Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

5.02.2009
czwartek

Wywiady dobre i złe

5 lutego 2009, czwartek,

Nie, nie chodzi o CIA, KGB i Mosad, ale o wywiady w mediach. Forma ta przeżywa obecnie w mediach, zwłaszcza elektronicznych, swoje apogeum. Niektóre z tych rozmów są pasjonujące, szczególnie wtedy, kiedy dziennikarz jest przygotowany, a jego celem jest dowiedzieć się, słuchać, a nie popisywać na tle rozmówcy.

Ostatnio obejrzałem trzy rozmowy. Monika Olejnik w TVN 24 rozmawiała z gen. Jaruzelskim w rocznicę okrągłego stołu. Nie wiem kto z Państwa to oglądał, ale mnie się ta rozmowa podobała. Dziennikarka naprawdę pytała, usiłowała np. dowiedzieć się, kiedy generał i jego towarzysze zdecydowali się na zalegalizowanie „Solidarności”, na rozmowy z nią, na dopuszczenie do tych rozmów Michnika i Kuronia, którzy byli dla nich symbolami zła. Generał wszystko świetnie pamiętał, może żadnych sensacji nie ujawnił, ale fakty, daty, nazwiska miał w małym palcu i bronił się na poziomie. Monika Olejnik pozwalała się Jaruzelskiemu wypowiedzieć. W sumie – oboje wyszli z tej rozmowy obronną ręką. To była dobra robota.

Później wybuchła bomba z wywiadem Bogdana Rymanowskiego (Dziennikarz roku) z Czesławem Kiszczakiem. Bomba polegała na tym, że gen. Kiszczak, wypytywany o śmierć ks. Stefana Niedzielaka i Stanisława Suchowolca w styczniu 1989 r., zdenerwował się, przerwał i zakończył rozmowę. Mimo że nie jestem entuzjastą stylu dziennikarstwa, jaki uprawia red. Rymanowski (pisałem o tym, kiedy zaatakował go Piotr Pacewicz w „GW”), to jednak tym razem uważam, że Kiszczak postąpił nieroztropnie i niewłaściwie. Załóżmy, że oficjalna linia Jaruzelskiego i Kiszczaka jest taka, że księża zostali zamordowani przez agentów partyjnego betonu, a może i Moskwy, żeby nie dopuścić do porozumienia z opozycją w Polsce. Czyli, że był to spisek przeciwko obu generałom. Nawet wówczas powinni oni czuć się współodpowiedzialni politycznie za te morderstwa, wszak stali na czele państwa i służb, które tych księży prześladowały. Fakt, który przywołał B. Rymanowski, że w relacji TVP z otwarcia obrad Okrągłego Stołu, wycięto minutę ciszy, jaką zebrani uczcili pamięć ofiar, był absolutnie w stylu ówczesnej telewizji i gen. Kiszczak może „resortowo” za propagandę nie odpowiadał, ale czy zamiast się obrażać, nie byłoby bardziej przyzwoicie przyznać, że to było niewłaściwe, że propaganda była wówczas pełna przemilczeń i przeinaczeń, trwała wojna, a pierwszą ofiarą wojny jest prawda…

Zamiast tego Kiszczak przerwał wywiad, postąpił źle, czego mu media nie przebaczą. Na miejscu gen. Kiszczaka trudno było oczekiwać, że dziennikarz będzie z nim rozmawiał życzliwie. Całego wywiadu (do chwili przerwania) nie znamy, ale chyba red. Rymanowski też nie ma powodu do zadowolenia. (Chyba, że poszedł udawać bohatera, który walczy z Kiszczakiem 20 lat po wojnie, a w to nie wierzę). Red. Rymanowski może nie być zadowolony, że wywiad się nie powiódł. Gdybym ja mógł przeprowadzić wywiad z dziennikarzem, to bym go zapytał, czy nie ma sobie niczego do wyrzucenia, czy zdołał „otworzyć” Kiszczaka, metodami mniej kontrowersyjnymi rozwiązać mu język, słowem czy próbował rozmawiać tak, jak rozmawia Teresa Torańska („Oni”), która potrafi z „onych” wiele wyciągnąć. Ciekawe, co by mi redaktor odpowiedział.

Wreszcie trzeci wywiad: Monika Olejnik w „Kropce nad i” 4. lutego z premierem Tuskiem. Słuchałem z dużym zainteresowaniem i z rosnącym uznaniem dla premiera. Czas jest dla rządu fatalny: złotówka spada dramatycznie, rząd wprowadza nadzwyczajne oszczędności w budżecie, chociaż jeszcze kilka miesięcy temu zaprzeczał, że kryzys puka do drzwi, opozycja ostrzegała, chce się spotkać itd. Monika Olejnik premiera nie oszczędzała. Tusk bronił się jednak skutecznie i wypadł całkiem dobrze. Nigdzie nie został przyłapany na niekompetencji. Tam, gdzie był zapędzony do narożnika (np. w pytaniu: czy Klich składał rezygnację z powodu cięć budżetowych?) udało mu się w sposób dyplomatyczny znaleźć wyjście, bronił swojej polityki nie zawsze przekonująco (to zależy od poglądów każdego widza, np. zwiększać deficyt budżetowy czy go bronić?), ale poważnie i cierpliwie. W żadnym punkcie rozmowy Tusk nie stracił panowania, a raz czy drugi uczynił nawet odstępstwo od „polityki miłości”, np. powiedział, że „bez specjalnej przyjemności”, ale spotka się z prezesem Kaczyńskim.

Godne uwagi są argumenty premiera: rząd nie będzie bronił banków, tylko ich klientów, Rada Gabinetowa nic nie pomoże, zapisane ustawowo 1.95 proc. budżetu na wydatki wojskowe to za dużo, zwłaszcza, kiedy nie zagraża nam żadne niebezpieczeństwo, możliwa jest korekta budżetu (opozycja twierdzi tak już od pewnego czasu), rząd nie będzie rozdawał publicznych pieniędzy, bo kolejka jest długa, a z próżnego i Salomon nie naleje, bronił idei zawieszenia (czy ograniczenia – to nie było dla mnie jasne) na dwa lata finansowania partii politycznych z budżetu (moim zdaniem subwencjonowanie z budżetu należy ograniczyć – Pass.),

W sumie – dobra rozmowa.

PS. Poza tym zwróciłem uwagę na zatrważające wiadomości ze szkoły w Rykach, w stylu tych, jakie przedtem docierały z Torunia i z Gdańska, o bezsilności nauczycieli wobec rozwydrzonych „uczniów”. To po prostu straszne. Byłem dziś na ul. Mickiewicza, koło Placu Inwalidów, w sercu „inteligenckiego” Żoliborza. Jakie tam są napisy, graffiti, na świeżo odnowionych budynkach. Jakim językiem rozmawia młodzież. Chamstwo nas zalewa, sprawa nie jest prosta ani tylko polska. Gorąco polecam francuski film pt. „Klasa” (Złota Palma w Cannes), o tym, jak wychowawca usiłuje okiełznać uczniów. Znakomity, kręcony z naturszczykami, przez uczniów i nauczycieli. Gorąco polecam!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 146

Dodaj komentarz »
  1. Istotnie, generał Jaruzelski wie, o co będzie pytany kiedy ktoś zaprasza go do telewizji. Wie, że będzie przede wszystkim rozliczany, pal sześć czy słusznie czy nie, ale taki panuje dyskurs. Generał Kiszczak zdaje się oczekiwać, że spłyną na niego laury dekonstruktora reżymu i obraża się, kiedy jest obarczany odpowiedzialnością, nawet nie prawną tylko moralną, za tragedie, które pewnie rzeczywiście były dziełem betonu.
    Co do chamstwa młodzieży, to mi się jednak wydaje, że ilość chamstwa w populacji jest niezmienna, zmienne są tylko kanały którymi chamstwo uchodzi. Gimnazja to na prawdę postrzelony w swej idei pomysł.
    Z poważaniem.

  2. Jaruzelski to morderca i tyran.

    Slawomirski

  3. Siędzę w wagonie nowo otwartej lini szybkiej kolejki podmiejskiej łączącej jedno z tutejszych kompletnie bezcharakterowego podmiejskiego nic (Beaverton) z następnym nic (Willsonville). Pachnie swieżą tapicerką i nową farbą.

    Pojazd wyprodukowany w Stanach co widać, wagon stylistycznie utylitarnie raczej toporny chociaż się starali, kudy im jednak do Siemensa niemieckiego czy nawet kanadyjskiego Bombardiera (reszta taboru w tutejszym metropolitalnym Portland , jedna linia z taborem czesko (?) słowackim, całkiem porządnym nawet.)

    Ale sunie to kompetentnie, stówą (kmh) nawet czasami, i miękko i cichutko. Klimatyzowane. Czyściutko.

    W wagonie WiFi za friko a ja mam w kieszeni n800 („internet tablet”) a na nim program medialny z listą paru (choice) internetowych stacji radiowych.

    BBC world service, Deutsche Welle angielsko języczne (dobrzy są i ponadto odtrutka na BBC), amerykańskie NPR i proszę sobie wyobrazić TOK FM po polsku.

    (Nie mam Polskiego Radia bo po pierwsze nie da się tego słuchać na internecie ze względów technicznych a pozatym ja ich nie najlepiej pamiętam z dawnych czasów, ględliwością biadającą i mędliwą głównie, Matysiakami, etc – także nawet jakby można to ja bym się nie pisał)

    Włączam to i już TOK FM słychać gdzieś pomiędzy Beaverton i Willsonville w Oregon na zachodnim wybrzeżu SZAP.

    Jakiś gość – walczy na potęgę i rozpaczliwie z językiem polskim, jękając się bez przerwy, jeśli już jakieś zdanie uda mu wydąkać to wychodzi mu pokraczne, koślawe takie. Ale się stara, co chwila lecą jakieś ozdobniki językowe „trzeba dość dużo otwarcie mówić”, „jak wielki polski poeta mówił”, „absolutnie nie ma racji” . Lecą obficie „no”, „tak”, „no bo”, „prawda”, „no no”, „naprawdę”, „no to” itd.

    Pal pies stylistykę i gramotnośc, decyduję się śledzić jego tok myśli, jego rozumowania, ale takiego nie znajduję, bełkotliwość rzeczowa tak jak i gramatyczna. Wyłączam się więc wobec tego intelektualnie i zaczynam go słuchać tak jak się słucha muzyki, czyli melodii tego języka.

    I tu jest dopiero problem, o ile angielski, niemiecki są neutralnie gładkie, płyną równie, normalnie, spokojnie, zwyczajnie, to na TOK FM słychać powszechnie prawie kabotyńską afektację językową, „Ee-y, Uhy, Ahy”, mizdrzące akcentowanie wszystkiego bez wyjątku. „Zapraszam za godzi-NĘ” zamiast „zapraszam za godzinę, „dzień dob-RY” albo „dzień dobr-Y”, zamiast „dzień dobry”. Kuriozalne akcentowanie wszystkiego na ostatnią sylabę.

    Z tym „dzień dobry” to jest jakiś ciężki problem, słucham TOK FM od roku już, co prawda nie za często i ani razu jeszcze nie udało się usłyszeć zwykłego „dzień dobry”. Zawsze jest to jakoś rozciągniete, zmizdrzałe, przeafektowane, zkabotyniałe nawet w moim odczuciu .

    Suma sumarum po minucie lub dwóch ja już dalej nie mogę, przełączam się więc na DW gdzie kompetetny gramatycznie i rzeczowo English, normalny, gładki, bez afekcyjnej modulacji. Zwykłe „good morning”, a nie „good MORNING”, Spoko jest, spokojnie, czysta przyjemność i poczucie że ma się do czynienia z ludźmi kompetentnymi, poważnymi, odpowiedzialnymi, rzeczowymi.

    Jak to się ma do tytułowego wpisu Passenta? Ano tak że ja mam nadzieję że ja poprostu żle trafiam że wywiady Olejnik z Jaruzelskim (kapelusza chylę), i Kiszczakiem niczym nie przypominały togo co ja zwykłem słyszeć na TOK FM.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Powoli zbierają się chmury nad dziennikarzami rozjeżdżającymi swoich rozmówców, nad wywiadami pod publiczkę, nad grą w numerki z rozmówcami (zmianę, w trakcie wywiadu, wcześniejszych ustaleń), nad zamieniamiem wywiadu w igrzyska. W takich wywiadach, gdzie wałkowane są plotki trudno o informację. Poziom wywiadu określany jest nie poziomem rozmówców, a poziomem reklam emitowanych przed i po wywiadzie.

  6. A propos PS.
    Tak Panie Redaktorze, jest to – brak mi slowa/okreslenia – rozpaczliwe, ze jestesmy zalewani potokami – wiecej – to juz jest tsunami -chamstwa, przemocy, pogardy dla innych etc. Skad to idzie? Spojrzmy co sie dzieje w Sejme. Zwrot „nieparlamentarne wyrazenie” stracil jakikolwiek sens. Maniery dyplomaty? Nie rozsmieszajcie mnie, mam zajady. Nie wiem czy zagladal Pan na inne fora dyskusyjne. Panuje tam taki jezyk, ze oczy wypadaja.
    Najgorsze jest to, ze to wszystko powoli staje sie norma – tak jak wykoslawiona polszczyzna – ale jak sie wypowiedzial kiedys jakis rzeczoznawca – jezyk ktorym mowi (?) ogol staje sie norma. Nie sposob jest mowic caly czas Polskim Kochanowskiego wyjasnil ow Pan w telewizji.
    Moze i tak – ale czy to co sie dzieje to jedyna mozliwosc? Hollywood ma w tym swoj udzial, to prawda.

  7. Jacku:
    Czytam, że red. Rymanowski wcześniej uzgodnił z gen. Kiszczakiem temat wywiadu. I że ten temat zmienił. Nie wiem na ile to wiarygodna informacja, ale brzmi prawdopodobnie.

  8. Tusk nie został zapędzony do narożnika bo M.O. to słaba dziennikarka i tyle. ps.
    Też oglądałem wywiad

  9. Szanowny Panie Passent,
    Pan Jaruzelski i Pan Kiszczak po „swojej dobrej robocie” nie maja szans na jakiekolwiek wyjscie, tym bardziej obronna reka. Z drugiej strony zauwazylem zmiane tenoru wobec Pana Kiszczaka i jego odpowiedzialnosci
    za ww robote.
    Z powazaniem.
    MA

  10. Tak, Tusk przechodzie teraz bardzo wazna probe. I z tego wywiadu wynika, ze zdaje sobie w pelni z tego sprawe. Wbrew pozorom pomagaja mu w tym walnie bracia Kaczynscy. Atakaujac Tuska (wszystkim choc troche myslacym dobrze wiadomo, ze w dobie kryzysu to rzad jest w zlej sytuacji, a nie opozycja, czyli PiS i jego prezes i pisowski prezydent) pozwalaja mu pokazac pazur, ktrorego do tej pory mu troche brakowalo (polityka milosci). Pozwalaja mu sie wykazac inicjatywa. Wszyscy widza, ze Tusk nie moze rzadzic tak jakby chcial, bo ma do czynienia z opozycja totalna z powodu prezydenta. To wlasnie otwiera przed Tuskiem mozliwosc popelnienia pewnych, nieuniknionych zreszata, bledow bez wiekszych konsekwencji. Wiadmo, ze dzialajac pod presja latwo takie bledy popelnic. Gdyby nie prezydent wszystkich Pisiorow, Tusk nie mialby tego pola manewru. Jednym slowem obaj bracia Kaczynscy winduja wlasnie teraz Tuska na przyszle stanowisko Prezydenta RP. I barzo dobrze!

  11. Moja ocena wywiadów o których pisze Pan, jest lekko inna.
    Wywiad z generałem Jaruzelskim: dużo dat, dużo faktów i możliwość wysłuchania argumentów generała. W wywiadzie z premierem w dniu wczorajszym, niestety duzo gorzej. Pani Olejnik niezbyt pozwalała wypowiedzieć sie p. premierowi i mam wrażenie, że niezbyt słuchała tego co ma do powiedzenia. Ogólnie oceniam samego premiera b. korzystnie: potrafi uzasadnić swój tok rozumowania i robi to bardzo dobrze, ze swadą i bez zacietrzewienia. Czy doczekamy sie takiego wywiadu z byłym premierem?
    Z oceną wywiadu p. Rymanowskiego z generałem Kiszczakiem mam problem: nie znamy ustaleń dotyczących przedmiotu rozmowy i nie wiemy jak te ustalenia mają się do pytań zadawanych na antenie. Jeśli ustalenia nijak się mają do pytań, to mogę zrozumieć irytację generała. Ostatnio p. Rymanowski próbuje „rozjeżdżać” swoich rozmówców. Wg mojej oceny nie posuwa nas to w wysłuchaniu argumentów rozmówcy. Jest tylko próba zirytowania rozmówcy poprzez zadawanie mu pytań z określoną z góry tezą, to jest wreszcie czasami brak taktu. Uważam, że szansa na poważną rozmowę z generałem Kiszczakiem została zmarnowana.

  12. jeśli można i na marginesie – dla amatorów gatunku i dziennikarzy szukających modelów do naśladowania zasugerowałbym sprawdzenie Terry Gross dziennikarki od długich wywiadów na amerykańskim radiu publicznym NPR, program Fresh Air, codziennie jedna godzina, archiwizowany na internecie. Dziennikarka względnie młoda, rzadkiej klasy, nigdy nie gnojąca, nigdy nie nadęta, Inteligentnie drążąca, wyciągająca ile się tylko da z rozmówcy. Instytucja amerykańska w najlepszym tego sensie.

    No i tej rozpaczliwej niechlujności, bezradności i afektacji językowej dominującej”talk-show” on TOK FM u niej i jej interlokutorów się nie widzi.

  13. wg 4:05,
    tutaj to dość powszechne. Obowiązuje styl sprawozdawcy sportowego w stanie permanentnego amoku. Do tego bardzo żywa mimika i nadmierna ruchliwość. Nie do strawienia.

  14. Widziałam obydwa wywiady, czyli i tę z gen. Jaruzelskim i ten fragment z gen Kiszczakiem. Nie jestem fanką gen Kiszczaka, ale go rozumiem. Rzeczywiście p.Rymanowski próbował go „ograbić” z dorobku Okrągłego Stołu. Do faktu, że zabójstwo Popiełuszki było udaną prowokacją anty-jaruzelską, zgadzają się całkiem poważni ludzie; być może tamci dwaj zamordowani, rzeczywiście byli ofiarami „betonu”. Być może, a może nie. Żadne śledztwa tego nie wykazały. Ostatecznie corocznie mordują w Polsce jakichś księży, a gen Kiszczak od 20 lat nie rozkazuje żadnym służbom. Wtedy, gdy montowano Okrągły SWtół chodziło o wielką sprawę, o Polskę. Gwenerałowie ryzykowali karierą i – być może – głową. Zrobili coś nie do pomyślenia w bloku sowieckim. Z tej perspektywy śmierć (mniej czy bardziej inspirowana) dwóch księży, to był drobny incydent. Sprawców nie wykryto, reszta to pomówienia, spekulacje, plotki właśnie. A TVP i wycięcie „minuty ciszy”? No, przecież szef Radiokomitetu nie uzgadniał wiadomości z generałami. Tak było w dobie cenzury i już. Może i głupio, bo po latach drobna gorliwość redaktora dyżurnego urosła do zagadki na miarę śmierci Sikorskiego. Generałowie ponoszą za to odpowiedzialność polityczną, niewątpliwie, ale to tylko przyczynki. I o to chodzi. Rymanowski się przyczepił do dupereli i znacznie ważniejsze sprawy umknęły.

  15. ps. przepraszam za literówki i poważny błąd gramatyczny. Jakoś mi umknęło.

  16. Nareszcie!Nareszcie głośno zaczyna się mówić o modzie panującej wśród”elity”dziennikarskiej (nagradzanej Telekamerami i innymi….ami).O tej nieznośnej manierze przerywania i przekrzykiwania rozmówcy(ów) przez prowadzącego wywiad,znaniu sie najlepiej na wszystkim,podsuwaniu własnych recept na rozwiązanie problemów etc.Celują w tym panie Olejnik i Pohanke oraz p.Rymanowski.A szczytem luzactwa i beztoskiej głupoty w prowadzeniu „Wstajesz i wiesz”TVN24 popisuje się p.J.Kuzniar.Szczytem idiotyzmu był jego dzisiejszy „dowcipny” wtręt na temat repertuaru teatrów w PRL.Dowcipkuje na temat,o którym nie ma pojęcia.

  17. Szanowny Panie Danielu.Proszę o felieton na temat Gazy.Podtytuł.Czym się różni mur w getcie warszawskim od tego,który oddziela Arabów od Żydów?
    Czyżby tylko wysokością.Przy okazji poproszę o komentarz do wypowiedzi prof.Wolniewicza.

  18. Chcialbym tu wspomniec o jeszcze jednym wywiadzie z ostatnich dni, o ktorym pan Redaktor prawdopodobnie „lepiej nie pisal”. Chodzi mi o wywiad Lisa z Marcinkiewiczem. Jesli cos rzeczywiscie kiedys „siegnelo bruku” i bylo nie do obejrzenia, to byl to wlasnie ten wywiad. Pisalem juz wielokrotnie na tym blogu, ze uwazam Marcinkiewicza za pajaca, ale w koncu pajac to tez czlowiek. Nie kopie sie lezacego, nawet jesli jest on tak oszolomiony, ze nie wie co sie z nim dzieje. W moich oczach, wywiad ten skompromitowal o wiele bardziej, cenionego przezemnie kiedys Lisa, jak Marcinkiewicza. To byla publiczna egzekucja w najlepszym chinskim stylu.

  19. Jaruta: Jakże gładko (podobnie zresztą jak Daniel Passent, ale on to robi od kilkudziesięciu lat, więc to nic zaskakującego) przechodzisz nad kwestią odpowiedzialności oberesbeka Kiszczaka za śmierć, gnębienie fizyczne i psychiczne, zastraszanie tysięcy ludzi. Twoim zdaniem to takie straszne, że Rymanowski zamiast wystawić laurkę „człowiekowi honoru”, który całą swoją życiową karierę oparł na promocji kłamstwa i oszukiwaniu, ośmiela się zadawać mu trudne pytania? No cóż, w końcu traktujesz cenzurę jako coś normalnego („…i już”). A morderstwo dwóch ludzi przez służby to „incydent” i „duperele”. Szkoda słów…

  20. Panie Redaktorze,
    trzeba Panu pogratulować wigoru i aktywności – wycieczki kulturalne, koncerty, wystawy, muzea, wypady z wnuczkami, czytanie, pisanie, aktywność TV-radiowa (rzeczowy występ w ‘Skanerze’!), słuchanie i oglądanie. Uff…

    Wywiad z gen. Jaruzelskim.
    Uderzać musi kondycja mentalna generała, zwięzłość i spokój jego wypowiedzi, w nie mniejszym stopniu jak braki logiczne w tym, co mówi. Zauważam dobrze przemyślane przez niego próby ‘uwspółcześniania’ ówczesnych opinii generała pod kątem obrony tamtych decyzji i postaw, służące kreowaniu nieistniejącej historycznej już rzeczywistości, które to próby mają uwiarygodnić wszystkie wcześniejsze i późniejsze poczynania generała i nadać im nowy wymiar. Wywiady takie nie mają jednak większego sensu. W ciągu trwającej 20-25 minut rozmowy na żywo nie dowiemy się zbyt wiele. Chociaż…

    W pewnym momencie generał przyznaje: (to nie jest cytat) ten stół był nam potrzebny, bo gospodarka była zrujnowana, konieczne były radykalne i bolesne reformy, a my sami nie mogliśmy ich przeprowadzić, bo chyba by nas Polacy zmietli. Przyznaje zatem, że jedną z funkcji okrągłego stołu było dokooptowanie opozycji w celu wykonania czarnej roboty.. Wykonał ją duet Mazowiecki / Balcerowicz, niejako wynajęci do niej za frico.

    Albo: Jakiż to z Adasia ‘demon’ i wróg nasz…?

    W innym miejscu generał twierdzi np., że w 1988/1989 myślał już o stopniowym przekazaniu władzy. Komu? – należało by szybko zapytać… Nijak się to ma do wszystkich oficjalnych wypowiedzi gen. z tego okresu, które są jawne i publicznie dostępne. Generał nawet na słynnym X Plenum KC zapewniał, że ‘władzy nie oddamy…’ W obronie tej władzy i jej przepoczwarzenia potrzebny był w opinii ścisłego kierownictwa okrągły stół i kooptacja tzw. opozycji demokratycznej. Dokumenty i fakty mówią same za siebie. To, co dzisiaj gen. mówi na ten temat nie zmieni tego, do czego wtedy był przekonany i co usiłował bezskutecznie bronić do końca. Dziennikarz w krótkim programie nie ma czasu zareagować na tego typu ewidentne przeinaczenia i kolejne manipulacje generała.

    Wywiad z L. Wałęsą tego samego dnia w tej samej stacji TV.
    Na tle pokrętnych wypowiedzi ‘mędrca’, słowa generała brzmią niczym fragmenty z Ewangelii.

    Wywiad z „człowiekiem honoru” – Cz. Kiszczakiem nie wypada komentować. Sam wystarcza za najlepszy komentarz…

    Inny wywiad – Lisa z Marcinkiewiczem – jak wyżej. Wielką krzywdą temu człowiekowi PiS
    wyrządził, że go wypromował.

    Po raz kolejny WPROST robi niezrozumiałą woltę, a człowiek roku przyparty do muru przez ‘Czarno to widzę’ ma coraz mniej miejsca i czasu na uprawianie polityki opartej na pustych deklaracjach i gestach. Czas próby nastał. Czy podoła..? Oby!!!

  21. Panie redaktorze,
    …o bezsilności nauczycieli wobec rozwydrzonych „uczniów”…,
    proponuję szerszym obiekywem zobaczyć problem : bezsilność rodziców wobec rozwydrzonych dzieci ,własnych dzieci .
    Pierwszym zadniem szkoly jest proces dydaktyczny w szerokim rozumieniu- stwarzania warunków i mozliwosci zdobywnia i pogłebiania wiedzy,drugim wspieranie -jeszcze raz powtórzę – wspieranie w procesie wychowawczym rodziców i opiekunów.
    Szkola ma do dyspozycji 8 godzin dziennie przez 185 dni w ciągu przeciętnie 9 -12 lat edukacji mlodego człowieka .
    Kto chce niech policzy .
    To bardzo mało biorąc pod uwagę liczebność klas , zróżnicowanie osobowości i pochodzenia uczniow oraz pracę jaką trzeba wykonac.
    Tym bardziej, że 7 latek zaczynajacy nauke nie jest czystą ,niezapisaną kartą.
    Szkola dla ucznia jest miejscem pracy za którą otrzymuje ekwiwalent w postaci ocen ,awans w postaci promocji do kolejnej klasy .Gorzej z nagrodami bo brak funduszy .Przede wszystkim dostaje wiedzę , byle zechciał ją przyjąć .
    Rolą rodziców jest tak przygotować dziecko do tego etapu, żeby było jak najlepszym pracownikiem lub jak kto woli ,żeby wiedzialo w jakim celu do szkoly chodzi .
    Niestety rodzice są nastawieni roszczeniowo ,często wręcz wrogo ,bo w przeszlości sami mieli problemy z nauką i dyscypliną .
    Brakluje korelacji w działaniach między szkołą a rodzcami ,kontroli poczynań własnych dzieci .Często ze wstydu rodzice nie kontaktuja sie z nauczycielami .
    Nauczyciel to urzędnik ,który wykonuje pracę zgodnie z zarządzeniami(a niechby spróbował inaczej !),a te zlikwidowaly narzędzia dyscyplinujące uczniow .Szkola ma być dla ucznia miejscem przyjaznym .
    A dla nauczyciela ?
    Jeśli nauczyciele nadal nie bedą mieli sposobów bezpośredniego oddziaływania na dzieci i młodziez ,jeśli nie będzie współpracy z rodzicami , przeciez grupą najbardziej zainteresowaną , to jedyną drogą ratunku przed chamstwem ,chuligaństwem i agresją bedzie (jak w znanym dowcipie ) przezroczysty kosz na smieci.

  22. Przeprowadzenie wywiadu z kims znaczacym jest dla dziennikarza najwazniejszym sprawdzianem jego wartosci i dojrzalosci dziennikarskiej,
    Gen.Wojciech Jaruzelski to pewna czesc historii Polski od 1940 roku wlasciwie zaczynajac.Patrzac i rozmawiajc z Jaruzelskim poprzez pryzmat stanu wojennego jest bledem, bowiem Gen.w.Jaruzeslki ma niewatpliwe doswiadczenie wojskowe, doskonala pamiec – co jest dowodem jego doskonalego wrecz wewnetrznego zorganizowania,Kazdy wywiad z Jaruzelskim moze byc ciekawy – jesli tylko zachowany zostanie rozsadek i maniery dobrego wychowania przez prowadzacego dziennikarza.
    Czeslaw Kiszczak jest glownym, ktory powinien siedziec na lawie oskarzonych za sprawstwo zbiorowe w kwestii stanu wojennego i wraz z nim powinni na tej lawie siedziec Gen.Dankowski i Gen Platek i jeszcze kilka pomniejszych – acz wyrozniajacych sie w owczesnym czasie funkcjonariuszy MSW. Czyzb w jego przypadku zadzialalo przyslowiowe uderze w stol a nozyce sie odezwa?
    Premier Tusk zaczyna stapac po grzaskim gruncie, jaki przygotowuja jemu jego niektorzy ministyrowie z Min.Finansow na czelel.Nie wiem jakim cudem globalny kryzys swiatowy mialby obejsc Polske. Czy to aby z woli Boga?Swiatowe spowolnienie globalne gospodarki musi wolynnac na spadek zapotrzebowania na polskie produkty, jak rowniez wymiana handlowa z wieloma krajamiu i rozliczenia finansowe musza wplynac na destabilizacje kursu walut w Polsce i tym samym oslabienie zlotowki. Nie mozna dzisiaj okreslic z jakim kursem Polska bedzie wchodzic do strefy Euro i kiedy? Tu pospiech nie jest wskazany, bo za cene tego pospiechu zaplaci praktycznie kazdy szeregowy Polak w kraju nad Wisla.Dosc inteligentne odpowiedzi Premiera Tuska nie byly bynajmniej dlam mnie dostatecznie przekonywujace i dalej idac za ta mysla, smiem twierdzic, ze Rada MInistrow nie jest przygotowana na regowanie wkraczajacego kryzysu w gospdarke Polski i jej finanse. szukanie oszczednosci to taka szwajcarska zagrywka robienia dziur tam gdzie one juz sa.Sa wielu ekonomistom znane inne mozliwe mechanizmy dzialania jak chocby interwencjonizm panstwowy poprzez sztuczne podniesienie inflacji tzw. inflacji kontrolowanej.Tylko warunek musi byc przestrzegana zelazna dyscyplina w tym procesie inaczej kraj moze poglebic sie tzw. bezsilnosci i inercyjnosci wystepowania szkodliwych nastepstw.Nie chce tu na ten temat robic wykladu, a jedyni wspominam chocby o takiej mozliwisci. Zadluzenie zagraniczne Polski juz i tak jest pgromne i niebezpieczne, wiec mam nadziej, ze Premier Tusk nie popelni chcoby gierkowskich bledow.

    Co do mlodego pokolenia! Panie Danielu im mlodzian czy dziewczyna z bogatszego domu tym bardziej arogancko sie zachowuje. To zjawisko socjologiczne jest tak powszechne w swiecie, ze chyba w Polsce – kraju chrzescijanskim pora zastanowic sie nad pewnymi zmianami w programie nauczania i tzw, zasadach pracy dydaktyczno-wychowawczej. drugie jest jednak pytanie, ile zarabiaja nauczyciele, czy sa oni zainteresowani tym, by poswiecac sie w imie jakiejs idei ??
    Tym optymistycznym akcentem zycze Panu i blogowuczom milego dnia

  23. Panie Redaktorze,

    „mistrza ” Rymanowskiego nie sposób traktować w kategoriach dziennikarskich. To zwykły jątrzyciel, który czerpie z tego widoczną satysfakcję. Przed laty Waldemar Łysiak zmieszał go z błotem w sprawie Kosowa, po czym na kilka lat TVN ze względu przynajmnie na tego pana – ucywilizowała się.
    Monika Olenik to kolejna „gwiazda”, jeden z filarów staczana się mediów. Amatorski, z baciarską manierą sposób wysławiania się, i miałkość merytoryczna jeśli chodzi o politykę, dziedzinę , którą się zajmuje. Szczególnie „błyszczała” prowadząc przedwyborcze debaty. Ja jako widz cierpiałem wtedy za wszystko, łącznie z panią Olejnik, brrrr…
    Jej wywiadu z gen.Jaruzelskim, którego szanuję za klasę, nie oglądałem, gdyż byłoby to równoważne z setnym pod rząd wysłuchiwaniem przeboju „Jest już ciemno…” grupy Feel. Totalne zmęczenie bajką.
    Usiłowałem uczciwie , ze względu na sytuację z kryzysem w tle, posłuchać co powie premier.
    Zaczęło się od nieudolnuch „skubnięć” pani Olenik, a premier jak nakręcony wygłaszał serie propagandowych monologów. Pani Olejnik od samego początku straciła panowanie nad wywiadem, i sporadycznie przebijała się z najbardziej oczywistymi pytankami, które premier rozjeżdżał niczym walec drogowy.
    W momencie , który Pana zachwycił, /premier nie będzie bronił banków tylko obywateli-ciekawe jak wykombinował taką rozłączność interesów/ dla mnie zaczęła się najbardziej wyrazista jazda populistyczna. Kiedy wywiad otarł się o prezydenta, czy PiS – bajka zapętliła się na kwestii -słoń ma trąbę w kształcie robaka, robaki dzielimy na…”. To już było bardzo silne hasło do wyłączeni telewizora, a zaoszczędzone siły przekładam na te odreagowujące żale.
    W moim głębokim odczuciu, od pierwszych sygnałów o kryzysie, nasi rządzący, bawią się w swoje wesołe ,harcerskie ćwiczenia polityczno- ekonomiczne na żywym organźmie. Jeśli im się powiedzie to będzie BARDZO FAJNIE!!!

    Pozdrawiam

  24. O ile komentarze internetowe w zdecydowanej większości ociekają nienawiścią ,zawsze wtedy gdy rzecz dotyczy generałów, to w przypadku wczorajszych komentarzy onetowych dot wywiadu Rymanowskiego było zupełnie inaczej.
    Po raz pierwszy, zdecydowana większość internautów gratulowała gen. Kiszczakowi jego postawy i krytykowała tabloidalny styl Rymanowskiego.
    Może ( w co osobiście, nie chcę mi się wierzyć ) zwiastuje to koniec bezkarności dziennikarskiej, chamstwa, braku przygotowania i fachowości zastępowanej przez agresję.
    Może dobrze gdyby dziennikarze uświadomili sobie, że nie zawsze mają do czynienia z polityczkami którym można pluć w twarz a oni będą mówić że deszcz pada, tylko dlatego aby zaistnieć w TV.

  25. Oby dziennikarze zrozumieli, że nie są gwiazdami i nie ich wypowiedzi są interesujące dla widza /słuchacza/. Wiadomo, że każdy wywiad się uzgadnia i szanujący się dziennikarz nie wychodzi poza ramy uzgodnień, bo to niezgodne z etyka dziennikarza. Rymanowski zawalił wywiad który mógł być bardzo interesujący. On myśli pewno, że wszyscy Polacy oceniają Kiszczaka tak jak skrajni prawicowcy- otóż bardzo się myli, bowiem coraz większa liczba ludzi / chyba nie bez wpływu są tu Kaczyńscy ze swymi rządami i PiS’em/ coraz bardziej zaczynają doceniać ugodę władzy PRL’owskiej z Solidarnością i postrzegać ją jako sukces Polski i Polaków, a więc też ludzi w tym sukcesie biorących udział oceniają coraz pozytywniej. Jak czytam fora to bardzo wielu ludzi krytykuje redaktora Rymanowskiego

  26. do
    andrzej pisze:

    2009-02-05 o godz. 13:07
    W ramach samopomocy;
    Roznica polegala na tym, ze z za muru Getta Warszawskiego wyszlo (zostalo) niewielu. Poza tym dziwi mnie zawolanie do Pana Passenta; dlaczego on ma byc kompetentny w tym temacie. Jest wiele ksiazek o tym problemie; zachecam do lektury.

  27. Panie Redaktorze:

    Na temat wywiadu gen. Kiszczaka, „udzielonego” red. Rymanowskiemu, ciekawie powiedział (zaraz po tym wywiadzie) w TVN24 red. Rolicki z „Faktu”. Zwrócił uwagą na wiek Kiszczaka. Powiedział coś na temat tego, że w wieku 80 lat Kiszczaka sprawność intelektualna to połowa tego, co kiedyś.
    Chodziło bowiem głównie o zarzut określenia przez Kiszczaka tych zabójstwa jako „głupot” (tak się wyraził Kiszczak, „dociskany” przez Rymanowskiego).
    Ten „czynnik ludzki”, na który zwrócił uwagę red. Rolicki (w odróżnieniu od politycznej i medialnej „roztropności i właściwości”, których od Kiszczaka oczekiwał Pan) nie ma nic wspólnego z etyką, a wiele z medycyną. W tym wieku prawie każdy prezentuje już różnego stopnia „rozhamowanie” i bardzo kiepskie zdolności osądu. Po prostu kora mózgowa jest już bardzo cienka i niewydolna. Efektem tego jest niezwykła drażliwośc, wybuchowość, podejrzliwość, nieumiejętność panowania nad sobą, a wszystko to na podstawie bardzo powolnego i ubogiego myślenia.
    Wydaje mi się, że pytanie o zabójstwa księży, zadawane przez Rymanowskiego, zostały przez mocno już „uszkodzonego” psychopatologicznie starca odebrane jako personalny atak, a nie jako chęć dowiedzenia się szczegółów prawdy (po 20 latach), co zresztą chyba nie było intencją Rymanowskiego (nie wierzę, aby oczekiwał ujawnienia jakiejś tajemnicy, chyba chodziło mu bardziej o przedstawienie Kiszczaka jako ciągle jeszcze „potwora”, co mu się udało), a reakcja Kiszczaka była typową reakcją „zespołu czołowego”, choć w bardzo jeszcze lekkim stopniu (Kiszczak nie pobił Rymanowskiego, co często zdarza się w słownych utarczkach z udziałem otępiałych i rozhamowanych starców).
    Ma Pan rację, że red. Rymanowski to manipulant i nieuczciwy przeciwnik. Ale, z drugiej strony, przecież chce robić jak najlepszą robotę dla swej (komercyjnej) telewizji, więc nie może stawać „po stronie” swego adwersarza (tym bardziej, że jako były „pampers” ma swoją pieczeń do upieczenia).

  28. Panu Rymanowskiemu nie chodziło wcale o dowiedzenie się czegoś o Okrągłym Stole. Chodziło mu – jak większości prawicowych dziennikarzy, tych marniejszych – o wykazanie, że poprzednia władza to przestępcy. Tu wpisuje się on w linię działania PiSu i PO.
    Nie jest to nowość, to stała metoda. Podam przykład z zeszłego roku:
    >>W wiadomościach wieczornych 1 programu TV, zaraz po przejmującej relacji z obchodów 60 rocznicy wyzwolenia obozu w Oświęcimiu, podano obszerną informację o tym, jak tuż po wyzwoleniu obozu jakiś pijany oddział armii radzieckiej, walczący na Śląsku, zabił kilkadziesiąt osób, w tym rzekomo czworo wyzwolonych więźniów Auschwitz. Wymowa reportażu była jednoznaczna: niewyobrażalne ludobójstwo nazistów, którzy wymordowali miliony ludzi ze względów ideologicznych, zrównano z epizodem wojennym (jak się potem okazało – nieprawdziwym). Był także komentarz o złych stosunkach z Rosją.<<
    Pan Rymanowski, jak wielu innych, zajmuje się propagandą, a nie poszukiwaniem prawdy.

  29. http://www.tvn24.pl/kropka_nad_i.html
    Dla tych którzy nie widzieli, a chcą sobie wyrobić zdanie……….

    Pamiętam wywiad z Żuławskim, prowadzony przez dwóch dziennikarzy. W pewnym momencie młodszy z nich zadał pytanie „czy jest pan kabotynem”?
    Na co reżyser odpowiedział- za takie pytanie dostałby pan w mordę………
    Może z pewnymi dziennikarzami na pewne tematy należy rozmawiać w ten – obrazowy – sposób?
    Z każdym należy i można rozmawiać , ale z niektórymi, w sposób i językiem przez nich zrozumiałym………..
    Żuławski był w sile wieku, Kiszczak ma ponad 80 lat, ale każdy z nich użył w stosunku do chamów, zrozumiałego przez nich języka……….

    Wypowiedzi Tuska- majstersztyk dyplomacji. Rozsądne i przemyślane działania to podstawa pracy, improwizacje i działania pod publiczkę to błąd.

  30. Coraz rzadziej ogladam TVN i TVN 24 , ze wzgledu na coraz nizszy poziom jaki reprezentuja pracujacy tam dziennikarze …
    Niezmiernie irytujaca maniera przerywania w pol zdania zaproszonemu gosciomi , w ktorej przoduja panie Olejnik i Pochanke i Jedrzejowska , lansowane na gwiazdy dziennikarstwa ….. 🙁
    I staranie sie za wszelka cene udowodnienia swego punktu widzenia .
    Pani Olejnik stosuje taryfe ulgowa dla niektorych zaproszonych gosci ( dajac im sie wypowiedziec … ) do grupy tej nie nalezy premier Tusk …
    Nie wiem z jakich powodow J.Palikot akceptuje zaproszenia M.Olejnik , ktora jakby mogla zakula by go w dyby i na jej twarzy widac nie skrywane obrzydzenie do jego osoby ( podobnie zachowal sie K.Durczok …)

  31. Polityczni święci, innowiercy i komunożercy

    Osobiście żałuję, że tak mało mówi się i pisze o niegodziwościach wywiadów CIA i Mosadu.Dla odmiany natomiast mamy przelewające się informacje o niecnych poczynaniach wywiadu SB i KGB.W tym prostackim schemacie, dla maluczkich, czarno-białego dobra i zła wszyscy są odpowiednio zafiksowani zgodnie z oczekiwaniami bieżącej polityki zabezpieczającej interesy klasy posiadającej.

    Nie ma w tym wszystkim ani cienia stwierdzenia, że są to lub były instrumenty wykonawcze zabezpieczające polityczne sprawowanie władzy przed fizycznymi i werbalnymi atakami na nią. Są to konstytucyjne organy każdego państwa, bez znaczenia komunistycznego czy kapitalistycznego.

    Jeden z polskich generałów tej branży, ostentacyjnie i bez żenady powiedział, że zadaniem CIA są kradzieże, zabijanie i prowokacje, byle tylko nie dać się złapać na gorącym uczynku. Załóżmy nawet litościwie, że działają te służby w szlachetnych celach jednak , niestety, z wykorzystaniem często wątpliwych instrumentów. Tak jest wszędzie i u wszystkich. Stąd nie ma tutaj najmniejszego powodu do solidarnego rozdzierania szat i urządzania nagonek na czerwone czarownice przez czarne anioły medialne.
    A więc służby te są swego rodzajem lancetem, który z natury rzeczy musi być ostrym, a jego ocena może następować wyłącznie w oparciu o predyspozycje władającego nim mózgu drogą sprawnej dłoni. Życiowe doświadczenie dowodzi, że nie wszystkie operacje się udają i nawet te pozbawione sukcesu nie można przyjmować jako mordercze działanie, bowiem są one podejmowane w intencji niesienia pomocy choremu. A na efekt ostateczny składa się nie tyko intelektualna i manualna sprawność chirurga. Często o wynikach decyduje jakościowe przygotowanie warsztatu pracy służby zdrowia oraz stan wiedzy medycznej na dany moment a także posunięty proces chorobotwórczy pacjenta.

    Widzimy więc, że tak jak służby specjalne zabezpieczają organizm społeczny tak służby medyczne chronią organizm ludzki przed atakami niekorzystnych procesów i zjawisk, zatem nie można sugerować podejmowanie świadomych działań negatywnych, poza niewątpliwie zdarzającymi się błędami w sztuce. Inna ocena przedstawionych związków i uzależnień jest wyłącznie rezultatem politycznych machinacji i manipulacji.

    Szczególnie wrażliwym na te schorzenia i podatnym na negatywne skłonności oraz oczekiwania rządzących jest aparat medialny. Tenże aparat ma obowiązek mówienia prawdy i obiektywnego przedstawiania faktów i zdarzeń zachodzących w otaczającej nas rzeczywistości, pozostawiając oceny i komentarze polityczne odbiorcy. Tak postepują media profesjonalne dbające o swój nienaganny image. Przesunięcie natomiast akcentów z bloku informacyjnego na blok komentarza, świadczy wyraźnie o niedopuszczalnym przechyle tych,było nie było, służb, w kierunku ich upartyjnienia.

    O ile w socjalistycznym państwie, ten typ polityki informacyjnej był zrozumiałym z uwagi na obowiązujące w nim konstytucyjne rozwiązania, o tyle tego rodzaju polityka informacyjna w wolnym państwie prawa jest dyskusyjną. A szczególnie wówczas kiedy odchodzi ona od pluralistycznej istoty na rzecz wyłącznego gloryfikowania kapitalistycznego systemu, co w swej formie jest niezwykle podobne do socjalistycznego schematu, poza różnymi biegunami.

    Dla przeciętnego konsumenta jest sprawą jasną , że każdy Żyd swój towar chwali. Jeżeli jednak chwali on na okrągło przez całą dobę i czyni to w niewybredny sposób zmuszając nas byśmy kupili jego „cegłę”, to sprawa zaczyna się stawać niesmaczną i wskazującą , że ryba psuje się od głowy, bowiem doskonale zdajemy sobie sprawę z jej nieświeżości. Takie to polityczne buble stara się nam wciskać grupa dziennikarzy etatystycznie gloryfikująca solidarną rewolucję bezrobocia, poprzez dewaluację socjalizmu, w którym nikt nie znał tego pojęcia, poza tymi, którzy bywali na WUML-ach lub usilnie studiowali ekonomię polityczną socjalizmu /a nie jakiegoś tam, wydumanego przez niedouków, komunizmu/ i kapitalizmu.

    Wielu z tych politycznych dewiantów uwarunkowych jest rodzinnie a nawet powiedziałbym genetycznie pielęgnując tradycje ciemnogrodzkiej szlachty zaściankowej wyrosłej na bazie wiślanych cudów i głębokiej oraz naiwnej wierze w powrót realiów zapóźnionej i zapyziałej II RP. Ja nawet gotów jestem zrozumieć to przywiązanie do włażenia po grzbiecie kamerdynera na rozłożysty zad własnej klaczy.Sprawa jednak polega na tym, aby na tyle dojrzeć, żeby zrozumieć, iż należy się już wyzbyć tego zboczenia.

    Ponoć aktualnie wywiady w mediach zaczynają przeżywać swój renesans.Ta forma penetrowania czwartej władzy zawsze była stosowana z większym lub mniejszym skutkiem ,wydaje się w dość szerokim zakresie. Bowiem dzisiaj do politycznego zaanagażowania nie bardzo ludzi już ciągnie ale do pozyskiwania szmalu zgodnie z kapitalistyczym modelem skłonnych jest wielu z konieczności i dla kariery, jak za świętej pamięci babuleńki. Nie wszyscy byli redaktorami Jachowiczami lub Passentami, zgodnie z ich własnym poczuciem estetycznym i etycznym. Wielu po prostu chciało nosić buławę marszałkowską w plecaku, i wcale tutaj o kolor plecaka nie chodziło, a o tę buławę, którą już nasi przodkowie do wiadomych celów wykorzystywali. Nowych animatorów i moderatorów ” lepszych czasów”, przygotowano do wywiadowczej roli, nie chciałoby się powiedzieć wywiadów , by nie dokonać nadużycia, lecz „wywiadywania” się, nieco z poznańska rzecz ujmując, jak to się żyje dołowym beneficjentom ustroju niebiańskiego życia i bogactwa.

    Robota jest to wielce niewdzięczna, generalnie rzecz ujmując, bowiem wytypujesz sobie takiego zawodnika do wywiadu, co to miał system chwalić, a jemu się nagle babcia Zosia nie podoba i twierdzi on, że jest głupia, chociaż każdy bęcwał nawet solidarny wie, że Zofia oznacza mądrą. A jest to przecie zaledwie wierzchołek góry lodowej tych niereformowalnych czerwonych matołów. Potrafi ci taki jeden z drugim kundel powiedzieć, że Pan Prezydent jest mądry i wspaniały a Pani Prezydentowa jest piękna. No i gdzież tu poprawność polityczna, a przecież statystyczne poparcie sondażowe leci koalicji na łeb i szyję. Jak w takiej sytuacji można zachować zimną krew i spokój kiedy krew się burzy patrząc na te czerwone i nieogolone pyski.

    Po tak morderczej harówce dla sprawy za niemałe pieniądze musza się oni przynajmniej raz w roku około Wielkiej Nocy zrelaksować. Toteż organizują sobie liczne bale i konkursy. A to na „najmądrzejszą redaktorkę”, a to na „Redaktora fatalistę”. Niektórzy organizują sobie zabawy na lodzie, a jeszcze inni tańce na wodzie.Wszyscy oni świecą ogniem gwiazdy betlejemskiej i roznoszą tak oczekiwany blask ognia Chanuki. Młodzi, mili i solidarni. Jakżeż o nich można źle mówić, jeśli nawet źle się prezentują. Ot normalni wybrańcy jedynie słusznej idei tłuczenia szmalu.

    Jedni tłuką szmal jako się rzekło łącząc ten proceder z pozyskiwaniem oleju z ostatniego tłoczenia. Czyniąc przy tym takie grymasy wokół ust i oczu, że pojawiły się jej powszechnie znane wśród pań kurze łapki, ptasie dzióbki i troglodycie czółka, vide najbardziej znane postacie pewnego dynamicznego ruchu zmierzającego donikąd. Całe szczęście, że nie rzuciły się jej na twarz ich wspaniałe zarosty Chue Guevary, które za komuny służyły do ukrywania szlachetności ich dusz a teraz pozostały już tylko przejawem solidarnego niechlujstwa. Wśród płci brzydkiej jest niejaki Rympał -pympał,ostatnio nagrodzony przez jemu podobnych orłów prawicowego lotu. Raz mu się rymnie, kiedy indziej rypnie się sromotnie. I w ten oto sposób, z woli, nie z woli,waćpan pozwoli, pcha w pocie czoła i pełen poświęcenia swoją ewidentnie antykomunistyczna taczkę.

    Gdyby postarać się o uczciwą ocenę tej generacji solidarnej braci dziennikarskiej, to wypadnie ona niezwykle dla niej niekorzystnie. Ja wyrosłem już z wieku by wyrzucać telewizor przez okno, niemniej taka zbożna ochota nachodzi mnie niezmiernie często. Gdyby mieli oni poczucie przyzwoitości to rozumieliby doskonale gdzie społeczeństwo ma ich nadęte farmazony. Społeczeństwo tupie swoimi książeczkami abonamentowymi nie chcąc opłacać proponowanych mu bzdur propagandowych. Społeczeństwo nie jest stadem bałwanów chodzącym na pasku grona idiotów.

    Jakoś dziwnie nie przypominam sobie, być może pamięć już zawodzi, aby z okazji procesu Jaruzelskiego wiodąca i agresywna od 25 lat tleniona blondyna solidarna, całe szczęście ,że nie ruda, co jest kwestią raczej charakteru niźli przekonań politycznych, przeprowadziła z nim wywiad. Ona realizuje swoje wywiadówki jedynie wówczas kiedy ma możliwość założenia sękatego kija i przekręcenia nim wielokrotnie w ten sposób by wątroba to odczuła. Jest to wyjątkowo paskudne i nie mające nic wspólnego z profesjionalizmem, ot zwyczajnie skrzywiona sadystyczna skłonność polityczna. Dla odmiany jej młodsza koleżanka Połajanka, w spotkaniu z Prezydentem Wszechczasów, o mało nie doprowadziła Go do politycznej masturbacji.Natomiast Pan Rimskij Korsakow tak jechał z generalnym ubowcem, aż czerwone iskry tryskały z bladego oblicza Pana Generała. Za okrągły stół redaktor o mały włos generała nie wcisnął pod stół.A potem chciał zeń uczynić mordercę wszystkich opozycyjnych księży, jakby zapomniał, iż to on kazał wręczyć wielu polskim księżom „Order Budowniczego”.

    Jak widzimy wszystkie uproszczenia niosą ze sobą pewnego rodzaju niebezpieczeństwa.W rezultacie generał wstał i przerwał wywiad, będący w rzeczy samej prostackim atakiem solidarnego chłoptasia, na generała, który był attache wojskowym w Londynie i dorobił się stadniny koniny w Bieszczadach.

    Stąd nie bez kozery były jego skłonności do zmiany ustroju w Polsce.A tutaj spotkało go takie chamstwo i brak zrozumienia dla podjętego przez niego wysiłku ryzyka przebudowy.No przecież gdyby weszli do Polski radzieccy to” kęsim ” miał zagwarantowane wraz z Jaruzelem i paru innymi Rakowskimi.

    I pomyśleć, że nic w tej sytuacji nie uszanuje ta smarkata młodzież. Teraz już nawet 16-letni gówniarz potrafi młotkiem zatłuc swoją 15 letnią koleżankę szkolną.Na potęgę piją, wąchają, molestują i gwałcą, nauczycielom zakładają na głowy śmietniki, i tłuką ich po kątach poza szkołą.

    Nie bez powodu naigrawa się Magrud z popłakującego po kątach Pana Kuczyńskiego.Słusznie zauważa ona, że rozwydrzona młodzież nie jest spadkiem po PRL-u. Jest ona produktem nowatorskiego wychowania solidarnościowego opartego na bazie lekcji religii i brutalnego życia zgotowanego nam przez antykomunistyczno-neoliberalnych kucharzy zupek kuroniowych. Twórców polskiego wstydu, zgryzoty i biedy. W tej liczbie znajduje się Wałęsa, Balcerowicz, Kuczyński i paru innych potentatów podziemnego intelektu. No i oczywiście najważniejszym wśród nich jest Ojciec Święty wraz z Duchem Świętym, co to tak ukochał swój naród, że wypędził go rękami swoich wyznawców na mękę emigracyjnej biedy.Widać wypędzenia stanowią nieodłączny element kultury ludzkiej. Dotykały one Żydów z przyczyn im tylko znanych, dotknęły nieszczęsnych a sprawiedliwych i gospodarnych Niemców, a teraz nawiedziły Polaków. Jednakże wypędzenie zgotowane rękami rodaków mają wyjątkowy posmak i wymowę. Chciałoby się powiedzieć, że jest to specyficzne draństwo, kiedy taki los zgotowali Polacy Polakom. Nie wiem czy Pan Bóg zechce wybaczyć wypędzającym łobuzom, którzy generalnie są reprezentantami wiary, w to, że będzie im dobrze.

    Dociekania wobec Jaruzelskiego o okoliczności zalegalizowania „Solidarności są niczym innym aniżeli zawoalowanymi pytaniami o zdradę interesów, było nie było 10 milionowej lewicy. I jest to problem nie tyle zdrady tych ludzi lecz ich upokorzenia i pozbawienia elementarnych warunków egzystencji przy jednoczesnym wywłaszczeniu z należnego mu konstytucyjnie majątku narodowego. To jest całe pasmo 25 letnich awantur politycznych o dekomunizację, lustrację, deubekizację w ramach procesu idiotyzacji. Ci ludzie dali Polsce ostateczny kształt terytorialny, przynieśli jej wolność, dali pracę i wykształcenie na miarę ówczesnych skromnych możliwości. Zamienili kraj,by obrazowo ująć, rolniczy w przemysłowy. Doprowadzili do tego, że niewykształcony robol mógł rozmawiać z Premierem jak równy z równym i dopuścili do tego, żeby dureń mógł się poczytywać za geniusza.W rezultacie tych genialnych posunięć ochlokracja zastąpiła demokrację a kij bejsbolowy długopis, także ten z ryngrafem Matki Boskiej.

    Nie zamierzam występować w roli adwokata gen.Kiszczaka, który praktycznie przekazał władzę opozycji. Jeżeli jednak pozostawiamy swobodę zachowania się wywiadowcy, no to nie możemy jej również pozbawiać indagowanego. Jeżeli solidarny janczar w domu generała ma odwagę traktować go jako mordercę, to generał winien mieć prawo wyprowadzenia za kołnierz takiego chama na próg domu i na pożegnanie „podać mu nogę” w wałęsiarskim stylu. Jak można w ogóle zestawiać kulturę z chamstwem.Przerwanie wywiadu w tej sytuacji było niczym innym aniżeli zastosowaniem dopuszczalnej obrony własnej.

    Pan Passent stawia otwarte pytanie o poczucie współodpowiedzialności za polityczne morderstwa księży. Po pierwsze nie ma dowodów na to, że to były morderstwa i po wtóre, że miały one charakter polityczny.Gdyby było inaczej IPN obu generałów skonsumowałby na wiedeńskie śniadanko. Podobnie ma się kwestia z „Wujkiem”, gdzie uzbrojeni w łańcuchy górnicy solidarni rzucili się na uzbrojonych w broń palną mundurowych.W normalnych warunkach państwa prawa zaatakowanie policjanta grozi kilkoma latami więzienia.Ale nie u nas.U nas milicjanta można było opluwać, poniewierać nim lub nawet zastrzelić jak sierżanta Karosa. I dzisiaj dziwimy, że mamy państwo niesprawiedliwości, bezprawia i bezhołowia. A jakiż to młody policjant ryzykował będzie swe zdrowie i głowę by walczyć o obronę miliardów Krauzego, Gudzowatego i innych Palikotów. On już przestał narażać się nawet w obronie staruszki niosącej swe grosiki na tacę do kościoła, ponieważ nie jest pewien czy to chodzi o Ojca Rydzyka czy innego Ojca umoczonego w aferze Stella Maris. Był taki jeden generał, który próbował się przeciwstawić mafijnym bandytom, to go ustrzelili niczym kurczaczka w biały dzień przed własnym domem.
    A ustrzeleni premierzy, wicepremierzy, ministrowie, wprost głowa pęka, jak można żyć w państwie takiego prawa. I te cioty solidarne chcą nas przekonać do swoich sukcesów, będących klęską narodu.

    W tej sytuacji media nie mają niczego do wybaczania, ponieważ media nie są czwartą władzą. One nie są żadną władzą. Są to pewne centra zbiorów ludzkich o ogromnym przeroście ambicji nad możliwościami w połączeniu z zastraszającym brakiem odpowiedzialności.Te grupy ludzi należy wziąć krótko za uzdę i nauczyć je poprawnej realizacji rzemiosła informacyjnego, bo na artyzm bez wątpienia ich nie stać, a do polityki informacyjnej nie dorośli zupełnie.

    Przytaczana Teresa Torańska, być może bardzo bliska Gospodarzowi ze względu na wspólnotę losu, niczym nie różni się w ujęciu strategicznym od wcześniej omawianych postaci.Przyznajmy, że potencjalnemu wisielcowi jest zupełnie obojętnym czy sznur mu założą zgrubiałe męskie łapy z grymasem nienawiści na ustach, czy uczynią to subtelne paluszki kobiece z wyrazem uniesienia na twarzy i pocałunkiem śmierci na ustach. Być może ta druga forma odejścia, pozornie bardziej eleganckiej, jest jeszcze tragicznijsza dla skazańca , aniżeli krótki morderczy i zdecydowany uchwyt. Być może adekwatnym jest tutaj przykład z ekstrakcją dokonywaną przez lekarza i kobietę stomatolog. Jeżeli ktoś poddawał się temu zabiegowi to niewątpliwie właściwie odbiera te doświadczenia.

    Najlepsze ze zrozumiałych względów sa wywiady z urzędującym Premierem i szefem partii rządzącej,czyli dwa w jednym. On tak pięknie się uśmiecha, obiecuje i zapowiada. Wprost miód w gębie i anioł po sercu skacze. A jeżeli do tego zapewnia , że możesz zostać milionerem to jakżeż mu nie uwierzyć? Nawet jeśli mówił, że kryzys naszą wspaniałą Ojczyznę ominie, a teraz zmienił raptem zdanie, czyiącł to z takim wdziękiem i chłopięcym urokiem, że niesposób posądzać go jakieś niecne zamiary. A, że w Davos ani be, ani me, ani kukuryku no to przecież niekoniecznie musimy o tym wiedzieć, bo dyspozycyjni redaktorzy informują tylko o tym, co buduje pozytywistyczny obraz kapitalistyczny. Kiedy natomiast coś się nie mieści w ramach przyjętego modelu szczęścia, uśmiechu i życzliwości, wówczas lepiej o takich zdarzeniach nie wspominać. I takim sposobem cenzury u nas nie ma, za chińskiego luda.Jest natomiast autocenzura, ale to już inna para kaloszy.

    Naiwnością jest moim zdaniem branie za dobrą monetę słów Premiera:” rząd nie będzie bronił banków, tylko ich klientów”. Pan premier opowiada bajki ekonomiczne jak na liberała o historycznym wykształceniu przystało.Rząd polski nie ma żadnego wpływu na politykę obcych banków w Polsce. Ba, ja nawet odważę się powiedzieć, że rząd jest zdecydowanie uzależniony od ich polityki. I na tym właśnie polega istota kryzysu, kiedy oszukiwano nas mówiąc, iż dzięki mądrości rządu on do nas nie dotrze. A on jednak już dotarł, bowiem o tym decydują prawa ekonomiczne a nie chciejstwo polskich cudotwórców znad Wisły. Jeżeli Banki Zachodnie uznają za konieczną likwidację swoich agend w Polsce to nie będą pytać Pana Tuska o zgodę, bo nie na tym polega samodzielność gospodarcza. Jeśli Tusk będzie chciał ustrzec przed stratami polskiego klienta , zachodniego banku, to będzie musiał wykupić ten bank i pokryć jego straty oraz dokapitalizować tę upadłość .I taka będzie korzyść sprzedaży polskich banków za psie pieniądze zachodniemu kapitałowi. Będzie to ewidentna strata. Na takie decyzje rząd będzie sobie mógł pozwolić zaledwie w jednostkowych przypadkach, ponieważ zadłużenie Polski lokuje ją na granicy upadłości. Jak dotychczasowa praktyka wskazuje liberalne rządy bronią przede wszystkim interesu banków kosztem płatnika i podatnika.

    Dotychczasowe poszukiwanie pieniędzy przez rząd jest w pierwszym rzędzie podyktowane koniecznością załatania powstałej dziury budżetowej w wyniku wprowadzenia ogromnych ulg kapitałowych przyznanych pracodawcom.Ta dziura spowodowana zostanie świadomym ograniczeniem wpływów podatkowych do budżetu przez prywatny kapitał. Stąd dla zachowania równowagi budżetowej nieodzownym będzie dokonanie cięć wydatków po stronie kosztów, głównie o charakterze socjalnym.W ten sposób następuje wyprowadzanie społecznych pieniędzy do prywatnych kieszeni wielkiego kapitału. Moim zdaniem nie tylko nie ma tutaj działań o charakterze dbania o dobro klienta, lecz wręcz odwrotnie, mamy do czynienia z jaskrawym nadużywaniem władzy państwowej dla pompowania interesu często odbiegającego od narodowego.
    _________________
    Z tyłu łata, z przodu łata a jam cały demokrata

  32. PS.
    Cieszy mnie wiadomość że red Turski wraca do łask. Podobno mają nawet przywrócić 7 Dni Świat………..
    Znowu powiew normalności i wyważone opinie?…………

    To byłoby bezcenne………
    Znowu na antenie DZIENNIKARZE……..

  33. Generał Kiszczak sam sobie winien, skoro zgodził się na rozmowę z Kenem Barbie Rymanowskim.

  34. Rozmowa Janiny Paradowskiej z Jerzym Hausnerem w Superstacji, to wreszcie w pełni kompetentna rozmowa o kryzysie. Tusk, który nie ma kompetentnej ekipy ekonomicznej powinien chociaż naradzić się z takimi ludźmi jak Balcerowicz, Belka, Hausner, Kołodko, Rosati, Olechowski, niektórzy członkowie Rady Polityki Pieniężnej . Może nawet stworzyć z nimi obradujący w permanencji komitet antykryzysowy.

  35. ad 1. Wojciech Jaruzelski zapewne obroni się i przed sądem, ale nadal nie wiem jaką rolę odegrał w krwawych wydarzeniach grudnia 1970 roku. Może mnie ktoś oświeci…

    ad 2. Czesław Kiszczak z pewnością zna wiele szczegółów odnośnie śledztw w sprawie wymienionych przez gospodarza blogu zabójstw. Choć wątpię, aby był inspiratorem tych mordów.

    ad 3. Donald Tusk zachowuje zdrowy rozsądek i oby tak dalej 🙂

  36. Do:MA

    Czy mury(berlinski,palestynski, w gettcie) nie przeszkadzaja panu?
    One dziela ludzi. Mnie przeszkadzaja.
    Ignorowanie problemu to nie odpowiedz.
    Hipokryzja jest nie na miejscu.

    Slawomirski

  37. Panie Danielu dzięki za ostatni felieton w Polityce. Rozbawił mnie a z tym ostatnio mam problem bo mam kredyt w CHF. Jeśli chodzi o wywiady z politykami to na ogół nie oglądam ze względu na dziennikarzy, którzy nie słuchają odpowiedzi tylko szukają potwierdzenia jakiejś założonej z góry tezy. Wczoraj akurat obejrzałem wywiad z gen.Jaruzelskim z ciekawości w jakiej też on jest formie no i obejrzałem do końca. Olejnik dawała się wygadać. Chociaż zdziwił mnie fakt, że pani redaktor nie pamiętała że cały „obóz socjalistyczny” posypał się rok później po wyborach czerwcowych i nikt na świecie nie był do końca pewny jak sowieci zareagują na pierwszy niekomunistyczny rząd w swoim obozie. Podobała mi się też odpowiedź generała na zarzut interwencji w Czechosłowacji w 1968. Dwa zdania i temat wyczerpany – klasa. Pozdrawiam

  38. Jaruta pisze:

    z tej perspektywy smierc(mniej czy bardziej insoirowana) dwoch ksiezy,to drobny incydent……………………………………………………………………………..
    …………………..Rymanowski sie przyczepil do dupereli i znacznie wazniejsze
    sprawy umknely.

    Wielce szanowna Jurato od ilu zabitych ,smierc przestaje byc duperela.

    jak mozesz?wstydz sie!

  39. Tereso,co u Ciebie

    jak sie Tobie wiedzie,gdzi sie podziewasz

    cieple pozdrowienia z berlina rys

    😀 😀 😀

  40. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Sugestia szanownego Gospodarza, ze gen. Kiszczak z opresji w ktore sie znalazl wyszedl obranna reka jest – powiedzmy delikatnie – wspaniala. Mysle, ze obronna reka bedzie rowniez nad A. Kwasniewskim & Co. w momencie kiedy znajda sie w opresji. Domyslam sie w jakim kierunku jedziemy, inaczej mowiac na jakie wiatry elyta trymuje nam zagle…

    Post Christum.
    Sporo do myslenia daje sugestia Boboli w „Raporcie z W-wy nr 6” : „Oznacza to bowiem narzucenie dodatkowego i zupelnie zbednego ciezaru polskim podatnikom. Jest to cos w rodzaju krecenia bicza na wlasny tylek gdyz utrzymywanie zetatyzowanej armii jest zabawa kosztowna a wiadomo dobrze z doswiadczenia, ze owe sily zbrojne beda co najwyzej uzyteczne dla pacyfikacji spoleczenstwa w celu obrony interesow polskiej pasozytniczej elity politycznej i finansowej.” http://bobolowisko.blogspot.com/2009/02/raport-z-warszawy-6.html

  41. Lizaku…
    To jak PO rządzi widać choćby w Warszawskim Metrze…postawiono bankomaty kumpla Tuska Bieleckiego z Pekao SA czyli Unicredito oraz puszczono w wagonach propagandowe dvd pasażerom… jakby byli wielbicielami tylko jednej partii rzadzącej. Tusk powoli przeistacza się w fuehrerka i jeśli sie go nie usunie to bedzie katastrofa dla kraju. Ekonomisci twierdzą, że gra Frankiem Szwajcarskim oraz kredytami była prowadzona na naiwnej Polsce od lat. Maksimum klientów i kredytów, a potem bang bang i frank dwa razy droższy…a młodzi ludzie wierzacy Tuskowi i pracujący 12 godzin dla zachodnich korporacji nagle w głebokiej dupie z kredytami na które juz ich nie stać. To im trzeba pomóc Donaldu Cudotwórco Tusku!

  42. To dobrze, że Kiszczak skorzystał z przykładu, jaki dał nie tak dawno Sarkozy. Dziennikarze powinni wiedzieć, że nie każdy pozwoli sobą pomiatać.
    Kiedyś w barach mlecznych widywało się apel: „pragniesz czystości – zachowaj ją sam”. Na użytek rymanowskopodobnych należałoby dokonać jego transkrypcji na: „pragniesz kultury – zachowaj ją sam”.

  43. Szanowny Gospodarzu, pozwól, że podyskutuję, albo nawiążę do wpisów niektórych blogowiczów, min. do „PIRSA”, „Wieśka” i „Jacka”, a przede wszystkim do „Lizaka” w przedmiocie oceny „jakości” polskiego dziennikarstwa, tego, w mediach elektronicznych na tle ostatnich wydarzeń okrągłostołowych.
    Olejnik, Rymanowski, Sekielski, Pochanke (Jedrzejewską pomińmy, bo samo jej wymienianie jest dla nie zaszczytem oraz pomińmy „dziennikarzy”tvp). Nie wiem, kto ich lansuje,kto na nich głosuje.Ta czwórka jest wg mnie symbolem tandety i bezczelnosci . Ich nie interesuje meritum (zawsze za trudne). Pochanke robi wywiad z Gudzowatym (akurat trochę znam się na sprawach gazowych), stale mu przerywa, ale tylko po to, żeby wykazać, jaka to ona jest doinformowana, a plotła kompletne bzdury.
    Pani Monika, to przykład chamstwa , ta jej naburmuszona mina , zawsze jest prokuratorem, ja nie mogę się doczekać chwili, że ktoś jej da publicznie klapsa.
    Rymanowki, ten smark pampersowy, przychodzi do domu Kiszczaka i pyta: oj, czy naprawdę ma pan czyste sumienie? Z Kiszczakiem umawia się na rozmowę o Okrągłym Stole,ale on pyta, czy Kiszczak ma czyste ręce w sprawie zamordowania księży.
    Skąd tyle chamstwa , bezczelnosci i tupetu u tych młodych ludzi. Co i kto tych ludzi uczy w szkołach. Wiedza wynosi 5%, reszta, to chamstwo i pytanie, czy zabili go i uciekł? TVN, a w tym TVN24 to magiel

  44. Rysiu,

    dużo się frasuję. Jest powodów w nadmiarze. Proszę o kciuki.

    Również pozdrawiam 🙂

  45. Die Welt o Polsce:
    „Z kolei w Polsce rząd próbuje wyrównać mniejsze przychody z podatków poprzez cięcia w wydatkach. Kraj ten chce wszelkimi siłami spełnić kryteria z Maastricht, by w 2011 roku móc przystąpić do strefy euro. Tym samy jednak rząd ryzykuje, że kryzys gospodarczy jeszcze się zaostrzy i ostatecznie Polska nie zostanie przyjęta do klubu euro” – pisze „Die Welt”, powołując się na analityka.

    Jak dodaje, sytuacja w Czechach nie jest jeszcze tak dramatyczna, bo w mniejszym stopniu zależą one od obcego kapitału. Leuchtmann prognozuje, że wartość czeskiej korony spaść może o dalsze 5 proc., a wartość złotego i forinta jeszcze nawet o 10 proc. – „jeśli nie więcej”.

    A ITI spada na giełdzie i niedługo nawet dotacje Gronkiewicz-Waltz im nie pomogą…nastepna w kolejce Agora…strach, strach, strach, rany boskie!

  46. Ossa,
    Ależ kompetentnych wymieniłeś.
    Większość, z nich to podpalacze, których wysyłasz do gaszenia pożaru.

    Ludzie, przestańcie wreszcie pobierać wiedzę z drugiej, bądż trzeciej ręki i zacznijcie czytać , a przede wszystkim samodzielnie myśleć.
    Makroekonomia to nie jakaś tam abra kadabra dla wtajemnczonych.
    Jak podpowiadał Waskie Gardło z afery Watergate idzie za pieniądzem i sprawdzajcie, którzy z uczestników rynkowej gry na konkretnych decyzjach i obowiazujacych regułach korzystają najwięcej w tzw.krótkim okresie. A potem postawcie sobie pytanie, jak liczna jest to grupa i czyim kosztem się wzbogaci. Jeżeli większości społeczeństwa, to znaczy, że kosztem rozwoju społeczno-gospodarczego.

    Szanowny Panie Redaktorze,
    Nie ten głupi, co rozumu nie ma, tylko ten, co głupiemu (albo chytremu)daje się wodzić za nos. Moje oceny i prognozy dotyczace polityki Tuska omówiłam obszernie na blogu u red. Paradowskiej. Zbiegaja sie one, niestety, z analizami z dziesiejszego Die Welt.

  47. Widziała wywiad z Kiszczakiem, a potem dwudniową nad nim dyskusję.
    W skrócie moja ocena brzmi – chlew.
    Świński ryj w roli dziennikarza roku, najobrzyliwsza trzeciorzędna pornografia.
    Pan Pasent, jak zwykle znalazł u ofiary jakieś niedociągnięcia, by usprawiedliwć oprawcę. Grunt, to byc zawsze, po stronie silniejszego, a do przyzwoitych mrugnąć oczkiem – wiecie, rozumiecie.
    P. Kiszczak zachował sie godnie. Gdyby dzisiejsi nasi politycy mieli, chocby w połowie, taki szacunek do siebie, jak ten stary człowiek, to moze byśmy zaczęli ich szanować.
    Takie stacje jak TVN24 są dziś bardziej szkodliwe niż dym tytoniowy.
    Taka forma i treści przekazu powinny być zabronione.
    Jeżeli zgrozą napawają takie zachowanie uczniów, jak te przywołane przez naszego gospodarza, to trzeba pamietać, że istnieje bezpośredni związek pomiędzy nimi a „kulturą” i treścią publicznej debaty zdeterminowanej przez telewizyjne stacje informacyjne.
    Szczucie, oszczerstwo, zakontraktowana niemożność porozumienia i ustalenia najprostrzych faktów, pogarda dla porażki, pogarda dla słabszego i gorzej wykształconego, apoteoza pieniadza i darwinizmu ekonomicznego oto wzory dla młodzieży i ich wychowców.
    A wszystko to podlane sosem histerycznego narcyzmu i dziennikarskiej pychy.
    Jeżeli do tego dodamy sławę i pieniądze będące nagrodą dla tych dziennikarskich gnid, to trudno sie dziwić, że młodzież, gdy poczuje siłę, nie zawaha się nasikać na głowę swojemu koledze lub nauczycielowi, w proteście za swoje porażki.
    Oto dorobek ostatniego 20 lecia. Zdziczenie i barbaryzacja życia zbiorowego. A w kasie i tak pusto.
    Wracając do inkryminowanego wywiadu.
    W ciągu ostatnich 10 lat na polskich drogach ( pośród kierowców także dominują medialne wzorce) zginęło ponad 55tys osób. 5500 w każdy roku!
    A tu wyciąga się śmierć 2 kapłanów, z których jeden otruł się tlenkiem węgla ( zaczadzenie ), a drugi być może został zamordowany i robi się z tego wielką zbrodnię komunizmu.
    Po czym p.Rymanowski, dla uwiarygodnienia i wylansowania niejakiego Litko ( reportera TVN, a jakże by inaczej), wmawia Kiszczakowi wielką manipulację okrągłostołową polegającą, na… pominięciu w telewizyjnej transmisji, relacji z minuty ciszy dla upamiętnienia zmarłych w „niewyjaśnionych okolicznościach” księży.
    Potem kończy się słusznie przerwany wywiad i zaczynają się insynuacje Semki i tego niewydarzonego Litko, który kosztem opluwania wysokiego urzędnika PRL-u pragnie się wylansować.
    Mój Boże, jak ja tęsknię za kulturą i rztelnoscią dziennikarzy słusznie minonego „reżimu”. Ależ to była klasa.

    Jeżeli zaś chodzi o wywiad premiera z M. Olejnik, to wstyd mi za niego.
    Przeciez on poniża obywateli swojego kraju, udając się do prywatnej telewizji, wypełniajac jej ramówkę i dając się besztać tej blondynce w krzykliwych butach.
    Nasz premier zachowuje się jak chudopachołek medialnego kapitalizmu.
    Typowe zachowanie dla wydmuszki na tak wysokim stanowisku.

  48. Lizaku!!!

    BRAWO! BRAWO ! BRAWO!

  49. a młodzi tak to widzą…ten nasz okrągły stół

    http://www.tvp.pl/historia/system-zero-dziewiec/wideo/bez-swieta

  50. Do:Dziad

    Szpow zdefiniowal absolut.

    Absolut nalany do kieliszka ma ksztalt kieliszka.
    Jest to wiadomosc pocieszajaca.
    Pan Szypow na pewno dostanie Nobla.
    Czekam na ten moment.
    W miedzyczasie BBC donosi na temat zycia we wszwchswiecie.
    Dlaczego oni nie chca z nami rozmawiac?

    Slawomirski

  51. Widzę, że mamy tu całkiem spore grono miłośników oberesbeka Kiszczaka. Np. Teodora: a co niekulturalnego było w tym, że dziennikarz zadał Kiszczakowi niewygodne dla niego pytanie? Zacznij myśleć samodzielnie i spróbuj otrząsnąć się jakoś z peerelowsko-esbeckiej propagandy. Przeczytaj może też coś na temat zbrodniczej działalności resortu którym kierował obersesbek Kiszczak. Może wtedy coś do Ciebie dotrze.

  52. PIRS: Twoim zdaniem oberesbek Kiszczak nie jest przestępcą? Nie ma krwi na rękach? Nie odpowiada za prześladowanie, bicie, szykanowanie i mordowanie tysięcy niewinnych ludzi?

  53. Trochę szkoda, że nie o CIA i Mosadzie – dobrze byłoby się dowiedzieć, czy i jakie dyspozycje wykonują ostatnio ich podopieczni z „51 stanu”, co uzyskują w zamian, jakimi partykularnymi korzyściami są motywowani do sabotażu i destrukcji własnego kraju, programowego wywoływania paniki, wspomagania osłabiania złotego, do histerycznego krzyku, wbrew logice, że Euro dla Polski jest złym rozwiązaniem (tak jak wcześniej czystym złem miało być nasze wstąpienie do UE), czy do systematycznego wypychania Polski z UE, poprzez sabotowanie Traktatu oraz niezwykle czynne wspieranie nieeuropejskich interesów na Wschodzie, także Bliskim, interesów, których amoralni beneficjenci zdolni są (i władni) rozkazać np. zakręcenie gazu w zimie.

    Przedwczoraj obejrzałem jeszcze raz, po latach, Psy Wojny. F. Forsyth jawi się niczym Lenin, wiecznie żywy. Jego obraz CIA, niebędącej de facto agencją rządową, funkcjonującą dla dobra obywateli USA, a sprywatyzowanym aparatem represji międzynarodowych, działającym na zlecenie i w imieniu brutalnego biznesu, prawdopodobnie nie stracił nic na aktualności, co potwierdza chociażby niedawny dokument Ewy Ewart. Ale mniejsza o CIA, niech się Barack Obama martwi, już zakazał im posiadania tajnych więzień za granicą, być może zdoła uczynić z CIA organizację szerzącą autentyczną demokrację na świecie – w końcu imię jego czterdzieści i cztery, więc można chyba liczyć na cud.

    Co do wspomnianych przez Gospodarza wywiadów p. Moniki Olejnik, także moim zdaniem obydwa były wyjątkowo udane, choć czy to na pewno wyłączna zasługa „skrzynki kontaktowej obu braci Kaczyńskich” – tego nie jestem już pewny, wydaje mi się, że trzeźwość umysłów, kultura oraz inteligencja przesłuchiwanych nie były tu bez znaczenia. Premiera słuchałem jak nigdy ostatnio, z rosnącym zainteresowaniem – chyba przedwcześnie w niego zwątpiłem…

  54. Magrud: Gdybyś Ty robiła wywiad z oberesbekiem Kiszczakiem, oczywiście klęczkach, bijąc pokłony przed tą szują, to dopiero byłby – jak to nazywasz – chlew. Twoim zdaniem pytanie zbrodniarzy o ich zbrodnie to pornografia? Twoje wpisy to stek bzdur i ściek komunistycznej propagandy. Strasznie ci esbecka propaganda móżdżek przeprała. Żal mi ciebie…

  55. Z reguły nie odpowiadam na „komentarze do komentarzy”. Tym razem sprowokował mnie p. 1956 i rysberlin.
    Moi drodzy pięknoduchy i uczniowie dr Dudka. Naiwność polityczna jest błędem, a bywa i zbrodnią. Polityka, to sztuka osiągania celów w istniejących warunkach, dostępnymi środkami, przy minimalizowaniu strat (własnych i przeciwnika). Na jednej szali los 38 milionów Polaków i waląca się gospodarka,. na drugiej dwóch księży ( i nie do końca pewne, czy ofi Sary te to zbrodnia polityczna). Tak czy owak szala z 38 milionami poszła w górę i to zostanie w historii.
    Każdy „długi weekend” pozostawia na drogach znaczniede więcej niewinnych ofiar.

  56. Tusk podczas kryzysu idzie pod prąd, i dobrze. Ma kaszubskie korzenie, a jego pobratymcy przetrzymali wszelkie kryzysy, bo nawet im do głowy nie przychodziło by żyć ponad stan, jak jest w modzie na świecie nie tylko wśród bankierów, ale i zwykłych mieszkańców. Kiedyś każda roztropna gospodyni, każdy szanujący się gospodarz wiedzieli, że trzeba żyć oszczędnie, dbać nawet o okruszynę chleba, cerować wytarte ubrania, reperować meble, a nie nonszalancko, co się da wyrzucać na śmietnisko i wciąż tylko kupować, kupować, kupować, marnotrawić prąd, wodę, paliwo, trzymać w kieszeni kilka kart kredytowych. Zinfantylizowany, beztroski świat musi na własnej skórze nauczyć się żyć odpowiedzialnie!

  57. Kilku dyskutantów na tym blogu wyznaje teorie wyjęte jakby z najczarniejszych lat komunizmu. Twierdzą bowiem, że jeśli jakiś człowiek
    postępował w sposób dla nich naganny, to pozbawiony jest jakichkolwiek praw. Można nim pomiatać, wyzywać od najgorszych, odsądzać od czci i wiary. Nie ma żadnych praw, z definicji nie ma też racji. Na przykład taki cytacik „Przeczytaj może też coś na temat zbrodniczej działalności resortu którym kierował obersesbek Kiszczak. Może wtedy coś do Ciebie dotrze.”
    Ja bym tym głęboko prawicowym, stosujących bolszewickie metody dyskusji puszczał obowiązkowo zachowane filmy ze stalinowskich procesów. Chociaż może nie – pewnie potraktowaliby je jako filmy instruktażowe.

  58. Sławomirski,

    przepraszam bardzo, ale każda nowa informacja ma tyle interpretacji ile głów ją interpretuje. Mam wrażenie, że skorzystałeś z Wikipedii i już wiesz. W moim odczuciu/ przepraszam jakby co/ wiem ,że nic nie wiesz i to nie w formule Sokratejskiej.

    Jeśli chodzi o przyznawanie Nagród, w tym Nobla, to taki sam cyrk jak przyznawanie Oskarów., gdzie nagradza się to co ma się nagrodzić. Czy sądzisz, że te poledyńcze „wybryki” naukowej elity świata, to prawdziwy szczyt osiągnięć w danym roku?
    Szypowa od jakiegoś czasu/po sukcesach w konstruowaniu urządzeń w oparciu o swoje odkrycia/ nie zaprasza się nigdzie, bo prawdopodobnie jest on aktualnie nie do zaproszenia. W podobnej sytuacji noblowsko-medialnej jest wielu wybitnych naukowców, którzy pracują dla NASA Pentagonu itp.W ubiegłym roku cywilny SONY zabronił swoim pracownikom udzielania wywiadów w jakiejkolwiek postaci, ze szczególnym wskazaniem na niedopuszczanie do identyfikacji ich pracownika, który powie mediom coś konkretnego.
    Mieszanie Szypowa z poszukiwaczami ciekawostek typu -„Zycie w kosmosie ” jest co najmniej nieporozumieniem, jeśli nie infantylnością.
    Polecam również przemyślenia na temat relacji Geniusz/Szypow/- Blogowicz/ nie koniecznie Sławomirski/

    Pozdrawiam

  59. Drodzy Blogowicze,

    1.dawno, dawno temu, w Polsce była afera sopocka. Przy tamtej prehistorycznej już sytuacji usiłowałem zwrócić Waszą uwagę na syndrom pana Julke. Ów donosiciel w trybie pilnym został wyrzucony z PO , a w Sopocie, jak mówił w jednym z wywiadów ma przechlapane.
    Dzisiaj w tvn24 przekazano na pasku informację, że w bratnich Chinach, aresztowano osiem osób, które chciały złożyć zawiadomienie o korupcji…
    2.Przy wielkim napuszeniu z okazji 20 rocznicy, polskiego stołu a’la król Artus, dotarło do mnie , że owym wyczynem sprzed 20 lat jest to ,że Polacy dogadali się z Polakami!!!To wystarczyło, żeby uwolnić się od sowieckiej okupacji. Dwie kwestie z tym w związku:
    a/ ile lat przed okrąłym stołem komuchy zwodziły naród, że na wszystkim łapę trzyma sojuz?
    b/ to, że Polacy raczyli dogadać się dla dobra ojsczyzny, narodu to gorzki wyczyn/ uwzględniając, że to wystarczyło/. Mam problem, jak rozomieć zasługi obu stron, zwłaszcza czerwonej?

    Pozdrawiam

  60. magrud, 01.15. Dzięki za wielkie słowa. Nie mogę dzielić Twoich emocji gdyż programowo, z przyczym naturalnego obrzydzenia nie ogłądam ani nie słucham polskich wolnych mediów. Mam natomiast pretensje do Redaktora za miałkość wypowiedzi, oportunizm i całkowite zniewolenie swojej osobowości wytycznym redaktorów POLITYKI. Gdzie te czasy?
    Lizak, jak zwykle podziw za świeżość poglądów i polot argumentacji.
    Gdy byłem dzieckiem uczono mnie rzewnej pieśni patriotycznej zaczynającej sie od słów; „nierzęd braci naszych ścisnął, gnuśność w ręku króla stała”….. i nie mogłem pojąć o co chodzi. Niby jaki nierząd, jaka gnuśność? Teraz rozumiem. I nie mam żadnych złudzeń co do przyszłości tego kraju. Chyba, że doczekam chwili gdy ulice polskich miast, a szczególnie tych zachodnich będą nazywane imionami Jaruzelskiego, Kiszczaka i wielu innych, a w parkach i na placach postawią ich pomniki.
    Nieco nadziei przynoszą strajki oszukanej klasy robotniczej ze Stalowej Woli i Rzeszowa. Być może to początek. Pozdrawiam gorąco z Krakowa.

  61. Racjonalizowanie i inne ekscesy psychologiczne – http://lewica.pl/?id=18642 .

  62. Bardzo na blogu DP nielubiany Ziemkiewicz napisał o oszołomach w typie Lizaka czy magrud…:)

    http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/przeproscie-oszolomow,1255345,2789

  63. Brawo Lizak! Mam nadzieję, że Twoje refleksje(eseje) pozwolą myślącym ,nie fanatykom bez cienia krytycyzmu zastanowić się nad „osiągami” ekip w ostatnich 20 latach.Jeśli dotąd jeszcze nie wszystkim spadają luski to poczekajmy jeszcze parę lat i wyjdzie wówczas cała prawda o nas -ignorancji, naiwnosci ,indolencji elit”,nienawisci, mniemaniu o jedynie słusznych racjach…Jakie to polskie!
    Poziom polskich dziennikarzy telewizyjnych jest żenujacy.Rozumię,że czas telewizyjny ucieka ,alejesli się ma dobry warsztat -wiedzę merytoryczną nie plotki,kulturę słowa i bycia wrodzoną to nie byloby takie trudne.. Nie należy też mylić swojej roli, kompetencniejszego od gościa ( Pochanke)lub prymitywnego prowokatora(Rymanowski)

  64. Jaruta: Gratuluję. Lenin, Stalin, Pol Pot, Mao i wielu tym podobnych również w ten sposób rozumowali. Powiedz to w oczy rodzinom pomordowanych przez funkcjonariuszy resortu oberesbeka Kiszczaka.

  65. Jaruto, nikt mnie jeszcze od uczennic dra Dudka nie nawyzywal, choc zdarzalo mi sie stac tam gdzie stalo ZOMO.
    A za pieknoducha, dzieki serdeczne.

  66. Sławciu, dziecko drogie, Tobie też by się przydało troszeczkę poczytać. Najpierw kilka lektur, a potem wypowiadaj się na temat bolszewizmu. Do nauki chłoptasiu!

  67. towarzyszu jasny gwint: A może chciałbyś postawić pomniki także np. Berii i Bermanowi. Również pasują do towarzystwa Jaruzela i Kiszczaka. I równie są „zasłużeni” dla Polski. Śmiało!

  68. Magrud: Znowu zapomniałaś wziąć swoich tabletek? Zażyj natychmiast, bo inaczej znowu będziemy musieli Cię hospitalizować.

  69. A, bo ja wcale, Heleno, nie Ciebie zwyzywałam. Ty byłaś z opozycji, jak ci, przy tym stole od dogadywania. Swoje dla Polski i jej przyszłości zrobiłaś i dzięki ci. Ci po drugiej stronie stołu też o tym samym kraju myśleli. Kompromisy mają to do siebie, że nie podobają się nikomu.
    Ja zwyzywałam ludzi bezmyślnie rzucających oskarżenia.

  70. Jedno mnie zastanawia, dlaczego w okresie tego PRL-owskiego „czerwonego terroru”, gdy kaznodzieje i zwykli smiertelnicy znikali bezpowrotnie albo odnajdywano ich postum i reszta ubezwasnowolnionych ze spuszczona glowa akceptowalo koszmarna rzeczywistosc nie doszlo do zbrojnego oporu.

    Gdy 3-swiat wyzwalal sie z jazma kolonialnego a anarchisci w starej europie
    wysadzali w powietrze kapitalistyczne katedry wlaczeni z inwentarzem w dorzeczu Odry i Wisly tanczono na majowkach i chszczono dzieci.
    NIe byl diabel tak straszny jak go teraz maluja.

    ——-
    Jestem zdania, ze generalowie sa „winni” dokonania nawet kapitalnych przestepstw i niemam tu na mysli tylko stanu wojenngo, ale obecna nagonka pozno-dojrzewajacych paparazzi’s jest zalosne i niskolotne.

  71. Przeczytałem LIZAKA.
    Wszyscy go wychwalają i mu dziąkują za „esej”.

    A to przeciez populistyczna błazenada tej samej proweniencji co red. red. Rymanowskiego, Pochanke i in. (Przy okazji, zupełnie nie wyczuwa Lizak red. Olejnik, która przeciez stara się jak może, aby pomóc Jaruzelskiemu, Tuskowi i innym nie-Pisowcom wypaść jak najlepiej.)

    Lizaka powierzchowne, dyletanckie wręcz dywagacje „gospodarcze” rodem z kolejki do warzywniaka, jego walenie na odlew w lewo i w prawo, zupełnie jak zdenerwowanego emeryta w porannym tramwaju – nie zwróciłbym na to w ogóle uwagi, gdyby nie ZACHWYT BLOGOWICZÓW. Teraz rozumiem, dlaczego Rymanowski, Pochanke (czy widzieliście jej wczorajszy „wywiad” z min. Rostowskim? Tę populistyczną hucpę w jej wykonaniu, te zapewnienia, że pyta „w imieniu telewidzów” – pewnie pyta) – mają takie wzięcie.

    Ech, ten Lizak, krew z krwi, kość z kości tego narodu.

  72. 1953 – uważam, że jedynym lekarstwem na Twoją chorobę jest poranny kubeł zimnej wody na głowę i trzy zdrowaśki.Amen

  73. do Jaruty:

    przyznaje sie publicznie,ze jestem naiwnym pieknoduchem,jestem z tego

    dumny.
    cenie sobie zycie swoje i innych i nigdy z pogarda nie mowie o smierci
    lekkosc z jaka przechodzisz do ignorowania zycia innych, przeraza
    widze ze dziela nas swiaty

    Twoje argumenty sa niesmaczne

  74. Jezykowa lekko formulowania mysli, przeplatanie powierzchonych musli i proby laczenia tego w lkogiczna calosc, przy tzw. kwiecistosci wypowiedzi i stosowanych slow stanowi o niebywalem talencie Lizaka do pisania eseji na tym blogu. Trzeba jednak jemu , ze pomimo pewnego slizgania sie po tematach w obszernej formie posiada on zdolnosc trafnego postrzegania tego co winno byc przedmiotem zainteresowania blogowiczy. Jestem przekonany, ze w towarzystwie Lizak jest autorem teatru jednego aktora i wszyscy go do znudzenia sluchaja.
    Ma to swoje plusy i minusy. Ten blog bez Lizaka nuie bylby jednak tym blogiem i czasami warto jego obszerne eseje czytac. On cos ma w swoich myslach ciekawego i przyciagajacego, budzacego do refleksji, a to juz cos!

  75. Jaruto, ale ja sie zgadzam z rysberlinem, ktory zareagowal na lekcewazace (ja tez je tak odebralam) slowa o smierci czlowieka i to o smierci meczenskiej, o ofiarze zlozonej z mlodego zycia. Ks Popieluszko BYL meczennikiem, niech Mu ziemia lekka bedzie.

  76. psychiatra,
    A kiedy to ostatnio mnie hospitalizowałeś? Zobacz, co tam jest w mojej karcie, bo strasznie się teraz boję, że straciłam nie tylko rozum, ale i pamięć.
    Za tych, co w kaftanach i za tych, którzy ich leczą ! Z wdziecznością, magrud

  77. MW – niech Ci sie darzy za podsumowanie „felietonisty”. Dlugiego, bezzasadnego, maniakalnego pisacza. Ale – chwalil sie, ze umie wkrecac zarowki – niech wkreca.

  78. Ale nam sie trafił rok. …1956. Dobrze, że to już odległa przeszłość. Prawie jak skamielina.

  79. Chyba dzienikarz, ktory dopuszcza do przerwania wywiadu popelnia powazny blad. Wszystkie wywiady sa zawczasu uzgadniane i niespodzianek nie powinno byc. Jesli nawet gen.Kiszczak zlamal te uzgonienia, dziennikarz powinen byc elastyczny i doprowadzic do zakonczenia rozmowy. Wszystko to jest dosc dziwne. Rozmowa byla u Kiszczaka w domu a zatem musialy byc uprzednie przyjazne kontakty. Ponadto, wywiad zapisano przed emisja; czy po „wypadku” w trakcie nie mozna bylo tego wyprostowac ? Zaden dziennikarz nie decyduje o takiej kraksie na antenie samowolnie. Czyli nalezaloby zakladac, ze program celowo dopuscil pozorna kompromitacje Generala. Tylko pogratulowac – profesjonalizmu i dobrych obyczajow.

  80. pielnia 1(23:06) pisze:
    „Olejnik, Rymanowski, Sekielski, Pochanke…..Ta czwórka jest wg mnie symbolem tandety i bezczelnosci . Ich nie interesuje meritum (zawsze za trudne).”

    Z przykrością się zgadzam, gdyż TVN 24 oglądam od początku i widzę jak się stacza.
    Za co są nagradzani, trudno zrozumieć. Nawet ekstrema blogu ( np magrud) też ich nie toleruje.
    Dziwi jednak, że prominentni członkowie rządu tak się garną do tej Olejnik. Czy mają z tego jakieś korzyści? Bardzo w to wątpię.

  81. mw – 14;23 – (:D, 😆 ,:cool:

  82. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    szestow – 6.02 g 12+9

    Trafiony & zatopiony „Archetypiczny spekulant, George Soros, był w Polsce fetowany jako omalże święty współczesnego kapitalizmu. Bronisław Geremek jako minister i szef dyplomacji Rzeczpospolitej piał na jego cześć peany, a Adam Michnik wieszał na piersi spekulanta jakieś medale, plotąc przy tym żenujące androny, że – cytuję z pamięci – jest on niczym słoń z dwoma trąbami, a każdą daje ludziom szczęście i radość”
    Post Christum.
    No niech mi ktos powie, ze przyslowia madrych narodow nie maja czegos w sobie „Quod Deus vult perdere prius dementad” ( co w mowie naszych ojcow znaczy ) “Kogo Bog chce pokarac odbiera mu rozum”.

  83. „Okragly stol” byl jednym z niewielu w historii Polski zwyciestw zdrowego rozsadku nad namietnosciami. Byl decydujacym krokiem umozliwiajacym Polsce wyjscie z systemu politycznego, ktory w ostatecznym rozrachunku doprowadzil kraj do ruiny. Systemu, ktory za pomoca kija i oglupiania chcial stworzyc nowego czlowieka, bo nie udalo mu sie stworzyc nowego swiata. Najwiekszym sukcesem „Okraglego Stolu” bylo to, ze do tych przemian doszlo calkowicie bezkrwawo. Oczywiscie obie strony konfliktu musialy zaplacic za to porozumienie wysoka cene. Strona rzadowa musiala podzielic sie wladza,a nastepnie calkowicie z niej zrezygnowac, w zamian strona solidarnosciwa zrezygnowala z rozliczania starej wladzy. Alternatywa do tego porozumienia byly kolejne niepokoje spoleczne, calkowity upadek systemu kartkowego, w efekcie moze nawet wojna domowa. Po klesce Stanu Wojennego spoleczenstwo polskie budzilo sie z letargu, a beznadziejna sytuacja gospodarcza nie wrozyla rzadzacym nic dobrego. Wielu z nich, swiadomych kruchosci swojej wladzy, rozpoczela juz w polowie lat 80 klasc podwaliny swojego pozniejszego dobrobytu. Oczywiscie odbywalo sie to nie calkiem bez szkody dla majatku narodowego. Na „prastarych ziemiach odzyskanych” przez noc cale pasaze ulic, znajdujace sie w zarzadzie komunalnym, przechodzily za bezcen na wlasnosc prywatna. Znam takie przypadki z mojego rodzinnego miasta. Nie jest tez przypadkiem, ze wiekszosc polskich fortun miala swoj zalazek w ciemnych pokoikach „Dwojki”. Wlasnie to zaniechane rozliczenie „starej wladzy”, ktore bylo konieczne dla sukcesu „Okraglego Stolu”, odbilo sie jeszcze raz w historii Polski potworna czkawka w postaci IV RP. Slady betonu z obu stron barykady, ktory nigdy nie pogodzil sie z zawartym wtedy kompromisem i gotow byl walczyc o swoja prawde do ostatniej kropli bratniej krwi, mozemy znalezdz do dzisiaj takze na tym blogu. Ale jak mowia brydzysci, liczy sie to co wychodzi pod kreska. A to jest upadek „zelaznej kurtyny”, powrot Polski do Europy i oczywiscie, jak to nawet potwierdzil gen. Jaruzelski, LEPSZA POLSKA.

    PS. Widze, ze nie brakuje na tym blogu milosnikow mocnych wrazen. Mysle tu o wszystkich zwolennikach ostatnich wpisow na temat sluzb specjalnych, SB, milicji, ZOMO, kopalni „Wujek” i „Okraglego Stolu”. Striptis zwlok lewicowego betonu cieszy sie ogromnym powodzeniem.
    Czesc wszyskim nekrofilom!

  84. Zniewoleni i zniewolone

    Potrzeba autorytetu nie zezwala wam na samodzielne myslenie.
    Zachowujecie sie jak dzieci szukajace opiekuna.
    Jak dlugo chcecie jeszcze trzymac sie matczynej spodnicy?
    Takimi „autorytetami” na tym blogu sa dla was Passent, Szypow, Jaruzelski czy inne osoby.

    Ta uwaga odnosi sie tylko do tych osob ,ktore sa nia poruszone.

    Slawomirski

  85. Nazywanie rymanowszczyzny dziennikarstwem to jakieś grube nieporozumienie. Natomiast oddanie władzy ewidentnym idiotom było ze wszechmiar słuszne. Właśnie doczłapała do władzy bodajże ostatnia ekipa dyletantów i beztalenci. Pokazali, że nic nie potrafią w warunkach jakiego takiego wzrostu gospodarczego, to aż strach pomyśleć co będą wyczyniać w trakcie kryzysu i recesji. Trzeba jednak solidaruchom przyznać, że zręby policyjnego państwa wyznaniowego już jednak widać.

  86. @Bywalec 2
    Pański wpis z 19:04 b. rzeczowy i jakże różny od tego bezecnego trzepotania skrzydełkami dla odwracania wiatru historii, o którym Pan pisze. Od siebie dodam tylko, że ta ‚rozbieranka betonu’ wynika z najzwyklejszego mylenia przyczyn ze skutkami.

    Pozdrawiam

  87. Drogi 1956:
    Mam nadzieję że jeszcze żyjesz, bo przy takim stężeniu nienawiści łatwo o wylew, a ja chciałbym z tobą kiedyś porozmawiać jak Polak z Polakiem. A więc bez wymyślania, podejrzewania rozmówcy o najgorsze intencje. Myślę że piętnujesz zło takie jakim je widzisz. Ale zanim przeczytasz, co poniżej, weź tabletkę uspokajającą.
    NIE UWAŻAM ABY KISZCZAK BYŁ ODPOWIEDZIALNY ZA – JAK NAPISAŁEŚ – MORDOWANIE TYSIĘCY NIEWINNYCH LUDZI. Po prostu tylu ludzi, pominąwszy wojnę, nie wymordowano u nas. Sam fakt, że ktoś był szefem policji w PRL, nie oznacza automatycznie, że był przestępcą i że wobec tego cokolwiek by zrobił w życiu już się nie liczy.
    Panu Rymanowskiemu, jak i całej grupie, której jest narzędziem i wyrazicielem, chodzi o jedno: wykazanie że wszyscy którzy mieli do czynienia z rządzeniem w PRL to przestępcy. Czy naprawdę zależy im na jakiejś sprawiedliwości po latach? Ależ nie! Chodzi o zniszczenie tych ze swoich kolegów i konkurentów politycznych, którzy wraz z reformatorami z PZPR przyczynili się wówczas do zmian w Polsce. Sami są malutcy, bez talentów, bez zasług, więc mogą wypłynąć tylko na zwalczaniu tych, którzy byli i są od nich lepsi.
    Tak wspaniały sukces, jak Okrągły Stół jest dla nich ogromną przeszkodą – bo kim oni sami są w tych proporcjach? A więc trzeba rzucać oszczerstwa, że to agenci z agentami sprzedali Polskę. O, jakby ktoś wtedy pozwolił się układać Jarosławowi Kaczyńskiemu, to dopiero byłby prawdziwy Okrągły Stół!
    Ci sami ludzie straszyli nas, że wejście do Unii to sprzedaż polskich interesów i że wkrótce wszyscy staniemy się niewolnikami i biedakami.
    Kopernik miał szczęście, że umarł tak dawno, bo by go powiesili za te jego herezje. Kto to słyszał żeby Ziemia kręciła się wokół słońca, kiedy Kościół twierdzi że jest inaczej! Każdy profesor z PiS i LPR by to potępił. A Kopernik nawet nie był profesorem.
    Mam nadzieję, że Twoje tabletki już zaczęły działać, więc powtórzę za Frasyniukiem: Jaruzelski i Kiszczak okazali się ludźmi honoru.
    Pozdrawiam.

  88. Sławomirski,

    jesteś napawdę wielkiiii!!!!!!!!!!!! Tacy wspaniali ludzie, którzy potrafią ustrzec się niebezpieczeństwom niszczących relacji z innymi przedstawicielami naszego gatunku,
    wbrew Twoim oczekiwaniom nie są dobrem powszechnym. Są to Geniusze, które zdarzają się nieczęściej niż raz na epokę. Ponieważ jestem tego świadom, z tym większym szcunkem chylę mojego dziadowskiego karku przed Twoją wspaniałością. Nawet Ci nie zazdroszczę tej wszechstronnej aury, jaka wyziera z każdego słowa, jakie nam/tym co się poczuwają/ maluczkim uczyniłeś. Mając szczęście spotkać osobę Twojego pokroju, zawsze!!!! ogarnia mnie przemożne pragnienie modlenia się do kogoś takiego, tylko nie potrafię. Chwała Tobie na wieki.

    Powyższe uwagi są aktualne, jeśli nie jesteś zgorzkniałym, niedouczonym ćwokiem z tej części prowincji, gdzie chore, niespełnione wyobrażenia wypaczyły to cvo na prowincji potrafi być piękne. Dla mnie niezależnie od wszystkiego pozostaniesz tym wspaniałym.

    Pozdrawiam

  89. Silna grupa pod wezwaniem, czyli optymalna „ekonomia” dla Polski to nadal mrzonki. Wywiady zawsze mają silne i słabe strony. Moc dziennikarzy zazwyczaj z „intencją” przewyższa interlokutorów. Generał W.J zna prawdę, to tylko szacunek.
    Nadmiar liczby obeznanych doradców ekonomicznych kładzie na łopatki kryzysową gospodarkę naszego kraju, czyli jej piewcy tj. politycy i wpływowi dziennikarze. Polska to pewien etap w szeregu, państw przodujących w rozwoju i w spadku jej rozwoju, może także EU.
    Pamiętam jeszcze grę w „Chińczyka”, prezydent i premier prawdopodobnie także wcześniej grywali. Dalsza gra może grą być grą ostateczną, która nie jest w tym momencie korzystna dla jej aktywnych obywateli: min: sprzedających własną siłę roboczą i potencjał umysłowy poza krajem. Może wygra wybory taki chłopiec jak D.T, który zostanie prezydentem w 100%. Bywa tak jak były premier naprawiający Bank w Londynie. Kryterium to aktywność po wyborach.Niepewność albo zwycięstwo.
    PS. Może mam inne zdanie od Gospodarza, ale wybór „Trzech” osób w felietonie, które kierowały losem Polaków i będą nadal nim kierować jest optymalny. W przypadku D.T, układ, ale nie po mojej linii trwa wespół w duecie z J ^ L K. Barwy na horyzoncie nadal są ponure i szare.

  90. „… jak mowia brydzysci, liczy sie to co wychodzi pod kreska …”

    My God. Dawno nie widzialem na blogu wikeszej herezji.

  91. W braterskim uścisku

    Pan nawet w nicku masz małe litery nie wiadomo dlaczego.Chociaż gdyby się tak chwilę zastanowić to można by wysnuć dość oczywiste wnioski. Na samym wstępie epatuje się wszystkich swoim wysiłkiem intelektualnym polegającym na przeczytaniu jakiegoś postu.To doprawdy końska harówka.A jeżeli do tego dodamy, że był to wpis Lizaka, wówczas samo przez się zrozumiałym jest zaszczyt jakiego musiał dostąpić Lizak.A zatem chwała Ci Drogi „mw”, że na skrzydłach Twojej wielkości mogłem dostąpić prawicowych wartości i zweryfikować je z głoszonymi tutaj.

    Fakt,że gwałtem zmusza się ktoś do pracy czyli czytania świadczy nad wyraz dobitnie o przyczynach obecnych efektów rządzących opcji.Doprawdy nie ma najmniejszego powodu do przekonywania nas, że lenistwo jest drogą do sukcesów.W każdym bądź razie nikt rozsądny i inteligentny nie będzie nas przekonywał do takiego toku rozumowania, ponieważ ono najzwyczajniej kompromituje autora.

    Już pierwsze zdanie mego oponenta:”Wszyscy go wychwalają i mu dziąkują za “esej”,budzi uwagi natury logicznej i stylistycznej. Zatem i zawartość, i opakowanie proponowanego ładunku krytycznego mija się z celem. Z logicznego punktu widzenia jest niedopuszczalnym stwierdzenie, że:”Wszyscy go wychwalają…”, kiedy „mw” i jego poplecznicy podejmują się ostrej krytyki.Stąd żadną miarą nie można powiedzieć, że wszyscy wychwalają go.Nadto ze względów na naturalną i piękną harmonię języka polskiego dobrze byłoby przeredagować owo nieszczęsne zdanie następująco:”Wszyscy wychwalają go i dziękują mu za “esej”.Jakież to melodyjne i ładne polskie zdanie , bez tych zbędnych i błędnych porowatości.Wypada także zwrócić uwagę na literówkę w słowie „dziąkują”, które w innych okolicznościach nie wymagałoby uszczypliwości i komentarza.Również użycie cudzysłowia w słowie esej budzi zastrzeżenia, ponieważ jest to słowo autora, więc czyżby kwestionował błędmie użyte przez siebie określenie.Ja nigdy i nigdzie nie rościłem sobie ambicji do miana eseisty.

    Po czym wytacza się Grubą Bertę stwierdzając: „A to przecież populistyczna błazenada…”.Co jednak ma być tą populistyczną błazenadą autor już nie zdradza, jakby przeczuwając zdecydowaną kontrofensywę pomawianego.W głowę zachodzę co ma być tą populistyczną błazenadą, pisanina krytykanta, podziękowania w mój adres skierowane, czy niedocenianie z mojej strony prawicowych przekrętów w Polsce.

    Najbardziej zaś smacznym i pikantnym kąskiem jest przypisywanie mi wspólnej proweniencji z pp PT Olejnik, Pochanke i Rymanowskim.Gdyby nie ich istnienie i górna aktywność to nie miałbym nic do powiedzenia w swym ostatnim wpisie. Oni oddziaływują na mnie w takim zakresie, że jestem im winien głęboką wdzięczność. Cóż znaczy piszący bez inspiracji? Jest nikim i niczym.Wiem, że czerpanie natchnienia do wysokich lotów z niskich pokładów ludzkiej ułomności, do zbyt chlubnych nie należy.Dlatego też bardzo proszę o wybaczenie, ale ja się tutaj nie zajmuję literaturą lecz polityką, w której chodzi o obronę interesu większości.

    Zechce Pan sobie także wybaczyć pomoc jakiej Pani Olejnik od 25 lat udziela Panu Jaruzelskiemu.Ja rozumiem, że ma Pan naturalną skłonność prawicową do przewrotnego dowcipkowania sobie z losu Generała i całej lewicy tylko dlatego, że nie dopuścili oni do spłynięcia Polski krwią w wyniku waszej namolnej polityki „Targania po szczękach”

    Z oceny podtekstu pańskich słów lewicowo sytuujących sporną postawę medialnych janczarów solidarności domyślać się trzeba, że jest pan sympatykiem PiS-u. Nie wchodzę w niczyje prawo do posiadania oraz wygłaszania swoich poglądów politycznych. Każdy z nas ma prawo do posiadania własnej wizji ukochanej Ojczyzny. Jeżeli jednak w takiej koncepcji nie ma miejsca dla każdego Polaka, wówczas ta idea nie może być przyjęta , ponieważ narusza ona konstytucjne prawa pozostałych obywateli.

    O ile rozumiem potrzebę wyrównania rachunku krzywd wyrządzonych brakiem transparentnych zasad przekształceń własnościowych, o tyle nie mogę przyjąć zwierzęcej nienawiści politycznej przekreślającej chlubną ideę pluralizmu politycznego.W imię, której wznosi się pomniki”Ogniom” i „Łupaszkom”.Wznieca się awantury lustracyjne,dekomunizacyjne i deubekizacyjne zapominając o tym, że to cały naród będzie musiał budować pomyślność swego kraju.Możemy mu też zaproponować to co usilnie wdrażać chce prawica; awantury, afery, upadek elementarnych wartości, biedę ,rozbicie społeczeństwa i rosnące niebezpieczeństwo konfliktów na bardzo zróżnicowanej bazie.Ta polityka już się skompromitowała,a ostatecznie wyruguje ją zbliżający się milowymi krokami kryzys społeczno-gospodarczy.

    Moja powierzchowność jest na tyle nieodzowna, na ile pomaga mi ona dotrzeć do ludzi pokroju”mw”.A jej skuteczność została potwierdzona emocjonalnymi odniesieniami moich oponentów.Ja nie oczekuje z ich strony słów wdzięczności, natomiast ich złorzeczenia i epitety przekonują mnie jedynie do sensowności podejmowanej polemiki, w której obnażają oni swe głębokie zasoby wiedzy i kultury osobistej.

    W zacietrzewionej walce politycznej zarzuca mi się:”…dyletanckie wręcz dywagacje “gospodarcze” rodem z kolejki do warzywniaka, …”.By się nie rozmieniać na drobne odpowiem krótko i zwięźle.To pańska kompetencja spowodowała, że Polska nie osiągnęła podstawowych wskaźników rozwoju gospodarczego z okresu PRL-u, a przecież było to ćwierć wieku temu.Zadłużenie państwa jest na granicy krachu ekonomicznego.A nadchodząca bessa strąci tą piękną politykę w otchłań nieuchronnego czyśćca.Wypada także skorygować wypowiedź o moich wypowiedziach w kwestii gospodarczej w ostatnim wpisie.Takie stanowisko z mojej strony nie miało miejsca , ponieważ zajmowałem się tam wyłącznie stanem finansów państwa w kontekście polityki budżetowej i nie przemyślanych ulg podatkowych rodzących potrzebę cięcia pozycji w wydatkach społecznych,co nazywam złodziejstwem społecznym.Dlatego nie można zarzucać mi dyletantyzmu w sprawach , w których w ogóle nie poruszałem.

    A o kolejkach z warzywniaka w ogóle nie możemy wspominać, ponieważ jak na razie takich u nas nie ma. Jak widać mój szanowny polemista nie tylko mnie nie najlepiej życzy ale chciałby także wszystkich moich ziomków zapędzić w kolejki do warzywniaka.A złodziei i kłamczuchów politycznych niezależnie od opcji politycznej należy obdarzać tym na co zasługują.Jeżeli system sprawiedliwości nie potrafi tego wyegzekwować, to przyjdzie czas, że suweren sam to uczyni, być może w mniej elegancki i bardziej dosadny sposób.Warto o tym nie zapominać.

    Na koniec chciałbym poczynić mniej istotną uwagę, że emeryt nie ma obowiązku dokonywania przejażdżek porannymi tramwajami, by cieszyć się radością kapitalizujących się rodaków.W czasie wspominanym przez znawcę życia emerytów mają oni bardzo kapitalistyczny zwyczaj odwracania się na drugi bok, ten lewy.Stąd nie mają oni najmniejszego powodu do zdenerwowania.Natomiast kapitalistyczni dobrodzieje nic innego nie robią jak tylko myślą jak by tu wsadzić swoją pulchniutką łapkę w cudze świadczenia socjalne.

    No i nie wiem dlaczego ów „mw” jest tak zdegustowany, jak pisze;”Zachwytem blogowiczów” wyrażonym dla Lizaka.Pewnie z bezinteresownej zawiści.Nie przejmuj się chłopie, połowę tego splendoru przelewam na pańskie konto.

    „Ech, ten Lizak, krew z krwi, kość z kości tego narodu”.
    Bóg zapłać, Mój Bracie, za czerwoną nić sympatii wyrażoną w ostatnim słowie.
    _________________
    Z tyłu łata, z przodu łata a jam cały demokrata

  92. Do:Dante

    PRL byl panstwem totalitarnym.
    Moj wujek(wiezien Workuty 1940-1957) byl nawiedzany przez SB-kow w PRL-u.
    W Polsce,NRD i innych demoludach ludzie nie stawiali czynnego oporu, bo
    czynny opor to byl wyrok na osobnika.
    Tak samo bylo w ZSSR i w hitlerowskich Niemczech.
    Teraz masz demokracje i mozesz zadawac takie pytania.
    W tamtych czasach terror nie zezwalal ludziom na wymiane opinii.
    To byly okres, gdy syn bal sie ojca a ojciec syna.

    Slawomirski

  93. Kiszczak to morderca.

    Slawomirski

  94. do „1956”: o, roku ów!!czy oprócz bluzgów, potrafisz cos innego powiedzieć?. Ty oczywiscie wiesz, że Kiszczak ma krew na rękach, bo ty wszystko wiesz. Ty widziałes, jak Kiszczak zarzynał biednych patriotów-księży.
    Pytanie retoryczne: skąd przychodzą tacy znawcy wszelkich spraw?
    Ja rozumiem, że masz pełne prawo mieć inne poglądy, niż np. ja, ale nie rozumiem, skąd ty wszystko wiesz do tego stopnia, ze nie masz żadnych wątpliwosci?
    Gospodarz jest winien, ze ten blog coraz bardziej rdzewieje. Gdzie te czasy, gdy była tu kulturalna wymiana pogladów. Smutno się robi.

  95. PETRASZKI:

    Dobrym panem jest nasz Czuma
    Sędziom pensji nie obetnie
    Zamknie tylko parę Sądów…
    Bandzior w Wolsce ma się świetnie

    Bezrobotni o swój tyłek
    (Obiboki) sami dbają
    Pawlak kocha tylko takich
    Co to pracę jeszcze mają

    Urban chęci swe potwierdził
    Wspomożenia Generała
    No i słusznie. Olać Kaczki
    Zemsta ich, jak oni – mała

    „Przynieś, podaj, pozamiataj”
    Oto rola Kaczyńskiego
    Tak Wałęsa skomentował
    Multum zasług pomniejszego

    Senyszynka Palikota
    Dzis zrugała za chwalenie
    Zbiórki kasy a’la Rydzyk
    Na partyjne rozwydrzenie

    Chce Frasyniuk pomnik stawiać
    Grosz dorzucę na to chętnie
    Lepszy jeden Jaruzelski
    Niż tysięczne „papy święte”

    Koła Janusz dziś nie odkrył
    Oceniając Kaczyńskiego
    Miano śliczne mu nadając
    Z lekka nieatrakcyjnego

    Mylił chyba się Wałęsa
    Że Lech nikim był przy Stole
    Dziś pokazał Kaczor zdjęcia
    W centrum było tam pacholę

    Wyzwał Dorn Donalda dzisiaj
    Nazywając narkomanem
    Ponoć władza uzależnia
    A kac może przyjść nad ranem

    Donald z Jarkiem w Wiejskim Cyrku
    Wciąż na schodach się mijają
    A na randkę, to się listem
    Poleconym umawiają

    W Wolsce pełno jest grubasów
    Na ulicy, w pracy, w szkole
    Nic dziwnego, kiedy każdy
    Gada o dziwacznym stole

    Nic się w Radio nie zmieniło
    Rydz wciąż Żydów nienawidzi
    Tropem tym zmierzając dalej
    To Chrystusem też się brzydzi

    REKLAMA

    W rurach strasznie ci bulgoce
    Masz nie wzywać hydraulika
    Kup Ranigast. Wepchnij w syfon
    Utrapienie twoje znika

  96. Hej, p. Danielu! POzdrawiam… – i… chcialbym zaznaczyc ze jeno pozostali u p. Ci gderajacy i w sumie nic do powiedzenia nie majacy – ze starych p. sluchaczy. Nowi – jak na kazdym forum dyskusyjnym – to badziew niemajacy NIC do powiedzenia – ale, majacy „komputra” i zdziebko czasu – ktory u p. mozna wypelnic – zatem, … – no wlasnie.

    Ps. Cisnie mi sie na usta okreslenie tego blogu: „Po jaki … p. sie wysilasz?”
    Swietym i tak p. nie bedziesz.

    Serdecznie…

  97. andiboz pisze : Dziwi jednak, że prominentni członkowie rządu tak się garną do tej Olejnik….

    Tez mi tez ta mysl przeszla przez glowe gdy prokurator Olejnik przesluchiwala premiera Tuska !
    Byc moze wreszcie TVP nie bedzie TVPis i powroca do niej dziennikarze tacy jak np pani Czajkowska …..

  98. Ludzie listy piszą, zwykłe, polecone, – a Grzegorz Kołodko napisał list otwarty do Tuska. Bardzo mądry list, obawiam sie, że zbyt mądry aby był przeczytany i zrozumiany przez neoliberalne środowisko doradców Tuska na czele z Balcerowiczem. Amerykański kryzys dotarł do Polski i nikt nie zna jeszcze rozmiarów klęski jaki on przyniesie. Kołodko stawia diagnozę, oskarża i formułuje sposoby zaradzenia. Mam obawy, że to groch o ścianę.

  99. Jerzy 2009.02.06 godz.20.47:
    Gratulacje za trzeźwy osąd, choć zbyt optymistyczny – dlaczego to ma być ostatnia ekipa beztalenci? Niestety, jedyna rzecz, jaka wychodzi kolejnemu rzutowi solidaruchów, i gdzie wykazują konsekwencję, to właśnie budowa policyjnego państwa wyznaniowego.

  100. Jasny Gwint,

    dziękuję za informację o liście, który udało mi się dzięki niej odnaleźć – http://forsal.pl/wiadomosci/polska/111878.html .

  101. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    PARS o 21:25 pisze:

    „że ktoś był szefem policji w PRL, nie oznacza automatycznie , że był przestępcą“
    Ale mozna powiedziec nie popelniajac wielkiego bledu, ze byl swiadomym z wlasnego wyboru czlonkiem aparatu ucisku + represji w systemie dyktatury, dyktatury sprytnie nazwanej dyktatura proletariatu – prawda?

    „W taki sposob psychologiczne badanie wartosci bedzie chyba droga, ktora ono dotychczas – mam nadzieje – nie bez powodzenia obrało, musialo isc niestrudzenie dalej. Taka psychologia stawalaby sie jednak blednym psychologizmem, gdyby sadzono, że ze wzgledu na nia mozna zostac zwolnionym z uznania i doceniania faktow wartosci nieosobowej.”

    Post Christum.
    Domyslam sie, ze PARS ma klopot przemieszczania sie w czasie?… Ja to rozumiem. Komentowanie inny (pozostalych) aspektow poruszonych jest strata czasu.

  102. Z listu Kołodki do Tuska:

    „Jeszcze dwa lata temu, w I kwartale 2007 roku, tempo wzrostu przekraczało 7 proc., a teraz osiągnięciem ma być 1,7 proc.! Gdyby cały czas należycie podchodzić do polityki rozwoju, to tempo to – zważywszy już na światowy kryzys gospodarczy – mogło spaść do jakichś 5 proc. Gdyby jeszcze wczesną jesienią Rząd, zamiast zapewniać o odporności na kryzys, podjął odpowiednie działania interwencyjne, bylibyśmy w mniej skomplikowanej sytuacji. Gdyby teraz posłuchał Pan Premier także innych niż neoliberalne rad, przyrost PKB w tym roku mógłby wciąż jeszcze wynieść około 3,5 proc., a w roku następnym przyspieszyć. A tak to tracimy w latach 2008-09 co najmniej 1800 złotych średnio na osobę, 7 tysięcy na każdą rodzinę. I to bezpowrotnie. A utracić możemy dużo więcej, idzie bowiem – też po raz trzeci – wręcz ku stagnacji i recesji. Bez pilnego podjęcia radykalnych działań w końcu roku śladowe tempo wzrostu oscylować może wokół zera… Czy tak to już być musi, że neoliberalne rządy w Polsce zawsze będą kojarzone z recesją, stagnacją, spowolnieniem? Gorzej nawet – z narastaniem bezrobocia, obszarów ubóstwa i emigracji zarobkowej? ”

    Całość polecam:

    http://forsal.pl/wiadomosci/polska/111878.html

  103. Jeżeli obecna Polska definiowana jest jako „policyjne państwo wyznaniowe”, to czym ono zatem było w latach słusznie odeszłych do historii – 1944-1989 ..?

  104. Lizak 22:07 wczoraj

    Uśmiałem się. Niektóre uwagi dobre. Czy jesteś może „Franio”, który kiedyś pisał na blogu prof. Bralczyka? Choć mało prawdopodobne; on pisał zza Oceanu, a Ty raczej wieczny (loco) krajan.

    Pozdrowienia.

  105. … a Slawomirski to nudziarz… (nie zawsze, ale ostatnimi wpisami).

    Telegraphic Observer,

    dlaczego herezja ?

  106. Piszę a propos post scriptum.Wiem jedno: politycy, to ostatnie osoby, które się takimi sprawami powinny zajmować. Sam jestem uczniem; nie tak dawno skończyłem gimnazjum i wiem, co się działo, gdy po szkoła chodziły „trójki” miłościwie ówcześnie panującego RG. Rozmowy kończyły się na kłótniach pomiędzy uczniami a elpeerowo-radiomaryjnymi wysłannikami.
    Pozdrawiam

  107. Najbardziej idiotyczne wywiady prowadzi z politykami niejaki Konrad Piasecki. Nie wiem jaką redakcję reprezentuje, ale można go posłuchać w RMF oraz przeczytać w Newsweeku, a czasami zobaczyć w telewizji.
    Zadaje pytanie i co chwilę przerywa politykowi odpowiedź. ten nie mogąc odpowiedzi dokończyć usiłuje odpowiedzieć na następne pytanie, która to odpowiedź po chwili znowu jest przerywana następnym pytaniem. Pytania pana Konrada właściwie nie są typowymi pytaniami, a zawierają w sobie odpowiedź, która jest tak pomyślana, aby zdenerwować przepytywanego. Wychodzi z tego jedna wielka nerwówka i nic nie można zrozumieć.

  108. @Jacobsky
    Herezja albo i nie… To zależy od tego, w jakiego brydża się gra i – co się ma również nad kreską…

  109. Nie wiem, czy redaktor Passent doczyta komentarze do końca, ale chciałam mu pgratulatować świetnego felietonu o przykrywaniu kongresu PiS-u. Brawo!

  110. kadett,

    nad kreska, to na ogol ma sie punkty za wpadki przeciwnika. Szczegolow nie pamietam. Juz dawno nie gralem w brydza (tutaj brydz uwazany jest za rozrywke dla emerytow).

  111. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    szestow – 6.02 g 12+9. Wracajac do Twojego wpisu…

    Wracalem z koszem rolniczych smakolykow zakupionych na rynku – dzisiaj pitrasze ja – sromotnie dobil mnie Sarkozy. Przypomnial mi sie pauper MA i jego zaskoczenie blogowego tow. teoria Leo Strauss’a (nota bene A. Falicz przerasta go o lata swietlne) pomyslalem o globalnych turbulencjach finansowych polaczonych z nia i majacym niebawem nastapic calowaniem po rekach, ktore wczesniej hucznie bylo zapowiadane z powodu na posiadanie przydzielonej droga przydzialu inteligiencji. Lizak wie o co sie rozchodzi, juz raz temat byl palkowany http://www.youtube.com/watch?v=IJOuoyoMhj8

  112. Biorac pod uwage, ze czesc osob ktore „opanowaly ” ten blog wydaje sie cierpiec na zaburzenia osobowosci, a przez to ich wpisy nadaja sie raczej na material dla co najmniej psychologa osmielam sie zapytac , do czego wlasciwie to Panu sluzy ? (choc szczerze mowiac , nie licze na jakakolwiek odpowiedz )

  113. PIRS (21:25), Pielnia 1 (00:00). kwant(16:02)

    Wiem, że tak najłatwiej, ale popieram te wypowiedzi w 100%!
    Pozdrowienia.

  114. PIRS (19:31)
    Tu trochę przesadziłeś! Państwo (prawie) wyznaniowe- zgoda, ale czy policyjne?
    Nie wierzę, aby do tego doszło.

  115. Kadett,
    też się uśmiałem jak norka z tej „… budowy policyjnego państwa wyznaniowego” :-).

    Trzeba przyznać, że nieustająca „noc żywych trupów” na blogach dziennikarzy Polityki jest arcyucieszna 🙂

  116. Do:Dziad

    Nie odpowiadam na twoje iwektywy.

    Slawomirski

  117. „Jeżeli solidarny janczar w domu generała ma odwagę traktować go jako mordercę, to generał winien mieć prawo wyprowadzenia za kołnierz takiego chama na próg domu i na pożegnanie “podać mu nogę” w wałęsiarskim stylu. Jak można w ogóle zestawiać kulturę z chamstwem” Drogi Lizak to cytat z twojego wpisu. Poruszył mnie bardzo z uwagi na swoją prawdziwość. Może zmieniłbym w nim tylko tyle, że nie chodzi tutaj o solidarność jako ruch. Ta miała w sobie pierwiastki lewicowe, które teraz od niej odchodzą. To czysta polska kato prawica! Chamska. Zapyziała. Bezrozumna. Dno intelektualne. Już nic i nikt od spodu nie zapuka. Mnie akurat spotkało to samo co gen Kiszczaka. Chodzi o piramidalne chamstwo z rąk prawicowych janczarów. Dzięki temu zrealizowałem rady dawane mi osobiście na tym blogu przez „Pielnię1” Rzuciłem wszystko w cholerę i pozostałem sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Nie wiem jak mi to pójdzie w perspektywie długoterminowej. Obecnie mam olbrzymi komfort psychiczny. Pozdrawiam „magrud”, jak zwykle „jasnego…” i wielu podobnie myślących blogowiczów. Lech
    .

  118. aleydis: czytam komentarze do końca i spotkała mnie za to nagroda. Dziękuję za dobre słowo!

    Skoro już przeczytałem wszystkie komentarze, to tytułem „podsumowania” dwie uwagi. 1) Większość na tym blogu jest przeciwna „rymanowszczyźnie”, mam na myśli formę – sposób rozmawiania i prowadzenia wywiadów z politykami w mediach eklektronicznych. Może dotrze to i do mediów. Na razie w plebiscycie pisma Press – to jest „dziennikarstwo roku”. 2) W sprawie stanu wojennego, Kiszczaka i innych – różnica zdań mnie nie dziwi, bardzo tylko proszę o kulturę wypowiedzi. Jeden z blogowiczów pyta, dlaczego ja się tym blogiem jeszcze zajmuję. Odpowiadam: Bo znajduję tu ciekawe opinie i ciekawych ludzi, a zatrucie środowiska traktuje jako dopust boży. POzdrawiam.

  119. Nasi dziennikarze telewizyjni powinni sie uczyc jak sie rozmawia z ludzmi podczas przeprowadzania wywiadow od Charliego Rose to jest klasa.
    A nasi na krzyki biora,nie tedy droga,trzeba sluchac i tak pokierowac rozmowca zeby powiedzial to co wie.

  120. Sławomirski,

    Inwektywy????!!!! Dobry Człowieku! a tylko zrewanżowałem się Tobie potrawą z kuchni jaką TY!!! zaproponowałeś/zastosowałeś/.

    Szcześć Boże! I cnie czyń drugiemu co tobie nie miłe.

    Serdecznie pozdrawiam.

    P.S.
    Proszę Cię bardzo, wczytaj się dokładnie w moją odpowiedź. Jeśli sam nie ugodzisz się czymkolwiek co napisałem/Twoja formuła/ to z mojej strony nie znajdziesz niczego , czym mgłbym Cię dotknąć.

  121. uchachany,

    noc zywych trupow na blogach „Polityki”…

    Poczytaj wpisy na prawica.net (spiesz sie, poki jeszcze istnieje ten portal). Codziennie jest dzien zywych skamienielin !

    To jest dopiero cos !

  122. Lech – 22;12 skoro za poradą Pielni1 porzuciłeś coś na zawsze, to z pewnością było trzeba. Powodzenia na nowej drodze – łatwo pewnie nie będzie, ale jaki luksus! Jesteś własnym szefem i sam oceniasz, co dla ciebie i firmy korzystne. Sam zbierzesz owoce i w razie czego cięgi.

  123. A czy to nie jest tak, że gen. Kiszczak to już człowiek, który wypadł z obiegu i chce spokojnie dożyć starości. Zatem nie zależy mu już na medialnym istnieniu. Jednak ma moralnego kaca i chciałby, aby poznana została prawda o tamtych wydarzeniach. Oczywiście prawda jego osobista, ta w którą on wierzy( bo ile ludzi, tyle prawd). Zgadza się więc na wywiad, aby się ze swoją prawdą przebić do mediów. Jednak red. Rymanowski nie pozwala mu na realizację jego celów. Urządza sobie igrzyska. Oskarża go o wciąż nowe rzeczy, jakby chciał telewidzom pokazać – patrzcie jaki jestem świetny dziennikarz, patrzcie jak temu oprawcy dop…m. Niech wie, że nie będzie nam tu wciskał ciemnoty. Jeśli już tu przyszedł, to jego pozycja jest wyłącznie na klęczkach, a głos skamlający z wyrazem oczu „przebaczcie mi wszyscy”.
    Będąc w takiej samej sytuacji jak Kiszczak, też bym wyszedł (chociaż go nie lubię i jestem człowiekiem z przeciwnej strony barykady). W końcu studio telewizyjne nie jest pokojem przesłuchań, gdzie gnoi się ludzi.

  124. Wracajac do „tematu wspomnieniowego „, zamiast 40 min. rozwazan A.Michnika na temat jego wlasnych esejow , polecam szanownym blogowiczom tekst Wlodzimierza Nowaka z Gazety Wyborczej „Solidarnosc ucieka rowerem” , a zwlaszcza jego ostatnie chyba zdanie ;
    „Moze robotnik Szary zaczal sie buntowac tamtej niedzieli, kiedy matka owinela recznikiem tluczek do miesa i walila nim w stol kuchenny, zeby sasiedzi mysleli, ze u Szarych tez schabowe na obiad.”

  125. @Jacobsky,
    jak zwykle dobrze poinformowany TO słusznie zwrócił uwagę, że zapis ‚nad kreską’ może mieć większe znaczenie od zapisu ‚pod kreską’.
    W turniejach brydżowych punkty ‚za rozdanie’ przeliczne są na punkty meczowe. Bywa, że wygrywa para, która nie ma nic ‚pod kreską’.

    Co zaś do ‚nocy reanimowanych trupów politycznych’ to, niestety, przyznaję rację ‚uchachanemu’. I nic tu nie pomoże, drogi Jacobsky, odsyłanie nikogo nawet do diabła dla relatywizowania zjawiska resentymentalizmu za edenem PRL-u oraz nagminnego mylenia przyczyn ze skutkami, z czym mamy tu, en passant, do czynienia na codzień.

    Świadome (bo nikogo z tutaj występujących w charakterze gości nie podejrzewam przecież o tak doszczętne wypranie mózgu) ma na celu najczęściej wywołanie zwykłej zadymy blogowej, choć czasem przypomina to trochę rozmowę hrabiego Henryka z rewolucjonistą Pankracym z ‚Nie boskiej komedii’…

    Pozdrawiam Pana Relatywizatora

  126. kadett,

    pamietam, ze mozna bylo wygrac robra nie pwygrywajac zadnej partii. Mowilo sie, ze to para przeciwna wygrala na minusie.

    Dla jednych reanimacja trupow, dla innych – nie taki diabel (byl) straszny, jak go teraz niektorzy maluja. Realtywizm ma rozne oblicza, kadett, a punkt widzenia zalezy od wielu rzeczy. W tym od tych nad i pod kreska…

    Pozdrawiam Pana Pryncypialnego.

  127. Gdyby tylko troszkę było więcej Kiszczaków byłoby o wiele mniej Rymanowskich. Naród by wiele zyskał.

  128. Warunkiem dobrego wywiadu jest m.inn. to, by wywiadowca nie ustępował – jeśłi chodzi o inteligencję – osobie, z którą przeprowadza wywiad.

    Źle się także dzieje, jeśli ktoś przytłacza dziennikarza swoją osobowością, pozycją… Wtedy przeprowadzający wywiad broni się (zazwyczaj podświadomie), udając mądrzejszego, niż jest w rzeczywistości (stąd te przemądrzałe wtręty osobistych poglądów), albo wręcz pogardzając rozmówcą…

    W sumie to „delicate matter in the tough business” – przeprowadzanie wywiadu jest sztuką trudną…
    Dlatego tak mało jest naprawdę dobrych „wywiadowców”.

  129. @Jacobsky,
    nie taki diabeł był straszny zapewne dla wielu spośród tych, którzy ówczesny świat oglądali z górnych szczebli drabiny. Jednak, nawet oni dzisiaj (np. j. Urban), nie kryją tego, że krach utopii realnego socjalizmu miał całkiem realnie dramatyczny przebieg.

    Doroślenie polega na tym, że stopniowo wyzbywamy się wiary w bajki. Jak się czyta tu prawdziwych rewolucjonistów po 60-ce, to nie wiadomo – płakać z bezradności, czy śmiać się.

    Ci „wygrani na minusie” nie grali czasem w socjalistycznego brydża..?

    Nie idzie tu o żaden pryncypializm, ale o zwykłą uczciwość, przyzwoitość i umiejętność powiedzenia w pewnym momencie ‚pas’ zamiast ‚kontra’.

    Pozdrawiam

  130. Jacobsky,

    Dobrze pamiętasz, o ile cokolwiek pamiętasz.
    Różnica między brydżem turniejowym (w całej generalizacji tej kategorii), a brydżem “na pieniądze” polega na tym, że w turnieju rozdania nie mają konsekwencji między sobą, każde jest rozgrywane w ustalonym kontekście zapisu. Wynika z tego, że sytuacja pod kreską w brydżu na pieniądze ma większe znaczenie, niż w turnieju. Summa sumarum, zapis pod i nad kreską się liczy, różnie, ale się liczy. I w grze na pieniądze można faktycznie, zrobić robra i przegrać z kretesm. Szczególnie w zapisie polskim, hehe.

    Pozdrawiam panów Lekko Z(dez)orientowanych

  131. Kadett

    Dylemat polega na tym, że pan się śmieje kiedy inni placzą.
    Przczym robienie miny wesołka w tej sytuacji jest wysoce niestosowne, by nie powiedzieć mało inteligentne.
    Zaś proces dojrzewania polega na uczeniu się.
    Warto by on postępował własnym sumptem a nie cudzym kosztem.
    To po prostu nieuczciwe.
    A reszta to przeintelektualizowane dyrdymały.

  132. @Indoor
    Lepiej i krócej chyba nie można było uchwycić. Uchwycone, że tak powiem
    „za mordę” 😆

  133. Wydaje mi się, że te standardy „wywiadowania” telewizyjnego, które dzis wyznaczają red. red. Rymanowski i Piasecki, ale czasem i red. Pochanke (a więc „szkoła TVN24”), mają swoje praźródło we wzorach, jakie narzuciła Monika Olejnik. Tyle, że ona zarzuca kolejnymi pytaniami polityków, którzy wykręcają się od udzielania odpowiedzi lub odpowiadając mówią nie na temat. Np. z Lepperem, Giertychem, a ostatnio z naszym, pożal się Boże prezydentem, którzy nie lubią mówić zgodnie z prawdą, lecz staraja sie przemycić propagandowe hasełka. Próbuje bowiem tym sposobem przycisnąć ich i uzyskać odpowiedzi. Tymczasem wymienieni wyżej zwyczajnie nie pozwalają wywiadowanym wypowiedzieć myśli do końca, nawet gdy ci odpowiadają rzeczowo. Są zwyczajnie niegrzeczni.
    Za to z przyjemnością i z poczuciem, że nie tracę czasu słucham w tej samej stacji wywiadów porannych przeprowadzanych przez red. red. Miecugowa i Kolendę-Zaleską. Te ich rozmowy trwają tyle, co wieczorne, po 21.00, ale nie czuje się pospiechu, nerwowości, lecz wzajemny szacunek i chęc dotarcia do pinii publicznej z rzetelną informacją. A może to też kwestia staranniejszego doboru rozmówców? Odnoszę wrażenie, że te poranne rozmowy odbywają się w salonie, a te wieczorne – w maglu.

  134. kadett,

    … z roznych szczebli drabiny ? Nie wydaje mi sie, abysmy akurat tak bardzo roznili sie pod tym wzgledem. Swoja droga nawet zapis brydzowy (skoro juz jestesmy przy tym temacie) przypomina drabine. I rowniez cos mi sie wydaje, zeby nasze zapisy nie roznia sie zbytnio miedzy soba. Ani nad, ani pod kreska.

    Wiara w bajki ? Tu nie o bajki idzie, ale po czesci o wlasna przeszlosc, z ktora przyjdzie nam zyc do konca. Byc moze lepiej jest za bardzo sie z nia nie mocowac, a wiec ani wychwalanie pod niebiosa, ani potepianie w czambul mnie nie bawi. I nie ma to nic wspolnego z byciem lub nie byciem przyzwoitym,a juz najmniej z dorosleniem. Ta ostatnia polega raczej na wyzbywaniu sie zludzen. Wobec samego siebie przede wszystkim. Tak mi sie przynajmniej wydaje, byc moze dlatego, ze daleko mi wciaz do 60-tki, a wiec odruch samozachowczy (wobec wlasnych wspomnien) nie jest az tak wymiotny. Mozliwe, ze z latami stajemy sie mniej cyniczni, a bardziej emocjonalni w swych ocenach.

    Pozdrawiam.

    Telegraphic Observer,

    dziekuje za przypomnienia, wyjasnienia, i w ogole za wszystko, co udaje mi sie jeszcze spamietac. Ech, turnieje brydzowe.. Dom Kultury dzielnicy Ochota, co czwartek, o ile pamietam (widzisz ? jednak cokolwiek pamietam).

    Pozdrawiam mimo otepienia.

  135. Towarzyszu Lizak, Twoje dyrdymały nie są natomiast przeintelektualizowane, są po prostu bezdennie głupie.

  136. Slawomirski pisze:

    2009-02-05 o godz. 20:11
    Oczywiscie, ze przeszkadzaja. Chodzi jednak o relatywizowanie zbrodni nazistowskich, gdy ustawia sie je w jednym szeregu. Czy zastanawial sie Pan kiedykolwiek, ze arabscy obywatele(obywatelki) Izraela chetnie zyja (szczegolnie wyemancypowane kobiety, mimo traktowania ich jako obywatelek „drugiej” kategorii) po „niewlasciwej” stronie muru. Po stronie slusznej bez muru, bylyby (tak same twierdza) jak obywatelki ostatniej kategorii. Ciagle jednak wierze w dwa nezalezne panstwa bez muru, bo innego wyjscia nie ma, dla zadnej ze stron.
    Z powazaniem.
    MA

  137. magrud pisze:

    2009-02-06 o godz. 01:15

    „Taka forma i treści przekazu powinny być zabronione”.

    Zapraszam do lektury tego wpisu, ktorego fragment cytuje.

    MA

  138. @Jacobsky,
    szkopuł w tym, że nie Pana miałem na myśli pisząc o górnych szczeblach drabiny, wierze w bajki i ujawnianych tu resentymentach do PRL-u.

    Pozdrawiam

  139. Andrzej

    Nie każdy prawicowy hucpiarz może być moim towarzyszem.
    Jak Pan wykrztusi z siebie więcej niż jedno zdanie wówczas będziemy mogli porównać moje bezdenne głupoty z pańskimi niedościgłymi mądrościami.
    A póki co, pański system sromotnie się sypie, co jakby bardziej potwierdzało moją a nie pańską rację.
    Dlatego,by uniknąć kompletnej kompromitacji radzę zawinąć rękawy i solidnie się zabrać do roboty.
    Jakby co to pan pójdziesz z torbami, a nie ja.
    Tak to zwykle bywa, że politycznym pampersom brakuje najczęściej wyobraźni.
    Jedynego towaru jaki posiadają w nadmiarze to tupet.
    Życzę miękkiego lądowania.

  140. Feliks Stychowski pisze:

    2009-02-07 o godz. 21:08
    Panu postanowilem zadedykowac moj wpis o esistkach i eseistach.
    Z powazaniem.
    MA

  141. Jaruta pisze:

    2009-02-06 o godz. 09:59

    Urzekajace wrecz. Reczna robota. Prawdziwe rzemioslo int -e-le-k-tu-al-ne.

css.php