Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

20.03.2008
czwartek

Ach, jak przyjemnie!

20 marca 2008, czwartek,

„Ach, jak przyjemnie, kołysać się wśród fal!”. Jedna po drugiej docierają do nas dobre wiadomości. Pan prezydent rozbawił naród swoim orędziem. W normalnym kraju, w normalnych czasach, taka wpadka to byłaby wiadomość smutna, można powiedzieć wstyd. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Według badań ogłoszonych przez pro-kaczyńskie do niedawna gazety („Rz”), na półmetku kadencji prezydenta Lecha Kaczyńskiego, 32 % Polaków stawia mu dwóję ze sprawowania, 20% – pałę, 13 % – czwórkę, 4 % – piątkę, pozostali nie mają zdania. Prawie połowa Polaków uważa, że LK jest gorszym prezydentem od Kwaśniewskiego.

W  normalnych warunkach takie wyniki byłyby przygnębiające dla każdego, komu drogi jest autorytet głowy państwa,  ale nie ma tego złego… Społeczeństwo rozpoznało „who is who” i reelekcji LK zapewne nie będzie. A o to chodzi, żeby trzymać Braci jak najdalej od władzy, ponieważ szkodzą naszemu krajowi.

Naród zrozumiał, że nie jest poważny prezydent, który w poniedziałek w pożal się Boże reklamowym „orędziu” straszy Niemcami i homoseksualistami, mówi, że nie wszystko, co jest dobre dla Unii Europejskiej jest dobre dla Polski, i że są takie momenty trzeba się postawić, a we czwartek, w wywiadzie prasowym powiada, że „Wmawianie społeczeństwu, iż ktoś chce zablokować umowę z Lizbony, to oszustwo”. 

A przecież kilka dni temu wielki brat prezydenta zapowiadał, że w referendum wezwie do głosowania „nie”. Braciszkowie zmieniają stanowisko z dnia na dzień i jak jeden zaczyna krążyć, to drugi nie może zdążyć. Jarosław Kaczyński zrobił z prezydenta figuranta, najpierw telefonicznie załatwił za niego „sukces” w Brukseli, a potem obaj zaczęli ten sukces podkopywać. 

Kto winien? Oczywiście media. LK powiedział, że media nieprawdziwie przedstawiają sytuację, a JK na spotkaniu ze studentami kolejny raz potępił Michnika, TVN i Radio TOK FM, czyniąc im niebywałą reklamę. Michnik i TVN reklamy nie potrzebują, ale dla Radia TOK w piątą rocznicę jego powstanie to zasłużony komplement.

Od czasu do czasu bywam gościem tych mediów, gospodarze na ogół zapraszają publicystów parami, mnie zawsze dają do pary kogoś na prawo ode mnie – Maciej Łętowski (Tygodnik Solidarność),  Tomasz Terlikowski (Rz),  Tomasz Sakiewicz (Gazeta Polska) – wspólnie każą nam uprawiać pluralizm do znudzenia,  ale dla prezesa PiS to wszystko mało, on ma alergię na wszelkie opinie inne niż jego własne, od pewnego czasu nie omieszkuje zaznaczyć, że „Dziennik” zszedł na zła drogę.

JK wszystko ma mediom za złe. Została mu tylko „Gazeta Polska”, której szefa uczynił felietonistą Polskiego Radia, no i Radio Maryja. 

Nigdy nie słyszałem od żadnego z braci choćby pytania: Dlaczego media się od nich dystansują? Dlaczego nawet gazety i publicyści, którzy odnosili się do PiS, jego liderów i programu z entuzjazmem – dziś patrzą na nich krzywo? To pytanie braci nie interesuje, bo przyczyn musieliby szukać w sobie.

Jeśli już „Dziennik”, który zamieścił pamiętny panegiryk Michała Karnowskiego na cześć JK, prezes PIS określa jako organ Platformy, jeśli zasłużona dla IV RP „Rzepa”, teraz demaskuje kulisy porażki Lecha Kaczyńskiego w Brukseli, gdy odrabiano największy podobno sukces polskiej dyplomacji od czasu Unii Lubelskiej, to świat się wali, to Bracia powinni się zastanowić dlaczego tak się dzieje.

Jedyne, co umieją, to porównać dziennikarzy do „chłopów pańszczyźnianych”, „pracowników mediów”, które „fałszują rzeczywistość”. Szkoda, prawdziwa szkoda, że Bracia tak słabo znają świat, choćby prasę brytyjską, której część nie zostawia na rządzie suchej nitki.

W dalekim Chile, gdzie od upadku Pinocheta rządzi lewica, media opanowane są przez prawicę, najlepszy, największy i najstarszy dziennik „El Mercurio”, który był tubą dyktatora, każdego dnia (ukazuje się 7 razy w tygodniu) prowadzi kanonadę wobec rządzących, ale kolejni prezydenci – Frei, Lagos, Bachelet – nigdy nie mieli tego za złe, tylko nieprzerwanie od 1989 roku wygrywają  wybory. Nie mając swojej gazety, radia ani telewizji!

Moja rada: Bracia powinni złożyć wizytę w Chile, może tam zrozumieją, że można rządzić nie rządząc mediami, a nawet mediom wbrew.

Korzysta na tym wszystkim Platforma, która – wedle innych badań – cieszy się już poparciem połowy społeczeństwa (PiS – 18 %). Sukces Platformy jest  nagrodą za styl, za rozsądek (np. Donald Tusk  nie prze do referendum w sprawie traktatu unijnego, choć jest duża pokusa, że byłby to gwóźdź do trumny PiS), a także za polityczne harakiri, jakie popełniają Bracia, w mniejszym stopniu jest to premia za program i jego wykonanie.

Szczególnie widać to przy ustawie o mediach i służbie zdrowia. Dwa ostatnie osiągnięcia Platformy: Ustawa o mediach i „biały szczyt” są dwuznaczne. Nowa ustawa o mediach (w dalszej perspektywie, po ewentualnym veto prezydenta i odrzucenie go przez PO+PSL+LiD) ma jedną zaletę: pozwala uwolnić media publiczne z monopolu PiS: od Polskiej Agencji Prasowej po najmniejszą redakcję TVP i Polskiego Radia – wszędzie panoszył się układ PiS i jego rozbicie Tusk słusznie traktuje jako pilne.

Ale nowy ustrój mediów publicznych, jaki uchwalono, nie zapewnia ich niezależności, a w sprawie abonamentu mamy taki sam bałagan, jak w sprawie odpłatności za świadczenia medyczne – raz jest, innym razem jej nie ma. Potwierdza to tylko podejrzenia, że Platforma nie była dobrze przygotowana do rządzenia. Jeżeli to miała być cena za odsunięcie od władzy PiS – to warto było. A przykład Jose Luis Zapatero, który 4 lata temu był jeszcze bardziej zaskoczony, że został premierem Hiszpanii , i – wybrany ponownie – daje sobie dobrze radę, napawa optymizmem.

Przepraszam, że się rozpisałem. Przyjemnej lektury! Wesołych Świąt Blogowiczom rozsianym po kraju i zagranicy życzy gospodarz bloga. 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 145

Dodaj komentarz »
  1. Wszystkiego dobrego z okazji Świąt

  2. Wesołych Świąt dla Gospodarza i wszystkich bogowiczów.

  3. Bracia sami sie marginalizuja zapedzajac szeregi PiSu w ekstremalne zakatki, w ktorych kroluje pewien Belzebub z Tounia. No i bardzo dobrze. Gwozdziem do trumny PiSu bylyby nowe wybory. Ale Tusk jest zbyt powaznym politykiem aby w ten sposob zalatwiac opozycje. W koncu zostal wybrany po to by reformowac ten kraj, a nie po to zeby pozbywac sie opozycji. To juz cwiczyli Bracia za ich wspolnej rzadowej kadencji. Czym mniej Tuks bedzie przypominal postepowaniem Brata Jaroslawa tym lepiej to zaprocentuje dla jego politycznej przyszlosci.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Redaktorze !

    Śladem „Torlina” – Wesołych i Spokojnych Świąt;

    „jasny gwincie” – spod „poprzedniego” felietonu DP – również pozdro z Wrocławia, dla Krakowa. Nie mam złudzeń co do swej inicjatywy, ale cośkolwiek można jeszcze napisać. W Twym wpisie znalazłem wiele tez z którymi się zgadzam. Spokojnych Świąt.

    A w konkluzji rozważań Pana Redaktora Passenta nad „m.in. „kondycją środowiska” żurnalistów, nie dmąc absolutnie w tubę „pisowską”, ale uważam, tak po prawdzie (i to stwierdzenie odnosi się nie tylko do polskich dziennikarzy i ludzi mediów – oczywiście nie wszystkich, ale wyjątki potwierdzają jedynie regułę – jest moim zdaniem globalnym i uniwersalnym zjawiskiem), że większość tego środowiska łatwo podpada pod określenie: „kondotierów medialnych” – co za takim sądem stoi to sobie Szanowni Blogowicze „dośpiewajcie” sami.
    Pozdrawiam serdecznie.
    WODNIK53

  6. Oszustwo , manipulacja i obłuda dziennikarzy po raz czwarty .
    Krzaklewski , Buzek , Cimoszewicz – co ich łączy ?
    Ci ww. politycy zostali wykończeni przez dziennikarzy , to zakłamanie obłuda ,mataczenie naszymi poglądami spowodowało upadek polityczny tych Panów .
    Bardzo chętnie podam przykłady tych manipulacji :
    1. Krzaklewski :
    – ” piękny Maryjanek ” , ” wywiad red. Gembarowskiego ”
    2. Buzek :
    – na drugi dzień po wprowadzeniu reformy służby zdrowia , TVP Kwiatkowskiego pokazała kolejki w przychodniach
    3. Cimoszewicz :
    – ciągłe pokazywanie i pisanie o rzekomych kontach , bogactwie córki i oszczercze zeznania sekretarki
    Dałem się ” wpuścić w maliny ” poprzednio , dzisiaj na pewno nie ,dzisiaj nie wierzę klakierom GW,Polityki,tvn24 .
    Szanowni blogowicze warto przeczytać inną opinię niż Paradowskiej,Żakowskiego,Urbana,Miecugowa czy Lisa .
    Trzeba pamiętać że Ci Wszechwiedzący Złoto ustni podobno-dziennikarze pisząc bzdury i obłudę dbają tylko o siebie a nas to jak mówił Oleksy mają serdecznie w ……

  7. Szanowny Panie Redaktorze!

    Mam swiadomosc tego, ze znalezienie winnego i wydanie osadu jest w pewnym sensie czynnoscia najprostrza, ale w przypadku braci Kaczynskich konieczna.
    Chce wrocic do pamietnych wyborow do sejmu i senatu zwycieskich dla PiS-u.
    Z Jednej strony nieuchronnosc ustapienia Aleksandra Kwasniewskiego i wraz z nim ostatnich elementow lewicowej wladzy, z drugiej strony agresywna propaganda, rozdmuchana wielkosci i gwarancju wszelkich sukcesow ze strony PiS-u wraz z jakze oszalamiajacym – robiacym wrazenie nazwaniem partii kupilo spoleczenstwo i ono jak zaglosowalo, tak zaglosowalo.efekt zostal uzyskany.
    Pod parasolem hierarchow koscielnych kupionych rowniez obietnicami,poprzez ambonowa propagande oszukano spoleczenstwo, skazano na cierpienie pomowien, podzialow,podejrzen, szykan,.Zapachnialo swoistym despotycznym dyktatem.
    W dwa lata pozniej cos drgnelo, drgnelo w strone resztek zdrowego rozsadku, lecz nie do konca.
    Najtrudnieszym dla ludzi slabych psychicznie,o niskim intelekcie,ograniczonych w posiadanej wiedzy – jest przyznanie sie do bledu.
    Obaj Kaczynscy czuja, iz schodza na margines polityki, ze ich posluch spoleczny jest coraz mniejszy.Nie widza innej mozliwosci jak kreaowanie siebie jako zbawcow narodu i Panstwa Polskiego.zamierzyli udzerzyc w dzwony uczuc patriotycznych na bazie wrecz wyimaginowanych i idiotycznych zagrozen.Nie jest to dzielo ich intelektu, a efekty gry politycznej inspirowanej przez srodowisko Radia Maryja.To o.Rydzyku byly Premier JK obiecywal i wrecz gwarantowal wsparcia finansowe tak z budzetu jak i srodkow unijnych, to JK wraz z liderami Ligi Polskich Rodzin byl oredownikiem Radia Matyja jako osrodka politycznego, lekko docierajacego do spoleczenstwa.
    Ta symbioza dzisiaj sie zalamuje, bowiem sam.o.Rydzyk dal do zrozuminia na lamach ” Dziennika” ze rozwod polityczny z PiS-em i bracmi Kaczynskimi jest bliski.Jaroslaw Kaczynski nie wykonal ultimatum srodowiska Radia Maryja.Jest wiadomosc, iz w ubieglym tygodniu mialo miejsce spotkanie Jaroslawa Kaczynskiego z jednym z biskupow z zachodniej Polski, kojarzonych ze srodowiskiem Radia Maryja.Ten mial przekazac mu warunki, bez spelnienia ktorych wspolpraca dalsza i wsparcie Radia Maryja jest niemozliwym.Warunki ultimatum:
    1. doprowadzenie do referendum w sprawie traktatu lizbonskiego.
    2. zgloszenie przez PiS w Sejmie projektu uchwaly o moratorium abrocyjnym.
    Bylo powiedziane, iz jesli PiS nie wykona powyzszych zadan, to nowa grupa ludzi skupionych wokol ideii konserwatywno-narodowej – niczym nowa formacja polityczna – wezmie inicatywe w swoje rece.To brzmialo jak wyrok dla PiS-u.
    Na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac.
    Tak wiec konkludujac obaj Kaczynscy nie potrafili zrozumiec rzeczy najprostszej, ze lepiej przed spoleczenstwem do czegos sie przynzac, przyznac sie do bledow, uderzyc sie w piers, nawet zrobic z siebie przyslowiowego blazna ( co akurat im powinno sie udawac bez trudu ), by w efekcie odbudowac sympatie i zaufanie spoleczne. Lech Kaczynski sam zaprzepascil szanse na reelekcje stalym wojowaniem o prestiz. Walsnie, gdzyby zgodnie w pryncypialnych kwestiach mowil jednym glosem z PO, mialby szanse na wzrost uznania i sympatii spolecznej. Poszedl na odegranize zalosnego teatru i sam siebie ze swoimi suflerami pogrzebal w podkladzie muzycznym jakze wymownym.
    Sam tez sie nadmiernie rozpisalem, ale chcialem wypunktowac te momenty, ktore udowadniaja nam, iz jestesmy swiadkami bardzo przelomowych momentow w zycu Polski.Tu mozna [powiedziec, ze w istocie teraz zarysowuje sie nowa IV Polska z silna prawicowa Platforma, liberalnie-demokratycznym PSL, do ktorego dokooptowac moga inne pomniejsze ugrupowania zblizone ideowo i stale niestety slaba, wewnetrznie rozbita Lewica, ktore teraz, – jak nigdy – ma szanse zaistnienia i wygrania czegos, co odbuduje w czesci jej kapital polityczny w Polsce.To kwestia najblizszych 2-3 lat, to promyk nadzieji na normalnosc, to promyk nadzieji na zdrowy rozsadek ponad podzialami,realne ekonomiczne myslenie.

  8. Dzisiaj czas na Prezydenta , tak myślą dziennikarze ! ! !
    Udało się zniszczyć politycznie Krzaklewskiego,Cimoszewicza,Buzka i Oleksego no to czas na następnego , czas na L.Kaczyńskiego .
    Od roku a szczególnie od dwóch miesięcy piszę się tylko o PIS-e i Kaczyńskich .
    Przejrzałem artykuły Paradowskiej ,Żakowskiego , wywiady i audycje Miecugowa ,Olejnik,Lisa i ( proszę sprawdzić) zawsze jest coś o PIS-ie .
    Nieważne co zrobią nie ważne co powiedzą szuka się najmniejszego potknięcia aby ” przywalić ” Kaczyńskim .
    Gdyby Ci psełdodziennikarze widzieli i potępiali błędy innych polityków to wtedy należałoby powiedzieć ok. , ale oni widzą tylko jedną stronę .
    Dzisiaj do tego towarzystwa próbuje dołączać D.Passent , no bo czym jak nie kpiną jest zdanie :
    Pan prezydent rozbawił naród swoim orędziem.
    Rozbawił to On tylko blogowiczów polityki bo inny sondaż podaje że prawie 50% Polaków po orędziu Prezydenta rozumie problem Traktatu Lizbońskiego i Protokołu Brytyjskiego .

  9. Panu Redaktorowi i Państwu Blogowiczom życząc świątecznego i wiosennego nastroju podaję link do wywiadu z Małgorzatą Tusk – http://przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3582&Itemid=50&limit=1&limitstart=0 . W tym samym „Przekroju” znajdziecie Państwo artykuł nt historii kościelnych dogmatów – ciekawostki warte chwili uwagi.

    Pozdrawiam, Teresa

    PS. Może poczynania PiS-u to wyłącznie efekt tzw żalu po stracie? Może się jeszcze nie otrząsnęli z żałoby, bo nie wiedzieli, że najlepiej ją odpłakać ?

  10. Nie wiem czy Państwo słyszeli, ale jak na razie nie ma ujednoliconej wersji Traktatu, będzie ona spisana dopiero po jego ratyfikacji; w tej chwili są dostępne tylko poprawki do traktatów wcześniejszych. Jak to się stało, że tego istotnego elementu zabrakło w orędziu prezydenckim?!!! W świetle takiego niedopatrzenia całkowicie zgadzam się z Autorem, że orędzie to było karykaturą tego, czego normalny człowiek oczekuje od poważnego prezydenta. Normalny człowiek oczekuje, że poważny prezydent wie, jakie ma atuty w ręku, gdy się miga przed ratyfikacją trefnego dokumentu. Przecież zamiast majaczyć o rozbiorach i homoseksualistach, mógł najpierw powiedzieć: „Nie podpiszę, póki nie zobaczę ujednoliconej całości; z jakiej niby paki mam kupować kota w worku.” Wtedy nawet Merkel i Steinbach, co się cieszą jak głupie, że wykiwały Tuska z tym muzeum, przekonałyby się, że nie wszystko jeszcze w Polsce jest ganz richtiges. Potem prezydent musiałby i tak dać plamę z tymi rozbiorami i pedalstwem, ale co by się odwlekło, to by się odwlekło, a przynajmniej miałby satysfakcję, widząc jak na jedno jego słowo zgraja urzędasów w Brukseli zwija się jak w ukropie, szukając po szufladach potrzebnych na wczoraj brudnopisów, by je wreszcie poskładać do kupy. No nic, stało się inaczej, ale właściwie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przynajmniej teraz, albo jeszcze lepiej dopiero po referendum, upomnieć się o ujednoliconą wersję. Dużo to już nie pomoże, ale zawsze zejdzie kilka dodatkowych tygodni, a w polityce każda zwłoka się liczy, jak się chce napsuć krwi tym oszołomom ze Zjednoczonej.

  11. Panie Redaktorze,

    przyjemnych i spokojnych świąt.

  12. Warto się odnieść do metod red.Passenta , jakby to napisać aby Polakom bardziej zagmatwać .
    Nigdy Prezydent nie mówił że jest przeciw podpisaniu Traktatu Lizbońskiego tylko chce aby zawierał on ustalenia z Brukseli .
    Niemcy i UE :
    Niemcy zawsze nie licząc się z nikim dbali tylko o własny nos( nigdy PO i Lid ) .
    Najlepszym dowodem jest rurociąg gazowy pomijający inny kraj z UE , martwmy się o siebie , o nasz kraj a nie o innych .
    “orędzie straszy Niemcami ” – jak można tak kpić , nie straszy tylko pokazuje że jeżeli postąpili tak z gazem to …. lepiej zapisać to co uzgodniono – czy to tak trudno zrozumieć .

  13. Oj p. redaktorze ! ? !
    ” prowadzi kanonadę wobec rządzących ” ,
    ” znają świat, choćby prasę brytyjską, której część nie zostawia na rządzie suchej nitki ”
    – wreszcie prawda , na RZĄDZĄCYCH , bo RP jest jedynym krajem w którym krytykuje się opozycje .
    ” pozwala uwolnić media publiczne z monopolu PiS ”
    ” szczególnie widać to przy ustawie o mediach i służbie zdrowia ”
    W jednym zdaniu pisać że ustawy ( dwie ) są złe i nie skrytykować to ewenement na skalę światową .
    B. często czytam gazety anglojęzyczne i takiego czegoś nigdzie nie ma wszędzie ” walą ” w rządzących .

  14. Panie Redaktorze!
    Serdeczności świątecznych multum.

    I, mimo wszystko, pociechy z Braci Miłujących już tylko Pół Władzy. Wszak dostarczają pracowicie coraz to nowych powodów do żartów i kpin. Całe szczęście, że to już po 21 października 2007 r., bo byśmy się mieli z pyszna. A tak co najwyżej popatrzymy z politowaniem, jak spadają nieodwracalnie w mocarny mielący uścisk Ojca Dyrektora. Już on Im wybije romanse z wykształciuchami.

  15. Panie Redaktorze ! Wesołych Świąt ! I dzięki za teksty.

  16. Daniel Passent pisze: „Od czasu do czasu bywam gościem tych mediów, gospodarze na ogół zapraszają publicystów parami, mnie zawsze dają do pary kogoś na prawo ode mnie – Maciej Łętowski (Tygodnik Solidarność), Tomasz Terlikowski (Rz), Tomasz Sakiewicz (Gazeta Polska) – wspólnie każą nam uprawiać pluralizm do znudzenia”

    Chciałbym zauważyć, że nie jest to pełny pluralizm, ponieważ powyższa lista zawiera przedstawicieli tylko jednej płci.

  17. Nie mogę się nadziwić, jak szybko większość dziennikarzy, w tym także Gospodarz bloga, przemilcza swoje niedawne opinie o Donaldzie Tusku. Przed wyborami mówiono o nim: jest mało wyrazisty, nie ma charyzmy, nie panuje nad swoją partią, jest kiepskim przywódcą. Teraz nikt nawet się nie zająknie, że miał takie zdanie, ale pomylił się albo – Tusk taki jest nadal jak przed wyborami, lecz mmnie to nie przeszkadza, lepiej mu idzie niż sądziłem itp. Czy tak naprawdę ciężko zweryfikować swoje oceny, przyznać się do błędów?!

  18. Szanowny Panie,
    przede wszystkim zyczenia spokojnych i radosnych Swiat dla Pana
    i „Blogowiczow”.
    L.K. i J.K nie wiedzac o tym zarazili sie „bakcylem” Pana Walesy
    i teraz sa „z, a nawet przeciw” i tym sposobem sami sie wykoncza,
    oby jak najszybciej.

  19. Panie Redaktorze! Pisze Pan, że może w Chile czegoś bracia by się nauczyli. Otóż sądzę, że oni są niewyuczalni. To są straszne szkodniki i nie wiadomo, co jeszcze napsują. Na razie z tej awantury z Traktatem chyba cieszy się Putin.
    Mnie osobiście martwią te liczby dotyczące poparcia dla prezydenta. Za dużo pozytywnych ocen. Ciągle jeszcze część ludzi patrzy na niego przychylnym okiem, co naprawdę trudno mi zrozumieć. Ale i niektóre wpisy u Pan na blogu … aż ciarki człowieka przechodzą….
    Dzięki za Pana wspaniałe, trafne, skrzące się humorem teksty.
    Wesołych Świąt!

  20. Nie piszmy o Kaczyńskich.
    Wcale.
    Wesołych Świąt!

  21. Panie Redaktorze,

    Zdrowych, spokojnych i radosnych świąt

  22. Byłoby wesoło, gdyby nie było smutno.
    Panie Danielu, Panu, Rodzinie i wszystkim Blogowiczom – pogodnych, spokojnych świąt.

  23. Kondotierzy znad Wisły

    Po zmasowanej kanonadzie blogowiczów na opozycję napawa częściowym optymizmem dobre samopoczucie gospodarza blogu.Trudno powiedzieć skąd się ono bierze? Czy jest chęcią wytłumienia zainspirowanej przez siebie wojenki z opozycją, czy też jest to konsekwencją nadchodzących świąt, co obliguje do przesyłania stosownych znaków. Autor wyjaśnia, że tan stan rzeczy wynika z napływających do niego falami, kojących i budzących uśmiech wiadomości. Ponoć Pan Prezydent rozbawił naród swoim orędziem. Jeżeli można uznać szemrane elity narodem, to być może zostały one w jakimś sensie uspokojone, że nikt im nie będzie patrzył na ręce i w papiery. Uznawanie ostrej walki politycznej zabawnymi figlikami, być może ma swoje uzasadnienie, gdy chodzi o odwracanie uwagi reszty społeczeństwa od meritum sprawy. A społeczeństwo jest jednoznacznie spolaryzowane i rezultaty zmagań politycznych nie są wcale przesądzone, w którąkolwiek stronę. Rzeczywiście z tego względu uznawanie tych zdarzeń za wesołe, do normalnych raczej nie należy. Nie ma się z czego cieszyć. O smutku też nikt nie chce mówić wprost, ponieważ takie stany ducha są ponoć obce demokracji. Ja też mógłbym stwierdzić, że to co się dzieje jest wstydem wielkim i zdyskredytować jednym pociągnięciem nowe elity i ich dzieło. Jednak to wszystko, u licha, nazywa się Moją Ojczyzną. Zatem pomawiać mi ją i pomstować z racji sposobu sprawowania władzy elit, niezbyt mi wypada.I mam w związku z tym również cichą nadzieję,podobnie jak Gospodarz,że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

    W naszej nowej epoce bardzo modnym stało się rządzenie przy pomocy badań sondażowych zlecanych różnym wyspecjalizowanym instytucjom. Ma to swoje dobre i złe strony. O dobrych wspominał nie będę, co się samo przez się rozumie. Natomiast podkreślić należy, że zamawianie opinii za pieniądze, ma ten mankament, że badający chcą zaspokoić oczekiwania zlecającego. Takim to sposobem opinia staje sie odbiegającą od prawdy, by nie powiedzieć, że wręcz ją zakłamuje. Tym to sposobem jakimś wyjściem może być analizowanie wielu zakłamanych opinii zleconych przez oponentów politycznych. Oznacza to mimo wszystko, że nawet próba uśrednienia tych kłamstw , będzie także zakłamaniem. Do szczególnych rozbieżności tego rodzaju badań dochodziło właśnie na etapie ostrej walki politycznej, gdzie sondaże stawały się instrumentem walki a nie źródłem informacji. Przekonali się o tym na własnej skórze, w wystarczający sposób,obecni antagoniści. Dlatego szczerze zachęcałbym zwykłych obywateli do ostrożnego korzystania z tego rodzaju badań, które zazwyczaj stanowią przesłankę do manipulacji opinią publiczną przez grupy trzymające władzę lub grupy dziarsko do niej zmierzające.

    W kwestii wyrażania poglądów kto szkodzi krajowi i narodowi byłbym bardziej ostrożnym, aniżeli czynią to niektórzy znawcy przedmiotu. Otóż wypadałoby ściślej sprecyzować na czym owo szkodzenie ma polegać. Zastanowić się czy mówimy o realnie wyrządzonych szkodach materialnych naszemu krajowi, czy mówimy o domniemanych szkodach moralnych na arenie międzynarodowej. Przy czym pojęcie szkody będzie inaczej definiowane przez Polskę i inaczej przez kraj, który tę szkodę Polsce wyrządził. Jednym słowem w przypadku Polski i jej aktualnych sojuszników żadnej mowy o szkodach być i nie może. Mowa wyłącznie może dotyczyć obustronnych korzyści. Co znowu jest ewidentnym rżnięciem głupa i robieniem wody z mózgu maluczkim.

    W przedmiocie społeczeństwa wcale nie jestem taki pewien, czy zdefiniowało ono swoje intencje zgodnie z oczekiwaniami Gospodarza. Myślę że zostało ono politycznie wyzute ze swoich oczywistych praw ludzkich. Pozostawienie mu raz na kilka lat decyzji wyborczej, która niczego ważnego nie przesądza, ponieważ nie wychodzi poza układ trzymający władzę, jest ironicznym rzuceniem ochłapu demokratycznej większości przez niedemokratyczną mniejszość. Jeżeli mamy się zgodzić z opinią większości uczestników tego blogu, że ich oczekiwania wobec impeatchmentu prezydenta są zasadne, wobec tego należy postawić prawdopodobną tezę, że system prowadzący do wyboru prezydenta jest niewłaściwym. A kto ten system skonstruował i wdrożył w życie to mam nadzieję,że wszyscy pamiętają.

    Nie chodzi w tym wszystkim o dwóch braci. Oni są jedynie pewnego rodzaju ucieleśnieniem sposobu myślenia pewnej części społeczeństwa polskiego, któremu nie wolno ubliżać za to ,że jest ono kim jest. Ludzie tworzą systemy ale także podlegają ich oddziaływaniom. Jest to sprzężenie zwrotne. I nie zauważanie wpływu państwa i polityki na społeczeństwo jest nieporozumieniem lub świadomą manipulacją. Zawsze istnieją ściśle określone przyczyny rodzące wynikające z nich skutki. Nie mogłaby powstać „Samoobrona”,gdyby władza swymi niecnymi poczynaniami nie stworzyła dla niej sprzyjającej gleby. Nie mielibyśmy Prawa i Sprawiedliwości gdyby nie wystąpił krzyczący zanik tych wartości. Stąd posypujcie sobie drodzy państwo, twórcy i afirmatorzy tych rozwiązań, główki popiołem i walcie się skutecznie, by echo niosło, we własne piersiątka,mea culpa, mea culpa,mea maxima culpa.

    W moim odbiorze negatywna ocena orędzia Prezydenta została celowo przerysowana przez rządzącą koalicję. Nie było to komplementarne wystąpienie porywające wizjonersko słuchaczy i widzów, ponieważ nie było w nim żadnych nośnych elementów. Było to zaledwie stanowisko Prezydenta w określonej sprawie.Zatem nie znajduję żadnego powodu do robienia rabanu. Jeżeli Prezydent życzy sobie bezpieczników politycznych naszej obecności w UE to wzorem Niemiec i Wielkiej Brytanii należy je wmontować. Jeśli społeczeństwo życzy sobie Karty Praw Podstawowych, to należy ją przyjąć a nie wykonywać pozorowane i taktyczne ruchy przez zarówno PiS jak i PO, by tę kartę wymontować z systemu. Zatem z tym oszustwem mamy do czynienia z obu stron, gwoli sprawiedliwości. By móc zabezpieczyć potrzeby i oczekiwania mniejszości,najpierw musimy zabezpieczyć globalne wymogi państwa i narodu.

    Negatywne emocje, wśród politycznej gawiedzi, wywołują częste i zmienne stanowiska Dwóch Wielkich Braci. Oni jednak mają prawo akcentować myślenie swego elektoratu,nawet jeśli nam to nie odpowiada, a może głównie właśnie dlatego. Taka jest ich taktyka polityczna, oni dokonują jej wyboru i poniosą jej cenę .Zobaczymy co zwycięży, w krańcowym ujęciu,nacjonalizm czy kosmopolityzm. Uważam, że w tej sytuacji brakuje mi równie operatywnego i elastycznego zachowania Premiera Tuska, który jak gdyby stosuje taktykę milczących uników tak typowych dla PO. Dla mnie obie opcje są nie do przyjęcia. Brak jest tutaj środka czyli rozumnego i oświeconego patriotyzmu.

    Daje się zauważyć wyraźną niechęć do korzystania z narzędzi demokracji w sytuacjach podejmowania fundamentalnych decyzji. Mam tutaj na uwadze instytucję referendum. Jest ona kosztowna i czasochłonna ale tylko w ten sposób można włączyć społeczeństwo do udziału w budowie nowego. Trzeba się również liczyć z możliwością zawetowania propozycji rządzących. Grupom trzymającym władzę wydaje się, że one wiedzą najlepiej, unikają ryzyka negatywnego zweryfikowania ich sugestii i stąd wolą iść na skróty. Takie podejście rodzi jedynie pogłębianie i tak dużej niechęci wobec władzy skompromitowanej często dyskusyjnymi decyzjami.

    Kto jest winnym w zaistniałej sytuacji? Najczęściej prasa, bronią się żurnaliści lub Żydzi powiadają antysemici, albo też komuna mówią liberałowie, KK zaś twierdzi, że wina leży po stronie niedowiarków. Nikt nie chce być ojcem tego sukcesu. Nawet Lechu twierdzi ,że on chciał ale nie mógł. Dowcipnisie,poważyli się na polski WTC,ale do odbudowania nie ma chętnych. Spuszczają się na tajemniczą rękę wolnego rynku.A może by tak pomodlić się w intencji ojczyzny?

  24. toja 14:54 – „…Rozbawił to On tylko blogowiczów polityki bo inny sondaż podaje że prawie 50% Polaków po orędziu Prezydenta rozumie problem Traktatu Lizbońskiego i Protokołu Brytyjskiego .” Chroń nas Boże przed takim zrozumieniem. Przecież po odsłuchaniu orędzia można było dojść do wniosku… Pisał już o tym Gospodarz. Szkoda słów. A niektórzy uważają, że K. Czyńscy i ich świta to polityczne trupy, którymi nie warto i nie wypada się zajmować. Wręcz przeciwnie – trzeba ich „dołować” przy każdej okazji.

  25. Bracia nie tylko powinni pojechac do Chile – bracia powinni tam pozostac!
    Spokojnych Swiat!

  26. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    “Ach, jak przyjemnie, kołysać się wśród fal!”. Seejungfrau möchte ich nicht sein – so mit zusammengewachsenen Beinen(?) Rozumiem peany na czesc Apollina ex mgr. A Kwasniewskiego > „Prawie połowa Polaków uważa, że LK jest gorszym prezydentem od Kwaśniewskiego”. Gdzie jest ta polowa Polakow(?), polawa blogowiska to nie to samo co polawa Polakow. Jak by nie patrzyc mamy piata (5) rocznice wkroczenia do Iraku – feee! Feee Panie Gospodarzu, mozna bylo nam akurat tej przyjemnosci zaoszczedzic. To tak juz jest, ze koszula blizsza cialu. Jaki stosunek polskie spoleczenstwo ma do LiD + A. Kwasniewskiego & Corporation dowiemy sie przy urnie wyborczej.

    Bitte keine Blutorangen, wir sind vegetarisch!

    F.S. von/od Volkswagen Deutsche

  27. Szanowny Panie Redaktorze,
    równie Szanowni Blogowicze,
    w Wielką Noc poszukajcie czasu na długie poważne rozmowy,
    na kieliszek dobrego wina, po którym budzi się nadzieja.
    W niedzielny ranek – apetytu na domowe smakołyki.

    PS1. toja, odpuść trochę w Wielki Tydzień.
    PS2. Redaktorze, staję przy TesTequ w jego apelu o pluralizm płci w mediach.

  28. toja 16.15
    Czytując od pewnego czasu twoje żałosne teksty, NIGDY NIE UWIERZĘ żebyś czytał w życiu coś innego niż Gazetę Polską i Nasz Dziennik, po czym uczył się tych mądrości na pamieć.
    Czego ty sieroto intelektualna mógłbyś szukać w prasie angielskiej, przecież to cię absolutnie przerasta ! No chyba że masz na myśli brukowce takie jak „Daily Mail” i „Sun” ……………….

  29. Wszyskim życzę wesołych i pogodnych Świąt.

  30. Stychowski 20.32
    Już zacząłem myśleć że jest jakaś nadzieja na przyszłość, bo zacząłeś się podpisywać uczciwie ( tak jak to już od dawna sugerowałęm ) „Volkswagendeutsche Stychowski”, ale okazuje się że długa jest droga przed nami.
    To nie blogowisko uznało że Kwaśniewski był lepszym prezydentem od Lechujarka, ale ogólnopolski sondaż opinii publicznej, bodajże z CBOS albo z Rzepy.
    Czy w końcu opanujesz umiejętność czytania ze zrozumieniem PO POLSKU, a nie PO NIEMIECKU ?

  31. Tak sobie tu gawędzimy o Kaczyńskich, gawędzimy i nic pożytecznego z tego nie wynika. A jakby tak zgromadzić się pod Pałacem Prezydenckim z transparentem: „Podpisz (tu wiadome słowo – ocenzurowano) traktat i nie wydziwiaj!”? Ale czy się komuś jeszcze dzisiaj coś chce. (Ja mieszkam za daleko, od razu uprzedzam!) Michnik się zestarzał, następców nie widać… I zeszlim na psy, albo raczej na kaczory.

  32. …..”Szkoda, prawdziwa szkoda, że Bracia tak słabo znają świat, choćby prasę brytyjską, której część nie zostawia na rządzie suchej nitki…….
    No proszę, zupełnie tak jak Pan i Pana koledzy na najpierw Kwaśniewskiego a teraz rządzie Tuska.

  33. Panu Redaktorowi i wszystkim Blogowiczom

    Wesołych Świąt, miłych chwil przy dzieleniu się jajeczkiem.
    A przede wszystkim nadzieii na poprawę wszystkiego, co w złej kondycji się znajduje. Wielu szczerych i uśmiechnietych ludzi wokól.
    Radości bo wiosna przyszła, chociaż śnieg za oknem pada.

    Dziękuję za komentarze, nawet za te, z którymi się nie zgadzam.

  34. Wesolych Swiat Panie Danielu 🙂

    Jestem uzalezniony od Panskiego bloga oraz srody w tok fm.

    Pozdrawiam ze slonecznej Anglii

    Wszystkiego dobrego

    Michal

  35. Smacznego Jajka

    wszystko pięknie panie redaktorze, ale skoro Kaczyński ma za pana radą nauczyć się rządzić wbrew mediom (jak to pan sugeruje, że jest w Chile), to dlaczego Tusk ma rozbić pisowski układ w mediach publicznych w Polsce. Czy Tuska pana teza o możności rządzenia wbrew mediom publicznym nie dotyczy?

    orędzia nie wysłuchałem, bo prezydent powinien pójść do dentysty lub za(pis)ać się na terapię zaburzeń mowy, bo wogóle słuchać go się nie da niestety.
    Z bratem dostaną niewątpliwie rabat

    Serdecznie Pozdrawiam

  36. co by nie mówić,myśleć,czuć nigdy wdziejach nie mieliśmy dobrych przewodników narodu,no może prawie nigdy,a więc jednak historia się powtarza przynajmiej w tym źe oszołomów był ci u nas zawsze dostatek. Ale ci współcześni to naprawdę przejdą do historii politycznej błazenady. Swiątecznie pozdrawiam.

  37. Drodzy Blogowicze,
    Wielkich jaj ci u nas dostatek. A i króliczków po wszystkich rakawkach i kieszonkach się ostatnio namnożyło co niemiara. Życzę więc, żebyście tak od tego wszystkiego przez święta odpoczęli i wiosennej nadziei doświadczyli, magrud

    Szanownemu Gospodarzowi z znakomite i czujne teksty dziękuję.

  38. Szanowy Panie Redaktorze Kącika Porad.

    Moja żona zażyczyła sobie pieczoną kaczkę na Wielkanoc.
    Czy w świetle ostatnich doniesień o spadku poparcia dla PiS oraz Prezydenta mogę potraktować życzenie żony jak normalną zachcianke kulinarną, czy raczej jako prowokację?

    Zatroskany czytelnik.

  39. Panie Redaktorze,

    na nieszczescie to nie slupki poparcia na polmetku mandatu, ale wola wyborcow na koncu sprawowania urzedu ma decydujace znaczenie. To ponoc normalne, ze na polmetku publicznosc jest znurzona prezydentami czy innymi politykami na podobnym stanowisku.

    Nie ma zadnej sily, zeby prezydentura Kaczynskiego skonczyla sie przed „gwizdkiem”. Trzeba doczekac konca: konca prezydentury, konca Kaczynskich, konca tego szamba, ktore wylalo sie wraz z PiS-em, Rydzykowiskiem i cala reszta politykow specjalnej troski.

    A wiec nie podniecajmy sie sondazami na teraz, ale raczej trzeba myslec, jak przygotowac elektorat do tego, zeby Kaczynski nie zostal prezydentem po raz drugi.

    Albo po raz pierwszy….

    I to bedzie ciezkie zadanie stojace przez Panem i Panskimi srodowiskiem zawodowym. BO my tutaj, na blogu, mozemy sobie pisac do woli, jacy sa Kaczynscy. Problem w tym, zeby przekonac do naszych pogladow wiekszosc. W tym publicznosc niedzielna zbierajaca niusy z ambon.

    Speakin’ of which:

    Wesolego Jajka ze snieznego piekla zyczy wszystkim,

    Jacobsky

  40. Również Wszystkiego Najlepszego i Wesołych Świąt dla Szanownego Gospodarza tudzież czynnie i biernie blogujących Uczestników tego szacownego forum.
    Powinniśmy sobie również życzyć by jak najmniej było takich „paniczów” wychowanych nie na podwórku co to rządzili nami przez ostatnie dwa lata, a jak najwięcej takich „chłopów pańszczyźnianych” jak nasz Gospodarz i wielu innych goszczących na łamach „Polityki”( i jak tu nie być lewakiem, gdy „panicze” sami nas pchają w stronę dziewiętnastowiecznego marksizmu z jego walką klasową zmodyfikowaną słynnym XX-wiecznym bon motem „albo my ich, albo oni was”).

  41. Bracia do Chile , a min. Klich z Platformy do Nowego Jorku. Politycy powinni podróżować i to na koszt podatnika. Pan Klich na tej samej internetowej stronie Polityki składa pobożne życzenia i zapewnia Polaków o swojej wierze w zawarte porozumienia. A to z innej strony wygląda dość śmiesznie. Po wizycie premiera Tuska w Stanach telewizyjny kabaret o poziomie znakomitym, SNL ,skomentował cel tej wizyty jako składanie przez Polaków zamówień na moskitiery do polskich okrętów podwodnych.
    Jak Bracia wrócą z Chile, to trzeba wysłać min.Klicha na wycieczkę, aby ochłonął po tym „sukcesie” premiera Tuska.

  42. Wesołych Świąt i mokrego Dyngusa dla Gospodarza i blogowiska !

  43. Do Jasnego Gwinta (z poprzedniego blogu):
    Na swoim blogu Piotr Kuczyński pisze o nowej książce Naomi Klein (http://kuczynski.blogbank.pl/2008/03/04/ksiazka-ktora-niejeden-czytelnik-znienawidzi/), neokonserwatystach i szkole chicagowskiej. Warto przeczytać, bo człowiek naprawdę zna się na rynkach kapitałowych.

  44. ilez tu rozpassentowanej rozowej propagandy na tym blogu! a czymze on tak szkodzi ten Kaczor temu narodowi?

  45. SZANOWNY PANIE DANIELU , DRODZY BLOGOWICZE!

    UDANEGO, SPOKOJNEGO, W RODZINNEJ ATMOSFERZE WYPOCZYNKU SWIATECZNEGO ZYCZY ROMAN Z NOWEGO JORKU

  46. Szanowny Panie Redaktorze.
    Czy moze Pan podac kilka tytulow
    „…prasy brytyjskiej…ktora nie zostawia na rzadzie suchej nitki…” ?
    The Guardian i The Independent zdaja sie byc jedynymi tytulami
    reprezentujacymi interes spoleczenstwa.
    Reszta prasy sluzy wladzy i jej aparatowi.
    Zgory dziekuje .

  47. Nie moge doczekac sie na kolejne wystepy medialne braci K&K.
    Rozrywka taka sobie raczej, ale interesujace jest cos innego.
    Bracia K&K maja niebywala zdolnosc unicestwiania samych siebie, a odbyt historii czeka na kartoflanke by w koncu odstawic K&K do niebytu.

  48. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    haha – 20.03., godz. 15:43

    Gospodarz sugeruje, ze prawdzwa przyjemnosc mozna miec dajac ciala li tylko w ciemno, idac sladem niedoscigninego pod tym wzgledem Aleksandra ”Wielkiego”. Mowiac szczerze, ja nie znam dokumentu panstwowego ktorego by AK nie podpisal. “Ach, jak przyjemnie, kołysać się wśród fal!” bylo wlasciwie na okraglo. Przeciez te polityczne zwloki wierzyly na slowo chonoru w kazda podsunieta bajke. Rozumiem przyjemnosc ruchu posuwistozwrotnego, tym bardziej kiedy jest sie na fali, ale czy to powod aby zaraz robic z siebie splawik na sznurku? Kto tu robi za balwana? Dokument ktory jest do ratyfikowania jest jednym z najwazniejszych dokumentow w Europie XXI w. Faktem jest, ze w EU sami do konca nie wiedza jak go zmontowac aby nie byl z tego „kawal historii”, tym bardziej, ze widmo kryzysu ekonomicznego w USA niesie ze soba rozne zakretasy-wygibasy i meandry. Ja bym sie spieszyl bardzo pomalu. Kto wolno idzie, ten bezpiecznie posuwa. Nie zapominajmy, ze na chybcika to mamy rocznie do splacania +/- 428 ton metrycznych zlota, tylko za sama przyjemnosc bycia na fali. „Ach!… jak przyjemnie…..

    Post scriptum: Zycze smacznych jaj Gospodarzowi, Blogowiczom oraz sobie – ostatecznie chcemy czy nie chcemy jestesmy jedna rodzina – prawda?

    F.S. von/od Volkswagen Deutsche

  49. Spokojnych Świąt Panie Redaktorze.

  50. Emerytowana chłopka pańszczyźniana życzy wesołych świąt. Sakiewicz, spijający miód z ust pana presesa mi się podobał.
    Jakakolwiek dyskusja nie ma sensu od momentu, kiedy cała sprawa zaczęła dotyczyć poleceń o. Rydzyka. Kto słyszał, jak się pan prezes płaszczył przed o. dyrektorem, wie o co chodzi. W ew. referendum podział nastąpi wg wskazań mamy posła Cymańskiego, czyli „Narodzie, nie sprzedawaj Polski”. Warto też przyjrzeć się akcji Naszego Dziennika o moratorium nt. aborcji. Temu, w jaki sposób gazeta przesłuchuje posłów i jak się oni, niektórzy, biedni, miotają. Będzie nowa zadyma. Swoją drogą, dlaczego NDz nie ma forum? Resztki zdrowego rozsądku im zostały? Wiedzą przecież, że większość ich zwolenników w życiu komputera nie widziało.

  51. Toja ..twoja zdolność widzenia i postrzegania rzeczywistości conajmniej zadziwia. Warto jednak byś wreszcie sobie zdał sprawę , że na „salonach” bąków się nie puszcza, a własne IQ powinno być zdecydowanie wyższe niż rozmiar kołnierzyka przy koszuli. Jesteś najlepszych przykladem tej bezmyślnej gawiedzi , która zafundowała nam tragifarsę narodową z Kaczyńskimi w rolach głównych. Pisz skoro masz tu partyjny dyżur tylko na Boga z sensem!!

  52. Wschodnia Polska to Kozioł Ofiarny – http://wiadomosci.onet.pl/1714852,12,item.html ? Skandal.

  53. Olek51. Książka Klein nie nowa, ale komentarz przedni. Dzięki za wskazanie. Naomi pisze krótki tekst w marcowym LMD. Zachęcam przy okazji do przeczytania Samira Amina „Wirus liberalizmu”. Mój anons na blogu DP komentował w swoim stylu Lizak, bardzo dobrze. Pozdrawiam.

  54. jest taki wPISowiec na forum „toja”, bardzo oryginalnie próbuje opisać meandry piszących dziennikarzy, „od roku a szczególnie od dwóch miesięcy piszę się tylko o PIS-e i Kaczyńskich” wyjaśniam niniejszym – jak tu nie pisać, pytam jeszcze raz jak nie PISać???????
    gdy starają się każdym swoim wystapieniem prowokować tychże, strzelają sobie w stopę każdym agresywnym tekstem gejowego Jarka oraz multimedialnego prezydenta na tle flagi monako??????
    Przykład:
    – Mogę nie podpisywać, mam takie uprawnienie, ale nie twierdzę i nie twierdziłem, że z niego skorzystam. Chciałem tylko podkreślić, że mam rewolwer, nie znaczy to jednak, że strzelę.
    dwa dni później
    – Chcę podkreślić: jestem za ratyfikacją traktatu.
    i dalej
    „nie wyobrażam sobie sytuacji, w której na drodze do przyjęcia traktatu przez UE stanęła Polska. Jesteśmy zbyt proeuropejskim krajem”.

    Przecież nie można przemilczać takich wypowiedzi, pomijam tu takie jak picie piwa i pornosy internautów, straszenia polaków gejami i niemickim imperializmem, pomijam POLSKIE DROGI?
    albo,
    Zdaniem prezesa PiS „Gazeta” jest organem KPP przypominającym stalinowską „Trybunę Ludu” i pozostającym w koalicji z mordercami ks. Popiełuszki.
    a wypowiedź, że POLSKA stanie sie województwem, jeżeli podpisze się Traktat Lizboński wynegocjowany przez ww. wymienionych.
    Wydaje mi się, że właśnie dlatego jest w prasie radiu i telewizji tych panów tak dużo bo „To osobnicy niedorozwinięci emocjonalnie, niedojrzałe osobowości. Notorycznie kłamią, nie potrafią słuchać argumentów drugiej strony, grają na najniższych ludzkich emocjach”.

    Dlatego w warunkach stresu, przemęczenia czy krytyki zaburzenia osobowości po prostu przekształcają się w choroby: paranoję, depresję, manię, schizofrenię co też widać jak na dłoni.
    Więc „toja” sądzę, że 40 sto milionowym krajem nie powinni rządzić a ponadto aspirować do rządzenia mali ludzie jakimi są „kaczyńscy”.

    Wszystkiego Najlepszego i Wesołych Świąt

    bez tej „kaczyńskich” paranoii

  55. moze to brzmi bardzo niepowaznie w swietle bardziej przemyslanych wynurzen ale Bracia nie tylko powinni oswiedzic Chile ale tam zostac…

  56. Gospodarzowi naszemu oraz wszystkim piszącym na tym blogu oraz ten blog czytającym tylko – wszystkiego najlepszego z okazji Świąt życzę.
    Lex

  57. Dzisiaj, o 8.15 w radiu ZET, w programie Moniki Olejnik, wreszcie Episkopat zajął stanowisko ustami biskupa Gocławskiego. Tylko dlaczego trzeba było tak długo na to czekać ? Dlaczego tyle czasu to musiało trwać ? I dlaczego stanowisko Episkopatu jest artykułowane w rozmowie z Moniką Olejnik w prywatnym radiu, a nie po głównym wydaniu dziennika w telewizyjnej jedynce ?
    Dowiedzieliśmy się, że Kościół jest za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego w Parlamencie, a Prezydent robi sobie żarty swoim medialnym orędziem do Narodu. A właściwie, to ktoś inny ( ?? ) wmanipulował Prezydenta w tak dziwną sytuację. Znowu ktoś ( ??) inny wpuścił Prezydenta na ambonę, a to nie jest miejsce do uprawiania polityki. Zamiast „Ojciec Rydzyk”, biskup posłużył się terminem „ten ksiądz”, wyrażając opinię, że powinien dalej świetnie prowadzić radio i telewizję, ale nie mieszać się do polityki.
    Czyżbyśmy mieli jednak szansę na to, że jednak Traktat zostanie ratyfikowany przez Parlament ?
    Z tej rozmowy wynikało, że Kościół jest „za”.
    I tą pokrzepiającą wiadomością możemy zacząć święta.
    Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę autorowi bloga i wszystkim blogowiczom uspokojenia nerwów, zapomnienia na chwilę o polityce. Niech duch świąteczny zagości w naszych sercach i umysłach i zapanuje miłość. Kwant

  58. Smacznego jajka i spokojnych Świąt z daleka od polityki życzy Gospodarzowi
    i blogowiczom
    BUKU

  59. na temt oredzia PP znam tylko jedno slowo: bullshit!

  60. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jajeczka swiateczne lepiej smakuja kiedy sa dobrze posolone
    http://zaprasza.net/a_y.phpmid=22459&&PHPSESSID=71ec28691cecec1cf828474d029304be
    Prawda, ze smakuja troszku inaczej?

    Hast du gehört, der kleine Horst dreht jetzt einen Film „Die Büchse der Pandora“ – So’n Quatsch, Jagdfilme ziehen doch nicht! “Aaaaach, jak przyjemnie, kołysać się wśród fal!”. Tak, tak, kiwa jachte, kiwa jachte kiwa, a zaloga na pokladzie….

    F.S. von/od Volkswagen Deutsche

  61. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ach to bujanie na laczach Internetu? Dla zainteresowanych, tekst jest do osiagniecia w bezposrednim wejsciu na www. zaprasza.net
    pod tytulem „Dyskusja na poprawki do Traktatu Lizbonskiego”

  62. Panie Redaktorze i Szanowni Blogowicze,
    zmieszczam ponizszy tekst, ktory znalazlen na TVN24. Nie jest on moj ale wydaje mi sie ze jest dostatecznie wazny aby naknajwiecej osob sie z nim zapoznalo.

    Pozdrowienia

    O Jarosławie i cudach

    Przeczytane:
    CUDA W POLSCE
    1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława Kaczyńskiego, to
    zawrotna
    kariera jego ojca Rajmunda.
    Tuż po wojnie żołnierzy AK rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach,
    sadzano na
    nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia
    społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie
    dostaje od
    stalinowskiej władzy wypasiony apartament na
    Zoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego
    obywatela, nawet
    szarego członka PZPR.

    2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę
    wykładowcy
    na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji
    jak pączki w
    maśle. W tym czasie, gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin
    rządzi
    Bierutem, posada dla akowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak
    rzecz miała
    miejsce !!!

    3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego
    małżeństwa, na
    początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich
    rodziców,
    albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w
    reżimowej TV.

    4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji, z
    kręgu
    doradców w Lecha Wałęsy nie zostaje internowany.

    5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania
    lojalki i
    jako jedyny opozycjonista, odmawiający władzy PRL, zostaje zwolniony
    do domu, co
    więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.

    6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma
    sfałszowaną
    teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej
    lustracji
    ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy.

    7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym
    Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Zoliborzu, pracą w
    czasach
    stalinowskich na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową
    bliźniaków i brakiem internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie
    wojennym?
    Kto wie czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz
    AK Rajmund
    Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci
    szczególną
    troską?
    Opowieściami o wykańczaniu bolszewików?
    Kto wie, czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że
    ten po
    odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał,
    być może
    postraszył esbeka lustracją, układem, oligarchią? A może po prostu
    oficer
    zadzwonił do ojca, kazał odebrał syna, wlał w tyłek i Jarek obiecał,że
    więcej nie
    będzie się wygłupiać.
    Wiecie, rozumiecie towarzysze z PiS,
    tak po starej partyjnej znajomości, pomóżcie rozwiązać zagadki
    cudownego życia
    wodza?

  63. Propozycja, aby K&K pojechali do Chile i tam zostali jest piękna! Myślę jednak, że na to musiałaby być zgoda samego Chile, a oni pewnie bez zbędnej fotygi odesłaliby ich nam odwrotną pocztą. Kurierską.
    ;
    WESOŁEGO ALLELUJA!!!
    Panu Redaktorowi i wszystkim, odwiedzającym ten blog i ożywiającym go swoimi wpisami. Bez was by nie istniał.

  64. Czy redaktor Passent czytał Traktat Reformujący (potocznie zwany Lizbońskim)?? Czy ktoś z komentujących czytał ten traktat?? Jestem bardzo ciekaw bo widzę, że wszyscy wypowiadają się na jego temat. Czy też może jesteście Państwo jak nasz Premier, który oczywiście traktatu nie czytał ale dyktuje ludziom co mają o nim myśleć.
    Ja aktualnie jestem na etapie analizowania tego dokumentu. I jestem przeciw ratyfikacji, bo bardziej zagmatwanego, niedookreślonego i umożliwiającego manipulacje proceduralne dokumentu, nie widziałem.
    Pomijam fakt, że treść traktatu została już odrzucona w referendach we Francji i Holandii. Oczywiście została potem przyjęta przez parlamenty tych krajów – niech żyje demokracja w Europie !!

    Pozdrawiam wszystkich bezkrytycznych wielbicieli Europy w jej obecnym kształcie.

  65. Wesolych Swiat, Wesolych Swiat Kochany Redaktorze!

    Ale czy aby nie za wczesnie sklada Pan zyczenia? Data 20 kwietnia jest chyba stosowniejsza w tym roku. Miejmy nadzieje, ze maca bedzie bez domieszek.

  66. Święta, Świętami, ale Boboli nie lubię.

  67. Przesylając wszystkim życzenia świąteczne pragnę zwrócić Państwa uwagę na ogłoszoną przez Kościół listę nowych grzechów.Z dyskusji w której brali udział również księza wynikało, że należy wyspowiadać się np z oszustw podatkowych, czy też podrzucania śmieci do lasów i na tereny zielone.(czyny same w sobie niestosowne) Kolejny raz miesza się sfery sakrum i profanum – nie potrafię w tej chwili określić istoty niestosowności , dwuznaczności tych propozycji.Mam takie wrażenie jakby zawłaszczało się cały dorobek filozofii na potrzeby etyki chrześcijańskiej.
    Liczę na Państwa głosy w doprecyzowaniu lub rozwianiu moich wątpliwości.
    Pozdrawiam Halszka

  68. Feliks, keiser

    Obawiam się, że macie rację. Platforma i LiD są jak północno-amerykańscy Indianie podpisujący w ciemno traktaty z bladymi twarzami. Różnica polega jedynie na tym, że Indianie podpisywali w ciemno, bo nie umieli czytać, a inteligencja z PO i LiDu chce podpisać z zamkniętymi oczami, bo jej się nie chce czytać. Indianie wiadomo jak wyszli na swoim analfabetyzmie. A jak wyszliby Polacy na lenistwie swojej elity? „Polityka” i „Gazeta Wyborcza” dają do zrozumienia, że świetnie. Może. Ale przeczytać jednak trzeba, choćby z tego względu, by zrobić przynajmniej tyle, co Prezydent.

  69. Szanownemu Gospodarzowi i Wszystkim Blogowiczom życzę spokojnych i wesołych Świąt Wielkiej Nocy.
    Pozdrawiam.
    cargo

    PS. Bobola….. niestety wciąż jest na tym blogu i pisze rzeczy, które są po prostu paskudne. Jak on to godzi z wiarą.. Ja jestem nie wierząca i ze zwykłą przyzwoitością tego nie mogę pogodzić, a on …..

  70. Wspaniali lewicowo nastawieni blogerzy. Stał się cud! Odszedł znienawidzony przez was Rząd Kaczyńskiego, a nastał wielbiony za nic Rząd Tuska. Białe miasteczko było zbrodnią przeciwko pielęgniarkom i narodowi. Te straszne zagluszania komórek! Tymczasem po raz pierwszy od transformacji 89-ego roku, rząd decyduje się na wyrzucanie z pracy lekarzy dopominających się o normalne pensje za dwuetatowe tyranie na onkologii czy chirurgii i nic. Pacjentów ewakuuje się ze szpitala powodując poza stresem powiklania chorobowe i nic. TVN, Polityka, Wyborcza, Dziennik płyna w cudownej propagandzie sukcesu. Lewicowcy z SLD milczą. Nikt lekarzy i wszystkich innych pracowników tracących pracę nie broni. Cykor powszechny ogarnął media i dziennikarzy tychże mediów. Jan Wróbel ni to nauczyciel, ni to dziennikarz, wypowiada się przeciw lekarzom, broniąc za to bezbronnych Tybetańczyków ostrzeliwanych przez Rząd Chin. Totalitaryzm i bezwzględnośc tolerują pod nosem, a pietnują ten daleko z kraju. To typowa obłuda. Żądają protestów od sportowców, a sami milczą jak dzieje się ciężko pracującym lekarzom krzywda. Bo teraz trzeba milczec! – taka jest ta sprzedajna, polska, dziennikarska mentalnośc. I Alleluja Faryzeusze!

  71. Drobna poprawka dla [keiser].
    Francuzi i Holendrzy w referendach przeprowadzonych w pierwszej połowie 2005 roku odrzucili Traktat Konstytucyjny, który miał zastąpić dotychczasowe podstawy funkcjonowania Unii.
    Traktat Reformujący to już zupełnie inna bajka.
    Nieładnie tak mieszać. Oj, nieładnie.

  72. Litości dla Chile! Nie lepiej ich wysłac na Księżyc?

  73. Szanownemu Gospodarzowi i Wszystkim Blogowiczom, życzę Zdrowia i Wiosennego Zmartwychwstania wszystkiego , na czym Wam zależy.

    Eddie

  74. Keiser 14.28
    Ja traktatu nie czytałem i nie przeczytam bo mi za to nie płacą i mam ciekawsze lektury, natomiast mam wrażenie ( znając twój poziom intelektualny) że po prostu ten traktat cię przerasta. W moim imieniu ten traktat negocjowali tacy genialni specjalisci jak minister Fotyga i prezydent Lechujarek, przy pomocy swojego brata. Uznali go za wielki sukces dla Polski i ja im uwierzyłem .

    A TY GDZIE WTEDY BYŁEŚ I DLACZEGO NIE PROTESTOWAŁEŚ ???????????????

    Martynika 16.17
    Już chyba rok temu zorientowałem się że Bobola to jajcarz i prowokator i ogłosiłem to publicznie. Niestety czasami wrodzone chamstwo go ponosi i wywalono go za to na zbity pysk z blogu Szostkiewicza. Moim zdaniem za ostatni rasistowski wpis też powinien dostać szlaban.

  75. Nie ma to jak miec do czynienia z prawdziwymi a do tego dowcipnymi katolikami , typu Bobola.
    WS dla wszyskich nawet tych pol albo i 10%wych co to nie odrozniaja religii od tradycji.

  76. Wszystkiego dobrego z okazji Swiat!
    PS
    Co do Boboli ,Toja itd, ja ich nie czytam, i tyle, szkoda czsu i nerwow.
    Ucalowania dla blogowiczow.

  77. Szestow,

    Ty juz pijany ? W Wielki Piatek ?

    Poczekaj przynajmniej do rezurekcji…

  78. Wczoraj rano trzech mężczyzn podpaliło bezdomnego. Policja zadziałała bardzo szybko. Nie zdążyli na Drogę Krzyżową.
    Prawdziwa tragedia.

  79. Radosnego Alleluja i sowitego Dyngusa dla Gospodarza i blogowiczów.

    PS. Kolega rozmawiał z dziewięcioletnim wnuczkiem. Dziadku Lechu wymień mi kilkanaście wyrazów, których pierwsza sylaba zaczyna się na „ko”. Kolega wymienia min: konkurs, koza, kominiarz, koper, konkurencja, koń, komis, kowal i itd. Wnuczek Jarek po namyśle zaczyna szybko mówić: koabitacja, koegzystencja, kompromis, kompromitacja, kompetencje, konsensus, kooperacja, konstytucja, konkurencyjność i itd. Jest to dobry materiał na przyszłego polityka lub dziennikarza pomyślał kolega, ale to jeszcze piętnaście lat. Kolega czuje niezależność materialną do emerytury i zaproponował wnuczkowi kontrakt edukacyjny p.t. „podróże kształcą” i za każde świadectwo z paskiem będziemy podczas wakacji zwiedzać interesujące kraje. Wnuczek zaproponował nstp. kolejność: Kuba, Szwajcaria, Tybet, Rosja, USA, Indie, Chile, Hiszpania, Kolumbia…. .
    Młody Polak jest już chyba Europejczykiem w przeciwieństwie do wielu polityków, ale nowoczesna edukacja wymaga stale rosnących nakładów ze strony państwa, ponieważ tylko kilkanaście % społeczeństwa może dopłacać do „dobrego” kształcenia dzieci, a gdzie reszta.

  80. Pogodnych swiat panu Gospodarzowi i blogowiczom zycze

  81. Hehe, Bobola, jak widac z Twego wpisu, felietony red. Passenta spuscily Ci nieco zlej krwi 😉 Tym bardziej wiec zycze Ci smacznego jajka, bo jak wiadomo, jajeczka to doskonale lekarstwo na niedokrwistosc. A na drugi rok w okresie wielkanocnym staraj sie potraktowac swoje podroze wirtualne z wiekszym dystansem, a wtedy bedziesz mogl ze stoickim spokojem odddawac sie czynnosci skrobania kraszanek i wyrobu wydmuszek, zamiast byc dreczony niepewnoscia co do tego, czy maca bedzie z dodatkami czy tez nie.
    Zyczac takze wszystkim Wesolych Swiat, zalaczam adresik z linkami o traktacie, ktorego podobno nikt nie czytal co jednak nie przeszkadza nikomu na ten temat sie wypowiadac. Czytajac niektore wypowiedzi zamieszczane tutaj na forum, mozna doznac niekiedy wrazenia, ze nie zawsze potrzeba umiejetnosci czytania, azeby poslugiwac sie slowem pisanym. Tym bardziej wiec linki beda przydatne, poniewaz wiekszosc z nich to namiary na audycje. http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7316
    Jesli zas chodzi o cytat przytoczony przez red. Passenta odnosnie tego, co prezydent powiedzial w czwartek w wywiadzie prasowym, to o ile mi wiadomo, powiedzial „o co tu naprawdę chodzi. O spór o ustawę ratyfikacyjną a nie o sam traktat. Próba wmawiania społeczeństwu, że ktoś chce zablokować traktat to oszustwo.”
    Swego czasu prof Geremek ukul pojecie slynnego juz dzisiaj „faktu prasowego”, pokladajac tym samym zaslugi dla wprowadzenia nas w rzeczywistosc „cytatow prasowych”, ktorymi mozna poslugiwac sie jak jajeczkami w czasie wielkanocnym .

  82. Szestow z tymi lekarzami to się nie wzburzaj! Jest jeszcze parę innych grup zawodowych, gdzie ludzie pracują niekoniecznie w komfortowych warunkach i przekraczając te 48 godzin tygodniowo za kilkakrotnie niższe wynagrodzenie. Lekarze są ludźmi wykształconymi, potrafią – a przynajmniej powinni – myśleć i oceniać realia. W tych warunkach porzucenie pracy, zostawienie ciężko chorych pacjentów na pastwę losu jest wyjątkowym draństwem. Lekarz uciekający się do takiej formy walki o swoją wygodę wg mnie powinien tracić prawo do wykonywania zawodu. W banku, zakładzie przemysłowym, i innych miejscach pracy, ktoś nie przyjmujący warunków pracy zwalnia się, albo jest bez ceregieli zwalniany i tak być powinno, jeśli instytucja ma funkcjonować. Ja się pytam kto będzie protestował w interesie pacjentów, którzy w stanach ciężkiej choroby, po zabiegach i operacjach, niezdolni się poruszać, są przewożeni po polskich drogach ze szpitala do szpitala, bo panom doktorom należy się 48 godz tydzień pracy. A czy tam, gdzie ich wiozą lekarze mają taki komfort? Gdzie jest rzecznik i orędownik praw pacjenta? Pacjent całe życie płacił do państwowej kasy za swoje ubezpieczenie i prawo do leczenia. Co państwo z tymi pieniędzmi zrobiło, to inna bajka, jednak lekarze żyją tu i teraz i powinni zdawać sobie sprawę z możliwości. Ja jako potencjalny pacjent któregokolwiek szpitala nie godzę się na to, by mnie jak tobół podłączony do kroplówki wożono między kolejnymi szpitalami.
    Brawo wojewoda mazowiecki!

  83. I wyszło na to, że sprawa Radomia była propagandówką rządową przygotowaną wespół z TVN-em mającą na celu pokazanie społeczeństwu jak dobry Tusk załatwia sprawy w słuzbie zdrowia przed świętami. Wszystko zostało wyczyszczone i lekarze oraz pacjenci wracają do szpitala w Radomiu. Takie to piekne przedswiateczne manipulacje się uprawia. A Anca miła, nie była taka miła jak pielęgniarki wtarabaniły się do URM-u. Nie kazala ich siłą wyrzucic…
    Alleluja zatem!
    Jacobsky’emu Alleluja Ponadkontynentalna

  84. @ Szestow:
    slynne biuro podrozy z Torunia Air Gabriel organizuje wycieczki na Philippines, all inclusive: lot, ukrzyzowanie, zdjecie z krzyza, noc w grocie i … zrezurekcje.

  85. Gospodarzowi i wszystkim Blogowiczom, życzę miłych świąt.
    Boboli, z okazji czternastego dnia wiosennego miesiąca nissan, dedykuję kawałek nieba, czyli wspomnienie macy wypiekanej przez moją Babcię.

  86. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    haha – 21.03., godz. 19:25

    To znaczy, generalnie jestsmy za, tak jak wiekszosc znajomych. Jednak przygladajac sie wczesniejszej prywatyzacji oraz zwiazanej z nia nonszalancja jelit, powoduje to swego rodzaju „zatory”. Pytaniem jest, ile trzeba stracic aby bywac w srodku nie podpisujac cyrografu na byczej skorze? Taki zwiazek troszku na „kocia lape” – „Lepszy na wolnosci kesek lada jaki niz w niewoli przysmaki”. Juz tyle razy nas sprzedawano, ograbiano, szczuto, pietnowano, ze czas najwyzszy aby przestac wierzyc na slowo chonoru zawodowej polityce i medialnym klekotom – prawda? Es geht um die Wurst! Meine Herren von Gestern, wenn ich auf diesen Knopf drücke, geht die H-Bombe hoch, und England ist wieder eine Weltmacht, oder…?

    F.S. von/od Volkswagen Deutsche

  87. Wesołych Świąt życzę Gospodarzowi i blogowiczom.

    P.S. Bobola – bardzo śmieeeeeszne, „świąteczne” życzenia, powinneś dostać w zamian kategoryczne do widzenia.

    Pzdr, TJ

  88. Opowiadanie dla Boboli :
    Uwielbiam Święta – powiedziała jedna z osób zgromadzonych przy wielkanocnym stole. Ten aromat świeżo zrobionej szynki, ten podniosły nastrój.
    Przede wszystkim to pojednanie z Bogiem – zauważył przysadzisty mężczyzna.
    A jak rodzina w domu ?– zapytał najstarszy – patrząc czule na żonę siedzącą obok niego przy stole.
    – U Marii i dzieci przed Świętami był ksiądz z naszej parafii. Życzył mi wszystkiego najlepszego. To dobry człowiek i znakomity pasterz. Maria pisze, że sąsiedzi i znajomi też mnie pozdrawiają.
    Takie święta to rzeczywiście podniosła chwila nawet wtedy, kiedy nie wszyscy Panowie macie przy sobie swoje rodziny – powiedział najstarszy.
    – A kto dzisiaj przyjmuje transport ?
    – Ratzenger, panie komendancie. Poradzi sobie, już nieraz sobie sam radził. Miał pecha , w takim dniu taka parszywa robota. I wrzaski tych bab za dziećmi , nawet w ostatniej chwili nie umieją zachować się z godnością.
    No to po jajeczku Panowie, na chwałę Najwyższego – zaproponowała żona Pana Komendanta.

  89. Absolutna prawda, Feliksie. Dowieraj no prowieraj. Piszę to w języku naszych lewicowych przyjaciół, w nadziei, że w ten sposób łatwiej to do nich dotrze.

  90. Sentymenty i resentymenty

    Święta zarówno Bożego Narodzenia jak i Wielkanocne są bardzo silnie osadzone w polskiej tradycji.Stanowią one niezwykle ważny element łączący i pogłębiający więzi rodzinne.Ich specyficznie polski i familijny klimat sprawia, że lgną do nich Polacy pokonując niekiedy tysiące kilometrów.To bardzo piękne i optymistyczne odruchy ludzkiej solidarności,rodzące nadzieję na lepsze jutro.Jest ono jak gdyby afirmacją wspólnoty będącej mimo wszystko na wyższym szczeblu,aniżeli egoistyczna samotność i walka.

    Mimo swoich niezaprzeczalnych walorów ludzkich i humanistycznych Święta stanowią także pewnego rodzaju przystanek w niekończącej się pogoni i zadyszce za dobrami materialnymi.Dają one asumpt do często ogólniejszej refleksji o człowieku, jego życiu, o hołdowanych przezeń wartościach i praktyce codziennego ich wdrażania.Zastanawiamy się nad naszymi wzlotami i upadkami,oceniamy nasze wysiłki i budujemy nowe plany.Analizujemy i porównujemy w rodzinnym gronie, przy świątecznym stole,politykę rodzinną,społeczną i zagraniczną polskiego państwa oraz jej wpływ na naszą osobistą sytuację.

    Nie zawsze te oceny są jednoznaczne.Nie zawsze są barwne i optymistyczne.Wiele jest w nich rozczarowań i goryczy.Zlikwidowano jedne podziały by stworzyć nowe.Nielicznym dano ogromne szanse,by odebrać je licznym.Ci,którzy znajdowali się w opozycji do zmian przyjmują ten stan rzeczy w pewnym sensie jako oczywisty.Jako osobistą porażkę wejście nowego systemu odbierają Ci, którzy byli płomiennie zaangażowani w jego wdrożenie,przegrywając po drodze wszystko.Dlatego przeprowadzany rachunek sumienia jest zindywidualizowany i zróżnicowany.

    W oparciu o to co powiedziano wyżej namawiam każdego do przeprowadzenia własnego rozliczenia się ze sobą.Pozwoli to precyzyjniej określić własne miejsce w szeregu i podjąć stosowne kroki dla ewentualnej zmiany i poprawy osobistej sytuacji.Nie jest to ani łatwe ,ani też proste.Jednego musimy być pewni.Nikt nam nie pomoże.Musimy liczyć wyłącznie na siebie.Nie możemy,niestety,liczyć na tzw. struktury demokratyczne, bowiem one myślą wyłącznie o sobie licząc na nas i na nasze świadczenia finansowe.

    W przedświąteczną sobotę żona zobligowała mnie by wcześnie rano pójść do NETTO,aby dokonać wyprzedzającego zakupu chlebka na Święta Wielkanocne.Tam też o 7,00 rano stanąłem w solidnej kolejce, jak za dawnych,pięknych PRL-owskich czasów.W kolejkach zazwyczaj z nadmiaru wolnego czasu rodzą się przeróżne myśli i refleksje.Kolejki wówczas były immanentną i uciążliwą częścią życia pań w PRL-u.Wynikało to z faktu,że w socjalizmie były pieniądze u ludzi, ale państwo na ich pokrycie nie miało towaru.Pomni tej nauki i zachodnich podszeptywań polscy liberałowie rzecz postanowili odmienić diametralnie odwrotnie.Kurek z pieniędzmi do ludzkich kieszeni przykręcili.I teraz jest już cacy.Okna wystawowe śmieją się do nas bogactwem oferty towarowej i zachęcają do zakupów.A konsumenci bez pracy i pieniędzy ze zwieszonymi głowami snują się po ulicach i z utęsknieniem zaglądają w okna wystawowe sklepów.Ci bardziej szczęśliwi, w supermarketach zdenerwowani krążą ze swoimi koszyczkami świecącymi dnem,i odwracają na wiele stron tych kilka złotówek które krzepko trzymają w garści.Oni znają ich bolesną cenę.Niektórzy na okoliczność Świąt nawet pożyczki w bankach zaciągnęli by ukochanemu wnuczkowi zrobić upominek nawiązujący do sympatycznej tradycji zajączka.Dla wielu jednak ten zajączek umyka i jest dla nich nieosiągalnym.

    W demokracji miało już nie być upodlających kolejek.Tak nas pouczano inspirując do zmiany systemu politycznego.Podobnie przekonywali nas wcześniej wspaniali sąsiedzi apetycznym hasełkiem:”Jak będziecie folksdojczami, jeść będziecie masło z nami”.Wówczas nikt jednak nie wierzył jakoś w tę proroczą propagandę i zbrojnie się jej przeciwstawiano.Dzisiaj jakby na fali tamtych doświadczeń uwierzono przeszłości,zgodnie z zasadą historii,iż nauczycielką życia ona jest.Pewnie i trudno temu zaprzeczyć,widać jednak uczniowie nie najbardziej pojętnymi są.

    Faktem pozostaje bezspornym, że nowe elity i stworzone przez nie struktury jakby niezbyt przylegają do wymarzonej rzeczywistości przez solidarny naród.Elity niewątpliwie utraciły solidarność z suwerenem,po uzyskaniu władzy.Obecnie zgodnie z zapowiedziami klasyków walki klasowej zaczyna się rozwijać, pogłębiać i umacniać solidarność wewnątrz klasowa.Mówiąc wprost po dochrapaniu się do władzy miłośnicy kapitalizmu realizują w szerokim zakresie swe zamiłowanie do posiadania kapitału.Ponieważ onże kapitał.tj ziemia i jej zasoby są ograniczone,o zadrukowanych papierkach jako oczywistym oszustwie,wspominąc nie będziemy w ogóle,więc bogacić się można li tylko i wyłącznie odbierając owe dobra innym. Najbardziej przydatnym i najskuteczniejszym orężem w tym przedmiocie jest wojna.Czego dowodów obecnie aż nadto wiele mamy. Tak czynią uliczne oprychy,mafijne układy,korporacje wszelkiego rodzaju i państwa spod parasola Imperium Dobra.

    Mimo ryzyka narażenia się nowej władzy i jej absztyfikantom wypada młodzieży przypomnieć,że był niedawno w naszej przeszłości okres ,gdy młody człowiek ustępował miejsca staruszce w autobusie,młody człowiek nie tylko ustępował miejsca ale także nie używał słów powszechnie uważanych za obelżywe i nie bił także swych współpasażerów.W tej sytuacji staruszka była zmuszona kupić sobie malucha za 500zlp, by uniknąć ryzyka narażenia się ogolonym byczkom,nosicielom nowych wartości.I pomyśleć ,że ja z tamtych czasów tak sobie ceniłem znakomite byczki w sosie pomidorowym.Może by z tych współczesnych zrobić podobny użytek i jeśli nie można zamknąć ich w konserwie to chociaż za kratkami?Poza tym, jak tu pudłować idoli wolnego rynku,kiedy postkomunistyczne więzienia po dwakroć są przepełnione,a na nowe szmalu nie ma,bo posłowie nie dają forsy.Może w ten sposób zabezpieczają sobie większe perspektywy na długie,wolne i dostanie życie unikając przed ostateczną ucieczką do krajów zwanymi podatkowymi i kryminalnymi rajami.

    Żeby wtórnych analfabetów nie zamęczyć koniecznością dukania przydługawych elaboratów wypada wszystkie kapitalistyczne gwiazdy i gwiazdeczki zapewnić o naszej fascynacji i poznawczej naturze wobec zimnego pyłu kosmicznego.Kosmos jest ogromny,czarny i niepoznawalny i z czasem wessie wszystkie błyszczące ciała.Nie wiem czy wam współczuć?W końcu to one powstają i giną nie z własnej woli.A wy nieszczęśnicy, niestety, za naszą przyczyną,najczęściej.Na swój los uskarżał się nie będę.

    Takie to myśli kłębią się w nowo kapitalistycznej kolejce.Ludzie gadają to i owo,półgębkiem,jakby w zawstydzeniu,bo i któż by biedą się chciał chwalić,a i narazić się można dobroczyńcom,którym także zdarza się stanąć w kolejce.W końcu nie wszyscy piekarnie nabyli,no i chwała Bogu.Także wśród kapitalistów istnieje społeczny podział pracy.Jedni mają piekarnie,inni masarnie,a jeszcze inni magiel.No i bardzo dobrze.Co by to było gdyby jeden wziął wszystko w swoje łapy pewnie zgodnie z zasadą konwergencji stalibyśmy się znowu komuną.

    Póki co, u piekarza, baby zauważają papierowe opakowania,co komentują niektórzy jako milowy krok wolno europejski na ekologicznej drodze do natury.Ale plastikowe woreczki do krojonego chleba jednak pozostały,znaczy się coś nie tak,bo jednak trują nas nadal tym cholerstwem.To ,że ceny idą w górę widać nikomu nie przeszkadza,jak to drzewiej za babci komuny bywało,ponieważ komentarzy na ten temat nie ma.Za czerwonego to każdy w takiej sytuacji papę darł, że aż echo w niebo niosło.Teraz wszyscy są wykształceni i świadomi, że ten wzrost to wyłącznie dla dobra naszego.A jak jakiś komuch się znajdzie, co mu się nie podoba, to won na Kubę, do Korei lub do Chin.Takie ci to teraz stało się patriotyczne towarzystwo.Kiedy jeden taki patriota dowiedział się, że chleb jest na zapisy,a mało go szlag nie trafił, poczerwieniał jak indor,nabzdyczył się i do ekspedientki z pretensjami w te słowa:
    „A co to,PRL wraca”?Bogu ducha winna, panienka również poczerwieniała ale nic nie odpowiedziała,by pracy nie stracić.Ów mądrala nie pomyślał,że to jego kolega kapitalista ten PRL przywraca,a nie biedna i wyzyskiwana panienka za ladą.Idąc w sukurs nieszczęsnej dziewczynie rzuciłem mimo;”Istnieją sentymenty i resentymenty”.Zaskoczonym i zdziwionym wzrokiem spojrzał na mnie,bez błysku inteligencji.Jeśli po powrocie do domu sięgnie do słownika wyrazów obcych będzie to sukces polskiego kapitalizmu.Ja jednak nieuzasadniony optymizm straciłem już dawno.

    Po zakupie naszego bożego chleba powszedniego wyszedłem z marketu zaprzątnięty rozmyślaniami nad dopiero co przeżytym zdarzeniem,kiedy rzuciła się w me oczy znamienna dla dzisiejszych czasów i powtarzająca się sytuacja,acz skrzętnie pomijana.Przed dużym sklepem handlowym kapitalistycznego stylu stoi wiele śmietników,pełnych po brzegi.Obok nich klęczy na ziemi siwa staruszka grzebiąc, w uprzednio wyciągniętych z nich, workach.Przechodzący obok ludzie w zawstydzeniu odchylają głowy w drugą stronę.Nikt nie podejdzie, nie zapyta,nie zagada po ludzku.Dlaczego ten system solidarności i dobra dopuszcza,ba wręcz wymusza warunki tak żałosnej i nędznej ludzkiej egzystencji.Nie wiem czy wspomniany mądrala zechciał zauważyć tę staruszkę i wesprzeć ją kilkoma złotymi w swym pyszniącym się bogactwie.I pewnie przez głowę nie przeszła mu myśl ,że w PRL-u takiej nędzy ludzkiej nie spotykało się, ponieważ uważano, że to uchybiało ludzkiej godności.Dzisiaj ludzka godność przypisana jest wyłącznie, nie wiadomo dlaczego,sępom.

    Z związku ze zbliżającymi się Świętami te sępy w ludzkiej skórze przejawiają także innego rodzaju nowatorską działalność nie znaną z czasów morderczej komuny.Polega ona na porzucaniu w szpitalach na okres świąt swych kilkudziesięcioletnich rodziców lub dziadków.Pewnie uważają oni, że przodkowie nie powinni im zakłócać radości świątecznej.Nadto tam mają znacznie lepsze warunki do umierania aniżeli w domu,boć to przecie opieka lekarska na podorędziu.

    O innych światłych osiągnięciach nowego, nie warto i wspominać, by nie psuć, tak do końca, świątecznej atmosfery.Ostatecznie jest to wspólnie i z trudem wypracowany sukces kaczorów donaldów.Może zamiast ochoczemu pożeraniu kaczorów przez donaldy lub donaldów przez kaczory oddać się wspólnym rozważaniom jak nakarmić naród.Tacy młodzi,inteligentni i zdolni do wszystkiego…a jednak nie potrafią zbudować czystego,wygodnego i spokojnego polskiego domu.Tak bardzo szkoda,że głoszone nam piękne hasła znalazły wyraz w pokracznej rzeczywistości opłaconej potworną, moralną i materialną, ceną.

    Tak bardzo, z okazji Wielkiej Nocy, proszę Cię Panie,dopomóż im, ponieważ nie wiedzą oni co czynią.

  91. Do KrzySztof !!!
    To nie ja mieszam tylko nasi (i europejscy) politycy. Widać, że tobie już zamieszali w głowie zupełnie lub po prostu nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz. Traktat Lizboński jest w 99 % IDENTYCZNY z Traktatem Konstytucyjnym. Zmieniono tylko nazwę, usunięto zapisy o hymnie i fladze Unii żeby ludzie za bardzo się nie buntowali i tyle – wszystko inne po staremu. Jak nie wierzysz to zapraszam do lektury:
    http://www.openeurope.org.uk/research/comparative.pdf
    Więc jeżeli się zupełnie nie znasz to nie zabieraj głosu! Z drugiej strony nasi politycy też się zupełnie nie orientują w tekście traktatu a cały czas o nim nawijają, więc gratuluje Ci – dalej trzymaj poziom naszej klasy politycznej.

  92. Do absolwent:
    Dziękuje za miłe słowa, wierzę że ty pojął byś postanowienia traktatu natychmiastowo. Więcej, wydaje mi się że nawet bez lektury masz już na jego temat określone zdanie. Gratuluję kultury i poziomu wiedzy i bezgranicznego zaufania do polityków.
    Co do zarzutu, że nie protestowałem kiedy traktat podpisywano to chciałbym zauważyć, że nie był wtedy jeszcze łatwo dostepny jego tekst ;poza tym lektura też zajmuje trochę czasu. A tak poza tym to nie powstał do tej pory JEDNOLITY tekst traktatu w języku polskim. Ja korzystam z wersji anglojęzycznej. Swoją drogą ciężko wyobrazić sobie narodową dyskusję na temat traktatu skoro nie ma polskiego tekstu. Ale to chyba celowe działanie naszych polityków.

  93. # TesTeq pisze:
    „Daniel Passent pisze: “Od czasu do czasu bywam gościem tych mediów, gospodarze na ogół zapraszają publicystów parami, mnie zawsze dają do pary kogoś na prawo ode mnie – Maciej Łętowski (Tygodnik Solidarność), Tomasz Terlikowski (Rz), Tomasz Sakiewicz (Gazeta Polska) – wspólnie każą nam uprawiać pluralizm do znudzenia”
    Chciałbym zauważyć, że nie jest to pełny pluralizm, ponieważ powyższa lista zawiera przedstawicieli tylko jednej płci.”
    Dodam,że aby pluralizmowi stało sie zadość nalezy także sprawdzić czy lista zawiera zgodną z parytetem liczbę osób o orientacji odmiennej niż heteroseksualna .

  94. No to po jajeczku na chwale Boboli!

  95. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ms. T. Stachurska –
    http://www.truveo.com/Ottmar-Liebert-Duende-Del-Amor/id/3279205538
    Alleluja!?

  96. Chciałem wykorzystać blog DP, aby choćby tą droga przesłać najlepsze życzenia świąteczne Polskim Żołnierzom uczestniczącym w misjach zabijania ludzi i rujnowania dobytku w Iraku, Afganistanie, Serbii i w innych krajach. Życzę im aby szybko wracali do domu i zakończyli agresywną wojnę prowadzoną w interesach zbrodniczego mocarstwa.

  97. Aby pluralizmowi stało się zadość muszą być również reprezentowani:
    1. przedstawiciele wszystkich klubów 1 ligi piłkarskiej
    2. miłośnicy psów, kotów i papużek
    3. czarni, żółci i zieloni
    4. dzieci, młodzież, dorośli i starcy
    5. hanysy, gorole, krakowiacy i kaszubi
    6. osoby urodzone naturalnie i metodą in vitro
    7. zwolennicy i przeciwnicy teorii Mikołaja Kopernika
    8. wierzący i niewierzący w globalne ocieplenie
    9. pracownicy biedronek i przedstawiciele wielkiego kapitału
    10. a także zielonoświątkowcy i wyznawcy szatana

    NIECH ŻYJĄ PARYTETY HIP HIP HURRAAA !!!!!!

  98. głos ludu pisze:
    2008-03-21 o godz. 22:22

    „Litości dla Chile! Nie lepiej ich wysłać na Księżyc?”

    Niestety, możemy ich wysłać do Chile. Księżyc sami ukradli, co zostało udokumentowane na taśmie filmowej. Więc Księżyca nie ma. Zatem nie można ich tam wysłać. Najlepiej jednak obu wysłać do… diabła. Wszak obaj wierzą i z diabłem wcielonym stałe kontakty mają, mimo że tym, przynajmniej jednego z nich obraził. Drugiego stale ośmiesza.

    Świąteczne Życzenia przesyłam Gospodarzowi, Wodnikowi53, Olkowi51 i Jasnemu Gwintowi oraz wszystkim blogowiczom. Smacznego jajka, tylko nie kaczego, aby nie nabawić się salmonellozy.

  99. Keiser 16.24
    Mam dziwne wrażenie, że wydaje ci się że jesteś intelektualistą i popisujesz się lekturą Traktatu w angielskim oryginale. Czy dlatego że brałeś udział w Kongresie Intelektualistów pod wezwaniem PIS ?????????
    Byłoby to strasznie śmieszne, gdyby nie było równie tragiczne.

  100. Do Pani Dorototy Szwarcman,

    Pani Doroto, czy Pani moze wie, lub sobie przypomina (brakuje mi to do calosci) kto obstawial (nazwisko?) „Holendra tulacza”, pozycje bas-barytonowa w latach 80/82 druga pra premiera (II-ga!), nie pierwsza! To bylo cos zwiazane z Teatren Narodowym, jakas rocznica? gala? Robiona w ukladzie miedznarodowym, rezyser z DDR. Kto robil za Holendra w II-im zestawie wokalnym? Znam zdanie Ladysza, ale to mi nie wystarcza.(Sorry w strone p D. Passenta) Pani czuje, kocham internet

  101. @ANCA 22 marca
    Ryba psuje sie od glowy.
    Zanim zaczniemy zwalniac lekarzy,za to , ze nie chca wykonywac
    powierzonych im obowiazkow,nalezy zwolnic z pracy caly rzad.
    Kaczor,Donald,Senat i Sejm pieniadze biora , ale pracy
    dla kraju wymaganej nie wykonuja.
    Spoleczenstwo musi zmienic system obsadzania stanowisk w rzadzie
    -mozna by sie posluzyc systemem szwedzkim.
    Przywieziony w teczkach CIA system”demokracji” dla prowincji okupowanych przez Imperium Dobra nie dziala na korzysc dobra ogolnego kraju( nie dziala tez w Iraku i Afganistanie ).
    System dziala dobrze dla centum kolonialnego w Nowym Jorku-Wall Street i tubylcow na stanowiskach nadzorczych.
    Bankierzy nowojorscy dzialaja w ineresie wlasnym, a nie publicznym.
    Kazdy kraj demokratyczny kieruje sie dobrem ogolu,a nie interesem
    grup realizujacych wlasne,waskie cele.

  102. chicago! Właśnie parę miesięcy temu zwolniłam z pracy poprzedni rząd za to, że nic nie robił oprócz zadymy. Temu daję jeszcze jakieś trzy lata z okładem, aby go sprawiedliwie ocenić. Coś taki raptowny? 😀

  103. Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKANOCNYCH ŻYCZĘ PANU REDAKTOROWI I JEGO GOŚCIOM WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, ZDROWIA I POMYŚLNOŚCI…………. wierna czytelniczka.

  104. Do absolwent:
    Rozumiem, że z braku argumentów merytorycznych sięgasz po argumenty personalne. No rzeczywiście popisuję się znajomością angielskiego, ale jakbyś nie zauważył to także umiejętnością samego czytania!!! Ty oczywiście zabierasz głos pomimo tego, że dokumentu nie czytałeś. Długo jeszcze będziesz walczył o przegraną sprawę ??

  105. Keiser 19.08
    Jest gorzej niż myślałem. To prawdziwa tragedia i klęska ! Tobie się wydaje nie tylko że jesteś intelektualistą, ale także że jesteś DOWCIPNY.

  106. Do ‚toja’ i Wodnik93′

    Czy ktokolwiek twierdzi (a szczególnie p. Daniel), że dziennikarze są bez grzechu i bez błędu?
    Ale twierdzenie, że media zmówiły się przeciw PiSowi i przypuszczają bezwzględny atak na Kaczyńskich. to połączenie teorii spiskowej z nieuzasadnionym poczuciem własnej krzywdy.
    Nie widzę, żadnego ataku na PiS, szczególnie w tych jakoby wrogich GW, TVN. Przede wszystkim cytuje się tam co bardziej smakowite wypowiedzi pisowskich prominentów, ze szczególnym uwzględnieniem Pana Prezydenta i pana prezesa. Te cytaty mówią same za siebie, dla myslących nie jest potrzebny żaden komentarz. Owszem zdarzają się krytyki, ale są zawsze dobrze i logicznie udokumentowane i uzasadnione. Jakichś oskarżeń o nieistniejące grzechy czy wyzwisk nie zauważyłem.

    Teraz z drugiej beczki – odnośnie prezydenckiego klipu propagandowego. Jego Ekselencja Pan Prezydent łaskaw był stwierdzić, że „złamana została zgoda narodowa”, mając na myśli Prokokół Brytyjski i mechanizm z Joanniny. A ja pytam: kto, kiedy i z kim zawarł tę „zgodę narodową”? Jestem członkiem tego narodu, a takiej zgody nie zawierałem, ani nie upoważniałem do niej nikogo. Nie widziałem też nigdzie w mediach zawarcia takiej zgody! Czyżby do zawarcia „zgody narodowej” wystarczała „jednostka biologiczna” oraz Świetlisty (Luciferus) Ojczulek z Torunia?
    Jakoś w mediach nikt nie zwrócił uwagi na to ewidentne naduzycie!

  107. Keiser 10.33
    Zabieram głos, bo niezależnie od treści Traktatu chcę żyć w Unii. Jak tobie się w niej nie podoba, to wynocha. Najbliżej masz na Białoruś ! Umiesz czytać także mapy ?

  108. Do absolwent:
    to sobie żyj w tej swojej Unii, zupełnie nieświadomym tego jak wygląda cały proces integracji europejskiej. Może w ciemno podpisujesz wszystkie umowy, ale daj w takim razie innym możliwość dyskusji, jeśli samemu stać cię tylko na powtarzanie frazesów usłyszanych w mediach.
    Pozdrawiam Cię, wielbicielu brukselskich biurokratów 🙂

  109. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem jakiejkolwiek cenzury politycznej.
    Wielokrotnie podkreślałem już na tej trybunie zdominowanej przez wierzącą prawicę na niestosowne zachowania niektórych blogowiczów.
    Operowanie językiem brukowym nie przystoi ludziom aspirującym do pouczania innych.
    Niestosownym jest także skazywanie oponentów politycznych na banicję.
    Przeciwko temu protestuję w całej rozciągłości.
    Ja nie chcę żyć w społeczeństwie prawicowej jedności moralno-politycznej.
    Jest także znamiennym, że tego rodzaju zachowania nie znajdują riposty ze strony ambitniejszych blogowiczów.
    Okazuje się, że nawet święta katolickie nie są w stanie wyzwolić miłości chrześcijańskiej.
    A od polityków wymagamy zachowań eleganckich, i słusznie, tylko uzupełnienia wymaga, że oni są emanacją naszych postaw i zachowań.
    Zatem częściej spoglądajmy w lustro i róbmy rachunek sumienia, zanim innym przypniemy łatkę.
    I tak Wam dopomóż Bóg.

  110. Feliks Stychowski, 2008-03-22 o godz. 17:15,

    🙂 . ?

  111. Docencie Lizak, od Kiedy to jesteście „zdecydowanym przeciwnikiem jakiejkolwiek cenzury politycznej”. Pamiętam Wasze teksty z 1968 roku!
    To nie pasuje do Waszego Profilu, Towarzyszu Docencie.
    Zastanówcie się co Wy Lizak wyprawiacie nn tym blogu!
    Gorszycie młode KADRY z Krytyki Politycznej.
    A może Ojciec Dyrektor coś powstrzymał przelewy?
    Wesołego Alleluja i do Przodu!

  112. keiser 16.50
    Rozumiem że zamiast brukselskich biurokratów uwielbiasz neoubeków z suwerennego, policyjnego państwa Kaczyńskich, Ziobrów i Kamińskich.Mistrzów prowokacji, podsłuchów i zagłuszania. Wreszcie wyszło szydło z worka !
    A ja, odwrotnie jak ty, wolę żyć w Unii i w wolnym kraju.
    I naucz się odmieniać nazwy własne.

  113. absolwent
    W polemice z keiserem popieram Cię całkowicie.

    Lizak (17:39)
    To pierwszy tekst, który przeczytałem w całości i się zgadzam.

  114. Jeżeli uważasz Unię za przykład wolnego państwa to szczerze ci współczuję 🙂
    Mnie osobiście wolność kojarzy się niskimi podatkami i np. wolnością słowa – jak to pogodzić z faktem, że w tzw. Unii można iść za kratki za uznawanie homoseksualizmu za grzech czy zaprzeczanie istnienia Holokaustu ????????Czy za głupotę można wsadzać do więzienia ???? Podatki niestety są porównywalnie wysokie w całej UE – ale wolę jednak aby o ich wysokości nie decydowały organy Unii, która jak wiadomo jest nastawiona dużo bardziej prosocjalnie niż tzw. nowe kraje UE (łącznie z Polską – chociaż o liberalizmie gospodarczym nie ma u nas mowy)
    I nie rozumiem tego twojego zero – jedynkowego systemu: krytyka Unii = chęć jej opuszczenia. Ja też jestem zwolennikiem integracji europejskiej ale na zdrowych zasadach!!! Jestem za ścisłą współpracą niezależnych państw, a przeciw budowie scentralizowanego i zbiurokratyzowanego superpaństwa. Czy wiesz, że ok. 80 % obowiązującego w Polsce prawa jest uchwalane w Brukseli? A nasz wpływ na decyzje Unii jest nieporównywalnie mniejszy niż wpływ na nasze władze krajowe. Jestem przeciw marnowaniu naszych pieniędzy przez niezliczone instytucje, które zajmują się zupełnie nieważnymi sprawami. Przeciw dopłacaniu do funkcjonowania tej całej machiny. I tylko tyle, albo aż tyle. A co do Kaczyńskich to uważam ich za zupełnych oszołomów. Tylko, że dokładnie to samo myślę o wszystkich innych partiach w parlamencie, które przyrównują ewentualny brak ratyfikacji traktatu z rozpadem Unii, przekonują, że zostaniemy wówczas pośmiewiskiem Europy. Np. większość społeczeństwa francuskiego jest przeciw traktatowi, więc chyba dla nich nie będziemy pośmiewiskiem , tylko bohaterami.
    I wytłumaczyć mi jedno proszę: co takiego złego jest w dyskusji na temat traktatu, że sprowadzasz moje argumentu do absurdu i zachowujesz jak typowy poseł – pieniacz na trybunie sejmowej ? Jak nie masz argumentów to odpuść. Pozdrawiam 🙂

  115. Pozorny rezon spokojnych i bogatych

    Wielce Czcigodny Spokojny,skąd u Pana tyle negatywnych emocji w czasie pogodnych i optymistycznych Świąt Zmartwychwstania Pana Naszego?
    Czyżby był Pan naszym bratem starszej wiary i kontynuował w sobie tę zadrę od czasów jego śmierci?
    Proszę jednak nie przenosić na mnie swoich emocji, bowiem ja nie mam z nimi absolutnie nic wspólnego.

    Cieszy mnie ogromnie, że docenia Pan moją działalność naukową na niwie zwalczania obłudy i zakłamania prawicy.
    Mam nadzieję, że wolnej myśli nie uda się pańskiej opcji zamknąć w kazamatach wolności dla nielicznych.
    W całej rozciągłości chcę potwierdzić tezę zgłoszoną wcześniej, że zawsze byłem przeciwnikiem cenzury politycznej.
    Przy czym ona nie ograniczała mnie wówczas i nie przeszkadza mi dzisiaj.
    To Pan miałeś z nią zwykle problemy i perturbacje.
    Ciekawe dlaczego?Jak Pan sądzi?
    Warto się nad tym zastanowić.

    Nasze teksty z 1968 roku były na tyle złożone na ile złożona była sytuacja w kraju.
    Te zróżnicowane teksty wzięły swój początek od zarania władzy ludowej w Polsce.
    Ucierały się cały czas, frakcja puławska z natolińską po dzień dzisiejszy.
    Miało to miejsce w 1956 roku,1968 roku,1980 roku i ma to miejsce dzisiaj.
    Istota tych sporów jest ciągle ta sama i ludzie na świeczniku tego samego autoramentu.
    Tym sposobem ja z Panem znalazłem się po przeciwnej stronie barykady.

    Ja na tym blogu staram się z otwartą przyłbicą wygłaszać swoje poglądy wyrosłe z oczekiwań i tęsknot ludzi politycznie i materialnie wywłaszczonych.
    Mnie interesuje problem sprawiedliwości społecznej.
    I nigdy nie odważyłbym się przekonywać bezczelnie wyzyskiwanych, że sprawiedliwość w liberalnej postaci sprowadza się do niesprawiedliwości,bowiem jest to połączenie muzyki z prostytucją.

    Wracając zaś do cenzury w bolszewickim wydaniu, czyli do ideologicznego zabezpieczania interesu najniższych i najsłabszych warstw społecznych, praktyka dowiodła, że czerwoni mieli rację.
    Dzisiejsze zwycięstwo pańskiej opcji i sprowadzanie biedoty na margines życia społecznego dowodzi jedynie bezwzględności i nieuczciwości nowobogackich.
    Dlatego społeczeństwo jest tak ostro spolaryzowane i zrównoważone w swym politycznym zróżnicowaniu.

    Gra toczy się o wszystko, o potworny szmal, o zyski wyprowadzane z Polski i perspektywę losu Polaków, którzy póki co muszą uciekać ze swojej Ojczyzny.

    Gdyby to czerwoni zgotowali taki los Polakom, to zamiast liści na drzewach wisieliby komuniści, jak gromko zapowiadano.

    Na tym blogu staramy się przedstawiać rewers kapitalistycznego medalu tracącego ostatnio jakby na wartości.
    Odwracamy uwagę od niewłaściwych fascynacji i dylematycznych poczynań polskiej prawicy, zwracamy uwagę na jej kosmopolityczny charakter i brak działań umacniających Polskę i polskość, na rugowanie polskiego patriotyzmu i polskości, na rozmydlanie naszej państwowości.

    Chcemy być uczciwi i obiektywni.
    Nie zamierzamy, jak czynią to inni, ogłupiać własnego narodu.
    Uważamy,że ma on prawo do własnej tożsamości i godności.

    Jesteśmy przeciwni zastępowania jednych urzędowych ideologii innymi.
    Te kwestie muszą pozostać w gestii indywidualnych wyborów.
    Nie chcemy żyć w jedynie słusznym i prawym państwie bezprawia oraz klerykalnej dominacji w strukturach społecznych i państwowych.

    Oczekujemy, że nada się słowom wolność, pluralizm i demokracja ich właściwy sens.

    Polska musi być Ojczyzną wszystkich Polaków,a nie tylko grona wybrańców.
    W Polsce, Polacy muszą być narodem wybranym, przy zachowaniu sacunku dla mniejszości narodowych.
    Nie może być tak, że mniejszości narodowe będą próbowały narzucać Polakom styl i metody sprawowania władzy oraz oceniać nas.

    Oponować musimy przeciw przekształcaniu Polaków z ofiar w agresorów, którzy przynieśli nieszczęścia Niemcom i Żydom.
    Przeciwstawiać się należy na każdym kroku arogancji, niekompetencji i głupocie politycznej.
    Polacy zasługują na lepszy i godniejszy los w rodzinie narodów świata.
    Do wypowiadania się w tym przedmiocie mają prawo wszyscy lecz podejmować decyzje winni rozumni i kompetentni reprezntanci naszych interesów.

    W kwestiach fundamentalnych odwoływać się należy do rozstrzygającego głosu suwerena.
    I to niezależnie od tego czy spokojni stracą swój rezon i materialną bazę czy też nie.
    Na tym właśnie polega demokracja,a w przeciwnym wypadku jest to przymiotnikowa dyktatura zawoalowana w białe rękawiczki.

    Tym, którzy mają skłonność do zajmowania się wielkimi i ważkimi sprawami Rzeczypospolitej, a afirmujących swą awersję do czytania wypada wskazać, że oprócz możliwości studiowania świerszczyków istnieją także inne metody poznawania i pogłębiania wiedzy o otaczającym nas świecie.
    Ja ze swej strony chcę powiedzieć, że nie każdy może być Wielkim Elektrykiem, co to w ogóle nie czyta ale pisze opasłe tomy polityczne.
    Nie każdemu tak Pan Bóg daje.
    Stąd też sugeruję, żeby nie tracić kontaktu przynajmniej z modlitewnikiem.
    Nawet największe bogactwo nie usprawiedliwia ignorancji.

    Z serdecznymi pozdrowieniami świątecznymi dla wszystkich, którzy są za a nawet przeciw.

  116. Buena pascua, Panie Danielu.

  117. Lizak pisze:
    2008-03-24 o godz. 12:19

    Cytat 1 z postu Lizaka

    „Czyżby był Pan naszym bratem starszej wiary i kontynuował w sobie tę zadrę od czasów jego śmierci?”

    Mój komentarz

    Zwrot „brat starszej wiary” nie jest poprawny, powinno być „starszy brat w wierze”. Generalnie ten konkretny zwrot dotyczy Żydów i jest używany w formie „starsi bracia w wierze” (liczba mnoga!), ponieważ nie dotyczy wiary pojedynczego człowieka, lecz społeczności. Zdeformowanie takiego wyrażenia (miało być chyba żartobliwie) świadczy o nieznajomości etymologii tego zwrotu. Autor odruchowo, nie bacząc na poprawność, utworzył konstrukcję słowną poprzez analogię do takich wyrażeń, jak np. „człowiek małej wiary”.

    Dodatkowo Autor postanowił uzłośliwić wymowę zdania określając „bycie bratem starszej wiary” jako „zadrę”, co z kolei jest zwykłym błędem rzeczowym.
    Czy bycie może być zadrą? I dalej. Czy zadrę mozna kontynuować w sobie, jak to wynika z cytatu: „kontynuował w sobie tę zadrę od czasów jego śmierci?” ?

    Polski język jest trudny język. Należy mieć tego świadomość.

    Cytat 2 z postu Lizaka

    „Cieszy mnie ogromnie, że docenia Pan moją działalność naukową na niwie zwalczania obłudy i zakłamania prawicy.”

    Mój komentarz

    „Zwalczanie obłudy i zakłamania”, to patrząc przez pryzmat postów Autora na tym blogu, nie jest działka dla nauki, tylko dla propagandy. Jest niezwykle osobliwym nazywanie pracą naukową działalności jeszcze niedawno przez totalitarną władzę sowicie nagradzanej i wykorzystywanej w celach czysto doraźnych – dla zwalczania przeciwników politycznych.

    Cytat 3 z postu Lizaka

    „Mam nadzieję, że wolnej myśli nie uda się pańskiej opcji zamknąć w kazamatach wolności dla nielicznych.”

    Mój komentarz

    Powyższe zdanie zawiera chyba więcej błędów niż słow. Opcje nie zamykają wolnej myśli, nawet metaforycznie. Ale jeżeli mają zamknąć „w kazamatach wolności”, to tylko należy się z tego cieszyć.

    Cytat 4 z postu Lizaka

    „I nigdy nie odważyłbym się przekonywać bezczelnie wyzyskiwanych, że sprawiedliwość w liberalnej postaci sprowadza się do niesprawiedliwości,bowiem jest to połączenie muzyki z prostytucją.”

    Mój komentarz

    To, co powyżej, to prawdziwa grafomania. Nieokrzesana, nieograniczona wyobraźnia, spojrzenie poety amatora na rzeczywistość. Mniszkówna by była usatysfakcjonowana.

    Cytat 5 z postu Lizaka

    „Dzisiejsze zwycięstwo pańskiej opcji i sprowadzanie biedoty na margines życia społecznego dowodzi jedynie bezwzględności i nieuczciwości nowobogackich.
    Dlatego społeczeństwo jest tak ostro spolaryzowane i zrównoważone w swym politycznym zróżnicowaniu.”

    Mój komentarz

    „społeczeństwo jest tak ostro spolaryzowane i zrównoważone w swym politycznym zróżnicowaniu”. Przepiękna głupota, ideologiczny bełkot.

    Cytat 6 z postu Lizaka

    „W Polsce, Polacy muszą być narodem wybranym, przy zachowaniu sacunku dla mniejszości narodowych.”

    Mój komentarz

    Gdy czytam takie oznajmienia, to czuję ciarki po plecach. To ma być deklaracja obrońcy sprawiedliwości społecznej, lewicowo myślącego obywatela? Toż to jest czarna endecja.

    Cytat 7 z postu Lizaka

    „Nie może być tak, że mniejszości narodowe będą próbowały narzucać Polakom styl i metody sprawowania władzy oraz oceniać nas.”

    Mój komentarz

    Na czym polega chytrość takich deklaracji, jak powyższa? -Ano na tym, ze prawie wszyscy od razu się domyślą o jaką mniejszość chodzi, bowiem ze znaczących społeczności w Polsce – mniejszości niemieckej nie słychać, aby narzucała styl (dwóch przedstawicieli w sejmie), ukraińskiej, białoruskiej nie widać na scenie politycznej. Sam Autor tłucze nam do głowy w swoich postach, że chodzi o jakichś starszych braci w wierze, o syjonistów, o ich nadreprezentację we władzach, itd.
    Mimo to, Autor nie wystąpił tutaj z otwartą przyłbicą, jak się chełpi w tym samym poście. Przeciwnie, zaplątał swój pogląd w niedomówieniach mając pewność, że gdzie jak gdzie, ale w naszym kraju wszyscy załapią o co chodzi.
    Uważam, że nie jest to postępowanie licujące z postawą szczerego patrioty.

    Cytat 7 z postu Lizaka

    „Na tym właśnie polega demokracja,a w przeciwnym wypadku jest to przymiotnikowa dyktatura zawoalowana w białe rękawiczki.”

    Mój komentatrz

    Moim zdaniem Autor powinien zamówić ćwiczenia stylistyczne u jakiegoś dobrego polonisty. Przecież tego nie da się czytać. To jest spontaniczne, proste, surowe, samorodne, młodociane, niedojrzałe. To potrzebuje jakiegoś fachowego szlifu.

    Nawiasem mówiąc nie tylko na tym, blogu, ale i w wypowiedziach na licznych forach uderza bardzo liczna reprezentacja myślenia spiskowego, jakiejś takiej ludowej teleologii, tłumaczenia sobie i innym, ze na świecie nic się nie dzieje przypadkowo, każdy skutek, każde ważne wydarzenie musi być wynikiem jeżeli nie zmowy, to celowej, przedtem postanowionej współpracy różnego typu podejrzewanych o złe intencje układów, sieci, społeczności, itd. Moim zdaniem, szerokie zaleganie w świadomości społecznej tego typu koncepcji patrzenia na świat jest typowym objawem zapóźnienia cywilizacyjnego naszego społeczeństwa.

    Pzdr, TJ

  118. TJ – dzięki za krótką recenzję z wpisu Lizaka. Kolejny raz przekonałam się, że nie warto tego czytać. Zwykle po kilku pierwszych linijkach przewijam, męcząc niemiłosiernie biedną myszkę. Czasem też przeskakuję dużym klawiszem. Wprawdzie Lizak tych, którzy go nie chcą czytać uważa za nieuków, prymitywów i ociężałych umysłowo, 🙁 ale niech mu będzie, ja nie mam siły go czytać, jednak twój komentarz jest wspaniały! Podziwiam hart ducha! 😮

  119. Byc uwazanym za nie gorszego od najwiekszego „meza stanu” jak pisal swjego czasu Pan Passent to nie najgorszy wynik dla Kaczynskiego…
    Co bedziemy czytac o Olku wodceKwasniewskim gdy kasjer zacznie sypac?
    Przyda sie gietkie pioro…
    Jak pisze jeden z wielbicieli lewicy na tym forum Kaczynskiego nie byl internowany co zmniejsza do zera jego wiarygodnosc…
    Panie Passencie dlaczego nie internowaliscie Kaczynskiego?
    Ze zlosliwosci?…
    The Ecomost, ktorego tak lubi sie przytaczac gdy pasuje pisze rozlegle, ze tylko surowe i bezstronne prawo zapewnic moze rozwoj ekonomiczny na dluzsza mete (Prawo i Sprawiedliwosc).
    Stawia to ocene III RP w odpowiednim swietle.
    Wiele mozna zarzucic Kaczorom ale ich wady bynajmniej nie upiekszaja twarzyczek „lewicy”.

  120. Lizak napisał :

    „Gra toczy się o wszystko, o potworny szmal, o zyski wyprowadzane z Polski i perspektywę losu Polaków, którzy póki co muszą uciekać ze swojej Ojczyzny.”

    A 40 lat komuny w Polsce to mało ? Śmiem twierdzić, że ta ucieczka osób na Zachód to nadal pokłosie PRL-u. W 15 lat nie da rady nadrobić zacofania z prawie półwiecza. To opcja IV RP twierdziła, że wszystkiemu jest winna III RP.

    „Gdyby to czerwoni zgotowali taki los Polakom, to zamiast liści na drzewach wisieliby komuniści, jak gromko zapowiadano.”

    Na szczęście nikt u nas nie wiesza komunistów na drzewach, a zgodnie z pańską logiką powinno ich to spotkać.

  121. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    No to sie z tym „Ptaszkiem” narobilo(?) Tyle co Gospodarz zdazyl chylkiem ruszyc w strone Chile, jeszcze sie nie rozkrecil, a tu pierdut, jak by z jasnego nieba… Jak „Ptaszysko” pusci dobrze pare, to z „szydelkowej robotki” wokol FOZZ-u i niezrealizowanych ekstradycji moga zostac strzepy. Lizak, jest mi bardzo przykro – „Der Herr lässt sagen, Bargeld geben wir nicht“.

    GW informuje, ze 50 % spoleczenstwa jest za ratyfikacja(?) Wychodzi na to, ze tylko 50% dokument czytalo. Gott hat den manschen die Zeit gegeben, aber von eile hat Er nicht Gesagt.

    F.S. von/od Volkswagen Deutsche

  122. TJ.15.38. Wydaje się, że całe święta spędziłeś na analizowaniu miejsca kropek i przecinkow w tekscie Lizaka. Także mam problem w gładkim czytaniem jego tekstów, ale staram sie zrozumieć motywy tego typu pisania oraz treści, które go pasjonują. A są one bardzo ważne przynajmniej dla ludzi myślących i tych którzy nie dali sie zapędzić przed telewizory, do supermarketów i do sekt katolickich. Lizak jest lekceważony przez „intelektualistów” w podobny sposób jak tzw wolne media kpią sobie z ludzi.

  123. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    GW – // Miedwiediew podkreślił, że „każdy skuteczny przywódca państwowy ma obowiązek troszczyć się o obronę interesów swojego kraju”. „Powinien to czynić stale i we wszystkich sferach” – dodał.

    Według niego, w sprawach polityki zagranicznej i gospodarczej „nie można być ani liberałem, ani demokratą, ani konserwatystą; za bezwarunkowy priorytet trzeba uważać interesy swojego kraju” – zaznaczył prezydent-elekt. //

    Wlasciwie powinno byc bez komentarza – prawda?

    Bardzo smutno jest czytac podobne wypowiedzi, rozumiem, ze na blogowisku sie rozumiemy? Patrzac na pare naszych „zwlok” brylujacych na miedzynarodowych parkietach nie wiem dlaczego, reka swedzi. Trzeba bedzie wiele spraw mlodemu pokoleniu Polakow znowu tlumaczyc. Innego wyjscia nie ma.

    F.S. von/od Volkswagen Deutsche

  124. jasny gwint pisze:

    2008-03-25 o godz. 11:22

    Cytat z postu jasnego gwinta:

    „Wydaje się, że całe święta spędziłeś na analizowaniu miejsca kropek i przecinkow w tekscie Lizaka.”

    Poza ironią wyrażoną w pierwszym zdaniu zacytowanym powyżej, mającą deprecjonować moją krytykę działalności Lizaka, nie widzę w Twoim poście zbyt wielu argumentów pro dla jego tekstów. Krążysz wokół sedna sprawy, ale jej nie dotykasz.
    Autor ten w swoich tekstach przekazuje nam swój pogląd na swiat. Ma do tego prawo, ale tu się rodzą ważne pytania:
    – czy musi bombardowac blogowisko tymi samymi wywodami nieustannie?
    – cze nie może bardziej zadbać o strone językową, jego teksty są po prostu niechlujne, przegadane i zawiłe;
    – czy nie mogłby zachować więcej dyscypliny i trzymać sie tematu, nie robić w kazdym poście agitki na temat niesprawiedliwości społecznej i niegodziwości elit?
    – czy mógłby się poskromić i nie zamieszczać antysemickich aluzji?
    – czy mógłby uznać, że teoria spiskowa, jaką on propaguje, nie jest jedynie słuszną?

    Pzdr, TJ

  125. Docent Lizak , o ile jest to stale ta sama osoba, pisze nierówno, gubi się i niekiedy miota. Ale jest cenny (o ile pisze to jeden człowiek, a nie koło emerytów), bo daje świadectwo czasom minionym. Tak było.
    Tych 45 lat PRL-u nie wymażemy prostym rozwalaniem pomników i przemianowaniem nazw ulic. Dlatego wpisy Docenta L. są bardzo cennym świadectwem obowiązującego w PRL-u myślenia, wśród szczerych jego wyznawców, bo i tacy bywali – dla obecnego młodego pokolenia.
    Tak myślano w PRL-u albo studenci zaliczają w ten sposób przedmiot z felietonu np. u D.Passenta.
    Drugim takim skarbem bywa na blogach DP i JP – Pani AGA, usiłująca przejąć (naśladować?) głębię i spójność wypowiedzi posłanki PiS, żony znanego (od niedawna) krakowskiego krawca , Jana Marii R.
    Sprawdziłem szczerość Docenta L. w temacie CENZURA. Szanowny TJ niestety przegapił, pomiędzy swoimi cytatami nr 4 i 5, następujące jego zdanie, cytuję:
    „Wracając zaś do cenzury w bolszewickim wydaniu, czyli do ideologicznego zabezpieczania interesu najniższych i najsłabszych warstw społecznych, praktyka dowiodła, że czerwoni mieli rację.”. Oto cały Docent L. Szczery aż do bólu.
    Nie zawiodłem się na Nim.!Tak trzymać Docencie L.!
    Pozostanie dla mnie ŻYWYM świadectwem minionych lat, albo mamy bardzo zdolnych studentów dziennikarstwa. Bo wczuć się w tamte lata, udać ówczesną żarliwość, nie jest proste. Dlatego pisze to raczej kilka osób, bo niektóre wpisy Docenta L. są wygładzane stylistycznie i logicznie, a niektóre są niespójne. Bije z nich szczerość i żar (ZOMO – BIJĄCE SERCE PARTII, to w temacie BICIA).
    To że tyle o Nim piszemy, świadczy że jest czytywany, a nawet analizowany, Szanowny Panie Jasny Gwincie, a w wielu sprawach zgadzam się z Panem.
    Jest, o ile to nie jest czyjaś zgrywa – żywym świadectwem PRL-owskiego obciachu. Stąd moje potraktowanie Pana Lizaka per „Docent”. Oczywiście „Marcowy”. Pozdrowienia dla wszystkich –bez żadnych emocji, obiektywnie – spokojny.

  126. >Według badań ogłoszonych przez pro-kaczyńskie do niedawna gazety (”Rz”), na półmetku kadencji prezydenta Lecha Kaczyńskiego, 32 % Polaków stawia mu dwóję ze sprawowania, 20% – pałę, 13 % – czwórkę, 4 % – piątkę, pozostali nie mają zdania. Prawie połowa Polaków uważa, że LK jest gorszym prezydentem od Kwaśniewskiego.<

    Wiadomo ze gorszym. Teraz wychodzi sprawa Vogela. Z perspektywy czasu wychodzi blad Kwasniewskiego. Wtedy mogl tego nie wiedziec(nie wiem):) Ja Kaczynskiemu dalbym 2+ za trakat(ale teraz go bojkotuje)

    Wesolych!

  127. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Roman51PL

    To mowisz Pan, ze 10 – 14 miesiacy i „machina” ruszy jak na drozdzach. http://bigpicture.typepad.com/ Ciekawe w jakim kierunku? Passen Sie mal auf, Mister: die so aussehen wie Gentlemen dos sind die Oberkellner, und die, von denen Sie meinen, es sind Reporter das sind die von der Regierung.

    F.S. od/von Volkswagen Deutsche

  128. Czytając teksty Lizaka można się z nim zgadzać albo nie,mogą się one podobać albo nie,ale nie można nie zauważyć,że Lizak przypomina ciągle o takich pojęciach i problemach,które z upływem lat schodzą na margines naszego myślenia.A przynajmniej niektóre z tych pojęć nie powinny być na marginesie.

  129. Wszystkim biadolącym, że prasa niszczy PiS i Kaczyńskich, chciałabym powiedzieć, że jak ktos odstawia operetkę, musi się liczyć z recenzjami. A jak ta operetka jest zła, to recenzje muszą być miażdżące. A ta operetka jest horrendalnie zła. Jak tu się zresztą dziwić mediom, skoro same już ogłupiały od tego ich „jestem „za, a nawet przeciw”. Tylko że w wydaniu Wałęsy było to w jakims sensie zabawne, a wydaniu panów K. jest nie tylko groteskowe, ale i groźne.

  130. Drogi lekarzu lecz się sam

    Zadałem na wstępie elementarne pytanie,mojemu szanownemu recenzentowi,czyżby był Pan naszym bratem starszej wiary i kontynuował w sobie tę zadrę od czasów jego śmierci?
    Dlaczego wstydzi się Pan odpowiedzieć na zadane mu pytanie?
    Musi się pan pozbyć dokuczającej mu schizofrenii.
    Ja nie wstydzę się przyznać, że jestem Polakiem, ujmy nie przynosi mi ten fakt.
    Panu jak widać jego dwoista narodowość stanowi swoiste obciążenie.
    Po analizie w swoich postach, stwierdzam , że chorobliwie i z uporem godnym lepszej sprawy powraca Pan do tematu relacji polsko-żydowskich.
    Mnie to nie przeszkadza, ale przyznam uczciwie, że jestem nim nieco zmęczony.
    Mamy tak wiele innych interesujących nacji.
    A Pan ciągle ze swoją pcha się na świecznik.
    Zamiast precyzyjnie odnieść się do postawionego problemu zaczyna Pan w typowy dla siebie sposób, chytrego liska, kluczyć i motać wekslując istotę sprawy na boczny tor.
    Brak odpowiedzi jest również odpowiedzią.
    Użyty przeze mnie zwrot „brat starszej wiary” jest zwrotem autorskim, jasnym,logicznym i przejrzystym.
    Nigdzie nie ma zapisanych prawideł w języku polskim, że należy stosować biblijne zasady języka biskupów polskich, zatem proszę przestać nawracać mnie na wiarę młodszych lub starszych braci.
    Ten styl życia na kolanach pozostawiam Panu.
    Oby był on zgodny z Dekalogiem, o czym niestety powiedzieć nie mogę.
    W omawianej krytyce odmawia mi się nie tylko prawa do żartu, ironii czy złośliwości, odmawia mi się również prawa do wytykania prawicowych niegodziwości systemowych.
    To bardzo pogarsza standard życia tej opcji, ponieważ bezlitośnie obnażam jej złodziejskie i pasożytnicze korzenie, zasady egzystencji cudzym kosztem, gdzie wytwarzanie jest społeczne a przyswajanie indywidualne.
    Zdenerwowany TJ nie potrafiący odeprzeć merytorycznych zarzutów ucieka w sferę nieistotnych detali i przekłamań nie mających żadnego znaczenia dla klasowego charakteru wyzysku uwierającego niczym gwóźdź w bucie.
    Okazuje się bowiem, że ten sposób układania stosunków społecznych nie jest żadnym nowatorskim rozwiązaniem, lecz cofaniem historii do wzorów,z których nie możemy być dumni.
    Przywracanie wyzysku dzieci, poddawanie ich głodowaniu, nawrot do zlikwidowanych chorób jak gruźlica, bezdomność, bezrobocie i demoralizacja społeczna, to nie propagandowa agitka czerwonych, lecz bolesny dramat sprowadzony na naród przez czarnych i ich janczarów.
    To boli, bardzo boli.
    I słusznie, tak ma to być odczuwane przez sprawców tych nieszczęść.
    Tutaj nie wystarczą modły, nawet w języku jidisz, nie wystarczą datki na tacę, nie wystarczy również koszerność.
    Uciekanie od tych fundamentalnych problemów Polaków w stronę „etymologii”nawet najpiękniejszego zwrotu, nawiązującego do narodu wybranego, jest kpieniem sobie z Polski i Polaków.
    To w istocie trzeba być człowiekiem małego ducha i wiary, by roztrząsać problemy poprawności etymologicznej, kiedy nie ma co do gara włożyć.
    Apologecie syjonizmu nie odpowiada również określenie „zadra” odnoszące się do ukamieniowania Chrystusa, pewnie najchętniej obciążyłby Polaków tym zdarzeniem, w ramach przyjaźni syjonistów wobec Polski.
    Używanie zdania:”Polski język jest trudny język” wyraża pozbawienie specyficznej melodii, polskości naszego języka, i nosi znamiona chropowatości i skażenia wiadomej nam nacji, a o której nie chcemy głośno mówić by nie sprawiać przykrości jej reprezentantom na tym blogu.
    Mimo wszystkich wycieczek nacjonalnych i napadów personalnych mamy litościwe serce.
    Nie chcemy po prostu dawać niepotrzebnego asumptu do pomówień o antysemityzm, czyli nie chcemy uruchamiać niepotrzebnego nam antypolonizmu ze strony syjonistów.

    W ramach podjętej przeciwko mnie ofensywie, nie odpowiada memu przeciwnikowi następujące moje sformułowanie:„Cieszy mnie ogromnie, że docenia Pan moją działalność naukową na niwie zwalczania obłudy i zakłamania prawicy.”
    Wiadomo, że prawicowiec nie zaakceptuje takiego zarzutu, zmuszony jest zatem dać zdecydowany odpór tak, by komuchowi w pięty poszło.
    Stąd wytacza ciężką artylerię i wali na oślep poprzez twierdzenie, że „Zwalczanie obłudy i zakłamania” nie jest działką dla nauki lecz dla propagandy.
    Jak widać wyraźnie nasz przeciwnik nie wie, że mówi o wartościach moralnych skodyfikowanych w etyce stanowiącej gałąź nauki.
    Ignorancja i niekompetencja występuje na każdym kroku po prawej stronie, byle tylko przeciwnikowi dołożyć, nawet kosztem ośmieszenia się.
    Kapitalistyczny cel uświęca burżuazyjne środki.
    Prawem dedukcji, z ich punktu widzenia podobne wartości jak prawda i prawość stanowią instrument propagandowy i stanowi to oczywistość, bowiem są one traktowane instrumentalnie z pozycji walki klasowej, mimo gorącemu zaprzeczaniu tej manipulacji.
    Natomiast obłuda i zakłamanie na prawicy, Panie Boże broń, czegoś takiego i być nie może.
    To przystoi tylko komuchom.
    Krytykant nie dopuszcza sowitego wynagradzania naukowcom w państwach socstran.
    Natomiast takie deprawujące wynagradzanie w kapstranach jest moralnym i dopuszczalnym.
    Znakomitym przykładem, w tej sytuacji, jest Balcerowicz, którego zarobki w Instytucie Marksizmu i Leninizmu sto razy mniejsze niż na fotelu Prezesa NBP, były amoralne i niedopuszczalne, ale już w demokracji sto razy większe zarobki Balcerowicza, niż za komuny, są godne pochwały i wysoce moralne.
    I na tym właśnie polega zakłamanie i obłuda nowych rozwiązań oraz ich propagatorów.
    Przy czym wskazać należy, że Pan Balcerowicz miał odwagę biednym serwować 500 zlp miesięcznie a sobie 1000 razy większą gażę.
    Panowie, przecież taka amoralność o pomstę do nieba woła.
    Toż to wy nie macie żadnej przyzwoitości i zasad moralnych.
    Istnieje ścisły związek związek między osobistym wkładem pracy i wartością końcową produktu.
    Jak można tak wysoko opłacać wypromowanie bubla rynkowego?
    W tym aspekcie, w pełni zgadzam się z oponentem, że „jest niezwykle osobliwym nazywanie pracą naukową działalności sowicie wynagradzanej i wykorzystywanej w celach czysto doraźnych-dla zwalczania przeciwników politycznych”.
    Ta dewiza, wypisz, wymaluj jest adekwatna w kapitalizmie.

    W kolejnym akapicie poddaje się krytyce założenie:„Mam nadzieję, że wolnej myśli nie uda się pańskiej opcji, zamknąć w kazamatach wolności, dla nielicznych.”
    Jak łatwo zauważyć, teraz nie wolno już nawet nadziei wyakcentować, a wszelkie ironie na temat kazamatów wolności są niedopuszczalne.
    Obecnie w „kazamatach wolności” siedzi jeszcze raz tyle osób ile za komuny.
    O czym to świadczy?
    O rosnącej wolności czy jej ograniczaniu?
    Czy jest to przejawem rozwoju Dobra czy Zła?
    A w jakim Imperium my się znajdujemy?
    Co nam się proponuje, obłudę i zakłamanie czy prawdę?
    Czy jesteśmy poczytywani przez „elyty” za ludzi myślących czy bandę idiotów?
    Dlaczego złodzieje i kombinatorzy określają styl życia przyzwoitym ludziom?
    Pan może się cieszyć z zamykania w kazamatach wolności, ja jednak kiedy widzę potrójne łańcuchy na człowieku niczym na zwierzęciu, to zimny pot mnie oblewa.
    A kiedy uczciwi ludzie strzelają sobie w pierś, by nie pozwolić sprowadzić się do parteru, wówczas odrzuca mnie przekonywanie do absurdalnych komunałów o wolności, pluralizmie i demokracji.
    Tylko w państwie bezprawia, wywiesza się szyldy mówiące o państwie prawa, jedynie w państwie nieprawych elit i braku sprawiedliwości może powstać taka partia jak Prawo i Sprawiedliwość próbująca realizować wymanewrowane w szczere pole społeczeństwo.

    Kolejne moje zdanie wywołuje znowu wściekły atak apologety kapitalizmu.
    A brzmi ono tak:”„I nigdy nie odważyłbym się przekonywać bezczelnie wyzyskiwanych, że sprawiedliwość w liberalnej postaci sprowadza się do niesprawiedliwości,bowiem jest to połączenie muzyki z prostytucją.” na co odpowiada mi się,że jestem grafomanem, jak gdyby to jedno zdanie mogło określić do jakiego gatunku literackiego ono należy.
    A przecież ja nie roszczę sobie absolutnie żadnych ambicji literackich, do jakich usilnie przekonują mnie przeciwnicy.
    Wielokrotnie podnosiłem, że moim zadaniem jest replika polityczna skierowana przeciw głupocie, pieniactwu, pazerności i paru innym polskim przywarom w wydaniu neokapitalistów,co to nic w głowie, ale za to na koncie.
    W światowy sposób poprawne politycznie elity przypominają mi, iż jestem nieokrzesanym.
    Myślę, że jeśli jeszcze trochę popracujecie nade mną to być może uda się wam wykrzesać płomień.
    Zdaję sobie sprawę , że postawiona przeze mnie, na wstępie, teza jest bardzo obrazoburcza i poruszająca wrażliwe sumienia burżuazyjne.
    Nie ja jestem twórcą liberalnej doktryny mówiącej, że niesprawiedliwość jest sprawiedliwa.
    Nie ja również wymyśliłem ludowo-trotuarowe porzekadło, że jest to połączenie muzyki z prostytucją.
    Przy czym o ile pierwsze założenie tęgich głów liberalnych jest absurdalne, o tyle ironiczne powiedzenie polskiego gawrosza ma swoje uzasadnienie.
    No i ewidentna spójność występuje tutaj między niesprawiedliwością a i prostytucją, która w prostej linii jest pochodną niesprawiedliwości społecznej.
    Proszę również idiotycznie nie przekonywać mnie ,że kobiety robią to, ponieważ lubią.
    To jest podobnie jak dzisiejsze przekonywanie w telewizji, że należy określić górną granicę dopuszczalności seksu dla starych ludzi.
    Ja wielu rzeczy się spodziewałem, ale że przyjdzie mi żyć w tak zidiociałym świecie,nigdy!
    Nadto amatorzy i znawcy Mniszkówny próbują mnie wmanewrować w jej zgłębianie.
    Beze mnie drodzy panowie „intelektualiści”.

    Nie mniejsze oburzenie wywołuje następujące sformułowanie; „Dzisiejsze zwycięstwo pańskiej opcji i sprowadzanie biedoty na margines życia społecznego dowodzi jedynie bezwzględności i nieuczciwości nowobogackich.
    Dlatego społeczeństwo jest tak ostro spolaryzowane i zrównoważone w swym politycznym zróżnicowaniu.”
    Głowę oddaję za to, że zwycięstwo prawicy nie wywołuje szału entuzjazmu i euforii.
    Nawet na prawicy spotyka się kwękania , narzekania , by nie powiedzieć wprost ostre ataki polityczne między Polską socjalną i liberalną, ze szczególnym zacięciem kultywowane na naszym forum.
    Trudno się wobec tego dziwić, że biedota nie chce nosić kapitalistycznych sztandarów nie jej sukcesu.
    Kłopoty nastręczają odbiorcy tak złożone pojęcia jak spolaryzowanie, zrównoważenie i zróżnicowanie.
    A już ich skojarzenie przerasta jego możliwości.
    Staram się tutaj przemawiać do ludzi o określonym potencjale intelektualnym, a nie do tych, którym nie chce się czytać.
    Nie wszyscy z was zostaną Wałęsami, co to przyznawał,że nic nie przeczytał lecz opasłe tomiska pisał z zacięciem.
    Nie mogę także wtórnym analfabetom zagranicznym wykładać zmieloną kawę na szeroką ławę.
    To nie jest przeżuta papka dla infantylnych niemowlaków.
    Od dorosłych bojowników prawego, ciut wysiłku wymagać można.
    Jeżeli natomiast delikwent nie chce się rozwijać, to jego problem.
    Wołami go do tego nie zaciągniemy.
    Ostatecznym argumentem zwalczającym brak społecznej akceptacji dla kapitalizmu,jest zawołanie:”Przepiękna głupota, ideologiczny bełkot.”
    Jakież to pełne wdzięku i merytoryczne,nieprawdaż?
    Według najlepszych prawicowych wzorców.

    „W Polsce, Polacy muszą być narodem wybranym, przy zachowaniu szacunku dla mniejszości narodowych.”
    To rozumowanie także nie znajduje akceptacji.
    A ja nie rozumiem dlaczego jedne narody mają prawo aspirować do wybranych a inne nie?
    Kto im to prawo daje?
    Dlaczego według ich oczekiwania Polska ma być ogonem narodów nawet pawim, ale jednak ogonem?
    Czy ciągle mamy zamiatać ich wysokie podnóżki?
    Kto tak postanowił?
    Fundacja Sorosa?
    Mnie taka koncepcja nie odpowiada.
    Ja nie zamierzam wysyłać wybranych kapłanów na księżyc, wybrany naród na pustynię,półwysep i górę Synaj.
    Oczekuję zwykłej przyzwoitości obustronnej narodów, które równie wycierpiały i podobnie były ofiarami.
    Niepojęte jest dla mnie jednak, że ofiary mogą się żreć między sobą o szmal.
    To bardzo niskie.
    Ja nie będę się targował o ilość ofiar i o wielkość rekompensaty za ich śmierć, ponieważ to uchybia mojej godności.
    Każdy naród ma prawo do kształtowania swojej przyszłości na miarę swoich oczekiwań i ambicji, oby nie kosztem innych.
    Polska mieści się w tej oczywistej regule.
    A wiele innych narodów nie liczy się z nią, mówiąc wprost o interesie strategicznym w każdym punkcie kuli ziemskiej, podobnie jak Izraelici na Bliskim Wschodzie.
    Na takie zachowania nie można wyrażać zgody, a ich popieranie jest wręcz niedopuszczalne.
    Mój recenzent stwierdził,że po przeczytaniu mojej myśli, o roli narodu wybranego, ciarki chodziły mu po plecach.
    Mnie też , tylko z zupełnie innego powodu.
    On pewnie z obawy o utratę dominacji, a mnie z powodu jego tupetu.
    Mnie swobodnie zarzuca się czarną endecję, a czymże jest narodowa demokracja w żydowskim wydaniu?
    Dlaczego naród wybrany nie stworzy własnej partii politycznej, która będzie bronić Żydów i ich interesów w Polskim Sejmie?
    Otóż powód jest jeden, bo wówczas w Polskim Sejmie nie znajdzie się ani jeden Żyd, z uwagi na brak elektoratu wyborczego.
    Dlatego efektywniej jest wdrażać politykę skutecznego milczenia i ukrywania się.
    Mówimy tutaj o zjawisku tzw.delikatnie rzecz biorąc nadreprezentacji.

    „Nie może być tak, że mniejszości narodowe będą próbowały narzucać Polakom styl i metody sprawowania władzy oraz oceniać nas”.
    To sformułowanie jest także, jak sądzę, oczywistym antysemityzmem z naszej strony, ponieważ mamy ochotę i ambicję wybijać się na suwerenność.
    A przecież wszyscy wiedzą, że Polak nie potrafi się rządzić i potrzebuje obcej ręki.
    Onże lisek TJ zakłada pewnego rodzaju chytrość naszego narodu polegającą na tym , że my mamy odwagę wymanewrować innych w biegu do własnego korytka.
    Dla mnie jest naturalnym, że nasze świnki tam biegną, ale dlaczego mają tam chłeptać sąsiada, tego nie pojmuję.
    Obrońca żydowskiej sprawy bardzo słusznie zauważa, że niemieckiej większości nie słychać, a białoruskiej i ukraińskiej nie widać.
    Zapomina jedynie uzupełnić, że jest taka mniejszość w Polsce , której ani nie widać, ani nie słychać.
    Można ją wyłącznie rozpoznać po owocach naszej władzy.
    A to w jej interesie przyłączamy się do wojenki, mimo że naród protestuje, a to nasza władza przeprasza naszych braci w jarmułkach, a to obiecuje jej materialne fanty.
    No i gdzież tu może być mowa o antysemitizmie?
    A może to za mało?
    Jak więcej damy to zniknie pomawianie o antysemityzm?
    A może tutaj wcale nie chodzi o antysemityzm,lecz wyłącznie o antypolonizm?
    Dlaczego nikt o tym nie mówi?
    Zarzuca mi się niedomówienia i aluzje antyżydowskie, co jest absolutnym absurdem, ponieważ ja znam doskonale udział tego wspaniałego narodu w tworzeniu wspólnego dorobku Polski.
    I szkoda, że nie mówi się o wspólnej przyszłości, lecz grzebie się ciągle w mogiłach licytując krew na ropę i dolary tracące coraz bardziej na znaczeniu.
    Awanturujemy się z Rosjanami, Ukraińcy nam świnię też podkładają, z Niemcami dochodzi na tle Eryki do iskrzenia, Unia nie wie po czyjej jesteśmy stronie, a i Amerykanom też jakbyśmy się zaczynali stawiać, o Żydach już nie wspominamy, co jest zrozumiałe.
    Konfliktujemy się z wszystkimi i wszędzie, przynajmniej formalnie i propagandowo, a rzeczywiście ustępujemy miejsca krok po kroku.
    Tutaj nie trzeba być geniuszem politycznym by wiedzieć co się kroi, a kroi się póki krawcowi materii staje…

    Niechętnym okiem spogląda mój adwersarz na sformułowanie:„Na tym właśnie polega demokracja, a w przeciwnym wypadku jest to przymiotnikowa dyktatura zawoalowana w białe rękawiczki.”
    No,nie podoba mu się.
    Prawdę mówiąc to spodziewałem się nieco więcej po swoim uczonym adwersarzu.
    Ma on wyraźną awersję do czytania tego typu treści politycznych, za które ponosi odpowiedzialność.
    Nie ja inspirowałem go do tego by paprał się w polityce.
    Jeśli sprawiają mu wyraźne kłopoty takie pojęcia jak przymiotnikowa demokracja czy dyktatura, to powinien zarzucić swoje nieudane hobby czy randez vous z polityką.
    Nie ma się co męczyć i męczyć innych.
    Polityka wymaga pewnej lekkości, polotu,fantazji i szerokich horyzontów.
    Nigdy dobry inżynier czy ekonomista nie będzie charyzmatycznym politykiem.
    Tutaj trzeba mieć to swoiste esprit.

    U końca swej wypowiedzi dziękuję za recenzje mego postu uznanego jako:”spontaniczne, proste, surowe, samorodne, młodociane, niedojrzałe.”
    Bardzo celne ujęcie, dodałbym tylko jeszcze, że niepowtarzalne i niedościgłe dla recenzenta.
    Mnie nie interesuje w takim zakresie, jak recenzenta, kształt formy, bowiem przedkładam nad nią wypełnioną treść.
    Po raz ostatni przypominam zasłużonemu lingwiście, że nie stosuje się skrótu pzdr, ponieważ jest to i niegrzeczne, i niechlujne, i niezgodne z obowiązującymi w tej mierze prawidłami.
    Zatem drogi lekarzu kurację rozpocznij od siebie.

  131. Niestrudzony M-K, to mało powiedziane – http://www.matka-kurka.net/post/?p=1340 .

  132. Andzrej Falicz pisze g.23.444-24.03
    Panie Passencie dlaczego nie internowaliscie Kaczyńskiego ?

    -widzicie Falicz byliśmy przezornii czujni jak zwykle . I niezwykle jak sie okazało przewidujacy .Dzis może i macie racje Falicz ;może i ze złosliwości ,al emy sie juz tym nie przejmujemy .Za to „przyjaciele’ Kaczyńskiego ;ci to mają uzywanie ,choć teraz troche jakby po cichu .

    – i dalej piszecie Falicz -ich wady nie upiększja twarzy lewicy ; na szczęście Falicz ,na szczcęscie .

    -i do innych adwersarzy Lizaka -widzę że nic Was niczego nie nauczyło
    ,ani komuna ,ani IIIRP ani też IVta RP .Lizak trzeźwo zaś ocenia elity ,bezkompropmisowo obnaża błedy ,wady i głupotę elit i,pismaków i Was prawicowe i zadufane w fałszywy patriotyzm forumowe i czesto emigracyjne elyty . A juz jak widać ;puszczenie narodu i państwa w skarpetkach uważacie z cnotę .Wiadomo Polak ,pielgrzym ,patriota , a najlepiej legionista ;za Waszą i …….. .

  133. przykro mi,ale calkowicie nie zgadzam sie,ze „biedni sportowcy etc”-najzwyczajniej chodzi o „kase” tam juz zainwestowana i zyski z Olimpiady(mam nadzieje,ze p.Daniel pamieta „idee olimijska”?)
    mamy wiec hipokryzje totalna;
    nie rozwijam „tematu”,i nie bede robil analogii,bo te sa podobno krzywe(ale,warto wspomniec zaakceptowanie Olimpiady w Berlinie,i legitymizacje terroru,ktory juz przeciez byl w Niemczech),bo czuje sie jak smiec historii,gdzie jest swiat wartosci,ktore nas prowadzily?

  134. Lizak pisze:
    2008-03-25 o godz. 22:18

    Cytat z postu Lizaka

    „Dlaczego naród wybrany nie stworzy własnej partii politycznej, która będzie bronić Żydów i ich interesów w Polskim Sejmie?
    Otóż powód jest jeden, bo wówczas w Polskim Sejmie nie znajdzie się ani jeden Żyd, z uwagi na brak elektoratu wyborczego.
    Dlatego efektywniej jest wdrażać politykę skutecznego milczenia i ukrywania się.
    Mówimy tutaj o zjawisku tzw.delikatnie rzecz biorąc nadreprezentacji.
    „Nie może być tak, że mniejszości narodowe będą próbowały narzucać Polakom styl i metody sprawowania władzy oraz oceniać nas”.”

    Moje pytania do Autora

    Treść postów Lizaka zamieszczanych na tym blogu, a szczególnie ostatniego listu zawierającego powyższy cytat, obliguje mnie do zadania następujących pytań:

    1) Jak duża zdaniem Autora jest dzisiaj nadreprezentacja przedstawicieli „narodu wybranego” we władzach państwa polskiego? Dla przykładu – w rządzie. Ile? Szacunkowo, wg ocen Autora, ile to jest? Proszę podać jakiś przedział wartości, jakąś wartość zgrubną, jakiś rząd wielkości – 10, 20 %? Autor parał się pracą naukową i zapewne ma świadomość, że postawienie poważnej tezy, a taką jest teza o nadreprezentacji, bez wykonania przedtem jakichś pomiarów, wyliczeń, oszacowań, a w ostateczności wiarygodnych założeń, jest niczym innym, jak czczą dyskusją. Jeśli Autor nie poda swoich szacunków, to proszę nie odpowiadać na pytanie drugie. Byłoby to prawdziwe gadanie po próżnicy.

    2) Co złego dla polskiej racji stanu przynosi fakt, ze we władzach polskich są Polacy pochodzenia żydowskiego?. Jakie ujemne konsekwencje, szkodliwe skutki tej nadreprezentacji odczuwa na dziś i może odczuć w przyszłości zwykły obywatel? Czy udział przedstawicieli „narodu wybranego” w jego władzach osłabia dzisiaj państwo polskie wewnętrznie oraz psuje jego pozycję na arenie międzynarodowej? Jakieś przykłady poproszę.

    Pzdr, TJ

  135. Drodzy blogowicze
    jeżeli ktoś tak jak Lizak ucieka się do retoryki:

    „Ja nie wstydzę się przyznać, że jestem Polakiem, ujmy nie przynosi mi ten fakt.
    Panu jak widać jego dwoista narodowość stanowi swoiste obciążenie.”

    to hańbą jest z tym osobnikiem jakakolwiek polemika!

  136. Puszknik!
    Hańbą jest być bezczelnym.
    Ja Panu nie wytykam,że mordował pan Polaków.

  137. Syjonistyczne prowokacje i gorzkie żale

    Ciągłe przywoływanie przez uciekinierów i wypędzonych bohaterów Marca 68 moich cytatów staje się mało barwne i nieatrakcyjne.Wydawało mi się, że stać tych nieszczęśników Holocaustu tak tłumnie zgromadzonych na naszej platformie, na wyjście poza prosty schematyzm.

    Niestety.
    Są oni malowniczymi postaciami jedynie w zakresie niemiłej uporczywości i dokuczliwego nękania.
    Nie stać ich na szersze horyzonty obiektywnej analizy historycznej i wizjonerskiego nakreślenia twórczej przyszłości.Są oni nasyceni zrozumiałym bólem i rozgoryczeniem.Poszukują moralnej rekompensaty w obciążaniu winą Polaków za własną przeszłość i jej tragiczne skutki.

    TJ jest tak typowym dla polskiej prawicy specjalistą od babrania się w ludzkich ekskrementach, próbując wciągnąć na tę tak śliską i bliską mu działkę także innych.Zawszeć w kolektywie iść na dno jest raźniej.
    To jest nie tylko niesmaczne, pozbawione logicznego uzasadnienia, to jest wprost szkodliwe, bowiem ciągnie nas w sferę konfliktów i destrukcji.
    Dlatego ja, mimo najszczerszych chęci, personalnie ręki nie podam temu Panu.
    Niech pozostanie on, tam gdzie jest, lub idzie tam gdzie sprawia mu to przyjemność, ale beze mnie.
    Każdy ma swój świat.
    Jego zakres postrzegania jest bardzo wąski, by nie rzec, nacjonalistyczny i antypolski.

    Natomiast mój świat jest tu i teraz, na określonym terytorium i w określonym czasie.
    Jestem z tym światem związany na dobre i złe.
    Uważam się za Polaka i patriotę , bez nacjonalizmów i podtekstów.
    Nic mnie nie łączy z syjonistycznym światem urazów i rozgoryczeń, ponieważ nie ja byłem ich przyczyną czy sprawcą.

    Zbawcy Izraela sami muszą we własnym sumieniu i sercu rozliczyć się ze swoim narodem oraz innymi narodami w duchu spokoju i pokojowej koegzystencji.
    Jeżeli zaś tego nie potrafią lub nie chcą, i domniemane winy próbują przerzucić na Polaków, źle to świadczy o nich i niedobrze rokuje to naszym narodom.

    My nie czujemy się moralnie winnymi wobec Narodu Wybranego i poszczególnych Braci Starej Wiary, nie znajdujemy też jakichkolwiek przesłanek dla próśb o wybaczenie.
    Wystarczy, że uczynił to w naszym imieniu pański ziomek a nasz Prezydent odziany w jarmułkę, w towarzystwie innych jarmułkowców stanowiących elitę polskich władz państwowych, co jak przypuszczam za antysemityzm poczytać nie można?
    Wystarczy, że w pańskim interesie wmanewrował on mój kraj w agresywną, głupią i uczciwym ludziom niepotrzebną wojnę,co w końcu przyznał jako oszukanie go i błąd.
    Wystarcza, że kolejni Prezydenci, Premierzy i Ministrowie Spraw Zagranicznych kontynuują tę awanturę nie mającą nic wspólnego z polską racją stanu.
    Polski i Polaków nikt nie zechciał zapytać o zdanie w tej mierze.
    A wręcz przeciwnie uczyniono to wbrew woli suwerena, krótko mówiąc złamano wolę narodu.

    Nie wyobrażam sobie jak Polak może działać wbrew interesowi Polaków, chociaż często takie zachowania notowano wśrod polskiej magnaterii, której racja stanu niejednokrotnie rozbiegała się z polskim interesem państwowym i narodowym.
    Jej wpływy i zachowania można zestawiać poprzez pewną analogię z wielkimi korporacjami aktualnie funkcjonującymi w kapitalistycznym życiu gospodarczym.

    Dlatego tak bardzo ważna jest polityka kadrowa i obsada kluczowych stanowisk.
    Bush także luzem nie puszcza kierowniczych stanowisk w Międzynarodowym Funduszu Walutowym i Banku Światowym.
    Wynika to z konieczności prowadzenia polityki kadrowe zgodniej z interesem danego podmiotu politycznego.

    I nie ma tak,np. w Niemczech, żeby Niemiec polskiej narodowości mógł zostać Prezydentem, Premierem lub Ministrem Spraw Zagranicznych, tam nawet nauczycielem czy bibliotekarzem Polak nie zostanie , ponieważ obowiązuje „Berufsverbot”.

    Natomiast w Polsce solidarnej jest dokładnie odwrotnie, wszystkie te stanowiska obsadzane były przez Polaków niepolskiej narodowości.
    I nieważne jest tutaj, że prezentują oni widzenie świata przez dziurkę w prześcieradle.
    Ważne , że są oni dyskredytowani domniemaniami, pomówieniami i wątpliwościami przez część Polaków, co niewątpliwie nazwać można antysemityzmem ale i także dbaniem o własny interes narodowy.

    Ci wybrańcy „demokratyczni”, muszą reprezentować interes większości Polaków,a nie ukryty i dyskusyjny interes szemranej mniejszości.
    Gdyby zabiegając o swoje stanowiska występowali z otwartą przyłbicą, nie byłoby najmniejszego problemu natury formalnej czy narodowościowej.

    Dla mnie nie jest istotnym, co kto ma w dokumentach i odnotowane uwagi odnośnie swojej narodowości, bowiem w istocie liczy się wyłącznie to co mu na sercu leży,w duszy gra i kim on się czuje.

    Jednak w wyścigu do kierowniczych stanowisk w państwie, w trosce o jego bezpieczeństwo i konieczność wyeliminowania jakichkolwiek wątpliwości należy dbać o jasność polityczną i transparentność władzy.

    W końcu w izraelskich władzach wyjątkowo przestrzega się politycznej czystości rasowej.

    Dlaczego zatem nie przenosimy do Polski doświadczeń wolnego świata?
    Ja nikomu pod kołdrę nie zamierzam zaglądać , by sprawdzić jego narodowość, ponieważ nie zidiociałem ze szczętem i do końca.
    Nie można jednak odmawiać prawa żadnemu narodowi do własnej suwerenności,szczególnie w wyborze najwyższych władz państwowych, tutaj po prostu żartów nie ma.

    Dlatego kwestia nadreprezentacji politycznej ma tak ogromne znaczenie, jako iż rządzenie przez jakąkolwiek mniejszość narodową nie ma nic wspólnego z fundamentalną formułą demokracji, a wręcz jest jej nacjonalistycznym wynaturzeniem.
    Wynaturzeniem często prowadzącym do burzliwych i krwawych konfliktów, co nakłada się z różnicami wyznaniowymi.

    Każdy człowiek ma prawo do życia, rozwoju i pokoju, szacunku, tolerancji i akceptacji, ale niekoniecznie musi mieć prawo zostania Prezydentem, Premierem czy Ministrem.
    Tego prawa nie zagwarantowano nawet Polakom.

    A miłośnicy Polaków bez takich zapisów doskonale sobie radzą.
    I nie po cechach narodowych ich rozpoznajemy.
    Lokalizujemy ich po owocach, a właściwie po cytrynach, które nam serwują.

    W rezultacie Polacy uciekają z własnego kraju, ponieważ zostali wywłaszczeni i praktycznie wynarodowieni, nawet kolędy każe im się śpiewać po angielsku.

    Ja nie mam antysemickich skłonności, mało tego nawet powiem, że bardzo kocham semickie kobiety, które są niezwykle piękne.
    Niemniej nie pozwolę sobie by ludzie pokroju Grossa i TJ, wykarmieni, wychowani i wykształceni przez Polskę pluli mi w twarz imputując bandytyzm i prymitywizm.

    Też mi znaleźli się przedstawiciele narodu wybranego,Panowie Świata,dyktujący moralne warunki i zasady, nie potrafiący krytycznie spojrzeć na własne zachowania i postawy.

    I Drogi Panie TJ zgodnie z pańskimi sugestiami, ja Żydów w Polsce nie będę liczył, by nie być poczytanym za antysemitę.
    Ich niegodziwości także specyfikował nie będę, z tych samych przyczyn ,które podałem powyżej.

    Pozwolę sobie jedynie przytoczyć cytat jednego z pańskich współbraci zamieszczony na naszym forum:
    „Wszak niezbywalnym obowiązkiem redaktorów Polityki jako najelitarniejszych przedstawicieli naszej żurnalistyki jest uświadamianie swych elitarnych czytelników o antysemickim zezwierzęceniu motłochu polskiego, nieprawdaż…?”.

    A Pan Prezydent Izraela Peres zrekapitulował to wszystko następująco:
    „Izraelska ekonomia jest w stanie rozkwitu. Izraelscy biznesmeni inwestują wszędzie na świecie. Izrael może poszczycić się niespotykanym sukcesem. Na dzień dzisiejszy, wygraliśmy ekonomiczną niezależność i wykupujemy Manhattan, Polskę i Węgry. […] Dla naszego małego kraju jak nasz, to jest naprawdę zadziwiające. Widzę, że wykupujemy Manhattan i wykupujemy Węgry i wykupujemy Rumunię i wykupujemy Polskę. To co widzę [pokazuje], że nie mamy z tym problemów. Dzięki naszemu talentowi, naszym kontaktom i naszemu dynamizmowi, [mamy] własności prawie wszędzie.”

  138. pusznik, tj i inni,

    nie podbijajcie pilki lizakowi, on jest psychicznym nazikatolikiem a z takimi sie nie dysktutuje. sa ciekawsze rzeczy do robienia niz przekonywanie polaczkow ze nie sa rasa na wymarciu.

    a swoja droga „polityka” byla kiedys wyspa racjonalizmu w tym polskim bigosie umyslowym. a teraz dzieki internetowi kazdy lizak moze tu wejsc nie placiwszy. gdzie te zyski z rozwoju technologii?

  139. Do postu Lizaka.

    Lizak pisze:
    2008-03-27 o godz. 12:30

    Szkoda, że nigdzie w tekście Lizaka nie można przeczytać odpowiedzi na moje pytanie nr 1 zadane kilka postów wyżej. Przypominam, ze indagowałem go o to, jak duża jest nadreprezentacja starszych braci w wierze we władzach Polski. Także prosiłem, jeśli nie dokona obrachunku w sprawie tej nadreprezentacji, to niech nie odpowiada na moje drugie pytanie tyczące szkodliwości takiej nadreprezentacji dla naszego państwa i jego obywateli.

    Niestety, odpowiedź na pierwsze pytanie nie została udzielona. Domyślam się, że dokonanie takich obliczeń (dopiero ich wyniki mogłyby być podstawą do stawiania jakichkolwiek tez), nawet przez wybitnego specjalistę od ideologii narodowych, jakim jest Autor, to sprawa niewykonalna. Autor o tym wie i to go bardzo frustruje. Do tego stopnia, ze ośmiela się komponować takie nieczyste aluzje, jak poniżej.

    Cytat z postu Lizaka.

    „TJ jest tak typowym dla polskiej prawicy specjalistą od babrania się w ludzkich ekskrementach, próbując wciągnąć na tę tak śliską i bliską mu działkę także innych.”

    Autorze, nie obrażam się, staram się zrozumieć, ale pozwolę sobie wyrazić współczucie i apeluję – weź się do pracy nad sobą. Na to jest zawsze pora.

    Pzdr, TJ

  140. TJ
    Jeżeli ktoś nie umie czytać to nigdy nie przeczyta.
    I jeśli ktoś nie chce z powodu lenistwa szukać w internecie to i nigdy nie znajdzie.
    Wypada się wziąć do roboty a nie opowiadać demagogiczne pyzdry.

  141. Kar/g/ul

    Proszę mnie i mojemu narodowi nie wybrzydzać od polaczków.
    Ja uważam się mimo wszystko za coś lepszego od Pana dlatego się panu pięknym za nadobne nie zrewanżuję.
    Zauważę jedynie, że syjonizm na tej platformie pulsuje nader intensywnie i nieładnie.
    Jak się okazuje, ktoś kto próbuje pisać po polsku, wcale nie musi być Polakiem.
    Szczególnie wtedy gdy bardziej jidisz w sercu mu gra.
    Mnie w końcu nie zależy by obłudnie okazywano mi uczucie miłości.
    W ten sposób drogi Karul wstyd przynosisz bardziej światłym rodakom,a syjonistów kompromitujesz.
    Proszę mi wybaczyć, że nie mogę pozwolić by jakiś niekulturalny bohater marcowy ubliżał moim rodakom.

css.php