Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

17.07.2008
czwartek

Bez łaski

17 lipca 2008, czwartek,

0bojkot450.jpg

Fot. Witold Rozbicki / REPORTER

Czy Komitet Polityczny zlikwiduje TVN podobnie jak Biuro Polityczne zlikwidowało „Po Prostu”?

Mam nadzieję, że TVN nie ugnie się przed bojkotem PiS i nie zacznie traktować tej partii na zasadach specjalnych. Jeżeli gości jest dwóch, to z reguły są z różnych parafii, jeżeli – jak w „Loży Prasowej” – gości jest czterech, to jest 2:2, albo szerokie spektrum, np. „Rzeczpospolita”, „Dziennik”, „Wyborcza”, „Trybuna”. To jest już dziś w większości mediów elektronicznych standard (pomijam TVP czy Radio Maryja). Być może TVN, podobnie jak wielu dziennikarzy, nie darzy PiS wielką miłością, na pewno TVP bliższa jest sercu prezesa Kaczyńskiego, ale to nie jest żaden powód, żeby się obrażać. Dziennik „Fakt” nie jest przychylny lewicy, nie sprzyja jej „Dziennik” czy „Rzeczpospolita”, ale nikomu nie przychodzi do głowy, żeby się na nich obrażać.

PiS traktuje swoją obecność na antenie, swoje wypowiedzi łaskawie udzielane dziennikarzom, jako prezent, jako zaszczyt dla mediów i dla społeczeństwa. PP. Kaczyński, Gosiewski czy Cymański robią nam łaskę, że zechcą się pokazać i wypowiedzieć milionom telewidzów. Podobno ci panowie mają za złe nawet ich fotografie, jakie pojawiają się na portalu w Internecie. Ale może najpierw w/w panowie zechcieliby sami na siebie spojrzeć, zamiast siadać przed kamerami – usiąść przed lustrem, zamiast wymawiać innym sprowadzanie debaty politycznej do rynsztoka – posłuchać swoich własnych wypowiedzi o ZOMO, o przestępcach z innych partii, o byłych ministrach spraw zagranicznych… PiS traktuje media prywatne tak jak traktuje media publiczne, czyli jako swój folwark. TVN ma być taka jak TVP, radia prywatne mają być jak Polskie Radio, albo Radio Maryja, gazety takie, jak późna „Rzepa” czy wczesny „Dziennik”, Walter, Wejchert i Solorz – jak Rydzyk czy Urbański.

Rynsztok to może nie, ale faktem jest, że słowo „debata” jest coraz częściej używane na wyrost – od Sejmu po media następuje upadek obyczajów, degradacja języka, wzrost agresji. Celują w tym politycy PiS, aczkolwiek poseł Niesiołowski (kiedy jeszcze nie był marszałkiem) też nie był aniołkiem, mają w tym udział niedawni sojusznicy PiS, p.p. Giertych i Lepper, posłanka Senyszyn też ma język nie od parady, od tej słabości nie są również wolne niektóre gwiazdy mediów. Ale najwięcej żółtych i czerwonych kartek należy się drużynie prezesa Kaczyńskiego. Swoje zasługi mają też „pracownicy mediów”, jak ich pogardliwie nazywa prezes, mediów nie tylko „niemieckich”.

Jeżeli panowie uważają, że czynią łaskę pokazując się w mediach, to ja mówię – „łaski bez”. Chętnie odpocznę od agresji Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry, od deklamacji posła Gosiewskiego, od dowcipów Jacka Kurskiego, od żartów Tadeusza Cymańskiego, od wdzięku posłanki Kempy. Jeden kanał wolny od PiS – cóż to za ulga! I nie mam nic przeciwko temu, żeby jakiś inny kanał był wolny od polityków innej partii. Poglądy PiS nadal będą w mediach reprezentowane, choćby przez pana prezydenta, jego ministrów, na czele z Michałem Kamińskim, przez uczonych w mowie i w piśmie, jak prof. Krasnodębski czy Zybertowicz, przez redaktorów czasopism i gazet codziennych, których nie trzeba wymieniać. Nie obawiam się, że po odejściu posłów PiS w mediach zapanuje ciemna noc, pustynia intelektualna.

Decyzja PiS świadczy o tym, że kompleks niższości prezesa udzielił się całej partii. Oczywiście, że każdy polityk dzieli media na mniej lub bardziej sobie przychylne, ale o tę przychylność należy zabiegać każdego dnia i każdego dnia można ją stracić. Wystarczy przypomnieć stosunek mediów do Kwaśniewskiego czy Wałęsy. Od bardzo negatywnego, do przychylnego i odwrotnie. Kompleks niższości i bezsilną złość PiS widać także wtedy, kiedy posłowie tej partii bojkotują prace sejmowej komisji zdrowia czy posiedzenia plenarnego Sejmu, które demonstracyjnie opuszczają do z góry przygotowanych kamer i aparatów fotograficznych. Pamiątkowa fotografia zbiorowa klubu poselskiego PiS na schodach Sejmu pokazuje, jak ta partia wyobraża sobie parlament: wszyscy za prezesem. Tak samo wyobrażają sobie media. Dlatego jedne bojkotują, inne dyskryminują, nie udzielając im łaski wywiadu, z kolei jeszcze inne nagradzają łaską swojej obecności i obdarowują je swoimi wdziękami.

Ponad pół wieku temu władza też boczyła się na media (choć słowo to nie było jeszcze w użytku). Ładną kartę zapisał tygodnik „Po Prostu”, chociaż – a może właśnie dlatego – że pracowali tam różni ludzie, tacy jak Walery Namiotkiewicz – późniejszy potężny kierownik sekretariatu Gomułki – i Jerzy Urban – wyróżniony najpierw zakazem publikacji, a potem najwyższymi zaszczytami. Przy innych okazjach władza wyrzucała redaktora naczelnego (np. KTT ze „Szpilek” czy MFR z „Polityki”, choć ten drugi się ostał). Choć porównania są kulawe, to trudno przecenić rolę TVN 24 jeszcze rok temu, kiedy PiS trzymał media w szachu bardziej niż dzisiaj. TVN musi jeszcze zapracować na swoje miejsce w historii, ale nie sposób oprzeć się wrażeniu, że przewodniczący chętnie zlikwidowałby TVN, tak jak kiedyś zlikwidowano „Po Prostu”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 131

Dodaj komentarz »
  1. Z jednej strony-wszystko już było, i rak i ryba……..
    z drugiej, nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody.
    Jedność moralno polityczna narodu, wierność PARTII, jedynie słuszne poglądy…….to wszystko już było i nie wróci więcej.
    Uczymy się codziennie demokracji i wymiany poglądów i żadna siła nie zmusi nas do ich unifikacji.
    Lis z TVN do TVP Zalewski czy Sikorski z PiS do PO……..
    Przypomina mi to szachy Pietrzaka……….
    Kto jest rozgrywającym? Czy pionki wypromują się na figury?

  2. Panie Danielu
    ktoś dawno temu powiedział mniej wiecej tak „istnieją ludzie, którzy sądzą, że wszystko, co czyni się z poważną miną, jest rozsądne” , Sądzi pan , że to co zrobił PIS jest rozsądne .Może trzeba przekonać Pana Prezesa by sie w końcu usmiechnąl ,może cos fajnego wymyśli bylby już najwyższy czas

  3. Nie rozumiem, jak ludzie bez kasy, akurat będący politykami PiS, mogą chcieć zlikwidować przedsiębiorstwo medialne, o nazwie TVN?
    Skąd wezmą pieniądze na wykupienie pakietu większościowego?
    Według mnie, tylko tak można LEGALNIE zlikwidować czyjś biznes.
    Przejąć (drogą wykupienia) akcje większościowe i je spalić, biznes zlikwidować, ludzi zwolnić, sprzęt na złom a pomieszczenia wynająć, jak dawny TELEGRAF czy redakcja EXPRESU (dawniej: własność PC).
    Nic nie pozostało, tylko obciach.
    Tylko nie wiem ile trzeba tej kasy,zeby kupić akcje TVN (lub spółki „matki”), szacuję, że ponad pół miliarda Euro trzeba zebrać. Zebrać, wykupić akcje i biznes zlikwidować.
    Inaczej nie można.
    A może się mylę?
    Tylko co to za biznesmeni, którzy są gotwi wywalić w kosmos tyle pieniędzy?
    Może Oni są po prostu z kosmosu?
    To są kosmici!
    Że nikt tego nie zauważył, a Daniken ostrzegał!
    Gratulacje za świetny felieton „Ekshumacja Sikorskiego” Panie Redaktorze!
    Prawie tak dobry, jak „Herodot by się uśmiał”.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Aż serce rośnie jak pomyślę, że nie będę musiał oglądać przedstawicieli PiS w TVN. Brudziński, Gosiewski, Putra… Cóż za strata dla jakości debaty publicznej w tych mediach… Ech…
    A gdyby tak jeszcze zbojkotowali TVP, PR i gazety 🙂

    Myślę, że jeszcze kilka takich akcji genialnych strategów PiS i o tej partii niedługo zapomnimy. Ja tam płakać nie będę.

    Jak to napisał niedawno Gospodarz tego bloga: „tym panom już dziękujemy”.

  6. Wszystko wskazuje na to, że media będą „kręcić się” wokół poczynań PiS-u, że Prezes i współpracownicy zadbają by hałasu nie brakowało nawet przez chwilę, a tematy zmieniały się jak w kalejdoskopie. W południe JK obwieścił, że szkoły wyższe założy od nowa stare odsyłając na śmietnik, a wieczorem – http://wiadomosci.onet.pl/1790996,11,item.html .
    Newsy mogą się sypać jak z karabinu maszynowego. Już tego sposobu „uwodzenia” publiki doświadczaliśmy.

    I dobrze. Może PO taka sytuacja pomoże przyłożyć się więcej na rzecz realizacji obietnic przedwyborczych? Może poczynania PiS dostarczą niezbędnej adrenaliny, by rządzący nie przeczekiwali, ani, tym bardziej, nie przysypiali czasu, który został im dany po coś.

  7. Tylko jeden kanal telewizyjny bez graczy druzyny PiS…p.Danielu to marzenie.

  8. panie redaktorze, powiem panu szczerze, ze przeszedł pan sam siebie, nawet nie będę z panem polemizował bo i tak pewnie mojego tekstu nie zrozumiałby pan, ale dedykacja dla pana oraz dla pana koleżanek i kolegów z polityyyki,GW,przekroju,NIE,tvn24,polsatu itp.
    „Ze wszystkich dóbr rzadkich, rozum wydaje sie być dobrem najsprawiedliwiej podzielonym,
    Albowiem nikt nigdy nie uskarża sie na jego brak…”,
    pasuje to do pana jak ulał, nie pierwszy raz zresztą….

  9. Tymczasem „Gazeta Wyborcza”, wierna leninowskim instrukcjom („odchodząc od nas nakazał nam towarzysz Lenin umacniać organizatorską funkcję tv”) o umacnianiu organizatorskiej funkcji tvn24
    powtórzyła zorganizowaną ongiś przez koszmarną sanację akcję wysyłania listów.
    Piszą tedy dojarki, naukowcy, dzieci, kobiety
    środkiem ulicy, środkiem ulicy idą majstrowie i czeladnicy, idą lekarze i aptekarze, takoż blaszanych szyldów malarze, krawcy i szewcy, zduni, poeci, archaniołowie, koty i dzieci”) – a wszyscy – z poparciem dla Daniela.

  10. Aż się odzywa echem Autoporter Witkacego:
    “Jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu”.

  11. Decyzja lidera PiS – u – bo nazwa przywództwo/kadra kierownicza byłaby tu na wyrost – łatwo koreluje się z maksymą „nieobecni nie mają racji”. Oprócz odebrania sobie dostępu – na własne życzenie – do chyba najpopularniejszej stacji w Polsce, partia zraża siebie do tego samego elektoratu, o których poparcie po przegranych wyborach deklarowal i który o tej klęsce zadecydował. Do tej pory sądziłem, że wszystkie działania Jarosława Kaczyńskiego są mimo wszystko obliczone na jakiś zysk, że jest w nich jakaś logika. Ale odcięcia się od TVN 24 trudno logicznie wytłumaczyć. Może w mediach prywatnych ich położenie nie jest szczególnie dobre, ale tym wyborem ograniczyli własną obronę przed skutkami niechęci części tzw. IV władzy. Pominąwszy fakt, że jest to zwyczajnie śmieszne i niepoważne, nawet ktoś taki, jak Janusz Korwin – Mikke, osoba mająca raczej złą sytuację w opinii publicznej, nie odmawia nigdy rozmowy na medialnym forum.

  12. Jaka szkoda, jak smutno będzie bez kabaretowych wystąpień ludzi pana prezesa.

  13. Patrzę tak na to zdjęcie i po poważnych minach kojarzy mi sie ono z owcami, które za swoim przewodnikiem stada, za chwilę skoczą w przepaść. Albo z jakąś dziwną sektą, która właśnie za przykładem guru ma zamiar popełnić zbiorowe samobójstwo. Żal mi ich, ale nie będę ich powstrzymywał, po co mają dłużej czekać na spodek, który ich zabierze w kosmos i zakończy ich męczarnie w tym opanowanym przez straszliwe układy kraju…….

  14. Idea kanalu wolnego od PIS bardzo mi sie podoba. Zwykle ogladam TVN, ale ostatnio uswiadomilem sobie, ze odruchowo wylaczam dzwiek, gdy tylko pojawiaja sie Panowie z PISu. Oczywiscie nie wszyscy, ale ci z gornych polek staja sie po prostu nie do wytrzymania. TVN staralo sie w ramach poprawnosci zapraszac politykow, ale w rezultacie byly to bojki slowne bez zadnej sensownej tresci i przeslania. Wolnosc i niezaleznosc mediow nie polega na tym, ze wszystkie prezentuja te same poglady. Media musza miec gwarancje, ze moga prezentowac rozne orietacje i nie sa za to pietnowane i wykluczane. Nowych wyborcow zdobywa sie idac do raczej “nieprzychylnej” stacji i uzywajac argumentow pozyskuje sie sympatie ogladajacych. Ciagle odgrzewanie starych kotletow i klepanie frazesow nie jest specjalnie skuteczne.

    Obecna sytuacja moze byc rowniez pewna szansa dla TVN. Bardzo przydaloby sie wzbogacic programy publicystyczne zapraszaja wiecej ciekawych ludzi. Ciekawych ludzi i ekspertow od roznych tematow w Polsce nie powinno zabraknac. Slowne igrzyska dla wlasnej gawiedzi wyparly rozumna dyskusje i jest to bardzo smutne, ze obecnie nawet powazne stacje czesto siegaja do bulwarowej stylistyki.

    Byloby dobrze, gdyby inne media przemyslaly sobie swoj stosunek do politykow, ktorzy bedac finansowani z podatkow pokazuja pogarde dla bardzo duzej grupy obywateli. Akurat w tej konkretnej sytuacji ogladajacych TVN. Przyzwolenie na tego typu praktyki przez inne media moze spowodowac ze w przyszlosci one same moga stac sie ofiara takiego samego procederu przez ta lub inna orientacje polityczna. Mieszkam w Wielkiej Brytani i sledzac poczynania miejscowych mediow, taki bojkot byloby nie do pomyslenia dla racjonalnie myslacego tutejszego polityka. Tutejsza prasa ma okropny zywczaj wykanczania takich politykow na oltarzu pryncypialnej zasady wolnosci mediow i to niezaleznie od wlasnych pogladow politycznych. To tylko gwarantuje, ze rowniez w przyszlosci media pozostana wolne i instytucja wolnego dziennikarza zostanie zachowana.

  15. Panie Danielu, czyzby Pan nie wiedzial kto jest wlascicielem tych stacji?

  16. Pod poprzednim wpisem ukazały się głosy krytyczne wobec Drogiego Gospodarza. Posunięto się nawet do stwierdzeń daleko idących: ”najczęściej nie zgadzam sie z jego wywodami i lubię się z nim przez to podroczyć”, albo wręcz sugerujących lekceważenie: ”większość przestaje się interesować publikacją Gospodarza”, a nawet ukazujących bezsens jego działalności: ”Gospodarzu, nie ma pan wrażenia, że haruje pan na ugorze”. Ja się z tymi komentarzami ostro nie zgadzam i totalnie od nich odcinam.

    Bo oto 80% Polaków uważa, że prywatyzacja majątku po PRL-u była, jest i będzie złodziejska, oraz 2/3 marzy o powrocie minionego ustroju, szczególnie wśród osób starszych, a ci jak powszechnie wiadomo są życiowo doświadczeni i potrafią wyrobić sobie poważną, co ja mówie, bardzo obiektywną ocenę wydarzeń. A jest to nota bene fenomen zgoła nieoczekiwany, szczególnie w świetle wyborów 4 czerwca 1989 roku, albo 21 października 2007 roku. Ale takimi i większymi nieracjonalnościami w polityce są wypełnione dzieła takich tuzów jak Thomas Hobbes, Michael Oakeshott, czy Carl Schmitt, zatem z polską specyfiką nie mają wiele wspólnego. Więc dlaczego nie wrócić pamięcią zbiorową i nie nawiązać – zapewne tak myśli Gospodarz – i nie przyrównać na przykład jednego współczesnego polityka do Gomułki, z uwagi na gadulstwo i kłopoty z dykcją, innego polityka do Gierka, bo tyle obiecuje wzywając zewsząd pomocy, kogoś jeszcze do Urbana (właściwie kogo dałoby się z porównać z Urbanem?), Andrzeja Urbańskiego do MFR, bo tak mocno trzyma się stołka, a TVN do “Po prostu”. Czytamy takim wpis – Bogu dzięki składamy, że zesłał nam takiego felietonistę – i już mamy poczucie, jak byśmy żyli w PRL-u. Trwa to uczucie krótko co prawda, rzecz jasna jest to namiastka PRL-u, ale … drodzy rodacy, lepszy rydz niźli nic.

  17. Ech, mam nadzieję, że obrażą się też na inne media… Może wreszcie Nelly „Porażka” Rokita przestałaby straszyć swoją „yntelygencyą”. Bo inaczej to pewnie niedługo usłyszymy, że Tuskiem sterują małe, zielone ludziki z Marsa.

  18. Panie Pasent czy nie pora już, udac sie tym samym tropem?

  19. Jasny Gwint (http://passent.blog.polityka.pl/?p=462#comment-92620)

    A jednak miałem rację – zazdrości mi pan. Tyle zgryzot siedzi w pańskiej głowie, z ostatnich kilkunastu lat, a może, kto wie, z wcześniejszych czasów. Chciałby pan ten balast usunąć, wreszcie mieć umysł czysty, niewinny, jak noworodek. Nieprawdaż? 😉

    Sam pan widzi, że sytuacja jest trudna. A w sytuacji trudnej najważniejszy jest spokój i rozsądek. Nie ma się co łudzić, że stary system wróci, że gdzieś na świecie, najprawdopodobniej w Rosji, ale może na Kubie pojawi się jakaś siła, która, jak się to mówi, wyrwie kły imperializmowi. Nic takiego się nie stanie, ani za pańskiego życia, ani później. Więc po co się dręczyć, co dnia wyglądać … i nic.

    Starannie wyselekcjonowany przeze mnie spośród prozaików polskich, niejaki J. Pilch do ostatniej swojej opowieści pt. “Naprzód Polonia” wprowadza postać towarzysza Garstki. Kryje się pod nim Kazimierz Mijal, na pewno pan zna osobę, życzę panu tylu i więcej lat życia. Otóż Garstka w pewnym momencie snuje rozważania jak należałoby poprawić ruch robotniczy i wprowadzić go w zupełnie nowe, słuszne i zwycięskie tory. Garstka proponuje cofnąć się w czasie i podjąć herkulesową, tytaniczną wręcz pracę nad ludzkością i zacząć wszystko od początku. Do czasów wczesnej republiki rzymskiej, a najpewniej pod rządy faraonów, zanim rozpoczęto budowę piramid. Albo do czasów przed wynalezieniem parasola, najlepiej do starożytnych Chin. Tak jest, sprawa jest poważna.

    Gdyby mnie się przydarzyło, żebym nie wyjechał z kraju w 83-cim, albo wrócił po dwóch latach, albo po czterech z uciułanymi centami, albo zjawił się zaraz w roku 90-tym, czy choćby w czasie pokołodkowskiego “przyspieszenia”, albo nawet w kwietniu tego roku – nigdy niczego nie da się wykluczyć – to niewątpliwie musiałbym zakasać rękawy i wziąć się do roboty ostrzej niż teraz. I wtedy bym na takich jak pan, i o podobnych poglądach o wiele więcej psioczył, bo miałbym wewnętrzną moc. Za to bym ich przekilnał, że popierają ten rozbuchany, odziedziczony i nie do końca uporządkowany biurokratyczny aparat i instytucje państwa, że ja muszę sobie wypruwać to i owo i płacić na utrzymanie pokaźnego, nieuzasadnionego nieróbstwa. Oczywiście nie zobaczyłby mnie pan na tym blogu, bo nie miałbym na to bzdurzenie czasu. Zasuwałbym, według pana jak szczur, i kląłbym jasnych gwintów na czym świat stoi.

    Więc sam pan widzi, z dwojga złego, lepiej jest jak jest, ja tu prymitywnie, a pan tam sobie panie dziejku uczenie … Ale ilu jest młodszych ode mnie, którzy będą pracować dłużej ode mnie i cały czas kląć na rozumujących tak jak pan? Czy pomyślał pan o nich?

  20. Ależ niech się obrażają. Czas był po temu najwyższy, żeby zniknęli. Od miesięcy sprawiali wrażenie, że wciąż rządzą, rezonują i pouczają. Zjawiali się co dnia, rozmaici Gosiewscy, Putrowie, Brudzińscy, Suscy, Karscy, Kurscy, Giżyńscy i jak tam jeszcze się zwali. Pełnili w programach łatwą rolę tandetnego i natrętnego wypełniacza; do znudzenia przewidywalni w banalnych i denerwujących reakcjach. Poszli sobie i to dla publiczności dobra wiadomość. Gorsza dla redaktorów: powstałą lukę trzeba zagospodarować.

  21. Ale ktoś musi wejść na miejsce PiS w tych mediach ponieważ Platformy również trudno już słuchać. Te dwie bliźniacze partie Platforma i PiS różnią się tylko kierunkiem z którego otrzymują instrukcje. Mają nawet jednego wymiennego ministra /Sikorski/, który po 5 letnim stażu u neokonserwatystów próbuje godzić tych, co przesyłają instrukcje dla partyjnych szefów tych dwu partii. Koalicjant gra za „Milczka”, więc jego też w mediach nie zobaczysz. Gdyby PiS zniknął w mediach, to musi sie pojawić konkurent dla Platformy ponieważ w telewidzowie mogli by mieć niebezpieczne skojarzenia z telewizją okresu PRL-owskiego. Pierwszy sekretarz Tusk by rozpoczynał dziennik TV i pojawiał się w nim jeszcze kilka razy. Nawet Kutz by tego nie wytrzymał i mógłby zażądać oderwania Ślaska od RP jeszcze za jego kadencji .

  22. Nobel dla Prezydenta

    Wlasnie sluchalem transmisji i komentarzy BBC z obchodow 90 rocznicy urodzin Nelsona Mandeli. Prezydenta i Noblisty.

    Pani posel (tez wiekowa) z owczesnego rasistowskiego rzadu (biala) opowiadala o jej pierwszym spotkaniu z Nelsonem Mandela, gdy odwiedzila jego w wiezieniu.

    To co ja wowczas zafascynowalo to brak NIENAWISCI u tego czlowieka. Mowil on o ‘reconciliation’ – czyli pojednaniu, budowie panstwa dla ludzi o wszystkich kolorach i odcieniach skory. Potrzebie wybaczenia i wiary w przyszlosc. Szacunku dla ludzi o odmiennych pogladach, religiach czy wierzeniach.

    Prezydent Mandela otrzymal pokojowa nagrode Nobla. Prezydent Walesa takze.

    Nie ma zadnej szansy na te nagrode Prezydent Kaczynski. Dlaczego?

    Panie Danielu, chyba ma Pan racje – JEDYNY powod to to, ze on marnie wyglada na fotografiach.

    Informacja dla Pana Prezydenta:
    Reconciliation
    Thesaurus: settlement, understanding, squaring off, resolution, compromise, reunion, ceasefire, bringing together, appeasement

  23. To rzeczywiście będzie piękny czas, jeden kanał bez PiS,az wierzyć się nie chce.Mam nadzieję,że się nie rozmyślą.broono. Zabrze

  24. Co do posła Kurskiego – o ile wszelkim podrzędnym krzykaczom należą się cięgi to jemu akurat należy się medal. Człowiek który tak wiernie służy wybranej przez siebie opcji politycznej to rzecz bardzo rzadka. Można go, a i owszem, bo są ku temu powody, krytykować za to że kłamie, jest obłudnym chamem – ale nie można odmówić mu jednej cechy rzadkiej w polskiej polityce. Jest lojalny. I to jest wartość, szkoda że użyta na takie przykre okoliczności.

    Z racji na doraźną opcję zrobienia kariery wielu polityków zmieniało front, zbyt łatwo moim zdaniem, jak na standardy cywilizowanego demokratycznego państwa. Jacek Kurski – jaką mendą by nie był – zawsze będę żywił do niego szacunek za to, że bez zmrużenia oka jest w stanie bronić swojej opcji. To rzadka rzecz, i od Jacka Kurskiego możemy się uczyć, tak jak możemy uczyć się od Jerzego Urbana.

  25. Drogi Panie Passent, bardzo dobrze Pan to ujal. Mister J.Kacz. ma mentalnosc z poprzedniej epoki – moze za duzo czytal Marksa i Engelsa, niewazne. Niestety ten czlowiek stracil kontakt z rzeczywistoscia, otaczajac sie ludzmi, ktorze nie sa w stanie na niego wplywac, lub wplywaja w sposob negatywny. Pan J.Kacz. przemienia sie powoli w „piekny umysl” – byleby tylko skonczylo sie to tak jak w filmie – wniesieniem czegos wspanialego do polskiej historii. Na to niestety sie nie zanosi, im wieksze posmiewisko tym wieksze zacietrzewienie i kolko sie zamyka. Pozdrawiam pana serdecznie.

  26. Nie mieszkam w Polsce i sledze wydarzenia z daleka ale
    chce powiedziec ,ze osoby J . Kaczynskiego i jego brata
    przydenta budza niechec i to duza. Ponuracy, pogniewani,
    podejrzliwi, pewni swojej racji, nierozumiani, fanatycy swoich idei , obrazajacy wszystkich, przeszlosciowi i budu-
    jacy PRZEszlosc ze stanem wojennym wlacznie. To nie
    moga byc katolicy. Szkoda tej naszej Polski dla nich. Niech
    znikna!!!!!!

  27. Tak na marginesie, to PiS bojkotuje nas.Ja jednak nie będę bojkotował tej przodującej stły narodu,awangardy.broono

  28. A ja się cieszę 😆 z tego bojkotu. Nareszcie jakaś strefa wolna od tych twarzy, od tych nieustępliwych słowotoków, przekrzykiwań i pospolitego chamstwa. Dyskusja tylko na tym zyska a obrażalski z pewnością straci, bo nieobecni nie mają racji, o czym w chwili słabości prezes był uprzejmy zapomnieć – i całe szczęście. Mówi się, że jak Pan Bóg chce kogoś pokarać, to mu rozum odbiera. Święte słowa.
    Najlepiej się ta ekipa prezentuje, schodząc ze schodów za swym szeryfem. Ostatnio takie zejścia się powtarzają.
    Co to będzie, kiedy na dole zabraknie dziennikarzy?

  29. Prosze Pana, osobiscie nie chce czytac o „tamtych” czasach. Bo ludzie, ktorzy powinni siedzie w pierdlu bryluja na salonach.

    Wracajac do meritum. Prosze wczuc sie w sytuacje. Pan X udaje sie do studia gdzie powinien spotkac swego adwersarza-ministra. W ostaniej chwili dowiaduje sie ze minister wypial sie na niego i zrobil to malo politycznie. Telewizja podstawila „szaraka”. Jakby Pan zareagowal bedac na miejscu X?

  30. Skoro Jarosław Kaczyński ma zamiar ograniczyć się do wieców ze swoimi fanami oraz występów w TW Trwam i TVP PiS, to można się tylko z tego cieszyć.

    Ciekawą taktykę przyjęła Wyborcza, która cytuje co głupsze wypowiedzi prezesa, a on sam pozbawia się możliwości wytłumaczenia, co miał na myśli. Geniusz polityczny Jarosława Kaczyńskiego zaiste zwala z nóg.

  31. Zgadzając się, że decyzja PiSu to dziecinada całe dziennikarstwo: telewizyjne, radiowe i prasowe powinno się zastanowić nad tym wszystkim. Dla mnie następuje upadek mediów, nie podają prawdziwych faktów, niektóre ukrywają, świadomie doprowadzają do konfrontacji, krzyków i wymyślań, jakby o to głównie chodziło. Nie ma w Polsce ani jednego naprawdę obiektywnego miejsca, do którego można zajrzeć na zasadzie „tam jest napisana prawda”.

  32. Mnie ten bojkot bardzo cieszy ale nie tylko z faktu, iż nie zobaczę ich facjatek w TV. Politycy nie mogą istnieć bez mediów więc jest to ewidentne strzelanie sobie w stopę.

  33. Witam!

    Akurat dzisiaj słuchałem rozmowy Jacka Żakowskiego z posłem Suskim z PIS-u w radiu Tok FM (tego radia jeszcze bojkot PIS-u nie dotyczy). Prawdę mówiąc, słuchałem do momentu, kiedy poseł stwierdził, że w PIS-sie nigdy nie były wysyłane SMS-y dotyczące obowiązującej linii partii w różnych sprawach, że każdy z posłów myśli i mówi samodzielnie – tego już nie zdzierżyłem. Chyba wszyscy pamiętamy, jakie sformułowania, nie tylko w treści, ale i w formie, były i są przekazywane przez różnych PIS-owców równocześnie w różnych stacjach radiowych i telewizyjnych! Poza tym pamiętamy jeszcze, jak w swoim czasie opozycja była upominana, że powinna być konstruktywna, było coś o „kiju w szprychy” itp. Czy obecna opozycja PIS-owska jest konstruktywna? Śmiem wątpić.

  34. Na dłuższą metę będzie jednak poważny problem – coraz większa polaryzacja między Polską A a Polską B. Widać wyrażnie, że Kaczyńscy i PiS zdecydowanie, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, postawili na Polskę B czyli, według mnie, środowisko Radia Maryja, antysemitów, zarażonych fobią wobec Niemców, ścianę wschodnią, ludzi wykluczonych i zawiedzionych, wiecznych malkontentów, zwolenników teorii spiskowych itp.,itd. W kalkulacjach politycznych PiS-owi to się może opłacać. Sądzę, że czują już na plecech zbliżającą się wielką klęskę, ale… Jeśli kryzys ogólnoświatowy będzie się powiększał, to mogą liczyć także na większy swój twardy elektorat. Ta partia może w dalszej przyszłości nie odegrać większej roli, ale stać się uciążliwym języczkiem u wagi („uwagi” niestety też).

  35. Oj tak tak panie dziejku. Nie bylo to jak cenzura!
    Co nie bylo skreslone, bylo dozwolone. I za tym teskni wielki brat wielkiego brata (lub odwrotnie).
    Media powinny mowic jednym glosem (rydzykojarym) do narodu.
    Wtedy nie byloby żadnych dyskusji, panowałaby jednomyslność czyli jedna mysl jednego prezia.
    Bo jak nie…to sie obrazi i pojdzie gdzie indziej.
    A idź ty w ch….ę i nie wracaj wiecej!

  36. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Rozumiem Szanownego Gospodarza i Panska niechec do PiS-u…>
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=kraj&name=3027
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5467911,J__Kaczynski__ludzie_tacy_jak_Kutz_powinni_byc_eliminowani.html
    Mam cicha pewnosc, ze politycy ktorych Gospodarz wynienil jako przyklad
    (Kwasniewski/Walesa) pojawiac beda sie w mediach juz tylko jako bordzo mroczne i niepewnej jakosci tlo….

  37. Oddajmy wszystkie szpitale za darmo rządowi PO/PSL! Niech je sprywatyzują po znajomych. Niech po sprzedaży zamienią je w hotele i burdele na Euro. Zbudujmy w czynie społecznym drugi stadion w Warszawie dla ITI obok tego za poł miliarda zł., który Gronkiewicz-Waltz właśnie zatwierdza. Nazwijmy jeden im.Waltera, a drugi im. Wejcherta – wielkich dobroczyńców Warszawy. Niech miasto się zadłuży i wybuduje wg. swojego kosztorysu stacje metra, które będą kikakrotnie droższe niż te w Barcelonie czy Pradze, a kilkanaściekrotnie droższe niż te w Chinach. Niech urzędnicy przepędzą wszystkie firmy chińskie ze wszystkich przetargów, bo dlaczego mają budowac za pół ceny? Niech Gronkiewicz-Waltz wybudują Pałac w Kształcie Bufetu ze złota, a Struzikowi kupia złotą lokomotywę w Szwajcarii. A Kaczyńskim, Ziobrze i Kowalowi stworzą na stacji metra przy Placu Wilsona ogromne więzienie z setkami plazm, żeby mogli oglądac tefaueny i szkła kontaktowe w podziemiu. I niech wreszcie oddadzą połowę rezerw NBP amerykańskim potomkom tych, co z powodu naszego antysemityzmu zginęli w Auschwitzu, a drugą połowę Niemieckim przesiedleńcom. Zmieńmy też nazwę kraju na Vistula Country i wzdłuz jej brzegów umiescmy kurki dla Polaków z alkoholem żeby mogli do woli pic jak indianie i skakac do rzeki. A nad krajem żeby krążyło tysiąc helikopterów Błękitnych z usmiechniętymi blondynkami i garniakowcami, którzy będą relacjonowac jakie to cuda nam nasza Tuskowa władza przynosi z każdym dniem.
    A Niemen na starym adapterze wciąż niech śpiewa:
    – Mam tak samo jak ty, miasto moje a w niiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiim…

  38. Co to za bojkot ,proponuje Prawu i Sprawiedliwości pójść na całość i zbojkotować kolejne wybory do Parlamentu Europejskiego do Sejmu do Senatu RP , to jest dopiero coś.

  39. I słusznie Panie Danielu,
    Niech sobie PiS będzie jakąś tam grupą partyjną, niech sobie działają i występuję w radiu czy telewizji, które im odpowiadają (najczęściej i tak słucham BBC-2 więc, jest mi wszystko jedno). To, co jest najbardziej uciążliwe ze strony tych ludzi – to permanentna, niczym niepohamowana walka ze wszystkimi, którzy mają inne poglądy oraz ciągła destrukcja i zakłócanie spokoju. Każde pokazanie się w tv jakiegoś działacza partii PiS oznacza nerwowość, ubliżanie innym i niechybnie zwiastuje złą wiadomość.
    No cóż, jak się nie ma wdzięku Silvio Berlusconiego (lub Georga Browna – starzy pamiętają), to nie powinno się cedzić jadu przed kamerami z oczami posła Gosiewskiego, wzniesionymi ku niebu, lub – jak czołg radziecki w osobie pana Kurskiego zajeżdżać kiepskim dowcipem i wykazywać się indolencją w wiedzy historycznej.
    Pozdrawiam

  40. Panie Danielu,
    no cóż, PiS już dawno stracił nadzieję na pozyskanie kogokolwiek spoza swego twardego (twardogłowego?) elektoratu, więc uważa, że może bez większych szkód, takie bojkoty głosić. Pan Prezes nie wziął jednak pod uwagę, że nikt lepiej niż TVN nie pokazuje wszelakich katastrof, wypadków. Mogłoby być co prawda trochę więcej widoku krwi, ale od tego elektorat PiSu ma Fakt. Żądanie, żeby elektorat pozbawił się swojej ulubionej rozrywki jest nie tylko nieludzkie, ale też świadczy o coraz większym oderwaniu sie Prezesa od rzeczywistości. Ciekawe będzie obserwować jakie wygibasy, żeby wrócić do TVNu zacznie pan Prezes wyczyniać gdy dotrze do niego, że osiągnął efekt odwrotny do zamierzonego.

  41. Szestow – 9;18 – Ty już więcej dzisiaj nie pij! 😥

  42. Oj marzyciele, marzyciele…Nasze media nie mogą żyć bez takich ludzi jak orły PiS-u. Bez ich odzywek, komentarzy. Gdyby było inaczej, to przecież nie cytowałyby tak często nawet ich najgłupszych wypowiedzi – wystarczyłaby przecież krótka wzmianka, że np. taki a taki lider PiS-u jest odmiennego zdania „w tym temacie”, zamiast cytowania wszystkich jego inwektyw wobec innych partii.
    Po odsunięciu PiS od władzy media przygasły. Teraz muszą z ogniem relacjonować, jak to mama po wódce wyszła na spacer z dzieckiem, a co na ten temat sądzą sąsiedzi, przechodnie, pokazać gdzie to się zdarzyło. Albo robić aferę z bylejakiej decyzji urzędnika.
    Działania mediów przypominają sposób pisania Chromańskiego, tak jak to żartobliwie ujął Słonimski. Napisał on (cytuję z pamięci): „Siedziałem na fotelu, skrępowany, a jakiś obcy człowiek pochylił się nade mną z ostrym narzędziem w ręku”. Tak według Słonimskiego Choromański opisuje swoją wizytę u fryzjera.
    Podobnie media rzucają się na bylejakie zdarzenie i rozdmuchują je do tragedii, przekrętu, strasznego zagrożenia itd.
    Czy widzieliście może w TV debatę nad istotnymi sprawami? To nieprawda że nikogo one nie interesują. Dziennikarzom nie chce się przycisnąć polityków i dopytać o konkrety, o to z czym się konkretnie nie zgadzają np. w projekcie jakiejś ustawy i dlaczego, co konkretnie będzie zmienione i dlaczego itp. Wystarczy że polityk powie, że ustawa jest zła albo dobra i zaraz pędzą do polityka z innej partii, który powie coś przeciwnego. Nikt nawet nie dopytał pana Kaczyńskiego o konkretne przykłady złego traktowania PiS przez media, ani tym bardziej dlaczego uważa on taki taki konkretny przykład za szkalowanie PiSu.
    Przykładem takiego jazgotu medialnego jest dla mnie niedzielny program pana Rymanowskiego w TVN. Zaprasza on liderów różnych partii i szczuje ich na siebie, żeby kłócili się i obrażali. Ale jak tylko ktoś z gości (a szczególnie polityk lewicy) spróbuje przedstawić rzeczowe argumenty, natychmiast mu przerywa i oddaje głos komuś innemu. Najchętniej poprzebierałby swoich gości w cyrkowe kostiumy i może umieścił na ringu w błocie.
    Moi Drodzy – teraz dopiero się zacznie! Będą polowania na polityków PiS-u, żeby złapać ich na jakiejś wypowiedzi czy komentarzu, a potem zacytować w mediach i poprosić innych polityków o komentarz. A jak nie wypowiedź, to jakiś tekst, zamieszczony w gazecie. Cokolwiek. The show must go on. „Bojkot mediów” (celowo umieszczam go w cudzysłowie) to znakomity temat dla mediów. Szkoda, bo też chciałbym czasem spokojnie pooglądać telewizję bez rzucania się do pilota.

  43. Panie Danielu,
    Swoją, dość oryginalną, decyzją PiS potwierdził, że jest partią, która nie rozumie czym jest demokracja i czym są media.
    Choć w jakimś małym stopniu można tę decyzję zrozumieć. Faktem jest, że TVN nie zawsze bywał do końca obiektywny. Ale…tak naprawdę w pełni obiektywne powinny być media publiczne. Komercyjne też powinny, ale one mogą sobie pozwolić na komfort poparcia tej czy innej opcji politycznej. Ryzykują co najwyżej, że widzowie strony przeciwnej nie będą ich oglądać. To z kolei jest jakiś sygnał dla reklamodawców. W sumie jest jednak jest to decyzja biznesowa i jako taka niesie za sobą pewne ryzyko.
    To, że były premier i jego świta znikną z ekranów jednej stacji w sumie mnie cieszy, choć telewizję mało oglądam. Więc tak czy tak PiS będzie mnie „atakował” 🙂 Tyle, że za pomocą innych mediów.
    W swoim wpisie nie odnotował Pan jednak jednej ważnej kwestii, na którą zwrócił pan Adam Szostkiewicz w swoim blogu. Decyzja o bojkocie nie została podjęta jednogłośnie. Tzw. młodzi byli przeciw. To już drugie „pęknięcie” w tej jednolitej wydawałoby się partii. Nie jest więc wykluczone, że za jakiś czas PiS podzieli się. Może ci, którzy teraz byli przeciw odważą się zbudować prawdziwą partię konserwatywną, ale bez nawiedzenia charakterystycznego dla panów Kaczyńskiego, Gosiewskiego, Putry i innych im podobnych.

  44. Decyzję PiS-u popieram z całego serca. Nie wszystkie media zasługują na czerpanie z krynicy mądrości Jarosława Kaczyńskiego.

  45. Od dzisiaj TVN powinien w ramach zastosowania się do bojkotu zacząć używać sformułowań:

    JEDNA Z PARTII OPOZYCYJNYCH – zamiast PiS
    CZOŁOWY POLITYK JEDNEJ Z PATRII OPOZYCYJNYCH – zamiast Jarosław Kaczyński.

    Czego wszystkim ludziom rozumnym najszczerzej życzę…

  46. Dla porównania wypowiedź Manueli Gretkowskiej o też ważnych sprawach – http://www.polskajestkobieta.org/index.php/?p=494 . Jakże różna tonacja od używanej przez PiS…

  47. @Anca
    Właśnie wyjeżdżam do lasu na rowerze. Gdzie mnie tam kieliszki i szklanki, naciski i odciski…Od tego są przecież politycy i dziennikarze, a ja szary człowiek jestem.
    Pozdrawiam

  48. Szanowny Gospodarzu i Szanowni blogowicze: 3 tygodnie odpoczynku od internetu i komputera wystarcza, aby pozbyć się tej trzęsiączki „dyskusyjnej” wokół tematów o niczym.
    Wyznaję więc na luzie, że nic mnie nie obchodzi, co i dlaczego zrobił PiS w temacie bojkotu TVN i TVN24. Stwierdzam przy tym, że ta sprawa niezasłużenie dodaje TVNowi i TVN24 splendoru, bo „dziennikarze” tych stacji, to takie samo badziewie, jak cały PiS (tu całkowicie zgadzam się z oceną „PIRSA”). Rzucam myśl:”konflikt PiS – TVN i TVN24, to kamuflarz, wymyślony (zmowa) przez „strategów” obu stron w celu odzyskania zainteresowania publiki” Co Wy na to?

  49. Szestow 9.18
    Co ci tak odbiło na punkcie tego stadionu dla Legii ? Przecież wiadomo że nie jesteś z Warszawy, więc działki tam nie masz, podatków też w stolicy nie płacisz. Już 27 raz piszesz o tym stadionie. Napij sie melisy , zdrzemnij i wylecz z kaca, a najlepiej wyjedź na urlop. Może jak wrócisz, twój ukochany Pis będzie z powrotem u władzy ?.

  50. Rzeczą conajmniej zaskakującą jest fakt,że wszyscy dyskutują o skutkach, a mało kto o przyczynach.Nie jestem i nigdy nie byłem zwolennikiem PiS, ani prowadzonej przez tę partie polityki, ale może szanowni dyskutanci zastanowiliby się, czy skrajna nieobiektywność, a czasami wręcz stronniczość większości polskich mediów oraz obfite stosowanie wewnętrznej cenzury(vide wczorajsza dyskusja dotycząca uchwały Kongresu USA na nowym kanale informacyjnym Polsatu)nie powinny być wystarczającym powodem do tak drastycznych kroków jak bojkot.TVN 24 to przykład sztandarowy.

  51. PIRS 10:32
    obawiam się, że masz rację.
    Poraj 10:57
    pomarzyć można. Jest znakomita okazja, żeby ich „zamilczeć na śmierć”, ale patrz wyżej.
    Na marginesie. Prezes i jego brat chyba na dobre zaczynają odjeżdżać.

  52. Trudno nie podzielić w pełni opinii gospodarza, że ‚debata’ w odniesieniu do poziomu tej niekończącej się szamotaniny politycznej dewaluuje znaczenie tego słowa. Bardziej odpowiednimi dla opisu jej charakteru i stylu wydają się: jazgot, warkot, ujadanie, skowyt, bluzganie, rechot, szczekanie, szczucie, pomruki, gęganie, bełkot, itp. – jako żywo nie do opisu ludzkich zachowań mające zastosowanie. Dlaczego tak się dzieje?. Każdy ma swoją odpowiedź. Gospodarz cięższe przewiny widzi po stronie PIS-u, wystawiając mu nawet stopień celujący i czerwoną kartkę za zasługi na tym polu.
    No, tu się dziwię łatwości uproszczeń. Czy to znaczy, że gdyby PIS-u nie było, to p. Wenderlich przestałby łżeć jak z nut, głos p. Niesiołowskiego złagodniałby do syreniego śpiewu, S. Nowak (mózg kanelarii PRM) zaniechałby chwytów propagandowych najniższego lotu z użyciem insynuacji i pomówień („to oni nam przeszkadzają”), p. Senyszyn czytałaby w TVN biblię głosem Ireny Dziedzic, salonowym piruetem posłużyłby się p. Napieralski i przestałaby mu cieknąć ślinka na samą myśl, że obsadzi ‚swoich’ w nareszcie ‚wolnych mediach’.
    No, to pożyjemy, zobaczymy… Na razie, to gołym okiem widać, że trwa batalia o wzrost słupków i nikt nie przebiera w środkach, żeby jego był wyżej. Warta Pac pałaca, a pałac Paca. Rola mediów w dżwiganiu tych słupków jest równie zauważalna. Tu specjalisci od ogladalności nie pozostają w tyle. Jarmarczność ‚gwiazd mediów’ – jak ich określa red. Passent – jest porażajaca. A kto uwiarygodnia ich występy i przydaje splendoru? Czy to nie Gospodarz był kiedyś całkiem przypadkiem gościem w programie gwiazdora Kuby…? Czy ‚szkło kontaktowe’ przez lekkość formy i treści nie jest krzywym lustrem, w którym tak chętnie przeglądają się pełni uprzedzeń i nienawiści widzowie z grupy ‚wykszałciuchów’ traktując ten program z nie mniejszym brakiem krytycyzmu i obiektywizmu i nie mniejszą estymą darzący prześmiewców, niż widzowie TV Trwam – ojca Rydzyka. Każda ze stron modli sie pod swoim ołtarzem. Gospodarz prześlizguje się po tym zaledwie w jednym krótkim zdaniu. TVN, mająca aspiracje niemalże światowego formatu rozbudowuje swoje przybudówki, a z każdej z nich wylewa się odpustowy styl, maglowe gawędziarstwo gwiazd o gwiazdach, obsługiwanie światka ‚bohem’, ‚saloników’, ‚koteryjek’ wypełnionych dodami, kubami i malowanymi na czerwono idolami scen estradowych. Estrada całą gębą. Ta jarmarczność, gminność i estradowość przenosi się do publicystyki politycznej. Poranne kawki, kropki i wykrzykniki nie sprzyjają, niestety, jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji. Są jedynie okazją do zagrzewania do kłótni, dowcipkowania i plotek. Dociekliwość i uczciwość dziennikarską zastapiło podjudzanie jednych przeciw drugim. Bo jak się powyzywają a może i pobiją, to będzie się te sceny odgrzewać w kolejnych powtórkach, oglądalność wzrośnie i pozyska się więcej kasy z reklam lokowanych co kwadrans. A nasi bojownicy o lepszą przyszłość podporzadkowują sie tym konwenansom i robi się totalny magiel. Tzw. prezenterzy w tych sytuacjach przybierają pozy arbitrów absolutnie niezależnych, rozdając każdemu rozmówcy po 5 minut. Odmówisz, nie przyjdziesz – stracisz okazje na swoje 5 minut. Przyjdziesz, to się musisz się przebić, najlepiej chwytnym hasłem, agresją, kłamstwem. Czasu jest akurat tyle, żeby wznieść plemienne okrzyki bojowe.
    Media nie są obiektywne i tego od nich nie oczekuję. Media bywają bardziej bezwzględne i bezwstydne, niż ta cała, pożal się Boże, ‚klasa polytyczna’. Rządzą się bardziej wilczymi prawami niż sto partyjek w kułak wziętych i dla swojej kasy gotowe są kupić i sprzedać danego polityka w oka mgnieniu. Jako czwarta władza odciskają swą pieczęć na wszystkim.
    To one podpowiadają szaraczkom kto jest ładny a kto be i w niejednej źródlanej wodzie potrafią zamęcić. Ale, kto – jak nie Gospodarz – o tym wie najlepiej…?

  53. Panie Danielu!
    Wbrew pozorom to nie jest błacha sprawa. Pokazuje bowiem jak PiS
    traktuje demokrację i czego można się spodziewać po politykach PiS-u,
    gdy ma się inne zdanie w jakiejś sprawie. Teraz w ramach dobrego wychowania stacja TVN powinna zbojkotować PiS w najbliższych wyborach.
    Pozdrawiam
    Ryszard

  54. szestow; 2008-07-18 o godz. 09:18
    …I niech z błekitnego helikoptera transmitują mszę, na której pastor Tusk z dłońmi nabożnie złożonymi do modlitwy, wzywał będzie swych wyznawców do okazania miłosierdzia…

  55. Szestow masz 110% racji, chocholi taniec trwa, na Tytaniku wciaz gra orkiestra, ktos mysle musi po raz ktorys tam wyzwolic ten kraj z polskiej slynnej w swiecie glupoty. Nie ma innej drogi.. Dzieki Ci Boze ze zlitowales sie nad moja babcia i ja zabrales, jej serce by sie wykrwawilo z bolu, co zrobiono z tym krajem. Bycie z wiekszoscia z Was to strata czasu, Was juz nic nie zmieni , Wy nigdy nie zmadrzejecie. Wam nawet Oxfordy, Harvardy nie pomoga.

  56. a jak jeszcze znikną te orły wykształcone, erudyci, kwiat polskiej inteligencji – co ich tak Pan Panie Passent wielbisz bezgranicznie – spod znaku PO, o to dopiero będzie cudnie. Tych to dopiero można słuchać – wrzasku Pitery, przepitego bełkotu Radka, pustych do granic bólu frazesów Donaldina czy choćby przepełnionych niepojętą ” mondrością” omnibusa Chlebowskiego. O tych to można, a nawet trzeba słuchać! Po Panu Panie Danielu też żalu nie będzie jak Pan znikniesz skąd kolwiek.

  57. „Imperium kontratakuje”.
    Inwazja kultury „rodem” z PRL.
    Dzieki Bogu za PiS jaki by nie byl.
    Okres „kulturalnego” i „spolegliwego” swinstwa ubranego w ladne ciuszki mam nadzieje sie skonczyl.
    Passent nawoluje do politycznej poprawnosci a ja bym wolal by bylo na ostro… spokojnie i „kulturalnie” mam nadzieje juz bylo.
    Hej PiS-owscy po szczekach – czemu nie.
    Jak demokracja to demokracja.
    A Panu Passentowi zal, ze „chamstwo” moze miec swoj glos zamiast w pokorze sluchac co ma Saska Kepa do powiedzenia.
    Proponuje posluchac co sie wygaduja w tzw. „wykszalconych demokracjach”.
    Pan Passent doznal by zawalu…
    Wyglada na razie, ze traci zimna krew.
    I dobrze – tak trzymac!

  58. P.Danielu,

    Trafnie w samo sedno. Nie zawsze sie z Panem zgadzam, ale tym razem tak. Cóż to za rozkosz, jeden kanał bez pisiaków, a tym co ich chwalą, a szczególnie Pani Ewie radzę usiąść przed lustrem, a może zniknąć po drugiej stronie…

  59. Nie zapominajmy, ze milosc do PO u gospodarza jest , ze tak powiem koniunkturalna przeciez ma serce jak wielokroc mowil w okolicach Oleksego wiec nie dajmy sie oglupic…tu chodzi o kolezkow z „lewicy”.
    Przeciez nie o Hanke od Ducha Swietego…

    Szestow – doskonale, przez chwile ujzalem Twoja wizje (albo koszmar).
    Widze nawet gospodarza specjaliste od rzeczywistosci urojonych znowu przy uchu wladzy jak schmoozuje w ramach swoich koligacji swiatowych nad tlumem pijanych Slowian…

  60. I wciaz czekam na odpowiedz: Kto byl i jest wiekszym zdrajca ten co donosil na Polakow Niemcom, czy ten co donosil na Polakow Ruskim? Czy sprawiedliwe jest ze za zdrade ktos jest wynagradzany w rzekomo wolnym kraju jakim jest Polska. Mozecie sobie pier…c o wszystkim i bic ta piane w nieskonczonosc. Bez opowiedzi na to pytanie mozecie sobie budowac Wasz dom w nieskonczonosc, ale on i tak sie zatopi w szambie na jakim zostal wybudowany. Tez mysle Panie Danielu ze powinien Pan isc na zasluzona emeryture. Pan tez sie nie zmieni, nigdy Pan nie zrozumie ze w wielu ludziach tkwi w genach zamilowanie do prawdy. Niestety Bozia nie dala tego genu wszystkim.

  61. Wiesiek 59. Dzięki za wpis, mały dopisek: „Szachy” Pietrzaka napisałem ja, a Jan Pietrzak i Piotr Fronczewski byli genialnymi wykonawcami tego skeczu w kabarecie „Pod Egidą”. Byłem szczęśliwy, że trafiłem na takich artystów w czasach świetności tego kabaretu. Pozdrawiam, Pass

  62. Proponuję części dyskutantom pójść za przykładem swojego mentora z PIS-u i zbojkotować ten blog. Zbyt piękne marzenie. Ewo,Szestow i wam podobni bojkotujcie! Dał wam przykład prezio jak zwyciężać macie! Tu o honor pisowski idzie!!

  63. Zgadzam się z Panem. Chciałbym tylko zauważyć, że w Polskim Radiu nie można narzekać na brak obiektywizmu.

  64. Give PiS a chance!

  65. Szanowny Panie Redaktorze!
    Pośpieszył się Pan, niestety, ze swymi obserwacjami – dziś, w poniedziałek 18. VII 2008, słyszę, że Puta (pardon, Putra) udzielał się w TVN-ie, nie bacząc na bojkot. Ponieważ mieszkam za daleko, by odbierać TVN (piszę z Nowego Meksyku w USA), rozmowy tej nie słyszałem, ale mam nadzieję, że owa Puta wypowiedziała się obszernie na temat bojkotu złamanego przezeń w tak jaskrawy i postponujący prezesa sposób. Czy pokazał, jak się będzie nadstawiał do bicia? Nie wiem, czy Jarek lubi takie mocne wrażenia, ale wysmagać językiem uwielbia, o czym przekonali się po kolei dziennikarze, byli ministrowie spraw zagranicznych, lekarze i pielęgniarki, a także społeczeństwo w ogóle, gdyż nie chciało takiego daru B-żego, jakim był PiS, namaszczony – domyślam się, że w imieniu Najwyższego – przez T. Rydzyka. Później T. Rydzykowi trochę z tym PiSem było nie po drodze, kiedy się okazało, że PiS jest żonaty z czarownicą i aborcjonistką, niejaką Marią K. Od tego czasu wolał już rozgrywać partyjkę z tzw. profesorem Nowakiem i jego niezbyt licznymi zastępami, które nie ukrywają pretensji do TVN i gotowe są pogonić kamerzystów i dziennikarzy tej sieci tak spod kwatery głównej T. Rydzyka, jak i spod Czarnej… pardon, Jasnej Góry, albowiem jedynie TRydzyk i zastępy wiedzą, kto ma się prawo wspinać na jej zbocza, a kto nie (Szwedzi i TVN).
    Pozostaję z życzeniami wielu owocnych lat pracy,
    Mark K Parker
    Rio Rancho, NM
    USA
    PS. Coś ten kod, który trzeba wpisać, jest słabo czytelny. To już trzecia próba z rzędu.

  66. postępowanie p.j kaczyńskiego oraz ostatni obraz schodów sejmowych wraz z „wierchuszką”PiS przypomniało mi legendę o szczurołapie z hameln.zastanawiam się tylko czy pisowcy to szczury czy dzieci bo i te też wyprowadził.może poważniej byłoby w Polsce gdyby droga była bez powrotu?

  67. Wielu blogowiczy popelnia pewien niezamierzony blad ustosunkowujac sie nie do problemu zawartego w tekscie gospodarza blogu a do samego gospodarza.Poruszenie problemu z pewna osobista nutka refleksji wykonane przez p.Daniela nie do konca swiadczy o jego osobistym przekonaniu ze tak wlasnie jest a nie inaczej w danym temacie.Blog jest otwartym forum mysli opinii a nie bazarem w ktorym dokonuje sie personifikujacych atakow ( niejednokrotnie dosc znacznie pozbawionych taktu) . Tyle tytulem wpisow do poprzedniego postu p.Daniela.
    Zagadnienie stosunku PiS do TVN zakrawa na swoista kpine, bowiem az sie chce powiedziec, ze ” zapomnial wol jak cieleciem byl” Wielu obecnych dzialaczy PiS w koncu lat 80-tych bylo oredownikami zdecydowanej walki z cenzura w mediach, oredownikami powstania wolnych niezaleznych mediow a dzisiaj okazuje sie ze cenzura w ich pojeciu moze wyrazac sie dzialaniami na rzecz likwidacji centrum medialnego krytycznie ustosunkowujacego sie do PiS.W naszym odczuciu TVN jest w swych informacjach zblizone do prawdy a nie cechuje sie tendencyjnym krytycyzmem.Poziom intelektualny czolowych dzialaczy PiS z Jaroslawem Kaczynskim na czele zupelnie mnie przekonuje co do tego iz srodowisko tej partii na nic bardziej sensownego nie stac.
    Centrum medialne TVN na tyle silna ma pozycje w opinii spolecznej, ze nie sadze, by tak spokojnie i bez szumu mialoby dojsc do likwidacji TVN.Czolowi dzialcze PiS ( z racji ograniczonego intelektu) nie zdaja sobie sprawy, iz niepopularnymi dzialaniami tylko powiekszaja swa degradacje w sferze sympatii spolecznych, chyba ze jest im obojetna ich pozycja w obliczu ewentualnych wyborow do Sejmu czy prezydenckich.
    Trudno wiec traktowac PiS i jego Prezesa jako swoisty autorytet, wykladnie sprawiedliwego spojrzenia na problmy spoleczne, socjalne, ekonomiczne itd itp.
    Temat poruszony przez Pana Daniela jest ciekawy, ale sam tekst autora wyczerpuje wszeystkie kwestii, dlaego Panie Daniul prosze o nastepny tekst.

  68. Wracam do lektury wpisu Gospodarza, nie, żeby na pamięć wkuwać, ale by
    wyławiać coraz to nowe kąski świadczące o jawnym nicowaniu rzeczywistości.

    „Oczywiście, że każdy polityk dzieli media na mniej lub bardziej sobie przychylne, ale o tę przychylność należy zabiegać każdego dnia i każdego dnia można ją stracić. Wystarczy przypomnieć stosunek mediów do Kwaśniewskiego czy Wałęsy. Od bardzo negatywnego, do przychylnego i odwrotnie”.

    Panie Redaktorze Szanowny, przecież stosunek bardzo konkretnych mediów do każdego z osobna, nie zmieniał się w zależności od zabiegów, jakie ci czynili względem mediów, by je pozyskać, tylko od bardzo wyrachowanej oceny ich postaw i zachowań. Kiedy GW było nie po drodze z elektrykiem, to psy na nim wieszała zdechłe, a kiedy stał się on wygodnym obiektem w obronie głoszonych przez GW idei, to zaczęła go bronić jak okopów św. Trójcy.
    Trzymajmy się faktów i nie obracajmy kota ogonem! To nie było aż tak dawno, żeby wmawiać wszystkim, że ‚białe jest białe’ pfu (białe jest czarne) pfu czerwone jest równie białe jak białe.

  69. Hallo,
    Boze zeslij ten dzien,od ktorego nie bede ogladal w tvp „prezesa patrioty” nie znajacego Hymnu i jego szemranej ferajny.

  70. szestow 11.15
    Wspaniały pomysł z tym wyjazdem do lasu. Odpocznij przez parę miesięcy. Przy okazji zabierz Stychowskiego, Falicza, Ewę oraz maszynkę do wytwarzania grafomańskiego bełkotu marki Kadett.

    Ceterum censeo, że TVN24 to koszmarny tabloid.

  71. Czy pan Chris Domaradzki jest emocjonalnie zrównoważony ? On nawołuje do moralnej czystosci a wszczepienia Polakom genów, które by zrobiły czystkę. Kraj w którym pan Domaradzki żyje, lub próbuje nam sugerować że w nim żyje, został pozbawiony tego moralnego „genu” w wyniku zabiegu operacyjnego neokonserwatystów. Nie czas ratować róż , jak płoną lasy. Czy pan Chris Domaradzki zna treść rezolucji Kongresu domagającej się od Polaków zwrotu „zagarniętego” mienia w czasie ostatniej wojny. Niech pan zabierze głos na ten temat, poruszając problemy zawłaszczenia Polski przez nadzorców sowieckich. Tych nadzorców nie sieją , oni się sami rodzą, nawet w kraju Chrisa Domaradzkiego.

  72. Szanowny Panie Danielu;

    Czy chodzilby pan do knajpy gdzie codziennie jakis lysy bandzior pral by pana po twarzy na oczach publiki?

    Pozdrawiam serdecznie.

  73. W „Faktach” TVN była wypowiedź Karskiego i Putry, to chyba juz po bojkocie, nie ? Nawet 1 doby nie wytrzymali. Cieniasy ! :)))

  74. Typowe PiSowskie zachowanie czyli „Łapaj złodzieja” 🙂 Najmniej kulturalna i otwarta na dialog partia gotowa ustami swego prezesika lub jego rozlicznych przybocznych oskarżyć w każdej chwili każdego o cokolwiek najłatwiej się obraża na wszystkich i „ma za złe”.
    Lub innymi słowy – jak ktoś nas obrażać to jest zły uczynek a jak my obrażać kogoś to jest dobry uczynek czyli Kali forever.
    No pięknie po prostu 🙂

    Ps – panie Danielu, „Ekshumacja Sikorskiego” jest boska po prostu 🙂 Brawo !!!

  75. Zaczyna się łykend. Życzę udanego wypoczynku, ale by ograniczyć lenistwo do niezbędnego minimum – ogłaszam:
    ŁYKENDOWY KONKURS dla badaczy wpływu różnych czynników na
    przychylność ‚wolnych mediów’ wobec polityków. Poniżej zamieszczam trzy cytaty. Dla ułatwienia dodam, że zaczerpnięte zostały z wypowiedzi tego samego autora, z tego samego medium. Kolejne cytaty pochodzą z lat 2004, 2007 i 2008.

    1.pytanie konkursu brzmi: Z jakiego medium pochodzą poniższe cytaty?
    2.pytanie: Co spowodowało tak radykalną zmianę stanowiska autora wobec tego
    samego polityka?

    Przemyślane odpowiedzi proszę zamieszczać na tym blogowisku. Najciekawsze z nich
    zostaną uhonorowane moim osobistym (niezwerbalizowanym) szacunkiem do ich autorów jako znawców problematyki pstro-kobylastej łaskawości mediów.

    „Jarosław Kaczyński (PiS) – jeden z ostatnich, którzy najważniejsze polityczne wystąpienia wygłaszają nie mając przed sobą nawet notatek. Precyzyjny i logiczny w argumentacji, znakomity polemista. Jego wystąpienia w debatach plenarnych są zawsze istotne, a te odnoszące się do integracji europejskiej pozbawione marnej demagogii i nie budzące narodowych strachów i upiorów kształtowały stosunek nie tylko opozycji, ale i rządu do integracji. Z Kaczyńskim można się głęboko nie zgadzać, ale zawsze warto wysłuchać, nawet żeby polemizować. Nieco mniej widoczna jest jego praca w komisji etyki, ale między innymi skutkiem prac tej komisji oświadczenia majątkowe posłów coraz bardziej zaczynają przystawać do rzeczywistości. ”

    „Wszystko, co robi Jarosław Kaczyński, służy – w jego retoryce – dobru Polski i jej godności; wszystko, co robi konkurent, jest niepatriotyczne, groźne dla państwa, trąci zdradą i stanem wojennym. Tę technologię już dobrze znamy. Widać jednak, że premier boi się utraty władzy. Także mocnej pozycji Tuska w PO, więc robi wszystko, by ją osłabić, nie tylko w oczach wyborców, ale także w partii.”

    „Jarosław Kaczyński znów nas postraszył. Tym razem landyzacją Polski. Ma ona grozić co najmniej dzielnicowym rozbiciem, by nas łatwo później zeuropeizować, czy może nawet zgermanizować. Z pewnością zaś osłabić państwo. „

  76. Jeśli bojkotują jakąś stację telewizyjną, to ich sprawa, szczęść Boże. Natomiast bojkot prac komisji sejmowych … Cóż, nie ma przymusu bycia posłem. Państwu kolesiom Jarkacza trzebaby przypomnieć starą zasadę: nająłeś się za psa, to szczekaj. A jak nie – bo bojkotujesz – to może zacznij – jeden z drugim – od bojkotu kasy, którą bierzesz z moich podatków.
    Pozdrawiam, T.

  77. Co ten Kaczynski ma do dziennikarzy? Przeciez przez ich glupie artykuly i programy sie wybil. To oni zrobili z niego „szeryfa” w rzadzie AWS, pozniej pomogli mu wygrac wybory na prezydenta Warszawy. TVN przodowalo w tej bezsensownej propagandzie, powinien im na kolanach dziekowac a nie sie obrazac.

  78. Prezes największej opozycyjnej partii osobiście sprawdza, kto jest na liście medialnej w … Tarnowskich Górach, niczego temu szlachetnemu miastu nie ujmując zresztą. Także on sam i jego zastępcy skrupulatnie oglądają, i chcieliby cenzurować, zdjęcia w Onecie. Takimi rzeczami się zajmuje Jarosław Kaczyński, i jak się zdaje, jest z siebie bardzo zadowolony. No co to jest?

  79. Daniel Passent:

    Moja wina. Były kilka lat temu drobne przepychanki o prawa autorskie pomiędzy panami. Zapomniałem.

    Co nie umniejsza genialnej i ponadczasowej obserwacji pewnego zjawiska ze scen politycznych całego świata.
    Niektórzy ludzie są prawie niezniszczalni- Strózik, Podkański, obsadzani w coraz to nowych rolach -Sikorski ,Marcinkiewicz, aż osiągają granice swojej niekompetencji- Kaczyńscy.[prawo Parkinsona?]

    Debata- jak Pan zauważył wymaga partnerów, przeciwników a nie wrogów, szacunku dla argumentów strony przeciwnej.Monolog nigdy nie będzie dyskusją.

    Odnoszę ostatnio wrażenie, że J .Kaczyński zaczyna być szczery do bólu-wszystko co powie jest prawdą………..w stosunku do niego samego i poglądów które reprezentuje.Jego partia nie ma poglądów , poza jednym-WÓDZ JEST WIELKI
    Atak na Kutza był jednym z ostatnio osiągniętych szczytów chamstwa.

  80. Panie Danielu
    co pana napadło , zeby taki poważny tekst napisac o tak niepoważnych ludziach , prosze tego więcej nie robić , w nastepnej Polityce CHCĘ przeczytac na ten sam temat ale to ma być w Pana stylu albo prosze ten temat zostawic Panu Gronskiemu lub Tymowi

  81. To prawda, że członkowie PiS-u są mało fotogeniczni, bardzo słabo się wypowiadają, zwłaszcza jej liderzy, którym notorycznie zdarzają się lapsusy słowne. Podejrzewam, że jest to syndrom całkowitego podporządkowania sie prezesowi, no bo jak członek-poddany może być bardziej elokwentny od prezesa-cara ?

    A bojkot TVN przez PiS bardzo mnie ucieszył. Jedyny program, w którym oglądałem polityków PiS to było Szkło Kontaktowe. Teraz mogę oglądać polityków PiS-u w TVN bez natychmiastowego przełączania kanału 🙂

  82. Trzecia pozycja od góry to „Szachy” – http://janpietrzak.pl/piosenki/czlowiek-z-kabaretu .

  83. Niezbyt dawno na tej stronie pisałem o zbliżającej się kampanii medialnej PiS. No i masz babo placek, właśnie ją widzimy i słyszymy. W internecie radość – wreszcie będzie można popatrzeć nawet na TVN i nie trafić na piękne oblicze posła Gosiewskiego, awangardy intelektualnej słusznej partii.
    Nikt nie będzie musiał słuchać o konieczności wyeliminowania niegrzecznych reżyserów i o tym jakie odpady przygarnia PO.
    GÓRĄ OPTYMIŚCI !!!!!!

  84. Nie jestem zwolennikiem ani PIS-u ani PO /reszty tzw. partii również/.Dochodzę do wniosku że decyzja o bojkocie TVN-u to próba polepszenia sondaży.Występy Pis-owców /szczególnie w TVN/ to jedna wielka kompromitacja.Stąd decyzja Jarosława Kaczyńskiego.Jak inaczej to wytłumaczyć? – przecież JK nie mógł wymienić swoich „gwiazd medialnych” na inne bo było by to przyznaniem się do błędnego zestawienia „drużyny medialnej”.Niepodważalnym sukcesem JK jest, wg mnie, wyeliminowanie z polityki /oby na zawsze/ Leppera i Giertycha i tylko za to go cenię.

  85. Prawicowe owoce

    Jest przykrym kiedy solidarne opcje polityczne wyzwalają negatywne emocje wobec siebie.Upoważnia to do sformułowania tezy, że absolutnie żadnej solidarności wśród nich nie ma. Był to wyłącznie polityczny parawan dla obalenia komunizmu. Można by powiedzieć, że nie jest potrzebny nam w złodziejskim wydaniu liberalizm, ani w antykomunistycznej oprawie solidarność. Nie uświadczymy w ustach tych polityków haseł o patriotyzmie i internacjonalizmie.Te pojęcia zdyskredytowano jako komunistyczne i zastąpiono je krańcowo negatywnymi i przeciwstawnymi dążeniami do nacjonalizmu i kosmopolityzmu.

    Z jednej więc strony mamy odwoływanie się do negacji patriotyzmu i poczuwania się do obywatelstwa świata, co zdejmuje z nas odpowiedzialność za bieg spraw w Polsce i powoduje przeniesienie jej na bardziej kompetentne i odpowiedzialne nacje. Prowadzi to w prostej linii do wynaradawiania polskiego kapitału. Konsekwencje są takie, że to polityczni dysponenci obcego kapitału podejmują decyzję w sprawie Polski, ponieważ polskiego kapitału praktycznie już nie ma. Czy to dotyczy sfery gospodarki ,mediów czy bankowości.

    Z jednej strony włącza nas ta tendencja w kapitalistyczny krwioobieg ale z drugiej strony eliminuje nasze wpływy polityczne. Jakiekolwiek podnoszenie kwestii polskiej suwerenności rodzi natychmiastowe riposty o hamowanie polskiej integracji i rozwoju. A przecież przejęcie polskiej farmacji przez kapitał zachodni nie spowodowało dla nas zwiększenia dostępności nowoczesnych środków farmakologicznych, a wręcz odwrotnie wyzwoliło z braku konkurencji zdecydowane działania monopolistyczne, ograniczające wielu polskim rodzinom dostęp do leków i leczenia, co przejawia się częstymi apelami w mediach o indywidualną pomoc ludziom, którzy znaleźli się w krańcowo trudnej życiowo sytuacji.

    Wypada w tym miejscy przypomnieć cóż to się działo kiedy Mariusz Łapiński zapowiedział ograniczenie bandyckich zysków korporacji farmaceutycznych na polskim rynku. Frontalny atak ze wszystkich stron we wspólnym chórze mediów i polityków, co doprowadziło do usunięcia Łapińskiego. Kolejny przypadek Jakubowskiej, która broniła pozycji i majątku telewizji publicznej. Po awanturze na całą Polskę musiała odejść z zajmowanego stanowiska V-ce Ministra. W tym samym stylu został skończony Oleksy, Miller, Cimoszewicz, Kwiatkowski, Czarzasty i wielu innych.

    Jest sytuacją niepojętą, że ludzie zabiegający o narodowe dobro Polski, dążący do utrzymanie jej wpływów i autorytetu byli dyskredytowani i bezwzględnie eliminowani. Natomiast ideowi podkomendni profesora Geremka mającego,o dziwo, koneksje i wpływy na całym świecie, mimo izolowania politycznego Polski jak się powiada, potrafili nadać ton przemianom w Polsce.

    Przekształcenia te polegały na wyrwaniu własności państwowej, metodami budzącymi nie tylko wątpliwości ale i oburzenie, i przekazaniu jej w niejasnych okolicznościach podejrzanym indywiduom. W tym procederze, w bardzo ograniczonym zakresie brali udział twórcy „Telegrafu” i ich zwolennicy, ponieważ skutecznie zostali wykolegowani przez Wałęsę. Niemniej zapominać nie należy, że byli oni twórcą pierwszej spółki w Polsce, która uwikłała się w wielkie i niejasne interesy pod auspicjami ówczesnej PC będącej partią polityczną Wielkich Braci.

    Fakt ten świadczy o ich wyjątkowej skłonności i predyspozycji do liberalizmu. Ponieważ niewiele udało się im wyrwać z księżycowego tortu PRL-u spenetrowanego i spałaszowanego przez paltformersów, więc należało podjąć stosowne wysiłki. Ponieważ społeczeństwo było oburzone modelem przekształceń w wykonaniu różowych, czyli ewidentnymi przekrętami i machlojami, zatem sytuacja po temu była sprzyjającą. Koniecznym było ogłoszenie, że oni są inni, solidarni z umęczonym narodem przez komunistów i w efekcie strzelistych modłów doprowadzą do wyeliminowania dziadów, hołoty, chamstwa i chyba żydostwa.Tak można przypuszczać, kiedy stawia się pomniki bandzie „Ognia” i tym podobnym komilitonom.

    Ten ostry podział w społeczeństwie, po praktycznym wyeliminowaniu „lewicy” jest nie tylko wyraźnie zauważalnym ale i pogłębia się coraz bardziej, zmierzając zdecydowanie i ostatecznie w kierunku amerykańskiego dwupartyjnego republikańsko-demokratycznego modelu, będącego pierwowzorem obecnych podziałów. Oznacza on perspektywiczną eliminację pozostałych drobnych partii politycznych i dalszą redukcję wolności, pluralizmu i demokracji oraz przejmowanie władzy politycznej przez wielki kapitał, który steruje kierunkami rozwoju i sposobami podziału PKB w interesie najbogatszych.

    Różnić się będą te partie tylko sposobem określania poziomu podatków, dynamiki tworzenia wielkiego kapitału i skutecznych metod przymuszenia ludzi do jego napędzania. W tym sensie zawsze może pozostawać otwartym pytaniem czy lepiej być czarnuchem w Imperium Dobra, czy białasem w Imperium Zła? Mnie się tak dziwnie kojarzy, że próbuje się nas z tych białasów Imperium Zła przekształcić w czarnuchów Imperium Dobra. Dlatego na „wsiakij pożarnyj słuczaj” wolę sie dystansować od tych tendencji uwalniania mnie z moich kostycznych i prymitywnych barier, by nie musiał za mną biegać czarny wnuczek i wołać ślicznie dziadziuniu, nawet gdyby to miała być piękna i długonoga potencjalna prezenterka pogody.

    Proszę zwrócić uwagę na ten drobny detal, że prezenterka pogody a nie polityki. Zastrzegam się przy tym, że za żadnego nacjonalistę się nie uważam, bowiem wiem, że najpiękniejsze są mieszańce kolorowych ras i niech sie upiększają na własne życzenie i odpowiedzialność biorąc na swoje ramiona ogromne różnice kulturowe. Ale Boże broń, żeby ich pod karabinem przymuszać do „demokracji”, albo i jeszcze bomby spuszczać na głowę lub też myśleć o izraelskim antysemityzmie jądrowym wobec sąsiadujących Semitów i Irańczyków. Niebywałe, tyle pięknych słów, piań i zawodzeń, by komuś piekło urządzić na ziemi. Gotów jestem w tym stanie rzeczy przychylić się do idei rosyjsko-niemiecko-polskiej Nelli, że po trzykroć trzeba być diabłem, by pod takim kotłem smołę warzyć. A Rokita wie co mówi, jest to kwestia rodzinnego i elitarnego profesjonalizmu.

    Boże jak bardzo ja już pogubiłem się w tych dogmatach, Bóg Piekieł i Bóg Niebios, who is who, pomieszało się wszystko dokumentnie. Europejskie Zło poddało się europejskiemu Dobru. Ale irańskie Dobro proamerykańskiego szejka Rezy Pahlawi i Dobro irackiego despoty Husajna wspieranego przez USA oraz Dobro wyszkolonych przez CIA Talibów tak dziwnymi i skomplikowanymi ścieżkami wytyczonymi przez Imperium Dobra chodziło, że w końcu zdecydowanie pobłądziło. Wszyscy oni odwrócili się od swego chlebodawcy i mentora wchodząc na drogę Zła. Dlatego mam szalony kociokwik myślowy i zaczynam nawet dopuszczać, że to Światowe Dobro wstąpiło na drogę Zła, tylko zbrakło moralnego weryfikatora tego licencjonowanego Rycerza Kapitału.

    Niektórzy złośliwcy starają się nawet pomawiać USA o świadome i celowe wysadzenie symboli nieskrępowanego kapitału amerykańskiego, tzw. WTC, gdzie nawet Polacy oddali swoje życie za wolność, na co ponoć nie zdecydował się ani jeden Żyd, co nie wiadomo jak ocenić. Widać wyżej cenią swoje życie aniżeli jakieś tam propagandowe trele morele. I jeszcze mają odwagę głosić, że my jesteśmy antysemitami. A po piaskach pustyń Iraku i Afganistanu też nie kwapią się z nami ganiać, ani dla idei, ani dla ropy,co za ludzie. Ponieważ należy brać przykład ze starszych braci w wierze, co potwierdziły ostatnio odkryte kamienne tablice, więc przestańcie się wygłupiać moi rodzeni bracia w popisowy sposób i bądźcie silni,zwarci i gotowi, na Bliskim Wschodzie się kotłuje i biją w barabany. Wspólne manewry symulujące zwarcie z niecnymi arabskimi terrorystami już przeprowadzono.A panowie gardłujecie, nawet tarcza wam nie w smak, kiedy czas konie kulbaczyć. Wołodyjowski się w grobie przewraca. Ratujcież Polskę w piaskach pustyni. Do broni panowie, do broni, zaprawdę powiadam wam.

    I nikt tego głosu nie słucha.”…jazgot, warkot, ujadanie, skowyt, bluzganie, rechot, szczekanie, szczucie, pomruki, gęganie, bełkot, itp. – jako żywo nie do opisu ludzkich zachowań mające zastosowanie. Dlaczego tak się dzieje?” Zadaje kadett pytanie. Po czym cisza głucha nad nim zapada. Zaskakująca chwila refleksji okupiona zostaje wzmożonymi krzykami, rwetesem,rwaniem włosów ,bluźnierstwami i tumultem,by u schyłku dnia oddać Panu swe zaangażowanie oraz oddanie i prosić o łaskę siły, i poświęcenia na dzień następny.

    Nowy dzień wita naszych nieustających rycerzy ambitnym, ni to zawołaniem, ni prowokacją, ni to wezwaniem na odtrąbiono; „Bez łaski”. Co bardziej żwawi wołają, że to chochlik drukarski i miał być apel bojowy do politycznych dziadków o kulturę walki :”Bez laski”.A gdzież tam, drogie Panie i Panowie, i znowu jak we włoskim, ruskim lub tureckim parlamencie.Całe ptactwo fruwa, pierze leci, jaja trzaskają o ściany.Tu ataki, tam uniki, rejterady, galopady i solowe fechtunki. W końcu obrażona jedna strona, opuszcza plac zabaw dziecięcych. Pozostali, osłupiali, zamyślają cóż począć ze sobą?

    „Rynsztok to może nie, ale faktem jest, że słowo „debata” jest coraz częściej używane na wyrost – od Sejmu po media następuje upadek obyczajów, degradacja języka, wzrost agresji”.Tak ocenia sytuację niezwykle profesjonalny, kulturalny i taktowny Pan Passent, z czym trudno się nie zgodzić.

    Powszechnie wiadomo, że istnieje władza ustawodawcza, wykonawcza i sądowa a także samozwańczo-solidarnościowa IV władza propagandowa dziennikarzy. Miast harmonijnie ze sobą współpracować pro publico bono, wszystkie te władze zajmują się dokumentowaniem, która jest ważniejszą i wymaga większego szacunku oraz szmalu. Ostatnio w ten chocholi taniec została włączona władza medialna chcąca udowodnić, że bez niej nie ma władzy politycznej. To ona decyduje, o którym polityku się mówi, a o którym mówi się źle lub dobrze. Władza medialna decyduje jakiemu zagranicznemu politykowi przybywającemu do Polski nadać właściwą oprawę i co z tej wizyty wyeksponować, istotny problem polityczny lub gospodarczy, czy dla przykładu buzi-buzi z piękną Julią. Nota bene czynią to często media nie będące w polskich rękach. Przecież jest to czysty dom wariatów, kiedy rząd nie ma możliwości promowania swojej polityki, dotyczy to również opozycji. Koalicja musi mieć instrumenty upowszechniania założeń swojej polityki i informowania o zakresie jej realizacji, podobnie jak opozycja musi dysponować aparatem polemiki z władzą wykonawczą. A tutaj rozwalają telewizję publiczną a prywatne robią co chcą.Teraz nastaje pora by wypić naważonego piwa przez obie prawicowe opcje. Nie można udawać, że zwoływanie facetów różnych opcji politycznych przed kamerami stanowi ważny element polityki informacyjnej Polski, bowiem jest to grono niekulturalnych ludzi przekrzykujących się nawzajem łącznie z prowadzącym, z czego generalnie nic nie wynika, poza demonstrowaniem tego jak nie należy organizować programów polityczno-publicystycznych. Przecież to urąga wszelkim zasadom profesjonalizmu, polityki informacyjnej i kultury osobistej znajdujących się tam ludzi. Jeżeli na tym ma polegać misyjność telewizji, to ja w istocie, poprzez abonament, nie mam ochoty ponosić kosztów bałaganu i bezhołowia kierowanego do mnie i za moje pieniadze, bowiem to mi ubliża.

    Jeżeli koniecznie chcemy przyrównywać komunistyczną prasę do obecnej „demokratycznej” to jedno jest oczywistym, że tamci redaktorzy niezależnie od sympatii politycznych prezentowali bardzo duże doświadczenie i wysoki poziom profesjonalizmu. Dzisiejsi młodociani redaktorzy nie dość, że mają szalone kłopoty z ortografią i stylistyką, nie czują się również odpowiedzialni za słowo, które przekazują. Ich jedynym celem jest niezdrowa sensacja, zdarzenia z pogranicza krwawego horroru i plugawego marginesu, wyłącznie po to by napędzać nakład, warunkujący istnienie wielu brukowców.
    Istniejąca pustynia polityczno-intelektualna wytwarza próżnię medialną wywołującą społeczną schizofrenię.

  86. Bez ,,Wąsatego Morsa P’’bez ,,Rumcajsa K’’!!! Co za ulga! A może obrażą się na Parlament?
    Ale to byłby nadmiar szczęścia!

  87. Diaspora jest czujna! (Albo – nie )

    Szanowny Panie Danielu, przeciez nie rozchodzi sie o stare unty (one sa znane – Pan ma racje) i nie oto sie rozchodzi. Rozumiem, (osmielam sie domyslac) ze Pan mnie rozumie? http://de.youtube.com/watch?v=acJdT4FcTcg&feature=related
    W moim przypadku nitka pekla po przypadku wymazania wpisu Post Christum (1.02. 2008) Hören Sie, Wilson, nach Tisch werden Sie einen Vortrag über Wahrheit und Recht halten – – – Mister Rockefeller will sich amüsieren….
    Czy Pan, Panie Danielu mnie rozumie? Ja wiem, ze Pan nie musi – to jest Panska sprawa. Ja to rozumiem….

  88. Szef PiS w natarciu :

    http://img233.imageshack.us/img233/271/tv2008071818580100qt0.jpg

    Czyżby Polsat był następny w kolejce do bojkotu i pozostanie tylko TVPis ? 🙂

  89. Już wiem!
    Pan Prezes liczy na to, że jak nagoni TVNowi widzów (jak to zrobił Superstacji), to TVN się odwdzięczy i będzie mniej kąśliwe. To jedyne rozsądne wyjaśnienie postępowania Prezesa 😉

  90. To jest wyraz żalu za przegrane wwbory. Pretensje za upadek rządu podsłuchów i denuncjacji Kaczyńscy powinni mieć do Ziobry, a oni go wypuszczaja po to, żeby publicznie ośmieszał PiS. To jest tak jak się nie zna nawet Humnu Narodowego, z ziemi polskiej do Polski.

  91. Jak skomentować takie curiozum?
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,55670,3149122.html
    Czy nowi ministrowie coś z tym zrobili?

    Gdzie ci fachowcy na miarę czasów?………

  92. Wracając do mojego ulubionego wątku:
    kogo reprezentują posłowie i senatorowie PiS ?
    Wyborców, czy WODZA?

    Przecież za porzucenie stanowiska pracy grożą sankcje dyscyplinarne.
    My Naród zatrudniliśmy ich jako naszych reprezentantów, oni mają reprezentować polską rację stanu, biorą za to ciężkie pieniądze………..

    Jeżeli uchylają się od swoich obowiązków, nie uczestniczą w pracach komisji i posiedzeniach sejmu , to należy ich dyscyplinarnie zwolnić!!!!!!!!
    W mediach być nie muszą, nie mają nic konstruktywnego do powiedzenia.

  93. Można tylko przypuszczać i to z małym prawdopodobieństwem, że pod płaszczykiem bojkotu bełkotu, wódz nie ma szczytnych planów uzdrowienia kraju wg zasady „wodzu prowadź”, nawet na Himalaje. Popularność politykom w przeszłości przynosiły takie środki medialne jak: fale radiowe, transparenty z hasłami, plakaty, gazetki ścienne w stylu Piszczyka, okrzyki, oklaski i itd., a dzisiaj przede wszystkim telewizja i Internet. TVP Publiczna podpisała w tym roku umowę z TV Trwam (udostępniła miejsce na satelicie), dlatego do walki o wyborcze dusze dla PiS niepotrzebna jest TVN, ale chyba tylko chwilowo. Holding warszawsko-toruński ( TVP + Trwam ) jeżeli nie będzie nowej ustawy medialnej będzie posiadał dalekie horyzonty i szerokie wpływy oddziaływania na przyszłych wyborców.
    Jest jeszcze niewyobrażalna siła Internetu zarówno dla polityków i wyborców, a początki skutecznego działania tego medium można już zauważyć w Polsce.
    PS. Współczesne kabarety nie mają dzisiaj w repertuarze takich skeczy jak „Szachy” oraz innych, ale są one nadal „wiecznie i zawsze żywe”, a szkoda, ponieważ zapisana rozmowa prezydenta z ministrem to szczyt szczytów na polu kultury i ……twa.

  94. Drodzy blogowicze!
    Coś się stało z moim komputerem. Odebrałem fragmenty blogu pana Passenta i dyskusji, a nigdzie nie mogę znaleźć całości. Jednak podzielę się z Wami tekstem, choć zalecam ostrożność w czytaniu – wróg nie śpi!

    PIRS

    „„„„„„„„„„„„„„„„„
    Daniel Passent

    Muszę się Państwu do czegoś przyznać: znam osobiście Rona Asmusa. Już spieszę się wytłumaczyć. Kiedy byłem ambasadorem w Chile, ambasada amerykańska wydała przyjęcie z okazji 25-lecia Stowarzyszenia Przyjaźni Amerykańsko-Chilijskiej. Na tym przyjęciu zamieniłem kilka zdań z młodym działaczem Partii Demokratycznej, panem Ronem Asmusem. Z pewnością moja rozmowa została zauważona przez odpowiednie służby i odnotowana. Trzeba trafu, że kilka miesięcy później miał miejsce zamach terrorystyczny na World Trade Center. Czy to mogło mieć związek z naszą rozmową?
    Jeśli teraz pan Prezydent zadałby mi pytanie, o czym rozmawiałem z panem Asmusem (do znajomości z nim oczywiście bym się przyznał), to musiałbym szczerze odpowiedzieć, że… o terroryzmie! Czy w tych warunkach zdobyłbym kiedykolwiek zaufanie pana Prezydenta? Wątpię.
    Nie wiem jak wybrnął minister Sikorski, ale z pewnością przeniknięcie treści tej rozmowy do mediów nie jest zdarzeniem, które umocniłoby pozycję Polski na arenie międzynarodowej.

    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„`
    Feliks Stychowski napisał:

    Diaspora jest czujna (Albo – nie)

    Oczywiście Gospodarzu – tak trzymać, niech wiedzą że Danzig to nie zwanzig. Wspomniałem już o tym w Post Christum in 1928 Jahre. Cóż począć. Ferstehst du alle kompatrioten? Tyle siekania, ach…

    „„„„„„„„„„„„
    Lizak napisał:

    To smutne patrzeć jak się rozpada cały ten solidarnościowy etos. Robotnicy chcieli dobrze, ale cała ta nibypolska jaczejka wolała wprowadzić liberalizm i kosmopolityzm. To przyczyniło się do zubożenia narodu i wyprzedaży wszystkiego.

    Dodajmy do tego wojnę w Iraku. Czy ktoś z naszych obywateli pochodzenia żydowskiego poszedł walczyć z Saddamem? Wątpię. Ciekawe dlaczego, przecież jak powiedział wasz idol Miller, Saddam niczym się nie różnił od Hitlera.

    Elity (nie rozróżniam solidaruchów od postkomuchów) podzieliły się zręcznie wpływami i teraz mamy w mediach to co mamy. A zamiast zadbać o substancję narodową, prawdziwie polską, wyniszczono naród. Musimy teraz do pracy sprowadzać Ukraińców, Rosjan, Wietnamczyków i Bóg wie kogo jeszcze. Jak za 20 lat Polacy będą czarno-żółci, to niech podziękują Balcerowiczowi, Michnikowi, Kaczyńskim, Tuskowi i całej tej „elicie”. Nie przypadkiem pan Łukaszenko starał się o broń jądrową. A co nam wyszykują nowi carowie Rosji, to lepiej o tym nie myśleć.

    Czy to możliwe żeby w XXI wieku odrywać od państwa enklawę i tworzyć nibypaństwo takie jak Kosowo? A co będzie jak Śląsk zechce niepodległości? Już teraz są tam ruchy sprzyjające oderwaniu od Polski. Jeśli… [dalsze 8 stron tekstu nie zachowało się]

    „„„„„„„„„„„„„„„„
    Andrzej Falicz napisał:

    Skończyła się zabawa i kultura, teraz trzeba dotrzeć do faktów – kto jest naprawdę kim, choćby to było nieprzyjemne. Tu chodzi o interes narodowy.
    Pan Passent z jednej strony chciałby, żeby było jak za jego ukochanego PRLu – pierwyj sekretar’ pyta, a minister ruki pa szwam. Ale że to ukochana „demokratyczna” Platforma, to musi teraz wyśmiewać.

    „„„„„„„„„„„„
    Chris Domaradzki napisał:

    Pan, Panie Danielu, może zamydlać ludziom oczy (zresztą robi Pan to coraz słabiej – gorzej płacą?), ale tam gdzie chodzi o zdradę, o patriotyzm, tam nie ma zmiłuj. Kiedy te wszystkie szumowiny zostaną odsunięte i Polska będzie naprawdę wolnym krajem, wtedy zobaczycie kto był naprawdę kim.

    „„„„„„„„`
    Szestow napisał:

    Pani Applebaum, żona ministra Sikorskiego, najchętniej wyrwałaby państwu Polskiemu przedwojenne dobra. Amerykańscy „polacy” naciskają na Tuska, żeby wreszcie zrobił to, co dawno obiecał. Jeszcze benzyna będzie po 20zł za litr, a pani Gronkiewicz-Waltz wybrukuje nam Al. Jerozolimskie marmurowymi płytami, zamiast poprawić komunikację. Wtedy może rodacy przejrzą na oczy i pogonią to całe towarzystwo. A pan, Gospodarzu, gdzie będzie wtedy?

  95. Wszystkim po równo…
    rozdzielę swoje razy, tym razem. Niech smagają ich bezmyślne łepetyny, a raczej pośladki. „Polskie wolne media” – tematem tego wypracowania.
    Kiedy żywcem już pogrzebany przez wielu na tym blogu Jarosław Mądry, póżniej przemianowany na Iwana Groźnego, a obecnie zwany Prezesem Zaścianka i Uwstecznienia, rzucił mimochodem i półgębkiem – jak to zwykle czyni – pytanie:
    „A CZY SĄ W POLSCE WOLNE MEDIA?” to od śmiechu serdecznego zatrzęsła się Polska cała medialna tak gromkiego, że echo tego rechotu odbiło się od Giewontu i krzyż tam zatknięty w wibrację wprawiło. No, właśnie. Wolne polskie media. Jeżeli są one dzisiaj w jakimkolwiek stopniu wolne, to z całą pewnością uwolniły się od cenzury instytucjonalnej (‚państwowotwórczej’).

    Dzięki temu nasz Gospodarz nie musi już szlifować posadzek w Białym Gmachu swoimi trzewikami łażąc tam (jako bezpartyjny wśród partyjnych) w obronie prześladowanych MFR, Urbana i innych prawowiernych wyznawców wolności słowa w „Poltyce”, żeby płaszczyć się tam uniżenie przed ‚kliszkami i olszówkami’, przez co może więcej czasu na prowadzenie blogu poświęcić, za co chwała mu i mój szacunek niezmienny aż do mej grobowej deski i oby dłużej. /Koniec dygresji, spowodowanej moją przemożną chęcią oddania należnej czci Panu Danielowi Passentowi/.

    Stawiam tyleż śmiałą, co bezczelną w swej prostocie tezę, łapiąc się pytania postawionego wyżej przez Prezesa Zaścianka i Uwstecznienia: MEDIA SĄ CAŁKOWICIE ZNIWOLONE I RZĄDZĄ NIMI ZNIWOLONE UMYSŁY! i postaram się ją udowodnić.

    Od czego wolne mają być bowiem te rzekomo ‚wolne’ nasze media?

    – Od konkurencji na rynku medialnym?
    – Od pogoni za mamoną?
    – Od łaskawej chojności i upodobań reklamodawców? (koncernów, syndykatów,
    finansjery świata całego)
    – Od koniunktury politycznej wewnętrznej i zewnętrzej?
    – Od wpływu rozmaitych mód światowych i trendów („Polska pawiem i papugą
    narodów”)
    – Od poglądów osobistych i filozofii życiowych bractwa żurnalistów (koniunkturalizmu,
    kunktatorstwa, , osobistych sympatii i antypatii, chęci zagłaskania (pali)kota na
    śmierć, ograniczeń intelektualnych a nawet głupoty, posłuszeństwa i lojalności
    wobec określonych ‚linii programych’, źle pojmowanej integracji środowiskowej
    (klatka służąca poparciu jednemu z nich), komformizmu, cwaniactwa, wyrachowania i
    zwykłej ludzkiej chęci bycia milusińskim, najzwyklejszego pod słońcem
    karierowiczowstwa i służalczości wielu panom naraz i kazdemu z osobna – ‚Panu
    Bogu świeczkę i diabłu ogarek)
    – Od stanu zdrowia psychicznego każdego z nich?
    – Od presji najbliższego otoczenia, konkurencji między samymi żurnalistami?
    – Od presji wydawcy, pracodawcy i czasu antenowego?
    – Od poprawności politycznej różnie rozumianej i tzw. autocenzury?
    – Od wyznawanej – bądź nie – religii, systemu wartości, tudzież jego postępującego
    zaniku?
    – Od ‚nacisków, nacisków nacisków’ mentorów i mocodawców?

    Pod wpływem tych czynników – w naprędce prztoczonych w powyższym zestawie pytaniań – kształtuje się pozornie swobodna codzienna wymiana pogladów i opinii, które przetaczają się w medialnym światku. Na próżno jednak by szukać tu wolności, bo jedna tylko odpowiedż ‚tak’ na dowolne z tych pytań zaprzeczyć musi siłą logiki owej ‚wolności mediów’.
    I gdyby wprzódy najeść się Mandragor – jak mawiał poeta – przed wydaniem ostatecznego sądu, to i tak wówczas pod naporem ciężaru tych prostych pytań teza o tzw. ‚wolności’ mediów musiałaby zostać pogrzebana na cmentarzysku pospolitego kłamstwa i prymitywnej manipulacji. Niezależnie od tego jaką definicje wolności przyjąć – czy Engelsa: ‚Wolność to uświadomiona konieczność’ , czy lorda Actona: „Wolność nie jest czynieniem tego, na co ma się ochotę ale prawem do czynienia tego, co czynić należy”, żeby wziąć tylko dwie z brzegu definicje, to wobec żadnej z nich atrybut ‚wolności’ w stosunku do mediów nie będzie mógł być przypisany. Tyle, co do wolności mediów, w wielkim uproszczeniu. A zatem racja jest po stronie Jarosława Mądrego, co wszelako nie było celem mego dowodzenia.

    Krajowy rynek mediów uwikłany jest w tę gmatwaninę zależności, wzajemnych sprzężeń i powiązań. Ogromnym cieniem na jego specyfice kładzie się nieprawość łoża, na którym nowe media zostały poczęte. Tzw. media publiczne obciąża kilkudziesięcioletnia tradycja polityczna wiązania ich na postronku kolejnej władzy, z którego nie mogą się zerwać. Obserwujemy tu – co najwyżej -porozumiewawcze ‚mrugania okiem’ i pochrząkiwania, mające ukryć brak zależności i afiliacji czysto politycznej i propagandowej natury. Nowo zrodzone media – prywatne i spółdzielcze („Polityka” jest spółdzienią) spotyka sprawiedliwy zarzut ‚nieczystości poczęcia’. Od lewej – do prawej i z powrotem! Te piekielne grzechy pierworodne rzutują na ukierunkowanie myśli w nich głoszonych, wymuszone często zwykłą chęcią obrony przed atakiem, lub potrzebą zdjęcia z siebie ‚szaty hańby’.
    (Nie wymieniam tytułów ani nazw, żeby nie zaogniać sporu). Te swoiste ‚grzechy pierworodne’ są w ogromym stopniu zarzewiem domowych kłótni, zawiści, nieustępliwości, wrogości, ataków zza węgła i obron zajętych pozycji frontowych do ostatniego okopu i żołnierza. Ja to wszystko widzę w całym tym ‚jazzie’ codziennych wojenek polsko – polskich. Towarzystwo ubrane w garnitury, upomadowane, i wyfioczone przywdziewa maski i przybiera teatralne pozy, za którymi kryje się wymalowany na twarzach i odciśniety w głowach obraz ‚polskiego piekiełka’ i zaściankowości.

    J’ACCUSE!!!
    Oskarżam polskie media wszelkiej prowieniencji i formy, a najcięższe swe zarzuty wytaczam przeciw tym, które poprzez zasięg swego masowego oddziaływania na zachowania i postawy nas wszystkich (stacje telewizyjne i prasę wielkonakładową)
    o:
    – prowokowanie i podgrzewanie narodowych wojenek i zajazdów;
    – o szerzenie tandety, bezguścia, mody na konsumizm i małpie naśladownictwo
    skomercjalizowanych do absurdu ‚formatów’;
    – o pogoń za tanią sensacją i ucieczkę przed prawdą;
    – o deformowanie, spłaszczanie i zafałszowanie realiów świata;
    – o prawdziwą pogardę dla zwykłych ludzi, ich codziennych trosk i kłopotów;
    – o szerzenie przekonań, że chamstwo, tupet, nieuctwo, beztalencie i wdeptywanie
    innych w błoto są najkrótszą drogą do bogactwa i sławy;
    – o epatowanie agresją i terrorem;
    – o pazerność na kasę i wystawianie wszystkiego na sprzedaż;
    – o standaryzację kultury i rozrywki masowej na poziomie rynsztoku i rzymskich aren;
    – o zamazywanie i brak poszanowania dla różnic kulturowych, poprzez bezmyślne
    przenoszenie zarazy komercyjnych rytuałów ponad granicami ukształtowanych
    historycznie kultur i tradycji;
    – o homogenizację upodobań i zainteresowań indywidualnych;
    – o deprawację moralną i duchową;
    – o ograniczenie dostępu do wiedzy i świata spowodowane wypychaniem wartościowych
    audycji i programów w czas nocnych marków i somnambulików;
    – o łatwiznę, lekkomyślność, rozrzutność i oportunizm;
    – o rytualizację i teatralizację życia społecznego;
    – o brak tolerancji dla inaczej myślących, zachowujących się i wyglądających;
    – o profanację sacrum i sakralizację profanum;
    – o schlebianie przygłupom, cynikom i kłamcom;
    – o kadzenie jednym i besztanie drugich;
    – o robienie z igły wideł;
    – o wynoszenie najniższej kategorii wzorców zachowań na piedestały;
    – o kreowanie ‚bohaterów i idoli’ nowych czasów ulepionych z paper-mache i
    wypełnionych w środku sianem i styropianem;
    – o stronniczość i zaprzaństwo;
    – o faryzeuszowską bałamutność i obłudę;
    – o stosowanie różnych miar i wag do oceny faktów;
    – o manipulowanie świadomością społeczną na użytek polityczny;
    – o redukcję i zubożanie otaczającego nas świata;
    – o banalność komentarzy i trywializację komentowanych zjawisk;
    – o uparte milczenie w sprawach najwyższej wagi i czczą paplaninę o sprawach
    doraźnych i miałkich;
    – o pychę gwiazd i jednodniowych autorytetów;

    Tymi wszystkimi oskarżeniami chłostam wszystkie wspomniane media po równo, bez wdawania się w szczegóły – komu i ile z tych oskarżeń się należy, najcięższe oskarżenie zostawiając na koniec. Niech każde z mediów przyjmie z pokorą, co jego.

    J’ACCUSE!!! Oskarżam media o anachroniczne, nadmierne, zaściankowe, opłotkowe i niezwykle groźne w swych skutkach skupianie uwagi masowego widza, słuchacza i czytelnika na sprawach polskiego podwórka, o wykształcanie i pielęgnowanie w nas -Polakach przekonania o wyjątkowości naszej natury, o wciskaniu nam wiary w niepowtarzalność naszych fenomenów, o rozdymanie pychy i dumy narodowej ponad miarę naszych niezbywalnych i niewątpliwych zasług przeszłych i obecnych, o zachwiane relacje pomiędzy naszym zaściankiem i światem w waszych przekazach, o spychanie na margines nicości wszystkiego, co naszej zagrody nie dotyczy, o marginalizację otaczającego nas świata i jego obecnych problemów, o to, by chęć poznania problemów współczesnego świata wiązać się musiała z oglądaniem chociażby BBC. O centropolonizm zatruwający umysły młodych i zamykający nas w opłotkach gminnego chamstwa i warcholstwa, które pod zaborami Wyspiański wykpiwał w „Weselu”.
    O to wreszcie, że dajecie w swych studiach i na waszych łamach najwięcej miejsca tym, którzy w najmniejszym stopniu na to nie zasługują, tym, którzy tylko czekają na to, by za waszym pośrednictwem wypromować swoje fobie, chore ambicje polityczne, nie mające żadnego związku z dzisiejszą i przyszłą dolą Polaków, z obecnym i przyszłym naszym miejscem w Europie i świecie. I oto, przede wszystkim, że nie macie odwagi w twarz im to rzucić, przekupczyki!

  96. Stan psychiczny braci jest znany od lat i nic go nie zmieni. Trzeba czekać. Inna kwestią jest natomiast poziom zespolu TVN 24. Niebezpiecznie zbliża się do “głębi” Nelly Rokity lub przypomina „dyskusję” na bazarze. Widać, że dziennikarze tej anteny nie są oczytani, nie oglądają i nie słuchają podobnych do swoich programów w renomowanych, światowych telewizjach i radiofoniach (BBC, CNN)
    Radzę także często nastawiać radio na audycje TOK FM: Janiny Paradowskiej, Grzegorza Chlasty – szczególnie po godz. 18) i Jacka Żakowskiego. To nie będzie stracony czas.

  97. @Kadett – Perfect, ale czy ossa i jej podobni sa w stanie cokolwiek pojac. Oficer prowadzacy dal rozkaz i trzeba wykonac – a prawda i sumienie dla frajerow. U wielu komunizm spowodowal zgon komorek odpowiedzialnych za myslenie.

  98. A odważnych do udziału w ŁYKENDOWYM KONKURSIE 2008-07-18 o godz. 20:14
    jakoś nie widać… Czyżby pytania w nim postawione przekraczały granice intelektu gości…?

  99. Nawiązując do sławetnej wymiany zdań na najwyższym szczeblu i w najwyższym stopniu tajnej/spec. znaczenia stwierdzam, że pan prezydent mnie osobiście nie zaskoczył, natomiast pan minister – tak. Po panu ministrze oczekiwałam po prostu KLASY a tej zabrakło. Król jest golusieńki. (:P)

  100. Towarzysz Pirs dokonał zabiegu fałszerstwa na blogu chcąc zdeprecjonowac w oczach innych blogerów Fallicza, Stychowskiego, Lizaka, Domaradzkiego i szestowa. Zabieg ten polegał na wymyśleniu kłamliwych cytatów i podpisanie ich naszymi blogerskimi pseudonimami. Ciekawe co chciał osiągnąc i kto w te głupoty uwierzył. Mam nadzieję, że niewielu…Pirs to rodzaj mendy i w dodatku niezdolnej.

  101. kadett, 16.04. Wyprzedziłem Cię znacznie w ocenie „wolnych mediów” w Polsce, łacznie zresztą z „Polityką”, i od kilku lat nie biorę do ręki tych szmatławców zatruwających umysły i zmieniającyh ludzi w stado tępych baranów. Nie oglądam i nie słucham ani radia ani telewizji, wszystko jedno, czy to publiczna czy komercyjna. Wyjątkiem jest pr.II PR / z wyłączeniami/ i muzyczna stacja Mezzo. I czuję się nareszcie we własnym domu.

  102. Przedwczoraj, tj. w czwartek, prawie otarłam się o Prezesa (to duże P jest oczywiście umowne) w czasie jego wizyty w Tarnowskich Górach. Wyszedł szybkim krokiem z winiarni Sedlaczek w otoczeniu rosłych ochroniarzy. Nadety i wymięty, z jakimś dyplomem i badylem w ręku. Dyżurny klakier zawołał „Niech żyje prezes PiS!” (czy jakoś tak), ale odzew był nikły, podobnie jak tłumek pod kawiarnią, która gościła kiedyś króla Sobieskiego, a teraz gości Kaczyńskiego – co za upadek. Na twarzy Prezesa nie widać było żadnej chęci zbratania się z ludem, a tylko nadąsanie. Nie wiem, czy wizyta była ngłośniona, ale nie czekały na niego tłumy wielbicieli, najwyżej kilka pań sikało z wrażenia w majtki. Ktoś zawołał: „Czego się boisz!”, ale odpowiedzi rzecz jasna nie było.

  103. kadett 16.04
    Jesteś biednym, chorym psychicznie grafomanem. To wszystko co napisałeś „J’accuse” , można zawrzeć w jednym zdaniu: Media ( polityczne) są do d….y, i sapienti sat, a tobie wydaje się że jesteś kim, nowym wcieleniem Emila Zoli, czy co ? I w dodatku jakie masz prawo aby sądzić innych ? Na tym blogu udowodniłeś kilka razy, że jesteś ignorantem, mitomanem, tanim propagandzistą i zwykłym kłamcą. Czym jesteś lepszy od redaktorów Gazety Polskiej czy Gazety Wyborczej, TVN24 czy Misji Specjalnej, Nowego Dziennika czy Polityki ? Niczym !!!!!!!!!!!

  104. Bogu dzieki, ze ci ludzie znikna wreszcie z pewnych mediow. Juz nieraz pisalem, ze PiS nie rzadzi, a mimo to wszedzie go pelno i u prezydenta caly byly garnitur, choc juz splowialy, udaje ze jest nowy. Ci panowie bracia nie musza byc pokazywani w tv, a i tak wiadomo, co powiedza, czyli lepiej nie ogladac tych otylych, nieogolonych twarzy, puchnacych z dumy, ze sa namaszczeni przez prezesa. Ladnie wyglada nie ogolony gwiazdor filmowy, ale nie np. taki Karski czy ten od kancelarii Prezia, czy sliski Kaminski Michal. Wam , panowie, juz dziekujemy, a kysz!

  105. Naprawde szkoda mi „lykendu” ( Chle, chle ) na czytanie tej calej tworczosci powyzej. (ponizej gospodarza)

  106. Acha bylbym zapomnial. Juz chyba pora na”impicz ment „(chle,chle).

  107. Czlowieku z prowincji trafiles kula w plot.
    Ja wyjechalem z Polski gdy juz przestano budowac socjalizm i chodzilem do szkol w PRL-u.
    Moi dziadkowie byli robotnikami z pelnymi szufladami medali a pradziadek byl boheterm rewolucji pazdziernikowej.
    Taki ze mnie hrabia jak z ciebie…
    Troche by Ci sie przydalo chlodnej glowu i rozsadku na starosc.
    Twoje wpisy pachna prostacka propaganda i to z lat 50-tych o zacofanej Sanacji i sile prostego ludu.
    Polska padla ofiara okupacji sowieckiej i zarowno przed jak i po wojnie miala swoich aktywnych sowieckich agentow.
    Mialaby pewnie innych w Generalnej Guberni…

    Polska nie odbudowala sie dzieki komunie ale mimo niej.
    WSZYSTKIE kraje sie odbudowaly i znacznie lepiej te bez marnotrawnego i nieefektywnego systemu, ktory upadl wszedzie i trzyma sie jedynie w Korei Polnocnej.
    Jestem przekonany, ze i tam ludzie czasem tancza i kochaja sie i pewnie strasznie ciezko pracuja ale trzeba byc chorym na umysle, zeby twierdzic, ze robia to dzieki Kim Ir Senowi.
    Portugalia byla biednym i zacofanym krajem z cieplymi morzami i sardynkami w 1960 roku (15-scie lat po wojnie). Polska byla dokladnie tak samo biedna i zacofana ze swoja siarka, weglem, miedzia, Puszcza Bialowieszczanska, Tatrami i Krakowem.
    Jedyna zasadnicza roznica bylo to, ze w Polsce panowal system bylejakosci i marnotrawstwa (czy sie stoi czy sie lezy) oraz plagi alkoholizmu.
    Polacy wyjezdzajac na zachod czuli sie jak ostatnie dziady.
    Pamietam moich wspanialych profesorow skladajacych sie na butelke wina w RFN, ktora kosztowala ich jedna trzecia pensji oraz szwedzkich turystow przyjezdajacych na nasze wybrzeze by przespac sie z panienka za 3 dolary.
    Babcie staly calymi nocami po kielbase i wszystko sie zalatwialo.
    Efekt byl taki, ze pomimo entuzjazmu i ciezkiej pracy milionow ekonomia funkcjonowala corac mnie efektywnie proporcjonalnie do rozwoju technologicznego.
    To, ze Ty byles szczesliwy i ludzie chodzili do szkol cos tam produkowano i zylo sie lepiej czy gorzej to fakt ale to nie bylo dzieki komunie – to wszystko bylo pomimo niej.

    Caly ten awans spoleczny milionow i elektryfikacja odbyla sie w calej Europie lepiej niz w komunie a tam gdzie bylo tej komuny wiecej zaleglosci sa najwieksze.
    To Twoja mlodosc i Twoje prawo wspominac ja z lezka w oku ale nie plec banialukow.

  108. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Wyglada na to, ze decyzje polskiej lewicy (SLD) i grupy mentalnie zblizonych politykow dotyczace uczestnictwa WP w okupowaniu i rabowaniu narodu irackiego bedzie mozna odwolac i proceder barbarzynski zakonczyc jezeli premier Tusk w pore sie zorietuje co sie swieci i jakie sa tendencje w temacie…… http://www.faz.net/s/RubDDBDABB9457A437BAA85A49C26FB23A0/Doc~EFDB42D3D88234D0DAF92C1E469751ED6~ATpl~Ecommon~Scontent.html

    Co prawda pozostaje nam jeszcze szansa ewentualnego uczestnictwa w bombardowaniu Teheranu, ale bez ex mag. A. Kwasniewskiego & Co jak Cimoszewicz, Miller itp. moze byc ciezko – szkoda! Na te grupe i Tow. o zblizonej metalnosci zawsze mozna bylo liczyc – prawda? Czytajac GW domyslam sie, ze nie warto dalej dyskutowac z Iranem. Ciekawe kogo w GW swedza lapy? Jakie to szczescie, ze maja cos do powiedzenia tylko w swiecie wirtualnym i mediach. Podjudzaja sugerujac….Co za dziwna cecha charakteru(?)

  109. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Elegancko-kulturalna „faworyta” pokazala nareszcie na co ja stac w dyplomacji slowa. Ja to rozumiem, majac takie a nie inne wsparcie w mediach mozna sobie na wiele pozwalac – prawda?
    http://www.dziennik.pl/polityka/article210546/Niemcy_Polska_szkodzi_sobie_i_Europie.html

    Jeszcze troche i faworyta wypije atrament…

  110. To dla mnie jedna z lepszych wiadomosci, bede wreszcie mogl w spokoju obejrzec telewizje TVN nie muszac patrzec na wypasionych Piskow. Od dzis pgladam tylko TVN i mam nadzieje ze dlugo.

  111. Do „lizaka” i „kadeta”: zlitujcie się nad dyskutantami i nad samymi sobą!!!. Ktoś powie: „to nie czytaj ich wpisów”, no tak, ale moim zdaniem obaj dajecie dobre grzyby , takie „prawdziwki”, do zupy, tylko że „wypełniacz” stanowi 99% zawartości zupy. Zgadzam się z „lizakiem”, że wykończenie Jakubowskiej, Millera, Czarzastego itd, to był majstersztyk cynizmu i zimnego profi (sam wielokrotnie o tym pisywałem), zgadzam się z „kadetem”, że pracownicy mediów z moralnością nie mają nic wspólnego (też pisywałem wielokrotnie), ale czy muszę przecedzać 100hl mętnej wody z Bałtyku przez podręczne sitko , żeby wyłowić te 4 dobre grzyby?

  112. jasny gwincie 2008-07-19 o godz. 21:09;
    Cieszę się, że znaleźlismy jedną wspólną ocenę ogólniejszej natury. Okazuje się, że można, pomimo istniejących różnic. „Polityki” jednak nie kategoryzowałbym tak ostro
    przez wzgląd na rozgrzeszający charakter 50-letniej już chyba obecności na jej łamach dowcipu red. Daniela Passenta i grono niezapomnianych autorów, którzy odeszli na zawsze, albo na zawsze z „Polityki”… Gratuluję koneserskiego gustu muzycznego i pozdrawiam.

  113. Lizak przepraszam Cie ale Ty zaczynasz belkotac troszke bez sensu.
    Zwalanie na prawice (bedaca na uslugach drapieznego kapitalizmu) za udzial w wynaradawianiu Polski by uczynic ja bezbronna ofiara globalizacji…?
    W obronie Polski staje Jakubowska i Miller?
    Boze Lizak co Ty pleciesz?
    Czy to nie przypadkiem lewica zawsze dazyla do przeskoczenia nacjonalizmow laczac sie w braterskim uscisku klasy robotniczej z jedna duchowa ojczyzna w Moskwie?
    Czy to nie prawica jest ksenofobiczna, nacjonalistyczna przywiazana do anachronicznego polskiego katolicyzmu?
    Czy to nie Kaczynski kloci z Ruskimi i stawia okoniem Szwabom?
    Czy to nie Kwasniewski narzekal w niemieckiej telewizji na Polske nawolujac Niemcow do ukarania jego wlasnego kraju?
    Czy to nie na calym swiecie prawica broni tradycyjnych wartosci w tym tozsamosci narodowej a lewica jest postepowo internacjonalistyczna?
    Czy to nie Miller jest teraz komunista uberliberalnym?
    Czy to nie komunisci po wojnie nawolywali w listach do Stalina o przyjecie Polski do Zwiazku Radzieckiego?
    Nie mozesz tak dla zasady zawsze wrzucac wszystkiego jak leci do jednego wora bo Ci tak pasuje.
    Raz prawica ksenofobiczno-nacjonalistyczna i w tym samym wynaradawiajaca.
    Oskarzac Kaczora o marnowanie kasy na patriotyczne eskscesy, brak konta i zasciankowosc i jednoczesnie o udzial w globalistycznym spisku miedzynarodowych korporacji…
    Zagalopowales sie.

  114. Lizaku to dla Ciebie by pomoc Ci w poukladaniu terminologii i ustaleniu fundamentow polemicznych:

    Prawica – zwyczajowe określenie sił politycznych, które charakteryzuje szacunek dla tradycji, oraz wstrzemięźliwość przy dokonywaniu zmian w systemie społeczno-gospodarczym i politycznym. Poglądy prawicowe są przeciwstawiane lewicowym.
    Prawica często kojarzona jest z nacjonalizmem.

    Lewica – zwyczajowe określenie sił politycznych dążących do zmian polityczno-ustrojowych, społecznych i gospodarczych, przeciwstawiających się tzw. „tradycyjnemu porządkowi społecznemu”, Jedną z kluczowych cech lewicy antykapitalistycznej jest internacjonalizm. Odrzucenie tradycyjnego myślenia w kategoriach podziałów narodowych na rzecz klasowego spojrzenia.

    Jak widzisz Twoje obawy co do wynaradawiania powinny byc zwrocone w strone lewicy.
    Prawica grozi nacjonalizmem.
    Trtoche lewicowej poezji dla poprawienia nastrojow moich „polskich lewicowych patriotow”:

    „Którą wykuło stu kowali

    w pieśni i w czasie i w przestrzeni,

    w węglu i w miedzi, w srebrze wód,

    ojczyzna, której żaden knut

    już swoim świstem nie ocieni

    – to Stalin!

    Wschód słońca, co się w piecach pali,

    które zastyga w przęsłach mostów,

    co się zaciska w groźbie kul,

    ojczyzna, jak jesienny ul,

    w pożodze wojny cichy ostrów,

    – to Stalin!”
    A teraz Putrament:

    „Niech w najdalsze, najuboższe wioski

    dotrze Jego pomocne słowo.

    Niech rozświetli rozum stalinowski

    ciemnotę, nędze wiekową.”

    niezapomniana Szymborska:
    „Oto Partia – ludzkości wzrok.

    Oto Partia: siła ludów i sumienie.

    Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.

    Jego Partia rozgarnia mrok.”

    Miedzyrzecki:
    „Wrócił nam wolność. Był dla nas

    Najlepszym z przyjaciół. […]

    Palą się gwiazdy Kremla:

    W ich blasku uśmiech Jego

    I oczy pełne troski.

    Uczciliśmy go przysięgą:

    Milionem wart stalinowskich.”

    Woroszylski:
    „Skąpo było ziemi. No bo skąd?

    Nie dał bóg, sąsiedzi nie dali.

    Ale dał mi ziemię ludowy rząd,

    dał mi ziemię Stalin.”

    „W ten groteskowy wizerunek miasta pisarz wtopił realne oblicze PRL-u, a więc czerwone dekoracje pierwszomajowe ,z okazji 22 lipca, pochody, manifestacje, sprzedaż potrzebnych środków żywnościowych z okazji świat państwowych itp. Cześć realiów miała się sprawdzić w niedalekiej przyszłości ,np. ogromne kolejki, kartki na żywność, kontrolowanie dokumentów na ulicy itd. Tak groteskowo ukazana rzeczywistość wskazuje na jej absurdalność, chaos, degenerację w sferze materialnej moralnej, gdzie mieszkańcami są ludzie brzydcy zewnętrznie i wewnętrznie : „każda gęba to grzech śmiertelny”. Gnębi ich

  115. @ANCA;
    Podejrzliwość i nieufność Prezydenta wobec min. R.S. może być uzasadniona. Niejeden numer już on wyciął, niejedno salto wykonał, i dalibóg, nie wiadomo na co go jeszcze stać, by dopiąć swego w drodze do Pałacu Namiestnikowskiego. Tu nie ma żartów. Gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Patrzę na to ze spokojem i konstatuję, że w historii Polski nie było jeszcze ministra SZ okazującego taki dystans do urzędującego prezydenta i taki despektywny charakter wobec niego, jaki wykazuje S.R. Nawet, jeżeli ma osobiste podstawy, jakich mu nie szczędzi Prezydent. należałoby zachować oxfordzką kindersztubę. Na tym polega sztuka dyplomacji, żeby umieć zacisnąć zęby i nie powiedzieć jednego słowa za dużo… 5 dla Prezydenta z nieufności i pała dla R.S.
    z ‚dyplomatyki i łowów’.

  116. Przyjęło się że politycy musza brylować w mediach – moim zdaniem nie muszą – czym mniej jest polityków w mediach tym lepiej dla zdrowia umysłowego i intelektualnego społeczeństwa. Od pokazywania się i brylowania politycy mają sejm i senat, który coraz częściej przypomina chlew a debata (jeśli w ogóle można nazwać to debatą) jest mizerna, rynsztokowa i niska intelektualnie. Politycy do mediów nie powinni być w ogóle zapraszani, a media powinny organizować debaty tylko i wyłącznie z udziałem dziennikarzy i ekspertów, ograniczając się do prezentacji określonej wypowiedzi któregoś z naszych zacnych posłów. Ucieszyła mnie wiadomość bojkotu TVN i TVN24 i nie dlatego, że nie będę już musiał oglądać tych politycznych miernot ale dlatego, że telewizja stoi przed nowatorską szansą stworzenia nowej, lepszej debaty publicznej bez udziału polityków i zacietrzewienia politycznego ale przy udziale dziennikarzy i ekspertów bo takie debaty są o wiele ciekawsze niż polityczne kłótnie co w konsekwencji nic z nich nie wynika. TVN stoi więc przed szansą stworzenia ogólnopolskiej telewizji eksperckiej bez politycznych oszołomów – nierealne? Być może. Ale warto spróbować.

  117. Panie Danielu! Mamy już dwie stacje tv, na które PiS się szczęśliwie obraził. Najpierw była Superstacja, teraz TVN. Z niecierpliwością czekam na następne!

  118. Kadett,
    krytyki naszych mediów nigdy nie dość! Bez względu na stronę, z której pochodzi podpisuję się pod nią obiema rękami.
    Ale w Twoim, jakże drobiazgowo opracowanym oskarżeniu, brak jednak „kropki nad i”. Być może i z tego powodu, że zbyt dużą wagę przywiązujesz do genealogii, a zbyt małą do funkcjonalności.
    Ważniejsze bowiem od pytania: jak powstały i jak działają? powinno być pytanie: czemu i komu dziś służą?
    Przecież wszystkie te ich grzechy i cały ten rzekomy deficyt wolności nic nie znaczą bez wskazania celu, dla którego ten kociokwik jest akceptowany, przez ich włascicieli lub dysponentów.
    Przecież nawet wolność nie jest jeszcze dobrem. Jest zaledwie środkiem! Zatem jej aksologiczny walor zależeć będzie od kontekstu.
    Bo te nasze media są przecież wolne i sam wiele aspektów tej ich wolności opisałeś, tyle, że po stronie zarzutów.
    Nie jestem pewna, czy istnieje w ogóle coś takiego jak postulowana przez Erica Romma „wolność do”. Porzućmy zatem tę ślepą uliczkę, na której sądzi się wedle stopnia wolnośći , a zajmijmy się bilansem przyczyn i skutków. A wtedy, być może okaże się, że nasza pomyślność i nasz obywatelski interes wymagałby pełnej nacjonalizacji i rygorystycznej instytucjonlnej kontroli na mediami, które nie sa niczym innym jak przestrzenią stricte! publiczną.
    Pozdrowienia, magrud
    P.S.
    Wybacz, że nie wezmę udziału w Twoim konkursie, ale lista potencjalnych podejrzanych jest tak szeroka, iz rzetelna jej weryfikacja zajęłaby mi zbyt dużo czasu.

  119. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    No wlasnie, komu to potrzebne, a moze komus za milczenie zaplacono? http://www.rp.pl/artykul/164721.html
    Na nasze „szczescie” mamy w polsce typ politykow, ktorym jak sie dobrze posmaruje to beda milczec, udajac ze tutaj nic nie slychac. A jakie mamy media wysportowane, wrazlywe, takie kulturalne, dobrze ulozone i bardzo poprawnie odprasowane – prawda?

  120. Testosteron Passenta.

    Estrogeny pani Senyszyn wiecej warte niz testosteron Passenta.

    Slawomirski

  121. Diaspora jest czujna! (Albo -nie)

    A propo’s i na marginesie…> http://zaprasza.net/a_y.php?mid=24463&&PHPSESSID=61ec2b716e7cc98fda53e642c9cdbf9c
    Mam cicha pewnosc, ze sie dobrze rozumiemy – prawda?

  122. @magrud;
    Masz rację, że ten kociokwik medialny w coś większego się wpisuje…
    Daleki jestem jednak od twojej przewrotnej supozycji, zawartej w końcowej części wpisu (2008-07-20 o godz. 16:08), którą odczytuję mniej więcej tak: „Chcieliście Polski no to ją macie Skumbrie w tomacie”, a upaństwowienie mediów i powrót do cenzury to wizja z moich koszmarów sennych. Żaden powrót do przeszłości nie może być lekarstwem, gdy mowa o przyszłości.
    Pozdrawiam słoneczno – niedzielnie.

  123. Panie Falicz

    Gdyby nie Stalin przeleciałby Pan przez kominy krematoriów kulturalnych Niemców.
    Jest Pan znacznie więcej zobowiązany Stalinowi aniżeli prostackie pomstowanie i to co się Panu wydaje.
    On był gwarantem pańskiego bezpieczeństwa i istnienia.
    W galimatiasie emocjonalnego zaperzenia dobrze jest nie gubić, rzeczy najważniejszych i najcenniejszych.
    Przy pańskiej nienawiści wobec niego, w najgorszej dla siebie sytuacji, pomaszerowałby Pan po „Szosse entuzjastow” na Sybir.
    Skąd wobec tego tak dziwne Hitlera i Stalina?
    Dlatego swoje dumki o zniewoleniu proszę śpiewać równie uzdolnionym muzycznie jak i Pan.
    A realiści muszą twardo stąpać po ziemi i nie powinni liczyć na pomoc miłej Panu opcji, która nie jeden raz zachowała się zdradziecko wobec Polski.
    Z prośbą o chwilę zatrzymania się we wzburzonej gonitwie swych nieuczesanych myśli, by by dać im szansę na uporządkowanie.

  124. kadett, 10.59. Jesteś niezwykle biegły w defniowaniu szczegółowej charakterystyki i wynaturzeń wspólczesnych mediów. Ja zaliczam do tych złych cech także POLITYKĘ, i z tego powodu po kilkudziesięciu latach przestałem ją czytać. Tylko z sentymentu do dawnej POLITYKI wracam niekiedy do Passenta, Grońskiego lub Stommy. Pomyłką POLIYYKI jest obecność w niej Paradowskiej lub Szostkiewicza, nie mówiąc juz o szmuglowaniu tam Wołka. Ale i tu cząsto spotyka mnie ciężki zawód. Bardzo proszę jednakże podaj cechy odróżniające dziesiejszą POLITYKĘ od jej konkurentów typu Nesweeka, Wprost lub Przekroju. Ja nie dostrzegam żadnych. Wszędzie taka sama bylejakość, usłużnośc wobec ogłoszeniodawców i brak odwagi wobec wyzwań cywilizacyjnych.

  125. # Feliks Stychowski pisze:
    2008-07-20 o godz. 23:04

    ” Ciekawa dyskusyja, to lubie….> http://bobolowisko.blogspot.com/2008/07/jeszcze-sie-bronia-twierdze-grenady.html

    Ciekawsza jednak tutaj, na blogu Pana Passenta 🙂

  126. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    niewierzacy lecz…Mnie mozna nazwac i pobic – jak kto woli – mimo to ja nie zdradzam, natomiast odchodze zabierajac li tylko szczoteczka do zebow w momecie kiedy zostane zdradzony. Ci ktorzy przyjemnosci doswiadczyli dobrze o tym wiedza i cierpia gdyz ja jestem nie msciwy. Wychodze z zalozenie, ze swiat jest nadal tak samo piekny.

css.php