Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

19.08.2008
wtorek

Piar prezydenta

19 sierpnia 2008, wtorek,

Zanim jeszcze prezydent RP, profesor kontraktowy Lech Kaczyński wygłosił orędzie z powodu tarczy, zdążył przypiąć łatkę premierowi.
To wszystko piar, piar, piar – powiedział o sugestiach, jakoby rząd Tuska zdołał wynegocjować z Amerykanami lepsze warunki w sprawie tarczy. Jakie warunki osiągnęli Fotyga i prezydent, a jakie Sikorski i premier – każdy widzi. Jeszcze niedawno ludzie PiS mieli rządowi za złe, że targuje się jak na bazarze. Teraz mają za złe, że niczego więcej niż oni nie utargował. Ale mniejsza o to.

Ja pozwolę sobie najpierw zwrócić uwagę na pewien drobiazg, mianowicie Sikorski wrócił z Brukseli na pokładzie samolotu Air Force Two, zaproszony tam przez samą Condoleezzę Rice. Czy amerykańska Sekretarz Stanu zaprosiłaby do samolotu polityka antyamerykańskiego, jakiego chcieli w Sikorskim widzieć bracia K.? Od czasu, kiedy JP II zaprosił do papamobilu prezydenta Kwaśniewskiego z Jolantą, nie było bardziej znaczącej podwózki. Oby tylko Sikorski nie dostał zawrotu głowy od sukcesów – najpierw w samolocie z prezydentem Kaczyńskim, potem z Condoleezzą. Strach pomyśleć z kim poleci jutro…

A co piaru, to przyganiał kocioł garnkowi. Mówi się, że jedyne, co potrafi Platforma, to piar. Nie uważam, żeby to byli mistrzowie piaru, ale czym innym zajmuje się prezydent? Orędzie wygłoszone w przeddzień podpisania umowy o tarczy to jeden wielki piar. Ja, ja i jeszcze raz ja – oto idea przewodnia orędzia. Poniedziałek – ja. Wtorek – ja. Środa – ja. I dalej, jak u Gombrowicza. „Byłem osobiście zaangażowany” w sprawy tarczy, „podjąłem się nowego zadania”, „mój plan dla Polski”, „pomogli mi”, „odrzuciłem wizje”, „udało mi się podnieść na bardzo wysoki poziom”, umożliwiła mi wynegocjowanie dobrego dla Polski traktatu lizbońskiego, „musiałem podejmować trudne decyzje”, „robiłem, robię i będę robił” itd. itp. Ostatnie dni i tygodnie to festiwal piaru głowy państwa – „Newsweek”, „Rzeczposoplita”, TVP – prezydent dwoi się i troi w zabiegach o publicity.

Trzeba przyznać, że wychodzi mu to lepiej niż niesławny spot telewizyjny w reżyserii Jacka Kurskiego. Choć i tym razem zdarzyła się gafa. Mianowicie zawarliśmy porozumienie z rządem „Stanów Zjednoczonych Ameryki”, a nie „Ameryki Północnej” (jak powiedział L.K.), gdyż takiego kraju nie ma. Warto również popracować nad formą. W czasie orędzia prezydent był spięty, sztywny, jak gdyby się bał. Lepiej przemawiał w Tbilisi, zamiast czytać – improwizował, nie bał się, ale tam ma więcej przyjaciół.

Lech Kaczyński jest już w pełni kampanii wyborczej. Unika kwestii kłopotliwych (dlaczego nie opublikuje aneksu do raportu Macierewicza, skoro autor jest taki znakomity? Komu udaje się zepsuć stosunki z Rosją?), atakuje Sikorskiego (mówiąc, że może się czegoś nauczył obserwując z bliska eskapadę do Tbilisi), słowem – przestał grać role prezydenta, zdjął rękawiczki i boksuje. Ostatnio „Rzeczpospolita” ogłosiła badania opinii, w których padło pytanie, czy Donald Tusk powinien zrezygnować z ubiegania się o prezydenturę i skupić się na obowiązkach premiera. Na tak sformułowane pytanie większość odpowiedziała twierdząco. Czekam na podobne badanie dotyczące prezydenta. Może przynajmniej wyniki tych badań zostaną opublikowane.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 134

Dodaj komentarz »
  1. Panie Redaktorze!
    Leżącego się nie bije.

    Można to skomentować starą piosenką:
    Nie pomoże już nic, nic się nie zmieni……….
    Nie pomoże już nic, tak musi być…….
    A nasz Prezydent, będzie tak grzeczny
    i raczy udać się na spoczynek wieczny
    a jak się uda to mu zagramy
    i zaśpiewamy naszą pieśń……..

    Podzwonne jego prezydentury już blisko, szanse zapisania się w historii minimalne. Spuśćmy zasłonę miłosierdzia chrześcijańskiego nad tą postacią……….

  2. Sytuacja zrobiła się tak groteskowa, że aż nie do wiary. Wyścig do kamer, przepychanka o miejsce AKCJI, kolejność wypowiedzi, pan prezydent najwyraźniej odzyskał wigor i już żaden Palikot nie będzie miał powodu pytać o stan jego zdrowia. Takiej kondycji LK nie prezentował od czasów kampanii wyborczej. Wyobrażam sobie, z jakim podziwem te parady obserwują i komentują poważni dyplomaci.
    Ja bym bardzo chciała, aby pan premier zajął się poważnie swoimi obowiązkami, darował sobie chwilowo starania o prezydenturę, bo ma ważne i poważne zadania. Prezydentura właściwie kończy karierę polityka w naszych, polskich warunkach i Tusk powinien brać to pod uwagę i jasno określić swoje życiowe plany polityczne.
    Dać temu kandydatowi do „Tańca z Gwiazdami” zatańcować się na amen.
    Niech przemawia, podróżuje, porywa tłumy zarabia na własny wizerunek, który jaki jest, każdy widzi. A tych, co nie dowidzą ubywa. Biologia cichutko i systematycznie robi swoje. Ja bym się nim za bardzo nie przejmowała. Niech tańczy.
    A jutro będzie o jeden dzień bliżej do końca jego kadencji.

  3. Obawiam sie ze sie pan niedoczeka znajac Rzeczypospolita, ich nie stac na obiektywizm, redaktorzy rzepy sa pierwszymi do chwalby Prezydenta i PISu nie zwazajac na nic. Ja natomiast uwazam , ze te harcowania pana prezydenta nic mu juz nie pomoga , a chocby dlatego ze za duzo jak pan mowi uzywa ja ja to ja tamto mimo ze to mija sie z prawda jak chocby w sprawie tarczy i rokowan na jej temat.
    Z powazaniem

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Co do formy – „podjąłem się nowego zadania”, otóż powiedział LK w rzeczywistości: „podjęłem się…” Dlaczego lewą rękę trzymał pod stołem, co nią tam robił? Banalny tekst podawał niczym gorliwy ale mało zdolny uczeń. Może szkoda, że ominęły nas tym razem obrazki (pakt Ribentrop-Mołotow? sowieckie tanki? jakiś komentarz p. Wieczorkiewicza?).

  6. Swieta racja! BrawoP.P.

  7. dla osoby poza krajem od dawna, co to jest PIAR?

    Etymologia tegoż?

  8. Tarcza zdecydowanie odsłoniła wstydliwe i skrywane antypatie Platformy i PiS . Obie partie okazały się siebie warte, ale nie warte poparcia wyborcy. Tusk jest teraz kimś innym niż się przedstawiał wyborcom . PiS który kokietował wyborców frazesami narodowymi okazał się sojusznikiem globalnego rozdawcy kart. Co to ma wspólnego z marzeniami narodowców, to się okaże przy okazji następnych wyborów. Teraz odsłoniło się nowe miejsce dla partii prawdziwie narodowej i dla lewicy. Według moich prognoz przyszłe wybory prezydenckie wygra ktoś trzeci, a dwaj wasale globalistów Tusk i L.Kaczyński odpadną w przedbiegach.

  9. Czy nikt tego nie widzi , ze Lech Kaczynski w obecnej chwili
    jest wylacznie prezesem PiSu ??? Kazda niemal jego wypowiedz, czy z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego,
    czy dla ofiar huraganow, czy po powrocie z Gruzji, czy na
    temat „tarczy” ,PO , Tusk czy Sikorski dostaja „po glowie”.
    Nie pamietam , zeby nasz Prezydent poparl Polski Rzad w ja-
    kiejkolwiek sprawie !!! Moze Jarek mu tak kaze ????
    PS.
    Co Pan sadzi o Radku Sikorskim jako nastepnym Prezydencie ????????????????????????????

  10. Mam na uwadze oczywiscie Radka Sikorskiego jak kandydata
    na przyszlego Prezydenta Polski. Moim zdaniem swietnie sie
    do tgo nadaje. Jako minister spraw zagranicznych jest naj-
    lepszy po 89 roku . Tak uwazam po prostu. Klasa przerasta
    dwuch Kaczynskich na raz, bardziej wyrazny od Tuska, doswiadczenie, jezyki, sposob wypowiadania sie , wiek,wyksztalcenie, nie babrze sie w przeszlosci , dobry dyplomata w odroznieniu od (pozal sie Boze ) obecnego
    Prezydenta.

  11. Panie Danielu,

    szkoda gadac. Kto bedzie placil za wyzsze ceny gazu i ropy ?

    Chyba nie panowie bracia..Dopiero im slupki opadna na kolana.

    pozdrawiam matti

  12. czy w rzemowieniu tym nie bylo ktyptoreklamy kleju korega?

  13. Gospodarzu jezeli sukcesy polskiej polityki (POLSKIEJ) mamy oceniac na podstawie kogo Amerykanie zapraszaja do swojego samolotu – to dziekuje.
    Cos tu chyba jest calkowicie odwrocone na glowie dlaczego w ogole tarcza ma byc sukcesem…i dla kogo?
    Ma nas chronic przed Iranem, ktory nigdy nam nie zagrazal, czy przed Rosja, ktora dopiero teraz potencjalnie nam zagraza.
    Wielcy sie dogadaja a my na pewno dostaniemu po tylku.
    Dlaczego sympatia dla pewnych politykow przejawiana przez amerykanska (i to wszyscy sie zgadzaja TRAGICZNA i NAJGORSZA w dziedzinie polityki zagranicznej w nowozytnej historii) administracje ma byc miernikiem jakosci polskiej polityki zagranicznej.

    Wpuszcza nas Pan w maliny tworzac sztuczny temat do dyskusji omijajac szerokim lukiem to co rzeczywiscie wazne…

  14. Przykro mi,ze nie moge byc dumna z Prezydenta naszego Kraju.To kompromitacja na calej linii.Kazde jego wystapienie to seria gaf ale przede wszystkim golym okiem widac,ze to labilny ,msciwy,wredny,zawistny czlowiek.Nie zycze sobie zeby taki czlowiek reprezentowal moj Kraj. To wstyd miec takiego Prezydenta ,jestesmy posmiewiskiem na caly Swiat.Boze kiedy to sie skonczy ???!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam Nora

  15. Daniel Passent napisał:

    „Choć i tym razem zdarzyła się gafa. Mianowicie zawarliśmy porozumienie z rządem „Stanów Zjednoczonych Ameryki”, a nie „Ameryki Północnej” (jak powiedział L.K.), gdyż takiego kraju nie ma.”

    Jak się czepiać, to się czepiać!
    I jak nie umieć odróżnić spraw ważnych od dupereli – to właśnie tak, jak to robi powyżej red. Passent.
    Tak to obsesje zaburzają widzenie.
    Krótko mówiąc: ŻAŁOSNE (czyli „PATHETIC” – jakby powiedziano w kraju, „który jest”)…

    P.

  16. Polacy chcą tarczy. Za jest 45% społeczeństwa, przeciw tylko 36%
    http://wiadomosci.onet.pl/1810173,11,1,1,,item.html
    ergo – narzekania że rząd podejmuje decyzję wbrew społeczeństwu były fałszywe 🙂

  17. Kolejne oredzie i kolejne wpisane w kampanie wyborcza.To doslownie tragiczne,ze nie stac prez.na przejscie od partyjnych rozgrywek do odpowiedzialnosci o kraj.Zlosliwosci,mania wielkosci,mam wizje POlski,to wszystko chore,to tak jakby prez.wrocil do 20-lecia miedzywojennego,kompletnie nie rozumiejac realiow 21 wieku .Ale juz nie traktuje prez.w kategoriach powagi.I choc Palikot mnie mierzi ale widac mial nosa.Polecam art.sprzed dwoch dni pt.samolustracja medyczna dot.prezydenta.Mania wielkosci,podejrzliwosc,fobie,nadpobudliwosc,latwosc poddawania sie manipulacji-to konsekwencje silnych lekow pschychotropowych-ubocznych skutkow jakie powoduja.A wracajac do oredzia to nie powinno go wogole byc.Powinien wtracic podziekowania rzadowi za podpisanie umowy i tyle,w miare szczerze i wtedy pewna jestem,ze zdobylby o o wiele wiecej punktow i nawet podziw przeciwnikow jego prezydentury jakim jestem wyrazicielka.Ale,..tak sie nie stalo…i sie nie stanie nigdy.

  18. Redaktorze kochany.Komentarz trafny – jak zazwyczaj u Pana bywa. Ja natomiast mam jedno wielkie marzenie : aby wybory prezydenckie w Polsce wygrał ktoś, kto nie ma styropianu w herbie. Aby wykorzystał sytuację typu : gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Aby przerwał w końcu ten chocholi taniec w wykonaniu prawicowych polityków. Wiem, że okrzykną mnie komuchem / akurat nieprawda /,ale chciałabym doczekać Polski, w której będziemy żyć w miarę normalnie. Nie wstydzić się za prezydenta, nie zżymać się na spolegliwość / dość dziwną / premiera, nie wysłuchiwać ” mądrości ” posłów – szczególnie tych najbardziej religijnych,
    a jednocześnie najbardziej zawziętych, obłudnych i prostackich.
    TAKIE JEST MOJE MARZENIE. Może się spełni. Mówiąc po partyjnemu :
    daj Boże.

  19. Ten cyrkowy piar w trójkącie Tusk, Condomlezza i Kaczyński jest idiotyczną zabawą i grą o nic więcej za wyjątkiem propagandy, szantażowania rosjan i zabiegów wyborczych republikanów w USA. Warto zwrócić uwagę na wczorajszy artykuł w Guardianie sygnalizowany na blogu przez „directore, 12.00” Oprócz gigantycznych wydatków służacych do korumpowania kompleksu militarno przemysłowego, tarcza nie posiada żadnych technicznych przesłanek aby zakończyć się jakimkolwiek powodzeniem. Niestety nie ma miejsca w wolnych mediach na przedruk artykułu lub jego skomentowanie, a ciemna masa otumanionego ludu polskiego w sondażach wykazuje masowe poparcie dla tarczy. Kraj wariatów, -niektórzy z nich wygłaszają orędzia a jeszcze inni mają czas i cierpliwość na ich wysłuchiwanie.

  20. Gospodarzu, ale dajesz!
    Jezeli ja jade w odwiedziny do pana X-a, a widze go sluzbowo i wiem ze jest bez samochodu, po prostu do podwoze.
    To podstawowa zasada zwyklego / dobrego? / zachowania wszedzie w swiecie stosowana!
    Gospodarzu,czy wy jej nie znacie?

    Co ma znaczyc stwierdzenie?
    „lepiej przemawial w Tbilisi, zamiast czytac – improwizowal, nie bal sie, ale tam ma wielu przyjaciol.”

    A wiec / przez domysl – nie bede uzywal laciny/ zadeklarowales sie Gospodarzu jako wrog prezydenta. Choc raz glosno!

    Ponawiam pytanie. Czy jestescie Gospodarzu czloniem rosyjskiej partii w Polsce? Bo ze tajnym, to na 100%.

  21. Kij redaktora

    Chcesz uderzyć psa, kij zawsze się znajdzie, mówi ludowe przysłowie. Otóż okazuje się, że nie zawsze. Gospodarz blogu z całego serca pragnie zdrowo przydzwonić prezydentowi, ale jakoś mu to nie wychodzi. Gorączkowo łapie wokół siebie co popadnie, by zaraz stwierdzić, że zamiast kija dzierży w ręku całkiem nieadekwatne przemioty: a to suchy badyl, który rozsypuje się przy lada machnięciu, a to trzymetrowy dyszel, pod brzemieniem którego zatacza się jak Pawlak z „Samych Swoich”, niezdolny do zadania upragnionego ciosu, a to taboret jakiś, dobry może do poskramniania lwa w cyrku, ale nie psa.

    Zresztą przyjrzyjmy się bliżej tym narzędziom satyry politycznej. Eksponat pierwszy, „profesor kontraktowy”, to typowy przykład suchego badyla, który ulega żałosnej dezintegracji na samo wspomnienie „habilitowanego magistra”. Eksponat numer dwa, „orędzie z powodu tarczy” – oczywisty dyszel, orędzie było nie „z powodu”, lecz „w sprawie” tarczy, a „powodem” był między innymi Putin. Za taboret, czyli eksponat trzeci, robią „Sikorski i premier”, pogromcy prezydenta, którym o mało co nie udało się także wygłosić orędzia. Ale mniejsza o to.

    A oto kilka innych surogatów kija:

    (1) „pewien drobiazg” – polegający na tym, że Sikorski za darmo przeleciał się amerykańskim samolotem rządowym, od czego prezydentowi RP z zazdrości pewnie pękły szelki.

    (2) „ja, ja i jeszcze raz ja – oto idea przewodnia orędzia” – szkoda tylko, że prezydent nie potrafił się do końca utrzymać w tym tonie i niepotrzebnie tyle dziękował swoim poprzednikom, poprzedniemu i obecnemu rządowi, dyplomatom i wysokim urzędnikom państwowym za wykonanie dobrej pracy dla Polski.

    (3) „[prezydent] lepiej przemawiał w Tbilisi … nie bał się, ale tam miał więcej przyjaciół” – zapewne chodzi o „przyjaciół Moskali”.

    (4) „Lech Kaczyński … unika kwestii kłopotliwych” – dlaczego nie ustosunkuje się do wypowiedzi generała Anatolija Nogowicyna, skoro zastępcy szefa sztabu generalnego Rosji jest tak znakomitym demokratą. Komu udaje się zepsuć stosunki z Rosją?

    (5) „Czekam na podobne badanie [opinii publicznej] dotyczące [rezygnacji] prezydenta. Może przynajmniej wyniki tych badań zostaną opublikowane”. Piszę „przynajmniej”, chociaż sam pisałem w „Cholesterolu” przed dwoma zaledwie tygodniami, że „walka z obecnym prezydentem na zaświadczenia lekarskie jest nie fair”. Z perspektywy czasu widzę jednak, że byłby to wcale poręczny kij, a nie takie ni to, ni owo, jak w tym odcinku. Ech!

  22. Drodzy Panstwo,
    W kazdej wypowiedzi w sprawie tarczy znajduje mysl ze bedzie to gwarantowalo obrone Polski przez USA. To samo bylo mowione po przystapieniu Polski do NATO. Czy wiec sama obecnosc w NATO takich gwarancji nie dawala? W takim razie po co bylo placic lenno amerykanom w postaci wielu miliardow dolarow za „nieloty” F-16? Poza tym z tym kontraktem mialy byc zwiazane jakies niesamowite kokosy dla polskiego przemyslu, jakos nie slychac o sledztwie czemu nas wydymano. Osobiscie nie jestem specjalista, ale slyszalem opinie znawcow ze tak naprawde obrona kraju przez baterie Patiotow, a nawet kilka to po prostu bajka. Gdyby to wystarczalo to kto potrzebowalby tarczy? Inna kwestia to jednostronnosc polskiej prasy w relacjonowaniu konfliktu w Gruzji. Sam mieszkam w kraju zachodnim, jednak porownanie mediow tutejszych z polskimi nasuwa wniosek o intensywnym praniu mozgow Polakow. Przykre to.

  23. Nurtuje mnie pytanie na które nie znajduje odpowiedzi u polskich polityków ( nie mam złudzeń ) ale nie ma też wypowiedzi uznanych dziennikarzy – „POLITYKA” tu przywołana przede wszystkim .
    Szanowny Gospodarzu ! Szanowni Blogowicze !
    Lech Kaczynski wpycha nasz kraj w sojusze strategiczne (jak powiada ) z byłymi republikami Sowieckiemi (Ukraina ,Litwa ,Łotwa ,Estonia i Gruzja ) a Azerbejdżan też sni się ,czy nawet dalej na wschód . Tym samym Polska jest kierowana w stronę świata którą bezpowrotnie zakończył największy zbrodniarz XX wieku -Stalin , a MY jako państwo z takim trudem definitywnie pożegnaliśmy się mentalnie w 1989 roku -tak mi sie wydawało .Przecież NATO i UE to znakomite polskie wybory !!!
    Dlaczego nasz ułomny Prezydent nie ma wizji na Zachód . Zamiary walki ogłoszonej w Tibilisi ( śmieszne i tragikomiczne wystąpienie przezydenta RP), są dla mnie irytujące.
    Jako obywatel RP, mieszkaniec Szczecina ,wolałbym by doradca premiera Bartoszewski doprowadził do przygotowania możliwości strategicznego związku z Niemcami i równolegle z państwami Skandynawi , Czechami i Słowacją na południu .
    Ta rozsądny kierunek cywilizacyjnych związków Polski we współpracy z Niemcami ,a one dynamicznie rozwiją się niezależnie od tzw. Warszawy .Jednocześnie wiem ,że „Tuskowie ” do wyborów prezydenckich 2010 roku nie uczynią zasadniczych kroków w kierunku pojednania się z Niemcami ,więc w tym kierunku ma być PAT ?! ,bo bojażń przed duchem dziadka z Wermachtu ? Wolę dziadka z Wermachtu niż dziadka z Krasnej Armii .

  24. Cóż, do pewenego gatunku spoconych i sztywnych wystąpień pana Prezydenta zdążyliśmy się już przyzwyczaić (to i tak nic przy niegdysiejszych spiczach śmiertelnie wystraszonego premiera Buzka, jeśli ktoś je jeszcze pamięta) Rzeczywiście, tym razem „jajaizm” dawał się dotkliwie odczuć, ale nie zabrakło i ukłonu w kierunku drugiej strony (aj, jak to głupio brzmi!), czyli rządu. Obawiałem się dziecinnej demonstracji w rodzaju np. immiennych podziękowań dla Anny Fotygi, na szczęście obyło się bez tego.

  25. Wlasnie mialem niewatpliwa „przyjemnosc” wysluchac amerykanskiego polityka w autralijskiej telewizji.
    Oswiadczyl on, ze jako okupant Rosja jest w 100% odpowiedzialna za wszelkiego rodzaju miedzyetniczne porachunki w Gruzji i Osetii…
    I z tego powodu musi sie miedzy innymi jak najszybciej wycofac.
    Rozbawilo mnie to dodatkowo, gdyz dopiero co slyszalem chyba tego samego amerykanskiego polityka tlumaczacego, ze Ameryka musi zostac w Iraku na lata z powodu z powodu etnicznych i religijnych konfliktow…

    I taka mniej wiecej jest rowniez logika „walki o laury” za zalatwienie nas tarcza.
    Co by sie stalo gdyby Tusk grzecznie zaproponowal referendum ?
    A Polska zkrytykowala atak Gruzji na Osetie i pozniejszy brutalny kontratak?
    Na ile tarcza zapobiegnie atakowi Rosji na Unie Europejska…?
    Nie lepiej by bylo po zimnej wojnie zaproponowac rozmowy na temat przyszlego czlonkostwa Rosji w UE – chyba nie jest to znowu takie zwariowane jak powiedzmy Turcja, ktora USA proponuje jako czlonka UE (nie mogliby jej zaproponowac przystapienia do Stanow Zjednoczonych?…).

  26. Wczoraj na krótko pojawiła się w internetowym wydaniu Newsweeka fotografia Pana prezydenta za sterami samolotu. Chyba nie najszczęśliwszy pomysł. Pan prezydent do cocpitu pasuje jak pięść do nosa, a i biorąc pod uwagę ostatnią wyprawę do Gruzji – skojarzenia pobudzają raczej do śmiechu. Do śmiechu nie jest natomiast sposób, w jaki Prezydent podnosi ciąglę łapkę do gćry i nie pomija żadnej okazji do pognębienia swoich przeciwników. Czy rocznica Powstania, czy wizyta u ofiar huraganu – bez brania pod uwagę uczuć słuchaczy dezawwuje swoich przeciwników i wychwala swój obóz. To więcej niż żenujące.

  27. „ANCA”!, Ty o godz. 0:25 zamiast trzymać rączki grzecznie na kołderce podglądasz mój wpis u Szost.(Benedykt) z poprzedn. dnia dot. dzielnych wyczynów naszych wodzów. Popieram Twój wpis całkowicie(sorry z poufałość) piszę do Ciebie , bo organizuję z „jasnym gwintem” stowarzyszenie miłośników używania rozumu na blogach, , a u ciebie niepotrzebne są w tym wezględzie żadne dopalacze, z tego, co wiem i chętnie cię zapiszemy.Wpis darmowy.

  28. Do Waldemara (2008-08-20 o godz. 10:36):
    W strategicznych związkach z „z Niemcami i równolegle z państwami Skandynawi , Czechami i Słowacją na południu” my już jesteśmy, poprzez przynależność do UE i NATO i tu naprawdę nie ma co majsterkować. Wspólpraca bilateralna, chociażby przygraniczna zależy od sprawności lokalnych samorządowców, akurat u nas, w Szczecinie samorządowcy z rządzącej PO nie mają się czym pochwalić, a zaczęło się od tego, że niejaki Nitrasek z PO zastąpił Ulę Berlińską w pałacyku na Wojska Polskiego, a że nie ma sprawy, której przedmiotowy Nitrasek nie byłby w stanie spieprzyć, szybki skończyły się wspólne programy wspólpracy przygranicznej, te robione w skali mikro, ale za to integrujące społeczności po obu stronach granicy. Teraz Sławomir Nitras jest zachodniopomorskim baronem PO i nikt mu nie podskoczy, więc i wspólpracy transgranicznej też za dużo nie będzie. Wniosek: należy się zastanowić, na kogo oddaje się głos w wyborach.

  29. @Red. Daniel Passent

    Zapędził się nam Gospodarz tym razem na tyle, że w konsekwencji nie bardzo wiem – jakie właściwie pytanie ma być postawione w ‘badaniu’, na wyniki którego Pan z takim zainteresowaniem oczekuje…?

    1. Czy Prezydent jest zdrów? (badanie typu lekarskiego – moje rozumowanie logiczne zawężone, dosłowne)

    2. Czy Prezydent powinien przestać zajmować się wypełnianiem swoich obowiązków i skupić się na obowiązkach należących do premiera? ( moje rozumowanie ‚przez analogię’ do sondażu dot. D. Tuska)

    3. Czy Prezydent powinien zaprzestać działalności ‚PR-owskiej’ (np. nie wypowiadać się) i skoncentrować bardziej na wykonywaniu innych, pilniejszych, bieżących swych obowiązków?
    – Jakich? (moje rozumowanie analityczne b. pozytywne)

    4. Czy Prezydent powinien zaprzestać działalności politycznej i skupić się na wypełnianiu obowiązków profesora kontraktowego? (moje rozumowanie analityczne negatywne z domieszką cech pozytywnych, biorące pod uwagę inne opinie Gospodarza o Prezydencie)

    5. Czy Prezydent powinien nosić rękawiczki (jakie? – koronkowe, te same co N. Rokita?) zamiast przymierzać się do rękawic bokserskich? (moje rozumowanie ledwie nadążające za tropem myśli Gospodarza)

    6. Czy Prezydent powinien zaprzestać w ogóle wypełniania jakichkolwiek obowiązków innych niż małżeńskie (w przypadku, gdyby ocena w pkt. 1 wypadła pozytywnie?) (moje rozumowanie jak w pkt.4)

    Przepraszam, że pytam, ale nie zrozumiałem i będę wdzięczny za podpowiedź naprowadzającą…

  30. Obejrzałem orędzie i wysłuchałem (czasem chce się popatrzyć na coś kuriozalnego, jak kobieta z brodą, albo człowiek-słoń…), cóż, takiej potęgi erupcji pychy, pomieszanej z zakłamaniem oraz głupotą nie powstydziłaby się Etna. Zabrakło mi tylko słynnego epilogu poza kamerą, w wykonaniu twórców przekazanej performerowi „legendy”: „a teraz drogie dzieci, pocałujcie misia w d.”

    Dziś smutny dzień dla Polski, wbrew woli większości społeczeństwa zostanie podpisany haniebny dokument, sankcjonujący rozłam w UE oraz konfrontujący Polskę z Rosją.

    Jestem rozczarowany Donaldem Tuskiem, w końcu jest premierem, w każdej chwili mógł (i ciągle jeszcze może) powiedzieć Amerykanom na przykład tak: „Sorry guys, ale zaszła pomyłka, gdyż z angielskiego tłumaczył Kaczyński, dlatego tarcze to sobie możecie sobie ponaszywać na rękawy, a we wrześniu udać się na darmowe lekcje do dowolnego polskiego gimnazjum, aby się dedukować z geografii i już nigdy nie powtarzać publicznie, że Czech będzie broniła wasza flota.” A jeśli dobre maniery są dla niego ważniejsze, niż dobro kraju, to zawsze mógł uciec się do fortelu i podać do podpisu pp. Rice i Sikorskiemu lewe Parkery zakupione na tę okoliczność w okolicy Canal Street na Manhattanie, wtedy narobiliby kleksów i po umowie.

    Demokracja na modłę Patriot Act w Polsce zupełnie mi nie odpowiada.

    Sikorski, jeszcze raz ci mówię, szlifuj formę – pamiętaj, masz mi węgiel w zimie nosić, jak przykręcą gaz!

  31. Panie Redaktorze,
    Ten „zdrewniały” i zachwycony sobą człowieczek stracił jakby do reszty zwykły rozsądek. Nie dość , że jest prezydentem swego brata i jego partii, że kompromituje siebie i nas nieprzemyślanymi wypowiedziami niemal na każdy temat, bezkrytycznie akceptuje „PR” Kamińskiego i spółki itp itd. …to jeszcze będziemy musieli go znosić aż do kolejnych wyborów. Zastanawia tylko jedno czy zdąży wypowiedzieć do tego czasu wojnę Rosji i skłócić nas z UE.

  32. seiendes – 10;40 – Prorok jaki cy co? 🙂
    W swoim wystąpieniu po podpisaniu historycznego aktu pan prezydent podziękował swemu bratu – dwukrotnie! – Pani Minister Annie Fotydze!!! a także najskuteczniejszemu z negocjatorów Waszczykowskiemu. 🙁 Jego Oczywistość nie pominął nikogo.
    Przy okazji wymienił także nazwisko min. Sikorskiego i premiera Tuska.
    Poza tym, jak zawsze prezentował się godnie. Dwoje z rączkami konsekwentnie w tył – on rączki przed sobą. I nie stracił swego wdzięku zakłopotanej sierotki Marysi.
    Dodatkową atrakcją był fragment powitania C.R. wygłoszony przez premiera nieco chropawą, ale jednak! angielszczyzną. Mina pana prezydenta – bezcenna. Jednak wzniósł się na wyżyny dobrych manier, kiedy „po przyjacielsku” poklepał Tuska po ramieniu za meldunek o „wykonaniu zadania”!
    Boże! Kto nas reprezentuje ❗

  33. Lech był kiepski, ale czego można się było spodziewać po człowieku prostym, bez matury.
    Aleksander był jeszcze słabszy, ale co dobrego mógł pokazać człowiek, który zrezygnował z robienia magisterium dla kariery politycznej w PZPR.
    A Lech Aleksander to już dno, a można by czegoś dużego wymagać od człowieka, który próbuje się popisywać, nienależnym zresztą, tytułem profesora.
    Aż strach pomysleć jaki będzie następny. Ja bym preferował analfabetę, może wreszcie prezydentura odbije się od dna…

  34. Dziwię się naiwnym marzeniom niektórych uczestników tego forum. Co jakiś czas pada tutaj nazwiko wymarzonego kandydata na prezydenta: Cimoszewicz, Olechowski, Rosati, Sikorski. To prawda, że tacy jak oni są dobrze wykształceni, znają języki i mają doświadczenie dyplomatycze, ale jednak brak im zaplecza – zarówno politycznego, jak i (a może nade wszystko) partyjnego. Tak jak w poprzednich wyborach, tak i w następnych będą się liczyć tylko ci kandydaci, których wytypują największe i liczące się w kraju partie polityczne. Jestem pewien, że nominację z PO ma już w kieszeni Donald Tusk, PiS prawdopodobnie pójdzie w zaparte i wystawi Lecha Kaczyńskiego, PSL – Pawlaka, a SLD – Napieralskiego. Nie będzie żadnego czarnego konia typu Sikorski czy Ziobro, bo oni zgłaszając swoje kandydatury skazali by się na niechybną śmierć polityczną.
    Dziś realia polityczne są tak oczywiste, że można wróżyć bez pudła: prezydentem zostanie Donald Tusk, a premierem rządu Grzegorz Schetyna (naprawdę czarny koń polityczny).

  35. @seiendes
    Alez byly owe imienne podziekowania!
    Prosze zobaczyc tutaj: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5608699,Wystapienie_prezydenta_Lecha_Kaczynskiego.html

    @MIRski
    Radek Sikorski jako drugi Saakaszwili? Jakos mi trudno uwierzyc w cnote faceta, ktory byl korespondentem w Afganistanie, no ale ja podejrzliwa jestem.

    Tak bym sie zastanowila po co w Polsce urzad prezydenta? I tak jest to tylko na pokaz, wladzy ow pan zadnej nie ma poza „ma wygladac” , bo przeciez to pod Walese sejm oskubal prezydenta z resztek wladzy, wiec moze tak zaoszczedzic i zlikwidowac? I Senat tez, bo ja na razie to przechowalnia dla emerytow politycznych. Ani w tym zycia, ani mozgu.

  36. P.S. dolaczam do Directore i tez pytam – co to ten piar?

  37. Mój prywatny ranking prezydentów Polski

    Ocenie podlegały tylko i wyłącznie zasługi dla Polski prezydentów wybieranych, w okresie sprawowania ich urzędu na terytorium Polski. Tym samym nie są brani pod wagę prezydenci „na uchodźstwie”.

    1. tow. gen. armii Wojciech Jaruzelski, herbu Ślepowron
    Uzasadnienie:
    Nawet nie chciał być prezydentem, uległ jednak namowom politycznym. Kiedy nim został, nie stanął tym razem na drodze przemian, zrozumiał, że jego czas minął, sam zainicjował skrócenie swojej kadencji pod wpływem nacisków opinii publicznej, przesłał do laski marszałkowskiej projekt ustawy w tej sprawie. I to jego największa zasługa dla Polski. Z perspektywy czasu jednak można tę decyzję poczytywać za błąd. Gdyby wiedział, kto okaże się jego następcą…

    2. prof. kontraktowy inż. Gabriel Narutowicz herbu własnego
    Uzasadnienie:
    Skoro nie można go ocenić źle, to należy go ocenić dobrze. Poza tym -jedyny prezydent nie będący wcześniej nawet szeregowym członkiem partii politycznej. Owiany mitem prezydenta „wszystkich Polaków i mniejszości narodowych”.

    3. inż. Ignacy Mościcki herbu Ślepowron
    Uzasadnienie:
    Za niespotykaną skromność i pracowitość, zacięcie organizacyjne, oddanie Polsce, umiejętność przekuwania teorii w wymierną praktykę przemysłową (zakłady azotowe w Tarnowie) i umiejetność współpracy z J. Piłsudskim, z którym niewielu polityków umiało się ‚ułożyć’.

    4. prof. kontraktowy Lech Kaczyński
    Uzasadnienie:
    Korzystnie wyróżnia sie na tle swoich dwóch poprzedników. Nie można mu odmówić prawdziwego patriotyzmu i uczciwości. Spełnia wszystkie obietnice wyborcze. Zawód sprawia jedynie tym, którzy nie mogą dotąd uwierzyć, że je będzie solennie wypełniał. Nie ma dwóch twarzy. Ma wizję swojej prezydentury i ją konsekwentnie realizuje. Swoją nieporadnością i gafami rozbraja nawet najzagorzalszych wrogów. Bywa miły, serdeczny, ciepły i przekonujący!

    5. Stanisław Wojciechowski
    Uzasadnienie:
    Dlatego tak nisko w rankingu, że istotę demokracji stosował doktrynalnie i stawiał ją ponad interes Polski. Historia, przyznała rację – mimo wszystko – J. Piłsudskiemu.

    6. tow. (mgr w swoim mniemaniu) Aleksander Kwaśniewski
    Uzasadnienie;
    W uznaniu jego talentów artystycznych i towarzyskich oceniam go wyżej od znajdujących się niżej na liście.

    7. kapral Lech Wałęsa
    Uzasadnienie:
    Nie wymaga uzasadniania.

    8. tow. Bolesław Bierut (wł. Bolesław Biernacki)
    Uzasadnienie:
    Za całokształt.

  38. Analiza sondażu „Gazety” z dnia 19 sierpnia 2008 r. (przeddzień podpisania zgody na tarczę atomową).

    1. Sondaż „Gazety” widoczny był na stronie internetowej 19 sierpnia 2008, a 20.08.2008 opublikowany jako „telefoniczny na 500 osobowej reprezentatywnej próbie dorosłej ludności Polski”.
    2. Sondaż nie był reprezentatywny, jedynie przeprowadzony na 500 osobowej grupie. W sondażu nie było pytania o wiek, a więc odpowiadać mógł każdy, mający dostęp do Internetu.
    3. Co to znaczy „reprezentatywność”?
    – Polaków jest 38 mln. Nie można (chyba, że w drodze powszechnego referendum) zasięgnąć opinii od całej 38mln populacji (nazywanej populacją generalną). Dlatego zadaje się pytanie pewnej nielicznej grupie (nazywanej populacją próbną, próbą) i wnioskuje na podstawie tych odpowiedzi, jakby odpowiedziało całe społeczeństwo. A więc czujemy, że istotne jest, komu zadajemy pytania i jak formułujemy pytania. Ważna jest także kolejność pytań. Jeśli ustawimy ankieterów na ulicy Marszałkowskiej w Warszawie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że spotkamy ludzi mających pracę, zwykle dobrze sytuowanych. Na ulicy Marszałkowskiej nie ma żebraków, nie ma ludzi bezdomnych. Jeśli zapytamy ludzi w małym miasteczku, nastroje będą inne. Jeśli pod kościołem, inna grupa ludzi, inna pod uczelnią techniczną.
    – Poziom wiedzy u ankietowanych. Jak można zadać pytanie typu „Kto miał większy udział w wynegocjowaniu tarczy antyrakietowej w Polsce? Premier, prezydent, obaj tak samo”. A skąd odpowiadający ma to wiedzieć? To manipulacja psychologiczna. Jeśli popieram prezydenta, w dalszych pytaniach , mimo kompletnego braku wiedzy, będę odpowiadać zgodnie z polityką prezydenta. Lub odwrotnie.
    – manipulacja pytaniami. Brak możliwości odpowiedzi „Nie wiem”. Wszystkie pytania zasadnicze są tak-nie. Jak człowiek nieuświadomiony może jasno odpowiedzieć na źle sprecyzowane pytanie. Przypomina to przesłuchanie typu „Zna Pan X? Tak czy nie!” Nawet, gdy kojarzę Pana X z widzenia, ale nie znam bliżej i wódki z nim nie piłem.
    4. Jeśli jednak mam zaufanie do zebranej grupy, tzn. że proporcjonalnie przekłada się na całą populację generalną, należy podać oszacowanie błędu.
    Zwykle przyjmuje się błąd 3% dla grupy o liczebności 1068 [Kasprowicz-Ruka „Materiały pomocnicze do studiowania statystyki” str. 81-83, AGH]. Przedstawię wzór:
    1068> 1/(0.03)2(1.96)20.25
    gdzie:
    n=1068 liczebność próby reprezentatywnej
    0.03=3% założony błąd szacowania
    1.96 jest wartość odczytana z tablic rozkładu normalnego dla założonego poziomu ufności
    1-α =0.95 (a więc zakładamy, że na 100 razy mylimy się 5 razy). Obrazem rozkładu normalnego jest tzw. krzywa dzwonowa Gaussa-Laplace’a. Rozkład normalny jest dobrym przybliżeniem do rzeczywistości, gdy:
    – zmienna ma silna tendencję do przyjmowania wartości położonych blisko środka rozkładu,
    – odchylenia dodatnie i ujemne od wartości centralnej są z dużym prawdopodobieństwem równe,
    – duże odchylenia od wartości centralnej są bardzo nieliczne, a liczebność odchyleń spada w miarę wzrostu ich wartości.
    0.25 wynika także z szacunku i założeń o proporcjach pomiędzy liczebnościami próby i całej populacji generalnej.

    Jak widać, interpretacja wyników sondaży może być przedmiotem wielu manipulacji.

    Do takich manipulacji zaliczam analizowany sondaż z „Gazety”. Odpowiedź na istotne pytanie drugie „Czy to dobrze, czy źle, że Polska wyraziła zgodę na budowę na naszym terytorium elementów tarczy antyrakietowe? Dobrze – odpowiedź 63%, źle -32%” którą podpierają się politycy, wmawiając, że to społeczeństwo wybrało tarczę, jest zmanipulowana i nie jest wynikiem naukowych analiz statystycznych. Jedynie referendum mogłoby odpowiedzieć uczciwie o preferencjach naszego narodu.

  39. Pielnia1 – 11;11 Jestem zaszczycona zaproszeniem i oczywiście daję się zaprosić. Będę członkiem – sympatykiem tej Loży. Nie mam odwagi stawać w jednym szeregu z takimi tuzami, jak członkowie – założyciele, ale powołanie mnie w szeregi uważam za wyróżnienie. Od dawna jestem gorącą wielbicielką twoich tekstów, kilkakrotnie podawałam do nich linki, bo są oryginalne, oparte na rzetelnej wiedzy i doświadczeniu. Zawsze ceniłam pragmatyków i ludzi samodzielnie myślących.
    Podkręcam rzęsy zalotką, poprawiam fryzurę i melduję się na… zaproszenie.

  40. to jest chyba phonetycznie PR czyli pi-ar.

    Jeśli mam rację to jest to spory dziwoląg jak na polskie normy językowe jako że nikt np nie pisze „jues” bu oznaczać US.

  41. w obliczu aktualnej, tak dramatycznej sytuacji w polskiej polityce ignoruje z oburzeniem pański dzisiejszy banalny wpis z krainy dezinformacji. Odbieram to jako brak respektu dla blogowiczów.

    pozdrawiam wszystkich „trzeźwych” na tym blogu

  42. Roo i inni. Piar to to czym się redemptorysci zajmują w KK. Stąd nazwa. Chociażto może były piaryści. Taki P(ublic) R(elations). Ostanio słyszałem koło trzepaka przechodząc że „bajbaj slepa gienia”. Jest to prawdopodobnie wynik nadmiernegospozycia ryzu parabolicznego sprzedawanego w TESCO co wiadomo tym się rózni od ryzu hiperbolicznego,że jest wstepnie ugotowany.

  43. Wystapienie Pana Prezydenta bylo jak na niego calkiem udane. Przeczytal dosc plynnie i bardzo szybko , bioradz pod uwage jego mozliwisci, pean na czesc swojej prezydentury. Dzien wczesniej ogladalem Lawrowa, ktory bezkompromisowo i suwerennie reprezentowal interes Rosji przed zgromadzonymi Ministrami Spraw Zagranicznych NATO i wtedy przypomniala mi sie niedawna wypowiedz Pana Prezydenta; ” Nie pojade do Moskwy strzelac obcasami”. Niechcialbym tutaj odpowiadac na pytanie dlaczego prezydent suwerennej Polski uwaza, ze musialby w Moskwie „strzelac obcasami”. ” Kon jaki jest kazdy widzi”, a odpowiedz na to pytanie jest niestety karalna.

  44. Pielnia 1, 10.55. Niestety, – „na podhalu bida”. Pozdrawiam.

  45. Zanim jeszcze przystąpił pan do tematu tego bloga, przypiął pan łatkę prezydentowi Kaczyńskiemu.Jakie warunki osiągneli pani Fotyga i pan prezydent, a jakie pan Sikorski i pan premier każdy widzi to co chce widzieć. To że PIS ma za złe rządowi – PO też niedawno miała za złe rządowi. To jest polityka – zatykać nosy.
    Pozdrawiam.

  46. Dolaczam do grupy osob stojacych przed budynkiem redakcji Polityka w oczekiwaniu na odpowiec:

    – co to ten piar ?

  47. PR, czyli pi-ar =public relations
    Nasz pan prezydent wymawia to oczywiście jako pjar 🙂

  48. Argumenty przeciw i za tej serji umów z USA są wszystkim dawno już znane także nie ma sensu ich powtarzać, zauważę tylko że Lisiecki nie jest uczciwy twierdzac że jest generalna zgoda że wygrał interes Polski.

    Ja np należe do tych 40% co nie podzielają tej oceny. Całkiem na odwrót, dużo z nas sądzi że Polska i Europa tutaj grubo przegrały. Miejmy nadzieję że się mylimy.

    W obecnym układzie sił w Sejmie i z publicznym poparciem Francji i Niemiec umowa zostanie ratifikowana chyba że pomysł z referendum przejdzie,i jeśli tak to im szybciej to referendum się odbędzie tym lepiej dla Kaczyńskiego jako że ten strach spowodowany Gruzją długo nie będzie trwał.

    Sytuacja na Czechach jest inna, szansy na ratyfikację tam teraz nie ma żadnej, także rząd zdecydował sie poczekać do 2010 licząc że w końcu społeczeństwo zmęczy się tematem.

    Dwa problemy pozostają.

    Kaczyńskiemu & Co wydają się że obecność garnizonu i bazy „super-mocarstwa” takiego jak USA w Polsce daje jej żelazną gwarancję bezpieczeństwa.

    To jest grożna mżonka, obecność żołnieży amerykańskich nigdy nie grarantowała absolutnego bezpieczeństwa, patrz Korea i Wietnam na przykład. I poza tym jest to, jakby na to nie patrzyć, mocarstwo schyłkowe.

    Także iluzja Kaczyńskiego że z poparciem Brata może on teraz bezkarnie dokopywać Rosji czym dusza rada jest grubo dla Polski niebezpieczna.

    Żadne bowiem armaty, rakiety, sojusze nie dadzą jej bezpieczeństwa, bezpieczeństwo może Polsce tylko zapewnić żmudne budowanie przyjażni, pomostów i ekonomicznych współzależności w Europie szczególnie z sąsiadami.

    Problem dla kraju jest jest taki że w jego ciężkiej zapiekłości antyrosyjskiej Kaczyński jest na ten argument ślepy i takim pozostanie do końca jego kadencji.

    Ten człowiek już się nie zmieni, także w żywotnym interesie Polski jest zastąpienie go kimś bardziej racjonalnym w następnych wyborach.

  49. Popieram „zappatista” (z dn. 2o.08.2008 h; 15.09.)
    – apelowałem wielokrotnie, że nad-obecność Braci & comp. w mediach tylko im służby
    – odnośnie Pana Prezydenta i tego „pjaru” zacytuje tylko Dobrego Wojaka szwejka; Jak tylko żołnierz zacznie myśleć, to już nie jest żołnierzem ale parszywym, wszawym cywilem.
    Amen.
    WODNIK53

  50. Panie Falicz: panski patologiczny atyamarykanizm i uzywanie wielkich kwantyfikatorow swiadczy iz jest pan „politykiem „o bardzo malym rozumku, lewakiem o indeksie inteligencji w stpniach temeratury pokojowej (w F scale)….Lizak moze byc z pana dumny, wychodowal dobrego ucznia. Nie „wszyscy” uwazaja adm. Busha za „tragicza” i „najgorsza”Od czasu Sept.11 nie bylo w Stanach zadnego ataku terrorystycznego. To zasluga Busha. To nie pana rzad, niech sie pan nim nie zajmuje, nie pana interes, nie wyszlo panu w USA i teraz zieje pan zalosna nienawiscia, owczarku nizinny…

  51. Dzisiaj po prostu zgodze sie z Andrzejem Faliczem. W polskiej polityce i polskich media panuje jakas niezdrowa atmosfera schizofrenii i krotkiej pamieci. Moze niektorzy powinni przejsc jakas terapie psychiczna? Mniej narodu, patriotyzmu, wlasnych zaslug wiecej pracy realnej i zdrowego rozsadku. Tego nigdy nie za wiele.
    Co znaczy ten piar?

  52. sogni d’oro pisze:
    2008-08-20 o godz. 14:55

    a poprzednie sondaże w których Polacy opowiadali się przeciw tarczy były „głosem narodu”? Widać każdy słyszy w sondażach to co chce usłyszeć.
    Podejrzewam że z 500 osób w całej Polsce może wie w ogóle co to jest ta tarcza, jak działa i do czego służy. Podejrzewam, że procent wiedzących to spośród komentujących tego bloga jest podobny jak w całym kraju.
    Moim zdaniem, jak się podsumuje za i przeciw, to Polska wyszła na plus.
    Szczególnie wobec rychłego przejęcia władzy w Pakistanie przez islamskich radykałów (Muscharraff odchodzi, jak by ktoś nie wiedział).

  53. autopoprawka:
    przy nazwisku Ignacego Mościckiego powinno stać „inż. profesor kontraktowy” (Politechniki Lwowskiej).
    Niezasłużona to i niezamierzona dla Prezydenta zniewaga, wynikająca z mego bałaganiarstwa.

  54. Szanpwny Panie Danielu!
    Dmuchanie w trombity sukcesu Lecha Kaczynskiego absolutnie nia ma podstaw i uzasadnienia.Jego kadencja to pasmo roznych – czasami bardzo trudnych do zrozumienia – krokow, niejekrotnie dyskredytujacych samego Kaczynskiego przeplatanych ( baaaardzo sporadycznie ) nazwijmy to sukcesami ( mocna to tu jednak przesadzone jest).Konfliktowosc, dalekosc od pozycji ponad podzialami – czyli stronniczosc.
    Szereg gaf na arenie miedzynarodowej tylko sam Kaczynski i jego slepi zwolennicy przyznaja jako sukces.Czy ktos taki moze liczyc na reelekcje wiedzac przy tym, ze mimo pewnych plusow jego kadencji poparcie spolecznie ledwo przekracza 20% ??????
    Podzielam Panie Danielu Pana „uczucia ” wzgledem osoby Lecha Kaczynskiego, ktore delikatnie mowiac trudna nazwac zyczliwymi.
    Ewentualnie kandydaturze Lecha KAczynskiego na ponowna reelekcje mowie NIEEEEEEE!
    Donald Tusk – taki sobie MR Nijaki nie przekonuje mnie jako Premier – choc w bardzo zlozonych uwarunkowaniach dane jest mu wypelnianie swoich obowiazkow.Nie dostrzegam u niego – oprocz tej deklarowanej przez niego samego – determinacji i konsekwencji dzialania ( realizowania swojego programu).Stara sie o wypracowania wrazenia, ze jest tzw. Premierem ogolnie dostepnym spolecznie, ale w rzeczywistosci maleje procent tych, ktorzy oceniaja jego urzedowanie pozytywnie.
    Czy jezeli ktos jest jedynie w miare poprawnym Premierem, zeby nie powiedziec miernym – moze byc dobrym Prezydentem ?
    Mpoja ocena jest negatywna i chyba sluszniejszym byloby dla Donalda Tuska przetrwanie i proba ponownego wykazania sie w chqarakterze Premiera w warunkach , ze w Palacu Prezydenckim bedzie ktos inny – np. Radoslaw Sikorski.
    Nie jest to model kandydata doskonalego, ale bezsprzecznie najlepszy z tych, ktore pojawiaja sie w perspektywie czasowej
    Lechowi Kaczynskiemu – profesorowi kontraktowemu – chce sie powiedziec
    LECHU WSTYDU OSZCZEDZ I Z URZEDU ODEJDZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  55. A propos „unikania kłopotliwych kwestii” piękna wypowiedź Marka Nowakowskiego w „Tygodniku Powszechnym”:

    http://tygodnik.onet.pl/33,0,13471,na_wlasny_rachunek,artykul.html

    Nie polecam, bo nie każdemu będzie miło się z nią zapoznać. Można sobie popsuć dzień.

  56. A po co nam ta tarcza?. Kongres nie dał kasy i technicznie to niedoróbka. Rosja bardziej boi się tego radaru w Czechach!

  57. sogni 14.55
    Gratuluje wpisu. Bardzo cenię ludzi myślących logicznie, a nie tych co przyłaczają sie do chóru typu „za, a nawet przeciw”. Od początku miałem watpliwości, czy tak nagle zmieniły sie priorytety społeczne w sprawie tarczy. Ale manipulacje niektórych Gazet są szyte tak grubymi nićmi że powinien to odkryć nawet maturzysta. Najpierw bezczelnie kłamią w publikacjach, a potem zamawiają sondy, po to by uzyskać z góry zaplanowaną odpowiedź, a sprzedajni socjotechnicy mieniący się „socjologami”, wykonują zamówienie manipulując pytaniami. Ale było naprawde dosyć czasu żeby zrobić poważne badania opinii publicZnje na temat polityki zagranicznej i tarczy na próbce 1059, która jest miarodajna i która wykazała uprzednio negatywny stosunek do tarczy.
    Na wszelki wypadek zrobiono SONDĘ TELEFONICZNĄ czyli kolejny kłamliwy przekręt.
    Badam te zjawiska od kilkudziesięciu lat i moim zdaniem media obecnie kłamią bardziej niz w PRL ( może poza specyficznym okresem 1968 roku).

  58. Prezydent Wolski.

    Obywatele Polski to nie obywatele Kaczystanu ,Wolski czy Klechistanu.
    Wymagajacy obywatel wybierze nowego prezydenta Polski.

    Slawomirski

  59. Juz nawet szkoda pisać, skoro nawet p. Passent też – co on wyprawia – „wali w jeden bębęn”. Wychowałam się na „Polityce” red. Rakowskiego. Teraz „Pol;ityka” to jedna wielka manipulacja. Przestaliście Państwo mieć własne zdanie. Dlaczego ? Wstyd ! D

  60. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Wyglada na to, ze tarcza dostalismy po glowie w ramach ofsetu. To tak juz jest jak do sprawy podchodzi sie na cyku. Tak jak wczesniej pisalem, w taj wyjatkowo pierdackiej sytuacji waznym jest aby Kulczyk budowal betonowe silosy tarczy. Glowe daje, ze wszyscy beda zadowoleni, to jest to galancio wyjscie
    http://zaprasza.net/a_y.php?mid=25678&&PHPSESSID=85f3b2eeb7330fd9271593f6a6dc13fc

  61. „Anca”: za Twój dzisiejszy wpis z godz. 12:23 otrzymujesz Złotą odznakę członka -uczestnika z numerem 3, a jak dalej będziesz się tak sprawować(mam na myśli tępienie buractwa), zostaniesz członkiem zarządu; niestety, bez poborów, bo „jasny gwint pisze, że na Podhalu bida piscy”
    z szacunkiem

  62. Forum to jest dowodem, ze w wiekszosci jestescie banda glupcow. Nie dalej jak kilka dni temu wybuchla regularna wojna, i to z istotnymi dla nas konsekwencjami, a wiekszosc baranow tutaj wypisuje jakies dyrdymaly o tym jak wymawiac pijar, albo ze sie wstyd na caly swiat za prezydenta. zapamietajcie sobie matolki, ze nie jestescie pepkiem swiata i ze Wasz wstyd mnie i caly swiat g….. obchodzi. Po drugie, dziennikarski alzheimer red. Passent sprawia wrazenie czlowieka, ktory podobnie jak alkoholik albo narkoman nie wytrzyma bez swojej uzywki i najnormalniej nie jest w stanie funkcjonowac nie piszac co Prezydent zrobil albo czego nie zrobil.
    Ogromna wiekszosc forumowiczow podziela to uzaleznienie.
    A juz komentarze, ze ktos marzy o milym prezydencie, sa jak marzenie usychajacej z braku wrazen dziewicy.
    Otoz polityka jest brudna i brutalna, a ta miendzynarodowa bardzo czesto krwawa, wiec spijcie dalej osiolki.

  63. W USA panuje powszechna opinia (tzn. ekspertow militarnych, bo kogo ma to obchodzic), iz Polska nie dorosla technologicznie do wspolczesnych samolotow mysliwskich, ze ZSRR zwinal i zabral z soba wszystkie elementy obrony przeciwlotniczej a Polska teraz, z braku pieniedzy i pomyslow, chciala by, za frajer, ten system odbudowac. Polscy eksperci ze Skrzydlatej Polski, szmelcem nazywaja nabyte mysliwce am. Jakos ten szmelc niezle sie sprawuje w innych krajach, tylko nie u Polakow, „zlotych ptakow”.

  64. Skoro już nasi wybrańcy i wolne media wprowadzili nas w nadrzeczywistość ( niedorzeczność)* to czas na wielką metaforę. Bo to nie żaden tam „piar” tylko Hołd Pruski z Condenzzą Rice w roli Zygmunta Starego.

    *niepotrzebne skreślić

  65. Pielnia1 – 18;33 – Odznakę będę nosiła z dumą na wszystkich oficjalnych uroczystościach.
    ;
    Ralf – 18;40 Gdzieś ty człowieku był do tej pory? Tam ci było dobrze. Wracaj.

  66. Pomyliłam Condolezzę z Condenzzą. I dobrze jej tak!

  67. Ralf i iwektywy.

    Hej Ralf ,czy pisanie mniej „namietne” apeluje do ciebie?
    Jak nie ,to wracaj do Wolski.

    Slawomirski

  68. Groteskowość polskiej polityki i naszych aktualnie miłościwie panujących elit zmusza mnie do czytania Szwejka – co za uniwersalna książka;

    Drogi „ralfie” z dn.20.08.2008 h: 18.40.

    Dobry Wojak Szwejka w temacie przez Ciebie poruszanym – zapewne uważasz się za jedynego słusznego i prawdziwego Polaka, co to czi „ojca swego i matkę swoją” – mówi:
    Każdy nagi człowiek w wodzie wygląda jak poseł, a może być zbrodniarzem
    Weź to drogi „ralfie” pod uwagę i nie kryguj się na absolutnie sprawiedliwego.
    Pozdrawiam i polecam czytanie Szwejka
    WODNIK53

  69. Tarcza nie była nam potrzebna i zapewne nigdy nie powstanie, ale co przechlapane to nasze. Jeżeli założymy że istnieje jakaś równowaga sił, zaakceptowana przez wszystkie strony to oczywistością jest że każda nowa broń czy to ofensywna czy defensywna narusza tę równowagę. Otaczanie sowietów przez sojuszników Ameryki tez nie może być dla nich obojętne. Radzę pooglądać telewizję rosyjską. Komentarze jak komentarze ale treść bardziej obiektywna niż w naszej TV. Może jednak coś się w Rosji zmieniło? A może są już na tyle silni i pewni wewnętrznego poparcia że nie muszą ukrywać faktów przed swoim społeczeństwem?
    Cała awantura o Gruzję ma swoje drugie dno. Nie powinien Saakaszwili mordować swoich obywateli, nie powinien Putin wchodzić zbyt daleko na terytorium Gruzji i niszczyć tam infrastrukturę. Problemu Osetii Płd nie da się rozwiązać bez utworzenia odrębnego państwa – tam nienawiść zabija już od 150 lat z niewielką przerwą na okres batiuszki Wisarionowicza.
    A opinie dot ekonomiki Rosji tez są dość powierzchowne. Mnóstwo pieniędzy przeznacza się na naukę i rozwój gałęzi nieenergetycznych, a np. informatycy rosyjscy są obecnie najwyżej oceniani na świecie, co skutkuje lokowaniem imponujących projektów właśnie w Rosji. To jest ciągle początek drogi ale myślę że byłoby się czego od Rosjan uczyć. Może to się nam nie podobać ale z jednej strony zdolność Rosjan do samoograniczenia z drugiej poparcie dla władzy to wielka siła.

  70. Szanowny Ralf
    Czy mozna zadac pytanie?
    No i zadam pytanie.
    Czy rozbieznosc ppgladow i ocen sytuacji daje legitymacje ku temu by kogos nazywac alzheimerem?
    przedstaw swoj punkt widzenia jak przystalo na poprawnie wychowanego i wyksztalconego czlowieka a nie pospolitego sukinsyna.
    To jest otwarte forum dyskusyjne a nie bazarowy plac i sadze,ze wlasciwym byloby dostosowac sie do niepisanych wymogow tego blogu a nie innych PiS-owatych blogow politycznych z pozal sie Boze wypocinami mniej lub bardziej znanych idiotow..
    Prezydent Lech Kaczynski jest pelna kompromitacja Polski i Polakow nie patrzac na to jakie ma ” osiagniecia” a ile gaf,bledow dyplomatycznych i delikatnie mowiac idiotycznych wizji na wspolczesna Polske. Tak go ocenia blisoko 64% plus zdrowo myslaca czesc Europy..
    Polska nauczona przykrymi doswiadczeniami z przeszlosci i swiadoma swego geoplitycznego polozenia ma obowiazek posiadanai wlasciwie wyposazonej armi, gotowej na wszelkie ewentualnosci wspolczesnego pola walki i kosztem wielu srodkow wyjetych z budzetu wypracowanego samymi Polakami. Cioskolwiek trzeba najpierw rozumiec a nastepnie osadzac a nie tak ot sobioe lapac jezykiem i frazesami wyjetymi z brukowej gazety.
    Uwazam Ralf, ze jeszcze sporo lektury tej wlasciwej nalezy przeczytac, wysluchac roznych przeciwstawnych pogladow i opinii i wybrac swoj poglad, bronic go argumentami a nie inwektywami. Do miedzy innymi element dobre wychowania
    Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji

  71. Chłopcy do piaskownicy…

    Nowy system polityczny tworzy swój własny i często zrozumiały tylko przez jego twórców język. Z tego punktu widzenia, wpadając w ich manierę, homo politicus tworzy nowe relacje zwane public relations. Ich wzajemnym wymiarem jest tzw.piar, gdzie leniwi politycy starają się komunikować z podobnymi sobie odbiorcami. Piar czyli public relations wciska nam reklamę, przy której oglądaniu przeciętnie inteligentnemu odbiorcy niedobrze się robi i ma ochotę wyrzucić telewizor za okno.Piar to również sponsoring, lobbing, w konsekwencji także zniewalający mobbing i idiotyczny jogging zmuszający do biegania na okrągło wokół gromadzenia kapitału. Jest to upraszczająca dominacja materii nad duchem. Piar stanowi kapitalistyczną formę komunikowania się bogatych z biednymi sprowadzającą się do przekonywania tych osłów by kupowali gadżety bogatych co ponoć czyni życie bardziej eleganckim, luksusowym i wartościowym, w rozumieniu sprzedających, wpychających nam swój rynkowy kit. Przy czym ci potencjalni konsumenci często niewiele wiedzą o co chodzi, w tym całym piarze. Tym nowym i nośnym pojęciem z lubością posługują się,politycy i media,odcinając się w ten sposób od poprzedniej epoki ,uważając,że takie zachłystywanie się, określeniami nie bardzo rozumianymi przez gmin, nobilituje ich twórców i propagatorów.Tę całą nową naukę kupna, sprzedaży, handlu, matactw i przekrętów prosty lud określa zwykłym a dosadnym epitetem propaganda, jak za dawnych bolszewickich czasów. Systemy się zmieniają a ludzie pozostają oporni na nowatorskie myślenie, pewnie podświadomie wyczuwając, że tak powszechnie i od serca sprzedawane dobro także przeminie, lub że system wartości tak się zagmatwał, iż nie bardzo już wiadomo, co jest dobrem a co złem, i w związku z tym należy zachować gumnianą /vide:gumno/ ostrożność i rozwagę.

    Jak więc z łatwością spostrzegamy, nic nowego w tych nowatorskich rozwiązaniach, zgodnie z burżuazyjną zasadą :chodzi o to by język giętki skutecznie zareklamował to co wymyśli kapitalistyczna głowa. Towar, jakby w zasadzie ten sam, jedynie opakowanie zdecydowanie inne i obce, nie nawiązujące do naszych tradycji i kultury. No, może poza epatowaniem nas damskimi kształtami, w ich seksualnym wyrazie, co może i jest miłe, ale w ściśle określonym wymiarze biologicznym, poza granicami którego staje sie gehenną i skrzywieniem stosunków damsko-męskich, w których to kobietę uczyniono jednym z atrybutów handlu. Ta nowa forma kontaktów, jedynie słusznych struktur, z ludźmi, staje się upiorną, atakującą nas falą idiotyzmów i prymitywizmów, gdzie przy wykorzystaniu mechanizmów sugestii zamienia się nas w podporządkowane roboty skłonne czynić to co sobie władza życzy, poczynając od wyborów politycznych poprzez kupno nikomu niepotrzebnych gadżetów. Doskonały przykład stanowi ostatnie wytwarzanie w Polsce, atmosfery zagrożenia, ze strony bosych fellachów i „allachów”, w podtekście czytaj ruskich. Proamerykańska władza tak długo pali pod tym piecem, aż stosowne wskaźniki się jej podniosą, kiedy społeczeństwo jest już wystarczająco wystraszone i przerażone, wówczas w atmosferze glorii, sławy i chwały, ogłasza się osiągnięcie wydumanego celu na pożytek władzy i do płatności przez naród. Taką właśnie niespodziankę zafundują nam dzisiaj polscy solidarni i prawi, a tę niespodziankę przywiezie nam Czarna Panienka zza oceanu. Oczywiście nikogo nie interesuje ile trzeba będzie dać szlachetnej panience na tacy, ponieważ dżentelmeni z klasą o pieniążkach nie rozmawiają, rozdając czarujące uśmiechy na lewo i prawo.Tę smutną konieczność wobec nas wypełnią światowi finansiści, spod znanej gwiazdy, lub niepokonani marines,w ostateczności. Na tę okoliczność polski piar o mało biegunki nie dostał ze szczęścia. I tak on ci się rozbuchał w swych prawych i szlachetnych zamiarach, że sposobi się w podzięce owej panience, wysłać nasza flotę na Morze Czarne, by założyć zwycięskiego nelsona i rozbić w puch armadę Czerwonego Zła. Oczywiście, demokratycznie rzecz biorąc,zgodnie z zasadami piaru, ćwoków o zdanie nikt pytał nie będzie, owa hałastra ma jedynie prawo zaszczytnego umierania za chore wizje szlachetnie urodzonych i kapitałowo wyniesionych przy pomocy polskiego KK.

    Ten to piar właśnie sugeruje, że jest on bardziej nowoczesny i naukowo uzbrojony, elegancki i łatwiejszy do przełknięcia przez zwykłych ludzi, aniżeli gruba propaganda czerwonych, ponadto nie ma on tego negatywnego kontekstu bolszewickiego. Stąd wziął on swój początek od najbardziej umiłowanego i wykształconego idola połowy Polaków, którzy nie bardzo kumając zawierzyli temu inteligentnemu znawcy i gloryfikatorowi amerykanizmu oraz zaciężnemu wojownikowi z komunizmem. Wyróżnikiem piaru, który tak krytycznie roztrząsamy, jest nagminne i nieuzasadnione używanie zaimka „ja” w propagandowej gadce wszystkich politykierów i innych „cwaniakierów”, którym nie chodzi o eksponowanie dobra publicznego lecz wyłącznie swoich partykularyzmów i egoizmów.

    Piar jak wszystko, co największe i najlepsze, narodził się w USA i posiada, co jest nadzwyczaj jasne i zrozumiałe, najwięcej definicji na świecie, bo aż około tysiąca. Chodzi o to, że to co amerykańskie musi być jedyne i niepowtarzalne łącznie z nadchodzącym kryzysem. Nie obawiajmy się jednak, że świat zasypia gruszki piaru w konformistycznym popiele. Nic takiego, ta prześwietna definicja ma się znakomicie i twórczo rozwijana osiągnęła już liczbę jednego miliona w świecie zdominowanym przez Amerykę. Niewątpliwie definicja ta ciągle znajduje się na etapie ilościowego rozwoju, co w komunizmie gwarantowałoby jej przejście w wysoką jakość. Obawiać się jednak należy, że w obecnym uwarunkowaniach, w piarze znajduje się więcej propagandowego bełkotu aniżeli naukowego uzasadnienia. Kupił nie kupił, potargować można, ale w trąbę nie dać się zrobić.

    To tyle słów świętych a conto wprowadzenia do demokratycznej materii. Teraz wypada oddać się z wdziękiem polskim VIP-om wielokrotnie i nieodmiennie nawiedzonym przez panienki i panów właściwego autoramentu wraz z ukochanym przez nich ludem nieodrodnym. Boć oni wszystko dla ludu, Panie. Wszelkie inne interpretacje są niezwykle kłamliwe i obłudne bolszewicko. Nikt tak nie ukochał polskiego ludu jak nasza prawica. Ona go karmiła, broniła i do snu kołysała, ten niewdzięczny pomiot czerwony, co odebrał jej majątki i prawa do pasożytniczego trybu życia. Jak w ironicznych słowach Konopnickiej często przytaczanych na tym forum:”A najdzielniej biją króle, a najgęściej giną chłopy”. Dzisiaj czas demokratycznej sprawiedliwości nastał. Te kondory z demokratycznych szczytów wyszarpią wszystko ciemnym i zbolszewizowanym masom, nawet z najciemniejszych zaułków, na chwałę wolności, pluralizmu i demokracji nafcianej oligarchii. Z ropy powstałeś i w ropę się obrócisz.

    Dzisiaj okazuje się, że mamy kontraktowe Sejmy, kontraktowych Prezydentów i kontraktowych Premierów. Pewnie ta cała nowa rzeczywistość jest jednym wielkim kontraktem Najsilniejszej Armii Czerwonego Świata z najskuteczniejszą Armią Imperium Dobra. Powstaje jedynie pewna niedogodność interpretacyjna, na czyim kontrakcie określone persony się znajdują. W moim odbiorze jak chce się kogoś skompromitować to jest on zazwyczaj na ruskim kontrakcie, jako tzw. Agent Wpływu. Ci którzy wywodzą się zza Wielkiej Kałuży nie mogą być pomawiani o agenturę wpływu i inne podłości, ponieważ tak nam mówi wiara ,miłość i nadzieja nasza. My wiemy o tym doskonale, że KGB i SB było narzędziem Szatana zaś CIA i jej siostrzenice są błogosławionym narzędziem Pana Naszego, wprowadzającym wiarę wśród pohańców Iraku i Afganistanu. Co one wprowadzają u nas, to już jest zupełnie inna sprawa i proszę nie czynić mętliku w demokratycznych głowach polskich”mirotworców”, którzy siły i medaliki zbierają już na interwencję i ekspedycję karną do Osetii i Abchazji, w końcu ktoś musi nauczyć rozumu tych islamskich terrorystów chcących nam odciąć dostęp do kaspijskiej ropy. Nie z nami te numery. My doskonale wiemy, że wszystkie dobra i surowce ruskie są kolektywne, a my jako „Priwislanskij Kraj” z tradycjami i doświadczeniem, swoje prawa mamy do udziału z korzystania, z dóbr jakimi Pan Bóg raczył obdarzyć wszystkich wiernych, z wyłączeniem innowierców. JPII próbował odwiedzić tych Starozakonnych i naprowadzić ich na właściwą wiarę, ale oni trwają w swym zabobonnym i wstecznym uporze. W związku z powyższym nastaje obecnie czas uczniów jego, którzy zamierzają organizować po świecie modlitewne wycieczki z krzyżem i kałachem w dłoniach, by przekonywać tych niemytych brudasów, w białych sukienkach, do wyższości czarnego koloru i naszej ukochanej wiary.

    W tej też kwestii sposobiło się dwóch kontraktowych do wygłoszenia orędzia w kwestii oręża.
    Afganistan i Irak dowiodły, że z orężem u nas nietęgo. Biblię zaś nosić żołnierzowi przy sobie niezbyt poręcznie, zaś uwieszone na łańcuszkach u szyi żołnierzy medaliki jako broń obronna i zaczepna zupełnie nie wystarczają, co najwyżej wykazują pewną przydatność ewidencyjną przy ustalaniu tożsamości w sytuacjach wniebowzięcia. Dlatego owi panowie dysponenci droczyli się kto z tarczą a kto na tarczy przy okazji pozyskania tarczy dla Obrony Wielkiej Ameryki. Sukces to niebywały i wreszcie będziemy przydatni Wielkiemu Wujowi, broniąc jego tyły wystawiając swoje, a jak komuś coś na łeb spadnie to my za to zapłacimy, jak przystało w porządnym geszefcie. Ze wstępnych oględzin wynika, że Pierwszy Obywatel pozostał z tarczą a Drugi Obywatel ciężko ranion niesiony jest na tarczy. Do orgiastyczno-orgastycznych uniesień jest jeszcze zbyt wcześnie, bowiem sprawa amerykańskiej czarnej madonny znajduje się na etapie zaledwie gry wstępnej.Tym niemniej niektórzy już poczuli przedsmak wielkomocarstwowej polityki Polski.Ten narkotyczno-polityczny obłęd jest szczególnie niebezpieczny, ponieważ odbiega od realizmu mierzonego strofami poety „Mierz siły na zamiary, nie zamiar podług sił”. A w polityce jak wśród realistów wiadomo, sentymentów nie ma. Co oznacza, że zdradziliśmy Rosjan i może rodzić uzasadnione podejrzenie, że innych sojuszników równie elegancko możemy potraktować. Pani Rice jako kobieta posiada doskonałą intuicję w tym przedmiocie, i patrząc w oczy potencjalnemu amantowi widzi kolor skarpetek adoratora oraz jego zbereźne intencje. Czy z tego politycznego związku otrzymamy polskiego Boga Wojny wyposażonego w amerykańską broń, zobaczymy. Póki co mamy deklaracje rządowe, których moc prawna jest nijaka i budowanie zamków na tym zwodniczym piasku jest wysoce mało prawdopodobne. To, że niepowtarzalnej urody Condoleeza podrzuciła do kraju znanego dwupaństwowca niczego ważkiego nie dowodzi. Na dobrą sprawę przejażdżka Kwaśniewskiego w papamobile, również nie zakończyła się dla niego sukcesem na dłuższą metę. Zatem tego rodzaju przesłanki nie posiadają absolutnie żadnego znaczenia w sensie merytorycznym.

    Co zaś się tyczy dwóch chłopców budujących babeczki w piaskownicy, to jest zrozumiale, że wzajemnie rozsypują sobie płody własnej wyobraźni i posypują głowy piaskiem. W mniejszym zakresie przystoi to chłopcom ze sfery polityki. Jeżeli nie mają oni żadnego marginesu politycznego w eksponowaniu własnych koncepcji, bo system im na to nie pozwala, to rzecz zrozumiała, że zaczynają oni zajmować się bzdurami, by na ich podstawie budować sobie wśród demokratycznego elektoratu mir i wzięcie, na miarę jego intelektualnych możliwości.

    Wielokrotnie podkreśla się, że ten koalicyjno-opozycyjny układ trzymający władzę, w gruncie rzeczy niezwykle egocentryczny, wyczerpał już swoje siły sprawcze mogące dobrze służyć Ojczyźnie. W trakcie sprawowania władzy przez ten układ narosło tyle nieprawidłowości, że nie sposób powtarzać ich przy każdej okazji by nie być nudnym i żadne z tych społecznych sprzeczności nie znajdują rozwiązania. Natomiast czyni się wszystko, by przy pomocy technik piarowskich odwracać uwagę społeczną od ważkich problemów gnębiących Polaków, mydląc im oczy zewnętrznymi konfliktami i polskim udziałem w ich rozwiązywaniu, w sposób budzący niekiedy zastrzeżenia samych członków UE jak i naszych obywateli zdających sobie sprawę, że przyjdzie nam sporo zapłacić za awanturniczą politykę polskich elit, nieadekwatną do możliwości ekonomicznych naszego państwa. Jesteśmy zadłużeni po dziurki w nosie na kilka pokoleń i nie stać nas na to by kupować gadżety dla harcerskich zabaw generałów. Bez wątpienia znacznie taniej wyjdzie wysłać ich w stan spoczynku.
    ________________

  72. ‚Sikorski, jeszcze raz ci mówię, szlifuj formę – pamiętaj, masz mi węgiel w zimie nosić, jak przykręcą gaz!’ – hahaha nie zgadzam się z Panem, ale co się uśmiałam to moje!! 😉

  73. Nie zwracając uwagi na pewne zasadnicze kroki lub decyzje wspólnych sił politycznych jakie w bieżącej kadencji podejmują wodzowie PO i PiS, a głównie chodzi im już o kampanijny wybór „lepszego” prezydenta. W związku z powyższym mam proste i chyba zasadnicze pytanie. Pytanie jest może z pogranicza fikcji, ale dlaczego w gierkowskiej Polsce hodowano lub chowano około 4,5 mln. owiec, a dzisiaj tylko około 0.4 mln. Nie znam za czyje pieniądze ostatnio robi sobie „pijar” wspólne antyrakietowe grono, które tak ostro działa. Wg wskazań na liczbę owiec powinno być dzisiaj mniej osobników płci męskiej, ale przełamano pewną barierę i jak dane wskazują osobników tych jest już za dużo w porównaniu do płci przeciwnej.
    PS. Zmarnowana szansa, tarczę podpisali i w nie zwiększyli spożycia mięsa baraniego na obywatela.. .

  74. To juz nie jest blog Daniela Pasenta.

  75. Ralf,

    strasznie się męczysz, ąż mi Ciebie żal. Podam Ci stary sprawdzony, 100% pewny przepis:
    kupujesz dobrego szampana, kilka świec, kwiaty, zapraszasz jakąś fajną panienkę/jeśli jesteś hetero/ , potem trochę muzyki, prysznic i konsumujesz sytuację we wszystkich aspektach. Celem głównym „zabiegu” jest skosztowanie możliwie dużej porcji jak najlepszego seksu. Gwarantuję Ci całym sobą, że po jednym seansie wszysttko będzie w porządku. Wszystkich „Matołków” ,”osłów” itp.takim magicznym rytuałem , zdalnie przemienisz w inteligentnych, wrażliwych i sensownych ludzi. Czyż taki „cud” nie jest wart grzechu.

    Życzliwie pozdrawiam,Eddie

    P.S. Gdybyś szukał informacji w internecie to szukaj pod hasłami „seks” albo „sex”.
    Powodzenia

  76. Zrozumiał ktoś, co napisał Ralf? Że ten blog ma tak silną tendencję przyciągania dziwnych indywiduów.

  77. Drogi Ralfie!
    Bóg zapłać za dobre słowa i spokojny, wyważony komentarz. Naprawdę nam wstyd – nie gniewaj się już na nas!
    Widzisz, my tu sobie piszemy co nam się wydaje i nie upieramy się przy znajomości polityki, szczególnie międzynarodowej. Wydawało nam się, że politycy czasem mogą być czyści, niekoniecznie chamowaci i brutalni, no i nie muszą zaraz przelewać krwi. A jak jeszcze kiedyś wykażą się rozumem, to bardzo się cieszymy, choć sądząc po twoim komentarzu rozum w polityce nie jest tak bardzo potrzebny.
    Bardzo jesteśmy ciekawi twoich opinii, szczególnie chcielibyśmy się dowiedzieć czym twoim zdaniem różni się Alzheimer dziennikarski od zwykłego.
    I jeszcze jedno – nie martw się tak bardzo o nas; my w zasadzie olewamy to co pisze red. Passent. Ot, tak go sobie poczytamy, a potem i tak każdy pisze co mu tam do głowy przyjdzie.

  78. Używa sobie pan Passent, użyłem sobie narkomańsko i ja: http://krasnov.blox.pl/2008/08/Madrala-jak-ta-lala.html
    Tak, nie mogę się obejść bez codziennej dawki napisania, co pan prezydent zrobił. A kij, że to pierwsza dawka, wciągnie na pewno.

  79. Ralf – daj sobie na uspokojenie – jakieś sanotorium na przykład 😉
    PALIKOT NA PREZYDENTA !!!!!!!!!!!

  80. Uwazam, ze ktokolwiek uwaza, ze tarcza jest dzieki niemu niech na zawsze w historii Polski zostanie przy tej tarczy zapisany wytluszczonymi literami.
    Zobaczymy czy beda to czarn czy biale karty historii.
    Ja bym sie tak bardzo na miejscu Tuska nie martwil, ze mu „pijar” ktos odbiera – taki „pijar” mam nadzieje zostanie rozliczony w wyborach niezaleznie od „niezaleznych” sondazy wybiorczej.
    Co do „osiagniec” Busia i chwaly z bycia jego i polityki neokonserwy najblizszym ratlerkiem lancuchowym – to dziwne, ze wiekszasc swiata oprocz paru kolesiow z Jackowa chwaly w tym nie postrzega i kolejne wybory odstrzeliwuja popieraczy Busia.
    Szkoda jedynie, ze raz jak jankesi wejda to nie wyjda przez nastepne 100 lat a swiat juz za 20-scia bedzie wygladal zupelnie inaczej.
    Mysle, ze Europa dwoch predkosci…stanie sie wkrotce faktem, gdyz UE zrobi wiele by od takich awantur stac jak najdalej.
    Tak sie w UE spraw nie zalatwia.
    To metoda, ktora by „wyzwolila” Polske juz w latach 60-tych ale w postaci kurzu po wybuchu nuklearnym

  81. ralf-dziekujemy tobie za tak gleboka poradek i doradztwo .
    Ale wnioski sa twoje i bedziemy o nich pamietac ,mam nadzieje ze ty rowniez

  82. Smiac sie czy plakac:

    „Podczas dzisiejszej uroczystości podpisania umowy w sprawie umieszczenia w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej, prezydent i premier w ramach słów podziękowania ‚meldowali wykonanie zadania’. Obie strony utrzymują, że umieszczenie takiego stwierdzenia w przemówieniu to forma żartu…”

    „Zart” niestety bardziej do placzu niz do smiechu.
    Mam nadzieje, ze po nastepnych wyborach smaic sie bedzie kto inny.

  83. Dla zainteresowanych znaczeniem slowa pijar:
    „1597 W Rzymie, na Zatybrzu ks. Józef Kalasancjusz otworzył pierwszą bezpłatną i powszechną szkołę podstawową w Europie.

    1602 W jednym z listów Kalasancjusz zaświadczył o zmianie, która się w nim dokonała: „odnalazłem […] sposób naśladowania Boga: służbą dzieciom i młodzieży. I nie zostawił tego dla żadnej rzeczy na świecie.”
    1612 Szkoły Pobożne zostały przeniesione do domu przy kościele św. Pantaleona, który stał się domem macierzystym Zakonu.
    1617 Breve Ad ea per quae z dnia 6 marca, wydane przez Pawła V, powołało do życia Kongregację Paulińską Ubogich Matki Bozej Szkół Pobożnych.
    1621 Grzegorz XV brevem z dnia 18 listopada podniósł Szkoły Pobożne do stopnia zakonu o ślubach uroczystych.
    1622 Grzegorz XV zatwierdził konstytucje Zakonu.
    1631 Pierwsza grupa pijarów przekroczyła Alpy, dając początek Szkołom Pobożnym w Europie Środkowej.
    1642 Pijarzy przybyli na ziemie polskie.
    1646 Papież Innocenty X brevem z dnia 16 marca zredukował Zakon Szkół Pobożnych do rangi kongregacji bez ślubów.
    1648 W domu św. Pantaleona 25 VIII zmarł Założyciel i pierwszy Generał Zakonu, św. Józef Kalasancjusz.
    1656 Papież Aleksander VII przywrócił Szkoły Pobożne jako kongregację o ślubach zwykłych.
    1669 Papież Klemens IX podniósł Szkoły Pobożne do rangi zakonu o ślubach uroczystych.
    1890 Papież Leon XIII ogłosił błogosławionym Pompiliusza Maria Pirrotti SP.
    1934 Papież Pius XI Bullą Caritas Dei z dnia 19 marca ogłosił Pompiliusza Maria Pirrotti SP świętym.
    1948 Papież Pius XII Listem Apostolskim Providentissimus Deus z dnia 13 sierpnia ogłosił św. Józefa Kalasancjusza patronem wszystkich szkół powszechnych chrześcijańskich na świecie.
    1995 Papież Jan Paweł II dnia 1 października beatyfikował o. Piotra Casaniego SP i trzynastu pijarów – męczenników hiszpańskich z okresu wojny domowej (1936 r.)
    Wikariat Prowincjalny Kalifornii został podniesiony do rangi Wiceprowincji (25 listopada).
    1996 Powstała Delegatura Generalna Japońsko-Filipińska.
    1997 Kanoniczna erekcja Wikariatu Prowincjalnego Ekwadoru.

    Wikariat Prowincjalny Senegalu został podniesiony do rangi Wiceprowincji (25 grudnia).

    1998 Beatyfikacja o. Faustyna Migueza, pijara, założyciela Instytutu Kalasatyńskeigo Córek

    Boskiej Pasterki (25 października).

    1999 Pierwsza profesja czasowa kandydatów z Filipin.

    2000 Powstanie Wikariatu Prowincjalnego Kamerunu (26 czerwca).

    2001 Beatyfikacja męczenniczek pijarskich z Hiszpanii m. Marii Baldillou i jej Towarzyszek (11 marca). Kanonizacja Pauli Montal (25 listopada).

    2002 Félix Lázaro Martínez (z prow. Puerto Rico – Nowy Jork) wybrany biskupem pomocniczym Ponce (obecnie jest już ordynariuszem). Śluby wieczyste a po nich święcenia diakonatu i kapłaństwa pierwszych pijarów z Indii.

    2003 45. Kapituła Generalna. Zatwierdzenie poprawek do Konstytucji i Reguł Zakonu Pijarów.
    2004 Przekształcenie Delegatury Generalnej Japońsko-Filipińskiej w Wiceprowincję Niezależną (8 czerwca).
    2005 Rozpoczęcie procesu restrukturyzacji w zakonie.

    2006 Pierwsze święcenia kapłańskie pijarów filipińskich. Pierwsi profesi czasowi z Indonezji i Wietnamu. ”

    Pijar to czlonek zakonu pijarow.

  84. @haha
    Przeczytalam, nie popsulam sobie dnia. Raczej mnie rozbawil. Nastepny piar! ( Juz wiem co to znaczy! :)) Jemu tez z drugiej strony cos stalo. Trudno miec szacunek do pisarza, operujacego okresleniem „lewacki swiat”, no ale jakos trzeba zaznaczyc wlasna porzadnasc. W sumie tak naprawde to zalosne.

    @Ralf
    Dziekuje w imieniu glupcow. Czy jestes katolikiem?

  85. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Kryzys finansowy w USA moze pochlonac nawet +/- 1500 miliardow U$D, jest to spora kupa makulatury. Wyglada na to, ze moze dojsc do tak zwanej zmiany warty w prowadzeniu finansow w sektorze prywatnym USA. To tak tylko na marginesie czytajac niedrukowana jeszcze historie i powiklania roznych Nagrod Nobla….
    Az dziw, ze jeszcze w XXI w. istnieja kraje ktore wychodza z zalozenia, ze szansa jest mur.
    Jak straszna musi byc mentalnosc zwiazana na stale z wyniesieonym z domu rodzinnego wstecznym zacofaniem.

  86. Między bogiem a prawdą warto przypomnieć, że Polska dwukrotnie atakowała Czechosłowację. Po raz pierwszy w 39 roku, gdy nasze silna, zwarta i gotowa armia wbijała nóż w plecy na Zaolziu, i po raz drugi, już nie z własnej woli w roku 68. Na szczęście z obydwu najazdach nie zginął chyba ani jeden żołnierz po jednej i po drugie stronie. Teraz łże media pamietają oczywiście tylko o jednej rocznicy. Ale ten pierwszy najazd był haniebny.

  87. Zgadzam sie. Moim zdaniem Kaczynscy nie maja pogladow, stosuja rozne techniki, zeby utrzymac sie przy wladzy.
    Sukces jest watpliwy, nawet po uzyskaniu, dzieki rzadowi rakiet „Patriot” i watpliwych zapewnien o przyjazni.
    Polska sama wychodzi na pozycje wysunietego gonca, taka figure w szachach najlatwiej sie poswieca.

  88. DI, 18.17. Posiadam identyczne doświadczenia i po długich zmaganiach wyrzuciłem POLITYKĘ do kosza. Było to od początku istnienia moje pismo. Teraz stało sie obrzydliwe, oportunistyczne, nijakie, tchórzliwe z wyraźnym „targetem”na ćwierćinteligentów. Żal mi, gdyż nie mam już swojego pisma i po zaprzestaniu pisana KTT i Łagowskiego w PRZEGLĄDZIE pozostałem zupełnie na śmietniku. Z żalem pozdrawiam

  89. Patron i Klient dogadują sie w sprawie kwitu intencyjnego. Reprezentowani przez równorzędnych wysokich urzędników spotykają sie na terenie Klienta by wspomniany kwit podpisać. I to by było na tyle gdyby nie fakty:
    1. impreza ma miejsce w siedzibie szefa urzędnika Klienta choć urzędnik dysponuje siedzibą własną;
    2. dwóch najwyższych urzędników Klienta uczestniczy na wyprzódki w zorganizowanej z tej okazji fecie:
    jednomyślnie – w kwestii deklaracji klientelizmu wobec wymienionego na wstępie Patrona ,
    jednomyślnie – w kwestii wzajemnego dyskredytowania w ramach kampanii wyborczej.
    Goszczący najwyraźniej nie podzielają zdania, iż prowadząc swoje osobiste rozgrywki w przytomności gościa gościa obrażają.

    Spokój tego komentarza zawdzięczam naukom pobranym z wystąpień pana profesora Bartoszewskiego.
    Pozdrawiam Gospodarza i Blogowiczów
    jpet1

  90. @Lizak;
    „Ten narkotyczno-polityczny obłęd jest szczególnie niebezpieczny, ponieważ odbiega od realizmu mierzonego strofami poety “Mierz siły na zamiary, nie zamiar podług sił.””

    U nas w Ciemnogrodzie ludek zaściankowy wie, że ‚oportunista’ to nie człowiek, który opór stawia a słowa Pieśni Filaretów „mierz siły na zamiary, nie zamiar podług sił” znamionują uwznioślonego ducha romantycznego, bioracego rozbrat z rzeczywistością (realiami właśnie!!!), nieliczącego się z własnymi siłami, a wpatrzonego jeno w świetliste zamiary („kędy zapał tworzy cudy…”).

    U Was, Lizaku wszystko było, jest i będzie ‚na odwyrtkę’..?

    Podajcie Lizaku adres Waszego boru, gdy przejazdem „do płużyn ciemnego boru wjechawszy… by się jezioru przypatrzyć”, zaczepion będąc pytaniem rzuconym zawczasu wiedzieć, że myśli wprzódy przestawić trzeba, by grzecznie móc odpowiedzieć…

  91. Dyskurs na tym blogu wciąż ograniczony wyjątkową wstrzemięźliwością Gospodarza przed udzielaniem odpowiedzi na grzeczne pytania… Gospodarz w roli obrazu, co to do dziada przemówi ni razu…
    Gdzie ta staropolska goscinność, Mości Gospodarzu..?

  92. Saakaszwili nie jest usatysfakcjonowany pomocą naszego Pana Prezydenta –
    http://wiadomosci.onet.pl/1810987,12,saakaszwili_gruzja_chciala_pomocy_wojskowej_a_nie_slow,item.html .

  93. Byłem ogromnie zdumiony, że w proteście przeciwko instalowaniu antyrosyjskiej tarczy uczastniczeło zaledwie 20 osób i to tych bezpośrednio zagrożonych. Według oceny ekspertów wojskowości do zniszczenia rakiet w silosach koło Redzikowa potrzeba użyć bomb jądrowych o mocy 100 kiloton, czyli 10 razy większych niz użyta na Hiroszimę. Szacuje sie, że zginie przy tym około 10 milionów mieszkańców tych ziem na Pomorzu. I tylko 20 osób protestowało, jakby oni sami nie byli narażeni. Być może, że sami o tym nie wiedzą lub nie zdają sobie sprawy. Pragnę sam coś uczynić w formie protestu i ostrzeżenia. Zacznę od rozsyłanie białych prześcieradeł z instrukcja czołgania sie do najbliższego cmentarza do Wojewodów, Starostów, wójtów i prominentów tychże okolic. To trochę kosztuje. Czy mógłbym liczyć na jakiekolwiek wsparcie od szanownych blogowiczów? Z góry dziekuję.

  94. Przed konfliktem Gruzja -Rosja stala wiekszosc – 80% Polek i Polakow byla przeciwko stacjonowniu elementow tarczy anty-rakietowej i obycych wojsk w kraju. Obenie od ponad tygodnia 50-65 % chce miec tarcze. Nagle 65% probantow obawia sie Rosji i tylko 20% Iranu albo Korei Polnocnej.

    To swiatczy o tym, ze w dorzeczu Odry i Wisly panuje ciemnogrod porownywalny chyba tylko ze srodkowymi stanami USA, dlatego w nowej europie legitimizacja rabunkowego napadu na Irak byla z entuzjazmem zaakceptowana – jak za czasow wojen krzyzowych.
    Obecnie kazdy Polak jest specjalista od SDI, od techniki rakietowj i … zna sie na wszystkim.
    Mam wrazenie, ze za komuny pomimo cenzury i sowieckiej maczugi poziom intelektualny byl w Polsce wyzszy
    i kto wie czy terez by sie taka maczuga nie przydala.

    Mam nadzieje, ze Putin nie popusci tym razem, bo jak wiemy z doswiadczenia PP & Co. robi duzo szumu do momentu, gdy naburmuszony skrzat dostanie klapsa(np. relatiwizacja czlonkostwa Polski w EU).

  95. Czerwcowy uklad z 1992 z Soczi uznaje rozejm miedzy Gruzja i Poludniowa Osetia ustalajac strefe konfliktu wokol Tshinvali oraz tzw. korytarz bezpieczenstwa wzdluz granicy pomiedzy Osetia Poludniowa i Gruzja.
    Uklad przewiduje powstanie pod PRZYWODZTWEM ROSYJSKIM wspolnych sil pokojowych.
    Umowa ta zostaje podpisana przez Gruzje, Rosje i uznana przez OSCE Europejska Organizacje Bezpieczenstwa i Kooperacji.

    8-go sierpnia 2008 prawicowa i probusiowa agencja FOX podala:
    “ Gruzja sojusznik USA, ktorego oddzialy byly trenowane przez amerykanska armie przeprowadzily powazny atak.
    Przy uzyciu ciezkich rakiet i ognia artyleryjskiego Gruzini zaatakowali Tskhinvali, stolice prowincji Poludniowej Osetii zamieniajac miasto w gruzy i zabijajac setki cywilnej ludnosci.”

    Wg obowiazujacego ukladu z Soczi Rosja dowodzaca oddzialami pokojowymi byla zobowiazana do obrony Osetii Poludniowej.
    Gruzja wiedzac o tym doskonale zaatakowala nie tyle Osetie co Rosje bedaca w sposob legalny i ustalony w miedzynarodowej umowie odpowiedzialna za zagwarantowanie bezpieczenstwa w rejonie Osetii Poludniowej oraz korytarza obejmujacego pasmo przygraniczne..
    Rosja odpowiedziala zdecydowanym atakiem na wojska agresora.
    Nikt nie kwestionuje faktu, ze celem kontrataku bylo zgodne z prawem miedzynarodowym unieszkodliwienie armii agresora bez najmniejszych prob atakowania ludnosci cywilnej (w odroznieniu od gruzinskiego ataku).
    Rosjanie zgodnie z logika wojny obronnej postanowili unieszkodliwic armie gruzinska niszczac jej techniczne zaplecze i wyposazenie.
    Po tygodniu armia rosyjska zaczyna sie powoli wycofywac do wczesniej ustalonego i wspolnie uzgodnionego korytarza bezpieczenstwa.

    “Polska” z rozchelstana koszula i potarganymi wlosami broni Gruzji wlasna piersia… nareszcie mamy miec amerykanskie garnizony wlacznie z patriotami majace nas w zwiazku z antyrosyjska histeria bronic przed…Iranem.
    Rosja odpowiada, ze w wypadku konfliktu amerykanskie instalacje na terenie Polski beda celem wojskowym.
    Polacy stwierdzaja, ze Rosja grozi Polsce atakiem nuklearnym…

    Kaczynski z Tuskiem melduja Codolezzy wykonanie zadania.
    Nareszcie udalo sie zalatwic Polsce wojskowa baze innego panstwa.
    Zalatwienie polegalo na wypelnieniu amerykanskich oczekiwan.
    Warto dodac, ze jeszcze pare miesiecy temu wydalo sie przypadkowo, ze lacznie z amerykanska „prosba” o baze w Polsce jankesi na wszelki wypadek wyslali Polakom gotowa „polska” odpowiedz.
    Tusk z Kaczynskich odniesli „sukces” zgadzajac sie na amerykanskie warunki z dodatkowa nagroda w postaci mozliwosci wydania miliardow na amerykanska bron, ktora Polska bedzie stosowac biorac udzial w amerykanskich wojnach.
    W Polsce WIELKIE SWIETO!
    UDALO SIE….

  96. W pokazywanej przez BBC migawce z podpisywania tarczy bylo widac jak C. Rice podaje towarzyszacej jej kobiecie jakas kartke papieru (zeby nie powiedziec swistek) ruchem, jakby sie obawiala zeby sie nie zawieruszyl.
    Mam pytanie do Gospodarza jako bywalego , co tez to byla za kartka ? Dopuszczam mozliwosc ,ze jest to glupie pytanie ale niech tam i oczywiscie bylbym zobowiazany.

  97. Ten wielki sukces nierozerwalnie wiąże się z bezpieczeństwem energetycznym. Jak w starej piosence „za sukces przyjdzie nam kiedyś nam zapłacić”. Pewnie wcześniej niż pózniej.Jedyną na czasie propozycję dotyczącą strategii energetycznej w tych dniach przedstawił Pawlak. Proponuje On skupić się na własnym pozyskiwaniu surowców w oparciu o nowe technologie(produkcje syntetycznego gazu) i małych elektrowni dających szybciej efekty oparte tak na natralnych surowcach jak energii jądrowej. Propozycja obrania takiej strategii po „sukcesie” europejsko-rosyjskim wydaje się koniecznością. I jeszcze trzeba wzorem Pawlaka pomyśleć o samochodach na gaz a przejsciowo przeprosić się z rzepakiem. Pozdrawiam

  98. Do jasny gwint (2008-08-21 o godz. 10:44):
    Mnie też dziwi brak odzewu, jeżeli porównać skalę przedsięwzięcia i wielkość zagrożeń z jednej strony i ilość protestujących np. w sprawie Rospudy czy przeciw budowie spalarni śmieci w Szczecinie. Nie wiem czy pamiętasz, jaki wrzask robiła „S” w sprawie wstrzymania Żarnowca i w efekcie nasze pieniądze poszły się bujać. Teraz prawie nikt nie protestuje. Nawet ekoredaktor Wajrak postanowił się nie angażować, bo pewnie boi się stracić dobrze płatną robotę w „Wyborczej”. Pozdrowienia

  99. Najciekawsze momenty:

    Podzwonne
    A jutro będzie o jeden dzień bliżej do końca
    Obawiam sie ze sie pan niedoczeka

    odsłoniła wstydliwe i skrywane
    Dopiero im slupki opadna na kolana

    Kij redaktora
    “wali w jeden bębęn”
    z rozchelstana koszula i potarganymi wlosami
    Czy nikt tego nie widzi
    odwrocone na glowie
    a można by czegoś dużego wymagać od człowieka

    Wpuszcza nas Pan w maliny
    Klasa przerasta dwuch Kaczynskich na raz

    Co do formy Dlaczego lewą rękę trzymał pod stołem, co nią tam robił?
    Boze kiedy to sie skonczy
    ŻAŁOSNE (czyli “PATHETIC”

    ale co przechlapane to nasze
    mówi ludowe przysłowie
    Polacy chcą tarczy
    tak sie nie stalo…i sie nie stanie nigdy.
    Sytuacja zrobiła się tak groteskowa, że aż nie do wiary

    Redaktorze kochany TAKIE JEST MOJE MARZENIE
    Gospodarzu,czy wy jej nie znacie?
    Do orgiastyczno-orgastycznych uniesień jest jeszcze zbyt wcześnie
    Dziwię się naiwnym marzeniom niektórych uczestników tego forum

    Sam mieszkam w kraju zachodnim
    który stał się domem macierzystym Zakonu
    Tam ci było dobrze. Wracaj.
    “ANCA”!, Ty o godz. 0:25 zamiast trzymać rączki grzecznie na kołderce podglądasz mój
    Jestem zaszczycona zaproszeniem i oczywiście daję się zaprosić. Będę członkiem
    Zacznę od rozsyłanie białych prześcieradeł
    tak bym sie zastanowila po co
    To trochę kosztuje. Czy mógłbym liczyć na jakiekolwiek wsparcie od szanownych blogowiczów?
    ja, ja i jeszcze raz ja
    Tego nigdy nie za wiele.
    Zalatwienie polegalo na wypelnieniu
    ten blog ma tak silną tendencję przyciągania

    Mniej narodu, patriotyzmu, wlasnych zaslug
    nic nowego w tych nowatorskich rozwiązaniach
    To swiatczy o tym, ze w dorzeczu Odry i Wisly panuje ciemnogrod
    rozum w polityce nie jest tak bardzo potrzebny.

    Pozdrawiam i polecam czytanie Szwejka
    i nie kryguj się na absolutnie sprawiedliwego.

    Tusk z Kaczynskich

    PS.
    koło Redzikowa potrzeba użyć bomb jądrowych

  100. do jasny gwint 21.08.08, godz. 10:44:
    tez się zdziwiłem widząc w tv tę smutną grupkę „protestantów”. gdzie są te wszystkie organizacje pokojowe, greenpeace, human rights, geje, itd.? Chyba jeszcze na wakacjach…

    Jestem za prześcieradłami i deklaruje pomoc !!!

    pozdrawiam

  101. Zastanawiam sie, czy w razie konfliktu rakiety „Patriot” beda bronic Warszawy? Czy raczej amerykanskiej bazy rakietowej?
    Wyglada na to, ze obrona Warszawy to taki „pic na wode”.

  102. Od dawna nie mieszkam w Polsce i nie wiedziałem, że szlachetny zakon pijarów zdobył aż takie wpływy w samej nawet kancelarii prezydenta RP.
    Ciekaw jestem czy wznowią działalność Collegium Nobilium.
    Nie zrozumiałem tylko, czy ich wpływy i działalność przy prezydencie RP jest krytykowana jako zbyt słaba, czy zbyt mocna?

  103. @ otago:

    na tej kartce bylo napisane: co to ten piar ? 🙂

  104. Krzysztofie
    public relations to jednak jeszcze nie zakon:)
    Pi-ar to prawie pijar, ale ‚prawie’ robi tu
    różnicę, czego Ralf nie zrozumiał.
    Nie wymagajmy jednak od Ralfa zbyt wiele…:)))

  105. jasny gwint pisze:
    2008-08-21 o godz. 10:44
    [i]Według oceny ekspertów wojskowości do zniszczenia rakiet w silosach koło Redzikowa potrzeba użyć bomb jądrowych o mocy 100 kiloton[/i]

    1. podaj źródło tych ocen
    2. chwila, kto miał by niszczyć system antyrakietowy i dlaczego? Przecież to system defensywny, czyżby ktoś żywił wobec Polski agresywne zamiary? Przecież Rosja jest podobno pokojowo i przychylnie do Polski nastawiona, a Iran podobno nie ma ani A-bomby ani rakiet, więc kto zrzuci te kilotony? Oj, coś ten pana świat jakiś niekospójny 🙂

  106. Szanowny kadetcie, zaczepiasz brzydko Ancę, posługując się moimi słowami…brzydko się bawisz. Jak ci proponuję walkę na argumenty, chowasz głowe w piasek, jak pozwoliłem sobie na zaliczenie Anci do grona myślących ludzi na blogu ty doznajesz zaraz polki-galopki, co , zawsze wszystko kojarzy ci się z d….? Anca na pewno ci nie odpowie, bo kulturalna kobieta, ale ja nie jestem kulturalny i walę: kiedy zaczniesz ze mną dyskusję na argumenty,a przestaniesz ubliżać kobietom? co, damski bokser?

  107. @ Wszyscy

    A jednak boli. I stad to wycie.

    Drodzy Panstwo, forma ma kolosalne znaczenie to prawda. Rozumiem, ze wielu z Was wpada tu pokomentowac sobie rozmaite wydarzenia polityczne i najnormalniej nie zyczy sobie inwektyw, okreslen w rodzaju baranki i osiolki. To troche tak jak z wyjsciem do restauracji, chodzi sie po to zeby zjesc, a nie zeby bic sie po mordzie.

    Ja to rozumiem. Uwazam jednak. ze za latwo, co jest zmora blogow, pod plaszczem kulturalnych okreslen (czesto niestety ociekajacych wazeliniarstwem wobec dziennikarza albo innych blogowiczow), okreslen okraszonych manierystycznym ‚inteligenceniem’ rozlewa sie zwykla glupote, tak dosadna i tak prosta, ze doprawdy robi sie slabo.
    Otoz stoje na stanowisku, ze glupoty nie mozna mnozyc bezkarnie, dlatego czasem po prostu wybucham.

    Jesli chodzi o red. Passenta uwazam, ze jest ucielesnieniem choroby jaka trapi polskie dziennikarstwo. Mysle, ze takze ja mam go prawo recenzowac.

    Jesli chodzi o prezydenta Kaczynskiego, to mozna miec do niego milion zarzutow, niestety zadnego nie mozna znalezc w tej gazecie i niewiele na tym forum.

    Po trzecie, mam doscy bycia oskarzanym o katolicyzm (bodaj Roo) bo to wlasnie ucielesnia dojmujacy sposob rozumowania na tym blogu. Co to ma do rzeczy? I ile razy moge przysiegac, ze jestem Zydem a nie katolikiem?

    Wreszcie co do oceny samego prezydenta. Mozna miec milion powodow do krytyki, ale na Boga jesli mamy prezydenta ktory nie mowi po angielsku, mamy premiera ktory nie mowi po angielsku i ide o zaklad, ze np. nikt z czolowiki koalicyjnego PSL nie mowi ani slowa w tym jezyku to co my w ogole rozwazamy? Jak mowic pijar? Teraz w chwili, gdy nawet najmniej bystrzy widza, ze D. Tusk jednak troche inaczej spojrzakl na sprawe tarczy niz chocby miesiac temu.

    Powiadam, przepraszm urazonych, ale doprawdy dyskutujmy, nawet uzywajas ostrych slow a nie wklepujmy utarte formuly. Bo gwarancje, ze D. Passent bedzie jeszcze przez rok pisal o jednym albo drugim Kaczynskim sa az przygnebiajace.

    I na koniec. No chyba cos sie jednak stalo niedopbrego w tej Gruzji. No chyba pytanie o paraliz Polski przedz agenture sowiecka (jeden wykryty agent, bodaj asystent Gruszki) sa cholernie aktualne. A my mamy D. Passenta zawodzacego nad slowem Pijar. To tak jakby przyjsc do lekarza z rakiem, a ten opowiada, ze trzeba pic mineralna bo brak nawilzenuie powoduje pierzchniecie warg.

  108. Kadett – 10;31 – Twoje pytanie jest jakby to powiedzieć… zachwycające swoją prostotą. Red. Passent pisze swoje felietony po to, abyś ty, razem z innymi chętnymi miał o czym podyskutować. Nie jest to kącik porad, ani też pytań i odpowiedzi. Przypomnij sobie fragment fraszki naszego genialnego biskupa…
    „Rozum jest po to wedle mego zdania,
    Aby nie odpowiadać na głupie pytania.”
    ;
    Tak, jak i jasny gwint zastanawiałam się, czemu demonstracja była tak nieliczna, że aż niezauważalna. I mam dziwne przeczucie, że kiedy już się okaże, że „miejscowi” nie dostaną odpowiednio wysokich odszkodowań za utratę przez region walorów turystycznych, kiedy nie dostaną wysoko płatnej pracy przy budowie, bo np Chińczycy zrobią to taniej, kiedy się okaże, że polscy przedsiębiorcy nie sprzedadzą do amerykańskiego miasteczka stolarki, okuć, kafelków ani blachy na dachy, bo nie będą konkurencyjni…. to wtedy się okaże że protesty będą, jak w Rospudzie.
    Miejscowych trzeba czymś konkretnym wkurzyć!
    Wtedy i Wajrak poczuje wiatr w żaglach ❗
    ;
    Andrzej Falicz – 12;43 – Moje uznanie!

  109. Uprzejmie informuję, że zaszła dziwna zbieżność awarii zasilania w Warszawie z godziną podpisania zgody na tarczę. Nie kursowały tramwaje i nie można było się dostać do centrum. Mnie uniemożliwiło to udzial w proteście.

  110. jasny gwint – 10;44 – czy prześcieradła mogą być, tak jak chińskie podkoszulki, odsyłane przez protestantów z Polskiej Partii Protestującej – nieco zużyte? Bo skoro jestem członkiem Loży honorowym, bez apanaży, to skąd ja mam brać na nowe?

  111. directore pisze:

    2008-08-20 o godz. 02:36
    dla osoby poza krajem od dawna, co to jest PIAR?

    Etymologia tegoż?

    „Piar” to jest (prawdopodobnie „PR” (public relations) czytany z angielska.

    Pozdrawiam z Kanady (tez od 25 lat poza krajem)

  112. Skoro już umowa została podpisana, sukces chóralnie zameldowany, to chyba warto byłoby poznać jej treść. Całość jest dostępna pod adresem podanym dziś na portalu TVN24: http://slimak.onet.pl/_m/TVN/BMDA-wersja-polska.pdf

    Umowa jest dla mnie niejasna, dlatego chciałbym odnieść się do kilku jej punktów z różnych paragrafów i podzielić się moimi wątpliwościami, dodać moje prywatne tłumaczenie, co w praktyce dany zapis może (choć nie musi) oznaczać. Umowy rządzą się swoimi prawami, muszą być precyzyjne, nie pozostawiać wątpliwości ani możliwości interpretacji żadnej ze stron. W tym przypadku, moim zdaniem tak nie jest.

    „10. Przed dokonaniem istotnych zmian w Kompleksie Obrony Przeciwrakietowej i w głównych komponentach obrony przeciwrakietowej w Bazie, Stany Zjednoczone zawiadomią o tym Rzeczpospolitą Polską i skonsultują takie zmiany.”

    Tłumaczenie: USA mogą instalować na terenie bazy co zechcą, powinny jedynie zawiadomić o tym RP, i skonsultować zmiany. W praktyce mogą zatelefonować i powiedzieć np. tak: „Jutro zamieniamy 10 rakiet przechwytujących, na 1500 atakujących i konsultujemy to z wami, OK?” Co? Nie zgadzacie się? A to wasz problem, nikt was nie pyta o zgodę, zgodnie z umową musimy jedynie was zawiadomić i skonsultować zmiany, co właśnie czynimy, żadnej zgody nie potrzebujemy.

    „1. W kontekście i zgodnie z Traktatem Północnoatlantyckim oraz rozwijającego się polsko-amerykańskiego partnerstwa w zakresie obrony przeciwrakietowej, Stany Zjednoczone zobowiązują się:
    a. zapewnić bezpieczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej; oraz
    b. bronić Rzeczypospolitej Polskiej przed atakiem rakiet balistycznych przy użyciu swojego systemu obrony przeciwrakietowej.”

    Tłumaczenie: Podpunkty a i b są rozszerzeniem punktu 1., tak więc odnoszą się do kontekstu Traktatu, działania określonego w Traktacie i zgodnie z Traktatem. Nic się nie zmieniło. Żadnych dodatkowych gwarancji, poza tymi, które wynikają ze starej umowy NATO nie ma.

    „4. Rzeczpospolita Polska uznaje prawo Stanów Zjednoczonych do ochrony ich mienia stanowiącego elementy obrony przeciwrakietowej w czasie transportu na terytorium Polski poza Bazą. Rzeczpospolita Polska i Stany Zjednoczone koordynują działania dotyczące bezpieczeństwa tego mienia w czasie transportu.”

    Tłumaczenie: W dowolnym miejscu na terenie RP wojsko amerykańskie może przeprowadzać dowolną akcję militarną, pod pretekstem obrony gumowej uszczelki do rakiety, transportowanej do Bazy od kooperanta np. z Pcimia Dolnego, albo z Koluszek.

    „Dowódcy Polski i Amerykański mogą się konsultować w sprawach lokalnych z wojewodą, marszałkiem województwa i starostą powiatu, właściwymi ze względu na obszar funkcjonowania Bazy.”

    Tłumaczenie: Lokalne władze nie mają nic do powiedzenia, w żadnej sprawie.

    „b. O ile Strony nie uzgodnią inaczej, Rzeczpospolita Polska ponosi koszty:
    (1) budowy, utrzymania i konserwacji oraz funkcjonowania instalacji na terenie Bazy znajdujących się pod polskim dowództwem lub instalacji użytkowanych wyłącznie lub głównie przez polskie władze; oraz
    (2) podatków lokalnych związanych z Bazą od własności gruntów i innych nieruchomości.”

    Tłumaczenie: Polscy podatnicy pokryją koszty budowy, wyposażenia oraz utrzymania infrastruktury, która zostanie przekazana pod dowództwo polskie, np. budynki, drogi, ogrodzenia, doprowadzenie mediów. Amerykanie mogą sobie zostawić jedynie silosy oraz sterowane poprzez Internet cyngle do odpalania rakiet. Za resztę zapłaci polski podatnik, włącznie z podatkami.

    „Jeśli w związku z budową i funkcjonowaniem Bazy modyfikacja pomieszczeń, instalacji, dróg, mediów, urządzeń komunikacyjnych lub innej infrastruktury znajdującej się na terenie Bazy lub poza jej terenem lub bezpośrednio z nią związanych i używanych zarówno przez Rzeczpospolitą Polską jak i Stany Zjednoczone będzie konieczna, koszty są ponoszone wspólnie przez Rzeczpospolitą Polską i Stany Zjednoczone za porozumieniem Stron.”

    Tłumaczenie: Koszty budowy wszystkich dróg dojazdowych do Bazy, instalacji hydraulicznych oraz elektrycznych poniesie polski podatnik. Wszystkie koszty ponoszone mają być wspólnie, ale nie wiadomo w jakich proporcjach, może być np. tak – USA 1%, polscy podatnicy 99%

    „Zgodnie z zobowiązaniami Stron wynikającymi z niniejszej Umowy oraz ich odnośnymi prawami krajowymi, wykonywanie zobowiązań Stron wynikających z niniejszej Umowy zależy od dostępności środków finansowych przeznaczonych na takie cele. Niniejszy akapit stosuje się bez uszczerbku dla jakichkolwiek zobowiązań Stron wynikających z Umowy NATO SOFA. Jeżeli Stany Zjednoczone zdecydują się zaakceptować wniosek Rzeczypospolitej Polskiej o zwrot kosztów zgodnie z ustępem 4 Artykułu XIV, Stany Zjednoczone wyasygnują odpowiednie środki finansowe na taki zwrot po zakończeniu swoich krajowych procedur prawnych.”

    Tłumaczenie: „Jeżeli Stany Zjednoczone zdecydują się…” oznacza, że wcale nie muszą się zdecydować.

    „2. Stany Zjednoczone będą ponosić odpowiedzialność prawną za szkody lub straty wynikające z funkcjonowania elementów amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej rozmieszczonego w Bazie, jeśli uznają, biorąc pod uwagę okoliczności, że powinny ponosić odpowiedzialność za takie szkody lub straty, i wówczas zaspokoją roszczenia z tytułu takich szkód lub strat zgodnie z prawem amerykańskim.”

    Tłumaczenie: W praktyce Amerykanie mogą z Bazy niechcący unicestwić np. Warszawę (w końcu celność tych rakiet jest, jaka jest) i powiedzieć, że nie uznają, iż powinny ponosić odpowiedzialność za szkody oraz straty i żaden sąd, ani polski, ani międzynarodowy ich do tego nie zmusi. Sorry, it was an accident.

    „4. Strony konsultują się, co do najbardziej odpowiedniego sposobu rozpatrywania jakiegokolwiek innego roszczenia, w tym roszczenia strony trzeciej, które nie jest objęte Umową NATO SOFA. W przypadku takiego roszczenia przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej z tytułu straty lub szkody, w tym straty lub szkody powstałej poza terytorium Polski w związku z działaniem antybalistycznych obronnych rakiet przechwytujących rozmieszczonych na terytorium Polski, Stany Zjednoczone zapewniają właściwą pomoc oraz wsparcie prawne Rzeczypospolitej Polskiej w odniesieniu do każdego takiego roszczenia, w tym w odniesieniu do sporów sądowych powstałych w związku z takimi roszczeniami. Stany Zjednoczone życzliwie rozpatrzą wniosek Rzeczypospolitej Polskiej o zwrot wszelkich kosztów wynikających z prawomocnego wyroku w sprawie roszczenia z tytułu szkody lub straty związanej z działaniem antybalistycznych obronnych rakiet przechwytujących rozmieszczonych na terytorium Polski.”

    Tłumaczenie: USA mogą z terenu Bazy zaatakować umyślnie bądź nie, dowolny kraj nie będący sygnatariuszem NATO (np. Rosję, Białoruś itd.) i nie poniosą z tego tytułu żadnej odpowiedzialności – odpowiedzialność poniesie Polska, gdyż atak nastąpi z terytorium Polski. USA oferują jedynie (słono płatną) pomoc swoich prawników, którzy ogolą dodatkowo budżet państwa.

    „2. Spory dotyczące interpretacji lub stosowania niniejszej Umowy, w tym spory między Dowódcami dotyczące bieżącego funkcjonowania Bazy, są rozstrzygane na najniższym właściwym szczeblu w drodze konsultacji między Stronami. Spór można poddać dalszemu rozpatrzeniu i, jeżeli jest to możliwe, rozstrzygnięciu, przez Wspólną Komisję, która będzie utworzona przez Strony, lecz nie może on być wniesiony do żadnego krajowego lub międzynarodowego sądu, trybunału lub podobnego ciała lub do strony trzeciej w celu jego rozstrzygnięcia.”

    Tłumaczenie: USA decydują o wszystkim, np. poprzez większościową komisję. Żadne prawo, żadne trybunały nie obowiązują. Mogą interpretować wszystko, jak chcą.

    Tyle moje wątpliwości. Może niesłuszne – oby.

  113. @ANCA
    Przez wzgląd na wgląd proszę Cię jak najuprzejmiej tylko potrafię:
    – wyjaśnij mi Ty – jeśli potrafisz – jakiej treści pytanie dot. Prezydenta miało by zostać postawione w badaniu opinii publicznej [wg Daniela Possenta], którego to (badania) opublikowanie ewentualnych wyników wywołuje taką jego ekscytację? To są dwa ostatnie zdania ostatniego wpisu Gospodarza. My, ludzie w Ciemnogrodzie, bywamy czasami nieznośnie dociekliwi…
    Pozdrawiam

  114. Polska nie jest w najmniejszym nawet stopniu zagrozona wojskowo, a zaetm militaryzajcja kraju poglebia tylko jego technologiczne i naukowe zacofanie.

    Podczas gdy na Zachodzie na 1000 zatrudnionych w przemysle przypada 5-6 naukowcow, w Polsce moze 0,001 naukowca. Z rolnictwa musi odejsc ok. 3 milionow ludzi, ktorzy sa bardzo slabo wyksztalceni.

    Polska zagrozona jest zacofaniem naukowym. Do rozbiorow doszlo z powodu takiego wlasnie zacofania jako ostatecznej przyczyny. I w takiej sytuacji Tusk chce wydawac pieniadze na tarcze? I ponosic koszty bojkotu gospodarczego ze strony Chin i Rosji? Oba te kraje powiedza – Polacy zmuszaja nas do wydania miliardow na zneurtalizowanie ich tarczy i chca bysmy im dali zarobic?

    Gdy Niemcy nie dostaja kilka lat Nobla w naukach przyrodniczych, to podnosi sie alarm i szuka przyczyn. Zamiast Nobla w fizyce Polska funduje sobie F-16 i tarcze. To program wyludnienia Polski.

    Dlaczego polska prasa ocenzurowala wypowiedz Rice, ktora po stwierdzeniu o przyjazni i sojuszu miedzy Polska a USA dodala (cenzura) : „i daltego tylko Polacy nie sa zwolnieni z wizy do USA.” ?

    Tylko jedna okolicznosc gwarantuje Polsce faktycznie pomoc wojskowa USA – gdy bedzie przez USA postrzegana jako czesc UE i Europy ZAchodniej, ktorej USA nie moga odpisca na straty. Kraj z baza USA takiej gwarancji niema, co kolwiek by USA nie napisaly. Gwarancje USA dla Wietnamu Poludniowego byly o wiele wieksze niz dla Polski. W obronie Wietnamu Pol. USA posiwecily miliardy i lacznie ponad 200.000 swoich zolnierzy – i mimo to zostawily Wietnam Pol. na lodzie. Na lodzie nie zostawia USA nigdy W. Brytanii, Francji, czy Niemiec. Polska nie jest przez USA postrzegana jako czesc UE, bo jest przez USA postrzegana jako kraj rozniacy sie od tych krajow zacofaniem. Przecierz Polska ma metro tylko symbolicznie, w Warszawie. Polska nie liczy sie w zadnym amerykansko-europejskim programie naukowym.

    Z punktu USA Francja czy Niemcy, wlasnie dlatego, ze krytykuja napasc na Irak, i ze mialy od poczatku racje, zasluguja na respekt. Polska jest wobec USA sluzalcza i nie zasluguje na uwage. Tarcza nic tu nie zmieni – to pare hektarow ogrodzonych murem. USA dobrze wiedza, ze Polska zrobila katastrofalnie zly interes: Dostala rzeczy dla niej bezwartosciowe, narazila sie na bojkot gospodarczy i opinie „osla trojanskiego USA w UE”, a USA zaoszczedzaja miliardy dolarow, ktore musialyby wydac, gdyby tarcza mialaby byc na okretach.

  115. @ Janusz
    KURNA OLEK!!! To tak wygląda ta wspaniała umowa. Tłumaczenie Janusza bardzo wierne, niestety. Wygląda na to, że obrona to sprawa niebezpieczna, tym bardziej że nie spodziewam się ataku.
    Przypomina mi się, jak to w 1953 r. na Kongresie Obrońców Pokoju zapytano Ilię Erenburga, czy jego zdaniem wybuchnie Trzecia Wojna Światowa. „Nie, III wojny nie będzie, ale nie wiem czy przeżyjemy walkę o pokój” odpowiedział.

  116. a ja jeszcze o Gruzji bo miałem widzenie jak pewien jasnowidz:Pan Kaczyński siedzi wieczorem przy butelce wina gruzińskiego i myśli o swojej przyszłości.A tu wpadają bez zapowiedzi dwaj spin znachorzy Bielan i Misiek Kamiński.Słuchaj Leszek w Gruzji rozpierducha która spadła nam jak z nieba.Zbieraj się musisz tam jechać i zbierać punkty do reelekcji.Musisz się odpowiednio ubrać, włosy należy potargać, żadnych krawatów i marynarek.Koszula niebieska musi lekko pomięta, rękawy zawinięte.Krok zamaszysty prawie nerwowy ,mina marsowa, czoło zmarszczone.No i na miejscu ostro po bandzie niech wiedzą z kim mają do czynienia.A co będzie póżniej to się zobaczy.Wizja mi się skończyła.No i co z tego wynikneło ? ANO NIC ! Tylko wstyd mi było kiedy byłem u przyjaciół w Oslo.WSTYD ZA CZŁOWIEKA KTÓRY PEŁNI URZĄD PREZYDENTA MOJEGO KRAJU ! Szkoda że to nie był sen.

  117. Janusz zrobiles doskonala robote ale niestety nie ma obaw…

    My bedziemy sie zajmowac „Pijarem” oraz fryzura Kaczynskiego oraz co powiedzial Palikot.
    Naprawde wazne sprawy sa dla plebsu nie dostpne i aby tak pozostalo sluzy wlasnie Pijar.
    Oraz felietony zastepcze (patrz na sama gore tej strony).
    Bo Pijar to inaczej mowiac robienie wody z mozgu by najwazniejsze sprawy byly nie widoczne a wszystko wygladalo inaczej niz jest naprawde.

    Przypomina to ksiazke Lema – recenzje do nigdy nie napisanych ksiazek…
    Taki jest niestety felieton Pana Passenta gdzie najwazniejszym tematem w dniu gdy Polska wiaze sie militarnie na dziesieciolecia tracac w olbrzymim stopniu panstwowa suwerennosc z prawdopodobnie fatalnymi konsekwencjami dla przyszlych pokolen – jest
    KTO KOMU UKRADL PIJARA…
    I takich tematow zastepczych mamy strawiac tysiace – mamy trzymac raczki na kolderce.

  118. Do Ralfa,chłopie, na każdym blogu powstaje nurt wiadący. Zwłaszcza, że grupuje on , jak w przyp. Polityki ludzi o określonych poglądach . Dlatego tutaj piszą . To tak jak wierne grono klientów pubu . Zawsze powstaje też jakaś kadra. Są też koty. Możesz być niezauważony w dyskusji. Twoje argumenty mogą byc zlekceważone. Może powstawać samozadowolenie większości. To boli , ale to oczywistości !.Blogi Polityki są jednak wolne od ślepej nienawiści panującej na forach prawicowych. Oświeceniowa idea wymiany wolnych myśli , jednak panuje. Przecież to ostatnio , kilku prawicowych „tuzów” nazwało na swych blogach , myślących inaczej ” agentami wpływu ” , ” sowieckimi śpiochami ” itp. Tutaj nawet jak Ci nie przytakną , to jednak nie wyzwą !!! Brak też zgody na Twoje stwierdzenie , że o prawdziwych wadach braci nie pisano w Polityce i nie dyskutowano na blogach. Wielokrotnie !!! Oczywiście, dyskusja n.t „piaru”, nie jest zbyt twórcza , a tylko złośliwa . To fakt. Zwłaszcza , jak kolejny blogowicz wyjaśnia solennie co to znaczy. Najlepsze / gratulacje/ było gorzkie określenie Lizaka:” piar, to kapitalistyczny sposób na komunikację bogatych z biednymi”. Poza tym, rozwinęła się poważna dyskusja n.t samej potrzeby tarczy- Falicz,Janusz i inn. Co Ci rekomenduję.

  119. @Ralf
    Nie oskarzalam cie o katolicyzm, spytalam czy jestes katolikiem. To roznica, synku. Katolika obowiazuje pewien kodeks postepowania okreslony dekalogiem i rozwiniety przez KK. Jezeli katolikiem nie jestes to (na twoje nieszczescie) obowiazuja cie, synku, zasady dobrego wychowania i proste czlowieczenstwo, ktore zaklada nie robienie przykrosci innym, nawet jak maja calkiem rozne zdanie od naszego. Ot i tyle.

  120. I jeszcze jedno;

    Gdybym napisal: ‚Prezyden to cham, nie umie sie ubrac, kryptogej, nie umie sie zachowac, jest zalosnym posmiewiskiem CALGO SWIATA (takze Gujany i Antyli), jego brat widzi sPISki, a PISUARY i tak go kochaja.

    Wtedy dostalbym kilka usmiechow i medali. A przeciez obrazilbym glowe panstwa, naszego panstwa. I to jest niedopuszczalne.
    Obrazilbym bylego premiera i jak sadze cala mase rozsadnych ludzi, ktorzy maja tego pecha, ze nie uwazaja, ze szczytem realizacji zyciowych marzen jest dzieciolenie w jakiejs chorej korporacji w wawie.

    Jednym slowem obrazilbym po chamsku i prostacku niemala grupe osob.

    Dodatkowo powiedzialbym cos, po pierwsze nieprawdziwego, po drugie byloby to pustoslowie bez znaczenia, dobre dla frustratow.

    Zamiast tego obrazilem grupe zaledwie kilku osob. Za glupote, za najmniejszy bark refleksji, za chodzenie na pasku z dzwonikiem jak barany, za to, ze kazdy kolejny felieton Passenta chlona jak ‚Mode na Sukces’ nie pamietajac, ze idzie to juz 30 rok i ustroj sie zmienil, a pan Passent w tym czasie napisal wiele rzeczy po prostu podlych, czesto glupich, i prawie zawsze negatywnie zweryfikowanych przez rzeczywistosc.

    I od razu jakbym kij w mrowisko wsadzil.To jest objaw Waszej choroby i sekciararstwa.

    A gdybym napisal, ze 20% ludzi w kraju w warunkach zelzonej kampanii (a nie ciaglego stanu gotujacej wody) glosuje na PIS, ze jakies 25% na PO, i ze wraz z aliantami i przy milczeniu tych co siedza w domu kazda z tych opcji ma wydaje sie rowne prawa do rzadzenia i czasem po prostu jest sie w opozycji, bo tak dziala panstwo, ktore jest normalne i nie jest tylko i wylacznie studiem i czerwonym paskiem TVN24, wtedy mam wrazenie, nie znalazlbym nikogo kto podpisalby sie pod taka z grubsza neutralna deklaracja.

    Gdybym napisal, ze Kaczynscy przydaliby sie zeby rozwalic caly ten ciagle peerelowski skansen i dzien po wykonaniu tego zadania powinni zostac wchlonieci przez row w ziemi, tak zeby nie zostal kamien an kamieniu po szlamie PRL, ale ze i ci co chcieli go oczyscic takze zwariowali od tego w miedzyczasie. Wtedy takze nikt by sie nie zaciekawil.

    wezmy, np. Carrambe:

    Zastanawiam sie, czy w razie konfliktu rakiety “Patriot” beda bronic Warszawy? Czy raczej amerykanskiej bazy rakietowej?
    Wyglada na to, ze obrona Warszawy to taki “pic na wode”.

    Co na to odpowiedziec? Ze ktos kto sie zna na Patriotach, moze by wiedzial, ile i w jakim czasie i co sa w stanie ochronic. Tak czy siak jest to jakies pytanie, i mimo ze wydaje sie, ze Carramba jest negatywnie nastwaiony do tarczy, to pytanie ktore zadaje i odpowiedz jaka na nie mozna dostac jest sensowne.

    Wezmy kakasie:

    Krzysztofie
    public relations to jednak jeszcze nie zakon:)
    Pi-ar to prawie pijar, ale ‘prawie’ robi tu
    różnicę, czego Ralf nie zrozumiał.
    Nie wymagajmy jednak od Ralfa zbyt wiele…:)))

    Otoz, wyglada to na podlotka, ktory zawziecie oglada telewizje, tak ze mu sie reklama Zywca na matrix wgrala, bo chyba nic innego wgrac sie tam nie moglo, i teraz jak pusty dzbanek dzwieczy sobie rozkosznie. Bez zwiazku z niczym. Infantylnie. Po prostu dno.

  121. W miedzyczasie…:

    „Aug 20 – In a sharp turnaround, John McCain has opened a 5-point lead on Barack Obama in the latest Reuters/Zogby poll.McCain now leads Obama among likely U.S. voters by 46 percent to 41 percent, wiping out Obama’s solid 7-point advantage in July…. a 12-point swing.”

    Nastepuje po „wojnie” w Gruzji gwaltowny 12-sto procentowy zwrot w popularnosci McCaina w stosunku do Obamy…

    Jezeli prowokacja gruzinska miala komus pomoc (np. republikanom, ktorzy nie mieli do tej pory szans na wygrana to wyglada na to, ze
    wizyty Condolezzy w Tibilisi przyniosly same sukcesy…).
    I w Gruzji…i w Polsce i przede wszystkim w USA.
    I to za jaka mala cene – TYLKO paru tysiecy zabitych tubylcow.
    Polsko szykuj sie na podobne przeliczanki w nowym „sojuszu” slonia z wsza.

  122. Komentarz do tekstu Janusza omawiającego niektóre elementy umowy polsko-amerykańskiej w zakresie przyjęcia na swój garb systemu antyrakietowego chroniącego USA nie tylko militarnie lecz i finansowo oraz prawnie.
    Umowa ta jest klasycznym przykładem zwasalizowania stosunków polsko-amerykańskich oraz negatywnym wzorcem sporządzania umów, w których tylko jedna strona posiada zabezpieczone interesy.
    Taka umowa nie nadaje się nawet na papier toaletowy.
    Świadczy ona o wyjątkowej indolencji polskiej prawicy i zaprzedaniu polskiej racji stanu.
    Nie dość, że poniesiemy koszty budowy instalacji i nie unikniemy kosztów eksploatacyjnych, to poniesiemy koszty polityczne i materialne istnienia tej bazy wraz ze wszelkimi konsekwencjami prawnymi za potencjalne zniszczenia spowodowane przez USA wobec trzecich osób prawnych.
    Polska nie posiada praktycznie żadnej kontroli wobec działań i decyzji podejmowanych na terenie bazy.
    Polsce nie przysługuje żaden tryb sądowy ani odwoławczy wobec niekorzystnych dla Polski skutków prawnych.
    Oto czym pachnie umowa konstruowana i podpisywana przez dwupaństwowca.
    A nam narodowi jest gówno do tego.
    Dziękujemy wam szlachetni panowie.
    Powiem krótko i wprost gdyby taki pasztet przyrządzili czerwoni nazwano by to zdradą stanu.
    Natomiast to co zaserwowała nam prawica jest wyjątkowym przejawem masturbacyjno-orgastycznych ejakulacji głupoty.

  123. Pickard, 19.27. Informacje ekspertów wojskowości o sile bomb jądrowych do zabcie 10 milionów Polaków na Pomorzu pochodzą z DZIŚ, czerwiec 2008. Pozdrawiam

  124. Lizaku, napisałeś, że tak umowa nie nadaje się nawet na papier toaletowy. Pozwól, że się z Tobą nie zgodzę. Najważniejszymi cechami takich umów „partnerskich” jest symetria „+ -„oraz „-+” dla stronumowy i przede wszystkim takie jej zapisanie, aby była prawnie skuteczna. Skuteczność prawna gwarantuje każdej ze stron wyegzekwowanie -zgodnie z prawem -zapisanych w umowie korzyści. Jeśli umowa jest niesymetryczna(zawiera zwasalizowanie, jak zauważyłeś słusznie), to użycie jej przez Poskę ,jako marnej namiastki toalet. paper, nic nie daje Polsce, bo Polska, niezależnie od tego,co zrozumie, gdy oprzytomnieje, zapisane w tejże umowie zobowiązania musi wypełnić, Stany umieją pisać umowy, a ja troszeczkę od nich się nauczyłem, Umów ZAWARTYCH nie wolno lekceważyć.Wybrańcy narodu podpisali, odsetki i raty płacił będziesz ty i ja i inni oczywiście
    pozdro

  125. @Ralf,
    Czym Ty się przejmujesz, chłopie? Tym, że po uderzeniu w stół nożyczki podskoczyły? Zobacz na wczesniejszych wpisach , jak zostałem kilka razy potraktowany przez cerberów, to zmienisz swój stosunek. Oczywiscie, nie zalecam i nie pochwalam grubianstwa jako metody polemicznej, ale dobór środków to już indywidualna cecha wypowiedzi.
    Pozdrawiam

  126. @ MOMO

    zgoda, kazdy blog ma swoja poetyke, jedne lepsza inne troche mniej.
    Przy okazji, co do zarzutu o agenturalnosc rosyjska uwazam, ze nie mozna go zbyc dyskusja o tym, ze prawicowi blogerzy lub dziennikarze zarzucili osobom, ktorych nie lubia agenturalnosc. Otoz, przez pol wieku bylismy radzieckim dominium, ktorego spadkobiercy zadbali, zeby nie ujawnione zostaly nawet nazwiska kanali donoszacych na swoich malzonkow. O agenturze radzieckiej nawet nie bylo mowy. Wiec jest to zarzut jak najbardziej merytoryczny i do dyskusji. Gdyby ci sami blogerzy postwaili zarzut, ze dziala w Polsce rozbudowana agentura Peru od Cimoszewicza po Waltera czy Urbana, wtedy bym sie zgodzil, ze zarzut jest po prostu bzdurny.

    @ ROO

    Nie w tym rzecz moj drogi. Po prostu odpowiedz mi na pytanie co ma katolicyzm do tarczy, Kaczynskeigo i Passenta? Bo ja nie widze zwiazkow.

    Ps.

    Wreszcie zgoda, ze jest tu kilka watkow, gdzie blogowicze spieraja sie o sens tarczy, ale niestety robia to wbrew tekstowi Passenta a nie w zwiazku z nim, bo redaktor najlepiej czuje sie w swiecie minek, bon motow i cichaczem puszczanych bakow, ktore sa dobre dla emeryta na Wyspach kanaryjskich a nie dziennikarza komentujacego umowe, ktorej konsekwencje trudno dzis nawet okreslic.

    @ Wlodzimierz i podobni,

    Ojojojoj, jacy Wy jestescie swiatowi, no znajomi w Oslo doprowadzili okolo tea-time do zaczerwiennienia uszkow. A co powiedzieli znajomi z Pultuska, ktorych tak skrzetnie ukrywacie, a wychodza jak sloma z obuwia?

    I w ogole, o czym my mowimy? Norwegowie, wtym przypadku maja tyle ropy, ze mogliby nas w niej utopic, po okresie kiedy jako Wikingowie ograbili duze polacie Europy pies z kulawa noga nie przeszkadzalim w mnozeniu majatku. No to swietnych sobie wyboeramy recenzentow.
    To tak jakby czarny poszedl po rade do bilageo szeryfa w Teksasie, no co on ma robic, zeby go lubili?

    No chyba, ze Panu Wlodzimierzomi w pozycji kucznej zwrocil uwage Czech, ktory tuz obok zapelnial 3 wiadro truskawek. No wtedy, poddaje sie, wtedy ten ‚znajomy z Oslo’ istotnie staje sie merytorycznym glosem w dyskusji.

  127. kadett – 21;44 – Odpowiadam najprościej, jak potrafię. Nie mam żadnych pytań, jeśli chodzi o aktualnego prezydenta RP.
    Czekam na wybory.

  128. @ Kadett

    Pozdrawiam. Chyba troche to tak jest. Ale umyka jeden watek. Gdybym napisal, ze ‚dawni SBcy powinni wisiec’ i np. jakis bloger, ktory jest SB kiem napisal, ze ‚powinno sie im pomniki stawiac’. To to jest jeszcze do przyjecia, bo naiwnosica bylyby moje oczekiwania, ze sie mozemy porozumiec.

    Ale jak slysze szczebiot nastoletnich pensjonarek, ktore nawet nie wiedza kiedy i jak wchodza w buty blogera ‚powinno sie im pomniki stawiac’, a mozna to pozanc, po tym jak puste i naiwne sa ich wpisy no to ja zaczynam miec problem taki jak fizyka w momencie Wielkiego Wybuchu, rownania sie zalamuja, formuly przestaja dzialac.

    W Polsce jest puchnaca liczba idiotow, ktorzy kazdy dzien spedzaja w biurze, weekendy w ikei i na grilu, a ksiazki w domu maja dlatego, ze takie bylo zdjecie w Cztery Katy. I ci ludzie w debacie o tym, czy w sytuacji wojny Rosji z Gruzja ( Przypominam, ze Rosja jest naszym odwiecznym wrogiem, czy sie tego chce czy nie i ze jak napadala na Rosje Japonia to bylo nam to na reke, bez wzgledu czy Japonia miala racje czy nie. Tak dzisiaj gdyby na Rosje napadlo Kongo, przy uzyciu argumentu, ze broni Murzynow pobitych przez skinheadow w Petersburgu to kazdy, kto ma choc krople oleju w glowie zastanowilby sie, czy to nas wzmacnia, czy oslabia, a nie wylewal hektolitry tuszu, ze Kongo jednak przegielo.

    My tymczasem mamy jakies wtorne bajdurzenie opanowane pzrez ludzi, ktorzy bedac mieszkancami miast w pierwszym pokoleniu wlasnie powzieli wiedze, ze boazeria jest niemodna, ze na narty nie jezdzi sie w piance, ze nie jest w dobrym tonie pic wino z kubeczkow, itd. I ci ludzie zaprzatnieci kolosalnymi wyzwaniami wspolczesnosci w dyskusji o wojnie i rakietach zwracja uwage na spinki, broszki i torebki.

    No to jak ich nazwac jesli nie glupcami?

  129. Ralf pisze:
    2008-08-22 o godz. 14:03
    „Przypominam, ze Rosja jest naszym odwiecznym wrogiem, czy sie tego chce czy nie i ze jak napadala na Rosje Japonia to bylo nam to na reke, bez wzgledu czy Japonia miala racje czy nie.”

    Czyli wg Pana Rosja nie jest wstanie przestac byc naszym odwiecznym wrogiem, nawet gdyby nie wiem jak sie starala.
    To po prostu bez sensu. Nie ma zadnych odwiecznych wrogow, jest geopolityka, ktora dramatycznie zmienily: europeizacja, globalizacja, internet, konczenie sie ropy, ochrona srodowiska, wspolny klimat.

  130. Falicz, twoje szalenstwo siega zenitu, piana toczy ci sie z ust, produkujesz wpisy co kilka minut, jak twoj neostalinowski guru, Lizak…opanuj sie chlopie, potrzebujesz 1mg. haloperidolu co 4 godziny…i nie martw sie, Polsce nic nie grozi..tobie…-tak.

  131. @ Panie Kraczkowski,

    Piszac o fakcie, ze Rosja jest odwiecznym wrogiem Polski mam na mysli glownie przeszlosc. Nie detreminuje to przyszlosci w 100% ale daje mocne podstawy, zeby po Rosji bardziej spodziewac sie klopotow niz milych niespodzianek. I tu nie ma do rzeczy nic moje chcenie albo niechcenie.

    Co do europeizacji? Hmm, juz raz car Piotr i Katarzyna europeizowali Rosje, na modle niemiecka, w duzej czesci kosztem Polski. Nie dlatego, ze taki byl ich kaprys, ale ze taka jest natura geografii.

    Globalizacja? Mysle, ze Gazprom chetnie ppzrejmie kontrole nad Orlenem, bo odwrotnej tendenci globalizacyjnej raczej sie nie spodziewam.

    Internet? Ataki rosyjskich hakerow na strony rzadowe niepodleglych panstw, a ostatnio Gruzji pokazuja cokolwiek o rosyjskim rozumieniu Internetu
    Konczenie sie ropy? To strzal w dyche! Wlasciwie bez komentarza.

    Ochrona srodowiska? wspolny klimat? mysle, ze ubawilby Pan Rosjan wyobrazeniami o ich zatroskaniu klimatem.

    Pozdrawiam

  132. Europeizacja i globalizacja, internet to sasiedztwo nie tylko z Niemcami i Rosja, ale tez z USA lub Hiszpania.

    Rozumuje pan w kategoriach ostatnich wojen swiatowych, a wszystko kojarzy sie panu od strony zagrozen, a nie szans. Rosja to nie Carat i nie ZSRR, a Rosjanie chca tego samego co Polacy. Internet pozwala panu porozumiec sie z Rosjanami, tak ze wroga polityka nie znajdzie uznania u wyborcow.

    Co do Gaspromu, to wlasciwa odpowiedzia Polski bylaby specjalizacja w urzedzeniach energetycznych, a szczegolnie energetyki alternatywnej. Elektrownia na biopaliwo kosztuje niemieckiego chlopa ok. 500 mln Euro, min. dlatego, ze 75% kosztow dobr to na Zachodzie koszty pracy. Polska moglaby sprzedawac takie elektrownie taniej i miec potem pieniadze na kupowanie gazu gdziekolwiek w swiecie.

    Globalizacja i Europeizacja poszerzaja swobode manewru inteligentnej polityki, a nie wyczarowuja innych geograficznych sasiadow.

css.php