Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

16.03.2008
niedziela

Grypa czy cholera?

16 marca 2008, niedziela,

Tydzień temu, kiedy wracałem z urlopu i w samolocie zobaczyłem pierwsze polskie gazety, nie mogłem uwierzyć własnym oczom: Prezydent Lech Kaczyński nie zaprosił Adama Michnika na uroczystości z okazji rocznicy Marca ’68. Nie pisałem o tym dotychczas, gdyż nie chciałem wydawać pochopnych sądów, sądziłem, że być może jest coś na rzeczy, o której media milczą, jakaś tajemnica, której nie znam. Zostawiłem sobie czas do namysłu i zbierania wiadomości. Ale minęło kilka dni, pytałem na lewo i na prawo, i poza pokrętną wypowiedzią prezydenckiej pani minister, (że dobrze byłoby, gdyby te dwie postaci się spotkały i ciszej nad tą trumną), żadne fakty się nie pojawiły. Tylko jakieś plotki i intrygi w stylu prof. Śpiewaka, który sugerował, że były jakieś targi o order i Michnik się obraził, ponieważ nie miał dostać Orła Białego. Żadnego świadka, żadnych dowodów. Trudno bawić się w spekulacje, czy prezydent nie wystosował zaproszenia, gdyż bał się, że Michnik nie przyjdzie? Czy nie przyznał orderu, gdyż obawiał się, że Michnik nie przyjmie? Czy Michnik bez orderu nie przyjąłby zaproszenia? To wszystko magiel, to wszystko bzdury a la wypowiedź prof. Śpiewaka, jednego z ojców IV RP.

Wobec tego pozostaje nagi fakt: Lech Kaczyński, który był wtedy zwyczajnym zjadaczem chleba, na uroczystość ku pamięci Marca ’68 nie zaprosił głównego bohatera tamtych wydarzeń. Jest to zachowanie tak szokujące, że nie wiadomo, jak na nie zareagować. Nie chcę ulegać emocjom, napiszę wiec tylko, że mi wstyd, a ponieważ prezydent jest reprezentantem nas wszystkich, to pragnę z całych sił prosić o wyjaśnienie, a z braku takiego – zaprotestować.

Staram się zrozumieć motywy decyzji prezydenta. Adam Michnik jest dla braci Kaczyńskich symbolem III RP, Okrągłego Stołu, „Gazety Wyborczej” i jej KPP-owskich korzeni, zgniłego kompromisu z postkomunistami, miał nawet dobre słowo dla Jaruzelskiego i Kiszczaka, stoi też na czele opozycji przeciwko IV RP. Nawet gdyby to wszystko było prawdą, to zbrodnie Michnika miały miejsce ponad dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści lat PO MARCU ’68.

Pan Prezydent i jego ludzie celebrują Powstanie Warszawskie i z ogromnym szacunkiem mówią o jego uczestnikach, żadnego nie wykluczając. Ciekawe, czy gdyby dzisiaj żyli najwyżsi dowódcy Powstania, prezydent by ich nie zaprosił na uroczystości rocznicowe? Przecież brak Michnika wśród zaproszonych to taki sam skandal, jakim byłby brak Wałęsy, Gwiazdy czy Walentynowicz na uroczystościach ku czci „Solidarności”, lub pominięcie Marka Edelmana na obchodach rocznicy Powstania w Getcie. Trudno wyobrazić sobie większy skandal. I to w wykonaniu prezydenta, który uczestniczył w odsłonięciu pomnika Jana Kurasia „Ognia”. Prezydent, który rozgrzesza, a w każdym razie – wybacza Kurasiowi, a nie umie docenić Michnika, jest dla mnie symbolem polityki historycznej a la IV RP, o której tak celnie pisał prof. Romanowski we wczorajszej „Gazecie”.

Prezydent i ludzie Jemu podobni nie są w stanie wznieść się ponad podziały, w których są stroną. Nie są w stanie oddać jednemu z przywódców innego obozu i postaci niewątpliwie historycznej, jaką – przy wszystkich swoich słabościach (któż ich nie ma?) – jest Michnik należnych mu honorów. Postępek prezydenta nie spotkał się z należytym potępieniem, a nawet pojawiły się publikacje w stylu „Marzec to nie tylko Michnik”, które mają go usprawiedliwić. (Ciekawe, czy wkrótce przeczytamy, że Powstanie Kościuszkowskie to nie tylko Kościuszko?). Oczywiście, że Marzec to nie tylko Michnik, a Solidarność to nie tylko Wałęsa, ale co z tego wynika? Nic.

Zastanawiam się czasami, jakie są przyczyny, korzenie wrogości, jaka budzi Adam Michnik u swoich prześladowców. Nie mówię „krytyków”, bo ci potrzebni są każdemu, ale „prześladowców”, którzy ze zwalczania Michnika uczynili swoją misję. Są obsesjonaci, którzy atakują go kilka razy w tygodniu od lat, publikują książki, ba, nawet gazety, które nie wiadomo o kim i o czym by pisały, gdyby nie Michnik. Michnikofobia to zjawisko godne zbadania przez fizjologów i psychologów. Ponieważ, przynajmniej w moich oczach, bilans zasług i grzechów Michnika znacznie przewyższa dorobek jego oskarżycieli, dochodzę do wniosku, że głównym motywem ich postępowania jest zwykła ludzka zazdrość, a różnice polityczne i merytoryczne są drugorzędne.

Nie znaczy to, że wszelka krytyka Michnika jest bezpodstawna i można ją zbyć jako przejaw zazdrości. W żadnym razie, i ja też mógłbym dorzucić swoje, zwłaszcza do krytyki pod adresem „Gazety”, która jest stronnicza jak publicystyka Macieja Stasińskiego, ale ma przecież red. Stasiński pisać, co myśli, salonowa, jak książka „Lawina i kamienie”, wybiórcza (to ostatnie to grzech wszystkich mediów), ale widząc jej zasługi, staram się być sprawiedliwy. W pamfletach na Michnika znaleźć można poglądy trafne, obok zwykłej podłości, która wypomina mu pochodzenie, grzechy rodziny itp., ale to nie tłumaczy zajadłości i obsesji na jego punkcie.

Zawiść nie jest jedyną, ale główną przyczyną michnikofobii. Zawistnicy zazdroszczą mu zasług, nieustającej od ponad 40 lat obecności w życiu publicznym, charakteru, odwagi, więzień, niezłomności, erudycji, publicystyki, przyjaciół (i przyjaciółek), pieniędzy, wpływów, dokonań i Bóg wie, czego jeszcze. Michnikofobia, zwłaszcza w czasach IV RP, kiedy wydawało się, że jej bohater jest przegrany, znacznie chyba przerosła michnikowszczyznę. Zwalczanie michnikowszczyzny przy pomocy michnikofobii przypomina leczenie grypy cholerą.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 81

Dodaj komentarz »
  1. Ujęte w jednym zdaniu, ale bardzo słuszne stwierdzenie:

    „Gdy nieprzychylność zmuszona jest odstąpić od zaprzeczania czyichś zasług, zaczyna je ignorować.”

    Marie von Ebner-Eschenbach

  2. Docieraly do mnie rozne warianty tlumaczace postepek Lecha II Kaczynskiego.Jednym z nich bylo to, ze podpisywal przygowoane wczesniej w Kancelrarii Prezydenta spiisy przewidzianych do zaproszenia i odnzaczenia w zwiazku z Marcem68 i jakosc uwadze jego umknelo to ze tam A. Michnik nie fugurowal.
    Ciekaw jestem, czy w slepo , podlozony miedzy papierami Prezydent Podpisze akt ulaskawienia zalozmy kogosc z mafii Pruszkowskiej siedzacego obecnie w Sztumie lub we Wronkach?
    To wyltumaczenie raczej z gruntu kompromitujace Prezydenta. No trzeba sobie w tym miejscu powiedziec, ze naszemu Prezydentowi to raczej trudno byloby oswajac sie z uczuciem kompromitacji, bowiem jest jej uczestnikiem praktycznie rzecz biorac stale..TO NIE GRYPA ANI CHOLERA TO NAJZWYKLEJSZY IDIOTYZM PLAMISTY!.
    Dostrzegam tu raczej reke schizofremicznego braciszka, starego kawalera Jaroslawa Kaczynskiego, ktory stara sie wszedzie wtracic swoje przyslowiowe trzy grosze i natretnie przekonywac wszystkich wokol, ze jedynie on pryncypialnie ma racje.
    Antymichnikowska atmosfera ma swe poczatki jeszcze w Magdalence, ale nie widze tego momentu jako zasadniczej przyczyny tej fobii.Tu raczej widze presje osrodkow zblizonych do kregow koscielnych i pokutujacy- pielegnowany kosciolem i Rydzykiem antysemityzm.
    Zjawisko jest dosc zlozone i skomplikowane. W moimm odczuciupostepek Lecha Kaczynskiego byl swiadomy, wynikal z udzielanych jemu sugestii, albowiem sam Lech kaczynski nie jest typem charaktrerologicznym zdolnym do posiadania wlasnej opinii, zdania.Jest on niestety – mimo posiadanego wyksztalcenia – pustym miejscem intelektualnym i trudno z jego strony oczekiwac wyzszych lotow intelektu.

  3. Panie Danielu
    Michnikofobia ma wiele wspólnego (objawowo i anatomicznie też ) z dzisiejszą odmianą antysemityzmu bez Żydów. Jest trudna do logicznego wytłumaczenia. A.Michnik dzisiaj nie jest już ani tak wpływowy jak jeszcze kilka lat temu, ani nawet tak aktywny. A i „Gazeta” nieco straciła. Niechęć wobec niego wynika (moim zdaniem) z tego, że wielu ludziom wydaje się, że pan Adam prawem kaduka przejął rząd dusz nad sporą częścią inteligencji, niejako ukradł tym samym coś, co im się z natury rzeczy należy.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Danielu !

    O czym tu mowic, pan prezydent ostatnio przemowil w kosciele!

    Czy to jest odpowiednie miejsce ,mysle ze to jest ostatnie miejsce

    w ktorym chcialbym widziec mojego prezydenta wyglaszajacego

    swoje polityczne credo. I tyle.. Ci ktorzy naprawde walczyli o wolna

    Polske dzis sa poniewierani i niszczeni ,za to ci prawdziwi bojownicy

    ktorzy siedzieli na d..pach w domu dzisiaj maja geby pelne frazesow

    i klamstw.. Z Michnikiem mozna sie zgadzac lub nie ale to on i kilku

    jego kolegow dostalo wtedy po tylkach,czego jak wiem nie doswiadczyl

    zaden z Kaczynskich,kropka.

    pozdrawiam matti

  6. Myślę, że najprostsze wyjaśnienie „fenomenu” atakowania Michnika zaproponowali, jeszcze w czasie wojny, Anglicy wymyślając dowcip o piekle polskim. Nieżywych bohaterów nasza pokręcona mentalność nie pozwala mieszać z błotem, ale jeszcze żywych proszę bardzo. Czym bardziej ktoś wyrasta z naszego kotła, tym więcej smiacia za sobą ciągnie.

  7. Ciesze sie ze w koncu ktos potepil jednoznacznie ten haniebny czyn prezia. Choc pochodze z pokolenia ktore nie tylko marca ale i czerwca czy grudnia na wlasnej skorze nie doswiadczylo, choc juz 13 grudnia tak, to uwazam ze postepek LK nie przystoi sprwowanemu przezen urzedowi. Potwierdza on jednak opinie ze malosc braci K wyrazona jest nie tylko ich nikczemna postura ale rowniez cechami charakteru. Zawisc, malostkowosc, pamietliwosc, ksenofobia i wogole fobia wszystkiego co inne, obce i niezrozumiale dobitnie swiadcza o zaburzeniu postrzegabia swiata brzez braci K. A ze mamy ty przyklad jednojajowosci nie ma sie co dziwic ze ten fenotyp wystepuje z jednakowym nasileniem u obu. Zachowanie LK jest skandalem i takie rozumienie jego zachowania jest oczywista oczywistoscia. Zastanawialem sie rowneiz nad przyczynami Michnikofobii i upatruje ja w postawie Michnika po ’89 roku. Otorz ten dzialacz antykomunistyczny z czasow PRL, bedacy na barykadach i w awangardzie bojownoikow o wolnosc itd. z tych czy innych przyczyn (moze tlko jemu wiadomych)przybral postawe kronikarza czasow po ’89r. Stworzyl wielkie imperium, o ktorym pozostalym dzialaczom tamtych czasow nawet marzyc nie mozna. A podczas gdy kolejni „bohaterowie” tamtych czasow z prawa i lewa probowali brac odpowiedzialnosc za losy panstwa po ’89 on pozostawal na uboczu, malo tego przyznal sobie niekwestionowane moralne prawo do cenzury ich postepowania. I poczas gdy oni sie scierali w konfrontacji z rzeczywistoscia, ktorej w wiekszosci nie zdolali objac, on dolewal oliwy do ognia swoja „Gazeta”. Stal sie stanczykiem, ale niestety nikt go nie uznaje za blazna, wiec nie wszystko mu plazem uchodzi w oczach tych ludzi. Stal sie rowneiz prawdziwym eunuchem. Na papierze wie jak i co powinno sie w wolnej polsce zrobic ale tak naprawde nigdy tego robil i nie zrobi. To budzi u inych litosc i poczucie wyzszosci, ale poniewaz ten eunuch jest bardzo bogaty i jego spiewu sluchaja wszyscy to generuje to duzo wieksza nienawisc. Co innego gdyby sami mogli go wykastrowac. Nietety nie moga. A ze spie eunucha zachwyt u gawidzi wciaz budzi wiec i zazdrosc ogromna.

  8. A może by wspomnieć o M I Ł Y M przyjęciu Tuska na lotnisku przez Polonię Polską .
    Same brawa były , słów typu kłamca i gwizdów to chyba nie było .
    interia.pl pokazała zdjęcia schlanych Tuska i Sikorskiego , tego nie można pisać,pokazywać ?
    Blogowicze ” polityki ” pewnie napiszą że w USA to samoloty gwiżdżą , zaś red.Szostkiewicz na pisze że gwizdali na Rydzyka bo myśleli że to Rydzyk a nie Tusk .
    Paradowska opisze wizytę jako udaną i słusznie , sam widziałem , na oficjalnym przywitaniu to ” Polonusów ” było ho , ho chyba aż 7 ( słownie : siedmiu ),
    ale i to da się wytłumaczy :
    jest to WINA PIS-u .
    gratuluję dobrego samopoczucia .

  9. Ciągle ten sam język , język obrażania Prezydenta RP.
    język chwalenia swoich złotoustych ( Paradowska,Michnik,Miecugov itp.. ) .
    Czołowy pogłębiacz „wszechmocnej i jedynej prawdy” Jacek Żakowski
    w wywiadzie z Adamem Michnikiem na łamach „Gazety Wyborczej”
    ogłosił Michnika drugim Gustawem-Konradem
    Kabotyństwo wielu sformułowań tego tekstu,
    całkowicie mnie obezwładnia

  10. Świetne, dodałbym jeszcze, że nie tylko Kaczyńscy długo byli zwykłymi obywatelami, a teraz obsesyjnie krytykują Michnika. Myślę, że to nie tylko zazdrość, ale i brak poczucia własnej wartości, tego stanu, w którym nic nie jest w stanie zaspokoić niespełnionych ambicji. „Lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie?”, a lustereczko wciąż odpowiada „Michnik”.

  11. Nic dodac, nic ujac. To mali ludzie atakuja czlowieka wielkiego formatu. Po tych maluszkach nie pozostanie slad w historii (poza kilkoma plamami). Po Michniku pozostanie pomnik. Ten pomnik juz stoi. Ot i tyle.

  12. Już Pan po wakacach? Witamy w domu!

  13. To poruszające i powalająco szlachetne, że red. Passent, który pisywał w mediach totalitarnego państwa o wyższości stanu wojennego nad stanem niewojennym wówczas, gdy totalitarne państwo trzymało Michnika w więzieniu, broni dziś Michnika przed symbolicznymi prześladowaniami ze strony niepopularnego prezydenta wolnej Polski.

    Dostrzegam, dostrzegam… – bezkompromisowość i odwaga!
    …prawda Redaktorze!:)

  14. Grypa czy cholera! W każdym razie – jest teraz czas zarazy. Do tego Tusk mówi o miłości.

    Michnikowszczyzna to robienie inteligencji polskiej wody z mózgu, tak definiuje Ziemkiewicz ten fenomen, to nie tylko zespół głoszonych tez i postulowanych zachowań, to grono ludzi propagujących linię „Wyborczej” i grono adresatów, a wśród nich “liczni półinteligenci” – czytam sobie na głos te, mam nadzieje, znane wszystkim słowa “wieszcza”. Odkrywam je sobie. Bowiem wieszcz odkrywa przed nami, że ci michnikowi półinteligenci są z Michnikiem emocjonalnie tak mocno związani, jak moherowe babcie z Ojcem Dyrektorem …

    Ja myślę, że oprócz powyższego podobieństwa, tej emocjonalnej więzi, która jak każda emocjonalna więź może być dobra albo zła, jest zasadnicza różnica w czasie jej powstawania. Michnikowszczyzna była fenomenem w czasie, wręcz momencie wyprowadzenia inteligentów, półinteligentów, ćwierćinteligentów, i kto jeszcze czytał tę gazetę, z kraju zwanego PRL do, powiedzmy sobie uczciwie, ziemi obiecanej. Mohero-rydzyki, oraz krytycy tzw. lewicowi to fenomen późniejszy, o wiele późniejszy, czasem o epokę poźniejszy, o dwa, trzy, i więcej lat. Z jednej strony było działanie, którego nikt nie chciał się podjąć, ani latem, ani jesienią roku 1989, nikt nie wiedział jak to się robi, gdy walczy się o handel w czasach hiperinflacji, gdy powstrzymuje się gwałtowny pęd do rozliczania “oprawców stanu wojennego”, do wyprowadzania obcych wojsk, gdy broni się tzw. grubej linii Mazowieckiego. Nikt w historii gospodarczej świata nie wyprowadzał gospodarki 40-to milionowego kraju z realnego, centralnie planowanego socjalizmu do kapitalizmu, który w dodatku miał mieć ludzką twarz, mieć opiekę socjalną jak zamożne państwo dobrobytu. Mało kto w historii, tylko Hiszpania, Portugalia na zachodzie Europy, wprowadzał demokrację na żywo do systemu totalitarnego, niby upadłego, ale bez jednego wystrzału.

    A z drugiej są krytycy. Krytyk to taki impotent, wie jak należy robić, ale nie jest w stanie. Jak bardzo przystaje ta maksyma do sytuacji wczesnych lat 90-tych. Teraz się gdybie, jak należało odkomuszać, lustrować, politykę zagraniczną prowadzić, prywatyzować, a nawet nieprywatyzować w ogóle, nie dopuszczać do bezrobocia ani do powstawania nierówności. Ciekawe, że teraz najłatwiej, kiedy najważniejsze transformację są zrobione, a nie przegadane. Gdy stan gospodarki jest solidny, gdy siła nabywacza dochodów średnich rośnie, a w tym samym tempie również dochodów minimalnych (to w związku z zapytaniem p. Teresy Stachurskiej: http://wrabec.blog.polityka.pl/?p=42#comment-1207 ). I będą nadal rosnąć, tym szybciej, im więcej się zreformuje to co pozostało do zreformowania.

    Ileż krytyk było, na gruncie Solidarności wyrosło “pospolite ruszenie”, na gruncie lewicowym wybił się Oleksy, i jeszcze raz Miller. Tylko Michnik i “Wyborcza” nieustannie rozpościerały parasol ochronny, często nad tym, co każdy z tych rządów robił, bo nie było innej drogi.

    Wreszcie przyszedł Kaczyński. On nie miał takich IV-republikowych i antyliberalnych haseł wcześniej, za czasów PC. Za wczesnego PiSu nie palił się do sojuszu z Rydzykiem i Lepperem. Dopiero jak nabrał pewności, że Polska jest solidnie ulokowana w UE, że gospodarka prywatna ruszyła z kopyta, że pobór podatków i zaufanie kredytodawców zagranicznych jest solidne, wtedy spokojnie sięgnął po władzę, próbował ją zmonopilizować i wdrażać model autokratyczno-prokuratorski.

    Także lewicowi krytykują Michnika. Lewicowi są rozbrajający. Jakże się ucieszyłem, gdy w tym samym tekście wieszcza Ziemkiewicza znalazłem ten oto, wydawałoby się nie na temat, fragment:
    Czytałem w przedruku jakiejś zachodniej gazety, jak pod koniec rządów Gorbaczowa odbywała się przeciwko niemu na ulicach manifestacja. Demonstranci nieśli wielki transparent z napisem „Gorbaczow, jesteś prawicą!”. Biedni ruscy manifestanci najwidoczniej nigdy w życiu nie słyszeli gorszej obelgi, więc jak już nie wiedzieli, jak gorzej obrazić Gorbaczowa, to sięgnęli po nią. Czyli prawica to obelga według “biednych ruskich manifestantów”.

    Michnikofobia jest zarazą wynikającą z osłabienia organizmu. Z jednej strony są interesy, np. niezałapanie się na transformację. Jest także duma i mentalne niedostosowanie się do nowych, jakże odmiennych czasów. A najgorsza jest wynikająca z tego wszystkiego niecheć zrozumienia innego. Nie ma przecież jednej prawdy, jednej narracji, jednej sytuacji życiowej, jednego doświadczenia. Przypadki chodziły po ludziach, jedni byli w PZPR, teraz są w PiS, i we “Wprost”, inni byli w “Polityce” i już nigdzie się nie ruszą, chyba że na narty w Alpy, itd, itp. Każdego los jest przypadkowy, wpływ doświadczeń na świadomość różnorodny, a opinie mogą być diametralnie różne i nieprzystające. Ale czy to jest powód, aby się głupio nienawidzić? Zawiść Michnikowi, zawiść BMW, zawiść żydom, komu popadnie.

    Nie widzę powodu do stawiania cezury, Michnik bohater marca‘68, oraz Michnik współtwórca III RP. W jednym i drugim przypadku można się przyczepić do detali, które nie mogą zawsze błyszczeć, gdy główna sprawa jest bezapelacyjnie słuszna.

  15. Można tylko współczuć Michnikowi, że nawet Herbert się na nim nie poznał uważając, że jest manipulatorem, czlowiekiem zlej woli, klamcą i oszustem intelektualnym.-

  16. Do chwili ostatnich przepychanek z traktatem lizbońskim sprawa obchodów rocznicy marca wyglądała na największą wpadkę Pana Prezdenta. Jednak niechętni Mu komentatorzy pomylili się sromotnie, nikt nie przewidział negowania własnych „osiągnięc”.
    Na tle tych wydarzeń nietakt wobec Adama Michnika blednie jak księżyc o poranku. Wcale nie znaczy to, że nie uważam Pana Adama za czołowego bohatera tego studenckiego ruchu. Ma On prawo czuc się zlekceważonym i pokrzywdzonym, jednak znając od lat Pana Prezydenta nie mógł się spodziewac niczego innego. Teraz wyborcy widzą wyraźnie komu powierzyli tak ważną funkcję i drugi raz się nie natną.

  17. Pamiętamy permanentne obelgi i inwektywy, którymi latami obrzucali A. Michnika, ich dyżurnego wroga przecież, komuniści i posłuszna im prasa, zwłaszcza marcowa, rozmaici Gaworscy, Kąkole, Walichnowscy et consortes. W wolnej Polsce, wolnej za jego przecież także (może przede wszystkim) przyczyną, nienawistny spektakl trwa dalej, cóż z tego, że błoto wylewa się teraz ze strony formacji opatrzonej przeciwnym do komunistów znakiem, od niedogolonych i zakompleksionych pożal sie boże journalistów, „pisarzy” i zawistnych lustratorów-amatorów, specjalistów np. od polactwa(?), salonu i teorii spisku. Ta sama wciąż piosenka, i ten sam wróg. A p. Prezydent? On się z tym tonem identyfikuje. Pozdrawiam.

  18. Pamietam marzec 1968.
    Pamietam Adama Michnika.

    W 1968 roku mialem 15 lat.
    Mieszkalem przy pl.Grunwaldzkim we Wroclawiu ,obok Akademii Medycznej, Akademii Rolniczej i Politechniki Wroclawskiej.
    W marcu domy akademickie zamienily sie w domy opozycjonistow.
    Studenci mieli odwage zaprotestowac.
    Plakaty na drzwiach dziekowaly mieszkancom Wroclawia za prowiant.
    Trwalo to do maja.
    Na wakacje pojechalem do rodziny do Trzcianki i obsewowalem transporty wojska sowieckiego jadace na Czechoslowacje.
    We wrzesniu poszedlem do liceum.
    Nauka w liceum zaczela sie od prelekcji na temat szkodliwej dla Polski dzialalnosci Adama Michnika.

    Pozdrowienia.
    slawomirski

  19. Czy L. Kaczynski to prezydent ?

    Tak. To prezydent swojego brata.

  20. Sanowny Panie Danielu,
    Celny strzal. Pisze Pan prawie jak Marquez: El amor en los tiempos del cólera. Potrzeba nam milosci a nie cholery.
    Ale moralne karly tego nie rozumieja. Ani tez nie czytaja ‚komunisty’ Marqueza.
    Tak trzymac! Pozdrowienia.

  21. Adam Michnik budzi niechęć jako postać o istotnym znaczeniu politycznym. Historia uczy, że nikt nie jest zwalczany tak zajadle jak ktoś kto jest postrzegany jako przeciwnik polityczny. Że nie ma takiej podłości do jakiej nie posunąłby się polityk w celu zdezawuowania konkurenta (rzeczywistego lub urojonego).
    Adam Michnik budzi także niechęć jako intelektualista i praktyk życia społecznego o istotnym wpływie na świadomość i wybory ideowe współczesnych.
    Adam Michnik budzi niechęć jako twórca największego, opiniotwórczego dziennika w Polsce, który, siłą rzeczy, stał się punktem odniesienia i trudną do zwalczenia konkurencją dla innych przedsiewzięć tego typu.
    Adam Michnik budzi niechęć chyba także z powodu pochodzenia, z całym bagażem negatywnych stereotypów przywiązywanych przez niektórych do ludzi o żydowskich korzeniach.
    To wszystko oczywiście powiązane jest z zawiścią, małością, nietolerancją i tym podobnymi.
    Jedynym pocieszeniem jest to, że wymienione powody niechęci do A.Michnika są także, dla wcale niemałej części społeczeństwa, powodem do podziwu, szacunku i wdzięczności dla tej postaci.

  22. Szanowny Panie red.,podobnie jak Pan zachodzilam w glowe,jak i miliony Polakow,co kierowalo Prezydentem tak naprawde,nie zapraszajac red.Michnika do Palacu.Ale moim skromnym zdaniem to bylo do przwidzenia od dnia wyborow.Nigdy nie zapomne,kiedy na drugi dzien po wyborach dziennikarze BBC,podali wiadomosc,ze bliznicy-jeden premierem a drugi Prezydentem w rubryce dziwne-i oczywiscie sie strasznie ubawili z odpowiednim komentarzem.Mnie do smiechu nie bylo,tym bardziej,ze nikt nawet w Polsce nie zauwazyl,ze to po prostu konflikt interesow w skali panstwa.No i na rezultaty nie trzeba bylo czekac.Do padonych przez Pana przykladow na stronniczosc Prezydenta mozna dodac kilka nastepnych-jak np.super ekspresowe wreczenie nominacja Tuska na premiera,kontakr prez.z bratem podczas negocjacji w sprawie Traktatu Lidzbonskiego itd.To wszystko napawa strasznym smutkiem,tym bardziej ze po zakonczonej obecnej Prezydentury nasz 40 milionowy kraj tak naprawde nie ma kandydata na nastepnego,chyba,ze premier Tusk wiele sie nauczy,a idzie mu dobrze.A teraz mamy jak na razie szkodzaca Polsce opozycje z liderem Pisu z przetraconym kregoslupem i moralnym i propanstwowym i Prezydenta bez jakiegokolwiek kregoslupa.I tez zgadzam sie Panem,ze dajacych sie wyjasnic pobudek politycznych postepowania Prez.nie ma za wiele i jest to tylko zwykla zadrosc.Za co-za sukces Michnika jako intelektualisty(bo chociaz nie trzeba sie zgadzac z jego kazdym pogladem,to jest wybitna postacia) i jako czlowieka sukcesu.I moim zdaniem Polska nie ma Prezydenta wogole,ma malego duchem ,slabego czlowieka,chowajacego sie za ambone w kosciele,ktory pozwoli nawet wlasna malzonke obrazac,czyli nawet nie mezczyzna.I mamy bylego premiera ziejacego jadem,ktory kiedys powiedzial,ze historia go zapamieta i rozgrzeszy(koalicja z Samoobrona i LPR) i do tego smie sie nazywac wspolczesnym Rejtanem.
    I chociaz rzeczywistosc napawa mnie smutkiem to jednak skorzystam z okazji i pozwole sobie Panu Panie Redaktorze zyczyc bardzo Spokojnych i Milych Swiat Wielkanocnych i rowniez te same zyczenia kieruje do wszystkich internautow.

  23. Daniel Passent pisze: „Staram się zrozumieć motywy decyzji prezydenta.”

    Starać się można, ale nie każdemu dane jest wspiąć się na te wyżyny.

  24. Churchill tez sie spotkal z niewdziecznoscia narodu,
    wiec nie mozna dziwic skolowanym Polakom.

  25. Raba1!
    podpisuję się pod tym komentarzem.

  26. Niechęć do Michnika… myślę, że to ze względu na jego (i Gazety) moralizatorstwo, z którym nie bardzo da się polemizować. Gdyby różnorodnych głosów w debacie politycznej było więcej, gdyby znaczenie Michnika było (zwłaszcza w przeszłości) mniejsze, zapewne uznano by to za naturalne, dostrzeżono by jego rozsądną (zwykle) centrowość. Tak, jego krytyka zamieniła się w jakąś obsesję.

    „Ponieważ, przynajmniej w moich oczach, bilans zasług i grzechów Michnika znacznie przewyższa dorobek jego oskarżycieli […]”
    Sądzę, że krytycy Michnika zgodziliby się z ‚i grzechów Michnika znacznie przewyższa dorobek jego oskarżycieli’, ale rozumiem, że to niezręczność, a nie krytyka?

  27. Adam Michnik to żywa historia współczesnej Polski, to ponad 45 lat aktywnego życia na pierwszym politycznym froncie. Jaka byłaby Polska bez A. Michnika i nieżyjących J. Kuronia, J.J. Lipskiego (nie wymieniam innych) ?. Chyba nijaka, bezbarwna i zabłąkana w czasie budowania demokratycznego państwa po 1989 r. Duże natężenie aktywnej energii wyzwalanej przez A. Michnika wzbudza wśród pewnej części społeczeństwa niepokój (niesłusznie) o przyszłość, a wśród ich reprezentantów charakteryzujących się „ciasnawym myśleniem” przekształca się w stany lękowe. Wyobrażam sobie dzisiejszą scenę polityczną Polski bez braci Kaczyńskich, „ośrodka toruńskiego”, giertycho-lepperowców i itp., ale nie bez wpływu L. Wałęsy, A. Michnika i innych. Prowadząc aktywne życie i ryzykowne polityczne gry muszą przytrafić się czasem wpadki wzbudzające kontrowersje. Wiele osób lewicy w „aferze Rywina” upatruje klęskę wyborczą socjaldemokracji i itd.
    PS. Gdyby w publicznej telewizji A. Michnik miał swoje „okienko” np. program pt. „Michnik kontra” to oglądalność sięgałaby zenitu, ale na dzisiaj to jeszcze bajki. Michnikofobia trwa.

  28. Rocznica niezwykle małej historii w świetle tej samej miary polityki.

  29. W latach 70-tych moim bezpośrednim szefem był działacz partyjny dość wysoko postawiony w wojewódzkiej hierarchii. Wykładał na partyjnych kursach i pamiętam dobrze, jak się dosłownie, fizycznie zapluwał mówiąc o tym wszawym Michniku, o jakimś ROPCI-u i łobuzach, co wprowadzają zamęt w masach i elitach PRL-u. Miał wszystkie publikacje Michnika a także egzemplarze KULTURY i inne materiały, publikowane wówczas w tzw drugim obiegu. Nie znaczy to, że je udostępniał, jednak on jako szef w miejscu pracy siedział tylko formalnie, bo sprawy firmy nie interesowały go przesadnie, za to przygotowywał materiały na swoje prelekcje i czasem nawet dawał mi je do przepisania, ale wtedy siedział przy mnie i zabierał to, co napisane i nawet kalkę! Jak on nienawidził tego Michnika! Chyba równie żywiołowo, jak teraz Kaczyńscy i inni, bliscy im ówcześni obserwatorzy sceny politycznej z trzeciego, a nawet czwartego rzędu.
    Teraz oni się wyrwali przed szereg i mają tego samego, najgorszego wroga. Zdumiewające.

  30. Panie Danielu

    Tak Pan jak zabierający już glos szukacie bezskutecznie wyjaśnienia przyczyn zachowania się Lecha Kaczyńskiego w omawianej sprawie. Uważam, że przyczyna jest całkiem prosta, obaj bracia, a nie tylko Lech, nie mają żadnej wiedzy ani doświadczeń w sprawowaniu wysokich urzędów państwowych i zawsze dbali i dbają jedynie o własny interes osobisty i partyjny, widziany do tego przez pryzmat własnych uprzedeń i fobii.

  31. Problem ważny , zainteresowanie ogromne i słusznie .
    Czy artykuły które ciągle krytykują tylko jedną stronę są wg.Pana sprawiedliwe ?
    Może na tym blogu nie powinienem tego pisać bo częściowo nie zgadzam się z Panem Prezydentem ale wreszcie trzeba to przekazać :
    CZAS ZAJĄĆ SIĘ RZĄDZĄCYMI
    Ponad 4 miesiące PiS jest w opozycji ,
    co się takiego stało że po raz pierwszy od 1989 r. dziennikarze głaszczą rządzących a krytykują opozycję .
    Sytuacja jaką ma PO jest do pozazdroszczenia :
    – koalicjant godzący się na wszystko ,
    – rzekoma opozycja ( LID ) zachowująca się jak koalicjant
    – każde veto Prezydenta możliwe do odrzucenia przez Sejm
    – i jeszcze MEDIA , media które nie widzą żadnego błędu rządzących .
    Podzieliłem się swoimi przemyśleniami na tym właśnie blogu bo nawet podczas rządzenia ulubieńców Pana redaktora ( Kwaśniewski i Sld ) zdarzało się , powtarzam zdarzała się krytyka , a teraz nic , Panie redaktorze teraz wszystko ” cacy ”
    Mam nadzieje że nienawiść i PISofobia kiedyś miną i wróci rozsądek czego Panu redaktorowi i blogowiczom ” Polityki ” szczerze życzę .

  32. W marcu 68 brakowało mi kilku miesięcy do ukończenia 17 lat. Wtedy grałem w kapeli rockowej (big-beatowej, jak to się wtedy mówiło), strugałem elektryczne gitary i tak jak większość moich równolatków o polityce miałem niewielkie pojęcie. W Szczecinie na dobrą sprawę nie było strajków studenckich, była chyba jedna demonstracja pod pomnikiem Mickiewicza, w czasie której oberwałem od ORMO (ZOMO jeszcze nie było), które profilaktycznie spałowało wychodzących z koncertu kapeli pod nazwą NoToCo (w tym i mnie). Żeby było ciekawej, chłopcy z tej kapeli aby poprzeć linię Partii i Rządu zapisali się akurat do PZPR. Trochę przestraszyło mnie wejście naszych wojsk do Czechosłowacji, bałem się obniżenia rocznika poboru i pójścia w kamasze. Po rozpoczęciu roku szkolnego okazało się, że nie ma kilku kolegów, bo już wyjechali, potem okazało się, że musi wyjechać nasz klawiszowiec z kapeli, a mieliśmy załatwione granie w jednym z klubów kultury przy spółdzielni mieszkaniowej.
    Po raz kolejny usłyszałem o Michniku w maju 77, byliśmy wtedy na SORze w Legnicy i mieliśmy jechać na 4 dni urlopu do domu, gdy komendant szkoły (oduczania rozumu) zebrał nas (2 kompanie, 120 chłopa) by powiadomić, że jest głodówka członków KOR w kościele św. Jana w Warszawie i mamy dawać odpór wichrzycielom i nie dać się wplątać w antypaństwową działalność. Wtedy pewnie byśmy pobili tych wichrzycieli, byle tylko wyrwać się z SORu…
    Potem był karnawał „S” 1980-81, gdy przyjeżdżał Kuroń albo Michnik trudno było się wbić na Nową Chemię czy do Zarządu Regionu na Malopolskiej. Po okrągłym stole pracowałem w Czechosłowacji, bylismy cholernie dumni z tego, jacy jestesmy odważni i jak mądrze pogoniliśmy komunę, a te pepiki tak nie umieją…
    Potem zazdrościłem Czechom Havla i tego, że ich transformacja nie była może bohaterska, ale odbyła się przy niewielkich kosztach własnych i prawie bez widocznego bezrobocia…
    Wracając do Michnika. IV RP zyskała kapitał założycielski, gdy Kwaśniewski z Millerem zgodzili się na śledztwo dziennikarskie GW gdy przyszedł Rywin do Michnika. I wtedy Michnik sam sobie strzelił w kolano – umożliwił Kaczyńskim wyjście z politycznego niebytu, utorował drogę do władzy PiSowi, uniemożliwił wprowadzenie przepisów dekoncentracyjnych w mediach, na czym miała zyskać Agora, a zyskali najpierw Springer, a teraz Murdoch.
    Niedawno w „Wyborczej” (w DF albo Wysokich obcasach) były marcowe wspomnienia Wandy Rapaczyński(ej), dobrze się to czytało, tylko nie było tam nic o przepychankach między styropianowym i biznesowym skrzydłem Agory, czego efektem była afera Rywina i w co pewnie dał się wkręcić Michnik, a Rywin to odsiedział…
    „Wyborczą” oczywiście czytam, choć nie we wszystkim się zgadzam a Michnika mimo powyższych zastrzeżeń szanuję…

  33. Krótko i na temat.

    Brak Adama Michnika na raucie u Najlepszego Pana Prezydenta IV RP jest skandalem. Kiedy biegałem do szkółki w krótkich spodenkach, nie miałem zielonego pojęcia, że żyjemy w jaskini i oglądamy cienie zewnętrznego świata. To Michnik był jednym z tych, którzy cierpliwie zaczęli rozbijać weneckie lustra nieprzejrzyste dla mieszkańców jaskini.

    Z drugiej strony patrząc, Adam Michnik niewiele stracił, ponieważ nie całe towarzystwo zasługiwało na order, klapę, buzi i rąsię.

    Poza tym jednak Adam Michnik zgubił wiele ze swojego dziewictwa po aferze Rywina, którą sam był wszczął i która spowodowała tak dotkliwe odczuwalne do dzisiaj i nieprzewidziane przez AM skutki polityczne. Przebieg tej sprawy dał mi do myślenia, ale to temat na mnóstwo stron. W każdym razie dzisiaj sprawa zaproszenia/niezaproszenia Adama Michnika do Pałacu Prezydenckiego przestała mnie ziębić i parzyć. Po prostu jest mi obojętna. Uroki tegorocznej chociaż niezdecydowanej wiosny są nieodparcie ciekawsze.

    Pozdrawiam.

  34. Grzęzawisko czy bagno?

    Cały czas kiedy siadam przed komunikatorami robi mi się bardzo przykro.
    Miał być raj,wolność,pluralizm i demokracja a spotykamy się z dyktatem bardzo wąskich elit i kontrofensywą opozycji tej samem proweniencji.
    Prości ludzie,w cichości serca i gorącej modlitwie o lepsze jutro, pozostają bez pracy i nadziei.
    Babciom funduje się obowiązek dźwigania na plecach uroków kapitalizmu, ponieważ młodzież wygoniono z kraju.
    Stan ten budzi określone i uzasadnione frustracje.
    O ile te emocje są stonowane na lewicy, to na prawicy mają one wymiar wszechogarniający i poruszający
    Miał być raj a powstał Kłaj.
    Jednym słowem narobiła prawica w pampersy i płacze.
    Teraz należy poszukiwać odpowiedzialnego i winnego.
    Nastał czas rozliczeń za opowiadanie górnych bzdur i frazesów, za robienie wody z mózgu, za wprowadzenie prawych janczarów w opiumowe uniesienie i otępienie.
    W tym politycznym ferworze obrzucają się oni pomówieniami i kalumniami, aby odwrócić uwagę suwerena od istoty sprawy.
    Jest to polityczna zemsta czerwonej babuni, zza grobu, polegająca na dopuszczeniu ignorantów do władzy ,by ostatecznie ich skompromitować.
    Wszyscy jednako solidarni, antykomunistyczni i dekomunizacyjni, wszyscy jednako wierni idei kapitalizmu oraz pełni wiary kościołowi.
    Są wśród nich również demokraci, którzy odwrócili czerwoną kapotę podszewką na wierzch.
    To wszelako wszystko dla chleba Panie,dla chleba z masełkiem i ptasim mleczkiem.
    Zaprzedali bolszewicką duszę katolickiemu diabłu.
    W końcu tylko krowa nie zmienia poglądów, więc dlaczego nie można jej podoić?
    Wręcz powinna ona być wdzięczną i szczęśliwą, że nie dostanie zapalenia wymienia z nadmiaru mleka.
    Dobry szwajcer to połowa sukcesu w tym interesie.
    No ale, żeby cały cebrzyk szwajcer sam wypił, to już na opilstwo zakrawa.
    Sam niestrawności dostanie a z głodnym dzieckiem w szkole się nie podzieli.
    Taka to ci burżuazyjna prawda, miłość i solidarność.
    Hasła górne a życie bzdurne.
    Jeden z nadmiaru dóbr stęka a drugi z biedy kwęka.
    I wszyscy idą do tego samego Boga,klękają na kolanach i proszą Go o wykluczające się wzajemnie dary.
    Jedni chcą chleba, a inni wina i igrzysk, zapominając, że wszyscy są równi wobec niego.
    W rezultacie nawet pełni statutowej wiary pasterze odeszli od owieczek swoich, karmiąc je jedynie nic nie kosztującymi przypowiedniami i przeszli na stronę dysponentów ziemskich dóbr materialnych.
    O tempore,o more.Ora et labora.Totus Tuus.
    Niemniej i wśród tych, bez skazy, urzędników niebiańskich, czasowo urzędujących na tym smutnym łez padole, nastąpiło bolesne rozdarcie wewnętrzne.
    Jakimiż to ścieżynkami prowadzić należy powierzone stadka baranków do królewstwa niebieskiego?
    Strzyc je czy golić?
    Do samej skóry,czy z pewnym dystansem?
    Dokarmiać je, czy niech same łażą po spalonych i wydeptanych łęgach?
    I pomyśleć, że to wszystko odbywa się pod ideowymi auspicjami Kościoła Katolickiego, który w swych kościelnych kazamatach powołał do życia to nowe myślenie.
    Myślenie,które zamieniło czerwoną uzdę na czarną.
    Trudno się zresztą dziwić.
    Ktoś musi powodzić tym wehikułem czasu.
    Nieważne dokąd on jedzie, ważnym jest , że się porusza, jak mawiał pan Bernstein.
    Zresztą jakie to może mieć znaczenie dla zaprzęgu pociągowego czy ono konne, ośle czy baranie,a może i z mułów złożone.
    Najważniejszy jest światły kutscher, i to by wiózł nas do Europy.
    A czarnookich woźniców to my mamy nie od parady, wiedzą oni doskonale dokąd jechać i co wieźć, aby tylko zwierzyna pociągowa nie okulała i nie ustała.
    Jak to dobrze się stało, że nasza historyczna martyrologia spięła się w jedność z męczeństwem narodu wybranego przez Pana naszego.
    I tak nam dopomóż Bóg.
    I chodzi o to, by nie wpaść w błoto…i cenić wartości…
    Ni drogie mienie,perły, kamienie,lecz mądrym być.
    I jeszcze do tego mieć kogoś bliskiego i kochać go solidarnie ,i więcej nic…
    No i jeszcze do tego kufereczek stóweczek,daj Boże,czego rzeczywiście niektórym Pan Bóg nie poskąpił.
    Nie,nie,żeby zaraz im zazdrościć,Panie uchroń.
    To dobrze ,że mają pracę,mają urlopy,na deski za granicę jeżdżą i gazety potrafią oraz mogą czytać.
    Nie każdy może dostąpić tej łaski pańskiej i wyróżnienia.
    Widać każdy z nas ma innego Boga lub innego ziemskiego opiekuna.
    Zapewne taka różnorodność w jedności jest niezwykle pożądana.
    Nie należy mieć za złe,że polskie elity władzy wywodzą się z jednego wspólnego im korzenia narodowego i to niezależnie od tego czy czerwone czy czarne.
    Dobra geneza i trwała kontynuacja,stanowią nieodpartą przesłankę właściwej transformacji.
    Jak długo możemy żyć w tym naszym zaścianku przedmurza europejskiego.
    Polska musi być trotuarem Europy.
    Stąd też krzyże w dłoń i pospołu młodsi i starsi bracia w wierze bolszewika goń,goń,goń.
    Tam,na nieogarnione stepy czarnoziemów ukraińskich myśl naszych polskich sokołów wzlata.
    Tam kurzące się czupryny Stolzmanów,tam płomienne oczy Kalksteinów i innych patriotów prowadzą nas w przyszłość jasną i promienną poprzez wspaniałe i twórcze odezwy do narodów Wschodu.
    Teraz w garnku mieszają Lech i Adam.
    Lech to legenda niemała sięgająca Czecha i Rusa i adamowa jest tęgą,oparta na Ewuni i jej jabłuszkach.
    Czym się to starcie zakończy trudno przewidzieć.
    Obaj spod tego samego korzonka i tej samej parasolki.
    Jest rzeczą zrozumiałą, że między żyjącym ideologiem a wdrażającym wykonawcą do konfliktu dojść musi, co precyzyjnie osobistym przykładem udokumentował ten co:” nie chciał ale musiał”,i o mały włos wyszłoby wszystko wyśmienicie gdyby nie ci „popaprańcy”, którzy dokumentnie schrzanili tę piękną ideę nie rozumiejąc, że nie ma innej alternatywy aniżeli:”zdrowie wasze w gardło nasze”.
    Dziwi mnie bardzo,że pan Passent nie zna osobowości Kaczyńskiego i Michnika, i nie dostrzega podskórnych interesów obu panów z solidarnościowego lichtarza.
    Muszę z przykrością zauważyć,że obaj panowie umieszczeni w tle Marca 68 roku nie znajdowali wówczas fascynacji wśród społeczeństwa polskiego,które w swej większości bardziej przychylało sie do warcholstwa aniżeli bohaterstwa.
    Wynoszenie ich dzisiaj przez wąskie i dyskusyjne elity na ołtarze burżuazyjne także nie znajduje większego zainteresowania wśród szerokich rzesz Polaków, poza politycznymi braćmi z naszego forum.
    Pisanie o tych zdarzeniach prowadzi do dalszej polaryzacji politycznej polskiego społeczeństwa.
    Jego intencją ma być katharsis moralny ciemnych mas zacofanego,prymitywnego i morderczego polactwa.
    Zatem można dopuszczać, że tego rodzaju postawy są bliskie ludziom, którzy niezbyt utożsamiają się z polskością.
    A jeśli ta teza oparta jest na prawdzie, to oczywista nadreprezentacja narodowościowa w polskim systemie demokratycznym uderza weń.
    Zapraszanie nas do politycznego magla Kaczyński-Michnik służy wyłącznie wyciągnięciu tego ostatniego z niebytu politycznego.
    Michnik skompromitował się w rozgrywce politycznej ze swoimi braćmi:Rywinem ,Millerem i Kwaśniewskim.
    Kolejny brat postanowił go wyeliminować z tej gry zupełnie.
    W obronie stanął pan Passent stawiając brązowe pomniki sympatycznie zacinającemu się panu.
    Ja w tej wieloznacznej sytuacji pozwolę sobie zadać pytanie,a gdzież tu jest interes Polski i Polaków?
    Dla mnie jest szokującym, że ideowych przywódców wywalenia milionów Polaków do społecznego i politycznego rynsztoka próbuje się udrapować w szatki bohaterów.
    Ma to szczególną i swoistą wymowę w wyniku zainicjowanego przez Grossa zmasowanego ataku na licznie przypisywane im niegodziwości.
    A pointa jest taka, że polski Premier jedzie do Nowego Jorku i tam spotyka się z diasporą żydowską,by powiadomić ,że zrealizuje jej finansowe oczekiwania wobec Polski.
    Koniec.Kropka.
    I tutaj kończą wielkie idee przytłoczone brudnym szmalem.
    Oczywiście to wszystko co przeszkadza w uzyskaniu tych pieniążków od biednej i zadłużonej po uszy Polski jest szokiem,skandalem,maglem,bzdurami i wstydem jakże pięknie dźwięczącymi w wolnoeuropejskich ustach.
    Ja nie uważam się za nacjonalistę ale jestem zdecydowanym przeciwnikiem syjonizmu w prezentowanej nam architekturze.
    Wydaje mi się ,że nie wolno za pieniądze sprzedawać wartości najwyższych,ani też frymarczyć nimi.
    To, o co panowie taką walkę toczą, dla mnie lewicowca, nie ma najmniejszego znaczenia.
    A cóż to dla mnie za różnica czy politycznym dysponentem majątku narodowego,jaki pozostał w resztkowej postaci,będzie pan Tusk czy Kaczyński?
    Żaden na to nie zasługuje.
    O innych panach nie będę wspominał.
    Wystarczy zajrzeć pod link http://www.aferyprawa.com/LISTA_ZYDOW.html
    i jeżeli tam podane informacje prawdziwe są chociażby tylko w 50% to włos może się jeżyć na głowie bardziej aniżeli w najbardziej koszmarnych snach.
    W tym wypadku jest zupełnie uzasadnione stawianie sobie pytania przez Redaktora:”Zastanawiam się czasami, jakie są przyczyny, korzenie wrogości, jaką budzi Adam Michnik u swoich prześladowców.”
    W mojej naiwności zestawianie Marca 68 z Powstaniem Kościuszkowskim czy innymi zrywami narodowo-wyzwoleńczymi jest nie na miejscu, z uwagi na skalę zdarzeń i ich polityczny wymiar.
    Jest także prawdą,że:” bilans zasług i grzechów Michnika znacznie przewyższa dorobek jego oskarżycieli”.
    „Nie znaczy to, że wszelka krytyka Michnika jest bezpodstawna i można ją zbyć jako przejaw zazdrości”.
    W tym zakresie w całej rozciągłości zgadzam się z panem Passentem.
    Ja do zawistników nie należę.
    Na pewnym etapie byłem zafascynowanym jego innością i świeżością spojrzenia.
    Tę sympatię utraciłem kiedy jego idee zostały zmaterializowane degradacją Polski i pozbawieniem Polaków ich godności.
    Natomiast współczuję Michnikowi posypania się jego ideałów i nabycia w rezultacie tej walki nieprzyjemnej gruźlicy.
    Stąd wszystkim forumowiczom życzę dużo zdrowia i przedkładania go nad politykę.
    _

  35. Ładnie to ujął jeden z telewidzów Superstacji: Nie zaprosić Michnika na obchody Marca ’68, to tak jakby na uroczystość przyznania Nobla nie zaprosić Rejmonta, tylko chłopów.

  36. Lech Kaczyński nie był w marcu 68 „zwykłym zjadaczem chleba”. Był uczestnikiem wiecu na UW 8 marca. A gdzie Pan był wtedy Panie redaktorze?

    Ponadto obaj Kaczyńscy byli aktywnymi korowcami i działaczam „S”. Lech Kaczyński był internowany w stanie wojennym, który p. red Passent ochoczo poparł.

    P.S. A mjr Kuraś ps. „Ogień” miał na imię Józef.

  37. DO LIZAK!

    Musze przyznac Panu, iz w wielu momentach swojej ponownie przydlugiej wypowiedzi ma Pan racje .Wystepujace w Polsce zjawiska nietolerancji szeroko rozumianej sa dosc glebokie i przynosza wiele szkod nieodwracalnych
    Choc tutaj wlasciwie mamy swobode wyrazania swoich mysli i deklaracji, to jednak na Pana miejscu przemyslalbym swoje deklaracje w kwestii syjonizmu.Blednie bowiem kojarzy Pan nietolerancje polityczne z ideologicznymi i wyznaniowymi.Tu niestety widac pewien brak skrystalizowania swiatopgladowego u Pana. Oczywiscie rzecza ludzka jest bladzic i stale czegos sie uczyc. Poznawanie, proces, ktory towarzyszy czlowiekowi przez cale jego zycie i nie jest niczym wstydliwym a wrecz bardzo wlasciwym.W calosci pozytywnie odebralem Pana tekst, czego nie moglem powiedziec przy okazji innych Pana tekstow.

    KONLUZJA DO RESZTY DYSKUSJI!
    Temat Marca 68 byl juz dosc obszernie dyskutowany na wielu blogach i widze,ze dyskusja juz troche przysiadla. Widze jednak potrzebe polaczenia wydarzen z naszego Bialego Domu rzadzonego – przepraszam – reprezentowanego przez Lecha Kaczynskiego, z obecnym skandalicznym zachowaniem jego brata w temacie traktatu lizbonskiego.
    Nie bede roztrzasal te sytuacje a raczej chce byc wyrazicielem jednej z pojawiajacych sie idei.
    Wewnetrzny rozlam w PiS-ie, niezbyt wyrazista polityka PO przy slabeuszach z PSL i doskakujacych chlopcach z LiD-u,wrecz kompromitujacy styl urzedowania naszego Prezydenta przemawia za potrzeba globalnego polskiego referendum w formie polaczonych:
    1.wyborow do Sejmu i Senatu.
    2.referendum ogolnospolecznego nad empeachmentem dla Lecha Kaczysnkiego,
    3,referendum w sprawie ratyfikacji traktatu lizbonskiego.
    Jesli nie !, raczej nie widze ani sensu , ani mozliwosci pozostawania Polski w strukturach Unii Europejskiej i tu za calosc nastepstw z tego tytulu plynacych scedowana zostanie na obu KAczynskich wlacznie z Trybunalem Konstytucyjnym.
    Jakze wstydliwym i kompromitujacym jest to co sie w Polsce dzieje.
    Tu raczej pasowalby Panie redaktorze tytul GRYPA CZY CHOLERA.

  38. Wydaje mi sie, ze najpierw trzeba by dokladnie przeczytac uzasadnienie, dla ktorego dane odznaczenie jest przyznawane, i sprawdzic, czy w swietle tego jest uzasadnione przyznanie tego orderu ww osobie czy nie, wtedy dyskusja nad tym mialaby wiekszy sens. Wartosc argumentu, ze nie ma Marca bez M, lezy raczej w efektownym sformulowaniu tegoz argumentu, a nie w w samym meritum sprawy. To samo mozemy twierdzic o wielu zjawiskach, ale nie swiadczy to automatycznie, ze zaslugi danej osoby warte sa odznaczenia. „Historia to oceni”, to powiedzenie czesto uzywane i dotyczace spraw kontrrowersyjnych, co do ktorych mielismy nadzieje, ze zostana zinterpretowane w przyszlosci tak, jak na to zasluguja. Nie jest nigdy tak, zeby wydarzenia historyczne nie mialy nic wspolnego z terazniejszoscia, poniewaz historia to system naczyn polaczonych a to czego swiadkami jestesmy dzisiaj, jutro jest juz historia i nie sposob traktowac tych aspektow niezaleznie od siebie. Ta wlasnie ciaglosc historii i jej zwiazek z terazniejszosci uzasadnia m. in. takie wlasnie przyznawanie orderow po latach, bo gdyby bylo inaczej, nie mialoby to odznaczanie wiekszego sensu po uplywie az tak dlugiego czasu. W konkretnym przypadku ew przyznanie takiego orderu jest uzasadnione m. in. tym, zeby sprzyjac dalszemu rozwojowi demokracji, i taki jest tez glowny sens tych uroczystosci ku upamietnieniu Marca i postaw ludzkich ktore sie wtedy uzewnetrznily, niezaleznie od rzeczywistych intencji inspiratow tamtych wydarzen. Z biegiem czasu powiekszaja sie zwykle mozliwosci rozpatrzenia w szerszym kontekscie istoty tego co sie kiedys dzialo a takze w wymiarze wydarzen zachodzacych w terazniejszosci. Chyba logiczne jest, ze historia zwykla oceniac zamiary i przedsiewziecia obiektow swojego zainteresowania takze przez pryzmat ich dzialalnosci pozniejszej. A juz w obecnej sytuacji nawet zwolennikom pana Michnika trudno jest uzasadnic, ze on o te demokracje walczy. Sam red Passent przyznaje, ze ocena wkladu Michnika w walke o demokracje nie jest jednoznaczna i stwierdza wyraznie: „Nie znaczy to, że wszelka krytyka Michnika jest bezpodstawna i można ją zbyć jako przejaw zazdrości. W żadnym razie, i ja też mógłbym dorzucić swoje, zwłaszcza do krytyki pod adresem „Gazety”, która jest stronnicza, salonowa, wybiórcza (to ostatnie to grzech wszystkich mediów) …. W pamfletach na Michnika znaleźć można poglądy trafne”. Czy czynne propagowanie pogladow, ktore odznaczaja sie stronniczoscia, salonowoscia i wybiorczoscia, mozna uznac za walke o demokracje? Czy styl kierowania gazeta promujacy takie postawy mozna uznac za demokratyczny? Jesli wiec uznajemy Marzec za walke o demokracje, trudno jest nie przyznac, ze dzialalnosc pana Michnika jest juz od dawna skierowana przeciwko ideom Marca, a fakt ten stawia gremium przyznajace ordery za walke o demokracje w sytuacji, ktora mozna nazwa okreslic eufemistycznie jako zlozona. Mamy tutaj do czynienia z klasycznym oksymoronem, to znaczy ze sprzecznoscia sama w sobie. Jesli wiec przyznanie orderu Michnikowi byloby uszczerbkiem dla demokracji, byloby nielogiczne gdyby z odznaczenia takim orderem nie zrezygnowano, w przeciwnym razie zaprzeczalo by to samej idei, dla ktorej ow order byl przyznawany.

  39. Lizak pisze:

    2008-03-17 o godz. 13:22

    Cytat z postu Lizaka:

    „Wystarczy zajrzeć pod link http://www.aferyprawa.com/LISTA_ZYDOW.html

    Mój komentarz

    Podając taki link Autor zapikował w dół w stronę antysemityzmu obsesyjnego, maniakalnego, prostackiego, szerzącego groteskowe kłamstwa, propagowanego przez ludzi nieodpowiedzialnych, z widocznymi jaskrawo problemami osobowościowymi.
    Wystarczy przeczytac preambułę do listy, cytuję:

    „Narodowość wymienionych poniżej osób jest udokumentowana danymi z tajnej kartoteki ludności Polski, za której udostępnienie dziękujemy odważnym Polakom i akt parafii i diecezji, za co dziękujemy polskim duchownym potwierdzającym te dane. ”

    Takie sformułowania, jak „tajna kartoteka ludnosci Polski” oraz „polscy duchowni potwierdzający te dane” nie pozostawiają wątpliwości, co do zerowej wiarygodności tego typu wykazów.

    Panie Autorze, takich stron nie powinno się cytowac w dobrej wierze. To nie jest w porządku.

    Pzdr, TJ

  40. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Fakt. Swiete slowa Szanownego Gospodarza. To jest bardzo zle kiedy w Polsce, Polak na Polaka warczy, szczerzac zeby wilkiem patrzy. To dla Polski nie wrozy niczego dobrego. Do czego to doszlo? Ogladajac zdjecia z Magdalenki zwykly polski smiertelnik/podatnik pomyslal by, ze wszystko miedzy elitami zostalo ustalone. Czyzby naprawde – jak to bywa miedzy panami dzentelmenami apostolami – nie ustalono kto ma zaplacic rachunek za bardzo obfity posilek, a wlasciwie Swieta Wieczerze? Was willst du einmal werden, Fritzl? – Satt! Das glänzendste Geschäft in diese Welt ist die Moral!

    F.S. von/od Volkswagen Deutsche

  41. Proszę Państwa, Adam Michnik ma przechlapane u Kaczyńskich i wice wersja, więc nie ma co na jakieś grzecznościowe zaproszenia liczyć, ani z jednej, ani z drugiej strony. Nie rozpaczajmy zatem, to tylko czterdziesta rocznica, pomódlmy się raczej by Adam doczekał w zdrowiu pięćdziesiątej, wtedy obchody marcowe będą obchodzone z jeszcze większą pompą, może nawet większą niż Powstanie Warszawskie, i Adamowi będzie o wiele przyjemniej zostać na nie zaproszonym, tym bardziej że powita go tam już zupełnie inny kaczor, nie jak ten nadęty i kompleksów pełny, lecz przyjaźnie uśmiechnięty – mowa o Donaldzie T. – choć oczywiście jeszcze przyjemniej by było, gdyby witającym okazał się ktoś, kogo Adam by naprawdę szanował, ale kto to by mógł być, nie licząc samego Adama? – nie wiem, pojęcia nie mam…

  42. [quote]Przecież brak Michnika wśród zaproszonych to taki sam skandal, jakim byłby brak Wałęsy, Gwiazdy czy Walentynowicz na uroczystościach ku czci „Solidarności”[/quote]

    Tak, ale proszę zauważyć, że Wałęsę również pominięto w odznaczeniach przez pałac prezydencki. A obóz pisowski za wszelką cenę dąży do dyskredytacji Wałęsy przypinając mu łatkę kolaboranta SB. Tym radośniej przywitałem prawomocny wyrok sądu nakazujący przeprosiny Wałęsy przez pana Wyszkowskiego 🙂

  43. Brak red. Michnika na liscie zaproszonych do Palacu Namiestnikowskiego to istotnie zjawisko osobliwe. W koncu byl on jednym z rozgrywajacych w tej probie obalenia rezimu Gomulki-Spychalskiego. Mnie osobiscie dziwi raczej fakt, ze Wydarzenia Marcowe sa w ogole w jakis sposob czczone w podobno Wolnej Polsce. Byla to bowiem proba podjeta ,przez odsunietych przez Gomulke stalinistow , przywrocenia ich do wladzy. Pamietam jak tlum niosl hasla zadajace powrotu Romana Zambrowskiego ( vel Rubina Nussbauma) do Biura Politycznego PZPR. Ta ciekawa postac, byla obok Jakuba Bermana , glownym partyjnym nadzorca Ministerstwa Bezpieczenstwa Publicznego do roku 1956. Pucz „pulawian ” sie nie powiodl skontrowany przez narodowo-socjalistyczna grupe „natolinczykow” z Moczarem na czele (Kto nie z Mieciem tego zmieciem”). W wyniku przegrani byli ubole udali sie na emigracje jako antykomunistyczni meczennicy. Wsrod nich bylo wielu, ktorych obecnie IPN i prokuratura usiluja ukarac za zbrodnie przeciwko Narodowi Polskiemu (n.p. S. Michnik, I. Wolinska…)
    Teraz zas zydowscy „komandosi” z Marca 68 wystawiaja piersi po ordery jako wyzwoliciele Polski i ofiary komunizmu. I mowic tu o ironii losu!

  44. # Jurek pisze:
    2008-03-17 o godz. 13:58

    Lech Kaczyński nie był w marcu 68 “zwykłym zjadaczem chleba”. Był uczestnikiem wiecu na UW 8 marca. A gdzie Pan był wtedy Panie redaktorze?

    Ponadto obaj Kaczyńscy byli aktywnymi korowcami i działaczam “S”. Lech Kaczyński był internowany w stanie wojennym, który p. red Passent ochoczo poparł.

    P.S. A mjr Kuraś ps. “Ogień” miał na imię Józef.
    ;
    Jurek! No coś ty?! 😆

  45. Myslę, że michnikofobia jest czymś więcej niż efektem zazdrości.

    należy wczytać się w teksty publicystów poniewierających p. Michnika aby zobaczyć, że te teksty są na poziomie licealnym i są pozbawione myśli, analizy, refleksji i metody.

    Czytelnicy p. Michnika (można się z nim zgadzać lub nie) wiedzą, jakiej Polski chce p. Michnik i jakim służy wartościom. Jakiej Polski chcą jego krytycy? Do jakiej myśli politycznej nawiązują? Jak sytuują Polskę w kontekście tego co dzieje się na świecie? Nie wiadomo, bowiem „michnikofobia” to nurt denuncjacji i napiętnowania, a nie krytycznej dyskusji.

    Moim zdaniem te ataki mają przykryć nędzę intelektualną ich własnej oferty będąc przy okazji atakiem nie tylko personalnym, ale antyinteligenckim. Mówiąc słowami poety, chodzi tu o zastąpienie ludzkiej mowy oślim rykiem.

  46. Miareczko, w Twoim obszernym referacie na temat wpisu Daniela Passenta doczytalam sie, ze wklad Adama Michnika w rozwoj demokracji w Polsce jest „kontrowresyjny”. Proponuje, zebys rozpisala ankiete wsrod najwiekszych , najbardziej zasluzonych historykow swiata pytajac co sadza o wkladzie Michnika w dzielo ustanowienia demokracji w Polsce i czy slyszeli kiedykolwiek o „korowcach” Kaczynskich.
    A zanim zaczniesz sobie wycierac buzie zaslugami Adama Michnika dla Polski, warto jest ja umyc.

  47. Panie Gospodarzu,
    bardzo prosze o kilka wrazen z urlopu narciarskiego.Przede wszystkim ciekaw jestem,czy narty Pana wreszcie pokochaly.Kiedys napisal Pan w „Polityce” o swojej wieloletniej milosci do nart i braku wzajemnosci tychze.Mnie pokochanie nart zajelo gdzies okolo 20 lat,ale czego sie nie robi dla ukochanej kobiety,jesli ta przypadkowo jest zapalona narciarka.

  48. Podobno premier Mazowiecki nie został zaproszony na rocznicę tygodnika „Solidarność”. Czy ktoś może to potwierdzić ?

  49. jaruta pisze:

    „Michnikofobia ma wiele wspólnego (… ) z dzisiejszą odmianą antysemityzmu bez Żydów. Jest trudna do logicznego wytłumaczenia.”

    Antysemityzm bez zydow…. Istotnie, nie wchodzac glebiej w przypuszczenia i analizy mozna chyba przyjac, ze dzieki takiemu chwytowi pojeciowemu wszystko moze dzis byc antysemityzmem.

    Teraz zaczynam rozumiec, dlaczego jest to trudne do logicznego wytlumaczenia.

    Moze jednak, jaruta… ?

    Pozdrowienia.

  50. Miareczka
    zamilcz.

  51. cytat: Nie chcę ulegać emocjom, … a ponieważ prezydent jest reprezentantem nas wszystkich, to pragnę z całych sił prosić o wyjaśnienie, a z braku takiego – zaprotestować.

    Wyjasnieniem Gospodarzu jest to, ze PP nie chce byc i nie jest reprezentantem wszytkich obywateli Polski co od czasu do czasu z uporem maniaka manifestuje (powiedzmy dyplomatycznie) spektakularnym zachowaniem, wypowiedzia, decyzja.

    Osobiscie nie zgadzam sie z wieloma wypowiedziami Michnika ale ignorowanie i deklasacje jego wplywu na ’68 jest po prostu glupie.

    Kiedy sie nareszcie nauczymy obchodzic uroczstowsci bez daswo, inwektyw i my tu a oni tam.

  52. Jurek 13.58

    Zanim coś napiszesz użyj głowopukacza.
    1.Ja 8 marca 1968 roku byłem na UW. Spotkałem sporo znajomych. Ale nie widziałem tam ani Ciebie ani Kaczyńskich.
    2. W 1968 roku nie było żadnego KORu, ani Kaczyńscy nie byli żadnymi działaczami.
    3. Bandyta i morderca Ogień – Kuraś był skazany na karę śmierci przez Sąd AK. Ponadto był szefem UB w Nowym Targu. Miał na imię Józef, ale jakie to ma znaczenie ?

  53. Jacobsky – a cóż ja Tobie mogę wytłumaczyć? Skąd się biora obsesje i fobie?
    Znany mi chory po udarze mózgu co i raz skarżył się na bóle a to ucha, a to oka, a to podmostkowe, a specjaliści nijak nie mogli znaleźć przyczyny – dopiero neurolog mi to wytłumaczył. Chory rzeczywiście , subiektywnie odczuwał ból. Dla niego był rzeczywisty i cierpiał. Że nie było do niego podstaw w patologii? No, nie było, ale bolało. Coś z tego jest w obsesjach Kaczyńskich et consortes. Boją się. Podstaw realnych do obaw brak. Ale boją się rzeczywiście. Konia z rzędem temu, kto wymyśli skuteczną terapię na te lęki rodem z zaścianka. Ja nie umiem.

  54. Kolego Danielu!
    Mogę przyjąć, że Lech Kaczyński uważa, iz działalność Michnika po 1989 roku jest sprzeczna z polską racją stanu, gentycznym patriotyzmem, a nawet jest zdradą polskości (to nie jest moja opinia, ale załóżmy, że tak uważa prezydent).
    Czy nie byłoby uczciwe, gdyby jasno powiedział: „Michnik miał za real socjalizmu wielkie zasługi, ale potem…, więc nie mogę go ani zaprosić, ani udekorować”?
    Ale wyłazi małość, nie zaprosić, a niech się pani z kancelarii tłumaczy. A zresztą ta pani, jeśli uważa postępowanie prezydenta za błędne, powinna szybko podać się do dymisji. Bo jej trwanie przy boku Jego Ekselencji przypomina mi postawę kacyków z PZPR, którzy po cichu krytykowali władze, np. premiera Jaroszewicza, ale bez mrugnięcia okiem znosili jego fochy i głupoty.
    Co do zawiści, to święte słowa. Ile to razy się słyszało, że jakoby GW zabrała dla siebie pomoc zagraniczną dla S. (chociaż sądy wykazały fałsz), ile razy zarzucano Michnikowi narzucenie monopolu debaty w RP? Tak jakby Kaczyński nie dporowadził do bankructwa TygSolu i Expressu Wiecz. a Wołek Życia Warszawy.
    Dziwne jeszcze, że nie atakują Polityki, która przecież też odniosła sukces, ale to pewnie dlatego, że nie wywodzi się z Solidarności. Zawiść kieruje się przede wszystkim przeciw bliskim, a nie przeciw dalekim.

  55. TJ
    Pan występuje przeciwko wolności słowa,pluralizmowi i demokracji.
    Uważa pan ,iż on występuje w słusznej wierze?
    A na jakiej to podstawie drogi panie,tak aść sądzisz?
    Dlaczego pańska wiara jest lepsza od mojej?
    Czy dlatego, że jest oparta na agresji i finansowej dominacji?
    Pańskie poszukiwanie antysemityzmu wśród Polaków nosi zdecydowane znamiona antypolonizmu.
    W końcu proszę nie zapominać ,że pisze pan na polskiej a nie żydowskiej platformie.
    Troszkę przyzwoitości w cudzym domu nie zawadzi.
    Jeszcze trochę a dzięki takim jak pan będziemy się musieli wstydzić,że jesteśmy Polakami.
    Cóż za pycha,zarozumialstwo i nieprzyzwoitość.

  56. Hm.
    Myślałem, że jedno zdanie zkwituje bezsens te dyskusji.
    Przepraszam. Myliłem się.
    Czasami się zastanawiam, co jest przyczyną takie rozstrząsanie w sumie mało ważnych kwestii.
    Pytanie jest takie do Państwa wszystkich :
    Czy Michnik powinien jechać do tego właśnie pałacu i do tego właśnie namiestnika ?
    Czy powinien wziąć to, co by ewentualnie mu zaproponowano sankcjonując tym samym pewien stan rzeczy, którego jawnie nie akceptuje.
    Zapewne wymagalibyśmy, aby tam się nie zjawił i medalu nie odebrał.
    Byłby konsekwentny i zapewne zrobiłby ” po naszej myśli”.
    Więc jeśli tak, to po co to „darcie szat” ?
    Brak jakiejkolwiek konsekwencji w działaniu i myśleniu.
    I pomyśleć, że moja Żona namiętnie czytuje ten blog nie omijając komentarzy.

  57. Lizak, kurcze pieczone, pisz krócej i treściwiej, bo „człowiek pracujący” kończący swój dzień aktywności zawodowej (niestety większość rodaków) około 22:00 nie jest w stanie Ciebie przeczytać, a chce to uczynić. Nie czytając pozdrawiam Ciebie i całe blogowisko.

  58. Absolwent:

    1. Ja widziałem Kaczyńskich bo ich znałem. Może Ciebie też widziałem bo Cię znałem. Widziałem też masę ludzi, których nie znałem.

    2. Co Ty powiesz? KOR powstał później?. Aha, to pewnie dlatego zacząłem drugi akapit od słowa „ponadto”. A obaj Kaczyńscy byli współpracownikami KORu. Jarek w Warszawie, Leszek w Gdańsku. Ty możesz tego nie wiedzieć.

    3. Poprawiłem po prostu błąd w „Post Scriptum”. Co się rzucasz?

    I teraz najważniejsze: Nie lubię Kaczorów, nie głosuję na nich. Ale to nasi ludzie z opozycji. Jak nie wierzysz zapytaj Michnika. Nie wolno obdzierać ich z zasług młodości. Nie każdy mógł być liderem. Ale każdy współpracownik jest godzien szacunku.

  59. ad Lizak,

    normalnie nie czytuję ekshibicjonistów, ale dzisiaj zainteresował mnie link TJ do twego postu, więc przeczytałem.
    Moja pierwsza reakcja – facet doskonale dobrał swój nick do swego charakteru! Brakuje tylko sufixu typu – intrygant.
    Nie wiem, kto wmówił Tobie że masz talent do pisania, ale pisz sobie, mnie to nie przeszkadza, ja nadal będę twoje komentarze traktował jak powietrze. Jakby powiedział Kali?
    Dużo pisać, nie znaczy dobrze pisać!
    Przed paru godzinami obejrzałem sobie na YOUTUBE dwa filmiki i mój humor jest ok i traktuję twój wpis z pewnym dystansem.

    Dla znających język niemiecki polecam te dwa linki:

    http://de.youtube.com/watch?v=q-7QoiOH9r0
    http://de.youtube.com/watch?v=OmjYfY0wWg0&feature=related

    przyjemnej zabawy życzę

  60. A mialem tu zagladac dla przyjemnosci.Ale bycie Polakiem , czy to moze byc przyjemne? Albo jeszcze byc powodem do dumy ?Dzisiaj akurat wolalbym byc Irlanczykiem.

  61. A ja nie protestuje. Ja sie ciesze, bo to prosta droga w dol braci Kaczynskich i tego calego badziewia w berecikach z Torunia.

  62. Hej – PIENIACZE (z gospodarzem na czele)! Robcie cos, by to zmienic, o czym piszecie.
    Prozna paplanina nawet psa nie nakarmi.
    Recepta?
    – By moc, trzeba chciec, a gdy sie chce, wszystko mozna!

  63. Cóż można powiedzieć? Niestety czeka nas jeszcze kilka lat tej miałkiej i smętnej prezydentury człowieka który nawet nie próbuje być kimś więcej niż partyjnym politrukiem z ramienia PiS-u do tego otoczonego wianuszkiem podobnych mu partyjnych działaczy.

  64. Szanowny Redaktorze i szanowni wpisowicze,
    Redaktor ma obiektywnie rację i Wy też w aspekcie merytorycznym, obnażając tandem Kaczyńskich, ale nie macie racji, i Szan. redaktor też, w warstwie psychologicznej (ja nie jestem psychologiem, ale tak sądzę). Wyrażałem podobny pogląd na blogu pani J. Paradowskiej. Otóż moim zdaniem każde słowo wskazujące na błędy w działaniu Kaczyńskich jest szkodliwe dla Polski, bo wskazuje im drogę do wyzdrowienia. A nic gorszego nie mogłoby się Polsce i Polakom przytrafić, niż wyzbycie się Kaczyńskich ich wad polegających na prostackim i obsesyjnym widzeniu swiata,tak rażącego zwykłego inteligenta; wtedy dopiero Kaczyńscy byliby groźni. Proszę, nie leczcie ich, bo oni , zdrowśi, mogą nam wszystkim pokazać , gdzie raki zimują.
    Jeśli ich nie będziecie naprawiać, to już nikt nie da się nabrać na ich paranoję, a jeśli ich pomożecie wyleczyć z wad, to co wtedy?

  65. Harry_potem pisze: „Hej – PIENIACZE”

    Każdy sądzi po sobie 🙂

  66. Lizak 17.03.2008 13:22

    Pomijam fakt, co i jak piszesz. Komentowac nie bede – tak jak obiecalem.

    Ale musze Ci cos przypomniec:

    Oto fragment Twojej ulubionej listy (patrz wyzej – Twoj wlasny link)
    (pisownia oryginalna, jak na stronie internetowej):

    Pod haslem „Porozumienie Centrum” jest lista nazwisk, a tam

    15. Kaczyñski Jaros³aw – narodowoœæ ¿ydowska
    16. Kaczyñski Lech – narodowoœæ ¿ydowska

    Piszesz: (…)”jeżeli tam podane informacje prawdziwe są chociażby tylko w 50% to włos może się jeżyć na głowie bardziej aniżeli w najbardziej koszmarnych snach.(…)”

    Jesli z tych dwoch 50% (czyli jeden) jest na liscie prawidlowo, a drogi jest z tego samego plemnika i tej samej komorki jajowej to…..

    Teraz powinienies zamiescic na blogu zdjecie bardzo niewyspanego Lizaka ze zjezonymi wlosami.
    Albo – jescze lepiej – szczekajacego pod stolem….

  67. jaruta,

    przykro mi, ale nadal nie rozumiem fenomenu ujetego w pojeciu „antysemityzm bez zydow”.

    Natomiast parabola z lekarzem, podana jako ewentulane wytlumaczenie, pozwala swietnie wytlumaczyc inny fenomen, jakim jest doszukiwanie sie wszedzie i za wszelka cene antysemityzmu, nawet tam, gdzie go nie ma.

    To rowniez pewnego rodzaju obsesja. Tak samo szkodliwa jak antysemityzm. Ten z zydami oczywiscie.

    Pozdrawiam

  68. Mnie by parzył każdy medal otrzymany od tego pana. Zresztą żadnej blachy bym od niego nie przyjęła. Szkoda, że tak mało ludzi zareagowało w sposób podobny do Teatru Dnia Osmego. Wszystko to dowodzi, że pojęcie honoru i szacunku jest w tym kraju pustosłowiem.
    A a propos wydarzeń zwiazanych z Traktatem Lizbońskim – myślę, że należałoby już podziękować prezydentowi za ofiarną służbę na rzecz PiS-u i poszukać innego, dla którego najwyższym dobrem byłby interes kraju. Dość już prostackiej i prymitywnej propagandy antyeuropejskiej.

  69. Helena pisze: „Miareczko, w Twoim obszernym referacie na temat wpisu Daniela Passenta doczytalam sie, ze wklad Adama Michnika w rozwoj demokracji w Polsce jest “kontrowresyjny”. Dalej proponuje mi Pani rozpisac ankiete wsrod najwiekszych. Ja Pani proponuje to samo. Prosze rozpisac ankiete wsrod najwiekszych (po uprzednim sprawdzeniu w slowniku, co znaczy owo slowo „kontrowersyjny”, na ktore Pani tak mocno zareagowala), poczym zrelacjonowac, czy chociazby jeden z tych najwiekszych gotow jest stwierdzic, ze wklad Michnika w rozwoj demokracji w Polsce nie jest kontrowersyjny. Na koncu dodaje Pani: „A zanim zaczniesz sobie wycierac buzie zaslugami Adama Michnika dla Polski, warto jest ja umyc.”
    Nie za bardzo rozumiem tej koncowej dygresji, poza tym, ze w zamysle pani H. ma to posiadac wydzwiek obrazliwy. Skoro zas Pani Helenka uzywa tego rodzaju srodkow wyrazu, nie powinno byc dla niej zaskoczeniem, jesli natrafi na reakcje w takim samym tonie. No wiec odpisuje podobnym zdankiem: A zanim zacznie Pani cos wycierac, warto byloby sie najpierw wykrecic.

  70. szanowny panie redaktorze
    dla wszystkich na uspokojenie dyskusji fragmenty z festiwalu beethovena
    http://www.youtube.com/user/LvBAssociation

    w najblizszym czasie znajda sie tam fragmenty wszystkich koncertow naprawde warto

  71. Z OSTATNIEJ CHWILI!
    Tutaj w Nowym Jorku dotarly do mnie informacje o szczegolach politycznego sterowania dzialaniami Jaroslawa Kaczynskiego przez Torunski osrodek reakcji politycznej przy Radiu Maryja.
    Przed Jaroslawem Kaczynskim postawione zostalo ultimatum przeforsowania dywersyjnych wrecz zmian do traktatu lizbosnkiego z dalekosieznym planem ewentualnego odstapienia od jego ratyfikacji.
    Pewne kwestie, z ktorymi wystapil Jaroslaw Kaczynski byly rowniez i zaskoczeniem dla samego Lecha Kaczynskiego.O czym to mowi?
    Przy Radiu Maryja coraz silniej i prezniej zarysowuje sie radykalna chrzescijansko-nacjonalistyczna grupa polityczna. To dla niej o.Rydzyk wymyslil centrum edukacyjne, dla ktorego mial czelnosc siegac po pieniadze z budzetu i unijne subwencje – tejze Unii, ktora z drugiej strony szydzi. Co za dwulicowosc, cynizm,!

    Nie bede analizowal gry prowadzonej przez Radio Maryja i Jaroslawa Kaczynskiego a raczej chce wyrazic pewne przekonanie w kontekscie zasadniczego tematu postu Pana Redaktora.
    Z perspektywy czasu przekonuje sie o falszu i obludzie obu Kaczynskich i smiem twierdzic, iz w bardziej sprzyjajacych warunkach byliby oni jawnymi, zdecydowanymi antysemitami, takimi jak Ci, co krzyczeli m.in. BIJ ZYDA.
    To zamaskowane dranstwo w daklszym ciagu steruje losami kraju i dlatego coraz bardziej przekonuje sie do potrzeby przedterminowych wyb orow do Sejmu i empeachemntu dla Prezydenta.
    Poraz przerwac ten teatr, farse bardzo niebezpieczna w istocie dla polskiej panstwowosci.

  72. Wiele osób dziwi się, przecież ci u władzy właściwie nic nie robią ,a cały czas im rośnie. Oczywiście mowa jest tylko i wyłącznie o wskaźnikach sondażowych, o niczym więcej. Można to w niewielkim stopniu, mimo wszystko, przypisać przychylności mediów, ale jest to raczej interpretacja w duchu propagandystów największej partii opozycyjnej ,a ci jacy są każdy widzi. Na pewno można tworzyć zawiłe i nudne komentarze(mamy nieco fachowców w tej dziedzinie),że to tylko i wyłącznie wpływ ruchów górotwórczych na północno-wschodniej Syberii, ewentualnie pochodna zawiłej sytuacji politycznej na Kubie, ale wydaje się, że dosyć trafnie ujął to Lec w jednym ze swoich aforyzmów: ”Działasz tanim kontrastem-rzekło łajno do fiołka”
    Ciekawe ,czy to wyrzut, czy stwierdzenie faktu?

  73. Jacobsky – być może nie potrafię tego wytłumaczyć. Nie ma Ciebie tutaj, a tu się coś zmieniło w ciągu ostatniego czasu. Jakby to bzdurnie nie zabrzmiało „coś jest w atmosferze, coś wisi w powietrzu”. Ilu jest dzisiaj Żydów w Polsce? 20, 50 tys? W 40 mln narodzie? Nie ma wszak ani tak drażniących konkurencję żydowskich handelków, ani na ulicy nie słuszy się jidish, ani wreszcie nikt nie zobaczy Chasydów kiwających się nad Talmudem w obcym stroju. I ludzie wiedzą, że gadanie na Żydów jest be, passe, nie trendy – tak się nie robi. Więc nie mówią – szepczą. Tego w Polsce nie było przez 60 lat, nawet w 1968r. Antysemityzm bez Żydów. I nie myśl, że grajdołek nad Wisła jest jedyny. Miesiąc temu znajoma dzw
    woniąca do mnie z Twojej Ca. z całą powagą tłumaczyła, że jej syn poszedł na prawo (mino, że ukończył wcześniej inna uczelnię) bo zaraz po cellegdu się nie dostał – wiadomo, trzeba mieć żydowskie poparcie, inni muszą się długo starać. Absurd? Pewnie, że absurd. Racjonalności za grosz. To zjawisko dotyka także pewnych grup politycznych, chociaż wróg jest tam inaczej usadowiony – wśród lewicy, liberałów, jajogłowych. Wszyscy chcą wydziedziczyć prawdziwych Polaków z tradycji i kultury. Chodzą na pasku, działają w interesie, spiskuja, tworzą układy. Widzisz w tym ziarno racjonalne ? Ja nie, ale nie wiem co z tym zrobić. Chyba wydzierżawić od Rosjan Sołowkę jakąś.

  74. Uciekamy się pod Twoją opiekę Unio Europejska ? Częsć tych listów to rodzaj modlitwy ludzi spragnionych opieki biurokratów unijnych.
    Nie widzę nic złego w próbie zabezpieczenia się przed agresywnym unijnym prawem ograniczjącym suwerennosć krajów członkowskich.
    Niemcy mają ten zapis w konstytucji. Anglicy bronią się inaczej. Dlaczego Polacy nie mogą to robić ? Lepiej późno niż wcale.

  75. Sytuacja wygląda tak :
    Kościół chce nadal rządzić w Polsce i boi się zmarginalizowania. Bracia tracą elektorat i boją się rozłamu we własnej partii. Wymyślili więc, że pomogą Kościołowi zachować pozycję, a Kościół pomoże im pokonać PO i zdobyć ponownie władzę. Wczorajsze „patriotyczne” wystąpienie prezydenta to rozpaczliwy krok w tym kierunku. Niestety, Polacy zaczynają na serio dostrzegać korzyści jakie daje członkostwo w Unii. Maleje grupa wyborców wierzących w brednie jakie głoszą. Kolej na hierarchów. Już skorzystali z możliwości wpuszczenia Prezydenta na ambonę. Teraz muszą sami zacząć głosić jakim bezeceństwem i zglinizną moralną jest Karta Praw Podstawowych i ostrzegać o utraceniu suwerenności Polski po podpisaniu Traktatu Lizbońskiego. Szkoda, że zmarł Jan Paweł II, bo teraz jego oponenci w Kościele wysoko podnieśli głowy i po prostu szkodzą Krajowi. Mam nadzieję, że dzięki otwarym granicom i wzrostowi świadomości Polaków, jakoś to przetrwamy.

  76. aleydis 12:55,
    a ja się dziwiłam, że brak Michnika i Szlajfera nie przeszkadzał odznaczanym. Jakoś nikt głośno nie zapytał, gdzie są wielcy nieobecni. Miałam nadzieję, że znalazł się jeden, ale chodziło mu o prywatne urazy.

  77. Jaruta,

    dziekuje za wyjasnienie. Teraz lepiej widac, o co chodzi. Dotykasz problemu, ktory latwo wyrazic w sposob, ktory wydaje mi sie najwlasciwszy: antysemityzm (czy kazdy inny anty—zm) jest jak glupota: nie ma szans, zeby wyeliminowac te zjawiska z danej zbiorowosci, gdzie zawsze beda glupi, i zawsze beda anty—-ci. Jest normalne, ze z glupota nikt nie lubi sie obnosic, podobnie jak z kazdym wyznawanym anty—-zmem, skoro wzbudzaja one negatywne reakcje ogolu, a wiec obnoszenie sie bedzie akceptowalne tylko w gronie sobie rownych (czyli glupich lub antysemitow). Caly dowcip w tym, zeby po prostu trzymac populacje tychze pod kontrola, zapobiegajac przerodzeniu sie opisywanych zjawisk z marginesu w norme postepowania.

    I dlatego jestem przeciwny naduzywaniu slowa „antysemita” i przykladania stosownej latki przy kazdej byle okazji. Takie postepowanie stepia wrazliwosc, jest wolaniem na wilka wtedy, kiedy wolac nie potrzeba.

    Mania przesladowcza wsrod moich rodakow na obczyznie to nie nowosc. Zreszta Polacy nie sa w tym jedyni. Panuje czesto sfrustrowane wrazenie, ze trudno jest sie przebic zawodowo bedac otoczonym murem „tubylcow”, co jednak rzadko ma jakies podstawy w faktach. Jesli jednak ma, to jest to czesto rezultat podobnie maniakalnego myslenia ze strony tubylcow, tyle ze skierowanego swym wektorem przeciw imigrantom. Osobiscie nie slyszalem, zeby komus odmowiono przyjecia na prawo czy na medycyne, dajmy na to, tylko dlatego, ze trzeba miec zydowskie poparcie, a znam srodowisko prawnicze dosc dobrze i wierz mi, znakomita wiekszosc adwokatow kanadyjskich nazywa sie Smith czy Bouchard, a nie Rosenzweig czy Gold.

    Ale, jak napisalem wyzej, glupota jest zjawiskiem endemicznym i nie do wyeliminowania. Wystarczy tylko nie robic z niej normya temu sluzy moim zdaniem miedzy innymi alergiczne reagowanie na kazdy jej przejaw, a wiec, per saldo, rozdmuchiwanie jej rozmiarow i normalizowanie glupoty/antysemityzmu w ten sposob.

    Pozdrawiam.

  78. Swoje oburzenie nieobecnością Redaktora Adama już wyrażałam.
    Proponuję teraz podyskutować nad wczorajszą oprawą Kurskiego dla prezydenta. Czy nie uważacie, że nieudolności osobistej, wrogości do społeczeństwa i polityków nie da się przysłonić muzyką i mapami.
    Czy Prezydent RP powinien występować w reklamówkach telewizyjnych.
    Zgadzam się z Romanem, że obecna gra o traktat jest sterowana z Torunia, a co do obłudy obu braci to chyba nikt kto cokolwiek pamięta z lat 90-tych nie ma co do tego wątpliwości.

  79. Siłą głupich argumentów jest ich głupota, siłą chamów – chamstwo. Słabością intelektu jest
    pobliczne powątpiewanie we własny rozsądek i szukanie wyższej prawdy w głupocie i
    wyższej siły w chamstwie. Kaczyńskich nie trzeba rozumieć ale zwalczać.

  80. Do litosciwych na tym Blogu mam prosbe. Nie bylem w Polsce i nie czytalem polskiej prasy bardzo dlugo. Czy ktos moglby mi w skrocie powiedziec z czego utrzymywal sie Adam Michnik, i rodzine, przez tamte lata, kiedy jeszcze jako student poswiecil sie calkowicie dzialalnosci politycznej ? Czy jego zasoby rosly w miare wzrostu rozglosu ? Czy mial, i jakie, zycie prywatne ? Takie osobiste, nie poblikowane informacje, dadza chyba znaczacy wklad, lub choc by odswieza, obraz postaci.

  81. jurek 00.42
    Kaczyńskich widziałeś 8 marca na dziedzińcu UW ? No to jest was już trzech ! Ty i dwóch braci ! Ciekawe że nikt inny tego nie potwierdza ?

    Jeżeli nie głosowałeś na Kaczyńskich to na kogo ? Na MAJORA Józefa Kurasia ????????????

  82. MICHNIK.ŻYDZI.MICHNIK.ŻYDZI.MICHNIK.ŻYDZI,MICHNIK.ŻYDZI.Proponuję zakończyć ten wątek do czasu jego ponownego rozpoczęcia.W końcu 95% z nas to Żydzi(patrz post Lizaka).Zaczyna być nudno.Ile można o sobie .Więc sza!!! Do Kwanta– KK chce nadal rządzić w Polsce nie dlatego że JP II umarł,lecz dlatego,że był–vide popularność „kapciowego”Dziwisza i 5 mld. z naszych podatków.Bez JP II i wykończenia lewicy aferą Rywina przy współudziale koncernu TVN ,cały ten kram nie byłby powstał.

css.php