskie kręgi kosztem całego społeczeństwa.
    Pozwolę sobie również zauważyć , że nie wszyscy jesteśmy dumni z tego co się dzieje w Polsce, bowiem niesprawiedliwość nie jest żadnym powodem do dumy a odwrotnie powinna wywoływać rumieniec wstydu.
    Świat rzeczywiście docenia i pozytywnie ocenia to co się w Polsce dzieje, jako iż dzięki tym numerom solidarnościowym zarobił i będzie zarabiał kokosy.
    Nas natomiast z pozycji suwerena sprowadzono do roli ciecia muszącego wszystkich przepraszać i dziękować.
    Dla mnie polityka tego rodzaju akceptacji jest wysoce szkodliwa dla polskiej racji stanu.
    Jak z powyższego dobitnie wynika, że każdy stan ma swoje racje.
    A racje najbogatszych niezwykle często nie mają nic wspólnego z racjami demokratycznego narodu.
    Ze zrozumiałych względów nad rolą i wpływem Jana Pawła II na politykę proponuję zasnuć zasłonę milczenia,by kompletnie nie pogrążać KK.
    O umiejętnym wychodzeniu naprzeciw nowym wyzwaniom wolałbym również nie wspominać,kiedy nie umie się rozwiązać elementarnych i najbardziej palących problemów i potrzeb.
    Jakie to wyzwania są realizowane, kiedy nawzajem prawicowe opcje zwalczają się, pomawiają się, imputują sobie nieprawości.
    A już do największych marzeń należą umiejętności nowego myślenia do rozwiązywania oczekiwań najbardziej poszkodowanych.
    Tego rodzaju założenie jest ewidentnym absurdem, bowiem istotą tego systemu jest fakt żywienia sie biedą.
    Nie ma żadnych kompleksowych rozwiązań w tym przedmiocie, poza charytatywnymi wygłupami.
    Ciekawi mnie bardzo komu należy przypisać zasługi,że nie polała się ani jedna kropla krwi,kiedy znany Elektryk nawoływał do targania się po szczękach.
    Pewnie to te piękne i szlachetne emocje uchroniły nas przed upuszczeniem krwi narodowi.
    Boże jak to ponętnie i wabiąco wygląda z perspektywy prawicy po 25 latach.
    No, niemal idylla niebiańska.
    Tyle tylko,że nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością.
    Bowiem rzeczywistość była twarda ,brutalna i na granicy katastrofy.
    Gdyby czerwonym puściły nerwy moglibyśmy już dzisiaj, z dużym prawdopodobieństwem, nie przekomarzać się na tej platformie.
    I żaden wuj Sam nie przyszedłby nam z pomocą, jak nigdy dotychczas nie uczynił tego.
    I na koniec przytoczę cały akapit autora roztrząsającego i rozpaczającego cóż to się z tą Polska stało:

    „Jakze jednak wszystko sie pozmienialo za minione chocby dwa lata.Odnosze wrazenie, ze juz nie ma zadnej “niewidzialnej reki”.Spienily sie fale czlowieczenskiej nienawisci, podlosci, cynizmu, cwaniactwa, krotkowzrocznosci,chamstwa.Ponownie czlowiek stal sie czlowiekowi wilkiem.Miejsce taktu, kultury dyplomacji zajmuje chamstwo, pieniactwo, wulgaryzm. Mowi sie o Prawie, a dziala sie obok lub ponad prawem. Mowi sie o Sprawiedliwosci , a rozrusza sie ja tam, gdzie ona jeszcze sladowo istnieje. Mowi sie om istnieniu platformy dla i miedzy obywatelami, a tu okazuje sie znowu podzial na rownych i rowniejszych.Mowi sie o sprawiedliwych wsrod narodow swiata, a wskrzesza sie nacjonalistyczne antagonizmy.Mowi sie o demorkatyzacji zycia a odbudowuje sie ten wyzyskowy kapitalizm, gdzie czlowiek rozpatrywany podmiotowo i przedmiotowo to dwie rozne “rzeczy”, ktorymi mozna manipulowac.
    Czy aby Polska rzeczywiscie jest wspolnym Polakow domem?
    Czy Polacy zasłużyli sobie na ten cyrk, który swoimi klaunami nie bawi a raczej do rozpaczy doprowadza!”

    Tak mówi i ocenia człowiek o solidarnościowej proweniencji.
    Gorzka to i smutna lekcja,ponieważ pochodzi ona z zaangażowanych,prawych źródeł twórców i sympatyków tego ruchu.
    Można się nawet odważyć powiedzieć,że jest to druzgocąca krytyka.
    Takiej krytyki nie potrafiłby przeprowadzić ,przypuszczam, żaden lewicowiec i jej wymowa nigdy nie osiągnęłaby tego poziomu obiektywizmu i autentyczności.
    Z poważaniem.
    Lizak.

  47. Roman51PL ! z godz. 2.06 Bardzo trafne spojrzenie. Zgadzam się z Tobą. Tylko z zakończeniem będę polemizować. To prawda że część z nas,którzy pamiętają „niewidzialną rękę w TV” wpadła w apatię. I trudno się dziwić! To naturalna reakcja na tsunami kłamstw,fanatyzmu,głupoty i niszczenia dorobku całego pokolenia(a właściwie dwóch).Ale się nie udało i się nie uda. Wychowaliśmy przecież dzieci. To One przesądziły i przesądzać będą o wynikach wyborów.Nie zgodzą się na życie na marginesie Europy. A i „My” pisząc na różnych blogach (ja na tym po raz pierwszy,ale go czytałam więc „znam” wielu blogowiczów) dajemy świadectwo że nie jesteśmy obojętni. Potrzebny optymist i cierpliwość .

  48. Panie Danielu!

    1/Wczorajsza debata telewizyjna panow Chlebowskiego (PO) i Kurskiego (PiS) dala tylko wyrywkowy pokaz i dowod powolnego upadku ostatnich wartsoci PiS–u,odczuwalny ubytek tych, ktorzy byli mozgami tej Partii.Mowiac jezykiem abp.Nycza w PiS-ie poszczekuja sobie i niebawem zabraknie im sil i glosu i argumentu.
    2/czuje, ze jeszcze niejedna skandaliczna sprawa zostanie wyjawiona z okresu wszechwladztwa PiS-u i obu Kaczynskich.
    3/Wypowiedz rosujskiego przedstawiciela przy NATO Rogozina jest typowym dla aktualnej kadry generalskiej rozyjskiej armii.Nie uwazam za szkodliwe, natomiast dobitnie przedstawia tok myslenia za wschodnia nasza granoica i dlatego przeciwwaga powinna byc przekonywujaca. Brawo Minister Sikorski. Tutaj w Stanach pokazal klase i prawdziwa sztuke dyplomacji. Ogladalem relacje CNN, NBWC i FOX NEWS.Amerykanie sa nieco zaskoczeni i Sikorski zbiera bardzo wysokie oceny polityczne.
    4/ Teraz tutaj w USA na swiatlo dzienne wychodza pewne drobne informacje o potraktowaniu podczas jednej z wizyt w USa Lecha Kaczynskiego i Anny Fotyga kwestii wiz dla Polakow.Raz tak!.proponuje aby Pan Prezydent w Warszawie stal w kolejce za wiza i kilka razy otrzymal odmowe.Glos Polakow, glos Poloni dla Kaczynskiego tyo pusty glos.
    DLA CRISTOBALA!
    drogi przyjacielu pojmuje twe sugestie i po wielokroc sa one sluszne. Pragne jednak wyrazic swoj poglad wyniesiony z dosiwadczenia i wyksztalcenia iz okreslona mysl filozoficzna zawsze i wszedzei wymaga myslowaego rozebrania na czynniki pierwsze, co automatycznie wplywa na obszernosc materialu. Lubie blog Daniela Passenta gdyz jest to uosobienie faktu, satyry i filozofii z bardzo ciekawa glebia.Nie wszyscy blogowicze to dostrzegaja. przepraszam za moj obszerny tekst.Postaram sie streszczac.Kazdy – w zaleznosci od poziomu intelektualnego- ma swoj styl wyrazania mysli.dla mnie zwiezlosc nie nalezy do sztuk , co w innych blogach dokazuje.
    Dziekuje za uwage i przyjmuje ja do wiadomosci.
    Z wyrazami szacunku i pozdrowienaimi

  49. Panie Redaktorze !

    W uzupełnieniu do Pańskiej – jak zawsze – puenty felietonowej dodam tylko (co prawda wysoce nieparlamentarne, ale niezwykle trafne w dzisiejszej sytuacji naszego kraju) chińskie przysłowie, przypisywane Konfucjuszowi: kto się h***em urodził ten kanarkiem nie zdechnie.
    Pozdrawiam Pana Redaktora i wszystkich blogowiczów, przepraszając jednocześnie za użycie wulgarnie brzmiącego – acz adekwatnego – schlagwortu.
    WODNIK53

  50. jasny gwint
    (02-02 godz.14:33)
    Co do Wołka – ja mam wrażenie, że to dobrze, że facet ewoluuje. Nie czytając go w przeszłości, znałem go z relacji moich bliskich. No i obecny Wołek sprawia jednak lepsze wrażenie niż dawny.

    do szestowa:
    Piszesz, że media przeszły na stronę PO. Czy oznaką tego jest choćby dobór fragmentów z posiedzenia Rady Gabinetowej z Dziennika?
    Piszesz, że Schetyna i Pawlak to buce. Oczywiście Kaczyński i Dorn byli zawsze wobe wszystkich eleganccy?

  51. mw
    2008-02-04 o godz. 13:31

    Kazdemu wg potrzeb. Full demokracja!
    Probujesz mnie pociagnac za jezyk. Inno razo, moze. Kotluje!

    Lizak! – boj sie Boga. Przepisuj Biblie moze, co?
    – albo, jak nie masz co robic, to sie rozbierz do naga i ciuchow pilnuj! – mozesz przy piwie. Pozwalam.

    Mam jeszcze w zanadrzu, dla „zlotoustych”, kilka innych alternatywnych sposobow na nude.

  52. Harry_potem 02:04

    Jeszcze raz. Zwracam honor. Przedyskutowaliśmy ten problem z KARAWANĄ/KARAWANEM na blogu prof. Bralczyka i wiem, że Twoja wersja jest prawdziwa. To karawana jedzie, a nie karawan (jak napisałem o 13:31).

  53. Mialem 12 lat,gdy zaczela sie t.zw.”komuna”.W1989 roku myslalem,ze odeszla w przeszlosc bezpowrotnie.Jakze sie mylilem.Ja syn stalinowskiego wieznia.W 2005r usilowali ja przywrocic,synowie wzorowego ob.PRLu.Na szczescie spoleczenstwo dosc szybko sie z tego otrzaslo!

  54. Wydaje mi sie, ze dopiero w duecie z tekstem red. Szostkiewicza Panski felieton nabiera glebszego znaczenia.

    POzdrawiam.

  55. Do Pana Romana51PL!

    Cieszę się, że Pan się nie obraził.
    A jednak zwięzłość jest sztuką, której brakuje również politykom.
    Po prostu, wpisy, których nikt nie czyta nie mają sensu.
    Pozdrawiam serdecznie
    Cristobal desde Varsovia

  56. Diaspora jest czujna!Albo – nie)

    Roman51PL – 4.02., godz. 14:46

    Widze, ze Blogowicz trzyma palec na pulsie i dotego dopowiedniej – miejmy nadzieje – ze „wiedzialnej” reki. Jak Pan mysli, jakie kwalifikacje (od A do Z) musi miec normalny czlowiek aby zostac doradca Rupera Murdocha? Pan R. Murdoch, jak Panu zapewne wiadomo, to I-sza Liga.

    F.S. von/od Diasporski

  57. Pospiech, wskazany bywa przy lapaniu pchel!

    Lizak! – PRZEPRASZAM !

  58. Nie dziwie sie, ze dla pewnej grupy osob wspomnienia z okresu PRLu a nastepnie IIIRP owiane sa przyjemna nostalgia. Jednakze nie wszyscy z obecnych czytelnikow tego blogu zaliczali sie do pieszczoszkow komunistycznego rezimu, jak Szanowny Redaktor czy do jego palkarzy jak np. Wodnik53. Stad naturalne roznice w ocenie jakosci zdarzen czasow minionych. Wsrod swiatlych wypowiedzi piewcow chwaly czasow PRLu (np Lizak) brak jakos przyznania, ze okresy tak przez nich mile wspominane maja na swoim koncie wiecej morderstw ich polskich politycznych oponentow niz te, ktore dokonalo Gestapo podczas okupacji. Nie wspominaja oni tez o masowej grabiezy mienia dokonanej na przedstawicielach polskiej elity IIRP w wyniku dekretow PKWN. Stad wynikala naturalna chec przynajmniej czesciowego odklamania historii jaka obserwowalismy za czasow IV RP. Teraz, kiedy do wladzy powrocily sily polityczne Polski Aferalnej nastepuje kolejny zwrot „ku przyszlosci”, ktory tak sie podoba Szanownemu Gremium Polityki. Miejmy tylko nadzieje, ze ten mentalny powrot do przeszlosci nie bedzie mial konsekwencji ekonomicznych podobnych do tych, ktore doprowadzily do upadku PRLu. Chwilowo , dane GUS-u dotyczace PKB za rok 2007 wskazuja na 15% spadek wartosci realnej PKB w stosunku do roku 2006 . W roku 2006 wysokosc PKB mierzona w uncjach trojanskich zlota wynosila 145 mld . Wartosc PKB w r. 2007 spadla do 124 mld uncji. Wyglada na to, ze Polska znjduje sie na krawedzi ekonomicznej zapasci.

  59. Ja się zastanawiam, dlaczego Ziobro jeszcze na wolności. Toż w jego przypadku to nie „możliwość mataczenia” , lecz mataczenie w czystej postaci. Ponadto niszczenie dowodów. (Kiedyś to się nazywało sabotaż).

    Trzeba go potraktować tak, jak on traktował swoich „klientów”. Budzenie o szóstej z rzuceniem na glebę przed kamerami TV, konferencja prasowa z zapewnieniem „już nikt przez tego pana życia pozbawiony nie będzie”, i w ogóle wszystkie jego własne wynalazki. Chyba tych wynalazków nie opatentował?

    A zapłacić to on powinien nie za zniszczony sprzęt – to w końcu mały pikuś – ale za odtworzenie danych. To kosztuje więcej.

    Pana Ćwiąkalskiego natomiast to ja wolę, gdy on robi swoje, niż gdy, wzorem poprzednika, usiłuje robić za gwiazdę polskiej telewizji.

    Pozdrawiam wszystkich, T.

  60. Wszystkim zawziętym pseudoprawicowcom, zwolennikom PiS-u, wypisującym tu swoje dyrdymały ( kto to jest Oleksy ??? obecnie ), zadedykować chciałbym „kawałek stulecia” Czesława Niemena. Tu zacytuję tylko tyle: „przyszedł już czas, najwyższy czas, nienawiść zniszczyć w sobie”.
    Roman51PL i Lizak. Coś w tym jest, co piszecie. Mówi Wam to „niwidzialny” nr 7016. Na przygany, że za długo, nie zwracajcie uwagi.
    Harry, jesteś wielki!
    Pozdrawiam Gospodarza i wszystkich obecnych.
    R.N.

  61. Harry! zlituj się! ten wic o pilnowaniu ciuchów był drukowany w Żołnierzu Wolności w 1946 roku! Nie stać cię na coś nowszego?
    U mnie w szkole mówili… Coś tu się chyba pali! No tak, zatarł się silnik, który obraca walec, na który nawija się broda od tego dowcipu.
    Pozdrawiam mimo wszystko.

  62. toja – daj spokój. Z tym tekstem już wystąpiłaś w blogu p. Szostkiewicza. Bez efektu.
    To jednak świadczy o tym, że tematyka artykułów jest podobna.
    Nie będę więc powtarzał słów poparcia dla tez artykułu.
    Wykorzystam okazję i podziękuję Panu Redaktorowi za tekst sprzed ok. 20 lat. Napisał Pan wtedy, na ostatniej stronie POLITYKI krótki, ale dla mnie ważny felieton pt „Dlaczego kapitalizm nie upada”. Czytając go w gronie znajomych zaśmiewaliśmy się do łez. I czuliśmy, że jednak idzie nowe, gdyż coś takiego mógło się ukazać. To było dla nas bardzo ważne. Dawało nadzieję. Nie spotkałem wtedy podobnego tekstu żadnego z dzisiejszych moralizatorów, jakże skorych do rozliczania wszystkich za tamten czas.W roku 1987 był to głos odosobniony i odważny.
    Dziękuję i pozdrawiam

  63. Szanowny Redaktorze,

    sądzę że dla zbadania zbrodni kaczyzmu należy powołać specjalną Główną Komisję Badania Zbrodni Kaczystowskich w Polsce.

    Jej zadaniem byłobuy prowadzenie dochodzeń w sprawie zbrodni popełnionych przez Kaczystów na ziemiach polskich w okresie 2005 – 2007, zbieranie dokumentacji i badanie zebranych dokumentów oraz ich publikowanie.

    Przewodniczącym Głównej Komisji Badania Zbrodni Kaczystowskich w Polsce powinien zostać minister sprawiedliwości, członkami – powołani przez ministra naukowcy, specjaliści w zakresie badania okupacji kaczystowskiej, m.in. prawnicy, lekarze, historycy.

    We wszystkich miastach wojewódzkich powinny działać okręgowe komisje badania zbrodni kaczystowskich, a na terenach, gdzie zbrodnicza działalność kaczyzmu była szczególnie nasilona – delegatury okręgowych komisji. Dochodzenia prowadzone przez Komisję na podstawie przepisów kodeksu karnego powinny mieć moc czynności sądowych.

    Bez uporania się z bagażem kaczyzmu nie pójdziemy do przodu, tylko napiętnowanie, zdeprecjonowanie i przykładne ukaranie zbrodniczych kaczystów daje szansę na zbudowanie postępowej i pluralistycznej demokracji.

    NIGDY WIĘCEJ KACZYZMU!!

  64. Panie Redaktorze,

    PiS nie spostrzegł, że bierze udział w sztafecie. Wyobraźnia nie dopisywała.
    Niech te dwa lata służą za nauczkę następnym ekipom, w tym i obecnej.

    Ja tymczasem proponuję Proponuję Panu i Państwu Blogowiczom dwa komentarze ze strony Partii Kobiet:

    @szanowny pan tentego pisze:

    1. „Problem z rozmowa o bezrobociu polega na mieszaniu dwu punktow widzenia. Z punktu widzenia kazdej osobnej jednostki jest tak, ze rzeczywiscie trzeba przyznac, ze w dokladnie kazdych warunkach makroekonomicznych istnieje taka teoretyczna mozliwosc, ze taka jednostka poradzilaby sobie, gdyby podjela okreslone trafne decyzje, wykazala sie konsekwencja, pomyslowoscia, pracowitoscia, odwaga itd. Mozna wskazac nawet takie okolicznosci, jak japonskie obozy jenieckie w czasie II wojny swiatowej czy czasy wielkiego kryzysu w USA w latach 20 tych. Takze w takich okolicznosciach znalezli sie tacy, ktorzy jako jednostki poradzili sobie i dobrze prosperowali. No i trzymajac sie takiego jednostkowego punktu widzenia mozna dowodzic, ze skoro tak jest, to wina za zla kondycje finansowa Polakow nie lezy w systemie, tylko w samych zainteresowanych.

    Z drugiej strony, patrzac na makroekonomie jest oczywiste, ze problem zbyt niskich zarobkow, realnego bezrobocia i braku perspektyw istnieje i ze nawet jesli poszczegolne jednostki sobie w tym poradza, to wiekszosci sobie NIE radzi. Ale sprytnie szachrujac i zonlgujac pomiedzy jednostkowa a makroekonomiczna perspektywa mozna ten fakt ukryc. Neoliberalni teoretycy robia to caly czas.

    To zreszta wlasnie dzieki takim sprytnym zabiegom (a nie dzieki dobrobytowi) w USA nigdy nie powstal silny ruch socjalistyczny. Po prostu kazdy uczestnik rynku ktory nie radzi sobie w nim wystarczajaco dobrze zostal przekonany, ze to on sam ponosi za to wine, natomiast sam system jest dobry, bo „daje mu szanse” a jedynie on „nie umie jej wykorzystac”. Inni wykorzystali – i tu pokazuje mu sie przyklady tych, ktorym sie udalo. Dzieki takiemu przedstawieniu sprawy taki typowy uczestnik rynku nie buntuje sie przeciw systemowi, tylko jest wsciekly sam na siebie za to, ze nie jest wyjatkowy. Przekonanie ludzi, ze nie byc lepszym niz inni to tyle samo, co byc nic nie wartym i to w taki sposob, by nie ujawniac najbardziej oczywistej implikacji tego przekonania => [wiekszosc ludzi jest typowa, a wiec wiekszosc jest nic nie warta] jest najwiekszym sukcesem neoliberalnych teoretykow.”

    2. „Podwyzka wszystkich plac do poziomu europejskiego jest oczywista koniecznoscia. Jesli ceny paliw, kruszcow, surowcow i produktow przemyslowych sa na swiecie takie same, to nie ma zadnego ekonomicznego powodu, by ta sama praca miala w roznych krajach rozna cene.

    Jesli roznica w cenie pracy wynikalaby z realnych powodow makroekonomicznych, powinna utrzymywac sie w niezmienionym stanie niezaleznie od tego, czy granica miedzy dwoma panstwami o roznych cenach pracy jest otwarta dla osob fizycznych czy zamknieta. Jesli po otwarciu granicy nastepuje reakcja rynku w postaci zmiany ceny pracy, oznacza to, ze zamkniecie granicy czynilo z ludzi uwiezionych po jednej ze stron faktycznych niewolnikow pracodawcow a roznica w cenie pracy byla naduzyciem. To nie ma nic wspolnego z ekonomia. Jest to czyste zlodziejstwo, bronione przez opresyjne prawo zakazujace swobodnego ruchu po planecie zywym ludziom, a nie zakazujace tego ruchu biznesowi.

    W szczegolnosci niezgodne z etyka sa rozne poziomy plac na tych samych stanowiskach w tej samej firmie miedzynarodowej ale w roznych krajach. Jesli kasjerka w TESCO w Londynie zarabia X, a kasjerka w TESCO w Warszawie 0,3X, to roznica w cenie rowna 0,7 jest ukradziona przez TESCO.”

  65. Gdzie ta panska „lewica” Panie Passencie?
    Toz to caly panski zyciorys…
    Czyzby zostala sie jedynie w nienawisci do Kaczorow?
    Brak jakichkolwiek jej elementow w „drapieznych” felietonikach.
    Przypominaja one nieco te pisane w latach 50-tych – o niecnych knowaniach imperialistow…tyle samo tam „slusznego gniewu”.
    Jak to pogodzic z odzyskana miloscia do prawicowego PO i Hanny od Swietego Ducha.
    Lepsze zlo?
    Czy tak naprawde to z ta lewica to ” udawalo sie jedynie przez kilkadziesiat lat”…
    Co udaje sie dzisiaj?
    Poglady mozna zmieniac ale charaktery raczej sie nie zmieniaja…
    Ciekawy jestem tez czy wypowiedz Oleksego o lewicy majacej Polske w dupie przyjeto w panskich okololewicowych srodowiskach ze:
    zrozumieniem ?
    zaklopotaniem ?
    czy gniewem na gadatliwego Oleksego ?

    Czy on to zmyslil? A jezeli tak to po co?
    „W domu powieszonego nie mowi sie o sznurze”
    „Lepiej nie pokazywac maluczkim kulisow polityki i robienia kielbasy”…
    Jaki teraz interes sie kreci?
    Podzial sukna z „prawicowo” wygladajacymi liberalami?
    Swoja droga to prawda minister spraw zagranicznych wspolpracownik CIA i byly doradca swolocza Murdocha – to swietna rekomendacja dla pragmatycznych – byle umial mowic w jezyku sprawujacego wlasnie wladze imperium i umial nosic marynarke.
    Od taki Rotfeld z latwiejszym to strawienia nazwiskiem…
    Wystarczy zeby go na „lewicy kawiarnianej” polubic?

  66. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jacobsky – 4.02., godz. 14:46

    Diaspora jest czujna! Widziales film pt. „Paralaksa“?

    F.S. von/od Diasporski

  67. A teraz tak powaznie…
    Jezeli ktos jest zainteresowany obiektywna analiza polskiej sceny politycznej,
    a nie ideologicznych pogaduszek zgorzknialego „wylenialego” lwa lewicowych salonow proponuje przeczytac wywiad z Tadeuszem Syryjczkiem z Gazety Wybiorczej
    http://www.gazetawyborcza.pl/1,76498,4891479.html

    Tadeusz S. to jeden z tych, ktorych w latach 80-tych nasz publicysta wraz z umilowanym generalem zamkneli w pudle (tak na wszelki wypadek w stanie wojennym…) oczywiscie dla jego i Polski dobra…bo jak wiemy od Oleksego to jest to co „lewica” ma na sercu.

  68. Mówi – ze sporym wysiłkiem, co nie jest dziwne, gdy się trzeba nakombinować – uczestnik drużyny: http://wiadomosci.onet.pl/1685915,11,item.html .

  69. Poczta Onet.pl

    Start Kraj Świat CNN Gospodarka Nauka Sport Kultura Internet Media Ciekawostki Relacje TV Foto Kiosk Blogi

    Kraj TVN24, PKo /04.02.2008 23:54

    Zmarł Stefan Meller

    Stefan Meller miał 66 lat
    TVN24
    Zmarł profesor Stefan Meller, były minister spraw zagranicznych – podała telewizja TVN24.

    Stefan Meller był ministrem spraw zagranicznych w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza. Odszedł z rządu, gdy PiS sformował koalicję z LPR i Samoobroną.

    Profesor Meller był historykiem. Specjalizował się w historii powszechnej XVIII i XIX w., przede wszystkim w historii Francji. Najbardziej fascynowała go Rewolucja Francuska, o której napisał wraz z Janem Baszkiewiczem książkę „Rewolucja Francuska 1789 – 1794. Społeczeństwo obywatelskie”. Dwukrotnie był ambasadorem Polski – najpierw we Francji (1996 – 2001), następnie w Rosji (2002 – 2005). Biegle władał francuskim, angielskim, niemieckim i rosyjskim. Oprócz książek historycznych opublikował także dwa tomiki poezji.

    W tym roku ukazał się „Świat według Mellera” – wywiad-rzeka ze zmarłym dyplomatą. Fragmenty można przeczytać w serwisie Czytelnia.onet.pl

  70. retman 41,
    Obawiam się, że masz rację. Zbyt wiele symptomów w zachowaniu obecnego Rządu na to wskazuje. Z wyrazami szacunku.

    Drodzy Blogowicze,
    A kto nam zafundował to nowe rozdanie z PiS w roli najsilniejszej opozycji?
    Kto pozwolił na te miesiące niszczenia dowodów?
    Na to bezkarne paplanie w roli surowej opozycji?
    Kto milczy, gdy gazety donoszą o kolejnych orzeczeniach sądów z których wynika fabrykowanie przez prokuraturę dowodów nieistniejacych przestępstw? Strażaka podpalacza to się ściga. Prokurator za Ćwiąkalskiego podobnie jak za Ziobro jest świętą krową.
    Ostatnia „Polityka” także opisuje taki przypadek, jeden z wielu.
    Szeremietiew od 7 lat stara się oczyścić z zarzutów. Ale nie może. Bo na proces nie stawiają się świadkowie oskarżenia.
    Gdzie jest prokurator Generalny? Przecież jego milczenie oznacza przyzwolenie na tego typu praktyki. Trudno uwierzyć, ze min. prof. Ćwiaklski nie zorganizował jeszcze biura prasowego.
    A ta hucpa z zagłuszaniem pielęgniarek, niczego Wam nie przypomina?
    Cała wschodnia granica przez kilka dni stała a Premier milczał.
    Ale gdy tylko jego podwaładny puścił do mediów informację, o zagłszaniu pomieszczenia, które okupowały pielęgniarki, Premier zareagował natychmiast. Wezwał do siebie czterech ministrów i zawył z oburzenia. Polecił przy tym wszcząć śledztwo. Który z prokuratorów odważy się je teraz umożyć? Jak myślicie?
    W rzeczywistości, w której bezprecedensowe nadużycia władzy kłują w oczy Premier ma az dwóch ministrów do walki z korupcją! A do wyjaśnienia politycznej intrygi przeciwko politykom lewicy zakończonej śmiertelnym sprzeciwem B. Blidy wysyła studencika. A w slad za nim podległa Tuskowi prokuratura posyła komisji stokilkadziesięt tomów akt wyprodukowanych zapewne dla zaciemnienia sprawy.

    Moim, zdaniem informacje o śmierci IV RP są mocno przsadzone.
    Każdy dzień jest niestety jej szyderczym triumfem. Zmienił się tylko kierownik robót. Jest nieco bardziej ludzki. Ale nie zamierza rozbierać gmachu rozpoczętego przez poprzedników. Zamierza go dokończyć tyle, że po swojemu i dla własnej korzyści.

  71. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Harry_potem – 4.02., godz.18:37

    Aaa.., dlaczego, Mister Harry, je lapiemy?

    F.S. von/od Diasporski

  72. wszystkim, którzy osądzili polskich żołenierzy w Afganistanie, tym którzy wydali wyrok – że c e l o w o ostrzelali cywilną wioskę, polecam tę informację:
    http://wiadomosci.onet.pl/1685968,12,1,1,item.html
    „Rzeczpospolita”: Polscy żołnierze z bazy Wazi Khwa w Afganistanie wysyłali do dowódcy meldunki, że amunicja moździerzowa jest uszkodzona. Potem jeden z pocisków spadł na afgańską wioskę.
    Gazeta dotarła do meldunku do dowódcy Grupy Bojowej płk. Adama Stręka, sporządzonego przez oficera operacyjnego z zespołu bojowego „C”, czyli z bazy, w której służyli żołnierze zatrzymani w związku z tragicznymi wydarzeniami w Nangar Khel.

    30 lipca 2007 r., dwa tygodnie przed ostrzałem wioski, w którym zginęli afgańscy cywile, żołnierze meldowali płk. Strękowi: „Podczas strzelania pociski moździerzowe koziołkują, to główny powód znacznego skrócenia donośności pocisków przy celowaniu i ładowaniu. Dla 1300 m (czyli przy strzelaniu na taki dystans – przyp. red.) upadały one 250 – 350 m od stanowiska ogniowego”. Meldunek kończy się wnioskiem, by dowódcy wycofali wadliwą amunicję z użytkowania. Do tego jednak nie doszło. Żołnierze w Afganistanie nadal strzelali tą samą amunicją. Dlaczego? – Przeprowadzono kolejne strzelania, które nie potwierdziły informacji z meldunku – mówi płk Stręk. Dodaje, że w związku z tym nie było podstaw, by wycofać amunicję.

    Żołnierze, z którymi rozmawiała „Rz”, mówią jednak, że usłyszeli, żeby nie robili zamieszania, tylko „zabrali się do roboty”. Dlatego 16 sierpnia z partią amunicji moździerzowej, w której stwierdzono wady, pojechali w okolice wioski Nangar Khel. Działając na podstawie informacji z polskiego i amerykańskiego rozpoznania wojskowego, mieli zlikwidować stanowiska talibów. Ustawili moździerz ponad kilometr od wioski. Chcieli ostrzelać wzgórza za zabudowaniami i okolice przed wioską. Jeden pocisk spadł jednak na wioskę. Zginęły kobiety i dzieci.

    Czy przyczyną mogła być wada amunicji? – Informacje z meldunku potwierdzałyby tę tezę. Amunicja moździerzowa jest szczególnie podatna na czynniki zewnętrzne: meteorologiczne, klimatyczne, wilgotność – mówi gen. Stanisław Koziej, ekspert wojskowy, doradca ministra obrony narodowej Bogdana Klicha. – Od samego początku tej sprawy uważałem, że jest splotem różnych zdarzeń, a nie celowo popełnioną zbrodnią.

    i nie bądźcie tacy pochopni w ocenach na przyszłość.

  73. A wszystko sie zaczęło od Wałęsy ktory łamał ciągłość państową nie przyjmując insigna od Pana Jaruzelskiego. Namówili go Kaczory ?

  74. Do kangura 6,58 , 11,48

    Dokładne poznanie i zdiagnozowanie przeszłości pozwoli na trafniejsze wnioski w „nauczaniu się przyszłości”. Wchodzenie w przyszłość na zasadzie „prób i błędów” na ogół jest obarczone ryzykiem błądzenia. W pierwszym wpisie zachęcasz do korzystania z wiedzy uniwersytetów natomiast w kolejnym deprecjonujesz ich rolę. Zdecyduj się.

  75. Dzisiejsza prasa komentuje spotkanie na szczycie w pałacu prezydenckim.
    Przeważają zachwyty nad faktem szorstkiej ugody dwóch najwyższych dostojników Państwa. Chciałem nieśmiało zauważyc, że jest to ich psi obowiązek, przecież przysięgali „dobro Rzecypospolitej……”.
    Nie powinni zatem kierawac się dobrem swoich partii.
    Pewna cisza panuje natomiast w sprawie p. prezesa NBP. Już od początku jego kariery było jasne jak słońce – pan prezes nie ma bladego pojęcia o bankowości a w szczególności o kierowaniu bankiem Państwa i RPP.
    W dodatku pozbywa się z NBP zastępców w słusznej trosce o stołek.
    No i co? Nic się nie dzieje, wprawdzie grozi światowy kryzys finansowy a my w imię niezależności banku będziemy miec na najważniejszym stanowisku w NBP amatora.
    Niech się chłopiec uczy, Duch Święty będzie czuwał nad bankami.
    Na koniec coś weselszego, wreszcie autorytet moralny PiS p. Jacek Kurski został właściwie obsadzony w roli męskiego króliczka. Tylko co na to powiedzą Ojciec Dyrektor i p. Orzechowski? wygląda ni to na kryptohomo!

  76. „Stefan Meller był ministrem spraw zagranicznych w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza. Odszedł z rządu, gdy PiS sformował koalicję z LPR i Samoobroną.”

    Tak, w rządzie Marcinkiewicza było wielu wartościowych polityków. W rządzie Kaczyńskiego, niestety, niewielu.

  77. Drogi Panie Bobola.

    Jednym sprawiają przyjemność wspomnienia z PRL-u, innym z III RP,a zupełnym odmieńcom z IV RP.
    I rzeczywiście,że nie wszyscy należeli do pieszczoszków dyktatury proletariatu.
    Pieszczoszkami był proletariat, jak sama nazwa wskazuje czyli znakomita większość narodu.
    Co jakby nie patrzeć posiada znamiona większości i co za tym idzie demokracji.
    Do mniejszości zaś zaliczano pana z jego chodaczkową szlachtą, stanowiącą bezdyskusyjną mniejszość, która nabyła swoje majętności w drodze wojen,grabieży,zajazdów i królewskich nadań.
    Gdyby tamten system podziału dóbr był uczciwym i sprawiedliwym nie byłoby biedy w Polsce i ciągot do sprawiedliwości.
    W końcu przelała się miarka szlacheckiego egoizmu,sobiepaństwa,warcholstwa i batem wymierzanej sprawiedliwości.
    Chłop w owej wyśnionej pańskiej II RP traktowany był niczym zwierzę pociągowe na usługach jasnych panów.
    Od przednówka do przednówka,od głodu do głodu.
    Warunki dyktował Pan,Wójt i Pleban.
    Ta czerń nie miała nic,żadnych szans i nadziei, ponieważ wy im na to nie pozwoliliście.
    Utrzymywaliście ich w ryzach dyscypliny poprzez analfabetyzm,ciemnotę, choroby i poniżenie.
    Byliście konserwatywni,wsteczni, bezwzględni i niewiele odbiegający od poziomu intelektualnego uciskanego przez siebie ludu.
    Takie siły polityczne,niezależnie od sposobu,musiały zostać zmiecione za sceny postępu społecznego.
    Gdyby nie uczynili tego czerwoni znalazłyby sie inne siły,które musiały by się podjąć niewdzięcznej funkcji czyściciela stajni Augiasza.
    W trzecim tysiącleciu rozwoju świata należy już rozumieć jego dialektykę.
    Nie ma rozwiązań status quo.
    Świat idzie do przodu czy nam się to podoba czy też nie,czy rozumiemy tę prawidłowość ,czy też mamy kłopoty z jej przyswojeniem sobie.
    Otaczający świat staramy się weryfikować poprzez doświadczenia własne i swojej rodziny,co niekoniecznie musi być najbardziej poprawna metodą z logicznego punktu widzenia.
    Moje doświadczenia są siermiężno-chłopskie, nacechowane szacunkiem dla pracy i ludzi tego świata.
    Mam dla nich głęboki szacunek, poważanie,bowiem wiem,że to oni są głównymi wytwórcami dóbr tego świata.
    Pan zaś nawiązuje do tradycji pańskich,opartych na dziedziczeniu majątków i władzy.
    Jest pan reprezentantem błędnego przekonania o wyższości szlachetnie urodzonych,co jest przejawem swoistego rasizmu społeczno-politycznego.
    Stąd słusznie władza dziedziczna zastąpiona została władzą z wyboru i jest to oczywisty krok naprzód wyrywający nas z oparów feudalnych zależności.
    Nie oznacza to jednak, że władza z wyboru nie jest pozbawiona mankamentów, ale jest to już temat na zupełnie inną bajkę.
    W ramach ostrej walki politycznej chce się mi przypisać kostyczne umiłowanie PRL-u.
    Taka jest metoda prawicowego szkalowania PRL-u, kto nie jest z nimi w opluskwianiu Polski Ludowej,ten jest przeciw.
    I ja właśnie jestem przeciw.
    Jestem przeciw dominacji mniejszości, jestem przeciw cofaniu Polski wstecz,bez znaczenia czy do PRL-u,czy do II RP.
    Jestem przeciw wprowadzaniu amerykańskiego modelu służby zdrowia, gdzie 60% społeczeństwa nie jest ubezpieczonych,w najbogatszym państwie.
    Jestem przeciw okradaniu i wasalizowaniu Polski.
    Jestem przeciw horrendalnemu zadłużaniu Polski.
    Dlatego m.in jestem zarówno przeciw poglądom Pani Kopacz jak i Pana Religi.
    Dlatego jestem krytyczny wobec wizji Tuska jak i Kaczyńskiego, które generalnie niczym się nie różnią.
    Potwierdzają to niepoważne polemiki, koalicji z opozycją,sprowadzające się do kompromitujących tematów zastępczych,w rodzaju co kto zrobił ze swoim laptopem.
    Prawicowe media inspirują i wzmacniają ten szum by odwrócić uwagę od kwestii programowych, które niczym nie różnią się od siebie.
    W tym stanie rzeczy jest moim obywatelskim obowiązkiem obiektywne i rzeczowe krytykowanie władz solidaruszego autoramentu,co to chciały ale nie potrafiły,ot zwykli popaprańcy i nieudacznicy.
    Musicie się jeszcze bardzo wiele rzeczy nauczyć ,aby wielu dziedzinach osiągnąć wskaźniki z okresu PRL-u.
    A przecież to takie proste, bo komuna wszystko niszczyła i degradowała.
    Jednak jak na razie to demokracja degraduje wydobycie węgla, produkcję energii, budownictwo mieszkaniowe, spożycie mięsa i pozostałych przetworów rolno-spożywczych.
    Wprost nie chce się już gadać.
    Odpowiedź demokratów brzmi , że na tym polega transformacja,czyli niewielu dostaje wiele,a bardzo wielu dostaje niewiele.
    Na tym właśnie polega wyzysk i podłość klasowa.
    To jest właśnie restaurowanie starych stosunków społecznych.
    Odbieranie rent,utrzymywanie żenujących emerytur,ograniczanie innych świadczeń socjalnych, utrzymywanie płac często na głodowym pułapie.
    O innych dokuczliwych zjawiskach tej systemowej regresji wspominał nie będę, ponieważ one i tak do bezwzględnie pazernej i egoistycznej prawicy nie dotrą.Ja doskonale zdaję sobie sprawę z mankamentów i ich źródeł w funkcjonowaniu PRL-u dlatego nigdzie nie twierdziłem,że kocham PRL.
    Natomiast z całą odpowiedzialnością stwierdzam,że RP na wielu odcinkach nie dorasta do pięt PRL-owi.
    A takiego przywódcy jak Gierek mimo usilnych poszukiwań ,nawet jeśli zostaną pobudowane dwie Świątynie Opatrzności Bożej,solidaruchy nie znajdą nie tylko ze świeczka ale z całą ich skrzynką.
    Osobowości nie rodzą się w zatęchłych,zaściankowych łożach.
    Zwracając się do pana Boboli,przypomnę,iż niektórzy twierdzą ,że głupota nie tylko nie boli,ale i nawet nie zawstydza.Natomiast podjęcie próby porównywania polskich socjalistów z gestapo, kiedy wielu z nich jak chociażby Cyrankiewicz było męczonych przez gestapo jest przejawem debilizmu umysłowego.
    Socjaliści nigdy z gestapo nie współpracowali,jak dla przykładu Narodowe Siły Zbrojne gloryfikowane przez czwartą RP.
    Poza tym gestapo przyniosło Polsce obozy koncentracyjne i śmierć 6-ciu milionom Polaków.
    Rosjanie zaś wymordowali 25 tysięcy polskich oficerów burżuazyjnych,którzy nie potrafili Polski obronić.
    Trzeba się starać umieć zachować fakty historyczne, właściwe proporcje zdarzeń, przyzwoitość i prawdę.
    Kto kłamie pójdzie do piekła,a tam nie uchybiając Panu Boboli naprawdę boli,oj boli.
    Z pańskiego niepoważnego stwierdzenia wynika,że komuniści wymordowali więcej niż gestapo,domniemywać można, że musieli oni wymordować również co najmniej 6 milionów Polaków.
    A zatem łącznie wymordowano w czasie II wojny Światowej 12 milionów Polaków.
    Polskie statystyki zanotowały straty ludności na poziomie 6 milionów osób.
    Świadczy to pańskiej niekompetencji,głupocie lub świadomym opluskwianiu polskiej lewicy.
    Stąd ludzi pańskiego pokroju należy sprowadzać do poziomu na jaki zasługują łobuzy,matacze i czarni propagandyści.
    Rozumiem, że może panu nie odpowiadać Manifest PKWN i dekrety;”O reformie rolnej”i o „Nacjonalizacji przemysłu”.
    To co Pan nazywa grabieżą majątków było uczynienie sprawiedliwości dziejowej wobec pasożytniczej mniejszości w imieniu i interesie biednej większości.
    Dzisiejsze cofnięcie historii i generalne niezadowolenie społeczne wyłącznie potwierdzają słuszność tamtych rozwiązań.
    II, III i IV RP stanowią jeden logiczny ciąg tej samej historii politycznej na innych etapach rozwoju.
    Ich istota jest ciągla ta sama i sprowadza się do wyzysku człowieka przez człowieka,jego ucisku i niesprawiedliwości społecznej.
    Przesunięciu ulegają akcenty z narodowej -demokracji,na liberalnych kosmopolitów lub socjalnych nacjonalistów.
    Mieliście władzę i nie potrafiliście rozliczyć Polski aferalnej ganiając drobnych złodziejaszków i lewicę.
    Zmarnowaliście ogromny kapitał społecznego zaufania i nadziei.
    Można się było jednak spodziewać tego,że złodziej złodziejowi oka nie wykoli.
    Straszeniem społeczeństwa kajdankami przelaliście czarę goryczy,bowiem zaczęlo to zatrącać o faszyzację kraju.
    Każdy musi wypić piwo jakiego sobie nawarzył.
    Być może obecne grzanie ław opozycyjnych nauczy was rozumu i polityki.
    W jednym miejscu jestem zgodnym z Panem, że Polska znajduje się w stanie zapaści ekonomiczno-społecznej.
    Dzięki polskiej prawicy.

  78. Panie Danielu, czy nie uważa Pan, że rząd nie sknocił troszkę sprawy z Moskwą? Może pamięć mnie myli, ale po wstępnych, dość chłodnych wypowiedziach na temat tarczy, teraz z wypowiedzi pana Sikorskiego wynika, że temat ten jest już praktycznie z amerykanami załatwiony. Może jest to efekt zobowiązań poprzedniego rządu, ale w efekcie daliśmy pretekst rosjanom do negatywnych komentarzy na nasz temat. Wydaje mi się, że można było to rozegrać lepiej (problem w tym że nie wiem jak ;), ale to nie ja jestem dyplomatom). Ciekawy jestem Pana opinii.
    Pozdrawiam

  79. „teraz z wypowiedzi pana Sikorskiego wynika, że temat ten jest już praktycznie z amerykanami załatwiony”

    Jeśli wczytać się w wypowiedzi ministra Sikorskiego to tarcza tak, ale pod warunkiem : albo patrioty, albo baza w Polsce. Tak więc nic za darmo i na razie nie ma jeszcze podpisanej umowy.

  80. http://kuczyn.com/2008/02/05/robta-co-chceta/#comment-43599

    Tak trzymac Panie Ministrze!!!

    A propos cenzury:
    Link do blogu Kuczynskiego przeslalem z komentarzem do blogu Wildszteinowi. Poczekamy 🙂

  81. Może Tym napisze scenariusz komedii na kanwie tego, co wyczynia Ziobro i spółka?

  82. Drogi Feliks Stychowski!
    Schlebiasz mi bracie bo mysli Twe biegna ku temu by ewentualnie oczyma wyobrazni widziec mnie u boku multimilionera, „ocja chrzestnego’ niekonwencjonalnego przekazu wiadomosci.
    Aby byc w jego kregu zainteresowan Ruperta Murdocha korporacji News Everywhere for everybody trzeba byc czlowiekiem intelektu poziomu znacznie przewyzszajacy niejednogo bufona ktory obecnie zasaida w okreslonych lawach decydenckich w Polsce.
    Mnie sie taka slawa nie marzy a raczej pieniazki z tego wynikajace, wowczas zgodnie z teza Lecha Walesy o amerykanskiej demokracji, mialbym szan se wystartowac w wyborach prezydenckich w Polsce.
    ( Oczywiscie zart z mojej strony – taka satyra na leniwego chlopa)
    Pozdrawiam i gratuluje ostrosci i bezkrytycznosci spojrzenia.

  83. Szanowny Cristobal!
    Jestem czlowiekiem, ktory ciezko sie obraza . Co to jest wogole obraza? to natrafienie drugiego czlowieka na slaby punkt tego pierwszego w sposob ironizujacy i zarazem krytyczny.Ludzie pozbawieni daru samokrytyki sa najbardziej podatji na uczucie obrazliwosci.
    Reaguje natychmiast jedynie na chamstwo i wulgaryzmy pod moim adresem.
    Pozdrawiam i dziekuje za uwagi raz jeszcze.

  84. Do Falicza z h. 23.32 w sprawie T. Syryjczyka (po przeczytaniu wywiadu).
    Znam bardzo dokładnie działania i ich efekty pana Syryjczyka w latach 90tych (w okresie 1991-2004 byłem w „kotle”biznesowo-finansowym nowej gospodarki). Wywiad – dobry i ciekawy; świadczy o tym, że Syryjczyk dużo się nauczył…Szkoda,że wtedy, kiedy rządził przemysłem nie miał dzisiejszej wiedzy. Syryjczyk wtedy głosił, że najlepszą polityką gospodarczą jest brak takiej polityki, bo „niewidzialna ręka rynku” miała sama wszystko wyregulować. Drugi jegomość J.K.Bielecki głosił, że wszystko to, co jest pokomunistyczne należy zburzyć i nowe budować od nowa. Syryjczyk głosił w.w. teorie rodem z przedszkolaka kapitalizmu;jest to kapitalizm wulgarny… żadne państwo kapitalistyczne nie obywa się bez sterowania gospodarki przy pomocy parametrów ekonomicznych (to właśnie w okresie przeobrażeń sterowanie jest przede wszystkim niezbędne), Syryjczyk był wtedy przeszkolakiem gospodarczym, ale miał władzę…Narobił dużo szkód, ale prawdziwym cynicznym szkodnikiem był Bielecki z jego teorią burzenia wszystkiego, co pokomunistyczne; zrobił na tym karierę, najpierw w nagrodę wskoczył do EBOiR, a obecnie jest chyba najlepiej zarabiającym Polakiem w kraju, jako szef PKO SA. Nie jestem fanem Lizaka i jego monotonnych oraz naiwnych dywagacji o wartości „zdobyczy” socjalizmu; Lizak nie rozumie, dlaczego socjalizm musiał upaść (upadł, bo był niesprawny ekonomicznie, bo nie posługiwał się prawdziwym pieniądzem, stąd ekonomia była „ekonomią”, stąd nie było autentycznej rywalizacji proefektywnościowej), ale Lizak ma intuicyjnie rację, że boleje nad całkowitą prawie dewastacją potencjału gospodarczego PRL. Należało modernizować, a nie bezmyślnie i doktrynersko burzyć(oczywiście posługuję się skrótami myślowymi, bo nie tu jest miejsce na wygłasznie wykładów z zarządzania parametrycznego). Oczywiście do tego potrzebna była wiedza; rewolucyjny zapał zawsze był szkodliwy. Polska (i naród) zapłaciła nieadekwatnie wysoką cenę za ich radosną twórczość. Na błędach się wszyscy uczymy, ale już wtedy byli tacy, co wskazywali na to szaleństwo…nic nie skutkowało. Eksponowanie tego, że T. Syryjczyk był uwięziony za komuny daje pokaz Twojej mentalności; pobyt w więzieniu, to sprawa bardzo przykra i niegodziwa ze strony sprawców(i mu współczuję), ale sama w sobie nie stanowi żadnej wartości dodanej w kontekście gospodarczo biznesowo-decyzyjnym

  85. Mili Panstwo,

    Obserwujac od jakiegos czasu dyskusje toczone na tym blogu nasuwaja mi sie nieodmiennie skojarzenia z tenisem ziemnym – lub, siatkowka.
    Ot, rozne style polemiki, rozne umiejetnosci dyskutantow – ponizej, kilka slow o klasycznych typach.

    Oto wiec na glownym korcie trwa obecnie mecz PiSiarnia – przeciwko mixtowi niemiecko (dziadek z Wermachtu Tusk) – mazowieckiemu (lewy czerwcowy Pawlak).
    – Wlasnie PiS dostala cross-volley’a (laptop w wannie) i zasapany biegnie w przeciwlegly naroznik kortu aby odbic pilke.
    Pewnie odbije, w koncu nie takie zagrywki juz odbieral, ale moze walnac w siatke, albo – co gorsza – poza linie.
    Anyway, ten mecz oglada sie przyjemnie – wymiany pilek sa dlugie, zawodnicy graja oburacz i dobrze technicznie, duzo sie poruszaja, odwaznie ida do siatki, a dzieki temu, ze poziom jest wysoki jest przynajmniej gwarancja, ze chlopcy z ABW – od podawania pilek nie wbiegna na kort i nie zaczna sami machac rakietami.

    Nie zawsze jednak jest tak kolorwo. Spora frakcja zawodnikow blogu to typowi gracze silowi. Stanie jeden z drugim – nieruchomo w srodku kortu i mechanicznym ruchem przebija pilke na druga strone. Bez polotu, bez finezji – zle sie to oglada.

    Fatalnie bywa, gdy zejdzie sie dwoch takich, takie gemy tez tu juz widzielismy – jedyna nadzieja wtedy, ze sie ktoremus znudzi, albo naciag w rakiecie pojdzie.

    PiSowska szkola gry polega na upartym serwowaniu w siatke i wmawianiu wszystkim wokol, ze przeciez przeszlo na druga strone (co z tego, ze dolem).

    Inni z kolei zawodnicy sie lepiej czuja w squashu – sami sobie pilke o sciane odbijaja, przeciwnik im nie potrzebny.

    Niektorzy zawodnicy sa wasko wyspecjalizowani (np. Andrzej Falicz potrafi tylko o komuchach albo o Gospodarzu), inni sa mniej lub bardziej uniwersalni.
    Motywacje tez bywaja rozmaite: jedni graja po to, zeby sobie pograc, ewentualnie backhand’y pocwiczyc, drugim zalezy na zwyciestwie raczej, innym znowuz na osmieszeniu przeciwnika jedynie.

    Ciekawym zawodnikiem jest absolwent (zawsze gdy go czytam mam ochote zapytac czemu znowu pil wczoraj bez zagrychy) – nikt go nigdy nie widzial odbijajacego jakakolwiek pilke, co mu zupelnie nie przeszkadza samemu uwazac sie za wytrawnego tenisiste.
    Nastepne pokolenie moze uwierzy?

    Rzadko, bo rzadko, ale czasami widuje sie na blogu asy serwisowe – takich zagran nie sposob odebrac, mozna tylko owacja nagrodzic i sie zafrasowac, ze samemu sie tak nie umie (ostatnie przyklady to: Cristobal i ANCA z Tuwimem).

    A znowuz inni zle sie czuja grajac samodzielnie – preferuja sporty druzynowe. Zwykle zaczyna to sie tak ze dwoch zaczyna sobie pilke przerzucac z jednej polowy na druga, ale zaraz dolaczaja nastepni i
    sie robi mecz pelna geba.

    Ciekawy jest mechanizm doboru druzyn – niektorzy lubia grac z kims, niektorzy lubia grac przeciwko komus, a niektorzy sobie najpierw z boku popatrza kto wygrywa a potem dopiero wbiegaja na boisko.

    Niektore druzyny maja staly sklad jak Canadian Flamers, inne tworza sie doraznie. Jedni przed gra odspiewuja Bogarodzice i znaczki sobie w klapy wpinaja, inni conajwyzej pare taktow Marsylianki (atheism is a non-prophet organisation).

    Gorzej, gdy np. ktos zorganizuje towarzystwo do siatkowki plazowej, pelno jest smiechow, przyjaznych przekomarzan i poklepywan sie po plecach (specjalnosc Maslany ), a inny ktos (zwykle jest to Lizak) zaczyna nagle liczyc punkty i grac scinkami.

    Czasami reprezentacja blogu Passenta gra mecze miedzyblogowe – najczesciej z blogiem Paradowskiej – przy czym – okazuje sie poniewczasie, ze to sa raczej dwa ognie a nie siatkowka.

    A widownia patrzy – czasem, ktos z trybun wpadnie na boisko i odbije pare pilek, czasem – przeciwnie – ktorys ze starych mistrzow na chwilke siadzie z boku na lawce aby pot z lysiny otrzec, oddech uspokoic i przekrzywione okulary na nosie poprawic.

    Na bocznym boisku juniorzy graja w pilke nozna, fascynujac sie informacjami o tym, kiedy i komu i kto strzelil.

    I tak, mija tydzien za tygodniem, tygodnie rosna w miesiace, a miesiace w lata…

    Pozdrawia zawodnikow i widownie,

    PS. Wypasiony byczek, chowa sie znow w wirtualne odmety, by tam gotowac kolejne wiadra posoki, ktorymi chlusnie hojnie na zawodnikow i widzow, gdy nieopatrznie ktos mu na odcisk nadepnie, przerazony ze przeklenstwo przy tym jakie moze ktos nan rzucic.
    Zacierajac brudne lapska, tupiac, mamroczac z uciechy; ucieka gdzie oczy poniosa, a gdy trafi na wiekszego drania, znowuz pocznie pisac okropne paszkwile w ciemnicy przy bladej swiecy, sliniac sie nieprzyzwoicie.

    Pa, pa !

  86. Szanowny Lizaku!
    Z przyjemnoscia czytam Panskie opinie . Przypominaja mi one wczesne stadium rzadow komunistycznego rezimu gdy wladze komunikowaly sie z poddanymi przy pomocy artykulow zamieszczanych w notatkach agitatora i w kalendarzach robotniczych. Ach te piekne czasy mlodosc! Te odznaki SPO (Sprawny do Pracy i Obrony) i ZMP (Zwiazku Mlodziezy Polskiem). Ta nieustajaca walka ze stonka! To se ne wrati! Niestety, poza zatartymi juz nieco wspomnieniami czasow odbudowy mam tez lepiej utrwalone wspomnienia okresu dychawicznego rozwoju Naszego Ludowego Panstwa zakonczone spektakularna klapa gospodarcza spowodowana buntem owego proletariatu skierowanym przeciwko „wlasnej” dyktaturze.
    Nie wydaje mi sie mozliwym aby ktokolwiek posadajacy pewne doswiadczenie mogl nadal wypowiadac takie opinie jak Pan. Gratuluje. Musi byc Pan bardzo mlodym czlowiekiem i cala nauka jest jeszcze przed Panem. Aby jednak ocenic jak na prawde wygladaly lata 1945-1990 warto zajrzec do jak sie wydaje zapomnianej obecnie ksiazki M. Djilas’a „The New Class”, ktora dobrze wyjasnia mechanizmy wladzy komunistycznego rezimu. Jezeli zada Pan sobie trud i sprawdzi spoleczne pochodzenie oraz zyciorysy czolowych dzialaczy partyjno-rzadowych w Polsce to zobaczy Pan, ze proletariatem oraz uczciwa praca mieli oni w wiekszosci malo wspolnego.
    Jesli zas chodzi o straty wojenne poniesione przez obywateli II RP w wyniku niemiecko-radzieckiego najazdu to powszechnie dostepne dane (http://web.jjay.cuny.edu/jobrien/reference/ob62.num) podaja , ze 35mln-owa w chwili wybuchu wojny Polska poniosla 2.5 mln strat osob cywilnych i 330 000 wojskowych. Najwieksza organizacja wojskowa w okupowanej Polsce jaka byla Armia Krajowa miala liczebnosc okolo 400 000 zolnierzy i osob wspolracujacych. Z tego okolo 10% wpadlo w rece Gestapo z racji swojej dzialalnosci. Dla porownania , IPN szacuje liczbe ofiar politycznego terroru dokonanego przez UB, IW oraz NKWD po wyzwoleniu na okolo 400 000. Oczywiscie liczby ofiar sa zawsze niepewne gdyz istnieje zbyt wiele osob zainteresowanych w tym aby obiektywna prawda nigdy na jaw nie wyszla. Nie mozemy nawet, jak widac, obiektywnie ustalic liczby ofiar zbrodni w Jedwabnem mimo, ze wydawaloby sie to byc znacznie prostsze niz poszukiwanie masowych grobow ofiar komunistycznego rezimu na terenach zamknietych baz wojskowych oraz w innych, obecnie trudno dostepnych miejscach. Srodowiska zwiazane z „Przedsiebiorstwem Holokaust” dbaja tez aktywnie o to aby w swiadomosci publicznej istnialy zinflowane szacunki ofiar poniesionych przez spolecznosc zydowska calego swiata. Pamietajmy tez , ze ruch faszystowski byl w swojej istocie ruchem socjalistycznym a jego roznice z komunistami dotyczyly raczej spraw taktycznych a zwlaszcza stosunku do wlascicieli srodkow produkcji. Komunisci byli zwolennikami ich calkowitej fizycznej likwidacji podczas gdy faszysci proponowali wladze panstwowa w roli mediatora warunkow pracy. To wlasnie faszystowski punkt widzenia na ta sprawe jest obecnie wcielany w Unii Europejskiej.

  87. Ucieczka od odpowiedzialności.

    W kwestii „kontrowersyjnej” umowy gazowej, tak wypowiadają się jej aktorzy: prezes PiS i były premier Jarosław Kaczyński oraz były szef PGNiG, Marek Kossowski (cytaty za tvn24.pl z 5 lutego br.)

    „Absolutnie tego nie pamiętam. Premier się takimi sprawami nie zajmuje, ale nawet jeżeli coś takiego miało miejsce […] to na pewno działo się to bez wiedzy o tym kontekście – odpowiada prezes PiS”.
    „…Marek Kossowski [który cztery lata temu był szefem PGNiG] […] zaprzecza: – Nie miałem żadnej informacji, że Eural TG jest kontrolowana przez rosyjską mafię”.

    Czy to nie groteska? Przecież szef instytucji (czy to będzie premier, jako szef rządu, czy prezes, jako szef spółki) PONOSZĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ za działanie całej instytucji i wszystkich swych podwładnych. Bez względu na to, czy wiedzieli, czy nie. POWINNI BYLI wiedzieć. Delegować można uprawnienie, ale nie odpowiedzialność.

  88. do „pielnia 1”, 15:09
    a co jest dla Ciebie „wartością w kontekście gospodarczo biznesowo-decyzyjnym”? Czy w tym kontekście istnieją w ogóle jakieś inne wartości oprócz pieniadza?
    Wam „ekonomistom” z „kotła biznesowo-finansowego nowej gospodarki” wydaje się, ze przyszła wasza godzina. Wszystko, nawet sprawy moralności oceniacie według tego, czy cos jest ekonomicznie opłacalne czy nie. To zwykła perwersja.
    (Socjalizm) „upadł, bo był niesprawny ekonomicznie, bo nie posługiwał się prawdziwym pieniądzem, stąd ekonomia była “ekonomią”, stąd nie było autentycznej rywalizacji proefektywnościowej”.
    No proszę, teraz już wiem, dlaczego socjalizm upadł! Nareszcie ktoś mi to wytłumaczył.
    Chyba trochę przesadziłeś. To tylko hasła i propaganda, które maja dzisiaj koniunkturę. To te przygłupy „neocons” tłumaczą sobie w ten sposób wyższość kapitalizmu nad innymi systemami. Z perspektywy reguł gry, które sami sobie ustalili…
    Nie chce już dalej na ten temat pisać, bo szlag mnie trafia jak czytam takie wypowiedzi. Wypowiedzi ludzi, którzy zachłysnęli się kapitalizmem, prawami ekonomii rządzącymi w tym systemie i przyjmuja to absolutnie bez najmniejszej krytyki.
    Tylko czy sam fakt upadku systemu socjalistycznego jest dowodem wyższości kapitalizmu? W końcu przez prawie 45 lat robiliśmy wszystko, aby ten eksperyment się nie udał…

    Musze bronić tutaj „Lizaka», bo traktujesz jego wypowiedz z dużą porcja arogancji. To on z jednej strony, ten biedny, maluczki i bez pojęcia zwolennik socjalizmu i ty po drugiej stronie, ten wszechwiedzący.
    Ta „oczywista oczywistość” !!!

    Jak by na to nie patrzeć, był to po wojnie dla większości ludzi w tym kraju ogromny skok cywilizacyjny: powszechna opieka zdrowotna i obowiązkowa edukacja! Cos, co dziś jeszcze jest tylko marzeniem dla ogromnej liczby ludzi na tym świecie.
    Są to wartości godne szacunku. Lecz nie dla akcjonariuszy multikoncernów i ekonomistów z „kotła biznesowo-finansowego nowej gospodarki”.

    Z poważaniem

  89. Pan pielnia 1 pieli swoje chwasty

    Pan pielnia 1 jest uprzejmy przyznać się, że był w kotle biznesowo-finansowym nowej gospodarki i pana Syryjczyka.
    No cóż, każdy ma swoich znajomych i jeśli wejdzie między wrony to i kracze jak i one.
    Jemu się wydaje ,że to towarzystwo i subtelny zapach pieniędzy oraz smród przekrętów nobilitują go.
    Teraz zaczyna się po części dystansować od Syryjczyka i Bieleckiego dostrzegając ich ignorancję i niekompetencję.
    Lepiej późno niż wcale.
    Ale co się umoczył to nikt mu tego nie odbierze.
    Świadczy to tylko o tym, że wówczas był równie niedoświadczonym i nawalonym kapitalistyczną propagandą niczym amerykański bombowiec.
    Dzisiaj kiedy dojrzał i po części zrozumiał niezasadność swego rewolucyjnego entuzjazmu stara się winę rozkładać na swoich ideowych przyjaciół, by poprawić swój luksus nieudacznika i popaprańca jak to ocenił ich wódz i idol,absolwent po Szkole Przysposobienia Rolniczego.
    Wstyd powiedzieć jak łatwo dać się uwieść niedowarzonym cymbałom.
    Historia pełna jest takich nawiedzonych elektryków,malarzy i zakonników.
    Niezależnie od ich górnych i bzdurnych idei po owocach ich poznajemy.
    A smak ich jest nad wyraz gorzki.
    Najbardziej interesującym jest to,że te swoje polityczne eksperymenty wdrażają nie na swój rachunek i swoim kosztem, lecz kosztem narodu.
    Oni zawsze spadają na cztery łapy,dochrapią się majątku i śmieją sie w kułak.
    Ba ,mają jeszcze moralną odwagę pouczać.
    Panie pielnia1 należy zdecydowanie wypielić te ideowo-charakterologiczne przywary.
    Ludzie waszego pokroju nie mieli żadnej wiedzy i doświadczenia w zakresie zmiany formacji politycznej.
    Waszym jedynym kapitałem była nienawiść do komunizmu i za jej realizację gotowi byliście zapłacić każdą cenę,którą musiał ponieść naród.
    Co też uczyniliście skwapliwie i bez zahamowań stosując kopiowanie nieadekwatnych wzorców,zapominając że Polska nie była krajem zbudowanym na kolonialno-imperialnych tradycjach i kapitale.
    W pełni zgadzam się z pańską nomenklaturą,że byliście szkodnikami polskiej sprawy.
    Wywaliliście miliony ludzi na bruk, po to by nieliczni mogli zarobić miliony.
    Jeżeli to się nazywa ekonomią to ja pana bardzo przepraszam.
    Pozwolę sobie strawestować pańskie obecne i nawrócone zdania,po to by pokazać ironię i bezsens nawiedzonej działalności solidarnościowej i czynię to dlatego,że ja sam lepiej nie potrafłlbym tego uczynić:
    „Głoszono wtedy,że wszystko to, co jest pokomunistyczne należy zburzyć i nowe budować od nowa.”
    „Ludzie ci byli wtedy przeszkolakami gospodarczymi, ale mieli władzę…Narobili dużo szkód, oni byli prawdziwym cynicznymi szkodnikami z ich teorią burzenia wszystkiego, co pokomunistyczne”.
    „Prezentowali oni i wdrażali wulgarny kapitalizm”.
    I to jest dokładnie to samo co ja mówię, przy czym ja nie powołuję się na pana.
    To pan chcąc niechcąc przyznaje mi rację.
    Nie zależy mi również wcale by zdobywać tak zmiennych i przewrotnych fanów jak pan.
    Jeżeli odleży pan krzyżem w kościele miesiąc czasu zakąsając suchy chleb i popijając wodą święconą,to wówczas być może ocenię pańską przydatność jako chrześcijańsko-demokratycznego bojownika spod sztandarów świętej Suchockiej.
    Monotonię zaś moich wpisów w porównaniu z błyskotliwością i dynamiką pańskich pozostawmy szerszej ocenie.
    Zwracam również uprzejmie uwagę,że ja nigdzie nie propaguję wartości „zdobyczy”socjalizmu, jak stara się manipulować pielnie1.
    Natomiast z całą konsekwencją krytykuję i pokazuję przekręty i świństwa nowych elit,co jest prawnie i politycznie dopuszczalnym zabiegiem.
    Wskazuję również na te wskaźniki gospodarcze demokracji , które są poniżej komunistycznych,co nie jest gloryfikowaniem komuny lecz pokazywaniem niedociągnięć i ułomności nowego systemu w wykonaniu pana pielni1 i jego politycznych przyjaciół.
    Lizak lepiej rozumie,niż się panu wydaje przyczyny upadku socjalizmu.
    Nie oznacza to jednak ,że Lizak ma upaść na kolana,posypać sobie głowę popiołem i prosić łaskawcę o wybaczenie.
    Ekonomia nie jest abstrakcyjnym pojęciem propagandowym.
    Ma ona służyć ludziom dla doskonalenia ich życia i rozwoju osobistego każdego z nich.
    Jeżeli ekonomia nie potrafi spełniać tych funkcji to można sobie nią buty wyczyścić, bowiem staje się ona szarlatanerią w interesie nielicznych.
    Nie życzę sobie by szlachetnie pielnia1 dopuszczał, co następuje:
    ” Lizak ma intuicyjnie rację, że boleje nad całkowitą prawie dewastacją potencjału gospodarczego PRL.”
    Ja te fakty znam z autopsji i są one dostępne z danych statystycznych.
    Zatem proszę mi nie imputować, że Lizakowi udało się przypadkowo trafić w sedno sprawy.
    Gdybym nie miał pojęcia i rozeznania w stanie naszej gospodarki nie zajmowałbym się ściganiem szkodników gospodarczych i ich ideowych przewodników.
    I ponieważ jestem obiektywnym, więc zgadzam się z pielnią 1 i jego spostrzeżeniami w poniższym zakresie:
    -„Należało modernizować, a nie bezmyślnie i doktrynersko burzyć”,
    -„Oczywiście do tego potrzebna była wiedza; rewolucyjny zapał zawsze był szkodliwy”,
    -„Polska (i naród) zapłaciła nieadekwatnie wysoką cenę za ich radosną twórczość „,
    Zgadzam się również, że doświadczenia walki z komunizmem nie stanowiły przepustki do budowania nowego systemu, a co najwyżej do niszczenia.
    Do budowania nowych struktur i rozwiązań potrzebni są ludzie o zupełnie innej mentalności.
    Tutaj już nie wystarcza chwalebne hasło „Dowalić czerwonemu”. Stąd jak słusznie zauważa autor ludzie solidarnościowego pokroju nie potrafili wytworzyć żadnej wartości dodanej.
    Pogrążają kraj w gospodarczym i społecznym chaosie.
    A przyzwolenie społeczne dla ich podejrzanych manewrów i kompromitujących intryg spada coraz bardziej

  90. Do „wiem, ale nie powiem” z h. 18.33.
    Postawiłeś już w pierwszym zdaniu pytanie, a dalej piszesz, że szlag Cię trafia….to odpowiadam i wyjaśniam:
    przykro mi, ale niczego z mojego wpisu nie zrozumiałeś.
    1. Twoje pytanie dotyczy kwestii, którą przedstawił Falicz mniej więcej następująco:”Syryjczyk, to mądry człowiek, bo był uwięziony”. Ja odpowiedziałem , że przez fakt osadzenia w „internacie” nie nabywa się mądrości; co tu jest niejasne? czy uważasz, że stanowisko ministra kluczowego w owym czasie resortu należało się „za zasługi w walce z władzą ludową”, czy też ministrem należało zrobić kumatego człowieka?
    2. piszesz, że ekonomiści zrobili z pieniądza bożka…itd. Postaw sobie pytanie i sam sobie odpowiedz:dwie firmy o takim samym potencjale wytwórczym, produkujące to samo; jedna kwitnie, daje podwyżki pracownikom, zdobywa nowe rynki i się rozwija, a druga jest żle zarządzana, są przestoje, sypią się kary za niedotrzymywanie terminów dostaw, zwalniają pracowników, występują straty…itd. Jak by Ci dawali wybór, to którą firmę byś wziął, pierwszą?, czy z powodu Twojego obrzydzenia do bożka-pieniądza, wziąłbyś drugą?
    3. Ja wcale nie traktuję Lizaka protekcjonalnie; wręcz przeciwnie! Piszę, że Lizak ma bardzo dużo racji, bo boleje nad bezmyślną i doktrynalną dewastacją potencjału wytwórczego w Polsce przez doktrynerstwo(ja też nad tym boleję; gdybym tego nie czuł,to tej kwestii w wypowiedziach Lizaka nie podnosiłbym; chyba to jasne!).Piszę również w czym Lizak nie ma racji, broniąc tzw. gospodarki planowej. Gospodarka planowa rozwijała się dobrze (zbudowano to wszystko, co zbudowano; ja też w tym intensywnie uczestniczyłem, bo jestem inżynierem i ekonomistą) do czasu, gdy rozwój miał charakter ekstensywny. Gdy skończyły się rezerwy proste i trzeba było przejść na rozwój wyłącznie intensywny (wzrost społecznej wydajności pracy), gospodarka „planowa” sobie z tym nie radziła (każda, nie tylko polska), bo nie miała skutecznych mechanizmów stymulujących poprawę efektywności gospodarowania, BO NIE MIAŁA PRAWDZIWEGO PIENIĄDZA!!! To taka różnica, jak np. gra w pokera na zapałki, lub na prawdziwe pieniądze. Pytam Cię, w którym pokerze ponosisz ryzyko straty, a więc w którym pokerze działasz sensowniej?
    Ja ani nie bronię kapitalizmu, ani nie atakuję socjalizmu; piszę po prostu rzeczy oczywiste, że lepsze jest lepsze od gorszego…Sentymentalne gadki o edukacji , zdrowiu itd. możesz sobie darować. Ja, jako kilkuletni malec pasałem krówki, jadałem raz, czasem dwa razy dziennie, zdobyłem potem za darmo wykształcenie ( w PRL oczywiście) itd.,itd.ale wspomnienia z dzieciństwa nie zwalniają mnie z obowiązku racjonalnego widzenia i oceniania.

  91. Do Lizaka: Napisałeś „Liberalną idee fix stało się systemowe cięcie budżetu zarówno w zakresie wydatków dla sfery socjalnej,jaki cięcia przychodów od sfery kapitałowej.
    Taka polityka ograniczania możliwości budżetowych prowadzi do redukowania wpływów państwa na kształtowanie rynku i zachodzące na nim negatywne procesy gospodarcze.
    W ten sposób oddaje się faktyczne sprawowanie władzy ośrodkom nam obcym.”
    To prawda! Ale tak się dzieje w całym świecie! Alterglobaliści i Homski mają rację. Im mniej własności państwowej, tym większa siła koncernów międzynarodowych i marginalizacja, albo wasalizm państwa, polityków.
    I nie pomoże żadna socjotechnika usługująca klasie posiadaczy. Nie ma strachu przed „zarazą komunizmu” ze wschodu, więc stopniowe upadlanie biedoty będzie postępować, a manipulacje socjologiczne nie powstrzymają straszliwego wybuchu ciemiężonych. Dziś jest inny świat, w którym choćby internet pozwala na dużo więcej nawet tym biedakom. Obym nie doczekał tego czasu gniewu ludu!
    Z kolei tamten system, który był lepszy w założeniach i sprawiedliwszy, był systemem nie dla niedoskonałych ludzi, ale dla aniołów. Musiał upaść! Był beznadziejną próbą, z uzasadnieniem „naukowym”, niestety omylnym, stworzenia raju na Ziemi.
    Twoje diagnozy są słuszne, ale co masz do zaproponowania!?
    Co ma do zaproponowania cała lewica?!
    Bo że Bobola potrafi tylko upadlać, to nic dziwnego, jest prawicowcem nawykłym do tego.
    Ale, ja od lat już wielu zadaję sobie pytanie, czy ktoś z ludzi może nadać kierunek całej ludzkości? Czy wie dokąd prowadzić? Czy jest możliwe zjednoczenie się ludzi uczciwych (w miarę) i wyznaczenie Drogi?
    Jestem pesymistą w tym względzie, dlatego stosować chcę zasadę: „Jak się nie wie, jak się zachować, to na wszelki wypadek należy się zachować porządnie”.
    I tego życzę wszystkim agresywnym prawicowcom.

  92. Panu Boboli się wszystko”fandzoli”

    Dziękuję za wyrazy poszanowania jakimi zechciał mnie pan obdarzyć.
    Przyznam jednak ,że znacznie większą radość uczyniłoby mi gdyby był acan lewicowcem.
    Jako, iż jest pan prawicowcem, jest oczywistym, że pańskie wyrazy poszanowania są nieszczere i obłudne, w sposób tak typowy dla oszustów politycznych i krętaczy.
    Szczerze muszę panu przyznać, że jest mi najzupełniej obojętnym czy czyta pan moje wpisy z przyjemnością,czy też wątroba się panu przewraca na ich widok.
    O ile znam pana to najchętniej pewnie wysłałby pan do mnie marines,by demokratycznie utrącili mi lewą rękę ,która stoi panu w gardle i przełknąć jej pan nie może.
    Co panu przypominają moje posty pozostanie kwestią pańskiej schizofrenicznej wyobraźni.
    W Polsce każdy osioł wie,że u nas nigdy nie było komunizmu.
    Poza amerykańskimi mądralami pucującymi kapitalistyczne klamki.
    Jak się okazuje różnym ludziom różne rzeczy sprawiają przyjemność.
    Niektórych szczególnie rajcuje,wręcz w orgastyczny sposób odświeżanie sobie pań komisarzy w skórzanych kostiumach i czerwonych krawatach,lub rozłożystych i cycatych dziewcząt z ZMP w zielonych kostiumach i również czerwonych krawacikach.
    Piękne one były i ze względów ideologicznych nieosiągalne dla zdegradowanej klasy panów.
    Pozostał kac rozgoryczenia nieosiągalności chłopek dla ich przegranych ekscelencji.
    Nowe władze komunikowały się ze swoim elektoratem za pomocą akademii,marszów okolicznościowych,wieców,parad,haseł propagandowych skierowanych do niewiernych Judaszy.
    Wykorzystywały również do tego celu kołchoźniki,których za II RP nie było.
    Cynicznie wykorzystały także odebranie ziemi i fabryk panom by perfidnie podkupić gołyszy.
    Lata te pełne były radości i nadziei na lepsze jutro bez pasożytniczej szlachty,nie mającej nic wspólnego z szlachetnością.Pańskie pałacyki pozamieniano na przedszkola, ośrodki zdrowia i muzea z pożytkiem dla dotyczasowych nędzarzy,a jaśnie panów pogoniono na bezrobocie,pod mosty i kanałów grzewczych.Ich upadek był straszny i pełen goryczy zaprawionej śmiertelną i nieukojoną nienawiścią.
    Dyktatura proletariatu trzymała krótko za mordę wyzutych z praw własności i nie przystosowanych do życia pasożytów,przy pomocy morderczej UB i skundlonego KBW.
    Ach jakież to były piękne czasy kiedy nareszcie można było kota pogonić twórcom biedy,analfabetyzmu i głodu.
    A ZMP głośno i bezczelnie śpiewał my ZMP, my ZMP,reakcji nie boimy się.Mało tego potrafili nawet stawiać się bolszewickiej partii mówiąc nic o nas bez nas.
    Wręcz trzeba było ich powstrzymywać przed donoszeniem do UB na kułaków i innej maści wsteczną swołocz,co to mordowała komunistów,pomniki Lenina wysadzała,ruskim strzelala w plecy.
    Pełno było tej paskudnej stonki ideologicznej co to zżerała ziemniaki zgłodniałemu proletariatowi.
    Nie dość tej kontrrewolucji to jeszcze tę stonkę na spadochronach zrzucali, a że nazywała się ona Żuk Colorado to i wszystko o ich mocodawcach jest już wiadomo.
    Żeby to chociaż jakąś świnię podrzucili,a to ci ulotki albo stonkę podrzucali.
    To se ne vrati.
    To były bardzo trudne i paskudne czasy.
    Hrabiowie płakali a proletariat cieszył się jak oszalaly.
    O czasach odbudowy nie ma w ogóle co wspominać dlatego, że tego skoku cywilizacyjnego dokonali panowie szlachta w kajdankach,przymuszani przez wrednych ubowców.
    Cały okres rozwoju PRL-u był jednym wielkim i dychawicznym szamotaniem się z wzniosłymi ideami kapitalistycznymi.
    Nie było tam żadnego rozwoju i postępu, ponieważ do dzisiaj mamy w Polsce tylko zaczątki COP, jak wielu ideologicznych cepów młóci tę sieczkę do dzisiaj.
    Wszystko to zakończyło się spektakularnym sukcesem kapitalizmu w Polsce zwieńczonym dumnie 200 miliardowym zadłużeniem wyrażonym w dolarach i euforycznymi gromadnie powtarzającymi się, społecznymi demonstracjami poparcia dla nowej władzy i przyniesionego przez nią dobrobytu,wolności,pluralizmu i demokracji.
    Jestem pełen zrozumienia i zachwytu dla pańskich poglądów i fascynacji otaczającej rzeczywistości zgodnie ze starym hasłem:im gorzej tym lepiej.
    Gratulacje to zbyt mało dla Pana.
    Ja panu przyznaję Order I Budowniczego Kapitalizmu w Polsce z obowiązkiem noszenia go w klapie na co dzień, by wszyscy obywatele mogli składać acanowi dziękczynne hołdy.
    Gdyby ktoś przez przypadek dał panu w mordę, to proszę się wówczas zgłosić do Instytutu Pamięci Narodowej,być może w ramach rekompensaty otrzma pan dodatek specjalny do emerytury za walkę z komunizmem,ze szczególnym poświęceniem.
    Mam obowiązek zwrócić uwagę,że nie ma prostego związku wieku z wiedzą.
    Niekiedy ten związek jest dokładnie odwrotny od oczekiwanego przez pana.
    Nie sprawiają mi przykrości pana inteligentne aluzje,że jestem młodym baranem i jeszcze jest wszystko przede mną bym osiągnął stan permanentnej strzyży,tak wspaniały i dobroczynny dla głupich baranów i mądrych baców.Nie będę także czytywał amerykańskich piśmideł o konieczności strzyży komunistycznych baranów.
    Pozostawiam to zajęcie ludziom bardziej inteligentnym ode mnie.
    Do mnie te epokowe odkrycia nie dotrą, nie ten stan kapitalistycznego wtajemniczenia i nawiedzenia.
    Natomiast wypada mądrali przypomnieć,że używane przez niego pojęcie „reżimu” odnosi się do nieuznawanego rządu,co żadną miarą nie da się przypiąć PRL-owi.
    Zatem zamiast się trzymać propagandowej retoryki dobrze byłoby się trzymać faktów.
    Przecież to,że ktoś jest antykomunistą nie musi wcale oznaczać ,że ma być ignorantem.
    Poza tym nasuwa mi sie ciekawa refleksja ,że w pańskim rozumieniu w socjalizmie zarządzanie bylo nieuczciwą pracą,a w kapitalizmie ma być powodem do estymy.
    Zaiste logika Kalego.
    Do szczegółowej analizy życiorysów działaczy partyjnych raczej nie przystąpimy z uwagi na ograniczenia czasowe.
    Gomułka jednak bezspornie był drukarzem.
    Myślę,że znacznie ciekawszym zajęciem dla pana powinna być analiza amerykańskiej elity władzy i ciekawe czy znajdzie pan tam chociaż jednego drukarza?No i na koniec, należy mieć pełne poczucie odpowiedzialności za to co się pisze>Jeżeli nie ma sie pewności lepiej nie używać wiedzy niesprawdzonej,ponieważ można sie skompromitować,jak pan swoim stwierdzeniem,że komuniści i gestapo stawało ze sobą w szranki,w mordowaniu Polaków.
    Poza tym ponieważ pan sam nie jesteś pewien cyfr ,których używasz więc nie będziemy się zajmować sprawami niepoważnymi.
    W kwestii Jedwabnego komuniści osądzili i skazali winnych.
    Dzisiejsze odgrzewanie problemu,niczemu dobremu nie służy.Faktem jest ,iż stwierdzono,że nie zginęło tam 1500 Żydow a zaledwie 300 osób,po czym badania archeologiczne zostały przerwane.
    Wypada także zwrócić uwagę, że niemiecki ruch narodowo-socjalistyczny nie miał absolutnie nic wspólnego z socjalizmem,tak mogą twierdzić wyłącznie ludzie złej woli lub ci ,którzy nie mają o tym zielonego pojęcia.
    Przypisywanie zaś Unii Europejskiej faszystowskich inklinacji jest tak szokujące,że nie sposób z tym myśleniem dyskutować.
    Pozostawiam go ocenie czytelnikow.

  93. Do Lizaka (i trochę do „wiem, ale nie powiem”) za całokształt:
    Wy nie dyskutujecie, Wy wrzeszczycie.. To, co teraz głosi odkrywczo Lizak o wszeteczeństwie kapitalistycznych krwiopijców nie mówiono już nawet pod koniec lat 70tych na WUML(który wtedy „zaliczyłem”, żebym mógł zostać awansowany na stanowisko objęte tzw. „nomenklaturą”). Ja z Wami usiłowałem poważnie podyskutować na temat plusów i minusów systemów gospodarczych, a Wy robicie agitkę. Jestem na to za stary, żeby nie być odporny. Od Lizaka dowiaduję się, że należałem do sitwy Syryjczyka ec….No Panie Lizak, jeśli masz taką „umiejętność” czytania (słuchania)cudzych wypowiedzi, to szkoda mojego czasu. Ja wtedy ciężko pracowałem(min. na naradach w Warszawie ostro krytykowałem sawolne pomysły mistra Syryjczyka) i uczyłem się, uczyłem się. Wybaczam Ci tę bzdurę, ale nie wybaczam Ci zdania:”…ale co się umoczył, to nikt mu tego nie zabierze…”. Ten styl polemiki znany mi z „dawnych czasów” oraz z czasów PiSu jest podły, te insynuacje są wredne i stąd kończymy wszelkie dyskusje panie Lizak. Przepraszam Gospodarza, że dałem się ponieść, ale to chamskie mordobicie (brak argumentów, same insynuacje) mnie denerwuje.
    Pozdrawiam wszystkich

  94. Juki
    dziękuję za wpis.
    Kilka zdań rozwinięcia do pańskiego postu.
    W Polsce nie ma lewicy, dlatego ona nic nie może zaproponować.
    Brała ona cały czas wyróżniający się udział w budowie kapitalizmu w Polsce.
    W ten sposób utraciła poparcie własnego elektoratu i znajduje się na pograniczu wypadnięcia z Sejmu.
    A ja nie zamierzam iść śladem tej kapitalistyczno-twórczej opcji.
    Nie jestem samobójcą.
    Wolę oddać się z upodobaniem krytyce kapitalizmu, ponieważ na gloryfikowanie socjalizmu nie pozwala mi się.
    Zresztą krytykuję rozwiązania jednego i drugiego systemu, co jest wygodniejsze,bezpieczniejsze i mądrzejsze aniżeli żyrowanie swoim nazwiskiem bzdurnych koncepcji niedowarzonych polskich liberałów.
    Z poważaniem.
    Lizak.

  95. Panie pielnia1.
    Nie da się siedzieć okrakiem na barykadzie.
    I tu być dobrym i tam wspaniałym.
    Wówczas WUML-e pan zaliczyłeś a teraz kółka różańcowe,byle tylko być u korytka.
    Pańska filozofia uniwersalizmu na prywatny użytek nie odpowiada mi.
    To nie jest nowoczesność a wyłącznie karierowiczowskie skażenie.

  96. Moj Poczciwy Lizaku;

    „Uprzejmosc nie jest sztuka latwa ani mala ” a jeszce cennijszy jest dar wypowiadania swoich mysli w sposob zwiezly i tresciwy. Jak wspomnialem juz wyzej pora raczej sie Panu uczyc niz innych pouczac. Co do informacji o stratach wojennych jakie poniosla Nasza Umeczona Ojczyzna to podalem zrodla. Moze Pan osobiscie sprawdzic ich wiarygodnosc. Jak powiedzialem, wiele osob jest zainteresowanych podawaniem danych wzietych z sufitu. Dlatego warto sprawdzac na jakich podstawach historycy podaja takie czy inne oszacowania. Na przyklad, minimalna liczba osob zgladzonych w Oswiecimiu przez naszych obecnych niemieckich przyjaciol moze byc ustalona na podstawie spisu osob, ktorym przydzielono numery obozowe. O ile wiem takie archiwa zachowaly sie i istnieja ale nie spotkalem sie jeszcze z historykiem, ktory podawalby je jako zrodlo swoich informacji. Jak wspomnialem wyzej Narodowo Socjalistyczna Niemiecka Partia Pracy byla ugrupowaniem w pierwszym rzedzie zmierzajacym do rozwiazania konfliktu pracownicy-pracodawcy na gruncie zasad socjalistycznych. To zreszta bylo powodem masowego poparcia jakim niemiecki proletariat obdarzyl swego Wodza. Podobnie przywodca wloskich faszystow , Mussolini byl , tak jak i jego ojciec, wieloletnim dzialaczem wloskiej partii socjalistycznej i redaktorem naczelnym jej programowej gazety. Roznice z komunistami wynikaly, jak wspomnialem, z odmiennego stosunku faszystow do wlasnosci prywatnej. Byly to roznice taktyczne raczej niz strategiczne, co jednak zaowocowalo bardziej kulturalnym podejsciem przez nich do ich lepiej usytuowanych i urodzonych wspolobywateli niz widzielismy to w ZSRR a potem w krajach okupowanych przez rezimy komunistyczne.

  97. Pańskie informacje są urojone, Bobola.

  98. ” To wlasnie faszystowski punkt widzenia na ta sprawe jest obecnie wcielany w Unii Europejskiej.”
    Bobola, tylko nie pisz, że w tym roku faszystowski ceremoniał rozpocznie Olimpiadę w komunistycznym Pekinie.
    Kto ma na koncie więcej ofiar. Osobiście wolałbym, żebyś nie miał racji.

css.php