Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

29.06.2008
niedziela

Obama krzywo na mnie patrzy!

29 czerwca 2008, niedziela,

Minister Michał Kamiński – wirtuoz wizerunku prezydenta Kaczyńskiego, oraz Zbigniew Chlebowski – przewodniczący Klubu Poselskiego Platformy, są zmartwieni, że kandydat na prezydenta USA Barack Obama nie wybiera się do Polski. Podczas podróży latem br. Obama ma podobno odwiedzić Izrael, Jordanię, Francję, Niemcy i Wielką Brytanię.

– To zły sygnał, wynikający z tego, że do Ameryki docierają „niepokojące głosy kwestionujące atmosferę dobrej współpracy między Polską a Stanami Zjednoczonymi”. – Źle się stało, że Obama nie przyjeżdża, bo Polska jest ważnym partnerem dla Stanów Zjednoczonych – powiedział min. Kamiński i przypomniał, że jednym z doradców kandydata Demokratów jest Zbigniew Brzeziński. „To policzek!” – dodaje parlamentarzysta PO.

Miałem panów za mądrzejszych. Niepotrzebnie się martwią. Trasa Obamy jest wyraźnie dobrana pod kątem elektoratu w USA (stąd Izrael i Jordania), a Polacy tradycyjnie nie są klientelą Demokratów. Ponadto Obama potrzebuje szlifu w polityce zagranicznej, gdzie ma znikome doświadczenie, podkreślenia swojej pozycji mocarstwowej i międzynarodowej – stąd Paryż, Berlin i Londyn. (Trudno, żeby zdobywał szlify w Warszawie, aczkolwiek wspólna fotografia z polskim prezydentem i minister Fotygą mogłaby być cennym atutem w wyborach.) Dziwić może raczej brak Brukseli na tej liście, ale to oddzielny temat.

Do takiej marszruty Polska nie pasuje, ani my Bliski Wschód, ani mocarstwo. Mówienie, że Polska jest „ważnym partnerem Stanów Zjednoczonych” bardziej przystoi ministrowi amerykańskiemu niż polskiemu, choć w ustach ministrów jest to na ogół frazes. Uczucie zawodu z powodu pominięcia Polski jest raczej dowodem kompleksu niższości. („Mamusiu, Obama krzywo na mnie patrzy!”) Sądzę, że żaden minister hiszpański, włoski czy turecki nie uroni z tego powodu łzy, choć tamte kraje są większe i może nawet ważniejsze dla interesów Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza Włochy i Turcja zajmują kluczowe pozycje w NATO. I wszędzie Obama byłby dobrze widziany.

Nie wiadomo także, kto kwestionuje atmosferę dobrej współpracy między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Czyżby to była Anna Fotyga? Mówiąc poważnie, to stosunki polsko – amerykańskie wcale nie są złe. Były gorsze, kiedy Polska w pospiechu kupowała samoloty F-16 bez należytego offsetu, bądź ochoczo pospieszyła do Iraku, byle tylko udowodnić, że nawet pod rządami lewicy jest dobrą sojuszniczką. Nieco więcej równowagi w stosunkach z USA może tylko tym stosunkom pomóc i nie zaszkodzi w relacjach z Europą i z Azją. A Baracka Obamę najchętniej powitałbym w Polsce jako prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 102

Dodaj komentarz »
  1. Daniel Passent napisał:

    „(…) Polacy tradycyjnie nie są klientelą Demokratów.”

    A skąd Pan wziął taką tezę?
    Wydaje mi się błędna.
    Ma Pan może jakieś liczby popierające to twierdzenie?

    Na razie tyle, bo podobno w telewizji pokazywany jest jakiś chyba ważny mecz w koszykówkę, czy też piłkę kopaną nogami, miedzy Niemcami, a Portugalią (a może raczej Hiszpanią).

  2. My Amerykanie wiemy, ze wasz kraj nadal jest pod okupacja mordercow i zdrajcow komunistycznych. Wybor donosiciela Walesy, czy pijaka na prezydenta, swiadczy o Was. Dlatego nie mozemy traktowac Was powaznie. Pokazcie wrescie ze jestescie prawdziwym narodem, nie poddajacych sie manipulacji SB-kow i donosicieli, ze jestescie dumnym narodem jakim byliscie przed wiekami. Narazie siedzicie w bagnie i zapijacie sie. Moja babcia Polka przewraca sie w grobie. Obudzcie sie wrescie z tego chocholego tanca. Niech Wasi wspaniali rodacy oddajacy zycie za Wasz i Moj kraj nie beda wstydzic sie za Was.

  3. „Baracka Obamę najchętniej powitałbym w Polsce jako prezydenta Stanów Zjednoczonych”

    Otóż to, prawdziwych sojuszników poznaje się po czynach, a nie po słowach.

    Wiele nie wynikło ze słów G.W Busha, że Polska jest jednym z głównych sojuszników USA. A naraziło go to na dowcipy ze strony demokratów w USA.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ciekawy jestem panskiej opini: czy Obama bez zadnego doswiadczenia politycznego (jedna kadencja jako Senator to nie doswiadczenie) moze byc dobrym Prezydentem USA ? Jakos nigdzie nie natknalem sie -za wyjatkiem polskiej prasy- ze Prof.Z.Brzezinski jest doradca Obamy.

  6. O to właśnie, Panie Redaktorze, kompleks niższości. Mnie się wydaje, że właśnie młode pokolenie i tworząca się klasa średnia zaczyna pozbywać się tego wariackiego i krępującego, ciągłego porównywania każdej sprawy „słoń a sprawa polska”. Będzie czas, to przyjedzie. Jordania też nie jest najważniejszym państwem azjatyckim, nawet na Bliskim Wschodzie są też ważniejsze.
    Dlaczego my zawsze musimy podchodzić do tematu – no tak, jesteśmy jak Estonia. Zawsze szalejemy od ściany do ściany. Tak samo obca mi jest euforia związana z Małyszem czy z Kubicą „My – Polska – największa – biało – czerwoni”, jak i z powiedzeniem, że Tusk doprowadził Polskę do krajów Trzeciego Świata.

  7. Abstrahując od kwestii zupełnej nieważności Polski dla interesów USA (mam na myśli USA, a nie lobby Izraela, które wciąż jeszcze tam rządzi i parafrazując oficjela amerykańskiego, można by chyba zaryzykować tezę, że USA są stanem Izraela), p. Obama nie ma najmniejszego powodu, aby okazywać sympatię krajowi, który wspiera politykę jego największego wroga, mianowicie p. Busha. Baracka Obamę od p. Busha różni dokładnie wszystko, od stosunku do korporacji, poprzez system ubezpieczeń społecznych, na tarczy rakietowej, Iranie oraz okupacji Iraku kończąc. Dlaczego Barack Obama miałby się pokazywać u boku całkowicie nic nieznaczącego p. Kaczyńskiego, który na dodatek jest wiernopoddańczym apologetą polityki p. Busha i s-ki, przy tym wysoce antypatyczną personą?

    Dobra współpraca Polski z USA będzie możliwa, jednak dopiero wtedy, gdy obecni, rodzimi poplecznicy ciemnej strony mocy odejdą w zapomnienie, słusznie skończywszy w rynsztoku historii, w całkowitym zapomnieniu.

  8. Pan Zbigniew Chlebowski dodatkowo popisał się swoją niewiedzą twierdząc, że rządu nie poinformowano o wyjeździe Anny Forygi do USA, podczas gdy wg tej wiadomości Onetu: http://wiadomosci.onet.pl/1778951,11,jedna_wielka_kompromitacja_fotygi_rzad_jednak_wiedzial,item.html wynika coś zupełnie innego. Oczywiście samo działanie prezydenta wbrew woli premiera jest skandaliczne.
    Brak wizyty Baracka Obamy w Polsce był jeszcze mniej przewidywalny niż sam pomysł takiej wędrówki, toteż kandydata winić za to nie można. dobrze by natomiast było – gdyby wygrał wybory – żeby w przyszłości zechciał zmienić coś w relacjach z Warszawą. Trudne bowiem do przewidzenia jest, aby nasz kraj zmienił swój stosunek do Stanów Zjednoczonych. A właśnie, o czym nikt prawie nie mówi, coraz więcej wskazuje na porozumienie zainteresowanych stron w sprawie tarczy antyrakietowej. I to jest ciąg dalszy mało opłacalnego sojuszu z USA. Co gorsza, jego konsekwencje będą trudne do odwrócenia, ponieważ instalacja eksterytorialnej bazy to raczej inwestycja długofalowa. A w zamian za takie trwałe ustępstwo zyskamy doraźną pomoc w modernizacji armii – czy to jest logiczne?

  9. A ja sie tak zastanawiam: Kto przydzielił pani Fotydze paszport dyplomatyczny ? Chyba pan Minister SPRAW WEWNĘTRZNYCH ALBO ZAGRANICZNYCH ?. A W TAKIM RAZIE MÓGŁBY CHYBA POPROSIĆ JA O NATYCHMIASTOWY ZWROT TEGO DOKUMENTU ? ( ALBO GO UNIEWAŻNIĆ ?)
    I jak pani Fotyga bedzie chciała prowadzić politykę zagraniczną w imieniu Rządu na Uchodźstwie to niech jedzie z normalnym paszportem ?

  10. Wiadomości dnia wg. Macieja Rybińskiego

    – Byli esbecy masowo składają podania o zatrudnienie w „Gazecie Wyborczej” ze względów humanitarnych. Konfidenci i ich oficerowie prowadzący chcą adiustować teksty, nie wychodząc z domu.
    – Na półwyspie Synaj archeolodzy wykopali tabliczki gliniane z rezultatami badania opinii publicznej z czasów Mojżesza. 87 procent Żydów było przeciwko przechodzeniu przez Morze Czerwone.
    – Po zakończeniu kadencji Angela Merkel będzie sekretarką Gerharda Schrödera w zarządzie Gazpromu.
    – Gołąbek pokoju został wpisany na listę gatunków zagrożonych.
    – Polskie Stronnictwo Ludowe ma najwyższą na świecie wydajność działaczy z hektara.
    – Kompromisowy projekt lewicy – aborcja będzie obowiązkowa tylko do 12. tygodnia.
    – Z przekazów (pocztowych) wynika, że Herod też był człowiekiem honoru.
    – Zbrodnia katyńska nareszcie wyjaśniona – historycy kremlowscy odkryli, że polskich oficerów wymordowali terroryści czeczeńscy.
    – Erika Steinbach wpisała na listę wypędzonych Adama i Ewę. Para została wygnana z Reichu.
    – Ze względu na dyscyplinę pracy, w toaletach dla personelu supermarketów deski będą z drutu kolczastego.
    – Grzegorz Napieralski zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego likwidację PRL jako sprzeczną z ustawą zasadniczą. Trybunał przesłucha Okrągły Stół i wszystkie jego nogi.
    – Euro 2012 nie jest zagrożone. Michel Platini zaakceptował awaryjny plan B – wszystkie mecze odbędą się na boisku Garwolinianki Garwolin. Dojazd dla kibiców autobusem PKS. Noclegi, dzięki życzliwości episkopatu, na plebanii.
    – Będą autostrady! Wszystkie drogi o szerokości ponad 8 metrów otrzymają nazwę autostrady. Ruch nadal prawostronny.
    – Powstał Związek Wypędzonych Krzyżaków. Krzyżacy domagają się zwrotu dwóch nagich mieczy i kleju Atlas.
    – Polska nie będzie drugą Irlandią, tylko pierwszą. Z taką propozycją wystąpił rząd w Dublinie. Powołana przez ministra Sikorskiego komisja ekspertów bada, czy jest to przejaw szacunku wobec osiągnięć Polski, czy też wybieg związany z antyirlandzkimi nastrojami po referendum. Prace komisji zakończą się około roku 2018.
    – Poza kopytkowym na mostach prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz planuje także pogłówne, podymne, podatek od okien i od soli. Wszystkie te daniny, zgodnie z obietnicami wyborczymi PO, będą liniowe.
    – Tylko bałwany niczego nie zrozumiały z zapowiedzi premiera o drugiej Irlandii i w przekonaniu, że chodzi o drugą Grenlandię, nie odleciały na lato do zimnych krajów. Dzięki rządowi jesteśmy już bardzo rozpuszczeni – powiedział słabym głosem rzecznik Związku Bałwanów Polskich.
    – Indianie amerykańscy także domagają się od rządu polskiego odszkodowań za utracone mienie. Z pozwem wystąpił adwokat Winnetou Rozenkranc.
    – Dobra wiadomość dla ekologów – sarin, iperyt i cyklon B też zostaną wpisane na listę gazów cieplarnianych.
    – SLD zgodzi się na stopnie z religii na świadectwie, pod warunkiem że oceniana będzie znajomość ewangelii według Judasza i Krótkiego kursu WKP(b).
    – Nieznani sprawcy z czasów PRL domagają się uznania ich pracy za wykonywaną w warunkach uciążliwych dla zdrowia.
    – W ramach walki z korupcją koperty będą droższe.
    – Joanna Senyszyn będzie wpisana do Księgi rekordów Guinnessa. Jej trwała, zrobiona w zakładzie fryzjerskim im. Nadieżdy Krupskiej w Nowej Hucie latem 1954 roku trzyma się głowy do dziś.
    – Coraz bliżej rozwiązania zagadki. Część uczonych twierdzi, że dinozaury wyginęły na skutek wysokiego poziomu moralnego i ascezy płciowej, a część, że z powodu naturalnych skłonności do kochania inaczej. Kompromis raczej wykluczony.
    – Spór o to, czy najpierw było jajko czy kura, ostatecznie rozstrzygnięty. Na początku był kogut.
    – Już wkrótce ma nastąpić spontaniczny wybuch entuzjazmu społecznego. Trwa ustalanie dokładnej daty wybuchu. Gościem honorowym eksplozji będzie Donald Tusk.
    – Zapadła decyzja o utajnieniu faktu, że Ewa Kopacz jest ministrem zdrowia. Informacje o pełnieniu przez panią Kopacz funkcji ministra poniża ją w oczach opinii społecznej i odbiera zaufanie niezbędne do sprawowania urzędów publicznych.
    – Europoseł Bronisław Geremek planuje powołanie nowej partii. W związku z tym ONZ organizuje kolejny oddział Błękitnych Hełmów. Żołnierze będą stacjonować w strefie buforowej między Geremkiem a rzeczywistością.
    – Ostatni rok poboru do wojska. Nawet tegoroczne kartofle występują w mundurkach.
    – Grupa polskich intelektualistów najaktywniej popierających traktat z Lizbony została zaproszona na kilkudniowy pobyt w Disneylandzie pod Paryżem. W programie jazda na karuzeli, spotkanie z psem Pluto i wata cukrowa na patyku. Wszystkie koszty ponosi Komisja Europejska.
    – Ministerstwo Finansów wyjaśnia – wzrost cen i inflacji spowodowany jest pojawieniem się plam na Słońcu. Zalecane są różowe okulary.

    Wszyscy zdrowi

    I na zakończenie zagadka: co jest prawdą, a co (na razie) nie w informacji, że Jacek Żakowski dołączył do grona tych, którzy uważają, że Balcerowicz musi ostatecznie odejść i zamierza wobec tego wstąpić do Samoobrony.

    Poza tym wszyscy zdrowi, czego i Państwu, i państwu życzę
    (Maciej Rybiński)

    Wklejam Rybińskiego, bo warto.

  11. Pan Redaktor Passent nalgal w poprzednim felietonie piszac „…szefowa Kancelarii Prezydenta RP w tajemnicy (!!!) przed premierem i ministrem spraw zagranicznych pojechala do Waszyngtonu…”. Dzis juz wiemy, ze nie w tajemnicy. Dawno temu bylo lgarstwo, ze Panu Redaktorowi zabroniono wstepu do Polskiego Radia; sprostowanie i wyjasnienie PR zdementowalo slowa Autora, jakiego mi udzielil osobiscie na Blogu, ze zalatwiono to na zasadzie „wicie rozumicie”. Do trzech razy sztuka kochany Panie Danielu !
    Dzis stoje murem za moim kochanym lgarzem i wzmacniam jego kpiny z polskich ambicji: Kogo obchodzi ?! Kogo obchodzi ta Polska ? Jakich epitetow trzeba uzyc, aby sprowadzic na ziemie narzekancow na Obame i innych Amerykanow, co nie odwiedzaja ? Z pieknego Norfolk na codzien wychodzi na Ocean Atlantycki monstrualny lotniskowiec, z Seattle wywalaja sie, przez brame w moscie zanurzonym na 2/3 w wodzie, szare cielska ogromnych carriers i ida na Pacyfik, od oceanu do oceanu kontynent Ameryka kipi odrzutowcami, portami, reaktorami, kipi 300 milionami ludzi zyjacych godnie (jesli chca) i dostatnio. Kogo tu obchodzi Polska ? Ameryka wyciaga lape po co chce (brudna ! wrzeszcza polscy patrioci) i bierze. Temperuje zapedy podskakiewiczow od karzelka Noriegi, przez nawiedzonego koreanczyka do imperatora Putina. I w dodatku – siedzi na ropie Bliskiego Wschodu. I bedzie siedziec, jak dlugo zechce. Trzeba miec wielka wyobraznie, zeby widziec tu Polske jako waznego partnera. I tu caly jestem za Panem Redaktorem.

  12. Jak najbardziej sie zgadzam z Panem. Nie ma zadnego zysku dla Obamy zwiedzac teraz Polske, i tak samo nie ma nic w tym dla Polski (wiele Demokratow krzywo patrza na Polske bracia Kaczynskich … i zmiany po ostatnich wyborach nie sa jasne.) Jesli Zbigniew Brzezinski jest jeden z doradcow Obamy, to bardzo dobrze.

    Mozna sie spodziewac ze Polacy w Ameryce beda popierac McCaina… w pazdziernikowych wyborach RP, w Chicago PiS wygral miazdzaca przewage, okolo 4:1 (i tak samo bylo w moim Toronto, tylko ze to nie USA).

  13. Posluze sie jako komentarzem kilkoma wybranymi cytatami z prasy:
    „Demokratyczny kandydat na prezydenta USA Barack Obama pojedzie najpewniej jeszcze tego lata do Izraela i Jordanii oraz do Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii – poinformował w sobotę sztab wyborczy czarnoskórego senatora z Illinois. Celem wizyt będzie – jak wyjaśniono w komunikacie – „ocena sytuacji krajów, które są kluczowe dla amerykańskiego bezpieczeństwa narodowego, i podtrzymanie stosunków z przyjaciółmi i sojusznikami”.
    -Do Izraela poniewaz Izrael, który jest bliskim i solidnym przyjacielem USA, musi się zmierzyć z poważnymi zagrożeniami, od Strefy Gazy do Iranu – ocenił Obama…
    Siły Obronne Izraela, SOI, ang. Israel Defence Forces, IDF) – oficjalna nazwa armii izraelskiej, jednej z najsprawniejszych i najnowocześniejszych sił zbrojnych na świecie. W dużej mierze zawdzięcza to strategicznemu partnerstwu i wsparciu finansowemu i technologicznemu ze strony
    Łączna liczba żołnierzy wynosi 175 tys. (oraz 430 tys. rezerwistów), dysponujących nowoczesnymi i licznymi samolotami, pojazdami pancernymi i okrętami wojennymi. Choć oficjalnie tego nie potwierdzono, Izrael jest w posiadaniu broni jądrowej, w liczbie – według zachodnich ekspertów – około czterystu głowic, które przenoszone mogą być także przez rakiety średniego zasięgu Jerycho i Lance.
    Gaza 1.5 miliona ludzi kompletnie odcietych na malym skrawku od reszty swiata.
    80% zyje ponizej granicy ubostwa.
    Bezrobocie okolo 40%.

    Weglarczyk z Wybiorczej:
    “ Glowna cecha amerykanskiej polityki jest jej idealism i chec niesienia pomocy slabszym”…

    Gdy napisalem, ze to nie pasuje do amerykanskiej polityki wobec Palestyny i Gazy moje wejscie na jego blog zostalo zablokowane a ja zostalem oficjalnym antysemita…

    A teraz inna „zabawna” informacja dajaca wiele do myslenia…:

    Do Paryża pojechało ok. 3,5 tys. polskich studentów. Za 20 zł zapewniono im przejazd, wyżywienie i hotele od piątku do niedzieli. O tym, że jadą na wiec Ludowych Mudżahedinów, większość dowiedziała się na miejscu…”

    „Wiec kończy się o ok. godz. 18. Na internetowej stronie Ludowych Mudżahedinów czytamy o nim dzień później: „Ponad 70 tys. Irańczyków z USA i Europy domagało się w Paryżu usunięcia Ludowych Mudżahedinów z listy grup terrorystycznych”. Ani słowa o studentach z Polski i innych krajów, którzy według szacunków „Gazety” stanowili mniej więcej połowę demonstrantów. Zaklasyfikowano ich jako Irańczyków.

    Na stronie BBC, gdzie demonstracja była drugą wiadomością z Europy, napisano, że „dziesiątki tysięcy sympatyków irańskiej opozycji zebrało się w Paryżu”.

    Ludowi Mudżahedini najprawdopodobniej zabili premiera, prezydenta i prezesa sądu najwyższego Islamskiej Republiki Iranu. Ostatecznie jednak przegrali i znaleźli schronienie za miedzą u Saddama Husajna, który wojował z Iranem.

    Z baz w Iraku wyprawiali się do Iranu i nadal dokonywali zamachów. Większość krajów zachodnich uznała ich za grupę terrorystyczną, ale narastająca wrogość między USA i Iranem działała na ich korzyść. W 2002 r. to oni ogłosili światu, że w tajnym ośrodku w Natanz Iran prowadzi badania nad wzbogacaniem uranu.

    Waszyngton i jego sojusznicy zaczęli patrzeć na Ludowych Mudżahedinów przychylniej. Choć od 2003 r. Irak kontrolują Amerykanie, to baza pod Bagdadem, gdzie żyje kilka tysięcy „terrorystów”, nadal istnieje, a USA płacą za ich utrzymanie. Ludowi Mudżahedini stali się dżokerem w jednym z najważniejszych konfliktów współczesnego świata – między Zachodem a Iranem. Ludowi Mudżahedini najprawdopodobniej zabili premiera, prezydenta i prezesa sądu najwyższego Islamskiej Republiki Iranu. Ostatecznie jednak przegrali i znaleźli schronienie za miedzą u Saddama Husajna, który wojował z Iranem.

    Z baz w Iraku wyprawiali się do Iranu i nadal dokonywali zamachów. Większość krajów zachodnich uznała ich za grupę terrorystyczną, ale narastająca wrogość między USA i Iranem działała na ich korzyść. W 2002 r. to oni ogłosili światu, że w tajnym ośrodku w Natanz Iran prowadzi badania nad wzbogacaniem uranu.’

  14. Jak bardzo wszyscy chca by Polska byla pepkiem swiata, z ktorym wszyscy sie licza.
    OBama Husejnowicz Barack poki co jest jeszcze nieoficjalnie nominowanym kandydatem demokratow na ostateczna runde wyborcza do Urzedu Prezydenta USA i nie bardzo bylbym przekonany, ze wlasnie on bedzie wybrany Prezydentem USA.Nieco zrusycyzowalem nazwisko Obamy, bowiem jego sztab bardzo silnie pracuje nad skopiowaniem drogi sukcesu Putina i Miedwiediewa tak, by odzyskac liderujaca pozycje USA tak w polityce miedzynarodowej, jak i w sferze ekonomicznej i militarnej. Poki co funkcja policjanta swiata powoli udaje sie byc przechwytywana przez Rosjan.
    No gdzie tam Polska w tym ukladzie. Czym ze tak Polska jest. soujsznikiem w awanturach miedyznarodowych?Panowie w Warszawie, przyjmijcie sobie relanium i popijcie piwem by tak goraczka Wam przeszla.
    Z ekonomicznego punktu widzenia uwazam ze jeszcze slono zaplacimy i placic bedziemy z wlasnej kieszeni za sojusz z USa i warto nad tym poki co sie solidnie zastanowic. Ja zauwazam ze Sikorski i Tusk nieco uspakajaja te kwestie i slusznie no Kaczus Puchatek wyslal Fotyge z fatyga – nie majaca szans powodzenia, bowiem Condoleeza Rice w najblizszej wizycie w Polsce ewentualne rozmowy prowadzic bedzie glownie z Sikorskim , ktorego nota bene ogromnym szacunkiem i uznaniem profesjonalnym, no i z Premierem Tuskiem, a Kaczus Puchatek odwiedzony bedzie bardziej kurtuazyjnie – no zeby sie nie rozplakal, ze znowu ktos jego omija.
    Tak wiec kubelek zimnej wody na glowke i spokojnie.Poki co Obama Husej nowicz Barack nie jest nam potrzebny i on sam nie jest Polska zainteresowany, a po drugie to raczej coraz bardziej osmielam sie powatpiewac, czy w ostatecnzym rozrachunku minimalnie przegra z McCainem.Konserwatysci, Republikanie i niezadowoleni demokarci nie zaglosuja na Obame Baracka a to bedzie okolo 57% elektoratu – o ile nie wiecej?
    Tak wiec cicho i spokojnie zyjmy problemami wewnetrznymi i nie szukajmy poki co szczescia w Ameryce. Europa blizej i poki co karmi i uczy jak sie zachowywac w dostojnym towarszystwie.A tego Polsce i Polakom trzeba pilnie sie uczyc by nie bylo wiecej walesopatologicznych zjawisk.

  15. A juz chcialam Pana prosic ,alby opisal Pan lepiej POLSKA JESIEN.

    To ,ze stoimy tylko w drugim szeregu w Europie razem z Wlochami
    i Hiszpania to bardzo dobra pozycja /bez tego ,polskiego zastaw sie
    i postaw sie /.
    /Z Turcja bym Polski nie porownywala ,z wielu wzgledow/
    Moze zaczniemy w koncu myslec, ile USA potrzebuje Polska ,?
    Ja mysle ,ze Pan Minister nie potrafi jeszcze tak postawic sprawy ,
    Bo najwazniejsze jest dla nas ,ile USA potrzebuje Polska?
    Demokraci maja to do siebie ,ze sa bardzo przyziemni , powiedzialabym
    prozaiczni i w tym wypadku mamy dobre karty ,trzeba tylko
    umiec grac !
    Polacy nauczyli sie dawac i potem czekac na zaplate!

    Dla mnie Obama nie musi przyjezdzac do Polski /nawet joko
    prezydent/, ja bym chciala tylko
    tarcze i pieniadze dla armi/z wiz bym zrezygnowala,bo Polacy potrzebni
    sa w kraju/.
    A jesli chodzi o POLSKA JESIEN ,to poprostu PIEKNO
    w skali swiatowej.

  16. Moi kochani,
    kiedys spiewalismy nastepujaca piosenke:
    „Hej Bieszczady ,hej Bieszczady ,trza pac krowy nie ma rady,
    chcialo nam sie pokowboic ,a tu trzeba krowy doic ,”
    Mysmy ,nazywali to soc-realizmem .
    Tego brak polskim politykom.
    „chcialo im sie pokowboic ,a tu trzeba krowy doic”.

  17. Pan Brzezinski prawfdopodobnie BYL doradca Obamy od spraw zagraniczny dopoki nieistniejace lobby zydowskie nie postawilo ostrego ultimatum i Obama podziekowal Brzezinskiemu.

    „Dershowitz: Obama Should Repudiate Brzezinski”

    „A foreign policy adviser of presidential candidate Barack Obama, Zbigniew Brzezinski, accused members of the American Jewish establishment of “McCarthyism” in its attitude towards critics of Israel. He called the pro-Israel lobby “too powerful” and accused American supporters of Israel as being too ready to use the slur of “anti-Semitism” against critics of Israel.”

    „Not only has Brzezinski publicly defended the anti-Semitic canard that the relationship between America and Israel is the result of Jewish pressure, but he also signed a letter demanding dialogue with Hamas, whose charter calls for Israel’s destruction. It behooves us to understand the mentality of Obama’s Middle East adviser—and more deeply than our so-called experts.”

    Jezeli sie myle to sie zdziwie.
    Zaraz po otrzymaniu nominacji Obama nie wystapil z „expose”, ni eoglosil jakiegos nowego planu dla Ameryki ale…wystapil przed AIPAC-iem gdzie obiecal Izraelowi nie podzielona (? pierwszy polityk, ktory moze zostac albo byl prezydentem) Jerozolime.
    Na pewno nie Z BRZEZINSKIM.

  18. Murzynek Bambo w Afryce mieszkał…

    Ja osobiście nie zauważyłem żeby amerykański Barack krzywo na mnie patrzył. Domyślam się jednak, że ma on swój gabinet krzywych luster,w którym jest wielu koso na niego patrzących.

    Prawdę mówiąc to trochę budzi moje zdziwienie fakt, że na kandydata nie desygnowano araba a murzyna. W końcu Bin Laden też był arabem, milionerem i przyjacielem rodziny Bushów, a mimo to źle skończył . Chociaż niezupełnie, ponieważ prawdopodobnie dzięki prywatnym układom nie mogą go Amerykanie odnaleźć po dziś dzień. Zresztą gdyby go odnaleźli to musieliby zakończyć chybcikiem awanturniczo rozpoczęte wojny. A tutaj jak wiadomo, nie chodzi o Bin Ladena czy arabów lecz o ich ropę, dlatego niech onże watażka wyhodowany na amerykańskim ptasim mleczku, hasa sobie po górskim kompleksie Bora-Bora wraz z tabunami Talibów spod wezwania Św.CIA. Istnieje nawet bardzo duże prawdopodobieństwo, że tego wielce zasłużonego agenta osłaniają służby specjalne, by nie wyrządził mu krzywdy jakiś nieświadomy sprawy arabski fellach czy inny włóczykij z kałachem w brudnej łapie.

    Sprawa jak by nie było dotyczy strategicznego interesu Stanów Zjednoczonych w pustynnych i odległych krajach arabskich. Jaka szkoda, że zabrakło w tej wzniosłej chwili ZSRR, z którym trzeba byłoby się profitami po połowie podzielić, a może i w ogóle nie doszłoby do tej uczty. I niech ktoś powie, że Imperium Zła było niepożądane.Tylko równorzędne funkcjonowanie Dobra i Zła stwarza odpowiednią równowagę na tym padole wojen ,łez i wyzysku.

    Teraz doszliśmy do etapu jednostronnej Dominacji Dobra, w którym to Dobro robi co mu się żywnie podoba. Tu wojenka, tam konflikcik i to wszystko w strategicznym interesie Dobra. Nie rozumiem jednak dlaczego my nie umiemy zahaczyć się w tym geszefcie mimo usilnych wyrzeczeń, poświęceń i głoszonych uczuć braterstwa broni i miłości bezgranicznej. Prawdopodobnie jesteśmy na tyle Źli po wyjściu z Imperium Zła, że wymaga to jeszcze ciągłej dekomunizacji, deubekizacji i wielu innych debilizacji by dopuścić nas do pańskiego stołu.

    A może zdrajca jednego Imperium jest traktowany ze skrajną nieufnością przez to lepsze Imperium? Dlatego będziemy musieli wykazać jeszcze bardzo dużo cierpliwości i zachodu by pozyskać zaufanie obiektu naszych westchnień. Niewykluczone,że będziemy musieli z pełnych samozaparciem, już w niedługiej przyszłości, klękać na kolana przed murzynem i całując go w wielką łapę prosić o łaskę. A łaska pańska jak wiadomo, na pstrym koniu jeździ. Nie wiadomo na jakim koniu będzie jeździć łaska kolorowego i potencjalnego przywódcy.

    Tym niemniej znając chociaż pobieżnie historię współczesną USA nie można niczego wykluczyć, bowiem tam decydują w zasadzie dwa elementy:dolar i spluwa. Dolar spada, kolos przysiada na glinianych nogach jak dawniej Imperium Zła, ale spluwa ciągle pozostaje w drżącej dłoni. Sytuacja ma się podobnie jak z syberyjskim niedźwiedziem,a to, że potarmoszono mu futro nie oznacza, że przestał on być groźnym,jak zajdzie potrzeba, misiaczkiem.

    Dlatego naszej prawicy ciągle się marzy by uszczknąć atomową flintę na tego niepoprawnego czerwonego rozbójnika. Amerykanie zaś pełni rozterek, jak tu dać niesprawdzonemu polskiemu nuworyszowi atomowy spust. A niech no im się odkręci, i lufy atomowe wystawią na zaoceaniczny kierunek. Jest to zbyt cenna i niebezpieczna zabawka, by dawać ją w ręce niesprawdzonych do końca czerwonych dysydentów. Ponadto, zdaje się został podpisany układ o nieproliferacji broni atomowej, a Polska to przecież nie jest jeszcze 50-ty stan USA. Kiedyś zgłaszaliśmy swój akces o wejście w skład narodów ZSRR, co prawda bez większych sukcesów z uwagi na opór nieodpowiedzialnego Stalina nie rozumiejącego znaczenia Polski dla przyszłości Socjalistycznego Imperium.Dlatego, być może, warto tę ofertę powtórzyć wobec tak poważnego partnera strategicznego jakim są Stany Zjednoczone.Kupił nie kupił,potargować można.

    Ja nie będę się zachwycał „wirtuozami” naszej polityki i ich fascynacjami. Prawicowa zapobiegliwość i przenikliwość polityczna jest porażająca. A co będzie jeśli Prezydentem USA zostanie wybrany Cain. Czy wówczas nasi ignoranci będą go musieli przepraszać ,że nie potrafili tej ewentualności przewidzieć? Może wobec tego dać sobie na razie spokój do czasu ewidentnego sklarowania sytuacji. Pomyśleć, że kilku osiłków polskiej polityki zagranicznej poczuło się dotkniętych w swych bałwochwalczych uczuciach, że Polskie Imperium Prawicowe zostało pominięte w wizycie przez jakiegoś Baracka z naszego obozu. A Condoleeza nie wystarcza, z lokowaniem uczuć, póki co? Można zrozumieć skłonność naszych czarnych ku kolorowym braciom, ale czy przypadkiem to dziwne i gwałtowne zainteresowanie nie nosi znamion rasizmu skierowanego przeciw białym?

    Krótko mówiąc nasze polityczne orły uważają, że to co się stało jest wymierzonym im policzkiem. Widocznie są nie dość wystarczająco opaleni,by się z nimi fraternizowano. A Pan Brzeziński przypuszczalnie tak się czuje Polakiem jak ja Rosjaninem. W tej to sytuacji zapewne przyjdzie jeszcze nie raz oberwać po gębie przyjmując nauki polityki zagranicznej.

    Z oczywistym natomiast zatroskaniem przyjmuję, że Pan Passent miał owych delikwentów za mądrzejszych i nie chciałbym tego samego powtarzać wobec autora, przynajmniej w tym kontekście. Z jednym można się zgodzić z Szanownym Gospodarzem, że trudno aby szlify polityki zagranicznej Barack zdobywał w Warszawie i wspólnie z Tuskiem ganiał po plażach Trójmiasta lub z Kaczyńskim wysłuchiwał opowieści o zasługach „Ognia” albo też podziwiał osiągnięcia ojców naszych sojuszników strategicznych w Auschwitz-Birkenau. Obama ma dość problemów ze swoimi oprychami i sojusznikami pokroju Polski, co to chcą ale nie mają za co uważając, że im się wszystko należy psim swędem za obalenie komunizmu i oddanie gospodarki w wiadomy pacht.

    Amerykanie mają swoją „Mapę drogową” i albo będziemy cichutko za nimi dreptać tymi szlakami, które bardzo często wiodą donikąd, albo też wybierzemy własne ścieżynki nie oczekując, że za nami poszusują nimi Amerykanie. Drodzy Panowie przyjmijcie chociaż podstawy geografii politycznej świata. Amerykański lotniskowiec,dowodzony Clintonem,Bushem czy Obamą nie będzie zbaczał z kursu, ponieważ nieopierzonym majtkom polskiej dżonki pojawiają się jakieś zwidy.

    Nasze słoneczko Andów czy inni specjaliści od księżyca mają w istocie uzasadniony kompleks niższości wobec polityki amerykańskiej, bowiem co tam pojadą i wypłaczą się w rękaw to i wracają z pustymi rękami. Jest to nie tylko kwestia merytorycznej argumentacji ale także pozycji z jakiej się prosi, przy ściśle określonym wzroście przez Pana Boga.

    Nie mnie oceniać stosunki współpracy z USA. Pozwolę sobie jednak jako szary obywatel zauważyć, że ja owoców tych wysoce zaangażowanych stosunków nie zauważam, nawet w supermarkecie. Jak ludzie złośliwie powiadają, Polska przejawia swój wysoki temperament w tych stosunkach, wymiatając coraz częściej śmiecie w strategicznych dla Ameryki punktach globu ziemskiego. I tak nam dopomóż Bóg. Każdy ma to na co zasługuje. Dlatego bardzo teraz proszę przestać kwilić i o zachowanie przynajmniej milczącej godności. Taki status wywalczyliście sobie solidarnie,mili prawi i sprawiedliwi, jak wam się wydaje.

  19. Niewiele obchodzi mnie Obama i zmartwienia /palanta od ryngrafu/ Kamińskiego. Cieszy mnie początek nowego tygodnia i pojawienie sie po dłuższej przerwie Bronisława Łagowskiego w PRZGLĄDZIE. Dla ciekawości dwa cytaty na aktualne tematy; „Polacy z aprobatą autorytetów rządowych i medialnych obsuwaja się do poziomu wtórnego barbarzyństwa i są z tego coraz bardziej zadowoleni”, – „To, co prawica solidarnościowa robi dziś z Wałęsą, cały obóz solidarnościowy zrobił z Polską za pomocą swojej polityki historycznej: dogłębnie zafałszował sens historii Polski okresu powojennego. Wałęsa brał w tym udział i prawie przewodził. Ma okazję przekonać się, jak smakuje ludziom rozmyślne zafałszowanie ich życia, bo zafałszowanie okresu PRL jest zafałszowaniem życia milionów ludzi, którzy maja podstawę sądzić, że w tym okresie dokonali czegoś pozytecznego”. Dalej Łagowski ponuro dostrzega przyszłość polityczną Tuska i jego mizernej, trzeszczącej Platformy.
    W ostatnich dniach „nawiedziłem” podkarpacie i kilka miejscowości w okolicy Krosna. Zdumiewa radość z sukcesu PiSu w ostatnich wyborach do Senatu i poparcie sięgające 80 procent. Ta zaraza szybko rozprzestrzeni sie na cały kraj. Prognoza wtórengo barbarzyństwa ma realne uzasadnienie.

  20. Obama jeszcze nie został prezydentem, więc o co to jojczenie?

  21. Spin doctor prezydenta M. Kamiński i frontman Klubu PO C. Chlebowski prowadzą często na falach radiowych klasyczną dyskusję o „wyższości urzędów”. Mniemanologia stosowana znalazła podatny grunt wśród określonych polityków: ci którzy są destruktorami z PiS lub posiadający stałą niemoc konstruktywnego działania i kojarzą się z PO.
    Takie dyskusje oprócz braku argumentów nie są poparte rzetelnymi informacjami czy wiedzą, a praktyczne zastosowanie „mniemanologii” w polityce ustawia nas chyba na lidera w UE.
    Czy kraj wewnętrznie skłócony może być kiedykolwiek poważnym partnerem dla rozgrywających tego świata.
    Możemy pochwalić pewnymi osiągnięciami w szybkim wzroście eksportu broni i sprzętu wojskowego, którego wartość w 2007 roku wyniosła 2 mld zł, a Wielkiej Brytanii tylko 45 mld zł. Transportery Rosomak czy karabiny Glauberyt to za mało dla naszych odległych sojuszników zza Oceanu, USA nie zawiera dwustronnych sojuszy, a politycy mogą sobie tylko „mniemać”, ponieważ miejsce w szeregu jest ogólnie od dawna znane.

  22. Wracając do Wałęsy. Oglądałem w telewizjach światowych transmisje z uroczystości 80-cio lecia Mandeli. Oglądałem i żal mi było i żałość, że to nasze polskie piekiełko uniemożliwia zrobienia takiej uroczystości z okazji 65-cio lecia Wałęsy i 25 lecia otrzymania przez niego nagrody Nobla. Na chwałę Polski i Wałęsy. Będzie skromna uroczystość, a telewizja publiczna nie ma czasu. Skandal i żal.

  23. Pare cytatow:

    „Na interesach w Iraku obecnie nie zarabia żadna polska firma. W wyścigu o miliardy przeznaczone na odbudowę kraju wygrywają z nami państwa, które nie wysłały tam nawet swoich wojsk. – Przegrywaliśmy, przegrywamy i będziemy przegrywać, dopóki polska dyplomacja nie weźmie się za promocję polskiej gospodarki, mówi Marek Goliszewski, prezes Businness Center Club.”

    „Inspekcja generalna amerykańskiego Departamentu Obrony nie może się doliczyć 8,2 mld dolarów z finansowania operacji w Iraku – pisze „Polityka” w najnowszym numerze.”

    „Poza zapowiedzią połączenia niektórych elementów systemu i otwarciem baz w Polsce i Czechach dla inspekcji „New York Times” nie pisze o szczegółach amerykańskiej oferty dla Rosjan. Ale nazywa ją „najbardziej zaawansowanym pakietem propozycji”, które mają doprowadzić do „głębokiej współpracy” między Rosją i USA”.

    To sie nazywa FRAJERSTWO!

  24. Jasnemu gwintowi pod rozwagę…
    Jedynym słusznym w tej sytuacji rosnącego zagrożenia wydaje się rozwiązanie biorące pod uwagę należyte skoncentrowanie i wzmożenie naszych wspólnych wysiłków na rzecz zintensyfikowania walki na froncie ideologicznym, tak, by w zarodku zdusić hydrę odradzającej się wrogości klasowej i przekreślić raz na zawsze haniebne próby zrażania coraz liczniejszych zastępów naszych zwolenników do nieazprzeczalnych naszych dokonań dziejowych i przekreślić zapędy niedobitków rewizjonistycznych, usiłujących zbić swój kapitał polityczny na pomniejszaniu naszego wiekopomnego dzieła, jakim była przerwana budowa demokratycznej, socjalistycznej i sprawiedliwej …

  25. Jasny gwint pisze: „Zdumiewa radość z sukcesu PiSu w ostatnich wyborach do Senatu i poparcie sięgające 80 procent. Ta zaraza szybko rozprzestrzeni sie na cały kraj”
    Przyjrzyjmy się temu „ogromnemu sukcesowi PiS”
    W roku 2007 kandydaci PiS w tymże miejscu zdobyli ponad 240000 głosów, co przy 87000 głosów dla PO daje prawie 3:1
    W wyborach uzupełniających ten stosunek obsunął się do niespełna 2:1
    Nie przeszkodziło to kaczorkom ogłosić ogromnego sukcesu i upadku Platformy…

  26. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Nie za bardzo rozumiem, Szanowny Gospodarzu, wibiegiwania do przodu. Zycze panu Obamie wygrania wyborow, co moze byc (ale nie musi) powaznym zwrotem w polityce miedzynarodowej USA. Polityki niemajacej zapotrzebowania na politycznych wataszkow, np. z polskiej strony. Prosze sie nie obawiac, Gospodarzu, nazwisk tych panow, nalezacych do towarzystwa wzajemnej adoracji, wymienial nie bede. Sytuacja gospodarcza USA jest dramatycznie nieciekawa, co bedzie mialo szalone skutki na jakosc utrzymywania struktur istniejacych, w ktore samo tylko USA zainwestowalo horrendalne kwoty z kieszeni nie tylko amerykanskiego podatnika. Jest niewykluczone, ze USA & maly Co. beda staraly sie owe koszta utrzymania „papierowego tygrysa” rozlozyc na „partnerow uprzywilejowanych” majacych tzw. moralne zobowiazania. Jak narazie wszyscy sie dozbrajaja, skladajac jednoczesnie oswiadczenia i deklaracje – to nie wrozy niczego dobrego. Jest niewykluczone, ze przy specyficznym obrocie sprawy lepiej byc wice – prawda?….

  27. sympatykDP
    Dziekuje za to fantastyczne porownanie „„polityka mniemanologia”
    dodalabym ” polityka mniemanologii stosowanej „,
    bo by pomysleli ,ze to tylko „polityka mniemanologii theoretycznej”.

  28. Hej Lizak: zapomniales dodac, ze w Ameryce murzynow bija…

  29. Chris Domaradzki
    …. zostaw twoja babcie w spokoju ,jeszcze ona jest
    nam do tego bigosu potrzebna ,a poza tym nie mamy ochoty nikogo,
    zupelnie nikogo
    z Polski wyrzucac ,nawet Kaczynskich.
    /a moze sie jeszcze przydadza ,trzeba myslec praktycznie /
    A z ta duma
    no wiesz ,duma byla w Rosji ,u nas jest sejm i troche bigosu sie porobilo.

  30. G.Okon:masz moja sympatie i szacunek; oddales sedno sprawy, piszac o Ameryce…to najwspanialszy kraj na swiecie…owczarki nizinne moga tylko poszczekiwac…

  31. Wasalizm jest polską cechą narodową, nowej, „demokratycznej” polityki.
    Inteligencja polska , o ile istnieje, powinna zmusić rząd „liberalnej” Platformy do ogłoszenia referendum w sprawie dla Polski ważnej.
    W sprawie tarczy media nie organizują sondaży ? Politycy się szarogęsią , Stany dogadują się z Rosją grając Polakami , a internetowi dyskutanci leją łzy nad głupotą polityczną obecnego establishmentu.

  32. Ilosc ekspertow tematyki amerykanskiej w Polsce jest zdumiewajaca…chcialoby sie za Kisielewskim spytac sie niektorych: byles tam, czy tylko „klinowales flory” w Chicago i teraz ziejesz zazdroscia i nienawiscia,. A moze, (tak jak Lizak), jestes agentem -prowokatorem CIA.Ta zmiewajaca fascynacja…W USA, o Polsce mowi sie niwiele, ale jezeli juz, to z sympatia. Nikt nie naigrywa sie z polskich poilitykow i ich nie zawsze zrecznych zagran…anglosaska mentalnosc, ktorej zrozumienie zabiera lata…moderation and „to not be judgemental”, to sedno sprawy.
    Kisielewski zapytal pewnego PRLowskiego rezysera paszkwilanckiego filmu o Italii..:byles tam?..”nie” odpowiedzial rezyser…to nie p…..l”, rzekl Kisiel.

  33. Szanowny Panie Falicz i blogowicze!

    Ogromnym bledem jest poczytywanie amerykanskich informacji prasowych w kwestii pewnego nazwijmy to negatywnego nastawienia McCaina do kwestii bliskowschodnich w tym i KIzraela.To gra slow i gestow.W rzeczywistosci kazdy Prezydent przyjmujacy swoj Urzad bardzo szybko sie przekonuje co znaczy dla USA IZrael, jak nalezy traktowac wszelkie bliskowschodnie kwestie, jak sie to ma do finansow USA i oglnie ekonomiki..Czy trudno zauwazyc, ze zawsze to wszystko krazy na granicy konfliktu i kompromisu politycznego , bowiem totalnym konflikt ze swiatem arabskim tez USA nie jest na reke. W przypadku wyboru McCaina na Urzad Prezydenta to wlasnie on jedna z pierwszych sluzbowych podrozy zagranicznych udan sie na bliski wschod i nie w charakterze kandydata na prezydenta, ktory nie ma poki co zadnej POWER OF ATTORNEY a w charakterze kogos, kto moze decydowac o wielu kwestiach.Z pewnoscia McCain nie bedzie dalece ulegly swiatu arabskiemu ale nie pozostanie obojetntym w kwestii interesow Izraela i wspolnych z USA.Wyjazd Obamy to zagrywka propagandowa i nic wiecej, dlatego nie uwazam, ze nawet i w kwestii polskich stosunkow z USA nie nalezy temu tematowi zbyt wioele miejsca poswiecac.

  34. Hmmm … byc moze Gospodarzu obawy tych dwoch oswieconych politykow byly inspirowane wrecz watykanska metoda pozbawania sie „kontrowersyjnych” przywodcow w USA.

    Osobiscie wolabym zeby do Polski czesciej przyjedzali politycy europejscy (incl. Rosja) a nie amerykanscy.

  35. Gospodarz zdaje się być w błędzie, gdy posądza ministra kancelaryjnego i przewodniczącego klubu PO o brak respektu dla proporcji (…znaj proporcje, Mocium Panie..!) Panowie Ci dobrze wiedzą, że na ich koci pisk nikt ze sztabu Obamy nie będzie przecież reagował. Te wypowiedzi, świadczące o zaściankowości naszych dyżurnych telewizyjnych politykierów kierowane są niezmiennie do „elektoratów”.
    (Takie pojęcia jak ‚obywatele’, ‚rodacy’, ‚społeczeństwo’, ‚mieszkańcy” etc. już są poza obiegiem, wyparte przez ‚elektorat’). Jak juz jedna strona tzw. sporu politycznego powie, źe ‚naszych biją!’, to druga szybko dodaje ‚nie będzie Niemiec puł nam w twarz’ i tej zwariowanej i ogłupiającej licytacji wyborczej końca nie ma, bo wszystko sprowadza sie do zbierania kolejnych punktów przedwyborczych, bo Polska wyborami stoi.

  36. Jeszcze Obama nie jest prezydentem. Trudno jest mi sobie wyobrazić, żeby w rasistowskiej Ameryce czarny był prezydentem. Wprawdzie świat stanął na głowie ale Obama to nie prezydent. Czy Polacy mają interes w wyborze prezydeta USA i jaki trudno o własciwą odpowiedż, nikt nam nie pomógł bezinteresownie i ci co na to liczą są naiwni.

  37. Brawo Lizak! znow Ty decydujesz kto jest zydem a kto nie. Mama Krzywoblocka i wujek R.Nowak moga byc dumni z dzieci polskiej lewicy….To tez dzieki Tobie i takim jak Ty, Polska jest tym w swiecie, czym jest. Wzruszony jestem Twoja wielkodusznoscia, iz zaszczycasz swoja ideologia(kiedy wydanie ksiazkowe i na kasetach?) blog Pana Passenta, obcego wszak Tobie rasowo. Badz zawsze czujny, druchu!
    Twoj zyd.

  38. Chris:
    Jak ktoś już oddał życie, to się nie wstydzi.
    Problemy mają najwyżej jego bliscy, przy znanej nadopiekuńczości Pastwa Polskiego.
    Mięsa armatniego u nas dostatek, w dobrej cenie na dodatek.
    Amerykańskiemu żołnierzowi przynajmniej godziwie płacą…….
    Odwieczny dylemat-honor czy pieniądze?
    Ale dżentelmeni nie mówią o pieniądzach, oni je mają.

  39. Tak na marginesie
    Co znaczy miliard dolarów za baterię [4 wyrzutnie] rakiet „Patriot]
    w porównaniu z 630 miliardowym budżetem obronnym USA?

    „oj chłopcy źle się bawicie
    wam chodzi o zabawę
    nam chodzi
    o życie”

    W ostateczności kupimy sobie na Ukrainie system radarowy „kolczuga”
    a od Rosjan system-podobno lepszy!!!! SS 300
    Tylko za co i po co?
    Żeby chłopcy mogli pobawić się w wojnę?

  40. Ta poprawność polityczna Amerykanów jest zdumiewająca. Już lada moment będą mieć czarnego prezydenta. Intelektualistę z Kenii, nie jakiegoś tam „wsioka” Busha, który poprawnie nie potrafi wysławiać się po angielsku.
    Czy taki intelektualista potrafi dostrzec jak ważnym sojusznikiem Stanów jest Polska ?
    A jeśli Fotyga mu chciała donieść co prezydent myśli o łże elitach, to może dobrze, że Obama jej nie przyjął. I może dobrze, że do Polski nie przyjedzie. W końcu im mniej o naszej tolerancji dla „inności” wie, tym dla nas lepiej.

  41. Chris Domaradzki — fajne teksty kabaretowe PISzesz. Szkoda,że Babcia w
    dzieciństwie nie dała ci po d…. bo może byłby z ciebie jakiś pożytek.

  42. szestow 00.26
    Rozśmieszasz mnie do łez swoim powoływaniem się na Rybińskiego. Widzisz, znam go od kilkudzisięciu lat i wiem że jest to taka mała wzrostem i talentem zapijaczona dziennikarzyna, której szczytowym osiągnięciem było zostanie korespondentem w RFN. Ale pewnego dnia za mocno zachlał i zamiast napisać samodzielnie tekst dla Rzepy, dokonał bezczelnego plagiatu z znanej niemieckiej gazety ( bodajże FAZ ) i myślał idiota, że ten fakt nie zostanie zauważony ( okazując w tym wypadku kompletne odmóżdżenie wyniukające z stałego i wieloletniego nadużywania C2H5OH).W tym momencie jego kariera dziennikarska (pododobnie jak Maleszki lub innej notorycznej plagiatorki Elizy Michalik) powinna się zakończyć, ale miłosierni wydawcy ( podobnie jak Maleszkę ) jednak go przygarnęlli) Został nawet gwiazdą publicystyczną szmatławca FAKT, co ostatecznie go kompromituje. Dlatego radzę ci nie traktuj go jako swego intelektualnego guru, bo znowu się ośmieszysz jak Chris Domardzki z jego babcią na czele !

  43. AJW-aj
    Spiesze Cie uspokoic doktor hrabia Falicz studiowal na UTA.
    Uniwersytet Teksanski w Arlington – jezeli do niego pijesz.
    Nie jest taki znowu myszygiene…

  44. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    A. Falicz – 30 / 11:50

    Panie Andrzeju, Pan niewiscieje nazywajac to frajerstwam. To wlasnie ten „oddzial” – nie inny – w calej okazalosci i z wszelkimi szykanami wskoczyl na deske surfingowa pod tytulem Nowa Europa. Fala nasna byla krotka – prawda? Jak oni nagle poczuli i wykombinowali sobie w tych pustych palach, ze cos ich niesie – jak oni sie rozwijali w tempie przyspieszonym – nie majac zadnych zahamowan – jak oni wzajemnie i gremialnie oblewali sie inteligiencja z zachwytu – chlustali nia tak jakby z wiadra na pustyni. Wroble na dachu cwierkaja; Hiszpania to naprawde nie tylko siedlisko bykow….Ciucubabka i a-ku-ku w toku ….

    Anthony Ivanowitz – anthony – 24.06., godz 12:09 > „Wczoraj niczym – jutro itp…. proponuje potraktowanie kogo trzeba cieplym moczem, bo? ….
    Ach….. piekna Patagonio! !!! Kiedys!…to byly czasy….tik tak – tik tak – tik tak…..

  45. Ten pisarz gminny ze wsi Barania głowa, podpisujący się „ajw” rozdziela innym piszącym bardzo aroganckie reprymendy, posługując się insynuacjami dotyczącymi inspiracji służb, które zwą się specjalnymi.
    Polska polityka zagraniczna jest teraz taka sama , jak za czasów PiS , czyli żadna. Mianowanie Sikorskiego ministrem w „liberalnym” rządzie Tuska, potwierdza przypuszczenia ,że politycy polscy nie mają nic do powiedzenia, nawet w kwestiach personalnych. Zresztą to nie jest tak ważne, jeżeli PO i PiS są za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego, który pozbawi takie państwa jak Polska, możliwości podejmowania samodzielnych decyzji w tej materii. Pies jest pogrzebany. Polscy politycy powinni jednak udawać, że się liczą z opinią narodu i zapytać się w referendum czy naród podziela ich poglądy, czy też zamiast IV RP mamy teraz PRL-bis ?

  46. Kiedy czytam posty odnoszę wrażenie, że i bez Gospodarza byłoby wesoło.
    Wystarczyłby sam tytuł, w treści parę kropek i podpis.
    Poważniej. Zgadzam się z Gospodarzem co do tego, że kandydat na kandydata nie musi przyjeżdżać do naszego pięknego Kraju. Komentowanie marszruty pana Obamy w kategoriach policzka dla Polski uważam za kolejny POPiS zdolności naszych – pożal się Boże – „polityków”.
    A może niezadowoleni z planów wakacyjnych pana Obamy wymogą na naszym ministrze SZ odwołanie ambasadora RP w Waszyngtonie, w trybie pilnym, na konsultacje do Warszawy. Następnym krokiem mogłoby byc ogłoszenie, że jeżeli do 31 sierpnia nie nawiedzą naszego Kraju: Madonna, Magic Johnson, Dolly Parton oraz Królik Bugs, potraktujemy to jako casus belli… lub… przynajmniej policzymy po miliardzie USD za każdy dzień zwłoki… w spełnieniu… jakże słusznych… postulatów.
    A swoją drogą „(…) bo Polska jest ważnym partnerem dla Stanów Zjednoczonych (…)”. Ciekawe czy Departament Stanu o tym wie?
    No i zapomniałem o Myszce Miki oraz Kaczorze Donaldzie.

  47. Lizak.
    Brzezinski jednak bardziej Polak niz Rosjanin…mimo, ze wydalo sie to przez chwile dowcipne.
    „Zbigniew Kazimierz Brzeziński (ur. 28 marca 1928 w Warszawie) – amerykański politolog polskiego pochodzenia, mieszkający w USA, znany sowietolog, futurolog.

    Jego ojciec Tadeusz Brzeziński ur. w 1896 w Złoczowie. Matka Leonia z d. Roman. Żonaty z rzeźbiarką Emilie Benes (ur.1932 w Genewie), Amerykanką czeskiego pochodzenia, spokrewnioną z prezydentem Czechosłowacji Edwardem Benešem. Ma troje dzieci: synowie Jan i Mark (ur.1965), oraz córka Mika (ur.1967).

    Przez kilka lat mieszkał u dziadków w Przemyślu, gdzie w latach 1935-1938 uczęszczał do szkoły powszechnej. Dziadek Kazimierz Brzeziński był sędzią w Przemyślu. W wieku 10 lat wyjechał do Kanady, gdy jego ojciec został tam skierowany na placówkę dyplomatyczną w 1938…”
    itd

  48. Krzysztofie Domaradzki wy (?) Amerykanie tak naprawdę niewiele wiecie i to jest prawda.Wiedeń prawidłowo wam się jawi w Europie, lecz Austrii od Australli nie potraficie już rozróżnić. Niedawno jeden z rodowitych Amerykanów ( high educated .. jak sam stwierdził)zapytał mnie : ..but Auschwitz doesn’t work anymore? Nie popisuj się tą wątpliwą wiedzą o nowej jakoby okupacji naszego kraju. I nie podpieraj babcią ..mniemam , że jestes już dorosłym chłopcem a takowym to nie przystoi.Raz po raz „puszczasz bąki” w towarzystwie; czy naprawdę nie zdajesz sobie z tego sprawy? Nie widzisz własnej śmieszności? Astygmatyzm? I jeszcze dobra rada bądź w miarę skromny pisz w pierwszej osobie liczby pojedyńczej…chyba że masz z sobą kłopoty mentalne wtedy można to wybaczyć.

  49. panie „przechodni” czemuz nie wyjedzie pan na dluzej do „Ojczyzny” izraela i tam juz dokona zywota ?
    Moze krytykujac miejscowych tubylcow, ktos wreszcie przywali Ci w rylo ?

  50. A ja myślę, że Brzeziński jest bardziej Amerykaninem niźli Polakiem czy Rosjaninem.
    Jego ród wywodzi się z elit przegranej II RP.
    Zatem on sam nie może zbyt daleko odbiegać od rodzinnych tradycji.
    Poza tym jest wyjątkowo niesympatycznym jako człowiek i budzącym moją niechęć.
    Jest on, przypuszczam, jednym z głównych architektów obecnej rzeczywistości.
    Może więc psiocząc na polską władzę made in USA, dobrze byłoby mieć świadomość skąd ona ma korzenie.
    Człowiek o takiej twarzy nie może wygenerować i wyemitować czegoś pięknego.
    Poza tym dobrze byłoby wysłuchać opinii Ajwaj na ten temat, by wyjaśnić sobie całokształt jego uwikłań i zależności.
    Nie jest także pewne czy Szymany nie są również produktem jego wolnościowych skłonności.

  51. @Absolwent
    Ależ nie osmiesza zacytowanie czy wklejenie smiesznego lub wartościowego tekstu bez względu na to, kto go był popełnił…Podawałem linki do różnych ludzi pióra, którzy w danym momencie mnie rozbawili lub zainteresowali nie grzebiąc w ich przeszlosci jak ty. Nawet zdarzyło mi się wkleic link do matki-kurki, choc w większości jego teksty uważam za głupawe. Jak wyjezdżasz mi z jakimś alkoholizmem Rybińskiego, chcąc go dyskredytowac, to wiedz, że trafiasz kulą w płot. Ma on więcej talentów od większości Polskich „pożalsięboże dziennikarzy”

  52. @Bakersfield
    Tak zgadza sie – nam nie potrzeba zbednej wiedzy, potrzebna jest nam wiedza uzyteczna. To my jestesmy najpotezniejszym krajem na swiecie, to my przodujemy w technologii i rzadzimy tym swiatem. To u nas pelne sa biblioteki studiujacej mlodziezy, to u nas sa najlepsze uczelnie, to my dostajemy wiekszosc nagrod Nobla, nasze piosenki i filmy sa najlepsze, itd, itd…Wy za to macie geniuszy i nic nie mozecie zbudowac. A my zapraszamy tych Waszych geniuszy jak Walesa, czy Kwasniewski, aby nasi studenci zobaczyli jaka maja przewage intelektu i wiadomosci nad innymi. Przy okazji maja doskonala rozrywke. Publikujemy tez wasze pseudo prace naukawe, aby sie tylko z nich posmiac. Przeciez wy tacy madrzy macie podstawowe problemy rozroznienia prawdy od klamstwa. Mnostwo slow i zdan tu czytam, ktore tylko maja zatrzec granice miedzy tymi terminami. Jeszcze duzo czasu uplynie zanim odkryjecie to co inne zdrowe narody odkryly wieki temu. Trudno Was zrozumiec, nie dziwie sie ze nigdy nie zrozumiecie mnie.

  53. A i juz niedlugo zdobedziemy mistrzostwo swiata w pilce noznej. Kolo mnie wybudowano 12 boisk do pilki noznej z pelnym oswietleniem i widze tysiace mlodziezy ganiajacych za pilka do polnocy. Was ogramy wkrotce 10 :0, mimo ze wiekszosc naszych wspanialych chlopcow, nie bedzie wiedziala czy Polska jest w Europie czy Azji.

  54. Szanuję ludzi, którzy nie ukrywają swojej narodowości.

  55. Moi kochani na ostatni „wypadek nieszczescia” z Obama
    mamy jeszcze „Czarna Madonne”.
    Napewno zrobi to na nim pozytywne wrazenie/pomijajac wszystkie
    grymasy polityczne/

  56. Dyplomacja to służba której działania nie trafiają na pierwsze strony gazet, mają być czynione permanentnie, dyskretnie i wiązać się z korzyściami dla Państwa które reprezentują. Gdy gazety piszą o planowanych działaniach to powinien to być „przeciek” kontrolowany dla uzyskania jakiegoś efektu. A popisywanie się działaniami dyplomatycznymi dla zapewnienia sobie czy kolegom z partii chwały, to już jest „wypaczenie polityczne” – niestety widoczne.

    Obama jeszcze nie jest prezydentem USA, a może dopiero nim być.
    On walczy o swoje, amerykańskie interesy i to normalne.

    Odnosnie Rybińskiego – to czytałem w „Rzepie” jego felietony i były czasami bardzo zabawne. Jest fanem jednego kierunku i ma do tego prawo. Obecnej jego gazety nie czytam i nie mogę się o tym wypowiadać.

    Szkoda że ludzie racjonalni na tym blogu zalewani sa przez fale g….., ale taka widocznie nasza polska uroda.
    Pozdrowienia dla Gospodarza i blogowiczów.

  57. Lizak, ile placa Ci Twoi mocodawcy z Langley, abys hasal (tak, jak hasa Twoj koles Bin Laden, tez u nich na etacie ), na tym, (a moze i na innych) blogu i kompromitowal polska lewice i w ogole Polske swoim antysemityzmem i PRLowskimi tesknotami. Tamten dostaje chyba wiecej, bo Ciebie jednak malo kto czyta.
    Co do twarzy Brzezinskiego, nie wiem, nie jest on moim idolem, mysle natomiast, ze czlowiek o Twojej twarzy (Lukaszenki?), wygenerowal by (gdyby mogl) cos bardzo pieknego: „wer ein Jude ist, bestimme ich”, rok 1968 to bylaby amatorszczyzna…przez takich Polakow jak Ty, Leonard Cohen nigdy nie przyjedzie do Polski…

  58. Byc moze PO mialo racje obiecujac druga Irlandie w Polsce pod swoimi rzadami…

    „Irlandzkie biuro statystyczne podało wczoraj, że w pierwszym kwartale tego roku gospodarka skurczyła się o 1,5 proc. w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej. Ekonomiści już wieszczą recesję, czyli dwa kwartały z rzędu, podczas których gospodarka się kurczy.”


  59. …..
    Poza tym wszyscy zdrowi, czego i Państwu, i państwu życzę
    (Maciej Rybiński)

    Wklejam Rybińskiego, bo warto.”

    Nie. Nie warto.

    Ani do tematu nie pasuje, ani to madre, ani nawet dowcipne, choc Rybinski dowcipny byc potrafi (a przynajmniej kiedys potrafil).

    Powiedzialbym, ze to klasyczny przyklad zasmiecania…

  60. Mr. Domaradzki; z przykrością stwierdzam , że pycha twoja zżera zdolnośc postrzegania rzeczywistości.Wciąż piszesz w liczbie mnogiej. Czyżby w imieniu całego USA? Także tych fal emigrantów i „zakupionych ” naukowców którzy budowali i wciąz buduja waszą gospodarkę? U nas w Polsce prezydentów wybiera naród u was kapitał, żaden kandydat bez kasy nie może śnic o prezydenturze i nie tylko o niej.Wasi prezydenci czy wiceprezydenci popełniają publicznie liczne błędy w tym ortograficzne (potatoe – D. Quayle), mylą daty ważnych dla USA wydarzeń. Tatus G. Bush nie bardzo wiedział kiedy był atak na Pearl Harbour, synalek co chwila zadziwia świat nową gafą. Faktem jest wielka liczba tzw uniwersytetów; w każdym hrabstwie conajmniej jeden; poziom raczej niezbyt zachwycający. Ale tak naprawdę liczy się tylko Big-5. Przebywanie w bibliotece nie świadczy jeszcze o poziomie wiedzy . Pytano mnie kiedyś osobiście czy West Germany graniczą z Brazylią (public notary!) Stomatolog wiedząc że jestem z Polski , gdy dowiedział się że często bywam w Niemczech skomplementował mnie , że znam Europę. Dla niego Niemcy też chyba gdzieś w rejonie Brazylii. Przypomne tylko tak dla otrzeźwienia że w krótszym czy też dłuższym czasokresie historycznym wielkie mocarstwa upadały. Warto i to mieć nauwadze , gdy wysmiewa się inne nacje. Bo tak czym naprawdę byłyby dziś USA bez tych rzesz emigrantów o różnym poziomie intelektualnym?! I jeszce jedno prawdziwi Amerykanie „cieszą się ” swoim krajem przebywając w rezerwatach.

  61. Bakersfield: zgorzknienie i zazdrosc przez Ciebie bije…nie zalapales sie w USA i stad to wszystko… USA to sami emigranci swiezy i nowi, wiec ich nie dziel, europejski intelektualisto…zobacz na ktorym miejscu w swiecie sa Twoje polskie uniwersytety..(Twoj prezydent to najlepsza wizytowka polskiego uniwerytetu) UJ jest na 300- ktoryms miejscu…Sa Amerykanie , ktorzy lubia i dobrze znaja geografie, sa inni, co znaja lepiej cos innego, o czym Ty, czlowiek renesansu, nie masz pojecia. Ogladajac „Statuje Wolnosci” i „klinujac flory w Chicago” niewiele wiesz o USA…Myslisz, na przyklad, ze Public Notary, to polski notariusz… smieciarz moze byc Public Notary po zaplaceniu $50 i bedzie potwierdzal podpisy za darmo, dalej pracuja jako smieciarz…na tym tez polega wielkosc Ameryki..a Tobie radze, owczarku nizinny, bojkotuj ta obrzydliwa Ameryke, nie wyjezdzaj ze swej Mlawy, nie uzywaj internetu, nie szczep swoich dzieci na polio…A props Busha…to jeden, z najlepszych prezydentow, zapewniajacy bezpieczenstwo USA…ale to naprawde nie Twoj byznes…

  62. Ajwaj

    Proszę się zdecydować na czyim jestem żołdzie, CIA czy NKWD Łukaszenki.
    A może jestem uśpionym agentem Mosadu, nie uważa Pan?
    Tak czy owak nie muszę być na garnuszku jakiegoś intelektualnie niedowarzonego pisarczyka i pieniacza.
    Drogi politologu zacznijmy od tego, że w Polsce lewicy już dawno nie ma.
    To zaś co Pan nazywa lewicą skompromitowało się ostatecznie budując prawicowe państwo.
    Muszę wyraźnie zaznaczyć, że ja nie mam absolutnie nic wspólnego z opcją milionerów sejmowych,którzy tyle mają wspólnego z interesami lewicy co zeszłoroczny śnieg.
    Zatem „moja lewica” jest tyle samo warta, co pańska prawica.
    Na dobrą sprawę obie stanowią zbutwiały układ władzy, który wpędził kraj w biedę, bezrobocie i emigrację.
    Jest to pożerający się układ pazernych i solidarnych w parciu do szmalu i koryta.
    Żadnej godności, przyzwoitości i elegancji, brutalna walka nie przebierająca w środkach, także na tym forum bez uwzględniania nawet elementarnych zasad taktu i kultury.
    Zagryźliście komunę a teraz bezwzględnie sobie skaczecie do gardeł, gotowi unurzać w politycznym błocie każdego kto wam stanie na drodze do pełnego koryta.
    Co zaś do naszych narodowych idoli to Pan masz prawo utożsamiać się z Lejbami wszelakiego rodzaju, pańska sprawa.
    I proszę nie oczekiwać, że ja mam obowiązek wyznawać Panu miłość i jego pobratymcom.
    Ja proszę pana jestem dumny z tego, że jestem Polakiem, w odróżnieniu od innych, którzy się swojej nacji wypierają.
    Pewnie i słusznie, kiedy czynią gwałt i niesprawiedliwość semickim plemionom.
    To jest właśnie sensu stricte antysemityzm w najbardziej wyrazistej i brutalnej formie agresji wojennej.
    Ja znam historię, rolę i miejsce obu nacji w kilkusetletniej historii polsko-żydowskiej, przetykanej gęsto wieloma perłami dawidowej gwiazdy.
    I żaden nieelegancki prowokator nie będzie mnie pouczał w zakresie patriotyzmy i tolerancji oraz pokojowej koegzystencji.
    Nie dam się również zastraszyć tym, którzy na krwi minionych pokoleń starają się zbić wątpliwej wartości kapitał, na polskiej biedzie.
    A co do roku 1968, to był on wypowiedzeniem lojalności wobec polskiego narodu i próbą wymuszenia na Polsce akceptacji dla wojny żydowsko-egipskiej.
    Żydowskie elity w Polsce poczuły sie zbyt pewnymi i próbowały siłą narzucić własną politykę akceptacji dla agresywnych poczynań Izraela.
    Dlatego tym ludziom w znakomitej części pełniącym kierownicze funkcje w państwie , na niwie polityki, kultury, gospodarki i w Wojsku Polskim oraz aparacie bezpieczeństwa,w sytuacji negacji polskiej polityki międzynarodowej zaproponowano wyjazd do takich krajów, które akceptują wojnę.
    To niesamowite, żeby mniejszość narodowa starała się suwerenowi narzucić warunki egzystencji poprzez gloryfikowanie militarystycznych rozwiązań.
    Żadnej mniejszości narodowej w Polsce będącej w zdecydowanej dominacji ilościowej wobec Żydów nie przyszło nigdy tego rodzaju zachowanie do głowy, wobec tolerancyjnego gospodarza.
    Zechce łaskawca przyjrzeć się personalnej obsadzie polskich władz za komuny i obecnie, a stwierdzi, że takiej żydowskiej nadreprezentacji władzy nie ma nigdzie jak w Polsce. Jak zatem można mówić o jakimś tam wydumanym antysemityzmie. Nawet ponoć Sandauer stwierdził, że cała żydowska głowa jest osadzona na polskim korpusie.
    Pewnie dla nieodzowności poprawnego funkcjonowania polskiego organizmu.
    Skąd my znamy te hasła, że Polacy nie potrafią się rządzić sami.
    Pewnie ukuli je rdzenni Polacy na swoją własną chwałę.
    Otóż w Polsce nie wolno poruszać problemu żydowskiego by nie wzbudzać nacjonalnych awantur, co nawet konstytucja zabrania.
    Natomiast Żydom w postaci chociażby sławetnego Grossa wychowanemu i wykształconemu w Polsce wolno zza wielkiej wody imputować Polakom mniej lub bardziej wydumane paskudztwa.
    A wszystko po to by mogli się dopominać odszkodowań za pozostawione w Polsce wojennej, kozy i lepianki, będące naonczas pod administracją niemiecką.
    Jest to przejaw wyjątkowej degrengolady moralnej polegającej na kupczeniu ofiarami.
    Do tego samego zmierzać zaczyna Polska podnosząc na razie nieśmiało,problem odszkodowań za katyńskie ofiary.
    Szacunek należy sie wszystkim ofiarom, ale żeby handlować ich dobrym imieniem i spokojem, to niebywałe i nader niesmaczne.
    Także ciągłe jątrzenie problemem żydowskim w Polsce nie służy dobru obu narodów pojmowanych równorzędnie i partnersko.
    A cwaniakom próbującym zrobić interes na tych bolesnych relacjach należy mówić zdecydowane nie.
    My mamy prawo do takiego organizowania sobie życia jakie uważamy za właściwe i wara od suwerennej Polski, niezależnie czy to Żyd, Ukrainiec, Niemiec czy Rosjanin.
    Nikt nam mebli ustawiał nie będzie.
    A jeśli ktoś ma inne poczucie smaku i estetyki to wolna droga w wolnej Europie.
    Życzę powodzenia Panie Ajwaj.

  63. Chris Domaradzki pisze:
    2008-07-01 o godz. 10:38

    „Was ogramy wkrotce 10 :0, mimo ze wiekszosc naszych wspanialych chlopcow, nie bedzie wiedziala czy Polska jest w Europie czy Azji.”

    Co za pycha. Typowe hamerykańskie podejście do reszty świata 🙂

    BTW Ty nie wiesz nawet gdzie Azja, a gdzie Europa jest 🙂

  64. @Bakersfield
    Powtarzasz sie i nic nie wnosisz nowego. Dodaj ze u nas jeszcze bija murzynow. „Przebywanie w bibliotece nie świadczy jeszcze o poziomie wiedzy” – zgadza sie, ta sie zdobywa pod budka z piwem albo donoszac na najbliszych kolegow.

  65. Skad te ustawiczne piepszenie o przewagach Polakow nad innymi nacjami, zwlaszcza Amerykanami??? Otoz, z powodu braku innych przewag. Narod przegranych powstan i wojen, pustynia technologiczna i naukowa, potentat w produkcji palet i mocarstwo runa lesnego, zaczyna sie dowartosciowywac w rzekomych przewagach intelelektualnych nad innymi: czytelnicy „Skrzydlatej Polski” pisza sazniste ewaluacje o mysliwcach amerykanskich, skladacze laptopow suchej nitki nie pozostawiaja na produktach Microsoft. Chichocze sie na temat braku finezyjnego poczucia humoru u zach. sasiadow, Irlandczycy, to najglupszy narod w Europie, Polacy ucza Anglikow jak pracowac, etc.etc….Szczegolnie popularny temat, to brak znajomosci geografii u Amerykanow. Zapewniam Was, ze te miliony Amerykanow podrozujacych po calym swiecie w celach humanitarnych, czy „for fun”, (a nie do najblizszego zmywaka), maja dobra znajomosc geografii. Zycze Wam, Zlote Ptacy, czyli Polacy (Lizakowi tez), aby stac Was bylo na podroze po swiecie, nie tylko palcem po mapie, wtedy,kiedy juz przejdziecie na zasluzone emerytury, bedziecie mieli piekne, duze domy, dobre zdrowie, czule dzieci i zabezpieczenie finansowe. Bedziecie wtedy bardziej tolerancyjni, madrzejsi i bardziej „mellow”. Jak Ci Amerykanie, wlasnie…

  66. Po co ma przyjeżdżać? Do ubezwłasnowolnionego przez własnego brata – Prezy- Dęta…. ? Szkoda Fotygi….
    A może do premiera Tuska? Po co??
    Nie jest głupi i widzi, że wciąż trwa u nas kampania wyborcza…. nieustanna od 2005 roku. Tak nawet w USA nie ma….
    Poczeka, ma czas…

  67. We wschodniej części Krakowa od ponad 6 tygodni nie spadła kropla deszczu. Susza i grozi głód. Czy sejm rzeczpospolitej nie powinien natychmiast zwołać posiedzenia i zarządzić modły. Od czegoś przecież jest, ten sejm.

  68. Widze, ze temperamenty dopisuja Szanownym Blogerzystom. Co zas do Obamy to niewielke sa szanse aby wygral wybory i to bez wzgledu na to czy Brzezinski jest czy tez nie jest jego doradca. Demokraci wybrali niestosownych kandydatow do finiszu. Ani Pani Clinton ani Obama nie sa osobowosciami jakie moga porwac za soba amerykanskie masy tubylcze. Najprawdopodobniej prezydentem zostanie staruszek inwalida McCain a juz niegdys Biblia ubolewala nad pietnem kainowym. Ze wzgledu na to, ze swiatowy kryzys pieknie sie rozwija i osiagnie szczyt gdzies w okolicach roku 2010 nie liczylbym na jego miejscu na powtorna kadencje. To samo zreszta dotyczy naszego drogiego Tuska. Kraj stoi nad gospodarcza przepascia . W ciagu najblizszych lat zrobi duzy krok naprzod.

  69. Chris Domaradzki!
    To skoro jesteś taki genialny poprzez zasiedzenie, to co robisz w tym blogu?

  70. jasny gwint pisze:
    2008-06-30 o godz. 10:12
    Także czytałem w ostatnim „Przeglądzie” felietonik B. Łagowskiego. Mam podobne do niego i Ciebie obawy. Zaczyna ogarniać mnie lęk, czasami wręcz zwierzęcy, przed rozprzestrzeniającym się faszyzmem w naszym kraju. Przed tym nie ma jak i dokąd uciec. Sądziłem, że młodzi i wykształceni nie dadzą się ogłupiać. Nadzieje moje zostały mocno nadwerężone po sławetnej wyprawie studentów do Paryża. Jeszcze pokładam nadzieję w lewicy. Lecz ona miast odradzać się, stale zanika. Napieralski pewnie niczego w tej materii nie zmieni. Młodzi więc odpadają. Na stare autorytety, w tym na Pana Prof. B. Łagowskiego, w stosownej chwili znajdą się kwity w IPN i po „ptokach” Zajrzyj do Matki-Kurki. Po Wałęsie następny będzie Michnik i cała GW. I tak kolejno!, ku uciesze gawiedzi o średniowiecznej mentalności. Niepokoi mnie brak KTT w kilku kolejnych „Przeglądach”. Pozdrawiam Gospodarza i Ciebie Jasny Gwincie. Naprawdę Jasny!

  71. No, Panie Lizak. Dowaliłeś Pan do pieca, jak diabeł święconej wody.
    A taki byłeś Pan móndry, że no. Kto by pomyślał – radimaryjny inteligent.

    Z koszernym pozdrowieniem, Bucefale.

  72. Panie Lizak nie wiem czy pan to zauwazyl…ale nasze poglady wydaja sie niezwykle zblizone (z roznicami na brzegach).
    Generalnie podobne podejsce do roli i funkcjonowania mniejszosci zydowskiej.
    Braku lewicy i prawicy, korupcji itd itd.
    Polityki wuja sama.
    Ja jedynie uwazam, ze ekonomia powinna byc jak najbardziej wolna i bynajmniej nie slepo neoliberalna bo wtedy przestaje taka byc.
    Wolnosc ekonomiczna moze byc jedynie tam gdzie silne i sprawiedliwe panstwo zabezpiecza odpowiednie warunki ku temu.
    Jezeli jest tak jak ja mysle, ze jest – to nie rozumiem dlaczego nie trawi Pan Kaczorow i PiS-u poniewaz cokolwiek mozna o nich powiedziec to tylko oni doprowadzaja to rozwalania sztucznych mitow i wypuszczania powietrza z „autorytetow”.
    I za prawde malo mnie obchodza ich motywy.
    Tak jak gdy bierze sie tabletke na rozwolnienie nie jest zbyt wazny jej smak.

  73. Ajwaja spiesze uspokoic.
    Nikt za bardzo sie nie pcha do tego dzisiejszego USA.
    Placze nawet na tym liberalny The Economist w ostatnim numerze.
    Jezeli nawet ludzie przestali sie pchac i wracaj z Europy gdzie zarobki i warunki pracy sa znacznie bardziej cywilizowane niz w Ameryce.
    To bardzo dobra wiadomosc – dobry murarz pod Warszawa spiac pod pierzyna z wlasna kobita a nie z Meksykanami w garazu na podlodze wyciagnie niewiele mniej w Podkowie Lesnej niz w San Diego…
    To jest prwadziwe przywracanie godnosci narodowi.
    Ajwaj Tobie sie moze w Ameryce podobac a coraz wiecej ludzi woli gdzie indziej i to jest wazne – trend.
    Bogaty przedsiebiorca w Polsce moze pojechac do Hameryki na zakupy by kupic cos w Twoim straganie na Brooklynie ale nawet nie pomysli o przeprowadzce.
    Po cholere? – zeby sie chowacpo bramach przed czekoladowa holota z giwerami albo podziwiac zabytkowe budowle rozpadajacego sie Detroit?

    Zamozni Amerykanie tez coraz czesciej wola poludniowa Francje niz koszerne plastikowe Miami.
    Swiat sie zmienia Ajwaj twoi tez wola teraz emigrowac do Europy niz np do USA albo Izraela.
    Czuja co sie swieci – zawsze czuli najlepiej – odpowiedz sobie dlaczego patrzac w lustro.

  74. Coraz mniej mi się podoba towarzystwo komentujące na tym blogu.
    Powoli zbliża się poziomem do jakiegoś, nie przymierzając, Onetu…
    Kilku „komentatorów” zaczyna coraz mocniej od swoich przemyśleń na temat opisywany przez Gospodarza preferować osobiste wycieczki pod adresem mających odmienne zdanie…
    Rzadko komentuję, wole czytać innych, by wyrobić sobie zdanie o problemie, ale od pewnego czasu coraz trudniej przebic sie przez pokłady śmieci umieszczanych tu przez zacietrzewionych pseudodyskutantów.
    Zaczynam czytać wybiórczo, bo nie brak tu ciekawych wątków, ale jest kilka nicków których unikam, dla higieny psychicznej.
    Domyślcie się o kogo chodzi…

  75. (mp3) red.Waldemar Maszewski-Berlin

    1)Traktat Lizboński
    http://tiny.pl/k6j3

    2)Ratyfikacja traktatu Lizbońskiego w Niemczech
    http://tiny.pl/k6ph

  76. Wczorajszy film z 1977-ego roku „Smierc studenta”o Pyjasie sprawiał wrażenie jakby cały czas jego akcja toczyła się w reżyserii jakiegoś sprawnego agenta SB. Fiński reżyser oraz opozycjoniści wykorzystani w filmie nie dążyli do wyjaśnienia sprawy śmierci lecz do przedstawienia odgórnej tezy, którą powtarzał Kuroń jako wypadek przy pracy. Czyli bili Pyjasa i przez przypadek zabili. Uśmiechy Kuronia i Blumsztajna bardzo znamienne dla tej tragicznej sytuacji. Robili za gwiazdy filmowe. Wildstein był naiwny i przerażony, a Maleszka mącił o rewolucji francuskiej. Lekarze oraz prokurator rzekomo prowadzący sledztwo przedstawiali swoje tłumaczenia jak wyuczone formułki, a fiński rezyser nie był dociekliwy i nie pytał. Nie komentował. Cała ta robota sprawiała wrażenie jakby, ktoś wobec światowej opinii chcial poprzez rzekomo niezalezny produkt z Finlandii sprzedac bajkę o nieszczęśliwym wypadku i praworządnym państwie. Ciekawa jest rola Kuronia w tym filmie i w pózniejszych działaniach opozycyjnych. Ciekawe z czyich teczek wyczyścił archiwa esbeckie Michnik dopuszczony do nich przez Kiszczaka. Czy to nie było gdzieś archiwizowane przez odpowiedzialnych urzędników? Czy nie zachowały się ślady tych Michnikowych akcji? Wiele by to rozjasniło ze skrywanych tajemnic PRL-u i poczatku lat 90-tych. Mam cichą nadzieję, że jakiś ambitny historyk do tych zamiecionych pod dywan historii kiedyś dotrze.

  77. I ja myślę Andrzeju Faliczu, że w ten sposób problem wiz rozwiąże się sam.

  78. Czy Ty uwazasz, Falicz, ze jakikolwiek, nawet najglupszy zyd, tracil by czas, by dyskutowac z Toba, czy Tobie podobnymi na tym forum? Mysle, ze nie znasz zydow, tak jak nie znasz Ameryki do ktorej masz taka obsesje, nie wyszlo Ci tu po prostu i teraz szczekasz…Twoja wykladnia o popularnosci Ameryki, jako magnesu dla imigrantow jest prymitywna, bazujaca na „przebiciu” do zlotowki. Ameryka jest nadal wspaniala z wielu innych powodow. „The tide o emigration turns ?”…nie sadze…. Sa tez inne wartosci, ale na to, by to pojac, jestes za chudy w uszach…Proponuje samemu spojrzec w lustro, prawdziwy, nie czekoladowy, nie koszerny Polaku.

  79. Ajwaj
    Z uwagą przeczytałem pańskie „piepszenie” w poście z dnia
    2008-07-01 o godz. 20:39 .
    Jak można mieć tyle tupetu by niewiele wiedząc pouczać innych.
    Proszę o więcej dyscypliny wewnętrznej i koncentracji na zasadach polskiej ortografii.

    Pan Andrzej Falicz
    Niewątpliwie ma Pan sporo racji w swoich spostrzeżeniach.
    Ja nie staram się zwalczać pańskiej opcji, ponieważ uważam , że ma ona wiele słusznych postulatów, problem zaczyna się na etapie ich wdrażania.
    Swego czasu nawet życzyłem wam byście osiągnęli sukcesy w zwalczaniu złodziejstwa, ale wy rozmieniliście swój kapitał zaufania na drobne ścigając kieszonkowców.
    Poza tym jednako oceniam PO i PiS w kontekście generaliów polityki burżuazyjnej, jesteście bez mała tacy sami.
    Stąd, sadzę, tak bardzo się kochacie.
    Wasza Solidarna Polska okazała się solidarną dla liberałów.
    A różni nas fundamentalnie, co eliminuje wcześniejsze zbieżności, zoologiczny antykomunizm, gloryfikowanie „Ognia”,”Łupaszki” i tym podobnych polskich bohaterów liczących na III Wojnę Światową, by przywrócić stary i wyeksploatowany ład.
    W końcu się udało kosztem milionów bezrobotnych i takiejże emigracji. Macie powód do radości i dumy. Polska ledwie dyszy a wy ją rozdajecie…mówię tutaj o całym układzie rządząco-opozycyjnym. Nie oznacza to jednak, że nie wyciągnąłbym ręki do każdego z was.

    Naczupurzony Kogut
    Nie interesuje mnie pańska ironiczno-kościelna retoryka.Jest mi także obca nienawiść wobec innych w tym także wobec słuchaczy Radia Maryja.
    Mają takie samo prawo do akcentowania i wyrażania swojej polskości, a może i większe niźli syjoniści na tej platformie.
    W końcu są u siebie w domu, o czym warto żeby byli uprzejmi pamiętać goście.
    Przecież to takie elementarne prawo kultury i dobrego wychowania.
    Bywając w gościach nigdy nie poucza się gospodarza jak on ma żyć, bowiem jest to powiem wprost i dosadnie, chamstwem.
    Stąd ci mający wysokie aspiracje bez pokrycia winni się nad tym głęboko zastanowić.
    Polska nie będzie zmieniać swej mentalności pod ich merkantylne potrzeby.
    I jeszcze niejednokrotnie Panu „dowalę”, że użyję pańskiego błyskotliwego określenia, ponieważ szczególnie wrażliwy jestem na głupotę.
    A Polska nie jest ani czarna ,ani też czerwona jak chcielibyście to widzieć, drodzy ignoranci, którym się wydaje, że posiedli patent demokratycznej mądrości.
    Spójrzcie na Polskę a zobaczycie jacy jesteście mądrzy.
    Nieco samokrytycyzmu nikomu jeszcze nie zaszkodziło.

  80. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Romam51PL
    Jak tam horror finansowy w USA? Widac swiatlo w tunelu? Zgodnie z zasada Rockefellerow – rozumiesz?

    aliendoc
    Jak tam sprawy w Potsdamie, moze jednak poprosic dr. Piotra Gontarczyka?

  81. Ja zupełnie nie rozumiem, dlaczego w dyskusji kierujecie się osobą, a nie tym, co dana osoba napisała. Mnie z Andrzejem Faliczem więcej dzieli niż łączy, ale napisał bardzo mądry tekst na temat Stanów Zjednoczonych. Ci, którzy czytają moje komentarze wiedzą, że jestem wielbicielem tego państwa, ale widzę jego wady.
    Nastąpiło samorzutne zatrzymanie emigracji do tego kraju, wszyscy którzy chcieli pojechać na zarobek, to pojechali do Anglii, Szkocji, Irlandii, Szwecji, Norwegii itd, a teraz jeszcze Francja. Jak Niemcy się otworzą, to już będzie koniec absolutny emigracji do USA.
    Stany zaczynają być tanie, jak było 1:1 to miało to sens. A teraz? Opłaca się przyjechać do Stanów i tam spędzać wakacje i wydawać pieniądze, a nie przyjeżdżać zarabiać. To się może opłacać Meksykanom, Salwadorczykom, ale nie Polakom. Koleżanka wyjeżdżała do USA z wycieczką i nie miała najmniejszego kłopotu z uzyskaniem wizy.
    Minusem jest jedynie ograniczanie się turystów amerykańskich z wyjazdami na Stary Kontynent.

  82. Ajwaj ale mi dowaliles…
    Ja znam Zydow bardzo dobrze i to osobiscie.
    Nacja jak nacja.
    Wole Kolumbijczykow – tez znam paru.
    Bardzo lubie Brazylijczykow i Rosjan – tak mi sie zdazalo.
    Z Zydow jeden bliski znajomy z Lodzi mieszkal w Australii.
    Mieszkal pare dni u mnie wypil cala lodowke i wyjechal kradnac $700.
    Niejaki Jacek Ch. – „aktywny dzialacz Polonii”.
    Drugiego tez z Lodzi poznalem w Niemczech gdzie wyemigrowal by zalozyc burdel w Bitburgu – chodzil z wielka gwiazda Davida na szyi i tlumaczyl mi, ze Niemcy to najlepszy kraj dla zaradnego Zyda.
    Mial na imie Alex.
    Byly dwie Zydowki, ktore prowadzily meline w Melbourne – dwie przesympatyczne babcie z Lodzi – Estera i Roza.
    Mieszkaly przed wojna na Nowomiejskiej i…znaly moja babcie (to prawda sprawdzilem).
    itd itd.
    Wszyscy przeze mnie spotkani nie przypominali niczym wybranych…
    Jedna panienka z ktora robilem kurs przyczepila sie do mnie jak rzep by jako Polakowi (nie widziala jeszcze zadnego) powtarzac w kolko jakie straszne rzeczy wyrabialem „ja jako narod Zydom”…
    Gdy spytalem dlaczego wiekszosc Zydow europejskich zamieszkala w takim strasznym kraju odwrocila sie na piecie i wybakala cos o antysemityzmie.
    260 gazet codziennych, wlasny parlament, dziesiatki klubow sportowych, wlasne szkoly, teatry, literatura na miare Noblow – oto polski antysemityzm.
    To bylo wtedy gdy w Nowym Jorku Zyd nie mogl nocowac w hotelu dla gojow.
    Tak to sie dorobilo narodowi morde.
    Razem przez 700-set lat.
    Razem rozjechani przez niemiecki walec – dzisiaj „kolebka antysemityzmu”.
    Cos tu nie tak Ajwaj.

    W Ameryce studiowalem architekture – czy mi wyszlo nie wiem bo wrocilem do Polski jak wybuchl stan wojenny… martwilem sie o bliskich i o Polske – nigdy nie zalowalem.

  83. Falicz: aby skonczyc ten temat raz na zawsze, temat zapewne nie interesujacy innych blogowiczow: nie jestem zydem, to Lizak, w swojej laskawosci i dazeniu do Judenrein Polen, dezygnowal mnie na to zaszczytne stanowisko, dowcipnie adresujac mnie: „ajwaj”. Dzentelmeni nie okazuja (przynajmniej otwarcie) swojej niecheci do ludzi innych ras i religii, jak czynia to niektorzy tutaj… trzeba starac sie miec klase gospodarza tego blogu. Udowadnianie, ze sie nie jest antysemita, przez opowiadania typu: „mialem wielu przyjaciol Zydow”, czy tez: „kiedys ide kolo rzeki, patrze, a tu Zyd tonie…podalem mu reke…” sa smieszne i kliszowate. Jestem lekarzem w Midwescie, kocham USA. Shalom!

  84. I znów matka-kurka zadziwia! Tym razem przenikliwą analizą Adama Michnika z 1 lipca pt” Nie chcę straszyć, ale PiS jeszcze może wrócić – na tych samych patentach!” . Polecam!

    http://www.matka-kurka.net/

  85. Kochani, zawsze powtarzam ze nie ma raju na ziemi i zaden kraj nie jest perfect. Ameryka ma mnostwo problemow, wymagajacych rozwiazania. Jest to jednak dalej krajem w ktorym liczy sie praca, zdolnosci i talent i kazdy kto chce osiagnac cos w zyciu to osiagnie. Napewno jest jakas korupcja, ale nie ma biurokracji, prawie wszystko mozna zalatwic przez telefon lub internet. Moj znajomy emigrant z Chin zawsze powtarzal mi, kocham Ameryke bo tu jak ktos zechce to kupi sobie samochod jakim jezdzi prezydent. Moja pracownica sprzataczka, ma wspaniala wille, jacht i jest dusza towarzystwa w zakladzie, ze wzgledu na swoje poczucie humoru i wrodzony wdziek. I nie ma zadnych kompleksow ze ktos ja skrzywdzil. Kocha swoja prace i jest z tego dumna. Mnie nie trzeba zadnych znjomosci, ukladow aby zarobic tyle ile tylko chce. Wiekszosc propozycji biznesowych po prostu odrzucam, wybieram tylko te najbardziej oplacalne. Chce miec czas aby pobuszowac po Waszych gazetach i francuskich. Takie mam hobby. Nie jestem zangazowany w wasze problemy, tylko widze wszystko z dalekiej perspektywy. Wniosek jest jeden – mnostwo czasu uplynie aby Wasz kraj byl normalny i niepodlegly.

  86. I jeszcze jedno. Jest tu mnostwo Polakow ktorzy zostali wyrzuceni lub wyjechali z Polski po 81 roku. Oni opowiadali mi o Bolkach i wszystkich Waszych problemach juz wtedy. Dokladnie przewidzieli to o czym Wy teraz dopiero dyskutujecie i odkrywacie. Czy nie sa to geniusze. Na szczescie jeden wazny Bolek zostal odkryty, 54 nastepnych czeka w kolejce i wtedy dopiero mozna budowac cos dobrego na twardych fundamentach. Moze ktos pamieta moj pierwszy wpis… Powodzenia Polaki.

  87. Czy państwo słyszeliście o najnowszym pomysle Hanny Gronkiewicz-Waltz na ksztalcenie małych dzieci ze żłobków i przedszkoli?…Nasza Bufetowa wymysliła, że dzieciątka trzeba zapędzic do kontenerów!
    Tymczasem 100 mln Euro przeznaczyła jako dozgonną wdzięcznośc dla ITI-Legii na Centrum Finansowe ze stadionem. Dlaczego prywatna inicjatywa Waltera i Wejcherta nie jest finansowana przez nich samych tylko przez Warszawiaków. Dlaczego w tym mieście ludzi traktuje się jak głupców, budując obiekty sportowe kilkukrotnie przewyższające ceny rynkowe w Europie? (vide Warszawianki basen). Przecież gdyby pierwszoligowe dziś (po fuzji Polonii z Groclinem) oba kluby warszawskie grały na stadionie Narodowym zbudowanym za kilkaset mln Euro, miasto zaoszczędziłoby te 100mln Euro, które prezentuje ITI- Legii. Nie trzeba by dzieci wsadzac do kontenerów jak to Bufetowa planuje. Moznaby wybudowac sporo żłobków i przedszkoli, ale widac priorytetem ekipy rządzącej Warszawą jest zapewnic dochody Walterowi i Wejchertowi…
    Gdzie my żyjemy? Jaka ta wolna Polska Lizaku? Magrud? Falliczu? Stychowski? Blogowicze?

  88. …kurcze…sami eksperci. i jak fajnie na siebie pluja. tak trzymac panowie 🙂

  89. „Governetor” Kalifornii, Arnold S. powiedzial na zjezdzie Partii Republikanskiej: ” Nigdy nie zostaniesz Francuzem, Niemcem itd., jezeli wyemigrujesz do tych krajow…tu bedziesz Amerykaniem, czy przyjechales niedawno, czy tez przodkowie twoi przybyli w 16 tym wieku…”

  90. Wyobrazam sobie sytuacje Moderatora, czytajacego te wszystkie wpisy: lapie za telefon i mowi:” Daniel, obojetnie o czyms bys nie napisal, nie skomentowal, ONI predzej, czy pozniej zaczna zagladac sobie w rozporki!…dawaj nowy felietonik, sytuacja robi sie krytyczna!”…DP wstawia nowy komentarz, o zanieczyszczeniu atmosfery, na przyklad, za dwa dni Moderator lapie za telefon….

  91. aw – to 100% racja. Tylko w Ameryce poczujesz sie jak u siebie w domu. Jak Wam komuchy nie oddadza ojczyzny przyjezdzajcie do nas.

  92. Chris, kolega pracujący od paru lat w Bell’u w Kansas City jako senior engineer twierdzi, że nasza komuna w stosunku do amerykańskiej komuny to mały pikuś. Fakt lepiej płacą.

  93. Słyszałem, albo czytałem, chyba w Wyborczej, że rezolutne reżyserki
    od „Trzech kumpli” robią castig do nowej produkcji – „Trzech imbecyli,
    przyczynek do polakowatości”. Panowie, wiadomo którzy – macie szansę.
    Niewielu takich mamy, jak Wy trzej. Shalom

  94. http://www.economist.com/opinion/displayStory.cfm?source=hptextfeature&story_id=11580732

    To a propos naszych komentaży dotyczących decyzji Prezydenta RP artykuł z głownej strony Economista…jakoś dziwnie mu przyznają rację.

  95. Magrud, TO, Jasny gwincie, Stary Polaku z PRL-u, Romanie56PL, G.Okonie, Sympatyku DP, z Berlina, Kwancie i Absolwencie – to już nie jest blog Daniela Passenta!
    Czy to przez te upały?
    Gdzie my się teraz podziejemy?

  96. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    szestow – 2 / 15:05
    Jezeli sie nie myle, to wlasnie w ostatnich wyborach polska mlodziez – jutrzejsi rodzice – idac za glosen rozsadku Szanownego Gospodarza „Pomozcie Jarkowi!” zadecydowala – prawda?
    Mowiac szczerze, zaskoczeniem byloby gdyby bylo inaczej. Mysle, ze to dopiero tak zwana rozgrzewka, rozgrzewka przed prawdziwymi zawodami. Po prostu wynik ostatnich wyborow zaskoczyl ich do tego stopnia, ze zmuszeni sa do serwowania numerow sredniej klasy. Jestem swiecie przekonany, ze wyniki watazki ex mag. Olka Kwasniewskiego & Corporation zostana pobite. Jak do dzisiaj Klan doprowadzil do 120 miliardow + % zadluzenia na zewnatrz, to ile to na glowe? – i jakos sie kreci – oby do wiosny – trzymaj sie Fela bo jutro niedziela….Ja to towarzystwo wzajemniej adoracji znam od podszewki i na wskros. Tak jak wczesniej nadmienilem, nie wyobrazam sobie aby moglo byc inaczej. Megalomania jest ohydna cecha charakteru. Jak juz wszystko zostanie polozone na lopatki i juz nic nie bedzie mozna wycisnac i zgnoic dopiero wtedy beda zadoweleni z siebie – ten sznyt tak juz ma. Jezeli sie nie myle, pani o ktorej wspominasz, inklinacjami do „przedsiebiorczosci” blysnela juz wczesniej – prawda? Wyglada na to, ze pani uwija sobie gniazdko, ktore bedzie dziedziczne aby nareszcie moc wycofac sie z polityki, gdzie chamstwo spoleczne wciez patrzy na rece – czy sie myle? Mysle, ze to dobry temat dla Szanownego Gospodarza, aby ladnie wrociz z USA na wlasne smietnisko.

  97. I jeszcze zgadywanka. Kto to napisał?

    „Ulubionym chwytem propagandowym michnikowszczyzny jest przedstawianie jakiegoś pomysłu, jako jedynie słusznego. Skąd wiadomo, ze pomysł jest jedynie słuszny? Ano stąd, że wobec niego „nie ma alternatywy”. Jak pamiętamy, alternatywy nie było wobec tak zwanego „planu Balcerowicza” – obejmującego m.in. uruchomienie w 1990 r. procesu wysysania z Polski gotówki pod pretekstem „uporządkowania stosunków kredytowych”, wobec przyłączenia Polski do Unii Europejskiej, a obecnie, przynajmniej zdaniem marszałka Komorowskiego – wobec ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. Tymczasem wiadomo, że wpędzanie państwa w sytuację bezalternatywną jest jednym z najcięższych błędów, a jeśli błędem nie jest, to tylko dlatego, że jest zadaniem dla obcej agentury wpływu. Dlatego bardzo dobrze się stało, że prezydent nie tylko odmówił ratyfikowania odrzuconego przez Irlandię Traktatu Lizbońskiego, ale posyłając minister Fotygę do Waszyngtonu – co niesłychanie zaniepokoiło premiera Donalda Tuska – najwyraźniej ożywił opcję amerykańską, która pod obecnym rządem sprawiała wrażenie już tylko pozorowanej ”

    Ciekawe, czy przypominacie sobie tego autora?…

  98. Falicz 12.34
    No i wyłazi szydło z worka. Jeszcze w zeszłym roku pisałeś że architekturę skończyłeś w Polsce, teraz piszesz że w USA. Kręcisz jak Bolek. Tak się składa, że zawodowo czytam teksty wyprodukowane przez studentów. Na podstawie fragmentarycznej lektury twoich żałosnych wpisów, błędów ortograficznych, gramatycznych, faktycznych,logicznych i merytorycznych, jestem gotów się założyć o duże pieniądze, że nigdy nie skoczyłeś żadnych studiów, chociaż być może masz jakiś dyplom naukowy, nawet profesora architektury jakieś fikcyjnej uczelni, który w USA można bez trudu nabyć za nieduże pieniądze.
    szestow 21.51
    Tekst wygląda na Ziemkiewicza, ale moze być także Rybińskiego. Obaj kretyni, ale mam pytanie osobiste: czy nie mógłbyć zacząć myśleć samodzielnie, zamiast ciągłego powoływania się na cynicznych idiotów ?

  99. Wesolo mi i smuto,smutno i wesolo,
    ze ludzie myla Kutno,ze Stalowa Wola.
    Moze mnie pamiec myli,
    moze to wina czasow.
    Ale nadchodzi kres,
    Kaczynskich wygibasow.
    Gdzies w szuwarach,
    na jeziorami,gdzie cisza zalega,
    siedza wedkarze i lawiac ryby,
    mysla -co tej Polsce dolega?

  100. Cytat z postu Lizaka:

    „A co do roku 1968, to był on wypowiedzeniem lojalności wobec polskiego narodu i próbą wymuszenia na Polsce akceptacji dla wojny żydowsko-egipskiej.
    Żydowskie elity w Polsce poczuły sie zbyt pewnymi i próbowały siłą narzucić własną politykę akceptacji dla agresywnych poczynań Izraela.
    Dlatego tym ludziom w znakomitej części pełniącym kierownicze funkcje w państwie , na niwie polityki, kultury, gospodarki i w Wojsku Polskim oraz aparacie bezpieczeństwa,w sytuacji negacji polskiej polityki międzynarodowej zaproponowano wyjazd do takich krajów, które akceptują wojnę.
    To niesamowite, żeby mniejszość narodowa starała się suwerenowi narzucić warunki egzystencji poprzez gloryfikowanie militarystycznych rozwiązań”

    Ostatnie zdanie jest po wielokroć wewnętrznie sprzeczne. Jak można narzucić suwerenowi warunki egzystencji poprzez gloryfikowanie? Autorze, to zdanie obraża wszystkich myślących czytelników. Masz nas za przygłupów?

    Takich grafomańskich durnot w tym blogu jeszcze nie czytałem. Antysemityzm Autora jest dysfunkcją.

    Pzdr, TJ

  101. Chris Domaradzki g.18.20– A propos Twoich przewag z przebywania w
    bibliotece cytat z Alfreda Whiteheada (współautora z B.Russelem- „Principia Mathematica”) : ” niepodobna być mądrym nie posiadając pewnego zasobu wiedzy,ale można nabyć wiedzę i nadal pozostać głupcem”. Ot co !
    Ale faktem jest też, że częściej pojawiają sie głupcy bez jakiejkolwiek wiedzy.!!!

  102. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Bobola…Ty….Ty…..Ty…. nacjonalisto!http://bobolowisko.blogspot.com/2008/07/zwyczaje-obyczaje-i-pragamatyka.html

  103. Ma Pan rację ;nacjonalizm w tych mocarstwach jest bardzo podobny i s terowany{CCCP/Rosja}administracyjnie,{USA} medialnie.Reakcje „tłumów” pokazywanych są prawie identyczne. Jedni idrudzy próbóją wymusić na reszcie świata posłuch.Ma rację nasz rząd stawiając NORMALNE warunki tranzakcji,a Pan w taki sposób komentując.

css.php