Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

12.02.2008
wtorek

Wyszło Szczygło z worka

12 lutego 2008, wtorek,

0szczy450.jpg

Fot. Adam Borowy / REPORTER

„Banda durniów, która strzela do cywilów” – tak były minister Obrony w rządzie PiS, Aleksander Szczygło, określił żołnierzy, którzy jemu podlegali. Co prawda była to wypowiedź prywatna, nie do mikrofonu, ale dobrze oddaje mentalność tego pana. To jeden z najbardziej bezwzględnych polityków PiS, arogancki, złośliwy, gorszy od Anny Fotygi. Ledwo zdążył objąć fotel po Sikorskim, a już nie oszczędzał swojego poprzednika. Zimny, opanowany, wykalkulowany, aż dziwne, że wymknęły mu się słowa, za które musiał przeprosić. To słowa i myślenie prymitywne, jak pomysł tego polityka, żeby muzeum Katynia umieścić naprzeciwko ambasady rosyjskiej.

Słowa pogardy, jakich użył Szczygło, nie są przypadkowe. To „głos jego pana” – Jarosława Kaczyńskiego. Ludwik Dorn, który pod względem kultury, przewyższa swojego partyjnego kolegę Szczygłę jak pułkownik – kaprala, użył ostatnio na swoim blogu określenia „komando publicystyczno – dziennikarskich przygłupów z spec-grupą z ‘Gazety Wyborczej’ na czele”. Ta pogarda dla dziennikarzy, zwłaszcza inaczej myślących, też nie jest wymysłem Ludwika Dorna. To także „głos jego pana”. Wszak lider polityków PiS mówił ostatnio znowu o niemieckim radiu RFM („radio RFN” – jak dowcipnie zauważył ktoś w Internecie) i o „Gazecie”, która nie ma na względzie interesów Polski.

Panowie z PiS nie przebierają w słowach ani w oskarżeniach. Wprowadzili do polskiej polityki język nie znany od czasów Gomułki, który pienił się ze złości na Jasieniców i Słonimskich, brutalny, pełen pogardy dla adwersarzy. Pisowcy zatruli atmosferę życia publicznego, sprowadzili ją poniżej wszelkiego poziomu. Gdyby jakiś polityk Platformy czy – nie daj Boże – LiD, określił „Fakt” lub „Dziennik” jako pismo niemieckie, gdyby mówił o „komando publicystyczno – dziennikarskim” z „Rzeczpospolitej”, która nie ma na względzie interesów polskich, to panowie Wildstein, Semka, Ziemkiewicz byliby oburzeni, nie zostawiliby na autorze takich określeń i na jego partii suchej nitki. Na szczęście politycy Platformy, ludowcy czy LiD nie mówią takim językiem.

Wypowiedź Aleksandra Szczygły nie jest wpadką, nie jest dysonansem, mieści się w chórze Prawa i Sprawiedliwości.

***

PS. Poprzedni wpis „O włos za dużo” (z Berlina, o sprzedaży aukcji obiektów poczty powstańczej) wywołał ciekawe i żywe komentarze, za które dziękuję.

Peter” pyta, czy ustosunkuję się do tych wypowiedzi. Odpowiadam: Bardzo chętnie.

Zgadzam się z „Jarutą”, że nadal „jesteśmy chorzy na wojnę”. Gdybym nie był „chory na wojnę”, to nie widziałbym niczego złego w tym, że na aukcji w Dusseldorfie można sobie kupić dokumenty z Getta Łódzkiego czy z Powstania Warszawskiego. Nie miałbym skojarzeń na widok napisu „skup złota dentystycznego” w (moim ulubionym skądinąd) Berlinie. Mógłbym, oczywiście, milczeć, ale sądzę, że mam prawo mieć takie skojarzenia i się nimi na swoim blogu podzielić. Rozumiem też wszystkich tych, którzy nie mają podobnych skojarzeń, uważają kupno – sprzedaż poczty powstańczej w kraju dawnego okupanta za zjawisko normalne, za codzienność kolekcjonerów.

Kilka osób, m.in. „Lex”, „mw” , zwraca uwagę, że listy poczty powstańczej są własnością adresatów lub ich spadkobierców. To ciekawy trop, na który nie wpadłem. Sądzę jednak, że doręczenie tych listów jest niemożliwe, a żaden z adresatów nie miałby za złe, że pojawią się w Muzeum Powstania.

Blogowicz „Z Berlina” sugeruje, że byłbym bardziej zadowolony, gdyby właściciel zbiorów przekazał je Polsce za darmo. Owszem, byłbym. Natomiast uważam za krzywdzący zarzut, jakobym nie mógł pogodzić się z faktem, że II Wojna Światowa się skończyła i „uprawiam sentymentalną demagogię”. Wojna się skończyła i ja rzadko ją rozpamiętuję, ale coś takiego jak pamięć i refleksja się nie skończyły. Dla jednych getto, dla drugich powstanie, jeszcze dla innych wysiedlenia są ciągle żywe, mamy w pamięci miejsca obolałe. Świadectwem tego był na przykład spór o krzyże w Auschwitz. Gdyby na terenie dawnego getta postawiono wesołe miasteczko, czy sprzeciw nie byłby uzasadniony?

toja” uważa, że mój wpis z Berlina to „temat zastępczy” i pyta ironicznie „co z wielką wizytą w Moskwie”, z której jest wyraźnie niezadowolony. Odpowiadam: Nie ma obowiązku komentowania jakiegokolwiek wydarzenia, gospodarz blogu sam wybiera temat, nie może pisać o wszystkim. Będąc w Berlinie wybrałem temat polsko – niemiecki. A wizytę w Moskwie oceniam pozytywnie, co zapewne „toja” nie zadowoli.

Jakub” ma 25 lat i problem tożsamości. Cieszę się, Panie Jakubie, że zdaje sobie Pan sprawę z kwestii własnej tożsamości w czasach, kiedy II wojna i komunizm należą już do historii. Mogę Panu doradzić tylko jedno: czytać, czytać i jeszcze raz czytać. Historia II wojny i „komunizmu”, z jaką styka się Pan na co dzień, daleko odbiega od tego, co ja pamiętam. Wiele osób mówi, że prawda musi się „ucukrować”, uleżeć, że muszą wymrzeć pokolenia uformowane w tamtych czasach. Dla mnie na przykład lektura „Strachu” Grossa jest wstrząsająca i w dużej mierze prawdziwa, a badania opinii publicznej wskazują, że znaczna większość społeczeństwa inaczej widzi tamte czasy. Wierzę, że Pan, Panie Jakubie, wyrobi sobie sąd własny, niezależny i obiektywny.

anga” jest rozczarowana moim postem nt. aukcji w Dusseldorfie, gdyż czas powinno się respektować prawo własności i dysponowania nią. Zgoda, czy będąc w Ermitażu, British Museum lub w Pergamonie nie wolno pomyśleć jak eksponowane tam skarby tam trafiły? Czy poczta oświęcimska nadaje się do handlu? Dla mnie nie wszystko da się wyjaśnić prawem własności. Ale przyznaję, że jestem zacofany i nowe pokolenia nie będą miały skrupułów.

Lesiu” prosi o poradę: Posiada uczciwie zdobyte zbiory, m.in. z korespondencją z obozu w Auschwitz (także z Polski międzywojennej i ze stolicy apostolskiej sprzed 1870 r.) – czy może nimi swobodnie dysponować, np. sprzedać je? Odpowiadam: Skoro takie są obyczaje kolekcjonerów, to nic na to nie poradzę. W handlu zbiorami z korespondencji międzywojennej czy watykańskiej sprzed stu lat nie widzę niczego złego. Natomiast nie potrafiłbym handlować „eksponatami” z Auschwitz.

Pozdrawiam, Pass.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 109

Dodaj komentarz »
  1. W przyzwoitym ,nie powiem kraju, bo kraj pewnie tego nie popiera, więc w każdym przyzwoitym „pałacu” seef poprosiłby p. Szczygło o złożenie dymisji. Wydaje się jednak, że Kaczyńscy i ich otoczenie wyczerpyją – jak mówia prawnicy – dyspozycjeęprzysłowia: kogo Pan Bóg chce pokarać, temu rozum odbiera.

  2. Nie spodziewałem się, że komentaże DP spadły do tak niskiego poziomu.

    Dawny czytelnik

  3. Moja wersja (dosc juz stara): Wyszlo Szczyglo z wojska.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Redaktorze, o moim imienniku, zatrudnionym przez pewien czas na etacie ministra obrony nawet nie chce mi się pisać.
    Jako podporucznika rezerwy po SOR i praktyce oficerskiej w 5 kolobrzeskim pz im. kpt. Otokara Jarosza (obecnie 12 BZ im Józefa Hellera, wstyd) krew mnie zalewa, że z żołnierzy, wysłanych przez Najjaśniejszą Rzeczpospolitą na misję wojskową NATO do Afganistanu robi się zbrodniarzy, a prokuratorzy nie zadadzą sobie trudu, żeby ruszyć tyłki i zakończyć postępowanie, tylko występują o kolejne przedłużanie aresztu, a sąd skwapliwie na to idzie. Misja w Afganistanie to nie jest wyjazd na majówkę, z tamtąd naprawdę można wrócić w czarnym worku albo jako kaleka do końca życia i mamy prawo oczekiwać, że z tej sprawy nie zostanie zrobiona kolejna popisówka, a żołnierze nie zostaną pozostawieni sami sobie. Na razie liniowi oficerowie w Afganistanie dostali sygnał, że najważniejsze, żeby chronić własne d…, bo jak coś się stannie, to nikt im nie pomoże.

  6. Panie Danielu,
    jak tam pana sprawy lustracyjne? Podał Pan już Gargas do sądu, albo telewizję? A może Polityka wysłała swych dziennikarzy by przejrzeli Pana (i nie tylko Pana) teczkę i opisali co o tym sądzą (tak jak było z Czajkowskim)?
    Nie? co za szkoda…

    nieznośna lekkość wolności słowa

  7. Sz.P. Danielu,
    z wielkim zainteresowaniem czytuję pański blog.Należę do pana pokolenia. Od 50 lat mieszkam w Izraelu.Jestem
    wstrząśnięty poziomem wypowiedzi na tematy w Polsce aktualne.Pociesza fakt że większość tych kretyńskich często wypowiedzi pisana jest językiem prymitywnym, pelnym blędów, co świadczy o tożsamości autorów.
    Rozumię że można mieć różne poglądy na różne tematy, ale
    jak można dyskutować na temat faktów?.H.

  8. Szanowny Panie! No i zupa ostatecznie się wylała.A jeszcze do tego ten szczyt szczytów arogancji i beszczelności w wykonaniu pisowskiej tuby – pana Szczygły , który z miną czlowieka siedzącego na krześle elektrycznym przepraszal nie za to co powiedział , ale za to , że jego wypowiedź została wyemitowana.Jakie szczęście,że to zostało nagrane , bo ten pan wyparł by się wszystkiego.Mam nadzieję,że te słowa nigdy nie zostaną mu zapomniane.A w całej sprawie „afgańskiej” jest coś na rzeczy.Od samego początku była całkowita niespójność informacji.Nie mówiąc już o czasie jaki upływał od zdarzenia do pierwszych konkretnych ruchow.Kto tą partię rozgrywał i co miało być ugrane.A po co niemalże rzutem na taśmę chciał jechać Macierewicz do Afganistanu co mu na szczęście skutecznie uniemozlwil minister Klich. Odnoszę wrażenie,że pula w tej grze była i jest bardzo wysoka. Dziwi mnie brak dociekliwości wielu dziennikarzy,którzy z uporem lepszej sprawy potrafią drążyć bzdety , a niezwykle moim zdaniem istotny „incydent”z Macierewiczem puścili mimo uszu.Osobiście nie wierzę,że miała to być tylko wycieczka krajoznawcza.Co do jadu już nie tylko sączącego się z PISu,ale płynącego wartkim ściekiem nic dodać nic ująć.W tej sprawie chyba nigdy nie będzie dna.Oburzające,chamskie i niegodne.Jeszcze raz potwierdzam [pisałem już o tym],że prorocze slowa Lecha Wałęsy o tym kim są bracia Kaczyńscy potwierdzają się na każdym kroku,każdego dnia i w kazdej ich lub ich wasali wypowiedziach.Moim zdaniem jedyną możliwością minimalizowania szkód wyrządzanych przez tych panów jest odizolowanie ich od środkow masowego przekazu,głównie z telewizji,nie zapraszanie ich na miliony konferencji nie uczestniczenie w nich i nie przeprowadzanie niezliczonych wywiadów.Wiem,że dla wielu dziennikarzy,dla wielu telewizji byłaby to utrata ogądalności,a może nawet i pracy dla twórców tych bzdurnych programow,ale chociaż ograniczona zostala by destrukcyjna dzialalność tej wielce szkodliwej dla kraju nacji.Ktos powie,że jest to ograniczenie demokracji,to nie tak.Co ma wspólnego demokracja z systematycznym dążeniem do rozbijania wszystkiego,do pogłębiania podziałów – przeciez to jest polityczny sabotaż,to szkodzi nam wszystkim,to szkodzi Polsce.Nie widzę innej mozliwości obrony przed tą niezwykle groźną zmutowaną grupą naszego spoleczeństwa.Panowie dziennikarze , a gdzie jest wasza solidarność w obronie własnej godności. Skuliliście uszy,ruki po szwam i cisza.Co to znaczy „niemieckie media”,gdzie są panowie Karnowscy i inni,którzy w tych mediach pracują.Nie wystarczy powiedzieć,że wypowiedź była niefortunna , gdzie wasz honor,gdzie klasa.To dobrze,Panie redaktorze,ze bez ogródek obnażył pan narastający problem.Tak dalej być nie może. Apeluję do wszystkich,którym zależy na naszym wspólny dobru,abyście przestali patrzeć na to narastające bagno tylko przez pryzmat waszej popularności a przez to zawartości waszych portfeli.Może i niektóre wasze felietony czy artykuły będa nudniejsze,moze niektore wasze audycje nie będa tak „atrakcyjne”,ale cel będzie godniejszy, a wy zachowacie dobre imię,honor zawodu.Przestańcie swoim piórem,głosem i sobą popierać coś co zasługuje na eliminację,co już dawno powinno odejśc do niechlubnej historii. A czego z dzisiejszej historii uczy się nasze młode pokolenie,jakie moze wyciągnąc wnioski.Proszę pamiętać,że czym skorupka za mlodu…. oni kiedyś będą nami rządzić,jak my wszyscy kształtujemy ich moralne kręgosłupy,z czym wejdą w dorosłe życie.Czy dla tego pokolenia wzorcem mają być slowa Szczygły,wyzwiska J.Kaczyńskiego,dąsy L.Kaczynskiego,steki bzdur Brudzińskiego.Putry,Kaminskiego,arogancja Dudzińskiego,niedouczonych prawników Ziobry i Gosiewskiego i jeszcze kilku,których nazwiska nie godzi sie nawet wymieniac.Nie chyba o takie wzorce i nauki nam chodzi.Pora aby powiedzieć DOŚĆ.

  9. Panie Redaktorze! Jestem stałą czytelniczką POLITYKI oraz Pańskiego bloga (choć nie tylko Pańskiego!). Cieszę się, że mogę czytać Pańskie wypowiedzi i jakże trafne osądy!! Przyznam się, że to, co powiedział pan Szczygło zbulwersowało mnie niesamowicie!! Dla pokazania się w TV i powiedzenia kilku banałów PP Kaczyńscy, Szczygło, Macierewicz czy też Dorn mogli stać godzinami na lotniskach przed żołnierzami, którzy czekali na wylot z kraju do Afganistanu i Iraku. A teraz kiedy trzeba działać i brać odpowiedzialność ta „banda durni” uważa, że ich to nie dotyczy!! Zamiast podać się do dymisji, „minister obrony” plecie coś trzy po trzy, a później dziwi się, ze ktoś mógł puścić w eter jego żenujące słowa!! JEST NA TO TYLKO JEDNO OKREŚLENIE: KATASTROFA!!!!

  10. jaki pan taki kram.

  11. Panie Danielu,
    Zawodowi bokserzy okladaja sie na ringu. Za zlamanie zasad sa karani. Zawodowi politycy (niestety) zachowuja sie jak lysole w spelunie, ktorzy okladaja sie krzeslami. Dlaczego? Bo nic im za to nie grozi. Dozylismy czasow, w ktorych process o znieslawienie jest powodem do dumy. Przykre.

  12. Bernard! Ale przynudzasz! Który to już raz?
    A dla jasności… szkoda to jest wtedy, kiedy krowa narobi do studni…
    No. bo ani g..na, ani wody. Zmień refren, a najlepiej całą piosenkę.

  13. Maciarewicz wszystkim co robi udowadnia że jest ciężko chory psychicznie. Gdyby nie ta choroba powinien stanąć przed trybunałem wojskowym a potem przed plutonem egzekucyjnym – a i to był by dla niego za duży zaszczyt, w gruncie rzeczy należy mu się sucha gałąź. Zrobił pacan jeden to samo co inni politykierzy przed II wojną światową – kompletnie rozpieprzył polskie służby wywiadowcze.
    Działanie przedwojennych macierewiczów doprowadziły do tego, że Polska stanęła wobec Niemiec i Sowietów z opuszczonymi spodniami. Trzon armii zgromadzono w Wielkopolsce, a Niemcy elegancko ją obeszli – od południa i północy. Czemu wywiad o tym nie wiedział? Bo był w proszku, dzięki politycznym czystkom takiego pacana jak M.
    Teraz należy się modlić, żeby zanim służby wywiadowcze zostaną odbudowane, a potrwa to ładnych parę lat po takiej katastrofie, nikt na Polskę nie zagiął parolu. Co będzie trudne, wziąwszy pod uwagę zachowanie Rosji na przykład.

    PS kod autoryzacyjny na dziś: cb7a ;-))

  14. Szanowny Redaktorze, słuszne są Pana rozterki i rozważania nad pamięcią, historią, nad całkowitym schamieniem obyczajów i języka funkcjonariuszy PiSu; dyskutantów też to boli i irytuje, że tubą tego chamstwa PiSu są media; wiadomo, że gdyby mówili tylko do siebie, to nikt nas – bez „transmisji- by o tym nie wiedział. Mnie niepokoi dodatkowo coś innego:dlaczego PO naśladuje w tym infantyliźmie PiS; mam szczególne pretensje do min. Ćwiąkalskiego. Człowiek poważny, fachowiec, nie daje się wyprowadzić z równowagi różnym cwaniaczkom i co ja widzę: otóż codziennie widuję w Onecie portret pan ministra i jego niekończące się dywagacje nt. laptopa niejakiego b.min. Ziobry; czy laptop spadł ze stołu, czy był w użyciu młotek, wczoraj podał, że nie da się udowodnić świadomego działania Ziobry, dzisiaj czytam, że to może doniczka spadła na laptop…i takie dyrdymały bez końca. Czy pan minister ma nas wszystkich -wzorem PiSuarów – za durniów? Przecież wiadomo, że nie chodzi o laptop, tylko o to, co tam było napisane na twardych dyskach; odczytanie dla fachowca, to kilka godzin roboty; nawet z utopionego komputra (jak mawia pan Putra). Jeśli są tam tylko miłosne wyznania Ziobry, lub inne prywatne bzdety, to należy skończyć z tą sagą w stylu „Niewolnica Isaura”, a jeśli są tam sprawy poważne, poufne, tajne, to należy tym się zajmować, a nie elegią laptopa i odpłatnością za równowartość(nie ma znaczenia, czy te dywagacje prowadzi osobiście pan minister, czy też media wsadzają mu je w usta; jeśli robi to ktoś bez wiedzy ministra, a on nie reaguje, znaczy, że za to odpowiada). Pytam pana ministra: czy gdyby pan Ziobro zniszczył np. tajną informację zapisaną na kartce papieru, to odpowiadałby za wartość kartki papieru? To jest tak kretyńskie, że ręce opadają i te wygłupy trwają już kilka tygodni. Dlaczego min. Ćwiąkalski uparł się, aby „dorównać” poziomem PiSowi? Dlaczego min. Ćwiąkalski nie rozumie, że takim działaniem obraża wszystkich umiejących czytać? Panie Redaktorze, może Pan zna co najmniej część odpowiedzi na moje pytania?
    Pozdrawiam

  15. Coś się jednakowoż zmienia. Pierwszy przykład z brzegu, to te 81 proc. poparcia dla efektów wizyty w Moskwie. Pan prezes zamarł, jak mu w końcu o tym powiedzieli i odwinął się znaną już analizą tożsamości narodowej mediów, które, bezczelne, o tym trąbią. Drugi przykład, może nie najbardziej reprezentatywny, ale znaczący, to spadek oglądalności Szkła kontaktowego. Autorzy, może z rozpędu, a może trochę ze strachu, żeby im serwilizmu nie zarzucano, próbują walić jak w bęben w koalicję, a widzowie mówią: nie. Nie ma znaku równości między głupotą PiS i sugerowaną głupotą PO. Podejrzewam też, że i TVN24 poleci, jeśli w miarę szybko nie pójdzie po rozum do głowy, nie odczyta dobrze społecznych nastrojów i nadal będzie się ekscytować żałosnymi pierdołami. Słyszę zresztą, że coraz więcej ich żelaznego elektoratu przerzuca się na TVN Biznes. Więc istnieje możliwość, że się to zrobi stacja dla czytelników „Faktu”, albo jeszcze lepiej – Naszego Dziennika. Idą ciężkie czasy dla populistów wszelkiej maści, do których zresztą, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu zapisuja się takie choćby redaktorki jak Monika Olejnik czy Katarzyna Kolenda Zaleska. Jedna walczy o przywrócenie ochrony dla pana prezesa, druga, co buzię otworzy to woła „cudu, cudu”, nie ma cudu. Pogubiło się towarzystwo, kiedy nie tylko zadeklarowano normalnośc, ale i próbuje sie ją wprowadzać w życie. Taki festiwal szukania dziury w całym.

  16. Szanowny Panie Redaktorze Gospodarzu,

    przyjmuje sluszna krytyke. I przepraszam za moze zbyt osobiste wycieczki.
    Ale ja czasem jestem „Hitzkopf”.

    Ja nie odbieram nikomu prawa do przeszlosci i do pamieci, do bolu, do patriotycznej dumy. Gdyby przeanalizowal Pan Redaktor takze moje nastepne wpisy (po tym najbardziej „kontrowersyjnym”) byloby jasniej.
    Takze to, co od czasu do czasu pojawia sie u „konkurecnji”, Pani J. Paradowskiej. Byla tam niedawno doskonala dyskusja na ten temat, wyszlo mimochodem, warto zajrzec.

    Chetnie podyskutowalbym wiecej….

    I jeszcze krotko: wie Pan, kto jest dzis glownym klientem tych „zebowych jubilerow”? – Otoz sa nimi rosyjscy (bialoruscy, ulrainscy, kasachscy) przesiedlency. Z nimi ich niemiecka ojczyzna obchodzi sie barzo nieladnie i sprzedaz zlotego zeba (albo kilku) jest czesto jedynym sposoben na (chocby chwilowe) przetrwanie.
    Temat to przykry isam w sobie wart osobnego zastanowienia.

    Co do dzisiejszego wpisu i oceny – pelna zgoda.
    Dla uzupelnienia polecam dzisiejsza informacje z GW. Ocene pozostawiam Panu i Blogowiczom:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4922951.html

    Eddi (do poprzedniego tematu):
    http://passent.blog.polityka.pl/?p=410#comment-80625

    Pozdrawiam
    z Berlina

  17. Mam za sobą ponad 20 lat pracy „przy wojsku” i trochę środowisko znam – jego mentalność, kompleksy, zagrożenia, strachy ale i poczucie własnej wartości, dumy z munduru i swoistego kodeksu postępowań – nie tego od apeli, defilad i akademii „ku czci” lecz tego codziennego. W całej sprawie widzę kilka kardynalnych błędów władz wojskowych :
    – trzeba było sprawę zgłosić natychmiast i niejako od razu „ukręcić jej łeb”, a nie zwlekać, gubić się w sprzecznych komunikatach i doczekać się roZdmuchania medialnego;
    -styl aresztowania podejrzanych woła o pomstę do nieba. Gangsterzy są tak traktowani, nie żołnierze. Tego Wojsko nie wybaczy;
    – juz na odległość widać, że naczalstwo szuka „d..chronów” kosztem innych,
    – co robili, na Boga Ojca, oficerowie – wychowawczy (tak się to teraz nazywa?) kiedy żołnierze zaczęli się bawić w „zespół Delta” znany z literatury i filmu? A kapelani za co biorą pieniądze?
    – nie można wykluczyć, że podejrzani są winni. To wykaże sąd, ale winnych tam jest wielu i oni na ławie oskarżonych nie zasiądą.
    Abstrahując jednak od winy i kary, a nawet od mojej osobistej awersji do p.Szczygły (też ma L.K. talent do wynajdywania sobie kadr), niezręczna wypowiedż o „durniach” nie byłaby tak oburzająca, gdyby nie była wypowiedziana z takiej pozycji – byłego ministra i choćby dlatego, osoby współwinnej. Bo przecież w wojsku brutalny język to nic nowego. Nie jest to ani salon ani pensja dla panienek. I nie każda wypowiedź publiczna musi być „po wojskowemu, czyli krótko, głupio i serdecznie” Gdyby dowódcy zezwali winnych od strzelających durni bez 38-io milionowej widowni ale z pozycji solidarności żołnierskiej, troski, koleżeństwa, nie byłoby w tym nic dziwnego. Pan Szczygło po prostu dał dowód, że nie rozumie zupełnie środowiska, w którym pracował.

  18. Panie Redaktorze wczoraj w godz rannych zbulwersowany wypowiedzią pana „Rydza szczygłego”-wysłałem do mediów tekst
    Dnia 12.02.2008 w godz porannych TVN 24 w swoich newsach wyemitował wywiad z byłym ministrem ON Szczygłą na temat wydarzeń w Afganistanie-Nangar Khel.
    Jego wypowiedź przed kamerą była w konwencji wypowiedzi tych „odważnych”-butnych- nic nie wnoszących do sprawy-typowe blel-ble-zakończone iz sprawą zajmuje się prokuratura. Jednakże wyszło „szczygło” z worka”-Pan minister po zakończeniu wywiadu myśląc iz kamera została wyłączona pokazał swoją druga twarz- w swojej bucie -złości nazwał żołnierzy Polskich bioracych udział w strzelaninie pod Nangar Khel „bandą durniów”itp.
    Jestem zszokowany-zbulwersowany -jak może polityk-poseł -były minister w tak haniebny sposób nazywać swoich podwładnych -Żołnierzy Wojska Polskiego którzy na piaskach pustyni Afganistanu ryzykująć życiem reprezentuja POLSKĘ
    Jego odwaga poza kamera jest zastanawiajaca -dwulicowa- teraz nie dziwi iż zatrzymanie tych załnierzy odbyło się w sposób tak spektakularny- widowiskowy niegodny żołnierza?
    Panie Szczygło kim Pan jest ?co Pana upoważnia do takiego postępowania – nazewnictwa Żołnierzy Polskich?
    Żadam satysfakcji- przeprosin -ja w tym wojsku służyłem i z tego jestem dumny.
    Ps.Dziwne „środowisko” Ci „Panowie z PiSu”.
    Jeden woła „spiepszaj dziadu”-drugi obraża żołnierzy nazywając ich „bandą durni”-o innych nie wspomnę.
    Jedynym antydotum na powyższe jest czerwona kartka wyborców ze wskazaniem na „aut”.

  19. Andrzeju,
    przed wyborami głosiłam pogląd, że polski naród nie jest aż tak głupi, żeby ponownie zagłosować na PiS. Mimo różnych sonadaży wierzyłam głęboko, że PiS przegra. I nie pomyliłam się. Młodzi ludzie odsunęli PiS od władzy, więc nie sa tacy bezmyślni. Mnie się wydaje, że ich psychopatyczna retoryka w końcu się ludziom znudzi (o ile się już nie znudziła) i że przegną pałę (o ile już nie przegięli). Nie jesteśmy przecież aż tak skretyniali, żeby akceptować tak psychopatyczny i prymitywny styl uprawiania polityki. A więc wiecej optymizmu i wiary w młodych, a także tych trochę mniej młodych. Wybór prof. Bartoszewskiego na człowieka roku o czymś przecież świadczy. A o czym? Że potrzebujemy ludzi wielkiej klasy, mądrości i politycznej kultury. A tamtym panom naród powiedział przecież już – dość.

  20. Rydz Szczygły pokazał swoje prawdziwe oblicze.
    W normalnym państwie taki osobnik powinien na zawsze zniknąć z polityki.

    Pozwolę sobie nawiązać do tematu powstańczej kolekcji.
    Wszystkie podejrzane manewry przy zakupie kolekcji (przesunięcie terminu rozpoczęcia aukcji, niedopuszczenie innych zainteresowanych kupnem i pokrętne wyjaśnienia), skłaniają do przypuszczenia, że nie chciano dopuścić do zakupienia kolekcji przez rząd niemiecki. Być może chciano uprzedzić Niemców chcących zakupić kolekcję i podarować muzeum powstania.
    Obawiano się, że po takim geście Niemcy zaczną się domagać podobnego zachowania odnośnie niemieckich dóbr kultury znajdujących się w Polsce.

    Jakie jest Pańskie zdanie?

  21. Szanowny Panie Redaktorze,
    zgadzam się w pełni z wpisem. Źle stałoby się, gdyby sprawę komentowali jedynie dziennikarze. Stanowczo głos powinni zabrać również szef MON, i to nie jako członek obozu przeciwnika, i Prezydent – szef sił zbrojnych. W ten sposób wygrałby moim zdaniem sporo politycznie, bo umocniłby swój autorytet dymisjonując tego pachołka. W żadnym kraju minister nie wypowiada się tak o swoich żołnierzach, a w Japonii przypuszczalnie popełnia w takim wypadku sepuku. Skandalem są ciągnący się proces i areszt.

    I jescze jedno. Jeśli teraz nie wykształcimy postaw szacunku dla autorytetu Państwa i jego instytucji wśród młodego pokolenia, to nasza polska choroba – niechęć do autorytetu – dalej będzie nas trawić w kolejnej generacji.

    pozdr
    stały czytelnik

  22. Przykładając PiS do definicji partii komunistycznej obserwujemy matematyczne lewa równa się prawej. Od mentalności, poprzez stosunek do mediów i społeczeństwa, przez cenzurę i język stosowany przez Towarzyszy, aż po budowę państwa strachu i państwa policyjnego.
    To co wygaduje i wyprawia Dorn, Jarosław Kaczyński, Ziobro, Szczygło, Macierewicz, Szczypińska i reszta ich koleżanek i kolegów, a także bliscy zwolennicy jak np. Wolniewicz czy Pieronek idealnie się wpisuję w ideologię tej partii.
    Przestańmy w końcu ukrywać, że PiS jest partią neokomunistyczną, której jedynym celem jest rozwalenie Polski, Polaków i Polskości.

  23. Może to ta wesz pisowska, Szczygło, sam wydał rozkaz zrównania wioski afgańskiej z ziemią?

  24. Niestety, pan Szczygło okazał się być niewłaściwym człowiekiem na niewłaściwym stanowisku. Podobnie jak wielu innych z nadania PiS.

    Jak tylko go zobaczę w TV kajającego się za „niefortunną” wypowiedź od razu przełączam na inny kanał 🙁

  25. Małe sprostowanie, – o zakupie „poczty powstańczej” nie wypowiadałem się. Szanowny Gospodarz z kimś mnie pomylił. Nie szkodzi.
    Ale skoro zostałem wywołany: nie widzę niczego złego w tym, że ta „poczta” została kupiona.
    Mam tylko jedną uwagę: jeżeli adresaci tej poczty lub ich spadkobiercy żyją, to należałoby ich zapytać, czy zgadzają się na umieszczenie tej korespondencji wśród eksponatów w Muzeum Powstania Warszawskiego. Jeśli tak, to tam jest jej (poczty) miejsce.
    *
    Złośliwe stwierdzenie L. Dorna: „…komando publicystyczno – dziennikarskich przygłupów z spec-grupą z ‘Gazety Wyborczej’ na czele” w zasadzie pasuje do wszystkich i wszystkiego. Wystarczy np. wpisać nazwę innej gazety, programu radiowego czy stacji telewizyjnej i … będzie jak ulał. Podobnie można zamienić publicystyczno- dziennikarskich ( przygłupów) na np. politycznych (przygłupów) i uzupełnić nazwą dowolnej partii. Również będzie pasowało – zależnie od sympatii politycznych.
    My też sobie na dziennikarzach „używamy” nie szczędząc im różnych określeń. A że p. Dorn znielubił Gazetę Wyborczą ? Jego wybór, jego sprawa.
    Jedno wydaje się być poza dyskusją; określenie ani eleganckie ani empatyczne nie jest.
    *
    Bernardzie,
    … znowu ?
    Z p. Paradowską dałeś sobie lustracyjny spokój. Również „odpuściłeś” temat na blogu W. Kuczyńskiego.
    Przyszedł czas na D. Passenta ?

  26. Panie Danielu,
    jednak nie fakt, że członkowie PiSu przejmują ten arogancki styl bycia i myślenia od Jarosława Kaczyńskiego jest w całej sytuacji najgorszy. Niebezpieczne jest to, że spora część Polaków taki styl popiera, że są w tym kraju ludzie, których nie interesują argumenty, lecz umiejętność powiedzenia „Nie masz racji, bo nie, bo na pewno jesteś Niemcem, wrogiem Narodu Polskiego”, czy inne tego typu brednie…

  27. Panie Redaktorze,
    Twarz PiSu zawsze jedna; złośliwa, szydercza i ogłupiała, niezależnie czyje słowa. Podziwiam tylko ludzi „zauroczonych ” swym wodzem. Dla nich czas zatrzymał się przy Gomułce. Dla nich świat wokół nie istnieje. Czy można z całym przekonananiem stwierdzić , że są normalni?

  28. Szczerze mówiąc brak mi słów. Takiego chamstw ai pogardy dawno w ustach żadnego polityka nie słyszałam. Nawet oburzające bzdury pod adresem Dziennika Jarosława Kaczyńskiegi nie mogą się równać temu, co powiedział Pan Szczygło o żołnierzach. I jeszcze te jego przeprosiny za to, że te słowa wyszły w publiczną przestrzeń. Zastanawiam, co jest dyskwalifikujące polityka i eliminujące go z życia politycznego. Ta wypowiedź powinna być gwoździem do trumny Pana Szczygły, a PiS powinien go wyrzucić na zbity pysk, ale na to chyba nie ma co liczyć. Ciekawe, czy chociaż dla dziennikarzy przestanie on być PiS’owskim guru, którego nie należy zapraszać do żadnego prgramu i słuchać jakichkolwiek jego wypowiedzi. To powinno być dziennikarskie DOSC dla te rodzaju upadłej persony.
    Pozdrawiam.

  29. Chcialabym sie odniesc do slow pana Passenta, ze ksiazka Grossa jest „w duzej mierze prawdziwa”. Przede wszystkim, azeby okreslic wartosc tej przykladanej przez autora „duzej miary”, nalezy takze zmierzyc te miare, ktora owa „duza miara” byla mierzona. Ogolnie biorac jednak, fakt, ze cos, co moze byc „w duzej mierze prawdziwe”, nie zaprzecza faktowi, ze to moze byc w duzej mierze nieprawdziwe. Nie wyklucza takze, ze moze to byc w o wiele jeszcze wiekszej mierze nieprawdziwe. Ze stwierdzenia , ze cos jest „w duzej mierze prawdziwe” wynika natomiast jasno, ze to nie jest w jakiejs mierze prawdziwe. Czy cos, co jest w jakiejs mierze nieprawdziwe, moze byc w calosci prawdziwe? Nawet pan Passent przyznaje wiec, ze ksiazka Grossa jest nieprawdziwa. Przy okazji przypominam znane wszystkim powiedzenie, ze polprawda jest gorsza od klamstwa. A jak nazwiemy w takim razie cwiercprawde? Prawda na mala miare? To byloby niezle, a nawet politycznie poprawne, okreslenie wierutnego klamstwa.

  30. Witam P. Redaktora.
    Wczoraj oglądałem wywiad P. OLEJNIK z posłem Szczygło. Trochę się wstydziłem wobec mojej zony słuchającej tego razem ze mną. Jakiego wojsko miało Ministra brrr. Jego pokrętne odpowiedzi były oczywistą oczywistością. Minister nie wie, kiedy został poinformowany przez podwładnych o ofiarach śmiertelnych w misji hehe. Pośle Szczygło, gdzie procedury, gdzie zasady meldunkowe, w dodatku mówi, ze wyjaśnienie tej sprawy to rola ZW i Prokuratury. Takich idiotycznych słów w ustach Ministra to chyba nikt nie słyszał. W MON chyba jest normą powołanie komisji do wyjaśnienia takich wypadków. Powinna ona przedstawić zalecenia do MON, co było przyczyna, jak uniknąć takich zdarzeń w przyszłości. To nie jest przesądzanie o winie, czym ciągle się tłumaczy wyrazie przestraszony były MON. Byłoby to racjonalne podejście do rzeczywistości, ale to chyba za trudne dla tego pana, albo nie było rozkazu z „góry”.
    Słowa użyte do określenia żołnierzy oraz forma przeprosin odpowiada poziomowi tej formacji, i właśnie za nie ten pan powinien być usunięty z życia publicznego, do którego wyraźnie nie dorósł.

    Z pozdrowieniami
    Wala

  31. Reader

    Niech Pan ponownie przeczyta i oceni swój komentarz.
    Do czego to dochodzi, że jeden z drugim bęcwał ortograficzny rości sobie prawo oceniania autorytetu.

  32. Szczygło nie zaskoczył mnie. Jego problem polega na tym, że dał się przyłapać. On po prostu tak uważa. Pogarda dla innych – nawiasem mówiąc byłych podwładnych, arogancja, cynizm (co szczególnie widoczne było przy tzw. przeprosinach) – on taki był i jest. Tym razem przyłapała go kamera i mikrofon. Nie oceniam czynu żołnierzy. Zbyt wiele jest tu niewiadomych. Ale do momentu wyroku są tylko podejrzanymi. Tymczasem Szczygło już ich osądził. Dla byłego ministra obrony, tych siedmiu żołnierzy to”banda” i w dodatku „durniów”.
    Czy to uczeń pana K? Chyba nie. Po prostu wierny „żołnierz rwolucjonista”. I to od specjalnych poruczeń. Partia rzuciła na odcinek wojska to wykonał swoje zadanie razem z Macierewiczem jak potrafił najlepiej. Teraz gotów jest do pracy na innych „odcinkach”. Panie Danielu, powinien Pan pamiętać ten typ ludzi. Pan Szczygło i wielu innych z otoczenia braci „K” jako żywo przypominają osobników o których chciałoby się zapomnieć.

  33. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    „Steh einmal auf! Schlag mit der Faust darein!
    Schlaf nicht nach vierzehn Tagen wieder ein!
    Heraus mit deinem Monarchistenrichter,
    mit Offizieren – und mit dem Gelichter,
    das von dir lebt und das dich sabotiert
    an deine Häuser Hakenkreuze schmiert.
    (…)
    Vier Jahre Mord – das sind, weiß Gott, genug
    Du stehst jetzt vor dem letzten Atemzug.
    Zeig, was du bist. Halt mit dir selbst Gericht.
    Stirb oder kämpfe. Drittes gibt es nicht.“
    I. Wrobel

    F.S. von/od Diasporski

  34. „Ta pogarda dla dziennikarzy, zwłaszcza inaczej myślących, też nie jest wymysłem Ludwika Dorna. To także „głos jego pana”. Wszak lider polityków PiS mówił ostatnio znowu o niemieckim radiu RFM („radio RFN” – jak dowcipnie zauważył ktoś w Internecie) i o „Gazecie”, która nie ma na względzie interesów Polski.”
    Dobrze, że Pan uczciwie o tym pisze. Pewnie jest Pan już na takim poziomie niezależności, że nie musi brać pod uwagę sugestii wydawcy. Bo cały problem z dziennikarzami jest podobny do problemu z naukowcami ( poruszone Newsweek http://www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=22410).
    Chodzi o to, że jakiekolwiek odstępstwo od linii przyjętej przez wydawcę powoduje odsunięcie lub utratę pracy. Rzeczpospolita, Dziennik, TV państwowa, to bastiony PiS. Znani dziennikarze tych mediów po prostu tłumaczą wypowiedzi polityków PiS (np. jeśli za dużo i głupio powiedzą, to popełnili „Gafę’, a gafa każdemu może się zdarzyć). Obsadzają ich również w wywiadach czy migawkach w charakterze ekspertów, propagując w ten sposób poglądy prezesa i promując je jako jedynie słuszne.
    Natomiast dziennikarze niezależni czy pracujący w mediach popierających PO są oskarżani o nierzetelność, wysługiwanie się Niemcom czy Rosjanom i takie różne inne nonsensowne rzeczy.
    Ten stan w jakim znajdują się wydawcy najbardziej mnie wkurza,
    bo ustawiają się pod różne opcje polityczne i sieją straszliwie destrukcyjną propagandę, najczęściej rękami znanych dziennikarzy. Taki Semka, który wszystkie wpadki PiS zręcznie w programach publicystycznych tłumaczy. Albo Warzecha z Dziennika usiłujący bagatelizować nazwanie dziennikarzy RMF sługusami Niemców, choć sam pracuje w firmie Alexa Springera, starając się przeczyć temu co rozsądnie próbuje powiedzieć Najsztub z Przekroju.
    Poczytajcie jego najnowszy wpis na blogu
    http://lukaszwarzecha.salon24.pl/
    Kogo on broni ? Ziobry.

  35. Bernard 7.34
    Benia Lustrator obudził się z rana, myślał przez kilka godzin i w ramach kolejnego nawrotu paranoi postanowił „przykryć” wybryk Szczygły. No i napisał że trzeba zlustrować Gospodarza.
    Szkoda że na blogu nie ma pielęgniarzy.

  36. aleydis:
    Proszę, bądź ostrożny — widzę tyle docinek pod adresem PO, tyle westchnień do PiS, a przede wszystkim niezrozumienia, co się w PiS mogło nie podobać (z domysłem, że wszyscy krytyc są zmanipulowani lub głupi), że nie kładłbym PiS do grobu. Niestety…

  37. Szczygło to pupilek p.LK- Prezydenta- więc trudno oczekiwać od szefa że zbeszta tępego, ale swojego „żołnierza” /nie mylić z żołnierzami/.
    Przecież ci ludzie tacy własnie są, a te tabuny nibydziennikarzy chodzą za nimi i słuchają tego ślinotoku jak jakiegoś słowa objawionego.
    Gorzej, że zachowanie bez klasy JK -media niemieckie?, brednie i chamstwo Szczygło, psychiczny Maciarewicz – to ikony tej partii i są ludzie którym się to podoba. Mam nadzieję, że w miarę dojrzewania demokracji i wyedukowania młodzieży /tak na uczelniach jak i w życiu/ ta liczba spadnie do poziomu jakim traktuje się „dziwy” np.baba z brodą.

    Miareczka- przebrałaś miarkę, to już cynizm i hipokryzja.

  38. Reader, nie ma Pan racji.
    Komentarze Gospodarza są są bardzo osobiste i wyważone.
    Panie Danielu, dobrze, że niektóre wpisy Pan zignorował
    zgodnie z Kodeksem Honorowym Władysława Boziewicza.
    Zgadzam się z blogowiczem Andrzejem, że pewnych osób nie powinno zapraszać się do mediów. Pan Szczygło obraził polskich żołnierzy za wykonanie rozkazu, czy poniesie za to jakąś odpowiedzialność?

  39. Czy aby HERSZTEM nie nazywamy kogoś, kto stał na czele bandy?
    Co do durniów – to zgoda.
    Kto rozsądny zgodzi się ryzykować życiem za 2000 PLN?
    Do tego jak wróci cały, to mogą go ścigać za spoglądanie na/puszczanie oka do tamtejszych kobiet. Tam to jest przestępstwem, a umowy międzynarodowe obowiązują. Żeby ich tylko nie wydawali z powrotem do osądzenia afgańskim sądom, jak tego nieszczęśnika z Poznania do Londynu.
    Proponuję od teraz nazywać Szczygło – HERSZTEM Bandy durniów.

  40. „Kapral”, magister, uczeń, stypendysta, asystent, wielokrotny minister i oddany (poddany) człowiek mistrza profesora, promotora, dwukrotnego prezydenta, który tą ostatnią wypowiedzią osiągnął szczyt szczytów. Człowiek honoru w takim przypadku co najmniej powinien zrezygnować z funkcji publicznych, a gdyby mieszkał w Kraju Kwitnącej Wiśni popełnia seppuku (obecnie polityczne). Wojsko Polskie cieszy się dużym autorytetem wśród społeczeństwa, a słowo honor zawsze posiadało odpowiednią wagę. Były cywilny minister A. Szczygło to jeden z najlepszych uczniów „braci”, to także konglomerat kompleksów, człowiek bez honoru, jeżeli nie ustąpi to powinien być obstrukcyjne traktowany zarówno przez środowisko wojskowych jak i dziennikarzy. Poglądy i wypowiedzi A. Szczygło ni jak nie pasują do zachowań współczesnych polityków i nie powinny być tolerowane. Chyba już czas najwyższy, żeby polska scena polityczna ewoluowała ku normalności, ale to w dużym stopniu zależy także od krytycznego spojrzenia dziennikarzy. TVP i Radio I, II , III; oraz stacje regionalne są pisowskie, ale co innego twierdzi J. Kaczyński i nie wierzę, że np: P. Semka czy R. Ziemkiewicz doznają olśnienia po publicznej samokrytyce.
    Wielu politykom w ostatnim dwudziestoleciu, a szczególnie tym co rządzili w okresie ostatnich dwóch można zadedykować wiersz A. Oppmana „Coście zrobili z tą krainą”, a dosadniej przestawia to Kazik Staszewski w utworze „Jeszcze Polska”.
    PS. Podpis zdjęcia: „Uwaga groźna broń w nieodpowiednich rękach”.

  41. Pan ex-minister A. Szczygło nie jest – absolutnie – postacią z mojej bajki. Jego wypowiedź o aresztowanych żołnierzach: i haniebna i żałosna. Tym bardziej w ustach b. ministra obrony narodowej, było nie było – ich szefa w pewnym stopniu; – wypowiedź świadcząca jednocześnie o całkowitym braku szacunku dla munduru i ludzi, którzy go noszą.
    Proponuję jednak nie robić sobie żartów z nazwiska tego pana. Po prostu, – to nie uchodzi, bez względu z czym i jak brzmienie jego nazwiska się nam kojarzy.

  42. Szanowny Panie Redaktorze!
    Osoby ze swiecznika PiS nie sa w stanie mnie osobiscie niczym zaskoczyc, dlatego prywatnie skrot tej partii nazywam Prymitywy i Szumowiny.
    Pan General-Kapral Szczyglo, czy General Petelicki, a moze i sam Prokuratot Frankowski w dniu dzisiejszym pwoinni ubrac wojskowe mundurki, na pleecy zarzycic pelny ekwipunek o wadze 42 kg plus bron z zapasem amunicji w ilosci 6-ciu magazynkow i ” na wakacje do Afganistanu”.Nie wiem tylko, czy do ekwipunku nie nalezy dodac pare paczek pampersow.
    Tak dlugo trzeba bylo czekac na decyzje w sprawie naszych zolnierzy?
    A moze obaj Kaczynscy by powiedzieli PRZEPRASZAM???????????
    zapomnialem ze od ludzi tego pokroju nie nalezy oczekiwac przejawow dobrego wychowania. jest jednak pewna ciekawostka. Jesli Jarus Kaczus widzi wszedzie niemca to moze w Afganistanie wszedzie by widzial Taliba, taki JAMES BOND DOSKONALY!!.Ja wogole dziwie sie sztabom dowodzacym NATO, ze poprosili Polakow, by nasze jednostki dowodzone byly przez Jarusia Kaczusia ( z takim nosem ? ) Antosia Macierewicza – speca od tajemnic jawnych -, zeby Kaczusiowi nie bylo smutno to dla towarzystwa Szczygielek aby robil w szeregach zolnierzy zgielek.
    Reasumujac kochani amatorzy PiS-u
    PiS raz po raz sie komrpomituje i tylko czekac, az przebierze sie miara cierpienia i sympatii spolecznej i PiS podzieli los Ligi Polskich Rodzin albo Lepperszczyzny i pojdzie na polityczne mielizny ( malizny).Pozostaje jeszcze tylko ten Lechu II Prezydent.Polecam mu osobiscie za lekture ‚CZAS APOKALIPSY” – lektura ku przemysleniu.
    I jeszcze jedno, chcialbym, aby wsrod blogowiczy ujawnil sie ten ktory z przykladowo 15 -0dstawionych w szeregu mieszkancow wioski afganskiej z duza doza prawdopodobienstwa powie mi ktory z nich jest talibem, a ktory nie?
    ZOLNIERZY NASZYCH WYPUSCIC Z ARESZTU !!!! A GENERAL PETELICKI MIN.15 LAT WIEZIENIA TO JEST MOJ PUNKT WIDZENIA
    Z wyrazami szacunku byly zolnierz

  43. Czasem jednak warto chwilę wstrzymać się z komentarzem Dotyczy to poprzedniego wpisu Szanownego Gospodarza. Nieprzewidywalny scenarzysta: życie, dopisało dalszy ciąg historii, jak zwykle po swojemu. My dyskutujemy, czy należało płacić za „Pocztę Powstańczą”, a niemieccy czytelnicy „Frankfurter Rundschau” inicjują właśnie zbiórkę pieniędzy, aby zwrócić je Muzeum Powstania. Argumentują to tym, że nie można od Polski i Polaków rządać pieniędzy za dowody hitlerowskiego barbarzyństwa. Ciekawe prawda!?
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
    p.s.
    Apel do władz PiS-u.
    Czy nie mogliby Państwo poszukać i ewentualnie wynająć paru inteligentnych ludzi, w celu oddelegowania ich na blogi „Polityki”? Uprzejmie proszę, bo głupoty wypisywane tu przez Waszych „przedstawicieli” wywołują u mnie pobłażliwy uśmiech, jak do nidorozwiniętego dziecka. Z poważaniem.
    R.N.

  44. Szczyglo: kliniczny przyklad syndromu „co na twarzy i w spojzeniu, to na jezyku”. Schemat fizjologoczny jest prosty: od osrodka nieopanowanych emocji do osrodka mowy, z pominieciem struktur odpowiedzialnych za myslenie refleksyjne (nie chce pisac, ze struktury te sa w zaniku, bo to byloby niegrzeczne). Idem: Macierewicz.

    PiS mial i ma wyjatkowa zdolnosc przyciagania osobnikow z podobnym defektem. Jak to zauwazyl ktos wyzej: jaki pan, taki chłam. Neurotyczny minister-wyrostek Ziobro, dresiasko-bazarowy w swym stylu Kurski – to tylko pare przykladow.

    Amerykanie maja po uszy wojskowych postepowan karnych w sprawach wydarzen o charakterze podobnym do czynow zarzucanych polskim zolnierzom. Nikt z oficerow i wysokich ranga urzednikow Pentagonu nie wypowiedzial sie podobnie o swoich podwladnych. Czesto zaslaniajac sie dobrem toczacego sie sledztwa. Rowniez byli urzednicy, nawet jesli sa krytyczni wobec poczynan amerykanskich w tej czy tamtej czesci swiata, nie uzywaja podobnych okreslen wobec zolnierzy oskarzonych o przestepstwa wojenne.

    Kwestia stylu ? Z pewnoscia. I tu ma Pan po raz kolejny racje: PiS i cywilizowany styl polityczny to dwie sprzecznosci. Bolszewicy nie mieli stylu, a tylko parcie na koryto, a wiadomo: parcie na koryto to glownie instynkt. Szczyglo wPiSuje sie w te zaleznosc: rozumuje i dziala instynktownie. W takim schemacie myslenie to niepotrzebny balast.

    I dlatego PiS przyciaga wszystkich Szczyglow polskiej sceny politycznej.

    Pozdrawiam.

  45. Widzisz drogi Stychowski, ja nie mam problemow z j. niemieckim gdzy moj ojciec byl urodzony w Austrii i po dzien dzisiejszy w Austrii mam pewnych krenych z ktorymi utrzymuje luzny kontakt.Blogowicze jednak znajacy jezyki inne obce i bliskonzaczne raczej obojetnie przechodza obok Twoich poniekad slusznych alegorii i wywodow filozoficznych ukrytych pod Nur Fur Deutche
    Z wyrazami szacunku czuwajacy nad Diaspora teraz nocna pora
    Roman

  46. LIZAAAAAAAAAAAAAAAK! A TY NIE MASZ NIC DO POWIEDZENIA??????
    GDZIE JESTES PRZYJACIELU???????????????

  47. Szanowna Pani ALEYDIS. To wielkie szczęście,że mimo tych spustoszeń niemała część młodego pokolenia potrafi co udowodniła w październiku właściwie ocenić chamstwo,glupotę,niekompetencję i wszystko cale zlo co towarzyszylo i towarzyszy ideologii głoszonej i realizowanej przez braci Kaczyńskich.Jest niestety wielu młodych,którym PISowcom udało się skutecznie wyprac mozgi,vide młody M.Kamiński i tzw. młodzieżówka PISu.Zresztą oficjalne zapowiedzi tej partii głoszą o otwarciu na młodych,a co za tym idzie nalezy oczekiwać kolejnego prania mózgów.a takie Rzeczypospolitej losy jakiej młodzieży uczenie.Dlatego bezwzględnie należy zminimalizować oddziaływanie ich na młode pokolenie a jedną z metod-izolacja od środków kształcących i opiniotwórczych,a więc od mediów.I to nie jest brak wiary czy optymizmu a realna ocena rzeczywistości.Zupełny brak autorytetów,aprobata chamstwa,zakłamanie, stały się akceptowaną przez znaczną część naszego społeczeństwa normą.Jak w tej sytuacji oddziaływac na młode pokolenie, które wielokrotnie nie ma możliwości samooceny co dobre a co złe.Młodzi ,jakże często wybierają bezideowy,samolubny tryb życia.Zasada mieć a potem być jest coraz powszechniejsza.To bardzo podatny grunt dla ideologow PISu.Szczytne hasła pokolenia JP2 to w większości już przeszlość.Obecna sytuacja polityczna sprzyja postawieni skutecznej tamy dla oszolomów ideowych i powinno to byc wykorzystane,tym bardziej że koszty takiego izolowania byłyby relatywnie najmniejsze.Pozdrawiam Panią w nadziei,że Pani optymizm połączony z moją realną oceną sytuacji przyniesie dobry efekt dla naszego kraju.Wszyscy jesteśmy spragnieni życia w noromalności.

  48. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kurt_Tucholsky

    Niestety to tak juz jest, albo, albo? Ten niskiego wzrostu czlowiek jest cytowany na calym swiecie przez roztnych ludzi z roznego powodu przy roznych okazjach. Wie leicht werden doch die kleinsten Europäer mit den größten amerikanischen Ideen fertig! Swego czasu w Niemczech byla wielka dyskusja, czy monument przypominajacy o Holocauscie ma byc umieszczeony na przeciw http://www.bundestag.de/. Usytuowany jest prawie na przeciw ambasady USA i nikt nie protestuje.

    F.S. von/od Diasporski

  49. Lex’ie

    różnica jest taka, że Pani Paradowska nigdy przez nikogo o współpracę z tajnymi służbami PRL posądzana nie była (ja przynajmniej nic o tym nie wiem), a pan Passent i owszem. W dodatku publicznie odstawił teatrzyk z autolustracją (gdy było oczywiste, że w myśl obowiązującego wówczas prawa takowa nie przysługiwała).

    Historia z Czajkowskim była pouczająca – koledzy z redakcji poszli przejrzeć akta. Gdyby więc koledzy z „Polityki” poszli przejrzeć teczkę pana Passenta (może też Mroziewicza?) a potem opisali byłoby to i życzliwe dla p. Passenta i nie mógłby p. Passent zarzucić nieobiektywizmu. Może wystawiliby laurkę? I smrót przestałby się ciągnąć?

    Ale nie chcą, a może pan Passent nie chce. No szkooooooda.

    A Kuczyński ujawnił swoją teczkę w internecie. Bardzo ciekawa, chociaż niestety niekompletna.

    PS
    Mroziewicz też się odgrażał – wystąpił do sądu? Wie ktoś coś na ten temat?

    nieznośna lekkość wolności słowa

  50. „Panowie z PiS nie przebierają w słowach ani w oskarżeniach.”

    Należy czym prędzej sprowadzić prokurator Wolińską oraz Szechtera z KPP i Szczygłę rozstrzelać. Z tymi kaczystowskimi zbrodniarzami inaczej się nie da.
    A tak na poważnie – skoro postkomuniści uważają się za przyzwoitych Polaków, to dlaczegoby – po przejęciu władzy – nie zastosować w rządzeniu ich metod jakimi terroryzują Polaków od wojny?
    Myślę, że w stosunku do nienazbyt polskich obywateli tego typu metody byłyby usprawiedliwione.

  51. W dawnych czasach gdy byłem podchorążym,jeden znaszych dowódców co to nie matura itd.pisywał takie charakterystyki:”bez honoru bez ambicji na oficera nadaje się”.W dzisiejszych czasach można by napisać:”bez ambicji,bez honoru na ministra (co prawda byłego) nadaje się.

  52. Odpowiedź dla Romana51PL z godz.15.02.
    Nie wie Pan jak wskazać taliba spośród 15 ustawionych afgańczyków?
    A jak Amerykanie odróżniali wietnamczyka południowego od północnego?
    Za pomocą kompasu.
    Nigdy się nie pomylili. Odeszli w końcu z Wietnamu, bo tam nie było ropy.
    Podobnie będzie z Afganistanem.
    To Niemcy naciskali, żeby w Afganistanie była misja NATO i żeby wzięli tam udział Polacy. Po dwudziestu latach wspólnego tam pobytu i wspólnych pacyfikacji, czyli USPAKAJANIA – nikt już Niemcom nie wypomni rozstrzeliwań zakładników podczas okupacji w Polsce.
    Bo to było zgodne z ówczesnymi zwyczajami wojennymi.
    Zakładnicy mieli być poręczeniem, żeby nie było na okupowanym terenie aktów zbrojnych. Dziś to sie nazywa terroryzm, a irakijczycy w Diwaniji dokładnie czytają opis powstania warszawskiego.
    Może już pora zbierać pamiątki po ubiegłorocznym powstaniu w Karbali?
    Za 30 lat to może być niezła kasa.

  53. Do Miki wpis z 13 lutego g.10.12
    Mija 3 lata kiedy mój operator dostarcza mi w „kablówce”
    program TVN24 .Jakisz byłem wtedy uradowany.Od ponad roku schodzą na psy , za wyjątkiem Anity Werner ( Super klasa !)trudne do oglądania Twarze .Za co Pochanke otrzymała kolejną nagrodę? , nie mam programu informacyjnego na nie irytującym poziomie .Przestałem oglądać Szkło Kontaktowe ,po prostu przestałem .
    Pozdrawiam
    ps .
    O b.ministrze Szczygło wyżej napisano to co potrzeba .Kropka

  54. Z Berlina,

    zapraszam do mojego epilogu na poprzedni blog pana Passenta.

    Eddie

  55. Drodzy blogowicze, niektórzy z Was piszą o honorze wojska, estymie munduru wojskowego w Polsce…Ja z żalem na to patrzę tym bardziej, że moja rodzina „obfituje” w wojskowych przed II W. Świat. i po wojnie.
    Gdyby ci żołnierze osadzeni zrobili np. tak: popili w nocy, ukradkiem wsiedli do hamerów i pojechali postrzelać do cywili (Amerykanie robili tak w Wietnamie…), wtedy można by ich nazywać zbrodniarzami. Oni tak nie zrobili. Oni wykonali rozkazy sprzętem i bronią wydaną im na akcję. RPO już chyba dwa miesiące temu przepraszał świat za zbrodnie polskich żołnierzy…Żaden z „honorowych” oficerów za to go nie spoliczkował. Żaden z „honorowych” oficerów nie przyznaje się do wydania tych rozkazów(przynajmniej nic o tym nie mówią media). Wczoraj pan półkownik (chyba przedstawiciel sądu wojskowego) w telewizji mówił, że trzeba przedłużyć pobyt w areszcie o kolejne trzy miesiące…Siedzi sobie taki „honorowy”półkowniczyna w ciepłym gabinecie, panna Marysia robi mu kawę, cóż to dla niego trzy miesiące…Pół roku minęło od tragedii, a oni powolutku, powolutku badają…To jest hańbadla tych mundurów oficerskich, ale przede wszystkim jest to debilizm, bo skąd ci „honorowi” półkownicy będą brać nowych ochotników do Afganistanu. To wszystko jest takie skarlałe, takie niehonorowe, takie niewojskowe, takie szczygłowate…

  56. Dla Was – blogowiczów (polityyyki,GE,przekroju) i słuchaczy TOK i tvn24 najlepszymi Ministrami MON-u są i zawsze pozostaną :
    WOJCIECH JARUZELSKI
    KISZCZAK
    I niech już tak u Was zostanie !

  57. Panowie i panie z PiS to dziwna grupa politycznych frustratów, ludzi agresywnych i chamskich. Przy tym są bardzo wrażliwi na wszelkie słowa krytyki. Oni mogą obrażać po chamsku, ale nie daj Boże, żeby np p. Niesiołowski coś ostrego o nich powiedział. Zaraz awantura i obraza. To można tylko wytłumaczyć mentalnością paranoiczną. Pytanie skąd tylu paranoików w Polsce i czemu wszyscy trafili do jednej partii.

  58. A czego mozna sie spodziewac od czlonkow Pisu ?
    Besztac,oskarzac i rujnowac innych, do tego nie trzeba miec kwalifikacji,a oni maja podobno moralne i pewnie im wypada.
    Szkoda tylko ze tacy ludzie istnieja na prawde,coz przezyjemy i ta chorobe- dzieki demokracji.

  59. Szanowny Panie Redaktorze!

    ku pokrzepieniu serc:
    Prawo jest prawem nie dlatego,ze jest sprawiedliwe,ale dlatego,ze zostalo ustanowione.
    Kilka tysiecy lat temu Fenicjanie wymyslili pieniadze,nie bardzo przejmujac sie tym,ze wymyslili ich za malo.Prawo decyduje o podziale pieniedzy.Sa to decyzje legalne,jednak nigdy sprawiedliwe dla wszystkich.
    Sprawiedliwosc dla wszystkich jest mrzonka topiona w Utopiach.Sprawiedliwi koncza najczesciej w „przeslaniu Pana Cogito”,a bezwzglednie Prawi i Sprawiedliwi w domach wariatow.
    Bracia Kaczynscy,gdyby sie udalo,mogliby stac sie przywodcami calego swiata.Jesli nie zostali,to nie dla tego.ze podobnie jak Czapajew nie znaja jezykow.Sa inne powody,znane przede wszystkim Polakom i Bogu dzieki,malo znane reszcie swiata.
    Kaczynscy ukrzyzowli PIS przybijajac jedna reke do prawa,druga do sprawiedliwosci.W tej pozycji trudno cos zrobic.Zostaja jeki i gadanie,zostaje skowyt i status medialnego meczenika.
    „Realpolitik”krztaltuje rzeczywistosc.Ideologie,polityczne dogmaty partacza codziennosc,a to akurat jest miejsce w ktorym zyjemy.
    Przyznaje;bylem pelen trwogi. 25% moich rodakow uwierzylo w bajki,tolerowalo knajacka polityke.
    Czytalem tzw.prawicowych publicystow i przerazenie roslo;jak mozna pomieszac pana Adama Michnika
    Z ks.Rydzykiem.Redaktor ,Cienkiewicz bodajze dotarl jako pierwszy polski felitonista pod wlasna podswiadomosc.I na koniec jeszcze;znienawidzona przez PIS Bruksela wystawila jednak pomnik malego polityka.Manneken PIS jest pochwala malych ludzi i ich prostych przyjemnosci.I niech tak zostanie.

    Nie lekam sie i zycze tgo innym.I gdyby PIS zaczal znowu straszyc na polskiej scenie politycznej
    bede sobie przypominal pewne zdarzenie: Konczyl sie rok 39.W skutej zima Finlandii czekano na Rosjan.Wojna byla nieunikniona.W listopadzie ,pewien mlody drwal zobaczyl wreszcie tysiace czerwonoarmistow z pepeszami, przekraczajacych granice.Ladujac dubeltowke, zwrocil sie do swojego dowodcy,troche starszego drwala i zaklal przerazony“kurka pieczona! gdzie my ich wszystkich pochowamy?“

    Ja przestaje sie bac.
    jan mondry

  60. Panie Danielu
    a czego Pan sie spodziewał po chamie?
    (czytelnik Polityki od 1960)

  61. Drogi panie Andrzeju, ja jednak pozostaję przy swoim głupim optymizmie. To przecież „bezideowcom” chciało się stać godzinami w Londynie w kolejce do urn. To przecież „bezideowcy” mobilizowali się przed wyborami. PiS jeszcze pewnie długo nie zejdzie ze sceny, i jeszcze bardzo nam napsuje nerwy, ale wierzę, głęboko wierzę, że powtórki z rozrywki już nie będzie. A widać tylko tych najgłosniejszych, reszta milczy, i to własnie ta reszta głosowała przeciw. Inna rzecz, że czuję się zawiedziona milczeniem studentów i brakiem różnego rodzaju happeningów. Ale czy pan juz zapomniał, kto najbardziej protestował przeciw Giertychowi jako ministrowi MEN? Nie nauczyciele, ale właśnie uczniowie. Bądźmy optymistami, chociaż troszeczkę. Odwzajemniam pozdrowienia – ta aleydis 🙂 Pozdrawiam także PAK-a.

  62. Szanowny Panie Redaktorze, Szanowni Blogowicze,

    W przeciwieństwie do niektórych głosów domagających się odcięcia akolitów i przywódców PiS-u od mediów, ja stanowczo domagam się, by niezależne media śledziły ich kroki i jak najczęściej dawały im okazję popisania się swoimi „złotymi myślami” w rodzaju:
    „spieprzaj dziadu”
    „niemieckie radio”
    „banda durniów”
    itd. itp.
    Wbrew pozorom otwiera to niektórym ludziom oczy, zaś jakiekolwiek próby ograniczania kontaktów, spowodują efekt odwrotny – w przychylnych PiS-owi mediach (chociażby Rydzyko-zależnych) natychmiast podniesie się rwetest o ograniczanie wolności i tym razem byłby to protest uzasadniony.

    Pozwólmy im mówić – mówili przez dwa lata i…. zostali pozbawieni władzy. Niech więc mówią dalej… aż odejdą w niebyt.

    Łączę wyrazy szacunku

    Paweł

  63. Panie ambasadorze (jeżeli do byłych premierów etc. tak się mówi…), my, Polacy w masie jesteśmy jednak małostkowi. Szczygło jest niewychowanym elementem tej „masy”. Brak kultury osobistej, prymitywizm, karierowiczostwo, doprowadziły tego małego człowieka do stanowisk. Niestety, nie dorósł do nich. Nie jest on wyjątkiem w PiS. Wódz tego ugrupowania, daje przykład. Jak walczyć o władzę dla niej samej. Wie, że popiera go dość mała część społeczeństwa (w tym Alik), jednak przez dezauwowanie wszystkiego i wszystkich, którzy nie z jego zapyziałej partii chce zrobić odskocznię do kolejnego przejęcia władzy. Mam jednak nadzieję, że Polacy nie są aż tak głupi jak sądzi Jarosław K.

  64. Bernard 16.13
    Prawdziwy „smrót” to ciągnie sie za Benią Lustratorem. Ale podobno paranoję pieniaczą można leczyć ! Operacyjnie ! Albo przez elektrowstrząsy !

  65. Bernard,

    dowartościowuje się Pan?

  66. Bluzg Szczygło pod adresm żołnierzy to norma w PiS. Ilekroć były premier Kaczyński raczył zwracać się do Narodu poprzez okienko telewizora tylekroć na wszelki wypadek osłaniałam się folią. Nigdy bowiem nie byłam w stanie wyczuć, w którym momencie raczy w moim kierunku splunąć.
    Pod tym względem był całkowicie nieprzewidywalny.
    Jest taka instytucja w prawie jak możliwość delegalizacji partii politycznej.
    Warto rozważyć jej przydatność wobec PiS, która z olewania prawa i godności ludzkiej uczyniła oręż dla wykuwania własnej potęgi.

  67. Stychowski 15.30
    Proponuję żeby Volksvagendeutsche Stychowski wszystkie swoje wpisy publikował po niemiecku. Polski jest dla niego zbyt trudny, potrafi w nim tylko bełkotać, więc poco ma się męczyć ?

  68. Ja jeszcze na temat poczty powstańczej. Rozważa Pan pogląd, że listy te powinny należeć do adresatów lub ich spadkobierców. Jak się dowiedziałem z polskiego radia to właśnie owi spadkobiercy sprzedali te listy kolekcjonerowi z Niemiec, ponieważ polskie muzea nie były nimi zainteresowane przed laty (a na pewno nie były komnkurencyjne cenowo). Tak więc należy bardzo ostrożnie ważyć racje w tych delikatnych sprawach, bo czytałem też wywody weteranów, że to pewnie władze PRL znalazły zakopane archiwum poczty powstańczej i sprzedały Niemiaszkom.

  69. Do Pana Romana vel 51Pl

    Primo, nie przypominam sobie byśmy byli na ty, secundo za przyjaciela pana nie uważam,a tertio to zrozumiałe, że mam również swój pogląd w tej sprawie.
    To co dzieje się na naszym blogu jest miniaturą stosunków w naszym kraju.
    Na każdym kroku daje się zauważyć agresję,brak kultury osobistej,niekompetencję,zadufanie i przerost ambicji nad możliwościami.
    Otóż tego rodzaju ludzie sięgnęli u nas po władzę.
    Wśród reprezentantów naszej władzy,poczynając od idola nowych czasów, znalazło sie wielu ignorantów nie mających nawet średniego wykształcenia.
    Jeżeli to się nazywa profesjonalizmem ,to ja jestem Hans Kloss.
    Ludzie nowych elit niewiele sobą stanowią i niewiele mają do zaproponowania.
    Można przypuszczać,że więcej mają oni wspólnego z lumpenproletariatem aniżeli z proletariatem.
    Wystarczy obejrzeć sobie ich ogolone czerepy rubaszne, żeby stwierdzić, że są oni bliżej organów ścigania niźli struktur demokratycznych.
    W tej to sytuacji na marginesie społecznym znajdują się niezwykle często ludzie z cenzusem,ze znajomością kilku języków obcych i ogromnym doświadczeniem życiowym i zawodowym.
    Niestety, ci ludzie nowemu państwu prawa nie są potrzebni.
    Zapotrzebowanie jest na młodych,silnych i niekompetentnych.
    Takich ,którzy niewiele umieją,niewiele wiedzą ,i którymi z łatwością można manipulować.
    W ten sposób przeszliśmy od socjalistycznych rad starców do demokratycznych zarządów smarkaczy.
    W telewizji dzieciuchy,w prasie chłoptasie i tak w kółko Macieju.
    Oni wiodą nas do krainy wiecznej szczęśliwości,gdzie anielskie chóry okraszą naszą siermiężną doczesność.
    Szkoda tylko,że nie chcą najpierw sami sprawdzić dokąd nas wiodą.
    Amerykanie każde nowe rozwiązanie weryfikują minimodelem,jedynie my podchodzimy do tego z kieratem i paciorkiem.
    Przyznam,że liczyłem na wiele więcej ze strony pampersiastych polonusów.
    A oni nie tylko,że z kraju dyla dali,to i wysysają teraz pozostałą siłę roboczą.
    W kraju pozostaje tylko siła starców,dzieci i prokreacyjnych białogłów wspieranych moherowymi oddziałami Radia Maryja.
    Reszta zasila pokojowo Niemcy,Irlandię i inne Landy UE.
    Znaczna część naszych janczarów kapitalizmu wspiera bojowo polską tradycję „Za wolność waszą i naszą” na innych kontynentach ziemskiego globu.
    Tak otwartej,demokratycznej i oczekiwanej przez wyznawców Allaha polityki militarnej jeszcze nigdy nie prowadziliśmy.
    My im tam budujemy szkoły, przedszkola , szpitale, studnie głębinowe i inne struktury pożytku publicznego.
    A oni psiekrwie do nas jeszcze strzelają.
    Widział to świat?
    Czarna niewdzięczność i tyle.
    Nie podoba im się demokracja, nie chcą pluralizmu,i wolność uważają za zboczenie.
    O tempore,o mores.
    Czyli krótko mówiąc,drodzy panowie,burzuazyjna szlachta,coś tu kurza noga nie gra.
    Albo wam,albo Allahom.
    Zanosi się na to, że wypadałoby chyba orkiestrę zmienić.
    Ja rozumiem,że wy staracie się rozwinąć,wzorem amerykańskim,udział polskiego rzemiosła wojskowego w świecie.
    Boć to ponoć same superlatywy z liberalnego punktu widzenia.
    Napędzanie sił wytwórczych gospodarki,wypędzanie bezrobotnych z kraju na szlachetne misje,budzenie dumy narodowej wokół kapitalizmu i burżuazji.
    Jak tam dostaną czadu i międzynarodowego szlifu,to po powrocie do kraju ze zdwojoną energia bedą budować nowe stosunki społeczne.
    Chyba,że im się przytrafi, za to patriotyczne poświęcenie, pójść do mamra na pół roku w glorii „Bandy durniów”.
    Mieliśmy już „Bandę czworga”,”Bandę Mansona” i paru innych bandytów.
    „Banda durniów” jest jednak naszym rodzimym i nowatorskim odkryciem.
    Niech no, ktoś spróbuje z nami stanąć w konkury czy szranki na tym polu szlachetnej rywalizacji.
    Nie ma silnych i tyle,w szczerym polu pozostawimy wszystkich.
    A u nas, tu gdzie kretowisko,stanie ci nasz bank.
    Bank bankiem,stopy nam opadają,ręce również a krach w oczy zaczyna zaglądać.
    Żarty się kończą, drogie elity.
    Węgiel w górę,prąd w górę,gaz w górę,żywność w górę,oczy w górę i żadnego zmiłowania nie ma.
    Pozostaje nam jeszcze lustracja,dekomunizacja i deubekizacja.
    Jak wszystkich solidaruchów zlustrujemy wespół z czerwonymi elitami KK,wówczas bez najmniejszej wątpliwości osiągniemy stan błogosławionej szczęśliwości duchowej.
    By zaś osiągnąć stan równie pięknej szczęśliwości materialnej będziemy musieli zainicjować drugi etap lustracji w ramach dezłodzieizacji.
    Duże doświadczenie w tym fakturowaniu rachunku krzywd i rabunku posiada znana partia sprawiedliwych i prawych, co to z braku czerwonych,ścigać będzie,w przyszłości,równie prawych lecz niesprawiedliwych.
    Bój ich to będzie ostatni, a potem skończy się już krwawy trud, i ich związek bratni ogarnie ludzki ród.
    Jak szkoda, że ja tego wszystkiego już prawdopodobnie nie doczekam.
    Będę musiał dać sowicie na mszę ,wznieść modły strzeliste ,a może i skapnie mi się coś z łaski Pana naszego na rzecz przedłużenia żywota mego podłego.
    Nie jestem jednak tak zupełnie pewien czy miłość zastąpi nienawiść a podłość prawością podmieniona zostanie.
    Mój dramat straszliwy polega na tym, że ja nie umiem rozpoznać gdzie „bandy durniów”,a gdzie elity prawe.
    Kto jest kim i z kim trzyma władzę.
    Tych lokalnych band trzymających władzę narobiło sie tak bardzo dużo, że trudno już się w tym wszystkim połapać.
    I wszystkie one chodzą w długich czarnych kitlach i borsalino na głowach niczym karawanów obsługa.
    A orkiestra rżnie…kawałki nadziei…
    Wesoły nam czas nastał, którego każdy z nas żądał…
    Alleluja.
    Pałkę bym strzaskał na ich czerepach, gdyby nie dziatek pacierze…mówił poeta.
    Niewątpliwie również miał na uwadze bandę durniów.
    Od bandy do bandy pisana jest historia,czyli historia bandami jest pisana.
    Nawet Janosik ma w niej swoje miejsce.
    Jaka szkoda,że tej bandy nie ma już teraz.
    Klin klinem należy wybić.
    A bandę bandą wyrugować.
    Oczywiście wyłącznie przy pomocy demokratycznego aparatu prawa i sprawiedliwości oraz świadka koronnego.
    Tak nam dopomóż Bóg.

  70. Prawda czesto splywa z ust nieskarzonych wyzsza inteligencja. Tak jest tez z nieoficjalna wypowiedzia bylego ministra spraw wojskowych Szczygly. Oczywiscie szczegolowe dane o niefortunnym incydencie nie zostaly jeszcze podane. Wiadomo jednak, ze osrodki wojskowe wymienialy ostatnio wybrakowana amunicje mozdzierzowa jako czynnik sprawczy wypadku. Jak dotad nie wiemy czyjej produkcji amunicje uzywaja nasi dzielni chlopcy na swoim afganskim safari. Wiadomo jednak, ze wiedzieli oni o tym, ze amunicja ta odbiega od swoich specyfikacji. Stad zas wynika, ze nawet gdyby ostrzelanie wioski nie bylo zamierzone to taka mozliwosc powinna byc wzieta przez nich pod uwage. A ogolnie rzecz biorac mozdzierzy uzywamy przeciwko rozproszonym szykom przeciwnika( np. tyraliera w natarciu). Polowanie na obserwatora przeciwnika w terenie gorzystym jest w najlepszym wypadku marnowaniem amunicji. Mozdzierze sa zbyt malo precyzyjna bronia aby oplacalo sie ich uzywac dla likwidacji pojedynczych zolnierzy przeciwnika.

  71. Były minister obrony palnął to co myśli (on lub jego szef) i w porządku. Ale gdy zaczął za to przepraszać to pokazał tylko że nie ma jaj a jedynie wielką gębę i mały móżdżek. Strach pomyśleć że tacy ludzie tak łatwo stają się ministrami.

  72. przyznaje, ze o takiej wypowiedzi b. ministra dowiedzialem sie dopiero z tego blogu. Tak skandaliczna wypowiedz nie byla naglasniana w TV przez powtarzanie jej w kolko, komentowanie przez wielu, wywiady z czlonkami rodzin dotknietych zolnierzy, itp. Dlatego umknela mojej uwadze, poniewaz nie ogladam wiadomosci od deski do deski skupiajac sie na najwazniejszych sprawach.
    Jednak w dalszym ciagu jest parasol ochronny nad politykami z rodowodem S, zarowno w telewizji publicznej, jak i prywatnej. Gdyby chodzilo o polityka nie z tego towarzystwa, to juz media postaralaby sie o zrobienie z takiego news’a show jak nalezy.

  73. Język Szczygły wartko w jednym strumieniu z rozumem onego się tapla, jak i Brudzińskich,Gosiewskich pani Joli też. Ciekawy to fenomen socjologiczny,że w jednym miejscu tacy troglodyci umysłowi się zebrali i dziennikarze ochoczo te relikty eksploatują. Ja wiem,że solidarności zawodowej wśród dziennikarzy- tyle co brudu za paznokciem ale może tak zorganizować tydzień milczenia tych panów w „przekaziorach” wszelakich -dla czystości psychicznej Narodu, który mniemam żurnaliści nade wszystko jak Czytelników, Widzów Słuchaczy szanują.
    Ps. TV Trwam, RadioM i NaszDz z wiadomych względów dyspensa.

  74. Popieram Bernarda! A poziom felietonow p. Passenta-taki jak i calej Polityki, ktora zaczyna zdradzaj objawy manii- wszedzie widzi tylko PiS i zagrozenia z jego strony. Zeby nie bylo watpliwosci- nie jestem zwolennikiem tej partii- prosze jedynie o troche obiektywizmu!

  75. A na tronie przysiadł chłop

    kochamy ten film a za oknem mrok, w którym Szczygiełek za te słowa radę da, i przez Irak bez płaczu do Katmandu się uda.

    Na rowerze ministra Szczygło widzieć chcę za te bzdury,

    a więc Panie Redaktorze proponuję zrzutę na dobry rower dla ministra, ja stówkę daję

    Ciao a tutti, belli e brutti!

  76. Szanowny Panie Danielu! Od dość długiego czasu(całe lata) czytam Pana w Polityce a teraz panski blog.Ale dopiero dziś zdecydowałem się aby napisać o swoich odczuciach związanych z tym co się wokół nas dzieje.W polityce zaistnieli ludzie znikąd pozbawieni elementarnych zasad kultury,etyki i zachowań w miejscach publicznych.Wypowiedzi tych niby polityków są obrażliwe, łamią wszelkie zasady porozumiewania się ludzi cywilizowanych.W kręgu polityki zaistnieli frustraci,psychicznie niezrównoważeni.Zaistnieli osobnicy których celem jest niszczenie wszystkiego i budowania świata według własnych wyobrażeń czego efektem zaczął powstawać chory twór dziwoląg współczesnej Europy.Ale zło naszego życia politycznego widzę też w innym miejscu.Kiedy w latach 80 ubiegłego wieku pewna aktoreczka ogłosiła,że coś się skończyło a coś zacznie nasz narodowy sentymentalizm zwycięzył i nastąpiła restauracja urzędu Prezydenta i Senatu, całe szczęście że nie posadziliśmy na tronie króla ale widać nie było po ręką odpowiedniego osobnika.No i się zaczeło.Bez względu która opcja rządzi i kto jest na urzędzie jest to najdroższe miejsce gier politycznych i powodowania konfliktów na linii duży pałac mały pałac.Jaruzelski nie zdąży bo był za krótko.Ale za to Wałęsa pokazał razem ze swoją świtą na co go stać .Kwaśniewski swoją szorstką przyjażnią rozwalił z Milerem lewicę. Kaczyński za to stworzył centrum dowodzenia służące do rozwalenia PO.To tak w zarysie.Więc pytam po co nam ten kosztowny konfliktowy urząd utrudniający w sprawnym rządzeniu panstwem.Niech kadencja Kaczyńskiego będzie ostatnia i dajmy sobie spokój z tym niepotrzebnym ozdobnikiem kosztującym co roku kilkaset milionów zł. a nic nie dającym w zamian poza napięciami, konfliktami i kłótniami o kompetencje.To nas kompromituje w oczach Uni te ciągłe spory, gniewy Kaczyńskiego i dyletanctwo jego otoczenia zajmujące się jedynie zbieraniem haków,teczek i ośmieszaniem urzędu.Bez tego zbędnego balastu łatwiejsze będzie rządzenie,bez wtrącania się nie kompetentnych urzędników.W sejmie też by wystarczyła jedna trzecia posłów i wtedy zajeliby się pracą a nie grami politycznymi.Senat no może tak ale 50 senatorów wybitnych prawników jako organ kontrolujący posłów i ich pomysły.I zamiast ciągle podkładać sobie nogę dla dobra Ojczyzny może lepiej by było wspólnie dla jej dobra razem pracowac a nie niszczyć ciągle widząc wrogów wokół siebie.Pan Wałęsa po wygraniu wyborów przez PiS powiedział prawdę : zniszczą wszystko wokół i skłócą wszystkich ze wszystkimi.To była prorocza przepowiednia.Szkoda że się sprawdziła.

  77. Jacku,
    widzę, że odróżniasz niezbyt polskich od polskich.
    Nie martw się różnicami, to Pan Bóg stworzył Cię głupszym, biedniejszym i brzydszym od niezbyt polskich 😛 Przyjąc to nalezy z pokorą.
    Wracając to Twoich „poważnych” wątpliwości odpowiadam:
    „bo tego wymaga cywilizacja”
    I tu znowu dobra rada: ona i Twoje otoczenie kiedyś obejmie, wtedy zrozumiesz.

  78. Cargo,
    PiS nie może wyrzucić Szczygły, gdyż cała kadra składa się z podobnych, a może nawet gorszych osobników. To jest sekta niereformowalna. Kilku rozsądniejszych zdołało się wydostać w ostatniej chwili, a ci co pozostali już nie mają gdzie odejść. I tak jest dobrze, wykończy ich nienawiść.
    Pozdrowienia.

  79. O dwóch sprawach. Najpierw o tej zaprzeszłej, czyli o przywołanych przez Pana Redaktora wpisach na temat poczty powstańczej. Być może z punktu widzenia prawnego ich autorzy mają rację, że mianowicie listy są własnością adresatów lub ich spadkobierców, jednak pomysł, by – w takiej sytuacji – państwo wykładało ciężką kasę na ich zakup ma cokolwiek kuriozalny posmak. Zresztą gdy dość histeryczna reakcja na tę niemiecką ‚prowokację’ trochę przebrzmiała, pojawiły się głosy rozsądku wskazujące, że być może kolekcja wcale nie była tak cenna, a sprzedawca sprytnie zagrał na narodowym sentymencie.

    Co do meritum, czyli wypowiedzi Szczygły, to uważam, że forma w gruncie rzeczy jest najmniej istotna, co więcej w danym przypadku mieści się w „normie” przewidzianej dla posłów PiS. Obiektywna ocena tej wypowiedzi (która, warto pamiętać, była w zasadzie off the record) musiałaby uwzględniać stan faktyczny, a w przedmiotowej sprawie wiemy bardzo niewiele, co i rusz pojawiają się nowe mniej lub bardziej sensacyjne doniesienia. A przecież tylko od stanu faktycznego zależy, czy wypowiedź Szczygły była jedynie dosadna, czy jednak były minister kręci i stara się coś ukryć, żeby siebie wybielić.

    Uważam jednak, że niezależnie od personalnego rozdzielenia win – czym musi się zająć sąd, a nie komentatorzy polityczni – istotną, a całkowicie pomijaną sprawą jest w ogóle słuszność zaangażowania militarnego Polski za granicą, czy, w szerszej perspektywie, bezwarunkowe wsparcie naszego kraju dla amerykańskiego projektu militaryzacji ładu międzynarodowego. W ten sposób sprawy ważne [bo odpowiedzialność za zbrodnie wojenne jest sprawą ważną] i codzienna wokół nich gorączkowa krzątanina, mogą okazać się do pewnego stopnia tematami zastępczymi, przykrywającymi czy usuwającymi z pola widzenia kwestie kluczowe o charakterze par excellence politycznym. Tak się dzieje nie od dziś – wszak już od wielu lat komentatorzy nie mogą się nachwalić ponadpartyjnego konsensusu w dziedzinie polityki zagranicznej i obronnej, tym samym usuwając je z pola publicznej debaty i demokratycznych wyborów (skoro z góry wiadomo, że wszystkie partie będą prowadzić jednakową politykę).

    Drugą kwestią godną uwagi, jest reakcja szeroko pojętej publiczności i większości mediów. Otóż, jako żywo przypomina ona niedawne mnożenie wątpliwości i roztaczanie aury narodowej histerii, a w każdym razie czujności i podejrzliwości, w sprawie Polaka skazanego na dożywocie za gwałt w Exeter, tak jakby obie sprawy oznaczały jakiś atak czy zagrożenie dla wyobrażonej wspólnoty narodowej, która przecież z natury jest dobra i nie mogła splamić się żadnym hańbiącym czynem. Tak jak wszyscy byli żywo zainteresowani i poruszeni wątpliwościami wokół sprawy Jakuba T., wietrząc na każdym kroku spisek pokrętnego anglosaskiego wymiaru sprawiedliwości [gdyby rzecz działa się w Polsce brukowce raczej nie czekałyby na wyrok sądu, żeby orzec jaki to z niego zwyrodniały zboczeniec], tak dziś prześcigają się w gestach solidarności z ‚naszymi’ żołnierzami. A przecież niezależnie od tego, jak faktycznie potoczyły się wydarzenia w Nangar Khel, i na jakim szczeblu odbywają się matactwa, nie przynosi to chluby naszej armii. Ale o tym wolimy nie myśleć.

  80. daniel kaczynski obraza polske ludowa, gdy dowodzi ze pis rowna sie „partii komunistycznej”. prawda jest taka, ze pis to byli po prostu czarni bolszewicy a w ich lbach kwitly wszystkie najgorsze polskie przywary: chamstwo, ignorancja, bezinteresowna zawisc, zasciankowosc no i nazikatolicka obluda. slusznie pan pokazuje, ze duch bolszewizmu po prostu przeszedl dzisiaj na prawice.

    pzpr, pogardliwie nazywana dzisiaj „partia komunistyczna”, tego bolszewickiego zaparcia pozbyla sie trzydziesci lat przed swoja smiercia.

    gdy czytam wypowiedzi panskich czytelnikow dziw mnie bierze – podobno „polityka” zawsze przyciagala ludzi inteligentnych i otwartych. skad wiec tutaj tylu psychicznych polaczkow? po co sie mecza i frustruja na tym blogu skoro tyle w „wolnej” polsce wolnej prasy?

  81. Szczyglo jednoczy ludzi roznych pogladow, w kraju i z zagranicy…dziekujemy ci, ministrze…

  82. Szanowny Redaktorze, to znowu ja (obiecuję, że to się już nie powtórzy, ta ilość moich wpisów po jednym felietonie, ale teraz muszę napisać, bo żle spałem, bo mnie cholera trzęsła).
    Wczoraj rano napisałem, że melodrama odgrywana w kilkunastu aktach przez zespół: laptop-Ćwiąkalski-Ziobro ma poziom filmu „Niewolnica Isaura”. Dzisiaj chcę przeprosić (po tym, co „pokazali” wczoraj wieczorem moi w.w. bohaterowie) reżysera filmu „Niewolnica Isaura”, bo ten film, to „Wojna i pokój” w porównaniu do komiksów wojennych. Otóż co wczoraj wieczorem zobaczyłem:
    1. w Onecie „stało” napisane, że Ziobro zaskarży pana Ćwiąkalskiego za pomówienia,min. o pomówienie świadomego uszkodzenia laptopa.
    2. Pan Ćwiąkalski wczoraj ponownie mówił o doniczce, ponownie mówił, że trudno będzie udowodnić świadome uszkodzenie laptopa w czasie przeprowadzki i powiedział rzecz nową: otóż powiedział, że twarde dyski uległy całkowitemu uszkodzeniu wykluczającemu odczytanie ich zawartości.
    3. W czasie opowieści pana ministra Ćwiąkalskiego operator pokazał na podglądzie (zresztą było to już pokazywane kilkakrotnie) wygląd obu laptopów; ten, „oskarżony” laptop Ziobry rzeczywiście jest uszkodzony, ma min. np. rozszczelnioną pokrywę monitora i rzeczywiście takie uszkodzenie mogło nastąpić przypadkowo…

    Jeśli jednak połączymy wszystko razem, to nam wychodzi, że uszkodzenie laptopa mogło być przypadkowe, ale ostateczne zniszczenie dysków twardych wymagałoby zrzucienia na niego 500 kilogramowej doniczki z wys. co najmniej 10m, albo upadku laptopa z 10 piętra na bruk, albo przejechania przez pojazd gąsienicowy. Trwałe zniszczenie dysku uniemożliwiające ich odczytanie NIE BYŁO więc przypadkowe. Czyżby obaj panowie ministrowie (zakładając nawet ich zerową wiedzę w tych sprawach) nie byli na tyle przytomni, żeby zapytać o to kogoś, kto ma nawet mizerne pojęcie w temacie . Ziobrze się nie dziwię, bo on z moralnością nie ma nic wspólnego, ale pan Ćwiąkalski? Dlaczego robi sobie kpiny z nas wszystkich i dlaczego uparł się, aby Osiągnąć poziom Ziobry. Brrr!!!

  83. Oczekiwałam, że po wyemitowaniu nieszczęsnej wypowiedzi wodza – nieudacznika i jego jeszcze bardziej nieszczęsnych przeprosin ukaże się komunikat, że Pana Prezydenta choć brzuch rozbolał. I nic…

    Czy nikomu już nie zależy na morale wojska? Jaki sygnał odbierają żołnierze wysłani na wojnę?
    Mogą jedynie oczekiwać godnego pochówku, gdyby ich zastrzelono i chwilowego pochylenia się decydentów nad ich rodzinami.
    Nikt nie ma koncepcji (procedur?) działania na wypadek, jeśli żołnierz kogoś zastrzeli. Czy w XXI wieku tak trudno ustalić, kto wydał rozkaz i czego on dotyczył?

    Wszystko płynie i wszystko pozostaje bez zmian.

    Tak było, gdy zginął Staszek Pyjas, Grześ Przemyk i Górnicy z Wujka.

    Tak jest nadal, bo władza demoralizuje.

    Ratunkiem są najbliżsi. Jednak jeśli nie będzie się w ogóle zwracać uwagi na bezczelność, arogancję i butę ludzi pokroju Wypinającego Się Z Mikrofonu – ci, którzy służą Polsce pozostaną bez wsparcia i obrony.

  84. Tego rodzaju wypowjedzi z bylej ekipy PiSu swiadczy o tym, ze PiS nie ma nic do powiedzenia i dzieki bogu, ze jestesmy w NATO i EU, bo przy takich ministrach obrony to by nawet Albania nas pokonala.

  85. Bobola pisze o wojsku:
    2008-02-13 o godz. 22:25

    Bobola, inteligenny z Ciebie chłop i o ile na ekonomii znasz się znakomicie, to na wojsku, uzbrojeniu i jego zastosowaniu w Afganistanie w szczególności ani w ząb 🙂
    W górzystym tym kraju moździerze to jedyna broń, której nasi mogą (bo mają i się opłaca i ma możliwości) używać do ostrzału terenu, na którym kryją się talibowie – wszystko jedno, obserwatorzy czy duszmani.
    Jak dobrze poszukasz, znajdziesz odpowiednie informacje na tematycznych forach internetowych oraz w czasopismach poświęconych wojskowości.

    A amunicja do tych moździerzy kal 60mm jest produkowana w zakładach Dezamet w Nowej Dębie.

  86. „Banda durniów”
    „Spieprzaj dziadu”
    „tam gdzie było ZOMO”

    Czy to się nie skończy?
    Ten chocholi taniec pisowskich miernot we wszystkich telewizjach, rozgłośniach radiowych, gazetach, witrynach internetowych.
    Juz lodówki nie otwieram…

  87. Ja trochę z innej beczki, ale temat wojskowy, więc muszę napisać co mnie dziwi. Mianowicie wskaźnik społecznego zaufania do wojska, jako instytucji, oscylujący na poziomie 70-80%. Dziwi, bo przecież nasza armia nie potrafiła nas obronić w 39-tym. I przykłady bohaterstwa prostego żołnierza, czy kadry niższej niczego tu nie zmieniają. Rozpatruję instytucję, jako całość- nieskuteczną. Nie chodzi mi też o to, że np. Francja, ówczesne mocarstwo, też poległa, ale o naszą, polską niezrozumiałą dla mnie atencję dla wojska. Później też nie było przecież lepiej. LWP było nie gwarantem niepodległości, a utrzymania ustroju raczej. Miałem także, niestety, okazję przez dwa lata oglądać jego gotowość bojową i morale od środka. Było to na początku lat 80-tych, dywizjon rakietowy ( jednostka tzw. pierwszego uderzenia ), przy pułku artylerii, na zachodzie kraju. Większość pojazdów opuszczała garaże 2-3 razy w roku. Nie dziwi więc, że wyjazd na poligon ( wyjście z koszar w trybie alarmu bojowego, tak, jakby to była wojna ), trwał ponad 1,5 godziny. Już drugi samochód „rozkraczył” się w bramie i reszta w ciasnej alei, nie mogła się ruszyć. Zdarzało się, że już na porannym apelu, jakiś oficer był pijany. Nie podpity, a pijany! Zresztą większość z nich, po latach kompletnie ześwirowała. Jeden na odprawie opowiadał służbie dyżurnej, całkiem serio, jak nauczyć pływać pająki, drugi wygłaszał godzinną tyradę na temat ustawiania butów na korytarzu. To, że poznałem kilku ( kilku ! ) znakomitych „zawodowych”, przyzwoitych ludzi, znowu niczego nie zmienia. Parę razy „miałem podoficera” na kuchni. Pierwszą dyspozycją oficera obejmującego służbę, był zawsze schabowy, z jutrzejszych, żołnierskich racji, a jakże. Złodziejstwo było, w ogóle totalne, ale sprytnie zakamuflowane. Braki w sprzęcie przechodziły na następców, rezerwa zawsze rozliczała się ze wszystkiego w 100%. Kucharz, tak potrafił „wzdłuż” pokroić niedzielną kiełbasę, że każda ważyła 8, a nie 10 dag i nikt się nie połapał. Przecież musiał nakarmić kolegów. Obsługa kuchni też… Wojaki bez nadzoru: fala, „lewizna”, wóda i czasem dziewczynki. Tak zwany „zaszczytny obowiązek” to kompletna bzdura. Napatrzyłem się do bólu, jak niektórzy porządni, wydawałoby się ludzie, ewoluują z wolna, ze zwykłego konformizmu, w zwykłych drani. Mówi się czasem, że wojsko uczy samodzielności. W oszukiwaniu przełożonych? W robieniu wszystkiego dla picu i na pokaz? Prawda! W okradaniu kolegów, czasem „kablowaniu” ? Prawda! Nie chcę Was już zanudzać, bo mógłbym przez rok opowiadać, jeszcze bardziej pikantne anegdoty, a i tak mało kto by mi uwierzył. To wszystko przeżyłem sam. Z opowiadań wiem, że gdzie indziej było gorzej lub dużo gorzej. Nasz dywizjon, ze względu na dyscyplinę i częstszą obecność kadry nazywano „Bundeswehrą”.
    Wracam do tego co mne dziwi. Skąd tak duże społeczne zaufanie do takiej „instytucji”???
    p.s.
    Nie jestem lepszy. Próbowałem się buntować, tłumaczyć innym, nawet kadrze, że to wszystko jest bez sensu… Po rozmowach ostrzegawczych w miejscowej WSW, po „anclu w zawieszce”, dałem spokój.

  88. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Nostka z Bagien – 14.02., godz 9:25 – pisze:

    „Czy nikomu już nie zależy na morale wojska? Jaki sygnał odbierają żołnierze wysłani na wojnę? Mogą jedynie oczekiwać godnego pochówku, gdyby ich zastrzelono i chwilowego pochylenia się decydentów nad ich rodzinami. Nikt nie ma koncepcji (procedur?) działania na wypadek, jeśli żołnierz kogoś zastrzeli. Czy w XXI wieku tak trudno ustalić, kto wydał rozkaz i czego on dotyczył?”

    Blogowiczka ma niestety swieta racje, na wojnie ktos kogos moze zastrzelic (zdarza sie) co gorsze mozna stracic oko. Oni w nocy – czsto z nudow – bija sie (z tego co wiem) na bagnety. Wojna to pierdacki Geschäft w ktorym z reguly niezjajomy zabija nieznajomego w interesie tych ktorzy sie znaja ale nie zabijaja sie. Popieranie zdania Kurta Tucholskiego jest moralne. Byloby bardzo dobrze gdyby inni wiedzieli co on mowil/pisal i go zrozumieli, ale to nie jest takie proste, wymaga okreslonej ilosci oleju w glowie.

    F.S. von/od Diasporski

  89. WASZMOSC DOBRODZIEJ LIZAK!

    IMC DOBRODZIEJ WYBACZY, ZEM TAK CZCIGODNEGO CZYMKOLWIEK DOTKNAL I URAZIL. PRZETO BYL TO JENO ZART.
    WIDZE,IZ WASZMOSC DOBRODZIEJ NIE CZUJE I NIE ZNA ZARTOW – OMIJAC IMC PANA LIZAKA BEDE A TO MOWIA TEZ NIE RUSZ……… A TO SWIEZE POWIETRZE BEDZIE ZEPSUTE NIECO!!!

    Szanowny Panie tak zaraz i w taki spsob, ze to na Ty nie jestesmy? Zejdz Pan troche na ziemie i badz normalnym. Tu na blogach wszyscy sa rowni, a w zyciu byc moze inaczej, i to nie wiadomo jeszcze kto i komu i z jakim szacunkiem winien sie okazac. Troche skromnosci nie zaszkodzi.
    Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami
    Roman56Pl

    DO SPOKOJNEGO!
    Zgadzam sie z Pana pogladem, lecz zasadniczym tematem dyskusji nie jest udzial czy sens misji wojksowych, bo to juz jest fakt i efekt naszego miejsca w NATO.Tematem jest, czy nasi zolnierze sa takimi parszywmi zabojcami z zimna krwia kryminalami, czy tez kozlami ofiarnymi idiotycznych decyzji dowodztwa, a moze jeszcze miejscowe uwarunkowania w Afganistanie.Jestem daleki od tego byc z taka lekkoscia i moim zdaniem bezmyslnoscia skazywac tych zolnierza np. na dozywoscie.
    Nie bez znaczenia ma to wplyw na morale naszych zolnierzy bedacych w Iraku w Afganistanie, Libanie czy niebawem w Czadzie.
    Oczywiscie kazdy tu ma swoj punkt widzienia. Ja ma swoj, gdyz byelm w wielu panstwach islamskich i mam swoja opinie o Islamie i ludziach tam zyjacych.
    Co do historii amerykanskich zolnierzy w swiecie. Jakze wiele bylo sytuacji strzelania do ludnosci cywilnej i w wiekszosci przyadkow zolnierze stawali przed trybunalem wojskowym. Wyroki byly rozne, wlacznie do kary smierci 25 lat temu w Nevadzie 6-ciu zolnierzy skazanych na kare smierci za gwalt i zabojstwo dwoch arabskich kobiet w Suezie.
    Nie szukajmy porownan z amerykanskimi przykladami, bo i one nie sa najwlasciwsze.szukajmy sprawiedliwosci na wlasnym gruncie doswiadczen.

  90. Olhado, 12:22,

    Dziekuje za slowa uznania. Nie jestem zawodowym wojskowym tylko produktem Studium Wojskowego przy UW. Stad znam tylko pobieznie regulamin walki artylerii , do ktorej zreszta artyleria mozdzierzowa wliczana jest z litosci wlasnie ze wzgledu na nieprecyzyjnsc tej broni. Ta zas powoduje, ze ma ona wojskowo-racjonalne zastosowanie tylko do ataku rozproszonych formacji przeciwnika gdzie celnosc nie jest wymagana a chodzi tylko o pokrycie pola ognia. Oczywiscie mozna polowac na wrobla z zenitowki ale skutecznosc takiego przedsiewziecia jest watpliwa. Tak jak i wypadku stosowania mozdzierzy dla polowania na pojedynczego obserwatora partyzantow o co podobno chodzilo. Nie poprawia tez sytuacji fakt, ze nasz dychawiczny przemysl zbrojenbiowy najwyrazniej nie jest w stanie wyprodukowac amunicji wysokiej jakosci nawet do tak prostej broni jak jest mozdzierz.

  91. Eddi,

    taka refleksja

    http://passent.blog.polityka.pl/?p=410#comment-80801

    Pozdrawiam
    z Berlina

  92. Drogi Bobola, moim zdaniem chodziło w przepłoszenie obserwatorów, a nie skasowanie – żeby skasować, trzeba by wiedzieć, gdzie d o k ł a d n i e siedzą.
    A teraz będę wredny – powiedz mi z łaski swojej, jakim sprzętem artyleryjskim wg Twojej wiedzy dysponują żołnierze w tej bazie i czego z tego sprzętu artylerysjkiego mogli by w tych konkretnych warunkach użyć, żeby sprzątnąć obserwatora (oczywiście zakładamy, jak zdajesz się sugerować, że nasi znali jakimścik sposobem dokładną lokalizację obserwatora – znaczy za którym krzakiem siedzi).

    A co do ekonomii, jak i inteligencji (to obrzydzanie PiS przez udawanie ich zwolennika – to było mistrzostwo świata 🙂 ) – nieustające chapeau bas

  93. DLA FELIKS STYCHOWSKI!

    Mam nadzieje, ze Pan nie czuje sie obrazonym tak jak szacowny Lizak.W przeciwienstwie do niego cenei sobie Pana opinie i komentarze, bowiem w swej tresci maja czasmi ukryty zdrowy podtekst.To sztuka.
    serdecznie pozdrawiam.

    DLA PORAJ!
    Nie sadze, zeby to w uwarunkowaniach poslkich kiedykolwiek sie skonczylo. Chyba ze bedzie to kolejny cud!

    SZANOWNY BOBOLA!
    Kazdyn w swoim plecaku nosi bulawe marszalkowska ( byleby nie Marszalka Sejmu).Kazda mysl w temacie i na temat jest warta zastanowienia i oceny.Wyzsze to jest od ortograficznych becwalow – jak to ktos tu kogos juz zdazyl nazwac.

    Ogolnie, coraz fajniej jest na tym blogu, nie da ukryc prawdziwej polskosci .

  94. Wykorzystałem dane z blogu Pana Daniela Passenta oraz niektórych wypowiedzi na tym blogu komentujących zachowanie się byłego MON P. Szczygły. Dla każdego żołnierza, który brał udział w takich misjach to strzał prosto w twarz. Najgorsze, iż ten strzał pada od RODAKA, a nie od strony przeciwnej. Czy dla naszych władz bohaterami jesteśmy tylko wtedy gdy przywożą nas na tarczy i w dniu pochówku. Każdy z nas przebywając tam po kilka miesięcy, non – stop był narażony na utratę życia lub zdrowia. Tych kilka wizyt P. Szczygły, gdzie dla niego wszystko organizowano, aby wypaść dobrze, nie upoważnia do takich wypowiedzi. Nawet wówczas gdy odwiedzał żołnierzy na misjach to wyznaczone siły i środki zabezpieczały jego bezpieczeństwo. On po paru godzinach wyjeżdżał, a żołnierze zostawali. Będąc w ciągłym stresie, z bronią, mogą zdarzyć się różne wypadki, sam byłem świadkiem wielu zdarzeń. Tego się nie przewidzi jak również nie ustali jakie mogą być ostatecznie konsekwencje. Niezalężnie od prawdy, która może zostanie ustalona , niegodzi się aby lżyć polskiemu mundurowi i ludziom w nich ubranych. To są tylko żołnierze i chcieli dobrze wykonywać rozkazy, bo do ich wykonastwa zostali przyuczeni. Gdzie są generałowie z kraju, gdzie dowódcy kontyngentów, którzy po powrocie byli mianowani do kolejnych stopni generalskich i wyższych stanowisk. Odznaczani najpoważniejszymi orderami państwowymi. Jak potraktowano ich podwładnych, mundur żołnierza, ten sam, który sami noszą. Może strach przed utratą należnych przywilei pozbawiła ich czci i godności oficerskiej. Wstyd. Na koniec, czy ktoś sprawdzał, co dostawali zwykli żołnierze ? “ uścisk dłoni prezesa – a może nawet i nie” , a to właśnie oni narażali się codziennie i im należy się gloria i chwała.
    Krzych.

  95. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    No to mamy pierwsze konkretne reakcje kooperacyjne na plaszczyznie rosyjsko-polskich stosunkow wzajemnej wspolpracy dobrosasiedzkiej. Juz dzisiaj dziekujemy politykom obecnego Rzadu pod batuta premiera Tuska i polskiej dyplomacji pod batuta ministra Sikorskiego. Lepiej wjechac w bagno nie mozna bylo, konieczny byl talent. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4927509.html
    Tak to wyglada po zastosowaniu wlasciwej amunicji. Bobola ma racje piszac: „Nie poprawia tez sytuacji fakt, ze nasz dychawiczny przemysl zbrojeniowy najwyrazniej nie jest w stanie wyprodukowac amunicji wysokiej jakosci nawet do tak prostej broni jak jest mozdzierz.” – ale my to zmienimy Mam nadzieje, ze problem z tzw. wyzem demograficznym bedziemy mieli z glowy.Oni to nam zalatwia. Nic dodac, nic ujac – prawda?

    F.S. von/od Diasporski

  96. Z Berlina,

    wpadnij, proszę, jeszcze na chwilę do poprzedniego „Passenta”.

    Pozdrawiam,Eddie.

  97. Kaczyzm i HBDSz.
    Blog Passenta nie walentynkuje, nadal przeżuwa słwowa HBDSz-Herszta Bandy Durniów Szczygło. Wystarczy, jak rozsławimy jego imię i nadaną mu nazwę HBDSz. Zanim zapomnimy o nim, zwracam uwagę blogowiczom, że on przepraszał tylko za to, że jego wypowiedź została upubliczniona, nie za meritum o BANDZIE DURNI, którą kierował jako szef MON. Koniec propagandy, oceńmy finanse.
    SKW i SWW
    Pan Antoni M., likwidując WSI uszczuplił nasze aktywa wywiadowcze na kilkaset milionów dolarów. Na tyle można szacować kilkudziesięcioletnie wydatki na utworzenie i utrzymywanie agentury. Nie ma oficerów prowadzących, nie ma agentury. I to tej z PRL także, tak to działa. Do tego koszty pozyskania nowych współpracowników należy przemnożyć przez trzy, mówiąc oględnie. Obniżone zaufanie do instytucji Państwa Polskiego daje mniej chętnych do współpracy z nim, co podnosi koszty. Nikt już nie pracuje dla idei. Nie biorący GRATYFIKACJI agent (nawet agent wpływu) – jest dla SŁUŻB niewiarygodny, taki entuzjasta do jednorazowego wykorzystania i ewentualnego ODSTRZAŁU. Akcja typu ODPAL i ZAPOMNIJ. Bo służby to instytucje, struktury, procedury, budżet, itd, gdzie działają prawa Murphy`ego w całej rozciągłości. Dochodzi jeszcze czynnik straty czasu na odbudowę agentury (20 lat?) i brak danych do wymiany na rynku międzysojuszniczym. 100 do 300 milionów dolarów pofrunęło w powietrze za pomocą działań likwidacyjnych WSI, za którymi stoi też PO. W Iraku i Afganistanie nie mamy realnej osłony służb. Mamy papierową, tzn. ktoś te płatne w dolarach etaty zajmuje, pilnie śledząc Internet. Ten blog też. A kasa leci, nawet jakiś medal zawisnąć może. Antoni M. nie poleciał do Afganistanu, bo się bał. Wiedział, że jego brzuchaci 40 letni harcerze z ZHR go nie ochronią. Już teraz wiecie Państwo dlaczego nie ma już granicy 28 lat, poza którą nie powołuje się do odbycia służby wojskowej? Macie 29-30 letnich studentów zaocznych – to uważajcie! Ta jego demonstracja z udaremnionym wylotem w ostatnich minutach urzędowania była pod media. Nikt z baronów (nie wiem, czy drugie „a” nie powinienem napisać zamiast „o”) dziennikarskich nie sprawdził faktu, że Antoni M. przez dwa lata nie odwiedzał żołnierzy w strefach działań bojowych! Bo jego Specjalni Papierowi Rycerze (SPR), nie do ruszenia na rutynowy patrol albo konwój przez dowódcę bazy – zdechliby po pół godzinie bez klimy! Nie odwiedził żołnierzy, których jego harcerzyki mieli chronić! Bo nie ochroniliby jego samego! Mitoman i tchórz, a może i człowiek chory? Dlaczego instytucje państwowe wymagają badań psychiatrycznych i psychologicznych m.in. od maszynistów kolejowych i kierowców autobusów, a od osób realnie odpowiedzialnych za życie setek i tysięcy – nie? Nie zapominajmy o roli polityków PO w ideologicznym prześciganiu się z PiS w dekomunizacji, której pierwszym krokiem miała być likwidacja WSI. Oni też popierali ustawę w tej sprawie. Nie można o tym zapomnieć. W służbach nie grają żadnej roli względy ideowe, tylko biznes, tzn. kasa i ewentualnie dobra emerytura, dlatego profesjonalista nie ryzykuje dodatkową lewizną. To co robi jest wystarczająco lewe i paskudne. Szkolimy, płacimy i wymagamy. Naszym funkcjonariuszom i pozyskiwanym agentom. Tyle zapłacono i teraz tego nie ma. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale jeśli to nie głupota – to jak to nazwać? I żeby to opanowało kilkuset czołowych polityków POPiS. Był tam też Jan Maria R. Był i to jaki aktywny, bo swoją teczkę widział przed 19 laty, więc nic na niego teraz nie ma albo mu się wydaje że tak jest. Do tego On prawnik-państwowiec, doskonale wie, że przedwojenni sędziowie, przeszli pracę w okrojonym sądownictwie GG, potem za Bieruta też skazywali, zgodnie z duchem czasów i nic się nie stało. Bo to byli profesjonaliści. Dopiero po 1948 zaczęli zastępować ich sędziowie po parotygodniowych kursach, bez studiów, za to wiernych nowej ideologii. To samo powtórzono teraz przy WSI. Był przy tym państwowiec Jan Maria R. i jego koledzy z PO, nie zapominajmy o tym!
    Nie jest możliwe, żeby wszyscy działali pod dyktando obcej agentury, więc raczej zbiorowy amok ideologiczny. Nie zapominajmy o kosztach. Wywalono w kosmos NASZE PIENIĄDZE. Poleciały tam, bo politycy są wybierani przez nas, żeby je wydawać – nawet głupio. Tracą je swoich grach i podchodach – a my ich nadal wybieramy. To jest chore.
    HBDSz
    Odpowiedzialność prawną biorących udział w ostrzelaniu afgańskiej wioski najlepiej oddał Pielnia z godziny 18.30 13 lutego. Cytuję: „Gdyby ci żołnierze osadzeni zrobili np. tak: popili w nocy, ukradkiem wsiedli do hamerów i pojechali postrzelać do cywili (Amerykanie robili tak w Wietnamie…), wtedy można by ich nazywać zbrodniarzami. Oni tak nie zrobili. Oni wykonali rozkazy sprzętem i bronią wydaną im na akcję.”

    Dodam, że z odpowiedzialnością w takich sytuacjach jest jak z orderami. Skoro jak jest sukces to najwyższe rangą odznaczenia dostaje dowódca, to gdy jest zbrodnia – to największą odpowiedzialność ponosi ten, kto wydał rozkaz, patrz Norymberga.
    Podobnie będzie ze skutkami działalności HBDSz, też będą dodatkowe koszty. Brakuje tylko wyroku. Zanim uda się pozyskać nagrania rozmów z sierpnia 2007, pomiędzy MON Warszawa a Polskim Dowództwem w Afganistanie, trochę wody upłynie. Te nagrania (musiały być, niech teraz nikt nie ściemnia!) co przewieziono je nocą do BBN, już zapewne są zniszczone. Ale PiS-iacy zapomnieli, że istnieje jeszcze Echelon. NSA (National Security Agency USA) pracuje cały czas, wystarczy żeby Premier poprosił i dostanie co tam wtedy szło przez satelity od sojuszników. Oczywiście na początku będą się krygować, że jak to, nie śmieliby przecież nas podsłuchiwać, swoich przyjaciół, skądże!
    Jak nie NSA USA, to inni też mogą to mieć. Wielki Brat wszędzie czuwa a to szło przez satelitę. Tylko koszty pozyskania nagrań wzrosną.
    Jeśli Premier ma już stenogramy nagrań tych rozmów, to po co jeszcze trzymać biednych wykonawców ostrzału w areszcie?
    Wypowiedź HBDSz (skrót jak 6BDSz, a wojsko żyje skrótami) będzie katalizatorem dla otwarcia wielu osób, dotychczas milczących. Znajomy oficer (szczery, bo parę tygodni przed emeryturą) dodał, że durni to można mu darować, ale za bandę nie ma przeproś. Przecież nazwanie regularnego wojska BANDĄ i to przez b. ministra obrony, jest czymś gorszym niż śmierć. A z nią muszą się liczyć misjonarze. I to na serio.
    W wojsku może być nas…ne, byle równo. To znaczy że nasr..no na czyjś rozkaz, pod kontrolą, zgodnie z procedurą, w pełni profesjonalnie nasrano. Banda to nasra nierówno, bez planu (czyli kwitów) i rozkazu. I to jest cała różnica między wojskiem a bandą. Amerykanie to bez planu nawet nie sr.. ją! Potwierdzi to każdy, kto widział Amerykanów przez parę miesięcy i ma ponad 10 lat służby. Zatem HBDSz poza demonstracją pogardy dla środowiska, którym kierował – okazał się zwykłym tchórzem. Powiedział: proszę mi nie przypisywać jakiejkolwiek odpowiedzialności!
    To są te zasadnicze słowa, co ruszą lawinę.
    To co on tam robił w MON?
    Przecież DOWODZENIE i kierowanie siłami zbrojnymi to jedna wielka ODPOWIEDZIALNOŚĆ!

    Upłynie trochę czasu, politycy wypowiedzą miliony słów, dziennikarze zrobią z tego miliardy liter, a my wszyscy po prostu będziemy musieli za te zmiany więcej zapłacić. Zmiany spowodowane zaślepieniem ideologicznym PiSiaków w REFORMOWANIU sił zbrojnych.
    Oceniam, że przy pełnym uzawodowieniu (to już za dwa lata) i konieczności zdobycia najlepszych na paroletnie KONTRAKTY oraz żeby nikomu nie chciało się nazwać ich DURNIAMI – budżet MON musi osiągnąć ponad 40 miliardów złotych, wobec obecnych dwudziestu paru.
    Tyle to będzie kosztowało, paręnaście miliardów złotych rocznie więcej.
    Jednym słowem, HBDSz swoim zachowaniem, niechcący rozpoczął proces podnoszenia uposażenie miesięcznego szeregowca zawodowego, z obecnych 2200-2400 do 5000 złotych – obie kwoty brutto. I to na dzień dobry, bez dodatków, premii, równoważników itp.
    Powyżej 5000 złotych dla szeregowca i odpowiednio kilkunastu tysięcy dla ich dowódców, słowo dureń będzie dotyczyło raczej tych, co się do armii nie dostaną.
    Przyznajcie Państwo, że od kwoty 5000 zł zaczynacie myśleć poważnie, czy aby Wasz syn, kuzyn albo nawet i siostrzenica – nie zechcieliby ruszyć po przygodę z armią?
    Do tego dodatki za udział w misjach bojowych na poziomie porównywalnym z żołdem żołnierzy US Army, plus dwukrotnie szybszy bieg czasu wysługi emerytalnej w strefie wojennej. Inaczej liczony czas wysługi zadziałał bodajże wobec obrońców Sewastopola w wojnie krymskiej. Rok za miesiąc. Poczytajcie ile się bronili, tylko że wtedy obowiązkowa służba wojskowa w Rosji trwała 25 lat i było po co się bronić.
    Za co taka kasa i inny bieg czasu wysługi?
    Dlatego, że w chłodni prosektorium w Karbali, jak zauważył to znajomy lekarz, zwłoki polskiego żołnierza niczym się nie różniły od zwłok amerykańskich.
    Temperatura podobna.
    Leżały sobie spokojnie w sąsiednich szufladach, które otwierano, żeby się nie pomylić przed wysłaniem zwłok do ojczyzny.
    Czyżby początek braterstwa temperatur?

    Przepraszam za rekordowo długi mój wpis, ale chodzi mi o zwrócenie uwagi Państwa blogowiczów na ewidentne straty finansowe, które wynikają z ewidentnej głupoty PiS. Może ktoś to dokładniej policzy?

  98. Edgar zamyslil sie w sejmowej lawie… – spodobalu mu sie! – zamyslil sie po raz druuuuugi…

    Ps. Lizak! Myslenie, a nie pisanie bzdetow ma przyszlosc!

  99. Hej Harry Potter

    I cóż Pan takiego wymyślił we wpisie z 20.10?
    Generalnie niechlujny i nijaki zapis wskazujący na spożycie lub iskrzenie szarych komórek.

  100. Eddi,

    zajrzyj na poprzedni blog, cos dla Ciebie.

    Pozdrawiam
    z Berlina

  101. Eddi,

    Boze, chyba cos ze mna nie tak – zajzyj a nie zajrzyj…
    Co to sie z czlowiekiem robi po polnocy…

    Pozdrawiam
    tuz po godzinie duchow
    z Berlina

  102. Spokojny,
    Szczygło jako socjalna twarz PiS. O tym nie pomyślałam. Dzięki za zwrócenie uwagi na ten aspekt jego wypowiedzi. W tym PiS to jak widać wszystko jest podwójne. Nawet jak obrażają to i tak per saldo wychodzi na dobre. Ile żołnierze stracą na honorze tyle zyskają na płacach.
    Teraz wreszcie zrozumiałam skąd takie dla PiS poparcie. Ci wyborcy PiS to żaden tam ciemnogród. Po prostu Ci ludzie umieją liczyć.
    Pozdrowienia

  103. Spokojny! Dzięki za wykład! Bardzo pouczający! A to co robią z Tymi żołnierzami to hańba ,bezmyślność i zwykła głupota. Pozdrawiam!

  104. Olhado, 16:43;

    Jak juz wspomnialem nie jestem fotelowym strategiem i nie mam kwalfikacji aby doradzac zolnierzom co powinni robic na tym czy innym teatrze wojny. Gdybym byl jednak na ich miejscu staralbym sie imitowac taktyke przeciwnika. Maja oni bowiem okazje zetknac sie z najlepszymi wojownikami w tej czesci swiata, ktorzy pozbawieni technicznego zaplecza potrafili zadac powazne straty zarowno wojskom amerykanskim jak i uprzednio rosyjskim. Jezeli wiec istotnie nie chcemy byc w zasiegu obserwacji wojsk partyzanckich to nalezaloby sie zastanowic co robia nasi przeciwnicy dla usuniecia obserwatorow wojsk najezdzcow i zaimplementowac taka sama taktyke.
    Co zas do polskich przestepcow wojennych to, jak wykazala decyzja sadu polskiego o ekstradycji ognistego rodaka do Anglii, nasze prawodawstwo stoi na gruncie zasady wlasciwosci wladz lokalnych w wypadku przestepstw popelnionych przez Polakow poza granicami. Konsekwentnie nalezaloby naszych gagatkow wojskowych wydac w rece sadownictwa afganskiego i zobaczyc co po nich po tym zostanie.

  105. Diaspiora jest czujna! (Albo – nie)

    Wyszlo szydlo w Polsce z worka(!?)
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4929630.html
    Kto je widzial? Spostrzegawczych prosi sie o kontakt z MSZ/MON celem dokonania weryfikacji danych osobowych i ustalenia szczegolow, ktore w okreslonych okolocznosciach moga byc tajemnica panstwowa. Besposredni kontakt z szydlem moze (ale nie musi) miec konsekwencje osobiste. Kontakt z Ministerstwem Sprawiedliwosci mija sie z celem, zostalo uodpornione.

    F.S. von/od Diasporski

  106. Pozwoliliśmy sobie przedrukować wpis na naszych stronach pod adresem: http://newsbar.pl
    pzdr
    Ekipa NewsBar.pl

  107. Od dawien dawna uważałem p. L. Dorna za człowieka używającego swojej swoistej inteligencji tylko do żałosnych krasomówczych popisów i
    tworzenia kalamburów wzdętych od jadu i żółci. Niechby sobie trochę krwi upuścił, może miałby uczucie ulgi bo takie parcie wewnętrzne musi być przykre i jak widać zanieczyszcza język panu byłemu…. A co do
    obywatela Szczygły to szkoda słów.

  108. http://terrorstorm.patrz.pl/

    Szokująca „Historia Terroryzmu Sponsorowanego Przez Rządy”. Poprzez całą historię, agencje rządowe dokonywały ataków terrorystycznych na własnych obywateli. Służyło to za pretekst do zwiększenia nad nimi kontroli i ich zniewalania.

    TerrorStorm pokazuje jak na przestrzeni ostatniego stulecia zachodni przywódcy mordowali obywateli swoich krajów, pozując jednocześnie na ich wybawców. Z filmu tego dowiemy się, że ataki z 11 września w Nowym Jorku, 7 lipca w Londynie i inne zamachy terrorystyczne nie zostały przygotowane i przeprowadzone przez tych, których się o to oskarża.

    Zobaczymy, jak brytyjskie siły specjalne przygotowują zamachy terrorystyczne w Iraku. Przyjrzymy się też oficjalnym dokumentom rządu amerykańskiego, w których armia USA planuje porwanie samolotów pasażerskich i zamachy terrorystyczne w Stanach.

    Dokument ten, to także opowieść o systemach kontroli, które stworzono, by zamknąć oczy obywatelom Zachodu na otaczającą ich rzeczywistość. Doskonała analiza historycznych wydarzeń, do uczestnictwa w których rządy po wielu latach wreszcie się przyznały.

css.php