Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

27.05.2008
wtorek

Panom już dziękuję

27 maja 2008, wtorek,

„Dziękuję”, a nie „dziękujemy”, bo nie lubię pisać w liczbie mnogiej. Chciałbym na razie podziękować kilku politykom, którym media poświęcają zbyt wiele uwagi, i powiedzieć: „Szanowni Panowie, ja mam dość waszych wystąpień i mam nadzieję, że dzisiaj piszę o Was po raz ostatni. Od dziś zamierzam Panów ignorować (chyba, że zrobicie lub powiecie coś mądrego, wtedy się wycofam).

Joachim Brudziński – czołowy brutal PiS. Fauluje w każdym zdaniu. W co drugim obraża swoich adwersarzy. Bez przerwy pobudzony. Chyba właśnie dlatego jest zapraszany do popularnych programów w mediach, które uwielbiają walkę kogutów i krew eterze. W porównaniu z nim, poseł Kurski wydaje się subtelny i ma przynajmniej wdzięk. Już wolę Tadeusza Cymańskiego – też powtarza wiernie za prezesem, ale przynajmniej nikogo nie obraża. Nie pamiętam, żeby Joachim Brudziński powiedział coś godnego uwagi, poza tym, że broni swojej partii jak lew (nie piszę jak „kundelek”, choć tak mówił prymas Glemp, oczywiście nie o Brudzińskim). Jego pełne pogardy wypowiedzi o Kazimierzu Marcinkiewiczu – w końcu byłym koledze partyjnym – są nie do przyjęcia. Kiedyś wydawało mi się, że zbyt daleko posuwa się Stefan Niesiołowski, ale – po pierwsze – od kiedy został marszałkiem znacznie złagodniał, a – po drugie – to jest ktoś, to człowiek o ogromnych zasługach, ja w niego nigdy kamieniem nie rzucę. Ale Brudziński? Kto to jest Brudziński? Ja mu już dziękuje.

Kazimierz Marcinkiewicz – pajacuje jak na mój gust za dużo, a mediom – w to im graj. Wypowiada się w sposób niepoważny, aż trudno zrozumieć, że genialny strateg Jarosław Kaczyński zrobił zeń premiera. Te niekończące się festiwale p. Marcinkiewicza w mediach, to poszukiwanie dla niego odpowiedniej pracy, przebieranie pomiędzy największymi bankami, PZPN i innymi posadami, jego sugestie, że prezydent – elekt Kaczyński zamówił zbieranie nań haków, w tym i podsłuchów, a następnie wycofywanie się rakiem z tej insynuacji / sugestii (niepotrzebne skreślić) wystawia mu kiepskie świadectwo. Nie jestem wielbicielem braci, ale z nimi też należy grać fair. Ulubieniec mediów, ale mój – nie. Ja już panu Marcinkiewiczowi dziękuję.

Janusz Palikot zanadto błaznuje. To enfant terrible Platformy, ale brak mu tej finezji, jaką miał Zygmunt Kałużyński. Palikot ma dziwną umiejętność – szkodzi słusznej sprawie, w której występuje. W sprawie publikowania raportów o stanie zdrowia prezydenta (a może i premiera), ma rację, naród ma prawo wiedzieć itd., choć człowiek chory też może pełnić ważny urząd. Zostawiłbym to lekarzom. Gdyby poseł Palikot wysunął taki postulat od następnych wyborów, niezależnie od tego, kto je wygra – byłbym go poparł. Ale J.P. uczynił z kwestii stanu zdrowia szpilę pod adresem obecnego prezydenta, a to już nie fair. Kiedy Lech Kaczyński kandydował, takiego wymogu nie było i zmiana reguł w czasie pełnienia kadencji to nie jest fair play. To tak, jak gdyby w trakcie kadencji Kwaśniewskiego wymagać, żeby prezydent codziennie dmuchał w balonik. Podobnie w sprawie Tadeusza Rydzyka. Merytorycznie Palikot ma rację – ojciec dyrektor powinien się rozliczyć z pieniędzy zbieranych na stocznię, przywożonych zza granicy etc. Ale mówienie o nim per „marny człowiek” jest dla mnie niedopuszczalne. I znów – wybaczyłbym Niesiołowskiemu, ale Palikotowi? Kto to jest Palikot?

Nikogo nie należy przekreślać raz na zawsze, ale wszystkim tym trzem panom na razie dziękuję. Chyba, że się poprawią.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 82

Dodaj komentarz »
  1. Moi Kandydaci to:
    1.Brudziński –zdecydowany lider w prymitywiźmie,agresji i chamstwie. Równocześnie ulubieniec np. TVN24 (zaiste przedziwne upodobanie !!)
    2. Kempa– zajadła papuga
    3.Karski i Kurski– z grupy tych na K.
    Pozdrawiam i dzięki za wrzucenie dobrego tematu.

  2. Kto to jest Brudziński? Jak poniżej:
    Prawe Jojo Kaczyńskich

    Sekretarz generalny PiS zamazuje grzechy młodości.

    Od objęcia premierostwa przez J. Kaczyńskiego Joachim Brudziński to sekretarz generalny i przewodniczący zarządu głównego PiS, a od jesieni ubiegłego roku prawa ręka Jarosława Kaczyńskiego. Teraz władza w PiS rozkłada się tak: Jarosław Kaczyński ma rząd, Kuchciński odpowiedzialny jest za klub parlamentarny, a Brudziński za partię. W kuluarach sejmowych szeptano, że Brudziński spodobał się prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu bardziej niż Marcinkiewicz, dlatego że nie ma parcia na medialny rozgłos. Być może wiemy, dlaczego nie chciał medialnego szumu wokół siebie. Prawdopodobnie bał się, że ktoś rozpozna w nim dawnego łobuza z Zespołu Szkół Rybołówstwa Morskiego w Świnoujściu. Brudzińskiego koledzy nazywali Jojo.

    – Jojo wyleciał ze szkoły za rozbój i kradzież, której dokonał na torach przed budynkiem szkoły – mówi w rozmowie z nami ówczesny wicedyrektor szkoły i przewodniczący szkolnego zespołu wychowawczego Czesław Hinc. – Matka poszkodowanego chłopca powiadomiła mnie, że Jojo okradł jej syna, który zamiast do internatu wrócił z płaczem do rodzinnego domu.

    W tym samym dniu Joachim przyznał się do winy i został skreślony z listy uczniów i wypisany z internatu. Hinc żałuje, że po roku dał Brudzińskiemu jeszcze raz szansę i przyjął go z powrotem. Mówi, że po tym, jak Brudziński wrócił do szkoły, wielu uczniów zgłaszało pretensje, że taki łobuz został zrehabilitowany przez dyrekcję. Twierdzili, że kradzież na torach to nie jedyne przestępstwo, jakiego dopuścił się Jojo. Niektórzy uczniowie donosili na przykład, że przed wpadką jeździł specjalnie kilkadziesiąt kilometrów pociągiem, aż do Wolina, aby na tej trasie okradać młodszych mieszkańców internatu. Wicedyrektor szkoły nie przeprowadził dochodzenia w tej sprawie, ponieważ Brudziński już raz poniósł karę.

    Cóż stare dzieje, młodzieńcze grzechy. Może byśmy w ogóle poniechali pisania o młodości jednego z wodzów rewolucji moralnej, gdyby nie to, co zdarzyło się po naszej wizycie w Świnoujściu. W niecałą godzinę po moim pobycie u pani dyrektor Marzeny Baranowskiej w Zespole Szkół Morskich w Świnoujściu (tak się teraz nazywa szkoła, w której uczył się Brudziński) Czesław Hinc odebrał telefon od samego posła Brudzińskiego. Brudziński po wstępnych grzecznościach powiedział rozmówcy, że wie o kontaktach z tygodnikiem „NIE”.

    Sekretarz generalny PiS telefonicznie powiedział: – Jeśli naprawdę interesuje pana dziennikarstwo, to ja mogę panu zaproponować współpracę z inną gazetą. Gdy rozmówca odmówił, Brudziński stwierdził: – Wobec mnie używa pan esbeckich metod.

    Tego samego dnia do żony Hinca zadzwoniła Alicja L., matka bliskiego przyjaciela Brudzińskiego Przemysława L. Kobiety znały się słabo, kiedyś były sąsiadkami. Alicja L. powiedziała, że jej syn Przemek (przyjaciel Brudzińskiego) znalazł dobrze płatną fuchę dla jej męża: wystrój drogiej restauracji w Szczecinie. Hinc jest teraz emerytem i dorabia przy pracach artystycznych – rzeźbi w metalu. Były wicedyrektor szkoły jest pewny, że ta propozycja miała mu zamknąć usta. Od czasu gdy zajęliśmy się sprawą, kilku świadków wycofało się. Na przykład ówczesny kierownik internatu do spraw wychowawczych nie pojawił się na umówionym spotkaniu i przestał odbierać telefony. Nie mamy dowodów, że ma to związek z dzisiejszymi zabiegami Joachima Brudzińskiego, mamy dowody natomiast, że wcześniej kierownik internatu potwierdził całą historię, a co więcej podpisał oświadczenie w tej sprawie.

    Prawo i Sprawiedliwość – partia, którą kieruje teraz Jojo – cały czas wyciąga jakieś szczegóły z odległej przeszłości kompromitujące jej przeciwników. Przy tym to, że w przeszłości Jojo kradł, to jedno, a to, że Joachim Brudziński teraz mówi nieprawdę, to drugie. Według Hinca Brudziński przeinaczał fakty na potrzeby artykułu, który ukazał się w „Polityce” nr 29/2006. W lipcowej publikacji napisane jest, że przygoda, która mogła zaważyć na całym jego życiu, wydarzyła się w szkole rybołówstwa morskiego, a dotyczyła współudziału w zdemolowaniu pociągu. W artykule słowa nie ma o kradzieży i rozboju. W „Polityce” możemy też przeczytać, że dyrektor szkoły podjął decyzję, że do czasu wyjaśnienia sprawy Brudziński może kontynuować naukę oraz że po jakimś czasie został uniewinniony. W rozmowie z „NIE” członkowie ówczesnego grona pedagogicznego mówią, że Jojo wyleciał tego samego dnia, którego dokonał rozboju, i nigdy nie został uniewinniony. Jeden z nich zbulwersowany kłamstwem Joja zdecydował się nawet poinformować o wszystkim szczecińską „Gazetę Wyborczą”. Ta wbrew temu, co politycy PiS mówią, że „Gazeta” wściekle ich atakuje, z niewiadomych powodów nie zajęła się tematem.

    Brudziński w rozmowie z „NIE” mówi, że wicedyrektor Hinc mści się na nim, bo on kiedyś krzyknął na niego „łysy”, a w sprawie chodziło o kradzież jakichś przedmiotów z pociągu. Gdy wyjaśniam, że nie tylko Hinc był w zespole wychowawczym, który podjął decyzję o skreśleniu go z listy uczniów, mówi: – Jestem zażenowany, że po tylu latach tkwi w tych ludziach politrucka szkoła. Nie wstydzę się żadnego dnia z mojego życia. Ta politrucka banda nie złamała mnie wtedy i nie złamie mnie dziś.

    Po tym, jak „Super Express” ujawnił, że poseł Jan Bestry z lojalnego wobec PiS Ruchu Ludowo-Narodowego przed 20 laty seksualnie molestował uczennice, Brudziński się oburzył.
    Nie wyobrażam sobie współpracy z kimś, na kim taki zarzut by ciążył – powiedział. Czyż więc nie przykro mu znosić w polityce samego siebie?
    Jakoś nie.

    Prawo i Sprawiedliwość jest partią, która swym przeciwnikom politycznym wywleka wszelkie plamy z przeszłości. Gdy jej sekretarzowi generalnemu czynimy to, co on innym, czuje się skrzywdzonym niewiniątkiem.
    Autor : Mateusz Kusiak<< http://www.nie.com.pl/art8197.htm

  3. A dlaczego wlasciwie wybaczylby pan Niesiolowskiemu? Tylko dlatego, ze Niesiolowski wszystkich juz przyzwyczail do swojego chamstwa? Niesiolowskiemu wszystko uchodzi na sucho. Pamietam jak bylam wstarzasniera, kiedy lata temu na lamach GW Niesiolowski odpowiadal mieszkajacemu w Polsce Chilijczykowi. Chilijczyk opowiadal przedtem jak byl torturowany za czasow Pinocheta i jak mu w czasie przesluchania sciskano jadra ceglami. Broniac rezimu dyktatora, Niesiolowski raczyl byl „zazartowac”, ze ow rzeczony Chilijczyk widac lubi takie pieszczoty erotyczne skoro o nich opowiada.
    I pies z kulawa noga nie powiedzial Niesiolowskiemu, ze jest chamem i bedzie sie smazyl w piekle za te slowa. Od tego czasu wyplul z siebie niejedno chamskie stwierdzenie.
    Ach, bo Niesiolowski jest po „naszej” strronie!
    Jesli chodzi o mnie, to znacznie bardziej po mojej stronie jest posel Palikot. Ale rozumiem, ze ekscentrykow w Polsce sie nie toleruje. Toleruje sie chama i jego dowcipy o „erotycznych pieszczotach” w chilijskim wiezieniu, jego obrzydliwe wypwiedzi na temat homoseksualistow, praw kobiet etc. Ktos mi moze wytlumaczyc dlaczego?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Gdyby Zygmunt Kałuzyński wstał z grobu i przeczytał pańskie dzisiejsze teksty, doznałby przykrego wrażenia. Różnica między nim a panem jest taka że on do końca pozostał sobą, a pan na starość się zmienia. Przykro na to patrzeć bo ceniłem pana jako wierny , długoletni czytelnik Polityki. Obecnie coraz bardziej pana nie poznaję. Widzę w pańskim zachowaniu coraz większy konformizm, a pańskie teksty – proszę wybaczyć – stają się coraz bardziej przewidywalne i przez to nudne. Do Zygmunta Kałużyńskiego bardzo panu daleko. Niestety.

  6. Do tego grona nalezy rowniez dolaczyc Jacka Kurskiego; tez fauluje i uzywa chwytow ponizej pasa (dziadek Tuska, wkladki filmowe do przemowieniea Prezydenta)

  7. Na pna Brudzińskiego szkoda słów po prostu brak kultury.

    Pan Marcinkiewicz cóż sympatyczny człowiek miał udawać że jest premierem i za bardzo wczuł się w rolę ,obecnie naprawdę szuka sobie miejsca ,trochę się pogubił.

    Pan Palikot wkłada palec między drzwi i to wcale nie w gabinecie z napisem ,,przyjazne państwo,,

  8. Uwielbiam Brudzińskiego ! Finezja jego dowcipów o Tusku mnie powala !
    Jest to cudowny mix kultury osobistej i inteligencji. Gdyby tylko nie zazdrościł Marcinkiewiczowi, że to jego, a nie Brudzińskiego zrobiono premierem ! Ale może jeszcze mu się uda ?

  9. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony dobrze by było mieć taką enklawę, gdzie nie polemizuje się z durniami i draniami. Z drugiej strony wyłączanie akurat tych osób wygląda na przypadkowy wybór. Pominięcie Jojo (dzięki Lehoo za tekst z NIE!), a zostawienie innych orłów z PiS (i nie tylko z PiS!) nie jest niczym uzasadnione. Liczyć na to że się poprawią? I co, zaczną używać noża i widelca, kiedy będą kroić przeciwników politycznych?
    Wśród dziennikarzy „Polityki” wyróżniłbym kilka postaw. Pierwszą reprezentuje red. Paradowska. Określiłbym tę postawę słowami towarzysza Stalina: „Niestety, budujemy socjalizm nie z takimi ludźmi, z jakimi byśmy chcieli, a z takimi, jacy są”. Pani Redaktor przyjmuje scenę i klasę polityczną w Polsce taką jaka jest i stara się wyłuskać sens w tym cyrku. Pamięta zapewne gorsze przypadki na tej scenie, więc o tych, które nas odrzucają, może powiedzieć (pardon): „Na bezpticzu i żopa saławiej”. Gdyby pani Paradowska wyłączyła tych, którzy są poniżej poziomu, to wkrótce nie miałaby o czym pisać, a my byśmy nie wiedzieli co się dzieje.
    Drugą postawę reprezentował redaktor Passent we wcieleniu Bywalca. Lekko, celnie, dowcipnie i często chwała Bogu nie o polityce. W sytuacji, kiedy nie można otworzyć kranu żeby nie lała się polityka, takie teksty przywracają chęć do życia.
    Trzecią postawę reprezentował nieoceniony Zygmunt Kałużyński. Brał się do ważnych tematów, a dzięki połączeniu wielkiego rozumu i odwagi poruszał samą istotę spraw (niestety, szanowna Redakcja nie zawsze zdobywała się na odwagę i publikowała Jego teksty).
    Czy da się połączyć te postawy? Trochę mniej o polityce, trochę weselej, i trochę więcej o sprawach naprawdę istotnych.

  10. Panie Redaktorze!!!!!!!!!
    Palikota mieszać do Brudzińskiego??????????????????????
    No nie wierzę po prostu.
    Gombrowicz się w grobie przewraca, a i Pani Agnieszka
    chyba się dziwi. Ten wariat tańczy – i to jak!

  11. Panie Redaktorze,
    Co zlego powiedzial posel Palikot? Spytal na blogu, czy Prezydent ma problemy z alkoholem? Przeciez to tyko pytanie bylo, i nie zadne stwierdznie faktu. A z tym stanem zdrowia Prezydenta, to nie wydaje sie Panu, ze byloby lepiej gdyby Kancelaria Prezydengta opublikowala raport o stanie zdrowia LK, i byloby po temacie? Poprzez opoznianie tego raportu kancelaria sama daje Palikotowi amunicje. A to, ze Rydzyk to zlodziej, to moze nie prawda? Przeciez pieniadze na stocznie zbieral, i sie z nich nie rozliczyl do dzisiaj. No wiec, co zlego zrobil ten Palikot?

  12. Heleno
    Na pejoratywne wypowiedzi na temat kobiet
    i homoseksualistów jest u nas olbrzymie przyzwolenie
    społeczne. Znasz sprawę prezydenta Olsztyna? Mimo
    opublikowanych zeznań kobiet oraz nagranych rozmów
    (w życiu nie słyszałam czegoś bardziej obleśnego) –
    większość miasta go popiera , w tym cała rodzina
    mojej szefowej.

  13. Coś Pan, Panie Redaktorze, wali kiksa za kiksem. Wsadzić Z. Kałużyńskiego do jednego worka z (p)osłem Pali-knotem…

    Nie ładnie tak postępować z nieżyjącymi kolegami redakcyjnymi…

    Pozdrawiam serdecznie,

    Jacobsky

  14. Panie Danielu,
    wspaniale, to moze byc nowy cykl dotyczacy niekceptowania ludzi podlych w polityce. Prosze nie przejmowac sie krytycznymi uwagami ale pociagnac temat, jest kilka osob, ktore potrzebuja kuksancow od autorytetow. Pan sie nadaje do takich recenzji.
    Pozdrowienia

  15. Osoby typu Brudziński to tchórze. Dokuczali młodszym i słabszym, silniejszych od siebie unikali. Pełno ich teraz w polityce, szczególnie dużo w PiS. Dziesięciu brutalnych tchórzy już coś jednak może. Są mistrzami intryg. Wspierają się w swoich podłych zachowaniach. Do tego są mściwi.
    Poprzez krzykliwość i hucpę oraz zdodadyzowane media – są znani.
    Ich czas powoli mija, bo są męczący dla otoczenia.
    Oni to czują, stąd narastająca z ich strony agresja.
    Powoli świat o nich zapomni, a ci co na nich głosowali, będą się tego wypierać. Do tego to są nieudaczniki bez poczucia humoru.
    Zaistnieli, bo czołowy upierdliwiec RP Jarosław K., stworzył dla nich partię PC a potem PiS, jako platformę do uprawiania niegodziwości.
    Mogli zaistnieć, bo całe OTOCZENIE im na to pozwoliło. Najbardziej pomogli im tacy osobnicy jak Jan Maria R. z Krakowa, który ideowo przetarł im szlak, do ich „odnowy moralnej” w stylu Ziobry.
    Sytuacja, gdy kilkaset tysięcy obywateli Państwa Polskiego miało oświadczać się lustracyjnie, jest niespotykana w cywilizowanym świecie, do którego ponoć wstąpiliśmy.
    Tego to nawet komuniści nie robili, zadowalając się masową frekwencją (przy dyskretnej pomocy kadrowych), na pochodach i czynach społecznych.
    Normalnie to jest wtedy, gdy organa Państwa stawiają obywatelowi zarzut, że źle się przed laty w PRL-u prowadził. Powinno to zostać oparte o ówczesne prawodawstwo. Wówczas jest normalny proces, z prawem do obrony. A u nas, w przypadku lustracji – zaczynamy od kuriozalnej OBRONY obywatela przed Państwem, które każe mu się tłumaczyć z ewentualnie popełnionych czynów!
    Czy nikt tego nie zauważył, że nawet dzikie hordy azjatyckie tak nie robiły, rżnęły po prostu równo, nie każąc się przedtem samooskarżać!
    Drugim takim gniotem prawnym jest założenie w ustawie o likwidacji WSI.
    Na weryfikację miał szansę tylko ten oficer WSI, który się samooskarżył oraz doniósł o naruszeniach prawa u kolegów!
    Gdzie elementarne zasady prawne?
    Czy to jest Państwo prawa!
    Tak, to jest Państwo Prawa i Sprawiedliwości, Państwo tchórzliwych upierdliwców, którzy potrafili nam wszystkim narzucić takie rozumienie PRAWA!
    Nie dziwmy się, że w takim otoczeniu, żule tacy jak Brudziński mogą istnieć i rozkwitać.
    Panie Redaktorze Passent, proszę się zastanowić co do Niesiołowskiego.
    On też powinien być na Pańskiej liście.
    Pozdrowienia – spokojny.

  16. Na miejscu Gospodarza skreśliłbym z listy posła Palikota. Wprawdzie miał on kilka głośnych wpadek ale we wszystkich przypadkach walczył o słuszną sprawę. Nawet wtedy, gdy użył rekwizytów wywołujacych zgorszenie starych repów dziennikarstwa i polityki chodziło o krzywdę kobiet, co usprawiedliwiłoby użycie nawet naturalnych narzędzi.
    Zdrowie Pana Prezydenta interesuje elektorat, jednak pan poseł nieco przesadził pytajac o problemy alkoholowe. Jednak nikt nie miał za złe wolnej prasie sążnistych artykułów o pijaństwie b. prezydenta na cmentarzu, nie mówiąc o Kijowie i Szczecinie. Wprawdzie Aleksandra złapano na gorącym uczynku, możnz jednak było w pierwszym przypadku przemilczeć sprawę.
    Wreszcie ostatnia przewina – pan poseł obraził świętość narodową, Ojca Dyrektora. Ojciec bezkarnie obraził Prezydenta i Pierwszą Damę, sprawa Stoczni to normalny kryminał, złodziej nawet gdy go okradną pozostaje złodziejem. Jakoś przez tyle lat Ojcu włosek z głowy nie spadł. Palikot wytknął to po chamsku ale miał rację.
    Dlatego należy mu się nie milczenie, tylko medal za odwagę

  17. Szanowny Panie Redaktorze,
    brak kultury, chamstwo jest dla mnie niedopuszczalne. Nie ma więc znaczenia kto takimi metodami się posługuje. Czy PiS czy PO. Bądźmy więc sprawiedliwi wobec naszych przeciwników i wobec naszych przyjaciół. Zachowania Pana Marszałka Niesiołowskiego są jednak niedopuszczalne. Jego opinie w sprawie homoseksualizmu, kobiet nie wystawiają o nim najlepszego świadectwa. A pamięta Pan zachowanie Lecha Wałęsy wobec Pana Turowicza – wywołanie starego, zmęczonego człowieka do tłumaczenia się. Nie akceptuję takich zachowań. Bez względu na zasługi. A co do pozostałych osób – niestety taką mamy klasę polityczną. Jak w starym dowcipie: „jaki kraj, tacy terroryści”. Pozdrowienia z Krakowa

  18. „Zgago”
    Juz w pierwszym swoim zdaniu twöj tekst jest przewidywalny az do bölu!
    Röznica miedzy Kaluzynskim a DP polega na tym, ze Kaluzynski umarl
    „mlodo”, nigdy nie zdazyl sie zestarzec. Na szczescie DP ma mozliwosc doznania procesu starzenia sie i wszelkich z tym procesem zwiazanych
    praw i przywilejöw. No cöz, nie wszyscy sa w stanie scierpiec widoku
    i swiadomosci starzejacego sie kolo siebie czlowieka, wiec reakcje ich
    na ten fakt sa wszystkim dosc powszechnie znane. Jest tyle innych, mlodych i inaczej piszacych, ze nie powinno byc wielka trudnoscia dla ciebie znalezc sobie nowe i interesujace srodowisko publicystöw, abys
    poczul sie dobrze i komfortowo. Widocznie poziom piöra DP przerasta
    cie (swiad. z malej litery!) na tyle, ze nie potrafisz dostrzec czegos,
    co w „komfortowym” dla siebie stylu nazywasz konformizmem!
    To „COS” ja nazywam finezja piöra i slowa, kazdy inny nazwie ja
    swoim innym slowem lub okresleniem. Widocznie brak ci wyobrazni
    bo niepotrzebnie „zatrudniasz” w sprawe ZK. Niech odpoczywa w spokoju!
    Danielowi P. zycze jak najdluzszego okresu starzenia sie i mozliwosci
    pisania.

  19. Zgadzam się !!! Może łagodniej bym potraktowała p. Palikota.A co Pan myśli o p.Prezydencie, który każe wyrzucić p.Premiera i jego bracie, który wiadomo gdzie się wychowywał a ci z Platformy też wiadomo gdzie…. ja im dziękuję!

  20. Ależ Panie Danielu.
    Dzisiaj Beenhakker ma wykreślic z reprezentacji trzech piłkarzy, więc i Pan też poczuł się selekcjonerem politycznej reprezentacji Polski… Wykreślił Pan Brudzińskiego, Marcinkiewicza i Palikota. Drażnią pana w/w panowie. Natomiast mnie niepokoją Chlebowski, Widacki (ang.Łajdacki) oraz Karpiniuk za wciskanie ludziom kitu w każdej sprawie i przekonanie, że ludzie są tak głupi, że ich szemrana erystyka przekona.
    Poza tym ubecka z natury notka lehoo/kusiak/Nie nie powinna się znalezc w Pana blogu, bo już nie te czasy.

  21. Nie wiem, czy wyżej wymienieni panowie zauważą Pańskie podziękowanie, Panie Danielu. Wątpię.

  22. Ujawnianie prawdy , choćby o kimś takim jak Brudziński jest absolutnie konieczne . W końcu to za nasze pieniądze tacy Brudzińscy psują i beszczeszczą rozwijającą się demokrację , a maluczkim piorą mózgi . Bardzo mi odpowiada Pański sposób postępowania w stosunku do ludzi takiego pokroju jak Brudziński . Trzeba zacząć ich po prostu nie zauważać .Jest to znakomita , bezkrwawa metoda eliminacji . Przecież oni sami sobą nic nie reprezentują , a żyją jedynie dzięki niektórym dziennikarzom , łasym na oglądalność i szukanie tanich , żeby nie powiedzieć wrednych sensacji . Wiadomo , że dla wielu wywiad z niedouczonym i chamskim Brudzińskim jest ciekawszy od rzeczowej rozmowy np. z Piesiewiczem . Ja z tego powodu [podobnie jak wielu moich znajomych ] przestałem oglądać programy dwóch panów : Sekielskiego i Morozowskiego – zniżyli się do poziomu swoich rozmówców , ostatnio jak ognia unikam audycji nieobiektywnego i prostackiego Rymanowskiego , a pani Jędrzejowskiej z tego samego powodu pokazuję żóltą kartkę w nadziei , że może nie dołączy ona [ choć się bardzo stara ] do grona w/w . Mogę sobie na to pozwolić , bo jestem dysponentem pilota , i do podobnego działania zachęam innych . Tzw.oglądalność jest znaczącym miernikiem dla szefów mediów , a dla prywatnych w szczegolności . I jest to moim zdaniem nas słuchaczy i oglądaczy jedyna mozliwość wpływania na poziom prezentowanych audycji . Byłem przekonany , że po przyjściu Durczoka do TVN coś się zmieni , wszak to fachowiec i znakomity dziennikarz , którego zawsze z przyjemnością slucham i oglądam , ale niestety , ku mojemu przerażeniu zamiast lepiej idzie coraz gorzej . A co na to szefostwo TVN . Jasne , że dla podniesienia oglądalności TVP mogła zatrudnić nierozgarniętą i wulgarną Dodę , ale , żeby tak dawniej znakomita i ambitna telewizja jak TVN pozwalała na takie obniżanie poziomu przez niektorych swoich podobno sztandarowych pracowników . jasne jest , że od czasu przejęcia władzy przez rozsądnych ludzi z Platformy , wprowadzenia ludzkiego sposobu i metod rządzenia [ prawda , nie zawsze skutecznych ] tematów hitowych typu Beger czy Krawczyk jest [ na szczęście ] coraz mniej , ale na litość Boską nie wolno dopuszczać do obniżania poprzeczki wymagań w stosunku do dziennikarzy aż do tak niskiego poziomu . Jak brakuje sensacyjnych tematów to audycję trzeba zdjąć z anteny , a nie robić na silę coś co nic nie daje a dodatkowo psuje reputację np.TVN i TVN24 . W pogoni za Lisem panowie S. i M. zapomnieli o tym że byli kiedyś dobrzy , że można inaczej . Zjadają i to bardzo skutecznie wlasny ogon . Mam nadzieję , że przyjdzie czas opamiętania , a miernikiem , oby nie za późno jak zawsze będzie oglądalność , czyli pieniądze za wątpliwej jakości reklamy . Ale cóż pekunia non olet , ale na szczęscie nie dla wszystkich i nie za każdą cenę . Pozdrawiam i życzę wytrwalości w przyjętej metodzie eliminowania wszelkiej maści nieudaczników z życia publicznego . PS. a Palikot powiedzial to o czym zdecydowana większość Polaków myśli .

  23. Znalazłbym jeszcze kilku! Np. Gosiu! Gosiu!

  24. Panie redaktorze!!!
    A dlaczego nie mówić, że „Król jest nagi”? Poseł Palikot właśnie tym mnie ujął, że mówi to, co większość ludzi sądzi!! „Mały człowiek” o Rydzyku????? Dla mnie to MARNY CZŁOWIEK o MARNYM „kapłanie” nie wspomnę!!! Dlaczego ma nie mówić? Dlaczego ma się nie domagać sprawdzenia, w jakiej kondycji zdrowotnej jest głowa państwa??? Przecież to człowiek, który reprezentuje nas na zewnątrz!!! Jeśli poprzedni prezydent miał problemy ze zdrowiem, to jego otoczenie również powinno coś zrobić, aby społeczeństwu udowodnić, że to taki sam osobnik Homo Sapiens jak każdy z nas… I jeśli coś sie dzieje, to nie chować głowy w piasek, tylko podejmować środki zaradcze!! Przypuszczam, ze mniejsze byłoby oburzenie wśród ludzi, gdyby znali prawdę….. JA DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM OSZOŁOMOM Z PIS!!!

  25. Panie Redaktorze,
    Po raz pierwszy nie zgadzam się z Panem ; oczywiscie dotyczy to Palikota. Podziękować należałoby Jackowi Kurskiemu i niejakiemu T. Rydzykowi. Jaki jest Palikot każdy widzi i faktem jest , że nie posługuje się ani kłamstwem ani insynuacją. Kurski to jakby nieco łagodniejsza odmiana „Jojo” ale też uderza poniżej pasa. T. Rydzyk to brunatne wynaturzenie zaściankowego katolicyzmu „made in Poland”!

  26. Panie Danielu kochany (zrugany, bo najpierw Pana zrugam, więc już proszę się gotować na wolnym ogniu z odrobiną cukru, soli i liściem bobkowym),

    dziękuje Pan osobom powszechnie nielubianym, tym samym idąc na łatwiznę. Zrzucę to na karby Pana wieku, który usprawiedliwia pozostawanie poza pokoleniem JP2 (i JPG i GPS jednocześnie) i chodzenie po najmniejszej linii oporu. A tak nie można. I to jest bardzo, bardzo fe, bo trzeba w nielubieniu wymagać od siebie więcej. Więcej, niż ktokolwiek inny jest w stanie znieść. Nie lubić na przykład Donaldu Tusku i Toli z Blog 27, narzekać na Zubilewicza i tabloid TVN24. Ale to rzeczy.
    Brudzińskiego nie lubi chyba nikt, więc to rzadna sztuka. Nie wiem na czym to polega, ale ze swoją grubo ciosana, siermiężną męskością a’la Wiera Muchina i Syrenka warszawska nadaje się na żywy eksponat weneckiego biennale. Marcinkiewicz od zawsze (przypominam wpisy z dawno, dawno temu) przypominał mi rachującego psa albo osła dmuchającego w kij (a) to Sienkiewicz b) to asekuranctwo – z mojej strony). Pojawia się wreszcie Palikot, i tego nie potrafię zrozumieć. Bo Palikot jest iskierką nadziei na normalizację, Palikot który drwi i prześmiewa wszystkie formy, Palikot, który gra na nosie kaustyczności i narodowemu dziwictwu, Palikot, który wie, że żadne z jego zachowań nie przerobi ludzi, są jednak takie, które pobudzą ich do przetwarzania się (to z kolei Świętochowski) i Palikot, który robi swoje. Robi swoje. To znaczy w politycznym świecie na pokaz, w świecie pozorantów i okrągłych zdań on jeden jest sobą. I się tego nie wstydzi. Tak samo jak Pan (*).
    Łukarz przygotowujący się do obrony
    PS. Przygotowujący się również do sobotniego spotkania w Gdańsku i – nie kryję, bo nie ma co tu kryć – mający nadzieję na choćby krótkie walkie – talkie.
    (*) Jeśli porównanie z Panem P. jest dla Pana, Panie P. obraźliwe lub bolesne, to przepraszam, w mankiet równocześnie całując. Jak P. Bolesław P.

  27. Panie Redaktorze
    z całym szacunkiem, ale odnośnie posła Palikota popełnia Pan gruby błąd. On nie błaznuje, tylko głośno wyraża pytania lub opinie, które dzielą z nim dziesiątki milionów Polaków. Palikot nie jest hipokrytą, w odróżnieniu od Brudzińskiego czy Marcinkiewicza. Wsadzając go do tej kompanii, sam naraża się Pan na zarzut uprawiania hipokryzji.

  28. Dzięki SPOKOJNEMU za przypomnienie grzechów PO przy budowie IV RP! Powinni wszyscy pójść na kolanach do Częstochowy, posypać głowy popiołem i modlić się żeby Pan Bóg odpuścił im grzech tego ku******. Nie jestem biegły w doktrynie katolickiej, ale wydaje mi się że po to by wymazać winę trzeba najpierw wyznać głośno grzechy i szczerze żałować. Na razie nie słyszałem ani słowa na ten temat. Pamiętajcie PO-siaki o Sodomie – tam nie znalazło się nawet 10 sprawiedliwych!

  29. Ja bym jednak Palikota nie przekreślał.
    Chociaż po wczorajszym jego występie w TVN24 podczas rozmowy z inteligentnym dziennikarzem TVN 24 w porze wieczornej (nazwisko pominę pobłażliwym milczeniem), który inteligencję zamienił na elokwencję Krzyśka Ibisza, a istotne problemy sprawy Palikota omijał w imię oglądalności szerokim łukiem, skupiając się na plotkach z PO-magla – zresztą Palikot dał sobie narzucić ten trynd – również doznałem ostrego niesmaku.
    Jednak Palikot w przeciwieństwie do żołnierza Brudzińskiego ma coś istotnego do zrobienia, co jeśli mu się uda, my odczujemy to snadnie.

  30. Szanowny Panie Redaktorze,

    Kandydatura pana Palikota coś słabiutko uzasadniona. Lista też zbyt krótka. Poproszę o jeszcze.

  31. Andrzej 7.53
    Zgadzam się w pełni z twoją oceną TVN24. Chwilami sa gorsi nawet od Faktu ! Jedyne dwa programy które można oglądać to Szkło i Skaner Polityczny. Nie wiem kto jest odpowiedzialny za tabloidyzacje TVN24. Liderem jest Rymanowski, ale szefem jest Miszczak i chciałbym żeby ktoś go odpytał przed kamerą dlaczego lansuje chamstwo i agresję ze strony polityków i dziennikarzy !!!!!

  32. Mnie stac na to,aby im podziekowac,ale nie media(w tym i Pana niestety) zajmujace sie polityka przez male i duze „p”.Z czego byscie zyli bez tych niestrudzonych dostarczycieli tematow na kazda okazje?

  33. Szanowny Redaktorze, zastanawiam się, czy już jest Pan w atmosferze mistrzostw Europy w futbolu, czy jeszcze zakończonej kilka dni temu batalii o mistrzostwo Świata w hokeju na lodzie. W każdym bądź razie zadziałał Pan, jak selekcjoner i inspirator(a może prowokator przez małe „p”). Dobrze, bo zrobiło się ciekawie na blogu. Dołączam się do tej gry i mówię w imieniu własnym oraz kręgu zaprzyjaźnionych fanów wszystkich dyscyplin sportowych:
    1. bardzo dobrze, że eliminuje pan z rozgrywek chamstwo i prostactwo(generalnie całe PiS) oraz pajacowanie nauczyciela prowincjonalnego liceum (szanuję wysiłek nauczycieli, ale nie w roli premierów; premierem musi być człowiek kumaty w polityce, w biznesie,człowiek umiejący dobrać grono mądrych i doświadczonych doradców).
    2. popieram tych wszystkich, którzy częściowo odpuszczają Niesiołowskiemu, ale tylko częściowo; tak na 30%; w żadnym razie na 100%
    2. Nie zgadzam się z Pana werdyktem dot. Palikota; tu Pan nie ma racji. Trzymając się świata sportu, ja Palikota przyrównuję w polskim sejmie i w ogóle bezbarwnym (oprócz chamstwa) i infantylno-ignoranckim (z nielicznymi wyjątkami)towarzystwie polityków do D. Maradony (z zachowaniem wszelkich proporcji); Diego mówił, że to nie on zdobył ręką bramkę w meczu z Anglią, lecz, że to Bóg tą jego ręką kierował, ale Diego, to był gość, mimo jego późniejszych problemów związanych – moim skromnym zdaniem – z tym, że nie poradził sobie psychicznie ze swoją sławą. Palikot wniósł do polityki błysk i świeże powietrze, jest niekonwencjonalny i gorszący, ale tylko wtedy, gdy polityków chcemy widzieć, jak byłe Politbiuro KC KPZR. Jeśli skreśli Pan Palikota, skreśli Pan równocześnie szanse na MERYTORYCZNĄ poprawę życia politycznego. Przecież Palikot MA RACJĘ zarówno w oskarżeniach Rydzyka, jak i pytaniach dot. prezydenta.Palikot ma merytorycznie rację!

  34. Panie Danielu, a Macierewiczowi, Kurskiemu, Olejniczakowi + Napieralski – Pan nie podziękuje?
    Pozdrawiam!

  35. Bardzo szanuję i od kilku lat czytam autora blogu, bardzo mi szkoda Marcinkiewicza, szukam kogoś kto na ochotnika zniszczy „szafę” J.Palikota – poglądy i ekspresja posła mi nie przeszkadzają, a Brudzińskiego wyciszam jak tylko zaczyna recytować to co mu kazano powiedzieć. Nauczyciel, filozof i kukiełka. Na blogu „Polityki”. Smutne.

  36. Gargas, Kania, Semka, Janke, Warzecha, Lisicki, Lichocka, Macieja, Rdesiński, Urbański, Targalski, Sakiewicz, Czabański, Gabryel, TW “Rycerz”, Janecki, Heyke, Rybiński, Grzybowska, Ziemkiewicz, Farfał, Magierowski, Skowroński, Karnowscy, Gmyz.

  37. A jednak Palikotowi się należało! I ta krytyka i ta nagana z PO – mogłaby być jeszcze surowsza. Szatan jest paskudny, zły i ohydny, ale mimo to w żadnym razie nie zasługuje na porównanie z Rydzykiem (pseudo „Ojciec”) a tego właśnie dopuścił się poseł Palikot.

  38. Szanowny Panie Redaktorze,
    nie zgadzam się co do Pańskiej opinii nt. posła Palikota.
    Krytykowanie Palikota za formę i całkowite pominiecie treści to zdewociała hipokryzja. Próby wykluczenia go z klubu parlamentarnego PO przypominają sankcje sfrustrowanych guwernantek dbających o czyste wdzianko i ładną fryzurkę swoich podopiecznych.
    Palikot powinien raczej z własnej inicjatywy wystąpić z PO. To konserwatywne towarzystwo najwyraźniej mu nie służy. Myślę, ze z czasem sam to zrozumie i wyciągnie konsekwencje.

    z poważaniem

  39. Nie czepiałabym się Janusza Palikota, bo swoimi wystąpieniami zwraca uwagę na ważne rzeczy, o których w Polsce się nie mówi lub mówi się językiem agresji i nienawiści. Dziwi trochę rozgrzeszenie Marszałka Niesiołowskiego, czyżby funkcja, którą sprawuje wpłynęla na zachowania, które mieszczą się w granicach tolerancji?. Ja pamiętam co mówił Marszłek Niesiołowski w sprawie przerywania ciąży, nauczania religii w szkołach, wieszania krzyży w parlamencie, lustracji, czy wreszcie jak wypowiadał się o lewicy. Szkoda, że wtedy nikt nie zwrócił uwagi na to, że zachowuje się niestosownie, jak przystało na profesora wyższej uczelni. Do listy źle wychowanych polityków dodałabym np. biskupa Pieronka za jego haniebną wypowiedź w stosunku do Premier Jarugi-Nowackiej, cyt. z pamięci, że „trzeba ją potraktować kwasem solnym”. Nikt wtedy nie oburzał się, że przedstawiciel kościoła obraża organ państwa, a dzisiaj oburzamy się na J. Palikota za wypowiedź o Panu Prezydencie. Odwaga nam staniała. Powoli dochodzi do naszej świadomości, że ciężko żyje się w kraju, w którym władzę mają ugrupowania, które wszystko niszczą a wokół siebie sieją chaos. Wprawdzie w chaosie możliwe jest robienie wszelkich, nie zawsze zgodnych z prawem interesów, ale przecież o to chodzi naszej klasie politycznej, by ugrupowanie, które aktualnie jest przy władzy odniosło jak największe korzyści. Przez prawie dwadzieścia lat mieliśmy mnóstwo skandali gospodarczych, których żadne ugrupowanie polityczne nie odważyło się rozliczyć, bo każde jest w coś uwikłane. Brakuje nam takiego myślenia politycznego, które by odzwierciedlało myślenie kategorią państwa, współobywateli, wspólnych spraw, ponieważ brakuje nam społeczeństwa obywatelskiego i obywateli, którzy przeciwstawialiby się niegodziwości w każdej dziedzinie życia. Ale by tak było, to obywatele winni mieć oparcie w instytucjach państwa, a tego niestety nie ma. Kto wie czy nie powinniśmy się pokusić się o nowy okrągły stół po to, by ustalić np. kilka obszarów życia (najniższe wynagrodzenie, minimum socjalne, emerytury i renty, oświata, opieka zdrowotna a przede wszystkim gospodarka), i ustalić taki konsensus, który byłby przestrzegany przez wszystkie siły polityczne. Czy jest to możliwe nie wiem ale wiem, że trzeba robić wszystko, by po prostu żyło na się znośniej. Pozdrawiam.

  40. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Helena
    Wlepilo mnie na potrzedni wpis Gospodarza, tak trzymaj i badz czujna – Sorry.

  41. Niestety. Zazwyczaj się z Panem zgadzam, ale tym razem muszę zaprotestować. Niesiołowski był, jest i zapewne będzie dla mnie chamem i impertynentem. Oczywiście jest coś satysfakcjonujacego w oglądaniu ciosów poniżej pasa zadawanych przez tego człowieka ludziom z PiS, którzy z chamstwa i insynuacji uczynili swoje credo, jednak nie zmienia to mojego przekonania, że Niesiołowski jest takim samym prawicowym kołtunem, co towarzysze z PiS-u, tyle że jadącym na innym okręcie.

  42. Panie Danielu tylko tych trzech?
    Ja mam liste duzo wieksza i w niej na pierwszym miejscu uczestnicy stalych konferencji prasowych z J. Kaczynskim na czele dale Macierewicz.
    Ta lista moze byc jeszcze dluzsza, ale wowczas kto z tego kabaretu nam pozostanie?
    Paliokot wsrpd blogowiczy jest rozmaicie postrzegany. Ja oceniam jego wulgaryzujaca blazenade jako tzw. przewrot w glowie zamoznego czlowieka ktory udzial w polityce traktuje jako swoistego rodzaju rozrywke.
    Tak wogole coraz czesciej my Polacy i Polska kompromitujemy sie. Nie wspomne juz o konkursie Eurovizji, natomiast wyzmiewana i krytykowana Rosja stoi na wyzynach wszedzie gdzie mozna.My targumey sie z USA o tarcze i krotkowzrocznie do wielu waznych kwestii. Dzieki takim palantom jacy wymienieni zostali tu gospodarczem i blogowiczami tkwimy w obloku kompromitacji, utraty jakiegokolwiek miedzynarodowego autorytetu. Mam nadzieje ze chocby pilkarze troche ten obraz zmienia.

  43. Pan Redaktor Passent wyraźnie lekceważy swoich partnerów z blogu. Wczoraj interweniowałem w sprawie braku mozliwości przesłanie wpisu. Pojawia sie informacja o poprawnym wpisaniu kodu. Można próbować sto razy bez efektu. Jest to wyraz niechlujstwa administratora blogu albo rodzaj cenzury.
    Wypada się niestety zgodzić z opinią „zgagi” z 23.21. Z tychże powodów przestałem czytać Politykę. Pan Passent chcąc żyć musi pisać albo według wytycznych właścicieli albo podporządkować się neoliberalnemu modelowi pisma i grać melodię tak jak płacący wskaże.

  44. Heleno! Już Ci odpowiadam na pytanie: bo Polska jest kołtuńskim krajem. Bo w Polsce jest w dobrym tonie szydzenie z kobiet, mniejszości seksualnych, żydów, murzynów itd. I nikt się tutaj o to nie oburza. Nikt nikomu nie wytacza o to procesów (chociaż zdarzają się przecież procesy o dla mnie zupełnie abstrakcyjne sprawy, jak np. obraza uczuć religijnych – swoja drogą do tego wora można wrzucić prawie wszystko).

  45. Pani Redaktorze !
    Ci (i inni także, których hordy są w Polsce nieprzebrane) panowie mieniący sie „politykami” (różnych zresztą szczebli) w swej infantylności, głupocie, kabotyństwie czy najzwyczajniejszej „prostytucji medialnej” są mniej groźny niźli dziennikarze, którzy zapraszając ich do studiów TV czy PR, robiąc z nimi wywiady etc. i nie przyciskając odpowiednio „do ściany” de facto promują takie głupawe zachowania. No, ale żeby o coś konkretnego zapytać (i drążyć temat) trzeba „coś wiedzieć”……
    Ja raczej bym więc „skreślił” Monisię O, „Gargasową”, Gawryluk, Pati-Koti, Bronka W, Rafała Z, Stasińskiego, tandem Sekielski-Morozowski, Elizę M i całą resztę „na podobieństwo” owych. I to moje skreślenie jest pochodną nie poglądów politycznych, nie ideowej postawy czy nawet politycznych wyborów – lecz np. nie odróżnianiem chamstwa i prymitywizmu od dociekliwości, serwilizmu wobec swoich autorytetów od pogardy wobec „Innego”, zjedzenie-wszystkich-rozumów, aprioryzm etc. etc.
    Pozdrawiam serdecznie.
    WODNIK53

  46. A tymczasem idol młodych ludzi Kazik Staszewski nie wytrzymał i powiedział co myśli o aktualnie rządzących…Poczytajcie, choc język też dośc ostry i rażący…jak u Brudzińskiego.

    http://deser.gazeta.pl/deser/1,83454,5252077,Kazik__Wku____mnie__ze_dozorca_mojego_kraju_jest_kretynem.html

  47. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Marnego przedstawienia ciag dalszy, Szanowny Gospodarzu, to ciagle kokietowanie wybrancow, to ciagle ukladanie sie pod plaszczykiem wielkiej kultury zaczyna robic bokami, tracic na jakosci. Gospodarzu, kto Panu stepil pazur okretu flagowego? http://www.nie.com.pl/art10506.htm

  48. I jeszcze coś dla starszych i dla Pana Daniela ciekawy wpis z salonu24 dotyczący Konwickiego i Michników, AK i Wileńszczyzny

    http://rekontra.salon24.pl/76613,index.html

  49. W naszym kraju politykę kreują niestety dziennikarze dlatego też :
    psełdodziennikarzom już dziękuję !
    Posłużyłem się kryteriami tymi co red. Passent :
    Paradowska
    – czołowy brutal antyPiS. Fauluje w każdym zdaniu. W co drugim obraża swoich adwersarzy. Bez przerwy pobudzona. Chyba właśnie dlatego jest zapraszana do popularnych programów w mediach, które uwielbiają walkę kogutów i krew eterze ……
    ….Kto to jest Paradowska ? Ja jej już dziękuję.
    Passent
    – pajacuje jak na mój gust za dużo, a mediom – w to im graj. Wypowiada się w sposób niepoważny, aż trudno zrozumieć, że genialny strateg URBAN zrobił zeń redaktora.
    Ja już panu Passentowi dziękuję.

  50. Enfant terrible „Solidarności” czyli ho is ho

    Rzewne łzy toczę czytając „podziękowania” enfant terrible ukochanej „Solidarności”. Z jednej strony należą się wyrazy wdzięczności za próbę podjęcia oceny polityki kadrowej „zasłużonych” awangardzistów budownictwa kapitalizmu w Polsce, to z drugiej strony mam wyraźny niedosyt. Zdaję sobie sprawę z tego, że ramy felietonu stwarzają fizyczne ograniczenia pogłębionej analizy występującego nad wyraz wyraziście negatywnego zjawiska. Mogą one zaledwie zasygnalizować występowanie problemu jako elementu bardziej ogólnego procesu. Procesu, którego nie oświetla prawicowa prasa, a z którego istnienia zaczynają zdawać sobie sprawę co bardziej inteligentni, doświadczeni i zachowujący obiektywizm, pojedynczy publicyści. Po 28 latach od narodzin solidarnościowego dzidziusia plakatowego, który zrobił tak oszałamiającą karierę w Polsce i na świecie, doszli oni do jedynie słusznego wniosku.

    „Solidarność” nie spadła z nieba i nie powstała w rezultacie intensywnego oddziaływania na nas Ducha Świętego, który zechcial zstąpić na naszą ziemię. Nie powstała także w wyniku intensywnych modłów naszego Papieża Wybawiciela. Była ona efektem niezwykle ostrej walki politycznej między Wschodem i Zachodem, w jakiej bezwzględnie i do końca wykorzystano wiele struktur społecznych, politycznych, wywiadowczych i finansowych. Rynkowe podporządkowanie sobie ogromnych obszarów Europy Wschodniej stanowiło nieodpartą pokusę dla kół gospodarczo-finansowych Zachodu. Polityka ta była w gruncie rzeczy w pełni zbieżną z oczekiwaniami kościoła w tym przedmiocie. Chęć dominacji materialnej i duchowej napędzały te dwie struktury w dążeniu do eliminacji wpływów socjalizmu.

    Udział KK w konflikcie władza-kościół, ze zrozumiałych względów, istniał od zarania powstania ludowej władzy, i nie miał on wyłącznie jednostronnego charakteru. Władza uważała religię za opium dla narodu, a kościół uważał władzę za bezbożników uderzających w podstawy egzystencji życia religijnego. Ta kohabitacja, głównie na szczeblu centralnym, posiadała cechy często napiętej i nerwowej. Kościół posiadał głęboką pewność swoich poczynań wynikającą z faktu posiadania ca 90% wiernych z całej populacji kraju. Natomiast władza posiadała poczucie omnipotencji opartej na swoim aparacie,milicji i wojsku oraz całej gospodarce, co pozwalało jej łaskawie przydzielać kilka worków cementu na restaurację elewacji obiektów sakralnych. W rezultacie prowadzonej „krzyżowej” walki doszło do jej apogeum kiedy biskupi polscy odważyli się przepraszać biskupów niemieckich. Tym sposobem Kościół wszedł na polityczny ogródek partii i cały czas konsekwentnie poszerzał swoje oddziaływanie pod auspicjami Biblii, gdzie zawsze na stosowną okazję znalazł się właściwy akapit by czerwonym przypiąć łatkę. W tej sytuacji toczyła się cicha i permanentna walka o rząd dusz w Polsce. Jej symbolem było zdejmowanie i zakładanie krzyży w polskich szkołach. Jego rozwiniętą formą był ruch oazowy w polskim kościele, gdzie to na bazie poszukiwania „prawdy” przygotowywano sobie nowe kadry do walki z komunizmem i przejęcia schedy po nim. Ci wszechstronni ministranci wkrótce zostali ministrami.

    W międzyczasie na arenie międzynarodowej rosło nieproporcjonalne zainteresowanie polskimi sprawami. Wybrany poprzednik Papieża Jana Pawła II-go pożył zaledwie jeden miesiąc na apostolskim stolcu, do dzisiaj nie wiadomo dlaczego on był takim słabowitym. Za to wybrany w jego miejsce Genialny Polak, żył długo,szczęśliwie i skutecznie przeprowadzając swój naród wybrany przez okropne Morze Czerwone do wspaniałych ogrodów kapitalistycznej Semiramidy w Polsce. Tym sposobem pozycja kościoła i jego wiernych niesamowicie umocniła się na arenie międzynarodowej. A Wałęsę to tak UB pilnowało,żeby nie daj Boże włos mu z głowy nie spadł,no bo cóż by światowa opinia międzynarodowa powiedziała.

    Nastał okres niesamowitej hossy dla KK w Polsce, bowiem na Zachodzie obudził się nagle tak wielki odruch sympatii i solidarności z „Solidarnością” znajdując wyraz w nieprzerwanym potoku darów dla biednej i umęczonej przez komunistów Polski. Czego tam nie było:mydło i powidło oraz powielacze. Wszystkie te dobra były kierowane na adres KK, który dokonywał ich dystrybucji według sobie tylko znanych kryteriów. Osobiście mi wiadomo, że jak sprawa dotyczyła np.pani lekarzowej to znajdował się kożuszek,a przeciętnej parafiance serwowano zwykle proszek do prania lub opakowanie kawy. Był to bardzo ważny element psychozy społecznego poparcia dla miłosiernej polityki Zachodu, bowiem naonczas nikt nie śmiał się nawet domyślać,że za te pudełka proszku i kawy przyjdzie mu zapłacić z nawiązką bolesną cenę,utraty pracy i środków utrzymania rodziny. Wówczas żaden solidarnościowy intelektualista buzi nie zechciał otworzyć. Czerwonych wygwizdywano a czarnych przyjmowano na kolanach. I tak na kolanach weszliśmy do Europy, gdzie dzisiaj zaledwie pozwalają nam łaskawie pucować klamki w przedpokojach, z obawy ,że w salonie Polak mógłby skręcić zastawę.

    Powstający ruch solidarnościowy był ruchem odbiegającym od treści tego słowa. Jedynie w jednym punkcie występowała solidarność, w chęci dokopania czerwonemu. Ruch ten był oparty na politycznej nienawiści pewnej części elit o tradycjach szlachty chodaczkowej oraz elit kościelnych. Odwoływał się on, niestety, do najniższych instynktów,tj.głównie nienawiści i destrukcji. W jego szeregach znaleźli się ludzie, którzy nie mieli najmniejszej szansy rozwoju osobistego za nieszczęsnej babuleńki komuny .Byli oni bowiem często skażeni piętnem kontaktów ze światem nie zawsze legalnej aktywności. Na czele tego ruchu,jak piszą agenci bezpieki, stał niejaki Leibo bez wykształcenia i obycia, by uprawdopodobnić robotniczy charakter ruchu,w istocie mającego zwalczać robotników.

    W taki oto sposób najbardziej konserwatywna struktura doprowadziła do cofnięcia w Polsce historii .Robotników pozbawiono władzy uznając, że są zbyt niekompetentni by sprawować władzę. Władze mogą zaś sprawować wyłącznie wybrańcy, według uznania przywódców kanapowych partii politycznych wyłonionych z ruchu „Solidarność”. Zatem u steru nowej władzy znaleźli się nominaci kościelni w dużej mierze spetryfikowani przez SB oraz przedstawiciele nowej lewicy, także wydaje się w znaczącym zakresie desygnowani przez służby specjalne. Jeżeli zdamy sobie sprawę z tego w jakich środowiskach, z natury rzeczy, obraca się każdy aparat przymusu, to otrzymamy domyślny obraz nowych elit. Elit bardzo często bez średniego wykształcenia z awanturniczą przeszłością,bez taktu i kultury osobistej.Ten model władzy nazywamy niekiedy ochlokracją.

    Obecnie po 28 latach błogosławionej działalności tego ruchu, polski majątek został sprzedany a Polacy pozbawieni pracy. Gdyby to uczynili czerwoni z Polską i Polakami to wyobrażam sobie skowyt w niebogłosy wołający o pomstę za zdradę narodu, jego męczeństwo i wyzucie z praw naturalnych. Gdy jednak uczynili to prawi i sprawiedliwi solidaruszkowie, to wszystko jest po linii i na bazie, ponieważ oni uczynili to w imię miłości bliźniego .I nie przeszkadza to tym wiarołomnym neofitom, że szybciej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, aniżeli bogacz dostanie się do nieba. Oni, jak się można domyślać, są przekonani ,że u proboszcza wykupią sobie karnet na życzliwość św.Piotra.

    Najczęściej, z ich arsenału, używanym jest słowo demokracja,która ich zdaniem stanowi panaceum na wszystko. W rezultacie zgoda na przewłaszczenie i kradzież de facto, majątku narodowego, które nie mają nic wspólnego z demokracją. Nie można dyskontować górnych i chlubnych haseł do niecnych poczynań, ponieważ jest to zwykłą niegodziwością. Ci ludzie sami nie znają istoty demokracji lub są przekonani, że inni są równie głębokimi intelektualistami szytymi na ich miarę. Drugim frazesem używanym dla zasłony moralnej degrengolady państwa jest używane pojęcie państwa prawa, które być może zakreśla jedynie odległą wizję naszych oczekiwań, a póki co jest dokładnie odwrotnie. No i trzecim elementem tej państwowotwórczej składanki jest społeczna gopodarstwa rynkowa, co moim skromnym zdaniem oznacza po prostu społeczne wytwarzanie i indywidualne przyswajanie .I to wszystko jest spięte klamrą niewidzialnej ręki rynku. Nasi ciecie, w poszukiwaniu pracy, włóczą się po świecie a ich wybrańcy wojażują w zmieniających się czapeczkach na główkach, po różnych landach świata obdarzając obcych zasłużonymi i dorodnymi płodami naszej ukochanej i jakże bogatej ziemi.

    I tacy to są synowie naszej nieodrodnej polskiej ziemi trzymający aktualnie władzę. Pan Passent był uprzejmy zaledwie trzech z nich przytoczyć, może i słusznie, ponieważ ogólnie wiadomo jaki Pan taki kram. Są to delikwenci jak autor określa tacy, którzy pajacują, błaznują i wygłupiają się. Jeden wyrazisty błazen w królewskim otoczeniu może sporo dobra wnieść, ale jeden najlepszy król w otoczeniu lichych błaznów niczego nie wskóra.Nie dość, że w polityce błazenady wyczyniają to i jakby dla wzmocnienia efektu błazeńskie nazwiska noszą, różne tam Ogórki,Wałachy i Palikoty,lisom nie wybrzydzając, mariaż żenującego populizmu z zadufanym jaśniepaństwem.

    Urzędowym propagandzistom III RP bez mała wszystkie wskaźniki rosną jak na drożdżach, niczym w PRL-u. Poza tym drobnym faktem, że nie przekłada się ten optymizm na wzrost standardu życia Polaków. Zagonieni oni zostali w swoistą pułapkę, w której nawet Karty Praw Podstawowych im odmówiono. Pozostaje im wegetacja w kraju lub emigracja zarobkowa, gdzie to wykształcony Polak jedzie na zmywaku, demokratycznie rzecz jasna, a jak nie odpowiada to pod most.Oto i cała „DEMOKRATYCZNA” ALTERNATYWA.

  51. Tacy jak Ahim są potrzebni i jest ich stosunkowo dużo w PiS. Według mojej oceny to przez nich PiS przegrał wybory, mnie osobiści zraża bardziej Giżyński, ten wzrok, ten krok ta mina, uzywane argumenty są nakazem jego racji. Ta drogą Ci obrońcy bezładu nie dojdą do nikąd i dobrze. W ulu pszczół jest truteń i on potrzebny jest jak królowa.

  52. Przyganiał majtek ze Szczecina kuratorowi z Gorzowa.

  53. Istnieją tylko osoby – tak twierdził pewien filozof – żadne tam atomy lub idee, ani celowanie do fikających metafor językowych, ani umysł oddzielony od ciała, czy choćby byt i nicość, i do tego czas. Liczą się tylko osoby – Brudziński, Marcinkiewicz, i inni. Bo Palikot nie jest przecież z tej warstwy osób, na które zwraca się uwagę. Nie jest z „ducha narodu”, z jego tradycji i dążeń, i z pożal się Boże, państwowości polskiej. Bowiem tradycja narodowa jest kaprysem, ponad wszelkimi innymi kaprysami. Co to za nazwiska, Paliwoda, Palikot, Palimąka …? Brudziński i Marcinkiewicz! to są nazwiska, wiadomo co za nimi stoi, wielowiekowa tradycja państwowości. Choćby taki Tusk. Czy to jest polskie nazwisko? Do tego jeszcze na imię mu Donald. Niepoważne. Rozumiem, żeby dano mu Dwight, albo Harry, albo choćby John Foster, ale Donald. Kpina. Tuska powstrzymano od robienia z Polski województwa, to postanowił ją podzielić na landy. Zapewne Polikot się odezwie, że nie chodzi o landy, lecz o stany: Idaho to będzie Podkarpacie, Pennsylwania to Śląskie, Mazowieckie skłania się ku Texasowi. Palikot to nomenklatura współwłaścicieli majątku narodowego, rozkradzionego, przy milczącej akceptacji wojska i milicji obywatelskiej. Itd.

    Jedno mnie smuci. Zdaje się wodociągi nawalają, odkręcasz kran i leci polityka. Rozumiem, że z kranu z zimną wodą. A co z kranem z ciepła wodą. Co leci? Nic nie leci? Aha, leci. Leci ekonomia. Okręcam dzisiaj ten kran, a z niego lecą same dobre wiadomości, Soros ma już swoją teorią na temat co się stało i jak będzie, oraz cena ropy się zatrzymała. To jest dobra wiadomość, zła – nikt nie wie na jak długo. Ale z domowego podwórka, donoszą z GUS-u i RPP. Też przeważają dobre wiadomości. Bezrobocie spada o 3,1 punkty procentowe, wydajność pracy rośnie aż o 6,1 proc – kudy tam Ameryce do takich osiągnieć gospodarczych. Ale jest zła wiadomość – nikt w Polsce w to nie wierzy, GUS po prostu nabiera i robi sobie jaja, gdyż powszechnie wiadomo, że gospodarka osiadła na mieliźnie, tonie, grozi wybuchem. Tyle GUS. O RPP nie będę pisał, bo wykształceni w Polsce Ludowej nadal nie mogą pojąć po co komu taka instytucja, w dodatku wymieniona w Konstytucji. Mieliśmy Konstytucję Stalinowską, teraz mamy Monetarystyczną, znaczy sie Friedmanowską.

  54. POniewaz ten tekst sprawil mi niesamnowita wlasnie przyjemnosc, a w dodatku jest na ten sam temat, o ktorym dyskutujemy dzism no to podsylam. Przyjemnej lektury!

    http://www.matka-kurka.net/

  55. Taaaaak, Panie Ambasadorze. 😉

    Palikota bym odpuścił. Kibicuje Mu zbyt wielu Rodaków, dobrze życząc w walce z problemami które tak niekonwencjonalnie nagłaśnia.

    W przeszłości był Pan nie mniej ostry niż wspomniana „różowa marynara”.
    Pańskie „święte oburzenie” i trzymanie strony „obrażonych” przez posła, trąci koniunkturalizmem.

    Który to raz w Pańskim życiu staje pan na tej cienkiej lini?

  56. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Na flagowym blogu politycznym RP toczy sie zazarta rzeczowa dyskusja j/w , a wokolo burdel ktory jak widac nikomu nie przeszkadza, przeciwnie – nareszcie mamy swoista atmosferka jak za dobrych czasow dominacji nygusow
    A bo on temu….
    A ten byl tam…
    A bo
    Szanowni Panstwo!….http://www.nie.com.pl/art10508.htm

  57. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Sorry! Sznurka do NIE nie wyswietlilo? W kolumnie nr. 5, Tomka Tomczyka jest bardzo ciekawy wpis dotyczacy faktow politycznych dotyczacych dnia dzisiejszego – paluszki tylko lizac?!

  58. Zgadzam się ze zgagą i z zappatistem. Krytykowanie pos. Polikota za formę jest KONFORMIZMEM i ZDEWOCIAŁĄ HIPOKRYZJĄ zarazem. I to w najczystszej formie. To tak jakby skazywać panią Nieznalską za ukrzyżowanie pennysa. W Ludowej Polsce władza nęciła ludność pod hasłem – “zamiast ćwiczyć prącie w kącie, bierz udział w Narodowym Froncie”, A w wolnej Polsce, pennysa można krzyżować, a nawet strzelać doń.
    Tu się pan nie wykazał, Gospodarzu Drogi. Chyba wiek daje znać o sobie

    Bo drugi argument na Palikota, że on nie jest Zygmunt Kałużyński, to nie chyba eureka i powód do wyskakiwania z wanny bez bielizny. Kolejny, że nie fair, bo przed wyborami Kaczyńskiego nie pytano o zdrowie i reguł się nie zmienia w czasie gry. Musiała panu głowa nieźle skwadratowieć od tych wyjazdów do Berlina, za przeproszeniem. Ileż to niezmiennych reguł ma być w tej grze? Wiadomo, że prezydent nie musi zrobić magisterkę, ani przeczytać nawet jedną książkę – ale zdrowie musi mieć jako takie. To nie jest żadna reguła gry, lecz wynika ze zdrowego rozsądku. Jedyny punkt trzymający się kupy, to “marny człowiek” o T. Rydzyku. Ziemkiewicz twierdzi, że dlatego wyskoczył Marcinkiewicz, aby odwrócić uwagę od wyskoków Polikota. Jedno wielkie wyskakiwanie i odwracanie się. Arcybiskup jednak podszedł do wyskoku pryncypialnie, ale nie pamiętam nazwiska, więc nie będę wchodził w liturgiczne szczegóły. Ciekawe, czy Polikot uzgadnia swoje wyskoki z Tuskiem, bo krążyła teoria na tych blogach, że Tusk to zamordysta i satrapa partyjny. Aż sam się dziwię, że jestem w stanie aż tyle napisać o tych ruchach osobowych w kraju.

    Sarko zaś, wielki uwodziciel, nie jedną sympatyczną kobitkę zbałamucił i oczarował, nie wyłączając Elżbiety II z całym jej dworem. Jedna kurka-wodna mu się oparła i jego uwodzeniu. Jeden filozof miał zupełną, stuprocentową rację. Wszystko płynie. Po polsku strumieniami płyną słowa. Czy to kurki-wodnej, czy z innego kurka woda się leje. Z dwóch kurków: polityczna miesza się z ekonomiczną, wprost do zlewaka. A kto na nim pracuje? Polak Mały.

  59. Brawo Andrzej oraz absolwent !!
    Podzielam w zupełności. albo i więcej Wasze uwagi,myśli i słowa.Nie mogę zrozumieć co się dzieje zTVNem i jego dziennikarzami.Smutne to bo długo byłem ich wiernym widzem.Zamiast wciąż się uczyć i rozwijać
    obrośli w piórka, stali się zbyt pewni siebie,zbyt często nietaktowni i
    wpatrzeni w tych arogantów PISowskich.Coraz rzadziej widać przejawy
    jakiejś głębszej i samodzielnej myśli.

  60. A pojawiający się co tydzień we wszystkich telewizjach Przemysław Edgar Gosiewski? Toż to Mały Goś Niedzielny!

    pozdrawiam,
    Z.

  61. (WERSJA POPRAWIONA)

    Zgadzam się ze zgagą i z zappatistem. Krytykowanie pos. Polikota za formę jest KONFORMIZMEM i ZDEWOCIAŁĄ HIPOKRYZJĄ zarazem. I to w najczystszej formie. To tak jakby skazywać panią Nieznalską za ukrzyżowanie pennisa. W Ludowej Polsce władza nęciła ludność hasłem – “zamiast ćwiczyć prącie w kącie, bierz udział w Narodowym Froncie”, A w wolnej Polsce, pennisa można krzyżować, a nawet strzelać doń.
    Tu się pan nie wykazał, Gospodarzu Drogi. Wiek daje znać o sobie 🙂

    Bo drugi argument na Palikota, że on nie jest Zygmunt Kałużyński, to nie jest żadna eureka i powód do wyskakiwania z wanny bez bielizny. Kolejny, że nie fair, bo przed wyborami Kaczyńskiego nie pytano o zdrowie i reguł się nie zmienia w czasie gry. Musiała panu głowa nieźle skwadratowieć od tych wyjazdów do Berlina, za przeproszeniem. Ileż to niezmiennych reguł ma być w tej grze? Wiadomo, że prezydent nie musi robić magisterki, ani przeczytać nawet jednej książki, aby do tej roboty się kwalifikować – ale zdrowie musi mieć jako takie. To nie jest żadna reguła gry, lecz wynika z najzdrowszego rozsądku. Jedyny punkt trzymający się kupy, to jak można mówić “marny człowiek” o T. Rydzyku, który kręci milion za milionem, jak lody bez najmniejszego zapytania o paragon. Teraz Polikotowi mają sprawdzać wszystkie kwitki, za każdą ćwirtkę. Kto to jest Polikot? – pyta nas Gospodarz. Ani Kałużyński, ani Niesiołowski, no kto? Wg mnie, jest on pomarańczowym postmodernistą (Sierakowski jest czerwonym), polskim kowbojem, ale nie bosonogim i bez kubka w dłoni. Ziemkiewicz twierdzi, że dlatego wyskoczył Marcinkiewicz, aby odwrócić uwagę od wyskoków Polikota. Jedno wielkie wyskakiwanie i odwracanie się. Arcybiskup jednak podszedł do wyskoku pryncypialnie-ekumenicznie i bardzo krytycznie, ale nie pamiętam nazwiska, więc nie będę wchodził w liturgiczne szczegóły. Ciekawe, czy Polikot uzgadnia swoje wyskoki z Tuskiem i dlatego Tusk się od niego nie odwraca, bo krążyła teoria na tych blogach, że Tusk to zamordysta i satrapa partyjny. Aż sam się dziwię, że jestem w stanie aż tyle napisać o tych ruchach osobowych w kraju.

    Sarko zaś, wielki uwodziciel, jak przystało na sfrancuziałego Madziara, nie jedną sympatyczną kobitkę zbałamucił i oczarował, nie wyłączając Elżbiety II z całym jej dworem. Jedna matka-kurka mu się oparła, i jego uwodzeniu. Jeden filozof miał zupełną, stuprocentową rację, gdy powiedział – wszystko płynie. Po polsku strumieniami płyną słowa. Czy to matki-kurki, czy z innego kurka woda się leje. Z dwóch kurków: polityczna miesza się z ekonomiczną, leje się wprost do zlewu, pardon, do zmywaka. A kto na nim pracuje? Polak Mały.

  62. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Helena
    Ladny wpis u m-kurki, nie powiem nie, gdyby tak jeszcze Sikorka naprawde znosila zlote jajka jak staraja sie ja na sile zaprezetowac.
    http://www.rp.pl/artykul/140211.html

  63. toja… Nie dziękuj. Wyznam ci szczerze…..

  64. Może rankingi wśród czytelników Polityki byłyby pomocne, których polityków za całokształt działalności można ignorować. Redakcja Polityki pod przewodnictwem J. Paradowskiej w XI edycji podała ranking najlepszych i najgorszych posłów. Prawidłowo przydzielono czerwone kartki, ponieważ trzech najlepszych albo siedzi, albo ma poważne zarzuty prokuratorskie.
    Poseł J. Palikot ma wykształcenie humanistyczne (filozof) i duże osiągnięcia oraz doświadczenie biznesowe , natomiast J. Brudziński i K. Marcinkiewicz to oscylatory (pływaki) w stanie constans. J. Palikot trochę „przesadza”, ale może być posłem niezależnym w przeciwieństwie do JB i KM, a w XII rankingu może być w pierwszej 10-ce.
    Po wczorajszej wizycie prezydenta Nicolasa Sarkozego i merytorycznymi wynikami pobytu, dziennikarze często zwracali uwagę na jego wzrost (165 cm) i nieobecnej żony C. Bruni (175 cm), a szczególnie podkreślali wyższość Prezydenta L. Kaczyńskiego (168 cm), który nie nosi butów na obcasach. Wg różnych rankingów należymy do potęg wzrostowych i L. Kaczyński dodatkowo przewyższa średnio o 3,5 cm D. Miedwiediewa i S. Berlusconiego, ale czy wzrost jest najważniejszy jak niektórzy komentatorzy próbowali wmówić telewidzom, a obcasy pokazywane od tyłu były głównym obiektem zainteresowania kamerzystów.
    Mało kto zwrócił uwagę, że prezydent N. Sarkozy to zawodowy polityk od ponad 30 lat, absolwent prawa i elitarnego Instytutu Nauk Politycznych w Paryżu. W swojej karierze był dwukrotnie ministrem spraw wewnętrznych, to także były minister budżetu oraz kierował resortem ekonomii, finansów i przemysłu, był deputowanym, a w końcu przewodniczącym Unii na rzecz Ruchu Ludowego i itd.
    Czy w Polsce po 20 latach „nowego” państwo kształci zawodowych i wszechstronnych polityków ?. Nadal nauczyciel z desantu może być premierem, a w posłowaniu nie przeszkadza wyrok …. .

  65. Toja ..zachowujesz się i prymitywnie i wyjątkowo arogancko. W domku kultury nie nauczono? Twój niemal każdy wpis i zamieszczona wyżej argumentacja to popis złośliwości i nienawiści do inaczej myślących . Szkoda, że brak ci nie tyle intelektu co ambicji , kultury osobistej i umiaru w ferowaniu wyroków. Gospodarz powinien też ci podziękować chocby w naszym imieniu. Nie każdy ma ochotę wąchać taki smrodek intelektualny. P.S.Czy jestes w stanie wyjaśnić skąd tyle w PiSie i w tobie podobnych nienawiści i zawziętośći?

  66. @Helena
    Reprezentujesz kobiece podejście do polityki. Polityk ma byc ładny, skończyc wyższą uczelnię w Anglii i nie atakowac naszych. Innych może. Może dożynac watahy…
    Podobnie rozumuje matka-kurka. Może jest skrytą kobietą?
    Tak samo o dziennikarzach. Ma byc ładny lub stylowy. Erystycznie przekonujący. Ma nie atakowac naszych. Innych może. Ma byc jak Passent lub Żakowski.
    Nie ma znaczenia prawda. Ważna jest zewnętrznośc. Jak cię widzą tak cię piszą. Ochy i achy nad Sikorskim, obrzydzenie do Fotygi.
    Tymczasem na świecie takie myslenie to zaściankowośc. W znaczących urzędach liczy się tylko twoja praca i to jak ją wykonujesz. Gdyby w krajach bardziej demokratycznych od Polski potrzebowali malowanych premierów i prezydentow to braliby sobie Brada Pitta lub Carlę Bruni do rządzenia. Malowany Tusk czy Sikorski mogą zaprowadzic ten kraj na manowce, ale są dobrze ubrani, mówią o miłości i obiecują cuda, które się nie pojawią.
    Ważne jest jeszcze, że my elita, a tamci to mohery, ciemnogród i plebs. Tamci głosują na PiS, a my na postęp i Europę czyli „demokratów” w polskim wydaniu (PO/PSL/SLD/).
    Ważne jest żeby zaznaczyc „demokratów w wydaniu polskim. To specyficzna demokracja. Ostatnio autorytety „demokratyczne” napisały apel do narodu, żeby sprzeciwił się wydaniu książki o Wałęsie, a teraz wraz z prof. Łajdackim chcą zmienic ustawę o CBA tak by uzależnic ją od MSWiA…Czyli powrót do PRL-u. Bardzo postępowi ci nasi „demokraci”

  67. Widzi Pan, co Pan najlepszego narobił, Panie Danielu kochany

    wybuchła wojna o pięknego Palikota

    prawdziwy znak czasów, że nie tylko Helene może być kością niezgody…:P

  68. Palikot „pomarańczowym postmodernistą”,

    został na tym blogu nazwany i streszczony. Moim zdaniem Poseł Palikot do tej pory aby zaistnieć w świadomości masowego odbiorcy karmił opinię publiczną banałami, za co należy mu się raczej tytuł

    pomarańczowego POPmodernisty.

    Też fajny tytuł

    Pozdrawiam

  69. Szanowny Panie Danielu,

    Czy nie lepiej by bylo, aby zamiast dziekowac pionkom, podziekowac raczej tym ktorzy tymi pionkami rozgrywaja swoje brudne gierki? Problemem jest to, ze opisuje pan pojedyncze przypadki ciurow obozowych, trzymanych przez wodzow tylko po to by wykonywali czarna robote.
    Dlaczego nie zastanowimy sie nad skresleniem (calkowitym) ludzi ktorzy obiecuja wiele (odnowy moralne itp), a dostarczaja nowy uklad? Czemu nie szukamy odpowiedzialnych za to co dzieje sie w naszym kraju – przeciez Brudzinski, Maciarewicz, Kurski czy Ziobro nie sa prezesami ugrupowan. To nie oni umiescili sie na listach. Te zera moralne wystawilo okreslone ugrupowanie i to wlasnie ugrupowanie to powinno zostac skreslone, za to co robilo. Niezaleznie, czy bedzie to sojusz z ludzmi bez kregoslupa moralnego w celu utrzymania sie u wladzy, czy wlasnie wprowadzenie do sejmu rzezimieszka w postaci Brudzinskiego. Ugrupowanie ktore obiecuje dekomunizacje i zapewnia przytulek komunistycznym prokuratorom ktorzy przesladowali opozycje automatycznie takie ugrupowanie powinno przekreslac. Wraz z calym skladem osobowym. W normalnych krajach takie osoby nie mialyby szans w polityce. Inna sprawa ze w normalnych krajach politycy maja odrobine przyzwoitosci i (powiedzialbym) honoru.
    Niestety klopoty te pokazuja dobitnie w jak wczesnym stadium rozwojowym jest polska demokracja. W normalnym kraju casus dwoch takich co ukradli ksiezyc i zagrabili slonce bylby nie do pomyslenia…

  70. Witam Pana Gospodarzu oraz blogowiczów. Chyba pierwszy raz przecierałam oczy ze zdumienia, czytając ostatni wpis. Dołączył Pan do ludzi, którzy (w mniejszym lub większym stopniu) potępiają posła Palikota. Człowieka, który nie poszedł do polityki, aby sie dorobić (swoje już zarobił) czy zaistnieć i kręcić interesy (to już od dawna skutecznie robi). On zwyczajnie – co w naszym kraju jest jakimś szaleństwem – chce coś zrobić dla obywateli (jego komisja i szybkie tempo prac). Może to jego fantazja, taki wybryk, ale to jest najmniej ważne. Ten człowiek w tym sejmie naprawdę pracuje. Warto zadać więc pytanie dlaczego on tak bardzo uwiera Platformę? Ano dlatego, że jego zachowanie obnaża nijakość PO. Oni chcą być tak uładzeni, pełni miłości i pokoju (to w dużej mierze pomogło im wygrać z PiS),że popadli w paranoję i stali się hipokrytami (patrz pełna oburzenia na działalność Palikota wypowiedź pana Chlebowskiego). Politycy PO powinni jednak uważać, bo myślący ludzie szybko się połapią, że przy rządach PO Rydzykowi jest i będzie tak samo dobrze jak za rządów PiS. A miało być inaczej, wszyscy mieli być równi wobec prawa… Tak więc zamykanie ust Palikotowi, który po prostu nazywa rzeczy po imieniu, może odbić się Platformie czkawką. Porządną czkawką.

  71. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Misza z Albionu – 29.05. godz. 12:44 – pisze:

    / Dlaczego nie zastanowimy sie nad skresleniem (calkowitym) ludzi ktorzy obiecuja wiele (odnowy moralne itp), a dostarczaja nowy uklad? Czemu nie szukamy odpowiedzialnych za to co dzieje sie w naszym kraju /…..

    Po czesci rozsadny wpis. Sam Pan widzi, ze utrzymywanie obecnego stanu rzeczy prowadzi do katastofy. Droga-schemat opracowany w knajpie na kolanie prowadzi do nikad, chyba ze celem jest tragedja – brniemy do niej wielkimi krokami. Jednego nie rozumiem. Dlaczego w naszym kraju ukarani maja byc wlasnie ci ktorzy starali sie wylaczyc zainstalowane – po roku 1988 – procesy systematycznego dewastowania i pladrowania naszgo kraju pociagajac winnych do odpowiedzialnosci karno sadowej zanim bedzie za pozno? Jezeli Bolgowicz mysli, ze zorganizowany bandytyzm gospodarczy i szabrownictwo wyplenic mozna w bialych rekawiczkach? Dla informacji, H.Ch. Andersena przestano mi czytac jak mialem 6 lat.

  72. Jezeli Bolgowicz mysli, ze zorganizowany bandytyzm gospodarczy i szabrownictwo wyplenic mozna w bialych rekawiczkach to nie mama sobie nic do powiedzenia.?

  73. Manuela Gretkowska w książce pt „Obywatelka” spisała swój rok w polityce. Jestem w połowie i każdemu polecam ciekawe wątki tam zawarte.

  74. Poziom wpisów dotyczących ostatniego felietonu ( ze szczególnym wzglednieniem wpisów Stychowskiego i TO ) jest tak żałosny, ze zrobię sobie przerwę. Do tej pory myślałem że jestem w towarzystwie ludzi inteligentnych, czesto nawet błyskotllwych. Niestety muszę wszystko odwołać !

  75. Feliksie S. – Zrozumiałam właśnie, czemu jesteś taki „rozgwintowany”.
    Skoro jako 6-latkowi zaprzestano – zamiast zacząć – czytać ci H. Ch. Andersena, to stan twego umysłu staje się zrozumiały. 😉

  76. Panie Redaktorze ! Z Palikotem Pan przesadził. Cheba Pan nie chce żeby zostały nam same „mydłki” i miernoty. Pozdrawiam

  77. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    szestow – pisze:
    / Reprezentujesz kobiece podejście do polityki. /….

    Gdyby tak bylo jak piszesz to oznaczaloby to, ze 98 % gosci na/w blogowisku DP to kobiety tuz tuz przed okresem naklaniajacym przez nature do zalotow. Cholera jasna tez bym tak chcial – byc slawnym, nafaszerowanym forsa i golonkami – z racji udanie przeprowadzonej transformacji mienia spolecznego – znaczy miec rozne talenty w zaleznosci od wyboru do koloru, otwarte szeroko drzwi do wszystkich salonow + zakamarkow Wschodu i Zachodu. Kto by tak nie chcial? Helenka widocznie tez tak chce, ostatecznie oglada czasopisma a w nich kolorowe zdjecia drukowane na kredowym papierze przedstawiajace dobrobyt cywilizacji Zachodu – prawda? Cos mi sie wydaje, ze przez nasza Helenke bardziej przemawiaja cechy infantylne, ktore bogato wystepuja na blogu DP i nie sa cecha typowa li tylko kobiet. To wszystko przez ten cholerny blyszczacy papier kredowy na ktoryn drukowano w Polsce miesiecznik A M E R Y K A. W ludziach odezwal sie tzw. niepohamowany trynd do powietrza bez ktorego nijak zyc, stad najprawdopodobniej biora sie labedzie loty ludzi typu naszej Helenki w strone pawich pior. Indory i barzanty to czuja, natura daje o sobie znac przeslaniajac wszystko i czesc. Gospodarz z racji ciezko wypracowanej swojej pozycji paruje…

    ANCA
    Do 6-g r.z. czytano mi, od 6-g r.z.zaczalem kartki – nie zwilzajac palca – przewracac juz sam. Musze sie przyznac, ze ta „narzynka” o ktorej delikatnie raczasz wspominac juz wtedy bardzo mi sie podobal. Ten typ tak juz ma.

  78. Poseł Palikot sprowadzi pojedynki słowne w Sejmie do poziomu pornograficznego. Używanie takiego sformułowania jak „kryptogeje” jest godne kary , która w przypadku tego infantylnego posła mogłaby być postawieniem go do kąta w sali sejmowej. Poseł Palikot zachowuje się jak kryptoDoda Platformy. Można tak się bawić, aż do granic nieprzyzwoitości, ale władze PO jakby nie mają pomysłu na rządzenie, więc epatują naród awanturami pana Palikota i Niesiołowskiego.

  79. Pan Redaktor pisze, że Tusk jest niemrawy w rozliczaniu IV Rzeczpospolitej. To święta racja, gdyż Tuskowi bardziej zależy na rozliczaniu ponurego okresu Polski Ludowej, budowie neoliberalnego ustroju szczęśliwości społeczniej i przyjaźni z krajem którego nazywa się „Imperium Dobra”. Stąd utrzymawnie IPN jako filaru władzy i prawdy historycznej, budowa potęgi Kościoła, wyprzedaż majątku, celebracja rocznic hańbiących klęsk oraz nękanie Generała Jaruzelskiego. Tusk jest więc bardzo energiczny jak cała jego formacja, niezależnie czy to PiS czy PO.

  80. A ja tam nie lubiem posła Palikota.
    Co innego gdyby wystempował w kufajce przet kamerami.
    A taki wyfrymaczony rurzowy goścju nie ma u nas (klasa robotnicza), rzadnego poparcia.

  81. Szanowny Panie redaktorze.Wlasnie przeczytalam artykul MiroslawaCzecha w Gazecie Wyborczej i jestem zdruzgotana.Wierze w dobre intencje autora,ktorego za spokoj w komentarzach,kulture itp,Ale zapalczywosc wszystkich stron ws.Bolka spowodowala,ze i owszem pokazujac,raczej obnazajac hipokryzje IPN,Kaczynskich,Semki ,Korwin Mike,to mimo woli wyszedl mu artykul anty Walesowski,dlaczego?A moze raczej pokazujacy,ze Polska jest pieknym krajem pelnym szczytnych tradycji,ale bez demokracji.Pominal autor artykulu,jedna zasadnicza rzecz,ze owszem politycy pomogli Walesie zostac Prezydentem,ale wybral go narod,a narod jest totalnie pominiety w ocenie autora artykulu,to tak jak by sie wpisywal, w slowa Kurskiego ciemny narod wszystko kupi,a przeviez tak nie jest!!!!Narod wybral Walese!!!!!!!!!!!!A ze prezydentura byla nie najlepsza,to kogo to wina?otoczenia!!!Elektryk po tak wielu latach oceniany jest nie z pozycji swoich mozliwosci,ale z pozycji,ze sie nie potrafi dzielic sukcesem.Dlaczego nie powstanie rzeczowa ksiazka oceny prezydentury?nie powstanie,bo bo na jej kontrowersyjnosc zlozyli sie doradcy,zli doradcy!!im bylby Regan z aktorskim balastem,mial haryzme,ale tez mial dobrych doradcow.A Walese krytykuje sie jak polityka z kilku pokoleniowymi korzeniami.Co nas Polakow obchodza zakulisowe roszady!!Kiedys tam.jest Walesa i tyle.Powtarzam to nie Kaczynscy go wybrali,i tylko wzgledy kultury powstrzymuja mnie co mnie trafia,jak slysze ,ze sobie uzurpuja prawo do twierdzenia,ze to dzieki nim zostal prezydentem.Polacy wybrali!!!w wyborach!!!!Demokratycznych!!!mam tylko gleboka nadzieje,ze znajdzie sie chociaz jeden dziennikarz,ktory podejmie trud rozlicczania nie Walesy,ale doradcow,by wyjscie Kaczynskiego przed szereg i mowiacego w imie wladzy,niczego nie usprawiedliwia.Wlasnie Kaczynskich powinno sie rozliczyc bardziej!!Oni niby tacy wyksztalceni,tacy swiatli i inni a nie pomogli,i moim zdaniem Walesa nie ponosi zadnej winy za swoja prezydenture,za jej bledy,tylko jego doradcy.A jak ktos sie obuzy na moj wpis to niech sobie sam zada pytanie,ze jakbym nagle stal sie prezesem ogromnej firmy nie majac o niej bladego pojecia otoczony lizusami,graczami,to jakie by mial szanse?I kiedy sie slyszy narcyzm Walesy,ze ja to,ze ja wszystko sam,to te zdania nabieraja teraz inny wymiar.
    Iwona

  82. Drogi szestow ! Biorąc pod uwagę, że „Nie” nie przegrało jeszcze żadnego procesu sądowego o nieprawdziwe informacje, należy to pismo traktować jako wyjątkowo wiarygodne. Przypisywanie mojej notki charakteru ubeckiego traktuję jako bezsilną próbę etykietkowania rzeczywistości absurdalnymi zaklęciami. A jeśli ciekaw jesteś prawdy, cóż ci szkodzi zatelefonować do szkoły w Świnoujściu i rozpytać jak było wśród absolwentów ? Zgadnij, czy akurat nie zdobyłem się na taki wysiłek – to naprawdę niedrogo wypada.

  83. Palikota zostaw Pan w spokoju.Nawet jeśli to nieco sterowane;-), to poglądy które głosi i sposób zwracanie na nie uwagi mi pasują.Jedyny facet z jajami w mdłej i śliskiej PO;-)))))

css.php