Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

2.07.2008
środa

Wasz prezydent – czyj premier?

2 lipca 2008, środa,

0kaczns450.jpg

Fot. Jacek Wajszczak / REPORTER

Donald Tusk nie jest premierem moich marzeń, ale kiedy sobie pomyślę, że Polską nadal mógłby rządzić tandem K&K, to doceniam wynik październikowych wyborów.

Najnowszy numer pana prezydenta to uznanie traktatu lizbońskiego (który on sam wynegocjował!) za bezprzedmiotowy. Wiele już napisano o szkodliwości decyzji prezydenta RP, więc ja chciałbym dodać tylko dwie uwagi. Pierwsza, że wspierając eurosceptyków, Lech Kaczyński stracił szansę wysłania do Irlandii sygnału, że jeszcze unia nie zginęła. Zamiast frazesów o poszanowaniu decyzji Irlandczyków, o uznaniu ich suwerenności i o tym, że mogą zmienić zdanie, ale nie od naciskiem, można ratyfikację podpisać i nadal powtarzać banały: „My, Was, Drodzy Irlandzcy Bracia, szanujemy, respektujemy, kochamy nad życie, ALE uważamy, że w interesie Polski jest dalsza integracja.” I to jest moja druga uwaga: Wszystko, co jest dobre dla Unii, jest dobre dla Polski. Co jest bowiem alternatywą dla integracji europejskiej? Polska na marginesie słabej Unii, wystawiona na rosyjskie i amerykańskie humory, rządzona przez prawicę narodowo – populistyczną.

Tylko Unia gwarantuje integrację z Zachodem, pozycje Polski wobec USA i Rosji, erozję nacjonalizmu i archaicznego państwa wyznaniowego, społeczeństwo oświecone i otwarte, możliwości dla młodzieży na całym kontynencie, politykę socjalną, która powściąga ekscesy wolnego rynku, poszanowanie praw człowieka i jego obronę przed wszechmocnym państwem. Polska powinna być w awangardzie integracji, a nie w jej ogonie. Już o tym, co myśli o nas Europa, Sarkozy i Bruksela, do której będziemy wyciągać rękę, nie wspomnę.

Na pewno będzie nam trudniej przekonywać Europę, że jesteśmy jej reprezentantem na Wschód od Bugu, trudniej nam będzie liczyć na solidarność energetyczną, głos Polski w Brukseli i w zakulisowych rozmowach będzie się liczył mniej.

Co na to „nasz premier”? Jak zwykle powściągliwie, ale zdobył się na krytyczne uwagi pod adresem polityki zagranicznej pałacu prezydenckiego („zagubił się w sprawie tarczy”). W jednej sprawie premier okazał się nieoczekiwanie zdecydowany, to jest w sprawie odzyskania dokumentów WSI, i za to należy mu się plus. Tusk za wszelką cenę unika konfliktów i być może to jest dobra droga do wygrania wyborów, ale powoduje to, że Polska, a przynajmniej większość, która głosowała na Platformę, nie ma dziś przywódcy. Nie ma autorytetu, który by wskazywał dokąd idziemy, do czego zmierzamy. Nie ma kogoś, kto umiałby przeciwstawić światopoglądowi PiS swój zespół poglądów – w sprawie aborcji, lustracji, stosunków państwa i kościołów, czy afrontów, jakie go spotykają, a które znosi z anielskim spokojem. Zamiast twardo odpowiedzieć krytykom swojej wyprawy do Ameryki Łacińskiej i pojechać na Euro, ten zapalony kibic wolał zostać w domu. „Polsce A” brak jest przywódcy.

Nie wiem, czy kunktatorstwo nie zacznie działać na niekorzyść Tuska. Poczciwy premier Wielkiej Brytanii, Gordon Brown, traci poparcie z każdym dniem, podczas gdy silne indywidualności różnej maści – od Berlusconiego, poprzez Putina, Wałęsę aż po Zapatero, przeżywają dobrą koniunkturę.

Zamiast „czyj premier” chciałbym móc napisać „nasz premier”.

***

PS. Na naszym blogu pojawiają się rozmaite głosy. Przyłączam się do głosów uznania pod adresem najnowszego felietonu Bronisława Łagowskiego w „Przeglądzie”. Ubolewam, że na naszym forum pojawił się głos antysemicki, a także wypowiedzi ad personam, nienawistne, które obniżają poziom dyskusji i zniechęcają do niej innych. Moja rada: Nie wdawać się z takimi dyskutantami w polemikę, ignorować ich, posłuchać Wojciecha Młynarskiego: „Róbmy swoje!”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 114

Dodaj komentarz »
  1. To jaki jest prezydent wszyscy widzimy od paru lat. Jaki miał być premier to widzimy od kilku miesięcy. Jaki ten premier jest naprawdę to zobaczymy za chwilę, jak świecąc tymi sławnymi oczami będzie podpisywał pozrozumienie o Tarczy , która była wymysłym tego tandemu egzotycznego K&K . Gombrowicz by tego nie opisał , co się dzieje w tej polskiej polityce w wykonaniu „miazmatów i meduz”. Oni co innego mówią ,a co innego robią. Jak to odbiorą wielbiciele Platformy i premiera Tuska osobiście, kiedy będą musieli patrzeć, jak się będzie wił podając „korzysci” jakie z tej umowy popłyną ?

  2. „Nie wiem, czy kunktatorstwo nie zacznie działać na niekorzyść Tuska.”

    **********************************

    Raczej nie, dopóki Kaczyńscy będą wszem i wobec przypominać o swojej nietuzinkowej wizji Polski i okolic.

    Uważam się euroentuzjastę, ale w tym konkretnym przypadku argumenty integracyjne oceniam jako drugorzędne. Za najważniejszą uważam suwerenną decyzję Polski w sprawie traktatu, a którą to suwerenność podważa Lech Kaczyński czekając na Irlandię. To kompromitacja, jakiej chyba jeszcze nie było.

  3. Polska powinna podziekowac Irlanczykom. To oni uratowali nasz kraj. Nie stac bylo na to rodzimych zdrajcow. Dobrze ze chociaz teraz Prezydent zachowal sie jak na patryjote przystalo. Lepiej pozno niz wcale.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Danielu
    Łza się w oku kręci. To smutasy i obwiesie zwykłe , a nie politycy. Nie ma żadnej różnicy między nimi, a pan subtelnie optuje za mniejszym złem. Doprawdy nie wiem jak to nazwać ? Ministra Sikorskiego narzucili Polsce w stylu dobrze nam znanym w czasach moskiewskich, ale teraz to się nazywa „suwerenny” wybór. Kolejnej ekipy uważają tego pana za uosobienie ich światopoglądu. Od ROP-u poprzez PiS do Platformy?
    Nikt nie umiera ze wstydu, a jemu oddaje się decyzję o losie 40 milionowego narodu. Czy zapomniano o etosie tego związku z którego niby oni wyrośli ? Jedynie spiskowa teoria dziejów tłumaczy tą arogancję, jakiej popisy będziemy mogli śledzić w najbliższym czasie.
    To nie jest IV , ani III RP, to jest mniej niż zero.

  6. Drogi Gospodarzu.
    W calosci i w 100% sie z Panem zgadzam.
    Dokladnie to samo pisalem swoimi slowami w stosunku do polskiej wasalnej wobec USA polityki zagranicznej.
    Nie zapominajmy, ze „misja”, Bog, wspolne modlitwy w „pokoju owalnym”, religijny najblizszy doradca i „bezposrednie rozmowy z Bogiem” ida do nas wprost z kraju bedacego „Liderem Wolnego Swiata”, a ktory jest duzo barsdziej i niebezpiecznie religijny niz nasze nieszkodliwe babcie w moherach…(nasza kochana letnia slowianska religijnosc).

    Nie dotyczy to niestety jedynie Kaczynskich ale nie widze NIKOGO kto by na polskiej scenie politycznej autentycznie promowal integracje europejska jako antidotum dla humorow (przedewszystkim) amerykanskich.
    Mam jakies dziwne przeczucie, ze z Rosjanami byloby nam duzo latwiej i ku zaskoczeniu wielu osob – po drodze.
    Pierwszy raz od wiekow Polska moze stac sie dla Rosji platforma wspoldzialania z Europa.
    Tu nie ma sprzecznosci interesow.
    Rosja ma surowce i ambicje – Europa apetyt na te surowce.
    Nie wierze w „zbrojne” zagrozenie ze strony Rosji (moze sie myle) ale wydaje mi sie, ze jezeli Amerykanie nie wywala jakiegos nieprzewidywalnego destabilizujacego numeru NIKOMU w Europie nie przyjdzie ochota na III Wojne Swiatowa.
    Na pewno nie wykrwawionej Rosji, ktora ma ochote sie bogacic i „europeizowac” ale po swojemu.

    Co do antysemityzmow to mam nadzieje, ze to nie ja.
    Zydzi w polskim kontekscie interesuja mnie jako przyczynek do wg. mnie blednej, zaslepionej i potencjalnie tragicznej dla wszystkich, jednostronnej polityki bliskowschodniej, w ktorej jestesmy (jako sojusznik wielkiego brata) zanurzeni po szyje.
    Mam olbrzymia sympatie dla narodu palestynskiego, ktory na oczach swiata i przy ogolnym milczeniu poddawany jest fizycznej i systemowej eksterminacji.(Jak Polacy przez setki lat).
    Wiekszasc potencjalnie niezwykle groznych swiatowych konfliktow ma swoje zrodlo w kolonialnej i krotkowzrocznej polityce USA, ktora dla Amerykanow (powtarzam za Brzezinskim) buduje w duzym stopniu amerykanskie lobby zydowskie.
    To samo uwaza Maersheimer, Walt, Carter i tuziny rowniez zydowskich dziennikarzy i myslicieli (moge ich zacytowac i wymienic).

    Staram sie jedynie odpowiadac na ataki skierowane przeciwko mnie zawsze starajac sie zrobic to z byc moze nie zawsze udanym humorem ale zawsze z sarkazmem.

  7. Chyba rzeczywiscie przyszedl czas by Tusk uderzyl dlonia w stol. Sprawa ratyfikacji jest swietna okazja. Powinien powiedzeic to co pan mowi w tym wpisie. Dalsze uleganie Kaczorowi do niczego nie prowadzi. Dwa lata wojenki z Kaczorem bedzie trudne, ale pozwoli zamrginalizowac tego faceta o rozdwojeniu jazni. W kazdym razie, dla wszystkich przywodcow Unii Tusk jest jedyna nadzieja na wyprowadzenie Polski z rak szalonych Kaczorow. To jedyna droga do cywilizacji. Musza to tez zrozumiec sami Polacy. Kaczory chca nam zafundowac PRL bis pod nazwa IV czy V RP.

  8. Panie Redaktorze !

    PS w dzisiejszym felietonie – super. Podpisuję się absolutnie pod tymi stwierdzeniami. Jeszcze raz – prof. Łagowski od lat „robi” za Kasandrę i Pytię polskiego życia umysłowego, ale mało kto na to zwraca uwagę (zwłaszcza media elektroniczne – podobnie ma się rzecz z prof.prof. Stommą i Walickim: to taki odruch bezwarunkowy intelektualnych „miernot” i niedouczonych „pętaków” uważających się za żurnalistów – jak czegoś nie zauważam bo burzy to mój „malutki świat” i mój „porządeczek” go opisujący to problemu nie ma – g…o prawda, ten problem jest tylko ty troglodyto jeden z drugim tego nie widzicie bo was to przerasta !).
    Co do „Wielkiego Pałacu” straciłem wszelką nadzieję na zmianę „onturażu” – zarówno w wymiarze intelektualnym jak i pod względem formy. Przypadek nieuleczalny. Potwierdza się tylko jeszcze raz teza, że można być Profesorem z nominacji, a troglodytą intelektualnym i zapyziałym „Sarmatą” w duszy. Smutne lecz prawdziwe – tytuły nie nobilituję (na szczęście) człowieka w wymiarze człowieczeństwa.
    A Polska przez to będzie grzęzła coraz bardziej na peryferiach Europy, o świecie nie wspominając – ale czy tak nie jest od wielu dekad (a często od setek lat )? Formacja umysłowa post-solidarnościowej elity – tu PiS i PO są bardzo bliskie – cofnęła nasze społeczeństwo mentalnie nie tyle do II RP co do okresu XIX wieku. I za to się dziś płacimy wszyscy „frycowe”. Pan Prezydent i Jego Brat są klinicznymi przykładami takiego pojmowania „polskości”, patriotyzmu, racji stanu etc.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  9. Dopiero teraz Pan zauważył, Panie Danielu, że poziom dyskusji często nie dorównuje poziomowi Pańskiej publicystyki?

    Dlaczego zawsze łyżka dziegciu psuje beczkę miodu, a nie odwrotnie – łyżka miodu uzdrawia beczkę dziegciu?

    I nie mówię tu o poglądach, tylko o zwyczajnym braku kultury.

  10. Panie Danielu kochany,
    już jestem i komentuję. A jest co. Bo Pan Prezydent ze zrecznością linoskoczka albo innego biegłego w sztuce tańczącego na trapezie wyciął „najnowszy numer”. Hm… Trochę mnie Pan już zna i wie, że bardziej niż wszystko inne kocham absurd, że Alfred Jarry jest moim niekwestionowanym mentorem życia, że Jarrego jak kompas do polskiej polityki stosuję, że Jarry to wszystko przewidział. A co przewidział ? Samotność. Zachowanie Lecha Kaczyńskiego, kapryśne, naiwne że coś zmieni na lepsze, świadczy bardziej niż niewątpliwie, jak bardzo ten człowiek jest samotny. Jak bardzo chciałby, żeby go ktoś przytulił, powiedział „Leszku, nie jesteś sam” gdy głucha pustka i przeciągły świst w telefonie. I ja to rozumiem. Też chciałbym, żeby zadzownił do mnie Nicola Sarkozy, bardziej ze względu na żonę niż niego samego, żeby zaśpiewała mi do ucha „Come, let me singing to your ear…” bo to naprawdę pomaga. I rozumiem samotność w układzie Kamińskigo, Fotygi, Bochenek, mężczyzny w okularach i brodzie, którego nazwiska nie pamiętam, wreszcie Draby, Draby który odchodzi. Tylko, wymaga się czasem od człowieka zaciśnięcia warg i robienia swojego, bez oglądania się na innych, nie rozklejania się. „Czy to pięknie, czy to źle – każdy chłopiec wiedzieć powinien” (.

  11. „Tylko Unia gwarantuje integrację z Zachodem, […] erozję nacjonalizmu i archaicznego państwa wyznaniowego, społeczeństwo oświecone i otwarte, możliwości dla młodzieży na całym kontynencie, politykę socjalną, która powściąga ekscesy wolnego rynku, poszanowanie praw człowieka i jego obronę przed wszechmocnym państwem.”

    Tyle, że nie wszyscy w Polsce popierają takie program. Zdaje się, że to nie jest program pana Prezydenta… Trudno się więc sprzeciwom dziwić.

    Co do całej sprawy — nie podoba mi się styl wypowiedz Lecha Kaczyńskiego. Tylko styl, bo rozumiem, że przymuszenie Irlandii do przyjęcia Traktatu Lizbońskiego może stanowić pyrrusowe zwycięstwo europejskich elit. Pyrrusowe, gdyż główną osią sprzeciwu nie jest nawet miłość do wolnego rynku, protekcjonizmu, przywiązanie do archaicznego rozumienia państwa — główą osią jest emocjonalny sprzeciw wobec narzucania rozwiązań z góry, przez wszechwładne ‚brukselskie elity’, ‚biurokratów’ i ‚technokratów’. Rozumiejąc, że trudno inaczej — bo ktoś w końcu musi uzgadniać i koordynować politykę wielu państw, trudno jednak nie zrozumieć mi emocji stojących za decyzjami Irlandczyków. I nie dostrzegać, że znależliby oni licznych nasladowców — także w Polsce.

    Z drugiej strony styl mi się nie podoba. Jest bardo defensywny i ukazuej Prezydenta jako kogoś, kto najchętniej nic by nie robił. Gdyby tak zasugerował nowe rozwiązania, albo choć (to bardziej populistyczne niż racjonalno-polityczne rozwiązanie…) pojechał do Irlandii z przesłaniem: ‚zależy nam na integracji, dlaczego chcecie nam zaszkodzić’, porozmawiał z ludźmi, powykładał argumenty za integracją, choć może inną integracją — rozmowa byłaby zupełnie inna. A tak, utrwalamy obraz kogoś, kto co prawda chętnie sięga po profity z integracji, ale pomysłów na Europę jak nie miał, tak nie ma.

  12. Ostatnia wypowiedż p. Palikota oddaje wiernie obraz prezydnta. Mnie jeszcze bardziej utrwala w przekonaniu. że p.K jest osobą chorą na chorobę Da…… nie mam na myśli wyśmiewanie się z tych biednych ludzi, jedynie skojarzenie. Co do Tuska jaki on by nie był jest lepszym od braci i robi coś tam…. Ja sobie nie wyobrażam, jak obecnie p.Jarosław był by premierem a Ziobro ministrem sprawiedliwości. Ostatnie sprawy polskie z aktami WSI, traktat, Fotyga i inne pokazują brak Honoru i ambicji u przegranych politycznie. Arbtrami coraz częściej są ludzie z pokroju Kurskiego, Cymańskiego i innych a to mówi samo za siebie.

  13. W którymś z mediów elektronicznych czytałem, że na zarzut dotyczący promowania Wałęsy na prezydenta i wspierania go w owym czasie prezes Kaczyński odpowiedział (cytuję tylko sens – z pamięci) : Robiłem to, bo mi to pasowało do mojej długofalowej koncepcji politycznej. Mam wrażenie, że obecne „ekscesy” prezydenta to dalszy ciąg „długofalowej koncepcji politycznej” braci Kaczyńskich. Jak by na to nie patrzeć, nasuwa mi się analogia do analizy Aleksandra Kaczorowskiego w Newsweeku dotyczącej Lesława Maleszki. Tam autor wysuwa tezę, że Maleszka nie zgrywał się na cynika, ale naprawdę nim jest. Ja bym, przez analogię, wysunął tezę, że prezes nie zgrywa się na cynika, ale naprawdę nim jest. Natomiast jego brat prezydent tylko, albo aż, wykonuje jego polecenia bezrefleksyjnie, bo tak mu wygodnie. Oczywiście może się wydawać oburzające zestawienie prezesa z Maleszką, ale chodzi o podobieństwo postaw. W moim odczuciu, prezes też zdradził swoich kolegów z tamtych czasów, podobnie jak Maleszka swoich. Bo jakże nazwać to co robi im poprzez obecną „grę teczkami”. Jak nazwać to, w jaki sposób chciał wykorzystać Wałęsę w latach 90-tych, jak nazwać grę z Lepperem i Giertychem. Teraz gra z Unią Europejską, premierem i Amerykanami. Przy okazji daje Kościołowi sygnał, że w razie poparcia wesprze go w uzyskiwaniu dalszych przywilejów. I może miałoby to jakiś sens, gdyby nie jedno ale. Jak się coś robi to trzeba wiedzieć po co. Po co chcę to osiągnąć ? Prezes osiągnął w pewnym momencie już wszystko. Został premierem, miał większość w Sejmie i swojego prezydenta. I co ? Naszło go poczucie pustki ? Nie tak sobie wyobrażał sukces ?

  14. popieram prezydenta nie mozemy pozwolic na traktat lizbonski

  15. Panie Danielu,
    krótko mówiąc chciałby Pan, żeby premier Tusk był lewicowy i z charakterem. Ja też bym chciał. Niestety nasz premier jest prawicowy i charakter co prawda ma, ale zgodliwy. Zwłaszcza w stosunku do ludzi wyznających prawie te same (poza stosunkiem do Unii) poglądy co on. Za to Prezydenta zaczynam podziwiać. Pchanie się pod prąd poglądów Polski, Europy, świata wymaga ogromnego samozaparcia. I czujności, żeby wykorzystać każdą okazję do zamanifestowania swoich niecodziennych opinii. Cała nadzieja w tym, że reszta świata potrafi oddzielić poglądy Polaków od poglądów Pana Prezydenta.

  16. Kaczynski podczas wizyty w Polsce ,dal slowo Sarkozemu,
    ze go bedzie popierac w sprawie Europy.
    I po jakims czasie mowi nie .
    Przed kilka miesiacami ,czytalam nastepujaca wypowiedz Prezydenta
    ogolnikowo ; My musimy byc dobrzy dla Zydow ,bo oni maja ,wplywy.
    Przepraszam ,ale takie rzeczy ,to moje sobie gawedzic z kolezanka
    przy kawie w ogrodku ,takich rzeczy nie powie zaden szanujacy sie
    polityk.
    Nastepny polityk PiS mowi ; my jestesmy …bo w zasadzie zabrano
    nam ziemie Polskie na wschodzie i dano nie nasze ziemie na
    zachodzie , /To sa nasze pradawne ziemie piastowskie /..
    Ja moge sobie takie rzeczy ewentualnie opowiadac , ale polityk…
    Czy my mamy stale byc odpowiedziali za nich ,bo nie wiedza co robia
    i mowia ?
    Czekamy na Tuska aby dal w Palacu „prawego sierpowego ”
    Panu K ,a Sikorski zrobil Pani Fotydzie odpowiednia fryzure .

    Ja kocham Zydow oni umia liczyc / to nie zaden dowcip/,i moze po prostu
    zaczniemy liczyc ,ile to nas kosztuje ?

    To sa argumenty ,ktore nie da sie zmienic ,to mozna sprawdzic ?
    Palac Prezydenta z 540 urzednikami /bardzo dobrze oplacanymi/
    ile to kosztuje ,ile z tego mamy ?
    Polski Senat ,ktory mozna ,bez niczego zastapic rada wojewodow ?
    Premier ktory ma 80% wladzy ?
    Ponoc w Polsce jest ,jeszcze ministerstwo sportu ?
    i kultury -> a z kultura na bakier ?
    A jesli ktos mysli ,ze to „nie ” nas nie kosztuje ?
    o ,nie…
    Nie kosztowaloby nas „tak” ,ale „nie ” bedzie nasz kosztowac ?
    A dlaczego nikt nie chce dyskutowac o konstrukcji polskiego
    premier -> prezydent rzadu ?
    Przeciez polityka nie polega na podkladaniu przeciwnikowi nogi?
    Jesli zaczniemy liczyc ,….to moze ci krzykacze wokol PIS zrozumia
    , o co chodzi ?
    Jesli nie pozostaje jeszcze jedna mozliwosc ,oddac wladze ?

    Tak ,tak jesli Tusk odda wladze ,to Kaczynski zacznie
    swoja polityke nieodpowiedzialnych krokow .
    Dwa lata wystarcza ,do doprowadzenia do niemozliwosci ,
    /my naturalnie bedziemy K bardzo popierac ,az do kompromitacji
    zupelnej K/ i wtedy ,Tusk dostanie 100% wladzy ?

    Ale tak naprawde smutno mi Boze ;
    Choc mi tak niebo zlocisz i morze ,smutno mi Boze …
    Kto to napisal ; Slowacki ?

  17. To prawda, ze nikt nie promuje Europy w Polsce. A szkoda, zwlaszcza, ze juz niebawem przyjdzie Polsce slono placic za brak polityki spelniania wymagan unijnych norm ekologiczno-energetycznych. Wszyscy robia wielka polityke (bo byle neandertalczyk moze o tym mowic), a praca u podstaw lezy odlogiem.
    Kaczynski jest szkodnikiem. Jaki piekny gest moglby zrobic, gdzyby zadzwonil 1 lipca, w dniu przejecia prezdenci przez Francje, do Sarkozego i poinformowal go w przyjaznych slowach, ze wlasnie podpisal ratyfikacje i ze „jeszcze Europa nie zginela”. Ale do tego trzeba miec inteligentnych doradcow i inny format, klase. Korzysci bylyby wymierne. Starty bede w negocjacjach budzetowach 2013-2020.

    Pozdrawiam.

  18. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Zagadnieniem do wyjasnienia pozostaje, co rozumiemy indywidualnie i jako spoleczenstwo po haslem integracja? Oczywiscie, ze sila UE jest jej tzw. zasiedziala roznorodnosc kulturowo/obyczajowa, jej ewentualna stabilnosc ekonomiczna + spuscizna wspolnego bolu, bolu o ktorym nam nie wolno nigdy zapomniec, znajac dokladnie przyczyny jego powstawania w przeszlosci. Inaczej mowiac, jest to kopalnia wiedzy, bez ktorej moze nam wszystkim byc bardzo ciezko. Jast nie do przyjecia, w ramach UE, aby ludzie zajmujacy sie polityka poszczegolnych panstw, raz skapromitowani mogli do niej powracac pod innym sztandarem. W Polsce jest to wrecz standard. Rozumiem stosunek Gospodarza do lustracji – mam diametralnie inne zdanie. A to ze nalezy i wypada miec dobre stosunki z bliskimi sasiadami – pomimo roznych interesow – nie podlega zadnej dyskusji. Wiemy tez, ze jestesmy tzw. kopciuchami i dlaczego – spokojna „baska” Gospodarzu!
    Faktem jest i to powaznym, iz horrendalne zadluzenie panstwa polskiego przyjacol w Uni przysparzac nam nie bedzie. Wyglada na to, ze watpliwe mozliwosci zwiazane z internetem + (PC) poprzewracaly ludziom w glowach do tego stopnia, ze zaczynaja sie gubic, najprawdopodobniej ze strachu + nadmiaru dyskusyjnej wiedzy. Swiat jest predki przy pomocy klick & myszki li tylko w internecie i na monitorze, natomias w rzeczywistosci procesy integracyjne wymagaja czasu i szalonej rozwagi aby nie stanac nad przepascia, ktora nie bedzie wirtualna. Z jednego bagna, w ktore polskie spoleczenstwo wmanewrowano i na sile pod grozba bata, paly i bagnetu trzymano, wyszlismy goli i schorowani sucha noga. Nie dajmy sie tym, ktorzy nas w bagnie przez dziesieciolecia trzymali oglupiac calkowicie ponownie. Autorytety moralne Aparatu Dyktatury z przeszlosci maja watpliwa, czyli potwierdzajaca sie na kazdym kroku wartosc, Szanowny Gospodarzu. Oni sa nam w UE potrzebni jak rzep na psim ogonie >> http://blog.rp.pl/wildstein/2008/07/02/uderzysz-w-stol/

  19. No dobrze wystarczy tego chwalenia…
    Czy traktat Lizbonski jest trafnym i wzmacniajacym UE dokumentem a nie wypichconym przez oderwane od rzeczywistosci elity nie jestem pewny.
    Na szczescie chociaz w Irlandii istnieje mechanizm, ktory moze taka decyzje dotyczaca narodowej suwerennosci demokratycznie jednoznacznie ocenic.
    Europie demokracja NIE zaszkodzi.
    Duzo juz bylo eksperymentow na ciemnej masie przez lepiej wiedzacych.

    Traktat jest proba przemycenia konstytucji po inna nazwa by nie narazac sie…demokratycznej ocenie spoleczenstwa (na wszelki wypadek).

    Jezeli ludzie nie sa do tego gotowi to moze lepiej dla wszystkich jest poczekac albo zabrac sie jeszcze raz do roboty i stworzyc jasny, inspirujacy i popierany przez „masy” dokument.
    Gniota moze lepiej NIE podpisywac.

    A tymczasem UE pracuje jakby nigdy nic i nie ma potrzeby wyrywac wlosow z glowy.
    Czasem trzeba zrobic krok do tylu.

    Polska jest jaka jest a nie jaka mialaby udawac, ze jest.

    Jezeli jest wierzaca i katolicka to byc moze potrzeba czasu by sie z sekularyzowala jak inne panstwa europejskie bedace pokolenia do przodu.
    Kolejne azjatyckie wyciaganie „ciemnego narodu” za wlosy nic nie przyniesie tylko jeszcze wieksza alienacje elit.
    Prawa demokracji wymagaja uprzedmiotowienia rowniez tych 20-stu milionow „ciemniakow katolickich” a nie jedynie zwolennikow i czytaczy pana Passenta.
    Inaczej JUZ BYLO!

    Nie chce podpisac Lizbonki rowniez Vaclav Klaus …i co?
    Polsce jest potrzebny autentyczny patriotyzm elit pelniacych sluzbe panstwowa dla dobra narodu i panstwa a nie pro czy anty europejskie „elity” dzialajace z etuzjastycznie przyjetym nowym programem – „forsa najwazniejsza” (bo jezeli rynek najwazniejszy to jak moze byc inaczej ?).
    A tu patriotyzm jest nie modny…bo nie nowoczesny.
    Patrityzm polski to „szowinizm”.
    Polska dla Polakow to grzech i ksenofobia tymczasem Izrael panstwo zydowskie to swiete prawo Zydow.
    I tak nasze intelektualne „elity” okazuje sie egoistycznymi klikami podsiebiernych kolezkow dbajacych o powierzchowna „dobra prase” u podobnych sobie wyalienowanych „swiatowyc elit”.

    Gdzie program panstwowy budowania polskiej ekonomi?
    Gdzie aktywne promowanie i popieranie polskiego interesu i polskiego biznesu?
    Gdzie dlugofalowe SWIADOME dzialanie w celu budowania silnego i bogatego panstwa i narodu?
    Nigdzie.

    Wszystko ma zalatwic rynek i Bruksela – a narazie trzeba zalapac sie na jakas synekure i dokonczyc wille w Podkowie Lesnej.
    Jak liberalizm to liberalizm – taka to jest ta neo-nowoczesnosc.
    A milionami „polaczkow” niech zajma sie na prowincji kolka parafialne…

    Niestety byc moze nie z Kaczynskimi ale bez Sprawiedliwosci, Prawa i bezinteresownego patriotyzmu zejdziemy na dziady czy w czy poza Europa – jeden pies.

    I tak wracamy do „roziczen”, oceny przeszlosci i odpowiedzialnosci za czyny.
    W bylejakim „etycznym” sosie nic dobrego sie nie ugotuje.
    Narody sa silne nie dzieki surowcom ale dzieki sile swojej kultury – przede wszystkim zasadom etycznym.

  20. A może warto by było się zastanowić, czy jest nam potrzebny prezydent?

  21. Zaalarmowany PS Gospodarza o głosie antysemickim na blogu, przeczytałem wreszcie wszystkie wpisy, w tym także „Lizaka” , czego nigdy dotąd nie robiłem (Lizak, bez urazy, czytam tylko niektóre) i ku mojemu zdziwieniu muszę stwierdzić, że antysemityzmu nie dostrzegłem tam za grosz. Owszem, nie są to może peany na temat funkcjonowania mniejszości żydowskiej w Polsce i za granicą, ale obiektywnej prawdy twierdzeniom Lizaka trudno odmówić. Rzeczywiście, jest ogromna presja w Polsce (i nie tylko), aby wszelkie niecne poczynania osób pochodzenia żydowskiego, które programowo, szowinistycznie gardziły i gardzą Polakami oraz nigdy nie chciały się z nami, nędznymi w ich mniemaniu gojami zasymilować, uczynić tematem tabu, takim samym tabu ma być także samo państwo Izrael, czego dowodem niech będzie chociażby ostatnie szumne pożegnanie prezydenta Sarkozy’ego, gdzie na izraelskim lotnisku członek czegoś na wzór izraelskiej kompanii reprezentacyjnej palnął sobie w głowę (w każdym razie taka jest oficjalna wersja), będąc w odległości ca. 150m od prezydenta Francji, a media w Polsce (i na świecie) milczą na ten temat niczym zaklęte, jakby to nie był żaden atrakcyjny medialnie super news, a taki izraelski standard podczas wizyt zachodnich prezydentów. Albo z innej beczki, Izrael oficjalnie przygotowuje się do ataku na Iran, a jak na Iran, to pewnie także na Syrię, być może jesteśmy u progu kolejnej wojny światowej, której wszystkie negatywne konsekwencje są dziś trudne przewidzenia – a w mediach zaledwie lakoniczne notki, jeśli już, że niby coś tam sobie planują, ale bez wiedzy USA (śmiać się, czy złościć?). O kwestii Palestyny już nie wspomnę.

    Osobiście sądzę, że poziom dyskusji obniża nie sam temat, a unikanie tematu, bo jakaż to dyskusja, kiedy rozmawia się wyłącznie o tym, co w zgodzie z partykularnym interesem jakiejś kotrerii? Dyskusja ma wtedy sens, kiedy jest nieskrępowana i może dotykać wszelkich zagadnień, a rzeczą adwersarza jest wykazać ewentualną ignorancję dyskutanta, jeśli ten mija się z prawdą.

    Co do p. premiera Tuska, to nie wydaje mi się aby zasłużył na miano kunktatora. Może rzeczywiście nie powystawiał szafotów na rynkach, jak powinien (co się odwlecze…), ale za to prowadzi politykę bardziej niż przemyślaną, nie dając się sprowokować byle komu. Mam nadzieję, że w kwestii amerykańskiej (czy tam kogokolwiek) tarczy nie da się wpuścić w maliny i nie podejmie decyzji niekorzystnej dla kraju tylko dlatego, że jakaś banda chciwców chciałaby przy okazji tego przedsięwzięcia wypchać sobie kieszenie, mając za nic dobro Polski oraz licząc na rozłam w Europie.

  22. Od pewnego czasu zastanawiam się ile potrzeba by zebrać podpisów, by ogłosić referendum w sprawie odwołania prezydenta…
    I czy takie rozwiązanie byłoby zgodne z konstytucją…

  23. Ciszej nad tą trumną, czyli osobą w pałacu i jego otoczeniem.
    Analiza zachowań osobników pokroju tego pana i jego brata jest już przeprowadzona w podręcznikach psychiatrii i nie ma co się nad nimi zastanawiać.
    Pan premier Tusk wziął na przeczekanie, co może być dobre przy rozwodnieniu, ale w polityce może przynieść straty.
    Tylko kto nam pozostanie?
    Chyba wybierać będziemy tyfus lub cholerę.

  24. „Poczciwy premier Brown”? To praktycznie skutecznie okresla pozycje pana Redaktora w tej dyspucie. Kazda osoba ktora okresla niedorajde, szkodnika i kombinatora ogarnietego mania kontroli Browna jako „poczciwego” ma poglady szkodliwe dla kazdego spoleczenstwa…

    No i to „wszystko co dobre dla Unii”… gie prawda szanowny Panie Redaktorze. W tej chwili unia to banda biurokratow nie liczacych sie z europejskim spoleczenstwem. Glos na nie Irlandii to wlasnie tez glos europejskiego spoleczenstwa – jedynej czesci ktorej dano prawo glosu. I wcale nie musialo to nie oznacza sprzeciwu przeciw integracji. Wrecz przeciwnie – Irlandia jest bardzo pozytywnie nastawiona do integracji – takze politycznej. To bylo nie przeciwko obecnemu – tak zachwalanemu przez Pana – modelowi. Modelowi ktory udaje ze wazna jest europa a naprawde goni za interesem Brukselskiej biurokracji i elit krajow takich jak Niemcy i Francja. To co wyprawia Sarkozy -bedacy odpowiednikem Kaczynskiego we Francji… pieknie to pokazuje.

    Alternatywa dla obecnej integracji jest POPRAWNA integracja. A nie Bialorus. Ale tego sie wlasnie kombintorzy i oszusci mowiacy o europie boja. Zeby nie wylazlo szydlo z worka. ….

  25. Nijak nie mogę zrozumieć sytuacji, w której kilkunastu czy kilkudziesięciu niegłupich, kompetentnych i przyzwoitych ludzi, błyszczy swymi przymiotami indywidualnie, a kiedy tylko znajdą się w większej zbiorowości (partia, rząd, Sejm, dyskurs publiczny) tracą wszelkie te przymioty momentalnie. Zupełnie, jakby matematyka się w naukach społecznych nie sprawdzała. Zamiast cechy dobre się sumować, tworzyć „wartość dodaną”, mamy w efekcie kilkadziesiąt zer albo i wartości ujemne. Naprawdę jest to poza moją zdolnością percepcji

  26. Tak to prawda ,czytajac tylko niektore (z troski o zdrowie) wpisy obawiam sie ,ze mam tu juz niewiele do roboty. To juz chyba nie jest „to”miejsce.

  27. Łukaczenko robi wszystko by mie miec najmniejszych szans na reelekscje. Niech tak sie dalej dzieje. Komune zesmy przezyli to i Łukaczenke tez przezyjemy – to jeszcze tylko dwa lata.

  28. Blazenada!
    Wracam do wpisu o Fatydze w USA.
    Ponoc o jej wyjezdzie nie zostaw powiadomiony , nie tylko Tusk i Sikorski ale co jest niewybaczalne, brygadzistka sprztaczek od Pani Fatygi.
    Ludzie sie napracowali, a ona sobie po Ameryce fruwa.

    Taka jest wartosc informacji ktorymi nas Pan / w swej nienawisci/ karmi.
    Nic nie napisze komentarzach, jako satelity podjely temat podsuniety przez gospodarza.
    A moze zachowac sie jak dziennikarz i napisac sprostowanie?

    Ale co tu starego koguta uczyc jak………………..?

  29. Quo vadis Polonia ? Musze przyznac, ze mimo juz prawie od dziesiecioleci na zachodzie i wygodnego bytu, sprawa Polski lezy mi na sercu. I to co czytuje przede wszystkim w prasie polskiej bardzo mnie niepokoi i zasmuca. Co prawda nie od razu Krakow zostal zbudowany, ale bez przyjaciol i pomocy innych nie zbuduje sie niczego. Nawet w najmniejszej wspolnocie spolecznej trzeba sie umiec dostosowac i jak sie mowi „krakac tak jak wrony”. Do stracenia maja Polacy duzo….Demokracja atenska o ile sobie przypominam od pana J. Parandowskiego, trwala niedlugo… Mozemy sie tylko cieszyc, ze w Europie juz od ponad 60 lat bedzie ta forma polityczna probowana i nie chodzi tutaj o osiagniecie doskonalosci, ale ciagle doskonalenie systemu, ktory kazdemu z nas wyjdzie na dobre.
    A wiec Polacy walczcie o wasza demokracje, badzcie czujni i nie dajcie sie oglupic przez ludzi, ktorza mysla tylko o zaspokojeniu wlasnego ego. Na pohybel z takimi !!!
    Pozdrawiam z Hamburga

    Pozdrawiam i trzymam kciuki !

  30. Gdy komuś nerwy puszczają

    Dziwne są meandry zachowań towarzyszy solidarnościowych, którzy najpierw wybierają sobie tusków a potem powiadają, że to nie był ideał ich wyborów. To po kie licho ich sobie wybieraliście? Nikt was do tego nie zmuszał można było sobie Kaczyńskiego wybrać. Ale tutaj w całej okazałości prezentuje się problem niskiej jakości solidarnych kadr .Poza eksponowaniem słomy wystającej z butów na więcej ich nie stać. Już na samym wstępie było widać, że obecny rząd jest bezosobowym ciałem. Ciało to znajdowało swój ogromny zachwyt ze strony uniwersalnych koneserów ponadczasowych, jakiejś tam polityki. Sam Pan Tusk wprowadzał wielu z nich w stan ekstatycznych uniesień. A fakt, że był wiodącym liberałem doprowadzał ich wręcz do wolnościowej ejakulacji bez zapłodnienia dobrobytem. W każdym bądź razie tylko nielicznym przydarzyła się ta błogosławiona brzemienność z kapitałem. Stąd obowiązująca u nas zasada, by pod żadnym pozorem nie spędzać tych kapitalnych płodów. W rezultacie mamy u nas bardzo powszechne zjawisko masturbacji politycznej sprzyjające wyobcowaniu i zakompleksieniu, w odróżnieniu od chłopa, który żywemu nie przepuści…a juści, na całe szczęście. Lepsza jest przaśna i ludowa skłonność do zachowania gatunku, w odróżnieniu od jałowych i wysublimowanych perwersji.

    Mnie się wydaje, że wręcz zoologiczna nienawiść wobec tandemu K&K jest nad wyraz emocjonalna i stanowiąca wręcz klasyczny przykład antysemityzmu w Polsce. Dlatego warto by niektórzy twórcy antysemityzmu w Polsce zastanowili się co czynią. Droga stwarzania sztucznych awantur na górze, zainspirowana przez pana Wałęsę bronionego przez pana Passenta, nie prowadzi do niczego pozytywnego. Epatowanie społeczeństwa takimi nośnymi bzdurami stanowi odwrócenie jego uwagi od spraw istotnych. A ważną sprawą na dzień dzisiejszy jest zaklepanie tarczy antyrakietowej, w której to sprawie decyzje polityczne, już u samego zarania powstania koncepcji, zostały podjęte. To co się dzieje wokół tarczy nie można inaczej nazwać jak łamaniem woli suwerena po raz wtóry. Po raz pierwszy dokonano, bez zgody suwerena i łamiąc konstytucję, wyprowadzenia polskiej armii poza granice Polski. Dzisiaj serwuje się nam tarczę atomową nie pytając suwerena o zgodę.

    Sprawą nie cierpiącą zwłoki jest określenie kryteriów polskiej racji stanu i odpowiedzialności za ich realizację. Nie może być w ten sposób, że gromada łobuzów i cwaniaczków robi z tą Polską co im się żywnie podoba, kosztem ogłupionych mas. Te masy mają pełne prawo demokratyczne, wyrazić swój pogląd na każdy węzłowy i dokuczliwy dla Polski temat. Należy skończyć z grupą politykierów próbujących wyręczać naród z jego immanentnych praw. W solidarnościowej Polsce prowadzi się awanturniczą politykę zagraniczną, bez akceptacji społecznej i w interesie obcego kapitału oraz ściśle określonych narodowościowo grup kapitałowych. Należy zdecydowanie skończyć z tym bezhołowiem nie służącym naszej sprawie. Poza tym naszego kraju nie stać na polityczne awantury z sąsiadami i potencjalnymi sojusznikami oraz militarne wojaże po świecie. Na takie luksusy mogą sobie pozwolić Stany Zjednoczone, a i to wyraźnie zauważamy u nich przegrzewanie się gospodarki, za co przyjdzie jeszcze nam Polakom słono zapłacić. Wystarczy wspomnieć, że jesienne prognozy wzrostu paliwa przewidują 6 zlp za jeden litr benzyny, a co to oznacza nie trzeba nikogo przekonywać. Okazało sie, że amerykańska awantura militarna w Iraku niczemu sensownemu nie służy, poza wąskim gronem polityczno-nafciarskim czerpiącym z tego procederu niewyobrażalne profity, a maluczkim oferujące w zamian demokrację,ładne mi żarty.

    Na wstępie zaznaczam, że jestem przeciwnikiem obu popisowych opcji politycznych rządzących ewolucyjnie i konsyliacyjnie Polską od momentu narodzin sławetnego berbecia solidarnościowego a spłodzonego z wałęsowej Victorii. Jak się okazuje bowiem nic porządnego nie wyszło z tego wiekopomnego aktu seksualno-politycznego. Za sprawą pana Wałęsy Polskę ogarnęła znana wszystkim pomroczność jasna i tak to trwa nieubłaganie przez ćwierć wieku. Dzięki temu bacy, co to chce ale nie może, kierdel cały czas żałośnie beczy. I kto tu winien, jak myślicie, kierdel czy baca? Żeby to był tylko sam baca, ale ma ci on jeszcze juhasów bez liku i owczarki niemieckie co to zaganiają nas do kupy, aż dziw bierze, że UE nie zakolczykowała nas jeszcze dzwoneczkami byśmy się nie zagubili do strzyży i dojenia na sławetne oscypki ,co to ta szlachetna organizacja biurokratyczna musiała zaopiniować i zadekretować specjalnym cyrografem, bez którego owcze serki są demokratycznie nieważne, No, któż tutaj jest większym baranem? Jedyna z tego zawirowania pociecha, że górale nie dali się przekręcić znanemu solidaruszkowi zwanemu tak ślicznie Curuś-Bachleda. Ale łeb do geszeftów ma zawodnik, nawet córuś swoją piękną i ukochaną wypchnął do „juesej” dla zdobycia Hollywood. No i niech ktoś powie, że nie patriota rodem z Podhala? Ostatnio zauważyłem, że piękną córuś adoruje jakieś tam kolanko czy kolonko. To tak, jak chłop kupował śliwki mówiąc proszę o te ślewki,a dlaczego ślewki,żeby inteligentniej było.

    Nie odpowiada mi używanie w odniesieniu do instytucji Prezydenta określeń uważanych za podwórkowe, w rodzaju wykręcanie numerów. Ja rozumiem, że macie państwo wobec tej postaci stosunek seksualny, kiedy ona dawała wam przyjemność obalając komunę. Po obaleniu wypada każdorazowo pograbić i zagrabić. Czyżby ten wspaniały i wysoce estetyzujący proces grabienia nie odbył się według waszych standardów? A dlaczego je nie określiliście? Skąd biedni Polacy mieli fundusze by „kupić” sobie fabryki?I kim są ci szczęśliwcy? Ja jednego od fabryki makaronów znam doskonale ale innych gudzowatych niespecjalnie. Może uczestnicy blogu zechcą się podzielić swoją wiedzą, w tej materii, wykraczającą poza enuncjacje „Rycerza” z Wprost. Jest mi wiadomym, że braterski duet K&K utworzył pierwszą kapitalistyczną spółkę „Telegraf”. Komu i co ona wystukiwała nie bardzo wiadomo, natomiast stało się faktem, że w powiązaniu z dziwnym trafem wyoscylowano w ten sposób tzw.oscylatorem setki milionów dolarów do Izraela. Pewnie byli to jacyś podli antysemici krzywdę czyniący syjonizmowi, tylko dlaczego zaraz uciekali oni do Izraela? Podobną krzywdę wyrządzono Michnikowi, nie pozwalając mu opanować publicznych mediów. Jeżeli do tego dołożymy wielu innych patriotów, którzy zostali Premierami nowego typu, ministrami i ambasadorami oraz zarządzającymi kapitałem bankowym i innym, rodzi się wówczas pełen obraz nieszczęść 20 tysięcy przedstawicieli narodu wybranego męczonego i niszczonego w Polsce. Nie bardzo rozumiem, jak można wytrzymać takie rasistowskie traktowanie? Przypuszczam, że państwo tak się dla nas poświęcają w pełnym zakresie, nadstawiając to jeden, to drugi policzek,a my niewdzięcznicy i nieświadomi nie wiemy, że to wszystko zostanie zafakturowane i rozliczone zgodnie z obowiązującą buchalterią burżuazyjną. Jak to miło przyjaciół mieć w biedzie.

    Wypada także polityczne zaangażowanie, w wielki świat nowoczesnej polityki, rozwinąć tezą, że dobrze się dzieje, iż mamy eurosceptyków i euroklakierów, daje to bowiem szerszy i bardziej obiektywny ogląd sojuszu. Każde jednostronne podejście jest z natury jeśli nie fałszywe to na pewno niedoskonałe. Nadto krytycyzm jest sensowniejszą postawą aniżeli wazeliniarska propaganda kapitalizmu z wilczym pyskiem. I gdzież my tu mamy miejsce na jakiekolwiek wartości prócz chapania za wszelką cenę? A tą ceną było zdławienie całego polskiego przemysłu, ewidentnym przykładem tego stanu rzeczy są zdecydowane naciski UE na likwidację polskich stoczni. Oto i polska suwerenność i niezależność. Konsekwentnie zamienia się nasz kraj w rynek zbytu zachodnich produktów. Zlikwidowano nam praktycznie polski przemysł zamieniając społeczeństwo w drobnych kupczyków i sklepikarzy.

    Mam logiczne pytanie, dlaczego polski Prezydent nie ma prawa być sceptycznym, w tym również eurosceptycznym? Moja odpowiedź jest równie prosta jak konstrukcja cepa. On ma takie nie tylko prawo ale i obowiązek. W końcu jest Prezydentem Polski a nie UE, która ma stanowić zaledwie instrument w poprawianiu uwarunkowań dla podmiotu jakim jest Polska. W polityce nie są potrzebne szalone głowy biegające z rozwianymi grzywami i fanatyzmem w oczach, nawet gdyby miało to służyć jak najlepszej sprawie.Przestańmy bałwochwalczo naśladować komunistów z ich miłością dla ZSRR i przenosić to płomienne uczucie na dotychczasowych wrogów a obecnych sojuszników żądających od nas nie poprawy statusu materialnego Polaków lecz zakupu gadżetów militarnych dla potrzeb ekspedycji militarnych. Panowie, popukajcie się w wasze duże i łyse głowy, i nie pozwólcie harcerzom w lampasach bawić się w wojenki. Kupmy im na tę okoliczność zestawy ołowianych żołnierzyków.

    Nie ma żadnego powodu okazywania Irlandczykom niechęci czy pouczania ich. Oni mają swoją własną tradycję i doświadczenia, które bez łaski winniśmy uszanować, szczególnie ludzie tego pokroju co Passent. Irlandia jest bardzo katolicka niczym Polska, jest przystanią dla polskich wyrzutków ekonomicznych politycznej solidarności. Zatem tylko te przesłanki wystarczają by mieć szacunek dla ich wyborów, nie mówiąc o tym, że są znacznie dłużej niż my w UE i są niewątpliwie znaczniej bardziej bogaci niż my w doświadczenia unijne. Twierdzenie, że poszanowanie decyzji irlandzkiej wynikające z suwerenności i demokracji oraz partnerskości jest stekiem frazesów, z uwagi na swoją bezczelność, budzi moje oburzenie. Banalnym jest ciągłe powtarzanie o błogosławieństwie uczestnictwa w UE, kiedy my systematycznie pompujemy w ten nierówny interes. Jedną sprawą jest uczestnictwo Polski w unii państw, a inną kwestią jest tworzenie ponadnarodowej struktury przy jednoczesnym osłabianiu i destrukcji struktur państwa oraz przenoszeniu jego kompetencji na organy unijne. Przecież ten proces dojrzeć potrafi nawet niewidomy. Niezależnie od innych konsekwencji polityczno-ekonomicznych jego rozwijanie godzi w polityczny monopol Kościoła Katolickiego w Polsce ,o ironio, twórcy i promotora tego myślenia i ruchu politycznego.

    Przyjęcie uległej koncepcji,że „Wszystko, co jest dobre dla Unii, jest dobre dla Polski” jest oczywistą nieprawdą! A jaki to my mamy interes by likwidować zakłady pracy i niszczyć miejsca pracy, powiększając i tak ogromne bezrobocie. Takie decyzje są szkodliwe dla Polski a sprzyjają zachodnim krajom w pozyskiwaniu taniej siły roboczej, co czyni ich produkty znacznie tańszymi i konkurencyjnymi. Okazuje sie ,że Unia nie chroni nas przed żywiołowym wzrostem cen, na przykład żywności czy paliw, nie zabezpiecza nam własnych standardów płacowych,czyli petryfikuje i konserwuje występujące nierówności.Taki to jest ten eurooptymistyczny entuzjazm, byle do Europy,do USA a może i Izraela.Szerokiej drogi panowie kosmopolici.

    Jako potwierdzenie słuszności swojej polityki stawiają jej bezalternatywność. Nie ma zatem innego wyjścia jak tylko to, które oni wskazują, posiadacze patentu na mądrość i klasową niesprawiedliwość.Taka postawa jest stosowaniem szantażu politycznego,oszustwem i paraliżowaniem poglądów innych niż ich własne. Ta polityka skompromitowała się na tyle, że oni sami nie mogą już jej przełknąć upatrując winę w nieszczęsnych kaczorach. Zapomina się o tym, że nie decydują o globalnym obrazie, kaczory, łabędzie czy orły. Pies jest pogrzebany w systemie i tak szczeka jak mu warunki pozwalają. Powiada się, że nie ma alternatywy dla integracji europejskiej. A któż to powiedział? Pan Passent? A na jakiej podstawie? Dlaczego jeden eurokołchoz ma być lepszy od drugiego? Dlaczego Niemcy nie liczą się z Polską, a ponad nami paktują z Rosją, co prawda polska prawica sama wypracowała tę sytuację ciągle atakując sąsiada. Nie będzie ropy, nie będzie dobrych stosunków i pretensje miejmy o to do siebie.

    ” Polska na marginesie słabej Unii wystawionej na rosyjskie… humory”.TO DOPRAWDY HUMOR TYGODNIA, kiedy cały Zachód idzie ręka w rękę z Rosją, poza burżuazyjną Polską permanentnie realizującą politykę poszukiwania wrogów. Eksponowanie tego typu poglądów, że ktoś wpisał się w najbardziej reakcyjne koncepcje funkcjonowania państwa polskiego na froncie walki z Kubą, Koreą, Chinami, Irakiem, Iranem, Afganistanem, Jordanią i Bóg wie kim jeszcze, wydumają ci uniwersalni mędrcy, co to za komuny byli w szpicy i teraz nic nie tracą z dawnego animuszu pouczając, co prawda w drugą stronę, ale z równą swadą i przekonaniem. Jak to dobrze mieć elastyczność kręgosłupa i poglądów, nic nie kosztuje a zyskać można co się zowie.

    Jeżeli przekonuje się mnie do integracji z Zachodem, to ja się pytam jakim kosztem, ponieważ jeśli widzi się drogę integracji, w dotychczasowym wydaniu, kosztem Polski to ja nie wyrażam na to zgody. Poza tym chciałbym by nie utrzymywano mnie w skrajnej ciemnocie w kontekście najważniejszych decyzji dla kraju, za które przyjdzie nam zapłacić. Interesuje mnie również zakres tej integracji, zmiany strukturalne i korzyści jakie ja jako szary obywatel odniosę. Nic na wiarę w polityce, drodzy panowie,wystarczy, że raz puściliście w skarpetkach wywłaszczając nawet z walonek. Teraz z dużą dozą krytycyzmu, po odpalonej wolnoeuropejskiej trawce, będziemy analizować wasze wizje, koncepcje i obietnice, bowiem wiadomo, że i Salomon z próżnego nie naleje a Sodomę i Gomorę każdy przygłup uczynić potrafi.

    Z dużą dozą przekory powiem, że z dwojga złego, wolę rządy narodowo-populistyczne aniżeli kosmopolityczno-elitarne.
    Przynajmniej będę się dławił we własnym smrodku a nie cudzym.W sumie obie te tendencje są diabła warte,jeżeli pozbawione są lewej nogi.Takie miały być ogromne sukcesy gdy „weźmiemy sprawy w swoje ręce”, a tutaj nawet piłki nie potrafimy porządnie kopać i trzeba żyć sentymentalnymi wspomnieniami z komuny. Dajcie nam animatorzy mądrości i dobra coś dla ducha i dla ciała, a nie wyłącznie ochłapy z pańskiego stołu.

    O waszym kapitaliście Tusku nawet nie ma co mówić, zdradził was dokumentnie, zaprzestał mówienia o liberalizmie i skończył z wdrażaniem chlubnych idei ogołacania państwa i społeczeństwa z ich praw, własności i wartości. Ten kunktatorski koniunkturalista będzie sobie spokojnie odpoczywał , aż do wyborów prezydenckich. A potem zapewne wam powie:”Zdrowie wasze w gardło nasze”.

    Będąc przy konsumpcji powiem otwarcie, że już nie przyjmuję pewnych dań serwowanych na tej platformie. Jest ona tak przesycona pieprznymi przyprawami z Bliskiego Wschodu, że momentami odnoszę wrażenie, iż jestem na platformie semickiej. A ja mimo wszystko bardziej gustuję w ruskich pierogach, które wyszli…I rzeczywiście „róbcie swoje” jak wam Młynarski dyktuje, obyście nie wadzili innym.
    Ja również nie zamierzam przeszkadzać nikomu nawołując, z uporem maniaka, do zrozumienia, tolerancji i pokojowej koegzystencji. A jeśli komuś puszcza południowy temperament, wówczas niech sobie uskuteczni wycieczkę do Palestyny.

  31. W przeciwienstwie do stronnictwa „gulagowego” zarzadzanego badz to ze wschodu badz z zachodu ja osobiscie uwazam utrate polskiej suwerennosci za blad. Jest czyms bardzo charakterystycznym ze uprzedni goracy zwolennicy integracji ze „wschodem” ( w formie gulagu panstw socjalistycznych) obecnie sa adwokatami wlaczenia sie do zachodniego lagru. Ta wiara, ze ludzie z zewnatrz rozwiaza nasze problemy tak aby wlasnie dla Polski bylo to korzystne jest wzruszajaca ale niestety nie oparta na doswiadczeniu. Mysle tu nie tylko o perspektywie historyczne ale nawet o zaszlosciach lat ostatnich.
    Dobrze wiec, ze w Unii powstaje pewien ruch oporu. Obiecywano nam bowiem przystapienie do konfederacji niezaleznych panstw a nie do unii sterowanej przez brukselskich biurokratow , ktorzy , jak rada starszych, nie sa odpowiedzialni praktycznie przed nikim.

  32. Zdjęcie Pana Prezydenta IV RP przepiękne. Mówi mi wszystko o stanie zdrowia Pana Prezydenta IV RP i Swojego Brata. Zdrowie kwitnące nadzwyczaj.

  33. Andrzej Falicz pisze:
    2008-07-03 o godz. 12:13

    Zawsze Twoje wypowiedzi byly dla mnie inspirujace, zwlaszcza ze sie czetso z nimi nie zgadzam.

    1. Andrzej Falicz pisze:
    2008-07-03 o godz. 12:13
    No dobrze wystarczy tego chwalenia…
    Czy traktat Lizbonski jest trafnym i wzmacniajacym UE dokumentem a nie wypichconym przez oderwane od rzeczywistosci elity nie jestem pewny.
    Na szczescie chociaz w Irlandii istnieje mechanizm, ktory moze taka decyzje dotyczaca narodowej suwerennosci demokratycznie jednoznacznie ocenic.
    Europie demokracja NIE zaszkodzi.
    ……………………………..
    Irlandczycy zrobili blad, bo chcieli wytargowac wiecej i się przelicza. Natomiast za jakis czas będą chcieli się zreflektowac, ale wtedy będą to musieli zrobic na przylowiowych kolanach. Poza tym caly ich cud gospodarczy zostal sfinansowany unijnymi dotacjami, wiec to troche nielojalne, nie?

    ………………………………….
    ………………………………….
    Duzo juz bylo eksperymentow na ciemnej masie przez lepiej wiedzacych.
    Traktat jest proba przemycenia konstytucji po inna nazwa by nie narazac sie…demokratycznej ocenie spoleczenstwa (na wszelki wypadek).
    Swietny pomysl, wiec może mi napiszesz w np. 10 punktach, co Ci się nie podoba w traktacie i ocen te punky z punktu widzenia wyzwan globalizacji, zarówno ekonimcznych, politycznych, jak i socjalnych? Nie napiszesz, bo się na tym nie znasz, a jestes wykształconym człowiekiem. COz dopiero większość bez matury.

    Jezeli ludzie nie sa do tego gotowi to moze lepiej dla wszystkich jest poczekac albo zabrac sie jeszcze raz do roboty i stworzyc jasny, inspirujacy i popierany przez “masy” dokument.
    Gniota moze lepiej NIE podpisywac.
    ………………………………………..
    A skad wiesz, ze to gniot? Dokument nie jest idealny, ale obecnie nie ma innego i nie będzie, a wyzwania rzeczywistości pojawiaja się na bieżąco.
    ……………….
    ………………..
    A tymczasem UE pracuje jakby nigdy nic i nie ma potrzeby wyrywac wlosow z glowy.
    Czasem trzeba zrobic krok do tylu.
    …………………………..
    I tu się mylisz. Rzady sa wkurzone i isnieje duze prawdopodobieństwo, ze dojdzie do zaciesnionej współpracy miedzy niektorymi krajami, takie nowe Schengen (pogrzeb w traktacie nicejskim). A wypowiedzi Kaczuszki wpłyną na to, czy Polska tam będzie, czy nie.
    ……………………
    …………………
    Polska jest jaka jest a nie jaka mialaby udawac, ze jest.
    …………….
    Czyli chłopsko-siermiezno-prostacka? To masz na mysli?
    …………
    ……….
    Jezeli jest wierzaca i katolicka to byc moze potrzeba czasu by sie z sekularyzowala jak inne panstwa europejskie bedace pokolenia do przodu.
    Kolejne azjatyckie wyciaganie “ciemnego narodu” za wlosy nic nie przyniesie tylko jeszcze wieksza alienacje elit.
    Prawa demokracji wymagaja uprzedmiotowienia rowniez tych 20-stu milionow “ciemniakow katolickich” a nie jedynie zwolennikow i czytaczy pana Passenta.
    Inaczej JUZ BYLO!
    ………………..
    Tu akurat nie skrytykuje. Problem polega na traconych szansach. Choc już napoleon nie był wstanie w Księstwie Warszawskim wprowdzic kompletnego Kodeksu, bo szlachta była za konserwatywna.
    ………
    ………..
    Nie chce podpisac Lizbonki rowniez Vaclav Klaus …i co?
    ……………
    Na razie nic. Politycy odgrywaja się powoli.
    ………………
    …………

    A tu patriotyzm jest nie modny…bo nie nowoczesny.
    ………..
    A postpatriotyzm?
    ………….
    …………

    Patrityzm polski to “szowinizm”.
    ………..
    W wykonaniu PiSu – tak.

    ………….
    …………..

    Gdzie program panstwowy budowania polskiej ekonomi?
    Gdzie aktywne promowanie i popieranie polskiego interesu i polskiego biznesu?
    Gdzie dlugofalowe SWIADOME dzialanie w celu budowania silnego i bogatego panstwa i narodu?
    Nigdzie.
    …………
    Niestety nigdzie.
    ……………..
    ………….

    Wszystko ma zalatwic rynek i Bruksela – a narazie trzeba zalapac sie na jakas synekure i dokonczyc wille w Podkowie Lesnej.
    Jak liberalizm to liberalizm – taka to jest ta neo-nowoczesnosc.
    A milionami “polaczkow” niech zajma sie na prowincji kolka parafialne…
    …………….
    Przesadzasz. Unia jest istotnym elementem w budowie dobrobytu. Kolka parafialne istnieja mimo Europy…

    Na reszte nie mam czasu.

    Pozdrawiam.

  34. Postawa Pana Prezydenta, ktory bez wachania rzuca na szale wlasne dobre imie i miedzynarodowe znaczenie Polski w obronie suwerennosci Irlandi, zasluguje na najwyzsze uznanie i podziw. ” Za nasza i wasza wolnosc „. Mozemy byc pewni wiecznej wdziecznosc Narodu Irlandzkiego.

  35. Nie mam złudzeń, Pan Premier nie zostanie lewicowcem.
    Przydałoby się jednak więcej stanowczości i zdecydowania.
    Dało to wynik przy przejęciu dokumentów wysokiej komisji mecenasa O.
    Gdyby nie zdecydowanie wojska do tej pory akta leżałyby w BBN. Pan poseł Macierewicz i tak kiedyś dorobi się przytulnej celi i donosy do Prokuratury nic tu nie pomogą.

  36. Sprawa z irlandzkim referendum jest smutna, a przewrotnie mówiąc trochę śmieszna, bo na 5 mln obywateli tego kraju wzięło w nim udział ok. 800 000 osób, na „nie” głosowało 52%, czyli trochę ponad 400 000. I te 400 000 osób zadecydowało o przyszłości 500 000 000 obywateli Unii! W dodatku odpowiadając na pytania inne niż te, które im zadano, ponieważ obawy Irlandczyków dotyczą głownie kwestii moralnych (problem aborcji) i neutralności. Tymczasem, traktat, nic, ale to nic, w tych sprawach nie zmienia, a Irlandia „na wszelki wypadek” wynegocjowała protokół gwarantujący jej neutralność.
    Mówienie przez prezydenta, że szanuje decyzje Irlandczyków i ich suwerenność, jest więc śmieszne, bo wynik referendum nie jest owocem przemyślanej debaty na temat przyszłości Unii, tylko kaprysu mniejszości!
    Prace nad Traktatem z Lizbony trwały w Unii od kilku ładnych lat, zdecydowana większość polityków i wszyscy specjaliści od prawa europejskiego mają świadomość, że jest on potrzebny. Dlatego teraz w Brukseli mówi sie raczej o tym co by tu zrobić, żeby Traktat jednak wszedł w życie niż jak sobie radzić bez niego. Stąd pomysł kontynuowania ratyfikacji przez pozostałe państwa Unii i wywarcia nacisku na Irlandie.
    Bardzo źle, że sie z niego nasz prezydent wyłamał. Nie tylko dla przyszłości „zjednoczonej Europy”, której tak nie znosi, ale też dla nas, Polaków, ponieważ dzisiaj ci Europejczycy (będący moim zdaniem w mniejszości) który poparli rozszerzenie Unii nie rozumieją dlaczego nowe państwo członkowie, które tak chciało w niej być, teraz chce głównie blokować! Oni mają poczucie, że sie dla nas poświecili, że zgoda na rozszerzenie to był altruizm, a teraz z naszej strony taka niewdzięczność…nie mówię, że sie z tym zgadzam, ale tak w moim odczuciu myśli przeciętny, Francuz czy Belg, przyjaźnie nastawiony do Polski. No a ci, którzy nie są przyjaźnie nastawieni, mogą triumfować: Widzicie, mówiliśmy, żeby nie wpuszczać!
    Czy tego nam trzeba?

  37. Niestety, podzielam opinię ‚otago’. Co więcej – podzielam też opinię Gospodarza, że najlepiej to musię dyskutuje z samym sobą lub w gronie podobnie myślących. Nie trzeba się silić na znajdowanie argumentów, zwłaszcza w gronie impregnowanych na to, co myślą inni. Bo przecież jak myślą inaczej, to dowód wprost, że w ogóle nie myślą…
    Podziwiam tę Pańską euforyczną i niezmienną mimo doswiadczeń lat 44-89 tęsknotę za integracją, bez oglądania się na ewentualne jej koszty.
    „Dziś nikim, jutro wszystkim – my!” Pod tym hasłem wczoraj gwarantem naszego bezpieczeństwa, pozycji w świecie i naszej siły przewodniej miał być nierozerwalny sojusz i pogłębiająca się integracja z Wielkim Bratem, dziś Wielkiego Brata zastępuje Wielka Unia z podobnym upodobaniem do braku krytyki z Pana strony. Zechce Pan może zauważyc, że to nie Polacy wypowiedzieli unijnej wszechwładzy urzędniczej posłuszeństwo jako pierwsi . Biurokratom i technokratom unijnym, tym Jaśnie Państwu powiedzieli stanowcze NIE Francuzi i Holendrzy, których nie można podejrzewać o to, że z demokracją to są oni na bakier…
    To, czego obywatele Europy nie chcą lub jawnie odrzucają, elity urzędnicze Unii usiłują wprowadzić bocznymi kuchennymi drzwiami. Dyskusje o docelowej wizji integracji nie wychodzą poza gabinety brukselskie, a publiczne jej szczątki trafiają do gawiedzi od wielkiego dzwonu (Schroeder, Blair). Obywatele węszą wspólnie politykę spiskową i czując się oszukani zachowują dobrze wyczuwalny dystans i podejrzliwość. Oczywiście, nam powinno najbardziej zależeć na silnej unii, tyle, że nikt nie pyta czym ona ma być silna, bo jeżeli silna bezwzględnym posłuszeństwem jej członków, to ja dziękuję. Już to przerabialiśmy, z tą (ważną) różnicą, że kiedyś za to posłuszeństwo nie płacili dopłatami…

  38. @Lizak
    Po raz kolejny gratuluję mądrego postu, w którym najcenniejszy jest szacunek dla innych ludzi mieszkających nad Wisłą bez względu na to czy słuchają Radia Maryja czy Zetki, czytają Rzeczpospolitą czy Wyborczą, lubią Kaczyńskiego czy Widackiego. Masz więcej tolerancji na innośc niż inni blogowicze wpatrzeni w DP jak w guru, choc na to nie zasłużył i sam pewnie nim nie chce byc. Najgorzej jak ktoś sobie wmówił, że jest elitą, a reszta to chłoporobotnicy czy ciemnogród. Na tym blogu widac tak wiele niezasłuzonej pogardy np. dla K&K. Dlaczego się ich tak boją, żeby aż agresywnie atakowac? Przecież nic takiego im nie uczynili, zeby ich aż tak dyskryminowac. Nie są ani geniuszami, ani przeciętniakami. Są kolorytem naszego ubogiego świata polityki. Masz rację, że stosunek do Kaczyńskich jest takim antysemityzmem „elit”. Kwalifikuje się do leczenia i każdy psycholog w normalnym kraju zaleciłby kurację takim osobnikom jak Rakowiecki czy Michnik…jak Poraj czy Emilia Platter.
    Pozdrawiam Lizaku i dziękuję za naukę tolerancji

  39. http://wiadomosci.onet.pl/1782201,11,item.html . Czy J.Kaczyński szykuje nas do przyśpieszonych wyborów?

  40. Wszyscy utyskują na Tuska. Prof. Łagowski nie bez racji proponuje, aby Wałesię ksywkę “Bolek”zamienić na “Grzegorz Dyndało”, przy okazji też utyskuje na Tuska: “dominacja w mediach PiS-owskiej tematyki oznacza, że Donald Tusk może się pożegnać ze swoimi marzeniami o prezydenturą”. W podobnym duchu pisze Drogi Gospodarz. Jest to podejście wygodnicko powierzchowne. Porusza się ono w sferze gry politycznej, wręcz elegancji zachowań i form językowych stosowanych przez polityków rządzących i w opozycji. I kończy D. Passent wróżeniem z fusów, tj. porównaniem sytuacji Tuska do Zapatero, Berlusconiego i Gordona Browna.

    Wg mnie o wiele poprawniej i słuszniej istotę sprawy oddaje prof. J. Majcherek (nb o wiele lepszy analitycznie od wszystkich felietonistów “Przeglądu”) http://wyborcza.pl/1,75515,5407465,Majcherek__Kula_u_polskiej_nogi.html?as=2&ias=2&startsz=x . O tym pisze także J. Solska (“Polityka” nr 26) w kontekście obecnej dyskusji o zmianach uprawnień emerytalnych i rentowych. Polską kulą u nogi jest fatalna i zacofana struktura społeczna, która hamuje rozwój cywilizacyjny, w tym gospodarczy. W polskim społeczeństwie, jak w 6-cylindrowym silniku, ze 2 albo 3 cylindry zupełnie nie pracują. To są najważniejsi klienci Episkopatu, dla którego Unia jest moralnie chora, ale płaci zdrowe pieniądze, które polskim katolikom jak najsłuszniej się należą. Nieważne jak RP odziedziczyła tę strukturę – te dyskusje można sobie darować. Faktem jest istnienie ogromnej niemobilnej ekonomicznie klasy, dodatkowo “rozpuszczonej” przez archaiczny system dotychczasowej (też niejako “odziedziczonej”) polityki społecznej. Majcherek pisze: ”… należy formy owego wsparcia i zasilania powiązać z wymogiem zmiany dotychczasowego statusu, przeznaczać je na finansowanie procesu owych zmian, a nie na pomoc w unikaniu ich, uzależnić od dokonania lub przynajmniej podjęcia próby takich zmian. Propozycje przedstawione przez ministra Michała Boniego idą w tym kierunku, ale mogą natrafić na silny opór politycznych i związkowych reprezentantów grup korzystających z dobrodziejstw dotychczasowej polityki społecznej”. Czy ktoś jeszcze w Polsce popiera Boniego? Skądże, interes części jest wprost przeciwny, a większość jest obojętna, chyba mentalnie głucha na takie argumenty. Czy też nieco zdezorientowana, np. PAK (g. 8:48) wylicza rzekome jego zdaniem powody irlandzkiego weta: “miłość do wolnego rynku, protekcjonizmu, przywiązanie do archaicznego rozumienia państwa”, czyli ktoś tu miesza groch z kapustą – wolny rynek z protekcjonizmem, ale może nie PAK, tylko komuś się tak wyrwało.

    Zupełnie odrębna sprawa to warunki jakie się daje pracującym cylindrom nie są zachwycające. Komisja Palikota zbiera się, pracuje w pocie czoła, ale nic oprócz odblasku z ich spoconych czół jak na razie nie widać. Kogo obchodzą ułatwienia dla „czychających na zysk i wyzysk” polskich kapitalistów?

    W tej całej sprawie pisze Gospodarz, co prawda mimochodem przy okazji wyliczania zalet integracji z Unią: ”… polityka socjalna, która powściąga ekscesy wolnego rynku, poszanowanie praw człowieka i jego obronę przed wszechmocnym państwem”. Jest w tym zdaniu ziarno sprzeczności: wszak politykę socjalną prowadzi nie kto inny, tylko wszechmocne państwo. Ale brukselskie (i każde inne zachodnie) państwo stara się jak może, lawiruje między swoją wszechmocnością a dobrą polityką socjalną. Niepokoi mnie ta jednostronność myślenia – polityka socjalna powściąga ekscesy wolnego rynku. A gdzie jest wolny rynek powściągający ekscesy niewłaściwej polityki socjalnej. Albo gdzie jest chęć poprawy tej polityki. Samo zawołanie “polityka socjalna” nie ratuje przed żadnymi ekscesami. Po prostu polityka socjalna musi być sprawna, tak jak państwo musi być sprawne, rynek musi sprawny i wszystkie inne instytucje i formy działania w nowoczensym państwie muszą takie być. Głębię współczesnego dylematu “doskonałego księcia” doskonale znają na Zachodnie. Ale większość publicystów w kraju nadal ślizga się po jego powierzchni.

  41. Coraz gorszy i głupszy jest ten blog. Nie wiem nawet co mnie bardziej wkurza: grafomania i biegunka myślowa Lizaka, pseudostrategiczne rozważania niedouczonego absolwenta zawodówki Falicza, czy różne nowe gwiazdy intelektu w rodzaju Pawła Krzywulskiego. Chyba nie bedę już czytał dyskusji i ograniczę się do tekstów Gospodarza.

  42. Piękny wpis LIZAKA!!!!!!!!
    Coś w stylu Matki-kurki.
    To wcielenie LIZAKA lubię>

    Ad rem.
    Mogą być tylko trzy przyczyny które wymuszą dalszą integrację Europy,
    1- zagrożenie zewnętrzne. Unia Europejska nie powstałaby, gdyby nie zagrożenie rosyjskie.
    Nie wiem, jaka była przyczyna integracji Szwajcarii- ale czy nie Austriacy?
    2-Siła-tak scalono Niemcy i Włochy.
    3- upływ czasu.
    Niestety , procesów społecznych nie da się przyśpieszyć, ani zaplanować,
    Narody polski i litewski przekonywały się o korzyściach integracji przez 300 lat………..
    Pojednanie pomiędzy francuzami a niemcami zajęło lat 50….
    Smutne , że zjednoczona Europa to nie za naszej kadencji……….

  43. Oczywiście pisze się CZYHA. Jak się na głos nie przeczyta co się napisało, to się nie usłyszy HHHHHHH.

    I jeszcze jeden błąd, tym razem gramatyczny mi się wyrwał, ale nie będę się nad nim rozwodził. Zapewne więcej ich w mych tekstach siedzi. A poza tym mam wrażenie, że w Polsce liczy się na mannę z nieba. Może jest tu jakaś korelacja, negatywna, ze skłonnością do antysemityzmu, albo pozytywna, z pasyjnym wręcz zainteresowaniem judaizmem. Niech wyliczę dla porządku manny z nieba pod ręką:
    – “nasz premier”, zdecydowany i z naszych marzeń,
    – miła opieka socjalna podawana przez dyskretne, nie wszechmocne państwo,
    – dobry i mądry blog z takimiż komentarzami jego uczestników, bo coraz gorszy i głupszy jest ten blog.

    A gdyby tak samemu się przyłożyć, wykreować coś własnego i jednocześnie nie dać ponieść się w górne warstwy pustosłowia – poszukać premiera ze snów (Zapatero? to już było, i jak skąd innąd wiadomo jest niemożliwe, Putin? Napieralski?); albo opisać jak ma wyglądać ta wspaniała opieka państwa nad obywatelami, zapewne słabszymi, ale w jakim sensie słabszymi, itd; a już nade wszystko wydobyć z siebie głos z mądrym, przyjaznym komentarzem i podnieść choć raz poziom tego blogu – ale to się w głowach nie mieści. Samo ma spaść, skąd? wiadomo, o-ooo, stamtąd, sponad głów naszych.

    Ale jest przecież lato, wakacji dni. Niektóre, co demagogiczniejsze aktywistki już wymiotło z blogowisk. Słuchają teraz śpiewu strumieni i tętnienia krwi w żyłach. Miłego lata dla wszystkich Blogowiczów, z Gospodarzem na czele!

  44. Absolwencie !
    Akuratnie wywodzisz swe racje, nic dodac, nic ujac. Zwaz jednak, ze Blog bawi. Chocby portrecik pani Ani (w poprzednim), gdzie wyglada jak kura, ktora zniosla kwadratowe jajo. Troche zdziwiona, troche zbolala i – co z tym teraz zrobic ?

  45. gdyby chodzilo w tym wypadku ,o utrate wolnosci ,albo gulag w formie
    socjalistycznej ,to bylibysmy juz dawno z naszymi wojskami
    w Irlandii. Nie.
    Mozna by tez po stalinowsku ,taki male panstwo jak Irlandia
    zmusic w ten ,czy inny sposob,czy ktos to robi ?
    ———————-
    Rozwiazac problemy nie ,to trzeba samemu ,ale pomoc ktora
    pomogla innym /np.Irlandii do tej pory i innym krajom /
    to tez doswiadczenie.
    I jesli prawde powiedziawszy Polacy do tej pory tyle sily ,
    tak sily wsadzili w ta unie ,to rezygnowanie z niej w tym momencie
    jak moga cos „dostac” /ogolnie/ ,to chyba przepraszam jakas chlopska podejrzliwosc.

  46. Absolwent,
    Brawo bardzo interesujacy wpis.

  47. Czy prezydent (darujmy sobie to pan) nie został przypadkiem zobowiązany przez parlament do ratyfikowania Traktatu? Czy sejm uchwały sejmu go nie obowiązują?

  48. Nasuwa mi się takie skojarzenie,
    Bolek Śmiały
    Też porwał się na świętości, ale niestety przegrał.
    Z K.K trudno było w ówczesnych czasach wygrać.
    Ale ze świętością naszych czasów , miłością do ZSRR i UB się jednak udało.
    Po owocach ich poznacie?

  49. Chciałbym tylko jedno sprostowanie. Co prawda optuję za swobodną dyskusją, ale przyznaję, że nie z każdym jest ona możliwa, są wyjątki niestety. Do dyskusji potrzeba interlokutorów obdarzonych zdolnością uporządkowania myśli oraz umiejętnością wypowiedzenia tego, co pomyśli głowa. Zdarzają się na tym blogu wpisy tak długie, jakby autor mniemał, iż to on jest tu gospodarzem i że to jego publiczność chce czytać, a nie p. Passenta. Gdyby jeszcze pisał z sensem, to pół biedy, ale taka dawka chaosu wystarczyłaby chyba Panu Bogu do utworzenia kolejnego świata. Pomijając jakość wypowiedzi, a raczej jej zupełny brak, nie sposób podjąć dyskusję z tak wielowątkową twórczością, najwidoczniej zupełnie niezamierzoną, będącą prawdopodobnie efektem jakiegoś spontanicznego, przymusowego słowotoku.

  50. Drogi Absolwencie,
    Faktycznie dyskusja na blogu zmarniała (ale czy w mediach jest lepsza?). Co dziwniejsze, niektórzy dyskutanci nie ukrywają niechęci do Gospodarza blogu i jego poglądów. Zastanawiało mnie, po co w ogóle piszą? Przecież swą niechęć mogliby Mu zakomunikować pisząc bezpośrednio na adres Redakcji. Chyba piszą dla nas, biednych ciemniaków, których niewłaściwe treści blogu mogłyby sprowadzić na złe drogi.
    Zdziwiło mnie, że ktoś ich w ogóle czyta, a jeszcze komentuje. Ja ich przewijam. Ale można popatrzeć na to inaczej. W końcu to ciekawe, co ludzie sobie myślą, a chyba szczerze, bo piszą anonimowo. Przykład z dzisiejszego blogu:
    Pan Szestow chwali pana Lizaka: „Po raz kolejny gratuluję mądrego postu, w którym najcenniejszy jest szacunek dla innych ludzi mieszkających nad Wisłą bez względu na to czy słuchają Radia Maryja czy Zetki, czytają Rzeczpospolitą czy Wyborczą, lubią Kaczyńskiego czy Widackiego. Masz więcej tolerancji na inność niż inni blogowicze wpatrzeni w DP jak w guru, choć na to nie zasłużył i sam pewnie nim nie chce być.”
    Zaciekawiło mnie to, bo dotąd nie miałem cierpliwości przebrnąć przez dłuuugie i strasznie mętne wywody pana L. (szkoda że nie załącza streszczeń, ale koniecznie z tezą, którą chciał udowodnić). Postanowiłem tym razem przebrnąć przez tekst (może z lenistwa nie doceniam wrażliwego, szlachetnego człowieka?). A oto przykłady tolerancyjności pana Lizaka:
    >> -W solidarnościowej Polsce prowadzi się awanturniczą politykę zagraniczną, bez akceptacji społecznej i w interesie obcego kapitału oraz ściśle określonych narodowościowo grup kapitałowych.
    – Ostatnio zauważyłem, że piękną córuś [córkę Bachledy-Curusia] adoruje jakieś tam kolanko czy kolonko. To tak, jak chłop kupował śliwki mówiąc proszę o te ślewki, a dlaczego ślewki, żeby inteligentniej było.
    – Podobną krzywdę wyrządzono Michnikowi, nie pozwalając mu opanować publicznych mediów. Jeżeli do tego dołożymy wielu innych patriotów, którzy zostali Premierami nowego typu, ministrami i ambasadorami oraz zarządzającymi kapitałem bankowym i innym, rodzi się wówczas pełen obraz nieszczęść 20 tysięcy przedstawicieli narodu wybranego męczonego i niszczonego w Polsce. <<

    Spuentuję to historyjką. Koło pomnika Dmowskiego przy Al. Ujazdowskich pewien człowiek wynajął słup ogłoszeniowy, gdzie nalepił swoje plakaty, na których cytował antysemickie teksty Dmowskiego. Zostawił też miejsce na plakatach, aby przechodnie mogli wpisywać swoje uwagi. Ogromna większość wpisów to były wypowiedzi antysemickie, pełne nienawiści, atakujące Żydów, do których wpisowicze zaliczali wszystkich, włączając w to nie tylko polityków, ale i kardynałów i bodaj papieża. Zastanowiłem się, co by tu napisać żeby trafiło nawet do takich ludzi, którzy są odporni na wszelkie argumenty. I w końcu napisałem: Dmowski to Żyd.

  51. „Chcę być pomszczony, bo moja małość tego wymaga” – http://www.przekroj.pl/ludzie_rozmowy_artykul,2318,0.html .

  52. Prezydent jaki jest kazdy widzi,wstyd ze taki czlowiek reprezentuje Polske.
    Na polskie warunki,to klasa powiatowa i nic wiecej.
    Kmiotek,ktory nie dorasta do urzedu,kropka.
    Szkoda ze nie wszyscy Polacy tego nie widza,przeciez ktos go wybral.
    W nastepych wyborach stawiam na Tolka Banana.

  53. Pozwole sobie calkowicie sie nie zgodzic z szanownym Absolwentem.

    Od dawna nie czytalem tylu ciekawych i glebokich wpisow popartych materialem zrodlowym itd.

    Roznych odmiennych opinni bez agresji i wygrazania piescia.

    Co najwazniejsze jest coraz wiecej wpisow, ktore polemizuja z Szanownym Gospodarzem i robia to w sposob wiecej niz przekonywujacy.
    Ten blog dzieki Telegraficowi, Lizakowi, Szestowi, Boboli, Stychowskiemu Feliksowi stal sie znacznie ciekawszy niz czesto niestety przewidywalne i jednostronne felietony Pana Passenta.
    Czytam je z reguly jedynie zeby usiasc potem zacierajac rece z radosci -do komentarzy i polemik.
    Ale coz to tylko ja – i takiego chlopaka ja ja z zawodowki byc moze byle co moze zainspirowac.
    Widze za to wzrastajaca agresje w zacieznych hufcach anty-PiSowskich.
    Nie moga sie wepchnac i zdominowac bloku laniem „elitarnej” zolci.
    Wiec wala na oslep.
    By w koncu jak obrazone naburmuszone dzieciaki – wyniesc sie zplaczem z tego podworka.
    „Jak nie chcecie smiac sie z Kaczorow to ja z takimi glabami bawic sie nie bede!
    Nikt mnie nie luuuuubi!”

  54. ‚Bezprzedmiotowa – to nie oznacza, że traktat jest martwy.
    Jest zasada jednomyślności, po prostu. Irlandczycy odmówili, a więc nie będzie warunków do wprowadzenia traktatu w życie. Natomiast Irlandczycy mogą zmienić zdanie, sami, bez nacisku, bez arogancji wobec nich.’

    Czy naprawdę tak trudno zrozumieć sens wypowiedzi Prezydenta RP, może inaczej – obiecałem kobiecie ślub, ale biedaczkę zabił sąsiad dzień przed ceremonią. Według logiki pana Daniela powinienem pójść do USC i podpisać dokument. Ale do tego w tym przypadku trzeba dwojga – KOMPLETU. Jakie to proste i zrozumiałe w życiu normalnych ludzi – jednak osoby z polityki i okolic ZAPOMINAJĄ o prostych ludzkich zasadach, dla nich najważniejsze to dokopać konkurencji(wrogom politycznym) za wszelką cenę – nawet własnej śmieszności. Taka postawa, przykro to mówić ale ośmiesza nie tylko głoszących tekst ale nas wszystkich żyjących w kraju nad Wisłą, gdyż ludzie ci w opinii ogółu nas reprezentują. A brechtają co im ślina na język przyniesie. Po co wam ta glebogryzarka, zacznijcie myśleć nie tylko o własnym interesie ale bardziej dla dobra publicznego.

  55. Zeby nadrobic powazne zaniedbania w swoim wykszalceniu postanowilem postudiowac duchowo-ideologicznego ojca naszego Szanownego Gospodarza – niejakiego prof. Bronislawa Lagowskiego.
    Prawicowego…lewicowca z Przegladu.
    Czytam i jest dobrze.
    Przelatuje pare zdan.
    Dowcipnie i nawet oryginalnie.
    I dochodze do zdania:
    „“Strajk, któremu Wałęsa przewodził, był ważnym wydarzeniem historycznym. Dał początek organizacji, która w krótkim czasie dziewięciu lat zdemoralizowała postkomunistyczną partię”

    I powietrze ze mnie uchodzi.
    Wiec PZPR zostalo zdemoralizowane przez Solidarnosc.
    Partia ta przed Solidarnioscia byla ideowo zdrowa, moralnie silna i nie potrzebowala sie trzymac klamki radzieckiego wielkiego brata – demoralizacja tego zdrowego idologicznie trzonu narodu spowodowana zostala przez zgubny wplyw Solidarnosci…
    Caly okres gierkowskiego rozkradania panstwa i moralnej degregolady uszedl uwadze pan profesora.

    No na pewno nie uszedl bo jest na to zbyt bystry.
    Wiec widocznie potrzebne mu jest tworzenie falszywej rzeczywistosci by cos NA SILE udowodnic.
    Wiec nie jest bynajmniej bezstronnym, samodzielnym SPECJALNYM gosciem tylko niestety – manipulantem.

    No coz wszystko co czytalem dalej wygladalo jakos inaczej.
    Wiec tak to sie dopasowuje fakty do ideologii.

    Czyzby uczen godny mistrza…?

  56. Prawdopodobnie prezydent premier są z innej planety, ponieważ grają do tej samej bramki i strzelają nam „samobóje”, ale do wygrania jest poważny mecz i bramka położona jest nad rzeką Moskwa albo zbudują energetyczne perpetuum mobile (próżny trud) .
    Na czym polega różnica w pojmowaniu dyplomacji dwóch ośrodków władzy i to tylko w polskim wydaniu dla, których „sojusz” czy „partnerstwo” jest realizowane bez dyskrecji, a w końcu z pobłażliwymi komentarzami w zagranicznych mediach (partactwo).
    Dlaczego budowa „niezależności” energetycznej państwa przez prezydenta jes fikcją, który do składu doradców historyczno-prawnych swojego pisowkiego zespołu nie zaangażował żadnego ekonomisty, a w sumie tylko lata na herbatkę do Batumi i kombinuje, a gospodarka Irlandii dołuje.
    Pozytywna ewolucja niby antysemitów na blogu to długotrwały proces, a cena ropy i energia atomowa eksplodują i winnego nie ma.

    PS. Tytuł zdjęcia „Palmowy Prezydent”. Prezydent zapuścił się w Palmową Niedzielę na wschodnio-puszczańskie tereny w poszukiwaniu elektoratu, ekologów, energii, Traktatu….. .

  57. Telefraphicu:
    Chodzi mi o to, że na ‚nie’ można być z bardzo różnych, często sprzecznych powodów. Mówienie ‚nie’ nie jes programem politycznym, często raczej wyrazem własnej postawy emocjonalnej (a nie racjonalnej). I trochę tak rozumiem Irlandczyków. Dlatego proszę, nie doszukuj się w tym jak rozumiem Irlandczyków (Francuzów, Holendrów, przeciwnych traktatowi i UE Polaków) jakiegoś pozytywnego programu politycznego. (Jednostki oczywiscie takie programy miewają, ale w głosowaniu na ‚nie’ nie chodzi tyle o jednostki, co o połączenie grup mających sprzeczne interesy i oczekiwania.)

  58. Szestow, chyba po raz pierwszy zgadzam się z Tobą całkowicie.I dlatego nie wiem, czy się śmiać czy płakać?

  59. Chris Domaradzki pisze :

    „Dobrze ze chociaz teraz Prezydent zachowal sie jak na patryjote przystalo. Lepiej pozno niz wcale.”

    Trudno posądzać pana prezydenta o brak patriotyzmu w przeszłości i teraz. Jednak patriotyzm jego jest inny niż n.p. mój. Ja uważam, że Unia to szansa dla Polski na zachowanie suwerenności. Rosja i USA tylko czekają na rozpad Unii 🙂

  60. @absolwent pisze „coraz gorszy i głupszy ten blog”…

    Przecież stał się wreszcie na swój sposób blog DP demokratyczny. Drzewiej guru się wypowiadał i wszyscy się zgadzali, a dla konsolacji atakowali jakiegoś innomysleńca na blogu. Stadnie. Udowadniając jaki to jest mały nie mysląc jak gospodarz. Teraz DP przestał byc guru i starają się goście wykazac mu, że wielokrotnie się myli w ocenie rzeczywistości. Czy to jest złe i głupie? Czy blog DP ma byc sekciarski, czy otwarty i demokratyczny? Daniel Passent i wielu blogowiczów ma dobre pióro, ale nie znaczy to, że okrągłe słowa mają przesłaniac to co Tischner nazywał „tyzprowdami” lub gorzej.

  61. MÓJ PREMIER(chociaż nie tak bardzo mój jak jeszcze pół roku temu), nie mój prezydent

  62. Tytuł „Wasz Prezydent czy premier”, jak i sam artykuł przypadł mi do gustu– „Wasz Prezydent” – bo nie mój. Coraz bardziej negatywnie nastawiony jestem do prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Jako osoba młoda, dwudziestokilkuletnia oczekuję od Prezydenta więcej zdrowego rozsądku, ważenia słów a przede wszystkim zdystansowania się od partii do której niegdyś należał. Co do premiera to powinien być bardziej konsekwentny i stanowczy. Najwyższy czas zakończyć temat związany z Tarczą Antyrakietową, przedstawić amerykanom konkretne propozycje z czego muszą się wywiązać, aby ta przyłbica u nas powstała. Jeśli miałbym wybrać Między Tuskiem a Kaczyńskim na dzień dzisiejszy wybrałbym tego pierwszego. Chciałbym kiedyś móc powiedzieć: „Tak, to jest mój Prezydent. Na niego głosowałem i nie żałuję. Jest to osoba godna piastowania tego urzędu. Nierealne?
    Zobaczymy.

  63. Andrzej Falicz pisze :

    „Wiec PZPR zostalo zdemoralizowane przez Solidarnosc.”

    Fakt, kuriozalne stwierdzenie. PZPR sama się zdemoralizowała będąc przewodnią siłą narodu kierowaną przez aparatczyków z nadania Kremla 🙂

  64. Trwają przepychanki i intrygi w sprawie amerykańskiej tarczy. Media maja o czym pisać, a pożal sie boże przywódcy mają okazje do obrzucania sie obelgami lub pomówieniami. To wszystko jest grą pozorów lub mydleniem oczu, gdyż decyzja o zainstalowaniu tarczy jest już powzięta niezaleznie od zgody lub jej braku rządu lub władz nędznej kolonii nad Wisłą. Jedyną ważną sprawą w tej barbarzyńskiej intrydze jest los ludzi, mieszkańców powiatów w okolicach Słupska narażonych na bezpośredni, niszczący atak odwetowy Rosjan w celu zniszczenia skierowanej na nich tarczy. Nurtuje mnie pytanie, czy są w Polsce siły lub organizacje, które byłyby zdolne ostrzec tych ludzi lub zorganizwać protest. A dotyczy to według ocen strategów kilku milionów Polaków, którzy zginą w wypadku ataku bombami 100 razy mocniejszymi niż amerykanie użyli dla zabicia ludzi w Hiroszimie. Może Kościół Katolicki, Czerwony Krzyż, Caritas. wolne media lub elity intelektualne? Może spacjalny apel w obronie? Może Narody Zjednoczone, Unia Europejska lub „społeczność międzynarodowa”?

  65. Popieram tezy Gospodarza, zgdzam się z jego interpretacją weta Prezydenta jako czynu szkodliwego dla Polski.

    Pan Prezydent oznajmił we wtorek 2 lipca, że „ratyfikacja Traktatu dzisiaj jest bezprzedmiotowa”. Finezja tego określenia jest porażająca. Bezprzedmiotowość oznacza, że nie ma przedmiotu sprawy, nie ma sprawy w ogóle. Jednym jedynym słowem zupełnie przypadkowo wyłowionym z morza terminów prawniczych Lech K uzasadnił swoje weto w sprawie traktatu. Uznał, że to wystarczy.

    Nasuwa się szereg pytań. Czy w intencjach Prezydenta to ma być jedyna przeszkoda w ratyfikacji? Czy to jest przeszkoda prawna? Prezydent twierdzi, że tak i nie bierze udziału w debacie na temat ratyfikacji. On nie ma takiej potrzeby, a jego propagandyści powtarzają stale mantrę -„traktat bezprzedmiotowy”.

    Otóż przedmiot istnieje i jest nadal ratyfikowany przez kolejne państwa. Dlaczego Pan Prezydent twierdzi, ze należy go porzucić? Tylko dlatego, że irlandczycy wypowiedzieli „nie” w referendum? Czy to zwalnia nas z ratyfikacji. Czy istnieje jakiś mechanizm prawny automatycznie blokujący ratyfikację, który jkest znany Prezydentowi, a nam nie? Bo z pewnością nie jest to „Bezprzedmiotowość”.

    Kto i co nie pozwala ratyfikować traktatu? Prezydent Wszystkich Polaków nie raczył poinformować opinii publicznej o tym.

    Prezydent traktat wynegocjował, podpisał, namawiał parlament polski do uchwalenia ustaw ratyfikacyjnych, co też się stało, opinia publiczna popiera integrację, nikt nie odkrył ( i nie odkryje) w traktacie zapisów antypolskich i to wszystko jest mało, „bezprzedmiotowość” jest najważniejsza.
    Sprawa poboczna – czy sojusz z Klausem wzmocni pozycję Prezydenta w tej kwestii? Z zachowania rzeczników naszego Prezydenta widać, że tak. Należałoby zapytać wpierw, dlaczego mamy brać na poważnie fobie Prezydenta Czech? Być może Czesi się jakoś przeczołgają przez kolejne przesilenia. Ale Polska może nie dać rady. Z panami wetowcami na czele najprawdopodobniej odpadnie od głównego peletonu.

    Czy Prezydent znalazł uznanie u innych Unijnych polityków? Zdecydowana wiekszość krajów unijnych ratyfikowała traktat, w Wielkiej Brytanii ratyfikacja jest na finiszu, a Niemcy najprawdopodobniej ratyfikują go w najbliższym czasie po rozpatrzeniu formalnych kwestii przez Trybunał Konstytucyjny. Czołowe postacie Unii kwaszą twarze na dźwięk słów „Prezydent K”. Pozycja Prezydenta jako głównego hamulcowego Unii pozostaje niezagrożona.

    Polska poprzez swojego Prezydenta daje sygnał polityczny dla państw Unii – nie jestesmy entuzjastami integracji, nie ufamy prawnym zapisom, nie rozumiemy ich, naszą bronią jest weto – nie, nie, nie… az do zużycia amunicji. Najgorszym sygnałem z możliwych jest bierność, granicząca w przypadku Lecha K z gnuśnością.

    Jak napisał jeden z blogowiczów – wyzwania nie poczekaja na nas, one już dziś stoją u naszych drzwi. Pan Prezydent oślepł i ogłuchł, nie widzi ich, ani nie słyszy, ze swoją interpretacją świata tkwi nadal w 19 wieku. Wraz z bratem.

    Pzdr, TJ

  66. Gordona Browna za poczciwinę jednak bym nie uznał – niegdyś, jeszcze jako wice, oblany wiadrem wody przez demonstranta, po prostu przyłożył lejącemu sierpowym w szczękę 😀

  67. Utyskiwanie na Tuska jest niehonorowe i takie jakieś prostackie na mój gust.

    Po pierwsze, “DT nie jest premierem moich marzeń”. Ależ Gospodarzu Drogi, z ręką na sercu, czy był jakiś premier od Cyrankiewicza poczynając, albo jeszcze wcześniej, który wypełniał pańskie marzenia. Tak można mówić o aktorce, czy tenisistce jakiejś, o pisarzu czy futboliście, albo nawet polityku jakiejś partii, ale o premierze. Można tak o premierze mówić sobie w pociągu, albo na imieninach, potocznie rzucić – ale na porządnym blogu tak pisać nie uchodzi. Wiadomo, że premier jest wypadkową rozlicznych politycznych ruchów i energii, wydawać się komuś może, że całkiem przypadkowych. Czy ktokolwiek mógł kiedykolwiek o najwyższym urzędniku mówić per “premier moich marzeń”? Może przez chwilę, może w egotycznym uniesieniu?

    Po drugie, jak wybrało się Lecha na pięć lat, a Jarka na cztery, z możliwością skrócenia do dwóch, to trzeba ten krzyż dzielnie/pokornie nosić. Ja wiem, Pan na nich nie głosował, ale odpowiednie “większości” ich wybrały i to jest demokracja. Można by wpływy Jarka na media tzw. publiczne ograniczyć, ale widać nie jest to priorytet dla partii lewicowych. Można by na Lecha tupnąć mocniej nogą w sprawie negocjacji o tarczy antyrakietowej albo Traktatu Lizbońskiego, ale co to zmieni? Można by z oboma pójść na udry, stawiać się i demonstrować wykonawczą wyższość urzędu premiera, ale to przecież żadnego problemu nie rozwiąże, a na pewno im ułatwi wojnę propagandową na samych dołach społeczeństwa oraz w biurokratycznych machinach. Jedyny sens tego wpisu widzę w łagodzeniu nastrojów blogowych. Szanowni Państwo, sercem jestem z Wami – mówi DP swoim wiernym czytelnikom.

    Ale najbardziej smuci mnie zgoda na podział Polski. Jest Wasz Prezydent, mógłby być Nasz Premier – zupełnie jak w 1989 roku. Tym razem linia podziału nie przebiega dokładnie tak jak to nieustannie opisuje prof. Łagowski, na solidaruchów i komuchów. Jak podaje DP, ona przebiega między Polską A, której brak jest przywódcy, i Polską B. Ta druga ma wielu przywódców: bracia Kaczyńscy, Marek Jurek, ks. Rydzyk, abp. Michalik, itd. oraz szwadrony “patriotów” i innych katoli. Tak rozumiem ten podział narysowany cienką kreską. W Toronto i okolicy dominuje Polska B (na szczęście tylko nad Polską A). Na blogu “en passant” też ma Polska B swoich krzykliwych wyznawców i płodnych krypto-wyznawców. Przeciw temu podziałowi, albo za próbą jakiegoś zasypania go, jest może większość, ale bardzo milcząca.

    Co zrobić z Polską B? Zarzucić czapkami, a może popędzić do użytecznej pracy?

  68. PAKu:
    Tak też się domyślałem, aczkolwiek Twój tekst pozwalała na szeroką swobodę interpretacji poszczególnych fraz.
    Jedno mnie zastanawia w irlandzkim NIE. Tamtejsze elity nie postarały się przekonać, jakby sobie odpuściły, nie specjalnie zależy im na Traktacie takim czy owakim.
    Bo w Polsce, wydawałoby się takiemu kosmo-liberałowi jak ja, że nic innego tylko Traktat, jaki on tam by nie był, aby dało się rozszerzać Unię, chociaż też nie wierzę, aby szybkie rozszerzanie było z korzyścią. Przecież rozmyją się unijne środki i rozleją na Chorwacje, Unkrainy i Turcje. Nie ma tego złego …

  69. Bobola

    Czytalam twoje artykuly ,theoretyczne ,ale super ..
    /bez nich pewnie nigdy bym sie dowiedziala ,co sie dzieje w Polsce/
    Sprawa jest jednak taka ,ze ja szukam rozwiazan …
    W koncu nie chodzi o to ile pieniadzy sie ma,
    chodzi o to ile mozna za nie dostac ?/ogolnie/
    I jesli jestes theoretykiem ,nawet bardzo dobrym ..
    brak mi w tym socjologi.. przyczyn,skutkow ,nastepstw,powiazan.

    Poszukiwania optymalnych rozwiazan !

  70. telegrafic 17.10
    Wiedziałem intuicyjnie że Majcherek ci się spodoba. Obaj z Gadomskim nienawidzą emerytów i zastanawiam sie czy wynika to z faktu że ich jakiś emeryt w dzieciństwie pogonił, czy maja w mózgu taki kod który ich upewnia że sami wieku emerytalnego nie dożyją ?
    A przecież obu genialnym publicystom już wiele lat nie brakuje ?
    Co mnie u Majcherka szczególnie wkurza to fakt że ten „filozof” co chwile wpierza sie do dyskusji ekonomicznych, a nie ma na ten temat żadnego pojecia o wyobrażeniu i najprostszych elementach, jak np dochód narodowy podział pierwotny, wtórny, redystrybucja budżetowa, podatki etc. Jego głupota jest tak obezwładniająca, że wręcz nie mieści się w głowie. O ile Staniszkis -chociaz socjolog – jeszcze czasem coś na tematy polityki gospodarczej potrafi z sensem napisać, to Majcherek jest po prostu żałosny.

  71. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Swego czasu, w ramach gosciny na blogu DP rozkladalismy zajadle krzyzujac oddech na czynniki proste, problematyke dotyczaca paliwa-zywnosc jako elementu strategiczngo. Jezeli sie nie myle, wiele do powiedzenia mial wtedy blogowy specjalista od wyszukiwania beledow ortograficznych, stylistycznych i krocza w tekstach Biedni studenci – prawda?
    http://www.rp.pl/artykul/158224.html

  72. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Ostrzezanie dla antysemitow.

    Wasze pozycje strategiczne sa w zagrozeniu – stop. Chyba stracicie fuchy-stop. Jest juz nowa klyjentela-stop. Musicie sie przestawic-stop. Domyslam sie, ze klopotow nie bedzie-stop….. albo wlatujecie na zbita twarz z gry-stop. > http://themenflash.faz.net/china/forum/leser_forum.php?rid=5

  73. PIRS – brawo za posta i dopisek na plakacie („Dmowski to Żyd”).

    Telegraphic observer narzeka, że „coraz głupszy ten blog”. Dziekuję za krytykę (?). Współczuję, ale radzę wziąć sprawy w swoje ręce, i pisac coraz lepiej. Wszak blog = gospodarz + blogowicze.

    Arnold – pełen impoertynencji post, na który nie powinno sie reagować, ale ponieważ bierze w obronę rejteradę prezydenta przed podpisaniem ratyfikacji „Lizbony”, jeszcze kilka słów na ten temat. Arnold uważa, że prezydent ma racje, ponieważ obowiązuje zasada jednomyślności, a skoro Irlandia ją złamała, to sprawa jest bezprzedmiotowa. Mam inny pogląd. Polska powinna się wypowiedzieć niezależnie od Irlandii. Lech Kaczyński jest orezydentem Polski, a nie Irlandii. Polski Sejm znaczna większościa głosów upoważnił prezydenta do podpisania ratyfikacji. Nawet gdyby byl to tylko gest, to gest znaczący, nie bez wpływu na pozycję POlski w Unii i orzyszłość Unii. Zreszta chyba sam prezydent chyba to bierze pod uwagę, swoko zatelefonował do Sarkozy’ego, żeby go zapewnić, że POlska nie bedzie hamulcowym. Tylko dlaczego w takim razie po prostu nie złożył podpisu? To był błąd.

    POzdrawiam Blogowiczów, starajmy sie, żeby Telegraphic Observer był zadowolony, bo jak nie, to…

  74. absolwent @19:41

    Wiedziałem intuicyjnie że Majcherek ci się spodoba. Obaj z Gadomskim nienawidzą emerytów i zastanawiam sie czy wynika to z faktu że ich jakiś emeryt w dzieciństwie pogonił, czy maja w mózgu taki kod który ich upewnia że sami wieku emerytalnego nie dożyją ?
    A przecież obu genialnym publicystom już wiele lat nie brakuje ?
    Co mnie u Majcherka szczególnie wkurza to fakt że ten “filozof” co chwile wpierza sie do dyskusji ekonomicznych, a nie ma na ten temat żadnego pojecia o wyobrażeniu i najprostszych elementach, jak np dochód narodowy podział pierwotny, wtórny, redystrybucja budżetowa, podatki etc. Jego głupota jest tak obezwładniająca, że wręcz nie mieści się w głowie. O ile Staniszkis -chociaz socjolog – jeszcze czasem coś na tematy polityki gospodarczej potrafi z sensem napisać, to Majcherek jest po prostu żałosny.

    Badzmy precyzyjni w myslach i slowach, oraz do rzeczy.

    1. Majcherek i Solska pisza o osobach, tzw. emerytach i rencistach, ktore nie osiagniely jeszcze wieku uwazanego powszechnie za emerytalny, czyli 65 lat, ewentualnie 60 lat dla kobiet.

    I to byloby na tyle, pozdrawiam

  75. P.S. Wlasnie zauwazylem, ze prof. Majcherek ma jeszcze 12 lat do wieku emerytalnego, a Staniszkis jest juz 6 lat po. Joanna Solska jest raczej mocno przed, a Daniel Passent nieco po. Ale on, zdaje mi sie, sam sobie wyznacza ten wiek.

  76. Przeczytajcie proszę historię autentyczną z czasów powodzi 1997 roku. Bardzo dużo powie o profesjonalizmie polskich służb dyplomatycznych i politykach…

    http://1maud.salon24.pl/82496,index.html

  77. Stary Polak z PRL pisze:
    2008-07-03 o godz. 15:10
    Gdy byłem młody bawiłem się z koleżeństwem (a wtedy takie zjawisko występowało obficie) podziałami miażdżycy na trzy rodzaje.
    Miażdżycę dobrotliwą – czyli zapomniałem, że zapomniałem i nadal spokojnie żyję z radością życia.
    Miażdżycę złośliwą – zapomniałem, lecz nie zapomniałem, że zapomniałem i stale się gryzę tym, że nie mogę sobie przypomnieć o czym zapomniałem.
    Miażdżycę ciamkającą – jeśli nie wiesz co to takiego to popatrz na Breżniewa (popularniejsze powiedzenie w PRL’u na”karpia”).
    Na zdjęciu widoczny jest ten trzeci rodzaj. Pozdrawiam i życzę dobrej zabawy.

  78. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    szestow – 4.07., godz. 23:16

    Tak wyglada naga prawda. Mimo wszystko dziwie sie Cimoszewiczowi, ze jako bystry i oblatany polityk, umiejacy znalezc sie stosownie do okolicznosci nie polecil na odczepne zrujnowanym staruszkom w jakiej ubezpieczalni najlepiej jest byc zabezpieczonym. No nie da sie w zaden sposob ukryc, ze jest czlowiekiem tak jakby stworzonym do polityki. Szczery facet – prawda? W kabarecie „Pod Egida” na podobnych cwokow mowilo sie „ludzkie chlpisko”….

  79. – Panie doktorze! Mam straszną sklerozę.
    – A od kiedy?
    – A co od kiedy?

  80. telegrafic 22.28
    Majcherek może i ma 12 lat do emerytury, ale miażdzyca go mocno dopadła ( dowody w publikacjach). Solska ma już bardzo bliziutko metrykalnie, a myśłowo jest w trakcie. Atak na emerytów jest czymś w rodzaju szukania wroga ekonomicznego winnego wszelkiego zła – zamiast wskazywać na to że najbardziej roszczeniową grupą społeczna w Polsce sa pracodawcy -wskazuje się na emerytów. Tymczasem emeryci jak wiadomo opływają w dostatki i powodzi im się wspaniale ze szczególnym uwzględnieniem byłych generałów SB, jak Fąfara, Czempiński etc.

    Mała uwaga pod adresem Gospodarza.

    To nie Telegrafic pisał że blog jest coraz głupszy. To pisałem ja, trener Jarząbek i powoływałem się na konkretne nicki. Na koniec, stwierdziłem że unikając głupoli, będę czytał tylko felietony Gospodarza.
    Czyżby na szczeblu Kierownictwa szwankowało czytanie ze zrozumieniem ?

  81. Szanowny Panie Redaktorze!

    PO funduje Polsce bardzo kosztowne milosierdzie.PiSkleta Kaczynskich panosza sie w mediach,historii, brudza w Europie.
    IV RP to panstwo autostrad drozszych niz niemieckie, tyle,ze wezszych troche.To panstwo topiace przemysl stoczniowy,a z nim 80 tys. miejsc pracy.Panstwo krzywego prawa i manipulowanej historii.
    Wybryki Kaczynskich nadaja sie na Trybunal stanu,wiele Trybunalow.
    Ale milosierdzie PO stoi na drodze.Trudno.
    Nowa rada historyczna NBP,powolana w typowo pisowski sposob,odmowila bicia pamiatkowej monety upamietniajacej Nobla Walesy.
    Trudno.
    Moze wiec w ramach milosierdzia Narod ufundowalby IV RP pamiatkowy pieniadz.Zloty Polski nie stanie sie,mam nadzieje miejscem dla twarzy Kaczynskich-bylby moneta bez pokrycia.Jest jednak miejsce idealne w moim przeonaniu na oblicza blizniakow.Proponuje „Zly Szelag”.

    pozdrawiam
    janmondry

  82. Szanowny Gospodarzu Telegrafic cytowal wypowiedz Absolwenta o tym, ze ten blog jest coraz gorszy i glupszy…

    PIRS pisze

    „Co dziwniejsze, niektórzy dyskutanci nie ukrywają niechęci do Gospodarza blogu i jego poglądów. Zastanawiało mnie, po co w ogóle piszą? Przecież swą niechęć mogliby Mu zakomunikować pisząc bezpośrednio na adres Redakcji. Chyba piszą dla nas, biednych ciemniaków, których niewłaściwe treści blogu mogłyby sprowadzić na złe drogi.”

    Bardzo zabawny punkt widzenia…nie wiedzialem, ze blogi sluza wyrazaniu sympatii i zgadzaniu sie z pogladami.
    Malo tego zaskakuje mnie, ze to jest zdanie rowniez gospodarza.
    Jak sie naprawde nie podoba odmiennosc zdan to proponuje wycenzurowac wszystko co nie pasuje i bedzie cacy – „jak powinno byc”.

    A tak powaznie to proponuje obalac inne zdania sila argumentow a nie stwierdzeniami, ze sa…glupie.
    Jeszcze jedno mnie zastanawia dlaczego anonimowosc wg. PIRSa ma swiadczyc o szczerosci…?
    Dla mnie swiadczy raczej o nieautentycznosci oraz braku odwagi cywilnej.

    Jeszcze jedno brak tolerancji w stosunku do innych, myslacych odmiennie i nie ukrywana pogarda z pozycji JEDYNEJ slusznej swiadczy o niskim poziomie i zadufaniu.
    Ci, ktorzy poswiecaja swoj czas zeby czytac felietony i brac aktywny udzial w tym blogu widocznie maja taka potrzebe.
    Bawi ich to, uczy, zapelnia czas, inspiruje, zaspakaja proznosc itd.
    Warto sie dowiedziec, ze sa ludzie myslacy inaczej i chociaz sprobowac wczuc sie w ich racje i wyjsc ze swej nadetej katedry.
    Ile osob stac bylo na to by napisac:
    No wiesz chyba jednak miales racje.
    Albo.
    Przepraszam Cie nie pomyslalem o tym – teraz jak uprzytomniles mi to to byc moze rzeczywiscie masz racje itd.
    Wyglada, ze niestety jest to typowa rozmowa gluchych, ktorzy najchetniej sluchaliby siebie samych.
    Zawsze bezwzglednie najmadrzejszych az do zasietrzewienia – typowo polskie ale w negatywnym tego slowa znaczeniu.
    Pan Panie Gospodarzu reprezentuje pewien odlam polskiej inteligencji – jej glowna slaboscia dla kogos oddalonego o tysiace kilometrow i lat wydaje sie byc brak tolerancji i umiejetnosci przyznania sie do wlasnych bledow.

    Cala „bezkompromisowa” kanonada na PiS swiadczy nie o liberalnej inteligencji i intelektualnej wyzszosci ale przez swoja forme bez odcieni i samokrytyki jest swiadectwem podobnego oszolomstwa jaki udaje sie zwalczac ale „a rebours”.
    Tak jak zabawny jest nabzdyczony Kaczor rownie smieszny moze byc jego lustrzane odbicie w negatywie.
    Poska nie dzieli sie na miliony idiotow popierajacych PiS i swiatlych wrogow PiS-u.
    Sa oni oszolomami z prawa i lewa.
    Warto by bylo by zaczeli sie nawzajem sluchac…no ale akurat inne zdanie ma swiadczyc o pogarszaniu sie poziomu i…oczywiscie glupocie.

  83. Gdyby jakoweś wielkie interesy wiązały nas z Amerykanami moglibyśmy uważac, że rząd Tuska się tarczą zainteresuje. Tymczasem Polska jest polem bitewnym dla interesów niemiecko-rosyjskich oraz częsiowo angielskich i francuskich. Rząd Tuska chce jak najwięcej ugrac czapkując Rosji. Odmowa dana Amerykanom to znak, że lobby gazowe, naftowe oraz zbrojeniowe pochodzące z za wschodniej granicy potrafi skutecznie, poprzez cichych graczy w typie Pawlaka, wpłynąc na rząd PO/PSL. Gra idzie o miliardy, więc też prowizje będą większe niż ze starych Patriotów. A interes Polski? Interes Polski to od jakiegoś czasu interes PO/PSL…Oczywiście to pionki, bo w tle rysuje się interes dla Krauzego, Kulczyka i innych graczy
    A nam zostaje tylko głos w wyborach…

  84. Dorabia mi pan gębę, Gospodarzu Drogi. To nie ja biadolę ani nie narzekam, że “ten blog coraz głupszy”. “Manna z nieba” – to moje porównanie – miało właśnie oznaczać, że ci co narzekają (a jest ich okazuje się wielu, tylko nie ja) powinni wziąć się do roboty i podnieść poziom całości, a nie czekać aż samo spadnie z nieba. Dokładnie tak jak pan raczy sugerować.

    Chyba jasne jest, że blog “en passant” leży mi na sercu. Oczywiście nie jest to blog moich marzeń. I dlatego jest taki ciekawy. To co ludzie tutaj wypisują przechodzi moje najśmielsze wyobrażenia. Edukują mnie te komentarze, oczywiście do czasu. Daje mi blog także możliwość pobazgrolenia sobie. Może lepiej niech pan nie bierze moich krytycznych zdaje się uwag pod ostatnim wpisem tak całkiem serio. W końcu ileż można pana wychwalać, raz za razem.

    Bo jak nie … to Telegraphic Observer będzie nieodmiennie pisał tak: Ach jakże pięknie Gospodarz nam dzisiaj opisał sprawę taką to a taką, a nie omieszkał ubrać swój wpis w formę tak klasyczną i awangardową jednocześnie …

  85. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Gospodarzu, rozumiem argumenty oraz sile ich pchania. Do bledu politycznego mozna zaliczyc przepotworna znieczulice Cimiszewica (szestow – 4.07/ 23:16 raz jeszcze dzieki za dobra sciagawke) w stosunku do losu biednych, w podeszlym wieku ludzi, ludzi dotknietych straszna katastrofa powodzi, oraz slepe uczestnictwo Polski w „wyzwalaniu” Iraku z klopotu posiadania ropy naftowej. Oczywiscie dla tych zjawist w polskiej polityce w Panskich zawiajasach, tak jakby brakowalo atrametu i animuszu. Wielka szkoda i niepowetowana strata. No coz, przezylismy najazd szwedziki przezyjemy i to. Natomias postawe p. L. Kaczynskiego nalezy uznac – nie popelniajac bledu, co i czynie – za wysoce dojrzala decyzje polityczna, decyzje godna najwyzszego kunsztu dyplomatcznego. Proble w tym, ze do podobnych posuniec na arenie miedzynarodowej po prostu nalezy dorosnac. Prawda jest tez, ze nie kazdemu jest to dane –prawda?

  86. Do jasnego gwinta (2008-07-04 o godz. 13:37)
    Zalecam wykup białych prześcieradeł, zanim się ludziska na nie nie rzucą.
    To co zapamiętałem z zajęć PO czy też wojskowych na studiach,cytuję z pamięci.

    ZASADY ZACHOWANIA PODCZAS WYBUCHU JĄDROWEGO:

    Gdy zuważymy błysk wybuchu jądrowego, owijamy się w białe prześcieradło i kładziemy na ziemi, nogami w kierunku wybuchu.
    Uzasadnienie było MOCNO naukowe.
    1.Biel odbija promieniowanie cieplne.
    2. Odległość pomiędzy stopami (które mogą spłonąć lub ulec poparzeniu, dlatego major radził być w obuwiu) a głową jest istotna, gdyż moc promieniowania jest w zależności kwadratu odległości, od epicentrum.

    Nasz komentarz był taki, że drużyny pogrzebowe będą miały ułatwione zadanie, jeśli prześcieradło nie spłonie.
    Miłego weekendu!

  87. A jak gospodarzu skomentujesz pobicie przez izraelską służbę bezpieczeństwa Szin Bet twojego kolegi po fachu tegorocznego zdobywcę nagrody Marthy Gellhorn za dziennikarstwo Mohammeda Omera

  88. Stychowski 10.22
    Czy ktoś ci nadał KOLEJNE zlecenie przyczepienia się do Cimoszewicza za jego wypowiedż sprzed DZIESIECIU LAT O UBEZPIECZANIU SIE PRZED POWODZIĄ ????.
    A co, liczyłeś na odszkodowanie ? U was w Raichu płacą każdemu ? Za komuny ubezpieczenia dla rolników były obowiązkowe, dlaczego nie pochwalisz komuchów ?
    A swoją drogą Cimoszewicz miał rację. Kiedy po 1998 pojawiły się powodzie, wraz z tragicznymi skutkami w innych regionach, także okazało się że nikt się nie ubezpieczył, mimo że powinien być mądry po szkodzie !

  89. spokojny 17.00. Coś w tym stylu, ale niezupełnie. Po owinięciu się w białe prześcieradło należało czołqać się w kierunku cmentarza. Tak przewidywał regulamin. Ale tym razem taktyka sie zmieniła i sprawy należy traktować serio. Pozdrawiam. W Krakowie mamy chłodniej.

  90. Otóż, szanowny panie Falicz, pisząc o wyrażaniu niechęci, miałem na myśli to, że niektórzy blogowicze po prostu stwierdzają, że pan Passent jest głupi, zacofany, wciąż taki sam piewca reżymu jak przed laty, zwolennik liberalizmu, Tuska, Michnika, Ameryki, uzurpuje sobie coś itp., itd. Są to stwierdzenia niczym nie poparte i nie wnoszące nic do dyskusji. Nie ma to nic wspólnego ze zgadzaniem się z wypowiedziami czy posiadaniem odmiennego zdania. Argument, że np. pan Passent jest zatwardziałym komuchem, bo zgadza się z jakimś artykułem w Gazecie Wyborczej, jest po prostu prymitywny – to nie są argumenty tylko uprzedzenia. Śmiem twierdzić, że nawet czytelnik Wyborczej może mieć czasem rację i fakt czytania tej gazety nie dyskwalifikuje z góry jego argumentów.
    Widać tylko że ani pan Passent ani jego pisanie tym komentatorom się nie podoba. No to już to wiemy – po co więc wciąż o tym piszą? I jaką przyjemność mają z czytania Autora blogu?
    Weźmy Pańskie stwierdzenie: >Pan Panie Gospodarzu reprezentuje pewien odłam polskiej inteligencji – jej główną słabością dla kogoś oddalonego o tysiące kilometrów i lat wydaje się być brak tolerancji i umiejętności przyznania się do własnych błędów.<
    To jest ocena niczym przez Pana nie uzasadniona, wyraz Pańskiego wewnętrznego przekonania. Gdzie przykłady braku tolerancji? Do jakich błędów miałby się przyznać pan Passent? Proszę o argumenty, a nie o epitety, nie jesteśmy proszę Pana w Sejmie, gdzie można sobie insynuować wszystko.
    Pozwolę sobie zgodzić się z Panem w pełni, kiedy Pan pisze: A tak poważnie to proponuje obalać inne zdania siłą argumentów a nie stwierdzeniami, ze są…głupie.

  91. Podczas jednej z moich podrozy, zagadnal mnie siedzacy obok intelektualista amerykanski stwierdzeniem, ze nie jest dumny z tego ze jest Amerykaninem i ze bardzo mu wstyd za swego prezydenta G.W. Busha. Aby podniesc go na duchu stwierdzilem, ze kazdy kraj ma takiego prezydenta na jakiego sobie zasluzyl. Ku mojemu zdziwieniu, me niewinne skadinad stwierdzenie poskutkowalo. Ow amerykanski intelektualista podrozujacy business klasa juz do konca podrozy nie zamienil ze mna zadnego slowa. Przyjemnie jest zaglebic sie we wlasnym fotelu i oddac sie lekturze fascynujacej ksiazki zamiast paplac jezorem o „posladkach Maryni.”

  92. PIRS
    To akurat bylo latwe.
    Uwazam, ze proba wybielania PRL-u powtarzana na tym blogu przez Gospodarza bardzo czesto jest dokladnie dowodem na to, ze Pan Passent nie chce i nie potrafi sie przyznac do bledu.

    Takie jest moje zdanie, ze tworzenie rozczulajacego obrazu komuny gdzie na Mazurach usmiechnieci studenci od rana do nocy spiewali piosenki Rodowicz a klasa robotnicza budowala stadiony dziesieciolecia i tysiac szkol na tysiaclecie itd itd –
    to wlasnie jest staranie sie do NIE PRZYZNAWANIA sie do bledow.
    Gdy aktywnie np. popieralo sie stan wojenny a teraz by sie do tego bledu nie przyznac robi sie na sile z generala wielkiego bohatera.
    Caly zabieg zaklamywania PRL-u ma sluzyc wlasnie temu.
    Jezeli bylo tak dobrze to znaczy, ze „my” w tym, Pan Passent nie popelnilismy bledow… to jak pisze Bronislaw Lagowski, ktory wydaje sie dla Pana Passenta czesto przytaczanym wzorem, Solidarnosc zdemoralizowala dobroduszna i patriotyczna partie.
    „Panstwowtworczosc” – kolejny udawana mina – polegac ma na idiotycznych i niewybrednych atakach na instytucje panstowe, ktore nie pasuja ideologicznie.

    Gdyby mial Pan wiecej czasu i ochoty Panie Pirs to znalazlby Pan dziesiatki argumentow i przyczyn, ktore cytuje.
    Tak, ze pozwole sobie powiedziec, ze panskie kontrargumenty sa calkowicie bez pokrycia.
    Cala argumentacja na temat tego, ze poniewaz nie bylo innej Polski to PRL powinno byc pozytywnie oceniane warta jest funta klakow.

    Jak juz pisalem przypomina to roczulanie sie nad ojcem, ktory co prawda napastuje swoja coreczke seksualnie ale przeciez jest jedynym jej tatusiem…
    Gdzie Pan Passent chwalil Tuska czy liberalizm?
    Panie Pirs czy Pan na prawde na sile probuje cos imputowac bez ladu i skladu?
    Tuska to najprawdopodobniej Pan Passent za liberalne opinie „zamknal w internacie”…
    A liberalizm?
    Boze nie zauwazylem go na tym blogu ani w 40-stu latach felietonistyki.
    O rozsadnej polityce ekonomicznej to na tym blogu mozna sobie poczytac w niektorych jedynie komentarzach.
    Chyba sie Panu felietonisci pomylili Passent to nie Kisielewskim albo definicje liberalizmu musimy sobie tu ustalic.
    Wrogosc wobec kosciola to jest – wrogosc wobec kosciola a nie liberalizm.
    A na tym blogu nie jestem Panie Pirs (domyslam sie ze ten pseudonim pomaga Panu byc szczerym…) aby komus sie przymilac a juz w najmniejszym stopniu gospodarzowi.
    Jestem na nim zeby sie z nim NIE ZGADZAC bo uwazam, ze wlasnie „ta inteligencja” jest odpowiedzialna za stan mojego kraju.
    I mam wiele radosci, ze moge sie nie zgadzac z innym Polakiem bez obawy, ze ten niezadowolony nasle na mnie ZOMO tylko dlatego, ze jestem „ideologicznie” nie po obowiazujacej linii.

  93. W ramach polityki uśmiechów i pojednania proponuję wydanie złotej monety z wyobrażeniem Braci Kaczyńskich skaczących przez płot.

  94. Przeczytalem felieton Michnika o „atakach” na Walese…
    „odpieprzcie sie od…historii”
    Boki mozna zrywac caly Adas.
    Pisze najpierw:
    „Książka dwóch autorów z Instytutu Pamięci Narodowej o kontaktach Wałęsy z SB sprawia na mnie wrażenie prokuratorskiego aktu oskarżenia,…
    Autorzy są marnymi prokuratorami i nieporadnymi historykami. Są – moim zdaniem – nierzetelni; nie rozumieją epoki, o której piszą…

    A dwa zdania dalej:
    „Ja (Michnik)jednak przeczytałem tę książkę uważnie i z zainteresowaniem. Mój wniosek z lektury jest następujący: Lech Wałęsa jako młody robotnik mógł popełnić błąd, ale jako działacz wolnych związków zawodowych, współpracownik Komitetu Obrony Robotników, lider strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r., przewodniczący legalnej NSZZ „Solidarność” w latach 1980-81, więzień stanu wojennego od 13 grudnia 1981 r. do listopada 1982 r., przywódca oporu „Solidarności” w latach 1982-89, laureat Pokojowej Nagrody Nobla 1983, prezydent RP w latach 1990-95 – nie był agentem Służby Bezpieczeństwa.”

    Pan Michnik sie obawia, ze nie wszyscy sa na tyle inteligentni by jak on zrozumiec ksiazke…i dlatego autorzy sa nierzetelnymi kiepskimi prokuratorami. (?)

    Znowu chodzilo o nie ocenianie PRL-u bo to jest za trudne i tylko niektorzy maja do tego prawo…

    Dla Telegrafica (bardzo kocham Ameryke)
    „. Z danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju [OECD] wynika, że Szwajcaria zgłosiła najwięcej patentów do najważniejszych biur patentowych – USA, Japonii i Unii Europejskiej – ze wszystkich krajów europejskich. Jest jeszcze lepiej – siedem z dziesięciu krajów na liście OECD znajduje się w Europie. Pierwsze miejsce przypadło Japonii.
    Taki wynik to zaskakujący kontrast z od dawna już ciągnącą się za Europą reputacją miejsca, gdzie zmiany zachodzą wolniej niż w USA, czy w Azji”

  95. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    absolwent – 5.07 / 20:14
    Domyslam sie, tak to przynajmniej zrozumialem, ze mottem (mysla przewodnia) dyskusji jest „blad a dyplomacja”. Cimoszewicz w blogowej dyskusji akurat sie napatoczyl jako przyklad adekwatny i tyle. Wcale nie bylo moim zamiarem rozbieranie pana Wlodzimierza Cimoszewicza na czynniki proste aby przeprowadzic tak zwana wiwisekcje charakteru polityka, gdyby tak bylo jak stara sie Pan to zasugerowac – „Czy ktoś ci nadał KOLEJNE zlecenie przyczepienia się do Cimoszewicza za jego wypowiedż sprzed DZIESIECIU LAT O UBEZPIECZANIU SIE PRZED POWODZIĄ ????.” koniec cytatu – musialbym rozpoczac od slynnych umow gazowych z Rosjanami w roku 1996-7, ktore jako „ubezpieczenie” przejda niewatpliwie do historii jako wspanialy przyklad pracy rzadu, konczac na bytnosci naszej w Iraku, zahaczajac po drodze o Orlen – prawda? Jak Pan widzi nic podobnego – z mojej strony – nie mialo miejsca(?), gdyby jednak mial Pan cos do powiedzenia co byloby zwiazane z mottem (mysla przewodnia) dyskusji „blad a dyplomacja” chetnie przeczytam….

    Post Christum
    A propos. Biednym ludziom, starca-kaleka-rozbitka na morzu, jednym slowem ofiara kataklizmow, ktorych nie stac z tego czy z innego powodu na to czy na tamto, im moge tylko doradzic: Liczcie na politykow z mentalnoscia pana Wlodzimierza Cimoszewicza.

  96. Jeden z bylych dzialaczy Solidarnosci odpisuje Michnikowi na jego felieton:

    „Panie Michnik, to niech Pan przestanie pieprzyć! Kiedy ja zbierałem
    podpisy dla Wałęsy 17 lat temu i byłem jego mężem zaufania w
    komisjach wyborczych, to Pan mówił wtedy że Wałęsa to głupek, a on w
    rewanżu mówił że załatwi Panu pracę spikera w radiu! Może nie? Niech
    Pan nie oszukuje młodych pokoleń! Wtedy nie było istotne, i dalej
    nie jest że Wałęsa był agentem, każdy by był! SB to było takie nasze
    Polskie „gestapo”, i każdy by pękł jak nastraszą że mu dzieci
    pozabijają, tak jak Jurczykowi! To nie o to chodzi! Chodzi o to że
    sprzedaliście Naród sqrv…ny! Wszystkie styropiany pojechały do
    Gdańska nie do Szczecina, gdzie najpierw podpisano porozumienia,
    wiedzieliście o tym że tam w Gdańsku SB-cja zaplanowała przyszłą
    wierchuszkę. Możecie sobie razem z Wałęsą przechodzić do historii,
    proszę bardzo, bo tak jak mi Matka mówiła o Katyniu, tak ja swoim
    dzieciom będę przekazywał, że zrobiliście taką rewolucję pierwszy
    raz w historii świata gdzie przegrani mają się lepiej niż wygrani,
    zrobiliście im lepiej! Teraz qr.y i złodziej mogą po całym świecie
    jeździć, bo przed tem tylko do Bułgarii! Zrobiliście taki ustrój
    gdzie bandzior który kierował zabójcami Pyjasa do dziś bierze
    5.000.tyś zł emerytury, tak jak zresztą inni mordercy księży np. Pan
    i Wałęsa macie się dobrze, nawet bardzo dobrze, wręcz znakomicie
    finansowo, bo czyż nie to jest dla was najważniejsze? Łączycie się
    teraz w panice oszuści narodu! Ale niech Pan zapamięta wrogu
    lustracji, że prawda i tak kiedyś wyjdzie na jaw! I przejdziecie do
    historii, ale tak jak Janusz Radziwił to znaczy jako zdrajcy!”

    Nic dodac nic ujac.

  97. Panie Feliksie pozwole sobie.

    „Tuż po referendum eurodeputowany Bronisław Geremek powiedział w wywiadzie dla PAP, że wynik irlandzkiego referendum „w zasadzie przekreśla” traktat lizboński, a także, iż wynik ów musi być w imię zasad uszanowany: „założenie, że referendum zostanie ponowione, mnie się wydaje sprzeczne i z kulturą demokratyczną, i z analizą nastrojów społeczeństwa irlandzkiego”.

    Stwierdzenie, że traktat jest „w zasadzie martwy”, wybiła w tytule nawet „Gazeta Wyborcza” i nikt nie wystąpił wobec Geremka z jakimikolwiek deprecjonującymi go uwagami. Zresztą i tak był łagodniejszy niż Jacques Attali z jego: „Irlandzkie »nie« dla traktatu oznacza jego śmierć”. Opinie obu panów nie różniły się od tej, której wyrażenie przez prezydenta Polski ściągnęło na niego gromy zarówno na krajowej, jak i na europejskiej scenie politycznej.”…

    Kaczynski w jednym szeregu z Geremkiem.

  98. Mnie uczono, że po owinięciu się w białe prześcieradło należy się spokojnie czołgać w kierunku najbliższego cmentarza. Dlaczego spokojnie? Aby nie wzbudzać paniki 😎

  99. Zacni Blogowicze.
    Wypada złożyć najlepsze Życzenia Urodzinowe i wyrazy najwyższego uznania dla Pana Generała Wojciecha Jaruzelskiego. Niech w spokoju i zdrowiu dożywa bohaterskiego i pełnego zasług dla biednej ojczyzny żywota.

  100. Andrzej Falicz pisze:
    2008-07-06 o godz. 13:10

    Cytat z postu AF:

    “Tuż po referendum eurodeputowany Bronisław Geremek powiedział w wywiadzie dla PAP, że wynik irlandzkiego referendum „w zasadzie przekreśla” traktat lizboński, a także, iż wynik ów musi być w imię zasad uszanowany: „założenie, że referendum zostanie ponowione, mnie się wydaje sprzeczne i z kulturą demokratyczną, i z analizą nastrojów społeczeństwa irlandzkiego”.

    Odnaleziona przeze mnie dalsza część relacji PAP z tej samej wypowiedzi Geremka z dnia 13 czerwca 2008:

    „Trzeba mieć świadomość, że nie ma planu B, planu, który zastąpiłby Traktat Lizboński, bo już sam Traktat Lizboński był panem B w stosunku do Traktatu Konstytucyjnego” – dodał.

    W jego opinii jest to „nowa sytuacja, kryzysowa dla Unii Europejskiej, i trzeba znaleźć dla niej rozwiązania natychmiastowe i rozwiązania rozłożone w czasie”. Wyraził jednak przekonanie, że proces ratyfikacji Traktatu z Lizbony powinien być kontynuowany.”

    Mój komentarz:

    Mam pytanie do AF – dlaczego nie przytoczył drugiej cześci cytatu z Geremka, w którym ten wyraża przekonanie, ze ratyfikacja powinna być kontynuowana?

    Właśnie to jest tematem felietonu Gospodarza i zasadniczym wątkiem dyskusji. Przedstawianie niepełnych cytatów lub niepełnych omówień – z pominięciem istotnych przekonań rozmówcy, nie jest dobrą metodą prowadzenia dyskusji. Prowadzi na manowce jałowych sporów.

    Pzdr, TJ

  101. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Panie Andrzeju
    Pan to ma wyjatkowy dar, dar ktorego tak jakby innym na blogowisku DP – z malymi wyjatkami – brakowalo.

    pielnia1
    Kiedys zapytal Pan czy jestem ekonomista i czy wiem co to jest tak zwany podatelk liniowy.
    Donosze, ze juz sie dowiedzialem. Odwiedzilem „zaprasza.net” i w artykule „ Wlasnosc to zludzenie ” nabylem brakujacej mi wiedzy. Mowiac szczerze tak sie domyslalem, ale nie bylem pewny siebie. Slicznie dziekuje za naprowadzenie mnie na slad. Sorry,… Pan wie, u mnie to zawsze troche trwa. Przy okazji, idac za Panska rada wstapilem na „korespondent.pl ” tez ciekawe sprawy, wiele znajomych twarzy. Polecam….

  102. Serdeczne dzięki passpartout (14:31), za przypomnienie oczywistej oczywistości, że czołgać się należało SPOKOJNIE!

  103. Od pewnego czasu ten blog przestał być blogiem Daniela Passenta, za to stał się blogiem dwu ćwierć inteligentów z zadęciem na pół inteligentów: Andrzeja Falicza i Feliksa Stychowskiego.
    Zastanawiam się skąd sie to bierze, że dwie miernoty z emigranckiej prowincji, nie mające żadnych predyspozycji umysłowych, za to bardzo dużo czasu i swobodny dostęp do internetu mogły wszystkich myślacych ludzi do tego stopnia zdominować i ogłupić.
    Niestety teoria Greshama – Kopernika że gorsza moneta wypiera lepszą w tym wypadku nie wystarcza.
    Okazuje się bowiem że tych dwóch trolli ma po prostu konkretną misję, która polega – tak jak i u Rydzyka – na nawróceniu głupich tubylców z nad Wisły na jedyna właściwą ideologię : mieszaninę endeckiego antysemityzmu z prymitywnym antykomunizmem i całkowitym zakłamaniem historii Polski – zaczynając od Mieszka. W dodatku jest to taki wsiowy albo małomiasteczkowy bełkot, ludzi niewykształconych, ale przekonaych, że jakieś broszurki czy artykuliki które przeczytali np w emigranckiej prasie lub usłyszeli w audycjach „Radyjka” niosą prawdziwe treści. Nigdy się nie zdarzyło, żeby oba trolle napisały chociaż jeden wpis z sensem, logicznie, z zachowaniem zasad gramatyki czy ortografii – ale napęd do pisania i prowokowania mają przez 24 godziny na dobę. Czy możliwe żeby robili to ZA DARMO ???

  104. Z większością argumentów pełna zgoda, jednakowoż w sprawie stosunków z Pałacem Prezydenckim mam wątpliwości. Co da otwarty konflikt ? Zużycie ekipy zanim cokolwiek zdążyła zrobić. Może taktyka na przeczekanie jest słuszna ?

  105. Panie Absolwencie.

    domyslam sie, ze jest pan jakiegos rodzaju ekonomista (po szkole w Szczytnie)…
    A tak po za tym Majcherek jest glupi, Falicz jest glupi, Feliks jest glupi – wszystkie glupie. (wsioki niedouczone)
    A Pan Absolwent jest oczywiscie madry…i do tego kulturalny.
    Brawo!
    Pan „Absolwent Madry”(inaczej) z typowa dla wszystko wiedzacych erudytow zwrocil Drogiemu Gospodarzowi uwage:
    Co to kierownictwo (Pan Passent) ze zrozumieniem czytac nie umie?
    Uff! – zgroza zapanowala na blogu.
    Kto nastepny do rozwalki?
    Oczywiscie za duzo napisalem – za duzo czasu i ten dostep do internetu…
    wszystkiego jak Absolwent zauwazyl: za duzo.
    Na emigracji ludziom sie po prostu ZA dobrze powodzi.
    On (absolwent) by dopiero towarzystwo pogonil.
    Zaraz podzwoni po towarzyszach (innych absolwentach ze Szczytna) i zobaczy co mozna zrobic.

  106. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    A. Falicz
    Przczytalem A. Michnika http://wyborcza.pl/1,88975,5427362,Zla_przeszlosc_i_psy_goncze__czyli_odpieprzcie_sie.html
    Nie wiem czy czlowiek, ktory jako jeden z pierwszych „upowaznionych” calymi dniami buszowal w archiwach PIN winien w tej kwestii sie wypowiadac. Ma to dla mnie dziwny posmak. Historja oceni nie tylko L. Walese.

  107. Absolwent (19.16), po prostu ich omijaj.
    Jeśli tak o nich piszesz, to znaczy że już odnieśli sukces, bo przeczytałeś ich wpisy.
    Jest piękne lato.
    Masz tylko jedno życie.
    Nie szkoda Ci czasu na czytanie tego bełkotu?
    Kiedyś zapewne Magrud wróci na ten blog i znowu będzie dobrze, jak kiedyś.
    Gdzie jesteś Magrud?
    Wpuść trochę świeżego powiewu do wciskającej się tu stęchlizny.
    Bo to co opisujesz Szanowny Absolwencie, to zgnilizna zapuszczonego domu, u biednego i samotnego emeryta lub rencisty (600 zł), na prowincji.
    Wszyscy go skrzywdzili.
    Dookoła niego czarne od brudu okna, cieknący dach, rozpadające się ściany, zarośnięty ogród i zdechły z głodu pies na łańcuchu.
    Smród.
    Właścicielowi tego majątku pozostał już tylko jad.

    Omijaj takie miejsca.
    Świat jest piękny.
    Ludzie są dobrzy.
    I są dziewczyny.
    Pozdrowienia.

  108. „Oni”…dziekuja Spokojnemu za spokoj.
    Naprawde myslisz, ze ten jad i zacietrzewienie Absolwenta bierze z opuszczenia, brudnego okna i smrodu?
    Bo faktycznie jak piszesz ma Absolwent w sobie duzo jadu…
    zacytuje troche tylko z tej jednej strony powyzej:
    Pan Absolwent zza brudnej szyby:
    ” tych dwóch trolli…nie mające żadnych predyspozycji umysłowych…
    taki wsiowy albo małomiasteczkowy bełkot, ludzi niewykształconych…
    …żeby oba trolle napisały chociaż jeden wpis z sensem, logicznie…
    …U was w Raichu płacą każdemu ?…dwu ćwierć inteligentów…Majcherek może i ma 12 lat do emerytury, ale miażdzyca go mocno dopadła…Solska ma już bardzo bliziutko metrykalnie, a myśłowo jest w trakcie…To nie Telegrafic pisał że blog jest coraz głupszy…Czyżby na szczeblu Kierownictwa (picie do pana Passenta) szwankowało czytanie ze zrozumieniem ?…itd”
    Chyba masz racje.
    Jeszcze raz dziekuje.

  109. A co ma wspólnego to że Prezydent wynegocjował Traktat z tym że jest on bezprzedmiotowy.

    Wynegocjował i chciał podpisać. Ale Irlandia odrzuciła więc stał się bezprzedmiotowy.

    Proste…

    Dlaczego ma nam się spieszyć z Traktatem skoro Nicea daje nam lepszą proporcję głosów????

  110. Palestrina2005

    Dlatego chcą się spieszyć by być bardziej papieskim niż sam Papież.
    Aby tłumić europejską demokrację i wygaszać polski interes narodowy.
    Kosmopolici.
    A może nie potrafią dostrzegać polskiego interesu lub nie bardzo się czują Polakami.
    Ja mam w Niemczech bratanicę, z fali emigracji zarobkowej, która wstydzi się swej polskości.
    To może tłumaczyć wszystko, ale nie usprawiedliwia głupoty.

css.php