Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

30.03.2008
niedziela

Prima Aprilis?

30 marca 2008, niedziela,

Czy to jawa czy sen? W kiosku z gazetami wywieszony tygodnik „Wprost”, na okładce wielki tytuł „Koniec Kaczyńskiego?”. – E, pomyślałem sobie – to chyba numer primaaprilisowy. Zmiana czasu, zmiana kalendarza, zmiana faworyta – wszystko jest możliwe. Kupiłem gazetę codzienną, a tam artykuł Jana Wróbla „Czas odwołać prezesa PiS. Kaczyński ciągnie partię w stronę kolejnej porażki”. Byłażby to „Trybuna”? Albo – nie daj Boże – „Wyborcza”? Własnym oczom nie wierzyłem, ale w ręku trzymałem „Dziennik”, o którym – kiedy powstał zaledwie niecałe dwa lata temu – mówiono, że to najlepszy podarunek koncernu Springera dla PiS. A dziś prezes PiS uważa, że „Dziennik” zapisał się do Platformy. Herr Springer i Herr Donald idą ramię w ramię – jak by powiedział nieoceniony poseł Karski, do niedawna wiceminister dyplomacji.

Co się w tej Polsce wyrabia? Media, które jeszcze rok – półtora roku temu płynęły na krążowniku „MS. Jarosław Kaczyński”, dziś biją na alarm, że krążownik idzie na dno. Co się takiego stało, że w ciągu zaledwie jednego roku zapatrzone w Kaczyńskich gazety (- Najlepszy prezydent i najlepszy premier – głosiły), dziś przejrzały na oczy? Jan Wróbel, jeden z bardziej oryginalnych publicystów „Dziennika”, apeluje do posłanek i posłów PiS:

Kiedy wreszcie pozbędziecie się Jarosława Kaczyńskiego? Macie ogromny potencjał, ale źle dobranego lidera.

Przecierałem oczy ze zdumienia. Czyżby to był Prima Aprilis?

Czytajmy dalej: Prezes chce zaciągnąć swoją partię „w stronę kolejnej porażki. Jesteście przystawką poświęconą dla dobra brata”. Atak prezesa Kaczyńskiego na traktat lizboński „dla wizerunku PiS to ruina”. Wojna o traktat „daje jednak prezydentowi okazję do mediacji między politykami PO i PiS, a zarazem przypomnienie swojego wizerunku twardego obrońcy interesu narodowego. Prezydentowi poprawią się notowania. „Waszym kosztem, drodzy parlamentarzyści i działacze partii, która zgubiła busolę. PiS nie jest już partią prawicy, lecz zapleczem Kaczyńskiego” – ostrzega Jan Wróbel.

PiS, jeszcze kilka lat temu – zdaniem red. Wróbla (bo nie moim) – otwarty na realia, „Dzisiaj fałszuje rzeczywistość”. JK i jego otoczenie „sięgnęli po najbardziej banalne chorągiewki łże-prawicy”: bicie na trwogę przed niemieckim imperializmem, nagonka na ludzi bogatych, regres prawicowej oferty, skupienie uwagi na małżeństwach homo zamiast na rozwodach hetero, obrażanie Władysława Bartoszewskiego, „strzelanie z polskiej armaty do ‘niemieckich mediów’ (przypomnijmy, kto jest wydawcą „Dziennika” – Pass.) i infiltrowanych przez agenturę dziennikarzy, dlaczego walczy z telewizją (polityk XXI wieku!)”. Reperowanie III RP „pozostało – według red. Wróbla – propagandowym mitem”. W konkluzji czytamy, że „Takie PiS, PiS Kaczyńskiego, nie służy Polsce, a prawicę wprost dławi”. Konserwatywna prawica w Polsce „tchórzy, nie podejmując próby wymiany” prezesa Kaczyńskiego.

Uff! Żakowski by tego lepiej nie napisał, Michnik by tego celniej nie ujął, Paradowska by tego bardziej precyzyjnie nie zanalizowała. Artykuł zilustrowany jest fotografią z podpisem: „Jarosław Kaczyński w Skrzydłowie po przejściu trąby powietrznej, 2007 r.” Wystarczy posłuchać organów IV RP, żeby usłyszeć, że trąba powietrzna przeszła również nad prezesem. Wczoraj – idol prawicy, dzisiaj – jej balast. Wczoraj – genialny strateg, dzisiaj – polityk krótkowzroczny. Wczoraj – idealista wierny swoim ideałom, dzisiaj – cynik, który poświęca własną partię dla reelekcji brata. Wczoraj – źródło prawdy, dzisiaj – fałszerz rzeczywistości. Wczoraj – konstruktor, dzisiaj – destruktor. I to wszystko zaledwie w ciągu kilkunastu miesięcy.

Artykuł Jana Wróbla dał mi dużo satysfakcji. Od początku nie miałem do J.K. przekonania i na tym blogu nie szczędziłem mu razów już prawie od dwóch lat. Okazuje się, że ci, którzy od początku nie wierzyli w geniusz JK, od początku przestrzegali przed oddaniem władzy jemu i jego partii, to nie były złogi PRL, układ, wychowankowie moskiewskich uczelni, spadkobiercy KPP, potomkowie Bermana i Bieruta, agenciaki, „pracownicy mediów” działający w interesie Rosji i Niemiec, wykształciuchy, milionerzy (chciałbym!) i łże-inteligenci, ale krew z krwi, kość z kości publicysta prawicy. Nie żaden Vogel, ale prawdziwy Wróbel.

Chyba że to jest jednak Prima Aprilis „Dziennika”. Jeśli tak, to – przyznaję – dałem się nabrać.

***

PS. Drodzy Blogowicze, przez kilka dni (tydzień?) nie będzie nowych wpisów, ale to nie z lenistwa. Raczej inwentaryzacja, albo „wyszłem” po towar.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 109

Dodaj komentarz »
  1. Lubię Pana teksty. Możemy wszyscy teraz powiedzieć – „a nie mówiliśmy!!!!!!!!!!!”
    No a już szczególną satysfakcję musi mieć Lechu Wałęsa…

  2. Torlinie drogi, usmiechnij sie ! Nasha publika do tovo nevospitannaya i prostodushna, shto ne ponimaet shutki, esli priamo pod nei ne nahodit ironii, pisal znany Ci Lermontov. A czy ja mam wybor ? Lubic nie lubic – to wzgledne. Sa ludzie, ktorych bardzo lubie, a sa tez ci na celowniku Pana Redaktora. I skad takie pytanie ? What grounds masz, zeby je zadac ?
    A gdyby Ciebie ktos zapytal, to co bys powiedzial ?

  3. Nie ma i nie było bardziej destrukcyjnej osobowości w całej nowożytnej historii Polski niż Jarosław Kaczyński ! Wielokrotnie, po chamsku obraził mnie, moją rodzinę, moich przyjaciół i moich rodaków. Część mojej rodziny opluł jako „zomówców”, innych, w tym mnie, jako „łże elity”, mojego syna, znakomitego informatyka robiącego międzynarodową karierę, określił jako żłopiącego piwo i ogladającego gołe d*** w Internecie pólgłówka. Jest to chory socjopata. On po prostu nienawidzi ludzi, poza mamuśką i bratem. Nawet bratanicę też nienawidzi ( nie był na jej ślubie !) . Od rana do wieczora sieje nienawiść w kraju, szczuje ludzi wzajemnie i wysyła policję na najbliższych współpracowników, każe zakładać im podsłuchy. Bohatersko walczy z empatią i tolerancją. Gdyby żył w Związku Radzieckim byłby znacznie gorszy i bardziej okrutny od Stalina i Berii. Przez dwa lata jego rządów udało mu się tylko jedno : zagłuszenie telefonów pielęgniarek. Człowiek który dożywotnio umieści go w psychiatryku powinien dostać pomnik na Placu Defilad !

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Obradujemy w gorącej atmosferze. Lewica poszukuje swojej tożsamości w nowych warunkach politycznych i geopolitycznych, musimy się z tym wyzwaniem zmierzyć”
    „Pod pozorem podniesionych przez Wojciecha Olejniczaka różnic programowych dostrzegamy narastający populizm oraz instrument walki o przywództwo w SLD” – mówiła z kolei wiceprzewodnicząca PD Brygida Kuźniak. „Zwycięża aparat partyjny i nostalgia za przeszłością” – oceniła.

    „Wojciecha Olejniczaka namówił do rozstania się z PD lewicowy publicysta Sławomir Sierakowski, a szczegóły ustalono w „Szparce” – jednej z warszawskich klubokawiarni.”
    itd.

    Panie Danielu skad ta troska i fascynacja Kczynskimi?
    Moze by sie tak zajac wlasnymi potworkami i wlasnym ideologicznym” podworkiem …
    No wie Pan tym w okolicach kawiarni szparka…

    Jak byc lewicowym z udzialami w banku sprywatyzowanym przy pomocy moskiewskich pieniedzy.
    Jak byc nadal lewicowym na swiatowym rynku idei nie popierajac Palestyny?
    Biedulki musicie sie zastanowic jak dalej miec przyjemnosc i zachowac cnote.
    Tylko czekam jak sladami amerykanskich trockistow cala wasza niby formacja idologiczna (z korzeniami w pragmatycznej kolaboracji z sowieckim zaborca) przobrazi sie w jakis nowy twor polskiej neokonserwy.
    Moze Pan zostanie polskim Leo Straussem?
    Zawsze byl Pan na wszelki wypadek prawicowym lewicowcem z populistycznym zapedem elitarnym.

  6. Zajrzałerm tu dziś (niedziela, godz.23:47) bez większej nadziei na nowa dostawę – a tu taka nmiła niespodzianka. Wielkie dzięki Panie Redaktorze, będziemy cierpliwie czekać na następną dostawę towaru, tym bardziej, że jest to towar pierwszej jakości.

  7. Od tak Panie Passencie by przypomniec jeszcze jednego kolege z Polityki…
    tez Wallenroda jak Pan i wielu podiobnych dzisiaj:

    „Jako autor Jerzy Robert Nowak dał się poznać dzięki „Polityce”, w której zadebiutował w 1963 r. O swojej niezłomnej postawie z tamtego okresu napisał książkę „Przeciw skorpionom”: „Ulubioną metodą mego » wallenrodycznego «pisarstwa było przemycanie jak największej ilości informacji faktograficznych, niewygodnych dla rzeczników twardej władzy w PRL” – pisał. Jedną z pierwszych jego wallenrodycznych publikacji był tekst: „Od Cheopsa do Planu 6-letniego”. Nowak we wspomnieniach pisze, że ostro skrytykował tam studia historyczne za nudę, sztampowość i brak kontrowersji w programie nauczania. Pomija jednak fakt, że zaproponował też ograniczenie liczby godzin nauczania historii Polski, szczególnie tej sprzed XVIII w. („nazwa Polska oznaczała raczej grupę feudałów i szlachty uciskające masy nieświadomego chłopstwa”) na rzecz historii ruchu rewolucyjnego: „Bardzo potrzebne jest dużo szersze zapoznanie studentów z dyskusjami we współczesnej historiografii radzieckiej.

    Nowak proponował też, by w końcu ujawnić całą prawdę i pokazać „problem oceny roli duchowieństwa katolickiego przyczyniającego się do ugruntowania zacofania społecznego i politycznego”.

    W książce „Przeciw skorpionom” dość szczegółowo opisał Nowak swoją walkę, którą prowadził z komunizmem na łamach „Polityki”, kierowanej przez Mieczysława Rakowskiego. Jakie fortele musiał stosować i jak główkować, by przechytrzyć cenzurę. Za to wielokrotnie był karany licznymi jej ingerencjami. Jednak w „Polityce” nie zapamiętano go jako wywrotowca. Starsi dziennikarze mówią, że był dość posłuszny, deklarował swoje lewicowe sympatie i raczej stronił od Kościoła. Pamiętają go przede wszystkim jako eksperta od Węgier, który lansował tamtejszy model „socjalizmu z ludzką twarzą”, stawiając za wzór Janosa Kadara, sekretarza partii”
    Lza sie w oku kreci…

  8. Ciekawi mnie jak czytelnicy „Dziennika” zniosą zmianę „linii” gazety, czy poczytność spadnie, czy może wzrośnie. Może „Dziennik” usiłuje nadążyć za rynkiem?

    Poza tym Prima Aprillis jest u nas wszechobecne, dla przykładu takie spostrzeżenie – http://www.polskajestkobieta.org/index.php/?p=438 .

  9. I jeszcze troche (nie moge sobie tego darowac – bo to chyba Pan go musial „weryfikowac”…):

    „Po wprowadzeniu stanu wojennego przeniósł się znów do „Polityki”, do „Radaru” i do lewicowego „Zdania”. Stał się specjalistą od porównywania Węgier 1956 r. z Polską 1982 r.: „Tam spisek imperialistyczny, tu spisek imperialistyczny, tam kontrrewolucja, tu kontrrewolucja” – pisał w „Polityce”.

    Nie wiadomo, po co Nowak robi z siebie bohatera, pisząc, że do 1989 r. nie występował w reżimowym radiu i telewizji, skoro już w marcu 1982 r. był prelegentem w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu i Leninizmu. Jego wykład „Co wziąć z węgierskiej lekcji” cieszył się dużym uznaniem.

    Przebudzenie

    Przebudzenie profesora Nowaka nastąpiło dopiero po całkowitym upadku PRL. W kwietniu 1989 r. został wybrany jednym z dwóch wiceprzewodniczących Centralnego Komitetu SD.

    Jednak, gdy powstał rząd Mazowieckiego, Nowak ponownie postawił sobie za cel objąć placówkę dyplomatyczną w Budapeszcie (widocznie do Ameryki Poludniowej bylo za daleko).”

    Co za zyciorys!…
    Jak widac moze stac sie modelem dla „idologicznej transformacji” panskiej „lewicowej” formacji „ideologicznej” (z te idologia to oczywiscie – rozumiemy sie pbez slow- to ja zartuje…) w jakakolwiek inna byle
    „przy korytowa”.

  10. Uff! … Passent by tego dosadniej nie wyśmiał.

    A już się wydawało, że mamy ptaszka w garści, i odpowie on nam na pilchowe pytanie, czy jesteśmy zadupiem Europy. A on się wykręcił … Wróblem. Ale nie wyrwie nam się tak łatwo: Od początku nie miałem do J.K. przekonania i na tym blogu nie szczędziłem mu razów już prawie od dwóch lat.

    “Nie mieć przekonania od początku” i “nie szczędzić razów J.K. od prawie dwóch lat”, czyli powiedzmy od maja 2006, czyli ponad pół roku po sławetnych, podwójnych wyborach we wrześniu i pażdzieniku 2005, czyli kiedy to J.K. najpierw zawarł umowę koalicyjną z Ojcem Dyrektorem, a potem wszedł w sojusz z Watażką Lepperem – to są dwie różne sprawy. Czyżby przez długie sześć miesięcy łudził się Redaktor Gospodarz, że będzie jednak koalicja dwóch prawicowych partii, obie one wkrótce w swej antykomunistycznej, antyeseldowskiej nagonce i lustracyjnej pasji zapętlą się, skompromitują, stracą poparcie – wszak PO to miał być PiS-light – i wszystko wróci do normy, wpasuje się w cztero-letni cykl prawica-lewica? I oto gdzieś za rok mielibyśmy rozpad rządu POPiS, już teraz szykowano by się do wyborów, w których triumfowaliby siłą żelaznych politycznych praw Olejniczak i Borowski, itd, itp. – tak sobie spekuluję. Nic takiego, jak wiemy dzisiaj, się nie stało. Założenia powyższe się nie spełniły, wydarzenia potoczyły się zupełnie inaczej. Chwała Gospodarzowi, że wyczuł to po około mniej więcej już sześciu miesiącach.

    Bo okazało się, że jest jeszcze Donek na scenie, Bezczelny Donek, oraz jego “strategia miłości”. Miałem, przyznaje się, poważne wątpliwości co do kwalifikacji politycznych Donka. Zeźliłem się na niego, gdy tak bezmyślnie przegrał do tego przygłupa J.K. I to dwukrotnie. Ale spoglądałem wtedy, pod wpływem tej tragicznej chwili, na zbyt krótki horyzont czasowy. Potem zniesmaczył mnie populizm Donka w obu debatach w 2007, bo ciężko znoszę takie publiczne naigrywanie się z reguł ekonomii. Natomiast ostatnio tylko ironizuję sobie na temat jego poczynań, ale po prawdzie naśmiewam się z polskiej specyfiki, która stawia każdego premiera rządu w co najmniej dwuznacznej sytuacji. Nawet wpiekliłem się na opowiastki Donka o zmianie Konstytucji, ale i w tym podejrzewałem jego grę. Grę w miłość, grę w berka, grę w traktat, grę w durnia. Ale poważnie i wprost rzecz ujmują – uważam, że Donek jest politykiem długofalowym, jak żaden inny polityk w kraju (kiedyś Kwaśniewski był na tej pozycji), jego cele i metody są praktyczne, owszem nieskuteczne, ale tylko w krótkim okresie, dostrzegam wiele na to dowodów, generalnie jest dobry dla Polski w tym kolejnym przejściowym okresie. Za 3-4 lata wrócimy do tego tematu.

  11. Dobrze jest ulzyc sobie porzadnie od czasu do czasu.

  12. Panie Danielu, ja nie jestem takim optymista jak pan.
    Jeszcze duzo wody w Wisle uplynie i duzo krwi zepsuja Kaczynscy z kundlami z PIS nim odejda w niebyt polityczny.

  13. Celne? Prezycyjne? Może, ale wcale mnie to nie cieszy. Raczej napawa obrzydzeniem. Jestem bowiem jakoś dziwinie przekonany, że gdyby następne wybory ponownie wygrało PiS pod wodzą JK, to Dziennik natychmiast znów zmieniłby front, a monsieur Wróbel ćwierkałby przymilnie i właził w d… bez wazeliny.

  14. Panie i Panowie!!!!!
    Przecież to czysty darwinizm.
    Jednostki słabo przystosowane i mało inteligentne, giną.
    C.B.D.O

  15. Pisałem kiedyś, że inteligencja to umiejętność dostosowania się do zmiany warunków, a powtarzanie zachowań które kiedyś przyniosły efekty a w innych sytuacjach przynoszą tylko straty, to fiksacja-jedna z reakcji na stress.

    Jak reakcje „wodzusiów” o nich świadczą?

    A.Kępiński pisał kiedyś , że najgorsza
    w chorobie psychicznej jest niemożność
    uświadomienia sobie swego stanu………

  16. Norma jest pojęciem względnym……
    Szczególnie w naszym kraju………

  17. Krążownik jako okręt musi mieć przed nazwą skrót ORP (Okręt Rzeczpospolitej Polskiej). Skrót MS (a tak naprawdę to m/s) stosuje się dla statków o napędzie motorowym.

  18. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Gospodarzu Synu Bozy! – niech Pan juz nic nie mowi, a przedewszystkim nie czyni. Puscil Pan z kalacha wsciekla serie w Zdrowa Tkanke spiewjaca Mazurka Dadrowskiego – porazilo w szeregach LiD. Szansa byl mur!…. Borowski trafiony, niezatopiony! Skoro – wyszlem po towar – przed inwentaryzacja to nie z lenistwa. Co za wiosna, co za Kwiecien….. Ciekawe z jakim „towarem” DP wroci?

    Post Christum: Synu!, nalezalo cale skrzydlo wziac w ogien krzyzowy, byloby dzisiaj S jak spokoj.

    F.S. von/od Volkswagen Deutsche

  19. Tak jak Jurgi bym się nie cieszył tym artykułem. Wątpię, by „Dziennik” i „Wprost” dużo zrozumiały — w obozie IV RP przywykło się zrzucać odpowiedzialność na prezesa Kaczyńskiego, mówiąc niejako, że program i wizja są dobre, tylko wykonawca zły. Dużo czasu upłynie zanim przyjdzie zrozumienie, że to program jest ślepą uliczką. Na razie mamy koniunkturalizm i próbę znalezienia kozła ofiarnego.

  20. Panie Redaktorze,
    Pełna zgoda..tylko jeden błąd rzeczowy; jeśli krążownik to nie MS ! A tylko i wyłącznie ORP ! ..i oby nigdy z imieniem Kaczyńskiego !!

  21. Jak to mówią – lepszy wróbel w garści… 🙂

  22. Prezes Jarek musi zostać ! Bez niego PiS nie osiągnie mojego wymarzonego 5% na zawsze !

  23. Bo widzisz Jurgi dzisiaj zostali jedynie ci co wchodza wladzy w d…
    Coraz mniej tych bezkompromisowych wojownikow z PRL-owskiej Polityki.
    Ci co zostali (jakze niewielu) jak od zawsze atakuja dzielnie wladze jaka by nie byla niezaleznie od ryzyka…

    PRL kuznia charakterow!
    To sa nasze auterytety moralne zbudowane na pieknych, bezkompromisowych zyciorysach.
    A wybory byly trudne:
    willa na Saskiej Kepie czy tylko na Rembertowie.
    Wyjazd do USA czy jedynie do Budapesztu.
    Talon na malego czy duzego fiata.
    Poprzec sytan wojenny bardzo czy tylko troche (niewiadomo jak sie moze ulozyc…) itd.
    Dalej pouczaja, medrkuja i wydaja moralne zaswiadczenia.

  24. Panie Danielu! Proponuję trochę ciszej, bo Najlepszy Premier IV RP poczuje się podpuszczony i zrobi na przekór Wróblowi, a wtedy referendum pewne. Czasem lepiej uderzyć po sprawie niż przed sejmową ratyfikacją. Bo można wywołać wilka, albo go złapać, co jest jeszcze dokuczliwsze. A Dziennik potwierdza znany aksjomat od tysiącleci: ojców sukcesu hordy, a matka klęski tylko jedna – zawsze namaszczona przez jej dworaków.

  25. Lepszy wróbel w garści niż sroka na dachu

    Dobrze jest dopaść prawicowego wróbelka i dołożyć mu setnie.Chociaż inteligencja cały czas głosiła,że wróbelka należy kochać bo taki malutki i sympatyczniutki.Widać,że w walce politycznej sentymentów nie ma.Wróbelek ma prawo mieć szare piórka a nie stricte czarne lub nie daj boże czerwone jak jakaś inna papuga.I pomyśleć, że nawet zrównoważony intelektualista Passent nie odmówi sobie przyjemności,żeby pognębić małą i szarą ptaszynę polskiej prawicy, co to na lewo od kaczorków próbuje umknąć.

    Tak to się porobiło ,po wykończeniu czerwonych,że teraz łupią się wszyscy z wszystkimi,każdy tylko czeka żeby bliźniemu dołożyć.Im bardziej prawicowy i im bardziej wierzący tym walka bardziej krwawa.Gdyby mogły te mściwe i zajadłe psiejuchy,to serca powyrywałyby sobie wzajemnie.

    Nie powstrzymują ich modły strzeliste,wykonywane uroczyście znaki pokoju,oddawanie się pod opiekę Matce Boskiej i Jezusowi Chrystusowi i uporczywe wygłaszanie zaklęć i tak nam dopomóż Bóg.

    Gdyby to chodziło o dobro i miłość bliźniego to sprawa byłaby zrozumiała,oczywista i
    bezdyskusyjna.Tutaj jednak idzie o to by pod baldachimem wzniosłych idei pozbawić człowieka jego dóbr materialnych i wyzuć z przysługujących mu praw osoby ludzkiej.Działanie w swej istocie niezwykle niskie wdrażane pod sztandarami dobroczynnej konkurencji,z jej krańcowymi formami,aż do pożarcia włącznie.

    Tak oto kosmopolityczni złodzieje ucierają się ze swymi nacjonalistycznymi szeryfami.Nie idzie im o dobro Polski i Polaków, lecz kto kogo wystawi do kapitalistycznego wiatru.Wzięły się balcerki za bary z kaczorkami aż pióra lecą.Naród ma z tego uciechy co niemiara.lecz pożytku żadnego.Drą pierze o sprawy oczywiste i z góry przesądzone.Nie zależy im na zabezpieczeniach traktatowych dla Polski,nie zależy im na Pakcie Praw Podstawowych dla Polaków.Kim ci ludzie są i czyj interes oni reprezentują?Mam bardzo poważne obawy i wątpliwości,co do szczerości ich intencji.Zresztą w polityce jest wyłącznie jedna szczera intencja,sprowadzająca się do wyprowadzenia w pole konkurenta.I naród Polski zdaje sie być w tej sytuacji bardziej konkurentem aniżeli suwerenem.

    Dlatego żryjcie się Drodzy Państwo do upadku,ponieważ jesteści wzajemnie godni siebie.Trudno współczuć zawodnikom walczącym li tylko o własny interes.Takie postawy i zachowania nazywamy egoistyczną prywatą.Jesteście twórcami tej bezwzględnej i destrukcyjnej walki o koryto i szmal.Tworzone w ten sposób stosunki społeczne oparte na wyzysku i upodleniu drugiej osoby jest godne najwyższego potępienia.Relacje te są rozwijane i umacniane militarno-wojennymi napaściami na inne suwerenne narody.Budowanie społecznych odniesień na gwałcie i przemocy nie wróży dobrze Imperium Dobra i jego satelitom.

    Program obu politycznych partii prawicowych jest taki sam, ich wdrażanie podobne.Polityka zagraniczna analogicznie umocowana,oparta na nienawiści wobec Wschodu i pałaniem gorącym afektem wobec Zachodu.Jest to swoista Wiara,Nadzieja i Miłość w chrześcijańskim wydaniu.Polityka oparta na emocjach a nie realiach grozi nam kompletną klęską,czego dowodzi dynamicznie postępujące horrendalnego zadłużenia Polski.Często chciałoby się powiedzieć,że rządzą nami ignoranci lub członkowie Mosadu,jakby w odwecie za Marzec 68 roku.

    Jedynym panaceum na taką sytuację stanowi prawicowe golenie lewicy.Sprowadza się ono,do pozbawiania świadczeń i opieki społecznej wobec chorych i najsłabszych.Ich kosztem napełniają swe pełne kabzy ci co to nie sieją i nie orzą.Jest dla mnie zupełnie bez znaczenia kto i w jaki sposób przykręca mi śrubę i czy czyni to w białych rękawiczkach i kajdankami lub na amerykańską modłę.Roztrząsanie tych pozornych problemów jest doprawdy śmiesznym.A w telewizji suto zaopatrzeni panowie dywagują dlaczego się naród nie cieszy?Bo naród nie jest głupcem,by wierzyć propagandowym abmanszczikam, jak mawiał nasz poprzedni sojusznik strategiczny.

    A oszustów mamy ci sporo.Na społecznych dołach rżną druty elektryczne,a u wierchuszki rżną całe fabryki.Tych z dołów ładują do pudła,a tych ze świecznika przytaczają jako przykład dynamizmu,kreatywności i wszelkiej błogosławionej aktywności.Na tym właśnie polega państwo sprawiedliwości,równości i prawa-jak na ironię.Tak to już u nas jest ,że charytatywną panią z dołów społecznych nazywa się prostytutką,a tę wśród elit damą.Systemy się zmieniają a nomenklatura pozostaje ta sama.Te powszechnie znane refleksje przedkładam w kontekście równie znanego święta Prima Aprilis.Nie wiem czy jest to oficjalne święto oszustów,kłamczuchów i innych wywrotowców?Czy może ta tradycja ma przeciwdziałać tym niecnym zamysłom.Nie wiem.Niezależnie od mojej smutnej niewiedzy,proponuję baty rózgą tym urwipołciom:”Za Boże rany,od dechy do ściany”.

    To,że Herr Spriger i Herr Donald idą, ramię w ramię, ku podstarzałym ale nie zaprzeczalnym wdziękom pięknej Eryki trudno się dziwić ,dała im się nawet uwieść święta i niemniej piękna Angela.Stąd staram się zrozumieć intencje blond włosych chłopców i ich fascynacje,bez podpierania się pomówieniami Kurskiego.W końcu kiedyś należy zmienić kierunek niemieckiego hasła:”Drang nach Osten” i nadać mu poprawny sens i znaczenie:”Drang nach Westen”.Rzecz tylko w tym ,że ta modyfikacja zamyka się w marzeniach rządzących.De facto Angela ponad naszymi głowami ciągle zmierza nach Osten.I musi być bardzo ostrożnym Herr Donald by nie dać się przerobić na Herr Hot Doga ku uciesze germańskiej gawiedzi i czerwonego pospólstwa.

    Oj wyrabia się w tej naszej Polsce,wyrabia.Numery takie odchodzą,że żaden wieszcz narodowy nie był ich w stanie przewidzieć.Zresztą po co?Wystarczy,że umieli je przewidzieć kolejni Prezydenci USA wietrząc w nich taki połeć słoniny jakiego nie zapewniłaby żadna III Wojna Światowa.Najciekawsze,że ten stan rzeczy solidarne wróble już dawno wyćwierkały i nikt przy zdrowych zmysłach temu nie zaprzeczy.Problem polega na tym,że dzisiaj usilnie ugania się za wróbelkami pozostawiając tłuste gawrony w zadziwiającym spokoju,pewnie wychodząc z równie proroczego porzekadła,że gawron gawronowi oka nie kole.

    Za koło sterownicze naszej łajby pociągają różne czumy,dżumy,wróble i inne ogórki twierdząc,iż są oni równi wojewodzie na swojej zagrodzie.W marcu 68 roku wszystkich wykształconych i sprawdzonych synów Dawida,za to tylko,że nie sprzeciwili się wojnie z Egiptem wywalili w diasporę,niewdzięczni antysemici.A gdzież solidarność i pozostałe wartości?Bardzo musimy uważać by nasza łupinka nie rozbiła się o strategiczny lotniskowiec.Gdyby jednak co,to i tak z fasonem pójdziemy na dno ze sztandarową pieśnią na ustach.I nie będzie wróg pluł nam w twarz…Nie pomoże najlepszy kapitan,kiedy „na oku” siedzi fajtłapa,tak dowodzi praktyka „Titanica”.A Antek Brzytwa oczy służbom powybijał,resztę nazwisk ogłosił w portalu „Nasza Klasa” i teraz jesteśmy jak te ociemniałe szczeniaki bez suki.Nawet dzika wilczyca miała wobec Romusa i Romulusa więcej ludzkich uczuć,aniżeli ten oberszpieg i policmajster,co to w kilka dni kształcił oficerów wywiadu.Tak to koło solidarne zatoczyło hasło:”Mierny ale wierny”.

    Z dwojga złego wolę ,że obie prawicowe, wielce ułożone strony, obnażają swoje własne paskudztwa, aniżeli miałyby one pozostać ukryte pod dywanem dyplomacji.Przynajmniej wiemy, co one stanowią sobą i na co je stać.Nadziei zbyt wielkich nie ma,ponieważ nie ma alternatyw.Żeby podział przebiegał po linii mądrzy-głupi,sprawa byłaby niezwykle prostą.Bowiem okazuje się,że wykształciuchy nie są tak do zupełnie mądrzy jak i populiści nie sa tak do końca głupi.Wszyscy oni mają swoje racje,tylko kompromisu nie potrafią znaleźć,czyli po prostu pospolite pieniactwo.Ja odważyłbym się powiedzieć,że te nowe „elyty”ciągle jeszcze nie dorosły do pełnienia ich zaszczytnych funkcji.Chcą duszyczki do raju ale im skrzydełek nie dają.

    Zamykanie się w wąskiej ofercie politycznej poprawności Żakowskiego,Paradowskiej,Michnika i Bartoszewskiego stanowi wykrzywienie politycznego obrazu Polski,nawet gdyby jeszcze dodać do tego szanownego gremium Kołakowskiego,Baumanna i Passenta.Uważam,że Polska i Polacy mają prawo do wyakcentowania swoich potrzeb i poglądów nawet gdyby były one niezgodne z założenia UE.Tylko autentyczny pluralizm może w elementarnych dziedzinach społecznych wytopić dla nas przynajmniej zarysy jedności moralność,że skorzystam z semantyki Gierka.

    Każda władza może rządzić wyłącznie na miarę istniejących ograniczeń.Nie ma władzy cudotwórczej.Nie można opowiadać cudownych baśni o kapitalistycznym śnie.Im szybciej wyleczy sie społeczeństwo z tak abstrakcyjnych rojeń tym lepiej dla niego.Wszakże pod jednym warunkiem ,że władza ta będzie służyć całemu narodowi a nie wąsko pojętym „elytom” w propagowanym przez publikatory wydaniu.
    _________________

  26. No cóż. szczury uciekają z tonącego okrętu. Niektóre jeczcze próbują ratować co się da. A tak a propos – „krążownik „MS. Jarosław Kaczyński”” to oksymoron bo jeśli krążownik, to ORP (Okręt Rzczeczypospolitej Polskiej). Skrót MS przysługuje jedynie statkom handlowym o napędzie silnikowym (Motor Ship).
    Pozdrawiam

  27. Lizak
    przestań pieprzyć.

  28. Witam, p.JK powinien zostać w pisie, bo nikt ich lepiej nie pogrąży niz on sam. Nie mogę się w tej partii doszukać myślących ludzi, raczej tłum dworaków, ale przy klęsce może się tam ujawnią normalni ludzie.
    Ta partia ma swoich adoratorów i zbierze głosy moherów /za przyzwoleniem/, zawiedzionych i tzw nową klasę jaką stworzyli JK i Ziobro. To są młodzi gniewni którzy chętnie wykopią profesorów bo już wiedzą lepiej i więcej w swoim mniemaniu. Tacy „doceńci marcowi”.
    A dziennikarze ? napiszą jak wiatr zawieje.

  29. Główne założenie tekstu Daniela Passenta jest żałośnie infantylne. Polega ono na tym, że jak się raz uwierzyło politykowi lub jeżeli się podzielało tegoż polityka diagnozy to niezależnie od późniejszej praktyki ma się obowiązek go popierać bez względu na rzeczywistość.

    Dla mnie krytyczna ocena wyników pracy kogoś komu się dało w przeszłości kredyt zaufania jest sprawą normalną. W wypadku dziennikarzy wręcz wskazaną.

  30. ciekawe kogo sobie media upatrzyły na nowego lidera ???????

  31. do Lizaka:
    stary, daj spokoj! wyluzuj troche!
    Pisz zwiezlej. Rozumiem, ze bezrobotni maja duzo czasu i sie nudza ale znajdz sobie jakies rozsadne zajecie zastepcze bo zwariujesz. A my z toba.

    do Falicza:
    na ciebie to szkoda slow…
    ale nie trac nadzieji. twoja choroba jest uleczalna

  32. Szczerze mówiąc zamknął się jakiś okres w moim życiu. Opadły emocje, a bieżące zdarzenia mają raczej charakter jednostkowy i nieangażujący w takim stopniu jak na początku budowania IV RP . Czuję się usatysfakcjonowana i rozlużniona.Wróciłam do normalnego życia i swoich zainteresowań. Skończył się permanentny magiel, dzisiaj tylko siłą przyzwyczajenia wpadam ,by poczytać doskonałe felietony Redaktora DP – nie czując potrzeby komentowania tak doskonałej literatury faktu.
    Dzień dzisiejszy to wewnętrzny chichot wywołany przez reżyserię prezydenckiego orędzia i jego skutki dla mniejszości seksualnych. Jako prezydent Warszawy sprzeciwiający się demonstracjom gejów, dzisiaj jako Prezydent Polski bezwiednie ruszył lawinę,przyczyniając się do narodowej dyskusji o której przedtem nie chciał słyszeć.
    I to mnie bawi.
    Pozdrawiam Halszka

  33. Zdawałoby się , że polemika „Dziennika” z faktami skończyła się porażką „Dziennika”. A tu proszę: red. Wróbel twierdzi, że to fakty się zmieniły, za nic sobie mając to, że Kaczyński nigdy nie był na żadnym szczycie, a zwyczajnie, od początku do końca, wlókł PiS po dnie.

  34. Panie Redaktorze!
    zaczne od Pana Post Scriptum – to raczej gotow przyjac jestem jako kawal primaaprilisowy.
    Co do semikontenerowca „MS Jaroslaw Kaczynski „, to chyba juz od ponad roku czasu siedzi na mieliznie, a teraz troche dno sie przerwalo i ciagnie gada w dol.Jedyne kolo ratunkowe w osobie najwstydliwiej nam panujacego Prezydenta Pozal sie Boze RP Lecha II Kaczynskiego, tez agonalnymi wzdrygnieciami coskolwiek probuje, lecz bez skutku, bowiem ma duzo wiecej do stracenia tj. wieksza glebine ma pod soba.Oboje Kaczynscy chyba nie zdaja sobie nadal sprawy z tego, ze tym razem zejscie kompromitujace ze sceny politycznej jest ich agonia na zaaaaawsze.
    Chcialoby sie tu powiedziec .”.. no i ku chwale ojczyzny”.
    Jakze ciekawie przy tym wszystkim wyglada koniec LiD-u? To tak jak na zamowienie najlepszego rezysera filmowego.
    Jestesmy swiadkami chyba najbardziej przelomowych wydarzen w Polsce po 1989 roku.Oto zaczyna sie przeobrazac cala scena polityczna, gdzie kurs ku pokrzepieniu przyjmuje ( mimo wielu niedoskonalosci ) Platforma Obywatelska.Rosnac w sile zacznie rowniez PSL, gdyz do jego ramion liberalno-demokratycznych dolacza Ci, ktorzy w ukladach Unii Wolnosci i innych pomniejszych struktur demokratycznych zdecydowali porzucic sojusz ze skostnialymi twardzielami z Lewicy.
    Co nam sie ksztaltuje, jaki wizerunek kolejnego Parlamentu?
    silna prawica skonsolidowana wokol Platformy, do ktorej dokooptuja pozostalosci intelektualne PiS-u, solidne centrum liberalno-demokratyczne z PSL, Unia Wolnosci i ewentualnie Samoobrona.
    Lewica bedzie, lecz bedzie to zupelnie marginalna lewica.Bedzie jednak to lewica nowa, odcinajaca sie od postkomunistycznych korzeni i zaszlosci a tym bardziej tradycji, w duzej mierze oczyszczona z twardoglowych, wewnetrznie absolutnie nie spojnych aparatczykow.Olejniczak juz chyba sie przekonal, ze jest on pustym miejscem, ze nie jest on typem lidera, ze musi sie z tym pogodzic.
    Konkludujac uwazam, ze zupelnie madrym posunieciem ze strony PO i PSL byloby doprowadzenie jesienia tego roku do sytuacji wymagajacej rozpisania przedterminowych wyborow do Sejmu i Senatu.Mialoby to sens tak taktyczny, jak i praktyczny, korzystny dla szeroko rozumianych interesow Polski.
    Poki co proponuje udawac, ze nie slyszymy sygnalow SOS z pkladu semikontenerowca „MS JAROSLAW KACZYNSKI”

  35. Papiez grafomanow, Lizak, niczym Bin Laden, oglosil swoja kolejna „Urbi et Orbi…objawow uwielbienia u ludu, jakos sie nie dostrzega…ciekawe, kogo on nudzil swoimi smetnymi bzdurami, przed Passentem?…rodzine?

  36. Dziwne. Właściciel sklepu wychodzi po towar, a towar, i to jaaaaki (rozpad LiDu), już od kilku dni na zapleczu. Czyżby choroba dyplomatyczna?

  37. Dziekuje Panie Danielu!
    Wspanialy tekst jak i inne na tym blogu.
    Jestem sobie takim wyksztalciuchem i z (do niedawna) z „nowobrytyjskich lze-mediow” (dlatego brak mi polskich znakow diakrytycznych) i z wielkim wstydem czytam sobie o Polsce. Nie ma jednak jak gleboka krytyka polityczna.
    Pan dostarcza mi od dawna przyjemnosci obcowania z gleboka mysla. Jakiej niewiele w polskiej prasie.
    Dlatego z upodobaniem czytam sobie Panskie wspaniale felietony zlopiac piwo przed monitorkiem.
    Zal mi Polski, bo wiem ze ciemnota panuje i smrod nietolerancji ogarnia znaczna czesc umyslow.
    Mam do siebie zal troche, bo ciesze sie z gory na kompromitacje Kaczynskich w starciu z dwoma gejami z uesa.
    Bo ich kompromitacja to kompromitacja calego kraju.
    BO przecie mozna kogos nie lubic ale naglasnianie wlasnej homofobii bedacego na urzedzie Wielkiego Brata pograza nas wszystkich.
    PS: W UK za praktykowanie homofobii nawet na ulicy grozi 9 lat w pace . A w Polsce ? Dzis rano widzialem pania katoliczke, ktora w TVN epatowala prywatnymi zdjeciami golego tylka adwersarza. A gdzie ta tolerancja polskich katolikow ? No gdzie ???……..
    Pozdrawiam pana bardzo serdecznie !
    Panskie felietony to plaster na serca normalnych ludzi.

  38. Zobaczyłem okładkę „Wprost” na dużym banerze reklamowym w centrum handlowym „Silesia” w Katowicach (Wprost nie czytam). Miałem podobne odczucia, ale i satysfakcję. Tak się zarzekali dziennikarze Wprost, jacy to Kaczyńscy genialni i w ogóle, a tu masz ci ! Pierwsi wieją z tonącego okrętu. Może to taki sposób na życie. Od razu mi się przypomina senator Borusiewicz, który z Partii Demokratycznej zwiał do PiS, a teraz do Platformy. Ma też taki sposób na życie.
    Jednak, co innego sposób na życie koncernu medialnego (żadne zaskoczenie), a co innego „wybitnego” polityka. Może redaktor Wróbel też chce być wybitnym politykiem.

  39. „Rzeczpospolita” też koryguje kurs. Janke prorokuje: „Kaczyński nie zbuduje polskiej CDU”. Czas na zwroty Semki, Lichockiej, Terleckiego, Lisickiego, Magierowskiego i reszty tej pisowskiej ferajny.

  40. Widzi Pan, Panie Redaktorze ?

    Pan tu o problemach umilowanego lidera ukochaniego ugrupowania niektorych blogowiczow, a ci niewdzieczni nie chca nic wiedziec o tych problemach i wolaja o relacje z igrzysk na lewicy. No i oczywscie przypomniec, ze Pan kiedys pisal w „tamtej” „Polityce” (tak, Falicz, pisal, ale co z tego ?)

    Panowie po-pisowi ! Wspomozcie lepiej Wrobla i Wroblopodonych, zamiast szukac tematow zastepczych ! Przeciez Wrobel pisze dla was, a nie dla nas, bo wiekszosc z czytajacych blog Passenta od ponad dwoch lat pisze krytycznie o Kaczynskich i kaczyzmie. Oszukujecie samych siebie, i to na blogu, gdzie wasze samooszukiwanie sie nikogo nie wzrusza, a co najwyzej rozczula.

    Przypominacie pretorianow Nerona albo Kaliguli, bo Kaczynski reprezentuje kaliber i poziom umyslowy tychze cesarzy (nie obrazajac antycznych zmarlych), ale Wasza postawa to Wasz wybor. Tylko uwazajcie, zeby politycznie nie skonczyc jak Neron czy Kaligula. Nie, nie mowie tutaj o mieczach pretorianskich, ale o bankructwie politycznym Waszego pasterza i jego trzody.

    Z drugiej strony moze to wlasnie Greg ma racje ? Jarek musi zostac, by zagwarantowac PiS-owi nalezne mu 5%, nie wiecej. A wiec wspomagajcie Jarka w tym dziele ! To Wasza racja bytu ! Nawet na tym blogu !

    Pozdrowienia.

    Liczymy na Was !

  41. jerzy
    Kredyt zaufania,dany Kaczyńskim to także poważny błąd zważywszy na analizę ich wcześniejszej działalności. Ludzie , charaktery i ich mentalność to raczej wartość stała. Nie rokowali dobrze przedtem, nie dziwię się, że nie wyszło im teraz.Niczego się nie nauczyli, zawiodła intuicja i wyobrażnia.
    Lewica szuka przynajmniej jakichś dróg wyjścia z niekorzystnej dla siebie sytuacji, Kaczyńscy okopują się na straconej pozycji „pozyskując” jedynie elektorat, który cieszy się z tego zbierając kolejne „gwożdzie do trumny”

  42. Tekst dedykowany Puszkinowi

    Zawstydzają mnie wpisy wielu marcowych bohaterów.
    Tryskają one emocjami mało eleganckimi.
    Dotyczy to zarówno Polski jak i Polaków.
    Jak można w ten sposób postępować.
    Rozumiem,że komuniści byli podli i źli.
    Teraz wybraliście Państwo swoich legendarnych opozycjonistów solidarnościowych.
    Oni też nie bardzo odpowiadają.
    Zamiast wylewać kubły pomyj na cudze głowy wypadałoby wylać kubeł zimnej wody na własne rozpalone głowy.
    Cały czas mocni w gębie,silni przy kielichu i gotowi do ucieczki za granicę.
    Źle życzący Polsce i Polakom.
    Z tak niskimi uczuciami spotykam się po raz pierwszy na tej platformie.Sądziłem ,że bywają tutaj ludzie o wysokiej kulturze osobistej i wiedzy kierunkowej.
    Myliłem się bardzo.
    Zamiast wolności, pluralizmu i demokracji natykam się tutaj na warcholstwo polityczne.
    Wiele Pań i Panów, mimo że funkcjonuje na Zachodzie wydatnie dowodzi, że nie dojrzało do korzystania z wartości, których mają pełne usta.
    Państwo jesteście egoistycznymi kosmopolitami, nie wiedzącymi co oznacza słowo Ojczyzna i Patriotyzm.
    Nurza się tutaj wszystko, we własnych bajorkach, łącznie z Chrystusem, co dokucza nawet mnie, niewierzącemu.
    Proszę państwa to jest stricte postawa destrukcji i degrengolady.
    Wystarcza już tego solidarnościowego bajzlu.
    Najwyraźniej czas budowania powinien już nastać.
    Zbudujcie nam kapitalistyczny raj jak obiecywaliście.
    Nie płaczcie w tej chwili jak smarkacze po kątach, że wam się nie powiodło.
    Ojczyzna to wielki, zbiorowy obowiązek, a nie dojna krowa dla złodziei i cwaniaków.

  43. Klucz zrozumienia KAPITULACJI Lecha Kaczynskiego i zgody PiS-u na ratyfikację Traktaktu odnajduję w Waszyngtonie .Za kilka godzin prezydent USA ląduje w Kijowie przed szczytem NATO w Bukareszcie . Tusk wygrał na Helu kartą NATO zgodę PiSowskiego Prezydenta pod rygorem pozostawienia Lecha na aucie euroatlantyckich sojuszy obejmujących gospodarczy i polityczny sojusz państw UNI . Tym samym Lech Kaczyński pozostanie w grze i dla tej sprawy Jarosław pomoże bratu jutro wSejmie RP.
    W Kijowie trwają demonstracje komunistów p-ko Buschowii NATO, ale bez udziału parti Janukowycza i Pomarańczowych . Ważne dni dla znaczenia naszego kraju i związków z Ukrainą jako przyjaznym sąsiadem .
    Busch i Amerykanie wymuszają na PiSie pośrednio akceptację Traktatu .Taki wniosek wyprowdzam z tej w sumie korzystnej sytuacji .
    Zobaczycie jak Pisowcy będą w mediach piali po Bukareszcie na temat swojego Prezydenta , kiedy Ukraina zostanie doproszona do NATO !
    Pytanie retoryczne ,tylko po co było to miesięczne widowisko ?

  44. ajw – 14;57 – A mnie Lizak nie nudzi! Ja go przewijam, przewijam, przewijam… nie czytając 😆

  45. Historia życia politycznego J.Kaczyńskiego dowodzi, że ten człowiek, co stworzył/współtworzył, to później pracowicie i systematycznie niszczył (prezydentura Wałęsy, rząd Olszewskiego, PC, ostatnio rząd PiS-Samoobrona-LPR, obecnie partia PiS). Zwieńczeniem jego działalności będzie doprowadzenie do impeachmentu własnego brata.

  46. Drogi Jerzy, można było Kaczyńskim uwierzyć, bo ich obietnice były piękne. Ale nic nie tłumaczy ślepoty. Niektórym łuski z oczu pospadały już po wpuszczeniu do rządu faszysty (widziały to dzieciaki) i kryminalisty. Reszta była oczywista dla każdego, kto miał trochę inteligencji i zmysłu obserwacji, a zakładam, że redaktorzy i dziennikarze trochę tej inteligencji mają. Dla uczciwego człowieka to, co wyprawiał Ziobro i inni, uczynienie wicepremierem hołysza, lustracja gnojąca ludzi itp. – nie ma co wymieniać, bo wylano juz morze atramentu w tej sprawie – powinno już dawno być sygnałem alarmowym. Ale pismaki otrzeźwiały dopiero po przegranej PiSu. I o to własnie chodzi.

  47. Teresko- p.Radziszewska jest,jak krolik wyciagniety z kapelusza!!!
    Szkoda tylko,ze jakos ni jak nam do smiechu 😮

  48. Przepraszam za odchylenie od tematu, choc tytul i Prima Aprilis daja do tego pretekst. Znowu czytamy o klopotach samolotow rzadowych. Nie wydaje sie, aby zakup dwoch Boeningow, lub innych, w miare niezawodnych, przekraczal mozliwosci budzetu. Rosjanie nie maja i w najblizszym czasie nie beda miec samolotow, obslugi i szkolenia wartego zaufania. Wystarczy spojrzec co sie dzieje z instalacja glupiego telefonu w polskim samolocie rzadowym. To jest zla tradycja w Rosji od lat. Te Tupolewy 154 tluka sie jak kurze jaja, glownie z winy pilotow. To znaczy, ze szkolenie i porzadek w awiacji jest do bani. A polscy piloci przechodza trening wlasnie u nich. Nalatalem sie przez Atlantyk i amerykanskimi, i rosyjskimi, na szczescie rosyjskimi niewiele. Tyle, zeby zaprzyjaznic sie z ich pilotami, posluchac o wypadkach i zwiac od nich czym predzej. Totalna ignorancja regulaminu lotu i instrukcji. Kiedy nigdzie juz nie wolno bylo palic u nich, za glupie $20, steward przynosil kubeczek z woda na popiol i niedopalki. Za podobna kwote podpowiadal, w ktorym lavratory nie ma smoke detector. Nawet ich Boeing, po dymie z silnika po starcie z Toronto, nie zawrocil a polecial dalej, do Moskwy. Stracil osiem lopatek turbiny, ale dalo sie leciec to lecieli. Rozwalili TU 154 pod Irkuckiem, bo zapomnieli, ze na czwartym skrecie przy podchodzeniu trzeba utrzymac szybkosc (podobnie chyba myslal polski pilot CASA 295). Dwa TU 154 spadly w korkociagu przy bocznym wietrze, kiedy zaloga postanowila oszczedzic na paliwie (premie) i wleciala, zamiast obejsc, we front burzowy. Kilka samolotow (w tym polskie) spadlo po pozarze silnikow, bo waly turbin byly wadliwie zamontowane, lub naprawiane „na oko” bez procedury obliczen i testow. Mieli zakaz lotow do Dubai, bo zwolnili przy podchodzeniu ponizej normy, a glosnik alarmujacy „podnies szybkosc” i „wypusc podwozie” odlaczyli juz dawno. Wylaczyli, bo „golos tetki iz dynamika mieszal”. Usiedli na brzuchu, potem chwalili sie blyskawiczna ewakuacja pasazerow. Kapitan 154 dal dla zabawy ster swojemu 11-letniemu synowi, a ten poslal ich wszystkich do grobu. Lista jest dluga i wszystko z osobistych zwierzen pilotow. Zarabiali okolo $30,000, kiedy Amerykanie dostawali 150,000 – 230,000. A na emeryturze czekalo ich okolo $1,000 miesiecznie i kazdy handlowal, zeby zalozyc firme i uciec „iz etevo bardaka”. Naprawde trudno jest zrozumiec, dlaczego Polska z uporem kontynuuje zakupy i obsluge w Rosji. Tusk popisuje sie „oszczednoscia”, a potem walesa sie miedzy N.Y. a Waszyngtonem, bo lecial rejsowym. Prasa az huczy o czarterowaniu „na wariata” samolotu dla Prezydenta, bo oba 154 sa w Moskwie, w remoncie. W budzecie rzekomo nie ma pieniedzy na nowe. Bzdura. Pisze to, bo nie zycze polskiemu Prezydentowi takiego tytulu w tekscie necro. A moze ktos mi wytlumaczy w czym rzecz ?

  49. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jolinek51 – 31.03., godz. 13:28

    Narazie przed „korytem” stawiany jest „Staly Ogien Zaporowy” ze wszystkich mozliwych „luf”, nawet tych wiekowych, zdobywcznych, dobrze juz rozkalibrowanych. Pod ogniem tych „Kozakow” ugiol sie juz niejeden „Bismarck”.

    http://www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead33&news_cat_id=933&news_id=249617&layout=18&forum_id=14399&fpage=Threads&page=text

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80280,5069125.html

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5025871.html

    http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5017765.html

    http://www.rp.pl/artykul/20,108562.html

    Post Christum.
    Wymiana ognia trwa.

    F.S. von/od Volkswagen Deutsche

  50. Anca: masz racje, najlepiej ignorowac nawiedzonego proroka Lizaka…moze sam odejdzie, czego wszystkim i sobie zycze.

  51. Balbina!
    Dzięki z Twój wpis – nic , tylko powielić i rozwiesić
    na mieście !

  52. A pani Paradowska nie przegapiła dostawy towaru z etykietką „rozpad LiDu”. Może dlatego, że nie jest byłą dyplomatką i potrafi wziąć niewygodny temat na klatę nie gorzej od Pilcha. Brawa dla pani Janiny, która ratuje honor lewicowego dziennikarstwa. Słowa uznania również dla redaktora Szostkiewicza, który widać nie chciał być gorszy i w sześć godzin później też coś skrobnął. Gospodarzowi natomiast pozostaje życzyć owocnej „inwentaryzacji”.

  53. „Ojczyzna to wielki, zbiorowy obowiązek…”, zas niektore wpisy to wielki (czytaj: dlugachny), zbiorowy slowotok, ktorego napisanie autor uwaza za swoj obowiazek wobec zbiorowosci.

    Pogratulowac fantazji 🙂

  54. Oj,oj…
    Przecież od Pana Daniela i innych blogowiczów Polityki możnaby wymagać myślenia innego od „wishfull thinking”, a tymczasem wszyscy w/w życzą Kaczyńskiemu tego co raczej jest nierealne. Kaczyński to nie jest Miller czy Oleksy. Polska polityka jest na niego skazana. Tak trudno to pojąć i nie robić dziecinady?

  55. ANCA

    A Panią nawet przewijać nie trzeba ,Pani się sama przewija.

    ajw

    Jeżeli ja odejdę,to kto będzie Panu przypominał,że jest on synem narodu wybranego?
    Ja jako prorok mam co nieco do powiedzenia,a Pan niestety nic,podobnie jak ANCA.

  56. Panie Redaktorze,

    Prima Aprilis , to jest dopiero po tym jak Pan doszukuje się trochę wyższego dziennikarstwa u „mistrza” Jana Wróbla, conajwyżej momentami sympatycznego towarzysko. Z szacunku do Pana , przyjmuję interpretację pierwszokwietniowej okazji do balowania. Udając doszukiwanie się żartu u pana Wróbla, sam Pan puszcza do nas „oko”.Na Pańskim blogu o prezesie Kaczyńskim od dwóch lat , NIC nowego powiedzieć się już nie da. Pan JK to postać skończona w rozwoju, rozdział wyeksploatowany.
    Pyta Pan : „Co się w tej Polsce wyrabia?” Gdyby Pan nie wiedział/mój żart aprilisowy/- to właśnie u nas toczy się ŻYCIE. Tak to wygląda. Jedni przychodzą ,drudzy odchodzą, jedni patrzą na sprawy trzeżwo, inni widzą to co trzeba.

    Pozdrawiam na poważnie, Eddie

  57. Państwo jesteście egoistycznymi kosmopolitami, nie wiedzącymi co oznacza słowo Ojczyzna i Patriotyzm – napisał Lizak. Ciekawy temat, bo co tak naprawdę oznacza Ojczyzna i patriotyzm? Przejdź się, Lizak, do pierwszego lepszego lasu, żeby zobaczyć ten sławny polski patriotyzm i to, jak Polacy cenią i kochaja swoją Ojczyznę. Rozejrzyj się dookoła i zobacz te sterty śmieci zalegające pseudotrawniki… To jest własnie przejaw polskiej miłości do ojczyzny i polskiej ziemi. Gęby pełne frazesów, a wszędzie brud, smród i ubóstwo… Ja się przyznaję do kosmopolityzmu, bo mnie ten rozmodlony brudny kraj brzydzi.

  58. Panie Redaktorze,
    mam nadzieję, że towar będzie świeży i doskonałej jakości.
    Tego Panu życzę dla dobra blogu.

  59. Moja jak i wielu innych „sympatia” do PiS-u bierze sie z autentycznej wrodzonej niecheci do „polskiej lewicy” i srodowisk okolo-„lewicowych”.
    Do nich nalezy publicysta Pan Passent.
    PiS jest na tyle dobry dla mnie na ile powoduje biegunke u Panow Passentow.
    Gdyz uwazam autentycznie, ze ich gietki oportunizm udowodniony calymi zyciorysami to najwieksza zaraza i kula u nogi polskiego spoleczenstwa w okresie odzyskiwania autentycznej wolnosci.
    Reprezentuja za powierzchowna zaslona lewicowosci (jedynie kawiarniana poza) egoizm, oportunizm i kabotynizm.
    Ich lewicowa misja od zawsze byla metoda odciecia sie od brudnych ciemnych mas.
    Czy jako czerwona arystokracja czy dzisiaj jako wodzireje wykszalciuchow.

    Szkodza lewicy i uniemozliwiaja powstanie autentycznej Lewicy (z duzej litery)szkodza Polsce (wedlug mnie) gdyz probuja zaklamac polska historie w trakcie wybielania wlasnych zyciorysow.

    Dlatego ta radosc z degregolady LiD-u gdy Pan Passent probuje udawac atakujac Kaczynskich (nudnie, monotonnie i bez polotu), ze od swojej formacji sie odcina gdyz jest PONAD polityka.
    To nie prawda, to kolejny falsz moze nawet nie uswiadamiany (trudno sie podniesc samemu za wlosy…)
    Radosc „lewicowego” publicysty ze zwyciestwa prawicowej partii z Hanka od Ducha Swietego nad PiS-em od Rydzyka jest radoscia przez lzy.
    Tarzam sie po dywanie z radosci gdy czytam te ataki na Kaczynskiego.
    To kolejny etap zaklamywania i zacierania sladow.
    Urban to prawdziwa krynica konsekwentnego choc kontrowrersyjnego i cynicznego stanowiska.
    Jest na swoj sposob rzetelny.
    Passent jest inteligentny ale na wskros falszywy – to cala symboliczna schizofreniczna formacja wiszaca Polsce kula u nogi.

  60. ” Gdyby wybory odbyły się w ostatnią niedzielę, Platforma Obywatelska mogłaby liczyć na 50 proc. głosów, zaś Prawo i Sprawiedliwość – na 25 proc. – wynika z opublikowanego w poniedziałek sondażu SMG/KRC dla programu „Forum” w TVP Info.

    W porównaniu z poprzednim badaniem tego samego ośrodka, w którym pytano respondentów, na kogo zagłosowaliby w razie wyborów parlamentarnych trzy tygodnie wcześniej, czyli 9 marca, PO straciło osiem proc., zaś PiS zyskał trzy proc.

    W najnowszym sondażu koalicja Lewicy i Demokratów osiągnęła wynik siedmiu proc.”

    To pewnie dla SLD (LID po rozpadzie)- partii Pana Passenta (prosze o tym nie zapominac!) prawdopodobnie ponizej progu 5%.

    A tu Pan Daniel zamiast posypywac glowe popiolem udaje, ze tak naprawde to bawi go jedynie kopanie Kaczynskiego…i ma szampanski humor bo slynny Wrobel zmienia zdanie…
    Nie ma obaw w PO i tak w to nie uwierza do wladzy rownie dalego jak za PiS-u…

    Numer typu „lapaj zlodzieja!” – troche cienkie jak na erudyte z 5-ma jezykami…
    No chyba, ze mrugniemy do siebie okiem, ze te 50 lat to bylo tylko tak na niby.
    Tak naprawde w marcu 1968 Pan Passent po powrocie z Leningradu zakladal KOR z Macierewiczem i rozrzucal ulotki z Borusewiczem (robil to przez sen, moze bardzo chcial to robic ale sie bal bo mial trudne dziecinstwo na kolanach wujka z KGB…).
    Ale tak naprawde na co dzien stal po stronie po ktorej, kryminalisci palowali studentki.
    Dzisiaj Pan Passent dopomina sie medalu dla Michnika!
    Czy jest cos w tym obrzydliwego czy tylko mnie sie tak wydaje…
    I tak z cala reszta Pana Passenta publicystyki – wzbudza dziwne odruchy jak przy piciu tranu.
    „Co za ochyda tak grzebac sie tak w przeszlosci!…” – nieprawdaz?

  61. Okon 19.21
    Boże moj Okon, czy byłeś trzeźwy kiedy pisałeś te samolotowe bzdury ?
    Nie odróżniasz IŁ 62 od TU 154 ??????. Żaden polski Tu 154 NIGDY się nie rozbił, a największe kłopoty były z JAK 40 !!!!!. Rosyjskie samoloty kupiliśmy za komuny i jeszcze sie nadają do latania, zwłaszcza Tutki, bo mają odpowiedni resurs i dobrych polskich, a nie rosyjskich pilotów.A jakie Boeingi proponujesz dla polskiego rządu ? Air Force One czyli 747 ??????????????. Boeingi wogóle nie wchodzą w grę, bo potrzebujemy niewielkich samolotów, np na 40 osób, ale z dużym zasiegiem . Jest kilka takich wyspecjalizowanych firm na świecie i był juz unieważniony zresztą przetarg, ale widac że nie masz o nich zielonego pojęcia. Dawno nie widziałem popisu takiej ignorancji.

  62. Lizaku, pisz krócej i zwiężlej. W Twoim, jakże długim poście, odnalazłem 2 myśli , które dedykuję uczestnikom forum: aby pole manewru nie istniało tylko w przestrzeni między Michnikiem a Żakowskim, oraz, że nie zawsze wykształciuchy mają rację a populiści nie. Jeśli forum jest poletkiem wzajemnej adoracji i zapewnień , że inni są ” be”, to chce mi się trochę rzygać.Nie wypraszajcie oponentów. Na szczęście w lukrze znalazłem minę. Gratulant z Londynu(Filips), nie zważając na problemy demograficzne GB i UE chce wsadzać na 9 lat , za krytykę pedałów!!! No i co , nawet tak krytykowany JK by tego nie wymyślił. Zaczynam się bać przymusowej , politycznie poprawnej ,penetracji mojego anusika. Mogę dostać ” dziewionę” i jeszcze być wykluczonym z jakiegoś forum.

  63. baca jeszcze: mam nadzieję , że niewątpliwie potrzebna lewica nie pójdzie (przynajmniej od zaraz , bo w jej TOTALNĄ odwagę nie wierzę ) drogą wsadzania na 9 lat za brak aprobaty gejostwa , adopcji dla homo i aborcji wręcz z dojazdem do domu.

  64. Wiadomosc z ostatniej chwilli oboje Kaczynscy poprosili o azyl polityczny w Tybecie.Zaproponowano im palac lodowy u podnoza Czomolungmy

  65. Co wyscie sie Panstwo uwzieli tak na blogera Lizaka?Jestesmy na forum,gdzie kazdy moze pisac,co mu sie podoba.Jest to jeden z aspektow,ktory swiadczy o jego atrakcyjnosci.Jesli cos sie nam nie podoba,nie musimy tego czytac albo czytamy,bo chcemy.
    Mozna wyrazac swoja opinie,ale nie mozna nikogo wyrzucac,bo ktos z nas moze byc rowniez potencjalnym wyrzuconym.A to nigdy nie jest dobre.
    Obejrzalem ostatni program Tomasza Lisa,ktory dotyczyl absurdalnego sporu wokol Traktatu Lizbonskiego i jego pochodnej,dotyczacej niby obawy polskiego spoleczenstwa wobec Niemcow i homoseksualistow.
    Niemcow sobie odpuszcze,bo jesli ktos dzisiaj zyje w epoce II Wojny Swiatowej,to chyle czolo i wyrazam traumatyczne ubolewanie.
    Gorzej,kiedy tworzy sie aure zagrozenia ze stony par homoseksualnych.
    Toz to wstyd dla narodu!Jak mozna obawiac sie gejow i lesbijek?!Skad tym ludziom przychodzi do glowy,ze osoby posiadajace inna orientacje seksualna sa jakimkolwiek zagrozeniem?Czy odpowiedz jest podszyta obawa,ze wiekszosc polskich obywateli to pedaly?Przeciez to jawna zniewaga!
    Inna rzecz:dlaczego kiedy mowa o homoseksualizmie,mowi sie tylko o meskich parach?Bo to przemawia obrzydliwiej do wyobrazni?Bo analne,ciotowate?
    Bzdura goni bzdure i wstyd,ze debata w Polsce w 2008 roku krazy dookola kwestii obrony nietolerancji ludzi,ktorzy chca jeno prawa do akceptacji ich szczecia.
    Jakim prawem panstwo ma zakazywac komus wyboru partnera w lozku albo w toalecie?
    Przeciez to intymna sprawa kazdego czlowieka,ktory nikogo nie zabija-wrecz przeciwnie-kocha,pozada,pragnie,chce,ma ochote.
    Panstwo nie moze ingerowac w te sfery,a jednak robi to w Polsce.
    Naprawde smieszna jest obawa,ze geje zdominuja zycie rodzinne,kiedy przyzna sie im prawo do legalizacji ich zwiazku.
    Nie jestem pedalem,nie podnieca mnie seksualnie zaden mezczyzna,ale rozumiem odczucia innych.I chcialbym,zeby ta sfera lezala w gestii poszczegolnych osob,a nie grona ludzi,ktorzy wiedza cos,czego zupelnie nie sa w stanie ogarnac,nie tyle wyobraznia,ile chlopskim rozumem.
    W zyciu najwazniejsza jest akceptacja odmiennosci,poniewaz za nia kryje sie agresja,pozbawiona argumentow.Nasza polska przywara,zobrazowana walka o miedze moja i twoja,stala sie dominanta naszej mentalnosci.
    A usiadzmy se rozkosznie i pogadajmy w koncu!
    Nie zagladajmy sobie do garnka zazdrosnie!
    Da sie?
    Moim zdaniem ciezko nam zaakceptowac cos,czego nie rozumiemy,a pozniej ostaje ino syf,ktorego zrodlo jest poza zasiegiem wszelkiej komunikacji,ktorej wyrazem jest tepota nadwislianskiej,meskiej twarzy zamazanej ustami pomalowanymi waskimi barwami pustoslownej deliberacji o dupie marynie-w skrocie mowiac.
    Chcialbym doczekac dnia,kiedy w mojej,co by nie mowic,Ojczyznie,nie bedzie nienawisci,bezsensu i durnoty.
    Chcialbym,zeby przede wszystkim dominowal szacunek tworzacy wspolnote ludzi,ktorzy nie maja zlych,ukrytych intencji,tylko respekt dla czasu rzadzacego sie nie pojetymi dla maluczkich prawami.
    Nie mozna zakazywac czegos,czego sie nie zna!
    Przeciez mozna pisac pieknie o milosci do kobiety,majac na mysli mezczyzne.
    Kto nie wierzy,niech sobie przypomni piekna historie z Poszukiwania straconego czasu.
    Kto jest madrzejszy:Marcel Proust czy Jacek Kurski?Pedal czy bultelier?Kobieta czy mezczyzna?Europa czy Polska?My czy wy?
    Pozdrawiam wszystkich lubiacych barszcz z uszkami.

  66. Marszałek B. Komorowski zwołując niespodziewanie nadzwyczajnie posiedzenie Sejmu w „prima aprilis” 2008 r. dokonał wyczynu godnego mistrza świata i Polska będzie dzisiaj na ustach całej Europy. Gdyby Sejm ratyfikował dzisiaj Traktat Lizboński, a prezes J. Kaczyński zostałby z garstką gwardii na czele z wielbicielem K. Putrą, to prima aprilis 2008 r. przechodzi do najważniejszych dat III RP bez potrzeby antydatowania. W przyszłości żarty lub psikusy (piskusy) primaaprilisowe odgrywane w kuluarach sejmu będą dotyczyć prezesa, który systematycznie lotem pikującym schodzi ze sceny politycznej……… .
    Publicysta dr J. Wróbel, ceniony dyrektor I Społecznego Liceum „Bednarska” pod naciskiem swoich uczniów „e-młodzi i niepokorni” ewoluuje i twierdzi, że PiS już bez J. Kaczyńskiego to największy prawicowy (polityczny) potencjał na polskiej scenie ?. Nauczyciel-publicysta może w miarę szybko weryfikować swoje opinie, ponieważ uczniowie mogą zgotować taką „zieloną noc”, że psor!!! długo będzie o niej pamiętał.
    Znajomy ornitolog-ekolog udowadniał, dlaczego wróbelki wyemigrowały z terenów wiejskich i polubiły miasta. Na wsiach nie ma już strzech (tam wiły sobie gniazdka), a kosy zamieniono na kombajny i nie też już snopków w stodołach, z których wróbelki w czasie długich zimowych wieczorów łuszczyły sobie ziarenka. Czy to jest „prima aprilis”, nie wiem. PS. Ewolucyjność i elastyczność ukierunkowane na „przyszłość” to ważne cechy polityków i chyba komplementarne od lewej do prawej.

  67. Panie Redaktorze,

    chcialabym się poskarżyć. Otóż wczoraj usilowalam wyslać komentarz i ta paskuda nie chciala mnie wpuścić na Pana blog. Chyba 10 razy wysylalam, i mimo że kod byl prawidlowy wracalo mnie z wiadomością: blędny kod. I chcialabym zaznaczyć, że to nie jest żart primaaprilisowy.

  68. Falicz 23.42
    Twoja cała obecnośc na tym blogu to jedynie opluwanie Gospodarza. Zachowujesz się jak typowy pieniacz i psychopata, bo normalny człowiek jak nie lubi gospodarza, to nie przychodzi do jego domu, ani nawet w pobliże. Natomiast ty nie tylko przychodzisz, ale w dodatku ciagle robisz kupę na wycieraczce, bo wydaje ci się że jest to niezwykle dowcipne zachowanie. Po przeczytaniu każdego twojego postu mam ochotę conajmniej dokładnie umyć ręce.
    Ale nie ma w tym nic dziwnego. Sadząc z twojego życiorysu, który wielokrotnie prezentowałeś, jestes sfrustrowanym nieudacznikiem, hochsztaplerem powołującym się na jakieś rzekome osiągnięcia naukowe i zawodowe, a jednocześnie chamstwo i ignorancja wyłazi z ciebie wszystkimi otworami. Podobnie jak Jarosław Kaczyński nienawidzisz ludzi, zazdrościsz im studiów w Leningradzie i wujka z KGB, bo twój wujek był prawdopodobnie takim samym lumpem intelektualnym jak ty.

  69. Pani i Panowie,
    wszystko pięknie, ale właściwie wjakiej sprawie zmieniłem zdanie? Byłem za programem IV RP i jestem (napisałem o tym w artykule). Jestem przekonany, że J. Kaczyński doskonale sprawił się tworząc PiS i prowadząc go dopodwójnego zwycięstwa (tez o tym napisałem). Natomiast będąc u władzy zminimalizował zakres pojęcia „IV RP” do incydentalnych pościgów za losowo wybranymi postaciami (pisałem o tym w zeszłym roku, też w „dzienniku’), teraz zaś przepycha PiS na pozycje partii prawie tak dobrej jak partia o. Rydzyka. Skoro zatem prezes kaczyński wykańcza PiS, to prezesa trzeba zmienić, tak aby IV RP zajaśniała jak najszybciej. Poglądów Michnika czy Żakowskiego jakos w tym rozumowaniu nie dostrzegam – toż oni są w opozycji do Kaczyńskiego, bo (m.in.) ich zdaniem jest niebezpiecznie skuteczny. A ja odwrotnie – przestał być skuteczny, musi odejść.
    Panie Danielu, pozdrawiam, ale chyba zbyt pochopnie wpisał mnie Pan na listę „nawrocónych”…

    PS. Pani (pan?) Jurgi: wazelniarstwo trzeba najpierw udowodnic, a potem zarzucać. Inaczej wychodzi brzydka, bo bezpodstawna, insynuacja.

  70. Drogi Lizaku. Toczysz beznajdziejną walkę z obecnymi na blogu brutalnymi tzw neolibarałami. Głównym jest jak domniemywam polak, amerykańskiego pochodzenia Telegraphic Observer. Chciałbym dostarczyć Ci miażdżacy argument świadczący i zbrodniczym pochodzeniu tejże demunującej teraz w świecie idei. Otóż w fundamentalnej pracy proroka neoliberalizamy F.A. Hayek’a „The Constitution of Liberty” znajduje sie taka oto sekwencja: „PRAWDOPODOBNYM LOSEM LUDZI STARYCH, NIEZDOLNYCH DO SAMODZIELNEGO UTRZYMANIA SIĘ I ZAWDZIĘCZJĄCYH SWE DOCHODY PRZYMUSOWI WYWIERANEMU NA MŁODYCH, SA OBOZY KONCENTRACYJNE” To brzmi coś jak prosto z Hitlera. Pozdrawiam.

  71. A ja troche z innej strony.
    Wczoraj u Lisa byl Kurski z tym swoim ironicznym glupawym usmieszkiem i twierdzil ze oredzie bylo dobre. Oczywiscie tlumaczenie sie ze Kaczor nie wiedzial jakie zdjecia i jaki podklad muzyczny poleci to bzdura. Tylko, ze Kurski nie wie, ze jak kiedys podpadnie Kaczorkowi i nie zrobi tego co ten chce to dostanie takiego kopa z tej krutkiej nozki, ze poleci z predkoscia swiatla.
    Wtedy mozna nawet jedna kulke zaoszczedzi.
    Pozdrawiam

  72. głosie ludu! 21;35 -Moje pełne zrozumienie i poparcie dla takiego myślenia o polskim patriotyzmie i miłości do ojczystej ziemi! W młodości bardzo dużo chodziłam po wszystkich polskich górach, byłam na wszystkich naszych wysokich szczytach tatrzańskich i przedeptałam Góry Świętokrzyskie, których z daleka nie widać. Brud na polskiej wsi i śmietniki w lasach są przerażające i takie też były. Przydałby się Sławoj Składkowski! Kiedy przyjechałam naq Dolny Śląsk widziałam zadbane wioski, ujęcia wody na małych strumykach, gdzie kręciły się ozdobne młynki przed domami, wąskie szyny, po których jeździły wagoniki z sianem od stodoły do obory i inne taki głupoty. To wszystko nasi osadnicy zadeptali i zapaskudzili w kilka lat. Do dziś wiele gospodarstw stoi nie remontowanych i zapadających się w ziemię. Owszem, wiele też odnowiono i posadzono kwiaty, ale śmiecie i odpadki wywozi się do lasu albo wrzuca do strumieni i rowów melioracyjnych. Ja się pytam kto jest za to odpowiedzialny, że gospodyni wychodzi na próg i chlusta pomyjami na podwórko? Jesteśmy narodem prymitywnym i brudnym, to widać na każdym kroku i nic tu nie zmienią pokazy pięknych ludowych obrzędów w strojach regionalnych. Obok katechetów powinny działać, jak w dawnej szkole higienistki i uczyć od podstaw tego, czego rodzice nauczyć nie potrafią, bo sami się nie uczyli.
    ;
    Lizakowi przypomnę starą prawdę, że nie ma proroków we własnym kraju. Drogi Lizaku, ja tu przychodzę dla rozrywki i przyjemności. Przyjemność zapewniają mi felietony red. DP, rozrywki i refleksji wpisy pod felietonami. Nie wszystkie mi się podobają, nie wszystkie czytam. Mam wolny wybór. Gdybyś pisał swoje złote przeboje na własnym blogu, to z pewnością bym tam nie zaglądała, po przeczytaniu kilku wpisów. Nie miej pretensji.
    Nie każdemu się musisz podobać. A ja twoje makarony przewijam i już.

  73. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    SLD – LiD / 2008 – godz: 11:55

    No to jest rzeczywiscie bardzo „smutne”. Problem w tym, ze tego nie da sie sprzedac nawet jako Witz. Pleite machen, das ist kein Unglück; Kinder; aber nicht verdienen, das ist bitter. Prosze o podwojna porcje swezo gaszonego wapna. Geld macht einen Herren aus dem Hans, und gibt der dummheit glanz.

    Post Christum.
    Podczas trwania inwentaryzacji dawane jest przez szparke od tylu!

    F.S. von/do Volkswagen Deutsche

  74. Ana, 2008-03-31 o godz. 19:05,

    to jeszcze coś, tym razem z „Przekroju” – http://www.polskajestkobieta.org/phpbb/viewtopic.php?t=3155 .

    Pozdrowienia

  75. Absolwencie (ciekawe czego? czy absolwent sie jakos nazywa?)
    Ja sie podpisuje pod tym co pisze.
    Pan Passent to puszcza.
    Ty jestes zlosliwy i chamski w stosunku do mnie zachowujac incognito.

    Jestes chamski wobec prezydenta Polski i ludzi, ktorzy mysla inaczej i chowasz sie za bombastycznym pseudonimem.
    Jak nie pisze tego na blogu Ziemkiewicza czy Michalkiewicza poniewaz takich jak ty tam nie ma a ja pisze o nich.
    To ty lubisz kiwac glowa i sie zgadzac bo to cie bawi.
    Czujesz sie dowartosciowany bo tego potrzebujesz.
    Bo myslisz albo udajesz , ze myslisz tak jak Pan Passent i paru innych to znaczy, ze jestes blizej wydumanego przez ciebie autorytetu.
    Ty nigdy nie miales niczego autetycznie do powiedzenia oprocz przytakiwania i potegowania jedynie tego przytakiwania swoim chamskim
    (bezkarnym) pohukiwaniem.

    Plucia na PiS, katolicka ciemnote itd jest tu o wiele wiecej niz w moich krytycznych wpisach o ludziach takich jak ty.
    Pan Passent moze jest bardzo dobrym publicysta i bardzo milym czlowiekiem.
    Ale jest osoba publiczna, ktora reprezentuje moralizatorski sposob pisania i bardzo monotonne walenie w beben.
    Odslania sie a ja go atakuje bo wydaje mi sie nieszczery.
    Bardzo sie ciesze, ze Polska nie dokonala tzw. „rozliczen” ale uwazam, ze pewni ludzie i to co soba reprezentuja zasluguje na najsurowsza wiwisekcje – sami sie oto prosza.

  76. Nie tak calkiem wolna, 01.04. g.09;19

    i oby się to stalo jak najprędzej. AMEN.

  77. Obejrzałam i posłuchałam wczorajszego programu T. Lisa. Właściwie niczego szczególnego nie dało się usłyszeć, bo każdy mówił to i tak, jak się można było spodziewać. Jak zawsze min. Olechowski robił wrażenie sposobem wyrażania się i tym, że potrafił argumentować krótko, celnie i treściwie. Ale moją uwagę zwróciła tym razem „mowa ciała”. Jak oni wyglądali ❗
    Olechowski, Celiński, Lis siedzieli swobodnie,z niewymuszoną elegancją. Nogi mieli tak ustawione, że ich sylwetki wyglądały estetycznie i bezpretensjonalnie w odróżnieniu od swoich wis a wis Kurskiego i Karskiego (o zgrozo byłego wiceministra SZ!). Obaj w szerokim rozkroku, pan były minister w pełnym rozkroku, na więcej fotel nie pozwolił. Sam obrazek wystarczył za komentarz.
    Czy osoby występujące publicznie nie powinny brać jakichś lekcji dobrych manier? Choćby „krótkiego kursu”. Po obejrzeniu tego materiału powinni wstydzić się pokazać na oczy swoim wyborcom! 😥

  78. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5075022.html

    Zwichrowana os „rydwanu”? – czy Prima Aprilis?

    Moze to teoretycznie nastapic li tylko w jednym przypadku. Jezeli tzw. „radarowa penetracja” nie bedzie obejmowala obszaru rosyjskiego, a wlasciwie WPN-CIS-GUS + sluzby rosyjskie beda mialy 24/godz. mozliwosc stalej 100% kontroli obiektow na terenie Czech & Polski.

    Post Christum.
    W tej sytuacji towar sprzedawany od tylu wymaga hasla i odzewu. Obsluga na gesiego http://cichodajka.pl/

    F.S. von/od Volkswagen Deutsche

  79. Falicz 10.47
    Twój kłopot polega na tym, że jako ćwierćinteligent nie masz uprawnień aby oceniać inteligentów, takich jak choćby Daniel Passent. A tego że jesteś ćwierć inteligentem dowodzi ponad wszelką watpliwość fakt, że używasz tzw. trudnych wyrazów np „bombastyczny”, nie znając ich znaczenia. Ale ja nie mam ochoty dyskutować z ćwierćinteligentami na temat Kaczyńskich i PIS, czy dwóch debili: Ziemkiewicza i Michalkiewicza, bo to strata czasu. A na marginesie stwierdzam że kilkunaście razy już wyjaśniłem że jestem absolwentem klasztoru Szaolin. I to wszystko.

  80. „Jest to chory socjopata. On po prostu nienawidzi ludzi, poza mamuśką i bratem. Nawet bratanicę też nienawidzi ( nie był na jej ślubie !) . Od rana do wieczora sieje nienawiść w kraju, szczuje ludzi wzajemnie i wysyła policję na najbliższych współpracowników, każe zakładać im podsłuchy. Bohatersko walczy z empatią i tolerancją. Gdyby żył w Związku Radzieckim byłby znacznie gorszy i bardziej okrutny od Stalina i Berii.”
    „absolwent”

    Panie Passencie to sa panskie dzieci…
    moze byc Pan dumny – strategia walenia w beben przynosi skromne ale zawsze rezultaty!
    Ma Pan wiernych i meznych zwolennikow.
    Moze by jakas partie z absolwentem.
    Program jest – nienawisc do Kaczora.
    Przynajmniej, co wyjatkowe, – szczery…

  81. ANCA, przejawy miłości do ziemi ojczystej, o których tak celnie pisał głos ludu, widzę codziennie na poboczach dróg. Każdy pacan z gębą pełną frazesów, powinien być zmuszany do czołobitnego pochylenia się nad tymi dowodami patriotyzmu.
    Panowie Kurski i Karski nie mogą zachowywać się inaczej niż K&K. Przyjżyj się jak siada pan z pałacu, jak powiewa rozpięta marynarka jego brata. Całemu temu towarzystwu poczucie wstydu jest obce.

    Pan Wróbel ceni J.K. za skuteczność. Różne rzeczy można robić skutecznie, ale nie skuteczność warunkuje podziw i szacunek. Skuteczny był Herostrates, a szkoda.

  82. Andrzeju Faliczu,

    tak na marginesie:

    fajnie byłoby, gdyby teraz zapanowała w Polsce monarchia i można by obserwować przemianę Pana Redaktora (z częścią sfory wiernych pinczerków) w MONARCHISTĘ, nieprawdaż…?

    Bo w to, że i wtedy, jak śpiewał Młynarski:

    „W pierwszym szeregu umiał(by) się zmieścić!”

    – chyba nie wątpimy…?

  83. Drodzy AntyNeoLiberałowie (z braku lepszych określeń)!
    Mea culpa, całą winę za tę “polemikę” biorę na siebie. Poniosło mnie. Ale skoro już wleźliśmy do tej rzeki, to musicie trzymać linię. Robicie mi złą opinię, gdy tak bezradnie łapiecie się za inwektywy i fantazje na osobiste tematy. A niektóre “argumenty” też nie są wysokich lotów, aż wstyd mi je wymieniać. Przyznaję, wiele jest rozkosznie zabawnych, jak ta fraza: I ten fronton Pan TO maluje zachęcającymi barwami pastelu, a pan Bobola stara się zajrzeć w to Imperium od strony podwórka.
    Obśmiałem się setnie. Niemniej trzeba zachować się godnie, moi drodzy. I wykazać się odrobiną inteligencji. Mniejsza o to, gdzie pan B. stara się zajrzeć, ale skoro najwyraźniej nie wabi was fronton, to zapewne macie ku temu uzasadnione powody. Jednak dajcie wejść innym, nie róbcie hapenningu na tej ulicy. I nie przynudzajcie przy tym.

    Jeśli chodzi o Le Monde diplomatique (wersja polska) to czytam do poduszki, z internetu. W krainę snu bodaj najłagodniej przeniósł mnie artykuł-wywiad o chaotycznym, burzliwym, niezrozumiałym, ale niewątpliwie końcu kapitalizmu, za 20, albo za 50 lat (paźdź. 2006). W marcu 2008 mamy Kowalika o nierównościach, ale nie w internecie. Mam prośbę. Gdyby wam się udało streścić główne tezy, podeprzeć tarfnymi cytatami, wypunktować argumenty – byłoby to wręcz nieocenione. Z góry dziękuję — T.O.

  84. Ubawiło mnie określenie „PiSozaury” pod tekstem dotyczącym
    „urbi et orbi” Macierewicza.
    Po sejmowym głosowaniu łatwo będzie policzyć tych, którzy przeżyli
    swoją epokę…….

    Czysty Darwinizm-niedostosowani-również politycy, giną w przepaściach
    historii.

    Zaczynam lepiej rozumieć problemy z wartościowaniem przez świadków historii czynów współczesnych im polityków-Targowica czy Konfederacja Barska?
    Zdrada czy ratunek Ojczyzny?
    Takie same emocje wzbudza traktat reformujący.
    Może zostawić jego ocenę historykom? [byle nie z IPN]
    A swoją drogą:
    żyjemy w ciekawych czasach………

  85. Po K.Kat.,Rydzyku,Kaczyńscy to główni destruktorzy polskiej polityki,a nawet są zagrożeniem dla Państwa Polskiego.Dołączam się do „absolwenta”, którego esencjonalny wpis uważam niejako za własny.

  86. Faliczu i inni

    to jest prawda że nienawidzimy Kaczorów, destrukcjyjne
    te jednostki kontynuują najgorsze tradycje polskiego
    warcholstwa, więc się nie czepiaj red. Passenta.
    Grzeczny on jest w swoich wypowiedziach nt K&K.
    Braciom należą się najgorsze inwektywy.

  87. Absolwent
    Dobrze, dobrze, rozbily sie IL62, a TU 154 „jeszcze”- jak piszesz- sie nie rozbily. Ale – czy to zmienia pytanie dlaczego Polska kontunuuje zakupy z Rosjii ? I – czy naprawde nie ma pieniedzy na niezawodny sprzet od innych dostawcow ? I oczywiscie nie musza byc Jumbo 747, ale mniejsze. I, czy to zmienia obraz balaganu i niskiej jakosci w rosyjskiej awiacji ? I, czy to przekresla ciagle perypetie z dostawa polskich czlonkow rzadu w okreslone miejsce i na okreslony czas ? Bardzo prosze, wybacz mi nietrzezwosc i ignorancje, i pomoz zrozumiec ten polsko-samolotowy impas. Pozdrowienia.

  88. uchachany – 14;18 – Racja. Wykształcony, kulturalny = dobrze wychowany, znający języki, potrafiący negocjować, komentować, wyciągać wnioski, dawać innym powody do zastanowienia i t.d. 🙂 Taki ktoś zawsze i w każdym ustroju będzie potrzebny. Bodajże Napoleon powiedział, że człowiek znający obcy język znaczy u niego tyle, co dwóch pospolitych dworaków, jeśli nie więcej.
    Nie wątpimy, że red. Passent do takich szczęśliwców należy; w czym niemała zasługa jego talentu wspartego pracowitością.
    Zamiast narzekać na los i wyzłośliwiać się na rozlicznych blogach – jeśli jeszcze nie jesteś starym piernikiem z jedną nogą na lepszym ze światów – usiądź na wszystkich czterech literach z podręcznikiem naucz się jakiegoś pożytecznego zawodu, jakiegoś języka… i też bądź KIMŚ!

  89. absolwent pisze :

    „Nie ma i nie było bardziej destrukcyjnej osobowości w całej nowożytnej historii Polski niż Jarosław Kaczyński !”

    Ale takie wyraziste osobowości przechodzą do historii 🙂

    A tak swoją drogą to dzisiaj głosował aż dwa razy za przyjęciem traktatu lizbońskiego. Pewnie ten drugi raz za posła Cymańskiego i Girzyńskiego 🙂

  90. Prawdziwe sensacje jak na nasz „rynek” – http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,5068869.html . I bardzo dobrze.

  91. PS. Lepiej późno niż wcale.

  92. Panie Redaktorze !

    Przypomniał mi się i wprawił w niesłychaną euforię nad „jakością” nie przemijajacą polskiego życia publicznego (w kontekście przypuszcalnego – kto powiedział już o ostatecznym rozłamie w LiD, ja tego NIE czytałem i nie słyszałem, na razie to tryb przypuszcajacy !) schlagwort załatwiający wyższośc PO nad PiS-em (i wiekszosc roznic merytorycznych, programowych, ideowych etc. sceny publicznej RP na 100 lat i jeszcze dluzej) ; „….bo Antek Mężydlo jest juz z nami”.
    To to objasnia wszystko. W tym passusie, w jego tresci, sa zawarte wszelakie intelektualne uzasadnienia przemian AD-post 89. Elit, niepodleglosciowo+solidarnosciowo+slusznych proweniencji (a postkomunistycznych tez, na ich upodobnienie ).
    Pozdro.
    WODNIK53

  93. aż tydzień bez wpisu ? no nie wiem czy wytrzymam
    Pozdrawiam i czekam

    Życzę duzo zdrówka

  94. Okon 15.56
    No i znowu się kompromitujesz. Od 1990 roku nie kupiliśmy od Rosjan nawet motolotni, natomiast robimy u nich remonty i przeglądy, bo tylko oni mają części zamienne do swoich samolotów i helikopterów i nie mamy innego wyjścia. ( no może także części mają Ukraińcy ? ). Ale dokładnie wiadomo co kupimy lub wylizingujemy dla rządu i za ile, tyle tylko że nie chce ci się przeczytać „Skrzydlatej Polski” lub „Raportu”.
    Pozdrowienia

    niewierzący 17.49
    Masz sto procent racji. Ja nawet wymieniłem takie dwie wyraziste osobowości które przeszły do historii – Stalina i Berię, ale lista jest znacznie dłuższa !

  95. Kabaret z tym PiSem.

  96. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Dr. A. Falicz.

    Panie Falicz, nich Pan przestanie juz eksperymentowac. Co Pan jeszcze chce wycisnac z „malpki”? To jest absolutnie niewazne co „malpka” mysli i pisze, siedzac na galezi, tylko czy reaguje. Wist – „Pan duzo wie, ale idzie w zlym kierunku” byl tego najlepszym dowodem.

  97. G.Okon godz.15,54
    Panie Okon Pan jednak nie czyta dokładnie komentarza ABSOLWENTA który wyrażnie pisze że, zakupy samolotów były realizowane „za komuny”. Skąd Pan wziął że nadal kupujemy samoloty w Rosji. Naprawy ze względów oczywistych zawsze bezpieczniej wykonywać u producenta ale to przecież nie jest zakup samolotu. Fe panie G.Okon.

  98. Absolwent
    No i wszystko sie wyjasnilo. Trzeba bylo raportu o zlym wyszkoleniu, zeby min.Klich ruszyl sie z wyjasnieniem nt zakupu dla rzadu. A wyszkolenie to nawyki i charakter tez. Musza dojrzec. A poki co lataj za czym chcesz, ale nie rosyjskim samolotem z polskim „kawalerzysta” za sterami. Pozdrawiam.

  99. „uchachany – 14;18 – Racja. Wykształcony, kulturalny = dobrze wychowany, znający języki, potrafiący negocjować, komentować, wyciągać wnioski, dawać innym powody do zastanowienia i t.d. 🙂 Taki ktoś zawsze i w każdym ustroju będzie potrzebny. Bodajże Napoleon powiedział, że człowiek znający obcy język znaczy u niego tyle, co dwóch pospolitych dworaków, jeśli nie więcej.
    Nie wątpimy, że red. Passent do takich szczęśliwców należy; w czym niemała zasługa jego talentu wspartego pracowitością.”

    Anca niestety to zamalo.
    Przypomina mi to pewna historie, ktora Ty jako wielbicielka okresu napoleonskiego powinnas znac – chodzilo tu co prawda o specjaliste od tortur…a autora ksiazki to az sie boje nazwac po imieniu na TYM blogu…
    No coz Pan Passent rzeczywiscie jak piszesz moze przypominac dworaka ale niestety dla niego juz bez dworu.
    Otoz gdyby Pan passent mial rzeczywiscie tyle klasy co Ty sugerujesz to dokonywalby nie tylko innych wyborow politycznych i zyciowych ale staralby sie byc bardziej obiektywny.
    Tymczasem nie jest.
    W oczywisty sposob stoi po stronie moralnie zbankrutowanej „lewicy”, ktorej zostalo jedynie haselko „precz z Kaczorem”.
    Ani laickosc ani solidarnosc spoleczna ani rozsadna rola panstwa.
    Jedynie hasla antyklerykalizmu, solidarnosc z pedalami i intrumentalna obrona Polski przed wszechobecnym demonem antysemityzmu.
    To zalosna kalka prawdziwej lewicy czy socjaldemokracji.
    To duchowe dzieci „lewicowej” inteligencji typu (przepraszam to nie osobiste to tylko taka typologia) Pana Passenta.
    Owszem schmoozuje i zna pare jezykow, jest kulturalny itd. ale jest pusty.
    Nie stac go na prawdziwa krytyke zalosnego bekarta polskiej „lewicy” wyzywajac sie dla odwrocenia uwagi na Kaczynskich.
    Wydaje sie w szampanskim humorze podspiewujac z Prima Aprilisowej radosci, ze Pan Wrobel atakuje Kaczynskiego gdy jego formacja z klubokawiarni Szparka wali sie i rozlatuje.
    Pan Passent to widzi ale wybiera Kaczynskiego.
    Malo tego broni praw Michnika do medali.
    To jego bohater Jaruzelski kazal polskim oficerom przebierac sie w cywilne ciuchy by palowac (jako gniewna „klasa robotnicza”) studentki by prowokowac studentow…
    To zalosne dla tak inteligentnego czlowieka i najlepszy dowod, ze za takich nie traktuje was swoich wielbicieli.
    Od sie zniza do waszego poziomu gdyz jak Absolwent oczekujecie latwej przesmiewajki – to taki populistyczne popluczyny ala poskomunistyczna arystokracja intelektualna.
    Co do jezykow przypomina mi to inna, moze nie tak swiatowo napoleonska jat Twoja.. historie
    Korybuta Wisniowieckiego , ktory byl jednym z najslabszych krolow w historii Polski, bez autorytetu, a krajem rzadzila sklocona magnateria. Krol, chociaz wladal chyba kilunastoma jezykami (!), w zadnym z nich nie potrafil powiedziec niczego madrego.
    Bynajmniej nie zarzucam tego Panu Passentowi gdyz uwazam, ze jest on zdolny by napisac wiele madrych rzeczy ale okazuje sie, ze inteligencja to za malo by byc wybitnym – nawet felietonista.

  100. Wczoraj byl Prima Aprillis a dzisiaj:
    „Prezydent był pytany, czy podczas sobotniego spotkania z szefem rządu, w trakcie którego doszło do kompromisu w sprawie ratyfikacji Traktatu z Lizbony, zawiązała się między nimi „nowa nić porozumienia”. „My się znamy bardzo wiele lat i były różne okresy w naszym życiu; bywały zgody, bywały spory i w tym sensie nic nowego się nie narodziło, bo powtarzam, jesteśmy ludźmi, którzy się nieźle znają, mniej więcej od ćwierć wieku” – odpowiedział prezydent.

    Jak jednak dodał, sądzi, „że jest lepiej, że dzisiejszy język wystąpienia, bardzo zresztą dobrego, pana premiera jest też odmienny”. „Chciałbym, aby to się utrzymało, niezależnie od tego, że jeżeli chodzi o wizje państwa w szczególności, to istotnie się różnimy, czego żeśmy w trakcie naszej bardzo przyjaznej rozmowy w Juracie nie ukrywali” – zaznaczył prezydent.”
    Inaczej mowiac:
    50% PO plus 25% PiS – czyli dwa odcienie prawicy zlaczonej zyciorysami i zasadniczym podejsciem do problemow RP.
    A na lzelewicy?:
    ” Wywodzący się z Partii Demokratycznej- demokraci.pl posłowie Bogdan Lis, Marian Filar i Jan Widacki zdecydowali we wtorek wieczorem o opuszczeniu klubu Lewicy i Demokratów. Lis zapowiada stworzenie nowego koła w Sejmie.” degregolady ciag dalszy.
    Nie dlugo cala „lewica” w Szparce i zostanie na otarcie lez czytanie Passentowych dowcipasow: „jaki glupi jest Kaczynski itp”

  101. Ojczyzna to wielki,zbiorowy obowiązek

    Marzec się kończy, więc można mieć nadzieję ,że nieustający kociokwik marcowej kociarni ustanie.Zapewne dlatego Pan Passent wział niespodziewanie wolne i umknął cichcem z własnej platformy by nie być świadkiem narastającego i nieokiełznanego marcowania się.

    Właściwie należy współczuć wszystkim wyrzutkom i uciekinierom ze Starego Kraju.Nie odpowiadała im Ojczyzna Socjalistyczna, to i sprawili sobie nową Ojczyznę Kapitalistyczną na miarę swoich snów i oczekiwań.Problem jednak polega na tym, że w Starej Ojczyźnie byli obywatelami pierwszej kategorii, byli namaszczeni nieuchronnością sprawowania czerwonej władzy.Teraz urwało się, tam gdzie obecnie przebywają stanowią drugą kategorię obywateli, swego rodzaju podludzi, z własnego wyboru.

    Ambicje ogromne i często nawet uzasadnione, ale brak możliwości ich realizacji, ponieważ w wolnym zachodnim świecie funkcjonują różnorakie zakazy sprawowania określonego zawodu przez mniejszości narodowe oraz wmontowane mechanizmy zapobiegające możliwości nadreperezentacji przez przedstawicieli narodu wybranego.Stąd ten nieustający jazgot, pokrzykiwania, pohukiwania,płacze i żale.

    Należy jednoznacznie powiedzieć, że wasz czas minął już bezpowrotnie.Możecie jeszcze raz spróbować wyszarpać Polsce pewną ilość śmierdzącego szmalu.I na tym rzecz skończy się, pozostaną spotęgowane urazy i niechęci, które stworzą nieprzekraczalną barierę koegzystencji.Przyznam,że nie wyobrażam sobie, któregokolwiek z neoliberalnych panów wiadomej proweniencji aby zechciał powrócić do Polski, ja także mam wątpliwości bym życzył sobie aby mógł on zostać moim sąsiadem.

    Problem nie polega na tym, że ja nie bardzo sobie życzyłbym takiego sąsiedztwa.Istota sprowadza się do tego,że nie wyobrażam sobie by po tak skoncentrowanym ataku na Polskę i polskość, owi malowani Polacy mieli moralną odwagę powrócić do Polski.Nie tutaj jest ich miejsce, ponieważ nie posiadają oni umocnionego poczucia więzi narodowej,a tożsamość narodowa lokuje ich gdzieindziej..Ze swej natury są egoistyczni,kosmopolityczni i oddani nieustającym wędrówkom po świecie, za co starają się obwiniać swoich życzliwych gospodarzy.

    Jest rzeczą niezwykle zaskakującą i zdumiewającą, że w ich zmasowanych atakach na nasz kraj nie ma słowa o krzywdzie wyrządzonej im przez hitleryzmem.O Fabrykach śmierci, w których przerabiano zwłoki ich sióstr i braci na mydło i inne produkty użyteczności codziennej.O wysiłkach polskiego podziemia, które wielokrotnie powiadamiało Zachód o tym co się działo z Żydami w obozach koncentracyjnych.Wszyscy wiedzą także o metodach zarabiania szwajcarskich Żydów na handlu z nazistami pozostałym majątkiem po ich zamordowanych braciach.Nawet niedawna obecność zszokowanego Prezydenta Busha w jednym z byłych obozów koncentracyjnych i podana przez niego wiadomość,że Amerykanie powinni byli zbombardować te obozy,nie wzbudziła żadnych emocji i reperkusji.Nie wspomina się również o współpracy amerykańskich koncernów w rozwijaniu współpracy z hitlerowskimi obozami koncentracyjnymi.Nad fundamentalnymi problemami nie ma dyskusji.Spuszczono na nie kurtynę milczenia.

    Natomiast podjęto politykę szczucia i pomówień wobec Polski będącej ofiarą drugiej wojny światowej, krajem znanym z tego, że poniósł porównywalnie jedne z najwyższych strat materialnych i ludzkich w tamtym okresie.W omawianym okresie Zachód nie udzielił Polsce żadnej pomocy w walce z nazizmem.Pozostawiono nas samych sobie z konnicą przeciw czołgom Hitlera.Polityczne umowy o pomocy złamano i zdradzono nas.Potem po zakończeniu wojny zdradzono nas po raz wtóry,zgodnie z obowiązującą nomenklaturą na prawicy,oddając Polskę w sferę wpływów ZSRR.Rosjanie zdradzili nas również obsadzając świadomie kluczowe stanowiska Polakami narodowości żydowskiej i rosyjskimi oficerami w Wojsku Polskim.I pewnie uzasadniali to zdradzieckimi ciągotami Polaków wobec Rosjan na rzecz Zachodu.

    W takiej to,zapętlonej, sytuacji znaleźli się polscy obywatele narodowości żydowskiej przywiezieni do Polski w szarych szynelach, na radzieckich czołgach.Im powierzono budowanie nowej władzy.Nie wiem czy chodziło im o władzę ludową w rozumieniu ogólnym,czy o personalną władzę dającą osobiste profity.A może było to swego rodzaju sprzężeniem zwrotnym.Nadreprezentacja ówczesnej władzy była jasna i oczywista.Do marca 1968 roku.Kiedy po agresji Izraela na Egipt polscy Żydzi poparli tę agresję występując przeciwko międzynarodowej polityce Polski,optującej za pokojem i pokojową koegzystencją.Była to awantura polityczna wywołana na rzecz wymuszenia innej polityki Polski popierającej Izrael w jego militarnych poczynaniach trwających zresztą w tej postaci po dzień dzisiejszy.Ta postawa podkreśliła dwoistość tej nacji,niedopuszczalną na pułapie sprawowania władzy.W tym momencie wyraźnie zaznaczył się żydowski syjonizm, który diaspora starała się amortyzować polskim antysemityzmem.To jednak nie Polacy zdradzili Żydów a dokładnie odwrotnie.NIe potrafili się oni utożsamić z Polską i postawili na odbudowę swojej biblijnej Ojczyzny.

    Z moralnego punktu widzenia do takiego zachowania mieli pelne prawo.Musieli się jednak liczyć z obowiązującym prawodawstwem,do utworzenia którego w znakomitej części sami się przyczynili.Jako element establishmentu nie mogą twierdzić, że nie wiedzieli jakie mogły ich spotkać konsekwencje ze strony Gomułki, mimo, że miał żonę Żydówkę.Za zdradę narody zwykle stosują bardzo wysoką karę.Tutaj zastosowano niezwykle łagodny wymiar kary,banicję.Rezultat tych zdarzeń był niezwykle niekorzystnym rozwiązaniem dla Polski, ponieważ liczbowo i jakościowo osłabiono aparat władzy państwa ,które na arenie międzynarodowej pomówione zostało o antysemityzm.W efekcie Polsce zepsuto reputację,osłabiono kadry,a Izrael zyskał wiele postaci ,które z czasem wypłynęły na pierwsze strony jego życia militarnego i politycznego.Oceniając z perspektywy czasu to zdarzenie wydaje się,że Gomułka nie miał innej alternatywy,Polska jednorodna etnicznie jest silniejszym krajem,pozbawionym tendencji odśrodkowych.

    Po tak szerokim wprowadzeniu można się bliżej zając antypolskimi ekscesami na naszym forum.Na wstępie wychodzę z założenia,że każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów w różnych aspektach życia społecznego,tak długo i w taki sposób dopóki służy to ich rozwijaniu.Jeżeli natomiast zawarte treści uderzają w podstawowy interes danego narodu sprawa zaczyna być dyskusyjną.Natomiast gdy te dyskusyjne treści opakowane są tarą z rynsztoka,wówczas,przynajmniej dla mnie sprawa jest oczywistą i jednoznaczną.

    Po ponownym rozważeniu sprawy zdecydowałem, że nie będę oddzielnie i personalnie polemizował z każdym delikwentem nie trzymającym norm przyzwoitości, ponieważ sprowadzało by to mnie do ich poziomu,a im dawałoby nieuzasadnioną satysfakcję.Dlatego to co wyżej napisałem zrekapituluję ogólniejszymi stwierdzeniami ,które po części zamieściłem w innym poście,a z uwagi na ich aktualność nie mogę sobie odmówić przyjemności ich ponownego przytoczenia.

    Zawstydzają mnie wpisy umieszczane na naszym forum przez bardzo wielu marcowych bohaterów.
    Mają one to do siebie, że tryskają bardzo mało eleganckimi emocjami.
    Te niegodne emocje kierowane są zazwyczaj w stronę Polski i Polaków.
    Zadziwia mnie, jak można postępować w tak nieprzyzwoity sposób.
    Rozumiem,że komuniści byli podli i źli,według prawicowej nomenklatury,ale teraz już ich przecież nie ma.
    Aktualnie wybraliście Państwo swoich legendarnych opozycjonistów solidarnościowych.
    Okazuje się mimo wszystko, że oni też nie bardzo odpowiadają diasporze.
    W tej sytuacji wydaje się, że zamiast wylewać kubły pomyj na cudze głowy wypadałoby wylać kubeł zimnej wody na własne rozpalone głowy.
    Cały czas kontynuujecie przedwojenna tradycję;” mocni w gębie,silni przy kielichu i gotowi do ucieczki za granicę”.A przecież jest to już zupełnie inna Polska,która daje wam szansę.
    Źle życzycie Polsce i Polakom pomawiając ich o podłe intencje,prymitywizm oraz brud,smród i ubóstwo.Nie potraficie zauważyć rewolucyjnego skoku cywilizacyjnego jaki Polsce dali socjaliście.Nowe teatry,wyższe uczelnie,muzea,fabryki,szpitale,które wy po przyjściu waszej niecnej władzy likwidujecie.Po prostu wstyd,którego animatorzy wyzysku nie posiadają.
    Z tak niskimi uczuciami spotykam się po raz pierwszy na tej platformie.Sądziłem ,że bywają tutaj ludzie o wysokiej kulturze osobistej i wiedzy ogólnej oraz specjalistycznej.
    Myliłem się bardzo.
    Zamiast wolności, pluralizmu i demokracji natykam się tutaj na warcholstwo polityczne.
    Wiele Pań i Panów, mimo że funkcjonuje na Zachodzie wydatnie dowodzi, że nie dojrzało do korzystania z wartości, których mają pełne usta.
    Państwo jesteście egoistycznymi kosmopolitami, nie wiedzącymi co oznacza słowo Ojczyzna i Patriotyzm.
    Nurza się tutaj wszystko, we własnych bajorkach złości i nienawiści, łącznie z Chrystusem, co dokucza nawet mnie, niewierzącemu.
    Proszę państwa to jest stricte postawa destrukcji i degrengolady.
    Wystarcza już tego solidarnościowego bajzlu.
    Najwyraźniej czas budowania powinien już nastać.
    Zbudujcie nam kapitalistyczny raj jak obiecywaliście.
    Nie płaczcie w tej chwili jak smarkacze po kątach, że wam się nie powiodło.
    Ojczyzna to wielki, zbiorowy obowiązek, a nie dojna krowa dla złodziei i cwaniaków.

  102. Uwielbiam lekkość pióra uchachanego, to połączenie dowcipu i ultności.
    Jednak cały kunszt słowa pisanego tego blogowicza można docenic dopiero na blogu Waldemara Kuczyńskiego.

  103. A. Falicz – 23;35 – przeczytałam twój wpis z narastającym zdziwieniem. Jeśli to prawda, co piszesz, a nie mam powodu wątpić w szczerość twej wypowiedzi, to ja zupełnie nie rozumiem, co tu jeszcze wciąż robisz? No bo jeżeli nie cenisz autora, masz marne wyobrażenie o jego wartości, jako człowieka, inteligenta, felietonisty, skoro odczuwasz lekceważenie do tych blogowiczów, którzy wstępują tu dla przyjemności, (nie przypuszczam, abyś darzył szczególną estymą tych, co wpadają gospodarzowi naurągać i podrażnić się z inaczej myślącymi ) no to CO TY TU ROBISZ? Nie rozumiem cię zupełnie. Ja nie zaglądam tam, gdzie się spodziewam przykrości.
    Porównując DP do znanego lingwisty Korybuta chyba przesadzasz. Mam wrażenie, że z tamtym byś nie porozmawiał, zaś z DP – gdyby się nadarzyła okazja – z satysfakcją na różne tematy. I nie sugeruję tu, że dałbyś się przekonać do czegokolwiek.
    Po prostu myślę, że tego czasu nie uznałbyś za stracony.
    A czy czas, poświęcony na blogowanie u kogoś, kogo nie szanujesz uważasz za dobrze wykorzystany?
    Tak tylko pytam…

  104. Do Lizaka:
    Czy wiesz kto to był Lakon?
    Wypowiedzi znów z sensem lecz przydługie.
    Czyżby wypadł Ci znowu dyżur?
    Zbawicieli świata było sporo w historii.
    Im większa postać , ego , zamiary, tym większe straty wśród ludności.
    Rekordzista idealistów to Pol Pot -40-50% populacji.
    Dane nie są zgodne……..

  105. Anca ja tu jestem ze wzgledu na Ciebie.
    I pare innych osob.
    Jestem na tym forum bo mnie Pan passent „denerwuje” swoimi felietonami a absolwent bawi.
    Ja moge znalezc tu kupe ludzi, ktorzy maja zupelnie odmienne zdanie niz ja i moge sie nadziwic jak niewatpliwie inteligentni ludzie moga miec problemy z obiektywizmem.
    Ja nie musze cenic albo nie autora gdyz nie jestem tu w przeciwienstwie do wiekszosci by sie „dowartosciowac” bo dla mnie felietonista jest tylko felietonista ale za to typowym dla pewnej grupy wyksztalciuchow (w prawidlowym tego znaczeniu).
    Kisielewski to byl Felietonista.
    Passent jest powierzchowny (jak wielu tutaj) nie daje zadnej poglebionej perspektywy, zadnych hipotez, kierunkow, oryginalnych diagnoz lub ciekawego oryginalnego spojrzenia, proby globalnej syntezy itd.
    Jest nadwornym felietonista Kaczynskich.
    Jest dla tu dla was osieroconej pseudointeligencji.
    I dlatego mnie bawi BYCIE TU.
    Bywam rowniez w wielu innych miejscach a w miedzyczasie projektuje.
    Pan Passent glownie pisze…dlaczego tak a nie inaczej – probuje rozgrysc i opisac.
    Faktycznie porownanie moje z krolem bylo nie trafne – wole Twoje z dworakiem…

  106. Andrzeju F. – Jestem zaskoczona i cieszę się! Niezbyt często się wypowiadam i nie są to wypowiedzi znaczące, bo ja tu wyłącznie dla przyjemności w wolnych chwilach, których mam niewiele. Jeśli nie uważasz, że dla ciebie blogowanie tu jest stratą czasu, to i ja tak przestanę uważać.

  107. (…)Okazuje się, że ci, którzy od początku nie wierzyli w geniusz JK, od początku przestrzegali przed oddaniem władzy jemu i jego partii, to nie były złogi PRL, układ, wychowankowie moskiewskich uczelni, spadkobiercy KPP, potomkowie Bermana i Bieruta, agenciaki, „pracownicy mediów” działający w interesie Rosji i Niemiec, wykształciuchy, milionerzy (chciałbym!) i łże-inteligenci, ale krew z krwi, kość z kości publicysta prawicy. Nie żaden Vogel, ale prawdziwy Wróbel.(…) – Wspanialy tekst, moje gratulacje!Moze pan Wróbel też to przeczyta,chciałbym zobaczyć jego minę!! Panie Danielu jestem stalym cztelnikiem Polityki od wielu lat i pana tekstów. Życzę dużo zdrowia i jeszcze wieeelu felietonów – niczym wino im starzse tym lepsze. Pozdrawiam

  108. Pingback: how to build strong abdominal muscles

  109. Pingback: how to get a big chest

  110. Niestety, przeinaczanie, moowntanie, reżyserowanie i sklejanie fragmentf3w mające budować odpowiednią atmosferę, a przede wszystkim ciekawość (reguła niedostępności) do sięgnięcia dalej to powszechny rodzaj manipulacji (oszustwa!), stosowany jak świat długi i szeroki. Od serwisf3w informacyjnych, po programy naukowe. Wszak ktoś mądry już wiele lat temu powiedział: media kłamią; nie odtwarzają rzeczywistości, tylko ją kreują; muszą tak czynić, bo inaczej stałyby się nieciekawe i nikt nie chciałby z nich korzystać. Czyli, innymi słowy mf3wiąc duża liczba odbiorcf3w to podstawa bytu dowolnego rodzaju medif3w. Nawet, jeśli widownię buduje się metodami nieetycznymi, będącymi de facto kłamstwem i oszustwem

css.php