Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta En passant - Blog Daniela Passenta

1.02.2009
niedziela

Myśli przewodniczącego

1 lutego 2009, niedziela,

Kongres PiS to ani przełom, ani stara śpiewka. Co to było, to się dopiero okaże.

W sferze teoretycznej, prezes wygłosił trochę ogólników w rodzaju „człowiek rodzi się do życia we wspólnocie”, państwo silne, ale nie kosztem obywatela, naszym celem narodowe państwo demokratyczne, solidarne i gwarantujące swoim obywatelom bezpieczeństwo. Ogólnie – wszystko prawda, a w praktyce okaże się, ile narodowego, a ile europejskiego, kiedy prezydent podpisze Lizbonę, a Polska przejdzie na euro.

W sferze politycznej prezes wytyczył zadania, m.in. zmianę relacji prezydent – premier, ulepszenie procesu legislacyjnego i władzy wykonawczej, ochronę telewizji publicznej oraz IPN, zmiana roli Trybunału Konstytucyjnego. Nihil novi. Nie zabrakło „brudnych sieci”, „projektu medialnego” z „Gazetą Wyborczą” na czele, klik i polityki „transakcyjnej”, którą nb. PiS uprawiał z dużym powodzeniem, kiedy był u władzy.

Prezes zmienił nie tylko garnitur, ale i język. Pokazał gałązkę oliwną, starał się zaprezentować PiS jako normalną partię, skupioną na sprawach gospodarczych i socjalnych. Posunął się do tego, że przeprosił inteligentów, ale oczywiście tylko tych prawdziwych, etosowych. Nie krzyczał na przeciwników, nie wymyślał od ZOMO, pseudoelity, moralnej zgnilizny uniwersytetów, nie mówił, że rząd wypuszcza z więzień gangsterów, którzy obcinają palce. Mało było układu i postkomuny.

Ustawiony na tle odświętnie wystrojonej młodzieży w stylu pionierów i komsomolców, dużo mówił o młodzieży, o nowoczesności, o komputeryzacji, podbijał narodowego bębenka, upominając się o igrzyska olimpijskie. Zaprezentował się jako polityk bardziej umiarkowany niż dotychczas, wyraźnie umizgując się do wyborców centrum, którzy w miarę zużywania się rządów Platformy będą od niej odchodzić.

Jeśli prawdą jest, że melodia czyni piosenkę, to mamy do czynienia z piosenką bardziej przyjemną dla ucha. W tym sensie Tusk ma rację, że ten kongres to triumf jego polityki miłości. Kto chce – niech wierzy prezesowi i w prezesa. Rozważania o narodowym państwie demokratycznym, dzielenie włosa na czworo w sprawie siły państwa i praw jednostki i tym podobnych ogólników, mam już za sobą. Analizowanie rozkładu akcentów, np. narodowych i europejskich, rynkowych i etatystycznych, czyli studiowanie klasyków i referatów programowych, nie wydaje mi się już owocne. Anegdoty w rodzaju „Polityka pokoju wynika z mojej osobowości” już mnie nie bawią. Odgadywanie myśli prezesa (ma w głowie termin ustąpienia, ale go nie zdradzi; są w Platformie politycy, których ceni, ale ich nazwisk nie poda) pozostawiam innym. A także czerpanie nadziei, że od tego kongresu zacznie się nowy rozdział – wszystko to już chyba tylko dla tych, którzy chcą jeszcze raz uwierzyć prezesowi. Przy takich okazjach najbardziej interesujące były sprawy personalne, kto wszedł do Komitetu Politycznego, kto do Sekretariatu, a kto do Biura, ale tym razem i tego zabrakło.

W sumie – „muzyka melodii” i słowa bardziej przyjemne dla ucha, ale przeboju z tego nie będzie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 146

Dodaj komentarz »
  1. Ten konkres miał za zadanie co najwyżej zjednoczyć członków i sympatyków partii PiS. Wiadomo, że nic nie wyrządzi wizerunkowi PiSu więcej szkód niż powstanie odnóg wychodowanych przez polityków mających inne zdanie niż Jaro.

    Największym odkryciem tego kongresu był moim zdaniem – PALIKOT i jego blog!

  2. A ja powtorze swoje:
    Na pytanie co PiS powinien zrobic zeby stac sie partia normalna odpowiedzial pieknie Marek Raczkowski w Przekroju: Musza wymienic cale kierownictwo i wszystkich czlonkow, zmienic poglady, program i nazwe.

    http://www.przekroj.pl/galerie_raczkowski_galeria.html?galg_id=1189&ph_main_01_page_no=1

  3. Ogolnie rzecz biorac typowy kongres partii, ktora nie ma nic do powiedzenia. I nic do pokazania poza Prezesem. Niby nowe szaty, ale tak naprawde, to Prezes jest jakim byl: nagi.

    Mnie naprawde do rozpuku wzruszylo stwierdzenie Prezesa, ze:

    „Polska jest wielkim narodem, Polska powinna mieć olimpiadę”.

    Szczegolnie, ze skoro Grecy mieli, to my powinnismy tym bardziej. Bo dla takich Anglikow to juz bedzie trzeci raz…

    Najpierw mieszkania i chleb, a teraz – igrzyska.

    Pozdrawiam.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. oby dał im Mussolini przykład jak zwyciężać mają …

  6. patrząc na leppera i kaczyńskiego można dojść do wniosku, że jedynym pomysłem spin doctorów w polsce jest solarium i garnitur na miarę. jaki kraj taki marketing polityczny.

  7. Cała kreacja J.K. to prostacki pokaz cynizmu zawodu poltyka. Nie podobało wam się dotychczasowe otumanianie was dla mojej wielkości, proszę bardzo- drugi zestaw zwodzenia- zawodzenia. Jesteście tylko ciemnym ludem, bezwolną masą. Tylko ja potrafię wam wskazać kierunek do Szczęścia! Jeśli i to się wam nie spodoba, nie ratujcie się bublami ze straganów Palikota, Tuska czy Napieralskiego…
    Tylko my, czyli ja, posiadamy Łaskę dawania Polakom prawdziwego szczęścia.Zanim zwymiotuecie, spróbucie zauważyć mądrość i głębię moich myśli, które akurat dla was , na moje wewnętrzne zamówienie stworzyłem. Jeśli zaakceptujecie mnie jako Twórcę/nowe,głębokie myśli/ obiecuję wam, że niedługo po takiej akceptacji będę dla was Stwórcą. A ileż to roboty? Trochę kaszki, mleczko i … odrobina geniuszu.

    Pozdrawiam

    P.S.
    Parafrazuąc znany motyw:”Nie wlezie kaczka dwa razy do tej samej rzeki, ala Ora! Ora! wlezie dowolną ilość razy do tego samego bajora”
    MorałKraj pilnie potrzebuje uwolnienia od obecnej stagnacji.

  8. O niedojrzałości Polaków, a propos zjazdu PiSu w Krakowie profesjonalnie i rozsądnie pisze Cezary Rybiński, więc go wklejam, bo jak zwykle ma dużo więcej do powiedzenia od uprzedzonego niepotrzebnie do niektórych partii DP…

    http://www.rp.pl/artykul/2,256823.html

    i pozdrawiam Jacobskyego i innych bez względu na poglady

  9. Zanim pan cokolwiek jeszcze napisze na temat PiSu, panie Redaktorze moze warto przeczytac Rybinskiego:

    http://www.rp.pl/artykul/2,256823.html

  10. Anca
    Oczywiscie masz racje w detalach.
    Zamienimy Filistynczykow na Kanaanejczykow i Amorytow i wyjdzie na to, ze Zydzi nie byli w Palestynie pierwsi.
    Ciekawy jestem co maja do owczesnych Zydow dzisiejsi Sasza i Tamara z Nowosybirska – zabawne, bo byly swojego czasu (natychmiast ukryte) badania genetyczne spolecznosci bliskiego wschodu, ktore wykazaly, ze najczystszy genotyp hebrajski reprezentuja…palestynscy Arabowie (nie dlugo te rozwazania zaczna przypominac „rozkoszne” wywody na temat wyzszosci krwi aryjskiej… wiec dajmy sobie spokoj).

    Chodzi raczej o fakt, ze specjalne prawa nabywa sie wraz z pochodzeniem czyli rasa.
    Ma sie tych praw wiecej jezeli ma sie „lepsza” rase lub (jeszcze lepiej…) religie a mniej jezeli nalezy sie do podgatunku…
    I tak Izraelczyk Arab nie moze „sprowadzic” zony Arabki do Izraela i o ile sie nie myle nie moze sluzyc we „wlasnej” izraelskiej armii jako rasowo uposledzony…
    I tak powstaje „jedyna” demokracja na Bliskim Wschodzie (obok Palestynczykow, ktorzy wybrali demokratycznie Hamas) na bazie decyzji…Brytyjczykow ponad glowami „tubylcow”, ktorzy sa teraz karani za nie zgadzanie sie na wyrzucenie z wlasnego domu…Taki bliski wszechpolakom odpowiednik koncepcji Polski dla Polakow.

    Otoz cale rozwazania na temat „terrorystow” Palestynskich pomija fakt, ze to Palestynczycy sa pod okupacja a Zydzi sa okupantami.
    W czasie II Wojny Swiatowej bombardowanie cywilnych celow niemieckiego okupanta uznawane byly za czyny bohaterskie.

  11. A swoja droga rozbrajajca jest troska gospodarza o PiS, udajacy jakoby normalna partie.
    A co ma do napisania Pan Daniel na temat swojej „lewicowej” partii – co ona oprocz lewicowosci udaje?
    Czy mamy do czynienia z typowa taktyka „lapaj zlodzieja”?
    Bardzo bym sie ucieszyl czytajac cos autentycznie konstruktywnego z pozycji lewicowych nawet z wysokosci Saskiej Kepy… (oaza troski o lud pracujacy…), ktore jakoby gospodarz reprezentuje…
    Jedynym wytlumaczeniem moze byc fakt iz z wiekiem i obrastaniem w piorka (nabyte glownie na amerykanskich fuchach) lewicowosci jakos ubywa w sposob „naturalny” dla pragmatyka…
    Lewicowosc narazie niemodna wyskoczy z nia gospodarz jak sie bedzie znow oplacalo.
    Narazie kocha sie „lewicowo” jedyne imperium na ziemi czyli Ameryke.

    Nasze gomulkowo-gierkowo-jaruzelskie elity intelektualne, wszechustrojowe zgodnie z mysla marksistowska plyna z nurtem historii – zawsze z z pradem.

  12. Niech za komentarz wystarczy przysłowie: Przebrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni. Na retorykę J.K. dają się nabierać jedynie bezmyślni fanatycy.

  13. Stosunek do losow narodu palestynskiego jest najlepszym probierzem autentycznych przekonan lewicowych.
    Lewica to troska o slabszych i pokrzywdzonych.
    Chowanie sie za zabawnymi krotochwilami swiadczy o tym, ze przekonania lewicowe gospodarza sa jedynie koniukturalne.
    W tym swietle wszystkie inne wypowiedzi nalezy czytac przez palce jako obarczone grzechem pierworodnym dwulicowosci.
    Kazdy uczciwy intelektualnie i moralnie czlowiek widzi oczywista niesprawiedliwosc okupacji Palestyny.
    Jezeli ma sie slaby wzrok i kregoslup w tej jakze waznej sprawie nalezy watpic co do innych ocen i moralnych pouczanek.
    Traci sie na wiarygodnosci i zostaje jedynie „zrecznosc piora”.
    Sa wielcy publicysci i zreczni felietonisci – ci drudzy zawsze jak koty wydaja sie ladowac na cztery lapy ponad ustrojami ale czyta sie ich czesto mimo przyjemnosci z pewna odraza.
    Zawsze przychodzi pytanie jak dana „opinia” ma sie przysluzyc komus raczej niz czy jest sluszna.

  14. Andrzeju Faliczu – poczułam się wyróżniona tym, że zwróciłeś uwagę na moją, skromną osobę. Zapytam więc – jak ja, urodzona pyza mazowiecka znad Pilicy, przeniesiona gwałtem, wraz z rodziną (mój tata został po wojnie uznany za wroga ludu! i pogoniony z „centralnej Polski”!) na Ziemie Odzyskane, skąd właśnie przegoniono nieźle tu zakorzenionych Niemców; mieszkająca w piastowskim? niemieckim??? Wrocławiu mam się czuć?
    Czy ja mam prawo tu mieszkać i czuć się u siebie, czy też możliwe jest, że potomkowie tych, co tu przede mną przez pokolenia mieszkali, pewnego pięknego dnia pogonią mnie znów nad Pilicę, a tam, w moim rodzinnym domu mieszkają już zupełnie zadomowieni prawdziwi Polacy i czują się, jak u siebie?

  15. A ja tutaj wrócę jeszcze do tematu Izraela. Ponoć wg. Danikena Izrael tak naprawde nie leżał tu gdzie teraz (tam gdzie stało ZOMO też nie) tylko bliżej Arabii. Wskazuje na to między innymi brak ruin pierwszej świątyni Salomona. Jeśli te ruiny mieszczą się tam gdzie podaje Daniken, a gdzie ma ma pozwolenia nia badania archeologiczne to wszelkie roszczenia Izraela są bezzasadne. Wiem, że to można uznać za spiskową teorię ale tak naprawdę historia jest dla nas równie tajemnicza co przyszłość. Pozdrawiam forumowiczów.

  16. Gdybym nie słyszał i nie czytał ocen politycznych Prezesa Kaczyńskiego w nieodległej przeszłości, gdybym nie „doświadczył” jego poglądów na rządzenie państwem oraz metod jakimi swoją wizję rządów realizował to może bym i uwierzył; w ten nowy „ancug”, fryzurkę, głos jakby mniej zjadliwy i w tonacji mniej nienawistny, ale …. Słyszałem, czytałem i byłem świadkiem…. Wystarczy !
    Jak ulał pasuje: ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni.

  17. Skojarzenia z przysłowiem o diable i ornacie mimowolne i analogiczne jak u wlodwoza.
    Nie chciałem „plagiatować” ale skojarzyło mi się to automatycznie zaraz po przeczytaniu wpisu Gospodarza, a przed przeczytaniem wpisów blogowiczów.
    Mimo wszystko: „przepraszam za pardon”.

  18. WLODWOZ- zabrałeś moją kwestię, a właściwie p. Zagłoby.
    Pełna zgoda na takie określenie „występu” tego człowieka.

  19. Tak juz to jest, ze zysk jednego jest na ogol strata drugiego kontrahenta gdyz wymiana kompletnie rownowazna jest rzadko spotykana. Odnosi sie to do wymiany towarowej ale takze do stosunkow miedzynarodowych i miedzy-panstwowych. Po to narody wybieraja i utrzymuja rzady danego kraju aby te staraly sie przechylic wage wymian na ich strone albo przynajmnie aby dopilnowaly wymiany rownowaznej. Stad nie jest rozsadnie aby laczyc sie z panstwami osciennymi w zjednoczona unie gdyz Polska, nie bedaca w takim ukladzie elementem najsilniejszym, moze na tym wylacznie tracic. Euro, tak jak zreszta i obecna polska zlotowka, jest pieniadzem nie opartym o standard zlota. Jego przyjecie nie ustabilizuje sytuacji obrotu pienieznego w Polsce ale odda go pod wylaczna kontrole Europejskiego Banku Centralnego. Ten zas niekoniecznie musi dbac w pierwszym rzedzie o interesy polskie. Zazwyczaj bowiem najsilniejsze kraje unii maja wiekszy wplyw na decyzje EBC niz peryferie, zwlaszcza peryferie zadluzone i zyjace z „panskiej laski” jak Polska. Pamietajmy, ze we wszystkich niemal stosunkach miedzyludzkich chodzi o ten slynny zysk. Pracodawcy wyzyskuja swoich pracownikow bo bez tego nie pomnoza kapitalu. Kupujacy przeplacaja za towar nabywany, gdyz sprzedawcy chca sie wzbogacic. Panstwa dokonujace wymian towarowych albo wymian wzajemnych uslug usiluja uzyskac dodatni bilans handlowy czy tranzakcyjny bowiem inaczej tracacy na wymianie faktycznie podnosi zamoznosc kraju kontrahenta. Spojrzmy jak to wyglada w naszych stosunkach z krajami UE. Dane sa dostepne na stronie GUS. Czy nic to nie mowi moim szlachetnym czytelnikom?

  20. Partia o nazwie PiS wpadała na chwilę do kardynała Dziwisza ,zaś kardynał wykorzystał instrumentalnie PiS dla swojej przedwyborczej walki o wpływy wśród innych ortodoksów w Episkopacie poświęcając dla „wspólnego dobra ” powagę katedry na Wawelu i błogosławiąc wybitnych Grzeszników .Rozgrzeszył ich zapewne za niezbudowanie 3 milonów mieszkań a poświęcił inny kuriozalny fagowy pomysł o Olimpiadzie w Polsce, która należy się temu wielkiemu narodowi i jego PRZEWODNICZCE -parti o nazwie PiS vel PIC!!! .Teatrum .Na blogu pana Walemara Kuczyńskiego jest dostępny wpis Zofi która cytuje wybrane zdania z nowego programu parti Kuczyńskiego .Tam dopiero widac geniusz pisarzy tej parti ,potrafili napisać 200stronicowy dokument na miare wielkosci PRZEWODNICZĄCEGO .Na pytanie a skąd pieniądze na te cele – brak odpowiedzi b.ministra Kowala- wczoraj w jednej stacji TV.Taki projekt mogą opiasać dzieci w przedszkolu a nawet narysować swoje wyobrażenia o pięknej przyszłości ale … po południu przychodzą rodzice i zabierają swoje radosne twórcze dzieci do REALU .

  21. „Upomnial sie o Igrzyska Olimpiskie” dla Polski? A do kogo sie upomnial? Moze sie jeszcze upomni o ladna pogode w listopadzie i gruszki na wierzbie?

    Mnie tam najbardziej ujela zapowiedz „patriotycznego wychowania” od przedszkola. Sama takie przeszlam – szczegolnie mi zapadl w pamieci dzien kiedy umarl Stalin i mielismy stosowny apel wsrod sredniakow, po ktorytm rozdawano cukierki. I pamietam jak surowo upomnialam Rodzicow po powrocie do domu, bo tego dnia mojej Mamie ukradli w pracy deficytowe nozyczki i ona glosniej w tej sprawie zawodzila niz z powodu smierci Jos’ki, jak w moim domu pieszczotliwie nazywano Josifa Wissarionowicza Dzugaszwili.
    Ktos na jakims blogu zaproponowal aby wychowanie patriotyczne wsrod przedszkolakow , zgodnie z sugestia jedneho z mowcow PiS, organizowac na cmentarzach pod kierunkiem IPN, ktory pokazywalby jak przeprowadzac eksumacje zwlok.
    Calkiem rozumna propozycja, if you ask me.

  22. Nowa twarz Prezesa jak nic przypomina starego, zardzewiałego malucha po tuningu wykonanym przez wiejskiego kowala…
    A kolegów piszących wszędzie o tym samym proszę: NA TEMAT…

  23. Że też, chce wam sie jeszcze komentować kongresy naszych partii, do tego jeszcze opozycyjnych. Chrzanić prezesa. Zurzyty on do bólu, przez mole błędów i braki koncepcyjne przeżarty. Może to i dobry ten pomysł Tuska, by zagłodzić opozycję odebraniem dotacji. Może by to pozwoliło na dopływ świerzej krwi do polityki. Po jeszcze 3 latach rządów PO mielibyśmy bardzo silną motywację, by z braku alternatywy stworzyć coś zupełnie nowego.
    Ale nie łudżmy się. Choć tym razem pomysł jest świetny, to z jego realizacją wyjdzie jak zawsze.

  24. Bardzo ladnie pisze Rybinski w linkowanym wyzej artykule. Tyle, ze kiedy PiS byl u wladzy, Rybinski bardzo czesto spiewal dokladnie do „muzyki melodii” Prezesa, bo wszystko bylo cacy. Wedlug Rybinskiego.

    Teraz PiS nie jest u wladzy, a wiec cacy nie jest. Nie jest cacy w ogole, i z uwagi na tzw. sytuacje ogolna, ale dla Rybinskiego nie jest cacy, bo Tusk to cyrkowiec. I sztukmistrz. A Prezes – wiadomo: Prezes.

    Powtorze raz jeszcze: Na szczescie dla publicystyki Rybinskiego rzad Kaczynskiego nie dotrwal do obecnego kryzysu, a wiec teraz Rybinski moze pisac o cyrku, sloniach, i wizytach Brezniewa na zjezdzie PZPR. Tak na marginesie: ani Tusk Brezniewem, ani PiS PZPR-em, ale byc moze Rybinski wie lepiej, zwlaszcza jesli chodzi o PiS.

    I na koniec: widac, ze Rybinski napisal swoj artykul przed rewelacjami zjazdowymi. I dlatego podtytul „Igrzyska dla najmłodszych” brzmi niezwykle adekwatne wobec postulatu Prezesa w sprawie Olimpiady w Polsce lub w sprawie wychowania patriotycznego od przedszkola.

    Bardzo trafny tytul, Panie Rybinski.

    Nie mowie, ze Rybinski nie ma racji, choc deklaracja Autora o byciu zapieklym monetarysta nie bardzo mnie przekonuje do jego uwag krytycznych. Problem w tym, ze w tej chwili nikt nie ma racji, albo maja ja wszyscy. Wystarczy posluchac specjalistow/publicystow z roznych czesci politycznego spektrum, czy to w USA, czy to w Europie zeby przekonac sie, ze ilu specjalistow, tyle opinii na temat co i jak trzeba zrobic, zeby wyjsc z kryzysu, itp, a wiec jest szansa, iz czesc z tego, co pisze Rybinski ma gdzies tam jakies rece i nogi.

    Dziekuje za link, walkabout i kubajurek.

    Pozdrawiam

  25. Dopiero teraz polska inteligencja zwlaszcza ta nie w pelni etosowa (znow jest jakas lepsza i gorsza )powinna poczuc sie urazona wciskaniem tego kitu przez J. K.

  26. Pal licho ten caly Pis i ta cala chalastre to tylka zmiana piorek.Ale po jaka cholere Tusk wybieral sie na ten zjazd??
    Prosze o jakas logiczna podpowiedz.

  27. Andrzej Falicz

    Pana stwierdzenie, ze kto nie jest za przerwaniem okupacji Palestyny, nie jest lewicowcem, przypomina mi wiele tak zwanych argumentow „smiertelnych”, ktore slyszalem juz w moim zyciu. Nie wnosza one nic nowego do dyskusji i do rozwiazania problemu, a jedynie staraja sie z gory zdyskwalifikowac oponetow. W ten sam sposob weryfikowano ludnosc „pochodzenia zydowskiego” w Polsce po „wojnie 6-dniowej”. Ciekaw jestem, kto dla Pana jest lewicowcem, jesli pominiemy ten papierek lakmusowy z pierwszego zdania. Czy sa to tylko zwolennicy tej azjatyckiej mutacji socjalizmu, ktora obowiazywala w Europie Wschodniej w drugiej polowie XX wieku, euro-komunisci, moze socjal-demokraci, albo Czerwone Brygady i RAF ? Te dwie ostatnie organizacje utrzymywaly przynajmniej scisle kontakty z OWP.
    Obecnie trudno bedzie Panu znalezdz organizacje, albo panstwo, ktore nie sa za utworzeniem na terenie Palestyny dwoch odrebnych panstw. Jedyne, ktore przychodza mi do glowy to Iran, Hamas i Hisbollach. Chca one zlikfidowac Izrael, a Zydow odeslac do krajow, z ktorych przyszli. Mysle, ze spowodowalo by to takze niebagatelne problemy w Polsce. Iran, Hamas i Hisbollach trudno tez uznac lewicowymi. Mozna to sprobowac zrobic z OWP, ale ta jest kolejny raz gotowa do rozmow z Izraelem. Chcialbym jeszcze przypomniec, ze w ostaznim konflikcie zbrojnym na czele wojsk izraelskich stal socjal.demokratyczny miniter obrony, a po drugiej stronie muzulmanscy fundamentalisci. Konflikt miedzy Izraelem i Palestynczykami jest konfliktem narodowosciowym i religijnym, a nie ideologicznym. Znalezienie rozwiazania w tym konflikcie wydaje sie juz teraz syzyfowym zadaniem. Szukanie i tworzenie nowych sztucznych linii podzialu nie jest w zaden sposob pomocne i umacnia tylko ekstremistow po obu stronach barykady (muru).

  28. Helena

    Dobrze z glowa?

    A nie kazano ci w dzien smierci Stalina, w waszym buntowniczo nastawionym domu myc zebow?
    Mysle, ze kazano. Ale potem w ramach odwilzy zaprzestalas. Ach, nie ma to jak nieposkromiony indywidualizm.

  29. Liberalna muzyka koi ucho, a żołądek gra własną melodię

    Tak bardzo to nie mamy co wydziwiać nad myślami przewodniczącego, jako iż wszyscy wiemy doskonale, że nie ma skutku bez przyczyny i dymu bez ognia. Nie ma też Pisu bez popisu i nie ma wolności bez solidarności. W kapitalistycznych strukturach jest też prawidłowością, że konkurencyjne struktury podnoszą swą skuteczność i efektywność, by w końcu pożerać się wzajemnie. Z tej przyczyny nie ma powodu by radować się nad miarę ani smucić niczym na pogrzebie. Owe, popisowe, zabawy w gruncie rzeczy niczego istotnego nie znaczą. Mają nam jedynie zasugerować jak to jest dobrze kiedy jesteśmy wolni od własności. Reszta się nie liczy, żadnych programów, koncepcji rozwojowych czy planów. Neoliberalny hurra optymizm, żywioł, ekonomiczna i polityczna granda nieuchronnie zmierzająca do krachu gospodarki światowej. Tak dalece są już negatywnie zaawansowane te procesy, że nawet w Davos międzynarodowe tuzy jedynie słusznej gospodarki miały nietęgie miny i nosy spuszczone na kwintę. Nieśmiało zaczynają się pojawiać myśli, że anglosaski model kapitalistycznej gospodarki uległ eksploatacji i deprecjacji, w rezultacie tych tendencji, w polityce pojawił sie surogat ” terrorysty” mający napędzać polityczną linię wyzysku, tak i w gospodarce ma się pojawić nowy towar w starym opakowaniu nazywany modelem niemieckim.A jakie on ma korzenie to większość europejczyków doskonale pamięta, może poza samą piękną panią Angelą i cudowną Eryką.

    Dlatego zawężanie oceny roli i znaczenia wyłącznie do samego PiS-u w polskich relacjach politycznych jest dalece niepełne, by nie rzec, iż stanowi daleko idące uproszczenie. Chce się wytworzyć przeświadczenie wśród Polaków, jak to byłoby znakomicie, gdyby ten niewychowany i niewydarzony PIS nie przeszkadzał platformie w rządzeniu. Dla utrzymania i pogłębiania takiego przekonania jest dobra każda okazja. Sprzyjają temu imieniny prezesa, zapalanie świeczek na niebywale polskim święcie Chanuki. Można w tym również doskonale zdyskontować kongres PIS-u. W końcu każda okazja jest dobra i należy ją do maksimum wykorzystać. Żeby jednak tak czynili sobie paskudztwa solidarny brat solidarnemu braciszkowi i takaż siostra takiejże siostrzyczce, to wręcz niepojęte.

    Kongres jak to kongres rzecz statutowa i musi się odbyć. Platforma także podobne organizuje i nikt z tego powodu harców nie wyczynia. Nie każdy Kongres musi być przełomowym lub twórczej kontynuacji. Mogą być kongresy zwykłe i nudne w swej nieustającej i uporczywej walce z przeciwnikiem politycznym. A wyjątkowo rzadko zdarzają sie kongresy zamykające działalność polityczną jak pełna altruizmu i naiwności PZPR. Na tak szlachetny gest platforma nie ma co liczyć, nie ta liga. Poza tym ze względu na konieczność funkcjonowania pluralizmu politycznego istnienie partii konkurencyjnej wobec platformy jest nieuchronne. Ktoś musi przyglądać się ciepłym i zwinnym paluszkom koalicyjnym.W rezultacie, w Davos tylko polski premier i izraelski prezydent wypowiadali się korzystnie o stosowanych przez siebie instrumentach, pełni nadziei i optymizmu oraz przekonania , że ich bessa nie dotyczy.

    Nie można też mieć pretensji do pana prezesa o to, że walił okrąglasami, bowiem zazwyczaj poziom ogólności idzie w ogóle w parze z poziomem.Weźmy pod uwagę trzygodzinne wystąpienie inauguracyjne pana premiera , gdzie sadził takie duby smalone, że aż miło było słuchać.A potem szpitale chciał likwidować, polskich klasyków z programu szkolnego rugował. Podatki obniża o jeden procent biednym, a o dwadzieścia procent bogatym, co musi spowodować ogromną dziurę budżetową, która z kolei uzasadni kolejne szaleńcze cięcia. Jest to samonapędzający się mechanizm przewłaszczania społecznych pieniędzy. Z tego właśnie względu potrzebny jest autentycznie solidarny odcień polityczny, który chociażby werbalnie będzie się starał stanąć po stronie poszkodowanych w odróżnieniu od platformy solidaryzującej się z mało transparentnymi”inwestorami” lub też pijawami jak lud powiada.

    Jeżeli nie odpowiada nam stwierdzenie, że człowiek się rodzi do życia w wspólnocie, to powiedzmy otwartym kodem, że człowiek się rodzi do walki ze wspólnotą. Z dwojga złego wolę pierwszą opcję, ponieważ jest ona bardziej humanitarna i humanistyczna, aniżeli brutalna koncepcja wdrożonej walki szczurów w polskim społeczeństwie. Także jakoweś zahamowania rodzi idea państwa silnego przeciwstawiana koncepcji słabego państwa wyrażanego w haśle; ”Im mniej państwa tym lepiej”. Konsekwencją tej polityki jest rozbicie i osłabienie państwa poprzez wyprzedaż majątku narodowego, osłabienie struktur obronnych, porządkowych i administracyjnych poprzez rewolucyjną wymianę starych kadr na nowe solidarne i nieopierzone pisklęta, których jedynym celem była destrukcja wszystkiego co socjalistyczne. W efekcie na urzędach mamy samych 40 letnich wypasionych bubków solidarnych, stanowiących jakby ironiczne i wykoślawione odbicie hasła :”Mierni ale wierni”.

    Równocześnie uwagę wzbudza rzucona myśl narodowego państwa demokratycznego, jakby w podtekście brzmi zawołanie, żadnego narodowego państwa , ono ma być ponadnarodowe, jak uświęcające kapitał neoliberałów. Trudniej jest golić i dezintegrować obywateli mających poczucie patriotyzmu i swojej tożsamości narodowej. Taki naród potrafi walczyć o własne prawa. A w szczególności dotyczy to polskiego narodu z jego długą i chwalebną tradycją walki narodowo-wyzwoleńczej. Najkorzystniej zatem jest wyprać naród z pozytywnie wyróżniających cech i urobić go w kosmopolityczną magmę światowych włóczęgów poszukujących dachu nad głową i chleba. Jest to tragicznie tania i kapitalistycznie mobilna siła przesuwana na najgorsze odcinki frontu robotniczego wyzysku. Pozbyła się ich własna Ojczyzna kierowana przez obłudnie solidarnych, a teraz zaczęły się polskie rugi w krajach domniemanego dobrobytu.

    W sferze politycznej musimy zadać sobie pytanie czy chcemy w miarę zrównoważonych relacji organów konstytucyjnych państwa, czy oczekujemy zdecydowanego prymatu wybranych struktur? Mnie się wydaje, że na dzień dzisiejszy manipulowanie przy konstytucji jest bardzo niebezpiecznym zabiegiem, ponieważ odbywało by się ono w warunkach niezwykle ostrej walki politycznej i kruchej równowagi, co mogłoby w ostatecznym rozrachunku uderzyć w fundamenty zaledwie szczątkowo budowanego państwa obywatelskiego.

    W języku politycznym ulepszanie systemu legislacji oznacza budowanie wpływów własnych partii i chęć osłabiania przeciwnika. Uznanie prymatu Prezydenta nad Premierem oznacza zwycięstwo PiS-u. Prywatyzacja telewizji publicznej oznacza sukces Platformy. Wyhamowanie sprzedaży szpitali zalicza sobie na plus Prezydent.
    W sumie nie można zapominać, że obie partie walczące tak ostro o władzę są partiami burżuazyjnymi i antykomunistycznymi.One w zasadzie nie walczą o zmiany programowe dla społeczeństwa, one walczą o końcową transformację czyli przełknięcie resztek z tego co po Polsce pozostało. Zauważmy jak kościoły kapitalizmu czyli obce banki przejęły za wdowi grosz polskie aktywa, a dzisiaj wycofując się z polskiej strefy z racji bessy w ich krajach ,zażądają sobie za majątek krocie. Jest to tzw. podwójne golenie, raz przy zakupie a drugi raz przy sprzedaży.

    Proszę zauważyć ileż to było krzyku i wrzawy wokół IV RP z Panem Ziobro na czele. Kiedy Ptaśki oddały władzę nastąpiła rozluźniająca cisza i spokój.Żyją bratnie solidaruszki nie robiąc sobie krzywdy wzajemnie. Kruk krukowi oka nie wykole . A pogadać i pobałakać coś przed kamerami trzeba, żeby sobie naród nie pomyślał, że wspaniałym elito, poza korytem, to wszystko wisi niczym kilo kitu. W chwilach wolnych od ciężkiej i znojnej pracy, i tak pójdą wspólnie do restauracji sejmowej by tam sobie strzelić:”Zdrowie wasze w gardło nasze”.

    W sumie to bardzo dobrze, że Pan Prezes wskoczył w europejski surducik i pokazuje gałązkę oliwną. Dość już tych ptasich swarów na górze i wojen także poza granicami Polski. Ponieważ obie partie liberalno-solidarne należy postrzegać łącznie, więc nie można mówić, że są to partie normalne. Normalne partie nie wykańczają konkurencji i samych siebie, że wspomnimy o Samoobronie i SLD. Są to partie rozbijania i destrukcji, nie posiadające predyspozycji kadrowych do budowania w okresie pokoju. Ich czas już minął zdecydowanie. Źle to także świadczy o potencjale intelektualnym KK, który nie potrafi wykreować twórczych kadr pracy i rozwoju, bazując ciągle na cudach cięć budżetowych. Jest to szalona polityka samoograniczania się i destrukcji. Nie może być rozwoju w zaciąganiu pętli na szyję.

    Doskonale rozumiem że Pan Prezes przestał krzyczeć na wehrmachtowców,bo i nie wypada. Zawsze eleganccy, umyci i ogoleni a także wyperfumowani, a że przydarzyło im się parę milionów Żydów podesłać panu Bogu, no cóż, gdzie drwa rąbią tam wióry lecą Ale z tak błachego powodu nie ma sensu narażać się na jakieś kartoflano- podobne impertynencje.

    O ZOMO też już nie ma co wspominać, bo młode pokolenie nie wie o co chodzi, a stare nie chce już pamiętać, poza nielicznie nawiedzonymi. Ze swej strony mogę przypomnieć, że były to Zmechanizowane Oddziały Milicji Obywatelskiej, wyposażone w mocne argumenty prawne do zwalczania antykonstytucyjnej opozycji solidarnościowej. ZOMO było uzbrojone głównie w długie pały szturmowe, kaski ochronne i tarcze obronne. Ich zadaniem było rozpraszanie zwartych oddziałów szturmowych solidarności uzbrojonych w kamienie ,śruby, ławki,cegły i każdą inną broń jaka się pod ręką znalazła.Byli też zbrojni w ulotki i długie nogi. Ponieważ tych żenujących form walki nikt juź nie chce pamiętać, więc Pan Prezes był uprzejmym, zupełnie sensownie, zrezygnować z tego uwłaczającego passusu. A o moralnej zgniliźnie uniwersytetów przyznających doktoraty honoris causa analfabetom, nawet nie ma i co wspominać by wstydu sobie na cały świat nie robić.Co zaś do wypuszczania gangsterów z więzień na wolność, to i tak czyni rząd tę łaskę bardzo ostrożnie, bowiem więzi ich się dwa razy tyle za demokracji, niźli za morderczej komuny. I proszę mi tutaj nie imputować, że gangsterzy obcinają palce, bo ja sam doskonale wiem, że obcinają oni uszy

    Pewien znany mi Sekretarz miał zwyczaj mawiać:”Za mało o kobietach, a za dużo o chłopach”. Dlatego kiedy czytam zwrot:”Mało było układu i postkomuny” to robi mi się jakoś tak nijak, z uwagi na zakłamanie tego akapitu, ze względu na to, że układu mamy od cholery i z powrotem a postkomuny poza Olejniczakiem i Napieralskim nie ma już w ogóle. Chyba, że autor wspaniałomyślnie i w tajemnicy zapisuje się do nich.

    Nie można też robić wytyków panu Prezesowi w zakresie fotografowania się na tle pięknie wystrojonej młodzieży.Ja także chętnie bym się zdjął na tle pięknej dziewczyny.A poza tym pijar to nie jest bolszewicka specjalność.Nie mniej teraz już nie jestem taki pewien czy solidaruszki nie ściągnęły przypadkiem czegoś w zakresie propagandy od znanego i niedokończonego popa i baćki, który miał tę samą skłonność. Kontynuował ją potem Bierut, Cyrankiewicz, Gierek, nasz sąsiad Honecker i pewnie paru innych demokratów znalazłoby się jeszcze również.

    Co zaś się tyczy skromnego podbijania narodowego bębenka, to wolę grę na tym instrumencie aniżeli dudnienie w kosmopolityczne surmy złote, na zwycięstwo i ochotę, gdzie najdzielniej biją kapitaliści a najgęściej giną polscy ciecie i chłopy.

    Na osłodę przytoczę sprawiedliwy dowcip kapitalistyczny.Dwóch biznesmenów siedzi w celi.Jeden nerwowo przemierza systematycznie celę z kąta w kąt.A ten drugi dopytuje się usłużnie:Rabe ty myślisz, że jak ty chodzisz, to ty nie siedzisz?
    Z czego może wynikać morał, że przechwałki pana Prezydenta Izraela mogą być bardzo daleko odbiegającymi od rzeczywistości.

    Nie ma to jak nasi rodzimi biznesmeni pod szczęśliwą gwiazdą urodzeni.Dzięki nim pod wodzą przewodniczących dostąpiliśmy wreszcie powszechnej szczęśliwości.Pracować nie musimy.Marne złote dostajemy, ale za to jak paniska żyjemy,co to z przodu łata i z tyłu łata…a nam wszystko lata.
    Gdzież to te czasy kiedy nasi wspaniali przodkowie prowadzali nas na Kowno,Moskwę, Kijów lub Berlin?Obecni wodzowie już tylko bajki potrafią nam opowiadać.
    _________________
    Z tyłu łata, z przodu łata a jam cały demokrata

  30. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-02-02 o godz. 07:46
    Dlatego, ze kazdy widzi lub powinien widziec, nie widzi go nikt (problem Palestynczykow). Poza tym samo postrzeganie takze widocznego problemu nie oddala nas od nicosci.
    PS
    Pisanie o problemie nie swiadczy o „widzeniu” tegoz.

  31. do
    Lukas pisze:

    2009-02-02 o godz. 09:35
    Daniken jest jednym ze znanych i czytanych bajopisarzy.
    PS
    Moze jednak ma racje; przewaznie jednak nie.

  32. Do wszystkich iluminujacych i wielbicielek tychze.
    Zaluje, ze zapomnianu na tym blogu o Brazylii koncentrujac sie na Davos.
    Z powazaniem.
    MA

  33. Iluminatorom i Luminarzom oraz wielbicielom polecam mysli zawarte w czerwonej ksiazeczce lub zielonej ksiazeczce. W tychze dzielach widoczna jest retoryka bliska Iluminatorom i Luminarzom kazdej uczciwej i moralnie czystej oraz sprawiedliwej mysli.

  34. Moj wpis z 11.23 /Ojej mialo byc parti Kaczyńskiego a nie jak napisałem KUczyńskiego. Przepraszam zirytowanych .

  35. do WALKABOUT – to artykul Macieja Rybinskiego (nie Cezarego, jak piszesz..). Jedyne co tam jest o kongresie PiS – to to, ze Tusk skretynial, ze sie pcha na ten kongres (przeciez J.Kaczynski na posiedzenia RM sie nie pcha…)
    Co do rozsadku i profesjonalizmu M. Rybinskiego – zgoda, byl rozsadny i profesjonalny piszac artykuly, naprawde niezle, do tygodnika studenckiego ITD, kiedy red naczelnym tegoz tygodnika byl A. Kwasniewski….Na starosc zdziecinnial troszke ten nasz pan Rybinski…
    pzdr

  36. Zgodnie z powiedzeniem, które Platon przypisał Heraklitowi, nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki: ani człowiek nie będzie taki sam, ani rzeka. Prawdziwość tego stwierdzenia chyba nie ima się Jarosława, a przynajmniej ma ogromną nadzieję, że się nie ima.
    I może bym się dalej z Jarosława naśmiewał, ale…..Skoro jeszcze trzy wpisy temu byłem przekonany, że rozstanie się Donalda z ministrem Ćwiąkalskim z tak błahych powodów zaszkodzi mu w sondażach ( jednak naszym obywatelom to zwisa i powiewa), a wcale tak się nie stało, to wolę nie naśmiewać się dalej….
    Przecież wystarczy, że zamiast co piąty obywatel, uwierzy Jarosławowi co czwarty i spokojnie można do tej samej rzeki wejść….

  37. Pani ANCA – Pan ANDRZEJ FALICZ

    Słowo wyjaśnienia, nie mam nic przeciwko wyróznianiu Pani przez Pana Andrzeja Falicza ,ale Pan Andrzej połaczył dwie wypowiedzi i dwie osoby w jedną (mój wpis z 17.32 z 30 .01).
    Pechowo mój nick to ANNA ,Panią za zamieszanie przepraszam.

    Jeszcze slowo o Palestynie;
    Cytuję za ks. Waldemarem Chrostowskim, biblistą ,wykladowcą UMK w Toruniu:
    „Nie może być tak ,że o losie Bliskiego Wschodu decyduje ten czy inny prezydent USA albo nawet ten czy inny przywódca izraelski czy palestyński .Jesli wlaściwie rozumiemy role przywodców,powinna ona odzwierciedlać to, czego ludzie naprawdę pragną .
    (…)obserwowałem codzienną koegzystencjęŻydów i Arabów.
    Jedni mieszkają i pracują z drugimi,jedni się do drugich uśmiechają i są sobie nawzajem życzliwi.
    Problem w tym ,iż z pokojową koegzystencją ,nie idą w parze polityczne ambicje i rachuby przywódcow.Ludzie są napuszczani na siebie w imię celow ,które są bardzo mroczne.(…)
    Zaprowadzenie trwałego pokoju w Ziemi Świętej zakłada skuteczne zrównanie statusu ekonomicznego i spolecznego Żydów i Palestyńczyków.
    Sytuacja tych pierwszych jest nieporównywalnie lepsza,pod każdym względem .
    Jednym ze sposobów by pozyskać ludność palestyńską,byłaby np .akceptacja przez Izrael pomocy napływajacej od innych Arabów oraz pozwolenie , by Palestyńczycy mogli żyć godnie i przekonać się o pozytkach z bliskiego sąsiedztwa z Izraelczykami i Izraelem . ”

    „Kongres PiS to ani przełom ,ani stara spiewka .Co to było to sie dopiero okaze.”
    PiS przed wyborami parlamentarnymi chce być calkowicie przygotowane do przejecia wladzy w Polsce .Tematem debat były m.in.polityka rozwoju ,polityka mieszkaniowa, samorządu terytorialnego,bezpieczeństwa,, polityka zagraniczna, sprawy ochrony zdrowia,, bezpieczenstwa energetycznego, wymiaru sprawiedliwości ,oczywiście program antykryzysowy .
    Poruszono politykę prorodzinnną przyPiSując sobie uchwaloną dużą ulgę podatkowa na dzieci -trochę niefortunnie bo w tej sprawie PiS glosował -przeciwko.
    Czyli dla kazdego coś miłego …
    Szczególnie potraktowano Polską wieś i emerytów .
    Grupę ,która najbardziej dotkliwie odczuje skutki kryzysu.Ochrona i wsparcie najsłabszych grup społecznych to pierwsze przeslanie z kongresu.
    W wyborach będzie się liczył kazdy głos i stąd przejście do polityki zaufania i miłości .
    Naród jest zmęczony ,ma dosyć ekstremalnych decyzji, wstrząsów i chce spokoju.”Przepraszam” ma magiczne działanie , uczono nas już tego w dzieciństwie .
    Zmiana formy przekazu ,przeprosiny z inteligencja mogą jednak okazać sie za słabymi argumentami, by odzyskać poparcie wyborców lepiej wykształconych .
    To co zrodzi sie z tego weekendowego spotkania jest wazniejsze od samego kongresu .
    Miejmy nadzieję że to nie wielka ,tłusta i dobrze wysmazona kiełbasa przedwyborcza ,ze to jednak nie stara śpiewka-chociaż melodia ta sama i słowa podobne…

  38. Szanowny Panie Danielu!
    Czlowiek, ktory za czasu swoich rzadow o malo nie zagnal Polske i Polakow w przepasc wewnetrznych nieporozumien konfliktow, wzjamenych podejrzen, inwigilkacji,separacji,starajacy sie w imie niby prawa i sprawiedliwosci naruiszyc prawa czlowieka i prawa obywatelskie. Czlowiek ktory wspolnie ze swoim bratem lansowal wreczy antyunijny charakter dzisiaj mowi o potrzebie szerszego wykorzystania funduszy unijnych, o zmianie zasad demokracji o umocnienie wladzy Prezydenta i temu podobne dyrdymaly.
    Chyba ten blazen zle spal albo przegrzal sie w solarium. Smiem watpic, ze znajdzie sie rzesza obywateli RP, ktora jednak skloni sie ku oddaniu jemu i tej partii swojego mandatu zaufania.
    To tak otwarcie widac, ze PiS w nowej szacie to zamaskowany powtor, ktory zmierza do odzyskanai wladzy rzadowej i utrzymania wladzy prezydenckiej. To cyniczny,intelekualnie ogromnie oslabiony, tabloidowy trup tworu politycznego lub inaczej – jak juz to wczesniej pokmreslalem – gowno opakowane w celofan z napisem na etykiecie NOWOSC!
    Szkoda czasu na dywagacje nad ta blazenada

  39. Posłowie sprawdzą, czy prawo jest zgodne z nauką KK – http://wiadomosci.onet.pl/1908822,11,item.html .

  40. …namiotowy artykuł p. Rybińskiego przypomina jako żywo, cyrkową żonglerkę pustymi butelkami. Jestem mocno rozczarowana. Nie czytuję już od dawna Rzepy i straciłam kontakt z felietonistyką tego, jak mi się zawsze wydawało wydawało, najsmakowiciej wytrawnego mistrza pióra. Po tym , co dziś przeczytałam odczuwam silne zażenowanie…i nieodparcie nasuwający się wniosek, że każdy, dosłownie każdy rodzaj zbratania się z PISem, prowadzi do poważnej aberacji umysłowej, czego przykładem wielu innych poza M.R…dziennikarzy,jak choćby R. Ziemkiewicz. Panowie skrzydła w górę, bo niebezpiecznie obniżyliście loty. Dno już widać.

  41. Bywalec
    wydaje mi sie, ze komplikuje sie nie potrzebnie dosyc prosta sprawe.
    Palestynczycy sa ofiarami, sa okupowani, sa ubezwlasnowolnieni, ponizani i zabijani w proporcjach 1 do 100 przez przybylych z Europy kolonistow.
    Izrael za to ma 4-ta najsilniejsza armie na swiecie z bronia atomowa wlacznie i finansowym zasilaniem amerykanskim wiekszym niz cala jankeska pomoc dla wszyskich innych krajow wlacznie.

    To rozdzielanie wlosa na czworo i proba pokazania sytuacji w Palestynie jako : „skomplikowany problem narodowo religijny” to nazywanie gwaltu niestereotypowa realacja miedzyludzka.

    Sa ofiary (miliony wygnancow) i okupanci.
    Apartheid w Afryce Poludniowej tez moglby istniec przez tysiaclecia gdyby nie zdecydowana postawa opinni swiatowej.
    Opinni, ktora tworza Pan Passent, Bywalec, Falicz, Anca i miliony innych.
    Pan Passent jest w wygodnej sytuacji bo ma do tego jak sam pisal innych i znacznie bardziej lubi koncentrowac swoja lewicowa wrazliwosc na pepku prezesa Jaroslawa.

    Wzruszanie ramionami i kiwanie glowa nad „trudnym problemem” to nic innego jak obawa przed intelektualnym terrorem wplywowych kol syjonistycznych glownie w okolicach wladzy i mediach imperialnych.
    Macki jak w kazdym imperium siegaja krajow wasalnych czyli do naszej skromnej krainy nadwislanskiej.
    To nie teoria spiskowa ale wystarczy poczytac Weglarczyka z Gazety, ktory pisze bez wstydu, ze Ameryka pomaga Izraelowi przeciwko Palestynczykom bo: „Amerykanie maja naturalny odruch pomocy slabszym”…

    No i co tu mozna zrobic?
    A no przerwac okupacje, dac rowne prawa innym, oddac co ukradziono i niestety kosztem pozycji narodu wybranego stac sie narodem normalnym miedzy innymi narodami.
    Jezeli to sie nie stanie to cale to gadanie o jedynej „demokracji” na Bliskim Wschodzie jest pusta paplanina – nie ma demokracji gdzie ludzie sa dzieleni na podstawie rasy i religii.
    Rowne prawa sa podstawa demokracji.

    Mozna sobie jako przyklad uznac traktat Maorysow z Angolami w Nowej Zelandii, Poludniowa Afryke czy sytuacje w jakimkolwiek normalnym nowoczesnym kraju wielonarodowsciowym.
    Ale nie da sie tego zmienic bez rezygnacji z zalozenia iz rasa lub religia ma byc podstawowym kryterium pozycji spolecznej.
    Polska i Polacy do dzisiaj wstydza sie za Numerus Clasus ale nikt wydaje sie nie miec problemu z przesladowaniem Arabow we wlasnej ojczyznie.
    Uwazam, ze cala koncepcja Izraela jako panstwa Zydow jest chora sredniowieczna koncepcja panstwa rasowo-religijnego.
    Powinno byc jedno panstwo gdzie Arabowie i przyjezdni kolonisci europejscy o pochodzeniu zydowskim jak i wszyscy inni sa obywatelami jednego panstwa z rownymi prawami jak powiedzmy w kazdym normalnym nowoczesnym panstwie jest to przez nas oczekiwane.
    Gdy Miloszewicz chcial zrobic w barbarzynski sposob porzadek z terrorystycznymi grupami Albanczykow probujacymi rozerwc Serbie na kawalki – NATO zbombardowalo Belgrad.
    Gdy Izrael bombarduje stworzony przez siebie oboz koncentracyjny dla wysiedlonej sila „ludnosci tubylczej” ze zrozumieniem oddaje sie mu prawo do „obrony” przed ofiara.
    Tu nie ma NIC skomplikowanego.

  42. Pierwsze skojarzenie:
    Czy to nie Gierek rozpoczynał swoje rządy od szukania 20 miliardów?
    Historia lubi się cytować, choć się nie powtarza………….
    Podobno znalazł książeczkę oszczędnościową Gomułki, co rozwiązało problem.
    Niestety bracia nie mają? konta, ani książeczek PKO.
    Kasa ze Srebrnej i Telegrafu przepadła?

    Drugie skojarzenie:
    Herodot podobno, opisywał radę daną przez któregoś z filozofów greckich tyranowi- bez słowa poszedł na pole i zaczął wyrywać najwyższe kłosy zboża……..
    Po takim pieleniu, spodziewaliście się Państwo po kongresie PiSu jakichś sensownych „plonów”?

    Nie dorośliśmy, niestety, jako społeczeństwo do rządów merytokracji………..
    Ale jest pierwiastek nadziei- jeszcze tylko dwa pokolenia i będzie dobrze……….
    Dla jednych uniwersytetem były Lasy Kabackie, dla innych styropian……..
    Ludzie walki niezbyt często sprawdzają się jako budowniczowie przyszłości.
    Poprzednia ekipa – „komuniści” potrafiła jednak korzystać z rad fachowców, obecne wyważają otwarte drzwi, ucząc się na własnych błędach………

  43. Do Boboli- ” Pamietajmy, ze we wszystkich niemal stosunkach miedzyludzkich chodzi o ten slynny zysk. Pracodawcy wyzyskuja swoich pracownikow bo bez tego nie pomnoza kapitalu. Kupujacy przeplacaja za towar nabywany, gdyz sprzedawcy chca sie wzbogacic. ” Brak w tym zdaniu logiki- czy płaca pracownika nie jest częściowym zyskiem odbieranym pracodawcy? Pracodawca bez zysku będzie tylko niewolnikiem pracownika, czyżby miał pracować za darmo ?

  44. Przy okazji tego kongresu liczę, że PiS i tak niewiele się zmieni (jest wysoce prawdopodobne, że moje oczekiwania się spełnią), bo istnieje wtedy cień szansy, że społeczeństwo przypomni sobie czasy władzy Jarosława Kaczyńskiego i jego koalicyjnych przyległości, a w efekcie jednak na to eleganckie towarzystwo nie zagłosuje.

    http://www.leibovitz.wordpress.com

  45. Do Alex
    „… po cholerę Tusk wybierał się na ten zjazd…”,a po co się się wprasza na cudzą imprezę ?
    Może chciał poweszyć ,moze zobaczyć Palikota przebranego za kobietę tę (tez bym chciała-niestety Palikota nie rozpoznano , nie był albo się dobrze ukryl) . ,może cos zjeść .Tu by się zawiódł, bo bufet szwankował .
    Premierowi jednak nie wypada takie zachowanie,propozycja byla niestosowna.
    Wiadomo o co nie chodzilo -o wsparcie przeciwnika.
    Koniec koncem jednak zadziałal na korzyść PiS ,swoim oświadczeniem podniósł rangę zjazdu do wydarzenia pierwszoplanowego, zwrócił mniej zainteresowanym polityką -uwagę na kongres i pokazal że obawia się co zostanie tam powiedziane.

  46. Diaspora jest czujna! (Albo – nie)

    Jeszcze nie wystartowali a juz wleczeni sa do sadu. Magrud to sie zle zaczyna, tak jakby normalnie – prawda? Od samego poczatku byle jak.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6228163,Plagiat_nazwy__Porozumienie_dla_przyszlosci__.html

    Bobola ma racje piszac u siebie na blogu : Raport z Warszawy 2 (…) „Ulice i chodniki Warszawy przywodza mi wlasnie do pamieci takie tureckie zadupia z konca 19 wieku.”

  47. Z innej bajki- jak Czesi stracili miliard dolarów, na współpracy z Boeingiem……….
    Świdnik w kolejce?
    http://www.altair.com.pl/cz-art-2115

  48. Czytając niektóre komentarze, zastanawiam się: czyj to blog? P. Daniela Passenta czy p. „Lizaka”, „Andrzeja Falicza” i innych, chcących się wypowiedzieć niezależnie od tematu blogu. Im wszystko jedno. Nieważna znajomość języka. Kompromitujące błędy ortograficzne! Byle dać upust grafomanii. P. Danielu, Pan, stojąc ponad tym, milczy z uzasadnioną wyższością. Mnie wypada wyrazić swoje zdanie. Pozdrawiam.

  49. wlodwoz

    To dobrze, że się Pan zastanawia.
    Miejmy nadzieję, że zechce się pan podzielić swoimi przemyśleniami odciążając Falicza i Lizaka.
    A propos, a Pan skąd się tutaj pojawił i dyktuje warunki?
    Proszę się nam najpierw zaprezentować.
    A nam nie jest wszystko jedno, jak pan imputuje.
    My jesteśmy wręcz po bolszewicku zaangażowani, lub na prawicową modłę, boso ale w ostrogach.
    Błędy ortograficzne wytykamy, dużo wcześniej zanim pan był łaskaw się tutaj pojawić w ostatnich dniach. I zauważamy oczywiste postępy.
    Jednocześnie wyrażamy głęboką nadzieję ,że wchodząc tak ostro na blog pana Passenta nie sprowadzi pan swojej roli wyłącznie do pozycji biernego czytelnika.
    Witamy Pana serdecznie i bez uprzedzeń mając nadzieję na upowszechnianie zasad języka polskiego, jego barwności i błyskotliwości.
    Przypominamy jednocześnie, że w pierwszym rzędzie jest to blog polityczny, a dopiero w następnej kolejności można go poczytywać za literacki jeśli kogoś Pan Bóg zechciał stosowną weną obdarzyć.
    Z niekłamanym szacunkiem i pełnym podziwu zainteresowaniem będziemy się zachwycać pańskimi produkcjami natury politycznej.
    Na blogu mamy także bardzo wielu koneserów literartury polskiej i światowej, którzy ewentualnie, chętnie mogą służyć bezinteresowną pomocą.
    Nie straszny jest im Dostojewski i Gombrowicz a i z Panami Jodłowskim i Taszyckim są za pan brat.
    Zatem witamy,witamy i tanga zapraszamy.

  50. BRAWO WLODWOZ, Masz racje w 100%

  51. Wlodwloz co to znaczy czyj jest blog?

    Nikt nie powstrzyma Cie od pilnego odrabiania lekcji zadanych przez gospodarza.
    Mozesz zaprosic rodzine i przyjaciol i wypelnic blog czyniac go poslusznym chorem kretynskich przytakiwaczy zahipnotyzowanych jak weze fakirska fujara DP.
    Byleby nie o powaznych sprawach….ktore moga byc kontrowersyjnie niebezpieczne.
    Lepiej o Palikotach i tym podobnych plotkach z magla.
    Przeciez, ze jest wojna i wlasnie rozsypuje sie swiat dziesiatkom milionow ludzi to dla dzielnego tropiciela PiSowskich „bledow i wypaczen” drobiazgi.

    Pan Passent wykuwa sluszna postawe postepowego lewicowego inteligenta na bazie malostkowych i jednostronnych czytanek.
    Mozna poglebiac i rozszerzac kolejna przesmiewcza szpile wbita z obsesyjna monotonia w kuperek kaczorka – ale po co?.
    Przypomina to wymuszona przez naczelnego redaktora kolumne plotkarska dzialu antypisowskiego departamentu propagandy.

    Jako glos polskiej lewicy DP wykazuje jej powierzchownosc i nierzetelnosc – jest to symbol intelektualnego marazmu paplajacego sie w prowincjonalnym blotku pomowien i uproszczen-
    gdy plona lasy.

    Nawet Twoj nacisk na forme raczej niz tresc swietnie pasuje do taktyki odwracania uwagi od spraw waznych.

    Staraj sie nie popelniac bledow i tworz wzor nienagannej polszczyzny antykaczynskiej na swoj rachunek – pozwol innym robic i pisac to co uwazaja za wazne.

    Jak nie mozesz czegos zniesc to nie czytaj
    Blog to przestrzen publiczna, na ktora moze wejsc kazdy majacy komputer i internet by napisac co mu lezy na duszy.
    Od reszty jest moderator.

  52. …”kiedy prezydent podpisze Lizbonę”…

    któryś prezydent pewnie podpisze

    😉

  53. Andrzej Falicz z 17.34
    Niskie ukłony! Znakomity, syntetyczny wpis.
    Najwyższy czas wyzwolić się spod terroru oskarżeń o antysemityzm.
    Mamy prawo krytykować nie tylko politykę Izraela. Mamy prawo, a nawet obowiązek pytać się naszych braci Żydów, czymżeśmy sobie zasłużyli, na ich pogardę i obcość. Tysiące lat żyli pomiędzy różnymi narodami, ale zawsze w świętym obowiązku izolacji od tubylców. Nie twierdzę, że z tego powodu należały im się pogromy i holokaust. Twierdzę natomiast, ze były i długo jeszcze będą konsekwencją wyniosłej izolacji.
    Proszę bardzo, rozpocznijmy ekumeniczny dialog i zapytajmy się, dlaczego ich Bóg wykluczył nas ze swojego uniwersum. W czym jesteśmy gorsi? Niech mnie pozwą za obrazę religijnych uczuć, ale nie mogę pozbyć się wrażenia, że wobec nas-gojów, Bóg Izraela jest skrajnym nacjonalistą.
    Uczy się nas , ze mamy szanować uczucia religijne innych ludzi, ale jest we mnie głęboka niezgoda na koncepcję boga narodowego. Okrutnego, plemiennego, ekskluzywnego Boga Starego Testamentu. I pomyśleć, jak wielkim jest paradoksem, że potomkowie twórców i wyznawcy skrajnego nacjonalizmu uchodzą za kosmopolitów, a my, wyznawcy religijnego uniwersalizmu tłumaczyć się musimy i wstydzić stosunkowo świeżego, bo niespełna dwóchsetletniego i bardzo słabego poczucia narodowej tożsamości. Widocznie, jak w starym przysłowiu: „Co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie.”
    Piszę te słowa, w nadziei, że zostaną dobrze zrozumiane. W nadziei, że ludzkość stać na uznanie uniwersalnego charakteru osoby ludzkiej i odrzucenie religii, których celem jest dzielić.
    Dopóki Żydzi nie odzrzucą idei narodu wybranego, dopóty będą narażeni
    na niechęć za strony pozostałej części ludzkości. Antysemityzm może umrzeć tylko wraz z Bogiem Abrahama.
    Trzy wielkie religie monoteistyczne i trzy żródła nienawiści. Chrześcijańska przez wieki Europa stała sie tolerancyjna tylko dzięki sekularyzacji. Mahometanie w uniesieniu religijnym nadal walczą z niewiernymi a teokratyczny Izrael destabilizuje Bliski Wschód. Jak długo jeszcze?

  54. Do:wlodwoz

    Absolut nie istnieje.
    Miej troche wiary w siebie i napisz.

    Slawomirski

  55. Do:Teresa Stachurska

    Polski Sejm.

    Modlitwa o deszcz.

    Slawomirski

  56. Do:Anna

    Ksiadz biblista to taki lepszy ksiadz?
    A ja naiwny myslalem ,ze oni wszyscy to biblisci.

    Slawomirski

  57. PETRASZKI:

    Hura!!! Minął Dzień Świstaka
    Co wyręczać chciał górali
    Toć prognozy tylko oni
    Świetnie nam przepowiadali

    Kaziu twierdzi, iż niezmienne
    Są u niego stałe zmiany
    To prognostyk, że Kazimierz
    Będzie często zakochany

    „Wierzę w boga i rodzinę”
    Czemuż Kaziu przy tym mruga?
    Chyba wiem. Rodzina ważna
    Niekoniecznie pierwsza. Druga

    Zjazd Mateczki Partii minął
    Lecz niestety nie był niemy
    Brakło tylko PiS-okrzyków
    „Pomożecie?…Pomożemy!”

    Jak z kaczorka zrobić byka
    Na PiS-dzielców spęd go wpuścić
    W Sitting Bulla się zamieni
    Czy w coś w tem podobnym guście

    Palikota teza – „Kongres
    Teatr to dla idiotów”
    No a kto na PiS głosuje
    Z kruchty ci, i ci spod płotu

    Od dnia gdy Król „Wprost” po.dpieprzył
    Pismo zawsze jest z władzami
    Teraz Król nagrodził Tuska…
    Skąd my te zagrywki znamy

    Tysk się przyznał, że Lenina
    Kochał, gdy był bardzo mały
    To go winno zbliżyć z Jarkiem
    Czy pozwolą mu …..geje

    Szuka Donald wciąż pieniędzy
    A to proste (mimo grzechu)
    Wygnać czarnych do ich kraju
    I odebrać wszystko klechom

    Gosiu ma być drugą ligą
    Czy nie kocha ktoś Perona
    „Toż on śliczny niczem Jarek”
    Mówi osiemnasta żona

    Jak to miło. Kopią Ziobrę
    Tak jak kopał on dwa lata
    Może w końcu go ktoś zamknie
    W miejscu, gdzie lec winna szmata

    REKLAMA

    Dusza z opon twych uchodzi
    Brak na bruku im masażu
    W Plusie tani kup telefon
    I dzwoń zawsze zeń z garażu

  58. Lizak o godz. 22:04 wykazuje się niezłą megalomanią 😀
    Łaskawca się znalazł i ze swego piedestału przyzwala, poucza i udziela światłych rad. Bardzo to lizakowe, ale kto go upoważnił?
    Ależ on tak sam ze siebie… :O 😯

  59. Oczywiście Maciej, a nie Cezary Rybiński, tak jak prezes zużyty, a nie zurzyty jak w tekscie interesujacej magrud…:)

  60. http://tosz.salon24.pl/383886.html

    O narastającym konflikcie na Uniwersytecie Ślaskim czyli Iwanek vs. Migalski…

  61. Anca

    Widzisz Anca, Magrud wyjaśnila precyzyjnie Pani zapóźnienie religijne.
    I trudno się z nią nie zgodzić.
    Co zaś do imputowanej mi megalomanii, to jak zapewne Pani wiadomo,
    bierze ona początek z idei narodu wybranego przez Boga.
    Mój Bóg o czymś takim nie wspomina.
    A Pani niewątpliwie już dawno została wybrana do specjalnego grona.
    Ja natomiast toleruję odmieńców tak długo dopóki nie wrzucają swoich kwiatków do mego ogródka.

  62. Anca

    Aha,i zupełnie mi uleciało ,światłych rad udzielam wyłącznie bezczelnym.
    W następnym poście zredagowanym w analaogicznym duchu nie poskąpię ich Pani.

  63. Sławomirski,

    służę – http://www.youtube.com/watch?v=fCBt21orGnE . Byłoby śmiesznie, gdyby nie było strasznie.

  64. Sławomirski:
    Anna ma rację co do księdza. Nie każdy specjalizuje się w Biblii (ani nie każdy ją zna, nawet średnio, że dodam praktyczną uwagę). Ks. Waldemarem Chrostowskim jest biblistą znanym, a tak się składa, że zwykle zainteresowania Biblią przekładają się na zainteresowania tym obszarem świata, gdzie ona się rozgrywała. I stąd zapewne to potraktowanie go jako eksperta.
    PAK

  65. @lecher 02.02 g. 18:25

    Polecam lekture na temat wartosci dodatkowej. Marksisci bowiem calkiem dobrze przedstawili teorie powstawania kapitalu. Trudnosci pojawily sie przy jego praktycznej generacji.
    Oczywiscie, kazdy ma prawo, a w ustroju kapitalistycznym nawet obowiazek, aby bogacic sie kosztem wspolobywateli. Wszystko co chcialem zauwazyc to to, ze UE nie daje nam roznego typu pozyczek i funduszy przejsciowych i innych z dobrego serca tylko dlatego, ze sa to inwestycje, ktore maja w przyszlosci a takze i aktualnie generowac olbrzymie zyski dla wspanialomyslnych fundatorow.

  66. Pak, nie zapominaj, że ekspert to człowiek, który posiada coraz większą wiedzę w coraz mniejszym zakresie, aż dochodzi w koncu do tego, że wie absolutnie wszystko o niczym.

    Lizak: Nie zapominaj, że czasem lepiej jest nic nie pisać i wydawać się głupim, niż coś napisać i rozwiać wszelkie wątpliwości.

  67. Do Pak i Sławomirski

    Dziękuję za wsparcie PAK,

    Tak nie kazdy ksiądz w tym samym wymiarze zajmuje się badaniem Biblii.
    Ks.prof.Waldemar Chrostowski jest bibilistą,
    wykładowcą Uniwersytetu MK w Toruniu ,
    a także Uniwersytetu Kardynała Stefana w Warszawie.
    Jest autorytetem w sprawach dotyczących Ziemi Świętej.
    W ciągu ostatnich 20-tu lat przebywał w Ziemi Swiętej ponad 50 razy .
    Ma dużo do powiedzenia i warto go posłuchać .

  68. Ups!!
    DO mojego wpisu z 11.11
    oczywiście chodzi o Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie .
    Ach ten pośpiech !

  69. Sławomirski,

    „Slawomirski pisze: 2009-02-03 o godz. 02:10
    Do:wlodwoz

    Absolut nie istnieje.”

    Absolut nie istnieje, bo Ty tak przesądzasz. Poczytaj najnowsze koncepce niektórych, wybitnych fizyków/ np. prof. Szypowa/. Najnowsze wizje ostatecznych, bądź pierwotnych podstaqw Wszechświata skłaniają do współczesnego zdefiniowania ABSOLUTU, wolnego od religijnych spuścizn. Je4śli esteś pewien tego co mówisz i potrafisz to uzasadnić to bardzo proszę. Jeżeli ednak „nauczasz ” metodą chlapnięć to przepraszam.

    Pozdrawiam

  70. Szanowny Panie Redaktorze,
    mam coraz wiekszy problem z En Passant.
    Czytam zawsze z zainteresowanie, zarowno wtedy, kiedy pisze Pan o wydarzeniach biezacych, jak i o wystawach czy koncertach. I cieszy mnie niezmiernie, ze po latach moich i Panskich jakze roznych zyciowych doswiadczen, jestesmy z grubsza po tej samej stronie barykady. Nawet kiedy sie z Panem gwaltownie w jakichs ocenach nie zgadzam, nie przeszkadza mi to Pana szanowac.
    Ale coraz gorzej sie tu czuje, na Panskim Blogu. Z miesiaca na miesiac przybywa w tym gronie ludzi, ktorych sie boje, bo wypelnieni sa tak czysta niesprowokowana i tepa agresja i nienawiscia, lub zwyczajnych bona fide wariatow. I jest ich coraz wiecej.
    Pan nie reaguje na to, zapewne w imie swobodnego przepklywu mysli. Ale robi sie z tego coraz wieksze szambo i zdarza sie nawet ze osoby, ktore kiedys potrafily podzielic sie normalnymi prezemysleniami, zaczynaja wpadac w amok nienawisci. Cotaz czesciej niezaleznie od tematu poruszonego w Panskim wpisie konczy sie i tak tylez jadowitym co tepym seanasem antysemityzmu ubranego w szaty refkleksji, tak naprawde znajomego mi jakze dobrze zwyczajnego polskiego zakompleksienia i polskiej nieustajacej obsesji na temat Zydow.
    Jesli chce Pan zatrzymac na swoim forum ludzi w miare normalnych, musi Pan zaczac cos z tym robic, stawiac jakas tame nienawisci, banowac czy co tam. Bo grozi Panu ze zostana wokol same szertoko rozumiane lizaki, falicze i ralfy.
    Mnie osobiscie byloby bardzo zal, gdyby sie tak stalo. Ale czuje sie, ze jestem u Pana na wylocie, bo nie wytrzymuje tego nasilenia agresji i glupoty.

  71. Chyba mysli przewodniczacego Mao(l)ego. Mao wyrzadzil swego czasu duzo zlego dla Chin, wykorzystujac swoje mysli. Polski Mao(l)y rowniez uczynil w innym kraju wiele niedobrego jatrzeniem i podrzeganiem do nienawisci wzajemnej rodakow, czyli do czegos podobnego ,,rewolucji kulturalnej” w Chinach, nawolujac do stworzenia nowego spoleczenstwa. Tylko zeby stworzyc nowe – trzeba pozbyc sie starego. Do tego posluzyl IPN zblizony do bojowek kulturalnych w Chinach. Nie wierze w zadna przemiane JK, jesli juz, to bedzie to wilk w skorze owcy. Zreszta juz sie zaczyna. Odmowiono Tuskowi zaproszenia na kongres PiS , a teraz usiluje zmusic sie go do spotkania z elitami tej partii juz po kongresie, uzywajac starych metod szantazowania. I gdzie ta przemiana?

  72. zet44,

    z Twoich informacji wynika, że Rybiński był w najlepszej formie wtedy, kiedy Kwaśniewski prowadził go za rączke…

  73. do
    Bobola pisze:

    2009-02-03 o godz. 10:49
    Nie marksisci, lecz li tylko Marks.

  74. do
    magrud pisze:

    2009-02-03 o godz. 01:20

    Dziekuje za wpis; oblicze wreszcie nagie i charakterystyczne mimo pomieszania (jak zwykle) narodu z panstwem, Zydow z Izraelczykami i vice versa. Pachnie jednak antysemityzmem, mimo kazdemu dozwolonej krytyki rzadu izraelskiego.

  75. Swiat niestety chyli sie ku upadkowi skoro potomek (jak by na to nie patrzec ) Dzingis Hana spada z konia. Oczywiscie zadnego „znow” tym razem.

  76. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-02-02 o godz. 17:34

    Maksymalnie uproszczone; prawie nie widac problemu i rozwiazania (prawie jak u LIZAKA). Ksiazeczki (czerwona i zielona sa dostepne w kazdej bibliotece). Nie wiedzialem, ze krytykujac Izrael mozna stac (pozostac) sie lewicowcem.

  77. Andrej Falicz
    Pana stwierdzenie, ze izraelscy Zydzi sa przybylymi z Europy kolonistami jest, delikatnie mowiac „niedokladne”. Przeszlo polowa Izraelczykow to Zydzi sefardyjscy, a wiec przybysze z krajow arabskich. Porownywanie Apartheidu, a wiec konfliktu rasowego z konfliktem blisko-wschodnim, jest rownie nietrafne, jak robienie z niego konfliktu lewicy i prawicy. Nie ma czegos takiego jak rasa zydowska, a juz napewno nie ma rasy izraelskiej. Ostatnimi specjalistami od rasy zydowskiej byli nazisci. Nie sadze, aby chcial Pan do nich nawiazac. Obywatelami Izraela sa Zydzi o wszyskich kolorach skory, wierzacy i niewierzacy, a takze Arabowie. Nie sa natomiast obywatelami Izraela mieszkancy Autonomi Palestynskiej i Gazy. Izrael nie jest takze panstwem religijnym, jest panstwem swieckim, w ktorym niestety czasami kilka skrajnych, malych parti religijnych staje sie jezyczkiem uwagi. W ciagu 60-letniego istnienia panstwa Izrael powstala tam swiadomosc narodowa, jej nieodlocznymi skladnikami sa: doswiadczenie diaspory, Holocaust, a takze swiadomosc i bezustannego zagrozenia ze strony arabskich sasiadow. Juz z tych powodow proponowane przez Pana rozwiazanie jest dla Izraela nie do przyjecia i do czasu zbudowania przez Iran bomby atomowej nie do wyekzekwowania. Radzil bym tez wiecej rozwagi i ostroznosci w rzadaniach powrotu wypedzonych i zwrotu majatkow. Eryka Steinbach i Zwiazek Wypedzonych nie spia. W przyszlosci oczekiwal bym wiecej realistycznych propozycji pokojowych, a mniej ptopagandy.

    Magrud
    Twierdzenie jakoby izolacja Zydow byla „wyniosla” i dobrowolna jest historyczna nieprawda. O wiele bardziej byli oni przesladowana, slaba i parweniuszowska mniejszoscia.
    Oto kilka form historycznych dyskryminacji, ktorych Zydzi doswiadczyli na przestrzeni wiekow w Polsce i Europie:
    sredniowieczny nakaz opuszczania murow miasta przed zmrokiem ( w ten sposob powstal po 1494 roku zydowski Kazimierz kolo Krakowa i Fuert kolo Norymbergi itp.)
    zakaz nabywania ziemi
    zakaz jazdy na oklep na koniu
    zakaz wykonywania okreslonych rzemiosl.
    „Zasluzona kara” spotykala Zydow wielokrotnie jej apogeum byl Holokaust. Ich najwieksza wina nie byla jednak „wynioslosc”, ale slabosc i to, ze niepotrafili sie bronic. Przez wieki zyli jako przesladowana mniejszosc bez wlasnej panstwowosci. Czy mozna sie dziwic, ze nie chca powrotu do tej sytuacji?

  78. do
    Lizak pisze:

    2009-02-03 o godz. 09:17
    Bog jest tylko jeden.

  79. do
    Bywalec 2 pisze:

    2009-02-02 o godz. 13:17

    Dziekuje Panu za ten wpis, bo wiecznie szukajacy bledow lub wiecznych rozwiazan na tym blogu bladza, a sprawa jest taka „prosta”.
    Z powazaniem.
    MA

  80. do
    Andrzej Falicz pisze:

    2009-02-02 o godz. 17:34

    Szkoda, bo piszac poniekad w slusznej sprawie i uzywajac arbitralnych atrybutow (conajmniej nie na miejscu – toutes proportions gardées) budzi Pan antysemickiego ducha Magrud i doprowadza Pan jednoczesnie do pomnazania sie Lizaka (on pisze juz w liczbie mnogiej), na to ani Pan, ani pozostali blogowiczanie i blogowiczanki nie zasluzyli.

  81. do
    Bywalec 2 pisze:

    2009-02-03 o godz. 14:43

    Mimo wszytsko nie przesdzalbym rowniez ze Zwiazkiem Wypedzonych i Pania Eryka S. Oni maja naprawde marginalne (czyt. zadne) znaczenie w obecnej politce niemieckiej.

  82. Kongres partii opozycyjnej to ważne wydarzenie w kraju demokratycznym, choćby nie wiem jak nie lubiło się prezesa Jarka. Mnie najbardziej odpowiada komentarz Macieja Łętowskiego: „prezes zmarnował niepowtarzalną okazję”. Nie podjął walki, od razu zgodził się na pokój, czyli na trwanie w opozycji i ostateczny uwiąd PiS. A polem walki i tematem przewodnim jest kryzys gospodarczy. Prezes mógł zjechać program Platformy, mógł powołać się na cały rozwinięty świat, na rój ekonomistów, na europejskich polityków, przy okazji skrytykować kanclerz Merkel i wszystkich żarłocznych bankierów świata, którzy swoimi mackami … itd., wytknąć Tuskowi (i Rostowskiemu) defensywność w walce z kryzysem, nie dbanie o zwykłych ludzi, o bezrobotnych, o zapracowanych biurokratów, o zagrożonych przedsiębiorców, mógł namalować straszny obraz po kryzysie, który przecież ciągle nadciąga.
    http://wyborcza.pl/1,88975,6228582,Gdzie_jest_PiS_pelnych_lodowek.html

    Prezes mógł i powinien tak zrobić, w interesie swej partii. Nie musiałby potem, po dojściu do władzy cokolwiek robić, mogłoby być już po kryzysie, mógłby odkryć w kasie państwa ukryte przez Rostowskiego rezerwy, albo dziury, w zależności od potrzeby politycznej, jak będzie z gospodarką za dwa i pół roku tego nie wie nikt, to się dopiero okaże. Rzecz jasna oddycham z ulgą, tak jak i premier Donek, że prezes tego nie zrobił, że nie bił w bęben, nie dmuchnął w tubę, nie rżnął na kontrabasie, tylko na fleciku, na malutkim piccolo coś sobie pokojowo i przepraszająco rzempolił, w piskliwym akompaniamencie altówki. To była muzyka przyjemna dla Tuskowego ucha. I tak się składa, że dla mojego też.

    Uważam przy tym, że Tuska podejście do kryzysu w tym dzisiejszym momencie jest słuszne. Duże, rozwinięte kraje niech ratują swoje finanse i kredyt, stymulują gospodarkę realną w setki miliardów i wyciągają cały światowy system. Polska chata z kraja, jesteśmy uzależnieni od eksportu, spadek wartości złotego hamuje nasz import – na razie trzeba tylko zaciskać pasa, obserwować i czekać – tak Wam dopomóż Bóg.

    p.s. Temat antysemityzmu jest fascynujący. Gdyby gospodarz bloga coś wpisał, co mu gra na duszy, byłby może wilk syty i owca cała. Ja osobiście o antysemityźmie mogę dyskutować z miłą, młodą Żydówką optymistycznie i świeżo nastawioną do życia. Jedynie z nią. W innych sytuacjach wskazywałoby to na brak męskości i tzw. intelektualnego wigoru.

    Pozdrowienia dla Bloga, (Blog jest jeden – en passant).

  83. @ Lizaka & MA:

    Moze uszlo to waszej uwadze ale: der Gott ist tot !

  84. Do Bywalec ,Ma ,Magrud Andrej Falicz …
    Inwazja Izraela na Strefę Gazy spowodowała ofiary po obydwu stronach i ogromne zniszczenia materialne w Gazie .
    Po stronie palestyńskiej zginęło około 1300 osób ,w tym setki dzieci i kobiet,a kilka tysięcy zostało cięzko rannych .
    Po stronie izraelskiej zginęło kilkanaście osób ,glownie żołnierzy zresztą w większości od ostrzału ze strony własnej armii..
    Straty materialne szacowane są na miliardy dolarów.

    Nie bez znaczenia jest olbrzymi potencjal wrogośći i nieufnosci który zwiększyl juz istniejący ,wcześniej nagromadzony .
    Ludność Gazy będzie się dlugo podnosić z traumy duchowej .

    Jednak psychicznie to Izraelczycy przegrali ten konflikt,ponieważ do tej pory caly czas są postrzegani jako ofiary ludobójstwa a pamięć holokaustu wywolywala dotąd wiele współczucia dla jej ofiar .
    Atak na Strefę Gazy spowodował,że świat zobaczył sceny ,zabijania dzieci i kobiet ,sceny wobec których nie można pozostać obojętnym.
    W konsekwencji – w zbiorowej wyobrażni Żydzi z roli prześladowanych weszli w rolę oprawców.
    To bardzo niewygodna sytuacja dla samych Żydów -sprzeciwia się temu tradycja judaizmu.Żydzi od wieków wyznają że BÓg jest po stronie prześladowanych i krzywdzonych.

  85. Helena pisze:
    „Jesli chce Pan zatrzymac na swoim forum ludzi w miare normalnych, musi Pan zaczac cos z tym robic, stawiac jakas tame nienawisci, banowac czy co tam. Bo grozi Panu ze zostana wokol same szertoko rozumiane lizaki, falicze i ralfy.”

    To jest szerszy i bardzo poważny problem. Banować łatwo, ale to kojarzy się z cenzurą. Z drugiej strony pełna dostępność doprowadza do upadku blogu.
    Podaję jako przykład blog Palikota. Jego wpisy można przeczytać z zainteresowaniem, ale czytanie komentarzy nie jest możliwe. Określenie tego szambem wydaje się zbyt łagodne. Blog został opanowany przez grupę chamskich i prymitywnych nienawistników. W ciągu paru godzin jest kilkaset wpisów i dopisywanie się tam nie ma sensu, ponieważ gospodarz prawdopodobnie tego nie czyta.
    Blogi „Polityki” jeszcze się trzymają, ale zagrożenie widać.

  86. Szanowni/e,

    Właśnie kończę (zaczynać) czytać. Tytuł książki można tłumaczyć “Jak Jezus stał się Chrześcijański” , albo „Jak z Jezusa zrobiono Chrzescijanina”, (Barrie Wilson How Jesus Became Christian 2008). Autor jest profesorem “humanities and religious studies” w Toronto (York Univ.), żydem – jeśli idzie o wyznawaną religię, i twierdzi on w tej książce, że Jesus był rabinem żydowskim obiecującym nadejście “Królestwa Bożego”, po kilku latach takiego nauczania i prawdopodobnie zdobyciu sporego rozgłosu skazanym na śmierć przez okupanta rzymskiego, który obawiał się jego ideologicznych wpływów, a w przeciągu stulecia od śmierci stał się Chrystusem (po grecku znaczy mesjasz), czyli chrześcijańskim Bogiem-człowiekiem. Do tego przeistoczeniu się Jesusa w Chrystusa przyczynił się Paweł (z Tarsu), a także dwie późniejsze ewangelie, itd.

    Nie to najbardziej mnie interesuje, lecz ówczesna sytuacja bliskowschodnia w ujęciu historycznym, politycznym i społecznym. Żydzi jako jedyni (zdaje się) monoteiści byli obiektem najazdów perskich, asyryjskich, etc., po podbojach Aleksandra Macedońskiego, pod silnym wpływem hellenizmu, wreszcie znaleźli się w systemie zwanym Pax Romana, którego nie chcieli akceptować. Przez te wieki umocniało się przywiązanie do Ugody z Bogiem, który w zamian za przestrzeganie przepisów Dekalogu i Tory miał zagwarantować wyznawcom niezależność religijną i polityczną. W tamtych czasach te dwie sfery były ze sobą związane, co dotąd ma miejsce w niektórych regionach. Ale czy w dzisiejszym Izraelu tak jest? Ktoś może się tego dopatrzyć na siłę. Religię łatwo się wprzęga w polityczny rydwan, jak powszechnie wiadomo w kraju nad Wisłą. Wedlug mnie odczuwanie “wyniosłej izolacji” jest objawem kompleksu niższości. Równie dobrze można powiedzieć o Anglikach, że są wyniośli. Albo o Francuzach. A już napewno o Kanadyjczykach, hehe. A najbardziej o kanadyjskich Żydach.

    Razu pewnego pracowałem w bardzo ważnym projekcie we dwójke z Leonidem. Co jakiś czas na dzień dobry mówiłem mu – Hi, Breżniew. Kanadyjscy goje mówią na nich the Russian. Są przy tym wyniośli, wiadomo jaka jest sytuacji w hockey-u, the Russian team dostaje lanie od Team Canada. Leonid na koniec zaproponował mi nawet założenie firmy dwuosobowej, on miał czuwać na sprawami technicznymi, a ja miałem popychać stronę biznesową. Wyobrażacie sobie państwo, rosyjsko-izraelsko-kanadyjski Żyd miał charować, a ja miałem doglądać całego interesu. Dla samej przyjemności takiego układu, niezależnie od strony finansowej, to byłaby nieobliczalna korzyść i doświadczenie życia. Ale się nie zdecydowałem, oczywiście ze względów finansowych. Razu pewnego, przy piwie po długim dniu pracy, spieramy się o coś z Leo, a on w pewnym momencie jako argument w dyskusji powiedział tak – ale my jako naród wybrany, itp. Efekt był piorunujący, czułem jak patrzy na mnie, no, nie powiem, zaskoczył mnie, może nawet przebiegło mi przez myśl – ty mały Żydku, czy jakoś tak, chyba się długo przygotowywał na tę chwilę … i po jakiejś sekundzie … może po dwóch … wybuchnęliśmy serdecznym śmiechem i tak ryczeliśmy przez parę minut.

    Jest na blogu en passant zawsze świeża i smukła (w sensie strzelista) w swych powiedzonkach i opowieściach ANCA, jest niebywale oczytany i zorientowany w tematach Bywalec 2, są inne osoby tego pokroju, w których teksty może jeszcze nie wczytałem się właściwie. I z drugiej strony jest postkomunistyczna inteligencja, że się tak wyrażę, spięta w swym poczuciu swoistej postkomunistycznej wartości własnej. Okey, padnie zarzut, że jestem neofitą, jest to dla mnie przedziwny chwyt jakiś religijno-archaiczny. Ale w porządku, ja też jestem postkomunistycznym inteligentem, niemniej inteligentem otwartym, wyzwolonym i transformowanym. Czego drugiej połowie, wcale nie lewej (w podwójnym sensie tego słowa), tego bloga en passant serdecznie życzę.

    T.O.

  87. Do zainteresowanych oraz
    do nawroconej Magrud,
    do zawsze lewicowo krytycznego Falicza oraz pozostalych:

    Zwolenniczkom i zwolennikom latwych oraz ad hoc rozwiazan proponuje lekture mysli autorow kolorowych ksiazeczek. Czerwonej – Mao, Zielonej – Khaddafiego. Nie propoponuje oczywiscie lektury ksiazeczek brunatnych, bo trudno dostepne i slusznie zabronione. Dla relaksu proponuje lekture bajek i opowiadan o Leninie (byly takie wydawane po 1945). Pozostalym proponuje solidna lekture, solidnego i ciagle aktualnego autora (szczegolnie dzisiaj) – Marksa.

    Poszukujacym proponuje lekture historii Jordanii i Syrii z fokusem na los Palestynczykow; wystarczy tematow na nastepne transparenty podczas nastepnych demonstracji celem zaznaczenia swojej „lewicowosci”. Prosze nie zapominac o Arabii Saudyjskiej i nnych krajach osciennych. Celem zglebenia wiedzy o konflikcie na Bliskim Wschodzie, zalecalbym lekture Henryka Marka Brodera oraz dla zmiany tenoru i retoryki Petera Schallatur. Z drugiej strony zdaje sobie prawe, ze dorosli blogowicze i blogowiczki sa w stanie sami generowac wiedze i reprodukowac ja na tym blogu en passant. Ogladajac (nie da sie niestety czytac) ostatnie „produkty” krytycznych autorow i autorek szukajacych tematow zastepczych, dostrzegam zamet w glowach i przypominam sobie pseudodebaty pelne uprzedzen i lekow po wydaniu ksiazki autora Strachu. Zadaje sobie ciagle pytanie co ma wspolnego D.Passent z konfliktem na Bliskim Wschodzie; odpowiedz brzmi oczywiscie nic. Dlaczego apeluja wiec owi krytyczni i „politycznie poprawni” do Polakow – Zydow – (wlasciwie powinno sie pisac mala litera analogicznie do katolikow) o zajecie stanowiska wobec w/w konfliktu, utozsamiajac ich niejako z Izraelczykami. Trudna jest jednoznaczna odpowiedz na to pytanie, jakakolwiek i jakkolwiek brzmiaca krytycznie mialaby ona posmak z obszaru Xenos. Posmak szczegolnie odczuwalny przy setkach konfliktow, setki razy na setkach stron opisywanych w mediach drukowanych. Moze zwodzeni urokiem ostatnich „osiagniec” Watykanu, wytykaja drugim swoje pierwsze miejsce w szeregu do nikad lub wyzyn felietonu?
    PS
    Nie jestem wielbicielem Pana Passenta i jego bagatelizowania czasow na szczescie zaprzeszlych. Nie zazdroszcze mu jednak jego przywilejow i wspomnien z tamtych lat i chetnie czytam takie teksty, nie tylko na tym blogu. Nie smakuje mi jego i innych autorow „pseudolewicowe” postrzeganie kosmosu polityki i Polityki. Irytuje mnie uzurpowanie sobie miejsca w szeregach na lewo od prawej strony przez niektore blogowiczki i blogowiczow celem poprawienia samopoczucia. Szczegolnie przy „komentowaniu” problemow powaznych i zlozonych, tysiace razy juz opisywanych, li tylko aby zaakcentowac swoje ukryte fobie.
    MA

  88. do
    Dante pisze:

    2009-02-03 o godz. 16:51
    Przykro mi, te stawiasz mnie w jednym szeregu z Lizakiem w dloni; jednak masz racje.
    Z powazaniem.
    MA

  89. do
    Anna pisze:

    2009-02-03 o godz. 17:07

    Dziekuje za informacje z pierwszej reki z pierwszego szeregu. Jesli dobrze zrozumialem, to pisala Pani o Izraelczykach; tu zaczyna sie problem postrzegania Pani swiata.

  90. Danielu, szanowni blogowicze, przepraszam, że wcinam się ze sprawą trochę osobistą, ale ponieważ dzięki Janinie Jankowskiej zaistniała publicznie, to uważam, że i z mojej strony może. Najwyżej mnie skarcicie.

    DO JANINY JANKOWSKIEJ
    Przewodniczącej Rady Programowej TVP
    Janina,
    przeglądając Salon24 natknąłem się na świadomie kłamliwy wpis jakiegoś gościa (http://firmus.piett.salon24.pl/382951.html ), wygadującego o mnie bzdury i kłamstwa (że naśmiewałem się z Marii Kaczyńskiej i mówiłem o Kaczyńskich karły moralne etc). Pod wpisem komentarze, istny rynsztok, który jeden z komentujących tak określił:

    “Ludzie, posłuchajcie siebie samych!
    Trzynaście tylko postów wystarczylo, żebyście tego człowieka tak oto okreslili: “nieulaczalny maniakalnie, się zapluwa w złości…,blog tego jadowitego psychopaty, obłędny typ wyjątkowego sk…syna!, organizował to złodziejstwo, bastard, psychpatyczna osobowość, psychopatyczny osobnik, wariat, dostał pierdolca, podły i prymitywny kłamczuch, menda moralna, ten zaniedbany staruszek jest obłąkany”.
    I kto tu bluzga? Spróbujcie w tekstach Kuczyńskiego znaleźć choćby maleńki ułamek takiego bluzgu jak Wasz!”

    I ku mojemu zdumieniu taki twój wpis:

    “Szkoda Waldka
    Był kiedyś doradcą “Solidarności”, fajnym, wesołym facetem. Nigdy nie było w nim tego jadu. Po powrocie z Francji był doceniany, zwłaszcza w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, potem Buzka. Co się z nim stało? Dlaczego tak odleciał? Lubię go i szczerze współczuję, bo człowiek tak opętany nienawiścią żyje w ciągłym napięciu i niezadowoleniu. To już choroba.
    Gorzej, że stan ten instrumentalnie wykorzystują niektóre media (podobnie jak Niesiołowskiego i Kutza) Ci ludzie nie wnoszą żadnej merytorycznej wartości w dyskurs publiczny poza poniżaniem i obrażaniem swoich przeciwników politycznych a nawet zwykłych ludzi o odmiennych niż oni poglądach.
    Gdyby Waldemar Kuczyński ograniczył swoje słowotwórstwo do blogu, niech sobie. On jest systematycznie obecny w porankach radia TokFM i bywa częstym gościem TVN24. To nabój wymierzony w określonym celu. Jeden z autorów degradacji polskiej debaty publicznej. (koniec wpisu)

    Dziękuję ci za tę świętoszkowatą troskę o mój upadek. Ale fakt, że umieściłaś swój post w tym rynsztoku i nawet słowem się nie zająknąłaś na temat wcześniejszych postów, co więcej dołączyłaś do nich powtarzając, że jestem chory psychicznie sprawia, że liczę na to, iż przy jakimś naszym przypadkowym byciu w jednym miejscu nie odważysz się do mnie podejść. Twój wpis to faryzeizm z rynsztokiem pod rękę. I Tobie też sugeruję; znajdź w moich tekstach i wypowiedziach choćby skraweczek rynsztoku do którego dołączyłaś i który poparłaś imieniem nazwiskiem i zdjęciem.
    W.K.

  91. Bardzo długo przed wypraszaniem z blogu uczestników zachowujących się w sposób jawnie paskudny, bronił się Waldemar Kuczyński, aż się przelało i są tacy blogowicze, którzy wstępu nie mają, a jeśli zmylą straże i się wpiszą, są usuwanie momentalnie. Pozostali nie reagują na ich wpisy – jeśli takowe się pojawią i wszyscy odetchnęli. Blog jest dostępny bezpośrednio, bez poczekalni, dyskusja toczy się wartko, często zbaczając daleko od tematu właściwego. Dla m,nie ta poczekalnia na blogach Polityki jest niezrozumiała. No ale skoro inaczej nie można… Czy aby na pewno?

  92. Diaspora jest czujna! (Albo –nie)

    @lecher-02.02., g 18:25

    Bobola tak jak i MA racje. Problem polega na tym, iz kazdy z w/w jest na innym etapie. Bobola to wielki nie tylko teoretyk, MA to czlowiek stawiajacy wielka uwage na przecinki, interpunkcje itp. – to tez jest bardzo wzne – sam wiem o tym najlepiej.
    Najprawdopodobniej rozchodzi sie o nuans, subtelnosc pojecia – marksistowska / marksowska. To pierwsz przeraza (i slusznie), to drugie moze byc zamglone, nie-znane…. http://www.geocities.com/arch_lbc/1304czy.htm

    Post Christum.
    Witamy na blogowisku. Czy w rodzinie(?) – to sie okaze.

  93. MA

    Zdaję sobie z tego sprawę ,
    że z pieniactwem i powierzchownością polemizować się nie da.
    Nie oznacza to jednak, że miałkie wpisy należy pozostawić bez reakcji, kiedy oscylują one zwykle w granicach 10-ciu i starają się zalać nas swoją nicością.
    Istnieje co prawda bolszewicka teza ,że ilość przeradza się w jakość, nie dotyczy ona jednak prawicowych ignorantów.
    Uprzejmie pan donosi, iż nie wiedział:”… że krytykujac Izrael mozna stac (pozostac) sie lewicowcem.”
    Jak zapewne się pan domyśla bardzo wiele osób,nie wiedziało o niezwykle wielu sprawach.
    Mam wrażenie ,że Pan nie jest wyjątkiem.
    Otóż lewicowość jest obroną słabszych.
    W sytuacji wielokrotnie powtarzającej się polityki notorycznej agresji Izraela wobec słabszych nie rodzi ona przejawów sympatii wobec syjonistycznego militaryzmu.
    Natomiast Palestyńczycy walczący z uporem o swoją ojczyznę i ponosząc ogromne straty zadawane przez Izrael wywołują naturalny odruch solidaryzmu,współczucia i sympatii.
    Tak się niestety dzieje, że słabsze społeczeństwa i narody świata,obawiają się potencjalnej agresji konwencjonalnej i nuklearnej Izraela i USA.
    Nie są to majaki chorej lewicy, lecz smutna statystyka wywolanych konfliktów w świecie.
    I temu modelowi wojenno-militarnych koncepcji podporządkowywania sobie innych narodów i państw muszą się przeciwstawiać wszyscy uczciwi ludzie tego świata.
    Nie może być w ten sposób, że ćwierć miliarda pasożytów stara się żyć kosztem pozostałej ludności globu ziemskiego.
    I to niezależnie od tego jakiej doświadczyły one historii.
    Natomiast jeśli miały one tragiczne doświadczenia tym gorzej jest to dla nich.
    Bowiem kodeks Hammurabiego jest nie do przyjęcia w trzecim tysiącleciu rozwoju ludzkości.
    Prawica zawsze stała w nieuzasadnionej obronie silnych.
    W tym znaczeniu przejawy rozumnej i humanitarnej krytyki krwawej polityki Izraela i USA mają moralne i prawne uzasadnienie.
    Zaś obrona czyniących krzywdę stanowi wyłącznie przejaw apoteozy dla degrengolady moralnej zwolenników takiego sposobu myślenia.
    Ludzi nie należy przekonywać do polityki agresji.
    A jeśli już koniecznie musicie tak robić czyńcie to siłą argumentacji intelektualnej a nie mocą posiadanych karabinów maszynowych.
    Tego rodzaju polityka nie ma nic wspólnego z pluralizmem, wolnością i demokracją.
    Przypomina ona najciemniejsze czasy ludzkości .
    A to, że odziano tę politykę w kostium propagandowy polityki pokojowej osłaniającej białymi rękawiczki zakrwawione dłonie superagresorów,świadczy wyłącznie o ich zakłamaniu, perfidii i zachłanności.REALIZOWANA JEST ONA INSTRUMENTAMI KONFLIKTÓW NACJONALNYCH, RASOWYCH I RELIGIJNYCH.
    Należy żywić pełne przekonanie, że taka polityka „Imperialnego Dobra” zostanie odrzucona zdecydowanie i jednoznacznie.

  94. Do:Dziad

    Kto to jest Szypow?
    Chcesz szukac absolutu ,prosze bardzo.

    Slawomirski

  95. Dzieląc się moimi „antysemickimi” refleksjami. Liczyłam na oburzenie u niektóch i na potrzebę szczerej rozmowy o istocie monoteizmu, pochodzacego od Abrahama.
    Wyszło jak zwykle. Odezwało sie tylko oburzenie. Wywołane czym?
    Postulatem, by ludzie odrzucili sztuczne, bo mitologiczne dystynkcje.
    Apel o uniwersalizm, jako przejaw antysemityzmu. Brawo!
    Nigdzie nie napisałam, że judaimzm jest usprawiedliwieniem dla prześladowań. Napisałam natomiast wyrażnie, że religijna, etniczna, tj tożsamosciowa izolacja jednej grupy, w ramach większej całości jest dla członków takiej grupy śmiertelnym zagrożeniem.
    U podstaw tego zagrożenia leżą nasze ukształtowane w procesie ewolucji
    zachowania. Niezmienna psychologia, której nie da się zmienić. Choćbyśmy jako społeczeństwo byli prymusami w szkole tolerancji, to i tak w chwili próby bedziemy bronić naszych, kosztem obcych. Dotyczy to każdej ludzkiej zbiorowości. Nie mozemy zmienić naszej biologicznej natury. Możemy natomiast tak, kształtować nasze życie zbiorowe, by eliminować przyczyny konfrontacji i rywalizacji pomiędzy ludżmi, i tworzonymi przez nich grupami. Gdy istniały czytelne podziały stanowe, to w określonych warunkach, musiało dochodziło do rewolt, rzezi i rewolucji. Jeżeli dziś np. w Warszawie buduje się całe, odgrodzone od reszty miasta osiedla, to nikomu nie muszę tłumaczyć, że zostaną te miejsca kiedyś splądrowane, a ich mieszkańcy będą znienawidzeni.
    To ci, którzy wznoszą mury, choćby tylko symboliczne, by bronic innym dostępu do swego mienia, do swojej ziemi, do swego Boga, do swego ego, są przeciw braterstwu. Każda ustanowiona pomiędzy ludżmi granica, jest grozna, jest zła, jest nieetyczna. Taka jest moja teza. Jezeli zatem wołanie o odrzucenie bogów, nie tylko tych stricte religijnych, którzy istnienia takich granic żądają od swoich wyznawców jest atysemityzmem, to co, nim nie jest?
    Np. Żydzi w diasporach, wędrujący od wieków Cyganie, maja prawo żyć tak, jak chcą. Muszą ich przywódcy jednak wiedzieć, że takie życie jest ryzykowne.
    Bywalec2 pyta, czym jest owa wyniosła i dobrowolna izolacja?
    Wiarą w przynależność do wybranego narodu, religijnym zakazem mieszanych małżeństw, religijnym zakazem asymilacji i integracji z innymi kulturami – odpowiem. Żyd łamiący te zasady, usuwany był ze wspólnoty.
    Dość przypomnieć los Icchaka Rabina.
    Wg Wikipedii:
    Podpisanie porozumień z Palestyńczykami wywołało burzę na prawej stronie izraelskiej sceny politycznej. Na wiecach i demonstracjach (w których brali udział m.in. Beniamin Netanjahu, Ariel Szaron i Ehud Olmert) pojawiały się podobizny Rabina odzianego w arafatkę lub w mundur SS. Podczas jednego z takich pochodów wznoszono nawet modły do Anioła Śmierci, aby zgładził Rabina. Otwarcie wzywano do jego zamordowania, m.in. obnosząc trumnę z napisem Icchak Rabin – Morderca Syjonizmu.
    Zginął 4 listopada 1995 w zamachu – postrzelony przez żydowskiego nacjonalistę Jigala Amira. Zamachowiec opowiadał się przeciwko porozumieniom z Oslo.
    Tak więc dzielić się Ziemią Świętą z obcymi, choć autochtoniczymi, elementami to wg prawicy, zwłaszcza tej ortodoksyjnej, niewybaczalny grzech. Ale pytać się dlaczego, przez całe wieki Żydzi nie chcieli się z innymi integrować, oraz wołanie o odrzucenie okrutnych bogów podziału, to kliniczny polski antysemityzm.
    Brawo Ma, Brawo Helena!

  96. Helena, Bywalec 2, Ma
    Pewien południowoamerykańki biskup, przedstawiciel teologii wyzwolenia, w jednym z wywiadów powiedział- Gdy pomagam biednym, mówią, że jestem święty, ale kiedy pytam, dlaczego ci ludzie są biedni, wymyślają mi od komunistów.
    Podobnie jest z waszymi zarzutami.
    Ja pragnę jedności ze światem, i mam prawo pytać, dlaczego inni chcą się trwale wyróżniać? I nie ma dla mnie znaczenia, czy ów wyróżnik będzie etniczny, religijny, materialny, czy jakikolwiek inny. Możecie zrobic sobie ze mnie i komunistkę i antysemitkę, ale to ja mam odwagę zmierzyć się z życiem w całej nagości mojego człowieczeństwa, tym samym, uwolnić się, przynajmniej czesciowo, od krępujących współodczuwanie i miłość dystynkcji. A wam pozostaje niewolnictwo wobec społecznych fobii i stereotypy, zamiast poznania. Wasz wybór, tylko nie czyńcie z niego cnoty.
    z poważaniem, magrud

  97. Mnie brakowało jeszcze jednej oczywistej oczywistości w przemówieniach Kaczyńskiego: że lepiej być zdrowym i bogatym, niż biednym i chorym.
    A rozbawiło nazwanie mediów publicznych i IPN-u instytucjami prawdy. Pan Redaktor te PiS-owsko-Wildsteinowska prawdę poznał na własnej skórze

  98. Szanowny Panie Lizaku! Poruszona pańskim ostatnim wpisem – 19;13 – z całym, należnym szacunkiem ośmielam się zapytać; czy miał Pan sąsiada Araba lub muzułmanina? Albo inaczej… Czy znał Szanowny Pan osobiście kogoś z wymienionych? Bo bardzo pewnie i w sposób mocno afektowany wypowiada się Szanowny Pan w ich imieniu i broni ich niezbywalnych praw i racji. Bo ja sobie wyobrażam, że żadna z wymienionych przeze mnie okoliczności w Pańskim życiu nie zaszła. A szkoda.
    Otóż ja, jeśli się wypowiadam, to po wielu osobistych rozmowach z moimi szkolnymi kolegami, którzy dawno temu wyjechali do Izraela i tam mieszkają.
    Kiedy ich pytam, czy są bezpieczni, jak oni wytrzymują ten permanentny ostrzał i czy się nie boją – to oni mi mówią, że te rakiety to od nich daleko, a poza tym… przywykli i muszą w takich warunkach żyć.
    I mówią mi także, że nie rozumieją Żydów, którzy wybrali jakąś Szwecję, czy USA, albo i Kanadę… skoro mają własny kraj!
    Oni po wiekach beznadziejnej tułaczki są u siebie. I nie pozwolą sobie tego odebrać. Nikomu. A ja ich rozumiem i popieram całym sercem, choć bardzo mi ich brakuje tu, w Polsce, bo to byli wspaniali ludzie i prawdziwi przyjaciele. Każdemu takich przyjaciół życzę.
    Szanowny Panie Lizaku – przepraszam za bezczelność i kreślę się z poważaniem.

  99. I żeby uniknąć kolejnego opieczętowania, zaszufladkowania i postawienia po stronie lewej, prawej, religijnej, albo ateistycznej oświadczam, że nie opowiadam się za lewicą, prawicą, Radiem Maryja, urbanowym NIE, przykościelnymi, anarciostami, narodowcami i innymi odszczepieńcami.
    Jestem sobą, mam własne poglądy i się ich nie wyprę pod wpływem czyjegoś pokrzykiwania. Najbardziej zaś nie cierpię, kiedy ktoś – sama nie wiem kto? – usiłuje mnie na stare lata wychowywać. Na to nie pozwolę nikomu.
    Nawet Szanownemu Panu Lizakowi.
    Taka jestem bezczelna.
    ;
    T.O. Dzięki za uznanie. Czym sobie zasłużyłam 😉

  100. Oczywiście nie anarciostami! anarchistami! 😯

  101. Do:Anna

    Biblia to bajka.
    Czy specjalista od bajki powinien byc brany powaznie?

    Slawomirski

  102. Do:PAK

    Duchowni nie maja moralnego prawa do udzielania porad.

    Slawomirski

  103. Waldemar Kuczynski: Drogi Waldku, dziekuję Ci za wpis na moim blogu. Jestem oburzony nagonką na Ciebie zorganizowaną na Twoim blogu przez margines internetowy, który jest niestety bezkarny. To anonimowe tchórze.

    Wpis pani Jankowskiej mnie nie dziwi. Dla mnie ona nigdy autorytetem nie była. Autorytetem jesteś Ty. Dla mnie jesteś jednym z dwóch trzech najwybitniejszych publicystów w Polsce (nie mówiąc o Twoich zasługach w opozycji demokratycznej i w rządzie Tadeusza Mazowieckiego}; składam Ci tą drogą niski pokłon i słowa najwyższego uznania. Trzymaj się, tak jak to zawsze w życiu robiłeś.

    Daniel Passent

  104. PS. Waldemar Kuczyński. Drogi Waldku, oczywiscie to co napisałem powyżej dotyczy także bluzgania na Ciebie na innym blogu, który podałeś. Pass.

  105. No i stalo sie – zostalem antysemita… na tym widac problem Palestyny i lewicy zostal jak zwykle zakonczony z pelnym sukcesem dla zwolennikow Izraela…

    Jest bardzo wielu Zydow w Izrealu, ktorych opinnie o polityce tego panstwa sa duzo bardziej krytyczne niz moje.

    Dla przerazonej wspolblogowiczki proponuje zdjac klapy z ucz i nie widziec za kazdym rogiem antysemity ziejacego nienawiscia…ostatecznie pisze o drobiazczku w postaci ponad tysiaca ludzi wlasnie zabitych miedzy dwoma „Palikotami” gospodarza.

    Dla MA – obywatele Izraela, ktorzy maja nieszczescie byc Arabami niestety sa obywatelami drugiej kategorii o czym swiadcza konkretne dziedzxiny, w ktorych maja mniejsze prawa niz Zydzi no i prosze sobie sprawdzic -wg dziesiatek zydowskich stron internetowych Zydzi to wspolnota rasowo-religijna.
    (Nowonabyty wyznawca nie moze zostac np. kaplanem bo ma „gorsza krew”).

    A co to ma do Pana Passenta?
    A to, ze napisal calkiem niedawno, ze on do spraw waznych ma innych (parafrazujac).
    A mnie sie wydaje iz pisze o blachych antykaczynskich banialukach – bo sie boji i wcale nie jest taki lewicowy jakby sie chcial pokazac.
    Inaczej mowiac bez pisania o naprawde waznych biezacych sprawach – komentator polityczny na lamach „Polityki” staje sie srednio wiarygodny.
    A problem palestynski w zwiazku z aktualna wojna jest jednym z najwazniejszych rowniez dla Polakow, ktorzy moga w zwiazku z nim ginac na polach bitewnych…
    Kropka.

    Syjonizm powstal w Europie i byl projektem Zydow europejskich – polegal na stworzeniu panstwa zydowskiego na terenie zamieszkiwanej przez Arabow Palestyny na podstawie mandatu udzielonego przez Zachod ponad glowami „ludnosci tubylczej”.

  106. Dla Pani Heleny:

    „”Im głupszy Żyd, tym więcej antysemitów widzi dookoła”

    (Icchak Bashevis Singer)

  107. Wszyscy się ideologicznie spierają, a tymczasem rząd Tuska swoim lenistwem spowodował, że żaden wielki projekt z unijnych pieniedzy już nie powstanie. Spekulują złotym, a rząd sie usmiecha że znalazł jakieś pieniadze choć ich faktycznie nie znalazł. Młodzi ludzie bioracy kredyt we frankach zaraz podziekują Tuskowi za straty…

    http://subiektywnie.salon24.pl/384331.html

  108. Dzięki Danielu,
    za te słowa. Na moim blogu jest całkiem do rzeczy. Na ogół bluzgu nie ma, choć jest ostre przywalanie, ale w normie. To nawet dodaje ostrości i trochę zaspokaja moją potrzebę przeciwnika. Nie wojuję z Kaczyńskimi, bo ich nie lubię. Wielu polityków nie lubię i z nimi nie wojuję. Ja partię pod przewodem Kaczyńskich (szczególnie Jarosława) uważam za zagrożenie. Moim wyczulonym przez lata życia w systemie opresji nosem, wyczuwam wiejący od PiS pod ich przewodem fetor nowego zamordyzmu. Powtarzam, nie z niechęci do nich, lecz z obawy wynika moja publicystyka. Mówię bez owijania w bawełnę, używając słów najprostszych i najszerzej rozumianych, by uczulać czytelników na to zło i zagrożenie. Staram się nie przekraczać normy dobrego obyczaju, choć może mi sie czasami zdarzyć poślizg. Prawdę mówiąc zupełnie nie przejmuje mnie ów bluzg na mój temat. Jankowską upubliczniłem tylko z tego powodu, że uznała za właściwe wypowiedzieć się o mnie w tym blogu-wychodku, a nie dlatego jak się wypowiedziała. Jeszcze raz dziękuję Gospodarzowi za opinie na temat mojej publicystyki. Bardzo sobie jego opinię cenię.

  109. to ja mam odwagę zmierzyć się z życiem w całej nagości mojego człowieczeństwa, tym samym, uwolnić się, przynajmniej czesciowo, od krępujących współodczuwanie i miłość dystynkcji. A wam pozostaje niewolnictwo wobec społecznych fobii i stereotypy, zamiast poznania. Wasz wybór, tylko nie czyńcie z niego cnoty.
    z poważaniem, magrud

    😛
    Oj Magrud, Magrud, nieźle się odgrodziłaś 😯
    No, chyba, że to nie ogrodzenie a cokół 😆
    Pozdrawiam serdecznie…

  110. do
    magrud pisze:

    2009-02-03 o godz. 21:44
    Bycie komunistka nie jest wada, wrecz zaleta; odroznialbym jednak komunizm od stalinizmu, „realny socjalizm Gierka, Gomulki etc. od Miedzynarodowki Socjalistycznej i li tylko o to chodzi. Jesli chodzi o antysemityzm, to nie znam lekarstwa.

  111. do
    magrud pisze:

    2009-02-03 o godz. 20:52

    Na antysemityzm wlasny nic nie poradzisz, nawet majac dobre serce. Xenofobia Twoja jest widoczna przy wzmiance o Romach (nie Cyganach), na to tez nic nie poradzisz. Pomagaj wiec dalej potrzebujacym, to pomaga i dobrze robi na…

  112. telegraphic observer
    Dziekuje za znakomita, bezpretensjonalna anegdote i oczywiscie za komplement.

  113. Walkabout,
    nie szerz defetyzmu;
    wszak Palikot, zarzucając Gęsickiej prostytuowanie się, tym samym merytorycznie i z żelazną dla każdego inteligentnego bywalca blogów „Polityki” logiką udowodnił, że rząd Tuska znakomicie wykorzystuje unijne fundusze 🙂

  114. Jako przygodny gość tego bloga, pozwolę sobie odnieść się do postu Pana Waldemara Kuczyńskiego i zadedykować mu odpowiedni w tych okolicznościach fragment wiersza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego:
    Gdy wieje wiatr historii,
    ludziom jak pięknym ptakom
    rosną skrzydła, natomiast
    trzęsą się portki pętakom!
    Upodlenie się to droga życia tych, którzy odrzucili możliwość bycia tym, kim być powinni. Świadomość podrzędności życia, jakie wiodą, popycha ich do uczestniczenia w kampanii nienawiści wobec Pana i wprowadzenia życia publicznego w stan wyższej nikczemności.
    Oczekując na Pana przenikliwe felietony w „Przeglądzie”, a od niedawna na Pana blogu, serdecznie pozdrawiam!
    Grab

  115. Walkabout P.S.

    Poza tym zwróć uwagę na jeszcze jeden aspekt poruszanej przez Ciebie sprawy:
    jak wiadomo, płatnikami netto do są w Unii państwa najbogatsze i najbardziej rozwinięte.
    Więc jeśli nawet już jesteśmy płatnikiem netto, to dołączenie Polski do tego ekskluzywnego grona świadczy o niewątpliwym sukcesie rządów PO; rok z hakiem i już jesteśmy w gronie gospodarczych potęg UE.

    I to nawet mimo sabotażu uprawianego przez niedorżnięte watahy prezydencko-pisowskie.

    Strach się bać, co będzie dalej, po następnej kadencji PO, przebiegającej w pełnej harmonii współpracy prezydenta Tuska z premierem Palikotem czy innym Schetyną.

    Spokojnie zakasujemy Japonię.
    Albo Chiny…

  116. do
    Andrzej Falicz pisze:
    2009-02-02 o godz. 17:34

    Szanowny Panie Falicz,
    nie sadze, ze jest Pan antysemita, tekst Pana ma jednakoz taki posmak. Zaczyna Pan od glebokiej empatii w stosunku do Palestynczykow poslugujac sie tania statystyka (niezbyt smaczna) i bladzac statystycznie o zbyt wielkiej amerykanskiej (dlaczego jankeskiej) pomocy, zaprzecza Pan sobie piszac o silnej armii izraelskiej (bez ktorej Izrael wymazany bylby z lekcji kartografii) oraz o rozdzielaniu wlosa na czworo czyniac to sam poniekad. Ma Pan wlasciwie racje krytykujac eufemizmy i posuwajac sie dalej w swojej krytyce do Pol. Afryki (sa ciekawsze miejsca budzace groze i wspolczucie; zapewniam Pana) „dochodzi” Pan Passenta, oczywiscie jako felietonisty Polityki imputujac mu obojetnosc i inercje w stosunku do tematow, problemow, Pana zdaniem „prawdziwych”. Nie sadze jednak, ze Pana wycieczka od Palestyny przez Afryke do Pana Passenta byla przypadkowa i to wlasnie nadaje Pana wspisowi w/w posmak. Nasuwa sie pytanie, dlaczego katolik pyta zyda (prawdopodobnie jednak obaj ateisci) o jego stosunek do konfliktu izraelsko-palestynskiego. Pytania bez konca i bez odpowiedzi, bo takowych na dzisiaj nie ma i Pan dobrze o tym wie. Nie mniej jednak krytyka armii izraelskiej jest oczywiscie sluszna i przy okazji poprawia wlasne samopoczucie, a nie sytuacje Palestynczykow. Uzywa Pan jezyka typowego dla wyznawcow teorii spiskowej (chyba, ze to byl zart) i pisze Pan o „mackach” oraz „ mediach imperialnych” i krajach wasalnych i wydaje sie Panu (prawdopodobnie), ze jest Pan dobrze o wszystkim poinformowany. Piszac o podzialach rasowych myli sie Pan calkowicie (wspomne li tylko o Zydach z Etiopii etc..), majac jednak racje wytykajac podzialy religijne. Wystarczyloby jednak zauwazyc podzialy polityczne, bo o takie w tym regionie chodzi. Pisze Pan o przesladowaniach Arabow we wlasnej ojczyznie zapominajac o ich (Arabow przez Arabow) przesladowaniu po opuszczeniu Strefy Gazy przez Izraelczykow i demokratycznych wyborach tamze; prosze sobie przypomniec sceny zwlok rzucanych z okien przez przeciwnikow politycznych. Nie wspominam setek tysiecy „Jordanczykow”, ofiar z przed lat etc..Krytykuje Pan slusznie niedoskonala „demokracje” Izraela zapominajac o krytyce calkowitego braku demokracji w krajach sasiedzkich. Krytykuje pan rase i religie jako kryteria spoleczne i ma pan racje. Jednoczesnie pisze Pan, bo ladnie brzmi, o terrorze intelektualnym, pisze Pan o pochodzeniu zydowskim (jest takie? Jest pochodzenie katolickie? Co maja powiedziec ateisci?). Na koniec Pana duktu myslowego dochodzi Pan do Milosevica……..”Gdy Miloszewicz chcial zrobic w barbarzynski sposob porzadek z terrorystycznymi grupami Albanczykow probujacymi rozerwc Serbie na kawalki – NATO zbombardowalo Belgrad”. ZAPOMNIAL Pan jednak, ze bombardowanie (fakt, ze barbarzynskie jak kazda wojna) nastapilo po wymordowaniu tysiecy muzulmanow przez zwolennikow Milosevica. Czyni Pan z katow ofiary, a ofiarami byli muzulmanie bosniaccy i albanscy. Porownanie Gazy z obozem koncentracyjnym, nawet przy slusznej krytyce poczynan armii, jest conajmniej nie na miejscu, bo przy okazji bagatelizuje poczynania nazistow w latach 33-45. Wystepuje Pan przeciw rasizmowi i pisze jednoczesnie o ludnosci tubylczej. Pan oczywiscie nie jest antysemita, lecz tylko krytycznym obywatelem polujacym na upiory tego swiata. „Wracajac do naszych baranow” pozwole sobie przypomniec, ze mowil Pan oczywiscie o problemie politycznym, zapominajac o braku krytyki ze strony blizszych i dalszych sasiadow palestynskich. Ma Pan gotowe rozwiazania; niestety, tu zaszedl Pan dalej. Ja takich nie posiadam, mam natmiast zyczenia, tesknoty i marzenia oraz sadze, ze te pokrywaja sie z Panskimi. Wierze po prostu, ze Izraelczycy i Palestynczycy beda mogli wspolistniec, bo nie ma innego rozwiazania.
    PS
    Zapomnielismy obaj o roli Iranu w przyszlosci (wtedy rola Izraela i USA stalyby sie jasniejsze).

  117. Slawomirski ,

    Gennadij Szypow, est profesorem fizyki, jednym z nielicznych na świecie, którzy całego!!!Einsteina mają w małym palcu. Na stałe wykłada na jednym z głównych uniwersytetów w Belgi, gromadząc zawsze nadkomplety słuchaczy.est jednym z twórców teorii punktu zerowego oraz współodkrywcą i badaczem cząstek wirtualnych.
    W ostatnich latach na własną rękę , w oparciu o własne odkrycia wykonał i zaprezentował w moskiewskiej telewizji,- pojazd o napędzie antygrawitacynym, i uruchomił małą firmę, która wytwarza „telefony komórkowe, przez które można rozmawiać w czasie rzeczywistym, w odległościach kosmicznych.
    Żeby nie nadwyrężać uprzemości blogu Pana Passenta polecam lekturę dzieł Szypowa, gdzie w oparciu u współczesne osiągnięcia fizyki zdefiniował Absolut, w kontekście Najbardziej zewnętrznego kontekstu naszego wszechświata.

    Pozdrawiam.

    P.S. Po prezentacji poazdu z napędem antygrawitacynym , słuch o Szypowie zdecydowanie zacichł.

  118. Andrzej Falicz,
    Z Ma trudno jest dyskutować, bo on nie zamierza się dzielić własnymi przemyśleniami, tylko ocenia Twoje, podług własnego „widzimisię”. Już to przećwiczyłam. Nie polemizuje z argumentami, tylko zmienia temat ( „zapomnieliśmy obaj o roli Iranu”), i insynuuje. Tak można w nieskończoność, ale to jest zabawa w chowanego, a nie polityczna dyskusja.
    Ja się wysiliłam, by doprecyzować własne przesłanie. A on na to, że nie uda mi się ukryć rzekomego antysemityzmu. Moja xenofobia wyszła podobno przy wzmiance o Cyganach. Jak rozumiem zdradziło mnie użycie potocznego określenia tej nacji.
    Twój antysemityzm przejawia sie tym, że opisując konfikt w Gazie nie opisałeś zbrodni Miloszewica.
    Propagatorem teorii spiskowych zostałeś próbując identyfikować polityczne interesy, czego koronnym dowodem jest użycie określenia „imperialistyczne media” itp. itd.
    Proponuję poczekać, aż Ma uda się popełnić jakiś osobisty tekst, wtedy sobie poużywamy. Bo dłuższe polemiki Ma mają tak mętne przesłanie, że na troje, bądż czworo, babka wróżyła. A jam nie wróżka i z fusów czytać nie umiem.

    ANCA
    Wcale się nie odgrodziłam, tylko odpowiedziałam na niesprawiedliwe i wyssane z palca zarzuty. Zasada, że najlepszą obroną jest atak, jest mi dobrze znaną. Oprócz bowiem „dobrego serca” , które Ma mi przypisuje, charakteryzuję się walecznością. I jesli ktoś uderza poniżej pasa, to oddaję prosto w twarz. Taką już mam delikatną, kobiecą naturę.

    Pozdrowienia dla wszystkich, włącznie z Ma, żeby nie pomyślał, że obmawiam go za plecami, magrud

  119. ANCA – w Polsce mozna byc antysemita czy innym rasista wcale o tym nie wiedzac. I tak sie najczesciej dzieje. Fakt, ze po Jedwabnem, cos co napisze na blogu magrud czy lizak, zadnym antysemityzmem nie jest – jest kaszka manna w porownaniu z kopaniem odrabanej glowy po placu w malym miasteczku.
    A wypisywanie wierutnych glupot na temat wybranstwa, nie rozumiejac tego slowa i nie zadajac sobie trudu sprawdzenia czego ono dotyczy, moze uchodzic za przejaw intelektualnej niezaleznosci. I oczywoscie nikt taki nie bedzie nazywal Cygana Romem – on principle.
    Pozdrawiam.

  120. Wypada współczuć Panu Kuczyńskiemu za doznane obelgi ze strony kombatantów i współtowarzyszy walki. Obelgi i wszelkiego rodzaju znieważania bliźniego stało się pewną normą życia rodaków w wolnej ojczyźnie. Powinien przy tym rozumieć jak czują się miliony znieważanych współobywateli, którym przyszło żyć w państwie, którego już sama nazwa stanowi obelgę, nie mówiąc o czynnym udziale w odbudowie, budowie, kształceniu lub prostym ludzkim szczęściu. Odebrano im to prawo, zaliczając wzystkich po kolei do wyzutej ze wszystkiego, zwyrodniałej generacji komunistów, traktując epitetami kundelków, hołoty, spieprzonych dziadów itp. Ta wolna i oczekiwana Polska urządza przy pomocy specjalnych instytucji terroru psychicznego IPN, CBA lub tego co dla ironii nazwano wolnymi mediami, polowania i sądy kapturowe na weterenach budowy nowego państwa w nowych granicach, ze zniszczonymi miastami i bez przemysłu. Ci bohaterowie stworzyli nową Polską z wielkim przemysłem i złotym wiekiem kultury jakiej kraj ten nigdy w historii nie posiadał. Pan Passent nie wiadomo dlaczego gratuluje Kuczyńskiemu bohaterskie walki o wolność i demokrację. Pytam, czy Pan nie walczył także, czy Pana koledzy i przyjaciele na czele z Rakowskim nie walczyli? Czy ja także nie walczyłem? Byłem inżynierem, dyrektorem, ekspertem i wielbicielem wysokiej kultury. w której brałem czynny udzial z pomocą i zachętą tegoż zapomnianego i znieważanego państwa. Wielkie zbiegowisko pseudo kombatantów przygotowuje się do hucznej celeracji 20 lecia wolności. Swojej wolności, – pomijając wszystko i wszystkich. Ponurym przykładem zakłamania i obłudy może być okazjonalny artykuł w GW podpisany niedawno przez tzw pierwszego niekomunistycznego premiera, Mazowieckiego. Ta licha i tchórzliwa postać nawiązując do rocznicy Okrągłego Stołu skrzętnie przemilczała imiona właściwych jego twórców; Generała Jaruzelskiego, Rakowskiego, Czyrka i dziesiątki innych. W ciekawym wywiadzie w ostatnim PRZEGLĄDZIE, Ciosek wymienia zespół rzeczywistych twórców koncepcji i realizatorów tego epokowego i zdradzonego wydarzenia. Oprócz Generała Okrągły Stół stworzyła od początku do końca trójka panów; Ciosek, Jerzy Urban i generał Pożoga. Wielu podskoczy z oburzenia. Ale to są fakty historycznie udokuentowane. Dlatego przypominam Panu Passentowi, Pan także walczył o wolną Polskę, a najwyżej zasługi może Pan dzielić, nie wiem czy po równo, z Kuczyńskim.

  121. Zgadzam się z Heleną. Czytam blog od dawna ale piszę mało. Jeszcze pół roku temu było tu całkiem inaczej. Coraz częściej łapie się na tym, że już czytać mi się nie chce. A co zrobić, nie wiem. Strojów wieczorowych jak na lekarstwo…

    pozdrawiam

  122. Wielce Szanowna Pani Anco
    Mazowiecka pyzo lub Pyzio, jak Pani sama podkreśla, posiadająca niezbywalnych przyjaciół w Izraelu. Pani ma prawo akceptować krwawe porachunki między semickimi braćmi. Proszę jednak nie wciagać nas w swoje mocno podejrzane i naciągane tezy o wyższości śmierci nad życiem. Niewątpliwie oddanie życia w obronie Ojczyznę przynosi honor i dumę. Jednak mordowanie innych ludzi w imię swojej Ojczyzny i Boga jest przestępstwem niezależnie od sposobu zakwefienia takiej ideologii. Fakt, że Polska była gorzko doświadczona w swej przeszłości, nie oznacza, że dzisiaj mamy zbrojne prawo wyrównywania rachunków z przeszłości. Taki sposób myślenia nie może stwarzać możliwości powrotu do historycznej przeszłości Polski od morza do morza. Wynika to z faktu, iż tego rodzaju podejście zakłada odnawianie konfliktów wszystkich z wszystkimi, co eliminuje pokojową koegzystencję i szanse na rozwój ludzkości. Kultura ludzkości to jednak trochę więcej aniżeli same wojny.

    Jestem zaskoczony, iż mimo swych fundamentalistycznych pozycji potrafi być pani poruszona i pełna należnego szacunku. Dobrze to świadczy również , iż potrafi pani i ma odwagę pytać, zgodnie z dewizą , kto pyta, nie błądzi. Pod jednym wszakże warunkiem, iż nie jest to wszystko podszyte zakłamaniem i obłudą,o co mam odwagę panią posądzać oceniając jej dotychczasowe posty i zawarte w nich wynurzenia. Otóż zapytuje pani bez chwili wahania czy mam za sąsiada Araba? Czy nie zauważa pani brak zasadności tego rodzaju pytania stawianego w Polsce? A ja się obawiam, że w tym pytaniu może tkwić nieuświadomiony sobie przez panią antysemityzm lub rasizm, ponieważ próbuje mnie pani zestawiać i konfliktować z kolorowymi. Równie dobrze, z tym samym podtekstem mogła mnie pani zapytać czy znam Murzyna . Ja jednak prawem przekory odpowiem pani, że znam Żyda, był on moim kolegą i przyjacielem, wypiliśmy razem niejedną wódkę. I to co się dzieje w Izraelu nie upoważnia mnie do obarczania go tamtejszymi zaszłościami. Ale i też on mi nie może wytykać, że ja podejmuję krytykę krwawego konfliktu.W naszych relacjach nie ma ani antypolonizmu , ani też antysemityzmu. Próbujemy wspólnie znaleźć racje i uzasadnienia dla przelewania krwi i nie potrafimy ich znaleźć, ponieważ logikę, uczciwość i przyzwoitość może posiadać każdy człowiek niezależnie od rasy czy wyznania.

    Natomiast różnice nacjonalne, rasowe i religijne w całej rozciagłości wykorzystuje światowy militaryzm dla pomnożenia swych źróeł posiadania. Kiedy potrzebny jest pretekst do przejęcia kapitałowego wówczas bardzo często preparuje się przez zainteresowanych antysemickie hece by znaleźć pozorną argumentację dla przeprowadzenia zaboru mienia. Takim przykładem był atak amerykańskiego syjonizmu skierowany na przewłaszczenie polskiego majątku narodowego po przeprowadzonej kanonadzie przez Pana Grossa i jego pozorowanych strachach, na wróble.

    Żydzi mają poważne i niekwestionowane uzasadnienie by bać się spadkobierców hitleryzmu .Jednak takich obaw wobec tego rodzaju ludobójców nie objawiają Natomiast wykazują dziwną nadwrażliwość w sytuacji nie do końca wyjaśnionego pogromu 40 Żydów w południowo-wschodniej Polsce.

    Okazuje sie, że w tym łańcuchu nieszczęść są winni Egipcjanie, Filistyni, Rzymianie,Rosjanie,Polacy,Niemcy a ostatnio Palestyńczycy, natomiast żadnej mowy nie ma o stronie najbardziej doświadczonej. Wina i kara ma być tylko po jednej stronie.

    Ten wybrany naród z gałązką oliwną wędrował po całym świecie doświadczając aktów pogromów i holocaustu oczyszczających go ponoć z grzechu pierworodnego zamordowania Boga. I tak długo funkcjonowała owa mitologia, dopóki sami Żydzi nie zaczęli mordować. W ten sposób upadł, na oczach świata, niepowtarzalny mit urokliwo-cygańsko-wędrowniczego narodu niosącego kulturę i wiedzę zapóźnionym narodom.

    Dzisiaj po wykrojeniu mu własnej ojczyzny kosztem innych, naród ten kontynuuje swe powołanie. Tym razem już ogniem i mieczem. Gdyby ten naród bronił się, sprawa byłaby moralnie czysta i jednoznaczna. Jeżeli jednak syjoniści z ogromną przewagą militarną wobec swoich sąsiadów załatwiają swe roszczenia terytorialne drogą okupacji oraz fizycznego wyniszczania Palestyńczyków, to jest to kwestia usankcjonowanego politycznym milczeniem ohydnego ludobójstwa.

    Tutaj nie mamy do czynienia z problemem ochrony i obrony interesów i praw żydostwa, tutaj mamy do czynienia z oczywistą agresją nakierowaną na rozszerzanie terytorialnych wpływów. Tak jak USA mają swój interes strategiczny w każdym punkcie globu, tak ich młodszy adept militarny ma ambicję posiadania własnych wpływów na Bliskim Wschodzie.

    Cała reszta: piania , zachwyty, płacze, postękiwania i pomstowania stanowią nieodrodny repertuar militarystów. Bush to samo czynił kiedy postanowił sobie possać irackiej ropy. A , że militaryści są bezczelni to my o tym doskonale wiemy, i nie musi nas pani w tym upewniać , egocentryczna Anco wrocławianko.
    Ze swej strony chcę panią zapewnić, że swoisty damski tupet i bezczelność, jak to pani określa, w niektórych sytuacjach nadają paniom niepowtarzalnego uroku. I niech tak pani trzyma, oby nie na rasowym wyróżniku. Chociaż niektóre panie bardzo on fascynuje.

  123. do
    magrud pisze:

    2009-02-03 o godz. 20:52
    Proponuje samopodzial: dzielenie sie soba z soba sama; wtedy bedzie kartezjanskie. Indolencja i ignorancja nie zwalniaja od odpowiedzialnosci za antysemicie wpisy. Probujesz kokietowac, posmak jednak pozostaje.

  124. Pomysł z igrzyskami olimpijskimi w Polsce, nawet jako dowcip, oceniam poniżej średniej – chyba, że adresowany był do inteligencji etosowej.

  125. Biedny Pan Waldemar.
    Dostał rykoszetem i przyszedł się p.Passentowi pożalić. Jakaś tam ( wiemy która) Jankowska nie ujęła się za Kuczyńskim w Salonie 24. To oczywiscie niesłychana zbrodnia i jako taka, wymaga publicznego protestu ( najlepiej zorganizowanego).
    Jeden z najwybitniejszych publicystów obrzucony błotem przez blogową hołotę i dobity krytyką Jankowskiej ( wiemy której). Hańba!
    Czyżby? Żadna tam hańba tylko norma. Ludowa wersja pospolitej zagrywki polemicznej, rozwinięta twórczo od czasu słynnego „niedojrzałego społeczeństwa”, które padło po pierwszch wyborach prezydenckich.
    O co ten krzyk? Jeżeli p. Kuczyński jest owym wybitnym publicystą, o którym pisze nasz gospodarz, to dlaczego nie dostrzega bezpośredniego, przecież, związku pomiedzy triumfem stosunków społeczno-gospodarczych, które promował w swoich artykułach i pomagał wcielać w życie jako doradca w rządach, których ministrem finansów był Leszek Balcerowicz, obecnie profesor? Dlaczego nasz skopany obelgami mentor brutalnego , antyspołecznego i antydemokratycznego kapitalizmu, dziwi się , że przemoc, także słowna, zatriumfowała w stosunkach międzyludzkich? Co to rozumu nie ma? Dodawać nie potrafi?
    Czy , co bardziej prawdopodobne, nie chce widzieć związku przyczynowo-skutkowego, pomiedzy postulowaną przez siebie degradacją człowieka i jego godnosci do roli mobilnej, elastycznej i przedmiotowej siły roboczej?
    Szanowny, biedny Panie Waldemarze,
    gdy jest się orędownikiem społecznego darwinizmu, apologetą dowolnej konkurencji, pieniądza i rachunku ekonomicznego, jako nadrzędnych wartosci w życiu społecznym, to głupio i śmiesznie jest teraz uskarzać się, na triumf własnej ideologii.
    Uczniowie przerośli mistrza, ot, co. Po dwudziestu latach terminowania nauczyli się, że w konkurencyjnej gospodarce wygrywa ten, kto najbardziej bezwględny i wykorzystują to doświadczenie w walce politycznej.
    Sukces, sukces, sukces. Chciwość, chciwość, chciwość, Pieniądz, pieniądz pieniądz. Czyż to nie Pańskie priorytety?
    A w jaki sposób prowadziliście Pan i Pana guru, Balcerowic walkę z przeciwnikami neoliberralizmu? Czy nie dokładnie w ten sam sposób, jaki pana dziś oburza.
    Już Pan zapomniał te wyzwiska, tj. tych oszołomów, ignorantów ekonomicznych, populistów, ciemnogrodzian, bolszewików, etatystów, nieudaczników, nierobów, itp.itd, którymi zbywaliscie merytoryczną krytykę?
    Płacze Pan i dziwi się Jankowskiej ( wiadomo której), że wpisała sie w wulgarną nagonkę, a gdzie Pan był, kiedy ona pozwalała mordować słowami i pomówieniami Rywina, Leppera, Kwiatkowskiego, Kiszczaka i tylu innych?
    Przyszedł czas gorzkich żniw. Brał Pan i bierze nadal, czynny udział w stworzeniu tego Frankensteina, jakim jest dzisiejsza publiczna debata.
    Proszę zatem, nam tu się nie wyżalać i nie głowy.
    Drobne, towarzyskie, a zatem prywatne w istocie przykrości, których Pan doznał, są niczym wobec problemów, które zgotował Pan polskiemu społeczeństwu, i tym wszystkim, którym los naszego państwa nie jest obojętny. Wysuszenie tego behawioralnego bagna, które neoliberalizm nam zgotował wymaga dziś heroicznego wysiłku. A i tak, jest to tylko warunek konieczny dla odbudowy spójnego społeczeństwa i zdolnej realizować jego potrzeby, gospodarki.
    Proszę zatem, przynajmniej nie przeszkadzać, udać się do mamusi i tam się wypłakiwać.
    Z wyrazami współczucia, magrud

  126. Errata do poprzedniego wpisu.
    Powinno być:
    Proszę zatem, nam tu się nie wyżalać i nie zawracać głowy.
    Przepraszam, magrud

  127. Do MA
    Bycie komunistką to nie wada ,wręcz zaleta …
    Kiedy Pana odmrozili ? Mamy XXI wiek .
    Tu jest sedno problemu postrzegania Pana swiata.

  128. @ Waldemar Kuczyński:

    Panie Waldemarze,

    Czasami, niektore fajerwerki wulgaryzmow i grafomani (bardzo w ostanich czasach popularne jako oficjana forma glaskania wlasnego ego) powoduja skutki uboczne, i ktorych autorzy owych fajerwerkow nie oczekuja.

    To tak jak w ewolucji, niektore gatunki powstaja w skoku kwantowym inne natomiast potrzebuja pare miljonow lat aby imitowac aktywnosc elektryczna miedzy synapsami.

    Po przeczytaniu paru wpisow na Pana stronie moje zainteresowanie wzroslo i wkleilem ja do moich faworytow – ot taki tam skok kwantowy.

    Pozdrawiam,
    Dante

  129. Jasny Gwint

    Pana wpis-2009-02-04 o godz. 14:31 -jest pico bello.
    Logiczny,konsekwentny i pokazujący klasę solidarnych kadr.
    Wczoraj oglądalem wywiad z elektrykiem zwarciowcem.
    Boki zrywać.
    Widać od razu,że znowu szykują zlot czarownic.
    Pewnie dopiero jak wszystko ewidentnie pieprzpnie, to dojrzeją do swych kombatanckich zasług.
    A narazie na przykładzie opluwania Kuczyńskiego nurzają się w swoim własnym osadniku.
    Z nutą dumy w głosie muszę stwierdzić wiążąco , że lewicowa inteligencja tego blogu prezentuje się elegancko i okazale wobec niemrawych i mało kulturalnych poczynań solidarnych.
    A szkoda, miało być tak wzniośle i pięknie.
    Tymczasem poezja uleciała i pozostały nieświeże skarpetki.

  130. Magrud,

    W Twiom wpisie :
    magrud pisze: 2009-02-04 o godz. 14:08 , mnie, jako ekspertowi od ” mówienia do obrazu”, istotne dla Twojego blogowania są dwie Twoje uwagi:
    1.”Proponuję poczekać, aż Ma uda się popełnić jakiś osobisty tekst…”
    2.”ANCA
    Wcale się nie odgrodziłam, tylko odpowiedziałam na niesprawiedliwe i wyssane z palca zarzuty. Zasada, że najlepszą obroną jest atak, jest mi dobrze znaną. Oprócz bowiem “dobrego serca” , które Ma mi przypisuje, charakteryzuję się walecznością. I jesli ktoś uderza poniżej pasa, to oddaję prosto w twarz. Taką już mam delikatną, kobiecą naturę.”

    Z doświadczenia jw. wiem, że polemizowanie z osobami o cechach z p-ktu 1. jest wchodzeniem na prostą drogę do utraty siebie, swojego autentyzmu. Po krótkim czasie tacy „skubacze po łydkach” doprowadzają uczciwego polemistę do pełnego zwielbłądzenia. Uczciwość i wzajemne rozumienie się, zwłaszcza celu polemiki to podstawa…
    Uwzględniając Twój temperament/p-kt 2./ jesteś łatwym kandydatem to niezauważalnej ucieczki od prawdziwej siebie. Ja od kilku tygodni czytuję m. in. Twoje wpisy, które dotychczas wyróżniały się mądrym autentyzmem. Jeśli masz w domu jakiś obraz, to zanim się zamachniesz/p-kt2/ … pogadaj trochę do tego obrazu.
    Autentyczna indywidualność, wewnętrznie wolna, to dla jednostki szczytowy cel rozwoju. Trzymam za Ciebie kciuki.

    Pozdrawiam

  131. Wielce Szanowny Panie Lizaku – Pan pozwoli, że pozostaniemy – każde z nas – z własnymi poglądami. Poglądy można zaprezentować. Kiedy zaczyna się je forsować, wspierając się literaturą, wiedzą historyczną i własnym zaangażowaniem, przestają być poglądami i wychodzi czysta, goła propaganda nie najwyższych lotów. Pan za wszelką cenę stara się wcisnąć wszystkim innym, oczywiście głupszym i mniej wykształconym od siebie, własne idee, które jednakże nie każdemu wcisnąć się da. Kto się poważy skrytykować pańskie wypowiedzi, niezależnie od tego, czy za formę, czy za treść, natychmiast otrzymuje stosowną etykietkę z pańskiej klawiatury.
    Pan, jak księgowy przebitkowy wszystkich podporządkowuje własnym wyobrażeniom, jednak dobre zdanie ma tylko i jedynie na własny temat.
    Zadałam wczoraj wydawałoby się proste pytanie, dostałam wykład – historia zegarka 😉 A odpowiedzi nie ma, zresztą zgodnie z moim oczekiwaniem. Tak właśnie przewidziałam.
    Rozpisałam się, ale obiecuję, że już do pańskich tekstów odnosić się nie będę. Proszę także darować sobie komentowanie mojego – no chyba że siła wyższa. W takim wypadku rady nie ma.
    Z wszelkimi, stosownymi do okoliczności wyrazami… ANCA
    P.S. Pyza, to pyza. W żadnym słowniku nie znajdzie Szanowny Pan słowa Pyzia. Okazuje się, że i w dziedzinie słowotwórstwa Pan się doskonale orientuje. Szacunek.

  132. Ja jednak prawem przekory odpowiem pani, że znam Żyda, był on moim kolegą i przyjacielem, wypiliśmy razem niejedną wódkę.
    Taki rzecze Lizak…
    Czy mamy przez to rozumieć, że ten Żyd już nie jest przyjacielem Lizaka 😥

  133. Ta dyskusja nie ma końca…polecam Magrud i Lizakowi, Ance, Helenie, Ma…i wszystkim oskarowy film Paula Haggisa „Miasto gniewu”. Traktuje on o Los Angeles i w tym filmie zobaczycie wielonarodową społeczność żyjącą na beczce prochu…bardziej mocnego filmu o konfliktach narodowościowych dawno nie było. Kiedyś był wspaniały film Spike’a Lee ” Do the Right Thing”.

  134. Panie Danielu, Panie Waldemarze Kuczyński ! Nie przejmujcie się tymi obłudnikami, świętoszkami, nienawistnikami, „Rycerzami”, Kaniami, itd, itp. Macie talent, rozum, charakter. A na dodatek luz i poczucie humoru. Piszcie, mówcie, róbcie to co dotąd. Być cała ta kamaryla pęknie w końcu z wściekłości i zawiści.

  135. Panie redaktorze D. Passent ,

    z całym szacunkiem dla Pana pióra – pisz Pan o pogodzie !

    Na 134 wpisy tylko 20 odnosi się chociaż trochę do tematu felietonu .
    Reszta nawet go nie zahacza o o tłusty druk !

    Na bok Pakistan i polski geolog ,
    nieważna zlotówka skoro( śmiem twierdzić ) ,połowa blogowiczów liczy w Euro lub „dularach”,
    program antykryzysowy ?,
    cięcia w budzecie?.
    Masowe zwolnienia z pracy ?
    etc,etc…?
    Spij spokojnie Polsko …Czego i państwu tu obecnym życzę …

  136. magrud 17.00
    Od czasu do czasu zaglądam na blog Waldemara K. i stwierdzam że można mu zacytowac słynne przysłowie.”Póty dzban wode nosi, aż się ucho urwie”. Od tylu lat lansował skrajny neoliberalizm, aż się doigrał i doczekał neodarwinistów.
    Trafiłaś w sedno.

  137. Anna pisze:

    2009-02-04 o godz. 22:53
    Dziekuje za ostrzezenie.

  138. szestow pisze:

    2009-02-04 o godz. 19:16
    Znam dobrze podobne miasto i nie sadze, aby to byla beczka prochu.

  139. Dziad pisze:

    2009-02-04 o godz. 18:08
    Jest glupi autentyzm?

  140. Magrud
    To co Pania spotkalo w 03.02. o godzinie 21:44 nie bylo stanem wyzszego oswiecenia (nirwana), osiagnela Pani tylko bardzo wysoki poziom egzaltacji. Ukazanie sie nam w „calej nagosci swojego czlowieczenstwa” bylo kontraproduktywne. Obraz byl tak razacy, ze nie sposob bylo wytrzymac bijacego od niego blasku.
    Na zakonczenie dwa cytaty: „Nobody is perfect” i cytat z naszego klasyka blogowego; „wiecej skromnosci i przyzwoitosci”, a mniej nagosci.

  141. magrud pisze:

    2009-02-04 o godz. 14:08

    Kolejna proba gwoli wyjasnienia; Izrael, USA i Iran, to ten sam temat. Zrozumiesz, gdy izraelskie rakiety z glowicami atomowymi poleca w kierunku Iranu lub iranskie z glowicami atomowymi w kierunku Izraela i…..Zgadzam sie z wpisem, ze mozna byc antysemita, nawet o tym nie wiedzac; kwestia wrazliwoci, wiedzy i wyksztalcenia. Zrozum prosze, ze irytuja mnie powtarzane prawdy o faktach powtarzanych prze media. Warto tez czytac ksiazki, bo wiedza „gazetowa” i TV nie wystarcy. Kazda krytyka jest dozwolona, krytyka krytyki rowniez. Postrzeganie i sluszna krytyka Izraela fokusujace problemy li tylko na jednego sasiada jest dla mnie zbyt duzym uproszczeniem.

  142. „Moja xenofobia wyszła podobno przy wzmiance o Cyganach. Jak rozumiem zdradziło mnie użycie potocznego określenia tej nacji”

    Romowie posiadajacy obywatelstwo polskie sa Polakami. Romowie posiadajacy obywatelstwo niemieckie sa Niemcami………………….

  143. To zabawne, że człowiek, który niedawno jeszcze się chwalił, że nie ma nawet konta w banku, teraz nagle mówi o nowoczesności i komputeryzacji. Pytanie, czy prezes w ogóle potrafi kliknąć myszką? 🙂

  144. Ma,

    Oczywiście. Głupi autentyzm występuje zazwczaj w formie upośledzenia.
    Miałem np. zajęcia z profesorem, który na każdych wykładach wygłaszał 10 minutowe monologi, w których chełpił się swoim awansem społecznym, od chłopca z biednej rodziny i ścieżką do szkoły pod górkę, do pełnego sukcesu w postaci profesury akademickiej. Jednorazowa opowieść byłaby ciekawostką. Opowiastki -jako notoryczna, niewyzbywalna składowa jego osobowości- są wzorcowym przykładem głupiego autentyzmu. Posłużyłem się przykładem, żeby uniknąć akiejś autentycznej polemiki na prosty temat. O charakterze polemiki nawet w myślach nie pozwoliłbym sobie przesądzać, ani oceniać.
    Pozdrawiam

  145. Dziad pisze:

    2009-02-05 o godz. 14:43

    Dziekuje za wyjasnienie.
    Z powazaniem.
    MA

  146. Ma,

    cała przyjemność po moje stronie.

    Pozdrawiam

css.php