Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

26.11.2008
środa

Absurdy dnia

26 listopada 2008, środa,

Dwa najbardziej przez media nagłośnione wydarzenia to ekshumacja zwłok generała Sikorskiego i wyprawa prezydenta Kaczyńskiego pod granice Gruzji. Oba jednako absurdalne, świadczące o polskich obsesjach.

Kolejna ekshumacja nie rozstrzygnie sporu o przyczyny śmierci Naczelnego Wodza. Jest bezprzedmiotowa, jest skutkiem działań kilku maniaków, a także politycznych cwaniaków, przebranych za historyków IPN, którzy wygłaszają frazesy, że „Polska jest winna Generałowi” i temu podobne banały. Skoro z góry wiadomo, że otwierając trumnę prawdy nie poznamy, po co zakłócać spokój Zmarłego, po co cała ta heca? Najlepiej, by – oczywiście – było, gdyby w trumnie znaleziono nabój z Kałasznikowa NKWD, to byłby cios w „lobby rosyjskie”, albo gdyby stwierdzono truciznę „Made in UK”, ale skoro z góry wiadomo, że niczego takiego w trumnie nie ma, to znaczy, że mamy do czynienia z kolejnym widowiskiem „Made by IPN”. To posługiwanie się historią do bieżącej polityki. Cała ta heca z galowym mundurem – to wszystko wydaje mi się trochę pogańskie, wbrew naszej kulturze, która nakazuje szanować zmarłych i majestat śmierci. To wszystko jest absurdalne i niesmaczne.

Drugie „wydarzenie”, to nieszczęsna wyprawa w Gruzji. Rozumiem intencje prezydenta: Chciał pokazać, że Rosjanie, pardon, Osetyjczycy, są tam, gdzie być nie powinni. Ale w tym celu wystarczyłoby wysłać Michała Kamińskiego z lornetką, bądź innego funkcjonariusza państwowego z polskimi dziennikarzami, i to za dnia, w pełnym świetle, a nie znienacka, wieczorem, narażając głowę państwa. Komentarz marszałka Komorowskiego („Jaka wizyta – taki zamach” i dalej o „ślepym” snajperze) wydaje mi się niestosowny, tak mówić nie wypada, a już słowo „ślepy” powinien marszałek wykreślić ze swojego słownictwa. Poza tym krytyka „ostatniego zajazdu w Gruzji” wydaje mi się uzasadniona. Prezydent Lech Kaczyński za bardzo utożsamia siebie z Saakaszwilim, a Saakaszwilego z Gruzją. Kiedy Saakaszwili odejdzie, Polska będzie miała w Tbilisi mniej przyjaciół. Poza tym trzeba pamiętać, że pomiędzy Warszawą a Tbilisi jest jeszcze Moskwa.

Warto zauważyć, jak powściągliwa jest reakcja na incydent graniczny nie tylko Unii Europejskiej (która ofiarowała Gruzji ogromne sumy), ale przede wszystkim Stanów Zjednoczonych, bez których Saakaszwili nie byłby prezydentem. Nawet w obronie słusznej sprawy potrzebny jest rozsądek. Jak trafnie zapytał jeden z naszych blogowiczów: Czy podczas wizyty w Japonii prezydent pojedzie na granice Wysp Kurylskich? Jak słusznie zapytał Aleksander Kwaśniewski – Czy pojedzie do Strefy Gazy?

W wywiadzie udzielonym TVN Lech Kaczyński skarżył się, że cokolwiek by zrobił, to będzie krytykowane i znów użalał się na establishment, który ukonstytuował się w III RP, a którego jest przeciwnikiem. Są to kolejne obsesje dnia.  Jest oczywiste, że w demokracji szef państwa, podobnie jak szef rządu, jest wystawiony na nieustanną krytykę rozmaitych grup interesów, jak nie pracodawców, to pracobiorców, jak nie „lobby rosyjskiego”, to „lobby amerykańskiego”, jak nie „prawdziwych Polaków, to „Europejczyków”. Każda decyzja wywołuje czyjeś niezadowolenie. A mówienie o establishmencie III RP, kiedy Rzeczpospolita roi się od nominatów IV RP (od CBA po TVP) jest absurdalne.

Trzeba jednak przyznać, że prezydent jest dziś bardziej powściągliwy w słowach niż dwa lata temu, kiedy za słowa krytyki zerwałby znajomość z marszałkiem Komorowskim, a zarzuty pod adresem Aleksandra Kwaśniewskiego sformułowałby w sposób bardziej dosadny. Prezydent Lech Kaczyński czegoś jednak nauczył się na swoim stanowisku i to należy docenić. Jest to nauka „on the job”, czyli w pracy. Chociaż prezydent nie przyznaje swoim krytykom ani odrobiny racji (to nie jest w stylu Braci K.), to jednak następnym razem – bawiąc np. w Republice Korei – nie da się zaciągnąć o zmierzchu na linię demarkacyjną i nie wystawi się na cel żołnierzom Kim Dzong Ila. Podobnie, bawiąc w Pakistanie, nie zechce pojechać na granice Afganistanu, żeby obejrzeć terrorystów z bliska.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 106

Dodaj komentarz »
  1. Nasz Pan prezydent najwyrazniej cierpi na jakis przewlekly kompleks nieprzeskoczonego plotu , nieukradzionego ksiezyca , lub cos w tym rodzaju dlatego mozna sie spodziewac jeszcze nie jednego wystepu. Tylko , ze za takie gruzinskie podchody Nobla raczej nie nalezy sie spodziewac, a najlepiej jak zwykle bawi sie Putin.

  2. Szanowny Panie Redaktorze,
    należy żałować, że gen. Sikorski nie miał brata bliźniaka.
    Bo wówczas, miast kolejnych ekshumacji,
    można by sięgnąć do włosów i kości
    genetycznie identycznego egzemplarza.
    Nie byłoby konieczne angażowanie policyjnych ekspertów
    (jakaś powtórka Archiwum X?) do rekonstrukcji twarzy denata,
    bo wystarczyłoby zdjąć gipsową maskę z twarzy brata.

    Dobrze, że paru wybitnych Polaków pochowano za granicą.
    Szaleńcy z IPN nie darowaliby niektórym
    i niechybnie sięgnęli do ich trumien,
    by im wyrywać włosy, nawiercać kości,
    rekonstruować wygląd twarzy.

  3. Mozna dyskutowac w sprawie ekshumacji ale nie z panskich pozycji. Pan wszystko wie najlepiej. Smierc Generala i wypadek samolotu od poczatku wywolywaly kontrowersje. Anglicy przyczynili sie niebywale do tej aury utajniajac dokumenty na 50 lat. Mozna czekac i dowiedziec sie za kilka lat ze… jednak nie otworza archiwow. Dla mnie nie wyglada to na awarie samolotu. Dlatego nie napadalbym tak obcesowo na tych co chca poznania prawdy.
    Panie redaktorze nie ma co tak bardzo obawiac sie tych „politycznych cwaniakow, przebranych za historykow, wyglaszajacych frazesy”. Mam kuzyna i bez listy redaktora W, na ktorej figuruje bylem pewny ze ma teczke w SB. Do dzisiaj miewa sie doskonale, nie on jeden jak zapewne pan wiem.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. O, nowy wpis. Ale co to? – treści już po dziesięć razy przeżute. Z wyjątkiem zwłok generała Sikorskiego. Niedawno czaszka Kopernika, teraz on. Kolejna gradka dla specjalistów od medycyny sądowej i rekonstrukcji szczątków ludzkich, dla genetyków, plastyków, dziennikarzy, historyków, tu jednak przyjęta jako rzecz absurdalna i niesmaczna. Trudno, trzeba iść gdzie indziej.

  6. Taka „gradka” to niezła gratka dla kolekcji profesora Miodka.

  7. Panie Danielu Drogi!

    Z Panskiego wpisu na odleglosc widac, slychac i czuc dyplomatyczny dryl. I choc tym naszym naburmuszonym (dziekuje panie Pietrzak) Maskotkom Mniejszym inne slowa felietonowe by sie nalezaly, to tak trzymac, Ekselencjo! Moze to wlasnie na tym powinno polegac „training on the job” Pana Prezydenta? Tym sposobem moze zdazymy go jeszcze przyuczyc do zawodu co nieco. Zanim wyborcy zadecyduja inaczej za niecale 700 dni.
    Nie moge sie juz doczekac! I tu, nie da sie ukryc, na wierzch wyplywa brak dyplomatycznego drylu u mnie, podczas gdy Gospodarz potrafil utrzymac klase w calej rozciaglosci, badz co badz, felietonu.

  8. Panie Danielu. Słowa krytyki pod adresem marszałka Komorowskiego – moim zdaniem – niesłuszne i nieuzasadnione. Trzeba skończyć z salonem wobec najjaśniejszego majestatu Najlepszego Prezydenta IV RP i zacząć nazywać rzeczy po imieniu. Wszyscy płacimy zbyt wielką już cenę głupiego wyboru w 2005 r. Zachowanie Pana Prezydenta będzie się nam czkało jeszcze kilka lat po zakończeniu jego prezydentury.

  9. Jak o dojściu do prawdy poprzez ekshumacje może wypowiadać się człowiek który z prawdą nie ma nic wspólnego. „?Daniel” twój czas już minął ty już się wykazałeś w poprzednim ustroju

  10. Szanowny Panie Gospodarzu!
    Czego nie robi się dla kariery w IPN – szacunek dla zwłok,to Pan jest śmieszny z takimi zastrzeżeniami.Czy da Pan głowę,że za kilka lat po powrocie J.K do władzy,np kardynał z Krakowa stanie się osobistym wrogiem J.K lub L.K wtedy IPN poda informację,że rozpoczyna dochodzenie w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez kardynała z Krakowa w stosunku do JPII np. z oskarzenia o eutanację /brak uporyczywego leczenia/ i myślę,że IPN posunie się również do ekshumacji JPII – niewyobrazalny horror ??? – ale czy na pewno ???

    Co do drugiej kwestii czyli „zamachu” na Prezydenta L.K. a szczególnie jego wywiadu w TVN – toż to przecież Radio Erewań. Niewazne fakty,nic nie jest ważne – ważna i jedyna prawda strzelali Rosjanie,nie ma na to żadnego dowodu,żadnej poważnej przesłanki oprócz świadka ministra M.K. który rozpoznał na terytorium dawnego ZSRR,że ktos mówił po rosyjsku.Mimo wszystko jestem wdzięczny Panu Ministrowi M.K. za szczerą i symboliczną wypowiedź,że „nie wiedzą dokąd i po co jadą” myślę,że w kancelarii Prezydenta zapanował duch Bakunina – „cel niczym ruch wszystkim”.To ja się teraz pytam jaka będzie odpowiedź Ministra Piotra K.,który rywalizuje o kości z Prezydenckiego stołu – czy my juz powinnismy się bać,czy raczej przygotować się do nowej salwy smiech.

    Z poważaniem

    Stefan

  11. Ma Pan rację z ekshumacją!
    Absurdalny pomysł, jakby pod dyktando tabloidowej mentalności, która ceni teorie konspiracyjne na równi z fascynacją elementami sensacyjnego „panopticum śmierci”. Te opisy stanu rozkładu zwłok, ten galowy mundur, te planowane „próby rekonstrukcji twarzy generała” przy okazji ekshumacji – po prostu szaleństwo i koszmar.

  12. Anachronizm ala Kaczyscy to jest prowadzenie polityki zagranicznej przez prezydenta i ten caly IPN ktory pretenduje do miana trybunalu prawdy.
    Wyskoki prezydenta pewnie przejda do historii,nawet jak mial dobre intencje to brak w tym wszyskim rozsadku,prezydent zanim cos powie lub zrobi powinien sie zastanowic bo reprezentuje cale spoleczenstwo polskie i nie wszystko mu wolno.No ale niektorym sie wydaje ze prowadzac swoja polityke wszystkie chwyty sa dozwolone.

  13. Na całą akcję z wydobywaniem szczątków gen. Sikorskiego patrzę z tak głębokim niesmakiem, że już chyba bardziej nie można. Ten mundur galowy… To już nie jest horror tylko coś jeszcze gorszego, to profanacja zwłok i nie mam ŻADNEGO usprawiedliwienia dla tak ohydnego spektaklu. I nic tu nie zmieni fakt, że biskup się zgodził, że odprawiono odpowiednie modły, że przedstawiciel rodziny buł obecny. Wstyd, hańba i żenada.

  14. Bezcelowa ekshumacja gen. Sikorskiego, z tymi calymi rytualami wojskowymi i koscielnymi, jest widowiskiem tragicznym i niepotrzebnym. Niestety zwolennicy spiskowej teori rozwoju dziejow maja w Polsce przewage i nadaja ogolny ton dyskusji. IPN jaki jest kazdy widzi, on czuje sie odpowiedzialny za dostarczanie coraz to nowszych „Sensacji XX wieku”. Wina lezy jednak jednoznacznie po naszej stronie. Nic nie jest nas juz w stanie zaskoczyc lub nawet zdziwic. Nasuwa sie tylko pytanie; Czy to powinno byc rola IPN-u, „powaznego” instytutu historycznego?
    Jeszcze cos o winie jako trunku: drogie wino bije po kieszeni, tanie po zoladku, a gruzinskie po ?

  15. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Faktycznie ekshumacja gen. Sikorskiemu nie pomoze, ale historii? Francuzi np. wyciagneli swego czasu z grobu Napoleona Bonaparte i dokopali sie w cebulkach uwlosienia arszenniku(?) To tak tylko na marginesie i gwoli scislosci czy to az taki typowo polski „Witz”. Dlaczego Sikorskiego tak, a Jedwabne nie? Czy warto i nalezy? Domyslam sie, ze B. Bieruta ekshumowac nie beda. Bo i po co(?) Sprawa jest oczywista i z historycznego punktu widzenia malo istotna, co nie oznacza, ze po smierci Bieruta nie bylo poplochu w szeregach gwardii – prawda?
    Czy pojedzie do Strefy Gazy? Olek sobie wojne zalatwil za ktora nota bene jak narazie jeszcze nie zaplacil, jak narazie. Dopadlo Jaruzelskiego, dopadnie i Kwasniewskiego. Zadnej litosci dla watazkow, oprawcow i Judaszy.

  16. Sądzi Pan, że prezydent czegoś się nauczył? To by mi odebrało resztę nadziei. Myślałem że tradycyjnie obrazi się na wszystkich i może zamknie się gdzieś na Helu.
    Sądzę że to jednak nie nauka (czego bracia K mogą się nauczyć skoro wszystko wiedzą najlepiej?), ale marzenie o ponownym wyborze. Na razie postanowił się nie obrażać, ale potem przypomni tym sprzedawczykom wszystkie zniewagi.

  17. No i narodzila sie nowa swiecka tradycja. Bedziemy wykopywac w swietle fleszy i kamer tivi. Byle poczatkowo nie przy jedzeniu! Potem moze przywykniemy…

  18. I wszystko idzie zgodnie z planem. Mieliscie 2 lata namiastki prawdy, namiastki wolnej Polski, za czasow PIS, i znow straciliscie okazje na uleczenie smiertelnie chorej ojczyzny. Ile to juz razy? Znow jestescie posmiewistkiem wszystkich. Zostal Wam jeszcze prawy prezydent, prawdziwy paryjota, ktorego trzeba zniszczyc. I kto to robi? Panie Danielu, inteligentny czlowiek wyciaga wnioski ze swoich bledow i nie popelnia ich w nieskonczonosc. Pan juz jest calkowicie skompromitowany. Jest pan prawdziwym komunista, ktory mowi prawde jak dwa razy pod rzad sklamie. Poraz wrescie zmadrzec albo zamiknac na wiecznosc!!!!!!

  19. a ja jestem za małżeństwami homoseksualnymi!

  20. Również chciałbym bronić komentarza Marszałka Komorowskiego do gruzińskiego incydentu – a raczej nieudolnej gruzińsko-polskiej prowokacji z udziałem polskiego Prezydenta.
    Przecież „wizytacja” rosyjsko(?)-osetyjskiego check-pointu, po ciemku i bez uprzedzenia równie dobrze mogła być wzięta za np. atak kolumny wojsk gruzińskich czy gruzińskich bojówek, z oczywistymi konsekwencjami. Tylko przytomnosci żołnierzy osetyjskiego KGB ( gdyż to podobno oni zatrzymali kolumnę) zawdzięczamy, że nie doszło tam do wystrzelania całej gruzińsko – polskiej delegacji i tragedii o trudnych do wyobrażenia konsekwencjach.
    Tej przytomności umysłu i zdolności racjonalnej oceny sytuacji Prezydent RP nie okazał; ani wtedy gdy zdecydował się wziąść udział w tej eskapadzie, ani teraz sądząc po tym jak ją komentuje.
    PS. 1. Pchanie się bez uprzedzenia i w ciemnościach w strefę działań wojennych de facto (a strefa buforowa taką jest) uważam za bardzo nierozsądną i niebezpieczną prowokację w gruzińsko-polskim wykonaniu. Tym bardziej, że, podobno – pierwotna trasa przejazdu miała być inna i całkowicie bezpieczna.
    PS 2. Strefę buforową południowi Osetyńcy uważają za teren Osetii Południowej stąd tam ich posterunki. Fakty należy brać pod uwagę, nie ignorować, nawet jeżeli te fakty stanowią naruszenie porozumień.

    *
    W sprawie ekshumacji zwłok gen. Sikorskiego:
    Nawet jeżeli badania potwierdzą, że Generał zginął w wyniku zamachu ( w co wątpię) to nadal pozostanie bez odpowiedzi pytanie o sprawców, inspiratorów i intencje.
    Raczej należałoby naciskać na Anglików aby odtajnili archiwa dot. śmierci Generała, a Jego szczątki pozostawić w spokoju. Z badań zwłok Generała raczej nic nie wyniknie. Z brytyjskich archiwów mogłoby wyniknąć znacznie więcej.

  21. Obawjam sie, ze polityczny autysta z duzego palacu w ciagu najblizszych
    2ch lat jeszsze nie raz zawyje do ksiezyca.

  22. Po jakie licho tyle niestosownych pytań? Ktoś przecież kiedyś głosował na tego małego, złośliwego człowieczka aby stał sie prezydentem wszystkich polaków /nie moim!/. Nawet nie musiano fałszować wyborów jak przy głosowniu na Busha. Do kogo więc pretensje? To samo przy Sikorskim i IPN. Ktoś głosował za, i komuś jest potrzebna ta wredna i niebezpieczna instytucja. Też się nie ma co dziwić, tym bardziej, że na fotografii z wypowadzania truchła z Wawelu, na pierwszym miejscu pojawia sie kropidło biskupa. Tak to wszystko ma być! I najlepiej wycofać się jak najdalej, bo tu cuchnie.

  23. Do
    otago pisze:

    2008-11-26 o godz. 02:07
    Nasz Pan prezydent najwyrazniej cierpi na jakis przewlekly kompleks nieprzeskoczonego plotu…..

    Na ten kompleks cierpimy wszyscy; politycy, dziennikarze i osoby za takich sie uwazajace oraz blogowiczki i blogowicze. Wszyscy nie majac co robic lub usilujac robic cokolwiek, wazne aby bylo wielkie i znaczace, robimy byle co. Leczymy sie po prostu z wlasnych kompleksow udajac dziennikarzy recenzentow; ba mozemy pozwolic sobie na krytyke kazdego i wszystkiego lub wzajemnie sie adorowac idealizujac czas przeszly i siebie samych.
    Z powazaniem.
    MA

  24. Panie Chris Domaradzki!
    Ostatnie zdanie swojej wypowiedzi zastosuj pan najpierw do siebie! Optuje za druga mozliwoscia! Na pierwsza chyba za pozno…

  25. Lex i Kubajarek:

    Z tego co pamiętam z dyskusji o śmierci gen. Sikorskiego archiwa odtajniono z wyjątkiem tych, które pozwalają na identyfikację agentów brytyjskiego wywiadu.

    Swoją drogą przed chwilą się spotkałem z tezą, że w ekshumacji właśnie o taki nacisk na Brytyjczyków chodzi.

  26. Ekshumacja

    potrzebna, bo denat arcyważny a okoliczności jego śmierci niepokojąco tajemnicze

    Sakaszwilij

    kolega Pana Prezydenta to awanturnik i prawie już bandyta i dziwie się polskiemu Prezydentowi, że tak do niego często jeździ. Nic się z nim przecień już nie załatwi

    Pan redaktor

    chwali Pana Prezydenta za postępy retoryczne prezydenckiego oratio i wystawia nawet ocenę celującą. Co Pan knuje, panie redaktorze?:-)

    A tak na serio,

    to nie rozumiem, dlaczego prawda o śmierci Sikorskiego jest tak mało istotna dla niektórych blogowiczów z masterem blogu wyłącznie i skąd ta pewność, że ekshumacja nie rzuci innego światła ne jego tragiczną śmierć.
    Czego się tu bać Panowie i Panie!

    SP

  27. CSI-IPN….

    Prokuratorzy i biegli z IPN z pewnoscia obejzeli kazda z mutacji tego popularnego serialu criminal-SF i w teraz wydaje im sie, ze z osadu miedzy zebami z czaszki gen. Sikorskiego wyizoluja DNA, ktore pozwoli im odczytac pelny numer akt lezacych gdzies tam, w brytyjskich archiwach, i zawierajacych byc moze realne informacje mogace rzucic jakies swiatlo na historie sprzed 65 lat.

    Przed chwila onet podal, ze general mial polamane nogi i urazy czaszki.
    Wow !
    Przeciez to samo podtwierdzila ekshumacja i ogledziny zwlok z 1993.

    Proponuje ustawowo przyjac, ze zwloki generala beda ekshumowane co 15 lat. Tak na wszelki wypadek.

    Bo a noz do nastepnego razu kosci sie zrosna, a za 60 lat general wstanie z martwych ?

    Pozdrawiam.

  28. Hallo,
    a ja czytajac o dzialalnosci „pana prezydenta” podejrzewam,ze w jego
    otoczeniu dziala swietnie zakamuflowana siatka agenturalna podkladajaca
    temu „inteligentowi z Zoliborza” miny,na ktore on konsekwetnie wlazi
    i blazni kraj na caly swiat.
    Pozdrawiam.

  29. Sprawa jest poważniejsza niż się wydaje. Ekshumacja oraz rekonstrukcja twarzy pochowanego na Wawelu generała Sikorskiego jest konieczna, ponieważ IPN powziął uzasadnione podejrzenie, że człowiek którego wszyscy znamy ze zdjęć w ogóle NIE JEST GENERAŁEM SIKORSKIM ale podstawionym przez północnokoreańskie służby specjalne figurantem.

  30. Gruzinskie (wino) najwyrazniej bije po glowie.
    Drogie -po kieszeni , tanie – po zeladku , swieta prawda , panie dzieju !
    Eksumacja generala – Gombrowicz , Wyspianski i kto tam jeszcze, wszyscy razem siadaja.Trzeba to bylo zrobic w Hallowe’en , byloby „na newsach” w calej Ameryce.

  31. Szanowny Autor napisał m.in.:

    „Podobnie, bawiąc w Pakistanie, nie zechce pojechać na granice Afganistanu, żeby obejrzeć terrorystów z bliska”.

    A tego to nie można być pewnym.

    Toto, może różne wywijasy na zaserwować.
    Kamiński and consorces nie śpią!

    I dobrze. Jest weselej.
    Czy jest poważniej?

  32. kwiz73:
    Pytasz o niechęć do ekshumacji? Odpowiedź jest prosta, ekshumacja może przynieść wyjaśnienie ‚zagadki’ śmierci generała Sikorskiego, o ile spełnione są jednocześnie trzy następujące warunki:
    1) miał miejsce zamach;
    2) uprzednio uśmiercono generała przy pomocy broni palnej, siecznej lub trucizny;
    3) udział w tym wszystkim miały służby brytyjskie, które ukryły dowody (i nadal je ukrywają).

    O ile zamach jest możliwy (choć nie uznałbym tej tezy za szczególnie prawdopodobną), to kolejne dwa warunki są jeszcze mniej prawdopodobne, gdyż:
    (at 2) Ktoś kto może zaaranżować katastrofę lotniczą nie musi używać broni palnej, siecznej, czy trucizny — to niepotrzebne ryzyko.
    (at 3) Jedynym przypadkiem, który usprawiedliwiałby ukrywanie faktu przez Brytyjczyków byłyby brytyjskie inspiracja i wykonawstwo, a nie ma żadnych dowodów, że Brytyjczycy w czasie II wojny światowej stosowali analogiczne działania wobec swoich sojuszników.

  33. A propos ekshumowania zwłok ważnych osobistości i sprowadzania ich do kraju;
    przed laty ekshumowano i sprowadzono do kraju zwłoki Witkacego a następnie uroczyście go/je pochowano „Na brzyzku” w Zakopanem….
    Tyle tylko, że do dzisiaj są watpliwości (bardzo uzasadnione) czy ekshumowano na Ukrainie i pochowano w Zakopanem… Witkacego.
    *
    PS 1. Proszę tej wzmianki nie traktować jako wątpliwości czy to szczątki Generała
    PS. 2. Nie obawiam się wyników badania zwłok gen. Sikorskiego. Trudno mi tylko odgadnąć sens tego przedsięwzięcia, – 65 lat po fakcie.
    Nawet jeżeli ta „prawda miałaby nas wyzwolić”.
    A złamania kości i urazy czaszki wersji katastrofy nie przeczą – wydają się ją potwierdzać.

  34. Panie Chrisie Domaradzki,
    Do kogo wlasciwie zwraca sie Pan piszac w drugiej osobie liczby mnogiej? Licze na sensowna odpowiedz. Pozdrawiam

  35. Do Chris Domaradzki

    Podziwiam Daniela Passenta

    za energie ,za jego blog ,za tolerowanie naszej grafomanii ,za pisanie tego co mysli. Dzieki czytaniu Passenta staniesz sie Chris lepszym czlowiekiem.
    Passent zmusza ciebie do myslenia.
    Wybacz mu jego wady ,bo nikt z nas nie jest bez nich.

    Slawomirski

  36. Ad vocem PAK z 13,55:
    również ustalenie otrucia jako ewentualnej przyczyny zgonu po 65 latach i przy tym stanie szczątków, jeżeli użyto jako trucizny użyto związków organicznych, jest praktycznie niemożliwe, a nawet jeśli cokolwiek da sie ustalić – to wynik będzie bardzo wątpliwy.
    Tak przynajmniej twierdzą specjaliści z Zakł. Med.Sąd. UJ w Krakowie.

  37. AGA Sp.z n.o.
    wspolczesna polska atrakcja handlowa to wszelkiego rodzaju rodzynki medialne wynikajace z nadzwyczajnie emocjonujacej dzialanosci najwyzszych dostojnikow RP.Zeby to wszystko trafmie i umiejetnie zbierac w jednym miejscu i ocalic od zapomnienia – niczym wspoczesny IPN proponuje zarejestrowac dzialansoc gospodarcza o nazwie AGA – Absurd Goni Absurd – spolnka z nieograniczona odpowiedzialnoscia.
    Nie bede wraca do minionego teatrzyku z Gruzji, czy tez aktow naruszania swietosci osoby pochowanej w majestacie szacunku dla jego dokonan.
    Absurdalne wyjdaja mnie sie wogole poczynania Lecha KAczynskiego ostatnimi czasy – wielosc wyjazdow zagranicznych,wojny o miejsce przy stole w Brukseli,falszywa feta na 90 lecie niepodleglosci z jakze ” wzniosle ” przemowienie ( czyzby szczyt intelektu i wiedzy historycznej imc Pana Prezydenta ????? ). Ale zostawmy na chwile Preydenta , bo to w Sejmie naduzywanie alkoholu stalo sie zjawiskiem niemal poczytanym jako jedyna terapia leczaca stres by pozniej pojawiali sie Poslowie, ktorzy choc prawde mowia to jeszcze za to przepraszac musza – mam tu oczywiscie na mysli Polsa Gorksiego i kilku innych. ale to jeszcze malo. Niczym z czasow PRL-u zachodzi potrzeba rzadowych i parlamentarnych salonow mowienia na czarne ze jest niale i jeszcze temu przyklaskiwac. No bo czym moze byc trwanie Prezydenta i w sukurs za nim i Premiera i szefa dyplomacji Sikorskiego w kwestii ze to Rosja jaechala na Gruzje a nie Saakashvili zaczal te wojne. Czyz nie absurdem jest, ze w chwili kiedy caly swiat wlasciwie zrozumial kto jest odpowiedzialny za konflikt gruzinsko osetynski nasz szef dyplomacji podacza ostatniego pobytu w Waszyngtonie do znudzenia w swych wystapieniach obstawal przy wariancie odpowiedzialnosci Rosji za zaistniale.Dlatego tez nie spotkal sie tym razem za naleznym zrozumieniam ani zainteresowaniem i wogle absordalnym jest to ze Minister Spraw Zagranicznych bez uprzedniego uzgodnienia wybiera sie do USA i dopiero po rzy przyjezdzie zaczynaja byc isnpirowane spotkania przwmowienia. Taka z marszu improwizacja. Czy aby sondaz o tarczy antyrakietowej wymagal takich podchodow? Czyz trzeba nadzwyczajnego intelektu, zeby zrozumiec , ze w obecnej sytuacji USA powroca do tematu teraczy nie wczesniej niz a rok czasu i nikt nie powiedzial NIE – chodzi o to ze nie teraz!!!!!!!!Dla tego jest potrzebny absurdalny wyjazd sondazowy. Co nas jeszcze czeka?
    Wydaje mnie sie ze AGA Sp. z n.o. jest wlasciwszym rozwiazaniem niz podtrzymywanie INP. Nam potomni beda jeszcze bardzo wdzeczni za nowe natchnienia i tematy dla wspolczesnych im kabaretow i teatrow satyry.

  38. Panie Redaktorze! Zdumiewa mnie, że w tej całej historii poszukiwania przyczyn śmierci gen. Sikorskiego, nie napotkałem ani razu na zeznania pilota Prchala. W jednym miejscu tylko napisano, ze miał on założoną kamizelkę ratunkową. Napisano to bez słowa komentarza, co może sugerować, że Prchal wiedział „co się święci”, więc założył kamizelkę… Nikt nie odniósł się do tego faktu, czy zakładanie kamizelki to wymóg procedury lotniczej, kiedy lata się nad morzem, czy był to czyn niezgodny z regulaminem. Dotarcie do instrukcji pilotów z tamtych czasów, nie jest chyba sprawą aż tak trudną. Pan historyk Baliszewski ani się nie „zająknął” w tej sprawie…a mógłby.
    Nasi „historycy” wolą widać enigmatyczne dywagacje, zamiast uczciwy warsztat…

  39. Poezja „szczątkowa” z onet.pl:

    – Jesteśmy bliżej prawdy poznania przyczyny śmierci generała. Każde takie badania przybliżają nas do tego (…) – mówiła Ewa Koj z katowickiego oddziału IPN na konferencji IPN po zakończeniu badań szczątków generała Władysława Sikorskiego.

    (…)
    IPN ma na razie tylko raport z oględzin szczątków generała.

    (…)
    Według prezesa IPN, Janusza Kurtyki, szczątki generała zachowały się nie tylko w postaci szkieletu….

    (…)
    We wtorek wieczorem, szczątki generała przewiezione zostały do Zakładu Radiologii Collegium Medicum UJ

    (…)
    Po badaniach szczątki generała Władysława Sikorskiego zostaną okryte nowym generalskim mundurem

    (…)
    Pożegnanie i ponowne złożenie szczątków gen. Władysława Sikorskiego w sarkofagu na Wawelu odbędzie się w środę po południu.

    (…)

    I na koniec:

    – Szacunek dla dziennikarzy zobowiązuje mnie do nie udzielania informacji szczątkowych (…) – powiedziała Koj.

    „Fragmentarycznych”, „częsciowych”, „niepełnych”, „w trakcie uzupełniania”, itp.

    W kontekscie całej tej sprawy zwrot „informacje szczątkowe” brzmi przepysznie niezręcznie.

  40. Do Romana56:
    Twoja propozycja utworzenia AGA-i, choc o wiele celniejsza niz strzelcy rusko-osetynscy, to jednak wynika z ogromnie cienkiej przeslanki. Ze niby nasz muhajedin/talib Radek samowolnie u Wielkiego (zastepczego) Brata sie znalazl i buszowal. (Hehehe, jakiego to czasownika polskiego uzyjemy jak Krzaka zabraknie po 21 stycznia w ratem zczernialym Bialym Domu? Moze – baraczyl? Tylko ze barak ma te inna, nadwislansko-aushwitzowa, wymowe.). Przeciez nasz I-szy Dyplomata kwit tylko zalatwial na swoj ‚sluzbowy” wyjazd do domu. Bo on pojechal po prostu do zonki Anki Jablonskiej, czy tam Applebaum, wsio ryba. I chcial miec podkladke na to, ze byl ‚w delegacji’. To wszytko, kochany Romanku, to wszystko. A ze glupot przy okazji nabelkotal, nie majac zadnej ‚agendy’ do zalatwienia? Przeciez nie oszukujmy sie, do licha. U nas orly to tylko na rogatywkach.

    Za jezyk od Gospodarzego odbiegajacy przepraszam na koniec. To przyuczenie do zawodu, tak jak i slome z butow, nie jest jednak latwo wepchac pod puszysty dywan gabinetowy.

    A przeprosiwszy za swoj jezyk, tak odbiegajacy od „ę” i „ą” panujacych na tym blogu, powiem na koniec wprost: wy tu wszyscy tak zawziecie slome mlociccie, ze juz i plew brakuje!

  41. O Pani Koj z IPN Katowice pisze, że mówi iż „Jesteśmy bliżej prawdy poznania przyczyny śmierci generała. Każde takie badania przybliżają nas do tego, a takich badań nie było od 1943 roku – mówiła Ewa Koj z katowickiego oddziału IPN na konferencji IPN po zakończeniu badań szczątków generała Władysława Sikorskiego. ”

    Okresowe Badania Szczątków Wodzów Naczelnych (obowiązkowe. Na przykład co 20 lat) nas przybliżą do Prawdy Historycznej?
    Przebieranie zwłok zaś to jakiś barbarzyński obyczaj.
    Jeszcze dobrze, że przy okazji odznaczeń pośmiertnych nie dokonuje się ekshumacji w celu przypinania orderu. A przy degradacji odpinania. Albo gwiazdki i belki przyszywać do munduru przy awansach. Nie rozumię. Na prawde. Co się dzieje? To jest jakiś horror.

  42. Nie lubię kiedy Prezydent RP obsadzany jest w roli błazna. Jakoś mnie to obraża. Zgoła makabreską zawiewa, kiedy błazen jest ze swojej roli dumny.A IPN=owskie zabawy historyczne? Już kiedyś pisałam – to środowisko polityczne uważa, że patriotyzm polega na siedzeniu na narodowych trumnach i powiewanie sztandarami.

  43. „Cała ta heca z galowym mundurem – to wszystko wydaje mi się trochę pogańskie, wbrew naszej kulturze, która nakazuje szanować zmarłych i majestat śmierci”.
    Nasza kultura to jaka? Chrześcijańska? Ja jestem poganinem i moi przodkowie byli poganami i z tego co wiem nie mieliśmy i nie mamy takich obyczajów. Poważnie mnie Pan obraził… „I ty Brutusie?”. Natomiast w Waszej kulturze roi się od podobnych hec by wspomnieć relikwie, które czasami pozyskiwano nawet przed zgonem i mimo usilnych próśb właścicieli. Mniej poważnie to złapałem Pana na pogańskiej dyplomatycznej gafie. Reszta OK.

  44. Prezydent RP nie mial szczescia. Gdyby dostal kule w stope lub w udo moglby przypominac o swym bohaterstwie kulejac – rowniez po wygasnieciu mandatu prezydenckiego, czyli na emeryturze. A tak, to bedzie musial jedynie powolywac sie na slowa Saakaszwilego, ze byl dzielny. Ale to musi wystraczyc do stworzenia legendy. I o to wlasnie chodzilo. A ze te zamiary byly zbiezne z tym czego chcial jego przyjaciel Saakaszwili, no to ludzie tego ostatniego zorganizowli cale to przedstawienie.
    Co do Sikorskiego, to sadze, ze chodzi bardziej o zainteresowanie IPNem niz Sikorskim. Mnie osobiscie wyjmowanie kogos z trumny w ogole nie przeszkadza (mogliby go tak wyjamowac codziennie). Natomiast szum wokol tego jest dla mnie niesmaczny. Te msze, swiecenia, opowiadania o skale, ktora rozbila sie o skale. I pan Kurtyka, ktory mowi, ze teraz wezma sie za moskiewskie archiwa, ale Moskwa i tak nie udostepni zadnych dokumentow. To zupelnie jak ten facet, ktory chcial pozyczyc od sasiada grabie i przeswiadczony, ze ten i tak mu ich nie da zaczyna rozmowe od : wsadz sobie te grabie w d..e. Tego pana Kurtyki to po prostu nie cierpie od kiedy zgnoil Powroznika zeby tylko dostac posade. Obrzydliwosc.

  45. W związku z tym, że w internetowym wydaniu GW nie drukuje Adama Wajraka broniącego veta Prezydenta Kaczyńskiego dot. „Ustawy o odrolnieniu i odlesieniu ziemi w granicach miast”, bo nie jest to po linii przywalania PiSowi i Prezydentowi, wklejam Wajraka z blogu.

    ADAM WAJRAK : „Przestrzeń durniu !!!!”

    Nie wytrzymałem. Słowo daję, nie wytrzymałem. Wracam do bloga. Dzięki komu? Otóż dzięki posłowi Palikotowi. A w obronie kogo? Prezydenta Kaczyńskiego.
    Ustawa przewidująca odrolnienie i odlesienie ziemi znajdującej się w granicach miast, to po prostu skandal. I zasługuje na weto jak mało która. Już teraz to jak gospodarujemy przestrzenią w Polsce woła o pomstę do nieba. Ktoś kto ma oczy i patrzy doskonale to widzi. Budujemy gdzie popadnie. Nasz kraj wygląda jak sen wariata. Stajemy się coraz brzydszym, zapyziałym grajdołem. Planowanie przestrzenne przestało u nas istnieć. A teraz kolejna bariera na drodze do totalnej wolności ma zostać zniesiona.
    Nie chodzi o byle nieużytek, gdzieś w środku miasta ale, o tysiące hektarów wokół nich. Lasy, łąki, pola które choć nie wyglądają jak miejskie, są w ich granicach. Według ustawy mają zostać pozbawione ochrony automatycznie. Przecież one są filtrem zabezpieczający miasta przed zanieczyszczeniami. Od nich zależy miejski mikroklimat. W wielu miastach jakość wody. To tereny rekreacyjne. Skutki działań na jakie pozwal ustawa, której broni Palikot widać po latach. One decyduja o losach pokoleń. Niestety nasi politycy myślą kadencjami. Niedawno byłem w USA i wiem jakie problemy związane z infrastrukturą np. komunikacyjną mają amerykańskie miasta, które zbytnio się rozpełzły. Koszty z tym związane liczone są w miliardy dolarów.

    Za to w Europie Zachodniej takie „rolnicze” tereny się chroni bo to dobro publiczne. Niech sobie Palikot popatrzy na zdjecia satelitarne budynków NATO w Brukseli. Pełno tam wokół „nieużytków”

    Ale to nie koniec fuszerek posła. Palikot lubi happeningi. Teraz chce wręczyć prezydentowi kruka z flaszka wódki na szyji, bo według Palikota to:…”Złowrogi, drapieżny ptak. Straszący na polskich polach wciąż nieodrolnionych. Ukradł komuś flaszkę, co się krukom czasem zdarza” Panie pośle, kruk jest padlinożercą i zbieraczem, a nie drapieżnikiem. Jest ptakiem niezwykle inteligentnym, co wie każdy ornitolog. Wiedza pana posła o przyrodzie jest równie głęboka jak Jarosława Kaczyńskiego, który chciał niedawno wyciągać łosia z bagna. No ale czego się spodziewać po facecie, który szczyci się tym, że zastrzelił głuszca. Na miejscu prezydenta Lecha Kaczyńskiego, bym się nie obrażał tylko kruka przyjął. To symbol mądrości, a flaszka się zawsze przyda.

    Tyle mądrego Wajraka.
    Ciekaw jestem jak panowie z PO/PSL/ oraz SLD zajmą ostatnie tereny zielone w miastach i porozdzielają kumplom…

    A utwór Jana Kaczmarka dedykuję wszystkim, którzy w imię walki z PiSem czynić chcą zło…

    Zanim zdechnie w oceanie struty ropą śledź ostatni
    I ostatniej trawy źdźbło pokryje pył,
    Zanim w Leśniczówce Pranie gigantyczny motel stanie,
    Zanim ciszę leśna zmąci jazgot pił,
    Zanim zniknie pod betonem osiedlowych skwerków reszta,
    A w piwnicy odda ducha szara mysz,
    Zanim wszystko co zielone, co w pachnącej trawie mieszka
    Na podeszwach rozniesiemy wzdłuż i wszerz.

    Refren.:
    Do serca przytul psa,
    Weź na kolana kota,
    Weź lupę popatrz – pchła,
    Daj spokój, pchła to też istota.
    Za oknem zasadź bluszcz,
    Niech się gadzina wije,
    A kiedy ciemno już i wszyscy śpią,
    Matka śpi, ciotka śpi, wujek śpi
    Zapylaj georginie.

    Nim zatruje aerozol do cna życie morskim świnkom
    I przesłoni góry ciąg dymiących hałd,
    Nim słowiki i skowronki stracą głosy i umilkną
    W metalicznym ryku rozwydrzonych aut.
    Nim karmiona sztucznie krowa da zielone, chude mleko,
    Zanim wzruszysz się wąchając sztuczny kwiat.
    Zanim erzac naturalny w krew ci wejdzie tak daleko,
    Że polubisz plastykowy, śmieszny świat.

  46. Jeszcze jedno: zapomnialem o tym naszym podstawowym dzisiaj temacie zastepczym. Czyli o nekrofilii rodem z IPN. Wiec powiadacie tu zgodnie na tym dyplomatycznym blogowisku – tylko dlatego tu zawitalem! – ze ekshumacja po 65 latach niby nie moze wyjasnic tajemnicy smierci Naczelnego Wodza oraz Generala? A ja wnet mozg wytezam i tyle rzeke: tu bedzie cud! W dzisiejszych czasach nie takie bowiem cuda sie zdarzaja. Nie zadne tam radio-ma ryjne cuda niewidy, tylko zwyczajne, naukowe. No bo jesli diabel nie moze, to kogo posyla ostatnio, no, kogo? Jak to kogo, przeciez ze naukowca! Doktora czy nawet innego piejczdi. W tym wypadku najlepszy bedzie (z)biegly doktor z IPN-u. Nie pamietam nazwiska, Dzyndzykiewicz czy Gegarczyk, jakos tak. Ten to kazdy zwiazek przyczynowo-skutkowy odnajdzie i w przypisach dopisze, tego mozecie byc pewni. I jesli na przyklad sie okaze, ze Wodz polamal sobie nogi skaczac, dajmy na to, przez plot – no bo nie podczas owego lipnego wodowania samolotu! – to co musi byc przypisane w dopiskach? Oczywiscie, ze: za czyja sprawa je polamal i komu to sluzylo. Jesli na przyklad inny wodz skaczacy przez plot nic nie polamal bo organizatorom tych zawodow nie wolno bylo pozwolic by do tego doszlo, to dlaczego pozwolono na to niecale 40 lat wczesniej? To wtedy jeszcze nie bylo z kogo wybrac ‚generala honoru’, ktory by na skaczacego Wodza czekal i do stolu, niekoniecznie zreszta okraglego, doprowadzil? Komu takie podstepne dzialanie moglo sluzyc? Jestem pewien, ze Brzeczykiewicz wszytko to powiaze w spojna calosc i zadne pytanie nie pozostanie bez odpowiedzi. A jak pomiesci to w raporcie ponizej 1000 stron, to i opublikowac bedzie szlo. Wiec i platnicy podatkow w cudzie wezma udzial: ICH koszt obroci sie dla KOGO INNEGO w zysk. Cud w Kanie Galilejskiej:
    WINO W WODE. (Nie jestem pewien, czy czegos tu nie pomieszalem.)

  47. Obawiam się, że śledztwo w sprawie okoliczności śmierci gen. Sikorskiego ma służyć celom zarobkowym pewnej grupy historyków. Zawsze będzie można napisać i widać trochę książek poświęconych całej sprawie, opublikować trochę artykułów, poorganizować konferencje i prelekcje, polansować się w różnych programach publicystycznych w radiu i telewizji (dzięki temu zyskać darmową reklamę dla napisanych wcześniej książek), itd. A kogo obchodzi prawda i obiektywne fakty?
    Dochodzenie niby dotyczy okoliczności katastrofy lotniczej nad Gibraltarem ale jakoś w ogóle nie przypomina tego typu procedur, znanych z badania okoliczności wypadków lotniczych. Czy śledczy IPN dysponują dokumentacją techniczną samolotu? Czy kontaktowali się z przedstawicielami producenta samolotu? Samolot był konstrukcji i produkcji amerykańskiej, czy ktoś z IPN pofatygował się do USA po odpowiedni materiał dowodowy? Czy analizowali przebieg innych wypadków (mam przeczucie, że nie była jedyna kraksa tego modelu samolotu), w których rozbijała się właśnie taka maszyna, jaką leciał generał?
    Ale po co to wszystko. Lepiej tropić spisek niż wady konstrukcyjne/techniczne. Do tropienia spisku nie są potrzebne żadne kwalifikacje, tylko bujna wyobraźnia.
    Nie rozumiem też zdziwienia jakie wywołuje utajnianie dokumentów będących relacją działalności tajnych służb. Jest to normalna procedura w każdym normalnie funkcjonującym państwie. Dlatego właśnie te służby określa się mianem ‚tajnych’. Oczywiście w Polsce jest inaczej, u nas wszystko może być w każdej chwili odtajnione, jeśli jakiś minister uzna to za dobry pomysł. Historycy chcą przeczytać wszystkie tajne akta, inaczej stają się histerykami. Listy oficerów i współpracowników tajnych służb są jawne i to nie tylko tych z przeszłości ale i współczesnych, aktywnych. Zapis tajnych spotkań najważniejszych osób w państwie można przeczytać następnego dnia w prasie, itd.
    P.S.
    Odnośnie nocnego incydentu w Gruzji, może mały konkurs. Jakie niebezpieczne i zapalne miejsca na świecie mógłby odwiedzić pod osłoną nocy prezydent Kaczyński. Moja propozycja to fawele w Rio de Janeiro, może być ciekawie: http://tinyurl.com/63xcw6

  48. W dzisiejszym Der Spiegel Online jest wypowiewdz prof. Jacek Tebinka z UG, ktory jest zdania, ze polityczny wplyw Gen. Sikorskiego na romas Churchill/Stalin jest przewartosciowany. Stalin moglby poprotu kontakty z polskim exil rzadem przerwac wiedzac, ze Sikorskiego tak Churchill jak i Franklin D. Roosevelt w tej materi nie popra.

    Narodowi Polskiemu, ktory w najnowszej histori europy byl tak czesto upokarzany jest trudnio sie pogodzic z faktem, ze jeden z ich bohaterow mogl poprostu zginoc w wypdku lotniczym.

  49. „Roman 56 PL” pomysł przedni i tylko dodam.
    Absurd Goni Absurd jako spółka i jej różne pochodne formy jak: z ograniczoną odpowiedzialnością lub nieograniczoną nieodpowiedzialnością, nie zamykają całej gamy różnych hybryd. Szczególnie można odnieść do odpowiedzialności władzy za słowa i czyny. Zachowanie pewnych wpływowych liderów politycznych uprawiających władzę z mandatu społecznego i od nich zależnych agend jak np. IPN, KRRiTV, różnego asortymentu Rad Nadzorczych i Programowych, może prowadzić do dewiacji. Jeżeli jeszcze istnieje nieograniczona nieodpowiedzialność za publiczne środki finansowe i działają spółki typu AGA, to absurdy są immanentną składową życia polityczno-społecznego i systematycznie z różnym natężeniem odpalane są jak rakiety, czyli niespodziewanie i znienacka. Tym wyróżniamy się spośród rodziny europejskich krajów. Każdy dzień może zaczynać się lub kończyć niespodzianką. „Oryginałów” politycznych jest mnóstwo, plotą czasem piszą, kłócą się na różnych forach, ale są wybierani i opłacani. Do kogo można mieć pretensje, może w Polsce nadal jest to normą, która jest niezmienna, ponieważ nam tego potrzeba jak … .
    „Chris Domaradzki” ma zawsze rację jak naprawiać Polskę, a może po prostu reprezentuje spółkę typu AGA z dużą nieograniczoną nieodpowiedzialnością i jak mawiają entomolodzy jest typowym szkodnikiem na plantacji.

  50. Eym razem trafil pan w dziesiatke.Tez uwazam ze cala heca w Krakowie z cialem Gen.Sikorskiego to kolejny wyglup IPNu, z tego widac ze ta instytucja sie do niczego nie nadaje, jej pracownicy to albo paszkwilanci albo maniacy bedacy na sluzbie PiSu, Wystep prezydenta pozostanie jak zwykle niedoroslym wyglupem i tyle
    Z powazaniem

  51. Żeby się oderwać trochę od ekshumacji i polityki prezydentów, słów parę aktualnego komentarza do Pańskiego artykułu pt. Chcecie Corridy?
    Właśnie podano, że w Indiach miały miejsce zamachy terrorystyczne, wzięto zakładników, podpalono zdaje się hotel. W hotelu znajduje się polski poseł z Samoobrony. Dziennikarz TVN łączy się z nim. Poseł niczego nie wie, bo niedawno przyleciał, potem usłyszał hałasy, weszli komandosi hinduscy i kazali mu nie wychodzić z pokoju. O tym co się stało dowiaduje się właśnie od dziennikarza. Dzwonił do niego z własnej inicjatywy polski konsul i powiedział że jedzie do hotelu. Poseł chciałby skończyć rozmowę i może się ewakuować, bo czuje dym. Dziennikarz informuje go, że telewizja pokazuje pożar i…gadają, gadają, gadają jak w brazylijskim serialu
    Co zrobiłby człowiek rozsądny? Przerwałby rozmowę żeby nie blokować telefonu (może konsul próbuje dzwonić?), ewentualnie ewakuowałby się. Ale dziennikarz podtrzymuje rozmowę (teraz, kiedy to piszę, gadają już 20 minut), mimo że poseł NIC NIE WIE I NIC NIE WIDZIAŁ, a poseł dalej gada O NICZYM. Tak wygląda w Polsce praca mediów z politykami. Wart Pac pałaca.

  52. jasny gwint pisze:
    2008-11-26 o godz. 10:32
    Mój drogi Jasny… Dawno sobie nie basowaliśmy, więc powrócę do tamtych dni. Powiedz mi dokąd się można jeszcze wycofać? Swiat i Polska oszalał. Wszędzie jedna wielka brednia! Nic się nie dzieje na poważnie. Ekshumacja prochów gen. Sikorskiego nie tylko śmieszna, ale wręcz tragicznie niesmaczna. I na tym tle Kurtyka – półgłó….! a nie doktor nauk historycznych – może histerycznych. Wyprawa prezydenta – podchody harcerskie! O czym tu prawić. PSYCHIATRY porządnego tu trzeba. A Polacy coaraz bardzie zaniepokojeni, zniesmaczeni i obojętni. Warczą na siebie wzajem jak brytany, bo nie wilki. Te mają instynkt stadny i zachowują się przewidywalnie. Pozdrawiam Ciebie Jasny Gwincie, Gospodarza i pozotałe blogowisko – Lech

  53. Przepraszam, że z innej beczki – jeszcze o Teraz My. W dzisiejszej Polityce pisze Pan o igrzyskach urządzanych przez dziennikarzy. Szkoda, że nie zaznaczył Pan, że nie tylko uczestnicy spotkania w Katowicach mają dosyć krwi. W dniu, w którym odbył się sąd nad Drzewieckim, na forach internetowych zawrzało z oburzenia. Dziennikarze mieli okazję przekonać się, że naród wcale nie jest zadowolony kiedy kopie się leżącego, kiedy przeprowadza się nieustanny atak na rozmówcę, kiedy co chwilę przerywa się mu, że naród wcale nie jest taki jak myśli Kurski. Na forum Teraz My i TVN24 od dawna jest sporo krytycznych uwag o sposobie prowadzenia rozmów przez redaktorów, ich sztucznym obiektywizmie, okropnej manierze bycia agresywnym. Nikt w TVN uwagami tymi się nie przejmował, prawdopodobnie nie czytał ich, więc co się dziwić, że Morozowski z Sekielskim nie zauważyli, że w dzikim pędzie przekraczają granice przyzwoitości i zostali zdrowo ostrzelani przez widzów. Redaktor Rymanowski w swoim samozadowoleniu jeszcze jedzie, jeszcze się czołowo nie zderzył, ale do katastrofy blisko, bo jest mistrzem w „napuszczaniu” jednych polityków na drugich. Ale raz stacja się nacięła. Po szczycie w Brukseli TVN24 zaprosiło ministra Rostowskiego. Minister usiłował wytłumaczyć, o czym mówił w Brukseli, ale redaktora (Marciniaka tym razem) to nie interesowało, co chwilę przerywał dopytując w czym Prezydent mu przeszkadzał. Zdenerwowany minister wspaniale usadził dziennikarza! Pierwszy raz widziałam, jak rozmówca uciszył podskakującego dziennikarza i w prosty sposób, „kawa na ławę” wyjaśnił mu, dlaczego Prezydent był tam psujem. Piszę „wyjaśnił mu”, bo nam, widzom, nie musiał tego tłumaczyć. Żałuję, że Rostowski nie jest częstszym gościem mediów. Nie zapraszają go, bo nie daje się wmanewrować w krwawą jatkę, bo swoim spokojem, klasą pokazuje małość warsztatu redaktorów.
    Cieszę się, że napisał Pan o corridzie w mediach, że budzi w Panu obrzydzenie taki rodzaj dziennikarstwa. Niech Pan jednak ma świadomość, że ludzie też nie trawią już tych igrzysk. Jesteśmy przesyceni, znużeni uganianiem się za sensacją, mamy dość czerwonych pasków z powodu nieistotnych rzeczy. Kiedy to dotrze do dziennikarzy polujących na newsa? Czy dopiero wtedy gdy przekonają się na własnej skórze jak panowie S&M?
    P.S. Morozowski z Sekielskim schronili się w… Rzeczpospolitej. Założyli tam blog.

  54. Gdyby ktoś chciał zdecydowanie zaszkodzić P. Prezydentowi poeinien do tej roboty wnająć Lecha Kaczyńskiego.

  55. O wyprawie Kaczynskiego do Gruzji napisano juz wszystko, marionetkowy “ostatni zajazd”. Teatr absurdu.
    Co do nieszczesnego generala Sikorskiego – nie w pelni sie zgadzam. Pogloski o zamachu sa stare jak swiat, moze wynika to z prostego faktu, ze Polakom trudno pogodzic sie z okrutnym losem, ktory akurat w tym momencie wojny zabral Naczelnego Wodza.
    Takie ekshumacje to nie tylko specjalnosc Polakow – sledztwa historyczne przeprowadzaja tez inne panstwa. Niestety smierc Generala jest wykorzystywana w walce politycznej pseudoprawicy z tzw lewica i tutaj widze zenujacy spektakl. Jezeli General zostal zamordowany widze “radosc” prawicy. Gdyby udalo sie udowodnic wine Stalina radosc bylaby podwojna, jezeli byl to tylko tragiczny wypadek oboz przeciwny mialby satysfakcje. Troche to chore. Historia z galowym mundurem – zalosne.

    Przypuszczalnie nawet jezeli General zostal zamordowany nigdy nie znajdziemy winnego. Zreszta kto mial interest w smierci Sikorskiego. Europe juz byla podzielona, a z glosem Generala nikt by sie nie liczyl. Cos moga wyjasnic archiwa brytyjskie, a tutaj Anglicy nie sa zbyt pomocni. Choc moze droga dyplomacji Polacy uzyskali by dostep, przynajmniej do czesci dokumentacji.

  56. Zupełnie nie rozumiem całego tego zamieszania z powodu strzałów do prezydenta. Przecież Polityka dawno już temu umieściła zdjęcie snajpera w swoim Fotokonkursie – Ludzie z aparatu. Proszę tylko spojrzeć na zdjęcie z podpisem: „Człowiek strzela, a Pan Bóg kule nosi”. No? Proszę – zagadka rozwiązana.

  57. Do Jerzy

    Nie tylko Ty akceptujesz malzenstwa homoseksualne.

    Byly premier kanadyjski Paul Martin tak to widzial: „prawa mniejszosci nie beda zagwarantowane przez wiekszosc”. Liberalni parlamentarzysci wprowadzili w Kanadzie malzenstwa homoseksualne. Ja pracuje z osoba ,ktora jest wtakim zwiazku ,a niedawno corka znajomych wyszla zamaz za kobiete.

    Slawomirski

  58. Do poganin

    Passent kontra poganie – dobre.

    Slawomirski

  59. Ustawa o odrolnieniu terenów w miastach powinna być poprawiona, ale nie teraz.
    Za duże rozdygotanie wokół i wśród „latających mydełek Fa” (ukłon dla Magrud), czyli będących na dorobku misjonarzy „miłości” z obu ugrupowań PO-PiS.
    Nie widać tu żadnej różnicy, jak przy proszkach do prania.
    Janek Maria R. też się teraz odkuwa, pisząc dla jakiegoś dziennika.
    A tu w Krakowie właśnie PO straciła większość w Radzie Miasta (21/43), akurat kilka dni przed przyjęciem budżetu.
    Janek Maria R. może nawet wrócić do roli lokalnego lidera, bo „studencka młodzież” z PO w Radzie Miasta zaczęła się żreć i dzielić.
    Cały czas i wszędzie chodzi o pieniądze oraz związane z tym wpływy.
    Kraków ma już taki dług (2 mld zł), że rocznie będzie płacił (rosnąco) od 10 do 16 milionów złotych miesięcznie na jego obsługę w ciągu najbliższych 15 lat!
    A oni budują i budują!
    Budują w Krakowie stadiony na potęgę.
    A tu ceny metra kw. ziemi i mieszkań stanęły, jak i ten cały turystyczny boom. Po prostu turyści wolą czeską Pragę.
    Co będzie dalej?
    Jest co prawda wzrost, ale ujemny.
    Sprzeda się Wawel albo wydzierżawi jakieś krypty w katedrze dla którejś z telewizji.
    Tej co da więcej.
    Po drodze są przeróżni pośrednicy i przeróżniści podpowiadacze oraz załatwiacze, bo to nie moze z ludzi wyjść, to załatwianie.
    Instynkt ZAŁATWIANIA spotyka się z roszczeniowym: mi się to NALEŻY!
    Dodatkowo w Krakowie toczy się wielka wojna o 400 tys. złotych na bibliotekę polskiej piosenki, przysłaniając sens wydatkowania 400 mln zł na dwa stadiony, co ma niby służyć EURO 2012, mimo że nawt organizatorzy europejscy nic o tym jeszcze nie wiedzą.
    Premier „Fa” coś Prezydentowi Miasta, lewicującemu monarchiście – obiecał.
    Zatem tylko na podstawie tej słownej obietnicy wydaje się lekką reką 400 milionów złotych?
    Wiadomo, jak „latające mydełko Fa” lubi sobie pokopać piłkę, ale żeby to nas miało aż tyle kosztować?
    Co to tego polskiego misjonarza, którego ponoć jacyś dalecy przodkowie z Keni mieli skonsumować przed laty: On był z Krakowa i są gromadzone świadectwa jego świętości oraz HEROICZNOŚCI cnót.
    Nawet będąc gotowanym w kotle, zdążył jeszcze odmówić za nich modlitwę przed jedzeniem.

    Za kilkanaście

  60. Czy ktos stojacy obok mysliwego, ktory strzela w powietrze np do kaczki jest ostrzelanym? Bo tak wyglada z wypowiedzi Prezydenta ze zostal ostrzelany.
    Czy Roman Klosowski jeszcze zyje i moglby zagrac postac Prezydenta? Bo jak widze p. L. Kaczynskiego to zaraz staje mi przed oczyma Maliniak z „Czterdziestolatka”.

  61. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    szestow – 26.11., godz. 20:04 – pisze:

    / Ustawa przewidująca odrolnienie i odlesienie ziemi znajdującej się w granicach miast, to po prostu skandal. I zasługuje na weto jak mało która. Już teraz to jak gospodarujemy przestrzenią w Polsce woła o pomstę do nieba. Ktoś kto ma oczy i patrzy doskonale to widzi. Budujemy gdzie popadnie. Nasz kraj wygląda jak sen wariata. Stajemy się coraz brzydszym, zapyziałym grajdołem. Planowanie przestrzenne przestało u nas istnieć. A teraz kolejna bariera na drodze do totalnej wolności ma zostać zniesiona. /

    Szanowny Blogowiczu, rozumiem zaniepokojenie sytuacja biorac pod uwage powazne zmiany klimatyczne, ktorych efekty bedziemy mieli +/- za 20-a lat. Widocznie zaplanowany jest gwaltowny przyrost demograficzny (czyli Blogowicz wezmie sie do roboty?) nie wiedzac o tym. Wszedzie ubywa w Polsce moze przybyc raptem i znienacka.

    Dalej pisze: / Przecież one są filtrem zabezpieczający miasta przed zanieczyszczeniami. /

    Drogi Blogowiczu dlatego zmontowac chca w strukturze trampoline zwana Otwarta Polska majaca spscyficzny stosunek do polskiego kultury, jezyka, obyczaju itd. Gdzies te osiedla trzeba bedzie budowac jak exodus ruszy. A to ze ruszy jast pewne jak w banku. Bobola na swoim blogu ladnie i delikatnie to ujmuje, dajac do myslenia w odpowiedzi nr. 2 z 22 Nov. 11:42 PM konczac (Ciekawe tylko w jakiej roli.) http://bobolowisko.blogspot.com/2008/11/jak-zrobic-majatek-na-gieldzie-czyli.html

    Post Christum.
    Bobola – Diaspora dzekuje za korekte w poprzednim wpisie. Pierwsza wizja byla przerazajaca co nie oznacza, ze po korekcie da sie spokojniej zyc. Koledzy z Tokyo mysla podobnie. Pozdrawiam.

  62. Zgadzam się z Panem Danielem jeśli chodzi o kolejny(i chyba ni ostatni)
    wybryk IPNowców dot.ekshumacji zwłok gen.Sikorskiego.To było i nie
    smaczne i żenujące widowisko.Dziwi mnie tylko,że nie sprzeciwili się temu
    hierarchowie.Mój dziadek były carski a potem polski oficer,słynący z poczu
    cia humoru,powiedzuał by napewno.Panie Kurtyka do roboty.Teraz czas na
    Piłsudskiego.On nie zmarł śmiercią naturalną;lecz został uduszony przez…
    Tuchaczwskiego!

  63. Panie Danielu,
    może i się nie da. Należy się cieszyć, że nic złego się nie stało, bo konsekwencje mogły by być bardzo poważne. Natomiast wydaje mi się, że ktoś powinien Prezydentowi wytłumaczyć, co zrobił. Na podstawie wywiadów można wnioskować, że Lech Kaczyński nie widział (i nadal nie widzi) w tym zajściu nic dziwnego i niestosownego. Choć podejrzewam, że nic nie podniosłoby notowań L. Kaczyńskiego tak bardzo, jak rana od kuli z (ponoć) rosyjskiego kałasznikowa (czego oczywiście nikomu nie życzę).

    Zaskoczył mnie też min. Kownacki, który nie widzi nic dziwnego w tym, że ochroniarze (w tym szef ochrony) Prezydenta zostali oddzieleni od głowy państwa. Bardzo ciekawe jest to spojrzenie na sposób zapewniania bezpieczeństwa.

    A prawda jest taka, że cała ta wyprawa była po prostu głupia i niepotrzebna. Szkoda, że największemu bohaterowi spośród polskich prezydentów nie starcza odwagi, żeby to przyznać.

  64. Szanowny Panie Redaktorze,
    to smutna prawda o wartościach Polski Ludowej.
    Pragnąłbym by na lekcji historii mój syn jasno i wyrażnie usłyszał jak i dlaczego zginął gen. Sikorski.
    To w PRLu pewne fakty przemilczano i dziś część społeczeństwa ma trudności w zdefiniowaniu patriotyzmu i prawdy historycznej.
    To nie jest heca.
    Bóg Honor i Ojczyzna, trudno w to uwierzyć ale tym żyło pokolenie gen. i w ten sposób należy podejść do tematu ekshumacji.
    Istnieje duże prawdopodobieństwo, że badania specjalistów medycyny sądowej przyniosą pewne ustalenia. Dłuższe zwlekanie zmniejsza szanse na powodzenie badań.
    My żyjemy w innej rzeczywistości, te show trudno zrozumieć bo lata komunizmu oduczyły nas szacunku do munduru.
    Brzmi to patetycznie. Uczciwość nakazuje szukać odpowiedzi
    na niewyjaśnione zagadki przeszłości.
    W latach mojego dzieciństwa kazano mi czcić gen. który się kulom nie kłaniał. Gdybym nie interesował się historią …

  65. Pan Prezydent z pewnością uczy się on the job, ale straty przy tym są duże i jego marża manewru maleje. Obecnie nie ma chętnych do siadania z nim do rozmów, jego teorie obronić mozna już tylko krzykiem, że kto nie z nim ten zdrajca, bowiem nie wytrzymują racjonalnej analizy, otaczają go ludzie o niskim zaufaniu społeczeństwa itd. itp. itd.

    Prezydent ze środków wpływu zachował jedynie „force nuisible” – siłę przeszkadzania, a adresatami jego zachowań publicznych są jego zwolennicy. Na mój gust nie wyjdzie raczej z tej izolacji, więc będziemy przez następne dwa lata świadkami coraz bardziej dziwacznych zachowań.

  66. @Szestow
    Nie daremny to trud, Panie Szestow, to Pańskie pluskanie pod prąd na tym blogu, gdzie jednorytmiczne, jednomiarkowe i papuzio wysztampowane komentarze wylewają się bez pocenia czoła w nadmiarze jako typowe tło intelektualne dla ‚en passant’.

    Z tym większym zaciekawieniem przeczytałem Wajrakowe oburzenie wywołane kolejnymi gniotami prawnymi PO. Tym razem idzie o odrolnienie z jednoczesnym odrealnieniem środowiska miejskiego, żeby Palikotowie mieli gdzie swoje bussiness centers & business parks fundować bez ceregieli.

    Plan był prosty. Najpierw trzeba wykupić tani grunt rolny z perspektywą szybkiego zarobku po przepchnieciu naszej ‚ustawy’, potem hurtowe odrolnienie jednym papierkiem, potem zostaje automatyczne niejako dostosowanie istniejacych planów przestrzennego zagospodarowania do nowej sytuacji i otwarta jest sprzedaż gruntów odrolnionych po cenach gruntów jak najbardziej już inwestycyjnych. To nie ‚zamach’ na TVP i PR, o którym tu się czyta i pisze na okrągło.

    Argumentacja przy tym jota w jotę podobna do stosowanej przy komercjalizacji szpitali. Przecież nie ma sie czego bać… Samorządy najlepiej wiedzą, czy w środku parku miejskiego centrum bezsensu można posadzić. A jak się nadweręży przy tym zdrowy rozsądek i wykarczuje co-nieco, to mamy najlepsze zabezpieczenie. Tubylcy wykarczują ani chybi takich decydentów z list wyborczych przy następnych wyborach lokalnych!

    O tym się jednak nie mówi, lepiej toczyć pianę o mundurach galowych dla kościotrupów. To się lepiej sprzedaje i bije w kogo trzeba – w IPN.

    Pozdrawiam

  67. doodge
    „Zaskoczył mnie też min. Kownacki, który nie widzi nic dziwnego w tym, że ochroniarze (w tym szef ochrony) Prezydenta zostali oddzieleni od głowy państwa. Bardzo ciekawe jest to spojrzenie na sposób zapewniania bezpieczeństwa”.

    Ciekawsze jest twoje spojrzenie na bezpieczeństwo, zakładające, że nasz BOR jak własną kieszeń zna bezdroża Gruzji. 🙂
    A w sprawie ekshumacji, cóż są ekshumacje słuszne i niesłuszne. Ta jest niesłuszna ze względu na pogłoski, że w śmierci Sikorskiego mogli maczać ręce Rosjanie lub ich agenci. A wszyscy ludzie dobrej woli wiedzą, że nie należy drażnić Rosji, wymagając od niej elementarnej przyzwoitości, czy to w Gruzji, czy w Polsce np. na tym blogu.

  68. Do Lecha (2008-11-26 o godz. 23:43):
    Po przeczytaniu Twojego postu (samemu już mi się nawet na ten temat nie chciało pisać) doszedłem do wniosku, że najlepiej by było, gdyby min. Klich wrócił do zawodu wyuczonego i posiadanej specjalizacji i zaczął ordynować wśród tzw. klasy politycznej, w tym mieszkańców pałacu prezydenckiego i kierownictwa IPN też (a zwłaszcza Pani Prokurator Koj i Pana Prezesa Kurtyki) w pierwszej kolejności. Pozdrowienia

  69. Co się komu roi?

    Prezydentowi roi się odgrywanie roli wołającego w niebogłosy na rozdrożach gruzińskich o sprawiedliwość dla świata pod ostrzałem ciężkiej artylerii. Roi mu się także, że ktokolwiek w UE (włączając N. Sarkozy) przejmie się wielce wystawianiem przez niego nieosłoniętej piersi na świst kul na pograniczu gruzińskim, stojącym w ogniu. Roi się też Lechowi K., że cały świat wpatrzony jest w niego i nie ma ważniejszych problemów na głowie, niż aneksja przez neoimperialną Rosję Osetii Płd. i innych plastrów salami.

    Saakaszwilemu roi się mianowanie LK swoim wiernym przybocznym – takim Sancho Panso, który europizuje go i uwiarygodnia niezbyt wiarygodny wizerunek tego demokraty i światowca z Tibilisi.

    Nicola Sarkozy roi, że jest prezydentem UE i może palcem wskazywać miejsce polskim prezydentom w swoim orszaku wiernych przyjaciół Moskwy. Roi mu się także, że jego umizgi do Kremla nie będą odnotowane, podobnie zresztą jak umizgi do Chińczyków, jako próby jeszcze lepszego ulokowania francuskich interesów narodowych w tych regionach z pominieciem interesów mniej waznych narodów.

    Marszałkowi Komorowskiemu roi się, że jest marszałkiem wielkim koronnym i, że pierścień rodowy, który na palcu nosi nobilituje nawet największe głupstwo wypowiedziane przez niego pod adresem LK., liderującego obecnie wrogim watahom.

    Rojowi papug na tym blogu roi się, że przytakiwanie w każdej sprawie Danielowi Passentowi daje im przepustki na salony. Gotowi zatem rozdziawiać swe dziobki i skrzeczeć na IPN w jednym chórku przy każdej możliwej ku temu okazji – od skrzywdzonego kaprala Bolka poczynając, a na gen. Sikorskim w bieliznie pochowanym kończąc.

    Dyretorowi Kurtyce roi się, że odegra rolę nie mniejszą niż H. Schliemann
    w odkrywaniu tajemnic przeszłości. Życzę mu tego z całego serca, zachowując sporą dozę sceptycyzmu.

    Red. Danielowi Passentowi roi się, że gdziekolwiek się obejrzy, to osaczony jest przez IV RP, od nominatów której aż roi się wokoło.

  70. Pan Passent jak zwykle zajmuje się sprawami szesciorzędnymi, pomijając te najważniejsze, np” skandaliczna darowzna radnych PO pół miliarda złotych na budowę stadionu legii dla Waltera. W tym przypadku felietonistę Pasenta dopada niezwykła niemoc twórcza i odrętwienie. Ciekawe z czego ta niemoc wynika? (Mam nadzieję że pomimo krytycznego charakteru ten wpis nie zostanie ocenzurowany, tak jak pozostałe moje komentarze poruszajace niemoc twórczą Pana Pasenta).

  71. Dostałam sms-a od Pani Alicji Tysiąc, w którym pisze Ona:

    „U mnie stała się najgorsza rzecz, dziś rano wyłączono mi prąd, w domu zostaliśmy bez światła i bez ogrzewania. Mam dosyć tego życia wiecznie mam jakieś problemy. Opłata za prąd to ponad 2 tys. tragedia.”

    „Polityka” o sytuacji Pani Alicji Tysiąc pisała tu – http://www.polityka.pl/julka-i-my/Lead33,933,270633,18/ . Idąc „śladem” artykułu udało mi się z Panią Alicją nawiązać kontakt mailowy, który wkrótce TP SA za nieopłacone rachunki przerwała, oraz telefoniczny, dzięki czemu jestem lepiej zorientowana w Jej dramacie.

    Proszę Szanownych Państwa o uprzejme rozważenie:

    – możliwości pomocy finansowej dla Pani Alicji Tysiąc na konto:

    Alicja Tysiąc
    Bank Handlowy SA
    ul. Senatorska 16
    00 – 923 Warszawa
    PL 26 1030 0019 0109 8518 0136 2604

    – możliwości przesłania tego listu do swoich znajomych. Nie naprawimy Pani Alicji wzroku, ale pomoc w opłaceniu bieżących rachunków jest możliwa.

    Bardzo proszę o zaangażowanie. Teresa

    PS. Ogrzewanie mieszkania Pani Alicji jest możliwe jedynie na prąd. Brak światła uniemożliwia również odrabianie lekcji dzieciom.

  72. Mam jeszcze konto dewizowe pani Alicji:

    ALICJA TYSIAC

    BANK HANDLOWY SA UL. SENATORSKA 16
    00 – 923 WARSZAWA

    SWIFT CODE CITI PLPX PL42 1030 OO19 0109 7848 1534 0645

    Jeszcze raz bardzo proszę o zaangażowanie. Teresa

  73. odmawia Pan Polakom prawa do takich cech, jak ciekawośc, czy nieufnośc, wstyd. Zachowaj umiarkowanie w jedzeniu i piciu, a Pana przypadku, także w pisaniu

  74. Polecam Państwu dyskusje o naszych problemach na Blogu Bobika, tu na temat ww apelu (ponownie) – TS o 15:44 i następne komentarze – http://www.blog-bobika.eu/?p=95#comment-4475 , bo pierwszy tam zamieściłam 11.11. a dyskusja z przerwami trwa do dziś. Sporo osób jest zdania, że potrzebna jest adekwatna pomoc Państwa rodzinom z problemami finansowymi na poziomie podstawowych kosztów utrzymania.

  75. kadett pisze:

    „Nie daremny to trud, Panie Szestow, to Pańskie pluskanie pod prąd na tym blogu, gdzie jednorytmiczne, jednomiarkowe i papuzio wysztampowane komentarze wylewają się bez pocenia czoła w nadmiarze jako typowe tło intelektualne dla ‘en passant’.”

    Teraz rozumiem czemu Twoje komentarze silą się na to, żeby być wysilone. Tylko uważaj na przeciągi kiedy pot Cię zalewa od mozolnego pisania „niesztampowo” i „nierytmicznie” i „pod prąd”. Jeszcze dostaniesz kataru albo sobie przeziębisz to i owo…

    Będzie szkoda. Także dla tego blogu 😉

    Jacobsky

  76. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    szestow / kadett

    Z tymi tzw zielonymi goruntami jest i bywa roznie (macie sporo racji). Nie wypada nic innego zrobic jak przy nadchodzacych wyborach w/w eleganckie towarzystwo i tych ktorzy nie reaguja potraktowac nalezycie http://www.pardon.pl/zdjecie/3/127983/9018 . Naznaczony bedzie zawsze ropoznawalny, nawet jak zmiemi monogramy partyjne co w Polsce jest nagminne. Podobna „bombke” – biorac przyklad – nalezy przygotowac dla wszystkich walczacych na granicach – ok?

  77. Cala ta „heca” byla potrzebna po to azeby Naczelny Wódz nie szedl na Sad Ostateczny w gaciach i owiniety w koc ! Pana – pogrobowca Zydokomuny to moze dziwic i rozsmieszac ale w Polsce w której Pan mieszka tradycje sie szanuje ! I wlasnie DOPIERO TERAZ oddano nalezne honory Generalowi – symbolicznym jest fakt pozostawienia bialo-czerwonej na trumnie podczas kiedy zdobione gwiazdkami niebieskie szmaty zwisaja z masztów w Polsce coraz czesciej ta bedzie bezpieczna przed tandeciarzami pokroju takich jak Pan… Czy to tak ciezko byc tolerancyjnym Panie Passent ?

  78. Tereso S. – co ty się tak uparłaś na tego Bobika? Zajrzałam tam parę razy i nie zostałam.

  79. Sądzę, że średnia przygłupów uczestniczących w sprawowaniu władzy, życiu publicznym, a także niestety kulturalnym, jest zdecydowanie wyższa niż za czasów niesłusznego ponoć PRL-u !

  80. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Nazwisko Sikorski to jeszcze nie carte blanche swobodnego poruszania sie po salonach dyplomacji. Tak koncza sie „dobrze” zapowiadajace sie kariery polityczne olowianych zolnierzykow z bulawa w plecaku. Panu Radkowi Sikorskiemu lepiej do twarzy pasowala rola doradcy Moguna prasowego a nie kariera polityczna dotego w dyplomacji. http://www.pardon.pl/artykul/6974/ameryka_odpuszcza_sobie_gruzje_polska_z_reka_w_nocniku . Biedni Gruzini i ich potajemne rogalowo-ksiezycowe schadzki w czelusciach stepow Akkermana – prawda? Domyslam sie, ze teraz jest jasne dlaczego wazna byla wypowiedz Adama Michnika w sprawie zbrojnej agresji M. Saakaszwili? Znalezi sie w korcu maku. Zadnej taryfy ulgowej w mediach, polityce, finansach dla ludzi malo odpowiedzialnych z bardzo dyskusyjnymi inklinacjami. Wytnij! Zachowaj! Zapamietaj! Quod Deus vult perdere prius dementad. Chrzescijanska zasada nie ma zmiluj.
    Haha, miales racje – odpornych nie ma, sa tylko zle trafieni! Gratulacje.

  81. Adams,
    sorry, ale co do tej awantury z wygrzebywaniem zwlok, kropieniem i ubieraniem ich w nowy mundurek – a wszystko w swietle kamer – ma PRL?
    Jak ty nie widzisz niestosownosci takiego zachowania, to twoj problem, ale nie obwiniaj za to PRLu, bo to smieszne.
    Historia latwo manipulowac i latwo sprawic, zeby byla „nasza”. Robia to wszyscy i wszedzie. Chcesz by twoje dziecko znalo jak najwiecej faktow – ucz je! Przekaz mu to co wiesz, naucz korzystac z wielu zrodel, niech wyciagnie wlasne wnioski.

  82. Pani Tereso,
    dziekuje za informacje o p. Alicji. Pomoge ile moge.

  83. Panie Jacobsky,
    czy musi Pan naprężać swój intelekt do granic swoich jakże bogatych możliwości, by móc zrozumieć najprostsze sprawy? Proszę o chwilę zastanowienia…

    Gospodarz nasz w uniesieniu antyipeenowskim raczył zauważyć, że zajmowanie się prochami gen. Sikorskiego jest absurdalną, niesmaczną i pogańską checą „made by IPN”. I to wystarczyło, żeby zaraz odezwał się chór papug. Abstrahuje DP przy tym, że zgodę na ekshumację szczątków generała musiała wyrazić jego Rodzina, obecna w czasie ekshumacji. Widać takie miała życzenie. DP odbiera jej poniekąd należne prawa.

    Przemilcza też DP wiele okoliczności śmierci Sikorskiego, które od dawna są tematem namiętnych sporów historyków i zagorzałych hobbystów. Zbywa to wszystko wątpliwej jakosci żartem, że pocisku NKWD się tam nie znajdzie przecież, dlatego IPN się zawiedzie. Tymczasem, po raz pierwszy, od lipca 1943 roku jest okazja, by przyjrzeć się ciału z bliska i zaangazować najlepszą dostepną wiedzę medyczno-sądową, by owe spory i domysły osłabić i zneutralizować. Wcześniejszą okazję – z roku 1993 zaprzepaszczono przy okazji sprowadzenia zwłok do Polski. To, po pierwsze.

    Po drugie, nie pierwszy to przypadek, kiedy ekshumację wszczyna się dla rozwiązania zagadki śmierci i zbrodni. Taką zagadką dla wielu byłyby do dzisiaj niewatpliwie Katyń i Miednoje, gdyby nie doszło do ekshumacji ciał.
    A przecież wmawiano nam, że pocisków NKWD tam nie używano i wypadało przy tym zapewnieniu pozostać i nie zakłócać „spokoju” ofiar.

    Po trzecie, Naczelnego Wodza i Premiera pochowano w kalesonach. Pytam – to zwyczaj z kręgu „naszej kultury”, żeby przywódców państw i naczelnych dowódzców (w dodatku wojsk sprzymierzonych) chować w samej bieliźnie? To nie był wypadek na froncie, a i na froncie takim dyshonorujacym zwyczajom nie ulegano. Dlaczego zatem śmiech wywołuje tu złożenie do szczątków generała kopii jego munduru?

    Czy ja akurat Panu muszę wyjasniać to wszystko? Nie wydaje mi się…

    Danielowi Passentowi to ja się nie dziwię, bo IPN źle mu się kojarzy i prowadzi z nim swoją „private war” nie przebierając w środkach. Dziwię się natomiast wszystkim papugom bezrefleksyjnym i zastanawiam się, czy one też mają powody do swoich ‚private wars”.

    Dziękuję za troskę o moje zdrowie.

  84. @Feliks Stychowski,
    sprawy weta prezydenckiego dla jednorazowego i hurtowego odrolnienia
    gruntów miejskich nie ma w mediach, bo Wyborcza nie dała wyraźnego sygnału do ataku. Miłośnik przrody Adam Wajrak idzie swoim tropem, a polityczny redaktor dyżurny – Rafał Kalukin – swoim. Sygnał więc nieczytelny popłynął. Za a nawet przeciw wetu. Ale co tam odrolnienie. Przykryje się wpadkę finansowaniem zapłodnień in vitro i kolejnym otwarciem Orlika… Rząd był za finansowaniem zapłodnień in vitro (min. Kopacz), potem Premier przeciw, teraz znów Premier jest za. Ci Panowie z Gdańska tak już mają…

  85. No i doszło do tego, że zaczynam życzyć panu prezydentowi długich lat życia. Proszę sobie wyobrazić, że – po jak najdłuższym żywocie – pan prezydent nam umiera. Wiadomo że był wrogiem Rosji, więc nie można wykluczyć że ta śmierć nie była naturalna. Na pewno to było w interesie pewnego mocarstwa, a kto wie jaki udział w tym miało lobby rosyjskie w Polsce. Kiedy pan prezydent np. rozchorował się przed wyjazdem na szczyt, mówiono o jakiejś zwykłej niedyspozycji. A jeśli to była próba otrucia? A te jego dziwne zachowania i wypowiedzi mogą świadczyć o tym, że stale był podtruwany.
    Zatem póki IPN nie dotrze do archiwów rosyjskich, nie przesłucha Ałganowa itd., czekają nas wielokrotne ekshumacje. A już teraz trudno oglądać telewizję i czytać gazety.

  86. Mam parę pytań:
    – Dlaczego Daniel Passent cenzuruje moje wpisy tylko dlatego, że zadaję w nich niewygodne pytania?
    – Dlaczego Bank Unicredito robi przekręt na giełdzie bez specjalnych konsekwencji? Czy dlatego, że związany z nim jest słynny liberał Jan Krzysztof Bielecki?
    – Dlaczego Zachęta wyprzedaje swoje zbiory z pozwoleństwa Ministra Kultury, tak jak w latach 90-tych?
    – Dlaczego Bondaryk wciąż jest szefem ABW, Komorowski jest Marszałkiem Sejmu, Graś nie siedzi w Białołęce, a Niesiołowski z Palikotem w Tworkach?
    Dlaczego dorobek PO jest tak żenujący i dziennikarze milczą?
    – Dlaczego lewica znowu zwiera szyki wokół Kwaśniewskiego, choć Napieralski jest w tej chwili niekwestionowanym liderem?

  87. Trzeba byc bardzo tolerancyjnym by zachowac spokoj przy czytaniu takich torunskich wpisow Panie murator !

  88. Ewo-Joanno, dziękuję.

    Nie docenia się u nas informacji zwrotnych, więc występuje ich niesłusznie mało. Niesłusznie. Możliwe, że to jeden z ważnych powodów dla których kolejne ekipy rządzących pozwalały sobie odsyłać na margines kolejne rzesze słabszych z powodów zdrowotnych osób wraz z dziećmi przy użyciu frazesów.

    Mamy fasadową jedynie politykę społeczną! Jak to możliwe, że w cywilizowanym kraju renciście odcina się prąd i uniemożliwia dzieciom odrabianie lekcji a nawet ogrzanie się w mieszkaniu? Rachunki za prąd – łatwo mi to sobie wyobrazić, ale widać nie tym którzy u nas przy sterach stoją – to nie jedyny dylemat nie do rozwiązania w budżecie Pani Alicji. Pomóżmy Pani Alicji uporać się z zaległymi rachunkami i spowodujmy zmianę nastawienia elity do podstawowych kosztów utrzymania tych, którym do tej elity daleko. Nie było pieniędzy na pomoc najuboższym, ale na podniesienie apanaży poselskich starczyło. Na tak wiele starcza (auta mogą być skromniejsze?, bali może nie być?, takoż defilad?, przerostów administracyjnych?, bizantyjskiego stylu w sprawowaniu ważnych urzędów?, gdzie obiecane miliardy z obniżenia kosztów utrzymania administracji publicznej?, itd, itd), bo na tak wiele zamyka się oczy. A może się nie ma oczu?

    Składkę rentową zmniejszano! Chyba z powodu trudności z jaką politycy wyobrażają sobie zmianę miejsca z dotychczasowego na drabinie społecznej na to najniższe. Nie tylko politycy, bo i spora część spośród nas na widowni. Jakże adekwatny jest tytuł artykułu w „Polityce” o sytuacji Pani Alicji, cytuję „Julka i my”. My! Już po tym artykule odcięto Pani Alicji internet (równy dostęp dzieciom…) i prąd.

    Wysłałam link z apelem do PO, do Kancelarii Premiera, do SLD Mazowsze, do BCC, do innych. Wcześniej linkowałam artykuł „Polityki” do wszystkich MOPS-ów w Warszawie z prośbą o zainteresowanie sprawą. Cicho. Bez informacji zwrotnej. Pewnie dlatego, że jeden taki list do jednego adresata był… W pojedynkę to można sobie wołać!

    Napiszę jeszcze do Pani Prezydent Warszawy, choć nie wierzę, że nie czytała artykułu w „Polityce”. Fatalnie jest zorganizowana pomoc społeczna w Polsce, także w Warszawie.

    Ewo-Joanno, jeszcze raz dziękuję za okazane zainteresowanie sprawą, jak i informację zwrotną.

  89. ANCO, dziękuję. Na Blogu Bobika łatwiej jest zabrać głos w sprawie, która człowieka nurtuje ze względu na fakt iż „bramka” dla komentatora jest tylko w przypadku pierwszego komentarza. To istotne. Komentatorzy zabierają głos w nurtujących mnie sprawach i Bobik również, więc mam potrzebne mi informacje zwrotne. Ponadto Bobik obwieścił w krótkich słowach czego będzie przestrzegał („Dyktatura PSOletariatu”) i chyba się tego trzyma, co sądzę z jakości komentarzy. W kolejności – Bobik ma pióro i to coś na końcu czego owo pióro stoi, jak mało kto. Wiadomo – poeta.

    Można się tam zgrzać od dyskusji na serio, jak też zmęczywszy się nieco odpocząć pośród żartów. Dla mnie nowa jakość. Kilka opinii o blogu – http://www.blogi-polityczne.liiil.pl/index.php?a=kod&u=bobik&all_reviews=1 , gdzie na końcu komentarzy jest miejsce na kolejny.

    Pozdrawiam

  90. Pani Ewo Joanno,
    PRL dokonał takiego spustoszenia w głowach, że niektórzy z nas ceremonię pochówku nazywają hecą.
    Gen. Sikorski żył w innych czasach, wyznawał inne wartości. Naszym obowiązkiem jest uszanowac i wypełnic Jego wolę.
    Proszę zaufac tym „pseudo-historykom”. Oni wiedzą jak postąpic w tej sytacji.

  91. Gwoli ścisłości. Wysłałam siedem listów na adresy ze strony Prezydenta Warszawy z prośbą o pomoc Alicji Tysiąc.

  92. Do wszystkich,którzy bronią marszałka Komorowskiego.
    Od osoby zajmującej tak wysoką funkcję w państwie wymaga się wielu rzeczy,ale kultury na wysokim poziomie zawsze.Swoją wypowiedzią zniżył się do poziomu tych,którym chciał „dopiec”.Wszstko to prowadzi mnie do konkluzji,iż nie chodzi tu o dobro kraju,ludzi w nim mieszkających.Wy na nas gówno,to my na was całe szambo.Wy ustawę my veto.My własny projekt wy-do kosza itd,itp.

  93. Chleba naszego powszedniego daj nam Panie…

    Kiedy czytam co się dzieje w naszym kraju ogarnia mnie rozgoryczenie i zniechęcenie.Jest ono pogłębiane i umacniane w rezultacie tego co różni absolwenci sztandarowych uczelni opartych na wierze wyprawiają w naszym życiu politycznym.To oni w praktyce są nominowani do węzłowych stanowisk naszego życia przez faraonów wiary pociągających za polityczne sznureczki.Zajmują się wszystkimi ważkimi problemami poczynając od obsady kadrowej poprzez jej płodzenie, rodzenie i kształcenie w duchu miłości burżuazyjnej bliźniego swego.W dni świąteczne polerują posadzki kościołów i katedr a w dni powszechne ubliżają bliźniemu i Panu swemu.

    Ci specjaliści w wierze, beznadziei i politycznej nienawiści mnożą absurdy dnia powszedniego łącząc wiarę z materią.Przekonani o swej sile i nietykalności faszerują nas absurdami umacniającymi czarne pozycje zła dla niepoznaki odzianymi w czerwone birety.Bojownicy wiary i fałszywej sprawiedliwości,obłudnych znaków pokoju i pierwsi apologeci ziemskich dóbr doczesnych. Dlatego tak często na pytanie czy w naszym domu jest Pan Bóg,uzyskujemy twierdzącą odpowiedź znawców przedmiotu, mimo iż od dawna już jesteśmy bezdomnymi.Jak więc widzimy jedyną naszą ostoją jest sarkazm i ironia wobec Panów naszego życia i śmierci. Życia siermiężnego i śmierci bez sztandarów, fanfar i rozgłosu.

    Ich Eminencje i Ich Ekscelencje, coraz częściej podwójnego obywatelstwa, wiodą nas przeróżnymi drogami rewolucji róż i innych kwiatów doświadczając nas uszlachetniającymi kolcami by samym oddać się pełnym cierpienia delektowaniu się płatkami. Elity muszą być pewne drogi, po której nas prowadzą do zbawienia ostatecznego. Srodze utrudzeni idą przed nami w chwale sztandarów i baldachimów oraz rześkich i dziarskich mundurowych, by nikt Panu Naszemu krzywdy nie przysporzył.W tej nieustającej i znojnej wędrówce idących za nimi lewicowych gnomów pokonujących liczne Golgoty, którzy czekając na Godota, dowodzą absurdu ludzkiego życia i niekiedy płonnych nadziei.Oznacza to nadaremne oczekiwanie Gogo i Didi na kogoś lub coś, co przyjść nie może.Takie widzenie świata i życia roztacza przed nami S.Beckett.

    Zatem w swoim trafnym widzeniu świata nie jesteśmy osamotnieni, i wcale nie musimy się odwoływać do nauki Marksa i Engelsa, znanych synów niemieckiej ziemi,dających szansę odpowiedzi na beznadzieję wizji syna brytyjskiej korony, bowiem z autopsji znamy obraz bolesnych sprzeczności między pracą i kapitałem.I nie pomogą tutaj modły strzeliste, pokutne pochody na Grabarkę, do Częstochowy czy nawet do Canossy.Także dostojne wizyty Ekscelencji u Eminencji i pełne nadziei oraz oddania przyklęki na podnóżkach Lwowa i u Strzelistej Bramy, przy jednoczesnym zionięciu smoczym ogniem z grodu podwawelskiego i bohaterskiego grodu Warsa i Sawy ku ościennym braciom Słowianom.Tę wrogą koncepcję biorącą swe źródła u Watykanu mającą nadzieję na chrytianizacje ziem Wschodu odrzucają tamtejsze narody mające własne poczucie wiary i suwerenności.Oni nie chcą być przedmurzem kolejnej abstrakcji, a być może nieuchronnych wizji krwawych wojen religijnych.

    Jeżeli nie potrafiliśmy im wbić klina antysowieckiej propagandy i doskonałości naszej wiary, o argumentach gospodarczych i militarnych przez grzeczność nie wspominając, to pozostaje nam tylko jakość życia mogąca stanowić doskonałą przynętę „trzeciego koszyka”dla umęczonych historycznie narodów Wschodu.Póki co jednak powracająca do nas gruźlica oraz szerząca się w szkołach wszawica, o czym bez krzty zażenowania donoszą publikatory, nie stanowi zachęty do przyjmowania naszego modelu rozwiązań społecznych. Weźmy dla przykładu tak sponiewieranego przez polskie media kołchoźnika białoruskiego, który nie dopuścił by jego kobiety musiały wystawać u wolnoeuropejskich krawężników.Weźmy dla odmiany Nasze Panie w rezultacie świętej polityki solidarnościowej znajdujące się bez mała na wszystkich dworach europejskich.Zbierają tam nieocenione doświadczenia i zielone dudki umykającej nadziei.Wszystko tylko po to, by oświecać swoich wsiowych Jaśków i utrzymywać te niezdałe niezguły,z łaski Pana Naszego.I tak to zmuszone są nasze urokliwe bogdanki rzucać swoją niepowtarzalną urodę Wandy, jej honor, oddanie i godność przed europejskie obleśne wieprze jak onegdaj Tatarzynom na zatracenie i pożarcie.

    Kiedy własnego narodu nie potrafimy zaopatrzyć w strawę cielesną, usilnie poszukujemy dlań strawy duchowej, której nieograniczone rezerwuary w postaci szlachetnego wina gruzińskiego znajdujemy na strasznym i bezwzględnym Kaukazie.Miłością otwartą i płomienną obdarzyliśmy tym oddanym Ameryce mieszkańcom ziem górskich, będących życiodajnym skrzyżowaniem wielu energetycznych rurociągów.Jak nie pociągnęliśmy z Iraku, to może chociaż tutaj coś skapnie do prawicowego cebrzyka.

    Dlatego nasze pryncypały jeżdżą tam często i intensywnie, by umacniać historyczną przyjań naszych górali z ichnimi.Wożą ze soba otwarte serca , dobrą wolę i sarmacką skłonność towarzyską, na bazie czerwonego wina gronowego, prezentowane. Tu, buzie pełne szlachetnych haseł i demokratycznych zawołań, by dać wolność kaukaskim góralom, której gwarantem od wieków był kindżał i gwintówka, obecnie zamieniona na ruskiego kałacha, do którego są tak przywiązani jak do rosyjskiej mowy, o czym udają, że nie wiedzą nasi polityczmo-historyczni doktorzy. Jak przyjmą tam błogosławiony napój Bachusa to machają ciupazecką tak, że gotowi jeszcze pomylić durny łeb kudłatego ruskiego od szlachetnego czerepu kozaka gruzińskiego.A pokrzykują ci przy tym, niczym opój Zagłoba, wynosząc wolności szlacheckie pod niebiosa.

    W Polsce już wynieśli na piedestały ludzi Ognia i Łupaszki. Na Ukrainie bohaterów spod tryzuba Bandery dopuszczono do podnóżka Juszczenki, z inspiracji naszych rodzimych demokratów, co to zaprzedali dla swej pokrętnej polityki ofiarę 200 tysięcy krwawo pomordowanych Polaków. Teraz nastała kolej na szlachetny naród gruziński , im też wynajdą bohaterów ściśle określonej proweniencji.A wszystko li tylko i dlatego, że Putin odważył się posadzić rosyjskiego Żyda za amerykańskie pieniądze wykupującego złoża rosyjskiej ropy pod potrzeby Pana Busha et consortes. Nie dali się ruskie wystrychnąć na dudka, ani wydukać na strychu. Złość powstała wielka i nieprzejednana.Kanonierki poszły w ruch po bożym świecie, a i systemy rakietowe oraz antyrakietowe nabrały mocy moralnej. Nic o nas bez nas. I nie będzie ruski pluł nam w twarz. Dlatego tak bliska jest nam tradycja cudu nad Wisłą, który intensywnie pieścimy i hołdujemy w sobie, by jeszcze raz dać łupnia odwiecznemu wrogowi, agresorowi, napastnikowi i ciemiężycielowi europejskich ludów. Szczegolnie widzieć tutaj należy odwiecznie pokojowo nastawiony naród niemiecki pospołu z polskim krzewiący kulturę środziemnomorską przed azjatyckimi hordami czerwonych złodziei rowerów i zegarków kieszonkowych oraz naszej wolności szlacheckiej „Liberum veto”oraz „Nihil novi”.

    Obsesji nasz naród ma co niemiara, i bolszewickich, i mienszewickich. Każdy krawiec tak kraje jak materii staje ciągnąc upatrzony zwój sukna ku sobie.A Rzeczpospolita trzeszczy w szwach, tym razem już kapitalistycznych.By zszywać i integrować odrywające się połcie słoniny i prawicowego kubraka, wypada podejmować bieżące działania propagandowe odwracające uwagę od tego prucia się zafundowanego nam mundurka wolnoeuropejskiego.”Solidarność”ledwie dycha, jej kolebka idzie na zatracanie.Kryzys nadchodzi, chociaż wszyscy mądrzy i nawiedzeni twierdzą, że on nas obchodzi z łaski pańskiej.No cóż, nie chcą nas straszyć, że tak dużo nakradli, boć i jeszcze wskaźniki PiS-owi pójdą do góry i nici będą z kaczych marzeń Donalda, o nic nie robieniu i nie ponoszeniu żadnej odpowiedzialności wzorem swego niedościgłego wroga.Pomyśleć jak ta ćma nieodparcie i nieuchronnie zmierza ku smaounicestwiającej jasności.

    Kolejna prawicowa obsesja to Sikorski. Nie wiadomo jak go ocenić i jak zakwalifikować. Już za babuleńki komuny budziło zdziwienie, że czeski pilot powoził polskiego Premiera i Głównodzącego Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Budziło zaskoczenie, że pilot wodował,czyli wylądował gładko na wodzie, a wszyscy pasażerowie zginęli i jedynie on w kazmizelce uratował się, no wprost Pan Bóg czuwał nad tym Pepikiem a nie nad naszym Wodzem. Dziwne zaiste. Albo on był grzesznikiem tak wielkim albo otoczenie jego to bolszewickie diabły zakamuflowane. Nie rozumiem jednak dlaczego naszego bohatera narodowego sojusznicy i dobroczyńcy angielscy jak mydłka jakiegoś w samych gatkach wrzucili do trumny i kocem go przykryli by nie zmarzł na kość, jacyż oni wielkoduszni byli wobec Premiera i Generała.A potem umieścili go w kilku trumnach, które na głębokości 1m zalali kilkoma warstwami zbrojonego betonu.Pewnie dlatego, żeby im nie uciekł do komunistycznej Polski, która mogłaby odkryć jego słodką tajemnicę brytyjskiej wagi państwowej. Jednak tak spostponować zwłoki swego sojusznika, co to ruskim wyrwał z gardła cały korpus Wojska Polskiego, to rzecz niebywała. Jest poza sporem, że Sikorski przeszkadzał stronom ówczesnego konfliktu. Należy założyć, że w równym stopniu był on niemiłym Rosjanom jak i Brytyjczykom. Rosjanom dlatego, że zrobił ich na perłowo w groszki z wyprowadzeniem polskiego wojska z Rosji i mógł stanowić zagrożenie dla rosyjskiej koncepcji Polski Ludowej. Dla Brytyjczyków stał się zbyt silnym i niezależnym poprzez wsparcie sporych sił Wojska Polskiego na Zachodzie, przy ewidentnym mirze jaki posiadał w armii. Sikorski prawdopodobnie stał się przeszkodą w długofalowej koncepcji brytyjsko-rosyjskiego ładu politycznego po drugiej wojnie światowej. Wraz z upadkiem obecności i narodowego autorytetu jaki posiadał Sikorski, Anders nigdy nie potrafił przejąć po nim schedy i powrócić na białym koniu do Polski, a może bał się powrotu w trumnie jak jego wielki poprzednik.

    Stanowi to podstawową klęskę polskiej prawicy, która nie tylko nie mogła Polski obronić ale również nie potrafiła jej wyzwolić pozwalając na ruskie zniewolenie, ach jakiż to brak odpowiedzialności i patriotyzmu. A może to zwykły wasalizm polskich najemników walczących w interesach Brytyjskiego Imperium, nieświadomy ale jednak wasalizm,bowiem walczyli nie za polskie pieniądze i nie w polskim interesie. Armia ta nie spełniła pokładanych w niej narodowych nadziei, ani politycznie, ani militarnie.Wyszła z obczyzny i pozostała na obczyźnie nękana i frustrowana oczekiwaniami i rozkazami obcych jej promotorów. W ostatecznym rozrachunku jej kadry stały się antykomunistycznym rezerwuarem na wypadek ewentualności III wojny światowej tak bardzo przez nią oczekiwanej w związku z niekorzystnymi dla niej rozstrzygnięciami politycznymi jej sojuszników. Jednym, który bronił w ramach wielkiej czwórki Polski był Stalin.Jest to smutne ale prawdziwe.W tym kontekście Sikorski nie był nikomu potrzebnym.Jego śmierć w brytyjskiej enklawie Gibraltaru ściśle chronionej i bronionej przez siły zbrojne królestwa i jego wywiadu, a także jak twierdzi Baliszewski zaangażowania tam sporych sił polskich służb specjalnych, nie dopuszcza możliwości ingerencji rosyjskiego wywiadu na tym terenie.Ciekawe, że w tych koncepcjach nie rozważa się w ogóle ingerencji niemieckiego wywiadu? Ze zrozumiałych względów polskiej prawicy jest najbardziej na rękę filozofia rosyjskiego śladu.W takim podejściu unika się rozważania wszelkich niekorzystnych relacji z sojusznikiem przy zachowaniu szlachetnego mitu wspaniałej tradycji II RP i pełnego poświęcenia oraz bohaterstwa jej kontynuatorów.

    W tej sytuacji rodzicami chrzestnymi ekshumacji zwłok Generała Sikorskiego, mającego zaćmić swym bohaterstwem Generała Jaruzelskiego stał się IPN. Tenże prowadzi ściśle określoną politykę gloryfikowania II RP i deprecjonowania PRL-u.W ramach tego założenia Jaruzelskiego sądzi się niczym kryminalistę a równocześnie Sikorskiego wynosi się na ołtarze.Odziani w dostojny kir Pan Prezes Kurtyka i Pani Prokurator Koj rej wodzą jako inicjatorzy ekshumacji, pochówku i pokropku.Mimo poważnych wątpliwości czy są to w ogóle szczątki Generała, pomijając wyniki badań genetycznych, niewiadomego pochodzenia czucziło przyozdabia się generalskim mundurem i z najwyższymi honorami składa je ponownie na Wawelu.To wielkie teatrum ma nas zintegrować z Zachodem.I nieważne są wyniki badań, które dopiero po miesiącu się ogłosi.Zatem z góry się zakłada , iż po miesiącu nikt nie odważy się ogłosić nieprawomyślnych wyników, ponieważ tutaj nie chodzi o Sikorskiego lecz o kształt i obraz wspólczesnej Polski kapitalistycznej, która doznała poważnego usczerbku i należy ją podbudować patriotyzmem Sikorskiego.Jak słusznie zauważył Passent w tym z góry wyreżyserowanym spektaklu IPN ,mogłaby ich uszczęśliwić tylko kula z ruskiego kałacha.Że też mało lotni Brytyjczyjcy nie pomyśleli o tym w czasie ekshumacji w 1993 roku.
    Zauważmy także nieskromnie, że zarówno Prezydent jak i Premier nie wsparli osobistym uczestnictwem IPN- owskiego zlotu czarownic.Być może służby specjalnie doniosly im co nieco.Poczekajmy cierpliwie jeszcze miesiąc na kolejną odsłonę zleconego przez IPN ciągu zdarzeń.

  94. Do Lizak pisze:

    Wbrew Pana domniemaniu (jak zwykle) u Becketta bylo wiele humoru i tak
    prosze postrzegac swiat lub wybrac sie na pare tygodni na Kube, tam przynajmniej pogoda sprzyja.
    Z powazaniem.

  95. Do SZESTOW pisze…

    Dlaczego wyborcy zadaja pytanie dlaczego?
    Z powazaniem.
    MA

  96. kwiz73 pisze:
    2008-11-26 o godz. 11:56
    Piszę tutaj i teraz, bo nikt mnie już nie przeczyta i na mnie na nie naskoczy. Nie mam też na poparcie swoich tez poważnych publikacji, do których mógłbym się odwołać. Ot jeden artykuł bodajże w Przeglądzie publikowany dawno, gdy jeszcze tak nie szalała cenzura i autocenzura jak obecnie. Nie padło tam żadne podejrzenie wskazujące na gen, Wł. Sikorskiego, ale wyraźnie opisywano, że przy ujawnieniu zbrodni katyńskiej przez Niemców, pojawiali się emisariusze polscy wyraźnie zmierzający do zmiany aliansów sojuszniczych. Sądziłem wówczas, że napomykano o działaczach NSZ. Ale jeżeli to byli emisariusze Rządu Polskiego w Londynie!?, a wywiady udokumentowały inspiracje owego Rządu, czego wówczas nawet nie podejrzewałem, ale po doświadczeniach ostatnich lat zorientowałem, się że polska prawica jest zdolna do każdego nonsensu na zasadzie „nasikać Ruskim na nogawkę”, to sprawa staje się dość klarowna i logicznie w zasadzie wyjaśniona. Aż dwa ówczesne mocarstwa mogły wespół, zespół starać się o pozbycie „obrotowego” sojusznika. Pozdrowienia dla Archeologów przesyła Lech..

  97. Lizak pisze:
    2008-11-28 o godz. 14:
    Jeszcze raz wyrazy szacunku. Masz rację, ale przyszłość dopiero Cię uwydatni.
    Pozdrowienia Tobie i Archeologom przesyła Lech

  98. MA,który nic nie ma

    Jeżeli pańskie postrzegania obecnego świata niesie z sobą wiele humoru to gratuluję waści kondycji psychicznej.
    Humorystyczne postrzeganie Afganistanu,Iraku i Bombaju pospołu z Gruzją i Polską nie najlepiej również świadczy o merytorycznych kwalifikacjach.
    Także budowanie optymizmu na nadchodzącym kryzysie nie może budzić zaufania.
    Obecna wizyta Miedwiediewa na Kubie, u podbrzusza USA, ciągle świadczy o znaczącej pozycji tej wyspy nie tylko w kontekście turystycznym,boć i Papież swoją wizytą ją nobilitował,i klimatycznym jak chciałaby niedouczona i ogłupiała z nienawiści prawica.O jej ogromnym znaczeniu dowodzi historia jej walki o niepodległość i historia Zatoki Świń,i paskudztw Guantanamo i obecność amerykańskiej bazy marines.
    Kuba wyspa jak wulkan gorąca…
    W tym znaczeniu ani Castro, ani też Miedwiediew mojego wsparcia nie oczekują.
    Dadzą oni sobie doskonale radę niezależnie od od tego ile ja bym peanów w ich cześć wygłosił,a Pan posłał klątw i plugastw w ich adres.Co zaś do wizyt na Kubie to wyjątkową skłonność do nich miały polskie kontrrewolucyjne prawiczki, które z uporem maniaka chciały tej wyspie zafundować amerykańską wolność.Oznaczało to, że Castro musiał pęczkami tych zdurniałych pomocników CIA wyrzucać na zbity pysk.
    Okpili się oni równie skutecznie, w przypadku Korei, Chin, a i teraz Gruzji.
    Dobrze byłoby, żeby te płatne pachołki Imperium Dobra przestały się i innych ośmieszać.
    Jak się nie ma nic mądrego do powiedzenia to najlepiej jest milczeć, niźli głosić komunały.
    Drogi Panie Ma, ponieważ nic rozumnego się nie MA do zaproponowania zatem nie zasługuje się na poważanie.

  99. Do
    Do Lizak pisze:

    2008-11-30 o godz. 09:06

    Fakt, szczegolnie, gdy czytam owoce Pana wiedzy, cos w rodzaju recyclingu z drugiej reki.
    Z powazaniem.
    MA
    PS
    Kuba jest naprawde piekna wyspa i warta rekreacyjnego urlopu.

  100. Do
    Do
    Do Lizak pisze:

    Ja naprawde widze u Becketta wiele humoru i komizmu.
    MA

  101. MA

    Jest Pan żałosny ze swoimi upierdliwo -prowokacynymi zaczepkami.
    Jeżeli tylko tyle ma Pan do powiedzenia,to rzeczywiście niewiele.
    Zatem nie bardzo rozumiem co Pan robi na tym blogu?
    Proszę zainteresować się komiksami.

  102. Do
    Lizak pisze:

    2008-12-02 o godz. 14:
    Nigdy nie lubilem komiksow, iksow rowniez nie.
    Z powazaniem.
    MA

  103. Jak czytam te różne dywagacje n.t.Michnika.Przypominają mi się
    lata 80 te ub.wieku.Wtedy to mimo,że bezpartyjny zaproszony
    zostałem do KW PZPR na jakiś „spęd” jak wtedy określano tego
    typu nasiadówki.Była to chyba połowa dekady.Na tym „spędzie”
    jakiś ważny Towarzysz odczytał list KC PZPR p.t.”Idy marcowe”.
    W liście tym odsądzano od czci i wiary…Kuronia,Michnika i Modzele –
    wskiego. Jak dziś słyszę ten bełkot Michalskich,Ziemkiewiczów
    itp na temat Michnika.To zamykam oczy i znów jestem w koń-
    cówce PRLu.A antagoniści Michnika,przypominają mi „ważnego
    Towarzysza”.

  104. Ta cala Sprawa z generalem sikorskim to absurd nie wiem jak mozna dluzej tolerowac takie wybryki IPN-u.
    Pozdrawiam
    Darek

css.php